yskyerka 05.05.06, 15:46 No to zapraszam, bo stary wątek rzeczywiście już się strasznie ślimaczy. I niech dla wszystkich będzie szczęśliwy! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:49 Ane, co do tych przepisów, to jest bardzo łatwy sposób: kopiujesz, drukujesz i chowasz do szuflady w kuchni do wykorzystania w wolnej chwili. Ja mam też specjalny plik w Wordzie, w którym co i raz dopisuję nowe przepisy. Nawet sobie zrobiłam aktywny spis treści, żeby było łatwiej szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:59 Hej!!!! w koncu zapanowała prawdziwa wiosna i mam nadzieje ze tak zostanie. My bylismy dzis cała rodzinka w Ciechocinku pospacerowac pod tezniami. Bardzo duzo osob sie tam dzis opalało) Fajnie było. Moje dziecko w ogole od kilku dni na dworzu dostaje małpiego rozumu, normalnie jakbysmy go do tej pory w klatce trzymali. no i w ogole nie chce wracac do domu, urzadza takie sceny ze hej. Teraz maz zabrał go jeszcze na działke coby sie dziecko jeszcze wyganiało. Ja zostałam w domu bo powinnam w koncu pisac prace dyplomowa. Obrona na poczatku czerwca a ja nawet planu nie napisałam. w przyszłym tygodniu musze juz cała prace napisac i odesłac, zeby zdazyc. Z checia wiec dołacze do Waszego systemu mobilizujacego, bo dziecie bede zmuszona do babci wysyaac bo inaczej nic nie napisze. Yskerko, super ze beta rosnie, a plamienia ztego o wiem to wielu kobietom sie zdarzaja. A co lezenia to wiem co czujesz. Jak byłam w ciazy z Adrianem to na poczatku czytałam artykuł o kobietach ktore leza cała ciaze i myslałam wtedy ze ja tak bym nie dała rady. no ale okazało sie ze i ja musze lezec. Najpierw 3 tygodnie w szpitalu. Nie dosc ze nie wolno mi było nawet usiasc to jeszcze lezałam na tzw. klockach, czyli nogi miałam wyzej niz głowe. W zalozeniu miałam tak lezec az do dnia porodu czyli ponad 3 miesiace. Na szczescie stan sie nie co poprawił i po tych 3 tygodniach ubłagałam lekarza zeby mi pozwalił lezec w domu. Wstac mogłam tylko do toalety. Fajnie nie było ale jak sie ma w myslach fakt ze robisz to dla dziecka to wszystko mozna zniesc. Jak juz mi pozwolili wstac 2 tygodnie przed terminem to dostałam takiego speeda ze wszedzie pieszo latałam)) chorobstwo juz mi powoli przechodzi na szczescie. Za to wywaliło mi brzuch. Niby nic dziwnego w koncu jestem w ciazy no ale zeby tak szybko?? Nie mieszcze sie juz w zadne spodnie a ciazowe sa jeszcze za duze wiec latam ciagle w spodnicach na gumke. Tylko majtki i rajstopy mnie cisna wiec chyba sie zaopatrze w wieksze. Dobra, ide sie połozyc na poł godzinki bo oczy mi sie zamykaja. Chyba za duzo jodu dostałam)) A potem biore sie za prace. Magda ps. Tankgirl czy ja tez dostane zdjecia małej Ali??? Juz drugi raz prosze( Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:49 Od razu lepiej! Ciekawe co u Ineze bo jej jakoś tak na długim weekendzie miała się sytuacja wyklarować. A marudka?? Który to dc?? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:50 Och, wreszcie normalne tempo. Ja az tak zinformatyzowana nie jestem, ale do majli sobie kopiuje i mam specjalny folderek z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:51 też tak robiłam, kopiowałam do worda ale ostatnio już mi parę uciekło muszę odnależć i skopiować. Tankgirl Alunia jest prześliczna, super super, ja zawsze chciałam dziewczynkę ) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:53 Marudka w tym cyklu nie liczy dni, nie mierzy tempki itp. Wyluzowuje, ale już zaczęła narzekać na pms. Ane, właśnie doczytałam o twoich kłopotach zdrowotnych. Bardzo współczuję, bo to wątpliwa przyjemność. Mam nadzieję, że obejdzie się bez antybiotyku. Tankgirl, dzięki za zdjęcie. Zaraz sobie obejrzę. Pracuję teraz na laptopie, więc niestety poczta nie ściąga mi się automatycznie ze skrzynek. A co z tymi, które ci zmniejszałam? Udało się je zamieścić na forum? Potwors, wychodzi więc na to, że następny wątek możesz założyć ty albo Marudka. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 15:56 Tankgirl, a ty mnie nie strasz tymi trzema miesiącami leżenia, bo jakby mnie to czekało, to chyba się wścieknę i moje dziecko będzie miało matkę w wariatkowie. Ja już drugiego dnia leżenia odchodzę od zmysłów. Poza tym muszę normalnie pracować, bo z tego, co mi ZUS zapłaci, to my się nie utrzymamy. Wystarczy, że po porodzie czekają mnie grosze na macierzyńskim. No i mamy już wykupiony urlop w czerwcu, więc też nie chciałabym tego stracić. Mogę go spędzić mniej intensywnie, ale wyjechać muszę, bo czas trochę odpocząć od komputera. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:00 Ale chyba nie myślisz o podróży w Pireneje ) Możesz pojechać do Ciechocinka na leżak albo do Międzyzdrojów ) Yskierko oczywiście sobie żartuję ale proszę cię nie szalej, weź sobie laptopa na kolana (a masz w ogóle laptopa??) Gdzie ty się naten urlop wybierasz?? Z drugiej strony mam nadzieję że do czerwca wszystko się wyklaruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:02 Wiesz ja tyle słyszłam o trudnej ciąży i leżeniu plackiem przez CAŁĄ ciąże, że jakoś się już do tej myśli przyzwyczaiłam. Jeśli by mnie to kiedyś spotkało to też chyba zeświruję, ale z drugiej strony innego wyjścia nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:06 Ane, wybieraliśmy się do Dubrownika, więc bez szaleństw. Obawiam się jednak, że sytuacja wyklaruje się szybciej, niż myślę, bo właśnie zaczęłam dużo mocniej plamić. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:09 Ojojoj, yskyerko!jak to?to co robisz, do szpitala pojedziesz czym predzej? Zdrowaske zmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:06 Meg, zapraszamy od przyszlego tygodnia: bez malego rozrabiaki latwiej Ci bedzie, a my bedziemy sie nawzajem dopingowac! Chociaz mi dzis kiepsko poszlo, bo tylko pierwsza ture rzetelnie przepracowalam. chyba czuje juz nadchodzacy weekend... aha, i jakos nie sadze, zebym nastepny watek miala zakladac. W koncu to przeciez Marudka sie "wyluzowuje" ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:06 Słuchajcie już muszę spadać, dom ogarnąc, pranie nastawić, podgrzać obiad mężusiowi a wieczorkiem siadam do roboty pracowej, buuuuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:09 Yskierko ty mnie nie strasz.... proszę, ja miałam na myśli że wyklaruje się - czyli nie będzie już ciążą zagrożoną i proszę cię nie myśl nawet inaczej. I marsz do łóżka - LEŻEĆ!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:21 Leżę cały czas. Od wczoraj. Przed chwilą tylko wstałam do łazienki. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 16:28 Dobrze, to leż grzecznie, gdyby coś się działo to może lepiej zadzwoń do tego twojego gina. My tu się modlimy o Twojego dzieciaczka, a ty puść sobie film, albo jakąś muzyczkę, weź książkę, odpocznij. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 17:59 yskierko zadzwoń może po ten pasek św. Dominika, ja go cały czas noszę i myślę, że św. Dominik chroni moją dziecinkę, trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 18:03 O, Niezapominajko, a co u Ciebie? jak minal dlugi weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 22:01 Yskyerko co u Ciebie??????? Mam nadzieje, ze plamienia przeszly, albo, ze pojechalas do szpitala. Moj pms nie na darmo mi tak doskwieral - dzis zaczely sie plamienia czyli za gora 3 dni zawita do mnie koczkodan. Nie nastawialam sie, ale i tak troche mi smutno. W koncu zaczynam wchodzic w 11 cykl staran... Jednakze do wrzesnia to sie zupelnie wyluzuje )) Brak 2 kresek ma swoje dobre strony - pocierpie do 1 dc a potem addio zle samopoczucie, napuchniety biust i w ogole. Bede mogla sie do woli opalac, dalej odchudzac Przez ten wstep do okresu jestem padnieta. Zaraz ide spac, bo oczy mi sie kleja. Ane, Potwors - trzymam za Was mocno kciuki!!!! No i z yskyerke!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 22:05 Na razie się uspokoiło. Może to był taki jednorazowy zryw? W każdym razie leżę grzecznie i staram się nie denerwować, bo to i tak w niczym nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 05.05.06, 22:01 Leżę, gadam, bo nagle zaczęły się urywać telefony i próbuję trochę popracować, bo jakoś mi dzisiaj nie szło. Chciałam obejrzeć jakiś film w telewizji, ale jakoś nie znalazłam nic ciekawego. Może to i lepiej, bo od pewnego czasu psuje nam się telewizor - nagle się wyłącza i koniec. A mąż mi zabronił wzywać kogoś z serwisu, bo mówi, że przynajmniej nie będzie go ciągnęło do gapienia się w to pudło wieczorami. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka emigracja 05.05.06, 22:03 Nie wiem, czy czytałyście na forum ten wątek o emigracji. Pewnie temat zaciekawi Portwors i Marudkę, ale może nie tylko. Mnie bardzo ruszył. Może dlatego, że kiedyś sama mogłam zostać za granicą. A może i dlatego, że jak patrzę, co się dzieje w tym kraju, to mam ochotę stąd wyjechać czym prędzej, żeby się nie denerwować. Ech... tylko co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: emigracja 05.05.06, 22:13 Mialam odpowiedziec dziewczynie, ale primo ledwie patrze na oczy secundo to co mialabym jej do powiedzenia niewiele by jej pomoglo... Wedlug mnie zrobila podstawowy blad - nie dogadala sie z mezem jak bedzie wygladalo ich zycie juz nie jako "narzeczonych na odleglosc" - jak bylo w naszym przypadku, a malzenstwa... Moze mi bylo latwiej, bo nie lubilam swojej pracy? Jednakze zostawilam rodzine i ukochanych przyjaciol, za ktorymi bardzo tesknie. Ja wybralam swiadomie - ale rozmawialismy wczesnie o przyszlosci. Wcale mi nie jest az tak latwo - ze wzgl na bariere jezykowa, ale wloscy przyjaciele mojego meza mnie polubili, nie siedze sama w 4 scianach - zawsze moge do kogos podjechac. Mamy internet wiec z przyjaciolmi tez mam kontakt... Tak wiec nie rozumiem tej dziewczyny jak mozna wziac slub nie rozmawiajac o przyszlosci, nie myslac o tym, ze ktores z nich dwojga bedzie musialo zmienic swoje zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: emigracja 05.05.06, 22:18 Jakoś nie doczytałam, że on tam mieszka od lat... Chyba rzeczywiście powinnam sobie włączyć jakiś głupi film, a nie udzielać się na forum. No właśnie, on mieszka tam, ona tutaj, ślub wzięli rok temu... ale po co? Żeby raz na kilka dni rozmawiać ze sobą przez telefon? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: emigracja 05.05.06, 22:20 Troche niepowazne to z ich strony... Pewnie dla niego bylo oczywiste, ze oferuje "LEPSZE" zycie w lepszym kraju i dziewczyna nawet nie bedzie sie zastnawiala tylko wyjedzie od razu, a tu niespodzianka yskyerko a ja juz taka wykonczona jestem - to pewnie ten okres tak dziala no i dziesiejsze eskapady ze ledwo zyje... Oj... chyba sie zmywam do wyra! Dobrej nocy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: emigracja 05.05.06, 22:22 No tak, poszalałaś, to masz prawo być zmęczona. Kolorowych snów! Ja też powoli będę wszystko składać, bo już mi się nic nie chce. Dobranoc, dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: emigracja 05.05.06, 22:27 WRRR! chcialam kupic sobie bilet do PL (szalona noc CW), no i nie moge doczekac sie strony z potwierdzeniem, tylko jakis blad wyskoczyl!! No i nie wiem, czy juz transakcje zrobili, czy nie, czy mam sobie kupowac tez powrotny i co w ogole robic?? zlosc mnie ogarnia!! chyba musze sie z tym przespac i rano zobaczyc, czy moza majla z potwierdzeniem przyslali?? Yskyerko!! Prosze wiecej nas tak nie straszyc, obiecujesz? Marudko: czyli u Ciebie jak w zegarku te plamienia? Ja pewnie jutro lub pojutrze - jak znam zycie w najmniej odpowiednim momencie... No to do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: emigracja 06.05.06, 08:55 Dzien dobry dziewczeta! Jakos sie chyba przyzwyczailam do naszego "czasu antenowego" na forumowanie. Wczoraj wieczorem rzeczywiscie bylam wsciekla, ale na szczescie po kolejnych 5 minutach oczekiwania dostalam maila z potwierdzeniem, wiec OK. Tym samym wyznaczylam sobie termin skonczenia tlum., to jak bede w Pl, to ostatnie rzeczy w bibliotece bede sprawdzac, no i wreszcie oddam! TAkze trzymajcie MOCNO kciuki, zeby sie udalo! No wlasnie, a z ta emigracja to tak jest, ze kazde wyjscie ma swoje minusy. Ja, jak sie z M. poznalismy, to od samego poczatku trabilam, ze nigdzie nie wyjezdzam, bo dla mnie to problem. No i co? No i siedze tu. Nie wiem, na ile, czy na zawsze, czy tez nie. Staram sie tylko, zeby nie obciazac za bardzo M. tym, ze tesknie. Moim zdaniem nie ma obiektywnej opinii -kazdy przypadek jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: emigracja 06.05.06, 09:05 Witajcie. Ja też już od kilku minut czytam GW. Też sobie tak zakodowałam, że jak 9, to włączam komputer i gadam z wami, a potem do pracy. Potwors, fajnie, że ci się jednak udało zarezerwować te bilety. No i dobrze, że masz termin na skończenie tłumaczenia. Teraz będzie większa motywacja. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: emigracja 06.05.06, 09:10 No wlasnie. Chociaz juz raz tak probowalam i nie udalo sie. No ale teraz jestem dobrej mysli, no i wiem, ze Wy mi pomozecie sie zmobilizowac! Jak sie dzis czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: emigracja 06.05.06, 09:17 Pomożemy na pewno. W końcu mamy się mobilizować wzajemnie. A czuję się bez zmian. Wciaż mocno plamię. Ale biorę leki i staram się być dobrej myśli. Zastanawiałam się nad kolejną betą, ale może poczekam do poniedziałku. Szkoda, że ta wizyta u gina dopiero w czwartek, choć pewnie teraz i tak jeszcze nic by mi nowego nie powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: emigracja 06.05.06, 09:36 Moze lepiej poczekaj, zebys jak najwiecej lezala, a nie biegala po miescie... Odpowiedz Link Zgłoś
aldico1 Yskyerko 06.05.06, 10:44 A może jednak warto wcześniej wybrać się do gina lub chociaż zadzwonić? Wiem,że w 5 tyg prawie nic nie widać i zazwyczaj gin każe przyjść ok 6- 8 tyg, ale u mnie akurat wizyta w 4 tyg z powodu zapalenia pęcherza moczowego uratowała moje skarby. Oprócz duphastonu dostałam jeszcze inny lek i mam wrażenie, że to on mi najbardziej pomógł.Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko 06.05.06, 14:11 Aldico, dzwoniłam do lekarza, jak tylko plamienia się powtórzyły. Kazał mi brać leki i leżeć, bo na razie nic więcej nie zrobimy. Skoro beta rośnie, a to sprawdzałam, pozostaje nam jedynie czekać. Mogę pójść na izbę przyjęć do szpitala, ale ponieważ byłam tam poprzednio dwa razy, wiem, co będzie. Zrobią mi usg, teraz jeszcze może nawet nie da się obejrzeć pęcherzyka, po czym każą mi łykać duphaston, leżeć, a potem zgłosić się do gina. Ja to już naprawdę przerabiałam. Na razie leżę, w czwartek pojadę do swojego lekarza na badanie i usg, a potem zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 15:10 Yskyerko-musi być dobrzeja trzymam kciuki. A co do leżenia to nie przejmuj się aż tak bardzo,ja leżę 4 tydzień i powoli się przyzwyczajam,leżę bo wiem że warto Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 16:01 Kasiolku, a ty dlaczego leżysz? Co się działo? Co jest grane? To już nie można być w ciąży i normalnie funkcjonować? Co chwila słyszę, że ta leżała, tamta leży... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 16:09 Leżę z dwóch powodów-od kilku lat choruję na chorobę nerek, w sumie polega to na tym że mój własny organizm rozpoznaje je jako obce i niszczy je,no i nie działają już najlepiej więc muszę się oszczędzać i zero wysiłk,do tego okropne nadciśnienie.Drugi powod to ciągle twarda macica,niby powiekszona ale bardzo twarda,co oznacza że organizm chce wypchnąć Maluszka,łykam duphaston,Vit E, nospe no i czekam.Dziś zaczął mi się 8 tydzień i jak na razie odkąd lezę bole brzucha są co raz mniejsze. Chyba jedyny sposob by się udało to spokój.Na początku się denerwowałam że leżę i zauważyłam że wtedy gorzej było,w środę zafundowałam sobie spacer na bete i wieczorem żałowałam-ból brzucha ogromny,wiec już wiem że leżenie to podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 17:27 Ja nie leże wlasnie wrocilam z Mazur. Tydzien na lodce a czuje sie wysmieniecie. No i widze ze Wy tu juz jeden watek wykonczylyscie!!!! Na razie przeczytalam tylko tyle co w tym nowym, Yskyerko trzymam kciuki. Caly czas o Tobie myslalam, ledwie weszlam do dmu to popedzilam do kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:34 Ufff. Ledwo zyje. Yskerko trzymam kciuki mocno!!! Do 11 maja juz niedaleko!!! Nie wstawaj!!! Lez, odpoczywaj, staraj sie nie stresowac. Kasiol - musze powiedziec, ze jestes bardzo dzielna Finko - inne dziewczyny moga Ci pozazdroscic! Nie dosc, ze z ciaza wsio ok to jeszcze zadnych przykrych objawow nie masz Prawdziwa szczesciara Pozdrawiam Was wszystkie!!!! Jesli ktoras jest teraz online to ja chwilkie jeszcze posiedze na forum. Mozemy poplotkowac. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:44 WLasnie mialam ja cos napisac! Widze, ze po dlugim weekendzie, ruch sie troche zwieksza! Kasiol - trzemam kciuki i zycze swietej cierpliwosci! ale tak cala ciaze bedziesz musiala przelezec czy tylko do ktoregos momentu? Finko - oby tak dalej! Marudko, widzialam, jaka piekna przemowe walnelas na temat emigracji!! Ciekawe, jak sie te losy dalej potocza?! Ledwo zyjesz, bo co? bo bliskosc @? Widze, ze jutro rocznica slubu! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:52 Tak jutro rocznica ))))))))))) Ledwo zyje przez ten okres dzis ledwo sie zwloklam z lozka, sprzatanie, obiad spacer - no i do kopma dopiero niedawno zasiadlam, a do wloskiego to normalnie nie wiem kiedy Wieczorem znow wychodzimy ))) a w pn przylazi hyraulik Co do emigracji to ja zauwazylam u siebie wybielanie Polski i straszna tesknote, no i demonizowanie i widzenie w czarnych barwach zycia tutaj jednak wcale nie jest tak zle Tak wiec wydaje mi sie, ze autorka postu byc moze podejmuje decyzje pod wplywem emocji - najpierw slub - spowodowany pozytywnymi emocjami, a teraz wyjazd - emocje negatywne. No albo tez tak naprawde czlowiek za ktorego wyszla "nie jest ten" i dlatego zaslania sie praca, przyjaciolmi. Albo tez maz jest despota a tego wczesniej nie zauwazyla... Dziwi mnie tylko, ze nie rozmawiali o przyszlosci gdzie beda mieszkac etc. Potwors pytalas mnie o plamienia - plamieniam mam zawze - nakrocej miala dzien przed @ a zazwyczaj mam 2,3 dni przed malpiszonem. Plamienia mam od zawsze, mialam tez je gdy bralam duphaston i lutenyl - leki zawierajace progesteron... 2 faza ladna 13, a nawet 14 dniowa wiec chyba taka moja uroda... A Ty jak tam? Mam nadzieje, ze Ci sie uda - trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:03 Kasiol, no to naprawde strasznie Ci wspolczuje! NIe wyobrazalnie dzielna jestes! No wlasnie, najgorszy ten brak rozmow wczesniej. W naszym przypadku to, ze ja nie chce wyjezdzac, bylo jasne pod poczatku - to byl wrecz warunek, zanim sie zgodzilam, zebysmy byli razem. No i byly tez rozstania i powroty i milion watpliwosci. Bo to nigdy nie jest latwe... U mnie na razie b.z. Ale jezeli tendencja jest na wydluzanie cyklu, to spokojnie moze to jeszcze potrwac... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:14 Potwors - najwazniejsze, ze Twoj maz doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze jest Ci trudno. Co do 2 kresek - trzymam kciuki. Ja wiedzialam na co sie decyduje, duzo rozmawialismy, no i uczucie tez sie liczy )))) Moj maz czasem mnie "pozaluje" ze swoich przyjacil dla niego zostawilam, jak w styczniu lecialam do Polski zartowal czy na pewno wroce (bilet mi kupil po m-cu mojego przebywania za granica - jako niespodzianke - zebym odwiedzila sama swoje smieci) Jego wloscy znajomi kiwaja z podziwu glowami, ze zostawilam prace, zeby teraz siedziec w domu. Ja sie troche miotam - no bo ten jezyk... Latwo nie jest, ale nie zaluje. Nie zaprzecze, ze najgorsze byly pierwsze miesiace, gdy niby cos rozumialam, ale mialam obawy np. jezdzic sama pociagiem - no bo jak sie pogubie, nie zrozumiem, nie wysiade gdzie trzeba - a wyobraznie mam bujna, wiec wyolbrzymialam wszytko. Mam nadzieje, ze sie wszystko powoli ulozy Jak na razie z ciazy nici wiec mam nadzieje, ze z Wasza pomoca i dopingiem podciagne jezyk, zdam na studia albo znajde prace... Najwazniejsze, ze jestem bardzo szczesliwa z moim mezem i bardzo go kocham, mam w nim oparcie ))))) No wlasnie - mam swoje zycie! Kasiol - trzymam kciuki w takim razie i za Ciebie!!! Duzo zdrowka Wam zycze. Odzywaj sie od czasu do czasu )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:18 Oj, ja tu gadu gadu, a tu juz wychodzic trzeba, bo dzis pizza ze znajomymi (niech zyje odchudzanie! No to nie rozpisuje sie i zmykam! Aha, pewnie jutro swietujac do kompa nie bedziesz zagladac, wiec zycze Wam na rocznice slubu samej milosci (niech zaowocuje wkrotce malymi szkrabami)! No i w ogole! Calusy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:19 ))))))))))) Dzieki Smacznego Udanego wieczoru!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 18:52 Potwors-najprawdopodobnie całą ciąże, a przynajmniej do momentu jak dzidzia bedzie ważyła ponad 2 kg.Ale damy radę Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 19:27 kasiol napisalam do Ciebie w poscie powyzej Yskyerko - tytul watku bardzo misiowy Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodanom mówimy NIE! 06.05.06, 20:28 Marudko-nie dziękuję za kciuki,podziękuję w grudniu Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka NIedziela 07.05.06, 10:24 Hej hej, co tam u Was dzisiaj??? Ja juz sie wczoraj wiecej nie udzielalam forumowo, bo mnie strasznie leb rozbolal. Ale to niemilosiernie. Rozbolal mnie po podrozy, bylo goraco w samochodzie, klima nam sie akurat zepsula, ciagle wyprzedzanie tirow. Ni i skonczylo sie to potwornym bolem glowy, gdybym w ciazy nie byla tez pewnie tak by sie stalo. No i skonczylo sie to apapem. Nie dalam rady. Troche mam dzis wyrzuty sumienia i mam duza nadzieje ze Ci co mowia ze paracetamol w ciazy mozna maja racje. Teraz tez mnie jeszcze troche boli, boje sie ze sie znowu rozkreci. A czuje sie juz mocno skatowana Yskyerko, co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: NIedziela 07.05.06, 11:00 Witam was niedzielnie. Ja od wczoraj nic, tylko bym spała. Rano budzę się normalnie, czyli ok. 6, chwilę jestem przytomna, po czym zasypiam na godzinę, dwie i tak mi schodzi do 10. W ciągu dnia trochę popracuję, ale co jakiś czas i tak muszę się zdrzemnąć, bo nie jestem w stanie myśleć. Plamienia mam cały czas. Tak sobie właśnie myślę, że chyba w środę, oprócz bety, zrobię jeszcze tsh, to w czwartek pójdę do gina od razu w wynikami. Ta moja tarczyca jesienią wyprawiała dziwne numery, niby tsh spadło do poziomu bardzo ładnego, bo było coś ok. 1,5, ale nie wiadomo, jak jest teraz. Tak sobie wykoncypowałam, że te plamienia to może tarczyca albo za mała dawka clexane'u? Trzeba będzie skonsultować te przemyślenia z ginem. Kasiolku, strasznie ci współczuję tego leżenia. Bądź więc dzielna! Finko, przywracasz mi wiarę w normalność ciąży! Mam nadzieję, że plamienia też mi szybko przejdą i będę mogła jakoś w miarę normalnie funkcjonować. Bez szaleństw, ale jednak normalnie. Marudko, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu! Żebyście zawsze tak bardzo się kochali jak dzisiaj! No i, oczywiście, życzę wam, żebyście jak najszybciej doczekali się maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: NIedziela 07.05.06, 11:21 Marudko, i ja sie przylaczam do zyczen rocznicowych. Co by Wam sie zawsze dobrze dzialo. Udanego dnia. Ciekawa jestem gdzie w koncu pojechaliscie Przeczytalam na razie polowe poprzedniego Koczkodana i musze stwierdzic ze razem z potwors bylyscie dzielne))) Chodzi mi o grafiki. Marudko, gratulacje rowniez dla Ciebie za wziecie sie za wloski, tak musisz trzymac!!!! Im predzej sie nauczysz tym szybciej bedziesz mogla wyjsc do spowrotem do ludzi. Z drugiej strony im dluzej to bedzie trawalo to wydaje mi sie ze bedzie Ci trudniej. Masz jakis dobry kurs na komputerze? taki z lektorem? Ja polecam polskie SuperMemo, mam kurs hiszpanskiego i niemickego, maja tez swietne bazy slow z angielskiego na poziomie proficiency. Baze z angielskiego tez staram sie robic zeby nie wyjsc z wprawy. Jakos przyzwyczailam sie do tego ze w sumie nie robi mi roznicy czy mowie po polsku czy po angielsku. Program jest swietnie skonstruowany (sluzy nie tylko do nauki jezykow ale w ogole do nauki; samemu mozna tworzyc sobie przerozne bazy, np. z prawa) i opiera sie na systemie powtorek wyznaczanych przez program. na pierwszy rzut oka troche to skomplikowane ale wiecej mozna poczytac tutaj. Moge pojsc do Empiku i sprawdzic czy maja cos do wloskiego; jak niue maja to mozesz sobei sama robic baze slowek. To naprawde działa. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 17:45 Marudko przede wsyzstkim miłości, żeby nigdy nie się wypaliła ani miłość ani namiętność. No i żeby wasze małżeństwo już niedługo wkroczyło w nowy etep... )) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 18:29 Ane hej hej Co u Ciebie slychac po dlugim weekendzie? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 18:45 Marudko wszystkiego naj z okazji rocznicy, no a w szczególności dwóch kreseczek! Yskyerko jak plamienia? No i leżysz mam nadzieję! Kasiol bardzo współczuję z powodu tego leżenia- no ale warto aby dzidzia była zdrowa! Póki co dobrze Ci radzę wyśpij się na zaś;O Meg zajrzyj na skrzynkę i daj znać czy doszło. A ja moje drogie sobotę i niedzielę byłam w szkole. Poszłam tylko na ćwiczenia, na których ze zmęczenia zasypiałam Ala czasem pozwoli się nam przespać z trzy godziny a czasem nie A teraz zupełnie nie mogę sobie z nią poradzić. Jeść nie chce, sucho w pieluszce a płacze w niebogłosy! Chyba boli brzuszek ale nic nie pomaga. A do tego chyba naprawdę przestanę karmić piersi bo po tym dokarmianiu ona nie chce już za bardzo ech...nie przypuszczałam, że takie będę miałą problemy! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: 100 lat szczęścia i miłości 07.05.06, 22:42 )))))))))))))))))))))) Dziekuje wszystkim za zyczenia Dzien uplynal bardzo sympatycznie, tylko moja dieta hmmm... nie bardzo "dietowa" Finko - jesli bedziesz w empiku rzuc okiem czy maja ten programik po wlosku - czy ja dobrze zrozumialam - to jest jakis kurs, ale mozna w jego ramach dodawac swoje rzeczy np. bazy slowek? Tankgirl - nie wiem czy przeczytalas, czy probowalas z laktatorem? Wiem, ze niekoniecznie trzeba wydawac kase - mozna wypozyczyc... Przykro mi, ze sie martwisz - jednak te mieszanki sa dobre. Wazne, by mala nie byla glodna. Pozdrawiam Was wszystkie i do jutra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 poniedziałek 08.05.06, 08:13 Witam w nowym tygodniu. Ale sie rozpisałyście przez weekend, nawet nowy wątek powstał. Ja w sobote i niedzielę mam ograniczony dostęp do internetu, nie mamy stałego łącza i wszystko sie tak wolno otwiera i co chwilę zawiesza. Musze później poczytać i nadrobić zaległości. Byłam drugi raz na usg. Endometrium urosło do 8,2 ale jajniki nadal nieciekawe. Dużo małych pęcherzyków, ale brak dominującego. Potwierdza sie pco. Dostałam badania do zrobienia, prolaktyna, testosteron i tsh, już dzisiaj byłam w laboratorium. W czwartek kolejna wizyta u gina. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: poniedziałek 08.05.06, 08:51 Przecież jest 9.00 a tu nikogo nie ma?? Wlaściwie to ja kawę już wypiłam i już dawno powinnam pracować tak intensywnie że z uszu powinno mi się dymić. Ale jak to w poniedziałek nie moge się zabrać. Co tam u was?? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: poniedziałek 08.05.06, 08:57 Ja jestem! wlasnie nadrabialam zaleglosci z niedzieli! Jestem gotowa do pracy po porannej porcji forum... U mnie pochmurno. od switu kosza trawe i halas przy tym niemilosierny! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: poniedziałek 08.05.06, 09:00 A jak sie czuje nasza Yskyerka? Ane, a Twoje zapalenie juz wyleczone? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: poniedziałek 08.05.06, 09:09 No, czyli juz musze dzis do pracy isc? tak wczesnie? No dobrze, to zmykam...ale bede zagladac. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: poniedziałek 08.05.06, 09:25 Witajcie. Trochę z opóźnieniem, ale się zaczytałam i nie spojrzałam na zegarek. U mnie bez zmian. Zabieram się do pracy, to może chociaż na trochę przestanę o tym myśleć. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: poniedziałek 08.05.06, 10:14 Przepraszam za spoznienie ale po wczorajszym balowaniu tak jakos mi sie zaspalo... Yskyerko trzymam kciuki - do 11 niedaleko. Jedna moja styczniowka plamila caly 1 trymestr, w tym kilka razy tzn. byly takie dni, ze zamiast plamienia normalnie krwawila - cora jest zdrowiuska i sliczna Potwors a co u Ciebie? Mam nadzieje, ze koczkodan nie zawital! Aluka - jedna z dziewczyn z pcos z tego forum ma dwie coreczki. Wiec pcos to nie musi oznaczac bardzo duzych problemow... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 artykul dla Yskyerki 08.05.06, 11:43 Yskyerko probowalam odnalezc zrodlo tego artykulu w necie - jednak mam tylko go skopiowanego do worda... Artykul tyczy sie progesteronu - to w nim jest napisane, ze duphaston nie ma wplywu na wyniki progesteronu naturalnego. Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok!!! Milej lektury - choc wydaje mi sie, ze byc moze go czytalas... Progesteron jest produkowany przez powstałe z pęcherzyka jajnikowego ciałko żółte, przez łożysko w ciąży oraz w śladowych ilościach przez nadnercza. Odpowiada za właściwe przygotowanie śluzówki na przyjęcie zarodka, utrzymuje ciążę, a spadek jego stężenia przy odpowiednio przygotowanym endometrium wywołuje miesiączkę. Stężenie progesteronu w pierwszej fazie cyklu jest bardzo niskie. Nieznaczny wzrost obserwuje się na ok. półtora doby przed owulacją. Potem ilość progesteronu produkowanego przez powstające ciałko żółte wzrasta osiągając szczyt w 7, 8 dniu po owulacji. Jeśli nie doszło do ciąży ciałko żółte zanika, w innym przypadku jego czynność zostaje podtrzymana przez rosnące stężenia gonadotropiny kosmówkowej. Wraz z wiekiem ciąży następuje stopniowe przejęcie produkcji progesteronu przez łożysko. Między 8 a 10 tygodniem ciąży ciałko żółte zanika, a łożysko staje się jedynym źródłem progesteronu w organizmie. Badanie progesteronu wykonuje się w celu oceny funkcji ciałka żółtego i (czasami) monitorowania wczesnej ciąży. NORMY Progesteron 7-8 dni po owulacji norma: >= 10 ng/ml - oznacza: Prawidłowa czynność ciałka żółtego II faza cyklu norma: <= 3ng/ml oznacza: Brak owulacji Przelicznik : 1 ng/ml = 3,18 nmol/l. Powyższy schemat jest bardzo uproszczony. W rzeczywistości istnieją poważne trudności w interpretacji wyników. Po pierwsze progesteron jest wydzielany w sposób pulsacyjny i jego stężenie we krwi zmienia się co kilka godzin nawet o 50 %. W związku z tym wynik pojedynczego badania w granicach 6-10 ng/ml nie wskazuje jednoznacznie na niewydolność ciałka żółtego, bo jest możliwe, że to dolny kres jego stężenia w danym dniu, a maximum jest dwa razy wyższe, czyli prawidłowe. Żeby badanie było rzetelne należałoby je powtórzyć trzykrotnie, co z reguły nie ma miejsca w praktyce. Minimum to sprawdzenie stężeń progesteronu w dwóch kolejnych cyklach (spotyka się w praktyce). Drugą trudność stanowią indywidualne różnice w reakcjach endometrium na progesteron. Poziom progesteronu nie odzwierciedla całkowicie stopnia przygotowania śluzówki macicy. W celu stwierdzenia niedoborów pod tym względem trzeba pobrać wycinek endometrium w ustalonym dniu drugiej fazy cyklu (tzn. wykonać biopsję). Ze względu na pewną inwazyjność zabiegu biopsja jest rzadko wykonywana w tym celu (przynajmniej w Polsce). Uwagi: Oprócz podstawowych funkcji progesteron pełni także inne ważne role - działa rozkurczowo oraz wysokie stężenia progesteronu hamują reakcję immunologiczną skierowaną przeciwko zarodkowi na wczesnych etapach ciąży. Wykrywane w badaniu laboratoryjnym stężenia progesteronu ulegają podwyższeniu jeśli kobieta używa doustnie leki na bazie naturalnego progesteronu (czasem bada się poziom progesteronu właśnie w celu określenia czy dawka leku została odpowiednio dobrana). Laboratoryjne zestawy nie wykrywają natomiast sztucznego progestagenu np. zawartego w Duphastonie, pomimo, że w organizmie działa on identycznie. Stosowanie środków działających miejscowo np. żeli czy globulek dopochwowych z progesteronem podnosi jego poziom ogólny w stopniu mniejszym niżby to wynikało z zastosowanej dawki (stężenie miejscowe jest wyższe niż we krwi). Nie ma takiego stężenia progesteronu, które wskazywałoby na ciążę przed terminem miesiączki. Progesteron wzrasta stopniowo w ciąży. Średnio w terminie miesiączki osiąga stężenie 20 ng/ml wzrastając do 40 ng/ml w końcu pierwszego trymestru. Wyższy progesteron zazwyczaj wiąże się z większym bezpieczeństwem ciąży, ale nie ma takich stężeń na podstawie których można by wyrokować co do jej dalszego przebiegu. Zdarza się, że nawet przy bardzo niskich stężeniach progesteronu ciąża rozwija się zupełnie prawidłowo. Stężenia progesteronu w ciąży mnogiej są wyższe niż w pojedynczej. Prawidłowa długość drugiej fazy cyklu wynosi przynajmniej 12 dni. Krótsza sugeruje niewydolność fazy lutealnej Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: artykul dla Yskyerki 08.05.06, 12:43 Marudko, dzięki. Taki sam tekst jest w plikach, które Ewa rozsyła razem z testami owu. Tam jest mowa o wszystkich hormonach, normach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:36 Potwors jak tam wykresik, temperaturka etc???? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:39 Temp lekko spadla od wczoraj, ale czekam i na razie nic sie nie dzieje. CHyba zwariuje. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:40 Ale juz od rana sie troche czuje, jakby za 5 minut miala sie pojawic. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:36 Jak minal poranek? jak sie czujesz? juz ok? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:40 No wlasnie... W nocy rozbolalo mnie gardlo az sie obudzilam Nie moglam przelykac sliny. Glowa mnie boli. Albo to moja przypadlosc przedokresowa - normalnie b. czesto w jakies 7-8 dni po owu mam objawy przeziebieniowe, ktore przechodza w raz z okresem. Albo jest to wynik jakiejs alergii... Na pewno nie mam zadnego zapalenia - katar - jesli mozna tak go nazwac, jest przezroczysty... Tak wiec kicham, chrzacham, cierpie i czekam na hydraulika. Nota bene myslialam ze ma sie pojawic przed pludniem, ale okazalo sie ze maz przelozyl wizyte no i tak se siedzialam przy kompie i nic poza sprzatnieciem chaty nie zrobilam... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Potwors 08.05.06, 12:42 Piekna masz 2 faze - czy to 15 dzien wyzszej temp? Zawsze mialas takie dlugie 2 fazy? Ja tez jeszcze malpy nie dostalam. Plamie caly czas i brzuch mnie pobolewa - nie mowiac juz o przeziebieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:43 Biedne gardlo. Jedz lody - to stary wloski sposob na gardlo A sprzatniecie chaty, to przeciez juz COS, a nie nic, tak? To kiedy ten hydraulik Cie nawiedzi? pewnie po przerwie obiadowej? A obchody rocznicowe udane? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:45 Ja też już jestem. Coś mam dzisiaj kłopoty ze wstrzeleniem się w odpowiedni czas. Najpierw się zaczytałam, a teraz przysnęłam. Ale już wracam do was, a potem do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:47 Obchody bardzo udane ))))))))))))))))))))) Troche sie przejadlam, ale co tam No i do tego na rocznice zrobilam b. dobry tort Specjalnie dla mojego M - uwielbia torty! No wlasnie sprzatniecie to juz cos Speeda do nauki pewnie niebawem dostane - znajoma ma przyniesc testy na egzaminy wstepne Jak je zobacze to pewnie sie przeraze i juz nie bedzie przepros - za nauke trza sie bedzie wziac Oby tylko zdrowie )))))))) dopisalo )))))) Ciekawe co tam u Yskyerki... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:48 Moj wykres jest tu Jak juz pisalam, dopiero kilka cykli robie wykresy, ale do tej pory byly krotsze, no i wbrew wszystkiemu rozniły sie miedzy soba. Temp.mierze oczywiscie nieregularnie, bo o roznych godzinach sie budze... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:50 No to sie ciesze, ze mily dzien! O, yskyerka!Wreszcie jestes No tak , pisze bardzo zrozumiale: te krotsze i roznily sie mialo dotyczyc fazy lutealnej Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:51 Potwors trzymam kciuki, zeby malpa nie przyszla ))))))) A z reguly jak dlugie masz cykle? Ilu dniowe? Nie kusi Cie zrobienie testu? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:56 Z reguly to byly 26-28. ostatnio jakby tendencje do wydluzania sie zauwazylam, czyli raczej 28 niz 26. Kusi, ale sie boje ;-( Nie moge dojsc od ladu sama z soba. Ostatnie dwie noce budzilam sie o swicie i myslowa: jaka bedzie temp? a moze to tym razem? to co to bedzie!!? co dalej? Strach! Stres. Dzis j.w., ale poniewaz sie czulam bardziej jak na @, to myslowa p.t. "rozpacz, znowu sie nie udalo"! Zaraz zwariuje. To byloby na tyle, jezeli chodzi o nienakrecanie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:00 Wiesz co? ja mialam podobnie. Luz totalny na poczatku a jak zacynaja bolec cycki i w ogole taki nastroj ciazowy to mimo wszystko nadzieje mialam... Rozwialy ja plamienia, ale dzis 4 dzien plamien i jak na razie to kawa z mlekiem... Jednakze wiem, ze z ciazy nici, bo na pocz w plamieniach byly nitki sluzu plodnego... Oj jakie my biedne jestesmy z tym nakrecaniem. Ja powoli z cyklu na cykl coraz mniej sie nakrecam co nie znaczy, ze wcale nie... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:03 No to pyszny ow tort musial byc ) i nawet na kawalek dyspensy nie mialas? A moze z tych plamien jednak cos bedzie?? Co do siebie, to krece glowa z politowaniem: sama nie wiem, czego sie bardziej boje: @ czy pozytywnego testu Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:06 Wlasnie, ze z plamien na 100% nici. Na pocz byly brunatne z nitkami sluzu plodnego, co oznacza ze progesteron leci a estrogeny biora gore... Zawsze tak mialam i w ciazy ani razu nie bylam. Byc moze troche 2 faza mi sie wydluzy, bo biore castagnus, ale planowo okres powinnam dostac jutro wiec nie mam co sie nakrecac... Taka jest prawda. Mam nadzieje, ze kiedys NIE dostane malpy, zrobie test i wyjdzie pozytywny! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:09 No to szkoda. Ale pewnego razu zobaczysz: nie przyjdzie malpa i sie zdziwisz Pewnie juz niedlugo!Czego Ci i sobie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:07 no chociaz cokolwiek sobie przejrzyj. Pamietaj o zblizajacych sie egzaminach. Ja juz mam bilet kupiony, to i tlumaczenie skonczyc musze, wiec bat nad glowa wisi A yskyerka juz uciekla do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:58 A wiec opowiem wsio po kolei, bo jestem dumna ze swojej zaradnosci Do tej pory mialam obawy co do robienia tortow, bo moja kuchenka nie zawsze sie dobrze sprawuje... No ale znalazlam przepis na dobry biszkopt i zaczelam kombinowac czym przelozyc. Najpierw sprawdzilam co i jak z bita smietana - w coop i conad - marny wybor - smietany malutkie i w ogole do kitu... Ale! Znalazm w dyskoncie - Eurospin smietane w kartonie 0,5l do ubijania - kosztowala grosze! tzn centy a okazalo sie, ze jest swietna. W Lidlu zakupilam dzem nieslodzony dla diabetykow morelowy - tez za grosze i czekolady niemieckie - jak sie okazalo smaczniejsze od wloskiej np. NOVI o 100%. Upieklam biszkopt, przekroilam, 1 warstwe nasaczylam kawa, dalam na to kwaskowy dzem morelowy, drugi biszkopt nasaczylam ponczem - alkohol, woda, sok z cytryny, dala na to ubita smietane wymieszna z pokrojona na wiorki czekolada - masa a la straciatella udekorowalam resztka bitej smietany, boki obsyppalam wiorkami, wierz to dekoracja z owocow - zrobilam b. tani i smaczny tort. Jesli mialabym go robic ze skladnikow z coop czy conad bardziej oplacaloby sie kupic go w cukierni. Biorac pod uwage, ze tort bedzie jadl tylko maz (ja sie odchudzam) to nie bedzie zal wyrzucic polowe tego tortu. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 13:00 Bardzo zdolna jesteś. Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: A gdzie Wy sie podziewacie? 08.05.06, 12:55 Marudko, opowiadaj o torcie! Potwors, trzymam kciuki, żeby @ jednak nie przyszła. U mnie bez zmian, a właściwie jedna: koszmarnie chce mi się spać. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 pewnie 08.05.06, 13:03 zaraz uciekniecie do roboty - ja tez postaram sie pouczyc, choc niestety przeziebienie daje mi sie we znaki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pewnie 08.05.06, 13:03 No to my wracamy do pracy, a ty jednak spróbuj się sprężyć i poucz się trochę. Testy na wstępne to poważna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pewnie 08.05.06, 13:07 No dobra to spadam do ksiazek Mam nadzieje Yskyerko, ze artykul poprawil Ci humor! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pewnie 08.05.06, 13:11 Chyba sobie z wami nie pogadam. Internet mi dziś wariuje, cały czas mnie rozłącza. Pewnie znów tepsa coś "usprawnia". Marudko, dzięki! Ale humor to chyba najbardziej poprawić mi może środowa beta i czwartkowe usg. Ech, zasnąć i obudzić się w piątek rano... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: pewnie 08.05.06, 13:12 Yskyerko: sroda i czwartek zblizaja sie wielkimi krokami! A my trzymamy kciuki i sciskamy mocno! No to do zobaczenia po drugim secie Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: Witam 08.05.06, 13:55 u mnie narazie jakoś idzie czuje że wody chyba stoją - nienarastają. Jutro jadę do łodzi a we środe znowu do wrocka no chyba że mnie w łodzi zatrzymają. W co wątpię. po przyjeździe opiszę Wam co i jak. Jedynie co czuję to bardzo intensywne ruchy co w przypadku wielowodzia jest normalne , a co niejest normalne to to,że mi się brzuch napina . Dziś idę do swojego lekarza i zobaczymy co zrobi mam nadzieke że mi da jakieś leki np ( fenoterol). Modlę się żeby chociaż ponosić jeszcze 6 tygodni. pozdrawiam. Acha zaczyna mi się pokarm lać z piersi tym razem później o jeden miesiąc. ( z bliźniakami to lał mi się w piątym miesiącu) . Dzięki Bogu to nie jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam 08.05.06, 14:11 Malgosiu - jak dobrze, ze sie odzywasz, bo sie zastanawialysmy, co u Ciebie! Mam nadzieje, ze spokojnie donosisz, ile trzeba, i ze nie bedzie Cie trzeba nigdzie zatrzymywac! Daj znac po wizycie u Twojego lekarza, no i po tych wyjazdowych tez! Trzymamy kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam 08.05.06, 15:57 Małgosiu, trzymam kciuki, żeby jednak wszystko się ułożyło! Kiedy tylko będziesz mogła, daj znać, co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witam 08.05.06, 16:55 Malgos dobrze, ze zajrzalas, juz sie zastanawialysmy co u Ciebie. Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo w porzadku. Najwazniejsze, ze wod nie przybywa! Mam nadzieje, ze w Lodzi zajma sie Wami jak trzeba! No i zdrowka Wam zycze i zeby skonczylo sie na przyslowiowym strachu Na pewno musi byc dobrze, skoro tyle kciukow jest zacisnietych! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam 08.05.06, 17:11 Jak tam marudko, zdrowiejesz? Hydraulika godnie podjelas? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:14 Hydraulik spoznil sie jedyne 2 godziny Ja niestety dogorywam - glowa, gardlo oj jak boli ((((( Prawie zaczal mi sie okres - mam nadzieje, ze chorobsko niedlugo sobie pojdzie. Bardzo czesto mam takie przedokresowe spadki odpornosci, choroby ktore mijaja wraz z malpa. Oj czuje sie niezbyt ciekawie. Najpierw dogorywalam na kanapie a teraz przed kompem. Wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam 08.05.06, 17:20 No biedaku, wspolczuje! A ja dalej w stresie i niepewnosci Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:24 Trzymam mocno, mocno!!! Kciuki, zeby Ci sie udalo!!!!!!!!! Kurcze fajnie byloby miec nastepczynie Yskyerki do zalozenia kolejnego koczkodana ))))))) Ja kicham prycham oczy szypia i wkurzam sie, bo jak na serio chce sie wziac za nauke to ciagle cos mi wyskakuje po drodze. Nawet czytalam i probowalam powtarzac tryb rozkazujacy, ale normalnie mozg mi odmawia posluszenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam 08.05.06, 17:26 Myslisz, ze jak jutro temp. nie spadnie, to test rano zrobic, czy jeszcze zaczekac, zeby te niby 18 wyzszych bylo? Chyba bym umarla ze strachu, jakby sie okazalo, ze to juz?!! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:29 Mysle, ze jak jutro nie spadnie to spokojnie po jutrze z porannego moczu mozesz robic. Nie wiem jakie testy sa tu we Wloszech, bo nigdy mi sie malpiszon nie spoznil, zebym musiala kupowac Jak Ci wcisna jakis test niezbyt czuly to z poopoludniowego moze nie wyjsc, a nie ma sensu wywalac kasy co dwa dni na testy Raz gdy nie mialam plamien przed malpa sprawdzalam na necie coby sie zorientowac ile tutaj testy ciazowe moga kosztowac - w Polsce ok 10,11 zl a tutaj znalazlam w necie cene 11 Euro... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam 08.05.06, 17:37 Wiem, dlatego przezornie mam dwa polskie testy: pre-test i quick vue. A we Wloszech najtanszy, jaki widzialam (w supermarkecie) kosztowal chyba 8 euro. Wiec i tak duzo drozej. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam 08.05.06, 17:39 Marudko, kuruj się, bidulko. Potwors, w takim razie ja trzymam kciuki, żeby tempka jednak jutro nie spadła. A na razie wyłączam kompa i idę trochę pozalegać przed telewizorem, bo mi się nic nie chce robić. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:40 )))))))))))) Ja z Polski nie przywozilam zadnych, bo zrobilabym zaraz tylko jakby mnie cycki zaczely bolec )))))))))) Dobrze, ze mnie cena odstrasza - w zadnym z supremarketow w oklicy testow nie widzialam, bo inaczej to pewnie apteki zarobilyby na mnie min. 1 test miesiecznie A czulszy jest quick vue. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam 08.05.06, 17:47 Ja zadnego nie uzylam. zawsze @ przychodzila nie trzymajac mnie w niepewnosci... Zobaczymy, co z tego wyniknie. Yskyerko, milego leniuchowania! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Witam 08.05.06, 17:50 Dziewczyny jestem przeszczęśliwa-widziałam dziś bijące serduszko mojego Maleństwa,PRZECUDOWNY widok!!Życzę Wam takich pieknych wrażeń Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam 08.05.06, 17:51 Kasiol, gratuluje!!! Bardzo sie ciesze! Niech wszystko dalej gladko idzie! Sciskam mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witam 08.05.06, 17:51 )))) Ja mocno, mocno trzymam kciuki, zeby to bylo TO Mysle, ze skoro masz test w domu, jestes w terminie - lub nawet min. po terminie miesiaczki to mozesz jutro rano zatestowac - zwlaszcza, ze masz dwa testy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam 08.05.06, 18:36 Telewizor mi się zepsuł. Mam więc przymusowy powrót do komputera. Kasiolku, gratulacje! To musiało być niezapomniane przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Witam 08.05.06, 18:38 A ja tkwie przy kompie bo lezec mi sie juz nie chce Chyba w ramach kuracji zrobie sobie na kolacje avocado z sosem czosnkowym... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam 08.05.06, 18:46 Awokado z sosem czosnkowym, mówisz? Znów jakieś pyszności. Jak zwykle poproszę o przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Witam 08.05.06, 18:39 Dzięki Dziewczyny Yskyerko-naprawde nie zapomniane przeżycia,buzia mi się ciagle śmieje,poza tym mimo wszystkich problemów to z dzidzią wszystko ok bo nawet jest o cały tydzień większa niz tygodnie pokazują. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Yskerko 08.05.06, 19:01 Avocado robie banalnie tzn. avocado przecinam na pol a do wglebienia po pestce nakladam sos. Sos robie z wycisnietego czosnku i jogurtu naturalnego - mozna dodac troche soli lub peperoncino... Jesli chcesz to podam przepis, ktory jest na karteczce dolaczonej do avocado - crem z avocado. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskerko 08.05.06, 19:16 Każdy nowy przepis mile widziany. Ja taki sos z jogurtu z czosnkiem dodaję do pieczonych ziemniaków, choć bardzo rzadko je robię. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 krem z avokado 08.05.06, 19:16 Krem z avocado - przepis z karteczki skladniki dla 4 osob: 2 owoce avocado, 1/2 l rosolu, natka pietruszki, 1/2 smietany, tabasco, sol, pieprz, i chyba grzanki smazone na masle (Potwors help czy dobrze mysle - crostini fritti al burro). Wykonanie: Przekroj avocado, wyjmijcie pestke, a miasz avocado wrzucicie do mixera i wymieszajcie ze smietana i lyzeczka natki pietruszki. Do masy avocado dodaj ostudzony rosol, dopraw sola, pieprzem i 2 gramami tabasco. Wstaw do lodowki na okolo 2 godiny. Otrzymasz zimny i pikanty krem, ktory mozesz podac z grzankami smazonymi na masle. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Yskerko 08.05.06, 19:17 ja taki sos tez robie rzadko ze wzgl na zapach Moj maz smial sie, ze teraz wie dlaczego na wampiry stosuje sie czosnek Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskerko 08.05.06, 19:22 U nas w domu czosnek schodzi w niesamowitych ilościach. I to zarówno taki świeży, jak i sproszkowany. Pewnie dlatego tak nam smakowały placki, na które przepis podawała kiedyś Monia - z cukini z czosnkiem i pietruszką. Pycha! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: krem z avokado 08.05.06, 19:20 Oj, chyba przetestuję, bo brzmi smakowicie. Awokado uwielbiam w każdej postaci, nawet takie z samym sokiem z cytryny, wyjadane łyżeczką z łupinki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: krem z avokado 08.05.06, 19:23 A dla mnie takie samo jest zbyt tluste Za to z tym sosem jogurtowo- czosnkowym bardzo mi smakuje Mam nadzieje, ze ten czosnek mi pomoze )))) No albo chorobsko samo przejdzie wraz z malpiszonem, ktory powoli zaczyna sie rozkrecac... No chyba moge powiedziec ze mam 1 dc Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: krem z avokado 08.05.06, 19:24 czosnek jako dodatek do potraw bardzo lubie Natomiast jakbym miala SAM zjesc to oj.... Nie jadlabym z przyjemnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: krem z avokado 08.05.06, 19:39 Drobniutko posiekany na kanapki z twarożkiem i pomidorem, oj tak! Same ząbki - niekoniecznie. No, chyba że marynowane. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: krem z avokado 08.05.06, 19:45 Oj jaka glodna sie zrobilam... a jesli chodzi o czosnek to moja znajoma robila pyszne czosnkowie maselko - do solonego masla dodawala rozdrobniony czosnek. Takim maselkiem smarowalo sie przypieczone na grillu bagietki... Poezja Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: krem z avokado 08.05.06, 19:55 A propos grilla... Masełko z czosnkiem go pieczywa, a jogurt z czosnkiem i z koperkiem do pieczonych na grillu skrzydełek... Idę coś zjeść! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wtorek 09.05.06, 09:10 Już po 9, a was nie ma? Posiedzę jeszcze chwilę, a potem wezmę się do pracy. Potwors, jak test? Robiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:14 Niestety robilam, ale tylko jedna mi pokazal. Zla jestem jak osa, moglam jeszcze poczekac. No i brzuch zaczyna mnie pobolewac, wiec pewnie lada chwila sie zacznie... A jak Ty sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wtorek 09.05.06, 09:27 Ojej... A taką miałam nadzieję, że chociaż ty nam dzisiaj przyniesiesz jakieś weselsze informacje. U mnie niestety nasiliły się plamienia, więc powoli zaczynam tracić nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:31 Oj, yskyerko, glowa do gory, moze to tylko takie plamienia "tak sobie"? Zdrowaske zmawiam, zeby nic zlego sie nie dzialo! No a jutro beta, a pojutrze wizyta...zobaczysz, bedzie DOBRZE! Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: wtorek 09.05.06, 09:31 No i z moich planow pisania pracy nici bo mi sie dziecko wczoraj rozchorowało. nie dosc ze nie mogłam go zawiezc do babci to jeszcze cały dzien był marudny i płaczliwy. No ale co sie dziwic skoro miał temp. Dorosły ma dosc a co dopiero dziecko. Dzis tez zostałam z nim w domu. Najgorzej ze jest piekna pogoda a my nie mozemy wyjsc na spacer(((( Marudko, wspolczuje z powodu przeziebienia. Sama sie dopiero co wyleczyłam wiec wiem co czujesz. Potwors, a moze test jeszcze niczego nie wykazał a ciaza jest?? trzymam kciuki zeby sie jednak udało. Yskerko, mam nadzieje ze u Ciebie wszystko ok i plamienia ustały. tankgirl, zdjecie dostałam. Bardzo dziekuje. Ala jest naprawde sliczna a najbardziej to mi sie te włoski podobaja. Zawsze zazdrosciłam mama ktorym sie dzieci z włoskami urodziły, bo moj to był mały łysolek. Uciekam zajac sie dzieckiem. dobrze ze chociaz uwielbia wszelkie syropy to chociaz z podawaniem lekow nie ma problemu. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:39 O, Meg, szkoda, ze dziecko chore! Zebys tylko Ty sie z powrotem nie zarazila! A co do pracy, nie martw sie. jak nie dzism, to jutro, jak nie w tym tygodniu, to w nastepnym! Ja raczej juz nie mam zludzen, sadzac po bolu brzucha...a jeszcze wczoraj wydawalo mi sie to calkiem realne! I bardzo jest mi przykro, bo to byla moja ostatnia szansa, zeby przed magiczna trzydziestka przynajmniej zajsc w ciaze. ech... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wtorek 09.05.06, 09:48 No i nie chce mi sie pracowac A za oknem ulewa. przez pol nocy szalala burza z piorunami! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Burza 09.05.06, 09:55 Pewnie przeleciala ode mnie... z moimi pozdrowieniami Szkoda, zes chora - niech szybko chorobsko Cie opusci! Zlosnico, witamy w naszym gronie! Trzymaj sie dzielnie! Aha, a te urodziny sa 24 maja. Czyli juz zaraz. To co dzis marudko robisz? wypoczywasz grzecznie w lozeczku? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Burza 09.05.06, 09:59 Troche lezalam w wyrku, ale ze od kilku dni poleguje mam juz dosc pozycji horyzontalnej i wstalam na kawe Zreszta bylam straaaaasznie ciekawa czy zrobilas test i mowiac szczerze bylam pewna 2 kresek. COz - nie zawsze testy wychodza. Trzeba czekac na rozwoj sytuacji. Ja juz z moja malpa sie pogodzilam i pomyslalam, ze kurcze idealnie mamy z moim M - zadych srodkow anty nie musimy uzywac ani sie ograniczac Wakacje przed nami ))))))) A Potowor Ty w jakiej czesci Wloch mieszkasz? Ja juz pisalam, ze w Emilii- Romanii Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Burza 09.05.06, 10:08 W Lombardii. Ja wczoraj przez caly dzien czulam dziwny metaliczny posmak w ustach, co nawet gdzies wyczytalam, ze moze byc jedna z oznak. Ale wieczorem cos jakby sluz plodny zobaczylam, wiec juz troche nadzieje sie zmniejszyly. W nocy snilo mi sie, ze tlumacze sie z ciazy tesciom, ktorzy biadola, ze gdzie my sie biedni pomiescimy i co to bedzie , no a rano test i wiadomo... Tylko mi sie raczej okres nigdy tak nie spoznial - wiec uwazam to za zlosliwosc i wrednosc losu No bo po co trzymac tak czlowieka w niepewnosci, ja sie pytam? Ok, no to teraz dzielnie postaram sie popracowac... choc zniechecona jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Burza 09.05.06, 10:11 Potwors nie chce Cie nakrecac, sluz tez moze byc rozny. Dopoki nie ma malpy szansa jest i to niemala - skoro nie ma plamien. Dobrze, ze masz drugi test Ja w kazdym badz razie kciokow nie puszczam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Burza 09.05.06, 10:13 No nie nakrecaj... tylko zdrowaske odmow to na razie. kuruj sie skutecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 09:49 Jca spozniona, ale usprawiedliwiona - chorobsko sie zaczyna wykluwac i dobrze, bo jak sie wykluje to jest lepiej i wiadomo, ze zaniedlugi czas sobie pojdzie. Potwors - zobaczymy jak sie sytucja rozwinie. A urodzinki kiedy masz - coby Ci zyczenia zlozyc? Yskerko - przykro mi z powodu tych plamien. Natomiast ja znam OSOBISCIE styczniowke, ktora miala caly 1 trymestr plamienia - nawet jak to okreslala, ze pare raz "polecialo porzadnie" - myslala, ze juz po dziecku, a ciaze utrzymala. Meg - dobrze, ze sie wykurowalas - trzymaj sie zdrowo! Mam nadzieje, ze od synka sie ponownie nie zarazisz. Jakies zarazki musza fruwac w powietrzu i dolecialy do Wloch bo na Swieta mnostwo moich znajomych sie rozlozylo... Ja coz oslabilam sie ta kopenhaska - juz w 2 dniu jej stosowania wywalilo mi mega opryszczke... No i jak organizm oslabiony to juz rozne paskudztwa sie czepjaja... Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 09:48 czesc dziewczyny z pewną dozą nieśmiałości chciałam zapytać czy choć trochę mogę przyłączyć się do Waszego forum. Zapyliłam dopiero w 13 cyklu, a teraz jestem w 27tc i leżę w domu bo mam zagrożoną. dziś do lekarza bo w głowie srasznie się kręci... nadaję się czy nie? pozdrawiam wszystkie Trzymajcie się - będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 09:51 Zlosnico pewni, ze sie nadajesz )))))))) Zawsze nam milo jak sie przylaczaja nowe osoby. U nas czesc zapylonych, czesc sie stara Swieze i dojrzale fluidki ciazowe bardzo nam sie przydadza ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 09:57 to ja postaram się przesyłać fluidków jak najwięcej żebyście nie były przeziębione, ani dzieci nie byly chore, i żeby nadzieja do osatniej chwili była Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 10:01 )))))))))))))))))))) Dzieki ))))))))) Oj troche Twojego optymizmu nam sie przyda!!! Zlosnico a jak sie czujesz? I dlugo lezysz? U nas troche dziewczyn z zagrozona ciaza, ktore musza lezec jest... Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 10:10 ja leżę dopiero trzy tygodnie, więc z fajnych rzeczy to ominęło mnie sprzątanie i przygotowania do świąt wielkanocych, bo już leżałam ale mój M sobie świetnie z tym wszystkim poradził - dzielny chłop z niego ))) z negatywów to to że miałam się w czerwcu bronić... ale nici z tego bo w pozycji horyzontalnej nie za bardzo jest jak pisać Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 10:12 Porzadki to nic ekscytujacego wiec dobrze, ze wyreczyl Cie kto inny A co do obrony - obronisz sie jak juz bedziesz mogla przyjac pozycje pionowa )))!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 10:17 na pewno się nie poddam - powera mam i czytam fachową lekturę by potem tylko wszystkie myśli przelać szybko na papier Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 10:20 ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Oj mi tego powera do nauki troche by sie przydalo Ale nie narzekam - nie jest zle Tutaj na forum nawet sie dopingujemy do pracy. No i wlasnie trwaja godziny pracy - tylko ja sie na razie wylamuje... Ale bede musiala juz zmykac Nastepne spotkanie pracusiow mamy ustalone na 12.30 Odpowiedz Link Zgłoś
zlosnica80 Re: wtorek 09.05.06, 10:24 no to ruszajmy do pracy raczej mnie nie będzie po 12 bo do lekarza jadę, ale wieczorem zajrzę Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 11:48 Hej hej Dzisiaj i ja sobie z Wami poplotkuje po 12. Jestem na zwolnieniu bo sie przeziebilam Ale jest ok, tylko strasznie gardlo mnie boli. U mknie w pracy nie przerwy na frumowanie o 12, wiec sila rzeczy moglam Was jedynie podczytywac w domu. Witam Zlosnice I tez uwazam ze sie jak najbardziej nadajesz. Yskyerko, tym razem musi byc dobrze, przeciez do trzech razy sztuka. Ja po prostu nie wierze zeby mialo Cie to znowy spotkac!!! Bedzie dobrze, bo musi byc. Mam nadzieje ze w czwartek sie rozweselisz. A kiedy idzisz na bete, jutro? Do tej pory musiala juz urosnac do jakis szalonych rozmiarow. Potwors, poki nie ma @ nie ma sie tez co martwic. Jakos przegapilam Twoje poczatki na naszym koczkodanie, ktory to wlasciwie Twoj cykl? A Marudka widze dzielna i dba o dobre nastawienie, tak trzymac Wlasnie zjadalam sobie dobre sniadanko, wreszcie od poczatku ciazy mialam czas zjesc cos nie w biegu. Zrobilam sobie kanapki z serkiem, szynka, rzodkiewka, ogorkiem i pomidorem. Mniam. Odebralam wczoraj wyniki swojej morfologii i jestem mile zaskoczona. Troche sie obawialam co mi tam wyjdzie bo juz dawno nie robilam morfologii a tu hemoglobina 14,5 Czyli nie mam anemii. Przyznam szczerze ze podejrzewalam sie o to, ale ja trzeba Wam wiedziec ze ja juz w zyciu mialam wiele chorob nieuleczalnych, takich o ktorych nawet pewnie nie slyszalscie plus kilka odmian nowotworow. Krotko mowiac, jestem niezly hipochondryk. Ale przyznam sama, zepoki co niezle sie w tej cizy trzymam, wyimaginowane choroby - moje i dziecka - mnie na szczescie omijaja Ciekawe co u Ineze i Giovanitki? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 11:51 Hmmm, widze ze pisanie mi nie za bardzo idzie (po przeczytaniu swojego posta doszlam do takiego wniosku) - chyba za bardzo sie spiesze. Mam nadzieje ze wybaczycie, to nie brak szacunku dla Was Poza tym na forum jakos nie moge sie przemoc do polskich znakow. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:01 Pitus dobrze, ze Cie zlapalam, bo chcialam podpytac o ten program, o ktorym wspominalas. Ja polskich znakow tez nie uzywam )))))) A jesli chodzi o rozumienie to ja Twoj post zrozumialam A jesli chodzi o sens to ja powinnam miec calkowity zakaz pisania, bo ja b. czesto sie spiesze i potem jak czytam to, co naplodzilam w pospiechu to az mi wstyd . Przykro mi, ze zlapalo Cie przeziebienie... No coz... U mnie tez sie zaczelo od bolu gardla - zaczelo mnie bolec w nocy. Bol byl tak silny, ze az sie obudzilam - nie moglam przelykac sliny... Oj jakies wirusy przebrzydle kraza Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:18 Wiesz, szukałam na internecie (na tej stronie ktora podalam), ale neistety nie maja na razie kursow wloskiego. maja tylko jakies rozmowki wloskie. Ale razem z kursem dostajesz sam program, w ktorym mozesz tworzyc sobie sama bazy danych, w Twoicm przypadku bazy slowek. Jest to bardzo fajne, bo codziennie uczysz sie jakis nowych slowek a program kaze Ci je powtarzac tak dlugo az zapamietasz dobrzez 9sama sobie wystawiasz oceny). A potem, w zaleznosci jak tam z Twoja pamiecia ten program wyznacza Ci poetorki: na jutro, na za tydzien itd. Im bardziej dene slowo jest utrwalone w Twojej glowie (program, to wie, bo np pare poetorek z rzedu nie pomylilas sie przy tym slowie) tym pozniej masz nastepna powtorke tego slowa np. dopiero za 2 miesiace. Ciezko to opisac, ale to naprawde dziala. Ludzie tak np. ucza sie przwa, ale mozna wszystkiego, historii bilologii. A do jezykow jest wrecz idealne. Fajne sa te gotowe kursy, bo tam masz tez czytanki, cwiczenia no i ktos glosno czyta wiec masz tez wymowe. No ale niestety z wloskiego sa na razie tylko jakies podstawowe rozmowki. Przejrzyj sobie polska wersje tej strony ktora poslalam to moze sie zorientujesz o co chodzi. Mozesz tez sie zapytac czy planuja wydac kurs wloskiego bo oni clay czas cos nowego tworza, a z jezykow w miarepopularnych zostal im juz tylko wloski (na stronie jest lista wszystkich kursow). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:21 Ok - dzieki. Rodzinka sie wybiera do nas za niedlugi czas - moze poprosze o zakup kursu angielskiego - przydaloby sie co nieco przypomniec Zaraz przejrze dokladnie te stronke A Ty Finko jak sie czujesz? Widac juz cos po brzuszku - czy nadal zupelnie bezobjawowo? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:34 Moja talia powoli odchodzi do krainy wiecznych lowow ale raczej dalej jest bezobjawowo. W niedziele wieczoremmialam okropnie wielki brzych, bo jakos mi go wzdelo i bylam zalamana. Ale w poniedzialek wrocil do formy Choc mysle ze teraz to kwestia czasu i zacznie rosnac, spodnie wieczorami juz musze rozpinac. W czwartek ide do lekarza i zobaczymy co tam u dzidziola, jakos juz chcialabym sie upewnic ze dalej sobie tam cierpliwie czeka na lepsze czasy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:36 Oj na pewno jest wszystko w porzadku!!!! ))))))))) A jakie masz grzeczne dziecko, ze Ci pozwala tak normalnie funkcjonowac i wcale nie dokucza Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:38 Tja, ja mysle ze ono zbiera sily na pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 PITUS 09.05.06, 12:45 Niekoniecznie zbiera sily na pozniej - moja kolezanka miala bezproblemowa ciaze i bardzo lekki porod Nawet teraz mala jest grzeczna i nie daje jej w kosc. No i w ogole nie choruje Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:36 A co u Ciebie, burza przeszla? W Warszawie ladne slonko swieci ale chyba zaraz pojde sie zdrzemnac. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: wtorek 09.05.06, 12:38 Juz po burzy Wlasnie robie obiadek )))) No i zagladam co tam slychac... A wlasnie: Potwors, Yskyerka czas na przerwe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wtorek 09.05.06, 12:41 Już jestem. Tak mnie praca wciągnęła, że nie mogłam się oderwać. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:42 Yskyerko, i co tam u Ciebie? Lezysz dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wtorek 09.05.06, 12:47 Głównie leżę, ale czasem usiądę przed komputerem, bo niestety, nie wszystko mogę zrobić na laptopie. Staram się jednak jak najwięcej leżeć, a jak siedzę, to też raczej w pozycji półleżącej. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: wtorek 09.05.06, 12:48 No, ja tez mam chwilke przerwy bo Adrian zasnał. Ugotowałam sobie makaron i odgrzałam sosik wiec sie bede posilac przy czytaniu. Powinnam sie zabrac za pisanie pracyy ale taka piekna pogoda a ja juz drugi dzien na dworzu nie byłam ze chyba wezme ksiazke i zalegne na balkonie. Widze ze czwartek kilka z nas wybiera sie do lekarza. Ja takze bo ide na USG zmierzyc dzidziusia i sprawdzic czy wszystko ma na miejscu. Mam nadzieje ze bedzie ok. Potwors, ja tez trzymam kciuki ze moze jednak. Witam nowa forumowiczke. I wspołczuje tego lezenia bo pamietam jak i ja lezałam. Mam nadzieje ze czas jednak upłynie ci dosc szybko z nami na forum. A obrona sie nie przejmuj, ja tez przez lezenie broniłam sie rok pozniej. Tak czytam o tych roznych kursach na CD i mysle ze moze tez powinnam sobie kupic i poporzypominac to i owo. Tym bardziej ze mam teraz duzo czasu. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek 09.05.06, 12:50 No, moze rzeczywiscie trafi mi sie taki aniolek Yskyerko, to dobrze ze lezysz, tak trzymac. Ma nadzieje ze czas do czwartku jakos Ci zleci. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka kursy językowe na CD 09.05.06, 12:39 Marudko, z włoskim ci nie pomogę, bo nigdy nie potrzebowałam takiego kursu. Ja sama mam hiszpański Tell Me More i jest całkiem fajny. A byłby jeszcze lepszy, gdybym w miarę regularnie korzystała z tych płyt. Natomiast jeśli chodzi o angielski, to polecam zestaw płyt Profesor Henry. Wbrew pozorom nie są to kursy dla dzieci. Kupiłam cały komplet mężowi i tak, jak nic nie mogło go zmusić do nauki z książki, tak przy komputerze potrafi spędzić kilka godzin dziennie. I rzeczywiście robi postępy. Płytki są różne: same rozmówki i rozumienie ze słuchu, sama gramatyka, idiomy itp. Jest część teoretyczna, cztery poziomy ćwiczeń, dużo powtórek, system ocen itp. No i, co ważne, stosunkowo mało błędów. Cena też przystępna, bo taki zestaw kosztuje ok. 50 zł. Chyba że chodzi ci o powtórzenie samego słownictwa, to do tego też są programy. Na różnych poziomach - od podstawowego do CPE. Ale innych firm. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: kursy językowe na CD 09.05.06, 12:42 )))) Dzieki Yskyerko. Przydaloby sie powtorzyc Wszystko!!!! I gramatyke, no i slownictwo tez. Co prawda zostlo mi co nieco "we krwi" tzn. robiac testy robie je poprawnie, ale zeby przypomniec sobie np. nastepstwo czasow w mowie zaleznej to juz chyba musialabym siegnac do podrecznika... Oj strasznie sie rozleniwilam ostatnio. A jak juz mam ochote wziac sie za siebie to dopadaja mnie jakies chorobska Ale dam rade! Dzis tez wzielam do lapy ksiazke Troche poczytalm, przejrzalam cwiczenia, gramatyke - oczywisie wloska. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 14:43 "Pozdrowienia ze szpitala. Ala dostała zapalenia uszu! Czeka nas co najmniej 10 dni hospitalizacji. Ech..." Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 17:09 Biedne dziewczyny. taki szpital to koszmar... Oby jak najkrocej! Yskeyerko, jakbys do tankgirl pisala, to usciskaj i ode mnie. A jak zdrowie wszystkich chorujacych? yskyerko, zobacz, juz sie konczy wtorek! jak sie miewasz? Finko, ja sie staram od wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 17:44 Biedna Olenka... Miejmy nadzieje, ze w szpitalu zajma sie nia dobrze i juz zadne chorobsko sie nie przyczepi... Potwors ja jeszcze zyje, choc okres i przeziebienie daja mi popalic... Ale nie daje sie Potwors to starasz sie tyle co ja - z tym, ze ja mialam dodatkowa szanse w lipcu i dlatego to juz 11 cykl staran leci... Cykle mam 25 -26 dniowe wiec o tyle dobrze, ze szans wiecej ))) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:27 no wlasnie: mnie wcale nie cieszy, ze okres mi sie wydluza. Kiedys bardzo bym sie z tego cieszyla, bo im rzadziej czlowiek cierpi, tym lepiej... a tu okazuje sie, ze sa i dobre strony Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:31 Ja juz sobie wyliczylam, ze do wrzesnia razem z tym rozpoczetym - jesli malpa bedzie tak jak ostatnio co 25 dni - bede miala 5 szans Potwors mam nadzieje, ze tym razem to sie Ci cykl wydluzy o 9 miesiecy )))) A cykl moze Ci sie wydluza, bo wysypiasz sie, nie masz duzo stresu i wydluza Ci sie druga faza? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:36 Ja tez chce 5 szans! ) No nie wiem: w Polsce tez pracowalam w domu i spalam ile chcialam (no, w sensie, ze nie musialam sie switem zrywac). Dlatego troche jest to dla mnie niejasne. no ale organizm ludzki jest zawsze jakas zagadka i niezbadane sa... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:40 Hmmmm no to w takim wypadku - nie wiem. Potwors po co Ci 5 szans Ja trzymam kciuki, zebys za jakies 2,3 dni ujrzala 2 kreski!!!! A ja zapomnialam Wam powiedziec, ale znajoma polecila mi gina - jest tez instruktorem npr. Dla mnie to wazne, bo taki gin sila rzeczy wysluchac musi kobiety, przyjrzec sie jej notatkom, pomiarom porozmawiac. Tak wiec jak zrobie ten pap test - a jestem zapisana na 19.05 to z wynikiem ide do tego nowego gina. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:48 Hmmm... myslisz, ze to jeszcze mozliwe? jakos nie chce mi sie wierzyc. O, no to lux, ze masz kogos poleconego. Ja tu jeszcze u gina nie bylam, i nie wiem, jak sie do tego zabrac. Tzn. pewnie trzeba do lekarki pierwszego kontaktu, a ona skierowanie daje i potem sie z tym gdzies zapisuje... Zobaczymy, na razie nie bylo mi to potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: SMS od Tankgirl :( 09.05.06, 18:55 Ja mam o tyle dobrze, ze mamy (tzn. ja juz tez mnostwo znajomych, a do tego maz ma znajomego lekarza, ktory pracuje w szpitalu. Jak mialam te bole brzucha przez ladnych kilka dni przed @ - myslalam, ze to torbiel na jajniku pojechalismy to szpitala, znajomy lekarz zadzwonil na polozniczy, zorientowal sie ktory z ginow jest Mielismy dluga wizyte, mialam robione usg - i w koncu nic nie musialam placic - a z tego co kojarze to we Wloszech placi sie ticety do lekarzy specjalistow... Co prawda koniec koncow niezbyt zadowolona z tego gina ze szpitala bylam i szukalam takiego od npr. W Emilii-Romanii jest jakas promocja mozna taniej zrobic badania na toxo i cos jeszcze... Ale na co dokladnie to moge dopytac kolezanke. Niestety jesli chodzi o sluzbe zdrowia, to teraz w kazdym regionie moze byc inaczej... Do gina chyba nie trzeba miec skierowania od lekarza domowego... Zapisuje sie normalnie w USL - tak mi sie wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Potwors - poczytaj 09.05.06, 18:58 Ty masz ulatwiona sprawe - znasz wloski www.vitadidonna.it/sanitapubblica_000044.html Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:15 Dzieki za link. Moja 1.kontaktu mowi, ze do kazdego lekarza trzeba skierowanie bez wyjatku:gin, okulista - wszyscy. tylko szpital jak idziesz na izbe przyjec to bez zadnych papierow i za darmo (chociaz to moze zalezec od tego, z czym idziesz) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:20 No to jestem niedoinformowana Nic dziwnego, bo wszystko zalatwia za mnie maz ))) Dziwne, ze tu do gina potrzebne skierowanie... No ale co kraj to obyczaj A do tego tutaj sprawy sluzby zdrowia moga byc inaczej rozwiazane w kazdym regionie - kazdy region od niedawna ma w tym zaresie autonomie... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:38 Tez bylam wielce zdziwiona i po kolei wymienialam jej specjalnosci, ktore u nas sa "niezalezne", a ona powtarzala: "tak tak, do wszystkih" No wiec chyba bez jej udzialu sie nie obejdzie, bo prywatnie jest za drogo. A z reszta, po co te rozwazania, skoro mi sie to nie przyda, przynajmniej na razie? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:45 )))))))))))) Prywatnie jest drogo, ale do gina - chocby zrobic cytologie warto sie wybrac. No, chyba, ze czesto jestes w Polsce - wtedy mozesz w ojczyznie sprawdzic stan swojego zdrowia )))) Ten gin, ktorego znajomi polecili ma prywatne ambulatorium, ale tez pracuje w ramach wizyt charytatywnie - czyli za darmo. 5 razy pytalam meza czy na pewno WIZYTA i badanie ginekolog. tez bylyby za darmo czy tylko porada npr - maz twierdzi, ze znajomi mowili nawet o darmowych wizytach. Jak sie nie przekonam nie uwierze A to dopiero za jakies 2 tyg. sie okaze Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 19:53 Jezu, napisalam "wszystkih"... ale to widac, ze literowka, prawda? wstydze sie. Cyt. ostatnio we wrzesniu robilam, wiec ok. Zreszta przeciez mozna chodzic panstwowo nie? wtedy kosztuje ticket tyle, ile w Polsce prywatnie WIadomo, ze trzeba dobrze ten system rozgryzc w razie potrzeby. No, a jak trzeba, to i prywatnie sie pojdzie. Nie chce tylko zakladac, ze tylko prywatnie, albo nic. Tez ciekawa jestem tego Twojego nprowego cudownego lekarza! A ciekawe, jak sie czuje yskyerka? Pewnie nie wchodzi na forum, bo ma dosyc moich bezustannych pytan o to samo... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:03 ))))))) ja jak wyzdrowieje to musze znow zalozyc ban na forum. Bede czytal tylko do sniadania - potem wkuwanko. Na razie uzywam, bo na nic innego nie mam sily. Mam nadzieje, ze u Yskyerki wszystko dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:10 Ja tez. A tam od razu bana. byle sie trzymac grafiku to pol godzinki 3 razy dziennie moze byc, nie? a przeciez nie dasz rady tak tylko wkuwac i wkuwac... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:12 No tak... Ale cos w domu robic trzeba Choc mezus powiedzial, ze jak bede sie duzo uczyla to on wszystko zrobi he he he na razie musi, bo zonka chora Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:14 dobrze Ci! zmykam do kolacji, bo meuzus zaraz sie pojawi... na razie! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:26 Ależ macie przejścia z tymi lekarzami. Ale fakt, pewnie Włochom wszystko wydaje się logiczne i zrozumiałe, bo oni od lat mają taki system. To wy musicie się go uczyć od nowa, porównując z naszym. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:24 Yskyerka czuje się bez zmian. A nie wchodziłam, bo przez półtorej godziny gadałam z koleżanką przez telefon. Dobrze, że to ona dzwoniła. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 20:28 )))))))))))))))))))) ja tam nie mam w sumie przejsc, bo wszystko maz zalatwia Normalnie w Polsce bylam prawa reka szefa od wszystkiego - fajnie teraz poleniuchowac i nie musiec nic organizowac )))) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Potwors - poczytaj 09.05.06, 23:09 Mila odmiana, co? A jeszcze kazdy lekarz inaczej przyjmuje. Np. do mojej dwa razy w tygodniu mozna przyjsc i sie w kolejce ustawic, a w pozostale trzy sa wczesniejsze zapisy (jest w poczekalni specjalny zeszyt, do ktorego nalezy sie wpisywac). No i mozna tez zadzwonic, zeby do domu przyszla, jezeli ktos jest obloznie chory. I ta lekarka jest calkiem za darmo, a do innych specjalistow trzeba ze skierowaniem od niej isc i wykupic ticket przed wizyta. a czas oczekiwania panstwowo dosc dlugi, chociaz mi sie raz udalo do okulisty na nastepny dzien sie zapisac. Dobranoc i do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 08:44 Cześć!! Dziewczyny podsłuchałam na pocianowie że cytruś jest już po invitro!! Może sama nam opowie, jak do nas zajrzy, ale my już możemy modlić się żeby jej "dwie małe wszczepione dzidzie" (czterokomórkowe jak dobrze przeczytałam) dalej się dzieliły i zechciały urodzić se silne i zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 09:12 No to trzymamy za nią kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 09:20 czesc dziewczyny! Dziekuje za wszystkie kciuki w ostatnich dniach, ale nic z tego niestety. wlasnie zdycham, nawet laptopa sobie do lozeczka przynioslam. Chyba nigdy nie mialam 30dniowego cyklu, wiec rzeczywiscie juz mialam przez chwile nadzieje... no i tym gorzej sie teraz czuje psychicznie. gorzej niz zwykle. Smutek. A co u Was? yskyerko kiedy na te bete idziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:00 Potwors przykro mi z powodu @. Ja też już nie zdążę przed 30-stką. Urodziny mam 4 dni po Twoich ) Pomysleć że jak zaczynałam się starać to chciałam przed swoimi 30 urodzinami już urodzić, ech... trudno. Co ma być to będzie. A dziś śniło mi się że byłam w ciąży (albo miałam już dziecko, nie wiem bo to było takie zakręcone) i miałam różyczkę i śmiertelnie się bałam. To znaczy że nawet jak się nie staram to ciągle o tym myśle. Potwors trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:28 Potwors, strasznie mi przykro. Miałam nadzieję, że ci się uda. Tak obiecująco to wyglądało. Ane, może to był sen proroczy i to kwestia najbliższego cyklu? Ale badania na przeciwciała różyczki chyba robiłas? Dobrze pamiętam? Ja na betę pójdę pewnie koło południa. Na razie skończę teksty na dzisiaj, potem trochę się pobyczę w łóżku z gazetką, zjem śniadanie i dopiero wtedy wyjdę. Boję się jak licho. Dziewczyny, jak się wymawia włoskie "pesce"? Możecie mi to zapisać fonetycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:36 tez mialam nadzieje - tym gorzej dla mnie nie wiem tylko, po co bylo te 30 dni cyklu - chyba, zeby mnie wykonczyc psychicznie a pesce wymawia sie [pesze] No a za bete trzymam mocno kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:41 Yskierko nawet nie myśl że może nie być dobrze. Beta MUSI być wysoka. My tu mocno trzymamy kciuki. Niestety przeciwciał na rożyczkę nie robiłam, bo nie mam kontaktu z dziećmi, a kiedyś tam jako nastolatka byłam szczepiona i ... na razie nie robiłam Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:47 Ane wiesz ja tez nie robilam. Stwierdzilam, ze skoro bylam chora, a potem doslownie moze w m-c lub 2 po moim powrocie z ze zwlonienia do szkoly na dodatek nas zaszczepili to stwierdzilam, ze kurcze przeciwciala miec musze Nie robilam tez toxo no i w sumie jakbym zrobila to badania by sie przeterminowaly Musze powiedziec, ze dobrze mi tak na razie bez badan na luzie. Jak tylko zaczynam myslec o jakis badaniach to sie zaczynam stresowac czy po pierwsze wyjda dobrze, a po drugie jak wyjda dobrze to trzeba bedzie czegos innego szukac, a po trzecie moga wyjsc na granicy normy lub cos w tym stylu My w kazdym badz razie na DUZE badania czekamy do jesieni! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors hihi ;-) 10.05.06, 10:58 Oto przyczyna, dla ktorej zawod tlumacza nie zginie... autentyczna strona tureckiego hotelu po polsku polecam zwlaszcza podstrony: miejsce i ludzkie bogactwo. www.seherhotels.com/pol Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: hihi ;-) 10.05.06, 11:06 Przelotny deszcz - w cale miejsce? Powietrzny warunek? )))) Dobre!!!! Czytam dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: hihi ;-) 10.05.06, 11:11 Tłumaczenie elektroniczne. Jest sporo stron, na których można sobie w ten sposób przetłumaczyć dowolny tekst na dowolny język. Efekty, jak widać. Takich kwiatków jest w Internecie dużo więcej, a każda równie radosna. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: hihi ;-) 10.05.06, 11:18 Wiem wiem, od czasu do czasu sie na cos takiego trafia... ale zawsze to duzo radosci: no bo kazdy chyba marzy o przelotnym deszczu w pokoju, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:32 staram sie. wiem, ze sa dobre strony, bo np. nie urodze w srodku zimy itp. Ale rozum to jedno, a serce wiadomo. no i nie wiem, jak mozna przestac o tym myslec. sciskam Cie, blizniaku Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 10:39 Potowrs - kurka wodnna!!!!! Ane milo Cie slyszec - myslalam ostatnio co u Ciebie... Oj ja tez zdycham... Yskyerko ja nie wiem jak to bedzie fonetycznie, ale pesce - wymawia sie pesze tylko nie tak twardo jakby Polak sz wymawial... Moze Potwors to lepiej wyjasni, bo ja to jestem jeszcze ignorantka Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 11:38 i melduje ze systematycznie (acz rzadziej już z wiadomych względów) podczytuję co tam u Was. Yskierce zycze cierpliwości w polegiwaniu i wspaniałych przyrostów bety. Ane- ja tez nie "wyrobiłam się" przed 30 -tką- ta minela już w styczniu, ale to niewazne. Pituś- jak czytam Cię jak wypatrujesz brzuszka to jakbym siebie sprzed pół roku widziała, zycze Ci żeby dolegliwości cie omijały szerokim łukiem. I trzymam kciuki za Tankgirl i jej małą, na pewno bedzie dobrze. Potwors- i za ciebie kochana tez i za Cytruska i jej małe komóreczki i za cała resztę Was babki. Tak się cieszę ze jesteście tutaj i żę zawsze mogę do Was zajrzeć, ech , ni ema to jak stare kumpele z koczuśka) a wiecie że moja sister bliźnaiczka zaszła własnie w ciążę? strasznie się cieszę ze nasze małe będą sie ze sobą bawić)) pozdrawiam z krainy obrzęków)))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 12:55 Monia fajnie, ze jestes!!!! Juz sie zastanawialam co z Toba Jeszcze Ineze musze wywolac myslami, bo Ane i Ty jakos tak telepatycznie sprowadzilam! Pozdrawiam serdecznie i nie dawaj sie obrzekom Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 12:57 O rany ale skladnia Moje zdanie bez sensu No ale wybaczycie mi, prawda? )) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: hej kochani:)) wpadłam na chwilkę 10.05.06, 13:03 Wybaczymy Monias, super ze Twoja siostra jest w cizy, fajnie bedziecie mialy A ja dzisiaj umylam dwa okna. Jeszcze mi trzecie zostalo ale zostawilam sobie na jutro bo zaczal mnie brzuch bolec. Wiec zrobilam sobie chwile przerwy przy kompie ale zaraz wracam do sprzatania, musze wykorzystac to ze siedze w domu bo mi sie straszne zaleglosci porobily w sprzataniu, prasowaniu i innych przyjemnosciach No to dzisiaj czekamy na wyniki Yskyerki. Trzymam kciuki. No i za Cytruska, zeby sie jej przyjely te dzidziusie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Pitu 10.05.06, 13:09 Tylko Ty sie nie przemeczaj za bardzo... Nie forsuj bo primo jestes przeziebiona a secundo w ciazy! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitu 10.05.06, 13:18 Dzięki Marudko za troskę Miło że sie ktoś przejmuje. Ale sprzątam z głową, tzn. nie robie nic ponad swoje siły. Wiadomo, lenia mam takiego że najchętniej nic bym nie robiła, ale ponieważ w kwestii sprzątania nie mogę liczyć na M. ( i to nie dlatego że nie chce, ale bardzo dużo pracuje i po prostu nue ma kiedy), Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitu 10.05.06, 13:21 za wcześniej się wysłało. Jeżeli nie posprzątam to zarośniemy kurzem Ale tak w zasadzie to zaczynam się rozglądać za kimś do sprzatania, kto przychodziłby gdzies tak raz na dwa tyg, raz na tydzień na generalne porządki. Ja mi brzuch wyskoczy to nie będę po drabinach skakać. A jeżeli chodzi o moje przeziębienie to już sie lepiej czuję, tak prawda Wystarcza przerwa od pracy na poprawe zdrowia No i nie moge się doczekać jutrzejszej wizyty u lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitu 10.05.06, 13:26 A teraz sie ubieram i idę na małe zakupy na bazarek Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Pitu 10.05.06, 13:28 Koniecznie jutro daj znac co tam u lekarza? Pewnie bedziesz tez miala usg? Podobno koniec 3 trymestru tak 12/13 tydzien to super czas na podgladanie malucha, bo jest juz calkowicie uksztaltowany takie malenkie dzieciatko, no i widac go w calosci No ale co ja tu mowie - wszak tu same specjalistki na forum i nie musze nikomu tlumaczyc Ja mimo wszystko mam dobrze, bo moj M nie musi siedzec w pracy po godiznach - no moze czasami... Wiec dzelimy sie obowiazkami w domu jak mam "depresje" czyli lenia )) albo jestem chora to juz robi wszystko Oprocz gotowania No ja spadam biore sie za ksiazki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pitu 10.05.06, 13:50 pituś, masz ode mnie klapsa za forsowanie się! I to na "goły tyłek" Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 marudko:) 10.05.06, 13:49 to Ty medium niezłe jesteś z tą telepatią)) a ja zawsze byłam "podatna". Jak tam Twoje "gramatyki"? dobrze wchodzą? Bo pamiętam żę poczatki to troszkę oporne były? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: marudko:) 10.05.06, 14:19 Moniasku, przyjmuje klapsa z pokora, ale obiecuje ze sie ne forsuje Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Monias3 10.05.06, 14:50 WIec ze mna jest tak, ze ucze sie za malo, ale staram sie zmusics. Co prawda jak juz sobie wszystko zaplanowalam, to sie pochorowalam, dostalam okres no i niezbyt sie od jakiegos czasu czuje, ale cos tam probuje robic. Na pewno jak przeziebienie przejdzie wezme sie ostro do pracy. Dzis mi zawalilo totalnie nochala glowa boli wiec warunkow do nauki nie mam, ale co tam Dziewczyny z forum dzielnie mnie dopinguja, Potwors sprawdza wypracowanka, nie jest zle Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Monias3 10.05.06, 14:56 Ale tak w ogole to jakis slaby ruch tutaj dzisiaj. Yskyerka pewnie sie mocno bidula denerwuje... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Monias3 10.05.06, 15:06 Slaby ruch, bo moze dziewczyny pracuja wg planu? Tzn. ustalilysmy sobie we 3- ja, Potwors i Yskyerka, ktore mamy latwy dostep do netu i prace w domu, ze "spotykamy" sie o 9.00 gadamy prze pol godzinki i do roboty - dziewczyny do tlumaczenia, ja do nauki potem znow sie spotykamy o 12.30 i gadamy do 13.00 Potem praca wre do 18.00 a po 18.00 to juz roznie... Ja sie z tego planu ostatnio wylamuje, bo przez to chorobsko nie mam sily sie uczyc - glowa boli, nochal zapchany. Co prawda usiluje zagladac do ksiazek, ale nie jest to nauka intensywna Jak widac np. dzis siedze sobie na necie, ale jak mowilam wczesniej jak juz wydobrzeje biore sie ostro za knigi i przycinam czas, ktory przenaczam na serfowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Monias3 10.05.06, 15:08 Marudko, ja doczytalam ze macie taki grafik, ale o 12 tez tu zbytneigo ruchu nie bylo Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Monias3 10.05.06, 15:13 Hmmm moze dziewczyny sie znudzily takim notorycznym pisaniem? W sumie ladna pogoda - przynajmniej u mnie Mogly pojsc na spacery, badania (Yskyerka np. miala w planach). Szkoda, ze Ineze sie ostatnio nie pojawia, Ane malo pisze, ale jakos sie nasz watek nie daje Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Monias3 10.05.06, 15:15 Pewnie masz racje. Mnie tez korci zeby gdzies wybyc, ale twardo postanowilam ze jeszcze posiedze w domu. Glownie ze strachu ze spotkam kogos z pracy, bo tak zawsze jest Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Monias3 10.05.06, 15:27 Mi tam nie chce sie wylazic - a to znak, ze rzeczywiscie jestem chora... Hi hi hi u mnie w pracy zawsze lustrowano "delikwenta", ze przyniosl zwolnienie, bo jak pozniej mowil jeden gostek - bierze sobie taka zwolnienie, a potem sie ja spotyka w Carrefourze Najsmieszniejsze, ze jak ja bylam chora chodzilam do roboty, az padlam. Poszlam do lekarza, dostalam zwolnienie i co? W lodowce pustki, a gotwki w domu niet... Za leki zaplacilam karta, a ze w sklepiku obok domu nie bylo mozliwosci zaplacic karta miala dwa wyjscia: - albo jechac do bankomatu - albo do sklepu, gdzie karta zaplacic mozna... I tak drzalam, zeby po drodze nikogo z roboty nei spotkac he he he Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa heloł 10.05.06, 15:27 dziekuje kochane za kciuki. tak, tak - w poniedzialek byl transfer. dzis bylam u lekarza, wszystko w porządku, dostalalm jakis zastrzyk. kolejna wizyta w poniedzialek, i kolejny zastrzyk. ciekawe czy cos bede czula jesli bedzie sie zagniezdzac... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Yskerko - specjalnie for you 10.05.06, 15:15 Znalazlam jak sie wymawia pesce - wystarczy wejsc na stronke i kliknac na rybki Pani juz powie ladnie pesce www.indire.it/intercultura/buon_viaggio/unita'/alimenti/alimenti.htm Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 15:21 Witam, mnie też jutro czeka wizyta u lekarza. Ciekawe, czy pokaże się jakiś pęcherzyk. Szczerze mówiąc nie liczę na to za bardzo. Przeglądam strony o pcos, patrzę co może mnie czekać. Odebrałam wyniki: testosteron mam powyżej normy, spodziewałam się tego, tsh w porządku, prolaktyna w górnej granicy normy. Zastanawiam się czy nie zrobić sobie krzywej cukrowej, insulinooporność często łączy się z pcos. Zapytam sie gina co o tym myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 15:29 Aluka - ja juz Ci pisalam, ze nawet jesli wyjdzie pcos to nie jsest to wyrok, nie musi oznaczac BARDZO dlugich staran!!! W ciaze mozna zajsc! Pewnie, ze i podleczyc warto, ale badz dobrej mysli. Ja licze na to, ze pecherzyk jednak bedzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 15:37 Wolę się nastawić na dłuższe starania, bo najwyżej będę przyjemnie zaskoczona A tak serio, to wiem że dziewczyny z pcos też zachodzą w ciazę, niektóre szybko i bez leczenia. Po prostu chcę sie jak najwięcej o tym dowiedziec, jakie są sposoby leczenia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 16:08 czesc dziewczyny, ja dzis strajkuje: zdycham i uzalam sie nad soba pograzajac sie w "otchlani rozpaczy" fatalnie sie czuje i nie moge sie skoncentrowac.Nawet na forum nie chce mi sie siedziec jutro bede musiala w zwiazku z tym intensywniej pracowac, bo dzis kiepsko mi idzie... caluski dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 10.05.06, 16:11 Potwors mozemy sobie rece podac. ja co prawda grzebie sobie w tej stronce, ktora yskyerce podalam i musze powiedziec, ze niby dla dzieci, ale fajnie sie z niej uczy niektorych slowek he he he. Zreszta chate mam wysprzatana, na prasowanie nie mam sily i na konkretne cwiczenia tez nie... Jestem jednym slowem na chorobowym Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 O prosze: 10.05.06, 16:15 czego sie dowiedzialam z tej stronki La casa sull’acqua si chiama PALAFITTA ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) gadam z kolezanka, pisze na forum i ucze sie wloskiego )))) Full serwis Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka no to już koniec :( 10.05.06, 17:29 Dzięki, że byłyście ze mną, ale możecie już puścić kciuki. Beta spadła do 22,77. Mam więc powtórkę z rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no to już koniec :( 10.05.06, 17:31 A teraz uciekam na zakupy i biorę się do sprzątania, bo tak zapuściłam mieszkanie przez ostatni tydzień, że wstyd! Mąż jutro wraca, to chociaż niech chałupka się jakoś godnie prezentuje. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: no to już koniec :( 10.05.06, 17:51 Yskyereczko, kochanie, tak bardzo bardzo mi przykro!!;-((( nie wiem, co napisac! Zagladalam spodziewajac sie dobrych wiesci... jezeli w jakikolwiek sposob moglabym Ci w czyms pomoc albo cos, to jestem... Taka mialam nadzieje, naprawde, ze tym razem Wam sie uda!! Sciskam mocno (((Yskyerka))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: no to już koniec :( 10.05.06, 17:59 Chol... jasna!!!!!! Kurcze jak mi przykro :"((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no to już koniec :( 10.05.06, 18:04 Yskyerko, i ja nie wiem co napisać((( Jestem z Tobą i nawet nie wiesz jak mi przykro, miałam taką nadzieje że się w końcu uda i że ten dzidziuś z Toba zostanie. Trzymaj się kochanie dzielnie i gdybym tylko mogła Ci jakoś pomóc to daj koniecznie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: no to już koniec :( 10.05.06, 20:44 Yskierko wiem że żadne słowa, żadne nasze pocieszanie nie przyniesie wielkiej ulgi, ale jesteśmy z Tobą. Jejku jak mi przykro ( Musiałam ostatni post urwać w połowie bo koleżanka stanęła nade mną jak kołek, a potem szef przylazł i już nie miałam kiedy wejśc na net aż do teraz. Kurcze ja byłam przekonana że będzie dobrze. Mam cały czas wrażenie że pomylili wyniki, wiem że to głupie i zdarza się raz na 100 lat, ale.. Yskierko bądź dzielna! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no to już koniec :( 10.05.06, 21:47 Dzięki, dziewczynki, że jesteście ze mną. To wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Nie jest źle, popłakałam sobie dwa dni temu, bo przeczuwałam, że tak będzie. Schemat jest dokładnie taki sam jak poprzednio - plamienia, spokój, plamienia i koniec. Teraz pozostała jedynie złość, że znów się nie udało. No i ból, że jutro muszę "na dzień dobry" powiedzieć o tym mężowi. Na szczęście udało mi się umówić na wizytę do dr Jerzak na 8 czerwca, zaraz po naszym powrocie z urlopu. Kobieta specjalizuje się w poronieniach nawykowych, zdobyła nawet kilka nagród, więc mam nadzieję, że powie mi, jakie badania powinnam jeszcze zrobić i na co zwrócić uwagę. Nie poddaję się. Będę walczyć! Aha, i nie zniknę z forum, bo bardzo was polubiłam. Tylko proszę, nie piszcie już, jak wam przykro, bo zaraz się rozkleję. Pociesza już sama świadomość, że jesteście. Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Jestesmy Yskyerko 10.05.06, 23:24 z Toba i kciuki bedziemy trzymac az do skutku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: no to już koniec :( 11.05.06, 08:16 Trzymaj się dzielnie Yskyerko, jesteśmy z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Czwartek 11.05.06, 08:25 No to koniec z uzalaniem sie nad Yskyerka. Ja chcialam tylko powiedziec ze sie ciesze ze Yskyerka jest silna kobitka i bedzie dalej walczyc i sie nie podda. Zapisanie sie do tekirgo specjalisty to super widomosc!! Ja tez bede trzymac kciukasy az do skutku. A co tam w ogole dziewczyny w czwartek? Jak nastroje? Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: Czwartek 11.05.06, 08:28 U mnie ok. Po południu idę do gina, Ty chyba też? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek 11.05.06, 08:33 No ja tez, na 16. W sumie chcialabym isc juz od razu Musze wstac od komputera i zaczac robic cos produktywnego bo inaczej tu zasiade na pol dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Czwartek 11.05.06, 08:49 Yskierko zasługujesz na złoty medal. Dziewczyny jesteście dla mnie wzorem. Uczę się od was posiadania tej wewnętrznej siły, woli walki, nie poddawania się i optymizmu. Ale patetycznie zabrzmiało ) Ale to najszczersza prawda. Szef mnie goni do roboty, a mnie się tak nie chce. Zresztą jego plany to utopia. Jak zawsze zresztą. Trzeba dużo pracy włożyć żeby powoli mu pewne rzeczy wyperswadować. Czemu Ineze tak długo się nie odzywa. Czyżby szykowała nam niespodziankę )) Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Ineze 11.05.06, 09:14 Rzeczywiście, dawno jej nie było. A nuż hoduje fasolkę Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 yskierko, trzymaj się jakoś 11.05.06, 09:01 chociaz wiem że to bardzo trudne...ja juz sama nie wiem co to za fatum cholerne. Mogę cię jedynie utulić wirtualnie Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 i oczywiście 11.05.06, 09:04 żadnego użalania, tylko podziw dla Yskierki i kciuki zacisniete aż do SKUTKU))) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 09:13 Dzien dobry w czwartek! yskyerko, jak dobrze, ze wiesz, co dalej robic i masz plan! bardzo dzielna jestes! na pewno ta specjalistka sie Toba zajmie i powie co i jak! Trzymam dzis kciuki za wszystkie Wasze wizyty! Ja dzis musze sie ostro wziac do pracy, bo wczoraj tak fatalnie sie czulam, ze tylko zwisalam na kanapie i bylam kompletnie do niczego. Wiec dzis musze zaleglosci nadrobic i dalej dzielnie walczyc, zeby skonczyc przed przyjazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: i oczywiście 11.05.06, 09:22 Właśnie dostałam wiadomość że koledze urodził się drugi syn. Nawet nie wiedziałam że jego żona spodziewa się dziecka bo jakoś ostatnio kontakt się urwał. Policzyłam że wciągu dwóch lat wśród moich znajomych urodziło się 6 chłopców i tylko dwie dziewczynki ) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 09:28 Ja tez musze "podgonic" nauke. Nawet udalo mi sie wstac wczesniej niz o 10 a to juz cos!!!! Mnie tez zastanawia ta nieobecnosc Ineze - mam nadzieje, ze z nia wszystko ok. Dziewczyny Aluka i Pitu_Finka - trzymam kciuki za wizyty Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 09:38 Aluka mam nadzieje, ze pecherzyk juz bedzie!!! I lekarz powie Wam kiedy powinien peknac!!! Ciekawe co tam u Malgosi... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 09:55 No to czekamy na (dobre) wiesci po wizytach. yskyerki pewnie dzis nie bedzie, bo ma "swieto meza". a jak zdrowie chorych? lepiej? Ane, wsrod moich znajomych zdecydowanie dziewczynki przewazaja... no to sie zabieram, ale pewnie co jakis czas zajrze Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 10:32 I ja dam znac jak poszlo A ja podzielamobserwacje Ane - dziewczynki nie rodza sie w ogole!!!!! Przynajmniej wsrod moich znajomych. Ale przeczytalam jakis czas temu w gazecie ze w ciagu oststnich paru lat w Polsce rodzi sie znacznue wiecej chlopcow niz dziewczynek. Na 10000 dziewczynk w zeszlym (albo 2004) roku urodzilo sie dobrze ponad 11000 chlopcow. Wniosek podany byl taki ze bedzie wojna... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 12:24 No widze ze chyba sobie z wami nie pogadam dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 12:27 Niby czas na prace do 12.30 jest... ale i tak jakos nie moge sie skoncentrowac i podgladam forum... na ktora masz te wizyte dzisiaj? Mam nadzieje, ze wojny mimo wszystko nie bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 12:36 Wizyte mam na 16. Ale chcialabym pojsc juz bo jak podejrzewalam nic mi sie teraz nie chce, jestem jakas podenerwowana, wszystko mnie wkurza. Umylam to okno, ktore mi od wczoraj zostalo, a poza tym to jakos nie moge wziac sie do zadnej konkretnej roboty. Mam nadzieje ze wizyta u lekarza jakos mnie nastroi pozytywnie i da malego powera, bo by mi sie przydal. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 12:44 Yskerko, przykro mi strszanie i przytualm Cie wirtualnie. Finko, ja cie prosze, Ty uwazaj z tym sprzataniem, naprawde. Ja Cie nie chce straszyc ale rok temu ostrzegałam kolezanke co tez sie super czuła przed zbytnim sprzataniem i juz nie bede pisac jak to sprzatanie sie skonczyło. Niby ciaza to nie choroba ale uwazac trzeba. No i trzymam kciuki za dzisiejsza wizyte. ja ide dzis na USG pomierzyc maluszka. Mam nadzieje ze wszystko ok bo ostatnio był troche maly. Teraz siedze sobie na balkonie , czytam ksiazke i opalam nogi) Ale mi fajnie. Synek czuje sie juz lepiej i własnie spi wiec mam czas dla siebie. Olałam za to dzis sprzatanie - nie chce mi sie totalnie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 12:52 finko, doskonale Cie rozumiem, takie "czekanie", moment przed wizyta najbardziej sie dluza... no ale nie przesadzaj ze sprzataniem A Meg na ktora sie wybierasz? Dobrze, ze maly juz zdrowszy! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 12:55 No to juz jest 3 co dzis ida na wizyte ))) Ja czuje sie juz lepiej, ale zarazilam meza... Co prawda troche oslabiona jestem, ale udalo mi sie dzis wczesniej wstac, bylam ze znajoma na dluuuugim spacerze - zajecia praktyczne z wloskiego a teraz tylko zrobic obiadek i zabrac sie do nauki... Tez Wam powiem, ze jakos nie mam powera do nauki i nic mi sie nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 12:57 No to bardzo dzielnie!zajecia praktyczne na dzis zaliczone! Ale meza skutecznie zarazilas, czy dalej do pracy chodzi? a co na obiadek? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:01 Raczej skutecznie zarazilam, ale nie az tak bardzo, zeby na zwolnienie szedl... A na obiadek to sosik - taki zwykly pomidorowy, z bazylia, wlasnorecznie zrobiony i zamrozony ))))))) Wiec tak naprawde moja praca ograniczy sie do ugotowania makaronu i podgrzania sosu - no i zrobienia salaty Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:03 Ja nie ide do gina konkretna godzine bo moj jeszcze nie ma USG w gabinecie i robi w szpitalu jak ma dyzur. Pojade gdzies po 17 jak mama przyjdzie zajac sie Adrianem. własnie Marudko, co dzis na obiad?? Ja mam w planach zrobic makaron z tynczykiem o ktorym nie dawno pisałas na forum) musze kotow pilnowac bo uwielbiaja siedziec na balkonie ale jeden odkrył wczoraj ze mozna na balustrade wskoczyc i boje sie czy cos głupiego jej do głowy nie przyjdzie. Ale super słonko swieci, mam nadzieje ze mi sie te łydko opala bo mam blade jak nic. Z reguły o tej porze roku jest lekko opalona po solarium zebym sie nie musiała wstydziec bladosci ale w tym roku niestety niet( Magda Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 13:07 Oj, pamietam jak z rodzicami mieszkalam, ile stresu przez kociaki na balkonie... to nie na moje nerwy bylo. ale nigdy nic zlego sie nie stalo. U mnie slonce na balkon jeszcze nie doszlo. a dzis pierwszy ladny dzien od dluzszego czasu, bo ostatnio to normalnie jak w litopadzie szaro i deszczowo... ale ja i tak zawsze blada jak smierc jestem, bo taka mam skore Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:13 Meg - mam nadzieje, ze makaron bedzie smakowal ))) Robilam jak bylam w Polsce i wszyscy jedli az im sie uszy trzesly Ja bardzo lubie wloska kuchne za proste i smaczne dania! No i wlasnie niektorych ta prostota bardzo rozczarowuje... Pewnie, ze sa dania bardziej skompliwane typu tortellini - takie nasze "uszka", ale wiele dan jest naprawde banalna. Sekret tkwi w skladnikach. Przynam, ze tutaj owoce (np. ananas, brzoskwinie, nie mowiac o mandarynkach czy pomaranczach) sa rewelacyjne... Takie soczyste, slodkie - mniam! To samo z warzywami.... Nie chce mowic, ze np. polskie pomidory sa beeee ale jednak na smak ma wlpyw ilosc slonca, a tego tutaj nie brakuje... Potwors u mnie padalo tylko 1,5 dnia. Od wt po poludnia jest coraz lepiej - sloneczko, a ma byc jeszcze cieplej Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:21 Jesli chodzi o koty to najbardziej boje sie tego ze gdzies zwieja. Mieszkamy na pierwszym pietrze, pod balkonem trawnik wiec mysle ze nic by sie im nie stało gdyby skoczyły. Ale mieszkamy w dosc malo atrakcyjnej dzielnicy i obawiam sie ze gdyby ktos kotka złapał to sprzedałaby go za flaszke wodki( Ja mam słonko na balkonie cały dzien, wiec moge sie opalac) U nas piekan pogoda od kilku dni a mnie szlag trafia ze wyjsc nie moge bo maly chory a teraz w weekend bede miała zjazd i tez nigdzie nie pojde a od poniedzialku zapowiadaja deszcze( Marudko, ja to w ogole jestem straszna makaroniara i u mnie makaron jest na obiad kilka razy w tygodniu. Dlatego kazdy nowy przepis na sos jest mile widziany. Jedynie lasagne ( jak to sie tam pisze) mi nie wychodzi. Juz 4 razy probowałam i zawsze klapa. A tak ja lubie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:24 Ja jakos lasagne nie robilam... Nie mam nastroju )))) Co do kotow - jesli jest wystarczajaco podrosniety, to nawet jakby ktos go sprzedal, to kot potrafi wrocic do swojego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:29 No własnie, a my mamy mlode koty. Nie maja jeszcze roku a u nas sa od listopada wiec nie wiem czy nie za krotko. Poza tym jeszcze nie sa wysterylizowane i wykastrowane. Dlatego poki co ich pilnuje. W sumie o Borysa sie nie martwie tak bardzo bo on jest leniwy i ta rasa nie wskakuje wysoko. W domu tez nie chodzi po meblach. Gorzej z Didi bo to amatroka wysokosci i ekstremalnych wyczynów. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 13:35 u nas jak sie kiedys zdarzylo, ze kociak spadl/skoczyl (wysoki parter) to wystraszony siedzial w kaciku jak schodzilismy na dol, i nigdzie nie zamierzal uciekac. Wiesz marudko, ja nie mam takiego dobrego zdania o wloskich owocach i warzywach - no ale my kupujemy w supermarkecie, a nie na targu, moze to dlatego? to znaczy roznie bywa, zdarzaja sie super, a czasami zupelnie bez smaku. na przyklad za pomidorami dobrymi sie bardzo stesknilam - teraz juz kupujemy prawie tylko te malutkie, bo inne sie nie nadaja... no a truskawki, to nie sa takie, jak u nas, zdecydowanie ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:42 Truskawki tak naprawde to mi smakuja tylko prosto z krzaka! I to z wlasnej dzialki. ))) Natomiast te, ktore kupuje sie teraz we Wloszech sa w wiekszosci hiszpanskie. Wloskie sa 2 a moze i 3 razy drozsze. Co do supermarketu masz racje - roznie mozna trafic. Na targu owoce i warzywa sa smaczniejsze i wbrew pozorom tansze! Np. fasoka 0,5 kg w supermarkecie 1,63 EUR a na targu 2 Euro ale za kg... Podobnie jest z owocami np. 3 kg pomaranczy czy mandarynek 3 EURO - wychodzi 1 euro za kg. Mandarynki zima przywozili jeszcze z listkami Pyyyyyychota!!!! Nie to co ta kwasica sprzedawana w Polsce...A jak sie kupuje u tych samych osob to nie wcisna Ci zadnego brzydkiego warzywka - zeby klienta nie stracic Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 13:45 Masz racje. jak bede miala samochod, to moze po te owoce bede gdzies jezdzic. na razie hoduje na balkonie poziomki i maliny - trzymajcie kciuki A cytrusy rzeczywiscie z reguly byly lepsze! Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 13:45 Wprawdzie nie wiem jakie truskawki sa we Włoszech ale ja zdecydowanie lubie najbardziej te nasze, tzw. z piachem. Takie co mozna teraz kupic w marketach to nie truskawki. Zupelnie inny smak. Juz sie nie moge doczekac jak nam na dzialce urosna truskawki. Moj maz kiedys nieopatrze zamknal w nocy Didi na klatce schodowej. dopiero nastepnego dnia w poludnie sasiadka zadzwoniła domofenem czy nam czasem kota w domu nie brakuje bo jakis siedzi na klatce. Bidulka siedziala pod kaloryferem i przerazliwie mialczała. On w ogole boi sie obcych wiec moze rzeczywiscie nigdzie by mnie poszła. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 14:00 no widzisz, czyli pewnie rzeczywiscie nigdzie by nie uciekla... oj, jak bym zjadla takich piaskowych truskawek!!Te wloskie to wlasnie takie marketowe. jak sztuczne... Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: i oczywiście 11.05.06, 14:30 Ale mnie przez was naszła ochota na truskawki, takie ciepłe prosto z krzaka. Moja mama na działce ma zawsze takie soczyste, mniam.... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 14:37 Za mna truskawki chodza juz od dluzszego czasu, w dodatku te hiszpanskie sa wyjatkowo tanie w tym roku (10pln za kg, w zeszlym roku tyle sie placilo za male pudelko), ale jestem twarda i czekam na polskie. Choc kobieta w sklepie mi powiedziala ze polskie na poczatku w tym roku beda drozsze duzo niz te hiszpanskie. Co do sprzatania to jestescie kochane ze sie troszczecie, ale ja jestem naprawde dosyc rozsadna i uwazam na siebie. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 14:42 Trzymamy Aluka, a Ty juz po wizycie, czy tez jeszcze przed? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:18 Pociagne dalej temat truskawkowy Ja mianowicie truskawki jem juz od polowy marca ale nie smakuja mi tak jak te wlasnorecznie zerwane z krzaka I niewazne czy bylyby z piachem czy bez, kupione na targu w supermarkecie... Ech! Najsmaczniejsze to takie "pierwsze" dzialkowe, jeszcze w polowie zieolne Ach! Takie smakuja najlepiej )))))))) Kurcze jakis niz intelektualny mnie dopadl i totalnego lenia mam, oj... Chyba chorobsko sobie calkiem nie poszlo... Potwors, a ogladalas wczoraj 2 czesc filmu O JPII - na canale5 - z Adamczykiem w roli glownej? Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:32 Ja juz sie nie moge doczekac takich dzialkowych truskaweczek ze smiatana i cukrem i jeszcze placka z truskawkami i galaretka. Moj maz tez uwielbia truskawki. W zeszłym roku mielismy na dzialce takie duze ze Adrian jadł je jak kablko bo mu cała reke zajmowały. W ogole to czekam na sezonowe owoce, np. czeresnie) My juz po obiadku. Marudko, makaron byl przepyszny. Mozesz podrzucac co jakis czas przepisy to bede eksperymentowac. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:40 Ciesze sie, ze smakowalo!!! Podawalam kiedys przepis na makaron z kalafiorem. Ale specjalnie dla Ciebie pisze jeszcze raz: Podgotowac kalafiora, do wody gdzie gotuje sie kalafior wrzucic spaghetti i gotowac wg przepisu na opakowaniu - razem. Oczywiscie wode posolic. Jak juz spaghetti z kalafiorem beda niemal gotowe na patelni podgrzac oliwe z oliwek, ze 2-3 rogniecione zabki czosnku i natke papryki. Odcedzic makaron i kalafiora, wrzucic na patelnie, wymieszac z oliwa i gotowe! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:42 chyba "widac" ze nie jestem w formie... Oczywiscie natke PIETRUSZKI - nie papryki... No comment Rzeczywiscie niz intelektualny. Ide sie chyba poloze... Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:43 Dzieki za przepis. na pewno wyprobuje. Rozumiem ze chodzilo o natke pietruszki?? Czy zamiast pietruszki moze byc jaka inna zielenina bo ja od pietruszki mam odruch wymiotny?? Magda Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 15:48 Oczywiscie pietruszki Mysle, ze ta pietruszka nie jest niezbedna Mozna dodac inna zielenine, albo nic nie dodawac. Zalezy od gustu Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 16:06 fajny przepis czyli ten kalafior od razu w kawalkach gotowac? i podoba mi sie natka papryki )) a filmu nie ogladalam, bo nie mamy telewizora. Ciekawe, czy tesciowie ogladali? Wiem, ze chcieli jak ten film mial byc za pierwszym razem i potem nie dali, bo byla debata... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: i oczywiście 11.05.06, 16:36 no tak, wlasnie skonczylam swoja partie tlumaczenia z wczoraj... hmmm chyba jestem lekko do tylu...;-( a takie fajne slonce, az by czlowiek gdzies poszedl, a tu nic! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 20:05 Potwors - na pewno podgonisz robote. Jesli chodzi o kalafiora to gotuje sie wode - kiedy wrze to sie ja soli wrzuca rozyczki kalafiora - mniejsze lub wieksze jak kto lubi, podgotowuje sie - tez jak kto lubi - jedni wola kalafiora bardziej surowego inni porzadnie ugotowanego - trzeba tylko pamietac, ze razem z kalafiorem bedzie gotowal sie makaron spaghetti - czyli srednio 11 min. do gotowania samego kalafiora trzeba dodac. Potem sie odcedza i reszta jak mowilam - podgrzana oliwa z czosnkiem i natka pietruszki Miesza sie i gotowe! Jesli chodzi o tv - ja naprawde wolalabym nie miec Co prawda od czasu do czasu rzuca jakis film, ktory byl niedawno w kinie, ale ogolnie to kicha!!! Ale moze i dobrze, ze jest? Bo maz se oglada swoje gialli a ja moge spokojnie klepac na forum Ciekawe jak dziewczyny po badaniach... Zadna jeszcze nie napisala... Pitus, Aluka, Meg - dajcie znac co i jak... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 20:08 No i ja juz po. U dzidziola wszystko w porzadku Od glowy do pupy mierzy sobie 7 cm, kosc nosowa jest, kark ok, paluszki ma i w ogole jest doskonaly:- )))) Niezle sobie fikal Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: i oczywiście 11.05.06, 20:16 No ja juz sie zameldowalam wlasnie w chwili jak mnie wywolywalyscie Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: i oczywiście 11.05.06, 20:18 Finko - gratulacje!!!!!!!!!!! Ogromniaste Ciesze sie, ze wszystko u Ciebie jest w porzadku - oby nasze wszystkie forumowe dziedziaczki tak dobrze sie chowaly!!! Mam nadzieje, ze u pozostalych dziewczyn tez wszystko ok! No i u Malgosi... Tak ostatnio oprocz Ineze mysle tez o Misi - miala chyba termin wczesniej niz Tankgirl? Ciekawe jak sie miewaja... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 20:05 Czekam na wasze sprawozdania!! Ja swoją kotkę wypuszczam na balkon na smyczy. Tzn jest ubrana w szelki i zapięta na smycz, ta smycz przywiązana jest do klamki okna. Kotka może sobie swobodnie chodzić po balkonie nawet się wychylać przez szczebelki i ja nie muszę bez przerwy na nią patrzeć. Moja kotka też pewnie by nie uciekła, chociaż kto wie to przybłęda. Ja się boję że ona mogłaby wyskoczyć w czasie polowania na gołębie a potem w popłochu wpaść pod auto, mieszkam przy dość ruchliwej ulicy. Ja też mieszkam na I piętrze i kiedyś już wypadła. Pewnie była w szoku -bo smycz jej się zsunęła z klamki i pewnie jak się wychyla nagle okazało się że jej nic nie trzyma. Szkoda że tego nie widziałam, bo musiało to wyglądać komicznie. Usłyszałam tylko szur szur szur i jak wybiegłam na balkon to bidula patrzyła się do góry i miałczała. Musiałam zmienić sposób mocowania. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 20:20 A ja nie mam zadnego zwierzaczka... na razie musi wystarczyc mi maz ))))))))) Ane przepraszam jesli sie powtarzam - masz jakis plan dzialania jesli chodzi o starania czy odpuszczasz sobie i idziesz na totalny spontan? A u Ciebie ktory to dc jesli mozna wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 21:21 marudko - dzieki za przepis, pewnie kiedys sobie zrobie, bo proste! ja ciesze sie z braku telewizora, w Polsce tez nie mialam, bo to kolejny zjadacz czasu i pewnie zle by sie to dla mnie skonczylo no i sie przyzwyczailam i wcale mi nie brakuje. moze troche wiadomosci, no ale przeciez jest internet. Ane, nie pomyslelismy nigdy o przywiazywaniu lobuziakow! ciekawe, jak by na to zareagowaly?? strasznie brakuje mi jakiegos kociaka, ale M. jest nieugiety no ale juz niedlugo przyjezdzam, to sie troche berbeciami rodzicow naciesze! Fineczko - gratuluje! ho ho, juz 7 cm! taki maly Ktos... no to jeszcze aluka i meg - jakie newsy? teraz M. poszedl komus w komputerze grzebac, wiec niby jeszcze moge popracowac (i poforumowac Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 21:26 Pituś gratulacje wilekie, bardzo się cieszę, że dzidzia tak super się rozwija i ciąża tak gładko przebiega. Życzę wszystkim nam takiego szczęscia. Marudko pwiem szczerze że nawet nie wiem dokładnie który to dc, muszę policzyć. 19 jesli liczyć od niedzieli (a @ przyszła późnym wieczorem). Plan, hm ... na razie odpuszczam, próbuję się wyluzować, zamierzam jechać na wakcje w sierpniu i po powrocie monitoring i badanka. Może wcześniej M się przebada - sam wyraził taką chęć. Czyli jeśli coś nie wyjdzie przez przypadek to też będę zaczynać od września -tak jak ty ) Ja już chcę jechać na urlop i nurkować, przez chwilę nawet myślałam żeby w ogóle ospuszczać przytulanka w potencjalne dni płodne - ale po co!! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodanom mówimy NIE! 11.05.06, 23:41 Potwors - chyba nie widzialas wloskich wiadomosci... Nie ma Ci czego brakowac Juz nie oto chodzi, ze np. pogode podaja TYLKO dla Wloch - nie mowia ani ogolnie o Europie, ani nie podaja jakie sa temp. w stolicach roznych krajow, ok. rozumiem - liczy sie tylko bella Italia... Tu we Wloszech NORMA jest np. podawanie w WIADOMOSCIACH, ze modelka/tancerka X rozstala sie z pilkarzem Y, albo w programach tancza panienki, ktorych wystepy przypominaja bardziej taniec na rurze w podrzedym klubie, a nie wystepy nadajace sie do pokazania przed 23 )))))) Dzis np. w wiadomosciach podali, ze wlasnie w jednym z programow gdzie tancza takie tancerki jednej z nich biust wyskoczyl z kusego ubranka... Albo inna wiadomosc, ze jest krecona NOWA REKLAMA telefoni XYZ, w ktorej wystepuja aktorzy A i B. I to wszystko w dziennikach typu nasze Wiadomosci czy Panorama czy Fakty Oj... Naprawde dno dno dno Ane - to mamy podobna taktyke My tez na razie dajemy sobie na wstrzymanie - co ma byc to bedzie. Co prawda mi przychodzi do glowy kupno testow owu, ale zobaczymy... Dobra ja juz po obejrzeniu filmu )))))))))) Ide sobie spac Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Tak na koniec 11.05.06, 23:53 To licze, ze Aluka i Meg dadza znac jak tam po wizycie... No i ze Yskyerka sie trzyma... Dobrze Yskyerko, ze Twoj M juz wrocil. Teraz to juz spadam Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 piątek 12.05.06, 08:17 Witam, nie mogłam wczoraj pisać bo szwagier wyjechał i dalismy mu naszą kartę do internetu. U mnie sytuacja następująca: pęcherzyka żadnego nie było, tzn. było pełno małych, ale przecież nie o to chodziło. Długo miałam to usg, oglądał jajniki ze wszystkich stron, mierzył je, zrobił nawet zdjęcie gdzie są zaznaczone w kółku janiki z tymi wszystkimi pęcherzykami i podane są wymiary. Narazie muszę zbić za wysoki testosteron, mam brać dehamethason i androcur, muszę poszukać czegoś w necie o nich. żadnych badań nie potrzeba. Na ulotce androcuru jest napisane, że hamuje czynność jajników, więc na owulację nie mam teraz co liczyc, zresztą to preparat podobny do Diane. Mam przyjść na początku drugiego cyklu, czyli pewnie pod koniec czerwca i wtedy prawdopodobnie dostanę coś na stymulowanie owulacji. Czyli ze starań teraz nici, seks tylko dla przyjemnosci ) I zajmę sie odchudzaniem jak Maruda. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 08:28 Hej, hej. Aluka, ale najwazniejsze ze sprawa zaczyna posuwac sie do przodu Wiesz co jest grane, masz na to jakies leki, bedzie dobrze. Naprawde moje kochane mam nadzieję i życzę Wam z całego serca żebyście wszystkie pozaciążąły szybciutko. Mam nadzieje ze do czasu az moj Ktos sie bedzie rodzil, to bedzie mial juz wszystkie kolezanki i kolegow przynajmniej poczetych w brzuszkach Taki jest plan i trzeba sie go trzymac Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: piątek 12.05.06, 08:31 Właśnie czytam, ze androcur tak jak diane jest potencjalnie teratogenny. Może hamuje jajniki ale nie jest nigdzie napisane, że jest antykoncepcyjny. Gin nie kazał mi sie dodatkowo zabezpieczać, ale pewnie uważa że i tak nie mam szans na owulację. Już sama nie wiem, nie mam go brać tak jak diane antykoncepcyjnie od 1dc tylko od 5 do 24. Skomplikowane to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 08:54 Nie martw się, ja tam wierzę że oni wiedzą co robią, ci nasi lekarze. Bedzie dobrze, bo musi Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: piątek 12.05.06, 08:58 Masz rację, na pewno miał jakiś powód zeby mi kazać w ten sposób brać. Wszystkiego nie wyczytam z ulotek ani na forum, więc muszę ufać, że wie co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: piątek 12.05.06, 09:03 Aluka, dobrze, ze sie meldujesz. Nie martw sie, lekarz pewnie wie, co robi. w koncu od tego jest lekarzem! marudko, ja sie chyba nieprecyzyjnie wyrazilam: brakuje mi wiadomosci POLSKICH tv wloska uwazam, ze jest zenujaca do szescianu!tylko od czasu do czasu jakies filmy, albo seriale mieli, co ogladalam... no ale amerykanskie rzeczy z wloskim dubbingiem to cos, do czego tez nie moge sie przyzwyczaic. tak samo w kinie. zawsze strasznie zdziwiona jestem, ze oni tak po wlosku mowia dzien dobry FInko! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:04 Dzien dobry Potwors kiedy bedziesz w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:05 Powiem Ci ze polskie wiadomosci tez sa do d... i tez w ogole nie ogladam mimo ze telewizor mam. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: piątek 12.05.06, 09:11 na dzien matki przyjezdzam i do 6 czerwca bede wkopalam sie strasznie, bo przylatuje na godzine przed Benedyktem, wiec pewnie kilka godzin bede musiala przekoczowac na lotnisku, bo sie stamtad nie wydostane... No a co do wiadomosci, to wez sobie te polskie i pogorsz je 10 razy... to akurat Ci wloskie wyjda... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:14 No to rzeczywiscie jest ryzyko ze sobie troche na lotnisku posiedzisz. No to moze jak przyjedziesz to sie uda jakos spotkac Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:16 A jakos nie mam ostatnio zdrowia do telewizji. Kiedys wiecej ogladalam a teraz najzwyczajniej w swiecie nawet nie chce mi sie tego wlaczac. Co wlacze to jakis serial leci, i jak tylko uslysze jak aktorzy dretwymi glosami rozstrzasaja jakies idiotyczne problemy to mi sie slabo robi. Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: piątek 12.05.06, 09:17 Czytam o tych lekach na forum o pcos i tylko głupsza jestem. Jedne dziewczyny piszą, że powodują tycie inne ze się chudnie. Zalecają też mnóstwo innych badań, wiadomo, że lekarze czasami sobie lekceważą, ale bez przesady, po przeczytaniu paru artykułów nie jest się mądrzejszym od lekarza. Jak jego zalecenia nie bądą skutkowały, to się zastanowię nad innym, a na razie ufam mu i nie robię badań, tym bardziej ze musiałabym za nie płacić mnóstwo kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:22 Mysle ze to jest madra decyzja, oni sie jednak troche duzej uczyli niz my. Na pewno bedzie dobrze, nie martw sie na zapas i na rzie ufaj swojemu lekarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: piątek 12.05.06, 09:24 masz racje aluka, grunt to zdrowe podejscie do sprawy! to prawda, seriali coraz wiecej i coraz gorsze sa... ciesze sie, ze nie musze sie tym denerwowac, bo pewnie jednak cos bym tam ogladala i czas tracila. a tak to po problemie Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:28 Prawda jest jednak taka ze teraz takim moim zjadaczem czasu jakim kiedys byl telewizor jest internet Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: piątek 12.05.06, 09:36 oj wez nic nie mow... rozumiem, ze przywolujesz mnie w ten sposob do porzadku? i slusznie: przyszla pora, zeby sie do pracy wreszcie zabrac... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: piątek 12.05.06, 09:41 Przede wszystkim do porzadku przywoluje siebie))) Uciekam. Milej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: piątek 12.05.06, 09:42 Między innymi dlatego nie mamy stałego łącza w domu, komputer byłby włączony non stop. A jak coś potrzebuję to mam internet w pracy, albo mogę iść do rodziców albo szwagra. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: piątek 12.05.06, 09:46 no tak, to CIe ratuje... mnie niestety nic, poza silna wola, ktorej nie mam. No to zmykam! do uslyszenia pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: piątek 12.05.06, 11:34 Hej!! Nie pisałam wczoraj bo wykorzystalismy z mezem sytuacje ze mamy kogos do opieki nad Adriankiem i po USG pojechalismy na zakupy a potem mielsismy spotkanie ze znajomymi. Wrocilismy po polnocy i nie miałam juz siły siadac do kompa. No a rano odsypiałam. Wstyd sie przyzyanc ale byłam z rana wyrodna matka bo dałam dziecku jesc i właczyłam Teletubisie i wrociłam do łózka( No ale oczy mi sie same zamykały a mam dzis zajecia na uczelni do 21 wiec inaczej bym zasneła na nich. Na USG wszystko dobrze. Niestety dzidzius idzie w slady starszego brata i jest strasznie ruchliwy. Tak sie krecił, machał rekoma, krzyzował nogi i fikał koziołki ze cudem udało sie zmierzyc fald karkowy i głowke. Reszty niestety nie. Nawet nie wiem jaki jest duzy. Najwazniejsze ze fald karkowy w porzadku i ma po 2 rece i nogi, a lozysko wysoko. Reszte pomierzymy nastepnym razem jak sie uda. Na zakupach spotkała mnie fajna (?) sytuacja: kupowałam sobie cienie do powiek i pani do torebki włozyła mi kilka probek, jak to zwykle bywa w tych lepszych drogeriach. Jakiez było moje zdziwienie gdy w domu zobaczyłam ze dostałam same kremy na zmarszczki i do cery dojrzałej!!! Czyzbym az tak fatalenie wygladała?? Synek jest juz prawie zdrowy i jedzie dzis z dziadkami na weekend do domku letniskowego. Mały bedzie całymi dniami na powietrzu a rodzice beda mieli troche czasu dla siebie. tylko troche sie martwie bo od kilku dni robi znowu czarne kupy. ostatnim razem miał stwierdzona krew w kale ale nie zlecono zadnych badan bo innych objawowo nie było. Teraz sytuacja sie powtarza. Chyba jak wroci to sama zrobie badania na krew utajona i jak bedzie wynik pozytywny to trzeba sie tym bedzie zajac na powaznie. Ide pakowac syna na wyjazd. Zajrze potem Magda Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Przerwa 12.05.06, 13:00 Nikt sie nie zjawil w przerwie obiadowej? Wszystkie pewnie pracuja Oj Potwors ja tez bym sobie pojechala do Wawki... Pewnie teraz musisz sie sprezac i siedziec nad robota, zeby wyrobic sie przed wyjazdem. Mam nadzieje, ze praca wre Aluka ja na pcos sie nie znam Mysle, ze jesli nie ufasz swojemu lekarzowi, mozesz zawsze skonsultowac sie z innym.... A na forum np. nieplodnosc widzialam takie kwiatki jak mastodynon n - krople homeopatyczne (sic!) ktore powoduja wlasnie pcos... No comment. Tak wiec nie wszystkie laski i na forum pcos maja racje. Podstawa to dobry lekarz. Meg ciesze sie, ze z rodzenstwem Adriana wszystko ok! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Przerwa 12.05.06, 13:13 fatalnie mi idzie. glownie szukanie roznych rzeczy w internecie. a poczatek tygodnia tak ladnie wszystko szlo... a Ty marudko, kiedy sie wybierzesz? ja ciesz sie, ze sie sprezylam, bo od czerwca do milanu lata juz tylko lot!! katastrofa! A u Ciebie jak nauka?? Meg, jak fajnie, ze wszystko u dzidzi w porzadku!! a probkami sie nie przejmuj, pewnie wkladaja to, co akurat maja pod reka i nie dobieraja do konkretnej klientki! - Un viaggio chiamato amore Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 13:21 Nauka idzie jak po grudzie //// Dobrze, ze juz wydobrzalam, ale przyzwyczailam sie do tego lenistwa /// No i ciezko sie zmobilizowac.... Nie wiem kiedy do Polski... Jak na razie to do nas sie ludziska wybieraja (znajomi, rodzinaka Potwors ja teraz znikam z forum i jak sie przed 18.00 pojawie mam nadzieje uslyszec, ze tlumaczenie posunelo sie do duzo do przodu. Meg - zawsze te probki mozesz dac mamie lub tesciowej Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Przerwa 12.05.06, 13:19 Cześć, dziewczynki. Właśnie skończyłam czytac, co nastukałyście od wczoraj. Finko, Meg, fajnie, że usg potwierdziło, że wszystko w porządku. Uważajcie na siebie i na maleństwa. Aluka, dziewczyny mają rację. Trzeba zaufać lekarzowi, a jeśli coś ci się w nim nie podoba, to szybko zmienić. Jak już znajdziesz kogoś godnego zaufania, to się go trzymaj i słuchaj, co mówi, a na pewno razem szybko wszystko wyleczycie i dojdziecie do upragnionego celu. Potwors, fajnie, że wyjazd się zbliża, ale nie narób sobie zaległości w pracy, bo potem czeka cię kilka zarwanych nocy i rodzinie pokażesz się z podkrążonymi oczami. Lepiej uniknąć ich komentarzy. Marudko, jak nauka? Ane, obśmiałam się, czytając o kotce na smyczy. Moja koleżanka ma dwa koty, które regularnie łażą po parapetach i po balkonie. Jeden kiedyś zeskoczył. Dobrze, że mieszkają na pierwszym piętrze, to tylko się przestraszył. Ja wczoraj też byłam na usg. Oczywiście, nic nie wykazało. Pan doktor bardzo był zmartwiony, że jego terapia nie pomogła, ale potem nie owijał w bawełnę i szczerze przyznał, że na tym jego wiedza się kończy i powinnam udać się do specjalisty od immunologii. Za to go cenię. Polecał mi klinikę Dubrawskiego gdzieś na Woli. Już trochę poczytałam na jego temat na forum i opinie są bardzo różne. Podobno zleca mnóstwo badań, nie zawsze potrzebnych, ale z drugiej strony ma szansę szybciej znaleźć przyczynę niepowodzeń. Sama nie wiem. Pytałam mojego gina o panią Jerzak, ale nie umiał mi nic o niej powiedzieć. Natomiast był w porządku, bo nie naciskał na tamtego, tylko powiedział, żebym sobie poszukała informacji o obojgu i sama zdecydowała. No a potem zaczęły się obchody powrotu męża do domu, więc Internet włączyliśmy tylko na chwilę, bo musiał coś wysłać. A wieczorem przyszli sąsiedzi, więc cały dzień się obijałam. Dziś za to od rana nadrabiałam zaległości, ale już skończyłam wszystko skończyłam i mogę spokojnie dalej cieszyć się mężem. Miłego dnia i weekendu dla tych, które tu jutro i w niedzielę nie zajrzą. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 13:25 Yskyerko chyba wyslalysmy jednoczesnie posta wiec nie znikam. Jesli chodzi o poronienia to duzo dobrego slyszalam o Bialymtotku - szczeg. o prof. Wolczynskim. Wiem, ze to daleko i bez sensu sie tluc, ale jesli nikogo godnego zaufania nie znajdziesz w Warszawie to moze warto sie nad tym Bialymstokiem zastanowic? No chyba, ze odnajdziesz prof. Jerzak! Ok koncze i spadam do swoich obowiazkow! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 13:30 Link do stronki Wolczynskiego - nie wiem na ile zrobili temu lekarzowi reklame na forum gazetowym, na ile jest naprawde dobrym specjalista i moze pomoc w zakresie immunologii i poronien nawykowych, ale mysle Yskyerko, ze na razie jestes na etapie wyszukiwania informacji - moze link sie przyda. www.wolczynski.pl Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Przerwa 12.05.06, 13:48 Marudko, dzięki. O Wołczyńskim słyszałam od Maretiny. Namiary na niego też mam. Na razie jednak wiem, że muszę zrobić całą serię badań i to pewnie prywatnie, bo na NFZ będę czekała z pół roku, jak nie lepiej. Dopiero potem z wynikami mogę jechać do innych lekarzy, nawet do Białegostoku. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Przerwa 12.05.06, 13:51 O, yskyerka do nas zajrzala! Dobrze, ze Twoj gin. taki w porzadku. Mam nadzieje, ze teraz znajdziesz sobie najkompetentniejszego specjaliste, ktory sie Toba zajmie! Marudko, tylko sie nie obijaj za bardzo no to wracam do pracy po przerwie obiadowej! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Przerwa 12.05.06, 16:42 Yskierko bardzo się cieszę że do nas zajrzałaś, mimo męża w domku. A swoją drogę dobrze że już wrócił. Wiesz co uczciwy ten twój gin. Pamiętam jak miałam taki guzek w piersi, tzn nie wiedziałam czy to powiększony węzeł chłonny czy guzek, mój gin stwierdził że to tylko węzeł, ale "dla pewności proszę zrobić USG" i pisze coś na kartce, myślałam że to skierowanie a to był adres kolegi z prywatnym USG. Już by się nie wygłupiał z tym "dla pewności". Chciał mnie naciągnąć i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Przerwa 12.05.06, 17:33 No to kolejna przerwa Ane - wiesz co? Przynajmniej dal Ci jakies namiary Mnie wkurza jedno np. mialam powracajace infekcje - oczywiscie chodzilam prywatnie. Lekarka mnie non stop szprycowala jakimis lekami - a ja bym wolala, zeby mi dala namiary na dobre laboratorium gdzie sie robi czystosc czy posiew pochwy... No ale po co jak mozna leki w ciemno przepisywac?!!! Tylko ja nie mialam takiej wiedzy jak teraz no i caly czas bralam leki na zakazenia bakteryjne... Na jeden z nich dostalam takiego uczulenia i swedziawki, ze glowa mala. Szukam gina, ktory by mnie wysluchal, z ktorym moglabym pogadac a nie takiego ktory mysli, ze pacjentki maja mozdzki kurze i w niczym sie nie orientuja a pytania sa niemile widziane... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Przerwa 12.05.06, 17:44 No to znowu sobie ponarzekałyśmy na lekarzy )) Mam nadzieję że Yskierka trafi na dobrego specjaliste, ale teraz niech sobie trochę z męzulkiem odpocznie. Idę obiad podgrzewać mojemu M a potem jedziemy na zakupki. Miłego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś