Dodaj do ulubionych

czy są mamy pażdziernikowe

IP: *.* 05.04.02, 14:09
Siedzę w pracy i zastanawiam się dlaczego żadna z was się nie odzywa?Mam do Was pytanie, do którego tygodnia ciąży brałyście Folik,a od którego jakieś witaminy. Ja jestem w 14 tyg. i lekarz powiedział,że Folik mogę odstawić i dopiero teraz zalecił witaminy. Poza tym z badań miałam robioną tylko morfologię, mocz, 3 raz USG, i co wizytę badanie ginekologiczne.Aha jeszcze jedno, czy któraś z was pali, albo paliła, jak sobie z tym poradziłyście?Proszę odpiszcie, liczę na Was.PozdrawiamAgnieszka
Obserwuj wątek
    • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 05.04.02, 14:53
      Cześć myślę,że nowy wątek to dobry pomysł tamten jest taaki długaśny. Co do Foliku to brałam do 3 miesiąca, następnie Prenatal no i staram się dobrze odżywiać, choć nie zawsze mi wychodzi. Ja paliłam do zajścia w ciążę i bardzo bałam się walki, gdy już się to stanie. Ale gdy tylko zobaczyłam wynik testu od razu mi się odechciało. Wizja dzidziusia wdychającego dym mnie okropnie przeraża, a dym powoduje mdłości. Jak masz więcej pytań to pisz na priv.PozdrMarta i 14 tyg. Brzuchaczek
      • Gość: mala Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.04.02, 08:18
        hejka no wlasnie cos zniknely mamusie pazdziernikowe ja przestalam brac kwas foliowy w 13 tyg i zaczelam brac feminatal ale tak to praktycznie tylko zmniejszylam dawke bo bralam 5 mg a w witaminach jest 0,8 mg wiec wszystko ok palenie rzucilam wiele lat temu wiec nie mam z tym problemu w piatek ide na szczegolowe badanie usg napisze jak bylo mala i 14 tyg malenstwo
        • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.04.02, 05:08
          Cześć dziewczyny,już myślałam, że zrezygnowałyście z wątku kalendarzowego. Cieszę się, że jesteście. Teraz tylko mocno pozdrawiam i życzę miłego dnia :bounce:
          • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.04.02, 11:27
            Ja ciągle biorę folik, vit. E, teraz także megnez, prenatal i turinal, ponieważ chyba po odstawieniu luteiny zaczęły mnie bolec jajniki. I znowu powróciły mdłości. Boże mam nadzieję, że nie będzie tak do końca. Dzisiaj wróciłam do pracy po kilkudniowym odpoczynku i czuje się nadal zmęczona. Wrócę do domu i pójdę spać. Piszcie częściej. Bo przyzwyczaiłam się do forum i za nic nie chce go zmieniać a nie będę rozmawiała sama ze sobą. Zaglądam tu codziennie, chyba że nie pracuję i mało się dzieje. Może któraś z was jest z Krakowa i wybrała już może szkołę rodzenia albo szpital. Piszcie, piszcie. Monika i 15-tygodniowe szczęście.
            • Gość: Zuzka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.04.02, 11:59
              Witajcie, październikowe towarzyszki doli i niedoli!(swoją drogą ciekawe, ile z nas urodzi we wrześniu, a ile w listopadzie).Ja w tej ciąży w ogóle nie dostałam kwasu foliowego, tylko od razu Maternę, ale przez pierwsze miesiące jej nie zażywałam, bo od tych dużych tabletek było mi niedobrze. Teraz zaczynam to łykać, bez specjalnego entuzjazmu (wyniki krwi mam dobre).W ubiegłym tygodniu wydobyłam (siłą i godnością osobistą) skierowanie na test PAPP-A: prenatalny przesiewowy test z krwi. Lepszy od testu potrójnego i wcześniej przeprowadzany. Za dwa tygodnie będę miała wynik - i święty spokój albo wręcz odwrotnie. Pozdrawiam wszystkie brzuszki już trochę widoczne,Zuzka
            • Gość: Reszka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.04.02, 21:21
              Moniko, ja mieszkam w Krakowie.Do szkoły rodzenia nie chodziłam podczas poprzedniej ciąży, bo groził mi poród przedwczesny i musiałam leżeć plackiem, a teraz po prostu po pierwsze nie mam czasu, po drugie- znowu nie mam męża :sweat: po trzecie nie chce mi się. Wg opinii moich dwóch koleżanek które chodziły na zajęcia, to było tak. Gimnastyka poporodowa zupełnie im się nie przydała (nie zdążyły wygospodarować czasu), nauka oddychania poszła do bani (jedna miała cesarkę, druga totalnie spanikowała i zapomniała wszystko), podobały im się porady położnych odnośnie rzeczy które trzeba kupić dzieciom, bo były praktyczne, chociaż i tak życie zweryfikowało. Chodziły do szkoły rodzenia przy Narutowiczu. Jako że mój lekarz pracuje na Siemiradzkiego, to pewno tam będę rodzić, natomiast mam złe wspomnienia z porodu na klinice na Kopernika, jeśli się nie musi, to ja radzę omijać ten przybytek szeroki łukiem. Oczywiście można wziąć poprawkę na to że jestem uprzedzona.Jeśli chcesz cos jeszcze zapytać to pisz na priva.
          • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.05.02, 11:02
            Witam serdecznie. Dziewczyny czy któraś z was wie już może kto jest tam w środku i czy w ogóle chcecie wiedzieć. Ja odkryłam wczoraj ogromny sklep z ciuszkami i takimi tam dla dzieci w jednym z centrów handlowych w Krakowie. Nie mogłam z niego po prostu wyjść. W dodatku mają - co prawda niewielkie, ale zawsze - stoisko z ciuszkami dla mam, na widok których nie dostaje się zawału serca. Znalazłam bardzo ładną spódnicę z beżowego dżinsu, krótką. Niestety mieli tylko jedną a w tą, którą mierzyłam mogłyby wejść dwie kobiety w ciąży. Nawet w dziewiątym miesiącu nie będę miała takiego brzucha. Dzisiaj w pracy z okazji imienin wypiłam kilka łyków czerwonego wina i strasznie zakręciło mi się w głowie a zarz muszę jechać samochodem do domusmile)))) Pozdrawiam. Monika.
    • Gość: Agnesta Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.04.02, 15:09
      Witam serdecznie wszystki mamy i ich ich dzieciaczkiPrzedwcześnie się cieszyłam, że niedogodności pierwszych miesięcy minęły. Czuję się okropnie mam mdłości dużo większe niż na początku i pobolewaja mnie jajniki.Przepraszam, za mało optymistyczny post, ale tak sie podle czuję od paru dni.Idę dziś do lekarza i mam nadzieję na kilka dni wolnego.Pozdrawiam serdecznie i zyczę dobrego samopoczucia.Aga
      • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.04.02, 15:36
        Witaj Aguniu,Wiesz to super, że od razu idziesz do lekarza. Najlepiej rozwiać wątpliwości i wiedzieć co się dzieje. Ja ostatnio też nie najlepiej się czułam, takie tępe skurcze w dole brzucha i straszliwe zmęczenie. Zauważyłam, że jak zbyt dużo chodzę, lub noszę to od razu czuję się gorzej. Zrezygnowałam z dodatkowego kursu piątkowo - sobotniego po pracy i porządnie się wyspałam. Zostawiłam wszystkie piszczące niedosprzątane kąty, na obiad z mężem poszłam do baru i dziś jest już lepiej. Nie ma co, trzeba dbać o siebie i dziubdziulka. Nie bez powodu, ciąża nazywana jest stanem odmiennym. Niestety nie mam łatwego dostępu do lekarza, wizytę muszę zamawiać 3 - 4 tygodnie wcześniej. Ale zamierzam zacząć chodzić prywatnie. W piątek jedziemy z mężem obejrzeć oddziały na Inflanckiej, Kasprzaka, Solcu. Potem wybiorę jakiegoś dobrego lekarza z konkretnego szpitala. Całuję mocno i szybko napisz, jak było :hello:Dziewczyny a wy gdzie będziecie rodzić?
        • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 08.04.02, 18:49
          Cześć dziewczyny,Aga zdrówka życzę i napisz co lekarz powiedział. Ja od świąt odnoszę wrażenie, że mój brzuszek rośnie jak oszalały. Coraz częściej łapię się na tym, że coraz szybciej się męczę- dzisiaj na basenie tak mi skoczyło tętno, że nie chciało się uspokoić. Spać chodzę ledwo co wystuka 21(normalnie byłaby to 2-3 nad ranem). Obawiam się, że niedługo zacznę sapać :( .Waga nadal ta sama- nie wiem jak to jest bo brzuszek coraz wiekszy- mam 10 cm w talii więcej niż przed ciążą, w biuście zresztą podobnie, hmmm fenomen jakiś.Odliczam już tygodnie do poczucia pierwszych ruchów, to dopiero musi być niesamowite uczucie.Piszcie jak tam wasze maleństwa.PozdrMarta i 14-tyg Brzuchaczek :)
    • Gość: ania-mania Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 09.04.02, 11:10
      witajcie wszystkie!!!!! i brzusie szczególniesmile)))moja fasolka ma 11/12 tygodni i jak na razie wszystko jest ok. byliśmy na USG i naprawdę ono tam jestsmile))))))mdłości minęły, a pozostało nocne budzenie średnio co 2 godziny czy któraś z was tak ma????poza tym właśnie przeżywam kryzys IMIDu, chodzę tam do lekarza i nie zachwyca mni a do tego nasłuchałam się opowieści o poradach i okolicach i też nie nastrajają pozytywnie :(((((( i co z tym fantem zrobić??pozdr ania +
    • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 17:37
      Cześć dziewczyny,kupiłam sobie nową "szpecjalną" spódniczkę. Jeszcze jest trochę za duża ale samo patrzenie na nią poprawia mi nastrój. To coś w rodzaju ogrodniczek z udogodnieniami, jest z gumkowanego dżinsu więc ładnie układa się na sylwetce. Poczekam jeszcze kilka tygodni i zacznę ją nosić :benetton:Co u Was słychać?
      • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 17:39
        Wow Zosiu coz za rowne wyslanie postow-czyzby podswiadome??PozdrMarta
    • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 17:37
      Tu znowu ja. Odkopuje nas z drugiej strony. Dzisiaj zapisalam sie do szkoly rodzenia Jeanette na lipiec- w sierpniu maja zamkniete. W sumie bede juz w szostym miesiacu wiec mysle ze to dobry termin. Niestety chyba wzrosly ceny bo kosztuje juz 500 zl :( .Czy Wam tez zaczely tak szybko rosnac brzuszki?? Mam wrazenie ze moj jest co rano troche wiekszy :ouch:Generalnie przytylam troszke ponad kilogram- ostatnio mam straszne zachcianki na polska kuchnie-dzis robilam golabki mniam.W tym tygodniu robie test obciazenia glukoza bo mam troche za wysoki poziom cukru we krwi. Trzymajcie kciuki,plizzzz.No i napiszcie jak u was z waga i samopoczuciem? Czy ktoras z Was chodzi spac po 22(ja padam o 21).PozdrMarta i 15-tygodniowy Brzuchaczek :bounce:
      • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 17:52
        Kurcze nie pomyślałam, że to już trzeba zainteresować się szkołą. Pewnie też zacznę się rozglądać. Ja niestety przytyłam trochę więcej, ale o dziwo nadal mieszczę się w swoje dotychczasowe ciuchy. Może dlatego, że większość spodni ma cudowną możliwość rozciągania się. Ciekawe jak bardzo jeszcze się rozciągną? Ja najchętniej to spałabym całymi dniami. Całe szczęście, że chodzę do pracy bo pewnie przespałabym całą ciążę. Idę spać najwcześniej jak mogę, chyba że tak jak dzisiaj siedzę w pracy do północy prawie. Czy zaczęłyście już kupować jakieś rzeczy dla maleństwa?
        • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:21
          Ojej czy juz cos mam dla malenstwa???? Moj temat :crazy:Moja kochana przyjaciolka daje mi prawie wszystko w prezencie po swojej malej. I tak juz mamy w domku wozek,nosidelko i fotelik samochodowy. Ze Szczecina musze jeszcze przywiezc przewijak. W polowie maja dostane tez ciuszki, choc przyznam sie ze juz pare kupilam, sa takie slodkie. Trzymam je w rekach i cieszymy sie z mezem jak dzieci. Oczywiscie z wozkiem tez przejechalam sie po mieszkanku "zeby go wyprobowac" hihi.Mam juz wybrane lozeczko, choc coraz to zmieniam zdanie, bo jakosc wielu modeli pozostawia wiele do zyczenia. W przyszlym tygodniu jade z kolezanka na kolejny rekonesans.Wanienke chcemy kupic na stojaku, zeby plecki mezusia nie bolaly, bo on ma byc odpowiedzialny za kapanie.W Mothercare sa setki cudownych gadzetow do kapieli i przewijania z Kubusiem Puchatkiem i chyba na cos sie skusze. No jak chcecie jeszcze pogadac o zakupach to ja chetnie.PozdrMarta i 15-tygodniowy Brzuchaczek :bounce:
    • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:20
      No cóż ściągamy się myślami.Jejciu jesteś bardzo zorganizowana Marto. Jeśli dobrze pamiętam to chcesz rodzić na Żelaznej, tam masz lekarza i Janette pracuje w tym szpitalu (jeśli czegoś nie pokręciłam)SUPER. Mam nadzieję, że ja tez w końcu na coś się zdecyduję. Ja również mogłabym spać całymi dniami, a po 22.00 to jestem wręcz nieprzytomna i baardzo trudno jest mi zmobilizować się by wklepać sobie w brzucho dobroczynną oliwkę :sleep:Nie będę pisać ile przytyłam ale wskazówka od 12 tygodnia skacze w zawrotnym tempie. Troszkę się tym przeraziłam, ale poczytałam posty pt. "jak przybieracie na wadze" i doszlam do wniosku że "mój typ tak ma". Jedynie staram się bardziej zwracać uwagę ile jem chleba, bo słodyczy nie jadam. No i muszę ograniczyć kanapeczki z dzemuniem, które zastępowały mi słodkości. Marzę o tym, żeby chodzić na jakąś gimnastykę lub basen.A jeśli chodzi o ciuszki, to jak dotąd niczego jeszcze nie kupiłam, ale nie omijam żadnego stoiska z ciuszkami. Rozczulam się strasznie i wszystko dotykam. Za to moja mamcia kupila już pare rzeczy. Staram się ją stopować, bo przecież dla mnie nie starczy tych radości ;)
      • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:22
        A i oczywiście trzymam kciuki i napisz jak było. Pozdrawiam Was wszystkie.
        • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:35
          A u mnie to tak. Łóżeczko a raczej kołyskę daje do zrobienia mój tato (pewnie powiem żeby się jeszcze wstrzymał, żeby się nie okazało po kolejnym USG, że mieszkają tam dwie istotki) wózek z dziką radością zakupi nam teściowa. Jeśli dalej tak pójdzie to wszystko dostaniemy w prezencie. Muszę ich przystopować, żeby pozostawić dla siebie trochę przyjemności. Na razie mdłości z krótkimi przerwami dają o sobie znać każdego dnia. Właśnie czy któraś z was źle znosiła Prenatal, bo mam wrażenie że to wszystkio wina tych tabletek. Dopiero jak zaczęłam je brać to już trzy razy biegałam do łazienki podrażnić się z lwem.
          • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:42
            No to tak. Ja biore Prenatal i mdli mnie rzadko ale wlasnie jak go biore. Moj lekarz powiedzial ze jak mnie wzdryga to mam brac rzadziej. Mnie jak mdlosci teraz lapia to rzadziej ale duzo wieksze, ale nie wymiotuje na szczescie, bleee.Co do wozka to mam Peg Perego Venezia- fajny gondola i spacerowka w jednym, tylko ma male kolka, ale po lasach raczej hasac nie bedziemy ;)Fotelik Maxi COsi City- bardzo fajny ciemny wiec ciezko poplamic. Nosidelko Bebe Confort, przewijak z Ikei-jest naprawde super sama testowalam z mala przyjaciolki.Teraz ostrze zeby na bezowe ogrodniczki z KappAhla sa super.No czekam na wiesci od Was!!!!Marta
            • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:49
              Ja też się wybieram właśnie po ogrodniczki w przyszłym tygodniu i może po jakieś jeszcze inne rzeczy ciążowe. Mam jeszcze pytanie, które już kiedyś zadawał tylko nie pamiętam czy tutaj. Termin mam na 7 października a ostatnio moja pani doktor powiedziała, że nie wie czy się załapię na dłuższy urlop. Do tej pory żyłam w błogiej (nie)świadomości, że nie ma nawet o czym mówić na pewno się łapię. A tu proszę. Co prawda powiedział, że będziemy się tym martwić później, ale nie chciałabym żeby się okazało ja wyjdę ze szpitala że to tylko 4 miesiące. Dokładnie wiem kiedy maleństwo zostało poczęte.
              • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:53
                A ja te ogrodniczki to chce dla malucha, hihi. Ciazowo zaopatrzylam sie w Szczecinie w Dorothy Perkins super ciuchy. Co do urlopu to jezeli bylas w ciazy 13 stycznia to taki urlop ci przysluguje na wniosek do pracodawcy lub zus jak prowadzisz dzialalnosc tak jak ja. Mysle ze nasze ciaze zostaly poczete w okolicach 13(moj termin na 2) i nikt nie bedzie tego kwestionowal.
      • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:31
        Raz jeszcze, cos sie wczulam w ten watek dzisiaj. Zorganizowana jestem srednio, ale za dlugo jak dla mnie trwa ciaza. Ja juz bym chciala poczuc ruchy, chodzic do szkoly rodzenia....itd. Chociaz czas zeczywiscie leci szybko. Co do wagi to mysle ze kazda z nas przybiera w rozny sposob i moze ja niedlugo cie podgonie, kto wie? Wazne jest aby sie nie obzerac i tyle reszta jest juz zaprogramowana. Ja przed ciaza mialam duza nadwage i moze stad ten wolny przyrost masy, choc w ostatnie dwa dni przytylam kilogram. Za to licze ze duzo zgubie przy bobasku.Co do szpitala to sie zdecydowalam przed porodem, ale nie jestem pewna czy brac polozna. Zdecyduje sie przed porodem.Ja chodzilam na basen 3 razy w tygodniu, ale cos mi sie skora zaczela babrac i teraz chodze raz w tygodniu-cudownie sie plywa i jestes taaaka lekka, chce dzidzie przyzwyczajac, bo marzy mi sie basen z niemowlakiem- bardzo duzo o tym czytam.No pozdrawiam po raz kolejnyMarta gadula
    • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:32
      Ale mi narobiłaś smaku....tyle masz już rzeczy. Opowiadaj dokładnie, jaki wózek itp. A gdzie jest ten sklep?Ja widziałam piękną pościel w Smyku i chyba zaszaleje. Też bym chciala dostać parę rzeczy po maluszkach.... Uj rozmarzyłam się.
      • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:47
        Ja biorę Prenatal ale czuję się dobrze. Pewnie to sprawa bardzo indywidualna. Niekiedy też w 2 i 3 symestrze ciąży dokucza zgaga. Muszę kończyć bo obowiązki wzywają :bounce:
      • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 10.04.02, 18:50
        Acha. Sklep Mothercare to polecam na Marszalkowskiej ceny nieco wysokie, ale pare drobiazgow mozna kupic. A ciuszki maja super jakosciowo i jak kupujecie duze opakowanie body to wychodza dosc tanio, a bawelenka jest super. Ja tez lece, bo z wrazenia zapomnialam ze mialam sprzatac. Pa
    • Gość: Zuzka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 11.04.02, 10:03
      Tu Zuza :hello:. Ja też zakupiłam już pierwszą prawdziwie ciążową sukienkę - lniana, letnia, bez rękawów, ładny fason (nie żaden przymarszczany karczek!) i dumnie powiesiłam ją w szafie, bo na noszenie jeszcze trochę za wcześnie. Na razie noszę rzeczy "zwykłe", tyle że kryjąco-maskujące. Czy ktoś jeszcze oprócz mnie nadal kryje się w pracy? (ja jeszcze nie powiedziałam i tylko czasem się zastanawiam, czy ktoś się już domyśla).Mdłości zupełnie mi minęły, a spać chodzę 23.00-24.00 (czasem później), ale za to zupełnie się już nie nadaję do chodzenia po schodach, albo np. dłuższego chodzenia po sklepach... Co to będzie dalej?
      • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 14.04.02, 19:40
        Pozdrawiam wszystkie mamusie,ostatnio nie odzywałam się bo tak jakoś dużo mialam spraw na głowie. Byłam na badaniach i niestety obniżyła mi się morfologia. Teraz przeszukuję na gwałt posty o tym, jak zapobiegać anemii, no i już zaczęłam pić soczek z buraczków. To ciekawe, ale od paru tygodni szczególnie miałam ochotę na buraki i mięso. Podobno zawierają dużo żelaza i kwasu foliowego. Szukam nowego lekarza, może znacie jakiegoś który pracuje na Inflanckiej?Byłam z mężem na oddziale porodowym na Inflanckiej i bardzo nam się podobało, mały, zaciszny, miły personel. Jeszcze chcemy zobaczyć Kasprzaka, bo w piątek nie chcieli nas wpuścić po 13.00. Portrierka potraktowała nas strasznie...co nie powiem zrobiło na nas kolosalne wrażenie. Mam nadzieję, że poprostu miała zły dzień, choć nie chciałabym na nią trafić, gdy będę rodzić.Wybaczcie, że tak dużo piszę, całuję mocno i życzę miłego poniedziałku. Ale mamy pogodę co? :hello:
    • Gość: kayak RUCHY MALENSTWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 15.04.02, 12:42
      Czesc dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!Az mi trudno w to uwierzyc, ale poczulam ruchy dzidziusia. Wydaje mi sie, ze to bardzo wczesnie, ale nie mam watpliwosci, ze to to. Coz reakcje na muzyke sa roznorodne- nasze dziecko zaczelo chyba tanczyc ;-)A jak wasze samopoczucie??? Rety lada moment wchodzimy w piaty miesiac- ale ten czas leci co nie?Piszcie co tam u Was....Pozdrawiam goraco i wyjatkowo radosnieMarta i 16 niemal tygodniowy ruszajacy sie Brzuchaczek
      • Gość: bobas Re: RUCHY MALENSTWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 15.04.02, 15:16
        Jejciu cieszę się ogromnie razem z Tobą. Wiesz ja w niedzielę poczułam delikatne trzepotanie w dole brzucha, ale króciutko i do końca nie wiem czy to to. Jak dotąd nie powtórzyło się. Czekam z niecierpliwością. U mnie wszystko w porządku, zajadam się wszystkim co ma w sobie kwas foliowy i żelazo, żeby wzrosła mi morfologia. Polecam soczek z buraków w kartonie (choć nie każdy lubi tem smak). Podobno ważne jest łączenie np. coś z żelazem + coś z witaminą C. Jakby to was iteresowało to napisze parę słów.Pozdrawiam serdecznie :hello:
        • Gość: Maszczuha Re: RUCHY MALENSTWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.* 15.04.02, 15:51
          > Polecam soczek z buraków w kartonie (choć nie każdy lubi tem smak). Podobno ważne jest łączenie np. coś z żelazem + coś z witaminą C. Ponoć wchłanianiu żelaza sprzyja właśnie środowisko kwaśne, dlatego tez mnie np. pani dr poleciła soczek z kiszonych burakówi wachała się nad lampką wina ;-). Natomiast należy uważać aby nie lączyć produktów zawierających żelazo z produktami zawierającymi wapń, co prawda nic się nie stanie, ale żelazo w środowisku zasadowym sie nie wchłonie... i całe poświęcenie na marne ;-)PozdrowieniaIwona
        • Gość: Gatta cos sie dzieje? IP: *.* 13.06.02, 09:06
          Czesc mamuski,ja nie moge narazie wam powiedziec czy to nowy konkurent o reke Gabi a moze rywalka samej Gabi, bo jak pisalam wczesniej ze nie bede pytala lekarza o plec. no... chyba ze sam sie wygada :-)))). Na razie mam do was kilka pytan ( do lekarza ide dopiero za tydzien): moja dzidzia zaczela sie ruszac jakies dwa tygodnie temu, pierwsze dni dosc mocno a pozniej sie na mnie chyba obrazila bo mialambardzo duzo pracy i przestala, a teraz robi tak tylko aby aby. do tego okazalo sie ze mam anemie i zaczely mi strasznie wypadac wlosy :-(( . biore oczywiscie zelazo, ale efektow na razie nie widac.boje sie o ta moja mala kruszynke. czyzby nie miala sily mamusi kopnac porzadnie, zebym wiedziala ze nic jej nie jest? powiedzcie mi czy tak sie zdarza ze ruszaja sie raz mocniej a raz slabiej? i ile czasu musi uplynac od lekkich ruchow do kopniaka??pozdrawiam Was wszystkie Gatta
          • Gość: bobas Re: cos sie dzieje? IP: *.* 13.06.02, 21:56
            Cześć Gatta, Moje maleństwo też na początku bardzo delikatnie mnie stukało, czytalam wtedy że inne mamy cały dzień czują bobasy i stwierdziłam, że moje jest bardzo spokojne. Teraz jestem w 25 tygodniu i jest różnie. Ruchów jest już więcej, często widać jak rusza się mój brzusio. Ale są dni kiedy dzidzia więcej wypoczywa i takie kiedy się kręci. To chyba normalne. A co do anemii, miałam duży spadek żelaza, zaczęłam wtedy jeść żelazo, folik i wit.B6 - wszytko na zlecenie lekarza. zwracalam też uwagę co jem - żelazo lubi być łączone z wit. C (np. natka pietruszki z kapustą kiszoną -wtedy jeszcze ją jadłam), a nie lubi połączenia z wapniem (mleko, jogurty itp.) Piłam dużo barszczyku z Hortexu - buraki mają dużo żelaza, kw. foliowego. Spacery - dużo powietrza i wiesz co pomogło wyniki super. Trzymam kciuki za ciebie i maleństwo. Na forum ciąża są posty na temat anemii i żelaza. A i jeśli przyjmujesz magnez to nie łącz z żelazem bo znosi się działanie (jedno rano, drugie wieczorem). Powodzenia. Jeśli masz jakieś pytania pisz na prive.
    • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 15.04.02, 15:36
      Ale Wam zazdroszczę. Ja z niecierpliwością czekam na te pierwsze ruchy. Jutro póki co idę na kolejną wizytę a w środę na drugie dopiero usg. Już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć maleństwo. Ostatnim razem było malutką fasolką a teraz to już pewnie spory maluch. Samopoczucie na razie odpukać coraz lepsze. Skorzystałam z rady i Prenatal, po którym podejrzewałam, że mnie mdli biorę na noc i minęło. Marto gratulacje jesteś pierwszą, która poczuła maluszka. Ciekawe kto będzie następny? Pozdrawiam. Monika.
    • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 17.04.02, 18:00
      Hej wszystkim, Chcialabym Was zawiadomić, że już dwa dni nic nie piszecie. A ja czekam i czekam. Pozdrawiam...stęskniona ;)
    • Gość: jaga.ba Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 08:35
      Cześć dziewczyny!Zaglądam tu codziennie z utęsknieniem, że któraś z was się wreszcie odezwie, ale ciągle cisza. Dlaczego nie piszecie? Dzisiaj mam wyjątkowo zły dzień i sama nie wiem dlaczego... a poza tym JA NIE CHCE PALIĆ!!! Pomóżcie mi!!! Co mam zrobić? Nie potrafię rzucić palenia, mimo, iz jestem już w 16 tyg. Jestem załamana. Jestem okropna, straszna, szkoda gadać. Nie wiem, czy jest ktoś jeszcze tak złym człowiekiem jak ja. Błagam, ODEZWIJCIE SIĘ!!!!
      • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 09:52
        Ja też bardzo boleję nad tym, że tak mało tu zaglądamy a sprawdzam codzinnie prawie co się dzieje. Nie będę jednak sama sobie pisać i odpowiadać. Jaga nie wiem co Ci doradzić. Ja co prawda paliłam także dość długo, ale kiedy zaczęłam podejrzewać, że jestem w ciąży rzuciałam od razu. Z dnia na dzień. Sama jestem zaskoczona, ponieważ wcześniej kilka razy próbowałam i nic. I wcale mnie nie ciągnie. Ale jeszcze większym bohaterem jest mój mąż, który palił jak smok i także udało mu się rzucić. Co prawda bardzo cierpiał z tego powodu, ale jak na razie wytrzymuje. Pozdrawiam. Monika i 16 tyg. maleństwo.
        • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 09:54
          A wczoraj poza tym byłam na usg i widziałam maleństwo prawie w całej okazałości. Rączki, nóżki a nawet małe paluszki mogłam sobie obejrzeć. Byłam zaskoczona z jakości tego usg, ale może dlatego że było dopochwowe. Nagrałam na kasecie i teraz oglądam jak często mogę. Samopoczucie coraz lepsze a w dodatku świeci słońce. Pa.pa.
    • Gość: jaga.ba Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 11:10
      Cześć Moniko!Jak widać zostałyśmy tu same. Tylko nie wiem dlaczego...Na kiedy masz wyznaczony termin, bo ja też jestem w 16 tyg. A tak w ogóle to skąd piszesz?
      • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 11:17
        Mój termin za każdym razem prawie kiedy jestem na wizycie ulega zmianie. Najpierw miałam na 10 października, później na 7 a wczoraj na usg dowiedziałam się że na 5. W ostateczności pewnie urodzę we wrześniu. Cały czas mam nadzieję na dłuższy urlop, bo moja pani doktor coś przebąkiwała ostatnio, że mogę się nie załapać. Już nic z tego nie rozumiem. A piszę sobie z Krakowa. Pozdrawiam.
      • Gość: jaga.ba Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 11:57
        Fajnie, że tak szybko odpisujesz. Siedzisz w pracy, czy w domu? Myślę, że możemy sobie pogadać tak prywatnie, bo i tak nikt nie odwiedza ostatnio tej strony. Chciałabyś chłopczyka, czy dziewczynkę? A co na to twój mąż? Powiedz ile masz lat i czy to twoje pierwsze maleństwo. Ja termin mam na 06.10, ale z ostatniego USG wyszło, że na 02.10 i powiem szczerze, że bardzo chciałabym urodzić we wrześniu.Ostatnio strasznie mi się dłuży czas i chyba zwariuję. Jakby nie było to jeszcze ponad 5 miesięcy. Juz nie mogę się doczekać końca tej ciąży i tak jak niektóre kobiety twierdzą, że ciąża to najpiękniejszy okres w ich życiu, tak ja chyba do nich nie należę. Bardzo chciałabym mieć już dzidzię przy sobie, ale ciąża to nie jest "czas", w którym czuję się prawdziwą kobietą i czuję, że żyję. Nie, na pewno nie. Bardzo chiałabym przyspieszyć jakoś ten czas.....ale nic nie mogę zrobić, a poza tym mam dzisiaj doła. Chyba mi smutno. Pozdrawiam z Dolnośląskiego. Agnieszka
    • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 12:25
      Dziewczyny chyba sie na was obraze. Chwilke malutka sie nie odzywam i juz krzyczycie i prywatnie chcecie gadac, buuu. Mam wyniki testu obciazenia glukoza. Niestety nie sa dobre. Na czczo wynik 88 czyli w normie, ale po podaniu glukozy juz 159 czyli ponad norme. Teraz jestem na diecie i nie moge jesc prawie nic tzn. nic z cukrem i nic tlustego, tylko gotowane i w folii. W srode mam nastepne badanie juz z wieksza iloscia glukozy. Dzidzius ma sie ok, wczoraj na wizycie doktorek mierzyl mu tetno dopplerem i bylo 146 wiec ladnie. Wysluchal to serduszko w tym miejscu gdzie poczulam dzidzie :)Wyniki mam ok, tzn zadnej anemii....tylko ta dieta.Waga ciagle tylko pol kilo do przodu i przy takim zywieniu nie wiem czy bedzie szalec.Napiszcie jak sie czujecie?Ja za trzy tygodnie ide na usg i moze zobacza czy to pan czy pani.....PozdrMarta
      • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 12:37
        Ja sobie popisuję z pracy. Cały dzień jeśli tylko pracuję mam otworzoną stronkę i wiem kiedy przychodzą nowe posty. Nie zastanawiałam się szczerze czy chcę chłopczyka czy dziewczynkę, myślę tylko o tym żeby było zdrowe, ale to chyba jak każda z nas. Mąż oczywiście wolałby syna, ale tego nie mogę mu zagwarantować. Cieszy się przeogromnie i wszystkim opowiada o wczorajszym USG i fikającym maluszku. Już kiedyś pisałam, że to moje pierwsze maleństwo, ale czas najwyższy, bo 28 stuknęło.Marto cieszę się, że do nas zaglądnęłaś. Na pewno wszystko będzie dobrze, tylko diety przestrzegaj. Ja też wczoraj słyszałam tętno, ale to już trzeci raz ( pierwszy w 13 tygodniu). Marto czy czułaś znowu ruchy dzidzi czy to był tylko raz? Ja na kolejne usg idę na jakieś pięć tygodniu i wtedy dowiem się mam nadzieję o płci. Poza tym wymiary maleństwa i reszta prawidłowe. Dzisiaj jestem tu tylko do 16, jutro mam wolne ale w sobotę i niedzielę pracuję od bladego świtu więc mam nadzieję, że zaglądniecie.
        • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 12:59
          Czesc againDiete zamierzam stosowac, bo pan doktor mnie zmotywowal, maz bardzo sie przejal.Ruchy czulam trzy razy, ale drugi raz byl najbrdziej odczuwalny. Dziecko musi uwielbiac muzyke, bo po niej zawsze szaleje. Acha za kazdym razem pilam kawke po poludniu nie wiem czy to ma jakis wplyw no i lezalam na boku. W przyszlym tygodniu kupuje stetoskop i bede sluchac maluszka ile tylko zdolam. Ponoc na poczatku moge miec problem ze znalezieniem tetna, ale doktorek polecal. Na pewno to mnie bedzie uspokajac.Pa, napiszcie cos jeszczeMarta
          • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 13:10
            Kurcze, dwa razy jak się położyłam wieczorem do łóżka i leżałam na prawym boku coś mi z boku "pykało", ale nie myślałam że to może być "to". Pewnie nie było, ale wsłuchiwałam się i prawie nie oddychałam. Przez stetoskop można usłyszeć? Ojejku dzisiaj będę się widziała z moim kolegą, który jest lekarzem więc pożyczę od niego stetoskop. Jeszcze pewnie napiszę. Pa.
            • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 13:49
              Wiesz ze jak ja wstrzymalam oddech to tez to lepiej poczulam. Te ruchy nie moga byc jeszcze mocne, sa to w koncu zawirowania plynu owodniowego. Jeszcze nie raz nam dzidziusie "nakopia"
              • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 13:58
                A ja robię się grubsza z dnia na dzień, przynajmniej tak mi się wydaje. Tzn. talia jakby coraz grubsza, bo od ostatniej wizyty ponad trzy tygodnie temu nie przytyłam ani grama a nawet schudłam kilogram. Ważne, że dzidziuś rośnie sobie zdrowo.
                • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 14:08
                  No wlasnie. ja po spotkaniu mam z forum przerazilam sie ze ktos obcy nie poznaje jeszcze zem ciazowa, ale moj doktorek pociesza mnie ze macica rosnie, a brzuszek wcale nie musi byc taaaki wielki, chociaz ja widze ze on rosnie. Kurcze niesamowite ze taki dzidzius zajmuje tam tyle miejsca a my ledwo to czujemy.
                  • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 18.04.02, 14:20
                    Niestety będę się powoli żegnać, bo zmykam zaraz do domku a jeszcze mam parę rzeczy do zrobienia. Mam nadzieję, że zaglądniecie tu w weekend, bo jutro mam wolne i będę wypoczywać ( po wcześniejszym oczywiście posprzątaniu mieszkania, ugotowaniu obiadu, wyczyszczeniu parkietu od dołu - jak śmieje się mój mąż - i wyprowadzeniu psa). Pa.pa. Monika.
    • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 22.04.02, 08:40
      I znowu nikogo tu nie ma. Odezwijcie się co słychać. Miłego dnia. Pozdrawiam Monika.
      • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 22.04.02, 08:50
        Czesc Moniko,Jestem jestem. Co slychac? Ja odliczam dni do srody do kolejnego badania obciazenia glukoza. Trzymam sie z dala od wszelkich rzeczy z cukrem i stresa mam pokaznego. Nawet jak cos wyjdzie to jestem juz troche przygotowana merytorycznie, aczkolwiek wolalabym aby ta wiedza poszla na marne. No zobaczymy. PozdrMarta
        • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 22.04.02, 08:57
          Mnie znowu trochę pobolewają jajniki, ale poza tym wszystko w porządku. Brzuch rośnie z dnia na dzień. Już nie mogę się dopiąć w niektóre spodnie. Wizytę mam dopiero za dwa tygodnie, ale chyba będę musiał pójść wcześniej, bo ostatnio zapomniałam oczywiście poprosić o nowe recepty na witaminki. Zacznę chyba spisywać pytania do pani doktor przed wizytą. Wczoraj znowu mogę przysiąc, kiedy leżałam na boku czułam delikatne łaskotanie w dole brzucha. No chyba, że popadam w paranoję co też jest możliwe.
    • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 22.04.02, 14:37
      :hello: Cześć dziewczyny, nie było mnie tu chwilkę, bo strasznie miałam dużo spraw na głowie, jedynie codziennie śledziłam skrzynkę, więc można powiedzieć, że jestem na bieżąco.Dzięki za list na prive. Marto, kiedyś czytalam posty na naszym forum i jedna dziewczyna też miała zbyt wysoki cukier. Zastosowała drakońską dietę i udało się. Trzymam kciuki, by i u Ciebie było tak samo.Jak odszukam ten post to napisze. U mnie wydarzylo się troszkę. Przede wszystkim mam za sobą zwiedzanie 2 szpitali, na Kasprzaka i Inflanckiej.Kasprzaka to dla mnie fabryka, kobiety tam leżą na korytarzu lub sali porodowej i czekają na miejsce. Cały szpital sprawia wrażenie starego, a personel jest ogromnie zajęty :ouch:Zaś na Inflanckiej jest spokój wszyscy uśmiechnięci, przytulnie i blisko mojego domu ;)Postanowiłam, że będę rodzić na Inflanckiej, jeśli wszystko będzie ok. Zaś jeśli będzie jakieś zagrożenie to na Kasprzaka, bo tam mają dla noworodka najlepsze zaplecze (czego jednak nie zakładam). Teraz będę zapisywać się do szkoły rodzenia (albo fundacja, albo Inflancka ... jak zwykle mam dylematy).Mam też nowego lekarza, ktory przyjmuje w Damianie i został mi polecony przez koleżankę (niestety kontaktu z lekarzem na Inflanckiej nie znalazłam). Biorę troszkę więcej leków - profolaktycznie żelazo i magnez. Ostatnio czuję skurcze, więc staram się nie nadwyrężać, choć przy mojej energii nie jest to łatwe. Pracuję normalnie. Dzidziuś rośnie super, a właściwie to brzucho rośnie okazale :grin: Ostatnio poszukiwałam w walizkach i szafie hitów sezonu, czyli ciuchów w które jeszcze wchodzę i wyglądam w miarę. Pare wykopalisk okazało się cennych, co sprawiło mi ogromną radość :hap:Dziewczyny, czy wiecie że w przyszłym tygodniu mamy dłuuuuugi weekend, ja liczę dni. Tym bardziej, że postanowiliśmy z mężem teraz zrobić sobie urlop i jedziemy w Bieszczady od piątku do następnej soboty :sol: Potem zaczynam WIELKIE PRZYGOTOWANIA.O jejku, wybaczcie, że aż tyle zajęłam miejsca. Serdecznie Was całuję, trzymam kciuki i odpoczywajcie, kiedy tylko możecie. Mój lekarz twierdzi, że jak się gorzej czujemy to nie ma nic lepszego niż leżenie (szczególnie na skurcze i bóle brzuszka). No, naprawdę już kończę.
    • Gość: Zuzka Wyniki badań prenatalnych oraz basen w Warszawie IP: *.* 22.04.02, 18:15
      Cześć dziewczyny,właśnie dziś odebrałam wyniki badania prenatalnego - testu PAPP-A. Są dobre :bounce:! Ryzyko zespołu Downa na poziomie 1:2700, a ryzyko trisomii 18 chromosomu 1: 10000. Mam więc to, czego chciałam, czyli - święty spokój. A test polecam, ale już raczej mamom listopadowym: robi się go między 11 a 14 tygodniem, potrzebne są tylko 4 kropelki krwi - z palca.Poza tym w niedzielę byłam na basenie - i poczułam się po nim świetnie! Zero wcześniejszych bóli kręgosłupa i ogólnego napięcia mięśni. I tu mam pytanie: jaki basen polecacie w W-wie dla mam z brzuszkiem (ja byłam na Abrahama, i było OK: mało ludzi i brak wyczynowców skaczących innym na plecy, ale trochę daleko) i jak sobie radzicie ze skrępowaniem z powodu występowania na basenie z brzuszkiem - którego w takich okolicznościach przyrody nijak nie da się ukryć... A może ktoś zna jakieś miejsce, gdzie są specjalne godziny pływania zarezerwowane dla "brzuchatych"?Pozdrawiam wszystkie mamy październikowe (choć widzę, że niektóre ewoluują w stronę września...)Zuza
      • Gość: kayak Re: Wyniki badań prenatalnych oraz basen w Warszawie IP: *.* 22.04.02, 18:55
        Gratulacje!!!! Ciesze sie razem z toba.Co do basenu to ja chodze do wodnego parku na merliniego, rano jest ok nie ma zbyt wielu ludzi. Super sa jakuzzi po plywaniu moj lekarz mi je polecal, bo rozluzniaja. Ja nie zauwazylam zeby ktos sie przygladal brzuszkowi, chociaz wielki to on nie jest... Na basenie bywa duzo babek w ciazy, rozmawialam z paroma i tez byly zadowolone.PozdrMarta
    • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 23.04.02, 07:14
      Znowu witam. Siedzę w pracy już od piątej (straszne prawda?) i czekam aż się zjawicie. Przed chwilą powiedziałam przełożonemu o ciąży. Pogratulował i zapewnił, że miejsce będzie na mnie czekało po urlopie macierzyńskim a jakby co to mogę jak najbardziej na zwolnienie. Poza tym za oknem świeci słońce, suszy nie jak cholera bo za półtorej godziny mam badania okresowe i nie mogę nic pić i jeść. Pozdrawiam. Monika.
      • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 23.04.02, 14:37
        Jezu o piatej??? Ja sie tak czesto budze, ale po chwilii zasypiam ;) . Dziewczyny jutro godzina zero- moj drugi test obciazenia glukoza, brrrr. Trzymajcie kciuki!!Na razie jestem na diecie, nie jest tak zle jak myslalam i mysle ze juz na niej niestety pociagne do konca ciazy niezaleznie od wyniku testu. Matko pare godzin bez zarcia, buuu. Nie mam zadnych negatywnych objawow co mnie niezmiernie cieszy. Piszcie co u Was.PozdrMarta
      • Gość: Zuzka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 23.04.02, 15:44
        Moniko, gratuluję szefa - zachował się jak człowiek. No i masz to już z głowy. Ja jeszcze nie - powiem raczej już po długim weekendzie, chyba, że wcześniej nadarzy się jakaś dobra okazja...
    • Gość: majeczka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 24.04.02, 06:56
      Hej,właściwie to tylko raz dawno temu pojawiłam się w tym miejscu dopisujac się do mam październikowych, ale śledzę Wasze losy w miarę na bieżąco. Wczoraj byłam na USG (17 tydzień) i pooglądałam maleństwo, a właściwie pooglądaliśmy wszyscy: ja, mąż i córka (4 lata). Maleństwo na dzień dobry pokazało nam śliczne małe łapki w pełnej okazałości - mogliśmy policzyć wszystkie paluszki. Muszę powiedzieć że chwyciło nas za serca i to bardzo, a Karolina wpatrywała się w ekran jak zahipnotyzowana i co chwilę zmieniała zdanie: lepiej żeby to był braciszek czy siostrzyczka. Ja w każdym razie jestem trochę spokojniejsza. PozdrawiamMaja
      • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 25.04.02, 10:59
        Fajnie ze jest nas wiecej. Juz jestem po badaniach. Wyniki wskazuja na cukrzyce ciezarnych, na szczescie moge to leczyc dieta, nie musze brac insuliny. Bede miec glukometr i mierzyc poziom cukru okolo 7 razy dziennie. Dieta jest dosc restrykcyjna. Po tygodniu waze tyle co przed ciaza. A brzucho rosnie-fenomenalne. Nie martwcie sie tylko moja waga. Przed ciaza mialam 25 kilo nadwagi, wiec spoko jest co zrzucac dzidzi nic nie bedzie. Polecam wam ciemne pieczywo-wspaniala przemiana materii+kefirek light. Jakos strasznie sie nie martwie, wiem ze jak bede trzymac diete to bedzie dobrze. Za 4 tygodnie ide na echo serca dzidzi, ponoc przy cukrzycy czesciej sie takie rzeczy kontroluje, no a za 2-3 tygodnie wybieramy sie na usg do slynnego doktora Roszkowskiego- juz sie boje po opiniach na forum.Pozdr brzuszkiMarta i 18-tygodniowy Brzuchaczek
        • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 26.04.02, 10:03
          Witam wszystkie MAMY PAŹDZIERNIKOWE i nie tylko. Mój brzunio już nieco sie zaokrąglił.Jestem w 16 tyg.i na razie czuje sie dobrze.Co prawda jestem alergiczką i szukam mam które tez w sezonie letnim kichają.Termin porodu jaki wyznaczył mi lekarz to 14.10 br.Ale już teraz szukam dobrego szpitala w w-wie.Czekam na dobre radyPozdrawiam ciepło i słonecznieMonika i ,,bąbel"
          • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 26.04.02, 10:36
            Witaj imienniczko. Nie jestem co prawda alergiczką, ale witam Cię serdecznie wśród październikowych mam. Życzę miłego dnia. Monika.
          • Gość: majeczka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 26.04.02, 12:25
            Ooo, a ja jestem alergiczką i kicham na przełomie lipca i sierpnia (bylica). Właśnie w tym roku postnowiłam się odczulać, ale nie zdążyłam bo okazało się że jestem w ciaży. Dlatego z obawą myślę o letnich miesiacach. Dotychczas udawało mi się jakoś przeżyć tylko dzięki Zyrtecowi. No, ale byłam już u mojego alergologa i przepisała mi coś tam do oczu i do nosa, ale nie pamiętam dokłądnie co. Musiałabyn sprawdzić, przy czym nie konsultowałam jeszcze tych leków z moim ginekologiem. Ale mam zamiar to zrobić.
            • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 26.04.02, 13:16
              Witam,Tez jestem alergiczka tyle ze na spadek temperatury. Objawia sie to pokrzywka wiec inne leki niz antyhistaminowe nie wchodza w gre. Zazdroszcze Wam ze macie problem z alergia tylko czesc roku, ja mam codziennie caly rok od 2 lat.A teraz jeszcze ta cukrzyca ciezarnych, buuuuu.Ale jak sie dzidzius urodzi to dopiro bedzie szczescie i o zadnych chorobach wtedy pamietac nie zamierzam.PozdrMarta i 18-tygodniowy Brzuchaczek
              • Gość: majeczka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 26.04.02, 13:30
                No, nie pochwaliłam się ale mam jeszcze dodatkowo alergię na kilka innych rzeczy a głównie na nikiel, która objawia się głębokimi pęknieciami i bąblami na dłoni. I to dopiero jest paskudztwo, zwłaszcza teraz kiedy nie mogę stosować żadnych maści sterydowych. Ale czego się nie robi dla maleństwa, więc pocierpię jeszcze w milczeniu (hmmm) pięć miesięcy.
              • Gość: Zuzka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 30.04.02, 17:59
                Hej, Marto,mam koleżankę, która urodziła 3 miesiące temu i teraz błogosławi swoją cukrzycę ciężarnych, którą stwierdzono u niej dość wcześnie, ponieważ dzięki diecie wygląda w tej chwili lepiej niż przed ciążą! (Ja mogę jej tylko zazdrościć, podejrzewam, że po ciąży zamienię się w hipopotama i będę się wynurzać tylko na karmienie dzidziusia).Trzymaj się,Zuza
                • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 30.04.02, 21:02
                  Czesc Zuziu, dzieki za odzew. Juz drugi tydzien na diecie i ciagle sie ucze. Te weglowodany sa wszedzie.. :(Teraz zmieniam kase chorych i dopiero za pare tygodni wybieram sie na wizyte u diabetologa, tak wiec na razie jade bez glukometru. Co do wagi to zeczywiscie jeden przybrany dotad kilogram uciekl przez tydzien diety i znow waze tyle co przed ciaza, a brzuchaczek rosnie jak szalony..14 maja ide na usg i moze moze cos tam zobaczymy. Czeka mnie tez echo serca. Matko, ale ten czas leci co dziewczyny?? Dopiero co robilysmy testy a tu juz polowa ciazy zbliza sie nieublaganie.. Teraz juz hop siup i bedziemy rodzic ;)Pozdrawiam was wszystkie i brzusiatka i milego dlugiego weekendu.Marta i 19-tygodniowy Brzuchaczek
                • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 01.05.02, 09:31
                  Kochane mamy?Pomóżcie.Mam straszne zaparcia i nie wiem jak mam z nimi walczyć.Pomocy!!!Monia
          • Gość: Zuzka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 30.04.02, 18:02
            Witam serdecznie mamę, która ma termin na dokładnie ten sam dzień, co ja! Ja też mam wpisaną w karcie datę 14 października - to będzie poniedziałek. Pozdrawiam!Zuza
            • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 01.05.02, 09:29
              Cześć zuzaJa również mam termin na 14 pażdziernika br.-Mam pyt.gdzie będziesz rodzić -Cieplutko pozdrawiamMonika i ,,rosnący balonik"
              • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 03.05.02, 08:45
                Znowu cicho. Pewnie wędrujecie w pochodach pierwszo i trzeciomajowych dzielnie dzierżąc szturmówki w dłoniach. To się nazywa świętowanie. Ja oczywiście w pracy. Wczoraj mój maluszek zaczął nieśmiało popukiwać od środka. Tak delikatnie na razie, ale to także się liczy. Ponieważ było to późno w pracy a ja powiadomiłam o tym esemesowo męża zadzwonił, żebym absulutnie nie pozwoliła jej/jemu zasnąć bo on też chce posłuchać. Pewnie będzie mu to dane dużo później niż mnie. Pozdrawiam ciepło. (kurcze a na zewnątrz tak ciepło). Monika i 18 tygodniowy bąbelek.
                • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 09:44
                  Moje maleństwo od ponad trzech dni daje o sobie znać. Najpierw czułam ruchy tylko wieczorem a dzisiaj od samego rana co jakiś czas. Mam nadzieję, że nie okaże się to jakimiś rewolucjami żołądkowymi. W każdym razie takiego rodzaju poruszenia w moim brzuchu jeszcze nigdy nie czułam więc stąd wnioskuje, że to właśnie to. Dzisiaj idę na koleją wizytę i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Od momentu jak minęły mdłości samopoczucie coraz lepsze. Zakupiłam także kilka ciuszków dla maluszka i nie mogę się doczekać na więcej. Odezwijcie się co u Was słychać. Czy wasze dzidzie też się już odczuwalnie ruszają. Pozdrawiam. Monika.
                  • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 09:54
                    Czesc Moniko, Fajnie ze skacze ten Twoj maly fasolek. Moje malenstwo jest coraz bardziej aktywne. W dlugi weekend dawalo znac gdy mu niewygodnie...slodkie sa te ruchy nie?Wypoczelam niesamowicie, opalilam sie, naogladalam pieknych widokow...bylo super.Teraz odliczam dni do usg-ide 14 maja na 14 do doktora Roszkowskiego. Ojej jak by bylo fajnie zobaczyc kto to tak puka.PozdrMarta
                    • Gość: 02031976 Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 14:29
                      Czesc Marto!Twoj list skłonił mnie do odpowiedzi (po raz pierwszy na forum). Jestem w 18-tym tygodniu ciąży, a więc jestem jedną z październikowych mam. Ruchy maleństwa (Marysi - bo tak je z mężem nazywamy - tylko co będzie jak to chłopiec?!) czuję już wyraźnie od dwóch tygodni, ale tylko wieczorem, przed pójściem spać, i czasem rano. To cudowne uczucie i nie mogę się doczekać, gdy doświadczy go również przyszły tatuś, bo na razie Marysia, mimo moich usilnych próśb, nie chce kopnąć męża.Do odpowiedzi skłonił mnie cudowny zbieg okoliczności. Ja również nie mogę się doczekać zobaczenia maleństwa przy badaniu USG, na które jestem zapisana - uwaga !!! - 14 maja na godz. 13.30 do dr Roszkowskiego. Trochę boję się tego badania i tego, czy wszystko będzie w porządku, ale wiem, że mam skłonności do czarnowidztwa. Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkie "październikowe" mamy.
                      • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 15:13
                        Droga DorkoPiszesz o niejakim dr Roszkowskim.Czy możesz mi podać dane do tego lekarza i gdzie przyjmuje.Dzięki Mika
                        • Gość: Dori Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 19:43
                          Droga Miko!Przesyłam Ci namiary na dr Roszkowskiego, o które prosiłaś. Przyjmuje on w gabinecie prywatnym, adres: Al. Solidarności 113/1, tel. 620-23-33. Przyjmuje od wtorku do soboty. Zapisy telefonicznie, od godz. 12.00.Mogę tylko dodać, że podobno jest świetnym specjalistą (potwierdzają to zresztą opinie wielu e-mam na forum)i jak każdy dobry specjalista odpowiednio się ceni (wizyta kosztuje 180 zł), ale myślę, że warto. Mi poleciła go pani doktor, do której chodzę.Pozdrawiam, Dorota.
                          • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 20:21
                            Bardzo ci dziękuję Doroto za inform.Moja lekarz która mnie prowadzi też chce mnie tam skierować, ale zastanawiam się po co. Wszystko okaże się w piątek za wizycie kontrolnej.Pozdrawiam i ew, zapraszam do pisania na mój @Mika
                      • Gość: kayak Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 17:06
                        Czesc Dorko napisalam na priv, swoja droga Warszawa jest malutka, swiat zreszta tez. Moniko, co do Roszkowskiego to wpisz w wyszukiwarce roszko i zanajdzie Ci wszystko na ten temat.Przyjmuje na Solidarnosci 113a/1 tel.620-23-33.POZDRMarta
                  • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 10:03
                    Witam imenniczkonie wiem czy mam się czegoś obawiać mimo że u mnie 18 tydz.a ja nie czuję ruchów mojego maleństwa. W piątek idę do lekarza na wizyte kontrolną zobaczymy co mi powie.Ciepło wszystkie przyszłe mamy pozdrawiamMonia
                    • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 10:13
                      No proszę wystarczy tylko ruszyć a okazuje się, że zaglądacie tu jednak. Bardzo się cieszę. Ja niestety wypoczywałam tylko w sobotę, bo wczoraj byłam w pracy i to do północy. A dzisiaj od 5:30. Fajnie nie? Na usg byłam w 16 tygodniu i to z własnej woli, bo widziałam wcześniej maleństwo tylko raz, więc następne gdzieś około 22 tyg. Może dowiem się wtedy kto tak popukuje. Chyba, że pani doktor wyśle mnie wcześniej.Monika myślę, że nie masz żądnych powodów do zmartwień. Możesz je poczuć jeszcze dziś, albo dopiero za dwa lub trzy tygodnie. Pewnie wolałabyś jak najszybciej. Pozdrawiam.
              • Gość: Zuzka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 07.05.02, 21:43
                Zamierzam ponownie skorzystać ze św. Zofii - pościel w kwiatki, dobre jedzenie i uprzejmy personel. A poza tym 14 października to chyba Dzień Nauczyciela!Pozdrawiam,Zuza
                • Gość: Zuzka Poprzedni post jest do Monikiwas IP: *.* 07.05.02, 21:44
                  Zamierzam ponownie skorzystać ze św. Zofii - pościel w kwiatki, dobre jedzenie i uprzejmy personel. A poza tym 14 października to chyba Dzień Nauczyciela!Pozdrawiam,Zuza
                  • Gość: monikawas Re: Poprzedni post jest do Monikiwas IP: *.* 11.05.02, 09:52
                    KochaneWczoraj byłam u lekarza na usg.Coś cudownego maluch machał do mnie rączką Myślałam że się popłaczę.Mój mąż też!!!O rany! U mnie jest już półmetek- 4,5 mc-aKochane mamy, mam do was pyt. Czy w lipcu (będąc w 26-27 tyg.) mozna wyjechać na wakacje np.nad morze.?Monia
                    • Gość: bobas Re: Poprzedni post jest do Monikiwas IP: *.* 11.05.02, 12:16
                      Bardzo cieszę się razem z tobą. Myslę, że spokojnie można jechać, to jak spędzisz ten czas nad możem będzie zależało od twojej kondycji. Możesz przecież siedzieć pod parasolem, spacerować i wdychać super powietrze, odpoczywać a nawet jeśli lekarz nie zabroni pływać i potańczyć. Moja koleżanka była w 8 miesiącu na Mazurach i podobno nie wychodziła z wody. Uważam, że jak tylko można to najlepiej uciekać z zadymionej i skwarnej W-wy, odprężyć się i zbierać siły na nadchodzące miesiące. Ja coprawda w 19 tygodniu łaziłam po górach i bardzo sobie ten wyjazd chwalę i czuję się teraz taaaka silna. A pojechałam z kiepską morfologią i ogólnym osłabieniem. POZDRAWIAM I ŻYCZĘ UDANYCH WAKACJI.
                    • Gość: kayak Re: Poprzedni post jest do Monikiwas IP: *.* 11.05.02, 13:53
                      Ojej jak milo. Co do wakacji to najlepiej zapytaj lekarza, ale jesli wszystko jest ok to mysle ze jak najlepiej Ci to zrobi. Tylko pamietaj aby duzo pic i nie przegrzac sie na sloncu i wdychaj jod ile sie da ;-)PozdrMarta i 20 tygodniowy Maluch
    • Gość: bobas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 24.04.02, 13:29
      Cześć dziewczyny, pozdrawiam wszytkie serdecznie.Super Moniko zareagował Twój szef:bounce: Ja mojej dyrektor powiedziałam w lutym i podobnie się zachowała. Wiesz,wciąż mam dylemat czy wrócić po macierzyńskim. Dużo przemawia za: umowa na czas określony (do następnego IX), pewność co do miejsca pracy...Ale uczucia mam mieszane. Ciekawa jestem, jakie macie plany po macierzyńskim?Martuniu napisz szybko, jak tam wyniki, bo ślęczę przed komputerem a puste walizki krzyczą, że w piątek rano wyjeżdżam w Bieszczady ;) Trzymam kciuki.Dowiedzialam się kilka dobrych rzeczy o basenie na Potockiej (Żoliborz), woda jonizowana, czysto (basen nowy), chyba tam się wybiorę po powrocie. POzrawiam i odzywajcie się, jak najczęściej :hello:
    • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 27.04.02, 21:37
      No tak, pewnie wszystkie zaczęłyście już długi weekend. Tylko ja pewnie pracuję o tej porze. No cóż ktoś musi to robić. Na szczęście jutro wolne i w poniedziałek też. Ogólnie nie jest tak źle. W przyszłym tygodniu tylko cztery dni w pracy, niestety niedziela także. Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku. Monika
      • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 28.04.02, 18:44
        Cześć Niestety ja jestem skazana na siedzenie w domu chociaż długi majowy weeken zapowiada się ładnie. A to wszystko to wina mojej alergii ( pyłki traw drzew)Nie moge przebywać w ich otoczeniu.Może to zabrzmi głupio ale czekam na deszcz.No nic innym październikowym mamom życzę przyjemnego odpoczynku na ,,łonie natury".PozdrawiamMonia
    • Gość: Agnesta Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 29.04.02, 08:48
      Witam wszystkie bardzo serdecznie!!!Bardzo długo sie nie odzywałam, ale byłam na zwolnieniu. Byłam koszmarnie zmęczona i lekarka zaleciła odpoczynek. teraz czuje się o niebo lepiej. Przytyłam 2,5 kg, ale mieszczę sie jeszcze w większość ubrań. Nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę, że czujecie ruchy dzieciaczków. Czekamy na tą chwile z utęsknieniem.Mam do Was pytanko czy wyjeżdżacie na jakieś dalsze wakacje czy raczej gdzieś w pobliżu domu?Pozdrawiam serdecznieAga i 15 tygodniowe maleństwo.
    • Gość: Agnesta Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 30.04.02, 14:02
      Witam serdecznie!!!!Pewnie wypoczywacie już wszystkie na super długim weekendzie. Ja też jeszcze troszkę posiedzę w pracy i lęce do domu. Jutro mój mąż wraca z 10 dniowej delegacja i pewnie mnie nie pozna bo brzucho rośnie z dnia na dzień coraz bardziej. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu przyjemności w wolne dni
      • Gość: fasolka Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 30.04.02, 18:43
        A ja mam aż trzy terminy. Najpierw był 10 paździenik, potem 7 a z usg 5. Jak tak dalej pójdzie to urodzę we wrześniu. Pozdrawiam Monika i 18 tyg. maleństwo.
    • Gość: monikawas Re: czy są mamy pażdziernikowe IP: *.* 06.05.02, 18:52
      ZuzkaOdezwij się ja też mam termin porodu 14 października -Teraz się zastanawiam nad szkoła rodzenia oraz nad szpitalem ( w W-wie) A ty? Napisz cośMIKA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka