Dodaj do ulubionych

Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieść

28.09.06, 10:47
No to wskakujmy! Dzięki wszystkim za wszystko smile
Obserwuj wątek
    • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 10:50
      Malduje sie na posterunku!
      • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 10:53
        Proponuję zrobić listę wszystkich dziewcząt starających się o potomstwo.
        Jak już było wcześniej. Dziewczynki, którym się udało też proszę o zaznaczenie
        tego faktu.
        Zaczynamy?

        1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc
        • breili Dopisze sie na koncu :-) 28.09.06, 10:56

        • blueish Re: Starania sierpniowe: lista:) 28.09.06, 11:11
          1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc
          2. blueish 32 smile
        • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:13
          1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc
          2, blueish 32 , 4 cykl starań 16 dc.

          Nie klikajcie tabulatora, bo to się kończy jak mój poprzedni post smile)) Sorry za
          smietnik na wątku.
          • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:58
            1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc
            2, blueish 32 , 4 cykl starań 16 dc.
            3. kajka271 lat28, 4cykl starań, 21dc, synek 20msc smile
            • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:28
              1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc
              2, blueish 32 , 4 cykl starań 16 dc.
              3. kajka271 lat28, 4cykl starań, 21dc, synek 20msc smile
              4. netty2 lat 26, 2-3 cykl staran (trudno okreslic),18dc

              Dopisalam sie,zle moze powinnam zostawic miejsce dla breili i kka...

    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:02
      jestem
      • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:14
        Ja jeszcze się nie dopisuję do listy, bo betę obieram dzisiaj popołudniu....
        Jakoś nie czuję się w ciążysad
        • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:17
          Kka, nie wiem czy nie jest za wsześnie, żebyś się POCZUŁA, ale wierzę, że
          DOSTANIESZ TĘ INFORMACJĘ CZARNO NA BIAŁYM (czy w jakichkolwiek innych kolorach
          druku z wynikami smile) dziś po południu smile)
          • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:25
            Kka wszystko jest ok! Proszę być dobrej myśli i cieszyć się z dwóch kreseczek,
            bo maleństwo wszystko czuje. Musi mieć optymistyczną mamusię, tak?
            • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:33
              Tak, tak. Najlepiej gdyby w ciąży brzuch kobiety robił się przeźroczysty i było
              widać rozwijające się dzieckosmile
              • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:34
                super pomysl
                • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:51
                  Mnie ten przezroczysty brzuch - wybaczcie - kojarzy się z reality show kiedy
                  jakiś głupek zamknął się z rodziną w przezroczystym domu i pozwolił soię
                  podglądać 24 godziny na dobę. Hardkorowy Big Brother smile

                  Poza tym wtedy pewnie byłoby tez widac jaktaka grillowana kiełbaska wędruje
                  układem pokarmowyum i zmienia się w...

                  • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:53
                    Zmaina tematu prosze, bo wlasnie wybieram sie na przerwe obiadowa!!!!

                    Kka nic sie nie martw, ja tez nie czuje sie ciazowo..............
                    • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:57
                      Już nie będę... smile
                      • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:59
                        Grzeczna dziewczynka wink
                      • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:00
                        Nie pomyślałam o kiełbascesmile
                        • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:07
                          I nie myśl nadal smile Chyba, że w kontekście przerwy na drugie śniadanie smile
                          • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:12
                            Jakoś nie jestem głodna, mimo, że powinnam jeść wartościowo. Poza śniadaniem
                            nie tknęłam jeszcze nic.....
                            • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:44
                              Kka, może jakaś sałatka...? Jak myślisz?
                              Ja za to zgłodniałam, ale po ósmej rano mogę jeść prawie bez ograniczeń...
                              • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:56
                                blueish ściągnęłam Ciebie myslamismile Właśnie zjadłam sałatkę i bułkę z wędliną
                                i serem - jestem nażartasmile
                            • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:53
                              Dziewczyny jesteście niesamowite.
                              Od rana nie miałam czasu zajrzeć, a tu 500tka ustrzelona i jeszcze tyle
                              napisane w nowym...
                              Mam nadzieję, że brak 500 nie zdyskryminuje mnie w tym miesiącu...
                              • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:57
                                Ups, enter niechcacy..
                                Dziś 21dc i się zastanwiam czy testować w 25tym (taki ostatnio miałam cykle)
                                czy dopiero w 28dc (jak zwykle było)... ovu na teście było w 15dc wiec jezeli
                                6dniową ciażę wykrywają te głupie testy to może juz spróbować??? ale to w sumie
                                zadko wychodzi... chyba poczekam jeszcze kilka dni... choc do tego 25dc...
                                ale ciążowo się nie czuję... i jeszcze mnie wkurza jak mi się mężulo przytula
                                do brzucha jakbym była w ciązy...wrrr.... on zakłada, że dużo starań było,
                                musiało wyjść... a ja poza forum staram się o tym nie myśleć i nie nakręcać...
                                lepiej dobra zaskakujaca wiadomośc, niz płacz po zawodzie sad
                                • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:04
                                  Mnie ostatnio strasznie zdołowała ta jedna kreska (a potem czekanie prawie 4
                                  doby na @...), że przestałam być taka nakręcona na wczesne testowanie.
                                  Wzmocniona sałatką smile Kka pewnie tez może coś tutaj dopowiedzieć smile)

                                  Ciekawe czy wytrzymam, skoro oprócz testów owu dostałam też ze 4 ciążowe... smile
                                  • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:11
                                    Blueish wytrzymasz, wierzymy w Ciebie. jakby co to daj znać, będziemy wspierać
                                    w oczekiwaniu smile
                                  • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:11
                                    Wiecie to dziwne, ale już kilka dni po owu i DNSach czułam rozciąganie brzucha
                                    w dole i rosnące piersi. Ale niektóre dziewczyny nic nie czują, więc trudno tu
                                    coś powiedzieć. Testu raczej nie zalecałabym robić przed @, bo nawet jak
                                    wyjdzie pozytywny to będziesz się martwić, czy @ jednak przyjdzie czy nie
                                    • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:13
                                      no i nie muszę dodawać, że teraz w ciąży się absolutnie nie czuję. Testu bety
                                      nie mogę odebrać bo za 15 min mam conference call i dupa..... Czekanie,
                                      czekanie....
    • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:25
      Po pracy ide do gina po wyniki badan. Pewnie zrobi mi USG, denerwuje sie jak
      cholera! Juz wysiedziec nie moge!
      • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:33
        breili który to tydzień u Ciebie?
        • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:53
          8 tc i 1 dc, czyli 9 tydzien i 3 trzeci miesiac. Jeszcze sie nie calkiem
          przestawilam na to "tygodniowe" liczenie...........
      • breili Netty 28.09.06, 13:54
        Ja dopisze sie na samym koncu.
        • netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:21
          Ok ok,nie chcialam nikomu na miejsce wskakiwac.
          A gdzie jest Jaga ????Tak ja zmdlilo ?? smile)
          U mnie 19 dc i nic juz nie wiem smile (jak co miesiac)Poza tym mam zamiar
          odwiedzic moje ojczyste strony i przyjechca na kilka dni do PL.Ale...czy ktos
          kiedys slyszal o poczeciue dziecka korespondencyjnie ????
          • breili Re: Netty 28.09.06, 14:27
            Korespondencyjnie jest na pewno latwiej niz przez telefon - zalezy co sie
            przesyla................... wink
            • netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:30
              Hmmm....to daje do myslenia,ale nie wydaje mi sie,zeby w jakis sposb mozna bylo
              przeslac swoje DNA w sposob calkiem bezpieczny ( a jak sie cos komus na poczcie
              pomyli...)
              Chyba,ze ogromniaste buziaki i usciski opisane na kartce papieru moja cos dac smile
              • breili Re: Netty 28.09.06, 14:34
                Moze i dadza ale mna sie nie sugeruj - ja ciagle wierze w Swietego Mikolaja wink
                • netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:35
                  No to troche jak ja...bo wierze w niepokalane poczecie smile)
                  • breili Re: Netty 28.09.06, 14:38
                    To genialne!!! A jak jeszcze do tego przejdziesz po polu miedzy rzadkami
                    kapusty i zobaczysz bialego bociana (tylko live!) to juz nie masz odwrotu!!!
                    • netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:46
                      Byle by ten bociek cos w dziobie trzymal.
                      A jak nie bedzie chcial oddac to...lap za kamien smile (no cos,jakies porzadek w
                      naturze musi byc)
                      • breili Re: Netty 28.09.06, 14:48
                        No co Ty, netty! On nie musi niczego trzymac w dziobie! Co by bylo jakby tak
                        puscil a Ty bys nie zlapala? W kapuscie masz szukac Kochana, w kapuscie!!!
                        • netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:52
                          Ha,to juz widac,ze tobie mama inne bajki w dziecinstwie czytala.
                          Na dodatek,raz ja sie pytalam,czy dzieci sie znajduje w kapuscie to
                          powiedziala,ze NIE i dodala,ze tam tylko "glaby" mozna znalezc smile)) to byla odp
                          tak dla jaj,ale ja to sobie do serca wzialam)
                          • blueish bociany... 28.09.06, 14:57
                            Dziewczęta, bociany, które widziałam, miały żaby w dziobie (a jeden mysz...)
                            • breili Re: bociany... 28.09.06, 14:58
                              Kwestia gustu, co sie woli wink Oj, chyba musimy jakas nowa wersje wymyslic.
                              • netty2 Re: bociany... 28.09.06, 15:06
                                Jak juz takie ambitne jestesmy,to moze w ogole zmienmy swiat.
                                Ja proponuje zaczac od storzenie testow ciazowych,gdzie jedynym wynikiem beda
                                II kreski.Potem dodajmy do tego ciazowy brzych,ktory czasem mozna odczepic i
                                odlozyc na chwilke,porod bezbolesny(na dodatek w czasie snu) i w ogole takie
                                tam udogodnienia smile)
                                • blueish Re: bociany... 28.09.06, 15:07
                                  Yeees! Jeeestem ZA!
                                  • gorzata9 Re: bociany... 28.09.06, 15:11
                                    Dziewczyny - co palilyscie? wink)
                                    • netty2 Re: bociany... 28.09.06, 15:44
                                      Nie wiem jak reszta,ale ja nic nie pale (nawet w kominku nie pale,bo takowego
                                      nie posiadam ).Za to pije i to duzo...herbatki smile
                                      • gorzata9 Re: bociany... 28.09.06, 15:48
                                        a moze sobie czegoas dosypujesz do tej herbatki? smile
                                        a pytam, bo jak sie czyms wspomagacie to byscie sie podzielily - ja mam
                                        niefajny humor dzis, to a nuz by mi sie poprawil smile
                                        • blueish Re: bociany... 28.09.06, 16:04
                                          Gprzatko, szalejemy na forum i oto rezultaty...
                                          Też nic nie palę )chyba, że liczy sie ognisko w sobotni wieczór smile)

                                          Pomyliłam się w rachunkach i musiałam poświęcić zauważalną ilość czasu na
                                          zrobienie tego raz jeszcze. Któras lubi poprawiać po sobie???

                                          Kka, jak tam podzielność uwagi?
                              • blueish Re: bociany... 28.09.06, 15:06
                                Dla mnie Mała Myszka... smile
                                A tak swoją drogą to twórczo pomieszałyśmy chyba kilka przesądów z różnych
                                kultur smile Breili, co w Niemczech mówią o przynoszeniu dzieci?
                                Netty, a Ty gdzie zakotwiczyłaś?
                                • netty2 Re: bociany... 28.09.06, 15:09
                                  W ten sposob bedziemy nielezne od warunkow wzrostowych kapusty i bociany beda
                                  mialy spokoj.

                                  Ja "zakotwiczylam" we Francji,ale...bardziej mozna powiedziec,ze wroslam w
                                  grunt smile(do najblizszej plazy mam min 150km )
                            • kka77 Re: bociany... 28.09.06, 15:04
                              Już jestem na conference call od ponad godziny, ale jednocześnie piszę do Was,
                              niezły podział uwagismile
                              • breili Re: bociany... 28.09.06, 15:13
                                Kka jestes the best!!!!!!

                                Zaraz opowiem Wam o zwyczajach w Niemczech ale musze szybko leciec do kolezanki
                                z sasiedniego biura.Pa
                                • breili Re: bociany... 28.09.06, 15:48
                                  W Niemczech jest zwyczaj ze jak dziecko przyjdzie na swiat to od razu (zanim
                                  jeszcze wroci z mama ze szpitala) rodzinka i przyjaciele dekoruja ogrod i dom
                                  (albo balkon, wejscie do bloku). Ustawiaja sporego bociana, czesto wciskaja mu
                                  do dzioba lalke w chustce (zawinieta jak tobolek). Jezeli urodzil sie chlopiec
                                  to wszedzie zawieszaja dzieciece ubranka i czasem tez zabawki, maskotki. Jezeli
                                  dziewczynka to zawiszaja puste puszki. (Nie wiem co za palant skojarzyl
                                  dziewczynke z puszkami - dla mnie to troche niesmaczne). W kazdym razie
                                  widzialam juz ze niektorzy odchodza od tych puszek i wieszaja baloniki.
                                  A wieszaja wszedzie!!!!! Widzialam juz lalki dyndajace na antenach
                                  satelitarnych na dachu! Powisi ze 2 tygodnie a potem biedny tatuncio musi
                                  wszystko posprzatac.
                                  Niektorzy zawiszaja transparent: Hallo, jestem XYZ, urodzilem sie 01.01.01,
                                  mialem XXX cm i wazylem XXX gr. Ma sie od razu spokoj z sasiadami wink

                                  Przy tym zwyczaj ten jest bardziej praktykowany w mniejszych miejscowosciach. W
                                  Monachium n.p. jeszcze nie widzialam (ale mieszkalam w obskornej, tureckej
                                  dzielnicy - brrrrrr) U moich tesciow (ok. 6000 mieszkancow) i u mnie (ok.
                                  15000) widywalam to juz czesto.
                                  Mnie sie ten zwyczaj podoba smile
                                  • blueish Re: bociany... 28.09.06, 16:06
                                    Mile smile Moze pomijając te puszki. Ale biorąc pod uwagę niemieckie zamiłowanie
                                    to piwa to może dziewczynka = wszystko, co najlepsze???
                                    • pipi_bipika Re: bociany... 28.09.06, 16:20
                                      Mile smile Moze pomijając te puszki. Ale biorąc pod uwagę niemieckie zamiłowanie
                                      > to piwa to może dziewczynka = wszystko, co najlepsze???

                                      Blueish lubię Twoje skojarzenia smile
                                      Pracujesz może w reklamie? jeśli nie to polecam zmianę branży. Zrobiłabyś
                                      furorę!
                                    • kka77 Re: bociany... 28.09.06, 16:36
                                      idę po betę. Dam znać.... Boję sięsad
                                      • blueish Re: bociany... 28.09.06, 16:50
                                        Nie bój się, nie jesteś sama smile)
                                        Kka, i czekamy na info!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • netty2 Re: bociany... 28.09.06, 16:56
                                          Kka,czekamy i sciskamy kciuki (a jak tak mocno sciskam,ze nie moge prasowac-co
                                          mi calkiem odpowiada) smile)
                                          • kka77 Re: bociany... 28.09.06, 17:39
                                            No i jeeeeest !!!!!!!!! Wg bety 3-4 tydzieńsmile))))))))
                                            Przesyłam fluidy dfhsdgvzsjnv.kshdvSvdns.kdvjnbs.kvdbsdvjkb skdvjc
                                            bsdfkjbsdkfjbsvkb skdbskdvjb skv djbskv js
                                            zakręcone, żeby Wam się wkręciły w brzuchy!!!!!!!smile Dopiero teraz do mnie
                                            dotarło i szłam przez miasto uśmiechnięta jak głupi do serasmile
                                            • netty2 Re: bociany... 28.09.06, 18:13
                                              Kka,superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                              Zlapalam juz fluidki i trzymam taaaaaaaaaaaaakkkkk mocnooooooooo.
                                              Teraz dbaj o siebie !!!!
                                            • blueish Re: bociany... 29.09.06, 08:55
                                              Faaantaaaaaaaaaaaaaaaastyyyycznieeee!!!!!!!!!!!!! Ściskam!!!!
                                              • breili KKa i blueish 29.09.06, 09:12
                                                Kka gratuluje! Super! Lapiesz sie jeszcze na maj?

                                                Blueish te puszki to nie po piwach a po konserwach wink
                                                • blueish Re: KKa i blueish 29.09.06, 09:52
                                                  Żartujesz! Czy to spadek po K+K+K (Kirche+Kinder+..)?
                                                  • breili Re: KKa i blueish 29.09.06, 09:57
                                                    Nie mam zielonego pojecia skad to!!! A do tego czasem ustawiaja w okolicy male
                                                    drewniane kierunkowskazy z napisem: "Zum Büchsenmacher" (w wolnym tlumaczeniu:
                                                    do robiacego puszki). Normalnie krew chce czlowieka zalac (czyt.: mnie)!!!
    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 21:09
      Dziewczyny,nie wiem czy Jaga mnie za to nie zabije,ale chce wam tylko
      powiedziec,ze...
      Jaga jest w szpitalu,bo miala krwawienie,ale juz wszystko jest ok.Dzidzia sie
      mocno trzyma !!!
      Najprawdopodobnie przed poniedzialkiem nie wyjdzie.
      • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 21:18
        Trzymajcie za nia mocno kciuki tak jak ja trzymam !!!!!!
        • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 06:54
          Biedna Jaga!!!! Lepiej niech polezy te kilka dni w szpitalu - tak dla pewnosci!
          Trzymam kciuki z calej sily!
          • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 08:33
            oj, to ja też trzymam mooocno kciuki za jagę...
            • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 08:59
              Ja też trzymam. Mocno.

              A, żebysmy powitały Jagę pogodne i dodawały jej optymizmu (może akurat ktoś z
              jej bliskich ma laptopa i to coś w komórce, co pozwala łączyć się z netem...)
              to tym, które jeszcze nie czytały polecam Talkę "Dziecko dla początkujących".

              Bawiłam się wczoraj z moją pięciomiesięczną imenniczką. Jak ona się
              niesamowicie zachwyca światem, wszystko jest fascynujące. Gdybym już nie
              chciała mieć dziecka, to zachciałabym wczoraj... smile
              • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:13
                A mi wczoraj babcia powiedziała, że tak mi brzuch wystaje jakbym była w
                ciąży... gdyby nie to, ze nie wiem czy nie jestem w ciąży, to bym się chyba
                obraziła smile a to chyba za dużo ciastek i cukierków w pracy taką ciążę mi
                zrobiło smile, a moze 2-3 tygodniowa ciaża może być widoczna?
                • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:15
                  Aż mnie zakusiło, żeby zrobic test, ale w 22dc to chyba za wcześnie... poczekam
                  jeszcze kilka dni... rano szybko zrobiłam siusiu, żeby mi do głowy nie
                  przychodziły głupie pomysły, bo tak wczesnie to chyba tylko poranny teścik by
                  wykrył smile
                  • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:21
                    Kajka, mysle ze to byloby jeszcze za wczesnie. Dopiero w 12 dpo wyszla mi
                    bledziusienka kreseczka, ale tak blada ze trzeba bylo wziac oko do reki zeby ja
                    zobaczyc. Robilam 2 dni wczesniej i nic nie wyszlo.
                    • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:34
                      no wiem, ale kusi... bo test leży w łazience...
                      • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:37
                        WWWOw dziewczyny umarłam. W "Metrze" napisali, że maja wycofać becikowe, bo nie
                        przynosi efektów... Idioci, jak ma przynosic efekty, jak uchwalone zostało
                        dopiero w lutym, to nawet starając sie odrazu po ustaleniu becikowego jeszcze
                        by się te dzieci nie urodzily...wrrr
                        Ja nie byłam za wprowadzeniem takich ułatwień, bo moim zdaniem to nie
                        jednorazowa zapomoga powinna mobilizować kogoś do poszerzenia rodziny, ale
                        wycofywanie tego po 7 miesiącach to przyniesie więcej szkody niz pożytku... bez
                        sens działań naszego rzadu mnie poraża...
                  • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:51
                    Chyba za wcześnie (i na siusiany test i na widoczna ciaze). Trzymam kciuki,
                    żeby to był brzuszek ciążowy smile
                    Też miałam wczoraj brzuszek ciążowy. Zjadłysmy duuużą kolację z mamą
                    imienniczki, poprawioną gingersem i zaczęłam mieć za ciasną spódnicę. Na
                    szczęście miałam koszulową bluzkę, więc mogam udawać, że nic się nie zmieniło smile
    • breili A mnie dzisiaj smutno :-( 29.09.06, 09:54
      Bylam wczoraj u gina i na USG. Z MAlenstwem wszystko w porzadku (cale 20 mm)
      ale tak mnie jakos dobila ta wizyta ze caly wieczor przeryczalam. Co mnie za
      diabel podkusil zeby wybyc do Dojczlandu sad
      • gorzata9 Re: A mnie dzisiaj smutno :-( 29.09.06, 09:58
        hej!
        Breili - ale czemu Ci smutno? Malenstwo rosnie, to o co chodzi? ktos kiedys
        powiedzial, ze smutek podzielony z kims to juz tylko pol smutku - wiec dawaj
        kazdej po troche, nam nie zaszkodzi ta "trocha", a Tobi sie poprawi smile

        a ja dzis, gdyby nie ostatnie usg to moglabym myslec, ze jestem w ciazy, bo
        jest mi strasznie niedobrze. ale niestety to nie ciaza, a.....zwykly kac wink
        • kajka271 Re: A mnie dzisiaj smutno :-( 29.09.06, 10:03
          breili czemu cię dobiła ta wizyta... ja pierwszymi usg byłam zachwycona...
          wtedy widać całe maleństwo, jeszcze nie masz brzuszka, włąsciwie nie czujesz
          się w ciąży, a maluszek juz fika nózkami... sliczny był taki malutki (teraz tez
          jest sliczny)
        • breili To Wam troche posmece...........- dlugie 29.09.06, 10:19
          Bylam u gina. Mowi do mnie ze sie zobaczymy z 4 tygodnie (w 13tc) to sie go
          pytam czy wtedy zrobimy USG aby wykluczyc zmiany chromosomow (zapomnalam jak
          jest po niemiecku fald korkowy). On sie na mnie patrzy jak na barana i mowi ze
          pomieszalam bo na USG to sie oglada ten fald a chromosomy to na aminopunkcji i
          zebym sobie moze wpierw poczytala co jest co zanim sie pytam. O.K. to mowie ze
          chce to USG na zbadanie faldu. On mi na to ze kasa chorych tego nie refunduje i
          ze jak koniecznie chce to aminopunkcja w 15 tc jest refundowana. Myslalam ze
          trupem padne za "proste" USG musialabym bulic 150 euro a skomplikowana i nie
          niebezpieczna aminopunkcja jest gratis!!!!!!!!!!! A ja teraz naprawde nie mam
          forsy! Buuuuuuuuuu. A potem mowi mi ze jak mam 29 lat to prawdopodobienstwo
          jest male i nie oplaca sie badac. (Opad szczeny, bo zawsze chcialam zrobic to
          badanie - bardzo sie boje zespolu Downa!!!!!!!!)
          Wszelkie badania USG (normalne, nie zadne 3D) oceniajace organy wew. dziecka sa
          nierefundowane!!!
          Mowie mu ze mialam i mam kontakt z pol dzikim kotem tesciow i chcialabym sie
          przebadac na toksoplazmoze, to on mi na to ze mam uwazac na kota i czesto myc
          rece. Badan niet!
          Wiecie co jest refundowane i co musialam zrobic? Badanie HIV (niedawno
          robilam), badanie na rozyczke (nie wiem po jaka cholere, bo wiem z ksiazeczki
          zdrowia, ze przechodzilam w 1982), na przciwciala (nie wiem co to znaczy, bo
          wiecej nie pisalo) i oczywiscie grupa krwi. Do tego ma sie gratis 3 x USG ale
          bez analizy karku czy organow.
          Pytalam sie o szpitale, bo wiem ze do tych lepszych trzeba sie zameldowac "na
          czasie". On mi na to ze mam wziac najblizszy.
          Pytam sie go o pewien blad genetyczny wystepujacy w todzinie meza juz od
          pokolen (wiecej palcow u nog), a on mi na to "Do widzenia".

          Przyszlam do domu i sie rozryczalam! Teraz tez jak sobie przypomne to mi sie
          lzy zbieraja. Na prawde nie naleze do przewrazliwionych ciezarnych, ale ta
          wczorajsza wizyta ruszyla mnie! Chce mi sie wyc - i z rozczarowania i z
          wscieklosci!!!!!!!
          • pipi_bipika Re: To Wam troche posmece...........- dlugie 29.09.06, 10:36
            Ciii. Spokojnie. Nie powinnaś się tak denerwować w swoim stanie. Wszystko, ale
            to wszystko będzie dobrze. A nie możesz zmienić lekarza? Na trochę bardziej
            ludzkiego? Ze wszystkim sobie poradzisz, zobaczysz, a dzidziuś na 1000% jest
            zdrowy. Tak musisz myśleć.
            Wysyłamy mnóstwo uśmiechu do Ciebie i Jagi!
          • kka77 Re: To Wam troche posmece...........- dlugie 29.09.06, 10:40
            Breili, strasznie mi przykro, że Ciebie ten wstrętny Hans tak potraktował.....
            W Polsce jednak nie wszystko jest takie najgorsze jak się o tym mówi. Prawda
            jest taka, że doskonale rozumiem Twoje obawy, bo sama je mam, ale z drugiej
            strony ja też mam 29 lat i też patrząc statystycznie, to prawdopodobieństwo
            dziecka z zespołem Downa jest bardzo małe (blueish może coś powiesz na ten
            temat?). Ja sama staram się myśleć pozytywnie. A może przyjedziesz do Polski
            zrobić to USG w 12 tyg - nawet jeśli będziesz miała zapłacić to będzie taniej...
          • breili pipi, kka dziekuje 29.09.06, 10:45
            Dziekuje za slowa otuchy. Powaznie zastanawiam sie nad zmiana lekarza.
            Kka wlasnie sie nad tym zastanawialam czy nie przyjechac do Polski na to
            badanie, ale do Polski dam rade przyjechac dopiero w polowie listopada i wtedy
            bedzie juz za pozno na to badanie sad

            Na razie jestem po prostu dobita...................
            • pipi_bipika Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:00
              Breili pamiętaj, że dzidziusie lubią uśmiechnięte mamusie. Musisz wierzyć, że
              wszystko jest dobrze. Bo jest!!!!
            • kajka271 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:00
              Ten lekarz to chyba idiota jakiś... powinien uspokoić pacjenta, a juz zwłaszcza
              nie denerwować kobiety w ciąży...
              • breili Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:09
                Stary jest. Pytalam sie czy pracuje w jakims szpitalu a on, ze tak ale porodow
                juz nie odbiera ze wzgledu na wiek sad
                Juz dawno nikt mnie tak nie zdolowal sad
                • kka77 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:11
                  Breili do starego konowała nie ma co chodzić, taki to sfrustrowany już.
                  Naoglądał się ciąż, organów to już nic go nie rusza.... Nie martw się
              • gorzata9 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:12
                Breili - nie zdazylam napisac, bo Dziewczyny juz napiasly to co i ja sobie
                pomyslalam. zmienic lekarza - jedyna opcja.
                wiem tez, ze jak Ci napisze "nie denerwuj sie" to prawie tak jakbym napisala
                glodnemu "przestan byc glodny"...sama dobrze wiesz, ze nie powinnas sie
                denerwowac. a moze jakbys poszla do lekarza razem z Mezem? moze jakos inaczej
                by podszedl do Was?
                bedzie dobrze! smile
                a naprawde ryzyko zespolu Downa jest takie wysokie u kobiet okolo 30 - tki?
                • kka77 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:19
                  Chyba ryzyko rośnie dopiero ok 40.... Nie ma co się martwić
                • breili Dziekuje 29.09.06, 11:19
                  Gorzatka nie wiem czy jest wysokie, ale ja sie po prostu boje - juz od zawsze.
                  Nie potrafie tego racjonalnie wytlumaczyc. Down, autyzm czy porazenie mozgowe
                  (choroby dotyczace psychiki) to choroby ktorych panicznie sie boje. To taka
                  fobia.
                  Kolezanka ma zadzwonic do wojej lekarki czy mnie przyjmie, bedzie ciezko bo ona
                  ma juz komplet, no ale moze akurat mi sie uda. Nastepny temin u mojego konowala
                  mam za 4 tygodnie. Do tego czasu sprobuje znalezc jakiegos innego lekarza.

                  Kka nie udalo mi sie otworzyc Tojego suwaczka.
                  • kka77 Re: Dziekuje 29.09.06, 11:28
                    Suwaczek powinien zadziałać już. Breili, nie masz innego wyjścia jak znaleźć
                    innego lekarza, bo jak tak dalej pójdzie to każda wizyta będzie dla Ciebie
                    ogromnym stresem, a to nie jest dobrze dla dzidziusia.
                    • gorzata9 Re: Dziekuje 29.09.06, 12:00
                      Kka - piekny suwaczek! smile
                      Netty - jakies wiesci od Jagusi?
                      • netty2 Wisci od Jagi 29.09.06, 12:22
                        • netty2 Re: Wisci od Jagi 29.09.06, 12:23
                          Tak wiec Jaga ma sie dobrze,zostaje do poniedzialku w szpitalu.Krawienie juz
                          sie zatrzymalo.
                          Jaga rowniez bardzo Wam dziekuje za pamiec i za trzymanie kcikow.
                        • netty2 Mialo byc "Wiesci od Jagi" :) 29.09.06, 12:24
                        • kka77 Re: Wisci od Jagi 29.09.06, 12:28
                          no i co? denerwuję się
                          • kka77 Re: Wisci od Jagi 29.09.06, 12:29
                            to dobrze bo się denerwowałam..... Jak to nigdy nie wiadomo kurczę
                            • netty2 Re: Wisci od Jagi 29.09.06, 12:31
                              Denerwowac sie na pewno denerwuje,ale chyba juz po strachu.
                              Bedzie dobrze !!
    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:26
      co tu tak cicho ??????
      • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:31
        Nie chcialam ustrzelic 100. Zawsze to okragla liczba i komus sie przyda wink
        Ciesze sie ze Jaga juz lepiej sie czuje. Jagus jestesmy z Toba!

        Wlasnie bylam na przerwie obiadowej i zafundowalam sobie Mac'a na poprawe
        humoru.
        • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:44
          Ha,toco niby znaczy,ze ja tego setntego odstrzelilam ???
          Ale...ja realistka jestem,w nawet bardzo przyjemniej zabobony nie wierze.
          Co nie znaczy,ze sie nie bede znow o 500-tny bic smile)
          • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:51
            Bij sie o 500 ale ciesz sie ze 100!!! Jak ja zaciazylam to pare dni wczesniej
            ustrzelialam 2 okreagle posciki: jeden 300 a drugi to juz nie pamietam ale nie
            500 wink I pomoglo........
            • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:58
              Ok,to sie ciesze.Na dodatek nie zrobilam tego specjalnie i tak jakos samo
              wyszlo smile
              • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 15:28
                Ja też przed 500 ustrzeliłam w jakiś okrąglutkismile I jak tu nie wierzyć w magię
                tego forum??
                • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 17:18
                  No to dziewczyny piszmy ostro,bo mi powaznie trzeba tych okraglych postow.
                  I prosba tutaj do tych juz zaciazonych : prosze sie nie pchac i dac nam,jeszcze
                  starajacym sie,szanse na okragle posty !!!
                  Dziekuje smile
    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 30.09.06, 12:47
      Jagusia, zdrowka zycze i wracaj do nas!
      a wszystkim pozostalym - milego weekendu! smile
      • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 30.09.06, 13:10
        Hej Gorzata.
        Ja juz myslalam,ze nasz watek w weekendy zamiera,ale widze,ze sa jeszcze
        aktywne forumowiczki,co napedzaja posty smile)
        Ja od wczoraj choruje.Sama juz nie wiem,czy to ja przywloklam to
        paskudztwo ,czy maz.Nie wazne,wazne ze jest i sie panoszy wirusisko chlerne sad
        I co ja mam teraz przyjac,ze co...biore leki i uwazam,ze nie jestem w ciazy,czy
        nie brac meczyc sie,a @ i tak przyjdzie...?
        Jestem w kropce sad
    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 01.10.06, 15:36
      Hej to znow ja smile
      Ale teraz wcale mi nie do smiech,bo jestem chora i to juz tak na maxa.Jutro na
      pewno pojde do lekarza,bo nie znosze tak sie meczyc.Gorzej jak mi da znow 10
      recept,a to nic nie pomoze sad
      Nie znosze byc chora,szlag mnie trafia i chodze chora i zla (maz ma
      przechlapane).
      Myslicie,ze powinnam powiedziec lekarzowi,ze sie staramy o dziecko i ze jestem
      w drugiej fazie cyklu i ze MOZE (no co,w koncu mozna sobie
      pomarzyc,nie?),jestem w ciazy i nie wolno mi czegos tam brac???
      Korzystajcie z ostatnich chwil weekendowej laby.
      Do jutra
      Ciao
      • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 01.10.06, 19:10
        Hej netty! Ja tAK własnie zrobiłam. Byłam u lekarza z bolacą nogą i się zapytał co biorę na ten ból, a ja na to, że nic bo jestem w drugiej fazie cyklu smile
        A dziś dzień 24 chyba... brzuch mnie boli jak na @, ale już od wczoraj i nadal nic. Zwykle miałam cykle 28dniowe, ale ostatnie dwa były 24-25... poczekam jeszcze kilka dni... bo ten brzuch to boli jednak za bardzo na @ sad
        • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 01.10.06, 22:24
          hej Dziewczyny!
          a ja wreszcie dostalam @. oczywiscie przy pomocy luteiny.
          takze w czasie urlopu znowu DNS i mam nadzieje, ze tym razem sie uda smile
          • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 02.10.06, 00:19
            Gorzata,to sobie korzystaj,milego DNS smile)No i milego urlopu.
            U nas chyba zaczyna sie pora "deszczowa",ktora moze potrwac do marca sadCo sie
            wiaze z czesto deprecha i grypa (na dzien dzisiejszy jestem z tym na biezaco).
            Jagula,jak tylko worcisz do domu,to dawaj nam znac ,co i jak !!!!
            A ja ide spac z moim mezem i zapchanym nochalem sad((( (a leb mi peka)
            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 02.10.06, 06:58
              witam poniedzialkowo porannie! smile
              Maz wstawal wczesniej to i ja wstalam smile
              Dziewczyny, na nadchodzacy tydzien, zycze Wam zdroweczka (przede wszystkim tym
              zasmarkanym i zaciazonym wink ), DNS (Wszystkim WAM wink ), a tym ktore jeszcze nie
              widzialy u siebie II kresek - zycze wlasnie tego! smile
              milego tygodnia!
              • kajka271 Nerwowy tydzień... 02.10.06, 08:54
                To i ja się odezwę, bo ten tydzień to dla mnie tydzien prawdy. Dziś 25dc, a
                ostatnie dwa cykle były 25dniowe. Brzuch mnie boli jak na @, ale boli tak już
                od soboty, i nerwowa małpowo byłam, i nadal nic... ciągle latam do toalety
                sprawdzić, bo jak idiotka ubrałam się w jasne spodnie i boję się plam smile
                zatestowałam sobie w sobotę, bo oddawałam mocz do analizy, i ten kubeczek tak
                mnie kusił, że podkradłam te kilka kropelek, i niesty negatyw... no ale w 23dc
                to w sumie nic nie znaczy, więc nie przyznałam się w domu, że robilam smile i
                teraz nie mam pod reką testu więc poczekam jeszcze... może jutro kupię to w
                srodę zrobie rano, ale w sumie najmadrzej to by było w piątek, albo i sobotę...
                czekanie....
                • gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 09:51
                  Kajka - to zycze, zeby Cie nie zalalo. zwlaszcza dzis wink ja przezornie ubralam
                  ciemne spodnie, bo sie leje ze mnie jak z kranu...
                • pipi_bipika Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 09:52
                  Witajcie!
                  U mnie nic nowego, czekam na okres owulacyjny. na razie kibicuję Wam z całych
                  sił. Kajka Czekamy razem z Tobą. Pamiętaj, że masz nas i myślimy ciepło o
                  Tobie! Miłego dnia wszystkim!
                  • gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 10:01
                    Pipi, a kiedy owu ma byc?
                    • netty2 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 10:26
                      Hej
                      Fajnie,ze sie jeszcze o tych zasmarkanych pamieta smile Zaraz ide do lekarza,nos
                      mam wielki jak kartofel,a glowa mi peka.
                      Jak ja nie znosze byc chora !!!!!!!!!!!!!!
                      U mnie dzis 21 dc,temp 37 C,co sie w ogole nie bierze pod uwage w moim obecnym
                      stanie.
                      Jaga ciagle jeszcze nie wrocila ?
                      • gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 10:33
                        ano poki co nie ma Jagusi. mam nadzieje, ze juz jest w domku, tylko jeszcze do
                        netu nie zaglada.
                        Netty - a Ty sie kuruj! smile
                    • kajka271 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:11
                      Brzuch mnie boli, ale już nie wiem czy to na @ czy z nerwów. bo nie dośc, że
                      denerwuję się czy przyjdzie to jeszcze w pracy nerwowy dzień...
                      aaaaa... jak tak będzie cały dzien to wracając kupię plik testów i zrobię jeden
                      od razu chyba, żeby choć miec cień szans.
                      • kajka271 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:12
                        Ten cień szans to chodziło mi o cień szans na spokojny wieczór, bo nerwy mnie
                        zżerają.
                        • gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:15
                          Kajka to ja Ci zycze spokojnego wieczoru, w towarzystwie II kresek smile

                          a gdzie reszta Dziewczyn? gdzie Blueish, Breili, Kka?
                          • kka77 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:20
                            Jestem i witam w pochmurny poniedziałek. Netty ja bym powiedziała, że jesteś w
                            drugiej fazie cyklu i niech nie przesadza z lekami.
                            Kajka trzymam kciuki aby @ nie przyszła.
                            Gorzata dobrze że wszystko wróciło do normy, zawsze wiesz, kiedy pójść na
                            całość z DNSsmile
                            • gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:25
                              wlasnie caly czzas mysle czy kupowac w tym cyklu testy owu, czy isc na zywiol?
                              • pipi_bipika Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:28
                                Gorzatka idz na żywioł!!! Nie myśl o niczym tylko rozkoszuj się pięknymi
                                chwilami z mężem. Niech nie będzie to techniczne i wynikiem dwóch kresek na
                                teście owu, tylko kochajcie się jak na młodych małżonków przystało. A wszystko
                                zakończy się dobrze. Ja owu mam za około tydzień. I też zamierzam zastosować
                                się do swoich rad smile Tylko, że nam nie będą towarzyszyć tak piękne
                                okoliczności przyrody smile
                                Buźka!
                          • blueish Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:41
                            Może nie tak bardzo nerwowy...? Jestem, jestem. urwanie glowy w pracy w piątek,
                            potem z biura biegiem do pociągu nad morze. Superweekend, tylko wróciliśmy do W-
                            wy o zupełnie niecywilizowanej godzinie (takie mgły i zakręty w okolicach
                            Lęborka, ze jechaliśmy 30 km/h i i tak miałam wątpliwości czy aby nie za
                            szybko smile Był tez oczywiście LNS (to taka "leniwa" odmiana DNS smile), ale późno
                            więc zdecydowanie szykuję się na kolejny cykl, ja i bateria testów owu od
                            znajomej... smile

                            Kochane, trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie chorych, za Jagulka, żeby
                            wszystko był co najmniej dobrze, a z pewnością bez takich przeżyć jak ostatnio.
                            Za wynik testu Kajki (Kajku, nie lepiej poczekać z testem do rana? Wyższe
                            stężenie hcg...). Za superwyniki DNS Gorzatki i Pipi smile)) Za zdrowie maluszków
                            w brzuszku smile)

                            Czuję się jakbym prowadziła nowennę...
                            • kka77 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:52
                              Witaj blueish, rzeczywiście dawno Ciebie nie było.....
                              Ja jutro wyjeżdżam na 3 dni na szkolenie więc nie będzie mnie na forum. Ale
                              będie do czytania jak wrócę. No i w sobotę idę do gina, więc w poniedziałek dam
                              Wam znać co i jak.
                              Ja stosowałam testy owu i w tym cyklu się udało. Wprawdzie nie było to tak
                              spontaniczne za czym optuje pipi, ale sam DNS był dziki i testy w niczym tu nie
                              przeszkadzają....
                              • netty2 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 12:01
                                Hej,juz wrocilam od lekarza.Pani byla mila (zawsze jest) i nie dala mi
                                antybiotyku.A jak ja poprosilam o przepisanie mi kw.foliowego (bo tutaj w kraju
                                zabojadow,jak lekarz ci przepisze lek,to nic za niego nie placisz),to nie
                                wiedziala,co,gdzie i jak smile Potem szukala w ogromniastej ksiedze lekow smile)
                                Tak wiec,posiedze w domu pod pierzynka i bede sie wygrzewac.Tylko ze DNS to
                                odpada,bo ja ...smarkata jestem smile
                                • blueish Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 12:03
                                  Jak bardzo nie byłabyś smarkata, DNS w Waszym wydaniu chyba nie podpadnie pod
                                  pedofilię smile
                                  • netty2 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 12:07
                                    Nie wiem,nie wiem.U nas jest 11 lat roznicy smile)
                                    Ale ja smarkata,tylko przejsciowo.
                • breili Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:49
                  U mnie dzisiaj masa roboty - szef przyszedl po 3 tygodniach chorobowego i mnie
                  troszke goni.Jutro jest swieto narodowe i wolne od pracy a dzisiaj chcialam sie
                  urwac juz o 13:00 bo moj menio ma wolne, wiec zasuwam na podwyzszonych
                  obrotach. Do tego wlasnie powiedzialam szefowi o ciazy i przyjal to w miare
                  spokojnie. Dzisiaj nie bardzo bede miala czas zeby duzo pisac ale w srode
                  sprobuje nadrobic zaleglosci. Obiecuje!
                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:54
                    ooo! odnalazly sie zguby smile))
                    fajnie, ze juz jestesmy w szerszym gronie smile
                    Breili - a Tesciowie juz wiedza? a Twoi Rodzice? a jakie Wy tam swieto macie
                    jutro?
                    Blue - bardzo mi sie podoba LNS i mysle, ze w Egipcie tez raczej bedzie LNS, bo
                    duzo czasu, nigdzie sie czlowiek nie spieszy,a i temperatury nie pozwalaja na
                    DNS wink))) ale tak sobie mysle, ze niewazne czy DNS, czy LNS byle z pozytywnym
                    skutkiem smile))
                    • blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:58
                      Czego nam wszystkim jeszcze nie w ciąży życzę. Amen.
                    • kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:58
                      gorzata masz rację. Najważniejszy to luz. Ja jeszcze po DNSie kładłam się na
                      brzuchu na kilka minut, tak żeby ochłonąć i podobno też pomaga - ja mam
                      tyłozgięciesmile
                    • breili Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:01
                      Gorzatka, jutro "swtujemy" Dzien Niemieckiej Jednosci (moje wolne tlumaczenie).
                      Podejrzewam, ze chodzi o zjednoczenie Dojczlandu, ale nie krzyczcie jak sie
                      myle wink.

                      Wiesz Gorzatka ja to tak troche od tylu wszystko zalatwiam, tzn. szef wie, w
                      pracy u meza wiedza, ale rodzina jeszcze nie..........................

                      To moja pokretna logika, rodzinie powiemy dopiero po skonczeniu 3 miesiaca, bo
                      gdyby nie daj Boze cos sie stalo, to rodzina bardzo by to przezywala i te
                      wszystkie wspolczujace spojrzenia i wyrazy kondolencji......O nie, dziekuje!!
                      W pracy to co innego, szybko przeszliby nad tym do porzadku dziennego.
                      • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:15
                        Breili - to indywidualna sprawa kiedy, jak i komu sie powie o ciazy smile
                        a ze wiedzialam, ze nie chcecie na razie mowic, wiec pytalam czy juz wiedza,
                        czy dalej nie smile
                        a przy okazji - przypomnij mi ktory to tydzien?
                        a nie wiecie co u Mariki?
                        • kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:18
                          Ja też nikomu jeszcze nie powiedziałam. Wie tylko mąż i moja koleżanka z pracy.
                          Jak odebrałam wyniki tak mnie roznosiło że musiałam komuś powiedzieć. A
                          rodzinie powiem jak skończę 12 tyg. Jeszcze 7.....
                          • breili Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:27
                            Kka ja tez juz odliczam.......

                            Gorzatka u mnie 8t5dc (czyli 9 tydzien). Podejrzewam ze tesciom powiemy 29.10,
                            bo zaprosilismy ich do restauracji z okazji 5 rocznicy slubu. Mojej rodzince
                            powiem osobiscie w listopadzie.
                            • blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:29
                              Brzmi bardzo miło, będziecie mieć niezapomniany wieczór. Breli, dla Twoich
                              rodziców i teściów to pbędzi epierwszy wnuk?
                              • breili Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:31
                                Pierwszy wnuk......... Moje rodzenstwo to jeszcze malolaty: 18 i 15. A szwagier
                                to juz bardziej podstarzaly kawaler ale ciagle jeszcze do wziecia - tylko cos
                                chetnych brakuje wink

                                Faktycznie, marika dawno sie odzywala, na forum majowek tez nie. Mam nadzieje
                                ze u niej wszystko w porzadku!!!!!!!!
                                • kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:35
                                  Powiem szczerze, że czasem tylko sobie przypomnę, że jestem w ciąży, bo objawów
                                  żadnych nie mamsmile Trochę martwi mnie przyrost wagi. Od początku przytyłam 1.5
                                  kilo i jakoś taki wystający brzuch mam..... A do końca jeszcze tyle czasu....
                                  Jakoś cały czas ta ciąża to dla mnie abstrakcjasmile
                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:45
                                    Kka, bystrzak ze mnie niesamowity. Właśnie doceniłam Twój suwaczek smile) Idea
                                    słoneczka na nadchodzące dni jest super!!! Podnosi na duchu nie tylko mamę
                                    Słoneczka smile
                                    • kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:48
                                      Obym szybko poczuła się prawdziwą mamąsmile
                                      • blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:53
                                        Jeśli jedziesz na szkolenie to może lepiej nie czuć się (zanadto) mamą, bo Cię
                                        myslenie o maleństwie zdekoncentruje. W końcu trzeba zachować priorytety; życie
                                        zawodowe jest tylko życiem zawodowym, a życie Słoneczka to aż życie
                                        Słoneczka smile "Dziecko dla początkujących" przeczytane?
                                        • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 13:04
                                          Blue - a co to za poradnik "Dziecko dla poczatkujacych"?
                                          • blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 13:14
                                            Felietony Talki zebrane w książeczkę smile Jak twierdzi zaprzyjaźniona mama
                                            trzylatki, prawdziwe aż do bólu (i ostatniego rozdziału - starają się o drugie
                                            dziecko smile) Można się obśmiać jak norka, ale daje do myślenia. Przynajmniej
                                            mnie dało, ale ja ostatnio - przyznaję się bez bicia - mam nadmiernie
                                            refleksyjny stosunek do rzeczywistości smile)

                                            ?Gorzatko, próbka na kobieta.gazeta.pl/edziecko/3,0.html?slowo=Talko
                                            • jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:24
                                              Witam po nieplanowanym "urlopie"....
                                              Mały ma już 8 mm i rośnie, serduszko bije a ja jak na razie nie mam już
                                              krwawień..Mam nadzieję, że tak już zostanie...
                                              Ale się musiałam naczytać...smile) Tak się rozpisałyście.
                                              Dziękuję za trzymanie kciuków smile)
                                              • blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:27
                                                Jaguś, i wcale nie zamierzamy przestac tych kciuków trzymać smile) Jak dobrze, że
                                                znów jesteś!!!
                                                • kajka271 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:39
                                                  O jaguś! Dobrze Cię widziec w dobrym humorze smile
                                                  • kajka271 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 15:41
                                                    Dziewczyny, u mnie nadal nic... 25dc, ostatnio juz była @, a dzis jeszcze
                                                    spokój... zaczynam miec większa nadzieję... a może kupie trzy testy, dzis
                                                    zrobię pierwszy na wszelki wypadek jakby miał już wyjśc (po cichutku), jutro
                                                    rano drugi (bo większe stężenie), i trzeci dla pewności lub na piątek...
                                                  • blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 15:48
                                                    Dziś wieczorem może jeszcze nie wyjść... Wytrzymaj do juta, będzie b.
                                                    wiarygodny... smile Fajnie ci, że masz takie krótkie cykle. Ja miałam 29-dniowe,a
                                                    odkąd się staramy wydłużyły się o 2-3 dni... Czy którejś z Was tez się
                                                    wydłuzyły? Czy macie bardziej bolesne @? Oprócz częstszego (i udanego smile)
                                                    LNS/DNS to tylko same problemy i stresy z tego starania się... smile
                                                  • gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 17:24
                                                    Blue - ja tak mam, ze mam bardziej bolesne @ sad
                                                    dzis myslalam, ze sie skrece...
                                                  • netty2 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 21:59
                                                    Dziewczyny,dziewczyny...no i jak my mamy do tej 500 setki dojsc jak tutaj sie
                                                    nikt nie udziela.Co to jest ??? smileA mi ostro trzeba te 500 strzelic w tym
                                                    tygodniu !!!!!!
                                                    Moj katar zaczyna sie poddawac,ja z reszta tez.
                                                    a tak poza temate.Czy ktoras z was mam moze gdzies w szufladzie jakies list
                                                    motywacyjny dla przykladu.Musze sie ruszyc za praca.Problem w tym,ze w mojej
                                                    branzy ofert pracy brak,wiec musze sie troche wpraszac z moim CV i listem.
                                                  • kajka271 Wtorkowo :-) 03.10.06, 08:15
                                                    no hej!
                                                    Jestem idiotką, bo zrobiłam wczoraj test i oczywiście negatywny sad ale @ nadal
                                                    nie ma, a brzuch nadal boli.
                                                    A zrobiłam go, bo wracajac z pracy rozmawiałam z kuzynką (tą w 7mym tygodniu
                                                    ciąży, więc nasz temet to niezmiennie ciąże i dzieci) i opowiedziałąm jej co
                                                    słychać, a ona na to, że tez tak miała. Brzuch ja bolał jak na @ i ciągle nic
                                                    az zrobiła test i wyszedł pozytywny, i jeszcze dwi jej koleżanki tez tak miały.
                                                    Więc sie nakreciła, stanęłam koło apteki i kupiłam dwa testy... teraz drugi
                                                    czeka w łazience ale najwcześniej zrobie go jutro rano, a moze i później.
                                                    Mąż to wogóle mówi, że bez sesnu je robie, lepiej poczekać i zrobić, jak już
                                                    będzie pewne, że @ się spóźnia... ale ja nie mogę, zresztą męczy mnie strasznie
                                                    bieganie ciagle do toalety, już 4ty dzień tak biegam... żeby na tym teście był
                                                    choć cień jakis, a to taki totalny negatyw był sad
                                                  • kajka271 Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 08:16
                                                    Suwaczek mi się już zmienił na nowy cykl smile
                                                  • jaga9911 Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 08:27
                                                    Kajka, pewnie jeszcze za wcześnie zrobiłaś ten test....Trzymam kciuki, żeby
                                                    jutrzejszy wyszedł pozytywny smile
                                                    Co do niecierpliwości też tak miałam....
                                                  • kajka271 Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 09:32
                                                    Najsmieszniejsze jest to, że wiem, że to za wcześnie... ale nie moge sie temu
                                                    oprzeć. bo przeciez jeśli jest szansa, że wyjdzie już pozytywny to dlaczego nie
                                                    próbować? To tylko 10zł. Kolejne 10zł smile Ale korci... strasznie podobał mi się
                                                    pomysł którejś z was, żeby w momencie zaciążenia brzuch robił sie przeźroczysty
                                                    i żeby było widać maluszka smile
                                                    hmmm, a listy motywacyjne to jakies mam... poszukam. Szukaliśmy akurat
                                                    pracownika i przyszło pełno. Poszukam czegoś ciekawego.
                                                  • blueish Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 09:38
                                                    Kajku, a może znajdź cos fajnego dla Maluszka i odkładaj każde 10 zł. z
                                                    kolejnego testu? Najlepiej gdyby to coś nie było zbyt tanie, ale nie życzę ci
                                                    takiego długiego czekania smile)

                                                    Już myslałam, że nikt tu nie zagląda, a tu taka miła niespodzianka smile))
                                        • kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 13:12
                                          Kupiłam taką cegłę ostatnio. Jestem na 2 miesiącu. Będę się posuwać wraz z
                                          ciążąsmile
                                          • pipi_bipika Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:24
                                            Ja na razie zbieram broszurki, a mężowi kupiłam "Poradnik dla przyszłych
                                            ojców". Sama już też przeczytałam.
    • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 08:27
      Hej! Po tym powrocie z weekendu o czwartej nad ranem poszliśmy spać koło ósmej.
      To chyba jedyny powód dla którego udało mi się dziś przybyć do pracy przed
      ósmą smile
      Kajku, chyba pozostaje tylko cierpliwość. Nie znoszę tego słowa ostatnio.
      Założę firmę prowadzącą szkolenia z cierpliwego czekania na coś. Duże znizki
      dla kobiet starających się o dziecko smile)
      Netty, ostatni list motywacyjny popełniłam trzy lata temu i nawet nie jestem
      pewna czy się jeszcze gdzieś zachował. Na portalu praca GW nie znajdziesz
      czegoś, co można by potraktować jako inspirację i przerobić na Twoje potrzeby?

      Miłego dnia!!!
      • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 09:39
        hej!
        ale Ci dobrze Blue, ze jestes wyspana...ja dzis wylaczylam budzik i spalam
        dalej smile ale i tak sie jeszcze nie wyspalam. i zebyscie nie mialy dodatkowych
        pytan - nie przez DNS jestem ostatnio ciagle niewyspana smile ani tez nie przez
        LNS smile
        Netty - ja mialam w zyciu fuksa i nigdy jeszcze nie pisalam listu
        motywacyjnego.
        Kajka - czy ja dobrze rozumiem, ze skoro zrobilas nowy suwaczek to cos sie
        wyjasnilo?
        • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 09:42
          no własnie nie, suwaczek sam przeskoczył, bo był ustawiony na 25dniowy cykl, bo
          takie miałam ostanio cykle. dzis dzień 26ty, więc sie przestawił na nowy
          cykl... a ja nadal czekam.
          • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 09:49
            Kajka trzymam kciuki. No kurcze blade, może się uda, nie? Poza tym witam
            wszystkich wtorkowo. Ja czekam z niecierpliwością na zbliżającą się owulację i
            co się z tym wiąże...... smile
            • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 10:01
              Netty wysłałam ci na gazetowy dwa listy motywacyjne... ale nie wiem czy nie sa
              za bardzo kierunkowe sad reszta jest jednak beznadziejna, więc tylko tyle
              wysyłam sad
              • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:40
                Kajka testowałaś dzisiaj?
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:47
                  sprawdzam tylko suwak
                  • gorzata9 jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 11:53

                    • kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 11:55
                      nie testowałąm dziś, bo wczoraj testowałam i był negatyw... zrobie moze jutro
                      rano, albo w czwartek... bo testuję i testuję, a tu ciągle negatywnie... a
                      brzuch boli...
                      • gorzata9 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:07
                        Kajka - postaraj sie wytrzymac do pojutrza, zebys nie wyrzucala kasy.
                        pomysl Blue ze zbieraniem na cos fajnego dla dzidziusia zamiast wydawanie na
                        testy mi sie bardzo podoba i sama zamierzam go wcielic w zycie smile
                        • kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:18
                          no w sumie macie rację... jeszcze jeden tast mam... poczekam troszkę...
                          a z ciuszkami dla maluszka to u nas w rodzinie te najmniejsze ciuszki krążą po
                          wszystkich dzieciach, one się wogóle nie zuzywaja prawie, kazda coś dołozy i
                          jest ok, ale teraz są juz dwie chętne na maj 2007, więc jak będzie pozytywna
                          wiadomiość to chyba zakupy mnie czekają smile więc jest na co odkładac smile
                          • gorzata9 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:27
                            a jkby sie udalo to na kiedy bys miala termin?
                            • kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:43
                              chyba na połowę czerwca... któś tu kiedys zamieszczał takie kalkulatorki,
                              pamięta któraś? bo juz coraz bardziej napalona jestem i ciągle o tym myślę...
                              • kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:48
                                w poprzedniej ciąży miałam takie kółko, że zaznaczało się datę ostatniej
                                miesiączki i wtedy pokazywało datę porodu i jakie w danym momencie dziecko ma
                                rozmiary... musze go w domku poszukac... ale jestem naiwna, testy negatywne, a
                                ja nadal wierzę... ale to dlatego, że było duuużo starań, i test ovu pokazał mi
                                ovulację... i wtedy też były starania... iiii już sobie małe bodziaki
                                oglądałam...
                                • kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:49
                                  dzisiaj to wogóle nie pracuje tylko tu siedze... bo szef u nas wyjachał, co
                                  wyraźnie widać po rozluxnieniu w biurze smile a jak jeszcze mam taki ciekawy
                                  temat do rozmyślań to juz wogóle skupic się nie da smile
              • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:53
                Witam wtorkowo !
                Kajka,dzieki za listy.To daje troche do myslenia.
                Najgorsze w tym to,ze w mojej branzy nie ma raczej ofert pracy i trzega je
                troche wymuszac.Mam jak na razie tylko 2 firmy gdzie jest sens cos wyslac.
                Ja do tej pory tez mialam super farta i nawet mojego CV w poprzedniej firmie
                gdzie pracowalam,nie widzieli.Ale...firma splajtowala i buuuuuuu.
                Teraz musze sie mobilizowac i choc "udawac" ,ze sie w tym miesiacu o prace
                staralam.
                Poza tym,u nas nic nowego.
                Nochal wciaz zatkany,glowa peka i jesc mi sie chceeeeeeeeee smile)
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:57
                  Netty - nic a nic Ci sie nie chce? wink)))
                  • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:16
                    No nic a nicccccccccccc smile))
                    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:16
                      no to jak calkiem nic to tragedia wink)) mnie tam tylko sie pracowac nie chce,
                      ale co innego...wink)))
                      • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:43
                        To jest nas więcej, mi też się nie chce pracować (acz staram się pozbierać,
                        spionizować i coś jednak zrobić). Dziewczyna odpowiedzialna za projekt leży
                        chora i nie ma mnie kto poganiać, a potem będzie płacz i zgrzytanie zębów, że
                        terminy gonią... Netty, wierzę, że jak zaczniesz szukać to albo cię wciągnie i
                        znajdziesz, albo Ciebie praca znajdzie i to może taka jaka do głowy by Ci nie
                        przyszła. Tak czy siak, nie ma nic lepszego niż zajęcie się czymś smile Jak
                        pisałam magisterkę i w ogóle nie mogłam się zabrać to wysprzątałam mieszkanie z
                        myciem okien, uporządkowałam wszystko, co tylko dało się uporządkować. Dałam
                        baterię korków z matmy dziecku znajomych, zorganizowałam dwie duże imprezki dla
                        przyjaciół i po takiej terapii zajęciowej zaskoczyło wreszcie smile

                        A propos napuszczania mnie na dyskusje o prawdopodobieństwie, że utrodzi się
                        dziecko z zespołem Downa to ono naprawdę jest niewielkie, zwiększa sie po 35.
                        roku zycia i potem rośnie, ale wciąż są to niewielkie szanse smile To raczej
                        dramatyczne opisy długo żyją w naszej świadomości i stwarzają wrażenie, że
                        tragedie zdarzają się na okrągło i prawie wszystkim... Będzie dobrze.

                        Kurczę, mam poczucie, że forum Gazety wywraca mi komputer ostatnio. Dziś jkuż
                        dwa razy kiedy usiłowałam się odezwać... Znaczy się za dużo gadam...?
                        • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:49
                          nie, nie, nie! Blue - nie za duzo gadasz - gadaj wiecej smile a dzsi to wyjatkowo
                          malo Cie na forum!
                          uspokoilas mnie trohe z tym zespolem Downa. aczkolwoiek przyznam sie, ze duzo o
                          tym ostatnio myslalam.
                          Kajka - ja niestety nie pamietam gdzie byly te kalkulatory...sad
                          • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:54
                            Kalkulatory do dni płodnych, przewidywanego dnia narodzin etc. są m.in. na
                            stronie: kobieta.gazeta.pl/edziecko/0,54934,2057265.html

                            Takie macie fajne te suwaczki, że chyba też sobie zrobię. Tylko... dziewczęta,
                            możecie mi przypomnieć GDZIE to mozna zrobić??? Któras już pytała, nawet na
                            naszym watku, ale staramy się tak intensywnie dobijać do 500, że przejrzenie
                            tego to naprawdę ciężka praca. A skoro nie chce mi się pracować... smile Help!

                            Kajka, czekamy razem z Tobą!!! I wierzymy w || wynik!!!
                            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:56
                              www.lilypie.com - suwaki
                              • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:58
                                Dzięki!!! smile)) A
                                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 13:04
                                  nie ma za co - ja sie bawie kalkulatorami wink)))
                                  • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 13:17
                                    zjadłam gołąbka i jestem przejedzona. Nie wiem co jest. Ostatnio jak zjem nawet
                                    jedną bułkę to jestem najedzona, że ho ho i strasznie brzuch mi wywala. Z
                                    drugiej strony nie mogę przecież nic nie jeść bo dla dzidziusia to niedobrze.
                                    No i w rezultacie chodzę nażarta i rozdęta jak balon cały czas, dziwne.....
                                    • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 13:19
                                      Może to ta kapustka z gołąbków...? W końcu trudno pościć przez najbliższe osiem
                                      i pół miesiąca, zostaną po Tobie tylko ciuchy w szafie... smile
                                      • blueish tylko teścior... wybaczcie... 03.10.06, 13:22
                                        src="tt.lilypie.com/QjfLp2.png"
                                        alt="Lilypie Trying To Conceive Ticker" border="0" width="400"
                                        height="80" /></a>
                                        • gorzata9 Re: tylko teścior... wybaczcie... 03.10.06, 13:24
                                          <a href="HTTP://tt.lilypie.com/O2AIp2/.png">może tym razem...</a>

                                          jak wpiszesz malymi literami http powinno byc ok. no i inny tytul
                                          ewentualnie smile))
                                        • blueish Gorzatka, help! 03.10.06, 13:26
                                          Też miałaś taki etap przy robieniu suwaczka jak w moim teściorze, a potem
                                          zrobiłaś coś, że zaczął wyglądać. CO??? Pozostane dozgonnie wdzieczna.
                                          Już się spakowała
                                          • blueish tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 13:30
                                            src="tt.lilypie.com/QjfLp2.png"
                                            alt="Po prostu czekam" border="0" width="400" height="80" /></a>
                                            • blueish Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:33
                                              <a href="HTTP://lilypie.com"><img src="tt.lilypie.com/QjfLp2.png"
                                              alt="Po prostu czekam" border="0" width="400" height="80" /></a>
                                              • kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:45
                                                dokładnie 15ty czerwca mi wyszedł... czyli połowa wink
                                                a dla blueish mój suwaczek wyglada tak:
                                                Grzesiu
                                                • kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:46
                                                  ups, on sie odrazu zmiania
                                                  Grzesiu
                                                  wyrzuciłam nawias końcowy... żeby nie działał, zrób taki plus nawias >
                                                  • kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:47
                                                    o nie, działa dalej... u mnie wygląda jak rząd napisów, a jak zrobie wyslij to
                                                    się zamiania....
                                                    Grzesiu w miejsce *** wstaw com
                                                    i oczywiście uzupełnij to sowimi numerkai i danym
                                                  • kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:48
                                                    Grzesiu no to zamiast kkkk wpisz
                                                    lilypie
                                                  • kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:50
                                                    sory, tylko zaśmiecam watek, to już ostatni raz:
                                                    Grzesiu
                                                    kkkk to lilypie, com, png w kolejniosci pojawiania się. Jak nadal będzie źle to
                                                    pasuję smile
                                                  • jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:00
                                                    <a href="HTTP://adres suwaczka ten podświetlony na czerwono"
                                                    target="_blank">nazwa suwaczka</a>
                                                    Wpisz HTTP z małej litery.
                                                    Pozdrawiam Jaga smile
                                                  • jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:04
                                                    CZEKANIE
                                                    Może wyszło Blue??
                                                  • blueish Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:09
                                                    Jaguś, to jest własnie to smile) Jak to robicie, ze on się po prostu wstawia pod
                                                    postem z defaultu? Czy tez sie nie wstawia...?

                                                    I jeszcze 4 moje podejście - Jaguś, czy jkak mi nie wyjdzie to mozesz ipodeslac
                                                    kod htmlowy, ktory wygenerowalas?

                                                    Po prostu czekam
                                                  • jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:13
                                                    Wpisz w moim forum
                                                  • jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:14
                                                    Moje forum - sygnaturka.....wklej a potem potwierdź ok.
                                                  • jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:09
                                                    <a href="HTTP://tt.lilypie.com/QjfLp2.png" target="_blank">Po prostu czekam</a>
                                                    Wpisz HTTP z małej litery smile To Suwaczek Blueish smile
                                            • gorzata9 Re: tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 14:09
                                              zrob taki jak wkleilam w poprzednim poscie, tylko http malymi literami, adres
                                              www taki jak Ci wyskoczyl.
                                              a skasuj reszte
                                              • kka77 Re: tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 14:16
                                                Blue musisz wykleić tą część zaczynającą się przy drugim http i kończącą się
                                                na .png
                                              • gorzata9 Re: tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 14:17
                                                i jak Blue? dalej walczysz?
                                                • blueish Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:21
                                                  Dzieki Jagusi i Tobie Gorzatko powinno już być ok. smile DZIĘKI!!!
                                                  A jak nie będzie to pójdę potestować na forum o samochodach dostawczych, żeby
                                                  nie zadręczyć Was na śmierć smile)
                                                  • gorzata9 Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:24
                                                    superowo! smile
                                                  • jaga9911 Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:25
                                                    Super, że się udało... smile
                                                  • kka77 Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:25
                                                    No i jest, piękniesmile
                                                    Mnie coś gardło boli. Wypiłam rano mleko z miodem i czochem, ale dalej czuję.
                                                    Boję się, że będę chora. czy któraś wie jak mogłoby to wpłynąć na ciążę?
                                                  • blueish Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:31
                                                    Samo przeziębienie to chyba niespecjalnie zaszkodzi Słoneczku (raczej
                                                    mamie...), gorzej, że może zaszkodzić większość paskudztw, które się bierze na
                                                    przeziębienia... Kka, może jednak przejdzie? Zdrówka życzę!!!

                                                    PS. A suwaczek ładny dzięki Wam smile)
                                                    ------
    • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:25
      a przy okazji Blue, Jagusia i ja ustrzlilysmy 200 posta smile
      • blueish Suwaczkowa instrukcja :)) 03.10.06, 15:02
        Pipi,

        1) wejdź na: www.lilypie.com -

        2) wybierz opcję "expecting a baby", a w niej "trying to conceive"

        3) wyklikaj jaki ci się podoba i potwierdz "create a ticker"

        4) po chwili zrobi się suwaczek i teraz klikasz "get code". Wypada kilka
        linijek w html-u. Częśc opcji nie jest potrzebna, mozesz przerobic moj kod:
        Po prostu czekam

        5) zamiast: tt.lilypie.com/QjfLp2.png wstawiasz adres SWOJEGO suwaczka (z kodu,
        ktory pokazal Ci sie po kliknięciu opcji get code)

        6) w: target="_blank">Po prostu czekam</a> zamiast "po prostu czekam" wstawiasz
        to, co chcesz, by pojawiało się pod Twoimi postami

        7) kopiujesz poprawiony kod do edytora tekstowego, np. do notatnika (nie
        wstawia dodatkowych śmieci)

        8) klikasz w opcję "moje forum" na forum.gazeta.pl i w polu sygnaturka
        kopiujesz z pliku tekstowego stworzony kod. Potwierdzasz zmianę.

        9) piszesz do nas kolejnego posta i powinnaś na dole mieć suwaczek smile)

        Taki suwaczek to fajna sprawa smile) Jak się ma względnie regularne cykle
        oczywiście.

        • blueish Re: Suwaczkowa instrukcja - uzupełnienie 03.10.06, 15:05
          Adres strony: www.lilypie.com

          Mój kod:

          a href="tt.lilypie.com/QjfLp2.png"
          target="_blank">Po prostu czekam</a

          przed znak < na końcu znak >
    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:29
      Gorzata,jesli dobrze policzylam to TY tego 200-tnego ustrzelilas.
      Ja sie na razie nie udzielam.Szykuje sie na 500 !!! smile
      • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:32
        Netty, nie leń się, pomóż nam szybko dobić do 500 smile)
        • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:34
          Tylko,ze...ja nie mam o czym pisac.Wy se suwaczki robicie (u mnie to nie ma
          sensu),dni liczycie i sie nakrecacie.Ja juz tylko licze na cud ! smile
          • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:39
            I ja bym chciała gustowny suwaczek, ale jak sobie pomyslę jak długa droga mnie
            czeka do jego stworzenia, to dziękuję. Jestem kompletnym głąbikiem, jesli
            chodzi o takie sprawy... sad Ale Wam zazdroszczę suwaczków...
            • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:40
              pipi jeśli mi się udało to Tobie też się udasmile
              • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:43
                Nie,ja nie zdolowana.Po prostu cholerna realistka jestem i juz mnie troche
                meczy skupiane sie na tym czy ciaz czy nieciaza.Maz mnie dobija tym co na necie
                wyczytal.Kolezankai,ktore ciagle pytaja czy "juz?" albo zycza trojaczkow (sik)
                Kolejne badana 27/10,ale i tak juz wiem co bedzie.
                Mam to w d...szukam pracy,kurde jak nie baby to kariera smile))
              • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:49
                Mi też się udało, Jagusia i Goprzatka jako korepetytorki sa niesamowite,
                pomocne, wytrwale i wierzą w ucznia!!!
            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:41
              no co Ty Basia, ja tez blondynka a sie udalo smile
              • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:43
                gorzata9 napisała:

                > no co Ty Basia, ja tez blondynka a sie udalo smile

                No to spróbuję....
                Tylko co? jak już zrobię suwak, to co dalej??? Gdzie mam go wkleić i jak??? Czy
                to ma sens? w ten sposób dobrnę do 400 posta...
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:55
                  ja juz masz suwak, to wchodzisz w "moje forum", i pod podpisem, albo zamiast,
                  albo jak tam sobie chcesz wklejasz to co Ci wyszlo w miejsce kropek do linka

                  <a href="HTTP://...........">może tym razem...</a>

                  HTTP wpisz malymi literami, a w miejsce "może tym razem..." wpisz nazwe jaka
                  chcesz
                  • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:00
                    No i ciekawe jak wyszło?
          • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:39
            Netty co Ty taka zdołowana? Może przez pogodę?
          • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:39
            Netty - to o tym cudzie smile
            a kiedy nastepne badania?
          • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:48
            Netty, tak sobie myślę, że każdy ma coś czym może się podzielić. Napiszesz nam
            coś więcej o tym miejscu, w którym mieszkasz? Co lubisz robić w czasie wolnym?
            Kazda z nas od czasu do czasu opowiada, a to o podróżach, które uwielbia, o
            kuzynkach w ciąży, o lesie za domem, o ulubionej pierogarni... A o Tobie nawet
            nie wiemy czy już zaczęłaś jeść bagietkę do wszystkiego oprócz sera jak
            przystało na osobę zamieszkałą we Francji smile))

            Właśnie przyszedł kolega z innego działu w odwiedziny, zobaczył naszą branżową
            literaturę na podłodze (prostujemy plakat przed powieszeniem i wymyślaliśmy
            różne praktyczne zastosowania posiadanych książek:

            - prostowanie plakatów
            - i przygniatanie różnych płaskich rzeczy, które właśnie "się kleją"
            - dobre do zabicia muchy (zwłaszcza wydawnie broszurowe
            - można na tym postawić kawę, żeby się politura na stoliczku nie zniszczyła
            - albo usiąść na takim na przykład murku, bardziej miękko i nie jest ziomno w
            pupę...

            Któraś coś jeszcze ma...?

            --------
            • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:52
              - mozna podlozyc pod projektor/rzutnik zeby obraz byl wyzej,
              - mozna zbudowac piekny stojak na kwiatka w doniczce smile
              a kwiatek w doniczce mi przypomnial, ze dzis mam wloski, a nie powtorzylam
              slowek. a dlatego mi sie przypomnialo, ze ostatnio sprawdzalam jak jest
              doniczka po wlosku smile "un vaso da fiori" smile))
            • kajka271 Jutla 03.10.06, 14:52
              Ja juz lecę, w teren i do domku... jutla (tak mój synek mówi na do jutra smile)
              • pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 14:54
                Dziewczynki i co ja mam zrobić jak stworzyłam suwaczek? Nawet mam jego podgląd,
                a teraz co????
                • jaga9911 Re: Jutla 03.10.06, 14:56
                  Wklej go tu....przerobimy smile
                  • gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 14:58
                    albo zrob tak jak Ci napisalam w poprzednim moim poscie (z godz 14.55)
                    • pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:01
                      Chyba jestem klasyczną blondynką...
                      • jaga9911 Re: Jutla 03.10.06, 15:09
                        <a href="tt.lilypie.com/uDXDp2.png"" target="_blank">Ludzik</a>
                        <a href="HTTP://tt.lilypie.com/uDXDp2.png"" target="_blank">Ludzik</a>

                        HTTP z małej litery
                        • jaga9911 Re: Jutla 03.10.06, 15:10
                          Coś mi nie wyszło sad
                      • blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:09
                        I co? Dziala?
                        Suwaczek Pipi

                        Kodzik:

                        a href="tt.lilypie.com/uDXDp2.png"
                        target="_blank">Suwaczek Pipi</a

                        Przed calosc wstawic <, na koncu >
                        • pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:14
                          No zobaczmy...
                          • pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:17
                            No nie... sad
                            • blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:18
                              Pipi, wpisałaś kod w moje forum, albo przynajmniej do posta?
                              • pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:21
                                Wpisałam... Blueish ile Ty masz cierpliwości anielskiej. Twoje dzieciaki będą
                                mieć jak w raju z Tobą smile
                                • blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:25
                                  No to sprawdźmy czy się zrobi smile

                                  Czekamy na Aniołka

                                  Jesli się zrobił to wstaw przed tt.lilypie.com/uDXDp2.png
                              • gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 15:21
                                <a href="HTTP://tt.lilypie.com/uDXDp2/.png">czekamy na Aniołka</a>
                                • gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 15:23
                                  Basia, skopiuj <a href="HTTP://tt.lilypie.com/uDXDp2/.png">czekamy na
                                  Aniołka</a>

                                  tylko HTTP wpisz malymi literkami i wklej to w "moje forum" pod podpisem
                                  • blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:26
                                    Dokładnie smile)
                                    Z mojego poprzedniego maila wyżarło to http: i dwa slashe...
                                    • pipi_bipika HURA!! 03.10.06, 15:28
                                      Dzięki Wam dziewczyny kochane!!! Sama bym w życiu tego nie zrobiła. Aż się
                                      spociłam z tego strasznego wysiłku intelektualnego. Dzięki za pomoc. Ufff.
                                      Stawiam wielkie lody z bitą smietaną smile
                                  • pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:26
                                    a teraz... sad
                                    • gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 15:28
                                      jeeeeeeeeeeeeeeeeesttttttttttttttttttttt!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:32
                                        Noooo właaaaaśnieeee!!!! Pipi, kooperacja to podstawa!!!
                                        Na lody (zwłaszcza z bitą śmietaną smile) to ja się zawsze chętnie piszę.
                                        Koleżanka w pracy mnie molestuje, żebyśmy rano biegały (na razie stawiam opór),
                                        a tak to przy okazji uszczęśliwiłabym i ją biegając i zrzucając te "śmietanowe"
                                        kalorie...
                                        Pipi, trzymaj kciuki, żeby mi palma nie odbiła i nadmierne wymagania w stosunku
                                        do dzieci. Że nie tylko mają być miłe, kochające i myślące, ale jeszcze
                                        superuczynne, zawsze najlepsze i genialne smile)
                                        • pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:35
                                          Spoko blueish, z taką mamuśką, Twe dzieci same będą się garnęły do tego, by
                                          uczyć się, pracować nad sobą, być miłe, uczynne itd itp. A jakie będą
                                          kreatywne!!!
            • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:08
              Blueish ja kocham czytac twoje posty.Ty troche poetka nie jestes?
              A co do moich podrozy...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=45971104
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=45971488
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=46048885
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=46049117
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=46049175
              Fajnie sobie poogladac takie fotki.A u nas zimno i bryyyyyyyyyyy sad
              • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:16
                Netty - Twoj Maz pochodzi z Maroka?
                • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:16
                  Tak
              • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:16
                Netty, ja obrzydliwa realistka jestem. Fakty, fakty i to, co byłoby faktami
                gdyby tylko się zdarzyło smile) I nie pracuję w TVN smile Kiedys w podstawówce
                napisałam wiersz o ojczyźnie, że taka piękna i w ogóle i polonistka
                sterroryzowała mnie, żeby go wygłosić na apelu. To trochę zniechęciło mnie do
                poezji. Jesli kiedykolwiek cokolwiek napiszę to będzie to proza. Albo
                scenariusz do tego naszego filmu smile
                Ale chętnie przeczytałabym wiersz pt. "Brryyyy". Zwlaszcza, że u nas też szaro,
                mokrawo i ogólnie średnio fajnie smile
              • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:22
                Netty, fotki przepiękne. Nie miałam jeszcze okazji być w Maroku, ale byłam w
                Jordanii, Syrii i powróciły miłe wspomnienia z tego wyjazdu... smile)
                • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:24
                  Maroko jest cudne,tylko diabelnie gorace (47 C w cieniu !!!).Bylam tam w
                  zeszloroczne wakacje,w ostatnie nie pojechalam,bo JESZCZE pracowalam.Za to byla
                  u mnie moja mama i bratanica i jak macie ochotke to zerjnijcie jakie mam
                  pieknosci w rodzinie... www.imagestation.com/album/pictures.html?
                  id=2101445272
                  • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:26
                    niestety w pracy nie ma szans wejsc w ten link. mam nadzieje, ze wdomu mi sie
                    uda.
                    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:27
                      Gorzata specjalnie dla ciebie w mailu bedzie kilka fotek smile
                • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:24
                  Netty - i Ty mowisz, ze nie mas zo czym pisac! Babo, wiesz ile nam mozesz
                  napisac o Maroku jakiego my nigdy nie zobaczymy, ani nie posmakujemy? przeciez
                  na zadnej wycieczce nie zobaczymy tego co Ty masz szanse zobaczyc bedac tam w
                  rodzinnych okolicahc Twojego Meza smile
                  • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:26
                    Ha,masz racje Gorzata smile)
                    Ale,ja was chetnie tam ze mna zabiore w grudniu.Checie ????
                    Albo na przyszle wakacje.
                    Juz wpisywac sie na liste !
                    • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:28
                      Fajowo, jedziemy smile) W taki szary dzień jak tu bardzo kocham upały!!!
                • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:27
                  Dziewczyny uciekam. Wracam w poniedziałek. Mam nadzieję, że 500 post przyniesie
                  szczęście oczekującymsmile
                  Właśnie popłakałam się i musiałam wyjść na chwilę. Nie jestem w stanie pracować
                  z niektórymi ludźmi..... Dlaczego ja się tak denerwuję?
                  Pa
                  • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:29
                    Kka, pokz im srodkowy palce, a nie placz - jeszcze maja satysfakcje....

                    Netty - ja z Mezem chetnie smile co prawda marzyl mi sie paryz, ale paryz moze
                    poczekac smile
                    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:33
                      No coz Gorzata,wszystkiego miec nie mozna.Paris od nas jakies 300 km i ja tam
                      za bardzo nie wiem,co i gdzie.Ale tutaj mamy zamki nam Loire'a ,wiec tez moze
                      byc romantycznie i zmyslow (pod warunkiem,ze sie tutaj na stale nie mieszka,bo
                      wtedy to sie nie chce juz po raz 200 tny zwiedzac).
                      No to juz rezerwowac u nas pokoj (poki ktos inny,maly i rozowy,go nie
                      zajmie ) smile)
                    • netty2 Gorzata,fotki poszly na maila gazetowego 03.10.06, 15:34
                      Moze tak bedziesz mogla je obejrzec.
                      • gorzata9 Re: Gorzata,fotki poszly na maila gazetowego 03.10.06, 15:45
                        dzieki, zaraz ogladne. to gdzie Ty mieszkasz - gdzies moze w okolicach Poitiers?
                        • netty2 Re: Gorzata,fotki poszly na maila gazetowego 03.10.06, 15:48
                          Gorzata,odp w mailu smile
                  • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:35
                    kka, z niektórymi ludźmi po prostu nie da się pracować, szkoda, że czasami
                    jesteśmyu zmuszane. Mam nadzieję, że ten beznadziejniak nie jedzie na szkolenie
                    i będziesz mieć naprawdę udany wyjazd. Trzymam mocno kciuki!!! Jesteśmy z Tobą!
                    • pipi_bipika Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:36
                      Jak w temacie, no taka refleksja mnie naszła. Bardzo miło w tym naszym wątku.
                      Nie?
                      • netty2 Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:39
                        A jak smile
                        Kurde kurde,pochwale sie...Zaraz chlopaki mi przywioza moja nowa kanape smile)))
                        I'm so happy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • blueish Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:41
                          Nowa kanapa fajna sprawa. Podobnie jak ten nasz wątek smile))))))))) Kanapa
                          narożnik, czy kanapa klasyczna...?
                          • pipi_bipika Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:42
                            A kanapa wiadomo do czego się przyda smile)))
                            Niech kanapa sprzyja!!!
                          • netty2 Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:42
                            Kanapa,hmmmm rogalik smile Taka polokragla.Jak tylko zainstaluje i stara wyniose
                            to strzele fotke smile
                            • blueish Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 16:13
                              Idealna na leniuchowanie z książką, może jakiś filmik, spokojną pogaedkę, no i
                              oczywiście LNS...
                  • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:36
                    Kka,nie przejmuj sie wsrod ludzi te sa inni,lepsi(tacy jak ja)...moze mnie
                    zatrudnisz ?? wink
                    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:38
                      Trzeba tylko pominac moja ortografie i juz jestem super milym i wydajnym
                      pracownikiem smile
                      • kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:46
                        Dziewczyny dziękuję Wam. Nie mogę przejmować się jakimiś patafianami. Netty
                        chętnie - może zamienisz się ze mnąsmile A jaką kanapę kupiłaś?
    • netty2 co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto ??? 03.10.06, 15:57
      • pipi_bipika Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 15:59
        Ja uciekam do domku. Życzę wspaniałego popołudnia i wieczoru. Do jutra miłe
        panie!
        • gorzata9 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:06
          a ja ide po kawe, bo usypiam
          oczy mi sie same zamykaja.
          a jeszcze Wam nie mowilam, ze wczoraj spotkalam Pewnego Pana, ktory jest
          bardzo, bardzo podobny do Kogos Kto Kiedys Byl Wazny. sylwetka, kolor wlosow,
          dlonie, nawet ksztalt paznokci. a najgorsze, ze w ogole sie przez to nie moglam
          skupic na tym co PP mowil do mnie, a bylo to wazne...
          • netty2 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:12
            Hmm,Gorzata,ale ty tajemnicza jestes.
            No ja jeszcze kogos kiedys waznego to bym poznala,po wlosach,rysach twarzy czy
            sylwetce,ale po...ksztalcie paznokci ???? smile)))
            • gorzata9 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:18
              paznokcie zauwazylam jako kolejny element podobienstwa. a najgorsze jest to, ze
              z PP bede sie spotykac czesciej. bo KKKBW to juz dawno nie widzialam na zywo sad
          • blueish Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:17
            Też tak miałam. A najgorzej było z zapachem wody po goleniu... W przegubowym
            autobusie wyczuwałam!!! Dobrze, że Pan Małżonek ma brodę...
            • gorzata9 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:20
              dobrze, ze bylam z Mezem. i ze raczej przy wszystkich spotkaniach z PP bedzie
              Maz, bo to podobienstwo...ehhh
              • netty2 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:37
                No wy to macie przygody,ze hooo hooo smile)
                A ja juz zainstalowalam pierwsza czesc kanapy.
    • breili I juz sroda....... 04.10.06, 07:47
      O jejku, ale sie rozpisalyscie!!!! Ale to fajnie!
      Jaga strasznie sie ciesze ze juz z Wami wszystko w porzadku smile smile smile
      Kajka oby nastepny test pokazal upragnione 2 kreseczki.
      Netty walcz jak lwica o 500 wink

      W poniedzialek bylam na Oktoberfescie. Bylo bardzo milutko, raczylam sie piwem
      bezalkoholowym. Wczoraj wycieczkowalam sie z moim meniem. Bylam na wedrowce w
      gorach - chyba mnie totalnie poprabalo bo nie znosze lazenia po gorach!
      Pojechalismy w gory polazic nad jeziorkiem (to lubie), potem moj piekny
      zaproponowal spacer w lasku a ze spaceru zrobila sie prawdziwa wedrowka. Nog
      nie czuje!!!!! A wlasciwie to czuje i to jak, przede wszystkim w pachwinach i
      na 4 literach. Stara a glupia!!!!!!!!!!
      • jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:40
        Witamsmile
        Dzisiaj nasze dziecko spało pierwszy raz samo w swoim pokoiku...Oczywiście jako
        przewrażliwiona matka pięć razy w nocy do małej zaglądałam...Rano obudziła sie,
        porozglądała, zagadała do taty, który szykował się do pracy....
        Mam nadzieję, że takich spokojnych nocy będzie teraz więcej smile
        Dodam, że nie śpi w łóżeczku tylko na materacu na podłodze...na materacu jest
        jeszcze złożona kołdra, na około są poduchy, żeby nam dziecko nie spadło z tych
        10cm. na podłogę...
        Łóżeczko niestety jest za małe...przy przekręcaniu cały czas uderzała się w
        szczebelki i budziła z płaczem...
        To się rozpisałam wink)
        • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:45
          Usnela Wam sama w pokoiku, czy tez zasnela z Wami a potem ja przeniesliscie?
          • jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:55
            Kasia śpi w swoim łóżeczku ale zasypia ze mną albo mężem w naszym duuuużym
            łóżku. Wczoraj też mąż uśpił ją u nas a potem przeniósł do jej pokoiku. Nasza
            córeczka nie budzi sie w nocy tylko marudzi z zamkniętymi oczami, trzeba wtedy
            dać jej smoka i już jest dobrze..Dzisiaj tak zaczęła marudzić ok 5 ale mąż był
            twardy, chodził dawać jej smoka i nie przyniósł do łóżka...
            Zobaczymy jak będzie jej się spało dzisiaj....
      • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:46
        witam środowo nadal bez dwóch kresek. Nie zrobiłam testu, bo sobie pomyslałam,
        że tyle juz było negatywnych, ze jak ma byc pozytywny to później też będzie...
        dziś 27dc to zrobię mopże jutro w 28mym....
        • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:49
          nasz Grzes tez śpi ostatnio sam w pokoiku... ale śpi to dużo powiedziane, bo
          zasypia z nami, potem go przenosimy... a w nocy do nas przychodzi (tzn. go
          przynosimy, bo płacze). Muszę coś z tym zrobić... powinnismy go pewnie usypiac
          w pokoiku, zeby nie dziwił się, że jak się obudzi to nie jest z nami... i może
          nie brac go do siebie tylko uspokajać i zostawiać w pokoiku.... ale w nocy, jak
          się chce spać to już zawsze jest nam wszystko jedno sad tylko rano nachodzą
          mnie mądre myśli...
      • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:50
        hej!
        Breili - juz sie zaczynalam martwic, ze Cie nie ma tak dlugo.
        Kajka - jak tam, testowalas dzis?
        Netty - jedna konkurentke mniej bedziesz miala do 500 - tki. juz mi zal wink ale
        podobno 200 byla moja, a to znaczy, ze bede miec blizniaki wink))
        milego dnia dla wszystkich smile
        • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:54
          Kajka - bardzo dobra decyzja z testowaniem jutro smile
        • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:56
          Kajka jestem z Ciebie dumna ze wytrzymalas i nie zatestowalas dzisiaj!!!
          • jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:58
            Kajka....ja bym nie wytrzymała.....
        • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:59
          Bliźniaki sa teraz trendy smile) Gorzatko, jesli chcecie mieć co najmniej dwójkę
          to może i jest to myśl...? Spakowana już na tę egipską wyprawę? Może odkopiecie
          jeszcze jakiś faraoński grobowiec...?

          Szaaaro i pada. Trochę jestem zmachana, bo wczoraj po wachcie w biurze miałam
          porządkową wachtę w domu - wiadomo jak się baluje w weekend to potem ma się
          mnóstwo zdechłych much i kłębów kurzu wszędzie. nie wspominając o piasku z
          plaży, którego sporo przywieźliśmy smile Breili, wolałabyś dłuuugi spacer czuy
          duże sprzątanie...? Dziś u mnie lepiej, wieczorem urodzinowa imprezka dla dwóch
          psiapsiół. One myslą, że gramy w brydża... smile)
          • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:04
            To juz chyba wybieram spacer........
            • jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:08
              Ja tam bym się jeszcze zastanawiała nad tym sprzątaniem, bo spacer w taką
              pogodę to nic miłego.......
          • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:07
            ja bym naprawde bardzo chciala blizniaki smile
            na wyprawe jeszcze nie bardzo spakowani - dzis rano jeszcze wieszalam pranie. a
            ze troche jest wilgotno, a w CO jeszcze nie grzeja, wiec nie wiem czy mi to
            wyschnie. pozyjemy zobaczymy. a do odkopywania czegokolwiek w takim razie musze
            wziac jakas lopatke smile))
            Blue - a Ty tez tak masz z tymi muchami, np na parapecie? kurde jak ja tego nie
            cierpie! w ogole nie cierpie much,a o tej porze roku kiedy one sa juz takie
            otumanionone i tak ledwo lataja za to strasznie bzycza to ich normalnie nie
            nawidze! i codziennie jest polowanie na nie...brrr...
            a z urodzinowa imprezka super pomysl smile ja w ubieglym roku zrobilam taka
            klasyczna rybke, jak chyba nigdy jak weszlam do knajpy a tam stol ludzi, ktorzy
            wstaja na moj widok i spiewaja sto lat. a ze bylam bez okularow to dopiero jak
            blizej podeszlam zobaczylam, ze to wszystko to moi wspaniali znajomi i doszlo
            do mnie ze to "sto lat" to dla mnie smile
            • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:08
              a Netty gdzie? wyprobowywuje z Mezem nowa kanape? wink
              • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:46
                Hej
                Netty juz jest.Probowania kanapy nie bylo,bo ja dalej smarkata smile
                Ale kurczem,jak mi sie wystroj wnetrza sam zmienil.Nawet nie podejrzewalam,ze
                sama kanapa wystarczy.Teraz widze,ze i dywanik sie jakis maly i niepasujacy
                zrobil i znow bedzie latanie po sklepach smile)
                Siedze sobie przed kompem z mokrymi wlosami i samym reczniku i zimno mi jak
                dlabli smile Czego lato nie moze trwac caly rok ????
                Teraz prawie codziennie jemy kolacje u mojej ex-szefowej,bo jej rodzinka robi
                ramadan,a moj maz tez,wiec jedza wieczorem razem.A ja dzis zrobie faworki,bo
                kucharka wielka nie jestem,ale jakies ciacha chyba mi sie uda wycudowac.
                • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:00
                  Netty, a czy ty tez bierzesz udział w ramadanie, jesz tylko po zachodzie
                  słońca...? Czy w czasie ramadanu DNS jest dopuszczalny? Moja wiedza o świecie
                  muzułmańskim jest żałosna (i do tego okraszona propagandą terrorystyczną, coś
                  strasznego...). Netty, help!
                  • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:03
                    z tego co ja wiem, to DNS jest dozwolony, ale tylko po zmroku jak Allach nie
                    widzi i "tylko z wlasna zona" smile tak nam mowil przewodnik w ubieglym roku.
                  • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:04
                    Nie,ja sie w to "nie bawie".Jeszcze jesc i nie uzywac (DNS) bym mogla sobie w
                    dzien darowac,ale ja pica nie moge sobie odmowic.
                    W czasie ramadanu (jakies 30 dni),nie mozna pic,ani jesc,ani palic
                    papierosow,ani sie seksowac smile))
                    • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:10
                      ale po zmroku wolno robic to wszystko, prawda?
                      • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:13
                        o,posci sie od wschodu do zachodu slonca.Jeszcze nie widzialam,zeby sie ludzie
                        dobrowolnie calkiem glodzili 30 dni smile))
                        Ja kiedys wytrwalam 5 dni,ale...cale dnie spalam,czego nie wolno robic !!
                        • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:19
                          pytalam dla uscislenia smile
                          ale uwierz mi, ze sa tacy, ktorzy glodza sie dobrowolnie nawet 30 dni. ale oni
                          tez pija.
                          • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:21
                            A pija co ???smile)Zartuje !
                            Gorzata,troche marnie,ze jedziesz do Egiptu w czasie ramadanu,bo tam zycie
                            troche w tym czasie przygasa.Ale,moze to i lepiej.Wypoczniecie,zrelaksujecie
                            sie,tylko niech DNS nie bedzie za glosna bo was...deportuja smile
                          • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:24
                            Mam kolezanke - migrenowca. 2 lata temu w ramadanie wyladowala w szpitalu pod
                            kroplowka i bylo z nia zle, bo nie brala zadnych lekow (wiadomo, nie wolno nic
                            wziac do ust). Wstawala przed wschodem slonca zeby umyc zeby, cos zjesc i napic
                            sie, bo potem do zachodu slonca nie wkladala nic do ust.
                            • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:27
                              Normalnie ludzie chorzy i slabi,sa "zwolnieni" z radamanu.Podobnie kobiety w
                              ciazy i dzieci (choc juz 7 latki zaczynaja poscic kilka godzin w weekendy).
                              No i kobiety majace @,tez w te dni nie poszcza !
                              • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:31
                                o kurcze... moja kolezanaka własnie zaregowała, na moje opowieści o ramadanie :
                                o nie, jak mam @ to musze dużo jeść i słodyczy pełno wchłaniam... dobrze, że
                                kobiety z @ sa zwolnione smile
                              • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:32
                                Wiem, ale ona zawsze poscila w ramadan, az do tego napadu mega-migreny. TEraz
                                pije w ramadan, zazywa tabletki i jakos sobie radzi. A Twoj maz? Jak on sobie
                                radzi? Dla mnie byloby to niewyobrazalne ale to moze kwestia przyzwyczajenia i
                                wychowania.
                                • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:35
                                  Wlasnie,to kwestia przyzwyczajenia.Bo juz od 7 roku zycia sie zaczyna.NA
                                  poczatki kilka godzin w ciagu dnia,potem caly ranek,potem caly dzien,tydzien i
                                  hoooppp smile
                                  Moj maz znosi to dzielnie,do tego rzucil palenie calkiem (no coz gina mu
                                  powiedziala,ze ma marne zolnierzyki i tyton tu nic nie pomaga!!!).
                                  Najgorsze to to,jak w weekend jestesmy w dzien razme i...mi ochotka na czulosci
                                  przychodzi a tu NIE WOLNO !!!!! smile))
                                  • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:41
                                    O rany......Podziwiam!
          • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:08
            Szybko rano zrobiłam siusiu żeby mnie nie kusiło smile
            A bliźniaków to chyba nie polecam, tzn. jak sobie przypomne moje przeboje z
            karmieniem piersia, pogryzione brodawki i ulgę, że synek choć przez 1,5-2
            godzin nie je... myslałam wtedy tylko o tym, że dobrze, że nie mam bliźniaków,
            bo biedne piersi nie miałyby kiedy odpocząć smile
            • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:15
              A mnie zawsze marzyly sie blizniaki - zakonczone planowanie rodziny za jednym
              zamachem, no ale nic z tego nie wyszlo sad
              Gorzatka ustrzelilas 300, oby nie wyszly trojaczki wink
              • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:19
                wiesz Breili, w sumie to ja bym chciala trojke dzieci wink))
                ale trojaczki to juz chyba nadmiar szczescia wink
                • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:33
                  ja tez planuje trójke, ale po kolei... a mój mąż mówi, że trójkę to planujemy,
                  a czwórki nie wykluczamy smile
                  • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:42
                    Podziwiam Was!!! Ja sie pisze najwyzej na 2, ale to moze tez przez moje latka i
                    mieszkanko (za male dla 3)?
                    • pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:03
                      Dzień dobry dziewczynki! Dziś taki smętny dzień- leje, wieje, szarzeje...
                      Na szczęście mam forum, które rozświetla mi dzionek. Miłego!
                      • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:14
                        Pipi - forum i do tego sliczny suwaczek wink
                        • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:27
                          Słuchajcie, robi się ładnie!!! Precz z szarzyzną...!!!
                          Breili, poczyniłas juz jakieś przygotowania na pojawienie się maluszka, czy
                          najpierw powiecie rodzinie, a potem dopiero zajmiecie się takimi rzeczami jak
                          wózeczek czy polarki?
                          • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:39
                            Blue dobrze ze zapytalas bo zapomnialabym Wam opowiedziec. W sobote wyciagnelam
                            menia do sklepu z meblami. To co prawda sklep meblowy ale jest naprzeciwko nas
                            i polowe jednego pietra zajmuja tylko rzeczy dla dzieci. Tak tylko zeby sobie
                            polazic. Ogladalismy wozki (kocham wozki i wszystko co ma cos wspolnego z
                            technika). Wpadla mi w oko piekna Emmaljunga, boszszszsz......ponad 500 euro
                            bez fotelika do auta. Ale kasa! Ogladalismy mebelki i ciuszki. Moj menio zlapal
                            spiochy rozm. 74 i mowi:"ale to male". Wcisnelam mu do reki rozm. 50 to tak sie
                            przejal ze malo ze smiechu nie padlam!!!!
                            Zakupy bedziemy robic dopiero od stycznia. Wtedy na pewno przejedziemy sie pod
                            Augsburg. Tam jest najwiekszy w Europie (wedlug reklamy ) sklep dla dzieci.
                            Kocham takie sklepy!!! Najchetniej pracowalabym w takim.
                            www.baby-welt.de/baby-welt1/index_extern.shtml
                            • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:46
                              Super... smile) W gruncie rzeczy Twój mąż ma rację, że rozmiar 74 i tak dla
                              niedzieciatych jest jak ubranko dla dużej lalki smile) Jagulek, te przygotowania
                              chyb inaczej wyglądają jak juz ma się jedno dziecko i po prostu się WIE, że
                              ktoś nosi te malutkie rzeczy...?
                              • jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:50
                                Dokładnie Blue...Dodatkowo wiem już jakich zakupów unikać, bo są po prostu nie
                                potrzebne....np. podgrzewacz do butelek - dla kogoś kto ma mikrofalówkę jest
                                zakupem zbytecznym...niestety coś o tym wiem - kosztował trochę kasy a teraz
                                leży zakurzony w szafce....
                              • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:51
                                ja mam dziecko, ale wczoraj zajechałam po pieluchy dla mojego Smyka do hurtowni
                                i ugrzęzłam w wózkach smile wózek dla Grzesia się był dostany po kuzynce i się
                                już rozpada więc kupimy nowy... i te ubranka malutkie nadal robią na mnie
                                wrażenie... hehe, najlepsze, że nie wiem czy jestem w ciąży, testy były
                                przecież nagatywne, ale ogladam wózki i malusie ubranka smile
                                • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:53
                                  jaga, takich zbytków to ja wogóle nie kupowałam, bo mnie kuzynki uprzedziły, ż
                                  eto bez sensu... zwłaszcza jak się piersią karmi smile
                                  butelke używamy dopiero teraz na mleko wieczorne, ale robimy odrazu ciepłe to
                                  po co podgrzewacz?
                                • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:55
                                  Dziewczyny, ja tez wczoraj ogladalam takie pyciutkie body. ale normalnie cale
                                  body mialo chyba nie wiecej niz 20cm, wiec to naprawde na malutkiego nowordka.
                                  ale takie malutkiego, malutkiego smile i tak stalam i sie zastanawialam dla kogo
                                  by to kupic smile ale w koncu nie kupilam, bo jedyny noworodek jaki mi przyszedl
                                  na mysl to kolezanki, ale on jak sie urodzil to mial 58 cm, a to bylo 2 tyg
                                  temu, wiec stwierdzilam, ze to body juz bedzie za male.

                                  Netty - a Ty tez stosujesz ramadan, czy nie?
                                  ja troche sie boje tego ramadanu w Egipcie, no ale zobaczymy jak bedzie.
                                  • pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:36
                                    Buu dziewczynki, ja chce kupować już te mikroskopijne kaftaniki, śpioszki,
                                    kocyki, grzechotki, szczoteczkę do włosków, chciałabym już wycałować mojego
                                    dzidziusia po różowej skórce i śpiewać mu kołysanki na dobranoc. Mogę nawet
                                    wstawać do niego 100 razy w ciągu nocy. Żeby tylko się pojawił...
                                    • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:38
                                      Pipi,a komu sie to nie marzy...chyba tylko tym,co sa teraz z tym na bierzaco smile
                                      • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:44
                                        Tez juz nie moge doczekac sie Maluchowych-Zakupow, a na razie przeraza mnie
                                        koniecznosc wybrania szpitala, zapisania na kurs do szkoly rodzenie, polozna i
                                        takie tam inne bajery. Dla mnie to kosmos!!!
                                        • pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:50
                                          breili napisała:

                                          > Tez juz nie moge doczekac sie Maluchowych-Zakupow, a na razie przeraza mnie
                                          > koniecznosc wybrania szpitala, zapisania na kurs do szkoly rodzenie, polozna
                                          i
                                          > takie tam inne bajery. Dla mnie to kosmos!!!

                                          Chciałabym przeżywać taki kosmos!!! Buuu...
                                        • jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:50
                                          Ja ubranek pozbyłam się miesiąc temu - dałam - czasowo- koleżance która rodzi w
                                          listopadzie smile
                                          Ma mi je oddać w marcu...Więc nie mogę sobie nawet pooglądać dawnych ubranek
                                          Kasi jak była taka malutka...
                                        • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:54
                                          Breili, pomysl ilu ludzi marzy o wycieczce w kosmos smile) Może kolejny odcinek
                                          naszego wątku nazwiemy "Starania sierpniowe - i ty zostaniesz Łajką smile"

                                          Też mi się marzą takie dzieciowe rzeczy, speiwanie maluchowi (chociaż ja
                                          okropnie śpiewam, ale może nie będzie bardoz wybredny przynajmniej na
                                          początku smile) etc. A jak robi mi się smutno, że jeszcze jesteśmy we dwójkę to
                                          myślę sobie, ze na razie mogę spać osiem godzin nieprzerwanie i to JA decyduję
                                          o tym, że wstaję o 5:30, anie mały kochany przybysz smile)
                                          • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:56
                                            To mnie przerażało w poprzedniej ciaży (poza wizja porodu), że kocham spać i
                                            jak ja będę w stanie wstawać w środku nocy... a jak już był Grześ to mogłam
                                            nie spać i patrzeć się tylko na niego i nie było już problemu smile
                                            • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:06
                                              Bardzo to jest budujące, co piszesz smile) Bo akurat spanie to jest coś, z czego
                                              trudno mi zrezygnować w okolicznościach, które znam. Dzieki Kajku smile

                                              Pożalę się Wam, zaczynają mnie boleć piersi i trochę mi niedobrze i jst
                                              dokładnie tak jak przez ostatnie 4 miesiące, kiedy to ani razu nie byłasm w
                                              ciąży... Zarodek usiłuje się zagnieździć i nic z teo...?
                                              • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:31
                                                a jest jakies badanie, np usg czy cos takiego, ktore by moglo stwierdzic, ze
                                                jest zarodek?
                                                • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:38
                                                  Oj,nakrecaja sie dziewczyny,nakrecaja !!!smile))
                                                  A ja znalazlam polski odpowiednik fertilityfriend- www.28dni.pl
                                                  Ja sie juz nakrecac,to pod kontrola specjalisty smile
                                                  Powodzenia
                                                  • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:40
                                                    Ja to wogóle myslami juz jestem w ciaży... tylko mi tego te głupie testy nie
                                                    chca potwierdzić smile
                                                  • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:42
                                                    Kajka,dokladnie.
                                                    Ja nawet mysle,ze jestem juz w ciazy od dwoch miesiecy,ale testy mnie klamia a
                                                    @ przychodzi,bo w koncu w ciazy tez mozna jeszcze @ miec smile)))))
                                                    Poza tym,zaczynam wierzyc w cuda i mozeeeeeeee zajde naturalnie !!!
                                                  • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:09
                                                    Jak nam sie nie uda do świąt to pewnie bedę się musiała powlec na jakies
                                                    badania... Przeczytałam gdzieś w necie, że albo udaje się od razu, albo właśnie
                                                    po mniej więcej 6 cyklach, ale bladego pojęcia nie mam czy to prawda... smile
                                                  • pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:21
                                                    blueish napisała:

                                                    > Jak nam sie nie uda do świąt to pewnie bedę się musiała powlec na jakies
                                                    > badania... Przeczytałam gdzieś w necie, że albo udaje się od razu, albo
                                                    właśnie
                                                    >
                                                    > po mniej więcej 6 cyklach, ale bladego pojęcia nie mam czy to prawda... smile

                                                    Yyyyyy... Chyba ta teoria nie ma potwierdzenia w praktyce... A nawet jeśli to
                                                    czeka mnie jeszcze "tylko" 5 cyklików. smile))
                                                    >
                                                  • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:25
                                                    Pipi, od większości reguł muszą być wyjątki. Na przykład takie panie, jktórym
                                                    udaje się w drugijk cyklu smile Czego życzę!!!
                                                  • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:54
                                                    Oj sa takie panie, sa wink
            • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:07
              Mam nadzieje ze sie na mnie nie gniewacie, ze tak napisalach o tych
              moich "problemach". Przyznaje, ze bylo to bezmyslne z mojej strony, nie
              pomyslalam ze Wam moze zrobic sie przykro.iestety naleze do osob, ktore wpierw
              plota (pisza) co maja na sercu a dopiero potem mysla. Przepraszam, obiecuje
              poprawe wink
              • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:16
                Breili, po to tu jesteśmy razem, żeby się dzielić i tym, co jest super i
                smuteczkami rozmaitej natury, prawda? Nie sądzę, by przy całym zapale do
                zostania matką, kręcił mnie wybór szkoły rodzenia, szpitala, lekarza etc.
                Wóżki, ciuszki to coś zupełnie innego smile
                • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 14:46
                  no cos Ty, Breili, jasne, ze sie nie gniewamy! smile
                  nie ma o co sie gniewac...
                  • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 14:50
                    Och, od rana mamy same teoretyczne problemy do rozstrzygania. Jeszcze ze dwa
                    dni takie i zamarze o chodzeniu do różnych ginekologów...smile)
                    • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:23
                      wiesz Blue, duzo rzeczy, pogladow zmienia sie w czasie ciazy wink)))
              • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:34
                Umieram!! Na przerwie obiadowej polakomilam sie na winogrona. Zezarlam od razu
                pol kilo i teraz umieram! Moj zoladek!!!!!!!!!!!Auuuuu!
                • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:38
                  oj ja tez sie najadlam. choc nie winogron smile
                  pyszna watrobka! mniam! smile))
                  • kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:43
                    oj ja tez mam dziś głód owocowy. chciałam rano kupić śliwki ale nie było więc
                    nabyłam wielką kiść winogron i cztery gruszki.
                    zjadłam juz całe winogrona i dwie gruchy... sama, bo nikt z pracy nie chcesmile
                    pychotka wink
                    • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:45
                      gruszka jak twarda i soczysta to ja jedna poprosze smile
                      • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:47
                        Ja wlasciwie chcielam kupic arbuza ale nie bylo ladnych to wzielam winogrona, a
                        teraz dopadla mnie polska wersja zemsty Faraona sad(((((( Chyba obzalowane
                        byly wink
                        • gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:49
                          Breili, jesli tak to tego kogos kto Ci je obzalowal myszy zjedza wink
                          • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:54
                            O tak Gorzatka, niech go zjedza ale powolutku, kawalacik po kawalaciku za kazdy
                            moj skorcz zoladka wink
                            • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:00
                              Dziewczyny robie faworki,tylko...czy bez smalcu i alkoholu mi wyjda ??? HELP !!!
                              Breili,nikt ci nic nie zalowal,za duzo zjadlas i masz smile (ja tez tak mam po
                              winogronach i kurde tez caly swiat za to winie,dlatego dzis juz ich nie
                              kupilam !!)
                              • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:03
                                Cicho netty, wiem ze za duzo pochlonelam, ale zrzucanie winy na innych (tylko w
                                tym przypadku wink) pomaga! Tak wiec myszy do ataku!!!
                                • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:04
                                  Faworki....ale mi smaka narobilas, nie jadlam juz kilka ladnych lat.
                              • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:05
                                Netty, nie kupiłaś, bo inaczej i Ciebie bolałby żołądek... Czy myszy jedzą
                                mięso? Kojarzyły mi się z ziarnojadami smile)

                                Gadacie o jedzeniu i tak się zrobiłam głodna...!!!
                                • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:06
                                  Blue no co Ty!!! Na pewno jedza!!!! Przeciez zjadly Popiela!
                                  • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:07
                                    Fakt, zapomniałam o tym skubańcu! Ciekawe czy poszedł myszom na zdrowie...?
                                    • breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:09
                                      Na pewno, bo inaczej by nimi nie szczuto osob niedobrych dla ciezarnych i
                                      zalujacych winogron (to moja rozszerzona wersja wink)
                                • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:06
                                  Netty, a na czym usmazysz faworki jak nie ma smalcu? Jesli chodzi o alkohol to
                                  bez wychodzą (przypadkiem przestestowałyśmy w ostatnie zapusty)...
                                  • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:22
                                    A co na oleju sie nie da ? Wiem,ze sie da.W koncu to tez tluszcz.
                                    Ok ide sie brac do roboty !
                                    • blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 17:12
                                      Na oleju nigdy nie próbowałam, napisz jak wyszło. dobrze? Poza tym, ze
                                      pyszności oczywiście smile
                                      • netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 18:45
                                        Blekota wyszla i juz.Choc dzwonilam do mamy i powiedziala,ze na oleju tez wyjda.
                                        Ale jednak nie wyszly smile
                                        Moza ja sobie w koncu w bije do tej blond lepetyny,ze jestem beznadziejna
                                        kucharka smile)))
                                        Mi chyba bedzie latwiej sie z tym pogodzic,gorzej z mezem smile))))))
                                        • blueish Re: I juz sroda....... 05.10.06, 08:36
                                          Nety, pączki są trudne i nie zawsze się udają nawet zaprawionym w bojach
                                          kucharkom... Pytałam moją mamę i tez mówi, że może być olej, więc to chyba nie
                                          tłuszcz winien tylko skomplikowana receptura. Moze zaczniesz od od szarlotki na
                                          kruchym cieście. Zawsze wychodzi... Jakby co, służę przepisem smile) I uszka do
                                          góry, na gotowaniu świat się nie kończy smile
    • gorzata9 i po srodzie... 04.10.06, 19:45
      Netty, nie przejmuj sie smile Maz pewnie kocha Cie za wiele innych rzeczy i
      kucharzyc nie musisz umiec smile
      • blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:37
        Witam czwartkowo, chcę Wam napisac, ze jesteście kochane, poprosić Kajke, zeby
        doniosła czy zdecydowała się testować i co z tego wynikło i rzucam się w wir
        pracy. Bye!
        • kajka271 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:45
          Zatestowałam i negatywny sad Dziwne, bo czuję sie jak w ciąży...
          i teraz już nie robie testów wiecej, mam to w dupie!!! Czekam na @ i dopiero
          jak nie przyjdzie jeszcze z kilka dni to pomysle co robić... w sume dopiero
          28dzień, taki zwykle miałam cykl... ale jestem wkurzona!!!! Juz mi się nawet
          śnił pozytywny test, zaraz wstałam i go zrobiłam i az mi szczęka opadła jak
          zobaczyłam jedną kreskę sad Nawet nie jest mi smutno tylko jestem zła...
          • blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:50
            Też byłabym zła... To - tak emocjonalnie - zupełnie nie w porządku i zupełnie
            wkurzające, że tyle dziewczyn wpada, a jak się staramy to wcale nie od razu się
            udaje. Kajku, jak Ci napiszę, że za kolejnym razem się uda, uszy do góry i
            trzymamy kciuki za szybkie pojawienie się || to pewnie obgryziesz mi nos i
            będziesz mieć 100% racji. Życze ci pogodnego dnia w pracy i miłego wieczora w
            domu z najbliższymi, nie ma jak terapia zajęciowa w miłym towarzystwie smile
            • kajka271 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:56
              Najgorsze, że dalej nie mam @ więc nie wiem co się dzieje.... no i oczywiście
              zakładam, że jestem w ciaży tylko mi te głupie testy nie chcą tego powiedzieć :-
              )
              Zwykle , przed staraniami, miałam bardzo regularne okresy... w poprzedniej
              ciąży @ mi się spóźniła jeden dzień chyba, zrobiłam test i odrazu był pozytywny.
              Olać to, poczekam jeszcze parę dni...
              • breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:04
                Kajka tez bym byla zla, ale moze nie spisuj jeszcze tego cyklu na straty. Blue
                ma racje z tym trzymaniem kciukow, dlatego kciukow trzymac nie bede, ale bede
                miec nadzieje i czekac na dobre wiesci wink
                • jaga9911 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:22
                  Witam czwartkowo.... Kajka nie zniechęcaj się jeszcze...może po prostu miałaś
                  później owu i dlatego testy są dla Ciebie takie złośliwe??
                  Mam taką nadzieję smile

                  Jedyne co mogę jeść to - uwaga będzie reklama Pizza mrożona RIGGA - zobaczyłam
                  wczoraj reklamę...mąż kupił mi dwie te pizze i wczoraj pożarłam jedną a za
                  chwilkę idę sobie robić drugą...Jakoś na nic innego nie mam zupełnie ochoty,
                  tylko mnie mdli jak pomyślę o jakimś innym jedzeniu - poza tą pizzą oczywiściewink
                  Pozdrawiam i życzę szybkiego czwartku...no bo jutro zaczynamy weekend smile)
                • gorzata9 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:24
                  i co by tu madrego napisac?...moze, ze grono "wciaz starajacych sie" jest
                  rownie mile jak grono "juz zaciazonych" ? smile)) Kajka, bedzie ok - ja nie w
                  kolejnym cyklu, to w nastepnym. a etraz jeszcze mozesz uzywac na przyklad
                  alkoholu smile
                  a propos alkoholu - Blue - jak tam urodzinki przyjaciolek?
                  Breili - jak brzuszek?
                  mielgo dnia Wam zycze smile
                  • breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:34
                    Juz mi lepiej Gorzatka, dzieki!!! wink

                    Wczoraj o malo nie przejechalismy malego chlopca, moze 6,7 -letniego. Normalnie
                    szok! Wystrzelil jak z procy na hulajnodze zza zywoplotu i przez ulice metr
                    moze 2 od naszego samochodu. Dzieki Bogu moj maz jechal zgodnie z przepisami
                    (chwala mu za to!) i mial tylko 30 km na liczniku. Zareagowal blyskawicznie i
                    zdazyl zahamowac, ale nie wiem kto byl bardziej przerazony: my czy ten maly.
                    Moj menio przez caly wieczor nie mogl dojsc do siebie.
                    • blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:41
                      Boże, nie dziwię się! Ja ostatnio opłakałam przejechaną (przez kogo innego)
                      wiewiórkę, a tu dziecko... Też bym się trzęsła przez cały wieczór.
                      Breili, Tówj mąż jest Niemcem?
                      • breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:44
                        Ano Niemcem, choc on twierdzi ze nie Niemiec, ino Bawarczyk........
                  • blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:39
                    Urodziny rewelacyjne (acz bez alkoholu - jedna karmi i dwie prowadzące
                    pojazdy smile) Nawet ja się załapałam na prezent smile) A potem w drodze do domu
                    rozmawiałyśmy o wpływie wspólnego kresytu na mieszkanie na trwałość
                    małżeństwa...
                    Jaguś, przełamujesz stereotyp ciążowej zachcianki pt. "kiszony ogórek"...
                    • gorzata9 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:45
                      i co Wam wyszlo z tych rozmow o kredycie?
                      my z Mezem jeszcze nie bylismy malzenstwem, a juz bylismy zwiazani kredytem i
                      aktem notarialnym smile
                      • blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:06
                        Banał, pt. lepiej inwestować w dobre relacje w związku smile)
                        • jaga9911 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:26
                          A ja właśnie zjadłam moją pizze i zamówiłam u mamy następne, ma mi kupić
                          wracając z pracy ....
                          W końcu coś muszę jeść, co z tego, że to niezdrowe wink
                          • kajka271 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:30
                            A dobra ta pizza? bo własnie nie wiem co dziś zrobic na obiadek... od
                            poniedziałku jedliśmy przywiezione od teściów gołąbki i miesko... ale się
                            skończyły i czas coś upichcić, a ja nie mam dziś weny twórczej... macie jakieś
                            pomysły?
                            • breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:32
                              Boszszsz....Kajka litosci w sercu nie masz - golabki!!!!! I pewnie z sosem
                              pomidorowym!! Oddam pizze za galabka!!!!!!!!!!!!
                          • breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:31
                            Mniam, mniam........Ja tez mam w domciu 2 pizzy. Pewnie tez sobie zrobie po
                            powrocie do domciu. Skoro zdrowa zywnosc mi nie sluzy (czyt.:winogrona) to
                            przerzuce sie na niezdrowa wink
                            • pipi_bipika Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:42
                              Jak w temacie. Chetnie oddam mój fart (500 post w poprzednim wątku). Okazuje
                              się, że kiedy wypada owulacja mojego męża nie będzie przy mnie.
                              Korespondencyjnie trudno będzie nam spłodzić potomka. Oficjalnie mojego farta
                              przekazuję osobie, która ustrzeli najbliższy okrągły post. A ja czekam na cud...
                              • blueish Re: Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:46
                                Pozostaję w głębokim zrozumieniu, bo właśnie mieliśmy ten przypadek i teraz
                                oczekuję na @... A po cichu liczę na cud (bo jak już się zobaczyliśmy to
                                wprawdzie powinno być po owu, ale...)
                              • jaga9911 Re: Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:50
                                Pipi nie oddawaj tego 500 tak szybko....Wiesz przecież, że 500 ma "magiczną"
                                moc wink)
                                Może owu będzie wcześniej albo troszkę później....
                                • pipi_bipika Re: Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:53
                                  Jaguś obyś miała rację! Dlatego w tym miesiącu testy owulacyjne chowam głęboko
                                  w szafce. I czekam na cud...
                                  • blueish Re: Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:53
                                    Czekaj i wierz smile
                                    • pipi_bipika :-) 05.10.06, 10:59
                                      Mąż w ramach pocieszenia ma dla mnie prezent niespodziankę. Nie mogę się
                                      doczekać!!!
                                      Żeby przyspieszyć którejś z Was dobicie do 500 mam zamiar dziś sporo pisać smile
                                      • jaga9911 Re: :-) 05.10.06, 11:00
                                        Moje dziecko siedzi sobie grzecznie w swoim pokoiku i czyta książeczkę o
                                        bałwanku smile
                                        To nic, że nie rozumiem ani słowa smile)
                                        • pipi_bipika Re: :-) 05.10.06, 11:02
                                          Ucałuj dzieciątko od nas smile Ale masz fajnie!
                                          • kajka271 Re: :-) 05.10.06, 11:10
                                            Umieram, robata mnie zasypuję, juz nie qwiem w co wkładać ręce... a jeszcze
                                            mnie ta małpa, która ma przyjść ,albo nie przyjść męczy. Wrrrr!
                                            • kajka271 Re: :-) 05.10.06, 11:11
                                              robata to oczywiście robota smile
                                              i siedze w efekcie tu zamiast pracować, bo i tak nie wiem od czego zacząć...
                                              mam ochote po prostu wyjść i iść na spacer...
                                              • netty2 Re: :-) 05.10.06, 11:23
                                                Hej

                                                Dzieki za pocieszenie po spapranych faworkach smile Ale ja sie wcale nie
                                                dolowalam,wiem ze czasem mi cos nie wychodzi,choc ciastiom jakos daje
                                                rade.Najwazniejsze,zeby nie robic czegos specjalnie dla kogos i na konkretna
                                                okazje,wtedy to klapa murowana.
                                                Jak sie dzis wkurzylam na kolezanke.Mialysmy dzis sie wybrac do ikea (jest ode
                                                mnie jakies 100 km),ja dojezdzam do jej domu,a ona w drzwiach mi mowi,ze nie
                                                jedzie !!!!!!! Wymowka,to bolace plecy.Kurde...zabilabym ja gdyby nie jej
                                                syn !!!!
                                                Poza tym,wypilam sok marchwiowy na czczo i mnie teraz mdli (nie wymyslac mi tu
                                                ciaz zaraz).Smarkata jestem juz coraz mniej,ale maz i tak dalej nie chce
                                                wyprobowac kanapy sad(
                                                Wy tu gadacie o pizzy,a ja mam 3 i nie ma wcale ochoty.
                                                Poza tymi wszystkimi bzdurami co wam pisze,to u nas jest zimno i szaro i spac
                                                sie chce.
                                                • kajka271 Re: :-) 05.10.06, 11:48
                                                  o kurcze, też bym sie wkurzyła... jedni moi znajmi nie odzywaja sie do drugich,
                                                  bo własnie umówili się na nocleg u nich, i jak już byli w naszym mieście to
                                                  tamci zadzwonili, że jednak ich w domu nie bedzie... tez koło 100km.
                                                  A telefonu koleznaka nie miala zeby zadzwonic?
                                                  • netty2 Re: :-) 05.10.06, 11:55
                                                    Ha,telefon miala,ale jak do niej dzwonilam,to nie odpowiadala.Cale szczecie,ze
                                                    ja do niej mialam tylko 3 min drogi,ale...mi schrzanila caly plan dnia,bo sama
                                                    nie chce jechac do ikea.
                                                    Maz mnie pocieszyl,ze pod koniec miesiaca pojedziemy razem smile))
                                                  • kajka271 Re: :-) 05.10.06, 12:05
                                                    e, to nie tak żle... zrozumiałam, że pojechałaś do niej 100km żeby się
                                                    dowiedziec, że nie idzie smile
                                                  • netty2 Re: :-) 05.10.06, 12:06
                                                    No wiesz,wtedy to nawet jej syn nie przeszkodzilby mi ja poszatkowac na
                                                    malusienkie kawaleczki !!!
                                                    Ale,nie znosze jak mi sie plany schrzania !!!!!!!!sad(
                                                  • netty2 No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:14
                                                    Kochane,w takim tempie pisania,to my w zyciu do 500 nie dotrzemy.
                                                    A mi trzeba tego jeszcze przed weekendem !!!!Zeby wredna @ odeslac smile)
                                                  • kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:27
                                                    Ja też potrzebuję 500tki...
                                                  • kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:28
                                                    netty, ty to chyba 400 ustrzeliłas własnie smile 4ry posty temu wink
                                                  • kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:29
                                                    kurka, ja mam ustawiony widok na od najnowaszego i nawet nie widze ile jest juz
                                                    postów. Zawsze czytam pierwszą 10tkę smile
                                                  • gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:33
                                                    Kajka, jak dla mnie to Ty ustrzelilas 400 - setnego posta smile)
                                                    a ja mam dzis dosyc spory zakret...
                                                    ale na 500 - tke sie tez pisze smile
                                                    a w ogole jestem prze, prze, przeszczesliwa, ze dzis ostatni dzien pracy przed
                                                    urlopem smile a z urlopu mam nadzieje, ze wrocimy we trojke smile
                                                  • pipi_bipika Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:37
                                                    Gosiu ale Ci superowsko z tym urlopem!
                                                    Pomagam w dobiciu do 500. Może rzućmy tematem do dyskusji, zeby nam łatwiej
                                                    poszło?
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:38
                                                    Ha,ja tam nie chce ani 100,ani 400 ja chce !!!!! 500 !!!
                                                    Piszemy !!!
                                                    U was tez tak zimno ???
                                                  • gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:43
                                                    u nas jest cieplo. mysle, ze okolo 20 stopni.
                                                    ale ma sie ochladzac.
                                                    ale powiem Wam szczerze, ze sie tym nie martwie wink))
                                                    tylko mnie nie zabijcie smile))
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:44
                                                    Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... Gorzata !!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Ale ja sie pocieszam tym,ze...wy w grudniu bedziecie miec - 20 C, a ja bede
                                                    miec + 10 C.he he he he ;P
                                                  • gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:48
                                                    z tego co pamietam, to w grudniu zabierasz nas do Maroka smile))
                                                    ja juz nawet przestalam szukac jakis kwater w gorach na sylwestra wink))
                                                  • jaga9911 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:53
                                                    Gorzatko....Sylwester, kiedy to będzie......sad((
                                                    Jeszcze taki kawał czasu...
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:54
                                                    Gorzata,ty to masz leb smile))))
                                                    Wiesz,zapraszam,ale nie wiem czy sama pojade.W koncu musze tej pracy
                                                    szukac,nie ???smile
                                                    Poza tym,w Maroku w grudniu to nie zawsze jest fajnie i cieplo.
                                                    Ale...ok ok zapraszam !
                                                  • gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:04
                                                    Netty, Ty uwazaj, bo mnie dwa razy powtarzac nie trzeba wink))
                                                    a Maroko mi sie marzy, oj marzy smile
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:07
                                                    To moze zamiasta to Egiptu,to do Maroka smigaj !!!
                                                  • jaga9911 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:11
                                                    Pogoda brzydka, dziecko śpi i burczy w pokoju obok...a Wy niedobre szczujecie
                                                    jakimiś urlopami....buuuuuu.....
                                                    Ja też chce..... sad(
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:16
                                                    Jaga,ty sie tutaj nie zal.Bo ja bym wolala z fasolka w brzuchu na wsi
                                                    siedziec,niz z "pustym" brzuchem po swiecie jezdzic (juz mi minela chetka na
                                                    voyage)
                                                  • jaga9911 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:23
                                                    Ja nawet do teściów nie chcę jechać, bo się po prostu boję godzinnej jazdy
                                                    samochodem....A Tobie Netty niech chętka na podróże nie mija....smile
                                                    Ja mogę sobie o takich wyprawach tylko pomarzyć....
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:26
                                                    Ja mam jeszcze w planach wyprawe na Sahare.Albo z mezem na granice Maroka i
                                                    Mauretani albo z kolezanka do Algieri.
                                                    Moze i dobrze,ze cos nie zachodze smile
                                                  • pipi_bipika Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:25
                                                    No ja tak jak netty wolałabym siedzieć z fasolką. A tymczasem robię ambitne
                                                    plany wyjazdowe. Ciekawe czy starczy nam czasu, pieniędzy i urlopu na te
                                                    wszystkie zaplanowane wojaże...
                                                  • kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:32
                                                    Mi kolezanka proponuje tez wspólny babski wyjazd do Maroka w październiku, ale
                                                    to się powinno szczepic na żółtaczki chyba, a w ciąży nie powinno się
                                                    szczepić... i jeszcze mąż mnie nie chce puścic, bo by musiał sam z synkiem
                                                    zostać... i cały urlop bym na to wykorzystała, a z nimi juz bym nie mogła
                                                    nigdzie jechac... trochę ma racji, ale to maroko tak ciągnie...
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:33
                                                    Na jaka zoltaczke ??? Ja bylam szczepiona tylko na B,ale to ze wzgledu na zawod.
                                                  • kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:34
                                                    Ja umówiłam się z ta kumpelą, ze jak już bedzie jechała, to ma mi dac znać...
                                                    bo jak nie będę w ciaży to może... ale jednoczesnie nie stopuję ze
                                                    staraniami... no teraz to z oczekiwaniem na @ albo wreszcie pozytywny teścior.
                                                    Dziś 28-29dc, bo dostałam wtedy @wieczorem i liczyłam dni dopiero od
                                                    następnego... tak się pocieszam smile
                                                  • breili Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:34
                                                    Ja wlasnie telefonowalam z mama i tak mi nerwa ruszyla ze nie chce mi sie
                                                    jechac do Polski, ale pewnie do listopada mi przejdzie........ Ale Maroko czy
                                                    Egipt brzmia tak kuszaco.............
                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:40
                                                    Dziewczyny,nie ma sprawy ja was chetnie zaprosze do nas (moze i juz na jakis
                                                    dom tak sie nam uzbiera).
                                                  • mlimonka Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 22:32
                                                    hej kobietki smile
                                                    nie mogę zakończyć dnia,aby nie zaglądnąć do Was i nie dowiedzieć się cio
                                                    słychać smile
                                                    cieszę się ,że mogę poczytać już któryś z kolei wątek z Waszym udziałem smile
                                                    trzymam mocno kciukismile

                                                    u mnie też będą staranka (2 cykl) (właśnie przeczekuję @) smile





                                                  • netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 22:39
                                                    Mlimonka,to dolacz do naszego stalego grona,bo juz mamy recepte na zaciazeniewink
                                • pipi_bipika Re: Aaaa! 500 -setny post oddam 05.10.06, 10:54
                                  Właśnie zauważyłam jaka blondi ze mnie. W tytule napisałam "oddam tanio". Jak
                                  coś można oddać tanio??!! No jak? smile
                                  • pipi_bipika Ech Maroko.. 05.10.06, 13:34
                                    Dziewczyny robimy tak - jak już każda z nas będzie w ciąży, a potem urodzi i
                                    troszkę odchowa, to wszystkie pojedziemy sobie do Maroka do netty!! Żeby
                                    powspominać nasze starania w miłym klimacie smile
                                    • gorzata9 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:41
                                      Pipi super pomysl! smile)
                                      • kajka271 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:45
                                        Moje kuzynki były rok temu i się ich pytałam to powiedziały, że jadąc tam na
                                        obie żółtaczki powinno się szczepić... albo uważać i nie jeśc nic na mieście i
                                        pić wodę tylko butelkową i nie jeść owoców... no ale wtedy cały urok znika...
                                        maroko to przecież własnie uliczne bazarki, spanie na dachach hoteli... ehhhh
                                        • netty2 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:49
                                          Hm,Kajka powiem tak.
                                          Ja do tych troche chucherowatych naleze i tez sie boje czyhajacych wszedzie
                                          zarazkow (zboczenie zawodowe),ale...wode z kranu pilam-zyje,jedzenie na ulicy
                                          jadlam-zyje,owoce obierane przez chlopa na ulicu jadlam-zyje.Sraczke mialam
                                          i ...zyje smile))Kuzynki meza,Francuski,w ciazy tez tam byly i tez zyja smile)
                                          No,nie mozna byc za bardzo parano i sie dac poniesc miejscowej kulturze.
                                          Jest super.
                                          • breili Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:56
                                            Netty ciekawa jestem jak radzisz sobie z jezykiem. Jaki jezyk obowiazuje w
                                            Maroko? Pewnie po francusku mozna sie swobodnie porozumiec, czy jestem w
                                            bledzie?
                                            • netty2 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:59
                                              Ja mam osobistego tlumacza,wiec nie mam problemu.Dla tych cie nie maja takiego
                                              szczescia jak ja smile,mozna sie dogadac po francusku,ale nie wszedzie i nie
                                              zawsze z oczekiwanym skutkiem.
                                              Ale jak sie dolozy rece,nogi i mieszanke niemiecko-wlosko-rosyjska to zawsze
                                              bedzie latwiej.
                                          • kajka271 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:58
                                            Ja tam też raczej luzara w tych sprawach, z silnym żołądkiem... ale jak mi się
                                            nagle tyle wątpliwości nasunęło to zwatpiłam...
                                            zresztą inaczej jak się tam żyje, organizm jest przyzwyczajony, a inaczej jak
                                            nasze wyjałowione chemia żołądki tam się znajdą...
                                            w turcji byłam i niby tam też częste choroby żołądkowe, a mi nic nie było...
                                            no ale w ciązy to bym sie bała, że jak coś maleństwu będzie to będzie to moja
                                            wina...
                                            • kajka271 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:59
                                              ale samo Maroko to mnie strasznie pociąga... Mam oko na Maroko, jak to moja kol
                                              mówi wink
                                              • netty2 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 14:00
                                                Ja mialam oko,ale...na Marokanczykow smile))
    • netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:16
      No dziewczyny,chyba was zostawie w spokoju.Lista na wyjazd do Maroka czeka na
      moim mailu.Wpisywac sie jak kto chce.
      Ja wychodze z domu .
      Pochlonela dwie miseczki zupy i mdli mnie jeszcze bardziej winkKurde,chyba @
      idzie,bo cos mnie piecze w dole brzucha.To i moze dobrze,jeszcze w przyszle
      wakacje bede molga na Sahare pojechac.
      Nie pisac mi teraz duzo,bo mnie nie ma i nie moge tej 500 strzelic,a TAK BARDZO
      CHCE !!!!!!
      Bede wieczorkiem,wiec moze nadrobie.
      Pa
      • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:17
        to może sobie tę 500tke na jutro zostawmy...
        • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:25
          a pewnie! beze mnie chcecie zdobywac 500 - tke! smile
    • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:28
      Kiedy lecisz? Juz dzisiaj?
      • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:38
        jutro i juz jutro nie bedzie czasu na net.
      • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:59
        ja juz chce do domku!!!!
        • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:00
          gorztko i tak ci zazdrościmy to zostaw nam chociąz przyjemność 500tki smile
          • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:03
            Kajka, nie masz mi czego zazdroscic - jak Wy bylyscie na urlopach, ja
            zapychalam w pracy smile
            • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:07
              Ale to bylo dawno temu!!! wink Znow by sie przydal urlopik.
              • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:10
                ja miałam urlop w maju i już go dawno nie pamiętam ;-(
                w wakajce było tyle roboty, że nie dostałam ani dnia ;-(
                • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:13
                  Ja mialam urlop w lipcu to przyjechalo rodzenstwo w odwiedziny, potem mialam
                  urlop we wrzesniu to pojechalam z tesciami do Polski, zeby zobaczyli jak sie u
                  nas zyje. Mowiac krotko wypoczelam jak stara.................
                  • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:17
                    a ja mialam urlop w ubieglym roku we wrzesniu...sad
                    • breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:19
                      To faktycznie zasluzylas na ten Egipt wink
                      • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:44
                        Ja miałam tydzień w lipcu, potem tydzień po ślubie i pojedyncze dni w ciągu
                        roku. I prawie nic nie zostało mi na grudzień, a tak chciałam pojechać nauczyć
                        się jeździć na nartach. Ale zostaje styczeń i luty, nie? Chyba, że do tego
                        czasu bąbel zamieszka w brzuchu, to nici z białego szaleństwa.
                      • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:47
                        Gorzatka, a pamiętasz, że masz zostawić w walizce trochę miejsca dla mnie??
                        Obiecałaś!!
                        • gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 16:03
                          no Bacha oczywiscie, ze obiecalam! i miejsce jest. a pocwiczylas wygodne
                          siedzenie? najpozniej jutro do 15 - tej powinnas byc u nas, zeby wskoczyc do
                          walizki smile
                          tylko tak sobie mysle, ze skoro owu Ci sie zbliza...chyba nie liczysz na mojego
                          Meza? smile))
                          • pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 16:12
                            Hahahha - Gosia jesteś boska! Oczywiście, że nie liczę na Twojego Męża (będzie
                            zajmowac się Tobą). Ja biorę mojego! Opanowaliśmy sztukę zwijania się w walizce
                            do perfekcji, nawet nas nie zauważycie smile))
    • breili Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 16:20
      Gorzatka, milej podrozy i bardzo udanego pobyto w Egipcie!!! Odpocznij sobie za
      wszystkie czasy i wykorzystaj troszke mezusia wink. Obyscie wrocili w trojke. PA
      • pipi_bipika Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 16:27
        Ja też dziś zmykam. Gorzatka bawcie się dobrze, odpoczywajcie, cieszcie się
        sobą!! Wrócisz to wszystko opowiesz. Będziemy czekać niecierpliwie! Wracajcie w
        trójkę albo w czwórkę! A co!
        • gorzata9 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 16:35
          dzieki Dziewczyny!
          i ja zmykam, pakowac sie. Basia - ulzylo mi, ze nie liczysz na mojego Meza wink))
          Dziewczyny,
          te ktore maja dzialac w sprawie II kresek - dzialajcie smile
          a te ktore juz widzialy dwie kreseczki - dbajcie o siebie i malenstwa! smile
          wierze, ze podczas mojej nieobecnosci przejdziecie przez niejedna 500 - tke -
          prosze mnie informowac na maila o nowych tytulach watkow, cobym Was znalazla po
          powrocie smile))
          bede tesknic, obiecuje!
          i obiecuje tez przywiezc duzo sloneczka, ciepelka i mam nadzieje, ze plan
          powrotu w zwiekszonym skladzie sie powiedzie smile
          buziaki
          • netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:37
            Uffffff,ulga ze wez !! Nie dotarly jeszcze do tej 500-tki !!!
            To ja teraz troche pomoge szczesciu mnie znalezc i bede pisac i pisac,az sama
            dotre do tej 500....A moze nie,bo to moze troche nie faire,wiec poczekam i
            jutrio raniutko wstane.A co? smile
            Teraz apel to tych co juz zaciazone...uwaga,prosze zostawic szanse dla tych
            jeszcze niezaciazonych.Dziekuje za wyrozumialosc !!!!
            • jaga9911 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:40
              Oczywiście, że będziemy czekać i nic nie pisać jak tylko miniemy 490 post smile)
              • netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:43
                No ja mysle !! Bo jak nie,to...beda blizniaki tongue_outPP
                • jaga9911 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:55
                  U mnie na pewno nie ma bliźniaków.... smile Na USG pokazał się tylko jeden
                  ludzik smile)
                  • netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:58
                    Ale moga byc jeszcze.Wiesz,jak na nas ma 500 tka zadzialac,to na
                    was,zaciazone ,tez !!!
                    A jak to bym chciala tak za jednym razme rach ciach.I chyba jak sie zajmiemy
                    tym ICSI,to bedzie duza szansa na to !!!
          • netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:05
            Gorzata milego pobytu w Egipcie.Magazynuj energie slonczna,bo w PL w
            zimie ,bardzo sie przyda.Lap w sloiki i przywoz do kraju ,pozniej sie tym
            podzielimy smile)
            • kajka271 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:13
              hej netty, ja to mam nadzieje nadal, z ejuz jestem w ciazy... ale jak nie to walcze z tobą smile
              a moze ustalimy, że 501 tez działa smile
              • kajka271 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:14
                W sumie to jak jestem w ciązy to jestem. A jak nie, to 500tka będzie mi potrzebna dopiero za dwa tygodnie smile to chyba tym w okresie okołoowulacyjnym, szeroko rozumianym, jest potrzebne smile
                • netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:33
                  Kajka ty se mysl co chcesz.Ja sie w 501,nie bawie smile))Mi sie wydaje,ze kazdej
                  co jeszcze nie wie,co ten miesiac staran dal,500 sie przyda.
                  • breili Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 06.10.06, 06:58
                    Netty oczywiscie nie polakomie sie na 500, choc wizja z blizniakami baaaarzo by
                    mi sie podobala wink

                    Kajka kiedy znow testujesz?
                    • jaga9911 Już piątek :)) 06.10.06, 08:04
                      Witam piątkowo..
                      Dzisiaj mój mąż ma imieniny smile, jutro będziemy mieć u siebie pieska...w
                      niedzielę teściów na obiedzie...więc jutro maaaaasę sprzątania smile
                      Ale czasem trzeba troszkę w domu ogarnąć wink

                      Kajka czekamy na wieści z frontu....
                      Netty wstawaj, bo jak sie rozpiszemy to ucieknie Ci ta 500...
                      Breili - życzę bliźniaków smile)
                      Blue, Pipi jak tam samopoczucie??
                      Gorzatka pewnie już sie pakuje.....ahhhhh....wakacje....
                      • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:30
                        Mam złą wiadomość sad Głupia małpa przyszła sad
                        Mąż ma teorię, że te krótkie cykle to były jakies anomalia, bo i ovulacji wtedy
                        nie zauważyłam i dopiero teraz wracam do normy... zobaczymy... jakoś na razie
                        zapał mi opadł i wcale nie myślę, że teraz się uda...
                        • breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:37
                          Paskudna malpa sad(( Ale moze to lepiej ze nie myslisz ze teraz sie uda, bo
                          wtedy najpredzej sie udaje. Oby!
                        • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:53
                          Kajka...bardzo mi przykro, że nie wyszło Wam tym razem....ale musicie próbować
                          i próbować aż się uda, bo ja gorąco wierzę, że tak sie niedługo stanie....
                          • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:58
                            dobrze, że mam synka to chociaż jesem pewna że jesteśmy płodni i nie mam tego
                            typu dylematów... spokorniejemy, jak w nowym suwaczku...
                            • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:01
                              ktoś już miał chyba raz pokorne czekanie... sorki, że zgapiam, ale tak mi się
                              nasunęło...
                              bo uswiadamiam sobie jakimi małymi zuczkami jesteśmy... sami nic nie jesteśmy w
                              stanie zaplanować w swoim życiu... co z tego, że nawet nie zaczęłam brac
                              tabletek po poprzedniej ciąży, bo planuję drugą, że biorę folik, robię testy
                              ovu i staram sie w dorym momencie... jeszcze ta reka boska musi w tym pomóc...
                              • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:25
                                Pokorne czekanie miała Kka...dawno sie do nas nie odzywała, tak samo
                                Marika_ja....Ciekawe co u nich słychać....
                                • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:34
                                  Cześć dziewczynki!

                                  Kka, na dszkoleniu do końca tygodnia, więc musimy zdaje się odczekać grzecznie
                                  do poniedziałku, żeby się dowiedzieć, co u niej... Ale zadziałało, więc może
                                  wszystkie przynajmniej spróbujemy czekać pokornie...? Miejsmy nadzieję, że w
                                  tym czekaniu jest jakaś głębsza myśl. Jak z lokatą, jak nie wypłacisz przed
                                  terminem to odsetki sa wyższe smile)

                                  Byłam wczoraj u dawno niewidzianej przyjaciółki. Po trzyletniej przerwie nadal
                                  gawędzi nam się dobrze i nie tylko o pogodzie. Ma dwóch chłopców i jak widzę ją
                                  z karabinem (starszy chciał nosić karabin na plecach) to
                                  ogarnia mnie takie dziwne uczucie... "Spokojnie, zmilitaryzowałam się na
                                  chwilę, nawet nie masz pojęcia jak oni szybko rosną!".

                                  Poza tym pięknie. Jutro jedziemy na działkę posadzić orzechy, które Pan
                                  Małżonek gdzieś zdobył. I może jeszcze agrest i porzeczkę...
                                  • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:41
                                    Dzisiaj rozmawiałam z koleżanką poznaną w szpitalu.. 4.10 urodziła córeczkę
                                    siłami natury, jak mi poopowiadała o tym bólu i szyciu(nawet szyjki, bo mała
                                    miała bardzo dużą główkę) a potem łyżeczkowaniu, bo łożysko nie "urodziło" się
                                    całe...to chyba jednak się cieszę, że czeka mnie druga cesarka...
                                    • breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:45
                                      Jagus nie strasz!
                                      • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:51
                                        Wcale nie chciałam straszyć...Wiadomo, każda kobieta ma inna budowę i każda
                                        inaczej odczówa ból... Po prostu jakoś tak jestem spokojniejsza wiedząc, że
                                        przede mną cesarka. Przy moim zeszłotygodniowym pobycie w szpitalu ordynator
                                        jednoznacznie stwierdził, że tylko cesarka wchodzi w grę...
                                        • breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:57
                                          Wiem Jagus ze nie chcesz straszyc, to bylo tak z przymrozeniem oka. Ja juz sama
                                          nie wiem co bym wolala cc czy sn. Nie mam pojecia! Pewnie bede wiedziec jak juz
                                          bedzie po wink. Wiem ze jestem panikara i jezeli sn to tylko z zzo. A tak w
                                          ogole to nie moglybysmy miec zamek blyskawiczny na brzuchu - taki malutki,
                                          niezauwazalny........wink)
                                          • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:00
                                            Jestem za smile)
                                            • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:02
                                              Idę sobie znowu zrobić pizze.....mniam.....Mam nadzieję, że mój organizm
                                              zdecyduje sie na jeszcze jakieś inne jedzenie, bo ta pizza to tak raczej nie
                                              bardzo wartościowy pokarm sad(
                                          • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:02
                                            O tak!!!! Jak w bluzie smile)
                                            A może tez taką kieszeń jak kangur, jak złapie nas niepogoda na spacerze to
                                            można nawet po ciąży odsunąć suwak i wyciągnąć dużą chustę na brzdąca i
                                            ochronić go przed wiatrem czy deszczem...?
                                        • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:00
                                          Breili, Jaga ma absolutną rację, że bardzo jesteśmy różne. Moja mała
                                          imienniczka urodziła się siłami natury i jej mamie zajęło to czas mnie więcej
                                          od czwartej kiedy to złapały ja porzadne skurcze, ale jeszcze było za wcześnie
                                          na jazdę do szpitala więc zrobiła mężowi wyrafinowane śniadanko (!), bo tak ja
                                          bolało, że musiała się czymś zająć. Potem pojechali na porodówkę, a o dwunastej
                                          zadzwoniła do mnie, że malutka juz jest z nimi (chwilę później cienkipisk w
                                          słuchawce smile) Więc są takie, którym porody siłami natury służą. Wszystko super,
                                          byle nic na siłę.
                                          • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:04
                                            Ja tez rodziłam siłami natury i nie było tak strasznie... uważam, że to dzięki
                                            szkole rodzenia, ćwiczeniom przed porodem, opanowaniu, szerokim biodromi
                                            wrodzonej wysokiej odporności na ból. Tzn. bolało, ale naprawdę maluszek obok
                                            wszystko wynagradza smile Warto!
                                          • breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:05
                                            Wiem Blue. Moja mama na przyklad, dwa razy blagali ja pielegniarze w karetce,
                                            zeby wytrzymala do szpitala, pare minut i po sprawie. Ale mnie postraszyla moja
                                            gin jak jeszcze bylam mloda i piekna, ze ona nie wyobraza sobie jak ja w
                                            przyszlosci bede rodzic (szczegolow nie bede opisywac). Podniosla mnie kobita
                                            na duchu, nie ma co.........
                                            • breili Zamek cd. 06.10.06, 10:09
                                              .....A nad tym zamkiem powinnysmy miec malenka zaroweczke. Blysnie na zielono
                                              = czas na TEN DNS, blysnie na czerwono = ciaza. Genialne, nie?
                                              • kajka271 Re: Zamek cd. 06.10.06, 10:12
                                                taaak, tak chcemy breili... bez zastanawianie się, wczuwania w siebie i
                                                bezsensownego nakręcania.
                                                Wszystko łatwe i proste, instrukcje obsługi dostaje sie razem z aktem urodzenia.
                                            • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:18
                                              Straszenia to chyba jednak powinni zakazać!!! Między ostrzeżeniem, a
                                              straszeniem jest mniej więcej taka sam aróżnica jak między informacją o
                                              promocji u dealera forda, az reklamą forda...

                                              Może ja się umówię do gina na wizytę...? Nie wyrywam się z tym głównie datego,
                                              że - pomijając dentystę - zazwyczaj już na drugie pytanie, które zadaję, lekarz
                                              nie umie odpowiedzieć, lekarz się wkurza, albo mnie olewa, a ja się frustruję,
                                              że przyszłam do kogoś tak niekompetentego... Królestwo za lekarza dor zeczy
                                              (królestwa nie mam smile) Czemu przyjaźnię się tylko z psychiatrą?????
                                              • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:39
                                                Piszmy, piszmy....już tak niewiele brakuje....
                                                • blueish któras sadziła orzechy??? 06.10.06, 10:45
                                                  Drzewka oczywiście smile Orzecha wloskiego. I może mogłaby mi doradzić, co taki
                                                  orzech lubi i czy czegoś obok sadzić nie należy...?

                                                  Tak sobie właśnie przypomniałam stare powiedzenie, że prawdziwy mężczyzna
                                                  powinien zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Drzewka juz sadzimy,
                                                  Pan Małżonek zabiera się do budowy to może i synek się machnie przy tej okazji
                                                  do kompletu??? Tez sobie pochodze z karabinem.
                                                • breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:46
                                                  To 490 post, wiec na razie milkne, zeby nie przeszkadzac w walce o 500, bo
                                                  blizniakow i tak nie bedzie wink)))

                                                  Do biegu gotowi, START!!!
                                                  • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:47
                                                    Ja jeszcze podbiję.... smile)
                                                  • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:52
                                                    Blue, Pipi, Kajka, Netty......gdzie jesteście?????
                                                  • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:53
                                                    Niech Breili tez jeszcze podbije, bo Kka i Gorzatka w rozjazdach, Marika się
                                                    nie odzywa (ktoś wie, co u niej???). Kajka, Netty! Do boju!!! Bo będę rozmawiać
                                                    sama ze sobą przez najbliższe kilka postów... smile)
                                                  • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:54
                                                    Podbijam smile
                                                  • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:57
                                                    Pozostaje pytanie czy 500 złozona z "podbijanych" postów działa???
                                                    Nikt nic nie wie o sadzeniu orzechów??? ZXamienię info o sadzeniu na fajny
                                                    przepis na ciasto zorzechami i jabłkami...
                                                  • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:00
                                                    hmmm, ja nie wiem czy jest sens sie bic... bo mam teraz miesiąc przed soba,
                                                    może komus innemu to potrzebne bardziej smile
                                                  • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:03
                                                    dom.gazeta.pl/ogrody/1,72161,2330662.html
                                                    mam nadzieje, że nie jestem 500
                                                  • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:07
                                                    to jeszcze podbije jako 499 i zostawiam smile
                                                  • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:08
                                                    albo jak nie ma chętnych to co tam, łapię, przyda się za 2 tygodnie wink
                                                  • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:09
                                                    no teraz to juz pewniak, w tym cyklu wyjdzie... od razu humor mi się poprawił ;-
                                                    ) i światełko zaświeciło w tunelu...
                                                  • kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:14
                                                    Dziewczyny mam pytanie. Moja siostra jutro wyjeżdża na rok... chciałam jej
                                                    jutro powiedzieć, ze jestem w ciąży sad, no i robi dziś kolacje pożegnalną.
                                                    Chciałabym jej kupic coś małego, żeby patrząc na to pamiętała o nas... ale nie
                                                    mam pomysłu co to może być. Macie może jakiś pomysł?
                                                    Ona jedzie na parę miesięcy popracowac do Anglii, a potem w podróż "do okoła
                                                    swiata" prawie... więc nie może to byc duże, tylko takie co do plecaka sie
                                                    zmieści... albo coś do użytku codziennego...
                                                  • jaga9911 Kajka.... 06.10.06, 11:17
                                                    Kajka prosimy o nowy wątek.....
                                                  • jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:09
                                                    smile)
                                                  • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:15
                                                    Pokorne czekanie na koniec tunelu smile)))
                                                    To co Kajku, nowy wątek...?
                                                  • blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:17
                                                    Dzieki za orzecha!!!!!!!!!!
    • blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 06.10.06, 11:34
      Niedobrze mi jakoś... Nic nie zjadłam, wyspałam się, jutro weekendzik, więc
      czemu????
      • kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 06.10.06, 11:43
        no jak to czemu... wskakuj na nowy wątek...
        • breili KONIEC tego watku!!!!!!!!!!! 06.10.06, 12:37
          Nowy watek: Staranie sierpniowe - zasiedzialysmy sie.
          • mlimonka Re: KONIEC tego watku!!!!!!!!!!! 06.10.06, 13:24
            Dzięki Netty2 smile

            ale chyba na tą 500 się już spoźniłam smile
            niom cóż czekam na nowy wątek smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka