Dodaj do ulubionych

BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II :D

    • agpil porod sn u Arciszewskiego 05.09.06, 13:28
      Hej Dziewczyny mam termin na 30 września chce rodzic sn u Arciszewskiego czy
      któraś z Was rodziła u niego sn, napiszcie co trzeba mieć ze sobą ( poza
      pozytywnym nastawieniam wink , czy przez caly porod jest ta sama połozna, czy sie
      zmieniają zgodnie z grafikiem, co z zabiegami przed porodem - golenie,
      lewatywa, kiedy do domu po porodzie itp
      • barbie4 Re: porod sn u Arciszewskiego 05.09.06, 14:53
        to u Arciszewskiego jest cos takiego jak sn ?? smile
        chyba tylko na papierze i przy wizytach kontrolnych.
        • zduno2 Re: porod sn u Arciszewskiego 06.09.06, 08:50
          Ja rodizłam już drugi raz u Arciszewskiego i drugi raz sn tylko po oksytocynie.
          Wszystko przebiegało bardzo sprawnie (pierwszy poród: oksytocyna od 16 ,dzidzia
          o 19.30, drugi poród :oksytocyna od 10.30 ,dzidzia na świecie o 14 smile ).
          Przy porodzie cały czas jest jedna położna- chyba wszystkie są bardzo fajne- od
          czasu ,do casu zagląda lekarz. Anestezjolog jest na wezwanie- znieczulenie można
          dostać przy odpowiednim rozwarciu.
          Mój mąż był przy mnie za pierwszym i drugim razem. Można sobie leżeć , chodzić ,
          siedzieć - co kto lubi. Jak sa wieksze bóle to wchodzisz pod prysznic gdzie
          można usiąść ipomasować sobie brzuszek smile
          Opieka po porodzie bardzo dobra- ale zadnia z tego co wiem są podzielone wink
          Ja wyszłam za pierwszym razem w sobotę- rodziłam w środę wieczorem, za drugim w
          niedzielę- urodziłam w piątek.
          Co trzeba mieć: koszulę(ale jak nie masz to dostajesz- nie takie szpitalne, ale
          fajne bawełniane), kapcie, klapki pod prysznic, przybory toaletowe, majtki
          siateczkowe, podkłady (ale też są),wkładki laktacyjne i biustonosz(ale mogą
          okazac sie niepotrzebne).
          Jeśli macie jeszce jakieś pytania to piszcie.
          • aniutka77 do zduno2-pytania o poród sn w klinice 06.09.06, 10:14

            ja!!! Ja mam pytanie.
            Chciałam zapolować na babycool, ale ona jednak urodziła cięciem, a podobnie jak
            ja miała być kamikadze i rodzić sn. Teraz jestem w 32 tygodniu i też będę rodzić
            w klinice.
            Po pierwsze nieszczęsna szkoła rodzenia. Arciszewski sugeruje by kilka razy się
            wybrać ale ja nie mam ani czasu ani ochoty specjalnie....na dodatek dopadło mnie
            jakies przeziębienie i leżę w łóżku. Nie zamierzam wyłazić do weekendu z domku
            na dłuzej. Chodziłaś do szkoły? Podobno w klinice, cały czas jest położna i
            zanim się zacznie akcja na dobre to można się troszkę od niej nauczyć , tego
            tajemnego oddychania zwłaszcza.
            Druga sprawa, to golenie i lewatywa. Mają jakieś zwyczaje?
            Trzecia sprawa-co dla maluszka.. Gołe to się małe rodzi i gołe wyjsć do domku
            chyba nie może? wink
            Trzecia sprawa, jakie badania tam robią maleństwu. Grupa krwi, jakieś inne?
            Opieka po porodzie ale już w domku, położna stamtąd może być? A jeśli tak, to
            ile to kosztuje?


            Uff...chyba wszystko. Jak sobie coś przypomnę, to napiszę.
            • apsikm Re: do zduno2-pytania o poród sn w klinice 06.09.06, 10:47
              Witam!! jestem w 38 tygodniu termin mam na 25.09.Też mam zamiar rodzić u Arciszewskich,chodzę do dr Lipskiego.12.09 mam kolejną wizyte,ale z chęcią bym się dowiedziała na temat porodu w klinice.Jakie są koszta całego pobytu w klinice.Pozdrawiam cieplutko
              • look29 cc u Arciszewskiego 06.09.06, 11:07
                ma wyznaczony termin cc na 18.09 ciaze prowadzil dr Nowak jestem ciekawa
                wszystkiego na temat cc w tej klinice to bedzie moja druga cesarka pierwsza 4
                lata temu na Parkowej
              • agpil Re: do zduno2-pytania o poród sn w klinice 06.09.06, 18:49
                to mamy bardzo zblizone terminy rozwiazania i tego samego lekarza
                prowadzacego smile może sie spotkamy w klinice już z Maluszkami
                • agpil do apsikm 06.09.06, 18:57
                  agpil napisała:

                  > to mamy bardzo zblizone terminy rozwiazania i tego samego lekarza
                  > prowadzacego smile może sie spotkamy w klinice już z Maluszkami

                  moja wypowiedż była oczywiście adresowana do apsikm
                  • apsikm Re: do agpil 07.09.06, 09:04
                    Hej!!
                    O jak fajnie i miło że jest ktoś z podobnym terminem!!smile
                    Jesteś z Białegostoku??Ja już mam jedną pocieche w domku,a dokładniej czteroletniego urwisa,teraz ma być dziewczynka,synuś zapowiedział że ma być siostra i koniec.smileJuż nie mogę się doczekać do kolejnej wizyty u naszego doktorka.A jeszcze bardziej do porodu.Pozdrawiam cieplutko aśka
        • usianka Re: porod sn u Arciszewskiego 06.09.06, 12:35
          hihihi, dobre smile
          ale wbrew pozorom mozna tam urodzic sn smile
          • zduno2 Re: porod sn u Arciszewskiego 06.09.06, 17:29
            W klinice, w rejestracji można poprosić o listę z rzeczami które są potrzebne itd.
            Lewatywa nie jest wymagana smile.
            Dzidziusia ubierają wiec nic nic nie trzeba mieć.
            Do szkoły rodzenia chodziłam za pierwszym razem ale byłam tylko kilka razy.
            Oddychałam chyba inaczej niż tam uczyli bo było mi tak wygodniej. Jeśli chodzi o
            samo parcie to w szkole uczą przeć na wydechu-nowa szkoła, ja parłam na wdechu
            bo tak wydawało mi się logiczniej- stara szkoła o czym dowiedziałam sie przy tym
            porodzie od położnej.Położna jest cały czas z tobą więc wszystkiego można sie
            dowiedzieć.
            Jeśli chodzi o badania to robią wszystkie stanadardowe, ale gr krwi nie robią-
            myślę ,że można poprosić- ja oczywiście zapomniałam i dodatkowo miałam tokso.
            Cały pobyt 800zł, cesarka planowana chyba 1400 a ze wskazań 1200 ale to pytanie
            do babycool.
            Mąż przy wyjściu zanosił pielęgniarkom kosz słodkości a za pierwszym razem
            torcik urodzinowy- takie dziękuję bo opieka naprawdę świetna- ale ztego co
            widziałam nie jest to często stosowane.
            • agpil do zduno 2 06.09.06, 18:54
              pięknie dziekuje za odpowiedź, mam jeszcze pytanie dotyczace zzo - od ilu
              centymetrów rozwarcia do akcji moze wkroczyć anestezjolog i jak jest
              praktykowane znieczulenie w fazie parcia - dają czy juz nie, bo szkoły sa
              różne, a nie ukrywam, że bólu zwiazanego z "wychodzeniem" maluszka obawiam się
              najbardziej
              a jesli chodzi o ceny to sn - 800 zł, cc - 1400 ze wskazań, 1700 - na życzenie,
              tak mi powiedziały połozne w rejestracji
              • zduno2 Re: do zduno 2 07.09.06, 10:24
                Ja znieczulenie dostałam chyba przy 6cm (wstyd się przyznać ale już nie
                pamiętam).Potem już nie było dodawane ale i nie było takiej potrzeby.Ja jestem
                po szkole, że lepiej troszkę mniej niż zbyt dużo po potem mogą być problemy z
                parciem a cięcia bałam sie jak ognia. Do zszycia dostałam jeszcze troszkę i nic
                nie czułam.
                Przy pierwszym porodzie miałam troszke inne środki podane i trochę zdrętwiały mi
                nogi (to normalne- nic złego), teraz środki były takie ,że spokojnie mogłam
                chodzić i przyspieszać rozwieranie i finał smile
              • zduno2 basen od 16 września :-) 07.09.06, 10:25
                Może ktoś się z nami wybiera na mleczak ?
                • villem0 Re: basen od 16 września :-) 07.09.06, 11:24
                  zduno, a duża kolejka? W jakie dni tygodnia są zajęcia i ile kosztują? smile
                  • zduno2 Re: basen od 16 września :-) 07.09.06, 11:30
                    Zajęcia są w soboty, koszt chyba 20zł za zajęcia (nie jestem pewna bo dokładnie
                    nie pytałam).Jeśli chodzi o kolejki to nie wiem, najlepiej tam zadzwonić smile
                    • zduno2 niania od pażdziernika 07.09.06, 11:31
                      Być może od pażdziernika będę potrzebowała niani do swoich brzdący, może ktoś
                      coś słyszał i może mi polecić?
                • asia2512 Szukam niani 08.09.06, 10:35
                  poszukuje opiekunki do dziecka 7 ,5 miesiecznej dziewczynki na 6,5-8godz
                  dziennie-osiedle Bialostoczek.Moze ktos moze mi polecic, dzieki serdeczne
    • villem0 gdzie we trójkę? 07.09.06, 21:18
      Dziewczyny, wiecie może w jakich restauracjach, pizzeriach i kawiarniach mają
      krzesła dla maluchów?
      Wiem tylko, że Mc syf ma takie, bo dziś korzystaliśmy big_grin
      I julka mówiła, że paradiso ma.
      Gdzie jeszcze?
      Chcemy gdzies wyjść razem (bo nie mamy z kim zostawić Wojtka) i chcę się
      zorientować jakie mamy wybór.
      Szkoda, że w Sphinxie takich nie mają uncertain
      Pozdrawiam
      • agpil do apsikm 08.09.06, 08:51
        A i owszem jestem z Białegostoku, czekam na trzecią córeczkę, przy czym dwie
        starsze są juz prawie dorosłe - 15 i 17 lat, w związku z powyzszym czuję się
        tak jakbym była w ciąży po raz pierwszy wink pozdrawiam cieplutko mimo chlodu i
        padającego za oknem deszczu. Aga
      • anet77 Re: gdzie we trójkę? 08.09.06, 10:53
        My tez chcięliśmy gdzieś wyjść we trójke, podobnie jak Wy nie mamy z kim
        zostawić Weroniki. Tylko ona jeszcze nie siedzi, więc i tak musimy brać ją z
        fotelikiem samochodowym ale interesuje mnie, gdzie sa sale dla niepalących,
        żeby można było posiedzieć z dzieckiem. MC Donalds nie interesuje nas od razu
        powiem. Chcemy gdzieś iśc, zeby można było coś zjeść w ramach obiadku. Sphinx
        wiem, ze ma, szkoda tylko, ze na ta salę dla niepalących i tak leci dym
        papierosowy z sali dla palacych. Pozdrawiam i czekam na propozycje.
        • mila2910 kąpiel 08.09.06, 13:44
          Mam ogromny problem.Moja dwuipółmiesięczna Oliwka nie nawidzi kąpieli.Na początku myślałam,że to przejściowe,ale niestety.Wrzask jest taki,że całe szczęście,iż mieszkamy w swoim domku,to przynajmniej sąsiedzi nie słyszą.Pytałam lekarza to stwierdził,że taka Jej uroda,dzwoniłam do położnej,to zaleciła,żeby Małą kąpać na "sucho".I tak robimy,raz w tygodni kąpiel normalna,a pozostałe dni miseczka z wodą i myjka.Co najśmieszniejsze,wtedy jest spokojna.Uwielbia leżeć na golaska,śmieje sie,ale jak tylko do wanienki to przeraźliwy wisk.Próbowałam różnych sposobów i w ubranku i pieluszką zawinięta i różne temperatury wody,i na boczku i na brzuszku.Wystarczy,że tylko nóżki próbuję Jej zamoczyć to się zaczyna jazda.Nawet położna stwierdziła,że pierwszy raz się z czymś takim spotyka.Może miałyście coś takiego,czy tak będzie trwało długo?Starszej Córki od urodzenia z wody nie można wyciągnąć,bo uwielbia,a młodsza rośnie mi na Małego Brudaska.Macie jakieś pomysły?
          • virago6 Re: kąpiel 09.09.06, 09:23
            Miałam ten sam problem z Wiktorią. Kąpiel polubiła dopiero jak miała ok 8
            miesięcy! A wcześniej pomógł gąbkowy miś-taki materacyk do kąpieli w kształcie
            misia. Kładłam go do wanienki, na niego pieluszkę a na to wszystko Wiktorię.
            Pomogło o tyle,że przestała wrzeszczeć. Kąpieli nie polubiła ale strach
            mniejszy był co najmniej o połowę! Jak zacznie pewnie siedzieć to sytuacja
            powinna się odmienić!
            • mila2910 Re: kąpiel 11.09.06, 09:23
              Trochę mnie pocieszyłaś,ja mam taki leżaczek,ale to też nie działa.Na razie myjką Ją myje,a raz w tygodniu przeżywamy piekło kąpielą w wanience.No i będziemy czekać,aż zmieni swoje upodobania.A jak zdrówko Twojej Córci,u mnie właśnie starsza się przeziębiła i ma gorączkę,boję się,żeby na Oliwkę nie przeszło.
              A taka piękna pogoda i muszą Dziewczyny moje w domu siedzieć
              • virago6 ... 11.09.06, 20:55
                Wiki miała 3dniówkę i na szczęście przeszło bez żadnych komplikacji. Teraz
                odpukać na razie ok. Ale aż się boję, bo Wiki co i raz męczy katar, który
                ciągnie się tygodniami aby w końcu spaść np na oskrzela.
                A tak z innej beczki:
                Wiki ma nóżki jak na beczce prostowane, czyli po rostu krzywe jak nieszczęście!
                Zaczęła chodzić przy meblach w 7,5 miesiąca, a samodzielnie w 10 miesiącu. No i
                chyba to jest przyczyną, nie?
                Wyprostują się?
        • up61974 Re: gdzie we trójkę? 08.09.06, 21:34
          hej , polecam 7POKUS, mają fotelik, jedzonko dobre i mi osobiście odpowiada tam
          klimat, szczególnie na podwórzu...smile
          My zabieramy ze sobą wózek jeśli jemy obiad w jakimś lokalu i nie ma problemu z
          malcem, tylko niestety trzeba żeby wielkościowo lokal był odpowiedni do
          manewrów wózkiem. Ostatnio rozważaliśmy obiad w Ulicach Świata na Warszawskiej,
          ale ze względów nieznajomości lokalu pod kątem owych manewrów wybraliśmy
          7POKUS, bo sprawdzony.smile
          OJJJ a ja też przerabiam rozterki porzuconego cyca. Tak chciałam karmić, a mały
          jak sie rozsmakował w słoiczkach i kaszkach-koniec cycowaniu. Bardzo przeżyłam,
          ale juz się pogodziłam. Starszy synek na odwrót - żadnych słoiczków tylko cyca
          przez rok i 8m-cy, a maly....no cóż...
          Ale teraz przede wszystkim doceniam komfort swobody w poruszaniu się poza
          domem, gdzie nie muszę biec zeby zdążyć z cycem, ale niestety odczuwalny jest i
          dyskomfort w nocnym robieniu mleka.
          pozdrawiam, up
          • villem0 Re: gdzie we trójkę? 08.09.06, 23:36
            7pokus!!!!!!!! HURA!!!!!
            Jak fajnie to wiedzieć! Idziemy! big_grin
            • virago6 kombinezon czy spodnie+kurtka? 09.09.06, 08:47
              W tytule cała moja rozterka .Dla rocznej Wiki co lepsze na zimę?Co wyście
              kupowały lub kupicie swoim skarbom?
              • up61974 Re: kombinezon czy spodnie+kurtka? 09.09.06, 09:54
                cześć, z doświadczenia wiem że zestaw spodnie+kurtka jest bardziej praktyczna,
                jeśli nie jest zbyt mroźno można włożyc lżejsze spodenki np z polarku. jednap
                przy takim zestawie ważne jest by spodenki były na szelkach z takim
                przedłużeniem ocieplenia na plecki i brzuszek - zazwyczaj przód zapinany jest
                na zamek, wtedy na pewno nie zaleci tam śnieg gdy pociecha wpadnie w zaspę wink),
                pozdrawiam
                • mama-marty1 Re: kombinezon czy spodnie+kurtka? 09.09.06, 14:35
                  potwierdzam słowa UPsmile dobre są spodenki na szelkach i kurteczka
      • igua Re: gdzie we trójkę? 09.09.06, 21:43
        co prawda tylko na slodko - ale Wedel. chodzilam tam w ciazy big_grin i widzialam
        czesto ludzi nawet z malymi dziecmi. o ile sie nie myle maja fotelik. pozytywnie
        mnie zaskoczylo, ze od jakiegos czasu maja w lazience damskiej przewijak - taki
        ikeowski Guliwer wiszacy na scianie.
    • pharaonka lekarz ginekolog - specjalista od bakterii 11.09.06, 11:52
      Czy któraś z Was miała w ciąży problem z bakteriami? - Ja mam, w posiewch
      wychodzą coraz to inne po kolejnych kuracjach antybiotykowych. Moja lekarz
      prowadząca przyznaje,że nie wie co robić - szukam więc w Białymstoku lekarza,
      który poradzi. Proszę o pomoc,
      pharaonka
      • aniutka77 kardiolog dziecięcy Wójtowicz 11.09.06, 21:51
        Czy któraś z Was miała echo serca dziecka jak było jeszcze w brzuszku u tego
        lekarza? Ja mam takie zrobić... jestem w 33 tygodniu ciąży
        sad
        • mila2910 do virago6 12.09.06, 08:27
          a lekarze nie zwrócili uwagi na nóżki?Z tego co wiem,to kiedy Dziecko zacznie chodzić nie ma znaczenia,ja bym na Twoim miejscu przeszła się do oprtopedy,lepiej niech specjalista obejrzy,będziesz miała pewność czy wszystko jest o.k.
          Moja starsza-Weronika ma chore gardełko,trochę wczoraj gorączkowała,ale patrzę dziś od rana,że już jest dobrze,bałam się,żeby na Oliwkę nie przeszło,ale Dziewucha nie wykazuje żadnych niepokojących objawów.
          Także radzę Ci abyś poszła do specjalisty,będziesz spokojniejsza










          • virago6 zdrowia dla Weroniki i brawa dla Oliwki!!! 12.09.06, 14:50
            W tytule wsztstko co najważniejsze! A poza tym na początek października mam
            umówioną wizytę do poradni bioderkowej i tam mają oglądać.
        • sikorka.1 Re: kardiolog dziecięcy Wójtowicz 12.09.06, 09:36
          ja nie miałam w ciązy, ale w drugiej dobie życia dziecka w klinice u
          Arciszewskiego, bo córeczce nie pozamykały sie jakieś przewody. Potem po m-cu
          kontrolna wizyta i wszystko jest już ok. A strachu było, nie powiem. To podobno
          jeden z najlepszych w B-stoku kardiologów dziecięcych. I dobrze, że zrobi ci
          usg w ciąży, lepiej wcześniej, niż za późno. Wszystko będzie dobrze. Trzymaj
          się.Joasia
          • mila2910 słoneczko grzeje a my w domku 13.09.06, 15:32
            No i Oliwka skapitulowała przed wirusem,na razie kicha i z noska leci,niestety,dopadło i mnie,pogoda cudo a my mamy zakaz wychodzenia z domku.Starsza już ma się lepiej,a wręcz bardzo dobrze,energia tak Ją rozpiera,że dom zaraz zdemoluje.Ja się czuję fatalnie,najgorzej,że się pomęczę trochę,bo przy karmieniu piersią,to wiadomo,żadnych leków.
            Virago6-trzeba być dobrej myśli z nóżkami,trzymam kciuki i dziękuję za życzenia
        • malyktos1 Re: kardiolog dziecięcy Wójtowicz 14.09.06, 10:01
          Ja chciałabym zrobić, mam juz dwóch synów z którymi były problemy
          kardiologiczne po porodzie, teraz wolałabym wiedzieć.W szpitalu jak to w
          szpitalu niczego nie mozna sie doprosić. Szukam na własną rękę. Może podałabyś
          mi namiary na niego? Będę wdzięczna.
          • aniutka77 Re: kardiolog dziecięcy Wójtowicz 14.09.06, 10:08
            Ja nie znam namiarów, umówiona jestem w klinice Arciszewskich. Na 23 września.
            On tam przyjmuje tylko w soboty. Możesz spróbować u nich zapytać. A jeśli nie,
            to pewnie pracuje również gdzieś w szpitalu, ale nie wiem jak go złapać. Radzę
            zadzwonić do kliniki.
            Pozdrawiam.
            • annanatali Re: kardiolog dziecięcy Wójtowicz 14.09.06, 14:17
              Nie wiem czy Babycool jako Kaliszanka albo będąc już w Grecji tu zagląda, ale
              na biurku u Arciszewskich stoi zdjęcie Ariela. Byłam w szoku, bo myślałam, że
              to Lipskiego dzieciątko i się spytałam. A on na to, że pacjentki i podał mi do
              ręki. Imię jest tak charkterystyczne, że to musi być dziecko Babycool.Tym
              bardziej, że tez chodziła do Lipskiego.
              • mila2910 usg główki 14.09.06, 16:38
                Dziś byłam z moją dwuipółmiesięczną Oliwką na usg główki,bo tak trochę na prawo się układała,ale na szczęście jest wszysko dobrze,kamień spadł mi z serca.Moja Mała waży już 6,5 kg,co będzie dalej,a tylko na cycu.
              • aniutka77 Re: kardiolog dziecięcy Wójtowicz 14.09.06, 17:22
                O jak fajnie, ja nie widziałam. Ale stoi gdzie konkretnie?
                annanatali, ja właśnie spojrzałam na Twój suwaczek! Mój się popsuł....i pomimo
                prób ciągle nie chce działać. Masz 44 dni a ja 52 i raczej wskazuje na
                wcześniejszy poród. Będziesz rodzić w klinice?
          • sikorka.1 Re: kardiolog dziecięcy Wójtowicz 14.09.06, 17:26
            dr. Wójtowicz przyjmuje w NZOZ "EDMED" Por. Kardiologiczna, ul Słonimska 15/1,
            tel. 740-43-15. Umawiasz się na dzień i godzinę. Wizyta kosztuje z usg chyba 80
            zł.
            Jagódka
            tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10719;33/st/20060626/e//dt/7/k/325d/event.png
            • virago6 4ry 4ki na raz.................... 15.09.06, 11:44
              Ratunku kobietki!
              Najpierw wyszło 5 sztuk jednocześnie potem 3 a teraz wszystkie 4ki zaczynają
              się pchać na ten świat. Oj będzie się działo po nocach...............
            • malyktos1 Re: kardiolog dziecięcy Wójtowicz 16.09.06, 08:32
              Dziękuje za info.
    • villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 18.09.06, 11:37
      Podnoszę, bo spadłyśmy na druga strone.

      Wojtkowi wyszły 4 jedynki :] Bez bólu na szczęście.

      To kto rodzi w najbliższym czasie??

      Piękną kocówkę lata mamy. Jest tak ładnie, że nie chce się siedzieć w domu. Dziś
      zabieram W. na dłuuugi spacer przez działki, Białostoczek do miasta smile
    • niusia5 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 18.09.06, 11:38
      Witam dziewczyny,
      Od 4 miesięcy staramy się mężem o pierwsze dziecko. Ostatnia @ była 1go
      września, juz po owulacji, przytulanka były, a tu nagle coś mnie lekko
      swędzi. Poszłam do gina i mam jakąś infekcje. Powiedziałam że jestem w
      trakcie starań, ale dała mi i tak jakies leki "sterovag" dopochwowo
      i "flumycon" dla męza doustnie. Czy myślicie ze ten cykl jest spisany na
      straty, czy moze urodzić się z tego jakas fasolka? Bo czytając inne wątki to
      ponoć jak się przypęta jakas infekcja to nici ze starań, ale u mnie jest
      delikatna, a poza tym juz po staraniach. Mam czekac na dwie kreski za tydzień
      czy sobie darować?
      p.s.polećcie mi jakiegoś super wyrozumiałego lekarza.
      • barbie4 wy zeby.. ja dziecko :-) 18.09.06, 11:46
        rodzicie oczywiscie smile
        tzn. ja moze za tydzien .
        • agpil jasne że rodzimy 18.09.06, 15:36
          ja odliczam dni do spotkania z córcią, moglabym nawet juz, bo wszystkogotowe,
          dom na błysk, zakupy zrobione, nastawienie tez moze być, tylko pan doktor na
          urlopie do 25, wiec tlumaczę Małej żeby sie nie wyrywała, termin mamy na 30
          września, więc trzymajcie kciuki
          • zizi1978 witam po długiej nieobecności i od razu prosze o . 18.09.06, 19:28
            Witam wszystkie białosctockie mamuski, te obecne i te przyszłesmileDługo do Was
            nie zaglądałam bo tak sie złożyło ze mialam nieplanowana przeprowadzkę a w
            nowym miejscu od niedawna mamy internet.Od razu zwracam sie do Was z
            pytaniem.Otóż mojej prawie 8 miesiecznej córce zdażylo sie kilka razy plakać
            przy zmianie papersa.Niby nic w tym dziwnego, ale u mojej cory w wieku 3
            miesiecy stwierdzono dysplazje bioderek i Pati nosila jakis czas szelki
            Pavlika.Od razu pomyślałam, ze to nawrót dysplazji i biegiem udalam sie do
            ortopedy.Pani doktor ku mojej wielkiej radości stwierdziła ze z bioderkami jest
            wszystko ok.Poradzila abym poszla do lekarza pierwszego kontaktu.Tak tez
            zrobilam.Lekarka po wywiadzie orzekła, ze może to być obniżone napiecie
            miesniowe (z tego wzgledu, ze mała nie spręzynuje w tym wieku nózek) i
            zaproponowała 2 rozwiazania:skierowanie do neurologa lub na rehabilitację.Dziś
            dała mi skierowanie na rehabilitację.Mam do wyboru szpital wojewodzki bądz
            dsk.I teraz pytanie, czy ktoras z Mam miała podobny problem ze swoja pociechą i
            jest mi w stanie coś doradzić?Gdzie sa lepsi rehabilitanci, w dsk czy w
            wojewodzkim?dodam też, ze na rehabilitacje trzeba czekać okolo 1 miesiaca.czy
            powinnam może poszukać kogoś prywatnie od zaraz?Jesli tak, to czy macie jakichs
            sprawdzonych rehabilitantów?A może najpierw powinnam pojsc do neurologa.Może
            kogoś polecić?sama nie wiem co robić?prosze Was o radę....bo zwariuję
            z gory dziekuje za wszstkie odpowiedzi
            podrawiam
          • malyktos1 Re: jasne że rodzimy 19.09.06, 14:28
            Za 4 tyg. i więcej nie chcę czekać. Teraz bakterie w moczu się mi przytrafiły
            więc muszę się streszczać żeby zdążyć na dobre się ich pozbyć.
            • zizi1978 szukam dobrego neurologa dziecięcego 19.09.06, 19:49
              Witam ponownie, chyba za duzo naklepałam we wczorajszym posciesmilePostanowiłam
              zacząć od wizyty u neurologa.Czy może któraś z Mam ma namiary na dobrego
              dzieciecego neurologa?jeśli tak to prosze o namiary.
              • look29 szukam wagi dla noworotka 20.09.06, 14:01
                moze wiecie gdzie moge kupic wage czy w komisach sa uzywane wagii prosze o rade
                • apsikm Re: szukam wagi dla noworotka 21.09.06, 10:54
                  Jakiś miesiąc temu widziałam takie cudo w komisie na upalnej chyba tygrysek się nazywa.Obok Fartlandi.Jak wrażenia z porodu u Arciszewskich?Bo chyba tam mialaś rodzić?pozdrawiam
                  • look29 Re: szukam wagi dla noworotka 27.09.06, 20:22
                    tak rodziłam u Arciszewskiego niby mialam planowana cesarke na 18.09 ale mojej
                    coreczce zachcialo sie wyjsc wczesniej tak wiec urodzilam 11.09 przez cc jestem
                    bardzo zadowolona z pobytu w klinice mala Ola wazyła 2600 i miala 53cm długosci
                    teraz mamy 2 tygodnie i ropieje malej oczko jutro idzemy do okulisty chyba ze
                    nas lekarz odwiedzi pozdrawiam
      • virago6 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 25.09.06, 08:53
        To wy tak z zegarkiem w ręku się kochacie? Z tego co wiem specjaliści radzą
        wrzucić na luz. U nas się sprawdziło! Żadne tam obliczenia itp. Przyszlismy
        wyluzowani wieczorkiem z jakiejs imprezkiwink no i 9 msc później poznaliśmy
        naszą córeczkę. Przynajmniej nie musiałam męża długo namawiać hehehe
    • usianka remont w PSK 20.09.06, 19:59
      Dzisiaj kolezanka mi powiedziala, ze w tym tygodniu na porodowce w PSK trwa
      remont i w zwiazku z tym nieczynne wink Moze ktoras z Was ta wiadomosc
      zainteresuje smile
      • barbie4 Re: remont w PSK 21.09.06, 11:54
        nie tylko w tym tygodniu smile
        wogole jest remont - rozbebrali wszystko, i przyjmowane sa pacjentki - no te
        które MUSZA byc przyjete.
        reszta jedzie na Warszawską, a jesli Warszawska nie daje rady to odsyłaja do..
        Moniek, Sokółki, Hajnówki.
        ja mam termin za 4 dni, i jestem .... przerazona.
        • ania278 Re: remont w PSK 21.09.06, 20:31
          Czesc, dawno tu nie pisalam, ale o remoncie w PSK tez slyszalam. Izbe przyjec
          zrobili obok rezonansu (wejscie od Waszyngtona), ginekologia na dole jest
          zredukowana do 16?? łóżek, i jest przeniesiona na Oddzial Laryngologii, a blok
          operacyjny jest na górze, tam gdzie operują lekarze z Kl. Chirurgii. Porodowka-
          tez bajzel. Mają zrobic sale dwuosobowe. Nie wiem ile na porodowce potrwa
          remont, ale na dole podobno sie zapowiada na 2???? lata.
          • usianka Re: remont w PSK 21.09.06, 23:32
            Akurat pojawil sie na naszej wyborczej artykuł:
            miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,3634597.html
            Przez tydzien nie przyjmują rodzących w PSK.
            • ania278 Re: remont w PSK 22.09.06, 21:37
              oj, faktycznie wspolczuje dziewczynom ktore mają teraz rodzić.
              • agpil do apsikm 24.09.06, 17:05
                moze juz urodzilas, jesli tak to czekam z niecierpliwoscia na wrazenia
              • virago6 Re: remont w PSK 25.09.06, 08:55
                To, że remont w jednym ze szpitali to średnio dobrze. Ale z drugiej strony
                dobrze, że w tym mniej lubianym. Na pewno słyszałyście określenie na "gigant" -
                rzeźnia?
                • usianka Re: remont w PSK 25.09.06, 09:39
                  znam te okreslenie, ale ono nie bierze sie z wystroju wnetrz wink
                  Remont sie nalezal juz daaaaaawno temu. Ciekawe kiedy zrobią patologie w PSK.
                  • virago6 Re: remont w PSK 26.09.06, 12:35
                    oj wiem, że nie z wystroju! Moja ciotka tam pracuje! Cieszę się że mnie tam nie
                    było jak rodziłam
                • annanatali Re: remont w PSK 25.09.06, 11:21
                  Termin już mnie goni, ale znajac siebie urodze po terminie. Zostaje mi coś ok.
                  miesiąca, oby tylko nie przeciągnęło się na 1 listopada.
                  Co do remontu, będzie trwał właśnie ze 2 lata, ale mimo że juz zaczeli
                  przyjmować pacjentki, to mój mąż, który to widział nie wie jak mozna w tym
                  kurzu rodzić i leżeć z noworodkiem. Ilość kobiet przjmowanych została
                  zredukowana, ale przynajmniej odetkało sie wąskie gardło.
                  Byłam wczoraj u Arciszewskiego na zastrzyku (dopadała mnie anemia i niestety
                  żelazo w dupsko) i rozmawiałam z połóżną od porodów w czsie trwania zastrzyku o
                  tej zakichanej sytuacji. Powiedziała, ze raczej już będzie dobrze i raczej
                  będzie można u nich rodzić.

                  Tydzień temu urodziła moja koleżanka u Arciszewskiego - prawie 3 tyg. przed
                  czasem. Odwiedziłam ją w ładnym pokoiku. Obie babki były zadowolone. Czuły sie
                  jak w hotelu. ot czasem jak sie ruszy to cos zaboli, ale były wyspane. Połozne
                  zabierały dzieci na noc. żarcie podobno dobre, tylko koleżanka nie lubi suchego
                  pieczywa, które tam podają (typu CHABER). Dla dziecka nie brała niczego. Sobie
                  wzięła koszule, której nie użyła, Pani dała jej ichnią koszule, żeby swojej
                  sobie nie zabrudziła. Szlafroka nie używała, bo łazienka była na wyciągnięcie
                  ręki. Podkłady były. Uzywała sowjego ręcznika, klapek i swoich kosmetyków. O
                  porodzie dużo nie mówiła i o warunkach, bo rodziła ekspresowo i prawie nic nie
                  zapamiętała. Od momentu przyjazdu do urodzenia dziecka minęło 40 min. Jak
                  przyjechała to był lekarz dyżurujący, który zwołał calą ekipę porodową;
                  ginekologa, anastozjologa i pediatre w ciągu 5-10 min. Wszyscy przyjechali w
                  nocy jakby nigdy nic. Miała cesarke.
                  Była tam 3 dni, a miała być 4, lecz z powodu natłoku i remantu PSK zostala
                  wypisana wcześniej. To od niej dowiedziałam sie o pierwszych kłopotach. podobno
                  prywatne kliniki w ogóle nie były powiadomione o tym remoncie. Ona o tym ze juz
                  będzie wypisana dowiedziała się tego samego dnia. Mąż nie zdążył zrobić
                  pępkówki. A koledzy byli juz zaproszeni.
                  • aniutka77 Re: remont w PSK 25.09.06, 12:26
                    Ratunku!
                    Ja zaczęłam 35 tydzień. Mam termin na 28 październik aktualnie... Od samego
                    początku liczę na klinikę na Zamenhofa. Wierzę, ze to się troszkę jakoś
                    poukłada. Inaczej siądę tam u nich na schodkach i niech robią co chcą. Nie dam
                    się zawieźć do szpitala a na pewno nie gdzieś poza Białystok. Annanatali- u
                    jakiego lekarza prowadzisz ciążę? Może się razem u nich szczęśliwie spotkamy?
                    Byłam tam w sobotę.Dziewczyny trochę miały biegania. Te z dołu pytały czy na
                    górze dużo pracy. Jak widać chyba mają wszystkie łózka zajęte.
                    Ciekawe jak sytuacja na Parkowej.
                    Jedyna dobra strona tego galimatiasu to remont PSK. Tam faktycznie sufit z
                    grzybem razem spadał.
                    Moja Mała się ciągle nie odwraca, także na razie przygotowuję się na cesarkę.
                    Psychicznie i ekonomicznie. smile))
                    A może zrobi mi psikusa i jeszcze się odkręci? Bo ile można kopać mamę w
                    pęcherz.....
                    Pozdrawiam wszystkie wystraszone z terminem na dniach.
                    • ania278 Re: remont w PSK 25.09.06, 13:14
                      Annnanatali, jak sie czujesz? na kiedy masz termin,bo zapomnialam,
                      moja mala juz taka duza! 3 pazdziernika bedzie 5 miesiecy!!!
                  • usianka Re: remont w PSK 25.09.06, 13:13
                    Znaczy ze na zamenhoffa wszystko bez zmian smile i pewnie w pierwszej dobie
                    kisielek wink a dla odwiedzających owoce tongue_out sadysci wink
                    • mamakasienki1 Re: remont w PSK 25.09.06, 14:05
                      Witam
                      Chciałabym się przedstawić
                      Jestem mamą 20 miesięcznej Kasi, a w maju zostanę mamą po raz drugi.
                      Przez całą pierwszą ciążę chodziłam do lekarza ginekologa w przychodni przy
                      Radzymińskiej, bo miałam blisko. Teraz dzwoniłam tam i umówiłam się na wizytę
                      ale dopiero na 20 października, a chciałabym wcześniej pójść do lekarza.
                      W związku z tym mam prośbę czy mogłybyście polecić mi jakiegoś dobrego lekarza
                      prywatnego do którego nie ma kosmicznych kolejek, dodam, ze chciałabym pójść
                      jeszcze w tym tygodniu. I oczywiście byłabym bardzo wdzięczna za namiary.
                      Z góry bardzo dziękuję.
                      Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie
                      • virago6 Re: remont w PSK 26.09.06, 12:42
                        Moge Ci polecić 2 lekarzy. Pierwszy prowadził moją ciążę i byłam bardzo
                        zadowolona.To lekarz z Parkowej, Sobolewski nr tel 7325025. Wizyta 50 zł i bez
                        kolejek. Druga to pani doktor Ewa Nowak, Przyjmuje na ul. Grottgera. Ma umowę z
                        NFZ ale kolejki..., prywatnie od ręki. Zakładałam u niej spiralkę i pozytywne
                        wrażenie. Polecały mi ją koleżanki, które ciążę u niej prowadziły.Nr do
                        niej606987755.
                        • virago6 Re: remont w PSK 26.09.06, 12:56
                          [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2c4c94ff470edad2]images3.fotosik.pl/178/2c4c94ff470edad2m.jpg" border="0" alt=" images3.fotosik.pl/178/2c4c94ff470edad2m.jpg">[/URL]
                    • annanatali Re: remont w PSK 25.09.06, 14:17
                      A mi nie dali owoców....
                      Ale nie byłam w godzinach odwiedzin.

                      Termin mam na 27 pażdziernik i faktycznie aniutka moze sie spotkamy. Choć
                      pewnie TY pierwsza urodzisz. Ja chodze jeszcze do pracy, ale własnie wczoraj
                      zapuchłam i trzyma mnie do dziś. Jeszcze mam trochę roboty w domu i spisuje
                      wszystko sobie na kartkę, zeby spamiętać sprawy do załatwienia przed porodem. 2
                      października wybieram sie do lekarza - Lipskiego - i już będę na zwolnieniu,
                      nie ma bata. Naczelnik nienormalny każe mi pisać jakieś plany. Powiedziałam mu,
                      że ja już długo nie popracuje, a on że jak do końca tyg. to mam przygotować. i
                      ja na razie nie napisałam, a własnie przechodził i powiedział, że dwunasta juz
                      mineła. Wyrrr, zastrzele go chyba.

                      Co do porodu to na ostanim usg miałam dalej łożysko brzeżnie przodujące, co w
                      zasadzie wyklucza poród naturalny. ciągle mam nadzieję, że sie podniesie. Nie
                      wyobrażam sobie, zeby rodzić gdzieś inndziej niż u Arciszewskiego. I razem
                      usiądziemy na tych schodach pod kliniką.Gorzej jak ani u Ciebie, ani u mnie sie
                      nie poprawi, wtedy na schodkach nie urodzimy. Cesarki to jedną za druga mogą
                      zrobić, ale gdzie nas potem położą?

                      Pierwsze dziecko też mi sie przekręciło dopiero w 38 tyg. podobno lekarz moze
                      zobaczyć, czy to beznadziejny przpadek czy nie. U mnier była nadzieja i teraz
                      tez ją mam, bo podobno łożysko moze jszcze się podnieść. okaże sie pewnie w
                      poniedziałek.

                      Ania278 słyszałam, że już z Julki duża dziewczynka. Widziałam ją na zdjęciach u
                      Ireny w aparacie. Podobno już 7,5 kg. Słodki ciężar. Jak z jej charkterkiem,
                      nie masz problemów, nie zamęcza Cię?
                      Pewnie się kiedyś spotkamy u Ireny, juz na moim zwolnieniu, bo sie do niej
                      wybieram.
                      • ania278 Re: remont w PSK 25.09.06, 22:20
                        Aniu, to juz jestes praktycznie na finiszu. Jeszcze pare tygodni i urodzisz.
                        Najgorsze są te ostatnie dni, kiedy puchną nogi i w ogole jest cięzko (ot,
                        teraz to ja moge sie mądrzyc,jak juz przez to przeszlam smile).
                        Julka pewnie wazy juz z 8 kg. Niedlugo pojedziemy na szczepienia to zobacze
                        dokladnie ile. Jest na takim etapie rozwoju ze znudzilo jej sie lezenie a
                        siedziec sama jeszcze nie potrafi. No i jest bieda jak zostawie ja na dluzej w
                        lozeczku czy na macie. Pisk i płacz. Przychodze, podniose, przytule, i znowu
                        ok. A najlepiej jak siedzi na kolankach.
                        Poza tym (odpukac)jest cudowna, kolek nie miala nigdy, w nocy sie nie budzi.
                        Wiekszych problemow z nią nie mam.
                        Tylko...tak szybko mi rośnie wink))
                        Napisz kiedy bedziesz sie wybierac do Ireny.
                        • mamakasienki1 Re: remont w PSK 26.09.06, 18:59
                          Witam
                          Virago bardzo dziękuję za odpowiedź i za zainteresowanie moim pytaniem.
                          Dzisiaj byliśmy z mężem na Zamenhofa i na Parkowej i bardziej podoba mi się na
                          Zamenhofa u Arciszewskich.
                          Ale jeśli chodzi o dr Sobolewskiego to jeszcze przemyślę wizytę u niego.
                          Narazie zdecydowałam się na wizytę u dr Lenczewskiego w klinice na Zamenhofa.
                          Bo też chciałabym tam USG zrobić.
                          • karolina988 gdzie w Białymstoku echo serca,,,pilne 26.09.06, 19:33
                            witam drogie mamy.
                            nie wiem czy dobrze trafilam ale drugiego takiego watku z Bialegostoku nie
                            znajde.Moze ktos sie orientuje gdzie moge zrobic 7-miesiecznemu dziecku echo
                            serca,prywatnie i ile za to moge zaplacic?panstwowo nie ma szans bo czeka sie
                            kilka miesiecy,a mi potrzeba teraz.prosze o odpowiedx....
                            • agpil znam juz datę urodzin córeczki - dziwne uczucie 26.09.06, 23:14
                              myślałam i myślałam ... i dziś umówiłam się z dr Lipskim na cięcie nie
                              przypuszczałam tylko, że zaproponuje tak bliski termin czyli najbliższy
                              czwartek czuje się jakoś dziwnie znając datę i godzinę urodzin córeczki z
                              lekkim wyprzedzeniem cieszę się i boję jednocześnie bo w koncu to jednak zabieg
                              a dotychczas rodziłam sn plus jest taki ze przynajmniej miejsce mam
                              zarezerwowane mam nadzieję, że będzie ok a jutro żeby nie myśleć dziarsko
                              ruszam sprzątać domek no chyba że sie rozmyslę, to mam odwołać rezerwację wink
                              teraz będę czytać posty o cc pozdrawiam
                              • apsikm do agpil 27.09.06, 11:53
                                Witam!!właśnie wczoraj wróciłam z kliniki a urodziłam 24.09.Miałam CC bo się na nią zdecydowałam,jak dla mnie super czuję się ok,dzidzia śpi,pierwsza noc w domku ciężka ale daliśmy rade.Co do pobytu w klinice ,jestem zachwycona,i naprawde nie ma co sie obawiać po na turalnym porodzie było dużo gorzej,co ja pisze było tragicznie.A teraz naprawde super się czuję,Polecam wszyskim!!Lekarze położne i wszyscy z kliniki super.Napisze może potem więcej bo dzidzia się budzi,więc idę karmić.Pozdrawiam
                              • zduno2 mamakasienki1 27.09.06, 13:12

                                --Hi!Fajnie ,zę Wam sie "udało" i ,że Kasia będzie miała rodzeństwo. Moja
                                nIkolina od miesiaca ma już siostrzyczkę smile
                                Jeśli chodzi o lekarza to ja prowadziłam ciąże właśnie u drLenxczewskiego i
                                byłam bardzo,bardzo zadowolona. On przyjmuje tez w swoim prywatnym gabinecie na
                                Branickiego 27chyba(wjazd od warszawskiej a gab widoczny od branickiego -w
                                bloku w szczycie)w poniedziałki, środy i piątki od 15 do ostatniej pacjentki.W
                                jego gabinecie są tańsze wizyty więc może tam sie udaj- nioe trzeba umawiać się
                                na godzinę.Jak chcesz to poszukam do niego kom.
                                Pozdrowionka
                                tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;29/st/20060905/k/62c8/preg.png
                                tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10723;30/st/20041110/n/Nikolinka/dt/-2/k/9e6e/age.png
                                • mamakasienki1 Re: mamakasienki1 27.09.06, 16:53
                                  Hej
                                  Zduno gratuluję drugiej córeczki, jak sobie radzicie we trzy? Mam nadzieję, że
                                  ok. Jak Nikolinka przyjęła w domu nowego członka rodziny?
                                  Ja umówiłam się na dziś z dr Nowakiem bo pasowało mi późnym południem a dr
                                  Lenczewski przyjmował tylko do 15:00. A wcześniej nie miał się kto Kasią zająć
                                  a znią nie pójdę.
                                  Jeśli znajdziesz ten nr tel to będę Ci bardzo wdzięczna.
                                  My jesteśmy bardzo szczęśliwi, że będziemy mieli drugie maleństwo, mój mąż to
                                  chodzi dumny jak paw, że będzie drugi raz tatusiem.
                                  Tylko jeszcze nie zdecydowałam gdzie będę rodzić. Ale mamy jeszcze trochę czasu.
                                  Pozdrawiam.
                                  • agpil do apsikm 27.09.06, 17:19
                                    to chyba tzw. kobieca intuicja, bo wlasnie 24 pisałam post do ciebie, pytając
                                    czy może już urodziłaś, ja na razie umieram ze strachu i ciągle mam jednak
                                    ochotę odwolać tę rezerwację wink twój tekst dodal mi nieco otuchy, bo
                                    szczególnie cenne sa dla mnie opinie dziewczyn ktore maja doświadczenia z sn i
                                    cc, ciekawa jestem dlaczego zdecydowałaś się na cc - byly jakies wskazania
                                    medyczne, jesli wpadniesz na forum do jutra do 11, to proszę napisz jak
                                    wygladają przygotowania do zabiegu i czy ciął Cię Lipski i czy interesuje sie
                                    pacjentkami juz po porodzie, mam ogromnego stracha i ciagle nie mogę uwierzyć,
                                    że jutro o tej porze będę już tulić Amelkę mam sie stawić o 12.30 zabieg o
                                    14.00 mam nadzieję, że nie bedzie poslizgu czy nie daj Boże przekładania terminu
                                    • apsikm Re: do agpil 27.09.06, 22:22
                                      W sumie miałam wskazania do CC bo mam wade serca,ale zastanawiałam sie nad tym,ustaliliśmy z doktorem że jak nic wczesniej sie nie wydaży to 25.09 stawiam się na CC.Ale w niedziele o 13 byłam już w klinice Doktor był jeszce na urlopie to znaczy wracał do domu.Rozmawiałam z nim przez telefon,odrazu z podrózy przyjechał do kliniki.U mnie poród sie sam rozpoczą więc nie wiem jak to wygląda jak się stawia na umowioną godzine,ale przy mnie przyjeli dziewczyne do CC podłazyli kroplówke,cewnik i na sale operacyjną,trwa to szybko,u mnie trwało około 40 minut cała operacja.O 13 byłam w klinice,13:50 córeczka była już na świecie.Lipski mnie ciął,była jeszcze doktor Aleksiejuk,i fajny anestozjolog.Przychodził do mnie na sale pytac jak się czuję.I ogólnie bardzo fajnie wspominam pobyt w klinice.Naprawde nie ma sie czego bać,atmosfera super i wogle.Ja też byłam bardzo wystraszona,jak tam jechałam.AQle nie żałuję.Ok zmykam bo mała domaga się mleczka.Trzymam kciuki za ciebie!!powodzenia.
                                      • agpil Re: do apsikm 28.09.06, 08:31
                                        dzięki za odpowiedź i GRATULACJE z powodu urodzenia córeczki big_grin fujara ze mnie,
                                        że nie zrobiłam tego wcześniej sorki, nich Niunia zdrowo się chowa i pieknie
                                        rośnie big_grin pozdrawiam cieplutko
                                        • virago6 3MAMY KCIUKI za agpil!!! 28.09.06, 20:27
                                          smile
                            • virago6 Re: gdzie w Białymstoku echo serca,,,pilne 28.09.06, 20:33
                              Niedawno miałam podobny problem. Córka miała 10 miesięcy i szmery z zaleceniem
                              echa serca. Podobno najlepszy sprzęt i fachowców do badania małych serduszek
                              mają na ul. Krakowskiej. Byłam i potwierdzam te opinie. Bardzo miła atmosfera,
                              dziecko spokojne, badanie rzetelne ale przyjemne i niedługie. Mała nawet się
                              śmiała!
                              Dostaniesz na piśmie diagnozę i przebieg badania oraz zdjęcia.
                              A to jest nazwisko i nr tel:
                              Andrzej Hryniewicz,ul. Krakowska 5, tel.74 46 555
                              POLECAM
                              p.s.
                              u nas serducho ok!
                              • karolina988 Re: gdzie w Białymstoku echo serca,,,pilne 29.09.06, 12:43
                                Dzięki Virago,przedwczoraj nadzwonilam się po przychodniach i szpitalach,i
                                jedna miła pani z Ogrodowej poleciła mi również przychodnię na
                                Krakowskiej.Zapisałam małą na wtorek do dr.Hryniewicza.Dzięki że
                                napisałaś.Pozdrawiam
                                • beckas27 Re:Usg bioderek - dr Magnuszewski 30.09.06, 20:37
                                  Dziewczyny, czy któras z was robiła może usg bioderek maluszka w przychodni na
                                  Sienkiewicza, a konkretnie chodzi mi o dr Magnuszewskiego. Może miałyście z nim
                                  do czynienia. My mieliśmy z naszym maluszkiem dziwna sytuacje: na pierwszym usg
                                  niby wszystki było w granicach normy, lekarz kazał szeroko pieluchować i
                                  zgłosić sie za m-c. Po miesiącu okazało się że bioderka są do leczenia. Sama
                                  nie wiem co o tym myśleć, jakoś nie ufam temu lekarzowi. Może znacie dobrego
                                  ortopedę dziecięcego. Będę wdzięczna za odzew,
                                  • mamakasienki1 Re:Usg bioderek - dr Magnuszewski 01.10.06, 08:49
                                    Hej
                                    My też robiliśmy USG bioderek na Sienkiewicza i sytuacja identyczna, tyle, że
                                    ja prawie się rozpłakałam mówiłam, że stosowałam się do wszystkich zaleceń i
                                    dlaczego wcześniej wszystko było ok a teraz nie jest no i kazał mi dalej
                                    szeroko pieluchować, powiedział, ze torebki stawowe za płytkie czy coś takiego.
                                    A później kazał przyjść za 4 miesiące na kolejną kontrolę wtedy już zrobił RTG.
                                    Ale byłam zła al się okazało, że wszystko ok. A ja już za drugim razem wcale
                                    szeroko nie pieluchowałam, używałam tylko pieluszek bella happy bo są szerokie
                                    i sztywne i wystarczyło.
                                    Moja rada poszukaj innego ortopedy.
                                    Ja niestety nie znam żadnego innego.
                                    • beckas27 Re:Usg bioderek - dr Magnuszewski 01.10.06, 21:40
                                      Mamokasieńki, serdecznie Ci dziękuję za odzew. Wyglada na to, że jednak troche
                                      dziwny jest ten dr Magnuszewski. Udało mi się załatwić na wtorek wizyte na
                                      Wołodyjowskiego, jutro wybieram sie do rodzinnego po skierowanie, ale nie wiem
                                      czy nie bedzie robiła problemu bo przecież już raz wypisywała. Strasznie duzo
                                      nerwów mnie kosztuje ta cała sytuacja z bioderkami dlatego, że mój maluszek
                                      prawdobodobnie bedzie rehabilitowany gdyz nie ciagnie główki gdy leży na
                                      pleckach i podciaga sie go za rączki do pozycji siedzącej. Jakby mu jeszcze do
                                      tego dołożyli szyny albo jakieś inne ustroństwo to by sie dziecina zapłakała z
                                      tej całej niewygody, a ja razem z nim. Ale masło maślane napisałam, ale jak
                                      myśle o tej całej sytuacji to nawet zdania madrego sklecić nie potrafięsmile
                                      buuuuuuu
                                      • agpil Amelka 02.10.06, 10:11
                                        od wczoraj jestesmy w domku big_grin w klinice było bardzo fajnie, ale nie ma jak w
                                        domku nie rozmyslilam sie i Amelka urodziła sie w czwartek o 14.20 ważyła 3550,
                                        57 cm długości no i nie musze pisac wszystkim mlodym mamom że jest śliczna
                                        patrzylabym w nią godzinami tylko katar mi sie przyplątał i boję się że Małą
                                        zarażę to chyba efekt klimatyzacji w klinice może macie jakies sposoby żeby
                                        Szkrabicy nie zarazić poza chodzeniem w maseczce jak chirurg wink Mała na razie
                                        je i śpi i stara sie nie sprawiać kłopotu mam nadzieję, że tak będzie trzymać big_grin
                                        • apsikm do agpil 02.10.06, 14:25
                                          Agpil ogromne gratulacje,niech malutka rośnie zdrowo|!!
                                      • anet77 Re:Usg bioderek - dr Magnuszewski 02.10.06, 11:08
                                        My tez byliśmy tam na sienkiewicza na bioderkach. Już na pierwszej wizycie
                                        doktor stwierdził, ze bioderka są w porządku ale blisko tej dopuszczalnej
                                        wizyty. To samo powiedział na na drugiej wizycie i wyznaczył trzecią, na której
                                        mieliśmy już przeswietlenie i okazało sie, ze wszystko jest dobrze.
                                      • villem0 Re:Usg bioderek - dr Magnuszewski 02.10.06, 20:30
                                        Polecam poradnię preluksacyjną w DSK. Jestem zadowolona z tamtejszych ortopedów smile
                                      • ankaiw Re:Usg bioderek - dr Magnuszewski 03.10.06, 08:23
                                        Matko Boska, unikajcie tego lekarza, jak ognia. Tylu złych opini o żadnym innym
                                        nie słyszałam. On chyba hurtowo przypisuje frejki. Pierwsza wizyta standardowo
                                        jest ok, każda kolejna tylko gorzej (sama przez to przechodziłam z synem).
                                        Jeśli już to DSK lub Wołodyjowskiego. Ja jeszcze mogę polecić dr Szuleckiego -
                                        przyjmuje w Eskulapie. Ale to już prywatnie. Uważam jest świetnym fachowcem. Na
                                        miejscu w gabinecie ma usg i zawsze rzeczowo opisuje i tłumaczy co i jak.

                                        A ten z Sienkiewicza straszył mnie gipsem, frejki przypisywał co miesiąc
                                        szerszą. Tymczasem okazało się, że dziecko wcale nie potrzebuje żadnego
                                        aparatu.
                                  • beckas27 Re:Usg bioderek - dzięki za odzew 03.10.06, 15:19
                                    Dzieki dziewczyny za odzew. Byłam dziś na bioderkach na Wołodyjowskiego, no i
                                    dr powiedział, że wszystko oki ale żeby szeroko pieluhowac i przyjść za 6
                                    tygodni. Mam juz teraz całkowity mętlik w głowie: skoro wszystko oki to po co
                                    pieluchowanie (osobiście nie wierzę w skuteczność szerokiego pieluchowania a
                                    nasza lekarz rodzinna mówiła, że metoda z pieluchowaniem nie tylko nie pomaga
                                    ale może nawet zaszkodzić - weź tu bądź madry) i po co kontrolna wizyta.
                                    Miałyście podobnie, żeby z czteromiesięczniaczkiem jeszcze kontrolowac
                                    bioderka. Strasznie mnie stresuje ta cała sytuacja, zwłaszcza,że żaden dzieciak
                                    w rodzinie nie miał problemów z bioderkami i teraz jak opowiadam ta całą
                                    historie to kazdy się zadziwia i kiwa głowa jakby to była nasza wina. A
                                    teściowa zrobiła z tego taki mega problem jakby dziecko conajmniej na jakąś
                                    straszną chorobe chorowało. Brrrrrr
                                    • ankaiw Re:Usg bioderek - dzięki za odzew 03.10.06, 19:37
                                      szerokie pieluchowanie zalecane jest profilaktycznie - taka jest stara szkoła.
                                      A zdania w tej kwestii - nawet w środowisku medycznym - są podzielone. Nie
                                      chcesz pieluchować, to układaj małego jak najczęściej na brzuszku, ta pozycja
                                      sprzyja bioderkom.'

                                      A czy na Wołydojowskiego robili Twojemu synkowi usg? I która to była Wasza
                                      wizyta w poradni preluksacyjnej?
                                      • beckas27 Re:Do Ankaiw 03.10.06, 20:56
                                        Na wołodyjowskiego robili małemu USG bioderek. Była to nasza 3 wizyta, z tym,
                                        że dwie poprzednie mieliśmy na Sienkiewicza u dr Magnuszewskiego.
                                        Teraz kontrolnie za 6 tygodni będziemy mieli 4 wizyte. Dla nas to jest dziwna
                                        sytuacja, poniewaz, jak juz pisałam, dzieciaki w rodzinie i wśród znajomych
                                        zawsze miały tylko 1 wizyte i wszystko było oki.


                                        Pozdrawiamy - Beata i Wojtuś (14.07.2006 r.)
                                        • ankaiw Re:Do Ankaiw 04.10.06, 07:49
                                          Dla nas to jest dziwna
                                          > sytuacja, poniewaz, jak juz pisałam, dzieciaki w rodzinie i wśród znajomych
                                          > zawsze miały tylko 1 wizyte i wszystko było oki.

                                          to nic.
                                          Dysplazja może być uwarunkowana gentycznie, ale niekoniecznie. Według mnie
                                          dziwnie jest to, że tak długo macie nakaz szerokiego pieluchowania (?)
                                          Profilaktyka ok, ale przez ile miesięcy??
                                          Jeśli masz jakieś obiekcje co do diagnozy i CZUJESZ, że to Ty masz rację, idź
                                          do innego lekarza na konsultację. W moim przypadku to chyba właśnie moje
                                          przeczucie spowodowało, że w czas pozbyliśmy się frejki.

                                          powodzenia
                                  • igua usg bioderek na wolodyjowskiego 16.10.06, 09:32
                                    moje doswiadczenie:
                                    1. wizyta na wolodyjowskiego - usg na miejscu, rutynowo (dr Kosmaczewski).
                                    wizyta byla niestety prawie w 2. miesiacu zycia dziecka, bo takie tam sa kolejki.
                                    panewek prawie nie ma, wiec dostalismy szelki. jakos sobie z nimi radzimy sad nie
                                    pomogloby lezenie na brzuszku, bo moj syn na brzuszku tez bardzo prostowal nogi
                                    i sama widzialam, ze cos jest nie tak.
                                    teraz ma je caly czas podniesione (w tzw. odwodzie), wiec podejrzewam, ze szybko
                                    nie potrenuje sobie przewracania sie z plecow na brzuch itp. sad
                                    znajoma mowila, ze ona swoje dzieci "wyleczyla" tylko rehabilitacja - w
                                    prywatnym gabinecie na slonimskiej lub piasta (bojary - nie pamietam dokladnie
                                    ulicy, wydaje mi sie, ze na przeciwko nowej knajpy Zappa, ale lokalizacje znam
                                    tylko z opowiesci).
                                    sama chyba moge wolodyjowskiego polecic - kolejna wizyta 2 listopada, wiec moze
                                    bede mogla cos wiecej powiedziec
                                    • virago6 Re: usg bioderek na wolodyjowskiego 17.10.06, 16:01
                                      Moja Wiktoria jak miała 2,5 miesiąca dostała szelki na 6 tygodni. też byłyśmy
                                      na Wołodyjowskiego ale u dr Gawryluk. Wrażenia pozytywne. Niezdejmowałam na
                                      dłużej niż trwa przewjanie i wystarczyło aby wyleczyć. Pomógł bardzo bujaczek-
                                      leżaczek. Żeby nie to - musiałabym nosić małą na rękach.
                                      trzymajcie się
                                      • igua Re: usg bioderek na wolodyjowskiego 18.10.06, 12:05
                                        6 tygodni brzmi niezle big_grin
                                        ja tez zdejmuje tylko na przewijanie i kapiel
                                        moze bedzie dobrze. a jak sie dowiedzialam, wiele dzieci nie lubi lezec na
                                        brzuszku - choc szelek nie maja. wiec czekam na kolejna wizyte smile
          • arkadija Re: remont w PSK 05.10.06, 12:54
            Na 3 lata sad
    • ew80 czy wiecie co z porodami w "gigancie" 03.10.06, 08:41
      Cześć dziewczyny, j.w. może ktoś wie co i jak? Czytałam artykuł w GW i nic
      więcej nie słychać czy już otworzyli porodówkę w "gigancie"? Mam termin na
      koniec października (po dzisiejszej nocy czuję że będzie wcześniej)i chcę rodzić
      z zoo a na Warszawskiej nie zawsze jest to możliwe. Czy zostały mi tylko
      prywatne kliniki?? Proszę o informacje
    • julka130 Re: echo serca - virago6, karolina988 04.10.06, 08:43
      dziewczyny możecie mi podać koszt wizyty - badania
      • sikorka.1 Re: echo serca - virago6, karolina988 04.10.06, 11:44
        my płaciliśmy w lipcu na Słonimskiej u dr Wójtowicza ok 80 zł? ale dokładnie
        nie pamiętam,
        Jagódka
        rzeczywiście tak jak księżyc,
        ludzie znają mnie tylko z jednej, jesiennej strony...
        • mila2910 do virago6 06.10.06, 17:47
          hej,jak tam byłaś z małą na bioderkach,jak tam nóżki,pewnie wszystko o.k.
          • virago6 Re: do virago6 07.10.06, 22:32
            Bioderka dopiero za tydzień, ale już się boje. W 2,5 msca miała szelki an 6
            tygodni. Wg ichniejszych lekarzy za szybko zxaczęła chodzić (w 10 msc)ale
            maiłam ją do kaloryfera przywiązać. Chodzika nie było....
            I mam taki fajny tydzień : piątek za tydzień bioderka, poniedziałek -alergolog,
            środa-zsczepionka..
            uff
            3majcie kciuki!
            • villem0 Re: do virago6 08.10.06, 10:08
              virago a to dziwni ci lekarze, bo znam wiele dzieci, które zaczynają chodzić w
              10 m-cu smile
            • mila2910 Re: do virago6 08.10.06, 14:12
              trzymamy,ja ostatnio byłam z Oliwką na bioderkach,to wszystko o.k.,ale jeszcze w
              grudniu mam wizytę.Ale u mnie Weronika w 10 miesięcy stawiała pierwsze kroki i
              nie miało to wpływu na nóżki
      • virago6 Re: echo serca - virago6, karolina988 07.10.06, 22:29
        julka130 napisała:

        > dziewczyny możecie mi podać koszt wizyty - badania


        koszt to 80 zł, ale warto
    • raila2 Re: Pytanie do dziewczyn, które rodziły na Warszaw 07.10.06, 21:05
      Chcę rodzić na Warszawskiej, jak tam jest z koszulami do porodu można mieć
      swoją czy dają szpitalną, to samo pytanie dotyczy ubranek dla dziecka, czy
      musze wziąść te tylko na wyjście, czy parę zmian na czas pobytu w szpitalu?
      • kokardka_80 Re: Pytanie do dziewczyn, które rodziły na Warsza 08.10.06, 08:20
        Hej!! Ja koszulę sobie miałam, ale cały pobyt przeleżała w torbie, bo nie była
        mi potrzebna, wystarczyły szpitalne. Może jak ktos dłużej lezy, to przyda mu
        się, ale na te standardowe 2 dni starczą szpitalne. Swoja zosatw sobie do
        domkusmile W szpitalu ubranka dla dzidziusia potzrebne są tylko na wypis, podczas
        pobytu maluchy ubrane są w szpitalne! Pozdrowionka! smile)
        • anet77 Re: Pytanie do dziewczyn, które rodziły na Warsza 08.10.06, 15:07
          Ja po porodzie lezałam 4 dni i miałam swoją koszulę ale nawet nie wyciagnęłam
          jej z torby. Cały czas miałam szpitalne. Dziecko tka jak pisała poprzedniczka
          potrzebuje ubranka dopiero na wypis.
          • barbie4 Re: Pytanie do dziewczyn, które rodziły na Warsza 08.10.06, 16:59
            a ja byłam tylko 3 dni, i przebrałam sie we własna koszule,
            szpitalna szybko sie zabrudziła a chodzenie w poplamionej krwia na wysokosci
            pupy nie jest fajne.
            nie było na zmiane, moze dlatego ze jak rodziałm 2 tyg temu to chyba Warszawska
            sie zakorkowała.
            nie mniej we własnej czułam sie lepiej.
            • virago6 Jaki rozmiar buta polecacie? 08.10.06, 20:35
              Mam pytanie.
              Chce kupić Wiktorii buty na zimę. Wiki ma stopę długości 12,8 cm. Jaki rozmiar
              buta bedzie dobry: 13,5 czy może 14 cm? Głupia jestem w tej kwestii. Poradźcie.
              pozdrawiam
            • raila2 Re: Pytanie do dziewczyn, które rodziły na Warsza 08.10.06, 23:39
              Dzieki kochne cieszę się że nie muszę wywalać kasy żeby kupić koszulę tylko do
              szpitala, bo w domu będę spała w normalnej piżamie (nienawidzę koszul!!!)A w
              tym natłoku wydatków na maleństwo to zawsze mniej.
              • ona2006 Re: Pytanie do dziewczyn, które rodziły na Warsza 09.10.06, 09:36
                Rodziłam na Warszawskiej latem i mi przydała sie własna koszula. Zdarzaja sie
                tam chwilowe braki koszul i w razie zabrudzenia mozna nie miec w co sie przebrać
                lub dostać egzemplarz niekoniecznie nadajacy sie do noszenia. Mi ostatniego dnia
                trafiła sie "super mini". A co do ubranek dla maluszka, to mozna było i ubrać we
                własne. Rzeczy szpitalne były w nienajlepszym stanie, a poza tym przy lipcowych
                upałach dzicku chyba wygodniej było w bawełnianym pajacyku - a mi łatwiej było
                nim się zajmować. Zresztą zawsze możesz na wszelki wypadek przygotowac rzeczy do
                ewentualnego wzięcia do szpitala w domu i w razie potrzeby poprosić kogoś
                bliskiego o dowiezienie.Sama bedziesz wiedziała najlepiej czego potrzebujesz, a
                też nie ma sensu ciągnąć walizy rzeczy. Na pewno warto zabrac kilka pieluszek
                jednorazowych.
    • kasiaolszewska Remigiusz U. -miał ktoś z tym panem do czynienia? 09.10.06, 19:33
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061009/BIALYSTOK/61008010
      • usianka Re: Remigiusz U. -miał ktoś z tym panem do czyni 09.10.06, 23:15
        nie mialam przyjemności...
        na GW tez pojawiła sie informacja...
        • oro28 Re: Remigiusz U. -miał ktoś z tym panem do czyni 10.10.06, 11:47
          Mnie w czwartek robil usg w przychodni na Krolowej Rodzin...
    • annanatali Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 10.10.06, 22:19
      Aniutka77 czemu sie nie odzywasz, urodziłaś? Masz termin dzień po mnie. i zdaje
      się też chodziłaś do Lipskiego.
      Ja jestem podłamana, bo Lipski miał wypadek i podobno lezy w szpitalu. Nie
      wróci przez najbliższy miesiąc. I teraz zapisałam się do zdaje się Andrzejuk
      (albo podobnie), ale kto zmienia lekarza 2 tyg. przed terminem. Tym bardziej że
      wciąż nie wiadomo czy mam mieć cesarkę, czy będę mogła rodzić naturalnie
      (łożysko brzeżnie przodujące) Miałam jutro być u lekarza a wyjdzie dopiero w
      piątek. Dziecko mało się rusza (w porównaniu do Lidki - 4 lata temu) i nie wiem
      czy to jeszcze w normie czy już nie. Mam mało wód płodowych i to może jeszcze
      je dusić.
      • aniutka77 annanatali 11.10.06, 10:41
        Ło matko kochana!

        Same straszne rzeczy, ale u mnie też nie lepiej!
        Wcale nie urodziłam, choć już wszelkie znaki wskazują że długo nie dam rady ale
        moja córeczka ciągle malutka (37 tc- 2680 g).
        Więc głównie leżę, biorę no-spę i liczę ruchy (wpisuję w kartę).
        Mam identycznie jak Ty mało wód płodowych i za niecałe dwa tygodnie kontrola,
        która zadecyduje czy ją za uszy wyciągać będę. Właściwie za piętki, bo się mały
        łobuziak nie odwrócił. Moim lekarzem jest Arciszewski, który nie chce mnie
        widzieć na cesarce przed 20 października. I niewątpliwie ma rację. Dlatego
        staramy się grzecznie posłuchać i dotrwać.
        Nie martw się że musisz zmienić lekarza, przecież to ciągle ta sama klinika.
        Mają Twoje wszelkie wyniki, dane, i tym podobne w komputerkach. Sama policz
        ruchy dziecka. Wskazania są takie, że jeśli od godziny 9 rano do 21 jest mniej
        niż 10 ruchów i tak przez dwa dni, należy lecieć do lekarza. Mi się wydawało, że
        jest mniej, ale wczoraj po liczeniu okazało się, że jest w tym czasie około 20!
        A Mała też już jest mniej aktywna. Mało ma miejsca. Nie słyszałam nic o Lipskim,
        ale w poniedziałek byłam w klinice i dziewczyny dzwoniły po ludziach chyba
        przekładając wizyty.
        Głowa do góry. A decyzja o cesarce może zapaść w 5 minut, w piątek będzie już
        pewnie wiadomo. Trzymam kciuki i daj znać na kiedy Cię umówili. Oj, chyba się
        spotkamy!
        Aha, i za dużo przytyłam! Odstawiłam słodycze (faktycznie, ostatnio w jeden
        dzień pożarłam dwie Princessy kokosowe, snickersa i dwa kawałki szarlotki)i
        teraz grzeczna jestem i jadam same zdrowe rzeczy. Mam fazę na pomarańcze. Jem
        tonami.

        link do karty ruchów płodu:
        zdrowie.org.pl/womens/show_vad.php/karta-ruchow-plodu-art-660
        • annanatali Re: annanatali 11.10.06, 19:46
          Dzięki Aniutka za pocieszenie i za karte ruchów. Niestety drukarka sie popsuła.
          Jak będę w piątek to mam nadzieję, że dostanę ją do wypełniania. Niestety
          Lipski mi nie dał i w poprzedniej ciąży tez nie miałam. Dziś jest jakoś lepiej,
          dzieciątko się rusza i sama myślę, że nie jest tak źle.
          W poprzedniej ciąży taka karta nawet nie była mi potrzebna, bo Lidka była taka
          ruchliwa. Myślałam, że to kwestia charakteru dziecka, a to jednak nie. Ja na
          ostatnim badaniu AFI miałam 65 mm, a norma jest podobno od 50. Dla porównania
          znalazłam usg z Lidką i tych wód było 123 mm, więc teraz połowa mniej.
          Co do wielkości dzidzi to u mnie też nie jest duża, początek 37 tyg. 2500g.
          Zobaczymy co w piątek, jak urosła.Mi Lipski kazał chodzić co tydzień,
          najpóżniej za połtora do kontroli.
          A tak z ciekawości czy twoja mała ma często czkawki? I to chyba nieliczy się do
          ruchów dziecka, choć jest oznaką, że żyje? A jak sie wypina to też ruch, czy
          tylko wynik napięcia sie macicy, albo podskoczenia na wyboju w samochodzie?
          Druga ciąża a jestem głupsza niż w pierwszej, wtedy miałam jawne kopniaki.
          • aniutka77 Re: annanatali 11.10.06, 20:57
            Można robić tę kartę ruchów bez karty ruchów. Po prostu sobie zapisywać godzinę
            o której czujesz ten 10. W piątek na pewno dostaniesz jak zechcesz taką kartę to
            sobie na nią naniesiesz notatki z czwartku i piątku. Mi lekarz miał dać, ja
            miałam wziąć...i w rezultacie razem zapomnieliśmy. Dlatego sobie sama w necie
            znalazłam.
            Coś te nasze łobuziaki malutkie. Ciekawe jak się te pomiary będą miały do
            faktycznej wagi, jak się urodzą. A co do wód...to nie wiem od czego to zależy.
            Na pewno im mniej tym gorzej dla maluszka. A raczej robi się ich z każdym dniem
            mniej.
            Jeśli chodzi o ruchy, to jak Mała ma czkawkę to w tym czasie też się rusza,
            dlatego jedno z drugim się wiąże. Nie, napinania brzucha nie liczę. Wtedy Mała
            milknie, cichnie aż puści i nawet do godziny po takim skurczu. Czasem taki
            skurcz jest efektem jej kicajków. Bryka sobie nóżkami, kreci główką, i nagle
            trach -ściska ją aż mi jej żal. sad Ale podobno tam w brzuchu na razie jest dla
            niej najlepiej.
            Przyznam szczerze, że jako takich kopniaków czuję baaardzo niewiele. Teraz nawet
            raz na dwa, trzy dni. Bardziej gramolenie, mizianie, kręcenie, wiercenie no i
            prostowanie nóżek, które czuję strasznie nisko.
            Powodzenia. Koniecznie odezwij się po wizycie w piątek.
      • usianka Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 11.10.06, 23:30
        sory ze sie wetne, a moze chodzi o dr Terese Aleksiejczuk? Jesli tak, to
        spokojna głowa. Kobitka moze nie jest super wylewna i sie nie rozczula nad
        kazdą pacjentką (takie bylo moje pierwesze wrazenie, za kazdym nastepnym
        spotkaniem podobala mi sie coraz bardziej), ale jest w scislej czołówce
        poloznikow w naszym regionie. Autentycznie!! Tak wiec glowa do góry - bedzie
        dobrze smile Tez trafilam do niej na 2 tygodnie przed terminem, bo moj z kolei
        mial znacznie wczesniej zaplanowany urlop i po prostu mnie do niej
        przekierował.
        • virago6 podziwiam was 14.10.06, 21:24
          ...tak po prostu za siły na kolejne maleństwo. Ja jak na razie mam fizycznie i
          psychicznie dość. Wiktoria dokręca śrubę jak potrafi. W nocy spi słabo. Dzień
          rozpoczyna o 4-5 rano. W ciągu dnia jedna drzemka max godzinna i tak do 20.
          Cały dzień szaleje. Siły nie mam. Na tym etapie - nigdy więcej tego horroru.
          No i siedzę z tym diabłem tasmańskim na wychowawczym czyli bite 24 an dobę.
          Jakoś dziś smutno i ciężko................
          • villem0 Re: podziwiam was 14.10.06, 21:50
            virago, to chyba ta pogoda, bo wczoraj i dziś jest bez-na-dziej-nie uncertain
            SŁOŃCA!!!

            Ech, co do sił i kolejnego dziecka to nie mam najmniejszego pojęcia czy mam te
            siły. I chyba nikt nie wie smile
            Moje dziecko można ozłocić. Jest grzeczny, uśmiechnięty, umie bawić się długo
            sam, śpi w nocy mocno, w dzień minimum 3 godziny i tez mocno.
            No i boję się, że kolejne może już nie być takie.
            I dochodzę do wniosku, że lepiej się nie zastanawiać smile
            Będzie dobrze smile

            Kiedy zmontujemy jakieś spotkanie? Same baby bez dzieci (tatusiowie mogą
            posiedzieć, korona z głowy nie spadnie wink)
            Z dziećmi też możemy wink
            Pozdrawiam smile
            • mila2910 Re: podziwiam was 15.10.06, 09:06
              drugie dziecko.....ja zawsze marzyłam o dwójce,jednak kiedy na swiecie pojawiła
              się Weronika to zmieniłam zdanie.I nie chodzi tu o to,że było ciężko,bo Weronika
              jak była malutka,to była złoto dziecko,spała,jadła,umiała się sama sobą zająć,w
              ogóle nie dawała w kość(za to teraz nadrabia).No i jeszcze strach-czy ja będę
              umiała pokochać drugie tak samo mocno jak Weronikę,a tu
              proszę-niespodzianka-druga ciążą.Nie ma co ukrywać,szczególny powód do radości
              to nie był.Ale teraz,kiedy Oliwka jest na świecie,wiem,że to najlepsze,co mogło
              Nas spotkac.Oliwka jest całkowitym przeciwieństwem Weroniki-płacze,marudzi i
              daje popalić.Zaraz po pordzie koleżanka spytała mnie,jak się kocha drugie
              dziecko(wygląda na to,że nie tylko ja mam takie obawy).TAK SAMO.I każdy dzień
              daje nam siłe,za te dwie księżniczki dałabym sie pokroić i każde obawy
              giną,kiedy się po prostu jest Matką.Także virago,vilemo-wszystko przed Wami
              • annanatali Re: podziwiam was 15.10.06, 13:13
                Dziewczyny ja też nie mogłam dlugo zdecydować sie na drugie dziecko i sobie nie
                wyobrażam sobie siebie w ciąży, gdy pierwsze dziecko miałoby kilkanaście
                miesięcy, a w sumie jest tak bardzo często. Dwa lata różnicy. Byłam wymęczona
                opieką nad małą Lidunią i praca w stresie.
                Potem straciłam pracęi tym bardziej nie mogłam sie zdecydować, bo w końcu
                chciałam pracować, a nie siedzieć z dzieckiem czy dziećmi w domu. Potem
                znalazłam pracę, ale też nie chciałam odrazu zachodzić w ciąże, bo nie po to
                walczyłam o tą pracę.
                Potem chęć narastała i narastała i zaczęłam się przejmować, że już jest coraz
                większa róznica wieku i przestałam patrzeć na pracę i nagle okazało się, że nie
                jest to tak hop siup jak za pierwszym razem. Ale po paru miesiącach sie udało i
                teraz drżę o drugie dziecko, a pierwsze daje mi popalić. Jest już bardzo
                zazdrosna, a jeszcze nie urodziłam. Gdyby była młodsza na pewno tego by tak nie
                przeżywała. Gorzej, że nie mówi za dużo o dzidzi, a jak mówi to z czułością,
                ale to w niej siedzi i boi się, że straci naszą adoracje. Zaczęła się
                zasikiwać, zrobiła sie płaczliwa, również w przeczkolu. Pani mówiła, ze nie
                można jej zwrócić uwagi, żeby np. odstwiła krzeseło na miejce, bo płącze. Boję
                się co będzie jak urodze. Pani w przedszkolu, która sama ma 3 dzieci mówi, ze
                wszystkie nas to czeka. Jej syn np. specjalnie wylewał na siebie wodę. Radzi
                mi, żebym wybrała sie do psychologa.
                Co do kłopotów z dzidzią w brzuszku też nie jest lepiej. Jak pisałam wyżej,
                wybrałam się w piątek do nowej lekarki Aleksiejczuk. I jej faktycznie nie mam
                nic do zarzucenia. Ale jednak to był piątek trzynastego. Ona mnie zbadała,
                zważyła i wiedząc, że ma to być kontrola przodującego łożyska i małej ilości
                wód płodowych poszła ze mna na usg do Arciszewskeigo. Stali nade mną z pół
                godziny. Wyszło, że dziecko przybrało przez ponad 1,5 tyg. z 70g i w sumie
                nadal wazy 2500. Jest owinięte wokół szyi pępownią, łozysko jest jak
                najbardziej przodujące i nic się tu nie zmienia. Nie wiem co teraz będzie. Na
                razie wyznaczyliśmy w terminie porodu cesarke 26.10, ale przeddzień mam iść
                jeszcze usg u Arciszewskiego i on w sumie zadecyduje. Jestem w stresie, bo nie
                mogę też zacząć sama rodzić, natychmiast muszę znaleść siepod opieką lekarza,
                bo duże ryzyko odklejenia łozyska i swoją drogą zaciśnięcia pępowiny, a cesarki
                przyśpieszyć nie można, bo może dzidzia jeszcze urośnie. Jeśli się nie mylę
                mówili coś o dystrofi. Lekarka wytłumaczyła mi, ze ta dystrofia to prostu niska
                waga urodzeniowa, taką mam tendencje, bo Lidka też miała małe wymiary, choć
                się okazała zdrowa. Ale jak to źle mieć internet, w którym jest napisane, ze to
                problemy nerwowo-mięśniowe, dzieci są słabe mięśniowo, często nie chodzą i
                wymagają rehabilitacji. Nie chę nawet o tym myśleć. Jak już miałam wychodzić,
                zaczeli mnie trochę pocieszać, że łożysko i głowka w kanale rodnym powodowała,
                że brakło kawałka konturu głowki, która wychodziła malutka. Arciszewski
                powiedział, że dla pocieszenia moge wypić kawusie, a nawet piwko. Idąc stamtąd
                płakałam jak bóbr, a jak zadzwoniłam do męża to w ogóle nie mogłam wydobyć z
                siebie słowa, a mój mąż od razu wiedział co to dystrofia, ale oni mogą się
                mylić, bo w końcu z Lidką było podobnie, choć ona miała lepsze parametry i nie
                było tych niesprzyjających warunków jak łozysko czy pępowina czy nawet ta moja
                anemia. I tylko pierwsze dziecko mnie w tym momencie uspakaja, bo mam jej usg z
                podobnego okresu i tam też ma mała głowke, długie nóżki i waży coś ok. 2800g a
                w sumie urodziła sie po terminie i doszła do 3400g. Niech ta mała dojdzie choć
                do 2800g. Już będę spokojna.


                fasolka
                Lidka
                • aniutka77 Re: podziwiam was 15.10.06, 17:20
                  No i co biedaku?
                  Nie płacz, wszystko będzie dobrze. Moja Mała też ważyła tydzień temu zaledwie
                  2680 (37 tc) i wątpię by znacząco przytyła. smile I też Arciszewski wydziwiał i
                  kręcił głową. Nie chce mnie widzieć przed 20 października. Mam tuczyć dziecko,
                  sama jednocześnie przestać tyć. To troszkę trudne jest... smile
                  I też chuchamy na zimne, czyli dodatkowe echo serduszka, kontrola wód płodowych.
                  To na pewno dzieciom nie szkodzi a ma im pomóc. Szkodzi tylko i wyłącznie nam,
                  matkom, spanikowanym i wystraszonym. A i nam przejdzie, jak tylko śliczności
                  trafią do domku z nami. Przyznaj, czy lepiej by było trafić na byle jakiego
                  lekarza, byle jakie USG i być tą na 100, u której problemu nie zauważą i nie
                  zdążą zareagować? Czy lepiej być jedną z wystraszonych, zachuchanych i
                  przejętych? Ja wolę drugą opcję. Więc głowa do góry. Ja dziś czuję jak brzuszek
                  napina się co 10-15minut. Nie wiem czy to skurcze, czy nie...Czekam w nadziei że
                  chociaż kurczaka zdążę zjeść, który się piecze i pachnie, szelma powalająco. smile
                  Jutro odstawiam no-spę. Może to już w tym tygodniu... Jeśli nie, to chyba w
                  piątek się wybiorę i też ustalę termin. Mała nieodwrócona jak siedziała tak
                  siedzi. Kto wie, może też 26 październik?
                  Trzym się, uważaj na siebie. Postaraj się więcej leżeć. Ja się już w takiego
                  leżoła zamieniam. Pozdrawiam.
                  A co do drugiego dziecka, to przyznam szczerze, że właśnie to jedno mnie
                  powstrzymuje-ten żal, rozczarowanie (?) w oczach pierwszego dziecka, gdy będzie
                  dzielić uwagę rodziców z rodzeństwem. Najpierw niech Mała się urodzi, podrośnie
                  a później się zobaczy smile
                  PS. i na pewno chodziło o dystrofię? A nie hipotrofię?
                  • usianka Re: podziwiam was 15.10.06, 18:35
                    Drogie dziewczyny, trzymajcie sie!! Wszystko bedzie ok z Waszymi maluszkami,
                    gleboko w to wierzę. Pamietajcie tez, ze usg ma pewne granice błedu, czasami są
                    baaaaardzo szerokie. Poł kilograma różnicy to nawet na super sprzęcie nic
                    nadzwyczajnego. Wiec glowa do góry - bedzie dobrze!!
          • usianka Re: podziwiam was 15.10.06, 18:40
            Nasze mlode tez nam dawalo niezle popalic... Tez troche z nią posiedzialam na
            wychowawczym i w pewnym momencie juz nie wytrzymałam - mialam megadoła,
            potrzebowałam pracy. Wróciłam i zastanawialam sie jaki czort mnie skusił by
            wrocic do pracy tongue_out Ech, nadążyc za babą.....
            Teraz, jak mloda ma "dobry" dzien, stwierdzam ze kiedys to byl mały pikuś wink
            Mimo to ciagle mysle o drugim dziecku, bylam juz w ciąży, ale niestety
            stracilam naszego maluszka... Na razie powoli dojrzewam do ponownego
            macierzynstwa i jedno jest pewne - juz sie go nie boje.
            • virago6 usg i waga 15.10.06, 21:06
              Moja ciąża była wzorowa. Zadnych problemów. Ale w 36 tygodniu Leśniewicz
              powiedział, że mała jest duża lekko ponad 3kg a urodzi się ok 4! byłam w panice
              bo sama jestem kruszyna. Co do czego jak się urodziła to długa była i owszem-
              57cm , ale ważyła tylko 2950 kg. TAKŻE MYLĄ SIĘ TE SPRZĘTY!
            • virago6 Re: podziwiam was 15.10.06, 21:10
              A tak na marginesie, wiedząc, że po jakimś czasie znowu nachodzi ochota na
              maleństwo, a o pierwszych ciężkich miesiącach się zapomina, poqwiedziałam
              mężowi aby mi o nich przypomniał. Czyli jak mi się zamani ma mi uświadomić że
              to nie jest dobry pomysł. A że on nie chce mieć więcej dzieci, a nawet na to
              jedno go namawiać musiałam to może ten system zadziała. No chyba że wpadniemy -
              ODPUKAĆ!
              • annanatali Re: podziwiam was 16.10.06, 10:40
                Dzięki dziewuchy. Wierzę, że będzie wszytsko dobrze, tylko wtedy bezpośrednio
                po czułam sie okropnie. Teraz myślę, że będzie zdrowa, tylko będzie walka,żeby
                dobrze przybywała na wadzę po porodzie. Z Lidką to przechodziłam i dopiero po 3
                miesiącach się odkuła i zaczynała nadrabiać, po pobycie w szpitalu, po lataniu
                na ważanie co tydzień, po walce o nieulewanie i ukojenie kolek i czy to alergia
                czy nie alergia itp. Wszystko mi sie przypomina. A już o tym zapomniałam.

                Virago6 szkoda mi dzieci, które nie mają ani jednego rodzeństwa, myślę, że
                Lidka w końcu będzie kiedyś zadowolona, że ma siostre. Ja zawsze wiedziałam,że
                jak sie da to powinna być dwójka. Sama marzyłam, żeby mieć rodzeństwo i
                niestety tak sie złożyło, że zostało mi tylko cioteczne.
                W dzisiejszych czasach i tak młodzież jest bardzo egocentryczna, a jedynactwo
                to jeszcze pogłębia.

                A propos wpadek - to już się boję, bo dopiero bedzie. Więcej nie planuje, o
                nie. I nawet gdyby mąż na uszach stawał i dom z basenem mi wybudował.

                Aniutka napisz co z tymi skurczami? Udało sie zjeść kurczaka?
                • figamarta Sklepy... 20.10.06, 21:39
                  Gdzie w Białysmtoku sa sklepy dzieciece.
                  Znam tylko Market ABC i sklep na Slonecznych Stoku obok Promyka.

                  Gdzie jeszcze warto zajrzec w poszukiwaniu lozeczka, wozka, itd?
                  • mila2910 Re: Sklepy... 20.10.06, 22:43
                    jest hurtownia na baranowickiej,tak mniej więcej na przeciwko MTC,jest bambino
                    na handlowej,z ciuszkami samymi jest sklep na rogu warszawskiej a
                    Piastowskiej,za kwiaciarnią,taki wysoki budynek,z przodu dla dorosłych,a w
                    podwórzu dla dzieci.ja piszę o tych tańszych,więcej nie pamiętam
                    • ania278 Re: Sklepy... 21.10.06, 11:52
                      jest Fartlandia na Upalnej,obok w zlobku tez jest sklepik w piwnicy.
                      Bambino hurtownia na (Octowej??)
                      sklep na rogu Warszawskiej/Piastowskiej.
                      sklepik 4 kids,na przeciwko knajpy Polana.
                      w central parku gdzies kolo fontanny jest jedna budka z dzieciecymi.
                      Fartlandia jest tez w Galerii Kwadrat i podobno na Wyszynskiego w Koralu?
                      Są chyba ze dwie budki z rzeczami dzieciecymi na Jurowieckiej na ryneczku
                      (niektore rzeczy sa takie same jak w drozszych sklepach,tylko taniej).
                      Hurtownia na Baranowickiej.
                      sprawdz tez cental,dom towarowy, czy pasaz przy ABC-tam tez moze znajdziesz
                      rzeczy dzieciece. No i pewnie Kawaleryjska, ale ja tam nie bylam wiec nie wiem.
                      tyle pamietam w tej chwili.
                      • usianka Re: Sklepy... 22.10.06, 21:58
                        na kawaleryjskiej jest sporo ubranek dzieciecych (na straganach i w pawilonie
                        przy Ciołkowskiego). Jest jeden stragan na ktorym facet ma cuuuuudne komplety
                        Sanetta i innych znanych firm za naprawde nieduze pieniadze - na pewno taniej
                        niz w CH Park obok fontanny smile Stragan jest na tej główniejszej alei od strony
                        Ciołkowskiego. Numeru nie pamietam.
                        Poza tym na kawaleryjskiej mozna kupic podobno taniej wózki - te same co w
                        sklepach. Nie wiem ile w tym prawdy.
                        • figamarta Re: Sklepy... 23.10.06, 20:17
                          Dzieki za podpowiedzi smile Ciuszkow nie potrzebuje, rozgladalam sie za wozkami,
                          lozeczkiem, fotelikiem samochodowy i wanienka.

                          Gdzie jeszcze mozna poogladac wozki? Bylismy w Fartlandii na Upalnej i
                          Wyszynskiego, w zlobku na upalnej, hurtownia Babino i market ABC.
                          Dopiero w domu zaczelam buszowac po intenrecie i w koncu nie wiem czy widzialam
                          gdzies np X-landera, Tutka, czy tez np Deltimy. Kojarze tylko chico i graco.
                          Sa te wozki w Białym do obejrzenia na zywo?
                          • ania278 Re: Sklepy... 24.10.06, 12:00
                            jesli zdecydujesz sie na wozek i obejzysz go na zywo to moze popatrz wtedy na
                            allegro? wiele osob/firm sprzedaje nowe wozki i wychodzi taniej niz w sklepach,
                            (nie zapomnij doliczyc kosztu przesylki). ja tak pewnie bede kupowac malej
                            fotelik.
    • villem0 przychodnia na Warszawskiej 24.10.06, 20:58
      Która z was chodzi do przychodni na Warszawskiej i do kogo?
    • villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 26.10.06, 15:39
      HALO! Spadamy!
      smile

      A swoją drogą żebym wiedziała co wyniknie z założenia wątku (nie chodzi mi o Was
      tylko o coś innego) to bym się zastanowiła big_grin
      Pozdrowienia
      • anet77 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 26.10.06, 18:46
        Widać, ze już mało kto tu zagląda. A szkoda, bo kiedyś ten wątek cieszył się
        bardzo dużym powodzeniem. A co u Ciebie Vilem0? Jak Twój brzdąc?
        • villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 26.10.06, 19:54
          anet, ty tez nie za często tu zaglądasz wink
          Jak tam Weronika? Zdrowa? Uśmiechnięta? smile

          Wojtek się rozwija, rośnie. Mierzy juz prawie 80 cm. Ostatnio nauczył się
          wchodzić na sofkę, dziś uczył się schodzić i taaaki był zadowolony, gdy schodził
          a ja mu biłam brawo big_grin
          • virago6 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 27.10.06, 08:29
            villem0 a ile ma miesięcy Wojtek? Pewnie troszkę młodszy od Wiki. Ona ma prawie
            14 mscy. Też prawie 80 cm-mierzona nie wartość z metek na ubrankach.Tylko, że
            te wspinanie się na wszystko trochę na moje nieszczęście za szybko opanowała.
            Skubana, potrafi przysunąć stołak do szafki , a potem hop i na stołek i na
            szafkę....
            Gdzie w Białymstoku mozna kubic buty dla dziecka. Byłam w centralu- stoją
            resztki. Albo nie ma rozmiaru, albo nie ma koloru dla dziewczynki. W
            ABCmarkecie w ogóle żenada. W ANDRZEJU przy malmeda drogie, prawie za 300 zł,
            albo dla starszych dzieci. W daichmanie i ccp byłam też . Nie mogę kupić córce
            butków sznurowanych lub na rzepy za 100-150 zł.
            Poradźcie gdzie pojechać
            • villem0 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 27.10.06, 14:54
              Wojtek skończył 10 m-cy smile Długi się urodził (61 cm) no i sobie rośnie, chociaż
              teraz już i tak wolniej.

              Co do butów to nie podpowiem. Czeka mnie kupno zimowych, przyglądałam się na
              bazarze na Jurowieckiej.
              Kupiłam za to na teraz. Adidasy ocieplane. Nike, żadna tam podróba tylko
              oryginalne big_grin Za 15 zł. Ledwo widać ślady używania. Chyba po jednym dziecku,
              które bardzo szybko z nich wyrosło big_grin Są rewelacyjne. Wojtek sieje szpan big_grin
              Dodam, że wytropiłam je na Jutrowieckiej na straganie z odzieżą używaną smile
          • anet77 do villem0 27.10.06, 08:46
            U nas wszystko dobrze. Weronika wazy teraz juz coś pod 7 kg. Uśmiecha sie
            bardzo dużo a jak w głos się śmieje, to az boki można zrywać. Ząbka nie ma ani
            jednego za to jakie ma włoskismile Kucyka można spokojnie robić, więc jest już na
            czym kokarde zaczepić. Bardzo dobrze je zupki, wszelkiego rodzaju, jak równiez
            moje i kupne ze słoiczków. Już siada tylko trzeba ją trzymac, bo niestety jak
            pijak na boki lata przy tym. Pozdrawiamy a dla Wojtusia buziaczki.
            • villem0 Re: do villem0 27.10.06, 14:55
              anet, aż się wierzyć nie chce, że jeszcze nie tak dawno chodziłyśmy z naszymi
              maluchami w ciąży smile
    • julka130 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 27.10.06, 18:27
      villem0 buziaczki, jeszcze chodze z głupim uśmiechem.
      a Wojtek jak nosi rozmiar?

      przypomne się jestem mamą Juli 3latka i Krzysia 3miesiące i już 7kg kochanego
      ciałka.
      anet i inne mamay butelkowe napiszcie jak rozserzac diete dla dziecka.
      przestałam karmic cycą w drugim miesiącu. teraz jedziemy na bebilonie

      pozdrawiam wszystkie mamusie
      • ania278 annanatali urodzila 27.10.06, 21:51
        ...doniosla mi moja sąsiadka wink
        Aniu gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • anet77 Re: annanatali urodzila 27.10.06, 23:17
          Również gratulacje i pociechy z maluszka.
      • anet77 do julka 130 27.10.06, 23:16
        Ja co do rozszerzania diety radziłam sie swojej piediatry. My zaczęłyśmy od
        kaszki ryżowej z malinami i kleiku ryżowego. Po tygodniu wprowadziłam pierwsza
        zupkę: ziemniaczek i marchewka i tka przez tydzień. Po tygodniu dodałam do tej
        zupki pietruszkę i znowu przez tydzien obserwowałam. Tak kolejno wprowadzałam
        nowe składniki zupki. Potem było jabłuszko i zaraz poleciały soczki. Najlepiej
        na początku taką nowość podawać w mniejszych ilościach i stopniowo zwiększać.
        Będzie tka, ze dziecko będzie Ci poczatkowo jadło niewiele tej zupki czy
        deserku i bedziesz i tak podawac mleczko. U nas tylko było trochę inaczej, bo
        Weronika od razu bardzo polubiła zupki i nie dało sie, zeby dac jej kilka
        łyżeczek i koniec, bo był płacz. Tak wiec praktycznie od pierwszych porcjii
        zupek córka zjadała całą przygotowaną zupke. Ja robię tak, ze z warzyw które
        mam z pewnego źródła (z wioski) sama gotuję zupki a to czego nie mam kupuję
        gotowe w słoiczkach. Życze smacznego i powodzenia.
        Ps. Moja córka tez jest na bebilonie tylko bebilonie pepti a Twój synek też na
        pepti? Patrze, ze teraz dużo dzieci pije to mleczko.
    • magiggii Witam! 28.10.06, 08:39
      No to i ja sie w końcu dolacze.Podczytuje was od wakacji.Wtedy bylismy jeszcze
      na etapie staran.A teraz czekamy na nasze pierwsze szczescie.Wedlug moich
      obliczeń termin mamy na 28 kwietnia a wg USG na 27 kwietnia.Wlasnie skonczylismy
      I trymestr i zaczynamy normalnie funkcjonowac.Nie powiem ze bylo tragicznie ale
      juz mi zbrzydl chlebek z maselkiem i sopocka(na sama mysl o innym jedzeniu bylo
      mi niedobrze).A teraz do naszej diety weszly juz normalne cieple posilki.
      Pozdrawiam wszystkie Bialostoczanki i mam nadzieje ze przyjmiecie mnie do swego
      grona.
      • mila2910 Re: Witam! 28.10.06, 10:50
        witamy,witamy,ja to już mam dwa bąbelki-Weronikę 2i8 i Oliwię-4 m-ce.Moja druga
        ciąża to była okropna:wymioty,mdłości,bóle brzucha,ale minęło szybciutko,także
        życzę Ci powodzenia i zdrówka
        • ania278 Re: Witam! 28.10.06, 11:50
          czesc! ja mialam termin na 24 kwietnia 2006 smile ale Jula sie urodzila 3 maja.
          witam na forum!
          co prawda ja malo tu pisze, ale czesto zagladam i podczytuje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42045 FORUM KWIECIEN 2007
          • ania278 Re: Witam! 28.10.06, 11:50
            o, juz wypatrzylas wczesniej forum kw.2007 wink
    • julka130 Re: Witamy magiggii 28.10.06, 11:58
      Gratulacje i dobrego samopoczucia, i zachęcam do pisania.

      mila2910 - mamy dzieci w podobnym wieku. jak u ciebie z relacjami miedzy dziećmi.

      anet77 okiedy zaczełaś wprowadzać nowości?
      my jestesmy na zwykłym bebilonie.
      ile ma już twoja córeczka, chyba 5miesięcy.
      • villem0 rozszerzanie diety i inne sprawy 28.10.06, 17:52
        julka, zagęszczać zaczęłam gdzieś w 4mcu. Ale polecam bardziej kleik
        kukurydziany, bo ryż zatwardza uncertain
        Na początku poszło jabłuszko pieczone i gruszki williamsa ze słoika (tak na
        spróbowanie). Gdzieś w 5 mcu zaczęłam gotować zupki (dynia, ziemniak) z samych
        warzyw. Po kilku tygodniach doszedł filet indyczy i seler, pietrucha, brokuł,
        kalafior.
        Aaa, na początku spróbowałam z marchewką, ale wyszło, że Wojtek ma uczulenie na
        nią uncertain
        Nie kupuję kaszek smakowych, bo tam wszędzie cukier ładują. Sama robię zwykły
        kleik kukurydziany bobovita i dodaję owoce.
        Nie ceregieliłam sie z bananami, Wojtek dostał banana przed skończeniem pół roku
        i wszystko jest ok.

        Jakby co to pamiętaj, że jagody też zatwardzają tak samo jak ryż.
        Nie daję Wojtkowi soków kupnych. Jak kupimy sokowirówkę to będę swoje mu robić.
        Soki są też niestety dosładzane sad Teraz pije wodę krynkę przegotowaną z
        herbatką owocową (ale dosłownie na czubek łyżeczki, bo cwaniak nie chce samej wody).

        A co do nr buta to w sumie sama nie wiem jaki ma. Jak przyjedziemy to przymierzę smile
      • anet77 do julka 130 28.10.06, 22:10
        Ja pod koniec 4 miesiaca zaczęłam zagęszczac mleczko, na poczatek kaszką ryżową
        z malinami i kleikiem kukurydzianym. Zaraz potem wprowadziłam zupkę jarzynową
        ta z marchewki tylko i ziemniaczka. Jabłuszko pediatra poradziła nam wprowadzic
        trochę później, bo Weronika dośc mocno ulewała, więc lekarz powiedziała, ze w
        jej przypadku lepiej z jabłuszkiem poczekac.
        Weronika za 2 tygodnie zacznie 6 miesiąc. Czas szybko leci. My jesteśmy na
        bebilonie pepti, po nanie ha Weronika miała tak ciemno zielone kupy, ze az
        czarne.
        • kalipso1976 Dołączam do was 28.10.06, 22:30
          Jestem mamą 11 miesięcznego Kubusia. Jestem na wychowawczym. A jak wy
          dziewczyny pracujecie czy nie. Mój mały jest teraz bardzo zajmujący coraz
          więcej rozumie jest czasem taki śmieszny.Raczkuje jak rakieta ale chodzi tylko
          za rączki. Teraz planuję już że na wiosnę kupię mu rowerek. Moża któraś z was
          słyszała coś o 3 kołowym rowerku firmy Hauck. A może polecicie jakieś inne
          sprawdzone rowerki. Pozdrawiam
          • mila2910 do julka 130 29.10.06, 08:58
            sama nie wiem,jak sobie radzę,czasami się dziwię,jak to wytrzymuję ,ale zawsze
            jest jeszcze melisa.Starsza Weronika jest zazdrosna i objawia się to na różne
            sposoby,oczy muszę mieć naokoło głowy,na szczęście Oliwka jest już trochę
            spokojniejsza,bo pierwsze dwa miesiące to był koszmar.Na dodatek Weronika ma
            teraz okres buntu,wszystko u Niej na nie,jest uparta i nadpobudliwa.A ja
            praktycznie z tym wszystkim sama,bo mąż co parę miesięcy w domu,a dziś na
            dodatek zrobiły mi pobudkę o 5 rano.Ale kiedyś będzie trochę lepiej,więc czekam
            na te dni,jak juz Oliwka podrośnie i będą się razem bawić i wogóle staram się
            być optymistka,bo inaczej bym zwariowała.A w jakim wieku są Twoje dzieci i jak
            Ty sobie dajesz rade
    • niusia5 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 28.10.06, 20:56
      Hej, jak sobie dobrze obliczyłam to jestm w 5 tc. Przede mną decyzja o wyborze
      lekarza. Kogo polecacie bo mieszkam w Białystomku dopiero od raku i nie za
      bardzo sie orientuję. Zależy mi żeby potem był obecny przy porodzie. I jaki
      szpital poecacie?
      • niusia5 wybór lekarza... 30.10.06, 08:04
        Hej, jak sobie dobrze obliczyłam to jestm w 5 tc. Przede mną decyzja o wyborze
        lekarza. Kogo polecacie bo mieszkam w Białystomku dopiero od raku i nie za
        bardzo sie orientuję. Zależy mi żeby potem był obecny przy porodzie. I jaki
        szpital polecacie?
      • aniutka77 lekarz dla dziecka! 30.10.06, 13:12
        No i ja zostałam mamą!
        Na razie bardziej w powijakach niż moja córeczka, ale uczę się wytrwale.
        Stanęłam przed decyzją wyboru przychodni dla Małej. Ja, ani mąż nie mamy tu
        lekarzy rodzinnych, tak więc nie jesteśmy zaopcjonowani nigdzie. A gdzie Wy
        udajecie się z maluszkami do lekarza???
        • ania278 Re: lekarz dla dziecka! 30.10.06, 19:34
          ja mam swietną rodzinną na Nowym mieście i tam wszyscy od dawna chodzimy.
    • julka130 Re: niusia5 31.10.06, 20:30
      gratulacje!!!!!!!!!!!!!!1
      co do lekarza to ci nie doradze, bo mój był beznadziejny.
      przy porodzie to ważniejsza jest super położna to ona ci pomaga.
      co do szpitala to zależy jakie masz wymagania i ile masz kasy?
      i każdy szpital ma różne opinie, zleży jak się trafi.
      poczytaj te forum, było już to omawiane.
      ja rodziłam na warszawskiej. poród oceniam na 5, to co było potem na 2
    • julka130 Re: lekarz dla dziecka 31.10.06, 20:39
      ja jestem zapisana w Starosielcach do doktor Grażyny Jemielity.
      Super fachowiec
      • virago6 Re: lekarz dla dziecka 04.11.06, 07:40
        tylko gorzej jak trafisz na Jakubowskiego.................
    • julka130 Re: mila 2910 31.10.06, 20:53
      Moje słoneczka to Jula 3latka i Krzyś 3miesiące.
      Julcia też jest zazdrosna, ale to obiawia się tym że się zamyka w sobie.
      raz podniosła ręke na Krzysia i sama była tym przerażona. Rozpłakała się
      i wtuliła wemnie. Moje słoneczka są teraz chore.
      • annanatali Re: aniutka 01.11.06, 21:01
        Jak sie rodziło i jak dzieciątko? Kiedy urodziłaś?
        Ja miałam cesarke 26.10 i podobno nie miałam szans sama urodzić i wobec gróźb
        związanych ze zdrowiem malutkiej okazało sie, ze jest wszystko w porządku, choć
        jeszcze dzień przed porodem na usg nastraszono mnie jeszcze bardziej, że z
        głowką coś nie w porządku, ale usg główki juz po porodzie wykazało, że wszystko
        jest ok.
        Zosia ważyła 3 kg i miała 52 cm, mała, ale nie za mała. Także nie ma co wierzyc
        w usg, szczególnie pod koniec ciąży i przy małej ilości wód płodowych.
        Dodatkowo łożysko na ścianie przedniej uniemożliwiało prawidłową ocenę.

        Do lekarza chodzę na Gajową do Piekarskiej. Uważam ją za porządną lekarkę,
        czasami tylko jest za tłoczno.
        Najwygodniej jest mieć lekarza w swojej okolicy, by w razie czego szybko tam
        dotrzeć. Pomyśl też o jakiś receptach np., któren trzeba wypisać.
        Ja z Lidką chodziłam na poczatku na ważenie raz w tygodniu, bo mało
        przybierała, potem miała Nutramigen, który wymaga za kazdym razem recepty i tak
        do skończenia przez Lidkę 3 roku życia. Wizyta raz w miesiacu
        • aniutka77 annanatali 01.11.06, 21:08
          No to byłyśmy blisko. Moją Mała wyciągnęli z brzuszka 27.10.06. Ale w niedzielę
          już na kolację wyszłyśmy do domku. Teraz się uczę trudnej sztuki macierzyństwa.
          Malutka ważyła 3100 g, miała 56 cm. Ślicznie ssie, jak mały smok! Tylko żółta
          jak cytrynka, dziś byłyśmy w klinice na sprawdzeniu, wszystko ok. Na dzień
          dzisiejszy zapisałam Małą do doktor Pogorzelskiej do MSWiA. Myślę, że zawsze w
          razie czego można zmienić.
          Klinika spełniła moje oczekiwania. Tuż przed zabiegiem zapierałam się że więcej
          dzieci ja już nie chcę, ale już pół godziny po- zmieniłam zdanie.
          Pozdrawiam, trzymajcie się cieplutko.
          • annanatali Re: annanatali 01.11.06, 21:40
            To faktycznie byłyśmy gdzies za ścianą. Ja wyszłam w sobotę na wieczór. Też
            miałaś cesarke?
            Początki macierzyństwa są trudne, ale najwazniesze, że dziecię i Ty jesteście
            zdrowi. Moja mała też ciągle by jadła i jestem szczęśliwa, że udaje sie bez
            dokarmiania. Myśle, że juz nabrała ciałka, bo ma już drugi podbródek.
            Jutro wybieram się na zdjęcie szwów, a Ty na jakim sprawdzeniu byłaś?
            Mam koleżankę, która całe zycie chodziła do MSWiA i teraz chodzi z dzieckiem.
            Jest jak zawsze zadowolona, bo tam jest szybki i łatwy dostęp do specjalistów,
            oczywiście, w razie czego.
          • annanatali Re: annanatali 01.11.06, 21:47
            Teraz się kapnęłam, ze na pewno miałaś cesarkę, bo wyciągneli Ci malutką z
            brzuszka.
            A małej może sparwadzali bilirubinę? Bo moja też żółciutka. Ale chyba póki
            białka w oczach białe, to wszystko w normie. Nie wiem, poczekam na wizytę
            położnej, ona mi pewnie podpowie.
            • aniutka77 Re: annanatali 02.11.06, 00:38
              Tak, Małej sprawdzali bilirubinę. Ale wszystko OK, ja w piątek idę na zdjęcie
              szwów. Jak znajdziesz czas jutro napisz jak było...bo ja się boję.
              Moja też je strasznie dużo, ale nie ma drugiego podbródka. sad(( Dzis nam zmarzła
              troszkę podczas kąpieli. Tak szybko robią się zimne łapki i nóżki pomimo grzania
              pokoiku. Ech. mały wrażliwiec.
        • villem0 dr Piekarska 02.11.06, 19:10
          annanatali, to gdzie mieszkasz, że chodzisz do Piekarskiej?? smile
          Pytam, bo Wojtek też jest u niej zapisany (mieszkamy obok przychodni).
          • mila2910 julka 130 03.11.06, 10:16
            jak tam Twoje maluchy,bo właśnie moje dopadło;Oliwka tylko lekki katarek,ale
            Weronika gorączkuje i gardło ma chore,a najzabawniejsze jest to,że od paru dni
            Oliwka ze śpiewem na ustach robi mi pobudkę o 5 rano,moim najwi ekszym marzeniem
            jest SEN!!!!!!!
            • virago6 sen? 04.11.06, 07:41
            • virago6 sen? 04.11.06, 07:45
              jaki sen? Może to przez zmianę czasu, a może dzieci sie po prostu zmówiły?
              Moja Wika to samo: pobudka o 5 rano, żeby chociaż w nocy spała.....
              • ania278 co sie dzieje za oknem??? 04.11.06, 07:55
                Czy wy widzicie to samo co ja????
                Nie chce jeszcze zimy, buuuuuuuuuuuuuu sad(( I do tego spac mi sie nie chce a
                moglabym dzis pospac dłużej bo mała spi jeszcze w najlepsze, buuuuuu.
              • villem0 Re: sen? 04.11.06, 16:59
                U nas na szczeście Wojtek się już przestawił, ale zadziałał na niego sposób z
                butlą mleka. Gdy budził się np. przed 5 to robiłam szybko butelkę mleka i nie
                zapalając światła dawałam mu na leżąco w łóżeczku po czym szłam spać a że o tej
                porze jest ciemno to Młody pokokosił się trochę i zasypiał.
                Dziś w sumie tez pobudka o 5.30. Dałam mleko i spał do 8.30! Szok, pierwszy raz
                tak długo.
    • kalipso1976 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 02.11.06, 13:35
      Mój synek zaczą raczkować poźno jak miał 10 m-cy teraz ma prawie rok i
      raczkowanie idzie mu super tylko zastanawiam się dlaczego jak chodzi trzymany z
      2 ręce to chodzi na paluszkach a nie na całych stopach.Czy to jest normalne ?
      Dodatkowo nie chce chodzić za jedną rekę. Dodam że siedzi bardzo ładnie, staje
      przy meblach i chodzi przy nich. Jak się trzyma np tych mebli albo szczebelków
      w łóżeczku to raczej przemieszcza się na całych stopach. Dzięki za odpowiedzi.
      Pozdrawiam wszystki mamusie z Białegostku te obecne i te przyszłe
    • julka130 Re: kalipso 03.11.06, 17:07
      sądze że najlepiej spytać się lekarza.
      i jest to dość często spotykane.
      pozdrawiam
    • julka130 mila2910 03.11.06, 17:12
      unas dalej kiepsko.
      Jula jest zdrowa tylko Krzysio znowu dostał antybiotyk.
      Często się budzi biedulek w nocy i kaszle.
      Naszczęście narazie mam jeszcze siły wstawać w nocy i nosić, karmić itd.
      • aniutka77 ratunku-pieluchowanie 03.11.06, 17:31
        wszyscy się czepiają naokoło, żeby szeroko pieluchować, to znaczy zakładać
        dodatkowo pieluszkę tetrową na lub pod pampersa. Ja sobie średnio to wyobrażam.
        Pupa się odparza, to wszystko razem jakoś się nie trzyma, na pleckach się
        podwija...a poza tym szkoda takich małych nóżek. Może ja jakaś nieżyciowa
        jestem, ale myślę, że i takim małym bioderkom trzeba dać czas na wzmocnienie a
        nie od razu narażać na takie naprężenie. Moja Mała ma tydzień. Ta pielucha jest
        cała od niej większa... sad Jak było u Was? Pieluchowałyście?
        • mila2910 Re: ratunku-pieluchowanie 03.11.06, 17:39
          ja szczerze powiem,tez nie za bardzo się przykładałam.Jak urodziłam starszą
          Córkę to na początku zakładałam dodatkowo na pampersa tetrę,ale zaraz zrobiło
          się lato i zrezygnowałam,bo było gorąco,a bioderka były o.k.A potem jak poszłam
          na następną wizytę,to lekarz zapytał czy zakładałam,powiedziałam,że tak a on na
          to,że widać i bioderka są cudne.A teraz Oliwka urodziła się latem i też nie
          zakładałam,a jesteśmy już po dwóch wizytach w poradni preluksacyjnej i jest
          o.k.Po prostu uważam,że jeżeli bioderka są w porządku to nie ma sensu
          pieluchować,wystarczy odpowiednio o nie dbać,np. przy przewijaniu nie podnosić
          za stópki,a za pupkę.
          • ania278 Re: ratunku-pieluchowanie 03.11.06, 23:20
            nigdy nie pieluchowalam. nawet nie chodzilismy do poradni preluksacyjnej, Ja
            rodzilam za granicą a tam lekarze nie kierują dzieci na usg bioderek. Jak
            wrocilam do kraju to mala miala juz prawie 3 miesiące. Ma piekne zdrowe
            bioderka.
        • villem0 Re: ratunku-pieluchowanie 04.11.06, 17:01
          Nie przykładaliśmy się jakoś do piekuchowania.
          Polecam pieluchy bella happy, są szersze niż reszta i dzięki temu zakładając
          jedną pieluszke uzyskuje się szeroki rozstaw nóżek.
    • julka130 Re: mamuśki - szkolenie!!!!!!!!!!!!! 06.11.06, 21:32
      dzięwczyny chce was zachęcić do szkolenia.
      W Z.D.Z. na Pogodnej są organizowane szkolenia dla matek na macierzyńskim
      lub wychowaczym. Obecnie są zapisy na następne szkolenia. Przechodzi
      się rozmowe z doradcą który doradza jakie szkolenie będzie najlepsze.
      Szkolenia te mają pomóc w powrocie do pracy. podobno są szkolenia
      z j. angielskiego, obsługi klijenta, chyba prawo jazdy itd...
      Szkolenia są za darmo!!!!!!!!!!!!!!!!
      W czasie szkolenia jest organizowana opieka dla dzieci.
      Polecam
      • anet77 Do mam, które chodziły do skzoły rodzenia na Warsz 06.11.06, 21:54
        Dziewczyny czy to prawda, ze sa organizowane w szkole rodzenia mikołajki dla
        dzieci urodzonych w danym roku? Czy któraś wie cos wiecej na ten temat? Ja
        chętnie bym sie wybrała, miło byłoby się spotkac.
    • up61974 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 07.11.06, 08:55
      cześć mamuśki smile Cały czas Was podczytuję więc jestem na bieżąco...wink
      Mój najmłodszy stawia pierwsze kroczki ! Za tydzień będzie miał 10 m-cy,
      wszędzie go pełno...Podobnie jak Wasze maluszki też zalicza się
      do "wczesnowstawaczy" Codziennie jak w zegareczku 5 rano wesołe gaworzenie smile
      Chwila potem wstaje też i starszy i życie się toczy. Przerażona byłam że jak
      zmienią czas to od 4 bedę na nogach...ale na szczęście wraz z czasem przestawił
      się i Bartek smile Jakby nie ma problemu bo i tak do pracy na 7,30, ale sen i tak
      jest mym wielkim marzeniem...
      Mam do Was pytanko, czy może któraś ma namiary na jakiegoś dobrego logopedę
      dziecięcego?? Polecano mi panią Chrzanowską, ale nijak nie mogę znależć na nią
      namiarów. Interesuje mnie prywatna wizyta, bo w przychodni ponoć się czeka 2-3
      miesiące...Będę wdzięczna. Pozdrawiam Was wszystkie smile
      • beckas27 Re: Szukam Niani 07.11.06, 11:39
        Dziewczyny, pod koniec grudnia wracam do pracy. Szukam kogoś, kto zaopiekowałby
        sie Wojtkiem pod moja nieobecność (8.00-14.30). Może znacie kogoś wartego
        polecenia, może jakaś znajoma znajomejsmilealbo ktoś kto kiedyś u Was pilnował
        dziecka i sie sprawdził. Będe wdzieczna za odzew.
        • mila2910 Re: Szukam Niani 07.11.06, 13:18
          może ja będę miała kogoś takiego,moja ciocia opiekuje się dziecmi,ma
          doświadczenie,jest przez dzieci lubiana,ale musisz mi podać więcej
          szczegółów(osiedle,cena itp.).A Ci wieczorem bym odpisała.Może napisz na maila
          KropkaR@interia.pl
      • kokardka_80 Re: BIAŁOstockie przyszłe i obecne mamy part II : 07.11.06, 18:14
        Dr Chrzanowska jest pzremiłą logopedą z duzym doświdczeniem. Przyjmuje w
        Poradni na Mazowieckiej, ale nie wiem, czy ma też prywatny gabinet. Najlepiej
        zadzwoń do tej poradni i spytaj. Oto nr tam:7423434. Pozdrawaim. smile)
        • aniutka77 Oleński-bioderka 07.11.06, 21:19
          rety, okazuje się że żeby zapisać dziecko na to kontrolne USG należy zrobić to
          miesiąc przed jego urodzeniem! takie kolejki.
          Chcąc niechcąc zapisałam Małą na prywatną wizytę w klinice Arciszewskiego u
          doktora Oleńskiego. Któraś z Was miała z nim kontakt? Przeczytałam Wasze
          wcześniejsze posty o wizytach u rozmaitych lekarzy i złapałam się za głowę.
          Jedni krzyczą żeby pieluchować, inni wręcz przeciwnie. Mętlik mam.
          • kalipso1976 Re: Oleński-bioderka 07.11.06, 21:38
            Ja robiłam małemu USG u Oleńskiego i jestem bardzo zadowolona, bardzo dobry
            fachowiec i miły człowiek, wszystko bez pośpiechu spokojnie. Też nie chciałam
            czekać państwowo i może dobrze bo przynajmniej nie było stresu przy czekaniu w
            kolejce. Co do pieluchowania to powiedział że z bioderkami jest wszystko ok i
            nie ma potrzeby pieluchowania chyba że bardzo chcę ale on nie widzi
            konieczności. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka