Dodaj do ulubionych

Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka!!!

28.12.06, 22:12
Laski wskakiwaćsmile oby ten wątek był szczęśliwy dla nas wszystkichsmile
Obserwuj wątek
    • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:14
      Ja właśnie wróciłamsmile posiedzieliśmy sobie przy kominku, było winko, piwko... a
      wcześniej przegoniłam P. po Kazimierzusmile)) chodziliśmy ok.6h bidulek padłsmile))
      • feromonka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:16
        Jestem i ja - jak zwykłe zdążę sie tylko zameldowaćsmile

        Postaram sie wpaść jutro

        Aha Erguś, ja przez dwa pierwsze dni brania CLO nie czułam sie najlepiej
        (bolała mnie głowa, i ogólnie jakoś takie niewytłumaczalne samopoczuciesmile), ale
        teraz już jest oksmile trzymam za nas kciukismile

        pozdr
        M.
        • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:18
          melduje się i jasmile)

          i spadam. znów jestem smoczkiem...

          k.
          • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:33
            I ja sie melduje na nowym prwateczku! Prezesowa czujna jak zwyklesmile))Biedny
            Pawełek, pewnikiem ma bąble na stopachsad((

            A ja dopiero przed chwila odwazyłam sie wskoczyc na sierpniówki..chociaz juz
            prawie miesiąc wiem o ciązy..nie chciałam zapeszyć...

            Bebelku, widac te egzystencjalne rozmowy z konikiem ,tak biedaka wymęczyłysmile
            cieszę się,że przekonałaś się do synówsmile))

            kocurku, ja juz zapomniałam, ze brat K. ijego zona to straszne zgredy...
            szkoda,ze sie troszke nie poddusili...a może to i lepiej...bo to niedotlenienie
            wywołaloby jeszcze gorsze skutki...

            no własnie...juz dawno nie mielismy super wieści o szwagierku fantazyjnejsmile))

            Melduję,że zaraz mi brzuch pęknie...makabrycho, a wcale tak duzo nie zjadłamsad

            Enterku, odzywaj sie częsciej, dobrze? nie jest dobrze tak w sobie wszystko
            dusić. może mtalka ma rację..może trza zmienic gina...a do bonifratrów sie
            przejdź! Ja wierzę,że w moim przypadku ziółka bardzo pomogły..i wybieram się po
            dalsza porcję pozytywnej energii...do ojca Franciszka, tylko jeszczenie wiem
            dokładnie kiedy.
            i nie wiem czy to jest zbieg okoliczności...ale mój termin porodu 13...a
            wizytka była na początku sierpnia...chyba 8smile))
            • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:41
              Monia, a ja ci jeszcze proponuje zrobic spis ozdób i miejsce ,w którym je
              chowaszsmile))

              Maruda, wskakuj do mnie , bo sama zjem całą pake haribo..a bardzo duża jest...

              Monia, nie kłopocz sie na zapas..megi i bebelek , hortika, melbunia,
              agan...dadza ci instrukcje obslugismile))
              Ja nie mam żadnych opcji...mezul natomiast ciągle mówi ona...ona chce jesć,ona
              jest dużasmile) nie wiem, może ma jekies przeczucia...no i uparł sie,ze będzie
              Jasmina no...ale do wyboru imion..to my mamy jeszcze szmat czasusmile))
              • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:46
                Olcia, twój brzusio jest bardzo zgrabnysmile) A dupcia nie jest duża, co ty
                opowiadasz!Mebelki zakupiliscie bardzo ładne, wczoraj podziwialismy w ikei.były
                strasznie dzikie tłumy..i mnóstwo kobiet w zaawansowanej ciązy...szok! Czułam
                sie jakbym nadal była w klinicesmile))

                no , a teraz prosze mnie pochwalic..moje prasowanie nadal lezy...taka ze mnie
                leniwa bestia.
      • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:27
        Althea wyglądasz oszałamiającosmile))) mój P. powiedział, że kwitnieszsmile)) i
        zapomnij o warkoczykach....

        Bebelku, ja nic nie powiem bo na forum nie pasi, ale jak można nie zjeść
        makowca?????? ja bym kochana wrąbała Ci dużotongue_out
        Machnij sobie zdjęcie z krótkimi włoskami...
        Jestem pod wrażeniem Tadzia w łóżeczku, oby mu pozostało na dłużej... i Twój
        tekst: mój syn! spowodował, że patrzę optymistycznie w przyszłośćsmile bo ja się
        okropnie chłopaka boję...

        Marudzia, ale Ci było dzisiaj fajniesmile ale ja też się jakoś wproszę do
        Bebelkasmile)) i wybacz, że założyłam wątek, ale te 513 mnie zdołowałotongue_out wybaczysz
        Słonko?

        Chrumpsiku, ale Cię powoliło, kuruj się! widocznie tak ma być, że musicie mieć
        przymusową przerwę.

        Melbuś, gartuluję zakupusmile a w jakim sklepie tak zaszalałaś????

        Gviazdeczko, ja mam wszystko ładnie poukładane w wielkich pudłach i trzymam w
        szafie na samej górze, jak to się mówi? pawlaczu? i każdy karton jest podpisany
        na jaką okazję.

        Nie mam Martynkisad(( czy jakaś dobra dusza mi podeśle????

        Lalisiu, jaka Amelka już dużasmile

        Jutka, może pij colkęsmile)) trochę sobie podniesiesz ciśnienie. I mam takie
        pytanko, widać już troszkę brzuszka???

        Kocurku, wpadnę na pewnosmile))) buźka dla Was!!!!! i o sytuacji w pracy to już coś
        kiedyś mówiłam, a to nie nadaje się na forum.

        Balbinkosmile rodzinka może się boi swoich spontanicznych reakcji, i jak coś im się
        wyrwie to potem się wstydzą...
        I jak fryzjer???? masz nową fryzurkę?

        Olcia a może Ty też byś się brzuchem rzuciła i jakieś zdjęcie podesłała???
    • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:20
      Witam sie na nowym watku i ude spac zeby juz nic dzisiaj nie zepsuc...
      • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:26
        Dobrze, ze Prezesowa sie pojawilo bylo komu nowy watek zalozyc smile))
        • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:28
          Althea taki dzieńsmile spokojnie, nas nie zepsujeszsmile)))

          Olcia, dziękibig_grinDDD

          Bebelku, ale wróć do nassmile
          • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:32
            Brzucha to ja chyba w zeszlym tygodniu wstawilam,c o??
            A moze to na marcowkach tylko?? Nie, wstawialam razem z pokoikiem.
            • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:48
              no co jest.??? Znowu ze soba gadam? Juz dobrze, lece sie myć..a potem jeszcze
              poczytam "Ono" Terakowskiej...
            • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:49
              Olcia nie mogę znaleźćsad buu............

              Balbinko, mój szwagier ma jakiś chyba problemtongue_out bo jest miły!!! nadal przeżywam
              szok!!!! i mówisz, że dziewczyny pomogąsmile

              No proszę niech ktoś się nade mną ulituje i poda zdjęcia Martynki!!!!!!!
              • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:51
                Balbinko i rozpatrzę opcję zrobienia spisu ozdóbsmile
              • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:53
                melduję się i odpadam spać,znowu zaszalałam z grzancem-wpadnę w nałog;P
                A ja znowu chciałabym sie z Wami spotkać;P ,moze i Bebell tym razem się wyrwiesmile
                Kurtka staniała o 150 PLN;P
                • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:56
                  Ale Melbuś w jakim sklepie??????????????
                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:01
                    Melbus, ty jej nie mów, bo ona gotowa przyjechać az z Kazimierza i kurtke
                    kupić...a jej przeciez nowa nie jest potrzebna..chyba ,ze o dwa rozmiary
                    większa, bo ja tam przewiduje,ze juz niedługo jej sie tak cycki powiększą....że
                    za nic w swiecie nie dopniesmile))
                  • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 00:11
                    i znowu po grzancu spac nie mogę;cholera mać!
                    Kurtka była z Diverse.Zakup udany, ale już jej z chłopa nie zedrę-chodzi co
                    chwila do szafy, otwiera i cmoka z zachwytu...no to niech cmoka;P
                    • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 00:16
                      Melba, jeszcze lepiej by bylo jakby cmokal
                      jak masz te kurtke na sobie wink

                      mi sie spac tez nie chce, choc grzanca nie pilam,
                      ale zdrowy rozsadek nakazuje, wiez cie cyba udam

                      dobranoc wszystkim
                • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:59
                  Melbus, najwazniejsze,że jestes z niej zadowolona..a cena i tak bardzo spadłasmile
                  Pij grzańca na zdrówko!

                  Erga i feromonka , wy nie zapominajcie popijac czerwone winko i wcinac orzeszki
                  na dobre endometriumsmile)Przy clo może byc niskie..i trza je troszke
                  podreperowaćsmile)
                  • olcialew1 Re: Monia tu mas zlinka 28.12.06, 23:00
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54311609&a=54418759
                    Balbinko z prasowanie nagroda sie nalezy smile)
                  • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:30
                    hej hej

                    witam sie poswiatecznie, bo jeszcze nie mialam okazji
                    tego wczesniej zrobic sad

                    troche czytalam co tam u Was, ale nie mialam jak i kiedy
                    pisac sad

                    tak wiec gratuluje Ant nowej pracy i Balbince i Olci milych wiesci
                    chrumpsowej zycze zdrowka, a Zuze sciskam mocno.
                    Zuza, to sie teraz szybko musimy umowic na rewizyte, to
                    sie jeszcze razem poalkoholizujemy.

                    Monia, ale Wam fajnie. jak ja bym gdzies chciala sobie
                    pojechac. dopiero wtedy czlowiek czuje, ze mial wolne.
                    nawet mimo fizycznego zmeczenia. za to zdrowie psychiczne podratowane.

                    a tak w temacie zdrowia psychicznego, to wlasnie z tego powodu
                    nie bardzo mialam okazje i ochote sie odzywac. moja kolezanka
                    ma powazny problem z mama sad jej mama ma od dluzszego czasu
                    gleboka depresje ze stanami lekowymi. jest sama z nieznacznie uposledzonym
                    bratem kolezanki. zgodzila sie nawet na leczenie w szpitalu,
                    ale po trzech dniach jej stan pogorszyl sie na tyle, ze kolezanka ja
                    zabrala ze szpitala. nie wiem, czy to dobra decyzja, czy nie
                    ale boje sie o je obie sad
                    nie wiem jak pomoc, co doradzic. ja patrze na to bez takich emocji
                    i moze wlasnie taki szpital i taki wstrzas i pogorszenie stanu na poczatku sa
                    potrzebne.
                    najgorsze jest to, ze widze po koleznce, ze ona juz nie ma
                    sily dalej tak ciagnac. bo u nich role sie odwrocily.
                    to ona jest matka dwojki nieradzacych sobie w zyciu ludzi.

                    sorry, za smutny temat sad

                    to jeszcze o naszych swietach (puszcze zaraz pare fotek)

                    swieta, jak to swieta - znowu za szybko minely sad
                    generalnie bylo milo jak bylismy tylko we trojke.
                    chodzilismy sobie na spacerki. na dworze nie bylo ani pol ludzia
                    w pierwszydzien swiat. smiesznie tak

                    a troche mniej milo bylo u tesciowej, ale olal.
                    dla swojego zdrowia psychicznego obiecalam sobie
                    nie przejmowac sie ta kobieta, howgh!
                    • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:36
                      Misiu bardzo mi przykro z powodu mamy koleżankisad((( i jestem dumna z Twojego
                      stanowiska do teściowej!!!!!! brawo!!!!!!!!!
                    • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:42
                      Misiu, matko jedyna! Niestety twoja koleżanka bardzo zle zrobiła!Z depresji
                      wychodzi sie bardzo powoli, bo i ona stopniowo narasta. Początkowo pacjent
                      wygląda strasznie, bo to te leki tak wpływają.Praktycznie leczenie trwa okolo 6
                      tygodni w szpitalu.Nie wiem, czy on jest w stanie ja upilnować.Zreszta przy
                      takich lekach lekarze musza obserwowac pacjenta i ewentualnie zwiekszac lub
                      zmniejszać dawki leków! Jesli chcesz się cos konkretnego dowiedziec, pytaj na
                      priwa. Mam tez namiary na dobrego specjalistę.
                • tycja78 Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:00
                  Ja tez się zameldujesmile moze ten watek bedzie częsciej przeze mnie odwiedzany.obY!
                  acha! Chciałabym bardzo przyjechac do was w Ferie, zaczynam od 12 stycznia.Znalazłaby sie jakas chętna duszyczka na spotkanko?
                  • balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:02
                    O Tysiu kochana..ja, ja chce..tylko czy nam sie uda zgraćsad((Feriujemy w tym
                    samym czasiesmile
                    • cytrusowa Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:07
                      no no no, ale wy szybko pracujecie nad rozwojem watkow....

                      Althea, dzieki za fotki, slicznie wygladasz.
                      wiesz, ze jak patrze na ciebie, to cala ciaza wydaje mi sie abstrakczjna i
                      patrze na ciebie jak na ciezarowke ze slicznym brzuszkiem i szkoda, ze ja
                      takiego nie mam...

                      dopiero teraz sobie usiwadamiam, ze mi brakuje brzucha!!!
                      no, moze nie tego z ostatnich dni ale takiego tgrabnego, co dawal zyc....

                      a ty masz taki slodziutki.....


                      reszta dziewczynek - pozdrawiam was cieplutko>!
                      • fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:09
                        Cytruś jesteście już w domku?
                      • olcialew1 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:09
                        Cytrusowa co tam u Was? Jak dziewczatka?
                    • fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:08
                      Olcia, dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a ja pierdzioła właśnie przekopywałam pocztętongue_outPP

                      Tycja a gdzie będziesz??

                      Balbinko, ja wiem że teraz krzyczeć na Ciebie nie mogęsmile)) ale tak mi życzyćsmile
                      aż o dwa rozmiarysmile))) przy moich wymionach to będzie jakaś traumasmile)) chyba
                      będę je sobie zarzucać na plecybig_grinDDDDDDDDD
                      • tycja78 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:11
                        jak da rade to i do Wawy mogłabym sie wybrac, jakos w wekend, zeby małzon mogł z dzieckiem byc.
                      • olcialew1 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:11
                        Na szyje jak na szyje, pewnei bedziesz musiala kupic takie nosidelka jak dla
                        malych dzieci i je w nich nosic smile))) Jaki masz teraz rozmiar?
                        • fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:14
                          O w mordę ale mam perspektywęsmile))) a na dzisiaj mam 75C
                          • olcialew1 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:17
                            To ja takei tez mialam smile)))
                            Wiecie co wlasnie pierwszy raz mialam okazje poczuc kociego baka sad(( Ale
                            capi. Zdzislaw polozyll sie na parapecie, lozko mamy pod oknem, tak ze mial
                            nogi na mojej glowie i ulzyl sobie chlopak prosto na mnie. fuuujjjj, jemu chyba
                            tez smierdzialo bo przeniosl mi sie w nogi.
                            • fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:20
                              Pewnie pomyślał, że to Tysmile)) i się obraził dlatego poszedłsmile))) ja też miałam
                              taką przyjemnośćsmile
                              • balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:26
                                Olcia..no to ciesze sie ,że kota w domu nie mamysmile)

                                Fantazyjna 75c to moje marzeniesmile) Teraz chyba cosik do tego dobijam, bo mi
                                sie moje b jakies małe zrobilo...Męzul zadowolony..spradza czy cycuchy sa na
                                miejscusmile))A wiesz jakie żelki wcinam? Phantasiasmile

                                cytrus, mówisz,ze brakuje??? Troche się do niego porzywiązałassmile))
                                Jak się czujesz?
                                • fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:29
                                  Balbinko wszystko przed Tobąsmile)) mężuś już niedługo będzie mógł się zamienić w
                                  stanikbig_grinDDD i smacznegosmile takie żeli muszą być fantastycznebig_grinDDDDDDD
                        • balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:21
                          Olcia strzał w 10! Ale się usmiałam! monia ten jeden rozmiar to na cycuszki a
                          drugi ...no na brzuchsmile)Zima może byc długa hihi.

                          Fryzjer sobie pouzywał na mich piórkach..za bardzo je przyciął i
                          pocieniował...a prosiłam tylko o podcięcie.Głupol jedensad( Pozbawił mnie ponad
                          10cm wlosówsad( a na górze to chyba z 15sad(( Zobaczymy jak sama je sobie ulożę,
                          to może tak tragicznie nie będzie...Szkoda mi tylko, bo tak dlugo je
                          wyrównywałam..a on kilkoma cichnięciami mnie załatwił.no ale skąd mam wiedziec,
                          co on mi z tylu glowy robi??? dopiero w domku zauważyłam jakie spustoszenie mi
                          zrobił.
                          • fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:26
                            Balbinko, wypluj te słowa o zimie!!!!!!!!!!!!! i na pewno fryz jest ok, tylko
                            nie możesz sie przyzwyczaić...

                            A tak swoją drogą ciekawe czy Jaania coś upolowała?
                            • balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:32
                              Tez mnie zjada z ciekawości...dzisiaj wpadłam do kilku sklepów, bo chciałam
                              jakać czapke zakupic( niestety żadna nie dla mnie) i takie cudne kreacje
                              kusiły...strasznie dawno nigdzie nie bylismy..no i w nastepnym roku tez pewnie
                              nie pójdziemy.trudno, trza się bylo w poprzednich latach zmobilizować...

                              Jaania a który to u ciebie dzień cyklu? A co z potwors? załatwiła cosik u
                              naszych lekarzy?

                              Yskierke nam halny wywiałsad((

                              Gwiazdeczko, ide poćwiczyc całusy..to możemy robicsmile))niech eliuzka mocno spi i
                              rodzicom da troszke czasu dla siebiesmile)

                              Bebelku, a wy juz dostaliscie zielone swiatełko?
                              • misia-ma Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:39
                                i zapomnialam jeszcze pogratulowac Cytrusowej! cudne dziewczynki
                                i Stokrotce slodkiego Jasia. niech rosna zdrowo i radosnie
                    • tycja78 acha, sa nowe fotki w galerii- zapraszam 28.12.06, 23:08
                      Byłoby rewelacyjnie jakos się umowic i spotkać w wiekszą grupka w jakimś dla kazdego dogodnym miejscu.
                      • fantaisie Re: acha, sa nowe fotki w galerii- zapraszam 28.12.06, 23:38
                        Tycja, śliczne masz zdjęcia!!!!! bardzo mi się podobają! i pięknie wyglądaszsmile
                        • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:40
                          Uciekam, mąż przebudził się z drzemki, więc czas się nim zająćsmile))))))
                          • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:44
                            I ja jestem na nowym watku.
                            Zrelaksowana po basenie wink)
                            Tycja piekna galeria.
                          • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:49
                            Althea, bosko wygladasz!!!!!!!!

                            Monia, maz wyspany....bedzie sie dzialo smile
                            a sasiedzi za sciana? smile
                            • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:52
                              Nazwa watku bomba wink)

                              Modle sie goraco za wszystkie starania.
                            • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 00:00
                              Balbinko, problem w tym, ze moja kolezanka uwaza, ze w tym szpitalu
                              jej mame skrzywdzili. bo na sie zgodzila dac mame do szpitala, bo myslala, ze tam bedzie jak w sanatorim. jak bedzie chciala isc po gazete, to sobie pojdzie,
                              jak bedzie chciala isc na spacer, to sobie wyjdzie.
                              a tam pielegniarka sie na cos nie zodzila i koniec leczenia.
                              moim zdaniem zle zrobila, ale niestety znam ja i wiem , ze decyzji
                              nie zmieni sad
                              a z drugiej strony wiem jak wugladaj takie szpitale i wiem,
                              ze personel zle lub bardzo zle traktuje pacjentow.
                              przykre to
                              • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 02:25
                                Misia powiem brutalnie, co mnie sąsiedzismile))))))))
                                I chyba ktoś mówił, że nie może spaćtongue_outPPP
                                • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 02:31
                                  Misia śliczne, świąteczne zdjęciasmile))) super!!!!

                                  A jak tak kolejny razsad(( czy ktoś mi puści zdjęcia Martynki??? proszę....
                                  • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 02:45
                                    Nie ma to jak szalony ruch na forumsmile)))) wracam do mężasmile)) tzn.niech on
                                    najpierw wróci z kąpielismile
                                    Kolorowych snówsmile
                                    • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 08:39
                                      I znowu ja zapalam dzis światło smile i na forum i w pracy smile dzis się znowu
                                      wcześniej urwę, a co!! smile

                                      więc wczoraj miałam fajny dzień, spotkałam sie z dawno nie widzianą koleżanką
                                      ze studiów, poplotkowałyśmy za wszystkie czasy. Normalnie aż zapomniałam jak
                                      nam się kiedyś fajnie gadało, stwierdzam, że jednak mi jej bardzo brakuje bo
                                      teraz mieszka w Zielonej Górze i mało jest okazji do spotkań. Na szczęście
                                      okazało sie, że właśnie kupują dom we Wrocku wiec wracają, jupi!! Na plotach
                                      siedziałyśmy ze 3 godziny a potem pojechałam z nią do domu żeby zobaczyć jej
                                      córcię. Majki też tak dawno juz nie widziałam (ostatni raz rok temu), I boże,
                                      jaka grzeczna...jak pomyślałam o tym co wyprawia nasz Szymon to aż mnie
                                      zatkało, że dziecko moze się tak ładnie bawic i być takie mądre....Kolejny raz
                                      utwierdziłam sie w przekonaniu ze córki są fajne smile

                                      a potem skoczyłam na Bielany i upolowałam śliczną bluzeczkę na sylwka, w
                                      Reserved. Zawsze mnie to zadziwia w sklepach Reserved że niby te same ciuchy a
                                      w każdym jest coś innego. Np w Reserved w Galerii takiej nie było. Dziwne? No a
                                      teraz info dla Fantaisie bo pewnie jest zainteresowana smile bluzeczka taka typowo
                                      sylwestrowa, chociaż moze latem pod marynarkę też sie będzie nadawać. Satynowa,
                                      na cienkich ramiączkach, w sumie to nie wiem co to za kolor - ni to kremowa, ni
                                      to beżowa, przy dekolcie ma malutkie cekinki. Pomarszczona więc żadnych fałdek
                                      nie będzie widać smile Teraz jeszcze musze wykombinowac jakąś biżuterię, w związku
                                      z tym że jest odkryta u góry to na szyje by się coś przydało ale nie mam
                                      jeszcze koncepcji. Tak wiec zadowolona jestem. Przy okazji zaszłam do Triumpha
                                      i wyszłam z nowym stanikiem, mąż się ucieszył.... tongue_out

                                      ale koszmarnie wracało się nam do domu - zaczął padac śnieg i oczywiście na
                                      drogach byla masakra, korki straszne. 2 godziny jechaliśmy do domu czyli dwa
                                      razy dłużej niż zwykle...

                                      Misia - fajnie ze sie odezwałaś. Zdjęć jeszcze nie widziałam bo nie mam tu
                                      dostępu do skrzynki gazetowej - obejrzę w domu i nie moge sie doczekać

                                      Tymczasem
                                      • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 08:50
                                        acha, Balbinko - u mnie dziś 17 dc ale czuję juz teraz ze @ przyjdzie wcześniej
                                        w tym cyklu bo już mnie bolą piersi i nogi. Pewnie ten cykl bedzie krótszy bo
                                        ostatni był bardzo długi

                                        Althea - masz sliczny brzuszek smile
                                        • nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:03
                                          Witam smile

                                          chcialam sie z Wami poswiatecznie przywitac.

                                          Niestety nie jestem calkiem na biezaco, bo z Ola ciezko czytac, a pisac jeszcze
                                          trudniej. Nadrobie spokojnie jak wroce do pracy.

                                          Stokrotko gratulacje!! Niech sie Jasio zdrowo chowa.
                                          Monia jeszcze raz dzieki za smska. Kochana jestes wiesz.

                                          A teraz lece na poczte bo widzialam ze jakies zdjecia na mnie czekaja.

                                          Pozdrawiamy
                                          • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:08
                                            i ja sie witam bladym switem smile
                                            spac!!!!!!!!!!!!!
                                            matko, co za pogoda sad u nas jakis opad
                                            atmosferyczny, bo ani deszczem ani sniegiem nazwac
                                            tego nie mozna

                                            Jaania, super sa takie dni, jak sie wszystko
                                            udaje smile no moze gorzej z tym powrotem do domu.

                                            oj! jak mi sie nic nie chce

                                            a! Monia. naturalnie sasiadem przejmowac
                                            sie nie nalezy smile ja tak tylko z ciekawosci
                                            pytalam.
                                        • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:13
                                          no ciekawa jestem kto się dzis zjawi i o której na forum. Wszyscy pewnie
                                          jeszcze śpia....
                                          • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:15
                                            głupia, nie odświeżyłam strony...

                                            cześć Dziewczyny!!! tongue_out
                                            • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:29
                                              hej Jaaniu smile

                                              Monia, czy chodzi Ci o te zdjecia?
                                              zdjęcia Martynki

                                              przekleilam z postu Ktat

                                              ale mi zimno, brrrr.
                                              a moja magda ma od kilku dni faze rozbierania sie sad
                                              wlasnie trzeci raz juz dzisiaj zdjela rajtuzki i chodzi
                                              z golymi nogmi. a w domu naprawde zimo, mimo ze wszedzie
                                              kaloryfery odkrecone.
                                              ide ja ubierac. znowu bedzie awantura
                                            • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:32
                                              acha, Balbinko nie wiem czy "Ono" to jest taka dobra lektura dla kobiety w
                                              ciąży. A nie bierz sie za "Poczwarkę" przypadkiem. To tak na marginesie. Mnie
                                              trochę przygniotły...
                                              • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:43
                                                ups. cos sie nie udalo. jeszcze raz
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54268092
                                                • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:49
                                                  Jaaniu, czy ty przeczytalas wszystkie ksiazki swiata?
                                                  na to wyglada smile jestem pod wrazeniem
                                                  to tak jak moj m. ktory widzial wszystkie filmy swiata.

                                                  kiedys jak bedziesz miala wolna chwile, to zrob liste
                                                  ksiaek wartych przeczytania. chetnie skorzystam smile

                                                  a moj cwany malpiszonek daje sie grzecznie ubrac,
                                                  bo wie, ze za chwile i tak sie znowu rozbierze.
                                                  ratunku!
                                                  • misia-ma Pitus, Bebell 29.12.06, 09:56
                                                    a Wy dajecie swoim ssakom smoczki?
                                                    bo moze one nie wisza przy cyckach bo sa glodne, tylko
                                                    maja potrzebe ssania? wtedy dziecko tez sie rzuca i prezy przy cycku,
                                                    bo chce sobie possac a tu mu mleko leci!

                                                    to taka moja drobna dygresja
                                                  • pitu_finka Re: Pitus, Bebell 29.12.06, 10:01
                                                    no z moich to nie leci jakos w nadmiarze i mloda musi walczyc o kazdy posilek:-
                                                    ) raczej tak obstawiam - inaczej tez bylaby pakerem speczajac tyle czasu na
                                                    ssaniu. smoczka nie chce jej dawac, ale z ciekawiosci sprobowalam bo mialam w
                                                    domu. no i plula dalej niz widziala. z butelko bylo podobnie (to jeszcze w
                                                    czasach dokarmiania). wiwec poki co jestem pogodzona ze swoja nowa rola.
                                                  • zuza1978 Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:09
                                                    Cześć wszystkimsmile) Dziękuję za słowa otuchy. Chyba jestem jeszcze silna i daję
                                                    sobie radę z kolejnymi niepowodzeniami. Na razie nie padła ani jedna łza!
                                                    Nie mam za bardzo dziś czasu, więc wracam do pracy.
                                                    Balbinko, przerwa dlatego, że u mnie nie ma sensu próbować robić iui bez
                                                    stymulacji a mam juz za soba 4 cykle stymulowane i mój dr boi się, że mnie
                                                    przestymuluję. No i M musi się jeszcze podleczyć. Plus jest taki, że chyba
                                                    zdąże wziąć trzecią dawkę szczepionki na żółtaczkę
                                                    Misiu - ja polecam książki Zadie Smithsmile
                                                    A jutro jedziemy do Krakowasmile))
                                                  • zuza1978 Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:09
                                                    Cześć wszystkimsmile) Dziękuję za słowa otuchy. Chyba jestem jeszcze silna i daję
                                                    sobie radę z kolejnymi niepowodzeniami. Na razie nie padła ani jedna łza!
                                                    Nie mam za bardzo dziś czasu, więc wracam do pracy.
                                                    Balbinko, przerwa dlatego, że u mnie nie ma sensu próbować robić iui bez
                                                    stymulacji a mam juz za soba 4 cykle stymulowane i mój dr boi się, że mnie
                                                    przestymuluję. No i M musi się jeszcze podleczyć. Plus jest taki, że chyba
                                                    zdąże wziąć trzecią dawkę szczepionki na żółtaczkę
                                                    Misiu - ja polecam książki Zadie Smithsmile
                                                    A jutro jedziemy do Krakowasmile))
                                                  • zuza1978 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:09
                                                    Jak ja to zrobiłam, że się dwa razy wysłało?????
                                                  • balbinka74 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:34
                                                    Zuzek, to takie buty....Masz rację, praca na chwile pozwala zapomnieć.Tylko
                                                    niestety potem czasem dopada taki wredny,pogłębiony dół.Weź tę szczepionkę ,
                                                    widocznie tak ma byc.Zresztą, troche wytchnienia wam się nalezy.Tylko czuję,ze
                                                    i tak bedziesz miała poczucie straconego czasusad( musimy byc rozsądni, ale
                                                    serce swojeprzezywasad Ściskam cie ogromnie mocno!
                                                    Mam nadzieje,że pod koniec stycznia sie spotkamy i będę cię fluidkować
                                                    osobiście na nowy cykl z IUIsmile
                                                    Anialm pewnie strasznie zabiegana.

                                                    misiu, ja nic nie mówie, ale takie geny jak wasze nie moga się
                                                    marnowac ...jeden dziec to za mało! Wyglądacie ślicznie.Męzul strasznie
                                                    zeszczuplał! Jak jego ciasta z topionymi serkami?

                                                    Ant, czekamy na relacje z nowej pracki!

                                                    Melba , zostaw grzańca i dzis sobie pospijsmile

                                                    Fantazyjna nadaje o 2 w nocy...matkosmile)) biedni sasiedzi hihi spać nie mogą..a
                                                    sami tez nie ten tego pewnie od dawnasad
                                                    monia, ty tak Pawełka nie eksplatuj, bo ci zastrajkuje w owych dniachsmileI jakis
                                                    cynk i selen mu zapodawaj, o kwasie foliowym nie wspomnęsmile)

                                                    Własnie Zuza, męzuś coś bierze ? U mojego wyniki zawsze dobre były, ale po
                                                    witaminkach to poprawialo mu sie nawet o 5% ruchliwychsmileO 150 mln róznicy nie
                                                    wspomnęsmile
                                                  • balbinka74 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:46
                                                    Prze Zd..zawsze miałam ogromny lek tak jak przed porazeniem dziecięcym..może to
                                                    przez praktyki w specjalnym przedszkolu dla dzieci z dysfunkcjami...no nie
                                                    wiem...i chyba każda matka ma takie lęki o zdrowie maleństwa.

                                                    Ant, tylko kosekwencja was uratuje, pamietajsmile))Żadnych ustępstw, cociaz będzie
                                                    ci serce krwawiło!
                                                    Fajnie tak spędzic razem dzionek! My z mezusiem korzystamy z wolnych dni na
                                                    maxa.Lezy,my sobie razem na tapczaniku, oglądamy filmy, czytamy, gawędzimy jak
                                                    to bedzie gdy dziec sie pojawi, planujemy wstepnie wystrój salonu i wyciągamy
                                                    jedzonko z lodówkismileBłogie lenistwo...a dzis trza chatke z kotów oczyscić..bo
                                                    nam sie na podlodze zalęgnasmile

                                                  • zuza1978 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:48
                                                    Balbinko - mam nadzieję, że Ty pamiętasz, że jak następnym razem będziesz
                                                    jechała do P-nia, to masz dać znać???? Musimy sie w koćnu spotkać!
                                                  • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:56
                                                    Misia - bez przesady, wiesz ile jest takich książek które wszyscy przeczytali a
                                                    ja jeszcze nie? Teraz to, wstyd się przyznać, ale czytam Eragona...ksiażka dla
                                                    dzieci ale koleżanka podrzuciła...i rzeczywiscie jest to skrzyżowanie Harrego
                                                    Pottera i Władcy pierścieni..ale nic nadzwyczajnego

                                                    a jeśli mam Ci coś polecić to tak na gorąco polecam "Cień wiatru" Zafona. Nie
                                                    pożałujesz!!

                                                    a co do filmów to też mogłabym pogadać z Twoim M. smile zwłaszca na temat filmów
                                                    Barei i wszystkich innych polskich komedii. A jakby chcial o muzyce filmowej to
                                                    z moim P. tongue_out

                                                    ech ten Twoj mały cwaniaczek smile mały urwis rośnie z Madzi? smilesłodki urwis..


                                                    a z Anialm się widziałaś? Ona sie ostatnio w ogÓle nie odzywa na forum sad
                                                  • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:01
                                                    no wlasnie nie widzialam sie z Anialm.
                                                    prezenty ciagle leza w szafce sad
                                                    pisalam do niej ze mam od cioci Jaani
                                                    prezenty dla dzieciakow, bardzo dziekowala
                                                    no i mialysmy sie umowic....no ale jeszcze sie nam
                                                    to nie udalo
                                                • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:01
                                                  Jaaniu, cieszę się,ze zakupy sie udały! Mam nadzieję,ze @@ jesli ma juz
                                                  koniecznie przyjśc, to niech przyłazi szybciej. Zresztą, coś mi sie wydaje,ze
                                                  wasz dzieć czeka az mama obejmie nowe stanowisko, by mu potem wiecej zabawek
                                                  mogła kupowaćsmile))

                                                  misia, no niestety o róznych szpitalach róznie sie mówi.Wiadomo jednak,ze skoro
                                                  to głęboka depresja, to logiczne,ze pacjent sam nie może wychodzic.Mam
                                                  nadzieje,że twoja koleżanka jedak okaże się na tyle rozsądna i pójdzie z mamą
                                                  do kogoś , kto jej odpowiednie leki zleci, bo tu bez silnych leków sie nie
                                                  obejdzie niestety.I troche to potrwa. Musi tez ciągle mamy pilnowac, przy
                                                  takich depresjach sa próby samobójcze.Szpital to niestety najlepsze rozwiązanie
                                                  dla nich obu.
                                                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:17
                                                    Pitusiu, mała ma całkiem fajniutki ten "smoczek".
                                                    Ciekawe jak to u nas będzie z tym karmieniemsmile) siostra całą salę dokarmiałasmile

                                                    Jaaniu, ty naprawde masę czytasz!A mi wstyd, bo zaległości w czytaniu sporesad
                                                    wiem,ze listy ksiązek juz kiedys były...ale może zróbmy tak,ze bedziemy je
                                                    wklejac do każdego wątku i uzupełniać..( nie wiem czy tak mozna?)
                                                    Poczwarke mam juz za soba i teraz nie zamierzam jej czytać...strasznie sie boję
                                                    ZD ,swoje latka juz mam niestetysad

                                                    Dzis walczę z mega mdłościami, nawet kawuncia nie zadziałałasad(( Jeju, mam
                                                    dosłownie chorobe morskąsad Zero radia, muzyki, jakichkolwiek dźwięków..nawet
                                                    wentylator w kompie mnie drażnisad

                                                  • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:27
                                                    a wiecie odkąd więcej czytam? odkąd nie mamy telewizora, naprawdę... smile

                                                    no dobra, to jeszcze coś wam polece - dla lubiących historię, tajemnicę i
                                                    akcję - cykl powieści Wołoszańskiego - "Twierdza szyfrów", "Operacja Talos" i
                                                    najnowsza - "Sieć - ostatni bastion SS". Czyta sie z zapartym tchem i po prostu
                                                    błyskawicznie.

                                                    A swoją drogą to chętnie obejrzalabym film "Twierdza szyfrów" z Małaszyńskim w
                                                    roli głównej.... smile

                                                    Balbinko - smutki i obawy precz- wszystko bedzie dobrze!!!!! I nie wiem co Ci
                                                    na mdłosci poradzić sad
                                                  • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:28
                                                    Balbinko, nawet nie wymyslaj takich glupot jak zd!!!!!! masz sie niczym nie
                                                    martwic.
                                                  • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:35
                                                    wiecie co ja sie tam na smoczkach nie znam ale pamiętam jak pare miesięcy temu
                                                    koleżanka była szczęśliwa bo udało jej się kupić smoczek który zastępował
                                                    dziecku pierś. Nie miał takiego tradycyjnego kształtu tylko był podobny do
                                                    sutka. Chwaliła sobie bardzo ten wynalazek bo mały zwykłego smoczka nie chciał
                                                    a przy tym nowym miał wrażenie ze to mamusia smile
                                                  • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:37
                                                    a jaki to byl smoczek?

                                                    misiu, moge o wasze zdjecia prosic?
                                                  • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:44
                                                    Pitus, niekoniecznie.
                                                    bo popatrz. mala przybiera, wiec na pewno sie najada. ale na pewno nie je za kazdym razem gdy ssie piers. wiec pewnie wtedy bardziej sobie dynda, niz prawidlowo ssie. a jak chce jej sie jesc, to juz nie chce jej sie prawidlowo pracowac zuchwa, bo to wymaga wysilku, i tez sobie dynnda, zamiast ssac. i tu sie robi troche bledne kolo. mozliwe, ze ona nigdy tak naprawde nie oproznia prawidlowo piersi do konca, wiec piers nie jest pobudzana do produkcji wiekszej ilosci pokarmu i dlatego tego pokarmu za wiele nie masz.

                                                    sprobuj moze smoczka firmy Nuby. yglada jak brodawka i podczas ssania sie wydluza, jak piers. no i niestety jesli chcesz, zeby Zosia zalapala smoczek, to musisz ja na poczatku troche zmusic
                                                  • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:49
                                                    hmmmm. moze cos jest w tym co mowisz. chyba sprobuje. bywaja momenty ze ssie az
                                                    furczy, ale to zazwyczaj po dluzszej przerwie i gdzies tak przez 7 minut. potem
                                                    sobie jawnie ze mnie bimba.
                                                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:15
                                                    misiu, skoro ty dajesz pozwoleniesmile)) a tak generalnie to ja sie zgadzam,ze
                                                    smoczek jest bardzo potrzebny do uspokajania maleństwa.Moja siostra stosowała
                                                    chyba nuk- nuka i chlopcy nie mieli wady zgryzu.Zreszta smoczek byl przez nich
                                                    wykorzystywany tylko podczas zasypiania.Natomist brataniczki nie ciągnęly
                                                    smoka..brtowa non stop je poiła albo cycem albo butla, albo saczyły jakies
                                                    soczki czy herbatki.Dla mnie to bylo przerażające,ze dziecko non stopa chodzi z
                                                    butla w zębach i pije..No, ale skoro ja nie mogłam nawet zajśc w ciąze to
                                                    przeciez nie wolno mi sie bylo wtrącic...efekt jest taki,ze małe maja straszne
                                                    jedynkisad I chyba cos kiedys misia na temat tej próchnicy butelkowej
                                                    pisała...wypisz wymaluj żywy przykładsadAle bratowa i tak wie swoje..nadal daje
                                                    małym na noc slodkie kakao, slodkie soczki w nocy wrrr.
                                                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:26
                                                    Fantazyjni pewnie snem sprawiedliwych pochrapuja smile))

                                                    ant, gapa ze mnie sądziłam,ze ty juz w nowej pracy!

                                                    niki a co z rehabilitacja malutkiej?

                                                    Mam nadzieję,że tatanka nie wzięła się znowu za malowanie...

                                                    Jutko, a ty na kiedy masz termin? Przemysl ten wyjazd w kwietniusmile))

                                                    Melduję,że juz jestem poza statkiemsmile Dobrze,ze mam wolne, bo słabo się widzę w
                                                    takiej chwili wśród dzieci.
                                                    Męzuś pojechał załatwic sprawy urzędowe..mmmm ciekawe z jakim skutkiem...

                                                    I nie wiem ,co miałam jeszcze napisać....
                                                    wielu babek juz dawn o na forum nie masad

                                                    chrumpsik chorujesad
                                                  • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:30
                                                    Pitus - dopytałam o ten smoczek. Ta koleżanka mówi że to jest smoczek
                                                    fizjologiczny, i ona miala chyba z Chicco ale juz nie pamięta. Podobno są też
                                                    takie z innych firm
                                                    Była bardzo zadowolona z tego smoczka. On ma zupelnie inny kształt niż taki
                                                    tradycyjny
                                                  • zuza1978 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:46
                                                    Zapomniałam napisać - dostałam śliczne zdjecia ślicznych dzieci, slicznych
                                                    ozdób świątecznych, ślicznych domów i bardzo szczęściliwych rodzinsmile)))

                                                    Misiu - popieram Balbinkę w 100% - wasz materiał genetyczny nie może się
                                                    zmarnować!!!

                                                    Antuś - jedziemy tylko na Sylwestra do dawno nie widzianych przyjaciół (rok juz
                                                    nam się zebrał) - do mojej świadkowej i bardzo dobrego kumpla mojego M, którzy
                                                    na szczęscie są małżeństwem.

                                                    Misiu - ja się z Toba zgadzam co do tych smoczków - córeczka jednego mojego
                                                    brata ma smoka i grzecznie zasypia i chyba coraz mniej go potrzebuje do
                                                    szczęścia, córeczka drugiego ma już 2,5 roku, a ciągle zasypia z kciukiem w
                                                    buzi, bo smoka to tylko u swojej kuzyki widziała

                                                    Balbinko, ja wiem, że dół przyjdzie, właściwie smutek cały czas gdzieś tkwi
                                                    przyczajony. Skoro nie chce odejść, to trzeba go jakoś oswoić. Postanowiliśmy,
                                                    że jak się nie uda do moich urodzin w maju a będziemy mieli do tego czasu
                                                    zakońćczony cykl 6 iui i laparo za sobą, to odpuszczamy, wydajemy całe
                                                    oszczędności na jakieś wakacje, a potem zbieramy na in vitro.A M. cały czas coś
                                                    bierze, nie tylko witaminki- ale z niewielkim skutkiem. Kiepska ruchliwość i
                                                    morfologia (20% prawdiłowych to zdecydowanie poniżej normysad(
                                                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:02
                                                    Zuza, plan dobry.Po laparo dajcie sobie przynajmniej pol roku szaleństw. 20 %
                                                    to nie jest az taki zły wynik.Pani, która nam przygotowywała nasionka do
                                                    podania, kiedys wpominała,ze robi sie IUI z duzym skutkiem przy nawet 10 % i
                                                    sama przyczyniła sie do kilku dzieciaczków przy takich wynikach.Wy jestescie w
                                                    tej dobrej sytuacji, ze IUI nie kosztuje was zbyt duzo, macie dobry kontakt z
                                                    lekarzem i nie ma problemów z ustaleniem odpowiedniej chwili podania. Mam
                                                    nadzieje,że nie będziesz poddawana tylu próbom..ale nawet jesli po 6 razach sie
                                                    nie uda, to kochana, dajcie sobie jeszcze 3 razy szanse po przerwie i
                                                    laparo.Nam udało się dopiero przy 8 podejsciu.Iui z cała pewnoscią mniej
                                                    ingeruje w organizm kobiet niz wszystkie leki z przy in vitro.Nie wiem jak to
                                                    wypada w twoim przypadku.Kochana, grunt to miec plan działania i nie poddawac
                                                    się! Kasę na In vitro i tak możecie zbierac..najwyzej pojedziecie sobie na
                                                    jeszcze jedną cud wycieczke ale z maleństwemsmile Zreszta mam nadzieje,że
                                                    męzusiowi sie polepszy. Może za dużo pracuje biedaczek.
                                                    Pamiętaj,że jesli dopadnie cie straszny dol, a nie będziesz maiła netu, zawsze
                                                    możesz zadzwonic do mnie o każdej porze dnia i nocy. Trza wyrzucac z siebie
                                                    smutasy..potem wkracza nadzieja...
                                                  • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:27
                                                    Pitus, powiem Ci tak, ze zadno dziecko na poczatku nie
                                                    chce smoczka. to jest tak, ze na poczatku smoczek
                                                    jest przyjacielem rodzicow, a jak zostanie najlepszym
                                                    przyjacielem dziecka, to mu sie go zabiera smile

                                                    obecie panuje takie przekonanie, ze smoczki sa zle
                                                    i nowoczesne wychowywanie odbywa sie bez smoczka.
                                                    a ja mam troche inne zdanie. ja widze same korzysci
                                                    kazde dziecko ma duza potrzebe ssania. wiec albo bedzie ssalo mamy piers caly dzien - korzystne dla dziecka, niekorzystne dla matki, albo bedzie ssalo swoj paluszek - bardzo niekorzystne, albo swoja warge lub jezyk - rowniez niebezpieczne pod kontem wad zgryzu. zarowno palec, jak i warge, czy jezyk dziecko zawsze ma dostepne. smoczek natomiast zawsze mozna zabrac!

                                                    a druga kwestja, to podczas ssania - czegokolwiek, dziecko sie uspokaja i czuje sie bezpiecznie. jesli uspokaja sie przy piersi, to niestety beda takie sytuacje, w ktorych nie mozesz dac dziecku piersi, wiec nie mozesz dziecka w miare szybko uspokoic. albo podczas zabkowania- smoczek ma zbawienny wplyw.

                                                    sorry ze tak pisze. wiem ze sa rozne dzieci, ale mam dwie
                                                    kolezanki ktore zdecydowaly sie na nieuzywanie smoczkow i jednej coreczka ma 2,5 roku i ma zgryz otwarty, bo ssie kciuk podczas zasypiania, a druga ma poltorarocznego synka i do dzis przed usnieciem maly musi sie popiescic przy cycku. obie zaluja, ze nie dawaly smoczka.

                                                    konczac juz swoj przydlugi wywod, uwazam, ze smoczek jest bardzo dobrym rozwiazaniem. ale nie moze byc dawany dziecku dla zabicia czasu.
                                                    my dawalismy malutkiej magdzie w miare czesto, ale jak juz byla kilkumiesieczna, to tylko jak nie mogla sama usnac, albo byla z jakiegos powodu rozzalona, a na pewno glodna nie byla. dzis Magda dostaje tylko do usniecia na noc, wypluwa go po kilku minutach. a jak jej wyjda 3 to zamierzamy sie ze smoczkiem pozegnac.
                                                    ale uwazam, ze wlasnie dzieki smoczkowi nigdy Magdy nie usypialam na rekach, nigdy nie wisiala mi na cycku dluzej niz 10-15 minut. nigdy nie musialam jej nosic w nocy, wystarczylo dac smoczek.

                                                    no ale jak pisalam wszesniej - dzieci sa rozne
                                                    a na poczatku smoczek dawalismy magdzie na sile!!!
                                                  • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:34
                                                    moze tez sprobuje, mama mnie tez namawia. po negatywnych doswiadczeniach z moim
                                                    bratem ja wlasnie dostawalam smoczek i bylo lepiej (mamiesmile. ja sie boje
                                                    jedynie ze to bedzie miALO NEGATYWNY WPLYW NA jej ssanie - bo to podobno nigdy
                                                    nic nie wiadomo. tym bardziej ze nasze karmienie nie obywa sie bez klopotow.
                                              • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:48
                                                Witam!

                                                My wlasnie odbywamy poranne smoczkowanie. Jeszcze tak 1,5 godzinki i zarzadze
                                                spacer to sobie troche odsapne.

                                                Tysiu, zapomnialam Ci napisac ze ja tez buszowalam w Waszej galerii i Marcelek
                                                jest rozkoszny.

                                                Althea, wygladzasz slicznie ale ja i tak obstawiam Marysiesmile MNnie tez brakuje
                                                brzucha przyznam szczerze. A najbardziej tego kopania. Chetnie bym ja tam
                                                zapakowala...na chwile.

                                                Monia, fajnie Wam w tym Kazimierzu. Naodpoczywajcie sie na zapas!

                                                Melba, ja tez chce na zakupy! A Twoj malzon dosyc wygodny skoro mu sie nowej
                                                kurtki zachcialo bez wychodzenia z domu.

                                                Bebell, no musisz nam tego swojego pakera zaprezentowac to sie Zoska zastanowi.
                                                ALe mysle ze ona gustuje w silnych mezczyznach. Ile on juz wazy? Pewnie dobrze
                                                ponad 6smile Buzaki dla Tosienki, dobrze sobie z tym wszystkim radzi, dzielna
                                                dziewucha. Przeciez to takie tudne byc starsza siostra takiego wymagajacego
                                                mezczyzny.

                                                No, uciekam.
                                                • nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:18
                                                  Dziekuje wszystkim za cudne zdjęcia! Miło się oglądało.

                                                  Althea ślicznie i promiennie wyglądasz!

                                                  Tatanko domek z kazdym dniem ładniejszy. I jak się mieszka?

                                                  Jasio Stokrotki jest słodziutki. I Cytrusi Motylki tez i jakie malutkie smile

                                                  Monia cudne te twoje ozdoby śiwateczne. Niezle sie napracowalas, zeby tak dom
                                                  ladnie przystroic.

                                                  Tycja chyba pierwszy raz widziałam wasza galerie. I musze powiedzieć ze
                                                  Marcelek jest boski. Taki śliczny uśmiechniety chlopczyk smile

                                                  Przy okazji i ja wam wyslalam zdjecia choinki i kilka Olki-Fasolki.

                                                  Teraz uciekam do łazienki poki córcia śpi. Pozniej pojdziemy na pierwszy
                                                  spacerek w sniegu smile


                                                • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:32
                                                  Hej,

                                                  Monia 6 godz ?!!!! to ja sie nie dziwie ze padł ja sie Ciebie boje....smile)

                                                  Zuzia do Krakowa tak na dłuzej ?

                                                  Misiu, depreseja to straszna choroba niestety niewiele na jej temat wiem nie
                                                  umiem nic doradzic ale wierze ze kolezance musi byc bardzo ciezko i napewno
                                                  sama mozliwosc porozmawiania z Toba juz jej duzo daje.

                                                  Bablinko brawo za leniuchowaniesmile

                                                  Pitus a nosisz Mała w chuscie ? Moje tez tak wisiało i nie mogłam nic zrobic
                                                  wiec ja nosiałm w chuscie i przy cycu dyndała i tez spałysmy razem

                                                  No a my jeszcze raz wkroczylismy na droge samodzielnego spania Małej w swoim
                                                  pokoiku jak na razie nie jest zle budzi sie przychodzi do nas i zawraca sama do
                                                  swojego łozka, nie płacze nie denerwuje sie tylko sprawdza czy jestesmysmile a ja
                                                  czuje sie jak wyrodna matka jak ona mnie ładnie prosi ze nie chce spac sama a
                                                  ja jej mowie ze jest juz duza i powinna spac w swoim pokoju.....
                                                  I kozystamy z wolnych dni, wczoraj pobuszowałysmy po Wawie ogladajac szopki i
                                                  byłysmy w "To lubie" na ciepłej czekoladziesmile dzisiaj mamy w planach odwiedzic
                                                  lodowisko pod pałacem
                                                  Fajnie jest tak posiedziec cała rodzinka w domkusmile
                                                  • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:39
                                                    no to widocznie taki matczyny lossmile
                                                  • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:41
                                                    Pitus - musialabym zapytać - w głowie mi taka informacja nie została bo az tak
                                                    to zainteresowana nie bylam. Zapytam i Ci napiszę

                                                    Zuzik - ściskam Cię mocno, wiem ze Ci cięzko....
                                                  • nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:06
                                                    Pituś

                                                    w kwestii smoczka to zgadzam sie z dziewczynami. Moim zdaniem śmiało możesz
                                                    spróbować. Ola kiedy miała miesiąc tez non stop wisiała przy cycku do tego
                                                    stopnia, że nie dało sie wyjsc nawet na godzinny spacer bo był płacz.
                                                    Spróbowalismy smoczka i mogliśmy spokojnie wyjśc z domu i mała słodko na
                                                    spacerkach spała. Do tej pory uzywam smoczka tylko przy zasypianiu. Ola go po
                                                    jakims czasie wypluwa. Dzieki temu ani razu nie usypiałam jej noszac i kołysząc
                                                    na rękach. Zasypia sama w swoim łózeczku. A w ciagu dnia poza tym mozemy o
                                                    smoku zapomniec.
                                                  • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:16
                                                    Althea zawstydziłaś mnie .....dzieki za paczuszke jest boskasmile))

                                                    Tycja do 12 tego sporo czasu ale jak bedzie coraz blizej latwiej bedzie ustalic
                                                    konkretny dzien i napewno zbierzemy sie wieksza grupa jak przyjedziesz,
                                                    zaproszenie na Tarchomin aktualnesmile
                                                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:18
                                                    Pitusiu, pamiętam,ze kiedyś nasza abi pisała o kłopotach Leonarda ze ssaniem
                                                    Męzus wtedy narobil szumu na oddziale i zbadali małemu krew, chyba miał za mało
                                                    glukozy..kurcze nie chce pomylic. Najlepiej skontaktuj sie z abi, jej męzus
                                                    może cos wymyslismile))
                                                  • misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:19
                                                    Pitus wysylalam do Ciebie zdjecia, ale sie cofnely.
                                                    probuje jeszcze raz
                                                  • kocurek100 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:35
                                                    meldujem sie na nowym watku smile

                                                    widze, ze o smoczkach piszecie smile ja tez probowalam dawac smoka ale Julcia
                                                    robila takie awantury, ze przestalam probowac... no i za niedlugo sama tez
                                                    przestalam byc smoczkiem smile jezeli chodzi o zasypianie to Julcia ma takie fazy -
                                                    jest tak, ze zasypia zupelnie sama, a sa dni, ze musze ja poprzytulac chwilke.

                                                    Monia, widze, ze wypoczywacie na calego! i tak trzymac smile i wiesz, brat K. tez
                                                    ostatnio jakis mily! a moze oni sie zmowili???

                                                    Nika, ale Olcia jest duza! sliczna rodzinke tworzycie smile)))

                                                    Althea, no wlasnie Ty nie masz mega brzucha! jak sobie przypomne swoj tuz przed
                                                    porodem... ja bylam dopiero wielka smile

                                                    a my pijemy kawke i lecimy na ostatnie w tym roku zakupy.
                                                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:45
                                                    Zuza, szkoda,ze nie udalo nam się spotkać w tę srodę.Tak to juz jest z tym
                                                    czasem ..Dzis będe wiedziała, kiedy mam następną wizytkę u ginka i tak postaram
                                                    sie to poukładac, by i na spotkanie czasu starczylosmileProblem w tym,że męzul w
                                                    dniach wizyt długo jest w pracy i możemy najwczesniej byc u gina okolo 20sad
                                                    Jeśli mi sie uda złapac termin wizytki w ferie, to spokojnie będziemy mogły
                                                    poplotkowaćsmile

                                                    znikam, trza pranko nastawićsmile
                                                  • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 12:02
                                                    Witam piatkowo.

                                                    Ale nastukalyscie... ruszylo sie na forum.

                                                    A ja mam dzisiaj M. w domusmile)) Takiemu to dobrze, pracowal w tym tygodniu jeden
                                                    dzien, z czego pol spedzil na miescie.

                                                    Dziekuje za komplementysmile Az sie zaczerwienilam!
                                                    A brzucha pewnie mi bedzie brakowalo, ale moj M. mowi ze da sie to zalatwicsmile))

                                                    Cytrusku, napisz co u was?? Jestescie juz w domu? Jak sie czujesz ty i
                                                    dziewczynki? Zrobiliscie juz ostatnie zakupy dla dziewczynek.

                                                    Nika, dziekuje za sliczne zdjecia Olenki. Fajna ta jej choineczka.

                                                    Na smoczkach to ja sie nie znam wiec niec nie napisze poza tym, ze mam.

                                                    Bablbinko, a mowilas ze nia macie kota?? A teraz piszesz ze nawet kilkawink)))

                                                    Fantazyjna, zameczysz tego swojego P. Faceta na 6 godzinne zakupy zabierac??
                                                    Moj by nie przezyl.

                                                    Marudka, buzka dla ciebie!!!! Pewnie sobie leniuchujesz.

                                                    Bebebll, oby Tadkowi juz tak zostalo ze spaniem.
                                                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 12:40
                                                    Althea, sa u koty, sa..ale te mniej szlachetne ..kurzowesmile)) I wnerwiam sie, bo
                                                    męzula nadal niema..chyba go w jakimś urzędzie przetrzymują..a ja odkurzacza
                                                    mam nie tykac, bo cięzka krowa do noszeniasad i juz mnie nosi...
                                                    Pranko się kręci.

                                                    nikusiu, choineczka Oleńki jest przesliczna! A córa wam rosnie jak na
                                                    drożdżachsmile) Piekna z niej pannasmile chusta mnie zaciekawiła..i nie sadziłam,że
                                                    to tak fajnie wygląda!

                                                    Ciekawe ile melbus dzis zwierzaków wyleczy.... pewnikiem większosc się doprasza
                                                    o srodki uspakajające z powodu fajerwerków...biedne psiakisad

                                                  • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 13:06
                                                    coś mnie dziś roznosi normalnie.... za duzo energii mam.
                                                    Coś musze w domu albo poukładac, albo poprasować. A moze na basen pójdę? Oj
                                                    dawno nie byłam....
                                                  • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 13:29
                                                    Jaania, to ja zapraszam do mnei na prasowanie poscielismile))

                                                    Balbinko, wiesz jak to jest w urzedach... nie ma tak zeby sie nie postalo. Wiec
                                                    sie nie denerwuj tylko wywal sie brzucholem do gory i odpoczywaj nie patrzac na
                                                    podloge.
    • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:37
      No tak - i znów mam zaległości - na chwile tylko spuściłam was z oka...

      Marudko-jasne że się toba zaopiekuję!!!!

      I uciekam na zakupy - a wieczorem znów dentysta bleeee
      • kocurek100 Nika 29.12.06, 11:41
        co to za sprzet ma Twoj m.? czy to chusta? bede wdzieczna za info.
        • nika112 Re: Nika 29.12.06, 11:51
          • nika112 Re: Nika 29.12.06, 11:55
            znowu cos namieszalam z klawiatura smile

            Kocurku,

            to jest chusta premaxx. Jak Ola byla mniejsza to nosilismy ja na lezaco, teraz
            juz w niej siedzi. Jest bardzo wygodna, chociaz na poczatku ciezko nam szlo
            znalezienie wlasciwej pozycji, zwlaszcza lezacej i Ola czasem sie denerwowala.
            Tysia ma chyba taka sama chuste i Gviazdka tez.
            • kocurek100 Re: Nika 29.12.06, 11:56
              czyli Ola jest zawsze w pozycji na tzw. biodro? czy moze byc tez skierowana
              twarza do Ciebie?
              • nika112 Re: Nika 29.12.06, 12:00
                Nie probowalismy jej nosic tak twarza do mnie, zawsze tak na boczku. Wtedy rece
                maja nawet duzo swobody. Wyprobje ja usadzic tak przodem przy najblizszej
                okazji to napisze ci jak poszlo.
                • kocurek100 Re: Nika 29.12.06, 12:12
                  Nika, dzieki smile)) bede wdzieczna smile

                  Althea, podoba mi sie podejscie Twojego m smile)))
                  • ma_ruda2 Re: Nika 29.12.06, 13:52
                    witam i ja smile)
                    moj M tez ma dzis wolne, wiec sobie pospalismy a teraz probujemy ogladac
                    policjantow z maiami, ale chala tongue_outPP

                    Althea buziak ogromny smile)

                    Antus korzystaj to twoje ostatnie dni kury domowej smile)

                    balbinko zjadlas zelki?? samcznego, a kotami sie nie przejmuj, u mnie tez kilka
                    lata smile)

                    Prezesowa wybaczam, znaj moje dobre serce tongue_outPPPP

                    Pitus jestem pewna ze Tadek sie Zosience spodoba!!!! wkoncu dziewczyna ma gust,
                    nie???

                    Zuzka ale bedziesz miec szalowego sylewstra!!! sciskam mocno ciebie i oczywiscie
                    M kiss**

                    Jaania buziak smile

                    Nika lece ogladac zdjecia Olenki, mam nadzieje ze sasmile)

                    i zaraz spadam do arkadii na zakupy bielizniane, jedziemy sobie z mama pokupowac
                    prezenty jeszcze swiateczne. a potem mam msze za babcie, kurcze to juz dwa lata ...

                    milego dnia wszystkim.
                    • jutka7 heloł 29.12.06, 14:31
                      jestem i ja, ale raczej nie w sosie, więc tylko czytam smile

                      Balbinko, ja mam termin na połowe lipca

                      buziaki dla wszystkich smile
                      • balbinka74 Re: heloł 29.12.06, 14:42
                        Jutko, witaj! Dlaczego jesteś nie w sosie? Przytulam!

                        A my mielismy własnie poświąteczna wizytacje mojej mamy...no i koty zobaczyła
                        bez dwóch zdańsad Jak na złośćsad

                        Męzul przed chwilunia wrócił..na szczęscie wszystko załatwił pozytywniesmile

                        Chyba czas na jakis obiadek...
                        Marudziu, udanych zakupów! Zelki jeszcze są -jakies 300g smile
                        I ja musze sobie nowy biustonosik kupic, bo mnie wszystkie uciskają.

                        Gwiazdko, i co z tym całowaniem? Ćwiczyliscie?
                        Elizka nadal ma marudziowy kolorek włosków?



                        • pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 14:44
                          a co Twojej mamie do Waszych kotow????? olej to.
                        • jaania77 Re: heloł 29.12.06, 14:48
                          Balbinko - cos mi się wydaje, że za bardzo się przejmujesz tym co ludzie
                          powiedzą....

                          niech koty lataja, mąż niech chodzi w nieuprasowanej koszuli jak mu się nie
                          chce prasowac a ty to po prostu OLEJ - słusznie Pituś prawi....
                          • althea35 Re: heloł 29.12.06, 15:06
                            balbinko, ja tez popieram! Co innym do waszych kotow! Dobrze, ze mezus
                            pozalatwial sprawy. A koty olac sikiem prostym.
                            • fantaisie Re: heloł 29.12.06, 15:37
                              Wstaliśmysmile)) i idziemy na obiadeksmile))

                              Nikuś, śliczne zdjęcia!!! a Ola w kąpieli boskasmile))

                              Jaaniu, cieszę się że spotkanko takie udane oraz zakupy pomyślne! ja chyba muszę
                              jutro jechać, a tak mi się nie chce...

                              Jutka, a co się dzieje że nastrój taki sobie????

                              Balbinko, a co Ty się przejmujesz kotami na podłodze??? Kochana olej to!!!!!!!!
                              I współczuję mdłościsad ale może dzięki nim będziesz czuć się rasowo jak
                              ciężarówkasmile no i staniki już za ciasnesmile

                              Misia dzięki za linka, te zdjęcia ja oglądałam, ale dziewczyny pisały że odstały
                              coś na pocztę, a ja nic nie mamsad((((

                              Antuś, no wiesz co? mnie się bać??? toż to ja łagodna jestemsmile)) i spokojnasmile))
                              A tak poważnie to gratuluję Amelki na swoimsmile dzielna dziewczynka, i chyba Ty
                              jednak bardziejtongue_out

                              Melbuś i jak spisuje się kurteczka?

                              Marudzia, powodzenia na zakupach!!!! zaszalej sobie kobietosmile

                              Kocurku, to jakaś niebezpieczna zamianasmile ciekawe jak długo będzie trwać... ale
                              obiektywnie jakoś milej się zrobiłosmile więc oby trwała jak najdłużej...

                              Nie mam doświadczenia w sprawie smoczka, ale mój mąż wczoraj wytłumaczył mi
                              powodzenia tego typu smoczkasmile) otóż moje drogie panie, każdy zdrowo myślący
                              chce mieć możliwość ssania cycunia jak najdłużejsmile)) więc co my się dziwimytongue_out

                              Althea, bardzo mi się podoba nastawienie Twojego mężasmile))))) brawo!!!!!!!!

                              Pituś, jeszcze będzie Ci brakować tego wiszenia na cyckusmile)) zobaczysz, nawet
                              się nie obejrzysz a będziesz kawalerkę przeganiaćsmile)) i wiesz Balbinka ma rację,
                              Abie kiedyś pisała, że Kamyczek mało jadł bo coś nie tak tam było....

                              Gdzie Chrumpsik? jak się dzisiaj czujesz?

                              Erguś współczuję tych wizyt u dentystysad ale jak wszystko zrobisz to będziesz
                              mieć potem spokój na jakiś czas.

                              Zuza, bardzo dzielna dziewczynka jesteś!!!! i jeśli musi być przerwa to
                              spróbujci się przynajmniej troszkę odstresować i nazwyczajniej w świecie
                              wyluzować! polecam nasze miejsce w Kazimierzu na taki luzsmile

                              Więcej nie pamiętam. Miłego dzionka Laskismile
                              • feromonka Re: heloł 29.12.06, 16:41
                                hej
                                ...chyba wzyscy o mnie zapomnieli...sad nie dostaję już żadnych foteksad, nie mam
                                brzuszka Althei, nie mam Martynki, Jasia, Motylków Cytrusowej...nic buuuuu

                              • ant25 Re: heloł 29.12.06, 17:11
                                Monia bo wiesz łagodnosc łagodnoscia ale te 6 godz mnie lekko zmroziłosmilesmile

                                Balbinko koty są fajne nawet takie na podłodzesmile)

                                Marudzia miłych zakupów, ja dzisiaj zaszalałam w kosmetycznym smilei tez mam
                                ochotke na bielizniane smile moze po Nowym Roku

                                M robi biurko pod kompa w pokojusmile ale to nie pierwszy mebel w jego karierze
                                wczoraj musiałam z nim ciac dechy na to konto a ja tego nie lubie, bardzo....
                                no i odezwali sie jeszcze z wola wspołpracy z innej firmy niby praca jest ale
                                zgodziłam sie jeszcze potargowac zobaczymy a noz widelec cos lepiej uda sie
                                wywalczyc?smile

                                lece do klocków bo dzieco me nie majac kontaktu z przedszkolem zapedza nas do
                                zabaw całymi dniamismile



                                • olcialew1 Re: heloł 29.12.06, 17:36
                                  Sie witam, czytam Was od rana na raty i juz nic nie pamietam.
                                  Ja na smoczkach sie nie znam ale zamierzam stosowac.
                                  Jak by ktoras z karmiacych mam miala problem z butla od czasu do czasu, to u
                                  nas cos takeigo sprzedaja.
                                  www.babysupermall.com/main/products/adi/adi42443.html
                                  Wszyscy chwala, ze niby jedyna butla jak prawdziwy cyc, miekka i ksztalt
                                  najbardziej zblizony. Kolezanki, ktore karmia ale czasami chca miec chwile
                                  wolnego i odciagaja bardzo chwala te butle. Dzieci nei chcialy brac takich
                                  normalnych butelek ani smocznkow.
                                  Pitus teskno Ci do kopniakow? Jak chcesz to ja Tobie moja macice z dzieciem
                                  podrzuce na troche, dzis o 5 tak zaczela kopac, ze az podskakiwalam i tak mi
                                  macice podraznila ze niezla serie skorczow mialami, o 4:30 nospe sobie
                                  serwowalam.
                                  Wiecej nie pamietam.
                                  Aha jeszcze tylko, ze Balbince sie lansko nalezy. Czy Ty na prawde nie masz
                                  wiekszych problemow? smile)))
                                  • pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 18:23
                                    Balbinko, widze ze zapoczatkowalam fale krzyczenia. Przepraszam**** Ale my tak
                                    z troski. Po prostu uwazaj na siebie.
                                  • pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 18:24
                                    Zoska smoczek zassala za pierwszym razem. I ssala jak szalona...jakby jej
                                    roznicy nie robilo ze to nie cyc. Hmmmm, no to teraz nie wiem co zrobie.
                                    • olcialew1 Re: heloł 29.12.06, 18:26
                                      Teraz to sie bedziesz cieszyla, ze na cycku wisi tylko wtedy jak glodna smile)
                                      Bedziesz miala wiecej czasu.
                                      • pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 18:30
                                        No. Chyba z tymi dziecmi to tak jest ze jedne wieksze ssaki inne mniejsze,
                                        Czytalam troche na forum niemowle o ssaniu i jedna panna napisala ze jej cora
                                        przez przypadek przessala sie do zawieruszonej w lozku skarpetkismile a inna ze
                                        jej dzieciak knoty z przescieradla kreci.
                                      • ant25 Re: heloł 29.12.06, 19:05
                                        Pitus to chyba dobrze co ? Mała sobie bedzie sysała smoka a z cycula jadłasmile
                                        • agan10 Re: heloł 29.12.06, 19:37
                                          Witajcie.

                                          Co do ssaków, to moje doświadczenia są takie:
                                          Kamil był dosłownie przyklejony do cyca. Mamlał i mamlał bez końca.Mogłam tak
                                          przeleżeć caly dzień z nim przy cycu. Smoczka nie stosowalam, bo jakoś nie
                                          miałam przekonania. Po latach przysięgłam sobie, że gdy będę miała kolejne
                                          dziecko, to na pewno podam smoczek.
                                          Finał jest taki, że mała dostaje smoczek i w duszy mam czy z tego powodu coś
                                          będzie nie tak.Nie wyobrażam sobie życia bez smoczka.
                                          Misia mądrze napisała--niemowlęta mają baaardzo dużą potrzebę ssania
                                          (czegokolwiek---chociażby i prześcieradła--ale się uśmiałam) i dla nich ssanie
                                          jest bardzo ważne.

                                          Inna sprawa, że mała od poczatku nie wisiała godzinami na moim cycu. Ona nawet
                                          20 minut nie ssie.Może dlatego, że mam dużo pokarmu, który bardzo szybko leci i
                                          aż tchu jej czsami braknie przy ssaniu. A smoczek dostaje gdy:
                                          -idzie na spacer,
                                          -wiem, że jest już pełna mleka(bo wypływa jej nosem)a jeszcze chce possać,
                                          -no i gdy ma kolkę i ją nosimy.
                                        • agan10 Re: heloł 29.12.06, 19:40
                                          czy mogłabym dostać zdjęcie(a) brzuchatki-Althei?
                                          oraz pozostałe, które krążą?
                                          bardzo ładnie proszęsmile)

                                          • cytrusowa Re: heloł 29.12.06, 20:00
                                            a nasze dziewczyny roznie sobie poczynaja z jedzeniem.
                                            Jasmin nawet ladnie ciagnie ale Kalina...musimy jej poswiecac min godzine czasu
                                            na karmienie - musi wybebnic swoje, zeby waga choc troche rosla.
                                            ciezka to praca.
                                            do tego musimy pilnowac godzin posilkow, i jak trzeba to budzic dziewczynki.
    • chrumpsowa Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 19:35
      Oczywiscie jestem do tylu jesli chodzi o watki, ale chcialam serdecznie
      podziekowac wszystkim za zdjecia.

      Przede wszystkim Monia - nie spodziewalam sie, ze az tyle fajowych fotek wyslesz
      smile)) I widze, ze aniolki kolekcjonujesz wink)) Slicznie udekorowalas dom smile

      Tycja Marcel juz mowilam - to naprawde PRZESLICZNE dziecko!!!! Tez chce takiego
      slicznego synka (jescze sie nie zdecydowalam jakiej plci bym woalala, bo co
      chwila zmieniam zdanie w zalezoci czy ogladam foty naszych forumowych
      dziewczynek czy chlopczykow wink.

      Tatanko normalnie jestem pelna podziwu jak szybko poszly prace!!! Ekspresowo smile
      Dom sliczny!!!! Tylko brakowalo mi Twojego zdjecia sad

      Althea masz naprawde sliczny i zgrabny brzuszek i jestes normalnie szczuplutka i
      wygladasz super!!! Ja znajac moje tendencje czekoladowe i mozliwosci jedzeniowe,
      to jesli dane bedzie mi zajsc w ciaze to od poczatku zamienie sie w ludzika
      Michelin a potem w betoniarke!!!

      Misi i Nice tez dziekuje za zimowo-swiateczne zdjecia smile

      Poza tym leze w wyrku kaszle i chyba z przykladu Pitusia dopoki sie porzadnie
      nie wykuruje nie bedzie zadnych staran. Uswiadomilam sobie, ze za jakims
      przeziebieniem moze stac cytomegalia, albo sam fakt, ze juz czulam sie w miare
      dobrze a potem dostalam goraczki uswiadamia mi, ze lepiej nie ryzykowac i
      miesiac poczekac niz potem rozpaczac...

      Jesli mozecie to informujcie Potworsika o wiekszych wydarzeniach. Ja teraz
      przewaznie grzeje sie pod pierzyna i nie jestem na biezaco jesli chodzi o forum...

      Pozdrawiam Was serdecznie!!!
      • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 20:18
        jak dobrze,ze piatek i wieczor
        Wreszcie relaks.
        Jutro przygotowania do wyjazdu na Sylwka.
        Kupilam dzis lakier bordo do sukienki wink)

        Wyniki ok, nawet po Swietach lepsze, hemoglobinka - 13,8.
        Tylko Na i Mg jak 3 tyg. temu dolna granica normy.
        I na Faktach sie zdrzemnelam wink)

        Milego wieczorka!!
        I goscie u drzwi.
        Na razie.
        • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 21:15
          Cytrusia, mam nadzieje ze obydwie dziewczynki beda pieknie jadly juz niedlugo i
          pieknie przybieraly na wadze.

          Olcia, to ci daje popalic Julcia. Moje male jest raczej spokojne, ale potrafi
          przywalic czasami. Rozpycha sie niezle, czasami jedna strona brzucha mi sterczy
          zancznie wyzej niz druga.

          Chrumpsiku, zdrowiej szybko!

          Matala, hemoglobina piekna! Magnezu w ciazy nie robilam, ale wczesniej
          zazwyczaj mialam ponizej normysmile
          • feromonka Nika!:) 29.12.06, 21:27
            dziękuję za świąteczne fotki, masz uroczą córciesmile i fajnie razem wygladaciesmile,
            a choinka z pluszakami bomba! - pierwszy raz widziałam i chyba sie skuszęsmile

            laski na czekam , czekam na kolejne fotysmile
            • melba7 Re: Nika!:) 29.12.06, 21:56
              dzięki za fotkismilecórcia jest slicznasmile
              A ja sie melduje po dyżurze i szalenstwie zakupowym.W zwiazku z zawłaszczeniem
              kurtki przez małzona udalismy się do Arkadii i kupilismy kurtkę dla
              mnie-przeceniona z 549 na piiiiiiiiiiiiiiii....;P
              Kupilismy.Podobno można w niej nawet nurkować, nie przemaka, oddycha, lekka,
              ciepła...no ale rodzinę bede w styczniu karmiła starą kurtka, pokrojona i
              doprawioną octem (bo jest tani;PP)
          • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 21:56
            Cytruś na pewno już niedługo dziewczynki będą ssać, aż będzie furczałosmile)) a jak
            Ty się czujesz w ogóle?

            Chrumpsie, kuruj się Kochana!!!! dużo zdrówka dla Ciebie!

            Matalko, super że wyniki dobre! i widzę, że pełną parą szykujesz się do
            szaleństwa...

            Olcia, jak teraz Julcia daje Ci tak popalić, to co będzie później???

            Antuś, też masz chcicę na jakieś cudawianki bieliźniane? bo ja chyba taksmile

            A my już jutro do domusad koniec laby.... za szybko ten czas leci, za szybko!
            • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 21:57
              Melbuś, szalejecie aż miłosmile))) i wiesz ocet odchudzatongue_outPPPP

              Agan a jak kolka Małgosi?
              • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:05
                dzieki Fantaisie, własnie to pragnęłam usłyszeć,żmijo jedna;PPPPP
              • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:07
                Yo!

                dopiero doczytałam. Miałam dziś zwariowane lotnisko. W jest w Gdańsku i ja
                biedny duszek cały dzień bez chwili oddechu.

                W kwestii smoczka: ja się absolutnie zgadzam z Misia!! Pituś jeśli Zosia zassie
                to jej dawaj bez wyrzutów sumienia! Tośka ssała, jak miała 16 miesiecy wyrzuciła
                go do smietnika i po problemiesmile) Jeśli chodzi zas o Tadka to ja go usiłuje
                zasmoczyc już ze 4 tygodniesad( i głupek nie chcesad( czasem chwyci na chwilę, a
                potem wypluwa wkurzony, ze nic nie leci. No, ale się nie poddaje i mam nadzieję,
                ze tego smoka w koncu padalec przyjmie. Tym bardziej, ze zaczyna ssac piąchę z
                wielkim zapamiętaniem.

                cdn bo wyje...
                • ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:33
                  no i ja sie wieczornie witam smile

                  Melunia podpisuje sie od tym co napisalam prezesowa, ocet wyszczupla tongue_out a poza
                  tym skoro M ci zabral pierwsza i tansza kurtke to niech teraz zarobi na chleb
                  tongue_outPPP i co idziesz ze mna nurkowac???

                  Cytrusia oby oba Motylki slicznie ssaly ...

                  Prezesowa a ja myslalam, glupia, ze wy tam na sylwka zostajecie sad( aaa magnesu
                  mi nie przywoz, z kazimierza mam juz dwa tongue_outPP kiss*

                  Bebelek usciskaj Tosicze na dobranoc i buziak dla pakera smile)

                  Matalko przypomnij gdzie balujesz na sylwka ??

                  Balbinko a mama nie chciala kotow waszych adoptowac?? tongue_outPP popieram Pitusia,
                  olej to!!! smile)

                  no, bielizna kupiona, uwaga ... ROZOWA!!! maz mowiedzial 'o matko, rozowa'. ale
                  co on tam wie??? wiecie ile ludzi w arkadi?? to jakis obled!! czy oni nie
                  pracuja???!!!

                  kolorowych, lece na 12 malp, moze tym razem obejze do konca?? kiss**
                • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:35
                  Monia po dzisiejszym dniu to ja sie zaczynam wlasnego dziecia bac. Moze z nia
                  problemy od poczatku to potem bedzie grzeczna, co? smile)))

                  I ona i skorcze daly mi spokoj tak o 14 a teraz jest 16:30 i boje sie ruszyc
                  zeby nowej lawiny nie wywolac.
                  • ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:39
                    Nika, dzieki za zdjecia. Olenka urocza, a jaki ma fajny fryz, zdjecie w wanience
                    mnie rozwalilo!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale laska!!! po mamusi. choinka sliczna!

                    Olca lez i nic nie wywoluj!!!
                  • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:42
                    No dobra, przekonalyscie mnie, bede jej tego smoka wciskac. Wieczorem juz nie
                    chciala przyjac ale tak wyla ze cycka tez nie chciala. Plus jest taki ze sie
                    umeczyla i wczesniej padla.

                    A mnie wkurza moj M.

                    Dobranoc. Ide spac.
                  • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:42
                    Aaaaa, Nika, Misia - obledne Wasze corcie!
                    • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:55
                      Zdjęc jeszcze nie obejrzałam, ale mam nadzieję, ze na mnie czekająsmile))

                      Tysia- ja oczywiscie jestem do spotkania chetna, ale jak to wyjdzie w praktyce
                      to nie wiem...

                      Melbus- też bym się spotkała z Wami, ale coś czarno to widzę, bo W od stycznia
                      jest maksymalnie zarobiony, a ja poza tym nie mam nikogo z kim moglabym potwory
                      zostawic. Chyba, żebysmy się umówiły na weekend i u nas w domu, wtedy Tośke
                      sprzedam dziadkom, a z Tadkiem to juz sobie damy radesmile) i nie będziemy
                      ograniczone godziną zamkniecia lokalusmile) No, i jakby to był weekend to można by
                      to z Tycją zgracsmile) no i co Wy laski na to??smile))))

                      Olcia-leż, lezsmile)

                      aha, i wygląda na to, ze powoli doba się Tadkowi stabilizuje i że łapie chłopak
                      jakiś rytmsmile) i z brzuchem lepiej i zeszliśmy do 10-12 kupek na dobę. no,
                      Kobiety teraz prosze odpukac w niemalowane, zeby to był stały trendsmile))

                      i idę spac... chyba...

                      k.
                      • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:59
                        Bebell-jestem zasmilewreszcie poznam Tadeuszasmile
                        • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:11
                          no, to zapraszamsmile)) to w która sobotę???

                          obejrzałam foty: Misia- ja chyba nie widziałam wcześniej zdjęc twego M, albo
                          może obejrzałam nieuwaznie, ale jestem totalnie zaskoczonasmile) zupełnie inaczej
                          go sobie wyobrażałamsmile) a to zdjęcie w czapkach supersmile)
                          Nika-Oleńka w kąpieli jest cudnasmile)) bez kąpieli zresztą teżsmile)) a zdjęcia
                          choinki napewno nie pokaże Tośce, jeszcze by chciala swoje zabawki wieszac, a to
                          by się mogło skończyc li i jedynie tragiczniesmile)) przerabialismy już próbe
                          ubrania choinki w spodnie, spódnice i swetersmile))
                          • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:15
                            Balbinko- pytałaś o światło zielonesmile) mamy je od Nowego Roku, tyle, ze po mnie
                            placze sie jakas niewielka infekcja i ja póki co niechętna temu światłusmile)) no,
                            ale może magia nocy Sylwestrowejsmile)) oczywiście o ile mój M wróci z tego
                            Gdańska, a z tym może byc różniesad( bo termin ich goni, muszą montowac a właśnie
                            im montażysta zwariował (serio! jest pod opieka psychiatry) i mają opóźnienie,
                            więc "wszystko się może zdarzyc" lalalala...
                            • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:16
                              co ja tu jeszcze robię???
                        • hortika Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:18
                          Melduję się i ja i zaraz spać muszę iść, bo nie wiadomo kiedy pobudka, a i na
                          jutro mam duzo zaplanowane.
                          Stokrotka- wielkie graulacje!! (Marudzia jeszcze raz dziekuję za esa).
                          Tycja-ja się chce spotkać także, będę już w stolicy wtedy.
                          Olcia -jak dobrze, że z tymi wodami to fałszywy alarm byłsmile
                          Balbinka- widzę, że moja synowa/ synowiec rosły jest! I dobrze!
                          U nas też smoczek jest w uzytku codziennym, mam nadzieję, ze bez jakiś
                          strasznych konsekwencji na później. Wczoraj pokazałam Tomkowi po raz pierwszy
                          góry-pięknie było. I jeszcze wyczaił na czym polega siadanie i łapie mnie wciąż
                          za ręce i się podciągasmile
                          Wspomnianego Wołoszańskiego zakupiłam mężowi pod choinkę, skoro polecacie to
                          też chętnie przeczytam, chociaż pewnie najwcześniej na emeryturze, bo jeszcze
                          egzamin przede mną i długa do niego nauka, no aprzecież do roboty muszę wrócić.
                          Balbinka L4 na pewno nie skraca macierzyńskiego, po przekroczeniu tych 182 dni
                          przechodzi się właśnie na zasiłek rehabilitacyjny w wysokosci 100%
                          wynagrodzenia więc no problem. Odpoczywaj!!!
                          Bebell-ja też lubię mówić-"mój syn", a jescze bardziej "synek" ... Zaraz mi się
                          ciepło koło serducha robi..
                          I wiecie co-człeka nigdy nie zadowolisz-ja Wam zazdroszczę tych wiszących przy
                          cycku malców, u mnie cyc na bocznym torzesmile I przy nieśmiałych próbach powrotu
                          widzę niezmiennie zdziwione spojrzenie Tomka- z pytaniem w oczach o co mi
                          chodzi, po co ja mu nim koło buzi dyndam??? A ja lubiłam karmić buuu... a teraz
                          muszę "karmić" laktator.
                          • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:56
                            Horticzko, a może wiesz jak dlugo ten rehabilitacyjny moze trwać? Własnie z
                            jedna babeczka u nas tak byloi zbrali jej prawie dwa tygodnie urlopusad nie mam
                            z nia kontaktu a księgowa zobaczę dopiero w Nowym Roku.Nie chce mi się iść do
                            prackisad((Wizja wolnego działa na mnie demobilizujaco.

                            Lirio, jak testy przygotowane?

                            I chyba trza juz iśc spac...zupełnie sie przestawiłam...a jutro chate musimy
                            doprowadzić do ładu..i jakies jedzonko przygotować...
                        • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:39
                          O widze,że panny będa ganiały po W. parkietachsmile) Tylko pamiętajcie, filcowe
                          paputki musicie zabraćsmile
                          Bebelku, dobrze ,że Tadzik juz mniej kupek robi.Męzul wam wspólczuje tego
                          tachania pampersiaków .Dzis własnie przeprowadzał sondę, ile to pieluch
                          dziennie dziecię brudzi...( byl w sklepie i pewnie zobaczył ceny...)I jak mu
                          powiedziałam o Tadzikowych wyczynach, to załamal sie biedaczek,że nie da rady
                          na pampersy zarobić....no i Zosie mu natychmiast zapodałam..która robi kupke
                          raz na dwa dnismile))No przeciez wiadomo, że kazdy maluch ma inne potrzebysmile

                          no i niestety nie wiem, czy nam sie uda spotkac podczas mojej wizyty w
                          Poznaniu...taki do mego doktorka tłok...że ledwo mnie wcisnęli na koniec
                          stycznia i późno okropnie juz będziesad((

                          Fantazyjna, na zakupki bieliźniane wybieram sie w następnym tygodniu.

                          Melbus, mocna jesteśsmile Jakos sobie dacie radęsmile W najgorszym przypadku przyslę
                          ci paczkę z wiejska wałówkąsmileTylko daj znać, jak sie i ocet skończysmile
                          Najważniejsze,że zakup udany i oboje jestescie zadowolenismilePrzeciez
                          zapracowujecie się na smierć..to wam się te sliczne kurteczki należąsmile

                          Marudzia, Oleńka fajowe wloski miała w tej wannie..i spoko mogłabys ją Basi
                          podprowadzic i podac za swojąsmile)) Ciebie pzypomina najbardziej w tym swietlesmile
                          Chcesz te żelki, bo mnie juz chyba nie wolno nic slodkiegosad( Limit wyczerpany.

                          Fantazyjna, wszystko co dobre, szybko sie kończysad Szkoda,ze nie możecie tam
                          sobie jeszcze troszke posiedzieć...

                          Ant, mnie się nawet nie chce nosa z domu wystawić , tak u nas zimnosad

                          Matalko, tylko nie szalej za bardzo na parkiecie, bo sie dzieć wystraszysad
                          Prosze o zdjęcia w kreacji!



                          • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 00:14
                            Melbuś, zaraz żmijasmile)) małe żmijątkosmile))) ale luzik ja Ci jeść dambig_grinDDDDDD

                            Marudzia, nie kupiłam Ci magnesu bo żaden nie zasługiwał na zainteresowanietongue_out
                            szukałam dla Ciebie anioła w ciązy i podobno bywają, ale teraz nietsad a
                            najlepsze, że najbardziej szukał dla Ciebie tego anioła P.
                            Bielizna różowa to jest to!!!!!!!

                            Bebell, dziękuję dobra kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i jestem za
                            spotkaniemsmile i trzymam za Tadzikowe kupysmile a choinka w spodnie jest the bestsmile
                            ja raczej preferuję w stringismile))

                            Hortika, buźkasmile

                            Martynka śliczna dziewczynkasmile a w ogóle to miło popatrzeć na znane miejscasmile
                            chcę córeczkę!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            Olcia, leż i wypoczywaj, niech te skurcze sobie pójdą w siną dal!

                            Balbinko a po co sprzątać? nie chcesz mi chyba wmówić, że macie bałagan po szał
                            porządkach świątecznych...

                            Jutka co tam z nastrojem????

                            Hortika, fajnie Wamsmile pokazujesz górki, Tomek już się podciągasmile supersmile i
                            zobacz teraz nie wie po co mu dyndasz a za jakiś czas...... ale jestem zboczeksmile

                            Nika, super zdjęciasmile a w wannie jest najlepszesmile i choinka w pluszakismile)))

                            Co do zdjęć, zaraz wam podeślę parę sztuk z Kazimierzasmile
                          • agan10 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 00:20
                            Althea powtórze się, ale brzuszek masz cudny!!!
                            oj, jak mi na początku brakowalo mojego. ciekawe, czy to normalne odczucie.

                            a my dziś mieliśmy straszną kolkę. Mała tak wyła, że aż sąsiadka z piętra niżej
                            przyszła zobaczyć co się dzieje.Już myślałam, że się to nie skończy. W końcu
                            zasnęła o 23.30.Bidulka, tak bardzo mi jej żal.

                            aaaa, ta sąsiadka, ktora przyszła pocieszyła nas, że jej corka do pół roku
                            miała kolkę. chyba sobie w lep palnę, jeżeli moja mała będzie miała dłużej niż
                            do skończonych 3 miesięcy. To jest koszmar, dziecko się męczy a rodzice mało po
                            ścianach nie chodzą--tak jest przynajmniej u nas. Jestem wykończona. Bolą mnie
                            cale plecy i nadgarstki. Nie wiem jak długo wytrzymam(fizycznie). Od jutra będę
                            podawać małej lek Gripe Water, podobno skuteczny.Mam nadzieję, że jej pomoże.

                            I sobie przysięgłam, że więcej dzieci mieć nie będę.
                            Po co powoływać do życia maleństwo jeżeli później ono musi się tak męczyć.

                            idę spać, bo już nawet nie wiem jak się nazywam.

                            Dobranoc wszystkim.
                            • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 00:25
                              Agan strasznie współczujęsad((( biedna Małgosiasad((( trzymajcie się!

                              Zdjęcia poszły
                              • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 09:31
                                oba moje potwory spią!!!!! cały plan dnia mi przez to runie...

                                a poza tym dzieńdobrysmile))

                                k.

                                ps. Agan- wiem, że to wycie jest straszne. No, ale pamietaj, ze przejdzie, a
                                Mała absolutnie nic z tego nie bedzie pamietała. i do końca to wcale nie
                                wiadomo, czy one tak z bólu wyją, jedna teoria mówi, ze nie radza sobie z
                                nadmiarem bodźców z otoczenia i stad jest taki płacz. Tak czy siak sciskam.
                                Bedzie lepiej.
                                • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 10:58
                                  mam juz wszystkie zdrowe zabki tralalalala
                                  3 ubytki wypełnione - i spokój przynajmniej na pół roku!!!

                                  Co do Kolek to mój Małż miał je aż pół roku!!! teściowa do tej pory wspomina
                                  jak się biedaczek męczył i płakał. Ale przeszło - i jaki duży chłopak z niego
                                  wyrósł smile))

                                  w chustach dzieciątka wyglądają przecudnie!!!!! ja tez chcę!!!

                                  I Tysiowy Marcelek pięknie rośnie - popłakałam się przy galerii

                                  I Niki Oleńka juz taaaka duża - śliczna dziewczynka!!
                                  • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 11:11
                                    Witam sie.
                                    W sobote mozna poleniuchowac,
                                    a potem pakujemy sie i wyjazd na Sylwka.

                                    To prawda dzieciatka szybko rosna wink)

                                    Zycze wszystkim Szampanskiego Sylwestra,
                                    spelnienia marzen i wesolego Nowego Roku 2007!!
                                    • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 12:08
                                      Hej, witam ...rok nam sie strasznie zestarzałsad((

                                      Matalko, miłej zabawy i szalonych pomysłówsmile wybawcie sie na zapas..no i za nas
                                      też, bo my w domku siedzimysmile)) Nastepny Sylwester minie ci z dzieckiem przy
                                      piersismile))

                                      bebelku, wysyłam buziaki do zapracowanego W.!Biedak, pewnie jeszcze nie wie, co
                                      czeka jego ukochane podłogismile)) Współczuję jego koledze...jejku, pewnie sie
                                      chlop zapracowywał na śmierć, a że pewnie dusza wrażliwca..to i nerwy mu
                                      wysiadły ...albo dopadła go depresja dwubiegunowasad((Wielu bardzo wybitnych,
                                      znanych ludzi na nią chorujesad((@#$%#@!że takie draństwo powstało! W szpitalu
                                      szybko go na prosta wyprowadza i zobaczysz, wróci za kilka miechów do pracysmile))

                                      Fantazyjna..przyganial kocioł garnkowismile Nie wierzę,że ty dzisiaj po powrocie
                                      za sprzątanko się nie weźmieszsmile))Ledwo torby rzucicie..juz bedziesz z
                                      odkurzaczemi mopem latac...a w mieszkaniu syfu nie mamy, ale sama wiesz..kurze
                                      sa bez litoscismile)
                                      • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 12:21
                                        Agan, kochana, jeszcze tylko troszke sie mała pomęczy i będzie dobrzesmile))
                                        Pamietam, wydzieranie sie mojego brata..i jak mu w brzuszku strasznie wszystko
                                        szalało az w pokuju sie roznosilosad rodzice nosili gto całymi wieczorami i
                                        nocamisad(Przeszło, gdy mama mogła mu juz wprowadzic zupki! Tak sie biedaczyna
                                        wyginał,ze nawet tato mial problemy podczas noszeniasad
                                        Aguniu, nie mysl tak, ze teraz mała się męczy...i po co nastepne maleństwa maja
                                        sie męczyc, przeciez jeszcze nie wiesz, co ją w zyciu czeka..może będzie miała
                                        zycie usłane różami???Nie mozna tak od razu rezygnować z tworzenia nowego
                                        zycia, bo będzie mialo kolki, to tylko mały skrawek bytu.....i my przeciez
                                        będziemy strasznie cierpieć, gdzy zaczniemy sie starzeć, bedziemy niedołęzni,
                                        bedziemy tracili najblizszych...i jak kazdy kiedys umrzemy...Życie ....
                                        Trzymam za was kciuki! Przytul ode mnie malutka Małgorzatkę!!!

                                        Erguś, dobrze,ze robaczki z zębów wypędzone!A byłas na podglądanku jajeczek?
                                        juz chyba czas ! Powinnos się leciec do ginka najpóźniej w 9-10 dniu cyklu!
                                        Feromonko, a co u ciebie?

                                        Melbus, a męzus w kurteczce czasem nie zasypia?


                                        • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 13:39
                                          witam się sobotnio!!

                                          P. właśnie kończy sprzatanie, ja kończę zupę meksykańską a za chwilę z
                                          piekarnika wyjmę najłatwiejsze ciasto świata smile a potem mają wpaść znajomi

                                          ściski sobotnie dla wszystkich!!!!

                                          odezwę sie potem, pa
                                  • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 11:31
                                    Witam!

                                    Agan, wspolczuje kolek! Mam nadzieje, ze szybko o nich zapomnicie i ze
                                    lekarstwa bedzie dzialalo.

                                    Bebell, gratuluje, obu to byl staly tredsmile

                                    Erga, to juz wszystko pozalatwiane przed wyjazdem?? Bedziecie mieli pare dni na
                                    odetchniecie?

                                    marudka, moze wszyscy tak jaka ty maja wolna az po do nowym roku? U nas tez
                                    wszedzie tłumy, bo niby wyprzedaze, ale koszka wielka a nie wyprzedaze...

                                    A co do smoczkow to gdzies slyszalam czy czytalam, ze najwiekszym bledem jaki
                                    rodzice robia jest wpychanie smoczka jak dziecko go wypluje po jakims czasi.
                                    Widocznie juz go nie potrzebuje skoro wyplulo, wiec nie trzeba znowu na sile
                                    pchac.
                                    • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 13:51
                                      Hej,

                                      Monia to moze razem nam sie uda na te zakupki bielizniane wyskoczyc ?smile

                                      Co do kolek to ja jednak sadze ze to ich naprawde mocno boli....wspólczuje, ze
                                      tez jeszcze nie wymyslili czegos super skutecznego na to cholerstwo az jak
                                      sobie przypomne brrrr, Agan mam nadzieje ze jakos w miare szybko to jej minie,
                                      biedny maluszek

                                      Co do spotkania to jestem za tylko sie wykurowac musze i wogole to do Bebelka
                                      to ja sie boje isc, boje sie ze cos przyniose, nie wiem z przedszkola od Małej,
                                      na ubraniu i Mały bedzie chory albo co, a wtedy bym sobie nie darowała....
                                      on jest taki jeszcze malusi....

                                      zaraz mam najazd tesciow brrr, przyjme chetnie zyczenia cierpliwoscismile

                                      Jutro Sylwester, idziemy do kina z Małąsmile
                                      • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 14:02
                                        Antus, no to zycze cierpliwoscismile Mam nadziej, ze wizyta bedzie krotkasmile
                                        • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 14:13
                                          Monia zdjatka superowesmile ale P. Psor ile własciwe ma Pani lat ?bo na
                                          pełnoletnia to Pani nie wygląda, ide na te Twoja diete chyba ze moze ja z tych
                                          co juz im nic nie pomozesmile
                                          • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 15:11
                                            Hejsmile Zielonka city się kłaniasmile) wróciliśmy i zaraz pędzę na zakupy...

                                            Balbinko, ha ha hasmile ja mam wylizanesmile mama chyba wykałaczką czyściła fugismile))
                                            błysk było widać już w Garwoliniebig_grin więc mogę Ci pisać, Kochanie a po co
                                            sprzataćsmile))

                                            Antuś to idziemy!!!! wykuruj się Słonko i lecimy biuścikiem pomachaćsmile))
                                            Co do lateksmile to wiesz: mam trzy latka trzy i pół, sięgam...... ponad stół(cóż
                                            nie mogę wierszyka uzupełnić, gdyż cenzura mnie wywalitongue_outPP)
                                            I Ty dietki nie potrzebujesz, laska jesteś szałowa, czego jeszcze chceszsmile seks
                                            z Ciebie kapiebig_grin

                                            Matalko, szalonej zabawy Wam życzę!

                                            Althea, to u Was tak fajnie, że macie wolne tyle czasusmile bomba! chociaż ja też
                                            zawsze mamtongue_out

                                            Chrumspiku, bardzo dziękuję za zdjęciasmile fryz świetny, choinka tyż, a sernik
                                            spowodował śliniotoksmile powinno się zabronić takich zdjęć.
                                            I lecz się dziewczyno, strasznie długo Cię męczysad

                                            Duża buźka dla Was w przedostatni dzień roku 2006....
                                            • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 15:42
                                              Wsuwam reszte makowca...

                                              Ant- a czego ty się boisz?? Tadek dzień w dzień na dworzu po 2-3 godziny
                                              szaleje, zagrypiona babka go odwiedza, w Święta gruźliczo kaszlące kuzynki wkoło
                                              biegały... luzsmile) jak sie będziesz dobrze czuła to nie bój nicsmile) i mam
                                              nadzieję, ze tesciowie juz poszlismile))

                                              Chrumps- podoba mi sie Wasz krajobrazsmile)) i mam nadzieję, ze zdrowiejesz...

                                              Matalko- szaleńczej imprezy życzęsmile)

                                              Monia- znowu zakupy???!!!???smile))))

                                              starsze dziecko znowu wcina czekolade z jajka-niespodzianki, zgadnijcie kto jest
                                              za to jajko odpowiedzialnysmile))

                                              k.
                                              • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 15:56
                                                Chyba marudzia, co???? A żelki juz poszły w niepamięc?
                                                bebelku, my tez końcówke makowca dzis zniszczylismy...i nie mam żadnego ciasta:
                                                ( męzul nie pozwolil mi upiec, bo nam dupska urosną ..ni trza dietke
                                                trzymac smile))
                                                Moja siostra co chwilę dzwoni i dopytuje jak robic serniczek...ale mi apetyt
                                                pobudziłasad((
                                                • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 16:08
                                                  Ja moj makowiec skonczylam wczoraj... a na nowy nie ma perspektyw. Dzisiaj
                                                  skonczylam sernik. Piernika jeszcze mam sporo. Jutro mamy gosci, to moze troche
                                                  spase.

                                                  Bebell, czuje sie czesciowo odpowiedzialna za to jajosmile)))) Ale nie
                                                  bezposrednio.

                                                  Chrumpsik, ładna okolica, taka pofalowana. Bo u nas plasko jak na patelni. A
                                                  serniczek ci piekny wyszedl, ale widze ze pozbawilas go głownego punktu czyli
                                                  rosysmile Ta piana pełni w nim znaczaco role, bo na niej gdy stygnie tworza sie
                                                  kropelki rosy.

                                                  Ja dzisiaj robie wielki wypiek chlebasmile Podwojna porcje pieke, coby bylo na
                                                  ciezkie czasy.
                                                  • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 16:47
                                                    Witam
                                                    Althea widze, ze zaczynasz zapasy na wojne robic smile)) Jakies obiady tez
                                                    mrozisz?
                                                    Ant wizuyte przezylas?
                                                    Gdzie Jutka? Mam nadzieje, ze zawiriwania hormonalne jej przeszly.
                                                    Ide sernik Chrumpsowej ogladac.
                                                  • ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 16:57
                                                    Dzien dobry laski smile)

                                                    Do Bebelka sie wpraszac nie musze, bo mam stale zaproszenie, chyba ze sobie
                                                    nagrabilam makowcem smile)
                                                    i kto dal Tosce jako z niespodzianka, KTO??!! grzecznie pytam tongue_outP Althea
                                                    usmialam sie kiss**

                                                    Monia buziak wielki dla P za szukanie aniolka kiss**** a na zakupy z toba i Ant ja
                                                    tez moge?? tyle ze ja po spodnice, albo i dwiesmile)

                                                    Agan, mam nadzieje ze malej przejda szybko kolki. sciskam was obie kiss*

                                                    Balbinka pchaj zelki kablem bo te od Althei juz mi sie koncza sad(((

                                                    Althea to samo pomyslalam, ze cala w-wa ma wlne do 02.01. powariowali normalnie!!!

                                                    Ant na co do kina?? na noc???

                                                    glowa mnie boli, i wogle zazroszcze wam tyh problemow z karmeniem, kolek,
                                                    smoczkow, nieprzespanych nocy!!! Ja tez TAK CHCE!!!!!!!!!!!!!!!!!! buuu sad((
                                                    ide na ogorkowa sad(

                                                    p.s. Bebelek jak moj szczaw????? zapomniaalm ...sad(
                                                  • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 17:02
                                                    Olcia, obiadow nie mroze. Moj M. ma gotowacsmile)) Ciekawe czy bedzie co zjesc...
                                                    fartuszek i rekawice juz ma, dostal w pracy.
                                              • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 17:19
                                                Balbinko-ale mnie wyczułas - dziś byłam u ginka i jajniki pracuja jak
                                                trzeba!!!! lada dzień będzie owu smile)))
                                                Proszę o trzymanie kciuków!!
                                                • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 17:23
                                                  Ergus, kciuki juz czekaja zacisniete!!!
                                                • feromonka Hej! 30.12.06, 17:25
                                                  • feromonka Re: Hej! 30.12.06, 17:33
                                                    no i masz, za szybko entersmile

                                                    Agatko to ja trzymam kciuki żeby te jajeczka popękały jak trzeba i żeby
                                                    żołnierzyki na czas dotarłysmile

                                                    Balbinko moje podglądanie będzie dopiero za rok - bo 2 styczniasmile, póki co
                                                    czuje sie bardzo dobrze ale martwię się, czy mi waga do góry nie pójdzie, bo to
                                                    by juz była katastrofa!

                                                    Tak wogóle to juz mam posprzatane i teraz leniuchuje, P. niedługo wróci z
                                                    pracy...

                                                    Jutro z samego rana na jakieś zakupy trza jechać, a chetnie bym sie wyspała,
                                                    ale taka okazja to pewnie dopiero w Nowy Rok się trafismile

                                                    Althea, a w tym barbarzyńskim kraju nie ma dobrego chleba? czy z innego powodu
                                                    pieczesz?

                                                    AAA tak wszytskie rozsyłacie foty to może ja też jakie sroześlę, w końcu moją
                                                    choinkę tez chce pokazać!smile a co! i kolor włosków zminiłam tralalasmile i szczerze
                                                    powiem, że w tym kolorze lepiej się czuję.
                                                    Ale coś mi sie wydaje że najpier mnie czeka ładowanie baterii w naszym sprzęcie.

                                                    Agan daję glowę, że Mała zapomni ten ból kolkowy, ale mimo wszytsko tak przykro
                                                    sie robi jak takie malęństwo płacze...

                                                    ...to do potem
                                                  • althea35 Re: Hej! 30.12.06, 17:38
                                                    Nie ma tu chleba, ktory sie da zjesc. Tostowy mamy zawsze zamrozony na wszelki
                                                    wypadek... ale tosta to ja moge zjesc raz na jakis czas a nie coedziennie.
                                                  • melba7 Re: Hej! 30.12.06, 17:41
                                                    witam się niemrawo;spałam;zrobię makowiec i drozdzowe, bo mi się ciasta skończyły
                                                  • bebell Re: Hej! 30.12.06, 17:57
                                                    ja sobie machne jutro rogaliki, bo maku nie mam, więc makowca nie będziesad((

                                                    Ma_ruda- ja tez zapomniałam, ale normalnie chyba sobie przypomnienie w telefonie
                                                    nastawię, tylko na który dzień?????

                                                    matko, za pięc szósta, zaraz się zacznie jazda... już się bojęsmile))

                                                    aha! i co Wy macie kurka zielona z tym odliczaniem??? Megi tak te Święta
                                                    odliczała a Monia Nowy Rok... stersujecie człowieka niepotrzebnie...

                                                    k.

                                                    ps. Erga- kciuki to ja już od dwana trzymam i puszczac nie zamierzamsmile)
                                                  • erga4 Re: Hej! 30.12.06, 18:31
                                                    dzięki dziewczynki!!!

                                                    Feromonko i za ciebie tez kciuki trzymam.

                                                    Oby nowy rok był owocny dla wszystkich oczekujących!!
                                                  • balbinka74 Re: Hej! 30.12.06, 18:42
                                                    Kurka wodna , nie wytrzymam, latają z tymi petardami.jak glupcysad(
                                                    Zawsze sie wystraszęsad

                                                    Feromonko, waga może ci sporo po clo podskoczyc, bo gromadzisz wodę.
                                                    Enterku, przez cały czas o was myslęsmile))Kciuki trzymam!!!

                                                    Kawa to najcudowniejszy napój na swiecie..zaraz po wodzie z cytrynąsmile)
                                                    Męzul nie pozwala zwykłej..mam wydział rozpuszczalnejsmile)Delektuje się kazdym
                                                    łyczkiem...mniam, mniam...

                                                    Prezesowa, co upolowałas?
                                                    Fajnie wam z tymi zakupamismile

                                                    Melbus, wcinaj ciasta, wcinajsmile))

                                                    wnerwiłam się , bo bylismy na wczoraj umówieni ze znajomymi...no i zasiedzieli
                                                    sie u rodziny..i nas na szaro zrobilisad(( A dzis idą na jakas imprę do
                                                    wujka...kurka, trza było od razu powiedziec, a nie tak kilka razy
                                                    przekładać...no i chyba znam powód, dlaczego nie możemy sie spotkac...no bo nam
                                                    sie udalo..a im się juz 4 cykl starań zacznie!!!Wrrr troche mi przykro, bo ja
                                                    miałam znacznie inne podejście i tego nigdy nie zrozumiem.

                                                    Bebelku, rogaliki!!! Na pewno będą pyszne! Wysyłam duchowe wsparcie,do walki z
                                                    dzikawką maluchów!

                                                    Althea, mój męzus kazał przekazac wyrazy podziwu za własnoręcznie robiony
                                                    chlebek domowy! widzę,ze wojskowe zapasy robisz....tak trzymaćsmile
                                                  • erga4 Re: Hej! 30.12.06, 18:55
                                                    ja tam nie zauważyłam zmian wagowych po CLO. natomiast zawsze kręci mi się w
                                                    głowie jakąś godzinę po łyknięciu tabletki.

                                                    Balbinko-nie denerwuj się - przytulam!
                                                  • melba7 Re: Hej! 30.12.06, 18:55
                                                    ciasta robię nie dla siebie, akurat makowca i drozdzowego nie lubię;moje chłopy
                                                    lubiąsmile
                                                    sobie zrobię sałatkę sledziową i pastę z łososia;PPP
                                                  • althea35 Re: Hej! 30.12.06, 19:01
                                                    Melba, mów do mnie jeszcze...
                                                  • balbinka74 Re: Hej! 30.12.06, 19:16
                                                    A ja mam pełny wok chińszczyzny...chce ktoś? I sałatka z ananasem zaraz się
                                                    bedzie robić....jakies ciasto za mna chodzi..byleby bylo z serem...tyramisu
                                                    zjadłabym bardzo chętnie...pomarzyćsad((

                                                    Melbus, ta sałatka sledziowa bardzo dobrze brzmi...polskiego łososia lepiej nie
                                                    jadaj, jakies tam bakterie ponoc mają szkodliwe dla dzieciaczków..a wy tak
                                                    dorabialiscie te córunięsmile))
                                                    Sporo srodków uspokajających dla zwierzaczków juz poszlo? Strasznie mi psiaków
                                                    żal podczas tego hukusad((

                                                    Marudziu, nigdy nie miałam rózowej bieliznysmilewierzę,że za długo jej na sobie
                                                    nie miałas? Jak podrapania po wizytkach pod choinką? Obylo się bez szkód?
                                                  • melba7 help! 30.12.06, 20:20
                                                    ciasto mi nie rosnie!zaczyn ruszył jak trzeba, ale po wymieszaniu i zagnieceniu
                                                    stanęło!juz prawie godzina!i co ja mam robić?
                                                  • melba7 Re: help! 30.12.06, 20:21
                                                    i chyba ciast nie będzie, osad
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 20:23
                                                    Melba- luziksmile) proceduj dalej, powinno ruszyc w piekarniku...

                                                    k.
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 20:34
                                                    malba, daj mu szanse! Moze w piekarniku wyrosnie jak trzeba.

                                                    balbinko, a mnie sie chce karpatki, tylko robic mi sie nie chce... ale moze
                                                    jutro sie zbiore.

                                                    Mnie sie dzisiaj cos zle przekrecilo pokretlo i zamast grzania od dolu na gril
                                                    nastawilam... i mi sie chleb z lekka zgrilowal od gory...
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 20:45
                                                    Mróz idzie, mówię wam...juz kilka litrów róznych płynów przyjęłam...i mam
                                                    wrażenie ,ze mnie strasznie przybylosad( spodnie cały czas odpięte na maxa,
                                                    brzuchol niczym balon wywalony...

                                                    Sałateczka wyszła przepyszna..musze miotłą męzula od niej odganiac, bo sie
                                                    łakomczuch przeje i potem w nocy będzie stekał...szkoda,ze nie mam kłódki do
                                                    lodówki...

                                                    Melba wrzuc na blachę i do piecyka.Może wina drożdzy...albo za zimno masz w
                                                    chałupie...podstaw pod grzejniksmile

                                                    Althea, jak pech, to pech, dobrze,ze w pore zauwazyłassmile

                                                    Wszystkie chyba się na balety szykują...sad(( No, wiem,ze smoczkowe mamy chyba
                                                    dyżury w domu pełnią...i jak babeczki spędzacie Sylwestra?

                                                    Bebelku, nadal sle fluidy względnego spokoju i opanowania....
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 20:51
                                                    balbinko, u nas na mroz sie nie zapowiada.
                                                    Ja swoich spodni jeszcze przed testem nie moglam zalozyc. I przytylam w niezlym
                                                    tempie 3 kgsmile
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:01
                                                    Althea, naprawdę? My się przed chwilą nabijalismy,że trza mnie bedzie za klika
                                                    miesięcy toczyć..talii juz nie mam...co to dalej będzie, przeciez to dopiero
                                                    koniec 7 tygodnia! Teraz to chyba jelita jeszcze się przestawiają i wszystko
                                                    tam mi się układa po swojemu..na prawdziwy brzucholek przeciez jeszcze dużo
                                                    czasu.Fakt faktem, ciuchy robia się ciasne.

                                                    Ant, jestem z ciebie dumna...tylko mały zgrzycik!!!super!
                                                    Bardzo się,cieszę,że ciasto wam smakowało! A który przepis wybrałas ? Ten z
                                                    powidłami czy z karmelem miodowo- orzechowym?
                                                    I kuruj sie kochjana, bo pakerek na wizytkę czeka!

                                                    Bebelek, slubny sie pyta, czy twoja druga polowa juz do domu dotarła?
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:04
                                                    Balbinko- moja druga połowa wróci jutro ok. 23.00smile)) fajnie nie?smile)) oni tam
                                                    montuja cały czas...
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 21:07
                                                    balbinko, ja swoja pierwsza spódnice ciazowa kupilam w 6tc. Juz mi było prawie
                                                    we wszystkim ciasno. Wiec różnie to bywa i nie ma sie czym przejmowac.
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:08
                                                    o to to Balbinkosmile) Althea dobrze prawismile) ja najwięcej tyję na przełomie 4 i 5
                                                    miesiaca: w 4 tygodnie przybywa mi z 6 kg. ale kto by sie tym martwiłsmile))
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:18
                                                    Althea, no to troszkę mnie pocieszyłas, siostra tez mi mówiła,ze może teraz mi
                                                    brzucholek wyskoczy, a potem dlugo, dlugo nic..ona do końca 5 miesiąca bez
                                                    brzucha latałasmile))A jak miki sie w lutym urodził, to wszyscy byli w szoku, bo
                                                    slub mieli na końcu października i nikt nie wyczaił,ze wpada byłasmile))

                                                    Melbus, ty mu zabierz za kare tę cud kurtkę! Masz teraz dwie boskie!!Tralala

                                                    Olcia ja cie nie podpuszczam, ale chyba za to znecanie sie nad toba z tym suchi
                                                    to przynajmniej jedna szafe musi uporządkować!A ja nigdy tego specjalu nie
                                                    jadłam...

                                                    Bebelku, jakos tej wagi po tobie widac nie bylosmile
                                                    @#$%^! wspolczuję!Mam nadzieję,że na toast zdąży i co oni tam tak zaciekle
                                                    montują?? Rzuc na priwa, bo nie jestem w temacie.
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:27
                                                    nowy program podróżniczy montują, odcinki z Meksyku konkretnie. "Boso przez
                                                    świat" to się nazywa.
                                                  • olcialew1 Re: help! 30.12.06, 20:52
                                                    Ja tam nie wiem co z drozdzowym zrobic, zakalce tez dobre smile)
                                                    Mnie sie wyc chce, M. sushi wpie.. a ja sie patrze. sad((
                                                    Na porzadkowanie szaf w trzech pokojach go pewnie tez nie naciagne a trzeba to
                                                    zrobic bo u Julki w pokoju sa nasze ciuchy.
                                                    Chrumpsowa widoki macie super, u nas tak plasko, ze az przykro.
                                                    Monia dzieki za zdjecia ale Kazimierza to ja tam nie widzialam smile))
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 20:55
                                                    Olcia, a nie maja sushi dla ciezarnych?? U nas maja taka wersje, nie wiem jak
                                                    to wyglada, chyba tylko z warzywami... ale dobre i to.
                                                    mnie jutro tesciowa bedzie maltretowac łososiem marynowanym... tak mam na niego
                                                    ochote ze mnie skreca, ale nie tkne.
                                                  • ant25 Re: help! 30.12.06, 20:59
                                                    no fakt nie ma to jak sie patrzec jak ktos cos dobrego wcina
                                                  • ant25 Re: help! 30.12.06, 21:01
                                                    a tak wogole to zezarłam golonke i mnie brzuch boli nie na moj zoład juz taki
                                                    jedzienie oj nie....
                                                    jutro bedzie posciksmile
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:08
                                                    Althea, a czego jeszcze jesc nie powinnam? Wiem o wszystkich potrawach z
                                                    surowymi jajkami, rybami, sery plesniowe, surowe mięso, łosos zakazany...a
                                                    ginek kiedys wpominał( bo nie mam przeciwcial na tokso)bym nie szamała w
                                                    budkach róznych sałatek z kapusta i sałatą..tylko w domku dokładnie
                                                    samodzielnie myła..a nawet parzyła.

                                                    ant, my tez mamy pełna szafe łakoci, ale mnie się chce ciasta konkretniesmile))

                                                    Althea, karpatkę się szybko robi..i jeszcze szybciej jesmile
                                                  • ant25 Re: help! 30.12.06, 21:11
                                                    Bablbinko zrobiłam ten rasowy z karmelem był pyyycha!!smile)
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:12
                                                    i zamiast się ciastami zając ta wariatka znów do pracy pedzi...
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 21:21
                                                    malba mnie czeka sylwester z tesciowa... i to juz drugi z rzedu...

                                                    Balbinko, niektorych ryb sie nie powinno jesc, ale w wiekszosc jakichs dziwnych
                                                    ktorych sie i tak nie jada. Najlepiej unikac ryb bałtyckich, tuńczyka (z puszki
                                                    można ale nie za często, zawiera rtęć). Łososia można jeść, ale wyłącznie
                                                    takiego przygotowywanego na ciepło, o wędzonym i marynowanym lepiej zapomniec.
                                                    Lepiej unikać wedlin i ryb pakowanych próżniowo (listeria). Surowe owoce moża
                                                    tez sobie darowac. Ale krewetki można, bo one sa gotowanesmile)))
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 21:24
                                                    Balbinko, to ja brzuszek miałam niezły juz w 14 tc (dziewczyny mnie widziały,
                                                    moga potwierdzic), szczegolnie wieczorem mi wywalalo.
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:32
                                                    Tylko nie myslcie,ze ja jakąs panikę sieje z tym brzuchemsmileTylko tak mi jakoś
                                                    dziwnie szybko sie ciasno robi.Będę go dumnie wypinać, w koncu tyle lat na
                                                    niego czekałamsmile
                                                    Ostatnio w ikei widzielismy dosłownie zlot cięzarówek!!!Alez one wspaniałe
                                                    brzucholki miały!
                                                    O, no własnie, tatanka dawno sie swoim nie chwaliła!

                                                    Czy ktos wie, co sie dzieje z yskierką?
                                                  • kocurek100 Re: help! 30.12.06, 21:37
                                                    czesc dziewczynki smile

                                                    ja tak na chwile, bo cos mi sie wydaje, ze jak K. wyjdzie z wanny to zwinie mi
                                                    laptopa... wink i odpale go pewnie dopiero we wtorek smile

                                                    Balbinko, mi tez brzuszek wywalalo - szczegolnie wieczorkiem smile

                                                    Monia, witaj w domku smile

                                                    Melba, Sylwester z tesciowa????????? w nooooooooooooogi!!!!

                                                    Althea, wspolczuje...

                                                    Bebel, oby W dotarl przed godzina 0 wink Mam nadzieje, ze Tadzik nie daje za
                                                    mocno w kosc...

                                                    Antus, Twoja corcia jest genialna smile))))))))))))))

                                                    Erga, Feromonko - trzymam kciuki za jajeczka!

                                                    Marudka, rozowa bielizna to jest to!!!!

                                                    no a poniewaz nie wiem czy jeszcze sie 'zobaczymy' w tym roku... zycze Wam
                                                    wszystkim Kochaniutkie zeby nadchodzacy rok byl dla Was wspalnialy!!! By
                                                    przyniosl Wam to, o czym najbardziej marzycie! Zycze rowniez zeby nasza
                                                    forumowa przyjazn trwala nieprzerwanie! Calusy dla Wszystkich!!!!
                                                  • cytrusowa Re: help! 30.12.06, 21:31
                                                    a wy co sie tak wscieklyscie z tym jedzeniem, he?
                                                    ja wszystko rozumiem ale az tyle o jedzeniu na forum o innej tematce...no, no,
                                                    no.....

                                                    to i ja sie pochwale - wiem, ze nie powinnam tego robic, bo nie mam sily i nie
                                                    daje rady, ale stwierdzilam ze raz zrobie tym bardziej, ze pierwotnie czesc z
                                                    tego miala bc na Wigilie.

                                                    no wiec zrobilam salatke jarzynowa i sledzie po tzw. japonsku.
                                                    no i na Nowy Rok bigos!!!

                                                    pycha.

                                                    a jutro na obiad i do zamrozenia leniwe, bo jeszcze zosta twarozek z polskiego
                                                    sklepu

                                                    Althea, ale bym sobie zjadla ten twoj chlebek, tle juz o nim piszesz, ze coraz
                                                    wiekszy apetyt mnie ogrania....

                                                    Balbinka, niektorzy ludzie tacy sa, skad ja to znam....ale skoro znajomi tak
                                                    reaguja, to przynajmniej widac jak baedzo sa zanajomymi (nie zebym zle o nich
                                                    mowila, chozi mi o szczerosc i zaufanie)

                                                    a co do Sylwestra to mnie czeka Sylwester z dzieciaczkami i jakos nie roypaczam.
                                                    co najwyzej z perspektywy czasu moge narzekac, ze nigdzie nie pojde i nie
                                                    wiadomo kiedy to sie zmieni.

                                                    raz jedyny bylo mi dane isc z mezem na impreze, nasz pierwszy wspolny Sylwester
                                                    jako pary.
                                                    potem kolejny byl tutaj, w pustym mieszkaniu tuz po przeprowadzce.
                                                    rok temu w Gdansku, u znajomych meza w domu - to byla makabra jak dla mnie.

                                                    ale tak sobie mysle, ze jak bedzie nam dane w przyszlym roku byc w Gdansku w tym
                                                    czasie, to moze rodzice sie zajma malymi, a ja meza wyciagne, bo nie odpuszcze -
                                                    naprawde lubie takie imprezki
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 21:34
                                                    Cytrusia, dziewczynki tez juz w domu, tak???
                                                    A ty poszalalaś w kuchni!!!

                                                    Ale to moje male sie rozpycha... no zaraz mi brzuch peknie...
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:41
                                                    Cytrusiu, tylko nie szalej , musi ci sie wszystko dobrze pozrastać! Przeciez
                                                    motylki beda chyba chciały kiedys braciszka no nie?
                                                    Kawał roboty odwaliłaś! A jak sobie dajesz ze wszystkim radę? Małe sie
                                                    wzajemnie nie budzą?Nadążacie z akrmieniem? Cały czas wam dopinguję.

                                                    I racja jest z tymi znajomymi.A ja niedawno dowiedziałam się,ze on mial juz
                                                    jedna żonę i dziecko...no ale oficjalnie to oni podobno wzięli kameralny slub w
                                                    jakims wiejskim kościólku i tylko byli rodzice i swiadkowie...a wielka impra na
                                                    130 osób była miesiąc pózniej... Jakoś mi to od poczatku bylo szyte grubymi
                                                    nićmi...Wkurza mnie taka dwulicowość. Ludziom róznie sie zycie układa, ale żeby
                                                    byc tak zakłamanym..takie rzeczy i tak wychodza na swiatlo dzienne.A wiadomosc
                                                    pewna, bo z jego najbliższej rodziny..swiat jest jednak bardzo mały...
                                                  • cytrusowa Re: help! 30.12.06, 21:58
                                                    no wiec po kolei - jestesmy w domu, panienki maja sie dobrze.

                                                    spia ladne, nie ma jakis placzy, czasem pobecza jak owieczki, to takie slodkie...

                                                    karmimy je co 4 godzin, zalecenie lakarza by budzic na karmienie. i od poczatku
                                                    wiadomo, ze Kalinka to niejadek - to ta panna, co tak niziutko lezalau mnie w
                                                    brzuchu.

                                                    trzeba ja wybudzac, bo sama rzadko sie budzi na jedzonko, natomiast Jasmin to
                                                    jak zegarek...zaczyna o odpowiedniej porze pojekiwac.pieknie ciagnie smoczek,
                                                    zjada ladne porcje.

                                                    a jej siostrzyczka ma z tym problemy wiec trzeba jej wiecej czasu poswiecic.

                                                    sa slodziutkie mimo, ze nie wygladaja jeszcze jak typowe noworodki, bo nie maja
                                                    tluszczyku.
                                                    waga po urodzeniu im spadla, w poniedzialek mialy ponizej 2kg, w granicach 1800
                                                    i 1700g.

                                                    dwa dni temu byly wazone przez polozna i juz im przyrosla waga, jutro pierwsza
                                                    kapiel i wazenie - na pewno zow przyrosna.

                                                    co do mneiie - juz w szpitalu wzbudzialmam sensacje jako ta, co jej si mega
                                                    szbko obkurczyla macica. lekarz byl w szoku - nie wiedzialam ze to takie
                                                    istotne z ta macica...polozna tez zadowolona.

                                                    brzuszek mam juz maly, taki dosyc smieszny.

                                                    niestety wciaz mam malo czerwonych krwinek, teraz to juz polozna mi zaordynowala
                                                    sok z burakow, czerwonych winogron itp. poza tym wciaz mam opuchniete kostki -
                                                    na to kazala pic herbate z pokrzywy i inne cuda-niewidy.

                                                    no i mam sie oszczedzac - proponuje juz teraz sciagnac moja mame jesli mamy taka
                                                    mozliwosc.
                                                    czyli nie bedziemy czekac dlugo, jak sie uda to by przyjechala w pierwszej
                                                    polwoie stycznia.
                                                    tak jak polozna powiedziala - by nas mama oporzadzila, podkramila i troche
                                                    odciazyla w opiece nad dzieciaczkami, jesli bedziemy tego potrzebowac

                                                    i tak to wyglada.

                                                    ale sie rozpisalam, hehe.

                                                    a tak ogolnie to powiem wam, zejak we dwojke robimy przy dzieciach, mam
                                                    szczegolnie na mysli jedznie, to pomiedzy karmieniami pozostaja jakies dwie
                                                    godzinki luzu.
                                                    a jesli sama robie, to zalezy od dziewczynek i ich apetytu - ale tak z poltorej
                                                    godziny luzu daja.

                                                    Balbinko, poki co nie planuje braciszka, hihihi.
                                                    polozna mowi, ze min dwa lata po cieciu powinno byc bez dzeciecia.

                                                    na przeglad do gina mam isc po ok. 6 tyg. i pewnie pojde ciut wczesniej, w
                                                    pierwszej polowie stycnia.
                                                    i nie pwoiem, ale z jednej strony nie moemy sie doczekac, kiedy w koncu bedziemy
                                                    mogli spelniac nasze obowiazki malzenskie, a z drugiej sie boje...w koncu to
                                                    tyle czasu....Boze, ja juz nawet nie panietam....hihihihi
                                                    no, jednak pamietam - w pazdierniku w Grecji by ostatni raz.
                                                    ale to juz nie ten komfort, bo brzuch przeszkadzal.
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 22:11
                                                    Cytrusiku, same dobre wiesci! Małe teraz nadrabiaja i dużo spiąsmile Troche sie
                                                    wam zacznie , gdy będa sobie przerwy w spaniu robiłysmile
                                                    Szkoda, że mamuska dopierio za 2 tygodnie przyjedzie..ale może to bedzie dobry
                                                    moment, by wam dac odetchnąc...
                                                    Tylko nie szarżuj kochana! Możesz jesc szpinak, brokuły i morele? Maja dużo
                                                    żelaza.
                                                    A obowiązków małżeńskich sie ponoć nie zapominasmile))To się będzie działo!
                                                    o braciszku dla motyli to tak myslałam,że za jakies trzy latka się
                                                    postaracie.Twój organizm strasznie oberwal i na poczatku ciązy i teraz..Prosze
                                                    wysciskac łakomczuszka i niejadkasmile A tam u was tez zalecaja pojenie
                                                    dzieciaczków glukozą?
                                                  • althea35 Re: help! 30.12.06, 22:12
                                                    Cytrusia, skoro masz sie oszczedzac to sie oszczedzaj a nie szalej w kuchni.
                                                    Mama przyjedzie to ci nagotuje pysznosci. Ja po wyrostku 3 tyg. byłam jak
                                                    dentaka. A ty za soba operacje, krwotok, masz jeszcze dwie male dziewczynki,
                                                    ktorymi sie opiekujesz i jeszcze gotujesz, podziwiam cie!!! Dzielna jestes!!!
                                                    Ale lepiej odpusc troche, nabierz sil!
                                                  • olcialew1 Re: help! 30.12.06, 21:06
                                                    Althea ale ja takiego oszukanego nie lubie, sushi to sushi smile) Zjesc zjem ale
                                                    to nie to.
                                                  • ant25 Re: help! 30.12.06, 20:48
                                                    mozecie byc ze mnie dumne ....dopiero poszli - tesciowie...smilejakos poszło,
                                                    jakos poszło ale bez małego zgrzyt sie nie obeszło ale co tam raz na jakis czas
                                                    to zdrowe chyba ?smile

                                                    Bebell skoro tak mowisz to jak sie podlecze to tez mi bedzie bardzo miło
                                                    zobaczyc Tadzikasmile

                                                    Monia juz w domku i juz zakupy ta jak ma chałupe wysprzatana to zakupy
                                                    robi...smile) ma zdrowiesmilea na zakupy biusciane sie piszesmile

                                                    Melba ja tez miałam piec ale juz sama nie wiem tyle mamy słodyczy w domu, cały
                                                    wór po tych swietach, to chyba sobie odpuszcze...a drozdzowe moze jeszcze sie
                                                    ocknac w piekarnikusmile
                                                    a Balbinko nie pochwaliłam sie zrobiłam na swieta z Twojego przepisu snickersa
                                                    i to był hit tych swiat smilei ciesz sie ta kawka za chwile moze Cie od niej
                                                    odrzucac i dobrze ze M przydziały robismile
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:05
                                                    nie, no, Antuś ino jeden zgrzyt??!!??? opiłaś się melisy czy jak?smile))
                                                  • melba7 Re: help! 30.12.06, 21:07
                                                    aaaaaaaaa! i mój szanowny rzucił hasło,zeby sylwestra z tesciową spędzić!apage
                                                    satanas!
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:10
                                                    Melba uciekajsmile)) Sylwester z teściową... a kysz, a kysz!!!
                                                  • balbinka74 Re:Ważne 30.12.06, 21:51
                                                    Banki, własnie mi sie przypomniało..mówiono cos o o okropnym wirusie
                                                    przesyłanym w trakcie zyczeń noworocznych...zatem, kochane złózmy sobie może
                                                    tylko tutaj zyczonkasmile
                                                    a skoro wielu z was nie będzie juz jutro na forum, to skorzystam z okazji...

                                                    Kochane, życze wam samych szczęsliwych dni w Nowym Roku 2007! Duzo zdrówka,
                                                    radości,miłości, wyrozumiałości i cierpliwosci dla M...zdrowo rozwijajacych sie
                                                    dzieciaczków, moc fasolek, cięzarówkom szczęsliwego, bezbolesnego
                                                    rozwiązania.Niech kaska do was ciągnie i satysfakcja z pracy będzie ogromnasmile
                                                    Ściskam was wszyskie bardzo mocno a wasze połówki jeszcze bardziej, by zdali
                                                    sobie sprawę , jakie cudowne żonki maja w swoich domach!
                                                  • balbinka74 Re:Ważne 30.12.06, 22:02
                                                    Matko jedyna, jakie banki??? Babki mialo być!!
                                                    ciekawe co ta prezesowa robi?? Czyzby zakupy snie miesciły się do szaf???
                                                  • misia-ma Re:Ważne 30.12.06, 22:22
                                                    hej dziewczynki
                                                    ja chyba tez dzisiaj zloze zyczenia, bo jutro
                                                    chyba nie zasiade do komputera.
                                                    tak wiec, zeby Nowy Rok przynios nam
                                                    wszystkim wiele radosci, szczescia, milosci
                                                    i zeby wreszcie spelnily sie nasze marzenia!

                                                    a tak w ogole to juz sie boje jutrzejszego dnia.
                                                    jak my wytrzymamy do polnocy? teraz M na ten przyklad spi juz od godziny.
                                                    a ja tez ledwo na oczy patrze. a na jutro zaprosilismy znajomych!!!!
                                                    wiec raczej nie wypada sie tak o 21 ewakuowac spac smile

                                                    Cytrusowa, super ze jestescie juz wszyscy razem w domu.
                                                    i kochane dziewczynki, ze daja Wam chwile wytchnienia.

                                                    Chrumpsowa, czy Ty taki widok masz z okna?
                                                    piekny. chyba bym caly dzien w oknie siedziala i sie gapila

                                                    Monia, sliczny Kazimierz w tle. ale pierwszy plan jeszcze
                                                    lepszy smile

                                                    Bebell, ja chyba zdjec M to nie puszczalam (oprocz jakichs slubnych),
                                                    bo to on je raczej robilsmile a te robilismy z samowyzwalacza
                                                    i ubaw mielismy po pachy, bo Magda nam za kazdym razem uciekala
                                                    i ja musielismy ganiac. a jak ja zlapalismy to nie mogla usiedziec
                                                    tych 10 sek smile zdjec mamy ze 20, ale tylko ze 3 nadaja sie do pokazania.
                                                    a tak z ciekawosci, to jak wyobrazalac sobie mojego M? smile)))
                                                  • fantaisie Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:39
                                                    P. pojechał po kremówkęsmile mam dość ubijania bitej śmietany!
                                                    Moje kochane, Wam to cięzko dogodzićsmile)) mało Kazimierzasmile)) za dużo zakupówsmile))
                                                    seksusmile)) co za babysmile)))
                                                    Idę dalej robić w kuchni, nie chce mi się! co do zakupów to były typowo
                                                    spożywcze i mam po dziurki w nosie pobytu w markecie, cudem nie zostałam
                                                    stratowana!!!! a, że mama rozwaliła maszynkę do mięsa to jeszcze usiłowaliśmy
                                                    kupić to cudo w Euro i szlag mnie trafiał! ale jest!

                                                    Całuski dla wszystkich, a szczególnie dla dzielnej Cytrusi! zajrzę później
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:44
                                                    Cytrusia, ale wiesci smile super, ze malenstwa maja sie dobrze smile)) a Ty
                                                    oszczedzaj sily! niebawem moga sie przydac wink

                                                    Monia, zapomnialam - na zdjeciach wygladasz na b.b.b.b. szczesliwa!!! i tak
                                                    trzymac smile)))

                                                    Misia, mam nadzieje, ze wytrzymacie smile a jak nie, to goscie sami sobie
                                                    posiedza wink no i kurka, nie dostalam Waszych zdjec!!! mozesz wyslac? dziekikiss

                                                    a m. chyba zapomnial mi zabrac laptopa... ale nie znam dnia ani godziny wink
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:46
                                                    Bebel, a kiedy ten material bedzie w tv? no i na ktorym programie?
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:48
                                                    eee, Monia - my wczoraj tak jak zapowiadalam pojechalismy na 'ostatnie' zakupy
                                                    do Auchan'a i co??? i nawet tam nie weszlismy smile takie tlumy byly, ze sobie
                                                    darowalismy. Za to wstapilismy do Kaphala i kupilismy koszule dla mnie, fajna
                                                    jest smile
                                                  • fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:50
                                                    Ludziska powariowalismile kupują jak na wojnęsmile z Arkadii uciekliśmytongue_out na Targówku
                                                    musieliśmy przetrzymaćtongue_out cięzko było, i wszystko wykupione!!!! nawet wątroby dla
                                                    Funia nie było, i teraz chodzi i się paszczy!
                                                  • fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:51
                                                    Kocurku, a jaką koszulę? do spania? czy taką, cholercia słowa mi zabrakło....
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:54
                                                    no ludziska chyba powariowali - albo wydaja kase co to na gwiazdke dostali wink

                                                    a koszula to bluzka koszulowata, jest dluga do pol uda, w krate bialo-wisniowa.
                                                    chyba K. zrobil mi jakas fote, to wysle - a jak nie, to sama se zrobie - ale
                                                    juz nie dzis...
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:55
                                                    biedny Funio... wyglaszcz go od nas smile
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:56
                                                    no to konczy sie laba... K. skonczyl ogladac program na Discovery o
                                                    samolotach... zaraz zacznie sie terror wink
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:59
                                                    o, Chrumpsie na poczcie smile choc zdjecie fryzu malo ostre to jednak sie
                                                    dopatrzylam smile wygladasz slicznie smile a widoczek zwalil mnie z nog... koniecznie
                                                    musimy wybrac sie do Wloch! i kuruj sie kochana! mam nadzieje, ze juz Ci lepiej!

                                                    no i na fryz Feromonki czekam!
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:00
                                                    hehehe, jak ja znam swojego m... wlasnie sie zapytal czy przypadkiem spac nie
                                                    powinnismy isc wink
                                                  • kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:03
                                                    no to Kochane Kobitki - jeszcze raz, wszystkiego naj w nadchodzacym Nowym
                                                    Roku!!! i bawcie sie jutro wysmienicie!!!!
                                                  • balbinka74 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:11
                                                    Kocurku, czekamy na fotki w nowej koszulismile K. terrorysta? Niemożliwesmile))

                                                    Fantazyjna, to juz wiemy , po co kazał ci tę smietanke ubijac)))Tylko uwazajcie
                                                    na ściany, chyba niedawno malowaliscie, co?

                                                    No co ty, taka zdolniacha z ciebie i ma kłopoty a utarciem kremu..jakies jaja
                                                    sobie robisz z nas, prawda?

                                                    Cytrus, althea ma rację, kumuluj energię i regeneruj się odpoczywajac.
                                                  • fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:15
                                                    Balbinko ja zawsze robię masłosad(( a oni ciągle mnie sprawdzają, ale jest już
                                                    druga kremówka i ma mama robić.
                                                    Ja rozpakowuję walizkę i robię to tak ślamazarnie, że samą mnie szlag trafia...
                                                  • balbinka74 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:41
                                                    Fantazyjna, bo tobie tomsię robota w rękach pali, ti i kremówka zmienia się w
                                                    masłosmile) Laduj sie do wyra, jutro rozpakujesz walizy.

                                                    Lece do łózia, do juterkasmile

                                                  • fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:57
                                                    Lepiej głodnego tygrysa nie drażnićsmile
                                                    To fajna koszulasmile kolorki świetne dla Ciebie! czekam na fotki...
                                                    A teraz idę, bo wrzeszczą i wrzeszczą z dołu...
                                                  • fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:48
                                                    Kocurku, bo ja ostatnio jestem wyjątkowo szczęśliwasmile i sama nie wiem dlaczego,
                                                    ale cały czas mnie nosismile)))

                                                    Antuś, przyznaję sięsmile nie podpuszczałam Amelkismile)) ale od samego początku
                                                    mówiłam, że Twoja córa to moja krewbig_grinDD
                                                  • ant25 Re: help! 30.12.06, 21:10
                                                    he he nie melisy niesmile

                                                    a i Monia ja jeszcze tak odnosnie tego kapania, kochana pomyliło Ci sie cosik
                                                    to nie seks a tłuszcz ze mnie kapiesmile)))))

                                                    Moje dziecko własnie dało wyraz obrony swojego terytorium, M ma zakaz
                                                    wchodzenie do jej pokoju, jej samochcodu (czyt. mojego) i .....do jej...mamy
                                                    hmmm ciekawie to zabrzmiałosmile)
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:11
                                                    hmmmm... Antuś, a Amela z Monia nie rozmawiała ostatnio??smile)))
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:06
                                                    moim skromnym zdaniem z Moni to zakupoholiczka jestsmile)) i to sie do leczenia
                                                    nadajesmile) ona ciagle po sklepach lata, to jest zboczonesmile))
                                                  • ant25 Re: help! 30.12.06, 21:12
                                                    he he moze i miały bliski kontaktsmile)))))
                                                  • balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:26
                                                    Antuś...ciekawe, kto twe dziecię tak szybko uswiadomiłsmile)A czym jej sie naraził?
                                                    Mniam, mniam, mniam..uwielbiam go, tylko jest w nim jeden mankament..nie moge
                                                    zjesc więcej niz 2 kawałeczki przy kazdym podejsciu...
                                                    No to teraz zabieraj się za inne ciastasmile)Męza obłaskawisz..i będzie ci
                                                    doslownie z ręki jadłsmile))

                                                    A nasza prezesowa( jak juz ja obgadujemy) to ma jeszcze kilka innych
                                                    natręctw...1.sprzatanko,2 zakupy,3pogaduchy przez telefon,4 ciuchy a
                                                    szczególnie bielizna, 5 ozdoby, 6 sex.....no moze to leci w trochę innej
                                                    kolejnoścismile))
                                                  • bebell Re: help! 30.12.06, 21:28
                                                    eee tam zaraz obgadujemysmile) próbujemy wywołac wilka z lasu, jak ją uszy zapieką
                                                    to od razu do nas przyleci i se pogadamysmile)
                                                  • fantaisie Re: help! 30.12.06, 22:13
                                                    Małpysmile)))))))) jestem ale już mnie wołają, bo mam robić biszkopt i tłuc kremsmile
                                                    ja i krem hi hi hismile)))))))))))))))))))))) będzie masło
                                                  • olcialew1 Re: help! 30.12.06, 22:20
                                                    Balbinko ja od 8-9 tyg. chodzilam w dresach i pierwszych spodniach chodzilam bo
                                                    tak mi, ze tak powiem nad ci.. spuchlo od ciazy, ze wsystkie rozporki mi sie
                                                    wbijaly i bolalo przy siedzeniu caly dzien przy biurku smile)
                                                    Cytrusowa super, ze juz w domu i taki porzadek macie ze wszystkim smile)))
                                                    O sexie to Ty mi lepiej nie pisz.
                                                  • olcialew1 Re: hehe 30.12.06, 23:43
                                                    smile)) Ktos na kropeczki wymienil "pa". Niedobra ja wulgaryzmami rzucac na
                                                    forum.
                                                    U nas miedzy szafami wszystko zostalo poprzekladane i juz jestem spokojniejsza.
                                                    Tak wszystko poprzekladalismy, ze w jednym pokoju jest pusta szafa.
                                                    Ciekawe vo tam u Yskyerki? To juz tydzien od iui.
                                                  • fantaisie Re: hehe 31.12.06, 00:06
                                                    No właśnie ciekawe jak tam Yskyerka?
                                                    Olcia jak możesztongue_out
                                                    O widzę, że zaszaleliście i szafa jedna pustkami świecismile

                                                    Balbinko, oni są nienormalni, niczym sadyści! kazać mi robić bitą śmietanę, a
                                                    teraz narzekają, że przeze mnie dwa razy ta sama robota!!!! basta, więcej nie
                                                    robię! a teraz czołgam się spać, jeśli moje wyjazdy na odpoczynek tak mają się
                                                    kończyć to nigdzie nie wyjeżdżam!!!!!!!!
                                                    Dobranoc
                                                  • olcialew1 Re: hehe 31.12.06, 00:33
                                                    Monia to trzeba bylo tyle niechodzic po Kazimierzu i sie tyle nie sexic :-
                                                    ))))))))))
    • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 06:00
      Fantaisie narobilas mi ochoty ta watroba dla Funia i o 22 jechalismy do sklepu
      kupic watrobke z kurczaka. Ale byla dobra smazona na oliwce z cebuilka mmmmmmm.
      Zdrowe jedzenie o 23:30, co?
      Siersciuchy mialy uczte, wczoraj jadly surowe krewetki, dzisia dostaly tunczyka
      z sushi od M. a teraz zalapaly sie na watrobke. Leza pod choinka i spia smile))
      • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 10:30
        Olcia, to niezle maja te twoje siersciuchy! A krewetki i tak byly gotowanesmile
        Chyba ze sami lowilisciesmile A kolacje faktycznie mieliscie taka lekka na
        noctongue_outPPPP

        Monia, bo ty pewnie zbyt energicznie ubijasz ta smietane, to trzeba powoli i
        systemowosmile)))))

        Ja kiedys zamorduje tego mojego M. Jego prezenty swiateczne ciagle leza na
        sofie... nie wspominajac o tych kilometrach kabli na podlodze o ktore sie co
        chwile potykam. A tesciowa robi pranie i co chwile lata w na dol po cos... a M.
        stwierdzil, ze skoro mi przeszkadzaja skrzypiace drzwi, to moge je sama
        nasmarowac. Noz zwariowac mozna!!!
      • jaania77 Sylwestrowo!! 31.12.06, 10:31
        Kochane, wpadam na chwilę tylko żeby życzyć Wam miłego wieczoru, bez względu na
        to gdzie i jak go spędzacie. A Nowy Rok niech przyniesie same dobre rzeczy i
        dużo szczęścia!!!!!

        Ściskam Was i Wasze rodzinki

        papa

        odezwę się jak jutro wrócę smile
        • cytrusowa Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 11:37
          witajcie sylwestrowo.

          mam chwile wytchnienia, ale juz o 12 do roboty!!! i pierwsza kapiel przed nami....

          jakie macie plany na noc sylwestrowa? jestem ciekawa ktora gdzie
          idzie....chociaz telepatycznie moge sie z wami pobawic, bo tak mi brakuje takich
          imprez....
        • ant25 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 11:38
          Wszytkim bawiacym sie zycze szampanskiej zabawy!!!smile))

          A ktos sie pytała o to nasze kino, idziemy na 16.30 na film o tych pingwinach -
          tupot małych nog to sie chyba nazywa, mam nadzieje ze Małej sie bedzie podobało
          a teraz mnie korci isc na łyzwy, zamecze to swoje dzieckosmile a ona tak piszczy
          do nartek a tu sniegu nie ma.

          Balbinko z tym ciastem to u nas tez tak było nie wiecej niz 2 kawałki za jednym
          razemsmile
          i M podpadł Małej tym ze nie pozwalał jezdzic jej na swoich plecach przez poł
          dnia powoził troche i miał dosyc a ona jeszcze i jeszcze to on ze to jego
          plecy, na co ona potem ze to jej pokoj itdsmile)) i tak sie zapędziła w tym
          gadaniu ze M ma zakaz wchodzenia do jej rzeczy ze i mame poraktowała jak rzecz
          i fajnie to wyszłosmile)))
          • lalisia78 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 13:17
            chcialam zyzyc tylko wszystkim udanej zabawy!!! i szczesliwego nowego roku

            my jak sie dziewczyny wyspia zmykamy do rodzicow ciekawe jaka bedzie noc czy
            amelka wogule bedzie spala bo ona poza swoim luzeczkiem nie lubi nigdzie spacsmile
            • ma_ruda2 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 13:58
              ja tez wpadamna chwilke, miedzy szarlotka (Bebelek za ten przepis masz kopa tongue_out)
              i salatkami smile)

              Cytrusia fajnie ze juz w domku jestescie i ze tak dobrze sobie radzisz. no ale
              nie moglo byc inaczej!!!

              Chrumpsowa sliczne masz okolice!!!

              Potwors sie powinna dzis zameldowac, nie?? snilo mi sie ze dostalam od niej esa,
              ze jest w ciazy!!! oby to byl proroczy sen!!! Potworsik buziak kiss*****

              Antus milego ogladania. A Amela ma tekstytongue_outP

              Balbinko rozowa bieliza czeka na dzis smile) a pod choinka obylo sie bez
              nieszczesc!! smile)

              Prezesowa to co wezmiecie mnie z Ant na te zakupu???

              a teraz zyczonka:

              Zycze wszystkim aby Nowy Rok byl jeszcze piekniejszy od tego co wlasnie
              przemija! zebysmy wszystkie byly zdrowe, szesliwe i tak piekne jak jestesmy
              teraz. zebysmy zawsze byly takie usmiechniete. Naszym kochanym ciezaroweczka
              zycze latwego porodu, naszym mamusiom, zeby Maluszki nie mialy kolek, ladnie
              ssaly i cale zycie wywolywaly usmiech na twarzysmile a tym co jak ja czekaja zycze
              zeby 2007 rok byl naszym rokiem!!! eee, nie zycze!! ja wiem ze bedzie!!!!!!!!!!!
              kocham was smile))
              • chrumpsowa Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 14:24
                Wiec i ja skladam wszystkim serdeczne zyczenia zdrowego i szczesliwego 2007
                Roku! Oby w tym roku spelnily sie wszystkie marzenia - no, moze nie wszystkie(bo
                o czym bedziemy marzyc jak wszystko sie spelni?wink, ale te najwazniejsze smile
                Starajacym sie zycze 2 kresek i spokojnej ciazy, brzuchatkom bezbolesnego i
                szybkiego porodu i zdrowych dzieciaczkow! Mamom zycze pociechy z dzieci smile
                Maluchom - szczegolnie Tadziowi i Malgosi braku kolek!!!!! Wszystkim
                dzieciaczkom, by byly zdrowe i szczesliwe smile))) Pozdrawiam Was serdecznie!!!!!

                Dzis juz lepiej sie czuje i przy porannej inhalacji poczytalam Was i z grubsza
                nadgonilam zaleglosci!!!

                Cytrusiku super, ze jestescie w domu i pamietaj teraz zal Ci balu, ale balow
                sylwestrowych bedzie jeszcze wiele, a takich chwil juz nie sa niepowtarzalne -
                dzieci szybko rosna!!! Teraz brakuje Ci zgrabnego brzuszka, a niedlugo bedziesz
                tesknila za takim Sylwestrem spedzanym z kruszynkami-roslinkami wink gdy maluchy
                zaczna lazic i broic wink)))

                Agan przykro mi, ze Malgosie mecza kolki, mam nadzieje, ze szybko mina!!!

                Bebell oj mam nadzieje, ze malz zdazy przed 24 i byscie mogli zlozyc sobie
                noworoczne zyczenia smile

                Kurcze niewiele pamietam uncertain, ale to dlatego, ze wszystko bylo na jeden raz ;P

                Althea sernik pozbawiony rosy, ale przepyszny - pisalam, ze robilam go w
                ostatnim momencie i z bialkami sie nie wyrobilam, zreszta zmiesaszalam i mialam
                w misie 4 bialka a do sernika daje sie ubite 2 - a jak tu rowno rozdzielic
                bialaka? Zadanie nie dla mnie sad

                Niestety to nie widok z mojego okna, bo u mnie plasko, ale za to do morza nie
                tak dalego, no i nie tak dalego do takich widoczkow smile To miasteczko
                rozwazalismy jako nasze przyszle gniazdo, bo to miejscowosc uzdrowiskowa i domy
                tam tanie. Niestety NIC poza dobra baza dla turystow-rehabilitantow tam nie ma.
                Nie ma stacji kolejowej, szpitala, dobrych szkol, nawet porzadnych sklepow
                spozywczych tam nie ma (nie mowiac o supermarkecie) - same sklepiki dla
                turystow... Ma to swoje dobre strony jak sie odwiedza takie miejsce, ale
                finansowo raczej nas nie stac, by codziennie stolowac sie w restauracjach wink
                Wiec raczej odpada... No, ale miasteczko przesliczne, pelno tam zieleni i piekne
                widoki wiec odwiedzamy je czesto smile

                No i juz nie wiem co chcialam pisac... Oj to jeszcze raz skadam Wam wszystkim
                noworoczne serdeczne zyczenia smile
                • althea35 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 14:30
                  J tu pewnie jeszcze 100 razy zajrze, wiec jeszcze zdaze z zyczeniami.

                  Upiekłam karpatkesmile I nawet gory mi wyszłysmile Pyszna jest, M. tez smakuje.
                  • fantaisie Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 14:35
                    Witam się i ja! cały czas bym spałasmile
                    Olcia, to koty miały full wypad wyżeręsmile mój nie lubi krewetek, ryby itp... ale
                    wątrobę ubóstwia!

                    Lecę na śniadanko...
                    • melba7 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 15:43
                      heja laskismiledzięki za fotkismileChrumpsie, cudnie tam u Ciebiewinka swoją droga,
                      niezła laska jesteśsmile
                      Nie mam fotek Misisad
                      weźcie mnie w duchowa adopcję-zaraz jadę do tesciowej, i mam nadzieje,że jeszcze
                      dzis około 20 złożę Wam zyczenia ze swojego komputerasmile
                • balbinka74 Re: Mamy 2007 rok 01.01.07, 00:08
                  Buziaki dla wszystkich!
                  • balbinka74 Re: Mamy 2007 rok 01.01.07, 00:29
                    Olciu, moj poscik utknąl w interii i scigałysmy sie o pierszeństwosmile
                    Lykam ten urosept i najważniejsze,że mogę opróznic pęcherz.Jutro poszukamy
                    urinalu, ale nie wiem, czy mozna go w ciązy stosować.Jesli sie pogorszy, to
                    oczywiście popędzę na dyżur do szpitala, ale i tak bez wyniku bad. labol.moczu
                    nie pomogą...a Nowy Rok...sama wiesz wszystko nieczynne.
                    Mam nadzieje,ze w odpowiednim momencie zareagowałam i zdusze dziadostwo, nim
                    sie rozwinie w coś powazniejszego.
    • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 16:17
      cześc dziewczynki!!
      i ja wpadam złożyć wam życzenia sylwestrowo-noworoczne!!! oby ten rok był
      bardziej owocny!!!!! cóż więcej można życzyć?? jeśli nie małych tuptających
      nózek, słodziutkich buziaczków, maleńkich ciuszków, i cudownych uśmiechów
      naszych pociech.. oby każda z nas w końcu mogła być matką i mogła sie cieszyć
      tym małym kawałkiem nieba w pieluszce!!
      • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 16:45
        Kochane!
        Życzę Wam wszystkiego co najlepsze, żeby rok 2007 był dla Was magiczny i pełen
        dobrej energii, żeby każdy dzień był wspaniały i mienił się tysiącem barw!
        Niech Pocianiątka się zdrowo chowają!
        Niech brzuchatki szybko rodzą!
        Niech Rok 2007 przyniesie wszystkim Pocianicom te małe, cudowne Pociąniątka,
        które nadają każdemu sens w życiu!
        A tak bardzo prywatniesmile to życzę Wam Kochane, żebyśmy za rok o tej porze znowu
        się razem spotkały, żebyśmy pięlegnowały nasze przyjaźnie forumkowe! niech
        rozwijają się one tak pięknie jak dotychczas, niech nie będzie żadnych sporów i
        problemów po prostu niech nasze wspaniałe forum będzie szczęśliwe i uśmiechnięte!
        Jeżeli komuś sprawiłam kiedyś przykrość, to teraz bardzo za to przepraszam!
        wejdźmy w Nowy Rok radosne i pozbawione smutków!
        Dziewczynki cóż więcej.... z sercem na dłoni dla Was wszystkich!
        monia
        • enterek77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 17:20
          Kochane!
          Wpadam na chwilkęsmile
          Chcę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia, żeby ten 2007 rok był SUPER, żeby
          nie był gorszy od 2006smile Niech pociany nawiedzą nas wszystkiesmile
          Niech maleństwa rosną zdrowosmile I niech świat stoi przed nami otworemsmile
          Dziękuję za miłe towarzystwo, które zawsze stawia mnie do pionu, cieszy się i
          martwi wraz ze mnąsmile
          Wszystkiego dobrego w 2007 rokusmile
          Do Nowego Roku!
          pasmile
          • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 17:30
            Witam u mnie dopiero poludnie a niektore z Was sie pewnie juz bawia.
            Althea krewetki byly na pewno surowe dopiero my je oprawialismy, siersciuchy
            tylko surowe lubia.
            M. spi juz 11-ta godzine, dobrze mu. Wczoraj wypij sam butelke sake i chyba go
            zmoglo, sprawadzalam rano czy oddycha smile))))
            • yskyerka witajcie :) 31.12.06, 17:54
              Wybaczcie, nie wiem, co u was, bo wróciliśmy w nocy, a mąż od rana okupuje
              komputer. Dostał pod choinkę dysk w wyjmowalnej kieszeni, więc teraz siedzi
              i zgrywa zdjęcia, żeby je mieć w jednym miejscu. A ja szaleję w kuchni.
              Właśnie piecze się drugi chlebek, bo pierwszy poszedł w niecałą godzinę.

              W razie gdybym już dziś nie odgoniła go od kompa, życzę wam wszystkim samych
              słonecznych dni w Nowym Roku i spełnienia wszystkich bez wyjątku marzeń.
              Obyśmy za rok w sylwestra spotkały się tu w znacznie większym składzie!

              Dzięki za wszystkie zdjęcia! Przyszły, ale obejrzeć też nie miałam ich kiedy.
            • cytrusowa o tak! 31.12.06, 17:55
              ja wam tez zycze dziewczynki samych pomyslnych chwil w Nowym Roku i oby
              przyniosl spelnienie najkrytszych marzen.

              do tego pociechy z drugiej polowki, dzieci, zwierzatek i tesciow, hihihih
            • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:08
              Olcia, to one jeszcze zywe byly?? O matko, w zyciu bym ich sama do wrzatku nie
              wrzucila.
              • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:19
                No nie byly zywe, tylko surowe. Glowki mialy oberwane ale kubraczki trzeba bylo
                sciagnac smile))
                • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:22
                  Olcia, to one nie byly surowe!!! Krewetki sie usmierca właśnie przez
                  ugotowanie. To sie robi zaraz po złowieniu. Wtedy im sie ogonki tak podwijaja.
                  Moj M. obrał dzisiaj jakieś ogromne ilości, takich z głowkami i z kubraczkamismile

                  Althea
                  Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                  • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:38
                    Dziewczyny! Niech ten 2007 rok bedzie lepszy niz poprzedni! Niech sie spełnia
                    Wasze wszystkie marzenia! I niech w tym roku do kazdej z was zawita maly
                    kochany człowieczek!!!
                    Buziaki na Nowy Rok!!!
                  • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 19:27
                    Hehe my sie chyba nie rozumiemy, one byly surowe ale niezywe. Ugotowane czy
                    upieczone krewetki sa rozowe i tak jak piszesz z podwinietymi ogonkami, surowe
                    sa czarno-biale. Przynajmniej te u nas, krewetek jest bardzo duzo gatunkow to
                    moze sa i jeszcze inne. Tych moich szarawych nie chcialabys zjesc przed
                    pieczeniem, tylko siersciuchy je takie surowe lubia.
                    Moje wygladaly tak, na pewno surowe:
                    www.oceanleader.com.tw/images/BLACK%20TIGER%20SHRIMP.jpg
                    brammercreek.com/raw%20headless%20shrimp.jpg (tu nawet w tytule zdjecia
                    jest napisane raw i headless)
                    Moze u Was po prostu je inaczej sprzedaja smile)
                    • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 20:46
                      No, Laski co by nam się...smile))

                      ściskam mocno

                      i ide myc garysmile)))

                      k.

                      ps. o krewetkach nic nie wiem poza tym, ze dobre sasmile))
                      • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 22:30
                        DziewczynysmileŻyczę Nam wszystkim samych radosnych chwil, szczęścia, miłosci,
                        dostatku i spełnienia wszystkich marzen, tak, by zrobiło się miejsce na nowesmile
                        I żeby za rok każda z Nas miała swoje wymarzone Pocianiątko lub Pocianiątkasmile
                        I żeby nasze przyjaźnie rozwijały się i trwałysmile
                        Dobrze,że jestesciesmile
                        • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 23:15
                          Babeczki..aby wszystko co złe, pozostało w 2006..roku a z Nowym Rokiem
                          2007 ..nastał spokój i tylko dobre rzeczy nam sie przytrafiały!

                          a ja jescze tak na koniec pomarudzę,by w w nowym tego nie czynić..chyba
                          złapałam infekcję dróg moczowychsad Nie mam jakis ostrych objawów, ale cóż cos
                          tam się niedobrego dzieje.Od wczoraj biore urosept, pije sporo wody i herbaty z
                          cytrynką, przemywaw iadoma częśc ciała woda z octem winnym...no i nie wiem , co
                          jeszcze mogęsad ginek jest niedostepny do wtorku, doktor rodzinny teżsad( I chyba
                          wtorek rozpoczne od biegnięcia z pojemniczkiem do labolatorium..
                          Ryczeć mi się chce, bo wiem czym grozi taka infekcja i strasznie boję sie o
                          maleństwo.Eeee juz przestaje marudzic.
                          • olcialew1 PIerWszY PoSt w 2007!!! 01.01.07, 00:01
                            WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DZIEWCZATKA smile))
                            • olcialew1 Re: PIerWszY PoSt w 2007!!! 01.01.07, 08:44
                              Prawie 9 i wszyscy spia.
                              Milego dzionka, ja dopiero do lozka ide.
                              • cytrusowa Re: PIerWszY PoSt w 2007!!! 01.01.07, 10:02
                                alez nieprawda - ja nie spie.
                                noc do dupy, Jasmin ma katar po wczorajszej kapieli i sie biedna mczy. a przy
                                okazji nas meczy.

                                spac mi sie chce, czekamy na polozna, moj maz juz w najlepsze spi - ypowy facet.
                                i juz zaczal jeczec, ze ma dosyc - szybko, co?
                                a ja niby to ze stali jestem, czy co?
                                fakt, ze wszystko rozbij sie o karmienie Kaliny - trwa to ponad godzine i jest
                                niesamowicie frustrujace.
                                ale wby od razu uzalac sie nad soboa?ehhhh.....

                                mam nadzieje, ze sie ladnie bawilyscie dziewczyny i teraz odsypiacie!

                                jeszcze raz zycze wam wszystkiego najlepszego, zdrowia i pomyslnosci! i duuuuuzo
                                milosci
                          • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 00:06
                            Balbinko nie martw sie a jak za mocno sie stresujesz to moze znajdz jakiegos
                            innego gina dla uspokojenia, moze ktos bedzie przyjmowal. Na pogotowie to chyba
                            lepiej nie isc w ciazy co? Chyba, ze bedzie gorzej i trzeba bedzie. Zurawine w
                            ciazy tez chyba mozna ale pewna na 100% nie jestem, a to skuteczne jest.
                            • feromonka No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 00:35
                              Wszystkiego najlepszego dziewczyny!
                              • erga4 Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 01:02
                                dziewczynki - wszystkiego najlepszego!!!!! i oby w tym nowym roku było więcej
                                radości niż smutków!!!

                                Buziaki!!!
                                • ant25 Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 10:27
                                  W 2007 roku zyce Wam szcześcia, radosci, rodzinnego spokoju i prawdziwych
                                  przyjazni, to co najlepsze niech sie spełni własnie w tym Nowym Roku
                                  Dziewczynki i trzymajmy sie razemsmile

                                  Mała pierwszy raz nie spała o 12.00 tej i widziała na dworku wszytkie wystrzały
                                  na poczatku bała sie troszke potem jej sie zaczeło podobac i tak stalismy przez
                                  pol godziny potem z wymalowana buzka padła spacsmile wymalowana była na kotka smile i
                                  ja sie wybawiłam tanczylismy skakalismy po łozkach fajnie było, tylko to łozko
                                  od skokow troche wycierpiało, chyba trachneła jedna sprezyna hi hi ale do
                                  sufitu dostałamsmile))
                                  • jutka7 Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 11:46
                                    Dzień dobry dziewczynki!

                                    życzę Wam szczęśliwego nowego roku, samych radosnych i pogodnych chwil,
                                    spelnienia marzeń, mądrych celów, spokoju ducha, miłości, miłości, miłosci smile
                                    I żebyśmy spotkały się za rok w powiększonym gronie smile
                                    buziaki dla Was kochane! smile
                                  • bebell Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 11:47
                                    Yo! Noworoczne Yosmile))

                                    olcia tu kalumnie rzucasmile) jakie spimy??? ja nie śpię od 6.00, a wcześniej to,
                                    co robiłam to tez spaniem nazwac nie można. jakiś letarg ino to był...

                                    Monia- masz rację z ta pełnia. Wiem to juz napewnosad(( Tośka jest jakims
                                    lunatykiem. Dopada ją ok. 2.00. Ciekawe jak bedzie dzisiaj i jutro? Pewnie
                                    gorzej, wczoraj mu jeszcze kawałka brakowało.

                                    ściskam noworoczniesmile)

                                    k.

                                    ps. Balbinko- nie denerwuj się. Ja każda ciążę zaczynam mega infekcja. Potem
                                    jest już dobrze. A nawet gdyby Twoje bakterie były wyjątkowo odporne na różne
                                    specyfiki to tez jeszcze nie koniec świata. Myślimy pozytywniesmile))
    • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:45
      I juz nowy rok się zaczął...
      za 3 dni wyjeżdżamy....
      dopiero na wakacjach przyjedziemy do ojczyzny...
      już się nie moge doczekać - nasza działeczka nad wodą i łódka i żaglówka..
      i tak mi jakoś smutno..
      na pocieszenie przeglądam znów projekty domków - i wyobrażam sobie nasza
      budowę - wtedy jakoś lżej na sercu

      no to sie wyżaliłam i uciekam jeść śniadanko
      • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:51
        A tak w ogóle to tak sobie pomyślałam, że już dawno żadna nowa kobitka do nas
        nie dołączyłasad((
        Hop-Hop! czy sa jakieś ukrywajace się podczytywaczki???? No, drogie panie,
        proszę się ujawnic, napisac coś o sobiesmile) i dołączyc do naszych ploteksmile)

        k.
        • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:52
          o tak - z nowym rokiem powinno dołaczyć się do nas kilka duszyczek!!!
          tylko kto nadąży za takimi gadułami???
          • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:58
            ja wierzę, ze sa jeszcze na świecie takie gaduły jak my i dadzą radęsmile))
            • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 12:19
              Witam Noworocznie
              Właśnie zjedlismy posilek, ciezko powiedziec czy to bylo sniadanie czy
              obiadsmile)) Dobre bylo w kazdym razie.

              Olcia, jak ty mi mowisz krewetki, to ja mysle, male, rozowe i dobresmile A o
              takich potworach to nawet nie pomyslalam. Te duze u nas tylko mrozone mozna
              kupic i bez skorupek.

              Balbinko, a dlaczego podejrzewasz infekcje?? Moze to tylko jak najbardziej
              normalny w tym okresie nacisk macicy na pecherz? W kazdym razie pij duzo i
              siedz w ciepelku, bedzie dobrze!

              Bebell, to kiedy bedzie mozna zobaczyc ten program? Moj sen dzisiaj to tez
              raczej taki malo spiacy byl... a na koniec jeszcze mnie zlapal skurcz lydki,
              jakby jeszcze malo rzeczy mnie bolalo na raz.

              Ergusia, zobaczysz czas do lata zleci szybko! Buzka dla ciebie! Wazne, ze
              jestescie razem z M.

              Cytrusia, to widze, ze M. szybko wymieklsmile Mam nadziej, ze Jasmin szybko
              zwalczy katar, a Kalinka zacznie ladnie jesc. Sciski dla calej waszej czworki!
        • bebell yskyerko... 01.01.07, 11:57
          W montował ten Meksyk. Mówi, ze obłędny jest. Zdjęcia zupełnie obłędne mają. I
          az go ściska, ze nie mógł pojechac. Następna wyprawa jest do Senegalu i W juz
          cierpi, bo tez nie pojedzie.
          Pocieszamy się, ze pojedziemy z Wamismile))

          k.
          • chrumpsowa 2007 01.01.07, 12:23
            Musialam sobie wpisac te cyferki, coby sie przyzwyczaic. Ale ten czas zasuwa...
            Balbinko moja kolezanka z pracy w na pocz. ciazy - cos ok. 9 tc tez miala
            infekcje - wylezala sie, wygrzala no i brala urosept z tego co mowiala. Mozesz
            kupic sobie jakies herbatki zurawinowe - dzialaja bakteriobojczo. Nie martw sie!!!

            Cytrusik sciskam - wyobrazam sobie jacy jestescie padnieci. Mam nadzieje, ze
            Twoja mama szybko przyjedzie z odsiecza wink

            Bebell a jak tam Tadzik i Tosia?

            Wiecie mi cos jakby lepiej... Tylko strasznie blada jestem po tych chorobach -
            normalnie strasze ;P no i jest jeden pozytywny plus - nie przytylam po swietach
            wink)))
            • chrumpsowa Erga 01.01.07, 12:24
              Sciskam i buziakuje smile Zobaczysz czas szybko minie i potem bedziesz cieszyla sie
              brzuchem, dzieckiem no i domem smile Szerokiej drogi!!!!
              • ant25 Re: Erga 01.01.07, 12:34
                A ja własnie przegladam testy sprzetu narciarskiego obłedne rzeczy teraz juz
                produkuja tylko ile to kosztuje...

                Amela polubiła swoj pokoj i nie pozwala nam wchodzic, maluje, rysuje, słucha
                muzykismileoby tak dalej , oczywiscie w nocy pielgrzymuje do nas staje nad
                łozkiem, powie cos waznego co nie moze poczekac do rana i wraca sama do siebiesmile
                ale ja juz nie wstajesmile jeszcze bym chciała zeby tak sama zasypiała o jakiejs
                ludzkiej porze np 20 lub 21 ale to chyba za duzo dobrego na jeden razsmile
                • melba7 wstaliśmy:) 01.01.07, 12:52
                  witam się w nowym 2007 rokusmileJeeezu, ale ja stara jestem;P
                  Balbinko, nie stresaj się, jedz urosept, grzej się,duzo pij i będzie oksmile
                  • hortika Re: wstaliśmy:) 01.01.07, 13:15
                    cześć laski,

                    w Nowym Roku życzę Wam zrealizowania Waszych marzeń i planów, i jeszcze żeby
                    się duużo nowych Pocianiątek szybko i zdrowo nam urodziło, i żebyśmy się
                    spotykały jak najczęściej.
                    Wróciłam z balu, jestem padnięta-fajnie było! A teraz musze po dzieciaczka
                    jechaćsmile
                    Balbinka-jeszcze odnośnie tego zasiłku-on jest na pewno do końca ciąży, jedyne
                    wytłumaczenie przypadku koleżanki jakie mi przychodzi na myśl - to, że jej
                    lekarz skorzystał z zapisu z Kodeksu pracy mówiącego, że dwa tyg. przed
                    terminem porodu można już pójść na macierzyński- niestety jeszcze się zdarzają
                    lekarze konowały, którzy nie rozumieją, że to prawo kobiet a nie obowiązek i
                    tym samy się urlop o te 2 tygodnie jej skrócił.
                    • althea35 Re: wstaliśmy:) 01.01.07, 13:19
                      Balbinko, jak hortika napisala o urlopie to mi sie przypomniala, ze mialam ci
                      napisac, ze z tego co czytalam jest tak, ze po terminie lekarz juz nie moze
                      wystawic zwolnienie. Wiec jesli sie nie urodzi do terminu to trzeba brac urlop.
                      • chrumpsowa Re: wstaliśmy:) 01.01.07, 13:41
                        A ja sie zgodze z Hortika smile Kobieta MOZE a nie MUSI wziac urlop macierzynski na
                        2 tyg. przed porodem. To jest jej przywilej, a nie obowiazek. Jesli ciaza jest
                        zagrozona czy pojawia sie pod koniec ciazy dolegliwosci uniemozliwajace prace
                        (nadmierna opuchlizna czy jakies nerwobole np. wynikajace z ucisku dziecka na
                        jakis nerw) lekarz NIE MA PRAWA zadac, by kobieta brala urlop macierzynski. To
                        jest niekorzystne dla danej kobiety, ale dla ZUSu owszem, korzystne bardzo. Tak
                        wiec posrednio lekarze zazwyczaj pod naciskami ZUS zmuszaja kobiety, by
                        wczesniej wykorzystywaly urlop macierzynski. Wg. mnie jesli ginekolog odmawia
                        wypisania L4 mozna zapytac czy w takim razie uwaza, ze jest sie zdolnym do
                        pracy?! I zastosowac "szantaz" - niech da na pismie, z uzasadnieniem odmowe
                        wypisania L4 i zaswiadczenie, ze jest sie zdolnym do pracy. Wtedy lekarz bierze
                        na siebie odpowiedzialnosc za ew. powiklania, jesli delikwentka poszlaby do
                        pracy i COS zlego sie wydarzylo. Jakis czas temu GW opisywala wlasnie takie
                        nieprawidlowe praktyki ZUSu - trzeba poszukac w wyszukiwarce, na pewno jest
                        wszystko opisane z uzasadnieniem prawnym. To nie prawda, ze lekarz nie moze po
                        terminie wypisywac L4 - jesli sa wskazania to jak najbardziej, tylko jak pisalam
                        pod naciskami ZUS, lekarze zmuszaja kobiety nie dajac zasluzonych L4, by wziely
                        wczesniej macierzynski i przez to skracaja swoj pobyt z dzieckiem po
                        narodzinach. Drugi sposob to isc do internisty i poprosic o zwolnienie
                        zaslaniajac sie np. nieobecnoscia swojego gina. Z reguly gdy sa wskazania np.
                        wspomniana mega opuchlizna, bole kregoslupa uniemozliwiajace 8h prace przy
                        kompie internista nie powinien odmowic zwolnienia.

                        Jesli chodzi o urlpy: gdy kobieta ma umowe o prace to zazwyczaj przysluguje jej
                        26 dni urlopu (w zaleznosci od wypracowanych lat), nauczyciele maja urlop w
                        ferie i wakacje. Jesli kobieta jest np. sekretarka to wiadomo, ze zazwyczaj nie
                        bierze urlopu, jak sa jakies problemy zdrowotne to bierze zwolnienie. Wowczas ma
                        urlop macierzynski + 26 dni zaleglego urlpu czyli ten urlop wydlluza jej czas
                        pobytu z dzieckiem. Nauczycielka, gdy nie ma zwolnienia podczas ferii czy
                        wakacji wyglada to tak, jakby korzystala z urlopu normalnie, jesli ma zwolnienie
                        na ten czas wg. mnie przysluguje jej ZALEGLY urlop. Niestety prawo pracy szybko
                        sie zmienia i ja juz z obiegu dawno wypadlam wink, no i wiadomo w przypadku
                        nauczycieli zupelnie inaczej to wyglada. Balbinko radzilabym Ci dowiedziec sie
                        np. u jakiejs kadrowej, ktora pracuje w szkole jak to wszystko wyglada w praktyce.
    • kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 13:34
      Witam w Nowym Roku

      Z tej okazji zycze Wam duzo zdrowia, pomyslnosci i radosci, jak najmniej
      rozczarowan i spelnienia noworocznych postanowien.
      • kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 13:43
        a teraz dalej, chociaz jestem w tyle. Doczytalam dopiero watek Grazynki.

        Balbinko,Jutko i Matalko ciesze sie ze Wasze dzieciatka rosna i ladniej sie
        rozwijaja.

        Cytrusiu i Stokrotko gratuluje i przesylam najserdeczniejsze zyczenia dla
        Waszych pociech.

        Marudziu uwielbiam Cie. Z calego serca zycze Wam slicznej Malwinki.

        Bebellku musze Cie przeprosic ale niespodzianka bedzie w pozniejszym czasie.
        Niestety w Polsce nie bylam w stanie zajmowac sie czymkolwiek. Mam nadzieje ze
        moze tutaj jednak mi sie uda.

        Grazynko dziekuje bardzo za linki. Szczegolnie za ten do forum. I przykro mi ze
        sie rozczarowalas w sparwie stazu. Ale co ma wisiec nie utonie. Nowy rok to nowe
        mozliwosci. Uda Cie na 100% cos znalesc.

        To biore sie dalej za czytanie.
        • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 14:10
          ooo Kasia już jestsmile) ale fajniesmile)
          Kasiu- czekam więc nadalsmile)

          Potwors- a gdzie TWÓJ meldunek??? ja sie pytam???? daj znak życia plizzz!!!

          k.
      • chrumpsowa Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 13:43
        Kasiu co u Ciebie??????
        • kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 14:22
          no coz wrocilismy, samolot dolecial. To jedyna dobra wiadomosc. Dalej to duzo
          lez. Nawet nie umiem tym pisac. Jest zle, bardzo zle. Mam liczyc sie z
          najgorszym. Oprocz tego jeszcze moja "wspaniala" rodzina i te jej "cudowne"
          rady. A w ogole to dotralo do mnie ze tak naprawde to nie chodzi im o moja mame
          i jej zdrowie tylko nie moga przezyc ze my mieszkamy za granica. Dzwonia do niej
          i bez przerwy ja denerwuja, mimo ze mama powiedziala ze to co robimy to nasza
          sprawa. Stefan, maz mamy wszystko robi sam. Juz nawet nie prosi zadnej cioci o
          pomoc, bo sa komentarze. Najgorsze jest to ze mama bardzo to przezywa. Mysle ze
          zdaje sobie sprawe ze swojego stanu i chcialaby zebym miala rodzine. Bo tak
          naprawde jak jej zabraknie to zostane juz sama. Tzn. z Krzyskiem i dziecmi, ale
          tylko oni zostana. A ja juz nie mam ani sil, ani ochoty zeby z nimi sie
          porozumiewac. Nie chce tracic czasu, szczegolnie teraz, na takie pierdoly.
          Musimy sie trzymac poki jest nadzieja. Lekarka powiedziala ze generlanie jest
          4-5% szans. Jutro mama jedzie do Kopernika na ostateczna konsultacje i jezeli
          diagnoza sie potwierdzi zaczynie naswietlania. Oby to bylo nasze 5%. Od swiat
          mama juz nie chodzi. Od kolan w dol jest sparalizowana, ale innych objawow
          klinicznych nie ma, wiec wierzemy ze jeszcze nie wszystko stracone.
          • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 14:32
            Kasiu, bardzo mi przykro ze taka choroba spotyka Wasza rodzine wierze ze 2007
            rok skoro ma te siódemke w sobie bedzie dla Was dla Twojeje mamy szcześliwy.
            Trzymaj sie kochana
            • kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 15:01
              Ant wlasnie doczytalam. Gratuluje nowej pracy. Zycze wspanialych sukcesow!

              I dziekuje wszystkim za zyczenia, sliczne kartki i zdjecia.
              • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 21:33
                Kasię 0606 sciskam bardzo mocno!

                Cytrusiu, mamuska władcza jest?Czyzby rocznik 50??? moja ma straszne
                zapędy...ale wie,ze ja spokojnie ja wysłucham, przemyslę rady..i zrobie to, co
                uznam za słuszne.Ostatnio takie kazanie mi palnęła.., ale sama stwierdziła,ze
                wiele moich decyzji bylo dobrych, a ona patrzyła na dany problem zbyt
                krótkowzrocznie..Oj, jaka byłam z siebie dumna.Myślę,że moi rodzice cenia sobie
                to,ze nie odrzucam i nie neguje od razu ich słów. Same powiedzcie, przeciez oni
                w sumie nigdy nie chca dla nas źle, maja sporo zyciowego doświadczenia..tylko
                róznia sie punktem widzenia...i czasem zbyt rygorystycznie probuja na nas pewne
                rzeczy wymusićsmile)) i pewnie my bedziemy ten schemat przynajamniej w jakiejś
                częsci powielać...

                Bebelku, ty daj cynk , kiedy to będzie mozna zobaczyć, dobra?

                Feromonko, tylko kontroluj wzrost tych pęcherzyków.może trzeba będzie niedługo
                cos ci podac na pęknięcie.Trzymam kciuki!Duphaston i luteinka to moi
                przyjacielesmile) Opakowanie kosztuje ok 30 zł..i w sumie na luteinie lepiej sie
                finansowo wychodzi, bo chyba ma 30 sztuk, a duphaston 20 w opakowaniu.Ja na
                jedno i drugie dobrze reagowałam.

                ergus, co u ciebie

                melduje,że jakos pracke przetrwałam, mdlilo mnie rano przez jakies 4 godziny
                brrr, ale przynajmniej dziec daje o sobie znać! strasznie mi sie nie chcialo
                wstacsad
                Melduje ,że odebrałam wynik bad. moczu i mam tylko nieliczne bakterie.Pani w
                lab. powiedziała mezowi,ze takie wyniki sa bardzo dobre i nic złego sie nie
                dzieje i miałam może jakies zaczatki zapalonka, ale jest ok.białka w moczu tez
                nie wykrytosmile

            • chrumpsowa Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 15:01
              Kasiu trzymaj sie!!!! Przytulam mocno!
              • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 15:42
                Kasiu-sciskam mocno, trzymaj się...bedziecie potrzebowali dużo siły i wiary,ze
                będzie dobrze.
                • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 16:55
                  Kasiu - przytulam mocno. Trzeba wierzyć że będzie dobrze!!!
                  • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 17:19
                    Erga fajna masz sygnaturke, nie wiem czy była wcześniej ale dopiero teraz ją
                    zobaczyłamsmile
                    • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 18:44
                      Witam!
                      Kasiu bardzo mi przykro i trzymam kciuki z calych sil.
                      Rodzine zlej, wiem ze nie jest latwo ale nie potrzeba dodatkowych stresow. Z
                      rodzina, ktora nie moze przezyc ze mieszkasz za granica to tak troche wiem o co
                      chodzi bo rodzina mojego M. jest podobna. Nie wszyscy oczywiscie ale jakies tam
                      pociotki itd. Przez 6 lat nie dostalsimy nawet kartki an Swieta a jak my raz na
                      Wielkanoc nie wyslalismy to wszyscy wiedzieli i wielka obraz byla no bo
                      wyjechali za granice, pewnie w zloto oplywaja ale o rodzinie to zapomnieli.
                      Mysle, ze w tym roku to byla ich ostatnia smile))
                      Ja tez mam nadzieje, ze 2007 bedzie lepszy bo ten 2006 to chyba byl najgorszy
                      jaki mielismy. Jedyna dobra "rzecz" to Julka.
                      Poniewaz Wasze kciuki zawsze sa skuteczne to uprasza sie o trzymanie przez
                      nastepny tydzien za nowa prace mojego M. Jeszcze nic nie wiadomo ale kolezanka
                      odchodzi z pracy i ma plecic mojego malza na swoje miejsce. Oby tylko cos z
                      tego wyszlo bo placa mojego M. jest uzalezniona w czesci od przychodu firmy,
                      ostatnio coraz gorzej a w 2007 bedzie jeszcze gorzej i chyba bedziemy tynk
                      jedli ze scian. Jak z ta praca cos nie wyjdzie to i tak bedzie musial cos
                      nowego znalesc.

                      Aha i jeszcze sie pochwale, ze od dzisiaj jestem 30 tyg. w ciazy. Jakos mi tak
                      lepiej, ze juz 3 z przodu jest.
                      • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:15
                        I ja w Nowy Rok zagladam!!
                        I wszystkiego dobrego w nim zycze
                        kazdemu z osobna!!
                        Bardzo dziekuje za esemesy!!

                        Kolo 15 wrocilismy do domku.
                        Zabwa byla wspaniala (do 6.30),
                        wyszalelismy sie na parkiecie do 4.

                        Jak odpoczniemy
                        to pomniejsze zdjecia i przesle.

                        Niedawno odwiedzili nas znajomi,
                        a (szczegolnie ja) ledwo na oczki patrze.

                        I tak sie zaczal nam mile 2007r. wink)
                        • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:33
                          Heeej w roku 2007!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          Wielgachna buźka dla wszystkich! poczytam później...
                          Tylko zauważyłam, że Olcia się ekscytowała, że o 8:44 wszyscy śpiąsmile moja droga
                          ja właśnie szykowałam się do spaniasmile))) a, że jeszcze dopadłam męża tobig_grinDDDDD
                          buziulki
                        • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:45
                          Olciu, gratuluje 30 tygodnia! Teraz tylko 7 wytrzymaj i niech ma byc , co
                          bedziesmile

                          Stokrociu, jak sobie radzicie! I prosimy o sprawozdanko z porodusmile

                          Cytrus, walnij go patela w łeb, to sie obudzi! Kazałabym mu tak sie męczyc (
                          chociaz w połowie) tak jak ty..to dpoiero doceniłby taka sytuację.Nie
                          popuszczaj mu i niech nadal wykonuje wszystkie prace w domu, ty masz się
                          regenerowac.bciekawa jestem, jak konsulek przyjał nowe domowniczki...

                          Althea, melduj się, mam nadzieję,że wszystko u ciebie dobrze!
                          Zapomniałam powiedziec..uwielbiam niebieskismile))
                          • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:52
                            balbinko, ja nadal w dwupakusmile Mamy sie dobrze.
                          • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:53
                            Balbinko, wasza słodka zemsta pojawi się w sierpniu i bedzie budzic Was i
                            sąsiadów na nocne karmienie;P
                  • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:36
                    KIasiu, witam! Straszne, że was to spotyka.Sądziłam,ze wszystkie bdania wyszły
                    pomyslnie.Pomodlę się o zdrowie twojej mamy.Rodzina..no cóz potrafi tylko
                    wymagać i miec pretensje, no cóz..skąd my to znamysad(
                    Kochana, najwazniejsze,ze jest jakas szansa.I wiesz, na dzisiejszej mszy,,
                    ksiądz miał przepiekne kazanie o nadziei...która powinnismy sobie dozowac po
                    troszeczku, by sie nie wyczerpała..i nigdy jej nie tracić.
                    Kochana, nie wiem, co ci napisać, myslami i sercem jestem z tobą.

                    Erguś, smutne,ze na pol roku opuszczsz kraj.Pocieszajace jest to, że jedziecie
                    tam razem z męzem, macie fajne mieszkanko, pracę i wrócicie z gotówką na wasz
                    domek..i mam nadzieję że równiez z maleństwem w brzuszku!

                    Ant, co tam spręzyna, grunt,ze zabawa była przednia!!!

                    Bebelku, ja w pełnię nie spię, ale po mieszkaniu nie lunatykuję!Wysciskaj męza
                    ode mnie! Przyjęłam do wiadomości, będzie dobrzesmile))Tak jest panie kapitaniesmile

                    Olciu, no to trzymamy zbiorowo kciuki! a męzuś niezle sobie pozwala z tym sake,
                    wolno mu???

                    Moja infekcja chyba troche opanowana, juz mniej piecze po wizycie w toalecie,
                    no urosept chyba zaczął działac..a opita jestem jak bąk i stale latam to
                    wydalić, co zapobiega mnożeniu się ewentualnych bakterii.

                    A ja usnełam dopiero po 4 w nocy...Sąsiedzi zafundowali nam darmowa dyskoteke!!
                    Dali czadu na całego, urządzili sobie doslownie jakas libacje i nawet nikt nie
                    słyszał dzwonka i stukania mojego męza, który o 3 poszedł poprosic o
                    zmniejszenie ilosci decybeli.Mam nadzieje,że ich kac gigant męczył straszliwie!
                    Ja nie mam nic przeciwko imprezowaniu, ale chyba po 2 w nocy to troche z
                    przyzwoitości powinni muzyke przyciszyć, no i wczesniej uprzedzic, ze taka
                    impra będzie.U mnie skończylo się to tableteczka relanium, bo juz mi brzuch
                    rozsadzało od pulsowania, a serce chcialo wyskoczyc.Nawet melisa nie
                    pomogła ...no ale co sie dziwic..sluchali podłej muzyki, potem jeszcze się na
                    jakiś bum, bum przerzucili..az nam dosłownie firanki i karnisze podskakiwały.
                    Mąz na policje nie chciał dzwonic, bo stwierdził,że i tak nas oleją, a ja
                    delirium dostawałam.
                    Zaczynam myslec o słodkiej zemście...
                    • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:40
                      Fantazyjna..no ja nie wiem..ładnie wam sie zaczynasmile) A tak swoja drogą...czy
                      bywa czasem odwrotnie z tym dopadaniem?

                      Matalko, mam nadzieję,że masz jutro wolne i odespisz balangowaniesmile

                      a ja mam jutro maraton w pracy i na sma mysl słabo mi sie robi- 11 godzin poza
                      domem...leniuchowanie w domu bardziej mi odpowiada!
                      • ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:03
                        witam i ja w nowym roku!!!

                        Kasiu sciskam mocno kiss** i trzymam kciuki za mame, jak ktoras z dziewczyn
                        napisala, trzeba miec nadzieje!!!!

                        Potorsik hop, hop ... caly czas od mojego snu mysle o tobie!!!!

                        Ergunia szerokiej drogi!!! kiss*

                        Balbinko buziak....

                        zycze wszystkim zeby ten rok byl lepszy od ostatniego big_grinD
                        buziaki lece na foresta...
                        kolorowych...
                      • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:11
                        czytalam sobie wink)

                        Cytrusie podziwiam.

                        Za starajace trzymama kciuki.

                        Ile tu wypiekow bylo - mniam, mniam...

                        Balbinko - ja tez czuje sie jak balonik,
                        suknie mialam do ziemi,wiec brzuszek sie kamuflowal,
                        a tez mi sie wszystko ciasne robi crying
                        dobrze, ze juz ci lepiej; z tymi infekcjami to ponoc normalka.

                        A jutro do pracy crying(
                        • zuza1978 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:19
                          Dobry wieczór wszystkim w Nowym 2007 Rokusmile Niech przyniesie spełnienie
                          wszystkich marzeń i pozwoli trwać ja najdłużej tym, które już się spełniły...
                          Niech będzie szczęśliwy dla nas wszystkich, pełen miłości i wyłącznie
                          pozytywnych niespodzianek (szczególnie tych "dwukreskowych')
                          Buziaki dla wszystkichsmile)))
                          • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:30
                            Kapiel mi tylko pomoze i sen....

                            Dobranoc.
                            • matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:31
                              Malenstwo grzeczne bylo -
                              dao sie pobawic
                              i najadlo sie roznych dobrych rzeczy wink)
                              • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:03
                                Dobrze nam sie ten rok zaczyna tfu tfu zeby nie zapeszyc ....
                                Mała poszła spac o 20-tej sama po tym jak przeczytałam bajeczke i zasneła sama
                                ( zostawilam ja w pokoju samą i powiedziałam ze jest juz duza i sama powinna
                                zasypiac a ja ide sie kapać) a ja obejrzałam sobie filmik i pomalowałam pazurysmile
                                az nie wierzesmile
                                Jutro pierwszy dzien w nowej pracy jestem optymistycznie nastawionasmile
                                • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:13
                                  Antuś, zatem powodzenia ! Cieszę się,że mała zaczyna zmieniac nawykismile

                                  A megunia kiedy do nas wraca? Szmat czasu juz jej nie ma!

                                  Hortiko, to kiedy wielki powrót do pracy?

                                  Głodna jestem, lecę na kolację..a potem szykowanie ciuchów na jutro, kapiel i
                                  nynysmile

                                  • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:24
                                    Balbinko, dla Boga! to,ze chłop chciał sylwestra z mamunią spędzać, nie
                                    znaczy,że spędził;Psmilesmilesmile
                                    pojechalismy po południu złozyc zyczenia, do moich rodziców tez,i bylismy u siebiesmile
                              • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:09
                                Matalko, super,ze sie dobrze wybawiliscie i maleństwo chcialo wszystkich
                                smakowitości popróbowaćsmile A teraz do lózia, ksiąxka na stolik nocny...a ty
                                aaaasia.

                                Althea, dobrze, dobrze, ze w dwupakusmile

                                Melba, jak sylwester z teściówka?
                                A małe będzie ich na pewno budzicsmile bo sypialnie maja nad namismile))A zemsta
                                miała byc tez taka,ze dzis chcieismy im ten sam numer w nocy zrobic...ale
                                szkoda naszych nerwów na takie prostactwo..przed naszym wejściem pozostawili
                                tez duzo smieci i pozostalości po fajerwerkach..puszczanych gdzies nad
                                ranem:...nie omieszkałam oczywiście tego glosno skomentowac przy ich otwartym
                                oknie i ruszającej sie firance...Ciekawe czy to sprzątną...marzyc mogę...

                                Najgorsze jest to,że ja teraz strasznie szybko się denerwuje i nie moge sie
                                wyciszyc,normalnie mam wrazenie,że mi serce stanie w takim jestem szalesad(Chyba
                                bym rabnela w gębę, gdybym ich spotkała wtedy na swojej drodze...o rzucaniu
                                mięsem to juz nawet nie wspominam..
                                I maleństwo na tym cierpi..a ja naprawde startam sie opanowaćsadW wariatkowie
                                skończę.Dzis juz miałam schizy,ze małe zdezerteruje, po tej wczorajszej akcji.
                                a męzus chce wybłagac u doktorka nastepne usg, bo boi się,że coś sie stalo.
                                normalnie zwariujemy do nastepnej wizytkisad

    • lalisia78 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:44
      dziewczyny moja amelka juz prawie chodzi!! portafi juz dostc chwile stac sama
      bez trzymania a dziesiaj u rodzicow caly czas chciala chodzic w ten sposob
      img174.imageshack.us/img174/336/p1010731hp7.jpg
      na swoje pierwsze urodzinki juz powinna samodzielnie chodzicsmile)
      • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:51
        Gratulacje dla dzielnej i odważnej Amelkismile do swojego tortu urodzinowego
        przyjdzie juz sama smile

        Balbinko, no co ja moge Ci powiedziec gadanie zebys sie nie denerwowała nie
        odnosi zadnego skutku jak widze.
        Prosze Cie olej cały świat, Twój cały świat to Twoj brzuszek a jak była impra
        to nie wiem zatyczki do uszu, słuchawki z miła muzyką no zobacz sama najierw
        denerwujecie sie ze sasiedzi imprezuja czy tez robia cos na przekór Wam a potem
        sie denerwujecie ze te nerwy poprzednie maluszkowi szkodzą toz to błedne koło.
        • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 22:18
          Balbinko, słońce ty moje, przykro mi ze sasiedzi wam zafundowali tak nocke, ale
          ty nie mozesz sie tak denerwowac!!! Ja po akademiku mam takie sytuacje
          opanowanesmile)) Lepiej nie przespac nocy i robic cos przyjemnego niz sie
          denerwowac. Zaopatrzcie sie na wszelki wypadek w stopery do uszu, ja przez
          pewiem czas w ogole nie moglam zasnac bez stoperow, kazdy hałas mi
          przeszkadzal. Kiedys tez układałam z koleżanka puzle cała noc, bo sasiedzi
          mieli impreze tuz pod naszymi drzwiami.
          Buziaki dla ciebie!!!!! Poglaszcz brzuszek ode mnie!
          • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 22:59
            Balbinko- dziewczyny dobrze prawiąsmile)

            Althea- ja z tych co w akademiku nie mieszkali a imprezowali na całegosmile) w
            trakcie jednej imprezy w pijanym widzie łaziłam od drzwi do drzwi (oczyswiście w
            te drzwi waląc) pytając czy ktos sie chce napic ze mną wódkismile) kajam się
            niniejszymsmile))

            k.
            • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 23:23
              Althea, jam do imprez akedemikowych przyzwyczajonasmile)) Czasami zdarzalo mi sie
              nocowac u mego męzusia..a tam się dopiero dzialo..wiecie jak chlopcy z AWf-u
              imprezują???I gasnice czasem szły w ruch...tak dla zabawy robili sobie pianke
              na korytarzach...I mielismy wtedy z mym lubym baaardzo przyjemne zajęcia, by
              zabic ten czas, gdy nie mozna bylo spac...no ale teraz mi nie wolnosad((
              Najbardziej dzis w nocy przeszkadalo mi to rytmiczne dudnienie, które
              odczuwałam w brzuchu..no i strach o maluszka,gdy pojawiło sie to pulsowanie.
              Babeczki, do juterka, miłej poracki!
              • melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 07:58
                pobudkasmilesmilesmile
                • jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 08:28
                  ja jestem smile

                  Duzo szczęścia w Nowym Roku dla wszystkich!!!!!
          • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 23:00
            Kasia- ściskam mocno! i modlę się...
            • ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 08:45
              witam z pracy ... brrrr tongue_out

              Balbinko obiema rekami podpisuje sie pod tym co napiasaly dziewczyny!!!!!!!!

              Bebelek, o matko!!! nie poznaje kolezanki tongue_outPP

              Antus powodzenia kiss****

              Melba nie krzycz z rana big_grinDD

              ide na herbatke smile narazie...
              • nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 09:07
                Witam w nowym Roku smile

                chciałam Wam życzyć oby ten 2007 rok był lepszy od poprzedniego, aby spełniały
                się wszystkie Wasze marzenia i żebyściemiąły jak najwięcej powodów do uśmiechu
                i radości smile

                Antuś gratuluje nowej pracy! Powodzenia!
                Super że Amelka tak polubiła swój pokoik.

                Kasiu przykro mi bardzo z powodu choroby mamy. Trzymam za was kciuki.

                Cytrusiu super że jesteście już w komplecie w domu. Świetnie sobie radzicie.

                Erguś kiedy wyjeżdzasz?

                Balbinko zwolnienie lekarskie napewno można wziąc do wyznaczonego terminu
                porodu. Jak się dzidzius urodzi w terminie lub pare dni przed to L4 mozna miec
                do konca ciaży. A jak się urodzi po terminie, tak jak moja Ola, to niestety
                musialam od terminu porodu być na macierzyńskim.

                Lalisiu super że Amelka zaczyna już samodzielnie chodzic smile

                Olcia gratuluje 30-tego tygodnia.

                Wiecej niestety nie pamietam.

                My sylwestra spedzilismy z Olą w domu. Przyjechali do nas moi rodzice i
                posiedzielismy sobie razem.
                Fajnie się siedziało tyle dni w domu. Niestety to co dobre szybko się kończy i
                trzeba było wrócic do pracy.

                No nic kawka się skonczyła wiec czas brac sie do roboty.
                Miłego dnia wszystkim
                • nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 09:14
                  Monia, Chrumpsiku dziękuje za piekne zdjęcia smile
                  • lirio.a Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 09:48
                    spełnienia marzeń, samych szczęśliwych dni bez najmniejszych smuteczków,
                    zdrowych pięknych pocianiątek i samych pozytywnych testów.

                    Ja dziś w pracy po dwóch tygodniach wolnego, bleeee sad(

                    Kasiu, ja myślałam że już jest dobrze z mamą, bardzo mocno ściskam i życzę Ci
                    Wiele siły i nadziei. Modlę się o Was. Musisz być dzielna, ani ty a szczególnie
                    mama nie możecie się poddać.

                    Dziękuje za zdjęcia Moni i Grażynce.
                    • lirio.a Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 10:24
                      Balbinko, nie denerwuj się, myślałam że jako nauczycielka masz stalowe nerwy wink)
                      dasz im jeszcze popalić.

                      Erguś szkoda że nie mogłaś na nartach pojeździć, uważaj na siebie w drodze
                      powrotnej.

                      Jeśli chodzi o krewetki, my najlepiej lubimy te mrożone w kolorze szarym, czyli
                      nie gotowane. Ale u nas sprzedawane są razem z głowami. Wrzucamy je w całości
                      na patelnie, a głów i pancerzy pozbywamy sie przed samym jedzeniem. Wydaje mi
                      się że one są uśmiercane przez zamrażanie. Pamiętam że często bezkręgowce tak
                      się uśmierca. Podobno to humanitarne.
                      • lirio.a Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 10:29
                        matalko fajnie że się jeszcze wybawiłaś, z twojego pocianiątka chyba niezła
                        imprezowiczka (albo niezły imprezowicz) wyrośnie, skoro przetańczył(a) całą noc.

                        Babell no proszę co my się tu dowiadujemy o statecznej matce dwojga dzieci wink)
                        Swoją drogą jakie to były piękne czasy wink

                        • althea35 Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 11:12
                          Witam!

                          Balbinko, to widze kolezanka zaprawiona w bojachsmile)) To tym bardziej sie dziwie
                          nerwon, toz to noc sylwestrowa byla. A przyjemne rzeczy moga byc rożne,
                          chociazby wspomniane ukladanie puzlismile Twoje malenstwo ma sie z pewnoscia
                          dobrze i sie zupelnie nie przejmuje takimi imprezami, bo w zaden sposob ich nie
                          odczuwa. Buzka!!!!!

                          Bebell, no takich co do drzwi walili po nocy to mialam ochote zabic na mejscu!

                          Ant, dzielna Amelkasmile Oby juz jej tak zostalo.

                          ja wczoraj ledwo chodzilam. Jedna noga mnie bolala po porannym skurczu łydki, i
                          w stopie, druga w pachwinie i dosłownie kazdy krok sprawiał okropny ból.
                          Dzisiaj jest lepiej... zobaczymy na jak długo. Chyba sie juz sypie...
                          • lirio.a Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 11:29
                            althea to już końcówka wytrzymasz. Nie biegaj już tak dużo, nie forsuj nóg, bo
                            Ci sie jeszcze żylaki zrobią.

                            Ciekawe jak ant w nowej pracy?

                            A ja nie mogę się dziś na niczym skupić, jak zwykle po takiej przerwie. I
                            okazałam się dziś wredną babą, bo odesłałam studentkę "na douczenie", a w sumie
                            to mogłam machnąć ręką i jej zaliczyć, nie była aż taka najgorsza.
                            • potwors Witam po powrocie! 02.01.07, 12:07
                              Dziewczyny, wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Niech siodemka okaze sie
                              szczesliwa, niech miejscami spotkan nie beda ciasne kawiarenki, ale place zabaw
                              no i w ogole same wiecie!
                              Wpadlam, zeby sie zameldowac i zaraz zmykam czytac zalegle watki (Chrumpsie,
                              dzieki ogromne!).
                              Na razie rozprawilam sie z nagromadzona masa poczty.
                              Dziekuje za wszystkie fotki:
                              Gviazdko - Elizka jest coraz sliczniejsza! Ty tez swietnie wygladasz!
                              Marcelek ma rewelacyjne oczeta, coreczki Lalisi, Elizka, Julcia i Kamyczek
                              doskonale wygladaja w swiatecznej czerwieni.
                              Zosia rosnie jak na drozdzach.
                              Monia, dekoracje swiateczne super!W Kazimierzu szaro, ale milusio smile
                              Domek Tatanki wspanialy!i z zewnatrz i w srodku!
                              Chrumpsowej Swieta po krajobrazie sadzac wielkanocnymi byly wink
                              I zapoznalam sie z naszymi najnowszymi nabytkami - Motylkami i Jasiem: cudowne!!

                              Caluje mocno wszystkie i lece czytac!
                              • yskyerka Re: Witam po powrocie! 02.01.07, 12:15
                                Melduję, że jestem już przy kompie i próbuję zmobilizować się do pracy.
                                Jeszcze mam zaległości i nie wiem, co u was, bo mąż mi wczoraj zaanektował
                                komputer, ale dziś już powinnam jakoś nadrobić poprzednie wątki.
                            • feromonka Hej! 02.01.07, 12:36
                              Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

                              Ant to w takim razie trzymam kciuki za nową robotesmile! mam nadzieję, że tym
                              razem nie będzie taka antyrodzinnasmile

                              Gviazki jeszcze w tym roku chyba nie byłosmile,a z tego co pamietam to chyba do
                              pracy miala od nowego roku wrócić?

                              Grażynko dzięki za super fotysmile, wyszłaś super i masz już takie długie włosy!

                              Misia Madzia jest super! czy ona po Tobie ma ten uroczy uśmiechsmile?

                              Balbinko Ty sie Kochana nie stresuj, olej wszystko dookoła i zajmuj sie tylko
                              sobą i bruszkiem, teraz nie ma nic ważniejszego.

                              Agatko, a jk Wasze stranka? u Ciebie to już chyba te najlepsze dni?

                              Dziewczyny jak ten czas leci! przeciez dopiero co Althea pisała, o dwóch
                              kreseczkach a teraz już torbę pakujesmile a pamiętam to jakby pisała to tak
                              niedawno! to samo Olcia - to juz 30 tydz. -> gratulacjesmile!

                              narazie zmykam
                              • feromonka Re: Hej! 02.01.07, 12:43
                                Aha ... skleroza nie boli!smile

                                Byłam dziś na podglądaniu i reakcja na CLO jest prawidłowa, jest dużo
                                pęcherzyków (dziś 12dc), ale jeszcze nie czuje tego co zwykle - tego bólu
                                owulacyjnego, więc mam nadzieję, że te dni przypadną na piątek bo dopiero wtedy
                                wraca P. i możemy działać.
                                Gin zapisał mi też duphaston od 16dc przez 10 kolejnych dni, więc mam nadzieję
                                że skutki tego leczenia zobaczę wkrótce w postaci dwóch kreseczeksmile
                                a tak przy okazji iel u Was kosztuje duphaston, brał go wogóle ktoś?smile

                                buziaki na reszte dniasmile
                                • pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 13:30
                                  Spoznione zyczenia Noworoczne, kochane!!!!! Zeby ten rok kazdej z Was przyniosl
                                  spelnienie marzen, milosc, zdrowko i radosc macierzynstwa.

                                  Kompletnie nie wiem co u Was bo nie mialam czasu przez ostatnie poare dni Was
                                  czytac. Zaraz postaram sie nadrobic jak moja panienka pozwoli.

                                  A ja chyba mam @. Jestem w szoku i troche mnei to martwi. Zoska ostatnio cos
                                  kiepsko przybiera, dalej marudna, a ja przeczytalam w ksiazce (Pierwszy rok
                                  zycia dziecka) ze przy karmieniu piersia powinna sie pojawic po 3 miesiacach bo
                                  wczesniej moze swiadczyc o niskim poziomie jakis hormonow i niewystarczajacej
                                  laktacji. Hmmm, nie wiem jak sie do tego ustosunkowacindifferent

                                  Buziaki bo Zoska sie juz znudzila zajmowaniem sama soba.
                                  • misia-ma Re: Hej! 02.01.07, 13:37
                                    i ja sie wreszcie witam w Nowym Roku smile

                                    i przerazona jestem, bo zero energii we mnie.
                                    totalnie nic mi sie nie chce. jak tak ma wygladac
                                    caly rok, to nieciekawie.

                                    Pitus, ja @ dostalam 7 tyg po porodzie a piersia karmilam przez 8 miesiecy,
                                    wiec to chyba niekoniecznie swiadczy o slabej laktacji.
                                    mam nadzieje, ze u Ciebie rowniez

                                    ie sie sprobowac pobudzic do zycia kolejna kawa
                                    • misia-ma Re: Hej! 02.01.07, 13:44
                                      Feromonko, Magda usmiech ma chyba po tacie (na szczescie)
                                      ale niestety nie ma jego rodowych doleczkow, co jest tragedja rodzinna, oczywiscie. wprawdzie ma jeden, taki delikatny, ale moj m i jego
                                      siostra i mama to maja wrecz dziury w policzkach!no i wszyscy sa bardzo nieszczesliwi - szczegolnie tesciowa - , ze ani Magda, ani syn siostry M nie odziedziczyli ich znakow szczegolnych.
                                      tak mi przykro smile
                                      • pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 13:53
                                        A, no to dobrze Misiu. Ale jestem i tak niepocieszona bo jakos sie ludzilam ze
                                        dluzej wakacje bede mialasmile
                                        • pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 13:57
                                          Kasiu, i ja tule i modle sie.****

                                          Balbinko, luz. Trudno, imprezy sie zdarzaja jak sie ma sasiadow za sciana.
                                          Pociesz sie ze byl Sylwester, my kiedys mielismy sasiadow ktorzy taka impreze
                                          robili co weekend. Musisz koniecznie wymyslic sobie jakis sposob na luzowanie
                                          glowy, bo bedzie Ci kochana ciezko. Malenstwo przyjdzie i bedziesz jeszcze
                                          miala wiecej powodow do martwienia sie.
                                        • misia-ma Re: Hej! 02.01.07, 14:02
                                          Pitus, ja bylam bardziej niz niepocieszona sad
                                          zwlaszcza, ze przez dluzszy czas dostawalam @ regularnie co 3 tyg.
                                          masakra
                                          • kocurek100 Re: Hej! 02.01.07, 15:08
                                            melduje sie po raz pierwszy w tym roku! smile
                                            i jeszcze raz - wszystkiego naj!!!!

                                            Kasiu, przykro mi... mam nadzieje, ze Twoja mama bedzie nalezala do tych 5%!
                                            Sciskam!

                                            Balbinko, hormonki buzuja i dlatego tak Cie to wkurzylo... w koncu to Sylwester
                                            byl, nie? u mnie tez sasiedzi mieli imprezke, tylko nie wiedziec czemu z muzyka
                                            zaczeli czadowac dopiero po 1 smile wczesniej chyba ogladali tv ;P Julka przespala
                                            wystrzaly ale tej muzyki nie mogla sobie darowac, naszczescie sama zasnela smile
                                            aaa, no i mam sasiada, ktory boruje sciany raz na jakis czas. Robi to o roznych
                                            porach - zarowno porannych jak i wieczornych. Wczorej 'wyjechal' z borowaniem w
                                            betonie po 23... jak bym wiedziala ktory to sasiad... Ty przynajmniej wiesz do
                                            kogo walic!

                                            Pitus, no to przykra wiadomosc... ja wlasnie uporalam sie ze swoja pierwsza wink

                                            Misia, ja tez ledwo zyje od kilku dni - moze w koncu zima idzie? i zmienia
                                            cisnienie?
                                            • olcialew1 Re: Hej! 02.01.07, 16:04
                                              Witam wtorkowo, pustki tu jakies.
                                              Althea zapomnialam pogratulowac dotwania do stycznie, u Was sie juz dziewczyny
                                              niezle sypia.
                                              Yskyerko jak samopoczucie?
                                              Potwors witam, jak bylo w PL?
                                              Chrumpsie zebys nie wychodzila nigdzie jak juz sie troche lepiej poczulac,
                                              siedz i kuruj sie do konca.

                                              Jutka czy Ty wiesz, ze za tydzien bedzie juz w II trymestrze? smile))
                                              • ant25 Re: Hej! 02.01.07, 16:05
                                                Witam z prackismile
                                                zaraz zmykam napisze wiecej wieczorkiem

                                                Buziakismile)

                                              • jutka7 Re: Hej! 02.01.07, 16:28
                                                dzieńdoberek smile)

                                                tyle pracy od rana, dobrze zaczyna sie rok smile)
                                                ale i z humorkiem ok, więc dobrze jest

                                                musze Was poczytać smile
                                                Olcia, tak naprawde to ja już zaczęłam II trymestr, bo ten suwaczek nie pokrywa
                                                się z wynikiem usg- różnica kilku dni. Ale w czwartek mam kolejne i wtedy
                                                poprawię smile
                                                • pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 16:36
                                                  Jutka w II trymstrze, Olcia w 30 tyg a Althea sie sypie. Zasuwa ten czas niezle.

                                                  Melba, no to widze ze ja sie w takim razie etz mieszcze w tej normie. Dzieki
                                                  dziewczyny za odzew bo ja sobie nie zdawalam sprawy ze tak moze byc.

                                                  Zoska spi, a ja przed chwila wstala bo sie z nia kimnelam. Jakas niedospana
                                                  jestem.
                                                  • jutka7 Re: Hej! 02.01.07, 16:43
                                                    ano własnie! Altheo, 2 noce temu śniło mi się, ze rodziłaś, całą noc mi się to
                                                    śniło i nie mogłam się uwolnic od tego snu smile więc szykuj sie wink)))
                                                  • althea35 Re: Hej! 02.01.07, 17:01
                                                    Jutka, wspolczuje! Mam nadzieje, ze wiecej cie takie koszmary nie beda
                                                    przesladowac! no i jeszcze mam nadziej, ze szybciej sie uwine i cala noc to nie
                                                    bedzie trwalo... pobozne zyczeniasmile
                                  • melba7 Pituś! 02.01.07, 16:16
                                    ja dostałam @ równiutko 6 tygodni po porodzie, chociaż Kuba był wyłacznie na
                                    piersi, bez żadnego dokarmiania i ciagnął zdrowo;i wszystko było ok! nie smutkaj
                                    się, to tez jest norma.
                                    • matala6 Re: Hej! 02.01.07, 17:13
                                      Jestem w domu wink
                                      za oknem pada.

                                      Amelcia super, ze juz chodzi.

                                      I co ja czytam, ze Balbinka sie denerwuje-
                                      oj niedobrze, dziewczyny maja racje - dziecie najwazniejsze!

                                      Dzieciaczki sa takie slodkie.

                                      To prawda czas szybko leci-
                                      dwie krechy - pakowanie rzeczy wink

                                      Kciuki zaciskam za starajace

                                      Gotuje makaron i bedzie z sosem serowym z duza iloscia sera.
                                      Jestem niepocieszona, bo bede jesc sama,
                                      G,. wroci pozno crying

                                      I musze sie rozejrzec jutro za spodenkami ,,specjalnymi"
                                      na zapas brzusia
    • yskyerka doczytałam! 02.01.07, 17:19
      Dziewczynki, przede wszystkim szczęśliwego Nowego Roku! Starającym się - szybko
      dwóch kreseczek, zaciążonym - spokojnej ciąży i łatwego rozwiązania, a potem
      spokojnych i zdrowych dzieciaczków, a dzieciatym - jak najwięcej radości z
      maluchów. Rok 2007 musi być szczęśliwy dla nas wszystkich!

      Jak już pisałam, mąż wczoraj okupował komputer, więc nie miałam szans dostać
      się do Internetu. Dziś za to leży, bo go jakieś choróbsko łapie. Jak nie urok,
      to przemarsz wojska. sad

      My w pierwszy dzień Świąt wyjechaliśmy pod Gdańsk, więc drugi spędziliśmy już z
      rodziną męża (Wigilia była częściowo u babci, a częściowo u nas), a potem się
      byczyliśmy na potęgę. Cisza, spokój, do najbliższych sąsiadów kilkaset metrów,
      a z okien widok na pola i las. Zero Internetu, komputer jest, ale służy co
      najwyżej do oglądania zdjęć, a komórki nie wszędzie mają zasięg. Normalnie raj
      na ziemi!

      Co do mojego samopoczucia, to czekam na @ i na piątek już się umówiłam na
      wizytę i dr K. Do tego czasu powinno się wszystko wyjaśnić, ale ja nie mam
      złudzeń. Wolałabym, żeby jak najszybciej zaczął się kolejny cykl, to może
      zdążymy z następną iui przed wyjazdem na urlop. No i mam nadzieję, że wtedy już
      nam się uda i przejmiemy wolne kreseczki po Cytrusowej, bo jednak chcielibyśmy
      od razu bliźniaki. Po kiego grzyba następnym razem znów się tyle męczyć? I
      jeszcze jedno: zaczyna się Rok Świni, a my z mężem oboje świnkami jesteśmy,
      więc dzieci też mogłyby się urodzić w 2007. smile

      Cytrusku, dziewczyny są śliczne! Buziaki dla nich! Mam nadzieję, że szybko
      nauczą się jeść i nie będą grymasić, bo przecież muszą ładnie rosnąć. Fajnie,
      że jesteście już w domu. I może rzeczywiście ściągnij już mamę? Zwłaszcza na
      początku taka pomoc bardzo się przyda. A mężem się nie przejmuj, faceci lubią
      się nad sobą poużalać.

      Stokrotko, jeszcze raz ogromniaste gratulacje!

      Bebell, jak wygląda drastyczna zmiana fryzury? Dlaczego jeszcze nie mam
      zdjęcia? sad A co do Meksyku, to zapraszam. Nie wiem wprawdzie jeszcze, kiedy
      tam się wybierzemy, ale na pewno dam znać. Na razie planujemy Kubę na początek
      maja. Piszecie się?
      Dobrze, że Tosia już zaakceptowała Tadka, przynajmniej częściowo. Teraz już
      powinno być coraz lepiej. Starajcie się jak najczęściej angażować ją
      do "dorosłych" zadań, żeby poczuła się ważna, potrzebna, a przede wszystkim,
      żeby jak najwięcej czasu spędzała z wami i czuła się dopieszczona i
      dowartościowana. Na pewno będzie dobrze!
      No i jestem pod wrażeniem twojego zachowania w szpitalu. Dobrze, że nie dałaś
      się zastraszyć i kazałaś sobie podać tę immunoglobulinę. Gdyby ktoś się tobą
      zainteresował wcześniej, nie musiałabyś narobić wszystkim wstydu.

      Melba, zazdroszczę Kubie tego sokolego wzroku. Ja od małego mam kłopoty. sad A
      klient to jakiś kretyn. Kto to widział do ludzi w święta dzwonić, żeby pytać o
      takie pierdoły.
      Nie możecie sobie kupić dwóch takich samych kurtek? My z mężem takie mamy i
      ostatnio kolega podejrzewał nas o reklamowanie producenta. wink Ale fajnie
      wyglądamy, jak się razem w nie ubierzemy.
      I podaj przepis na tę sałatkę śledziową, bo aż mi ślinka cieknie. Mam w lodówce
      jeszcze dwie paczki, bo tyle jedzenia było na święta, że sobie odpuściłam
      śledzie.

      Zuza, przytulam! Moja lekarka mówiła, że leki na stymulację działają trochę też
      i w następnym cyklu, bo jajo dojrzewa przez dwa miesiące. To dlatego wiele
      kobiet zachodzi w cyklu, w którym robią sobie przerwę od leków. Nie chcę ci
      robić nadziei, ale może na wszelki wypadek starajcie się naturalnie?

      Matalko, oj, rośnie wam to małe, rośnie! Niesamowicie ten czas płynie. Jak
      chcesz sobie zmienić sygnaturkę, to wklej taki tekst:
      <a
      href="HTTP://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;6/st/20070812/k/43a4/preg.p
      n">maleństwo rośnie</a>
      Tylko zamień HTTP na małe litery. Powinno się udać.

      Finko, dobrze, że poszłaś prywatnie do ortopedy. Jedna rzecz z głowy, a
      przynajmniej miałaś spokojne Święta. I nagrywaj małą na macie, bo potem
      będziesz żałować jak Hortika Tomcia pod choinką.
      Mówisz, że już ci przeszła niechęć do kolejnej ciąży i porodu? Fajnie, Zosia
      będzie miała rodzeństwo! Trzymam kciuki, żeby tym razem starania (kiedy już
      dostaniecie pozwolenie) szybciej przyniosły rezultaty.

      Jaania, gratuluję zmiany pracy! Nie ma to jak lepsza pensja i pozbycie się
      nielubianej szefowej. Mam nadzieję, że teraz już wszystko inne też się ułoży.

      Lalisiu, no widzisz? Wszystko dobrze się skończyło, zmywarkę masz już w domu, a
      teraz spokojnie poczekajcie na zwrot podatku. Im szybciej złożycie rozliczenie,
      tym szybciej będzie kaska, więc do roboty!
      A zdjęcia dziewczyn super! Fajne masz córeczki.

      Fantaisie, aż mi się łzy w oczach zakręciły, jak czytałam opis twojej wigilii
      klasowej. A koleżanka się nie zna. Serniki piecze się na okrągło, bo są pyszne
      i szkoda je robić tylko na jedne święta. My od kilku lat próbujemy mamę
      namówić, żeby mazurki robić też na Boże Narodzenie, ale jakoś nie chce się dać
      przekonać. Nazwalibyśmy je "wigilijki" i byłoby po sprawie. wink
      A jakież to masz te "ukochane" podpaski? Może ty lepiej się zakochaj w testach
      ciążowych, co? wink No i nie rozumiem, jak można siedzieć na forum, kiedy się
      wyjeżdża na kilka dni z mężem. Takie uzależnienia trzeba leczyć!
      Dzięki za zdjęcia ozdób domu, wigilii i Kazimierza. Małż oddał mi aparat, więc
      może wreszcie też ponadrabiam zaległości zdjęciowe, to się pochwalę zakupami w
      sklepie obok naleśnikarni. tongue_out

      Hortiko, faktycznie szkoda, że nie nagraliście reakcji Tomcia na choinkę.
      Miałby chłopak świetną pamiątkę.

      Olcia, niezłe masz te zwierzaki. A nie rozważacie zakupu drugiego łóżeczka,
      żeby i Julcia miała gdzie spać? I dobrze, że pogoniłaś towarzystwo w
      przychodni. Jak można tak stresować ciężarną!
      No i świetnie, że mała rośnie zdrowo. To na pewno pozwoli ci trochę odetchnąć.
      Co sobie zażyczyłaś na to baby shower?

      Chrumpsie, jak się czujesz? Kurczę, zapalenie oskrzeli to nie przelewki. sad No
      i mam nadzieję, że któraś kolejna instytucja znajdzie ci wreszcie szybko ten
      staż. W końcu ile można ganiać po urzędach!
      Dzięki za zdjęcia. Fajną masz fryzurkę. A sernika to mogłabyś trochę
      podesłać. wink

      Gwiazdko, jak praca? Jej, strasznie trudno zostawia się takiego szkraba w domu.
      I fajnie, że Elizka tak ładnie się rozwija. Jeszcze trochę i nie będziesz jej
      mogła dogonić. wink

      Lalisiu, współczuję głupiej teściowej. Chyba lepiej by było, gdyby w ogóle
      żadnej paczki nie przysyłała. Wrzuć gry na najwyższą półkę, za kilka lat będą
      jak znalazł. Ciesz się mężem i córeczkami, a teściową olej. Nie daj się
      znerwicować.

      Balbinko, dobrze, że ustalili już zastępstwa za ciebie. Ty masz się teraz
      niczym nie stresować, a już na pewno nie gó..arzami, którzy nagle pod koniec
      semestru przypominają sobie o ocenach. Rodzicom powiedz, że stopnie zależą od
      wiedzy ich dzieci, a nie od stanowisk i stopnia awanturnictwa rodziców. Trzymaj
      się!
      Już ci Olcia wyliczyła termin. Jak chcesz dokładniejszy opis poszczególnych dni
      i miesięcy, to zajrzyj tutaj: www.echo.3w.pl/cgi-
      bin/echo/zdrowie/zdrowie
      Jak chcesz, mogę ci zrobić sygnaturkę, tylko powiedz, jaki chcesz tekst i jakie
      obrazki lubisz.
      Świetnie się czyta opis takiego maleństwa. Dbaj o siebie, leń się na potęgę i
      na pewno będzie wszystko dobrze!

      Misia, pewnie już za późno, ale cream cheese to po prostu serek śmietankowy.
      Możecie wziąć dowolny biały ser mielony albo coś w rodzaju mielonego, jak Tosca
      do serników. Ja ostatnio sernik robiłam z takiego kilogramowego pudełka serka
      President - coś między homogenizowanym a śmietankowym.
      I współczuję przejść z mamą koleżanki. Balbinka ma rację, depresję leczy się
      dłużej i trzeba pacjenta dokładnie obserwować. Lepiej niech koleżanka odwiezie
      mamę z powrotem do szpitala.

      Marudko, czekam na wyniki waszych starań "podchoinkowych". Aniołek w ciąży już
      zamówi
      • yskyerka Re: doczytałam! 02.01.07, 17:21
        Nie wszystko się przekleiło...

        Link dla Balbinki:
        www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie
        Marudko, czekam na wyniki waszych starań "podchoinkowych". Aniołek w ciąży już
        zamówiony. Ma być jakoś na dniach. smile Jak mogłaś pogardzić makowcem Bebellka?

        Erga, teściowie chyba nieźle się za tobą też stęsknili, skoro tak cię
        rozpieszczali przed Świętami. Ale ja też bym się dziwnie czuła, gdyby wszyscy
        dookoła coś robili, a ja miałabym tylko odpoczywać.
        No i trzymam kciuki za owu, skoro to już na dniach!

        Antuś, gratuluję nowej pracy. Mam nadzieję, że wreszcie trafisz na jakąś
        normalną firmę. Trzymam kciuki, żeby ci się tam spodobało i żebyś została na
        dłużej. Bo że z ciebie będą zadowoleni, to pewnik.
        Fajnie tak, na łyżwy z córką. A skoro jej się spodobało, to pewnie będziecie
        częściej takie wypady robić.

        Tycja, trzymam kciuki za wygraną w tym konkursie! Fajny mielibyście weekend
        odpoczynku, zwłaszcza, że za darmo.

        Tatanko, domek masz rewelacyjny. I ta przestrzeń! Aż się rozmarzyłam. Muszę
        zadzwonić do ludków, to może uda nam się pod koniec tygodnia obejrzeć dwa
        segmenty, które wykopałam w gazetach. Bo ja też chcę tyle miejsca!

        Jaania, wielkie dzięki za esy! Jak sylwester? Fajne są takie spotkania po
        latach z koleżankami. Ja mam taką jeszcze z podstawówki, widujemy się średnio
        raz na rok, a gadamy, jakbyśmy się rozstały wczoraj.

        Lirio, szkoda zwierzaków. Mam nadzieję, że już lepiej.

        Kocurku, żeby tak nasi wzięli przykład z Niemców... Ech... Myśmy się z mężem
        wczoraj zastanawiali, czy nie przenieść się do Francji. Tak tuż przy granicy z
        Hiszpanią albo Włochami. Kasę na dzieci brać od Francuzów, ale tak naprawdę
        przyznawać się do innego kraju. wink
        Mówisz, że zbierasz dowody na mobbing? No to faktycznie nic tylko współczuć.
        Rzeczywiście lepiej by było, gdybyś wróciła do pracy już w ciąży. Hm, a nie
        możesz poprosić szefa, żeby cię zatrudniła centrala w Niemczech? Nawet nie ze
        względu na tę kasę na dzieci, ale przez te dupki w Polsce, po których
        wszystkiego można się spodziewać.

        Enterku, nie dawaj się złym myślom. U bonifratrów za wizytę płaci się "co
        łaska", a same zioła też nie są drogie. Nie pamiętam, ile wtedy wydałam, ale
        nie była to duża kwota. Dzięki za kaskę, doszła. Oglądałaś płytki? Bo ja
        jeszcze nie miałam czasu, a taką miałam ochotę!

        Althea, a ja nie mam zdjęć ani twoich, ani twojej choinki z cytrynami i
        pomarańczami. Podeślij, pliz. Będą pomysły na następną choinkę.

        Nika, dzięki za zdjęcia. Przeurocza z was rodzinka.

        Agan, powodzenia w walce z kolką. Głupie toto - męczy się dziecko, a razem z
        nim rodzice. Mam nadzieję, że woda choć trochę pomoże.

        Kasiu, strasznie smutne jest to, co piszesz o mamie i rodzinie. Dobrze, że
        chociaż mama i jej mąż was rozumieją i nie czepiają się tego, że mieszkacie za
        granicą. Mam jednak nadzieję, że lekarze znajdą jakiś sposób, żeby mamie pomóc.
        • matala6 Re: doczytałam! 02.01.07, 17:49
          dwa meeeeggggga posty -
          Yskyerka jestem pelna podziwu
          i zmienilam sygnaturke dzieki wink
        • ant25 Re: doczytałam! 02.01.07, 17:54
          Yskierko jestem pod duuuuużym wrażeniemsmile alez postsmile

          I ja tak bym sobie pojechała gdzies daleko...hmm Kuba .....pomarzyc dobra
          rzeczsmile

          Jak Was dokładnie podczytam to odpisze a tak w skrócie to zapowiada sie ze bede
          miała fajnego szefa oby nie zachwalic.....i atmosfera jest taka jakas
          luzniejsza i dojazd jedyne 25 min i to samochodem juz nie autobusamismile nie
          chce zapeszyc ale na razie mi sie tam podobasmile
        • olcialew1 Re: doczytałam! 02.01.07, 17:55
          Yskyerko ale walnelas postem, normalnie jak lysy warkoczem o beton smile)))
          Trzymam kciuki zeby nastepne iui nie bylo potrzebne a jak ma byc to masz razje
          niech @ przychodzi szybko co zdazycie.

          Na baby shower zaklepalam takie zwykle dzieciowe rzeczy, posciel, torbe na
          pieluchy, jakies reczniki dla malej, butelki itd.
          • yskyerka bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 18:37
            czytałyście?<a
            href="https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3824481.html">czytałyście?
            </a>
            • cytrusowa Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 18:43
              wow, Yskierko, jestem pod wrazeniem dlugosci postu.

              a tak ogolnie to mamie juz kupilismy bilet i przylatuje 13 stycznia.
              nie wiemy jescze ile zostanie, ale minimum 2 tyg.#ale sie ciesze, choc wiem, ze
              bedzie iskrzylo, hehehehe
              • pitu_finka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 19:08
                Yskyerko, chyle czola. W kompleksy mnie wpedzasz.*****
                • pitu_finka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 19:09
                  A na Kube lecimy jak Zoska podrosniesmile
                  • melba7 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 20:00
                    Yskyerko, co za post!
                    Moja sałatka sledziowa składa się ze sledzi;P, pokrojonych w kostkę, ugotowanych
                    ziemniaków jw, jajek jw , cebuli i ogóra konserwowego.Do tego majonez , sól, ale
                    ostroznie , i pieprz.Smakuje mi, chociaż ja w zasadzie śledzi nie jadamsmile
                    • ma_ruda2 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 20:28
                      kurcze, to ja przyszlam specjalnie na posta Ant, zobaczyc jak u niej w pracy sad((

                      Yskyerko kochanie!!! ale POST!!!!!!!!!!!!! pod wrazeniem jestem ... za ciebie
                      kciuki nadal trzymam i mam nadzieje ze Karwacka w pt potwierdzi juz tylko ze IUI
                      sie udala!!! a za aniolka padam na kolana i po rekach caluje!!!!!!!! kiss**

                      Melbunia to robisz salatke jak moj tato, taka sama sie obzeralam w swieta!!
                      pychota smile

                      i news dnia: DOSTALAM w pracy PREMIE!!!!! tak ok 1,5 pensji... nosz nadal w
                      szoku jestemsmile myslalam ze w zwiazku z planowanym zwolnieniem mnie to ominie, a
                      tu taka niespodzianka. bedzie na wozek albo na urlop we wrzesniu w CRO!!! big_grinDD
                      a no i dzis ostatnia tabletka duphastonu, wiec ok 9.1 powinna przyjsc @ i pewnie
                      przyjdzie... ale czekamy cierpliwie smile

                      powoli ide do wanny bo potem romeo i julia, lubie ten film smile))
                      • balbinka74 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:18
                        Witamsmile

                        ant, mam nadzieje,że będą rodzinni w firmie i fajnie,ze krótki dojazd do
                        pracki. szkoda tylko,ze juz sobie nie poczytasz..ale za to latem nie bedziesz
                        padac od zapachów..

                        Maruda, a który to u ciebie dc? Pamietam,że z tydzien przed swiętami sie
                        staraliscie..kiedy ewentualny test?

                        Yskierko ,ja z góry przepraszam za mego męza...który najpierw mnie sciemnił, a
                        potem zapomnial o wysłaniu kaski..i mam nadzieję,że nasza teraz tez
                        dotarła.Wstyd mi straszniesad(( Wiesz,ze twoje ziólka były dla mnie szczęsliwe?
                        Jeszcze raz buzi!Mam nadzieje,że juz niedługo będe cię mogła osobiście
                        wysciskać!I jeszcze jedno, trzymam kciuki , by ginka potwierdziła skuteczność
                        IUI...w końcu twój m. przez taki długi czas zapasy gromadziłsmileSuper ,że
                        mogliscie istniec w takim błogostaniesmileI niestety nie wiem o co chodzi z tym
                        linkiem...

                        Kocurku, powiedz, jak wam będzie bardziej pasowało..przedostatni czy ostatni
                        tydzień?

                        Pitusiu, ściskam z powodu @@@, widocznie po cc może wczesniej przyłazi...
                        ciekawe czy nasza megunia juz sie doczekała...

                        Althea, gdzieś słyszałam o tych bólach w pachwinach..chyba małe juz pakuje
                        walizę.Magnez możesz lykacsmile

                        Chrumpsia, jak samopoczucie?
                        Potwors, czy ty juz z domku nadajesz? opowied jak w Polsce bylo, no i co
                        załatwiłas u naszych doktorków!

                        Tatanka cosik milczy, martwię się...

                        Melbus, co u ciebie?

                        Fantazyjna nam przycichła..i sprawozdanka z sylwka nie zdała...

                        Bebelku, niezle sobie poczynałas z tymi piąstkami..a ja musze sie przyznac, ze
                        mocna glowe miałam...i wyobraźcie sobie,ze nigdy jeszcze nie doswiadczyłam
                        bycia pijaną bądx wstawioną...no a teraz czlowiek rozumniejszy i sie boi swoich
                        reakcji hihi...I kaca nie miałam...a miałysmy taka swoja super paczke babeczek,
                        które nigdy nie pily nawet piwka...ale bawiłysmy sie wysmienicie na kazdej
                        imprze..i nikt nie mógl uwierzyc,że bez wspomagaczy jestesmy wink))

                        Matalko, noz gratuluję , pierwszycxh ciazowych ciuszków! Ja jeszcze mam w czym
                        chodzić...ale za misiąc..pewnie trza cos będzie zakupic...A skoro nasze kobity
                        z Warszawy takie zaprawione w zakupach...to może cosik mi doradząsmile))

                        misia..a nie uzywaliscie tych gumek , którymi sie bawiła Madzia?
                        Masz racje dołeczki w policzkach, w brodzie sa przecudownesmile))

                        Zuza, wyłaz z tych papierów!

                        Anialm u ns dawno nie była!

                        Gwiazdeczko, czekamy na relacje z pierwszego dnia pracki!






                      • ant25 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:41
                        Marudzia ale małe info dałam wczesniej smile jest OKsmile na razie nie chce
                        zapeszycsmile i fajnie ze dali Ci premie moze jednak wcale nie beda Ciebie
                        zwalniać co ?
                        MOnia odezwij sie jak tam zabawa na Sywka?smile) poprosze o jakis pikantne
                        szczególikismile no i kiedy idziemy biustem pomachac?smile

                        Melba sałatka śledziowa to jest to ja sledzie uwielbiam smile

                        no dobra dzisiaj znowu moje dziecko zasypia samo troche gorzej nic wczoraj ale
                        samo i nie wyje smile
                        • feromonka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:52
                          A wiecie że ja też uwielbiam te sałatkę -> przepis mam ale jeszcze nie robiłam,
                          kosztowałam u koleżanki, a ona najlepiej wie, że ze slodyczy to ja najbardziej
                          lubię właśnie śledzietongue_out
                          • balbinka74 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:07
                            Lirio, w pracy to ja mam iscie stalowe nerwy i naprawde juz musi być, bym dała
                            sie wyprowadzic z równowagi,a wtedy podobno miotam oczami snopami iskier,
                            czasem podniosę głos i sieje postrach..nastepn klasa wchodzi na lekcje
                            przygarbiona ze strachu... ..ale w domu juz tak nie działa ten system, blokady
                            do niczegosmile
                            A dzisiaj mimo mojej najlepszej woli, dania następnej ostatniej szansy
                            wylizania sie z jedynek...postawiłam na semestr ponad 10 jedynek...wrrr nawet
                            nie potrafili poprawic oceny z recytacji i uzupełnic brakujących wypracowań...o
                            nieprzyniesieniu zeszytu przez jednego asa nie wspomnę...i on jeszcze miał
                            czelnosc sie pytac, dlaczego ma jedynę?


                            • balbinka74 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:19
                              kocurku, na pewno odpadnie 12, 13, 16, 26, 27, poniewaz mam zjazdy na
                              podyplomówie.może niech się jeszcze Tysia wypowie, kiedy wpadnie, to może
                              udałoby sie to jakos pogodzić.
                              Mnie mezus na jeden dzien nie pusci na pewno i tym bardziej ciesze się z
                              zaproszenia na noclegsmileBędzie dodatkowy czas na pogaduchy..no i łatwiej pójdzie
                              ustalic spotkanko.Tez mam nadzieje,że ktos jeszcze będzie chciał sie ze mna
                              spotkac, no chyba,że ostatnio wszystkie odstraszyłamsmileU ojca nadal panuje
                              zwyczej dzwonienia i umawiania sie na tydzien przed wizytką?
                              • kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:26
                                Balbinko, sypialnia czeka na Was! mam nadzieje, ze namowisz m. na przyjazd! To
                                dograj jeszcze termin i daj znac. Jakby u nas cos sie zmienilo to od razu
                                poinformuje. I mysle, ze nadal jest taki system umawiania - my bylismy chyba
                                msc. temu i tak bylo. Mama byla w zeszlym tyg - jutro spytam czy cos sie
                                zmienilo. Tylko trzeba sie upewnic czy braciszek ferii nie ma. Postaram sie
                                sprawdzic - z tym, ze ja rano jestem po prostu nieprzytomna... i zapominam o
                                bozym swiecie sad wiec nie zabijaj jak do jutra sie nie dowiem...

                                Horitko, a kto zostanie z Tomciem?

                                chyba lece do lozeczka... jestem mega padnieta sad((
                        • kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:57
                          Yskykierko, noz jezdem pod wrazeniem smile jezeli chodzi o zatrudnienie w
                          Niemczech to odpada, bo musialabym pracowac i tak w W-wie z racji obowiazkow...
                          wtedy mialabym status expata - a z tym wiaza sie dodatkowe koszty, i to duze sad
                          moze przetrwam, ciesze sie, ze szef docenia - ale b.b.b.b. jest mi ciezko.
                          Dlatego tez musze sie zabezpieczac tak na wszelki wypadek, kto wie - moze
                          kiedys z dowodow trzeba bedzie zrobic uzytek? No i ja chce na KUBE!!! ale ten
                          maj odpada... jak dobrze pojdzie, to przyszly tez odpadnie wink ale Kuba jest na
                          naszej liscie. Najpierw Indie, a potem nie wiemy co pierwsze: Kuba, Meksyk czy
                          Chiny??? i Mongolia nas ciagnie... eeech....

                          Ant, to cichutko sie ciesze z Twojej nowej pracy smile no a Mala sie rozkreca z
                          tym spaniem, niedlugo nie bedziesz musiala jej przypominac, bo sama bedzie szla
                          dlo lozeczka smile

                          Marudzia, a jak sie spisala rozowa bielizna??? no i super prezent dostalas!!!

                          Balbinko, chodzi Ci o styczen prawda? Sprawdze potem wizyty Julci (ale to chyba
                          ostatni tydz stycznia) i sprawdze z K. jak jego sprawy i dam Ci znac! smile ale
                          super smile)) juz sie ciesze smile)) postaram sie napisac jutro, jakbym zapomniala -
                          to prosze upomnij mnie ok? Laski przypomnijcie tez, bo pewnie chcialybyscie
                          spotkac sie z Balbinka prawda??? wink

                          No wlasnie gdzie Monia?????? moze jeszcze odsypia???
                          • feromonka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:04
                            No i mam! przed chwilką doweidziałam się, że dostałam drugi etat! w innej
                            firmie, ale zakwalifikowałam sięsmile trilalala
                            w końcu jakaś dodatkowa kasasmile przyda sie na maleństwosmile
                            • kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:09
                              gratulacje Feromonko! dodatkowa kasa zawsze sie przyda, szczegolnie na taki
                              szczytny cel!
                          • kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:06
                            Balbinko, ale mam speeda smile juz sprawdzilam smile a wiec tak, wizyty Julci u
                            lekarzy, to: 20 styczen (to sobota, wiec i tak odpada, bo br przyjmuje tylko w
                            tygodniu), i 26 styczen. A K. powiedzial, ze poki co jemu bez roznicy - wiec
                            zaklepujcie termin, ktory Wam pasuje - tak bedzie najprosciej. Mam nadzieje, ze
                            braciszek na ferie sie nie wybiera...
                        • hortika wieczorem 02.01.07, 22:15
                          helloł,
                          Balbinko , ja do pracy wracam w przyszy poniedziałek, już umówiłaM się na
                          spotkanie z szefem. Staram się cieszyćsmile
                          Ma rudka- gratulejszyn z powodu premii, o Chorwacji zapomnij, ja stawiam na
                          zakup wózka!!!
                          Ant- fajnie, że w pracy ok, to już do centrum teraz nie dojeżdżasz?? A jak
                          weekendy z p. Cyrano, wyluzował trochę??? Jakbyś potrzebowała czegoś to wal,
                          zresztą sama wiesz!!
                          Kasia - ja wierzę, że Twoja mama bedzie w tych 5%!!!
                          Olcia- 30 tydzień, to mozesz już powolutku odetchnąć.
                          Finka- ja do teraz jeszcze @ nie dostałam , pewnie już powinnam, ale mam to w
                          nosie, nie mam na razie czasu ani chęci na lekarzy.Pewnie problem zreszta sam
                          się rozwiąże.
                          Amelka chodzi- dzielna dziewuszka! A Megi jeszcze chyba siedzi w Skoczowie,
                          albo się za mega pranie po powrocie zabrała i do nas nie zagląda..
                          Strasznie jestem zabiegana- za 4 dni wyjeżdżamy, a tutaj jeszcze mam mnóstwo
                          spraw do załatwienia i latam od rana do nocy.
                          • olcialew1 Re: wieczorem 02.01.07, 22:51
                            Balbinko ciesze sie, ze wyniki sa dobre.
                            Feromonko gratuluje.
                            Maruda ja tez obstawiam zakup dzieciowych rzeczy a nie jakies tam wyjazdy za ta
                            premie.
                            No i nie wiem co jeszcze.
                            • hortika Re: wieczorem 02.01.07, 22:58
                              Feromonko-gratuluję nowewej pracy, ale jak Ty to pogodzisz?? Nie zaharujesz
                              się???
                              Kocurku, z Tomciem teraz będzie jego osobisty tatasmile
                              • ant25 Re: wieczorem 02.01.07, 23:06
                                Hortiko Pan Cyranooo niestety szaleje bez kńca ale ja juz z nim nie dyskutuje
                                nie ma to najmniejszego sensu i tak juz prawie połowa mi mineła wiec nie warto
                                jakos to przezyjesmile

                                jakos tak nie wiem co z czasem robic jak nie usypiam Małej i mam wyrzuty
                                sumienia ze ona tam sama ....ehhh babie to nikt nie dogodzi.....
                                i nie chce mi sie spac jak nie leze koło niej to chyba ja jestem uzależniona od
                                niej bardziej niz odwrotnie....
                                smece ide porobic cos pozytecznego.
                                Dobrej nocki
                              • balbinka74 Re: wieczorem 02.01.07, 23:07
                                Feromonko, swietne wiadomości! Zawsze troszke kaski sie przydasmile będziesz miała
                                troche czasu na odpoczynek?
                                Marudziu, nic to, musisz cos postawić...taaaaka premiasmile)))
                                Melba, co z ciastem drożdzowym? uroslo w koncu czy nadal zastrajkowało?

                                spadam do biurokracji...i jeszcze trza pazury lakierem chlapnac...ale jeszcze
                                tu zajrzęsmile
                                • melba7 Re: wieczorem 02.01.07, 23:13
                                  ciacha urosły,a jakze-juz ich nie masmile
                                  • potwors uff 02.01.07, 23:23
                                    Ufff, doczytalam! Ale mialam dzien! a troche sie jeszcze po domu pokrzatac
                                    musialam... No, ale dalam rade smile

                                    Uprzedzam, ze komentarze beda nie na czasie,bo zaleglosci mam z 3 tygodni smile

                                    Megi, czy ten kon Mikiego, ktory rzy i macha ogonem to taki ogromny, jak w Smyku
                                    widzialam czy inszy jakis??
                                    Zazdroszcze koledowania z Mikim!

                                    Dziewczyny prezesowej znow zgarnely laury, i na konkursie i na egzaminie -
                                    gratulacje!i wigilia klasowa baardzo udana i szal zakupow przedswiatecznych... a
                                    dekoracjami juz sie zachwycalamsmile
                                    no i cykle nam sie tym razem zsynchronizowalywink
                                    tez zawsze rycze na when a man loves a woman, wiesz?

                                    jak wyglada metoda staran bebelkowo-kocurkowa?Aaa, juz doczytalam. codziennie!

                                    Lalisia rozwaza prace od wrzesnia... dobrze, ze sie zdecydowalas - jakby co,
                                    zawsze mozna zrezygnowac!
                                    i prezent piekny dostalas - dobrze, ze przed swietami pojawila sie zmywarka!
                                    Szkoda, ze tesciowa tak dyskryminuje swoja wnuczke. no comment!
                                    i Amelka juz chodzi smile) taki noworoczny prezencik!

                                    Chrumpsik biedny wyrobil norme chorobowa za wszystkie czasy...
                                    Trzeba bylo napisac, zebym kupila sok malinowy i przywiozla sad
                                    Nowa sygnaturka super big_grinD
                                    i dzieki za szpiegowanie dla mnie podczas mojej nieobecnosci!

                                    Olcia, fajne sa Swieta z siersciuchami smile
                                    u moich rodzicow w tym roku koty nie szalaly z powodu choinki, ale kazdego ranka
                                    okazywalo sie, ze czesc dekoracji wybrala sie na spacer po mieszkaniuwinkNo i
                                    wode tez chleptaly smile
                                    Ciekawe, jak Twoje zareaguja na to, ze ktos w ICH lozeczku bedzie spal... chyba
                                    nowe kupic bedzie trzeba dla Julki.
                                    I zmartwienia z wodami widze mialas...jak to dobrze, ze wszystko juz jest OK!
                                    baby shower to fajna rzeczsmile

                                    Za sliwkami w czekoladzie osobiscie nie przepadam, ale tesc uwielbia i wszyscy
                                    wlosi, ktorzy probowali...
                                    a ja uwielbiam czedkolady mleczne z orzechami (ostatnio widzialam taka
                                    gigantyczna kilogramowa i sie do niej slinilam) i czekolade gianduja smile

                                    u mnie w rodzinie tez sernik jest ciastem raczej wielkanocnym, a nie
                                    bozonarodzeniowym...

                                    Mlode Mamy juz plany na rodzenstwo maja... fajnie smile

                                    A dzieciaczki zabkuja na potege!

                                    Althea - pierniczki genialne!
                                    Z doswiadczen mojej rodziny wynika, ze Wlosi do barszczu bardzo nieufnie
                                    podchodza... no bo sok z burakow... kto to slyszal...
                                    no i rozumiem smutek z powodu Swiat za granica, ja chyba bylabym ciezko
                                    nieszczesliwa.
                                    Podeslesz mi fotki brzucha?

                                    Misi Swieta nie ulozyly sie tak jak mialy, buziak!
                                    W ogole zawsze tyle problemow z tymi swietami. U nas na szczescie jest w miare
                                    kameralnie, a w tym roku wrecz wszystkie trzy dni byly u moich rodzicow - tylko
                                    w roznym skladzie. Rodzice meza musieli pogodzic sie z tym, ze na Swieta syna w
                                    domu nie maja, ale za to moga sie nim cieszyc przez caly rok!
                                    I mala magdusia zaczela sie juz golic winki tak wzruszajaco szukala Taty... a
                                    fotki ostatnie tez moglabys mi doslac?ladnie prosze...

                                    Abie sie odezwala smile ale wiele nie napisala...
                                    i ktat wrocila...

                                    Tadzio Bebellkowy przemowil o polnocy jeszcze dlugo przed Swietami smile
                                    Bebellek jednoczesnie zostal matka i babcia... zycie jest ciezkie wink
                                    No i szkoda, ze nie dalas rady na spotkanie dotrzec... sad
                                    Ale za to przed swietami udalo Ci sie na miasto wyrwac i nawet do fryzjera
                                    pojsc... czekam na fotki!smile

                                    Ant cierpiala z powodu lekow... ja dlatego zaczne brac bromek od nastepnego
                                    cyklu dopiero, bo nie chcialam byc flakiem na Swieta, a na moja mame fatalnie
                                    ten lek dziala, wiec na mnie pewnie nie lepiej...
                                    I duzo rozmow o prace bylo...
                                    i nowa pracka sie pojawila smile
                                    a Mala swoj pokoik juz zaakceptowala smile

                                    Ooo, wlasnie od Niki dostalam sliczne zdjecia! Malutka juz coraz wieksza i
                                    ladniejsza! A jaka super choinka z pluszakami smile)

                                    Melba miala ciezkie przejscia z rurami, nienawidze jak nie ma wody! Buziak!

                                    Jaania dlugo sie naczekala i to na darmo... no ale teraz juz pewnie sie
                                    uda!Sciski!i praca nowa, konkurs wygrany - gratuluje!

                                    Jutka objada sie ciazowo - jedz kochana na zdrowie!I dziecie dzieki temu ladnie
                                    rosnie smile

                                    Spotkanie bylo jak zwykle super smiledziewczyny sa kochane.Szkoda, ze tak rzadko
                                    moge sie z Wami spotykac! No i wielka Szkoda, ze mlode mamy nie mogly dotrzec -
                                    buziaki dla Was!

                                    Ant, jasnowidzaca z gor, przepowiedziala dzieci w niedalekiej przyszlosci
                                    wszystkim dziewczynom oprocz mnie. I jak tu sie nie zalamac?
                                    Gratuluje nowej pracy - mam nadzieje, ze tym razem nie bedzie zadnych problemow!

                                    I nalesniki na ursynowie tez mnie zachwycily... dzieki, Yskyerko, ze mnie tam
                                    zawiozlas!
                                    Czytam, ze nerwowo bylo przed planowanym iui.... cholera, jak to sie czasami
                                    wszystko nie uklada...mam nadzieje, ze jednak udalo Wam sie cos zmajstrowac i
                                    trzymam kciuki!

                                    Za kochana Marudzie tez, oby intensywna akcja "choinka" przyniosla rezultaty!
                                    No strasznie bym chciala Ci takiego smsa wyslac... ech... ide zbalamucic meza w
                                    szczytnym celuwink
                                    Gratuluje premii!to milusio, ze tak ladnie rok sie zaczyna!

                                    u Lirio przedswiateczne smuteczki... mi tez nawet przez mysl nie przeszlo, ze na
                                    swieta 2006 nie bede nawet w ciazy... No i klopoty z pieskiem... Sciskam mocno!

                                    Matalki malenstwo ladnie rosnie smile)

                                    no i poznalam FInke i sliczna Zosienke - bylo super na spacerku, caluski dla
                                    odgonienia strachow o malutką!no i mam nadzieje, ze z czasem maz bedzie jednak
                                    mogl coraz wiecej czasu z Wami spedzac!

                                    O, i coreczka Agan zostala ujawniona... Malgosia to ladne imie! mam nadzieje, ze
                                    kolki szybko mina!
                                    Sciski, Agan!

                                    Erga przeprowadzona, z netem jak sie patrzy, przezyla chwile grozy przed
                                    podroza, ale na szczescie wszystko sie znalazlo! Dobrze, ze mogliscie na Swieta
                                    przyjechac. szkoda, ze tak wszystko w biegu, ale tak byc musi! ja tez tak mam
                                    jak przyjezdzam! no i np do dentysty nie zdazylam dotrzec.

                                    Kocurku, ja tez zawsze zazdroszcze umiejetnosci ladnych zyczen...

                                    Balbinka juz i serduszko widziala i male rosnie jak na drozdzach! rewelacja!i
                                    zwolnilas grzecznie, i dbasz o siebie... Tak trzymac! Sciskam bardzo mocno !!
                                    Chociaz i o bieganiu po drabinach z zaslonami czytalam. hmmm...
                                    "usiądź się" i "poczekaj za mną" mnie rozwalily - na szczescie nigdy nie
                                    slyszalam, zeby ktos tak mowil...
                                    mam nadzieje, ze ta jakas infekcja szybko Cie opusci!

                                    Za to Tatanka sie NIE oszczedzala przed swietami... ale efekty widzialam na
                                    zdjeciach domku!

                                    Zuza miala IUI i akcje podczas zajec - sciskam mocno, ze to nie byl TEN raz! oby
                                    stymulacja wystarczyla i na ten cykl!

                                    przepisy wszystkie skopiowane smile)

                                    I male motylatka sie wreszcie wykluly... i jasiek poszedl w ich slady -
                                    gratulacje!No to rzeczywiscie kilka miejsc sie na dwie kreski zwolnilo... i
                                    jeszcze misia proroczy sen miala...

                                    Cytrusia sobie ladnie radzi z panienkami o pieknych imionach.Sciski!

                                    troche smutkow swiateczno-noworocznych bylo... u mnie tez. Czas tak szybko mija,
                                    uplynal rok, a zyczen takich samych jak przed rokiem potrzebowalam. nie
                                    myslalam, ze tak bedzie.

                                    A po Swietach widze, ze mijalam sie z innymi forumkami w Arkadii wink

                                    Kasiu, sciskam Cie mocno i pomodle sie za zdrowie Mamy. Trzeba wierzyc, ze jest
                                    szansa, i niech rok szczesliwej siodemki bedzie naprawde szczesliwy!

                                    Chyba zasluzylam dzis na porzadny odpoczynek smile) naharowalam sie niesamowicie
                                    przy czytaniu - no ale to sama przyjemnosc smile
                                    • yskyerka Re: uff 02.01.07, 23:41
                                      Marudka, gratuluję premii! Przyznam, że po twoich postach odnośnie pracy jestem
                                      mile zaskoczona takim obrotem sprawy. I trzymam kciuki za owoc starań
                                      podchoinkowych.

                                      Balbinko, przyznam, że ja też zapomniałam. Najważniejsze, że ziółka okazały się
                                      skuteczne.

                                      Melba, dzięki za przepis. Wypróbuję na pewno!

                                      Kocurku, zdecydowanie pierwsza Kuba. Tam trzeba jechać, dopóki żyje Fidel albo
                                      tuż po jego śmierci, bo potem może tam być bardzo nieciekawie. W Meksyku i
                                      Chinach raczej aż takie przewroty się nie szykują.

                                      Potwors, witaj w rzeczywistości wirtualnej. Widzę, że też ci długi ten post
                                      wyszedł. Oj, mają dziś dziewczyny co czytać. wink
                                    • fantaisie Re: uff 02.01.07, 23:43
                                      Słonka, przeczytałam! padłam przy poście Yskyerki i Potworsikasmile)) brawo!!!!!!!!
                                      Ja miałam kolejny dzień wrażeń i idę spać...
                                      Ściski dla Antusi i pozostałych! obiecuję, że jutro siądę i spokojnie popiszęsmile
                                      Wklejam info od Gviazdeczki
                                      Cześć Monia! Mam tylko chwilkę, więc nawet nie zabieram się za czytanie
                                      forum... Niestety... Ubolewam nad brakiem czasu, ale cóż zrobić?! Jestem po
                                      pierwszym, intensywnym dniu pracy i korkach, wysiadł mi głos, nie wiem jak jutro
                                      poprowadzę lekcje<mysli2>Elizką zajmuje się moja mama, a ja przybiegam z
                                      mleczkiem na okienkach (mam blisko) Żyję w biegu, ale komu ja to piszę, chyba
                                      wiesz doskonale o czym mówię, prawda?! Ucałuj wirtualnie wszystkie dziewczynki
                                      forumowe, pocianiątka i Pawełka! Buziaczkuję! M.
                                      • olcialew1 Re: uff 03.01.07, 01:13
                                        Potwors po takim poscie to zdecydowanie zasluzylas sobie na ta kilogramowa
                                        czekolade, tak na 3 dni by starczyla, co? smile)
                                        Monia to idz kobieto wypoczac co na jurp sily beda.
                                        Te ktore sie na Kube wybieraja to na Floryde koniecznie musza przyjechac albo i
                                        przyplynas na oponie tak jak Kubanosy.
                                        • melba7 witam w srodę:) 03.01.07, 07:56
                                          Althea, jak tam wieści z frontu?
                                          • nika112 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 08:49
                                            Witam w środe smile

                                            Althea ty teraz duzo wypoczywaj i nie lataj tak po sklepach, zbieraj siły na
                                            czas kiedy malestwo pojawi sie po tej stronie brzuszka. A jak się dzisiaj
                                            czujesz?

                                            Feromonoko gratuluję dodatkowego etatu. Masz racje zbieraj kaskę dla maluszka.

                                            Finko z ta @ po porodzie to chyba naprawde jest różnie. Ja karmiłam tylko 4
                                            tygodnie, a @ dostałam po 3 miesiacach. Także napewno wszystko jest ok.

                                            Yskyerko, Potwors chyle czoła przed waszymi postami smile

                                            Marudko super ze dali ci premię. Mam nadzieje ze bedzie na wózek, a do CRO
                                            pojedzecie pozniej we trojke.

                                            Gviazdko mam nadzieje ze wszystko sie umormuje i nie bedziesz caly czas taka
                                            zabiegana.

                                            A gdzie Tatanka?

                                            Balbinko ty sie tak nie stresuj prosze.

                                            Melba napisalam do Ciebie na poczte gazetowa, gdybyś mogla w wolnej chwili
                                            zerknąc.

                                            Pisałyscie o podrozach, mi sie caly czas marzy podroz do Norwegii na fiordy.

                                            Miłego dnia wszystkim smile
                                            • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 08:58
                                              to i ja witam smile)

                                              Nika mi sie tez fiordy marza, chcialabym zeby mi z reki jadly big_grinDDD moze
                                              kiedys ... skoro tu wszystkie dziewczyny wspolne wyjazdy szykuja to moze my
                                              razem???

                                              Antus no niby doczytalam, ale malo bylo o pracy tongue_out a ja ciekawska jestem smile) i
                                              jaka masz dzielna corke smile) juz dorasta tongue_outP

                                              Miki - zapomnialam wam napisac, wstydze sie sad( - jezdzi na sankach bo oni tam
                                              snieg maja!!! ale nie wiem kiedy moj ziec wraca smile)

                                              Potworsik w tym snie sie chwalilas ze to efekt SRODOWYCH staran. wiec moze
                                              wezcie pod uwage te srody??!! i czekam na takiego esa kiss**

                                              Gviazdeczke buziakuje moco!! oszczedzaj glos!!!

                                              Althea, wlasnie dobrze Melba prawi, do raportu!!!!!kiss*

                                              Balbinko u mnie 26 dc i czekam, ale jakos bez nadzieji sad(
                                              a premie mam nadzieje ze zgodnie z waszymi zyczeniami wydam na wozek i inne
                                              potrzebne Malwince rzeczy smile))

                                              pa
                                              • nika112 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:00
                                                A chętnie Marudko, chętnie! smile
                                                • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:04
                                                  no to Nikus jestesmy umowione smile)
                                                  jeszcze sa jacys chetni na fiordy??
                                                  • melba7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:17
                                                    Marudzia, no to my prawie łeb w łeb...25 dc...i ja tez się tak jakos nijako czujęsad
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:30
                                                    Ło matko, Yskierko i Potworsiku - pokłony do samej ziemi wink)
                                                    Potwors sunia czuje się już dobrze, teraz dbamy tylko żeby paskudna rana ładnie
                                                    się zagoiła, no i żeby innych sensacji już nie było. Dzięki.

                                                    Widzę że ładnie się ten nowy rok zaczął -sypnęło kasą, Marudka ma premię,
                                                    Feromonka nowy etat (swoją drogą mam nadzieję że się nie zajedziesz), Ant nową
                                                    pracę i Lalisię do pracy ściągają.
                                                    Melba Marudka i Yskierka wy tu głupot nie gadajcie, my trzymamy kciuki. Mam
                                                    nadzieję że Nowy Rok szybko sypnie też pozytywnymi teściorami.

                                                    Pituś ściski z powodu @, ale widać nie wszystkim jest dane długo odpoczywać od
                                                    tego koczkodana. W każdym bądź razie nie martw się, po prostu taka "twoja
                                                    uroda".
                                                  • pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:37
                                                    witam!

                                                    i ja chce na fiordy!

                                                    i na kube bardzo chce, zgadzam sie z yskyerka ze tam trzeba szybko, fiedel juz
                                                    ledwo ciagnie (o ile rzeczywiscie zyje). ale podobnie jak kocurek mam nadzieje
                                                    ze przyszly rok tez odpadnietongue_out my chcemy sie we wrzesniu-pazdzierniku wybrac
                                                    gdzies blizej, moze na kanary bo klimat dobry a niedaleko i cywilizowanie. moze
                                                    sie uda jakiegos dziecia dorobicsmile

                                                    potwors, ja tez padlam z wrazenia!****mam nadzieje ze zbijanie prolaktyny okaze
                                                    sie skuteczne. i dziekuje jeszcze raz za spotkanie.

                                                    i balbinka sie wybiera do wawy! cgcialabym sie spotkac...

                                                    ane, a ty kiedy?

                                                    marudko, melba, ja 3mam kciuki zeby sie udalo.

                                                    hortiko, pewnie ci sie nie chce wracac do wawy...ja w polowie lutego wybieram
                                                    sie na tour de silesia i beskidy. hip hip huraaaasmile

                                                    no, to na razie na tyle. caluje
                                                  • pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:38
                                                    Ane, wywolalam cie wiec mow kiedy do warszawy przyjedziesz!
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:46
                                                    Ach sama nie wiem jak to sobie poukładać, muszę teraz trochę popracować, pod
                                                    koniec stycznia idę na to hsg, cholera boję się tych konowałów leczących w
                                                    sosnowieckich szpitlach, a i jeszcze coś mi się wydaje że babka chce ode mnie
                                                    dodatkową kasę za zabieg, a może tak trzeba?? nie wiem sad
                                                    Może uda mi się wyskoczyć do wawy pod koniec stycznia, może jeszcze przed tym
                                                    hsg.
                                                    Babki zabierzcie mojego mężą na fiordy, on mi już od dawna marudzi "Norwegia i
                                                    fiordy i ..... łowienie ryb", a ja chcę tam gdzie gorąco, ciepłe morza i
                                                    najlepiej rafa koralowa.
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:54
                                                    Pituś a kiedy ty się wybierasz na śląsk żebyśmy się nie minęły wink
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:58
                                                    Lirio to ja wezme twojego meza na fiordy i ryby z nim bede lowic... a tam maja
                                                    taaaakie ryby ... eh rozmarzylam sie...
                                                    to juz cala ekipa jedzie ... fajnie w kupie razniej smile

                                                    Melbunia lep, w lep mowisz.... oby nam sie ... smile)
                                                  • pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 10:00
                                                    My 10 lutego jedziemy na tydzien w gory, a potem ja planuje jeszcze zostac
                                                    tydzien na Slasku jak sie uda. MOze nam sie uda w koncu jakos zobaczyc?
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 10:12
                                                    myślę że jeszcze w styczniu zawitam do zakonników w wawie. Na początku lutego
                                                    też planuje wyjechać na tydzień, może ten egipt wypali, a potem 16-18 jestem w
                                                    Poznaniu. Nie pamiętam - kto jest z Poznania??
                                                  • kocurek100 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 10:47
                                                    witam sie smile

                                                    ja tez chce zeby mi fiordy z reki jadly!!! podroze, ktore wymienilam byly
                                                    podrozami dalekimi a z krajow nam blizszych zdecydowanie kraje skandynawskie!
                                                    nie wiem czy pamietacie jak wspominalam o slajdach w kinie (bylismy z Julcia) -
                                                    widzielismy piekny reportaz z Norwegii... koles wybral sie tam rowerem... super
                                                    wyprawa! (od kiedy sa tansze polaczenia lotnicze ten koles leci sobie samolotem
                                                    a na rower wskakuje juz na miejscu smile)

                                                    Balbinko, dzwonilam i brat Franciszek przyjmuje caly styczen, wylaczajac srody -
                                                    no i weekendy oczywiscie. No i obowiazuje zasada umawiania sie tydzien
                                                    wczesniej. Jeszcze tak sobie mysle Kasiu, ze moze lepiej byloby gdybys nie
                                                    zrywala sie w nocy - jak ostatnio? Spokojnie dojedz do Wa-wy o normalnej porze!
                                                    a do niego wybierzemy sie na nastepny dzien? co Ty na to? oczywiscie decyzja
                                                    nalezy do Ciebie! tylko prosze nie przemeczaj malego Balbiniatka smile
                                                    aaa, i jezeli chodzi o spotkanie to mam nadzieje, ze nie bedziecie mialy nic
                                                    przeciwko jak odbedzie sie u nas? ja jestem uziemniona od 18... No chyba, ze
                                                    Balbinka zechce wyrwac sie na miasto - w koncu to jej wizyta i to ona
                                                    zadecyduje smile

                                                    Ale by bylo jakby Ane w tym samym czasie do Wawy zawitala! smile))

                                                    ooo, i Monia sie pojawila smile

                                                    a ja chyba lece spac, Julcia padla... a ja jakas taka srednio 'ciepla' jestem...
                                                  • althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 11:00
                                                    Spokojnie laski, jeszcze sie nie sypnelamsmile
                                                    Właśnie wrocilam od poloznej i ona twierdzi, ze do nastepnej wizyty dotrwam.
                                                    Małe nadal może głowa ruszac, ale na fikolka juz raczej nie ma szans.
                                                    Dzisiaj sie nawet niezle czuje, nic mnie chwilowo nie boli.
                                                    Pozyczylismy TENS, wiec w razie jakichs boli bede sie ratowac i testowac przed
                                                    głowna akcja.

                                                    marudka, gratuluje premii! Buzka!

                                                    Ale Mikiemu fajnie, na sankach sobie jezdzi. A ja czekam na mroz...

                                                    Patwors, ale post!!! Podziwiam.

                                                    Balbinko, ciesze sie ze badanie wyszlo dobrze. Tyle pal postawilas!!! Ja sie
                                                    ciebie boje!

                                                    Pitus sie na Ślask wybiera a Hortika z Tomciem wracaja.

                                                    Moj M. sie obija na maksa, dzisiaj wzial wolne. Piatek tez ma wolny. Ale
                                                    pozytku z niego za wiele nie ma, zlapal kamere i gdzies polecial. A ja chyba
                                                    musze dospac, bo jakas snieta jestem...
                                                  • pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 11:08
                                                    Kocurku, a dlaczego jestes uziemiona? Ja to marze o spotkanie, ale Zoski samej
                                                    z nikim nie moge zostawic, boona wytrzymuje beze mnie baaaardzo krotko, a nie
                                                    wiem czy ona sie juz na wizyty nadaje?

                                                    Lapiemy rytmsmile Pora spaceru a Zoska sama zasnela i ubieralam ja na spiaco.
                                                    Teraz lezy na kanapie przy otwartym oknie a mnie korci zeby w ogole nie
                                                    wychodzic...Ale musze cos pozalatwiac wiec spadam.
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 14:06
                                                    Właśnie zjadłam śniadankosmile coś mi się stało! cały czas śpię, dlatego mnie
                                                    praktycznie na forum nie ma...
                                                    Idę czytać.
                                                    Buzi
                                                  • kocurek100 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 14:29
                                                    Althea, odsypiaj poki mozesz wink

                                                    Monia tez wink

                                                    Pitus, jestem uziemniona bo Julcia chodzi spac po 18, i budzi sie za jakies 1.5-
                                                    2h na dalsze jedzenie.
                                                  • olcialew1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:24
                                                    Witam i co tutaj tak spokojnie, wszystkie spia?
                                                    ALthea moze Ty energie magazynujesz? smile
                                                    Znowu wizyty i spotkania sie szykuja, ale Wam fajnie.
                                                    Jaani chyba od nowego roku nie bylo, co?
                                                    A Jutka kiedy ma to usg, dzis czy jutro?

                                                    Mnie sie tez spac chce.
                                                  • jaania77 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:29
                                                    Olcia byłam byłam smile witałam się noworocznie i tyle bo na nic wiecej nie mialam
                                                    czasu, a teraz dopiero weszłam do biura...

                                                    relację z Sylwka przekaże później a było super!!!!!

                                                    Ściskam Wasm mocno, pa!!
                                                  • althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:30
                                                    Ja juz sobie pospalam, a raczej poodpoczywalam, bo zasnac nie moglam.
                                                    Zaraz ide robic pizze, a pozniej idziemy do kina.
                                                  • bebell Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:38
                                                    Althea- mam nadzieję, ze tym razem wypad do kina będzie skutecznysmile))

                                                    aaaa! "Boso przez świat" jest w sobotę, jakoś przed południem chyba...
                                                  • althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:45
                                                    bebell, z toba to ja sie zawsze moga napicsmile)) tylko kiedy?????
                                                  • bebell Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:50
                                                    Althea- no, co się odwlecze to nie ucieczesmile) jeszcze się na wódce spotkamysmile))

                                                    Tadek śpi w foteliku samochodowym. podparł sobie polik rękę i ma mine Senekismile))
                                                    Pewnie obmyśla przez sen tematy do inteligentnej konwersacji z Zosiąsmile)

                                                    k.
                                                  • althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:50
                                                    Bebell, a nie w niedziele o 10:00??
                                                    ww2.tvp.pl/View?Cat=3976&id=440089
                                                  • bebell Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:51
                                                    ano masz racjęsmile) w niedzielęsmile)

                                                    k.
                                                  • melba7 Pituś! Agan !mam prosbę 03.01.07, 16:04
                                                    lada moment w sw Zofii będzie rodzić moja kolezanka, prawdopodobnie przez
                                                    cesarkę,ale niekoniecznie. i nie wie kompletnie nic-jest uziemiona w domu, na
                                                    fenoterolu.Moja prośba-czy mogłybyscie opisać (może na priv), jak wygląda
                                                    sytuacja przed i po cesarce-kiedy się człowiek rusza, kiedy wstaje, kiedy karmi
                                                    piersią (czy mozna od razu), kiedy bierze dziecko na ręce itd, no generalnie
                                                    wszystko, włącznie ze szpitalnym folklorem i poradami praktycznymi, co ze sobą
                                                    zabrać-już jej troche naswietliłam sprawę, ale Wy to macie bardziej na
                                                    swiezo...znajdzcie chwilkę i skrobnijcie choć kilka słow
                                                  • bebell Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:34
                                                    Witajciesmile)

                                                    Pituś- przy Tośce @ przylazła po 10tyg. A teraz obserwuje u siebie oznaki
                                                    owulacjismile) hmmm... i myślę, ze Zośka się do wizyt juz jak najbardziej nadajesmile)
                                                    może byscie wpadly??smile)) włączymy Tośce bajke i se pogadamysmile))

                                                    Kocurku- a nie myślałaś, żeby Julę zostawic z tata i mlekiem odciagnietym???smile))
                                                    i jesli spotkanie ma byc u Was, a nie u nassmile) to ja poprosze o rozpoczęcie w
                                                    godzinach wczesnych, bo Tośki mogę się pozbyc ale Tadka nie bardzosad(( W juz
                                                    wciągnęło (czyt. nie ma go w ogóle), a dziadków dwoma szkrabami nie mogę obciążyc...

                                                    Althea- no, to jestem zamordowana na miejscusmile)) a nie chciałabys sie tej wódki
                                                    napic??smile))

                                                    Lirio- no, piękne to były czasysmile) w Sylwestra w sklepie z allkoholami stał
                                                    przede mna taki młody chłopak i kupował zaopatrzenie na imprezę, tak mi się ckno
                                                    zrobiło... a studentki nie żałuj, nic jej nie bedziesmile) ja w połowie lutego
                                                    zaczynam zajecia, juz sobie zeby ostrzęsmile))

                                                    Potwors- witaj Kochanasmile)

                                                    i nie wiem co jeszcze...

                                                    k.
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:44
                                                    Nie mogę wszystkiego zapamiętaćsad spać mi się znowu chce!

                                                    Antuś, trzymam kciuki żeby ta praca to było tosmile))) i jestem pod wrażeniem
                                                    Amelki, oby tak pozostałosmile)) i na różową i nie tylko bieliznę musimy się jakoś
                                                    umówić!!!! koniecznie!!! tego wstręciucha też zabierzemysmile (O Tobie mowa Marudkotongue_outP)

                                                    Bebelku, Ty już mi nic nie mów o pełnisad przez nią mam takie zaburzenia snusad w
                                                    nocy mnie nosi, a potem chcę spać! współćzuję Tośce!!!!

                                                    Kasiu, współczujęsad trzymaj się Skarbie!!! tulę Cię bardzo mocno!

                                                    Althea, ja się nie znam! ale to co piszesz widzi mi się na rozładowaniesmile)) więc
                                                    teraz spij ile się tylko da!!!!

                                                    Potworsiku, jeszcze raz brawo za posta! Kochana, Ty się nie zamartwiaj! zobacz
                                                    wiedźma z gór mówiła, że ja już jestem i się nie spawdziło! więc głowa do
                                                    góry!!!!! rozmawiałaś z mężem? jakie plany?

                                                    Yskyerko, Ty lepiej nie rób zdjęć tym cudom bo szlag mnie trafi i będziesz mieć
                                                    mnie na sumieniutongue_out
                                                    Może ta wizyta już będzie niepotrzebnasmile obysmile
                                                    Na Kubę to ja też się piszę!!!!!!!!!!!!

                                                    Marudzia i Melbuś trzymam za Was kciuki Laski!!!!!! mam nadzieję, że to Wasze
                                                    takie sobie sampoczucie dobrze rokujesmile

                                                    Marudzia, gratuluję podwyżki! brawo! zbieraj, zbierajsmile ale nie na wakacje,
                                                    tylko wyprawkęsmile

                                                    Balbinko, Ty naprawdę musisz się chyba cały czas denerwować! bez tego nie dasz
                                                    rady, co? wyluzuj Kotek, pode Twoim sercem rozwija się mały ludek, który na
                                                    pewno nie lubi nerwów!
                                                    Bawili się to trudno, trzeba kupić sobie zatyczki i spokojnie czytać fajną
                                                    książkę! nie stresuj się tak, naprawdę nie ma po co.... Buźka dla Ciebie!
                                                    Co do namawiania to czasami jest odwrotnietongue_outPP

                                                    Erguś, jutro już wyjeżdżasad ale wizja domku jest bardzo kuszącasmile))

                                                    Cytruś, mąż się poddałsmile oby na krótko! i zaraz odzyska wigorsmile i oby małe były
                                                    tylko i wyłącznie zdrowe!!!!

                                                    Olciu, witaj w klubie kiepskiego 2006sad u nas było bardzo źle, i chyba nawet nie
                                                    zjadę nic dobrego!
                                                    Za pracę męża trzymam kciuki!
                                                    No i gratuluję 30 tygodniasmile

                                                    Matalko, Twoje maleństwo chyba będzie imprezowe skoro mamusia tak szalejesmile))

                                                    Lalisu, super Amelka już chodzismile))

                                                    Lirio, zaczynam już namawiać męża na Poznań w tym samym czasie!

                                                    No i skleroza mnie dopadłasad ściski dla tych panieniek co nic im nie napisałam!!!!!
                                                  • pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:01
                                                    Bebell, no mozemy wpascsmile w przyszlym tyg? najwyzej se Zoske przy cycu
                                                    powiesze zeby sie dziewczyna jakos zachowyala. a ja sobie chetnie pogadam z
                                                    kims kto odpowiadasmile))))

                                                    a na wodke to i ja sie piszesmile bo mnie to sie zdarzylo i upic i miec kaca.
                                                    gdzie te czasy?????
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:03
                                                    fantaisie napisała:
                                                    >
                                                    tego wstręciucha też zabierzemysmile (O Tobie mowa Marudkotongue_outP)

                                                    ty patrz, nie domyslilabym sie sama tongue_outPPPPPP
                                                    a dostalam premie a nie podwyzke smile))

                                                    Bebelek postaram sie obejzec ten program, jak nie zapomne, bo z moja glowa to
                                                    roznie smile)

                                                    Althea spij, spij kotus, to twoje ostanie dni smile a na co do kina?? i powiem ci
                                                    w tajemnicy ze z Bebelkiem sie fajnie wodke pije!!!!!! i dluuugo w nocy smile)
                                                    i zrobila pomaranczowe cudenka na choinke smile)

                                                    Pitus buziak dla Zosienki smile)

                                                    Ant zarobiona, bo sie z pracy nie odzywa!!! Hallooo??!!!!

                                                    Potwors wlasnie jak po rozmowie z M?? sciski laskasmile

                                                    a mi goraco, koloryfer zakrecilam co chwila sie wietrze, glowa boli, jajnik
                                                    boli, sluz sie ciagnie w 26 dc?? jakis obled sad(((( i wogle zle mi dzis sad((
                                                    fizczycznie. juz chce do domu!!!!!!!
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:05
                                                    Althea, JA zrobilaM cudenka na choinke, ja!!! boshe ....
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:11
                                                    W mordutongue_out widzisz Słonko jak jestem roztrzepanasmile premia miała być!!!!!
                                                    Kiedy do nas przyjedziesz? co?
                                                    I objawy mocno obiecujące....
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:13
                                                    Monia przyjade jak mnie zaleje @ zeby sie z toba ostatni raz upic, co ty na
                                                    to???? dobry plan??

                                                    sluchajcie a gdzie Tatanka?????????
                                                  • melba7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:06
                                                    Marudzia, objawy obiecujące...kiedy test?
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:11
                                                    ta obiecujace sad fajnie by bylo...
                                                    na orgametrilu @ przylazila 30 dnia, a ze teraz duphaston bralam to nie wiem
                                                    kiedy przylezie sad pewnie juz niedlugo. myslalam o testowaniu 9... zobaczymy.
                                                    i powiem wam ze jajnik to mnie od 22 grudnia boli prawie non stop, a wlasciwe
                                                    to oba sad(( na zmiane prawie sad nie wiem czy sie nie zaczac tym martwic ??

                                                    a ty Melbus??? kiedy test?
                                                  • yskyerka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:18
                                                    Marudka, ty się nie martw, bo pracujące jajniki to dobry objaw.
                                                    Szykuj test, a ja zaciskam kciuki! Za Melbę też.

                                                    Bebell, to ja będę oglądać ten program, zaraz sobie włączę przypominajkę
                                                    w komórce, żeby nie przegapić. Kocham Meksyk!

                                                    To tyle, zmykam do roboty, bo dziś się od rana obijam. Odprowadzaliśmy
                                                    rano znajomych na lotnisko, a potem zaszyliśmy się tam w knajpie na kawę
                                                    i ostatnie ploty. Po powrocie do domu była gazetka, pierniczki i... jakoś
                                                    czas sam zleciał.
                                                  • yskyerka a propos fiordów 03.01.07, 16:19
                                                    Tam wcale nie jest tak zimno, tylko trzeba trafić na ładną pogodę. Nam się
                                                    akurat na rejs trafiła mgła, ale potem było takie słońce, że na promie trochę
                                                    się nawet opaliłam. Norwegia jest śliczna tylko potwornie droga.
                                                  • fantaisie Re: a propos fiordów 03.01.07, 16:22
                                                    Fiordy to marzenie mojego P. więc Marudzia masz już kompanasmile
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:21
                                                    Marudzia plan do kitu! bo ja trzymam kciuki, żebyś już nie mogła się ze mną
                                                    upić!!!!! więc przyjeżdżaj bez tego!
                                                    A pracujące jajniki to super objawsmile
                                                  • olcialew1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:25
                                                    Pitus i Agan o tej cc to moze nie na priva, tylko na forum. Z checia
                                                    przeczytam, chociaz pewnie tu inne zwyczaje ale ja zaczynam sobie wmawiac, ze
                                                    cc to nie taka straszna jest. Ta moja Kluska siedzi na tym dupsku i siedzi,
                                                    wiem ze niby ma czas ale jakos slabo w ten jej obrot wierze.
                                                    Pitis napisz tez moze co sie dowiedzialas o obracaniu, zle i dobre rzeczy. Moj
                                                    cipolog obracal kiedys dzieci w terminei jak wsio bylo ok ale mowil, ze teraz
                                                    juz nie obraca bo ponad plowa obrotow i tak konczyla sie cc, no ale moze go
                                                    przekonam.
                                                    Maruda ciagnie sie powiadasz? smile) Moze cos dochoinkowac trzeba?
                                                    Co do alkoholi to ja juz liste robie co bedzie pierwsze jak bede mogla pic.
                                                    Monia, Ant i Maruda to ja z wami ide na te bielizniane zakupy tylko bede
                                                    namiotow do karmienia szukala wink))
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:28
                                                    Olciu, to ja za Ciebie teraz wypijęsmile)) na co masz największą ochotę?
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:33
                                                    Monia wcale nie glupi plan, jak sie nie uda to pijemy, oki??? ale w sumie moge
                                                    przyjechac i nie pic tongue_out jak zalujesztongue_outP
                                                    A P biore na fiordy!!!! kurcze to juz drugi forumowy maz ktory ze mna jedzie ;D

                                                    Yskyerka caly dzien sie obijalas??? nosz!!! smile))) rob zdjecia tych cudeniek
                                                    niech prezesowa sie obslini smile)

                                                    Olcia ciagnie sie od wczoraj wiec wczoraj pracowlaismy, zebyscie widzialy mine
                                                    mojego M ... szedl do wyrka jak na sciecie big_grinDDD
                                                    a najlepsze namioty to chyba w campusie maja, nie??? tongue_outPP

                                                    skoro mowicie ze dobry obiawi ze bola to dobrze, bo juz zaczynalam swirowac big_grinDD
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:34
                                                    a i zapomnialam, spadam do mamy smile wieczorem pewnie bedzie juz nowy watek.
                                                    pa
                                                  • lalisia78 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 17:30
                                                    a moi tescieudowodnili po raz kolejny ze moj maz sie dla nich wcale nie liczy.
                                                    Jak zaszlam w ciaze to stwierdzilismy ze z rodzicami nie bedziemy mieszkac i
                                                    chcielismy kupic mieszkanie moi rodzce dali nam 10 tys i wzieli kredyt bo nam
                                                    wtedy by nie dali. Jak maz powiedzial swoim ze chcemy kupic mieszkanie
                                                    powiedzieli ze fajnie nie pytali za co wiec adam powiedzial ze moi daja 10 tys
                                                    i biora kredyt wiec po przemysleniu z laska dali nam 5 tys a dzisiaj sie
                                                    dowiedzialam ze jego siostrze kupili mieszkanie.
                                                  • matala6 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:35
                                                    i ja zagladam po pracy
                                                    i obiadek ide robic.

                                                    Oj nie mam nerw przez glupiego babola,
                                                    co problem zrobil z niczego ;/
                                                    Ciezki okres sie zaczyna, bo sprawozdawczosc -
                                                    Jak mnie dalej beda wkurzac to na zwolnienie pojde.
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:39
                                                    Marudzia, niech Ci będzie że żałujębig_grinDDD i tak mi dobrze życzysz, żebym się
                                                    obśliniła!!!! małpasmile))

                                                    Matalko, idź na zwolnienie i przez głupiego babsztyla się nie denerwuj!!!!!!
                                                    No nieee, Ala przyszła 20min wcześniejsad biorę się do roboty, nie chce mi sięęęęęęę
                                                  • olcialew1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:40
                                                    Ruda do Campusa to se sama idz smile))) Chociaz kto wie moze i tam trzeba bedzie
                                                    zajrzec. Twojej malzowinie powiedz zeby teraz korzystal i nie marudzil bo potem
                                                    moze mu sie urwac sexienie smile)
                                                    Na tych fiordach to Ty sie mozesz nie obrobic smile)
                                                    Monia to ja poprosze cos z duza ilosci alkoholu, taka jakas dziwna mieszanke po
                                                    ktorej sie rzyga, cos slodkiego i koloriwego, no i winko japonskie ze sliwek.
                                                    Aha a na deser sex.
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 17:54
                                                    Olcia to dzisiaj za Twoje zdrowie strzelę sobie białe reńskiesmile bo japońskiego
                                                    nie było w sklepie!!! rzyganko postaram sobie odpuścićtongue_outPP i seksik na deser
                                                    masz obiecanysmile))

                                                    Althea, czy Ty wiesz że u nas w szkole jest dziewuszka, która gra na oboju i
                                                    jest Twoim klonemsmile)))) przez to postawiłam jej 5 z egzaminu!

                                                    Lalisiu, czasami tak jest! mój mąż od swojej rodziny też nic nie dostał, i na
                                                    aluzje ile dostałam ja nikt nie reagował! a jego brat dostał mieszkanie,
                                                    samochód i jeszcze na wyprawce nie żałowali, o takich głupotach jak wesele to
                                                    chyba nie muszę wspominać, więc głowa do góry! trzymaj się!
                                                  • agan10 Melba 03.01.07, 16:49
                                                    witajcie.
                                                    ciekawe, czy mi się uda napisać...

                                                    Melbuś o CC to niech się Pituś wypowie, bo ja nic nie wiem w tej kwestii.
                                                    1.Jeżeli chodzi o porod "zwykły", to:
                                                    - nie golą krocza,
                                                    - nie robią lewatywy,
                                                    - jeżeli tylko jest to możliwe ochraniają krocze przed nacięciem.
                                                    mnie poinformowano, że krocze trzeba będzie naciąć, ale i tak nie mialam nic
                                                    przeciwko temu.Chodzi przecież o dobro dziecka.
                                                    Po porodzie kładą dziecko na brzuch mamy.Póżniej dziecko wędruje na "oględziny"
                                                    i znów wraca na brzuch mamy. Moja mała leżała na mnie chyba ze 2 godziny zanim
                                                    zostala ubrana.
                                                    2. Przejście na oddział. Przy zwykłym porodzie może się zdarzyć, że z braku
                                                    (chwilowego)wolnych łóżek mama będzie przez kilka godzin leżeć na korytarzu.Ja
                                                    tak wlaśnie miałam.Dopiero po poludniu po wypisach dostalyśmy salkę. Jednak ten
                                                    korytarz nie jest taki zły.Da się wytrzymać.Za to w nagrodę miałam salę
                                                    dwuosobową.Każda sala ma własną łazienkę.
                                                    Dziecko jesz caly czas z mamą.
                                                    NIE POTRZEBA BRAĆ KOSMETYKÓW DLA DZIECKA.Chyba, że taka wola mamy.
                                                    3. Karmienie mozna rozpocząć jeszcze na sali porodowej. Ważne, żeby jak
                                                    najszybciej dziecko zaczęlo ssać!!!
                                                    4. Personel jak wszędzie, jedne przesympatyczne inne mniej.
                                                    Jeżeli coś ją będzie niepokoiło, to niech GRZECZNIE ALE STANOWCZO o tym powie!!!

                                                    podaję adres strony szpitala: www.szpitalzelazna.pl
                                                    niech kumpela poczyta. znajdzie tam różne informacje, np. co należy zabrać ze
                                                    sobą do szpitala.
                                                    i to chyba tyle.
                                                  • althea35 Re: Melba 03.01.07, 17:05
                                                    marudka, ususzylas pomaranczki?? Fajnie pachnie, nie??
                                                    A ten twoj chlop to zeswirowal czy co??? Codzinnie przyjemniesci a ten jeszcze
                                                    jeczy!

                                                    Ide jesc pizzesmile
                                                  • agan10 Re: Melba 03.01.07, 17:43
                                                    a krocze mi szyla sobowtorka bebellkasmile
                                                  • megi.1 Wróciliśmy:) 03.01.07, 17:57
                                                    Jesteśmy!!!

                                                    Nie wiem kiedy Was doczytamsmile))
                                                  • olcialew1 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 17:59
                                                    Witam Megi, jak bylo na sankach?
                                                    Monia trzymam za slowo.
                                                    Lalisiu jak ja bym chciala sie tylko przejmowac, ze nic nie dostalismy,
                                                    rodzinie M. to trzeba jeszcze dac. No ale juz im sie to skonczylo i niech ida
                                                    na szczaw.
                                                  • fantaisie Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:04
                                                    CZeść Megismile))) fajnie Cię widziećsmile)))) pisz jak było!!!!
                                                  • matala6 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:09
                                                    A gdzie mozna isc na sanki,
                                                    tu deszcz ;/
                                                    Ide sobie polezec na chwile, bo za troche wychodzimy wink
                                                  • ant25 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:19
                                                    Hej,
                                                    Marudzia ucze sie w pracysmile i dlatego nie mam czasu pisac ale mam nadzieje ze
                                                    to sie zmienismile

                                                    O umawiają sie na picie a ja ?!!!!smile)

                                                    Monia ja juz wstep do zakupow zrobiłam dzisiajsmile geba mi sie cieszy bo mam
                                                    spudniczke sweterek i bluzeczkesmile fajnie było
                                                    teraz musze cos zarzucić pod te ciuszkismile
                                                    to jak w przyszłym tyg? kiedy najbardziej Wam pasuje?

                                                    Woła mnie rodzina na razie pa pa
                                                  • ant25 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:27
                                                    O rany...jaki byk jak BYK!
                                                  • feromonka Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:31
                                                    Hejsmile

                                                    Megi witaj...smile - zazdroszczę Ci (ale tak pozytywniesmile) bo jesteś chyba jedyną
                                                    osobą na tym forum która w tym roku śnieg widziałasmile

                                                    Jutka jak po USG?

                                                    To przyznawac się tu która na dniach testuje, bo kreseczek do przejęcia jest
                                                    sporosmile

                                                    Jeśli chodzi o moją dodatkową robotę to jest super! napewno sie nie przemęczę i
                                                    nie braknie mi czasu, bo musze byc w biurze dwa razy w tygodniu no i oczywiście
                                                    w godzinach popołudniowych - dla mnie bobma!smile a kasa prawie ta sama co za 8
                                                    godz dziennie przez 5 dni w tyg.

                                                    Biedna Gviazdkasad teraz pewnie mało się widzi z Elizką....
                                                    mam nadzieje, że dadzą sobie radę

                                                    oki tyle doczytałam, resztę mam na desersmile
                                                  • olcialew1 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:37
                                                    Sprawdzilam i Jutka ma jutro usg.
                                                  • pitu_finka Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:24
                                                    Olcia, a co Ty chcesz dokladnie o cc wiedziec bo jakos mi umknelo? Julcia caly
                                                    czas glowa w dol? Pewnie sie lada dzien obroci, a jak nie to nawet i ja moge
                                                    przyznac ze cc ma jakies plusysmile))))
                                                  • agan10 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:26
                                                    Pituś głową w dół, to chyba dobrze???
                                                    chciałaś chyba powiedzieć głową do górysmile)
                                                  • melba7 Pituś, to ja prosze o info na temat cc w swiętej Z 03.01.07, 19:35

                                                  • melba7 Re: 03.01.07, 19:35
                                                    dla mojej koleżanki, która lada moment tam rodzi
                                                  • balbinka74 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:27
                                                    Witaj meguniu! Bardzo mi cie brakowało!

                                                    I agan sie odezwała i potwors, ale fajniesmile))))

                                                    Kocurku, zgadzam sie na wszystkie propozycjesmileMówisz, ze spotkanko u ciebie,
                                                    zobaczymy, co dziewczyny zadecydują.Ja jestem otwarta na wszelkie propozycje,
                                                    najwazniejsze, bysmy wam swoja wizytka domu do góry nogami nie przewrócilismile
                                                    Zobaczymy na kiedy mi sie uda zabukowac termin u Franciszka...a mój ślubny juz
                                                    sie dał namówić i raczej razem przyjedziemy...Bebelku, bierz Tadzika, bedzie
                                                    miała Julka faceta do towarzystwasmileSzkoda,że męzus tosi osobiście nie
                                                    pozna...może wtedy dałby sie szybciej przekonac do Antoniny...jesli takowa
                                                    oczywiście jest w moim brzuchu.

                                                    Olciu, widzę,ze tez cię skręca z braku sexusad( Oj alez miałam dzisiaj realny
                                                    sen...i obudziłam sie taaaka zadowolona, tyle sie dzialo..I dopadł mnie ból
                                                    biodra, dysku.. ki diabeł? Mam nadzieję,że przejdzie szybko..a męzulk
                                                    żartuje,ze widocznie w snie za długo dawalismy czadu, że taka obolała chodzę
                                                    niczym kuternogasad
                                                    I wódy mi sie chce albo wina...a gdy w jakims filmie pija drinki..doslownie mam
                                                    slinotok( nawet teraz) nieźle to moje dziecie będzie imprezować..no może poza
                                                    tym, że glosnej, podłej muzyki nie lubismile

                                                    Bebelku,no zobacz jak te rozmowy z konikiem morskim mu służąsmile

                                                    Hortiko, szybko sie przyzwyczaisz.. zobaczysz jak czas zacznie ci uciekać!

                                                    Potwor, ja nie doczytałam chyba, albo przeoczyłam twoje info o tym, co tam
                                                    załatwiłas w warszawskimi lekarzami!

                                                    Fantazyjna, starzejesz się lub idzie zima i zapadasz w sen zimowysmile))A tak na
                                                    powaznie, to organizm sie zbuntował, skoro szalejecie do którejś w nocysmile

                                                    Marudziu, taka podwyżkę...oj fajnie miałabys, no nie??Mój tez miał czasem mine
                                                    skazańca..a teraz chodzi i łasi sie , ale czeka cierpliwie na pozwolenie
                                                    doktorkasmileA mnie chcica udusisad((

                                                    Gwiazdeczka zabiegana, skąd my to znamy...2000 spraw do załatwienia...na
                                                    szczęscie za kilka tygodni ma ferie., to troche odsapnie.

                                                    Matalko, kicnij na zwolnienie własnie teraz, w ten najgorszy czas, po co masz
                                                    sobie potem wyrzucać. A na czym polega twoja praca? U mnie klamka zapadła,
                                                    zostalo tylko kilka spraw do załatwienia,ostatnie spotkanie z rodzicami, rada
                                                    pedagogiczna ,względny spokój panuje do następnego tygodnia..i chyba juz od
                                                    środy najpóźniej czwartku będe na L4..bardzo długimsmile))Już nie mogę się
                                                    doczekać!

                                                    Jutko, jak brzuszek, wyskoczył trochę?

                                                    Jaaniu, jak sie czujesz?

                                                    Melbusiu, marudko, trzymam kciuki!

                                                    Ane-lirio, z Poznania jest Zuza, anialm, misia.ma...a ja ok 80 km poza, ale
                                                    kto wie, moze mi sie uda dojechac?A ten 16-18 to luty?
                                                    W Poznaniu robia za darmo, żadnej kaski sie nie płaci, no chyba,że robisz to w
                                                    prywatnej klinice.A doktorka skoro chce od ciebie jakąs kasę...to bez
                                                    komentarza..zbyt wiarygodna dla mnie nie jest!Jeśli byłabym na twoim miejscu,
                                                    to w takim przypadku chciałabym wydac te forse na sprawdzonych lekarzy.

                                                    Althea, ze mnie wredota jest..bo dzis kilka następnych pałek postawiłam, nie
                                                    toleruje cwaniactwa i nieróbstwa.Inna sprawa, gdy dziecko ma naprawdę obnizone
                                                    mozliwości i juz więcej nie może przyswoić, ale widac,że pracuje jak mrówa na
                                                    te 2.
                                                    Smutno mi trochę, bo tylko kilka piąteczek mogłam postawić, no ale cóż...tak z
                                                    ocen wychodziło..a skoro ktos na kartkówkach padał..to musi trochę sie
                                                    podciagnąć.a moze ja zbyt wymagająca jestem...no nie wiem..

                                                  • feromonka Lirio 03.01.07, 19:36
                                                    a chodzisz prywatnie czy na fundusz?
                                                    ja hsg miałam robione na fundusz i kasy dodatkowej nie dawałam, chociaż
                                                    zastanawiałam się nad tym...
                                                    wogóle do tej pory wszystkie badania robiłam państwowo i jestem zadowlona,
                                                    czasem tylko zastanawiam się czy gdybym poszła prywatnie to na efekty nie
                                                    czekałabym krócej...

                                                    a jak to jest u Was? Balbinko?smile
                                                  • megi.1 Re: Lirio 03.01.07, 19:59
                                                    Balbinko ja tez za wami tęskniłamsmile))

                                                    W skrócie co u nas a w sumie co u Mikiego:
                                                    - mamy 4 zęby, przy czym Miki eksponuje wybitnie górne jedynki, więc jego nowe
                                                    przezwisko to króliksurprised)
                                                    - sanki były tylko raz no ale liczy si,e, że byłu, Miki z dziadkiem pojechali
                                                    ogladać łabędzie pływające na Wiśle i dobrze się bawili(nie wiem jak bawiły sie
                                                    łabedzie;p)
                                                    - Miki dostał krzesełko do karmienia(chyba takie samo jakie ma Tosia Bebelka) i
                                                    jest gościu, bo sam sobie siedzi i łobuzuje,
                                                    - Miki oczywiście rozpuszczony ale kochanysmile
                                                    - głowna głoska mikiego to "ta" i potrafi nawijać "tatatatata" przez kilka
                                                    minut,
                                                    - Miki wazy 9200 (podobno tyle ile roczne dzieciwink
                                                    - Miki zajmuje już pozycje do raczkowania ale samego raczkowania jeszcze nie
                                                    opanował, za to podciąga się do wstawania łoś nasz kochanysmile

                                                    to tyle z newsówsmile

                                                    coś doczytałam między wierszami, że jakieś spotkania si,ę szykuja i Balbinka ma
                                                    być w wawie? prawda li to?smile))))))

                                                    jutro idę szaleć w arkadii, mąż kazał mi dużow ydać więc już się boje o nasze
                                                    kontosmile))

                                                    idę czytać!!!
                                                  • althea35 Re: Lirio 03.01.07, 20:53
                                                    Megi, niektore dzieci omijaja raczkowanie i od razu stajasmile
                                                    Ale ci fajnie z zakupami.
                                                  • olcialew1 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:58
                                                    Pitus sie pewnie przejezyczyla. Julka na dupsku siedzi i boje sie, ze sie nie
                                                    obroci, wod nie mam za duzo a mowia, ze to tez utrudnia obrot do wlasciwej
                                                    pozycji.
                                                    Pitus pisz wszystko co Ci do glowy przyjdzie, techniczne sprawy i wlasne
                                                    odczucia. No i o tym obracaniu co madrego przeczytalas bo ja sie boje, ze jak
                                                    zaczne szukac to znowu na inne swinstwa sie natkne a juz mam dosyc. Tzn. pisz
                                                    prawda, jak przeczytalas o jakichs powaznych zagrozeniach powiazanych z
                                                    obracaniem to tez chce wiedziec.
                                                    Balbinko u nie posucha juz 10 tyg. a jeszcze wizja dwoch m-cy przedemna. Ja to
                                                    normalnie mam sny erotyczne smile) M. sie pyta czy z nim czy bez a ja nie wiem.
                                                    Mam nadzieje,ze dostaniecie pozwolenie bo to jest straszne, chociaz pewnie i z
                                                    pozowleniem nie bedziecie szalec no bo o zawsze strach jak Kocurek kiedys
                                                    pisala,a le przynajmnei raz na jakis czas mozna tak delikatnie. Wierz mi, mnie
                                                    juz rozne mysli nachodzily, zeby moze tak chociaz raz, troszeczke ale rozsadek
                                                    zawsze przemowil.
                                                    Potwors sie nie odzywa i nie wiemy dalej co u doktorka w PL powiedzieli.
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 19:47
                                                    Feromonko, to praca faktycznie na bardzo korzystnych warunkach.Trzymaj ja, bo
                                                    kaska bedzie niedługo na wyprawke potrzebnasmileA kiedy masz następne podglądanko?

                                                    ant, ucz się ucz..i tak za chwile będa cię o rady prosićsmile Kochana, nie masz co
                                                    ze soba wtedy robic??? Aplikacja czekasmile)i spokojnie bedziesz mogła o ludzkiej
                                                    godzinie kłasc sie i wstawać...bo cos czuję,ze niedługo znowu od 4 bedziesz sie
                                                    meldować...buziak!

                                                    O, ktos ma testowac 9 stycznia( chyba marudzia o tym wspominała).Kochane to
                                                    bardzo dobra data na teścik...trzy forumki tego dnia świetuja
                                                    urodzinki...zatem, bbedzie kilka powodów do wirtualnej imprysmile

                                                    I to mi przypomina,ze niedługa bede miała dwie trójkisad(

                                                    Monia ciesze się,że czasem bya u was odwrotnie, bo juz sie o Pawełka
                                                    zamartwiałamsmile
                                                    Dla mnie rokiem grozy był 2000 i 2002sad chciałabym je wymazac z pamieci...

                                                    Enterku, jak nastroje?

                                                    ergus, podczas pakowania żarełka pamiętajcie o dopuszczalnym ciężarze...nie
                                                    chcesz chyba zgubic spodu samochodu?Te sloiki strasznie ważąsmile
                                                    Jak jajeczka?

                                                    I czekam kto nastepny bedzie miał 2 kreseczki...od moich dokładnie miesiąc
                                                    minął...i jakoś tak czasem jeszcze do mnie nie dociera,ze nam sie bejbik
                                                    trafilsmile
                                                    U na 8 tydzień 2 dzieńsmile




                                                  • feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 19:51
                                                    Balbinko u mnie podglądnie dopiero w nastepnym cyklu, ale mam nadzieję, żę juz
                                                    nie jajeczka, ale dzidziulasmile
                                                    narazie od 16dc mam brać duphaston prez 10 dni i być z dr w kontakcie
                                                    martwię sie trochę, że nie spojrzy czy pęcherzyki pękły, ale zdaję sie na
                                                    niego...
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:01
                                                    Feromonko, mnie na NFZ zrobiono laparo oraz pierwszą IUI.Reszta (7)juz
                                                    prywatnie. Większośc wizytek u gina prywatnie, badanka na tokso, cmv, hormony,
                                                    morfologia, rózyczka..wszystko za własna kaskęsad Jesli chodzi o Iui to mogłam
                                                    miec każdą na polnej, ale z racji naszego zawodu ja musiałabym za każdym razem
                                                    brac kilka dni L4..a męzul bezpłatny, o ile dostałby go w ogólesadkoniec konców
                                                    wszyscy dowiedzieliby sie po co my tak ciągle do tego szpitala jeździmy.
                                                    Wolelismy to załatwić prywatnie, bez tłumaczenia i niepotrzebnego stresu..a
                                                    biorac pod uwagę,że obije mielibysmy obcięte pensyjki..na jedno wyszło a
                                                    zachowlismy pelna dyskrecje.
                                                  • jutka7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:21
                                                    hello babeczki smile)


                                                    ale jestem leń smile miałam dziś urlop po to, żeby uczyć się do sobotniego
                                                    egzaminu na aplikacji, a nie wiem kiedy dzień mi zleciał i nic nie ruszyłam smile)
                                                    nawet z ogromnym zainteresowaniem czytałam ulotki z Rossmana, byleby się nie
                                                    uczyć. Was też oczywiście czytałam, ale pisac mi się nie chciało. smile Boszzzz,
                                                    wstyd smile)

                                                    Witam Megi na pokładzie smile) Ucałuj Mikiego od ciotki i poprosimy fotę w jego
                                                    krzesełku smile

                                                    Balbinko, groźna babka z Ciebie, tyle dwój postawić smile A to nie będzie dla
                                                    Ciebie dodatkowa praca, gdy dzieciaki będą chciały poprawić? A może to już
                                                    będzie problem Twojej zastępczyni smile

                                                    Fantaisie, a dlaczego Ty tak śpisz? I poprosze o zdjęcia z Kazimierza, miałam
                                                    zapchaną skrzynkę. Koniecznie!!!

                                                    Nie mam tez zdjęć Chrumpsowej, z tego samego powodu. Poproszę. Jak się czujesz
                                                    Chrumpsie?

                                                    A i widzę, ze trwa konkurs na najdłuższy post? smile Yskyerko, ja mam nadzieję, ze
                                                    ta Kuba Ci już nie wyjdzie. Gdybym nie była w ciąży to jechałabym z Wami, to
                                                    moje marzenie od lat. Ale Tobie kochana życzę przerwy w podróżach na jakiś
                                                    czas smile

                                                    Potworsiku, opowiadaj jak było w Polsce smile

                                                    Olcia, usg mam jutro. Bardzo Ci współczuję braku seksu, toż to można popaść w
                                                    jakąś frustrację smile) Pociesz się, ze jeszcze trochę i sobie pofolgujecie smile A
                                                    Julka chyba ma jeszcze czas na obrót? A jeśli nie to cesarka też dobra, ja bym
                                                    chyba wolała.

                                                    Antuś, super, ze szef ludzki i praca przyjazna. Zdradź chociaż na maila co
                                                    zacz smile A jak Twoje dzieciowe plany?

                                                    Altheo, na jakie filmy ostatnio chodzisz do kina? Polecisz coś ciekawego?
                                                    Odliczam już dni do Twojego rozdwojenia smile

                                                    Marudzia, nie jest chyba tak źle w pracy skoro premia jest?? Jesteś pewna, ze
                                                    będą zwalniac? No i trzymam kciuki za te fikołki pod choinką, a raczej ich
                                                    efekt smile

                                                    Spotkanie się znowu szykuje, jak fajnie Wam. Mam nadzieję, ze z Poznaniankami i
                                                    okolicami niedługo sie skrzykniemy.

                                                    I tyle z mojej pamięci. konkursu na pewno nie wygram smile)

                                                    Balbinko, brzuch trochę widac mi wieczorem, rano jestem płaska jak deska smile
                                                    A w ogóle to spędziłam bardzo przyjemney wieczór sylwestrowy w domku z mężem,
                                                    pierwszy raz od lat smile Na luzie, spokojnie, miło. Za to w Nowy Rok mieliśmy
                                                    najazd znajomych z dziećmi i po prostu dzieci mnie znowu powaliły smile Ciężko
                                                    zapanować nad dwójką, Boże, jak to będzie?? Czy ja będę miała cierpliwość? smile


                                                  • ant25 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:11
                                                    Balbinko, wiem ze zaraz poleca gromy ale zastaawiam sie nad aplikacją i raczej
                                                    oscyluje to na mało wyraźnym poziomie....i 4 chyba tak szybko nie wróci....smile

                                                    Megi ale mieliscie fajnie i Miki vel Króliczek czy tez Zajączek juz ma za soba
                                                    śniegową przygodęsmile

                                                    Balbinko kosa jesteśsmile ale chciałabym zeby moje dziecko na kogos takiego
                                                    trafiłosmile

                                                    i znowu mnie rodzina wzywa...ide czytac bajki Małejsmile
                                                  • feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:17
                                                    Balbinko a tak z ciekawości, jeśli moge zapytać o cenę IUI? czy była jakaś
                                                    róznica pomiędzy tą na fundusz a tą robioną prywatnie?
                                                    po jakim okresie bezskutecznych starań lekarz zasugerował IUI?
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:18
                                                    nie mam nowego watku???? o la boga smile))

                                                    Megus witam ciebie i oczywiscie mojego ziecia!!!!!! buziaki dla waskiss**

                                                    i wiecie co nie wiem co jeszcze naskrobalyscie sad((( buuuu

                                                    ide poczytac sapkowskiego sad(
                                                    buziaki i pewnie kolorowych snow, bo juz mnie M od was goni ....

                                                    aaa Althea moje pomarancze nie pachna sad( dlaczego??? cos mam z wechem bo mi
                                                    dzis winko czerwone u mamy smierdzialo!!! tongue_out

                                                    Tatanko!!! hop, hop!!!
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:15
                                                    Megi, alez cudne wiadomości!
                                                    Mikołajek ma juz 4 zabki i chce raczkować lub chodzićsmile)
                                                    I dobrze przeczytałas, wybieram się z obstawa do warszawki,po nastepna partie
                                                    pozytywnej energii od o.Franciszka i blogosławieństwo dla maluszka ..oraz
                                                    oczywiscie by sie z wami spotkacsmile)
                                                    Jak się czuje mamusia Mikiego? widzę,że zięć marudki w kwitnącej formie..i
                                                    mniemam, że jest bardzo pogodnym berbeciemsmile

                                                    Feromonko, lec na podlądanko koniecznie, musisz sprawdzic, czy pękły, inaczej
                                                    to jest bez sensu.Następny cykl może byc stracony przez tfu. tfu, niepeknięte
                                                    po tej stymulacji pęchcerzyki.Naprawdę,załatw sobie prywatna wizytke samego usg
                                                    u kogos innego. Miałas sporo pęcherzyków i trzeba wiedziec, co sie z nimi
                                                    stanie, bo może to grozić dużymi torbielami! Mój poprzedni gin tak własnie mnie
                                                    załatwił! nie sprawdził, jak zadzaiałalo clo..i dał mi zła dawkę...a ja miałam
                                                    po kilka wielgachnych pęcherzyków na kazdym jajniku, które nawet po prgnylu nie
                                                    chciały pęknąc, cudem uciekłam spod noża!
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:19
                                                    AAAA juz wiem, Megi ja tez bede jutro w arkadii. tak ok 17, jak sie bede dobrze
                                                    czuc smile tez na zakupy ide smile a ty o ktorej???
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:25
                                                    Marudzia, ja tam nie chcę się nakręcać, a tym bardziej Ciebie, ale winko Ci
                                                    śmierdziało? ja pamiętam jak w moim samochodzie czułać ryby....

                                                    Megi, super że tak fajnie Wam było, że Miki taki duży facet!!!! po prostu cudosmile

                                                    Balbinko, ale się cieszę że do W-wy przyjedzieszsmile)) bomba! liczę na spotkankosmile

                                                    Antuś, miłego czytankasmile i zakupki bardzo mi się podobają!!!! a jakieś
                                                    szczególiki będą?

                                                    Idę czytać...
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:24
                                                    Ant, miło mi..ale pewnie małej byloby mniej, gdyby nagle z szóstki wskoczyła na
                                                    czterysmileE...może i kosa jestem, ale pochwale się...odwiedziły mnie niedawno
                                                    dwie byłe uczennice z opłatkiem i życzyły spełnienia moich marzeń( dały do
                                                    zrozumienia ,ze chodzi o dzidziula) i jednoczesnie przyszły podziękowac,ze
                                                    niezła im szkołe dałam, bo teraz swobodnie na jez. polskim sobie
                                                    siedzą,zbliżającej matury sie nie boją.. a inni sie poca i trzęsa ze
                                                    strachu...wiesz jaki to byl plasterek na moja zbolała duszę? Zdaje sobie
                                                    sprawę,ze niestety te jedynki to tez i moja klęska, może nie potrafie tak
                                                    zafascynowac dzieciaki naszym ojczystym językiem, albo gdzies popełniam
                                                    bład...no nie wiem.Daje im jednak zawsze mozliwosc poprawienia ocen, poswięcam
                                                    dodtkowy czas, gdy tego potrzebuja, powtarzam pewne rzeczy do znudzenia...
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:28
                                                    Hej Juteczko, ale się cieszę że Cię widzę!!!!!!!!!!!! zrób sobie zdjęcie
                                                    wieczorkiemsmile i ja też się chcę z Wami spotkać!!!!! ten Poznań jest cały czas
                                                    aktualny, nie wiem tylko kiedy, z tego co załapałam to luty... i wiesz czasami
                                                    trzeba poleniuchowaćbig_grinDDD ja właśnie to robię.

                                                    Balbinko, czas zasuwa na maksa, nawet się nie obejrzysz a już urodziszsmile
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:37
                                                    U Tatanki wszystko ok. dobrze się czuje, nie ma neta w domku, ale czekają żeby
                                                    był, niestety święta były smutne gdyż, cytuję: moja mentorka - osoba, która
                                                    wlała wiarę we mnie i pokazała mi jak robi się wszystko, żeby nasz zawód dawał
                                                    dużą satysfakcję miała w drugi dzien świąt wylew i mieliśmy pogrzeb 29 grudnia.

                                                    Była to młoda osoba.
                                                  • yskyerka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:39
                                                    Jutka, wyjdzie. smile A przerwa w podróżach będzie krótka, bo jeśli małe będzie
                                                    zdrowe, pakujemy je w chustę i jedziemy. My jesteśmy z tych, co są ciężko
                                                    chorzy, jak muszą za długo w domu siedzieć.

                                                    Balbinko, kaska dotarła, dzięki.

                                                    Maruda, winko ci śmierdziało? To kolejny dobry objaw. wink

                                                    Fantaisie, oczom własnym nie wierzę! Ty mówisz o leniuchowaniu? Chora jesteś?
                                                    Widać ten wyjazd do Kazimierza miał na ciebie zbawienny wpływ.
                                                  • jutka7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:42
                                                    Yskyerko, będe się upierała przy swoim, żeby nie wyszła smile a ja też planuje dać
                                                    szybko czadu z małym i podróżować, podróżować smile)
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:55
                                                    Kocurku,ja sie ciesze,ze ty się cieszyszsmile a mój m. coraz bardziej sie napala
                                                    na przyjazd smileI tez chcę go zaciągnąć do ojca..niech go przeswietli na wylotsmile
                                                    i K. chyba będzie raźniejsmile

                                                    Fantazyjna a wy do tego Poznania to przynajmniej 2 dni taaaak?Wiesz, u mnie
                                                    teraz nie jest tak wylizana jak kiedys( maz jakos niedowidzi paprochów czy co?)
                                                    ale czysta posciel, tapczan i jedzonko beda na was czekałysmile
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:02
                                                    Feromonko, byłas wczoraj..mmmm chyba najlepiej jutro.A jesli nie pękły to może
                                                    gin cos na pęknięcie zaordynuje... przed wzięciem tych leków.Czasem pęcherzyki
                                                    dlużej dojrzewają.Znam też babeczkę ,która miała owu po clo juz 10 dc. Jesli
                                                    nie będa miec terminów, mów,ze jestes po clo i się niepokoisz,sądzę kazdy ginek
                                                    cię przyjmie.dowiedz się tylko jakie bedzie robił usg...dopochwowe czy
                                                    brzuszne...no bo przy tym drugim to trzeba miec pełny pecherz.Lepsze jest
                                                    oczywiscie to pierwsze.
                                                  • jutka7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:39
                                                    No Monia, Ty masz po czym leniuchować smile bedziesz w lutym w Poznaniu?? coś mi
                                                    umknęło... jesli tak to koniecznie musimy termin zgrać, byle nie 24 bo wtedy
                                                    mam egzamin
                                                  • kocurek100 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:41
                                                    Witam Megi! ale Miki musi superowo wygladac! i duzy z niego chlopaczek smile))

                                                    Balbinko, ciesze sie, ze udalo Ci sie namowic m. na przyjazd smile co do
                                                    spotkania, to Ty kochana zdecydujesz gdzie masz ochote smile

                                                    Bebelku, jakos nie bede miala sumienia zostawic K. samego... wiesz, ze ja
                                                    jeszcze ani razu nie uzylam laktatora??? hm... moze kiedys sprobuje...
                                                    zapomnialam zapytac czy W. znalazl aniolki??? program mam zamiar obejrzec - juz
                                                    powiedzialam K smile

                                                    Maruda! ja tam nic nie mowie... ale u mnie za kazdym razem klujace jajniki (na
                                                    zmiane) byly wlasnie objawem...tongue_out wiec Ty na zadne chlansko sie kochana nie
                                                    szykuj tongue_outPP

                                                    Melba, ja mialam cc ale na pl. Starynkiewicza - wiec nie wiem czy jestes
                                                    zainteresowana.

                                                    no i nie wiem wiecej...

                                                    aaaa, Olcia - moja Julcia niestety sie nie odwrocila... chociaz dr podczas usg
                                                    w 32tc mowil, zeby sie nie przejmowac, bo jest jeszcze duuuuzo czasu. ponoc
                                                    czasem dzieci przekrecaja sie tuz przed porodem!
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:40
                                                    Feromonko, ja miałam kilku lekarzy...a moja historia jest troche pogmatwana, a
                                                    nie chcę zanudzaćsmile Przechodząc do meritum sprawy..po wydaleniu polipa,
                                                    wyleczeniu torbiel ginekdał nam zielone swiatloi po jakiś 2 latach miałam
                                                    laparo i sprawdzenie droznosci jajowodów, a po nastepnych 3 bezowocnych cyklach
                                                    stymulacje.Potem mielismy podejśc do Iui, ale zmieniłam doktorka..a ten
                                                    najpierw chciał mnie poobserwować..i tak przez po chyba 6 cyklach z
                                                    monitoringiem , kontrola męzowskich nasionek, moich hormonków,zaordynował
                                                    pierwsza IUI, by troszkę podrasowac naturęsmileReszte historii juz znasz.Od 1 do 8
                                                    IUi minęlo półtora roku..

                                                    feremonko, nie bagatelizuj tego podglądanka, ginek rutynowo do tego podszedł, a
                                                    przeciez to twój pierwszy cykl z clo i nie wiadomo jak to u ciebie faktycznie
                                                    jest.Majątku nie stracisz.a juz będziesz wiedziała na czym stoisz.Zresztą
                                                    zadzwoń do tego doktorka.Powiedz mu o swoich watpliwosciach, o tym,ze wiesz
                                                    czym grozi przestymulowanie..myslę,że przyjmie cie na to usg.
                                                  • feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:52
                                                    Balbinko chyba masz racje...powinnam wybrac sie na to podglądnie...
                                                    poszukam jakiegoś gina, który przyjmuje prywatnie i robi USG tylko kiedy
                                                    najpóźniej powinnam do niego pójść? (CLO powoduje owu od 11 do 15dc) u mmnie
                                                    dziś 13dc i żadnych objawów owulacji nie czuje (w przeciwnieństwie do
                                                    naturalnego cyklu), sama już nie wiem w dodatku za 3 dni (od 16dc) mam brać
                                                    duphaston i martwię się że go wezmę, a owulacji jeszcze nie będzie...
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:57
                                                    Hej, czytam od pół godziny jedną stronę, coś mnie dziś spowolniło wink
                                                    Niestety muszę krótko, nie przystępuję do bicia rekordów postowych.

                                                    Ja będę w Poznaniu 16-18 luty na targach sprzętu wędkarskiego wink Już wiecie
                                                    czemu mój L. tak na te fiordy ciągnie smile I chętnie bym się z wami spotkała,
                                                    jeśli któraś by chciała, to jest weekend.

                                                    Feromonko - teraz chodzę do ginki prywateni ale ona planuje dać mi skierowanie
                                                    do normalnego szpitala, ale coś ostatnio tak mi się wydawało, że czeka aż "coś"
                                                    zaproponuje, bo mogłam iść teraz między świętami, akurat wypadały mi dobre dni,
                                                    ale nie bo to zły czas, mało lekarzy jej nie będzie i takie trutututu, że
                                                    lepiej jeszcze ten cykl przeczekać. I teraz zastanawiam się nad prywtną
                                                    kliniką. Muszę do nich zadzwonić. Oczywiście w moim mieście nie ma. Co za
                                                    wiocha, ale to już mówiłam wink)

                                                    Marudko ty pogoń tego męża co on taki niechętny, postrasz go że jak dalej taki
                                                    będzie to ty na fiordach sobie poużywasz, bo przecież będziesz miała dwóch na
                                                    przyczepkę wink)

                                                    Monia nie mogę uwierzyć że ty nagle przestałaś latać jak pershing. Ale to
                                                    dobrze.

                                                    Lalisiu ważne że masz kochanego męża a teściów olej. Mój kolega w pracy jest
                                                    już 25 lat po ślubie i jeszcze nie był u teściowej w domu wink)

                                                    Balbinko ja zawsze jestem ostra na początku a potem mi serce mięknie i macham
                                                    ręką, pocieszam się tylko że to dorosli ludzie i nikt im studiować nie każe.
                                                  • cytrusowa Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:03
                                                    a mi sie dziecko pochorowalo, buuuuu.
                                                    doswiadczam pierwszego uczucia bezsilnosci, gdy nie wiem co robic, jak mi sie
                                                    mala krztusi....
                                                  • cytrusowa Balbinko 03.01.07, 21:04
                                                    jak sie czujesz?

                                                    no i jak pozostale ciezarowki sie maja?

                                                    o nie ciezarowkach nie wspomne, bo to oczywiste....
                                                  • althea35 Re: Balbinko 03.01.07, 21:15
                                                    Cytrusia, jak tam twoja mala chorowitka??? Byliscie z nia u lekarza, dostala
                                                    jakies leki??

                                                    Balbinko ale z ciebie kosa!!!

                                                    Marudka, a jak do nosa przystawisz te pomarancze to tez nie czuc?? No ty mi
                                                    jakas podejrzana jestes!!!

                                                    Udało nam sie! Zdobylismy dwa ostatnie bilety do kinasmile)) Ale siedzielismy w
                                                    pierwszym rzedzie i zadzieralismy głowy do gory. I musze przyznac, ze kino to
                                                    tu jest beznadziejne, co z tego ze iles tam salonow jak takie male ze szok! Ten
                                                    byl na 37 osob...
                                                  • althea35 Re: Balbinko 03.01.07, 21:19
                                                    A Norwegi jest naprawde sliczna i ja nawet rozumiem o czym oni gadajasmile) Ale
                                                    drogo skubance tam maja.
                                                  • jaania77 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:15
                                                    Cytrus, mama nadzieje ze z Motylątkiem nic poważnego sad
                                                  • fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:03
                                                    Balbinko, nie kuśsmile bo jeszcze skorzystamy!

                                                    Yskyerko, jakoś tak się rozleniwiłam!!!!! i teraz tak mi z tym dobrze!

                                                    Kochane, zrobiłam sobie grzańca z winka+pomarańcze więc pewnie uwalę się jak
                                                    szpadel, jeśli jeszcze zajrzę dzisiaj i będę bredzić proszę wybaczcietongue_out
                                                  • yskyerka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:04
                                                    Lirio, skierowanie na państwowe hsg możę ci dać każdy lekarz, który ma
                                                    podpisaną umowę z NFZ. Ja dostałam skierowanie na histero w prywatnej klinice
                                                    i w szpitalu nikt nie robił z tego powodu problemów. Nie dawaj babie w łapę,
                                                    bo jest dużo ciekawszych sposobów wydawania pieniędzy.
                                                  • feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:07
                                                    Lirio u mnie to dopiero wiochasmile szkoda słów, jak pytam o bete to nie wiedzą o
                                                    czym mówię, a dobry gin od niepłodności....jeden....

                                                    dobrze że jest forumbig_grin
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:13
                                                    feromonko coś o tym wiem, ja nie mogłam znaleźć laboratorium gdzie badaliby
                                                    prolaktynę po obciążeniu.
                                                    dobrze że te miasta tak blisko siebie, zawsze w którymś sąsiednim można
                                                    poszukać.
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:23
                                                    Lirio, a może sprawdż na forum kliniki? Może babki z forum niepłodnosc cos ci
                                                    doradzą?
                                                    Kurde, ja może dziwna jestem..ale na szczęscie nigdy nie miałam okazji w łape
                                                    dać...i za boga nie wiedziałabym jak to zrobić...

                                                    Fantazyjna powiem ci jeszcze...ze upieke pyszne ciasto) może byc makowiec
                                                    zawijany jak chcesz)i zrobię super sałatki..i rybki w galarecie...i może świeża
                                                    kaszanka będzie( tamta dostał teśc, bo długo jej nie odbierałaś)...no i nie
                                                    wiem, co Pawełek najbardziej lubi....no co jakies konkrety chyba ???
                                                    gwarantuje dobre towarzystwosmile)) i zrobimy sobie głosna impre do 4 nad ranem,
                                                    tylko wez ze soba płyty z ariami operowymi...to moich sasiadów najbardziej
                                                    wkurzy, smile))
                                                    lirio, dla was tez drzwi otwartesmile))i dla wszystkich babeczekwink)
                                                  • jaania77 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:13
                                                    dzieńdoberek a raczej dobry wieczór...

                                                    Monia, ja już jestem lekko trachnięta, nie jak szpadel ale jak mala łopata...
                                                    taki obiad był dobry a teraz winko, czerwone, chilijskie, mniam...

                                                    Megi - ja to bym chętnie zobaczyła kroliczka, moze jakieś nowe zdjęcia?? i mam
                                                    nadzieję ze snieg bedzie w tym roku bo ja pod koniec stycznia jadę się uczyc
                                                    nart, do Korbielowa jade ( gdzie to jest??) a co najśmieszniejsze bedziemy
                                                    mieszkac w O.W. Częstochowa!! kumpel się śmieje że z Jasnej Góry będziemy
                                                    zjeżdżac ;P

                                                    Olcia, ja to Ci szczerze wspołczuję tego braku seksu...

                                                    I ściskam nasza Kasię, i trzymam kciuki za jej mamę...

                                                    Maruda - ja to mam nadzieje, zę te Twoje jajniki to z jednego powodu bola - i
                                                    trzyma kciuki zeby to był ten powód o którym wszystkie myślimy!!!!

                                                    i co jeszcze?? acha, Marudka - gratuluje premii!! nie taka najgorsza ta firma,
                                                    i trzyma kciuki za prace Ant, oby było tak dobrze jak wygląda

                                                    Balbinko - olej sąsiadów, wybacz im sylwestra -w końcu to sylwester, myśle ze
                                                    nawet jakbyście wezwali policje to by nic nie dało ( tzn myśle że policja nawet
                                                    by nie przyjechała...) spokój i jeszcze raz spokój

                                                    o podróżach było - wiecie co - my jedziemy w pierwszą swoją podoż dopiero smile na
                                                    przełomie kwietnia i maja będziemy żeglowac w Chorwacji!!! ale się ciesze

                                                    i krotko o sylwestrze - było super, super knajpa, super zabawa, super
                                                    towarzystwo ( z małym wyjątkiem ale to pikuś) - jak będa zdjęcia to podeślę a
                                                    tymczasem wysłałam Wam inne zdjęcia

                                                    sorki za literówki, to wina wina tongue_out
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:13
                                                    lirio.z dorsłymi to troche inna sprawa, tak to juz jest na studziach, ze pewne
                                                    rzeczy i tak trza przyswoic jak nie teraz, to późniejsmileA dzieciaczki niestety
                                                    musza troche dopingu mieć, by podstawy były.Zresztą nie mysl,ze ja taka
                                                    bezwzględna jestem. wiem,ze bardzo wazna jest sytuacja rodzinna i bywa tak,ze
                                                    nam dorosłym w glowie się nie mieści,że dziecko boryka się z takim strsznymi
                                                    problemami,ze dorosły załamałby sie juz dawno...życie niektórych nie
                                                    rozpieszcza.Są dzieci, które doskonale sie uczyły i nagle krach..złe stopnie
                                                    wlatują..czyli cosik sie dzieje i trza to jak najszybciej wytropić.Strasze sa
                                                    sytuacje, gdy moi uczniowei maja rodziców chorych na raka, badź nagle im
                                                    rodzeństwo umiera, ojciec sie wiesza,rodzice traca prace, ktos naduzywa
                                                    alkoholu..pr5zyczyny niepowodzen sa rózne...ale niestey najczęściej tym powodem
                                                    jest smierdzące lenistwo dzieciaka i brak nadzoru rodziców..a często i brak
                                                    kontaktu ze szkołą mimo wielokrotnych wezwań, telefonów...można sobie włosy z
                                                    glowy wyrwać, dwoic sie i troic i nicsad.
                                                    Zreszta same wiecie..róznie to jest.
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:21
                                                    balbinko wiem że prca nauczyciela jest ciężka ale potem masz wielką stysfakcję.
                                                    Każdy z nas najbardziej pamięta nauczycieli z podstawówki i liceum, ja też mam
                                                    wiele ciepłych wspomnień o mojej pani prof. z j.pol A tych asystentów to już
                                                    się mało pamięta, po roku już nas na korytarzu nie poznają. No nie mogę
                                                    uogólniać, bo są wyjątki, nawet całe wyjątkowe grupy.

                                                    A gdzie Chrumps, jak tam zdrówko?? Mam nadziję że lepiej może załatwimy ci
                                                    jakieś ziółka od franciszkanów na wzmocnienie odporności. Dziewczyny dałoby się
                                                    tak?? Czy trzeba osobiście??
                                                  • lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:23
                                                    O kurcze jak się późno zrobiło, muszę spadać do książęk. Dobranoc. A chciałam
                                                    jeszcze tyle napisać.
                                                  • cytrusowa Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:30
                                                    no wiec Jasmin sie przeziebila, jakas infekcja i strasznie sie meczy kaszlac,
                                                    kichajac i sie krztuszac. do tego katar.

                                                    lekarz byl dzisiaj, jutro mamy zdac relacje czy sie pogorszylo. jesli tak, to na
                                                    pobranie krwi by sprawdzic jaki to rodazaj infekscji, bo ten katar jej splywa i
                                                    jest niebezpieczenstwo, ze splynie do pluc - a to nie jest juz bezpieczne.

                                                    dostala kropelki do nosa, musielismy kupic lampe ogrzewajaca nad przwijak

                                                    no i oby wsio bylo dobrze.....

                                                    jania, a co za film?

                                                    ale bym se poszla do kina......polskiego of course
                                                  • megi.1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:21
                                                    Jaaniu Korbielów jest kole Żywca, a gdzie jest Żywiec każdy polak po 18 roku
                                                    życia wiedzieć powinienwink))

                                                    Ja sobie was czytam i czytam i fajnie mi taksmile

                                                    Marudko szkoda, że bedziesz po poludniu sad( bo ja bede gdzies po 10 rano bo
                                                    wieczorem z Mikim jest duzo zamieszania (kapiele, usypiania itp) i nie chce M.
                                                    na to skazywaćsmile

                                                    Altheo sliczny brzuszek masz!!! i tak mi wyglada na Marysie ten brzuszeksmile))
                                                    baaardzo dziekuje za ciasteczka, sa przepyszne, takie pierniczkowesmile))) M.
                                                    dostal tylko jeden i chyba wiecej nie dostaniesmile
                                                  • ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:36
                                                    Megi no szkoda sad(( lae i tak ci zycze udanych zakupow!!!

                                                    Althea nawet od nosem te pomarancze nie pachna!!! fajnie ze sie dopchaliscie do
                                                    biletow!! a do Norwegii cie wezmiemy jako tlumacza, chcesz???

                                                    Balbinko ja tez sie ciesze ze przyjezdzasz i to z MEZEM!!!! smile)

                                                    Cytrusia biedny Motylek, mam nadzieje ze szybko jej przejdzie. sciskam mocno was
                                                    obie.

                                                    i spadam na american beauty czy jak mu tam smile)) kolorowych laski smile
                                                  • cytrusowa Ergus 03.01.07, 21:44
                                                    jedzcie ostroznie.

                                                    i pisz i tej obczyzny, pisz!
                                                  • cytrusowa Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:45
                                                    Ergus, to jedzcie ostroznie i pisz z tej obczyzny, pisz!
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:46
                                                    smutne tatanka miała swieta, faktsad

                                                    Marudzia, ten zapach a właściwie skród wina....mmmm bardzo obiecujący, ale ja
                                                    cię nie nakręcam, o nie..mój organizm cuda wyprawiał!

                                                    Lirio, moi uczniowie tez często po roku "zpominaja "kto ich przez 3 lata
                                                    uczyl.A najczęsciej podlizuchy....nie cierpie tego typu...na szczęscie rzadko
                                                    sie zdarzająsmile

                                                    Lalisiu, mój brat dostanie wszystko od rodziców, dom i całe gospodarstwo,
                                                    ziemię.Mlodszy jest dofinansowywany, mimo,ze ma dobra pracę( a i tak dostanie
                                                    mniej od starszego brata)Siostra dostała działkę,pomoc w budowie domku a przez
                                                    10 lat pomagali jej rodzice.Ja nie dostałam praktycznie nic poza 3 latami
                                                    studiów dziennych.Czasem dostaniemy mięsko, warzywa...to wszystko.Wiem jaka
                                                    jest ich sytuacja finansowa, czasem mam małe poczucie krzywdy,że nas
                                                    niesprawiedliwie traktują...ale cóż...nie maja obowiazku mi niczego
                                                    dawać.Zreszta wiem,że gdyby naprawdę mieli więcej kaski, to wspomogliby nas na
                                                    pewno, tak jak kiedys moja siostrę.No cóz nauczyłam sie liczyc na siebie i jest
                                                    mi z tym dobrze, bo przynajmniej sie nie łudze, chociaz sprawiedliwego podziału
                                                    nie będzie.
                                                    nie wątpię,że twojemu męzowi jest przykro! I sądzę,że to jest kolejny powód,ze
                                                    powinien dowiedziec się dlaczego oni traktuja go gorzej niz resztę
                                                    rodzeństwa..może to jest ponad ich możliwosci emocjonalne....Zresztą myslę,że
                                                    dzięki twojemu mezowi , maja pozostałe dzieciaczki.Smutne , że tego nie
                                                    doceniaja . Ścisskam bardzo mocno. Dobrze,że twoi rodzice swoja zyczliwością,
                                                    miloscia , rekompensuja zachowanie tamtychsmile

                                                    cytrusiu, a dlaczego sie krztusiła? Ma problemy z przełykaniem czy jakas flegma
                                                    jej się osdziła? Po kąpieli warto od razu oczyścic nosek.a najlepszy sposób, by
                                                    mała chwyciła powietrze, to podniesc jej rączki w górę, albo przechylic ja
                                                    główka w dół.U lekarza byliscie?

                                                    Yskierko, pojutrze ta wizytka u dr K? a tescik kiedy?
                                                  • balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:50
                                                    Marudzia mialo byc oczywiscie smród winasmile

                                                    Erga szerokiej drogi!!!
    • erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:34
      wpadam na chwile i przyznaję się że nie jestem na bieżąco - jutro raniutko
      wyjeżdżamy z powrotem na obczyznę. autko właśnie przed chwilą skończyłam
      pakować.. uff ledwo wszystko upchałam.

      Przepraszam że tak tylko o sobie piszę ale nawet nie wiem co u was - doczytam
      przez weekend - pewnie już nowy wątek będzie smile)
      Buziaczki!!!!
      • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:59
        Bebelku Kochaniutka, lej na takich debili!!!!!!!!!!!!!!!!
        ALe mi dobrzesmile))) cieplutko, milutko ach.....

        Erguś, szerokiej drogi!!!! i daj znać jak będziesz na miejscu!

        Cytruś, trzymam kciuki za Maleńką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Balbinko, skusiłaśsmile)))) na całegosmile))) P. tylko pokiwał głową i zapytał się,
        czy powiedziałam, że to będzie w lutym.

        Idę ćwiczyć cholercia, jutro gram w Piasecznie i muszę się zaraz nauczyć
        Czajkowskiegotongue_out i nie myśleć że cały dzień bimbałam(tak było) tylko dopiero
        dostałam nutki
    • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:53
      dołączam do tych co wino pijasmile) własnie sobie chlapnęłam kieliszek wyśmienitego
      bordeauxsmile))

      sama jestem. W jest znowu w Gdańsku. Aniołka nie znalazł, bo nie wychodził z
      montazownisad(( teraz też nie będzie miał czasu poszukac, bo nie wyjdzie z
      montażownisad( a w dodatku montuje drugi raz to samo, bo tym gdańskim dupkom po
      wszystkich perypetiach i katastrofach padł twardy dysk ze zmontowanym odcinkiem...

      Cytrus-mam nadzieję, ze Malutkiej się nie pogorszy, to jest straszne jak taki
      Maluszek chorujesad(( sciskam Was.

      Agan- szyła Cię moja sobowtór??!!?? o matko! kobieto, dobrze żes nie ucieklasmile)

      Megi- witajsmile) a to krzesełko wygodne jestsmile))

      Jutko- zycze Ci, zeby Twój plan szybkiego dawania czadu z Maluchem się
      zrealizowałsmile) też taki miałam, no, ale u mnie nie wyszłosad( jakoś się dałam
      uziemnic...

      i nie wiem co jeszcze... znów nie wiem... w ogóle to mam depresjęsad( a Tośka ma
      katarsad( i wsiadanie do autobusu (nawet niskopodłogowego) z dwójką dzieci to
      jakiś koszmarrrrr!!! wszyscy ludzie MUSZĄ wsiąsc przed "baba z wózkiem", będa
      chorzy, jak NIE wsiądą. i tak się patrza jak na jakąs patologiczną, bo przeciez
      dwoje dzieci z małą różnica wieku to tylo patologiczne mają! no, a przede
      wszytskim tylko patologiczne jeżdżą autobusami z dwójka małych dzieci...

      źle mi jest...

      k.
      • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:59
        Erga- dojedźcie szczęśliwiesmile)

        Jaania- dzięki za fotysmile)) fajnie takie zdjęcia oglada się zimąsmile)

        ide spac. jeśli nie teraz to kiedy?

        k.
      • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:00
        Bebell, buzka!!! Sciskam cie mocno!

        Cytrusia, wspolczuje choroby malenstwa! Mam nadzeje, ze szybko sie poprawi.

        Megi witajsmile Wnioskuje, ze pierniczki Miki zaakceptowal i mu nie
        przeszkadzajasmile))
        • althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:01
          Ergunia, szerokiej drogi!
      • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:00
        Bebelku, przytulam1 sio, sio depresjo!!! Golnij sobie tego winka! Szkoda,ze ten
        odcinek taki pechowysad(( Już widzę mine twego m.Pewnie o mało go nie trafilo!
        kochana, może wielu z nich ci zazdrosci tych przeslicznych maluszków! I chyba
        warto bys jednak zrobila prawko, skoro samochodzik sti przed domkiem.No tak,
        tylko kiedy ty to kobito zrobisz? A może juz masz ten papierek?Mój lezy
        bezuzytecznysad

        Matalko, co ty tam znowu czytasz?

        Stokrociu, jak Jasio?

        Althea, jak sie czujesz? Minął ten ból?
        • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:04
          Fantazyjna, bardzo sie cieszęsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          Potem sie dogadamy , co i kiedysmile A ja bede miała kupe wolnego czasu, bo na L4
          bede bimbaćsmile))
        • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:25
          Bebell patologiczne to jest....ale myślenie niektórych ludzi
          KObieto nie łam się wiem że Ci czasem jest ciężko ale sama zobacz jak wszystko
          świetnie ogarniasz, a ze czasem są gorsze dni....zawsze są i zawsze beda bo
          dopiero wtedy widac kiedy jest dobrze.
          Ja myśle ze mały wyskok na ploty poprawił by Ci myślenie i wiesz ten "wyskok"
          to na wiele sposobów można zorganizowaćsmileNawet z dwójką małych dziecismile Jeżeli
          będziesz chciała daj znaćsmile

          No a teraz bedzie cos o dorastaniu mojego dziecka, M leżał wieczorową porą z
          Mała i gadali, otoż Maciek z grupy chciał dzisiaj polizac moje dziecko...a M
          dał jej na to pare istotnych instrukcji nie bede mowiłą publicznie bo nie
          wypada....dobrze mówią ze Małe dzieci mały kłopot ja nie wiem jak na to
          reagować niby to śmieszne ale...
      • megi.1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:08
        Bebell niech się ludzie bujają!!! Ja też z wózkiem zawsze wsiadam ostatnia, nie
        wiem, może wygladam jak trędowata i ludzie w popłochu wskakują do tego
        autobusu, jak na ostatnia deskę ratunku?;P My w postanowieniach noworocznych
        ujęliśmy już samochód, więc jak się pojawi to możesz nas wzywać jak taksówkesmile)
        i mam szczerą nadzieję, ze za jakiś czas będę równie patologiczna jak Tysmile)))

        Chyba idę spać, bo wczorajsza noc była no właściwie jej nie było bo Miki
        zaszalałsmile

        doczytałam tylko, że Monia jakiś maraton krakowski zorganizowała biednemu Pwink))
        i że ma jakieś uzaleznienia, które mi się podobają (poza tymi porządkowymi bo
        do tych jestem niezdolna wewnętrznie i zewnętrznie)

        Trzymam kciuki, żeby wstrętny katarek Motykowi dał spokój!!!

        Śpijcie dobrze niewiasty!!!
        • megi.1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:10
          a właśnie, szerokiej drogi Erguś!!!
      • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:09
        Bebell zlej ich i nastepnym razem sie rozpychaj. Kto zostanie z dziecmi ja Ty w
        lutym wracasz do pracy?
        Jutka Monia dobrze gada, zrob wieczorem zdjecie i podeslij, moje pierwsze t
        chyba w 9 tyg. rozsylalam smile)
        Kocurku to pisz o cc, bo musze sie nastawic zeby potem w schize nie wpasc bo
        strasznie sie boje cc. Cytrusowa Ty tez, najswiezsza jestes smile
        Trzymam kciuki za Motylka, a Fride masz? Moze jej to Frida wyciagnac, nie znam
        sie mam ale nie uzywalam bo nie mam na kim.
        Dziewcdzyny, ktore rodzily sn czy macie problem z trzymaniem moczu przy
        kichaniu czy podnoszeniu czegos ciezkiego itd.? Napiszcie please bo mi wszyscy
        mowia, ze to na prawde problem po sn.
        • bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:15
          Olcia- ja mam taka fajną prace: jeden weekend raz na dwa tygodnie pastwie sie
          nad studentami zaocznymi. I moja mama wtedy bedzie z Małymi. A jeśli chodzi o
          nietrzymanie to z czasem jest lepiejsmile) u mnie juz tylko jak na skakance
          skaczesmile) poza tym oksmile)

          kolorowych...

          k.
          • zuza1978 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:20
            No w końcu jestem i nawet coś przeczytałamsmile M. po obiedzie zagonił mnie do
            roboty, ale w końcu uporaliśmy się z gnijącą pietruszką, zwolnionym chemikiem i
            lokatorami i mogłam sie w koncu wykąpaćsmile) Jakos wczoraj nie zaglądalam bo mnie
            w końcu dopadl kryzys zaufania do planów Tego na Górze, ale swoje wyryczałam w
            wannie i jest lepiej...

            Na wstępie oznajmiam wszystkim wybierającym sie do P-nia, że ja chociaż mam
            zaledwie dwa pokoje i 38 m, to dla gości mam całkiem wygodna sofę i duzy (2x2)
            materac dmuchany! No i czekamsmile

            Erga i Feromonka - trzymam kciuki za efkty CLO, bo wolne kreski sie marnują.

            Erga - a Ty masz uważać na siebie i slubnego w drodze! Spokojnej podroży zyczęsmile

            Cytrusowa, uściskaj delikatnie biedna maleńką Jasmin i jej blźniaczego Motylka.
            Mam nadzieje, że szybko będzie zdrowa

            Megi, jak ja Ci zazdroszczę śniegu... Ja mimo, że spędzilam święta na polskim
            biegunie zimna (czyli dawnym suwalskim) to nawet maleńkiego płatka nie
            wiedziałam i z dzieciakami zamiast na sanki biegalismy z M.na plac zabaw i do
            sklepu po lizakismile

            Maruda, no ciekawie sytuacja się rozwijasmile)) Trzymam mocno kciuki, żebyć Ty już
            dlugo pić nie moglasmile) A w ciązy tez można do P-nia jeździć!

            Althea, a na czym byliście?

            Jaania, fajne macie plany zimowe, moj M chętnie by sie wybrał na narty, ale co
            on biedny poradzi, że ma za żone takiego zmarzlaka???

            Matalko, to niezlą imprezkę sylwestrową zafundowaliście swojemu Maleństwusmile Tacy
            powinni być rodzice, dziecko do zabawy trzeba przyzwyczajaćsmile

            O wyprawach dalekich było... Jak mi się marzy taki dlugo daleki urlop, ...Co
            najmniej trzy tygodnie bez telefonow, klientów, szefa... Marzy mi sie osiągnąc
            kiedyś taki stan niezalezności zawodowej, kiedy to my decydujemy, na jak dlugo
            sie wyłączamy z tego świata. Może jak zdobędę uprawnienia??? Ale przecież wtedy
            bliźniaki będą nam czadu dawaćsmile

            Bebelku, Balbinka dobrze prawi depresji sio, a za prawo jazdy czas się wziąć
            (taka jestem mądra a sama nie moge się zebrać)

            Aha, Balbinko, ja w ppdstawowcę mialam strasznie ostrą polonistkę. Do dziś ja
            kocham!!!!! Jak sie męcze nad jakąs opinią czy pozwem i w końcu mi wychodzi, to
            wiem, że to nie dzięki studiom, ale dzięki wszytskim wypracowaniom pisanym u niej!

            Lirio, ja też za hsg nic nie płaciłam, wystarczy kasa, jaka co miesiąc u mojego
            dr zostawiam

            Feromonko, ja do iui podeszłam po roku starań. Może to mało, ale od samego
            początku musialam się leczyć, więc nie miałam takiego "okresu przejściowego",
            kiedy to się stara i nie diagnozuje, bo się mysli, że jest wszystko OK. Poza tym
            wyniki M nie bardzo chcą sie poprawiaćsad
            A z pekaniem po clo może byc różnie, ja mam zawsze usg, które zawsze wykazuje,
            że owu była. Moja kumpela leczyła się u innego lekarza (prywatnie), też z naszej
            kliniki na Polnej, który dawał jej clo przez ponad pół roku bez monitoringu
            (tylko zlecał badanie progesteronu). I jaki skutek - ona jest w ciąży.

            I wiecie, co mam sklerozę, nie umiem pisac długich postow, gdzie jest do
            wszystkich sad(((
        • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:37
          Olcia no ja niestety mialam ten problem "nieco" dłużej właściwie to całkiem
          długo ale gin pokazała mi ćwiczenia i potem juz było lepiej,
      • pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:10
        Bebell, mnie tez jest zle. A tak poza tym to prawo jazdy sie klaniasmile Musimy
        sie spotkac w przyszlym tyg i ponarzekac.

        Olciu, o obracaniu napisze jutro, ok?

        Melbus wiec z cc w sw. zofii jest tak. Jak masz planowane to przychodzisz dzien
        przed wieczorem. Tam robia ktg, badaja, wenflon zakladaja, golatongue_out, przychodzi
        anestezjolog na rozmowe i trzeba sie umyc jakims antybakteryjnym swinstwem od
        ktorego wszystko swedzi. Rano tez. Pic mozna do 10 weiczorem. Od rana staruja z
        kroplowkami i innymi swinstwami. Pis nie mozna co jest upierdliwe. A potem
        idzie sie na sale operacyjna, tam sie grzecznie siada, podnosi koszulke,
        zastrzyk w kregoslup, szubko siup do lezenia i powoli nogi odplywaja. Robi sie
        cieplo, zakladaja cewnik, zarzucaja na Ciebie rozne szmaty zeby nic nie widziec
        i tyle. Anestezjolog siedzi obok i krzyczy jesli sie ktos wierci jak ja. W tym
        momencie przyszedl moj M. ktory tez dostal jakies ciuszki szpitalne i maske na
        twarzsmile (ta przyjemnosc kosztowala nas 200pln). I sie zaczelo. Trwalo wszystko
        jakies pol godziny. Jak wyjeli mala to M. poszedl z nia do osobnego
        pomieszczenia gdzie jej liczyli palce itd. a potem dali mi do przytulenia i
        zawiezli na noworodkowy. M. poszedl z nia. Ja zostalam na oddziale
        ginekologicznym przez jakies 2-3 godziny, potem zawiezli mnie juz na polozniczy
        i dali mala (ale M. chodzil i poganial zeby szybciej znalezli dla mnie
        miejsce). No i przywiezli mala i przystawili do piersi. Nog jeszcze nie czulam
        wtedy. M. byl z nami do 20, o 21 wstalam i kazali mi isc pod prysznic (po 8
        godzinach). mala oddalam na noc na noworodkowy, przywiezli mi ja do karmienia
        (ale baby byly wredne i nie przyszly wiecej po nia i tak w sumie razem
        lezalysmy pol nocy (do momentu az zdecydowala sie wstac). A od rana juz bylo z
        gorki. Generalnie jestem zadowolona, opieka poloznych byla super - na Zelaznej
        maja taki specjalny kat gdzie sa 4 pokoje z dziewczynami po cc i polozne tam
        sie zwawpo kreca. Jesli masz jeszcze jakies pytania to pytaj.

        No, dobranoc.
        • fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:23
          No i doopa nic nie umiemsad((( i jestem za pijana, żeby przyswoić nowy program!

          Jaaniu-Lasko, aż mi się cieplej zrobiło przy zdjęciachsmile))))))))))
          A nóżki od tańczenia bolą???? ja skakałam od 21 do 7 rano i P. chce mnie
          wymienić na starszy model!!!!! obraziłam siętongue_out a koleżanka powiedziała mi, że w
          kręgosłupie to mam żelkęsmile

          Kto zakłada new wątek?
          • ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:36
            Marudzia oby Ci to śmierdzenie zostało na dłużejsmile

            Fantaisie i ja sie P wcale nie dziwięsmile a co do ciuszków to wiesz jak sie
            zobaczymy to może Ci pokażęsmile

            no dobra, chyba czas do wyrka lecieć
            Babki jakoś mnie tak naszło, fajnie że jesteściesmile Buziaki

            P.S. Dzisiaj znowu Mała zasnęła sama, fajny ten roksmile
        • olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:36
          Ooo Bebel to Ty tak na 1/8 etatu wracasz smile) Myslalam, ze jakis full time.
          Z tym nietrzymaniem to na pozniejsze lata podobno jeszcze gorzej sad Siostra
          taty miala operacje za o, cos tam jej podciagali ze wzgledu na nietrzymanie, a
          stara nie jest bo 40 i male cos ma.
          Ech w tej cesarce to mnie te welfomy przerazaja i cewniki, nie cierpie takich
          swinst a najgorsze to chyba to, ze lezysz po cc a M. z dzieciem idzie, kurcze
          takie to niesprawiesliwe. Juz mi sie ryczec chce.
          • ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:51
            Olcia wenflon to fajna rzecz,nic strasznego.... no ale ja zboczona jestem ;P

            Antus Amelka to niedlugo na randki zacznie chodzic!! bo i sama spi i lize sie w
            przeczkolu big_grinDDD usciskaj ja ode mnie smile)

            Tatanke mocno tule do serducha!!

            Zuzka ja przyjade do tego poznania, serio, serio!!! wiesz kusi mnie kolejna noc
            z twoim M!!! smile)))) buziak kiss*

            Bebelek kochanie, ludzie sa debilami!!!!nie doluj sie kotek dla mnie jestes
            najwspanialsza kobieta, zona i matka!!!!!! sciskam mocno kiss**

            kolorowych raz jeszcze smile
            • balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 23:18
              Maruda, no ja nie wiem...ty juz nam od roku swoj przyjazd obiecujesz( o innych
              obiecywaczkach nie wspomne) i co????

              monia, jesli nie zelki to na pewno jakas gumęsmile))

              ciekawe, kto załozy nowy wątek...juz chyba czassmile)) a ja znikam..jutro o 5.30
              wstajęsad((

              • bejoy Forum o cesarce 09.03.07, 04:41
                Przeczytałam, że szukacie info o cc - oto one smile
                Forum CESARSKIE CIĘCIE smile))

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka