Dodaj do ulubionych

Listopad 2003

    • k.w.w Re: Listopad 2003 01.07.03, 13:23
      Witam Wszystkie mamusie i ich brzuszki smile

      Strasznie dawno mnie tu nie było, ale postaram sie bywać częściej.

      Czuję się dobrze, mdłości i pawiki jeszcze są ale już coraz rzadziej.
      To już 21 tydzień, brzusio jak piłka do kosza, na wadze 3 kilo do przodu, a
      Ktosik przemieszcza się i kopie jak oszalały wink)

      Dziś byłam na USG i okazało się, że mój Ktosik ma "armatkę", to chłopiec.
      Marysia będzie miała braciszka smile

      Pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia
      kww
      • mama_anka Re: Listopad 2003 01.07.03, 15:13
        Hej! Ja jestem w 20 tyg, ale ruchów jeszcze nie czuje, za to nawadze do
        przodu... 6 kg!!! O zgrozo! Ale najdziwniejsze że nic nie widac po
        mnie "przytycia", jedynie wielka "piłka" z przodu. Lekarz powiedział że to
        dlatego że jestem wysoka (173). No i nie jem dużo, prawie tyle co przed ciążą,
        lekko, ćwiczę, a mimo to wskazówka na wadze rośnie. Brrr, mam nadzieję że to
        przejsciowe. Fakt, że w ogóle nie wymiotowałam, a mdłości miałam może przez
        miesiąc. A! A moje maleństwo wg USG jest o 3 tygodnie większe, niż
        statystycznie (i termin przesunął mi sie z 24 na 8 listopada - ale podobno
        wszystko może się jeszcze zmienić).
        Pozdrawiam wszystkie listopadówki
        mama_anka 20 tc
        • jelma Re: Listopad 2003-do kww :-) 01.07.03, 16:23
          hmm, kiedyś zaczęłam mój post, że "mogę zacząć jak kww, bo też mam Marysię..."
          Teraz też... Moja Marysia też będzie miała braciszka. 27 listopada...Waży już
          250 g i fika non stop!!
          ale się cieszę!!!!
        • ewetka Re: Listopad 2003 07.07.03, 15:17
          Ja też właśnie zaczynam dwudziesty tydzień - 4 kilo do przodu.
          Martwiłam się bo koleżanka przy pierwszej ciąży czuła ruchy w 15 tygodniu.
          Czas mijał a u mnie nic. Pomyślałam, że może z dzidzią coś nie tak, na
          pierwszym USG (12 tc) takie to leniwe było. Lekarz musiał mi naciskać na
          brzuch, żeby się raczyło leniwie przeciągnąć. I niespodziewanie pod koniec 17
          tc poczułam "to coś" i wcale mi to nie przypominało "trzepotania motyla".
          Dostałam normalnego ale leciutkiego kopa. Jeśli chodzi o tycie, to się nie
          przejmuj. Do chudzin nie należę i dość szybko tyję. 58 kg przy 160 cm przed
          ciążą, to nie jest rewelacyjny wynik. Brzucha tak bardzo jeszcze nie widać a
          już ważę 62 kilogramy. Do końca ciąży wróżę sobie ok 20 kilogramów na plusie.
          Mam wilczy apetyt i nie potrafię nad nim zapanować. Szczerze mówiąc cieszę się
          tym co przeżywam wraz z mężem, który po raz pierwszy w życiu nie marudzi, że
          się opycham (sam jest chudy jak szczapa).

          Trzymaj się
          Ewa
    • mama_anka Re: Listopad 2003 03.07.03, 12:33
      Hurra! W końcu czuję ruchy Maleństwa! TO już trzeci dzień ten Szkrab dokazuje w
      brzuszku i jest to najsłodsze odczucie jakie znam!
      Pozdrawiam
      mama_anka 20 tc
      • edki16 Re: Listopad 2003 03.07.03, 15:20
        Cześć ! Denerwuje się bo idę dzisiaj do lekarza i mam mieć test obciążenia
        glukozą. Moja koleżanka w jego wyniku jest od miesiąca na zwolnieniu z powodu
        zagrożenia cukrzycą. Będzie tez usg. Pozdrawiam wszystkie listopadóweczki -
        trzymajcie kciuki
    • izabelix Re: Listopad 2003 23.07.03, 16:07
      o rajusku ale sie cicho zrobilouncertain no nie mowcie ze
      wszystkie sie byczycie na plazy bez dostepu do komputera:>>>
      moj roztanczony brzuszek jest teraz super widocznysmile) od
      czasu do czasu ktos ustapi mi miejsca w autobusie...
      poza tym biore sobie fenoterol i nadal sie oszczedzam...
      zastanawiam sie kiedy isc do szkoly rodzenia... juz czy
      jeszcze troszke poczekac???
      pozdrawiam wszystkie brzusie
      iz
      • alaiw Re: Listopad 2003 23.07.03, 18:02
        Hej! gdzie jesteście?...Listopadowe.
        Czy jest Wam az tak dobrze, że nie potrzebujecie wymiany informacji z innymi
        listopadowymi?
        a moze tak źle, że musicie lezec plackiem ?...Oby nie!
        Odezwijcie się! Jak tam brzusie?
        Czy myślicie już o wyprawce dla maleństwa, a może już ją macie?

        Ja w tym temacie jestem zielona jak trawka na wiosnę i nie ukrywam, że liczę na
        Wasze wsparcie i wszelkie wiadomości w tej kwestii.


        alaiw
        • istria2 Re: Listopad 2003 24.07.03, 16:10
          Zyjemy zyjemy. U mnie 22 tydzien, na plusie 9 kg!!!! Blizniaki rosna
          szybciutko i kopia mocno. Powoli kupuje juz jakies ubranka, ale tak od czasu
          do czasu. Natomiast sporzadzilam juz liste co ew. trzeba kupic i jest tego
          strasznie duzo, zwlaszcza, ze wiekszosc rzeczy musze kupic razy 2.

          Pozdrawiam,
          Istria + 2 (30.11.03)
          • aleksandrawu Re: Listopad 2003 27.07.03, 19:02
            ja a propos wagi. mam termin na 26 list. do tej pory przytylam juz jakies 7,8
            kg.powiedzcie, czy to duzo?moja siostra przez cala ciaze przytyla30kg!!
            wolalabym nie pojsc w jej slady...zwlaszcza,ze zawsze bylam drobna (mam
            163cm).a odchudzac sie kosztem malenstwa nie zamierzam.a co do wyprawki, to mam
            tylko ubranka na przyajzd bejbiego ze szpitala.ale i tak pewnie wiekszosc
            przejme po moich siostrzencach.dziewczyny, czy u was tez jest tak cholernie
            goraco?bo ja dzisiaj zwariuje..buziaczki
    • beciulka1 Re: Listopad 2003 28.07.03, 08:32
      hej grubaski
      ja też mam termin na listopad {4.11}już nie mogę się doczekać,przytyłam już 7kg
      jestem w 25-26 tyg.,w domu mam już Mateusza i Klaudię ,a to będzie Daria.
    • mama_anka Re: Listopad 2003 28.07.03, 17:02
      Hej Listopadówki!
      Cieszę się ze nasze forum znowu odżyło, bo zaczynałam tęsknić... Zazdrościłam
      wrześniówkom, październikówkom i innym forumkowiczom, że u nich "praca wre", a
      u nas CISZA. Ale najważniejsze że znów ruszyło!
      Moje Maleństwo foka już że ho, ho, kopie mamę, a czasem i tatę (jak przyłoży
      ucho wink) przez cały dzień i nawet w nocy! Przytyłam juz sporo, bo AŻ 8 kg, a to
      dopiero 24 tydzień. Ale na szczęście nie widac, tylko brzuch jak piłka lekarska
      odstaje smile)
      Jutro idę na wizytę do lekarza, nie moge się doczekac, bo chyba dowiemy się,
      czy to Antoś czy Marysia...
      Zaczęłam juz kolekcjonowac ciuszki, nazbierało się sporo - chyba ze 4 body, 2
      śpiszki, 4 kaftaniki, 2 skarpetki, 2 czapeczki! Mam też rożek dla bobaska i 5
      pieluch tetrowych. Pomalutku, co jakiś czas coś kupimy i do rozwiązania
      nazbiera się cała wyprawka!
      Pozdrawiam wszystkie LISTOPADÓWKI!!!
      mama_anka 24 tc
      • izabelix Re: Listopad 2003 29.07.03, 22:00
        bylismy ostatnio na USG, nagralismy kasetesmile
        wrobelek-elemelek zdrow jak ryba w przeciwienstwie do
        mamusi ktora poderwala paciorkowca i do kompletu ma
        stwierdzona cukrzyce ciazowa.... no nic dzielni jestesmy
        po lekarzach ganiamy i jakos sobie radzimy.....
        iz
    • mama_anka Re: Listopad 2003 30.07.03, 10:33
      Hej! Byliśmy wczoraj na USG - będzie SYN!!!!!!!! Bardzo się cieszymy, choć w
      zasadzie płeć była nam obojętna. Ale fajnie jest wiedzieć bliżej, kto mieszka w
      moim brzuszku. Teraz już wiem, że to Antoś, 24 tygodnie, waży 532 g i jest
      zdrów jak rybka!!
      Pozdrawiam listopadówki
      mama_anka

      PS. CZy rozpoczełyście już buszowanie po dziecięcych sklepach?? wink
    • mama_anka Re: do Agnes301 30.07.03, 10:44
      Witaj w klubie, Agnes! Ja też jestem w 24 tygodniu, termin mam na 24-25
      listopada. Wczoraj dowiedziałam się ze będę miała synka! Jeśli chodzi o
      ciśnienie, to z tym chyba nie ma żartów, zwłaszcza gdy skacze w dół i w górę.
      Jednak z tego co piszesz to AŻ takich różnic w tym ciśnieniu nie ma... Ja też u
      lekarza zawsze mam nieco wyższe (wczoraj 115/75, a normalnie ok. 110/70).
      A musisz pracować? Ja muszę, więc pracuję, ale wiele bym dała, żeby pobyczyć
      się w domku. Wszyscy wokół bardzo mi się dziwią, w końcu to juz 6 miesiąc!
      Dlatego we wrześniu zamierzam już pójśc na zwolnienie, może dopiero pod koniec
      września. Zwłaszcza ze wzgledu na kręgosłup i bóle z nim związane. Poza tym mam
      prace, która bywa mocno stresująca, więc lepiej oszczędzic tego dzieciaczkowi.
      Pozdrawiam
      mama_anka + Antoś 24 c
      • aleksandrawu Re: do Agnes301 30.07.03, 12:08
        a ja ide jutro do lekarza, moze nareszcie moj skromny dzidzius pokaze swoja
        plec.bo teraz widac tylko dupke.jak powiedzial moj lekarz:jasno okresla swoj
        stosunek do swiata.moje malenstwo tez niezle fika, ale za to ja teraz nie czuje
        sie zbyt dobrze.wlasnie mamy za tydzien z moim mezem jechac do Danii na kilka
        dni,ale bardzo sie zastanawiam, bo cos moj brzusio twardnieje, kiedy chodze
        troszke dluzej.a nawet kiedy po prostu wstaje z lozka.zwolnienia lekarskiego
        nie mam, ,ale mam wakacje, bo pracuje w szkolesmile)szczesciara ze mnie,co?ale we
        wrzesniu zamierzam wrocic do pracy.chociaz...zobaczymy jak sie bede czula, bo
        tez mam male problemy z siedzeniem-strasznie mnie boli kosc
        ogonowa.pozdrowionka dla wszystkich kopanych i kopiących
        ola
        • mama_anka Re: do Oli 30.07.03, 14:05
          aleksandrawu napisała:

          we
          > wrzesniu zamierzam wrocic do pracy.chociaz...zobaczymy jak sie bede czula, bo
          > tez mam male problemy z siedzeniem-strasznie mnie boli kosc
          > ogonowa.pozdrowionka dla wszystkich kopanych i kopiących
          > ola

          Oj, to współczuję! Mnie tez baaardzo boli kośc ogonowa, ale ja wciaż pracuję i
          mam prace głównie siedzącą. Jak tylko przychodzi weekend staram sie jak
          najwięcej chodzić, leżeć (byle nie siadać) i to przynosi ulgę. Jednak na
          codzień ból jest niemiłosierny czasami, zwłaszcza w momencie siadania i
          wstawania. Dlatego już Ci współczuję,jeżeli wrócisz do pracy, bo z dużym
          brzuchem za wiele nie pochodzisz po klasie wink) a i siedzenie nie sprawi Ci
          raczej przyjemnosci... Ale może sie mylę i wszystko wróci do normy. Ja w każdym
          razie zamierzam popracować jeszcze miesiac, góra 2 i idę na zwolnienie.
          Dzieciaczkowi należy się trochę troski i odpoczynku mamy chociaż na te kilka
          tygodni przed przyjsciem na świat.
          Pozdrawiam
          mama_anka&antoś 24 tc
        • agnes301 Do Oli 30.07.03, 16:00
          Witaj,

          Ja także nie mogę długo siedzieć, choć to jest niemożliwe, gdyż niestety muszę
          jeszcze pracować. W wolnych chwilach więc siadam na półleżąco i wtedy ból
          przechodzi a Maleństwo nie wierci się tak bardzo.
          Wizytę u lekarza mam dopiero 5 sierpnia. Może będę chciała wiedzieć co będzie.
          Na razie razem z mężem chcemy miec niespodziankę. Najważniejsze to, aby Dzidzia
          urodziła się zdrowa!!!
          Nawet nie wiesz, jak zazdroszczę wszystkim pracującym w szkole mamom (choć
          zdaję sobie sprawę, że dzieci też potrafią nieźle zajść za skórę - moja
          teściowa to też nauczycielka). Ja zamierzam iść na zwolnienie od połowy
          września. Moja lekarka chce mnie usilnie wysłać na nie, bo zawsze, jak się u
          niej pojawiam to mam wyższe ciśnienie (140/90). ja sądzę jednak, że ma tzw.
          syndrom białego fartucha i wcale nie muszę się już teraz puszkować w domu. To
          nie wyjkdzie na dobre ani mnie ani Maleństwu (waga!!!).

          Jeśli zdecydujesz się wyjechać z mężem, to życzę udanego pobytu i nie myśl, ani
          nie przejmuj się. Ciąża to przecież nie jest choroba.

          do usłyszenia.

          Pozdrowionka dla Ciebie i Maleństwa

          Agnes
      • agnes301 Re: do Agnes301 30.07.03, 15:49
        Witaj,
        cieszę się, że mogę z kimś pogadać i wymienić uwagi. Dziękuję za słowa
        pocieszenia. ja sądzę, że mam tzw. syndrom białego fartucha. Ciśnienie podnosi
        się tylko wtedy, gdy mam właśnie wychodzić do lekarza lub gdy siędzę już u
        niego.

        Gratuluję synka!!! Jednak muszę Cię ostrzec, abyś podeszła do tej informacji z
        rezerwą. Ostatnio moja kuzynka urodziła ślicznego synka, ale przez całą ciążę
        lekarka zapewniała ją, że będzie miała córeczkę. I tak oto jest Wiktor, a nie
        Ania.

        Ja jeszcze nie wiem, co będzie. Kolejną wizytę mam umówioną na 5 sierpnia. Może
        wtedy zdecyduję się, że chciałabym jednak wiedzieć. Na razie razem z małżonkiem
        jesteśmy zdania, że pokochamy zarówno chłopca, jak i dziewczynkę.
        Najważniejszę, aby dziecko było zdrowe!!!

        Niestety tak jak Ty, ja także pracuję i także planuję pójść na zwolnienie od
        września (dokładnie od połowy). Nie wiem, jak Ty, ale ja mam pewien problem, bo
        praktycznie jestem sama w pracy i szefowie moi (mam ich 2) prosili mnie żebym
        znalazła sobie zastępstwo na czas urlopu i ewentualnego zwolnienia. Poprosiłam
        koleżankę i od 15 września będę siedzieć w domu.

        Napisz proszę, jak się czujesz, jak tam stoisz z wagą (dużo przytyłaś?).

        Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Dzieciątko.

        Agnes
      • agnes301 Do mamy_anki 30.07.03, 15:51
        Witaj,
        cieszę się, że mogę z kimś pogadać i wymienić uwagi. Dziękuję za słowa
        pocieszenia. ja sądzę, że mam tzw. syndrom białego fartucha. Ciśnienie podnosi
        się tylko wtedy, gdy mam właśnie wychodzić do lekarza lub gdy siędzę już u
        niego.

        Gratuluję synka!!! Jednak muszę Cię ostrzec, abyś podeszła do tej informacji z
        rezerwą. Ostatnio moja kuzynka urodziła ślicznego synka, ale przez całą ciążę
        lekarka zapewniała ją, że będzie miała córeczkę. I tak oto jest Wiktor, a nie
        Ania.

        Ja jeszcze nie wiem, co będzie. Kolejną wizytę mam umówioną na 5 sierpnia. Może
        wtedy zdecyduję się, że chciałabym jednak wiedzieć. Na razie razem z małżonkiem
        jesteśmy zdania, że pokochamy zarówno chłopca, jak i dziewczynkę.
        Najważniejszę, aby dziecko było zdrowe!!!

        Niestety tak jak Ty, ja także pracuję i także planuję pójść na zwolnienie od
        września (dokładnie od połowy). Nie wiem, jak Ty, ale ja mam pewien problem, bo
        praktycznie jestem sama w pracy i szefowie moi (mam ich 2) prosili mnie żebym
        znalazła sobie zastępstwo na czas urlopu i ewentualnego zwolnienia. Poprosiłam
        koleżankę i od 15 września będę siedzieć w domu.

        Napisz proszę, jak się czujesz, jak tam stoisz z wagą (dużo przytyłaś?).

        Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Dzieciątko.

        Agnes



        • mama_anka Re: Do mamy_anki 30.07.03, 16:53
          agnes301 napisała:

          > muszę Cię ostrzec, abyś podeszła do tej informacji z
          > rezerwą. Ostatnio moja kuzynka urodziła ślicznego synka, ale przez całą ciążę
          > lekarka zapewniała ją, że będzie miała córeczkę. I tak oto jest Wiktor, a nie
          > Ania.

          Tak tak - wiem, że to różnie bywa. Moja kuzynka tez miała mieć Mateuszka, a
          urodziła się Zosia... Jednak lekarz zrobił nam zdjęcie poprzeczne miedniczki
          dziecka (przekrój) i na nim wyraźnie widac, że spomiedzy nóżek wystaje
          pisiorek wink) Zapewniał że na 200%, bo wczesniej - nauczenie doświadczeniem
          rodzinki - prosiliśmy, że jesli nie jest pewien na 100% niech nie mówi nic.
          Swoją drogą Twoja kuzynka wybrała ładne imiona dla dzieci - ja jestem Anna
          Wiktoria... wink)
          > Niestety tak jak Ty, ja także pracuję i także planuję pójść na zwolnienie od
          > września (dokładnie od połowy).

          Ja też wstepnie planuję urwanie się na zwolnienie własnie od połowy września,
          ale nie wiem jeszcze, czy mi się to uda. Póki co wykozystam resztke urlopu i od
          15 sierpnia znikam z pracy na tydzień!!! Trochę sobie odpoczne i pewnie znowu
          starczy mi sił na miesiąc, 1,5, a potem - tak jak mówiłam - wolne do
          rozwiązania. Ja pracuję w nieco większej firmie,jest nas tu ponad 10-cioro, a
          szefo już rozkłada obowiązki moje nainne osoby, a ja od jakiegoś czasu
          urządzam "szkolenia" (sa sprawy w kancelarii, którymi zajmuje się tylko ja i
          nikt inny dotąd nie miał o tym pojęcia)

          > Napisz proszę, jak się czujesz, jak tam stoisz z wagą (dużo przytyłaś?).

          Cóż, najpierw byłam przerażona wagą, bo rosła w zastraszającym tempie i już w 4
          miesiącu byłam ok. 4 kilo do przodu. W ogóle nie było widac, tylko mała
          piłeczka z przodu. Potem, na jednej z wizyt u lekarza położna zważyła mnie i
          okazało się że 6,5 kg do przodu, a to był dopiero 19 tydzień!! Wczoraj na
          wizycie waga pokazała że przytyłam przez miesiąc ok. 0,8 kg, czyli łącznie do
          przodu 7,5 kg, a tydzień już 24. Wiem że to sporo, ale pocieszam się, że
          mogłoby być więcej. Po mnie specjalnie nie widac, jedynie brzuch jak piłka
          lekarska odstaje i rośnie "do przodu" a nie "na boki" wink) Chodzę 2x w tyg na
          aerobik wodny dla ciężarówek, nie jem słodyczy, także myśle że te kilogramy to
          może woda, no i dzidzia już swoje waży (ponad 0,5 kg!!)
          Poza tym wszystko gra i oby tak dalej! Jedynie narzekam mocno na kręgosłup, ale
          to inna historia i wiem, ze gdyby nie praca siedząca to i tej dolegliwości by
          nie było. Ale cóż, pracowac trzeba smile

          Pozdrawiam!
          mama_anka&Anoś 24 tc
          • agnes301 Re: Do mamy_anki 31.07.03, 09:21
            Witaj,

            jeśli faktycznie jesteś pewna płci Maleństwa to gratuluję rodzicom synka. Ja,
            tak, jak pisałam nie wiem czy chcę wiedzieć. Chyba pozostanie to niespodzianką
            do końca.
            W pracy jesteś w o tyle lepszej sytuacji, że nie musi sie martwić o zastępstwo.
            Ja co prawda znalazłam (koleżanka), ale nigdy nie wiadomo, czy nie wykręci
            numeru. Pocieszam się jedynie tym, że mam umowę na czas nieokreślony z 3-
            miesięcznym okresem wypowiedzenia. Będzie więc, w razie czego, czas na
            poszukiwania nowej (oby nie!!!).

            Na urlopie w tym roku już byłam. Niestety podoga nie była najlepsza (jak pech,
            to pech). To był jednak urlop zaległy. Tegoroczny postanowiłam sobie zachować.
            Być może przyda mi się po macierzyńskim.

            Jeżeli chodzi o moją wagę, to także przytyłam ok. 7 kg. Na szczęści, tak, jak u
            Ciebie nie widać tego - tylko coraz większa piłka z przodu. Fajnie, że chodzisz
            na basen. To nie tylko dobre dla Ciebie i dziecka, ale z pewnością świetnie
            relaksuje. Mnie niestety lekarka zakazała jakichkolwiek ćwiczeń.

            Na koniec mam pytanie, czy chodzisz już, czy też masz zamiar chodzić do szkoły
            rodzenia. ja z pewnością pójdę, ale zastanawiam się kiedy (już w sierpniu, czy
            dopiero we wrześniu)?

            Czekam na kontakt i pozdrawiam Ciebie i Maleństwo

            Agnes
    • annac3 Re: Listopad 2003 30.07.03, 17:37
      Witajcie!
      Dopiero teraz Was znalazłam, bo od niedawna mamy sieć.Chcę się przyłączyć!
      Mój dzidziuś (pierworodny) też urodzi się w listopadzie. Na USG fika kozły i
      pozwala mi wytrwać w postanowieniu niepoznawania płci wcześniej. Jutro idę do
      lekarza. Ciekawe, co powie na trwającą 3 miesiąc anemię. Zjadłam już chyba pole
      pietruszki.....I tonę żelaza (wszystkie gwoździe jakie były w domu).
      Czy myślicie już o wyborze szpitala? Może już wybrałyście?
      Pozdrawiam, trzymajcie się!
      MamaAnna(25 tydzień)
      • mama_anka Re: Listopad 2003 31.07.03, 10:30

        Cześć Anno! Ja tez jestem Anna i też Listopadówka. Wybór szpitala to aktualnie
        mój wielki dylemat - jestem z Poznania, więc pewnie nie będziemy w tym
        względzie miały wspólnego tematu... wink) Ale najgorsze jest to że zewsząd słyszę
        sprzeczne informacje na temat różnych miejscowych szpitali i to powoduje że mam
        taki mętlik w głowie, że hej! Wiem tylko, ze chciałabym wynająć położną, ale
        nawet nie mam pewności czy będę mogła i ile to kosztuje(słyszałam że 400zł!!).
        Pozdrawiam
        mama_anka & antoś 24 tc
        • aleksandrawu Re: Listopad 2003 31.07.03, 11:48
          ale sie rozruszalysmy,no no..tyle milcxzenia, a teraz codziennie ktos pisze.
          Listopad górą!!a swoja droga, ja tez jestem z list.szesnastego.ale moje
          dzieciatko raczej sie szykuje na strzelca (26 list).chociaz nigdy nic
          niewiadomo. a ja dzisiaj pisze, bo chcialabym was zapytac, czy przypadkiem
          ktoras nie planuje rodzic w Trzebnicy.a przy okazji, czy jakies wroclawianki
          chodza juz do szkoly rodzenia?dajcie znac,z przyjemnoscia dowiem sie szczegolow
      • madzik_ma Re: Listopad 2003 31.07.03, 22:12
        Witam wwszystkie stworzenia duże (mamy) i małe (dzieciakiwink

        Ja też dopiero niedawno znalazłam to forum, a mamy listopadowe przed chwiląsmile.
        Mam termin na 5. (według OM) i 3. według pierwszego USG. I mam wymarzoną
        dziewczynkęsmile)). Uff mam tyle pytań, że nie wiem od czego zacząc. Na razie
        tylko czteywink 1) czy są wśród Was po szwie (ja taksad, jak sie czujecie?
        Strasznie sie przez to trzesę o tę ciąże...sad 2) Czy są może wśród Was mamy z
        warszawskiego Tarchomina (można by razem na spacerysmile. 3) Czy któraś może
        będzie rodzić w Damianie? 4) Czy też jesteście cały czas tak rozdrażnione
        i/lub płaczliwe? bo ja potwornie (mimo oooogromnej radości z córeczki),
        myśłałam, że to tylko tak w I trymestrze, a tu zaczyna sie 7 miesiąc a ja
        nadal taka wymyślającą sobie problemy beksa... Pozdrawiam stanowczowink))
        Magda z 26/27 tyg. Natalią
        • annac3 Re: Listopad 2003 01.08.03, 10:00
          Cześć!
          Ja szpital muszę wybrać w Częstochowie i od sprzecznych informacji też mam
          mętlik w głowie.(Częstochowie-głowie, jaki ładny rym, cym cym).
          Ale to chyba tak jest , że wszystkiego nie da się przewidzieć i zawsze mogą
          wystąpić jakieś komplikacje.Oby nie! Tylko jeszcze co zrobić żeby zapomnieć o
          tych przerażających plotkach???
          Ja prawdopodobnie będę mieć cesarkę (wada wzroku+umiejscowienie łożyska+wiek).
          Ale i tak jeszcze w sierpniu chcę zapisać się do szkoły rodzenia.
          Dostałam receptę na jeszcze inne żelazo! I zwolnienie!
          Ja też beczę z byle powodu...
          Po co wróciły te upały???
          Pozdrówka!Anna
        • mama_anka Re: Listopad 2003 01.08.03, 14:57
          madzik_ma napisała:

          4) Czy też jesteście cały czas tak rozdrażnione
          > i/lub płaczliwe? bo ja potwornie (mimo oooogromnej radości z córeczki),

          Ja też, ale tylko czasami popłaczę sobie do poduszki wieczorem. Mój biedny mąż
          zazwyczaj wszystkie nieszczęścia tego świata musi wziąć na siebie i mnie
          pocieszać bez końca - a że waga nie taka, a że nikt w pracy mnie nie rozumie, a
          że nie dam rady z obowiązkami itp, itd. Obecnie przezywam jednak czas euforii z
          byle powodu (zawsze tak mam parę dni po wizycie u lekarza i po USG, kiedy wiem,
          że wszystko jest super; i zwłaszcza teraz jak już się dowiedziałam że będzie
          chłopiec)
          To podobno normalne i niestety hormonki robią swoje wink) Nie trzeba się tym
          przejmowac tylko jak najbardziej uprzyjemniać sobie dzień. W końcu ciąża to
          najpiekniejszy czas w życiu kobiety!!!
          Pozdrawiam
          mama_anka & Antoś 24 tc
    • jelma Re: Listopad 2003 01.08.03, 21:54
      cześć!!!
      ja też żyję, ale jestem na wakacjach u Rodziców na MAzurach, a oni nie mają
      dostępu do internetu sad Jak bede znowu w domku obiecuje aktywniej pisac
      Poza tym to nie wchodzę na wagę ( i tak dobrze wygląądam smile))))))))))) ,
      ciągle zastanawiam się nad imieniem... czuję sie ok, tylko trochę wymęczona 30
      stopniowym ciepłem i 16 miesięczną córeczką, o dzisiaj jeszcze do nas dojechal
      mój brat ze swoim 20 miesięcznym Łobuzem.... NIE POLECAM !!!! smile))))))))))))
      pozdrawiam wszystkie brzuszki!!!
      papapa
      • edki16 Re: Listopad 2003 04.08.03, 18:41
        Cześć Listopadówki !!!
        Cieszę się że tak się rozpisałyście bo przed moim wyjazdem była taka cisza.
        Pojechałam do pracy nad morze i czułam się rewelacyjnie mimo 27 tyg i 10(
        niestety) kg więcej. Ale w pierwszej ciąży przytyłam 23 kg więc może nie będzie
        tak źle. Niestety we Wrocławiu upał a tu trzeba pracować. Szpitala jeszcze nie
        wybrałam myślę o Klinikach na Chałubińsiego. Mój brzuszek wierci się
        nieprzeciętnie wiem już że będzie Szymek a mój 10 letni Kuba szaleje z radości.
        Podrawiam Was i Wasze maleństwa.
        • anfido Re: Listopad 2003 05.08.03, 16:49
          Ja też już wiem, że będzie my mieć drugiego synka, ma sie urodzic około 19
          listopada. Natomiast nasz pierworodny za kilka dni kończy półtora roku i mnie
          wykańcza swoją ruchliwością. Wieczorem zasypiam razem z nim, ale już nie mogę
          się doczekać naszego drugiego synka. Upał tez mi się daje we znaki i dlatego w
          sobotę jedziemy na dwa tygodnie nad jezioro. Będzie super !!!
    • k.w.w Re: Listopad 2003 08.08.03, 11:39
      Witam
      Strasznie dawno mnie tu nie było, ale obiecuje, że to się zmnieni smile

      W poniedziałek robiłam badania, w tym cukier po obciążeniu glukozą (koszmar),
      a wczoraj byłam z wynikami u lekarza.
      Cukier podwyższony , ale mieści się w normie, za to ciśnienie jak u "trupa"
      80/45, to że jeszcze chodzę to cud. Cała reszta w należytym pożądku.

      Czy wam też tak puchną nogi i dokuczają upały??
      Ja mam już serdecznie dosyć, byle do listopada smile)

      Pozdrawiam serdecznie brzusie i mamausie smile

      p.s.
      Mammy z w-wy i okolic, może jakieś spotkanko???
      • ndowson Re: Listopad 2003 08.08.03, 11:45
        Niestety mysle ze upaly doskwieraja wszystkim i opuchlizny rowniez. Mnie pomaga
        polaczenie magnezu z b6. A co do spotkania to zawsze z przyjemnoscia , to mile
        spotkac inne brzuszkiwink
        Pozdrawiam
    • anusiamilusia Re: Listopad 2003 11.08.03, 20:03
      hej mamuśki!nareszcie dotarłam do listopadowek, już myślałam że Was nie ma.ja
      mam termin na 3.11 i jestem bardzo szczęśliwa.płci niestey nie znam, nasze
      maleństwo chce nam zrobić niespodziankę i ułożyło się miednicą w dół mam
      nadzieję że do czasu porodu zmieni swoją pozycję.buziaki!
    • k.w.w Re: Listopad 2003 15.08.03, 11:09
      Witam
      Właśnie czekam na objawy ospy sad
      Mam wielką nadzieje, że się nie zaraziłam, co jest mało prawdopodobne,
      bo "rozsiewaczem" jest mój mąż, ma półpaśca.

      Co do propozycji spotkania, to jak najbardziej aktualne, ale dopiero na
      początku września, jak się wyjasni sytuacja z "moją ospą"

      Pozdrawiam wszystkie mamusie i brzusie smile)

      kww
      • graaz Re: Listopad 2003 15.08.03, 19:18
        kww, jak ty się czujesz? no, oprócz tych opuchlizn....

        Jeśli na spotkanie mogą przyjść też styczniówki, to ja chętnie.
        Graz
        • graaz Re: Listopad 2003 15.08.03, 19:19
          O matko, dopiero doczytałam o tym zagrożeniu ospą sad
          Mam nadzieję, że Cię ominie.
          Graz
    • patrycja78 Re: Listopad 2003 20.08.03, 12:44
      dziewczyny dołączam do was ja jestem w 27 tyg. a ternim mam na 20 listopada,
      wiem że będzie chłopczyk - Dominik Jakub, nie mogę sie już go doczekać, Jestem
      wrocławianką tak jak zdaje się EDKI i wybrałam szpital na Kamieńskiego.
      Właśnie mam nową obsesję i boję sie cytomegalii (moja mama jest przedszkolanką
      i mam nadzieję , że czecoś mi nie "sprzedała") ratunku czy któraś z was wie
      jak to cholerstawo się przenosi?
    • edyta774 Re: Listopad 2003 21.08.03, 09:13
      Witam wszystkie listopadowe mamy i ich maluszki!!!

      Żałuję tylko, że tak późno znalazłam to forum... Coż, lepiej późno niż wcale :-
      ). Z chęcią dołączę się do spotkania w W-wie.

      Czy macie wybrnay już lub kupiony wózek? My się ciągle zastanawiamy i nad
      wyborem i czy wogóle kupować przed urodzeniem (wiecie- te przesądy). Dodatkowo
      zbieg okoliczności, ale wszystkie znane nam osoby, które kupowały wczesniej
      wyprawki miały później z maluszkami problemy. Niestety, ale niektóre
      zakończone tragicznie. Z drugiej strony nie chcielibyśmy mieć ograniczony
      wybór... Co na ten temat sądzicie?

      Czy chodzicie już do szkoły rodzenia, zamierzacie chodzić?

      I jeszcze mam pyanie o wagę. Ja w początkowej fazie (do 4 m-ca) schudłam o 3
      kg.!!! Potem niby do przodu 3, ale jak wczoraj ważyłam się to miałam znów 1
      kg. mniej. Czy mozna to wytłumaczyć tylko utratą wody? W sumie przez ostatnie
      2 tyg. (poprzednie moje ważenie) nie było takich upałów. Poza tym dbam o to by
      wypijać min. 2 litry nigazowanej dziennie. Brzusio jest zarysowany, ale jak
      założe spodnie i luźniejszą bluzkę to nikt nawet nie przypuszcza, że jestem w
      ciąży!!! A przecież to już końcówka 6 m-ca... Sama nie wiem co o tym myśleć.
      Niby wyniki mam OK, ale zaczynam się tym niepokoić.

      Nie mamy koncpecji na imię dla chłopca. Co prawda lekarz stwierdził, że na 90%
      będzie dziewczynka, ale z nimi różnie to bywa. Ja natomiast wolałabym się
      zabezpieczyć i mieć na wszelki wypadek wybrane imię.

      Ależ się rozpisałam.... To chyba dlatego, że pierwszy raz na tym forum smile

      Edyta
      • edki16 Re: Listopad 2003 21.08.03, 11:17
        Cześć
        Fajnie że znowu nasz wątek się ożywił. Wózek już chyba wybrałam, podoba mi się
        Roan marita sport, ale jeszcze poszukam może używany ? Chcę mieć wszystko przed
        porodem jak w pierwszej ciąży, wiem że różnie bywa, ale co ma być to będzie
        niezależnie od zakupów. Ja niestety w 30 tyg. mam już 11 kg do przodu i wszysko
        poszło w brzuch, jest ogromny i wszyscy myślą że termin porodu tuz tuż. Nawet
        moja mama na mój widok krzyczy., ale za pierwszym razem było tak samo tylko to
        była zima i nie rzucało się tak w oczy. Mój brzdąc w poniedziałek mnie
        przeraził bo prawie się nie ruszał, ale wszysko wróciło do normy, czy Wam też
        się zdarzają ciche dni ? Bałam się i chciałam już jechać do szpitala. Pozdrawiam
        • edyta774 Re: Listopad 2003 21.08.03, 12:00
          Edki,
          > Roan marita sport, ale jeszcze poszukam może używany ?
          Też zastanawiamy się nad tym modelem. Szczerze mówiąc jest dużo tańszy od
          zachodnich firm a w niczym od nich nie odbiega. No, może poza tym, że nie ma
          możliwości zamontowania fotelika. Tak się zastanawiamy nad kupnem wcześniej,
          ponieważ ostatnio podczas wizyty u rodziców we W-wiu znależliśmy BARDZO fajny
          sklep z wózkami i innymi akcesoriami. Też produkcji polskiej- niestety nie
          zwróciłam uwagi na firmę. Jeżeli jesteś zainteresowana to daj znać a spróbuję
          się dowiedzieć. Wózek typu Roan Marita kosztuje ok. 600 PLN ( z tym, że nie ma
          ustawiania wysokości rączki- jednak dla nas nie ma to znaczenia, ponieważ
          wszyscy są raczej średniego wzrostu smile)

          Mój brzdąc w poniedziałek mnie
          > przeraził bo prawie się nie ruszał, ale wszysko wróciło do normy, czy Wam
          też
          > się zdarzają ciche dni ? Bałam się i chciałam już jechać do szpitala.

          Nasza córeczka zrobiła mi wczoraj taki sam numer!!! Myślę, że to było
          spowodowane faktem, że ja się czułam fatalnie!!! Też już miałam jechać do
          szpitala. Jednak zakończyło się bez tych interwencji. Za to dzisiaj to
          nadrabia. Szkoda, że nie ma w domu tatusia, bo jak tylko przyłoży rękę, to się
          uspokaja. Ciekawe dlaczego moja nie działa smile

          edyta i jej 27 tyg. Karolinka (chyba)


          • edki16 Re: Listopad 2003 21.08.03, 16:34
            Cześć Edyta Ja znalazłam Roan Maritę za 1000 zł ale z regulacją rączki i w
            gondoli jest możliwość regulacji oparcia to najnowszy ich model. Podoba mi się.
            Mój brzdąc też nadrabia spokojny dzień ale tak wolę. Uwielbiam gdy łazikuje.
            Pozdrawiam . Też Edyta
      • mama_anka Re: Listopad 2003 23.08.03, 10:18
        Hej!
        Nie zartuj ze wierzysz w przesądy!!! Taka duża dziewczynka, oj, oj...
        A kiedy niby to wszystko kupowac - po porodzie? Z pozszywanym kroczem i
        dzieciątkiem na ręku? A może tatus miałby kupić? W życiu - miałabym 30 takich
        samych kaftaników i nic więcej wink))
        Cała przyjemnośc na tym polega ze się kupuje takie rzeczy wcześniej i tak sie
        cały czas myśli o dzidzi. Ja jestem w 27/28tc a mam już w pokoiku komódke dla
        synka zapełnioną ciuszkami - od jakiegoś czasu zaczęłam kupowanie, troche
        przywiozła teściówka, babcia, mama i się uzbierało całkiem sporo. Jeszcze dużo
        brakuje, ale podstawa już jest. A co do wózka to upatrzyliśmy sobie Inglesinę
        Magnum, strasznie nam sie podoba, ale z kupowaniem poczekamy kjeszcze ze 2 m-ce
        bo po prostu nie mamy gdzie tego wstawićwink)
        Pozdrawiam i zycze udanych zakupów!
        mama_anka& Antoś 27/28 tc
      • edki16 Re: Listopad 2003 10.09.03, 18:43
        Cześć Listopadówki z brzusiami !
        Coś u nas przycichło, już nawet kwiecień nas przegonił. Ja wyglądam jak
        hipopotam ewentualnie wieloryb. Niektórzy pytają mnie czy to będą bilźnięta.
        Przytyłam już 14 kg, ale nie mam ani jednego rozstępu. Mój brzuszek co chwilę
        zmienia kształt bo mały wiercipiętek wystawia coraz to inną część ciała.
        Jeszcze pracuję, ale po mału przymierzam się do jakiegoś zwolnienia, jestem
        zmęczona i chciałabym poleniuchować. Podjęłam bohaterską decyzję co do wyboru
        szpitala, we Wrocławiu nie ma idealnego, pójdę więc tam gdzie mam najbliżej i
        tyle. Pozdrawiam Was i piszcie coś.
        Edyta i 33 tyg. brzuś
      • magdalenka27 Re: Listopad 2003 12.09.03, 13:35
        witam wszystkie mamusie i dzidziusiesmile
        jak to sie moglo stac ze dopiero teraz was znalazlamsmile) mamy termin
        wyznaczony na 7 listopada( juz zaczynam sie bac) a nasze malenstwo jest takie
        uparte, ze nadal nie wiemy czy pipke czy piplokasmile) wszyscy mowia, ze wygladam
        na chlopaka ale jak wierzyc w te zabobony...lekarz znow twierdzi, ze na 80% to
        bedzie kobietka. a najgorsze jest ze nie mozemy z mezem dojsc do porozumienie
        co do imion wrrrr powinien mi ulec wkoncu jestem w ciazy no niesmile)))
        co do zakupow mamy narazie kupiona kolyske i komode i pare ubranek.
        powiedzcie mi czy kupujecie wszystkie ubranka w jednym rozmiarze? ja mam
        rozne , miedzy 56 a 60 nie wiem czy nie beda za wielkie dla mojej kruszynki..
        pozdrawiam i zajrze jeszcze do wassmile))
        • edki16 Re: Listopad 2003 12.09.03, 17:09
          Cześć Magdalenko !
          Ja wcale nie kupuję takich maalutkich, zaczynam od 62-68, mój pierwszy synek
          urodził się długi na 57 cm i wsztstkie ciuszki na 56 były za małe. Pamietaj że
          taki berbeć szybko rośnie i moim zdaniem lepiej kupowąć większe ( no chyba że
          masz dużo pieniędzy). Pozdrawiam Ciebie i Twoje maleństwo
        • edyta774 Re: Listopad 2003 14.09.03, 13:08
          Magdo,

          właśnie wczoraj zrobiliśmy maraton zakupów ciuchków dla naszego maleństwa i...
          nie kupilismy żadnego ciucha na 56. Zaczeliśmy od 62 (za poradą położnej ze
          szkoły rodzenia). Poza tym te numery to jak na mój gust to i tak jest
          przybliżenie. Np. body o tym samym numerze z dwóch różnych firm na prawdę
          różniło się wielkością). Poza tym każdy mówi, że dzieci napoczątku bardzo
          szybko rosną i nie ma sensu kupować bardzo małych ubranek. Wiesz co, ja to
          wogóle miałam wrażenie, że nawet te na 62 będę za małe... (chociaż z mężem nie
          należymy do najwyższych smile).
          Udanych zakupów
          Edyta
          • aleksandrawu Re: Listopad 2003 14.09.03, 19:24
            no nie wiem dziewczyny..mnie sie wydaje,ze dobrze miec chociaz na te kilka
            pierwszych dni, cos mniejszego,50/56.bo po pierwsze,malenstwo smiesznie wyglada
            jak jemu lub jej wisza taaakie nogawki. a po drugie,najwazniejsze,nie sadze,
            zeby dziecku bylo zbyt wygodnie.bylam u mojej kolezanki,ktora urodzila w zeszly
            piatek i mialam wrazenie, ze jej synek sie niezle denerwowal jak caly czas
            nozki zaplatywaly mu sie w te za duze spioszki.kilka malutkich par raczej warto
            miec.a tak z innej beczki, czy wszystkie jeszcze pracujecie?bo ja tak.do konca
            miesiaca napewno.ale jest mi juz tak okropnie ciezko.jestem 12 kilo do
            przodu,ale wszyscy mowia ze nie widac,ze wszystko w brzuch.a ja czuje sie jak
            male (163cm)sloniatkiosad(
            • jelma Re: Listopad 2003 14.09.03, 21:07
              Jak urodziłam córeczkę miałam adla niej pajacyk z rękawkami na 56cm. Uznałam,
              że i tak będzie na pewno za duży, zwłaszcza, że do dużych nie należymy (165 i
              176 cm)... A tu wyszła dzidzia i na widok mojego tyciego pajacyka to się chyba
              rozbeczała!! Ściągacz, który planowo miał być pod szyjką był w
              okolicach "przyszłego" biustu, także nawet rękawków nie mogłam włożyć... teraz
              nosi go lala... Mauzulka nie pasowała i ten listopadowy na pewno też nie... sad
              a pajacyk jest taki sweeeeeeet !!!! Także również jestem zwolenniczką kupienia
              większego. Poza tym w pierwszych tygodniach dziecko urośnie baaaaaaaaaardzo
              dużo, bo mu się po prostu stawy "rozprostowują" i w ciągu 2 tygodni zrobi się o
              wiele wiele dłuższe...
              cmoki
            • edki16 Re: Listopad 2003 15.09.03, 10:46
              Cześć !!!!
              Jeszcze pracuję ale w czwartek idę do lekarza i chyba wezmę ze 2 tyg zwolnienia
              żeby odpocząć. Od początku ciąży cały czas pracuję więc pozwolę sobie na ten
              luksus. Będe musiała tu wrócić więc nie chciałam nadużywać dobrej woli mojego
              pracodawcy. ( jesteśmy dwie i obie w ciąży ). Z tym że po mnie już nikt się
              tego nie spodziewał. Przytyłam okrutnie, boję się wejść na wagę , ale wygłądam
              jak hipcio przy moich 155 cm. Ciuszki na razie zbieram po koleżankach, dokupię
              tylko to czego mi będzie brakować.Pozdrawiam
      • magdalenka27 Re: Listopad 2003 17.09.03, 11:26
        anfido
        jestem w tej samej sytuacji co ty, tez mi twardnial brzuszek, jadlam no-
        spe ,ale okazalo ze sie to za malo. w niedziele moja kruszynka zrobila sobie
        dzien leniuszka a mnie przyprawila o niezlego stresa. nie ruszyla sie ani razu
        przez caly dzien , nie cierpie jak mi wycina takie numery. i jeszcze ten wciaz
        twardy jak kamien brzuch. poszlam do lekarza i okazalo sie, ze szyjka macicy
        sie kurczy a to twardnienie to stawianie sie macicy czy cos w tym stylu...takze
        nie zawsze no-spa i magnez wystarczaja.
        pozdrawiam wszystkie brzuchaczki
        magdalenka i 33 tyg dzidzia
      • annac3 Re: Listopad 2003 25.09.03, 18:24
        Witajcie!
        Trochę dawno tu nie byłam. Ale chyba dopadł mnie już instynkt gniazda. Piorę,
        sprzątam i się krzątam zamiast odpoczywać. Nie wiem skąd mi się w ostatnich
        dniach wzięło tyle siły. Ale to dobrze. I samopoczucie też niezłe. A brzuszek
        duży, oj duży. Czasem wydaje mi się że nim o wszystko będę zawadzać. Gorsza
        sprawa, bo mój mąż złapał przeziębienie i boję się, że zrobi mu się z tego
        grypa. Leczę go i pasę pigułkami żeby mnie nie zaraził. Podobno teraz mogłoby
        to być szczególnie niebezpieczne...
        To zdrówka wszystkim mamusiom i brzusiom życzę!
        Anna
    • edyta774 Re: Listopad 2003 21.08.03, 22:26
      Czy wam też dokucza zgaga. Mnie nie opuszcza od trzech dni. I z pewnością nie
      jest to spowodowane cięzkostrawnym jedzeniem. Czy macie na nią jakieś sposoby?
      Jeśli tak proszę o radę. Niestety w moim przypadku małe posiłki nie skutkują :-
      (

      Edki- też nam się bardzo podoba ten model. Sporo "bajerów" no i kolorystyka
      ładna. Osobiście nie chcę wózka w kolorze granatowym lub wojskowym smile

      Czy macie wybrany szpital? Dzisiaj poczytałam forum szpitale i na prawdę w
      głowie mam niemały mętlik!!!

      Edyta
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 26.08.03, 14:01
        ja w zwiazku ze zgagą.kolezanka polecala mi migdaly-niestety nie sprawdzilo
        sie.ale pomagaja mi zawsze suszone sliwki.nie dosc ze smaczne to jeszcze
        naprawde skuteczne.a co do przygotowan...ja mam termin na 26 list.ale mam juz
        wozek(kupilam uzywany chicco 3-funkcyjny w bardzo dobrym stanie,za pol ceny
        sklepowej),mam tez komode (taka z wanienka na gorze)i kolyske.ubranek nie
        kupuije zbyt wiele, bo dostane od siostry po jej malenstwach.a co do tycia, to
        ja tez juz mam chyba z dyszke do przodu.i wlasciwie wszystko w brzuch.smile))ale
        nadal nie znam plci!!moze w tym miesiacu..sadbuziaczki dla wszystkich
        ola
    • k.w.w Re: Listopad 2003 26.08.03, 10:11
      Hej Hej
      Ospa mnie nie dopadła smile

      Więc ponawiam moją propozycje spotkania się smile
      Mamy z w-wy i okolic czekam na propozycje miejsca i czasu smile

      Pozdrawiam
      kww
      • annac3 Re: Listopad 2003 26.08.03, 10:22
        Cześć Mamuśki!
        Sposób na zgagę? Na początku pomagała mi mięta. Terz czasem ssam tabletkę Rennie
        (ok 6-7 zł za 24 szt). Gdzieś wyczytałam, że pomaga szklanka mleka wypijana
        przed snem. I drugi sposób: zmieszać rozgnieciony kminek(błe) i majeranek 1:1 i
        rzuć szczyptę. Nie próbowałam. A Wy? Jak któraś się odważy , to niech napisze
        czy to działa...
        Dzidziuś kopie na okrągło. Podobno jest całkiem duży jak na swoje 29 tygodni.
        Pozdrawiam!Anna
      • edyta774 Re: Listopad 2003 26.08.03, 10:33
        k.w.w- super, że nie dopadło cię to ochydne choróbsko!!!

        Jestem za spotkaniem. Mi generalnie pasuje każdy termin. Jednak proponuję
        dzień roboczy jako, że w weekend zazwyczaj coś nam wypada smileNie wiem jak jest
        z tym u was.

        Edyta
        • annac3 Re: Listopad 2003 28.08.03, 12:31
          Jakoś tu ucichło...
          Na spotkanie to ja się nie piszę. Musiałabym przyjechać tyle kilosków! Chyba,że
          Wy wybierzecie się z Brzusiami na pielgrzymkę do CzęstochowY? Hehehe
          Czy Wam też dokuczają skurcze łydek? Czytałam,żeby nie jeść bananów (?).
          Nie jem. Jem pomidory, dużo pomidorów. Magnez też, bo brzusio często
          twardnieje. Trochę mnie to niepokoi, ale za try dni idę do doktorka, to może
          coś poradzi...
          Pa!Anna
          • edyta774 Re: Listopad 2003 28.08.03, 13:11
            Aniu,

            mi na szczęście skurcze łydek przeszły. Najbardziej dokuczały w 3 m-cu...
            Pomogło zażywanie magnezu. Dodatkowo starałam się nie wychładzać nóg (rada
            męża, który swojego czasu miał z tym spore problemy smile) Tak więc latem spałam
            co prawda przy otwartym oknie (nie mogłam z tego zrezygnować smile), jednak w
            długich spodniach. Nie wiem co, ale pomogło. A może to tylko zbieg
            okoliczności... smile O bananach nic nie słyszałam.

            Edyta

            • anfido Re: Listopad 2003 28.08.03, 17:10
              Mi na skurcze łydek pomogły tabletki Magvit z wit.B6
              Natomiast jeżeli chodzi o twardniejący brzuch, to lekarka kazała mi koniecznie
              więcej wypoczywać, zbyt duzo nie chodzić i jeżeli twardnienie się często
              powtarza wziąść no-spę.
              Anfido
              pozdrawiam wszystkie Ciężarówki
    • annac3 Re: Listopad 2003 31.08.03, 10:13
      Cześć!
      Trzeba tu coś dopisać, bo w końcu przyjdzie listopad, amy zostaniemy przy 113
      postach...
      Wreszcie fajna pogoda na spacery. Po sklepach z rozkosznymi ciuszkami! Nie wiem
      jak Wam, ale mi trudno powstrzymać się przed kupowaniem tych cudeniek. To
      świetny sposób na smuteczki. A czy będziecie prać to wszystko w płatkach
      mydlanych? Położna powiedziała, że tylko one nie uczulają i przez pierwszy
      miesiąc należy prać tylko w nich. Ale jak prać w automacie takimi płatkami???
      Może macie większe doświadczenie. We wrześniu zamierzam poważnie przygotowywać
      wszystko dla dzieciątka, żeby w pażdżierniku tylko spakować torbę. Coś mi mówi
      że z terminu 5 XI zrobi mi się pażdżiernik...
      Pozdrówka! Anna
      • edyta774 Re: Listopad 2003 31.08.03, 17:12
        Aniu,

        szczerze mówiąc to nie mam zielonego pojęcia w czym prać!!! Pewnie jest tyle
        samo zwolenników płatków mydlanych co przeciwników... Chociaż może coś w tym
        jest, że one najmniej uczulają (bo nie sądzę, by zawsze był problem uczulenia
        przy stosowaniu proszków dla dzieci).

        My jeszcze nic nie kupowaliśmy. Na razie zastanawiamy się jaki wózek, łózeczko
        itp. (grupsze rzeczy). Kończyliśmy remont i nie było na inne rzeczy czasu...
        Teraz zamierzam skompletować całą wyprawkę do szpitala. Lepiej być
        przygotowanym na każdą ewentualność...

        Edyta
    • aleksandrawu Re: Listopad 2003 01.09.03, 13:24
      dziewczyny,ale mam dola.przeczytalam list evee na forum emama,taki
      smutek...rycze i rycze i uspokoic sie nie moge.tak sie boje o moje malenstwo.od
      poczatku ciazy wszystko jest ok,ale gdzies pozostaje jeszcze jakis
      strach.wiem,mam byc dobrej mysli,ale czasem trudno to zrobic.pomyslcie, ze to
      juz w sumie tak niewiele czasu zostalo.2 miesiace i sie zacznie.ja mam na
      koniec listopada,ale nigdy nic nie wiadomo. ciekawe ktora z nas pierwsza sie tu
      pochwali swoim skarbusiem.ja co raz czesciej zaczyanm myslec o porodzie.chyba
      tak bez sensu sie sama nakrecam, zamiast sobie zwyczajnie czekac.koncze,bo
      przesadzam z dlugoscia listu.a,jeszcze pytanko, czy sa wsrod was takie,ktore
      jak ja,pomimo usg, nie znaja nadal plci dzidziolka?bo moj nie chce pokazac!
      pozdrawiam,ola
      • edyta774 Re: Listopad 2003 01.09.03, 19:28
        Olu,

        przed chwilą przeczytałam ten sam list. Nie powiem ale też zakręciła mi się
        łezka w oku!!! Jednak musisz myśleć optymistycznie!!! Wiem, że nie jest to
        łątwe, ale jednak... czego nie robi się dla dziecka!!! Najważniejsze, że ciąża
        pzrebiega prawidłowo. A strach o dziecko pozostanie już chyba zawsze

        Edyta
    • annac3 Re: Listopad 2003 04.09.03, 21:16
      No co Wy! Nie płaczcie tak!
      Łatwo mówić, a samej mi z byle powodu chce się wyć... Nawet przy reklamach w TV
      co już chyba jest szczytem...
      Nie ma co zamartwiać się na zapas. Tak myślę. Z porodem jakoś się już oswoiłam
      i pogodziłam. Dużo dały mi zajęcia w szkole rodzenia. Co do zdrowia dziecka to
      mam wiele obaw, pomimo badań USG, wizyt u lekarza itp. Ale to chyba normalne. Z
      drugiej strony – nie robiłam nawet żadnych badań prenat. Bo doszłam do wniosku,
      że kocham moje dziecko tym kim jest i jakie jest bez względu na to czy jest
      zdrowe czy nie. Pewnie, że chcę aby zdrowe było. Ale jeśli nie – to i tak Go
      chcę , kocham i kochać będę.
      Ja też nie znam płci! Najpierw postanowiliśmy nie pytać o nią, a potem okazało
      się, że i tak nic nie widać. I tak już zostało. Więc będzie niespodzianka!(Ale
      coś mi się wydaje, że to facet).
      Lekarz chce mnie zapakować do szpitala (anemia). Buuuuu.... Ja nie chcę!!!! Tam
      nie ma nawet eDziecka!
      Trzymajcie się! Anna
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 05.09.03, 15:45
        dziewczyny!!!juz wiem ze to bedzie Zuzia!widzielismy wczoraj na usg.ale
        szok.nasz gin powiedzial:no i co panstwo tu widza?mamy tu sydrom
        hamburgera.rzadko kiedy tak wyraznie widac plec.i naprawde-taaaaka psiocha!smile)
        moj mąż powiedzial:boze, co z niej wyrosnie,ajk ona taka rozkraczona.jestesmy
        strasznie szczesliwi.tak bardzo,ze az sie boje czy to nie nadmiar szczescia,ze
        mi sie wszystko w zyciu uklada tak idealnie.chociaz moja mama twierdzi,ze wcale
        nie tak idealnie,tylko ja potrafie sie cieszyc z kazdej pierdoly i nie
        przejmowac byle czym.no coz, w kazdym razie, po tej wczorajszej wiadomosci, jak
        zmierzylam cisnienie,to mialam 135/60,a zawsze mam ok.97/58.pozostaje teraz
        tylko trzymac kciuki za Zuźkę,zeby wszystko bylo w porzo.a moze juz za 3
        tyg.pojde na zwolnienie, bo mnie dzieciaki w szkole juz wykanczaja.
        buziaczki dla wszystkich brzuchaczy
        ola&zuzia
        • annac3 Re: Listopad 2003 15.09.03, 20:48
          Hura!Hura!
          Byłam u lekarza i nie muszę iść do szpitala! Wyniki mi się poprawiły. Mam tylko
          się oszczędzać w domku. Ale się cieszę.
          Robiłam też USG i wszystko OK. Czy Wasze dzidziusie też są takie niespokojne w
          czasie tego badania? Bo mój szkrab bardzo wierzga za każdym razem i nie da
          sobie nogi zmierzyć...
          Brzusio mi już tak urósł że wydaje mi się, że nim o coś zawadzę... Mąż się ze
          mnie śmieje, ale nie wie, że mój brzuszek zginie niedługo, a jego piwny mięsień
          nie! Ha! Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni...
          Czy Wy też macie takie mieszane uczucia: żeby wreszcie spotkać się z dzidzią i
          jednocześnie żeby już zawsze mieć ją w brzuszku?
          Anna

          • aleksandrawu Re: Listopad 2003 16.09.03, 10:42
            ja tam nie mam mieszanych uczuc.zwlaszcza od kiedy zobaczylam 5-dniowego
            chlopaczka mojej kolezanki i dowiedzialam sie ze JA bede miec Zuzię.tak
            strasznie nie moge sie doczekac zeby ja juz przytulic, ze te 2 miesiace, ktore
            sa jeszcze przed nami beda chyba trwaly i trwaly.a co do szkraba na usg, to
            mooja zuźka tez niezbyt chetnie.ale slyszalam,ze dla dziecka to takie uczucie,
            jakby nam ktos poswiecil w oczy 200-stu watowa zarowka.srednio przyjemne, co?a
            w ogole, co do szalenstwa w brzuchu, to moja córcia juz nie raz tak mnie
            poboksowala i skopala, ze az sie balam ze cos z nia nie tak. ze sie zaplatala w
            pepowine albo co.ale potem za kazdym razem rusza sie juz spokojniej.moze wiec
            poprostu jest taka temperamentna.nie wiem tylko po kim, bo ja i moj maz
            jestesmy bardzo spokojni.
            buziaczki dla tych po tej stronie,i tych co jeszcze w ciasnocie
            • anfido Re: Listopad 2003 16.09.03, 11:36
              Ostatnio pisałam o twardniejącym brzuchu, a teraz już od tygodnia leżę prawie
              plakiem w łóżku. Dostałam takich skurczów, że chcieli mnie zostawić w
              szpitalu. Mój drugi synek rwie się na świat. Na razie jednak biorę leki(
              Fenoterol i Isoptin)i jestem w domku. Skurcze mi przeszły, ale gdy wstaję to
              twardniejemi strasznie brzuch Moim synkiem(19 m-cy) zajmuje sie rodzinka, ale
              nie długo będę musiała robić to sama. Co wtedy?? Czy może któraś z
              listopadówek jest w podobnej sytuacji ?
              • jelma Re: Listopad 2003-do anfido 16.09.03, 12:37
                moja 16 miesięczna córcia idzie do żłobka smile))
                ostatnio byłyśmy się zapisać i nie chciała wyjść z sali do zabawy...
                jestem dobrej myśli
                smile
                • anfido Re: Listopad 2003-do jelma 17.09.03, 19:46
                  Jestem na urlopie wychowawczym, więc stracę prawo do niego jeżeli dam małego
                  do żłobka. Po za tym w mieście , w którym mieszkam nie ma takowych. Do złobka
                  mój maluch już raz chodził przez dwa miesiące, ale zarazili go tam gronkowcem
                  i paciorkowcem, więc nie bardzo mam teraz zaufanie do tej instytucji.
                  Pozdrawiam i dzieki za radę
    • eliza582 Re: Listopad 2003 25.09.03, 09:53
      Dzień dobry Wszystkim oczekującym i tym ze świata i tym z brzuszków. Dopiero
      dzisiaj zajrzałam na to forum listopadowe, bo w głębi duszy liczę na poród
      jeszcze w październiku. Termin mam na 3 listopada, ale już moja w tym głowa by
      Maksymilianka "wykopać" wcześniej (a to wszystko za tą niemiłosierną zgagę od
      kilku ładnych miesięcy -objadam się właśnie migdałami i proszę o litość, by mi
      przeszło. Jak się czujecie, nie chcę Was przerażać, ale to już tuż, tuż, a
      zawsze może się to zdarzyć wcześniej. Kurcze, a nam się jeszcze zamaniły
      panele i glazura w kuchni, niby roboty na jeden dzień, ale tak się tylko mówi.
      To również wydatek, a jeszcze tyle rzeczy do kupienia. Powiem Wam, że jak
      dotąd zapieram się rękoma i nogami przed kupieniem wanienki i wózka. Z
      praktyki wiem ( wychowałam 7 dzieciątek)jak bardzo wkurzająca jest ta
      niestabilna wanienka i to całe przygotowywanie, noszenie wody i na zmianę.
      Widziałam natomiast w sklepie super foczkę, która swoim kształtem okala
      dzidzię tak, że można ją spokojnie włożyć, bez ryzyka, że wciągnie ją dziura w
      wannie. A i tak przez pierwsze dni ta cała kąpiel to "pic na wodę", bo trzeba
      uważać i suszyć pępek. No, ale może to moje przechwałki i może
      jeszcze "wyrzucę" męża w podskokach do sklepu smile Co do wózka, wstrzymuję się,
      bo nie sądzę byśmy często wychodzili na długi spacer, zresztą wszystko zależy
      od pogody, a raczej stawiam na nosidełko i samochód. To tyle jeśli chodzi o
      moje dziwadła.
      Poza tym Maksio nie należy do ruchliwych, ale "przyrżnąć" potrafi. Niestety
      porównania nie mam, bo to mój pierwszy dzidziuś. Osobiście czuję się bardzo
      dobrze i z jednej strony smutno mi, że taki stan już niedługo się skończy i
      nikt nie będzie mi towarzyszył w pracy i wtedy gdy mi smutno, czy wesoło i
      nie "koopnie" w znaczeniu "kocham Cię". Ostatnio się przeraziłam, bo za często
      miałam skurcze macicy (po sprzątaniu), wiem że dziewczyny biorą na to
      poważniejsze leki niż no-spa. Na szczęście to już 35 tydzień, więc już się nie
      boimy, a ja uczę się rozpieszczać. Ginekologa mam we wtorek i mam nadzieję, że
      nie będę musiała częściej do Niego latać, bo ciężko mi siedzieć na kościach,
      biodra mnie bolą i krzyż. Apropo, jakie pozycje przyjmujecie śpiąc? Ja już mam
      dość swych bioder, one mi zwyczajnie drętwieją. I jeszcze tak miesiąc? Proszę
      podzielcie się wiedzą!!!No i to tyle, bo zaraz opowiem swoje całe życie.
      Pozdrawiam Was b serdecznie i do następnego miłego spotkania.
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 25.09.03, 10:25
        a ja do lekarza ide dzisiaj.i modle sie tylko zeby mi dal od przyszlego
        tyg.zwolnienie, bo juz nie wyrabiam.czy was tez tak boli caly pas biodrowy?
        krocze,stawy,krzyz?moj ginu powiedzial ze to dlatego ze mam wąskie biodra i
        wszystko mi idzie do przodu,caly brzuch.a co do spania, to ja tez juz nie wiem
        jaka pozycje przyjac.skurcze łapią mnie we wszystkich najmniejszych
        miesniach.strrrrasznie juz bym chciala urodzic, a to dopiero(juz?)32/33tydz.ale
        podobnie jak Eliza licze ze moja zuzia tez sie troche pospieszy.a jak narazie
        mam takie doły ze szok.dobijaja mnie uwagi sasiadek co do mojego wielkiego
        brzucha,dobija mnie maz, ktory mnie za malo przytula(tak mi sie przynajmniej
        wydaje)...jednym słowem dopadła mnie jakas jesienno-ciążowa deprecha.
        pozdrówka-ola i zuzia
        • magdalenka27 Re: Listopad 2003 25.09.03, 14:36
          moze jeszcze przed porodem cos napiszemy , co??? ja ostatnio mialam straszne
          urwanie glowy: z jednej strony szykowanie wyprawki dla mojej kruszynki( sama
          przyjemnoscsmile))), wlasnie dzisiaj wyprasowalam kocyki i pieluszkismile))a z
          drugiej mialam tyle spraw do zalatwienia, ze az mnie wszystko boli na sama mysl.
          eliza podziwiam za odwage z tym remontem, my wlasnie 23 wrzesnia kupilismy
          mieszkanie, ale zamieszkamy jeszcze u tesciowej najprawdopodobniej do konca
          lutego. w chacie trzeba zrobic remont, mi nie wolno za duzo chopdzic a trzeba
          kupic tyle rzeczy... uff, a wole to zrobic sama niz mam przez nastepne 20 lat
          patrzec na kafelki wybrane przez mojego meza albo nie daj boze przez
          tesciowasmile)))
          pozdrawiam wszystkie mamuski, rozruszajcie troszke paluszki i napiszcie jak sie
          czujeciesmile)
          magda i 34 tyg. dzidzia

          ps. aleksandra, czemu lekarz nie chce ci dac zwolnienia? jestem zdziwiona, ja
          jestem na L4 od 12 tyg. ciazy
          • aleksandrawu Re: Listopad 2003 25.09.03, 15:42
            zaczne od tego: dziewczyny, posluchajcie magdalenki.bierzcie sie za pisanie, bo
            straszliwie tu u nas cicho.czyzby wszystko bylo tak idealnie u kazdej z was?
            zadnych pytan, wątpliwosci,czy chociaz radosci, ktora chcecie sie podzielic z
            towarzyszkami w niedoli?
            a co do twojego pytania magdalenko,to moj pan gin powiedzial,ze po pierwsze
            podstaw do zwolnienia nie widzi, bo wszystko jest ze mna w porzadku, a po
            drugie, sa straszne kontrole z zusu. i scigaja za bezpodstawne zwolnienia:
            (pocieszam sie tym,ze ostatnio zauwazyl ze skaraca mi sie szyjka macicy i
            dlatego jade do kontrloi troche wczesniej.powiem jeszcze ze w pracy ciezko,ze
            sie dzidzius stresuje krzykami moich durnych uczniow,to moze sie ulituje i
            wypisze zwolnionkosmilezajrze do was jescze wieczorkiem i napisze co z tego wyszlo
            (jakby to kogos interesowalo..)
        • mama_anka Re: Listopad 2003 27.09.03, 18:18
          Ola, jak ja Cie rozumiem!! Jakbym czytała o sobie - w każdym calu! I boli
          wszystko (kręgosłup, krzyż, nerwobóle międzyżebrowe, a ostatnio również krocze
          i pachwiny - oszaleć można!), i też 32/33 tydzień, i deprecha coraz większa ,
          tylko skurczy nie mam (oprócz jakichś dziwnych zachowań mojego brzucha) A do
          pracy musze łazić jeszcze do połowy października (to są właściwoie takie
          obowiązkowe dla mnie praktyki, które powinna zrobić w XI/XII/I ale z wiadomych
          względów musze to przyspieszyc i odpekać w październiku, ciurkiem...)
          Pozdrawiam jesiennie
          mama_anka
    • eliza582 Re: Listopad 2003 25.09.03, 16:10
      Tak, tak popieram. Trzeba pisać i pisać, bo inaczej ja się zanudzę na śmierć w
      tym domu.
      Uuuu co do nastrojów nie jesteś sama. Fakt faktem od momentu kiedy
      dowiedzieliśmy się z mężem o dzidzi zrobiłam mu może jedną awanturkę, a poza
      tym miód malina. Tak spokorniałam, tak spuściłam z tonu, że jestem do rany
      przyłóż. Nie wiem, czy to zasługa przeżytych ze sobą dwóch lat, ale grunt, że
      Mariusz-mąż może zapisać ten okres w księdze życia. Naprawdę jestem z siebie
      dumna. Stałam się bardziej spokojna, ale to też za sprawą dobrze znoszonej
      ciąży i spokojnego synka. Jedyne co mogę sobie zarzucić to częste skłonności
      do płaczu. Uwielbiam płakać, to mnie oczyszcza i regeneruje. Jest to też
      powód, by Mariusz wreszcie odkleił się od monitora. Z drugiej strony czujemy,
      że to życie troszkę sprawiło nam psikusa. Rok temu 29 października umarła moja
      mama, a teraz dzidzia ma szansę przyjścia dokładnie w tym terminie, czyż nie
      jest to podejrzane? I właściwie to jest każdorazowy powód mego płaczu,
      wystarczy że wspomnę mamę i bunię ładnych parę chwil. No, ale zmieniam temat.
      Co do remontu, to nie wiem może ucieknę do sąsiadki? Za daleko nie mogę, bo
      jestem na zwolnieniusmile Pozdrawiamy
      • edyta774 Re: Listopad 2003 25.09.03, 17:28
        Witam,
        wczoraj pierwszy raz poczuam co to hormony- a w zasadzie to moj ukochany maz.
        Ogolnie stalam sie bardzo spokojna (ale to chyba dlatego, ze od dluzszego
        czasu jestem na zwolnieniu) jednak wczoraj ryczalam z przerwami niemalze caly
        wieczor. Nie wiem nawet dlaczego- ot tak sobie. Biedny malzonek nie wiedzial
        za bardzo co z tym fantem zrobic. Najgorsze jest to, ze po wizycie na USG
        bylam szczesliwa i wogole obdzwonilam pol rodziny i znajomych podajac wymiary
        dzieciatka itd a potem raptem dol. Slyszalam o takich historiach ale nigdy mi
        sie one nie zdazaly!!!

        Co do spania to jest mi coraz mnie wygodnie pomimo, ze brzuszek mam niewielki
        (nawt wczoraj lekarz sie zdziwil jak mu powiedzialam, ze to 32 tydz.- pewnie
        dlatego tak dokladnie badal malenstwo). A tak wogole to pomimo, iz przytylam
        tylko 4 kg. nasza coreczeka ma ok. 1780g!!! I wogole wczoraj bylo wszystko tak
        super widac, ze nawet wyprzedzalam lekarza z objasnieniami smile I mamy super
        zdjecie- widac BARDZO dokladnie cala twarz.

        Jutro idziemy na kontrolna wizyte u lekarza. Mam nadzieje, ze nie przepisze
        mi "powazniejszych" lekow niz no-spa na twardniejacy brzuch... No i ze z
        szyjka jest OK. Zobczymy jutro.

        Pozdrawiam
        Edyta z Karolinka
    • k.w.w Re: Listopad 2003 26.09.03, 10:36
      Witam
      Obiecywałam pisać, pisać i jakoś mi nie wyszło sad
      Wczoraj byłam u lekarza, wszystko jest OK

      Brzuch wielkości piłki plażowej, ciężko się ruszać, a zawiązać buty to poprostu
      marzenie.
      Co do spania to ja od samego początku śpię na jednym lub drugim boku i nie mogę
      się doczekać kiedy będę mogła spać na brzuchu smile
      Proponuje tym które śpą na boku, wkładać poduszkę między kolana, śpi się
      wygodniej, mniejsze obciążenie dla bioder i nie zgniata się tak bardzo
      brzuszka smile

      Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzusie smile))
      kww
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 26.09.03, 11:36
        no. chcialam,to mam.mam tu na mysli zwolnienie.tylko ze nie koniecznie
        spodziewalam sie zwolnienia na takich warunkach.wyobrazcie sobie,ze musze lezec
        plackiem łykajac fenoterol,stavron i no-spa.cos sie mojej zuzieńce bardzo
        spieszy na ta strone brzuszka-mam niewydolna szyjke macicy, czyli moja macica
        sobie najzwyczajniej w swiecie opada.poza tym, lekarz dal mi 2
        propozycje:szpital i zalozenie szwow (a tu wiadomo,znieczulenie,ktore moze
        poszkodzic i mnie i malenstwu)Albo(to wlasnie wybralam)zalozenie krazka i
        pozycja horyzontalna w domu.tylko kto za mnie posprzata, ugotuje i przygotuje
        sypialnie do remontu?!maz pracuje do 18-tej, a jak przychodzi, to caly czas
        siedzi przy komputerze.nie,nie obija siesmile)pracuje w ten sposob i zarabia na
        mnie i swoja nienarodzona córcie.tylko tak sobie mysle,ze jak bede lezec bez
        przerwy w łóżku, to zwariuje i jeszcze wiecej przytyje.waze juz70 kg!!a przed
        ciaza 56..a,zapomnialam sie jeszcze pochwalic,ze mam tzw.zespol zyly glownej
        (czy cos w tym stylu).a objawia sie to tym,ze jak leze na pleckach,to odcinam
        sobie i małej doplyw krwi.ja to czuje,jakby mi mialo rozsadzic glowe i brak mi
        tchu.lekarz powiedzial ze dzidzius czuje to samo.tak wiec,przewracam sie z boku
        na bok,co-jak same iwecie-tez nie jest najprzyjemniejsze.do uslyszenia
        (przeczytania)
        ola
        • edyta774 Re: Listopad 2003- do Oli 26.09.03, 11:53
          Olu nie zazdroszczę. Dzisiaj idę do lekarza i... mam nadzieję, że nie podzielę
          Twojego losu. Ostatnio dostałam no-spe forte ponieważ strasznie twardnial mi
          brzuch. Szyjka była mocna itd. Mam nadzieję, że to się nie zmieniło.
          Jednak mimo wszystko wybrałabym także druga opcję- tak jak ty.
          O sprzątanie, gotowanie itd. nie martw się. W końcu najważniejsze jest
          maleństwo!!! Ja jak źle się czuję to potrafię leżeć cały dzień. Mąż zadawala
          się jedzonkiem odmrażanym lub kiełbaską na gorąco... smile I jeszcze mówi, że
          bardzo dobrze zrobiłam bo dzidzia jest najważniejsza!! smileTeż pracuje długo- w
          domu nadrabia zarówna za siebie jak i czasem za mnie w weekendy. Nie wiem jak
          da radę teraz, ponieważ od tego weekend-u zaczyna studia podyplomowe.... Na
          razie się tym nie martwię smile

        • mama_anka Re: Listopad 2003 27.09.03, 18:26
          współczuję...
          ja idę do lekarza w czwartek i mam złe przeczucia sad( mam nadzieję że nie
          podzielę Twoje losu, bo po prostu nie mogę sobie teraz na leżakowanie pozwolić!
          pozdrawiam
          mama_anka 32/33 tc
          ps. a może mąż skombinuje CI bezprzewodową klawiaturkę i myszkę? wtedy będziesz
          mogła na leżąco poklikać na forum wink)
          a.
          • annac3 Re: Listopad 2003 28.09.03, 11:55
            Oj! Jak mi dzisiaj źle!
            Cały wigor, zapał i werwa gdzieś znikły. W nocy nie mogłam spać – miałam
            skurcze brzuszka i łydki. Musiałam wstawać żeby wziąć nospę i parzyć melisę.
            Nie mogłam znaleźc pozycji w której by mnie coś nie bolało. Chyba zaczynam być
            zmęczona byciem w ciąży i chcę mieć dzidzię po tej stronie brzuszka. A to
            jeszcze ponad miesiąc do terminu. 38 dni. Będę je odliczać jak żołnierz co
            idzie do cywila, chociaż wcale to nie musi być 38 dni... A tu ciuszki jeszcze
            nie wyprane! Trzeba w tym tygodniu wziąć się do roboty!
            Mój mąż też mnie za mało przytula, ale dzisiaj zrobił mi masaż obolałej po
            skurczu łydki więc mu wybaczam. A u Was co? Anna
            • mama_anka Re: Listopad 2003 28.09.03, 14:17
              Mi też nie chce się dziś zupełnie nic! Zapału ani kszty, a pracy wiele sad(
              Czuje sie ostatnio wielka i ociężała, a jednocześnie wydaje mi się że to
              jeszcze tak długo potrwa i jeszczc tyle czasu do porodu!! W moim przypadku...
              57 dni!! O rany - jak ja to zniosę! Moze Antek zechce wcześniej poznać
              zewnętrzny świat, byłabym mu wdzięczne wink) Na szczęście mąż staje na wysokości
              zadania na każdym kroku, tylko czemu to już nie wystarcza do szczęścia? Czy
              taki dziwaczny stan to norma w 8 miesiącu?? Pozdrawiam wszystkie
              listopadówki!! smile)
              mama_anka 32/33 tc
            • edyta774 Re: Listopad 2003 28.09.03, 17:30
              Widzę, że nie jestem sama... Też mi jakoś tak ostatnio źle. A dzisiaj w
              szczególności, bo... mój kochany mąż ma prawie 38 stopni i ja też czuję się
              niemrawo... sad Chyba dzisiaj wyeksmituję go do innego powodu... smileBoję się,
              że jeśli już nas nie zaraził to może to zrobić.

              Poza tym bardzo się przedwczoraj ucieszyłam, bo pomimo częstego twardnienia
              brzucha szyjka ani mru, mru i nie muszę leżeć plackiem. Oczywiście odpoczynek
              zalecany, ale bez przesady smile

              U nas ciuszki te zjeszcze nie wyprane, ale czekam na dokończenie szaf.
              Stwierdziliśmy, że szkoda mojej pracy- i tak pewnie się ukurzą, bo wiadomo, że
              to paskudztwo wchodzi wszędzie smile

              Czy tez macie taką straszną chęć trzymania maluszka w ramionach??!?!?!? Ja
              TAK!!!!

              Edyta
    • eliza582 Re: Listopad 2003 29.09.03, 11:31
      Dzień dobry i tydzień dobry Mamusie! To co zaczynamy nowy tydzień nadziei i
      podganiania czasu? W ten oto sposób rozpoczęliśmy 36 tydzień i czekamy na
      obniżenie brzuszka. Maksymilian mocniej kopie niż zazwyczaj. Wiecie że już
      umie liczyć do pięciu? Zabawę rozpoczęliśmy już kilka miesięcy temu, odkąd
      stukał On, odwdzięczyłam mu się tym samym i odtąd stukam po pięć razy
      szczególnie gdy leżę na lewym boku. Reakcja leniucha jest prawie
      natychmiastowa, bo zazwyczaj miał ruszanie się w nosie. Wykapany Tatuś! Swoją
      drogą, czy Wasi mężowie też zauważają ten brzuszek i brzuszek, i dzidzię, a
      potem Was? Na szczęście myślę sobie to ma być synek, więc powinien być
      bardziej mój niż Taty, czy jestem zazdrosna? ....
      Miałam dziś sen, że urodziłam dziewczynkę i strasznie niezgrabnie Ją
      przewijałam, a moja siostra patrzyła z politowaniem i z litości poprała
      ciuszki. Marzenia ściętej głowy!
      W sobotę odfajkowaliśmy parapetówkę z Maksem. Boże jaki to grzeczny chłopak.
      Moje zmęczenie objawiło się tylko tym, że spuchłam, ale On czekał cierpliwie,
      aż skończe wariactwa na dobre. I obiecałam,że skończę. Tylko jeszcze
      chcielibyśmy położyć płytki na balkon i w kuchni. Zwariowałam? Obiecuję nie
      będę nic dotykać, ja posprzątam i tyle. Może przez to dzidzia wyjdzie
      wcześniej?
      Aha! Pytnie do już mamuś, czy odczuwałyście takie lekkie drżenie na wzgórku
      łonowym pod koniec ciąży? Czy to może oznaczać, że dzidzia schodzi w dół?
      Czuję t zawsze gdy stoję, a zaczęło się gdy stałam na Centralnym i myślałam,
      że to drżenie wywołane jest ciężarem pociągów. Ale to samo mam w domu, więc
      nie.
      Jutro idziemy do naszego ulubieńca ginekologa, cóż ciekawego jutro nam powie?
      Oczywiście podzielimy się na forum. Gdzie zdecydowałyście się rodzić? Może na
      Solcu, któraś w okolicach 4 listopada? Całujemy i życzymy miłego dnia!
      • anfido Re: Listopad 2003 29.09.03, 18:43
        To chyba już normalne, te remonty w ciąży. Mojemu mężowi wcale się nie
        śpieszy, a ja dostaję szłu. Chciałabym, aby już wszystko było zrobione, a tu
        ledwo zaczęte.
        Dalej jestem na fenoterolu i isoptinie. Jutro idę na kontrolę, więc zobaczymy
        czy muszę te leki jeszcze brać.
        Mój mały synek (11.02.02)nie wie zupełnie, co sie dzieje. Próbujemy mu jakoś
        nową dla niego sytuację wytłumaczyć, ale tak na prawdę to nie wiemy ile z tego
        naszego gadania do niego trafia.
        Od trzech dni mam okropne skurcze nóg. Płaczę z bólu, mąż próbuje mi pomóc ze
        wszystkich sił, a teściowa rozciera łydki (wspaniała, nie!!!). Co wam pomaga
        na te skurcze ?????? Błagam pomóżcie !!!!!!!
        Kończe. Mały domaga sie jedzenia.
        • eliza582 Re: Listopad 2003 30.09.03, 07:33
          Pierwsze skurcze łydek zaczęłam mieć jeszcze podczas wakacji, a ponieważ
          pracowałam (a moja praca wymaga jazdy samochodem), trochę zaczęłam się
          niepokoić. Wyobrażałam siebie na środku skrzyżowania rozcierającą skurcz,
          chore! Mój lekarz przepisał mi Asmag, czyli mg. Już po dwóch dniach skurcze
          odeszły. Pamiętam jak najpierw ostrożnie przeciągałam się, bojąc że będzie
          znów to samo. Teraz (9 miesiąc) nie pamiętam co to skurcze. Biorę jedną
          tabletkę na dzień. Pozdrawiam
          • aleksandrawu Re: Listopad 2003 30.09.03, 10:25
            czesc dziewczyny
            ja tez mam skurcze, od 6 mies.magnez biore 2xdziennie i to po 2 tabletki!a
            skurcze i tak łapia mnie i to nawet w rękach..mam pytanie do anfido:czy ciebie
            tez tak telepie po fenoterolu?moj gin powiedzial ze to praktycznie kazdy tak
            reaguje.dostalam do tego jeszcze staveran,to podobno cos na oslabienie tych
            trzęsawek.ale i tak np.kubka z piciem sama nie doniose do pokoju.kto nie bral
            fenoterolu,ten nie wie jak to fajnie byc 26-latka z cialem dorownujacym
            sprawnoscia 90-latcesmile)ze juz nie wspomne o gracji z jaka sie podnosze z
            tapczanusmile)moj mąż pytal czy zamierzam pobic rekord naszego miasta w wielkosci
            brzucha.caly czas glaszcze mojego balona i mowi:nie,no to niemozliwe zeby ta
            skora jescze bardziej mogla sie naciagnac.a moj 3-letni siostrzeniec
            pyta:ciociu,a kiedy ci ten brzuch wybuchnie i ta zuzia wyskoczy?wklada mi pod
            ubranie rozne spidermany i traktory,zeby sie zuzia mogla pobawic...no commentssmile
            • anfido Re: Listopad 2003 30.09.03, 12:31
              Po fenoterolu owszem telepało mnie, ale tylko dlatego, że lekarka ze szpitala
              nie powiedziała mi jak dokładnie mam brać leki.Dopiero po jakiś dwóch dniach
              dowiedziałam się ,że zanim wezmę fenoterol to muszę na jakieś 30-40 minut
              wcześniej wziąć isoptin. Pomogło i już mnie nie telepie.
              Co do dużego brzusia, to mój 19-miesięczny synek podchodzi czasami do mnie i
              zaczyna głaskać mi go i mówi dzidzia, dzidzia. Powoli do niego dociera,że
              niedługo pojawi się ktoś nowy w domu. Wszędzie gdzie tylko możemy pokazujemy
              mu małe dzieci i mówimy, że juz niedługo jego malutki braciszek będzie z nim.
    • eliza582 Re: Listopad 2003 01.10.03, 09:36
      Dlaczego nas tak mało na listopad? I jeszcze mniej piszących? Smutno z tego
      powodu szczególnie gdy taka pogoda. No nic postaram się trochę nadrobić za
      Was.
      Wczoraj byliśmy u lekarza i właściwie nie wiem co miało tak ogromny wpływ na
      synka, ale po wizycie nakopał mnie tak, że oczy wyszły mi na wierzch i aż się
      boję dziś układać na lewym boku. Fakt, faktem że się wkurzyłam, bo mąż nawet
      nie zapytał czy mnie zawieźć i musiałam jechać sama. Trochę się boję już
      jeździć tym bardziej, że nie jest już tak komfortowo i z obrotami ciężko.
      Dlaczego faceci są tak wygodni? No to mamy dni milczenia. A może Maksio
      zbuntował się, bo mu się badanie nie podobało? Hm...jeśli tak, to nie wiem jak
      przeżyjemy poród. Już bym się chyba bardziej zdecydowała na urodzenie w domu
      samej, a dzidzię bym im dowiozła, ale po wszystkim. Skoro tyle bab urodziło
      samych, a potem dzidziusie zawekowało, to może i ja bym mogła, ale bez
      przetworów na później. Och straszne jest to co piszę, bleee. To wpływ pogody...
      Gdybam sobie, bo wcale nie chce mi się rodzić w listopadzie. Jak ja przeżyję
      jeszcze tyle tygodni, muszę mą dzidzię jakoś wykurzyć, bo Go tak pragnę.
      Poczekam jeszcze dwa tygodnie i zacznę latać po schodach, może pomoże. Albo
      urządzę jeszcze jedną parapetówkę, a co tam. Egoistka
      • asiahus Re: Listopad 2003 01.10.03, 11:09
        Przeżyjesz. przeżyjesz smile)). Pociesz się, że jest tu taka jedna (to ja), która
        ma urodzić 29 listopada a brzuch ma jak w końcówce 9 miesiąca. W brzuchu jest
        dwoje rozrabiaków. Kopią na zmianę. W dodatku muszę leżeć (zaszyta jak to się
        wyraziła położna - "na głucho") bo dzieciaki za bardzo się spieszą a za małe z
        nich urwisy żeby sobie same na świecie poradziły. Leżę więc, nadrabiam
        zaległośći w literaturze, walczę ze zgagą i przeziębieniem i zaklinam czas,
        żeby szybciej biegł a dzieciaki rosły. Trzymaj się dzielnie i idź na spacer -
        sama! Wiesz jakie to przyjemnie? Ja nie mogę wychodzić. No, ewentualnie na
        króciutki spacerem, w towarzystwiem męża, pod rączkę, krokiem posuwistym - jak
        własna babcia.
        • aleksandrawu Re: Listopad 2003 01.10.03, 11:33
          o,zanim poszedl moj list, dolaczyla do nas nowa pani! jak to milo ze ktos ma
          jeszcze gorzej niz ja-pozniejszy termin,wiekszy brzuch i tez lezysmile)zartuje
          oczywiscie.ale ty asiu przynajmniej o co chodzi z ta meczarnia przy
          lezeniu.moze to ze dzisiaj tak duzo listow, to jakis dobry omen? oby
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 01.10.03, 11:29
        a zapomnialam powiedziec swojej poprzednice,ze mam siostre elizesmile)
        Eliza,ty mowisz ze juz sie nie mozesz doczekac swojej krewetki, a ja? jestem
        dopiero w33/34 tyg!! mam termin na 26 list!chyba calkiem zeswiruje w
        lozku.jutro bede miala zalozony krazek,wiec mam nadzieje,ze bede mogla chociaz
        troszke pochodzic. a co do aktywnosci listopadowek, to naprawde jestesmy
        tragiczne. wszedzie gdzie patrzylam,jak bylo juz tak blisko terminu jak u nas,
        to bylo po kilka,a nawet kilkanascie postow dziennie.a my?!nie wiem,czy
        wszystkie leza,tak jak ja (ale ja i tak chociaz na chwilke siadam i pisze), czy
        to taki zwyczajny leń was dopadl..ja sie w domu juz tak nudze,ze w przerwach w
        czytaniu ogladam programy typu "pytanie na sniadanie", a nawet juz chyba dwa
        czy trzy razy ogladalam 'klan'i 'M jak milosc'!!!cos strasznego,jeszce sie
        dzidzia przyzwyczai, nie daj boze.dlatego piszcie cos kobiety, bo sie
        uwsteczniam przez wassmile)
        a co do mezow..to chyba kazda z nas ma takie chwile ze ma do swojego jakis zal.
        ja ze swoim jestem 2 lata po slubie,chodzilismy ze soba 6 lat, i przez ten caly
        czas ani jednej kłótni.a teraz co chwila mysle ze mnie juz nie kocha,bo jestem
        gruba.co chwila mam jakies mniej lub bardziej uzasadnione pretensje.wczoraj tak
        plakalm,ze i on sie poryczal.i lezelismy w łóżku placzac i smarkajac sobie w
        ram,iona. ach,jak romantycznie!i przez to wszystko, tez sie nie moge doczekac
        kiedy nasz skarbus przyjdzie na swiat;zeby ja przytulic,kochac. no i zeby-co tu
        kryc-wreszcie wrocic do dawnej formysmile)o ile to mozliwe...sad
        pazdrawliajem
        ola&zuzia
        • magdalenka27 Re: Listopad 2003 01.10.03, 11:59
          czesc dziewczynki
          mam pytanie czy wam tez tak rozsadza wszystkie kosci? poczynajac od tych na
          plecach, poprzez biodra a na "pipnych"smile konczac? po dluzszym lezeniu nie moge
          sie zwlec z lozka do wcsad chyba zaczynam miec dosc, ale jeszcze tylko 5
          tygodni...
          a co do mezow to moj mi wczoraj robil paznokietki u stop i narzekal, ze mi
          czesciej musi obcinac niz sobiesmile moze i by nie musial ale to takie mile, jak
          wycina skorki i piluje i maluje... hmm . musze go troszke wykorzystac bo po
          ciazy pewnie juz sie takiego zabiegu od niego nie doczekamsmile
          a jak przygotowania? ja juz jestem gotowasmile wszystko poprane i poprasowane,
          pieluszki tez. ja spakowana do szpitala.... jeszcze tylko troszke i zobacze
          moja kruszynkesmile)))))
          wiecie,ze moj maz codziennie rano jak wstaje o 5 do pracy, to ja wstaje na
          fenoterol i do wc( z wielkim bolem i jekiem zwlekam sie z lozka) a on kazdego
          ranka sie pyta" co cie boli? rodzisz?" smiac mi sie z niego chce. przezywa
          chyba bardziej niz ja chociaz i mnie juz strach dopadlsmile)
          pozdrawiam
          magdalenka
        • edyta774 Re: Listopad 2003 01.10.03, 12:38
          Z tym płaczem mam podobnie. Nagle zaczynam płakać i nawet nie bardzo wiem
          dlaczego.
          Z tymi mężami to róznie jest. Moj jest przeciwnością tego co piszecie. Bardzo
          cierpliwy i jak dla mnie zbyt opiekuńczy. Kochanie nie powinnaś jeździć sama
          autem bo może złapać skurcz i co wtedy zrobię. Jakby wcześniej się to nie
          zdażało... He, he, he. Czasem mam naprawdę dość....
    • eliza582 Re: Listopad 2003 01.10.03, 12:56
      Ach widzicie dziewczyny, ja nie mam ciąży zagrożonej, pewnie tylko tym, że
      urodzę kloca, po terminie! A mój Boże, ja tak kocham dzieci. Jeszcze gdybym
      mieszkała w Białymstoku z moimi siostrami i ich pociechami. Wiktoria ma
      dokładnie 9 miesięcy i niby będzie rówieśnicą Maksa, ale jak tu nadrobić Jej
      gadane, chodzone i jedzone. Za jakieś 30 lat.Zjadłabym Ją z miłości.
      Ile przytyłyście? Ja jak narazie, (a ponoć w 9 tyje się najwięcej) 13 kilosów.
      Ale właściwie jestem z tego zadowolona. Trochę weszło mi w tyłek i ukochane
      udka, ale poza tym jestem jeszcze podobna do siebie. O dziwo wcale grzeczna
      nie byłam pod względem diety. Jak miałam mdłości najlepszy był mc donald, tym
      bardziej, że jestem przedstawicielem handlowym, więc głównie jadałam na
      mieście. POza tym piłam piwsko (ostrożnie)i colę, no i jadłam czekoladki. Ten
      okres będę naprawdę miło wspominać, bez diet, bez myślenia o wymiarach.
      Chociaż wielokrotnie ryczałam z tego powodu i wpadałam w ramiona męża, bo mi
      nogi puchły jak u kaczki i szczególnie to porównanie działało na mnie
      przerażająco. Ale to fantasyczne, magiczne miesiące. I jeszcze długo będę się
      z tego śmiała.
      Co do humorów! Moja ciąża okazała się b łaskawa, bo zamiast krzyczeć i rzucać
      garnkami, to poprostu milczę lub płaczę. Milczę co do męża, a płaczę z byle
      powodu. Sama pod prysznicem, w łóżku, przy byle powodzie, bo komuś jest gorzej
      niż mi. Ale w tym też widzę dobre strony, bo potem jest tak dobrze, jak się
      organizm oczyści. Błogosławieństwo.
      No tak to chyba mam największą szansę na dzidzię wcześniej. Wy moje drogie
      leżcie grzecznie, a ja będę pisała poematy, byle Wam osłodzić zbolałe
      kosteczki.
      Cześć Magda! Jednym słowem rodzimy razem! Super! Och widzisz prawie bym Ci
      napisała, że zazdroszczę Ci męża, ale nie, ponieważ ten mój pomimo wszystko
      jest najukochańszą przylepką na świecie i uwielbiam Go nad życie. To niestety
      moja wina, bo przyzwyczaiłam Go do tego, że jestem zawsze dzielna, zaradna i
      niezastąpiona. A On ma cukrzycę wykrytą rok temu, więc staram się Go w tym
      wszystkim wspierać.Trudno jest mi teraz rozpieszczać siebie, tym bardziej, że
      nic mi nie dolega, poza czasowymi dolegliwościami. O np. ostatnio zaczęłam
      napomykać mężowi o potrzebie ogolenia mnie i czy On to zrobi. Zaczęłam mówić o
      tym wcześniej, tak by za dwa, trzy tygodnie już się do tego przekonał, czyli
      wtedy gdy nie dam sama rady. Jak dotąd jakoś sobie radziłam, ale jak nabiorę
      jeszcze wody, to różnie może być. No i jak narazie nie doczekałam się reakcji
      na tak, więc widocznie wymaga On więcej czasu. Ho ho! gdybym ja tyle się
      zastanawiała nad obiadem!
      Kości bolą, pewnie! Ja już wszystkim ogłosiłam, że do telefonu i drzwi wstaję
      dłużej, więc niech się uzbroją w cierpliwość. Do wc w nocy wstaję na czworaka.
      Specjalnie zmieniliśmy się miejscami w łóżku z mężem, bo strasznie pokracznie
      mi wychodziło to ostatnie przechodzenie przed Niego. Bałam się, że w końcu
      zarżnę zębami o podłogę. To nic wszystko jest do wytrzymania. Nie dźwigamy
      większego krzyża niż możemy unieść. Powiało optymizmem i dobrze ktoś tu musi
      nas wspierać! pora obiadku, więc smacznego grubaski!
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 01.10.03, 14:20
        no no,ale dzisiaj szalejemy!nadrabiamy zaleglosci,co?
        wiecie,tak sobie pomyslalam, ze ja przy was to wypadam jak jakas strasznie
        nieszczesliwa i pokrzywdzona przez los tą ciążą.a przeciez na dziecko czekalam
        od skonczenia liceum.caly czas mowilam:jescze tylko studia i juz bede mogla.w
        ciaze zaszlam bez problemow,wtedy kiedy chcialam.wprawdzie rzygalam jak kot
        przez pierwsze dwa mies.,ale potem,wlasciwie do końca szóstego,moglam góry
        przenosic.w ostatnim tyg.sierpnia bylam z moim Krzysiem(mąż) w
        Danii.samochodem,12 godzin jazdy w jedna strone,a tylko 3 dni pobytu,uff.ale
        bylismy w leogolandzie i Dania jest taka piekna.a w przeddzień rozpoczecia
        kieratu (czyt.'roku szkolnego')bylismy w gorach.wlazlam nawet na tą cholerną
        Ślężę (kto z wrocka,ten wie o czym mowie).i caly czas czulam sie dobrze.i nie
        beczalam. dopiero teraz...kurcze,sorki za ten dotychczasowy pesymizm,za to ze
        wam tu zycie zatruwam.bo tak w ogóle,to ja nie lubie sie zamartwiac bez
        potrzeby.moze po prostu mam za duzo czasu na myslenie?a moj mąż tez nie jest
        jakims potworem, i jak (chyba)kazda z was kocham go straszecznie
        okropecznie.oczywiscie kazda swojego,a nie wszystkie mojegosmile)z reszta jak
        mozna by z kims wytrzymac przez osiem lat bez milosci?az mi dziwnie,jak
        pomysle,ze za kilka tygodni moj Krzyniek przestanie byc najwazniejszy na
        swiecie.kazda z nas bedzie miala kogos,kogo bedziemy kochac tak po
        prostu,zupelnie za nic.cudnie,prawda?zuzieńki,maksie,i wszyscy inni(niezla z
        nich banda),mamusie na was czekaja!tylko nie wychodzcie za wczesnie!
        • eliza582 Re: Listopad 2003 01.10.03, 14:47
          A to ja jestem lepsza, bo jechałam 20 godzin do na Chorwację i z powrotem
          (haha)Co do mdłości to je miałam przez jakiś miesiąc i tylko raz wymiotowałam
          i to na własne życzenie, bo zachciało mi się gimnastykować o 6 nad ranem. Dziś
          zmucisz się Ty, jutro my. My wesprzemy Ciebie, a Ty nas, a wspólnie pogonimy
          czas! ( i się rymnęło)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka