Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 26.11.01, 10:51 witajcie listopadówki!!!Ja jestem przyszłą mamą styczniową, ale szczerze mówiąć cały czas sledzę poczynania listopadówek. Bardzo się cięszę że niktóre juz urodziłyI trzymam za was kciuki - Anno Mario, Alina D, Monika A/P - chyba jeszcze tylko wy zostałyscie.Niedenerwujcie się - uwierzcie ze ja za was zaczęłam sie denerwować i czekam aż któraś z was napisz " juz nie 2 w 1"pa pa jestem cały czas z wami i czakam na wiadomościpa dorcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 26.11.01, 12:34 Dziękuję w imieniu swoim - reszta pewnie też ma coś do powiedzenia...Cieszę się, że ktoś nas podgląda i tym samym interesuje się naszymi losami. Humory nam nie dopisują ale to zupełnie normalne biorąc pod uwagę napiętą sytuację oczekiwania.Dobrze, że jest ktoś kto pocieszy i podniesie na duchu. Przed Tobą jeszcze trochę czasu na takie emocje - my niestety przeżywamy teraz ich zenit.Wiem, że w końcu stwierdzimy : WARTO BYŁO MIMO WSZYSTKO!!!Ale w tej chwili nie potrafimy racjonalnie przyjmować nasze emocje - dlatego górę biorą nerwy i stres.Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie - Anna Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 26.11.01, 13:54 Nie masz za co dziekowac W kazdym razie jestem z wami i trzymam kciuki.Jakby godzina zero miała nastapic dzisiaj - to życzę wszystkiego naj, trzymaj się padorcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ***Mamy listopadowe*** IP: *.* 26.11.01, 14:59 Oj jak się cieszę!!! Drogie listopadówki - jeszcze nie rodzę chociaż powinnam ale bardzo jestem uradowana!Moja radość wynika z tego, że po dzisiejszym ktg nie muszę iść do szpitala na oddział patologiczny. Wszystko jest w porządku i nie ma potrzeby żebym tam leżała. Jutro kolejne ktg i wizyta u lekarza prowadzącego - prawdopodobnie czeka mnie ktg codziennie do PORODU, ale co mi tam. Byleby nie leżeć w szpitalu. Gdyby mój synek wiedział - zdawał sobie sprawę, że to wszystko z jego powodu. Tak bardzo martwię się jak zniesie rozstanie ze mną.Ale w końcu jest małym mężczyzną - więc chyba da sobie radę?! Teraz bardzo mnie boli podbrzusze - niedługo takie skurcze będą dla mnie chlebem powszednim - tak, że nie poczuję godziny ZERO! Monika A/P wciąż nie daje znaku - należy myśleć, że jednak sobotnie bóle przyniosły jej upragnionego Stacha! Do trzech razy sztuka - pożyjemy, zobaczymy.Aniu - życzę Tobie żebyś nie męczyła się długo i urodziła szybciej ode mnie. Ja sobie dam radę byleby z dzidzią było wszystko w porządku!Anna Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ***Mamy listopadowe*** IP: *.* 26.11.01, 15:33 A jak ja Ci zazdroszczę!!! Ja tu wymysliłam niecny plan - ponieważ powiedziałam lekarzowi, zeby mi dał czas do środy to ja tak sobie obmyśliłam,ze przyjdę w czwartek rano i udam Greka Że niby myslałam, ze mam przyjsc w czwartek a nie w środę.. Jutro pójdę na ktg prywatnie i już.. Odpowiedz Link Zgłoś