Dodaj do ulubionych

Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj:)

29.07.06, 23:15
Lusiek!!!! To dla Ciebie Kochany!!!!! i ja czekam na 1 sierpnia!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:17
      a 30 lipca to nie łaska? w niedzielę się fajne dzieciaki rodząsmile
      • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:18
        W niedzielę teżsmile)))
        • abie76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:21
          no moglby jak jego mama urodzic sie w niedziele

          ale jego tata mowi, ze jedna dobra polozna ma dyzur dopiero w poniedzialek, wiec
          juz nie wiem smile))

          dziki za nowy watek.
          w poniedzialek bede blagac lekarza zeby dal mi skierowaniedo szpitala. problem
          polega na tym, ze tu lekarz prowadzacy ciaze nie jest twoim poloznikiem, wiec w
          szpitalu moga na dobra sprawe odeslac mnie z kwitkiem. strasznie sie ich boje,
          no w sensie poloznych, bo lekarze sa spoko. przynajmniej narazie tak mysle.

          Monia, gdzie zdjecie wrony, KOchana?! big_grinDDD
        • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:22
          A ja wam powiem, że Lusiek pewnie czeka na maleństwo Kocurka. Trzeba było dać
          w tytule Julcię, to może by się z przekory szybciej zdecydował wyjść. wink
          • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:26
            w koncu dziala smile w watkach ponad 1000, chyba rzeczywiscie wychodza na
            zakupy...

            Yskierko, mialam na mysli kobitke Ktat, moja Julcia chyba jeszcze chwilke
            posiedzi. Termin mamy na 26 sierpnia - no chyba, ze sie pospieszy smile

            Wrone widzialam - mowie krotko - myslalam, ze jest gorzej ;P
            • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:28
              No to pokręciłam, bo mi się wydawało, że to ty już lada moment.
              Przepraszam.
    • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:21
      U mnie na stacji bezynowej sprzedaja paliwo do specjalnych samochodow
      wyscigowych, takich z dopalaczami. Moge kablem przepchac jakby co.
      Faktycznie tamten watek zaczal szwankowac.
      • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:23
        To ja się melduję na nowym wątku i uciekam spać. Wypiłam pifko i mi się oczka
        kleją. Dobranoc!
        • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:24
          Monia!gdyby były zrosnięte, wygladałabyś jak Frida Kahlosmile
          A na poważnie-spróbuj peelingu, i odrobiny szamponu przeciwłupieżowego-uważaj na
          oczy!!!!
          Dobranocsmile
        • abie76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:25
          Erga, ale tesknota zawialo .... nie daj sie bedzie dobrze!!!

          Kiedy KOcurek ma termin? bo jak pozniej niz 1 - 2 sierpnia, to ja sie nie zgadzam
          • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:27
            Kocurek ma termin koło 20 sierpniasmile
            Może Ktatowa Martynka bedzie pierwsza?Ktat ma termin za tydzień o ile dobrze
            pamiętam
            • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:28
              Abie, spoko - mam nadzieje, ze Julcia jeszcze mnie pomeczy troszke smile
              • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:29
                Po Martynce powinien byc jeszcze synus Horitki... a potem my wg. kolejnosci - a
                co bedzie zobaczymy...
            • abie76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:29
              no to przepuszczenie Julki absolutnie nie wchodzi w rachube. Sorry, nie ma bata.
              Eksploduje.

              Wrona - czad! I tak Cie kochamy big_grin NIe umiem nic doradzic,ale probuj co melba
              mowi, moze pomoze. poza tym jak spuscisz grzyweczke bedzie lepiej, co?
      • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:24
        Zaraz zacznę strzelać! Gdzieś po sąsiedzku jest impreza, właśnie zaczęły się
        pijackie śpiewy, a że okna pootwierane, to słychać na całej ulicy. A żeby im
        tak ten alkohol zaszkodził jak Fantaisie nadzienie w jagodziankach!

        A propos, gdzie przepis?
        • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:26
          U nas strzelają bo weselesmile
          Przepis, będzie ale Gosia oglada kabaret i wyje na maksasmile)))

          Melba, dzięki Ci kobietotongue_outPPPPPPPPPPP
      • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:25
        Abie, wrona poleciała do Wassmile)) P. się do mnie nie przyznajebig_grin
        Powiedział, ze na własną odpowiedzialność to zrobiłamtongue_outPP

        Olcia, przyznaję się. Mam telefon do Matalki, ale nie napiszę!!!!! skoro, ona
        sama się nie odzywa to widocznie nie ma takiej ochoty, i nie chcę jej zmuszać.
        Zresztą ona do mnie też ma, więc gdyby chciała... są dwie wersje, ja stawiam na
        pozytywną, siedzi nad testem i się pyta: czy to możliwesmile))
        • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:30
          Fantaisie, luzik! Wyślij ślubnego po czarną farbę do włosów
          i strzel sobie zupełne nowy image. smile
          • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:31
            Erga, buziaki - trzymaj sie kobito!
          • abie76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:35
            yskyerka dobrze gada, moze jak rozjasnianie nie pomoze, to ciemniejsze wlosy?

            Wiecie co ja sobie jakos nie zdawalam sprawa, ze to taki wylew dzieci.
            Praktycznie od Gwiazdki, a nawet od Megi, co tydzien, lub dwa nowe dziecie u nas
            na Forum. Czas na nowy wylew ciaz! Melba i Olcia dobrze zaczely, teraz trzeba
            dalej wyczekiwac. Mam przeczucie, ze niedlugo sie zacznie.

            Moj maz poszedl spac a mnie cos nie bardzo sie chce. Wypilam herbatke na spanie,
            moze zacznie dzialac. Wiecie, mnie przed spaniem trzyma chyba strach przed
            nieprzyjemnosciami zwiazanymi ze znalezieniem miejsca. Ten brzuchol jest taki
            ciezki. I goraco jeszcze na dodatek.
            Jessuuu ale sie zrzedliwa zrobilam... wybaczcie
            • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:52
              Abie, nie martw sie... Moj chlop tez spi - padl o 20. Ale nie dziwie sie, bo
              tez bym padla na jego miejscu smile
              Czy Ty budzisz sie, zeby przekrecic sie na drugi bok? Ostatnio spytalam ojca
              czy tak musi robic - bo moj brzusio nawet w polowie mu nie dorownuje... wink

              Nie popedzam, nie pospieszam bo wszystko w swoim czasie smile ale jak najbardziej
              jestem za wysiewem II kreseczek smile i tylko patrzec jak tak bedzie!
        • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 29.07.06, 23:30
          Ja tez ta wersje obstawiam i chcialabym tylko potwierdzic. Ja mysle, ze ona po
          prostu ze szczescia o nas zapomniala i tyle. Do glowy jej nie przychodzi,z e my
          tu pazury obgryzamy. Moze po prostu netu nie ma czy co??
          Co do wrony to myslalam, ze bedzie tragiczniej. Poszoruj troche szamponem do
          wlosow i bedzie troche lepiej.
          • fantaisie Przepis na jagodzianki! 29.07.06, 23:57
            1kg mąki szymanowskiej
            kostka margaryna "Kasia"
            szklanka cukru zwykłego
            2 całe jajka
            2 żółtka do posmarowania
            szczypta soli
            10dkg soli(najlepsze są "Babuni") kupuję je Carrefoure
            szklanka mleka
            1/2 kg jagód

            Podgrzać mleko, jak wsadzicie palec i Wam nie odpadnie jest ok, dodać łyżeczkę
            mąki, łyżeczkę cukru i całe drożdże, wymieszać, rozczyn musi podwoić objętość.

            Mąka, 2 całe jajka, szczypta soli, szklanka cukru, miękka Kasia plus zaczyn
            zagnieść. Po wyrośnięciu, rozwałkować placek na 1cm, wykrawać krązki o średnicy
            12-15cm, do każdego krążka nałożyć po dużej łyżce jagód, zlepić i zostawić do
            wyrośnięcia. Najlepiej już na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia(zachować
            odstęp ok.2cm)
            Nagrzać piekarnik do 180stopni, przed samym włożeniem do piekarnika(po
            wyrośnięciu) posmarować jagodzianki rozdziumdzianym jajkiem i posypać cukrem,
            piec po 20minut.
            Powinno wyjść ok.30sztuk z tej porcji.
            Jagody bez niczegosmile
            No więc smacznegosmile))))))))))))))
            • yskyerka Re: Przepis na jagodzianki! 30.07.06, 00:01
              Rozumiem, że te "Babuni" to drożdże, nie sól?
              • fantaisie Re: Przepis na jagodzianki! 30.07.06, 00:03
                Jasny giwnt!!!! no pewnie, że drożdżesmile) co za sierota ze mnie!!!!
                • yskyerka Re: Przepis na jagodzianki! 30.07.06, 00:59
                  Dzięki za przepis. Chyba go wykorzystam w przyszłym tygodniu, jak M będzie
                  wracał, bo on straszny łasuch jest. smile Dobranoc, dziewczynki.
              • abie76 Re: Przepis na jagodzianki! 30.07.06, 00:05
                wlasnie tez tak sobie pomyslalm, ze drozdze. Jak nie urodze do poniedzialku, to
                pojde po te mrozone jagody do jegdynego sklepu w jakim je widzialam (ale sa z
                Mazowsza - a ja pie...ona nacjonalistka jestem i szwabom nie daje zarabiac) i
                upieke sobie jagodzianki.
                ...a potem pojde rodzic!

                Kocurku budze sie. A szczegolnie nie moge zasnac na poczatku. Tak sobie mysle,
                ze po calym dniu miesnie sa napiete i dlatego. Rano jest lepiej, tylko sie lekko
                przebudzam. A co tata ma wprawe? Ostatnio wlasnie wyrazilam opinie, ze ludzie
                otyli powinni miec renty, bo to sakramencko ciezkie zycie z tymim ciezarem smile
                • abie76 Re: Przepis na jagodzianki! 30.07.06, 00:08
                  na polki.pl jest fajny wywiad z Houlobkiem. Madry z niego pan. Jak chcecie,
                  wklejam Wam link:
                  www.polki.pl/index.php?page=zycie_gwiazd_znaniilubiani_artykul&cmn_id=10001081&ph_news_page_no=6&ph_news_page_no=0
                  • abie76 Droga Wrono Moniko! 30.07.06, 00:10
                    i stanie sie jasnosc! ale jutro.

                    chyba zakoncze dzien. od jutra (a wlasciwie od dzis jestem juz totalnie
                    przeterminowana i niezjadliwa)

                    Zycze kolorowych kolorowych snow i co poniektroym spokojnego przewracania smile

                    do jutra dziewczynki

                    P.S. monia podziekuj mamie za przepis
                    • fantaisie Re: Droga Wrono Moniko! 30.07.06, 00:22
                      Abie, kolorowych snówsmile)) niech Ci się jagodzianki przyśniąbig_grinDD

                      I też idę spaćsmile Paweł już poświstuje, więc i na mnie czas, a jutro koncert,
                      zbiórka o 15:30 i go! powrót na czarną noc.

                      Kocurku, ja tam się w ogóle tatcie nie dziwię, że butków wiązanych nie chcesmile
                      Mój był okropna chudzina, przy niecałym 170cm, ważył ok.50kg jak podtyłbig_grin

                      Śpijcie słodko, zwłaszcza te co nie mogą bystro się przekręcać na boczkismile
                      Dobranoc
                      • kocurek100 Re: Droga Wrono Moniko! 30.07.06, 00:43
                        Jezdem spowrotem smile I chyba tez spylam do wyrka...

                        Kolorowych snow Dziewczynki!
                        • jaania77 Re: Droga Wrono Moniko! 30.07.06, 07:50
                          hej hej
                          czy ktoś wie dlaczego w niedzielę i to w dodatku na urlopie budzę się o 7????? :
                          (((

                          melduję, ze ja też chce zobaczyc Moni brwi - u mnie pusto na skrzynce.

                          Mam nadzieję, ze Lusiek nie będzie czekał do końca tego wątku tylko wylezie
                          troszkę wcześniej?

                          Kocurku ciuszki i mebelki słodkie. Julcia będzie zachwycona

                          Wczoraj u nas wieczorem popadało, bardzo przyjemnie było. I co z tego skoro
                          dziś juz od samego rana jest taka duchota, ze strach z domu wychodzić sad mam
                          nadzieję, ze jak pojedziemy w te Bieszczady to nie będzie takich upałów bo
                          normalnie nie wytrzymam

                          chyba czas jakies śniadanko wciągnąc...
                  • kocurek100 Re: Przepis na jagodzianki! 30.07.06, 00:17
                    Tez mysle, ze wrona wyszla przez @... mam nadzieje, ze za dnia bedziesz miala
                    inne spojrzenie na brewki smile

                    Abie, no tatko lubi sobie pojesc... i pomyslec, ze kiedys byl tak chudy, ze
                    studenci medycyny mogliby na nim trenowac uklad kostny (sama pamietam). Teraz
                    wazy ponad 120kg przy wzroscie 180... Ale mowi, ze sie w nocy nie budzi tongue_out
                    teraz juz za to wiem dlaczego wrzeszczy jak mama chce mu nabyc wiazane
                    pantofle smile A ja tam zamiast rent to bym klodki na paszcze nakladala wink taniej
                    by wyszlo, a i efekt moglby byc niezly smile
                    • kocurek100 Re: Przepis na jagodzianki! 30.07.06, 00:20
                      To ja biore prysznic zimny i pewnie jeszcze chwilke przy kompie posiedze -
                      trzeba wykorzystac momenty kiedy m. spi smile
          • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 30.07.06, 00:02
            No więc tak: petytongue_out, mydło, szampon, mleczko, tonik i nałożenie maseczki, trochę
            pomogłobig_grin mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, a dokładnie mam na myśli jaśniejsmile
            To wszystko przez @, za szybko chwyciłotongue_outP

            Faktycznie wysyp nam się zacząłsmile)) i oby tak dalej było....
            • tatanka-2002 Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 08:13
              "Dziś o 2.35 przyszła na świat Nasza Martynka.
              Waży 3050, ma 54cm i 10 punktów.
              My juz świata poza nią nie widzimy.
              Jest najpiękniejsza!!!!"


              Gratulujemy młodym Rodzicom ich cudnej pociechy!!!!
              • jaania77 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 08:52
                Wow, gratulacje dla Ktat i męza. Martynke witamy na świecie smile

                Lusiek - teraz już nie masz na co czekać smile))))
                • p.magdalenka Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 09:08
                  własnie chciałam donieść tą szczesliwą wiadomość a tu mnie wyprzedzono. Tak
                  więc pozostaje mi dołączyć sie do Gratulacji.

                  p.s ja tez tu byłam rok temu a od dwóch miesięcy sciskam swoją małą złośnice.
                  Wam też sie uda!
                  Buziaki i fluidki przesyła czerwcówkowa mama.
                  • melba7 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 09:20
                    Yes yes yes!gratulacje dla szczęsliwych rodzicówsmile
                    No , Lusiek-dama poszła przodem, możesz startowaćsmile
                    • chrumpsowa Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 09:50
                      Goscie spia wiec sie melduje wink
                      Gratulacje dla Ktkat!!! Niech malenka zdrowo rosnie smile)))
                      Widze, ze Lusiek nie dal sie ublagac i dopalaczy potrzebuje wink
                      No i nie jarze o co z ta wrona chodzi - moze jak goscie jeszccz pospia doczytam
                      stary watek wink
                      Pozdrawiam!
                      • chrumpsowa Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 10:04
                        Widze, ze zadnej wrony na skrzynce nie mam, wiec jeszcze w niewiedzy troche
                        potrwam wink
                        • megi.1 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 10:30
                          Ktat gratulujęsmile))))))))))))))))) Niech Martynka, Wasze słoneczko, rośnie
                          zdrowo i wyrośnie na piękną kobietęsmile))))

                          No to Lusiek, żarty się skończyły, widzisz że teraz już Twoja kolejsmile a co do
                          budzenia się przy przewracaniu na bok w ciąży to wkurzało mnie to strasznie no
                          ale nie umiała się przewrócić we snie. Abie ja Ci radze, najedz sie fajnych
                          rzeczy, te jagodzianki jak najbardziej wskazanesmile)) bo później te ograniczenia
                          są dobijające.

                          Fantaisie plisss podeślij mi swój nowy imege na skrzynkęsmile)

                          Kiedy wraca Balbinka?

                          Ide oglądać meelki Kocurka tzn mebelki Julcismile

                          m.
                        • chrumpsowa Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 10:32
                          Doczytalam z grubsza stary watek. Dolaczam sie do Fantaisie i Zuzy, ktore mialy
                          problemy zoladkowe. Ja do wczoraj (od niedzieli jadlam tylko makaron z oliwa -
                          inne rzeczy powodowaly sensacje w kiszkach).
                          Mebelki Kocurka tez mi sie bardzo podobaja smile))))

                          Nie doszly niestety do mnie fotki maluszka Olci i wrona sad
                          • kocurek100 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 10:56
                            Gratulacje dla szczesliwych rodzicow!!!

                            No to Lusiek, nie ma letko musisz zaczac sie ewakuowac!!!

                            A potem jeszcze Horitka ze swoim Syneczkiem i moja kolejka... Alez ten czas
                            leci!

                            Monia, jak tam wrona za widoku?

                            Jeszcze szybka kafka i lecimy do kosciolka smile
                          • abie76 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 10:58
                            SERDECZNE GRATULACJE DLA KTAT, MEZA I MALEJ MARTYNKI!!!!

                            Moj syn gentelman!
                            Ja juz nic nie mowie. Dzis spalam znowu 3 godziny, a potem dopiero od 7 do 9 z
                            kawalkiem. Tak strasznie bolal mnie brzuch, ze nie wiezdialam co robic.
                            Patrzylam na zegarek, przez jakies 1,5h byly to takie regularne "napiecia" co
                            jakies 7 min, a potem koniec. Basta. Null.
                            O co chodzi?

                            JESZCZE RAZ WSZYSTKIEGO NAJ DLA KTAT-owej RODZINKI
                            • kocurek100 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 11:06
                              Abie, to chyba skurcze przepowiadajace...
                            • melba7 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 11:23
                              Abie, chyba się Lusiek rozpędzasmilesmile
                              • melba7 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 11:24
                                stawał brzuch czy może w krzyzu tez coś czułaś????
                                • abie76 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 11:37
                                  tak twardnial od gory. A w tym czasie Lusiek skakal, bo nie mozna powiedziec, ze
                                  sie wiercil. To bylo cos wiecej. To tak boli jakbym miala absoltne zakwasy, albo
                                  tak jak brzuch po calonocnych sensacjach zolodkowych boli.

                                  Pewnie musze przeczekac i juz. Tyle, ze to jest juz nieprzyjemne. Jutro
                                  popoludniu mam znow termin u lekarza i zobaczymy co on zadecyduje.
                                  • melba7 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 11:41
                                    oj, kochana, coś czuję,że najdalej jutro to już Luskowi spojrzysz w oczy...
                                    • abie76 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 11:52
                                      mam nadzieje.

                                      wiem, ze pewnie teraz bzdury opowiadam, ale czy moze tak byc, ze on chce
                                      wyjsc(lekarz powiedzial w czwartek, ze glowka juz bardzo nisko), a przez te
                                      szyjke, co zamknieta i jak to okresli, krzyzowo ulozona, nie moze sie to biedne
                                      dziecko wydostac?

                                      a tak z innej beczki: nie wiecie co u mnie dzis na obiad?
                                      • fantaisie Re: SMS od Ktat!!!! 30.07.06, 11:55
                                        Mała ciągnie cycka aż boli a nerwusek...naje się i śpi słoneczko...ze mnie
                                        płynie i upał...podziękuj dziewuszkom! fotki wyślemy we wtorek
                                        • erga4 Re: SMS od Ktat!!!! 30.07.06, 11:58
                                          Gratulacje!!!! Dla Ktat, jej męża i Martynki!!! Buziaki dla całej trójki
                                          • erga4 Re: SMS od Ktat!!!! 30.07.06, 11:59
                                            Abie - no trzeba przyznać że gentelman z twojego syna!!! I coś czuję że teraz
                                            wreszczie zacznie się pchać na świat smile)
                                        • abie76 Re: SMS od Ktat!!!! 30.07.06, 12:00
                                          ale fajnie, nasza mala ktat jest mama!!! jak ona - biedactwo denerwowala sie,
                                          gdy ja zaczelam sie udzielac, ze z tesciami kicha, ze maz sie nie sprawuje,
                                          potem chciala przestac, i te jej temperaturki, a potem CYK i byla w ciazy, a
                                          teraz ma malego ssaka na cycu. Az sie geba cieszy!!!
                                          • fantaisie Re: SMS od Ktat!!!! 30.07.06, 12:08
                                            Wiesz Abie jak tak sobie przeczytałam Twojego posta, to taką nadzieją mnie
                                            natchną że i na nas wreszcie przyjdzie czas! i masz rację, że można buziak się
                                            cieszy od ucha do uchasmile))) przed chwilą uraczyłam P. tą wiadomością, to aż mu
                                            się oczka zaszkliłysmile
                                            • abie76 ej, nie szklij :-)))) 30.07.06, 12:44
                                              przyjdzie, Monia, przyjdzie kolej na kazda. Mowie Ci, ze przeczucie mi mowi, ze
                                              worek sie znow otworzy.

                                              Teraz wytlumaczenie naukowe: pamietam z demografii, ze sa dwa wysypy dzieci w
                                              roku (tj lekkie natezenie w stosunku do normy) jedno kolo konca sierpnia -
                                              wrzesnia. To sa dzeici swiateczno - sylwestrowe. I drugi kwiecien - maj, te sa
                                              wakacyjne. No wiec spoko, tak?
                                              • cytrusowa Re: ej, nie szklij :-)))) 30.07.06, 13:44
                                                ojoj, ale sie dzieje!

                                                szal cial po prostu.

                                                najwazniejsze: gratulacje dla Ktatsmile

                                                Abie - trzymam kciuki, zeby sie nie ciągnęło w nieskończonosc jak juz sie
                                                zacznie. Lusiek moze i faktycznie znerwicowany, bo tez chce wyjsc, a tu jakies
                                                przeszkody???

                                                jagodzianki..pycha, bym se zjadla ale tu to nierealne bo nie ma naszych
                                                swojskich ajkod tylko jakies monstrumy, ble.

                                                wczoraj przezylam szok w sklepie, bo zobaczylam koper do kiszenia ogorkow!!!
                                                nigdy nie bylo, Niemcy raczej nei uzywają tej częsci kopru, a tu prosze! i to
                                                akurat wtedy, gdy mi nie jest potrzebny, bo jedziemy za tydzien i se tam pojem i
                                                przywioze!

                                                Wczorja bylismy na ogniach, bo w Kolonii co roku takie wielkie siwto. tlumy, ja
                                                omdlewająca i sikająca po krzakach, a w drodze powrotnej zamkneli dworzec,
                                                tlumy, juz padalam...kolega wpadl na pomysl, by powiedziec policjantowi, zem
                                                ciezarna i musze usiasc choc na schodkach, byle nie w scisku i upale( po polnocy
                                                bylo plus 27!!!). od razu mnie tam wzieli, poplakalam sie z bezsilnosci, hihih -
                                                hormony szaleją.
                                                wrocilismy do domu, noc zarwana, ale jest agorda - swietujcie ze mną - PIERWZY
                                                DZIEń BEZ CZOPKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                co prawda rano bylam strasznie slaba, przelewalam sie przez rece Marcinka, ale
                                                sie polozylam, wzielam dopalacz w tabletkach, cisnienie mega niskie ale
                                                polezalam i sie poprawilo.
                                                po prsotu moj zolądek sie uzaleznil, hehehe.

                                                Boze, dziewczyny czy wy rozumiecie???bez czopka!!! bez rzygania rano i
                                                mdlosci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
                                                nie wierzylam, ze kiedys ten dzien nadejdzie!

                                                ale za to mam juz brzuchsmile i robia mis ie juz zylakisad nogi bolą, buuuuu dzis
                                                tez, ale po wczorjaszym to i normalnego by bolaly.


                                                ale sie rozpisalam - wybaczcie ale dziele sie z wami moimi radosciamismile

                                                i prosze mnie znow nie omijac w wysylaniu fotek - to, ze nie pisze, nie znaczy
                                                ze nie sprawdzam poczty!!!
                                                No!
                                                lekarz w piątek, mzoe sie dowiem, czy drugie to tez chlopecwink
                                                • abie76 Re: ej, nie szklij :-)))) 30.07.06, 14:07
                                                  GRATULACJE!!!! DZIEN BEZ CZOPKA TO PRAWDZIWY POWOD DO RADOSCI I nie smieje sie z
                                                  Ciebie, wierze, ze te atrakcje poranne to nic przyjemnego!
                                                  Moment, czy ja przeoczylam fakt, ze jedno z Cytrusiatek jest chlopcem? I Ty juz
                                                  o tym wiesz.

                                                  A co do brzucha, to wlasnie gadalam z moja Sywia i mamy w Londonie wspolna
                                                  kolezanke, ktpra tez wyczekuje na blizniaki. Sylwia mowi, ze jej brzuch mniej
                                                  wiecej w 18 tyg jest taki, ze pozycza od S rzeczy z mniej wiecej 7 miesiaca ciazy.

                                                  Zycze zeby dni bez czopka przybywalo!!!
                                                  • fantaisie Re: ej, nie szklij :-)))) 30.07.06, 14:15
                                                    Cytruś, więcej dnie bez czopka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    I ja Ci zdjęcia wysyłam!

                                                    Abie, też tak sobie myślęsmile)) i tego się trzymamsmile)) zawsze chciałam urodzić
                                                    maj/czerwiec....

                                                    A teraz uciekam grać, a dokładnie jadę na zbiórkę o 15 do autokaru, ble, ależ mi
                                                    się nie chce...
                                                    A jeszcze kot wlazł na drzewko, ale spokojnie sama go zdjęłam, zrobiłam bandycie
                                                    zdjęcie i jeszcze może zdążę wysłaćsmile

                                                    Bebell, Balbinka, Nika, Anialm wiedzą i gratulują i ściskają wszystkie foremki...

                                                    I niestety Bebell miała grypę żołądkową i ma dość i chce wracać do domu.

                                                    Buzi Kochane i trzymjacie za mnie dzisiaj kciuki żebym ciała nie dałabig_grin
                                                    Papa
                                                    Wracam póóóóźno.....
                                      • fantaisie Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 11:59
                                        Gratulacjesmile))) dla całej rodzinki!!!!!!! Super, że wszystko dobrze!!!!!!!!!!!
                                        I kolejne dziecię na forum! cudniesmile

                                        Melba, czyli mamy niedzielnesmile)))

                                        Abie, chyba się powolutku zaczyna Kochana! Ale ja i tak stawiam na 1.08smile

                                        Wrona ciutkę zbladła, wpadłam na genialny pomysł i zrobiłam sobie pilling i
                                        rozjaśniłam...

                                        Buzi na taką radosną niedzielęsmile
                                        • fantaisie Matalko!!! 30.07.06, 12:37
                                          U Matalki @ przyszła w piątek, jakaś dziwna....więc może jest jeszcze
                                          nadzieja....a teraz się pakuje!

                                          Balbinka i Matalka ściskają Ktat z Martynką!!!!!!!!!!!!!!
                                          • fantaisie Do kogo wysłałam esa... 30.07.06, 14:26
                                            Ant, Anialm, Althea, Bebell, Balbinka, Enterek, Gviazdka,
                                            Hortika,Kocurek,Matala, Maruda, Nika, Tycja. Jutka wie przez ggsmile
                                            Nie wszystkie odpisały więc nie wiem czy otrzymały, ale mam że wysłano...

                                            Prosiła jeszcze o esa Lalisia, ale ja nie mam w komórce telefonu, a muszę uciekać...
                                            Pa
                                            • megi.1 Re: Do kogo wysłałam esa... 30.07.06, 15:15
                                              Napisałam esa do Lalisi.
                                            • jutka7 popołudniowo 30.07.06, 15:20
                                              dzień dobry dziewczynki smile długo mnie nie bylo smile

                                              przede wszystkim gratulacje dla Ktat- szczęscia,szczęścia i jeszze raz szczęścia

                                              dla Melbusi za bijące serduszko- super!!! i dużo zdrowia i radości z następnych
                                              miesięcy, a wagą się nie przejmuj smile

                                              Abie jak widzę wciąż czeka... Życzę Ci kochana aby jutrzejszy dzień przyniósł
                                              jakieś światełko na horyzoncie smile czekamy razem z Tobą smile

                                              Cytruś, super, ze czopki poszły won. Martwisz mnie tymi żylakami- już Ci
                                              wyłażą? Mi też grożą, na pewno będę miała, można temu jakoś zapobiec?
                                              Dziewczynki?

                                              Bebellka ściskamy, co za niefart- choroba podczas urlopu. Mam nadzieję, ze już
                                              wszystko dobrze i jeszcze nacieszy się wolnym czasem.

                                              Kocurku, piękne mebelki i piękna mamusia- tak Ci się brzuszek schował pod
                                              kołdrę smile Cudnie smile Niedługo półeczki wypełnią się zabawkami smile

                                              Fantaisie dzielna babka, znowu na koncert. Oby się udał i oby nam się nie
                                              rozpłynęła. Przepis na jagodzianki skopiowany, się zrobią smile choć ciasta
                                              drożdżowego się boję...

                                              Matalce przesyłam buziaki...

                                              Tatanko, zrob porządek z teściową, widać nie do końca do niej dotarły Twoje
                                              prośby. Do głowy by mi nie przyszło, zeby pozwolić komuś robić imprezę w cudzym
                                              domu, szok! A szlag by mnie trafił w sekundę.

                                              A ja codziennie do kina chodzę, festiwal jest super, dziś się kończy, więc
                                              jeszcze wieczorkiem jadę do kina. Młodzieży mnostwo, Wrocław pełny, fajny
                                              klimacik, w środku miasta coś a la trawnik z leżakami smile Oglądałam wczoraj
                                              cudny film "Życie ukryte w słowach" (The secret life of words), produkcja
                                              hiszpańska, ale angielskojęzyczny i z Timem Robbinsem- polecam Wam z całego
                                              serca. Fantastyczna, cudownie optymistyczna historia, radość ze smutkiem się
                                              plecie i miłość kwitnie, a wszystko podane w sam raz, niczego za dużo, niczego
                                              za malo. Padłam z zachwytu i musze tego poszukać na necie żeby swojemu G
                                              pokazać. Bomba!
                                              U mnie jakoś @ powinna już przyjść, jeszcze jej nie ma, ale sądząc po
                                              pobolewaniu podbrzusza i braku jakichkolwiek innych objawów ciąży- sądzę, ze
                                              nadejdzie może jutro. Szkoda. Zaczynam to już bardzo przeżywać sad

                                              Poza tym mam serdecznie dość remontu, bałaganu i tej całej demolki wokół domu.
                                              A jeszcze ze 2 tygodnie to potrwa. Moja cierpliwość się wyczerpuje sad

                                              uciekam już dzisiaj, całuję Was bardzo mocno i życzę miłej reszty dnia smile
                                              • chrumpsowa Re: popołudniowo 30.07.06, 15:40
                                                Znow nie mam warukow na pisanie, ale zajrzalam wiec cos napredce naskrobie...
                                                Probowalam wyslac zdjecia wakacyjne, ale cos mi sie zawiesilo w kompie, a teraz
                                                mam gosci "na chodzie" wiec nie mam jak.
                                                Monia dziekuje za fotki smile Brwi wcale nie takie tragiczne jak by sie wydawalo!!!
                                                Sciskam. Moze uda mi sie cos jutro z rana naskrobac jak towarzycho bedzie
                                                spalo wink
              • althea35 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 16:36
                Ktat gratujacje!!! Wazylam dokladnie tyle samo jak sie urodzilam.
                • melba7 Re: Ktat Urodziła!!!! 30.07.06, 16:49
                  Cytruśsmileno suuuper...ale jatez przeoczyłam newsa,ze jedno z Cytrusiatek to faceciksmile
    • olcialew1 Re: moja kolezanka urodzila 30.07.06, 15:40
      Hurraaaa, dzisiaj rano o 6. Wczoraj na imprezie mierzylam jej skurcze i okolo
      godziny 20 byly ponad 30 sec. co okolo 4 min. Pojechala do szpitala o polcony i
      o 6 miala juz mala w ramionach. Mowila, ze bylo duzo, duzo latwiej niz za
      pierwszym razem musiala przec tylko 3 razy. Pozniej jedziemy do szpitala jak
      sie obie wyspia.
      To ide czytac co nastukalyscie.
      • olcialew1 Re: Ktata urodzila!!! 30.07.06, 16:08
        Gratuclajce dla Ktatowej rodzinki!!!
        Cytrus rowneiz gratulacje skladam z okazji dnia bez czopka, teraz to juz tylko
        lepiej bedzie. Juz sie nie moge doczekac dnia, w ktorym rodzinie oznajmicie
        news. smile

        Jutka ja Cie nakrecac nie bede ale ja z objawowo to tylko @ mialam.
        Matalke sciskam bardzo mocno.
        Czy ktos moze Chrupsowej poslac zdjecie naszego ktosia bo ja nie mam go na
        laptopie?
        Abie skurcze mojej koleznakni nei byly wcale mocne, maja skurcze rozmawiala z
        nami normalnie, takze mam nadzieje, ze to juz to! Mowila, ze byly slabsze niz
        przy @.
        • jutka7 Olcia 30.07.06, 16:11
          ja jeszcze Twojej fasolki nie dostałam, nieładnie sad
          a co do objawów- rozumiem, ze chciałaś powiedzieć, ze miałaś tylko takie jak na
          @, tak? smile
          ja już rózne przerabiałam, gdy bylam w ciąży to tylko piersi mnie bolały, nie
          myślę o tym, bo to przede wszystkim w głowie objawy się rodzą smile
          • feromonka witam sie niedzielnie 30.07.06, 16:22
            i ściskamsmile

            Ktat gratuluję córci! i ścisakm mocno Waszą trójeczkęsmile

            Cytruś jak to dobrze, że w końcu mdłości ustąpiły, nie bylo mi dane poznać co
            to za uczucie, ale ciesze się razem z Tobą!

            Fantaisie..kobieto ty chyba jesteś nie do zdarciasmile!! - dzięki za foty Funia.

            Ah jeśli mowa o fotkach to czy ja mogę prosić fotki mebelek i ubranek Julci? -
            dzięki z górysmile

            Matalkę ściskam...

            Ergusia gdzie?

            Olciu przeslałam Ci moje i P. fotkismile

            Balbinka jeszcze wypoczywa, ale jej dobrze...smile

            U mnie laski dzisiaj impra na całegosmile - odpust mamysmile
            Odkąd tylko umówilam sie na HSG to wszystko mi z rąk leci - chyba sie tak
            stresuje mimo, że bardzo sie ciesze, że będę już miała za sobą to badanie i
            będe wiedziała na czym stoję. Jeszcze jutro dowiem się czy P. ma wtorek lub
            środę wolną bo wstępnie jestem umówiona na wtorek, ale zobaczymy...

            ściskam i lecę na kawke i ciastosmile
          • olcialew1 Re: Olcia 30.07.06, 18:13
            Tak Jutko, sorry zle sie wyrazilam. Objawy typowo @ byly. Ale nie nakrecaj sie,
            kiedy chcesz test zrobic??
            Co do zdjecia to wydaje mi sie, ze bylas na liscie ale glowy sobie uciac nie
            dam.
            Dziewczyny przeslicie Jutce zdjecie, no i do Chrumpsowej tez poprosze jak juz
            wczesniej pisalam, poniewaz ja nie mam na laptopie.
        • yskyerka Re: Ktata urodzila!!! 30.07.06, 17:54
          Ktat, gratulacje! Uwinęłaś się szybciutko!

          Abie, teraz już Lusiek nie ma wymówki. Czas się pojawić po tej stronie. smile

          Cytrusku, gratulacje z okazji „dnia bez czopka”. Oby więcej takich!

          Jutka, znam ten numer. Ja od kilkunastu lat w październiku dosłownie mieszkam w
          kinie, jak się zaczyna Warszawski Festiwal Filmowy.
    • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 30.07.06, 16:54
      Hej laski!

      Wczoraj usilowalam do was napisac, ale internet tak dzialal, ze mialam
      trudnoosci z przeczytaniem i w koncu sie wkurzylam i zamknelam strone.

      Lusiek, teraz to juz czas na ciebie, chlopie nie masz wyjscia!

      U nas podobno za sucho i nie ma wcale jagod, ale mamy jeszcze zamrozone z
      ubieglego roku, wiec jagodzianke bedasmile

      Mam nadzieje, ze bebelek juz lepiej sie czuje i ze juz ja nie dopadnie nic i
      spedzi milo koniec wyjazdu.

      Cytrusia, gratuluje dnia bez czopka! U mnie dzisiaj nie bylo za dobrze, mycie
      zebow skonczylo sie pozegnaniem sie ze sniadaniem. Po obiedzie tez nie bylo
      najlepiej. Moj brzuszek tez coraz wiekszy.

      Kocurku, sliczne te mebelki, takie zielone by u nas pasowaly.

      Nie wiem co ja jeszcze mialam... moze pozniej mi sie przypomni.
      • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 30.07.06, 17:22
        jestem i ja smile)
        Melduję że własnie wróciłam do własnego domku po ponad tygodniowym urlopie.
        Jutro niestety trzeba iść do pracy sad((

        Cytruś - skarbie - gratuluje dnia bezczopkowego!!!!! Oby takich coraz więcej!!!!
    • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 30.07.06, 17:25
      A wiem co jeszcze mialam napisac. Pod koniec poprzedniego watku bylo o
      mdlosciach, ze naukowcy wiedza dlaczego kobiety w ciazy maja mdlosci.
      Moze i maja troceh racji, bo slodycze mi nei podchodza i po obiedzie tez casami
      kiepsko sie czuje, ale wymiotuje najczesciej po sniadaniu... a nie jem ani nic
      slodkiego ani tlustego.
      A w ogole najgorsze dla mnie jest mycie zebow... chyba musze sobie kupic jakas
      inna paste do zebow.
      • erga4 Fantaisie 30.07.06, 17:55
        czy dostałaś ode mnie maila ze zdjęciami do stronki pocianowej??
      • chrumpsowa Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 30.07.06, 17:56
        Co do mdlosci to ja czytalam cos na ten temat w wektorach ginekologii - ale o
        takich konkretncych, ktore kwalifikuja do hospitalizacji... Cos to ma zwiazek z
        tsh i tarczyca, ale nie pamietam...
        Wysylam zdjecia wakacyjne - kogo pominelam przepraszam i prosze sie upomniec u
        forumek i przesylac dalej.
        • tatanka-2002 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 30.07.06, 18:33
          Cytrusiu - gratulacje z okazji dnia bez czopka!!!

          Ktat jest przeszczęśliwa i wszystkie mocno pozdrawia!!!!

          Jutka i Jaania - ja musze dzisiaj wiedzieć,
          czy nasze jutrzejsze spotkanie jest na 100%.
          Niestety mieszkając na tej wsi i nie mając drugiego autka
          musze wstac rano z P. i dostac się do rodziców.
          Jak nie dacie mi znać, to po nocy będę Was molestować sms'ami.

          Uciekam, bo wpadam na godzinke do brzegu.
          Mieszkanie w stanie średnim, ale tym razem odpuszczę sprzatanie.
          jednyni bura za niezapowiedzianą impreze będzie.


          Buziaki i miego niedzielnego wieczorka
          • jaania77 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 30.07.06, 18:53
            Tatanko - no i kicha u mnie chyba z tym spotkaniem jutrzejszym z podobnego
            powodu. P. idzie jeszcze jutro do pracy i ja nie bardzo czym mam się dostać na
            17 do Wrocka, rano z nim nie przyjadę bo za duzo rzeczy mam do zrobienia w domu
            przed wyjazdem, żeby cały dzień szwendać się po mieście a na pociąg się chyba
            nie zdecyduję w taką pogodę bo się rozpłynę. Zreszta tez juz o 14 musiałabym
            wybyć z domu na ten pociąg. A do wyjazdu tylko 3 dni z czego jeden jestem sama
            w domu, drugi musimy poświęcić na zakupy i przegląd instalacji gazowej przed
            wyjazdem a trzeci to juz pakowanie i spanie bo wyruszamy nocką.

            Mam nadzieje, ze mnie nie zabijecie - ale to są uroki mieszkania poza miastem.
            Ma to swoje dobre ale jak sie okazuje i złe strony....

            Ola nie bedziesz biła??????
            • melba7 potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 19:29
              Mój szanowny postanowił dzis odwiedzić dentystę, zmotywowany bólem zęba.Pan
              doktor wyrwał ząb, wrócilismy do domu, a po kilku godzinach małż zażądał
              zajrzenia w czarną jamę.A w czarnej jamie radosnie sterczała...jedna czwarta
              sąsiedniego zęba, ewidentnie odłamana.Zadzwoniłam do doktora, kazał przyjechać.
              Obejrzał,założył opatrunek i powiedział,że ta dziura juz była, a ekstrakcja
              sasiedniego zęba odsłoniła ją!Nosz kurde, nie miał przed tym dłutowaniem
              rozłupanego sasiedniego zęba!
              Mój małż ma zęby dośc ścisle poutykane w szczęce.Zeby naprawdę trzymają mu się
              kupy,wiec doszlismy do wniosku,że po prostu doktor rozpieprzył sasiedni ząb.
              Ale fajnie...chłop nie je od wczoraj.Moze coś zjeśc dopiero za godzinę.
              • althea35 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 19:41
                Melba, no to niezle go doktorek zalatwil! Ale zab chyba musial byc uszkodzony,
                bo chyba nie tak latwo rozlupac zeba. A co z nim zrobil pozniej, tez wyrwal??
                Na gorze ten zab byl??
                • melba7 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 19:48
                  Wyrwana jest górna szostka, a uszkodzona siódemka.
                  facet dłutował tą szóstkę 45 minut, a chłop ma zęby bardzo blisko siebie.
                  Oj, biedny...umawia się własnie na ratunek do innego dentysty.
                  • althea35 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 20:03
                    to moze faktycznie zamiast miedzy zebami to on dlutowal po tej siodemce. Mam
                    nadzieje, ze jeszcze sie da cos z tym zrobic. Ale i tak dobrze, ze to na gorze
                    bylo, mniejsze ryzyko ze sie bedzie ciapac.
                    Ugotuj mu jakas zupke, kankretna ale zeby nie trzeba bylo gryzc i niech nie je
                    goracego.

                    Tylko na weekend mialas jechac??? To szkoda sie w takim upale smazyc w
                    samochodzie. Nie wiem gdzie mialas jechac, ale drogi do Gdanska nie polecam, za
                    Warszawa jedzie sie spoko dosc dlugo, ale koncowka jest tragiczna.
                    • melba7 Abie, odezwij się, kochana:) 30.07.06, 20:16

                      • abie76 Re: Abie, odezwij się, kochana:) 30.07.06, 22:38
                        jestem, spoko! ja jak przystalo na Kamieniowa twarda jestem. MOje dziecko to tez
                        przeciez Kamien.

                        Popoludnie minelo na bolacym brzchu, drzemce, z ktorej wybudzily mnie znow bole.
                        Tak co 6 minut byly. Posunelam sie nawet do tego (no dobra pod wplywem meza
                        mego), ze zadzwonilam do szpitala zeby zapytac co dalej. POlozna kazala poczekac
                        jeszcze z godzine i w razie czego przyjechac. Ale bole sobie poszly w pierony sad
                        Brzuch boli mnie caly i twardnieje od gory. Jak twardnieje oczywiscie. Poza tym
                        moj najlepszy przyjaciel H wylazl na wierzch i chyba musze napompowac jakies
                        kolko zeby siedziec.
                        To tyle. Bede zdawac relacje na goraco. jak sie nic nie zmieni, to jutro na
                        16:30 mam termin u mojego gina i zobaczymy co powie. Pozy tym, ze: O to znowu
                        pani, pani Kamieniowa!

                        KOlorowych snow i trzymajcie kciuki cobym i ja oko zamknela
                        • melba7 Re: Abie, odezwij się, kochana:) 30.07.06, 22:43
                          Abie, kolega Lusiek rozgrzewa się powolismile
                          Wyśpij się, póki możesz, i koniecznie skrobnij choć słówko, jadąc do szpitala...
                          Dobranocsmile
                          • zuza1978 Re: Abie, odezwij się, kochana:) 30.07.06, 23:12
                            Witam wieczorkiem

                            Skończyłam pisac pracę zaliczeniową na aplikację (po co, nikt nie wie) i mogłam
                            w końcu włączyć internet, zeby ją wysłać, a co za tym idzie, wejść na forumsmile))

                            Gratuluję Ktat Maleństwa i trzymam mocno kciuki za Abie - Lusiek, na co Ty
                            czekasz?!?

                            Ściskam mocno Matalkę, bo się doczytałam, że @ jednak przylazłasad(

                            Dziękuję za wszystkie zdjęcia na skrzynce, ale znów nie dałam rady obejrzeć
                            wszytskich, bo komp znów strasznie wolno chodzisad(

                            Zanim mi się zbuntował, zdążyłam pozachwycać się nad mebelkami Julci (takie
                            słodkie...) i Baby Olci. Tez chcę taką fotkę z USG! Na razie moge sobie
                            dokładnie tylko swoje jajniki pooglądać

                            Melba - gratuluje bijącego serduszka. I współczuje przebojów dentystycznych. Ja
                            zawsze będe pomiętać weekend, jak z moim M o 4 nad ranem jechaliśmy na
                            pogotowie dentystyczne z zębem, który miesiąc wcześniej był u dentysty i mimo
                            tego, że miało już być OK, koszmarna zgorzel się zrobiła. I mój kochany chłop
                            całą niedzielę cierpiał ze traszną gorączką mimo ketonalu i antybiotyków. A ja
                            w środku cierpiałam razem z nimsad

                            Erga, ściskam mocno. Mm nadzieję, że rozstanie szybko się skończy. Coś czuję,
                            że Ty szybciutko zrobisz laparo i do samolotu, coby efekt leczniczy zabiegu jak
                            najszybciej wykorzystać i wkrótce założysz kolejna placówkę pociana na
                            obczyźnie.

                            Feromonko, cieszę się, ze się zdecydowałaś. Będziesz miała jedno badanie z
                            głowy i nie będziesz się musiała przez kilka miesięcy stresować. Dowiedz się
                            tylko, czy w Twoim szpitalu hsg robią na znieczuleniu i jakim. U nas na Polnej
                            stosują dolargan. Chodzi nie tylko o znieczulenie, ale o rozluźnienie, żeby
                            jajowody pod wpływem stresu i zimnego kontrastu same się nie kurczyły i nie
                            dawały błędnego wyniku (czy coś takiego). No i pogoń faceta na badania.

                            Fantaise jak widzę znów w galopiesmile

                            I powiedzcie mi, kiedy znów będzie wysyp dwóch kresek?

                            I więcej nic nie pamiętamsad Muszę do wanny a potem spać.

                            Dobranoc
              • melba7 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 19:42
                a pisałam Wam,że nie mogę pojechac na weekend nad morze?Lekarka mi zabroniła...sad
                Mówi się trudno...
                Chrumpsowa, dziekuję za prawdziwie wakacyjne fotki...smile
                • olcialew1 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 20:23
                  Melba a czemu zabronila? Tak na wszelki wypadek czy byl jakis powod?
                  • melba7 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 20:35
                    Bo zmiana klimatu.Bo mały samochód.Bo staralismy się rok.Bo była ciaża
                    biochemiczna w grudniu.
                    Pozwoliła chodzić na basen, i mogę pojechać gdzieś nad jezioro, do 100 km od
                    Warszawy.A po 15 tygodniu to nawet samolotem mogę polatać.
                    • jaania77 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 20:58
                      Melba jak odczekasz jeszcze trochę to nawet na tym skorzystasz - pojedziesz na
                      urlop pod koniec września, upałów nie bedzie, tłumów nie będzie - a świeże
                      powietrze zostanie. Basen też ma swoje uroki

                      A małżowi współczuję bardzo - jakichkolwiek kontaktów z dentystą. A nasza
                      konsultantka stomatologiczna Misia-ma urlopuje się chyba(jesli dobrze pamiętam)
                      i jest odcięta od neta.
                    • olcialew1 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 21:18
                      To jedz nad jeziorko i wypoczywaj.
                      • ma_ruda2 Re: potrzebna konsultacja stomatologiczna!!!! 30.07.06, 21:30
                        witam sie wieczornie!!
                        i zaczynam ...

                        Ktat GRATULUJE!!!!!! smile) ale sie ciesze!!
                        Monia dzieki za esa smile

                        Bebelka sciskam witrulanie, mam nadzieje ze to paskudztwo szybko minie!!! kiss

                        Melbunia!!!!! gratuluje serduszka!!! kotek sciskam cie mocno!!! i buzka mi sie
                        smieje!! z waga nie gadaj!! dziewczyny maja racje!!! i sciski dla malozna,
                        obiedny chlopsad

                        Cytrusia ja tez przegapilam newsa ze jedno male to chlopak!! gratuluje!! i
                        fajnie ze masz za soba pierwszy dzien bez czopka, oby wiecej!!!

                        Matalka sciskam ...

                        ABie gdzie ty?? jak Lusiek?? smile


                        lece ogladac zdjecia smile
                        • cytrusowa sprostowanie 30.07.06, 22:14
                          niestety ale bez czopka sie nie obylo.
                          ale wzielam go dopiero o 16.30 i do tego 1/3, bo okazalo sie, ze od tego trza
                          sie odzwyczajac jak od alkoholu czy papierosow, czyli stopniowo a nie gwaltowanie.

                          milego wieczorka laseczki.

                          Althea - mi pozostaly tylko kamienie w zolądku. rano mdlosci juz nie mam, ale za
                          to tyle razy wizytuje kibleek, ze moge jesc ile wlezie i nie przytyje, heehe
                          • tatanka-2002 Re: sprostowanie 30.07.06, 22:37
                            Jaaniu - bić nie będę!!!!
                            Obiecujesmile
                            Tylko Jutkę trzeba z rana powiadomic!!!!!

                            Marudko - jak tam kajaki???
                            Dmuchałaś przez weekend????

                            Melbuś - buziaki dla małżona, może coś pomogą,
                            bo na leczeniu ząbków to ja się nie znam.
                            W każdym razie mocno współczuje.
                            Co do wyjazdu, to jakby nie patrzeć
                            warto posiedzieć dłużej w domku.

                            Widzę, że nasza torpeda - czytaj Fantaisie nadal koncertuje.
                            Monisiu buziaki dla Pawełka.
                            Cos zaniedbujemy chłopa ostatnio.

                            Dopiero wróciliśmy na wieś i zaraz kładziemy się do łóżeczka.
                            Buziaki dla wszystkich i śpijcie słodko moje dziewczynki!!!!
                            • matala6 Morze czeka ..... 30.07.06, 23:10
                              Zagladam, zeby jeszcze raz pogratulowac Ktat smile)

                              Dziekuje za fotki - czaderski tornister Isi i Ola wesolutka wink)
                              Olci ludek sw brzusiu rosnie pieknie wink)
                              Funio za jablkami sie ugania wink)))))

                              Bladym switem ruszamy na trase...
                              Juz mnie radosc rozpiera i maly swirek odbija....
                              Morze, jeziora i gory sa dla nas.
                              Bede puszczac esemeski....

                              Urlopowe buziaczki sle.
                              • matala6 Re: Morze czeka ..... 30.07.06, 23:12
                                I we wtorek test kupuje,
                                bo malpy juz nie ma,
                                2 dni taka cienka byla i sobie poszla...
                                • fantaisie Re: Morze czeka ..... 30.07.06, 23:29
                                  I po koncercie, fajnie się dzisiaj grałosmile)) wyjątkowo dobry koncert!

                                  Dziewczynki idę jeść obiadektongue_out

                                  I tylko odpowiem Erdze, Kotek mam zdjęciasmile)) spokojnie, tylko że Pawełek przez
                                  cały tydzień podłączał sieć w jakimś tam urzędzie i nic nie robił przy naszej
                                  stronce, pewnie w tym tygodniu spróbuje, ale nie wiem kiedy.
                                  Buziaki
                                  • jutka7 Tatanko i Jaaniu 30.07.06, 23:51
                                    doczytałam, ze spotkanie odwołane. Szkoda, ale rozumiem.

                                    Erguś, ja też sądzę, ze Ty szybciutko do męża pojedziesz, znając Cię smile

                                    Ja właśnie wróciłam do domku, słomianą wdową dziś jestem. Byłam na kawałku
                                    filmu z 1938 r. do któreo muzykę grała orkiestra i chór śpiewał, a wszystko na
                                    świeżym powietrzu na wielkim ekranie w centrum miasta. Wrocław tętni życiem,
                                    ciągle jakieś festiwale, teraz zaczął się gitarowy, boskie flamenco w Rynku,
                                    ogródki zapchane, mnóstwo ludzi... A ja kaczka dziwaczka zwiałam od tego tłumu,
                                    nie czuję się dobrze. I zjadłam sobie rosołek i idę zaraz spać.
                                    Kolorowych snów!
                                    • fantaisie Re: Tatanko i Jaaniu 31.07.06, 00:11
                                      No cóż ja zjadłam krupniczku i też idę spać....
                                      Dobranoc
                                • olcialew1 Re: Morze czeka ..... 31.07.06, 01:16
                                  Ojej ale fajnie, koniecznie sms'a prosze puscic!!! Trzymam kciuki!
                                  • olcialew1 Re: Morze czeka ..... 31.07.06, 01:18
                                    To bylo do Matalki, z odniecenia zapomnialam dopisac. No i moze do Jutki
                                    tez smile))
    • abie76 Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 08:16
      Jak sie odmyslacie, nawet w tym kraju nie ma fantastycznych szpitali ze stalym
      dostepem do netu, wiec latwo wywnioskowac, ze nadal jestem w domu smile
      Dziekuje ze to, ze tak dobrze trzymalyscie kciuki, bo noc minela bez turbulencji.

      Monia, fajnie, ze wczorajszy koncert tak latwo poszedl. Ciekawi mnie co Ty sobie
      upilas ladnego do grania. Zawsze zazdroscilam paniom w orkiestrach, ze moga
      takie ladne kiecki nosic. A tygrys na drzewie jest czad. Czy jego zawsze trzeba
      sciagac? Nie opanowal drogi w dol?

      Matalka, napisz KOchana koniecznie jak jutro zrobisz tescik. Moze te wakacje
      beda jeszcze bardziej specjalne. Poza tym zycze po prostu super wypoczynku i
      pieknej pogody!

      Olcia, i jak bylo u kolezanki w szypitalu? Jak dzidzia?

      Erga, juz w pracy? Moze to i lepiej, nie bedziesz sie smucic w domku. Zajmiesz
      sie czyms i czas bedzie lecial.

      Melba, jak Pan Maz? Zyw? Zabilabym takiego dentyste. Bosche, dobrze, ze Misia-ma
      na urlopie, bo bym nam dala za takie wyklinanie...

      Jutka, ale fajnie macie we Wroclawiu. Mnie tak strasznie brakuej takich
      atrakcji. To miasto jest dretwe jak drut. A jak juz cos sie dzieje, to
      oczywiscie jest szal cial i w ogole high society, a nie dla robakow. I nie jest
      to moje uprzedzenie, to strasznei dziwne miasto, naprawde.
      A jak lubisz takie troche pozytywnie zakrecone filmy, to ostatnio ogladalam
      kolumbijski film pt STRATEGIA SLIMAKA. Bardzo mi sie podobal. Polecam.

      Nie wiem, co chcialam jeszcze napisac. jak mi sie przypomni, to na pewno sie
      odezwe ... big_grinDD

      O 16:30 ide do lekarza, zoabczymy co powie.

      Milego dnia Dziewczynki!
      • melba7 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 08:21
        witam poniedziałkowosmile
        • melba7 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 08:44
          własnie zaliczyłam klasycznego netoperka;P
          Abie, byłam pewna że w nocy Lusiek się rozkręcismile
          Matalko, ale wyslesz jakiegoś esa???
          • ma_ruda2 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 09:18
            i znowu poniedzialek sad((

            Melbunia wspolczuje nietoperka!! sciskam kiss a jak szanowny malzonek???

            Abie nic sie Lusiek nie ruszyl??? ale sie chlopakowi w brzuszku spodobalo smile))

            Matalka czekamy na wiesci zaciskajac kciuki!!! smile) i udanego urlopu, torszki ci
            zazdroszcze, moj dopiero za caaaly miesiac sad(((

            Ergunia duzy buziak smile)

            Tatanko, troche przedmuchiwalam smile tak jak kazalas!! cwicze, cwicze ale nie
            systematycznie sad(
            na kajakach bylo CUDNIE!! bylismy w sobote na 5 kajakow - same chlopaki i ja
            jedna, na rekach mnie nosili do kajaka i z smile) fajnie mialam big_grinD a w niedziele
            z moimi rodzicami - ale juz gorsza pogoda byla! za to frajda taka sama!! za
            tydzien chyba tez poplyniemy!!! smile)))

            No i zapomnialam Mebuni zyczen zlozyc - spokojnych 8 miechow bez nietoperkow!!!
            i chyba nasza Gviazdeczka miala imieniny?? Gviazdko samych cudnych chwil w
            zyciu!!! smile buziaki dla was ...
            • megi.1 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 09:27
              Ja wpadam się tylko przywitać i pędzę przygotować nas na wyjście do ortodontysmile
              Mamy za soba fatalną noc ale co tam, nie będziemy się rozczulaćsmile

              Usciski poniedziałkowe
              m.
              • melba7 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 09:30
                Małż dzis czuje się znacznie lepiej...na szczęscie.
                Współczuję nieprzespanej nocy...
                Kurczaki, ja już 2 razy wędruję w nocy do klo...
                • potwors Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 09:42
                  Witam w poniedzialek!
                  przede wszystkim gratuluje nowego forumowego dzieciatka i forumowej mamusi!!
                  Abie - trzymamy dzis kciuki za uparciuszka!
                  Dostalam przecudne mebelki.... az sie wzruszylam... pewnie Julcia sie wczesniej
                  urodzi, bo spieszno jej do takiego pokoiku bedzie... sama bym w takim mogla
                  mieszkac...
                  cytrusi gratuluje przynajmniej jednego chlopa...
                  a na wiesci od matalki czekam.
                  Melba, wspolczuje malzowi, co za koszmar!
          • gviazdka3 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 09:42
            Cześć laski!!! Ale zwiększyłyście tempo od piątku, ledwo doczytałam
            poprzedni wątek i to niedokładnie...

            Moniu, jeszcze raz dziękuję za esa z cudną wiadomością o narodzinach Martynki!
            Napisałam do Ktat SMSka gratulacyjnego, po czym odkryłam, że nie mam jej nr kom.
            sad i wiadomość "leży" sobie wśród niewysłanych, buuu!!!
            Ktat, zatem drogą forumową: SERDECZNIE GRATULUJĘ TOBIE I MĘŻUSIOWI ŚLICZNEJ CÓRCI!!!
            Ucałuj Malutką od e:cioci i mojej Elizki! Ty zaś szybko wracaj do pełni sił! Ściski!

            Melbuś, cieszę się, że piątkowe USG było tak piękne, widok migającego serduszka
            jest niezwykle wzruszający..., a wagą się kochana nie przejmuj!!! (są upały, to
            pewnie i lekko opuchłaś) Ja przytyłam w całej ciąży 14 kg i już mi tylko 2 zostały
            do wyeliminowania! big_grin

            Matalko, Jaaniu, Marudko i inne wakacyjno-wypadowe dziewczynki, bawcie się dobrze
            tam, gdzie się udajecie! (a Matalkę uprasza się o eski!!!)

            Erguś i Feromonko, już trzymam kciuki za Wasze laparo!!! I jeszcze raz ściskam
            osamotnioną Ergę! Czas szybko płynie, ani się obejrzysz, a mężuś będzie już z
            powrotem, albo sama będziesz siedzieć w samolocie do niego! smile

            Kocurku, Niko, Fantaisie i Chrumpsiku, dzięki za zdjęcia!!! Mebelki Julci są cudne,
            mała Oleńka prześliczna, fantazyjne zwierzaki to słodziaki i wakacyjne fotki aż
            mnie rozmarzyły, pięknie tam...

            Abie, no to skoro nasz mały gentleman przepuścił Martynkę, może zechce opuścić
            przytulne mieszkanko w postaci Twego brzusia, tylko kiedy???

            Tysiu, wydaje mi się, że Marcelek za płytko chwyta pierś, choć początkowo też
            odczuwałam lekki ból, gdy moja Mała się "przyssawała" (smarowałam sobie brodawki
            maścią PureLan 100, a w szpitalu polecano także Bepanthen) Co do krostek, nie
            wypowiadam się, bo Elizce póki co nie wyszła ani jedna (poza takimi dwoma białymi
            na buźce). Czy pieluszek tetrowych używasz ze względu na bioderka czy po prostu
            tak zdecydowałaś??? My jedziemy cały czas na pampersach. Z kosmetyków stosuję
            mydełko Nivei do mycia, sudokrem do pupci (tylko po kąpieli) i nic więcej!!!
            (zakupiona oliwka i puder leżą sobie w półce..., choć oliwkę będę używać wkrótce
            do masażu dzidzi)

            Elizka, choć wciąż ma katarek, wg lekarki (nie naszej, bo ta jest na urlopie) jest
            zdrowa i jak na tak niską punktację Apgar niezwykle silna i sprawna; wszystkie
            badane odruchy ma prawidłowe! big_grin Jednak dość mocno odchyla główkę do tyłu i
            zaproponowano nam rehabilitację, na którą oczywiście zdecydowaliśmy się od razu!
            Mam skierowanie i jeszcze w tym tygodniu jadę tam z Małą! Ciekawe czy Elizce
            spodobają się ćwiczenia?

            No to troszkę popisałam, lecę się umyć i ubrać!
            Nara
            • chrumpsowa Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:27
              Witam sie z Wami smile Melbus wspolczuje Twojemu mezowi. Ergus sciskam. Mam
              nadzieje, ze Matalka oglosi radosna nowine!!! Jutka tez!!! smile
              Dobrze, ze goscie jeszcze spia to cos moge naskrobac ;D
            • fantaisie Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:28
              Hejka!

              Cieszę się, że niektóre weekend spędziły tak cudowniesmile))

              Abie, dzień dobrybig_grin Ty jeszcze tu?? ale ja i tak czekam na jutrotongue_outPP

              Melbuś, doczytałam co spotkało Twojego męża i wkurzyłam się równo, rany co za
              debilny kraj!!!! Mam nadzieję, że biedak czuje się już lepiej!!!!
              A Tobie współczuję nietoperka... ale może to jakis był przypadkowysmile

              Megi, noc pełna wrażeń? koniecznie zrób sobie zdjęcie jak wyjedziesz od
              ortodonty!!!!!

              Gviazdeczko, oby ćwiczenia się spodobały! a mogą być bolesne?
              I dobrze, że już tylko katarek pozostał!!!

              Matalko, i znowu nas trzymasz w niepewności....kupuj ten test i dawaj sygnały
              dymne, no i oczywiście super wakacji!

              Abie, normalnie gram w sukniach wieczorowych, w orkiestrze zawsze czarne, na
              solowych koncertach bordo, granat,srebrna...
              Ale przy tych upałach w takiej kiecce można się ugotować i gram w czarnej
              spódniczce z Zary i czarnej bluzeczce tyż z Zary, i przyznaję się: wczoraj nie
              założyłam pierwszy raz pończochtongue_out miałam dość!

              Olciu cieszę się, że koleżanka już urodziała, napisz coś więcej...

              Jutka, ale Ci fajnie, my jesienią też latamy, ale latem jest fajniej....
              Natomiast wczoraj wieczorem W-wa wymarła, jakiś total szok, mąż mnie chciał
              wyciągnąć na sushi i słuchajcie, kanjpa po 22 już zamknięta!!!! brak ludzi,
              spokój na ulicach, gdzie my kurka żyjemy???? stąd ten krupniczek...

              Chrumpsowa, duże dzięki za fotki wakacyjnesmile))) super wyglądaszsmile))) gdzie jest
              taka piękna plaża, tylko z prywatnymi parasolami???

              Co do mojego bandyty, niestety opanował tylko wchodzenie na drzewka, zejścia
              jeszcze nie przećiwczonetongue_out czekam na to z utęsknieniem, ale to wybitny
              wolnomyślicielbig_grinDDD

              Ok, namiot zapakowany, ruszam na podbój ZUS-u
              Buziaki
            • kasia0606 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:33
              Dzien dobry,

              Ktat serdeczne gratulacje dla Was i wszytkiego naj dla Martynki.

              Fantaisie dzieki za zdjecia. Nasz Gustaw nie jest taki odwazny. Raczej chowa sie
              pod stolsmileCiesze sie zu juz. Dobrze sie czujesz!

              Kocurku mebelki i ciuszki cudne. Moje corki pytaja sie czy nie moglabys je
              adoptowac bo tez chca takie pokoiki. Jestem nawet gotowa doplacicsmile))))

              Abie Lusiek to prawdziwy synus mamusismile)

              Melbus przykro mi ze Cie rzyganka mecza. Moze jutro bedzie lepiej. I wspolczucia
              dla mezasad

              Ergusiu jak Twoj maz? Dotarl szczesliwie i jak wrazenia? Sciskam.

              Tatanko mam nadzieje ze tesciowa juz na przyszlosc nie bedzie Wam takich numerow
              wykrecac. Ale ma tupet trzeba przyznac.

              Gviazdko super ze z Elizko jest juz ok. A na cwiczonkach wszystko bedzie
              dobrzesmileJak czesto bedziecie jezdzic?

              Feromonko gratuluje podjecia szybkiej i wlasciwej decyzjismile))))

              A my w sobote wrocilismy bardzo pozno, bo zal bylo wyjechac z Genewy. Wczoraj za
              to caly dzien byl przeplakany bo dzwonila moja mama i sobie posmucilysmy, a
              potem tesciowa i sie zdenerwowalam. A potem sie okazalo ze nasz materac jest
              pekniety i musze dzisiaj szukac kogos kto go zaklei (dobrze ze znalazlam te
              dziuresmile)I w ogole zabrac sie za liste do pakowania, bo w sobote w nocy wyjezdzamy.

              To milego dnia zycze,
              buziaki
              Kaska


              • chrumpsowa Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:42
                Plaza "otwarta" bez koniecznosci placenia jest niedaleko Ravenny. To niewielki
                kawaleczek plazy - po obu jej stronach sa fragmenty wybrzeza oblozone lezakami,
                za ktore trzeba bulic min. 10 euro dziennie - od osoby... Na tej
                plazy "publicznej" wink jest ratownik wiec oki. Plaze sprzataja z muszli, smieci
                naniesionych przez fale etc., wiec jest czysto smile Czyli sama przyjemnosc i
                oszczednosc smile))))
              • pitu_finka Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:44
                Witam moje panie,

                chcialam sie przywitac li i jedynie, bo znopwu nic nie zdazylam przeczytac.
                dzisiaj po przyjsciu do domu obiecuje nadrobic zaleglosci i wreszcie bede cos
                wiedziala. na razie tylko wnioskuje, ze Luśkowi marzy sie jeszcze kilka watkow
                na jego czesc. No i ze Ktat urodzila!!!! Gratulacjesmile Coraz wiecej nam nowych
                ludzi na pocianie przybywasmile
      • erga4 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:51
        I ja melduję się dopiero teraz - jak to po urlopie dużo pracy się uzbierało...
        Abie - masz rację że w pracy nie bedę tyle myśleć - najbardziej boję się
        weekendów które spoędzaliśmy zawsze razem na działeczce.. Ech tak mi smutno że
        aż płakać się chce..
        • chrumpsowa Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:56
          Ergus sciskam!!! Wiem cos o byciu na odleglosc sad Ale dacie rade!!! A ty
          niedlugo do meza dolaczysz smile No i maz znow nauczy sie samodzielnosci wink Nie
          bedzie mial wyjscia. Trzymaj sie! Buziak i przytulanka dla Ciebie!!
        • erga4 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 10:57
          Co do męzusia to szczęśliwie doleciał. Już był nad morzem i imprezkę sobie
          zrobili (wypili cały alkohol który przewieźli!!)
          Dziś idzie pierwszy dzień do pracy, a właściwie pierwszy tydzień to a być
          szkoleniowy (i raczej bezpłatny)dzwonił do mnie już 4 razy smile) i na gg trochę
          z nim pisze, i zdjęcia mi przysłał. dobrze że jest coś takiego jak internet bo
          chyba bym oszalała.
          • jutka7 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:12
            witam się i znikam, bo doła mam i zamulać nie chcę sad
            buziaki...

            • chrumpsowa Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:17
              Jutko co sie stalo???? Sciskam!!! No i jak chcesz to sie wygadaj! Albo na forum
              albo na priva do kogos, albo do kogos w realu! Nie daj sie chandrze!!!
              • jutka7 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:19
                dziękuję Chrumpsiku
                • chrumpsowa Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:23
                  Wyslalam Ci cos na maila gazetowego - na poprawe humoru wink
                  • potwors Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:24
                    Ja tez chce na poprawe humoru, jutko sciskam mocno i empatycznie!
                  • jutka7 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:25
                    ojej, a ja z pracy nie mam dostępu, dopiero w domu zobaczę
                    chyba ze masz gdzieś mojego maila pracowego...
                    a tak w ogóle to kochana jesteś smile
                    • erga4 Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:26
                      Juteczko-ściskam bardzo mocno - czemuż to smuteczki cię dopadły?? Buzia dla
                      ciebie!
                      • chrumpsowa Re: Dzien dobry w ostatni dzien lipca! 31.07.06, 11:29
                        Jutko jak chcesz to mozesz mi wyslac Twojego maila wink a na poprawe humoru zaraz
                        wysle i Potworsowi i Erdze wink
                        • chrumpsowa Jutko 31.07.06, 11:36
                          Goscie wstali wiec zmykam z forum wink Maila moze przesle Ci Erga lub Potwors
                          jesli bedziesz chciala zobaczyc wink
                          • potwors Re: Jutko 31.07.06, 11:39
                            No wlasnie sie zastanawialam, dlaczego tak dlugo dzis z nami siedzisz...
                            a jutko, jak bedziesz chciala, to Ci przesle.
                            • jutka7 Re: Jutko 31.07.06, 11:46
                              Potworsiku, wysłałam Ci swój adres na gazetę smile
                            • erga4 Re: Jutko 31.07.06, 11:49
                              hehehe- Grazia - dobre!!!!!!
                              miałam obrazek w podobnym stylu ale wersja dla dorosłych smile)
                              • erga4 Rysunek od Chrumpsowej 31.07.06, 11:50
                                img165.imageshack.us/img165/1831/babkirq2.gif
                                • jaania77 Hej 31.07.06, 12:00
                                  Jutko - witaj w klubie - pierwszy dzień urlopu a u mnie dół jak ch...
                                  I nie mam pojecia dlaczego? Moze to pms?? ech...normalnie na nic ochoty nie
                                  mam sad
                                  • abie76 Re: Hej 31.07.06, 12:07
                                    no co Wy Dziewczatka? Biometr we Wroclawiu niekorzystny, czy jak? Koniec smutow!!!

                                    Wiem, ze Was moja obecnoscia rozczarowywuje kazdego dnia, ale to niemoja wina.
                                    On nie chce wylezc i co ja moge?
                                    Mam nadzieje, ze niedlugo zmienimy ten stan rzeczy. Zadzwonili do mnie od pana
                                    dr i ide juz na 14:15, nawet lepiej, bo bede wczesniej wiedziec. A jak sie
                                    domyslacie nie moge sie juz doczekac.

                                    Tymczasem boli mnie glowa i powinnam wypic kawe, ale smakowo cos mnie odrzuca
                                    (co jest w moim przypadku niesamowite, bo ja normalnie z natury bez kawy zyc nie
                                    moge). Zrobimy podejscie, najwyzej oddam naturze...
                                    • jaania77 Re: Hej 31.07.06, 12:10
                                      Abie - możliwe bo u nas wietrznie bardzo i niebo zaciagniete, a duszno jak
                                      cholera....
                                      I naprawde nie wiem co moze byc przyczyną doła, a powinnam sie cieszyć bo urlop
                                      się zaczął. A moze to że mężus jeszcze dziś w pracy? Nie mam pojęcia....
                                      Mam tyle pracy w omu i nie wiem za co sie zabrac...a w zasadzie nie chce mi
                                      się...

                                      Ech....

                                      Mam nadzieję, ze dziś już będzie wiadomo co z Luśkiem? Pogonicie go tam jakoś
                                      moze?
                                      • kocurek100 Re: Hej 31.07.06, 12:38
                                        Monia, dzieki za sms-ka, wiedzialam wczesniej bo bylam na forum smile Twoj kot
                                        jest obledny! Nie wiem dlaczego ale zdjecia zwierzakow oczekujacych na Ciebie w
                                        lozku dotarly do mnie dopiero wczoraj! Sa super smile

                                        Melba, zabilabym takiego dentyste! Jak chcesz podam Ci namiary na mojego -
                                        bardzo dokladny facet! A co do wyjazdow, to ja mam calkowity zakaz od poczatku
                                        do konca ciazy - 100km najdluzsza trasa jaka moge pokonac.

                                        Pitufinko, nie przemeczaj sie kochana. Naprawde radze Ci L4!

                                        Kasiu, bardzo milo, ze mebelki sie podobaja smile uprzejmie donosze, ze poleczki
                                        zakupione zostaly w IKEA. Apropos corek, to naprawde nie wiem czy dalabym sobie
                                        rade z takimi kobitkami smile

                                        Gwiazdeczko, mam nadzieje, ze malenka lada moment bedzie calkowicie zdrowa!

                                        Ergus, rysunek superowy!!!

                                        Wczorajszy dzionek minal mi b.b.b. milo, bo caly razem z m smile wybralismy sie na
                                        Starowke do kosciolka, a potem kafka i pyszny deserek smile i maly spacerek
                                        zakonczony pokazem baletu w ramach festiwal Wieden w ogrodach muzycznych w
                                        Zamku Krolewskim - bardzo mi sie podobalo. Oprocz tego brzuszek zaczyna
                                        pobolewac @-owo, chyba powoli zaczynam sie przygotowywac. Dzis ide na kontrole
                                        o 16,45 i zobaczymy co tam sie dzieje... Mam wrazenie, ze Julcia nadal sie nie
                                        odwrocila sad
                                        A teraz ide wieszac pranko smile
                            • nika112 Witam poniedziałkowo 31.07.06, 12:05
                              Czesc dziewczyny,

                              na poczatek serdeczne gratulacje dla Ktat i jej córeczki.
                              Monisu jeszcze raz dziekuje za smska i zdjecia zwierzatek smile

                              Doczytałam pokrótce:
                              ze Melba widziała bijące serduszko, z czego sie niezmiernie cieszę.
                              Cytrusi gratuluje chłopczyka!
                              ze Ergi maz polecial do Angli i została sama i teskni. Zobaczysz czas szybko
                              leci i ani sie obejrzysz bedziecie razem.
                              Marudka pływała na kajakach. Tylko pozazdroscic. Chcialabym troche bardziej
                              aktywnie spedzac czas, na szczescie czasem udaje mi sie chwile pojezdzic na
                              rowerze.
                              Megi oby fatalnych nocy było jak najmniej, a najlepiej wcale!
                              Gviazdeczko ciesze sie ze Elizka ma sie juz lepiej. A rehabilitacja napewno
                              pomoze.
                              Tatanko dziekuje za zdjecia domku. Rosnie jak na drozdzach smile

                              U nas wkoncu troche spokojniej i lepiej. Waga rosnie i Olenka wazy juz 3830. W
                              ciagu tygodnia przybrala 340 z czego sie bardzo ciesze.
                              W srode bylismy na szczepieniach, mala była bardzo dzielna i nie plakala duzo.
                              w piatek jedziemy na kontrole do rehabilitanta sprawdzic czy sa jakies postepy
                              po cwiczeniach ktore nam zalecil. Mam nadzieje ze to porazenie nerwu twarzowego
                              sie cofnie.
                              Tatanko moze masz jakies doswiadczenia w tym zakresie i moglabys cos doradzic?

                              No i Abie czekamy z niecierpliwoscia na Luska!
                              Cos nie spiesza sie te nasze dzieciaczki, najpierw Miki, potem moja Ola
                              przeterminowala sie 12 dni, a teraz Twoj synek wcale sie nie spieszy.

                              Pozdrowienia dla wszystkich
                              • gviazdka3 Niko 31.07.06, 12:36
                                Nie wiedziałam (najprawdopodobniej nie doczytałam, wybacz), że
                                Oleńka ma porażenie nerwu twarzowego i wykonujecie z nią jakieś
                                ćwiczonka... Na pewno wkrótce zobaczycie efekty pracy z córcią
                                i porażenie zupełnie się cofnie! Wspomniane ćwiczenia pokazał
                                Wam rehabilitant, pediatra czy jeszcze ktoś inny??? Pytam, bo
                                jak wiesz, my właśnie udajemy się do ośrodka rehabilitacyjnego
                                z Elizką i jestem ciekawa jak to wygląda.

                                Odpowiadając na pytania dot. rehabilitacji Elizy, na razie nie
                                wiem jakie ćwiczenia będziemy wykonywać z córcią i czy będą
                                bolesne, ale myślę, że nie! (koleżanka rehabilituje swoją Małą
                                i są to raczej proste, bezbolesne ćw.) Podejrzewam, że w ww.
                                ośrodku pani/pan pokaże nam jak ćwiczyć z Elizką i później
                                sami będziemy już ją gimnastykować każdego dnia w domku, tak
                                to sobie wyobrażam. Teraz też z nią ćwiczymy troszkę wg zaleceń
                                pediatry i masujemy jak nas nauczyła położna w szkole rodzenia.
                                (np. leżącej na brzuszku Elizie podkładam dłonie pod stópki, by
                                ta "pełzała", albo trzymając ją za kolanka wykonuję "kółeczka"
                                do zewn, i do wewn. udkami)
                                • nika112 Re: Niko 31.07.06, 13:08
                                  Gviazdko,
                                  to porazenie malej to uraz okoloporodowy. Zauwazyla go juz pediatra, ktora byla
                                  przy porodzie. Kazali nam sie skontaktowac z neurologiem w pierwszym miesiacu
                                  zycia. Oczywiscie musielismy pojechac prywatnie bo w przychodni wolne terminy
                                  byly na listopad. Pani neurolog skierowala nas do rehabilitanta i on zlecil
                                  cwiczenia, ktore wykonujemy w domu 3-4 razy dziennie. Sa to proste cwiczenia i
                                  napewno nie sprawiaja malej bolu. Teraz jedziemy do niego na kontrole, a za dwa
                                  tygodnie do tej pani neurolog. Wydaje mi sie ze drobny postep jest, ale jeszcze
                                  sporo pracy przed nami, zreszta mowili nam ze to troche potrwa.
                                  Takze przypuszczam ze wy tez bedziecie cwiczyc w domku i jezdzic na kontrole z
                                  Elizka.
    • enterek77 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 31.07.06, 12:04
      Witam poniedziałkowosmile
      Dzięki fantaisie za info o Ktatsmile już myślałam, że o mnie zapomniałyście...
      Ktat, gratulacjesmile)))
      miłego dzionkasmile
      • gviazdka3 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 31.07.06, 12:51
        Heja!!!

        Doczytałam dzisiejsze posty i widzę, że znów coś pokiełbasiłam...
        Marudko, ja Ci tu życzę udanego wypadu, a okazuje się, że kajaki
        to już były! wink No cóż, może znów zrobicie sobie taki wypadzić,
        skoro już Wam życzyłam udanej zabawy?! big_grinDD

        Jutko, ściskam mocno, ale nie smutaskuj się nam już!!! A jak kuracja
        na włoski??? Szampon zakupiony?

        Erguś, rysunek Chrumpsowej świetny!!! I dobrze, że masz kontakt internetowy
        ze swoim ukochanym, zawsze miło usłyszeć przynajmniej głos mężusia, prawda? smile

        Fantaisie, mam nadzieję, że zatrucie już całkiem sobie poszło i wracasz już
        do pełnej formy nasz "powerku"! wink))

        Kocurku, co kobieta to inna opinia, ale napiszę Ci czego sama używałam po porodzie:
        w szpitalu miałam tzw. podkłady poporodowe Belli (pieluszki) oraz jednorazowe
        majteczki, które zakładałam kiedy musiałam wstać, chodzić (poza tym starałam się
        osuszać krocze leżąc bez bielizny w rozkroku z nasuniętą koszulką na kolanach)
        Podmywałam się pod prysznicem letnią wodą i żelem intymnym z korą dęby Soraya.
        Poza tym, zgodnie z zaleceniem lekarzy w szpitalu robiłam sobie okłady z altacetu
        na opuchnięte krocze (po szyciu). Aaa, dostawałam też pyralginę pzreciwbólową
        i antybiotych dożylny (ale to w związku z wcześniejszym odejściem wód)
        W domu kontynuowałam stosowanie altacetu, ponadto przemywałam krocze "tantum rosą"
        i aplikowałam jeszcze przepisane przez mojego gina globulki dopochwowe, których
        nazwy niestety nie pamiętam. Wymieniłam też podkłady na takie nowe, bardzo fajne,
        duże podpaski belli, przepuszczające powietrze, które mężuś nabył w aptece (mają
        w nazwie "medica" albo "med" czy jakoś tak)

        Tyle w tym podejściu! big_grin
        Papa
        • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 31.07.06, 13:00
          Gwiazdeczko, bardzo dziekuje za info! Zaraz sobie wszystko zapisze smile
          • gviazdka3 Kocurku 31.07.06, 13:08
            Proszę bardzo, może przynajmniej niektóre informacje Ci się przydadzą. big_grin
            Jeśli chodzi o altacet to w szpitalu dają go położne (płynny). W domu
            jednak lepszy jest taki w żelu (wyciskasz troszkę na gazik, przykładasz
            na krocze i już czujesz przyjemny chłodek! wink ), ale mam nadzieję, że
            nie będziesz musiała go stosować! Tak jak już Ci napisała Tycja, proś
            w miarę możliwości o ochronę krocza! Moja położna starała się długo je
            chronić, ale gdy poród niebezpiecznie się przedłużał nie miała wyjścia...
            I kochana, myśl pozytywnie, bo na pewno będzie dobrze!!! big_grinDD
            • jaania77 ufff jak duszno 31.07.06, 14:06
              moze coś popada. Mogłoby...

              gviazdko i Niko - jestem przekonana, ze rehabilitacja przyniesie pozytywne
              efekty i wszytko będzie dobrze z Waszymi córciami. Nie widzę inaczej.

              Dół u mnie się nie zmniejszył. Gotowanie obiadu nie pomogło. Zupę zrobiłam,
              drugie zaczęłam i nie mam motywacji zeby skończyć....
              • gviazdka3 Re: ufff jak duszno 31.07.06, 14:09
                Jaaniu, a cóż to za huśtawka nastrojów, co?!?! Jeszcze nie tak dawno
                tryskałaś dobrym nastrojem, energia Cię rozpierała, a teraz dół?!?!
                Który dc u Ciebie, że tak zapytam?! smile
                • jaania77 Re: ufff jak duszno 31.07.06, 14:11
                  27 dc i wkurza mnie, ze akurat na wyjeździe będę miała @...trudno, jakoś to
                  muszę przeżyć
                  • jaania77 Re: ufff jak duszno 31.07.06, 14:14
                    a jeszcze chciałam Ci napisać, że moja koleżanka też swoją córeczkę
                    rehabilitowała przez ładnych parę miesięcy ( metodą Voyda bodajże, nie wiem czy
                    dobrze zapamiętałam nazwę). Zrobili jej za późno cesarkę, były już zielone wody
                    płodowe i Jagódka dostała tylko 2 pkt. Ale po ćwiczeniach rozwijała się super,
                    teraz już ma 5 lat i bryka jak koziołek smile
                  • jutka7 hej Jaania 31.07.06, 14:15
                    do bani dzień, co? zaraz Ci maila wyślę na gazetę
                    • jaania77 Re: hej Jaania 31.07.06, 14:16
                      dawaj bo mnie tu coś trafia normalnie. Ki diabeł??
                      • jutka7 Re: hej Jaania 31.07.06, 14:17
                        napisałam
                        • gviazdka3 Re: hej Jaania 31.07.06, 14:22
                          Hej!!! Wrocławianki? Uśmiech nr 5 proszę!!! wink))
                          I żeby mi te dołki z wiatrem na Śląsk nie dotarły!!! wink))

                          Jutko i Jaaniu, może spotkajcie się na pysznych lodach?! Słodkie
                          kalorie na poprawę nastroju jak najbardziej wskazane!!! big_grin

                          Jaaniu, może zamiast @ będzie fasolka?!?!?!? big_grinDD

                          Oświećcie mnie troszkę, bo nie wiem gdzie się podziały Bebell i Lalisia i
                          Kateb i jeszcze kilka dziewczynek?!
                          • jaania77 Re: hej Jaania 31.07.06, 14:27
                            Gviazdko - lody miały być dziś w trójkę, wraz z Tatanką ale z przyczyn
                            obiektywnych niestety zostały odwołane. Jestem niepocieszona i mam nadzieje, ze
                            jak wrocę z urlopu to dojdą do skutku

                            Nie wierzę w fasolkę w tym cyklu, nie trafiliśmy w owu z pewnością

                            Bebell i Lalisia nad morzem z tego co się orientuję. Bebel dodatkowo ma jakieś
                            zatrucie pokarmowe tzn mam nadzieję, że jej już przesżło
                            • erga4 Re: hej Jaania 31.07.06, 14:33
                              A cóż to nasze wrocławainkami jakiś dół dopadł, co???
                              zaraz proszę o uśmiech!!! A co - może chcecie się ze mną zamienić, co??
                              perspektywa co najmniej 2 miesięcy bez chłopa jest lepsza?? Oj jak zaraz was
                              dorwę to te dołki wam z główek powybijam smile)
                              • jaania77 Re: hej Jaania 31.07.06, 14:35
                                Erguś sciskam Cię mocno, nie chciałabym sie zamienić. Wiem, że Ci ciężko.
                                Ale tak to już jest ze nas czasami dopadają większe lub mniejsze smuteczki....
                                • erga4 Re: hej Jaania 31.07.06, 15:14
                                  wiem wiem... smuteczki to normalka smile) ale włąsnie sobie rozmawiałam przez gg
                                  z mężulkiem i mi jakoś weselej na serduszku..

                                  A własnie - ma któraś doświadczenie z dzwonieniem za granicę?? jak jest
                                  najtaniej. Bo przeglądam oferty telegrosika i tlenofonu. Jest też onettelefon
                                  ale to tylko na stacjonarne a M. ma komóreczkę (z Brytyjskim numerem)
                                  Tlenofon strasznie zniekształca głos i dziwnie się rozmawia. I chyba też jest
                                  tylko na stacjonarne. Skype narazie odpada bo nie mają stałego dostępu do kompa.
                                  • yskyerka Re: hej Jaania 31.07.06, 15:26
                                    Witajcie. Chyba się pogoda zmienia, bo od rana łeb mnie boli niemiłosiernie.
                                    Pracować mi się nie chce, spać nie mogę, więc ogólnie do bani...

                                    Erga, my dzwonimy ostatnio na kartę telepinu. Nie wiem, czy jest najtańsza,
                                    ale mąż ostatnio taką kupił, a on zwykle dokładnie przegląda ofertę. Natomiast
                                    co do skajpa, to wiem, że w Anglii w wielu miejscach można korzystać bezpłatnie
                                    z Internetu bezprzewodowego. Mogę podpytać, jak znajomi dzwonią.
                                  • potwors Erga 31.07.06, 15:27
                                    Ze Skypa mozna dzwonic i na komorki i na stacjonarne. jest tez voipbuster. tam
                                    minuta na kom do UK kosztuje dwadziescia pare centow. A teraz jeszcze znalazlam
                                    www.freecall.com, ktory kosztuje chyba jeszcze mniej. ale sie nie wczytywalam.
                                  • tycja78 Ja tak szybko 31.07.06, 15:28
                                    bo mały juz się wierci i pewnie sie za chwilę obudzi- to jego porasmile
                                    zdązyłam was tylko przeczytacsmile
                                    Ktat!!!! ale czad!!!!!!! nno to juz jesteś mamuśkąsmile)))) tak czułam.
                                    Fantaisie, super wielkie dzięki za smeska z dobrą nowinkąsmileSorki, ze z wrazenia nie odpisałam, tylko sie zaczełam cieszyc i opowiadac dookoła, ze kolejna forumka urodziła.\

                                    Melba, ucałuj męza i powiedz ze mu wspólczujemy tego zęba. No i wam , ze tego morza nie bedziesmile za to bedzie jeziorkosmile)))
                                    i maleństwo sie rozwija a to jest przcie najwazniejszesmile

                                    Abie, ja to czuje ze ty sie staniesz matka sierpnióweczkąsmile)))
                                    i to 1 sierpnia pojawi się maly Lusieczeksmile))))

                                    Jutka, nie smutkuj sie! ciesz sie ze na fajne filmy mozesz chodzicsmile))))

                                    Matalka, ech znowu trzeba sie wyczekać na wiesci, ale na dobre więsci warto poczekaćsmile

                                    Nika, ale fajnie, ze mała sie ładnie rozwija.Mam nadzieję, ze rehabilitacja nie pozostawi po porazeniu najmniejszego śladu.

                                    Nasz Marcelek jest bardzo marudny, dziś co godzinę budził się w nocy z płaczem. Nie wiem, czy coś go boli, czy to gazy sie nie chca przeciskac przez jelitka? a jak sie obudziła na dobre pezrd 8.00 to nie spał do 11.15. Tylko co chwile popłakiwał.
                                    Była dzis połozna i stwierdziła, ze mały wygląda bardzo zdrowo i te popłakiwania to moze jakies sny go męcza, albo gazy. trzeba obserwować.
                                    Mam nadzieję,ze to nie moje mleko tak na niego działa ( ssie juz coraz czesciej)
                                    Ale sutki mnie bolą jak diabli, wiec nie daję rady przystawiac go za kazdym razem jak sie obudzi.
                                    Pozdrawiam was wszystkie mocno! i spaduje do synkasmile
                                    • jaania77 Uffff, obiad mam z głowy... 31.07.06, 15:50
                                      • chrumpsowa Re: Uffff, obiad mam z głowy... 31.07.06, 15:58
                                        Jaaniu mam nadzieje, ze humor wkrotce sie poprawi! Jutce tez!!! Otworzylam neta
                                        dla gosci wink A teraz sama mam chwile wiec zajrzalam na forum... Jaaniu wiesz,
                                        ze Pitu tez podobno minela owu a w ciazy jest! Trzymam kciuki!!! I jeszcze cos
                                        mialam pisac, ale w tym pospiechu nic nie pamietam...
                                        • jaania77 Re: Uffff, obiad mam z głowy... 31.07.06, 16:03
                                          Chrumpsie - wątpie.... ale czas pokaże. jak mnie @ dopadnie w górach to wam
                                          oznajmię ta "superowa" wiadomość smsem....
                                          • lalisia78 Re: Uffff, obiad mam z głowy... 31.07.06, 16:08
                                            czesc no i juz po odwiedzinkach u babci bylo bardzo fajnie pogoda dopisala
                                            tylko amelka nie za duzo spala bo gdzie nie zaszla to innu zylandol i jak ona
                                            ma sasnacsmile)trzeciez musi poogladac. Usg bioderek troche lepsze ale niestety
                                            dalej nosi poduszke co do wyjazdu nad morze to chyba nie3 pojedziemysad bo
                                            pogoda sie psuje a nier bede z dziewczynami siedziala w pokoju no i kicha M ma
                                            jeszcze 1,5 tyg urlopu i bedziemy siedziec w domusad( dziekuje za wiadomosci o
                                            narodzinach Ktat gratulacje

                                            aaaaaaa 3 dzidzi nie bedzie smile)
                                        • abie76 melduje 31.07.06, 16:04
                                          ze nic nowego. bylam ulekarza. zadnych objawow porodowych, lusiek wazy 3800g, a
                                          do szpitala na wywolanie dopiero w czwartek, bo takie tu procedury. on nie moze
                                          na to wplynac.

                                          pozwolicie, ze sie chwilowo oddale bo wsciekla jestem. wiem, ze tak jest i juz
                                          ale mimo iz jak cyborg cala ciaze przechodzilam i na nic sie nie skarzylam, nie
                                          nalezalam do tych BARDZO CIEZARNYCH co sobie same herbatki nie robia, ale teraz
                                          mam po prostu juz dosc.

                                          jakby co dam znac

                                          pa
                                          • chrumpsowa Re: melduje 31.07.06, 16:08
                                            Abie moja kolezanka tez nie miala oznak, a urodzila 3 dni po wizycie u
                                            lekarza wink Trzymam kciuki, by Lusie w koncu dal sie ublagac!!!

                                            Jaaniu co ma byc to bedzie - pewnie, ze lepiej sie nie nakrecac, ale kciuki
                                            moze sie przydadza wink Wiec zaciskam!!!

                                            Czytam niezbyt dokladnie, bo wiadomo z jakich przyczyn... No i zauwazylam, ze
                                            ktos pisal o usg Cytrusi - synka dojrzal lekarz????? Czy cos przekrecilam?
                                            • fantaisie Re: melduje 31.07.06, 16:34
                                              Abie, nie stresuj się dziewczyno! dzieci od samego początku są wściekle uparte!!!!
                                              • olcialew1 Re: melduje 31.07.06, 17:35
                                                Witam poniedzialkowo. Tez mam ochote kogos rozszarpac kogos na strzepy. Chyba
                                                nie tylko we Wrocku cisnienie nie takie. Pier czekalam an wazny fax , cos bylo
                                                nei tak z maszyna nei chciala faxa przyjac. Potem drukarka sie popsula a potem
                                                znowu fax i ja waznego rachunku do klijenta nie moglam faxnac. Teraz komputer
                                                sie pie....oli Zaraz zaczne wlosy z glowy rwac, az chodze cala w srdoku.
                                                Pie....ole moaj prace dzisiaj ide sie obijac. Przez to restartowanie
                                                wszystkiego zapomnialam co mialam napisac.
                                                Nice i Gviazdce zycze udanych rehabilitacji.
                                                Za Jaanie trzymam kciuki no i za Matalke tez oczywiscie.
                                                Abie nie denerwuj sie kobieto, wiem ze latwo sie mowi ale cos jak zobaczysz to
                                                swoje Szczescie to o wszystkim zapomnisz.
                                                • fantaisie Re: melduje 31.07.06, 17:47
                                                  A cóż to za smutki dzisiaj we Wrocławiu???? Słoneczka, jak mogę Wam pomóc??????
                                                  Chyba przydałaby się taka uczciwa burza z piorunami....
                                                  Jutka, Jaania-uśmiechnijcie się! Jutro zaczyna się taki piękny miesiącbig_grin
                                                  namiętny, radosny, i na pewno dla wszystkich bardzo, bardzo szczęśliwysmile))))

                                                  Olcia, sprzęt wywalić! Nie stresuj się dziewczyno! W brzuszku masz lokatora,
                                                  który bardzo nie lubi stresu!!!!!! I wiesz co? Stawiam u Ciebie na facecikabig_grinDD

                                                  Nika, mam nadzieję, że to porażenie zaraz sobie pójdzie!!!! I bardzo się cieszę,
                                                  że córcia przybiera na wadzesmile

                                                  Marudzia, opis boskismile musiało być Ci cudownie! dlaczego mnie ze sobą nie
                                                  zabrałaś??? niestety chyba wiemtongue_out

                                                  I więcej nie pamiętam, cholera jasna...upał wypalił mi chyba szare komórki....

                                                  Aaaa, Erga zapytam się P. jak on do mnie dzwonił kiedy studiowałam w Budapeszcie...
                                                  • olcialew1 Re: melduje 31.07.06, 18:08
                                                    Oj sprzet to prawie juz za oknem wyladowal. Teraz internet wolno chodzi niby
                                                    mam 6 Mego czy Giga Bajtow a chodzi jak by bylo 256kilo WRRRRRRRRRRRR
                                                    No i jeszcze musialam sie zdenerwowac bo w biurku w szufladzie mialam sliwke w
                                                    czekoladzie, ogolnie nie mam ochoty na slodycze ale ta sliwke chcialam
                                                    wpieprzyc a on su.a sie rozpuscilam od goracego kompa ale i tak ja zjadlam a
                                                    potem papierek z czekolady wylizalam.

                                                    Moj Misiek wczoraj stwierdzil, ze chyba bedzie chlopak i trzeba sie za imiona
                                                    wziasc. Kacper musie podoba a ja jakos nei widze doroslego faceta o tym
                                                    imieniu. Dziecko tak, ale tak w wieku 30 czy 50 to nie za bardzo.
                                                    Mowia podobno, z ejak sie latwo wybiera imie dla jakiejs tam plci to to wlasnie
                                                    bedzie ale chyba nie u nas.
                                                    Moj M. to w ogole jest zaskoczony jezeli o sex chodzi, nasluchal sie jak to
                                                    kobiety w ciazy nie maja ochoty a mi jak sie chce to sie chce i nawet o zadnej
                                                    grze wstepnej nie ma mowy tylko do konkretow trzeba od razu przechodzi. Mysle
                                                    jednak, ze stan taki dlugo nie potwa. Bede miala brzuch wiekszy to pewnei
                                                    zostanei odciety od przyjemnosci. No ale zobaczymy.
                                  • althea35 Re: hej Jaania 31.07.06, 17:42
                                    Erga, ja uzywam tylko Skype, mozna z niego tez dzwonic na telefon i stacjonarny
                                    i komorke, ale na komorke to chyba dosyc drogo wychodzi, na stacjonarny mozna
                                    gadac godzinami. No a jesli mezus jest przy kompie to mozna gadac godzinami za
                                    friko. Skoro na gg rozmawiacie to i przez Skype mozecie.
                                    • althea35 Re: hej Jaania 31.07.06, 17:59
                                      Witam poniedzialkowo!
                                      U nas przyjemnie chlodno i popadalo po raz kolejny, co prawda akurat jak maliny
                                      rwalysmy, ale nic to.

                                      Melba, nietoperek co jakis czas nie jest taki straszny... mnie tez sie zdaza
                                      jeszcze, a ja juz w 16 tc jestem. Wlasnie jestem na etapie wyprobowywania
                                      roznych past do zebow, ale to chyba nei smak pasty jest problemem.

                                      Gviazdko i Niko, mam nadzieje ze rehabilitacja szybko i bezbolesnie pomoze
                                      dziewczynka.

                                      Tysia, a probowalas silikonowych nakladek na sutki?? Moze to by pomoglo... no i
                                      jakis kremik na sutki. Mam nadzieje, ze Marcelek juz mniej marudny i ciesze sie
                                      ze je ladnie.

                                      Megi jak bylo u ortodonty???

                                      Abie, nie denerwuj sie! Wiem ze chcialabys juz przywitac sie z Luskiem, ale to
                                      z pewnoscia juz neidlugo nastapi!

                                      Sciskam wszystkie w nienajlepszych humorach!!! Trzymajcie sie dziewczyny
                                      dzielnie!
                                      • erga4 Re: hej Jaania 31.07.06, 18:27
                                        Fantaisie-ty studiowałaś w Budapeszcie?????????? Czemu ja o tym nie
                                        wiedziałam??? Nie chwaliłaś się czy ja gapa jestem???

                                        Póki co Małż ma możliwość dzwonienia stamtąd za 2 pensy minuta - ale tylko w
                                        weekendy. Na początku nie wiedział o tym numerze prezez który się tak tanio
                                        rozmawia i wykręcił normalnie - zjadło mu 6 funciaków.
                                        Ale co tam - rozmowa z żonką jest bezcenna smile)))
                                      • tatanka-2002 Wrocławski dołek 31.07.06, 18:34
                                        Widze, że dzisiaj nie tylko ja mam nastrój do dupy.
                                        Chodzę jak walnięta i najchetniej spac bym poszła.
                                        poza tym oddaliśmy autko na przegląd i okazało się,
                                        że klima nieszczelna i jakiś problem z przednią osia.
                                        Nie wiadomo, czy atko dzisiaj oddadzą...buuuu....

                                        marudko - cieszę się, że dmuchasz, a za niesystematyczność
                                        w tyłek będe lała jak nic!!!!
                                        ty sie kochana szykuj, bo jak przyjadę, to egzamin Ci taki rąbnę,
                                        że będziesz godzinke dmuchać az sie jak buraczek zrobisz!!!!

                                        monisiu - jak tam brzuszek????
                                        mam nadzieje, że namiot nie był potrzebny.
                                        buziaki dla zapracowanego Pawełka!!!

                                        Gviazdeczko - jakakolwiek rehabilitacja by nie była,
                                        będzie leprzea od nic nierobienia.
                                        pochawl sie co ten fizjoterapeuta zalecił.

                                        nikus - co do porażenia nerwu twarzowego
                                        nie mam doswiadczenia, ale wskazany jest bardzo delikatny masaż
                                        całej twarzyczki w celu mobilizacji mięsni a przez to nerwu.

                                        pisze na raty tego posta, bo obiadek chłopom przyszło podac.

                                        i przez to zapomniałam co jeszcze miałam pisac...

                                        jutka, jaania głowy do gory!!!!

                                        matalko trzymam kciuki!!!
                                        • melba7 wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:02
                                          Mój J. miał dziś Kongo w pracy.Zwolnili 14 osób.Dostał propozycję-albo
                                          zwolnienie, albo zgoda na zmniejszenie pensji prawie o połowę.
                                          No po prostu bosko.Trochę utargował, ale...szuka pracy.Nie wiadomo, co ta ...
                                          firma jeszcze wymyśli.
                                          • potwors Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:08
                                            UO matko, Melba, dlaczego tak???
                                            Co za czasy... sad(
                                          • olcialew1 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:14
                                            Melba to faktycznie Kongo, kaszana.
                                            Erga jak Malz bedzie karty telefoniczne kupowal to niech zwraca uwage, zeby
                                            connection fee nie bylo, zeby kasowali tylko za minute polaczenia.

                                            Ja sie chcialam tak z ciekawosci zapytac wszystkich dziewczyn czy tez tak
                                            mialyscie. To znaczy chodzi mi o to, ze jak oznajmiam, ze jestem w ciazy to
                                            pierwsze slowow to "Gratulacje" a potem zaraz sie pytaja czy sie staralismy czy
                                            sie wpadlo, nawet dosc bliska kolezanka maila mi z takim pytaniem wyslala, tzn.
                                            napaisala, ze ma nadzieje, ze to bylo planowane. I strasznie mnie to denerwuje,
                                            co to kogo obchodzi czy planowane czy nie? Co jakbym odpowiedzial, ze nie
                                            planowane to by sie zapytali czy aborcje zrobie czy jak. Nie wiem o co chodzi
                                            tym ludziom. Pierw myslalm, ze moze o wiek ale w koncu az taka mloda nie
                                            jestem, mam 26 lat a moj malz 30.
                                            No i taki samolubjestem, tylko o sobei pisze bo o Was nic nie pamietam z tych
                                            nerwow.
                                            • tatanka-2002 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:22
                                              Melba - kongo to malo powiedziane...
                                              Co to za koszmarna firma????
                                              niech J szuka jak najszybciej jakiejs alternatywy,
                                              bo z takim pracodawcą nigdy nic nie wiadomo...

                                              olcia - nie warto spuć sobie nerwów takimi tekstami...
                                              u nas była "wpadka", taz ciąża planowana była dwa miesiace poźniej
                                              a ludzie pytali sie czy wpadka i czy sie cieszymy...
                                              jak tu nie cieszyć się z takiego cudu???
                                              Nie stresuj się, bo to dzieciatku szkodzi!!!!
                                              Olej i mów, że wpadka, bo dzieci nie chcieliście miec,
                                              ale skoro jest, to grzech usunąćsmile

                                              ....Autko bedzie za dwie godzinki do odbioru...
                                              jestem ciekawa jaki rachunek przedstawią uncertain
                                            • althea35 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:33
                                              Olcia, u mnie tez tak bylo. Moja kumpela stwierdzila ze pewnie tak nam wyszlo,
                                              bo przeciez nikt sie nie stara. Jak jej powiedzialam, ze staralismy sie 9
                                              miesiecy to byla w szoku. Ja ja caly czas namawiam zeby zaczeli sie starac, bo
                                              jest po operacji jajnika. Nikt wiecej chyba nie pytal.
                                              • fantaisie Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:42
                                                Melba, brak mi słówsad ale ponieważ wiesz co spotkało mojego, to szukajcie czegoś
                                                nowego...w jakim my kraju żyjemy, nikt nie zna dnia ani godzinysad((

                                                Olcia, mnie na szczęście ominęły tego typu pytania, ale może dlatego że jesteśmy
                                                zdecydowanie starsi....ale szlag mnie trafia jak czytam takie teksty, olać
                                                debili, to chyba najlepsze co można zrobić.

                                                Erga, dwa latka studiowałam podyplomowo w Budapeszcie u najlepszego flecistysmile))
                                                tak mi się trafiłosmile i wiesz co, sama nawet nie wiem czy to pisałam, pewnie
                                                kiedyś wspomniałam, ale nie jestem pewna.
                                              • megi.1 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:44
                                                Nie ma, aparatu huraaaaaaaaaaaaaaaaaa!

                                                Widzę, że nstroje dziś nie najlepsze, a ja sobie myślę, że po takich marudnych
                                                humorkach przyjdzie owocny wysyp dwóch kreseksmile

                                                Melba, niech J. zmienia pracę, bo nie wiadomo co odbije im następnym razem! no
                                                i wspolczuje netoperka.

                                                Tatanko mam nadzieję, że rachunek bedzie niski!!!

                                                Altheo oby jak najszybciej przeszedł Ci ten wstręt do past do zębów. W sumie
                                                jak przetestujesz te pasty to może jakiś ranking ułożysz?smile

                                                Lalisiu, może to tylko jakieś chwilowe pogorszenie pogody? W wawie dziś była
                                                parówka i bez kropelki deszczu.

                                                Kuszą mnie jutro zakupy w arkadii ale zobaczymy jaki Miki bedzie miał nastrój.
                                                No i padam na twarz, bo cyba nie więcej niż 3-4 godziny w nocy przespałam.
                                                • jutka7 :(((( 31.07.06, 19:46
                                                  zrobiłam właśnie test i oczywiście guzik

                                                  wszystko jasne skąd moje humorki, @ się zbliża

                                                  dziękuję babeczki za cieple slowa...
                                                  • megi.1 Re: :(((( 31.07.06, 19:47
                                                    Jutka a kiedy @ powinna przyjść? bo testowanie wieczorem i jeszcze kilka dni
                                                    przed @ nie jest miarodajne!
                                                  • jutka7 Re: :(((( 31.07.06, 19:49
                                                    Megi, dziś 29 dc, mogła przyjść wczoraj a może za 3 dni, żarty sobie ze mnie
                                                    stroi
                                                    ale ja wychodzę z założenia, ze jak ma wyjść to wyjdzie, dziś by już wyszło
                                                    wiem, z,e są wyjątki, ale generalnie testy się nie mylą
                                                    przynajmniej wiem na czym stoję, muszę tylko pomyśleć z jakiego powodu mam
                                                    podwyższoną temperature
                                                  • fantaisie Re: :(((( 31.07.06, 19:52
                                                    Jutka, jak napisała Megi robienie testu o tej porze nie jest miarodajne to raz,
                                                    a dwa: testujemy najwcześniej w dniu oczekiwanej@, więc jeszcze się nie podłamuj!
                                                    Ale tak między nami mówiąc, to wiem co czujeszsad((
                                                    Jak szczerze to szczerze: w piątek kiedy dogorywałam, dobrnęłam do etapu że
                                                    muszę coś wziąć na to draństwo, musiałam zrobić test. No bo skąd miałam
                                                    wiedzieć, czy mogę te leki brać czy nie, wiedziałam że nie było konkretnych
                                                    starań bo opryszczka, ale.... więc pogoniłam mamę do apteki i....cóż finał
                                                    znacie @ przyszła w sobotę, kilka dni wcześniej, ale przyszłasad
                                                    Duże buziaki dla Ciebie Kochana!!!!!!!!!!!
                                                  • althea35 Re: :(((( 31.07.06, 20:01
                                                    Jutka, czasami testy nie wychodza nawet dlugo po terminie @, wiec poki jej nie
                                                    ma jest nadzieja!

                                                    Lusiek, wylaz wreszcie bo jeszcze przed narodzinami mame wykonczysz psychicznie!

                                                    Megi, gratulacje!!!
                                                  • melba7 Re: :(((( 31.07.06, 20:05
                                                    Jutko, póki @ nie ma, jest nadzieja, pamiętaj
                                                  • jutka7 Re: :(((( 31.07.06, 20:09
                                                    babeczki, nie mówcie mi tak, bo ja swoje wiem
                                                    rzadko się zdarza, zeby test nie wykrył
                                                    ja juz nie raz powtarzałam testy gdy pierwszy nie wyszedł, a @ nie było i nigdy
                                                    nie zdarzył sie inny wynik
                                                    tak więc @ nadejdzie jak amen w pacierzu smile
                                                  • fantaisie Re: :(((( 31.07.06, 20:12
                                                    Jutka, ja nic nie mówię tylko Cię do swojego biustu tulę!!!!!!!!!!!!
                                                    i wiesz co? jak wczoraj szłam spać, to powiedziałam do P, że Jutka będzie mieć
                                                    doła, i że się wściekłam na siebie że musiałam jechać grać, bo nie mogłam sobie
                                                    spokojnie z Tobą pogadaćsad tak mnie jakoś natchnęło po kaczce dziwaczce i rosołku...
                                                  • jutka7 Moniczko 31.07.06, 20:14
                                                    czarodziejka jesteś smile)) trzeba było mnie uprzedzić to bym dziś nie wstała smile
                                                    Kochana, koncert wazniejszy, nie raz jeszcze sobie pogadamy smile dziękuję Ci za
                                                    dobre myśli... tak wyczuć pismo nosem, no no smile)
                                                • megi.1 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:46
                                                  A i jeszcze apel do Luśka:
                                                  drogi chłopcze, widzisz że mamusia zmeczona i chce Cię już mieć w ramionach
                                                  więc chodź już na tę stronę brzuszka!smile))
                                                  • tatanka-2002 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:52
                                                    Lusiek - ja tam blagac nie będę, ale prosić jeszcze mogę.
                                                    Więc ładnie proszę, zeby chlopina dał juz biednej mamusi spokój
                                                    i przestał robic sobie jaja!!!!

                                                    Może jakaś ciężarna go poprosi, to może nie odmówi,
                                                    bo myszek się przestraszy.....
                                                  • feromonka witam i ja popołudniowo 31.07.06, 19:59
                                                    też nie miałam dzisiaj najlepszego dnia - jakoś dziwinie sie czuję, no i
                                                    stresowałam sie trochę że w pracy tzreba powiedzieć o dłuższym L4, przy takim
                                                    nawale pracy, ale dałam sobie rade!smile

                                                    Olcia ja też stawiam na chłopczykasmile

                                                    Fantasie ja też nie wiedziałam nic o studiach Twych zagranicznychsmile no nosmile

                                                    Matalko w takim razie ja czekam na wiadomości odnoście jutrzejszego testowania,
                                                    może ktoś da mi znać smsikiem? komu mogę nr wysłac na priva?

                                                    Jutka a Ty kochana robiłaś już jakies badania? jak długo sie juz staracie?

                                                    Laski u mnie jutrzejsze HSG przesuwa sie na środę bo dopiero wtedy p. ma wolne,
                                                    a chciałabym żeby jednak przy mnie był i mnie odebrał po badanku. Zakupiłam już
                                                    dzisiaj koszulkę nocną z atlantica bo tylko taka była porządna, lekarza
                                                    uprzedziłam że na badanko sie wybieram i zeby on je wykonywał, wiec tzrymajcie
                                                    kciuki za mnie w środesmile

                                                    Zuziu a kiedy Ty sie wybierasz?

                                                    pozdr
                                                    Magda
                                                  • yskyerka Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 19:59
                                                    Melba, to jakiś absurd! Mam nadzieję, że twój mąż szybko znajdzie coś lepszego.
                                                    Ech, słów brak...

                                                    Olcia, ludzie albo nie mają wyczucia, albo sami się starają i im nie wychodzi,
                                                    dlatego chcą się podnieść na duchu. Może napisz tak: Staraliśmy się X miesięcy,
                                                    a wy? wink

                                                    Fantaisie, super studia! Wstyd się przyznać, ale ja jeszcze nie byłam w
                                                    Budapeszcie. Może się uda pojechać tam wiosną, bo szykuje mi się konferencja,
                                                    na której chciałabym być.

                                                    Jutka, testy się mylą i to często. Mnie nie wychodziły nawet przy becie 350. Na
                                                    razie jeszcze trzymam kciuki.

                                                    A ja właśnie skończyłam dokarmiać swojego tatę. W badaniach wyszło niedawno, że
                                                    ma za wysoki cukier, więc teraz je jakieś chrupkie pieczywko z chudą wędlinką,
                                                    no i ogólnie ograniczył jedzenie bardzo. Przez miesiąc schudł tak, że teraz
                                                    wszystko na nim wisi. Jak go zobaczyłam wczoraj, to normalnie się przeraziłam.
                                                    Mama siedzi na działce i bawi wnuka, więc stwierdziłam, że muszę coś z tym
                                                    zrobić. Mąż wraca w piątek, to będziemy na zmianę pichcić coś zdrowego dla
                                                    cukrzyków.
                                                  • fantaisie Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 20:10
                                                    Yskyerko, Budapeszt jest cudnie piękny, ja go po prostu kochamsmile))) ma w sobie
                                                    coś takiego pozytywnego, że człowiek zawsze się tam dobrze czujesmile i to nie jest
                                                    żart, moja koleżanka Koreanka jak siedziała w W-wie to zawsze mózg ją nawalał, a
                                                    tam luziksmile
                                                    A swoją drogą studia były naprawdę świetne! super miejsce i booooooski,
                                                    wspaniały profesorsmile)) bez skojarzeń Laski...
                                                    No i koniecznie dbaj o Tatę!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Feromonko, kciuki trzymamy i możesz do mnie wysłać nr, aczkolwiek znając Matalkę
                                                    da nam znać w środętongue_out

                                                    Idę posiedzieć w ogródkusmile pa
                                                  • lalisia78 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 20:24
                                                    decyzja zapadla nie jedziemy bedziemy cobie jezdzic nad zalew jak bedzie cieplo
                                                    moze pojedziemy w gory napewno nie bedziemy siedziec w domu a za rok odbijemy
                                                    sobie i pojedziemy za granice
                                                  • olcialew1 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 20:24
                                                    Jutka, Ty nie pisz, ze jakby bylo to by wyszlo juz dzisiaj na plus. Ja zrobilam
                                                    dzien przed spodziewana @ tak kolo 17-18 i wyszla jedna krecha a nastepnego
                                                    dnia z ranca II. Nie pisze Ci tego zeby Cie nakrecac wiec sie nie denerwuj.
                                                    No to jezeli Lusiek zna nasze polskie zabobony co do myszy to ja prosze
                                                    uprzejmie:
                                                    "Lusiek chlopie wychodz bo mama spac wygodnie nie moze i chce juz Cie utulic do
                                                    cycka"
                                                  • jutka7 Re: wesoły dzionek nam nastał 31.07.06, 20:33
                                                    Olcia, Ty jesteś chlubny wyjatek smile))

                                                    zachowuje sie jak egoistka sad

                                                    a tymczasem Abie ma większe zmartwienie, wyobrażam sobie, ze już tracisz
                                                    cierpliwość kochana, ale co zrobić? już tak wszystkie ciotki zaklinają Luśka,
                                                    ze może końcu ustąpi, słyszysz Lusiek???

                                                    Melba ma problem, a raczej jej mąż- dobre i to, ze na razie pracę ma i jakieś
                                                    dochody, będzie mógł szukać czegoś w bardziej komfortowych warunkach, mimo
                                                    wszystko...

                                                    Olcia, i oby tak dalej z Twoją chucią smile)

                                                    Fantaisie o Budapeszcie opowiadała podczas spotkania- dzielna babeczka była z
                                                    tymi dojazdami i w ogóle jest super smile buziaki ****

                                                    Tatanko, melduję, ze dziś po pracy pojechałam sama na lody i zjadłam za Ciebie
                                                    i Jaanie, a co? smile humorek mi się poprawił, tylko niepotrzebie pełny pęcherz
                                                    wiozłam do domu smile)))

                                                    Erguś, teraz masz czas na samorozwój tak zwany smile jakieś zajęcia pozapracowe?
                                                    przyjaciół masz całe mnostwo i nas masz, jakoś przeżyjesz, a i tak stawiam na
                                                    to, ze niebawem dołączysz do ślubnego smile Sciskam kochana!

                                                    Chrumpsiku, dziękuję za rysunek, trafil w sedno smile))
    • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 31.07.06, 20:40
      Hej Laseczki!

      Ale jestem zołza, wcale się nie odzywam... Wróciliśmy wczoraj do Warszawki, a
      teraz dopiero po pracy odżyłam smile. Pierwszy dzień po przerwie ne był taki zły
      jak myślałam, że będzie. Gorzej mi się zrobiło po wyjściu z klimy na upał,
      szok! Jakoś nad jeziorkiem nie było tak czuć tego gorąca...

      Wyjazd był super, w końcu pobyliśmy sobie razem z mężulkiem smile. Choć
      spodziewaliśmy się mniej turystycznej miejscowości i większej głuszy... A tu
      całkiem sporo ludzi było i na weekend jeszcze więcej ściągnęło! Ale pensjonacik
      był fajny, jedzonko przepyszne (ależ mi się apetyt zrobił!), woda w jeziorku
      czyściutka... Szkoda, że do miasta trzeba było juz wracać sad((.

      Czuję się bardzo dobrze (oprócz dzisiejszego wyjścia z pracy na upał)! Brzusio
      rośnie i nawet chyba czasem czuję trzepotanko małej rybki w środku! Nie wiem
      czy to już dzidzia, ale wydaje mi się, że tak! To już 19 tydzień. Jutro idę na
      kontrolę do ginki, w 21 tygodniu na usg.Także niedługo przekonamy się czy synek
      czy córcia smile. A na 23 tc zapisaliśmy się do dr Makowskiego na usg 4D - na 30
      sierpnia.

      Troszkę Was w pracy podczytałam korzystając z luziku i rozleniwienia
      pourlopowego smile.

      Buziaczki!
      • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 31.07.06, 20:49
        Stokrotko, milo cie widziecsmile Czekamy na relacje po jutrzejszej wizycie.
        • ma_ruda2 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 31.07.06, 21:00
          siedzimy i ogladamy zdjecia z cro z zeszlego rok!!! ja juz chce na urlop!!!!
          sad((

          Jutka mi jeden test nie wyszedl, a 10 dni pozniej byly 2 grube kreski i beta
          powyzej 3 tys. wiec nic straconego (oba robilam rano)!!! wiec trzymam
          kciuki!!! big_grinDD

          Melbunia sciskam J!!! boshe co za kraj!!! no comment bo zaczne bluzgac!! mam
          nadzieje ze wszystko sie szybko ulozy!!!

          Stokrotka witamy! mowisz ze juz czujesz rybke?? czekamy na wiesci czy cora
          czy synek sad(

          Lusiek skoro wszystkie ciotki prosza zebys wyszedl to ja sie dolaczam ... Ja
          nic nie chce mowic ale mam nadzieje ze on wyjdzie przed moim urlopem 31.08 ?? tongue_out

          Ant plawi sie w sloncu i w wodze, mimo zlych prognoz maja pogode. ale teskni za
          nami i za M.

          Monia mi konkurencja na kajakach nie potrzebnatongue_out wiec nie ma szans zebym cie
          wziela tongue_outPP

          Tatanko dmucham, dmucham!! na egzamin sie nie moge doczekac ...

          wiecej nie pamietam ... wracam do zdjec z CRO!!
          • tatanka-2002 U nas leje deszczyk!!!! 31.07.06, 21:10
            Ale przyjemnie sie zrobilo....

            Jutko - ja Cie jeszcze raz przepraszam.
            obiecuje, że nastepnym razem jak Twoja współspiskowczyni
            nie da rady, to ja będę.

            Marudko - szykuj się szykuj, bo ja większa kosa niż fantaisie tongue_out
            (To chyba niemożliwe tongue_out)

            Megi - GRATULACJIE!!!!z okazji ściągnięcia aparatu!!!!
            Jak się czujesz bez???

            Autko odebrane, ale nic bałwanki nie zrobiły.
            musimy w sobote z rańca odwieźć po raz drugi!!!!

            uciekam robic kolację.
            • gviazdka3 Dobranoc 31.07.06, 21:14
              Ściskam wieczornie i uciekam do mej dziecinki!
              Śpijcie słodko!!!
              M.
              • kasia0606 Re: Dobranoc 31.07.06, 21:22
                Nie mam juz sil. Nienawidze pakowania. Ale z materacem sie udalo.

                Megismile)))))))))))))

                Melbus strasznie mi przykrosad(( Szczegolnie w Twoim stanie takie stresy nie sa
                wskazane. Trzymam za Was kciuki.

                Jutka za Ciebie tez trzymam kciuki.

                Spadam na zreperowany materac. Pewnie trzeba go przetestowacsad(
                Dobranoc

                ps. Monia a czy ja moge pozebrac o zdjecie Wrony?
                Buziaki
                • misia-ma hej dziewczynki! 31.07.06, 21:42
                  jestem i ledwom zywa.
                  wrocilismy wczoraj w nocy, bo jednak z rocznym dzieckiem
                  nie da sie jechac w dzien 8 godzin!
                  myslalm, ze uszy nam spuchna od jej wrzaskow.
                  a dzisiaj jeszcze do pracki. od dzis odkladam na klime do gabinetu-
                  myslalam, ze sie dzisiaj tam rozplyne!!!!

                  nic nie wiem nic nie czytalam, zaraz nadrabiam
                  ale przyznaje bez bicia - starego nie ruszam! nie dam rady!
                  niestety, mimo ze Lusiek byl na tyle "mily" i na mnie
                  poczekal, to e-ciotki nic sobie nie zrobily z zakazu nastukania
                  prawie 1000 postow!
                  lece czytac
                  • ma_ruda2 Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 21:46
                    Misia - witamy, witamy, zdjecia beda??

                    Gviazdeczko dobranoc. prosze ucalowac Elizke od cioci marudy smile) w oczka smile))

                    Megi zapomnialam!! gratuluje pozbycia sie aparatu!! smile)

                    Kasia a ty na urlop wybywasz?? kurna cos mi umknelo sad( a gdzie??
                    ja tez zebrze o zdjecie wronytongue_outP

                    spada do wyrka, branoc laski smile)

                    p.s. Tatanko - 1, 2, 3 dmuch ...poszly oba smile) kiss*
                    • fantaisie Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:03
                      Właśnie mi się dostałosad((( czy ktoś mi podpowie co mam zrobić ze starą
                      kosiarką? polamaną metalową huśtawką???? co ja mam z tym zrobić????????????
                      • erga4 Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:04
                        Może na złom sprzedaj - stal chodzi po około 40 gr/kg smile)
                        • fantaisie Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:06
                          Erga, mnie zaraz coś trafisad(( czasami przyjeżdża taki facecik i zabiera....to
                          ja mu jeszcze 100zł płacę!
                          mam dość, idę pownosić to do garażu...
                          • erga4 Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:10
                            hehehe - Edi by się przydał smile))

                            Mój M. własnie mówił że jest przerażony angielskim syfem. Ponoć śmieć na
                            śmieciu-nie mówiąc o puszkachz piwa. Już szuka skupu złomu bo go trafia jak
                            widzi takie plątające się puszki. Zwłaszcza że u niego w domu od zawsze
                            segregują śmieci - osobno odpady żywnościowe, papier, plastik, metal, szkło.
                            Regularnie jeżdżą ze szwagrem do skupu złomu.
                            • erga4 Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:11
                              A mi się chce rzy..ać.. chyba za dużo piwa pijam ostatnio. A teraz jeszcze
                              reddsa.. I jakoś mi po nim dziwnie..
                            • fantaisie Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:14
                              U nas niby segregacja jest, ale takie ciężkie rzeczy są i nie wiem co z nimi
                              zrobić....zaraz będę wyć, wszyscy mają do mnie teraz pretensje
                              • erga4 Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:17
                                podeślę ci mojego szwagra smile)
                              • misia-ma Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:18
                                Fantaisie, a jak bys wystawila za plot, to rano
                                by jeszcze byly? bo u nas nie smile
                                no ale ja w poznaniu mieszkam smile)))))))))))
                          • zuza1978 Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:12
                            Dobry wieczórsmile))

                            Abie, ja ciągle trzymam kciuki za jak najszybsze wyjście Luśka na światsmile) I
                            się przyłączam do zawołania - Lusiek, wychodź!!!

                            Gviazdko i Niko - oby ćwiczonka zalecane przez lekarzy jak najszybciej daly
                            rezultaty

                            Tysiu, to super że malutki już przekonał się do Twojego mleka

                            Widzę, że nad Wrocławiem rzeczywiście jakaś ponura chmura zaległa. Ja jestem w
                            szoku, bo po zdychaniu w ubiegłym tgyodniu nagle skądś dziwnej energii
                            dostałam. Co prawda nie do pracy, bo dalej nic mi się nie chce ale generalnie
                            życie nie jest chyba takie złesmile

                            Matalko, ciągle trzymam kciuki za dwie kreseczki

                            Jutka, za Ciebie ciągle trzymam kciuki, bo przecież jeszcze nic nie wiadomo.A
                            ta podwyższona temperatura...Wiesz, ostatnim razem, jak mi @ spóźniła się cały
                            tydzień to już wcześniej wiedziałam, że nic z tego, bo tempka spadła mi na
                            sześć dni przed @. A gdyby jednak nie, to przytulam mocno. Chyba wszytskie
                            wiemy, jak te ta jedna kreska bolisad

                            Feromonko, moje hsg przesunęło się na następny cykl, niestety u nsa w szpitalu
                            są koszmarne kolejki a ja ani myślę za tą przyjemnośc płacić. Już i tak moje
                            dziecię kilka becikowych mnie kosztowało (chyba zwróci mi się, jak czworaczki
                            urodzęsmile)) Jestem umówiona na 25 sieprnia.

                            Melba, to koszmar, naprawdę współczuję mężowi.Mam nadzieję, ze już wkrótce
                            znajdzie nowa robotę i sam będzie mógł im powiedzieć, że odchodzi

                            Fantaisie, jest pod wrażeniem - studia u najlepszego flecisty...

                            Olcia, mi się wydaje, że ludzie zawsze będą zadawać idiotyczne pytania -
                            najpierw jak się w końcu uda - czy to wpadka i czy naprawdę chcieliście, a jak
                            się nie będzie udawać - kiedy się w końcu zdecydujecie.I nikt nie załapie, że
                            każde z tych pytań do szału doprowadza

                            Kasiu, gratuluję, że podołałaś pakowaniu

                            Misiu, witamy z powrotem

                            Mam pytanie do Chrumpsa - dziś u mnie 10 dc, wczoraj tempka (mierzona co prawda
                            koło 8, ale tuż po przebudzeniusmile 36,5, dziś 36,75. Z reguły w tym dniu mam
                            marne 36,3. Wina upałów, niewyspania???

                            Muszę wam powiedzieć, ze uwielbiam wyjście na zakupy z moim M w celu zakupienia
                            mu np. nowego polo. Polo oczywiście zakupione, a do tego: koszulka dla mnie,
                            pasek do spodni dla mnie (ale przeceniony z 70 do 20 zł), sandałki sportowe dla
                            mniesmile)) najbardziej uszczęśliwiają mnie sandałki, bo jak jeszcze dwa tygodnie
                            temu je oglądałam, to kosztowały 160 zł a ja kupiłam je za 80smile))

                            Jutro wizyta u mojego gina celem podglądania, czy roczne leczenie
                            hiperprolaktylemii coś dało czy nie, tzn, czy udało mi się bez leków coś
                            wyhodować czy nie ma na to szans. Muszę powiedzieć, że po ostatnich cyklach z
                            clo, menopuem i duhastonem jedząc znów tylko norprolak czuję się jak na
                            odwykusmile Miłe uczucie

                    • misia-ma Re: hej dziewczynki! 31.07.06, 22:11
                      zdjec Marudko mamy cala mase z wyjazdu,
                      wiec jesli tylko macie ochote nas ogladac,
                      to z przyjemnoscia jutro cos podesle smile

                      Kat gratulacje wielkie! niech niunia rosnie zdrowo!

                      Erge- tez nie lubie rozlaki! sciskam mocno sad

                      Abie- coz moge napisac....smile

                      Jutko- sciskam mocno i oby tym razem jednak test sie pomylil

                      Jaaniu i Kasiu - milego urlopowania!

                      Melba - przede wszystkim, gratuluje serduszka! i usciski dla M.
                      to sie biedny chlopak nacierpial. a mezczyzna i cierpinie nie
                      ida w parze! i jeszcze ta sytuacja w pracy. trzymam
                      kciuki, zeby wszystko sie dobrze ulozylo.
                      szkoda, ze nie moglam pomoc, jak byla potrzeba.
                      powiem szczerze, ze niestety jest duze prawdopodobienstwo,
                      ze to dentysta uszkodzil te 7. wprawdzie zab musial byc wczesniej plombowany
                      (zdrowego nie ma szansy polamac) i pewnie podczas dlutowania oparl sie
                      na siodemce i poszlo. czasami jest tak, ze nie ma innej mozliwosci
                      i musisz oprzec sie na innym zebie, wiec zdarza sie, ze kawalek sie odkruszy,
                      no ale uczciwosc zawodowa nakazywala by sie przyznac!!!!!!!!
                      tak wiec zachowanie pana dr pozostawiam bez komentarza.
                      bo sam fakt, ze sie stalo- no coz- zdarza sie i najlepszym!

                      Fantaisie, dzieki za zdjecia kotka. on jest po prostu niemozliwy.
                      a tych jablek bedziecie miec zatrzesienie!!!!!!!!

                      Olcia- olej maszyny i olej znajomych. nas tez pytali smile

                      Megi - nie tesknisz juz za zameczkami, gumeczkami, drucikami etc smile

                      ale sie wykazalam co ?
                      wszystkie dziewczynki, ktore pominelam najmocniej przepraszam
                      bede dopisywac, jak mi sie przzypomni

                      • chrumpsowa Zuza 31.07.06, 22:20
                        wybaczcie mi, ze odpisuje tylko Zuzie, ale nie mam warunkow. I tak jak moge
                        wykorzystuje czas, by nie byc w tyle i czytac po lebkach na biezaco.
                        A wracajac do tematu: zeby stwierdzic skok niestety trzeba czekac do 3 wyzszej
                        temp. i skorelowac ja ze sluzem (zazwyczaj sluz plodny zanika bezposrednio
                        przed skokiem) - w npr owulacje stwierdza sie po fakcie... Czyli masz 3 wyzsze
                        temp. ogladasz w stecz 6 temp. je poprzedzajacych - czy te poprzedzajace sa
                        nizsze - omijasz te, ktore byly zaklocone, przez najwyzsza z tych 6 temperatur
                        prowadzisz linie podstawowa - to co nad linia to juz 2 faza - faza lutealna. No
                        i duze znaczenie ma sluz - jesli ten plodny sluz zaniknal przed skokiem to duze
                        prawdopodobienstwo, ze ta jedna wyzsza temp. to wlasnie "skok" poowulacyjny, a
                        nie temp. zaklocona. Mam nadzieje, ze nie zakrecilam i wyjasnilam w miare
                        jasno... Co prawda w miare mierzenia bedziesz wiedziala co zakloca temp., co
                        moze nie byc skokiem, ale na poczatku niestety trzeba sie przyzwyczaic
                        i"naumiec" dzialania swojego organizmu wink
                        • jutka7 burza :))))))))))))) 31.07.06, 22:34
                          ale się cieszę smile)))))))))))

                          i jednocześnie mówię dobranoc, małżonek wrócił smile)
                        • zuza1978 Re: Zuza 31.07.06, 22:35
                          Dzięki Chrumpsowa, coś niecoś o tej tempce wiem (także dzięki Twoim postom na
                          innych formasmile)Ja tylko nie jestem w stanie ostatnio zauważyć żadnej
                          prawidłowości i powtarzalności. Każdy mój cykl jest właściwie inny i a to
                          pewnie ze względu na leki i tym samym ma wrażenie, że mój organizm w konia
                          robi. Ostatnio tempka podskoczyła mi na dzien, dwa przed pęknięciem pęcherzyka,
                          co mi jasno uzmysłowiło, że jednak ważne są te 3 wyższe a nie jedna.
                          A śluzik mam jak nigdy od @. Chyba organizm oczyścił się już od resztek closmile
                          • feromonka Re: Zuza 31.07.06, 23:04
                            Zuza coś mi sie wydaje, że to HSG u Ciebie nie bedzie koniecznesmile
                            Jeśli chodzi o kolejki u mnie w szpitalu to chyba ich wogóle nie ma, bo gin
                            powiedział że moge, ale nie musze wcześniej zadzwonić do szpitala i uprzedzić
                            personel że takie badanie bedzie wykonane, ale sama sie przekonam jutro bo rano
                            będe dzwonila przesunąc badanie z wtorku na środę - myślę, że nie będzie
                            problemusmile
                            Pytałam też siostry oddziałowej własnie odnośnie znieczulenia i powiedziała, że
                            robią bez, dadza mi jedynie coś na rozluźnienie, ale nie wiem dokładnie
                            co...podejrzewam że to jakiś "głupi jaś" ciekawe jak sie po tym będe czuła?

                            Chrumpsia ja od Ciebie tez dużo sie nauczyłam, chociaż linii podstawowej to
                            chyba nigdy sama nie wyznaczęsmile polegam raczej na FF, ale nie ufam mu
                            bezgraniczniesmile

                            pozdr i życzę miłej nocki
                            M
                          • misia-ma kolorowych 31.07.06, 23:05
                            zmykam i ja spac

                            zdjecia juz wyslalam, jak ktos nie dostal, to
                            tradycyjnie prosze krzyczec.

                            chrumpsowa, dzieki za fotki, ale nie udalo mi
                            sie ich obejrzec. nie chca sie odpalic.
                            jutro sprobuje jeszcze raz

                            i Kocurkowe mebelki sliczne
                            i maly Ktos Olci tez

                            to dobranoc
                            • fantaisie Re: kolorowych 31.07.06, 23:26
                              Zrobiłam awanturę, pokłóciłam się, zdenerwowałam a na koniec puściłam pawia! idę
                              spać....
                              Dobranoc

                              Misia-dzięki za słodkie zdjęcia, trochę się rozluźniłam.
                              pa
                              • yskyerka Re: kolorowych 31.07.06, 23:53
                                Fantaisie, zrób jeszcze coś miłego. Szkoda tak głupio kończyć dzień. sad
                                Dobranoc dziewczynki. Ja też zaraz odpadam, bo jutro z samego rana jadę
                                na kariotyp. Ciekawe, ile każą mi czekać na wynik. Niby była mowa o dwóch
                                tygodniach, ale...
                              • erga4 Re: kolorowych 01.08.06, 08:28
                                Fantaisie- pawika puściłaś???? no no coś mi to podejrzane jest!!! W końcu dziś
                                chyba 33 dzień cyklu, tak??
                                • abie76 Re: kolorowych 01.08.06, 08:30
                                  1) ale nie dzwonisz do mnie dwa razy dziennie z tym samym pytanim tongue_out
                                  2) monia w sobote dostala @
                                  • erga4 Re: kolorowych 01.08.06, 08:33
                                    > 2) monia w sobote dostala @
                                    co??? o kurcze-przegapiłam to.. za dużo mam braków po urlopie.
                                  • abie76 Re: kolorowych 01.08.06, 08:33
                                    a to mozesz sobie poczytac
                                    wiadomosci.onet.pl/1364326,327,item.html
                                    co do dzwonienia z UK, to na karte O2 prepaid mozna dzwonic w weekendy i chyba
                                    wieczorem (ale nie jestem pewna) za 2pensy za minute na stacjonarne w calej
                                    europie.
                                    • erga4 Re: kolorowych 01.08.06, 08:37
                                      No własnie chyba taką kartę mój M. kupił. Ale ja szukam czegoś w Polsce żebym i
                                      ja mogła do niego dzwonić taniej. telegrosik i tlenofon wychodzi około
                                      1,50zl/min (na komórkę) To i tak dużo taniej niż normalne połączenie.
    • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 02:34
      Misiu-ma nie mam Twoich zdjec na skrzynce wiec krzycze jak kazalas.
      Jutro wkleje Wam zdjecie coreczki kolezanki. Podajcie tylko ta stronke z ktorej
      mozna zdjecia tzn. linki wklejac na forum. To chyba prosba do Ergi, prawda?
      Ergus podaj mi ta stronke jeszcze raz plizzz.
      Malutka jest taka slodka, ma czarne wloski, takie male paluszki, paznokietki i
      uszka. Boskie miny robi boki mozna zrywac. Cudna jest!
      • megi.1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 06:25
        Dzien dobry,

        chyba zaczynamy zabkowanie (juz??????????????????????????)

        usciski wtorkowe
        m.
        • lalisia78 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 08:13
          megi moze to nie zabkowanie tylko w3 miesiacu zaczynaja intensywnie pracowac
          slinianki. chyba ze Miki ma inne objawy moja slini sie okrutnie w
          sliniakachchodzi ale to nie zeby
        • abie76 Dobry! 01.08.06, 08:20
          u mnie bez zmian. tak zaczne bez ogrodek ioby zostawic juz ten temat. (acha
          uprezdzam, zejesli moja tesciowa zadzwoni ponownie, to podam wam w najblizszym
          czasie nowy adres, bo bedziecie musialy slac mipaczki do pudla)

          Jutka, ja nie bede Cie nakrecac. Zobaczysz za pare dni co bedzie i tyle, wiecej
          nie da sie zrobic. Chcialam tylko powiedziec, ze przy moich 29 dniach cyklach, w
          28 i 29 dc testy byly negatywne. A jak wiesz nie moge chwilowo przestac byc w
          ciazy ...

          Misia-ma, witaj po urlopie! Odpoczelas troche, czy byly to tylko obowiazki
          rodzinne? Fajowa masz dziewczynke.

          Kasia, Tobie zycze milego urlopu!

          Monia! Nie denerwuj sie. Powaznie im placisz? Ja jak jeszcze mieszkalam w
          Krakowie i robila w swoim mieszkaniu mega remont, gdy wyrzucalam stare piece,
          kaloryfery i inny zlom, zgarnelam dwoch panow, co sie z wozeczkiem po osiedlu
          krecili i panowie bardzo chetnie wzieli wszystko na wpzeczek. jeszcze sami
          wyniesli, a bylo tego wpierony, bo to byla ogromna powierzchnia. Poszukaj jakis
          panow.

          Megi, zabki? Nie wiem, nie znam sie, ale znam jedna dziewczynke, ktora w 3
          miesiacu juz miala zabka. W kazdym razie zycze malo plakliwych dni! A jak Ty sie
          masz? Strzelasz usmiechami na prawo i lewo?

          nie wiem co jeszcze, wiec jak mi sie przypomni, to napisze. teraz ide do
          kolezanki ze szkoly na hinduskie sniadanie. ona stamtad i powiedziala, ze zrobi
          cos dobrego. juz sie ciesze, bo lubie takie zarcie. poza tym u nas wczoraj w
          nocy zaczelo padac i sie zachmurzylo. popaduje sobie caly czs i jest przyjemne
          22st. ciekawe, czy juz tak zostanie, czy to tylko na chwile?

          sciski na caly dzien
          • erga4 Re: Dobry! 01.08.06, 08:23
            Abie - nie nerwujsje!!smile) Teściowa nie może się doczekać wnuka!! Co się
            dziwić - ja też nogami przebieram zeby zobaczyć tego uparciucha!!
      • erga4 Olcia 01.08.06, 08:27
        www.imageshack.us
        • erga4 A cóż tu taka cisza?? 01.08.06, 09:26
          Gdzie wszystkie laski wywiało???
        • ma_ruda2 Re: Olcia 01.08.06, 09:26
          a w warszawie pada smile) nawet parasol wyciagnelam zeby dojsc do garazu big_grin ale
          duszno tez jest sad((

          Abie moze Lusiek czeka na zmiane pogody, po co ma mame w upaly meczyc??? smile

          Tatanko melduje ze juz dzis raz uszy przedmuchiwlam smile)

          i wiecej nie wiem ... zaraz sprawdze czy mam zdjecia od Misi smile

          aa yskyerko to twoje badanie (kuran to na k...) to co?? wytlumaczysz glabowi??
          • ma_ruda2 Re: Misia... 01.08.06, 09:37
            dzieki za zdjecia!! powtorze sie ale co mi tam ... sliczna masz core smile)) i te
            kitki big_grinDD a jak slicznie biegnie do mamusi!! i wcale jej sie nie dziewie bo
            mame ma fajna! smile)
            • kocurek100 Wetorek :) 01.08.06, 09:55
              Czesc laski smile

              Megi, gratulacje z powodu zdjecia aparatu - pewnie teraz suszysz zabki jak
              tylko mozesz wink No to Miki tempa nabiera skoro juz zaczyna zabkowac. Megi, mam
              pytanko gdzie kupujesz oilatum? po prostu w aptece? czy masz jakies tansze
              miejsce?

              Gwiazdeczko, bardzo dziekuje za wyczerpujacy opis!

              Lalisi cos urwalo posta i chyba nie zauwazyla...

              Misia-ma, witaj po urlopie - zaraz sprawdze poczte - jakby co bede sie drzec wink

              Stokrotko, ciesze sie, ze wszystko dobrze z dzidzia! A waga sie nie przejmuj -
              potem zrzucisz wink ja tez tyje za duzo... wprawdzie o 40-50dkg ale ziarnko do
              ziarnka...

              Melbus, myslalam, ze te czasy z kongo to juz dawno minely... wspolczuje m. -
              rzeczywiscie musi zaczac czekog szukac.

              Mam nadzieje, ze wroclawianki maja dzis lepsze samopoczucie smile

              A ja wczoraj mialam wizyte kontrolna... Ale wczesniej sie b.b.b.b zdenerwowalam
              bo zamiast z Wami pisac, to zaczelam sprawdzac co mi z posiewu sz.macicy
              wyszlo... A konkretnie jedna bakteryja - no i sie zalamalam (dobrze, ze
              zapomnialam o wynikach, bo odebralam w piatek). I zanim dojechalismy do pani dr
              to mialam prawie pelno w gatkach... Okazalo sie, ze to nic strasznego -
              dostalam globulki na 12 dni i powinno byc ok. Oprocz tego mala sie nadal nie
              odwrocila sad Podobno moze sie obrocic tuz przed samym porodem, a jakby co to
              lekarka sugeruje cc w momencie rozpoczecia porodu - tzn przy rozwarciu ok. 3cm.
              Podobno wtedy lepiej macica sie obkurcza itp. Ja jestem grzeczna i sie
              slucham smile tak wiec bedzie jak powie pani dr.

              Aha, dzwonilam do br Franciszka i zapisy sa z tyg wyprzedzeniem tak wiec dzis
              moglam zapisac na wtorek za tydzien. Wyslalam wczoraj sms-ka do Balbinki ale
              nadal jest w oczekiwaniu i nie wiem co robic... Sama sie zapisalam, bo chce
              dostac cos na pokarm. Pamietam, ze Balbince przyszly tydz nie bardzo pasowal sad
          • kasia0606 Re: Olcia 01.08.06, 09:52
            Hello,

            Misiu witaj po wyjezdzie. Pociesze Cie ze przejechanie trasy okolo 600 km w
            ciagu 8 godzin jest mozliwe z dzieckiem w wieku przynajmniej 6 latsmile) Nam sie
            udalo to wlasnie w tym roku. Wczesniejsze wyjazdy to porazka.

            Marudko wyjezdzamy napierw na tydzien do Hiszpanii do Castro Urdiales,a potem z
            powortem do Francji na taka mala wysepke Ile de Ré razem to wyjdzie cos okolo
            trzech tygodni.

            Ergusiu ja gadam z Polska przez skypa za 0,017 euro na stacjonarne i 0,20 euro
            na komorkowe. Tak to u nas wyglada.

            Jaanniu spokojnej podrozy i super wypoczynku!!!!

            Zuziu jeszcze nie skonczylam sie pakowac, ale mysle wlalas we mnie otuche.
            dzieki za wiaresmile)

            Monia wystaw za plotsmile)) I sorry za skapego maila ale mi chlop nad glowa stekal.
            Ale obrazilam sie na niego i potem dlugo musial mnie prosicsmile)) a brewki mnie
            sie akurat podobaja. Zreszta ladnemu we wszystkim ladnie!

            Olcia a jak ma corcia kolezanki na imie? I czy znasz jej parametry, corci
            oczywiscie.

            Koncze bo corcia sie dobija i musze dalej walczyc z pakowaniem.
            A i materac przetestowanybig_grin Trzyma!

            Milego wtorku!
            Buzia
            Kasia
    • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 09:36
      Cześć Dziewczynki smile.

      No to jestem już po wizycie. Wszystko jest ok. Nawet słyszałam bicie serduszka
      dzidzi - ale szybko zasuwa, hihi smile. Oczywiście zdążyłam się zdenerwować, bo
      szukała, szukała i nagle je usłyszałyśmy, ufff! Tylko trochę za bardzo się
      rozżarłam, bo wychodzi na to, że w ciągu ostatniego miesiąca przytyłam 5 kg,
      szok! Ale jak tu nie jeść, jak ja jestem ciągle głodna?

      19 sierpnia w następą sobotkę idziemy na usg (normalne), już się nie mogę
      doczekać!

      Miałam dziś niesamowite sny... Śniło mi się, że byłam na usg u jakiegoś starego
      dziadka - musiałam od niego wyciągać, że wszystko jest w porządku i że będzie
      chłopczyk - ciekawe czy się sprawdzi - bo już sama nie wiem... No i drugi sen
      to taki, że będąc jeszcze w ciąży sikało ze mnie mleko - szok! Leciało mi z
      sutków jak je ściskałam! Jejku, te wszystkie sny są takie realistyczne!

      Wracam do pracy, bo ktoś na mnie nakabluje wink. Ale mi Was brakuje, muszę
      częściej zaglądać!

      Miłego dzionka!
      • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 09:44
        a mnie głowa boli od rana i wogóle jakoś słabo się czuję... chyba zaczynam
        tęsknić... nie mam apetytu i wogóle nic mi się nie chce - no może poza płaczem..
        • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 09:46
          Erga, bądź dzielna! A ten wyjazd małża to na długo?

          Ja się czuję dziś lepiej, bo chłodno i deszczyk smile
          • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 09:56
            U nas duszno...
            Czy na długo to się okaże. jeżeli będzie mu dobrze szło to na pewno na długo-ja
            do niego pojadę. Chcemy zarobić na domek. No chyba że faktycznie zarobki sa
            przereklamowane to wróci szybko..
            Wczoraj był pierwszy dzień w pracy ale nawet nie wiem jak było bo z nim nie
            rozmawaiałam od tego czasu
          • kasia0606 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 09:57
            Ergusia nie daj sie smutkom. Zleci sama zobaczysz. Ja pamietam jak tez go
            zegnalysmy i znowu jestesmy razem. A ten okres to teraz sie snem wydaje. Zobacz,
            masz teraz troche czasu dla siebie. Mozesz robic rzeczy ktore tylko ty lubisz
            bez ogladania sie na m. Poegoistuj sobie troszkesmile)) Ja mialam przfikane, mnie
            dziewczyny pilnowaly jak zlodziejasmile) Nogdzie nie wychodzilam sama , o sorry do
            szkoly na zajecia mnie puszczalysmile a jak Ci smutno i poplacz troszke , to pomagasad
            Sciskam cie mocno dziecinko.
            • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:04
              megi - ściągnęli ci aparat???? Ale fajnie!!! Pamiętam jak się łyso czułam po
              zdjęciu aparatu. Tak jakoś dziwnie. I jedzenie nigdzie mi nie wczodziło smile)

              Kasiu - Najbardziej to się martwi babcia męża - bo ona stwierdziła że ja lubię
              chłopaków a oni mnie i trzeba mnie pilnować smile) I szeptała mojemu M. że będzie
              mnie pilnowała.
              Aha-a pamiętacie kolege o którym wam pisałam?? ten który nadal cos tam do
              mnie.. Dowiedział się i już wydzwania żeby się spotkać, że moge się wypłakać na
              jego ramieniu.. Nosz chłopak nie daje za wygraną./.
            • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:07
              Ergus, nie smutkuj sie! Czas szybko zleci - zobaczysz! Teraz przynajmniej
              technologia poszla naprzod i mozesz wybierac i przebierac w sposobach
              komunikacji. Ja mialam roczna rozlake z moim m. (wtedy jeszcze chlopakiem) w
              96'97r - zaraz po zakonczeniu szkoly sredniej wyjechalam do Holandii jako au-
              pair coby sie jezyka nauczyc. Polska nie miala podpisanej umowy z Anglia, a do
              Stanow nie chcialam... Jakos przezylam, Krzysiek tez... Wydawal na telefony
              prawie cala swoja owczesna pensje - jakies 600-700zl na msc (rozmawialismy po
              godzinie co tydzien - w kazdy poniedzialek. Dodam, ze ja mialam pozwolenie 1h
              rozmow co dwa tygodnie)... Wiem jak jest ciezko - wiec olbrzymi buuuuuuuziak!!!
              Bedzie dobrze, zobaczysz!

              Apropos pieniedzy, to pamietasz jak mowilam o znajomych co sie od stycznie nie
              widzieli? Jak sie z nimi zobaczylismy, to ten koles mial 'dolarki' w oczach i
              mowil co to on moze za tyg pensje kupic i gdzie jechac na wakacje... jakos tak
              nam dziwnie bylo, bo wczensiej pieniadze nie byly najwazniejsze... A
              przynajmniej nie mowil o nich w ten sposob. Wiem, ze macie inny cel tego
              wyjazdu - mam nadzieje, ze zarobicie na domek jak najszybciej!!!
            • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:08
              bleeeehsad
              Netoperek rozwinął skrzydła i poszybował hen!daleko...
              Łomatko...nauczona doswiadczeniem pierwszej ciązy, trzymam miskę pod
              lóżkiem.Przydała się.Nie było opcji,żebym zdązyła do łazienki.Zbązyłam tylko
              wcelować do michy...sad
              Proszę o jakies patenty antynetoperkowe...
              • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:10
                Erga-tesknota tęsknotą, ale który masz dzień cyklu?bo te objawy takie ciut
                podejrzane...
                • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:17
                  melbuś - cykl chyli się ku zachodowi smile)) czekam na @ i lecę do ginka umawiać
                  się na laparoskopię. Pewnie wypadnie mi na długi weekend.

                  kocurku - wiem - są ludzie którzy świrują od kasy. Ja mam nadzieję że nie
                  przewróci nam się w głowach. Ja tylko chcę domek-nic więcej mi do szczęścia nie
                  trzeba (nie licząc oczywiście bejbika)
                • jutka7 dzień dobry 01.08.06, 10:18
                  Erguś, ładnie, ładnie, kolega wytrwały smile smutek nic nie pomoże, chociaz
                  popłacz sobie, ulży Ci na pewno, przynajmniej na jakiś czas. Ale przyzwyczaisz
                  się do nowego stanu i dasz radę smile ściskam ***

                  Abie, mam nadzieję, że naszym czekaniem się nie denerwujesz? smile

                  a mnie to chyba jakis dłuższy dołek dopadł, więc będę Was tylko czytać...
                  buziaki
                  • erga4 Re: dzień dobry 01.08.06, 10:19
                    Juteczko-cóz to za duży dołek??? No kochana, uszy do góry!! Nie daj się
                    smutkom! No i odzywaj się a nie tylko czytaj!!
                    • potwors Re: dzień dobry 01.08.06, 10:24
                      Jutko, jak bedziesz tak gleboko te dolki kopac, to sie do wody dokopiesz!
                      ja wczoraj nawet liste frustrujacych mnie rzeczy zrobilam i to mnie jeszcze
                      bardziej zdolowalowink Nie dawajmy sie! sciskam mocno!
                    • kocurek100 Re: dzień dobry 01.08.06, 10:24
                      Jutko, co sie stalo??? Moze poprawimy Ci humorek?

                      Erugs, zycze Wam jak najszybszego zdobycia kaski na domek i oczywisci
                      bejbika!!! Mysle, ze dzidzia wie co robi - musicie mu zapewnic jakies warunki
                      nie?
                      A kolega naprawde desperado... smile nie ustaje w swoich walkach! i wcale nie
                      dziwota wink

                      Melbus, 'niestety' nie mam doswiadczenia w nietoperku - wiec nie pomoge. Cos
                      slyszalam, ze suchcarki pomagaja, nawet nasze dziewczyny wspominaly i podobna
                      coca-cola, ale nie wiem czy to prawda...
                      • ma_ruda2 Jutka!!!! 01.08.06, 10:33
                        co to za smuteczki?????
                        moze pomoze sposob mojej ukochanej Chmielewskiej?? tableka z 3 rubrykami: to co
                        jest to doopy, co dobre i jak zaradzic temu pierwszemu ...
                        sciskam cie mocno kiss*
                    • althea35 Re: dzień dobry 01.08.06, 10:48
                      Witam!

                      Wkurzylam sie rano ma meza i dalej siedze taka wkurzona, wszyscy jada zaraz nad
                      jezioro a ja nie mam zamiaru. Niech jada wszyscy w pierony i dadza mi spokoj.

                      Buziaki!
              • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:36
                Ojej, Melba, biedna jesteś z tymi netoperkami! Pocieszające może być tylko to,
                że w końcu przejdzie, co? A poza tym wszystko ok? Który to tydzień smile?
                • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:41
                  wg OM to 8 t i 2 d, ale ciąża jest młodsza o jakieś 8 dni, więc 7 tydzień...Poza
                  tym wszystko ok, i nie mogę doczekać się chwili odstawienia duphastonu-strasznie
                  zatrzymuje wodę w organizmie, w moim przypadku.
                  • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:53
                    Melba zjedz cos koniecznie zaraz po wstaniu z lozka albo nawet jeszcze przed,
                    ale musisz przetestowac co ci pomaga. Polecam sucharki, biszkopty, banany. Ja
                    nawet jak mnie zbieralo na wymioty na maksa na pustym zoladku, to bylam w
                    stanie wcisnac w siebie banana i przechodzilo.
                    • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 10:58
                      Althea...ale ja mam tak,ze otworzę oczy, i już muszę po michę sięgać...małż
                      będzie musiał zostawiać mi śniadanie przy łózkusmile
                      I nie stresuj się...smile
                      • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:00
                        I niestety sucharki i biszkopty odpadają-odstawiłam białe pieczywo i cukier, bo
                        może byc nieciekawie za kilka miesięcy...
                      • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:09
                        My tez probowalismy ze sniadaniem do lozka, ale nie za bardzo dzialalo. Dwa
                        razy M. przyniosl, zjadlam i bylo super, a za trzecim razem skonczylo sie
                        wielkim nietoperkiem.
                        To nie otwieraj oczu tylko od razu wpychaj cos do buzismile
                        Pieczywko ryzowe niestety u mnie nie dzilalo. Czulam sie tak jakbym nic nie
                        zjadla.

                        Ja zazwyczaj moglam wstac, ale pozniej musialam dzialac natychmiastowo, bo jak
                        za dlugo zwlekalam to potem wisialam w kuchni nad zlewem z bananem w lapie. U
                        mnie najczesciej konczylo sie tylko na odruchu bez rezultatu.
                        • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:14
                          Co tu dużo mówic - ja wam zazdroszczę tych nietoperków.....
                  • stokrotka76 Melba 01.08.06, 11:15
                    Ja duphaston odstawiłam już w 8 tygodniu! Poniewaz było wszystko w porządku
                    lekarze uznali (moja ginka i konsultowałam się u jeszcze jednego), że nie ma
                    potrzeby brania go smile. Trochę się bałam, bo byłam przekonana, że nie wolno. Ale
                    wszystko było dobrze smile.

                    A piwczywem sie nie przejmuje i wcinam jak mam ochotę - może by Ci teraz
                    pomogło na mdłości?
                    • melba7 Re: Melba 01.08.06, 11:23
                      Moja lekarka powiedziała,że mam brać do 18 tygodnia.U nie tez wszystko ok, i
                      podejrzewam,że bez dupastonu byłoby tak samo, ale nie odważę się odstawić...
    • tycja78 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:34
      Witajcie tego pięknego dniasmile))) Wreszcie nie jest upalnie!!!!

      Widzę, ze nie tylko ja wczoraj miałam gorszy dzień, tez sie wściekłam na męza, zostawiłam go na środku ulicy jak szlismy na spacer... bo musiałam sie uspokoić. Potem długo w nocy gadalismy.

      Dziś poszedł do pracy, miałam być sama, ale teściowa juz o 8.00 przyszła. Baardzo mi pomaga, ale czasami mam wrazenie , ze przesadza z tą nadopiekuńczością. Wmawia mi ze skoro mam mało mleka to musze dawać małemu większe porce sztucznego bo 60 ml co 3 godziny to raczej za mało.... wrrr
      a połozna twierdziła, ze powinien sie najadac moim skoro nie miałczy gdy jest przystwiony... a 50 to wg niej za duzo jak na takiego maluszka.... a teściowa jak katarynka, ciągle swoje. Juz nie mogę jej słuchać.
      Dziś o 8 była w szoku, ze ja jeszcze śniedania nie jadłam...
      To mkowię jej ze od 5 rano przystawiam go do cyca, bo nie chce spać.... a ona na to, ze powinnam z czasem sie zorganizować i zanim mały wstanie to juz sie wykąpać i zjeść, zeby nie być głodna.... No tak... to ja o 4 juz śniadanie bedę jadłasmile)))))
      o i tak..............
      • szafirkowa Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:40
        Hej Słonka!
        Czytam sobie "Dumę i uprzedzenie" i jestem w innym świeciesmile))))))) w oczach pan
        Darcy i gdzie się tylko dasmile
        Przeczytałam Was, ale nic nie pamiętamsad
        Jakieś nietoperki, dietki, smutki, morderstwa, wizyty pomyślne, ogólnie hasło
        teściowatongue_out..
        Wszystkie straaasznie mocno całuję i odpływam dalej...........
        • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:41
          ja naprawdę odpływamtongue_out
          • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:48
            a ja zjadłam drugie sniadanie, pojogowałam się i od razu lepiej;P
            • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:51
              Pojechali sobie nad to jezioro! Wreszcie chwila spokoju.
              • megi.1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:57
                Alhea i dobrze, odpoczniesz troche, odstresujesz sie, pogadasz z namiwink)
              • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:58
                Tycja, nie ma to jak dobra tesciowa i jej rady tongue_out

                Melba, ja bralam duphaston do 19tc. Z tym, ze ostatnie tygodnie bralam polowke
                zeby nie bylo drastycznego odstawienia. U mnie chyba raczej nie wywolywal
                skutkow ubocznych - nadmierne tycie tlumacze sobie brakiem ruchu... zima
                stulecia, a teraz lato dwustulecia smile
                • megi.1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:59
                  Kocurku oilatum kupuje w aptece internetowej bo tak jest chyba najtaniej.
                • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:00
                  Megi, nie wiem czy widzialas moje pytanko o to gdzie kupujesz oilatum. Czy w
                  aptece czy masz moze jakies tansze miejsce? Bede wdzieczna za info.

                  No wlasnie jak radzic sobie z wozkiem i parasolem?
                  • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:01
                    Megi, dzieki smile Zauwazylas smilesmilesmile A mozesz podac linka do tej apteki?
                    • megi.1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:02
                      ja robie przy okazji wieksze zakupy zeby przesylka sie zwrocila
                      www.aptekacalcium.pl
                      • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:04
                        Megi, dzieki!!!!!!!!!!!!!
                        • megi.1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:06
                          Kocurku ja nie wiem czy tam jest najtaniej ale miałam juz sprawdzona ta apteke
                          po zkupie musteli zelu poporodowego. Mozesz poszperac po internecie, moze
                          gdzies bedzie taniej.
                          • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:08
                            OK, poszukam. Jeszcze popytam w aptekach. Moze roznica nie bedzie wielka.
                            Zobaczymy - w kazdym razie warto sprawdzic smile
            • megi.1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 11:55
              Melbo ja na netoperki nie mam złotego panaceum, niestety u mnie to wygląda tak,
              że początek ciąży spędzam w łóźku jęcząc, bo odruch wymiotny i osłabienie trwa
              cały dzień. mam nadzieję, że ktoś doradzi Ci coś pomocnego. Ja trzymam kciuki
              za szybkie zakończenie czasu netoperkowego i rozkoszowanie się stanem
              błogosławionymsmile

              Jutko pisz choć czasami, zostawanie sam na sam z dołkiem nie zawsze jest dobrą
              metodą, doły lubia się wtedy pogłębiać! Ja polecam jakąś książkę, która
              podniesie na duchu, rozśmieszy itpsmile

              Hmmm jak się chodzi na spacer jak pada, tzn jak ja mam prowadzić wózek z
              parasolem w ręce?smile jakoś nie umiem sobie tego wyobrazićsmile

              Co do mojej fazy po aparacie to przeglądam się w każdym lustrez i w niektórych
              szybach zaparkowanych samochodów (oczywiście po sprawdzeniu czy w nich nie ma
              nikogo;P) no i mój syn musi jakoś wytrzymać ze szczerzącą się matkąsmile
              • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:09
                Hi hi hi, oto moja wersja na spacerki w deszczusmile))
                1. jak jest ciepło: zakładasz bikini, na nóżki klapeczki basenowe, absolutnie
                nie japonki bo można sobie nóżeczkę wykręcićsmile))
                2. jak jest zimno: patrz punk 1 + płaszczyk przeciwdeszczowy oraz kalosze w
                biedroneczkismile)))
                • megi.1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:12
                  taaa fantaisie ty bedziesz testowac te warianty bo ja niestety do biki pasuje
                  jak piesc do okawink ale dla kocurka te rady jak najbardziejsmile tylko ciekawe co
                  mezowie powiedza na ta wersje spacerowsmile?
                • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:13
                  fantaisie, niezy patentsmile
                  O własnie, skoro juz mowa o kosmetykach, co polacecie do smarowania w ciązy,
                  zeby rozstepów nie było????
                  • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:24
                    Megi, ja na plazy wystepuje w pelnym okryciu, a co dopiero spacer po miescie???
                    Zapadlabym sie ze wstydu gleeeeeeeboko pod ziemie! smile

                    Melba, ja nic nie uzywam i nie mam ani jednego rozstepu (poki co
                    oczywiscie...). W poprzedniej ciazy uzywalam oliwki dla dzieci Johnsona, ale po
                    tym jak sie ta ciaza zakonczyla postanowilam sobie - co bedzie to bedzie...
                    • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:25
                      Megi - oj pamiętam też jak szczerzyłam zęby do kazdego lusterka. Nie mogłam się
                      nadziwić smile))I powiem ci że do tej pory lubie je oglądać..
                  • jutka7 Fantaisie, zajrzyj na poczte gazetową 01.08.06, 12:26
                  • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:30
                    Kochane, idę na zakupy i na pocztęsmile)) postanowiłam pójść pieszo(samochód ma
                    wakacje)
                    Bardzo jestem ciekawa reakcji przechodniówtongue_outPP na ten patent!
                    Mój mąż na pewno się zachwycibig_grinDDD

                    I Melbuś, jeśli chodzi o rozstępy, to ja kiepska ciążówka byłam(a dokładnie
                    krótka) ale kupiłam sobie olejek Clarinsa pod prysznic, obłęd, jestem w nim
                    zakochana!!!! skórka taka mięciutka, sliczniutka, oj jak ja się lubię tak
                    rozpieszczaćbig_grin
                    I ja mam panią Kasię, która sprzedaje mi takie cudeńka dużo taniej niż w
                    Sephorze(zresztą inne kosmetyki i perfumy też.
                    A potem zamierzałam dyziać się Musteląsmile)
                    • tatanka-2002 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 12:45
                      Witajcie Kochane!!!!

                      jutka - smuteczki precz!!!!
                      mam kochanie pomysł!!!
                      Wsadzaj swój tyłek w autko i przyjeżdżaj dzisiaj do mnie na tarasik.
                      Pogadamy sobie spokojnie i może jakieś lody zjemy????


                      Fantaisie - Ty to terrorystka rodzinna jesteś!!!

                      Marudko - Dmuchaj, dmuchaj!!!
                      Dzisiaj tylko raz???
                      oj.....

                      megi - z takim uśmiechem możesz szczerzyć ząbki do wszystkichsmile


                      Tycjo - nadopiekuńcze teściowe to normatongue_out
                      Nie dawaj sie, bo skoro pomaga, to można chyba przezyc.

                      Ja za przykłądem fantaisie spedziłam przedpołudnie w urzędach...
                      pozostawię to bez komentarza.

                      Poza tym pochwalę się, że dzisiaj okienka nam przywożą.
                      I tynki od wczoraj kładą.

                      Uciekam sprzątać i obiadek robić.
                  • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 14:20
                    Ja polecam krem na rozstępy dla kobiet w ciąży Gerbera! Jest niedrogi i super
                    się wchłania!
                    • kocurek100 Melba 01.08.06, 14:38
                      Robie porzadek w folderku Ulubione i zobacz co znalazlam:

                      www.twojedziecko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=137&Itemid=41

                      Przeczytaj, moze cos z tego Ci pomoze.
    • gviazdka3 Wybacznie mą nieobecność, ale 01.08.06, 12:41
      mam Ci prawdziwe urwanie głowy...
      Napiszę krótko: rano byłyśmy u pediatry, Elizka wciąż nie jest zaszczepiona
      (będzie brała szczepionkę skojarzoną, więc niby mamy czas), bo najpierw
      musimy zrobić "kilka" badań!!! Dostałam skierowania do poradni wad postawy,
      do okulisty, do poradni wczesnej interwencji (niezła nazwa, jak tam pojechałam
      to się okazało, że najbliższy termin jest na koniec września, buhaha!),
      do poradni pre(cośtam) od bioderek (tam też już zajechałam-termin na 4 września)
      na USG główki i morfologię. Jestem wykończona załatwianiem tych wszystkich
      wizyt z dzieckiem na ręku! sad Byłam już w poradni wad postawy w szpitalu,
      gdzie zdarzył się cud - babka nas przyjęła bez rejestracji i wielogodzinnego
      oczekiwania i dostałam kolejne skierowanie do neurologa dziecięcego...
      Nasz pediatra przed chwilką dzwoniła, że załatwiła nam USG główki jeszcze dziś
      (jadę na 14) i usiłuje złapać świetną rehabilitantkę, która pomogłaby Elizie,
      ale przyjmuje tylko prywatnie (i ma full pacjentów), bo pod koniec września
      będzie już za późno na ćwiczenia... Gdzie my żyjemy?!?! Paranoja!!!
      Lecę coś zjeść, ubrać ponownie Małą i ruszamy na USG!

      Ściskam Was wszystkie mymi lekko drżącymi z nerwów rączkami i przesyłam
      całuski, zwłaszcza jeszcze bardziej niż ja poddenerwowanej Abie!!!
      Na razie!
      m.
      • althea35 Re: Wybacznie mą nieobecność, ale 01.08.06, 12:47
        Gviazdko, trzymam kciuki za was!
        • althea35 Re: Wybacznie mą nieobecność, ale 01.08.06, 12:51
          No tylko powybijac takie:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3520748.html
      • tatanka-2002 Re: Wybacznie mą nieobecność, ale 01.08.06, 12:53
        Gviazdko - ja Cie pociesze...
        u nas w przychodni wczesnej interwencji noworodkowej
        terminy sa na 4 miesiące zajęte, bo niestety
        przychodni nie stac na większą ilość pracowników.
        Prywatne wizyty do dobrego rehabilitanta to jakieś
        3-4tyg czekania. Na NFZ poza "interwencyjną" czeka się pół roku,
        a dobrych rehabilitantów dziecięcych jest w Polsce jak na lekarstwo.

        U Ciebie nie jest tak źle.

        Dodam, że zapisy są kazdego pierwszego dnia miesiąca na trzy miesiące w przód,
        tzn dzisiaj były zapisy na październik. Poza tym rodzice stoją od 5 w kolejce,
        bo o 7 jak otworzą, to tylko 30 pierwszych osób zarejestruje dziecko.

        A taki fizjoterapeuta, dodam, że dobry, zarabia do ok 1400zl
        miesiecznie przyjmując po 10 - 12 pacjentów dziennie.
        Dodając, że są to Małe, najczęściej płaczące z niczego dzieci
        jak wraca sie do domku wieczorem, to i radio i TV i pralka, odkurzacz....
        wszystko tak denerwuje, że można zagryźć.
        takie to nasze zycie jest fantastyczne sad
        • melba7 Re: Wybacznie mą nieobecność, ale 01.08.06, 13:26
          Gviazdko-trzymajcie się, oby wszystko poszło dobrze i szybko...
          • erga4 I znów cisza nastała... 01.08.06, 13:59

            • enterek77 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:04
              ja zaglądamsmile
              ale nikt nie chce ze mną gadaćsad
              zapomnieli o enterkusad
              • erga4 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:11
                eee tam zapomnieli - ty lepiej pisz jak tam pierwszy miesiąc miodowy minął smile)
                • enterek77 Re: i środa... 02.08.06, 13:50
                  miesiac miodowy minął, minął....smile
                  już dwa razy się pokłóciliśmysmile ostatnio baaardzo ostrosmile
                  ale my to takie włoskie małżeństwo: albo się kłócimy albo kochamysmile
                  na szczęście rzadko są kłótniesmile
                  pracy mnóstwo ostatnio, nie ma czasu na nic....
                  tak poczytałam Was i Wasze posty o służbie zdrowia.
                  mogę się tylko podpisac obiema łapkami....
                  ja chodzę praktycznie tylko do ginekologa i dentysty i to prywatnie.
                  sytuacja jest chora! zdarzają się lekarze partacze i takich powinno się zamykać!
                  podobnie jak zadufanych docentów, którzy widzą czubek własnego nosa i kieszeń!
                  ale (na szczęście) jest bardzo dużo lekarzy, którzy zapieprzają za marne
                  pieniądze a robią to naprawdę z powołaniasmile
                  ja co wizytę u dentystki grożę jej, że jak wyjedzie to będzie mnie miała na
                  sumieniusmile
                  a nasze składki idą na budynki dla ZUS i ich wyjazdy.
                  popatrzecie czy w ilu firmach prywatnych mają tak dobrze?
                  eh... wygadałam się troszkę....
                  Gviazdko, mam nadzieję, że z Elizką będzie szybciutko wszystko w porządkusmile
                  Abie, co u Ciebie? moja siostra urodziła się dwa tygodnie po terminie....
                  to tak w skrócie...
                  dziewczyny z dołkami! głowa do góry! przecież k.... musi być DOBRZE, nie?
                  ja skończyłam diane, czekam na @ i znowu poziom LH. Mam nadzieję, że spadł, bo
                  jak nie to zabiję draniasmile
                  ale się rozpisałam... kto to przeczyta?smile dziewczyny, pozdrawiam mocno i
                  słonecznie (chociaz pogoda deszczowa)
              • melba7 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:11
                pogadałabym, ale muszę brykać do pracy.Papa
              • kasia0606 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:12
                Ja jestem, ale dzisiaj z doskoku czytam bo dzien sie za szybko kurczysmile
                • ma_ruda2 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:15
                  ja tez jestem, obija sie w pracy bo juz wszystko zrobilam... nudze sie!!!!!! sad(

                  Gviazdeczko trzymam kciuki za wszstkie wizyty, a na temat termionow sie
                  wypowiadac nie bede, wogle o sluzbie zdrowia lepiej ze mna nie dyskutowac bo
                  moge przejsc do rekoczynow!!! mysle ze nie ja jedna ... w kazdym razie myslami
                  jestem z Toba i Elizka!!
                • kasia0606 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:16
                  U juz mi dwa razy zupa wykipiala, a potomstwo glodnesmile))

                  Ergunia babcia sie nie przejmuj. Chocaiz z drugiej strony to milo ze ktos sie
                  troszczy. rodzian mojego meza w ogole nie interesowala nami odkad wyjechal.
                  Nawet jak sie okazalo ze moja mam jest po operacji.
                  • erga4 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:27
                    kasiu - to przykre... Moja teściowa to kazała mi obiecać że będę
                    przyjeżdżała!!! Aha i na bieząco mam ją informować co u jej synusia smile)
                  • tatanka-2002 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:30
                    No to widzę, że wojna z Marudka nieunikniona...
                    Misia-ma nic tylko pakowac manatki nam przyjdzie,
                    jak tak dalej przyjdzie nam wysłuchiwać skarg na biedną służbę zdrowia...

                    Przeczytałam ostatnio w przychodni tekst:

                    "Fryzjerka -60zl strzyżenie, czesanie.
                    Kosmetyczka - 110zl oczyszczanie twarzy.
                    Lekarz 7zl miesięcznie za pacjenta na NFZ" -
                    tyle dostaje za nas lekarz z pieprzonego funduszu...
                    A wiecie ile za rehabilitację pacjenta w przychodni
                    dostaje terapeuta bez specjalizacji???
                    18zl...z czego 10-12 zl zabiera przychodnia.
                    Dobre nie????

                    Jak sobie uświadomimy wagę zawodu i pracę włożoną w wykształcenie,
                    to nic tylko kosmetyczka zostać.
                    Dobrze, że chociaz mój P. mądrze przekwalifikował się
                    jeszcze podaczs studiów, bo chleb ze smalcem byśmy wciągali.


                    Już nie narzekam, bo i tak niczego to w naszym kraju nie zmieni,
                    bo szefowie NFZ jeżdża i będą "merolami" jeździli....
                    • erga4 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:38
                      Oj Tatanko-taka niestety jest smutna rzeczywistość. Widzisz, moje i mojego męża
                      studia też nie były łatwe i co?? I teraz w pizzeri brytyjskiej pracuje za
                      lepszą kasę niż u mnie kierownik...
                    • kasia0606 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:40
                      Mnie tez juz slow brakuje.Jezdzac z mama napatrzylam sie za wszystkie czasy na
                      ta "sluzbe zdrowia".

                      Masz racje Ergusia i najbardziej przykre bylo to ze oni nie maja innych wnuczat
                      tylko te dwie, oboje nie pracuja a jak ja siedzialam z moja mama , bo niestety
                      wymagala opieki na okraglo przez prawie 5 tygodni, to dziewczynkami opiekowala
                      sie moja 80-letnia babcia. A tesciowa jeszcze w styczniu nogami przebierala zeby
                      juz do nas jechac. Po moim trupie!
                    • althea35 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:43
                      Ja wlasnie bylam cos skonsumowac, okazalo sie ze nie ma ani kawalka chleba,
                      pewnie wzieli ze soba nad jezioro. Cale szczescie byly zamrozone bulki. Herbaty
                      tez nie ma, musialam pic mietowa. A w ogole to mi sie chce makaronu ze
                      szpinakiem albo brokulami... ale polowa rodzinki bezglutenowa, wiec byle do
                      konca tygodnia.

                      A sluzba zdrowia nie tylko w Polsce szwankuje!
                    • ma_ruda2 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:48
                      Ola, ale ja nie mam nic do lekarzy, rechabilitantow , pielenganiarek itd..
                      popieram te wszystkie strajki!! i zdaje sobie sprawe za jakie pieniadze oni /
                      wy pracujecie!! a wkurza mnie to ze nasze wsapniaale PANSTWO nic z tym nie
                      robi, niezaleznie od wladzy, pozwala emigrowac lekarzom ... itp itd ... dlugo
                      bym mogla.... sad(( ale co z tego ze sobie gardlo zedre??
                      czasami sobie mysle ze jednak kazdy powinien miec prawo dysponowania forsa
                      ktora mu z pensji zabieraja co miesiac!! eee szkoda moich nerwow !!!
                      • erga4 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:50
                        Dokładnie Marudko-tyle kasy potrącają z pensji... Aż szlag trafa. A przychodzi
                        co do czego to i tak człowiek idzie prywatnie do lekarza!!
                        • tatanka-2002 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 14:56
                          Laski lece bo okienka własnie przyjechały!!!!
                          • gviazdka3 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 15:30
                            Wróciłyśmy... USG główki w porządku, zaś rehabilitację z panią Romą
                            rozpoczynamy prywatnie za tydzień! Dziękujemy za kciuki!!!

                            Tatanko, przepraszam, jeśli wzięłaś do siebie moje podirytowanie...
                            Podobnie jak Marudka, naprawdę nie mam nic do pracowników służby
                            zdrowia, wiem, że, by godnie żyć muszą oni pracować do nocy m.in.
                            w prywatnych gabinetach i to jest właśnie chore!!! Mam żal do
                            kraju, w którym przyszło nam mieszkać!!! A moje poranne nerwy
                            wynikały tylko i wyłącznie z załamania mamy, której dziecko
                            wymaga natychmiastowej pomocy,a tymczasem każą nam czekać 2 miechy...
                            Dla córci zrobię wszystko i jakoś skombinuję kasę na prywatne
                            wizyty i badania (obecnie jesteśmy kompletnie spłukani), ale
                            przecież są ludzie, których po prostu na to nie stać... Ech, płakać
                            się chce...

                            Przyjechał tatuś Elizki, więc spadam na obiadek, a potem
                            do sklepu po pieluszki!!! smile

                            Miłego popołudnia wszystkim!!!
                            m.
                          • fantaisie Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 15:48
                            Ooo, widzę że mój ukochany temat: lekarzesmile)) yes!!!!!
                            A ponieważ troszkę się zasapałam lecąc na pocztę a potem wracając z zakupami, to
                            powiem krótko.
                            Jeśli o mnie chodzi, nie mam nic do lekarzy, chociaż tyle głąbów się poniewiera
                            w tych przychodniach, i nie rozumiem dlaczego prywatnie to świetnie działający
                            lekarze, a państwowo traktują Ciebie jak wroga i mają cię głęboko w dooopie?! Bo
                            chyba jakąś przysięgę tam składali i nie powinni kasą się sugerować...
                            Tak na marginesie, ja w szkole zarabiam 324zeta za koszmarną ilość godzin(prawie
                            1,5 etatu) i robię lekcje uczciwie, nie obijam się, nie olewam, ciągnę dzieci za
                            uszy, żeby konkursy wygrywały,spotykam się dodatkowo za free a prywatnie za parę
                            lekcji dziennie mam już więcej...
                            Ale wracając do tematu, płacę chore składki, ja tępol jestem więc wiem, że na
                            100% jedna jest obowiązkowa, gdybym te same pieniądze wpłacała sobie na prywatne
                            konto pt.leczenie, to miałabym już bardzo dużo pieniędzy na szał ciał prywatny
                            szpital, gdzie wszyscy by latali i pytali się czego mi potrzeba. A tak mam w
                            perspektywie szpital z beznadziejnym żarciem, obskurny, z "rewealcyjnym" węzłem
                            sanitarnym i rozwścieczonymi lekarzami i pielęgniarkami, bo mało zarabiają.
                            Milutka perspektywasad
                            Dwa lata temu musiałam zrobić badania do szkoły i się zawzięłam, postanowiłam że
                            pójdę tylko i wyłącznie państwowo, więc wizytę u okulisty miałam na maj tegoż
                            roku!!!!! ludzie, gdybym miała problemy ze wzrokiem to bym już była ślepa!!!!
                            Potrzebowałam receptę na tabletki, mój lekarz wyjechał, poszłam do przychodni,
                            pani grzecznie zapytała się czy jestem w ciąży, jeśli nie to termin za 7
                            miesięcy!!!!
                            U Pawła taty rok temu wykryto raka płuc, jakieś tam badanie specjalistyczne
                            które jest konieczne przy tej chorobie miał za 1,5 roku!!!! przecież by nie
                            dożył! ludzie, i na co ja płacę te składki????? no pytam się na co????
                            jak co do czego dochodzi chodzę prywatnie: dentysta, ginekolog i wszyscy inni....
                            I podsumowując: poród w Damianie kosztuje ok.5 tysięcy, dużo, prawda?
                            Mam w tym anestezjologa, połozną tylko dla siebie, lekarza, który nie będzie
                            darł na mnie paszczy, chciałaś to masz... i innych potrzebnych, salę dla siebie
                            i męża, znieczulenie. Nikt mnie nie zmusza do porodu sn jak morduję się już 15h,
                            bo trzeba doczekać do iluś tam, żeby zwrócili za cc...
                            Ok, a teraz dla porównania, jeśli będę chcieć to samo w państwowym szpitalu:
                            2tyś lekarz, 1,5tyś położna, 500 znieczulenie, 250zł dzień w sali z łazienką,
                            gdzie może być mąż czyli mamy 4750zł. Bez komentarza.
                            oczywiście, zaraz pewnie usłyszę że w prywatnym nie będzie tak dobrego sprzętu
                            jak w państwowym, na pewno ale tylko dwa czy trzy szpitale w Warszawie mają
                            super sprzęt, pozostałe państwowe czy prywatne mają taki sam, a nawet wiem na
                            100% że w damianie jest już porównywalny do IMiD. Wiem z pierwszej rękismile
                            I że można wszystko sobie odpuścić i też będzie dobrze... i że to łapówki itp,
                            ale ten cennik w państwowym który podałam, oficjalnie wisi w szpitalu!
                            Więc....
                            Są super lekarze i beznadziejni, jak ja sobie przypomnę tego typka co mi robił
                            usg w szpitalu przed zabiegiem, to mam mord w oczach i też bym mu zrobiła
                            usg!!!!! położne były ok, cała obsługa ogólnie szał! więc się nie czepiam, ale
                            pamiętam że jak mój tata obciął sobie nogę i zawiozłam go do szpitala, to tylko
                            moja stanowczość spowodowała, że mu ją przyszyli, bo lekarzowi się ogólnie nie
                            chciało! a tak naprawdę to leciał na mnie i był milutki bo podrywał, ale dopóki
                            pielęgniarka nie dostala kasy, to nie chciala dać koca dla taty po operacji!!!!!
                            No cóż to chyba na tyle....
                            Miało być krótko ale się wkurzyłam!
                            • potwors Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 16:07
                              Włos sie jezy na glowie...
                            • nika112 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 16:21
                              Witam

                              spacerek zaliczony, obiadek przygotowany, serniczek zrobiony i moge wreszcie do
                              was zajrzec, bo Olenka słodko spi.

                              Widze ze u wrocławianek i nie tylko humor nadal nie najlepszy. Jutko głowa do
                              góry. Moze lepiej jednak sie wygadac, pewnie szybciej pomoze na smutki niz
                              duszenie w sobie problemów.

                              Althea, ty tez sie nie denerwuj, dla dzidzi to nie wskazane.
                              A co do pasty do zebów to mi w ciazy tez robilo sie niedobrze przy myciu zebow,
                              probowalam rózne pasty i znalazlam jedna przy ktorej bylo mi najmniej
                              niedobrze, bo nie udalo sie niestety tego problemu zlikwidowac.

                              Tysiu, na bolace sutki stosowalam Bephanten, mi bardzo szybko pomogl. A co do
                              tesciowej mam tak samo jak ty. Chociaz teraz wyjechala na 1,5 miesiaca i mam
                              spokój. Nie powiem bardzo mi na poczatku pomagala, ale z czasem to pilnowanie i
                              patrzenie na rece co robie strasznie zaczelo mnie meczyc.

                              Melba, brak slow co sie w tym kraju wyprawia, zeby tak z ludzmi postepowac.
                              Niestety w sprawie nietoprekow nie pomoge, bo mnie ominely.

                              Zuza czekamy na relacje z wizyty.

                              Stokrotko fajnie ze zagladasz do nas i ze u ciebie wszystko w porzadku.

                              Gviazdko mam nadzieje ze wszytko bedzie dobrze. Doczytalam ze usg wyszlo
                              pomyslnie. Doskonale rozumiem twoje zdenerwowanie na nasza sluzbe zdrowia. Sama
                              to przezywalam gdy umawialam sie do neurologa. Gdybym nie miala pieniedzy na
                              wizyte prywatna to czekalibysmy sobie do listopada nic nie robiac, a szybkie
                              dzialanie u takiego maluszka jest przeciez najwazniejsze!

                              Abie doskonale rozumiem twoje zniecierpliwienie. Mam nadzieje ze Lusiek nie
                              bedzie juz zbyt dlugo wystawial twoich nerwow na probe.

                              Sciski dla wszystkich
                              • misia-ma Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 16:38
                                ho ho ho, ale sie temat rozwinal :0
                                ja tam powiem jedno!
                                chory jest nasz kraj i tyle.
                                i niestety mam obawy, ze to sie nigdy nie zmieni sad

                                a swoja droga, to niestety lekarz, czy nie lekarz - w kazdym zawodzie
                                spotka sie partacza, ignoranta, czy po prostu chama. tylko niestety jesli
                                chodzi o lekarzy, to oni swoim brakiem kompetencji ryzykuja zycie ludzkie.
                                ale jak pani w urzedzie skarbowym naliczy malemy przediebiorcy
                                milionowe odsetki (nieslusznie oczywiscie) to tez ryzykuje zycie ludzkie!
                                i ona niestety nie ponosi konsekwencji sad(((((
                                smutne!
                                • abie76 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 16:49
                                  misia-ma napisała:

                                  > a swoja droga, to niestety lekarz, czy nie lekarz - w kazdym zawodzie
                                  > spotka sie partacza, ignoranta, czy po prostu chama. tylko niestety jesli
                                  > chodzi o lekarzy, to oni swoim brakiem kompetencji ryzykuja zycie ludzkie.
                                  > ale jak pani w urzedzie skarbowym naliczy malemy przediebiorcy
                                  > milionowe odsetki (nieslusznie oczywiscie) to tez ryzykuje zycie ludzkie!
                                  > i ona niestety nie ponosi konsekwencji sad(((((
                                  > smutne!

                                  AMEN

                                  Wiecie co, ja codziennie rano czytam gazety w internecie. Nie jestem jakas
                                  straszna wariatka niusowa, ale tesknie za polska (to nie ma brzmiec patetycznie)
                                  i chce byc na biezaco zeby nikt mi nie mogl arogancji zarzucic. i tak co rano
                                  potrzasam glowa i mysle, ze w zasadzie to ciesze sie, ze moje dziecko nie
                                  przyjdzie na swiat w kraju, gdzie wszystko stoi na glowie.

                                  a swoja droga Monia, nie wiedzialam, ze praca w szkole jest tak drogim hobby, bo
                                  pewnie dojazdy kosztuja cie wiecej niz wynosi twoja pensja.
                                • misia-ma Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 17:00
                                  napisalam posta, ale gdziessie zutylizowal

                                  wiec jeszcze raz
                                  chcialam tylko dodac, ze ja w swojej karirza zawodowej
                                  nigdy na szczescie nie pracowalam panstwowo.
                                  dlaczego pisze na szczescie, bo placone mialam
                                  od ilosci przyjetych pacjentow. wiec musialam byc milutka,
                                  delikatna, uprzejma, zeby nastepnym razem pacjent
                                  przypowadzil matke, zone, kochanke......

                                  niby pracujac panstwowo tez takim powinno sie byc?
                                  niby, tak, ale na szczescie nie musialam wystawiac
                                  swojej uczciwosci zawodowej i osobistej na probe pracujac na
                                  nfz.
                                  uwierzcie mi, nie jest latwo byc zadowolonym z zycia,
                                  gdy szarpiesz sie godzine z zebem, boli cie kregoslup, boli reka,
                                  ciagle w maxymalnym skupieniu, zeby nie zrobic
                                  pacjentowi krzywdy (patrz maz Melby) a nfz zaplaci
                                  za taka extrakcje 15 zl!!!!!!!!!!!
                                  za to musisz kupic znieczulenie, gaziki, wysterylizowac narzedzia,
                                  zaplacic asystentce i milo by bylo zaplacic k...sobie za naprawde
                                  ciezka prace!
                                  do tego, np pracujac u kogos masz do uzycia najbardziej beznadziejne
                                  materialy jakie w ogole istniejia, pomijajac, ze nie masz dostepu do dobrego
                                  sprzetu. np ostrych wiertel! to akurat znam z autopsji, bo mimo,
                                  ze pracowalam u gnoja prywatnie, to nie raz musialysmy uzywac przeterminowane materialy, albo rzeczy jednorazowego urzytku u nas byly nie znszczalne.

                                  strach sie bac!

                                  oj! dlugo wyzlo, ale dopisze.
                                  niestety inny bardzo wazny czynnik, dlaczego personel
                                  jest czesto nieuprzejmy dla pacjenta -pomijajac oczywiscie
                                  wrodzone chamsto- to niestety sa pacjenci.
                                  nie zdajecie sobie sprawy jak beznadziejnie glupi i wkurzajacy moga byc ludzie!
                                  jeden roszczeniowy pacjent potrafi popsuc krew na caly dzien
                                  aale to pewnie w kazdym zawodzie, w ktorym jest ontakt z klijentem

                                  tom sie rozpisala
                                  • misia-ma Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 17:14
                                    dzlugiego posta napisalam, a co sie literak nazarlam
                                    pprzy okazji to moje smile wybaczcie

                                    Abie, masz racje. smieszny nasz kraj
                                    tylko to smiech przez lzy.
                                    raz widzialam taki program w ktorym
                                    pokazali pana taksowkarza, ktory rozebral na swojej
                                    dzialce walacy sie komin. zrobil to ze wzgledow bezpieczenstwa, ale
                                    niestety wbrew naszemu prawu. wiec za samowole
                                    budowlana zostal skazany prawomocnym wyrokiem.
                                    jako ze zawodowy kierowca nie moze byc karany, wiec stracil licencje.
                                    jest bezrobotny

                                    jako paradoks, pokazali w tym programie rowniez
                                    innego pana, skazanego prawomocnym wyrokiem, ktory to
                                    jest radosnie naszym wicepremierem i zarabia niebotyczne
                                    PANSTWOWE pieniadze (chodzi o andrzejka oczywiscie)
                                    pomijam innych poslow-szczegolnie tego ugrupowania!
                                    niejeden z nich szczyci sie niejednym wyrokiem
                                    (przepraszam jesli urazilam czyjes sympatie polityczne smile)

                                    kabaret, po prostu kabaret

                                    ja sie tylko pytam dlaczego za nasze pieniadze?!!!!
                                    • misia-ma Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 17:46
                                      widze ze sama jestem, to sobie popisze.
                                      co tam. dziecie spi, deszczyk pada, wywale z siebie wszystkie zale

                                      a wiec ciag dalszy przemyslen
                                      (oczywiscie dziecie sie w miedzy czasie obudzilo-ale sytuacja
                                      juz opanowna)
                                      w dalszym ciagu utrzymuje, ze chory kraj i chory
                                      system, ale niestety dokladamy sie tez do tego
                                      absurdu my - pacjenci-ja tez.
                                      a mianowicie, po porodzie mialam porazenie newrwu krtaniowgo
                                      i nie mowilam 6 miesiecy!!!!!
                                      albo totalny bezglos albo jakies charczenie. zalamka
                                      chodzilam do pana doktora foniatry do szpitala
                                      ale oczywiscie prywatnie. pan na szpitalnym sprzecie
                                      mnie badal i kasowal 100zl! za kazdym razem.
                                      i to jest najbardziej nieuczciwe. w sumie moglam sie oburzyc i nie chodzic,
                                      ale przeciez chcialam mowic!
                                      malo tego, dostawalam od niego skierowania na rehabilitacje w szpitalu.
                                      za to nie placilam. oczywiscie tracil na tym szpital.
                                      tez mogla sie oburzyc, no ale przeziez place sladki, wiec nalez mi sie.
                                      i tak kolko sie zamyka
                                      a biorac pod uwage to co napisalam wczesniej, tam gdzie jest czynnik
                                      ludzki, zawsze bedzie nieuczciwosc, chamstwo i prostota obok oczywiscie ciepla usmiechu i dobrego serca innych.
                                      tego zmienic sie nie da sad
                                      • cytrusowa Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 18:10
                                        taaaa
                                        no na temat lekarzy ja sie nie bede wypowiadac, bo bylaby to cala historia zycia
                                        przede wszystkim mojej siostry, bo ona jest tu neistety dobrym przykladem.
                                        tu w De nie narzekam, ale moze dlatego, ze jestem prywatnie ubezpieczona? a moze
                                        po prostu tak trafiam....

                                        co do rzyganka, to ja jestem wielkim ekspertem, ale NIE jestem ekspertem w
                                        radzeniu sobie z tym problemme. u mnie nie dzialalo ani przegryzienie cegos w
                                        lozku, bo po wstaniu lecialam to oddac, ani banan, bo czesto pierwszy kes sie
                                        cofalsmile
                                        mnie uratowaly tylko czopki i niestety nadal ratują.
                                        wczoraj wytrzymalam prawie caly dzien bez, ale wieczorem jak zaczelam tulic
                                        kibel, to nie bylo konca. efekt - pusty zoladek, mega bol glowy i zero sil. maz
                                        kazal wziac czopka i na rekach mnie zaniosl do lozka, potem wmusil we mnie
                                        kromke chleba.
                                        dzis niestety znow jestem na czopku, a ja naiwna myslalam, ze to sie skonczy.
                                        widze, ze w moim przypadku to bedzie trwac dluzej......
                                        Tylko za co taka kara ja sie pytam???
                          • abie76 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 16:09
                            wrocilam juz od kolezanki. jedzenie bylo super i milo sie gadalo.
                            oczywiscie wiecie, ze nadal sie nie rozdwoilam.

                            juteczko, ja sie nie denerwuje, ze ze mna czekacie. POwiem wiecej, bardzo
                            schlebia mi, ze tak ze mna przezywacie.
                            Co do moejj tesciowej, to tez oczywiscie rozumiem, ze ona wyczekuje i nie moze
                            wytrzymac, ale ona ma jeden zasadniczy problem w swoje naturze, tak po prostu.
                            Zawsze musi byc pierwsza. prowadzi, w swojej glowie oczywiscie, konkurs na
                            wazniejszych rodzicow. W niemal kazddej kwestii, wiec zrozumcie, ze denerwuje
                            mnie gdy dzwoni i pyta czy juz sie leonard urodzil. Za kazdym razem mam ochote
                            powiedziec jej: tak przedwczoraj, ale jakos zapomnielismy zadzwonic. To tak w
                            ramach usprawiedliwienia.
                            A swoja droga, to moglby sie juz urodzic.

                            Wtracajac sie do dyskusji osluzbie zdrowia. Wiecie tu tez nie jest tak kolorowo.
                            Pewnie w wymiarze ogolno - finansowym jest na pewno znacznie lepiej niz w PL,
                            ale to nie znaczy, lekarze maja faktycznie lepiej. Tu lekarz pracuej wedlug
                            taryfy panstwowej okreslonej w odpowiedni sposob (wlasnie strajkuja, chcac
                            wynegocjowac specjalna taryfe dla siebie). To jest stawka taka sama jak dla
                            urzednikow, a chyba nie trzeba duzo myslec, zeby wiedziec jaka odpowiedzialnosc
                            ponosi lekarz, a jaka urzednik. Ja pracowalam przez rok w niemieckim urzedzie i
                            wiem tez jakie wyksztalcenie maja tamtejsi pracownicy (czesto maja tzw mala
                            mature, czyli 10 klas) i tu tez porownanie do wyksztalcenia lekarza jest
                            niestosowne. Nie mowiac juz o kasach chorych, ktore sciagaja z nas takie
                            pieniadze co miesiac, ze lepiej nie patrzyc, a o rzeczy, za ktore placa trzeba
                            sie z nimi targowac.
                            to tak napocieszenie, ze nigdy nie ma super.

                            Melba, a co kremow. Uzywalam krotko kremu RILASTIL INTENSIVE, ale nie znioslam
                            jego zapachu. Mam mniej wiecej jeszcze jakies pol tubki, jak chcesz, to moge ci
                            poslac do sprawdzenia zanim wydasz kupe kasy. Slyszalam tez, ze ten od Eris jest
                            niezly, no i chyba tanszy.

                            Wiecej znowu nie pamietam.
                            • kasia0606 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 16:32
                              Widze ze obmowa naszego lecznictwa jeszcze trwa, to sie dopisze.

                              jeszcze bedac na sali pooperacyjnej w niecale 12 godzin po operacji moja mama
                              nie mogla sie doprosic zeby pielegniarki zmienily jej papmersa. Mimo ze cala
                              paczka stala kolo lozka. Mama byla juz mokra po pachy a pampers wazyl ze 20
                              kilo. W koncu ktoras sie zgodzila za 200zl.

                              Potem juz na sali odbywal sie regularny cyrk w porze posilkow. Z mama lezaly
                              dwie panie. Wszytskie trzy byly lezace z zakazem wstwanie, nawet glowy nie wolno
                              bylo im podnosic. Wszytskie mialuy usuwane pluca. W trakcie posilkow podjezdzala
                              pani z wozkiem , z hukiem otwierala drzwi i wolala "zapraszam po Sniadanko,
                              obiadek czy kolacje". Czujecie jak kobitki lecialy? A jak mowily ze nie moga
                              wstawac to pani ze "tu nie restauracja", a ona "nie kelenrka nie biora, nie
                              jedza". Miala tupet no nie. Mama potem mowila ze dobrze ze ona w nich tymi
                              talerzami nie rzucalasmile

                              O tym ze lekarz zapomnial podac antybiotyk juz pisalam. "Dzieki" temu mama
                              zaliczyla ropien i na miesiac musiala przerwac leczenie.

                              I inny przyklad. b 30 letni brat mojej kolezanki mial w zeszlym roku problemy z
                              serce. Po usg okazalo sie ze to slezak (taki rodzaj guzu robiacy sie na sercu).
                              Usuneli mu ta narosl i mialo byc ok. W tym roku sie odnowilo i sie okazalo ze to
                              jednak nie slezak tylko jakis zlosliwy nowotwor, tamten lekarz sie pomylil. Jest
                              to 4 czy 5 przypadek takiego nowotworu na swiecie. Poniewaz serca nie da sie
                              usunac wiec tylko przeszczep chlopaka ratuje. Chlopak ma pol roku przed soba.
                              Trafili do jeszcze innego lekarza, ktory dal namiary na profesora w Zabrzu i juz
                              czekaja na dawce. A czas goni. Gdyby to wyszlo w zeszlym roku to moze chlopak
                              bylby po przeszczepie.

                              I nie mowie ze wszyscy lekarze czy pielegniarki sa do bani, bo znam takich i
                              takie ktorzy sa swietni.



                            • olcialew1 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 16:51
                              Witam dziewczatka widze, ze humory nadal nieciekawe, tak ogolnie patrzac. Ehhh
                              co za zycie.
                              Myslalam, ze u Stokrotki juz dzisiaj bedzie wiadomo czy siusiak czy cipka.
                              U mnie na sensacje pomaga zjedzenie czegos, z pustym zoladkiem muli mnie 10
                              razy gorzej. Zyganka jescze nei bylo ale odruch mam bardzo wyrazny i glosny az
                              malz oczy wytrzeszcza i za klazdym razem kaze glos dac czy zyje. No ale
                              narzekac nie bede bo to i tak lepiej niz nietoperki caly czas.
                              Melba ja kupilam sobei Mustele na biust, i taki tanszy krem na reszte. Mustela
                              tu jest droga, tzn. jak dla mnie bo tubka kosztuje okolo 38 USD. No a na
                              rozstepy to w sumie powinnam smarowac, brzuch, dupsko troche plecow na
                              wysokosci brzucha no i uda (znam osoby ktorym w tych wszystkich miejscach
                              robily sie rozstepy). Przy takim smarowaniu to pewnie tubka tej Musteli by mi
                              na tydzien starczyla. Na razie to sie moze 3 razy posmarowalam. Nie przepadam
                              na wcieraniem w siebie roznych rzeczy. Wszystkie mamuski z ktorymi rozmawialam
                              mowily, ze jak masz dostac to i tak dostaniesz rozstepow nawet przy smarowaniu
                              sie najdrozszymi kremamai. Znam tez takie, ktore niczym sie nie smarowaly i
                              duze byly a ani jednego rozstepu nie dostaly. Takze kto to wie.
                              Tu ze sluzba zdrowia tez nie jest rozowo. Jest cos w stylu prywatnego funduszu
                              ale kosztuje to kupe kasy. Ja place prawie 400 na miesiac z czego tylko polowe
                              pokrywa pracodawca. W roznych firmach jest roznie. Czasami placa wszystko,
                              czasami nic a czasami w ogole nie ma takiej opcji i musisz sama wykupic. Tylko
                              kazda firma ubezpieczeniowa dycyduje co pokrywa co nie. Dlatego wlasnie bede
                              miala tylko 2 USG przez cala ciaze bo jak wszystko jest ok to dla widzi mi sie
                              nie bede placic. Ceny czego kolwiek na wlasna reke sa z kosmosu. Wizyta u
                              endokrynologa na wlasna reke to prawie 200 USD, bez badania krwi. 2 lata temu
                              wyladowalam na pogotowie po zrobieniu EKG, przeswietlenia klatki piersiopwej i
                              paru badn z krwi rachunek dla mojego ubezpieczenia wynosil ponad $5,000. Placa
                              to ubezpieczenie i tak ponosze jeszcze dodatkowe koszty, za kazda wizyte u
                              specjalisty musze placic 30 dolcow, za porod w szpitalu 500. Moej ubezpieczenie
                              jest jednym z lepszych bop kolezanka za porod bedzie musial 2,500 wypluc.
                              Takze jak widzicie wszedzie sa niedociagniecia no ale fakt, ze w Polsce to one
                              chyba wielkie sa.

                              Zdjecia baby Ella, wazyla po porodzie 3.250 a dlugosci nie pamietam.
                              img527.imageshack.us/my.php?image=1000926dw6.jpg
                              img527.imageshack.us/my.php?image=1000924nf0.jpg
                              • yskyerka Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 17:28
                                Temat - jak dla mnie - na czasie. Byłam dziś na badaniu kariotypu. Okazało się,
                                że niepotrzebnie się rejestrowałam i wyciągałam kartę, bo od razu mogłam
                                przyjść do poradni genetycznej, ale to pryszcz. Dwie minuty i kartę miałam.
                                Za to potem stałam 40 minut w kolejce do gabinetu pobrań, bo była tam tylko
                                jedna pielęgniarka. Przede mną niby nie było dużo osób, ale większość z małymi
                                dziećmi, więc wiadomo, że musi to potrwać dłużej. Wyniki za miesiąc.
                                Zapisywaliśmy się na początku lipca, po znajomości, więc szybciej. Normalnie
                                terminy mieli na luty. No comments.

                                Potem pełna optymizmu pojechałam do Damiana na usg. Najpierw musiałam
                                przedłużyć umowę, bo poprzednia wygasła. Panienka w dziale marketingu mi ją
                                wydrukowała, czytam... i co widzę? Doszedł nowy punkt. Normalnie abonament
                                kosztuje 200 zł za miesiąc, ale jeśli w ciągu 3 miesięcy od podpisania umowy
                                zajdę w ciążę, jego cena wzrasta do 250 zł. To co, mam na trzy miesiące
                                zawiesić starania? Nie mam 20 lat, żeby mi to nie robiło różnicy. Wkurzyłam się
                                strasznie, umowy nie podpisałam, a na usg idę jutro prywatnie, bo taniej.

                                Teraz muszę się rozejrzeć za nową przychodnią, ale chciałabym, żeby mieli też
                                oddział w Gdańsku, bo jeśli uda nam się sprzedać mieszkanie, to niewykluczone,
                                że na jakiś czas tam się przeniesiemy, zanim nowe się wybuduje.

                                Dla poprawy nastroju kupiłam sobie pudełko borówek. Drogie strasznie, bo 5 zł
                                za 250 dag, ale co tam!
                                • pitu_finka Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 17:35
                                  Bez sensu Yskyerko z tym Damianem, tym bardziej ze nie jestes ich nowa
                                  klientka!!! Polecilabym Ci Luxmed, bo taniej (69pln w ramach pzu premium), sa w
                                  gdansku. tylko tasm chyba nowe klientki w ogole przez rok nie moga w ciaze
                                  zachodzic. rozumiem ich, bo zabezpieczaja sie na wypadek zeby sie nie
                                  ubezpieczac zaraz przed ciaza albo juz w ciazy. tylko dotyczylo tylko to nowej
                                  umowy. ale mozesz jeszcze sprawdzic czy dalej tak jest.

                                  a nie myslalas zeby pojsc do Invimedu skoro i tak duzo Cie lekarze kosztuja?
                                  Oni naprawde sa niezli.

                                  A tak z innej beczki, kupiliscie mieszkanie? Jesli mozesz napisz na priva gdzie
                                  si buduje i jakie duze, dla mnie temat na czasie.
                              • pitu_finka Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 17:41
                                Olciu, ja sie tez nie lubie smarowac. JAkos mnie to denerwuje i jestem
                                niesystematyczna. Teraz niby sie staram, ale... Podobnie jak i Ty, zewszad
                                slysze ze jak mam miec rozstepy to bede miala a jak nie to nie. I tego sie
                                troche trzymam. Wiadomo, staram sie pomagac moejje skorze, ale uwazam ze
                                pewnych predyzpozycji nie da sie pokonac. I uwazam ze nie robi takiej roznicy
                                czy smarujesz sie kremem za 50 usd czy za 10. W statnach jest taki fajny balsam
                                palmersa (jezeli ktos lubi zapach masla orzechowego), napisane na nim ze tez na
                                rozstepy. mnie sie skonczyl, w polsce nie masad ale konsystencje ma lepsza niz
                                Mustela, bo Mustela sie lepi
                                • olcialew1 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 17:59
                                  Wlasnie tego Palmersa mam na rozstepy, ale jak pisalam ze smarowaneim u mnie
                                  ciezko. Mustela to sie faktycznie lepi, mamja do piersi i nie lubie tej
                                  lepkosci, chodze po posmarowaniu i czekam az sie wchlonie i czekam bo mi sie
                                  wtedy albo stanik albo pizama do cyckow lepi. Jak pojde nago spac to tez zle bo
                                  wtedy jest problem z przescieradlem albo z malzem smile Pomyslal by kto, ze za
                                  tyle kasy to cos lepszego zrobia.
                                • fantaisie Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 18:02
                                  Misia, niestety masz rację, pacjenci są okropnisad(( i tego też nie zmienimy...

                                  Yskyerko, ręce opadają!może sobie odpuść tego Damiana... ja tam latałam z
                                  nerkami(Wałbrzyska) i wreszcie sobie odpuściłam bo samo przeszłosmile i nie
                                  potrafią mi pobierać krwisad wolę Junonę, tym bardziej że jest op wiele tańsza.

                                  A co to rozstępów, to mi też się wydaje że jeśli mają być to będą, i można się
                                  smarować dowolnym specyfikiemsmile chociaż mojej przyjaciółki siostra była tego
                                  samego zdania i jak jej wywaliło na biuście to zmieniła, nabyła coś tam
                                  konkretnego i mówi, że trochę pozłaziło. Więc ja już sama nie wiem...
                                  Dla mnie mustela i fenistil smierdzą po zbóju!
                                  • fantaisie Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 18:04
                                    www.pocian.msc.pl/
                                    bocian.polska.pl/na_wesolo/article,Polskie_nazwy_historyczne_i_ludowe,id,91272.htm
                                    • olcialew1 Re: I znów cisza nastała... 01.08.06, 18:13
                                      Widzicie dziewczyny moze na ta stacje przegladu pojazdow trzeba isc. Wskoczyc
                                      na kanal na przeglad podwozia smile)) Jak oni Pocian sa to moze wiedza o co
                                      chodzi.
                                    • tatanka-2002 Gviazdko!!! 01.08.06, 18:27
                                      Ale burze wywołałam smile)))
                                      A teraz bardzo długi post dla Gviazdeczki i młodych mam:

                                      Gviazdeczko moja kochana:
                                      Nie mam nic Tobie za złe, tylko chciałam Cię pocieszyć,
                                      że u nas we Wrocławiu jest jeszcze gorzej.
                                      Cieszę się, że USG Elizki wyszło dobrze,
                                      tzn, że wzmożone napięcie mięśniowe nie będzie ciężko wyeliminować.
                                      Zanim dojdziecie na rehabilitacje mogę coś delikatnie zalećić.
                                      Otórz duży odsetek dzieci ma tendencje do tzw prężenia
                                      tj wyginania do tyłu. Z tego co pisałaś właśnie to ma Eliza.
                                      Musisz eliminować to wyginanie poprzez odpowiednie noszenie.
                                      pilnuj, żeby broda Elizy była bliżej mostka niż potylica plecków.
                                      Nosząc ustawiaj kręgosłyp w tzw kołyskę, a trzymając do odbicia
                                      trzymaj zgięte nóżki, chwytając za stópki i zbiżając je do pupki.
                                      Noś ją jak najwięcej plecami do swojego brzucha:
                                      Kiedy masz ją na lewej ręce, to tak aby twoja lewa ręka
                                      przechodziła nad jej lewą nogą, pod prawą rączka Elizy
                                      i trzymała prawą nogę za udo podciągając je ku prawemu ramieniu.
                                      I odwrotnie przy prawej ręce.
                                      pozycja może wydawać się trudna do wytłumaczenia,
                                      ale nakorzystniejsza dla Maleństwa, bo nie obciąża kręgosłupa
                                      i nie pozwala sie Elizce pręzyc.
                                      Zwracaj poza tym uwagę, czy aby częściej nie układa główki na którąś stronę.
                                      jeżeli tak, to układaj ją jak najczęściej na brzuszku.
                                      Wytarczy parę razy dziennie po 5 min. a w tej pozycji
                                      wyrównuje sie każda asymetria w napięciu.

                                      Przepraszam dziewczyny, ze tak na forum piszę,
                                      ale może którejś z Was przyda się to co wiem,
                                      bo niestety większość poźniejszych skolioz spowodowana jest
                                      błędami rodziców w noszeniu i układaniu noworodków.

                                      aaa i Gviazdko najważniejsze, o czym wie nawet niewielu terapeutów.
                                      Przy zwiększonym napięciu absolutnie nie podnoś Malutkiej
                                      z pleców wkładając ręce pod plecki, czy nawet pod główke i hop do góry.
                                      biez ją tak: wkładaj prawą rękę pod plecki, lewą na brzuszek
                                      i przeturlaj z plecków na lewą ręke i taka twarzyczką
                                      do podłoża podnoś do góry. To samo na druga stronę
                                      Takie podnoszenie jakie najcześciej wykonujemy podwójnie wzmaga odchylanie
                                      do tyłu i nasila potologiczne odruchy dzieciątka!!!!
                                      To co zwojujesz rehabilitacja możesz albo wspomóc
                                      albo zniszczyć złym noszeniem i układaniem Malutkiej.
                                      Pozwoliłam sobie na małe wymądrzanie,
                                      ale wiem jak mało rehabilitantów zwraca na to uwagę.
                                      Przepraszam i wybaczcie.
                                      • tatanka-2002 Re: Gviazdko!!! 01.08.06, 18:29
                                        To ja jade sobie po morele do babci
                                        i może po drodze wstąpie do Dąbrowy na przegląd
                                        skoro Fantaisie twierdzisz, że w "Pocianie"
                                        znaja sie na rzeczy!!!
    • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 18:30
      A ja jestem właśnie na etapie zastanawiania się nad tym gdzie rodzić i
      kompletnie zgłupiałam! O każdym szpitalu tak naprawdę słyszałam niedobre
      rzeczy... I jak tu być mądrym?
      • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 18:43
        A lekrza do ktorego chodzisz, nie przyjmuje porodw w ktoryms z tych szpitali?
        Nie wiem jak to w PL wyglada.
        • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 18:47
          No właśnie niestety nie, moja ginka przestała pracować w szpitalu...
          • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 18:50
            To moze kogos poleci?
            • szafirkowa Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:02
              Stokrotko, ja tak delikatnie tylko wspomnę, że bardzo dużo zależy od tego czy
              masz lekarza w danym szpitalu, czy też nie...więc może jednak spróbuj to jakoś
              sobie załatwić.
              Chociażby teraz jest taka beznadzieja z miejscami, że odsyłają strasznie, ale
              jak masz swojego lekarza to Cię przyjmują.
              A , że opinie o szpitalach są przeróżne to wiemsmile dlatego ja sugerowałam się
              docentemsmile
              • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:11
                Z tą przychodnią to jeszcze nie wiem, co zrobię. Na razie wysłałam maila z
                pytaniem do Medicoveru o szczegóły oferty abonamentowej. Zobaczymy, co oni mają
                w umowie. InviMed nie ma abonamentów, poza tym ja bym chciała różnych
                specjalistów, bo okulista, kardiolog i endokrynolog też by się przydali.

                Finko, posłałam ci na priva link do dewelopera, nad którym się zastanawiamy.
                Jeszcze nie podpisałam z nimi umowy, bo ostatnio wymyślili, że dobudują jeszcze
                jedno piętro. Najpierw chcemy obejrzeć dokładne (i ostateczne!) planu budynku,
                a dopiero potem zdecydujemy, co i jak.

                Tatanko, a wymądrzaj się do woli. Takie rzeczy mało kto mówi, a przecież każdej
                z nas kiedyś się to przyda. Mam nadzieję, że fizjoterapia obu maleństw szybko
                przyniesie efekty!
              • stokrotka76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:12
                Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zmianą na gina ze szpitala, ale jakoś
                przezwyczaiłam się do starej ginki... Coś niezdecydowana jestem. Koleżanki bez
                lekarza w sumie też nie miały problemu z dostaniem się do szpitala, chyba
                zależy jak się trafi...
                • feromonka Mam niezlego stracha! 01.08.06, 19:18
                  Laski ratujcie! jutro rano mam HSG i strasznie się boję...
                  • fantaisie Re: Mam niezlego stracha! 01.08.06, 19:21
                    Feromonko trzymaj się!!!!! nie będzie źle!!! pomyśl jak o bardziej upierdliwym
                    okresie! będziemy trzymać za Ciebie jutro kciuki, tylko daj szybko znać jak było!
                • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:20
                  Stokrotko na pewno masz dużo racji....wszystko zależy od tego jaki masz zapas
                  wiary i cierpliwoścismile ja mam wredny charakter i nie wobrażam sobie takiej
                  wersji, że wybrałam Karową, jadę tam i mnie odsyłają np. do Praskiego!!!!!
                  • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:29
                    Feromonko kciuki bede trzymala mocno zacisniete, na pewno nie bedzie tak zle.
                    Wyslalam w koncu zdjecia do Ciebie, przepraszam ze tak pozno ale krew do mozgu
                    chyba nie doplywa smile
                    • tatanka-2002 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:46
                      Yskyerko dzięki, bo bałam się,
                      że nalepkę pt. MĄDRALA dostanę na czoło!!!

                      Feromonko - kciuki od rana będą zaciśniete!!!
                      będzie dobrze, bo inaczej być nie możesmile
                      Pamiętaj, że to badanie stawia Was krok do przodu
                      w kolejce po Maleństwo!!!
                      Dobrze, że M będzie przy Tobie smile
                      • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:49
                        Tatanko, dobrze ze pisze sz takie rzeczy. Ktos kto sie na tym nie zna, nie
                        zdaje sobie sprawy ze robi cos przeciw wlasnemu dziecku nawet jesli wydaje mu
                        sie, ze robi wszystko dobrze!
                    • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 19:46
                      Gviazdko, ciesze sie, ze USG Elizki wyszlo dobrze! Zycze powodzenia na
                      rehabilitacji.

                      Feromonko, kciuki zacisniete! Bedzie dobrze! No i bedziesz wiedziala na czym
                      stoisz.

                      Ja sie ciesze, ze nie musze wybierac szpitala i ze mam gwarancje, ze mnie
                      przyjma. Co do lekarza tez nie ma problemu, bo przy porodzie nie ma zadnego
                      lekarza, tylko polozna, ta na ktora sie trafi. Opieka nad ciezarna jest
                      bezplatna, o lapowkach nie ma mowy. Tylko kazda doba w hotelu dla pacjentow
                      kosztuje, ale mozna tam byc z mezem i ma sie pokoj dla siebie.
                    • feromonka wieczorkiem.. 01.08.06, 19:48
                      Fantaisie i Olciu dzięki za kciuki, myślę że po 10.00 będe już po badanku, ale
                      jak dostanę coś na rozkurczenie to nie wiem jak będę się po tym czuła, obiecuję
                      jednak że dam Wam szybko znać, mam nr kom Ergusi i Gviazdki. Jeśli dziewczyny
                      nie mają nic przeciwko to pozwolę sobie wysłać do nich eska...

                      Czuję, że juz jestem spięta a nie wiem co bedzie jutro rano...
                      w dodatku mężul dziś nie pocieszy bo ma nockę, przyjedzie jutro rano do domku i
                      od razu jedziemy na badanko...
                      • feromonka Olciu! 01.08.06, 19:50
                        dzięki wielkie za fotki!
                        masz super kociaki i taaakie widoki!smile tylko pozazdrościć!
                        • olcialew1 Re: Olciu! 01.08.06, 19:54
                          Dzieki, ale widoki sa z wakacji. Floryda jest malo aktrakcyjna jezeli chodzi o
                          widoki, gorek nawet malych to tu nie uraczysz.
                          • melba7 i już po pracy... 01.08.06, 20:27
                            padnięta jestem, chyba nie będziecie miały ze mnie pociechy...
                          • balbinka74 Re: Wróciłam:))) 01.08.06, 21:38
                            Cześć babeczki!!!
                            Przed godzinką wrócilismy do domciu!!! Strasznie się za wami stęskniłam!!!
                            Jeszcze nie zaczęłam nadrabiac wątków...i cos czuję,ze najblizsze dni spedze na
                            niwelowaniu zaległoscismile))

                            Przede wszystkim chciałabym serdecznie pogratulowac nowej mamusi!!!
                            KTAT OROPMNE GRATULACJE, NIECH CÓRUNIA ROSNIE ZDROWO!!! Ściskam bardzo mocno
                            obie panie!!!

                            Lusiek jeszcze chyba zwleka z przyjściem na świat???

                            Kocurku,jeszcze raz dziękuję za zamówiona wizytkę!!!!!!!
                            Zatem dziewczyny ..prosze rezerwowac wolny czas na 8 sierpnia!!!
                            • althea35 Re: Wróciłam:))) 01.08.06, 21:45
                              Witaj balbinko!

                              Kocurku, cos ta twoja corcia leniwa, ale przy takich upalach to zrozumiale.
                              Niestety szanse na to ze sie przekreci chyba maleja z kazdym dniem, bo robi jej
                              sie coraz mniej miejsca, ale moge sie mylic.
                            • lalisia78 Re: Wróciłam:))) 01.08.06, 22:06
                              gwiazdeczko ja nie bralam tych tabletek bo moj lekarz powiedzial ze nie wiadomo
                              jak zareaguje dziecko w przyszlosci tym bardziej ze to dziewczynka czy nie
                              bedzie miala problemow z ciaza bo jednak minimalne ilosci hormonow przechodzi
                              do mleka ale to twoja decyzja.
                              wiem ze mozna krwawic biorac te tabletki caly czas nie3 tylko plamic
                              • melba7 Re: Wróciłam:))) 01.08.06, 22:17
                                Balbinko, witamy po wojażach wakacyjnychsmile
                                • lalisia78 Re: Wróciłam:))) 01.08.06, 22:19
                                  witaj balbinko chyba masz przepelniona skrzynkesmile

                                  a ja sie troche obrazilam na M jutro mamy 3 rocznice slubu a on powiedzial ze
                                  skoro nie pojechalismy nad morze to on sobie jedzie do swoich rodzicow a my
                                  znowu same bedziemy. Mama zaproponowala zeby przyjechac wtedy do niej ale
                                  amelka nie najlepiej spi poza domem w wozku jej w tej poduszcze nie wygodnie a
                                  do siebie do luzka nie chce jej brac.
                                  • melba7 Re: Wróciłam:))) 01.08.06, 22:28
                                    dziekuję za fotki dwóch superlasek-małej i wiekszej, i za chwytający za serce
                                    tekst...
                                  • zuza1978 Zaraz spadam spać 01.08.06, 22:28
                                    ale najpierw przywitam Balbinkę - Witaj z powrotem!

                                    Skoro do W-wy się wybierasz, to może tak do Poznania w końcu trafisz?

                                    A co do moich 10 mm... Ja wiem doskonale, że organizm to nie szwajcarski
                                    zegarek, moim jajnikom daleko do tego. Mój gin też chyba nie skazał tego cyklu
                                    na straty, bo w czwartek mam znowu na podglądanie przyjść (który to już
                                    raz???). Tylko ja już chyba nie mam siły wierzyć, że się
                                    kiedykolwiek "naprawię" i po prostu czekam na wrześniową iui (bo nie tylko moje
                                    jajka są problemem) na clo (poprzedzoną rzecz jasna hsg). I tak jakoś źle mi z
                                    tym, że mimo zbijania tej p...nej prl ciągle brak efektu.

                                    Co i już widzę na forum radosne posty, jak to prl to nie problem, bo ktoś
                                    zaszedł w pierwszym miesiącu z bromkiem. I szlag mnie trafia, bo w sumie
                                    zaczęłam się starać jak mało kto - z problemem zdiagnozowanym jeszcze przed
                                    przystąpieniem do roboty. I czy coś mi to dało? Nic. Jestem w tym samym punkcie
                                    co rok temusad Bogatsza tylko o wiedzę, której wcale nie chciałabym mieć i o
                                    doświadczenia z różnymi lekami.

                                    I świetnie pamiętam Melba Twój "bezowulacyjny" cykl. Tylko pamietam też, że
                                    przedtem miałaś naturalną owu wielokrotnie potwierdzoną monitoringiem. A ja
                                    taką tylko po closad

                                    I przepraszam, że marudzę, ale doły przyszły też nad Poznań sad(
                  • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 22:16
                    Feromonko ja już kciuki zaciskam!!! Daj znać eskiem jak już będziesz po.
    • yskyerka baileys domowej roboty 01.08.06, 20:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28597517&a=28597517
      Właśnie zrobiłam i mogę z czystym sumieniem polecić. smile
      A teraz pozwólcie, że oddam się rozkoszom alkoholizmu...
      • fantaisie Re: baileys domowej roboty 01.08.06, 20:31
        Zabrzmiało apetyczniebig_grinDDD chyba się pokuszę jutro!!!!
        I coś Wam wysłałam
    • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:26
      A co my tak spadamy na leb na szyje???
      Dziewczyny gdzie jestescie???
      • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:27
        Tusmile
        ale ja zaraz idę spać...zieeeeew.
        • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:36
          A ja ide zjesc jablko... jakos sie kiepsko dzisiaj czuje, tak generalnie. A
          pozniej tez bym chetnie poszla spac, ale jak narazie wszyscy siedza u nas w
          pokoju i sie kloca.
          • zuza1978 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:46
            Feromonko, ściskam mocno kciuki za jutrzejsze hsg.Będzie dobrze, zobaczyszsmile

            Nie lubię swojego organizmu -11 dc i JEDEN pęcherzyk o wielkości 10 mm. Do d...
            y z tym wszystkimsad((((

            I jeszcze komp mi się zawieszasad
            • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:47
              Zuza, ja w ostatnim bezowulacyjnym ;P cyklu miałam tak samo;PP efekt w stgnaturcesmile
              • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:48
                feromonko, trzymam kciuki, będzie dobrzesmilei jeden krok blizej
              • misia-ma Zuza: 01.08.06, 21:55
                nie trac nadziei kochana
                organizm to nie szwajcarski zegarek. nie trzyma sie schematow.
                ja w 8 dc mialam pecherzyk 10mm. w 10 dc juz go nie bylo.
                efekt-biega i sie do mnie cieszy nieustannie.

                mysle ze nie "rozmiar" jest najwazniejszy.
                wazne, zeby pekaly. nie wiem jak twoj lek, ale
                moj pokazywal mi w tym 10mm pecherzyku
                wzgorek jajonosny, gdzie dojrzewa jajko.
                wtedy wiadomo, ze owulacja byla.

                trzymam mocno kciuki
                • kocurek100 Re: Zuza: 01.08.06, 22:32
                  Laski, dopiero niedawno dotarlam do domku.

                  Monia, melduje, ze komory nie mialam ze soba - ale b.b.b.b. dziekuje za smska z
                  info. Juz sie z Balbinka rozmowilysmy smile
                  Wiec tak jak juz wspomniala Balbinka wizyta u br Franciszka odbedzie sie we
                  wtorek 8.08 o 11.30 i 11.45. Poniewaz mam wizyte (raczej krotka, bo kontrolna)
                  u dentysty o 15.30, wiec bede musiala Balbinke chwilowo komus w opieke
                  podrzucic - co byscie powiedzialy na spotkanko np. u Grycana w okolicach
                  15.00?. My z m. podrzucilibysmy tam Balbinke a po dentyscie dotarlabym do Was?
                  Mam nadzieje, ze sie nam uda jakos wszystko dopasowac smile Teraz Balbinki juz
                  glowa zeby sprawdzic polaczenia z Wa-wa smile

                  A co do sluzby zdrowia... to niestety podzielam Wasza nienajlepsza opinie... To
                  samo tyczy sie pozostalych swiadczen ZUS sad uwazam, ze jak sami sie w jakis
                  sposob nie zabezpieczymy to g..o na bedziemy mieli sad
                  • kocurek100 Re: Zuza: 01.08.06, 22:40
                    No i nagadalam sie z Monia. Monika wlasnie sobie uzmyslowilam, ze jak tylko
                    bedziesz miala ochote to we wtorek rowniez zapraszam (postaram sie
                    posprzatac tongue_out)smile a potem Grycan a my z m. dentysta i powrot do Grycana. Ale to
                    szczegoly dopracujemy, jak Balbinka juz bedzie wiedziala czy jedzie smile Nie wiem
                    czy napisalam zrozumiale - ale sie staralam... wink
                    • kocurek100 Feromonko 01.08.06, 22:41
                      Trzymam kciuki!
                      • kocurek100 Tatanko 01.08.06, 22:49
                        Twoje 'przemadrzale' rady skopiowane do specjalnego folderka tongue_out Dzieki!
                        • balbinka74 Re: Babki! 01.08.06, 23:43
                          Dopiero dokończyłam jeden zaległy wąteksad((

                          Kocurku, jutro dzwonię i duszę panią w informacji o dokładne dane co i jak z
                          tym PKPsmile))
                          I skoro wizyta umówiona to przyjadę na bank...no chyba,że się z mężem wczesniej
                          pozabijamy, bo ostatnio okropny sie zrobił....jak zwykle po wizycie u mamusi....

                          Na miejsce dotarlismy z przygodami...Nie uwierzycie...zabraklo nam paliwa!!!!!
                          Męzul nie zatankował benzynki(raczej jeździmy na gazie)a gazu nie zdazył!!!!!!!!
                          Myślałam,ze go zarąbię na miejscu, bo kilka razy pytałam się , czy mamy dość
                          paliwka...Oczywiście musiało sie to stac w najwiekszej głuszy lesnej...a do
                          najblizszej stacji benzynowej było około 15km!!!
                          Całe szczęscie,ze jakiemus dzadkowi zachciało sie iśc za potrzeba i potem dał
                          sie namówic na zawiezienie do najblizszej stacji po benzynkę...
                          Męzul pojechał..a ja sama przy głównej trasie...Wiadomo, rózne rzeczy mogą się
                          przytrafić...W końcu sytuacja została opanowana..a paliwko dotarlo do baku
                          tylko dzieki temu,ze zrobiłam lejek z butelki po wodzie mineralnej...wrrrrr

                          Pogoda raczej dopisała...słoneczko kryło sie często za chmurkami i z opalania
                          nici..tylko troszke sie opaliłamsad((
                          Woda była przecudna..miała 22 i 23 stopnie!!! Najważniejsze było to,ze na plaży
                          wspaniale wiał wiaterek..i super mozna było się ochłodzić i zrelaksowaćsmile))

                          Teściowa oczywiscie dała mi niezle popalić...brak słów...nie spie juz od
                          tygodnia...przez tę skubaną purchawę...W mezu nijak żadnego wparcia...jak
                          zwyklesad((

                          Na inne wakacje nie mam co liczyć, bo sie ślubny zaparł i koniec...a miało byc
                          tak pięknie....Ech...chyba tez łapie jakies doły...@@@@ oczywiście
                          przylazła...a co bedzie sobie żałować...no nie?? Na szczęscie jest skapa..ale
                          i tak mam ją juz od 4 dni..i nie zanosi się na jej odwrót...
                          Dziwne to wszystko...
                          Tak na otarcie łez...to przelaeciały nad nami dzis dwa bocianki...i żaden nie
                          nacisnał na hamulec..i nie nawiałsmile))

                          I przepraszam ktat za błędy ..miały być oczywiscie OGROMNE GRATULACJE

                          Feromonko trzymam kciuki za jutrzejsze badanko!!!!

                          Lecę czytać watek olci....


        • misia-ma Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:39
          ja tez jestem.

          Fantaisie, piekny ten fragment.
          i bardzo prawdziwy. az mi sie zaszklily oczy
          i trudno mi bylo czytac!
          • misia-ma Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 01.08.06, 21:46
            witaj Balbinko!!!!!!
            opowiadaj jak bylo!
            pogoda wam sie trafila fantastyczna.
            ja zawsze mowie, ze kto zasluzyl, ten ma slonko
          • gviazdka3 Zanim pójdę spać... 01.08.06, 22:00
            muszę przywitać naszą kochaną, wypoczętą (taką mam nadzieję) i pełną
            pozytywnej energii Balbinkę!!! Jak widzisz wróciłam na forum i staram
            się być z Wami na bieżąco! Jak było na wakacjach w Koszalinie???

            Hehe, nie sądziłam, że mój południowy post dot. lekarzy i poradni
            tak bardzo poruszy to forum, ale co tam, przynajmniej każdy napisał
            co mu leży na serduchu! wink Fantaisie, przeczytałam Twój post od
            deski do deski!!! big_grin

            Tatanko, dziękuję za bardzo cenne rady!!! Jedną już wykorzystałam i
            podnosząc Elizkę z łóżeczka najpierw przewracam ją na brzuszek na
            mojej ręce! big_grin Twój post jest mądry, a nie "przemądrzały"!!!big_grinDD
            A przy okazji, czekam z niecierpliwością na fotkę Waszej willi już
            z oknami!!! U nas niemal bez zmian, dach wciąż nie położony, upały
            odwlekły murowanie kominów, a teraz jeden z naszych pracowników
            zrobił sobie 2-dniową bumelę, szkoda słów...

            Feromonko, kciukaski zaciskam, będzie dobrze, zobaczysz!!! SMSka
            możesz oczywiście do mnie posłać, jednak nie wiem czy przypadkiem
            jutro nie pojedziemy na to szczepienie (mam rano zadzwonić do naszej
            pediatry), wówczas poślę posta "dalej", ok?!

            Stokrotko, mój ginek też nie pracuje w żadnym szpitalu, ale miałam
            to szczęście, że trafiłam na swoją położną ze szkoły rodzenia i od
            połowy porodu to ona była z nami! W sumie lekarz zbadał mnie raz na
            prośbę położnej w trakcie porodu i później przyszedł tylko mnie
            pozszywać i tyle go widziałam! Moim skromnym zdaniem nie ma co na
            siłę szukać gina, który dyżuruje w szpitalu, bo przecież i tak
            możesz nie trafić na jego zmianę, albo trafisz na jego urlop i co wtedy?!

            Olciu, bobasek na zdjęciu jest słodziutki!!!

            Moniu, fragment opowiadania naprawdę wzruszający...

            No to chyba mogę już iść spać...

            Aaa, mam jeszcze pytanko: Czy któraś z mam stosowała/stosuje pigułki
            Cerazette??? Łykam je od tygodnia, czuję się spoko, ale cały czas
            lekko krwawię (niby pisze, że biorąc je można mieć plamienia, ale
            chyba nie non stop?!?!)I nie jest to na 100% @!!!

            Dobrej nocki!
            m.
            • erga4 Re: Zanim pójdę spać... 01.08.06, 22:15
              I ja wpadłam na chwilkę przywitać się z Balbinką. I uciekam spać bo oczka coś
              ciężkie się zrobiły.
              Buziaki
              • feromonka Gviazdeczko 01.08.06, 22:38
                w takim razie wyslę eska do Ciebie i do Ergusi - jeśli bedziecie mogły wejśc na
                forum to przekazecie, jeśli nie to popołudniu ja się postaram zajrzećsmile

                pozdr
                i do jutra
                M.

                p.s mimo wszystko nadal troszkę się boję najbardziej chyba założenia wenflonusmile
                • fantaisie Feromonko!!! 01.08.06, 23:38
                  Z wenflonem to ja Cię nie pocieszętongue_outPPPPP ale trzymam kciukasy zaciśniętesmile
                  Będzie dobrze!

                  Zuza, zabieram się za odganianie dołów z Poznania!!! wiesz jak to jest z tymi
                  cholernym cyklami.....
                  Diabeł za nami nie trafismile)) więc głowa do góry!!!! może też do nas zawitasz???
                  osobiście Cię będzie można wyściskać!

                  Balbinko, witam po wakacjach!!!!! i bardzo się cieszę na spotkaniesmile już
                  powiedziałam Kocurkowi, że zaklepuję sobie wtorek!

                  Tatankooooo! gdzie jesteś?????????????/ czyżby kocur się zgwałcił????
                  • fantaisie Lalisiu! 01.08.06, 23:42
                    Bardzo dziękuję za śliczne panienki ze śliczną mamusiąsmile)))) tylko dlaczego
                    dostałam to już 38 razy???????????? i idzie dalejbig_grinDDDDDDDDDDDDDDDD

                    Idę spać, dobranocsmile
                    • feromonka Laski! 02.08.06, 07:23
                      dzięki ze trzymacie kciuki - lepiej sie z tym czujęsmile choć nadal sie boję...
                      już chyba z pół godzinki siedze ubrana i czekam na mężula - zaraz jak
                      przyjedzie to biorę swoją torbę szpitalną (poniekąd czuję sie jakbym jechała
                      rodzićsmile) i w drogę.
                      Mam nadzieję, że nie taki diabeł straszny...
                      Odezwę sie jak tylko będe w staniesmile

                      M.
                      • erga4 Re: Laski! 02.08.06, 08:11
                        I ja myślami jestem z feromonką. Dostęp do forum mam cały czas więc jak tylko
                        dostanę eska to dam wam znać.
                      • abie76 Re: Laski! 02.08.06, 08:13
                        kciuki zacisniete mocniutko! Bedzie dobrze, to tylko maly stopien na drodze do
                        spelnienia marzen!!!

                        Witaj Balbinko! Dobrze, ze juz jestes, aale wyglada na to, ze Ci sie maz na
                        urlopie zepsul. Trzeba by go troche podkrecic, co? Moze z reszta wakacji nie
                        bedzie tak zle, daj mu ze dwa dni i moze cos sie zmieni, niech chlopak ochlonie
                        po wizycie u korzeni ... Do konca sierpnia jeszcze chwila.

                        Tatanko, Ty sie nie kryguj Kochana, tylko zawsze mow nam takie rzeczy. Inni
                        ludzie placa za takie porady gruba kase (vide wczorajsza dyskusja), albo
                        nieswiadomie robia dzeicieciu zle. Ja w kazdym razie bardzo dziekuje za twoje
                        podpowiedzi.

                        Lalisiu, dzieki za zdjecia. Twoje dziewczyny rosna jak na drozdzach. A Ty taka
                        szczuplutka! Nie chcialabys ode mnie troche?

                        Obudzilam sie dzis kolo 6 i tak mi sie zatesknilo za wakacjami u mojej babci!
                        Takimi jak kiedys. Pamietacie, opowiadalam Wam, ze do tej pory nie bardzo idzie
                        mi pogodzenie sie z tym, ze jej nie ma, i do tego taka zwykla tesknota za tym,
                        co kiedys bylo. Chyba mi tak przez okno zapachnialo latem po deszczu i stad
                        takie mysli. Moze jak sie Lusiek urodzi, to jakos bede inaczej myslec, w koncu
                        nie na darmo dostaje imie po niej. Ale mi sie zozrzewnilo....

                        Kasia0606, tak a propos babci ... i slonia big_grin, Ty kiedys pisalas, ze wczesniej
                        mieszkaliscie w okolicy Lodzi, a ja wlasnie za tymi rejonami tak tesknie.
                        Napiszesz mi moze kiedys skad wyjechaliscie? Oczywiscie bez stersu iprzymusu,
                        tak z ciekawosci mialam juz wczesniej zapytac.

                        Dzis na 10:30 jade na KTG do kliniki. Zabieram jak zwykle walizeczke z nadzieja,
                        ze tam zostane. Moj maz wczoraj nic nie zalatwil, wiec zostaje mi dzis samotna
                        walka z poloznymi. Az mi go sie zal wczoraj zrobilo, bo zorientowal sie, ze
                        zawali na poczatku, i ze moglismy od razu byc lepiej traktowani, nie tyle z
                        racji jego pracy, co z racji rodzaju ubezpieczenia jakie mamy, ale on poczciwa
                        dusza myslal, ze bedzie zawsze tak jak on sam pracuje. Okazuje sie, ze koledzy
                        ginekolodzy odpieprzaja robote, zgarniajac tylko kase, a faktyczna prace
                        zostawiaja poloznym. No a jak sie zorientowal, to byl smutny, a ja mam miekie
                        serce i mimo zlosci, gdy go takim widze, to mnie sciska.
                        No nic, dam zaraz znac jak bede wiedziec wiecej co ze mna robia.

                        Milego dnia!
                        • megi.1 Re: Laski! 02.08.06, 08:22
                          Feromonko kciuki zacisniete, bedzie dobrze!!! a wenflon nie taki straszny jak
                          go malujasmile!!

                          Witaj Balbinkosmile)) dobrze ze juz jestes z nami. My z Mikim tez rezerwujemy
                          sobie przyszły wtoreksmile

                          Tatanko dziekuje za cenne radysmile

                          Usciski dla upartego Luska i jego dzielnej mamysmile

                          My dzis idziemy do pediatry bo cos mnie tam niepokoi poza tym chcialabym
                          dowiedziec sie jak przezyc to zabkowanie, oczywiscie jezeli to jest zabkowaniesmile
                          • melba7 Re: Laski! 02.08.06, 08:28
                            Wstałam, i udało się bez netoperka-pomogła póxna kolacja, a rano-herbata z
                            cytryną i banansmile
                            Trzymam kciuki za Feromonkę.
                            Abie, ale ten Twój syn uparty i przekorny...po kim on to ma?Może zacznij go na
                            głos zaklinać,żeby sobie dłużej posiedział, to wylezie???
                            • megi.1 Re: Laski! 02.08.06, 08:33
                              Wysłałam Wam kilka zdjec miedzy innymi moje nowe sandałkismile
                              Balbinko masz pełna skrzynke.

                              Melbo gratuluje poranku bez netoperkasmile
                            • abie76 Re: Laski! 02.08.06, 08:34
                              eeee, wole nie probowac, jeszcze poslucha i co wtedy?

                              Gratuluje sukcesu w pokonywaniu netoperka!!! No i wlasnie: herbata z cytryna!
                              Mnie tez pomagalo.
                              • melba7 Re: Laski! 02.08.06, 08:40
                                Megi, super wyglądaszsmile
                                Miki też-jaki on jest słodkismile
                              • erga4 Re: Laski! 02.08.06, 08:41
                                Abie - oj uparciuch straszny z Luśka. Już trzeci wątek na jego cześć się
                                kończy.. Ech pewnie jak założymy inny z całkiem nowym tytułem to się namyśli.

                                A ja piję zielona herbatę - której nigdy nie lubiłam. Jakoś tak mnie naszło-
                                zamiast kawki smile
                                • erga4 Re: Laski! 02.08.06, 08:45
                                  Megi - nosz ząbki suuuuper!!! pewnie teraz szczerzysz je cały czas - bo ja tak
                                  robiłam :0))
                                  A Miki-cudowne dziecię!!! Jaki ma uśmiech!!!
                                  • stokrotka76 Re: Laski! 02.08.06, 09:05
                                    Hej Kobietki!

                                    Ale miły chłodek na dworku, pełnie szczęścia dla mnie smile)). Aż zaczęłam kipieć
                                    energią, hihi. Strasznie się cieszę, bo bycie "kapciem" mocno mnie męczyło smile

                                    Bardzo chętnie spotkam się z Wami 8.08 - tylko mogę dotrzeć dopiero na 16.30,
                                    bo do 16.00 pracuję smile.

                                    Buziaki!
                                    • abie76 przeprasza, ale musze 02.08.06, 09:31
                                      to wkleic.
                                      znacie mnie juz chyba na tyle dobrze, ze wiecie iz cenie sobie ludzkie zycie i
                                      zycie nienarodzonych dzieci rowniez. To tak dla wyjasnienia, w razie czego.
                                      wiadomosci.onet.pl/1364900,11,item.html
                                      Wiec pytam kto daje prawo do decydowania o tym, ktore zycie jest wazniejsze?
                                      Bardzo Was wszystkie przepraszam, ale mna zatrzeslo i musialam to powiedziec.
                                      • ma_ruda2 Re: przeprasza, ale musze 02.08.06, 09:45
                                        witam smile)

                                        Monia mam lzy w oczach po twoim mailu smile)

                                        Abie ja dzis slyszlam o tym w radio, oni naprawde na glowe upadli!!!!! brak
                                        slow sad

                                        Feromonko kciuki zacisniete!

                                        Balbinke witam po urlopie!! stesknilysmy sie za toba!! smile) i tez juz
                                        zarezerwowalam sobie czas na 08.08, ale ja najwczesniej bede o 17.00 sad((

                                        Megi sandalki sliczne, ty jeszcze piekniejsza i ten usmiech!!! a Miki - no coz
                                        slow mi brakuje ... on poprostu jest BOSKI!!!!

                                        Melbunia gratuluje poranka bez netoperka!! smile)

                                        Ergunie sciskam od tak sobie kiss**

                                        Lalisia dzieki za zdjecia - laski jestescie wszystkie trzy smile)

                                        i tyle spamietalam...
                                        wczoraj siedzialam w kanjpie z psiapiolka jeszcze z podstawowki - siedzialysmy
                                        w 1 lawce prawie 8 lat smile pani dr karwacka (dobrze zapamietalam?) powiedziala
                                        jej ze w ich przypadku tylko invitro. i ze kosztyje tylko (!) 6.000 tys, i ze
                                        jak sie jutro zdecyduje to juz we wrzesniu beda wszczepiac zarodki!!! szybko,
                                        co?? miala wczoraj pogadac z mezem, czekam na maial od niej co postanowili!!
                                        trzymajcie razem ze mna kciuki ...
                                        • melba7 Marudka...;))) 02.08.06, 09:53
                                          Skoro dr powiedziała,że tylko invitro, to moze niech przyjaciółka popróbuje na
                                          luzie chociaz w tym cyklu...ja tez słyszałam o invitro, i to już na pierwszej
                                          wizycie, że o bezowulacyjnym cyklu nie wspomnę...Stokrotka miała wrogi sluz i
                                          zero szans na naturalne poczęcie .I obie jestesmy w ciąży.
                                          • ma_ruda2 Re: Marudka...;))) 02.08.06, 09:57
                                            Melbunia, opowiedzialam jej wczoraj o was, tj o Tobie i Stokrotce. ale oni juz
                                            6 lat nie moga zajsc w ciaze, on mam slabe plemniki a z nia tez cos nie tak ...
                                            i latka leca ... nadal nie mam maila od niej, a pierwsza nie chce pisac...
                                            denerwuje sie sad(
                                        • misia_7 witam 02.08.06, 09:54
                                          hej dziewczynki
                                          nie wiem co u was ale...
                                          biore sie za nadrabianie zaległych wątków wink
                                          • fantaisie Re: witam 02.08.06, 09:58
                                            Dzień Doberek Słoneczka!

                                            Melba, gratulacje i oby tak pozostałosmile

                                            Abie, też mną zatelepało, debile się dorwały do rządu, ratunku!!!!

                                            Megi, duże dzięki za zdjęcia, ślicznie wyglądasz, ale nie zrozum mnie źle, Twój
                                            syn bardziej mi się podoba;DDD

                                            Marudko, pewnie że trzymamy kciuki!!!!!!

                                            Feromonko, ślemy fluidki!!!!

                                            Jadę do orkiestry, buziaki pa
                                            • erga4 Re: witam 02.08.06, 10:05
                                              Marudko i dla ciebie kiss** ot tak smile))

                                              Ech - ja też tylko słyszę o cudach... ale przestaję w nie wierzyć... mnie one
                                              nie dotyczą.. omijają mnie szerokim łukiem.
                                              Chodzę poddenerwowana bo już o laparoskopii myślę i o wyjeździe i o skończeniu
                                              pracy.. ech wszystko mnie przeraża. Aż z nerwów mi się niedobrze robi.
                                              • erga4 Re: witam 02.08.06, 10:06
                                                I trzymam kciuki za twoją koleżankę i ich decyzję.
                                                • tycja78 Re: witam 02.08.06, 10:15
                                                  Jeszcze nie czytałam, bo nie wiem czy zdążęsmile
                                                  Musiałam tylko sprawdzic co u naszej Abie....

                                                  Mam trochę na głowie odkad moj T. poszedł zarabiać na zycie, wychodzi o 7.30 wraca po 16.00
                                                  A ja krzatam sie przez ten czas z małym, a on z rana straaasznie marudny jestsmile
                                                  Teraz sie za odkurzanie biore i mały spacerek ide zrobic. Wieczorem zaś umówiłam sie z cięzarna przyjaciólka ( Kaska) i idziemy na Karmi ( połozna kazała mi pić na laktację) do baru.

                                                  Mam wychodne!!!!!!!!
                                                  Tomek sam bedzie dziś kąpał nasze dziecie, ale on sobie świetnie radzi, więc sie nie boję.
                                                  • erga4 Re: witam 02.08.06, 10:19
                                                    Tysia!! Czyli T dostał pracę??? Ale fajnie!! Gratuluję!
                                                  • misia_7 Re: witam 02.08.06, 10:21
                                                    nie potrafię ogarnąć tej ilości postów, a nie chcialabym wam pisać byle
                                                    czego... ja już przeczytam 100, to budzi się synek, a jeszcze 800 mi
                                                    zostało ;-(

                                                    pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie , życzę dużo szczęścia i pogody
                                                    ducha i chyba się z wami muszę pożegnać ... buziaki
                                                • gviazdka3 Re: witam 02.08.06, 10:25
                                                  Hello!

                                                  Melduję, iż na razie brak wieści od Feromonki, ale liczę, że lada
                                                  moment coś napisze do mnie i Ergusi!

                                                  Troszkę smutno mi się zrobiło, bo znów sobie uświadomiłam (miałam
                                                  już kilka takich chwil), że tak długo się znamy, a wiele z Was
                                                  wciąż nie zaznało szczęścia zajścia w ciążę... Pewnie strszanie
                                                  głupio to zabrzmi ze strony "już mamy", ale ja nieustannie wierzę
                                                  w cuda i czekam na baby Balbinki, Ergi, Zuzy, Feromonki, itd......
                                                  Nosz nie wyobrażam sobie innego scenariusza i już!!!

                                                  Balbinko, nie wiedziałam, że te wakacje to u teściowej były, bo
                                                  do najmilszych to ona nie należy... A może mężuś skusi się na jakiś
                                                  krótszy wypad (np. weekend) z dala od rodzinki?!?!?!

                                                  Megi, właśnie dziś chciałam Cię prosić o zdjęcie "nowego" uśmiechu,
                                                  zaraz pędzę na pocztę luknąć na WAS! big_grin

                                                  "Sprzedałam" chwilowo mą dziecinką cioci-chrzestnej, więc trza ząbki
                                                  umyć, ubrać się i coś przekąsić! Dziś nie jadę na szczepienie, bo
                                                  jakby to powiedzieć wycieraczki w starym wozie moich rodziców nie są
                                                  zbyt pewne i boję się zaryzykować (poza tym uwielbiam jeździć tym
                                                  autkiem) Muszę jednak podzwonić po różnych poradniach umówić prywatnie
                                                  Elizkę prznajmniej do kilku lekarzy...

                                                  Miłego dnia!!!
                                                  m.
                                                  • gviazdka3 Megi, Lalisiu! 02.08.06, 10:32
                                                    Wielkie dzięki za śliczne fotki, jakie od mnie dotarły!!!

                                                    Megi - Twoje ząbki super, ale bezzębny uśmiech Mikiego to dopiero
                                                    słodycz!!! big_grinDD
                                                  • erga4 Re: Megi, Lalisiu! 02.08.06, 10:46
                                                    I ja też nie mam jeszcze eska od Feromonki-czekam.
                                                    Oj Gviazdeczko-ja też bym chciała by wszystkie dziewczyny mogły mieś swoje
                                                    maleństwa - być mamusiami. Ale widać TEN w górze ma jakiś inny plan.. ech coś
                                                    mi dziś ciężo..
                                                  • erga4 Re: Megi, Lalisiu! 02.08.06, 11:43
                                                    I nadal żadnej informacji od Feromonki.. Denerwuję się troszkę.. Może opóźnił
                                                    się zabieg..
                                                  • erga4 Re: Megi, Lalisiu! 02.08.06, 11:44
                                                    A ja nie dostałam żadnych zdjęc od Lalisie i krzyyyyyczęęęęęę!!! Prześlijcie mi
                                                    też!!
                                                  • gviazdka3 Już południe 02.08.06, 11:57
                                                    a Feromonka nadal milczy... Czy to może tyle trwać???

                                                    Erguś, foty Lalisiowe lecą, a raczej wleką się do Ciebie żółwim tempem...wink
                                                  • erga4 Re: Już południe 02.08.06, 12:00
                                                    OK - dzięki. jeszcze nic nie mam na skrzynce więc faktycznie się wloką smile)

                                                    nosz co z tą Feromonką... Ja już pazury obgryzam..
                                                  • erga4 SMS od Feromonki 02.08.06, 12:34
                                                    Moje wrażenia po hsg nie są najlepsze. troszkę mnie bolało a i wyniki
                                                    nieciekawe: macica jednorożna z drożnym tylko prawym jajowodem, wskazanie do
                                                    histeroskopii. Troszkę mnie to podłamało sad
                                                  • gviazdka3 Re: SMS od Feromonki 02.08.06, 12:56
                                                    Dobrze, że nasza Feromonka wreszcie się odezwała!
                                                    (napisała chyba tylko do Ciebie Ergusiu, bo moja
                                                    ani drgnęła)

                                                    Feromonko - trzymaj się dzielnie i nie załamuj się teraz!!!
                                                    Wiesz już na czym stoisz i co możesz zrobić, by pomóc sobie
                                                    zostać mamą, a to przeciez najwazniejsze!!! SCISKAM!!!
                                                  • erga4 Re: SMS od Feromonki 02.08.06, 13:07
                                                    No właśnie - najważniejsze że wie w czym problem. A i histeroskopia nie jest
                                                    straszna. Budzisz się po wszystkim z lekkim bólem małpo-podobnym.
                                                    Oglądną całą macicę i nie tylko. A z jednym drożnym jajowodem można świetnie
                                                    funkcjonować!!
                                                  • kocurek100 Re: SMS od Feromonki 02.08.06, 13:18
                                                    Mam nadzieje, ze te badania pomoga Feromonce i wkrotce zobaczy II kreseczki!
                                                  • althea35 Re: SMS od Feromonki 02.08.06, 13:28
                                                    Feromonko, dobrze ze jeden jajowod jest drozny!

                                                    Ale oni wszyscy mnie tu wkurzaja... dzisiaj wyszlo na to ze tesciowa wie
                                                    najlepiej (lepiej od poloznej!) i ze ja nie moge sama decydowac co chce zjesc.
                                                    To ze daje mi do zjedzenia jakies resztki sprzed paru dni jest ok, ale soku
                                                    niepasteryzowanego sie nie moge napic.

                                                    A moj M. rozwalil do reszty aparat. Musimy kupic nowy. A M. jeszcze kamere chce
                                                    kupic przed narodzinami malenstwa.

                                                    Buzka!
                                                  • abie76 Re: SMS od Feromonki 02.08.06, 13:45
                                                    1) dobrze, ze Feromonka wie w czym problem i cale szczescie, ze nie zwlekala z z
                                                    decyzja o dzisiejszym badaniu. Teraz trzeba brnac dalej, ale przynajmniej
                                                    wiadomow w jakim kierunku. Bedzie OK.

                                                    2) Althea, gdzie ty jestes? twoje opowiesci brzmia jakbys w jakims dziwnym
                                                    filmie sie znalazla. I mialam Cie juz dawno zapytac: czy Twoj maz jest Polakiem
                                                    mieszkajacym gdzie indziej, czy orginalny stamtad?

                                                    3) Erga, dlaczego masz zly dzien? Spoko, wszystko sie pouklada. Ja nie chce sie
                                                    madrzyc, nie chce Cie pouczac ani jakos ustawiac, ale pomysl tak. Skoro uwazasz,
                                                    ze TEN z gory ma jakis plan, to moze on jest wlasnie taki. Najpierw troche sie
                                                    dorobicie, potem przyjdzie czas na Mlodego Erga. Nie masz 40 lat zeby gasic za
                                                    soba swiatlo. I tu tez nie zrozum mnie zle, sa laski, ktore w tym wieku na slowo
                                                    dziecko reaguja alergicznie i mimo to za pare lat sa swietnymi matkami. Nie
                                                    mowie, ze wiek ma znaczenie, mowie tylko, ze nawet jeslli teraz nie wyszlo z
                                                    ciaza, to nie znaczy, ze juz po wszystkim. Tak? No i trzymaj sie.

                                                    A ja jutro chyba zostane matka.
                                                    Wyglada na to, ze Leonard jest malym leniwcem i mu sie nie chce. Porodu
                                                    wywolywac nie bedziemy ze wzgledu na to, ze nie wiadomo ile mogloby to trwac, a
                                                    on jest juz duzy i w czasie takie porodu wywolywanego moze sie chlopak
                                                    zestresowac i i tak trzebaby bylo zrobis awaryjne cc, ktore od poczatku jest
                                                    duzo bardziej niebezpieczne niz zaplanowane. Tak wiec jesli do jutra do 8 rano
                                                    nic sie nie zmieni ...
                                                    Troche sie boje, ale wole tak niz stresowac sie, ze stanie sie cos w czasie
                                                    porodu. bedziecie trzymac kciuki?
                                                  • erga4 Re: SMS od Feromonki 02.08.06, 13:52
                                                    Abie - jestes kochana, wiesz??
                                                    masz rację - może własnie tak ma być że mamy maleństwu najpierw zapewnić
                                                    domek smile) Mój M. też mi tak mówi. Bo jakby maleństwo się teraz pojawiło to
                                                    nici z zarabiania.. Nawet mój M. mówi że może poczekać z laparoskopią żeby
                                                    przypadkiem po niej się nie udało.. Nosz rozwala mnie mój chłop. Ale wiem że
                                                    troszkę ma rację.

                                                    Co do wieku to zgadzam się z tobą. Moja bratowa jest starsza ode mnie o pół
                                                    roku i jeszcze niedawno tak reagowała na słowo "dziecko" czy "ciąża" No ale
                                                    teraz jak już im się trafiło to jakoś doszła do siebie i nawet chyba się ciesz
                                                    (choć i tego nie jestm pewna)
                                                  • althea35 Re: Już południe 02.08.06, 13:17
                                                    Hej!
                                                    Mam nadzieje, ze wreszcie uda mi sie cos napisac. internet u mnie chodzi jak
                                                    chora krowa... tylko ja juz zapomnialam co ja mialam napisac...

                                                    Megi, wygladasz super! Mikus przeslodki! A sandalki mam nadzieje, ze wygodne.

                                                    Ale u nas byla burza rano... moj wniiosek jest tak, ze moj szwagier jest
                                                    niezrownowazony psychicznie! Mam go serdecznie dosyc i nie mam pojecia jak jego
                                                    zona z nim wytrzymuje. Bobrze, ze bracia moga byc tak rozni!

                                                    Musze leciec...
                                                  • erga4 Re: Już południe 02.08.06, 13:54
                                                    Abie-a kciuki to ja już zaczynaam zaciskać!!! Tylko daj znać esemeskiem jakby
                                                    co, ok?? Będzie dobrze!!!
                                                  • balbinka74 Re: Już południe 02.08.06, 14:37
                                                    Abi, kochana, widocznie tak ma być...i skoro z Luska taki duzy chłop to i dla
                                                    niego i dla ciebie będzie lepsze cc...
                                                    Jutro bedziemy trzymac kciuki ....A z Luska typowy facet lew...król zwierzątsmile))
                                                    Zatem trzeba go brac pod włos...chwalic, chwalic...ponad wszystko i
                                                    adorować..smile)) Lusiek, ty madry facet jesteś, taki fajniutki, kochany...wychodź
                                                    słoneczko...zobacz ile lasek na ciebie juz czekasmile))

                                                    Feromonko, moim zdaniem wyniki nie sa az tak złe...maciczka w porządkusmile)) A
                                                    histeroskopia załatwi sprawe zapchanego jajowodu...moze tam jakas torbielka
                                                    siedzi..i szybko sie ja da usunącsmile)
                                                    Najważniejsze,ze masz jakis punkt zaczepienia......

                                                    Erguś..noz dopadły nas te same smutasysad((( Ja tez mam wrażenie,ze dobre rzeczy
                                                    przytrafiaja sie tylko innymsad(( A cuda mnie nie dotycząsad(( Przytulam mocno,
                                                    mocno....
                                                    Natomiast w związku z laparoskopią...to chyba powinniście w końcu z mezem
                                                    powaznie porozmawiać...albo to, albo to...Dopytaj gina jak długo bedziesz w
                                                    formie po tej laparo...i czy moga byc nawroty ....Szkoda byłoby twego
                                                    cierpienia, gdyby sie okazało,że jednak odłozycie plany dzieciaczkowe z powodu
                                                    wyjazdu za chlebem....a potem wszystko od nowasad((

                                                    Megi, bardzo sie cieszę,ze zobacze wspniałego mikusiasmile)) A....skoro lubi
                                                    blondynki..to może nie bedzie chciał ode mnie odejśc???????

                                                    Marudziu i Stokrociu..fajnie ,ze będziecie!!!

                                                    Dzisiaj mam kiepski dzieńsad(( Od samego rana okropnie boli mnie glowa..i nawet
                                                    tabletka nie pomogłasad((Zrobiłam pranko....ale jeszcze stosy leza i czekają na
                                                    swoja kolejsad((
                                                    Za chwile jedziemy do moich rodziców i babci...potem zaprawy...ogóreczki i
                                                    wiśnie....
                                                    Jakos nie mam na nic ochotysad((

                                                    moja babcia traci co jakis czas przytomnośc...przewróciła sie biedulka i
                                                    strasznie potłukła, złamała rękę, wystawiła drugą....a twarz...podobno masakra:
                                                    (((Wyszła juz ze szpitala, ale na temat opieki lekarskiej nawet sie nie
                                                    wypowiadam....szkoda nerwów...

                                                    Nadal mam do nadrobienia kilka setek postów.....
    • gviazdka3 Abie 02.08.06, 14:18
      No jasne, że kciuki będziemy trzymać, co ja mówię, już zaciskam!!!
      Czyli Wasza data to najprawdopodobniej 03.08.2006! big_grinDD A już
      myślałam, że może Kamyczek przyjdzie na świat równe 2 m-ce po
      Elizie, czyli 4-go... big_grin
      • erga4 Re: Abie 02.08.06, 14:30
        Gviazdeczko - to Elizka już ma 2 miesiące???? Jessssu jak ten czas zasuwa!!!
        • lalisia78 Re: Abie 02.08.06, 14:37
          4- tego tak jak i moja amelka jeszcze smile)
        • gviazdka3 Re: Abie 02.08.06, 14:38
          Sama się nie mogę nadziwić, że mam już taaaką dużą pannę! wink

          Chyba odstawię wspomniane wczoraj pigułeczki, bo dosłownie mnie
          zalewa, buuu, a @ to nie jest! sad((
          • ma_ruda2 Re: Abie 02.08.06, 14:51
            Abie trzymamy kciuki zebys jutro juz trzymala malego, przeterminowanego
            uparciuszka na rekach!! smile) i czekamy jutro na wiesci smile
          • erga4 Re: Abie 02.08.06, 14:52
            balbinko- rozmawiałam już z lekarzem-mówiłam już mu jaka jest sytuacja i czy to
            w takim przypadku ma senst. Powiedział zdecydowane TAK. Dla mojego zdrowia. Bo
            tylko wtedy mogę w miarę normalnie miesiączkować i wyrówna się poziom hormonów.
            Nie będę uzależniona (nie tak bardzo) od leków.
            A jeśli w tym czasie dzidziuś się trafi to tylko oszaleję ze szczęścia smile)
            A poza tym jak to powiedział mój ginek-muszę po zabiegu odpocząć.
            ten ginek podchodzi do tego bardzo poważnie - nie pisałam wam ale od dwóch
            miesięcy jeżdżę do innego gina - po historii z wielką torbielą i brakiem
            możłiwości dodzwonienia sie do profesorka znalazłam innego lekarza
            • balbinka74 Re: Erguś 02.08.06, 15:08
              Ty niecnoto!!! Nie czytałas naszego statutu????smile))))Inny ginek???????????
              Skoro tak sie dzieje...to faktycznie nie czekaj z laparo tylko idź za ciosem!!!

              Gwiazdeczko a na co te tabsy???? Czyzby już antykoncepcja???
              Słyszałam wiele opinii...i wszystkie osoby radziły odczekac kilka miechów az
              sie sam organizm wyrówna po porodzie...moze cos w tym jest...
              Skoro zalewa, a miało nie zalewac...to rzuc je w diabły...a...i dzwon do gina,
              moze trzeba brac cos na zatrzymamnie tego krwawienia...
              • balbinka74 Re: Erguś 02.08.06, 15:10
                Wrócę wieczorkiem....pa, pasmile)) Miłego dnia wszystkim paniom smile)))))
              • erga4 Re: Erguś 02.08.06, 15:10
                Tak - wiem - przyznaję się - nie bijcie!!
                To on zmobilizował mnie i męża do badań żołnierzyków. Jak to powiedział: "u
                mnie jest równouprawnienie" i był w szoku że do tej pory mąż nie robił badań.
                Po obejrzeniu jego wyników stwierdził że teraz spookojnie można robić
                laparoskopię.
                • tatanka-2002 Re: Erguś 02.08.06, 15:53
                  Hej Laseczki!!!
                  Cały dzień myśląłam o feromonce i mocno kciuki zaciskałam.
                  Feromonko - teraz wiecie w czym problem, wiec histeroskopia
                  jak najbardziej wskazana. Buziaki dla Ciebie!!!

                  Gviazdko - Eliza ma juz dwa miesiące???
                  To ile ja tu z wami siedze???
                  Wydaje mi sie, że bardzo krótko, ale chyba ze trzy miesiące będzie.
                  aaa...skoro zastosowałaś podnoszenie Małej, to zapomniałam napisać,
                  żeby kłaść ją tak samo...tj. przez boczek i kululu na pleckismile

                  Ergusiu - Abie bardzo mądra kobieta ma racje
                  i słuchac się trzeba,a dołeczki wyganiaj precz!!!!

                  Zuziu - mówisz, że nad Poznań dołki pofrunęły???
                  Dziwne, bo od nas jeszcze nie poszły...
                  Może to jakaś plaga, bo i nad Zielonką jakieś chmurki...

                  Marudko - jak dmuchanie???

                  Abie - jutro zaciskamy kciuki i czekamy na optymistycznego sms'a!!!!
                  Kogo będziesz informować??? Ja poprosze jutro sms'a
                  z dobrą nowiną, bo z babcia na kontrole oczka jadę.

                  Balbinko - witam pourlopowo!!!
                  Ja myślałam, że Ty pełna dobrego humorku wrócisz,
                  a widze, że dołeczek i Ciebie dopadł.
                  Co do bólu główki, to zapewne wina tej wietrznej pogody.
                  mnie juz od wczoraj boli, ale ponieważ to 27dc
                  to żadnych tabletek wolę nie brać z nadzieją na....

                  Fantaisie - zabraniasz mi ryczeć, a później,
                  chyba na złość jak sądzę (wink) wysyłasz takiego maila,
                  że gdybym była pomalowana, to mój makijaz znalazł by sie na kękawie koszulki.
                  Piękne...oby jak najszybciej realne....



                  • chrumpsowa :)))))) 02.08.06, 16:17
                    Ale leje tutaj - nareszcie troche powietrze inne, ale za to siedzimy w domu, a
                    mielismy nad morze jechac. Poczytalam tylko o problemach ze sluzba zdrowia - ja
                    tez moglabym dolozyc swoje - najlepsze jak mi sie cos zrobilo pod broda
                    (podobno zapalenie slinianki) i lekarka nie chciala mnie przyjac, bo
                    powiedziala, ze moze to swinka, a ona nie chce sie zarazic bo ma male
                    dziecko... To dlaczego na macierzynskim nie siedzi?!

                    Misia ciotka mojego meza jest dentystka wiec wiemy cos o nfz - ile to placa
                    itd... No coment. Cale szczescie tutaj doplaca sie do wiekszosci badan i
                    lekarzy, ale ja jak na razie nie narzekam. Nie podobal mi sie system ginow?
                    Poszlam do poleconego. Ten polecony mi sie nie spodobal to zrobilismy wywiad
                    wsrod znajomych i znalezlismy lekarza z powolaniem (nie zawsze bierze kase, a w
                    ogole to nie placimy duzo za wizyte), jest kompetenty, dokladny, delikatny,
                    uprzejmy.

                    Ja tez uwazam, ze dobrze, ze Feromonka odkryla, ze cos jest nie tak. Mysle, ze
                    mnie tez czeka albo hsg, albo laparo...

                    Abie trzymam kciuki za jutro.

                    Ergus nie smuc sie!!! ja tez uwazam, ze wszystko w swoim czasie. Tez bym juz
                    chciala z brzuszkiem chodzic, ale coz - z jednej strony to dobrze, bo moze
                    znajde prace i bede miala wszystkie swiadczenia w ciazy i wiecej kasy, moze
                    kupimy dom??? Na pewno bedzie dobrze! Ergus wierze, ze i dla Was tez! smile

                    Przeczytalam tylko dwie strony postow i to od konca, wiec za duzo info nie
                    wylukalam wink))))
                    No, ale coz - goscmi sie trzeba zajmowac...

                    Aaa Tatanko dla Ciebie i Twojej mamy duzy uscisk i caluski smile)))
                  • jutka7 dzień dobry :) 02.08.06, 16:18
                    melduję się na krótko, w trochę lepszym humorze, ale tylko trochę
                    padam już na twarz bo miałam przeprowadzke swojego biura i pakowanie,
                    rozpakowywanie itp.- ledwo żyję

                    poza tym testy sie nie myla - @ przyszła dzisiaj
                    i tyle, musze Was dopiero przeczytać
                    buźka
                    • olcialew1 Re: dzień dobry :) 02.08.06, 16:22
                      Jutko sciskam mocno!!!
                  • olcialew1 Re: srodowo 02.08.06, 16:20
                    Witam e-psiepsiolki!
                    Widze, ze humory dalej nie sa kolorowe, moze cos wymyslimy co, zeby jakos
                    ogolnie wszystkim sie "polepszylo" bo jak tak dalej pojdzie to bedzie niezbyt
                    ciekawie z nami wszystkimi.
                    Balbinko z powodu babci buziaki i usciski przesylam.
                    Abie u mnie kciuki tez juz dawno zacisniete. Moze sie Lusiek przestarszyl jak
                    ulsyszal o CC jutro o 8 i w nocy sam sie wygramoli?
                    Feromonko buziaki sle ale takjak dziewczyny pisza przynajmniej wiesz na czym
                    stoisz i wiesz co powinno byc nastepnym krokiem w drodze po dzidziusia.
                    Erga nie czekaj z zabiegiem, zrob jak lekarz mowi. Nie chce Cie straszyc ale M.
                    kuzynka miala podobnie i czekala bo jej maz wyjechal za granice na 6 m-cy wiec
                    stiwerdzila, ze nie bedzie niepotrzebnie przez to przechodzic jak jego i tak
                    nie ma. Poszla dopiero po tym jak on wrocil i bylo juz z nia o wiele gorzej.
                    Przypadek przypadkowi nie rowny, u Ciebie moze byc inaczej. Ale idz, najwyzej
                    pojdziesz jeszcze raz. Wiem, ze to do przyjemnych zabiegow nie nalezy ale
                    lepiej isc dwa razy i potem sobie w brode nie pluc. A to i tak mnij boli niz
                    porod smile) Tak slyszalam.
                    Tatanko to kiedy test kochana? Jak tam Jutka i Jaania, ktory to dc?
                    • ma_ruda2 Jutka!!! 02.08.06, 16:31
                      sciskam kiss**
                      sad
                      • gviazdka3 Re: Jutka!!! 02.08.06, 16:43
                        Buziaczek dla zamałpionej Jutki!!!
                    • feromonka popołudniowo 02.08.06, 16:42
                      Witam laski!smile
                      Eh padam na buźke, nie wiem czy to możliwe, ze po lekach rozkurczających spałam
                      całe popołudnie czy to poprostu stres opadł i w końcu jestem spokojna.
                      Dzieki wielkie za tzrymanie kciuków - przydały sie bardzo, bardzo mocno! -
                      jesteście kochane!

                      Troszkę marwię sie, że mam nienajlepsze wyniki, ale cieszę sie że chociaż jeden
                      jajowód jest drożny - dr potwierdził, że z jednym faktycznie można zajść w
                      ciążę, nie jestem tylko pewna tej jednorożnej macicy - czy w takiej sytuacji
                      istnieje możliwość zagnieżdżenia się maleństwa...
                      Z tego co powiedział dr to histeroskopia jest konieczna..., mąża badanka są
                      oczywiście nadal aktualne...
                      ja jeszcze zastanawiam sie nad histeroskopią, czy robić ją już po najbliższej
                      @, czyli wypadałoby gdzieś 28 sierpnia, a 2 września idziemy na wesele do
                      bliskiej rodziny więc chyba raczej odpada bo wtedy w szpitalu leży sie chyba ok
                      3dni. Erguś a może Ty pamiętasz ile musiałaś zostać w szpitalu po
                      histeroskopii?
                      aha odnoście wenflonu - wcale nie był taki straszny tylko, że podświadomie
                      trzymałam rękę cały czas sztywno, bo miałam wrażenie że jak zegnę to krew
                      poprostu sikniesmile

                      lece poczytać coś o histeroskopii
                      do później
                      M.
                      • megi.1 Re: popołudniowo 02.08.06, 16:52
                        eromonko dobrze ze jeden jajowod drozny, a Erga pewnie Ci wszystko powie o
                        histeroskopii.Wazne ze wiesz co dalej, jak działać.No i trzymam kciuki zeby te
                        badanka i zabiegi przyniosly efekt w postaci dwoch kresek!smile

                        Jutko, przytulam!!!

                        Abie czyli juz jutro?smile kciuki zacisniete, modlitwy popłynąsmile) Niech Twoj M. da
                        nam znac, gdy bedziez juz tylic Luska w ramionach, bo całe forum bedzie czekac
                        z zapartym tchemsmile

                        Bylismy dzis u pediatry, bo podobnie jak Elizka, Miki zaczal sie ostatnio
                        wyginac do tylu (wiec tatanko twoje uwagi bardzo mi sie przydaja). Jutro mamy
                        usg główki, no i oczywiscie sie martwie czy wszystko bedzie ok, choc pediatra
                        mnie uspokajał, no ale to w mysl tego co wysłała Fantaisie - nie sposob sie nie
                        martwic o dziecko.
                        • megi.1 Re: popołudniowo 02.08.06, 16:52
                          oczywiscie mialo byc Feromonko, przepraszam!
                          • abie76 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:17
                            fermonko! dobrze, ze sie pojawilas. Na pewno bedzie latwiej kiedy wie sie kim
                            jest wrog. Zycze Ci teraz tylko zdrowka!

                            Erga, a Ty co za sciemy odstawiasz? Kochana przeciez to chodzi o twoje zdrowie.
                            Ej Laska, Laska!!!

                            Juteczko, no to CMOK!

                            Megi, a ten twoj maly kawaler, to kawal czarusia ... big_grin I powiedz, jesli nie
                            jestem zbyt natarczywa, ile Ty masz lat? Bo sadze, ze babcie wolaja za Toba, "oj
                            taka mloda i juz z wozkiem"

                            Gviazdko, to juz dwa miesiace?!?! A co do tych pillsow. Moja kolezanka tez je
                            brala i tez na poczatku krwawila. Ale zapytaj najlepiej ginekologa zanim je
                            odstawisz. teraz ona sobie bardzo chwali.

                            A ja pospalam troche ponad godzinke, bo jakos tak mnie zmoglo. Z reszta jak
                            czesto na stres tak reaguje, a przyznaje, ze troche sie podenerwowalam. Z jednej
                            strony ciesze sie, z drugiej sie boje. Ale najwazniejsze, ze jutro bede miec juz
                            tego leniwca!
                            • erga4 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:24
                              Jakie ściemy???
                              Idę na laparoskopię i już!! bo to jedyne "lekarstwo" na mój przypadek. I liczę
                              na to że po zabiegu się uda - i już!! A gdzie ty tu widzisz ściemę, hę?? może w
                              tym że wam nie mówiłam nic o ginku... Oj - nie chciałam wam głowy zawracać ;-PP
                              Co do terminu laparo to czekam na szanowną @ i zaraz po niej lecę do ginka
                              umówić się na termin.
                              • abie76 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:30
                                no zebys nie za dlugo sie zastanawiala big_grinDDD no i nie ma gadki o zwracaniu
                                glowy, to wymazujemy z poprzedniego posta. Erga, przeciez my po to siebie mamy...
                                • erga4 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:32
                                  wiem, wiem smile)
                                  No więc mój nowy ginek nie dość że jest blisko to jeszcze dał mi swój numer tel
                                  kom. że jakby się coś działo to mam dzwonić!! Wszystkim pacjentkom ciężarnym
                                  daje!!!
                                • megi.1 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:34
                                  Ergo ten nowy ginek jkis taki konkretniejszy jest, czy tylko mi sie wydaje?
                                  tzn. szybko przystepuje od słów do czynowsmile trzymam juz kciuki za ta Twoja
                                  laparo!

                                  Abie juz 28 wiosen mi stukniesmile
                                  • abie76 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:36
                                    dobra, wiedzialam, ze 20 nie mozesz miec, ale w zyciu bym nie powiedziala, ze
                                    28. Powaga, wygladasz tak mlodziudko!!!
                                    • megi.1 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:39
                                      Abie, dziekujesmilea czuje sie na jakies 18 wink
                                  • erga4 Re: popołudniowo 02.08.06, 17:37
                                    tak mi się wydaje że konkretniejszy. Przede wszystkim jak poszłam do niego z
                                    wynikami i z wypisami ze szpitala to zapytał czemu od razu przy histeroskopii
                                    nie zrobili mi laparo - za jednym zamachem. Że przecież przy PCOs prawie zawsze
                                    powinno się zrobić zwłaszcza jak pomacał sobie moje jajniki. Stwierdził że są
                                    twarde czyli otoczka się już dość gruba zrobiła i trzeba zrobić w
                                    niej "okienka" - wtedy pęcherzyki (stymulowane) będą pękały a nie tak jak teraz
                                    torbiele.
                          • erga4 Feromonko!! 02.08.06, 17:21
                            Przede wszystkim histero jak i inne zabiegi robi się przed owulacją czylu przed
                            10 dniem cyklu. Ja ci powiem jak u mnie wyglądała histeroskopia:
                            Rano zgłosiłam się do szpitala, troszkę papierków i po ok dwóch godzinach byłam
                            już na oddziale. To znaczy siedziałam w piżamce na krzesełku przed salą
                            zabiegową razem z 4 może 5 paniami. Wszystkie czekały na zabioegi.W
                            międzyczasie wypełniało się jakąś ankietę pobytu w szpitalu czy coś w tym
                            stylu. Pierwszą panią wywiexli po ok 20 minutach, później chyba szłam ja.
                            Najgorszym momentem było położenie się na tym wyrku w pozycji rozkrocznej przed
                            ok 15(!!!) osobami!! To znaczy to byli lekarze, anestezjolog i jakieś tam
                            pielęgniarki i około 5 sztuk studentów (chyba) bo na młokosów wyglądali. Ale
                            jak już mi wstrzykneli coś po czym odleciałam to było juz dobrze smile)
                            Obudziłam się jakieś pół godziny później na łóżku postawionym na korytarzu. od
                            lekarza tyle się dowiedziałam że oni proponują pacjentkom zostać do drugiego
                            dnia ale można wyjść tak po 16-tej (lekarze idą do domu) Tyle że wypis jest z
                            datą dnia następnego. w tym pierwszym dniu byłam dość obolała. Na drugi jeszcze
                            też. Ale później korzystałam jak mogłam z chorobowego biegając po sklepach. A
                            chorobowego dostałam 2,5 tygodnia - bo tak sobie zażyczyłam (pani się mnie
                            pytała ile chcę)
                            A co do plamienia to miałam jakieś 4 dni ale to naprawdę skąpe-wkładka w
                            zupełności wystarczyła.
                            Czy jeszcze chcesz coś wiedzieć?
                            • erga4 Re: Feromonko!! 02.08.06, 17:25
                              Aha - były ze mną też panie które miały cos usuwane podczas histero - jedna coś
                              z szyjki macicy, a druga chyba mięśniaka (starsza pani) I też wyszły równo ze
                              mną!!
                            • feromonka Agatko! 02.08.06, 17:30
                              ale wyczerpująca wypowiedźsmile - dzięki wielkiesmile troszkę mi się rozjaśniło, ale
                              mam jeszcze kilka pytańsmile
                              z tego co już wiem to u nas w szpitalu robi sie histero raz dziennie (jedenj
                              pacjentce) bo jest jeden komplet narzędzismile
                              O co chciałabym zapytać?...
                              - czy wogóle czujesz coś podczas badania, czy coś boli?
                              - jak długo "po" byłaś w szpitalu?
                              ...
                              narazie chyba tyle, a przed chwilką miałam 100 pytańsmile jak mi sie coś przypomni
                              to pozwolę sobie napisać, ok?

                              M.
                            • feromonka Agatko! 02.08.06, 17:30
                              ale wyczerpująca wypowiedźsmile - dzięki wielkiesmile troszkę mi się rozjaśniło, ale
                              mam jeszcze kilka pytańsmile
                              z tego co już wiem to u nas w szpitalu robi sie histero raz dziennie (jedenj
                              pacjentce) bo jest jeden komplet narzędzismile
                              O co chciałabym zapytać?...
                              - czy wogóle czujesz coś podczas badania, czy coś boli?
                              - jak długo "po" byłaś w szpitalu?
                              ...
                              narazie chyba tyle, a przed chwilką miałam 100 pytańsmile jak mi sie coś przypomni
                              to pozwolę sobie napisać, ok?

                              M.
                              • erga4 Re: Agatko! 02.08.06, 17:35
                                Przede wszystkim jesteś w głębokiej narkozie-czuwa nad tobą anestezjolog - więc
                                nic!!!! nie czujesz. Budzisz się już PO. ja wjechałam tam około 11 a o 11.30
                                już się obudziłam. Zabieg trwał około 15 minut. I o 16-tej wyszłam ze szpitala.
                                Dobrze że mężusia miałam przy sobie bo ja troszkę obolała byłam a poza tym po
                                narkozie jakiś czas są zawroty głowy. Tak więc w szpitalu w sumie byłam może 9
                                godzin razem z formalnościami porannymi.
                                • feromonka Re: Agatko! 02.08.06, 17:40
                                  No proszę jak szybiutko! to prawiee tak jak ja dzisiaj.
                                  Ja proawdopodobnie bede musiała zostać, a to mi sie nie za bardzo podobasad, a
                                  chciałabym iść jak nawcześniej na histero, ale to wesele...nie mam się po co
                                  taka obolała tam pokazywać, no nic zobaczymy...

                                  aha po dzisiejszym dostałam zwolnienie do 14.08.2006 - też tak sobie
                                  zażyczyłamsmile
                                  • erga4 Re: Agatko! 02.08.06, 17:44
                                    I bardzo dobrze - odpoczniesz sobie troszkę.
                                    Ale nawet jeśli cię zostawią na noc to rano cię wypiszą że na południe będziesz
                                    w domu. A po trzech dniach to ból jest lekki małpowy.
                                    • melba7 Re: Agatko! 02.08.06, 18:11
                                      Jejku...Abie, czyli jednak cc?
                                      Feromonko-jestes juz po, i wiesz , co było grane...Nie bój się histeroskopii,
                                      dziewczyny juz chyba wszystko napisały...będzie ok, zobaczysz...
                                      A ja mam swiezo zrobiony pedicure, i zrobiłam sobie spacerek z pracy do domu...
    • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 18:54
      Co tu tak cicho??? Ide na pobranie krwi, buuuuuu.
      • jaania77 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 19:08
        Hej hej
        witam sie wieczornie po to żeby się pożeganać sad Nie czytałam dziś prawie nic
        bo cały dzień we Wrocku, teraz padam na pysk a tu jeszcze prasowanie i
        pakowanie. No i wstrętna @ "już jest w ogródku i wita się z gąską". Wiedziałam,
        ze mi dokopie na sam wyjazd sad( Wyjeżdżamy o 3 w nocy więc jeszcze trochę
        musimy przekimać.

        Zegnam się z Wami na jakiś tydzień, bawcie sie dobrze beze mnie. Bardzo prosze
        informowac mnie o wszystkich newsach.
        Abie trzymam kciuki!!!!!!!! Dajcie znać jak już będzie po wszystkim.

        Jak wrócę to sie odezwe i oczywiscie podeśle potem zdjęcia.

        Buziaki!!!!!!!!
        • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 19:16
          Jaaniu, miłej zabawy i koniecznie odpocznijsmile)))))))))))
      • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 19:15
        Cześć Kochane!!!

        Abie, czyli jutro nadejdzie ten dzieńsmile)) bardzo się cieszę!!!! i nie martw się
        na zapas, co ma być to będzie i koniec!
        Jutro będę cały czas myślami z Tobą!!!!!!!!!!!!!

        Feromonko, jesteś bardzo dzielna dziewczynka, z jednym jajowodem spokojnie
        możesz być w ciąży! a ten rodzaj macicy też nie jeste problemem, moja koleżanka
        urodziła już dwie zdrowe dziewczynki, trzeba się tylko bardziej oszczędzać!

        Erga, jesteś tajniaczkasmile))) działaj kobieto, działaj!!!!!

        Megi, na forum widocznie panuje wirus z odginaniem! całe szczęście, że mamy
        Tatankę, która nas uczy jak się trzeba wtedy zachowywać!!!!

        Althea, rany kota, gdzieś Ty pojechała??? podwijaj kiecę i zmywaj sięsmile))

        Balbinko i Erguś, czasami robi się ciężko na serduszku, ale my wszystkie
        wierzymy że nas czas jeszcze nadejdzie, z jakiegoś powodu widocznie musimy
        dłużej poczekać! ale główki do góry, same radości przed namismile

        Jutka, całus już i to nie jeden do Ciebie leci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Olcia-współczujęsad(((( aż mam dreszcze........

        Tatanko nadal krzyczę, nie wolno płakać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Ja miałam dzisiaj sądny dzień, myślałam, że szybko wszystko pozałatwiam a
        dopiero wróciłam do domu i nóg już nie czuję, oprócz tego przytargałam 15kg
        worek żarełka dla psic i chyba będę mieć przepuklinętongue_out oczywiście jeszcze sporo
        standardowych zakupów...
        Całuski dla wszystkichsmile))))))))))))
        • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 19:53
          Witajcie wieczorową porą!

          Balbinko, wizyty na łonie rodziny nie zawsze są wskazane. Czasem trzeba potem
          wiele rzeczy odkręcać i na nowo tłumaczyć. Nie poddawaj się jednak. Mam
          nadzieję, że za dwa-trzy dni znów wszystko wróci do normy. No i za kilka dni
          zacznij go urabiać, że może jednak jakiś romantyczny urlop tylko we dwoje też
          nie jest złym pomysłem. wink

          Marudko, jeśli Karwacka radzi invitro, to chyba rzeczywiście będzie to
          najlepszym rozwiązaniem. Drogie to jak piorun, ale przynajmniej jest szansa, że
          nie trzeba będzie tracić kolejnych lat na bezskuteczne starania. I nerwów, przy
          okazji.

          Abie, spokojnie, to tylko propaganda. Boją się, że wyborcy o nich zapomną, a
          wybory do samorządów nadciągają wielkimi krokami.
          No i jutro rano będę trzymać kciuki, żeby wszystko szybko i sprawnie poszło.
          Ale fajnie, jutro już będziesz miała swoje maleństwo! smile

          Feromonko, jednak dobrze, że poszłaś teraz na to hsg, a nie czekałaś kolejnego
          miesiąca czy dwóch. Wiesz przynajmniej, na czym stoisz, i możesz spokojnie
          pomyśleć, co dalej. Mam nadzieję, że teraz pójdzie już z górki.

          Erga, Abie ma rację. Pracujecie, dorabiacie się, myślicie o wyjeździe. Może po
          prostu za dużo nerwów jak na jeden raz? Ale laparoskopię bym zrobiła, skoro ten
          ginek tak radzi. Wierzę, że jak już sobie wszystko poukładacie, to dziecko samo
          sobie wybierze odpowiedni czas. Ja zresztą też mam nadzieję, że jak już
          załatwimy sprawę mieszkania albo przynajmniej zdecydujemy, czego tak naprawdę
          chcemy, to wszystko samo się ułoży. Bo na razie wyniki wszystkich badań mam w
          normie i nikt nie wie, dlaczego się nie udaje.

          Gviazdko, a mówiłaś lekarzowi o tych plamieniach? Ja pamiętam, że jak
          zaczynałam antyki, to przez pierwszy cykl też cały czas podplamiałam. Lekko,
          ale jednak. Strasznie to było upierdliwe. Tylko że mnie lekarz uprzedził, że
          tak może być, i rzeczywiście po miesiącu wszystko przeszło.

          Jutka, ściskam! Strasznie mi przykro.

          A propos badań. Obśmiałam się dziś nieźle. Poszłam na usg z badaniem
          przepływów, ale do gina, u którego nigdy nie byłam. Wchodzę do gabinetu, pan
          doktor (swoją drogą przesympatyczny) wita się ze mną i nie dopuszczając mnie do
          słowa, od razu przechodzi do pytań:
          - Czy jest pani w ciąży?
          - Nie.
          - A rodziła pani kiedyś?
          - Nie.
          - Ale w ogóle pani współżyła?
          - Taaaak...
          I wtedy dopiero zdołałam mu powiedzieć, że ja na badanie przepływów. smile Ale
          trochę się zdziwił, że dr Jerzak kazała mi zrobić to badanie w 14-15 dc, bo
          przy długich cyklach powinnam jeszcze trochę poczekać i przyjść w okolicach
          owulacji. A mój pęcherzyk ma na razie 11 mm, więc jeszcze trochę musi
          podrosnąć. Za to endo ma już 9 mm. Chociaż ono rośnie jak trzeba.
        • olcialew1 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 20:06
          Ale sie musialam wku...ic znowu. Tam gdzie mam najblizej do pobierania krwi
          pracuja same czarne kur..szony. Wiem, wiem zaraz uslysze, ze rasistka jestem i
          tak nie wolne, ale pogadac moze sobie tylko ktos to tu troche z nimi
          poprzebywal. Maja podejscie do zycia i do pracy jak najprostszy organizm zyjacy
          na tej planecie. Nie wszyscy oczywiscie ale tak 75% to jak w banku. Pretensje
          do wszystkich i o wszystko. Prawie z tamtad ucieklam, to byl moj 3 raz w tym
          miejscu i juz wiecej nie pojde. Laske ci robi, ze ci krew pobierze a jak sie
          przy tym odzywa!!! Juz chcialam menadzera prosic ale sobie pomyslalam co sie
          bede denerwowac takich ludzi i tak sie nie da zmienic. Zeby jeszcze krew umiali
          pobierac. Ja mialam przez moja tarczyce krew pobierana co 6 tygodni przez
          prawie 6 lat i czuje jak to kots dobrze czy zle to robi. Juz chcialam jej
          zwrocic uwage ale sie powstrzymalam. Kiedys w Polsce jak zwrocilam uwage
          pielegniarce, ze chyba cos zle sie wbila to mi nazlosc malpa zyle na wylot
          przebila i mialam krwiaka pod skora od nadgarstka po pache przez 2 tygodnie,
          sino-purpurowego. Na koniec powiedzialam dziekuje zeby zobaczyc czy chociaz
          wtedy sie odezwie normalnie a ona mi na to "Aha", zyjac gume, odpowiedziala.
          Az mi sie gotuje w srodku.
          • melba7 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 20:30
            Nic mi nie mówcie o pobieraniu krwi, tez muszę dać sie skłućsad
            Abie, na którą jedziesz do szpitala?
          • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 20:47
            Erguś..a ja tak sie tu o ciebie cały czas zamartwiałam..że ty tak w stagnacji
            dryfujesz....i ciagle męzusia wyrzucałam na badania....
            Cosik mi sie wydaje,ze ty chyba nie lubisz jak ci sie o tych lekarzach tak
            przypomina...co??? A mama w końcu dotarła do gina???

            Feromonko, głowa do góry!!!Buziaki!!!...Może po tym hsg @@@ przylezie
            wcześniejsmile))

            Jutko i Janiu..przytulam!!!!!!!

            Tatanko i Fantaise..co sie dzieje...jakie smutasy was dopadły???????Całuję w
            zmartwione pyszczki!!!!!

            Melbuś, słońce jak sie czujesz???Synek juz wie,ze kroi mu sie w domku
            konkurencja???

            A ja chyba sie pociachamsad((((Życie jest do bani...głupie jak but...i nie ma
            sprawiedliwosci oj nie ma..chyba tam na górze sobie kpiny ze mnie urzadzają:
            (((((((((Wyobraźcie sobie ,ze moja cud bratowa najprawdopodobniej jest w
            ciązy!!!!!Dzis była u gina potwierdzic na usg....Nie wiem , jakie były
            wyniki...i az sie boje pomyslec, co bedzie sie działo, gdyby to dzieciatko bylo
            w drodze....bo przeciez to nie jest dziecko mego brata....zatem przez jego
            głupote ich sytuacja jeszcze bardziej sie skomplikuje...
            Ryczeć mi sie chce...
            • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 20:57
              Balbinko-masz rację - nie lubię smile) Ale swoje robię bez przypominania.

              Jaaniu - ściskam mocno - skoro twoja małpa cię dopadła a ostatnio dwa dni
              później mnie to teraz wiem że i ja mam się jej spodziewać w piątek..
            • erga4 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 20:58
              A co do mamy to właśnie wczoraj znów poruszyłam ten temat - uparta jak
              osiołek!!! Nie da się nawet stadem koni zaciągnąć. Stwierdziła że nic ją nie
              boli więc po co. A jak człowiek zaczyna szukać to na pewno znajdzie - więc ona
              woli żyć w nieświadomości.
              • lalisia78 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 21:02
                balbinko mam nadzieje ze jednak bratowa nie jest w ciazy

                a ja zaraz zasiadam do kolacji przy swiecach z winkiemsmile) M nie pojechal
                • kocurek100 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 21:10
                  A ja dzis mam kryzys - padam na pysiora... nie mam sily nawet rozmawiac...

                  Jutko, Jaaniu - przykro mi... sad

                  Balbinko, kurde ale to zycie jest niesprawiedliwe... strasznie wspolczuje Ci
                  takiej sytuacji rodzinnej... i mam nadzieje, ze to jednak nie ciaza.

                  Lusiek, czekamy na Ciebie - staraj sie chlopie!

                  Lalisiu, smacznego zycze!

                  No i zamykaja mi sie oczeta... lecem na kanapke!

                  • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 21:23
                    Lalisiu, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubusmile

                    Kocurku, a co Cię dzisiaj tak zmęczyło? mam nadzieję, że nie odreagowujesz w ten
                    sposób rozmowy ze mnątongue_out

                    Balbinko, brak mi słów, oby to jednak nie była prawda! dlaczego życie jest takie
                    niesprawiedliwe????

                    Jaaniu, ściskam!

                    Abie o której jutro ruszasz?

                    Olcia ja Cię bardzo proszę wstrzymaj się na przyszłość od takich opisów, jeszcze
                    do siebie nie doszłam....

                    Yskyerkosmile mleczko już mi się chłodzismile))) i wiesz co będzie...
                    • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 21:27
                      Balbinko, normalnie jestem w szoku. Oby to jednak nie była ciąża!

                      Fantaisie, smacznego! wink
                      • zuza1978 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 21:36
                        Abie, to już jutro!!! Ściskam kciuki. Planowana cesarka to napradę dobry pomysł
                        w przypadku Luśka. Jedna moja bratowa zaplanowała cesarkę jeszcze wcześnie
                        (odbyła się tydzień przed terminem) bez żadnych specjalnych powodów, chyba
                        kierowały nią złe wspomnienia pierwszego porodu.Po cesarce baardzo szybko
                        wróciła do formy (milczeniem pominę fakt, że sama sobie szwy zdjęła), a mała od
                        początku chowała się bez żadnych problemów. Druga moja bratowa miała cc z
                        konieczności. Mimo długiego wywoływania porodu nie miała skurczy i po iluś tam
                        godzinach od odejścia wód zdecydowali się na cc. Kilka dni później już
                        biegałasmile) A Emilka taki sposób wyjścia na świat też zniosła świetniesmile))

                        Feromonko, powtórzę za Balbinką - głowa do góry, 1 badanie masz za sobą i wiesz
                        na czym stoisz. Zrobiłaś naprawdę duuży krok w upragnionym kierunkusmile)) Będzie
                        dobrze, zobaczyszsmile

                        Olcia, koszmar! Ja dotąd nie miałam żadnych złych doświadczeń z pbieraniem
                        krwi. Dzisiaj rano miałm kolejne - babka najpierw długo szukała żyły, ale wbiła
                        się dopiero, jak ją znalazła, trochę ponarzekała, że twarda i że krew nie chce
                        lecieć (moje fajne ciśnienie), ale ja nic nie czułam (oprócz tradycyjnego
                        ukłucia). I ku mojemu zdziewieniu, nie mam żadnego krwiaka. Dobre "pobieraczki
                        krwi" na Polnej to chyba jedyny powód, dla którego jeżdżę pół godziny do
                        szpitala zanim iść do przychodni, która mam pod domem.

                        Balbinko, chyba nie pojmiemy planów Tego na górze. Współczuję ciężkiej sytuacji
                        w rodzince. A M trzeba niestety wyregulować. No i popracować nad wakacjami tym
                        razem tylko we dwójkęsmile Powtórzę pytanie z wczoraj - kiedy przyjeżdżacie do
                        Poznania?

                        Jutko i Janiu -ściskam mocno....

                        Czy ktoś miał wieści o Matalce?

                        Fantaisie - tekst niesamowity.... CHCĘ odczuwać taki lęk....

                        Erga, lubisz konspirować co? Przecież tutaj się pisze o wszystkim smile)
                        Najważniejsze jednak, że jesteś zadowodolona z nowego gina. Ten Twój profesorek
                        za bardzo mi się nie podobał. Za mało odpowiedzialny był za swoje pacjentki! A
                        na mamę to mogę sprzedać Ci swój patent. Moja tez baardzo długo się opierała
                        przed badaniami kontrolnymi, czym mnie w przerażenie wpędzała. W końcu mój brat
                        zaprosił ją do siebie do W-wy na badania do kliniki, w której miła abonament,
                        m.in do nefrologa i paru innych, do którym mama musiała iść i opłacił wszystkie
                        wizyty. W pakiecie był też ginekolog. Mama nie mogła się wycofać. A potem
                        bardzo chwaliła sobie tą wizytę, bo w pamięci miała jeszcze socjalistyczne
                        gabinety i niezwykle "miłych" ginów i tak naprawdę to się bała, że coś znajda
                        po latach i że ktoś ją opieprzy, że tak długo nie była. A tutaj był pełen
                        komfort, fatruszki do przebrania itd. No i nikt słowem nie wspomniał, że
                        powinna wcześniej. A wyniki były idealne.

                        Lalisiu, no to miła kolacyjka się zapowiadasmile Wszystkiego najlepszego i
                        smcznego!

                        Widzisz Tatanko,chmura z dołkami ciągle jest nad Poznaniem. Widać oderwał się
                        kawałek od Waszej i nad moim osiedlem zaległsad

                        Nie dostałam dziś żadnych zdjęćsad(((((

                        Dzisiaj u mnie w domku cisza...M ogląda jakiś głupi mecz a ja się do niego nie
                        odzywam. Kłócimy się właściwie od rana z przerwą na pracę. I chyba każdy powód
                        jest dobry, żeby się pokłócićsad(( I nie podoba mi się to, ale teraz pora na
                        jego ruch, bo ja już próbowałam.

                        Kurcze, nawet pranie poszedł wieszać sam i nie wołał mnie, żeby mu pomóc. A
                        nie, bo właśnie przyniósł mi moje koszulki, żebym je po swojemu powiesiła.Więc
                        jednak jest jakaś korzyśc z braku jajka.Nie trzeba "dziecka robić"sad


                        • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 21:53
                          Zuza...to chyba jakas zaraza opanowała naszych facetów....mój był wczoraj taki
                          kłotliwy ....I poszło o wakacje...jego..nie naszesad((
                          Powiedziałam, jak mi jest przykro,ze nadal czuje sie kawalerem bez
                          zobowiazań..wypomniałam,ze mialismy juz kilka razy w planach góry...i ciagle
                          twierdzi,ze brak kaski...ale chce sam wydac kupe kasy na swój(mnie nie chce
                          zabrac, chociaz mamy oboje zaproszenie) wyjazd do swego znajomego..który bywał
                          ostatnio ciagle w Polsce..a sam nas jeszcze nie odwiedził...pomijam,ze to maz
                          raczej dzwoni..Powiedziałam cos o wstretnym egoistycznym podejsciu...i "super"
                          wakacjach u teściowej ....
                          Dzis cisza na temat jego wyjazdu do Niemiec...normalnie nie miałabym
                          zastrzezeń..ale faktycznie gosc troche go sobie olewa...a chęc podtrzymania
                          kontaktu powinna wypływac z obu stron...

                          Kurczę,musze pogrzebać w moich wynikach...mnie sie wydaje,ze ja tez mam
                          maciczke jednorożną...
                        • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 22:17
                          Fantaise, o jakim lęku pisałas..ja cos chyba przeoczyłam..sad((

                          Zuza, sposób na mamę fajowysmile))

                          Gwiazdeczko, masz cudna córunię...a jak jej szybko włoski rosną....domek
                          rośnie...i juz zazdroszczę..bedzie przesliczny!!!

                          Kasiu 06.06tornistry obu pociech superowe.A twoja Izolda przypomina mi Tygryska
                          z jezycjady...ma dziewczę charakterek...Sadzę tez ,ze braciszek by im sie
                          przydałsmile)))Zdradź ile masz latek..chyba nie az tak duzo co??? Skoro taka
                          polityka prorodzinna tam panuje...

                          Olciu, widziałam twoje maleństwo...i az sie poryczałam ze wzruszenia...wszyscy
                          zawsze mi powtarzają,ze mam oczy w mokrym miejscu....ronię dosłownie krokodyle
                          łzy....

                          Monisiu...dobrze,ze sunia spi na brzegu łóżka...biedny Pawełek..znalazło sie
                          tam dla niego miejsce???

                          Jutko,może zrób sobie badanka hormonków, co??? Jak prace przy domku i garażu???

                          Janiu..miłego urlopu...

                          Zuza, nie martw sie , pecherzyk może sie przestraszył..jeszcze ruszysmile))

                          Melbuniu..czymś podpadłam???

                          Erguś..tak sobie pomyślałamsmile))Ale nie licz na to,ze przestaniemy sie
                          martwićsmile))

                          Tysiu jak pokarm??? Pij duzo herbatki z mlekiem!!!

                          Nikusiu, co z wynikami małej??? Kiedy chrzcinki??

                          Czy ktos ma może zdjęcia malutkiej Martynki???








                          • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 22:28
                            Feromonko..przejrzałam moje wyniki..i teraz sie zastanawiam skad w mojej
                            mózgownicy pojawiło sie info,ze ja tez mam jednorożną...no nie wiemsad((((Chyba
                            zaczynam głupieć...Czy tę informacje mozna uzyskac tylko po hsg czy tez po
                            zwykłym ręcznym badaniu???Może mnie ktos oswieci???

                            Fantaise, ja tez chce przepis na to cos pysznego od yskierki...i widze ,ze z
                            ciebie prawdziwy konan niszczycielsmile))

                            Yskierko...wiesz, tak sobie myslę,ze kocurek ma rację..chyba juz czas byś
                            zaczęła sie zastanawiac nad ojcem Franciszkiem...
                            Ja miałam np przestawiona polaryzację..i mój bioenergo stwierdził,ze w tym
                            przypadku nie może byc mowy, by nam się małe urodziło. Teraz chcę jeszcze
                            spróbowac u ojca...Może jeszcze cos jest nie tak jak trza...a medycyna nie
                            potrafi tego wyłonić....
                            • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 22:41
                              Chyba mam jakies omamy...z ta moją jednorozną...cos sobie wmawiam???O kurczaki,
                              jest źle ze mną...na mózg mi pada czy co....

                              Misiu, bulwersujące!!

                              Zuzek , najwazniejsze,ze wyciągnął rękę...Buziakismile))W Poznaniu byłam
                              wczoraj...i niestety twój numer był w zablokowanej komórcesad((
                              Na dodatek przez te wstretne objazdy..mąz pogubił sie i zamiast
                              Franowa..zobaczylismy Komorniki...sad((A chciałam pobiegac po M1...nie mam
                              żadnej spódniczkisad(((((
                              Ide zrobic porzadki w skrzynce...i doczytać zaległe posciki...
                              • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 22:52
                                Balbinko, przepis jest tu:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28597517&a=28597517
                                Zachwalałam wczoraj na forum. smile

                                A co do brata Franciszka, to chyba powoli dojrzewam do tego, żeby się do niego
                                wybrać. Czekam jeszcze na wyniki ostatnich badań - w kierunku trombofilii i
                                genetycznych, a potem zostanie mi już tylko histeroskopia, prof. Wołczyński
                                w Białymstoku albo diagnostyka implantacyjna. Wszystko inne już chyba mam
                                sprawdzone. sad
                              • abie76 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 23:01
                                Balbinko, a moze twoj brat sie jakos z ta wstretna baba godzil? czy tez pewne
                                jest, ze to z czasu jej "wychodnego"? Oby tylko jej sie wydawalo.

                                Misiu, toz to qwa czlowieka trafia. Najgorsze jest to, ze ten dzieciak jest jaki
                                jest, ale to nie jego wina, tylko takie starej leniwej krowy. I powiem Ci, ze ja
                                tez czasem mysle, ze rodzice pokazali mi zla droge. uczyli mowic, prosze,
                                dziekuje i byc grzecznym, a niep okazali jak sie lokciami przepychac i po
                                chamsku brac co sie chce.

                                Dziewczynki, jutro rano jade do kliniki i wyglada to tak: popatrza na grafik i
                                mnie wkomponuja. Jak wszystko bedzie u nich przebiegac w porzadku, to jestem
                                poludniem, wczesnym popoludniem w kolejce, jak beda mieli jakies afery, ktorych
                                przewidziec nie moga, typu nagle cesarki, trudne porody itd, to przesuna mnie na
                                piatek rano. M ma numer do Fantasyzjnej i jak bedzie po wszystkim napisze, a
                                jakby jednak piatek, to ja sie odezwe popoludniem, wieczorem.

                                Troche sie denerwuje. Nigdy nie bylam w szpitalu i nie milalam operacji. OK
                                wycinali mi trzeci migdal jak mialam 3 latka.
                                Dobra, klade sie. Trzymajcie kciuki.

                                pa
                                • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 23:16
                                  Abi...ja im swiecy nie trzymałam...i kurka nie wiem co mam o tym mysleć...z
                                  dwojga złego...jesli ma byc w ciazy..to wolałabym, by to było dziecko mego
                                  brata..niz tego dosłownie menela z korym sie zadawała...
                                  Tylko czy mówiłby o separacji , rozwodzie i jednoczesnie w ten sposób sie z nia
                                  godził???Trudno mi w to uwierzyć.....bo juz wczesniej żalił sie memu m...,ze go
                                  wzieła w odstawke od dłuższego czasu....
                                  Nigdy nie zrozumiem mego głupkowatego życiowo brata...nie wtracam sie do ich
                                  zycia... niech wypiją wspólnie to piwko......

                                  Abi, kochana, zatem jutro od rana modlitwy uskuteczniam..i kciuki beda
                                  zacisnięte!! Przytulam mocno, mocno, mocno i w strapiona główkę całuję!!!

                                  Misiu, zdjecia córci..strong women..świetnesmile))
                                  Tatanko...istny pałac wam rosniesmile))
                                  Zuza...Miedzyzdroje cudne...a modelka na zdjęciach...no, no...no....
                                  Janiu pięknie wygladałas!!! W ogóle tam same wspaniałe kobietki smile))

                      • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 21:37
                        Najbardziej martwi to, ze na to dziecko nikt nie będzie czekałsad((biedne
                        maleństwo..
                        Zobaczymy, co będzie...siostra ma zasiegnac języka i jutro mi powie...

                        Gdy mama obwieściła mi najnowsze "nowinki"...przestała mnie bolec
                        głowa...cisnienie tak mi podskoczyłosmile))
                        Moje przewidywania srawdziły sie co do joty....mam nadzieję,ze jednak w
                        ostatecznym rozrachunku tej ciazy nie będzie.....pamietam już 2 przypadki
                        wyimaginowanych ciaż bratowej...o jednym wymyslonym poronieniu nie wspomnę...

                        • althea35 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 22:05
                          Nie jestem w stanie przeczytac co dzisiaj nastukalyscie. M. okupowal moj
                          komputer, a szwagier mial wylacznosc na internet, bo on robi wazniejsze zeczy
                          niz wszyscy inni.

                          Abie, skoro jutro ma przyjsc tez dzien to ja juz zaczynam trzymac kciuki!!
                          A moj maz jest taki pol na polsmile

                          Buziaki i dobranoc!
                          • zuza1978 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 22:21
                            Balbinko,gdyby oni nie byli nam tak potrzebni...
                            Mój co prawda "wyciągnął rękę" i teraz nawet ze sobą rozmawiamy, ale i tak mnie
                            wkurza...
                            Chyba Wam powiem dobranoc, bo się powoli oczy zamykają
                            • fantaisie Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 23:09
                              Abie jutro komórkę mam na szyismile))) i będzie dobrze, zobaczysz ja to czujęsmile)))
                              a jak wrócisz to powiem Ci dlaczego Słonkosmile)))))) wyśpij się dzisiaj!!!!

                              Balbinko, o rany chyba też się pogubiłam....lęki??? jasny gwint!

                              Misia, widać nie tylko ja jestem taka sierota..... ale mamusię tego chłopca to
                              powniino się równo strzelić w ryja, tylko cholera jasna która z nas to zrobi???
                              Dobrze, że załapałaś to draństwo, aż mi ciary chodzą po plecach jak sobie
                              pomyślę co się mogło staćsmile wrrr..........

                              Idę spać, chyba mi nie uwierzycie jak Wam powiem że muszę jutro pojechać do
                              urzędu skarbowegotongue_out
                              dobranoc pa pa
                              • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 23:22
                                Fantaise..chodzilo o jakis tekst..po którym chyba zuza chce odczuwac taki lęk...

                                Ogórki czekaja na jutro...jeszcze nie zakupiłam marchewki...i przede wszystkim
                                zaleglosci forumowe nie zostały nadrobione...
                                • yskyerka Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 02.08.06, 23:28
                                  Fantaisie, chęć odczuwania lęku wiąże się z twoim ostatnim mailem. smile
                                  • balbinka74 Re: Lusiek!!! Pocian grzeje silniki,więc startuj: 03.08.06, 02:10
                                    Przede mna jeszcze tylko..jakieś 800 poscików do nadrobienia...
                                    Jakies korzyści z tej mojej bezsennosci jednak sąsmile

                                    Tatanko..jak mi miło...faktycznie dawno sie nie przytulałyśmysmile))Dziecie w
                                    biegu tez mozna zrobic a cosmile))

                                    Megi strasznie sie popłakałam...Miki był z kwiatkami u Alicji....
                                    Niepokoja mnie te twoje zawroty głowy...

                                    Ant...zgadzam się z Jutką...to tylko cisza przed burza,..no chyba,ze małe
                                    zmajstrujecie mimochodem....obysmile))Szef świnia(o kurczaki obrazam świnie)mam
                                    nadzieję,ze ochłonąl...a skoro rozmowa została przesunięta...boi się,ze straci
                                    tak cennego pracownika...kolegów masz cudownychsmile))

                                    Marudko..rzuć w cholerę tę klinikę!!!Rezerwuj docenta Fantaiselub słynna
                                    Karwacką.....długo mozna tak błądzić...trudno, jesli będzie trzeba iść na
                                    priwa, to idź..nie zwlekaj.Przytulam!!!

                                    Monia, dobrze,ze cie althea jednak nie zabiła...ja tam sie jej bojęsmile))Melby
                                    zreszta też...bojowe dziewczyny!!!!!!Nie sądziłam,że bywasz"prawie
                                    spóźniona"...hihi

                                    Melbuś...Kuba i tyle lasek..no, no.,no...trza o odpowiedniej edukacji
                                    pomyslećsmile))

                                    Enterku..ja ciebie pamiętamsmile))Męzus mocny...

                                    Ergus...faktycznie facetom wystrczy tylko to powiedzieć:babskie sprawy...nie
                                    drążą tematusmile))Brat kupuje strasznie drogie(jak dla mnie )
                                    mieszkanie....makabryczne sa te ceny...a piszecie..i o 8tys za metr...rany
                                    julek .Chyba faktycznie lepiej budować...co ja mówie na pewno lepiej!

                                    Yskierko..jestes dobrą sasiadkąsmile))

                                    Melduję,ze nie mam fotek Oleńki córuni nikusisad((((((((



                  • misia-ma witam wieczorkiem 02.08.06, 21:33
                    oj widze ze dzis jakis lewy dzien
                    mnie tez sie dzisiaj grew zagotowala i
                    jeszcze mnie telepie.
                    wiecie, czasami mam zal do rodzicow, ze wychowali
                    mnie na grzeczna, uprzejma dziewczynke, ktora
                    nie powie nikomu nic zlego.
                    odkad chodze z Magda do piaskownicy to obserwuje sobie
                    jedna kobiete, ktora ma trojke dzieci 7, 5 i 3 lata.
                    te dzieci lataja sobie samopas, lacznie z tym 3 latkiem, a mama z trzema
                    innymi babami siedzi sobie na kocyku pod drzewkiem
                    i plotkuje. siedzi najczesciej tylem do piaskownicy.
                    a ten 3 latek jest okropny. zabiera dzieciom zabawki, sypie piachem,
                    wlezie na slizgawke i nie puszcza innych dzieci etc.
                    mama oczywiscie tego nie widzi.
                    wkurzalo mnie to zawsze, ale bardziej dziwilam sie
                    tej kobiecie, jak moze pozostawic bez opieki tak male dziecko

                    dzisiaj przychodze do piachu i swieto!!!!!!
                    pani sama siedzi na laweczce przed piaskownica.
                    wprawdzie czyta ksiazke, ale jest blisko. dzieciaki biegaja.
                    niestety przyszla inna pani, okazalo sie ze znajoma mojej ulubieniy.
                    i zaczely sie ploteczki.
                    w tym czasie ten maly zaczal sypac piachem Magde.
                    zwrocilam mu uwage, mama nawet nie zauwazyla.
                    oczywiscie dzieciak sypie dalej. zwrocilam wiec uwage pani.
                    pani zakazala sypa i nakazala wyjsc z piachu.
                    wiec maly wyszedl ale za chwile wrocil z ceglowka
                    i rzucil nia w Magde!!!!!!!!!!!
                    sluchajcie, serce mi zamarlo. zlapalam te cegle przed glowa
                    Magdy, tylko dlatego ze obserwowalam dzieciaka.
                    jego matka nawet nie widzial zdarzenia, mimo, ze byla pol
                    metra dalej!!!!!!
                    i glupia jestem, bo zwrocilam kobiecie
                    uwage, zeby pilnowala dzieci, ale
                    tak naprawde nie powiedzialam jej nawet
                    jednej dziesiatej tego c chcialam powiedziec!
                    no zatyka mnie wtedy i koniec.
                    a w domu sie gotuje ze zlosci
                    a Wy biedne musicie to teraz czyta.
                    no ale musialam sie wygadac!!!!!!!!
                    • feromonka Re: witam wieczorkiem 02.08.06, 21:58
                      Balbinko widzisz jaki los jest pzrewrotny - tam gdzie czeka sie na dzieciątka
                      to ich nie ma...sad

                      Gdybyś mogła poszukac swoich wyników...byłabym wdzięcznasmile
                      • erga4 Re: witam wieczorkiem 02.08.06, 22:05
                        Balbinko-oby to była wyimaginowana ciąża.. bo szkoda dzieciątka...
                        • fantaisie Re: witam wieczorkiem 02.08.06, 22:12
                          Balbinko, może ona ma taki styl, że sobie wymyśla ciąże, poronienie....może chce
                          w ten sposób Tobie dowalić??
                          A co do podtrzymywania znajomości to na pewno, powinno też iść ze strony tego
                          kolegi...

                          Feromonko
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=40472304&v=2&s=0
                          może coś Ci pomoże...

                          Yskyerko to jest rewelacja!!!!!!!!!!!!!! szał!!!!!!!!!!!!!!! niestety rozwaliłam
                          mikser w emocjach i czeka mnie zakup nowego...

                          Zuza, cosik nerwowy nastrój u Ciebie w domu zapanowałsad może sobie
                          pogadajcie...nie wiem sama co powiedziećsad

                          A ja właśnie wyjęłam kartkę ze skrzynki od moich dzieci, i tak mnie
                          rozczuliło....tęsknię za nimi jasny gwint!
                          • feromonka wieczorkiem 02.08.06, 22:36
                            Balbinko z tego co mi wiadomo to kształt macicy można rozpoznać przy HSG,
                            histeroskopii chyba, no i niektórzy dopiero przy porodzie stwierdzają - więc
                            tutaj rodzące mają dużo szczęścia że dzieciątko jest całe i zdrowe.

                            Fantaisie dzięki za linka, ale odkąd sie dowiedziałam o mojej macicy to
                            przeczytałam już wszystko na tem tematsmile

                            branoc laski
                            zmykam spać bo mam juz na dzisiaj dosyć
                            • feromonka Abi 02.08.06, 23:21
                              ja juz od dzis kciuki trzymam zaciśnięte! forum teraz będę śledziła na bieżąco
                              dzięki temu że mam zwolnieniesmile

                              Fantaisie wspłczuję jutrzejszej wizyty w USsmile

                              Zuziu, Tatanko, Megi, Misiu a ja nie mam żadnych fotek na skrzyncesad

                              miałam już spać ale nie mogłam, teraz już może usnę
                              buziaki
                              • balbinka74 Re: Feromonko 02.08.06, 23:26
                                Troche odpoczynku w domku dobrze ci zrobismile))
                                Tak dla sprostowania, to ja pisze o fotkach nadsyłanych do mnie przez
                                poprzednie 2 tygodnie...dopiero teraz mogłam je wszystkie zobaczyć....
                                Szkoda tylko,że nie mogę zobaczyc naszej stronki...sad(((((((

                                Fantaise, przed taka wizyta musisz sie koniecznie wyspać!!!
                                • tatanka-2002 Re: Feromonko 02.08.06, 23:49
                                  Dziewczynki Moje Najukochańsze.
                                  Dopiero zasiadłam do kompa, bo P.
                                  poszeł pluskac sie pod prysznic.
                                  Nie pisałam wczesniej, ale chyba Fantaisie
                                  wirtualnie zaraziła mojego męzulka tą biegunką,
                                  bo biedaczek od rana słania się i ledwie na nogach stoi.
                                  Monia, zawsze na kogoś musi być tongue_out

                                  Przytulam Jutke i Jaanie z powodu @.
                                  Dziewczyny, może faktycznie lepiej w czerwcu urodzić???
                                  Ja tak sobie tłumacze i chyba Monika też.

                                  Abie - no to trzymam kciuki, żeby żadnych nagłych cesarek
                                  nie było jutro na oddziale, a Ty szybciutko do nas wracaj
                                  z wielkim usmiechem i Leosiem na łapkach!!!!

                                  Balbinko - pozwolisz, że sytuacjo bratowej nie skomentuję sad
                                  Poprzytulam Cię tylko, bo dawno tego nie robiłam.

                                  Megi, Gviazdko - zapomniałam napisać o rogaliku, tj oponce.
                                  Chodzi o to, żeby w dzień maluszków nie układać na płasko na pleckach,
                                  tylko w zgięciu. Należy zwinąc duży, kąpielowy ręcznik
                                  w rulon i zrobić z niego oponkę. Dziecko kładziemy do środeczka oponki
                                  tak, żeby główka była po jednej stronie, a nóżki po drugiej.
                                  Wałeczek pod główka musi być niższy, tzn wypłaszczony,
                                  a szersza część powinna przebiegać pod kolankami. Stópki mogą fikać w górze.
                                  Zaklinaczka dzieci używała takiego koła do wyciszania
                                  przed snem. Taka pozycja eliminuje wyprost kręgosłupa.
                                  Wałeczek nie może byc za duży. Powinien byc w sam raz obejmując ciałko,
                                  żeby maluszek nie bujał się na boczki.
                                  No i przypominam o kładzeniu na brzuszek!!!!!

                                  Koniec na dzisiaj mądrości.
                                  Może cos sobie jutro przypomnę.
                                  Zapytam tylko, czy w szkołach rodzenia uczyi Was "bujania" na boczki
                                  z rączkami i nózkami złączonymi. Jak nie, to jutro napisze jak w ramach zabawy,
                                  czy podczas przewijania dobrze stymulować dzieciątko.
                                  Ha może ja osobny wątek założe, bo to pisanie lepiej mi idzie niż
                                  robienie w ogrodzie, czy sprzatanie w kuchni smile

                                  buziaki dla Was kochane i odnośnie zdjęć niestety wyczyściłam skrzynkę
                                  a nie mam tu swojego kompa, wiec zalegości podeślę po weekendzie.
                                  • erga4 Re: Feromonko 03.08.06, 08:02
                                    Witam w czwartek-widzę że dziś pierwsza jestem.
                                    Miłego dnia życzę!!
                                    • erga4 Re: Feromonko 03.08.06, 08:03
                                      aaaa i kciuki zaciskam za Abie i jej syna który dzis zobaczy światło dzienne smile
                                      • nika112 Re: Feromonko 03.08.06, 08:42
                                        Witam czwartkowo,

                                        Abie, to juz dzis! Trzymam kciuki i z niecierpliwoscia czekam na wiesci.

                                        Feromonko, dobrze ze juz po wszystkim, teraz wiesz na czym stoisz i wiadomo w
                                        jakim kierunku dzialac.

                                        Jutko i Janiu sciskam z powodu @.

                                        Lalisu dziekuje za zdjecia, Twoje dziewczynki wspaniale, a Ty wygladasz porostu
                                        slicznie.

                                        Balbinko juz gdzies pisalam ze mala zaczela ladnie przybierac na wadze i
                                        tydzien temu bylo 3830.
                                        Chrzciny zrobimy dopiero we wrzesniu, pod koniec jak tesciowa wroci.
                                        Bo na poczatku wrzesnia chcemy jechac na tydzien nad morze.

                                        Milego dzionka wszystkim
                                        • pitu_finka Re: Feromonko 03.08.06, 08:57
                                          Tatanko, jestes wielka z Twoja wiedza. Ja chyba zaczne sobie kopiowac Twoje
                                          posty na pozniej, bo potem ich nie znajde. Powinnas forum eksperckie zalozyc,
                                          mowie seriosmile I jakies zdjecia dolaczac, zrobilabys furrore i pomogla kupie
                                          ludzi. No, ale wtedy juz na nic nie mialabys czasusad takze bede kopiowac a w
                                          swoim czasie ewentualnie zwroce o pomoc bo z ta oponka nie bardzo wiem o co
                                          chodzisad

                                          Widze ze Lusiek czeka na nowy watek, mam nadzieje ze jednak nie postanowil po
                                          cesarsku na swiat przychodzic.

                                          Feromonko, ja mam dwurozna macice dla odmiany i tez sie bardzo balam. A
                                          wszystko jest ok. teraz to na usg ladnei widac, bo mala ma taki luk nad
                                          brzuszkiem. Ale lekarz powiedzial ze on sie tym nie martwi i ja tez nie mam sie
                                          tym martwic. Takze postaraj sie za bardzo nie przejmowac, bo naprawde to wcale
                                          nie musi byc problemem. Glowa do gory, bedzie dobrze.

                                          A wiecej nie wiem bo nie doczytalam.

                                          buziaki na czwartek.
                                          • nika112 Re: Tatanko 03.08.06, 09:06
                                            Twoje posty z radami bardzo sie przydaja. Dzieki temu wiem na co zwrocic uwage
                                            i co robic zeby nie zrobic tej malej kruchej istote krzywdy. Takze pisz prosze
                                            jak najwiecej!
                                        • potwors Re: Feromonko 03.08.06, 09:00
                                          Witam wszystkie w czwartek!
                                          Przede wszystkim zaciskam kciuki za nasza Abie i mam nadzieje, ze juz wkrotce
                                          bedzie miala na rekach malego Kamyczka!
                                          Balbinko - dobrze, ze juz wrocilas! przeslalam Ci majla o lekach, mam nadzieje,
                                          ze nie jest to 58 z kolei, bo wszystkie postanowily Ci go podeslac!
                                          ale to historia z tym Twoim bratem.... mam nadzieje, ze to nie ciaza i ze
                                          sytuacja sie jakos sensownie rozwiaza (ale jak sensownie?!)
                                          Dostalam fantastyczne zdjecia Megi i MIkiego i Lalisi z dziewczynkami - az
                                          zazdrosc czlowieka bierze...
                                          Feromonko - no widzisz, juz po krzyku, jestes o krok do przodu!
                                          Musze tez kiedys ten przysmak domowy zrobic, ale musze sprawdzic, czy mi tu
                                          takie mleko w puszce sprzedaja... mniam!
                                          Yskeyerko - widzisz, dobrzes pracowala nad endometrium to teraz ladnie ono
                                          wyglada... moze i ja winko kupie... wink
                                          Tatanko kochana, a moze Ty w "wolnej chwili" spisalabys taki maly
                                          "poradniko-podrecznik" z tymi wszystkimi rzeczami i nam rozeslala? tak tylko
                                          pomysl rzucam...
                                          sciskam Jutke i Jaanie...
                                          i wszystkie inne tez...
                                          PS.
                                          Ale leje! i 20 stopni!
                                          • melba7 witam w czwartek:) 03.08.06, 09:13
                                            udało się wstać bez netoperka...
                                            Abie, ja juz zaciskam kciukismilea osoby obecne przy kompach błagam o esa, bo zaraz
                                            pomykam do pracy i wrócę około 17 dopiero.
                                            Balbinko, a skad sztanski pomysł,że podpadłas?przecie się witałamsmile
                                            ale ja w ogóle teraz mniej piszę...
                                            • erga4 Re: witam w czwartek:) 03.08.06, 09:20
                                              Melbuś - eska masz pewnego!!

                                              Tatanko-dziewczyny mają rację - twoje porady są suuuuper!!!

                                              A czy ktoś ma pomysł na nowy Luśkowy wątek?
                                              • cytrusowa Re: witam w czwartek:) 03.08.06, 09:31
                                                dzien dobry, widze ze nowe wydarzenia nastaly!

                                                trzymam kciuki za Abie i Luska, witam sie z Wami wszystkimi i melduje, ze
                                                niestety wrocilam do czokow, jutro rano mam wizyte u lekarza (jest szansa, ze
                                                ciocie sie dowiedzą, czy będą dwaj chlopcy czy parka), a wieczorem wyruszamy w
                                                dluuuugą podroz do Gdańska z przystankiem na nocleg w Niemczech
                                              • ma_ruda2 Re: witam w czwartek:) 03.08.06, 09:36
                                                nie ma jeszcze nowego watku?? OOO

                                                Abie caly czas o was mysle!! i z niecierpliwoscia oczekuje wiesci!!!! sciskamsmile

                                                Melbuni znowu gratuluje wstania bez netoperka i oby tak zostalo!!!

                                                Balbinko mam nadzieje ze bratowa sobie dzidzie jednak uroila!! masz juz jakies
                                                newsy?? a co do moich lekarzy to 21.08 ide do zony mojego Wacusia - ona
                                                ginekolog endokrynolog, a jak nic madrego nie wymysli to do Karwackiej.
                                                Postanowilam jesc chleb z sola, albo ze smalcem i prywatnie chodzic do
                                                lekarzy!! do lux medu do gina juz mnie nikt nie zaciagnie!! no chyba ze w ciazy
                                                po skierowania na badania i usg smile))
                                                a przy okazji moja kolezank zdecydowala sie z mezem na invitro!! i jak ja bede
                                                wypoczywac w cro we wrzesniu to jej beda wszczepiac dwa maluszki!! ale sie
                                                ciesze!! smile))

                                                Jaania sciskam - wrednoty takie sa!! jak juz przyjda to na urlop, na sylwestra
                                                itp... mnie tez pewnie dopadnie w CRO!!

                                                Misia - zabilabym gnoja!! ... po zastanowieniu jednak nie! znajac mnie
                                                rzucilabym w niego ta ceglowka!!! a co!!! dobrze ze Madzi nic sie nie stalo!!
                                                nie mozesz zmienic piaskownicy???

                                                Tatankowgo M sciskam i mam nadzieje ze juz mu lepiej!!! Tatanke caluje bardzo
                                                mocno!!

                                                Ergunie tez sciskam!! bede cie sciskac codziennie (jak nie zapomne) zamaist
                                                twojego M, moge??? smile) tzn nie zamiast ale w zastepstwie wink)

                                                i tyle zapamietalam .... i tak niezle tongue_out
                                                • erga4 Re: witam w czwartek:) 03.08.06, 09:38
                                                  Marudko-pewnie że możesz!!! Od razu mi lepiej - powiem ci że własnie
                                                  najbardziej brakuje mi przytulania.. ot takiego zwykłego.
                                                • erga4 Re: witam w czwartek:) 03.08.06, 09:40
                                                  Misia ja to bym chyba tą matkę rozszarpała. A na pewno usłyszałaby trochę
                                                  niemiłych słów!! Dobrze że madzi się nic nie stało.

                                                  Cytruś - i ciebie ściskam - obyś nie musiała wkrótce brać już czopków. jejciu -
                                                  to już dziś możesz się dowiedzieć czy twój synek ma braciszka czy siostryzczkę -
                                                  ale super!!
                                              • enterek77 Re: witam w czwartek:) 03.08.06, 09:38
                                                Witam i jasmile
                                                Balbinko, dzięki za pamięćsmile
                                                słoneczko świecismile przynajmniej na raziesmile
                                                dzisiaj czeka mnie wędrówka w poszukiwaniu albumów na zdjęcia dla rodzinki....
                                                dlaczego nie potrafią zrozumieć, że człowiek zabiegany nie ma kiedy zrobić
                                                odbitek i porozwozic? wczoraj mama spotkała się z moją chrzestną i.... no cóż,
                                                musze to załatwić....
                                                miłego dzionkasmile
                                                dajcie mi znać o Abiesmile
    • erga4 nowy wątek 03.08.06, 09:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=46301196

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka