Dodaj do ulubionych

koczkodanom mówimy NIE!

05.05.06, 15:46
No to zapraszam, bo stary wątek rzeczywiście już się strasznie ślimaczy.
I niech dla wszystkich będzie szczęśliwy! smile
Obserwuj wątek
    • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:47
      już się melduję
      • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:49
        Ane, co do tych przepisów, to jest bardzo łatwy sposób: kopiujesz, drukujesz
        i chowasz do szuflady w kuchni do wykorzystania w wolnej chwili. smile Ja mam też
        specjalny plik w Wordzie, w którym co i raz dopisuję nowe przepisy. Nawet sobie
        zrobiłam aktywny spis treści, żeby było łatwiej szukać.
      • meg241 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:59
        Hej!!!!
        w koncu zapanowała prawdziwa wiosna i mam nadzieje ze tak zostanie. My bylismy
        dzis cała rodzinka w Ciechocinku pospacerowac pod tezniami. Bardzo duzo osob
        sie tam dzis opalałosmile) Fajnie było. Moje dziecko w ogole od kilku dni na
        dworzu dostaje małpiego rozumu, normalnie jakbysmy go do tej pory w klatce
        trzymali. no i w ogole nie chce wracac do domu, urzadza takie sceny ze hej.
        Teraz maz zabrał go jeszcze na działke coby sie dziecko jeszcze wyganiało. Ja
        zostałam w domu bo powinnam w koncu pisac prace dyplomowa. Obrona na poczatku
        czerwca a ja nawet planu nie napisałam. w przyszłym tygodniu musze juz cała
        prace napisac i odesłac, zeby zdazyc. Z checia wiec dołacze do Waszego systemu
        mobilizujacego, bo dziecie bede zmuszona do babci wysyaac bo inaczej nic nie
        napisze.
        Yskerko, super ze beta rosnie, a plamienia ztego o wiem to wielu kobietom sie
        zdarzaja. A co lezenia to wiem co czujesz. Jak byłam w ciazy z Adrianem to na
        poczatku czytałam artykuł o kobietach ktore leza cała ciaze i myslałam wtedy ze
        ja tak bym nie dała rady. no ale okazało sie ze i ja musze lezec. Najpierw 3
        tygodnie w szpitalu. Nie dosc ze nie wolno mi było nawet usiasc to jeszcze
        lezałam na tzw. klockach, czyli nogi miałam wyzej niz głowe. W zalozeniu miałam
        tak lezec az do dnia porodu czyli ponad 3 miesiace. Na szczescie stan sie nie
        co poprawił i po tych 3 tygodniach ubłagałam lekarza zeby mi pozwalił lezec w
        domu. Wstac mogłam tylko do toalety. Fajnie nie było ale jak sie ma w myslach
        fakt ze robisz to dla dziecka to wszystko mozna zniesc. Jak juz mi pozwolili
        wstac 2 tygodnie przed terminem to dostałam takiego speeda ze wszedzie pieszo
        latałamsmile))
        chorobstwo juz mi powoli przechodzi na szczescie. Za to wywaliło mi brzuch.
        Niby nic dziwnego w koncu jestem w ciazy no ale zeby tak szybko?? Nie mieszcze
        sie juz w zadne spodnie a ciazowe sa jeszcze za duze wiec latam ciagle w
        spodnicach na gumke. Tylko majtki i rajstopy mnie cisna wiec chyba sie
        zaopatrze w wieksze.
        Dobra, ide sie połozyc na poł godzinki bo oczy mi sie zamykaja. Chyba za duzo
        jodu dostałamsmile)) A potem biore sie za prace.

        Magda

        ps. Tankgirl czy ja tez dostane zdjecia małej Ali??? Juz drugi raz proszesad(
    • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:49
      Od razu lepiej! Ciekawe co u Ineze bo jej jakoś tak na długim weekendzie miała
      się sytuacja wyklarować.
      A marudka?? Który to dc??
      • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:50
        Och, wreszcie normalne tempo.
        Ja az tak zinformatyzowana nie jestem, ale do majli sobie kopiuje i mam
        specjalny folderek z przepisami.
      • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:51
        też tak robiłam, kopiowałam do worda ale ostatnio już mi parę uciekło muszę
        odnależć i skopiować.
        Tankgirl Alunia jest prześliczna, super super, ja zawsze chciałam
        dziewczynkę wink)
      • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:53
        Marudka w tym cyklu nie liczy dni, nie mierzy tempki itp. Wyluzowuje, ale już
        zaczęła narzekać na pms. sad

        Ane, właśnie doczytałam o twoich kłopotach zdrowotnych. Bardzo współczuję, bo
        to wątpliwa przyjemność. Mam nadzieję, że obejdzie się bez antybiotyku.

        Tankgirl, dzięki za zdjęcie. Zaraz sobie obejrzę. Pracuję teraz na laptopie,
        więc niestety poczta nie ściąga mi się automatycznie ze skrzynek. A co z tymi,
        które ci zmniejszałam? Udało się je zamieścić na forum?

        Potwors, wychodzi więc na to, że następny wątek możesz założyć ty albo Marudka.
    • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:56
      Tankgirl, a ty mnie nie strasz tymi trzema miesiącami leżenia, bo jakby mnie to
      czekało, to chyba się wścieknę i moje dziecko będzie miało matkę w wariatkowie.
      Ja już drugiego dnia leżenia odchodzę od zmysłów. Poza tym muszę normalnie
      pracować, bo z tego, co mi ZUS zapłaci, to my się nie utrzymamy. Wystarczy, że
      po porodzie czekają mnie grosze na macierzyńskim. No i mamy już wykupiony urlop
      w czerwcu, więc też nie chciałabym tego stracić. Mogę go spędzić mniej
      intensywnie, ale wyjechać muszę, bo czas trochę odpocząć od komputera.
      • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:00
        Ale chyba nie myślisz o podróży w Pireneje wink)
        Możesz pojechać do Ciechocinka na leżak albo do Międzyzdrojów wink)
        Yskierko oczywiście sobie żartuję ale proszę cię nie szalej, weź sobie laptopa
        na kolana (a masz w ogóle laptopa??) Gdzie ty się naten urlop wybierasz??
        Z drugiej strony mam nadzieję że do czerwca wszystko się wyklaruje.
        • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:02
          Wiesz ja tyle słyszłam o trudnej ciąży i leżeniu plackiem przez CAŁĄ ciąże, że
          jakoś się już do tej myśli przyzwyczaiłam. Jeśli by mnie to kiedyś spotkało to
          też chyba zeświruję, ale z drugiej strony innego wyjścia nie będzie.
          • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:06
            Ane, wybieraliśmy się do Dubrownika, więc bez szaleństw.
            Obawiam się jednak, że sytuacja wyklaruje się szybciej, niż myślę,
            bo właśnie zaczęłam dużo mocniej plamić. sad
            • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:09
              Ojojoj, yskyerko!jak to?to co robisz, do szpitala pojedziesz czym predzej?
              Zdrowaske zmawiam.
          • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:06
            Meg, zapraszamy od przyszlego tygodnia: bez malego rozrabiaki latwiej Ci bedzie,
            a my bedziemy sie nawzajem dopingowac! Chociaz mi dzis kiepsko poszlo, bo tylko
            pierwsza ture rzetelnie przepracowalam. chyba czuje juz nadchodzacy weekend...wink
            aha, i jakos nie sadze, zebym nastepny watek miala zakladac. W koncu to przeciez
            Marudka sie "wyluzowuje" ;-P
          • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:06
            Słuchajcie już muszę spadać, dom ogarnąc, pranie nastawić, podgrzać obiad
            mężusiowi a wieczorkiem siadam do roboty pracowej, buuuuuu.
            • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:09
              Yskierko ty mnie nie strasz.... proszę, ja miałam na myśli że wyklaruje się -
              czyli nie będzie już ciążą zagrożoną i proszę cię nie myśl nawet inaczej.
              I marsz do łóżka - LEŻEĆ!!!!!!!!!!!!
              • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:21
                Leżę cały czas. Od wczoraj. Przed chwilą tylko wstałam do łazienki.
                • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:28
                  Dobrze, to leż grzecznie, gdyby coś się działo to może lepiej zadzwoń do tego
                  twojego gina. My tu się modlimy o Twojego dzieciaczka, a ty puść sobie film,
                  albo jakąś muzyczkę, weź książkę, odpocznij.
    • niezapominajka76 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 17:59
      yskierko zadzwoń może po ten pasek św. Dominika, ja go cały czas noszę i myślę,
      że św. Dominik chroni moją dziecinkę,
      trzymam kciukismile
      • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 18:03
        O, Niezapominajko, a co u Ciebie? jak minal dlugi weekend?
        • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 19:29
          Yskyerko, jak sie miewasz?
          • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 22:01
            Yskyerko co u Ciebie??????? Mam nadzieje, ze plamienia przeszly, albo, ze
            pojechalas do szpitala.
            Moj pms nie na darmo mi tak doskwieral - dzis zaczely sie plamienia czyli za
            gora 3 dni zawita do mnie koczkodan. Nie nastawialam sie, ale i tak troche mi
            smutno. W koncu zaczynam wchodzic w 11 cykl staran... Jednakze do wrzesnia to
            sie zupelnie wyluzuje wink)) Brak 2 kresek ma swoje dobre strony - pocierpie do 1
            dc a potem addio zle samopoczucie, napuchniety biust i w ogole. Bede mogla sie
            do woli opalac, dalej odchudzac smile Przez ten wstep do okresu jestem padnieta.
            Zaraz ide spac, bo oczy mi sie kleja. Ane, Potwors - trzymam za Was mocno
            kciuki!!!! No i z yskyerke!!!!
            • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 22:05
              Na razie się uspokoiło. Może to był taki jednorazowy zryw? W każdym razie
              leżę grzecznie i staram się nie denerwować, bo to i tak w niczym nie pomoże.
          • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 22:01
            Leżę, gadam, bo nagle zaczęły się urywać telefony i próbuję trochę popracować,
            bo jakoś mi dzisiaj nie szło. Chciałam obejrzeć jakiś film w telewizji, ale
            jakoś nie znalazłam nic ciekawego. Może to i lepiej, bo od pewnego czasu psuje
            nam się telewizor - nagle się wyłącza i koniec. A mąż mi zabronił wzywać kogoś
            z serwisu, bo mówi, że przynajmniej nie będzie go ciągnęło do gapienia się w to
            pudło wieczorami. wink
    • yskyerka emigracja 05.05.06, 22:03
      Nie wiem, czy czytałyście na forum ten wątek o emigracji. Pewnie temat
      zaciekawi Portwors i Marudkę, ale może nie tylko. Mnie bardzo ruszył.
      Może dlatego, że kiedyś sama mogłam zostać za granicą. A może i dlatego,
      że jak patrzę, co się dzieje w tym kraju, to mam ochotę stąd wyjechać
      czym prędzej, żeby się nie denerwować. Ech... tylko co dalej?
      • maruda79 Re: emigracja 05.05.06, 22:13
        Mialam odpowiedziec dziewczynie, ale primo ledwie patrze na oczy secundo to co
        mialabym jej do powiedzenia niewiele by jej pomoglo... Wedlug mnie zrobila
        podstawowy blad - nie dogadala sie z mezem jak bedzie wygladalo ich zycie juz
        nie jako "narzeczonych na odleglosc" - jak bylo w naszym przypadku, a
        malzenstwa... Moze mi bylo latwiej, bo nie lubilam swojej pracy? Jednakze
        zostawilam rodzine i ukochanych przyjaciol, za ktorymi bardzo tesknie. Ja
        wybralam swiadomie - ale rozmawialismy wczesnie o przyszlosci. Wcale mi nie
        jest az tak latwo - ze wzgl na bariere jezykowa, ale wloscy przyjaciele mojego
        meza mnie polubili, nie siedze sama w 4 scianach - zawsze moge do kogos
        podjechac. Mamy internet wink wiec z przyjaciolmi tez mam kontakt... Tak wiec nie
        rozumiem tej dziewczyny jak mozna wziac slub nie rozmawiajac o przyszlosci, nie
        myslac o tym, ze ktores z nich dwojga bedzie musialo zmienic swoje zycie.
        • yskyerka Re: emigracja 05.05.06, 22:18
          Jakoś nie doczytałam, że on tam mieszka od lat... Chyba rzeczywiście
          powinnam sobie włączyć jakiś głupi film, a nie udzielać się na forum. sad

          No właśnie, on mieszka tam, ona tutaj, ślub wzięli rok temu... ale po co?
          Żeby raz na kilka dni rozmawiać ze sobą przez telefon?
          • maruda79 Re: emigracja 05.05.06, 22:20
            Troche niepowazne to z ich strony... Pewnie dla niego bylo oczywiste, ze
            oferuje "LEPSZE" zycie w lepszym kraju wink i dziewczyna nawet nie bedzie sie
            zastnawiala tylko wyjedzie od razu, a tu niespodzianka wink

            yskyerko a ja juz taka wykonczona jestem - to pewnie ten okres tak dziala no i
            dziesiejsze eskapady wink ze ledwo zyje... Oj... chyba sie zmywam do wyra! Dobrej
            nocy!!!
            • yskyerka Re: emigracja 05.05.06, 22:22
              No tak, poszalałaś, to masz prawo być zmęczona. Kolorowych snów!
              Ja też powoli będę wszystko składać, bo już mi się nic nie chce.
              Dobranoc, dziewczynki!
              • potwors Re: emigracja 05.05.06, 22:27
                WRRR!
                chcialam kupic sobie bilet do PL (szalona noc CW), no i nie moge doczekac sie
                strony z potwierdzeniem, tylko jakis blad wyskoczyl!! No i nie wiem, czy juz
                transakcje zrobili, czy nie, czy mam sobie kupowac tez powrotny i co w ogole
                robic?? zlosc mnie ogarnia!! chyba musze sie z tym przespac i rano zobaczyc, czy
                moza majla z potwierdzeniem przyslali??
                Yskyerko!!
                Prosze wiecej nas tak nie straszyc, obiecujesz?
                Marudko: czyli u Ciebie jak w zegarku te plamienia?
                Ja pewnie jutro lub pojutrze - jak znam zycie w najmniej odpowiednim momencie...
                No to do jutra!
                • potwors Re: emigracja 06.05.06, 08:55
                  Dzien dobry dziewczeta!
                  Jakos sie chyba przyzwyczailam do naszego "czasu antenowego" na forumowanie.
                  Wczoraj wieczorem rzeczywiscie bylam wsciekla, ale na szczescie po kolejnych 5
                  minutach oczekiwania dostalam maila z potwierdzeniem, wiec OK. Tym samym
                  wyznaczylam sobie termin skonczenia tlum., to jak bede w Pl, to ostatnie rzeczy
                  w bibliotece bede sprawdzac, no i wreszcie oddam! TAkze trzymajcie MOCNO kciuki,
                  zeby sie udalo!
                  No wlasnie, a z ta emigracja to tak jest, ze kazde wyjscie ma swoje minusy. Ja,
                  jak sie z M. poznalismy, to od samego poczatku trabilam, ze nigdzie nie
                  wyjezdzam, bo dla mnie to problem. No i co? No i siedze tu. Nie wiem, na ile,
                  czy na zawsze, czy tez nie. Staram sie tylko, zeby nie obciazac za bardzo M.
                  tym, ze tesknie. Moim zdaniem nie ma obiektywnej opinii -kazdy przypadek jest inny.
                  • yskyerka Re: emigracja 06.05.06, 09:05
                    Witajcie. Ja też już od kilku minut czytam GW. Też sobie tak zakodowałam,
                    że jak 9, to włączam komputer i gadam z wami, a potem do pracy. smile
                    Potwors, fajnie, że ci się jednak udało zarezerwować te bilety. No i dobrze,
                    że masz termin na skończenie tłumaczenia. Teraz będzie większa motywacja.
                    • potwors Re: emigracja 06.05.06, 09:10
                      No wlasnie. Chociaz juz raz tak probowalam i nie udalo sie. No ale teraz jestem
                      dobrej mysli, no i wiem, ze Wy mi pomozecie sie zmobilizowac!
                      Jak sie dzis czujesz?
                      • yskyerka Re: emigracja 06.05.06, 09:17
                        Pomożemy na pewno. W końcu mamy się mobilizować wzajemnie. smile
                        A czuję się bez zmian. Wciaż mocno plamię. sad Ale biorę leki i staram się
                        być dobrej myśli. Zastanawiałam się nad kolejną betą, ale może poczekam
                        do poniedziałku. Szkoda, że ta wizyta u gina dopiero w czwartek, choć pewnie
                        teraz i tak jeszcze nic by mi nowego nie powiedział.
                        • potwors Re: emigracja 06.05.06, 09:36
                          Moze lepiej poczekaj, zebys jak najwiecej lezala, a nie biegala po miescie...
                        • aldico1 Yskyerko 06.05.06, 10:44
                          A może jednak warto wcześniej wybrać się do gina lub chociaż zadzwonić? Wiem,że
                          w 5 tyg prawie nic nie widać i zazwyczaj gin każe przyjść ok 6- 8 tyg, ale u
                          mnie akurat wizyta w 4 tyg z powodu zapalenia pęcherza moczowego uratowała moje
                          skarby. Oprócz duphastonu dostałam jeszcze inny lek i mam wrażenie, że to on mi
                          najbardziej pomógł.Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie
                          • yskyerka Re: Yskyerko 06.05.06, 14:11
                            Aldico, dzwoniłam do lekarza, jak tylko plamienia się powtórzyły. Kazał mi
                            brać leki i leżeć, bo na razie nic więcej nie zrobimy. Skoro beta rośnie,
                            a to sprawdzałam, pozostaje nam jedynie czekać. Mogę pójść na izbę przyjęć
                            do szpitala, ale ponieważ byłam tam poprzednio dwa razy, wiem, co będzie.
                            Zrobią mi usg, teraz jeszcze może nawet nie da się obejrzeć pęcherzyka,
                            po czym każą mi łykać duphaston, leżeć, a potem zgłosić się do gina. Ja to
                            już naprawdę przerabiałam. Na razie leżę, w czwartek pojadę do swojego
                            lekarza na badanie i usg, a potem zobaczymy.
    • kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 15:10
      Yskyerko-musi być dobrzesmileja trzymam kciuki.
      A co do leżenia to nie przejmuj się aż tak bardzo,ja leżę 4 tydzień i powoli się
      przyzwyczajam,leżę bo wiem że wartosmile
      • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 16:01
        Kasiolku, a ty dlaczego leżysz? Co się działo?
        Co jest grane? To już nie można być w ciąży i normalnie funkcjonować?
        Co chwila słyszę, że ta leżała, tamta leży... sad
        • kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 16:09
          Leżę z dwóch powodów-od kilku lat choruję na chorobę nerek, w sumie polega to na
          tym że mój własny organizm rozpoznaje je jako obce i niszczy je,no i nie
          działają już najlepiej więc muszę się oszczędzać i zero wysiłk,do tego okropne
          nadciśnienie.Drugi powod to ciągle twarda macica,niby powiekszona ale bardzo
          twarda,co oznacza że organizm chce wypchnąć Maluszka,łykam duphaston,Vit E,
          nospe no i czekam.Dziś zaczął mi się 8 tydzień i jak na razie odkąd lezę bole
          brzucha są co raz mniejsze.
          Chyba jedyny sposob by się udało to spokój.Na początku się denerwowałam że leżę
          i zauważyłam że wtedy gorzej było,w środę zafundowałam sobie spacer na bete i
          wieczorem żałowałam-ból brzucha ogromny,wiec już wiem że leżenie to podstawa.
          • pitu_finka Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 17:27
            Ja nie leżesmile wlasnie wrocilam z Mazur. Tydzien na lodce a czuje sie
            wysmieniecie. No i widze ze Wy tu juz jeden watek wykonczylyscie!!!! Na razie
            przeczytalam tylko tyle co w tym nowym, Yskyerko trzymam kciuki. Caly czas o
            Tobie myslalam, ledwie weszlam do dmu to popedzilam do kompa.
    • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:34
      Ufff. Ledwo zyje. Yskerko trzymam kciuki mocno!!! Do 11 maja juz niedaleko!!!
      Nie wstawaj!!! Lez, odpoczywaj, staraj sie nie stresowac. Kasiol - musze
      powiedziec, ze jestes bardzo dzielna smile Finko - inne dziewczyny moga Ci
      pozazdroscic! Nie dosc, ze z ciaza wsio ok to jeszcze zadnych przykrych objawow
      nie masz smile Prawdziwa szczesciara smile Pozdrawiam Was wszystkie!!!! Jesli ktoras
      jest teraz online to ja chwilkie jeszcze posiedze na forum. Mozemy poplotkowac.
      • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:44
        WLasnie mialam ja cos napisac!
        Widze, ze po dlugim weekendzie, ruch sie troche zwieksza!
        Kasiol - trzemam kciuki i zycze swietej cierpliwosci! ale tak cala ciaze
        bedziesz musiala przelezec czy tylko do ktoregos momentu?
        Finko - oby tak dalej!
        Marudko, widzialam, jaka piekna przemowe walnelas na temat emigracji!! Ciekawe,
        jak sie te losy dalej potocza?!
        Ledwo zyjesz, bo co? bo bliskosc @? Widze, ze jutro rocznica slubu!
        • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:52
          smile Tak jutro rocznica smile))))))))))) Ledwo zyje przez ten okres dzis ledwo sie
          zwloklam z lozka, sprzatanie, obiad spacer - no i do kopma dopiero niedawno
          zasiadlam, a do wloskiego to normalnie nie wiem kiedy wink Wieczorem znow
          wychodzimy wink))) a w pn przylazi hyraulik crying
          Co do emigracji to ja zauwazylam u siebie wybielanie Polski i straszna
          tesknote, no i demonizowanie i widzenie w czarnych barwach zycia tutaj wink
          jednak wcale nie jest tak zle wink Tak wiec wydaje mi sie, ze autorka postu byc
          moze podejmuje decyzje pod wplywem emocji - najpierw slub - spowodowany
          pozytywnymi emocjami, a teraz wyjazd - emocje negatywne. No albo tez tak
          naprawde czlowiek za ktorego wyszla "nie jest ten" i dlatego zaslania sie
          praca, przyjaciolmi. Albo tez maz jest despota a tego wczesniej nie
          zauwazyla... Dziwi mnie tylko, ze nie rozmawiali o przyszlosci gdzie beda
          mieszkac etc.
          Potwors pytalas mnie o plamienia - plamieniam mam zawze - nakrocej miala dzien
          przed @ a zazwyczaj mam 2,3 dni przed malpiszonem. Plamienia mam od zawsze,
          mialam tez je gdy bralam duphaston i lutenyl - leki zawierajace progesteron...
          2 faza ladna 13, a nawet 14 dniowa wiec chyba taka moja uroda...
          A Ty jak tam? Mam nadzieje, ze Ci sie uda - trzymam kciuki!!!
          • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:03
            Kasiol, no to naprawde strasznie Ci wspolczuje! NIe wyobrazalnie dzielna jestes!
            No wlasnie, najgorszy ten brak rozmow wczesniej. W naszym przypadku to, ze ja
            nie chce wyjezdzac, bylo jasne pod poczatku - to byl wrecz warunek, zanim sie
            zgodzilam, zebysmy byli razem. No i byly tez rozstania i powroty i milion
            watpliwosci. Bo to nigdy nie jest latwe...
            U mnie na razie b.z. Ale jezeli tendencja jest na wydluzanie cyklu, to spokojnie
            moze to jeszcze potrwac...
            • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:14
              Potwors - najwazniejsze, ze Twoj maz doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze
              jest Ci trudno. Co do 2 kresek - trzymam kciuki.
              Ja wiedzialam na co sie decyduje, duzo rozmawialismy, no i uczucie tez sie
              liczy wink)))) Moj maz czasem mnie "pozaluje" wink ze swoich przyjacil dla niego
              zostawilam, jak w styczniu lecialam do Polski zartowal czy na pewno wroce
              (bilet mi kupil po m-cu mojego przebywania za granica - jako niespodzianke -
              zebym odwiedzila sama swoje smieci) wink Jego wloscy znajomi kiwaja z podziwu
              glowami, ze zostawilam prace, zeby teraz siedziec w domu. Ja sie troche miotam -
              no bo ten jezyk... Latwo nie jest, ale nie zaluje. Nie zaprzecze, ze najgorsze
              byly pierwsze miesiace, gdy niby cos rozumialam, ale mialam obawy np. jezdzic
              sama pociagiem - no bo jak sie pogubie, nie zrozumiem, nie wysiade gdzie
              trzeba - a wyobraznie mam bujna, wiec wyolbrzymialam wszytko. Mam nadzieje, ze
              sie wszystko powoli ulozy smile Jak na razie z ciazy nici wiec mam nadzieje, ze z
              Wasza pomoca i dopingiem podciagne jezyk, zdam na studia albo znajde prace...
              Najwazniejsze, ze jestem bardzo szczesliwa z moim mezem i bardzo go kocham, mam
              w nim oparcie smile))))) No wlasnie - mam swoje zycie! wink
              Kasiol - trzymam kciuki w takim razie i za Ciebie!!! Duzo zdrowka Wam zycze.
              Odzywaj sie od czasu do czasu smile))))))
              • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:18
                Oj, ja tu gadu gadu, a tu juz wychodzic trzeba, bo dzis pizza ze znajomymi
                (niech zyje odchudzanie!wink
                No to nie rozpisuje sie i zmykam!
                Aha, pewnie jutro swietujac do kompa nie bedziesz zagladac, wiec zycze Wam na
                rocznice slubu samej milosci (niech zaowocuje wkrotce malymi szkrabami)! No i w
                ogole!
                Calusy
                • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:19
                  smile))))))))))) Dzieki smile Smacznego smile Udanego wieczoru!!!
        • kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:52
          Potwors-najprawdopodobnie całą ciąże, a przynajmniej do momentu jak dzidzia
          bedzie ważyła ponad 2 kg.Ale damy radęsmile
    • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:27
      kasiol napisalam do Ciebie w poscie powyzej wink
      Yskyerko - tytul watku bardzo misiowy wink
      • kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 20:28
        Marudko-nie dziękuję za kciuki,podziękuję w grudniusmile
        • pitu_finka NIedziela 07.05.06, 10:24
          Hej hej, co tam u Was dzisiaj??? Ja juz sie wczoraj wiecej nie udzielalam
          forumowo, bo mnie strasznie leb rozbolal. Ale to niemilosiernie. Rozbolal mnie
          po podrozy, bylo goraco w samochodzie, klima nam sie akurat zepsula, ciagle
          wyprzedzanie tirow. Ni i skonczylo sie to potwornym bolem glowy, gdybym w ciazy
          nie byla tez pewnie tak by sie stalo. No i skonczylo sie to apapem. Nie dalam
          rady. Troche mam dzis wyrzuty sumienia i mam duza nadzieje ze Ci co mowia ze
          paracetamol w ciazy mozna maja racje. Teraz tez mnie jeszcze troche boli, boje
          sie ze sie znowu rozkreci. A czuje sie juz mocno skatowanasad

          Yskyerko, co u Ciebie?
          • yskyerka Re: NIedziela 07.05.06, 11:00
            Witam was niedzielnie. Ja od wczoraj nic, tylko bym spała. Rano budzę się
            normalnie, czyli ok. 6, chwilę jestem przytomna, po czym zasypiam na godzinę,
            dwie i tak mi schodzi do 10. W ciągu dnia trochę popracuję, ale co jakiś czas
            i tak muszę się zdrzemnąć, bo nie jestem w stanie myśleć. Plamienia mam cały
            czas. Tak sobie właśnie myślę, że chyba w środę, oprócz bety, zrobię jeszcze
            tsh, to w czwartek pójdę do gina od razu w wynikami. Ta moja tarczyca jesienią
            wyprawiała dziwne numery, niby tsh spadło do poziomu bardzo ładnego, bo było
            coś ok. 1,5, ale nie wiadomo, jak jest teraz. Tak sobie wykoncypowałam, że te
            plamienia to może tarczyca albo za mała dawka clexane'u? Trzeba będzie
            skonsultować te przemyślenia z ginem. wink

            Kasiolku, strasznie ci współczuję tego leżenia. Bądź więc dzielna!

            Finko, przywracasz mi wiarę w normalność ciąży! Mam nadzieję, że plamienia też
            mi szybko przejdą i będę mogła jakoś w miarę normalnie funkcjonować. Bez
            szaleństw, ale jednak normalnie.

            Marudko, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu! Żebyście zawsze tak
            bardzo się kochali jak dzisiaj! No i, oczywiście, życzę wam, żebyście jak
            najszybciej doczekali się maleństwa.
            • pitu_finka Re: NIedziela 07.05.06, 11:21
              Marudko, i ja sie przylaczam do zyczen rocznicowych. Co by Wam sie zawsze
              dobrze dzialo. Udanego dnia. Ciekawa jestem gdzie w koncu pojechalisciesmile

              Przeczytalam na razie polowe poprzedniego Koczkodana i musze stwierdzic ze
              razem z potwors bylyscie dzielnesmile))) Chodzi mi o grafiki. Marudko, gratulacje
              rowniez dla Ciebie za wziecie sie za wloski, tak musisz trzymac!!!! Im predzej
              sie nauczysz tym szybciej bedziesz mogla wyjsc do spowrotem do ludzi. Z drugiej
              strony im dluzej to bedzie trawalo to wydaje mi sie ze bedzie Ci trudniej. Masz
              jakis dobry kurs na komputerze? taki z lektorem? Ja polecam polskie SuperMemo,
              mam kurs hiszpanskiego i niemickego, maja tez swietne bazy slow z angielskiego
              na poziomie proficiency. Baze z angielskiego tez staram sie robic zeby nie
              wyjsc z wprawy. Jakos przyzwyczailam sie do tego ze w sumie nie robi mi roznicy
              czy mowie po polsku czy po angielsku. Program jest swietnie skonstruowany
              (sluzy nie tylko do nauki jezykow ale w ogole do nauki; samemu mozna tworzyc
              sobie przerozne bazy, np. z prawa) i opiera sie na systemie powtorek
              wyznaczanych przez program. na pierwszy rzut oka troche to skomplikowane ale
              wiecej mozna poczytac tutaj. Moge pojsc
              do Empiku i sprawdzic czy maja cos do wloskiego; jak niue maja to mozesz sobei
              sama robic baze slowek. To naprawde działa.
    • ane576 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 17:45
      Marudko przede wsyzstkim miłości, żeby nigdy nie się wypaliła ani miłość ani
      namiętność. No i żeby wasze małżeństwo już niedługo wkroczyło w nowy
      etep... wink))
      • pitu_finka Re: 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 18:29
        Ane hej hejsmile Co u Ciebie slychac po dlugim weekendzie?
        • tankgirl5 Re: 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 18:45
          Marudko wszystkiego naj z okazji rocznicy, no a w szczególności dwóch kreseczek!

          Yskyerko jak plamienia? No i leżysz mam nadzieję!wink

          Kasiol bardzo współczuję z powodu tego leżenia- no ale warto aby dzidzia była
          zdrowa! Póki co dobrze Ci radzę wyśpij się na zaś;O

          Meg zajrzyj na skrzynkę i daj znać czy doszło.

          A ja moje drogie sobotę i niedzielę byłam w szkole. Poszłam tylko na ćwiczenia,
          na których ze zmęczenia zasypiałamsad
          Ala czasem pozwoli się nam przespać z trzy godziny a czasem niesad
          A teraz zupełnie nie mogę sobie z nią poradzić. Jeść nie chce, sucho w
          pieluszce a płacze w niebogłosy! Chyba boli brzuszek ale nic nie pomaga.
          A do tego chyba naprawdę przestanę karmić piersi bo po tym dokarmianiu ona nie
          chce już za bardzosad ech...nie przypuszczałam, że takie będę miałą problemy!
          • maruda79 Re: 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 22:42
            smile)))))))))))))))))))))) Dziekuje wszystkim za zyczenia smile Dzien uplynal bardzo
            sympatycznie, tylko moja dieta hmmm... wink nie bardzo "dietowa" wink

            Finko - jesli bedziesz w empiku rzuc okiem czy maja ten programik po wlosku -
            czy ja dobrze zrozumialam - to jest jakis kurs, ale mozna w jego ramach dodawac
            swoje rzeczy np. bazy slowek?

            Tankgirl - nie wiem czy przeczytalas, czy probowalas z laktatorem? Wiem, ze
            niekoniecznie trzeba wydawac kase - mozna wypozyczyc... Przykro mi, ze sie
            martwisz - jednak te mieszanki sa dobre. Wazne, by mala nie byla glodna.

            Pozdrawiam Was wszystkie i do jutra!!!
    • aluka25 poniedziałek 08.05.06, 08:13
      Witam w nowym tygodniu. Ale sie rozpisałyście przez weekend, nawet nowy wątek
      powstał. Ja w sobote i niedzielę mam ograniczony dostęp do internetu, nie mamy
      stałego łącza i wszystko sie tak wolno otwiera i co chwilę zawiesza. Musze
      później poczytać i nadrobić zaległości.
      Byłam drugi raz na usg. Endometrium urosło do 8,2 ale jajniki nadal nieciekawe.
      Dużo małych pęcherzyków, ale brak dominującego. Potwierdza sie pco. Dostałam
      badania do zrobienia, prolaktyna, testosteron i tsh, już dzisiaj byłam w
      laboratorium. W czwartek kolejna wizyta u gina.
      • ane576 Re: poniedziałek 08.05.06, 08:51
        Przecież jest 9.00 a tu nikogo nie ma?? Wlaściwie to ja kawę już wypiłam i już
        dawno powinnam pracować tak intensywnie że z uszu powinno mi się dymić. Ale jak
        to w poniedziałek nie moge się zabrać. Co tam u was??
        • potwors Re: poniedziałek 08.05.06, 08:57
          Ja jestem! wlasnie nadrabialam zaleglosci z niedzieli! wink
          Jestem gotowa do pracy po porannej porcji forum...
          U mnie pochmurno. od switu kosza trawe i halas przy tym niemilosierny!
          • potwors Re: poniedziałek 08.05.06, 09:00
            A jak sie czuje nasza Yskyerka?
            Ane, a Twoje zapalenie juz wyleczone?
            • potwors Re: poniedziałek 08.05.06, 09:09
              No, czyli juz musze dzis do pracy isc? tak wczesnie?wink
              No dobrze, to zmykam...ale bede zagladac.
              • yskyerka Re: poniedziałek 08.05.06, 09:25
                Witajcie. Trochę z opóźnieniem, ale się zaczytałam i nie spojrzałam na zegarek.
                U mnie bez zmian. sad Zabieram się do pracy, to może chociaż na trochę przestanę
                o tym myśleć. Miłego dnia!
                • maruda79 Re: poniedziałek 08.05.06, 10:14
                  Przepraszam za spoznienie wink ale po wczorajszym balowaniu tak jakos mi sie
                  zaspalo...
                  Yskyerko trzymam kciuki - do 11 niedaleko. Jedna moja styczniowka plamila caly
                  1 trymestr, w tym kilka razy tzn. byly takie dni, ze zamiast plamienia
                  normalnie krwawila - cora jest zdrowiuska i sliczna smile

                  Potwors a co u Ciebie? Mam nadzieje, ze koczkodan nie zawital!

                  Aluka - jedna z dziewczyn z pcos z tego forum ma dwie coreczki. Wiec pcos to
                  nie musi oznaczac bardzo duzych problemow...
    • maruda79 artykul dla Yskyerki 08.05.06, 11:43
      Yskyerko probowalam odnalezc zrodlo tego artykulu w necie - jednak mam tylko go
      skopiowanego do worda... Artykul tyczy sie progesteronu - to w nim jest
      napisane, ze duphaston nie ma wplywu na wyniki progesteronu naturalnego.
      Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok!!! Milej lektury - choc wydaje mi sie, ze
      byc moze go czytalas...
      Progesteron jest produkowany przez powstałe z pęcherzyka jajnikowego ciałko
      żółte, przez łożysko w ciąży oraz w śladowych ilościach przez nadnercza.
      Odpowiada za właściwe przygotowanie śluzówki na przyjęcie zarodka, utrzymuje
      ciążę, a spadek jego stężenia przy odpowiednio przygotowanym endometrium
      wywołuje miesiączkę. Stężenie progesteronu w pierwszej fazie cyklu jest bardzo
      niskie. Nieznaczny wzrost obserwuje się na ok. półtora doby przed owulacją.
      Potem ilość progesteronu produkowanego przez powstające ciałko żółte wzrasta
      osiągając szczyt w 7, 8 dniu po owulacji. Jeśli nie doszło do ciąży ciałko
      żółte zanika, w innym przypadku jego czynność zostaje podtrzymana przez rosnące
      stężenia gonadotropiny kosmówkowej. Wraz z wiekiem ciąży następuje stopniowe
      przejęcie produkcji progesteronu przez łożysko. Między 8 a 10 tygodniem ciąży
      ciałko żółte zanika, a łożysko staje się jedynym źródłem progesteronu w
      organizmie. Badanie progesteronu wykonuje się w celu oceny funkcji ciałka
      żółtego i (czasami) monitorowania wczesnej ciąży.

      NORMY

      Progesteron
      7-8 dni po owulacji norma: >= 10 ng/ml - oznacza: Prawidłowa czynność
      ciałka żółtego

      II faza cyklu norma: <= 3ng/ml oznacza: Brak owulacji

      Przelicznik : 1 ng/ml = 3,18 nmol/l.

      Powyższy schemat jest bardzo uproszczony. W rzeczywistości istnieją poważne
      trudności w interpretacji wyników. Po pierwsze progesteron jest wydzielany w
      sposób pulsacyjny i jego stężenie we krwi zmienia się co kilka godzin nawet o
      50 %. W związku z tym wynik pojedynczego badania w granicach 6-10 ng/ml nie
      wskazuje jednoznacznie na niewydolność ciałka żółtego, bo jest możliwe, że to
      dolny kres jego stężenia w danym dniu, a maximum jest dwa razy wyższe, czyli
      prawidłowe. Żeby badanie było rzetelne należałoby je powtórzyć trzykrotnie, co
      z reguły nie ma miejsca w praktyce. Minimum to sprawdzenie stężeń progesteronu
      w dwóch kolejnych cyklach (spotyka się w praktyce). Drugą trudność stanowią
      indywidualne różnice w reakcjach endometrium na progesteron. Poziom
      progesteronu nie odzwierciedla całkowicie stopnia przygotowania śluzówki
      macicy. W celu stwierdzenia niedoborów pod tym względem trzeba pobrać wycinek
      endometrium w ustalonym dniu drugiej fazy cyklu (tzn. wykonać biopsję). Ze
      względu na pewną inwazyjność zabiegu biopsja jest rzadko wykonywana w tym celu
      (przynajmniej w Polsce).
      Uwagi:

      Oprócz podstawowych funkcji progesteron pełni także inne ważne role - działa
      rozkurczowo oraz wysokie stężenia progesteronu hamują reakcję immunologiczną
      skierowaną przeciwko zarodkowi na wczesnych etapach ciąży.
      Wykrywane w badaniu laboratoryjnym stężenia progesteronu ulegają podwyższeniu
      jeśli kobieta używa doustnie leki na bazie naturalnego progesteronu (czasem
      bada się poziom progesteronu właśnie w celu określenia czy dawka leku została
      odpowiednio dobrana). Laboratoryjne zestawy nie wykrywają natomiast sztucznego
      progestagenu np. zawartego w Duphastonie, pomimo, że w organizmie działa on
      identycznie. Stosowanie środków działających miejscowo np. żeli czy globulek
      dopochwowych z progesteronem podnosi jego poziom ogólny w stopniu mniejszym
      niżby to wynikało z zastosowanej dawki (stężenie miejscowe jest wyższe niż we
      krwi).
      Nie ma takiego stężenia progesteronu, które wskazywałoby na ciążę przed
      terminem miesiączki.
      Progesteron wzrasta stopniowo w ciąży. Średnio w terminie miesiączki osiąga
      stężenie 20 ng/ml wzrastając do 40 ng/ml w końcu pierwszego trymestru. Wyższy
      progesteron zazwyczaj wiąże się z większym bezpieczeństwem ciąży, ale nie ma
      takich stężeń na podstawie których można by wyrokować co do jej dalszego
      przebiegu. Zdarza się, że nawet przy bardzo niskich stężeniach progesteronu
      ciąża rozwija się zupełnie prawidłowo.
      Stężenia progesteronu w ciąży mnogiej są wyższe niż w pojedynczej.
      Prawidłowa długość drugiej fazy cyklu wynosi przynajmniej 12 dni. Krótsza
      sugeruje niewydolność fazy lutealnej
      • yskyerka Re: artykul dla Yskyerki 08.05.06, 12:43
        Marudko, dzięki. smile Taki sam tekst jest w plikach, które Ewa rozsyła razem
        z testami owu. Tam jest mowa o wszystkich hormonach, normach itp.
    • maruda79 A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:32
      Czas na przerwe smile
      • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:34
        Jezdem smile
        • maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:36
          smile Potwors jak tam wykresik, temperaturka etc????
          • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:39
            Temp lekko spadla od wczoraj, ale czekam i na razie nic sie nie dzieje. CHyba
            zwariuje.
            • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:40
              Ale juz od rana sie troche czuje, jakby za 5 minut miala sie pojawic.
        • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:36
          Jak minal poranek? jak sie czujesz? juz ok?
          • maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:40
            No wlasnie... W nocy rozbolalo mnie gardlo az sie obudzilam sad Nie moglam
            przelykac sliny. Glowa mnie boli. Albo to moja przypadlosc przedokresowa -
            normalnie b. czesto w jakies 7-8 dni po owu mam objawy przeziebieniowe, ktore
            przechodza w raz z okresem. Albo jest to wynik jakiejs alergii... Na pewno nie
            mam zadnego zapalenia - katar - jesli mozna tak go nazwac, jest przezroczysty...
            Tak wiec kicham, chrzacham, cierpie wink i czekam na hydraulika. Nota bene
            myslialam ze ma sie pojawic przed pludniem, ale okazalo sie ze maz przelozyl
            wizyte no i tak se siedzialam przy kompie i nic poza sprzatnieciem chaty nie
            zrobilam...
            • maruda79 Potwors 08.05.06, 12:42
              Piekna masz 2 faze - czy to 15 dzien wyzszej temp? Zawsze mialas takie dlugie 2
              fazy? Ja tez jeszcze malpy nie dostalam. Plamie caly czas i brzuch mnie
              pobolewa - nie mowiac juz o przeziebieniu...
            • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:43
              Biedne gardlo. Jedz lody - to stary wloski sposob na gardlowink
              A sprzatniecie chaty, to przeciez juz COS, a nie nic, tak?
              To kiedy ten hydraulik Cie nawiedzi? pewnie po przerwie obiadowej?
              A obchody rocznicowe udane?wink
              • yskyerka Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:45
                Ja też już jestem. Coś mam dzisiaj kłopoty ze wstrzeleniem się w odpowiedni
                czas. Najpierw się zaczytałam, a teraz przysnęłam. Ale już wracam do was,
                a potem do pracy.
                • maruda79 Yskyerko 08.05.06, 12:48
                  Czytalas artykul? jak sie czujesz?
              • maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:47
                Obchody bardzo udane smile))))))))))))))))))))) Troche sie przejadlam, ale co
                tam wink No i do tego na rocznice zrobilam b. dobry tort smile Specjalnie dla mojego
                M - uwielbia torty! wink No wlasnie sprzatniecie to juz cos smile Speeda do nauki
                pewnie niebawem dostane - znajoma ma przyniesc testy na egzaminy wstepne wink Jak
                je zobacze to pewnie sie przeraze wink i juz nie bedzie przepros - za nauke trza
                sie bedzie wziac wink Oby tylko zdrowie wink)))))))) dopisalo wink)))))) Ciekawe co
                tam u Yskyerki...
              • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:48
                Moj wykres jest tu
                Jak juz pisalam, dopiero kilka cykli robie wykresy, ale do tej pory byly
                krotsze, no i wbrew wszystkiemu rozniły sie miedzy soba.
                Temp.mierze oczywiscie nieregularnie, bo o roznych godzinach sie budze...
                • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:50
                  No to sie ciesze, ze mily dzien! smile
                  O, yskyerka!Wreszcie jestes smile
                  No tak , pisze bardzo zrozumiale: te krotsze i roznily sie mialo dotyczyc fazy
                  lutealnej sad
                  • maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:51
                    Potwors trzymam kciuki, zeby malpa nie przyszla smile))))))) A z reguly jak dlugie
                    masz cykle? Ilu dniowe? Nie kusi Cie zrobienie testu?
                    • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:56
                      Z reguly to byly 26-28. ostatnio jakby tendencje do wydluzania sie zauwazylam,
                      czyli raczej 28 niz 26. Kusi, ale sie boje ;-(
                      Nie moge dojsc od ladu sama z soba. Ostatnie dwie noce budzilam sie o swicie i
                      myslowa: jaka bedzie temp? a moze to tym razem? to co to bedzie!!? co dalej?
                      Strach! Stres. Dzis j.w., ale poniewaz sie czulam bardziej jak na @, to myslowa
                      p.t. "rozpacz, znowu sie nie udalo"! Zaraz zwariuje. To byloby na tyle, jezeli
                      chodzi o nienakrecanie sie. wink
                      • maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:00
                        Wiesz co? ja mialam podobnie. Luz totalny na poczatku a jak zacynaja bolec
                        cycki i w ogole taki nastroj ciazowy to mimo wszystko nadzieje mialam...
                        Rozwialy ja plamienia, ale dzis 4 dzien plamien i jak na razie to kawa z
                        mlekiem... Jednakze wiem, ze z ciazy nici, bo na pocz w plamieniach byly nitki
                        sluzu plodnego... Oj jakie my biedne jestesmy z tym nakrecaniem. Ja powoli z
                        cyklu na cykl coraz mniej sie nakrecam co nie znaczy, ze wcale nie...
                        • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:03
                          No to pyszny ow tort musial byc smile) i nawet na kawalek dyspensy nie mialas?
                          A moze z tych plamien jednak cos bedzie??
                          Co do siebie, to krece glowa z politowaniem: sama nie wiem, czego sie bardziej
                          boje: @ czy pozytywnego testu wink
                          • maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:06
                            Wlasnie, ze z plamien na 100% nici. Na pocz byly brunatne z nitkami sluzu
                            plodnego, co oznacza ze progesteron leci a estrogeny biora gore... Zawsze tak
                            mialam i w ciazy ani razu nie bylam. Byc moze troche 2 faza mi sie wydluzy, bo
                            biore castagnus, ale planowo okres powinnam dostac jutro wiec nie mam co sie
                            nakrecac... Taka jest prawda. Mam nadzieje, ze kiedys NIE dostane malpy, zrobie
                            test i wyjdzie pozytywny! smile
                            • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:09
                              No to szkoda.
                              Ale pewnego razu zobaczysz: nie przyjdzie malpa i sie zdziwisz wink
                              Pewnie juz niedlugo!Czego Ci i sobie wink zycze
                          • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:07
                            no chociaz cokolwiek sobie przejrzyj. Pamietaj o zblizajacych sie egzaminach.
                            Ja juz mam bilet kupiony, to i tlumaczenie skonczyc musze, wiec bat nad glowa
                            wisi wink
                            A yskyerka juz uciekla do pracy?
                  • potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:52
                    A jaki tort zrobilas?
                    • maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:58
                      A wiec opowiem wsio po kolei, bo jestem dumna ze swojej zaradnosci wink
                      Do tej pory mialam obawy co do robienia tortow, bo moja kuchenka nie zawsze sie
                      dobrze sprawuje... No ale znalazlam przepis na dobry biszkopt i zaczelam
                      kombinowac czym przelozyc. Najpierw sprawdzilam co i jak z bita smietana - w
                      coop i conad - marny wybor - smietany malutkie i w ogole do kitu... Ale!
                      Znalazm w dyskoncie - Eurospin smietane w kartonie 0,5l do ubijania -
                      kosztowala grosze! tzn centy wink a okazalo sie, ze jest swietna. W Lidlu
                      zakupilam dzem nieslodzony dla diabetykow morelowy - tez za grosze i czekolady
                      niemieckie - jak sie okazalo smaczniejsze od wloskiej np. NOVI o 100%. Upieklam
                      biszkopt, przekroilam, 1 warstwe nasaczylam kawa, dalam na to kwaskowy dzem
                      morelowy, drugi biszkopt nasaczylam ponczem - alkohol, woda, sok z cytryny,
                      dala na to ubita smietane wymieszna z pokrojona na wiorki czekolada wink - masa a
                      la straciatella smile udekorowalam resztka bitej smietany, boki obsyppalam
                      wiorkami, wierz to dekoracja z owocow - zrobilam b. tani i smaczny tort. Jesli
                      mialabym go robic ze skladnikow z coop czy conad bardziej oplacaloby sie kupic
                      go w cukierni. Biorac pod uwage, ze tort bedzie jadl tylko maz (ja sie
                      odchudzam) to nie bedzie zal wyrzucic polowe tego tortu.
                      • yskyerka Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:00
                        Bardzo zdolna jesteś. smile Gratulacje!
                  • yskyerka Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:55
                    Marudko, opowiadaj o torcie!
                    Potwors, trzymam kciuki, żeby @ jednak nie przyszła.
                    U mnie bez zmian, a właściwie jedna: koszmarnie chce mi się spać.
    • maruda79 pewnie 08.05.06, 13:03
      zaraz uciekniecie do roboty - ja tez postaram sie pouczyc, choc niestety
      przeziebienie daje mi sie we znaki sad
      • yskyerka Re: pewnie 08.05.06, 13:03
        No to my wracamy do pracy, a ty jednak spróbuj się sprężyć i poucz się trochę.
        Testy na wstępne to poważna sprawa. smile
        • maruda79 Re: pewnie 08.05.06, 13:07
          No dobra to spadam do ksiazek smile Mam nadzieje Yskyerko, ze artykul poprawil Ci
          humor!
          • yskyerka Re: pewnie 08.05.06, 13:11
            Chyba sobie z wami nie pogadam. Internet mi dziś wariuje, cały czas mnie
            rozłącza. Pewnie znów tepsa coś "usprawnia". sad
            Marudko, dzięki! Ale humor to chyba najbardziej poprawić mi może środowa
            beta i czwartkowe usg. Ech, zasnąć i obudzić się w piątek rano...
            • potwors Re: pewnie 08.05.06, 13:12
              Yskyerko: sroda i czwartek zblizaja sie wielkimi krokami! A my trzymamy kciuki i
              sciskamy mocno!
              No to do zobaczenia po drugim secie wink
              • malgos.ty Re: Witam 08.05.06, 13:55
                u mnie narazie jakoś idzie czuje że wody chyba stoją - nienarastają.
                Jutro jadę do łodzi a we środe znowu do wrocka no chyba że mnie w łodzi
                zatrzymają. W co wątpię. po przyjeździe opiszę Wam co i jak. Jedynie co czuję
                to bardzo intensywne ruchy co w przypadku wielowodzia jest normalne , a co
                niejest normalne to to,że mi się brzuch napina . Dziś idę do swojego lekarza i
                zobaczymy co zrobi mam nadzieke że mi da jakieś leki np ( fenoterol).
                Modlę się żeby chociaż ponosić jeszcze 6 tygodni.

                pozdrawiam.
                Acha zaczyna mi się pokarm lać z piersi tym razem później o jeden miesiąc.
                ( z bliźniakami to lał mi się w piątym miesiącu) . Dzięki Bogu to nie jest
                problem.
                • potwors Re: Witam 08.05.06, 14:11
                  Malgosiu - jak dobrze, ze sie odzywasz, bo sie zastanawialysmy, co u Ciebie!
                  Mam nadzieje, ze spokojnie donosisz, ile trzeba, i ze nie bedzie Cie trzeba
                  nigdzie zatrzymywac! Daj znac po wizycie u Twojego lekarza, no i po tych
                  wyjazdowych tez!
                  Trzymamy kciuki!
                • yskyerka Re: Witam 08.05.06, 15:57
                  Małgosiu, trzymam kciuki, żeby jednak wszystko się ułożyło!
                  Kiedy tylko będziesz mogła, daj znać, co i jak.
                  • maruda79 Re: Witam 08.05.06, 16:55
                    Malgos dobrze, ze zajrzalas, juz sie zastanawialysmy co u Ciebie. Trzymam
                    kciuki, zeby wszystko bylo w porzadku. Najwazniejsze, ze wod nie przybywa! Mam
                    nadzieje, ze w Lodzi zajma sie Wami jak trzeba! No i zdrowka Wam zycze i zeby
                    skonczylo sie na przyslowiowym strachu wink Na pewno musi byc dobrze, skoro tyle
                    kciukow jest zacisnietych!
                    • potwors Re: Witam 08.05.06, 17:11
                      Jak tam marudko, zdrowiejesz?
                      Hydraulika godnie podjelas?
                      • maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:14
                        Hydraulik spoznil sie jedyne 2 godziny wink Ja niestety dogorywam - glowa, gardlo
                        oj jak boli sad((((( Prawie zaczal mi sie okres - mam nadzieje, ze chorobsko
                        niedlugo sobie pojdzie. Bardzo czesto mam takie przedokresowe spadki
                        odpornosci, choroby ktore mijaja wraz z malpa. Oj czuje sie niezbyt ciekawie.
                        Najpierw dogorywalam na kanapie a teraz przed kompem. Wrrrr
                        • potwors Re: Witam 08.05.06, 17:20
                          No biedaku, wspolczuje!
                          A ja dalej w stresie i niepewnosci wink
                          • maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:24
                            Trzymam mocno, mocno!!! Kciuki, zeby Ci sie udalo!!!!!!!!! Kurcze fajnie byloby
                            miec nastepczynie Yskyerki do zalozenia kolejnego koczkodana wink)))))))
                            Ja kicham prycham oczy szypia i wkurzam sie, bo jak na serio chce sie wziac za
                            nauke to ciagle cos mi wyskakuje po drodze. Nawet czytalam i probowalam
                            powtarzac tryb rozkazujacy, ale normalnie mozg mi odmawia posluszenstwa crying
                            • potwors Re: Witam 08.05.06, 17:26
                              Myslisz, ze jak jutro temp. nie spadnie, to test rano zrobic, czy jeszcze
                              zaczekac, zeby te niby 18 wyzszych bylo?
                              Chyba bym umarla ze strachu, jakby sie okazalo, ze to juz?!!
                              • maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:29
                                Mysle, ze jak jutro nie spadnie to spokojnie po jutrze z porannego moczu mozesz
                                robic. Nie wiem jakie testy sa tu we Wloszech, bo nigdy mi sie malpiszon nie
                                spoznil, zebym musiala kupowac wink Jak Ci wcisna jakis test niezbyt czuly to z
                                poopoludniowego moze nie wyjsc, a nie ma sensu wywalac kasy co dwa dni na
                                testy wink Raz gdy nie mialam plamien przed malpa sprawdzalam na necie coby sie
                                zorientowac ile tutaj testy ciazowe moga kosztowac - w Polsce ok 10,11 zl a
                                tutaj znalazlam w necie cene 11 Euro...
                                • potwors Re: Witam 08.05.06, 17:37
                                  Wiem, dlatego przezornie mam dwa polskie testy: pre-test i quick vue.
                                  A we Wloszech najtanszy, jaki widzialam (w supermarkecie) kosztowal chyba 8
                                  euro. Wiec i tak duzo drozej.
                                  • yskyerka Re: Witam 08.05.06, 17:39
                                    Marudko, kuruj się, bidulko. Potwors, w takim razie ja trzymam kciuki,
                                    żeby tempka jednak jutro nie spadła. smile A na razie wyłączam kompa i idę
                                    trochę pozalegać przed telewizorem, bo mi się nic nie chce robić.
                                  • maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:40
                                    smile)))))))))))) Ja z Polski nie przywozilam zadnych, bo zrobilabym zaraz tylko
                                    jakby mnie cycki zaczely bolec wink)))))))))) Dobrze, ze mnie cena odstrasza - w
                                    zadnym z supremarketow w oklicy testow nie widzialam, bo inaczej to pewnie
                                    apteki zarobilyby na mnie min. 1 test miesiecznie wink A czulszy jest quick vue.
                                    • potwors Re: Witam 08.05.06, 17:47
                                      Ja zadnego nie uzylam. zawsze @ przychodzila nie trzymajac mnie w niepewnosci...
                                      Zobaczymy, co z tego wyniknie.
                                      Yskyerko, milego leniuchowania!
                                      • kasiol81 Re: Witam 08.05.06, 17:50
                                        Dziewczyny jestem przeszczęśliwa-widziałam dziś bijące serduszko mojego
                                        Maleństwa,PRZECUDOWNY widok!!Życzę Wam takich pieknych wrażeńsmile
                                        • potwors Re: Witam 08.05.06, 17:51
                                          Kasiol, gratuluje!!!
                                          Bardzo sie ciesze! Niech wszystko dalej gladko idzie!
                                          Sciskam mocno!
                                        • maruda79 Kasiol 08.05.06, 17:52
                                          Gratulacje!!!!!! Duzo zdrowka dla Was.
                                      • maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:51
                                        smile)))) Ja mocno, mocno trzymam kciuki, zeby to bylo TO smile Mysle, ze skoro masz
                                        test w domu, jestes w terminie - lub nawet min. po terminie miesiaczki to
                                        mozesz jutro rano zatestowac - zwlaszcza, ze masz dwa testy wink
                                        • yskyerka Re: Witam 08.05.06, 18:36
                                          Telewizor mi się zepsuł. sad Mam więc przymusowy powrót do komputera.

                                          Kasiolku, gratulacje! To musiało być niezapomniane przeżycie. smile
                                          • maruda79 Re: Witam 08.05.06, 18:38
                                            A ja tkwie przy kompie bo lezec mi sie juz nie chce crying
                                            Chyba w ramach kuracji zrobie sobie na kolacje avocado z sosem czosnkowym...
                                            • yskyerka Re: Witam 08.05.06, 18:46
                                              Awokado z sosem czosnkowym, mówisz? Znów jakieś pyszności. smile
                                              Jak zwykle poproszę o przepis.
                                          • kasiol81 Re: Witam 08.05.06, 18:39
                                            Dzięki Dziewczynysmile
                                            Yskyerko-naprawde nie zapomniane przeżycia,buzia mi się ciagle śmieje,poza tym
                                            mimo wszystkich problemów to z dzidzią wszystko ok bo nawet jest o cały tydzień
                                            większa niz tygodnie pokazują.
                                            • maruda79 Yskerko 08.05.06, 19:01
                                              Avocado robie banalnie wink tzn. avocado przecinam na pol a do wglebienia po
                                              pestce nakladam sos. Sos robie z wycisnietego czosnku i jogurtu naturalnego -
                                              mozna dodac troche soli lub peperoncino... Jesli chcesz to podam przepis, ktory
                                              jest na karteczce dolaczonej do avocado - crem z avocado.
                                              • yskyerka Re: Yskerko 08.05.06, 19:16
                                                Każdy nowy przepis mile widziany. smile Ja taki sos z jogurtu z czosnkiem
                                                dodaję do pieczonych ziemniaków, choć bardzo rzadko je robię.
                                              • maruda79 krem z avokado 08.05.06, 19:16
                                                Krem z avocado - przepis z karteczki smile
                                                skladniki dla 4 osob: 2 owoce avocado, 1/2 l rosolu, natka pietruszki, 1/2
                                                smietany, tabasco, sol, pieprz, i chyba grzanki smazone na masle (Potwors help
                                                czy dobrze mysle - crostini fritti al burro).
                                                Wykonanie:
                                                Przekroj avocado, wyjmijcie pestke, a miasz avocado wrzucicie do mixera i
                                                wymieszajcie ze smietana i lyzeczka natki pietruszki. Do masy avocado dodaj
                                                ostudzony rosol, dopraw sola, pieprzem i 2 gramami tabasco. Wstaw do lodowki na
                                                okolo 2 godiny. Otrzymasz zimny i pikanty krem, ktory mozesz podac z grzankami
                                                smazonymi na masle.
                                                • maruda79 Yskerko 08.05.06, 19:17
                                                  ja taki sos tez robie rzadko wink ze wzgl na zapach wink Moj maz smial sie, ze
                                                  teraz wie dlaczego na wampiry stosuje sie czosnek wink
                                                  • yskyerka Re: Yskerko 08.05.06, 19:22
                                                    U nas w domu czosnek schodzi w niesamowitych ilościach. I to zarówno taki
                                                    świeży, jak i sproszkowany. Pewnie dlatego tak nam smakowały placki, na które
                                                    przepis podawała kiedyś Monia - z cukini z czosnkiem i pietruszką. Pycha!
                                                • yskyerka Re: krem z avokado 08.05.06, 19:20
                                                  Oj, chyba przetestuję, bo brzmi smakowicie. Awokado uwielbiam w każdej postaci,
                                                  nawet takie z samym sokiem z cytryny, wyjadane łyżeczką z łupinki.
                                                  • maruda79 Re: krem z avokado 08.05.06, 19:23
                                                    A dla mnie takie samo jest zbyt tluste wink Za to z tym sosem jogurtowo-
                                                    czosnkowym bardzo mi smakuje smile
                                                    Mam nadzieje, ze ten czosnek mi pomoze smile))))
                                                    No albo chorobsko samo przejdzie wraz z malpiszonem, ktory powoli zaczyna sie
                                                    rozkrecac... No chyba moge powiedziec ze mam 1 dc
                                                  • maruda79 Re: krem z avokado 08.05.06, 19:24
                                                    czosnek jako dodatek do potraw bardzo lubie smile Natomiast jakbym miala SAM zjesc
                                                    to oj.... Nie jadlabym z przyjemnoscia.
                                                  • yskyerka Re: krem z avokado 08.05.06, 19:39
                                                    Drobniutko posiekany na kanapki z twarożkiem i pomidorem, oj tak!
                                                    Same ząbki - niekoniecznie. No, chyba że marynowane.
                                                  • maruda79 Re: krem z avokado 08.05.06, 19:45
                                                    Oj jaka glodna sie zrobilam... a jesli chodzi o czosnek to moja znajoma robila
                                                    pyszne czosnkowie maselko - do solonego masla dodawala rozdrobniony czosnek.
                                                    Takim maselkiem smarowalo sie przypieczone na grillu bagietki... Poezja
                                                  • yskyerka Re: krem z avokado 08.05.06, 19:55
                                                    A propos grilla... Masełko z czosnkiem go pieczywa, a jogurt z czosnkiem
                                                    i z koperkiem do pieczonych na grillu skrzydełek... Idę coś zjeść!
                                                  • maruda79 Re: krem z avokado 08.05.06, 20:10
                                                    Smacznego smile
    • yskyerka wtorek 09.05.06, 09:10
      Już po 9, a was nie ma? Posiedzę jeszcze chwilę, a potem wezmę się do pracy.
      Potwors, jak test? Robiłaś?
      • potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:14
        Niestety robilam, ale tylko jedna mi pokazal. Zla jestem jak osa, moglam jeszcze
        poczekac. No i brzuch zaczyna mnie pobolewac, wiec pewnie lada chwila sie zacznie...
        A jak Ty sie czujesz?
        • yskyerka Re: wtorek 09.05.06, 09:27
          Ojej... A taką miałam nadzieję, że chociaż ty nam dzisiaj przyniesiesz
          jakieś weselsze informacje. U mnie niestety nasiliły się plamienia, więc
          powoli zaczynam tracić nadzieję...
          • potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:31
            Oj, yskyerko, glowa do gory, moze to tylko takie plamienia "tak sobie"?
            Zdrowaske zmawiam, zeby nic zlego sie nie dzialo!
            No a jutro beta, a pojutrze wizyta...zobaczysz, bedzie DOBRZE!
        • meg241 Re: wtorek 09.05.06, 09:31
          No i z moich planow pisania pracy nici bo mi sie dziecko wczoraj rozchorowało.
          nie dosc ze nie mogłam go zawiezc do babci to jeszcze cały dzien był marudny i
          płaczliwy. No ale co sie dziwic skoro miał temp. Dorosły ma dosc a co dopiero
          dziecko. Dzis tez zostałam z nim w domu. Najgorzej ze jest piekna pogoda a my
          nie mozemy wyjsc na spacersad((((
          Marudko, wspolczuje z powodu przeziebienia. Sama sie dopiero co wyleczyłam wiec
          wiem co czujesz.
          Potwors, a moze test jeszcze niczego nie wykazał a ciaza jest?? trzymam kciuki
          zeby sie jednak udało.
          Yskerko, mam nadzieje ze u Ciebie wszystko ok i plamienia ustały.
          tankgirl, zdjecie dostałam. Bardzo dziekuje. Ala jest naprawde sliczna a
          najbardziej to mi sie te włoski podobaja. Zawsze zazdrosciłam mama ktorym sie
          dzieci z włoskami urodziły, bo moj to był mały łysolek.
          Uciekam zajac sie dzieckiem. dobrze ze chociaz uwielbia wszelkie syropy to
          chociaz z podawaniem lekow nie ma problemu.

          Magda
          • potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:39
            O, Meg, szkoda, ze dziecko chore! Zebys tylko Ty sie z powrotem nie zarazila!
            A co do pracy, nie martw sie. jak nie dzism, to jutro, jak nie w tym tygodniu,
            to w nastepnym!
            Ja raczej juz nie mam zludzen, sadzac po bolu brzucha...a jeszcze wczoraj
            wydawalo mi sie to calkiem realne!
            I bardzo jest mi przykro, bo to byla moja ostatnia szansa, zeby przed magiczna
            trzydziestka przynajmniej zajsc w ciaze. ech...
            • potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:48
              No i nie chce mi sie pracowac sad
              A za oknem ulewa. przez pol nocy szalala burza z piorunami!
              • maruda79 Burza 09.05.06, 09:51
                Potwors u mnie wlasnie teraz jest burza wink
                • potwors Re: Burza 09.05.06, 09:55
                  Pewnie przeleciala ode mnie... z moimi pozdrowieniami wink
                  Szkoda, zes chora - niech szybko chorobsko Cie opusci!
                  Zlosnico, witamy w naszym gronie! Trzymaj sie dzielnie!
                  Aha, a te urodziny sa 24 maja. Czyli juz zaraz.
                  To co dzis marudko robisz? wypoczywasz grzecznie w lozeczku?
                  • maruda79 Re: Burza 09.05.06, 09:59
                    Troche lezalam w wyrku, ale ze od kilku dni poleguje mam juz dosc pozycji
                    horyzontalnej i wstalam na kawe wink Zreszta bylam straaaaasznie ciekawa czy
                    zrobilas test i mowiac szczerze bylam pewna 2 kresek. COz - nie zawsze testy
                    wychodza. Trzeba czekac na rozwoj sytuacji. Ja juz z moja malpa sie pogodzilam
                    i pomyslalam, ze kurcze idealnie mamy z moim M - zadych srodkow anty nie musimy
                    uzywac ani sie ograniczac wink Wakacje przed nami smile)))))))
                    A Potowor Ty w jakiej czesci Wloch mieszkasz? Ja juz pisalam, ze w Emilii-
                    Romanii
                    • potwors Re: Burza 09.05.06, 10:08
                      W Lombardii.
                      Ja wczoraj przez caly dzien czulam dziwny metaliczny posmak w ustach, co nawet
                      gdzies wyczytalam, ze moze byc jedna z oznak. Ale wieczorem cos jakby sluz
                      plodny zobaczylam, wiec juz troche nadzieje sie zmniejszyly. W nocy snilo mi
                      sie, ze tlumacze sie z ciazy tesciom, ktorzy biadola, ze gdzie my sie biedni
                      pomiescimy i co to bedzie wink, no a rano test i wiadomo...
                      Tylko mi sie raczej okres nigdy tak nie spoznial - wiec uwazam to za zlosliwosc
                      i wrednosc losu wink No bo po co trzymac tak czlowieka w niepewnosci, ja sie pytam?
                      Ok, no to teraz dzielnie postaram sie popracowac... choc zniechecona jestem.
                      • maruda79 Re: Burza 09.05.06, 10:11
                        Potwors nie chce Cie nakrecac, sluz tez moze byc rozny. Dopoki nie ma malpy
                        szansa jest i to niemala - skoro nie ma plamien. Dobrze, ze masz drugi test wink
                        Ja w kazdym badz razie kciokow nie puszczam!!!!
                        • potwors Re: Burza 09.05.06, 10:13
                          No nie nakrecaj... tylko zdrowaske odmow wink
                          to na razie. kuruj sie skutecznie!
                          • maruda79 Re: Burza 09.05.06, 10:16
                            Zmowie!!! I milej pracy Ci zycze!!! wink
            • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 09:49
              Jca spozniona, ale usprawiedliwiona - chorobsko sie zaczyna wykluwac i dobrze,
              bo jak sie wykluje to jest lepiej i wiadomo, ze zaniedlugi czas sobie pojdzie.
              Potwors - zobaczymy jak sie sytucja rozwinie. A urodzinki kiedy masz - coby Ci
              zyczenia zlozyc?
              Yskerko - przykro mi z powodu tych plamien. Natomiast ja znam OSOBISCIE
              styczniowke, ktora miala caly 1 trymestr plamienia - nawet jak to okreslala, ze
              pare raz "polecialo porzadnie" - myslala, ze juz po dziecku, a ciaze utrzymala.
              Meg - dobrze, ze sie wykurowalas - trzymaj sie zdrowo! Mam nadzieje, ze od
              synka sie ponownie nie zarazisz. Jakies zarazki musza fruwac w powietrzu i
              dolecialy do Wloch wink bo na Swieta mnostwo moich znajomych sie rozlozylo... Ja
              coz oslabilam sie ta kopenhaska - juz w 2 dniu jej stosowania wywalilo mi mega
              opryszczke... No i jak organizm oslabiony to juz rozne paskudztwa sie
              czepjaja...
          • zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 09:48
            czesc dziewczyny
            z pewną dozą nieśmiałości chciałam zapytać czy choć trochę mogę przyłączyć się do Waszego forum.
            Zapyliłam dopiero w 13 cyklu, a teraz jestem w 27tc i leżę w domu bo mam zagrożoną. dziś do lekarza bo w głowie srasznie się kręci...
            nadaję się czy nie? smile
            pozdrawiam wszystkie
            Trzymajcie się - będzie dobrze smile
            • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 09:51
              Zlosnico pewni, ze sie nadajesz smile)))))))) Zawsze nam milo jak sie przylaczaja
              nowe osoby. U nas czesc zapylonych, czesc sie stara wink Swieze i dojrzale
              fluidki ciazowe bardzo nam sie przydadza wink)))))
              • zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 09:57
                to ja postaram się przesyłać fluidków jak najwięcej smile
                żebyście nie były przeziębione, ani dzieci nie byly chore, i żeby nadzieja do osatniej chwili była smile
                • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 10:01
                  smile)))))))))))))))))))) Dzieki smile))))))))) Oj troche Twojego optymizmu nam sie
                  przyda!!! Zlosnico a jak sie czujesz? I dlugo lezysz? U nas troche dziewczyn z
                  zagrozona ciaza, ktore musza lezec jest...
                  • zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 10:10
                    ja leżę dopiero trzy tygodnie, więc z fajnych rzeczy to ominęło mnie sprzątanie i przygotowania do świąt wielkanocych, bo już leżałam wink ale mój M sobie świetnie z tym wszystkim poradził - dzielny chłop z niego smile))) z negatywów to to że miałam się w czerwcu bronić... ale nici z tego bo w pozycji horyzontalnej nie za bardzo jest jak pisać
                    • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 10:12
                      Porzadki to nic ekscytujacego wink wiec dobrze, ze wyreczyl Cie kto inny wink A co
                      do obrony - obronisz sie jak juz bedziesz mogla przyjac pozycje pionowa wink)))!!!
                      • zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 10:17
                        na pewno się nie poddam - powera mam i czytam fachową lekturę by potem tylko wszystkie myśli przelać szybko na papier
                        • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 10:20
                          smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Oj mi tego powera do nauki
                          troche by sie przydalo wink Ale nie narzekam - nie jest zle smile Tutaj na forum
                          nawet sie dopingujemy do pracy. No i wlasnie trwaja godziny pracy - tylko ja
                          sie na razie wylamuje... Ale bede musiala juz zmykac wink Nastepne spotkanie
                          pracusiow mamy ustalone na 12.30 smile
                          • zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 10:24
                            no to ruszajmy do pracy
                            raczej mnie nie będzie po 12 bo do lekarza jadę, ale wieczorem zajrzę
                            • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 11:48
                              Hej hejsmile Dzisiaj i ja sobie z Wami poplotkuje po 12. Jestem na zwolnieniu bo
                              sie przeziebilamsad Ale jest ok, tylko strasznie gardlo mnie boli. U mknie w
                              pracy nie przerwy na frumowanie o 12, wiec sila rzeczy moglam Was jedynie
                              podczytywac w domu.

                              Witam Zlosnicesmile I tez uwazam ze sie jak najbardziej nadajesz.

                              Yskyerko, tym razem musi byc dobrze, przeciez do trzech razy sztuka. Ja po
                              prostu nie wierze zeby mialo Cie to znowy spotkac!!! Bedzie dobrze, bo musi byc.
                              Mam nadzieje ze w czwartek sie rozweselisz. A kiedy idzisz na bete, jutro? Do
                              tej pory musiala juz urosnac do jakis szalonych rozmiarow.

                              Potwors, poki nie ma @ nie ma sie tez co martwic. Jakos przegapilam Twoje
                              poczatki na naszym koczkodanie, ktory to wlasciwie Twoj cykl? A Marudka widze
                              dzielna i dba o dobre nastawienie, tak trzymacsmile

                              Wlasnie zjadalam sobie dobre sniadanko, wreszcie od poczatku ciazy mialam czas
                              zjesc cos nie w biegu. Zrobilam sobie kanapki z serkiem, szynka, rzodkiewka,
                              ogorkiem i pomidorem. Mniam. Odebralam wczoraj wyniki swojej morfologii i jestem
                              mile zaskoczona. Troche sie obawialam co mi tam wyjdzie bo juz dawno nie
                              robilam morfologii a tu hemoglobina 14,5smile Czyli nie mam anemii. Przyznam
                              szczerze ze podejrzewalam sie o to, ale ja trzeba Wam wiedziec ze ja juz w zyciu
                              mialam wiele chorob nieuleczalnych, takich o ktorych nawet pewnie nie
                              slyszalscie plus kilka odmian nowotworow. Krotko mowiac, jestem niezly
                              hipochondryk. Ale przyznam sama, zepoki co niezle sie w tej cizy trzymam,
                              wyimaginowane choroby - moje i dziecka - mnie na szczescie omijajasmile

                              Ciekawe co u Ineze i Giovanitki?
                              • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 11:51
                                Hmmm, widze ze pisanie mi nie za bardzo idzie (po przeczytaniu swojego posta
                                doszlam do takiego wniosku) - chyba za bardzo sie spiesze. Mam nadzieje ze
                                wybaczycie, to nie brak szacunku dla Wassmile Poza tym na forum jakos nie moge sie
                                przemoc do polskich znakow.
                                • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:01
                                  Pitus dobrze, ze Cie zlapalam, bo chcialam podpytac wink o ten program, o ktorym
                                  wspominalas. Ja polskich znakow tez nie uzywam wink)))))) A jesli chodzi o
                                  rozumienie to ja Twoj post zrozumialam wink A jesli chodzi o sens to ja powinnam
                                  miec calkowity zakaz pisania, bo ja b. czesto sie spiesze i potem jak czytam
                                  to, co naplodzilam w pospiechu to az mi wstyd crying.
                                  Przykro mi, ze zlapalo Cie przeziebienie... No coz... U mnie tez sie zaczelo od
                                  bolu gardla - zaczelo mnie bolec w nocy. Bol byl tak silny, ze az sie
                                  obudzilam - nie moglam przelykac sliny... Oj jakies wirusy przebrzydle kraza crying
                                  • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:18
                                    Wiesz, szukałam na internecie (na tej stronie ktora podalam), ale neistety nie
                                    maja na razie kursow wloskiego. maja tylko jakies rozmowki wloskie. Ale razem z
                                    kursem dostajesz sam program, w ktorym mozesz tworzyc sobie sama bazy danych, w
                                    Twoicm przypadku bazy slowek. Jest to bardzo fajne, bo codziennie uczysz sie
                                    jakis nowych slowek a program kaze Ci je powtarzac tak dlugo az zapamietasz
                                    dobrzez 9sama sobie wystawiasz oceny). A potem, w zaleznosci jak tam z Twoja
                                    pamiecia ten program wyznacza Ci poetorki: na jutro, na za tydzien itd. Im
                                    bardziej dene slowo jest utrwalone w Twojej glowie (program, to wie, bo np pare
                                    poetorek z rzedu nie pomylilas sie przy tym slowie) tym pozniej masz nastepna
                                    powtorke tego slowa np. dopiero za 2 miesiace. Ciezko to opisac, ale to naprawde
                                    dziala. Ludzie tak np. ucza sie przwa, ale mozna wszystkiego, historii
                                    bilologii. A do jezykow jest wrecz idealne. Fajne sa te gotowe kursy, bo tam
                                    masz tez czytanki, cwiczenia no i ktos glosno czyta wiec masz tez wymowe. No ale
                                    niestety z wloskiego sa na razie tylko jakies podstawowe rozmowki. Przejrzyj
                                    sobie polska wersje tej strony ktora poslalam to moze sie zorientujesz o co
                                    chodzi. Mozesz tez sie zapytac czy planuja wydac kurs wloskiego bo oni clay czas
                                    cos nowego tworza, a z jezykow w miarepopularnych zostal im juz tylko wloski (na
                                    stronie jest lista wszystkich kursow).
                                    • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:21
                                      Ok - dzieki. Rodzinka sie wybiera do nas za niedlugi czas - moze poprosze o
                                      zakup kursu angielskiego - przydaloby sie co nieco przypomniec smile
                                      Zaraz przejrze dokladnie te stronke smile
                                      A Ty Finko jak sie czujesz? Widac juz cos po brzuszku - czy nadal zupelnie
                                      bezobjawowo?
                                      • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:34
                                        Moja talia powoli odchodzi do krainy wiecznych lowowsmile ale raczej dalej jest
                                        bezobjawowo. W niedziele wieczoremmialam okropnie wielki brzych, bo jakos mi go
                                        wzdelo i bylam zalamana. Ale w poniedzialek wrocil do formysmile Choc mysle ze
                                        teraz to kwestia czasu i zacznie rosnac, spodnie wieczorami juz musze rozpinac.
                                        W czwartek ide do lekarza i zobaczymy co tam u dzidziola, jakos juz chcialabym
                                        sie upewnic ze dalej sobie tam cierpliwie czeka na lepsze czasysmile
                                        • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:36
                                          Oj na pewno jest wszystko w porzadku!!!! smile))))))))) A jakie masz grzeczne
                                          dziecko, ze Ci pozwala tak normalnie funkcjonowac i wcale nie dokucza wink
                                          • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:38
                                            Tja, ja mysle ze ono zbiera sily na pozniejsmile
                                            • maruda79 PITUS 09.05.06, 12:45
                                              Niekoniecznie zbiera sily na pozniej - moja kolezanka miala bezproblemowa ciaze
                                              i bardzo lekki porod smile Nawet teraz mala jest grzeczna i nie daje jej w kosc.
                                              No i w ogole nie choruje smile
                                      • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:36
                                        A co u Ciebie, burza przeszla? W Warszawie ladne slonko swieci ale chyba zaraz
                                        pojde sie zdrzemnac.
                                        • maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:38
                                          Juz po burzy smile Wlasnie robie obiadek smile)))) No i zagladam co tam slychac... A
                                          wlasnie: Potwors, Yskyerka czas na przerwe!!! wink
                                          • yskyerka Re: wtorek 09.05.06, 12:41
                                            Już jestem. Tak mnie praca wciągnęła, że nie mogłam się oderwać. wink
                                            • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:42
                                              Yskyerko, i co tam u Ciebie? Lezysz dalej?
                                              • yskyerka Re: wtorek 09.05.06, 12:47
                                                Głównie leżę, ale czasem usiądę przed komputerem, bo niestety, nie wszystko
                                                mogę zrobić na laptopie. Staram się jednak jak najwięcej leżeć, a jak siedzę,
                                                to też raczej w pozycji półleżącej.
                                              • meg241 Re: wtorek 09.05.06, 12:48
                                                No, ja tez mam chwilke przerwy bo Adrian zasnał. Ugotowałam sobie makaron i
                                                odgrzałam sosik wiec sie bede posilac przy czytaniu.
                                                Powinnam sie zabrac za pisanie pracyy ale taka piekna pogoda a ja juz drugi
                                                dzien na dworzu nie byłam ze chyba wezme ksiazke i zalegne na balkonie.
                                                Widze ze czwartek kilka z nas wybiera sie do lekarza. Ja takze bo ide na USG
                                                zmierzyc dzidziusia i sprawdzic czy wszystko ma na miejscu. Mam nadzieje ze
                                                bedzie ok.
                                                Potwors, ja tez trzymam kciuki ze moze jednak.
                                                Witam nowa forumowiczke. I wspołczuje tego lezenia bo pamietam jak i ja
                                                lezałam. Mam nadzieje ze czas jednak upłynie ci dosc szybko z nami na forum. A
                                                obrona sie nie przejmuj, ja tez przez lezenie broniłam sie rok pozniej.
                                                Tak czytam o tych roznych kursach na CD i mysle ze moze tez powinnam sobie
                                                kupic i poporzypominac to i owo. Tym bardziej ze mam teraz duzo czasu.

                                                Magda
                                                • pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:50
                                                  No, moze rzeczywiscie trafi mi sie taki anioleksmile
                                                  Yskyerko, to dobrze ze lezysz, tak trzymac. Ma nadzieje ze czas do czwartku
                                                  jakos Ci zleci.
                                                  • maruda79 Yskyerko 09.05.06, 12:52
                                                    Ja tez trzymam kciuki!!!!!
                                                  • yskyerka Re: Yskyerko 09.05.06, 12:59
                                                    Dzięki, dziewczyny. Jesteście kochane. smile
    • yskyerka kursy językowe na CD 09.05.06, 12:39
      Marudko, z włoskim ci nie pomogę, bo nigdy nie potrzebowałam takiego kursu.
      Ja sama mam hiszpański Tell Me More i jest całkiem fajny. A byłby jeszcze
      lepszy, gdybym w miarę regularnie korzystała z tych płyt.

      Natomiast jeśli chodzi o angielski, to polecam zestaw płyt Profesor Henry.
      Wbrew pozorom nie są to kursy dla dzieci. Kupiłam cały komplet mężowi i tak,
      jak nic nie mogło go zmusić do nauki z książki, tak przy komputerze potrafi
      spędzić kilka godzin dziennie. I rzeczywiście robi postępy. Płytki są różne:
      same rozmówki i rozumienie ze słuchu, sama gramatyka, idiomy itp. Jest część
      teoretyczna, cztery poziomy ćwiczeń, dużo powtórek, system ocen itp. No i,
      co ważne, stosunkowo mało błędów. Cena też przystępna, bo taki zestaw kosztuje
      ok. 50 zł. Chyba że chodzi ci o powtórzenie samego słownictwa, to do tego też
      są programy. Na różnych poziomach - od podstawowego do CPE. Ale innych firm.
      • maruda79 Re: kursy językowe na CD 09.05.06, 12:42
        smile)))) Dzieki Yskyerko. Przydaloby sie powtorzyc Wszystko!!!! I gramatyke, no i
        slownictwo tez. Co prawda zostlo mi co nieco "we krwi" wink tzn. robiac testy
        robie je poprawnie, ale zeby przypomniec sobie np. nastepstwo czasow w mowie
        zaleznej to juz chyba musialabym siegnac do podrecznika... Oj strasznie sie
        rozleniwilam ostatnio. A jak juz mam ochote wziac sie za siebie to dopadaja
        mnie jakies chorobska crying Ale dam rade! Dzis tez wzielam do lapy ksiazke smile
        Troche poczytalm, przejrzalam cwiczenia, gramatyke - oczywisie wloska.
    • yskyerka SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 14:43
      "Pozdrowienia ze szpitala. Ala dostała zapalenia uszu!
      Czeka nas co najmniej 10 dni hospitalizacji. Ech..."
      • potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 17:09

        Biedne dziewczyny. taki szpital to koszmar... Oby jak najkrocej! Yskeyerko,
        jakbys do tankgirl pisala, to usciskaj i ode mnie.
        A jak zdrowie wszystkich chorujacych?
        yskyerko, zobacz, juz sie konczy wtorek!wink jak sie miewasz?
        Finko, ja sie staram od wrzesnia.
        • maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 17:44
          Biedna Olenka... Miejmy nadzieje, ze w szpitalu zajma sie nia dobrze i juz
          zadne chorobsko sie nie przyczepi...

          Potwors ja jeszcze zyje, choc okres i przeziebienie daja mi popalic... Ale nie
          daje sie wink

          Potwors to starasz sie tyle co ja - z tym, ze ja mialam dodatkowa szanse w
          lipcu i dlatego to juz 11 cykl staran leci... Cykle mam 25 -26 dniowe wiec o
          tyle dobrze, ze szans wiecej wink)))
          • potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:27
            no wlasnie: mnie wcale nie cieszy, ze okres mi sie wydluza.
            Kiedys bardzo bym sie z tego cieszyla, bo im rzadziej czlowiek cierpi, tym
            lepiej... a tu okazuje sie, ze sa i dobre strony wink
            • maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:31
              Ja juz sobie wyliczylam, ze do wrzesnia razem z tym rozpoczetym - jesli malpa
              bedzie tak jak ostatnio co 25 dni - bede miala 5 szans wink
              Potwors mam nadzieje, ze tym razem to sie Ci cykl wydluzy o 9 miesiecy wink))))
              A cykl moze Ci sie wydluza, bo wysypiasz sie, nie masz duzo stresu i wydluza Ci
              sie druga faza?
              • potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:36
                Ja tez chce 5 szans! smile)
                No nie wiem: w Polsce tez pracowalam w domu i spalam ile chcialam (no, w sensie,
                ze nie musialam sie switem zrywac). Dlatego troche jest to dla mnie niejasne. no
                ale organizm ludzki jest zawsze jakas zagadka i niezbadane sa...
                • maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:40
                  Hmmmm no to w takim wypadku - nie wiem. Potwors po co Ci 5 szans wink Ja trzymam
                  kciuki, zebys za jakies 2,3 dni ujrzala 2 kreski!!!!

                  A ja zapomnialam Wam powiedziec, ale znajoma polecila mi gina - jest tez
                  instruktorem npr. Dla mnie to wazne, bo taki gin sila rzeczy wysluchac musi
                  kobiety, przyjrzec sie jej notatkom, pomiarom porozmawiac. Tak wiec jak zrobie
                  ten pap test - a jestem zapisana na 19.05 to z wynikiem ide do tego nowego
                  gina.
                  • potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:48
                    Hmmm... myslisz, ze to jeszcze mozliwe? jakos nie chce mi sie wierzyc.
                    O, no to lux, ze masz kogos poleconego. Ja tu jeszcze u gina nie bylam, i nie
                    wiem, jak sie do tego zabrac. Tzn. pewnie trzeba do lekarki pierwszego kontaktu,
                    a ona skierowanie daje i potem sie z tym gdzies zapisuje... Zobaczymy, na razie
                    nie bylo mi to potrzebne.
                    • maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:55
                      Ja mam o tyle dobrze, ze mamy (tzn. ja juz tez wink mnostwo znajomych, a do tego
                      maz ma znajomego lekarza, ktory pracuje w szpitalu. Jak mialam te bole brzucha
                      przez ladnych kilka dni przed @ - myslalam, ze to torbiel na jajniku
                      pojechalismy to szpitala, znajomy lekarz zadzwonil na polozniczy, zorientowal
                      sie ktory z ginow jest wink Mielismy dluga wizyte, mialam robione usg - i w koncu
                      nic nie musialam placic - a z tego co kojarze to we Wloszech placi sie ticety
                      do lekarzy specjalistow... Co prawda koniec koncow niezbyt zadowolona z tego
                      gina ze szpitala bylam i szukalam takiego od npr. W Emilii-Romanii jest jakas
                      promocja mozna taniej zrobic badania na toxo i cos jeszcze... Ale na co
                      dokladnie to moge dopytac kolezanke. Niestety jesli chodzi o sluzbe zdrowia, to
                      teraz w kazdym regionie moze byc inaczej... Do gina chyba nie trzeba miec
                      skierowania od lekarza domowego... Zapisuje sie normalnie w USL - tak mi sie
                      wydaje...
                      • maruda79 Potwors - poczytaj 09.05.06, 18:58
                        Ty masz ulatwiona sprawe - znasz wloski wink
                        www.vitadidonna.it/sanitapubblica_000044.html
                        • potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:15
                          Dzieki za link.
                          Moja 1.kontaktu mowi, ze do kazdego lekarza trzeba skierowanie bez wyjatku:gin,
                          okulista - wszyscy. tylko szpital jak idziesz na izbe przyjec to bez zadnych
                          papierow i za darmo (chociaz to moze zalezec od tego, z czym idziesz)
                          • maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:20
                            No to jestem niedoinformowana wink Nic dziwnego, bo wszystko zalatwia za mnie
                            maz wink))) Dziwne, ze tu do gina potrzebne skierowanie... No ale co kraj to
                            obyczaj wink A do tego tutaj sprawy sluzby zdrowia moga byc inaczej rozwiazane w
                            kazdym regionie - kazdy region od niedawna ma w tym zaresie autonomie...
                            • potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:38
                              Tez bylam wielce zdziwiona i po kolei wymienialam jej specjalnosci, ktore u nas
                              sa "niezalezne", a ona powtarzala: "tak tak, do wszystkih" wink
                              No wiec chyba bez jej udzialu sie nie obejdzie, bo prywatnie jest za drogo. A z
                              reszta, po co te rozwazania, skoro mi sie to nie przyda, przynajmniej na razie? wink
                              • maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:45
                                smile)))))))))))) Prywatnie jest drogo, ale do gina - chocby zrobic cytologie
                                warto sie wybrac. No, chyba, ze czesto jestes w Polsce - wtedy mozesz w
                                ojczyznie sprawdzic stan swojego zdrowia wink)))) Ten gin, ktorego znajomi
                                polecili ma prywatne ambulatorium, ale tez pracuje w ramach wizyt
                                charytatywnie - czyli za darmo. 5 razy pytalam meza czy na pewno WIZYTA i
                                badanie ginekolog. tez bylyby za darmo czy tylko porada npr - maz twierdzi, ze
                                znajomi mowili nawet o darmowych wizytach. Jak sie nie przekonam nie uwierze wink
                                A to dopiero za jakies 2 tyg. sie okaze wink
                                • potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:53
                                  Jezu, napisalam "wszystkih"... ale to widac, ze literowka, prawda? wstydze sie.
                                  Cyt. ostatnio we wrzesniu robilam, wiec ok. Zreszta przeciez mozna chodzic
                                  panstwowo nie? wtedy kosztuje ticket tyle, ile w Polsce prywatnie wink
                                  WIadomo, ze trzeba dobrze ten system rozgryzc w razie potrzeby. No, a jak
                                  trzeba, to i prywatnie sie pojdzie. Nie chce tylko zakladac, ze tylko prywatnie,
                                  albo nic.
                                  Tez ciekawa jestem tego Twojego nprowego cudownego lekarza!
                                  A ciekawe, jak sie czuje yskyerka?
                                  Pewnie nie wchodzi na forum, bo ma dosyc moich bezustannych pytan o to samo...
                                  • maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:03
                                    smile))))))) ja jak wyzdrowieje to musze znow zalozyc ban na forum. Bede czytal
                                    tylko do sniadania - potem wkuwanko. Na razie uzywam, bo na nic innego nie mam
                                    sily. Mam nadzieje, ze u Yskyerki wszystko dobrze!!!
                                    • potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:10
                                      Ja tez.
                                      A tam od razu bana. byle sie trzymac grafiku to pol godzinki 3 razy dziennie
                                      moze byc, nie? a przeciez nie dasz rady tak tylko wkuwac i wkuwac... wink
                                      • maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:12
                                        No tak... Ale cos w domu robic trzeba wink Choc mezus powiedzial, ze jak bede sie
                                        duzo uczyla to on wszystko zrobi he he he wink na razie musi, bo zonka chora wink
                                        • potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:14
                                          dobrze Ci! smile
                                          zmykam do kolacji, bo meuzus zaraz sie pojawi...
                                          na razie!
                                        • yskyerka Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:26
                                          Ależ macie przejścia z tymi lekarzami. Ale fakt, pewnie Włochom wszystko wydaje
                                          się logiczne i zrozumiałe, bo oni od lat mają taki system. To wy musicie się go
                                          uczyć od nowa, porównując z naszym.
                                  • yskyerka Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:24
                                    Yskyerka czuje się bez zmian. A nie wchodziłam, bo przez półtorej godziny
                                    gadałam z koleżanką przez telefon. Dobrze, że to ona dzwoniła. wink
                                    • maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:28
                                      smile)))))))))))))))))))) ja tam nie mam w sumie przejsc, bo wszystko maz
                                      zalatwia big_grin Normalnie w Polsce bylam prawa reka szefa od wszystkiego - fajnie
                                      teraz poleniuchowac i nie musiec nic organizowac wink))))
                                      • potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 23:09
                                        Mila odmiana, co?
                                        A jeszcze kazdy lekarz inaczej przyjmuje. Np. do mojej dwa razy w tygodniu mozna
                                        przyjsc i sie w kolejce ustawic, a w pozostale trzy sa wczesniejsze zapisy (jest
                                        w poczekalni specjalny zeszyt, do ktorego nalezy sie wpisywac).
                                        No i mozna tez zadzwonic, zeby do domu przyszla, jezeli ktos jest obloznie chory.
                                        I ta lekarka jest calkiem za darmo, a do innych specjalistow trzeba ze
                                        skierowaniem od niej isc i wykupic ticket przed wizyta.
                                        a czas oczekiwania panstwowo dosc dlugi, chociaz mi sie raz udalo do okulisty na
                                        nastepny dzien sie zapisac.

                                        Dobranoc i do jutra!
    • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 08:44
      Cześć!!
      Dziewczyny podsłuchałam na pocianowie że cytruś jest już po invitro!! Może sama
      nam opowie, jak do nas zajrzy, ale my już możemy modlić się żeby jej "dwie małe
      wszczepione dzidzie" (czterokomórkowe jak dobrze przeczytałam) dalej się
      dzieliły i zechciały urodzić se silne i zdrowe.
      • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 09:12
        No to trzymamy za nią kciuki!
        • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 09:20
          czesc dziewczyny!
          Dziekuje za wszystkie kciuki w ostatnich dniach, ale nic z tego niestety.
          wlasnie zdycham, nawet laptopa sobie do lozeczka przynioslam.
          Chyba nigdy nie mialam 30dniowego cyklu, wiec rzeczywiscie juz mialam przez
          chwile nadzieje... no i tym gorzej sie teraz czuje psychicznie. gorzej niz
          zwykle. Smutek.
          A co u Was?
          yskyerko kiedy na te bete idziesz?
          • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:00
            Potwors przykro mi z powodu @. Ja też już nie zdążę przed 30-stką. Urodziny mam
            4 dni po Twoich wink) Pomysleć że jak zaczynałam się starać to chciałam przed
            swoimi 30 urodzinami już urodzić, ech... trudno. Co ma być to będzie.
            A dziś śniło mi się że byłam w ciąży (albo miałam już dziecko, nie wiem bo to
            było takie zakręcone) i miałam różyczkę i śmiertelnie się bałam. To znaczy że
            nawet jak się nie staram to ciągle o tym myśle.
            Potwors trzymaj się.
            • yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:28
              Potwors, strasznie mi przykro. Miałam nadzieję, że ci się uda. Tak obiecująco
              to wyglądało.

              Ane, może to był sen proroczy i to kwestia najbliższego cyklu? Ale badania
              na przeciwciała różyczki chyba robiłas? Dobrze pamiętam?

              Ja na betę pójdę pewnie koło południa. Na razie skończę teksty na dzisiaj,
              potem trochę się pobyczę w łóżku z gazetką, zjem śniadanie i dopiero wtedy
              wyjdę. Boję się jak licho. sad

              Dziewczyny, jak się wymawia włoskie "pesce"? Możecie mi to zapisać fonetycznie?
              • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:36
                tez mialam nadzieje - tym gorzej dla mnie wink
                nie wiem tylko, po co bylo te 30 dni cyklu - chyba, zeby mnie wykonczyc
                psychicznie wink
                a pesce wymawia sie [pesze]
                No a za bete trzymam mocno kciuki!!
              • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:41
                Yskierko nawet nie myśl że może nie być dobrze. Beta MUSI być wysoka. My tu
                mocno trzymamy kciuki.
                Niestety przeciwciał na rożyczkę nie robiłam, bo nie mam kontaktu z dziećmi, a
                kiedyś tam jako nastolatka byłam szczepiona i ... na razie nie robiłam
                • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:47
                  Ane wiesz ja tez nie robilam. Stwierdzilam, ze skoro bylam chora, a potem
                  doslownie moze w m-c lub 2 po moim powrocie z ze zwlonienia do szkoly na
                  dodatek nas zaszczepili to stwierdzilam, ze kurcze przeciwciala miec musze wink

                  Nie robilam tez toxo no i w sumie jakbym zrobila to badania by sie
                  przeterminowaly wink

                  Musze powiedziec, ze dobrze mi tak na razie bez badan wink na luzie. Jak tylko
                  zaczynam myslec o jakis badaniach to sie zaczynam stresowac czy po pierwsze
                  wyjda dobrze, a po drugie jak wyjda dobrze to trzeba bedzie czegos innego
                  szukac, a po trzecie moga wyjsc na granicy normy lub cos w tym stylu wink My w
                  kazdym badz razie na DUZE badania czekamy do jesieni!
                  • potwors hihi ;-) 10.05.06, 10:58
                    Oto przyczyna, dla ktorej zawod tlumacza nie zginie...
                    autentyczna strona tureckiego hotelu po polsku
                    polecam zwlaszcza podstrony: miejsce i ludzkie bogactwo.

                    www.seherhotels.com/pol
                    • maruda79 Re: hihi ;-) 10.05.06, 11:06
                      Przelotny deszcz - w cale miejsce? wink Powietrzny warunek? wink))))
                      Dobre!!!! Czytam dalej!
                      • yskyerka Re: hihi ;-) 10.05.06, 11:11
                        Tłumaczenie elektroniczne. Jest sporo stron, na których można sobie w ten
                        sposób przetłumaczyć dowolny tekst na dowolny język. Efekty, jak widać. Takich
                        kwiatków jest w Internecie dużo więcej, a każda równie radosna. wink
                        • potwors Re: hihi ;-) 10.05.06, 11:18
                          Wiem wiem, od czasu do czasu sie na cos takiego trafia...
                          ale zawsze to duzo radosci: no bo kazdy chyba marzy o przelotnym deszczu w
                          pokoju, nie?wink
            • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:32
              staram sie. wiem, ze sa dobre strony, bo np. nie urodze w srodku zimy itp. Ale
              rozum to jedno, a serce wiadomo.
              no i nie wiem, jak mozna przestac o tym myslec.
              sciskam Cie, blizniaku wink
              • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:39
                Potowrs - kurka wodnna!!!!!
                Ane milo Cie slyszec - myslalam ostatnio co u Ciebie...
                Oj ja tez zdycham...

                Yskyerko ja nie wiem jak to bedzie fonetycznie, ale pesce - wymawia sie pesze
                tylko nie tak twardo jakby Polak sz wymawial... Moze Potwors to lepiej wyjasni,
                bo ja to jestem jeszcze ignorantka wink
                • monias3 hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 11:38
                  i melduje ze systematycznie (acz rzadziej już z wiadomych względów) podczytuję
                  co tam u Was. Yskierce zycze cierpliwości w polegiwaniu i wspaniałych
                  przyrostów bety.
                  Ane- ja tez nie "wyrobiłam się" przed 30 -tką- ta minela już w styczniu, ale to
                  niewazne.
                  Pituś- jak czytam Cię jak wypatrujesz brzuszka to jakbym siebie sprzed pół roku
                  widziała, zycze Ci żeby dolegliwości cie omijały szerokim łukiem.
                  I trzymam kciuki za Tankgirl i jej małą, na pewno bedzie dobrze.
                  Potwors- i za ciebie kochana tez i za Cytruska i jej małe komóreczki i za cała
                  resztę Was babki. Tak się cieszę ze jesteście tutaj i żę zawsze mogę do Was
                  zajrzeć, ech , ni ema to jak stare kumpele z koczuśkasmile)

                  a wiecie że moja sister bliźnaiczka zaszła własnie w ciążę? strasznie się
                  cieszę ze nasze małe będą sie ze sobą bawićsmile))

                  pozdrawiam z krainy obrzękówsmile))))
                  • maruda79 Re: hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 12:55
                    Monia smile fajnie, ze jestes!!!! Juz sie zastanawialam co z Toba wink Jeszcze Ineze
                    musze wywolac myslami, bo Ane i Ty jakos tak telepatycznie wink sprowadzilam!
                    Pozdrawiam serdecznie i nie dawaj sie obrzekom wink
                    • maruda79 Re: hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 12:57
                      O rany ale skladnia smile Moje zdanie bez sensu uncertain No ale wybaczycie mi,
                      prawda? wink))
                      • pitu_finka Re: hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 13:03
                        Wybaczymysmile

                        Monias, super ze Twoja siostra jest w cizy, fajnie bedziecie mialysmile

                        A ja dzisiaj umylam dwa okna. Jeszcze mi trzecie zostalo ale zostawilam sobie
                        na jutro bo zaczal mnie brzuch bolec. Wiec zrobilam sobie chwile przerwy przy
                        kompie ale zaraz wracam do sprzatania, musze wykorzystac to ze siedze w domu bo
                        mi sie straszne zaleglosci porobily w sprzataniu, prasowaniu i innych
                        przyjemnosciachsad

                        No to dzisiaj czekamy na wyniki Yskyerki. Trzymam kciuki. No i za Cytruska,
                        zeby sie jej przyjely te dzidziusie.
                        • maruda79 Pitu 10.05.06, 13:09
                          Tylko Ty sie nie przemeczaj za bardzo... Nie forsuj bo primo jestes
                          przeziebiona a secundo w ciazy! wink
                          • pitu_finka Re: Pitu 10.05.06, 13:18
                            Dzięki Marudko za troskęsmile Miło że sie ktoś przejmuje. Ale sprzątam z głową,
                            tzn. nie robie nic ponad swoje siły. Wiadomo, lenia mam takiego że najchętniej
                            nic bym nie robiła, ale ponieważ w kwestii sprzątania nie mogę liczyć na M. ( i
                            to nie dlatego że nie chce, ale bardzo dużo pracuje i po prostu nue ma
                            kiedy), smile
                            • pitu_finka Re: Pitu 10.05.06, 13:21
                              za wcześniej się wysłało. Jeżeli nie posprzątam to zarośniemy kurzemsmile Ale tak
                              w zasadzie to zaczynam się rozglądać za kimś do sprzatania, kto przychodziłby
                              gdzies tak raz na dwa tyg, raz na tydzień na generalne porządki. Ja mi brzuch
                              wyskoczy to nie będę po drabinach skakać.
                              A jeżeli chodzi o moje przeziębienie to już sie lepiej czuję, tak prawdasmile
                              Wystarcza przerwa od pracy na poprawe zdrowiasmile

                              No i nie moge się doczekać jutrzejszej wizyty u lekarza.
                              • pitu_finka Re: Pitu 10.05.06, 13:26
                                A teraz sie ubieram i idę na małe zakupy na bazareksmile
                              • maruda79 Re: Pitu 10.05.06, 13:28
                                smile Koniecznie jutro daj znac co tam u lekarza? Pewnie bedziesz tez miala usg?
                                Podobno koniec 3 trymestru tak 12/13 tydzien to super czas na podgladanie
                                malucha, bo jest juz calkowicie uksztaltowany smile takie malenkie dzieciatko, no
                                i widac go w calosci wink No ale co ja tu mowie - wszak tu same specjalistki na
                                forum wink i nie musze nikomu tlumaczyc wink

                                Ja mimo wszystko mam dobrze, bo moj M nie musi siedzec w pracy po godiznach -
                                no moze czasami... Wiec dzelimy sie obowiazkami w domu smile jak
                                mam "depresje" wink czyli lenia wink)) albo jestem chora to juz robi wszystko wink
                                Oprocz gotowania wink
                                No ja spadam biore sie za ksiazki!!!
                                • monias3 Re: Pitu 10.05.06, 13:50
                                  pituś, masz ode mnie klapsa za forsowanie się! I to na "goły tyłek"
                          • monias3 marudko:) 10.05.06, 13:49
                            to Ty medium niezłe jesteś z tą telepatiąsmile))
                            a ja zawsze byłam "podatna".
                            Jak tam Twoje "gramatyki"? dobrze wchodzą? Bo pamiętam żę poczatki to troszkę
                            oporne były?
                            • pitu_finka Re: marudko:) 10.05.06, 14:19
                              Moniasku, przyjmuje klapsa z pokora, ale obiecuje ze sie ne forsujesmile
                              • maruda79 Monias3 10.05.06, 14:50
                                WIec ze mna jest tak, ze ucze sie za malo, ale staram sie zmusics. Co prawda
                                jak juz sobie wszystko zaplanowalam, to sie pochorowalam, dostalam okres no i
                                niezbyt sie od jakiegos czasu czuje, ale cos tam probuje robic. Na pewno jak
                                przeziebienie przejdzie wezme sie ostro do pracy. Dzis mi zawalilo totalnie
                                nochala wink glowa boli wiec warunkow do nauki nie mam, ale co tam wink Dziewczyny
                                z forum dzielnie mnie dopinguja, Potwors sprawdza wypracowanka, nie jest zle wink
                                • pitu_finka Re: Monias3 10.05.06, 14:56
                                  Ale tak w ogole to jakis slaby ruch tutaj dzisiaj. Yskyerka pewnie sie mocno
                                  bidula denerwuje...
                                  • maruda79 Re: Monias3 10.05.06, 15:06
                                    Slaby ruch, bo moze dziewczyny pracuja wg planu? Tzn. ustalilysmy sobie we 3-
                                    ja, Potwors i Yskyerka, ktore mamy latwy dostep do netu i prace w domu,
                                    ze "spotykamy" sie o 9.00 gadamy prze pol godzinki i do roboty - dziewczyny do
                                    tlumaczenia, ja do nauki wink potem znow sie spotykamy o 12.30 i gadamy do 13.00
                                    Potem praca wre do 18.00 a po 18.00 to juz roznie... Ja sie z tego planu
                                    ostatnio wylamuje, bo przez to chorobsko nie mam sily sie uczyc - glowa boli,
                                    nochal zapchany. Co prawda usiluje zagladac do ksiazek, ale nie jest to nauka
                                    intensywna wink Jak widac np. dzis siedze sobie na necie, ale jak mowilam
                                    wczesniej jak juz wydobrzeje biore sie ostro za knigi wink i przycinam czas,
                                    ktory przenaczam na serfowanie.
                                    • pitu_finka Re: Monias3 10.05.06, 15:08
                                      Marudko, ja doczytalam ze macie taki grafik, ale o 12 tez tu zbytneigo ruchu
                                      nie bylosmile
                                      • maruda79 Re: Monias3 10.05.06, 15:13
                                        Hmmm moze dziewczyny sie znudzily takim notorycznym pisaniem? W sumie ladna
                                        pogoda - przynajmniej u mnie wink Mogly pojsc na spacery, badania (Yskyerka np.
                                        miala w planach). Szkoda, ze Ineze sie ostatnio nie pojawia, Ane malo pisze,
                                        ale jakos sie nasz watek nie daje wink
                                        • pitu_finka Re: Monias3 10.05.06, 15:15
                                          Pewnie masz racje. Mnie tez korci zeby gdzies wybyc, ale twardo postanowilam ze
                                          jeszcze posiedze w domu. Glownie ze strachu ze spotkam kogos z pracy, bo tak
                                          zawsze jestsmile
                                          • maruda79 Re: Monias3 10.05.06, 15:27
                                            Mi tam nie chce sie wylazic - a to znak, ze rzeczywiscie jestem chora...
                                            Hi hi hi u mnie w pracy zawsze lustrowano "delikwenta", ze przyniosl
                                            zwolnienie, bo jak pozniej mowil jeden gostek - bierze sobie taka zwolnienie, a
                                            potem sie ja spotyka w Carrefourze wink
                                            Najsmieszniejsze, ze jak ja bylam chora chodzilam do roboty, az padlam. Poszlam
                                            do lekarza, dostalam zwolnienie i co? W lodowce pustki, a gotwki w domu niet...
                                            Za leki zaplacilam karta, a ze w sklepiku obok domu nie bylo mozliwosci
                                            zaplacic karta miala dwa wyjscia:
                                            - albo jechac do bankomatu
                                            - albo do sklepu, gdzie karta zaplacic mozna...
                                            I tak drzalam, zeby po drodze nikogo z roboty nei spotkac he he he wink
                                  • cytrusowa heloł 10.05.06, 15:27
                                    dziekuje kochane za kciuki.

                                    tak, tak - w poniedzialek byl transfer. dzis bylam u lekarza, wszystko w
                                    porządku, dostalalm jakis zastrzyk. kolejna wizyta w poniedzialek, i kolejny
                                    zastrzyk.

                                    ciekawe czy cos bede czula jesli bedzie sie zagniezdzac...
                                    • maruda79 Re: heloł 10.05.06, 15:31
                                      Cytrus pamietamy o Tobie - trzymaj sie! smile
    • maruda79 Yskerko - specjalnie for you 10.05.06, 15:15
      Znalazlam jak sie wymawia pesce - wystarczy wejsc na stronke i kliknac na
      rybki wink Pani juz powie ladnie pesce smile
      www.indire.it/intercultura/buon_viaggio/unita'/alimenti/alimenti.htm
    • aluka25 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 15:21
      Witam,
      mnie też jutro czeka wizyta u lekarza. Ciekawe, czy pokaże się jakiś pęcherzyk.
      Szczerze mówiąc nie liczę na to za bardzo. Przeglądam strony o pcos, patrzę co
      może mnie czekać.
      Odebrałam wyniki: testosteron mam powyżej normy, spodziewałam się tego, tsh w
      porządku, prolaktyna w górnej granicy normy. Zastanawiam się czy nie zrobić
      sobie krzywej cukrowej, insulinooporność często łączy się z pcos. Zapytam sie
      gina co o tym myśli.
      • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 15:29
        Aluka - ja juz Ci pisalam, ze nawet jesli wyjdzie pcos to nie jsest to wyrok,
        nie musi oznaczac BARDZO dlugich staran!!! W ciaze mozna zajsc! Pewnie, ze i
        podleczyc warto, ale badz dobrej mysli. Ja licze na to, ze pecherzyk jednak
        bedzie!!!
        • aluka25 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 15:37
          Wolę się nastawić na dłuższe starania, bo najwyżej będę przyjemnie zaskoczona wink
          A tak serio, to wiem że dziewczyny z pcos też zachodzą w ciazę, niektóre szybko
          i bez leczenia. Po prostu chcę sie jak najwięcej o tym dowiedziec, jakie są
          sposoby leczenia itd.
          • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 16:08
            czesc dziewczyny, ja dzis strajkuje: zdycham i uzalam sie nad soba pograzajac
            sie w "otchlani rozpaczy" wink
            fatalnie sie czuje i nie moge sie skoncentrowac.Nawet na forum nie chce mi sie
            siedziec wink
            jutro bede musiala w zwiazku z tym intensywniej pracowac, bo dzis kiepsko mi
            idzie...
            caluski dla wszystkich
            • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 16:11
              Potwors mozemy sobie rece podac. ja co prawda grzebie sobie w tej stronce,
              ktora yskyerce podalam i musze powiedziec, ze niby dla dzieci, ale fajnie sie z
              niej uczy niektorych slowek wink he he he. Zreszta chate mam wysprzatana, na
              prasowanie nie mam sily i na konkretne cwiczenia tez nie... Jestem jednym
              slowem na chorobowym wink
              • maruda79 O prosze: 10.05.06, 16:15
                czego sie dowiedzialam z tej stronki wink
                La casa sull’acqua si chiama PALAFITTA
                smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                gadam z kolezanka, pisze na forum i ucze sie wloskiego wink)))) Full serwis wink
    • yskyerka no to już koniec :( 10.05.06, 17:29
      Dzięki, że byłyście ze mną, ale możecie już puścić kciuki.
      Beta spadła do 22,77. Mam więc powtórkę z rozrywki. sad
      • yskyerka Re: no to już koniec :( 10.05.06, 17:31
        A teraz uciekam na zakupy i biorę się do sprzątania, bo tak zapuściłam
        mieszkanie przez ostatni tydzień, że wstyd! Mąż jutro wraca, to chociaż
        niech chałupka się jakoś godnie prezentuje.
      • potwors Re: no to już koniec :( 10.05.06, 17:51
        Yskyereczko, kochanie, tak bardzo bardzo mi przykro!!;-(((
        nie wiem, co napisac!
        Zagladalam spodziewajac sie dobrych wiesci...
        jezeli w jakikolwiek sposob moglabym Ci w czyms pomoc albo cos, to jestem...
        Taka mialam nadzieje, naprawde, ze tym razem Wam sie uda!!
        Sciskam mocno (((Yskyerka)))
        • maruda79 Re: no to już koniec :( 10.05.06, 17:59
          Chol... jasna!!!!!! Kurcze jak mi przykro :"(((((((((((((((((((
          • pitu_finka Re: no to już koniec :( 10.05.06, 18:04
            Yskyerko, i ja nie wiem co napisaćsad((( Jestem z Tobą i nawet nie wiesz jak
            mi przykro, miałam taką nadzieje że się w końcu uda i że ten dzidziuś z Toba
            zostanie. Trzymaj się kochanie dzielnie i gdybym tylko mogła Ci jakoś pomóc to
            daj koniecznie znać.
            • ane576 Re: no to już koniec :( 10.05.06, 20:44
              Yskierko wiem że żadne słowa, żadne nasze pocieszanie nie przyniesie wielkiej
              ulgi, ale jesteśmy z Tobą. Jejku jak mi przykro sad(
              Musiałam ostatni post urwać w połowie bo koleżanka stanęła nade mną jak kołek,
              a potem szef przylazł i już nie miałam kiedy wejśc na net aż do teraz. Kurcze
              ja byłam przekonana że będzie dobrze. Mam cały czas wrażenie że pomylili
              wyniki, wiem że to głupie i zdarza się raz na 100 lat, ale..
              Yskierko bądź dzielna!
              • yskyerka Re: no to już koniec :( 10.05.06, 21:47
                Dzięki, dziewczynki, że jesteście ze mną. To wiele dla mnie znaczy, naprawdę.
                Nie jest źle, popłakałam sobie dwa dni temu, bo przeczuwałam, że tak będzie.
                Schemat jest dokładnie taki sam jak poprzednio - plamienia, spokój, plamienia
                i koniec. Teraz pozostała jedynie złość, że znów się nie udało. No i ból, że
                jutro muszę "na dzień dobry" powiedzieć o tym mężowi.

                Na szczęście udało mi się umówić na wizytę do dr Jerzak na 8 czerwca, zaraz po
                naszym powrocie z urlopu. Kobieta specjalizuje się w poronieniach nawykowych,
                zdobyła nawet kilka nagród, więc mam nadzieję, że powie mi, jakie badania
                powinnam jeszcze zrobić i na co zwrócić uwagę.

                Nie poddaję się. Będę walczyć! Aha, i nie zniknę z forum, bo bardzo was
                polubiłam. smile Tylko proszę, nie piszcie już, jak wam przykro, bo zaraz się
                rozkleję. Pociesza już sama świadomość, że jesteście. Dzięki!
                • maruda79 Jestesmy Yskyerko 10.05.06, 23:24
                  z Toba i kciuki bedziemy trzymac az do skutku!!!
                • aluka25 Re: no to już koniec :( 11.05.06, 08:16
                  Trzymaj się dzielnie Yskyerko, jesteśmy z Tobą
                  • pitu_finka Czwartek 11.05.06, 08:25
                    No to koniec z uzalaniem sie nad Yskyerka. Ja chcialam tylko powiedziec ze sie
                    ciesze ze Yskyerka jest silna kobitka i bedzie dalej walczyc i sie nie podda.
                    Zapisanie sie do tekirgo specjalisty to super widomosc!! Ja tez bede trzymac
                    kciukasy az do skutku.

                    A co tam w ogole dziewczyny w czwartek? Jak nastroje?
                    • aluka25 Re: Czwartek 11.05.06, 08:28
                      U mnie ok. Po południu idę do gina, Ty chyba też?
                      • pitu_finka Re: Czwartek 11.05.06, 08:33
                        No ja tez, na 16. W sumie chcialabym isc juz od razusmile Musze wstac od
                        komputera i zaczac robic cos produktywnego bo inaczej tu zasiade na pol dnia.
                        • ane576 Re: Czwartek 11.05.06, 08:49
                          Yskierko zasługujesz na złoty medal. Dziewczyny jesteście dla mnie wzorem. Uczę
                          się od was posiadania tej wewnętrznej siły, woli walki, nie poddawania się i
                          optymizmu. Ale patetycznie zabrzmiało wink) Ale to najszczersza prawda.
                          Szef mnie goni do roboty, a mnie się tak nie chce. Zresztą jego plany to
                          utopia. Jak zawsze zresztą. Trzeba dużo pracy włożyć żeby powoli mu pewne
                          rzeczy wyperswadować.
                          Czemu Ineze tak długo się nie odzywa. Czyżby szykowała nam niespodziankę smile))
                          • aluka25 Ineze 11.05.06, 09:14
                            Rzeczywiście, dawno jej nie było. A nuż hoduje fasolkę wink
              • monias3 yskierko, trzymaj się jakoś 11.05.06, 09:01
                chociaz wiem że to bardzo trudne...ja juz sama nie wiem co to za fatum
                cholerne. Mogę cię jedynie utulić wirtualnie
                • monias3 i oczywiście 11.05.06, 09:04
                  żadnego użalania, tylko podziw dla Yskierki i kciuki zacisniete aż do
                  SKUTKUsmile)))
                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 09:13
                    Dzien dobry w czwartek!
                    yskyerko, jak dobrze, ze wiesz, co dalej robic i masz plan! bardzo dzielna
                    jestes! na pewno ta specjalistka sie Toba zajmie i powie co i jak!
                    Trzymam dzis kciuki za wszystkie Wasze wizyty!
                    Ja dzis musze sie ostro wziac do pracy, bo wczoraj tak fatalnie sie czulam, ze
                    tylko zwisalam na kanapie i bylam kompletnie do niczego. Wiec dzis musze
                    zaleglosci nadrobic i dalej dzielnie walczyc, zeby skonczyc przed przyjazdem.
                    • ane576 Re: i oczywiście 11.05.06, 09:22
                      Właśnie dostałam wiadomość że koledze urodził się drugi syn. Nawet nie
                      wiedziałam że jego żona spodziewa się dziecka bo jakoś ostatnio kontakt się
                      urwał. Policzyłam że wciągu dwóch lat wśród moich znajomych urodziło się 6
                      chłopców i tylko dwie dziewczynki wink)
                      • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 09:28
                        Ja tez musze "podgonic" nauke. Nawet udalo mi sie wstac wczesniej niz o 10 wink a
                        to juz cos!!!! Mnie tez zastanawia ta nieobecnosc Ineze - mam nadzieje, ze z
                        nia wszystko ok. Dziewczyny Aluka i Pitu_Finka - trzymam kciuki za wizyty smile
                        • aluka25 Re: i oczywiście 11.05.06, 09:32
                          Dzięki, dam znać jak poszło.
                          • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 09:38
                            smile Aluka mam nadzieje, ze pecherzyk juz bedzie!!! I lekarz powie Wam kiedy
                            powinien peknac!!!
                            Ciekawe co tam u Malgosi...
                            • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 09:55
                              No to czekamy na (dobre) wiesci po wizytach.
                              yskyerki pewnie dzis nie bedzie, bo ma "swieto meza".
                              a jak zdrowie chorych? lepiej?
                              Ane, wsrod moich znajomych zdecydowanie dziewczynki przewazaja...
                              no to sie zabieram, ale pewnie co jakis czas zajrze wink
                              • pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 10:32
                                I ja dam znac jak poszlosmile A ja podzielamobserwacje Ane - dziewczynki nie
                                rodza sie w ogole!!!!! Przynajmniej wsrod moich znajomych. Ale przeczytalam
                                jakis czas temu w gazecie ze w ciagu oststnich paru lat w Polsce rodzi sie
                                znacznue wiecej chlopcow niz dziewczynek. Na 10000 dziewczynk w zeszlym (albo
                                2004) roku urodzilo sie dobrze ponad 11000 chlopcow. Wniosek podany byl taki ze
                                bedzie wojna...
                                • pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 12:24
                                  No widze ze chyba sobie z wami nie pogadam dzisiajsad
                                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 12:27
                                    Niby czas na prace do 12.30 jest... wink
                                    ale i tak jakos nie moge sie skoncentrowac i podgladam forum...
                                    na ktora masz te wizyte dzisiaj?
                                    Mam nadzieje, ze wojny mimo wszystko nie bedzie... wink
                                    • pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 12:36
                                      Wizyte mam na 16. Ale chcialabym pojsc juz bo jak podejrzewalam nic mi sie
                                      teraz nie chce, jestem jakas podenerwowana, wszystko mnie wkurza. Umylam to
                                      okno, ktore mi od wczoraj zostalo, a poza tym to jakos nie moge wziac sie do
                                      zadnej konkretnej roboty. Mam nadzieje ze wizyta u lekarza jakos mnie nastroi
                                      pozytywnie i da malego powera, bo by mi sie przydal.
                                      • meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 12:44
                                        Yskerko, przykro mi strszanie i przytualm Cie wirtualnie.
                                        Finko, ja cie prosze, Ty uwazaj z tym sprzataniem, naprawde. Ja Cie nie chce
                                        straszyc ale rok temu ostrzegałam kolezanke co tez sie super czuła przed
                                        zbytnim sprzataniem i juz nie bede pisac jak to sprzatanie sie skonczyło. Niby
                                        ciaza to nie choroba ale uwazac trzeba. No i trzymam kciuki za dzisiejsza
                                        wizyte. ja ide dzis na USG pomierzyc maluszka. Mam nadzieje ze wszystko ok bo
                                        ostatnio był troche maly.
                                        Teraz siedze sobie na balkonie , czytam ksiazke i opalam nogismile) Ale mi fajnie.
                                        Synek czuje sie juz lepiej i własnie spi wiec mam czas dla siebie. Olałam za to
                                        dzis sprzatanie - nie chce mi sie totalnie.

                                        Magda
                                        • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 12:52
                                          finko, doskonale Cie rozumiem, takie "czekanie", moment przed wizyta najbardziej
                                          sie dluza... no ale nie przesadzaj ze sprzataniem wink
                                          A Meg na ktora sie wybierasz?
                                          Dobrze, ze maly juz zdrowszy!
                                          • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 12:55
                                            No to juz jest 3 co dzis ida na wizyte smile)))
                                            Ja czuje sie juz lepiej, ale zarazilam meza...
                                            Co prawda troche oslabiona jestem, ale udalo mi sie dzis wczesniej wstac, bylam
                                            ze znajoma na dluuuugim spacerze - zajecia praktyczne z wloskiego wink a teraz
                                            tylko zrobic obiadek i zabrac sie do nauki... Tez Wam powiem, ze jakos nie mam
                                            powera do nauki i nic mi sie nie chce...
                                            • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 12:57
                                              No to bardzo dzielnie!zajecia praktyczne na dzis zaliczone! smile
                                              Ale meza skutecznie zarazilas, czy dalej do pracy chodzi?
                                              a co na obiadek?
                                              • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:01
                                                Raczej skutecznie zarazilam, ale nie az tak bardzo, zeby na zwolnienie szedl...
                                                A na obiadek to sosik - taki zwykly pomidorowy, z bazylia, wlasnorecznie
                                                zrobiony wink i zamrozony smile))))))) Wiec tak naprawde moja praca ograniczy sie do
                                                ugotowania makaronu i podgrzania sosu - no i zrobienia salaty wink
                                              • meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:03
                                                Ja nie ide do gina konkretna godzine bo moj jeszcze nie ma USG w gabinecie i
                                                robi w szpitalu jak ma dyzur. Pojade gdzies po 17 jak mama przyjdzie zajac sie
                                                Adrianem.
                                                własnie Marudko, co dzis na obiad?? Ja mam w planach zrobic makaron z
                                                tynczykiem o ktorym nie dawno pisałas na forumsmile)
                                                musze kotow pilnowac bo uwielbiaja siedziec na balkonie ale jeden odkrył
                                                wczoraj ze mozna na balustrade wskoczyc i boje sie czy cos głupiego jej do
                                                głowy nie przyjdzie.
                                                Ale super słonko swieci, mam nadzieje ze mi sie te łydko opala bo mam blade jak
                                                nic. Z reguły o tej porze roku jest lekko opalona po solarium zebym sie nie
                                                musiała wstydziec bladosci ale w tym roku niestety nietsad(

                                                Magda
                                                • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 13:07
                                                  Oj, pamietam jak z rodzicami mieszkalam, ile stresu przez kociaki na balkonie...
                                                  to nie na moje nerwy bylo. ale nigdy nic zlego sie nie stalo.
                                                  U mnie slonce na balkon jeszcze nie doszlo. a dzis pierwszy ladny dzien od
                                                  dluzszego czasu, bo ostatnio to normalnie jak w litopadzie szaro i deszczowo...
                                                  ale ja i tak zawsze blada jak smierc jestem, bo taka mam skore wink
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:13
                                                    Meg - mam nadzieje, ze makaron bedzie smakowal smile))) Robilam jak bylam w Polsce
                                                    i wszyscy jedli az im sie uszy trzesly wink Ja bardzo lubie wloska kuchne za
                                                    proste i smaczne dania! No i wlasnie niektorych ta prostota bardzo
                                                    rozczarowuje... Pewnie, ze sa dania bardziej skompliwane typu tortellini -
                                                    takie nasze "uszka", ale wiele dan jest naprawde banalna. Sekret tkwi w
                                                    skladnikach. Przynam, ze tutaj owoce (np. ananas, brzoskwinie, nie mowiac o
                                                    mandarynkach czy pomaranczach) sa rewelacyjne... Takie soczyste, slodkie -
                                                    mniam! To samo z warzywami.... Nie chce mowic, ze np. polskie pomidory sa beeee
                                                    ale jednak na smak ma wlpyw ilosc slonca, a tego tutaj nie brakuje... Potwors u
                                                    mnie padalo tylko 1,5 dnia. Od wt po poludnia jest coraz lepiej - sloneczko, a
                                                    ma byc jeszcze cieplej smile
                                                  • meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:21
                                                    Jesli chodzi o koty to najbardziej boje sie tego ze gdzies zwieja. Mieszkamy na
                                                    pierwszym pietrze, pod balkonem trawnik wiec mysle ze nic by sie im nie stało
                                                    gdyby skoczyły. Ale mieszkamy w dosc malo atrakcyjnej dzielnicy i obawiam sie
                                                    ze gdyby ktos kotka złapał to sprzedałaby go za flaszke wodkisad(
                                                    Ja mam słonko na balkonie cały dzien, wiec moge sie opalacsmile) U nas piekan
                                                    pogoda od kilku dni a mnie szlag trafia ze wyjsc nie moge bo maly chory a teraz
                                                    w weekend bede miała zjazd i tez nigdzie nie pojde a od poniedzialku
                                                    zapowiadaja deszczesad(
                                                    Marudko, ja to w ogole jestem straszna makaroniara i u mnie makaron jest na
                                                    obiad kilka razy w tygodniu. Dlatego kazdy nowy przepis na sos jest mile
                                                    widziany. Jedynie lasagne ( jak to sie tam pisze) mi nie wychodzi. Juz 4 razy
                                                    probowałam i zawsze klapa. A tak ja lubie.

                                                    Magda
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:24
                                                    Ja jakos lasagne nie robilam... Nie mam nastroju wink))))
                                                    Co do kotow - jesli jest wystarczajaco podrosniety, to nawet jakby ktos go
                                                    sprzedal, to kot potrafi wrocic do swojego domu.
                                                  • meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:29
                                                    No własnie, a my mamy mlode koty. Nie maja jeszcze roku a u nas sa od listopada
                                                    wiec nie wiem czy nie za krotko. Poza tym jeszcze nie sa wysterylizowane i
                                                    wykastrowane. Dlatego poki co ich pilnuje. W sumie o Borysa sie nie martwie tak
                                                    bardzo bo on jest leniwy i ta rasa nie wskakuje wysoko. W domu tez nie chodzi
                                                    po meblach. Gorzej z Didi bo to amatroka wysokosci i ekstremalnych wyczynów.

                                                    Magda
                                                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 13:35
                                                    u nas jak sie kiedys zdarzylo, ze kociak spadl/skoczyl (wysoki parter) to
                                                    wystraszony siedzial w kaciku jak schodzilismy na dol, i nigdzie nie zamierzal
                                                    uciekac.
                                                    Wiesz marudko, ja nie mam takiego dobrego zdania o wloskich owocach i warzywach
                                                    - no ale my kupujemy w supermarkecie, a nie na targu, moze to dlatego?
                                                    to znaczy roznie bywa, zdarzaja sie super, a czasami zupelnie bez smaku. na
                                                    przyklad za pomidorami dobrymi sie bardzo stesknilam - teraz juz kupujemy prawie
                                                    tylko te malutkie, bo inne sie nie nadaja...
                                                    no a truskawki, to nie sa takie, jak u nas, zdecydowanie ;-(
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:42
                                                    Truskawki tak naprawde to mi smakuja tylko prosto z krzaka! I to z wlasnej
                                                    dzialki. wink))) Natomiast te, ktore kupuje sie teraz we Wloszech sa w wiekszosci
                                                    hiszpanskie. Wloskie sa 2 a moze i 3 razy drozsze. Co do supermarketu masz
                                                    racje - roznie mozna trafic. Na targu owoce i warzywa sa smaczniejsze i wbrew
                                                    pozorom tansze! Np. fasoka 0,5 kg w supermarkecie 1,63 EUR a na targu 2 Euro
                                                    ale za kg... Podobnie jest z owocami np. 3 kg pomaranczy czy mandarynek 3 EURO -
                                                    wychodzi 1 euro za kg. Mandarynki zima przywozili jeszcze z listkami smile
                                                    Pyyyyyychota!!!! Nie to co ta kwasica sprzedawana w Polsce...A jak sie kupuje u
                                                    tych samych osob to nie wcisna Ci zadnego brzydkiego warzywka - zeby klienta
                                                    nie stracic wink
                                                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 13:45
                                                    Masz racje. jak bede miala samochod, to moze po te owoce bede gdzies jezdzic.
                                                    na razie hoduje na balkonie poziomki i maliny - trzymajcie kciukiwink
                                                    A cytrusy rzeczywiscie z reguly byly lepsze!
                                                  • meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:45
                                                    Wprawdzie nie wiem jakie truskawki sa we Włoszech ale ja zdecydowanie lubie
                                                    najbardziej te nasze, tzw. z piachem. Takie co mozna teraz kupic w marketach to
                                                    nie truskawki. Zupelnie inny smak. Juz sie nie moge doczekac jak nam na dzialce
                                                    urosna truskawki.
                                                    Moj maz kiedys nieopatrze zamknal w nocy Didi na klatce schodowej. dopiero
                                                    nastepnego dnia w poludnie sasiadka zadzwoniła domofenem czy nam czasem kota w
                                                    domu nie brakuje bo jakis siedzi na klatce. Bidulka siedziala pod kaloryferem i
                                                    przerazliwie mialczała. On w ogole boi sie obcych wiec moze rzeczywiscie
                                                    nigdzie by mnie poszła.

                                                    Magda
                                                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 14:00
                                                    no widzisz, czyli pewnie rzeczywiscie nigdzie by nie uciekla...
                                                    oj, jak bym zjadla takich piaskowych truskawek!!Te wloskie to wlasnie takie
                                                    marketowe. jak sztuczne...
                                                  • aluka25 Re: i oczywiście 11.05.06, 14:30
                                                    Ale mnie przez was naszła ochota na truskawki, takie ciepłe prosto z krzaka.
                                                    Moja mama na działce ma zawsze takie soczyste, mniam....
                                                  • pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 14:37
                                                    Za mna truskawki chodza juz od dluzszego czasu, w dodatku te hiszpanskie sa
                                                    wyjatkowo tanie w tym roku (10pln za kg, w zeszlym roku tyle sie placilo za
                                                    male pudelko), ale jestem twarda i czekam na polskie. Choc kobieta w sklepie mi
                                                    powiedziala ze polskie na poczatku w tym roku beda drozsze duzo niz te
                                                    hiszpanskie.

                                                    Co do sprzatania to jestescie kochane ze sie troszczecie, ale ja jestem
                                                    naprawde dosyc rozsadnasmile i uwazam na siebie. Trzymajcie kciuki.
                                                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 14:42
                                                    Trzymamywink
                                                    Aluka, a Ty juz po wizycie, czy tez jeszcze przed?
                                                  • aluka25 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:07
                                                    Przed, dopiero po pracy idę.
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:18
                                                    Pociagne dalej temat truskawkowy winkJa mianowicie truskawki jem juz od polowy
                                                    marca wink ale nie smakuja mi tak jak te wlasnorecznie zerwane z krzaka sad I
                                                    niewazne czy bylyby z piachem czy bez, kupione na targu w supermarkecie... Ech!
                                                    Najsmaczniejsze to takie "pierwsze" dzialkowe, jeszcze w polowie zieolne wink
                                                    Ach! Takie smakuja najlepiej wink))))))))

                                                    Kurcze jakis niz intelektualny mnie dopadl i totalnego lenia mam, oj... Chyba
                                                    chorobsko sobie calkiem nie poszlo...

                                                    Potwors, a ogladalas wczoraj 2 czesc filmu O JPII - na canale5 - z Adamczykiem
                                                    w roli glownej?
                                                  • meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:32
                                                    Ja juz sie nie moge doczekac takich dzialkowych truskaweczek ze smiatana i
                                                    cukrem i jeszcze placka z truskawkami i galaretka. Moj maz tez uwielbia
                                                    truskawki. W zeszłym roku mielismy na dzialce takie duze ze Adrian jadł je jak
                                                    kablko bo mu cała reke zajmowały. W ogole to czekam na sezonowe owoce, np.
                                                    czeresniesmile)
                                                    My juz po obiadku. Marudko, makaron byl przepyszny. Mozesz podrzucac co jakis
                                                    czas przepisy to bede eksperymentowac.

                                                    Magda
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:40
                                                    smile Ciesze sie, ze smakowalo!!! Podawalam kiedys przepis na makaron z
                                                    kalafiorem. Ale specjalnie dla Ciebie pisze jeszcze raz:
                                                    Podgotowac kalafiora, do wody gdzie gotuje sie kalafior wrzucic spaghetti i
                                                    gotowac wg przepisu na opakowaniu - razem. Oczywiscie wode posolic. Jak juz
                                                    spaghetti z kalafiorem beda niemal gotowe na patelni podgrzac oliwe z oliwek,
                                                    ze 2-3 rogniecione zabki czosnku i natke papryki. Odcedzic makaron i kalafiora,
                                                    wrzucic na patelnie, wymieszac z oliwa i gotowe! wink
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:42
                                                    chyba "widac" winkze nie jestem w formie... Oczywiscie natke PIETRUSZKI - nie
                                                    papryki... No comment wink Rzeczywiscie niz intelektualny. Ide sie chyba poloze...
                                                  • meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:43
                                                    Dzieki za przepis. na pewno wyprobuje. Rozumiem ze chodzilo o natke
                                                    pietruszki?? Czy zamiast pietruszki moze byc jaka inna zielenina bo ja od
                                                    pietruszki mam odruch wymiotny??

                                                    Magda
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:48
                                                    Oczywiscie pietruszki smile Mysle, ze ta pietruszka nie jest niezbedna wink Mozna
                                                    dodac inna zielenine, albo nic nie dodawac. Zalezy od gustu smile
                                                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 16:06
                                                    fajny przepis smile
                                                    czyli ten kalafior od razu w kawalkach gotowac?
                                                    i podoba mi sie natka papryki smile))
                                                    a filmu nie ogladalam, bo nie mamy telewizora. Ciekawe, czy tesciowie ogladali?
                                                    Wiem, ze chcieli jak ten film mial byc za pierwszym razem i potem nie dali, bo
                                                    byla debata...
                                                  • potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 16:36
                                                    no tak, wlasnie skonczylam swoja partie tlumaczenia z wczoraj... hmmm chyba
                                                    jestem lekko do tylu...;-(
                                                    a takie fajne slonce, az by czlowiek gdzies poszedl, a tu nic!
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 20:05
                                                    Potwors - na pewno podgonisz robote. Jesli chodzi o kalafiora to gotuje sie
                                                    wode - kiedy wrze to sie ja soli wink wrzuca rozyczki kalafiora - mniejsze lub
                                                    wieksze jak kto lubi, podgotowuje sie - tez jak kto lubi - jedni wola kalafiora
                                                    bardziej surowego inni porzadnie ugotowanego - trzeba tylko pamietac, ze razem
                                                    z kalafiorem bedzie gotowal sie makaron spaghetti - czyli srednio 11 min. do
                                                    gotowania samego kalafiora trzeba dodac. Potem sie odcedza i reszta jak
                                                    mowilam - podgrzana oliwa z czosnkiem i natka pietruszki wink Miesza sie i gotowe!

                                                    Jesli chodzi o tv - ja naprawde wolalabym nie miec crying Co prawda od czasu do
                                                    czasu rzuca jakis film, ktory byl niedawno w kinie, ale ogolnie to kicha!!! Ale
                                                    moze i dobrze, ze jest? Bo maz se oglada swoje gialli a ja moge spokojnie
                                                    klepac na forum wink

                                                    Ciekawe jak dziewczyny po badaniach... Zadna jeszcze nie napisala... Pitus,
                                                    Aluka, Meg - dajcie znac co i jak...
                                                  • pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 20:08
                                                    No i ja juz po. U dzidziola wszystko w porzadkusmile Od glowy do pupy mierzy
                                                    sobie 7 cm, kosc nosowa jest, kark ok, paluszki ma i w ogole jest doskonaly:-
                                                    )))) Niezle sobie fikalsmile
                                                  • pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 20:16
                                                    No ja juz sie zameldowalam wlasnie w chwili jak mnie wywolywalysciesmile
                                                  • maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 20:18
                                                    Finko - gratulacje!!!!!!!!!!! Ogromniaste smile Ciesze sie, ze wszystko u Ciebie
                                                    jest w porzadku - oby nasze wszystkie forumowe dziedziaczki wink tak dobrze sie
                                                    chowaly!!!

                                                    Mam nadzieje, ze u pozostalych dziewczyn tez wszystko ok! No i u Malgosi...
                                                    Tak ostatnio oprocz Ineze mysle tez o Misi - miala chyba termin wczesniej niz
                                                    Tankgirl? Ciekawe jak sie miewaja...
    • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 20:05
      Czekam na wasze sprawozdania!!
      Ja swoją kotkę wypuszczam na balkon na smyczy. Tzn jest ubrana w szelki i
      zapięta na smycz, ta smycz przywiązana jest do klamki okna. Kotka może sobie
      swobodnie chodzić po balkonie nawet się wychylać przez szczebelki i ja nie
      muszę bez przerwy na nią patrzeć. Moja kotka też pewnie by nie uciekła, chociaż
      kto wie to przybłęda. Ja się boję że ona mogłaby wyskoczyć w czasie polowania
      na gołębie a potem w popłochu wpaść pod auto, mieszkam przy dość ruchliwej
      ulicy.

      Ja też mieszkam na I piętrze i kiedyś już wypadła. Pewnie była w szoku -bo
      smycz jej się zsunęła z klamki i pewnie jak się wychyla nagle okazało się że
      jej nic nie trzyma. Szkoda że tego nie widziałam, bo musiało to wyglądać
      komicznie. Usłyszałam tylko szur szur szur i jak wybiegłam na balkon to bidula
      patrzyła się do góry i miałczała. Musiałam zmienić sposób mocowania.
      • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 20:20
        A ja nie mam zadnego zwierzaczka... na razie musi wystarczyc mi maz wink)))))))))
        Ane przepraszam jesli sie powtarzam - masz jakis plan dzialania jesli chodzi o
        starania czy odpuszczasz sobie i idziesz na totalny spontan? A u Ciebie ktory
        to dc jesli mozna wiedziec? wink
        • potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 21:21
          marudko - dzieki za przepis, pewnie kiedys sobie zrobie, bo proste!wink
          ja ciesze sie z braku telewizora, w Polsce tez nie mialam, bo to kolejny zjadacz
          czasu i pewnie zle by sie to dla mnie skonczylowink no i sie przyzwyczailam i
          wcale mi nie brakuje. moze troche wiadomosci, no ale przeciez jest internet.
          Ane, nie pomyslelismy nigdy o przywiazywaniu lobuziakow! ciekawe, jak by na to
          zareagowaly??
          strasznie brakuje mi jakiegos kociaka, ale M. jest nieugiety sad
          no ale juz niedlugo przyjezdzam, to sie troche berbeciami rodzicow naciesze!
          Fineczko - gratuluje! ho ho, juz 7 cm! taki maly Ktos...
          no to jeszcze aluka i meg - jakie newsy?
          teraz M. poszedl komus w komputerze grzebac, wiec niby jeszcze moge popracowac
          (i poforumowacwink
        • ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 21:26
          Pituś gratulacje wilekie, bardzo się cieszę, że dzidzia tak super się rozwija i
          ciąża tak gładko przebiega. Życzę wszystkim nam takiego szczęscia.
          Marudko pwiem szczerze że nawet nie wiem dokładnie który to dc, muszę policzyć.
          19 jesli liczyć od niedzieli (a @ przyszła późnym wieczorem). Plan, hm ... na
          razie odpuszczam, próbuję się wyluzować, zamierzam jechać na wakcje w sierpniu
          i po powrocie monitoring i badanka. Może wcześniej M się przebada - sam wyraził
          taką chęć. Czyli jeśli coś nie wyjdzie przez przypadek to też będę zaczynać od
          września -tak jak ty wink) Ja już chcę jechać na urlop i nurkować, przez chwilę
          nawet myślałam żeby w ogóle ospuszczać przytulanka w potencjalne dni płodne -
          ale po co!!
          • maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 23:41
            Potwors - chyba nie widzialas wloskich wiadomosci... Nie ma Ci czego
            brakowac wink Juz nie oto chodzi, ze np. pogode podaja TYLKO dla Wloch - nie
            mowia ani ogolnie o Europie, ani nie podaja jakie sa temp. w stolicach roznych
            krajow, ok. rozumiem - liczy sie tylko bella Italia...
            Tu we Wloszech NORMA jest np. podawanie w WIADOMOSCIACH, ze modelka/tancerka X
            rozstala sie z pilkarzem Y, albo w programach tancza panienki, ktorych wystepy
            przypominaja bardziej taniec na rurze w podrzedym klubie, a nie wystepy
            nadajace sie do pokazania przed 23 wink)))))) Dzis np. w wiadomosciach podali,
            ze wlasnie w jednym z programow gdzie tancza takie tancerki jednej z nich biust
            wyskoczyl z kusego ubranka... Albo inna wiadomosc, ze jest krecona NOWA REKLAMA
            telefoni XYZ, w ktorej wystepuja aktorzy A i B. I to wszystko w dziennikach
            typu nasze Wiadomosci czy Panorama czy Fakty winkOj... Naprawde dno dno dno wink

            Ane - to mamy podobna taktyke smileMy tez na razie dajemy sobie na wstrzymanie -
            co ma byc to bedzie. Co prawda mi przychodzi do glowy kupno testow owu, ale
            zobaczymy...

            Dobra ja juz po obejrzeniu filmu smile)))))))))) Ide sobie spac
    • maruda79 Tak na koniec 11.05.06, 23:53
      To licze, ze Aluka i Meg dadza znac jak tam po wizycie...
      No i ze Yskyerka sie trzyma... Dobrze Yskyerko, ze Twoj M juz wrocil.
      Teraz to juz spadam wink
    • aluka25 piątek 12.05.06, 08:17
      Witam, nie mogłam wczoraj pisać bo szwagier wyjechał i dalismy mu naszą kartę
      do internetu.
      U mnie sytuacja następująca: pęcherzyka żadnego nie było, tzn. było pełno
      małych, ale przecież nie o to chodziło. Długo miałam to usg, oglądał jajniki ze
      wszystkich stron, mierzył je, zrobił nawet zdjęcie gdzie są zaznaczone w kółku
      janiki z tymi wszystkimi pęcherzykami i podane są wymiary.
      Narazie muszę zbić za wysoki testosteron, mam brać dehamethason i androcur,
      muszę poszukać czegoś w necie o nich. żadnych badań nie potrzeba. Na ulotce
      androcuru jest napisane, że hamuje czynność jajników, więc na owulację nie mam
      teraz co liczyc, zresztą to preparat podobny do Diane. Mam przyjść na początku
      drugiego cyklu, czyli pewnie pod koniec czerwca i wtedy prawdopodobnie dostanę
      coś na stymulowanie owulacji.
      Czyli ze starań teraz nici, seks tylko dla przyjemnosci wink)
      I zajmę sie odchudzaniem jak Maruda.

      • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 08:28
        Hej, hej.

        Aluka, ale najwazniejsze ze sprawa zaczyna posuwac sie do przodusmile Wiesz co
        jest grane, masz na to jakies leki, bedzie dobrze. Naprawde moje kochane mam
        nadzieję i życzę Wam z całego serca żebyście wszystkie pozaciążąły szybciutko.
        Mam nadzieje ze do czasu az moj Ktos sie bedzie rodzil, to bedzie mial juz
        wszystkie kolezanki i kolegow przynajmniej poczetych w brzuszkachsmile Taki jest
        plan i trzeba sie go trzymacsmile
      • aluka25 Re: piątek 12.05.06, 08:31
        Właśnie czytam, ze androcur tak jak diane jest potencjalnie teratogenny. Może
        hamuje jajniki ale nie jest nigdzie napisane, że jest antykoncepcyjny. Gin nie
        kazał mi sie dodatkowo zabezpieczać, ale pewnie uważa że i tak nie mam szans na
        owulację. Już sama nie wiem, nie mam go brać tak jak diane antykoncepcyjnie od
        1dc tylko od 5 do 24. Skomplikowane to wszystko.
        • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 08:54
          Nie martw się, ja tam wierzę że oni wiedzą co robią, ci nasi lekarze. Bedzie
          dobrze, bo musismile
          • aluka25 Re: piątek 12.05.06, 08:58
            Masz rację, na pewno miał jakiś powód zeby mi kazać w ten sposób brać.
            Wszystkiego nie wyczytam z ulotek ani na forum, więc muszę ufać, że wie co
            robi.
            • potwors Re: piątek 12.05.06, 09:03
              Aluka, dobrze, ze sie meldujesz. Nie martw sie, lekarz pewnie wie, co robi. w
              koncu od tego jest lekarzem!
              marudko, ja sie chyba nieprecyzyjnie wyrazilam: brakuje mi wiadomosci POLSKICH wink
              tv wloska uwazam, ze jest zenujaca do szescianu!tylko od czasu do czasu jakies
              filmy, albo seriale mieli, co ogladalam... no ale amerykanskie rzeczy z wloskim
              dubbingiem to cos, do czego tez nie moge sie przyzwyczaic. tak samo w kinie.
              zawsze strasznie zdziwiona jestem, ze oni tak po wlosku mowia wink
              dzien dobry FInko!smile
              • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:04
                Dzien dobry Potworssmile kiedy bedziesz w Warszawie?
              • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:05
                Powiem Ci ze polskie wiadomosci tez sa do d... i tez w ogole nie ogladam mimo
                ze telewizor mam.
                • potwors Re: piątek 12.05.06, 09:11
                  na dzien matki przyjezdzam i do 6 czerwca bede smile
                  wkopalam sie strasznie, bo przylatuje na godzine przed Benedyktem, wiec pewnie
                  kilka godzin bede musiala przekoczowac na lotnisku, bo sie stamtad nie wydostane...
                  No a co do wiadomosci, to wez sobie te polskie i pogorsz je 10 razy... to akurat
                  Ci wloskie wyjda...wink
                  • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:14
                    No to rzeczywiscie jest ryzyko ze sobie troche na lotnisku posiedzisz. No to
                    moze jak przyjedziesz to sie uda jakos spotkacsmile
                    • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:16
                      A jakos nie mam ostatnio zdrowia do telewizji. Kiedys wiecej ogladalam a teraz
                      najzwyczajniej w swiecie nawet nie chce mi sie tego wlaczac. Co wlacze to jakis
                      serial leci, i jak tylko uslysze jak aktorzy dretwymi glosami rozstrzasaja
                      jakies idiotyczne problemy to mi sie slabo robi.
            • aluka25 Re: piątek 12.05.06, 09:17
              Czytam o tych lekach na forum o pcos i tylko głupsza jestem. Jedne dziewczyny
              piszą, że powodują tycie inne ze się chudnie. Zalecają też mnóstwo innych
              badań, wiadomo, że lekarze czasami sobie lekceważą, ale bez przesady, po
              przeczytaniu paru artykułów nie jest się mądrzejszym od lekarza. Jak jego
              zalecenia nie bądą skutkowały, to się zastanowię nad innym, a na razie ufam mu
              i nie robię badań, tym bardziej ze musiałabym za nie płacić mnóstwo kasy.
              • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:22
                Mysle ze to jest madra decyzja, oni sie jednak troche duzej uczyli niz my. Na
                pewno bedzie dobrze, nie martw sie na zapas i na rzie ufaj swojemu lekarzowi.
              • potwors Re: piątek 12.05.06, 09:24
                masz racje aluka, grunt to zdrowe podejscie do sprawy!
                to prawda, seriali coraz wiecej i coraz gorsze sa...
                ciesze sie, ze nie musze sie tym denerwowac, bo pewnie jednak cos bym tam
                ogladala i czas tracila. a tak to po problemiesmile
                • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:28
                  Prawda jest jednak taka ze teraz takim moim zjadaczem czasu jakim kiedys byl
                  telewizor jest internetsmile
                  • potwors Re: piątek 12.05.06, 09:36
                    oj wez nic nie mow...wink
                    rozumiem, ze przywolujesz mnie w ten sposob do porzadku? i slusznie: przyszla
                    pora, zeby sie do pracy wreszcie zabrac...
                    • pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:41
                      Przede wszystkim do porzadku przywoluje siebiesmile))) Uciekam. Milej pracy.
                  • aluka25 Re: piątek 12.05.06, 09:42
                    Między innymi dlatego nie mamy stałego łącza w domu, komputer byłby włączony
                    non stop. A jak coś potrzebuję to mam internet w pracy, albo mogę iść do
                    rodziców albo szwagra.
                    • potwors Re: piątek 12.05.06, 09:46
                      no tak, to CIe ratuje... mnie niestety nic, poza silna wola, ktorej nie mam.
                      No to zmykam! do uslyszenia pozniej
                      • meg241 Re: piątek 12.05.06, 11:34
                        Hej!! Nie pisałam wczoraj bo wykorzystalismy z mezem sytuacje ze mamy kogos do
                        opieki nad Adriankiem i po USG pojechalismy na zakupy a potem mielsismy
                        spotkanie ze znajomymi. Wrocilismy po polnocy i nie miałam juz siły siadac do
                        kompa. No a rano odsypiałam. Wstyd sie przyzyanc ale byłam z rana wyrodna matka
                        bo dałam dziecku jesc i właczyłam Teletubisie i wrociłam do łózkasad( No ale
                        oczy mi sie same zamykały a mam dzis zajecia na uczelni do 21 wiec inaczej bym
                        zasneła na nich.
                        Na USG wszystko dobrze. Niestety dzidzius idzie w slady starszego brata i jest
                        strasznie ruchliwy. Tak sie krecił, machał rekoma, krzyzował nogi i fikał
                        koziołki ze cudem udało sie zmierzyc fald karkowy i głowke. Reszty niestety
                        nie. Nawet nie wiem jaki jest duzy. Najwazniejsze ze fald karkowy w porzadku i
                        ma po 2 rece i nogi, a lozysko wysoko. Reszte pomierzymy nastepnym razem jak
                        sie uda.
                        Na zakupach spotkała mnie fajna (?) sytuacja: kupowałam sobie cienie do powiek
                        i pani do torebki włozyła mi kilka probek, jak to zwykle bywa w tych lepszych
                        drogeriach. Jakiez było moje zdziwienie gdy w domu zobaczyłam ze dostałam same
                        kremy na zmarszczki i do cery dojrzałej!!! Czyzbym az tak fatalenie wygladała??
                        Synek jest juz prawie zdrowy i jedzie dzis z dziadkami na weekend do domku
                        letniskowego. Mały bedzie całymi dniami na powietrzu a rodzice beda mieli
                        troche czasu dla siebie. tylko troche sie martwie bo od kilku dni robi znowu
                        czarne kupy. ostatnim razem miał stwierdzona krew w kale ale nie zlecono
                        zadnych badan bo innych objawowo nie było. Teraz sytuacja sie powtarza. Chyba
                        jak wroci to sama zrobie badania na krew utajona i jak bedzie wynik pozytywny
                        to trzeba sie tym bedzie zajac na powaznie.
                        Ide pakowac syna na wyjazd. Zajrze potem

                        Magda
    • maruda79 Przerwa 12.05.06, 13:00
      Nikt sie nie zjawil w przerwie obiadowej? wink Wszystkie pewnie pracuja wink Oj
      Potwors ja tez bym sobie pojechala do Wawki... Pewnie teraz musisz sie sprezac
      i siedziec nad robota, zeby wyrobic sie przed wyjazdem. Mam nadzieje, ze praca
      wre wink

      Aluka ja na pcos sie nie znam sad Mysle, ze jesli nie ufasz swojemu lekarzowi,
      mozesz zawsze skonsultowac sie z innym.... A na forum np. nieplodnosc widzialam
      takie kwiatki jak mastodynon n - krople homeopatyczne (sic!) ktore powoduja
      wlasnie pcos... No comment. Tak wiec nie wszystkie laski i na forum pcos maja
      racje. Podstawa to dobry lekarz.

      Meg ciesze sie, ze z rodzenstwem wink Adriana wszystko ok! wink
      • potwors Re: Przerwa 12.05.06, 13:13
        fatalnie mi idzie. glownie szukanie roznych rzeczy w internecie. a poczatek
        tygodnia tak ladnie wszystko szlo...
        a Ty marudko, kiedy sie wybierzesz?
        ja ciesz sie, ze sie sprezylam, bo od czerwca do milanu lata juz tylko lot!!
        katastrofa!
        A u Ciebie jak nauka??
        Meg, jak fajnie, ze wszystko u dzidzi w porzadku!!
        a probkami sie nie przejmuj, pewnie wkladaja to, co akurat maja pod reka i nie
        dobieraja do konkretnej klientki!

        -
        Un viaggio chiamato amore
        • maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 13:21
          Nauka idzie jak po grudzie uncertain//// Dobrze, ze juz wydobrzalam, ale
          przyzwyczailam sie do tego lenistwa uncertain/// No i ciezko sie zmobilizowac....
          Nie wiem kiedy do Polski... Jak na razie to do nas sie ludziska wybieraja
          (znajomi, rodzinakawink Potwors ja teraz znikam z forum i jak sie przed 18.00
          pojawie mam nadzieje uslyszec, ze tlumaczenie posunelo sie do duzo do przodu.

          Meg - zawsze te probki mozesz dac mamie lub tesciowej wink
      • yskyerka Re: Przerwa 12.05.06, 13:19
        Cześć, dziewczynki. Właśnie skończyłam czytac, co nastukałyście od wczoraj. smile

        Finko, Meg, fajnie, że usg potwierdziło, że wszystko w porządku. Uważajcie
        na siebie i na maleństwa.

        Aluka, dziewczyny mają rację. Trzeba zaufać lekarzowi, a jeśli coś ci się w nim
        nie podoba, to szybko zmienić. Jak już znajdziesz kogoś godnego zaufania, to
        się go trzymaj i słuchaj, co mówi, a na pewno razem szybko wszystko wyleczycie
        i dojdziecie do upragnionego celu.

        Potwors, fajnie, że wyjazd się zbliża, ale nie narób sobie zaległości w pracy,
        bo potem czeka cię kilka zarwanych nocy i rodzinie pokażesz się z podkrążonymi
        oczami. Lepiej uniknąć ich komentarzy.

        Marudko, jak nauka?

        Ane, obśmiałam się, czytając o kotce na smyczy. Moja koleżanka ma dwa koty,
        które regularnie łażą po parapetach i po balkonie. Jeden kiedyś zeskoczył.
        Dobrze, że mieszkają na pierwszym piętrze, to tylko się przestraszył.

        Ja wczoraj też byłam na usg. Oczywiście, nic nie wykazało. Pan doktor bardzo
        był zmartwiony, że jego terapia nie pomogła, ale potem nie owijał w bawełnę
        i szczerze przyznał, że na tym jego wiedza się kończy i powinnam udać się
        do specjalisty od immunologii. Za to go cenię.

        Polecał mi klinikę Dubrawskiego gdzieś na Woli. Już trochę poczytałam na jego
        temat na forum i opinie są bardzo różne. Podobno zleca mnóstwo badań, nie
        zawsze potrzebnych, ale z drugiej strony ma szansę szybciej znaleźć przyczynę
        niepowodzeń. Sama nie wiem. Pytałam mojego gina o panią Jerzak, ale nie umiał
        mi nic o niej powiedzieć. Natomiast był w porządku, bo nie naciskał na tamtego,
        tylko powiedział, żebym sobie poszukała informacji o obojgu i sama zdecydowała.

        No a potem zaczęły się obchody powrotu męża do domu, więc Internet włączyliśmy
        tylko na chwilę, bo musiał coś wysłać. A wieczorem przyszli sąsiedzi, więc cały
        dzień się obijałam. smile Dziś za to od rana nadrabiałam zaległości, ale już
        skończyłam wszystko skończyłam i mogę spokojnie dalej cieszyć się mężem. smile

        Miłego dnia i weekendu dla tych, które tu jutro i w niedzielę nie zajrzą.
        • maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 13:25
          Yskyerko chyba wyslalysmy jednoczesnie posta wink wiec nie znikam.
          Jesli chodzi o poronienia to duzo dobrego slyszalam o Bialymtotku - szczeg. o
          prof. Wolczynskim. Wiem, ze to daleko i bez sensu sie tluc, ale jesli nikogo
          godnego zaufania nie znajdziesz w Warszawie to moze warto sie nad tym
          Bialymstokiem zastanowic? No chyba, ze odnajdziesz prof. Jerzak!

          Ok koncze i spadam do swoich obowiazkow!
          • maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 13:30
            Link do stronki Wolczynskiego - nie wiem na ile zrobili temu lekarzowi reklame
            na forum gazetowym, na ile jest naprawde dobrym specjalista i moze pomoc w
            zakresie immunologii i poronien nawykowych, ale mysle Yskyerko, ze na razie
            jestes na etapie wyszukiwania informacji - moze link sie przyda.
            www.wolczynski.pl
            • yskyerka Re: Przerwa 12.05.06, 13:48
              Marudko, dzięki. O Wołczyńskim słyszałam od Maretiny. Namiary na niego też mam.
              Na razie jednak wiem, że muszę zrobić całą serię badań i to pewnie prywatnie,
              bo na NFZ będę czekała z pół roku, jak nie lepiej. Dopiero potem z wynikami
              mogę jechać do innych lekarzy, nawet do Białegostoku.
            • potwors Re: Przerwa 12.05.06, 13:51
              O, yskyerka do nas zajrzala!
              Dobrze, ze Twoj gin. taki w porzadku. Mam nadzieje, ze teraz znajdziesz sobie
              najkompetentniejszego specjaliste, ktory sie Toba zajmie!
              Marudko, tylko sie nie obijaj za bardzo wink
              no to wracam do pracy po przerwie obiadowej!
              • ane576 Re: Przerwa 12.05.06, 16:42
                Yskierko bardzo się cieszę że do nas zajrzałaś, mimo męża w domku. A swoją
                drogę dobrze że już wrócił.
                Wiesz co uczciwy ten twój gin. Pamiętam jak miałam taki guzek w piersi, tzn nie
                wiedziałam czy to powiększony węzeł chłonny czy guzek, mój gin stwierdził że to
                tylko węzeł, ale "dla pewności proszę zrobić USG" i pisze coś na kartce,
                myślałam że to skierowanie a to był adres kolegi z prywatnym USG. Już by się
                nie wygłupiał z tym "dla pewności". Chciał mnie naciągnąć i tyle.
                • maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 17:33
                  No to kolejna przerwa smile wink
                  Ane - wiesz co? Przynajmniej dal Ci jakies namiary wink
                  Mnie wkurza jedno np. mialam powracajace infekcje - oczywiscie chodzilam
                  prywatnie. Lekarka mnie non stop szprycowala jakimis lekami - a ja bym wolala,
                  zeby mi dala namiary na dobre laboratorium gdzie sie robi czystosc czy posiew
                  pochwy... No ale po co jak mozna leki w ciemno przepisywac?!!! Tylko ja nie
                  mialam takiej wiedzy jak teraz no i caly czas bralam leki na zakazenia
                  bakteryjne... Na jeden z nich dostalam takiego uczulenia i swedziawki, ze glowa
                  mala. Szukam gina, ktory by mnie wysluchal, z ktorym moglabym pogadac a nie
                  takiego ktory mysli, ze pacjentki maja mozdzki kurze i w niczym sie nie
                  orientuja a pytania sa niemile widziane...
                  • ane576 Re: Przerwa 12.05.06, 17:44

                    No to znowu sobie ponarzekałyśmy na lekarzy wink))
                    Mam nadzieję że Yskierka trafi na dobrego specjaliste, ale teraz niech sobie
                    trochę z męzulkiem odpocznie.
                    Idę obiad podgrzewać mojemu M a potem jedziemy na zakupki. Miłego wieczoru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka