Nie śpie od 3 rano juz tak kilka dni. W ciągu dnia placze, mam natlok
myśli..czy dam radę....itp.A z drugiej strony mam już dość, mam ochote spać
na brzuchu, nie uważać na siebie, odchudzać się, upić, jeździć na rowerze i
biegać...

.....wsiaść do pociągu nie mówiąc nikomu gdzie jade -przyjechać
za pare dni...jeździć stopem...nie przejmować sie niczym i nikim... chodzić
po plaży nad morzem...
Boje sie że moje życie sie zmieni na gorsze...z jedej stronyem maluszek jest
moim marzeniem i szczęściem a z drugiej mam już dość tego uważania na siebie
i myślenia o dziecku...jedzeniu dla dziecka....kąpaniu
dziecka...ubranka..zakupy......
Czy jest z kimś AZ TAK źle jak ze mną przed zbliżającym się
porodem..............