Dodaj do ulubionych

Zazdroszczę:(

08.06.06, 20:00
W czerwcu mieliśmy się z mężem starać o dziecko... Niestety, nie zawsze jest
tak, jakbyśmy tego chcieli. Kiedy przeglądam to forum to chce mi się wyć, tak
zazdroszczę Waszych starań, nawet tych, które trwają już długi czas. Ale
bynajmniej żyjecie z tą myślą, że może będzie dzidziuś i to życie jest takie
pogodniejsze. Mój mąż uważa, że mało zarabia, ja mam problemy ze znalezieniem
pracy - najlepszym rozwiązaniem byłoby macierzyńskie... Uważam, że inni mają
gorzej, a maja dzieci - może to głupie myślenie, wiem... Jednak kiedy
usłyszałam od męża, że może być tak, iż w ogóle nie będziemy mieć dziecka -
załamałam się. To straszne, po co mi taki związek, takie małżeństwo. Czuję, że
przez to moje relacje z nim pogorszyły się, myślę o przyszłości... Czasem
nawet mam ochotę wymazać całe to nasze małżeństwo z życia... Durnowacie piszę,
jednak myślałam, że moje - NASZE życie inne, mieliśmy plany, chcieliśmy
dziecka, chcieliśmy więcej niż dwójkę, a tu... Jego męska duma nie pozwala na
cokolwiek, on musi być najlepszy, a mnie szlag trafia. Też chce dziecka -
widzę to, mówi mi o tym... Tylko wszystko to tłumione jest przez pieniądze...
Macie jakiś złoty srodek? Długo tak nie wytrzymam... Tysiąc razy rozmawialiśmy
o tym... Zawsze kończy się na tym samym... Pozdrawiam sad
Obserwuj wątek
    • yskyerka Re: Zazdroszczę:( 08.06.06, 20:33
      Urlop, relaks, a po jakimś czasie jakieś winko i spokojna rozmowa. Może kiedy
      wyjedziecie, odpoczniecie, to i on bardziej optymistycznie spojrzy na życie.
      Nie załamuj się, tylko pomyśl, co może go przekonać. Powodzenia!
    • 76magda76 Re: Zazdroszczę:( 08.06.06, 20:34
      facet nigdy nie zrozumie kobiety i jej potrzeby na dziecko. Nie napisalas ile
      masz lat, byc moze mozecie przeczekac trudna sytuacje materialna jezeli WIEK na
      to pozwala, natomiast jezeli zblizasz sie do 30 czy juz po, nie ma na co czekac.
      ja gdybym miala wybierac miedzy facetem a dzieckiem, wybralabym dziecko, bo to
      jest prawdziwy sens zycia.
      Jest jeszcze jedna mozliwosc, jezeli bardzo kochasz meza....moze by tak
      troszeczke go oszukac, wybierac pozycje na konno, zeby nie mogl sie wycofac,
      albo udawac ze sie bierze tabletki antykoncepcyjne. ja mimo wszystko nie
      rezygnowalambym z dziecka .
      Wiadomo, ze brak pieniedzy troche blokuje, ale napewno jesli chodzi o dziecko
      to wasza rodzina wam duzo pomoze
      • safari3 Re: Zazdroszczę:( 08.06.06, 21:31
        Niektórzy powiedzieliby,że mam jeszcze czas - mam 26 lat, mąż 30. Boli mnie to,
        ze może nigdy... Siedzę i zastanawiam się, co zrobić by zapomnieć... Sete se
        strzele może.. sad((((
        • yskyerka Re: Zazdroszczę:( 08.06.06, 21:37
          Pewnie chlapnął ozorem bezmyślnie, a ty się teraz zadręczasz. Na pewno też
          czuje się bezsilny. Odczekaj trochę, wybierz odpowiedni moment i uderz znowu.
          W końcu musi udać się go przekonać.
          • safari3 Re: Zazdroszczę:( 08.06.06, 22:01
            Może chlapnął, tylko pare razy mu się zdarzyło tak "chlapnąć"... Jakos na prawdę
            mam takie czarne mylsli, do tego poczułam do niego dystans... A tak wcześniej
            nie było! Nie wiem...
            • 76magda76 Re: Zazdroszczę:( 09.06.06, 09:22
              Po pierwsze te chlapniecia jezykiem musisz koniecznie z nim na powaznie
              wyjasnic. Jezeli potrzebuje jeszcze czasu, daj mu rok, dwa - nie wiecej, bo
              jezeli wasza sytuacja w ciagu dwoch lat sie nie zmieni podejrzewam, ze juz tak
              zostanie. Na dziecko kobieta ma okreslony czas, potem juz jest za pozno lub za
              ryzykowne. Najwiekszym bogactwem jest wlasnie dziecko, a dla dziecka
              najwiekszym bogactwem jest milosc. Czas ucieka, a nawet jak juz sie zdecydujesz
              to nie jest zawsze tak, ze odrazu zachodzisz w ciaze(sa takie przypadki), ale
              zobacz forum dal starajacych sie, jak dlugo dziewczyny sie staraja i nic z
              tego, a wraz z wiekiem jest coraz trudniej. Nie pozwol decydowac za was dwojga.
    • paula6666 Re: Zazdroszczę:( 09.06.06, 09:48
      Może tak sama pomyslisz o poprawieniu waszej sytuacji materialnej? znajdz
      pracę, popracuj troche, zarób kase na wyprawkę i wtedy możesz zacząć rozmowę o
      powiększeniu rodziny. dlaczego obarczasz męża trudem zarabiania na siebie,
      ciebie i dziecko? Jemu od zycia to sie nic więcej oprócz tyrania nie należy?
      Do roboty! powodzenia!
      • amoniaaa Zaciąż i już ;-) 09.06.06, 10:58
        Jak już się pojawi dzidziuś to facet zmięknie zobaczysz. Wszystko mu minie. U
        nas w rodzinie też nigdy się nie przelewało a są nas 3 siostry i jedna za drugą
        by w ogień poszła. Wiem że kasa jest ważna, ale co po latach... Mój ojciec
        odszedł od mamy (wali mu od nadmiaru alkoholu) i mama teraz mówi że
        przynajmniej ma cudowne dzieci i to mnie cieszy!!!! Będzie dobrze. Powodzenia.
        Zdawaj relacje co jakiś czas.
        • safari3 :) 09.06.06, 14:54
          Hm... z tą pracą to nie jest tak łatwo. On ma taki zawód, że nigdy nie będzie
          miał problemów z pracą. Jestem po studiach, jednak wcale nie jest łatwo. NIe ma
          co się łudzić, że robota jest wszędzie a "tylko wystarczy ją znaleźć"... NIe
          zrozumie ten, kto jej nie szukał... A jeśli chodzi o zatrudneinie - znam to -
          czas próbny - 3 miesiące, więc dobrze nie jest. Ale zaczynam myśleć pozytywniesmile
          Najlepiej byłoby zarobić i nie martwić się o to, czy nam zabraknie.
          Faktycznie, to musi być wspaniałe, kiedy jest się największym szczęściem dla
          rodzicówsmile Wiem jak moi robią, czasem potrafią z ust sobie odjąć tylko po to,
          aby ich córka miała lepiej... Pozdrawiamsmile
    • kimora Re: Zazdroszczę:( 10.06.06, 14:42
      Jeżeli baaardzo chcesz dzidziusia to jak bym była na Twoim miejscu to zrobiłabym
      wszystko żeby go mieć. Nie masz pracy? na 100% są jakieś zapomogi dla takich
      rodzin jak Wasza, na 100% masz znajomych którzy mieli dziecko i pewnie będą
      mogli Ci jakoś pomóc oddając rzeczy która Ci sie przydadzą, jest też sporo
      takich "ciucholandów" dla dzieci gdzie ciuszki nie są drogie (ok.2-5zł) i wcale
      nie są zniszczone, nie ma co sie zastanawiac a wszystko samo sie ułoży, ja
      trzymam kciuki za Ciebie, potem może być juz za późno, i bedziesz strasznie
      żałować!!!! pozdrawiam!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka