eliza582 Re: Listopad 2003 02.10.03, 11:05 hej dziewczyny, co dzisiaj wakację od pisania? nie macie problemów, humorów i nowych wiadomości? hmmm szkoda ja tam zawsze mam, bo mam wyobraźnię, więc zaraz coś wymyślę. Zanim jednak moja wyobraźnia ruszy, pytanko. Czy badacie swoje piersi? Ja tak, no i od jakichś 5 tygodni zauważyłam guzka pod prawą pachą, co mnie zmartwiło, ale z całych sił powstrzymywałam swoją wyobraźnię od widoku mojej trumny i malutkiego bobaska w różowej kołysce, którego nie zdążyłam ukochać. A tu okazuje się, że to poprostu mleczko mojej dzidzi, pod pachą biegnie kanał mlekowy, więc jeśli coś takiego zaobserwujecie, nie panikujcie, to natura. No,troszkę się rozchmurza na podwórku, więc może spacerek. Dziewczyny, czy Wy też macie gondole do swoich wózków? Nie boicie się wychodzić zimą z maleństwami? Czytałam o wózkach dla listopadówek i trochę podpsuło to moje wcześniejsze plany. pewnie, że fajnie by było pospacerować w puszysty biały dzień, ale czy to nie za wiele? Poza tym gondola nie za bardzo mi odpowiada ze względu na typ tylnego siedzenia w toyocie vvt, gdzie zamontowano rozdzielającą pasażerów belkę, tak, by nie wsiadło 5 osób, a 4. Jedyny pożytek miałabym wtedy, gdybyśmy pojechali do naszych rodzin i tam nocowali. Dzidziulek miałby swoje łóżeczko. Do tej pory myślałam o bebecar At (i to dopiero jakbym wracała do pracy, czyli w okolicach lutego), ale dziewczyny polecają deltima focusa 3 w 1. Muszę go obejrzeć w hurtowni. Zależy mi by był miękki w prowadzeniu. Dziewczyny co robicie? napiszcie coś, Boże jak nudno. Idę sobie w takim razie pouczyć się angielskiego, bo chcemy do dzidzi mówić w miarę po ang. i po polsku, taki miszmasz, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Wiem, że myślicie, chora kobieta, ale w naturalny sposób chcemy by Maksymilian poznał choćby podstawowe słówka i zwroty, tak by mógł je potem ćwiczyć w przedszkolu i szkole, bez zbędnego wkuwania. Przez rok byłam Au pairka w Stanach, więc język dziecięcy mam opanowany. Z drugiej strony chcemy zmusić męża do bardziej aktywnego operowania swoją wiedzą, która jak dotąd jest nietknięta przez różową część w buzi. No, ale planować można, ciekawe czy za dwadzieścia lat nie będę zbijać boków na myśl o moich fantazjach. No, ale przynajmniej coś napisałam. A Wy śpiochy i lenie? Apropo, wiecie ile spałam? Całych 13 godzin. Nie wiem jak to zrobiłam, ale było pysznie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 02.10.03, 12:46 eliza,chyba zostalysmy same na placu boju.. ale dobre i to bo najgorzej to gadac i pisac do samej siebie) a propos wozkow, to my tez mamy 3-funkcyjny.chicco, ktory nowy kosztuje 1800( na co nie chcielismy narazac rodzicow,bo to oni fundowali).ja wynalazlam ten wozek na tej stronie. dziewczyna chyba po prostu chciala sie go pozbyc, bo wozek jest w idealnym stanie( pol roku uzywany) a zaplacilismy 800!bylam strasznie zadowolona z tego zakupu,bo ja bym go napewno za tyle nie sprzedala) a co do nauki twojego synka... ja ucze angielskiego, wprawdzie w liceum,ale mialam roczne praktyki w podstawowce i mam od 4 lat chlopca na korepetycjach.zaczal w 2 kl.ale jest genialny,idzie jak burza i ze slownictwem i z gramatyka.a co do uczenia niemowlakow..jestem nastawiona baardzo sceptycznie.tylko w wypadku kiedy jedno z rodzicow jest anglojezyczne, takie cos sie sprawdza.mam kolezanke,ktora do swojego 4-letniego synka mowi tylko po angielsku.i przez to on,widzac ze tylko do niego tak mowi,wogole nie uzywa ang.w rozmowie czy zabawie z kims innym,bo sie wstydzi i uwaza ze to jakis dzieciecy jezyk.ja tam jetsem za uczeniem,ale dopiero gdzies od 3roku,a i to jest sprawa bardzo indywidualna. no i oczywiscie zaczynamy tylko od piosenek i wierszykow.fajowe sa tez strony,np bob budowniczy, w angielskich wersjach.moi siostrzency (5 i 3,5 roku)uwielbiaja je i chwytaja blyskawicznie. no,juz sie powymądrzałamale jestem jedna z tych,co studiowaly to co lubia (a moze nawet kochaja?).w moim wypadku byl to college językowy przez 3 lata,a potem metodyka nauczania angielskiego.co oczywiscie bylo piekne w teorii,ale zastosowac te wszystkie wynalazki na głąbach w liceum,ktorzy ucza sie bo ich rodzice zmuszaja...to zupelnie inna historia łaaaaa!ale napisalam wielgasny list Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka27 Re: Listopad 2003 02.10.03, 12:59 no czesc kochane mamuski my z dzidzia mamy dzisiaj wysmienity nastroj a do tego i samopoczucie tez nam dopisalood samego rana potancowalysmy sobie przy glosnej muzyczce( biedni sasiedzi), pozniej bylysmy na spacerku i u kolezanki na ploteczkach( za 3 tygodnie wychodzi za maz, i tak sobie zazdroscimy nawzajem : ja jej wesela a onami brzusia)a wczoraj poprawilam sobie nastroj zmieniajac fryzurkeprzez cala ciaze nie zafarbowalam wlosow ani razu, ale teraz chyba juz moglam? zrobilam sobie pasemeczka i czuje sie odrazu bardziej sexy( hhhhhaahha jakby to bylo teraz mozliwe). zobaczcie na stronie www.tanimarket.pl tam sa rozne wozeczki. ostatnio duzo dobrego czytalam i slyszalam o wozkach POLAK orion, ogladalam go w sklepie( kosztuje 600 zl) podoba mi sie, ale obok niego stal wozek PEPINO6 (tanszy o 50 zl) i chyba nawet lepszy ( na www.arti.pl jest pepino 5. 6 ma tak zrobione, ze po wyjeciu nosidelka dalej zostaje zabudowany gleboki wozek a "polak" ma tylko taka miekka dopinke, takze nie wiem czy dzidzia jak podrosnie to nie wyleci z niego, a trzeba liczyc ze conajmniej do konca 5 miesiaca bedziemy musialy wozic w glebokim bo zimno) obejrzyjcie te wozeczki i powiedzcie co myslicie o nich. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka27 Re: Listopad 2003 02.10.03, 13:32 aha, jeszcze jedno... slyszalyscie o piciu naparu z lisci malinna 6 tygodni przed koncem ciazy? ponoc od tego jak sie rozpoczyna porod to skurcze sa efektywniejsze i lzej sie rodzi. nie wiem czy to cos da, ale pije jeden kubek dziennie wieczorem zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 02.10.03, 14:31 Hej mamy listopadowe. Wczoraj tak się odezwałam ni z gruszki ni z pietruszki więc dzisiaj czas na bliższe przedstawienie jeśli pozwolicie. Oto ja, przyszła mama bliźniaków - wiercipięt, które zmusiły mnie do założenia szwów (wiecie gdzie) i położenia się do łózka. Od czasu do czasu pozwalam sobie jednak wstać i zajrzeć na forum. Cieszę się, że nie tylko ja zachowuję się jak trochę stuknięta. Wczoraj sobie poczytałam o waszych zmiennych humorach i od razu mi się poprawiło. Doszłam jednak do wniosku, że ja to wredna jestem. Jak płaczę i mąż pytam dlaczego - odpowiadam, że to burza hormonów i sama nie wiem. Ale niech on tylko spróbuje mnie pocieszyć właśnie w ten sposób i powiedzieć żebym się nie przejmowała, że to hormony, że zaraz przejdzie. Oj, od razu mu wygarniam, że lekceważy moje uczucia, problemy itd. Hmm, dziwne, że jeszcze wraca do domu po pracy. Ale to pewnie z miłości. ). I pytanie do mam leżących - czy wy też zaczęłyście zauważać takie wcześniej niewidoczne drobiazgi jak kurz na lampie, pajęczynę w rogu na suficie, brudne okno i wściekacie się bo nie możecie już w tej chwili tego posprzątać? Mi się tak porobiło. Z drugiej strony nie chcę być żoną, która leży w łóżku, pogania i strofuje męża ze ścierką. On sprząta ale jakoś tak "po wierzchu"... Z drugiej strony wizja mojej mamy, która pali się do pomocy, zaglądającej w każy kąt i układającej rzeczy w szafie napawa mnie przerażaniem. Dobrze, że będąc w ciązy zwolniona jestem od logicznego myślenia. A o naparze z liści malin nie słyszałam ale może warto spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 02.10.03, 18:48 Hej, hej Właśnie za pół godziny jedziemy oglądać używany wózek Bebe confort. Na początku byliśmy nastawieni na nowy Polski, ale teraz już nie do końca. Jeśli chodzi o Deltima to wózki są Ok (mówią to jako obserwator) z tym, że nie za bardzo podoba nam się kolorystyka. Taka jakaś smutna (przynajmniej jak dla nas). Myśleliśmy tez o Roan Marita ale w tej cenie możemy kupić używany zachodniej firmy i z tego co wyczytałam z forum, wiele dziewczyn uważa, że jets to lepszy pomysł. Rzeczywiście stylistyka, funkcjonalność i jakość bardzo nas urzekła. Tylko jeszcze te ceny Zobacyzmy co wyjdzie. Podobno jest w super stanie ale to jak jest naprawdę to sie dopiero okaże My podobnie do Ciebie Elizo bardzo chcielibyśmy aby dziecko poznało ang. niemalże nie ucząc się go. Jednak słyszałam wiele przeciwstawnych opinii dot. wieku rozpoczęcia nauki. Stwierdziłam, że chyba najlepiej wysłać dziecko do językowego przedszkola. Jednak decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Nasze samopoczucie OK- gdyby jeszcze nie ta zgaga!!!! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 03.10.03, 09:12 Hmm więc znów jestem pierwsza. Co Wy dziewczyny robicie w tych domach? Żałuję, że nie umiem robić na drutach, bo może wyszedł by całkiem słodki sweterek zamiast tych wszystkich słów? Ja tam już wstałam i szczerze to nie mam pojęcia jak, w tak błyskawiczny sposób minął ten tydzień. Trochę mnie to martwi, bo to oznacza, że równie szybko minie nam życie. Czy żadna z Was nie chciałaby całować różówych udek przez całe życie? Butelka i lulu, całowanie, zabawa i zero pretensji i przemądrzania się. Raj...oj dziewczyny, czy my wiemy w co się pakujemy? Trochę już zapóźno na zmianę decyzji, a dzidzia nie może tam siedzieć wieki i jakby nie patrzeć wyprze ja nasza macica, czy chcemy czy nie. Ajaajjajaj Boję się. Och żeby poród przyszedł w ten dzień, gdy będę miała humor i siłę optymisty, by przenosić wszystkie nieprzyjemne położne na koniec świata. Jutro jadę na ostatnie zakupy i mam nadzieję, że moje gałki nie wypatrzą czegoś jeszcze ciekawszego, bo nie wyrobię. Obiecałam sobie, że będę rozsądna i resztę dokupią Ci co nas zechcą odwiedzić. Ale czego nie zrobić dla tej malutkiej kruszynki, co jak niezawodny budzik wykopuje Cię o 8 z łóżka najprzyjemniejszymi kopniaczkami na świecie. Boże ja chcę być cały czas w ciąży! Ot widzicie to jest właśnie zmiana poglądów, zdań i tematów u ciężarnej? Czy WAM też zwyczajne zakupy zajmują o wiele więcej czasu, bo nie potraficie się nagle zdecydować? Ja czasem czuję się fatalnie w sklepiku osiedlowym gdy tak siedzę przed półką i wkładam raz to, raz tamto i ekspedientki się na mnie gapią, więc w końcu biorę na ślepo cokolwiek i spadam. Szok! Co do porządków narazie nie mam wyrzutów sumienia, bo po parapetówce oględnie zostało posprzątane, a przed generalnie. Choć oczywiście widzę te muszki w żerandolu, no ale czy świat sie zawali jak pośpią tam do wiosny? Albo ludzie będą przychodzili do nas, bo nas lubią, albo na inspekcje, co nas nie będzie satysfakcjonowało. Nie wiem jak to robię, ale nie tyję. Czy miałyście podczas tej ciąży wilcze apetyty? Ja owszem, ale na arbuza. Wolałam go zjeść niż obiad, ale po ochrzanie lekarza, że za dużo przytyłam, lekko się ograniczałam, aż teraz bez skrupułów potrafię zjeść z pół czekolady na dzień i to co dzień i nic. Jak to mówiła znajoma:wszystko dla juniora i przytyła 23 kg. Może uda mi się skończyć na 13? Tak ja tez zamierzam odwiedzić fryzjera, bo już mnie ręce swędzą. Poza tym wychodzę z założenia, że rodząć też możemy być ładne, a nie wygniecione i spocone jak brudne koszule. Myślę, że to kolejny etap tworzenia gniazda. A co do wózka to zobaczę jutro i co do malin też nie wiem, bo czy była taka co nie stosowała i miała gorzej, a potem zastosowała i Jej poród przebiegł z prędkoścoą światła? Na dziś już więcej pytań nie mam, będę grzeczna i zapomnę, że istnieje czas. pozdrawiamy papapa Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 03.10.03, 12:27 no,to zeby tradycji stalo sie zadosc-ja jestem druga. bylam wczoraj u lekarza,zalozyl mi ten cholerny krążek.wlewal mi do srodka jakis plyn ktory straszliwie piekl.ale, niestety, krazek nie pomaga na tyle,zebym mogla sobie chodzic.tak wiec,dwa tygodnie lezenia przede mna.ale powiedzial tez,ze sadzi ze jeszcze gdzies z miesiac pochodze i bedzie po wszystkim.bo "macica wisi mi na wlosku".chyba łonowym,he he.ale szok,jak sobie o porodzie pomysle.wczoraj, jak mi zaladowal wziernik-mimo ze jest delikatny-to pomyslalam:boze,jak mnie tak boli przy takim rozwarciu,to co dopiero przy porodzie?!!ale musimy byc twarde.tak sobie mysle,ze mimo ze termin mialam do tej pory na 26 list.,to moze skoncze jako pażdziernikowka?zobaczymy.tylko nie rozumiem, co jest po tej stronie brzucha takiego fajnego,ze ta moja zuza tak sie spieszy.. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 03.10.03, 13:40 ja już konam z tej nudy........litości Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 03.10.03, 14:00 No to i ja dodam swoje 3 gorsze. Jak wczoraj pisałam, byliśmy oglądać wózek i... nic z tego nie wyszło (poza wycieczką na drugi koniec W-wy). Wózek miał być w idealnym stanie i jak dla nam można było go określić na dobry. Cóż, każdy ma inny punkt widzenia i skalę. Tak więc dylemat ciągle istnieje. Obawiam się, że to się źle skończy dla naszego portfela Nic to, na weekend jedziemy do rodziców- może oni coś wymyślą Elizo, głowa do góry. Chyba nie jest tak źle... Ja siedze w domciu i czytam niemalże całe forum - a jest trochę tych wątków. Nawet ostatnio zaglądam na niemowlę Humorek nam dopisuje i jak na razie wszystko w miarę OK. Jedyne co mnie wkurza i wręcz doprowadza do szewskiej pasji to kilkukrotna czocna wycieczka do WC. ALe tłumaczę sobie, że to jest po to aby przyzwyczajać do nocnego wstawania No i ciągle walczę ze zgagą!!! Wprost nie daje mi żyć!!!! Ale też mam małą rzecz która bardzo mnie cieszy... jak dotąd ani jednen okreopny rozstęp nie odważył się pojawić!!! Oby tylko nie zapeszyć A jak u was? Czy też coraz częściej myślicie o tym jak będzie wyglądał poród. Bo ja tak... To by było jak na razie tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 03.10.03, 15:15 Na zgagę polecam alugastrin i ciepłe mleko - mi pomaga (oprócz tych razów kiedy jednak nie pomaga). Ale za to mam trening. Budzę się w nocy średnio co 2 godziny, grzeję mleczko, wypijam, czekam aż się odbije, próbuję zasnąć, idę do WC, próbuję zasnąć, grzeję mleczko... . Jak się dzieciaczki urodzą będzie jak znalazł . Rozstępów też jakoś na razie nie widać (zresztą połowy brzucha to ja już nie widzę, nie mówiąc o podbrzuszu) ale ten cellulitis na udach i pośladkach jakby coraz bardziej widoczny. Pocieszam się, że to ten zapas wody, który ponoć gromadzę (tylko dlaczego na udach?). Nic to - w grudniu będziemy już piękne a latem wskoczymy w super-bikini. Co prawda u mnie na 90% będzie cesarka ale super-bikini może sięgać do pasa, no nie? Niedawno przez 8 dni leżałam w szpitalu na poródówce. I się nasłuchałam i naoglądałam. I myślę sobie, że jednak sporo zależy od nas samych. Były kobiety, które cierpiały bardzo, krzyczały że już nie dają rady, płakały itd. I były takie, które wchodziły na salę porodową i po 3 godzinach zjawiały się uśmiechnięte z dzidziusiem u boku. I szczerze powiem, że te krzyczące i cierpiące nie słuchały rad położnych i lekarzy, jakby z góry zakładały że będą strasznie cierpieć. I jeszcze jedno - bardzo ważne aby jednak ktoś bliski był - mąż, mama, przyjacióka. Na sali porodowej są już lekarze i położne, ale najbardziej samotne to te dziewczyny były przez te kilka godzin wcześniej - gdy zaczynały się skurcze, coraz częstsze i boleśniejsze. Trzeba mieć kogoś kto pomasuje, pospaceruje z tobą po korytarzu, pomoże oddychać, powie, że wszystko będzie ok, powyciera łezki, potrzyma za rękę, poleci w razie czego po położną. Pomoże pokonać ten strach. Oj, niedługo się sama na własnej skórze przekonam, czy mam rację, pisząc to wszystko. Jeszcze tylko kilka tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 03.10.03, 15:19 ha generalnie do rozstępó mam skłonność, ale ostatnio nawet mąż zauważył, że dobrze że nie mam "takich kresek na brzuchu", nie wiem czyja to zasługa. Jedyne co robiłam to tłuściłam się na grubo, a na drugi dzień masowałam rękawicą sizalową. No, ale najważniejsze, że ich nie ma. Co do wózków, przewidywałam podobną sytuację, a ponieważ planuję całą trójkę dzieci (jak Bóg da), więc wiedziałam, że muszę mieć nowy, na tyle, by po pierwszym, móc się samą zapewnićj, że dla drugiego dziecka,stan będzie prawie idealny :0), a dla trzeciego bardzo dobry (o ile którykolwiek zniesie tyle). Na szczęście na wózek pieniądze dał dziadek, więc jeśli będzie kosztował więcej niż 1000 w mniejszym stopniu to odczujemy. Widocznie się babcia przestraszyła, jak Jej powiedziałam, że wózek musi być super, bo przecież to Ona będzie go dźwigać. Edyta kiedy rodzisz? Ja niby za 4 tygodnie, ale życie pokaże. Co do nocnych pielgrzymek, to nie narzekam, bo wstaję raz i to właściwie z przyzwyczajenia. Może mało piję? Ale ostatnio mnie mdli po wodzie i sokach, więc w sumie robię to co chce organizm. Najgorsze jest zaśnięcie ponowne i tu robię kilka oberków, poleczek, aż mnie ponownie zmuli i wkońcu smacznie zasypiam jak mój mąż szuka komórki, by wyłączyć budzik! Mam w ten sposób powód, by spać za dnia. Oj moja biedna dola! O słoneczko wyszło! Poród będzie bajera, normalka, trochę strachlu i po krzyku! I po co się awanturować? Ludzka rzecz. Tylko jak mi ostatnio ginekolog włożył palucha to zajęczałam "o shit", a On razem ze mną, więc jak przeżyję głowę Maksia, którą najwyraźniej ma po mnie dużą, bo na USG wyszło, że wyprzedza termin? ooolitości! Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 03.10.03, 18:20 Witajcie!Im bliżej terminu tym bardziej zastanawiam się czy dokonałam właściwego wyboru szpitala (Żelazna).Dziewczyny powiedzcie mi gdzie Wy się wybieracie. Mam termin na 3 listopada czyli już niedługo......... Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 03.10.03, 19:28 ja lecę na Solec. A termin podobnie mam, ale na 4 listopada. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka27 Re: Listopad 2003 03.10.03, 19:43 tez bym chciala zeby zemna ktos byl przy porodzie, ale nie ma chetnych(((( oj kochany maz panikuje a ja nie chce go zmuszac. nie wiecie czy taka sala porodowa dla tych co rodza zmezem a dla tych co same rozni sie bardzo? chcialabym sie czuc komfortowo a nie tak jak na filmach ze leza jedna kolo drugiej i krzycza i rodza i patrza na siebie ze strachem. nie bylam na porodowce i nie wiem jak to wyglada mam nadzieje, ze moje wyobrazenie to dawna epoka i teraz takie rzeczy juz sie nie dzieja Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 03.10.03, 21:48 Nie wiem jak jest we wszystkich szpitalach, ale w tych co byłam to róznica pomiędzy salami do porodu rodzinnego i "samotnego" jest znaczna. Oczywiście z kjorzyścią dla rodzinnego. Magdo- a może mama, przyjaciólka,ojciec chciałby przeżyć z Tobą te chwile... Ja osobiście nie wyobrażam sobie bycia sama w tym momencie. Aczkolwiek róznie to może być, bo rodzina daleko a mąż często wyjeżdża w delegaje... Jednak nawet jakbym miała być sama to będę chciała być w osobnej salce. Elizo- termin mam na 24 listopada. W pierwszych 3 USG wychodziło, że termin będę miała 4 dni później a podczas ostatniego, że dokładnie taki sam. Jednak teraz jest ono mniej wiarygodne. Kto wie- może urodzę w imieniny mojego taty... Już się śmieje, że będzie miał podójne świeto . Mleko u mnie nie przejdzie- gotowanego nie cierpię a o specyfiku nie słyszałam. Paradoksalnie pomaga mi ... cola. Ale staram się ją stosować tylko w ekstrymalnych przypadkach tj. jak nie pomoga migdałki i okrutna zgaga nie daje mi żyć!!! ANiu- podobnie jak Ty wybraliśmy Św. Zofię. Czy dobry wybór? To się dopiero okaże. Szczerze mówiąc to wydaje mi się, że jak poród jest lekki i bezkomplikacji to wszędzie jest dobrze. Właśnie wróciliśmy ze szkoły rodzenia i padamy więc chyba syzbko zanę- trzeba korzystać z tych ostatnich błogich chwil POzdrawiam i do wtorku (wtedy dopiero będę mogła zasiąść do kompa). Jedziemy w ostatnie przed godziną 00 odwiedziny do rodziców. Znów będzie super jedzonko i rozpusta No i tyle osób będzie się troszczyć ))))))) Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka27 Re: Listopad 2003 04.10.03, 18:01 a tu cicho dzisiaj jak makiem zasial(( a mi tak smutno(( dzisiaj moj maz nie zachowal ostroznosci i powiedzial cos czego nie powinien w zartach oczywiscie ale to nie znaczy ze ja musialam to potraktowac jak zart. jak zakladalam butki powiedzial do mnie "uwazaj słoniu bo sie obalisz" i pol dnia przeryczalam a on mi musial wmawiac ze bosko wygladam z moim brzuszkiem i wogole. bedzie mial nauczke na przyszlosc chociaz jak stoje przed lustrem i na siebie patrze to chyba jestem z siebie dumna. poczatek 36 tygodnia a ja przytylam 10 kg i oprocz piersi i brzucha to chyba nic mi sie nie powiekszylo ani zadnych rozstepow ani celulitu hmmm , a wszyscy mi wmawiali ze w ciazy bede wygladac jak moja babcia( czyli prawie jak kuleczka) napiszcie cos, PROSZEEEEE Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 04.10.03, 18:49 haha! no ładnie to zupełna ja. Dziś jednak przeżywam dzień szczęścia. Wreszcie przeszedł mi dłuuuugi humor czepliwości i z nudów w nocy (bo oczywiście po siusiu nie mogłam już zasnąć, a była 4) zaczepiałam męża. W ten oto sposób wszysto wróciło do normy. Cieszę się, że dzień minął niezauważalnie. Poza tym i po najważniejsze dokupiłam resztę rzeczy potrzebną maluchowi. Zostało łóżeczko, ale mąż dostał wszelkie instrukcje, wie co i jak, więc pozwolę mu dokonać tego późnej i prawie samodzielnie Zaczynamy wreszcie 37 tydzień, no i jednym słowem wstrzymujemy oddech. W tym tygodniu jeszcze sobie poleżę, a potem z rozpędu skoczę od razu na 11 piętro, wtedy synek zszokowany ale będzie musiał przyjść. Ach widziałm wózki. Decyzja uległa zmianie. Mężowi wpadł w oko spaceróka Deltima, więc najprawdopodobniej kupimy ją na wiosnę. B. fajna i zwrotna, a tania. Ot i tyle. Magduś nie jesteś sama, dziś łzy jutro euforia. Takie jesteśmy! Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 04.10.03, 20:52 My z mężem wybieramy się na zakupy dzidziusiowe w poniedziałek (wózek,łóżeczko i cała masa innych fajnych rzeczy)Dziś maluch wierci się niemożliwie dzięki czemu mój brzuch jest okropnie obolały a do tego jeszcze wieczorna zgaga)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 05.10.03, 21:42 Czas wreszcie się dopisać. Ostatnio tyle zajęć i różnych spraw miałam , parę dni nie zaglądałam tu, a dziś – proszę ! Jaka miła niespodzianka! Tyle waszych postów do poczytania! I znów ta miła świadomość, że nie jestem sama! (Bo mam kogoś w sobie, he he) (może nawet mam siusiaka! O! A już na pewno mam teraz dwa serca!) Do tp zostało dni 30 ! Brzuszek mam krąglusi jak piłeczka, śmieszny trochę. I pępek mi wyprostowało... Mąż nie może się nadziwić, że tak urosłam miejscowo. Mówi, że to wygląda nienaturalnie i dziwnie. A ja pomimo tych wszystkich dolegliwości jakie miałam i mam lubię być w ciąży. Chociaż tęsknię już do dzidziusia, przytulenia go/jej (ciągle nie wiemy i tak już zostania do końca), do karmienia piersią... Ostatnio rozczuliłam się prasując śpioszki, kaftaniki i resztę ciuszków. Za 4 dni idę do gina. Ciekawe co powie na twardy znów brzusio. No i mam nadzieję, że wyniki badań nie będą anemiczne, jak kiedyś. Boję się że może kazać mi leżeć. Ale jeśli będzie trzeba... Dziś w nocy wystraszyłam się, że mam jakąś infekcję pęcherza. Bolał mnie brzuch zwłaszcza przy siusianiu. Podobno infekcje mogą powodować poród przedwczesny. A tu noc, niedziela, i nie wiedziałam co robić. Ale czytałam kiedyś że dobrze jest w takiej sytuacji pić dużo wody min. Więc piłam i sikałam przysypiając w przerwach i mam nadzieję że dolegliwości minęły bezpowrotnie. Ale chyb powinnam o tym opowiedzieć lekarzowi. Pozdrowienia dla mamuś i dzieciątek! Anna Odpowiedz Link Zgłoś
k.w.w Re: Listopad 2003 06.10.03, 10:29 Witam Jak tam przygotowania na przyjście maluszka??? My w sobotę zrobiliśmy przemeblowanie, roszadę w dwóch pokojach i teraz biegam z jednego do drugiego i szukam potrzebnych mi rzeczy. Ale najważniejsze, że miejsce na łóżeczko dla Jasia już jest, tylko trzeba je przytaszczyć, złożyć i gotowe. Teraz czeka mnie wypranie i wyprasowanie wszystkich rzeczy dla dzidzi i w związku z tym mam do was pytanko: W czym prałyście rzeczy dla dziecka, i czy używałyście też jakiegoś płynu do płukania?? Ja przy pierwszym dziecku używałam Jelpa(chyba tak się pisze). Pisałyście gdzie macie zamiar rodzić, ja wybieram się na Madalińskiego, tam rodziłam Marysię i byłam zadowolona z wyboru szpitala, zobaczymy jak będzie tym razem. Wszyscy mi mówią, że drugi poród trwa o połowę krócej od pierwszego, więc mam małe obawy czy zdążę dojechać do szpitala )) Poprzednio pierwsze skurcze poczułam około 19.00, więc pojechaliśmy sobie jeszcze na pizzę na Ursynów (tramwajem i autobusem), tam pizze jadłam już tylko w przerwach między skurczami. Do szpitala trafiłam przed 24.00, tam wszystkie formalności na izbie przyjęć, jak jechaliśmy na salę porodową to pielęgniarka cały czas powtażała: "niech pani nie rodzi, bo położna jeszcze nie dojechała", a o 1.20 miałam już swoją kruszynkę w ramionach )) Ciekawe jak będzie tym razem?? Hi hi, ale się rozpisałam Pozdrawiam wszystkich i życzę "słonecznego dnia" w ten pochmurny, deszczowy poranek Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 06.10.03, 11:01 Cześć Kinga właśnie wszystko wyprałam w Jelpie, a jak mały przyjdzie na świat spróbujemy po jakimś czasie przejść na wspólny. Ale najważniejsze to, żeby te rzeczy b. dokładnie wypłukać. Raczej nie polecałabym żadnych płynów, im mniej chemii tym lepiej!Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 06.10.03, 10:56 Cześć dziewczyny! Pora rozpocząć nasz codzienny rytuał! Co tam u nas? Rozpoczęliśmy 37 tydzień, nie potrafię stwierdzić czy brzusio już się opuścił, ale jedno mogę powiedzieć zgaga mnie omija wielkim łukiem (więc może dzidzia przestała uciskać żołądek?), cudownie śpi się na plecach (o dziwo wcale się nie duszę), no i pęcherz daje o sobie znać sprawiając wrażenie pełnego i jednocześnie strasznie ciasnego. Dziś wstawałam 3 razy! Jak na mnie to wyjątkowo dużo, ciekawe czy tak mi już zostanie? Maksymilian nie daje mi spać dłużej niż do 8 nawet w weekend, ja będę milsza i jak się pojawi na świecie to pozwolę mu spać 24h/dobę i sobie razem z Nim. Bardzo nieregularnie, ale poza drętwieniem macicy odczuwam delikatne bóle brzucha, zupełnie jak na okres. (???) Może zahaczymy o październik? Dziś zabrałam się za pranie ubranek. Teraz robię to jakby z namaszczeniem, ale już sobie wyobrażam co będzie za kilka miesięcy, gdy ciuszków przybędzie i raptem utrudnnieniem będzie pranie rozdzielne itd.itd. Wyrodna matka!Na szczęście mąż dostaje już bzika na myśl o dzidzi, takiej fajnej, takiej słodkiej i takiej i takiej, więc może mnie wyręczy jak dopadnie mnie rutyna. Wczoraj brakowało by się rozłożył w foteliku dziecięcym! Faceci też mają uczucia! I pragnienia! Zdaję sobie sprawę z tego jak im jest trudno przywyknąć do tej myśli bycia tatą kogoś. Dlatego mój mąż był przeciwny ogłaszaniu wieści o dziecku przed wizytą u lekarza. Ja latałam jak poparzona i trzepałam językiem, a On jakby nie wierzył. Aż mu pokazałam test i mój cudownie wybujały z dnia na dzień biust - jak nigdy! I wtedy chyba Go zatkało. Nie na darmo to wzrokowcy! A potem rosnący brzuszek, pierwsze piąstki i piętki ponad poziomem brzucha, no i masz babo Tato jak malowany. My mamy to szczęście doświadczać tego wszystkiego w nas, zostałyśmy wyróżnione. Ciekawe jak to będzie po narodzinach, tak bardzo bym chciała by mąż nie odczuł się pominięty, och żebym tylko nie zapomniała, że Mariusz też ma ręce. To na tyle z mych rozważań, pole pozostawiam Wam. Pozdrawiamy i całujemy. Ps. czas poprasowaćJak samopoczucia? Ktoś z humorkami? Podzielcie się swoimi radościami i smutkami! PISAĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 06.10.03, 21:02 hej!widzę że dzień dzisiejszy był dniem prania, ja też niedawno nastawiłam pranko z ubraniami naszego maleństwa.Kupiam proszek Lovela, zobaczymy jak się sprawdzi.Poza tym przez cały dzień bieganie po sklepach a teraz relaksuję się przed monitorem.Pozdrawiam-Anka i Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 07.10.03, 10:28 Zaklęło Was chyba w łóżko! Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
grutkosia Re: Listopad 2003 07.10.03, 11:03 Cześć dziewczynki. dołączam się do Was jako 33 tygodniówka. No właśnie co z tymi bólami jak na okres? Miewam je ostatnio dosyć często a wizyta dopiero 16.10. co na to wasi lekarze? To moja druga ciąża i przebiega zupełnie inaczej niż pierwsza 4.5roku temu. Z córeczką właściwie do dnia porodu byłam aktywna a teraz z synkiem jadę na no-spie, scopolanie i magnez B6. Od ponad dwóch miesięcy mam nakazane ograniczenie ruchu do mimimum czyli w większości leżenie.Pierwszy poród miałam bardzo ciężki no i teraz są tego rezultaty. Szyjka skraca się od ok. 25 tygodnia do tego podobno jest mocno rozpulchniona. A Marcelek rośnie jak na drożdżach, wymiary wg usg robionego w 31 tyg odpowiadały 33 tygodniowi! Będzie chłop jak dąb! No cóż my z mężem też nie należymy do malutkich (mąż 185cm, ja 175cm) córcia urodzona w 41 tygodniu 59cm! Przy okazji robiłam usg 3D u dr Roszkowskiego i bardzo polecam. Widać całą buziuńkę co robi ogromne wrażenie! To cudowne, że w przeciwieństwie do naszych mam i babć mamy możliwość ujrzenia naszych pociech przed porodem prawda? Ach rozpisałam się strasznie..a przy okazji czy któraś z Was planuje poród na Starynkiewicza? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 07.10.03, 12:27 eliza,masz racje co do tego zaklecia w łóżko..niestety.ja, co tylko wstane, to brzuch mam tak twardy ze obawiam sie ze peknie.i od razu zaczyna mnie bolec, wlasnie tak jak na okres.ale to moze sa te slynne skurcze burtona-hixa(o ile nic nie pomylilam).w kazdym razie wole nie ryzykowac i staram sie lezec jak najwiecej.dobrze ze przez 4 dni w tyg. mam mame, to zawsze duze odciążenie.wlasciwie caly czas leze i przewracam sie z boku na bok.i zastanawiam sie ktora z nas "pęknie" pierwsza.bo wiecie,termin terminem,ale moze to bede ja?dobrze ze chociaz pogoda nie nastraje do spacerow,lżej jest lezec w cieplutkim domku. wczoraj widzialam tygodniowa coreczke mojej kolezanki.dziewczyny!ja tez juz chce!!!taka jest slodka,taka malenka..moj maz powiedzial,ze az mu sie wierzyc nie chce ze brzuch jest taki wielki,a w srodku taki maly robaczek.ale jeszcze troszke i wszystkie przestaniemy byc "dwa w jednym"(w niektorych przypadkach trzy w jednym). buziaki, ola&zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 07.10.03, 13:45 Hej, hej nawet jakbym chciała to nie mogłam poleżać w łóżeczku Miałam wczoraj dow as napisać po powrocie od rodziców, ale czułam się fatalnie. Może to z przejedzenia...? Sama nie wiem. Czy macie problemy z oddychaniem po zjedzeniu bardzo pikantnej potrawy? Czy wtedy wasze maleństwa mają czkawkę? Szukam przyczyny moich wczorajszych dolegliwości aby to się nie powtórzyło. Moj kochany mąż nie wiedział jak mi pomóc i... oczywiście chciał jechac do szpitala. Całe szczęście po kilku minutach nastąpiła mała poprawa. Właśnie wróciliśmy z kolejnego podejścia do kupna wózka. Stwierdziłam, że to trudniejsze niż kupno auta Czy wy też tak miałyście/macie? W tej chwili już nawet nie mogę zdecydować się nawet na kolor!!! A wy jakie kolorki macie? W sklepie i na mieście panują jak ja to nazywam kolory ziemi i granat. Za pierwszymi nie przepadam a grant... cóż bardzo lubię, ale co drugi wózek jest granatowy i sama nie wiem. A tutaj czasu coraz mniej. zaraz idę nastawić kolejne pranie. Stwierdziłam, że czas najwyższy zacząć na poważnie przygotowania. ja zaopatrzyłam się w lovelę. Podobno najlepsze są płatki mydlane, ale nie można ich stosować w pralkach automatycznych... Jakoś do prania ręcznego nie jestem przekonana Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 07.10.03, 15:59 haha ja jestem szczęśliwa, bo gdy dziś poszłam do spozywczaka, pierwszy raz wiedziałam dokładnie co mam kupić i nie musiałam wybierać ani decydować o niczym w sklepie. Ten brak zdecydowania przyprawiał mnie o wściekłość, każde zakupy przeciągają się niemiłosiernie. Jak widzisz Edytko nie jesteś sama. Nasz wózek będzie najprawdopodobniej różno niebieski. jeśli zdecydujemy się na deltima. Dlatego że uwielbiam ten kolor. Szczerze to z przekory chciałam kupić czerwony, ale deltim nie ma takiego w swojej palecie. A co tam, byle za jakieś czas nie było widać na nim brudu! Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 07.10.03, 20:53 Dziś byłam na dużych zakupach. To już chyba ostatni raz . Ale zabrzmiało! Oczywiście ostatni raz przed urodzeniem Maciusia/Laury. Wreszcie ostatecznie zdecydowaliśmy się na te imionka! No i mój mąż będzie musiał nauczyć się robić zakupy, he he. Jak do tej pory to on doskonale potrafi zarabiać , a ja wydawać pieniądze. To jest podział obowiązków, co? Wybrałam wózek. To będzie Deltim fokus w drobniutką krateczkę za 770 zł. Muszę wspierać rodzimych producentów. Na razie go nie kupujemy, ale jak tylko dzidzia się urodzi – mąż będzie musiał SAM po niego jechać. Zobaczymy co przywiezie... Ja też nie mam rozstępów, albo tylko ich nie widzę. Ale za to cellulitis! Mówię sobie, że to będzie taki mój cellulitowy pomnik macierzyństwa. No i podobno faceci wcale nie zwracają na to uwagi (?). Postanowiłam iść do fryzjera i zrobić sobie pasemka. W końcu nie mogę się pokazać dziecku jakaś zaniedbana, bo się będzie za mnie wstydzić... Zapalenie pęcherza miałam albo urojone, albo faktycznie to picie i sikanie tak skutecznie wypłukało bakterie, że już nic mi nie dolega ( oprócz zgagi, bólu krzyża i paru innych fajnych rzeczy). Ostatnio miałam zachciankę! Na chrzan. Stałam przed półką w sklepie i nie mogłam go nie kupić. A potem biegiem do domu i jeść! To dziwne, że dopiero teraz czegoś mi się zachciało... Teraz staram się najeść też różnymi pychotkami, których nie wolno jeść w pierwszym miesiącu karmienia. A więc czekoladki! Grochówka, kukurydza, ostre przyprawy (z umiarem), kiszona kapustka, sałatki z majonezem...Ależ to będzie post! Ale co mają powiedzieć te dziewczyny, które rodzą przed świętami? 23 X jest ślub i przyjęcie weselne mojego szwagra. No i jak ja się tam zatoczę? I czy jeszcze będę na pewno w jednym kawałku? I w co ja się odzieję skoro już tylko ogrodniczki i stary dres na mnie pasują? Ale będzie ciekawie... Rozpisałam się ale nadrabiam zaległości kilku dni milczenia... Pa! Anna Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 08.10.03, 06:47 Jak to fajnie, że nasz wątek się trochę zatłoczył Przynajmniej czas szybciej mija... Wczoraj zaczęłam prasowanie ciuszków itd. Nigdy nie lubiłam tej czynności, ale teraz... jakoś tak nie sprawia mi to żadnych "problemów". Tylko się przeraziłam prasowaniem pieluch!!!! Kupiłam min. ilość (tj. tyle ile wymagają do szpitala- 10 szt.) a i tak zabrało mi to sporą chwilkę. Mam wielką nadzieję, że córunia nie będzie wielkim alergikiem i będę mogła używać jednorazowych Super, że ten brak zdecydowania mija!!!! Doprowadza mnie to do szewskiej pasji!!! Nigdy tak się nie zachowywałam (dobrze, że można winę zrzucić na hormony ). Zawsze swoje zdanie, konkret itd. A tutaj... Obiecywałam sobie, że nie dam się zwariować na punkcie dziecka i... jeszcze się nie narodziło a ja już powoli zaczynam niedotrzymywac słowa Ostatnio dotarłam do sklepu H&M. często chwalony na forum i.... byłam na prawdę pod wrażeniem. Ceny bardzo przystępne i te kolory!!!! Poza tym ciuszki inne niż w każdym sklepie. ZObaczymy jakie będę w użytkowaniu. Jak na razie po pierwszym praniiu wszytskie wyglądają cudownie słodko. ANiu- macie niezły podział obowiązków. szczerze mówiąc bardzo mi się podoba Ja uwielbiam kupować kosmetyki!!! Robię to niemalże bez przerwy. Dobrze, że także ich używam (w co do końca nie może uwierzyć mój małżonek ) My jak na razie mamy Karolinkę, Paulinkę aczkolwiek nie zdecydowaliśmy na 100% Tak jakoś od razu nam przyszło do głowy i zostało. Miłego dnia Edyta Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 08.10.03, 09:55 Dzień dobry mamusie! I bardzo dobrze Aniu, że nadrabiasz zaległości, ktoś się musi przyznać do lenistwa! Tak, swoją drogą to strasznie dużo czasu spędzam na Internecie i już wczoraj miałam ogromne wyrzuty sumienia, że tak się daję okradać. Widzę tyle podobieństw w Twoim mężu. W niedziele np. uśmiałam się, bo gdy mój mąż zapytał się dlaczego jeszcze się nie ubieram, odpowiedziałam, że mając jedną parę ogrodniczek, za dużego wyboru nie mam, więc i czasu nie marnuję jak On. (haha) Zarówno kupno wózka i łóżeczka zostawiłam tatusiowi, mając głęboką nadzieję, że z instrukcjami, kupi wszystko jak należy. Boże! Ja tez nie mogę sobie wyobrazić jak On da sobie radę beze mnie. Ostatnio byliśmy razem na zakupach spożywczych-razem!!!! On trzymał się wózka, a ja latałam po regałach. Może jak pochodzimy jeszcze z pół roku, to się w końcu zgramy? I znów się śmieję, że z Jego rytuałami (cukrzycowymi) to do szpitala wpadnie na jekieś parę minut. No, dobra ale na Niego wsiadłam, jestem bezlitosna. jakby nie patrzeć, to On mnie uszczęśliwił dzidziunią i tego nikt nie może zakwestionować. Chwała mu! Nie czuję bym dziś miała rodzić, może jutro? I tak do 4 listopada. (hihi) Czuję sie naprawdę b. dobrze. Nic mi nie dolega, brzuszek rzadko przeszkadza, dzidzia kopie i czegóż tu chcieć więcej. Wszystko poprane, poprasowane, torba spakowana i można się poobijać. Już tak dawno tego nie robiłam. należy mi się. Pozdrawiam dziewczynki. Miłego leniuchowania Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 08.10.03, 11:00 hmm..zauwazylam,ze jak tylko moja mama znika z domu,to ja do komputera,jak male dziecko.bo ona wogole nie pozwala mi si eruszac z łóżka.a ja przeciez musze sobie z wami popisac,prawda? Edyta, co do ubranek H&M to raczej nie musisz sie obawiac czegokolwiek.ja mam zdecydowana wiekszosc z tego sklepu( dla dzidziusia,ale dla siebie tez sporo) te najmniejsze dzidziusiowe mam po siostry dzieciach.dwoch urwisow w nich "chodzilo", a wszystko wyglada jak nowe.jeszcze dokupilam kilka przeslodkich nowych wdzianek, np kombinezonik i do tego komplet spodenki+bluzeczka.wszystko w pastelowym bezu.a dbalosc o szczegoly jest taka,ze na bluzeczce sa główki misiów,a na spodniach w paseczki przy nogawce jest doszyta taka główka misiowa,ale taka "wypchana",nie narysowana.naprawde,polecam H&M.lubie tez ZARA, ale tam ceny sa mniej przyjemne) a co do wózkow, to ja tez mam granatowy, w błękitne misie(znowu te misie..).wiem,ze wiekszosc wozkow jest granatowa,ale jak juz mowilam,ja swoj kupilam okazyjnie,wiec nie mialam wyboru. ja pralam ubranka w persilu i jeszce plukalam w lenorze!a zaznaczam ze i ja i moj mąż jestesmy alergikami.ale moja siostra tez tak robila i nic dzieciom nie bylo.najwyzej,jesli malutka dostanie uczulenia, to wypiore wszystko jeszcze raz. kkupione mam juz wszysiutko,jeszcze tylko pampersy i dodatkowa posciel do kolyski.i moge ruszac!juz sie nie moge doczekac.boje sie porodu,ale z drugiej strony jestem nawet ciekawa jak to bedzie wygladalo.no i jak sie spisze moj mąż a,jeszce pytanko:czy wam tez tak- za przeproszeniem-leci z cycków?ja to chyba juz moglabym karmic.no moze przesadzam,ale jest tego calkiem sporo.mam nadzieje,ze nie wyleci wszystko zanim moja zuzia przyjdzie na swiat, bo mam tak gdzies od 6-tego miesiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
grutkosia Re: Listopad 2003 08.10.03, 11:49 A ja wam zazdroszczę "cieknących cycków". Podczas pierwszej ciąży piersi były nieco nabrzmiałe ale pokarm pokazał się dopiero po 2-óch dobach po porodzie a teraz...hmm mimo, że przytyłam 8kg to dalej noszę biustonosze sprzed ciąży czyli 75c i ..nic Cycuszki mięciutkie, żadnych oznak pokarmu. A jakby mi trochę pociekło to bym była szczęśliwa bo maluszek dostałby mleczka (raczej siarki) już 2h po porodzie, a tak pewnie będzie musiał czekać. Co do proszku do prania to ubranka córeczki prałam w proszku JELP ale mała jest alergiczna więc bałam się zaryzykować np Persila. Chyba się wezmę do pracy i popiorę dzisiaj trochę ubranek, mam akurat sporą próbkę Lovela więc koniec z lenistwem! Ach ale wcale mi się dzisiaj nic nie chce...może jutro... Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 08.10.03, 12:01 Olu właśnie ta dbałość o szczególy tak mnie zachwyciła. Elementy o których pisałaś i to, że wykonanie jest bardzo dobre. Żadne prujące się metki czy tez niedoszyte fragmenty ( a i takowe widziałam) U mnie pokarmu ani, ani. Przynajmniej ja nie zauważyłam. POdobno nie ma czym sie martwić. U niektórych pojawia się dopowiero po porodzie. Cóż, przynajmniej zaoszczędzę na wkładkach laktacyjnych O pokarm się nie martw. Na pewno starczy Komputer- ja też spędzam przy nim bardzo dużo czasu. Jednak pewnie tak będzie do porodu. Potem Niunia będzie najważniejsza. Co do wózka to też chyba zostanie granatowy. Jutro się okaże. Prawdopodobnie też będziemy mieli okazję kupić komplet o kolorze, który nie będzie powtórzony w następnym roku. Ja nie używałam do prania żadnych płynów. Naczytałam się różnych artykułów o alergiach i postanowiłam używać jaknajmniej chemii. CHociaż jak pisałam UWIELBIAM KOSMETYKI!!! Ja także nie mogę się doczekać dzidzi. Już najchętniej bym ją przytuliła!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka27 Re: Listopad 2003 08.10.03, 12:44 czesc dziewczynki moj maz poczytal sobie na forum jak pewna pani pielegniarka zapytala po co sa panowie na porodowce. w prawie kazdej odpowiedzi bylo napisane, ze po to aby warknac na obsluge jak bedzie trzeba. przemyslal sprawe i bedzie ze mna rodzil HUUURRRAAAA. boi sie o nas, zeby przez czyjes niedbalstwo nie stala nam sie krzywda. najpierw mowil, ze se na tym nie zna to po co ma byc przy porodzie ( moglabym powiedziec to samo tez sie na tym nie znam to po co ja tam). ale jestem szczesliwa, bo mam strasznego cykora a tak bedzie mnie mocno trzymal za raczkei bedzie dobrze. wczoraj bylam na badaniu i doktor mnie wnerwil tak mnie przepadalk swinia, ze ledwo doszlam do domu ( maz byl w pracy i musialam isc sama) i po tym jego badaniu zaczelam krwawic. zadzwonilam do niego i powiedzial, ze to normalne. dupek! tak mnie wystraszyc. a poza tym zaczynam sie bac porodu coraz bardziej, ponoc moja dzidzia wazy juz 3 kg a do 7 listopada to pewnie jeszcze urosnie ( jak pomysle to juz mnie boli co do wozkow to nasz tez bedzie granatowo-blekitny a jakie kolory macie w pokoikach dla swoich dziubaskow? pozdrawiam magdalenka i chyba amelka( nie dosc ze nie wiemy na 100% czy to dziewczynka to jeszcze co tydzien zmieniamy decyzje o imieniu Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 08.10.03, 13:23 ja nie mam osobnego pokoju dla niuniwprawdzie mamy m5,ale mieszkamy z mama, wiec narazie córcia bedzie spala u nas w sypialni.wygospodarowalam dla niej dwa kąciki:w jednym stoi komoda,taka z wanienka i przewijakiem-swietna rzecz.a w drugim jest kolyska.zdecydowalismy sie tylko na naklejki na scianie.moj Krzysio wynalazl gdzies w pracy ( agencji reklamowej)rysunki tej boskiej dziewczynki z "simpsonów",wiecie, tej co tylko doi takiego wielkiego smoka i przykleilam na caly róg,tak na ukos przy kołysce.jeszcze tylko musze spelnic moja zachcianke i pokoj bedzie skonczony.a ta zachcianka,to lampka chcicco.strasznie droga jak dla mnie, ale szukalam i innych nigdzie nie znalazlam.z moze wy gdzies sie natknelyscie?lapmpka jest taka mala,na stolik;z pozytywką i rzuca różne wzorki na sciane.sama zawsze chcialam taka miec,wiec teraz zafunduje mojemu skarbowi.jeszcze tylko musze przekonac meża,bo kosztuje180 zl.ale troche z korepetycji, reszte doloze z wyplaty i bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iffona Re: Listopad 2003 09.10.03, 11:22 hej wiem o jaka lampke Ci chodzi, ale powiem Ci ze ja kupilam ja w jakim sklepie internetowym za 120 zl jak znajde to dam link, ale rozczarowala mnie ta lampka, musi byc jakos wysoko umieszczona, aby te wzorki z tej lampki byly rozroznione na suficie, tzn. jak stawialam lampke na stoliku obok lozeczka to po prostu tych motywow: motylkow kwiatkow w ogole nie mozna bylo rozroznic, od razu ja sprzedalam, bo dla mnie niewypal za wielkie pieniadze Odpowiedz Link Zgłoś
iffona Re: Listopad 2003 do aleksandry 09.10.03, 11:26 zapomnialam dodac, ze pozytywka gra stosunkowo glosno, i niestety ciagle, moj maly nie potrafil przy niej zasnac Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 11.10.03, 16:35 Pokój dzidzi jest żółtawy jak wszystko co z Nią związane. Dzidzia "powinna" odziedziczyć po nas i po dziadkach ciemne włoski, więc do twarzy będzie jej w żółciach, beżach i kremach. Choć i tak myślę, że On ma to w nosie hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 11.10.03, 16:31 Olu jak brzmi pełna nazwa tego sklepu, albo poprostu podziel się adresem. Dzięki bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 08.10.03, 18:07 U mnie już wszystko wyrane i poprasowane. Prałam w płatkach mydlanych w automacie! Bałam się trochę, że zostanę bez pralki po tym eksperymencie. Ale – sukces! Wszystko czyste i pralka działa. Rozpuściłam 2 łyżki płatków w szklance gorącej wody i wlałam to zamiast wsypywać proszek. I się ładnie wyprało. Do płukania nic nie używałam, tak jak kazali w szkole rodzenia. A samo płukanie nastawiałam 2 razy. Podobno tak powinno się prać przez pierwszy miesiąc. A potem w delikatnych proszkach dla bobasków. A potem to już bobasek nie będzie bobaskiem i można prać normalnie. Wczoraj zaczęłam z grubsza pakować torbę do szpitala. Ile tego jest!!! To się nie zmieści! Tomek będzie musiał codziennie mi dowozić niezbędne rzeczy. Już mu się to nie podoba. Kurcze, jak czytam o Waszych mężach, to Wam zazdroszczę. Mój to jest dopiero wzrokowcem. Chyba dopiero jak zobaczy dzidzię na własne gały, to wzbudzą się w nim uczucia tacierzyńskie. A jak na mnie spojrzał kiedy powiedziałam mu, że będę chciała żeby to on mnie ogolił! Możesz przecież skorzystać z lusterka – usłyszałam. Ciekawe, jak? Ale nie to nie. Jeszcze pożałuje, jak ja będę karmić i dietkę trzymać to on też będzie takie fajne jadł. Bo kto by mu ugotował? Ha ha! O ulubionej grochówie i kapuście z grochem może zapomnieć! Ha ha! Ale się wywnętrzyłam...A. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 09.10.03, 12:17 przede wszystkim: IWONA,dzieki.teraz sie musze naprawde powaznie zastanowic nad tą lampka.bo to naprawde przesada-taka cena a tyle wad.szkoda,bo taka fajowa sie wydawala dziewczyny,niezly sukces!mamy juz ponad 200 postow!jestesmy mistrzyniami.duza w tym zasluga elizy,prawda?ona nas jakos zmobilizowala,za co dzieki serdeczne bo chyba juz calkiem bym zdechla z nudow w łóżku. a wiecie co wam powiem?o moich snach.wczoraj powiedzialam mezowi,ze w kółko sni mi sie to, za czym sie najbardziej stesknilam ostatnimi czasy..uwaga uwaga.. mianowicie,sni mi sie ze kupuje sobie mnostwo kosmetykow, ze jestem znowu szczupla i...ze uprawiam dziki sex.i to z WLASNYM MĘŻEM!!niezle,co?zakupy pewnie sie ziszczą niedługo, gorzej z dwoma pozostalymi snami.a jak u was,tez zauwazylyscie jakis spadek ochoty na rozne "figle-migle" u swoich mężów?bo dotychczas to JA zawsze bylam tą,ktorej "juz wystarczy".a teraz moj hazbend jakos niechetnie.jak go pytam dlaczego,to mowi, ze glupio mu i jakos niezręcznie,jak pomysli ze tam w srodku jest maly ktosik, kto nas slyszy i czuje.teraz to nawet bysmy nie mogli-w koncu jestem na podtrzymaniu i "zakrążkowana",ale przez te wszystkie miesiace, bardzo mnie to przybijalo.a nie boicie sie co bedzie juz po urodzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 11.10.03, 16:44 Dziękuję za uznanie, staram się jak mogę. Nie umiem na drutach, więc wykorzystuję paluszki i wyobraźnię. Apropo męża! Od prawie początkku ciąży mam ten problem z moim mężem, co jakiś czas wybucham i robię mu wyrzuty, że mnie omija i już pewnie mu się nie podobam i wogóle mnie nie kocha. A On na to, że teraz dzidzia najważniejsza, że zmęczony, że ma łaskotki. Od wakacji stałam się niechcianą abstynentką. Straszne, ale już się poddałam. Teraz już czekam rozwiązania, powrotu do pracy i formy i wzbudzenia w mężu zazdrości. Ot ja mu już pokażę. Odpowiedz Link Zgłoś
grutkosia Re: Listopad 2003 09.10.03, 14:02 Ja się już nie mogę doczekać "figli" po porodzie...hihi..mam zakaz od trzech miesięcy i o ile podczas pierwszej ciąży w o g ó l e nie miałam ochoty to teraz.....no i też mam te sny o dzikich farsach z mężem..o losie! Miejmy nadzieję, że te dwa miesiące abstynencji po porodzie przyjdzie nam łatwiej, no bo wiecie: niewyspanie, zmęczenie i wogóle...kurcze trzeba pomyśleć o dobrej antykoncepcji bo jak się zaraz przytrafi kolejne baby..... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 09.10.03, 15:04 no wlasnie.slyszalyscie,jak sadze,o tych pigulkach,ktore mozna brac przy karmieniu.ale slyszalam tez,ze lepsze sa zastrzyki,ktore bierze sie znacznie rzadziej niz tabletkichyba raz na kilka miesiecy,czy tygodni.to bardzo wazne zeby sie zabezpieczyc, bo np.moja siostra karmiac wogole sie nie zabezpieczala, bo wszyscy mowili ze laktacja hamuje jajeczkowanie.tylko ze nikt nie uprzedzil,ze jezeli karmi sie rzadziej niz, bodajże, co 4 godz,to juz nie ma tego efektu.rezultatem tego jest moj-teraz juz 4-letni-siostrzenieci tak to bylo-wpadka po 4 latach malzenstwa i jednym planowanym dziecku) Odpowiedz Link Zgłoś
idalia21 Re: Listopad 2003 10.10.03, 07:53 O BOZE!!!! Ale nas duzo! Ja mam termin na15 listopada. Juz nie moge sie doczekac bo jestem ciezka,niezdarna i opuchnieta, a musze jeszcze zadbac o moja 2 letnia slicznotke,ktora niestety ale sie przeziebila. Moja druga laleczka juz duza i harcuje strasznie!! A niech jej bedzie...-na zdrowie!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 10.10.03, 09:18 Witajcie, a wiecie co- ja to bym nawet chciała mieć szybko druga dzidzię Oczywiście o ile wszystko będzie OK Co do antykoncepcji to są zastrzyki, które są podawane raz na 3 m-ce. Jednak jest to metoda dobra dla tych, którzy nie planują w najbliższym czasie kolejnego dzieciaczka. Jak gino mi tłumaczył- powrót płodności po ostatnim zastrzyku może byc nawet po 2 latach!!! No i jeszcze jedno. Jak są jakieś dolegliwości np. ból głowy to będą najprawdopodobniej przez 3 m-ce!!! Nie da się z tym nic zrobić. A przy tabletkach, wiadomo po prostu je odstawiasz. Na rynku polskim są jedne tabletki, które można zażywać podczas karmienia- Cerazette. Tyle, że trzeba je bardzo regularnie przyjmować. Jeśli różnica jest 3 godzin. iwięcej to skuteczność bardzo spada. Aha, podobno w następnym roku ma pojawić się nowość- antykoncepcja w plastrze ale podobno jeszcze nie ma dokładnych danych na ten temat. Metoda LAM (laktacyjny brak miesiączki) o której była mowa jest w miare skuteczna do 6 m-ca ale jeśli karmi się bez dodatków nie mniej niż 8 x na dobę. Jeśli karmienie mieszane do 6 tyg. a bez karmienia owulacja jest możliwa po 3 tyg. Tyle co wiem na ten temat Ależ się rozpisałam Dzisiaj coś strasznie źle spałyśmy... może dlatego, że mąż w delegacji... Poza tym maleństwo bryka w brzuszku i wreście go widać (o ile noszę obcisłą bluzkę)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 10.10.03, 11:45 Oj, to ze mną się jakoś na odwrót porobiło - sex wyłączył się mi całkowicie. I to prawie od początku ciąży. Mąż to się żali, że "murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść". Głupio mi, ale co zrobić, przecież nie będę udawać bo by mi tego nie darował. Teraz zresztą i tak już nie mogę. Ale myślę sobie, że po urodzeniu dzieciaczków wszystko wróci do jakże przyjemnej normy ). O zastrzykach mówił nam lekarz w Szkole Rodzenia. Niby fajna sprawa, tylko że ponoć nie ma się w czasie ich przyjmowania miesiączki. Znając mnie - co rusz robiłabym testy sprawdzając czy aby na pewno nie zaszłam jednak w ciąże. Mówił, że kilka jego pacjentek zrezygnowało z tej metody ponieważ skarżyły się na bóle głowy, brzucha itp. Ostrzegł też przed wiarą w LAM, zresztą sama znam kilka par, które mają dzieciaczki w odstępie niecałego roku. Trzeba będzie znaleźć jakieś inne rozwiązanie. Po bliźniętach chyba nieprędko będziemy chcieli mieć następne bobaski )). Wczoraj postawiliśmy w sypialni komódkę na rzeczy dzieciaczków (na razie jedną), łóżeczko też będzie na początek jedno - maluszkom będzie raźniej. Mogę już zacząć prać, prasować i układać ). Tylko że nie da się tego robić na leżąco - ale po troszke to chyba mogę - przecież jak będę tylko leżała to dostanę odleżyn i zaniku mięśni. Odpowiedz Link Zgłoś
grutkosia Re: Listopad 2003 10.10.03, 13:11 Szkoda, że są efekty uboczne tych zastrzyków bo jedno ukucie i przez 3 miesiące spokój to super sprawa. Mam do Was pytanie dotyczące waszych odczuć co do terminu porodu. Od paru tygodni mam dziwne wrażenie graniczące z pewnością, że maluszek urodzi się wcześniej. Na początku myślałam, że jest to spowodowane tym, że szyjka skróciła mi się do 32mm w 31 tygodniu (teraz kończę 33), a wg usg mały jest większy o 10 dni, no i prawie każdy przewiduje mi wcześniejszą "rozsypkę" ale teraz już sama nie wiem... Pierwsza ciąża przebiegała spokojnie i nie miałam żadnych przeczuć a teraz...Co Wy na to? Sprawa naprawdę zaczyna mnie dręczyć...czy to już psychoza? Help!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 10.10.03, 18:10 Ja codziennie liczę tygodnie, jakby to miało przyspieszyć upływ czasu. Poganiam te dni i poganiam, niech upływają jak najszybciej a dzieciaczki rosną i dojrzewają. Boję się, że nie wytrzymam do końca listopada - bliźnięta bardzo często rodzą się wcześniej. Ale żeby tak chociaż do 38 tygodnia... Na dodatek miałam być u lekarza w środę na wizycie kontrolnej po założeniu szwu i zastałam karteczkę na drzwiach, że gabinet nieczynny. I zostaje mi czekanie do przyszłej środy. Staram się jednak nie poddawać złym humorom i wytłumaczyłam sobie, że w kolejną środę to już będzie kolejny tydzień. Nie zadręczaj się bo nastawienie psychiczne bardzo duży wpływ, na maluszka też - więc go z siebie nie wypychaj myślami ). Pogadaj z nim - wytłumacz, że w brzuszku ma superowe warunki, wygody, pyszne jedzonko i sam raj )). A poza tym, w określaniu terminu lekarze też się mylą i z tego co wiem ciąża 38-tygodniowa to też norma )). Uszy do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
grutkosia Re: Listopad 2003 11.10.03, 10:43 Moja siostra urodziła bliźniaczki w kwietniu rzeczywiście wcześniej bo w 35 tygodniu. Lekarz uprzedzał, że najczęściej są to wcześniejsze porody więc nie była zaskoczona. No właśnie we wszystkich "ciążowych" książkach jakie czytałam piszą, że płucka dzidzi są w pełni rozwinięte w 36-37 tyg. a tymczasem bliźniaczki nie miały żadnych problemów z oddychaniem, pięknie się rozwijają a ważyły uwaga: 2600 i 2700gr!!! Polecam przygotować się wcześniej na wszelki wypadek gdyby maleństwa zechciały Cię poznać nieco wcześniej. Przygotuj się też, że maluszki ( a właśnie wiesz już jakiej płci?) staną się pupilkami całej rodziny! U nas nie są to pierwsze maluszki ale zdecydowanie budzą najwięcej emocji. Od kiedy moja córeczka je zobaczyła zażyczyła sobie abym urodziła dwoje! No i jeszcze ten problem z rozpoznaniem. Są to dwie dziewczynki i mimo, że dwujajowe to są prawie identyczne hihi..ile było z tym radości. Na początku nawet mama się myliła a co może zaskakujące, tata nie miał z tym najmniejszych problemów. Męska intuicja? Trzymaj się dzielnie i dzięki za słowa otuchy! Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 13.10.03, 12:39 U mnie dopiero 33 tydzień - według wyliczeń lekarza. Muszę jeszcze trochę wytrzymać, marzy mi się tak chociaż do połowy listopada. Na razie nie zauważam jakiś szczególnych zmian - dzieciaki kopią jak kopały, brzuch twardnieje tak samo jak wcześniej tylko przez to miesięczne już prawie leżenie w łóżku zrobiłam się jakaś taka słaba i rozleniwiona. U naszych rodzinach (mojej i męża drogiego) będą to pierwsze bliźnięta. W dodatku w najbliższej rodzinie (w promieniu 100 km) pierwsze dzieci od 20 lat!!! I jak wskazuje USG - chłopiec i dziewczynka. Pełnia szczęścia )). Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 10.10.03, 14:00 Ostatnio czuję się jakaś bardzo ciężarna. Nie chce mi się ruszać, chodzić... Wszystko robię na siedząco. Nawet nie wiedziałam, że aż tyle rzeczy w kuchni można robić na siedząco! Gin zadowolony z moich wyników, jakoś nie przejął się twardym brzuszkiem. Kazał w spokoju czekać na skurcze bolesne i regularne. I jechać do szpitala. Z takim spokojem to mówił... Pewnie, to nie on będzie rodził, tylko ja. Na jego miejscu też bym była spokojna A na swoim, to mam lęki. Ale pocieszam się myślą, że nie ja jedna . Właściwie, to zastanawiałam się ile nas jest na forum. Nas – listopadówek. I tak: Edyta774, mama_anka, magdalenka27, aleksandrawu, kww, anfido, eliza582, asiahus, anusiamilusia, grutkosia, no i ja – annac3. A kiedyś jeszcze zaglądały tu niejakie : jelma i edki16. To by dawało liczbę 13. Nieźle. Chyba, że o kimś zapomniałam, to niech da znać! Jelma i edki16! Odezwijcie się też! Rany, brzusio znów twardnieje! Ja chyba rozpadnę się przed listopadem. Ale chyba wolę październik niż Wszystkich Świętych, albo zaduszki... Odpowiedz Link Zgłoś
grutkosia Re: Listopad 2003 11.10.03, 10:54 Och nie, ja też nie chcę Wszystkich Świętych! Tego dnia wogóle nie wstaję żeby nie prowokować losu. Byłoby trochę smutno obchodzić urodziny takiego dnia. Pomalutku myślę już o odwiedzeniu szpitala aby się wszystkiego dowiedzieć. Byłyście już może? Ciekawe czy personel nie traktuje takich odwiedzin jak zawracania głowy...Ależ dzisiaj senny dzionek..hihi..moja córeczka siedzi właśnie ze swoimi lalami-bobasami ogląda usg i tłumaczy im co gdzie widać ( tu jest buzia, lewa noga, prawa noga, oko,pępowina, i jak się urodzi to będzie chłopczyk..) Mam nadzieję, że ta euforia nie minie wraz z narodzinami... Całuski dla Was wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
anfido Re: Listopad 2003 11.10.03, 13:09 Na dworze pada deszcz,a ja mam totalne doły. Rano posprzeczałam się z moim ukochanym mężusiem. Skończyło się na krokodylich łzach. Płakałam i płakałam. Chyba mi tego trochę brakowało (oczywiście płakania, a nie sprzeczki), bo później się trochę uspokoiłam. Na tym nie koniec. Nakrzyczałam na mojego synka (dziś skończył 20 miesięcy), bo nie chciał iść na spacer, chociaż od 6-tej rano nic innego od niego nie słyszałam jak : mama dada ić. Mały oczywiście nie wiedział zupełnie o co mi chodzi i zaczął płakać, a ja oczywiście z nim, bo taki mam właśnie dzień. Spacer dobrze nam zrobił obojgu. Ja się wyciszyłam, a mały aż dwie godziny bawił się z koleżankami za płota. Był wniebowzięty i trudno mi było go namówic na powrót do domu. Teraz sobie smacznie śpi, a ja też powinnam z nim poleżeć, bo oczywiście twardnieje mi brzuch i miałam dziś już kilka skurczy ( pewnie z tych nerwów), mimo, że biorę dalej fenoterol, no- spę i isoptin. Te moje doły są głównie związane chyba z tym, że pod koniec pażdziernika mam odstawić leki. Termin mam dopiero na 19 listopada, ale z tego co słyszę od ciężarówek, to przeważnie po odstawieniu fenoterolu po kilku dniach ląduje się na porodówce, a tak samo jak Wy nie chciałabym rodzić na wszystkich świętych. Pozdrawiam z deszczowego Trójmiasta, Anfido Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 11.10.03, 16:56 Płacz to zdrowie! Uwielbiam płakać, bo to dodaje sił i rozładowuje niepotrzebne emocje. To zupełnie jak tupanie, skakanie dzieci. A w naszym stanie bardziej potrzebne niż kupa zbędnych i niemiłych słów rzucona na kogo popadnie. Nie wstydźmy się, w końcu ciąża nie może zmienić nas w 100%. O chociażby wczoraj płakałam, bo bardzo i coraz bardziej zaczynam bac się porodu, a odwrotu nie ma. Wydaje mi się, że jestem za malutka (a mam 25 lat), samotna (bo mąż wymiguje się od bycia ze mną) i porzucona. Ale jak już sie wypłakałam nabrałam sił i wiary, że dam sobie radę. Nie jestem jedyna. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 11.10.03, 17:05 Cześć dziewczyny! Już nadrobiłam zaległości. Poodpowiadałam na Wasze wypowiedzi od środy, bo tak się super stało, że mąż miał delegację w moim rodzinnym mieście Białymstoku, stąd też bez namysłu pojechałam z Nim i spędziłam cudowne dwa dni z moją rodziną i siostrzenicami. najmłodsz dzidzia ma 9 miesięcy, więc dla mnie to był raj. Nanosiłam się, nabawiłam i teraz chcę mojego, ale lżejszego. Jestem pełna optymizmu, rozpoczynam 38 tydzień, boję się cholernie, ale nie chcę o tym myśleć! Wsystko już gotowe, torba sprawdzona naście razy, rzeczy dzidzi wyprane nic tylko rodzić! Mam nadzieję, że uda mi się spotkać w tym tygodniu z położną. I wtedy się uspokoję. Do zobaczenia w poniedziałek mamuśki! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 11.10.03, 16:59 DZIEWCZYNY!DOPISUJCIE SWOJE LISTY PO KOLEI,bo na przyklad taki zamuł jak ja nie zawsze zauwazy ze cos jest "wplecione".niby patrze na te daty,ale nieraz cos mi umyka. ELIZA,ja cie przepraszam,ale nie wiem o jaki slkep ci chodzi.mowilam juz ze jestem zamuł)patrzylam na wczesniejsze swoje wpisy i nie wiem,naprawde.a, wlasnie pomyslalam,ze moze chodzi ci o ta stronke,ktora przyslala mi iffona? jesli tak,to jestem strasznie szczesliwa,ze taka bystra ze mnie dziewczynka) oto link: www.baby.com.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=116319 ale wstrzymaj sie jeszcze jezeli chodzi o lampke,bo wynalazlam gdzies,ze sa takie lampki polskie,znacznie tansze i-co najwazniejsze-lepsze.bo iffona odradza kupno tej lampki.w kazdym razie ja czekam az odpisze mi dziewczyna z forum. Anfido,to przykre ze masz taki okropny dzien.pociesz sie,ze jeszcze troche i nasze humorki miną. chyba ze bedziemy mialy depresje poporodowa)co wcale nie jest zabawne-widzialam jej skrajny przypadek u mojej cioci.bylo przerazajaco. Ja z kolei dzisiaj nie narzekam.mimo ze jestem znowu sama-mąż w pracy.ale zanim pojechal,to kupil mi "elle" i "twoj styl" a ja jak mam te gazetki to juz pelnia szczescia.przepadam zwlaszcza za twoim stylem.bo tam jest co poczytac.w elle głównie ogladam zdjecia.dzika frajde sprawia mi patrzenie na te wszystkie gładziutkie i szczuplutkie laseczki.to chyba ma w sobie cos z masochizmu,bo ogladam je ze swiadomoscia,ze nigdy tak nie bede wygladac.zwlaszcza teraz,ze wszystkimi pamiatkami bo mojej zuzi.a i tak pewnie "nie wyszedl" mi jescze komplet tych wszystkich rozstępów,klapniętych cycuszkow i innych obwislych fałdek. pozdrawiam wszystkie prawie-mamy Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 11.10.03, 17:12 oczywiscie zanim wyslalam swoj llist,to eliza mnie wyprzedzila a co do twoich odczuc, to mam dokladnie tak samo.tylko ze chyba jestem o rok starsza-w listop.koncze 26 latek. ale boje sie tak samo. boje sie ze mniezużka rozerwie na strzepy, ze cos bedzie z nia nie tak.nieraz nawet sie boje ze umre przy porodzie i moj biedny krzysiu zostanie sam z dzidziusiem.bo jeszcze wiecie jak to jest,w czasie ciazy docieraly do mnie rozne swietne wiadomosci.zaczynajac od mojej siostry ktora zajmuje sie rehabilitacja i serwuje mi historie do kazdego pytania,np: ja jej pytam-Eliza,a jak bym urodzila juz teraz, to chyba by bylo ok?a ona:nie, no pewnie ze tak.ALE (i tu sie zaczyna)mam wlasnie na terapii chlopczyka ktory sie urodzil w tym i w tym tyg.normalna roslinka,takie ma porażenie. i tak w kółko panie pierdółko,jak mawia moja babcia.a jeszcze jak bylam chyba gdzies w 4 mies. to zginął moj kuzyn (kto z w-wy,ten penie pamieta wypadek w ktorym zginely 3osoby testujac jakas rakiete czy cos).byl dwa lata po slubie i okazalo sie ze jego zona jest w 3 mies.ciąży.niezle nie?doslownie "opowiesci z krypty".ale przeciez nie bedziemy sie przejmowac na zapas,prawda?u nas bedzie wszystko w porzadku i juz niedlugo bedziemy sie spotykac na forum "rówieśnicy") buziaczki i trzymajcie sie cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 12.10.03, 18:14 Ale zimno. No i dobrze. Można leniwie siedzieć w domku i marzyć o dzieciątku. Potem już nie będzie czasu na takie błogie chwilki nieróbstwa. Czy Wasze dzieci też mają tak często czkawkę? Moje to 2, 3 razy na dobę. A wczoraj wieczorem zrobiło mi psikusa i wcale się nie ruszało. Byłam w strachu, bo zawsze po zjedzeniu czegoś, zwłaszcza słodkiego, albo po ćwiczeniach oddechowych fikało parę fikołków. A tu wczoraj nic! Już widziałam siebie jak jadę do szpitala i wszystkie najgorsze scenariusze pchały mi się przed oczy. Ale na szczęście dzidzia przestała się wygłupiać i zrobiła parę leniwych przeciągnięć... Tak sobie myślę, że chyba jej tam już ciasno i może dlatego rusza się mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003 12.10.03, 19:21 Witajcie!dawno nic nie pisałam ale bardzo byłam zabiegana.Zaczyna sie mój 38 tydz i coraz bardziej jestem przekonana że moje dzieciątko chce mi zrobić prezent na moje urodziny(28.X).Wczoraj i dziś byłam w szkole i moje dziecko bardzo ładnie się zachowywało i nie przeszkadzało mamie w nauce ale za to teraz nadrabia zaległości w akrobacjach.Pozdrawiam-Anka Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 13.10.03, 10:10 tym razem ja zacznę tydzień Moja córunia także w zeszłym tyg. była bardzo spokojna. Dopiero jak mąż wróćił z delegacji zaczęło się... fikanie, kopanie itd. Chyba tak chciała się powitać Poza tym mam wrażenie, że brzusio mniej twardnieje Raczej się z tego cieszę, bo wolałabym aby jeszcze kilka tyg. pobuszowała w brzuszku. Lepiej dla niej no i... jeszcze nie skompletowałam wszystkich rzeczy do szpitala. Tak przy okazji- poszukuję ciepłej czapeczki w kolorze jasnoniebieskim/ błękitnym. Nigdzie nie mogę znaleść taka by mi się podobała. W Smyku widziałam komplety, ale jakoś nie przypadły mi do gustu. Czy wy też miałyście/ macie problemy z zakupem czapeczek bez troczków? Ostatnio udało mi się zakupić 2 ładniutkie i taniutkie w Łodzi (a jestem z W-wy). Weekend minąl raczej spokojnie. Ostatnie zajęcia w szkole rodzenia- teoretycznie jesteśmy przygotowani a teraz czekamy na egzamin. Oby była na 5 jak nie 6!!! Szkoda tylko, że pogoda niefajna... nawet nie udało nam się wyjść na spacerek... (((( A co u was? Jak się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 13.10.03, 10:44 No Dzień dobry Paniusie, jak mawia moja ciocia. Wstałyście już? Och jak cudownie, my spaliśmy do 9.30. Coś nam się nocka wydłużyła. Co za różnica, czy teraz dłużej, czy drzemka popołudniowa. Samopoczucie było cudowne, do momentu gdy nie zobaczyłam tej kupy talerzy w zlewie. Co ten mąż sobie wyobraża, ciężko mi zmywać, bo się odchylam do tyłu i wtedy zmywam na odcinku krzyżowym, zupełnie jakbym odkurzała przy za krótkiej rurze. Ale jak mu nie wybaczyć, a może wybaczyć, ale nie zapomnieć? Wczoraj nas tak słodko poprzytulał, pocałował, tyle słodkich słówek powiedział. Poprostu zostawię mu tą kupkę. Dziewczyny zaczynam już puchnąć i drętwieć. Wczoraj palce spuchły mi tak jakbym miała spotkanie z pszczółką. Zresztą wogóle dziwnie jest zacisnąć pięść. Macica nie drętwieje mi już tak często, ale kilka razy minimalnie zaboli jak na okres. Wczoraj jak tak zrobiła pomyślałam sobie, a moze by tak pomóc naturze i skoczyć na to 11 piętro? Ale mąż tylko popatrzył jak na wyrodną matkę i już mi dziecinada odeszła. Mój rozmiar brzuszka stoi w miejscu, choć czuję że pewnie tyję wagowo. Ale to tylko ciężar dzidzi i woda. Każde pocieszenie dobre. No i dobra czas podzwonić, pozałatwiać zaległe sprawy, no i poprać! Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 13.10.03, 11:06 witojcie. moja malutka buszuje w brzuszku nadal bardzo intensywnie,tylko w inny niz dotychczas sposob.do tej pory fikala koziolki,a teraz chce mnie rozerwac wyciagajac swoje nóżki i łapki we wszystkie strony.jak zasadzi taką nóżkę pod żebra,to az sie potrafie spocic na twarzy,zanim ją stamtąd wyplosze. a co do twardniejacego brzusia, to moj niestety potrafi byc jak kamien nawet co 5, 10 minut.wczoraj zachcialo mi sie poukladac puzle.troszke sie poschylalam, ale jednak nie dalam rady. bo ten brzuch nie dosc ze twardnieje,to jeszcze wlasnie boli tak jak na okres.a do konca tego tyg.(35/36) musze zuzie zatrzymac w srodku. ale w czwartek ide do gina,zobaczymy co tam u mojej córci slychac ciekawego. Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 13.10.03, 12:48 Chyba zaczynam powoli wariować. Zauważyłam, że 98% tego o czym rozmawiam, nieważne czy z mężem, mamą, bratem, czy koleżankami to tematy związane z dziećmi. Oczywiście moimi. I z przygotowaniani na ich przyjęcie. Czasami to się dziwię bliskim, że jeszcze to wytrzymują. A zawsze się naśmiewałam z młodych mam, które rozmawiają tylko o kupkach, zupkach, soczkach itd. Mogę się założyć, że będę taka sama )). Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 13.10.03, 13:18 dlatego cieszę się, że jestem na zwolnieniu, bo raczej psychicznie nie wytrzymałabym pytań moich 250 klientów (jestem PH), na temat dzidzi, mego samopoczucia itp. Wytrzymałam prawie do ósmego miesiąca i tyle. Oczywiście z jednej strony było to bardzo miłe, ale z drugiej powtarzanie tego już raz kolejny przyprawiało mnie o mdłości, a jeszcze pytania rodziny, kolegów w pracy. Szok! Ale plusem ciąży było to, że wszystko udawało mi się załatwić dwa razy szybciej, bo kto odmówi ciężarnej? Zła wiadomość to taka, że mój mąż znowu jedzie w delegację i znowu do Białegostoku i biję się z myślami czy pojechać z Nim, bo przeraża mnie myśl bycia samą w 4 ścianach, no ale jeśli dzidzia zechce wyjść? hmm i znów jak sobie przypomnę te kopniaki przez dwie godziny, jak tylko wsiądę do samochodu, Maksymilian tak bardzo lubi jeździć (problem w tym, że szybko). Tak nie lubię się rozstawać z mężusiem, nie teraz. Czy żaliłam się, że nie pozmywał? Teraz mogę zmyć tonę talerzy, byleby mi Go nie zabierali, ludzie bez serca! Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003- do Elizy 13.10.03, 13:28 Elizo, doskonale rozumię twój nastrój!!! Niestety, mój mąż też często wyjeżdża w delegacje. teraz podobnie jak ty jeszcze bardziej jest mi to nie na rękę... Teraz zaczynam się obawiać czy czasem dzidzia nie zechce zobaczyc ten świat trochę wcześniej. A ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić bym była sama... POdobno psychika ludzka ma bardzo duże możliwości i tym się pocieszam. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Listopad 2003- do Elizy 13.10.03, 18:51 czesc!Widzę że nie tylko ja mam problem z wiecznie pracującym mężem.Ustaliliśmy że będziemy rodzić razem ale czasem nachodzą mnie takie myśli, że może nie uda mu się wyrwać z tej cholernej pracy żeby być ze mną w tak ważnym momencie... Odpowiedz Link Zgłoś
edki16 Re: Listopad 2003 14.10.03, 08:36 Cześć !!!!!!!!!!! Witam Was po 3 tyg. odpoczynku na zwolnieniu. Niestety nie mam w domu internetu i bardzo się za Wami stęskniłam. Nareszcie listopad się rozpisał i miałam co czytać. Mam termin na 2.11. Wszystkie ciuszki wyprane i wyprasowane !!!Obecnie szukam wózka, niestety sytuacja finansowa zmusza mnie do zakupu używanego i to tanio. W czwartek oględziny kolejnego postanowiłam że jeśli będzie gondola w bardzo dobrym stanie to go kupię a na wiosne może kupię nową spacerówkę. Czuję się świetnie chociaż sypiam jak księżniczka na ziarnku grochu, tak strasznie w nocy bolały mnie biodra że podkładam pod nie puchową poduchę. Najbardziej przeraża mnie że we Wrocławiu skończyły się limity na porody i niechętnie przyjmują. Moja koleżanka po objechaniu 3 szpitali wylądowała na porodówce w Trzebnicy !!!!! Jakieś 20 km od Wrocławia. Boję się że spotka mnie to samo. Mam nadzieję że nie urodzę 1 lub 2.11 jakoś nie podobają mi się te daty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 14.10.03, 09:27 a czemuż to boisz sie Trzebnicy?!20 km to niewiele. ja tam tez zamierzam rodzic,mimo ze mam jeszcze dalej (jestem z wołowa-o ile cos ci to mowi)i mam ok.30km (chyba).w kazdym razie ok.0,5 godz. jazdy.ale szpital jest tak swietny i opieka jeszcze lepsza,ze slyszalam ze co raz wiecej kobiet z wrocka tam rodzi.mo jginio tam przyjmuje.jezeli trafisz do trzebnicy,to zycze ci zebys na niego trafila.nazywa sie Skrzypek i jest naprawde swietnym lekarzem i czlowiekiem.a moze tak sie zlozy, ze bedziemy razem rodzic?ja wprawdzie mam na 26 list.ale napewno bedzie wczesniej. dziewczyny,dzisiaj mialm tak koszmarna noc,chyba najgorsza w calej ciazy.palila mnie taka monstrualna zgaga,ze myslalam ze zwariuje.do tego co chwila brakowalo mi tchu,a mam astme.mysle ze sie wykoncze.i jeszcze obudzilam meza, bo wydawalo mi sei ze ktos dzwoni do drzwi.ba,zeby to mi sie wydawalo!bylam na 100% pewna!i uparcie powtarzalam:no idz sprawdzic.ale oczywiscie nie poszedl.i mial racje) a teraz ide zrobic sobie sniadanko, bo jestem jeszcze na czczo po wynikach.a wlasnie, pani w laboratorium dala plame. bo ja jej mowie ze chcialam zrobic CRP,a ona:nie ma sensu,bo w ciąży i tak zawsze wychodzi dodatnie. a ja taaakie oczy, bo mi od samiutkiego poczatku wychodzi ujemne!powiedzialam jej to,a ona,troche speszona:no, to nie wiem.hi hi.chciala byc mądrzejsza od mojego kochanego ginia.juz w czwartek go zobacze i mam nadzieje na USG, bo juz sie stesknilam za widokiem mojej malenkiej.a nie wiecie w ktorym tygodniu pod koniec robi sie takie dokladne USG?kiedy mowia ile dzidzia wazy,mierzy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 15.10.03, 09:41 Hej dziewczyny i maluszki Jak nocka? wstałyście już. My na nogach od 6. Dzisiejsza noc fatalna. Coraz bardziej odczuwam wielkość brzucha. A tak niedawno się cieszyłam, że wreście się powiększył... Wogóle to jakoś bolą mnie biodra, pewnie od ciągłego spania na boku. czy tez tak macie? Ja w sumie jestem zdziwiona bo zawsze spałam na boku. W każdym bądź razie efekt jest taki, że jestem strasznie niewyspana. A teraz uwaga, uwaga- zdecydowaliśmy się ostatecznie na wóżek i kolor!!! Wreście!!! mam nadzieję, że to koniec mojego niezdecydowania Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
edki16 Re: Listopad 2003 15.10.03, 10:59 CZeść ! Co do Trzebnicy to jak każdy szpital ma swiich zwolenników i przeciwników, wolałabym rodzić blisko domu. Ja też miałam straszne bóle bioder dlatego od 2 miesięcy śpię jak księżniczka na ziarnku grochu tzn. pod pupę podłożyłam puchową poduchę i jest mi dobrze. Wczoraj kupiłam wózek, niestety nie spełniło się moje marzenie nie jest nowy i nie w takim kolorze, ale model który chciałam, w bardzo dobrym stanie i za 1/4 ceny. Powinnam być zadowolona, ale .....W zasadzie wszystko już gotowe, pozostaje mi tylko czekać. Trzymajcie się. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 15.10.03, 11:09 Witamy, już prawie południe a my dopiero co po śniadanku. No, od 6 rano było już kilka pobudek - na fenoterol i isoptin, pozniej wc itd... Muszę jednak przyznać, że lepiej mi się sypia niż w poprzednich kilku tygodniach. Nie dręczy mnie tak zgaga, lepiej się oddycha. I paradoksalnie zaczęło mnie to martwić, bo może to znaczy że dzieciaki zeszły już niżej i szykują się na świat? Jak dla mnie zdecydowanie za wcześnie!!! Ja chcę żeby siedziały sobie u mnie w brzuszku jeszcze kilka tygodni! Biodra bolały mnie bardzo gdzieś tak od 5 do 7 miesiąca, a ból kości ogonowej powodował, że siadałam 5 minut i wstawałam tyle samo. Teraz to się uspokoiło za to dokucza kręgosłup. Jak to mówią: jak nie urok to przemarsz wojsk radzieckich. Gratuluję podjętej decyzji - to jaki to będzie wózek i w jakim kolorze? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 16.10.03, 08:32 cześć dziewczyny! Dziękuję bardzo za wsparcie. Oczywiście nie wytrzymałam i w delegacji byłam razem z mężem. Znów nagadałam się z siostrami, wycałowałam bobasy i te starsze i jednocześnie nie byłam obecna przy wykładaniu płytek na balkonie i w kuchni glazury. Wróciłam w jednym kawałaku. Dziś za to, mam co robić. Wszędzie czuję kurz i to zadanie na dzisiaj. Jest o tyle gorzej, że w ciągu jednego, dwóch dni nabawiłam się takich hemoroidów, że teraz ledwie siędzę! Drętwiejące biodra podczas snu, to pestka, ale ten ból pupy jest nie do wytrzymania. Smaruję już preparationem h, ale na efekty trzeba zaczekać. Drapię się w głowę jak to możliwe, że dały o sobie znać tak raptownie. I nie wiem, czy to przez siedzenie, czy przez białe pieczywo, czy poprostu dzidzia obniżyła się i uciska ten odcinek. Dziewczyny mówię koszmar! Boję się, że po urodzeniu trafię na stół operacyjny obok. Ach! Mój losie! No i to na tyle z nowości. Poza tym, że jestem nie wyspana wszystko gra, dzidzia kopie, czka 3 razy dziennie i ma wszystko i wszystkich w nosie, a już szczególnie chłód. Pozdrawiam bardzo serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 16.10.03, 11:30 Ojoj, współczuję bardzo. Mnie hemoroidy dopadły na początku ciąży i wiem co znaczą. Jakiś tydzień zajęło mi pozbycie się ich ale pamiętam ten ból i swędzenie. Strach było iść do toalety. Ale teraz wszystko w porządu, poznikały, więc pewnie twoje też ustąpią bez pomocy chirurga ). A ja byłam wczoraj u gina. Wszystko w porządku - szew trzyma szyjkę mocno, serduszka dzieciaczków biją równo, ja też ponoć nieźle się trzymam. ). Tylko czemu to badanie tak boli?!?!?! No i najważniejsze - nie muszę już leżeć plackiem cały dzień. Mogę trochę potuptać po domu i okolicy - byle ostrożnie i z umiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 16.10.03, 13:25 Hej dziewczyny, Późno dziś zajrzałam, ale mam już ugotowaną zupkę i... szarlotkę. Muszę się pochwalić, że nawet wyszła Ostatnio tak bardzo chce mi się słodkiego... Żeby mi tylko to nie zostało... Na razie nie martwię się, bo mam niecałe 6 kilo do przodzu więc pozwalam sobie na małe co nieco jak to zwykł mawiać kubuś Puchatek Hemoroidy- na szczęśćie jak na razie obeszły mnie szerokim łukiem i niech tak pozostanie!!! Słyszałam, że to jest strasszny ból niejednokrotnie większy niż po nacięciu... Mniejmy nadzieję, że tych co nie dopadł już nie dopadnie a reszcie da szybko spokój. Edki- ostatnio jak byłam u rodziców (a pochodzę z Trzebnicy) zasięgnęłam języka o porodówce i... wypadła bardzo pomyślnie. Nawet się śmiałam, że pierwdze dobre opinie usłyszłam na forum no i teraz to mogę nawet urodzić tutaj a nie w W-wie asiahus- wózek to bebe confort w kolorze granatowym (w jaśniejszą nitką tworzącą jakby krateczkę) Z tym bólem bioder tak sobie wymyśliłam, ze dopiero teraz zaczęły mnie boleć bo brzuch rośnie mi jakby z opóźnieniem Nie wiem czy tak jest w rzeczywistości ale nie mogę przez to spać!!! Wczoraj byliśmy na kolejnych zakupach- pościel, łóżeczko itp. Nie wiem jak wy ale ja robię listę zakupów związnych z przyjściem dzieciątka na świat i... stwierdzam, że to jest strasznie kosztowne!!! Szczególnie jak jest się pierwszym w rodzinie.... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 16.10.03, 13:07 Cześć Grubaski! Wiecie, że mam już 100 cm w najszerszym miejscu brzucha? To już chyba kres możliwości mojej skóry... A może nie znam jej możliwości i jeszcze mnie zadziwi paroma centymetrami? Lepiej nie, bo zawiązanie sznurówek to już nie lada wyczyn. O wstaniu z pozycji siedzącej z wanny. Wy też tak macie? Słyszałam, że najwięcej dzieci rodzi się w czasie pełni. Niedawno była. A kiedy dokładnie będzie następna? No tak. Pewnie 1 Listopada... Ja wiedziałam , że tak będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 16.10.03, 14:15 Aniu,wlasnie sprawdzilam i mam dla ciebie dobra wiadomosc)kolejna pelnia bedzie 9 list.okolo pierwszej w nocy.tak ze szykujmy sie drogie panie,szykujmy Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 16.10.03, 14:19 Jakoś tak dzisiaj szaro, ponuro i śpiąco. Dobrze, że odwiedzi mnie popołudniu koleżanka - jest powód do ogarnięcia siebie i mieszkania chociaż trochę. Ależ ja się rozleniwiłam przez to wymuszone miesięczne leżenie. Po wczorajszej wizycie u lekarza mobilizuję się do większej aktywności - wyszłam na drobne zakupy. Bałam się takiego samotnego spaceru ale było ok. Brzuch twardniał co prawda mocno ale na krótko. My też musimy wybrać się jeszcze na zakupy. Wózek (granatowy oczywiście) i łóżeczko już jest ale dokupić musimy jeszcze wanienkę, przewijak i ciuszki. Jestem trochę w kropce, ponieważ większość osób sugeruje żeby nie kupować najmniejszych rozmiarów (50-56)ponieważ dzieci szybko wyrastają. Ale z drugiej strony - bliźnięta rodzą się najczęściej mniejsze i obawiam się, że w ciuszkach rozm. 62 się potopią. Pojęcia nie mam też czy kupować już takie rzeczy jak kombinezony i inne typowo zimowe rzeczy. I w jakim rozmiarze? Powinny chyba wystarczyć na całą zimę, prawda? Napiszcie proszę co kupujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 16.10.03, 18:36 Asiu- tak jak pisałam ciuszki kupowałam raczej na 62. Jednak rzeczywiście bliźniaki zazwyczaj są mniejsze. Poza tym musisz zwrócić uwagę, że to co u jednego producenta 62 to u innego 56. Ja mimo wszystko kupiłam body (szt.3) na 56. Na 50 nic nie kupowałam i raczej bym nie polecała (z doświadczeń znajomych). Kupiłam także kombinezon na 60- mam nadzieję, że wystarczy na całą zimę- wydaje mi się stosunkowo duży Dodatkowo śpiworek (to tak na wypadek gdyby było bardzo zimno). Najwyżej przyda się jako kocyk, bo to 3 w jednym (becik, śpiworek, kocyk) w zależności jak się upnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jelma Re: Listopad 2003 17.10.03, 09:31 no to teraz malutki elaboracik ode mnie bylam wczoraj na badaniach - 35tydzien (ktg, usg...) wszystko jak na razie w najlepszym porzadeczku Siusiak zostal potwierdzony, widzialam jak na dloni taka bulke (jaderka) plus fifolka na ponad 1cm. Caly dzidzius jest juz calkiem grubiutki, bo wazy 2800g, a termin dopiero za 1,5 miesiaca, czyli znowu bede miala klocuszka, bo przybierze-jak znam zycie-jakos ponad kilogram. No coz - moja coreczka wazyla na takim samym badaniu w tym samym tygodniu 2850g i po urodzeniu 3850g, takze znowu Klusek buuuuuu zastanawiam sie tylko dlaczego taki wielki?? Przez cala ciaze nie wzielam do ust ani jednej witaminki!!!!!! Obzarlam wszystkie krzaki u moich rodzicow z porzeczek, agrestu, aronii, do tego pochlonelam dzialkowe warzywka, brzoskwinki no i jadlam tylko kwasik foliowy, po prostu uznalam, ze dodatkowe witaminny to juz za duzo... TAkze wydaje mi sie, ze witaminki i stwierdzenie mojego gina o Maternie i Mannie ("jedz Materne urodzisz MAnna) nie ma odbicia w rzeczywistosci. Nie jestem osoba drobna, ale tez nie gruba, moj mezu$ to w ogole "szczypiorek" jak go nazwala moja mama, oboje niewysocy, takze skad takie dzieciaczki?? Moze po listonoszu?? hihihi W kazdym razie doktorek stawia na wczesniejszy porod, powiedzial, zebym do pierwszej polowy listopada juz pozalatwiala swoje domowe sprawy, bo wg niego to bedzie jakos 10-15.11. Oby, bo juz mi troche ciezko, zreszta co ja tu bede... W naszym zwiazku wszystko mialo date 10 - poznalismy sie 10, pierscionek dostalam 10, pobralismy sie 10, Corunia urodzila sie 10, wiec ta dyszka bylaby prawdopodobna Wczoraj, jak siedzialam w tym szpitalu bylam swiadkiem pieknej scenki: przed pokojem wypisu noworodkow ze szpitala siedzial tato z mniej wiecej 2-3 letnia coreczka. Po chwili z tego pokoju wyszla mama z kwilacym zawiniatkiem, sterta ksiazeczek, w kapciach, widac, ze po porodzie ze szpitala... Siadla sobie spokojnie na krzeslo, zalozyla buty, wsadzila zawiniatko do gondolki, wstala wziela na rece ta mala steskniona coreczke i niczym nie wzruszona sobie poszla... W ogole nie bylo po niej widac, ze miala za soba porod (no tylko brzuszek taki jeszcze niczego sobie ) Jak sobie przypomne mnie powłóczącą nogami i jak nie moglam o wlasnych silach wsiasc do samochodu, to mnie trafia... Jak ja bardzo chcialabym urodzic bez naciecia.......... pliiiiiiiiiiiiiiisssssssssssssssssssssssssss buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu no ale mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok to tyle raz a duzo pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzidziusie cmoki z Poznania Odpowiedz Link Zgłoś
k.w.w Re: Listopad 2003 17.10.03, 09:50 Witam wszystkie brzuszki )) Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej, wszystko oki jak na 36 tydzień, 13 kilo do przodu, no i pewnie jeszcze troszkę przybędzie Na USG wybieram się w okolicach 28-30.10, termin ma na 10 listopada więc pewnie jeszcze zdążę go zrobić. Mówicie, że dzieci rodzą się w pełnię (9.11), to ja poproszę ) Ja mam ubranka prawie wszystkie na 62, bo z doświadczenia wiem, że mniejsze się nie przydają, córcia miała 53cm jak się urodziła i okazało się, że śpiochy na 56 są za krótkie,reszta była na styk. Mam pytanko, czy któraś z was kupiła lub ktoś z waszych znajomych ma wózek Orion firmy Polak(lub odwrotnie)?? Oglądaliśmy go z mężem i bardzo nam się podoba, a przedewszystkim ma przystępną cenę jak na naszą tymczasową kieszeń. Pozdrawiam wszystkich Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 17.10.03, 12:07 No niestety dziewczyny, dzień minął, hemoroid jak czosnek, ledwo siedzę i zdaje mi się, że nie dane mi będzie częste popisywanie, a nawet czytanie. (robię to teraz na jednym półdupku) Jutro idę do proktologa, bo nie wyobrażam sobie naturalnego porodu w takim stanie. Chyba, że po, amputują mi pół odbytu! Tragedia! Wczoraj przeryczałam dzień, dziś jest lepiej, ale leżę i leżę i liczę że może się wchłonie. preparation h nie pomaga, ale nadal smaruję. A tu zaczynam 39 tydzień, więc czasu za dużo nie mam. Wola Boża! Czy to dlatego, że dzidzia zeszła niżej? Czy dlatego, że podźwigałam siostrzenicę 10kg. Tak czy siak jestem załamana. Ale co tam pogoda taka śliczna. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Trzymajcie się i piszcie, może tyle będę mogła postać przed ekranem. Odpowiedz Link Zgłoś
jelma Re: Listopad 2003-do Elizy 17.10.03, 13:40 poczytaj może o hemoroidach na forum "ciąża " , może coś Ci pomoże... Życzę wytrwałości i naprawdę dobrze rozumiem, bo też tak (no może troszkę mniej) mam... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 17.10.03, 14:06 ELIZA,ty bidulko!wspolczuje ci serdecznie. ja wprawdzie (narazie) hemoroidow nie mam,ale jak mi gdzies tak mała uciśnie przy siadaniu na kibelek,to juz mnie bardzo boli.wiec nie wyobrazam sobie jak bardzo musisz cierpiec. ale pociesz sie,ze pewnie cala nasza gromadka jeszcze podzieli twoj los)mojej kolezance- rodzila miesiac temu-przy samym porodzie wyskoczyly te cholery,mimo ze przez cala ciaze nie miala najmniejszych problemow z jakimis zaparciami itp. trzymaj sie wiec i badz twarda-tak malo zostalo a zobaczysz swojego skarbusia a wiecie co?bylam wczoraj na usg. po raz drugi ginio upewnil mnie ze mam córcie.wazy ok 2600-mam nadzieje,ze nie pojdzie w slady mamy i taty.teraz jestesmy szczupli( no,moze ja w tym momencie nie bardzo).ale przy urodzeniu i ja i moj maz wazylismy 4500!mam nadzieje ze moja zuzia tak nie przesadzi z ta waga.ale tak slodziutko wygladala jak te łapki malenkie sobie trzyma,wyglada jakby sie modlila za swoich durnych rodzicow.dziewczyny,ja tak strasznie chcialabym juz ja miec! Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 18.10.03, 11:37 Olu- doskonale cię rozumię. Ja tez już nie moge się doczekać naszej córeczki!!! Wczoraj bylismy u lekarza i... zalecił leżenie.... Powiedział, że jeszcze warto by było zby dziecko chociaż 3 tyg. pobyło w brzusiu. NIby rozwarcia nie ma ale szyjka się zmiększyła i dlatego zalecił ostrożnosć. Cóż, na razie staram się stosować do rad aczkolwiek wiem, że to nie będzie do końca możliwe. ak jak pisałam wcześniej- mąż często w delegacji więc chociaz posiłki będę musiała sobie przgotować. Niestety rodzice i teście daleko, więc mam nadzieję, że to nie zaszkodzi dzidzi. Ktoś juz tutaj pisał, że badanie bolało. Na początku wdziwiłam się, bo nigdy nie odczuwałam bólu, aż do wczorajszej wizyty...Lekarz powiedział, że niestety pod koniec ciąży tak już jest. Brrrr Dobrze, że to już niegługo Poza tym czujemy się dobrze. Takie ładne słoneczko za oknem. Aż ma się ochotę na spacerek.... Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 18.10.03, 15:40 Oj, współczuję z powodu tych hemoroidów, naprawdę współczuję. Wiem jak to może boleć. Jak mi dokuczały to chwilową ulgę przynosiło polewanie zimną, wręcz lodowatą wodą. Albo przykładanie lodu. Wiem, że brzmi to trochę śmiesznie ale jak boli to człowiek się chwyta różnych sposobów. Widzę, że większość z nas zamienia się w mamy leżące. No trudno, jak trzeba to trzeba. Chyba zresztą nie da się inaczej. Wybrałam się dzisiaj na zakupy, takie zwyczajne spożywcze i muszę przyznać, że po godzinie chodzenia po sklepie miałam już serdecznie dość, brzucho twardniało, nogi się uginały, kręgosłup też dawał o sobie znać. Nie ma więc co szarżować. Dzięki za rady w sprawie ubranek - mam kilka sztuk rozm.56, to co jeszcze muszę dokupić, kupię większe. A mężuś dzisiaj u swoich rodziców, wróci z jeszcze ciepłym obiadkiem mniam, mniam. Tylko ciekawe w jakim humorze hihihi. Ostatnio przyjechał wściekły bo go jego własna mama pouczała jak należy karmić piersią. No i oczywiście dowiedział się, że "karmienie na żądanie to bzdura, trzeba regularnie co trzy godziny" I inne "rady jedynie słuszne". Teraz to ja się śmieję bo mnie przy tej rozmowie nie było ale już zaczynam się bać tego co się będzie działo jak dzieci przyjdą na świat. Z pewnością będę potrzebowała pomocy mamy i teściowej, które na całe szczeście mieszkają blisko i nie pracują. Ale na ile mi wystarczy cierpliwości i zmysłu dyplomatycznego to nie wiem... Bez konfliktów się nie obejdzie. Wszystko przed nami ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka27 Re: Listopad 2003 19.10.03, 15:50 witajcie kochane listopadowki. nie wiem czy ktos mnie tu jeszcze pamieta, ale chcialam wam powiedziec ze moja julia ( jednak dziewczynka) juz jest ze mna na tym swiecie))))) mialam termin na 7 listopada a moja kruszynka wyszla 8 pazdziernika. lezalysmy w szpitalu 10 dni, mala urodzila sie z lekkim niedotlenieniem i lezala 2 doby w inkubatorze, ale teraz wszystko juz jest oki))))) chcialam wam zyczyctakiego porodu jak moj. o 17,20 odeszly mi wody, ktg 50-60 %, zadnego bolu. bolalo tylko ostatnie 20 minut jak juz byly skurcze parte ale to nic ( wiecie ze nawet nie wiedzialam ze to juz jest tooo) lekarz sie ze mnie smial ze nastepne to urodze w locie) o 21,45 moja kochana coreczka byla juz z nami.a teraz wyrwalam sie tylko na chwilke zeby zobaczyc co u was slychac.wychodzi na to ze jestem pierwsza))) caluski dla waszych brzusiow pozdrawiamy magdalenka i julianna( 11 dni Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 19.10.03, 18:58 O rany! Co myśmy zrobili. Przemeblowanie w mieszkaniu. Przygotowujemy pokoik dla dzidziusia. A więc trzeba było usunąć stamtąd komputer i poprzestawiać meble. Zrobić miejsce na łóżeczko itp... I teraz nam się nie podoba. Jakoś tak jest... w jednym pokoju zagracone, w drugim pusto... Może to tylko kwestia przyzwyczajenia? W każdym razie, na myśl o tym, że koniecznie potrzebne jest nam większe mieszkanie myślę o tych ludziach, którzy mieszkają np. u kogoś w jednym pokoiku z dzieciakami. I są szczęśliwi. A ja mam dwa pokoje na dwie osoby i dziecko i mi mało. Bluźnię? Jakoś tak to jest, że człowiekowi ciągle mało i mało... Od paru dni płaczę ze wzruszenia, ze smutku, z radości. Z byle powodu. Każdy jest dobry. Dzieciątko wierci się i kręci. Wydaje mi się, że po porodzie w moim brzuchu będzie strasznie pusto! Już tak się przyzwyczaiłam do tego, że ktoś tam mieszka... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 19.10.03, 19:32 Magdalenko, gratulacje!przede wszystkim z tego powodu,ze wszystko w porzadku z niunią,pomimo tego miesiecznego przyspieszenia.ale rowniez wypada pogratulowac szczescia,ze tak lekko poszlo.pewnie twoje julcia nie byla zbyt duza,prawda?ja tez bym bardzo chciala zeby mi w miare lekko poszlo.z reszta jak chyba kazda z nas.ciekawa tylko jestem czy jeszcze ktoras przemianuje sie z listopadowki na pazdziernikowke.ja raczej z krążkiem i na fenotrolu nie urodze.za dwa tyg.pozbywam sie krążka.mam nadzieje,ze ginio pozwoli tez odstawic fenoterol.i wtedy sie zacznie.najlepsze,ze krążek mi sciaga 30-tego.pewnie przez to urodze pierwszego albo w zaduszki.. pozdrawiamy, OLA&ZUZIA Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 19.10.03, 20:58 Uff dziewczynki jak ładnie się rozpisałyście. O nie, nie opuszczę Was tak szybko. Po pierwsze gratuluję Magduś dzidzi, ach i zazdroszczę niemiłosiernie! A myślałam, że to ja będę pierwsza, skoro datę mam na 4 listopada. No nic jak narazie jest ciemno i głucho, poza częstymi kopniaczkami. Do ginekologa idę dopiero w piątek i będzie to koniec 39 tygodnia, więc gdy mnie umawiał wiedział chyba co robi (jasnowidz czy co?-zobaczymy czy wytrzymam). Po drugie dziękuję za wsparcie. Asiu podobno hemoroidy nie lubią zimna, dlatego trzeba unikać siadania na zimnych przedmiotach. Może zastanawiacie się jak odważyłam się tu zasiąść skoro jeszcze niedawno wyłam z bólu i braku komfortu z powodu hemoroidów, a teraz w najlepsze piszę. Siedzę i piszę. Ach widzicie należę do tych pomysłowych, co to z niczego zrobią coś. Wpadłam na pomysł odkopania koła do pływania dla dzieci, które dołączono do jakiejś gazety i teraz siedzę sobie jak królowa. Zresztą wyczytałam tez w jakimś poradniku kieszonkowym, że warto takie koło wziąć do szpitala po porodzie, by móc spokojnie siedzieć, gdy rana będzie się goić po nacięciu. Z pewnością z tego skorzystam. Poza tym wiele się zmieniło, bo i wczoraj wiele wydarzyło. Po pierwsze byłam u protologa, który aż westchnął na widok moich pięknych hemoroidzików. Niestety to wcale nie jest wskazaniem na cesarkę, więc szykuję się psychicznie na porwanie. Po pierwsze zalecił okłady z Altacetu kosztują zaledwie 3 zł. A że znów okazałam swój geniusz, więc zamiast sterczeć z gołą pupą na środku pokoju, czy przesiadywać w łazience, latam z pieluchą w kroczu. No a mąż się tylko śmieje. Po drugie zapisał mi też tabletki na wzmocnienie naczyń Detralex. Te niestety są drogie, bo kosztują 79 zł. Babka mi dała podwójne opakowanie i nie wiem czy takie zapisał mi lekarz, no ale już trudno. Raczej nie wykorzystam tego całego opakowania, a przy karmieniu nie można używać, zostanie na później. A po trzecie lekarz powiedział, że jeśli po porodzie będą mi doskwierały to je przy miejscowym znieczuleniu wytnie. I całe szczęście, że obejdzie się bez NFZ. Bo już myślałam, że takie wycięcie to poważny zabieg i robią to tylko w publicznych szpitalach. I już na koniec tego wątku. Po jednym dniu używania muszę przyznać, że skutkuje i już mnie 4 literki nie bolą. Oby i tak przy porodzie. Kolejna sprawa, to wizyta w szpitalu na Solcu, czyli tam gdzie zdecydowałam się rodzić. Myslę, że to przede wszystkim z powodu lekarza, który mnie prowadzi i wypowiedzi forumowiczek na temat personelu. Dawno temu jednak, zdałam sobie sprawę, że płacenie temu lekarzowi odpada, bo chce za dużo (On 1500 i 600 zastrzyk, ciut, ciut przydużo). A wczoraj mnie zatkało, jak usłyszłam, że pomimo tej ceny potrafi się spóźnić na poród usprawiedliwiając się jazdą za traktorem w srodku Warszawy -oburzające. Szpital jest ok. Zresztą co do tego nie jestem wybredna, skromnie, ale ok. Z forum tez zasięgnęłam opinii na temat tamtejszych położnych i intuicja podpowiedziała mi Iwonę Oksiędzką. Naprawdę b miła dziewczyna i dalej nie będę zachwalała, az nie urodzę. Teraz jestem już spokojna i mogę rodzić. A żeby szybciej urodzić muszę się ruszać i to jest zadanie na ten tydzień. Do dzieła. Ot i się rozpisałam, do jutra, gdy znów Was zasypie potokiem słów. Dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 20.10.03, 07:26 Dzień dobry. Dzisiaj to ja będę pierwsza )). Wstałam na fenoterol i isoptin i jakoś nie chce mi sie wracać do łóżka. Jak znam siebie senność dopadnie mnie znowu ok. 8 i będę spała do 11. Ileż miłych spraw sie tu wydarzylo, aż przyjemnie poczytać. Kolejna dzidzia na świecie i hemoroidy znikają. Dobrze się zaczyna tydzień, oby tak dalej )). A ja wczoraj mialam kiepski dzionek, popłakalam sobie całe popołudnie i sporą część wieczoru (ale wcale nie ze wzruszenia, czy radości)i zrobilam awanturkę meżusiowi. Kompletnie nie mógł zrozumieć o co mi chodzi, ja chyba też zresztą nie do końca. Ale oczywiście miałam rację . Mam nadzieję na lepszy nastrój dzisiaj czego i wam dziewczyny życzę. Chyba wrócę jednak do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 20.10.03, 10:42 Madziu- GRATULACJE!!! Dobrze, że z maleństwem wszystko OK pomimo wcześniejszego porodu. No i pociesza mnie fakt, że po niecałych dwóch tyg. można mieć chwilę dla siebie czy tez na zajrzenie na forum Eliza- cieszę się, że te paskudne żyłki przestają cię tak męczyć!!! Jeśli chodzi o koło to podobno jest rewelacyjne gdy ma się nacinane krocze. Można takowe kupić (w wypełnieniem ze styropianu) za 25pln lub tak jak ty to zrobiłaś- wykorzystać zwykłe pompowane. Mój gino mówil, że przy nacięciu trzeba uważać przy siadaniu by nie zrobić sobie krzywdy. Jak to określił- trzeba siadać w taki sposób jakby chciało się usiąść całą pupą w otworze. W przeciwnym razie może dojść do rozerwania szwów. Oj dzisiaj sobie pospaliśmy- do...7:30!!!! Dawno mi się to nie zdarzyło bo generalnie jestem skowronkiem. Ja coraz bardziej zastanawiam się jak to będzie po porodzie... już nie mówiąc o porodzie. Jakoś pomimo szkoły rodzenia nie moge sobie tego wyobrazić...A jak u was? czy jesteście zdecudowane na zzo? Ja na początku ciąży mówiłam, że bez tego ani rusz, jednak teraz chcę spróbować bez (oczywiście wszystko zależy jak się potoczy poród). Zobaczymy jak to wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 20.10.03, 10:43 Ach Asiu awanturnico! jak mogłaś? No nic mam nadzieję, że mnie to szybko nie dopadnie. Nie sądzicie, że dziś się ciężko wstawało? A już napewno spało. 4 razy pobudka na siusiu i nie żeby mi się mocno chciało, tak chyba z nudów i wyspania. Ciekawe czy wytrzymam w ciągu dnia i nie zmrużę oczka. Och trzeba sie zabrać za porządki, może okna? co te ciężaróki czują do tych okien w trakcie ciąży, że myją je po naście razy? Nie wiem, ale to może gwarancja na poród. Położna powiedziała mi, że teraz czekamy na czop śluzowy, a po tygodniu na dzidzię. Mam jednak nadzieję, że skoro czopeczek jeszcze siedzi w środku, to poród rozpocznie się inaczej (byle szybciej), bo jak pomyślę o jeszcze 4 tygodniach z dzidzią w brzusiu to troszkę mi sie pęcherzyk ściska. Aj! Pocieszył mnie fakt, że w obwodzie nie mamy wcale tak dużo -100 w najszerszym punkcie brzusia, a 97 w talii. Tyle to chciałaby mieć każda miska w biuście przy talii 60. Ale mi będzie tego stanu brakować. uciekam już ratować swoje hemoroidy! Miłego tygodnia i dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 20.10.03, 12:36 tez sie zastanawialam nad zewnatrzoponowym, ale sie troche nasluchalam, ze czesto po tym znika pokarm, ze czasami, rzadko, ale jednak, cos pojdzie nie tak i moga byc dla mamy jakies komplikacje. nie wiem, ja chce zaczac bez.chyba ze rzeczywiscie bedzie juz fatalnie, to wtedy zobaczymy. a co do kiepskich dni,to ja po weekendzie jestem akurat cala happy.moj maz tak sie dzielnie spisywal,ze az sie z smialam po katach.miotal sie po calym domu,myl podlogi kafelki, odkurzal.zrobil obiadek i zakupy.i jeszcze co chwila przynosil mi jakies smakolyki do jedzenia.porzadki skonczyl o 19.30.ja mowie do niego:widzisz,jaki dzisiaj jestes kochany?tak ladnie posprzatales (oczywiscie naklamalam,bo ja bym wszystko z checia poprawila). a on na to:no,i jak szybko to zrobilem,a ty caly dzien sprzatasz. na co odpowiedzialam tylko:skarbie,zobacz ktora godzina) cwaniaczek,cholera jasna.myslal ze taka z niego blyskawica.ale i tak byl naprawde w porzo.widze ze tez juz sie nie moze doczekac naszego malenstwa.ale ja wogole nie moge go sobie wyobrazic w roli tatusia.a jak z waszymi facetami?myslicie ze dadza rade?ze beda dobrymi i cierpliwymi facetami?a co z opieka nad dzidzia?bo ja bardzo bym nie chciala przyzwyczaic mojego krzyska do tego ze tylko ja bede siedziec z mala.a naleze (juz prawie)do tych mam,ktore mysla ze tylko one beda wiedziec jak zajac sie dzieckiem.wiec bede musiala ze soba powalczyc zeby zostaiwac mala z tatusiem i wyjsc chociaz na chwilke.w kazdym razie juz zapowiedzialam mezowi,ze jak tylko juz bede mogla,to bede chodzic na aerobik ze 2,3 razy w tygodniu.zobaczymy co z tego wyjdzie. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
edki16 Re: Listopad 2003 20.10.03, 17:28 Hej Dziewczyny ! Magduś gratulacje, też bym chciała tak rodzić. Po dzisiejszej wizycie ( 39 tyg) Lekarz powiedział że jestem gotowa i mogę spodziewać się w każdej chwili.Ja mam przeczucię że mam jeszce trochę czasu ale dzisiaj na wszelki wypadek spakuję torbę do szpitala. Muszę jeszcze zrobić przemeblowanie w sypialni, przywieźć łóżeczko od koleżanki reszta gotowa. Tylko ogarnia mnie czasem niepokój jak to będzie? czy dzidzia będzie zdrowa ?Staram się odsuwać złe myśli ale one wracają. Trzymajcie się Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 20.10.03, 17:32 Ja to obawiam się, że mój małzonek będize się lepiej opiekował małą niż ja Z natury jest bardziej cierpliwy i chyba już teraz ma na jej punkcie fioła Odpowiedz Link Zgłoś
annac3 Re: Listopad 2003 21.10.03, 10:41 Przede wszystkim to gratulacje dla Magdy! Czego nie uczyniłam ostatnio. Oj, brzydko, brzydko...Ale najpierw wysłałam swój postek, a potem dopiero przeczytałam Wasze. Taka jestem. No i zaczynamy się rozpadać. Ciekawe na jakim następnym forum się spotkamy? Ja dziś idę do gina i boję się tego badania, które podobno może boleć. Próbuję nastawić się psychicznie na ten ból. Ale co z tego wyjdzie? U dentysty nigdy nie korzystam ze znieczulenia, tabletek p.ból też nie używam przesadnie dużo (w czasie ciąży ani jednej!), ale czy w czasie porodu też będę taka dzielna? Najgorsze jest to, że jeśli zdecyduję się na zzo to muszę wcześniej umówić się z anestezjologiem i zapłacić mu 600-700 zł. A jak potem okaże się, że jest za późno na zastrzyk, albo trzeba robić cesarkę to kasa przepada... Nie podoba mi się to, tym bardziej, że mam wskazania do cesarki (wzrok, ułożenie łożyska). A jednocześnie boję się sytuacji, że będę rodzić dołem, a ból będzie taki straszny, że braknie mi sił. Co do mężusia to też mam mnóstwo obaw. Tak jak Ola – boję się, że tatko mojej dzidzi zostawi wszystko na mojej biednej łepetynie. Staram się często mówić mu o tym, że będę od nowego roku chciała chodzić na basen (to on też chce ze mną, zazdrośnik), że będę musiała wyjść czasem sama do lekarza, na zakupy, a wtedy on zostanie sam z dzieckiem. Chyba mu się to nie podoba. Ale z doświadcenia wiem, że taka metoda wcześniejszego oswajania z tematem bywa skuteczna. Z drugiej strony też mam obawy jak ja wytrzymam np. taki basen (2 godz) i nie umrę ze strachu o dziecko? Eliza, ja mam termin na 5 list. , ciekawe która z nas pierwsza się podzieli?...Chociaż Ola ma krążek, a słyszałam, że po zdjęciu tego cudu rodzi się szybko. Nawet na drugi dzień. Co wcale nie musi być regułą. Więc może Ola nas wyprzedzi? Życzę zdrówka w tą jesienną pogodę! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 21.10.03, 13:32 Jak widać (nie tylko za oknem ale i po nas) listopad coraz bliżej... I coraz więcej obaw. Ja niestety nawet jeszcze nie wiem gdzie rodzić. Do swojego gina chodzę już z 8 lat i mam pełne zaufanie. Niestety wykręcił mi numer i wygrał konkurs na ordynatora oddziału w szpitalu w Częstochowie. Ja mieszkam w Bytomiu. To tak z 1,5 h w jedną stronę bez korków. No i oczywiście cała rodzina mnie namawia na szpital bliżej. Tylko że nasz bytomski (mimo oddziału klinicznego) ma bardzo złą sławę (ostatnio usłyszałam - "rzeźnia"). A tu bliźniaki, szew na szyjce, duże prawdopodobieństwo wcześniejszego porodu ... I ja mam teraz tak iść po prostu do jakiegoś obcego lekarza? Ale leżenie (być może kilka tygodni) tak daleko od domu też mi się nie uśmiecha... Już spędziłam w tej Częstochowie 8 dni. Mąż mógł być u mnie tylko 2 razy. Bardzo samotnie i źle się czułam. A co dopiero w czasie porodu i te kilka dni po. Nie wyobrażam sobie aby go przy mnie nie było. Nie mówiąc o reszcie rodziny - szczególnie mamie. No i jestem w kropce. A czasu na zastanawianie coraz mniej. Aniu, naprawdę za zzo trzeba zapłacić wcześniej? Nawet jeśli się z tego nie skorzysta? No to niezłe zdzierstwo. Aż mi szkoda słów. Mam za to pytanko. Czy tylko ja nie mieszczę się już w NIC sprzed ciąży? No skłamałabym - dobre są skarpetki, czapki i rękawiczki. I, o dziwo (koleżance stopy w ciązy urosły), buty. Majtki za to zakupiłam sobie ostatnio XXXL )). Leżą jak ulał. No i radość nad radościami - stanik ze skromnego, małego A zamienił się w całkiem porządne C. Męża zamurowało!!! Nie mógł uwierzyć, musiałam mu pokazać metkę. Pewnie nigdy mu przez głowę nie przeszło, że będzie miał taką cycatą żonę. I tym optymistycznym akcentem kończę. Pozdrawiam i życzę dobrych nastrojów. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 21.10.03, 19:52 ASIU!!!ty mnie zupelnie zalamalas swoim pytaniem:czy TYLKO JA nie mieszcze sie...itd.ja w majtki sie o dziwo mieszcze, no moze poza tymi najbardziej "skromnymi" stringami, w buty bez problemu, ale reszta...powiem tylko,ze przed ciążą wazylam 55, i bylo to dla mnie za duzo, bo moja normalna waga to 51-53.a teraz waze 72.jeszcze jakies pytania?ale czego sie nie robi dla swojej ukochanej córeczki niezle wyzwanie przede mna, stracic to wszystko po jej urodzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 22.10.03, 10:36 Oj dziewczyny, co Wy o takich przyziemnych tematach. Czy wievie jak smkują delicje o 10.10? To moje ostatnie chwile radości. I znów te diety i diety. A najlepszy widok to rowerek stacjonarny za plecami, narazie ja się z niego śmieję, ale już niedługo on będzie ze mnie, chyba że się pode mną załamie. Mariusz ostatnio się ze mnie śmiał (mąż), że rowerek wytrzymuje obciążenie 100 kg. Z wyrzutem odpowiedziełam, że jeszcze mi do 100 dużo brakuje, bleeee. Narcyz jeden! Jak samopoczucia? Jak dużo jeszcze zostało? Dziś miałam piękny sen. POmimo swej obrzydliwości, był naprawdę piękny. Śniło mi się, że czop śluzowy mi odchodził! Tak wzięłam słowa położnej do serca, "że teraz na niego czekamy", że o nim marzę na jawie i w śnie. A tu nic. Szczerze to nawet nie wiem jak powinien wyglądać, ale ten ze snu był taki przekonywujący. Wczoraj byłam na zakupach spożywczych i złapałam się na tym, że strasznie mnie ludzie irytują. Nie dość, że się lampią to jeszcze guzdrzą i wogóle są jacyś natrętni. A poza tym to, coraz więcej wydaję kasy, bo myślę tylko, a może to mój ostatni raz, więc trzeba kupić więcej by Mariusz nie umarł z głodu i bezradności. Wczoraj sam zachodził w głowę co On beze mnie zrobi i kto to wszystko (pranie, prasowanie, zakupy) zrobi. Ale zaszczyt mnie kopnął, co? Srodek tygodnia, dzidzia tylko kopie, a ciało me milczy. Poczekam Odpowiedz Link Zgłoś
edki16 Re: Listopad 2003 22.10.03, 10:57 Cześć ! Może będę pierwsza ? Termin mam na 2.11 ale czuję że będzie szybciej. Coraz bardziej się boję. Torbę do szpitala spakowałam, dzisiaj chcę dokończyć przygotowania w kąciku dla maluszka i .... Chyba chciałabym już poród mieć za sobą, przytulić maluszka do cyca. Tak dawno tego nie czułam ( mój starszy ma już 10 lat ), z drugiej strony boję się. Nie mam w domu internetu ale mój sąsiad obiecał mi że będę Was mogła powiadomić w razie gdybym zamilkła . Pozdrawiam. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 22.10.03, 13:09 Może to egoistyczne z mojej strony ale cieszę się, że jest ktoś oprócz mnie kto też się boi. Czy wy też (szczególnie mamy - debiutantki) macie takie uczucie jakby wszyscy wkoło wiedzieli wszystko lepiej? Gdy zaczynam mówić o swoim strachu, lękach, niepokojach - słyszę: nie martw się, wszystko będzie dobrze, doasz sobie radę, co ty wymyślasz, jakieś sztuczne problemy itd. Wychodzi na to, że jestem ofiarą losu i to co dla innych jest proste i oczywiste mi spędza sen z powiek. Wiem, że w ten sposób chcą mnie pocieszyć ale czasami wolałabym, żeby ten mój mąż-superman powiedział, że też się boi, że też nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 22.10.03, 15:16 Myślę, że obawa i lęk dotyka każdą z nas niezaleznie od tego czy to pierwszy raz czy kolejny. Przy pierwszym porodzie dochodzi obawa przed nieznanym. Ja się pocieszam, że nie ja pierwsza i nie ostatnia. No i jeszcze fakt, że jednak kobiety rodziły/rodzą więcej niż jedno dziecko Więc chyba da się przeżyć!!! Tym niemniej tez się boję, ale o dziwo nie bólu (w ostateczności poproszę o zzo) ale bardziej sen z powiek oczu spędza mi obawa o zdrowie Niuni. Niby wszystko wskazuje, że jest zdrowa itd. ale nie uwierzę dopóki nie zobaczę- taki niedowiarek ze mnie Wczoraj trochę się zmartwiłam jak poczytałam posty nt. ile ważą 32-33 tyg. maluszki. Moja Dzidzia była zdecydowanie mniejsza. I wiecie co sobie pomyślałam- to na pewno moja wina bo przytyłam do tej pory tylko 6 kg. Ale potem przyszedl zdrowy rozsadek i zaczelam szukac informacji na temat norm. Cale szczescie znalazlam takowe i moglam spokojnie pojsc spac. Tak wiec postanowilam sie nie martwic (mezus znow w delegacji a ja pzreciez nie chce rodzic sama !!! ). > Może to egoistyczne z mojej strony ale cieszę się, że jest ktoś oprócz mnie kto > > też się boi. Czy wy też (szczególnie mamy - debiutantki) macie takie uczucie > jakby wszyscy wkoło wiedzieli wszystko lepiej? Gdy zaczynam mówić o swoim > strachu, lękach, niepokojach - słyszę: nie martw się, wszystko będzie dobrze, > doasz sobie radę, co ty wymyślasz, jakieś sztuczne problemy itd. Wychodzi na > to, że jestem ofiarą losu i to co dla innych jest proste i oczywiste mi spędza > sen z powiek. Wiem, że w ten sposób chcą mnie pocieszyć ale czasami wolałabym, > żeby ten mój mąż-superman powiedział, że też się boi, że też nie ma odpowiedzi > na wszystkie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
k.w.w Re: Listopad 2003 23.10.03, 09:17 Witam Jak się czujecie?? Mnie dopadło chorubsko, kaszel i smarki nie do pokonania, o bólu gardła nie wspomnę, ale z tym radzę sobie za pomocą Tantum Verde (nie ma przeciw wskazań dla kobiet ciężarnych i karmiących piersią). Tylko co z resztą?? Mały kopie jak oszalały, myślę, że jeszcze się nie wybiera na ten świat. We wtorek 28.10 wybieram się na USG, mam nadzieje, że zdążę go zrobić i się upewnić co do pozycji mojego Ktosika. Torby jeszcze nie spakowałam, ale większość rzeczy do szpitala kupiona. Łóżeczko prawie gotowe, mówię prawia, bo mój kochany braciszek dostarczył cały szkielet łóżeczka, ale bez najważniejszej rzeczy - materacyka no i cmuszę po niego pojechać. To ponad 100 km od wa-wy, mam nadzieje, że nie urodzę w czasie jazdy. Pozdrawiam serdecznie Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
asiahus Re: Listopad 2003 23.10.03, 14:09 Widzę, że dzisiaj coś krucho z frekwencją. Kingo, naprawdę wspólczuję tego przeziębienia, jak mnie dopadło ostatnio to trzymało ponad 2 tygodnie. Jednak nie brałam żadnych lekarstw, chociaż ponoć pod koniec ciąży już można. Ja jestem jednak strachliwa i jedyne co sobie zaaplikowałam to mleko z miodem. Szczerze mówiąc, niezbyt pomagało na katar ale wydaje mi się, że na kaszel i ból gardła trochę tak. My na USG wybieramy się dzisiaj. Ciekawa jestem jak duże są już moje dzieciaczki. W 30 tygodniu ważyły 1300 i 1500, mam nadzieję, że przez te 5 tygodni sporo urosły. Lekarz sugeruje, że jeszcze 2-3 tygodnie i trzeba się będzie umówić na cc. To już bardzo niedługo!!! Chyba trezeba się zacząć powoli pakować Odpowiedz Link Zgłoś
k.w.w Re: Listopad 2003 24.10.03, 13:10 Witam Na początku sorki za byka w ostatnim poście Choróbsko chyba przyćmiło mi szare komórki bo napisałam je przez "u", normalnie koszmar Jakoś cicho tu i smutno, nic nie piszecie, nie dzielicie się smutkami i radosciami ostatnich dni bez maluszków. Asiu jak tam po USG, wszystko ok?? Pozdrawiam Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 24.10.03, 14:07 No właśnie, bardzo cicho i nudno. CZyżby temperamenty Was opuściły? Wzięłam Was ma wstrzymanie, ale niewiele to dało. Dziś my wybieramy sie na USG i ogólnie na badanie. Nie wiem dlaczego jeszcze nie urodziłam i nigdy nie przypuszczałam, że tak długo dzidzia będzie w środku. Poza tym monotonia, dzień biegnie tak szybko. I każdy następny jest tak bardzo podobny do kolejnego. Dobra wiadomość to ta, że hemoroidziki ślicznie się wchłaniają za co błogosławię proktologa. Zobaczymy jak będzie po porodzie. Mąż mój wymyślił kolejne studia uzupełniające i nie wiem czy się na to zgodzić. Z jednej strony dlaczego nie, papier zawsze się przyda, szczególnie w tych czasach, ale z drugiej kto mnie odciąży przy dziecku. A jeszcze ang. dwa razy w tygodniu. Czy damy radę po moim powrocie do pracy? Wiem, że to tylko jedno dziecko, ale chcę by miało też ojca, a nie spódnicę mamy i tatę od święta. Ciężki orzeszek, ale znając siebie to pewnie się zgodzę. Nko nic może kiedyś to zaprocentuje....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 24.10.03, 15:25 Rzeczywiście- cicho jak makiem zasiał. A może to tak na zapas, dopóki jeszcze jest U mnie w brzuchu wręcz przeciwnie!!!!!!!!!!!! Małe wierci się i "ślicznie" wpycha nóżki pod prawe żeberka!!!! I wogóle nie da się pzrsunąć... Cóz za uparciuszek- czyżby miała to po mamie Wogóle to mam wrażenie, że jest tylko w prawej części brzucha. Lewa mięciutka aż miło a od połowy twarda. Wyczuwam plecki i resztę. Tyle, że ta reszta kończy się niemalże na plecach...!!!! Mężuś wrócił z delegacji więc spokojnie przespałyśmy niemalże cała noc (no może poza przerwami ma siku ). Noc wcześniej- koszmar!!! Ciągle miałam wrażenie, że coś mi dolega i pobolewa. Nwet do tego stopnia, że się zaczęłam obawiać czy to nie początek porodu!!!! Całe szczęście nie Niestety ale USG mamy dopiero 12 listopada. Ciekawe czy zdążymy je zrobić bo termin to 24 listopada... Zobaczymy. Jak na razie torba niespakowana, ale w nastęnym tygodniu zamierzam już się poprawić w tym zakresie A jak u was? Gotowe? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Listopad 2003 25.10.03, 06:40 No dziewcyny, ale sobie zaraz odbiję. Jest szósta rano, od dwóch godzin nie śpię, a rozmyślam o wczorajszej wizycie u Pazia. Pluję sobie w twarz, że znów podczas całej wizyty byłam potulna jak baranek, gdy tymczasem On hulaj dusza zachowywał się skandalicznie. Obiecałam sobie jesnak solennie, że wybije moim poprzedniczkom-forumowiczkom Jego profesjonalizm i umiejętność obchodzenia się z pacjentkami. Oto opis wizyty: Ja: ooooooooo ktoś dzisiaj punktualny?! No, no, no Pazio: uśmiechnął się Ja: nie sądziłam że tak długo wytrzymam i jeszcze się zobaczymy P: co Pani wytrzyma? J: ciążę do 39 tygodnia W międzyczasie powyciągałam swoją karte przebiegu ciąży, wizytówkę firmy i dowód (do zwolnienia), paplając o tym że wyniki moczu będę miała za chwilkę, bo mąż poszedł odebrać. Powiedziałam też, że dzisiaj USG. P: tak Pani obiecałem? J:tak P: no to chodźmy, bo nie mam czasu ( o żesz Ty g..... ja za tą wizytę płacę grube pieniądze, a Ty nie masz czasu? -70 zł. w Damianie) No i oglądanie odbyło się bez męża. Sama też mało widziałam, bo ekran był źle skierowany, bardziej pod Niego a nie mnie, no ale cóż to On ważniejszy, więc już nie protestowałam. Pocieszyłam się zdjęciami. Doktor odezwał się jak wyśledził usta, nos i ogólnie mordkę, stópki i tyle. Bąknął też coś o czwórce, więc ja na to: 4 kg? P: nie, nie, 3.500 J:odetchnęłam z ulgą Gdy wróciliśmy do gabinetu okazało się, że dzidzia waży 3800, no więc kolos, a tu jeszcze 10 dni do końca. Pazio nie zarknął nawet na wyniki badań, a zapytał się czy mój menager przyszykował mu jakiś prezent i ile mu da, z racji tego że jestem na zwolnieniu. J: odpowiedziałam, że szczerze to menager mnie opuścił i zmienił pracę, więc sama nie wiem jak to będzie po powrocie. (A zwolnienie i tak mi się należy, ponieważ wykonywałam pracę zagrażającą ciąży i już od 4-5 miesiąca miałam bóle brzucha, a i tak ryzykowałam do 8.) Ach to tu Cię mam, pomyślałam, tu Cię boli. Potem zapytał się gdzie zamierzam rodzić i ostatecznie powiedział pomyśłnego rozwiązania. Zgłosi się pani w dzień terminu na ktg do tego szpitala. Ani mnie nie zbadał, nie dowiedziałam się nic o stanie dziecka, o ułożeniu, o ilości wód płodowych o stanie mego ciała. Poinformowałam Go jeszcze o hemoroidach, które wybujały mi tydzień temu, ale na szczęście z pomocą proktologa, wchłaniają się ślicznie i już nie bolą. Roześmiał się tylko, a ja w duszy pomyślałam oj głupia ty po co Ty mu to mówisz i tak Go to nie obchodzi. Żałuję teraz bardzo, że nie zmieniłam lekarza już na początku gdy zaczęły pojawiać się moje obawy, co do Jego obejścia. Dlaczego proktolog, u którego badania są równie krępujące i u którego byłam tylko dwa razy, potrafił być miły, rozmowny i wcale nie wywoływał we mnie wrażaenia, że mu przeszkadzam. Nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, ponieważ za nie jestem odpowiedzialna w pracy, jestem pogodna, uśmiechnięta, ooptymista do zdarcia, a tu klops. Takie rozczarowanie. Naprawdę bbb boli. Tak wyglądała moje wczorajsza wizyta, jestem wkurzona, no ale może jak się troche prześpię to mi przejdzie. Całe szczęście, że rodzić zamierzam z kim innym. Ps. ja mam termin na 4, więc torba już czeka! Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 25.10.03, 17:22 Eliza- ty po prostu jesteś dla mnie opoką spokoju!!!! Ja na pewno bym nie wytrzymała!!!!Na pewno pan doktor dowiedziałby się co o tym wszystkim sądzę. Uważam, że to jest szczyt chamstwa i niekompetencji. Dobrze, że nie zamierzasz z nim rodzić. Wg mnie jeśli ktoś tak się zachowuje to na pewno nie jest profeslonalistą... Ja dzisiaj chciałam już skompletować waszystko co potzrebne do szpitala i.... przeżyłam rozczarowanei. Na co drugiej ulicy apteka,a le mam wrażenie, że nie można w nich dostać innego niż środki przeciwbólowe i na grypę!!! Odwiedziłam dzisiaj 5 i nie udało mi się wszystkiego kupić!!!! Po tym sobie odpuściłam bo po prostu padałam z nóg (już nie wspominając o moim mężu). W jednej na całą listę udało mi się kupić.... tylko gaziki!!!! Cóż, w następnym tyg. kolejne podejście- dobrze, że zostało jeszcze trochę czasu. > No dziewcyny, ale sobie zaraz odbiję. Jest szósta rano, od dwóch godzin nie > śpię, a rozmyślam o wczorajszej wizycie u Pazia. Pluję sobie w twarz, że znów > podczas całej wizyty byłam potulna jak baranek, gdy tymczasem On hulaj dusza > zachowywał się skandalicznie. Obiecałam sobie jesnak solennie, że wybije moim > poprzedniczkom-forumowiczkom Jego profesjonalizm i umiejętność obchodzenia się > z pacjentkami. Oto opis wizyty: > Ja: ooooooooo ktoś dzisiaj punktualny?! No, no, no > Pazio: uśmiechnął się > Ja: nie sądziłam że tak długo wytrzymam i jeszcze się zobaczymy > P: co Pani wytrzyma? > J: ciążę do 39 tygodnia > W międzyczasie powyciągałam swoją karte przebiegu ciąży, wizytówkę firmy i > dowód (do zwolnienia), paplając o tym że wyniki moczu będę miała za chwilkę, > bo mąż poszedł odebrać. Powiedziałam też, że dzisiaj USG. > P: tak Pani obiecałem? > J:tak > P: no to chodźmy, bo nie mam czasu ( o żesz Ty g..... ja za tą wizytę płacę > grube pieniądze, a Ty nie masz czasu? -70 zł. w Damianie) > No i oglądanie odbyło się bez męża. Sama też mało widziałam, bo ekran był źle > skierowany, bardziej pod Niego a nie mnie, no ale cóż to On ważniejszy, więc > już nie protestowałam. Pocieszyłam się zdjęciami. Doktor odezwał się jak > wyśledził usta, nos i ogólnie mordkę, stópki i tyle. Bąknął też coś o czwórce, > więc ja na to: 4 kg? > P: nie, nie, 3.500 > J:odetchnęłam z ulgą > Gdy wróciliśmy do gabinetu okazało się, że dzidzia waży 3800, no więc kolos, a > tu jeszcze 10 dni do końca. > Pazio nie zarknął nawet na wyniki badań, a zapytał się czy mój menager > przyszykował mu jakiś prezent i ile mu da, z racji tego że jestem na > zwolnieniu. > J: odpowiedziałam, że szczerze to menager mnie opuścił i zmienił pracę, więc > sama nie wiem jak to będzie po powrocie. > (A zwolnienie i tak mi się należy, ponieważ wykonywałam pracę zagrażającą > ciąży i już od 4-5 miesiąca miałam bóle brzucha, a i tak ryzykowałam do 8.) > Ach to tu Cię mam, pomyślałam, tu Cię boli. Potem zapytał się gdzie zamierzam > rodzić i ostatecznie powiedział pomyśłnego rozwiązania. Zgłosi się pani w > dzień terminu na ktg do tego szpitala. > Ani mnie nie zbadał, nie dowiedziałam się nic o stanie dziecka, o ułożeniu, o > ilości wód płodowych o stanie mego ciała. Poinformowałam Go jeszcze o > hemoroidach, które wybujały mi tydzień temu, ale na szczęście z pomocą > proktologa, wchłaniają się ślicznie i już nie bolą. Roześmiał się tylko, a ja > w duszy pomyślałam oj głupia ty po co Ty mu to mówisz i tak Go to nie > obchodzi. > Żałuję teraz bardzo, że nie zmieniłam lekarza już na początku gdy zaczęły > pojawiać się moje obawy, co do Jego obejścia. Dlaczego proktolog, u którego > badania są równie krępujące i u którego byłam tylko dwa razy, potrafił być > miły, rozmowny i wcale nie wywoływał we mnie wrażaenia, że mu przeszkadzam. > Nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, ponieważ za nie jestem > odpowiedzialna w pracy, jestem pogodna, uśmiechnięta, ooptymista do zdarcia, a > tu klops. Takie rozczarowanie. Naprawdę bbb boli. > Tak wyglądała moje wczorajsza wizyta, jestem wkurzona, no ale może jak się > troche prześpię to mi przejdzie. Całe szczęście, że rodzić zamierzam z kim > innym. > Ps. ja mam termin na 4, więc torba już czeka! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrawu Re: Listopad 2003 25.10.03, 18:30 no,jakos sie doturlalam do komputera..jestem doslownie na wykonczeniu, ledwo łażę, wszysciutko mnie boli,a na dodatek puchne jak nie wiem co. Eliza jestes okropna,ze nic temu lekarzowi nie powiedzialas,to straszne,ale jestem pewna ze ja zrobilabym dokladnie tak samozawsze sobie mysle w takich sytuacjach:a w dupie, co sie bede denerwowac jakims kutafonem.tylko ze tym sposobem mozemy sobie nieraz zaszkodzic.. Edyta,a co ty kupujesz w tych aptekach? bo ja kupilam tylko takie pieluchy jednorazowe belli co wygladaja jak podpaski-giganty.kolezanka powiedziala ze sa idealne po porodzie,bo zadne zwykle podpaski nie daja rady.i kupilam jeszcze takie gaciochy jednorazowe,strasznie smieszne.ale to podobno jedyna dopuszczalna bielizna na oddziale polozniczym przez pierwszy dzien czy dwa.gaziki o ktorych mowisz to chyba dla dzidzi,tak?napiszcie co bierzecie do szpitala.bo ja: -2koszule nocne (ponoć zdarza sie rodzenie we wlasnej) -kapcie i skarpety -staniki bawelniane -rzeczone pieluszki(1paczka)i majtasy -kosmetyki -szlafrok i to chyba wszystko ubranka dla malej spakowalam ale nie biore ze soba, mąż dowiezie.a wlasnie,moja babcia radzila, zeby nic nie czytac przez kilka dni po porodzie, bo potem strasznie boli glowa. nie wiem ile w tym prawdy,ale ona sie zna, bo czyta duzo i dzieci urodzila szescioro, wiec chyba mozna jej wierzyc. pozdrowionka, ola Odpowiedz Link Zgłoś
anfido Re: Listopad 2003 25.10.03, 19:56 Ja jestem z Gdańska i po za tymi rzeczami co ty zabierasz muszę lub chcę zabrać to : - aparat, kamera,woda do picia, - koszuli swojej nie - bo dają w szpitalu, a po co zabrudzić swoje !!! - sztućce, kubek i talerzyk, - rękawiczki lub małe skarpetki dla dzidzi, żeby się nie podrapała pazurkami, - niestety również dla dzidzi czapeczkę, kilka pieluch, chusteczki do pupy,smoczek, - ręczniki (ciemne) dla siebie, kapcie i kalpki pod prysznic, - wkładki do stanika i maść na pękające brodawki, - papier toaletowy i specjalne paierowe nakładki na sedes, - oczywiście kosmetyki,koniecznie krem do twarzy, bo na porodówce i na oddziale poporodowym jest strasznie gorąco i wysusza się skóra. Wiem, że tego trochę dużo, ale wiem już z autopsji, że wszystko to mi się przyda. PS. Nie zapomnij o dokumentach (karta ciąży, ostatnie wykonane badania, wyniki usg, książeczka ubezpieczeniowa, dowód osobisty, nip zakładu pracy itp.). Znam przypadki, że bez odpowiednich dokumentów nie chcieli przyjąć rodzącej do szpitala !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edyta774 Re: Listopad 2003 26.10.03, 08:19 Hej, oj ja do szpitala to będę miała wielką walizkę Tam gdzie będę rodzić w zasadzie trzeba wziąć. W zasadzie bire to co napisały poprzedniczki plus: - mały jasiek (podobno pomocny przy karmieniu) - ręczniki papierowe (do osuszania krocza) - tantum rossa (aby wspomóc gojenie się krocza po ewentualnym nacięciu)Wątpię by to dali w szpitalu bo jest dość drogie.... - tel. komórkowy - krzyżówki (do zajęcia się czymś pomiędzy skurczami ) Anfido- jaką masz maść na pękające brodawki. Ja mam Bepanthen- krem, ale podobno (opinia położnej) lepszy jest purelan (którego i tak nigdzie nie dostałam...) Olu- po części juz odpowiedziałam na twoje pytanie. A więc wczoraj nie udało mi się kupić pieluch Bella o których piszesz oraz jednorazowych majtek i purelan-ua to zdobyłam bepanthen, tantum rossa i gaziki. Tak gaziki (5x5) kupiłam dla niuni do przemywania pępka. Wydawało mi się, że zakupy zrobię z jednej aptece bo przecież nie są to jakieś wyszukane rzeczy, a jednak... A mówią, że W-wa to duże miasto....W jednej pani na hasło purelan zrobiła wielkie oczy i zapytała co to jest. Myślałam, że coś pomyliłam, ale chyba nie bo w kolejnych ułyszałam odpowiedź- w tej chwili nie ma. Muszę kończyć bo moje maleńswto najwyraźniej się obudziło i daje mamusi kuksańce (nie lubi jak siedzę ) Odpowiedz Link Zgłoś