Dodaj do ulubionych

Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana

15.03.06, 07:08
Oto jestsmile
Niech się wszystkim dobrze dzieje, niech brzuchy rosna na potęgę i dzieciaczki
roną zdrowe. Zapraszam "stare" i "nowe" koczkodanicesmile

I co najważniejsze przesyłam całkiem nowe
fluidki~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


PS. Mam nadzieję, że Meg mi wybaczy, ale wstałam pierwszasmile
Obserwuj wątek
    • ineze Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 08:15
      Jaki sympatyczny tytuł!!! Jeszcze raz zycze nieustającego uśmiechu przez
      najbliższych 8?miesiecy! I Gratuluję!!!
      • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 08:27
        Melduję się!!
        Piękny nam się koczuś szykuje. Pituś wielkie dzięki. I jaki optymistyczny
        tytuł.
        Chyba zacznę tu częsciej zaglądać, mimo braku czasu, bo mi z wami lżej na duszy.
        Ale na razie łapię fluidki i ładuję je do wora na zapas.
    • aluka25 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 08:48
      Witam i dołączam się do was. Łapię fluidki na nowy cykl i czekam na przylot
      bociana smile
      • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 08:55
        Cześć Aluka! Napisz parę słów o sobie. Długo juz czekasz na tego bociana?
        My tu w większości to już stare weteranki jesteśmy. Ja nawet wolę nie mysleć,
        który to juz mój cykl. Chyba 9, ale straciłam już rachubę. Witaj wśród nas.
        • pitu_finka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 09:01
          I ja witam nową Koczkodanicesmile Ja też jestem stara weteranka, z podobnym
          stażem jak Ane, która niespodziewanie ujrzała dwie krechysmile I zgodnie z naszą
          tradycją założyłam nowy wąteksmile
          • aluka25 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 09:41
            Mam 27 lat, jestem z okolic Poznania. W sierpniu 2005 odstawiłam tabletki a od
            października zaczęliśmy się starać. Żadnych badań nie robiliśmy, bo mój gin
            uważa, że na to jeszcze za wcześnie. Nie mierzę temp. nie wyliczam owulacji
            idziemy raczej na żywioł smile Daję sobie czas do czerwca, jak do tego czasu nie
            zaciążę to będę starać się na powaznie, tzn. badania, obserwacje cyklu itp. Co
            nie znaczy, że nie chciałabym dzidzi wcześniej, po prostu staram się do tego
            podchodzić na luzie. Co nie zawsze niestety wychodzi
    • tankgirl5 gratulacje!!!! 15.03.06, 09:36
      Witam kochana i gratuluję!!
      Cieszę się ogromnie i tego życzę reszcie koczkodnekwink
      No ale pierwszych czterech miesięcy nie zazdroszczę hihihi. Choć muszę
      przyznać, że ostatnie tygodnie też są niezłesurprised Póki co znowu naszły mnie
      zachciankiwink i właśnie obżeram się wielką porcją lodów!
      Muszę się dziś zmobilizować i poprasować wyprawkę...
      Pozdrawiam
      • ane576 Re: gratulacje!!!! 15.03.06, 09:49
        Witaj Tankgirl! Obżeraj się na zdrowie, zobaczysz póxniej nie będziesz miała na
        to czasu ;DDDD Szkoda, że wiem to tylko od koleżanek.
        Aluka no to razem wypatrujmy wiosennych bocianów. Ja raz zrobiłam na własną
        rękę badania hormonalne, wyszły dobrze i właśnie w tym monitorowanym miesiącu
        przez chwilkę byłam w ciąży. Teraz czekam do czerwca i też wyruszam na sesję
        badaniową. Tylko wolałabym nie musieć już tego robić.
        • yskyerka Re: gratulacje!!!! 15.03.06, 10:06
          Do czerwca jest jeszcze duuuużo czasu i wiele może się wydarzyć. smile
          • aluka25 Re: gratulacje!!!! 15.03.06, 10:52
            Oby smile U mnie właściwie czerwiec miał być pierwszym miesiacem starań (rok po
            ślubie), ale w zeszłym roku tak jakoś nas naszło, ze chcielibyśmy mieć dziecko
            szybciej i że trzeba zacząć starać się wcześniej, ze postanowilismy nie czekać.
            Jak się okazuje słusznie, bo nadal nic.
      • yskyerka Re: gratulacje!!!! 15.03.06, 09:54
        I ja witam w nowym wątku. smile

        Finko, jeszcze raz ogromniaste gratulacje! Fluidki łykam na zapas.
        Mam nadzieję, że w kwietniu się przydadzą.

        Cześć, Aluka. Fajnie, że do nas dołączyłaś. Ja też już mam staż konkretny.
        Dzisiaj właśnie minął rok.

        Tankgirl, ciesz się tymi ostatnimi dniami ciąży, bo już niedługo zaczniesz się
        cieszyć nieprzespanymi nocami. wink Wiesz, że ja to tak z zazdrości gadam? wink
        • tankgirl5 Re: gratulacje!!!! 15.03.06, 10:05
          dzięki dziewczynkiwink
          Yskyerko ja na nieprzespane noce już cierpięsad Co 15 min się budzę tak mnie
          bolą plecysad Właściwie to boli mnie nisko w plecach w okolicy pośladków ale
          masakra...
          Z jednej strony cieszę, że to już się niedługo skończy;O ale boję się tego jak
          to będzie... Do przyszłego tygodnia jeszcze muszę wszystko zapiąć na ostatni
          guzik i zwijam się na cały czas do rodziców. Mieszkam na peryferiach i na pewno
          nie dojechałabym do rzadnego szpitala hihihi.
          Całą ciąże odżywiałam się bardzo zdrowo ale teraz postanowiłam sobie pofolgować
          i objadać się niezdrowymi produktami typu pizza, cola bo to się po porodzie
          definitywnie skończy a ja już jestem tego spragnionasad ech objadajcie się
          kochane póki możecie dietę to sobie zafundujecie po porodzie!
          A wyprawka jak czeka na wyprasowanie tak czekawink Mam około pięciu wielkich
          reklamówek, wszystko takie mini, jestem pewna, że nie zdążę wykorszystać choćby
          połowywink
          Mam nadzieję, że zrobi sięna koczkodanie weselej i dobra passa będzie dla
          wszystkich!!!!
          • yskyerka Re: gratulacje!!!! 15.03.06, 12:16
            Tankgirl, to prasuj rozmiarami. Najpierw rzeczy najmniejsze. Potem kolejny
            rozmiar. Jak ci się odechce prasowania, to najwyżej największe rzeczy zostaną
            na po porodzie. Grunt, żebyś na te pierwsze dni miała wszystko gotowe.
    • monias3 no ja czytam a tu taaaaaakie wieści :))))))))) 15.03.06, 10:51
      własnie włączyłam kompa i koapra mi opadła: Pituś- gratulacje kochana - oby
      wszysko terz szło gładziutkosmile))
      zaszłaś tez po 7 cyklach starań - to dokładnie jak ja - tylko ze ja
      panikaowałam do końca a Ty rozsadnie wyluzowałaś,
      tak tez sobie myśłe że na każdą jest "inna metoda" - jednym służy spokój i
      zpomnienie ,innym lekkie nakręcanie, a innym jeszcze coś...w każdym razi e
      przywracasz Pitus nadzieję reszcie koczkodanic..

      A u mnie nakaż leżenai póki co, wiec bede wpadac rzadziej - mam przedwczesne
      skurcze oi szkraca mi się szyjka no wiec całkiem raelnie mój gin przebakuje o
      szpitalu, ale oby nieeeeeee...

      póki co ściskam Was wszytskie , stare , nowe i najnowsze koczkodankismile))
      ide leżećsmile))
      • monias3 Re: no ja czytam a tu taaaaaakie wieści :)))))))) 15.03.06, 10:53
        wyzej jest "terz" a ma być "teraz"...to tak żebyście nie pomyślały, che, che...
      • pitu_finka Re: no ja czytam a tu taaaaaakie wieści :)))))))) 15.03.06, 10:55
        Dziękuje Moniassmile))) Nawet nie wiesz jak się cieszę. Powoli dochodzę do
        siebie, bo wczoraj byłam w szokusmile I też juz myślałam że i dla mnie 7 cykl był
        szczęśliwy.

        A Tobe zyczę dużo zdrówka a małej cierpliwości. Jeszcze się na tym świecie
        nabędzie. Także żadnych przedwczesnych skurczy!!!!
    • meg241 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 11:22
      Uf, wreszcie przebrnełam przez wszystkie posty na starym i nowym koczkodanie.
      Ja nie wiem skad Wy macie czas na o wszystko. Ja poprostu ostatnio wymiekam.
      Cały weekend spedziałam na zajeciach, jak wracałam do domu to padałam ze
      zmeczenia. Od poniedziałku odgruzowuje chate bo wiadomo jak M z malym zostali
      sami w domu to az strach. Na dodatek co posprzatam to maly znowu rozwala. Teraz
      własnie mam na podłodze cała miseczke płatków kukurydzianych rozsypanasad((
      Finko, moje gratulacje!!!!! Strasznie sie ciesze ze i dla Ciebie ten miesiac
      okazał sie szczesliwy. Ja tez nie jestem zbytnio zachwycona listopadem, tym
      bardziej ze bede miała w domu dwa skorpiony. Mi termin z roznych kalkulatorow
      wychodzi gdzies miedzy 11 a 14 listopada. U gina jeszcze nie byłam wiec nie
      wiem jaki termin on mi poda. Ide do niego w sobote. W pierwszej ciazy u gina
      byłam dopiero w 7 tygodniu ale bez usg. Pierwsze usg robiłam wtedy dopiero w 11
      tygodniu.
      Ja na razie nie mam zadnych objawowo, poza powiekszajacymi sie piersiami i
      okropnym apetytem. jak tak bede zarła cały czas to przytyje ze 30 kg. No chyba
      ze nastapi powtorka z pierwszej ciazy i od 7 tygodnia zacznie sie: mdlosci,
      brak aptetytu, wymioty i zawroty głowy.
      Co do grzybków i innych swinstw to ja miałam z nimi problem od 10 roku zycia
      kiedy to mielismy w szkole zajecia na basenie. Jak chodizłam do ogolniaka to
      lekarka pordziła mi zeby przed kazdym wejsciem na basen wkładac sobie tampon
      nasmarowany Clotrimazolem. Pomagało. jednak i tak kilka razyw roku cos
      przyłapalam, szczegolnie jak gdzies wyjechałam. Miałam tez z tym problem cała
      ciaze i to było najprawdopodobniej przyczyna moich problemów i rozwarciem
      szyjki w 24 tyg. Po porodzie lekarz zastosował jakies inne leki i od tamtej
      pory nie miałam ani razu. Zobaczymy jak bedzie w tej ciazy, bo cos mnie juz tam
      swedzi. Zobaczymy w sobote.
      u nas wieci dzis piekne slonko wiec ide z malym na spacer a potem znowu
      sprzatani - przy dziecku to normalnie syzyfowa praca.

      Magda
      • pitu_finka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 11:32
        Ciesze sie meg ze sie nie gniewasz ze zalozylam watekwink
        • meg241 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 11:36
          no co Ty!! Ja nie dosc ze wstaje pozniej to jeszcze mam sto rzeczy do zrobienia
          zanim usiade do kompasmile)


          Magda
    • yskyerka powiało optymizmem 15.03.06, 11:45
      Wiecie co, dziewczynki, po wczorajszych radosnych wieściach - kolejnych już
      w ciągu dość krótkiego czasu - tak mi się jakoś radośniej zrobiło. A jeszcze
      jak dzisiaj rano za oknem znów zobaczyłam słoneczko, to na wszystko spojrzałam
      dużo optymistyczniej. smile
      • aluka25 Re: powiało optymizmem 15.03.06, 11:53
        I tak trzymać. U mnie niestety chmury. Ale mam nadzieję, że wiosna tuż, tuż.
        Kupiłam sobie do domu kwiaty w doniczkach, różne narcyzy, krokusy itp. Takie
        małe zwiastuny wiosny i tez sie weselej robi jak na nie patrzę. Rower mnie
        ciągnie, ale poczekam jeszcze trochę aż resztki śniegu stopnieją i nie będzie
        błota, bo tak to żadna przyjemność.
        • pitu_finka Re: powiało optymizmem 15.03.06, 11:57
          Ciesze sie Yskyerko ze Ci weselejsmile ja mam nadzieje ze w koncu przyjdzie ta
          wiosna, bo sie chyba nie doczekamsmile)))))
        • yskyerka Re: powiało optymizmem 15.03.06, 12:11
          Na wiosnę to i ja czekam z niecierpliwością. Dość mam już tych kurtek,
          swetrów, czapek i innych akcesoriów, które trzeba na siebie włożyć przed
          wyjściem z domu.

          Mam nadzieję, że do następnego weekendu i w Poznaniu się pogoda poprawi,
          bo planujemy tam spotkanko ze znajomymi.
          • giovanita finko 15.03.06, 12:27
            strasznie mocno się cieszę, że stalaś się posiadaczką testu sikanego z dwoma
            kreskami smile))))))) Bardzo mocno gratuluje i życzę Ci z całego serducha
            spokojnej ciąży. smile)))))

            Kurcze, a ja właśnie kończę cykl 15.
            @ jeszcze nie ma ale czuję się tak jakby miała przyjść za 5 minut. Głowa boli
            tragicznie, brzuch troszkę, temperatura dziś rano mierzona nadal 37,1 czyli o
            dwie kreski niższa od poniedziałkowej.
            Chyba chciałabym by @ przyszła, mogłabym się zapisać na HSG.
            Może moim szczęśliwym cyklem będzie 16 smile)))))
            A może 17.... lub 18.... ostatnio jest mi wsio ryba.... a może dzidziol
            urodziłby się na moje urodziny w lutym smile))))))

            Ściskam Cię jeszcze raz Finko i strasznie się cieszę, że nareszcie skonczyło
            się Twoje oczekiwanie, bo miałam wrażenie że ciężko to znosiłaś. smile Ja moje
            znoszę dzielnie nie traktując tego jako oczekiwanie. Po prostu żyję i cieszę
            się tym co mam, a jeśli kiedyś zostanę mamą będę szczęsliwa. smile)))
            • yskyerka Giovanitko 15.03.06, 12:32
              Mów sobie, co chcesz, ja i tak cały czas trzymam za ciebie kciuki
              i mam nadzieję, że hsg okaże się zbędne. Jakby cio, informuj na bieżąco,
              bo z zaciśniętymi kciukami kiepsko pisze się na komputerze. wink
              • giovanita Re: Giovanitko 15.03.06, 12:41
                dzięki i oczywiście dam znać smile)))))

                dzięki za kciuki i dobre myśli smile))))
          • aluka25 Re: powiało optymizmem 15.03.06, 13:04
            Ja planuję otwarcie sezonu działkowo-ogniskowo-grillowego na przyszły weekend.
            W końcu to juz wiosna kalendarzowa będzie. Dobrze by było zrobić to bez śniegu
            na trawniku i zamarzniętego jeziora wink
            • yskyerka Re: powiało optymizmem 15.03.06, 13:22
              Bez śniegu może być trudno, ale na pewno jest to dobry pomysł.
              Zawsze to jakaś namiastka wiosny. smile
    • giovanita Wakacje 15.03.06, 12:40
      myślałyście już o wakacjach?
      Jakieś plany na letni czas?

      Wczoraj rozmawialiśmy o tym z moim szanownym małżonkiem. Planujemy wypad do
      jakiejś europejskiej stolicy na parę dni. Chyba z teściową..... Będzie
      ciekawie, cosmile))))????? Teściowej długo nie widzieliśmy, parę lat. Teraz
      wrócila i chyba będzie miała ochotę na towarzystwo nasze podczas wyjazdu. Nie
      bardzo sobie to wyobrażam....
      My uwielbiamy wstawać o świcie, zjeść śniadanie w hotelu i włuczyć się po
      mieście do samej nocy zwiedzając to co warte zwiedzenia, łażąc uliczkami
      nieopisanymi w przewodniku... w zeszłym roku złaziliśmy Sztokholm.


      • yskyerka Re: Wakacje 15.03.06, 13:21
        No właśnie wczoraj wieczorem plotkowałyśmy o chęci wyrwania się w jakieś
        cieplejsze i bardziej słoneczne okolice. My się prawdopodobnie będziemy mogli
        wyrwać gdzieś dopiero pod koniec maja albo na początku czerwca. Nie wiem, jak
        mojemu mężowi ustalą wyjazdy, a ja też mam taki napięty grafik, że nie będę
        miała czasu na nic.

        Na razie jeszcze nie wiemy, co i jak. Na pewno Europa, bo muszę wykorzystać
        punkty z karty Lotu, a wystarczy ich tylko na dwa bilety do Europy. Myśleliśmy
        o Maladze albo Dubrowniku, ale nie jest powiedziane, że w efekcie nie
        wybierzemy jeszcze czegoś innego.
    • giovanita yskyerko 15.03.06, 13:13
      możesz puścić kciuki ....
      Zacznym dziś 16 cykl smile
      • yskyerka Re: yskyerko 15.03.06, 13:18
        Bardzo mi się to nie podoba. sad
        • giovanita Re: yskyerko 15.03.06, 13:38
          Ja też jestem zdegustowana...

          I uważam, że życie jest niesprawiedliwe... bo niby czym sobie na to wszystko
          zasłużyłam...

          Cieszę się, że chociaż ciocią będę i to już pod koniec maja... smile

          I wakacje z teściową mnie czekają.... i jak mielibysmy począć dziecko na takich
          wakacjach? smile)
          • yskyerka Re: yskyerko 15.03.06, 13:42
            Wakacje z teściową... Wiesz, ja sobie tego nie wyobrażam.
            Chyba łatwiej byłoby, gdyby teściowie byli razem. Sama nie wiem.

            U nas tego problemu nie ma, bo teściowa nie żyje, a teściowi stan zdrowia
            nie pozwala na takie wyprawy. Za to któregoś dnia rozmawialiśmy z rodzicami
            o naszych planach wakacyjnych i zastanawialiśmy się, czy nie warto byłoby
            wybrać się w czwórkę do Tirany. Mój tata bardzo chciałby zobaczyć Albanię,
            my też tam nigdy nie byliśmy, więc... Na razie myślimy.
    • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:33
      Giovanitko -złoty medal dla Ciebie. Jestem pełna podziwu że tak to dzielnie
      znosisz. Jesteś dla mnie wzorem, muszę się od Ciebie uczyć tego optymizmu. Może
      to prawda że Małgoś rozesłała co dwutygodniowe fluidki, czyli teraz Pituś za
      dwa tygodnie "ktoś", a za 4 - TY smile)))
      • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:36
        To przyznać się, kto ma na dniach owulację i testuje za dwa tygodnie?
        • aluka25 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:47
          Ja dopiero zaczynam cykl - 3 dzień. Jakby co to miałabym prezent od zająca.
        • giovanita Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:47
          Dzięki ane smile Przytulam Was wirtualnie i oby do owulacji... smile

          Najgorsze mnie czeka jutro - zadzwonię do szpitala do mojej ginki ustalić
          termin zabiegu. Trochę się boję... bólu, bo ponoć bez znieczulenia to robią...

          Ale jakoś to bedzie, nie dziewczyny?
          Kto sobie poradzi jak nie my, silne kobiety smile))
          • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:50
            Giovanitko, teraz już będzie z górki. Zrobisz hsg i pewnie inne badania,
            a potem z radością obwieścisz nam dobrą nowinę. Przecież w końcu musi się udać.
          • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:53
            Giovanitko rozumiem że się boisz, podobno nie jest to przyjemne, ale już tyle
            słyszałam o ciąży zaraz po hsg. Nawet żona mojego kolegi jest takim
            przypadkiem, mają już prawie dwuletnią córeczkę. Wstrzykując kontrast ciśnienie
            płynu udrażnia jajowody i jajeczko ma łatwiejszą drogę.
            • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:56
              I nie tylko jajo, plemniki też mogą szybciej dobiec do mety. A takie mini
              zrosty są podobno częste, nawet u młodych kobiet.
            • giovanita Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:56
              Obyście kobitki miały rację...
              Chyba mam większą odwagę by się zapisać na to badanie smile)

              A lutowe dziecię byłoby miłym prezentem na moje lutowe urodziny smile))
              • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:57
                No widzisz, same plusy!
    • meg241 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:55
      Giovanitko, przytulam Cie mocno. I zycze prezentu od Zajaczka Wielkanocnego.
      Mam dzisiaj jakis dziwny nastroj, nic mi sie nie chce, najchetniej bym spala.
      Za oknem swieci slonko a mi sie nawet wyjsc nie chce.sad( Chyba meza wygnam na
      spacer z Ptysiem.
      Ide robic obiad.

      Magda
      • giovanita Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 13:58
        Znam dwie dziewczyny, które miały HSG w zeszłym miesiacu... i znów się nie
        udało... Ale ja jak to ja jestem dobrej myśli.

        Wygnam męża na sprawdzenie nasion w przyszłym miesiącu. W sumie kuruje się
        macą, l-karnityną i ziółkami... może coś mu się poprawiło smile
        • giovanita Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 14:02
          I jeszcze tylko napiszę, że jest to pierwszy miesiac kiedy nie jest mi smutno z
          tego powodu... po prostu przyszła, a ja przeszłam na tym do porządku dziennego.
          Tak jakbym wogóle się tym nie przejmowała.
          Chyba przejadł mi się temat ciąży...

          Od wczoraj myślę, jak to bedzie z teściową na wakacjach smile))))))))))))
          Mam nadzieję, że dostosuje się jakoś do nas a nie my do nich...

          No i nie widziała mnie już 2 lata a ja się nieźle zaokrągliłam po
          duphastonie... pewnie mnie nie pozna na lotnisku jak przyleci smile)))
          • pitu_finka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 14:07
            Trzymaj sie Giovanitko. ja tez wiele slyszalam o ciazach zaraz po HSG wiec jest
            duza szansa ze juz niedlugo i sie uda. Glowa do gory. A wakacje z tesciowa?
            Hmmmmm, ciekawa sprawasmile
            • giovanita Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 14:21
              Będzie na pewno inaczej smile))))))
              Teściowa równa babka, ale przez telefon smile))))
              • cytrusowa Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 14:42
                chwile mnie nie ma i co???
                nie dosc, ze nowy wątek to i dwie kreski - GRATULACJE!!!

                a pozostale panie witam.

                ja sie przyznaje, ze chyba mialam owulacje, ale nie testuje, hehe. za to moj maz
                dzis byl na chyba czwartym badaniu nasienia, twierdzi, ze bedzie najgorrsze bo i
                malo bylo i takie nijakie.
                i chce robic termin do lekarza-ginekologa.
                zobaczymy.

                poki co cykle mi sie skrocily, to juz hardcore, bo mam co 26 dni!!!w zyciu tak
                nie miaalm
                • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 14:48
                  Witaj, cytrusku. W takim razie powodzenia na badaniach!

                  Jejku, jak ja bym chciała mieć takie krótkie cykle. Krótszy cykl, to więcej
                  szans w roku, ale też większa szansa, że mój mąż nie rozminie się za bardzo
                  z owulacją. Teraz mam 32-35-dniowe, więc nic dziwnego, że w tym cyklu wyjechał
                  tydzień przed owu. Ech...
                  • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 15:00
                    witaj cytrusku, właśnie dzisiaj myślałam o Tobie, bo dawno Cię tutaj nie było.
                    Ja też mam teraz krótsze cykle 26-27 dni. Yskierko, ja się spodziewam właśnie
                    owu, ale jak juz mówiłam, tracę powoli nadzieję. U mnie nie tak łatwo z tym
                    zachodzeniem. Już tyle razy celowaliśmy w owu i to na podstawie testów owu
                    które pięknie wychodziły i nic. Teraz mam taki nastrój że nie wiem czy w ogóle
                    będę miała ochotę na staranka. Ech... smile
                    • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 15:10
                      Ane, to się nie staraj. Wywal termometr, przygotuj dobrą kolację,
                      jakieś winko i zafundujcie sobie z mężem romantyczny wieczór. smile
                      • ane576 Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 15:19
                        No właśnie tak zamierzam, nic na siłę. Tym bardziej że mam teraz tak krótkie
                        cykle, że nawet jak dam sobie jeden miesiąc spokój, to mi to tylko na zdrowie
                        wyjdzie. Psychiczne zdrowie oczywiście.
          • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 15.03.06, 14:51
            Tak sobie myślę o tym waszym urlopie z teściową. Jeśli piszesz, że to równa
            babka, to może być bardzo fajnie. Będzie miała okazję przekonać się, że jesteś
            dobrą żoną dla jej ukochanego synka. wink

            A co do wczesnego wstawania, to przecież nie musicie jej ściągać z łóżka bladym
            świtem. Jak będzie chciała, niech się wyśpi, a umówicie się gdzieś w mieście
            albo przyjdziecie po nią np. koło południa. Możecie też wprowadzić rytuał
            południowej kawki, na którą spotykacie się w jakiejś miłej kafejce, a potem
            razem idziecie zwiedzać miasto. Grunt to dobra organizacja.
            • cytrusowa yskyerkaz teściową na wakacje.... 15.03.06, 14:59
              no ja na pewno bym na to nie poszla, za Chiny ludowe.

              najwazniejsze, zebys dobrze zorganizowala czassmile na tych wakacjach

              Quo vadis Magdaleno?
              • meg241 makaron z lososiem 15.03.06, 15:09
                ja tak troche z innej beczki ale cos mi swita ze ktoras z Was zamieszczala na
                koczkodanie przepis na makaron z lososiem. Mam straszna ochote na takie wlasnie
                danie ale nie chce mi sie wertowac wszystkich starych koczkodanow. Mozecie mnie
                wspomoc??

                Magda
                • yskyerka Re: makaron z lososiem 15.03.06, 15:13
                  Jam ci to była.
                  kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,5408300,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
                  • cytrusowa o pardon 15.03.06, 15:14
                    sie p ale aktualne jest to, co apisalamsmile
              • ane576 Giovanitko 15.03.06, 15:10
                Yskierka ma rację -grunt to dobra organizacja. Wystarczy trochę pokombinować i
                wilk będzie styty i owca cała. A poza tym jak sama mówisz że przez telefon
                fajna to skąd wiesz -może na żywo też nie będzie zła. Ja tam ze swoją mogłabym
                jechać.
              • yskyerka Re: yskyerkaz teściową na wakacje.... 15.03.06, 15:11
                Cytrusku, to Giovanicie zapowiada się urlop z teściową.
                • pitu_finka Re: yskyerkaz teściową na wakacje.... 15.03.06, 15:12
                  Ane, nie marudzsmile))) Ja tez celowalam w owu tyle razy a udalo sie akurat
                  teraz. bedzie dobrze, zobaczyszsmile
                • pitu_finka A tak w ogole to sie rozruszal Koczkodan:-) 15.03.06, 15:13
                  • yskyerka Re: A tak w ogole to sie rozruszal Koczkodan:-) 15.03.06, 15:14
                    Po pozytywnych wieściach koczkodan zawsze nabiera tempa. smile
                    • pitu_finka Re: A tak w ogole to sie rozruszal Koczkodan:-) 15.03.06, 15:15
                      No to sie cieszesmile
                      • ane576 Re: A tak w ogole to sie rozruszal Koczkodan:-) 15.03.06, 15:26
                        No co ja poradzę że mam marudne chwile wink)) Chyba nick zmienię
                        na "przodowniczka marudzenia". Żartuję - chyba dobrze zrobił mi ten dzień w
                        domu i z wami oczywiście. Już mi lepiej na duszy. Ale jak jeszcze sobie trochę
                        marudnę, to wybaczcie.
                        • yskyerka Re: A tak w ogole to sie rozruszal Koczkodan:-) 15.03.06, 15:34
                          Ane, po to tu jestesmy, żeby pocieszyć w trudniejszy chwilach.
                          No ale dziś taki dzień, że nie można się długo smucić. smile

                          Ja właśnie wymyśliłam, że w przyszłym cyklu po powrocie męża nie będę
                          uzupełniać wykresu na FF, żeby się nie stresować. Bo normalnie to go oglądam,
                          porównuję z innymi, kombinuję itp. Tempkę będę mierzyć, bo już się do tego
                          przyzwyczaiłam, ale wyniki zapiszę sobie w kalendarzu i wprowadzę do programu,
                          jak już będzie po owulacji.
              • giovanita Re: yskyerkaz teściową na wakacje.... 15.03.06, 15:38
                No może rzeczywiście, macie racje dziewczyny, może nie bedzie tak źle...
                Grunt to dobra organizacja smile))))
    • yskyerka jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 15:57
      Skoro było już o makaronie z łososiem, to jeszcze coś, co ostatnio znalazłam.
      Widziałyście kiedyś wałek do krojenia makaronu?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=38473115
      • potwors Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 16:54
        melduje sie i u Was: co slychac? dzis wrocilam z zimowego kraju, dzieki czemu
        widze, ze mieszkanie we Wloszech ma tez swoje plusy! niestety 2 dni temu
        zaczelam kolejny cykl. zbieglo sie to z wyjazdem, wiec nic nie obserwowalam, nie
        mierzylam, nie wyliczalam i nie nakrecalam sie. latwiej te 2 tyg. bylo przebyc.
        no ale i tak smutek, zwlaszcza, ze juz sie tu widzialam z przyjaciolka, ktora
        oznajmila mi o ciazy - wcale sie nie spodziewala, choc niby juz jakis czas temu
        odstawila tabletki itp. no i mi sie troche przykro zrobilo,ze to nie ja, tylko
        ona. zazdrosnik ze mnie.
        A co u Was?co mnie ominelo?
        • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 17:02
          A u nas działo się dużo dobrego. smile Przejrzyj poprzedni wątek,
          na pewno nastroi cię on bardziej optymistycznie.
          • tankgirl5 Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 17:35
            Yskyerko wałek niezły;0
            Poszłam za Twoją radą i tak cały dzień już prasuję najmniejsze ciuszkisurprised Jest
            tego full. Ale przynajmniej jak zacznę rodzić to na początek będzie.
            • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 17:42
              Oj, wyobrażam sobie, że masz sporo pracy. Widziałam zdjęcie Keri,
              jak zrobiła pranie. Suszarka robiła wrażenie. smile
              I bardzo ci współczuję, bo ja nienawidzę prasować.
              • tankgirl5 Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 18:14
                Ja też nienawidzę prasować. Żelazko w domu do tej pory właściwie było
                nieużywane, no ale musiałam się z nim przeprosić. Ja miałam dwie caluśkie
                suszarki prania. No i jeszcze jeden worek ciuszków do wyprania;O
                Ja niestety nie mogę pochwalić swoimi zdjęciami bo nie mam programu do
                zmniejszania zdjęć. Co prawda jedna z koleżanek z forum wysłała mi link do
                ściągnięcia darmowego programu, który mam ale nie wiem o co chodzi bo po
                angielskusad Niby coś trochę rozumiem ale efektu nie ma tzn nie umiem
                zmniejszać sad ale jak jutro będę u rodziców mam na tam na kompie zdjęcia w
                ciąży to wam prześlę takie nie zmniejszone. Zobaczycie jak się muszę prawie
                toczyćwink
                • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 18:18
                  Tankgirl, a próbowałaś wysłać zdjęcia bezpośrednio z Exploratora do siebie?
                  Program powinien zapytać, czy chcesz wysłać zdjęcia normalnej wielkości, czy
                  zmniejszyć. Zaznacz "zmniejszyć" i po chwili powinnaś dostać mniejsze. smile
                  • tankgirl5 Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 18:20
                    hmm oczywiście że nie próbowałamwink ale zaraz spróbuję
                    • pitu_finka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:21
                      Hej dziewczynki, jestem zmeczona przeokropnie. po prostu padam na twarz. Brzuch
                      mnie troche dzisiaj pobolewal i w ogole ma jakis nietegi humorsad Tzn. bardzo
                      sie ciesze ale jakas jestem przerazona. A poza tym cos bym zjadla a nie wiem co.
                      i nie chce mi sie tego czegos robic. Hmmm... Nie bedzie chyba latwo z moimi
                      humorami.
                    • maruda79 Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:29
                      Przede wszystkim - Giovanita podziwiam Cie!!!
                      Ciesze sie, ze pojawila sie nowa koczkodanka wink i ze stare wrocily wink)))))
                      Ja tez mam cykle 26 dniowe - kiedys bylam niezadowolona, ale teraz ok, bo
                      rzeczywiscie jest wiecej szans wink
                      Plamien na razie nie ma - wydaje mi sie, ze najwczesniej pojawia sie jutro
                      wieczorem, wiec rano spokojnie moge isc do gina, ale kciukow nie
                      puszczajcie wink))
                      Monia mam nadzieje, ze szpital Cie ominie...
                      Acha co do przyborow makaronu to niezle "cuda" wink sa tutaj wink
                      • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:31
                        Marudko, kciuki trzymam. Daj znać jutro, co powie lekarz.
                        • maruda79 Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:35
                          smile))) Pewnie. Oby tylko dal cos na te swedziawki wink
                          • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:41
                            Na pewno coś dostaniesz. Przecież nie może pozwolić,
                            żebyś się zadrapała na śmierć.

                            Bierzesz męża jako tłumacza?
                            • maruda79 Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:46
                              No jasne, ze biore meza smile Nie zlinczujcie mnie, ale od wczoraj mam b silny bol
                              lewego jajnika (tylko ten mnie boli ew. przed owu, ale lubi tez dokuczac przez
                              caly cykl). Kurcze martwie sie, ze drapawki, do tego od kilku dni uplawy i bol
                              jajnika to moze cos powaznieszego uncertain Dobrze, ze jutro ide do lekarza. CO prawda
                              znajomy lekarz mojego meza ma mnie wcisnac miedzy pacjentami, ale zawsze...
                              jescze nie dostalismy namiarow na "lekarza idealnego z polecenia", ale moje
                              dolegliwosci nie moga czekac. Licze, ze podtrzymacie mnie na duchu sad
                              • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:48
                                Idealnego lekarza poszukasz na spokojnie.
                                Na razie musisz uporać się z tym paskudztwem.
                              • maruda79 Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:49
                                Dodam, ze lewy jajnik lubi mnie pobolewac w 2 fazie cyklu - mialam raz robione
                                usg wlasnie po owu, gdy bolal jajnik i wsio bylo ok, dlatego nie przejmowalam
                                sie jak mnie pobolewal, ale wczoraj i dzis to normalnie mnie boli na maksa crying
                                Wczoraj nic Wam nie mowilam, zeby nie panikowac, ale dzis jestem
                                zaniepokojona...
                                • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:53
                                  Spokojnie, pójdziesz jutro do lekarza, to wszystko się wyjaśni. Mnie też czasem
                                  w drugiej fazie pobolewa jajnik (zawsze lewy), ale na usg wyszło wszystko ok,
                                  więc już sama nie wiem.
                                  Kiedyś usłyszałam teorię, że to nie tyle wina jajników, co złogów w jelitach,
                                  które im większe, tym bardziej uciskają na jajnik. Licho wie, skąd ten ból.
                            • ineze Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:51
                              A ja bardziej w temacie kulinarnym. Poradzcie. Nie jem miesa ale dla M. kupiłam
                              szynkę i chciałam upiec-. Dziewczyny Wy to sie na tym znacie-co ja mam zrobic
                              zeby nie wyschło itd.
                              • yskyerka Re: jeszcze coś o kuchni 15.03.06, 19:55
                                Piec pod przykryciem, ewentualnie polewać w czasie pieczenia. Ja na przykład
                                schab, który z założenia wychodzi suchy, nadziewam śliwkami albo morelami
                                suszonymi. Robię nożem dziurę na całą długość mięsa i wpycham tam łyżką
                                drewnianą nadzienie. Tzn. rączką łyżki. I pamiętaj, że mięso piecze się
                                1 godzinę na każdy kilogram. Potem ma prawo się wysuszyć.
                                • ane576 pada śnieg 16.03.06, 08:52
                                  Znowu śnieg, niech już ta wiosna przyjdzie.
                                  Witam wszystkie. Czwartek czyli już blisko weekend. Po ostatnim aerobiku jestem
                                  cala obolała. Wczoraj wieczorem bolał mnie brzuch tak jak zawsze po/ w czasie
                                  owu. Za wcześnie, albo znów będzie krótki cykl z serii 24-25 dni.
                                  U kogo świeci słońce??
                                  • maruda79 Re: pada śnieg 16.03.06, 08:58
                                    u mnie pochmurno, ale snieg nie pada cale szczescie wink w tym roku snieg
                                    widzialam tylko w Wawie, w styczniu i TV. Cale szczescie nasz region ominela
                                    zima, bo jeszcze kilka dni temu sypalo na Sycylii i w srodkowych Wloszech.
                                    Trzese portkami, bo wizyta u gina uncertain// Nie dosc, ze mam stresa jak zawsze, ze
                                    cos nie tak (torbiel, cysta) to jeszcze ta bariera jezykowa uncertain//
                                    • ane576 Re: pada śnieg 16.03.06, 09:20
                                      Marudko, rozumiem twoje obawy, też nie lubię chodzić do gina, to zawsze trochę
                                      krępujace, a co dopiero jakbym do końca nie rozumiała co mówi wink) Ale po 1.
                                      wierzę w Twoje umiejętności językowe, przecież dogadujesz się ze znajomymi, po
                                      2. ciesz się że w końcu będzie jakaś diagnoza, czegoś się dowiesz.
                                      • pitu_finka Re: pada śnieg 16.03.06, 09:45
                                        A ja ide do gina dzisiaj, zapytac co i jak i czy moge jechac. Tez mam stresa,
                                        tym bardziej ze ide do jakiegos nowego faceta, bo do swojej to za cholerw bym
                                        sie nie dala rady umowic przed wyjazdem. Hmmmm... Ciekawa jestem czego sie
                                        dowiem, wczoraj powtarzalam bete, wiec przed wizyta odbiore wyniki. Poza tym
                                        zrobilam tez progesteron, ale wyniki bede miala dopiero jutro.
                                        Trzzymajcie kciuki za ta moja kijankesmile
                                  • aluka25 Re: pada śnieg 16.03.06, 09:59
                                    U mnie słońce od czasu do czasu wychodzi zza chmur. Ale zimno jest.
                                    • yskyerka Re: pada śnieg 16.03.06, 10:15
                                      Cześć, dziewczynki. Niestety, ja też was dziś nie poratuję słoneczkiem,
                                      bo pogoda paskudna od rana, więc nawet mi się wstać nie chciało, choć
                                      robota czeka.

                                      Finko, Marudko, trzymam kciuki za wasze pomyślne wizyty.
                                      • ineze Re: pada śnieg 16.03.06, 10:18
                                        Hej. Zadowoloenia z wizyt dziewczyny. U mnie słoneczko jest! Narazie.
                                        Zapraszam. Ja też do lekarza ale innego-pediatry-z Olą. No i siedzimy dzis
                                        razem. A i jeszcze ja mam dentystę w planach.
                                      • malgos.ty Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 10:35
                                        cześć wszystkim, miałm wczoraj do was zajrzeć ale, no właśnie ale jakoś tak
                                        wyszło . Ciężko mi jest.
                                        Byłam wczoraj we Wrocku u specjalisty niby wszystko wporządku wszystko na
                                        miejscu i w odpowiednich rozmiarach, ale wiecie co zobaczył go na ekranie i
                                        mówi coś tak dużo wód - zamarłam rozumiecie zatkało mnie łzy same mi ciekły
                                        trwało to chwilę i dopiero póżniej się poprawił mam AFI 10 czyli ich objętośc
                                        górna granica to 20 niby średnio ale nie najlepiej . A może wy wiecie jaka jest
                                        dolna granica wód?
                                        Jeżeli uważacie że dodłam wam otuchy w zaciążeniach to teraz ja proszę was
                                        bardzo mocno o trzymanie za mnie kciuków za to żebym znowu niedostała
                                        wielowodzia,za to żebym donosiła i urodziła tak oczekiwane drugie dziecko.
                                        ( to już moja ostatnia szansa , ostatni raz prubujemy , straty już trzeciego
                                        dziecka niezniosę)
                                        • aluka25 Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 10:40
                                          Trzymam mocno kciuki i życzę wszystkigo najlepszego, żeby dzidzia rosła zdrowo
                                          i szcześliwie przyszła na świat.
                                          • malgos.ty Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 10:43
                                            dzieki za kciuki aluka oby pomogły.
                                        • yskyerka Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 10:46
                                          Małgosiu, kciuki za ciebie, oczywiście, trzymamy. W końcu po to tu jesteśmy,
                                          żeby wzajemnie dodawać sobie otuchy. Trzymaj się, kochana!

                                          A na twoim miejscu czym prędzej umówiłabym się do innego lekarza. Niech
                                          potwierdzi albo zdementuje tamtą diagnozę.
                                          • ineze Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 11:01
                                            Małgoś - mam nadzieję, że to fałszywy alarm, będzie dobrze ale popieram
                                            Yskyerkę. Nie ufam lekarzom-posłuchaj jeszcze jednej opinii.
                                          • malgos.ty Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 11:01
                                            Yskyerko chodzi o to że niemam jak umówić się do innego lekarza , nie mam
                                            możliwości. Ten lekarz przyjmuje w przychodni we Wrocławiu , a normalnie
                                            pracuje w szpitalu klinicznym wad rozwojowych płodu i na co dzień zajmuje się i
                                            takim przypadkiem jak wielowodzie ( aljepszy jest oczywiście szpital w łodzi
                                            Instystut Matki i Dziecka) ale nie mam szans żeby tam trafić , bo musiałabym
                                            mieć kupe kasy. Tak więc wracając do tego doktorka z wrocka, ja do niego
                                            dojeżdźam ponad 50 km i mam u niego wizyte na kase chorych , mój gin dał mi
                                            skierowanie . Bo inaczej też bym musiała płacić za USG 110 zł. Bo we wrocku
                                            przyjmuje wyobraź sobie tylko 3 pacjentki na kase chorych a reszte kobiet
                                            prywatnir , a przyjmuje tylko w środy i piątki a wczoraj było tam ponad 20
                                            kobiet w tym 3 na kase chorych a reszta prywatnie czyli myśle że niejest złym
                                            lekarzem. I nie mam jak dostać się do innego rozumiesz. Musiałabym mieć wtyki w
                                            tym szpitalu klinicznym, a niestety nie mam.
                                            Boję się , dziewczyny naprawdę się boję.
                                            • ineze Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 11:06
                                              a jak on ocenił sytuację? zalecił coś?
                                          • malgos.ty Re: u mnie nienajlepiej 16.03.06, 11:02
                                            Przepraszam że tak haotycznie piszę jestem w pracy , dodatkowo jestem
                                            zdenenrwowana i nie wiem co robić
                                            Przepraszam
                                            • yskyerka Re: u mnie nie najlepiej 16.03.06, 11:08
                                              Małgosiu, popytaj na Trudnej ciąży, może któraś z dziewczyn zaproponuje,
                                              jak dostać się do Łodzi. A może jest jeszcze jakiś dobry lekarz?
                                              I nie trać nadziei. Jesteśmy z tobą!
                                              • pitu_finka Re: u mnie nie najlepiej 16.03.06, 11:16
                                                Malgos bedzie dobrze, ja rowniez trzymam kciuki. I przychylam sie do zdania
                                                dziewczyn, ze powinnas to chyba skosultowac z jakims jeszcze lekarzem. A poza
                                                tym ponawiam pytanie Ineze, czy lekarz wydal jakies zalecenia? Nie martw sie i
                                                zaufaj ze Bedzie dobrze.
                                                • meg241 Re: u mnie nie najlepiej 16.03.06, 11:55
                                                  Małgos, ja tez trzymam kciuki zeby wszystko było ok. Musisz wierzyc ze tak
                                                  bedzie.Zobaczysz, na pewno wszystko bedzie dobrze.
                                                  Yskerko, bardzo dziekuje za przepis. Jutro wyprobuje.
                                                  Finko, Marudo koniecznie dajcie znac co tam u lekarza.
                                                  U mnie tez nie ma słonka i znowu mi sie nic nie chcesad(
                                                  Eh, kiedy ta wiosna wreszcie przyjdzie.

                                                  Magda
    • yskyerka wiosenny akcent 16.03.06, 11:59
      Właśnie sobie zrobiłam na śniadanie twarożek z truskawkami. smile
      To nic, że mrożonymi. Zawsze trochę poprawią nastrój, bo pogoda
      dziś iście barowa.
      • malgos.ty Re: Yskiyerko 16.03.06, 14:44
        dziekuje za radę jak przyjdę do domu to siąde w kompa .
        A jeżeli chodzi o zalecenia to niestety nie dostałam żadnych. A rozmawiałam z
        lekarzem ma obserwować i jeżeli coś to do szpitala.
        • malgos.ty Re: Yskiyerko 16.03.06, 14:47
          gdzie znaleźć tą Trudną ciąże
          • yskyerka Re: Yskiyerko 16.03.06, 14:49
            Trudna ciąża:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20515
        • yskyerka Re: Yskiyerko 16.03.06, 14:48
          Małgosiu, musisz być dzielna. My jedynie możemy cię wspierać duchowo,
          ale żadna z nas nie zna się na takich sprawach. Myślę, że na Trudnej ciąży
          albo na CiP znajdziesz inne mamy, które mają podobne doświadczenia i będą
          mogły coś doradzić.
          • ane576 czwartkowy wieczór 16.03.06, 17:38
            ja już po pracy, ale dzis miałam taki zajob że nawet zrezygnowałam z aerobiku.
            Małgoś, skoro to jest specjalista, to może wie co robi. Trzymamy kciuki zeby
            było dobrze.
            Ciekawe co tam u dziewczyn po badaniach?
            • yskyerka Re: czwartkowy wieczór 16.03.06, 18:38
              A ja dziś pół dnia przebimbałam, bo nie chciało mi się nic robić,
              więc teraz muszę trochę nadgonić z pracą. Jakoś mi tak czas uciekł
              przez palce.

              No właśnie, jak dzisiejsze badania? Dziewczynki, odezwijcie się!
    • maruda79 Po wizycie 16.03.06, 19:21
      No wiec napisze wszystko po kolei. Pan dr b mily, pogadal z nami na pocz. z 10
      min - jak powiedzielismy, ze staramy sie 7 m-cy troche mina mu zrzedla, ale
      zapytal o moj wiek, wytlumaczyl, ze czeka sie do roku, ze najpierw bada sie
      faceta, normalne. Kazal wyrzucic termoterwink i zeszyt z notatkami, nie myslec,
      nie produkowac - czyli bylam sklonna przyznac Fince i reszcie racje, ze jednak
      TRZA SIE WYLUZOWAC.

      Potem mialam badanie - nie zauwazyl zadnej infecji, stwierdzil, ze te
      nieprzyjemne uczucie moze powodowac nadzerka. Koniecznie kazal zrobic test PAP
      na obecnosc komorek raka szyjki macicy.
      Potem mialam USG. Jestem w 23 dc. od 12 dni mam wyzsze temp. (na pocz 36,8
      potem 37 przez ladnych kilka dni a dzis 36,9). Jest jeden problem: endoetrium 1
      fazy, trojlinijne, endometrium max 8 mm. Brak plynu w zatoce douglasa, szyjka
      zamknieta, nie bylo pecherzyka. Wg lekarza jestem przed owu. Wg wykresu owu
      mialam 12 dni temu, poprzedzona sluzem plodnym. Jestem zakrecona. Myslalam,
      dzis sie z Wami pozegnam, ale nie odpuszcze do konca tego cyklu. jesli lekarz
      ma racje to okres powinnam dostac za min 2 tyg., jesli dostane wczesniej wg
      mnie cos jest nie halo miedzy hormonami a endormetrium. Czy ednometrium moze
      nie reagowac na hormony? Chyba moze... jak chcecie wklepie tempki... Nie wiem
      co sie dzieje... Moze zapytam na forum NPR albo nieplodnosc? Co myslicie?
      OCzywiscie moj maz uwaza, ze przesadzam, ze sie nakrecam, ze nie ufam
      lekarzowi, ze nie pojdzie ze mna wiecej do lekarza, bo ja sama jestem dla
      siebie lekarzem, ze sie sprowadzilam do wykresow. Coz moze to prawda, ale moja
      intuicja mi mowi, ze cos jest nie tak!
      • maruda79 Re: Po wizycie 16.03.06, 19:23
        dodam, ze mam skape wykresy - poprzedzone 2 dniami plamienia, 2 dni krwawienia
        i to niezbyt mocnego i potem 3 dni plamienia...
        • ane576 Re: Po wizycie 16.03.06, 19:29
          Marudko wklep te tempki. Yskierka jest specem to ci doradzi. A kiedy robiłaś
          badania hormonów?? I jakie miałaś wyniki?
        • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:32
          Marudko, zadziwiłaś mnie bardzo. Zawsze mi się wydawało, że skoro jest skok
          tempki, to znaczy, że była owu, bo skąd nagle wziąłby się progesteron? Nie
          wiem, czy gdzieś na miejscu możesz zrobić badanie progesteronu, to by wiele
          wyjaśniło. Przynajmniej wiedziałabyś, czy była owu.

          Na endometrium dobrze robi czerwone winko, ale tylko na grubość, a nie jego
          rodzaj. Dziwne to wszystko.

          Nie pamiętam, kiedy wybierasz się do Polski? Może warto, żebyś już na miejscu
          zrobiła sobie badanie wszystkich hormonów? Wiem, że to trochę kosztuje, ale
          w tej sytuacji chyba trzeba odżałować.

          Masz szansę wrócić jeszcze do tego lekarza w przyszłym cyklu? Najlepiej tak
          że 2-3 dni przed owu, żeby sprawdził, czy widać pęcherzyk. No i jeśli @
          przyjdzie lada dzień, powiesz mu, że coś nie tak z jego wyliczeniami. Albo
          z twoim endometrium.
          • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:35
            Możesz spróbować na forum NPR albo Niepłodność, może któraś z dziewczyn miała
            coś podobnego, ale ja bym raczej obstawała za wizytą i innego lekarza,
            najlepiej w Polsce, żebyś mogła się sama dogadać. No i najlepiej przed owu.
            • pitu_finka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:39
              No wiec tak, beta wzrosla 2 razy w 48 godzin a ja widzialam 5,5 mm pecherzyk!!!!
              Jest gdzie ma byc, wg. lekarza wszystko w najlepszym porzadku. Dal mi recepte na
              duphaston zebym zabrala ze soba na wyjazd i nr tel. jakby cos to mam dzwonic a
              on mi powie co mam robic. jestem zakrecona. powiedzial ze jak wroce to juz
              powinno byc serduchosmile Ale pierwsze zdjecie mamsmile
              • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:42
                Fineczko, super wiadomość!

                Masz brać ten duphaston czy dostałaś receptę na wszelki wypadek? Jeśli tylko
                awaryjnie, to szkoda, że nie dał ci luteiny, bo dużo tańsza i spokojnie
                mogłabyś ją wykupić, żeby mieć pod ręką. Ale z drugiej strony wszyscy mówią,
                że duphaston lepszy, bo lepiej się wchłania.
              • ineze Re: Po wizycie 16.03.06, 19:42
                Widzę Marudko, że sie zdenerwowałaś-jak ochłoniesz i stwierdzisz że jednak
                jesteś zaniepokojona to idź jak radzą dziewczyny w Polsce do lekarza. Finko-
                super ale skąd ten Duphaston - tak na wszelki wypadek?!
                • pitu_finka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:46
                  Duphastonu nie mam brac na razie ale powiedzial zebym wykupila (wyjezdzam za
                  granice na 3 tyg) i jakbymmiala jakies plamienia albo cos to mam do niego
                  zadzwonic i wtedy on mi powie co i jak i ile mam brac. A ile to kosztuje? A co
                  tam kupie, wole sie czuc pewnie. Gdyby nie ten wyjazd to on by mi nic nie
                  przepisywal, bo mowi ze jest ok, pecherzyk jest w dobrym miejscu. Oczywiscie
                  powiedzial ze trzeba poczekac na serduszko. No nic, ciesze sie ze poszlam, bo
                  teraz juz nie mam takich obaw odnosnie tego mojego wyjazdu. Ale ten pecherzyk
                  byl kosmicznysmile)) Taka kropciasmile
                  • pitu_finka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:48
                    A tak w ogole to dzisiaj pol dnia przeplakalam i wcale sie nie cieszylam z
                    Kropci. Jakas glupia jestem, ale jakos tak mnie napadlo i nie moglam sie
                    opanowac. Zaczelam sie bac ze juz nigdy nic nie bedzie takie jak kiedys. Ale
                    teraz troche odzyskuje rownowagesmile)))
                    • ineze Re: Po wizycie 16.03.06, 19:59
                      zawsze się boimy nieznanego, jak się dowiedziałam o ciązy prawie 3 lata temu
                      (po tylu staraniach) to prawie w histerie wpadam-biedny był mój M. Oswoisz się,
                      a jak będzie widać człowieczka to dopiero będą wrazenia!
                    • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:59
                      Hormony, Finko, hormony. smile Kropcia ma się dobrze, będzie zdrowo rosła,
                      a ty już niedługo nauczysz się z niej cieszyć.

                      Jedno opakowanie duphastonu kosztuje 30-40 zł, luteiny - 5.
              • maruda79 Re: Po wizycie 16.03.06, 19:49
                Finko gratuluje mysle, ze nie masz sie co martwic smile Zreszta jestes pod opieka
                lekarza.
                Co do mnie:
                - lekarz powiedzial, ze najlepiej czekac do roku, a moze dwoch bo jestem mloda -
                tutaj rzadko ludzie pobieraja sie przed 30...
                - lekarz zalecal zaczac ew. badania od faceta
                - lekarz kazal nie myslec o staraniach, wyluzowac sie
                Moj maz twierdzi, ze przesadzam, ze sama powinnam sie leczyc i w ogole. Od razu
                mnie zrugal, ze oczywiscie konsultuje swoje badanie z forum, a nie ufam
                lekarzowi... Byc moze to taki cykl... Byc moze nie dostane okresu tak jak
                powinnam - wtedy lekarz bedzie mial racje... Zastanawiam sie nad przerwaniem
                staran - i tak na pocz chcielismy zaczac starania po roku mojego przebywania
                tutaj, albo od lutego... CO prawda luty minal, nawet 7 miechow minelo, a ja w
                ciazy nie jestem uncertain/ Juz sama nie wiem co mam robic. Nie ma sensu isc w Polsce
                do lekarza, bo mamy zaplanowane krazenie po rodzinie od Wybrzeza, po granice z
                Niemcami, potem Wawa i lubelskie... Wiec nie ma sensu - gdybysmy byli caly czas
                w Wawie to tak. Nie wiem co robic. Moze rzeczywiscie wrocic do tego lekarza
                wtedy gdy wg mnie jestem przed owu??? I potem w 2 fazie cyklu???
                Bede w Polsce ale badania raczej zrobie tutaj, bo przeciez trzeba je robic w
                poszczeg. fazach cyklu...
                moje temp.:
                1dc 36,7 krwawienie
                2dc 36,6 krwawienie
                3dc 36,5 plamienie
                4dc 36,5 bardzo male plamienie
                5dc 36,5 sluz plodny (byl tez w krwi miesiecznej) pocz. przezieb.
                6dc 36,6 brak sluzu przeziebienie
                7dc 36,7 sluz plodnyzaznacz.jako temp. zaburzona, bo spalam 13 godz. - z powodu
                przezieb. polozylam sie duzo wczesniej spac i mimo, ze mierzylam temp. o tej
                samej porze co zwylke spalam 13 a nie 8 godz.
                8dc 36,5 bardzo duzo sluzu plodn.
                9dc 36,6 bardzo duzo sluzu plodn.
                10dc 36,5 bardzo duzo sluzu plodn.
                11dc 36,6 sluz plodny
                12dc 36,8 malo - wieczorem, ale sluz plodny byl
                13dc 36,8 malo - wieczorem, ale sluz plodny byl
                14dc 36,8 sluz nieplodny bialy, klalczkowaty
                15dc 36,9 sluz nieplodny - taki do konca
                16dc 36,8
                17dc 37,1
                18dc 37
                19 dc 37
                20dc 37
                21dc 37
                22dc 37
                23dc 36,9
                No i co Wy na to?
                • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 19:58
                  Jak nic jest skok w 11 dc.

                  A co do badań - nie wiem, jaką macie trasę, ale wyprawa do laboratorium to
                  raptem 1-2 godziny (zależy, czy chcesz zrobić prolaktynę po MTC). Poza tym
                  prolaktynę i tak robi się na czczo, więc można wyskoczyć gdzieś jeszcze przed
                  rodzinnymi wizytami. Ale zrobisz, jak uważasz.
                  • ineze Re: Po wizycie 16.03.06, 20:02
                    a jak jest z tym badaniem prolaktyny z tabl-mojej znajomej lekarz powiedział,
                    że to badanie niewiele wyjaśnia tylko co do charakteru podwyższenia prolaktyny
                    w niektórych wypadkach i rzadko jest potrzebne
                    • maruda79 Re: Po wizycie 16.03.06, 20:09
                      Napisalam maila do wszystkich lekarzy npr, ktorych znam z netu. Zaczekam co mi
                      powiedza. Czy prolaktyna moze miec wplyw na przyrost endometrium? Przeciez mam
                      skok i temp. utrzymuje sie... Choler... Sama nie wiem co robic i czy cos w
                      ogole robic. Moze wlasnei to endometrium to przyczyna... Na pewno bede z Wami
                      do konca tego cyklu - potem sie zastanowie czy daje sobie na luz czy walcze...
                      Yskyerko - zrobic badnanie to nie problem, ale trzeba je robic w odopow. dc.
                      Chyba jedyna prolaktyne mozna zrobic niezaleznie... Ale LH, FSH, progesteron -
                      te wszystkie trzeba zrobic w odpowiednich dniach. Nie musze chyba dodawac, ze
                      jestem podlamana sad bo naprawde mi cos nie gra... No i maz sie na mnie
                      wscieka uncertain i mowi, ze lekarz ma racje, bo sie nakrecam, ze to lekarz ma
                      racje... A ja jestem maniaczka forow...
                      • ane576 Re: Po wizycie 16.03.06, 20:17
                        Pod jednym względem ma rację - nakręcanie nie jest dobre w starankach, ale
                        łatwo powiedzieć. To nie on mierzy tempkę codzieniie, nie wpatruje się w swój
                        organizm coby wypatrzeć śluz płodny itp. Oni tylko robią swoje, a kiedy to ma
                        być to zostawiają nam. No może troszkę przesadzam, ale nie rozumieją że to
                        wszystko bardzo przeżywamy.
                        • ane576 Re: Po wizycie 16.03.06, 20:20
                          A jak już jesteśmy przy tej prolaktynie to Ineze powiedz mi, jak to było z
                          Tobą -miałaś podobno jakieś objawy, piersi Cię bolały?? cały czas?? bez względu
                          na cykl??
                          • ineze Re: Po wizycie 16.03.06, 20:38
                            Ane-tak było przed pierwszą ciążą i później też. Wg lekarza bóle piersi moga
                            być objawem podwyższonej prolaktyny. Ostatnio jest lepiej-trochę mniej mnie
                            bolą, chociaz w tym cyklu znów mocniej. Badanie prolaktyny miesiąc temu było
                            ok. Moze to z nerwami związane w koncu ta prolaktyna rosnie wtedy a ja jakoś
                            ostatnio pracą sie denerwuję. Nie wiem co radzić Marudko-mnie forum nie
                            nakręca. Przeciwnie- jak się nakrecę sama to mnie uspokaja. Będziesz miała
                            przerwę na wyjazd do Polski, moze dobrze Ci zrobi. Yskierko - dziękuję
                      • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 20:22
                        Marudko, ja wiem, że większość badań trzeba robić w określonym dniu cyklu.
                        Wszystko zależy od waszego programu w Polsce. Fajnie by było, gdybyś mogła
                        tak się zorganizować, żeby rano wyskoczyć do laboratorium, a potem dalej
                        odwiedzać rodzinę. No i pod koniec wizyty w Polsce z kompletem badań trzeba
                        by było wybrać się do lekarza.

                        A mężom nie należy za dużo opowiadac o tych sprawach, bo albo nas wyśmieją,
                        albo za bardzo się przejmą starankami i wtedy cykl idzie na straty, albo
                        właśnie powiedzą, że chcemy być mądrzejsze od lekarzy.
                    • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 20:18
                      Ineze, wysłałam ci info o hormonach, które kiedyś dostałam od Ewy razem
                      z testami owu. Marudko, przepraszam, z rozpędu poszło i do ciebie, a ty
                      pewnie to masz.
                      • maruda79 Re: Po wizycie 16.03.06, 20:25
                        e tam nie zaszkodzi. Tylko jest jedna sprawa - ja temp. mierze od niemal 2 lat,
                        bo chce wykorzystywa npr takze przeciwpoczeciowo. Cykle odkad jestem we
                        Wloszech mi sie ladnei wyregulowaly, 2 faza wydluzyla. Wg lekarza wsio ok -
                        kazal zrobic ten test PAP. Byc moze to ten cykl taki glupawy. Byc moze
                        przesadzam, ze sie teraz nakrecilam. Wg mnie jesli myslenie o ciazy by
                        przeszkadzalo to dzieci rodzilyby sie tylko z wpadek i nie byloby przypadkow
                        zaplanowanego poczecia w 1 czy 2 cyklu staran... No ale byc moze to ja jestem
                        glupia nakrecajaca sie zbytnio i zbytnio pragnaca dziecka. Tak jak napisalam -
                        zobacze co mi odpowiedza lekarze npr, do ktorych wyslalam maila. Zobacze kiedy
                        skonczy sie ten cykl - czy sie wydluzy... Potem sie zastanowie. Raczej
                        zrezygnuje z forum i zajme sie czyms. A badania zrobie po wakacjach. Na razie
                        mam totalny metlik w glowie.
                        • ane576 Re: Po wizycie 16.03.06, 21:05
                          Yskierko to ja chciałam te wiadomości o prolaktynie ale właściwie to ja też to
                          mam tylko muszę odgrzebać gdzieś ten plik. Tak się zastanawiam, bo albo
                          przegapiłam owu (tzn była wcześniej) albo coś nie tak z prolaktyną i owu w
                          ogóle nie będzie w tym cyklu. A bolą mnie cycki, zawsze bolały ale jakiś
                          tydzień przed @ a tu dziś 12dc a bolą od dwóch dni. Muszę w końcu zbadać tą
                          prlokatynę a nie gdybać i gdybać, tylko że w tym moim laboratorium nie robią z
                          obciążeniem i dlatego go nie zerobiłam do tej pory.
                          Marudko za parę dni okaże sie co jest grane, może rzeczywiście ten cykl jakiś
                          inny. Ale na Twoim miejscu te hormonki dla własnego spokoju bym zrobiła.
                          • yskyerka Re: Po wizycie 16.03.06, 21:15
                            Ane, plik już ci wysłałam. smile Przepraszam, zajęłam się pracą
                            i już mi się wszystko myli.
                            • ane576 Re: Po wizycie 16.03.06, 21:18
                              Dzięki Yskierko.
                              Mówię wam już dobranoc. Wstałam dzisiaj o 5.00 i miałam ciężki dzień w pracy.
                              Zmykam do łóżka.
                          • meg241 Re: Po wizycie 16.03.06, 21:20
                            Finko, ciesze sie ze wszystko ok i ze widziałas juz swojego maluszka. Ja na USG
                            ide dopiero w sobote i strsznie sie boje ze cos bedzie nie tak. Nie robiłam
                            bety tylko ten jeden test wiec ciagle zyje w niepewnosci.
                            Marudko, przykro mi ze cos Cie niepokoi. Ja sie niestety nie znam na tempach
                            ani na hormonach bo nigdy nie interesowałam sie tym tematem. Dziewczyny dobrze
                            ci chyba jednak radza zebys sobie zbadała to i owo. A co do wyluzowywania to
                            mysle ze to nie jest całkiem tak jak mowi lekarz. Trudno jest nie myslec o tym
                            ze sie chce skoro sie chce, ale co do tempki to ja sama w wiarygodnosc wykresow
                            nieco zwatpiłam w ostatnim cyklu bo owu była wg USG (no i była skoro
                            zaciazyłam) a temp. nie szła do gory, czyli wg wykresu owu nie było. Moze wiec
                            rzeczywiscie nie powinnas tak slepo wierzyc tym wykresom?? Sama bedziesz
                            wiedziała co robic najlepiej.Mam jednak nadzieje ze nie zrezygnujesz z forum bo
                            bedzie nam tu smutno bez Ciebie.

                            Magda
                            • ineze Marudko 16.03.06, 21:50
                              a tak obiektywnie to właściwie nie jest źle:
                              żadnego zapalenia
                              wg lekarza na podstawie usg nie ma sie narazie czym martwić-w końcu to on
                              ocenia czy endometrium ok itd.
                              co do owulacji to poczekasz i będzie wiadomo, kto miał rację
                              więc zostaje dalej sie starać i nie szukaj narazie "dziury w całym".
                              Mag-jak sie czujesz? Dlaczego ma być "nie tak"?!
                              • ineze temat wiosenny 16.03.06, 22:01
                                a "z innej beczki" postanowiłam piękną być na wiosnę-kupiłam sobie dzisiaj
                                steper i jestem nawet zadowolona choć "wychodzić" 100 kalorii to
                                wcale "łatwizna" nie jest. Pozatym ćwiczę "morderczą szóstkę" i stwierdziłam,
                                że mięśni brzucha to ja nie mam. Dobranoc
                              • meg241 Re: ineze 16.03.06, 22:40
                                Ineze, jak na razie czuje sie dobrze. Lekko pobolewa mnie brzuch ale mam tak od
                                owu wiec sie tym jakos nie przejmuje. Poza tym mam ogromny apetyt, czesto sikam
                                i bola mnie piersi, troche sie nawet powiekszyły smile)) w poprzedniej ciazy
                                wszelkie powazne dolegliwosc zaczeły sie po skonczonym 7 tygodniu wiec jeszcze
                                wszystko przede mna.
                                a czemu ma byc cos nie tak?? Bo jestem urodzona pesymistka i wszystko widze w
                                czarnych barwach. Poza tym pierwsza ciaze miałam zagrozona, potem to
                                poronienie... no i na mnie tez zle działa ze za duzo wiem. Poprzednio z forum
                                zaczełam korzystac dopiero w 28 tygodniu ciazy wiec wiedzialam duzo mniej o
                                wszelkich poronieniach itp. sprawach. Poza tym gin zalecił USG dopiero w 11
                                tygodniu i do tego czasu nie przejmowałam sie zbytnio. Wiedziałam ze mozna
                                poronic ale nie sadziłam ze zdarza sie to tak czesto i dlatego byłam
                                spokojniejsza. Teraz martwie sie czy na usg w sobote zobacze zarodek, czy
                                bedzie serduszko itp. Szkoda ze nie mozna cofnac czasu zebym znowu mniej
                                wiedziała. Coz, poprpstu okropna panikara ze mnie.

                                Magda
                                • yskyerka Meg 16.03.06, 23:02
                                  Będzie dobrze, zobaczysz. Pójdziecie na usg, zobaczycie kropeczkę
                                  i od razu nastrój ci się poprawi. Powiedz sobie, że tym razem
                                  musi się udać. Nie ma innej możliwości.
                • aluka25 Re: Po wizycie 17.03.06, 08:50
                  Maruda - a ile masz lat jeśli wolno spytać? Ja mam 27 i chociaz mój gin
                  stwierdził, ze to już właściwie czas na dziecko, to podchodzi do wszystkiego
                  spokojnie. Żadnych badań mi nie zlecił (staramy sie od października), mówi, że
                  skoro obydwoje jesteśmy młodzi i ogólnie zdrowi, to mamy się starać spokojnie i
                  bez stresu. Jak nadal nam nie będzie wychodziło, to wtedy mam się zgłosic na
                  badania. Wiec narazie nie myślę o śluzie, temp. itp.
    • maruda79 piatek 17.03.06, 08:30
      Witam piatkowo,
      Ineze - dzieki za pocieszenie. Jednak ja chyba bym wolala zobaczyc torbiela na
      usg ale ladne endo... Wtedy byloby widac, ze pecherzyk nie pekl, ze wykres ok...
      No wlasnie lekarz mnie przy usg pytal czy okres mialam na pewno wtedy, kiedy
      mowilam, bo endo jak przed owualacja. Wyraznie gin stwierdzil, ze cos sie
      poprzesuwalo... Tylko skad ten ladny wykres? Skad te 2 dniowe okresy?? Mowilam
      Wam, ze w zeszlym roku mialam robione usg raz w 1 fazie i raz mniej wiecej w
      tym samym okresie co dzis? I ze bylo ok? No wiec tak: bylo ok z usg w 9 dc
      wtedy widac bylo pecherzyk - mial 10mm to badanie bylo robione w lutym 2005,
      potem robilam drugie usg - na przelomie marca/kwietnia bylam w 2 fazie. I co na
      badaniu (druczek z tekstem z kompa) lekarka wpisala moje imie i nazwisko, data
      byla z 2001 r! sic) moj wiek 21 lat - choc mialam wtedy jeszcze 24, no i nie
      wpisany dzien cyklu. Byc moze pomyslala, ze pomylilam daty okresow i dlatego
      stwierdzila, ze wsio ok - na badaniu tym polskim mam jak wol wpisane
      endometrium linijne... A w 2 fazie powinno byc poprzeczne czy jak... Wiec ta
      wizyta wcale mnie nie uspokoila. Mysle, ze po powrocie z Polski wybiore sie na
      monitoring cyklu. Jak jednen i ten sam lekarz zobaczy, ze owuluje wczesnie - 12
      dc a potem endo stoi w miejscu to moze sam mi przyzna racje... Naprawde jestem
      powaznie zaniepokojona i zdolowana sad((((
      • pitu_finka Re: piatek 17.03.06, 09:00
        Marudko nie kombinuj na razie, naprawde nie masz powodów. A poza tym popieram
        tweojego meza ze sama sie w tej chwili nie zdiagnozujesz, musisz poczekac
        przynajmniej na nastepne badania. Ja mysle, ze spokojnie zajmij sie teraz
        wyjazdem do Polski, ciesz sie tym. A po powrocie zrob sobie hormony i idz na
        monitoring cyklu. ja tez kiedyc mialam usg po owu a endometrium mialam
        marniutkie. Nie jestesmy maszynami, nie wszystko musis idealnie chodzic i nie
        wszystkie nasze "parametry" musza byc idealne. Nie denerwuj sie ze stalam sie
        wyznawczynia teorii luzowania, ale w tym jest troche prawdy, czy nam sie to
        podoba czy nie. Nie mowie o tatotalnym luzie (bo takiego pewnie nie da sie
        osiagnac), ale taki dol i panika jaka Ty teraz wdrazasz naprawde Ci nie pomoze.
        Prosze, zapomnij o tym przynajmniej do nastepnej wizytu u lekarza, bo nie
        mozesz martwic sie przez miesiac czy 2 bo nam sie zamrtwisz. Bedzie dobrzesmile
      • ineze Re: piatek 17.03.06, 09:04
        Marudko-nie gniewaj sie ale myślę, ty sie naprawdę za bardzo nakręcasz.
        Wmawiasz lekarzom pomyłki, "czytasz między wierszami", troche sobie
        dopasowujesz fakty do swoich domysłów. Na takiej zasadzie to można sobie
        wszystko uzasadnic co sie chce. Byłaś u lekarza - nic strasznego nie
        stwierdził. Jak to piszę to przypominam sobie podobne zdania kierowane kilka
        miesiecy temu do Finki, która miała zblizony nastrój do Twojego. Przed Tobą
        wyjazd do Polski, trochę oderwanie od myślenia, a później zrób monitoring-dobry
        pomysł. Uspokoisz się. Co do forum to Meg napisała coś co ja juz kilka razy też
        wspominałam. To jest bardzo pożyteczna instytucja-wiele sie dowiedziałam i mnie
        właściwie uspokaja ale ja mam dziecko i wiem że zajść mogę. Natomiast gdybym
        przed Olą siedziała na forum to osiwiałabym z nerwów. WIęc rozumiem konieczność
        oderwania niektórych i myślę że to czasami dobra terapia.
        Meg to tak jak z tą przysłowiową szklanką - w połowie pusta czy w połowie
        pełna. Myśle że "szklanka jest w połowie pełna" i wszystko będzie ok. Nie
        zakładaj że będą problemy bo nawet czytając forum ile tu przypadków pozytywnych
        i takim sie przyglądać trzeba.
        • malgos.ty Re: piatek 17.03.06, 10:05
          Inez masz rację ja wam od samego poczatku mówiłam, że niektóre z was za mocno
          się nakrecają. Wiem że wyluzowanie nie jest łatwe a najgorsze są pierwsze dni
          ( pierwszy tydzień) ale później jakoś idzie. Spróbujcie to dizła.
          Marudko a ty przede wszystkim przez te twoje omamy na pewno zablokowało ci się
          coś, poprzesuwało i takie są tego efekty. Pomyśl nad tym.
          Yskyerko dziękuję za wczorajszą pomoc bardzo mi pomogło. Poczytałam sobie
          trochę
          • potwors Re: piatek 17.03.06, 10:56
            Czesc dziewczyny - juz piatek, jak ten czas leci.
            Widze, ze nastroje nieciekawe - sciskam Was mocno i zobaczycie, ze bedzie dobrze.
            malgos - trzymam kciuki i nie denerwuj sie, choc to latwo powiedziec.
            marudko, rzeczywiscie tajemnicza sprawka z tymi wykresami i opinia lekarza...
            ja ostatnio mialam rozjazd miedzy skokiem temp. a sluzem. FF zaznaczyl mi owu
            kierujac sie temp., ale przez to skrocila sie faza lutealna, wiec nie wiem, czy
            mial racje. hm. pewnie wyjazd Ci dobrze zrobi na odstresowanie, jak i mi.na ile
            jedziecie?
            yskyerko, wiosenne truskawki mrozone, to dobra mysl, moze ja podchwyce na
            wywolanie wiosny. choc musze Wam powiedziec, ze wczoraj bylam na spacerze i
            widzialam malenkie listki i forsycje, ktore juz lada dzien zakwitna! Czego i Wam
            zycze!
            milego dnia!
      • yskyerka Re: piatek 17.03.06, 11:32
        Witam was piątkowo. Właśnie mnie naszło na zrobienie prania, bo od tygodnia
        nie mogłam się zebrać. Trochę ogranęłam mieszkanko i zabieram się do pracy.

        Małgosiu, mam nadzieję, że znajdziesz tam coś pocieszającego. Wiem, że Trudna
        ciąża to takie mało radosne forum, ale jest tam wiele szczęśliwych historii
        i na pewno któraś z dziewczyn podniesie cię na duchu.

        Marudko, ty wiesz swoje, a lekarz swoje. Na razie musisz trochę ochłonąć,
        a potem warto będzie tę wiedzę jeszcze raz skonfrontować. Może nie z nim,
        może znajdziesz innego lekarza, grunt, żebyś miała do niego zaufanie. Też
        uważam, że monitoring to doskonały pomysł. On będzie widział, co się dzieje,
        ty mu jeszcze pokażesz wykres temperatur, a potem na pewno coś wymyśli. Musisz
        wiedzieć, co się dzieje, skoro NPR chcesz stosować również zapobiegawczo.

        Miłego dnia. smile
        • malgos.ty Re: piatek 17.03.06, 12:21
          Yskyerko poczytała zupełnie dużo , ale na forum wielowodzie i podniosło mnie na
          duchu bo dziewuchy tam miały dość duże wody a i dinosiły ciąże i urodziły
          zdrowe dzieci . A i znalazłam tam też adres do pani hab. Doktor z łodzi ( kilka
          dziewczyn ja polrcało) wizyta u niej trochę droga bo 220 złotych no plum mój
          koszt przejazdu około 350 km w końcu jak trzeba będzie to i tak pojadę ,
          pieniądze i tak niegrają już tu roli. Ale bardzo tobie dziekuje.
          • yskyerka Re: piatek 17.03.06, 12:32
            Małgosiu, o tym forum nawet nie wiedziałam, ale dobrze, że je znalazłaś
            i że już ci raźniej. Wiem, że takie wizyty sa koszmarnie drogie, ale myślę,
            że dla dobra maluszka trzeba odżałować. Mnie też telepie, jak muszę iść
            prywatnie do lekarza, chociaż co miesiąc płacę ten *** ZUS i inne składki.
            Taka jest, niestety, cena spokoju.
            • maruda79 Re: piatek 17.03.06, 19:25
              Przede wszystkim dziewczyny dzieki za sprowadzenie do pionu wink Rozmawialam z
              mezem i stwierdzilismy, ze na razie dajemy sobie luz do pocz. wrzesnia. To
              bedzie rowno rok naszych staran. Co do lekarza - zastanowie sie... Zawsze
              chcialam miec lekarza ktory zajmuje sie npr - moze poszukam takiego godnego
              zaufania. Postanowilam wyluzowac. No i jak tylko dostane okres pozegnam sie z
              forum, zeby nowy cykl zaczac "na czysto" wink Wg mnie problem nie jest w cienkim
              endometrium, ale ze jest to endo 1 fazy cyklu - jakby nie reagowalo na hormony.
              Stad te skape okresy - skoro endo nie narasta, nie ma sie co zluszczac.
              Odpisala mi dr Wrochna - pocieszyla, ze wykres ladny i szanse na dziecko sa.
              Aluka - nie nakrecaj sie smile Ja mam 26 lat i 3 miesiace winkjestem z konca 79
              r. wink Jeszcze raz dzieki dziewczyny smile
              • yskyerka Re: piatek 17.03.06, 19:42
                Marudko, strasznie mi przykro, że chcesz nas opuścić. sad Mam nadzieję,
                że jednak zajrzysz tu co jakiś czas i powiesz, co u ciebie, albo podasz
                jakiś fajny przepis. No i koniecznie daj znać, jeśli jednak uda ci się
                zajść w ciążę.

                Finko, czy ostatnio zamawiałaś coś w Leklerku z odbiorem osobistym?
                Właśnie chciałam zrobić tak zakupy i jutro odebrać, a wygląda na to,
                że już nie ma takiej możliwości. Ale kicha...
                • maruda79 Re: piatek 17.03.06, 20:11
                  Jak zajde w ciaze to wroce do Was na pewno. Jednak odpoczynek od forum i staran
                  mi sie przyda. Zajme sie odchudzaniem wink nauka. Jeszcze do nd lub pn bede Was
                  podgladac i moze cos odpisze, ale od 1 dc finito wink)))) Pamietajcie, ze nasz
                  watek ma byc optymistyczny wink
                  • pitu_finka Re: piatek 17.03.06, 20:38
                    Marudko,mam nadzieje ze czasem tutaj zajrzyszsmile Ja jak sie luzowalam to
                    regularnie was podczytywalam. Glownie zeby nie przegapic zadnych newsowsmile
                    • maruda79 Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:00
                      Dziewczyny dostalam maila do Kleczka - lekarz od npr smile))) Napisal, ze wg jego
                      jestem po owu i nie ma sprzecznosci miedzy wykresem a obrazem usg. Dogrzebalam
                      sie do artykulu - fragment Wam wkleje smile jest to fragment o fazie lutealnej
                      poowulacyjnej - przeczytajcie ostatnie zdanie smile))
                      Faza lutealna (sekrecyjna)
                      Z resztek pęcherzyka, z którego zostało uwolnione jajeczko, powstaje tzw.
                      ciałko żółte (corpus luteum) - gruczoł wewnętrznego wydzielania. Następuje to
                      około 28-32 godzin po owulacji. Ciałko żółte produkuje hormon potrzebny do
                      utrzymania ewentualnej ciąży - progesteron i w mniejszych ilościach estrogeny.
                      Progesteron wstrzymuje dojrzewanie kolejnych pęcherzyków w cyklu, dlatego też
                      niemożliwa jest podwójna owulacja chyba, że w tzw. 24-godzinnym oknie, kiedy
                      wielkością występowały podobne pęcherzyki. Nawet jeśli pierwszy pękł, nie
                      zostało nagromadzone wystarczająco dużo progesteronu, aby zablokować uwolnienie
                      kolejnej komórki.

                      Progesteron działa na tkanki narządu rodnego (szczególnie na macicę), które
                      uprzednio były pod wpływem estrogenów. Faza nazywana jest, z racji wpływu jak
                      ma na endometrium, sekrecyjną lub wydzielniczą. Śluzówka macicy grubieje, ulega
                      rozpulchnieniu, gruczoły i naczynia krwionośne powiększają się i rozszerzają,
                      co jest konieczne dla odżywiania się rozwijającego zarodka. Następuje
                      nagromadzenie w komórkach glikogenu, lipidów, polisacharydów oraz białek.
                      Gruczoły uzyskują spiralny przebieg. Wzrasta dopływ krwi do śluzówki, tętniczki
                      kręte wzrastają na długość, osiągając powierzchni błony śluzowej, zwijają się
                      też i skręcają tworząc tętniczki spirale. Mięśniówka macicy ulega przekrwieniu
                      i rozpulchnieniu. Na obrazie USG endometrium staje się trójlinijne.

                      Czyli wsio ok smile Tamten lekarz cos nei teges - bede szukala innego smile))) Jednak
                      postanowienie zachowuje - postatnawiam sie wyluzowac, opuszcze Was na jakis
                      czas, zrezygnuje z mierzenia temp. Idziemy na spontan smile)))) Nie wiem dlaczego
                      tamten wloski lekarz twierdzil, ze jestem w 1 fazie!!!! Przeciez przy 26
                      dniowych cyklach trudno, by pecherzyk byl w 23 dc!!! Kamien spadl mi z serca wink
                      • ineze Re: Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:17
                        Dobrze, że się uspokoiłaś, chyba nasz watek przyhamuje bez twojego udziału. A
                        moze już teraz coś będzie...
                        • maruda79 Re: Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:22
                          Nie smile Juz dzis zaczely mi sie plamienia i temp. troszke zjechala do 36,87 -
                          jeszcze wyszza, ale tendencja spadkowa. Jutro juz nie mierze. Ciesze sie, ze
                          jednak wszystko jest w porzadku, troche cienkawe endo, ale nie jest zle smile)))
                          Grubosc endo mozna poprawic winkiem czerwonym, z ktorego od 2 miesiecy prawie
                          zrezygnowalam, bo alkohol to ogromne i puste kalorie wink a ja mam z czego sie
                          odchudzac wink Moze rzeczywiscie za bardzo sie nakrecam i stad brak 2 kresek?
                          jestem gotowa zmienic swoje przekonania. Jeszcze przez te 2 dni bede z Wami to
                          podgonimy watek wink)))) No a Wy zawsze mozecie trzymac kciuki, zebym szybko do
                          Was wracala juz 2w1 wink)))
                          • yskyerka Re: Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:27
                            Czerwone winko dobrze robi na serce i na endo, więc nie dajmy się zwariować
                            walce z pustymi kaloriami. Trochę przyjemności też trzeba w życiu mieć.
                            Wystarczy, że zrezygnujemy ze słodyczy i opychania się po nocach. wink
                      • yskyerka Re: Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:25
                        Ale ja w takim razie nie rozumiem, kiedy pojawia się endometrium dwuwarstwowe?
                        Bo przecież takie też jest... Nic to, chyba lepiej tego nie zgłębiać, po co się
                        niepotrzebnie stresować. Takimi rzeczami niech się zajmą studenci medycyny,
                        żebyśmy potem mogły znaleźć dobrego gina. smile

                        Marudko, grunt, że inny lekarz potwierdził, że wszystko jest ok. Mam nadzieję,
                        że nie opuścisz nas tak na dobre, to raz, a dwa - że szybko obwieścisz nam
                        radosną nowinę. smile
                        • maruda79 Re: Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:28
                          Nie mam pojecia kiedy dwuwarstwowe - moge Ci skopiowac link do artykulu, ktory
                          cytowalam... I Dr Wrochna i Dr Kleczek mnie uspokajali - Kleczek zupelnie +
                          fragment artykulu, ktory mowi, ze endo trojlinijne jest w 2 fazie cyklu mi
                          wystarczy i nie bede sie wglebiac wink W koncu mam wrzucic na luz wink
                          • yskyerka Re: Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:39
                            Ja dlatego też odpuszczam zgłębianie tego tematu. A ponadto wymyśliłam
                            ostatnio, że w kwietniu, tydzień przed świętami wyskoczymy ze ślubnym
                            na Kurpie. Chciałabym zobaczyć konkurs na najpiękniejszą palmę. Mam nadzieję,
                            że pogoda dopisze. No i to akurat będzie czas tuż przed owulacją, więc przyda
                            nam się trochę relaksu we dwoje.
                            • maruda79 Re: Wsio jest ok!!! 17.03.06, 22:42
                              smile)))) Bardzo dobry pomysl smile My wyjezdzamy za tydzien smile Troche odmiany smile
                              mam nadzieje, ze snieg nie bedzie sypal smile
                              • ane576 Re: Wsio jest ok!!! 18.03.06, 07:14
                                Cieszę się Marudko że się wyjaśniło. Ale bardzo nam będzie tu smutno bez
                                Ciebie. Chociaż jak wyjeżdżasz do Polski to pewnie i tak byś nas opuściła na
                                chwilę.
                                Witajcie w sobotę wink))
    • yskyerka sobota 18.03.06, 10:16
      Ja też witam się z wami w sobotę i zaraz uciekam na zakupy,
      a potem na obiad do rodziców. Miłego dnia wam życzę.
      • pitu_finka Re: sobota 18.03.06, 13:49
        I ja mam w sobote. Bylam wczoraj na imprezie, moje niepicie wzbudzilo sensacje
        ale wytlumaczylam to ze daleko i przyjechalismy samochodem. Alez ja mialam
        ochote na zimne piwko!!!!! Dalej mam. I w dodatku strasznie boli mnie dzis
        glowa. I w ogole nic mi sie nie chce jesc, na sama mysl o jedzeniu mnie odrzuca.
        A poza tym to bez zmian, zadnych objawow nie zauwazylam.
        • ane576 niedziela 19.03.06, 14:48
          coś wczoraj mało gadatliwe byłyście. No zresztą ja też. ja byłam wczoraj na
          rodzinnej imprezie i od alkoholu nie stroniłam. Przynajmniej jest jakiś plus
          niebycia w ciąży.
          Pituś właśnie opowiedz nam o objawach?? czy nie przeczuwałaś nic wcześniej??
          Wszystko było jak zawsze??
          • yskyerka Re: niedziela 19.03.06, 15:30
            A ja się wczoraj przejadłam, bo mama zrobiła pampuchy na obiad
            i kilka dostałam jeszcze na wynos. Dziś mam wyrzuty sumienia,
            więc z tego wszystkiego ugotowałam sobie zupkę kapuścianą
            i zaczynam od jutra. Mam nadzieję, że efekty będą równie piękne
            jak u Ineze.
            • pitu_finka Re: niedziela 19.03.06, 17:31
              Objawow zero, zreszta dalej brak!!! A tak w ogole to witam niedzielniesmile))
              • maruda79 Re: niedziela 19.03.06, 18:11
                Niedziela smile i u mnie 1dc wiec zegnam sie z Wami oficjalnie na jakis czas.
                Musze nabrac dystansu, powoli nabieram winkCo prawda dalej twierdze, ze jakas tam
                przyczyna musi byc (slabsze chlopaki,starania nie w tym czasie) ze jak na razie
                nie jestem w ciazy, niezbyt wierze w luzowanie, ale sprobuje wink Dostalam
                jeszcze jednego maila - od polonej - stwierdzila, ze wykres ok i usg tez ok, bo
                endo trojlinijne wystepuje tylko po owulacji. Co do odchudzania to ja zaczynam
                po Swietach. Dzis bylismy na lodach wink w celu "poskromienia zlosnicy" - mialam
                taki PMS, ze malo domu nie roznioslam wink)))))) No ale tak to jest - jak
                czlowiek ma nadzieje, to jest mu smutno i nie ma czasu na PMS, a jak sie wie ze
                nic z tego to sampoczucie jak za starych dawnych czasow.
                Yskeyerko, Ane, Ineze,Giovanita,Cytrusowa, Aluka, Potwors, Kasiol - trzymam
                kciuki za starnia!!!!!
                Meg, Finko - spokojnych 9 miesiecy, lekkiego porodu - listopad dla Was bedzie
                najpiekniejszym miesiacem smile
                Malgos - oby Cie juz zadne badania nie martwily, zdrowego dzieciatka i
                spokojnej ciazy
                Monia, Tankgirl - dla Was to bezbolesnego i szybkiego porodu!!! Bo juz godzina
                zero tuz, tuz!!!
                Jeszcze przez chwile bede online, ale potem robie przerwe, zeby nie myslec o
                staraniach tak jak radzil lekarz.
                • yskyerka Re: niedziela 19.03.06, 18:37
                  Napisałam śliczny, długi post i... poszedł się kochać. sad
                  To teraz krótko:

                  Marudko, mam nadzieję, że wrócisz do nas za miesiąc z radosną nowiną.
                  Może faktycznie taki odwyk dobrze ci zrobi. Zajmiesz się czymś innym,
                  odreagujesz. Będzie dobrze. smile
                  • ineze Re: niedziela 19.03.06, 19:12
                    Witajcie. Fajnie Ane, że ty jesteś ostatnio częściej. Finko- to w sumie dobrze,
                    że objawów brak, ja miałam minimalne. Marudko- powodzenia.
                    Yskierko-rezultatów w diecie. Zaglądałaś może tu:
                    www.pro_ana.gsi.pl/nav.html
                    to jakaś strona notorycznie sie odchudzających ale te diety nie są głupie,
                    zwłaszcza oczyszczające, np. 3 dniowa, a co do kapuścianej to na tej stronie
                    nawet mięso jest uwzględnione ale ja tylko warzywa i owoce oraz czasami
                    ziemniaki jadłam. Schudłam - chyba 3 kg-może 4 ale nie ręcze, zależy, które
                    ważenie brać ranne czy wieczorne.
                    A ja mam problem bo Ola mówi że boli ją ucho, jeszcze antybiotykiem sie
                    skończy, ech...
                    • ineze Re: niedziela 19.03.06, 19:15
                      a jeszcze taka mała refleksja-zauważyłam że z wiekiem mój organizm inaczej
                      pracuje, kiedyś żadnej diety, zaraz spalałam, tyle słodyczy i nic. Od jakichś
                      dwóch lat słabiej to idzie. Boję sie "obudzić" z solidną nadwagą za parę lat po
                      40 -tce. Wiek jednak robi swoje.
                    • maruda79 Re: niedziela 19.03.06, 19:18
                      Ineze pro-ana to strona anorektyczek... Tzn. dziewczyn nastawionych pro do
                      anoreksji, glodzacych sie,stosujacych ciagle diety i uwielbiajacych wychudzone
                      ciala... Czytalam jakis artykul o tej stronie... Mysle Ineze, ze dla Ciebie
                      jako starajacej sie pomoze ruch, dieta rozsadna - ta, ktora mi kiedys
                      przeslalas (jedzenie miedzy 8-18, reguralnie i stopniowe zmniejszanie ilosci).
                      Mysle, ze dobre wyniki daje tez dieta miedzy 1000 a 1500 kalorii - jesli nie
                      chce Ci sie dokladnie wyliczac to na pewno modyfikujac diete 1000 kal pilnowac
                      by nie przekroczyc 1500 wink
                      • yskyerka Re: niedziela 19.03.06, 19:21
                        Marudko, nie sądzę, żeby Ineze groziła anoreksja. Ja raczej też w nią nie
                        wpadnę. Za stara już jestem na takie numery. Poza tym mój mąż na szczęście
                        nie lubi "worków na kości". Osobiście lubię czasem poczytać różne diety,
                        choć zwykle znajduję wiele powodów, dlaczego nie mogę ich stosować. wink
                        • maruda79 Re: niedziela 19.03.06, 19:28
                          No pewnie tak, ale lepiej wiedziec co i jak... Na stronie pro-anna dziewczyny
                          motywuja sie razem do odchudzania, ale takiego katorzniczego... Pewnie, ze
                          dieta nikomu nie zaszkodzila - ja osobiscie glodzilam sie wink troche jako
                          nastolatka, ale z glowa wink jak schudlam zaczelam jesc juz wszystko, tylko w
                          mniejszych ilosciach smile
                      • ineze Re: niedziela 19.03.06, 19:34
                        oczywiście że wiem co to za strona o diety mi tylko chodziło a niektóre wcale
                        nie sa takie nierozsadne, głodzić sie nie zamierzam
                        • maruda79 Re: niedziela 19.03.06, 19:35
                          smile
                  • maruda79 Re: niedziela 19.03.06, 19:13
                    Yskyerko mysle, ze odpoczynek dobrze mi zrobi smile Na pewno sie uslyszymy -
                    najpozniej we wrzesniu smile Mam nadzieje, ze do tego czasu wszystkie zaciazycie.
                    Obyscie tylko nie rezygnowaly z koczkodana, bo jak Was potem znajde?? wink
                    • yskyerka Re: niedziela 19.03.06, 19:19
                      Marudko, nie wiem, jak inne dziewczyny, ale ja pocztę z GW mam podpiętą
                      pod Outlooka, więc nawet gdybym zrobiła odwyk od forum, pocztę odbiorę.
                      Poza tym mam przecież numer twojej komórki. wink
                    • potwors Re: niedziela 19.03.06, 19:19
                      Hej, Marudko, szkoda, ze nas opuszczasz, nawet podgladac nie bedziesz? Mam jedno
                      tylko jeszcze pytanko zanim znikniesz: co robisz z prawem jazdy? bedziesz je
                      jakos we Wloszech "uznawala" czy na polskim bedziesz jezdzic? ja slyszalam, ze
                      mozna nie zmieniac i jezdzic na polskim - czy to prawda?
                    • maruda79 Ineze 19.03.06, 19:20
                      Fakt, ze z wiekiem zmniejsza sie przemiana materii... Kiedys czytalam jak
                      Krystyna Janda napisala: moja corka je ciastko i nie tyje, a ja nie jem ciastka
                      i tyje wink Ale nie demonizujmy wink Mysle, ze b. dobrze na zwiekszenie przemiany
                      materii robi ruch smile
                      • maruda79 dziewczyny :) 19.03.06, 19:25
                        wiec na maila gazetowego piszcie smile bede odbierala i wchodzila, bo jak przez
                        kilka miesiecy sie nie bede logowac to moga mi zamknac konto a ja sie
                        przyzwyczailam do mojego logina smile Wiec kto chce niech pisze smile))) Nie
                        zapominajcie tez o mnie jak bedziecie wysylac zdjecia!!!

                        Potwors - moj maz twierdzi, ze prawo polskie jazdy trzeba "przepisac" wink na
                        wloskie po roku od zameldowania. Tak chyba jest w kazdym kraju. Moja
                        kolezanka - Litwinka mieszka w Polsce juz 10 lat i nie przepisywala prawka
                        litewskiego na polskie, ale problem sie pojawil gdy miala wypadek... bo zaczeli
                        wnikac co i jak i odkryli ze przez taki czas jezdzi caly czas na litewskim...
                        • potwors Re: dziewczyny :) 19.03.06, 19:30
                          ja wyczytalam, ze jak kraj jest unijny, to mozna na takim jezdzic. tzn, ze sa 3
                          mozliwosci: albo sie przepisuje, albo sie robi cos tam, albo nie robi sie NIC i
                          tez jest ok, z tym ze w przypadku jakiegos zaginiecia itp wszystko trwa dluzej,
                          no bo trzeba zglaszac w kraju itd. Ja nienawidze wloskiej (polskiej tez)
                          biurokracji, i chcialabym zminimalizowac wszelkie z nia kontakty. To dlatego
                          wolalabym na swoim jezdzic. No ale sie jeszcze wywiem, do roku mam jeszcze czas!
                          • maruda79 Re: dziewczyny :) 19.03.06, 19:34
                            Ja zamierzam przepisac smile Tez mam jeszcze czas smile Moj maz np. nie znosi
                            wloskiego dowodu wink woli plastikowe prawko - jak zmieniasz adres zameldowania
                            to dosylaja nalepke i nie musisz wymieniac calego prawka, tylko naklejasz te
                            nalepke z nowym adresem. Ja wole przepisac, bo a noz widelec jakby mi polskie
                            prawko zginelo etc. to spory problem... Jak masz jeszcze czas to spokojnie
                            pomyslisz jak dla Ciebie bedzie wygodniej smile
                            • potwors Re: dziewczyny :) 19.03.06, 21:09
                              Dzieki.
                              Tak sobie wlasnie mysle, ze podziwiam Twoja decyzje wycofania sie z forumowania.
                              Ja w sumie za bardzo sie nie udzielam, ale tak wsiaklam, ze chyba by mi sie nie
                              dalo! i jak tylko mam chwile, to podczytuje co slychac, i co sie dzieje. Zdaje
                              sobie sprawe, ze to straszny zjadacz czasu, no i nie pomaga w "wyluzowywaniu
                              sie" i nie mysleniu o dzieciach/ciazach/staraniach/itd., ale jednak chyba mnie
                              na to nie stac, choc na nadmiar czasu nie moge narzekac. chyba mam slaba wole i
                              tyle. Zycze szybkich efektow...!
                      • ineze Re: Ineze 19.03.06, 19:38
                        Dobrze powiedziane.
                        • ane576 I znowu poniedziałek 20.03.06, 08:31
                          • aluka25 Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 08:38
                            Witam wszystkie dziewczyny. To dzisiaj pierwszy dzien wiosny, czy dopiero
                            jutro? Ja wczoraj w ramach przeganiania zimy wybrałam się pojeździć na rowerze.
                            Ale chwilę tylko byłam, bo strasznie wiało i chociaż byłam grubo ubrana to było
                            mi zimno. 1:0 dla zimy wink
                          • ane576 Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 08:39
                            no i poszedł sobie sam tytuł....
                            Słuchajcie, ja nie potrafię się wyluzować nawet bez forum. Zaglądam czy nie
                            zaglądam i tak myśleć o tym nie przestaję. A jeszcze popadam w depresję, bo nie
                            mam się gdzie wygadać, i tłumię w sobie emocje, które rosną i rosną i wybuchają
                            nagle WILEKIM DOŁEM.
                            Tylko w tym semestrze tyle sobie nawaliłam obowiązków, że nawet jak nie jestem
                            na odwyku forumowym, to mało mam czasu żeby pisać.
                            A z tym odchudzaniem, to fakt że chyba już jesteśmy za stare na anoreksje,
                            ale... trzeba uważać. Mówię to z własnego doświadczenia. Pozytywne efekty
                            odchudzania, tak mnie motywowały, że nawet nie wiem kiedy przestałam
                            miesiączkować i stałam się "workiem na kości" (jak to powiedziała Yskierka). Na
                            całe szczęście nie było dla mnie za późno. Dajcie sobie limit odchudzania np.
                            do 4 kg i ani kroku dalej. Przecież żadna z was nie jest GRUBA. A na pozbycie
                            się brzuszka czy wałeczków nad biodrami -najlepszy jest ruch.
                            • aluka25 Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 08:47
                              Mi anoreksja nie grozi, za bardzo lubię jeść smile Ale oczywiście masz rację, ruch
                              jest najlepszy, moja siostra nie usiedzi w miejscu a je o wiele więcej niż ja i
                              jest chuda jak patyk. Ja odchudzam się odkąd pamietam, jednak nigdy
                              drastycznie, żadnego głodzenia się czy czegos podobnego. Raczej staram się nie
                              jeść słodyczy i więcej się ruszać. Obecnie jestem od tygodnia na diecie south
                              beach, efekty już są a nie czuję się głodna.
                              • ane576 Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 08:54
                                Łał, nie wiem co to za dieta? Ale jak wy wszystkie tak na wiosnę bierzecie się
                                za siebie to ja się chyba też zmotywuję, ale jeszcze nie dziś bo mam ciasto od
                                mamy wink))))
                                Aluka niestety ta wstrętna zima nie chce odejść. Wczoraj słoneczko wyjrzało
                                dosłownie na chwilkę, ale dziś znowu chmury i zimno. Brr..
                                • aluka25 Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 09:03
                                  Moja mama wczoraj upiekła drożdżowe z wisniami, ale się powstrzymałam i nie
                                  zjadłam ani kawałka.
                                  To odchudzanie to dla mnie obecnie trochę temat zastępczy, żeby za dużo nie
                                  myśleć o staraniach. Myślę który mam dzień diety zamiast dzień cyklu smile Moze
                                  efekt będzie podwójny - zgubię parę kg i zajdę w ciażę.
                                  • ineze Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 09:41
                                    Witajcie. Słoneczko ale ja mam dziś chandrę i Ola mnie martwi-idę do lekarza.
                                    Więcej sie już nie odchudzam, byle nie tyć. A ty Ane to już zupełnie nie
                                    musisz - jak pamiętam ze zdjęcia.
                                    O diecie-dla mnie wydaje sie skomplikowana choć ponoć efekty są i jest rozsądna
                                    free4web.pl/3/0,104875,default.html;jsessionid=B49273843966D690F6149FAE
                                    • yskyerka Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 09:56
                                      South Beach odpada w przedbiegach, bo wyklucza wszelkie węglowodany,
                                      a ja nie wyobrażam sobie życia bez owoców.
                                      • ineze Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 10:04
                                        Tnie doczytałam, w takim razie nie jest rozsądna skoro żadnych owoców. Mnie
                                        przeraziły etapy-dla mnie musi być proste i jasne bo nie chce mi
                                        się "główkować". Moja praca leży odłogiem z Olą sie nie da.
                                        • yskyerka Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 10:14
                                          Etapy ma też Montignac, ale to akurat jest do przeżycia. Chodzi po prostu o to
                                          - przynajmniej u niego - że pierwszy etap ciągniesz tak długo, aż osiągniesz
                                          wymarzoną wagę, a drugi, w którym już możesz sobie pozwolić na znacznie więcej,
                                          cały czas. Drugi etap ma pomóc utrzymać efekty pierwszego. Bo to właściwie nowy
                                          sposób odżywiania, a nie kilkudniowa dieta cud.
                                          • ineze Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 10:33
                                            Jedno to etapy ale drugie np. kwestia przyrządzania potraw niekoniecznie
                                            prostych. Trzeba pamietać o kupieniu itd. Ja za leniwa i mało systematyczna
                                            jestem. Chyba dla mnie najlepsza dieta to połączenie rozsądnych wskazówek
                                            żywieniowych z ograniczeniem. Fatalny mam nastrój więc do zobaczenia jak mi
                                            przejdzie.
                                      • aluka25 Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 13:32
                                        Tylko przez pierwsze 2 tyg. nie wolno jeśc owoców i innych węglowodanów,
                                        pózniej stopniowo dodaje sie je do diety.
                                        • yskyerka Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 13:53
                                          Ale sęk w tym, że dwa tygodnie bez owoców są dla mnie
                                          absolutnie nie do przyjęcia. sad
                            • yskyerka Re: I znowu poniedziałek 20.03.06, 09:52
                              Według mojego kalendarza wiosna zaczyna się dzisiaj. Pewnie w związku z jakimś
                              układem planet itp., bo ja jeszcze ze szkoły pamiętam, że wiosna zacyznała się
                              21 marca. Niestety, początek wiosny nie oznacza, że automatycznie zrobi się
                              cieplej. Dobrze chociaż, że słoneczko za oknem znów świeci, to jakoś chętniej
                              chce mi się zabrać do pracy.

                              Ane, wpadanie w anoreksję mi nie grozi. Raz że mąż niedługo wraca, więc skończą
                              się wszystkie diety, a dwa - wiem, ile przytyłam przez ostatni rok. Chcę się
                              znów mieścić w ciuchy, które jeszcze nie tak dawno sobie kupiłam. Nie mam wagi,
                              więc nie liczę kilogramów, patrzę tylko na obwód brzucha i bioder.
    • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 20.03.06, 17:38
      Ineze, jakim cudem wytrzymałaś cały tydzień na tej kapuście?
      Ja po jednym dniu mam dosyć. Właśnie uzupełniłam zapas owoców,
      ale nie wiem, co będzie jutro z samymi warzywami. sad
      • ineze Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 20.03.06, 18:22
        Chodziłam głodna ale determinacja wielka mnie ogarnęła. A zupę od 2 dnia to już
        jadłam na przymus. Ewentualnie weź po uwage ten wariant od "anorektyczek" - one
        dopuszczają posiłek mięsny któregoś dnia. Właśnie czytałam wątek o różnicy
        wieku między dziećmi i tak mi jakoś smutno dziwnie, że na najlepszą polecaną
        różnicę 2 lat nie mam już szans nawet 3 już niedługo przejdzie. Drobiazg wiem
        ale... Chciałam mieć dwoje, żeby mieli wspólne płaszczyzny porozumienia, żeby
        to samo z nimi robić a nie dzielic sie (tata do kina a mama z wózeczkiem itd).
        odchować, nie wracać do pieluch ale i tak już Ola nie używa tylko w nocy więc
        powrót gwarantowany,później dom pomalować, wyremontować, zmienić dywany,
        wykorzystać ubranka, oddać komuś, zwolnić szafy. To taki myślotok mnie ogarnął.
        Grunt, że Ola zapalenia ucha nie ma. Lecę do sklepu.
        • potwors Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 20.03.06, 18:37
          Podziwiam Was za te diety - ja sie do tego kompletnie nie nadaje, no bo i len ze
          mnie i nie chce mi sie wymyslnych dietetycznych dan gotowac, i kulinarnie jestem
          glab. Wiec tylko moge ograniczac nadmiary i wiecej sie ruszac. Co tez staram sie
          w zycie wprowadzic. Ineze, a mnie akurat smutek ogarnal, ze przed magiczna
          trzydziestka nie zdaze...

          Dobrze, ze obeszlo sie bez zapalenia ucha. Pamietam ten horror z wlasnego
          dziecinstwa.
          • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 20.03.06, 18:40
            Ineze, dzięki za pocieszenie. Ja właśnie nie chcę chodzić glodna, bo wtedy
            zamiast pracować, myślę tylko o jedzeniu. Ale na kapustę lada moment już nie
            będę mogła patrzeć.

            Dobrze, że z Olą w porządku. A różnicą wieku się nie przejmuj. I tak wszystko
            zależy od dzieciaków. Jedne dogadują się mimo 3-4 letniej różnicy, a inne,
            nawet urodzone rok po roku, tłuką się niemiłosiernie i nie chcą się znać.

            Potwors, ta dieta jest o tyle dobra, że jak ugotujesz gar kapusty, to powinien
            wystarczyć na cały tydzień.
            • potwors Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 20.03.06, 18:52
              No wlasnie, miedzy moja siostra a mna sa 3 lata i kiedys co prawda sie strasznie
              klocilysmy, ale dzis jest idealnie. Mysle ze to i tak kwestia dwoch osobowosci
              bardziej niz roznicy wieku.

              Hmmm, yskyerko... a jakiegos linka do tej diety macie?
              • ineze Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 20.03.06, 19:29
                www.twojadieta.info/dieta/Cud/
                www.pro_ana.gsi.pl/nav.html
                ja znam takie linki ewentualnie
                www.prostadieta.pl/index.html
                Potwors - ja nigdy wcześniej się nie odchudzałam ale wymogi garderobiane w nic
                nie wchodziłam. Yskierko -fakt z tą różnicą; widocznie mi pisana większa.
                Później "oswoiłam sie" z tym głodem. Nie mogę sie wybrać do sklepu-pozatym mam
                jakieś dziwne opory z Biedronką a wokól same Biedrony, zwłaszcza po wczorajszym
                programie w TVN-zresztą sprawa z dziewczyną, która popełniła samobójstwo z
                powodu pracy głównie była mi znana wcześniej. No cóż wszystkiego się nie
                zbojkotuje
    • monias3 wtorek....wiosna niby... 21.03.06, 11:12
      ale jakoś jej nie widac
      tez to na Was działa tak przygnebiająco?
      ba ja już łapie doła od tego braku słońca
      • potwors Re: wtorek....wiosna niby... 21.03.06, 11:37
        U mnie dzisiaj przygnebiajaco mzy i szarowa od rana.

        Dzieki za linki dietowe. ja tez juz sie w pewne rzeczy nie mieszcze, ale nie
        wiem, czy dam rade zmobilizowac sie do jakiejs konkretnej diety. caly czas ludze
        sie, ze wystarczy wiecej sie ruszac i troche madrzej jesc. Hmmm...

        Pozdrawiam wtorkowo!
        • ane576 Re: wtorek....wiosna niby... 21.03.06, 12:10
          tak sobie czytam te wasze posty o dietach i podjadam ciasto od mamy wink))
          Wczoraj nie zjadlam go (tylko trochę uszczknęłam), czyli dziś jeszcze się nie
          odchudzam smile))
          Tak mi się chce spać od rana, że chyba się przewrócę. Teraz troszkę słonko
          wyszło - może mi ten śpioch przejdzie, bo nie wiem jak wytrzymam na zajęciach
          do 17.
        • malgos.ty Re: Witam wiosennie 21.03.06, 12:21
          Coś zalatuje mi tu od was PESYMIZMEM
          Ja jestem dziś optymistyczna , u mnie jak narazie wsystko ok.
          A;le jedynie co mnie zastanawia to te dziwne kłucia i ciągnięcia. Mam nadzieje
          że mogę z wami o wystkim pogadać. No więc wcześniej kłuło mnie częściej teraz
          troszkę przeszło i żadziej mnie kłuje ( w pochwie)a i ciągnięcie przeszło.
          Czasami jest to troszkę dłuższe ale lżejsze kłucie ale czasami jest to nagły
          szybki i przeszywający bół to tak jakbyście zostały nagle ukłute igłą. A może
          wy wiecie co to może być. Ja ewentualnie mogę się domyślać , że to może być
          rosnąca macica ale przy poprzednich dwóch ciążach nic takiego niemiała. A i do
          lekarza mam dopiero za niecałe trzy tygodnie.Wiec dopiero wtedy się dowiem ,
          ale jeżeli wy wiecie co i jak to napiszcie.
          bo czasami jet to nie do zniesienia oganicza mi trochę chodzenie bo jak idę za
          szybko to wtdy mnie kłuje a i co najgorsze nie mogę się z mężem kochać. Tylko
          się nie śmiejcie ale powiem wam coś tak na ucho przy stosunku nieboli aż tak
          mocno w zasadzie ale mocno boli przy orgazmie naprawdę ostatni to aż mnie w
          boku coś ukuło . No bo to jest tak w czasie orgazmu my kobiety mamy skurcze
          macicy to jest normalne ale tego się prawie nie czuje , ale ja ostatnio czułam
          i dosyć inensywnie a nie powinno tak być i do tego te kłucia , co o tym
          sądzicie.
          Wiecie my sobie z mężem damy rady , mój mąż jest wyrozumiały jeżeli mnie boli
          to mi krzywdy nie zrobi , damy se rade w inny sposób , ale mnie to
          zastanawia.???
          • monias3 Re: Witam wiosennie 21.03.06, 12:42
            hej malgos.ty
            myślę że to dokładnie to co podejrzewasz czyli rozciągajace się powolutku
            więzadła macicy, poza tym jesteś teraz "tam" bardziej ukrwiona i unerwiona wieć
            to normalne zę odczywasz wszelkie ukłucia o wiele intensywniej,
            myślę ze to nic dziwnego
            zreszta ja tez maiłam na poczatku takie różne kłócia...
            pozdrawiam
            • malgos.ty Re: Witam wiosennie 21.03.06, 12:53
              Dziękuje Moniczko, Ale czy ty też przestałaś się kochać z mężem z tego powodu.
              Czy u ciebie było wszystko wporządku?
              • monias3 Re: Witam wiosennie 21.03.06, 13:29
                malgos, ja przestałam sie kochać z mężem (buuu...) ale z innego powodu - miałam
                dwukrotnie w pierwszym trymestrze krwawienia a teraz przedwczesne skurcze, no
                więc mówi się trudnosad
          • meg241 Re: Witam wiosennie 21.03.06, 13:00
            Hej wszystkim!! U mnie tez jakos malo wiosennie. Zero slonca. Kiedy ta zima
            wreszcie odpusci??? Ta pogoda odbija sie tez na moim samopoczuciu. Ciagle mi
            sie chce spac, mam problemy z porannym wstawaniem a i w dzien chce mi sie
            ciagle spac. Ogarnelo mnie totalne lenistwo, nic mi sie nie chce robic. Dzis M
            zawiozl Ptysia do babci zeby mogla zaczac pisac prace dyplomowa ale jakos mi
            nie idzie.
            Jak tak czytam o tych Waszych dietach to troche mi zal bo tez mialam zgubic
            jakies 3-4 kg przed zajsciem no i nie zdazyłam. Teraz to waga bedzia szla juz
            tylko w gore i jak dalej bede miala taki apetyt to na 10 kg jak poprzednio sie
            nie skonczysad((
            Troche szkoda za Marudka nie bedzie tu do nas zagladac. Ale moze rzeczywiscie
            wyjdzie jej to na dobre i wroci do nas zaciazona.
            Malgos, ja niestety nie pamietam czy tez mnie cos ciagnelo w dole brzuch i
            klulo. Moze inne dziewczyny cos wiecej wiedza.

            Magda
            • pitu_finka Re: Witam wiosennie 21.03.06, 13:22
              Hej hej. Wiecie co zaczynam sie martwic, bo ja nic a nic nie czuje ze jestem w
              ciazy. Az sama watpie czy ta Kropcia tam jest. Spac mi sie chce, ale to jest u
              mnie akurat normalne. Co myslicie o tym?
              • monias3 Re: Witam wiosennie 21.03.06, 13:31
                hej Fineczko,
                poczekaj poczekaj, he, he...jeszcze zatesknisz za tym brakiem objawówwink
                ja Ci zycze tylko żeby jak najdłużej bezsmile)))
                • yskyerka Re: Witam wiosennie 21.03.06, 14:09
                  Cześć, dziewczynki. U nas dziś rano świeciło śliczne słoneczko. Akurat mam
                  dzień na załatwianie spraw na mieście, więc fajnie się złożyło. Wróciłam pół
                  godziny temu i teraz patrzę przez okno na coraz bardziej gęstniejące chmury.
                  Chyba zaraz strzelę sobie drugą kawkę, bo mam kryzys, ale ja dzisiaj późno
                  poszłam spać, więc to raczej przez to, a nie przez pogodę.
                  Mimo wszystko miłego dnia wam życzę. smile

                  Małgosiu, nie wiem, co z tym ciągnięciem, ale skoro z maleństwem wszystko jest
                  w porządku, to pewnie rzeczywiście macica się rozciąga.

                  Finko, ty się ciesz brakiem objawówi i nie narzekaj.
                  • pitu_finka Re: Witam wiosennie 21.03.06, 15:23
                    Wiem ze jeszcze bede przeklinac te objawy, ale ja po prostu nie czuje (i w
                    zwiazku z tym nie moge uwierzyc ze jestem w ciazy). Chcialabym zeby mi ktos
                    tylko powiedzial ze wszystko jest ok a objawy moze sobie zebracsmile)))

                    A co tam w ogole u Was? Poza tym ze wszystkie jestesmy zdolowane pogoda?
                    • yskyerka Re: Witam wiosennie 21.03.06, 15:33
                      Ale przecież wiesz, że wszystko jest ok. Widziałaś kropeczkę na usg.
                      Ja wrócisz z wyjazdu, to na następnym badaniu powinnaś już widzieć
                      serduszko. Postaw sobie zdjęcie z usg na stole, żeby ci przypominało
                      o istnieniu maleństwa.

                      Aha, coś dla już zaciążonych. Mam nadzieję, że wam się spodoba.
                      www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie/chk/08
    • ineze Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 21.03.06, 21:50
      Ane nie uciekli studenci?-moi uciekli, dziś to ok.Dziewczyny w podwójnej
      postaci widzę że w sumie dobrze. Małgoś mnie ciągnęło i troche bolało, ale
      pozatym Finko nic. Przyznam się że kochaliśmy sie wtedy chyba do początku 9
      miesiaca, a napewno do 8! Wiosna tuż tuż. Dobranoc
      • yskyerka Re: Zajączek Wielkanocny Przegoni Koczkodana 21.03.06, 21:58
        A ja dziś miałam kryzys, nawet druga kawa nie pomogła. Zrobiłam sobie więc
        wolne i poszłam spać. Wstałam po trzech godzinach, ale nadal nie bardzo chce mi
        się cokolwiek robić. Obejrzałam jakiś głupi film w telewizji i próbuję jednak
        zmotywować się do pracy. Miłych snów, tym, co właśnie się kładą. smile
        • ane576 Środa 22.03.06, 08:27
          Słuchajcie ta pogoda mnie dobije, chodzę jak zombi, totalnie nieprzytomna,
          jakbym pijana była. Kawa nie pomaga, obudzić się nie mogę. Masakra z tą zimą w
          tym roku.
          Ineze mało tego że nie uciekli (fakt nie było paru osób ale podobno chorzy) to
          jeszcze domagali się ćwiczeń. Asystenta drugiej grupy nie było i mieli sobie
          sami pracować, a oni chcieli mieć normalne zajęcia z pytaniem i tłumaczeniem i
          przyłączyli się do nas surprised
          Jak rano się obudziłam myślałam że dziś czwartek a tu dopiero środasad
          • ineze Re: Środa 22.03.06, 08:48
            Ane - zszokowali mnie Ci Twoi studenci. Ja jestem za tradycją-niech uciekną raz
            a dobrze i wo odpowiednim czasie. Fakt, że przy okazji był dzień otwartych
            drzwi a to rozluźnia atmosferę. Ja też półprzytomna i beż chęci do czegokolwiek.
            Przeczytałam o teorii pór roku - co o tym sądzicie? Ponoć kobiety mają
            naruralną skłonność rodzinną do zachodzenia w ciażę w określonych porach roku
            to taka troche magia ale u mnie nawet sie sprawdza. Babcia, mama, ja - porody
            zimowo-wiosenne czyli w myśl teorii mogę sie zacząć starać efektywnie dopiero w
            maju czerwcu!
            • ane576 Re: Środa 22.03.06, 10:03
              No ja nie zauważyłam tej tendencji, bo termin mojej mamy przepadł, chyba że
              doczekam do kolejnego września na zaciążenie, a do terminu porodu babci brakuje
              mi jeszcze miesiąc-dwa. U nas rodziło się przeważnie na urodziny ojca dziecka
              ale to też mi już nie grozi wink) Przynajmniej nie w tym roku.
              • pitu_finka Re: Środa 22.03.06, 10:13
                To fajnie Ineze ze tez nie mialas zadnych objawow. Jezeli to moze byc tak to
                niech tak bedzie jak najdluzejsmile
                U mnie tez od rana pada deszcz i jest paskudnie. Bardzo nie chcialo mi sie
                dzisiaj wstawac. Dobija mnie ta zima maksymalnie. Ostatnio sie nawet
                zastanawialam co by bylo gdyby tak bylo do nastepnej zimy. Chba bym zwariowala,
                powaznie. Tak mi brakuje slonca. tak sie caly czas ludze ze lada dzien sie to
                wszystko zmieni ale kto wie.
                Sciskam Was mocno.
                • pitu_finka Re: Środa 22.03.06, 10:17
                  Yskyerko, ta strona ktora podalas jest bardzo fajnasmile
                  • yskyerka Re: Środa 22.03.06, 10:50
                    Dziewczynki, znów muszę was zaprosić do Warszawy.
                    U mnie od samego rana świeci piękne słoneczko. smile

                    Finko, fajnie, że stronka ci się spodobała.
                    • ineze Re: Środa 22.03.06, 11:14
                      u mnie też świeci słonko więc do wyboru Gdańsk ewentualnie
                      • meg241 Re: Środa 22.03.06, 11:26
                        U mnie tez swieci słonko wiec moze byc jeszcze Torun. Dzis obudziłam sie z
                        okropnymi mdłościami, juz myslałam ze zaczne wymiotowac jak jadłam sniadanie
                        ale jakos mi przeszło. oj finko, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze ze nie masz
                        zadnych objawow.
                        Co do porodów to u mnie by sie częściowo zgadzało bo moja mama urodziła sie w
                        lutym, moj brat tez w lutym choc termin był na marzec, ja sie urodziłam w
                        kwietniu a moj synek w maju, czyli wszyscy w miare blisko siebie. Tylko teraz
                        termin porodu mam na połowe listopada ale za to jest to w okolicach urodzin
                        mojego męza smile))
                        Yskerko, robiłam wczoraj wreszcie ten makaron z łososiem. Pycha!!! Bardzo
                        smakował nawet mojemu męzowi co jest dosc dziwne bo to straszny niejadek.
                        Wiecie co, ja juz normalnie wymiekam. Dzien w dzien sprzatam całe mieszkanie a
                        ono i tak wyglada za godzine jakby tornado przez nie przeszło. Normalnie rece
                        opadaja. Chyba dzisiaj oleje sprzatanie.

                        Magda
                        • ineze Re: Środa 22.03.06, 12:05
                          Meg pocieszyłaś mnie bo ja to mam niestanny nieład. Właśnie odkurzałam ale Ola
                          jadła bułeczkę i mogę zaczynać jeszcze raz. Czekam na goscia od rolet a słońce
                          mnie dziś strasznie atakuje. Małgos-uspokoiłaś sie dobrze, że poszłaś do lekarza
                          • meg241 inez 22.03.06, 12:09
                            Ja na podlodze mam non stop jakies jedzenie i na dodatek Adrian od jakiegos
                            czasu pije z kubeczka normalnego wiec oprocz jedzenia mam tez picie. Nie mamy
                            dywanów wiec podłoga wyglada jak obraz nedzy i rozpaczy. No i jeszcze wszedzie
                            walaja sie zabawki. Jak sobie pomysle ze za jakis czas dwojka bedzie mi tak
                            brudzic to az mnie trzesie.

                            Magda
                    • malgos.ty Re: Środa - pogoda pod psem 22.03.06, 11:23
                      cześć wszystkim.
                      Niewytrzymałam i poszłam do gina , wczoraj. Tak mnie te kłucia niepokoiły i
                      denerwowały a że mój gin przyjmuje tylko w poniedziałki i wtorki popołudniu
                      więc jakbym nie poszła to musiałabym czekać tydzień. No ale teraz jeztem w
                      100 % spokojna. Poszłam się tylko zapytak, a on wziął mnie do zbadania
                      powiedział że jak się skarże to musi mnie zbadać nie może tego tak zostawić bo
                      jakby coś to to bybyła jego wina nie. No ale wszystko jest ok. Długość macicy
                      w porządku jest twarda i zamknięta . Ale co sie jeszcze dowiedziałam że przy
                      powowiększeniu się brzucha mogę czuć te kłucia jeszcze mocniej , ale może się
                      też to skończyć, ai przy wspóżyciu nie powinnam nic czuć a przynajmniej żadnych
                      skurczów , to się zdaża nieciężarnym. Wiec jeżeli czuje ból lub kłucie to może
                      powinnam zrezygnować z sexu. Chyba tak będzie lepiej. Bo jeżeli przy każdym
                      zbliżeniu z mężem będę bała i zastanawiała czy nic mi się nie stanie to co to
                      za sex , nie .
                      Dla wszystkich , Wczoraj w ieczorem oglądałam porody na DISCAVERY ( niebieski)
                      jeżeli chcecie oglądać to zapraszam , mnie osobiście się podobało ,są we wtorki
                      i Środu o godzinie 21:00
                      • malgos.ty Re: Meg 22.03.06, 11:31
                        czy mogłabyś mi napisać jak zrobiłaż swoją zakładkę z
                        dzidziusiem ,,Niespodzianka" ( tak od podstawy)
                        Dziękuje
                        • yskyerka Re: Meg 22.03.06, 11:35
                          Małgosiu, ja wprawdzie nie jestem Meg, ale może uda mi się pomóc:
                          <a href="cały adres suwaczka">dowolny opis</a>
                          Na końcu MUSI być spacja.

                          I taki tekst wstawiasz w zakładce Moje forum na samym dole, po czym
                          zatwierdzasz stopkę przez kliknięcie ok.
                      • yskyerka Re: Środa - pogoda pod psem 22.03.06, 11:36
                        Super, że wszystko jest w porządku. I dobrze, że jednak poszłaś do lekarza,
                        bo przynajmniej teraz jesteś spokojoniejsza.
                        • malgos.ty Re: Yskyereczko 22.03.06, 11:38
                          ale skąd mam wziąść ten suwaczek
                          • yskyerka Re: Yskyereczko 22.03.06, 11:47
                            Trzeba było tak od razu! smile
                            Na przykład stąd: www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php?
                            ticker_type=1
                            Wybierasz suwaczek i rodzaj istotki, która po nim chodzi, podajesz spodziewaną
                            datę porodu i zatwierdzasz. Program poda ci link do swojego suwaczka.
                            • yskyerka Re: Yskyereczko 22.03.06, 11:47
                              www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php?ticker_type=1
                              • yskyerka Re: Yskyereczko 22.03.06, 11:51
                                Jak już przebrniesz przez wybieranie wyglądu suwaczka, wstawisz datę porodu
                                i podasz aktualną godzinę, przejdź do następnej strony i tam będziesz miała
                                coś takiego: "Done! Your Ticker URL is:". Pod spodem jest link do twojego
                                suwaczka. Musisz go skopiować i wstawić do tego schematu, który podałam.
                                • meg241 Re: Yskyereczko 22.03.06, 12:00
                                  No własnie, Yskerka napisała wszystko jak trzeba. Jakbys chciała inne strony do
                                  suwaczków to służe.

                                  Magda
    • tankgirl5 środa 22.03.06, 13:47
      Hej dziewczynki
      Wpadam się pokazać bo nie wiem jak długo jeszcze będę w domuwink
      Zostało jeszcze 14 dni do 4 kwietnia ale była też mowa o 1 kwietnia a to już
      tylko 10 dnisurprised Jestem coraz bardziej przerażona. Przeniosłam się całkiem do
      rodziców bo to bliko do szpitala a do domu wrócę już z malutką.
      Wszystko zapięte na ostatni guzik, choć pewnie się okaże, że coś brakuje. Teraz
      tylko czekać...ech
      Brzuch kłuje, mała szaleje, że aż mi wszystkie wnętrzności latają.
      We Wrocławiu za oknem też nawet dziś ładnie ale resztki śniegu leżą i strasząwink
      Pozdrawiam
      • yskyerka Re: środa 22.03.06, 13:53
        Tankgirl, dwa tygodnie to tyle co nic. Nawet się nie obejrzysz,
        jak z malutką będziecie świętować pierwszą w jej życiu Wielkanoc. smile
      • potwors Re: środa 22.03.06, 14:14
        Tankgirl, to zycze powodzenia! niech wszystko potoczy sie szybko i
        bezproblemowo, trzymam kciuki!!
        • tankgirl5 Re: środa 22.03.06, 14:28
          Dzięki dziewczyny bardzo bym chciała mieć to za sobą bo się boję. Ale jestem
          bardzo ciekawa jak malutka wygląda no i chciałabym już ją przytulić, że może
          jakoś zniosą ten poródsurprised
          A póki co ostatnio po 9 miesiącach jedzenia samych zdrowych rzeczy mam ochotę
          na niezdrowe, szczególnie jak pomyślałam, że po porodzie nie będę mogła sobie
          na to pozwolić hiihi tak więc pepsi i pizza przodują w menuwink
          • potwors Re: środa 22.03.06, 15:06
            oj tak, korzystaj, poki mozesz!!wink
            • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:10

              • yskyerka Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:13
                Małgosiu, za dużo tekstu przekopiowałaś w miejsce ścieżki.
                • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:17
                  czy tak
                  • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:18
                    jak wskazałam na pole które chciam skopiować to samo mi zaznaczyło całość
                    • yskyerka Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:20
                      Chyba brakuje spacji na końcu.
                      <a href="http://bd.lilypie.com/OBiAp1.png"/>Nasz skarbek</a>
                      • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:21

                      • yskyerka Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:22
                        Dziwne jakieś, bo we FrontPage'u mi działało. Hm...
                        <a href="http://bd.lilypie.com/OBiAp1.png"/>Nasz skarbek</a>
                        • yskyerka Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:23
                          Nasz skarbek
                    • yskyerka Re: próba suwaczka 22.03.06, 17:24
                      Wywal ten slash po png"
                      • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 18:05

                        • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 18:07
                          • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 18:09
                            żle
                            • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 18:10
                              Jak ty to zrobiłaś
                              • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 18:11
                                ostatni raz
                                • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 18:26
                                  pach
                                  • malgos.ty Re: próba suwaczka 22.03.06, 18:30
                                    bb
                                    • yskyerka Re: próba suwaczka 22.03.06, 19:26
                                      <a href="http://bd.lilypie.com/OBiAp1.png"/>Nasz skarbek</a>
                                      Przekopiuj sobie ten tekst, tylko wywal slash po png" i na końcu daj spację.
                                      Nie wiem, po co ona, ale podobno jest to konieczne. Już raz ci się udało,
                                      musiałaś znowu coś nazmieniać.
                                      • pitu_finka Re: próba suwaczka 22.03.06, 19:49
                                        Zainspirowana probami i ja zrobilam jeszcze jedno podejscie do suwaczka i chyba
                                        sie udalosmile
                                        • yskyerka Finko 22.03.06, 20:20
                                          Gratulacje! Udało ci się. smile
                                        • pitu_finka Re: próba suwaczka 23.03.06, 08:21
                                          Dzien dobry wszystkim? Jak pogoda u Was? U mnie pada deszczsad I potwornie chce
                                          mi sie spac.
    • yskyerka czwartek 23.03.06, 09:55
      Fineczko, to gdzieś ty siedzisz? W Warszawie znów piękne słońce. Nastrój mam
      radosny, bo nie dość, że mąż od wczoraj trafił w bardziej cywilozowane strony
      i ma zasięg, więc chociaż możemy sobie sms-owo pogadać rano i wieczorem, to
      właśnie dostałam potwierdzenie rezerwacji na czerwiec. Zdecydowanie lepiej mi
      się pracuje, jak mam w realną perspektywę urlopu.
      Miłego dnia, dziewczynki. A jak mało wam słońca, zapraszam do nas.
      • malgos.ty Re: Yskieyereczko 23.03.06, 14:02
        bardzo ale to bardzo dziekuje tobie za pomoc w suwaczku.
        Ale mam nastepny problem , bo chciałam zrobić suwaczek ze strony którą mi
        podałaś . Po wybraniu suwaka i obrazka który się przesuwa , wpisaniu daty
        wychodzi URL: a pod nią rubryka z napisem http// coś tam coś tam , jakieś
        numery ( nie chodzi mi o te trzy rubryki które są na dole ) i skopiowałam to co
        jest w tej jednej ale mi coś nie wyszło . Czy nie wszystko miałam skopiować.?
        • yskyerka Re: Yskieyereczko 23.03.06, 16:34
          Małgosiu, podejrzewam, że chodziło ci o ten link:
          Nasz skarbek zabrakło w nim HTTP:// na początku (małymi literami,
          oczywiście.
          • yskyerka Re: Yskieyereczko 23.03.06, 16:36
            Coś się tam chyba nie zapisało albo pominęłam jakąś cyferkę, ale chodzi o to,
            że w sygnaturce musisz dać CAŁY adres do strony, a więc łącznie z HTTP://
            Najlepiej przekopiuj sobie tekst, który masz już dobrze napisany i tylko
            podstaw nowe dane w odpowiednie miejsca.
      • potwors Re: czwartek 23.03.06, 15:14
        Czesc dziewczyny!
        u mnie od rana wiosennie smile
        tylko teraz nieco sie chmurzy.ale nie moge narzekac.
        Yskyerko, a gdzie sie na ten urlop wybierasz?
        • yskyerka Re: czwartek 23.03.06, 16:43
          Słońce świeci cały czas, właśnie przyjechał pan z Erfransu z nową walizką,
          bo w styczniu mi ją zniszczyli. Swoją drogą Francuziki mają ciekawe poczucie
          czasu. Kilka dni po zgłoszeniu szkody zadzwonił do mnie pan, że nowa walizka
          przyjedzie w ciągu 10 dni, czyli wg moich wyliczeń miało to być 10 lutego.
          Widać u nich wolniej czas płynie. wink

          Potwors, tym razem wybieramy się na kilka dni do Dubrownika. Czy któraś z was
          tam może była? Polecacie jakieś ciekawe miejsca, knajpy itp?
          • potwors Re: czwartek 23.03.06, 18:37
            Pewnie zupelnie inna strefa czasowa wink
            a przyzwoita ta walizka? czy taka sama CI odkupili?

            W Dubrowniku ani okolicach nigdy mnie nie bylo, wiec nie moge nic poradzic...

            • tankgirl5 Re: czwartek 23.03.06, 19:28
              och Yskyerko ale Ci dobrzewinkJa w tym roku wakacje spędzę co najwyżej na
              balkonie hihihwink Zeszłe wakacje przepadły bo jak okazało się, że ciąża to
              leżałam plackiem do tego dołek finansowy, teraz z dołka jeszcze nie wyszliśmy a
              z resztą dzidzia będzie za malutka... Bo ale za rok musowo wyjedziemy!
              Wystarczą mi dwa lata wyjęte z życiorysu hihihi.
              A ja dziś latałam cały dzień najpierw dentystasad bo odpadło pół zębasurprised potem
              ginka, potem zakład pracy bo legitymacja musi być podbijana do szpitala co
              miesiąc...ech jutro się lenię. Powinnam co prawda pojechać na badania krwi ale
              chyba odłożę to do poniedziałku, jeśli się nie rozdwojęwink Wieczorem postaram
              się zgrać zdjęcia na kompa ale nie mam programu do zmniejszania (Twoim Yskyerko
              sposobem też nie wychodzi) ale co tam na pocztę mogę Wam wysłać duże, tylko na
              forum niesad
              • yskyerka Re: czwartek 23.03.06, 19:47
                Tankgirl, ja korzystam, dopóki mogę. Uznaliśmy, że nie ma co robić planów
                pod moją ewentualną ciążę, bo tu nie ma nic pewnego. Dwa razy nie wyszło,
                teraz jakoś nie możemy wcelować w odpowiednie dni. Jak zajdę, pomyślimy,
                co dalej. Póki co rozplanowany mamy nawet następny rok. wink Najwyżej weźmiemy
                szkraba w nosidełko i też pojedziemy. Byle tylko zdrowe było.

                Przyślij zdjęcia, to ci je zmniejszę, żebyś mogła wrzucić na forum.
                • tankgirl5 Yskyerka 23.03.06, 21:09
                  A więc wysyłam jedno zdjęcie do Ciebie będę baaaaaaardzo wdzięczna jeśli mi je
                  zmniejszyszwink wtedy dam innym dziewczyną link do wątku ze zdjęciemwink
                  Buziaki!
                  • yskyerka Re: Yskyerka 23.03.06, 21:39
                    Tankgirl, ściągnij pocztę. Zdjęcie poszło.
    • tankgirl5 dzień dobry 24.03.06, 08:35
      Witam wszystkie śpiochywink
      Ja w ogóle spać nie mogę chyba organizm mnie przygotowuje do braku snu hihih.
      Yskyerko baaaaardzo dziękuję za zmniejszenie zdjęciawink
      Miłego dnia wszystkim życzę, ciekawe czy uda mi się jeszcze dziś przeżyć "w
      kupie"wink
      • tankgirl5 Yskyerko 24.03.06, 08:48
        Buu chyba na mózg mi się ta ciąża całkiem rzuciał... nie mogę wstawić zdjęcia
        bo "nieprawidłowy typ" o co chodzi wiesz może?
        • malgos.ty Re: Witam 24.03.06, 09:45

          • malgos.ty Re: Witam 24.03.06, 09:47
            Witam i piątkowo i wiosennie
            U mnie piękne słoneczko i coraz cieplej sie robi. Tanking jeżeli chodzi o
            zjęcie to nie wiec co może być przyczyną najprawdopodobniej po zmniejszeniu
            zmieniła się mapka bitowa do zdjęć . najlepiej zapytaj eksperta
            • yskyerka Re: Witam 24.03.06, 10:00
              Witam piątkowo. I tym, u których pada, przesyłam trochę słoneczka. smile
              • potwors Re: Witam 24.03.06, 10:02
                Dzieki!u mnie dzis leje niesamowicie!zaczelo w nocy i nie ma zamiaru przestac!!
                pozdrawiam wszystkie!
        • yskyerka Re: Yskyerko 24.03.06, 09:59
          Tankgirl, nie wiem, co się stało, ale jeszcze raz zmniejszyłam zdjęcie
          i zmieniłam nazwę na taką bez spacji. Może teraz wejdzie.
          • meg241 witajcie 24.03.06, 11:26
            U mnie dzis słoneczko od rana!!! Piekna wiosenna pogoda - nareszcie.
            za to ja się czuję co raz gorzej. W nocy nie moge spac, budze się co chwilke.
            Mam tez co raz wieksze mdłości, zaczyna mnie mdlić na zapachy, nie mgoę juz
            normalnie jesc, tylko w śladowych ilościach za to bardzo czesto. Eh, widze ze
            zaczyna sie powtorka z rozrywki sad(((( A jeszcze mam zjazd w ten weekend i
            musze siedziec całymi dniami na zajęciach.
            Co do wakacji to szczerze mówiąc wszystko uzalezniamy od tego jak się będę
            czuła i czy wszystko będzie w porządku no i po drugie od kasy. Na szczescie sa
            teraz oferty Last minut wiec sie nie martwie. zanim byłam w ciazy to
            planowalismy pojechac ze znajomymi do Chorwacji ale oni moga dopiero we
            wrzesniu wiec nie wiem czy dam rade wtedy.
            Jak byłam w ciazy z Adriankeim to w piatym misiacu polecielismy do Tunezji. To
            był grudzien wiec nie było upałow i nawet fajnie było.
            A po porodzie pojechalismy z 3 miesiecznym dzidziusiem najpierw do Szklarskiej
            Poreby a potem do Gdanska. tez było ekstra, szczególnie ze karmiłam go piersia
            wiec nie było zadnego problemu.

            Magda
        • yskyerka Tankgirl 24.03.06, 23:32
          Widzę, że nadal masz problem z tym zdjęciem. Wysłałam ci je jeszcze raz,
          przerabiane w innym programie. Mam nadzieję, że wreszcie będzie dobrze.
    • yskyerka sobota 25.03.06, 11:09
      Ależ jestem wściekła. Miałam jechać do Poznania, a tu klienci uziemili mnie
      z robotą i znów cały weekend spędzę przy kompie. sad Dobrze chociaż, że
      słoneczko przyświeca za oknem, to chociaż wyjdę na bazar po jakieś świeże
      owocki i humor sobie poprawię.
      • tankgirl5 Re: sobota 25.03.06, 13:01
        Witam dziewczynkiwink
        Yskyerko straciłam nadzieję, ciągle mi się nie udaje. Ale dziękuję za pomoc. No
        trudno chyba nie powinnam się ujawniaćwink
        A ja już chcę urodzić, byłam na spacerze żeby rozruszać dziecko ale kopie tylko
        a wychopdzić nie chcesad Czekam z niecierpliwością na czwartek na wizytę!
        We Wrocławiu pogoda piękna , w końcu robi się cieplutkosmile
        • yskyerka Re: sobota 25.03.06, 13:08
          Tankgirl, to ja już nic nie rozumiem. Jak zamieszczałam kiedyś swoje zdjęcia,
          zmniejszałam je w taki sam sposób jak twoje i weszły bez problemu. sad
    • tankgirl5 niedziela 26.03.06, 10:31
      Hej a co tu tak spokojnie?! mam nadzieję, że się rozruszawink
      Przesyłam swoje zdjęcie, tzn link do wątku, mam nadzieję, że się uda
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28219346&a=39194607
      • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 11:33
        Tankgirl, udało się, już wczoraj widziałam. Ale jeśli dziewczyna
        ma taką szczęśliwą rękę, to powinnaś się dzisiaj rozdwoić. smile

        Niedzielne pozdrowienia dla wszystkich z pochmurnej dziś Warszawy.
        • tankgirl5 Re: niedziela 26.03.06, 12:04
          Yskyerko a we Wrocławiu pięknie i cieplutko, zapraszamwink
          Tak udało się iszczerze powiem, że miałam nadzieję, że się rozdwojęwink No ale
          może dziś się uda... Właśnie przekonuję moją córcię, żeby przeszła na drugą
          stronęwink hihihi ale chyba nie mam zbytniego daru przekonywaniasurprised
          A Ty bidulko dziś też praca cały dzień? No i powiedz mi co tu się dzieje z tym
          forum!! Pamiętam wątki gdy było pięknie na dworze (sierpień, wrzesień) a one
          tętniły życiem a tu co??
          • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 12:15
            Weekend, część dziewczyn na odwyku, żeby się za bardzo nie stresować,
            a część już zaciążyła i rzadziej u nas bywa, bo mają inne sprawy na głowie.
            • pitu_finka Re: niedziela 26.03.06, 19:36
              Hej hej,

              Witam weekendowo - wiosennie. Moze sie w koncu zrobi wiosna. Bylam sobie
              dziasiaj pojezdzic na rowerze i bylo calkiem fajnie. Czuje sie dalej zupelnie
              nieciazowo. Nie wiem co mam o tym myslec.
              Tak w ogole to ta ciaza budzi we mnie sprzeczne uczucia. Ciesze sie oczywiscie
              bardzo, ale jakos nie chce mi sie o tym wszystkim myslec, co bedie itd. A
              poniewaz fizycznie nic mi nie jest, to latwo mi takie zapomnienie przychodz. I
              o ile wczesniej polykalam wszystkie posty o ciazy, sledzialam rozne watki i
              chcialam jak najwiecej wiedziec na ten temat, to teraz kompletnie stracilam
              zainteresowanie tematem. Krecily mnie bryuchy a teraz nic. Temat dzieci tez
              mnie jakos denerwuje. Kompletnie tego nie rozumiem. Kupilam sobie nawet ksiazke
              na temat ciazy, ale jakos mi sie nie chce jej czytac. Myslicie ze to jest
              normalne? Probowalam poczytac posty na listopadowkach gdzie wiekszosc dziewczyn
              jest (slusznie) uduchowiona, ale jakos mnie to nie wciagnelo, a nawet troche
              denerwowalo. A przeciez same wiecie jakiego mam schiza na punkcie dzidziusia.
              Ciekawa sprawa.

              A co z Giovanita? Jakos nie przypominam sobie zeby nam pisala na kiedy sie
              umowila na HSG? Mam nadzieje ze wszystko u niej w porzadku.

              Tankgirl, rozdwajaj sie szybko, chociaz brzuszek masz przepieknysmile

              Yskyerko, gdzie sie wybierasz na urlop? Kiedy Twoj M wraca? A tak a propos
              erfransu to oni rzeczywiscie maja inne poczucie czasu. Kiedys zgubili mi
              walizke na trasie Warszawa-Paryz na 2 (tak: dwa) tygodnie. A wyjechalam wlasnie
              do Frabcji na stypendium i raczej potrzebne mi byly moje rzeczy. A jak do nich
              dzwonilam to codziennie mi mowili zebym sie nie martwila bo wieczorem mi ja
              przywiaza. Wiec ja nic nie kupowalam. I tak przez dwa tygodnie. Nienawidze ich
              od tego czasu, a Francuzow od czasu swojego dluzszego pobytu w tym kraju.
              Straszni ludzie.
              • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 19:44
                Finko, nie przejmuj się, przed tobą jeszcze całe osiem miesięcy
                na przyzwyczajanie się do myśli o ciąży i macierzyństwie. Na razie
                ciesz się brakiem objawów i pierwszymi dniami wiosny.

                Mój M wraca w piątek, więc to już niedługo. Na razie przeglądam fora
                kuchenne, żeby ugotować coś smakowitego na jego przyjazd. Jak macie
                jakieś sprawdzone przepisy, to bardzo proszę o podanie. Na dodatek
                właśnie rodzina ustaliła, że w poniedziałek wielkanocny spotykamy się
                u nas na obiedzie. W niedzielę jest nasza pierwsza rocznica ślubu,
                ale tradycyjnie już jedziemy na śniadanie i obiad do siostry mamy,
                więc uroczystości rocznicowe są przełożone na poniedziałek. Znów czeka
                mnie wymyślanie jakichś w miarę świątecznych potraw.
                • pitu_finka Re: niedziela 26.03.06, 19:57
                  No wlasnie mam taka nadzieje ze sie jeszcze do tego przyzwyczajesmile Bo na razie
                  mam wrazenia ze bede fatalna matka.

                  Yskyerko, chetnie bym Ci cos poradzila ale ja kucharka nie jestemsad Jakos mnie
                  to nie kreci. A raczej powinnam powiedziec ze nigdy mi sie nie chcialo gotowac.
                  Zawsze twierdzialam ze zaczne jak bede miala dziecko. Hmm, musze sie wiec
                  powoli zaczac wdrazacsmile

                  To juz sie pewnie cieszysz ze wracasmile No to dobrze, bedziecie mogli znowu
                  podzialac, trzymam kciukismile)))
                  • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 20:32
                    Oj, bardzo się cieszę, że wraca. smile Zresztą, przyjeżdża w samą porę
                    na staranka. Poza tym zaczną się przygotowania do świąt, więc będę
                    miała mało czasu na rozmyślania, co na pewno dobrze mi zrobi. smile

                    No i obiecałam sobie, że od jego powrotu aż do owulacji nie uzupełniam
                    wykresu, żeby go nie analizować w nieskończoność. Potem pewnie też
                    będę dopisywać tempki raz na kilka dni.
                    • pitu_finka Re: niedziela 26.03.06, 20:42
                      No, to chba dobra decyzja. proba wyczytywania czegos z wykresu to jak wrozenie
                      z fusow wiec nie ma sie co nakrecac. Ja tez tak robilam i dlatego przestalam
                      mierzyc temp. Potem ogladalam wykresy w galerii, porownywalam ze swoim i
                      wyciagalam daleko posuniete wnioski (oczywiscie na swoja korzysc). Zupelnie bez
                      sensu. A gdzie Twoj M byl? Wniskuje ze w jakims dzikim i dalekim kraju, ale
                      gdzie? Fajna ma prace tak w ogolesmile
                      • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 21:08
                        Mnie dotychczas mierzenie tempek nie stresowało, ale po tym szaleństwie
                        w poprzednim cyklu obiecałam sobie, że teraz nie dam się zwariować. Tempkę
                        będę mierzyć nadal, bo to już mi weszło w krew, ale z wykresem poczekam
                        i będę go uzupełniać na raty.
                        Mój M ciągle jeszcze siedzi w Etiopii. Właśnie goszczą u plemion na południu.
                        • potwors Re: niedziela 26.03.06, 22:10
                          CZesc dziewczyny, my z M. w weekend wybralismy sie na wycieczke - bylo cudownie
                          i wiosennie!
                          mi w grudniu zgubili walizke na jakies 10 dni. po trzech dniach, kiedy okazalo
                          sie, ze jakos nie przyleciala nastepnym lotem stwierdzili: no dobrze to teraz my
                          ZACZNIEMY jej szukac, myslalam, ze zejde,jak to uslyszalam!!! a mialam tam
                          ladowarki do komorek i zasilacz do laptopa - to koszmarne 10 dni bylo!!

                          • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 22:22
                            Potwors, a co to za wspaniałe linie były?
                            Ja już jestem nauczona, że linie lotnicze lubią gubić bagaże, więc zawsze mam
                            spory podręczny, żeby zmieściły się do niego podstawowe kosmetyki, wszystkie
                            leki, ładowarki, zasilacze, buty na zmianę i komplet ubrań na 3 dni.
                            • potwors Re: niedziela 26.03.06, 22:38
                              centralwings.wrrr.
                              no tak,ja tez coraz lepiej mam wszystko opracowane, co gdzie przewozic, ale
                              jednak podreczny ma swoje ograniczenia i nie sposob miec w nim absolutnie
                              wszystkiego... ale ladowarki i zasilacze juz zawsze do podrecznego pakuje!!
                              • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 22:42
                                Wszystkiego nie, ale wiele. smile Ja mam taki dyżurny plecak, który zawsze
                                zabieram jako podręczny. Z pozoru nie jest wielki, ale bardzo pakowny,
                                poza tym ma dużo kieszeni. Aha, jeszcze zawsze mam przy pasie kieszonkę
                                (hm, właściwie to sporą kieszeń) na aparat, pieniądze i dokumenty, żeby
                                nie trzeba było wykopywać ich z tegoż plecaka.
                                • potwors Re: niedziela 26.03.06, 23:19
                                  no tak, ja jeszcze oprocz "plecaczka" (zawsze tak go okreslam, kiedy pada
                                  pytanie, jaki mam bagaz podrecznywink zazwyczaj mam torebke wyladowana do granic
                                  mozliwosci...
                                  • yskyerka Re: niedziela 26.03.06, 23:44
                                    Trzeba sobie jakoś radzić. wink
                                    Uciekam spać. Dobranoc wszystkim obecnym i nieobecnym.
    • yskyerka poniedziałek 27.03.06, 15:17
      Dziewczynki, nie harujcie tak od poniedziałku, bo wam sił do końca tygodnia
      nie wystarczy. wink Człowiek nie maszyna i czasem musi pogadać na forum.

      Co tam u was po weekendzie? Ja właśnie usiadłam do sporego dokumentu, a tu się
      okazało, że on już w połowie był tłumaczony! Napisali, że to uaktualnienie, ale
      po kiego grzyba zlecili robienie całości jeszcze raz, to już nie wiem. W każdym
      razie ułatwiam sobie zadanie i korzystam z poprzedniej wersji.

      Jeszcze trzy dni pracy i robię sobie dłuuugi weekend z okazji powrotu męża. smile
      • pitu_finka Re: poniedziałek 27.03.06, 18:28
        Oj, cos kiepsko dzisiajsad Ten (skad inad uzasadniny) odwyk wielu Oan moze nam
        oslabic naszego Koczkodanka. Mam nadzieje ze za pare dni odezwie sie Tankgirl
        ze sie rozdwoila to moze K. nabierze tempa.
        • potwors Re: poniedziałek 27.03.06, 18:32
          CZesc dziewczyny,
          po wiosennym weekendzie dzis szaroburo za oknem, ale nie pada na szczescie!
          na koczkodanie tez widze sennie.
          a mi sie tlumaczyc nie chce i nie moge sie zmusic, buu!
          Kiepska jestem - ze tez nie jest to uaktualnienie, jak u yskyerki, byloby z
          czego "sciagac" wink
          • tankgirl5 Re: poniedziałek 27.03.06, 18:59
            Och z chęcią ożywiłabym koczkodana rozdwajając sięwink Choćby za chwilę!
            U mnie dziś ponuro. Rano pojechałam na drugi koniec miasta na badania. Wróciłam
            padnięta i zasnęłam.
            9 miesięcy po to jest, żeby człowiek miał serdecznie dość i mimo, że wie, że
            czeka go ból chce urodzić!! Tak jest ze mną, mam dość. Ala wychodź!
            • potwors Re: poniedziałek 27.03.06, 19:17
              Moja przyjaciolka tez sie tak wsciekala, ze juz chce urodzic, ze juz nie moze,
              ze jak dziecko sie wreszcie urodzi to bedzie mogla to czy tamto... szybko z
              rozrzewnieniem wspominala ciaze wink
              Ala, sluchaj sie Mamy!
              Powodzenia!
              • yskyerka Re: poniedziałek 27.03.06, 19:26
                Tankgirl, już niedługo. smile
                Potwors, to ty też tłumaczysz?

                Finko, bo nasz koczkodan ożywia się po radosnych wieściach. Pamiętasz przecież,
                co było, jak ogłosiłaś, że masz dwie kreseczki. Ja teraz czekam na wieści od
                Tankgirl i od Giovanity, bo w tym cyklu miało się u niej sporo dziać.
                • pitu_finka Re: poniedziałek 27.03.06, 19:33
                  No wiem ze koczkodan czeka na radosne wiesci i ja tez czekam. Ciekawa jestem
                  bardzo co u Giovanity, chyba tez zdecydowala sie na odwyk.
                  • yskyerka Re: poniedziałek 27.03.06, 19:39
                    Albo jest już po zabiegu i właśnie nadszedł odpowiedni czas na staranka,
                    więc nie chce marnować czasu przed komputerem. wink
                    • potwors Re: poniedziałek 27.03.06, 21:53
                      Tak, yskyerko, ja tez. a Ty z jakiego jezyka?

                      Moj M. dopiero co prace opuscil i wraca do domu, mowi, ze pewnie najblizsze 2
                      tygodnie takie beda... biedny.
                      Ide mu cos do jedzenia przyszykowac!
                      • yskyerka Re: poniedziałek 27.03.06, 22:08
                        Potwors, ja głównie angielski, a czasem niemiecki. A ty?

                        Dzięki temu, że odpadła mi część pracy zaplanowanej na dzisiaj, urządziłam
                        sobie leniwy wieczór, tzn. zaległam przez telewizorem i obejrzałam
                        właśnie "Morderstwa w Midsomer" na Hallmarku. Lubię ten serial. smile Zaraz
                        sprawdzę tekst, wyślę i do łóżeczka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka