Dodaj do ulubionych

Starające się z Trójmiasta II.

    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 10.11.05, 15:39
      No dziewczyny kotchane!! No ,latam i latam , piszę posty, gdzieś je wcina!!! Co
      za dzień!
      Pszczoła!!! Meluduję się! W tym miesiącu nie będę szlała!!! Po podróżach
      rozmaitych tempka to skacze, to opada, zarzuciłam już mierzenie i zapisywanie!
      Nie wiem czy miałam już owulację czy nie. No, ale tak bez szaleństwa się nie
      obyło oczywiście!:} Było przytulanko i było trzymanie nóg w górze:} Dla wygody
      oparłam je o ścianę przez 10 min. Chyba sobie do tej ściany kapcie gwoździmi
      przybiję, bo zmarzłam że hej!!! Jak tak dalej pójdzie to reumatyzm
      gwarantowany:} czytałam ostatnio o królewskiej parze francuskiej, która 11 lat
      starała się o potomstwo. Ponoć królowa Wiktoria słynna z płodności poradziła by
      podczas kochania pd biodra królowa podkładała jasiek. No i zaszła w ciąże, że
      tak powiem -hehehe od 1-go strzału:}:}:} Taaak.....jeśli teraz nic nie wyjdzie
      to w następnym cyklu sprójuję!:}
      Dobrze wiedzieć o tych facetach! Jakby co to mój pójdzie na 1-szy ogień:}
      Pozdrawiam dzieweczki:}
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 10.11.05, 15:41
      p.s ja się boję i Leppera i Romana brrrrrr.......oślizgłe to
      • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 10.11.05, 16:35
        ja też. Choć Romek chce urlopy macierzyńskie przedłuzyć. Wiadomość dla
        starających chyba dobra. Niektóre pomysły Romka lepiej żeby nigdy sie nie
        zrealizowały.Ale ogólnie to wszystko nie bardzo wygląda.
        • ata76 Re: Starające się z Trójmiasta II. 10.11.05, 19:51
          Patchuli, kurka wodna 53 dni....a byłaś u gina????

          a w kwestii "pięknego" Romana i opalonego A. , to się nie wypowiadam......mam
          nadzieję, że ten rząd szybko upadnie ...a na pikiety to myślą, że oni
          mają "wyjechane"
          miłego weekendownia!!!!!
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 10.11.05, 22:44
      Dobranoc dziewczynki, dobranoc..... sio..do łóżków :} Gaszę światło
      • zwiatrem puk puk 11.11.05, 13:03
        jest tu ktoś?
        • aga5556 Re: puk puk 11.11.05, 13:54
          Tylko ja-na zajęcia sie przygotowuję. Ola spi, M. ogląda mecz "mojego
          rodzinnego" Hetmana-Zamość z "Lechią" Warszawa. Później do znajomych ale za
          kierowcę jestem. A Ty masz chwilę odechu?Co robi "Szarańcza"?
          • zwiatrem Re: puk puk 11.11.05, 18:02
            późno się kapnęłam, że napisałąś, zaczytałam się gdzies w necie potem
            karmienie, potem noszenie i usypianie, potem szarańcza na obiad, potem było
            potem i zeszło mi.
            Szarańcza dzisiaj mi nerwy psuła, pasek poleciał po jednej dupce, bo juz za
            duzo tego wszystkiego. Ja ich wychowuje a oni się zachowuja jakby byli nie
            wychowywani tylko chowani brrrrr.
            Wykapałam się dzisiaj we wrzątku full wody i juz. Pomyslałam, będzie co będzie,
            co mi tam. Za ciekawie to się nie czułam, ale jakos poszło, nienawidzę
            prysznica. Od narodzenia malutkiej tylko prysznic kilka razy dziennie.
            No i jak było w gościnie? Kierowcy to lekko nie było, bo chyba padało co?
            No to miłego w domu wieczorkiem.
            • aga5556 Re: puk puk 11.11.05, 21:18
              W końcu pojechaliśmy autobusem i zmokliśmy a ja po kilku kieliszkach średnio
              sie czuję. Załuje ze nie auto jednak.Pomyślałam o Tobie jak mijałam na Morenie
              panią z czwóreczką szarańczy podobny "zestaw". Wcale nie łatwo spakować taką
              ekipę gdziekolwiek-nie?
              • zwiatrem Re: puk puk 11.11.05, 21:27
                no tak, spakowac dwoje to było 30 minut, i w torbie było ca nelezy na tydzień,
                kocham jeźdxić i zdarzało się nagle wyjeżdżać, ale potem spakowac trójkę,
                zestaw na obiad w plenerze, kocyk , pampersika itd,jakoś dawałam radę
                • aga5556 Re: puk puk 11.11.05, 21:45
                  Byłam jeszcze kawałeczek-na wysokości Mc Donalda ale często jeździmy
                  Słowackiego od strony Moreny właśnie i z powrotem. Popatrzę na małe okienka. Ja
                  z jedną córeczką czasami mam dość wybierania. Jak samopoczucie i bóle? Dobranoc
                  • zwiatrem Re: puk puk 11.11.05, 22:18
                    patrz w okienka patrz...
                    bóle piersiowe mijają ale to szycie...jeju mówię Ci koszmar. Cięcie krocza
                    miałam w dziwnym miejscu, między pośladkami i tylko 0,5cm od tego otworu, który
                    narodzinom córci nie służył, teraz parszywie mi dokucza, poza tym kretyn
                    fachura zeszył mi efektownie z frędzelkami moją dupinkę i teraz mam takie
                    dolegliwosci, że nawet jak to sie wygoi to ja przepraszam bardzo....
                    lecę do łóżeczka małą w kołyske wrzucam i legne sobie, kolację monsz zrobi,
                    popije <pysznej> wody z pół litra i pa ciumciu pysiu kumciu z baciarami...
                  • aga5556 Szpitale 11.11.05, 22:32
                    I nie wiadomo jaka blizna lepsza choć mnie szybko się zagoiło.Wiesz Zwiatrem
                    wiem że jeszcze czas na takie rozmowy ale jak juz zajdę w tę drugą ciążę - i
                    jeśli - to zacznę myśleć o porodzie-jak. Nie myślałaś o zzo? Poprostu
                    paraliżuje mnie jak myślę że miałabym przez to jeszcze raz przejsć. Ale zzo nie
                    rozwiąże problemu stanu dziecka.Moja koleżanka wczoraj pojechała dzień po
                    terminie-bez bólów cc i już. Chociaż chyba miałą ułożenie pośladkowie -jak już
                    będę w ciaży to chyba zaczne przekonywać tego Malucha, żeby tak sie ułożył-
                    byłoby odgórnie zdecydowane.Nawet nie wie co to jest. Ponoć w Wojewódzkim zzo
                    robi sie nawet bez płacenia. Z cc pisałaś już że nie łatwo. Pozatym blisko
                    przyjmuje dr Szafran z tego szpitala więc mogłabym do niego prywatnie chodzic -
                    zetknęłaś sie z nim? Napisz mi jeśli możesz jak wypadają oba szpitale w twoich
                    oczach. I wogóle co myslisz o zzo? Jakoś lękiem mnie napawa choć dużo
                    pozytywnego na forum o tym.A wogóle to dojdź do siebie szybciutko. Pa
                    • zwiatrem Re: Szpitale 12.11.05, 10:47
                      to do tego lekarza chodziłam i w ostatnim miesiacu kiedy powiedział, że mimo
                      spodziewanej wagi dziecka 5kg nie zrobi mi cc, ani nawet palcem nie kiwnie to
                      zmienilismy i szpital i lekarza. Sorry, ale to oni mi niexle namieszali w
                      porodzie Karola 16 miesięcy temu!!!! a ten sam lekarz nie miał problemu jak
                      kiedys już pisałam zapisać tabletek....ale miał problemy aby ewentualnie,
                      podkreslam ewentualnie pomóc nam w narodzinach...przez cc, bo niby wyleciałby w
                      pracy.
                      Trzepie kaskę równo, każda wizyta to usg bo jak sądze dodatkowe 20zł za wizytę.
                      Było miło dopóki się nie dowiedziałam, że mamy się spodziewać wszystkiego ,ale
                      nastawić się pozytywnie, no i czekać i czekać, być dobrej mysli.
                      WEtedy mąż uzmysłowił sobie jak pozytywnie było z Karolem i zaczęlismy
                      działania na Zaspie.
                      Wiesz, ja kiedys sądziałam, że wojewódzki jest ok, bo tam w ogóle wszystko się
                      udało, ale jak mam porównanie to Zaspa jest jednak bardziej ludzka.
                      "Przerób"(wybacz mi to okreslenie) pacjentów jest dużo większy, neanatolodzy
                      bija w dzwon, żeby się nie wahać z cc, bo stan dzieci się latami
                      pogarszał....więc na Zaspie się tego kroku nie unika.
                      Ale...jest zawsze. Nie ma lekarza, który byłby dobry., nie ma szpitala, któy
                      byłby ok. Jednej pomoże drugiej zaszkodzi, i tak było zawsze.
                      Gdybys tylko chciała, to moja położna uznawana jest tam za najlepszą,same inne
                      pielęgniarki dla siebie i rodziny ja proszą o pród, diagnostyka do zoo odbywa
                      się miesiąc wcześniej, ale już wiem, który lekarz jest ludziem, i cc nie
                      odmawia, dla mnie i tak za późno.
                      miłej sobotki. może spacery dzisiaj?
                      • aga5556 Re: Szpitale 12.11.05, 11:11
                        Dzięki Zwiatrem - to był taki "sondaż przedwyborczy". Gdyby co to zapytam w
                        przyszłości o tego ludzkiego lekarza co do cc. A co do położnej to może miałam
                        z nia do czynienia. Pani Małgosia-tak? A z zzo-to zgłaszać soe trzeba sie
                        miesiac wcześniej do kogo? Ale to wszystko narazie za "lata świetlne" bo czekam
                        na @ i jestem jak bomba-już nieźle dałam sie we znaki M., przy Oli jakoś sie
                        hamuje ale niech juz przyjdzie! A na spacer trzeba wyjsć. Jak technicznie sobie
                        radzisz ze spacerami? Miłego dnia
                        • zwiatrem Re: Szpitale 12.11.05, 11:41
                          nie radzę sobie ze spacerami, technicznie nie do wykonania, IV piętro bez
                          windy dwa maluszki, wózek w piwnicy jeden bo drugiego nie wezmę, a rece dwie
                          tylko, wyjścia z domu tylka z pomoca taty i tyle, w auto i wio.
                          P.Małgosia, owszem warta kaski, zreszta 300zł to nie tak wiele za pomoc
                          wszelkiego rodzaju. Dla nas to sporo ale realnie ogólnie rzecz biorąc nie
                          tragicznie. Kiedys zerkałam na ceny stolicy. ło matulu, tam dopiero jest cennik.
                          A o to zoo pytac trzeba nawet i ją jakby co, bo ja się nie orientuje, jak tylko
                          żartowałam w ostatnich minutach porodu, o znieczuleniu to mi wtedy powiedziała,
                          że takie zoo to decydują miesiąc przed terminem. Ale dlaczego to nie wiem.
                        • zwiatrem Re: Szpitale 12.11.05, 12:09
                          nie pochwaliłam Ci się, ale malutka dzisiejszej nocy sopała od drugiej rano do
                          siódmej rano bez pobudki, jeków, picia, jedzenia. Normalnie w szoku jestem.
                          Czyżby to tylko męskie ludzie takie buntowne i wrzaskliwe były?
                          Ależ Ty masz dobrze, cisza i spokój , jedna lalunia i juz.
                          No dobra, wiem, wiem, właśnie zgrzeszyłam .
                          • aga5556 Re: Szpitale 12.11.05, 12:48
                            Spokój?-dziecko mam akrobatyczne, jedna sztuka ale z oka nie można spuścic.
                            Ostatnio osiągała ostatnią półkę regału z ksiażkami jak weszłam do pokoju-
                            zamarłam. O biurku nie wspominam bo to nagminnie.Nie wiem czy to ta sama pani
                            Małgosia. Po 50-tce? Szczupła? Dasz mi na priva jej telefon i jakieś wskazówki
                            co do lekarzy? Nie musi być teraz ale ja czasami niecierpliwa jestem i wiedzę
                            gromadzę na zapas.Co do Zaspy to tam Ola sie urodziła i później byłyśmy jeszcze
                            z zółtaczka drugi raz na niemowlętach i mam raczej dobrą opinnię o tym
                            szpitalu. Twoje ostatnie refleksje przed porodem trochę mnie zastanowiły. A co
                            do starań to mimo zniecierpliwienia wiem że kiedy ma być to będzie.Oby tak
                            Malutkiej zostało z tym spaniem. Moja od 2 do 4 miesiąca przesypiała całe noce
                            od 22-23 do 7-8 rano a teraz mam za to z nawiązką w nocy. Więc oby tylko nie
                            tak. Ale zuch dzoewczyna ze Śróbeczki-czy jakoś inaczej ja nazywać. Ja na
                            trzecim-też bez windy. Ale wychodzisz z dwójka naraz? My na spacer.
                            • zwiatrem Re: Szpitale 12.11.05, 15:36
                              oj niestety na spacery nie wychodze sama, bo nie jestem jeszcze zbyt mocna,
                              bardzo duzo fizycznie straciłam na mocy ostatnio,
                              zobacz jakie ludzie maja pomysły....nawet mi sie spodobało
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3009858.html
                              facet sobie poradził.
                              • aga5556 Re: Szpitale 12.11.05, 15:49
                                dobra metoda jak widać,pracuję trochę, córa śpi, samopoczucie fatalne-dawno
                                mnie tak nie męczyło.Spokojnego popołudnia
    • aga5556 Gdzie jesteście? 12.11.05, 15:59
      Zwiatrem wygląda na to że ostatnio to tylko my dwie sobie gawędzimy przyjemnie.
      Czyżby wszystkie nas opuściły?!
      • zwiatrem poszły sobie 12.11.05, 19:22
        no i poszły sobie, może jedna do kina, inna w pracy, dwie na kolacji przy
        świecach, my z dzieciami, ja to już na pewno, Pszczoła jak nic to jest u
        siostrzeńa Bartusia, nosi i lula żeby nie buczał.
        Wiesz, mnie to chyba depresyjka jednak bierze!!!!! Dzisiaj termin odwiedzin
        starszych chłopców miał mój ex, ja zawsze wtedy nie żyję. Niby go nie ma, nie
        korzysta z terminów, ale lubi wpadać co 6 miesięcy i sobie ubrdałam, że wleci
        dzisiaj. Cała ta sytuacja tylko nabrała na sile w moim deprecho-stanie.
        Ciumciu pysiu, kumciu z baciarami.
        • aga5556 Re: poszły sobie 12.11.05, 20:32
          Dziewczyny pewnie od poniedziałku zaczną sie odzywać.Ja też możliwości wyjścia
          nie mam bo gdzie, znajomych za dużo tu nie mam, z pracy trochę daleko
          mieszkają, rodziny tu zero-gdybym się zaparła pójść np. do kina to M. by sie
          zgodził ale mnie sie zwyczajnie nie chce. Ale exM nie przyjechał. Ma jakieś dni
          wyznaczone pewnie więc termin odiwedzin minał-zresztą zupełnie nie wiem jak to
          wyglada. Chyba sie już nie pojawi? Więc odetchnij, a jeśli rzadko przyjeżdza to
          pewniejsze, że jednak nie przyjedzie. Depresyjki to ja też miewam-powody inne
          jasne. Ostatnio mnie męczy coś ale co tam zawsze staram sie sobie uświadomoć
          jaka to jednak jestem szczęśliwa . Mądra lektura młodzieńcza-Pollyanna i zasada
          głównej bohaterki-stara jestem wprawdzie ale drzemie we mnie ta powiesć sprzed
          lat. Słońca nam troche wiecej trzeba
          • zwiatrem kliknij sobie 12.11.05, 20:54
            lubisz śpiewać? kliknij sobie, moc kołysanek, wierszyków z naszego
            dzieciństwa... www.bajecznik.pl/, zapomniałam o tej stronce a taka
            fajna. Śpiewałam kołysanki swoje własne dzieciom 6 lat!! Najbardziej lubili tę
            o skrzyni na dnie oceanu , co wodorostem obrośnięta tajemnic kryje sto. Teraz
            kolej na maluchy.
            Kobranocka. pl
          • zwiatrem error w klikaniu 12.11.05, 20:56
            tamten link skiełbasiłam przecinkiem, teraz jak sądzę będzie lepiej
            www.bajecznik.pl/
            • aga5556 Re: error w klikaniu 12.11.05, 21:04
              fajnie, że mi przypomniałas te stronę-kiedyś tam wchodziłam- właśnie
              pośpiewaliśmy Pszczółke Maję i Kondukora...
              • zwiatrem Re: error w klikaniu 12.11.05, 21:26
                no to miło, że Wam miło, rozłączam się-bez odbioru pa dziewczynki kobranocka.pl
                • patchuli no i znowu poniedziałek... 14.11.05, 08:00
                  cześć kochane smile
                  trzeba rozruszać nasz wątek coby w sen zimowy nie zapadł hihi

                  u mnie bez zmian - @ nie ma... zaraz będzie 60 dni od ostatniej... wkońcu mi
                  skoczyła temperaturka - od 4 dni mam 37.4 i nie wiem, czy to owu tak spóźniona
                  czy jakieś inne coś hmmm

                  jeśli się utrzyma tydzień to zrobię teściora a co wink

                  pędzę na poranną kawę i wzywam do podpisania listy obecności foremki
                  trójmiejskie big_grin
                  • ma.dzia czesc! 14.11.05, 09:20
                    Ostatnio nie mialam nawet ochoty czytac nie mowiac o pisaniu. Mam klpopty z
                    moim ojcem i mam juz dosc. Teraz to sie ciesze,ze nie jestem w ciazy bo stres
                    by mnie wykonczyl. Moj ojciec narobil jakis strasznych dlugow i gdzies zniknal.
                    Gdzies sie ukrywa... Juz nawet nie odbiera komorki. Same rozumiecie... Dzis
                    lapie lekki oddech to sobie troche poczytamsmile
                    • pszczolaasia Re: czesc! 14.11.05, 19:47
                      Boshe Magda...czym się!!!!!!!!!!!!!!!!
      • efqa Uwaga będzie długo :) 14.11.05, 10:05
        No, w końcu jestem. Jeszcze kicham i prycham ale już lepiej. 3 dni przeleżałam
        a potem dochodziłam do siebie a potem mój luby sie rozłożył a potem młody ...
        no a potem długi weekend spędziliśmy u szwagra w E-gu na wykańczaniu ich
        mieszkania i jestem z siebie dumna bo wczoraj sama położyłam szwedzką podłogę w
        2 pokojach smile Ale mam bąble na rękach ...

        Tak sobie właśnie myśle-wrześniowata o tym pisała. Ja też leczę tarczycę.
        Kobitki czy robiłyście sobie THS? Przy niedoczynności tarczycy mogą być
        problemy z zajściem w ciążę. Podobnie jak przy niskiej prolaktynie. Ja nie wiem
        jak udało mi się donosić młodego. Ale na szczęście miałam lekki niedobór a
        wtedy się jeszcze nie leczyłam. Ale młody teraz tez ma niedobór. Za drugim
        razem lekarz kazał mi odstawić hormony (debil-powinnam go skarżyć! bo normalnie
        każą zwiększać dawkę) i straciłam bobasa w 7 mies sad
        Teraz mam w końcu dobra lekarkę i zobaczymy co będzie.

        Zwiatrem-próbowałas kapuchy? Ja jak karmiłam to miałam zapas liści w domu.
        Zimne na nawał a gorące na przewianie. I pomagało smile
        Coś jeszcze miałam napisać ale zapomniałam.
        Kupiłam sobie kozaki na poprawę humoru smile
        I licze dni bo za 2 miesiące znowu próbujemy smile A u szwagierki brzuszek już
        okrąglutki. Buuu. Ja tez chcę.
        Acha- w E-gu jest nowa przychodnia gin. Częsciowo z NFZ. Ale facet robi
        wszystko. WSZYSTKO! Jakieś wymazy, usg 3d, Szwagierka mówi, że ostatnio oglądał
        ją w środku przez kamerę-oczywiście widziała wszystko na ekranie ze szczegółami.
        Hmmm smile
        Pozdrowionka

        Acha- w przedszkolach i szkołach rota wirusek krąży!! Także mdłości i biegunka
        to wiadomo od czego jakby co smile
        E.
        • zwiatrem :) 14.11.05, 10:47
          cześć
          miłego dnia Wam życzę, , chociaż tak łatwo mi się mówi, jakbym mogła to bym się
          powiesiła. Baby blues???
          Efga ma rację, pamiętacie jak nasze forumowe dzieci wymitowały i miały
          biegunkę?? Niby u mnie to nie był rota ale objawy wirusowe jak nie wiem co,
          teraz pół szkoły ma.
          I tak jest każdego października w Gdańsku.
          Patchuli, wiesz co? To może ja potrzymam ciuszki dla bejbyska--wiem, wiem, że
          mało modne, ale może tak los pokusimy co?
          Mówię Wam jestem beznadziejna i do dupy. Bleeee
          może cos poszyję dzisiaj, nosi mnie normalnie.
          • patchuli Re: :) 14.11.05, 11:27
            zwiatrem - trzymaj trzymaj wink jak nic marzy mi się mała księżniczka smile już
            nawet imie mam wybrane hehe
            tylko brakuje mi jednego małego acz bardzo istotnego szczególiku - fasolki w
            brzuszku hihi

            co ma być to będzie smile jakiś owoc miłosci wkońcu dojrzeje smile

            wkońcu stresy nieco ustąpiły i może 2005 rok będzie szczęśliwym... bo co jak co
            ale stres to najelpsza antykoncepcja jak się okazuje...

            więc kochane - na luzik wrzucamy i kokosimy się całą zimę smile ech te dlugie
            wieczory...

            p.s. uwielbiam mieć taki nastrój jak dzisiaj - mam w sobie jakąś energię nie
            wiedzieć skąd!!! mam nadzieję, że was nią zarażę HATOR HATOR big_grin
            • zwiatrem Re: :) 14.11.05, 11:30
              jejuniu zarażaj zarażaj bo jakos mam poczucie, że WSZYSTKO CO ROBIĘ JEST DO
              niczego!!!!!
              A to ja sama jestem do niczego.
              sad(
              • patchuli Re: :) 14.11.05, 12:22
                jak to do niczego?? cóż za bzdury koleżanka wypisuje!!!

                a kogo Śrubeczka najbardziej na świecie kocha jak nie swoją mamusię smile co jej
                bar mleczny co rano otwiera smile) uśmiech proszę ale już - nawet słoneczko dla
                Ciebie zamówiłam - mam nadzieję, że wysłany z Sopot promyczek już dotarł do
                Ciebie i poprawił humor wyganiając baby bluesa na koncert w las wink
                • zwiatrem Re: :) 14.11.05, 12:36
                  e tam
                  miła jesteś, nawet bardzo, ale jakoś strasznie mi
                • zwiatrem Re: :) 14.11.05, 12:37
                  a słoneczko, jest dotarło, świeci mojej głupiej szarańczy co ze szkoły zaraz
                  wraca. Małpiszony wstretne, krew mi psują, nie a nic nie słuchaja, to jak mam
                  mysleć o sobie dobrze co?
                  • patchuli Re: :) 14.11.05, 12:45
                    to podeślij je do mnie - mam dar jakiś
                    bo dzieciaki jak mnie widzą to na krok nie odstępują a do tego słuchają się jak
                    nigdy przedtem smile
                    • zwiatrem Re: :) 14.11.05, 13:07
                      no ty wyslij mii ten <dar jakiś> droga jakąś sama nie wiem jaką....całuję
                      • aga5556 Re: :) 14.11.05, 13:34
                        Zwiatrem-czemu ostatnio się tak strasznie smutkujesz-co by ci pomogło?Ja
                        pracować próbuję, zaraz po dziecie lecę. Co do wirusów to w naszym przypadku
                        mam inne podejrzenie.Okazuje się, że moja córa to nie jednn przypadek w tym
                        dniu-bez temp. i tylko z wymiotami z szybkim dojściem do siebie wiec raczej
                        zatrucie pokarmowe. Madzia, Ewa-trzymajcie sie cieplutko na duchu i ciele. A ja
                        czekam na @-tuż tuz i nie widać.
                        • patchuli beta w Gdańskowie 14.11.05, 13:38
                          kochane - chyba już raz pisałyście ale mi umskło... gdzie w Gdańsku robią bete
                          z szybkim wynikiem??

                          profilaktycznie pytam wink
                          • zwiatrem Re: beta w Gdańskowie 14.11.05, 13:51
                            nie wiem gdzie robią expressówkę z beta, a cio a cio, coś tam masz???
                            dzięki Ci za linka-wiesz gdzie i o czym
                            • patchuli Re: beta w Gdańskowie 14.11.05, 14:23
                              nie ma za co apropo linka - tak się złożyło, że akurat ten post przeczytałam
                              więc wiedziałam jak go znaleźć... swoją drogą straszne to... mam nadzieję, że u
                              Ciebie wszystko będzie dobrze!!

                              co do bety - może tam coś jest, znaczy ktoś wink ale za wcześnie by to
                              sprawdzać...
                              • aga5556 Re: beta w Gdańskowie 14.11.05, 14:36
                                Patchuli co do badań to dobry jest szpital kolejowy naprzeciw wojewódzkiego
                                robią cały dzień-robiłam kiedyś badania córeczce. Można też w Iivikcie - co do
                                szybkości nie wiem Niestety nie pamiętam jakie są ceny. Oto link:
                                www.invicta.pl/index1a.php-nie podświetlił się. O badania-hormonów-pytałam na
                                Pomorskim -mozesz zajrzeć A moja @ chyba jest.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 14.11.05, 15:45
      Nie wiem czy się przywitać czy zmykać szybko, bo mnie przesiębienie chwiciło i
      trzyma 2 dni!!! Nie chcę nikogo, ani to nikogo zarazić!:} Chociaż to chyba
      niemożliwe, bo sama się zaziębiłam, można rzec na własną prośbę więc chyba nie
      zarażam?! Acha..zaziębiłam się od otwartego okna nie od człowieka:} Qrde. Piszę
      dziś jak potłuczona, wybaczcie
      Zauważyłam, że mam problemy z interpunkcją. Ciekawe czy ma to jakieś
      psychologiczne uzasadnienie?! Zwiatrem...krakowianko jedna...dobrze będzie:}:}:}
    • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 14.11.05, 19:51
      ja tylko informuje, że czytam was dziewczyny, ale pogoniłam dopiero co doła
      giganta...normalnei myślałam, ze mnie zawali i sie nei podneisęsmile) ale poszedl
      se w cholerę!!!!!!! i neich kuwa nei wraca...
      a widzę, zę Zwiatrem i Magda tyż niespecjalnie chę?
      Aga i Patchuli fajnei, ze walczycie...za nasze dobre humorykiss********
      • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 14.11.05, 19:59
        Dobrze, że wróciłaś!!! Pszczoła
        • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 14.11.05, 21:15
          no ładnie... cholera wolałabym pękać ze śmiechu.
          Wredna Szarańcza idzie spać. A ja? Pewnie na drzewo.
          Pszczółka a jak Bartek, minęły mu niepokoje?
          • aga5556 Re: Starające się z Trójmiasta II. 14.11.05, 22:26
            Zwiatrem -ja z jedną sztuka czasami ledwo wyrabiam. I tak że to ogarniasz.Z
            jednej strony jest czasami ogromna walka o to żeby mieć dziecko z drugiej
            ogromny obowiązek -fizyczny i emocjonalny, który mnie tak paraliżuje, że boję
            sie momentu"dwie kreski". Oczywiście dziś i nadzieja i rozczarowanie ale w nocy
            spać nie mogłam bo i córa w kosc mi dała i jak już spala myślałąm ze z dwójką
            to juz "chyba na rzęsach będę chodziła". Moze jest inaczej jeśli ma sie jakieś
            oparcie w rodzinie-przysłowiowa godzina oddechu. Często osoby decydujące się na
            drugie dziecko po prostu chcą a ja chcę i dąże do tego ale wątpliwości mam
            ogromne. Jutro ciężki dzień. DObranoc wszystkim z dobrym promyczkiem na jutro.
            • efqa Re: Starające się z Trójmiasta II. 15.11.05, 09:58
              Wiecie co kobity! Ja to mojego dziecka nie poznaję odkąd poszedł do
              przedszkola. Z jednej strony to nas zaskakuje codziennie mówiąc nowy wierszyk
              (ma pamięc skubany-nie jak matka sklerotyczka). Ale z drugiej strony gnojek
              zrobił się niemożliwy. Przeklina, pluje, bije, kopie, gryzie... Oczywiście
              tylko w domu bo wczoraj specjalnie pytałam czy nie ma skarg od rodziców
              dzieciaczków pogryzionych przed młodego. Normalnie nie wiem co z nim robić bo
              ani prośby ani grośby nie pomagają a wręcz przeciwnie sad Mam nadzieję, że to
              tylko taki okres w życiu młodego i mu przejdzie.
              A niedługo 3 lata!!!! TADAAAAAM. Muszę torta robić.
              Ciężki okres mnie czeka. 6go Mikołaj, 7go 3 latka, 8go nasza smutna 1 rocznica
              (buuu), a potem święta, święta, święta i cała rodzina się zwala do nas jak
              zwykle. I będziemy drinkować (póki mogę), zapijać smutki zeszłoroczne, pić za
              dobry przyszły rok i coby sie udało co ma sie udać smile
              A imiona już mam od wieków wybrane.
              Dziewczynka była i zawsze będzie Aida (wersja dla munża Ada bo te "i" mu nie
              pasuje) a chłopak Adrian. Mam już Fabiana i Kacperka (aniołka).

              Zwiatrem jak nie przestaniesz się kobito dołować to nie wiem co Ci zrobię. No.
              Popatrz na dobre strony tego co masz. Ja żyję z życiowym pesymistą i ciąglę z
              nim walczę bo mnie próbuje dołować. Nie daj się. Będzie dobrze. Są tacy co mają
              gorzej. Sezon grzewczy się opóźnił (hehe). Idą święta. Mikołaj o wszystkich
              pamięta smile A jak to wszystko nie działa to se kup zapas kubusia i uwal na
              maxa smile
              Zrobiłam już górę ciasta na pierniczki. Musi poleżakować do świąt. Sama sobie
              roboty zawsze narobię bo potem będę to piekła przez 2 dni. Ale przepis
              superowy. Chcecie? Z mniammniam mam.
              I z tym pachnącym akcentem kończę mojego kolejnego zbyt długiego wpisa (to żeby
              tak po polskiemu było).
              E.
              • zwiatrem pierniczki 15.11.05, 10:52

                • patchuli Re: pierniczki 15.11.05, 10:57
                  ale to ciasto do świąt leżakuje czy pierniczki??
                  ja chcem przepis!!! proszę smile
                  • zwiatrem mój przepis 15.11.05, 11:13
                    mój (właściwie to nie mój, tylko go używam) przepis jest taki:
                    1kg krupczatki
                    1opakow. miodu sztucznego
                    1łyżeczka sody
                    4 jaja
                    2szklanki cukru
                    1/2ksotki margaryny
                    jaja + cukier + stopiony miód i margaryna+ + mąka wmieszna z sodą -na zmianę
                    porcja tego i tego i mieszać łapami te gluty- dodac przyprawę korzenna (ja
                    robie ja sama, ale kupione tez sa przecież ok!!)
                    ciastop leżakuje ze 3 tygdnie, w chłodzie najlepiej, potam cieniutko się
                    wałkuje dosłownie na 1 milimetr i kroi w dowolne wzory,wycina z foremek- mozna
                    nawet chatke w piernika upiec, wiecie ściany postawić płotek ale to już
                    zajęcie dla moich synów
              • zwiatrem pierniczki 15.11.05, 10:58
                o przypomniałas mi o ciescie na pierniczki,trzebaby go zrobic juz dzisiaj,
                najdalej jutro... a gigant nastrój to mnie nie opuszcza. Próbowałam znależć
                sposób, ale jest gorzej niz było. No to se klikam w necie.
                Madzia co z ojcem, odezwał się ?
                Efga wiesz z tym przedszkolem to tak bywa. Często dzieci przez pierwszy 1
                miesiąć tak szaleja, potem jeszcze ewentualnie podtrzymuja 2 miesiące dziwne
                zachowania czyli razem 3 miesiace wstydu dla rodziców (tak mówiły mi
                wychowawczynie w przedszkolu), ale zobaczysz jak pieknie tańczyć będzie na
                przyjęciu bozonarodzeniowym i slicznie w śniezynki się zabawi ....szykuj aparat
                a najlepiej pożyczyć kamerke.
                Emi spi, Karol oglada TOy Story a ja zniknęłam, nie ma mnie.
                Katastrofa.
                No to może miłego dnia Wam pożyczę i do mnie też taki wróci>>>
                • efqa Re: pierniczki 16.11.05, 09:01
                  Wklejam przepis z którego korzystam już kilka lat. Radze od razu zrobić ze 2
                  porcje smile Ciasto trzeba robić teraz a piec ok tygodnia przed świętami i włożyć
                  do puszku żeby zmiękły. Przepis (to jest przepis z mniama jakby ktoś pytał):
                  składniki
                  50 dag miodu (ja dodaję naturalny ale sztuczny też może być)
                  2 niepełne szklanki cukru
                  25 dag masła lub margaryny
                  1 kg i 1 szklanka mąki tortowej
                  3 jaja
                  3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
                  1/2 szklanki mleka
                  1 szklanka siekanych orzechów np. włoskich
                  1/2 szklanki siekanej skórki pomarańczowej
                  1/2 szklanki rodzynek (jeśli są duże, można je również posiekać)
                  (bakalie można oczywiście zmienić wg uznania)
                  1 czubata łyżka ciemnego kakao
                  2 płaskie łyżeczki cynamonu
                  2 płaskie łyżeczki imbiru
                  1/2 łyżeczki pieprzu
                  1/2 łyżeczki mielonych goździków
                  ew. 1/2 łyżeczki kardamonu
                  szczypta soli
                  do smarowania pierników:
                  1 jajo, 2-3 łyżki mleka

                  sposób przygotowania
                  Oto najnowsza, jeszcze bardziej dopracowana, wersja tego przepisu. Ponieważ
                  było wiele uwag związanych z późniejszym twardnieniem pierników, dlatego
                  obniżyłam temperaturę i zmniejszyłam czas pieczenia. Po tych zabiegach,
                  pierniki wydają się być zdecydowanie bardziej odporne na twardnienie.

                  Ciasto to można przygotować w melakserze co zdecydowanie ułatwia pracę. Do
                  mojego wchodzi pół porcji ciasta, więc wszystkie składniki dzielę sobie na 2
                  części.

                  Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka o grubym dnie, powoli podgrzewać stale
                  mieszając, aż wszystkie składniki się połączą, odstawić z gazu i dodać bakalie
                  oraz przyprawy, wymieszać.
                  Do melaksera (lub do dużej miski jeśli wyrabiamy ciasto ręcznie) wrzucić
                  większość przesianej mąki, jaja, sól, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, kakao,
                  wymieszać. Po chwili dodać gorącą masę z tłuszczu i miodu (jeśli wyrabiamy
                  rękami, to można ją lekko przestudzić), ponownie wymieszać. Na końcu jak masa
                  jest już jednolita dodać pozostałą mąkę i wymieszać.

                  Ciasto przełożyć do naczynia, przykryć lnianą ściereczką - powinno oddychać.
                  Odstawić na kilka tygodni w chłodne miejsce (spiżarnia, ew. lodówka) aby
                  dojrzewało.
                  Ciasto kiedy odpoczywa powinno zmienić konsystencję z lepkiej i luźnej, na
                  zwięzłą i twardawą. Po ok. 6 tygodniach można przystąpić do pieczenia
                  pierniczków. Ciasto wałkować, lekko podsypując mąką, na ok. 0,5 cm, wykrawać
                  pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika smarować jajkiem
                  rozmąconym z mlekiem.
                  Piec pierniki w 160-170 stopniach przez ok. 10 minut, w zależności od wielkości
                  (a także w zależności od piekarnika!).
                  Kiedy wyjmujemy gotowe pierniczki z piekarnika, ich brzeg powinien być już
                  twardy, a środek pozostawać jeszcze miękki, wtedy powinny zachować miękkość po
                  ostygnięciu.

                  Gdyby jednak były zbyt twarde, to do puszki z piernikami należy włożyć na kilka
                  dni cząstki jabłek i przemieszać kilkakrotnie.Uwaga: dobrze schować, bo mogą w
                  magiczny sposób zniknąćsmile

    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 15.11.05, 11:17
      Witam!
      p.s pierniczków to widziałam jak kobitka własnie je w tym okresie robiła na
      święta. A że dziwiłam,że tak wcześnie to wyjasniła mi że to po to żeby zmiękły.
      Ciasto [piernikowe zamykała w pojemniku w obecności jabłek pokrojonych. No i
      faktycznie aromatem przeszły i pyszne były!!!
      A TERAZ WIADOMOŚĆ BARDZO POZYTYWNA
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 15.11.05, 11:25
      Witam!
      p.s pierniczków to widziałam jak kobitka własnie je w tym okresie robiła na
      święta. A że dziwiłam,że tak wcześnie to wyjasniła mi że to po to żeby zmiękły.
      Ciasto [piernikowe zamykała w pojemniku w obecności jabłek pokrojonych. No i
      faktycznie aromatem przeszły i pyszne były!!!
      A TERAZ WIADOMOŚĆ BARDZO POZYTYWNA!!! Wczoraj poszłam do apteki po aspirynę i
      zobaczyłam reklamę urządzenia do badania płodności BIOSELF, zaciekawiło mnie to
      i spytałam się pani co to i jak działa. Po dłużej rozmowie okazało się,że pani
      to stosowała i ma bardzo pochlebne zdanie i sama je kupiła. Od słowa do słowa
      powiedziałam Jej o swoim problemie. I otóż ta pani rzekła tak- wypożyczę to
      pani,kiedys mi je pani zwróci. No po prostu stanęłam jak wryta!!! Sprzet
      kosztuje ponad 300 zł!!! I jeszcze fluidy pozytywne mi wysłała!!! W 1-szym
      dniu @ zaczynam pomiar, oczywiście rezultaty ogłosze publicznie. Som jeszcze
      dobre ludzie na świecie!!!
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 15.11.05, 11:26
      Jak widać z wrażenia kliknęło mi się 2 razy smilesmilesmile
      • ata76 Re: 6 wszystkim !!!!! 15.11.05, 14:14
        przeczytałam wszytściutko!!!!! ściskam wszystkie zdłowane i mniej zdołowane!!!!

        Madzia, kurde...nie wiem co powiedzieć...szok!!!

        Kinia, ale jak działa to urządzenie????? Jestem zaintrygowana

        pozdrawiam cieplutko
        • zwiatrem Re: 6 wszystkim !!!!! 15.11.05, 23:11
          no to dobrej nocki i poranka miłego
    • pszczolaasia Zwiatrem jesteś??? 16.11.05, 09:16
      bo mam pytanko....moja siostra prosiła, zebym się spytala doświadczonej
      koleżanki czy moze jeść jajka gotowane, bo mam dośc już gotowanego
      kurczaka....smile)))
      pozdrawiamsmile))))
      • zwiatrem jestem 16.11.05, 11:00
        wiem że z jajkiem uważać należy, bo to spora dawka białka, bezmleczne maluchy
        czesto i tego nie moga, profilaktycznie nalezy uwazać, ale powiem Ci, że można
        tego kurczaka jeszcze dusić w jarzynach, jadać ryżową (po miesiącu jest
        błlleeee). Na wrzątek sypię swoje jarzynki, potewm nieco ryżu podsypuję po
        wyłączeniu gazu koperkiem i jest całkiem jadalne. W tym czymś strzępy
        gotowanego kurczaka to rarytas, ja jadam bez.
        Wiesz co, uprzedź ją aby zupy na wodzie robiła, żadnych kostek, ani rosołów bo
        kostki szkodzą a rosół podrażnia bardzo poważnie kosmki przewodu pokarmowego.
        Poza tym nic co od krowy przez tydzień, i byłoby jasne czy malec ma się lepiej,
        czyli ZERO jogurtu, śmietany, wołowiny, cielęciny, białego i żółtego sera,
        ciaste ze sklepu, masła. Warto taką dietę poprowadzić chociażby po to aby się
        przekonać czy dziecko ma skłonność w tym kierunku. Jeśli tak uspokoi się przuy
        takiej diecie albo przestanie ulewać albo skończą sie chrosteczki dziwnego
        pochodzenia albo skończą się śluzy i galaretki w stolcach...
        wybacz, że tyle piszę o alergii, lecz karmiłam piersią 4,5 roku silnie
        alerrgiczne dzieci.
        Całusy dla wszystkich
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 16.11.05, 10:04
      Witam!
      Ata..urzadzenie jest proste jak budowa cepa !smile nic specjalnego! działa tak-
      Jeśli się zaczyna współpracę to- 1 dnia @ mierzy się tempkę, ale nie
      dowcipnie. Zaraz po przebudzeniu. Urzadzenie zapisuje w pamięcie dane i
      właściwie na nastepny cykl powinno działać juz jak należy tzn. kolorem
      święcących diod daje znak kiedy jest okres płody a kiedy nie. Nie wiem skąd ta
      cena za cos tak banalnego! Mnie chodziło raczej o pewen gest. Nawet jesli by ta
      pani podarowała mi jakiś drobiazg, który Jej pomógł tak samo byłabym Jej
      wdzieczna. To po prostu było bardzo miłe, bezinteresowne, ludzki odruch taki.
      Czegoś takiego i sobie i Wam jak najczęściej zyczę!!!smile
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 16.11.05, 10:18
      Acha..oczywiście nie mam prawie żadnych podstaw (tak to wyszło w tym miesiącu)
      żeby oczekiwać na szczęsliwy finał, ale oczywiście czekam....
      Dobrze, że jesteście..sama z moimi myslami?! Naprwdę dobrzesmile
      • zwiatrem puk puk 16.11.05, 14:38
        jest tu kto?
        • patchuli Re: puk puk 16.11.05, 14:47
          jestem ja i moja mega temperatur stopni 37.8
          nieźle co
          może to przeziebienie bezobjawowe
          choć wolę by to była wędrówka jaja wink
          • zwiatrem Re: puk puk 16.11.05, 14:49
            a wiesz co tam u Madzi? cicho tak u Niej jakoś
            • patchuli Re: puk puk 16.11.05, 14:51
              tak to jest - jak mamy problemy rodzinne to nie w głowie nam forumkowe
              pisanie... sama to przerabiałam - i wiesz jak rzadko mnie widziałyście...

              mam nadzieję, że u niej wszystko dobrze!!!

              a jak twoje doły i dołeczki - zasypane już?
              • zwiatrem Re: puk puk 16.11.05, 14:52
                oj nie nie, nie zasypane
                i jak pierniczki, przydał się przepis? smile
                • patchuli Re: puk puk 16.11.05, 14:55
                  już go posłałam psiapsiółom moim i zabieramy się za gniecenie ciasta

                  ale normalnie zdziwienie u kazdej było, ze ta kula ciasta ma leżakowac, a nie
                  upieczone pierniki hehe
                  • zwiatrem Re: puk puk 16.11.05, 14:57
                    to ciasto to ma dojrzewac jak ser żółty albo wino albo kobieta smile smile
                    • patchuli Re: puk puk 16.11.05, 14:59
                      i jak na milimetra rozwałkuje to urosną pulchniusie??
                      bosko!
                      • zwiatrem Re: puk puk 16.11.05, 15:02
                        no!!! a wałkować nalezy równiutko bo będę popuchnięte miejscowo i faliste a
                        nie gadkie jak tafla, tylko, że to nie sa pierniczki takie grube na centymetr
                        lecz takie typowo korzenne
                        • patchuli Re: puk puk 16.11.05, 15:12
                          coś takiego jak w ikea jest??

                          a jak z tymi pulchnymi piernikami??? te to chyba się odwrotnie robi - piecze
                          się teraz i upieczone muszą do świąt zmięknąć?
                          • zwiatrem Re: puk puk 16.11.05, 15:14
                            tego nie wiem kończę narazie, pa Robaczku
                            • pszczolaasia Re: puk puk 16.11.05, 21:35
                              przeczytałam...uf..smile) szalone istotysmile))
                              Aga jak tam mobilizacja w Gdańsku??? przyjedziecie nam flagę spalić?wink))))))
                              Zwaitrem- gin...mogę ci poelcic mojego, Olka też u niego się leczy, Ata się
                              leczyła..wiesz...tak naprawdę to cieżko doradzić... ja jestem zadowolona. Olka
                              po porodzie też.
                              Bartloni jest dalej niespokojny, ale Ola po prostu powoli sie przyzwyczaja do
                              innego trybu zyciawink)) zresztą łon jest boski po prostu...smile))
                              Madzia mam nadzieję,z es zystko wporzo u ciebie.... sciskam...
                              Kinia zacikawilas mnei tym tam czymś....serio-serio..;-0) a widzisz sa jeszcze
                              dobrzy ludzie na świecie!!! ażeby ci się przysłużyło..
                              Ewa jestem pod wrażeniem przepisu na pierniczki...łał..chyba sie skusze samasmile)
                              Paczuli pozdrófki serdecznesmile)))))
                              a ja czekam smile)))
                              • efqa Re: puk puk 17.11.05, 09:21
                                A kuś się pszczoła. Tylko od razu rób więcej bo dziwnym sposobem tony pierników
                                znikają zanim jeszcze skruszeją smile
                                Ja robię zazwyczaj 2-3 porcje. To taka wersja minimum i bez wieszania na
                                choinkę. Potem do pudeł i chowam po całym domu. A na święta znajduję połowę bo
                                reszta juz zjedzona. Kurde, krasnoludki chyba mam w domu smile
                                Pozdrawiam juz prawie świątecznie.
                                E.
                              • zwiatrem do PSZCZOŁY 17.11.05, 12:11
                                Pscółko droga a ten dobry lekarz to z Gdańska? Jeśli tak to na e-@ podeślij mi
                                proszę nr kontaktowy do niego lub adrees gabinetu i się sama dowiem.
                                Czy Twoja siostra już była na kontroli?
                                • pszczolaasia Re: do PSZCZOŁY 17.11.05, 12:28
                                  nie on jest z gdyni... ale Ata chodzi do Invcity w gdańsku, ale tam łoją kasę
                                  jak za zboże....
                                  Olka nie była jeszcze do kontroli...
    • ma.dzia Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 09:35
      Czesc dziewczyny! Jestem,zyje i probuje ogarniac rzeczywistosc... Mam
      nadzieje,ze damy sobie rade, szkoda tylko,ze wszystkiego nie da sie zalatwic w
      kilka dni, wiec stres moze towarzyszyc mi dlugo... Moj ojciec sie nie odzywa,
      nie wiem gdzie jest i co robi. Zawsze byl dziwny, mama rozwiodla sie z nim juz
      10 lat temu i miala nadzieje,ze juz nie bedzie musiala przezywac nic zlego z
      jego powodu... no nic, trzymajcie kciuki! Pszczola ja trzymam za Ciebie!!! Za
      reszte oczywiscie tez!
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 09:57
        dzień dobry
        sad(((((((((((
        • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 10:07
          Zwiatrem a cż to za grobowa mina?????????
      • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 10:08
        Magduś..nie wiem co powiedzieć...czymcie się..kiss*******
        • ineze Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 10:34
          To ja Aga5556 ale nie mogłam sie zalogowac a póżniej pomyślałam, że zmiany w
          zyciu zacznę od logo. Zdołowana jestem również. Pszczoła mówisz o meczu z
          Wisłą, bo chyba nie z Legią- ja średnio zorientowana jestem ale wiem że cos w
          sobote będzie. Oczywiscie Gdyni kibicujemy! Zwiatrem jeśli to drużyna z Krakowa
          (bo chyba nie Legia?) to może mieć problem z wyborem. Ciekawy program w pytaniu
          na śniadanie o niepłodności jest i kładą nacisk na zaburzenia w niepłodności
          facetów. Pozatym jakby teoria do przypadku Zwiatrempan niepłodny, pani bardzo i
          cos z tego wychodzi. A ja przez ten progrma odwlekłam badanie hormonów, zbadam
          tylko prolaktynę. W końcu mam jedno dziecko-czyli świadectwo płodności a więc
          nie będę przesadzać. Do roboty
          • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 10:35
            nie Inez vel Agosmile) mecz jest z Wisłą Krakówsmile))) ech tak sobi
            zażartowalam..ja neistety w pracy i nei mogę oglądac programusad((
            • ineze Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 10:41
              Ja niby też pracuje -artykulik odłogiem leży bo mnie wciągnął programa tylko na
              chwilę włączyłam. A tak wogóle to wybierasz sie na mecz?
              • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 11:05
                niesmile już przestałam chodzićwink)) ale kiedyś chodziłam na każdy. za to
                Osobisty mąż chodzi na każdy, takze mam relacje z pierwszej rękismile))))
                wiesz ja się śmieje, ze dostałam zakaz stadionowy od kolesiów Tomka, bo jak
                chodziłam to akurat zaczęli przegfrywać, wiec...rozumeisz dla dobra drużyny nie
                chodzębig_grinD
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 11:17
      Witajcie kochane!
      Inez...zostań przy tym nicku smile Odrazu wielkim switem powiało! Wybrzeża
      Hiszpani, piekna Inez czule acz ze łzami w oczach żegnająca swojego lubego,
      wyruszającego w daleką, niebezpieczną morską podróż. Słona bryza i słone łzy na
      jej twarzy. Taaaa...to pewnie od tej książki o Kolumbie mi zostało smile
      Zwiatrem...a nie ma kogoś kto mógłby pomóc Ci zakopać te doły?! Ty patrzysz,
      pomocnik kopie.Sama mysl, że to nie Ty kopiesz jest pocieszająca, nieprawdaż?!
      • zwiatrem herbarz 17.11.05, 12:08
        wiecie co?
        pilnie bardzo poszukuję w Gdańsku biura, czy ludzi, którzy odnaleźliby herb
        mojej rodziny, kiedyś miałam taki kontakt, lecz ten pan jakoś mimo swoich 60
        lat zaawansowanie erotycznie był do mnie nastawiony. Urwałam wtedy tę
        znajomość, ale mam w sumie 36 lat, zatem pora odnaleźć rodowy herb hrabiowski
        i mieć go w szufladzie. Wiem, że moi synowie go dziedziczą ale podobno mała już
        nie, chciałam się dowiedzieć jak to możliwe i w ogóle, byłabym wdzięczna za
        każdą pomoc, wskazówkę.
        Nie spałam od pierwszej w nocy, zazdrosny brat Królewny dał mi popalić, wiecie
        co, faceci to oszałamiający typ genetyczny. 16 miesięczny maluch spał wczepiony
        oboma rękami i nogami w moje ciało, nie pozwalając mi w nocy karmić małej....oj
        się działo
        • ineze Re: herbarz 17.11.05, 12:26
          Kinia rozszyfrowałaś mnie- mam taki dzień, że mnie tez tęsknotki wiekoświatowe
          naszły. A co do herbu Zwiatrem -sama mam zajęcia z genea.ale pracuje z kimś kto
          jest pasjonatem geneal. to zależy co wiesz, itd. Jeśli hrabiowski twój ród to
          mnóstwo jest stron genealogicznych w intereecie i dużo można znaleźć-
          próbowałaś? Są strony poszczególnych rodów albo pod herbem. Moze choć rzuć coś
          wiecej no herb juz cos da.
          • zwiatrem Re: herbarz 17.11.05, 12:36
            próbowałam 5lat temu, 3 lata temu i rok temu i z pół roku temu, pojęcia nie mam
            gdzie tego szukać, doszłam gdzieś do mezaliansu prababki i do jakiejś rodzinnej
            afery, ale kompletnie nic z tego nie rozumiem , firma w której zostawiłam
            kiedys wszelkie dokumenty już nie istnieje, zaprzepaściłam to.
            Jak szukać, skoro znam tylko swoje nazwisko a osoba, która mi opowiadała o tych
            włościach i prawości moich przodków juz na bank nie żyje, 15 lat temu miała 94
            lata.
            Tez coś, zaszłam gdzieś gdzie drogi nie znam.
            Mówiłam, że porąbana jestem.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:16
      No wiesz Zwiatrem nie wiem czy to Cie pocieszy, ale jak powiadają- Facet
      dojrzewa do 3 lat. potem już tylko rośnie smilesmilesmile
      Herb?!Ja swoch przodków i przodkinie mam na drzeewie do 7 pokolenia*po mieczu i
      kondzieli, ale herbów to oni nie mielismileWiększość mojej rodziny jest owładnięta
      odszukiwaniem przodkówsmilesmilesmile Póki co mamy do 7-go !!!
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:22
        raczej nie chodzi mi o przodków, wszystko o nich wiem ale nikt poza mną i
        bratem nie żyje, a herbu na oczy nie widziałam, bo po jego sporządzeniu, miałam
        się komuś oddać a raczej chyba dać, żyby go otrzymać, moją koleżankę też tak
        urządzono i obie się honorem ujęłyśmy, teraz chciałaby legalnie to załatwić,
        nie tak hobbystycznie , zwłaszcza, że cały czas noszę nasze rodowe nazwisko i
        nawet małżeństwa mi go nie zabrały. Po prostu pragnę tę sprawę załatwić do
        końca.
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:19
      Zwiatrem..tak sobie pomyślałam....a jak Ty ten herb znajdziesz i Twoje synki
      hrabie będą oficjalnie, to jak Ty im np.zrugasz lub co gorsze klapsa dasz?!
      Hrabiom?! Klapsa??!! Toż to nieuchodzismile
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:24
        wreszczę czasem, ty smarkaczu i ty jesteś hrabią!!!! Jak śmiesz! I co ,
        psasiorkiem też dostał, za niehrabiowskie zgoła słowa wobec swojego starszego
        brata. Mówił mu per ty H.. i co nie wkurzyłabyś się?
        • ineze Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:27
          Sorry-nie zrozumiałam cię. Popytam tego znajomego jak sie takie sprawy załatwia
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:35
      Ależ oczywiście że bym się wkurzyła!!! Mam jedną, jednyną, ukochaną
      siostrzenicęi chociaż kocham Ją nad zycie to czasem łep bym Jej ukręciła smilesmilesmile
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:39
        no to sama teraz widzisz, jak hrabia ma swoje pochodzenie w h..., to ja mu tego
        nie odpuszczę, mocno się za nich wzięłam, bo wydaje mi się, że ulgowo zaczęli
        traktować swoje wyczyny, kłamstewka, bijatyki, brak ambicji i zapału.
        Pogłupieli jakoś czy co? Ale do szału wręcz mnie doprowadza, to, że średni syn,
        ze szkoły przychodzi z nabytkami którymi nas częstuje, NIGDY W ŻYCIU DO NIKOGO
        NIE MÓWIŁAM TY hu...!!
        • ineze Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:47
          Zwiatrem-zależy co chcesz wiedzieć i co sama wiesz. Jeśli bardzo ci zależy mogę
          pogadać znam ludzi, którzy zajmuja się tym. A co do lekarza nie wiem czy to cie
          zainteresuje ale zajrzyj na priv
          • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 12:52
            narazie nic nie doszło, może potem
            muszę spadać narazie, a ten kontakt z Twoimi znajomymi rzeczywście mógłby mi
            pomóc aby sprawy nabrały kształtu.
            Całuski i ciumczaczki
            • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 17.11.05, 21:21
              dobrej nocy
              jutro nasza mała kończy miesiąc, fajnie co ?
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 18.11.05, 11:18
      TAAAAADAAAAMMMM !!! Fanfary dla córci Zwiatrem!!! 1 miesiąc- duża pannasmilesmilesmile
      TRzymaj się dzielnie dziecino i matko dziecinysmilesmilesmile
      Słonko wyjrzało i mój podły humor jakby się oddalił! Czekam na te nieszczęsną @!
      • zwiatrem precelek z budki 18.11.05, 11:23
        Kinia,
        wspaniałe fanfaryyyyy, jak babcię kocham
        kochana a nie jedziesz czasem do Krakowa gdzieś na święta albo co....tak bym
        zjadła precelka z solą. Mówię Ci, chyba się starzeję, bo tylko o tym myślę.
        Mała Emi dzisiaj o 18.33 kończy swój pierwszy miesiąc życia. Wtedy się
        przebudza przed kąpaniem.
        Koleżanki od toastów- można wznosić....
        miłego dnia nieobecne zapracowane dziewczyny.
        • ata76 Re: precelek z budki 18.11.05, 12:30
          Gratulacje dla córki z okazji pierwszego miesiącza!!!!!

          a jeśi chodzi o ginków, to w Invictcie wizyta prywatna kosztuje 60 zł (w tym
          cena usg) ale można też chodzić w ramach NZF-u, tyle ze wtedy ciężej się
          dostać ....co do fachowości to póki co ciężko mi ocenić, za krótko tam chodzę
          • pszczolaasia Re: precelek z budki 18.11.05, 14:43
            ulalasmile)))))))))))))) 1 miesiącsmile))))))))) sto lat!!!!!!!wink)))))))))
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 19.11.05, 10:57
      No dziewczynki! Czekam cała drżąca na @, albo jej brak!!! Jakby sie ciut
      spóźniała. Poćwiczę cierpliwość i poczekam trochę. Pomyślcie trochę pozytywnie
      o mnie. Nie mam wielkiej nadziei, ale....smile
      • pszczolaasia Kinia nie dręcz mnie...ile ci się spóźnia????????? 19.11.05, 10:58

      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 19.11.05, 12:42
        no no , ćwiczymy brzuszki i czekamy....
        • niuniab Nowe trójmiejskie forum dla oczekujących 20.11.05, 12:56
          www.dzieciecyzakatek.prv.pl/
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 20.11.05, 19:34
        Kinia- moja droga
        i cio i cio?
        wiesz już, no....wiesz czy nie?
        Miłego ponierdziałku dziewczyny, jakby co: zima, to nie mój pomysł, brrrrr.
        • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 21.11.05, 11:35
          no dobra dziewczyny,
          to ja poproszę na dywanik wszystkie tutaj moje przedmówczynie....bo jakoś mi
          się wierzyć nie chce, że wszystkie pojechały do Krakowa po precelki, że
          wszystkie maja @,albo że wszystkie się na mnie obraziły!!!!
          A tak poważnie to co tam u Was kobiety?
          napisać mi tutaj proszę jedno słówko- ok? pllllliiisssssss
          • ineze Re: Starające się z Trójmiasta II. 21.11.05, 12:00
            To ja pierwsza się zgłoszę walcząca z chandrami i nerwami.Dwa dni skręcał mnie
            ból brzucha tym razem chyba z nerwów (praca przyczyną) a dziś sama sobie
            terapie robię-bo jakoś się spionizować trzeba. A jak hrabianeczka i mali
            hrabiowie?
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 21.11.05, 11:57
      Smutno. Robiłam dziś test, co prawda nie z porannego moczu, ale robiłamsad
      Wyszedł negatywny. Poszłam na betę, bo od jutra mam remont w domu i muszę na
      100 wiedzieć. Czuję się niestety bardzo @- powo.
      • ineze Re: Starające się z Trójmiasta II. 21.11.05, 12:36
        Jeśli rzeczywiście nic z tego to nowe starania się zaczną, gwiazdkowo-
        prezentowe? może "cos" sie zdarzy... pod choinkę. Tak sobie czytam forum i tak
        sobie myślę że czasami to działamy na zasadzie nakręcania-czyjeś dolegliwości
        nam pasują i zaraz badania hormonów, prolaktyny, jakąś endometriozę sobie
        wymyślimy. A co! Miałam robic tę prolaktyne ale jak ja teraz jeden nerw jestem
        a ponoć nerwy podwyższają. Na zdrowy rozum będzie podwyższona a skąd wiadomo
        jaka przyczyna, zacznę brać te bromki itd. z różnymi ubocznymi skutkami
        (Zwiatrem miałaś skutki uboczne jak brałaś?) Może niepotrzebnie. W dodatku w
        tym tygodniu 3 programy wpadły mi w oko o męskich nagminnych problemach-czasami
        nieuświadamianych.
        A teraz w innym temacie-Zwiatrem tłumaczyłaś mi "kawa na ławę" jak sie wkleja
        linki w tekście ale mi sie nie podświetlają?Dlaczego????
        • zwiatrem linki 21.11.05, 13:20
          cześć dziewczyny.....
          mnie wspierałyscie kiedy mi było BARDZO BARDZO NIEDOBRZE LUB FATALNIE NAWET
          JESZCZE GORZEJ.. dlaczego w takim razie nic nie wiedziałam, że Wy potrzebujecie
          wsparcia?
          po bromergonie miałam wszystkie skutki uboczne ze spadkiem ciśnienia włącznie i
          lekarz natychmiast kazał odstawiać , po innych lekach tez róznie było

          ineze ----kiedy wklejasz link, on u Ciebie nie jest podswietlony, lecz u tego
          co dostanie ten link jest na czerwono lub niebiesko, spróbuj mi wysłac cos na
          gg (1852133)i zobaczysz od razu jak wysyłasz jest inny a u odbiorcy jest
          niebieski....
          • ineze Re: linki 21.11.05, 13:45
            Ty już "na górce"? Ja nie chcę Wam marudzić. A jeśli wklejam do tekstu na
            forum? Nie podświetla mi sie. Sprawdzałam-nie da sie wejsć bezposrednio na
            stronę.
            • zwiatrem Re: linki 21.11.05, 14:03
              no dobra a jak kopiujesz linka? z którego miejsca,
              • ineze Re: linki 21.11.05, 17:22
                z różnych, np. z miejsca na adres ale jak z jakiegoś tekstu to też sie nie
                podświetla. Ja to jednak za bystra komputerowo to nie jestem
                • zwiatrem Re: linki 21.11.05, 18:04
                  przejedziesz po tekscie z wciśniętym przyciskiem lewym myszy i wtedy tekst jest
                  zaznaczony na granatowo, wtedy klikasz prawym przyciskiem i wybierasz kopiuj,
                  potem tam gdzie chcesz wkleic klikasz prawym przyciskiem myszy i wybierasz
                  wklej, jesli to tekst to jest teks, jesli link to liink, jestem wkurzona na
                  mojego męża bio nam, brakło DOLIVAXILU< w aptekach nigdzie nie ma, a on nie
                  odebrał tego który miaąłm zamóiony dla nas i teraz i tak jest na mnie, fajnie
                  co? szczepionka poszła na marne....
    • ineze Pszczoła 21.11.05, 12:40
      -jak wynik meczu?
      • zwiatrem dziewczyny na pomoc 21.11.05, 18:00
        dzxiewczyny potrzebuję na s.o.s. DOLIVAXIL jedno opakowanie, niestety brakło
        mnie i mężowi i starszym dzieciom na ostatnia dawke tę przypominajacą....macie
        jak mi pomóc , może w aptece koło Was jest????
        dajcie znac na gg jakby co 1852133 , byłabym bardzo wdzięczna za pomoc
        • ineze Re: dziewczyny na pomoc 21.11.05, 18:35
          Możliwe, że mam jedno niepełne opakowanie niepotrzebne (3 fiolki)-mąz nie brał
          po tym jak go rozłożyło. Jutro dam ci znac bo dałam komuś kto też zrezygnował.
          Jeśli nie -szkoda, żeby sie zmarnowało.Na kiedy potrzebujesz?A w aptece zapytam.
          • ineze ps 21.11.05, 18:37
            czytałam, że dzieciom można po pół fiolki
            • zwiatrem s.o.s. 21.11.05, 19:51
              potrzebne na wczoraj kochana, bo wczoraj miała być ta dawka
              przypominajaca...gdybyś tylko mogła daj znac, jakkolwiek, a jak Twoje
              kopiowanie co? masz gg? łatwiej by mi było i szybciej kliknąć tamtędy do ciebie
              • ineze Re: s.o.s. 21.11.05, 21:06
                najszybciej mogę w środe
                • ineze Re: s.o.s. 22.11.05, 10:25
                  Zwaiatrem-Dziś nie ma.Jesli do jutra nic to zapytam w aptekach przy zlobku -
                  widzialam tam juz z miesiac temu ale kto wie. Wtedy powiem ci gdzie jesli
                  bedzie. Pozdrawiam
                  • zwiatrem dzięki 22.11.05, 12:13
                    i tak obdzwoniłam wczoraj 47 aptek i nic, zatem jakby co to daj znać i już.
                    Dziękuję Wam za wszelkie chęci...to jak niebo uchylone dla mnie.
      • pszczolaasia Re: Pszczoła 23.11.05, 09:30
        sześćsmile))) wynik meczu- wygraliśmy:-0))))))))))
        a nastrój wiecie...jetsem na urkopie- to nie za bradzo mam czas na kompa:-
        )))))) w pracy mam więcej czasusmile)))))))) pozdrówki cieplutkie i serdecznesmile)
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 22.11.05, 13:09
      Cześć dziewczynki!
      Tylko się przywitam i zmykam. Nasrój takiż jako pogoda
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 23.11.05, 09:58
      Od dziś zaczynam remont kuchni. Juz się cieszę. Wiecie jak to jest, zanim
      stanie się czystość musi być bałagan. Właściwie to już mam burdelik, bo
      zaczynam wynosić wszystkie rzeczy z kuchni. Jedna myśl mnie cieszy, że nie będę
      musiała gotować! Ogólnie to ja lubię gotować, ale przerwa mi się jakaś należy
      co?! Pizza i inne z mikrofali- Rulezzzzz!!!
      • pszczolaasia Re: Starające się z Trójmiasta II. 23.11.05, 10:22
        uuuuu współczuje.... remont w kuchni...la burdello w całym domu...uuuu
        współczujesmile))))))))) ja już jestem prawie po...big_grin
      • zwiatrem i jak Wam się podobało? 24.11.05, 10:20
        cześć,
        zapytam tylko czy da soię otwierać te linki , bo u mnie się da, i spadam--tak
        cicho tutaj.
        Już tak zawsze będzie? Uciekłyście na amen?
    • kinia.gda Re: Starające się z Trójmiasta II. 23.11.05, 10:42
      Na konto remontu prawie wogóle nie sprzatałam!!! Mój mąż jest z gatunku tych,
      którym nic nie przeszkadzasmile Zresztą jak mi powtarza-ja sprzatałem 2 lata temu,
      nie wiem po co sie tak tym przejmujeszsmilesmilesmile
      • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 23.11.05, 11:34
        mam problem z linkami uwaga próba
        • zwiatrem Re: Starające się z Trójmiasta II. 23.11.05, 11:42
          PRÓBA DRUGA
        • zwiatrem niewinny sen 23.11.05, 11:45
          kliknij niżej (i otwórz z bieżacej lokalizacji)
      • efqa Re: Starające się z Trójmiasta II. 24.11.05, 10:38
        UUU. Remont. U mnie wieczny.
        Właśnie skończyłam malować kuchnię po raz ostatni. Zostały tylko elementy
        wykończeniowe, firanki, okap i ... cała reszta domu smile Może kiedyś skończę smile
        U mnie w pracy %$#^$# więc cała w nerwach chodzę. Dzisiaj może będzie lepiej, a
        może nie. Dziecko chore (znowu) tym razem zaropiałe gardziołko, spać z nerwów
        nie mogę, czasu na nic nie mam i wiecie co? Właśnie do mie dotarło, że za
        miesiąc Święta. Cholibka. Kiedy ja mam to wszystko zrobić? Zwala się do mnie
        caaała rodzina. Ech. Chyba już zacznę sprzątanie żeby się wyrobić.
        To tak optymistycznie, żebyście nie myślały, że tylko u Was nic nie idzie
        dobrze smile
        A ja nadal uważam, że będzie lepiej smile
        Ściskam (znowu) jesiennie.
        Ewa
        • ma.dzia Zwiatrem po raz kolejny pisze,ze masz sliczne 24.11.05, 12:44
          dziecismile naprwde czworeczka to piekny dorobek.
          U mnie srednio na jeza, sytuacja nie jest najgorsza ale jest napiecie i byc
          moze klopoty jeszcze przed nami. Dzis bylam u gina kontrolnie, powiedzial,ze
          jest ok. Do konca roku mam sie powstrzymac z rozmnazaniem a w lutym mam przyjsc
          do niego potwierdzic ciazesmile latwo mu mowic nie? Pstrykne palcami w styczniu i
          juz. Poki co korzystam i dzis ide na piwko z moja szwagierka, ktora wlasnie
          olsnilo i stwierdzila,ze i ja dopadl instynkt macierzynskismile
          • zwiatrem Re: Zwiatrem po raz kolejny pisze,ze masz sliczne 24.11.05, 17:39
            no dobra, miło o tych dzieciach napisałaś, ale martwią mnie Twoje kłopoty. No
            tego przed świętami brakowało, żeby jeszcze się z czymś użerać. Absolutnie do
            odstrzału. Da się temu zaradzić przed czasem????
            proszę powiedz, że tak....
          • efqa Re: 25.11.05, 09:47
            Ma.dzia to będziemy razem pstrykać palcami smile
            Mi to się też kiedyś wydawało, że tak szybko pójdzie.
            Ale chyba się starzeję albo na głowie za dużo. Albo nie wiem co.
            Zobaczymy. Dla mnie to będzie chyba ostatnia próba bo psychika mi strasznie
            siada. Najwyżej adoptuję. Też będzie fajnie smile
            A dzisiaj piątek smile W pracy ciut lepiej ale nadal spać nie mogę.
            Kupiłam młodemu inhalator i będziemy walczyć z katarem który ma od września.
            Do tego zaczynam przygotowania świąteczne -trzeba pomalować kilka sufitów,
            zafugowac kafle, zrobić pierniczki, i pojechać do Matarni bo nowe sklepy
            otworzyli smile To tak w ramach odstresowania smile Kupię dziecku jakąś bluzeczkę a
            sobie coś do włosów bo mnie kudły denerwują a luby nie pozwala sciąć.
            No nic. Babskie problemy ważne tylko dla mnie.
            Ale się "wypisałam" i mi lepiej smile
            A ZA MIESIĄC ŚWIĘTA!! To tak jakbyście zapomniały smile hehe
            Ewa
            • zwiatrem Re: 25.11.05, 12:06
              cześc
              patrz mój mąż tez nie pozwala mi obcinać włosów, mam je do pasa i potrzeba
              litrów szamponu na ich czystość.
              Tez myslałam o Matarni ale najpierw wsiądę w auto i pojeżdżę, nie wiecie nawet
              jak mnie szarpie....w różne strony. Po prostu mam dość. Pampersy kupię...i
              takie tam inne odstresowujące rzeczy... smile
              Słuchajcie, podjęłam sprawę pomocy w pewnym Rodzinnym domu dziecka, mam sporo
              do oddania, Państwo którzy prowadzą tamtejszy ośrodek, proszą o pomoc wszelaką,
              bowiem z okolicy ściagąją do nich inne dzieci, często zaniedbane. Rzecz w tym,
              że mają określone środki na swoje dzieciaki, a pomagać okolicznym jest coraz
              trudniej. Chodzi o odzież, zabawki, rzeczy które można przechować.
              Odbierze je z dużą prawdopodobnościa inna kobieta, która pochodzi z tamtego
              miasta, a mieszka w Gdansku i tam pojedzie na Świeta. Pani dyrektor przysłała
              mi linka-abym przekonana była o tym, że istnieja jako legalna placówka i nie sa
              naciagaczami.
              No więc co łaska a raczej co można dziewczyny, to byłoby mi bardzo miło.
              Polecam się pamięci....
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=32474824
              www.spradom.finn.pl/index.jsp?bipkod=/006/033
              • zwiatrem Bromergon, Danazol i Luteina50 25.11.05, 14:57
                czy ktos potrzebuje Bromergon-25tbl, Danazol 200mg-90%opakownia, Luteina50
                2i2/3opakowania??
                • ata76 Re: witam wszystkie miłe koleżanki 25.11.05, 21:07
                  i ściskam w pasie!!!!

                  czytałam wczoraj, ale nie pamiętam która z Was pisała o wyniku
                  prolaktyny....generalnie powinno się ją zbadac 2 lub 3 razy, żeby sprawdzić,
                  czy wynik jest wiarygodny, bo często pod wpływem właśnie stresu może ona wyjść
                  wyższa niż jest faktycznie, więc jesli chce sie mieć pewność, żeby nie
                  faszerować się niepotrzebnie lekami, to chyba warto właśnie sprawdzić...w moim
                  wypadku gin stwierdził, że niepęknięty w poprzednim cyklu pęcherzyk jest
                  potwierdzeniem tego wyniku, więc nie kazał powtarzać badania...a na zbicie
                  dotsałam "dostinex"
                  pozdrawiam cieplutko
                  • ineze Re: witam wszystkie miłe koleżanki 26.11.05, 08:51
                    Dziękuje Ata-dla mnie ważna wiadomość. Smutnawo mi z rana bo "odkurzyliśmy"
                    gumeczki a chyba jest owu.Pamietacie-pisałam, że jeśli teraz to idealnie
                    wstrzelam się w wesele brata więc conajmniej miesiac przerwy, a powinno być ze
                    dwa conajmniej.Co innego jak samo nie wychodzi a co innego pomóc.I oczywiscie
                    mam wrazenie ze w tym cyklu napewno by wyszło!Ja dzis pracuje, choć w sumie to
                    nawet mam ochotę wyjsć z domu -miłego odpoczynku sobotnio-niedzielnego.
                    • zwiatrem PONIEDZIAŁEK 28.11.05, 13:58
                      witam się i znikam, widzę, że nikogo tutaj nie ma-tylko nie wiem czy juz czy
                      narazie.
                      Jak ospa , daje żyć małej Ince?
                      • ma.dzia Re: PONIEDZIAŁEK 28.11.05, 14:23
                        No czescsmile faktycznie cos pustawo tu ostatnio. Ospa chyba powoli sie cofa, juz
                        nie swedzi i zasychaja krostki. Inka ma dobry nastrojsmile biega po domu i kopie
                        pilke.
                        • zwiatrem Re: PONIEDZIAŁEK 28.11.05, 15:25
                          no to cudnie i super bardzo
                        • ata76 Re: PONIEDZIAŁEK - witam się !!!!! 28.11.05, 17:55
                          Magda, super, że Inka ma się już lepiej!!!!
    • ma.dzia a ja walcze z ospą u Inki:( 26.11.05, 20:12
      Niby nie jest zle bo wysypalo ja niezbyt mocno ale dzis marudzi,ze ja swedzi i
      juz sobie jedna krostke na brzuchu rozdrapala, mam nadzieje,ze blizny nie
      bedzie. Tak wyglada ta moja sierotka
      img381.imageshack.us/img381/2659/dscf00032kj.jpg
      Zwiatrem odpowiadajac na Twoje wczesniejsze pytanie to musi byc dobrze bo nie
      wyobrazam sobie,ze mogloby nie bycsmile
      • zwiatrem Re: a ja walcze z ospą u Inki:( 26.11.05, 22:16
        no cześć Skarbie
        jeszcze tego trzeba było co? No mam nadzieję że Jej lekko pójdzie, mojemu
        synowi ospa zaszkodziła na centralny układ nerwowy przy drugiej chorobie, bo
        Daniel chorował na ospe dwa razy i drugi raz było kiepsko. Podobno rzadka
        postac zmutowanej ospy, ale zaraził się nią na Smoluchowskiego kiedy leżał z
        zapaleniem płuc.
        Wiesz jest lek na ospę, raczej na wysyp chrostek, lecz mi powiedziano, że nie
        powinno sie tego stosowac, gdyż ospa musi się wysypac jako wirus, inaczej moga
        byc komplikacje. To zdanie kilku z zakażnego i pediatrów dwóch, ale znowu jak
        zwykle nic nikt nie wie na pewno.
        Marudzi co? Nie dziwię się wcale. Polatałaby, pofikała a tak to ją męczy.
        A Ty pomęczysz się razem z Nią...
        Zaspiewajcie sobie kilka ładnych nutek i duzo pijcie.
        Trzymaj się Mama.
        p.s. Inka i tak sliczna - zadna plamka Jej nie szkodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka