pipi_bipika 28.09.06, 10:47 No to wskakujmy! Dzięki wszystkim za wszystko Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 10:50 Malduje sie na posterunku! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 10:53 Proponuję zrobić listę wszystkich dziewcząt starających się o potomstwo. Jak już było wcześniej. Dziewczynki, którym się udało też proszę o zaznaczenie tego faktu. Zaczynamy? 1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe: lista:) 28.09.06, 11:11 1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc 2. blueish 32 Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:13 1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc 2, blueish 32 , 4 cykl starań 16 dc. Nie klikajcie tabulatora, bo to się kończy jak mój poprzedni post )) Sorry za smietnik na wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:58 1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc 2, blueish 32 , 4 cykl starań 16 dc. 3. kajka271 lat28, 4cykl starań, 21dc, synek 20msc Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:28 1. pipi_bipika lat 27, drugi cykl starań, 3 dc 2, blueish 32 , 4 cykl starań 16 dc. 3. kajka271 lat28, 4cykl starań, 21dc, synek 20msc 4. netty2 lat 26, 2-3 cykl staran (trudno okreslic),18dc Dopisalam sie,zle moze powinnam zostawic miejsce dla breili i kka... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:02 jestem Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:14 Ja jeszcze się nie dopisuję do listy, bo betę obieram dzisiaj popołudniu.... Jakoś nie czuję się w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:17 Kka, nie wiem czy nie jest za wsześnie, żebyś się POCZUŁA, ale wierzę, że DOSTANIESZ TĘ INFORMACJĘ CZARNO NA BIAŁYM (czy w jakichkolwiek innych kolorach druku z wynikami ) dziś po południu ) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:25 Kka wszystko jest ok! Proszę być dobrej myśli i cieszyć się z dwóch kreseczek, bo maleństwo wszystko czuje. Musi mieć optymistyczną mamusię, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:33 Tak, tak. Najlepiej gdyby w ciąży brzuch kobiety robił się przeźroczysty i było widać rozwijające się dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:34 super pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:51 Mnie ten przezroczysty brzuch - wybaczcie - kojarzy się z reality show kiedy jakiś głupek zamknął się z rodziną w przezroczystym domu i pozwolił soię podglądać 24 godziny na dobę. Hardkorowy Big Brother Poza tym wtedy pewnie byłoby tez widac jaktaka grillowana kiełbaska wędruje układem pokarmowyum i zmienia się w... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:53 Zmaina tematu prosze, bo wlasnie wybieram sie na przerwe obiadowa!!!! Kka nic sie nie martw, ja tez nie czuje sie ciazowo.............. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:57 Już nie będę... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 11:59 Grzeczna dziewczynka Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:00 Nie pomyślałam o kiełbasce Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:07 I nie myśl nadal Chyba, że w kontekście przerwy na drugie śniadanie Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:12 Jakoś nie jestem głodna, mimo, że powinnam jeść wartościowo. Poza śniadaniem nie tknęłam jeszcze nic..... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:44 Kka, może jakaś sałatka...? Jak myślisz? Ja za to zgłodniałam, ale po ósmej rano mogę jeść prawie bez ograniczeń... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:56 blueish ściągnęłam Ciebie myslami Właśnie zjadłam sałatkę i bułkę z wędliną i serem - jestem nażarta Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:53 Dziewczyny jesteście niesamowite. Od rana nie miałam czasu zajrzeć, a tu 500tka ustrzelona i jeszcze tyle napisane w nowym... Mam nadzieję, że brak 500 nie zdyskryminuje mnie w tym miesiącu... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 12:57 Ups, enter niechcacy.. Dziś 21dc i się zastanwiam czy testować w 25tym (taki ostatnio miałam cykle) czy dopiero w 28dc (jak zwykle było)... ovu na teście było w 15dc wiec jezeli 6dniową ciażę wykrywają te głupie testy to może juz spróbować??? ale to w sumie zadko wychodzi... chyba poczekam jeszcze kilka dni... choc do tego 25dc... ale ciążowo się nie czuję... i jeszcze mnie wkurza jak mi się mężulo przytula do brzucha jakbym była w ciązy...wrrr.... on zakłada, że dużo starań było, musiało wyjść... a ja poza forum staram się o tym nie myśleć i nie nakręcać... lepiej dobra zaskakujaca wiadomośc, niz płacz po zawodzie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:04 Mnie ostatnio strasznie zdołowała ta jedna kreska (a potem czekanie prawie 4 doby na @...), że przestałam być taka nakręcona na wczesne testowanie. Wzmocniona sałatką Kka pewnie tez może coś tutaj dopowiedzieć ) Ciekawe czy wytrzymam, skoro oprócz testów owu dostałam też ze 4 ciążowe... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:11 Blueish wytrzymasz, wierzymy w Ciebie. jakby co to daj znać, będziemy wspierać w oczekiwaniu Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:11 Wiecie to dziwne, ale już kilka dni po owu i DNSach czułam rozciąganie brzucha w dole i rosnące piersi. Ale niektóre dziewczyny nic nie czują, więc trudno tu coś powiedzieć. Testu raczej nie zalecałabym robić przed @, bo nawet jak wyjdzie pozytywny to będziesz się martwić, czy @ jednak przyjdzie czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:13 no i nie muszę dodawać, że teraz w ciąży się absolutnie nie czuję. Testu bety nie mogę odebrać bo za 15 min mam conference call i dupa..... Czekanie, czekanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:25 Po pracy ide do gina po wyniki badan. Pewnie zrobi mi USG, denerwuje sie jak cholera! Juz wysiedziec nie moge! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:33 breili który to tydzień u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 13:53 8 tc i 1 dc, czyli 9 tydzien i 3 trzeci miesiac. Jeszcze sie nie calkiem przestawilam na to "tygodniowe" liczenie........... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:21 Ok ok,nie chcialam nikomu na miejsce wskakiwac. A gdzie jest Jaga ????Tak ja zmdlilo ?? ) U mnie 19 dc i nic juz nie wiem (jak co miesiac)Poza tym mam zamiar odwiedzic moje ojczyste strony i przyjechca na kilka dni do PL.Ale...czy ktos kiedys slyszal o poczeciue dziecka korespondencyjnie ???? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Netty 28.09.06, 14:27 Korespondencyjnie jest na pewno latwiej niz przez telefon - zalezy co sie przesyla................... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:30 Hmmm....to daje do myslenia,ale nie wydaje mi sie,zeby w jakis sposb mozna bylo przeslac swoje DNA w sposob calkiem bezpieczny ( a jak sie cos komus na poczcie pomyli...) Chyba,ze ogromniaste buziaki i usciski opisane na kartce papieru moja cos dac Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Netty 28.09.06, 14:34 Moze i dadza ale mna sie nie sugeruj - ja ciagle wierze w Swietego Mikolaja Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:35 No to troche jak ja...bo wierze w niepokalane poczecie ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Netty 28.09.06, 14:38 To genialne!!! A jak jeszcze do tego przejdziesz po polu miedzy rzadkami kapusty i zobaczysz bialego bociana (tylko live!) to juz nie masz odwrotu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:46 Byle by ten bociek cos w dziobie trzymal. A jak nie bedzie chcial oddac to...lap za kamien (no cos,jakies porzadek w naturze musi byc) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Netty 28.09.06, 14:48 No co Ty, netty! On nie musi niczego trzymac w dziobie! Co by bylo jakby tak puscil a Ty bys nie zlapala? W kapuscie masz szukac Kochana, w kapuscie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Netty 28.09.06, 14:52 Ha,to juz widac,ze tobie mama inne bajki w dziecinstwie czytala. Na dodatek,raz ja sie pytalam,czy dzieci sie znajduje w kapuscie to powiedziala,ze NIE i dodala,ze tam tylko "glaby" mozna znalezc )) to byla odp tak dla jaj,ale ja to sobie do serca wzialam) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish bociany... 28.09.06, 14:57 Dziewczęta, bociany, które widziałam, miały żaby w dziobie (a jeden mysz...) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: bociany... 28.09.06, 14:58 Kwestia gustu, co sie woli Oj, chyba musimy jakas nowa wersje wymyslic. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: bociany... 28.09.06, 15:06 Jak juz takie ambitne jestesmy,to moze w ogole zmienmy swiat. Ja proponuje zaczac od storzenie testow ciazowych,gdzie jedynym wynikiem beda II kreski.Potem dodajmy do tego ciazowy brzych,ktory czasem mozna odczepic i odlozyc na chwilke,porod bezbolesny(na dodatek w czasie snu) i w ogole takie tam udogodnienia ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: bociany... 28.09.06, 15:44 Nie wiem jak reszta,ale ja nic nie pale (nawet w kominku nie pale,bo takowego nie posiadam ).Za to pije i to duzo...herbatki Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: bociany... 28.09.06, 15:48 a moze sobie czegoas dosypujesz do tej herbatki? a pytam, bo jak sie czyms wspomagacie to byscie sie podzielily - ja mam niefajny humor dzis, to a nuz by mi sie poprawil Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: bociany... 28.09.06, 16:04 Gprzatko, szalejemy na forum i oto rezultaty... Też nic nie palę )chyba, że liczy sie ognisko w sobotni wieczór ) Pomyliłam się w rachunkach i musiałam poświęcić zauważalną ilość czasu na zrobienie tego raz jeszcze. Któras lubi poprawiać po sobie??? Kka, jak tam podzielność uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: bociany... 28.09.06, 15:06 Dla mnie Mała Myszka... A tak swoją drogą to twórczo pomieszałyśmy chyba kilka przesądów z różnych kultur Breili, co w Niemczech mówią o przynoszeniu dzieci? Netty, a Ty gdzie zakotwiczyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: bociany... 28.09.06, 15:09 W ten sposob bedziemy nielezne od warunkow wzrostowych kapusty i bociany beda mialy spokoj. Ja "zakotwiczylam" we Francji,ale...bardziej mozna powiedziec,ze wroslam w grunt (do najblizszej plazy mam min 150km ) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: bociany... 28.09.06, 15:04 Już jestem na conference call od ponad godziny, ale jednocześnie piszę do Was, niezły podział uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: bociany... 28.09.06, 15:13 Kka jestes the best!!!!!! Zaraz opowiem Wam o zwyczajach w Niemczech ale musze szybko leciec do kolezanki z sasiedniego biura.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: bociany... 28.09.06, 15:48 W Niemczech jest zwyczaj ze jak dziecko przyjdzie na swiat to od razu (zanim jeszcze wroci z mama ze szpitala) rodzinka i przyjaciele dekoruja ogrod i dom (albo balkon, wejscie do bloku). Ustawiaja sporego bociana, czesto wciskaja mu do dzioba lalke w chustce (zawinieta jak tobolek). Jezeli urodzil sie chlopiec to wszedzie zawieszaja dzieciece ubranka i czasem tez zabawki, maskotki. Jezeli dziewczynka to zawiszaja puste puszki. (Nie wiem co za palant skojarzyl dziewczynke z puszkami - dla mnie to troche niesmaczne). W kazdym razie widzialam juz ze niektorzy odchodza od tych puszek i wieszaja baloniki. A wieszaja wszedzie!!!!! Widzialam juz lalki dyndajace na antenach satelitarnych na dachu! Powisi ze 2 tygodnie a potem biedny tatuncio musi wszystko posprzatac. Niektorzy zawiszaja transparent: Hallo, jestem XYZ, urodzilem sie 01.01.01, mialem XXX cm i wazylem XXX gr. Ma sie od razu spokoj z sasiadami Przy tym zwyczaj ten jest bardziej praktykowany w mniejszych miejscowosciach. W Monachium n.p. jeszcze nie widzialam (ale mieszkalam w obskornej, tureckej dzielnicy - brrrrrr) U moich tesciow (ok. 6000 mieszkancow) i u mnie (ok. 15000) widywalam to juz czesto. Mnie sie ten zwyczaj podoba Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: bociany... 28.09.06, 16:06 Mile Moze pomijając te puszki. Ale biorąc pod uwagę niemieckie zamiłowanie to piwa to może dziewczynka = wszystko, co najlepsze??? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: bociany... 28.09.06, 16:20 Mile Moze pomijając te puszki. Ale biorąc pod uwagę niemieckie zamiłowanie > to piwa to może dziewczynka = wszystko, co najlepsze??? Blueish lubię Twoje skojarzenia Pracujesz może w reklamie? jeśli nie to polecam zmianę branży. Zrobiłabyś furorę! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: bociany... 28.09.06, 16:50 Nie bój się, nie jesteś sama ) Kka, i czekamy na info!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: bociany... 28.09.06, 16:56 Kka,czekamy i sciskamy kciuki (a jak tak mocno sciskam,ze nie moge prasowac-co mi calkiem odpowiada) ) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: bociany... 28.09.06, 17:39 No i jeeeeest !!!!!!!!! Wg bety 3-4 tydzień)))))))) Przesyłam fluidy dfhsdgvzsjnv.kshdvSvdns.kdvjnbs.kvdbsdvjkb skdvjc bsdfkjbsdkfjbsvkb skdbskdvjb skv djbskv js zakręcone, żeby Wam się wkręciły w brzuchy!!!!!!! Dopiero teraz do mnie dotarło i szłam przez miasto uśmiechnięta jak głupi do sera Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: bociany... 28.09.06, 18:13 Kka,superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zlapalam juz fluidki i trzymam taaaaaaaaaaaaakkkkk mocnooooooooo. Teraz dbaj o siebie !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: bociany... 29.09.06, 08:55 Faaantaaaaaaaaaaaaaaaastyyyycznieeee!!!!!!!!!!!!! Ściskam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili KKa i blueish 29.09.06, 09:12 Kka gratuluje! Super! Lapiesz sie jeszcze na maj? Blueish te puszki to nie po piwach a po konserwach Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: KKa i blueish 29.09.06, 09:52 Żartujesz! Czy to spadek po K+K+K (Kirche+Kinder+..)? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: KKa i blueish 29.09.06, 09:57 Nie mam zielonego pojecia skad to!!! A do tego czasem ustawiaja w okolicy male drewniane kierunkowskazy z napisem: "Zum Büchsenmacher" (w wolnym tlumaczeniu: do robiacego puszki). Normalnie krew chce czlowieka zalac (czyt.: mnie)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 21:09 Dziewczyny,nie wiem czy Jaga mnie za to nie zabije,ale chce wam tylko powiedziec,ze... Jaga jest w szpitalu,bo miala krwawienie,ale juz wszystko jest ok.Dzidzia sie mocno trzyma !!! Najprawdopodobnie przed poniedzialkiem nie wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 28.09.06, 21:18 Trzymajcie za nia mocno kciuki tak jak ja trzymam !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 06:54 Biedna Jaga!!!! Lepiej niech polezy te kilka dni w szpitalu - tak dla pewnosci! Trzymam kciuki z calej sily! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 08:33 oj, to ja też trzymam mooocno kciuki za jagę... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 08:59 Ja też trzymam. Mocno. A, żebysmy powitały Jagę pogodne i dodawały jej optymizmu (może akurat ktoś z jej bliskich ma laptopa i to coś w komórce, co pozwala łączyć się z netem...) to tym, które jeszcze nie czytały polecam Talkę "Dziecko dla początkujących". Bawiłam się wczoraj z moją pięciomiesięczną imenniczką. Jak ona się niesamowicie zachwyca światem, wszystko jest fascynujące. Gdybym już nie chciała mieć dziecka, to zachciałabym wczoraj... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:13 A mi wczoraj babcia powiedziała, że tak mi brzuch wystaje jakbym była w ciąży... gdyby nie to, ze nie wiem czy nie jestem w ciąży, to bym się chyba obraziła a to chyba za dużo ciastek i cukierków w pracy taką ciążę mi zrobiło , a moze 2-3 tygodniowa ciaża może być widoczna? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:15 Aż mnie zakusiło, żeby zrobic test, ale w 22dc to chyba za wcześnie... poczekam jeszcze kilka dni... rano szybko zrobiłam siusiu, żeby mi do głowy nie przychodziły głupie pomysły, bo tak wczesnie to chyba tylko poranny teścik by wykrył Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:21 Kajka, mysle ze to byloby jeszcze za wczesnie. Dopiero w 12 dpo wyszla mi bledziusienka kreseczka, ale tak blada ze trzeba bylo wziac oko do reki zeby ja zobaczyc. Robilam 2 dni wczesniej i nic nie wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:34 no wiem, ale kusi... bo test leży w łazience... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:37 WWWOw dziewczyny umarłam. W "Metrze" napisali, że maja wycofać becikowe, bo nie przynosi efektów... Idioci, jak ma przynosic efekty, jak uchwalone zostało dopiero w lutym, to nawet starając sie odrazu po ustaleniu becikowego jeszcze by się te dzieci nie urodzily...wrrr Ja nie byłam za wprowadzeniem takich ułatwień, bo moim zdaniem to nie jednorazowa zapomoga powinna mobilizować kogoś do poszerzenia rodziny, ale wycofywanie tego po 7 miesiącach to przyniesie więcej szkody niz pożytku... bez sens działań naszego rzadu mnie poraża... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 09:51 Chyba za wcześnie (i na siusiany test i na widoczna ciaze). Trzymam kciuki, żeby to był brzuszek ciążowy Też miałam wczoraj brzuszek ciążowy. Zjadłysmy duuużą kolację z mamą imienniczki, poprawioną gingersem i zaczęłam mieć za ciasną spódnicę. Na szczęście miałam koszulową bluzkę, więc mogam udawać, że nic się nie zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
breili A mnie dzisiaj smutno :-( 29.09.06, 09:54 Bylam wczoraj u gina i na USG. Z MAlenstwem wszystko w porzadku (cale 20 mm) ale tak mnie jakos dobila ta wizyta ze caly wieczor przeryczalam. Co mnie za diabel podkusil zeby wybyc do Dojczlandu Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: A mnie dzisiaj smutno :-( 29.09.06, 09:58 hej! Breili - ale czemu Ci smutno? Malenstwo rosnie, to o co chodzi? ktos kiedys powiedzial, ze smutek podzielony z kims to juz tylko pol smutku - wiec dawaj kazdej po troche, nam nie zaszkodzi ta "trocha", a Tobi sie poprawi a ja dzis, gdyby nie ostatnie usg to moglabym myslec, ze jestem w ciazy, bo jest mi strasznie niedobrze. ale niestety to nie ciaza, a.....zwykly kac Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: A mnie dzisiaj smutno :-( 29.09.06, 10:03 breili czemu cię dobiła ta wizyta... ja pierwszymi usg byłam zachwycona... wtedy widać całe maleństwo, jeszcze nie masz brzuszka, włąsciwie nie czujesz się w ciąży, a maluszek juz fika nózkami... sliczny był taki malutki (teraz tez jest sliczny) Odpowiedz Link Zgłoś
breili To Wam troche posmece...........- dlugie 29.09.06, 10:19 Bylam u gina. Mowi do mnie ze sie zobaczymy z 4 tygodnie (w 13tc) to sie go pytam czy wtedy zrobimy USG aby wykluczyc zmiany chromosomow (zapomnalam jak jest po niemiecku fald korkowy). On sie na mnie patrzy jak na barana i mowi ze pomieszalam bo na USG to sie oglada ten fald a chromosomy to na aminopunkcji i zebym sobie moze wpierw poczytala co jest co zanim sie pytam. O.K. to mowie ze chce to USG na zbadanie faldu. On mi na to ze kasa chorych tego nie refunduje i ze jak koniecznie chce to aminopunkcja w 15 tc jest refundowana. Myslalam ze trupem padne za "proste" USG musialabym bulic 150 euro a skomplikowana i nie niebezpieczna aminopunkcja jest gratis!!!!!!!!!!! A ja teraz naprawde nie mam forsy! Buuuuuuuuuu. A potem mowi mi ze jak mam 29 lat to prawdopodobienstwo jest male i nie oplaca sie badac. (Opad szczeny, bo zawsze chcialam zrobic to badanie - bardzo sie boje zespolu Downa!!!!!!!!) Wszelkie badania USG (normalne, nie zadne 3D) oceniajace organy wew. dziecka sa nierefundowane!!! Mowie mu ze mialam i mam kontakt z pol dzikim kotem tesciow i chcialabym sie przebadac na toksoplazmoze, to on mi na to ze mam uwazac na kota i czesto myc rece. Badan niet! Wiecie co jest refundowane i co musialam zrobic? Badanie HIV (niedawno robilam), badanie na rozyczke (nie wiem po jaka cholere, bo wiem z ksiazeczki zdrowia, ze przechodzilam w 1982), na przciwciala (nie wiem co to znaczy, bo wiecej nie pisalo) i oczywiscie grupa krwi. Do tego ma sie gratis 3 x USG ale bez analizy karku czy organow. Pytalam sie o szpitale, bo wiem ze do tych lepszych trzeba sie zameldowac "na czasie". On mi na to ze mam wziac najblizszy. Pytam sie go o pewien blad genetyczny wystepujacy w todzinie meza juz od pokolen (wiecej palcow u nog), a on mi na to "Do widzenia". Przyszlam do domu i sie rozryczalam! Teraz tez jak sobie przypomne to mi sie lzy zbieraja. Na prawde nie naleze do przewrazliwionych ciezarnych, ale ta wczorajsza wizyta ruszyla mnie! Chce mi sie wyc - i z rozczarowania i z wscieklosci!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: To Wam troche posmece...........- dlugie 29.09.06, 10:36 Ciii. Spokojnie. Nie powinnaś się tak denerwować w swoim stanie. Wszystko, ale to wszystko będzie dobrze. A nie możesz zmienić lekarza? Na trochę bardziej ludzkiego? Ze wszystkim sobie poradzisz, zobaczysz, a dzidziuś na 1000% jest zdrowy. Tak musisz myśleć. Wysyłamy mnóstwo uśmiechu do Ciebie i Jagi! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: To Wam troche posmece...........- dlugie 29.09.06, 10:40 Breili, strasznie mi przykro, że Ciebie ten wstrętny Hans tak potraktował..... W Polsce jednak nie wszystko jest takie najgorsze jak się o tym mówi. Prawda jest taka, że doskonale rozumiem Twoje obawy, bo sama je mam, ale z drugiej strony ja też mam 29 lat i też patrząc statystycznie, to prawdopodobieństwo dziecka z zespołem Downa jest bardzo małe (blueish może coś powiesz na ten temat?). Ja sama staram się myśleć pozytywnie. A może przyjedziesz do Polski zrobić to USG w 12 tyg - nawet jeśli będziesz miała zapłacić to będzie taniej... Odpowiedz Link Zgłoś
breili pipi, kka dziekuje 29.09.06, 10:45 Dziekuje za slowa otuchy. Powaznie zastanawiam sie nad zmiana lekarza. Kka wlasnie sie nad tym zastanawialam czy nie przyjechac do Polski na to badanie, ale do Polski dam rade przyjechac dopiero w polowie listopada i wtedy bedzie juz za pozno na to badanie Na razie jestem po prostu dobita................... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:00 Breili pamiętaj, że dzidziusie lubią uśmiechnięte mamusie. Musisz wierzyć, że wszystko jest dobrze. Bo jest!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:00 Ten lekarz to chyba idiota jakiś... powinien uspokoić pacjenta, a juz zwłaszcza nie denerwować kobiety w ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:09 Stary jest. Pytalam sie czy pracuje w jakims szpitalu a on, ze tak ale porodow juz nie odbiera ze wzgledu na wiek Juz dawno nikt mnie tak nie zdolowal Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:11 Breili do starego konowała nie ma co chodzić, taki to sfrustrowany już. Naoglądał się ciąż, organów to już nic go nie rusza.... Nie martw się Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:12 Breili - nie zdazylam napisac, bo Dziewczyny juz napiasly to co i ja sobie pomyslalam. zmienic lekarza - jedyna opcja. wiem tez, ze jak Ci napisze "nie denerwuj sie" to prawie tak jakbym napisala glodnemu "przestan byc glodny"...sama dobrze wiesz, ze nie powinnas sie denerwowac. a moze jakbys poszla do lekarza razem z Mezem? moze jakos inaczej by podszedl do Was? bedzie dobrze! a naprawde ryzyko zespolu Downa jest takie wysokie u kobiet okolo 30 - tki? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: pipi, kka dziekuje 29.09.06, 11:19 Chyba ryzyko rośnie dopiero ok 40.... Nie ma co się martwić Odpowiedz Link Zgłoś
breili Dziekuje 29.09.06, 11:19 Gorzatka nie wiem czy jest wysokie, ale ja sie po prostu boje - juz od zawsze. Nie potrafie tego racjonalnie wytlumaczyc. Down, autyzm czy porazenie mozgowe (choroby dotyczace psychiki) to choroby ktorych panicznie sie boje. To taka fobia. Kolezanka ma zadzwonic do wojej lekarki czy mnie przyjmie, bedzie ciezko bo ona ma juz komplet, no ale moze akurat mi sie uda. Nastepny temin u mojego konowala mam za 4 tygodnie. Do tego czasu sprobuje znalezc jakiegos innego lekarza. Kka nie udalo mi sie otworzyc Tojego suwaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Dziekuje 29.09.06, 11:28 Suwaczek powinien zadziałać już. Breili, nie masz innego wyjścia jak znaleźć innego lekarza, bo jak tak dalej pójdzie to każda wizyta będzie dla Ciebie ogromnym stresem, a to nie jest dobrze dla dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Dziekuje 29.09.06, 12:00 Kka - piekny suwaczek! Netty - jakies wiesci od Jagusi? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Wisci od Jagi 29.09.06, 12:23 Tak wiec Jaga ma sie dobrze,zostaje do poniedzialku w szpitalu.Krawienie juz sie zatrzymalo. Jaga rowniez bardzo Wam dziekuje za pamiec i za trzymanie kcikow. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Wisci od Jagi 29.09.06, 12:29 to dobrze bo się denerwowałam..... Jak to nigdy nie wiadomo kurczę Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Wisci od Jagi 29.09.06, 12:31 Denerwowac sie na pewno denerwuje,ale chyba juz po strachu. Bedzie dobrze !! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:26 co tu tak cicho ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:31 Nie chcialam ustrzelic 100. Zawsze to okragla liczba i komus sie przyda Ciesze sie ze Jaga juz lepiej sie czuje. Jagus jestesmy z Toba! Wlasnie bylam na przerwie obiadowej i zafundowalam sobie Mac'a na poprawe humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:44 Ha,toco niby znaczy,ze ja tego setntego odstrzelilam ??? Ale...ja realistka jestem,w nawet bardzo przyjemniej zabobony nie wierze. Co nie znaczy,ze sie nie bede znow o 500-tny bic ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:51 Bij sie o 500 ale ciesz sie ze 100!!! Jak ja zaciazylam to pare dni wczesniej ustrzelialam 2 okreagle posciki: jeden 300 a drugi to juz nie pamietam ale nie 500 I pomoglo........ Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 13:58 Ok,to sie ciesze.Na dodatek nie zrobilam tego specjalnie i tak jakos samo wyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 15:28 Ja też przed 500 ustrzeliłam w jakiś okrąglutki I jak tu nie wierzyć w magię tego forum?? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 29.09.06, 17:18 No to dziewczyny piszmy ostro,bo mi powaznie trzeba tych okraglych postow. I prosba tutaj do tych juz zaciazonych : prosze sie nie pchac i dac nam,jeszcze starajacym sie,szanse na okragle posty !!! Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 30.09.06, 12:47 Jagusia, zdrowka zycze i wracaj do nas! a wszystkim pozostalym - milego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 30.09.06, 13:10 Hej Gorzata. Ja juz myslalam,ze nasz watek w weekendy zamiera,ale widze,ze sa jeszcze aktywne forumowiczki,co napedzaja posty ) Ja od wczoraj choruje.Sama juz nie wiem,czy to ja przywloklam to paskudztwo ,czy maz.Nie wazne,wazne ze jest i sie panoszy wirusisko chlerne I co ja mam teraz przyjac,ze co...biore leki i uwazam,ze nie jestem w ciazy,czy nie brac meczyc sie,a @ i tak przyjdzie...? Jestem w kropce Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 01.10.06, 15:36 Hej to znow ja Ale teraz wcale mi nie do smiech,bo jestem chora i to juz tak na maxa.Jutro na pewno pojde do lekarza,bo nie znosze tak sie meczyc.Gorzej jak mi da znow 10 recept,a to nic nie pomoze Nie znosze byc chora,szlag mnie trafia i chodze chora i zla (maz ma przechlapane). Myslicie,ze powinnam powiedziec lekarzowi,ze sie staramy o dziecko i ze jestem w drugiej fazie cyklu i ze MOZE (no co,w koncu mozna sobie pomarzyc,nie?),jestem w ciazy i nie wolno mi czegos tam brac??? Korzystajcie z ostatnich chwil weekendowej laby. Do jutra Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 01.10.06, 19:10 Hej netty! Ja tAK własnie zrobiłam. Byłam u lekarza z bolacą nogą i się zapytał co biorę na ten ból, a ja na to, że nic bo jestem w drugiej fazie cyklu A dziś dzień 24 chyba... brzuch mnie boli jak na @, ale już od wczoraj i nadal nic. Zwykle miałam cykle 28dniowe, ale ostatnie dwa były 24-25... poczekam jeszcze kilka dni... bo ten brzuch to boli jednak za bardzo na @ Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 01.10.06, 22:24 hej Dziewczyny! a ja wreszcie dostalam @. oczywiscie przy pomocy luteiny. takze w czasie urlopu znowu DNS i mam nadzieje, ze tym razem sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 02.10.06, 00:19 Gorzata,to sobie korzystaj,milego DNS )No i milego urlopu. U nas chyba zaczyna sie pora "deszczowa",ktora moze potrwac do marca Co sie wiaze z czesto deprecha i grypa (na dzien dzisiejszy jestem z tym na biezaco). Jagula,jak tylko worcisz do domu,to dawaj nam znac ,co i jak !!!! A ja ide spac z moim mezem i zapchanym nochalem ((( (a leb mi peka) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 02.10.06, 06:58 witam poniedzialkowo porannie! Maz wstawal wczesniej to i ja wstalam Dziewczyny, na nadchodzacy tydzien, zycze Wam zdroweczka (przede wszystkim tym zasmarkanym i zaciazonym ), DNS (Wszystkim WAM ), a tym ktore jeszcze nie widzialy u siebie II kresek - zycze wlasnie tego! milego tygodnia! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Nerwowy tydzień... 02.10.06, 08:54 To i ja się odezwę, bo ten tydzień to dla mnie tydzien prawdy. Dziś 25dc, a ostatnie dwa cykle były 25dniowe. Brzuch mnie boli jak na @, ale boli tak już od soboty, i nerwowa małpowo byłam, i nadal nic... ciągle latam do toalety sprawdzić, bo jak idiotka ubrałam się w jasne spodnie i boję się plam zatestowałam sobie w sobotę, bo oddawałam mocz do analizy, i ten kubeczek tak mnie kusił, że podkradłam te kilka kropelek, i niesty negatyw... no ale w 23dc to w sumie nic nie znaczy, więc nie przyznałam się w domu, że robilam i teraz nie mam pod reką testu więc poczekam jeszcze... może jutro kupię to w srodę zrobie rano, ale w sumie najmadrzej to by było w piątek, albo i sobotę... czekanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 09:51 Kajka - to zycze, zeby Cie nie zalalo. zwlaszcza dzis ja przezornie ubralam ciemne spodnie, bo sie leje ze mnie jak z kranu... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 09:52 Witajcie! U mnie nic nowego, czekam na okres owulacyjny. na razie kibicuję Wam z całych sił. Kajka Czekamy razem z Tobą. Pamiętaj, że masz nas i myślimy ciepło o Tobie! Miłego dnia wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 10:26 Hej Fajnie,ze sie jeszcze o tych zasmarkanych pamieta Zaraz ide do lekarza,nos mam wielki jak kartofel,a glowa mi peka. Jak ja nie znosze byc chora !!!!!!!!!!!!!! U mnie dzis 21 dc,temp 37 C,co sie w ogole nie bierze pod uwage w moim obecnym stanie. Jaga ciagle jeszcze nie wrocila ? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 10:33 ano poki co nie ma Jagusi. mam nadzieje, ze juz jest w domku, tylko jeszcze do netu nie zaglada. Netty - a Ty sie kuruj! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:11 Brzuch mnie boli, ale już nie wiem czy to na @ czy z nerwów. bo nie dośc, że denerwuję się czy przyjdzie to jeszcze w pracy nerwowy dzień... aaaaa... jak tak będzie cały dzien to wracając kupię plik testów i zrobię jeden od razu chyba, żeby choć miec cień szans. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:12 Ten cień szans to chodziło mi o cień szans na spokojny wieczór, bo nerwy mnie zżerają. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:15 Kajka to ja Ci zycze spokojnego wieczoru, w towarzystwie II kresek a gdzie reszta Dziewczyn? gdzie Blueish, Breili, Kka? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:20 Jestem i witam w pochmurny poniedziałek. Netty ja bym powiedziała, że jesteś w drugiej fazie cyklu i niech nie przesadza z lekami. Kajka trzymam kciuki aby @ nie przyszła. Gorzata dobrze że wszystko wróciło do normy, zawsze wiesz, kiedy pójść na całość z DNS Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:25 wlasnie caly czzas mysle czy kupowac w tym cyklu testy owu, czy isc na zywiol? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:28 Gorzatka idz na żywioł!!! Nie myśl o niczym tylko rozkoszuj się pięknymi chwilami z mężem. Niech nie będzie to techniczne i wynikiem dwóch kresek na teście owu, tylko kochajcie się jak na młodych małżonków przystało. A wszystko zakończy się dobrze. Ja owu mam za około tydzień. I też zamierzam zastosować się do swoich rad Tylko, że nam nie będą towarzyszyć tak piękne okoliczności przyrody Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:41 Może nie tak bardzo nerwowy...? Jestem, jestem. urwanie glowy w pracy w piątek, potem z biura biegiem do pociągu nad morze. Superweekend, tylko wróciliśmy do W- wy o zupełnie niecywilizowanej godzinie (takie mgły i zakręty w okolicach Lęborka, ze jechaliśmy 30 km/h i i tak miałam wątpliwości czy aby nie za szybko Był tez oczywiście LNS (to taka "leniwa" odmiana DNS ), ale późno więc zdecydowanie szykuję się na kolejny cykl, ja i bateria testów owu od znajomej... Kochane, trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie chorych, za Jagulka, żeby wszystko był co najmniej dobrze, a z pewnością bez takich przeżyć jak ostatnio. Za wynik testu Kajki (Kajku, nie lepiej poczekać z testem do rana? Wyższe stężenie hcg...). Za superwyniki DNS Gorzatki i Pipi )) Za zdrowie maluszków w brzuszku ) Czuję się jakbym prowadziła nowennę... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 11:52 Witaj blueish, rzeczywiście dawno Ciebie nie było..... Ja jutro wyjeżdżam na 3 dni na szkolenie więc nie będzie mnie na forum. Ale będie do czytania jak wrócę. No i w sobotę idę do gina, więc w poniedziałek dam Wam znać co i jak. Ja stosowałam testy owu i w tym cyklu się udało. Wprawdzie nie było to tak spontaniczne za czym optuje pipi, ale sam DNS był dziki i testy w niczym tu nie przeszkadzają.... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 12:01 Hej,juz wrocilam od lekarza.Pani byla mila (zawsze jest) i nie dala mi antybiotyku.A jak ja poprosilam o przepisanie mi kw.foliowego (bo tutaj w kraju zabojadow,jak lekarz ci przepisze lek,to nic za niego nie placisz),to nie wiedziala,co,gdzie i jak Potem szukala w ogromniastej ksiedze lekow ) Tak wiec,posiedze w domu pod pierzynka i bede sie wygrzewac.Tylko ze DNS to odpada,bo ja ...smarkata jestem Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 12:03 Jak bardzo nie byłabyś smarkata, DNS w Waszym wydaniu chyba nie podpadnie pod pedofilię Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Nerwowy tydzień... 02.10.06, 12:07 Nie wiem,nie wiem.U nas jest 11 lat roznicy ) Ale ja smarkata,tylko przejsciowo. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:49 U mnie dzisiaj masa roboty - szef przyszedl po 3 tygodniach chorobowego i mnie troszke goni.Jutro jest swieto narodowe i wolne od pracy a dzisiaj chcialam sie urwac juz o 13:00 bo moj menio ma wolne, wiec zasuwam na podwyzszonych obrotach. Do tego wlasnie powiedzialam szefowi o ciazy i przyjal to w miare spokojnie. Dzisiaj nie bardzo bede miala czas zeby duzo pisac ale w srode sprobuje nadrobic zaleglosci. Obiecuje! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:54 ooo! odnalazly sie zguby )) fajnie, ze juz jestesmy w szerszym gronie Breili - a Tesciowie juz wiedza? a Twoi Rodzice? a jakie Wy tam swieto macie jutro? Blue - bardzo mi sie podoba LNS i mysle, ze w Egipcie tez raczej bedzie LNS, bo duzo czasu, nigdzie sie czlowiek nie spieszy,a i temperatury nie pozwalaja na DNS ))) ale tak sobie mysle, ze niewazne czy DNS, czy LNS byle z pozytywnym skutkiem )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:58 Czego nam wszystkim jeszcze nie w ciąży życzę. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 11:58 gorzata masz rację. Najważniejszy to luz. Ja jeszcze po DNSie kładłam się na brzuchu na kilka minut, tak żeby ochłonąć i podobno też pomaga - ja mam tyłozgięcie Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:01 Gorzatka, jutro "swtujemy" Dzien Niemieckiej Jednosci (moje wolne tlumaczenie). Podejrzewam, ze chodzi o zjednoczenie Dojczlandu, ale nie krzyczcie jak sie myle . Wiesz Gorzatka ja to tak troche od tylu wszystko zalatwiam, tzn. szef wie, w pracy u meza wiedza, ale rodzina jeszcze nie.......................... To moja pokretna logika, rodzinie powiemy dopiero po skonczeniu 3 miesiaca, bo gdyby nie daj Boze cos sie stalo, to rodzina bardzo by to przezywala i te wszystkie wspolczujace spojrzenia i wyrazy kondolencji......O nie, dziekuje!! W pracy to co innego, szybko przeszliby nad tym do porzadku dziennego. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:15 Breili - to indywidualna sprawa kiedy, jak i komu sie powie o ciazy a ze wiedzialam, ze nie chcecie na razie mowic, wiec pytalam czy juz wiedza, czy dalej nie a przy okazji - przypomnij mi ktory to tydzien? a nie wiecie co u Mariki? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:18 Ja też nikomu jeszcze nie powiedziałam. Wie tylko mąż i moja koleżanka z pracy. Jak odebrałam wyniki tak mnie roznosiło że musiałam komuś powiedzieć. A rodzinie powiem jak skończę 12 tyg. Jeszcze 7..... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:27 Kka ja tez juz odliczam....... Gorzatka u mnie 8t5dc (czyli 9 tydzien). Podejrzewam ze tesciom powiemy 29.10, bo zaprosilismy ich do restauracji z okazji 5 rocznicy slubu. Mojej rodzince powiem osobiscie w listopadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:29 Brzmi bardzo miło, będziecie mieć niezapomniany wieczór. Breli, dla Twoich rodziców i teściów to pbędzi epierwszy wnuk? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:31 Pierwszy wnuk......... Moje rodzenstwo to jeszcze malolaty: 18 i 15. A szwagier to juz bardziej podstarzaly kawaler ale ciagle jeszcze do wziecia - tylko cos chetnych brakuje Faktycznie, marika dawno sie odzywala, na forum majowek tez nie. Mam nadzieje ze u niej wszystko w porzadku!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:35 Powiem szczerze, że czasem tylko sobie przypomnę, że jestem w ciąży, bo objawów żadnych nie mam Trochę martwi mnie przyrost wagi. Od początku przytyłam 1.5 kilo i jakoś taki wystający brzuch mam..... A do końca jeszcze tyle czasu.... Jakoś cały czas ta ciąża to dla mnie abstrakcja Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:45 Kka, bystrzak ze mnie niesamowity. Właśnie doceniłam Twój suwaczek ) Idea słoneczka na nadchodzące dni jest super!!! Podnosi na duchu nie tylko mamę Słoneczka Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:48 Obym szybko poczuła się prawdziwą mamą Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 12:53 Jeśli jedziesz na szkolenie to może lepiej nie czuć się (zanadto) mamą, bo Cię myslenie o maleństwie zdekoncentruje. W końcu trzeba zachować priorytety; życie zawodowe jest tylko życiem zawodowym, a życie Słoneczka to aż życie Słoneczka "Dziecko dla początkujących" przeczytane? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 13:04 Blue - a co to za poradnik "Dziecko dla poczatkujacych"? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 13:14 Felietony Talki zebrane w książeczkę Jak twierdzi zaprzyjaźniona mama trzylatki, prawdziwe aż do bólu (i ostatniego rozdziału - starają się o drugie dziecko ) Można się obśmiać jak norka, ale daje do myślenia. Przynajmniej mnie dało, ale ja ostatnio - przyznaję się bez bicia - mam nadmiernie refleksyjny stosunek do rzeczywistości ) ?Gorzatko, próbka na kobieta.gazeta.pl/edziecko/3,0.html?slowo=Talko Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:24 Witam po nieplanowanym "urlopie".... Mały ma już 8 mm i rośnie, serduszko bije a ja jak na razie nie mam już krwawień..Mam nadzieję, że tak już zostanie... Ale się musiałam naczytać...) Tak się rozpisałyście. Dziękuję za trzymanie kciuków ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:27 Jaguś, i wcale nie zamierzamy przestac tych kciuków trzymać ) Jak dobrze, że znów jesteś!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:39 O jaguś! Dobrze Cię widziec w dobrym humorze Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 15:41 Dziewczyny, u mnie nadal nic... 25dc, ostatnio juz była @, a dzis jeszcze spokój... zaczynam miec większa nadzieję... a może kupie trzy testy, dzis zrobię pierwszy na wszelki wypadek jakby miał już wyjśc (po cichutku), jutro rano drugi (bo większe stężenie), i trzeci dla pewności lub na piątek... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 15:48 Dziś wieczorem może jeszcze nie wyjść... Wytrzymaj do juta, będzie b. wiarygodny... Fajnie ci, że masz takie krótkie cykle. Ja miałam 29-dniowe,a odkąd się staramy wydłużyły się o 2-3 dni... Czy którejś z Was tez się wydłuzyły? Czy macie bardziej bolesne @? Oprócz częstszego (i udanego ) LNS/DNS to tylko same problemy i stresy z tego starania się... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 17:24 Blue - ja tak mam, ze mam bardziej bolesne @ dzis myslalam, ze sie skrece... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 21:59 Dziewczyny,dziewczyny...no i jak my mamy do tej 500 setki dojsc jak tutaj sie nikt nie udziela.Co to jest ??? A mi ostro trzeba te 500 strzelic w tym tygodniu !!!!!! Moj katar zaczyna sie poddawac,ja z reszta tez. a tak poza temate.Czy ktoras z was mam moze gdzies w szufladzie jakies list motywacyjny dla przykladu.Musze sie ruszyc za praca.Problem w tym,ze w mojej branzy ofert pracy brak,wiec musze sie troche wpraszac z moim CV i listem. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Wtorkowo :-) 03.10.06, 08:15 no hej! Jestem idiotką, bo zrobiłam wczoraj test i oczywiście negatywny ale @ nadal nie ma, a brzuch nadal boli. A zrobiłam go, bo wracajac z pracy rozmawiałam z kuzynką (tą w 7mym tygodniu ciąży, więc nasz temet to niezmiennie ciąże i dzieci) i opowiedziałąm jej co słychać, a ona na to, że tez tak miała. Brzuch ja bolał jak na @ i ciągle nic az zrobiła test i wyszedł pozytywny, i jeszcze dwi jej koleżanki tez tak miały. Więc sie nakreciła, stanęłam koło apteki i kupiłam dwa testy... teraz drugi czeka w łazience ale najwcześniej zrobie go jutro rano, a moze i później. Mąż to wogóle mówi, że bez sesnu je robie, lepiej poczekać i zrobić, jak już będzie pewne, że @ się spóźnia... ale ja nie mogę, zresztą męczy mnie strasznie bieganie ciagle do toalety, już 4ty dzień tak biegam... żeby na tym teście był choć cień jakis, a to taki totalny negatyw był Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 08:16 Suwaczek mi się już zmienił na nowy cykl Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 08:27 Kajka, pewnie jeszcze za wcześnie zrobiłaś ten test....Trzymam kciuki, żeby jutrzejszy wyszedł pozytywny Co do niecierpliwości też tak miałam.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 09:32 Najsmieszniejsze jest to, że wiem, że to za wcześnie... ale nie moge sie temu oprzeć. bo przeciez jeśli jest szansa, że wyjdzie już pozytywny to dlaczego nie próbować? To tylko 10zł. Kolejne 10zł Ale korci... strasznie podobał mi się pomysł którejś z was, żeby w momencie zaciążenia brzuch robił sie przeźroczysty i żeby było widać maluszka hmmm, a listy motywacyjne to jakies mam... poszukam. Szukaliśmy akurat pracownika i przyszło pełno. Poszukam czegoś ciekawego. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wtorkowo :-) 03.10.06, 09:38 Kajku, a może znajdź cos fajnego dla Maluszka i odkładaj każde 10 zł. z kolejnego testu? Najlepiej gdyby to coś nie było zbyt tanie, ale nie życzę ci takiego długiego czekania ) Już myslałam, że nikt tu nie zagląda, a tu taka miła niespodzianka )) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 13:12 Kupiłam taką cegłę ostatnio. Jestem na 2 miesiącu. Będę się posuwać wraz z ciążą Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Witam poniedzialkowo!! 02.10.06, 14:24 Ja na razie zbieram broszurki, a mężowi kupiłam "Poradnik dla przyszłych ojców". Sama już też przeczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 08:27 Hej! Po tym powrocie z weekendu o czwartej nad ranem poszliśmy spać koło ósmej. To chyba jedyny powód dla którego udało mi się dziś przybyć do pracy przed ósmą Kajku, chyba pozostaje tylko cierpliwość. Nie znoszę tego słowa ostatnio. Założę firmę prowadzącą szkolenia z cierpliwego czekania na coś. Duże znizki dla kobiet starających się o dziecko ) Netty, ostatni list motywacyjny popełniłam trzy lata temu i nawet nie jestem pewna czy się jeszcze gdzieś zachował. Na portalu praca GW nie znajdziesz czegoś, co można by potraktować jako inspirację i przerobić na Twoje potrzeby? Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 09:39 hej! ale Ci dobrze Blue, ze jestes wyspana...ja dzis wylaczylam budzik i spalam dalej ale i tak sie jeszcze nie wyspalam. i zebyscie nie mialy dodatkowych pytan - nie przez DNS jestem ostatnio ciagle niewyspana ani tez nie przez LNS Netty - ja mialam w zyciu fuksa i nigdy jeszcze nie pisalam listu motywacyjnego. Kajka - czy ja dobrze rozumiem, ze skoro zrobilas nowy suwaczek to cos sie wyjasnilo? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 09:42 no własnie nie, suwaczek sam przeskoczył, bo był ustawiony na 25dniowy cykl, bo takie miałam ostanio cykle. dzis dzień 26ty, więc sie przestawił na nowy cykl... a ja nadal czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 09:49 Kajka trzymam kciuki. No kurcze blade, może się uda, nie? Poza tym witam wszystkich wtorkowo. Ja czekam z niecierpliwością na zbliżającą się owulację i co się z tym wiąże...... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 10:01 Netty wysłałam ci na gazetowy dwa listy motywacyjne... ale nie wiem czy nie sa za bardzo kierunkowe reszta jest jednak beznadziejna, więc tylko tyle wysyłam Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:40 Kajka testowałaś dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:47 sprawdzam tylko suwak Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 11:55 nie testowałąm dziś, bo wczoraj testowałam i był negatyw... zrobie moze jutro rano, albo w czwartek... bo testuję i testuję, a tu ciągle negatywnie... a brzuch boli... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:07 Kajka - postaraj sie wytrzymac do pojutrza, zebys nie wyrzucala kasy. pomysl Blue ze zbieraniem na cos fajnego dla dzidziusia zamiast wydawanie na testy mi sie bardzo podoba i sama zamierzam go wcielic w zycie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:18 no w sumie macie rację... jeszcze jeden tast mam... poczekam troszkę... a z ciuszkami dla maluszka to u nas w rodzinie te najmniejsze ciuszki krążą po wszystkich dzieciach, one się wogóle nie zuzywaja prawie, kazda coś dołozy i jest ok, ale teraz są juz dwie chętne na maj 2007, więc jak będzie pozytywna wiadomiość to chyba zakupy mnie czekają więc jest na co odkładac Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:27 a jkby sie udalo to na kiedy bys miala termin? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:43 chyba na połowę czerwca... któś tu kiedys zamieszczał takie kalkulatorki, pamięta któraś? bo juz coraz bardziej napalona jestem i ciągle o tym myślę... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:48 w poprzedniej ciąży miałam takie kółko, że zaznaczało się datę ostatniej miesiączki i wtedy pokazywało datę porodu i jakie w danym momencie dziecko ma rozmiary... musze go w domku poszukac... ale jestem naiwna, testy negatywne, a ja nadal wierzę... ale to dlatego, że było duuużo starań, i test ovu pokazał mi ovulację... i wtedy też były starania... iiii już sobie małe bodziaki oglądałam... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: jeszcze jedna proba suwaka 03.10.06, 12:49 dzisiaj to wogóle nie pracuje tylko tu siedze... bo szef u nas wyjachał, co wyraźnie widać po rozluxnieniu w biurze a jak jeszcze mam taki ciekawy temat do rozmyślań to juz wogóle skupic się nie da Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:53 Witam wtorkowo ! Kajka,dzieki za listy.To daje troche do myslenia. Najgorsze w tym to,ze w mojej branzy nie ma raczej ofert pracy i trzega je troche wymuszac.Mam jak na razie tylko 2 firmy gdzie jest sens cos wyslac. Ja do tej pory tez mialam super farta i nawet mojego CV w poprzedniej firmie gdzie pracowalam,nie widzieli.Ale...firma splajtowala i buuuuuuu. Teraz musze sie mobilizowac i choc "udawac" ,ze sie w tym miesiacu o prace staralam. Poza tym,u nas nic nowego. Nochal wciaz zatkany,glowa peka i jesc mi sie chceeeeeeeeee ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 11:57 Netty - nic a nic Ci sie nie chce? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:16 No nic a nicccccccccccc )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:16 no to jak calkiem nic to tragedia )) mnie tam tylko sie pracowac nie chce, ale co innego...))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:43 To jest nas więcej, mi też się nie chce pracować (acz staram się pozbierać, spionizować i coś jednak zrobić). Dziewczyna odpowiedzialna za projekt leży chora i nie ma mnie kto poganiać, a potem będzie płacz i zgrzytanie zębów, że terminy gonią... Netty, wierzę, że jak zaczniesz szukać to albo cię wciągnie i znajdziesz, albo Ciebie praca znajdzie i to może taka jaka do głowy by Ci nie przyszła. Tak czy siak, nie ma nic lepszego niż zajęcie się czymś Jak pisałam magisterkę i w ogóle nie mogłam się zabrać to wysprzątałam mieszkanie z myciem okien, uporządkowałam wszystko, co tylko dało się uporządkować. Dałam baterię korków z matmy dziecku znajomych, zorganizowałam dwie duże imprezki dla przyjaciół i po takiej terapii zajęciowej zaskoczyło wreszcie A propos napuszczania mnie na dyskusje o prawdopodobieństwie, że utrodzi się dziecko z zespołem Downa to ono naprawdę jest niewielkie, zwiększa sie po 35. roku zycia i potem rośnie, ale wciąż są to niewielkie szanse To raczej dramatyczne opisy długo żyją w naszej świadomości i stwarzają wrażenie, że tragedie zdarzają się na okrągło i prawie wszystkim... Będzie dobrze. Kurczę, mam poczucie, że forum Gazety wywraca mi komputer ostatnio. Dziś jkuż dwa razy kiedy usiłowałam się odezwać... Znaczy się za dużo gadam...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:49 nie, nie, nie! Blue - nie za duzo gadasz - gadaj wiecej a dzsi to wyjatkowo malo Cie na forum! uspokoilas mnie trohe z tym zespolem Downa. aczkolwoiek przyznam sie, ze duzo o tym ostatnio myslalam. Kajka - ja niestety nie pamietam gdzie byly te kalkulatory... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:54 Kalkulatory do dni płodnych, przewidywanego dnia narodzin etc. są m.in. na stronie: kobieta.gazeta.pl/edziecko/0,54934,2057265.html Takie macie fajne te suwaczki, że chyba też sobie zrobię. Tylko... dziewczęta, możecie mi przypomnieć GDZIE to mozna zrobić??? Któras już pytała, nawet na naszym watku, ale staramy się tak intensywnie dobijać do 500, że przejrzenie tego to naprawdę ciężka praca. A skoro nie chce mi się pracować... Help! Kajka, czekamy razem z Tobą!!! I wierzymy w || wynik!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:56 www.lilypie.com - suwaki Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 12:58 Dzięki!!! )) A Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 13:04 nie ma za co - ja sie bawie kalkulatorami ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 13:17 zjadłam gołąbka i jestem przejedzona. Nie wiem co jest. Ostatnio jak zjem nawet jedną bułkę to jestem najedzona, że ho ho i strasznie brzuch mi wywala. Z drugiej strony nie mogę przecież nic nie jeść bo dla dzidziusia to niedobrze. No i w rezultacie chodzę nażarta i rozdęta jak balon cały czas, dziwne..... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 13:19 Może to ta kapustka z gołąbków...? W końcu trudno pościć przez najbliższe osiem i pół miesiąca, zostaną po Tobie tylko ciuchy w szafie... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish tylko teścior... wybaczcie... 03.10.06, 13:22 src="tt.lilypie.com/QjfLp2.png" alt="Lilypie Trying To Conceive Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: tylko teścior... wybaczcie... 03.10.06, 13:24 <a href="HTTP://tt.lilypie.com/O2AIp2/.png">może tym razem...</a> jak wpiszesz malymi literami http powinno byc ok. no i inny tytul ewentualnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Gorzatka, help! 03.10.06, 13:26 Też miałaś taki etap przy robieniu suwaczka jak w moim teściorze, a potem zrobiłaś coś, że zaczął wyglądać. CO??? Pozostane dozgonnie wdzieczna. Już się spakowała Odpowiedz Link Zgłoś
blueish tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 13:30 src="tt.lilypie.com/QjfLp2.png" alt="Po prostu czekam" border="0" width="400" height="80" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:33 <a href="HTTP://lilypie.com"><img src="tt.lilypie.com/QjfLp2.png" alt="Po prostu czekam" border="0" width="400" height="80" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:45 dokładnie 15ty czerwca mi wyszedł... czyli połowa a dla blueish mój suwaczek wyglada tak: Grzesiu Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:46 ups, on sie odrazu zmiania Grzesiu wyrzuciłam nawias końcowy... żeby nie działał, zrób taki plus nawias > Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:47 o nie, działa dalej... u mnie wygląda jak rząd napisów, a jak zrobie wyslij to się zamiania.... Grzesiu w miejsce *** wstaw com i oczywiście uzupełnij to sowimi numerkai i danym Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:48 Grzesiu no to zamiast kkkk wpisz lilypie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 13:50 sory, tylko zaśmiecam watek, to już ostatni raz: Grzesiu kkkk to lilypie, com, png w kolejniosci pojawiania się. Jak nadal będzie źle to pasuję Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:00 <a href="HTTP://adres suwaczka ten podświetlony na czerwono" target="_blank">nazwa suwaczka</a> Wpisz HTTP z małej litery. Pozdrawiam Jaga Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:04 CZEKANIE Może wyszło Blue?? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:09 Jaguś, to jest własnie to ) Jak to robicie, ze on się po prostu wstawia pod postem z defaultu? Czy tez sie nie wstawia...? I jeszcze 4 moje podejście - Jaguś, czy jkak mi nie wyjdzie to mozesz ipodeslac kod htmlowy, ktory wygenerowalas? Po prostu czekam Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:14 Moje forum - sygnaturka.....wklej a potem potwierdź ok. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: tescior - 3 podejscie... 03.10.06, 14:09 <a href="HTTP://tt.lilypie.com/QjfLp2.png" target="_blank">Po prostu czekam</a> Wpisz HTTP z małej litery To Suwaczek Blueish Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 14:09 zrob taki jak wkleilam w poprzednim poscie, tylko http malymi literami, adres www taki jak Ci wyskoczyl. a skasuj reszte Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 14:16 Blue musisz wykleić tą część zaczynającą się przy drugim http i kończącą się na .png Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: tescior - drugie podejscie... 03.10.06, 14:17 i jak Blue? dalej walczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:21 Dzieki Jagusi i Tobie Gorzatko powinno już być ok. DZIĘKI!!! A jak nie będzie to pójdę potestować na forum o samochodach dostawczych, żeby nie zadręczyć Was na śmierć ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:25 Super, że się udało... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:25 No i jest, pięknie Mnie coś gardło boli. Wypiłam rano mleko z miodem i czochem, ale dalej czuję. Boję się, że będę chora. czy któraś wie jak mogłoby to wpłynąć na ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: tescior - PIĄTE podejscie...:) 03.10.06, 14:31 Samo przeziębienie to chyba niespecjalnie zaszkodzi Słoneczku (raczej mamie...), gorzej, że może zaszkodzić większość paskudztw, które się bierze na przeziębienia... Kka, może jednak przejdzie? Zdrówka życzę!!! PS. A suwaczek ładny dzięki Wam ) ------ Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:25 a przy okazji Blue, Jagusia i ja ustrzlilysmy 200 posta Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Suwaczkowa instrukcja :)) 03.10.06, 15:02 Pipi, 1) wejdź na: www.lilypie.com - 2) wybierz opcję "expecting a baby", a w niej "trying to conceive" 3) wyklikaj jaki ci się podoba i potwierdz "create a ticker" 4) po chwili zrobi się suwaczek i teraz klikasz "get code". Wypada kilka linijek w html-u. Częśc opcji nie jest potrzebna, mozesz przerobic moj kod: Po prostu czekam 5) zamiast: tt.lilypie.com/QjfLp2.png wstawiasz adres SWOJEGO suwaczka (z kodu, ktory pokazal Ci sie po kliknięciu opcji get code) 6) w: target="_blank">Po prostu czekam</a> zamiast "po prostu czekam" wstawiasz to, co chcesz, by pojawiało się pod Twoimi postami 7) kopiujesz poprawiony kod do edytora tekstowego, np. do notatnika (nie wstawia dodatkowych śmieci) 8) klikasz w opcję "moje forum" na forum.gazeta.pl i w polu sygnaturka kopiujesz z pliku tekstowego stworzony kod. Potwierdzasz zmianę. 9) piszesz do nas kolejnego posta i powinnaś na dole mieć suwaczek ) Taki suwaczek to fajna sprawa ) Jak się ma względnie regularne cykle oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Suwaczkowa instrukcja - uzupełnienie 03.10.06, 15:05 Adres strony: www.lilypie.com Mój kod: a href="tt.lilypie.com/QjfLp2.png" target="_blank">Po prostu czekam</a przed znak < na końcu znak > Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:29 Gorzata,jesli dobrze policzylam to TY tego 200-tnego ustrzelilas. Ja sie na razie nie udzielam.Szykuje sie na 500 !!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:32 Netty, nie leń się, pomóż nam szybko dobić do 500 ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:34 Tylko,ze...ja nie mam o czym pisac.Wy se suwaczki robicie (u mnie to nie ma sensu),dni liczycie i sie nakrecacie.Ja juz tylko licze na cud ! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:39 I ja bym chciała gustowny suwaczek, ale jak sobie pomyslę jak długa droga mnie czeka do jego stworzenia, to dziękuję. Jestem kompletnym głąbikiem, jesli chodzi o takie sprawy... Ale Wam zazdroszczę suwaczków... Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:40 pipi jeśli mi się udało to Tobie też się uda Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:43 Nie,ja nie zdolowana.Po prostu cholerna realistka jestem i juz mnie troche meczy skupiane sie na tym czy ciaz czy nieciaza.Maz mnie dobija tym co na necie wyczytal.Kolezankai,ktore ciagle pytaja czy "juz?" albo zycza trojaczkow (sik) Kolejne badana 27/10,ale i tak juz wiem co bedzie. Mam to w d...szukam pracy,kurde jak nie baby to kariera )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:49 Mi też się udało, Jagusia i Goprzatka jako korepetytorki sa niesamowite, pomocne, wytrwale i wierzą w ucznia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:41 no co Ty Basia, ja tez blondynka a sie udalo Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:43 gorzata9 napisała: > no co Ty Basia, ja tez blondynka a sie udalo No to spróbuję.... Tylko co? jak już zrobię suwak, to co dalej??? Gdzie mam go wkleić i jak??? Czy to ma sens? w ten sposób dobrnę do 400 posta... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:55 ja juz masz suwak, to wchodzisz w "moje forum", i pod podpisem, albo zamiast, albo jak tam sobie chcesz wklejasz to co Ci wyszlo w miejsce kropek do linka <a href="HTTP://...........">może tym razem...</a> HTTP wpisz malymi literami, a w miejsce "może tym razem..." wpisz nazwe jaka chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:00 No i ciekawe jak wyszło? Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:39 Netty co Ty taka zdołowana? Może przez pogodę? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:39 Netty - to o tym cudzie a kiedy nastepne badania? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:48 Netty, tak sobie myślę, że każdy ma coś czym może się podzielić. Napiszesz nam coś więcej o tym miejscu, w którym mieszkasz? Co lubisz robić w czasie wolnym? Kazda z nas od czasu do czasu opowiada, a to o podróżach, które uwielbia, o kuzynkach w ciąży, o lesie za domem, o ulubionej pierogarni... A o Tobie nawet nie wiemy czy już zaczęłaś jeść bagietkę do wszystkiego oprócz sera jak przystało na osobę zamieszkałą we Francji )) Właśnie przyszedł kolega z innego działu w odwiedziny, zobaczył naszą branżową literaturę na podłodze (prostujemy plakat przed powieszeniem i wymyślaliśmy różne praktyczne zastosowania posiadanych książek: - prostowanie plakatów - i przygniatanie różnych płaskich rzeczy, które właśnie "się kleją" - dobre do zabicia muchy (zwłaszcza wydawnie broszurowe - można na tym postawić kawę, żeby się politura na stoliczku nie zniszczyła - albo usiąść na takim na przykład murku, bardziej miękko i nie jest ziomno w pupę... Któraś coś jeszcze ma...? -------- Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 14:52 - mozna podlozyc pod projektor/rzutnik zeby obraz byl wyzej, - mozna zbudowac piekny stojak na kwiatka w doniczce a kwiatek w doniczce mi przypomnial, ze dzis mam wloski, a nie powtorzylam slowek. a dlatego mi sie przypomnialo, ze ostatnio sprawdzalam jak jest doniczka po wlosku "un vaso da fiori" )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Jutla 03.10.06, 14:52 Ja juz lecę, w teren i do domku... jutla (tak mój synek mówi na do jutra ) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 14:54 Dziewczynki i co ja mam zrobić jak stworzyłam suwaczek? Nawet mam jego podgląd, a teraz co???? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 14:58 albo zrob tak jak Ci napisalam w poprzednim moim poscie (z godz 14.55) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Jutla 03.10.06, 15:09 <a href="tt.lilypie.com/uDXDp2.png"" target="_blank">Ludzik</a> <a href="HTTP://tt.lilypie.com/uDXDp2.png"" target="_blank">Ludzik</a> HTTP z małej litery Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:09 I co? Dziala? Suwaczek Pipi Kodzik: a href="tt.lilypie.com/uDXDp2.png" target="_blank">Suwaczek Pipi</a Przed calosc wstawic <, na koncu > Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:18 Pipi, wpisałaś kod w moje forum, albo przynajmniej do posta? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:21 Wpisałam... Blueish ile Ty masz cierpliwości anielskiej. Twoje dzieciaki będą mieć jak w raju z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:25 No to sprawdźmy czy się zrobi Czekamy na Aniołka Jesli się zrobił to wstaw przed tt.lilypie.com/uDXDp2.png Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 15:21 <a href="HTTP://tt.lilypie.com/uDXDp2/.png">czekamy na Aniołka</a> Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 15:23 Basia, skopiuj <a href="HTTP://tt.lilypie.com/uDXDp2/.png">czekamy na Aniołka</a> tylko HTTP wpisz malymi literkami i wklej to w "moje forum" pod podpisem Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:26 Dokładnie ) Z mojego poprzedniego maila wyżarło to http: i dwa slashe... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika HURA!! 03.10.06, 15:28 Dzięki Wam dziewczyny kochane!!! Sama bym w życiu tego nie zrobiła. Aż się spociłam z tego strasznego wysiłku intelektualnego. Dzięki za pomoc. Ufff. Stawiam wielkie lody z bitą smietaną Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Jutla 03.10.06, 15:28 jeeeeeeeeeeeeeeeeesttttttttttttttttttttt!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Jutla 03.10.06, 15:32 Noooo właaaaaśnieeee!!!! Pipi, kooperacja to podstawa!!! Na lody (zwłaszcza z bitą śmietaną ) to ja się zawsze chętnie piszę. Koleżanka w pracy mnie molestuje, żebyśmy rano biegały (na razie stawiam opór), a tak to przy okazji uszczęśliwiłabym i ją biegając i zrzucając te "śmietanowe" kalorie... Pipi, trzymaj kciuki, żeby mi palma nie odbiła i nadmierne wymagania w stosunku do dzieci. Że nie tylko mają być miłe, kochające i myślące, ale jeszcze superuczynne, zawsze najlepsze i genialne ) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Jutla 03.10.06, 15:35 Spoko blueish, z taką mamuśką, Twe dzieci same będą się garnęły do tego, by uczyć się, pracować nad sobą, być miłe, uczynne itd itp. A jakie będą kreatywne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:08 Blueish ja kocham czytac twoje posty.Ty troche poetka nie jestes? A co do moich podrozy... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=45971104 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=45971488 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=46048885 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=46049117 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=687&w=29402281&a=46049175 Fajnie sobie poogladac takie fotki.A u nas zimno i bryyyyyyyyyyy Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:16 Netty - Twoj Maz pochodzi z Maroka? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:16 Netty, ja obrzydliwa realistka jestem. Fakty, fakty i to, co byłoby faktami gdyby tylko się zdarzyło ) I nie pracuję w TVN Kiedys w podstawówce napisałam wiersz o ojczyźnie, że taka piękna i w ogóle i polonistka sterroryzowała mnie, żeby go wygłosić na apelu. To trochę zniechęciło mnie do poezji. Jesli kiedykolwiek cokolwiek napiszę to będzie to proza. Albo scenariusz do tego naszego filmu Ale chętnie przeczytałabym wiersz pt. "Brryyyy". Zwlaszcza, że u nas też szaro, mokrawo i ogólnie średnio fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:22 Netty, fotki przepiękne. Nie miałam jeszcze okazji być w Maroku, ale byłam w Jordanii, Syrii i powróciły miłe wspomnienia z tego wyjazdu... ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:24 Maroko jest cudne,tylko diabelnie gorace (47 C w cieniu !!!).Bylam tam w zeszloroczne wakacje,w ostatnie nie pojechalam,bo JESZCZE pracowalam.Za to byla u mnie moja mama i bratanica i jak macie ochotke to zerjnijcie jakie mam pieknosci w rodzinie... www.imagestation.com/album/pictures.html? id=2101445272 Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:26 niestety w pracy nie ma szans wejsc w ten link. mam nadzieje, ze wdomu mi sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:27 Gorzata specjalnie dla ciebie w mailu bedzie kilka fotek Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:24 Netty - i Ty mowisz, ze nie mas zo czym pisac! Babo, wiesz ile nam mozesz napisac o Maroku jakiego my nigdy nie zobaczymy, ani nie posmakujemy? przeciez na zadnej wycieczce nie zobaczymy tego co Ty masz szanse zobaczyc bedac tam w rodzinnych okolicahc Twojego Meza Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:26 Ha,masz racje Gorzata ) Ale,ja was chetnie tam ze mna zabiore w grudniu.Checie ???? Albo na przyszle wakacje. Juz wpisywac sie na liste ! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:28 Fajowo, jedziemy ) W taki szary dzień jak tu bardzo kocham upały!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:27 Dziewczyny uciekam. Wracam w poniedziałek. Mam nadzieję, że 500 post przyniesie szczęście oczekującym Właśnie popłakałam się i musiałam wyjść na chwilę. Nie jestem w stanie pracować z niektórymi ludźmi..... Dlaczego ja się tak denerwuję? Pa Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:29 Kka, pokz im srodkowy palce, a nie placz - jeszcze maja satysfakcje.... Netty - ja z Mezem chetnie co prawda marzyl mi sie paryz, ale paryz moze poczekac Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:33 No coz Gorzata,wszystkiego miec nie mozna.Paris od nas jakies 300 km i ja tam za bardzo nie wiem,co i gdzie.Ale tutaj mamy zamki nam Loire'a ,wiec tez moze byc romantycznie i zmyslow (pod warunkiem,ze sie tutaj na stale nie mieszka,bo wtedy to sie nie chce juz po raz 200 tny zwiedzac). No to juz rezerwowac u nas pokoj (poki ktos inny,maly i rozowy,go nie zajmie ) ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Gorzata,fotki poszly na maila gazetowego 03.10.06, 15:34 Moze tak bedziesz mogla je obejrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Gorzata,fotki poszly na maila gazetowego 03.10.06, 15:45 dzieki, zaraz ogladne. to gdzie Ty mieszkasz - gdzies moze w okolicach Poitiers? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Gorzata,fotki poszly na maila gazetowego 03.10.06, 15:48 Gorzata,odp w mailu Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:35 kka, z niektórymi ludźmi po prostu nie da się pracować, szkoda, że czasami jesteśmyu zmuszane. Mam nadzieję, że ten beznadziejniak nie jedzie na szkolenie i będziesz mieć naprawdę udany wyjazd. Trzymam mocno kciuki!!! Jesteśmy z Tobą! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:36 Jak w temacie, no taka refleksja mnie naszła. Bardzo miło w tym naszym wątku. Nie? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:39 A jak Kurde kurde,pochwale sie...Zaraz chlopaki mi przywioza moja nowa kanape ))) I'm so happy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:41 Nowa kanapa fajna sprawa. Podobnie jak ten nasz wątek ))))))))) Kanapa narożnik, czy kanapa klasyczna...? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:42 A kanapa wiadomo do czego się przyda ))) Niech kanapa sprzyja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 15:42 Kanapa,hmmmm rogalik Taka polokragla.Jak tylko zainstaluje i stara wyniose to strzele fotke Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Fajnie tu u nas :-) 03.10.06, 16:13 Idealna na leniuchowanie z książką, może jakiś filmik, spokojną pogaedkę, no i oczywiście LNS... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:36 Kka,nie przejmuj sie wsrod ludzi te sa inni,lepsi(tacy jak ja)...moze mnie zatrudnisz ?? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:38 Trzeba tylko pominac moja ortografie i juz jestem super milym i wydajnym pracownikiem Odpowiedz Link Zgłoś
kka77 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 03.10.06, 15:46 Dziewczyny dziękuję Wam. Nie mogę przejmować się jakimiś patafianami. Netty chętnie - może zamienisz się ze mną A jaką kanapę kupiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 15:59 Ja uciekam do domku. Życzę wspaniałego popołudnia i wieczoru. Do jutra miłe panie! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:06 a ja ide po kawe, bo usypiam oczy mi sie same zamykaja. a jeszcze Wam nie mowilam, ze wczoraj spotkalam Pewnego Pana, ktory jest bardzo, bardzo podobny do Kogos Kto Kiedys Byl Wazny. sylwetka, kolor wlosow, dlonie, nawet ksztalt paznokci. a najgorsze, ze w ogole sie przez to nie moglam skupic na tym co PP mowil do mnie, a bylo to wazne... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:12 Hmm,Gorzata,ale ty tajemnicza jestes. No ja jeszcze kogos kiedys waznego to bym poznala,po wlosach,rysach twarzy czy sylwetce,ale po...ksztalcie paznokci ???? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:18 paznokcie zauwazylam jako kolejny element podobienstwa. a najgorsze jest to, ze z PP bede sie spotykac czesciej. bo KKKBW to juz dawno nie widzialam na zywo Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:17 Też tak miałam. A najgorzej było z zapachem wody po goleniu... W przegubowym autobusie wyczuwałam!!! Dobrze, że Pan Małżonek ma brodę... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:20 dobrze, ze bylam z Mezem. i ze raczej przy wszystkich spotkaniach z PP bedzie Maz, bo to podobienstwo...ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: co was tak zatkalo...hellloooooo jest tam kto 03.10.06, 16:37 No wy to macie przygody,ze hooo hooo ) A ja juz zainstalowalam pierwsza czesc kanapy. Odpowiedz Link Zgłoś
breili I juz sroda....... 04.10.06, 07:47 O jejku, ale sie rozpisalyscie!!!! Ale to fajnie! Jaga strasznie sie ciesze ze juz z Wami wszystko w porzadku Kajka oby nastepny test pokazal upragnione 2 kreseczki. Netty walcz jak lwica o 500 W poniedzialek bylam na Oktoberfescie. Bylo bardzo milutko, raczylam sie piwem bezalkoholowym. Wczoraj wycieczkowalam sie z moim meniem. Bylam na wedrowce w gorach - chyba mnie totalnie poprabalo bo nie znosze lazenia po gorach! Pojechalismy w gory polazic nad jeziorkiem (to lubie), potem moj piekny zaproponowal spacer w lasku a ze spaceru zrobila sie prawdziwa wedrowka. Nog nie czuje!!!!! A wlasciwie to czuje i to jak, przede wszystkim w pachwinach i na 4 literach. Stara a glupia!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:40 Witam Dzisiaj nasze dziecko spało pierwszy raz samo w swoim pokoiku...Oczywiście jako przewrażliwiona matka pięć razy w nocy do małej zaglądałam...Rano obudziła sie, porozglądała, zagadała do taty, który szykował się do pracy.... Mam nadzieję, że takich spokojnych nocy będzie teraz więcej Dodam, że nie śpi w łóżeczku tylko na materacu na podłodze...na materacu jest jeszcze złożona kołdra, na około są poduchy, żeby nam dziecko nie spadło z tych 10cm. na podłogę... Łóżeczko niestety jest za małe...przy przekręcaniu cały czas uderzała się w szczebelki i budziła z płaczem... To się rozpisałam ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:45 Usnela Wam sama w pokoiku, czy tez zasnela z Wami a potem ja przeniesliscie? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:55 Kasia śpi w swoim łóżeczku ale zasypia ze mną albo mężem w naszym duuuużym łóżku. Wczoraj też mąż uśpił ją u nas a potem przeniósł do jej pokoiku. Nasza córeczka nie budzi sie w nocy tylko marudzi z zamkniętymi oczami, trzeba wtedy dać jej smoka i już jest dobrze..Dzisiaj tak zaczęła marudzić ok 5 ale mąż był twardy, chodził dawać jej smoka i nie przyniósł do łóżka... Zobaczymy jak będzie jej się spało dzisiaj.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:46 witam środowo nadal bez dwóch kresek. Nie zrobiłam testu, bo sobie pomyslałam, że tyle juz było negatywnych, ze jak ma byc pozytywny to później też będzie... dziś 27dc to zrobię mopże jutro w 28mym.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:49 nasz Grzes tez śpi ostatnio sam w pokoiku... ale śpi to dużo powiedziane, bo zasypia z nami, potem go przenosimy... a w nocy do nas przychodzi (tzn. go przynosimy, bo płacze). Muszę coś z tym zrobić... powinnismy go pewnie usypiac w pokoiku, zeby nie dziwił się, że jak się obudzi to nie jest z nami... i może nie brac go do siebie tylko uspokajać i zostawiać w pokoiku.... ale w nocy, jak się chce spać to już zawsze jest nam wszystko jedno tylko rano nachodzą mnie mądre myśli... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:50 hej! Breili - juz sie zaczynalam martwic, ze Cie nie ma tak dlugo. Kajka - jak tam, testowalas dzis? Netty - jedna konkurentke mniej bedziesz miala do 500 - tki. juz mi zal ale podobno 200 byla moja, a to znaczy, ze bede miec blizniaki )) milego dnia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:54 Kajka - bardzo dobra decyzja z testowaniem jutro Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:56 Kajka jestem z Ciebie dumna ze wytrzymalas i nie zatestowalas dzisiaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:58 Kajka....ja bym nie wytrzymała..... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 08:59 Bliźniaki sa teraz trendy ) Gorzatko, jesli chcecie mieć co najmniej dwójkę to może i jest to myśl...? Spakowana już na tę egipską wyprawę? Może odkopiecie jeszcze jakiś faraoński grobowiec...? Szaaaro i pada. Trochę jestem zmachana, bo wczoraj po wachcie w biurze miałam porządkową wachtę w domu - wiadomo jak się baluje w weekend to potem ma się mnóstwo zdechłych much i kłębów kurzu wszędzie. nie wspominając o piasku z plaży, którego sporo przywieźliśmy Breili, wolałabyś dłuuugi spacer czuy duże sprzątanie...? Dziś u mnie lepiej, wieczorem urodzinowa imprezka dla dwóch psiapsiół. One myslą, że gramy w brydża... ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:04 To juz chyba wybieram spacer........ Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:08 Ja tam bym się jeszcze zastanawiała nad tym sprzątaniem, bo spacer w taką pogodę to nic miłego....... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:07 ja bym naprawde bardzo chciala blizniaki na wyprawe jeszcze nie bardzo spakowani - dzis rano jeszcze wieszalam pranie. a ze troche jest wilgotno, a w CO jeszcze nie grzeja, wiec nie wiem czy mi to wyschnie. pozyjemy zobaczymy. a do odkopywania czegokolwiek w takim razie musze wziac jakas lopatke )) Blue - a Ty tez tak masz z tymi muchami, np na parapecie? kurde jak ja tego nie cierpie! w ogole nie cierpie much,a o tej porze roku kiedy one sa juz takie otumanionone i tak ledwo lataja za to strasznie bzycza to ich normalnie nie nawidze! i codziennie jest polowanie na nie...brrr... a z urodzinowa imprezka super pomysl ja w ubieglym roku zrobilam taka klasyczna rybke, jak chyba nigdy jak weszlam do knajpy a tam stol ludzi, ktorzy wstaja na moj widok i spiewaja sto lat. a ze bylam bez okularow to dopiero jak blizej podeszlam zobaczylam, ze to wszystko to moi wspaniali znajomi i doszlo do mnie ze to "sto lat" to dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:08 a Netty gdzie? wyprobowywuje z Mezem nowa kanape? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:46 Hej Netty juz jest.Probowania kanapy nie bylo,bo ja dalej smarkata Ale kurczem,jak mi sie wystroj wnetrza sam zmienil.Nawet nie podejrzewalam,ze sama kanapa wystarczy.Teraz widze,ze i dywanik sie jakis maly i niepasujacy zrobil i znow bedzie latanie po sklepach ) Siedze sobie przed kompem z mokrymi wlosami i samym reczniku i zimno mi jak dlabli Czego lato nie moze trwac caly rok ???? Teraz prawie codziennie jemy kolacje u mojej ex-szefowej,bo jej rodzinka robi ramadan,a moj maz tez,wiec jedza wieczorem razem.A ja dzis zrobie faworki,bo kucharka wielka nie jestem,ale jakies ciacha chyba mi sie uda wycudowac. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:00 Netty, a czy ty tez bierzesz udział w ramadanie, jesz tylko po zachodzie słońca...? Czy w czasie ramadanu DNS jest dopuszczalny? Moja wiedza o świecie muzułmańskim jest żałosna (i do tego okraszona propagandą terrorystyczną, coś strasznego...). Netty, help! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:03 z tego co ja wiem, to DNS jest dozwolony, ale tylko po zmroku jak Allach nie widzi i "tylko z wlasna zona" tak nam mowil przewodnik w ubieglym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:04 Nie,ja sie w to "nie bawie".Jeszcze jesc i nie uzywac (DNS) bym mogla sobie w dzien darowac,ale ja pica nie moge sobie odmowic. W czasie ramadanu (jakies 30 dni),nie mozna pic,ani jesc,ani palic papierosow,ani sie seksowac )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:10 ale po zmroku wolno robic to wszystko, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:13 o,posci sie od wschodu do zachodu slonca.Jeszcze nie widzialam,zeby sie ludzie dobrowolnie calkiem glodzili 30 dni )) Ja kiedys wytrwalam 5 dni,ale...cale dnie spalam,czego nie wolno robic !! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:19 pytalam dla uscislenia ale uwierz mi, ze sa tacy, ktorzy glodza sie dobrowolnie nawet 30 dni. ale oni tez pija. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:21 A pija co ???)Zartuje ! Gorzata,troche marnie,ze jedziesz do Egiptu w czasie ramadanu,bo tam zycie troche w tym czasie przygasa.Ale,moze to i lepiej.Wypoczniecie,zrelaksujecie sie,tylko niech DNS nie bedzie za glosna bo was...deportuja Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:24 Mam kolezanke - migrenowca. 2 lata temu w ramadanie wyladowala w szpitalu pod kroplowka i bylo z nia zle, bo nie brala zadnych lekow (wiadomo, nie wolno nic wziac do ust). Wstawala przed wschodem slonca zeby umyc zeby, cos zjesc i napic sie, bo potem do zachodu slonca nie wkladala nic do ust. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:27 Normalnie ludzie chorzy i slabi,sa "zwolnieni" z radamanu.Podobnie kobiety w ciazy i dzieci (choc juz 7 latki zaczynaja poscic kilka godzin w weekendy). No i kobiety majace @,tez w te dni nie poszcza ! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:31 o kurcze... moja kolezanaka własnie zaregowała, na moje opowieści o ramadanie : o nie, jak mam @ to musze dużo jeść i słodyczy pełno wchłaniam... dobrze, że kobiety z @ sa zwolnione Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:32 Wiem, ale ona zawsze poscila w ramadan, az do tego napadu mega-migreny. TEraz pije w ramadan, zazywa tabletki i jakos sobie radzi. A Twoj maz? Jak on sobie radzi? Dla mnie byloby to niewyobrazalne ale to moze kwestia przyzwyczajenia i wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:35 Wlasnie,to kwestia przyzwyczajenia.Bo juz od 7 roku zycia sie zaczyna.NA poczatki kilka godzin w ciagu dnia,potem caly ranek,potem caly dzien,tydzien i hoooppp Moj maz znosi to dzielnie,do tego rzucil palenie calkiem (no coz gina mu powiedziala,ze ma marne zolnierzyki i tyton tu nic nie pomaga!!!). Najgorsze to to,jak w weekend jestesmy w dzien razme i...mi ochotka na czulosci przychodzi a tu NIE WOLNO !!!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:08 Szybko rano zrobiłam siusiu żeby mnie nie kusiło A bliźniaków to chyba nie polecam, tzn. jak sobie przypomne moje przeboje z karmieniem piersia, pogryzione brodawki i ulgę, że synek choć przez 1,5-2 godzin nie je... myslałam wtedy tylko o tym, że dobrze, że nie mam bliźniaków, bo biedne piersi nie miałyby kiedy odpocząć Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:15 A mnie zawsze marzyly sie blizniaki - zakonczone planowanie rodziny za jednym zamachem, no ale nic z tego nie wyszlo Gorzatka ustrzelilas 300, oby nie wyszly trojaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:19 wiesz Breili, w sumie to ja bym chciala trojke dzieci )) ale trojaczki to juz chyba nadmiar szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:33 ja tez planuje trójke, ale po kolei... a mój mąż mówi, że trójkę to planujemy, a czwórki nie wykluczamy Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 09:42 Podziwiam Was!!! Ja sie pisze najwyzej na 2, ale to moze tez przez moje latka i mieszkanko (za male dla 3)? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:03 Dzień dobry dziewczynki! Dziś taki smętny dzień- leje, wieje, szarzeje... Na szczęście mam forum, które rozświetla mi dzionek. Miłego! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:14 Pipi - forum i do tego sliczny suwaczek Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:27 Słuchajcie, robi się ładnie!!! Precz z szarzyzną...!!! Breili, poczyniłas juz jakieś przygotowania na pojawienie się maluszka, czy najpierw powiecie rodzinie, a potem dopiero zajmiecie się takimi rzeczami jak wózeczek czy polarki? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:39 Blue dobrze ze zapytalas bo zapomnialabym Wam opowiedziec. W sobote wyciagnelam menia do sklepu z meblami. To co prawda sklep meblowy ale jest naprzeciwko nas i polowe jednego pietra zajmuja tylko rzeczy dla dzieci. Tak tylko zeby sobie polazic. Ogladalismy wozki (kocham wozki i wszystko co ma cos wspolnego z technika). Wpadla mi w oko piekna Emmaljunga, boszszszsz......ponad 500 euro bez fotelika do auta. Ale kasa! Ogladalismy mebelki i ciuszki. Moj menio zlapal spiochy rozm. 74 i mowi:"ale to male". Wcisnelam mu do reki rozm. 50 to tak sie przejal ze malo ze smiechu nie padlam!!!! Zakupy bedziemy robic dopiero od stycznia. Wtedy na pewno przejedziemy sie pod Augsburg. Tam jest najwiekszy w Europie (wedlug reklamy ) sklep dla dzieci. Kocham takie sklepy!!! Najchetniej pracowalabym w takim. www.baby-welt.de/baby-welt1/index_extern.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:46 Super... ) W gruncie rzeczy Twój mąż ma rację, że rozmiar 74 i tak dla niedzieciatych jest jak ubranko dla dużej lalki ) Jagulek, te przygotowania chyb inaczej wyglądają jak juz ma się jedno dziecko i po prostu się WIE, że ktoś nosi te malutkie rzeczy...? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:50 Dokładnie Blue...Dodatkowo wiem już jakich zakupów unikać, bo są po prostu nie potrzebne....np. podgrzewacz do butelek - dla kogoś kto ma mikrofalówkę jest zakupem zbytecznym...niestety coś o tym wiem - kosztował trochę kasy a teraz leży zakurzony w szafce.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:51 ja mam dziecko, ale wczoraj zajechałam po pieluchy dla mojego Smyka do hurtowni i ugrzęzłam w wózkach wózek dla Grzesia się był dostany po kuzynce i się już rozpada więc kupimy nowy... i te ubranka malutkie nadal robią na mnie wrażenie... hehe, najlepsze, że nie wiem czy jestem w ciąży, testy były przecież nagatywne, ale ogladam wózki i malusie ubranka Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:53 jaga, takich zbytków to ja wogóle nie kupowałam, bo mnie kuzynki uprzedziły, ż eto bez sensu... zwłaszcza jak się piersią karmi butelke używamy dopiero teraz na mleko wieczorne, ale robimy odrazu ciepłe to po co podgrzewacz? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 10:55 Dziewczyny, ja tez wczoraj ogladalam takie pyciutkie body. ale normalnie cale body mialo chyba nie wiecej niz 20cm, wiec to naprawde na malutkiego nowordka. ale takie malutkiego, malutkiego i tak stalam i sie zastanawialam dla kogo by to kupic ale w koncu nie kupilam, bo jedyny noworodek jaki mi przyszedl na mysl to kolezanki, ale on jak sie urodzil to mial 58 cm, a to bylo 2 tyg temu, wiec stwierdzilam, ze to body juz bedzie za male. Netty - a Ty tez stosujesz ramadan, czy nie? ja troche sie boje tego ramadanu w Egipcie, no ale zobaczymy jak bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:36 Buu dziewczynki, ja chce kupować już te mikroskopijne kaftaniki, śpioszki, kocyki, grzechotki, szczoteczkę do włosków, chciałabym już wycałować mojego dzidziusia po różowej skórce i śpiewać mu kołysanki na dobranoc. Mogę nawet wstawać do niego 100 razy w ciągu nocy. Żeby tylko się pojawił... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:38 Pipi,a komu sie to nie marzy...chyba tylko tym,co sa teraz z tym na bierzaco Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:44 Tez juz nie moge doczekac sie Maluchowych-Zakupow, a na razie przeraza mnie koniecznosc wybrania szpitala, zapisania na kurs do szkoly rodzenie, polozna i takie tam inne bajery. Dla mnie to kosmos!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:50 breili napisała: > Tez juz nie moge doczekac sie Maluchowych-Zakupow, a na razie przeraza mnie > koniecznosc wybrania szpitala, zapisania na kurs do szkoly rodzenie, polozna i > takie tam inne bajery. Dla mnie to kosmos!!! Chciałabym przeżywać taki kosmos!!! Buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:50 Ja ubranek pozbyłam się miesiąc temu - dałam - czasowo- koleżance która rodzi w listopadzie Ma mi je oddać w marcu...Więc nie mogę sobie nawet pooglądać dawnych ubranek Kasi jak była taka malutka... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:54 Breili, pomysl ilu ludzi marzy o wycieczce w kosmos ) Może kolejny odcinek naszego wątku nazwiemy "Starania sierpniowe - i ty zostaniesz Łajką " Też mi się marzą takie dzieciowe rzeczy, speiwanie maluchowi (chociaż ja okropnie śpiewam, ale może nie będzie bardoz wybredny przynajmniej na początku ) etc. A jak robi mi się smutno, że jeszcze jesteśmy we dwójkę to myślę sobie, ze na razie mogę spać osiem godzin nieprzerwanie i to JA decyduję o tym, że wstaję o 5:30, anie mały kochany przybysz ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 11:56 To mnie przerażało w poprzedniej ciaży (poza wizja porodu), że kocham spać i jak ja będę w stanie wstawać w środku nocy... a jak już był Grześ to mogłam nie spać i patrzeć się tylko na niego i nie było już problemu Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:06 Bardzo to jest budujące, co piszesz ) Bo akurat spanie to jest coś, z czego trudno mi zrezygnować w okolicznościach, które znam. Dzieki Kajku Pożalę się Wam, zaczynają mnie boleć piersi i trochę mi niedobrze i jst dokładnie tak jak przez ostatnie 4 miesiące, kiedy to ani razu nie byłasm w ciąży... Zarodek usiłuje się zagnieździć i nic z teo...? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:31 a jest jakies badanie, np usg czy cos takiego, ktore by moglo stwierdzic, ze jest zarodek? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:38 Oj,nakrecaja sie dziewczyny,nakrecaja !!!)) A ja znalazlam polski odpowiednik fertilityfriend- www.28dni.pl Ja sie juz nakrecac,to pod kontrola specjalisty Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:40 Ja to wogóle myslami juz jestem w ciaży... tylko mi tego te głupie testy nie chca potwierdzić Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 12:42 Kajka,dokladnie. Ja nawet mysle,ze jestem juz w ciazy od dwoch miesiecy,ale testy mnie klamia a @ przychodzi,bo w koncu w ciazy tez mozna jeszcze @ miec ))))) Poza tym,zaczynam wierzyc w cuda i mozeeeeeeee zajde naturalnie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:09 Jak nam sie nie uda do świąt to pewnie bedę się musiała powlec na jakies badania... Przeczytałam gdzieś w necie, że albo udaje się od razu, albo właśnie po mniej więcej 6 cyklach, ale bladego pojęcia nie mam czy to prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:21 blueish napisała: > Jak nam sie nie uda do świąt to pewnie bedę się musiała powlec na jakies > badania... Przeczytałam gdzieś w necie, że albo udaje się od razu, albo właśnie > > po mniej więcej 6 cyklach, ale bladego pojęcia nie mam czy to prawda... Yyyyyy... Chyba ta teoria nie ma potwierdzenia w praktyce... A nawet jeśli to czeka mnie jeszcze "tylko" 5 cyklików. )) > Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:25 Pipi, od większości reguł muszą być wyjątki. Na przykład takie panie, jktórym udaje się w drugijk cyklu Czego życzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:07 Mam nadzieje ze sie na mnie nie gniewacie, ze tak napisalach o tych moich "problemach". Przyznaje, ze bylo to bezmyslne z mojej strony, nie pomyslalam ze Wam moze zrobic sie przykro.iestety naleze do osob, ktore wpierw plota (pisza) co maja na sercu a dopiero potem mysla. Przepraszam, obiecuje poprawe Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 13:16 Breili, po to tu jesteśmy razem, żeby się dzielić i tym, co jest super i smuteczkami rozmaitej natury, prawda? Nie sądzę, by przy całym zapale do zostania matką, kręcił mnie wybór szkoły rodzenia, szpitala, lekarza etc. Wóżki, ciuszki to coś zupełnie innego Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 14:46 no cos Ty, Breili, jasne, ze sie nie gniewamy! nie ma o co sie gniewac... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 14:50 Och, od rana mamy same teoretyczne problemy do rozstrzygania. Jeszcze ze dwa dni takie i zamarze o chodzeniu do różnych ginekologów...) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:23 wiesz Blue, duzo rzeczy, pogladow zmienia sie w czasie ciazy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:34 Umieram!! Na przerwie obiadowej polakomilam sie na winogrona. Zezarlam od razu pol kilo i teraz umieram! Moj zoladek!!!!!!!!!!!Auuuuu! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:38 oj ja tez sie najadlam. choc nie winogron pyszna watrobka! mniam! )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:43 oj ja tez mam dziś głód owocowy. chciałam rano kupić śliwki ale nie było więc nabyłam wielką kiść winogron i cztery gruszki. zjadłam juz całe winogrona i dwie gruchy... sama, bo nikt z pracy nie chce pychotka Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:45 gruszka jak twarda i soczysta to ja jedna poprosze Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:47 Ja wlasciwie chcielam kupic arbuza ale nie bylo ladnych to wzielam winogrona, a teraz dopadla mnie polska wersja zemsty Faraona (((((( Chyba obzalowane byly Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:49 Breili, jesli tak to tego kogos kto Ci je obzalowal myszy zjedza Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 15:54 O tak Gorzatka, niech go zjedza ale powolutku, kawalacik po kawalaciku za kazdy moj skorcz zoladka Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:00 Dziewczyny robie faworki,tylko...czy bez smalcu i alkoholu mi wyjda ??? HELP !!! Breili,nikt ci nic nie zalowal,za duzo zjadlas i masz (ja tez tak mam po winogronach i kurde tez caly swiat za to winie,dlatego dzis juz ich nie kupilam !!) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:03 Cicho netty, wiem ze za duzo pochlonelam, ale zrzucanie winy na innych (tylko w tym przypadku ) pomaga! Tak wiec myszy do ataku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:04 Faworki....ale mi smaka narobilas, nie jadlam juz kilka ladnych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:05 Netty, nie kupiłaś, bo inaczej i Ciebie bolałby żołądek... Czy myszy jedzą mięso? Kojarzyły mi się z ziarnojadami ) Gadacie o jedzeniu i tak się zrobiłam głodna...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:06 Blue no co Ty!!! Na pewno jedza!!!! Przeciez zjadly Popiela! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:07 Fakt, zapomniałam o tym skubańcu! Ciekawe czy poszedł myszom na zdrowie...? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:09 Na pewno, bo inaczej by nimi nie szczuto osob niedobrych dla ciezarnych i zalujacych winogron (to moja rozszerzona wersja ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:06 Netty, a na czym usmazysz faworki jak nie ma smalcu? Jesli chodzi o alkohol to bez wychodzą (przypadkiem przestestowałyśmy w ostatnie zapusty)... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 16:22 A co na oleju sie nie da ? Wiem,ze sie da.W koncu to tez tluszcz. Ok ide sie brac do roboty ! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 04.10.06, 17:12 Na oleju nigdy nie próbowałam, napisz jak wyszło. dobrze? Poza tym, ze pyszności oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: I juz sroda....... 04.10.06, 18:45 Blekota wyszla i juz.Choc dzwonilam do mamy i powiedziala,ze na oleju tez wyjda. Ale jednak nie wyszly Moza ja sobie w koncu w bije do tej blond lepetyny,ze jestem beznadziejna kucharka ))) Mi chyba bedzie latwiej sie z tym pogodzic,gorzej z mezem )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: I juz sroda....... 05.10.06, 08:36 Nety, pączki są trudne i nie zawsze się udają nawet zaprawionym w bojach kucharkom... Pytałam moją mamę i tez mówi, że może być olej, więc to chyba nie tłuszcz winien tylko skomplikowana receptura. Moze zaczniesz od od szarlotki na kruchym cieście. Zawsze wychodzi... Jakby co, służę przepisem ) I uszka do góry, na gotowaniu świat się nie kończy Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 i po srodzie... 04.10.06, 19:45 Netty, nie przejmuj sie Maz pewnie kocha Cie za wiele innych rzeczy i kucharzyc nie musisz umiec Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:37 Witam czwartkowo, chcę Wam napisac, ze jesteście kochane, poprosić Kajke, zeby doniosła czy zdecydowała się testować i co z tego wynikło i rzucam się w wir pracy. Bye! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:45 Zatestowałam i negatywny Dziwne, bo czuję sie jak w ciąży... i teraz już nie robie testów wiecej, mam to w dupie!!! Czekam na @ i dopiero jak nie przyjdzie jeszcze z kilka dni to pomysle co robić... w sume dopiero 28dzień, taki zwykle miałam cykl... ale jestem wkurzona!!!! Juz mi się nawet śnił pozytywny test, zaraz wstałam i go zrobiłam i az mi szczęka opadła jak zobaczyłam jedną kreskę Nawet nie jest mi smutno tylko jestem zła... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:50 Też byłabym zła... To - tak emocjonalnie - zupełnie nie w porządku i zupełnie wkurzające, że tyle dziewczyn wpada, a jak się staramy to wcale nie od razu się udaje. Kajku, jak Ci napiszę, że za kolejnym razem się uda, uszy do góry i trzymamy kciuki za szybkie pojawienie się || to pewnie obgryziesz mi nos i będziesz mieć 100% racji. Życze ci pogodnego dnia w pracy i miłego wieczora w domu z najbliższymi, nie ma jak terapia zajęciowa w miłym towarzystwie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 08:56 Najgorsze, że dalej nie mam @ więc nie wiem co się dzieje.... no i oczywiście zakładam, że jestem w ciaży tylko mi te głupie testy nie chcą tego powiedzieć :- ) Zwykle , przed staraniami, miałam bardzo regularne okresy... w poprzedniej ciąży @ mi się spóźniła jeden dzień chyba, zrobiłam test i odrazu był pozytywny. Olać to, poczekam jeszcze parę dni... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:04 Kajka tez bym byla zla, ale moze nie spisuj jeszcze tego cyklu na straty. Blue ma racje z tym trzymaniem kciukow, dlatego kciukow trzymac nie bede, ale bede miec nadzieje i czekac na dobre wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:22 Witam czwartkowo.... Kajka nie zniechęcaj się jeszcze...może po prostu miałaś później owu i dlatego testy są dla Ciebie takie złośliwe?? Mam taką nadzieję Jedyne co mogę jeść to - uwaga będzie reklama Pizza mrożona RIGGA - zobaczyłam wczoraj reklamę...mąż kupił mi dwie te pizze i wczoraj pożarłam jedną a za chwilkę idę sobie robić drugą...Jakoś na nic innego nie mam zupełnie ochoty, tylko mnie mdli jak pomyślę o jakimś innym jedzeniu - poza tą pizzą oczywiście Pozdrawiam i życzę szybkiego czwartku...no bo jutro zaczynamy weekend ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:24 i co by tu madrego napisac?...moze, ze grono "wciaz starajacych sie" jest rownie mile jak grono "juz zaciazonych" ? )) Kajka, bedzie ok - ja nie w kolejnym cyklu, to w nastepnym. a etraz jeszcze mozesz uzywac na przyklad alkoholu a propos alkoholu - Blue - jak tam urodzinki przyjaciolek? Breili - jak brzuszek? mielgo dnia Wam zycze Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:34 Juz mi lepiej Gorzatka, dzieki!!! Wczoraj o malo nie przejechalismy malego chlopca, moze 6,7 -letniego. Normalnie szok! Wystrzelil jak z procy na hulajnodze zza zywoplotu i przez ulice metr moze 2 od naszego samochodu. Dzieki Bogu moj maz jechal zgodnie z przepisami (chwala mu za to!) i mial tylko 30 km na liczniku. Zareagowal blyskawicznie i zdazyl zahamowac, ale nie wiem kto byl bardziej przerazony: my czy ten maly. Moj menio przez caly wieczor nie mogl dojsc do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:41 Boże, nie dziwię się! Ja ostatnio opłakałam przejechaną (przez kogo innego) wiewiórkę, a tu dziecko... Też bym się trzęsła przez cały wieczór. Breili, Tówj mąż jest Niemcem? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:44 Ano Niemcem, choc on twierdzi ze nie Niemiec, ino Bawarczyk........ Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:39 Urodziny rewelacyjne (acz bez alkoholu - jedna karmi i dwie prowadzące pojazdy ) Nawet ja się załapałam na prezent ) A potem w drodze do domu rozmawiałyśmy o wpływie wspólnego kresytu na mieszkanie na trwałość małżeństwa... Jaguś, przełamujesz stereotyp ciążowej zachcianki pt. "kiszony ogórek"... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 09:45 i co Wam wyszlo z tych rozmow o kredycie? my z Mezem jeszcze nie bylismy malzenstwem, a juz bylismy zwiazani kredytem i aktem notarialnym Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:06 Banał, pt. lepiej inwestować w dobre relacje w związku ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:26 A ja właśnie zjadłam moją pizze i zamówiłam u mamy następne, ma mi kupić wracając z pracy .... W końcu coś muszę jeść, co z tego, że to niezdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:30 A dobra ta pizza? bo własnie nie wiem co dziś zrobic na obiadek... od poniedziałku jedliśmy przywiezione od teściów gołąbki i miesko... ale się skończyły i czas coś upichcić, a ja nie mam dziś weny twórczej... macie jakieś pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:32 Boszszsz....Kajka litosci w sercu nie masz - golabki!!!!! I pewnie z sosem pomidorowym!! Oddam pizze za galabka!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: i po srodzie... czyli czwartek :) 05.10.06, 10:31 Mniam, mniam........Ja tez mam w domciu 2 pizzy. Pewnie tez sobie zrobie po powrocie do domciu. Skoro zdrowa zywnosc mi nie sluzy (czyt.:winogrona) to przerzuce sie na niezdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:42 Jak w temacie. Chetnie oddam mój fart (500 post w poprzednim wątku). Okazuje się, że kiedy wypada owulacja mojego męża nie będzie przy mnie. Korespondencyjnie trudno będzie nam spłodzić potomka. Oficjalnie mojego farta przekazuję osobie, która ustrzeli najbliższy okrągły post. A ja czekam na cud... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:46 Pozostaję w głębokim zrozumieniu, bo właśnie mieliśmy ten przypadek i teraz oczekuję na @... A po cichu liczę na cud (bo jak już się zobaczyliśmy to wprawdzie powinno być po owu, ale...) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:50 Pipi nie oddawaj tego 500 tak szybko....Wiesz przecież, że 500 ma "magiczną" moc ) Może owu będzie wcześniej albo troszkę później.... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Aaaa! 500 -setny post oddam tanio 05.10.06, 10:53 Jaguś obyś miała rację! Dlatego w tym miesiącu testy owulacyjne chowam głęboko w szafce. I czekam na cud... Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika :-) 05.10.06, 10:59 Mąż w ramach pocieszenia ma dla mnie prezent niespodziankę. Nie mogę się doczekać!!! Żeby przyspieszyć którejś z Was dobicie do 500 mam zamiar dziś sporo pisać Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: :-) 05.10.06, 11:00 Moje dziecko siedzi sobie grzecznie w swoim pokoiku i czyta książeczkę o bałwanku To nic, że nie rozumiem ani słowa ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: :-) 05.10.06, 11:10 Umieram, robata mnie zasypuję, juz nie qwiem w co wkładać ręce... a jeszcze mnie ta małpa, która ma przyjść ,albo nie przyjść męczy. Wrrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: :-) 05.10.06, 11:11 robata to oczywiście robota i siedze w efekcie tu zamiast pracować, bo i tak nie wiem od czego zacząć... mam ochote po prostu wyjść i iść na spacer... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: :-) 05.10.06, 11:23 Hej Dzieki za pocieszenie po spapranych faworkach Ale ja sie wcale nie dolowalam,wiem ze czasem mi cos nie wychodzi,choc ciastiom jakos daje rade.Najwazniejsze,zeby nie robic czegos specjalnie dla kogos i na konkretna okazje,wtedy to klapa murowana. Jak sie dzis wkurzylam na kolezanke.Mialysmy dzis sie wybrac do ikea (jest ode mnie jakies 100 km),ja dojezdzam do jej domu,a ona w drzwiach mi mowi,ze nie jedzie !!!!!!! Wymowka,to bolace plecy.Kurde...zabilabym ja gdyby nie jej syn !!!! Poza tym,wypilam sok marchwiowy na czczo i mnie teraz mdli (nie wymyslac mi tu ciaz zaraz).Smarkata jestem juz coraz mniej,ale maz i tak dalej nie chce wyprobowac kanapy ( Wy tu gadacie o pizzy,a ja mam 3 i nie ma wcale ochoty. Poza tymi wszystkimi bzdurami co wam pisze,to u nas jest zimno i szaro i spac sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: :-) 05.10.06, 11:48 o kurcze, też bym sie wkurzyła... jedni moi znajmi nie odzywaja sie do drugich, bo własnie umówili się na nocleg u nich, i jak już byli w naszym mieście to tamci zadzwonili, że jednak ich w domu nie bedzie... tez koło 100km. A telefonu koleznaka nie miala zeby zadzwonic? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: :-) 05.10.06, 11:55 Ha,telefon miala,ale jak do niej dzwonilam,to nie odpowiadala.Cale szczecie,ze ja do niej mialam tylko 3 min drogi,ale...mi schrzanila caly plan dnia,bo sama nie chce jechac do ikea. Maz mnie pocieszyl,ze pod koniec miesiaca pojedziemy razem )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: :-) 05.10.06, 12:05 e, to nie tak żle... zrozumiałam, że pojechałaś do niej 100km żeby się dowiedziec, że nie idzie Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: :-) 05.10.06, 12:06 No wiesz,wtedy to nawet jej syn nie przeszkodzilby mi ja poszatkowac na malusienkie kawaleczki !!! Ale,nie znosze jak mi sie plany schrzania !!!!!!!!( Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:14 Kochane,w takim tempie pisania,to my w zyciu do 500 nie dotrzemy. A mi trzeba tego jeszcze przed weekendem !!!!Zeby wredna @ odeslac ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:27 Ja też potrzebuję 500tki... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:28 netty, ty to chyba 400 ustrzeliłas własnie 4ry posty temu Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:29 kurka, ja mam ustawiony widok na od najnowaszego i nawet nie widze ile jest juz postów. Zawsze czytam pierwszą 10tkę Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:33 Kajka, jak dla mnie to Ty ustrzelilas 400 - setnego posta ) a ja mam dzis dosyc spory zakret... ale na 500 - tke sie tez pisze a w ogole jestem prze, prze, przeszczesliwa, ze dzis ostatni dzien pracy przed urlopem a z urlopu mam nadzieje, ze wrocimy we trojke Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:37 Gosiu ale Ci superowsko z tym urlopem! Pomagam w dobiciu do 500. Może rzućmy tematem do dyskusji, zeby nam łatwiej poszło? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:38 Ha,ja tam nie chce ani 100,ani 400 ja chce !!!!! 500 !!! Piszemy !!! U was tez tak zimno ??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:43 u nas jest cieplo. mysle, ze okolo 20 stopni. ale ma sie ochladzac. ale powiem Wam szczerze, ze sie tym nie martwie )) tylko mnie nie zabijcie )) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:44 Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... Gorzata !!!!!!!!!!!!!!!! Ale ja sie pocieszam tym,ze...wy w grudniu bedziecie miec - 20 C, a ja bede miec + 10 C.he he he he ;P Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:48 z tego co pamietam, to w grudniu zabierasz nas do Maroka )) ja juz nawet przestalam szukac jakis kwater w gorach na sylwestra )) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:53 Gorzatko....Sylwester, kiedy to będzie......(( Jeszcze taki kawał czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 12:54 Gorzata,ty to masz leb )))) Wiesz,zapraszam,ale nie wiem czy sama pojade.W koncu musze tej pracy szukac,nie ??? Poza tym,w Maroku w grudniu to nie zawsze jest fajnie i cieplo. Ale...ok ok zapraszam ! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:04 Netty, Ty uwazaj, bo mnie dwa razy powtarzac nie trzeba )) a Maroko mi sie marzy, oj marzy Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:07 To moze zamiasta to Egiptu,to do Maroka smigaj !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:11 Pogoda brzydka, dziecko śpi i burczy w pokoju obok...a Wy niedobre szczujecie jakimiś urlopami....buuuuuu..... Ja też chce..... ( Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:16 Jaga,ty sie tutaj nie zal.Bo ja bym wolala z fasolka w brzuchu na wsi siedziec,niz z "pustym" brzuchem po swiecie jezdzic (juz mi minela chetka na voyage) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:23 Ja nawet do teściów nie chcę jechać, bo się po prostu boję godzinnej jazdy samochodem....A Tobie Netty niech chętka na podróże nie mija.... Ja mogę sobie o takich wyprawach tylko pomarzyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:26 Ja mam jeszcze w planach wyprawe na Sahare.Albo z mezem na granice Maroka i Mauretani albo z kolezanka do Algieri. Moze i dobrze,ze cos nie zachodze Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:25 No ja tak jak netty wolałabym siedzieć z fasolką. A tymczasem robię ambitne plany wyjazdowe. Ciekawe czy starczy nam czasu, pieniędzy i urlopu na te wszystkie zaplanowane wojaże... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:32 Mi kolezanka proponuje tez wspólny babski wyjazd do Maroka w październiku, ale to się powinno szczepic na żółtaczki chyba, a w ciąży nie powinno się szczepić... i jeszcze mąż mnie nie chce puścic, bo by musiał sam z synkiem zostać... i cały urlop bym na to wykorzystała, a z nimi juz bym nie mogła nigdzie jechac... trochę ma racji, ale to maroko tak ciągnie... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:33 Na jaka zoltaczke ??? Ja bylam szczepiona tylko na B,ale to ze wzgledu na zawod. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:34 Ja umówiłam się z ta kumpelą, ze jak już bedzie jechała, to ma mi dac znać... bo jak nie będę w ciaży to może... ale jednoczesnie nie stopuję ze staraniami... no teraz to z oczekiwaniem na @ albo wreszcie pozytywny teścior. Dziś 28-29dc, bo dostałam wtedy @wieczorem i liczyłam dni dopiero od następnego... tak się pocieszam Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:34 Ja wlasnie telefonowalam z mama i tak mi nerwa ruszyla ze nie chce mi sie jechac do Polski, ale pewnie do listopada mi przejdzie........ Ale Maroko czy Egipt brzmia tak kuszaco............. Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 13:40 Dziewczyny,nie ma sprawy ja was chetnie zaprosze do nas (moze i juz na jakis dom tak sie nam uzbiera). Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 22:32 hej kobietki nie mogę zakończyć dnia,aby nie zaglądnąć do Was i nie dowiedzieć się cio słychać cieszę się ,że mogę poczytać już któryś z kolei wątek z Waszym udziałem trzymam mocno kciuki u mnie też będą staranka (2 cykl) (właśnie przeczekuję @) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: No dziewczyny,do 500 bieg !!! 05.10.06, 22:39 Mlimonka,to dolacz do naszego stalego grona,bo juz mamy recepte na zaciazenie Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Aaaa! 500 -setny post oddam 05.10.06, 10:54 Właśnie zauważyłam jaka blondi ze mnie. W tytule napisałam "oddam tanio". Jak coś można oddać tanio??!! No jak? Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Ech Maroko.. 05.10.06, 13:34 Dziewczyny robimy tak - jak już każda z nas będzie w ciąży, a potem urodzi i troszkę odchowa, to wszystkie pojedziemy sobie do Maroka do netty!! Żeby powspominać nasze starania w miłym klimacie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:45 Moje kuzynki były rok temu i się ich pytałam to powiedziały, że jadąc tam na obie żółtaczki powinno się szczepić... albo uważać i nie jeśc nic na mieście i pić wodę tylko butelkową i nie jeść owoców... no ale wtedy cały urok znika... maroko to przecież własnie uliczne bazarki, spanie na dachach hoteli... ehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:49 Hm,Kajka powiem tak. Ja do tych troche chucherowatych naleze i tez sie boje czyhajacych wszedzie zarazkow (zboczenie zawodowe),ale...wode z kranu pilam-zyje,jedzenie na ulicy jadlam-zyje,owoce obierane przez chlopa na ulicu jadlam-zyje.Sraczke mialam i ...zyje ))Kuzynki meza,Francuski,w ciazy tez tam byly i tez zyja ) No,nie mozna byc za bardzo parano i sie dac poniesc miejscowej kulturze. Jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:56 Netty ciekawa jestem jak radzisz sobie z jezykiem. Jaki jezyk obowiazuje w Maroko? Pewnie po francusku mozna sie swobodnie porozumiec, czy jestem w bledzie? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:59 Ja mam osobistego tlumacza,wiec nie mam problemu.Dla tych cie nie maja takiego szczescia jak ja ,mozna sie dogadac po francusku,ale nie wszedzie i nie zawsze z oczekiwanym skutkiem. Ale jak sie dolozy rece,nogi i mieszanke niemiecko-wlosko-rosyjska to zawsze bedzie latwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:58 Ja tam też raczej luzara w tych sprawach, z silnym żołądkiem... ale jak mi się nagle tyle wątpliwości nasunęło to zwatpiłam... zresztą inaczej jak się tam żyje, organizm jest przyzwyczajony, a inaczej jak nasze wyjałowione chemia żołądki tam się znajdą... w turcji byłam i niby tam też częste choroby żołądkowe, a mi nic nie było... no ale w ciązy to bym sie bała, że jak coś maleństwu będzie to będzie to moja wina... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Ech Maroko.. 05.10.06, 13:59 ale samo Maroko to mnie strasznie pociąga... Mam oko na Maroko, jak to moja kol mówi Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:16 No dziewczyny,chyba was zostawie w spokoju.Lista na wyjazd do Maroka czeka na moim mailu.Wpisywac sie jak kto chce. Ja wychodze z domu . Pochlonela dwie miseczki zupy i mdli mnie jeszcze bardziej Kurde,chyba @ idzie,bo cos mnie piecze w dole brzucha.To i moze dobrze,jeszcze w przyszle wakacje bede molga na Sahare pojechac. Nie pisac mi teraz duzo,bo mnie nie ma i nie moge tej 500 strzelic,a TAK BARDZO CHCE !!!!!! Bede wieczorkiem,wiec moze nadrobie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:17 to może sobie tę 500tke na jutro zostawmy... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:25 a pewnie! beze mnie chcecie zdobywac 500 - tke! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:28 Kiedy lecisz? Juz dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:38 jutro i juz jutro nie bedzie czasu na net. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 14:59 ja juz chce do domku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:00 gorztko i tak ci zazdrościmy to zostaw nam chociąz przyjemność 500tki Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:03 Kajka, nie masz mi czego zazdroscic - jak Wy bylyscie na urlopach, ja zapychalam w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:07 Ale to bylo dawno temu!!! Znow by sie przydal urlopik. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:10 ja miałam urlop w maju i już go dawno nie pamiętam ;-( w wakajce było tyle roboty, że nie dostałam ani dnia ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:13 Ja mialam urlop w lipcu to przyjechalo rodzenstwo w odwiedziny, potem mialam urlop we wrzesniu to pojechalam z tesciami do Polski, zeby zobaczyli jak sie u nas zyje. Mowiac krotko wypoczelam jak stara................. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:17 a ja mialam urlop w ubieglym roku we wrzesniu... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:19 To faktycznie zasluzylas na ten Egipt Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:44 Ja miałam tydzień w lipcu, potem tydzień po ślubie i pojedyncze dni w ciągu roku. I prawie nic nie zostało mi na grudzień, a tak chciałam pojechać nauczyć się jeździć na nartach. Ale zostaje styczeń i luty, nie? Chyba, że do tego czasu bąbel zamieszka w brzuchu, to nici z białego szaleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 15:47 Gorzatka, a pamiętasz, że masz zostawić w walizce trochę miejsca dla mnie?? Obiecałaś!! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 16:03 no Bacha oczywiscie, ze obiecalam! i miejsce jest. a pocwiczylas wygodne siedzenie? najpozniej jutro do 15 - tej powinnas byc u nas, zeby wskoczyc do walizki tylko tak sobie mysle, ze skoro owu Ci sie zbliza...chyba nie liczysz na mojego Meza? )) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 05.10.06, 16:12 Hahahha - Gosia jesteś boska! Oczywiście, że nie liczę na Twojego Męża (będzie zajmowac się Tobą). Ja biorę mojego! Opanowaliśmy sztukę zwijania się w walizce do perfekcji, nawet nas nie zauważycie )) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 16:20 Gorzatka, milej podrozy i bardzo udanego pobyto w Egipcie!!! Odpocznij sobie za wszystkie czasy i wykorzystaj troszke mezusia . Obyscie wrocili w trojke. PA Odpowiedz Link Zgłoś
pipi_bipika Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 16:27 Ja też dziś zmykam. Gorzatka bawcie się dobrze, odpoczywajcie, cieszcie się sobą!! Wrócisz to wszystko opowiesz. Będziemy czekać niecierpliwie! Wracajcie w trójkę albo w czwórkę! A co! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 16:35 dzieki Dziewczyny! i ja zmykam, pakowac sie. Basia - ulzylo mi, ze nie liczysz na mojego Meza )) Dziewczyny, te ktore maja dzialac w sprawie II kresek - dzialajcie a te ktore juz widzialy dwie kreseczki - dbajcie o siebie i malenstwa! wierze, ze podczas mojej nieobecnosci przejdziecie przez niejedna 500 - tke - prosze mnie informowac na maila o nowych tytulach watkow, cobym Was znalazla po powrocie )) bede tesknic, obiecuje! i obiecuje tez przywiezc duzo sloneczka, ciepelka i mam nadzieje, ze plan powrotu w zwiekszonym skladzie sie powiedzie buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:37 Uffffff,ulga ze wez !! Nie dotarly jeszcze do tej 500-tki !!! To ja teraz troche pomoge szczesciu mnie znalezc i bede pisac i pisac,az sama dotre do tej 500....A moze nie,bo to moze troche nie faire,wiec poczekam i jutrio raniutko wstane.A co? Teraz apel to tych co juz zaciazone...uwaga,prosze zostawic szanse dla tych jeszcze niezaciazonych.Dziekuje za wyrozumialosc !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:40 Oczywiście, że będziemy czekać i nic nie pisać jak tylko miniemy 490 post ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:43 No ja mysle !! Bo jak nie,to...beda blizniaki PP Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:55 U mnie na pewno nie ma bliźniaków.... Na USG pokazał się tylko jeden ludzik ) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 19:58 Ale moga byc jeszcze.Wiesz,jak na nas ma 500 tka zadzialac,to na was,zaciazone ,tez !!! A jak to bym chciala tak za jednym razme rach ciach.I chyba jak sie zajmiemy tym ICSI,to bedzie duza szansa na to !!! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:05 Gorzata milego pobytu w Egipcie.Magazynuj energie slonczna,bo w PL w zimie ,bardzo sie przyda.Lap w sloiki i przywoz do kraju ,pozniej sie tym podzielimy ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:13 hej netty, ja to mam nadzieje nadal, z ejuz jestem w ciazy... ale jak nie to walcze z tobą a moze ustalimy, że 501 tez działa Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:14 W sumie to jak jestem w ciązy to jestem. A jak nie, to 500tka będzie mi potrzebna dopiero za dwa tygodnie to chyba tym w okresie okołoowulacyjnym, szeroko rozumianym, jest potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 05.10.06, 20:33 Kajka ty se mysl co chcesz.Ja sie w 501,nie bawie ))Mi sie wydaje,ze kazdej co jeszcze nie wie,co ten miesiac staran dal,500 sie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Zegnam sie (na dzisiaj) 06.10.06, 06:58 Netty oczywiscie nie polakomie sie na 500, choc wizja z blizniakami baaaarzo by mi sie podobala Kajka kiedy znow testujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Już piątek :)) 06.10.06, 08:04 Witam piątkowo.. Dzisiaj mój mąż ma imieniny , jutro będziemy mieć u siebie pieska...w niedzielę teściów na obiedzie...więc jutro maaaaasę sprzątania Ale czasem trzeba troszkę w domu ogarnąć Kajka czekamy na wieści z frontu.... Netty wstawaj, bo jak sie rozpiszemy to ucieknie Ci ta 500... Breili - życzę bliźniaków ) Blue, Pipi jak tam samopoczucie?? Gorzatka pewnie już sie pakuje.....ahhhhh....wakacje.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:30 Mam złą wiadomość Głupia małpa przyszła Mąż ma teorię, że te krótkie cykle to były jakies anomalia, bo i ovulacji wtedy nie zauważyłam i dopiero teraz wracam do normy... zobaczymy... jakoś na razie zapał mi opadł i wcale nie myślę, że teraz się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:37 Paskudna malpa (( Ale moze to lepiej ze nie myslisz ze teraz sie uda, bo wtedy najpredzej sie udaje. Oby! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:53 Kajka...bardzo mi przykro, że nie wyszło Wam tym razem....ale musicie próbować i próbować aż się uda, bo ja gorąco wierzę, że tak sie niedługo stanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 08:58 dobrze, że mam synka to chociaż jesem pewna że jesteśmy płodni i nie mam tego typu dylematów... spokorniejemy, jak w nowym suwaczku... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:01 ktoś już miał chyba raz pokorne czekanie... sorki, że zgapiam, ale tak mi się nasunęło... bo uswiadamiam sobie jakimi małymi zuczkami jesteśmy... sami nic nie jesteśmy w stanie zaplanować w swoim życiu... co z tego, że nawet nie zaczęłam brac tabletek po poprzedniej ciąży, bo planuję drugą, że biorę folik, robię testy ovu i staram sie w dorym momencie... jeszcze ta reka boska musi w tym pomóc... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:25 Pokorne czekanie miała Kka...dawno sie do nas nie odzywała, tak samo Marika_ja....Ciekawe co u nich słychać.... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:34 Cześć dziewczynki! Kka, na dszkoleniu do końca tygodnia, więc musimy zdaje się odczekać grzecznie do poniedziałku, żeby się dowiedzieć, co u niej... Ale zadziałało, więc może wszystkie przynajmniej spróbujemy czekać pokornie...? Miejsmy nadzieję, że w tym czekaniu jest jakaś głębsza myśl. Jak z lokatą, jak nie wypłacisz przed terminem to odsetki sa wyższe ) Byłam wczoraj u dawno niewidzianej przyjaciółki. Po trzyletniej przerwie nadal gawędzi nam się dobrze i nie tylko o pogodzie. Ma dwóch chłopców i jak widzę ją z karabinem (starszy chciał nosić karabin na plecach) to ogarnia mnie takie dziwne uczucie... "Spokojnie, zmilitaryzowałam się na chwilę, nawet nie masz pojęcia jak oni szybko rosną!". Poza tym pięknie. Jutro jedziemy na działkę posadzić orzechy, które Pan Małżonek gdzieś zdobył. I może jeszcze agrest i porzeczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:41 Dzisiaj rozmawiałam z koleżanką poznaną w szpitalu.. 4.10 urodziła córeczkę siłami natury, jak mi poopowiadała o tym bólu i szyciu(nawet szyjki, bo mała miała bardzo dużą główkę) a potem łyżeczkowaniu, bo łożysko nie "urodziło" się całe...to chyba jednak się cieszę, że czeka mnie druga cesarka... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:51 Wcale nie chciałam straszyć...Wiadomo, każda kobieta ma inna budowę i każda inaczej odczówa ból... Po prostu jakoś tak jestem spokojniejsza wiedząc, że przede mną cesarka. Przy moim zeszłotygodniowym pobycie w szpitalu ordynator jednoznacznie stwierdził, że tylko cesarka wchodzi w grę... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 09:57 Wiem Jagus ze nie chcesz straszyc, to bylo tak z przymrozeniem oka. Ja juz sama nie wiem co bym wolala cc czy sn. Nie mam pojecia! Pewnie bede wiedziec jak juz bedzie po . Wiem ze jestem panikara i jezeli sn to tylko z zzo. A tak w ogole to nie moglybysmy miec zamek blyskawiczny na brzuchu - taki malutki, niezauwazalny........) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:02 Idę sobie znowu zrobić pizze.....mniam.....Mam nadzieję, że mój organizm zdecyduje sie na jeszcze jakieś inne jedzenie, bo ta pizza to tak raczej nie bardzo wartościowy pokarm ( Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:02 O tak!!!! Jak w bluzie ) A może tez taką kieszeń jak kangur, jak złapie nas niepogoda na spacerze to można nawet po ciąży odsunąć suwak i wyciągnąć dużą chustę na brzdąca i ochronić go przed wiatrem czy deszczem...? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:00 Breili, Jaga ma absolutną rację, że bardzo jesteśmy różne. Moja mała imienniczka urodziła się siłami natury i jej mamie zajęło to czas mnie więcej od czwartej kiedy to złapały ja porzadne skurcze, ale jeszcze było za wcześnie na jazdę do szpitala więc zrobiła mężowi wyrafinowane śniadanko (!), bo tak ja bolało, że musiała się czymś zająć. Potem pojechali na porodówkę, a o dwunastej zadzwoniła do mnie, że malutka juz jest z nimi (chwilę później cienkipisk w słuchawce ) Więc są takie, którym porody siłami natury służą. Wszystko super, byle nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:04 Ja tez rodziłam siłami natury i nie było tak strasznie... uważam, że to dzięki szkole rodzenia, ćwiczeniom przed porodem, opanowaniu, szerokim biodromi wrodzonej wysokiej odporności na ból. Tzn. bolało, ale naprawdę maluszek obok wszystko wynagradza Warto! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:05 Wiem Blue. Moja mama na przyklad, dwa razy blagali ja pielegniarze w karetce, zeby wytrzymala do szpitala, pare minut i po sprawie. Ale mnie postraszyla moja gin jak jeszcze bylam mloda i piekna, ze ona nie wyobraza sobie jak ja w przyszlosci bede rodzic (szczegolow nie bede opisywac). Podniosla mnie kobita na duchu, nie ma co......... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Zamek cd. 06.10.06, 10:09 .....A nad tym zamkiem powinnysmy miec malenka zaroweczke. Blysnie na zielono = czas na TEN DNS, blysnie na czerwono = ciaza. Genialne, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Zamek cd. 06.10.06, 10:12 taaak, tak chcemy breili... bez zastanawianie się, wczuwania w siebie i bezsensownego nakręcania. Wszystko łatwe i proste, instrukcje obsługi dostaje sie razem z aktem urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:18 Straszenia to chyba jednak powinni zakazać!!! Między ostrzeżeniem, a straszeniem jest mniej więcej taka sam aróżnica jak między informacją o promocji u dealera forda, az reklamą forda... Może ja się umówię do gina na wizytę...? Nie wyrywam się z tym głównie datego, że - pomijając dentystę - zazwyczaj już na drugie pytanie, które zadaję, lekarz nie umie odpowiedzieć, lekarz się wkurza, albo mnie olewa, a ja się frustruję, że przyszłam do kogoś tak niekompetentego... Królestwo za lekarza dor zeczy (królestwa nie mam ) Czemu przyjaźnię się tylko z psychiatrą????? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:39 Piszmy, piszmy....już tak niewiele brakuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish któras sadziła orzechy??? 06.10.06, 10:45 Drzewka oczywiście Orzecha wloskiego. I może mogłaby mi doradzić, co taki orzech lubi i czy czegoś obok sadzić nie należy...? Tak sobie właśnie przypomniałam stare powiedzenie, że prawdziwy mężczyzna powinien zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Drzewka juz sadzimy, Pan Małżonek zabiera się do budowy to może i synek się machnie przy tej okazji do kompletu??? Tez sobie pochodze z karabinem. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:46 To 490 post, wiec na razie milkne, zeby nie przeszkadzac w walce o 500, bo blizniakow i tak nie bedzie ))) Do biegu gotowi, START!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:52 Blue, Pipi, Kajka, Netty......gdzie jesteście????? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:53 Niech Breili tez jeszcze podbije, bo Kka i Gorzatka w rozjazdach, Marika się nie odzywa (ktoś wie, co u niej???). Kajka, Netty! Do boju!!! Bo będę rozmawiać sama ze sobą przez najbliższe kilka postów... ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 10:57 Pozostaje pytanie czy 500 złozona z "podbijanych" postów działa??? Nikt nic nie wie o sadzeniu orzechów??? ZXamienię info o sadzeniu na fajny przepis na ciasto zorzechami i jabłkami... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:00 hmmm, ja nie wiem czy jest sens sie bic... bo mam teraz miesiąc przed soba, może komus innemu to potrzebne bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:03 dom.gazeta.pl/ogrody/1,72161,2330662.html mam nadzieje, że nie jestem 500 Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:07 to jeszcze podbije jako 499 i zostawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:08 albo jak nie ma chętnych to co tam, łapię, przyda się za 2 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:09 no teraz to juz pewniak, w tym cyklu wyjdzie... od razu humor mi się poprawił ;- ) i światełko zaświeciło w tunelu... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:14 Dziewczyny mam pytanie. Moja siostra jutro wyjeżdża na rok... chciałam jej jutro powiedzieć, ze jestem w ciąży , no i robi dziś kolacje pożegnalną. Chciałabym jej kupic coś małego, żeby patrząc na to pamiętała o nas... ale nie mam pomysłu co to może być. Macie może jakiś pomysł? Ona jedzie na parę miesięcy popracowac do Anglii, a potem w podróż "do okoła swiata" prawie... więc nie może to byc duże, tylko takie co do plecaka sie zmieści... albo coś do użytku codziennego... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Już piątek :)) 06.10.06, 11:15 Pokorne czekanie na koniec tunelu ))) To co Kajku, nowy wątek...? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 06.10.06, 11:34 Niedobrze mi jakoś... Nic nie zjadłam, wyspałam się, jutro weekendzik, więc czemu???? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Starania sierpniowe-(nie)kończąca się opowieś 06.10.06, 11:43 no jak to czemu... wskakuj na nowy wątek... Odpowiedz Link Zgłoś
breili KONIEC tego watku!!!!!!!!!!! 06.10.06, 12:37 Nowy watek: Staranie sierpniowe - zasiedzialysmy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: KONIEC tego watku!!!!!!!!!!! 06.10.06, 13:24 Dzięki Netty2 ale chyba na tą 500 się już spoźniłam niom cóż czekam na nowy wątek Odpowiedz Link Zgłoś