fantaisie 28.12.06, 22:12 Laski wskakiwać oby ten wątek był szczęśliwy dla nas wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:14 Ja właśnie wróciłam posiedzieliśmy sobie przy kominku, było winko, piwko... a wcześniej przegoniłam P. po Kazimierzu)) chodziliśmy ok.6h bidulek padł)) Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:16 Jestem i ja - jak zwykłe zdążę sie tylko zameldować Postaram sie wpaść jutro Aha Erguś, ja przez dwa pierwsze dni brania CLO nie czułam sie najlepiej (bolała mnie głowa, i ogólnie jakoś takie niewytłumaczalne samopoczucie), ale teraz już jest ok trzymam za nas kciuki pozdr M. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:18 melduje się i ja) i spadam. znów jestem smoczkiem... k. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:33 I ja sie melduje na nowym prwateczku! Prezesowa czujna jak zwykle))Biedny Pawełek, pewnikiem ma bąble na stopach(( A ja dopiero przed chwila odwazyłam sie wskoczyc na sierpniówki..chociaz juz prawie miesiąc wiem o ciązy..nie chciałam zapeszyć... Bebelku, widac te egzystencjalne rozmowy z konikiem ,tak biedaka wymęczyły cieszę się,że przekonałaś się do synów)) kocurku, ja juz zapomniałam, ze brat K. ijego zona to straszne zgredy... szkoda,ze sie troszke nie poddusili...a może to i lepiej...bo to niedotlenienie wywołaloby jeszcze gorsze skutki... no własnie...juz dawno nie mielismy super wieści o szwagierku fantazyjnej)) Melduję,że zaraz mi brzuch pęknie...makabrycho, a wcale tak duzo nie zjadłam Enterku, odzywaj sie częsciej, dobrze? nie jest dobrze tak w sobie wszystko dusić. może mtalka ma rację..może trza zmienic gina...a do bonifratrów sie przejdź! Ja wierzę,że w moim przypadku ziółka bardzo pomogły..i wybieram się po dalsza porcję pozytywnej energii...do ojca Franciszka, tylko jeszczenie wiem dokładnie kiedy. i nie wiem czy to jest zbieg okoliczności...ale mój termin porodu 13...a wizytka była na początku sierpnia...chyba 8)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:41 Monia, a ja ci jeszcze proponuje zrobic spis ozdób i miejsce ,w którym je chowasz)) Maruda, wskakuj do mnie , bo sama zjem całą pake haribo..a bardzo duża jest... Monia, nie kłopocz sie na zapas..megi i bebelek , hortika, melbunia, agan...dadza ci instrukcje obslugi)) Ja nie mam żadnych opcji...mezul natomiast ciągle mówi ona...ona chce jesć,ona jest duża) nie wiem, może ma jekies przeczucia...no i uparł sie,ze będzie Jasmina no...ale do wyboru imion..to my mamy jeszcze szmat czasu)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:46 Olcia, twój brzusio jest bardzo zgrabny) A dupcia nie jest duża, co ty opowiadasz!Mebelki zakupiliscie bardzo ładne, wczoraj podziwialismy w ikei.były strasznie dzikie tłumy..i mnóstwo kobiet w zaawansowanej ciązy...szok! Czułam sie jakbym nadal była w klinice)) no , a teraz prosze mnie pochwalic..moje prasowanie nadal lezy...taka ze mnie leniwa bestia. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:27 Althea wyglądasz oszałamiająco))) mój P. powiedział, że kwitniesz)) i zapomnij o warkoczykach.... Bebelku, ja nic nie powiem bo na forum nie pasi, ale jak można nie zjeść makowca?????? ja bym kochana wrąbała Ci dużo Machnij sobie zdjęcie z krótkimi włoskami... Jestem pod wrażeniem Tadzia w łóżeczku, oby mu pozostało na dłużej... i Twój tekst: mój syn! spowodował, że patrzę optymistycznie w przyszłość bo ja się okropnie chłopaka boję... Marudzia, ale Ci było dzisiaj fajnie ale ja też się jakoś wproszę do Bebelka)) i wybacz, że założyłam wątek, ale te 513 mnie zdołowało wybaczysz Słonko? Chrumpsiku, ale Cię powoliło, kuruj się! widocznie tak ma być, że musicie mieć przymusową przerwę. Melbuś, gartuluję zakupu a w jakim sklepie tak zaszalałaś???? Gviazdeczko, ja mam wszystko ładnie poukładane w wielkich pudłach i trzymam w szafie na samej górze, jak to się mówi? pawlaczu? i każdy karton jest podpisany na jaką okazję. Nie mam Martynki(( czy jakaś dobra dusza mi podeśle???? Lalisiu, jaka Amelka już duża Jutka, może pij colkę)) trochę sobie podniesiesz ciśnienie. I mam takie pytanko, widać już troszkę brzuszka??? Kocurku, wpadnę na pewno))) buźka dla Was!!!!! i o sytuacji w pracy to już coś kiedyś mówiłam, a to nie nadaje się na forum. Balbinko rodzinka może się boi swoich spontanicznych reakcji, i jak coś im się wyrwie to potem się wstydzą... I jak fryzjer???? masz nową fryzurkę? Olcia a może Ty też byś się brzuchem rzuciła i jakieś zdjęcie podesłała??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:20 Witam sie na nowym watku i ude spac zeby juz nic dzisiaj nie zepsuc... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:26 Dobrze, ze Prezesowa sie pojawilo bylo komu nowy watek zalozyc )) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:28 Althea taki dzień spokojnie, nas nie zepsujesz))) Olcia, dziękiDDD Bebelku, ale wróć do nas Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:32 Brzucha to ja chyba w zeszlym tygodniu wstawilam,c o?? A moze to na marcowkach tylko?? Nie, wstawialam razem z pokoikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:48 no co jest.??? Znowu ze soba gadam? Juz dobrze, lece sie myć..a potem jeszcze poczytam "Ono" Terakowskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:49 Olcia nie mogę znaleźć buu............ Balbinko, mój szwagier ma jakiś chyba problem bo jest miły!!! nadal przeżywam szok!!!! i mówisz, że dziewczyny pomogą No proszę niech ktoś się nade mną ulituje i poda zdjęcia Martynki!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:51 Balbinko i rozpatrzę opcję zrobienia spisu ozdób Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:53 melduję się i odpadam spać,znowu zaszalałam z grzancem-wpadnę w nałog;P A ja znowu chciałabym sie z Wami spotkać;P ,moze i Bebell tym razem się wyrwie Kurtka staniała o 150 PLN;P Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:56 Ale Melbuś w jakim sklepie?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:01 Melbus, ty jej nie mów, bo ona gotowa przyjechać az z Kazimierza i kurtke kupić...a jej przeciez nowa nie jest potrzebna..chyba ,ze o dwa rozmiary większa, bo ja tam przewiduje,ze juz niedługo jej sie tak cycki powiększą....że za nic w swiecie nie dopnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 00:11 i znowu po grzancu spac nie mogę;cholera mać! Kurtka była z Diverse.Zakup udany, ale już jej z chłopa nie zedrę-chodzi co chwila do szafy, otwiera i cmoka z zachwytu...no to niech cmoka;P Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 00:16 Melba, jeszcze lepiej by bylo jakby cmokal jak masz te kurtke na sobie mi sie spac tez nie chce, choc grzanca nie pilam, ale zdrowy rozsadek nakazuje, wiez cie cyba udam dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 22:59 Melbus, najwazniejsze,że jestes z niej zadowolona..a cena i tak bardzo spadła Pij grzańca na zdrówko! Erga i feromonka , wy nie zapominajcie popijac czerwone winko i wcinac orzeszki na dobre endometrium)Przy clo może byc niskie..i trza je troszke podreperować) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Monia tu mas zlinka 28.12.06, 23:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54311609&a=54418759 Balbinko z prasowanie nagroda sie nalezy ) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:30 hej hej witam sie poswiatecznie, bo jeszcze nie mialam okazji tego wczesniej zrobic troche czytalam co tam u Was, ale nie mialam jak i kiedy pisac tak wiec gratuluje Ant nowej pracy i Balbince i Olci milych wiesci chrumpsowej zycze zdrowka, a Zuze sciskam mocno. Zuza, to sie teraz szybko musimy umowic na rewizyte, to sie jeszcze razem poalkoholizujemy. Monia, ale Wam fajnie. jak ja bym gdzies chciala sobie pojechac. dopiero wtedy czlowiek czuje, ze mial wolne. nawet mimo fizycznego zmeczenia. za to zdrowie psychiczne podratowane. a tak w temacie zdrowia psychicznego, to wlasnie z tego powodu nie bardzo mialam okazje i ochote sie odzywac. moja kolezanka ma powazny problem z mama jej mama ma od dluzszego czasu gleboka depresje ze stanami lekowymi. jest sama z nieznacznie uposledzonym bratem kolezanki. zgodzila sie nawet na leczenie w szpitalu, ale po trzech dniach jej stan pogorszyl sie na tyle, ze kolezanka ja zabrala ze szpitala. nie wiem, czy to dobra decyzja, czy nie ale boje sie o je obie nie wiem jak pomoc, co doradzic. ja patrze na to bez takich emocji i moze wlasnie taki szpital i taki wstrzas i pogorszenie stanu na poczatku sa potrzebne. najgorsze jest to, ze widze po koleznce, ze ona juz nie ma sily dalej tak ciagnac. bo u nich role sie odwrocily. to ona jest matka dwojki nieradzacych sobie w zyciu ludzi. sorry, za smutny temat to jeszcze o naszych swietach (puszcze zaraz pare fotek) swieta, jak to swieta - znowu za szybko minely generalnie bylo milo jak bylismy tylko we trojke. chodzilismy sobie na spacerki. na dworze nie bylo ani pol ludzia w pierwszydzien swiat. smiesznie tak a troche mniej milo bylo u tesciowej, ale olal. dla swojego zdrowia psychicznego obiecalam sobie nie przejmowac sie ta kobieta, howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:36 Misiu bardzo mi przykro z powodu mamy koleżanki((( i jestem dumna z Twojego stanowiska do teściowej!!!!!! brawo!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:42 Misiu, matko jedyna! Niestety twoja koleżanka bardzo zle zrobiła!Z depresji wychodzi sie bardzo powoli, bo i ona stopniowo narasta. Początkowo pacjent wygląda strasznie, bo to te leki tak wpływają.Praktycznie leczenie trwa okolo 6 tygodni w szpitalu.Nie wiem, czy on jest w stanie ja upilnować.Zreszta przy takich lekach lekarze musza obserwowac pacjenta i ewentualnie zwiekszac lub zmniejszać dawki leków! Jesli chcesz się cos konkretnego dowiedziec, pytaj na priwa. Mam tez namiary na dobrego specjalistę. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:00 Ja tez się zamelduje moze ten watek bedzie częsciej przeze mnie odwiedzany.obY! acha! Chciałabym bardzo przyjechac do was w Ferie, zaczynam od 12 stycznia.Znalazłaby sie jakas chętna duszyczka na spotkanko? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:02 O Tysiu kochana..ja, ja chce..tylko czy nam sie uda zgrać((Feriujemy w tym samym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:07 no no no, ale wy szybko pracujecie nad rozwojem watkow.... Althea, dzieki za fotki, slicznie wygladasz. wiesz, ze jak patrze na ciebie, to cala ciaza wydaje mi sie abstrakczjna i patrze na ciebie jak na ciezarowke ze slicznym brzuszkiem i szkoda, ze ja takiego nie mam... dopiero teraz sobie usiwadamiam, ze mi brakuje brzucha!!! no, moze nie tego z ostatnich dni ale takiego tgrabnego, co dawal zyc.... a ty masz taki slodziutki..... reszta dziewczynek - pozdrawiam was cieplutko>! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:09 Cytruś jesteście już w domku? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:09 Cytrusowa co tam u Was? Jak dziewczatka? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:08 Olcia, dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a ja pierdzioła właśnie przekopywałam pocztęPP Tycja a gdzie będziesz?? Balbinko, ja wiem że teraz krzyczeć na Ciebie nie mogę)) ale tak mi życzyć aż o dwa rozmiary))) przy moich wymionach to będzie jakaś trauma)) chyba będę je sobie zarzucać na plecyDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:11 jak da rade to i do Wawy mogłabym sie wybrac, jakos w wekend, zeby małzon mogł z dzieckiem byc. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:11 Na szyje jak na szyje, pewnei bedziesz musiala kupic takie nosidelka jak dla malych dzieci i je w nich nosic ))) Jaki masz teraz rozmiar? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:14 O w mordę ale mam perspektywę))) a na dzisiaj mam 75C Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:17 To ja takei tez mialam ))) Wiecie co wlasnie pierwszy raz mialam okazje poczuc kociego baka (( Ale capi. Zdzislaw polozyll sie na parapecie, lozko mamy pod oknem, tak ze mial nogi na mojej glowie i ulzyl sobie chlopak prosto na mnie. fuuujjjj, jemu chyba tez smierdzialo bo przeniosl mi sie w nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:20 Pewnie pomyślał, że to Ty)) i się obraził dlatego poszedł))) ja też miałam taką przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:26 Olcia..no to ciesze sie ,że kota w domu nie mamy) Fantazyjna 75c to moje marzenie) Teraz chyba cosik do tego dobijam, bo mi sie moje b jakies małe zrobilo...Męzul zadowolony..spradza czy cycuchy sa na miejscu))A wiesz jakie żelki wcinam? Phantasia cytrus, mówisz,ze brakuje??? Troche się do niego porzywiązałas)) Jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:29 Balbinko wszystko przed Tobą)) mężuś już niedługo będzie mógł się zamienić w stanikDDD i smacznego takie żeli muszą być fantastyczneDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:21 Olcia strzał w 10! Ale się usmiałam! monia ten jeden rozmiar to na cycuszki a drugi ...no na brzuch)Zima może byc długa hihi. Fryzjer sobie pouzywał na mich piórkach..za bardzo je przyciął i pocieniował...a prosiłam tylko o podcięcie.Głupol jeden( Pozbawił mnie ponad 10cm wlosów( a na górze to chyba z 15(( Zobaczymy jak sama je sobie ulożę, to może tak tragicznie nie będzie...Szkoda mi tylko, bo tak dlugo je wyrównywałam..a on kilkoma cichnięciami mnie załatwił.no ale skąd mam wiedziec, co on mi z tylu glowy robi??? dopiero w domku zauważyłam jakie spustoszenie mi zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:26 Balbinko, wypluj te słowa o zimie!!!!!!!!!!!!! i na pewno fryz jest ok, tylko nie możesz sie przyzwyczaić... A tak swoją drogą ciekawe czy Jaania coś upolowała? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:32 Tez mnie zjada z ciekawości...dzisiaj wpadłam do kilku sklepów, bo chciałam jakać czapke zakupic( niestety żadna nie dla mnie) i takie cudne kreacje kusiły...strasznie dawno nigdzie nie bylismy..no i w nastepnym roku tez pewnie nie pójdziemy.trudno, trza się bylo w poprzednich latach zmobilizować... Jaania a który to u ciebie dzień cyklu? A co z potwors? załatwiła cosik u naszych lekarzy? Yskierke nam halny wywiał(( Gwiazdeczko, ide poćwiczyc całusy..to możemy robic))niech eliuzka mocno spi i rodzicom da troszke czasu dla siebie) Bebelku, a wy juz dostaliscie zielone swiatełko? Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jest szansa na spotkanie? 28.12.06, 23:39 i zapomnialam jeszcze pogratulowac Cytrusowej! cudne dziewczynki i Stokrotce slodkiego Jasia. niech rosna zdrowo i radosnie Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 acha, sa nowe fotki w galerii- zapraszam 28.12.06, 23:08 Byłoby rewelacyjnie jakos się umowic i spotkać w wiekszą grupka w jakimś dla kazdego dogodnym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: acha, sa nowe fotki w galerii- zapraszam 28.12.06, 23:38 Tycja, śliczne masz zdjęcia!!!!! bardzo mi się podobają! i pięknie wyglądasz Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:40 Uciekam, mąż przebudził się z drzemki, więc czas się nim zająć)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:44 I ja jestem na nowym watku. Zrelaksowana po basenie ) Tycja piekna galeria. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:49 Althea, bosko wygladasz!!!!!!!! Monia, maz wyspany....bedzie sie dzialo a sasiedzi za sciana? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 28.12.06, 23:52 Nazwa watku bomba ) Modle sie goraco za wszystkie starania. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 00:00 Balbinko, problem w tym, ze moja kolezanka uwaza, ze w tym szpitalu jej mame skrzywdzili. bo na sie zgodzila dac mame do szpitala, bo myslala, ze tam bedzie jak w sanatorim. jak bedzie chciala isc po gazete, to sobie pojdzie, jak bedzie chciala isc na spacer, to sobie wyjdzie. a tam pielegniarka sie na cos nie zodzila i koniec leczenia. moim zdaniem zle zrobila, ale niestety znam ja i wiem , ze decyzji nie zmieni a z drugiej strony wiem jak wugladaj takie szpitale i wiem, ze personel zle lub bardzo zle traktuje pacjentow. przykre to Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 02:25 Misia powiem brutalnie, co mnie sąsiedzi)))))))) I chyba ktoś mówił, że nie może spaćPPP Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 02:31 Misia śliczne, świąteczne zdjęcia))) super!!!! A jak tak kolejny raz(( czy ktoś mi puści zdjęcia Martynki??? proszę.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 02:45 Nie ma to jak szalony ruch na forum)))) wracam do męża)) tzn.niech on najpierw wróci z kąpieli Kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 08:39 I znowu ja zapalam dzis światło i na forum i w pracy dzis się znowu wcześniej urwę, a co!! więc wczoraj miałam fajny dzień, spotkałam sie z dawno nie widzianą koleżanką ze studiów, poplotkowałyśmy za wszystkie czasy. Normalnie aż zapomniałam jak nam się kiedyś fajnie gadało, stwierdzam, że jednak mi jej bardzo brakuje bo teraz mieszka w Zielonej Górze i mało jest okazji do spotkań. Na szczęście okazało sie, że właśnie kupują dom we Wrocku wiec wracają, jupi!! Na plotach siedziałyśmy ze 3 godziny a potem pojechałam z nią do domu żeby zobaczyć jej córcię. Majki też tak dawno juz nie widziałam (ostatni raz rok temu), I boże, jaka grzeczna...jak pomyślałam o tym co wyprawia nasz Szymon to aż mnie zatkało, że dziecko moze się tak ładnie bawic i być takie mądre....Kolejny raz utwierdziłam sie w przekonaniu ze córki są fajne a potem skoczyłam na Bielany i upolowałam śliczną bluzeczkę na sylwka, w Reserved. Zawsze mnie to zadziwia w sklepach Reserved że niby te same ciuchy a w każdym jest coś innego. Np w Reserved w Galerii takiej nie było. Dziwne? No a teraz info dla Fantaisie bo pewnie jest zainteresowana bluzeczka taka typowo sylwestrowa, chociaż moze latem pod marynarkę też sie będzie nadawać. Satynowa, na cienkich ramiączkach, w sumie to nie wiem co to za kolor - ni to kremowa, ni to beżowa, przy dekolcie ma malutkie cekinki. Pomarszczona więc żadnych fałdek nie będzie widać Teraz jeszcze musze wykombinowac jakąś biżuterię, w związku z tym że jest odkryta u góry to na szyje by się coś przydało ale nie mam jeszcze koncepcji. Tak wiec zadowolona jestem. Przy okazji zaszłam do Triumpha i wyszłam z nowym stanikiem, mąż się ucieszył.... ale koszmarnie wracało się nam do domu - zaczął padac śnieg i oczywiście na drogach byla masakra, korki straszne. 2 godziny jechaliśmy do domu czyli dwa razy dłużej niż zwykle... Misia - fajnie ze sie odezwałaś. Zdjęć jeszcze nie widziałam bo nie mam tu dostępu do skrzynki gazetowej - obejrzę w domu i nie moge sie doczekać Tymczasem Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 08:50 acha, Balbinko - u mnie dziś 17 dc ale czuję juz teraz ze @ przyjdzie wcześniej w tym cyklu bo już mnie bolą piersi i nogi. Pewnie ten cykl bedzie krótszy bo ostatni był bardzo długi Althea - masz sliczny brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:03 Witam chcialam sie z Wami poswiatecznie przywitac. Niestety nie jestem calkiem na biezaco, bo z Ola ciezko czytac, a pisac jeszcze trudniej. Nadrobie spokojnie jak wroce do pracy. Stokrotko gratulacje!! Niech sie Jasio zdrowo chowa. Monia jeszcze raz dzieki za smska. Kochana jestes wiesz. A teraz lece na poczte bo widzialam ze jakies zdjecia na mnie czekaja. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:08 i ja sie witam bladym switem spac!!!!!!!!!!!!! matko, co za pogoda u nas jakis opad atmosferyczny, bo ani deszczem ani sniegiem nazwac tego nie mozna Jaania, super sa takie dni, jak sie wszystko udaje no moze gorzej z tym powrotem do domu. oj! jak mi sie nic nie chce a! Monia. naturalnie sasiadem przejmowac sie nie nalezy ja tak tylko z ciekawosci pytalam. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:13 no ciekawa jestem kto się dzis zjawi i o której na forum. Wszyscy pewnie jeszcze śpia.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:15 głupia, nie odświeżyłam strony... cześć Dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:29 hej Jaaniu Monia, czy chodzi Ci o te zdjecia? zdjęcia Martynki przekleilam z postu Ktat ale mi zimno, brrrr. a moja magda ma od kilku dni faze rozbierania sie wlasnie trzeci raz juz dzisiaj zdjela rajtuzki i chodzi z golymi nogmi. a w domu naprawde zimo, mimo ze wszedzie kaloryfery odkrecone. ide ja ubierac. znowu bedzie awantura Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:32 acha, Balbinko nie wiem czy "Ono" to jest taka dobra lektura dla kobiety w ciąży. A nie bierz sie za "Poczwarkę" przypadkiem. To tak na marginesie. Mnie trochę przygniotły... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:43 ups. cos sie nie udalo. jeszcze raz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54268092 Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:49 Jaaniu, czy ty przeczytalas wszystkie ksiazki swiata? na to wyglada jestem pod wrazeniem to tak jak moj m. ktory widzial wszystkie filmy swiata. kiedys jak bedziesz miala wolna chwile, to zrob liste ksiaek wartych przeczytania. chetnie skorzystam a moj cwany malpiszonek daje sie grzecznie ubrac, bo wie, ze za chwile i tak sie znowu rozbierze. ratunku! Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Pitus, Bebell 29.12.06, 09:56 a Wy dajecie swoim ssakom smoczki? bo moze one nie wisza przy cyckach bo sa glodne, tylko maja potrzebe ssania? wtedy dziecko tez sie rzuca i prezy przy cycku, bo chce sobie possac a tu mu mleko leci! to taka moja drobna dygresja Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitus, Bebell 29.12.06, 10:01 no z moich to nie leci jakos w nadmiarze i mloda musi walczyc o kazdy posilek:- ) raczej tak obstawiam - inaczej tez bylaby pakerem speczajac tyle czasu na ssaniu. smoczka nie chce jej dawac, ale z ciekawiosci sprobowalam bo mialam w domu. no i plula dalej niz widziala. z butelko bylo podobnie (to jeszcze w czasach dokarmiania). wiwec poki co jestem pogodzona ze swoja nowa rola. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:09 Cześć wszystkim) Dziękuję za słowa otuchy. Chyba jestem jeszcze silna i daję sobie radę z kolejnymi niepowodzeniami. Na razie nie padła ani jedna łza! Nie mam za bardzo dziś czasu, więc wracam do pracy. Balbinko, przerwa dlatego, że u mnie nie ma sensu próbować robić iui bez stymulacji a mam juz za soba 4 cykle stymulowane i mój dr boi się, że mnie przestymuluję. No i M musi się jeszcze podleczyć. Plus jest taki, że chyba zdąże wziąć trzecią dawkę szczepionki na żółtaczkę Misiu - ja polecam książki Zadie Smith A jutro jedziemy do Krakowa)) Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:09 Cześć wszystkim) Dziękuję za słowa otuchy. Chyba jestem jeszcze silna i daję sobie radę z kolejnymi niepowodzeniami. Na razie nie padła ani jedna łza! Nie mam za bardzo dziś czasu, więc wracam do pracy. Balbinko, przerwa dlatego, że u mnie nie ma sensu próbować robić iui bez stymulacji a mam juz za soba 4 cykle stymulowane i mój dr boi się, że mnie przestymuluję. No i M musi się jeszcze podleczyć. Plus jest taki, że chyba zdąże wziąć trzecią dawkę szczepionki na żółtaczkę Misiu - ja polecam książki Zadie Smith A jutro jedziemy do Krakowa)) Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:09 Jak ja to zrobiłam, że się dwa razy wysłało????? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:34 Zuzek, to takie buty....Masz rację, praca na chwile pozwala zapomnieć.Tylko niestety potem czasem dopada taki wredny,pogłębiony dół.Weź tę szczepionkę , widocznie tak ma byc.Zresztą, troche wytchnienia wam się nalezy.Tylko czuję,ze i tak bedziesz miała poczucie straconego czasu( musimy byc rozsądni, ale serce swojeprzezywa Ściskam cie ogromnie mocno! Mam nadzieje,że pod koniec stycznia sie spotkamy i będę cię fluidkować osobiście na nowy cykl z IUI Anialm pewnie strasznie zabiegana. misiu, ja nic nie mówie, ale takie geny jak wasze nie moga się marnowac ...jeden dziec to za mało! Wyglądacie ślicznie.Męzul strasznie zeszczuplał! Jak jego ciasta z topionymi serkami? Ant, czekamy na relacje z nowej pracki! Melba , zostaw grzańca i dzis sobie pospij Fantazyjna nadaje o 2 w nocy...matko)) biedni sasiedzi hihi spać nie mogą..a sami tez nie ten tego pewnie od dawna monia, ty tak Pawełka nie eksplatuj, bo ci zastrajkuje w owych dniachI jakis cynk i selen mu zapodawaj, o kwasie foliowym nie wspomnę) Własnie Zuza, męzuś coś bierze ? U mojego wyniki zawsze dobre były, ale po witaminkach to poprawialo mu sie nawet o 5% ruchliwychO 150 mln róznicy nie wspomnę Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:46 Prze Zd..zawsze miałam ogromny lek tak jak przed porazeniem dziecięcym..może to przez praktyki w specjalnym przedszkolu dla dzieci z dysfunkcjami...no nie wiem...i chyba każda matka ma takie lęki o zdrowie maleństwa. Ant, tylko kosekwencja was uratuje, pamietaj))Żadnych ustępstw, cociaz będzie ci serce krwawiło! Fajnie tak spędzic razem dzionek! My z mezusiem korzystamy z wolnych dni na maxa.Lezy,my sobie razem na tapczaniku, oglądamy filmy, czytamy, gawędzimy jak to bedzie gdy dziec sie pojawi, planujemy wstepnie wystrój salonu i wyciągamy jedzonko z lodówkiBłogie lenistwo...a dzis trza chatke z kotów oczyscić..bo nam sie na podlodze zalęgna Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Dziś już piątek:))) 29.12.06, 10:48 Balbinko - mam nadzieję, że Ty pamiętasz, że jak następnym razem będziesz jechała do P-nia, to masz dać znać???? Musimy sie w koćnu spotkać! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:56 Misia - bez przesady, wiesz ile jest takich książek które wszyscy przeczytali a ja jeszcze nie? Teraz to, wstyd się przyznać, ale czytam Eragona...ksiażka dla dzieci ale koleżanka podrzuciła...i rzeczywiscie jest to skrzyżowanie Harrego Pottera i Władcy pierścieni..ale nic nadzwyczajnego a jeśli mam Ci coś polecić to tak na gorąco polecam "Cień wiatru" Zafona. Nie pożałujesz!! a co do filmów to też mogłabym pogadać z Twoim M. zwłaszca na temat filmów Barei i wszystkich innych polskich komedii. A jakby chcial o muzyce filmowej to z moim P. ech ten Twoj mały cwaniaczek mały urwis rośnie z Madzi? słodki urwis.. a z Anialm się widziałaś? Ona sie ostatnio w ogÓle nie odzywa na forum Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:01 no wlasnie nie widzialam sie z Anialm. prezenty ciagle leza w szafce pisalam do niej ze mam od cioci Jaani prezenty dla dzieciakow, bardzo dziekowala no i mialysmy sie umowic....no ale jeszcze sie nam to nie udalo Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:01 Jaaniu, cieszę się,ze zakupy sie udały! Mam nadzieję,ze @@ jesli ma juz koniecznie przyjśc, to niech przyłazi szybciej. Zresztą, coś mi sie wydaje,ze wasz dzieć czeka az mama obejmie nowe stanowisko, by mu potem wiecej zabawek mogła kupować)) misia, no niestety o róznych szpitalach róznie sie mówi.Wiadomo jednak,ze skoro to głęboka depresja, to logiczne,ze pacjent sam nie może wychodzic.Mam nadzieje,że twoja koleżanka jedak okaże się na tyle rozsądna i pójdzie z mamą do kogoś , kto jej odpowiednie leki zleci, bo tu bez silnych leków sie nie obejdzie niestety.I troche to potrwa. Musi tez ciągle mamy pilnowac, przy takich depresjach sa próby samobójcze.Szpital to niestety najlepsze rozwiązanie dla nich obu. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:17 Pitusiu, mała ma całkiem fajniutki ten "smoczek". Ciekawe jak to u nas będzie z tym karmieniem) siostra całą salę dokarmiała Jaaniu, ty naprawde masę czytasz!A mi wstyd, bo zaległości w czytaniu spore wiem,ze listy ksiązek juz kiedys były...ale może zróbmy tak,ze bedziemy je wklejac do każdego wątku i uzupełniać..( nie wiem czy tak mozna?) Poczwarke mam juz za soba i teraz nie zamierzam jej czytać...strasznie sie boję ZD ,swoje latka juz mam niestety Dzis walczę z mega mdłościami, nawet kawuncia nie zadziałała(( Jeju, mam dosłownie chorobe morską Zero radia, muzyki, jakichkolwiek dźwięków..nawet wentylator w kompie mnie drażni Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:27 a wiecie odkąd więcej czytam? odkąd nie mamy telewizora, naprawdę... no dobra, to jeszcze coś wam polece - dla lubiących historię, tajemnicę i akcję - cykl powieści Wołoszańskiego - "Twierdza szyfrów", "Operacja Talos" i najnowsza - "Sieć - ostatni bastion SS". Czyta sie z zapartym tchem i po prostu błyskawicznie. A swoją drogą to chętnie obejrzalabym film "Twierdza szyfrów" z Małaszyńskim w roli głównej.... Balbinko - smutki i obawy precz- wszystko bedzie dobrze!!!!! I nie wiem co Ci na mdłosci poradzić Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:28 Balbinko, nawet nie wymyslaj takich glupot jak zd!!!!!! masz sie niczym nie martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:35 wiecie co ja sie tam na smoczkach nie znam ale pamiętam jak pare miesięcy temu koleżanka była szczęśliwa bo udało jej się kupić smoczek który zastępował dziecku pierś. Nie miał takiego tradycyjnego kształtu tylko był podobny do sutka. Chwaliła sobie bardzo ten wynalazek bo mały zwykłego smoczka nie chciał a przy tym nowym miał wrażenie ze to mamusia Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:37 a jaki to byl smoczek? misiu, moge o wasze zdjecia prosic? Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:44 Pitus, niekoniecznie. bo popatrz. mala przybiera, wiec na pewno sie najada. ale na pewno nie je za kazdym razem gdy ssie piers. wiec pewnie wtedy bardziej sobie dynda, niz prawidlowo ssie. a jak chce jej sie jesc, to juz nie chce jej sie prawidlowo pracowac zuchwa, bo to wymaga wysilku, i tez sobie dynnda, zamiast ssac. i tu sie robi troche bledne kolo. mozliwe, ze ona nigdy tak naprawde nie oproznia prawidlowo piersi do konca, wiec piers nie jest pobudzana do produkcji wiekszej ilosci pokarmu i dlatego tego pokarmu za wiele nie masz. sprobuj moze smoczka firmy Nuby. yglada jak brodawka i podczas ssania sie wydluza, jak piers. no i niestety jesli chcesz, zeby Zosia zalapala smoczek, to musisz ja na poczatku troche zmusic Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:49 hmmmm. moze cos jest w tym co mowisz. chyba sprobuje. bywaja momenty ze ssie az furczy, ale to zazwyczaj po dluzszej przerwie i gdzies tak przez 7 minut. potem sobie jawnie ze mnie bimba. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:15 misiu, skoro ty dajesz pozwolenie)) a tak generalnie to ja sie zgadzam,ze smoczek jest bardzo potrzebny do uspokajania maleństwa.Moja siostra stosowała chyba nuk- nuka i chlopcy nie mieli wady zgryzu.Zreszta smoczek byl przez nich wykorzystywany tylko podczas zasypiania.Natomist brataniczki nie ciągnęly smoka..brtowa non stop je poiła albo cycem albo butla, albo saczyły jakies soczki czy herbatki.Dla mnie to bylo przerażające,ze dziecko non stopa chodzi z butla w zębach i pije..No, ale skoro ja nie mogłam nawet zajśc w ciąze to przeciez nie wolno mi sie bylo wtrącic...efekt jest taki,ze małe maja straszne jedynki I chyba cos kiedys misia na temat tej próchnicy butelkowej pisała...wypisz wymaluj żywy przykładAle bratowa i tak wie swoje..nadal daje małym na noc slodkie kakao, slodkie soczki w nocy wrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:26 Fantazyjni pewnie snem sprawiedliwych pochrapuja )) ant, gapa ze mnie sądziłam,ze ty juz w nowej pracy! niki a co z rehabilitacja malutkiej? Mam nadzieję,że tatanka nie wzięła się znowu za malowanie... Jutko, a ty na kiedy masz termin? Przemysl ten wyjazd w kwietniu)) Melduję,że juz jestem poza statkiem Dobrze,ze mam wolne, bo słabo się widzę w takiej chwili wśród dzieci. Męzuś pojechał załatwic sprawy urzędowe..mmmm ciekawe z jakim skutkiem... I nie wiem ,co miałam jeszcze napisać.... wielu babek juz dawn o na forum nie ma chrumpsik choruje Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:30 Pitus - dopytałam o ten smoczek. Ta koleżanka mówi że to jest smoczek fizjologiczny, i ona miala chyba z Chicco ale juz nie pamięta. Podobno są też takie z innych firm Była bardzo zadowolona z tego smoczka. On ma zupelnie inny kształt niż taki tradycyjny Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:46 Zapomniałam napisać - dostałam śliczne zdjecia ślicznych dzieci, slicznych ozdób świątecznych, ślicznych domów i bardzo szczęściliwych rodzin))) Misiu - popieram Balbinkę w 100% - wasz materiał genetyczny nie może się zmarnować!!! Antuś - jedziemy tylko na Sylwestra do dawno nie widzianych przyjaciół (rok juz nam się zebrał) - do mojej świadkowej i bardzo dobrego kumpla mojego M, którzy na szczęscie są małżeństwem. Misiu - ja się z Toba zgadzam co do tych smoczków - córeczka jednego mojego brata ma smoka i grzecznie zasypia i chyba coraz mniej go potrzebuje do szczęścia, córeczka drugiego ma już 2,5 roku, a ciągle zasypia z kciukiem w buzi, bo smoka to tylko u swojej kuzyki widziała Balbinko, ja wiem, że dół przyjdzie, właściwie smutek cały czas gdzieś tkwi przyczajony. Skoro nie chce odejść, to trzeba go jakoś oswoić. Postanowiliśmy, że jak się nie uda do moich urodzin w maju a będziemy mieli do tego czasu zakońćczony cykl 6 iui i laparo za sobą, to odpuszczamy, wydajemy całe oszczędności na jakieś wakacje, a potem zbieramy na in vitro.A M. cały czas coś bierze, nie tylko witaminki- ale z niewielkim skutkiem. Kiepska ruchliwość i morfologia (20% prawdiłowych to zdecydowanie poniżej normy( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:02 Zuza, plan dobry.Po laparo dajcie sobie przynajmniej pol roku szaleństw. 20 % to nie jest az taki zły wynik.Pani, która nam przygotowywała nasionka do podania, kiedys wpominała,ze robi sie IUI z duzym skutkiem przy nawet 10 % i sama przyczyniła sie do kilku dzieciaczków przy takich wynikach.Wy jestescie w tej dobrej sytuacji, ze IUI nie kosztuje was zbyt duzo, macie dobry kontakt z lekarzem i nie ma problemów z ustaleniem odpowiedniej chwili podania. Mam nadzieje,że nie będziesz poddawana tylu próbom..ale nawet jesli po 6 razach sie nie uda, to kochana, dajcie sobie jeszcze 3 razy szanse po przerwie i laparo.Nam udało się dopiero przy 8 podejsciu.Iui z cała pewnoscią mniej ingeruje w organizm kobiet niz wszystkie leki z przy in vitro.Nie wiem jak to wypada w twoim przypadku.Kochana, grunt to miec plan działania i nie poddawac się! Kasę na In vitro i tak możecie zbierac..najwyzej pojedziecie sobie na jeszcze jedną cud wycieczke ale z maleństwem Zreszta mam nadzieje,że męzusiowi sie polepszy. Może za dużo pracuje biedaczek. Pamiętaj,że jesli dopadnie cie straszny dol, a nie będziesz maiła netu, zawsze możesz zadzwonic do mnie o każdej porze dnia i nocy. Trza wyrzucac z siebie smutasy..potem wkracza nadzieja... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:27 Pitus, powiem Ci tak, ze zadno dziecko na poczatku nie chce smoczka. to jest tak, ze na poczatku smoczek jest przyjacielem rodzicow, a jak zostanie najlepszym przyjacielem dziecka, to mu sie go zabiera obecie panuje takie przekonanie, ze smoczki sa zle i nowoczesne wychowywanie odbywa sie bez smoczka. a ja mam troche inne zdanie. ja widze same korzysci kazde dziecko ma duza potrzebe ssania. wiec albo bedzie ssalo mamy piers caly dzien - korzystne dla dziecka, niekorzystne dla matki, albo bedzie ssalo swoj paluszek - bardzo niekorzystne, albo swoja warge lub jezyk - rowniez niebezpieczne pod kontem wad zgryzu. zarowno palec, jak i warge, czy jezyk dziecko zawsze ma dostepne. smoczek natomiast zawsze mozna zabrac! a druga kwestja, to podczas ssania - czegokolwiek, dziecko sie uspokaja i czuje sie bezpiecznie. jesli uspokaja sie przy piersi, to niestety beda takie sytuacje, w ktorych nie mozesz dac dziecku piersi, wiec nie mozesz dziecka w miare szybko uspokoic. albo podczas zabkowania- smoczek ma zbawienny wplyw. sorry ze tak pisze. wiem ze sa rozne dzieci, ale mam dwie kolezanki ktore zdecydowaly sie na nieuzywanie smoczkow i jednej coreczka ma 2,5 roku i ma zgryz otwarty, bo ssie kciuk podczas zasypiania, a druga ma poltorarocznego synka i do dzis przed usnieciem maly musi sie popiescic przy cycku. obie zaluja, ze nie dawaly smoczka. konczac juz swoj przydlugi wywod, uwazam, ze smoczek jest bardzo dobrym rozwiazaniem. ale nie moze byc dawany dziecku dla zabicia czasu. my dawalismy malutkiej magdzie w miare czesto, ale jak juz byla kilkumiesieczna, to tylko jak nie mogla sama usnac, albo byla z jakiegos powodu rozzalona, a na pewno glodna nie byla. dzis Magda dostaje tylko do usniecia na noc, wypluwa go po kilku minutach. a jak jej wyjda 3 to zamierzamy sie ze smoczkiem pozegnac. ale uwazam, ze wlasnie dzieki smoczkowi nigdy Magdy nie usypialam na rekach, nigdy nie wisiala mi na cycku dluzej niz 10-15 minut. nigdy nie musialam jej nosic w nocy, wystarczylo dac smoczek. no ale jak pisalam wszesniej - dzieci sa rozne a na poczatku smoczek dawalismy magdzie na sile!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:34 moze tez sprobuje, mama mnie tez namawia. po negatywnych doswiadczeniach z moim bratem ja wlasnie dostawalam smoczek i bylo lepiej (mamie. ja sie boje jedynie ze to bedzie miALO NEGATYWNY WPLYW NA jej ssanie - bo to podobno nigdy nic nie wiadomo. tym bardziej ze nasze karmienie nie obywa sie bez klopotow. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 09:48 Witam! My wlasnie odbywamy poranne smoczkowanie. Jeszcze tak 1,5 godzinki i zarzadze spacer to sobie troche odsapne. Tysiu, zapomnialam Ci napisac ze ja tez buszowalam w Waszej galerii i Marcelek jest rozkoszny. Althea, wygladzasz slicznie ale ja i tak obstawiam Marysie MNnie tez brakuje brzucha przyznam szczerze. A najbardziej tego kopania. Chetnie bym ja tam zapakowala...na chwile. Monia, fajnie Wam w tym Kazimierzu. Naodpoczywajcie sie na zapas! Melba, ja tez chce na zakupy! A Twoj malzon dosyc wygodny skoro mu sie nowej kurtki zachcialo bez wychodzenia z domu. Bebell, no musisz nam tego swojego pakera zaprezentowac to sie Zoska zastanowi. ALe mysle ze ona gustuje w silnych mezczyznach. Ile on juz wazy? Pewnie dobrze ponad 6 Buzaki dla Tosienki, dobrze sobie z tym wszystkim radzi, dzielna dziewucha. Przeciez to takie tudne byc starsza siostra takiego wymagajacego mezczyzny. No, uciekam. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:18 Dziekuje wszystkim za cudne zdjęcia! Miło się oglądało. Althea ślicznie i promiennie wyglądasz! Tatanko domek z kazdym dniem ładniejszy. I jak się mieszka? Jasio Stokrotki jest słodziutki. I Cytrusi Motylki tez i jakie malutkie Monia cudne te twoje ozdoby śiwateczne. Niezle sie napracowalas, zeby tak dom ladnie przystroic. Tycja chyba pierwszy raz widziałam wasza galerie. I musze powiedzieć ze Marcelek jest boski. Taki śliczny uśmiechniety chlopczyk Przy okazji i ja wam wyslalam zdjecia choinki i kilka Olki-Fasolki. Teraz uciekam do łazienki poki córcia śpi. Pozniej pojdziemy na pierwszy spacerek w sniegu Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:32 Hej, Monia 6 godz ?!!!! to ja sie nie dziwie ze padł ja sie Ciebie boje....) Zuzia do Krakowa tak na dłuzej ? Misiu, depreseja to straszna choroba niestety niewiele na jej temat wiem nie umiem nic doradzic ale wierze ze kolezance musi byc bardzo ciezko i napewno sama mozliwosc porozmawiania z Toba juz jej duzo daje. Bablinko brawo za leniuchowanie Pitus a nosisz Mała w chuscie ? Moje tez tak wisiało i nie mogłam nic zrobic wiec ja nosiałm w chuscie i przy cycu dyndała i tez spałysmy razem No a my jeszcze raz wkroczylismy na droge samodzielnego spania Małej w swoim pokoiku jak na razie nie jest zle budzi sie przychodzi do nas i zawraca sama do swojego łozka, nie płacze nie denerwuje sie tylko sprawdza czy jestesmy a ja czuje sie jak wyrodna matka jak ona mnie ładnie prosi ze nie chce spac sama a ja jej mowie ze jest juz duza i powinna spac w swoim pokoju..... I kozystamy z wolnych dni, wczoraj pobuszowałysmy po Wawie ogladajac szopki i byłysmy w "To lubie" na ciepłej czekoladzie dzisiaj mamy w planach odwiedzic lodowisko pod pałacem Fajnie jest tak posiedziec cała rodzinka w domku Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:39 no to widocznie taki matczyny los Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 10:41 Pitus - musialabym zapytać - w głowie mi taka informacja nie została bo az tak to zainteresowana nie bylam. Zapytam i Ci napiszę Zuzik - ściskam Cię mocno, wiem ze Ci cięzko.... Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:06 Pituś w kwestii smoczka to zgadzam sie z dziewczynami. Moim zdaniem śmiało możesz spróbować. Ola kiedy miała miesiąc tez non stop wisiała przy cycku do tego stopnia, że nie dało sie wyjsc nawet na godzinny spacer bo był płacz. Spróbowalismy smoczka i mogliśmy spokojnie wyjśc z domu i mała słodko na spacerkach spała. Do tej pory uzywam smoczka tylko przy zasypianiu. Ola go po jakims czasie wypluwa. Dzieki temu ani razu nie usypiałam jej noszac i kołysząc na rękach. Zasypia sama w swoim łózeczku. A w ciagu dnia poza tym mozemy o smoku zapomniec. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:16 Althea zawstydziłaś mnie .....dzieki za paczuszke jest boska)) Tycja do 12 tego sporo czasu ale jak bedzie coraz blizej latwiej bedzie ustalic konkretny dzien i napewno zbierzemy sie wieksza grupa jak przyjedziesz, zaproszenie na Tarchomin aktualne Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:18 Pitusiu, pamiętam,ze kiedyś nasza abi pisała o kłopotach Leonarda ze ssaniem Męzus wtedy narobil szumu na oddziale i zbadali małemu krew, chyba miał za mało glukozy..kurcze nie chce pomylic. Najlepiej skontaktuj sie z abi, jej męzus może cos wymysli)) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:19 Pitus wysylalam do Ciebie zdjecia, ale sie cofnely. probuje jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:35 meldujem sie na nowym watku widze, ze o smoczkach piszecie ja tez probowalam dawac smoka ale Julcia robila takie awantury, ze przestalam probowac... no i za niedlugo sama tez przestalam byc smoczkiem jezeli chodzi o zasypianie to Julcia ma takie fazy - jest tak, ze zasypia zupelnie sama, a sa dni, ze musze ja poprzytulac chwilke. Monia, widze, ze wypoczywacie na calego! i tak trzymac i wiesz, brat K. tez ostatnio jakis mily! a moze oni sie zmowili??? Nika, ale Olcia jest duza! sliczna rodzinke tworzycie ))) Althea, no wlasnie Ty nie masz mega brzucha! jak sobie przypomne swoj tuz przed porodem... ja bylam dopiero wielka a my pijemy kawke i lecimy na ostatnie w tym roku zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:45 Zuza, szkoda,ze nie udalo nam się spotkać w tę srodę.Tak to juz jest z tym czasem ..Dzis będe wiedziała, kiedy mam następną wizytkę u ginka i tak postaram sie to poukładac, by i na spotkanie czasu starczyloProblem w tym,że męzul w dniach wizyt długo jest w pracy i możemy najwczesniej byc u gina okolo 20 Jeśli mi sie uda złapac termin wizytki w ferie, to spokojnie będziemy mogły poplotkować znikam, trza pranko nastawić Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 12:02 Witam piatkowo. Ale nastukalyscie... ruszylo sie na forum. A ja mam dzisiaj M. w domu)) Takiemu to dobrze, pracowal w tym tygodniu jeden dzien, z czego pol spedzil na miescie. Dziekuje za komplementy Az sie zaczerwienilam! A brzucha pewnie mi bedzie brakowalo, ale moj M. mowi ze da sie to zalatwic)) Cytrusku, napisz co u was?? Jestescie juz w domu? Jak sie czujesz ty i dziewczynki? Zrobiliscie juz ostatnie zakupy dla dziewczynek. Nika, dziekuje za sliczne zdjecia Olenki. Fajna ta jej choineczka. Na smoczkach to ja sie nie znam wiec niec nie napisze poza tym, ze mam. Bablbinko, a mowilas ze nia macie kota?? A teraz piszesz ze nawet kilka))) Fantazyjna, zameczysz tego swojego P. Faceta na 6 godzinne zakupy zabierac?? Moj by nie przezyl. Marudka, buzka dla ciebie!!!! Pewnie sobie leniuchujesz. Bebebll, oby Tadkowi juz tak zostalo ze spaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 12:40 Althea, sa u koty, sa..ale te mniej szlachetne ..kurzowe)) I wnerwiam sie, bo męzula nadal niema..chyba go w jakimś urzędzie przetrzymują..a ja odkurzacza mam nie tykac, bo cięzka krowa do noszenia i juz mnie nosi... Pranko się kręci. nikusiu, choineczka Oleńki jest przesliczna! A córa wam rosnie jak na drożdżach) Piekna z niej panna chusta mnie zaciekawiła..i nie sadziłam,że to tak fajnie wygląda! Ciekawe ile melbus dzis zwierzaków wyleczy.... pewnikiem większosc się doprasza o srodki uspakajające z powodu fajerwerków...biedne psiaki Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 13:06 coś mnie dziś roznosi normalnie.... za duzo energii mam. Coś musze w domu albo poukładac, albo poprasować. A moze na basen pójdę? Oj dawno nie byłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 13:29 Jaania, to ja zapraszam do mnei na prasowanie poscieli)) Balbinko, wiesz jak to jest w urzedach... nie ma tak zeby sie nie postalo. Wiec sie nie denerwuj tylko wywal sie brzucholem do gory i odpoczywaj nie patrzac na podloge. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 11:37 No tak - i znów mam zaległości - na chwile tylko spuściłam was z oka... Marudko-jasne że się toba zaopiekuję!!!! I uciekam na zakupy - a wieczorem znów dentysta bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Nika 29.12.06, 11:41 co to za sprzet ma Twoj m.? czy to chusta? bede wdzieczna za info. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Nika 29.12.06, 11:55 znowu cos namieszalam z klawiatura Kocurku, to jest chusta premaxx. Jak Ola byla mniejsza to nosilismy ja na lezaco, teraz juz w niej siedzi. Jest bardzo wygodna, chociaz na poczatku ciezko nam szlo znalezienie wlasciwej pozycji, zwlaszcza lezacej i Ola czasem sie denerwowala. Tysia ma chyba taka sama chuste i Gviazdka tez. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Nika 29.12.06, 11:56 czyli Ola jest zawsze w pozycji na tzw. biodro? czy moze byc tez skierowana twarza do Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Nika 29.12.06, 12:00 Nie probowalismy jej nosic tak twarza do mnie, zawsze tak na boczku. Wtedy rece maja nawet duzo swobody. Wyprobje ja usadzic tak przodem przy najblizszej okazji to napisze ci jak poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Nika 29.12.06, 12:12 Nika, dzieki )) bede wdzieczna Althea, podoba mi sie podejscie Twojego m ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Nika 29.12.06, 13:52 witam i ja ) moj M tez ma dzis wolne, wiec sobie pospalismy a teraz probujemy ogladac policjantow z maiami, ale chala PP Althea buziak ogromny ) Antus korzystaj to twoje ostatnie dni kury domowej ) balbinko zjadlas zelki?? samcznego, a kotami sie nie przejmuj, u mnie tez kilka lata ) Prezesowa wybaczam, znaj moje dobre serce PPPP Pitus jestem pewna ze Tadek sie Zosience spodoba!!!! wkoncu dziewczyna ma gust, nie??? Zuzka ale bedziesz miec szalowego sylewstra!!! sciskam mocno ciebie i oczywiscie M ** Jaania buziak Nika lece ogladac zdjecia Olenki, mam nadzieje ze sa) i zaraz spadam do arkadii na zakupy bielizniane, jedziemy sobie z mama pokupowac prezenty jeszcze swiateczne. a potem mam msze za babcie, kurcze to juz dwa lata ... milego dnia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 heloł 29.12.06, 14:31 jestem i ja, ale raczej nie w sosie, więc tylko czytam Balbinko, ja mam termin na połowe lipca buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: heloł 29.12.06, 14:42 Jutko, witaj! Dlaczego jesteś nie w sosie? Przytulam! A my mielismy własnie poświąteczna wizytacje mojej mamy...no i koty zobaczyła bez dwóch zdań Jak na złość Męzul przed chwilunia wrócił..na szczęscie wszystko załatwił pozytywnie Chyba czas na jakis obiadek... Marudziu, udanych zakupów! Zelki jeszcze są -jakies 300g I ja musze sobie nowy biustonosik kupic, bo mnie wszystkie uciskają. Gwiazdko, i co z tym całowaniem? Ćwiczyliscie? Elizka nadal ma marudziowy kolorek włosków? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 14:44 a co Twojej mamie do Waszych kotow????? olej to. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: heloł 29.12.06, 14:48 Balbinko - cos mi się wydaje, że za bardzo się przejmujesz tym co ludzie powiedzą.... niech koty lataja, mąż niech chodzi w nieuprasowanej koszuli jak mu się nie chce prasowac a ty to po prostu OLEJ - słusznie Pituś prawi.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: heloł 29.12.06, 15:06 balbinko, ja tez popieram! Co innym do waszych kotow! Dobrze, ze mezus pozalatwial sprawy. A koty olac sikiem prostym. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: heloł 29.12.06, 15:37 Wstaliśmy)) i idziemy na obiadek)) Nikuś, śliczne zdjęcia!!! a Ola w kąpieli boska)) Jaaniu, cieszę się że spotkanko takie udane oraz zakupy pomyślne! ja chyba muszę jutro jechać, a tak mi się nie chce... Jutka, a co się dzieje że nastrój taki sobie???? Balbinko, a co Ty się przejmujesz kotami na podłodze??? Kochana olej to!!!!!!!! I współczuję mdłości ale może dzięki nim będziesz czuć się rasowo jak ciężarówka no i staniki już za ciasne Misia dzięki za linka, te zdjęcia ja oglądałam, ale dziewczyny pisały że odstały coś na pocztę, a ja nic nie mam(((( Antuś, no wiesz co? mnie się bać??? toż to ja łagodna jestem)) i spokojna)) A tak poważnie to gratuluję Amelki na swoim dzielna dziewczynka, i chyba Ty jednak bardziej Melbuś i jak spisuje się kurteczka? Marudzia, powodzenia na zakupach!!!! zaszalej sobie kobieto Kocurku, to jakaś niebezpieczna zamiana ciekawe jak długo będzie trwać... ale obiektywnie jakoś milej się zrobiło więc oby trwała jak najdłużej... Nie mam doświadczenia w sprawie smoczka, ale mój mąż wczoraj wytłumaczył mi powodzenia tego typu smoczka) otóż moje drogie panie, każdy zdrowo myślący chce mieć możliwość ssania cycunia jak najdłużej)) więc co my się dziwimy Althea, bardzo mi się podoba nastawienie Twojego męża))))) brawo!!!!!!!! Pituś, jeszcze będzie Ci brakować tego wiszenia na cycku)) zobaczysz, nawet się nie obejrzysz a będziesz kawalerkę przeganiać)) i wiesz Balbinka ma rację, Abie kiedyś pisała, że Kamyczek mało jadł bo coś nie tak tam było.... Gdzie Chrumpsik? jak się dzisiaj czujesz? Erguś współczuję tych wizyt u dentysty ale jak wszystko zrobisz to będziesz mieć potem spokój na jakiś czas. Zuza, bardzo dzielna dziewczynka jesteś!!!! i jeśli musi być przerwa to spróbujci się przynajmniej troszkę odstresować i nazwyczajniej w świecie wyluzować! polecam nasze miejsce w Kazimierzu na taki luz Więcej nie pamiętam. Miłego dzionka Laski Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: heloł 29.12.06, 16:41 hej ...chyba wzyscy o mnie zapomnieli... nie dostaję już żadnych fotek, nie mam brzuszka Althei, nie mam Martynki, Jasia, Motylków Cytrusowej...nic buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: heloł 29.12.06, 17:11 Monia bo wiesz łagodnosc łagodnoscia ale te 6 godz mnie lekko zmroziło Balbinko koty są fajne nawet takie na podłodze) Marudzia miłych zakupów, ja dzisiaj zaszalałam w kosmetycznym i tez mam ochotke na bielizniane moze po Nowym Roku M robi biurko pod kompa w pokoju ale to nie pierwszy mebel w jego karierze wczoraj musiałam z nim ciac dechy na to konto a ja tego nie lubie, bardzo.... no i odezwali sie jeszcze z wola wspołpracy z innej firmy niby praca jest ale zgodziłam sie jeszcze potargowac zobaczymy a noz widelec cos lepiej uda sie wywalczyc? lece do klocków bo dzieco me nie majac kontaktu z przedszkolem zapedza nas do zabaw całymi dniami Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: heloł 29.12.06, 17:36 Sie witam, czytam Was od rana na raty i juz nic nie pamietam. Ja na smoczkach sie nie znam ale zamierzam stosowac. Jak by ktoras z karmiacych mam miala problem z butla od czasu do czasu, to u nas cos takeigo sprzedaja. www.babysupermall.com/main/products/adi/adi42443.html Wszyscy chwala, ze niby jedyna butla jak prawdziwy cyc, miekka i ksztalt najbardziej zblizony. Kolezanki, ktore karmia ale czasami chca miec chwile wolnego i odciagaja bardzo chwala te butle. Dzieci nei chcialy brac takich normalnych butelek ani smocznkow. Pitus teskno Ci do kopniakow? Jak chcesz to ja Tobie moja macice z dzieciem podrzuce na troche, dzis o 5 tak zaczela kopac, ze az podskakiwalam i tak mi macice podraznila ze niezla serie skorczow mialami, o 4:30 nospe sobie serwowalam. Wiecej nie pamietam. Aha jeszcze tylko, ze Balbince sie lansko nalezy. Czy Ty na prawde nie masz wiekszych problemow? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 18:23 Balbinko, widze ze zapoczatkowalam fale krzyczenia. Przepraszam**** Ale my tak z troski. Po prostu uwazaj na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 18:24 Zoska smoczek zassala za pierwszym razem. I ssala jak szalona...jakby jej roznicy nie robilo ze to nie cyc. Hmmmm, no to teraz nie wiem co zrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: heloł 29.12.06, 18:26 Teraz to sie bedziesz cieszyla, ze na cycku wisi tylko wtedy jak glodna ) Bedziesz miala wiecej czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: heloł 29.12.06, 18:30 No. Chyba z tymi dziecmi to tak jest ze jedne wieksze ssaki inne mniejsze, Czytalam troche na forum niemowle o ssaniu i jedna panna napisala ze jej cora przez przypadek przessala sie do zawieruszonej w lozku skarpetki a inna ze jej dzieciak knoty z przescieradla kreci. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: heloł 29.12.06, 19:05 Pitus to chyba dobrze co ? Mała sobie bedzie sysała smoka a z cycula jadła Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: heloł 29.12.06, 19:37 Witajcie. Co do ssaków, to moje doświadczenia są takie: Kamil był dosłownie przyklejony do cyca. Mamlał i mamlał bez końca.Mogłam tak przeleżeć caly dzień z nim przy cycu. Smoczka nie stosowalam, bo jakoś nie miałam przekonania. Po latach przysięgłam sobie, że gdy będę miała kolejne dziecko, to na pewno podam smoczek. Finał jest taki, że mała dostaje smoczek i w duszy mam czy z tego powodu coś będzie nie tak.Nie wyobrażam sobie życia bez smoczka. Misia mądrze napisała--niemowlęta mają baaardzo dużą potrzebę ssania (czegokolwiek---chociażby i prześcieradła--ale się uśmiałam) i dla nich ssanie jest bardzo ważne. Inna sprawa, że mała od poczatku nie wisiała godzinami na moim cycu. Ona nawet 20 minut nie ssie.Może dlatego, że mam dużo pokarmu, który bardzo szybko leci i aż tchu jej czsami braknie przy ssaniu. A smoczek dostaje gdy: -idzie na spacer, -wiem, że jest już pełna mleka(bo wypływa jej nosem)a jeszcze chce possać, -no i gdy ma kolkę i ją nosimy. Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: heloł 29.12.06, 19:40 czy mogłabym dostać zdjęcie(a) brzuchatki-Althei? oraz pozostałe, które krążą? bardzo ładnie proszę) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: heloł 29.12.06, 20:00 a nasze dziewczyny roznie sobie poczynaja z jedzeniem. Jasmin nawet ladnie ciagnie ale Kalina...musimy jej poswiecac min godzine czasu na karmienie - musi wybebnic swoje, zeby waga choc troche rosla. ciezka to praca. do tego musimy pilnowac godzin posilkow, i jak trzeba to budzic dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 19:35 Oczywiscie jestem do tylu jesli chodzi o watki, ale chcialam serdecznie podziekowac wszystkim za zdjecia. Przede wszystkim Monia - nie spodziewalam sie, ze az tyle fajowych fotek wyslesz )) I widze, ze aniolki kolekcjonujesz )) Slicznie udekorowalas dom Tycja Marcel juz mowilam - to naprawde PRZESLICZNE dziecko!!!! Tez chce takiego slicznego synka (jescze sie nie zdecydowalam jakiej plci bym woalala, bo co chwila zmieniam zdanie w zalezoci czy ogladam foty naszych forumowych dziewczynek czy chlopczykow . Tatanko normalnie jestem pelna podziwu jak szybko poszly prace!!! Ekspresowo Dom sliczny!!!! Tylko brakowalo mi Twojego zdjecia Althea masz naprawde sliczny i zgrabny brzuszek i jestes normalnie szczuplutka i wygladasz super!!! Ja znajac moje tendencje czekoladowe i mozliwosci jedzeniowe, to jesli dane bedzie mi zajsc w ciaze to od poczatku zamienie sie w ludzika Michelin a potem w betoniarke!!! Misi i Nice tez dziekuje za zimowo-swiateczne zdjecia Poza tym leze w wyrku kaszle i chyba z przykladu Pitusia dopoki sie porzadnie nie wykuruje nie bedzie zadnych staran. Uswiadomilam sobie, ze za jakims przeziebieniem moze stac cytomegalia, albo sam fakt, ze juz czulam sie w miare dobrze a potem dostalam goraczki uswiadamia mi, ze lepiej nie ryzykowac i miesiac poczekac niz potem rozpaczac... Jesli mozecie to informujcie Potworsika o wiekszych wydarzeniach. Ja teraz przewaznie grzeje sie pod pierzyna i nie jestem na biezaco jesli chodzi o forum... Pozdrawiam Was serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 20:18 jak dobrze,ze piatek i wieczor Wreszcie relaks. Jutro przygotowania do wyjazdu na Sylwka. Kupilam dzis lakier bordo do sukienki ) Wyniki ok, nawet po Swietach lepsze, hemoglobinka - 13,8. Tylko Na i Mg jak 3 tyg. temu dolna granica normy. I na Faktach sie zdrzemnelam ) Milego wieczorka!! I goscie u drzwi. Na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 21:15 Cytrusia, mam nadzieje ze obydwie dziewczynki beda pieknie jadly juz niedlugo i pieknie przybieraly na wadze. Olcia, to ci daje popalic Julcia. Moje male jest raczej spokojne, ale potrafi przywalic czasami. Rozpycha sie niezle, czasami jedna strona brzucha mi sterczy zancznie wyzej niz druga. Chrumpsiku, zdrowiej szybko! Matala, hemoglobina piekna! Magnezu w ciazy nie robilam, ale wczesniej zazwyczaj mialam ponizej normy Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Nika!:) 29.12.06, 21:27 dziękuję za świąteczne fotki, masz uroczą córcie i fajnie razem wygladacie, a choinka z pluszakami bomba! - pierwszy raz widziałam i chyba sie skuszę laski na czekam , czekam na kolejne foty Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Nika!:) 29.12.06, 21:56 dzięki za fotkicórcia jest sliczna A ja sie melduje po dyżurze i szalenstwie zakupowym.W zwiazku z zawłaszczeniem kurtki przez małzona udalismy się do Arkadii i kupilismy kurtkę dla mnie-przeceniona z 549 na piiiiiiiiiiiiiiii....;P Kupilismy.Podobno można w niej nawet nurkować, nie przemaka, oddycha, lekka, ciepła...no ale rodzinę bede w styczniu karmiła starą kurtka, pokrojona i doprawioną octem (bo jest tani;PP) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 21:56 Cytruś na pewno już niedługo dziewczynki będą ssać, aż będzie furczało)) a jak Ty się czujesz w ogóle? Chrumpsie, kuruj się Kochana!!!! dużo zdrówka dla Ciebie! Matalko, super że wyniki dobre! i widzę, że pełną parą szykujesz się do szaleństwa... Olcia, jak teraz Julcia daje Ci tak popalić, to co będzie później??? Antuś, też masz chcicę na jakieś cudawianki bieliźniane? bo ja chyba tak A my już jutro do domu koniec laby.... za szybko ten czas leci, za szybko! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 21:57 Melbuś, szalejecie aż miło))) i wiesz ocet odchudzaPPPP Agan a jak kolka Małgosi? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:05 dzieki Fantaisie, własnie to pragnęłam usłyszeć,żmijo jedna;PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:07 Yo! dopiero doczytałam. Miałam dziś zwariowane lotnisko. W jest w Gdańsku i ja biedny duszek cały dzień bez chwili oddechu. W kwestii smoczka: ja się absolutnie zgadzam z Misia!! Pituś jeśli Zosia zassie to jej dawaj bez wyrzutów sumienia! Tośka ssała, jak miała 16 miesiecy wyrzuciła go do smietnika i po problemie) Jeśli chodzi zas o Tadka to ja go usiłuje zasmoczyc już ze 4 tygodnie( i głupek nie chce( czasem chwyci na chwilę, a potem wypluwa wkurzony, ze nic nie leci. No, ale się nie poddaje i mam nadzieję, ze tego smoka w koncu padalec przyjmie. Tym bardziej, ze zaczyna ssac piąchę z wielkim zapamiętaniem. cdn bo wyje... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:33 no i ja sie wieczornie witam Melunia podpisuje sie od tym co napisalam prezesowa, ocet wyszczupla a poza tym skoro M ci zabral pierwsza i tansza kurtke to niech teraz zarobi na chleb PPP i co idziesz ze mna nurkowac??? Cytrusia oby oba Motylki slicznie ssaly ... Prezesowa a ja myslalam, glupia, ze wy tam na sylwka zostajecie ( aaa magnesu mi nie przywoz, z kazimierza mam juz dwa PP * Bebelek usciskaj Tosicze na dobranoc i buziak dla pakera ) Matalko przypomnij gdzie balujesz na sylwka ?? Balbinko a mama nie chciala kotow waszych adoptowac?? PP popieram Pitusia, olej to!!! ) no, bielizna kupiona, uwaga ... ROZOWA!!! maz mowiedzial 'o matko, rozowa'. ale co on tam wie??? wiecie ile ludzi w arkadi?? to jakis obled!! czy oni nie pracuja???!!! kolorowych, lece na 12 malp, moze tym razem obejze do konca?? ** Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:35 Monia po dzisiejszym dniu to ja sie zaczynam wlasnego dziecia bac. Moze z nia problemy od poczatku to potem bedzie grzeczna, co? ))) I ona i skorcze daly mi spokoj tak o 14 a teraz jest 16:30 i boje sie ruszyc zeby nowej lawiny nie wywolac. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:39 Nika, dzieki za zdjecia. Olenka urocza, a jaki ma fajny fryz, zdjecie w wanience mnie rozwalilo!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale laska!!! po mamusi. choinka sliczna! Olca lez i nic nie wywoluj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:42 No dobra, przekonalyscie mnie, bede jej tego smoka wciskac. Wieczorem juz nie chciala przyjac ale tak wyla ze cycka tez nie chciala. Plus jest taki ze sie umeczyla i wczesniej padla. A mnie wkurza moj M. Dobranoc. Ide spac. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:42 Aaaaa, Nika, Misia - obledne Wasze corcie! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:55 Zdjęc jeszcze nie obejrzałam, ale mam nadzieję, ze na mnie czekają)) Tysia- ja oczywiscie jestem do spotkania chetna, ale jak to wyjdzie w praktyce to nie wiem... Melbus- też bym się spotkała z Wami, ale coś czarno to widzę, bo W od stycznia jest maksymalnie zarobiony, a ja poza tym nie mam nikogo z kim moglabym potwory zostawic. Chyba, żebysmy się umówiły na weekend i u nas w domu, wtedy Tośke sprzedam dziadkom, a z Tadkiem to juz sobie damy rade) i nie będziemy ograniczone godziną zamkniecia lokalu) No, i jakby to był weekend to można by to z Tycją zgrac) no i co Wy laski na to??)))) Olcia-leż, lez) aha, i wygląda na to, ze powoli doba się Tadkowi stabilizuje i że łapie chłopak jakiś rytm) i z brzuchem lepiej i zeszliśmy do 10-12 kupek na dobę. no, Kobiety teraz prosze odpukac w niemalowane, zeby to był stały trend)) i idę spac... chyba... k. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 22:59 Bebell-jestem zawreszcie poznam Tadeusza Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:11 no, to zapraszam)) to w która sobotę??? obejrzałam foty: Misia- ja chyba nie widziałam wcześniej zdjęc twego M, albo może obejrzałam nieuwaznie, ale jestem totalnie zaskoczona) zupełnie inaczej go sobie wyobrażałam) a to zdjęcie w czapkach super) Nika-Oleńka w kąpieli jest cudna)) bez kąpieli zresztą też)) a zdjęcia choinki napewno nie pokaże Tośce, jeszcze by chciala swoje zabawki wieszac, a to by się mogło skończyc li i jedynie tragicznie)) przerabialismy już próbe ubrania choinki w spodnie, spódnice i sweter)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:15 Balbinko- pytałaś o światło zielone) mamy je od Nowego Roku, tyle, ze po mnie placze sie jakas niewielka infekcja i ja póki co niechętna temu światłu)) no, ale może magia nocy Sylwestrowej)) oczywiście o ile mój M wróci z tego Gdańska, a z tym może byc różnie( bo termin ich goni, muszą montowac a właśnie im montażysta zwariował (serio! jest pod opieka psychiatry) i mają opóźnienie, więc "wszystko się może zdarzyc" lalalala... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:16 co ja tu jeszcze robię??? Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:18 Melduję się i ja i zaraz spać muszę iść, bo nie wiadomo kiedy pobudka, a i na jutro mam duzo zaplanowane. Stokrotka- wielkie graulacje!! (Marudzia jeszcze raz dziekuję za esa). Tycja-ja się chce spotkać także, będę już w stolicy wtedy. Olcia -jak dobrze, że z tymi wodami to fałszywy alarm był Balbinka- widzę, że moja synowa/ synowiec rosły jest! I dobrze! U nas też smoczek jest w uzytku codziennym, mam nadzieję, ze bez jakiś strasznych konsekwencji na później. Wczoraj pokazałam Tomkowi po raz pierwszy góry-pięknie było. I jeszcze wyczaił na czym polega siadanie i łapie mnie wciąż za ręce i się podciąga Wspomnianego Wołoszańskiego zakupiłam mężowi pod choinkę, skoro polecacie to też chętnie przeczytam, chociaż pewnie najwcześniej na emeryturze, bo jeszcze egzamin przede mną i długa do niego nauka, no aprzecież do roboty muszę wrócić. Balbinka L4 na pewno nie skraca macierzyńskiego, po przekroczeniu tych 182 dni przechodzi się właśnie na zasiłek rehabilitacyjny w wysokosci 100% wynagrodzenia więc no problem. Odpoczywaj!!! Bebell-ja też lubię mówić-"mój syn", a jescze bardziej "synek" ... Zaraz mi się ciepło koło serducha robi.. I wiecie co-człeka nigdy nie zadowolisz-ja Wam zazdroszczę tych wiszących przy cycku malców, u mnie cyc na bocznym torze I przy nieśmiałych próbach powrotu widzę niezmiennie zdziwione spojrzenie Tomka- z pytaniem w oczach o co mi chodzi, po co ja mu nim koło buzi dyndam??? A ja lubiłam karmić buuu... a teraz muszę "karmić" laktator. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:56 Horticzko, a może wiesz jak dlugo ten rehabilitacyjny moze trwać? Własnie z jedna babeczka u nas tak byloi zbrali jej prawie dwa tygodnie urlopu nie mam z nia kontaktu a księgowa zobaczę dopiero w Nowym Roku.Nie chce mi się iść do pracki((Wizja wolnego działa na mnie demobilizujaco. Lirio, jak testy przygotowane? I chyba trza juz iśc spac...zupełnie sie przestawiłam...a jutro chate musimy doprowadzić do ładu..i jakies jedzonko przygotować... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 29.12.06, 23:39 O widze,że panny będa ganiały po W. parkietach) Tylko pamiętajcie, filcowe paputki musicie zabrać Bebelku, dobrze ,że Tadzik juz mniej kupek robi.Męzul wam wspólczuje tego tachania pampersiaków .Dzis własnie przeprowadzał sondę, ile to pieluch dziennie dziecię brudzi...( byl w sklepie i pewnie zobaczył ceny...)I jak mu powiedziałam o Tadzikowych wyczynach, to załamal sie biedaczek,że nie da rady na pampersy zarobić....no i Zosie mu natychmiast zapodałam..która robi kupke raz na dwa dni))No przeciez wiadomo, że kazdy maluch ma inne potrzeby no i niestety nie wiem, czy nam sie uda spotkac podczas mojej wizyty w Poznaniu...taki do mego doktorka tłok...że ledwo mnie wcisnęli na koniec stycznia i późno okropnie juz będzie(( Fantazyjna, na zakupki bieliźniane wybieram sie w następnym tygodniu. Melbus, mocna jesteś Jakos sobie dacie radę W najgorszym przypadku przyslę ci paczkę z wiejska wałówkąTylko daj znać, jak sie i ocet skończy Najważniejsze,że zakup udany i oboje jestescie zadowoleniPrzeciez zapracowujecie się na smierć..to wam się te sliczne kurteczki należą Marudzia, Oleńka fajowe wloski miała w tej wannie..i spoko mogłabys ją Basi podprowadzic i podac za swoją)) Ciebie pzypomina najbardziej w tym swietle Chcesz te żelki, bo mnie juz chyba nie wolno nic slodkiego( Limit wyczerpany. Fantazyjna, wszystko co dobre, szybko sie kończy Szkoda,ze nie możecie tam sobie jeszcze troszke posiedzieć... Ant, mnie się nawet nie chce nosa z domu wystawić , tak u nas zimno Matalko, tylko nie szalej za bardzo na parkiecie, bo sie dzieć wystraszy Prosze o zdjęcia w kreacji! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 00:14 Melbuś, zaraz żmija)) małe żmijątko))) ale luzik ja Ci jeść damDDDDDD Marudzia, nie kupiłam Ci magnesu bo żaden nie zasługiwał na zainteresowanie szukałam dla Ciebie anioła w ciązy i podobno bywają, ale teraz niet a najlepsze, że najbardziej szukał dla Ciebie tego anioła P. Bielizna różowa to jest to!!!!!!! Bebell, dziękuję dobra kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i jestem za spotkaniem i trzymam za Tadzikowe kupy a choinka w spodnie jest the best ja raczej preferuję w stringi)) Hortika, buźka Martynka śliczna dziewczynka a w ogóle to miło popatrzeć na znane miejsca chcę córeczkę!!!!!!!!!!!!!!!!! Olcia, leż i wypoczywaj, niech te skurcze sobie pójdą w siną dal! Balbinko a po co sprzątać? nie chcesz mi chyba wmówić, że macie bałagan po szał porządkach świątecznych... Jutka co tam z nastrojem???? Hortika, fajnie Wam pokazujesz górki, Tomek już się podciąga super i zobacz teraz nie wie po co mu dyndasz a za jakiś czas...... ale jestem zboczek Nika, super zdjęcia a w wannie jest najlepsze i choinka w pluszaki))) Co do zdjęć, zaraz wam podeślę parę sztuk z Kazimierza Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 00:20 Althea powtórze się, ale brzuszek masz cudny!!! oj, jak mi na początku brakowalo mojego. ciekawe, czy to normalne odczucie. a my dziś mieliśmy straszną kolkę. Mała tak wyła, że aż sąsiadka z piętra niżej przyszła zobaczyć co się dzieje.Już myślałam, że się to nie skończy. W końcu zasnęła o 23.30.Bidulka, tak bardzo mi jej żal. aaaa, ta sąsiadka, ktora przyszła pocieszyła nas, że jej corka do pół roku miała kolkę. chyba sobie w lep palnę, jeżeli moja mała będzie miała dłużej niż do skończonych 3 miesięcy. To jest koszmar, dziecko się męczy a rodzice mało po ścianach nie chodzą--tak jest przynajmniej u nas. Jestem wykończona. Bolą mnie cale plecy i nadgarstki. Nie wiem jak długo wytrzymam(fizycznie). Od jutra będę podawać małej lek Gripe Water, podobno skuteczny.Mam nadzieję, że jej pomoże. I sobie przysięgłam, że więcej dzieci mieć nie będę. Po co powoływać do życia maleństwo jeżeli później ono musi się tak męczyć. idę spać, bo już nawet nie wiem jak się nazywam. Dobranoc wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 00:25 Agan strasznie współczuję((( biedna Małgosia((( trzymajcie się! Zdjęcia poszły Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 09:31 oba moje potwory spią!!!!! cały plan dnia mi przez to runie... a poza tym dzieńdobry)) k. ps. Agan- wiem, że to wycie jest straszne. No, ale pamietaj, ze przejdzie, a Mała absolutnie nic z tego nie bedzie pamietała. i do końca to wcale nie wiadomo, czy one tak z bólu wyją, jedna teoria mówi, ze nie radza sobie z nadmiarem bodźców z otoczenia i stad jest taki płacz. Tak czy siak sciskam. Bedzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 10:58 mam juz wszystkie zdrowe zabki tralalalala 3 ubytki wypełnione - i spokój przynajmniej na pół roku!!! Co do Kolek to mój Małż miał je aż pół roku!!! teściowa do tej pory wspomina jak się biedaczek męczył i płakał. Ale przeszło - i jaki duży chłopak z niego wyrósł )) w chustach dzieciątka wyglądają przecudnie!!!!! ja tez chcę!!! I Tysiowy Marcelek pięknie rośnie - popłakałam się przy galerii I Niki Oleńka juz taaaka duża - śliczna dziewczynka!! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 11:11 Witam sie. W sobote mozna poleniuchowac, a potem pakujemy sie i wyjazd na Sylwka. To prawda dzieciatka szybko rosna ) Zycze wszystkim Szampanskiego Sylwestra, spelnienia marzen i wesolego Nowego Roku 2007!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 12:08 Hej, witam ...rok nam sie strasznie zestarzał(( Matalko, miłej zabawy i szalonych pomysłów wybawcie sie na zapas..no i za nas też, bo my w domku siedzimy)) Nastepny Sylwester minie ci z dzieckiem przy piersi)) bebelku, wysyłam buziaki do zapracowanego W.!Biedak, pewnie jeszcze nie wie, co czeka jego ukochane podłogi)) Współczuję jego koledze...jejku, pewnie sie chlop zapracowywał na śmierć, a że pewnie dusza wrażliwca..to i nerwy mu wysiadły ...albo dopadła go depresja dwubiegunowa((Wielu bardzo wybitnych, znanych ludzi na nią choruje((@#$%#@!że takie draństwo powstało! W szpitalu szybko go na prosta wyprowadza i zobaczysz, wróci za kilka miechów do pracy)) Fantazyjna..przyganial kocioł garnkowi Nie wierzę,że ty dzisiaj po powrocie za sprzątanko się nie weźmiesz))Ledwo torby rzucicie..juz bedziesz z odkurzaczemi mopem latac...a w mieszkaniu syfu nie mamy, ale sama wiesz..kurze sa bez litosci) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 12:21 Agan, kochana, jeszcze tylko troszke sie mała pomęczy i będzie dobrze)) Pamietam, wydzieranie sie mojego brata..i jak mu w brzuszku strasznie wszystko szalało az w pokuju sie roznosilo rodzice nosili gto całymi wieczorami i nocami(Przeszło, gdy mama mogła mu juz wprowadzic zupki! Tak sie biedaczyna wyginał,ze nawet tato mial problemy podczas noszenia Aguniu, nie mysl tak, ze teraz mała się męczy...i po co nastepne maleństwa maja sie męczyc, przeciez jeszcze nie wiesz, co ją w zyciu czeka..może będzie miała zycie usłane różami???Nie mozna tak od razu rezygnować z tworzenia nowego zycia, bo będzie mialo kolki, to tylko mały skrawek bytu.....i my przeciez będziemy strasznie cierpieć, gdzy zaczniemy sie starzeć, bedziemy niedołęzni, bedziemy tracili najblizszych...i jak kazdy kiedys umrzemy...Życie .... Trzymam za was kciuki! Przytul ode mnie malutka Małgorzatkę!!! Erguś, dobrze,ze robaczki z zębów wypędzone!A byłas na podglądanku jajeczek? juz chyba czas ! Powinnos się leciec do ginka najpóźniej w 9-10 dniu cyklu! Feromonko, a co u ciebie? Melbus, a męzus w kurteczce czasem nie zasypia? Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 13:39 witam się sobotnio!! P. właśnie kończy sprzatanie, ja kończę zupę meksykańską a za chwilę z piekarnika wyjmę najłatwiejsze ciasto świata a potem mają wpaść znajomi ściski sobotnie dla wszystkich!!!! odezwę sie potem, pa Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 11:31 Witam! Agan, wspolczuje kolek! Mam nadzieje, ze szybko o nich zapomnicie i ze lekarstwa bedzie dzialalo. Bebell, gratuluje, obu to byl staly tred Erga, to juz wszystko pozalatwiane przed wyjazdem?? Bedziecie mieli pare dni na odetchniecie? marudka, moze wszyscy tak jaka ty maja wolna az po do nowym roku? U nas tez wszedzie tłumy, bo niby wyprzedaze, ale koszka wielka a nie wyprzedaze... A co do smoczkow to gdzies slyszalam czy czytalam, ze najwiekszym bledem jaki rodzice robia jest wpychanie smoczka jak dziecko go wypluje po jakims czasi. Widocznie juz go nie potrzebuje skoro wyplulo, wiec nie trzeba znowu na sile pchac. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 13:51 Hej, Monia to moze razem nam sie uda na te zakupki bielizniane wyskoczyc ? Co do kolek to ja jednak sadze ze to ich naprawde mocno boli....wspólczuje, ze tez jeszcze nie wymyslili czegos super skutecznego na to cholerstwo az jak sobie przypomne brrrr, Agan mam nadzieje ze jakos w miare szybko to jej minie, biedny maluszek Co do spotkania to jestem za tylko sie wykurowac musze i wogole to do Bebelka to ja sie boje isc, boje sie ze cos przyniose, nie wiem z przedszkola od Małej, na ubraniu i Mały bedzie chory albo co, a wtedy bym sobie nie darowała.... on jest taki jeszcze malusi.... zaraz mam najazd tesciow brrr, przyjme chetnie zyczenia cierpliwosci Jutro Sylwester, idziemy do kina z Małą Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 14:02 Antus, no to zycze cierpliwosci Mam nadziej, ze wizyta bedzie krotka Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 14:13 Monia zdjatka superowe ale P. Psor ile własciwe ma Pani lat ?bo na pełnoletnia to Pani nie wygląda, ide na te Twoja diete chyba ze moze ja z tych co juz im nic nie pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 15:11 Hej Zielonka city się kłania) wróciliśmy i zaraz pędzę na zakupy... Balbinko, ha ha ha ja mam wylizane mama chyba wykałaczką czyściła fugi)) błysk było widać już w Garwolinie więc mogę Ci pisać, Kochanie a po co sprzatać)) Antuś to idziemy!!!! wykuruj się Słonko i lecimy biuścikiem pomachać)) Co do latek to wiesz: mam trzy latka trzy i pół, sięgam...... ponad stół(cóż nie mogę wierszyka uzupełnić, gdyż cenzura mnie wywaliPP) I Ty dietki nie potrzebujesz, laska jesteś szałowa, czego jeszcze chcesz seks z Ciebie kapie Matalko, szalonej zabawy Wam życzę! Althea, to u Was tak fajnie, że macie wolne tyle czasu bomba! chociaż ja też zawsze mam Chrumspiku, bardzo dziękuję za zdjęcia fryz świetny, choinka tyż, a sernik spowodował śliniotok powinno się zabronić takich zdjęć. I lecz się dziewczyno, strasznie długo Cię męczy Duża buźka dla Was w przedostatni dzień roku 2006.... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 15:42 Wsuwam reszte makowca... Ant- a czego ty się boisz?? Tadek dzień w dzień na dworzu po 2-3 godziny szaleje, zagrypiona babka go odwiedza, w Święta gruźliczo kaszlące kuzynki wkoło biegały... luz) jak sie będziesz dobrze czuła to nie bój nic) i mam nadzieję, ze tesciowie juz poszli)) Chrumps- podoba mi sie Wasz krajobraz)) i mam nadzieję, ze zdrowiejesz... Matalko- szaleńczej imprezy życzę) Monia- znowu zakupy???!!!???)))) starsze dziecko znowu wcina czekolade z jajka-niespodzianki, zgadnijcie kto jest za to jajko odpowiedzialny)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 15:56 Chyba marudzia, co???? A żelki juz poszły w niepamięc? bebelku, my tez końcówke makowca dzis zniszczylismy...i nie mam żadnego ciasta: ( męzul nie pozwolil mi upiec, bo nam dupska urosną ..ni trza dietke trzymac )) Moja siostra co chwilę dzwoni i dopytuje jak robic serniczek...ale mi apetyt pobudziła(( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 16:08 Ja moj makowiec skonczylam wczoraj... a na nowy nie ma perspektyw. Dzisiaj skonczylam sernik. Piernika jeszcze mam sporo. Jutro mamy gosci, to moze troche spase. Bebell, czuje sie czesciowo odpowiedzialna za to jajo)))) Ale nie bezposrednio. Chrumpsik, ładna okolica, taka pofalowana. Bo u nas plasko jak na patelni. A serniczek ci piekny wyszedl, ale widze ze pozbawilas go głownego punktu czyli rosy Ta piana pełni w nim znaczaco role, bo na niej gdy stygnie tworza sie kropelki rosy. Ja dzisiaj robie wielki wypiek chleba Podwojna porcje pieke, coby bylo na ciezkie czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 16:47 Witam Althea widze, ze zaczynasz zapasy na wojne robic )) Jakies obiady tez mrozisz? Ant wizuyte przezylas? Gdzie Jutka? Mam nadzieje, ze zawiriwania hormonalne jej przeszly. Ide sernik Chrumpsowej ogladac. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 16:57 Dzien dobry laski ) Do Bebelka sie wpraszac nie musze, bo mam stale zaproszenie, chyba ze sobie nagrabilam makowcem ) i kto dal Tosce jako z niespodzianka, KTO??!! grzecznie pytam P Althea usmialam sie ** Monia buziak wielki dla P za szukanie aniolka **** a na zakupy z toba i Ant ja tez moge?? tyle ze ja po spodnice, albo i dwie) Agan, mam nadzieje ze malej przejda szybko kolki. sciskam was obie * Balbinka pchaj zelki kablem bo te od Althei juz mi sie koncza ((( Althea to samo pomyslalam, ze cala w-wa ma wlne do 02.01. powariowali normalnie!!! Ant na co do kina?? na noc??? glowa mnie boli, i wogle zazroszcze wam tyh problemow z karmeniem, kolek, smoczkow, nieprzespanych nocy!!! Ja tez TAK CHCE!!!!!!!!!!!!!!!!!! buuu (( ide na ogorkowa ( p.s. Bebelek jak moj szczaw????? zapomniaalm ...( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 17:02 Olcia, obiadow nie mroze. Moj M. ma gotowac)) Ciekawe czy bedzie co zjesc... fartuszek i rekawice juz ma, dostal w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 17:19 Balbinko-ale mnie wyczułas - dziś byłam u ginka i jajniki pracuja jak trzeba!!!! lada dzień będzie owu ))) Proszę o trzymanie kciuków!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 30.12.06, 17:23 Ergus, kciuki juz czekaja zacisniete!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Hej! 30.12.06, 17:33 no i masz, za szybko enter Agatko to ja trzymam kciuki żeby te jajeczka popękały jak trzeba i żeby żołnierzyki na czas dotarły Balbinko moje podglądanie będzie dopiero za rok - bo 2 stycznia, póki co czuje sie bardzo dobrze ale martwię się, czy mi waga do góry nie pójdzie, bo to by juz była katastrofa! Tak wogóle to juz mam posprzatane i teraz leniuchuje, P. niedługo wróci z pracy... Jutro z samego rana na jakieś zakupy trza jechać, a chetnie bym sie wyspała, ale taka okazja to pewnie dopiero w Nowy Rok się trafi Althea, a w tym barbarzyńskim kraju nie ma dobrego chleba? czy z innego powodu pieczesz? AAA tak wszytskie rozsyłacie foty to może ja też jakie sroześlę, w końcu moją choinkę tez chce pokazać! a co! i kolor włosków zminiłam tralala i szczerze powiem, że w tym kolorze lepiej się czuję. Ale coś mi sie wydaje że najpier mnie czeka ładowanie baterii w naszym sprzęcie. Agan daję glowę, że Mała zapomni ten ból kolkowy, ale mimo wszytsko tak przykro sie robi jak takie malęństwo płacze... ...to do potem Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Hej! 30.12.06, 17:38 Nie ma tu chleba, ktory sie da zjesc. Tostowy mamy zawsze zamrozony na wszelki wypadek... ale tosta to ja moge zjesc raz na jakis czas a nie coedziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Hej! 30.12.06, 17:41 witam się niemrawo;spałam;zrobię makowiec i drozdzowe, bo mi się ciasta skończyły Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Hej! 30.12.06, 17:57 ja sobie machne jutro rogaliki, bo maku nie mam, więc makowca nie będzie(( Ma_ruda- ja tez zapomniałam, ale normalnie chyba sobie przypomnienie w telefonie nastawię, tylko na który dzień????? matko, za pięc szósta, zaraz się zacznie jazda... już się boję)) aha! i co Wy macie kurka zielona z tym odliczaniem??? Megi tak te Święta odliczała a Monia Nowy Rok... stersujecie człowieka niepotrzebnie... k. ps. Erga- kciuki to ja już od dwana trzymam i puszczac nie zamierzam) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Hej! 30.12.06, 18:31 dzięki dziewczynki!!! Feromonko i za ciebie tez kciuki trzymam. Oby nowy rok był owocny dla wszystkich oczekujących!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Hej! 30.12.06, 18:42 Kurka wodna , nie wytrzymam, latają z tymi petardami.jak glupcy( Zawsze sie wystraszę Feromonko, waga może ci sporo po clo podskoczyc, bo gromadzisz wodę. Enterku, przez cały czas o was myslę))Kciuki trzymam!!! Kawa to najcudowniejszy napój na swiecie..zaraz po wodzie z cytryną) Męzul nie pozwala zwykłej..mam wydział rozpuszczalnej)Delektuje się kazdym łyczkiem...mniam, mniam... Prezesowa, co upolowałas? Fajnie wam z tymi zakupami Melbus, wcinaj ciasta, wcinaj)) wnerwiłam się , bo bylismy na wczoraj umówieni ze znajomymi...no i zasiedzieli sie u rodziny..i nas na szaro zrobili(( A dzis idą na jakas imprę do wujka...kurka, trza było od razu powiedziec, a nie tak kilka razy przekładać...no i chyba znam powód, dlaczego nie możemy sie spotkac...no bo nam sie udalo..a im się juz 4 cykl starań zacznie!!!Wrrr troche mi przykro, bo ja miałam znacznie inne podejście i tego nigdy nie zrozumiem. Bebelku, rogaliki!!! Na pewno będą pyszne! Wysyłam duchowe wsparcie,do walki z dzikawką maluchów! Althea, mój męzus kazał przekazac wyrazy podziwu za własnoręcznie robiony chlebek domowy! widzę,ze wojskowe zapasy robisz....tak trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Hej! 30.12.06, 18:55 ja tam nie zauważyłam zmian wagowych po CLO. natomiast zawsze kręci mi się w głowie jakąś godzinę po łyknięciu tabletki. Balbinko-nie denerwuj się - przytulam! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Hej! 30.12.06, 18:55 ciasta robię nie dla siebie, akurat makowca i drozdzowego nie lubię;moje chłopy lubią sobie zrobię sałatkę sledziową i pastę z łososia;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Hej! 30.12.06, 19:16 A ja mam pełny wok chińszczyzny...chce ktoś? I sałatka z ananasem zaraz się bedzie robić....jakies ciasto za mna chodzi..byleby bylo z serem...tyramisu zjadłabym bardzo chętnie...pomarzyć(( Melbus, ta sałatka sledziowa bardzo dobrze brzmi...polskiego łososia lepiej nie jadaj, jakies tam bakterie ponoc mają szkodliwe dla dzieciaczków..a wy tak dorabialiscie te córunię)) Sporo srodków uspokajających dla zwierzaczków juz poszlo? Strasznie mi psiaków żal podczas tego huku(( Marudziu, nigdy nie miałam rózowej bieliznywierzę,że za długo jej na sobie nie miałas? Jak podrapania po wizytkach pod choinką? Obylo się bez szkód? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 help! 30.12.06, 20:20 ciasto mi nie rosnie!zaczyn ruszył jak trzeba, ale po wymieszaniu i zagnieceniu stanęło!juz prawie godzina!i co ja mam robić? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 20:23 Melba- luzik) proceduj dalej, powinno ruszyc w piekarniku... k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 20:34 malba, daj mu szanse! Moze w piekarniku wyrosnie jak trzeba. balbinko, a mnie sie chce karpatki, tylko robic mi sie nie chce... ale moze jutro sie zbiore. Mnie sie dzisiaj cos zle przekrecilo pokretlo i zamast grzania od dolu na gril nastawilam... i mi sie chleb z lekka zgrilowal od gory... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 20:45 Mróz idzie, mówię wam...juz kilka litrów róznych płynów przyjęłam...i mam wrażenie ,ze mnie strasznie przybylo( spodnie cały czas odpięte na maxa, brzuchol niczym balon wywalony... Sałateczka wyszła przepyszna..musze miotłą męzula od niej odganiac, bo sie łakomczuch przeje i potem w nocy będzie stekał...szkoda,ze nie mam kłódki do lodówki... Melba wrzuc na blachę i do piecyka.Może wina drożdzy...albo za zimno masz w chałupie...podstaw pod grzejnik Althea, jak pech, to pech, dobrze,ze w pore zauwazyłas Wszystkie chyba się na balety szykują...(( No, wiem,ze smoczkowe mamy chyba dyżury w domu pełnią...i jak babeczki spędzacie Sylwestra? Bebelku, nadal sle fluidy względnego spokoju i opanowania.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 20:51 balbinko, u nas na mroz sie nie zapowiada. Ja swoich spodni jeszcze przed testem nie moglam zalozyc. I przytylam w niezlym tempie 3 kg Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:01 Althea, naprawdę? My się przed chwilą nabijalismy,że trza mnie bedzie za klika miesięcy toczyć..talii juz nie mam...co to dalej będzie, przeciez to dopiero koniec 7 tygodnia! Teraz to chyba jelita jeszcze się przestawiają i wszystko tam mi się układa po swojemu..na prawdziwy brzucholek przeciez jeszcze dużo czasu.Fakt faktem, ciuchy robia się ciasne. Ant, jestem z ciebie dumna...tylko mały zgrzycik!!!super! Bardzo się,cieszę,że ciasto wam smakowało! A który przepis wybrałas ? Ten z powidłami czy z karmelem miodowo- orzechowym? I kuruj sie kochjana, bo pakerek na wizytkę czeka! Bebelek, slubny sie pyta, czy twoja druga polowa juz do domu dotarła? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:04 Balbinko- moja druga połowa wróci jutro ok. 23.00)) fajnie nie?)) oni tam montuja cały czas... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 21:07 balbinko, ja swoja pierwsza spódnice ciazowa kupilam w 6tc. Juz mi było prawie we wszystkim ciasno. Wiec różnie to bywa i nie ma sie czym przejmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:08 o to to Balbinko) Althea dobrze prawi) ja najwięcej tyję na przełomie 4 i 5 miesiaca: w 4 tygodnie przybywa mi z 6 kg. ale kto by sie tym martwił)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:18 Althea, no to troszkę mnie pocieszyłas, siostra tez mi mówiła,ze może teraz mi brzucholek wyskoczy, a potem dlugo, dlugo nic..ona do końca 5 miesiąca bez brzucha latała))A jak miki sie w lutym urodził, to wszyscy byli w szoku, bo slub mieli na końcu października i nikt nie wyczaił,ze wpada była)) Melbus, ty mu zabierz za kare tę cud kurtkę! Masz teraz dwie boskie!!Tralala Olcia ja cie nie podpuszczam, ale chyba za to znecanie sie nad toba z tym suchi to przynajmniej jedna szafe musi uporządkować!A ja nigdy tego specjalu nie jadłam... Bebelku, jakos tej wagi po tobie widac nie bylo @#$%^! wspolczuję!Mam nadzieję,że na toast zdąży i co oni tam tak zaciekle montują?? Rzuc na priwa, bo nie jestem w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:27 nowy program podróżniczy montują, odcinki z Meksyku konkretnie. "Boso przez świat" to się nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: help! 30.12.06, 20:52 Ja tam nie wiem co z drozdzowym zrobic, zakalce tez dobre ) Mnie sie wyc chce, M. sushi wpie.. a ja sie patrze. (( Na porzadkowanie szaf w trzech pokojach go pewnie tez nie naciagne a trzeba to zrobic bo u Julki w pokoju sa nasze ciuchy. Chrumpsowa widoki macie super, u nas tak plasko, ze az przykro. Monia dzieki za zdjecia ale Kazimierza to ja tam nie widzialam )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 20:55 Olcia, a nie maja sushi dla ciezarnych?? U nas maja taka wersje, nie wiem jak to wyglada, chyba tylko z warzywami... ale dobre i to. mnie jutro tesciowa bedzie maltretowac łososiem marynowanym... tak mam na niego ochote ze mnie skreca, ale nie tkne. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: help! 30.12.06, 20:59 no fakt nie ma to jak sie patrzec jak ktos cos dobrego wcina Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: help! 30.12.06, 21:01 a tak wogole to zezarłam golonke i mnie brzuch boli nie na moj zoład juz taki jedzienie oj nie.... jutro bedzie poscik Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:08 Althea, a czego jeszcze jesc nie powinnam? Wiem o wszystkich potrawach z surowymi jajkami, rybami, sery plesniowe, surowe mięso, łosos zakazany...a ginek kiedys wpominał( bo nie mam przeciwcial na tokso)bym nie szamała w budkach róznych sałatek z kapusta i sałatą..tylko w domku dokładnie samodzielnie myła..a nawet parzyła. ant, my tez mamy pełna szafe łakoci, ale mnie się chce ciasta konkretnie)) Althea, karpatkę się szybko robi..i jeszcze szybciej je Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: help! 30.12.06, 21:11 Bablbinko zrobiłam ten rasowy z karmelem był pyyycha!!) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:12 i zamiast się ciastami zając ta wariatka znów do pracy pedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 21:21 malba mnie czeka sylwester z tesciowa... i to juz drugi z rzedu... Balbinko, niektorych ryb sie nie powinno jesc, ale w wiekszosc jakichs dziwnych ktorych sie i tak nie jada. Najlepiej unikac ryb bałtyckich, tuńczyka (z puszki można ale nie za często, zawiera rtęć). Łososia można jeść, ale wyłącznie takiego przygotowywanego na ciepło, o wędzonym i marynowanym lepiej zapomniec. Lepiej unikać wedlin i ryb pakowanych próżniowo (listeria). Surowe owoce moża tez sobie darowac. Ale krewetki można, bo one sa gotowane))) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 21:24 Balbinko, to ja brzuszek miałam niezły juz w 14 tc (dziewczyny mnie widziały, moga potwierdzic), szczegolnie wieczorem mi wywalalo. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:32 Tylko nie myslcie,ze ja jakąs panikę sieje z tym brzuchemTylko tak mi jakoś dziwnie szybko sie ciasno robi.Będę go dumnie wypinać, w koncu tyle lat na niego czekałam Ostatnio w ikei widzielismy dosłownie zlot cięzarówek!!!Alez one wspaniałe brzucholki miały! O, no własnie, tatanka dawno sie swoim nie chwaliła! Czy ktos wie, co sie dzieje z yskierką? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: help! 30.12.06, 21:37 czesc dziewczynki ja tak na chwile, bo cos mi sie wydaje, ze jak K. wyjdzie z wanny to zwinie mi laptopa... i odpale go pewnie dopiero we wtorek Balbinko, mi tez brzuszek wywalalo - szczegolnie wieczorkiem Monia, witaj w domku Melba, Sylwester z tesciowa????????? w nooooooooooooogi!!!! Althea, wspolczuje... Bebel, oby W dotarl przed godzina 0 Mam nadzieje, ze Tadzik nie daje za mocno w kosc... Antus, Twoja corcia jest genialna )))))))))))))) Erga, Feromonko - trzymam kciuki za jajeczka! Marudka, rozowa bielizna to jest to!!!! no a poniewaz nie wiem czy jeszcze sie 'zobaczymy' w tym roku... zycze Wam wszystkim Kochaniutkie zeby nadchodzacy rok byl dla Was wspalnialy!!! By przyniosl Wam to, o czym najbardziej marzycie! Zycze rowniez zeby nasza forumowa przyjazn trwala nieprzerwanie! Calusy dla Wszystkich!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: help! 30.12.06, 21:31 a wy co sie tak wscieklyscie z tym jedzeniem, he? ja wszystko rozumiem ale az tyle o jedzeniu na forum o innej tematce...no, no, no..... to i ja sie pochwale - wiem, ze nie powinnam tego robic, bo nie mam sily i nie daje rady, ale stwierdzilam ze raz zrobie tym bardziej, ze pierwotnie czesc z tego miala bc na Wigilie. no wiec zrobilam salatke jarzynowa i sledzie po tzw. japonsku. no i na Nowy Rok bigos!!! pycha. a jutro na obiad i do zamrozenia leniwe, bo jeszcze zosta twarozek z polskiego sklepu Althea, ale bym sobie zjadla ten twoj chlebek, tle juz o nim piszesz, ze coraz wiekszy apetyt mnie ogrania.... Balbinka, niektorzy ludzie tacy sa, skad ja to znam....ale skoro znajomi tak reaguja, to przynajmniej widac jak baedzo sa zanajomymi (nie zebym zle o nich mowila, chozi mi o szczerosc i zaufanie) a co do Sylwestra to mnie czeka Sylwester z dzieciaczkami i jakos nie roypaczam. co najwyzej z perspektywy czasu moge narzekac, ze nigdzie nie pojde i nie wiadomo kiedy to sie zmieni. raz jedyny bylo mi dane isc z mezem na impreze, nasz pierwszy wspolny Sylwester jako pary. potem kolejny byl tutaj, w pustym mieszkaniu tuz po przeprowadzce. rok temu w Gdansku, u znajomych meza w domu - to byla makabra jak dla mnie. ale tak sobie mysle, ze jak bedzie nam dane w przyszlym roku byc w Gdansku w tym czasie, to moze rodzice sie zajma malymi, a ja meza wyciagne, bo nie odpuszcze - naprawde lubie takie imprezki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 21:34 Cytrusia, dziewczynki tez juz w domu, tak??? A ty poszalalaś w kuchni!!! Ale to moje male sie rozpycha... no zaraz mi brzuch peknie... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:41 Cytrusiu, tylko nie szalej , musi ci sie wszystko dobrze pozrastać! Przeciez motylki beda chyba chciały kiedys braciszka no nie? Kawał roboty odwaliłaś! A jak sobie dajesz ze wszystkim radę? Małe sie wzajemnie nie budzą?Nadążacie z akrmieniem? Cały czas wam dopinguję. I racja jest z tymi znajomymi.A ja niedawno dowiedziałam się,ze on mial juz jedna żonę i dziecko...no ale oficjalnie to oni podobno wzięli kameralny slub w jakims wiejskim kościólku i tylko byli rodzice i swiadkowie...a wielka impra na 130 osób była miesiąc pózniej... Jakoś mi to od poczatku bylo szyte grubymi nićmi...Wkurza mnie taka dwulicowość. Ludziom róznie sie zycie układa, ale żeby byc tak zakłamanym..takie rzeczy i tak wychodza na swiatlo dzienne.A wiadomosc pewna, bo z jego najbliższej rodziny..swiat jest jednak bardzo mały... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: help! 30.12.06, 21:58 no wiec po kolei - jestesmy w domu, panienki maja sie dobrze. spia ladne, nie ma jakis placzy, czasem pobecza jak owieczki, to takie slodkie... karmimy je co 4 godzin, zalecenie lakarza by budzic na karmienie. i od poczatku wiadomo, ze Kalinka to niejadek - to ta panna, co tak niziutko lezalau mnie w brzuchu. trzeba ja wybudzac, bo sama rzadko sie budzi na jedzonko, natomiast Jasmin to jak zegarek...zaczyna o odpowiedniej porze pojekiwac.pieknie ciagnie smoczek, zjada ladne porcje. a jej siostrzyczka ma z tym problemy wiec trzeba jej wiecej czasu poswiecic. sa slodziutkie mimo, ze nie wygladaja jeszcze jak typowe noworodki, bo nie maja tluszczyku. waga po urodzeniu im spadla, w poniedzialek mialy ponizej 2kg, w granicach 1800 i 1700g. dwa dni temu byly wazone przez polozna i juz im przyrosla waga, jutro pierwsza kapiel i wazenie - na pewno zow przyrosna. co do mneiie - juz w szpitalu wzbudzialmam sensacje jako ta, co jej si mega szbko obkurczyla macica. lekarz byl w szoku - nie wiedzialam ze to takie istotne z ta macica...polozna tez zadowolona. brzuszek mam juz maly, taki dosyc smieszny. niestety wciaz mam malo czerwonych krwinek, teraz to juz polozna mi zaordynowala sok z burakow, czerwonych winogron itp. poza tym wciaz mam opuchniete kostki - na to kazala pic herbate z pokrzywy i inne cuda-niewidy. no i mam sie oszczedzac - proponuje juz teraz sciagnac moja mame jesli mamy taka mozliwosc. czyli nie bedziemy czekac dlugo, jak sie uda to by przyjechala w pierwszej polwoie stycznia. tak jak polozna powiedziala - by nas mama oporzadzila, podkramila i troche odciazyla w opiece nad dzieciaczkami, jesli bedziemy tego potrzebowac i tak to wyglada. ale sie rozpisalam, hehe. a tak ogolnie to powiem wam, zejak we dwojke robimy przy dzieciach, mam szczegolnie na mysli jedznie, to pomiedzy karmieniami pozostaja jakies dwie godzinki luzu. a jesli sama robie, to zalezy od dziewczynek i ich apetytu - ale tak z poltorej godziny luzu daja. Balbinko, poki co nie planuje braciszka, hihihi. polozna mowi, ze min dwa lata po cieciu powinno byc bez dzeciecia. na przeglad do gina mam isc po ok. 6 tyg. i pewnie pojde ciut wczesniej, w pierwszej polowie stycnia. i nie pwoiem, ale z jednej strony nie moemy sie doczekac, kiedy w koncu bedziemy mogli spelniac nasze obowiazki malzenskie, a z drugiej sie boje...w koncu to tyle czasu....Boze, ja juz nawet nie panietam....hihihihi no, jednak pamietam - w pazdierniku w Grecji by ostatni raz. ale to juz nie ten komfort, bo brzuch przeszkadzal. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 22:11 Cytrusiku, same dobre wiesci! Małe teraz nadrabiaja i dużo spią Troche sie wam zacznie , gdy będa sobie przerwy w spaniu robiły Szkoda, że mamuska dopierio za 2 tygodnie przyjedzie..ale może to bedzie dobry moment, by wam dac odetchnąc... Tylko nie szarżuj kochana! Możesz jesc szpinak, brokuły i morele? Maja dużo żelaza. A obowiązków małżeńskich sie ponoć nie zapomina))To się będzie działo! o braciszku dla motyli to tak myslałam,że za jakies trzy latka się postaracie.Twój organizm strasznie oberwal i na poczatku ciązy i teraz..Prosze wysciskac łakomczuszka i niejadka A tam u was tez zalecaja pojenie dzieciaczków glukozą? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: help! 30.12.06, 22:12 Cytrusia, skoro masz sie oszczedzac to sie oszczedzaj a nie szalej w kuchni. Mama przyjedzie to ci nagotuje pysznosci. Ja po wyrostku 3 tyg. byłam jak dentaka. A ty za soba operacje, krwotok, masz jeszcze dwie male dziewczynki, ktorymi sie opiekujesz i jeszcze gotujesz, podziwiam cie!!! Dzielna jestes!!! Ale lepiej odpusc troche, nabierz sil! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: help! 30.12.06, 21:06 Althea ale ja takiego oszukanego nie lubie, sushi to sushi ) Zjesc zjem ale to nie to. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: help! 30.12.06, 20:48 mozecie byc ze mnie dumne ....dopiero poszli - tesciowie...jakos poszło, jakos poszło ale bez małego zgrzyt sie nie obeszło ale co tam raz na jakis czas to zdrowe chyba ? Bebell skoro tak mowisz to jak sie podlecze to tez mi bedzie bardzo miło zobaczyc Tadzika Monia juz w domku i juz zakupy ta jak ma chałupe wysprzatana to zakupy robi...) ma zdrowiea na zakupy biusciane sie pisze Melba ja tez miałam piec ale juz sama nie wiem tyle mamy słodyczy w domu, cały wór po tych swietach, to chyba sobie odpuszcze...a drozdzowe moze jeszcze sie ocknac w piekarniku a Balbinko nie pochwaliłam sie zrobiłam na swieta z Twojego przepisu snickersa i to był hit tych swiat i ciesz sie ta kawka za chwile moze Cie od niej odrzucac i dobrze ze M przydziały robi Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:05 nie, no, Antuś ino jeden zgrzyt??!!??? opiłaś się melisy czy jak?)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: help! 30.12.06, 21:07 aaaaaaaaa! i mój szanowny rzucił hasło,zeby sylwestra z tesciową spędzić!apage satanas! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:10 Melba uciekaj)) Sylwester z teściową... a kysz, a kysz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:Ważne 30.12.06, 21:51 Banki, własnie mi sie przypomniało..mówiono cos o o okropnym wirusie przesyłanym w trakcie zyczeń noworocznych...zatem, kochane złózmy sobie może tylko tutaj zyczonka a skoro wielu z was nie będzie juz jutro na forum, to skorzystam z okazji... Kochane, życze wam samych szczęsliwych dni w Nowym Roku 2007! Duzo zdrówka, radości,miłości, wyrozumiałości i cierpliwosci dla M...zdrowo rozwijajacych sie dzieciaczków, moc fasolek, cięzarówkom szczęsliwego, bezbolesnego rozwiązania.Niech kaska do was ciągnie i satysfakcja z pracy będzie ogromna Ściskam was wszyskie bardzo mocno a wasze połówki jeszcze bardziej, by zdali sobie sprawę , jakie cudowne żonki maja w swoich domach! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:Ważne 30.12.06, 22:02 Matko jedyna, jakie banki??? Babki mialo być!! ciekawe co ta prezesowa robi?? Czyzby zakupy snie miesciły się do szaf??? Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re:Ważne 30.12.06, 22:22 hej dziewczynki ja chyba tez dzisiaj zloze zyczenia, bo jutro chyba nie zasiade do komputera. tak wiec, zeby Nowy Rok przynios nam wszystkim wiele radosci, szczescia, milosci i zeby wreszcie spelnily sie nasze marzenia! a tak w ogole to juz sie boje jutrzejszego dnia. jak my wytrzymamy do polnocy? teraz M na ten przyklad spi juz od godziny. a ja tez ledwo na oczy patrze. a na jutro zaprosilismy znajomych!!!! wiec raczej nie wypada sie tak o 21 ewakuowac spac Cytrusowa, super ze jestescie juz wszyscy razem w domu. i kochane dziewczynki, ze daja Wam chwile wytchnienia. Chrumpsowa, czy Ty taki widok masz z okna? piekny. chyba bym caly dzien w oknie siedziala i sie gapila Monia, sliczny Kazimierz w tle. ale pierwszy plan jeszcze lepszy Bebell, ja chyba zdjec M to nie puszczalam (oprocz jakichs slubnych), bo to on je raczej robil a te robilismy z samowyzwalacza i ubaw mielismy po pachy, bo Magda nam za kazdym razem uciekala i ja musielismy ganiac. a jak ja zlapalismy to nie mogla usiedziec tych 10 sek zdjec mamy ze 20, ale tylko ze 3 nadaja sie do pokazania. a tak z ciekawosci, to jak wyobrazalac sobie mojego M? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:39 P. pojechał po kremówkę mam dość ubijania bitej śmietany! Moje kochane, Wam to cięzko dogodzić)) mało Kazimierza)) za dużo zakupów)) seksu)) co za baby))) Idę dalej robić w kuchni, nie chce mi się! co do zakupów to były typowo spożywcze i mam po dziurki w nosie pobytu w markecie, cudem nie zostałam stratowana!!!! a, że mama rozwaliła maszynkę do mięsa to jeszcze usiłowaliśmy kupić to cudo w Euro i szlag mnie trafiał! ale jest! Całuski dla wszystkich, a szczególnie dla dzielnej Cytrusi! zajrzę później Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:44 Cytrusia, ale wiesci super, ze malenstwa maja sie dobrze )) a Ty oszczedzaj sily! niebawem moga sie przydac Monia, zapomnialam - na zdjeciach wygladasz na b.b.b.b. szczesliwa!!! i tak trzymac ))) Misia, mam nadzieje, ze wytrzymacie a jak nie, to goscie sami sobie posiedza no i kurka, nie dostalam Waszych zdjec!!! mozesz wyslac? dzieki a m. chyba zapomnial mi zabrac laptopa... ale nie znam dnia ani godziny Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:46 Bebel, a kiedy ten material bedzie w tv? no i na ktorym programie? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:48 eee, Monia - my wczoraj tak jak zapowiadalam pojechalismy na 'ostatnie' zakupy do Auchan'a i co??? i nawet tam nie weszlismy takie tlumy byly, ze sobie darowalismy. Za to wstapilismy do Kaphala i kupilismy koszule dla mnie, fajna jest Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:50 Ludziska powariowali kupują jak na wojnę z Arkadii uciekliśmy na Targówku musieliśmy przetrzymać cięzko było, i wszystko wykupione!!!! nawet wątroby dla Funia nie było, i teraz chodzi i się paszczy! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:51 Kocurku, a jaką koszulę? do spania? czy taką, cholercia słowa mi zabrakło.... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:54 no ludziska chyba powariowali - albo wydaja kase co to na gwiazdke dostali a koszula to bluzka koszulowata, jest dluga do pol uda, w krate bialo-wisniowa. chyba K. zrobil mi jakas fote, to wysle - a jak nie, to sama se zrobie - ale juz nie dzis... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:55 biedny Funio... wyglaszcz go od nas Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:56 no to konczy sie laba... K. skonczyl ogladac program na Discovery o samolotach... zaraz zacznie sie terror Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:59 o, Chrumpsie na poczcie choc zdjecie fryzu malo ostre to jednak sie dopatrzylam wygladasz slicznie a widoczek zwalil mnie z nog... koniecznie musimy wybrac sie do Wloch! i kuruj sie kochana! mam nadzieje, ze juz Ci lepiej! no i na fryz Feromonki czekam! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:00 hehehe, jak ja znam swojego m... wlasnie sie zapytal czy przypadkiem spac nie powinnismy isc Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:03 no to Kochane Kobitki - jeszcze raz, wszystkiego naj w nadchodzacym Nowym Roku!!! i bawcie sie jutro wysmienicie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:11 Kocurku, czekamy na fotki w nowej koszuli K. terrorysta? Niemożliwe)) Fantazyjna, to juz wiemy , po co kazał ci tę smietanke ubijac)))Tylko uwazajcie na ściany, chyba niedawno malowaliscie, co? No co ty, taka zdolniacha z ciebie i ma kłopoty a utarciem kremu..jakies jaja sobie robisz z nas, prawda? Cytrus, althea ma rację, kumuluj energię i regeneruj się odpoczywajac. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:15 Balbinko ja zawsze robię masło(( a oni ciągle mnie sprawdzają, ale jest już druga kremówka i ma mama robić. Ja rozpakowuję walizkę i robię to tak ślamazarnie, że samą mnie szlag trafia... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 23:41 Fantazyjna, bo tobie tomsię robota w rękach pali, ti i kremówka zmienia się w masło) Laduj sie do wyra, jutro rozpakujesz walizy. Lece do łózia, do juterka Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:57 Lepiej głodnego tygrysa nie drażnić To fajna koszula kolorki świetne dla Ciebie! czekam na fotki... A teraz idę, bo wrzeszczą i wrzeszczą z dołu... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Chlip, chlip:PPP 30.12.06, 22:48 Kocurku, bo ja ostatnio jestem wyjątkowo szczęśliwa i sama nie wiem dlaczego, ale cały czas mnie nosi))) Antuś, przyznaję się nie podpuszczałam Amelki)) ale od samego początku mówiłam, że Twoja córa to moja krewDD Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: help! 30.12.06, 21:10 he he nie melisy nie a i Monia ja jeszcze tak odnosnie tego kapania, kochana pomyliło Ci sie cosik to nie seks a tłuszcz ze mnie kapie))))) Moje dziecko własnie dało wyraz obrony swojego terytorium, M ma zakaz wchodzenie do jej pokoju, jej samochcodu (czyt. mojego) i .....do jej...mamy hmmm ciekawie to zabrzmiało) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:11 hmmmm... Antuś, a Amela z Monia nie rozmawiała ostatnio??))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:06 moim skromnym zdaniem z Moni to zakupoholiczka jest)) i to sie do leczenia nadaje) ona ciagle po sklepach lata, to jest zboczone)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: help! 30.12.06, 21:26 Antuś...ciekawe, kto twe dziecię tak szybko uswiadomił)A czym jej sie naraził? Mniam, mniam, mniam..uwielbiam go, tylko jest w nim jeden mankament..nie moge zjesc więcej niz 2 kawałeczki przy kazdym podejsciu... No to teraz zabieraj się za inne ciasta)Męza obłaskawisz..i będzie ci doslownie z ręki jadł)) A nasza prezesowa( jak juz ja obgadujemy) to ma jeszcze kilka innych natręctw...1.sprzatanko,2 zakupy,3pogaduchy przez telefon,4 ciuchy a szczególnie bielizna, 5 ozdoby, 6 sex.....no moze to leci w trochę innej kolejności)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: help! 30.12.06, 21:28 eee tam zaraz obgadujemy) próbujemy wywołac wilka z lasu, jak ją uszy zapieką to od razu do nas przyleci i se pogadamy) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: help! 30.12.06, 22:13 Małpy)))))))) jestem ale już mnie wołają, bo mam robić biszkopt i tłuc krem ja i krem hi hi hi)))))))))))))))))))))) będzie masło Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: help! 30.12.06, 22:20 Balbinko ja od 8-9 tyg. chodzilam w dresach i pierwszych spodniach chodzilam bo tak mi, ze tak powiem nad ci.. spuchlo od ciazy, ze wsystkie rozporki mi sie wbijaly i bolalo przy siedzeniu caly dzien przy biurku ) Cytrusowa super, ze juz w domu i taki porzadek macie ze wszystkim ))) O sexie to Ty mi lepiej nie pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: hehe 30.12.06, 23:43 )) Ktos na kropeczki wymienil "pa". Niedobra ja wulgaryzmami rzucac na forum. U nas miedzy szafami wszystko zostalo poprzekladane i juz jestem spokojniejsza. Tak wszystko poprzekladalismy, ze w jednym pokoju jest pusta szafa. Ciekawe vo tam u Yskyerki? To juz tydzien od iui. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: hehe 31.12.06, 00:06 No właśnie ciekawe jak tam Yskyerka? Olcia jak możesz O widzę, że zaszaleliście i szafa jedna pustkami świeci Balbinko, oni są nienormalni, niczym sadyści! kazać mi robić bitą śmietanę, a teraz narzekają, że przeze mnie dwa razy ta sama robota!!!! basta, więcej nie robię! a teraz czołgam się spać, jeśli moje wyjazdy na odpoczynek tak mają się kończyć to nigdzie nie wyjeżdżam!!!!!!!! Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: hehe 31.12.06, 00:33 Monia to trzeba bylo tyle niechodzic po Kazimierzu i sie tyle nie sexic :- )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 06:00 Fantaisie narobilas mi ochoty ta watroba dla Funia i o 22 jechalismy do sklepu kupic watrobke z kurczaka. Ale byla dobra smazona na oliwce z cebuilka mmmmmmm. Zdrowe jedzenie o 23:30, co? Siersciuchy mialy uczte, wczoraj jadly surowe krewetki, dzisia dostaly tunczyka z sushi od M. a teraz zalapaly sie na watrobke. Leza pod choinka i spia )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 10:30 Olcia, to niezle maja te twoje siersciuchy! A krewetki i tak byly gotowane Chyba ze sami lowiliscie A kolacje faktycznie mieliscie taka lekka na nocPPPP Monia, bo ty pewnie zbyt energicznie ubijasz ta smietane, to trzeba powoli i systemowo))))) Ja kiedys zamorduje tego mojego M. Jego prezenty swiateczne ciagle leza na sofie... nie wspominajac o tych kilometrach kabli na podlodze o ktore sie co chwile potykam. A tesciowa robi pranie i co chwile lata w na dol po cos... a M. stwierdzil, ze skoro mi przeszkadzaja skrzypiace drzwi, to moge je sama nasmarowac. Noz zwariowac mozna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Sylwestrowo!! 31.12.06, 10:31 Kochane, wpadam na chwilę tylko żeby życzyć Wam miłego wieczoru, bez względu na to gdzie i jak go spędzacie. A Nowy Rok niech przyniesie same dobre rzeczy i dużo szczęścia!!!!! Ściskam Was i Wasze rodzinki papa odezwę się jak jutro wrócę Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 11:37 witajcie sylwestrowo. mam chwile wytchnienia, ale juz o 12 do roboty!!! i pierwsza kapiel przed nami.... jakie macie plany na noc sylwestrowa? jestem ciekawa ktora gdzie idzie....chociaz telepatycznie moge sie z wami pobawic, bo tak mi brakuje takich imprez.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 11:38 Wszytkim bawiacym sie zycze szampanskiej zabawy!!!)) A ktos sie pytała o to nasze kino, idziemy na 16.30 na film o tych pingwinach - tupot małych nog to sie chyba nazywa, mam nadzieje ze Małej sie bedzie podobało a teraz mnie korci isc na łyzwy, zamecze to swoje dziecko a ona tak piszczy do nartek a tu sniegu nie ma. Balbinko z tym ciastem to u nas tez tak było nie wiecej niz 2 kawałki za jednym razem i M podpadł Małej tym ze nie pozwalał jezdzic jej na swoich plecach przez poł dnia powoził troche i miał dosyc a ona jeszcze i jeszcze to on ze to jego plecy, na co ona potem ze to jej pokoj itd)) i tak sie zapędziła w tym gadaniu ze M ma zakaz wchodzenia do jej rzeczy ze i mame poraktowała jak rzecz i fajnie to wyszło))) Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 13:17 chcialam zyzyc tylko wszystkim udanej zabawy!!! i szczesliwego nowego roku my jak sie dziewczyny wyspia zmykamy do rodzicow ciekawe jaka bedzie noc czy amelka wogule bedzie spala bo ona poza swoim luzeczkiem nie lubi nigdzie spac Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 13:58 ja tez wpadamna chwilke, miedzy szarlotka (Bebelek za ten przepis masz kopa ) i salatkami ) Cytrusia fajnie ze juz w domku jestescie i ze tak dobrze sobie radzisz. no ale nie moglo byc inaczej!!! Chrumpsowa sliczne masz okolice!!! Potwors sie powinna dzis zameldowac, nie?? snilo mi sie ze dostalam od niej esa, ze jest w ciazy!!! oby to byl proroczy sen!!! Potworsik buziak ***** Antus milego ogladania. A Amela ma tekstyP Balbinko rozowa bieliza czeka na dzis ) a pod choinka obylo sie bez nieszczesc!! ) Prezesowa to co wezmiecie mnie z Ant na te zakupu??? a teraz zyczonka: Zycze wszystkim aby Nowy Rok byl jeszcze piekniejszy od tego co wlasnie przemija! zebysmy wszystkie byly zdrowe, szesliwe i tak piekne jak jestesmy teraz. zebysmy zawsze byly takie usmiechniete. Naszym kochanym ciezaroweczka zycze latwego porodu, naszym mamusiom, zeby Maluszki nie mialy kolek, ladnie ssaly i cale zycie wywolywaly usmiech na twarzy a tym co jak ja czekaja zycze zeby 2007 rok byl naszym rokiem!!! eee, nie zycze!! ja wiem ze bedzie!!!!!!!!!!! kocham was )) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 14:24 Wiec i ja skladam wszystkim serdeczne zyczenia zdrowego i szczesliwego 2007 Roku! Oby w tym roku spelnily sie wszystkie marzenia - no, moze nie wszystkie(bo o czym bedziemy marzyc jak wszystko sie spelni?, ale te najwazniejsze Starajacym sie zycze 2 kresek i spokojnej ciazy, brzuchatkom bezbolesnego i szybkiego porodu i zdrowych dzieciaczkow! Mamom zycze pociechy z dzieci Maluchom - szczegolnie Tadziowi i Malgosi braku kolek!!!!! Wszystkim dzieciaczkom, by byly zdrowe i szczesliwe ))) Pozdrawiam Was serdecznie!!!!! Dzis juz lepiej sie czuje i przy porannej inhalacji poczytalam Was i z grubsza nadgonilam zaleglosci!!! Cytrusiku super, ze jestescie w domu i pamietaj teraz zal Ci balu, ale balow sylwestrowych bedzie jeszcze wiele, a takich chwil juz nie sa niepowtarzalne - dzieci szybko rosna!!! Teraz brakuje Ci zgrabnego brzuszka, a niedlugo bedziesz tesknila za takim Sylwestrem spedzanym z kruszynkami-roslinkami gdy maluchy zaczna lazic i broic ))) Agan przykro mi, ze Malgosie mecza kolki, mam nadzieje, ze szybko mina!!! Bebell oj mam nadzieje, ze malz zdazy przed 24 i byscie mogli zlozyc sobie noworoczne zyczenia Kurcze niewiele pamietam , ale to dlatego, ze wszystko bylo na jeden raz ;P Althea sernik pozbawiony rosy, ale przepyszny - pisalam, ze robilam go w ostatnim momencie i z bialkami sie nie wyrobilam, zreszta zmiesaszalam i mialam w misie 4 bialka a do sernika daje sie ubite 2 - a jak tu rowno rozdzielic bialaka? Zadanie nie dla mnie Niestety to nie widok z mojego okna, bo u mnie plasko, ale za to do morza nie tak dalego, no i nie tak dalego do takich widoczkow To miasteczko rozwazalismy jako nasze przyszle gniazdo, bo to miejscowosc uzdrowiskowa i domy tam tanie. Niestety NIC poza dobra baza dla turystow-rehabilitantow tam nie ma. Nie ma stacji kolejowej, szpitala, dobrych szkol, nawet porzadnych sklepow spozywczych tam nie ma (nie mowiac o supermarkecie) - same sklepiki dla turystow... Ma to swoje dobre strony jak sie odwiedza takie miejsce, ale finansowo raczej nas nie stac, by codziennie stolowac sie w restauracjach Wiec raczej odpada... No, ale miasteczko przesliczne, pelno tam zieleni i piekne widoki wiec odwiedzamy je czesto No i juz nie wiem co chcialam pisac... Oj to jeszcze raz skadam Wam wszystkim noworoczne serdeczne zyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 14:30 J tu pewnie jeszcze 100 razy zajrze, wiec jeszcze zdaze z zyczeniami. Upiekłam karpatke I nawet gory mi wyszły Pyszna jest, M. tez smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 14:35 Witam się i ja! cały czas bym spała Olcia, to koty miały full wypad wyżerę mój nie lubi krewetek, ryby itp... ale wątrobę ubóstwia! Lecę na śniadanko... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Sylwestrowo!! 31.12.06, 15:43 heja laskidzięki za fotkiChrumpsie, cudnie tam u Ciebiea swoją droga, niezła laska jesteś Nie mam fotek Misi weźcie mnie w duchowa adopcję-zaraz jadę do tesciowej, i mam nadzieje,że jeszcze dzis około 20 złożę Wam zyczenia ze swojego komputera Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Mamy 2007 rok 01.01.07, 00:29 Olciu, moj poscik utknąl w interii i scigałysmy sie o pierszeństwo Lykam ten urosept i najważniejsze,że mogę opróznic pęcherz.Jutro poszukamy urinalu, ale nie wiem, czy mozna go w ciązy stosować.Jesli sie pogorszy, to oczywiście popędzę na dyżur do szpitala, ale i tak bez wyniku bad. labol.moczu nie pomogą...a Nowy Rok...sama wiesz wszystko nieczynne. Mam nadzieje,ze w odpowiednim momencie zareagowałam i zdusze dziadostwo, nim sie rozwinie w coś powazniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 16:17 cześc dziewczynki!! i ja wpadam złożyć wam życzenia sylwestrowo-noworoczne!!! oby ten rok był bardziej owocny!!!!! cóż więcej można życzyć?? jeśli nie małych tuptających nózek, słodziutkich buziaczków, maleńkich ciuszków, i cudownych uśmiechów naszych pociech.. oby każda z nas w końcu mogła być matką i mogła sie cieszyć tym małym kawałkiem nieba w pieluszce!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 16:45 Kochane! Życzę Wam wszystkiego co najlepsze, żeby rok 2007 był dla Was magiczny i pełen dobrej energii, żeby każdy dzień był wspaniały i mienił się tysiącem barw! Niech Pocianiątka się zdrowo chowają! Niech brzuchatki szybko rodzą! Niech Rok 2007 przyniesie wszystkim Pocianicom te małe, cudowne Pociąniątka, które nadają każdemu sens w życiu! A tak bardzo prywatnie to życzę Wam Kochane, żebyśmy za rok o tej porze znowu się razem spotkały, żebyśmy pięlegnowały nasze przyjaźnie forumkowe! niech rozwijają się one tak pięknie jak dotychczas, niech nie będzie żadnych sporów i problemów po prostu niech nasze wspaniałe forum będzie szczęśliwe i uśmiechnięte! Jeżeli komuś sprawiłam kiedyś przykrość, to teraz bardzo za to przepraszam! wejdźmy w Nowy Rok radosne i pozbawione smutków! Dziewczynki cóż więcej.... z sercem na dłoni dla Was wszystkich! monia Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 17:20 Kochane! Wpadam na chwilkę Chcę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia, żeby ten 2007 rok był SUPER, żeby nie był gorszy od 2006 Niech pociany nawiedzą nas wszystkie Niech maleństwa rosną zdrowo I niech świat stoi przed nami otworem Dziękuję za miłe towarzystwo, które zawsze stawia mnie do pionu, cieszy się i martwi wraz ze mną Wszystkiego dobrego w 2007 roku Do Nowego Roku! pa Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 17:30 Witam u mnie dopiero poludnie a niektore z Was sie pewnie juz bawia. Althea krewetki byly na pewno surowe dopiero my je oprawialismy, siersciuchy tylko surowe lubia. M. spi juz 11-ta godzine, dobrze mu. Wczoraj wypij sam butelke sake i chyba go zmoglo, sprawadzalam rano czy oddycha )))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka witajcie :) 31.12.06, 17:54 Wybaczcie, nie wiem, co u was, bo wróciliśmy w nocy, a mąż od rana okupuje komputer. Dostał pod choinkę dysk w wyjmowalnej kieszeni, więc teraz siedzi i zgrywa zdjęcia, żeby je mieć w jednym miejscu. A ja szaleję w kuchni. Właśnie piecze się drugi chlebek, bo pierwszy poszedł w niecałą godzinę. W razie gdybym już dziś nie odgoniła go od kompa, życzę wam wszystkim samych słonecznych dni w Nowym Roku i spełnienia wszystkich bez wyjątku marzeń. Obyśmy za rok w sylwestra spotkały się tu w znacznie większym składzie! Dzięki za wszystkie zdjęcia! Przyszły, ale obejrzeć też nie miałam ich kiedy. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa o tak! 31.12.06, 17:55 ja wam tez zycze dziewczynki samych pomyslnych chwil w Nowym Roku i oby przyniosl spelnienie najkrytszych marzen. do tego pociechy z drugiej polowki, dzieci, zwierzatek i tesciow, hihihih Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:08 Olcia, to one jeszcze zywe byly?? O matko, w zyciu bym ich sama do wrzatku nie wrzucila. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:19 No nie byly zywe, tylko surowe. Glowki mialy oberwane ale kubraczki trzeba bylo sciagnac )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:22 Olcia, to one nie byly surowe!!! Krewetki sie usmierca właśnie przez ugotowanie. To sie robi zaraz po złowieniu. Wtedy im sie ogonki tak podwijaja. Moj M. obrał dzisiaj jakieś ogromne ilości, takich z głowkami i z kubraczkami Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 18:38 Dziewczyny! Niech ten 2007 rok bedzie lepszy niz poprzedni! Niech sie spełnia Wasze wszystkie marzenia! I niech w tym roku do kazdej z was zawita maly kochany człowieczek!!! Buziaki na Nowy Rok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 19:27 Hehe my sie chyba nie rozumiemy, one byly surowe ale niezywe. Ugotowane czy upieczone krewetki sa rozowe i tak jak piszesz z podwinietymi ogonkami, surowe sa czarno-biale. Przynajmniej te u nas, krewetek jest bardzo duzo gatunkow to moze sa i jeszcze inne. Tych moich szarawych nie chcialabys zjesc przed pieczeniem, tylko siersciuchy je takie surowe lubia. Moje wygladaly tak, na pewno surowe: www.oceanleader.com.tw/images/BLACK%20TIGER%20SHRIMP.jpg brammercreek.com/raw%20headless%20shrimp.jpg (tu nawet w tytule zdjecia jest napisane raw i headless) Moze u Was po prostu je inaczej sprzedaja ) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 20:46 No, Laski co by nam się...)) ściskam mocno i ide myc gary))) k. ps. o krewetkach nic nie wiem poza tym, ze dobre sa)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 22:30 DziewczynyŻyczę Nam wszystkim samych radosnych chwil, szczęścia, miłosci, dostatku i spełnienia wszystkich marzen, tak, by zrobiło się miejsce na nowe I żeby za rok każda z Nas miała swoje wymarzone Pocianiątko lub Pocianiątka I żeby nasze przyjaźnie rozwijały się i trwały Dobrze,że jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 31.12.06, 23:15 Babeczki..aby wszystko co złe, pozostało w 2006..roku a z Nowym Rokiem 2007 ..nastał spokój i tylko dobre rzeczy nam sie przytrafiały! a ja jescze tak na koniec pomarudzę,by w w nowym tego nie czynić..chyba złapałam infekcję dróg moczowych Nie mam jakis ostrych objawów, ale cóż cos tam się niedobrego dzieje.Od wczoraj biore urosept, pije sporo wody i herbaty z cytrynką, przemywaw iadoma częśc ciała woda z octem winnym...no i nie wiem , co jeszcze mogę ginek jest niedostepny do wtorku, doktor rodzinny też( I chyba wtorek rozpoczne od biegnięcia z pojemniczkiem do labolatorium.. Ryczeć mi się chce, bo wiem czym grozi taka infekcja i strasznie boję sie o maleństwo.Eeee juz przestaje marudzic. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 PIerWszY PoSt w 2007!!! 01.01.07, 00:01 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DZIEWCZATKA )) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: PIerWszY PoSt w 2007!!! 01.01.07, 08:44 Prawie 9 i wszyscy spia. Milego dzionka, ja dopiero do lozka ide. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: PIerWszY PoSt w 2007!!! 01.01.07, 10:02 alez nieprawda - ja nie spie. noc do dupy, Jasmin ma katar po wczorajszej kapieli i sie biedna mczy. a przy okazji nas meczy. spac mi sie chce, czekamy na polozna, moj maz juz w najlepsze spi - ypowy facet. i juz zaczal jeczec, ze ma dosyc - szybko, co? a ja niby to ze stali jestem, czy co? fakt, ze wszystko rozbij sie o karmienie Kaliny - trwa to ponad godzine i jest niesamowicie frustrujace. ale wby od razu uzalac sie nad soboa?ehhhh..... mam nadzieje, ze sie ladnie bawilyscie dziewczyny i teraz odsypiacie! jeszcze raz zycze wam wszystkiego najlepszego, zdrowia i pomyslnosci! i duuuuuzo milosci Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 00:06 Balbinko nie martw sie a jak za mocno sie stresujesz to moze znajdz jakiegos innego gina dla uspokojenia, moze ktos bedzie przyjmowal. Na pogotowie to chyba lepiej nie isc w ciazy co? Chyba, ze bedzie gorzej i trzeba bedzie. Zurawine w ciazy tez chyba mozna ale pewna na 100% nie jestem, a to skuteczne jest. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 00:35 Wszystkiego najlepszego dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 01:02 dziewczynki - wszystkiego najlepszego!!!!! i oby w tym nowym roku było więcej radości niż smutków!!! Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 10:27 W 2007 roku zyce Wam szcześcia, radosci, rodzinnego spokoju i prawdziwych przyjazni, to co najlepsze niech sie spełni własnie w tym Nowym Roku Dziewczynki i trzymajmy sie razem Mała pierwszy raz nie spała o 12.00 tej i widziała na dworku wszytkie wystrzały na poczatku bała sie troszke potem jej sie zaczeło podobac i tak stalismy przez pol godziny potem z wymalowana buzka padła spac wymalowana była na kotka i ja sie wybawiłam tanczylismy skakalismy po łozkach fajnie było, tylko to łozko od skokow troche wycierpiało, chyba trachneła jedna sprezyna hi hi ale do sufitu dostałam)) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 11:46 Dzień dobry dziewczynki! życzę Wam szczęśliwego nowego roku, samych radosnych i pogodnych chwil, spelnienia marzeń, mądrych celów, spokoju ducha, miłości, miłości, miłosci I żebyśmy spotkały się za rok w powiększonym gronie buziaki dla Was kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: No i mamy go! mamy 2007 rok!:) 01.01.07, 11:47 Yo! Noworoczne Yo)) olcia tu kalumnie rzuca) jakie spimy??? ja nie śpię od 6.00, a wcześniej to, co robiłam to tez spaniem nazwac nie można. jakiś letarg ino to był... Monia- masz rację z ta pełnia. Wiem to juz napewno(( Tośka jest jakims lunatykiem. Dopada ją ok. 2.00. Ciekawe jak bedzie dzisiaj i jutro? Pewnie gorzej, wczoraj mu jeszcze kawałka brakowało. ściskam noworocznie) k. ps. Balbinko- nie denerwuj się. Ja każda ciążę zaczynam mega infekcja. Potem jest już dobrze. A nawet gdyby Twoje bakterie były wyjątkowo odporne na różne specyfiki to tez jeszcze nie koniec świata. Myślimy pozytywnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:45 I juz nowy rok się zaczął... za 3 dni wyjeżdżamy.... dopiero na wakacjach przyjedziemy do ojczyzny... już się nie moge doczekać - nasza działeczka nad wodą i łódka i żaglówka.. i tak mi jakoś smutno.. na pocieszenie przeglądam znów projekty domków - i wyobrażam sobie nasza budowę - wtedy jakoś lżej na sercu no to sie wyżaliłam i uciekam jeść śniadanko Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:51 A tak w ogóle to tak sobie pomyślałam, że już dawno żadna nowa kobitka do nas nie dołączyła(( Hop-Hop! czy sa jakieś ukrywajace się podczytywaczki???? No, drogie panie, proszę się ujawnic, napisac coś o sobie) i dołączyc do naszych plotek) k. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:52 o tak - z nowym rokiem powinno dołaczyć się do nas kilka duszyczek!!! tylko kto nadąży za takimi gadułami??? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 11:58 ja wierzę, ze sa jeszcze na świecie takie gaduły jak my i dadzą radę)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 12:19 Witam Noworocznie Właśnie zjedlismy posilek, ciezko powiedziec czy to bylo sniadanie czy obiad)) Dobre bylo w kazdym razie. Olcia, jak ty mi mowisz krewetki, to ja mysle, male, rozowe i dobre A o takich potworach to nawet nie pomyslalam. Te duze u nas tylko mrozone mozna kupic i bez skorupek. Balbinko, a dlaczego podejrzewasz infekcje?? Moze to tylko jak najbardziej normalny w tym okresie nacisk macicy na pecherz? W kazdym razie pij duzo i siedz w ciepelku, bedzie dobrze! Bebell, to kiedy bedzie mozna zobaczyc ten program? Moj sen dzisiaj to tez raczej taki malo spiacy byl... a na koniec jeszcze mnie zlapal skurcz lydki, jakby jeszcze malo rzeczy mnie bolalo na raz. Ergusia, zobaczysz czas do lata zleci szybko! Buzka dla ciebie! Wazne, ze jestescie razem z M. Cytrusia, to widze, ze M. szybko wymiekl Mam nadziej, ze Jasmin szybko zwalczy katar, a Kalinka zacznie ladnie jesc. Sciski dla calej waszej czworki! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell yskyerko... 01.01.07, 11:57 W montował ten Meksyk. Mówi, ze obłędny jest. Zdjęcia zupełnie obłędne mają. I az go ściska, ze nie mógł pojechac. Następna wyprawa jest do Senegalu i W juz cierpi, bo tez nie pojedzie. Pocieszamy się, ze pojedziemy z Wami)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa 2007 01.01.07, 12:23 Musialam sobie wpisac te cyferki, coby sie przyzwyczaic. Ale ten czas zasuwa... Balbinko moja kolezanka z pracy w na pocz. ciazy - cos ok. 9 tc tez miala infekcje - wylezala sie, wygrzala no i brala urosept z tego co mowiala. Mozesz kupic sobie jakies herbatki zurawinowe - dzialaja bakteriobojczo. Nie martw sie!!! Cytrusik sciskam - wyobrazam sobie jacy jestescie padnieci. Mam nadzieje, ze Twoja mama szybko przyjedzie z odsiecza Bebell a jak tam Tadzik i Tosia? Wiecie mi cos jakby lepiej... Tylko strasznie blada jestem po tych chorobach - normalnie strasze ;P no i jest jeden pozytywny plus - nie przytylam po swietach ))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Erga 01.01.07, 12:24 Sciskam i buziakuje Zobaczysz czas szybko minie i potem bedziesz cieszyla sie brzuchem, dzieckiem no i domem Szerokiej drogi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Erga 01.01.07, 12:34 A ja własnie przegladam testy sprzetu narciarskiego obłedne rzeczy teraz juz produkuja tylko ile to kosztuje... Amela polubiła swoj pokoj i nie pozwala nam wchodzic, maluje, rysuje, słucha muzykioby tak dalej , oczywiscie w nocy pielgrzymuje do nas staje nad łozkiem, powie cos waznego co nie moze poczekac do rana i wraca sama do siebie ale ja juz nie wstaje jeszcze bym chciała zeby tak sama zasypiała o jakiejs ludzkiej porze np 20 lub 21 ale to chyba za duzo dobrego na jeden raz Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 wstaliśmy:) 01.01.07, 12:52 witam się w nowym 2007 rokuJeeezu, ale ja stara jestem;P Balbinko, nie stresaj się, jedz urosept, grzej się,duzo pij i będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: wstaliśmy:) 01.01.07, 13:15 cześć laski, w Nowym Roku życzę Wam zrealizowania Waszych marzeń i planów, i jeszcze żeby się duużo nowych Pocianiątek szybko i zdrowo nam urodziło, i żebyśmy się spotykały jak najczęściej. Wróciłam z balu, jestem padnięta-fajnie było! A teraz musze po dzieciaczka jechać Balbinka-jeszcze odnośnie tego zasiłku-on jest na pewno do końca ciąży, jedyne wytłumaczenie przypadku koleżanki jakie mi przychodzi na myśl - to, że jej lekarz skorzystał z zapisu z Kodeksu pracy mówiącego, że dwa tyg. przed terminem porodu można już pójść na macierzyński- niestety jeszcze się zdarzają lekarze konowały, którzy nie rozumieją, że to prawo kobiet a nie obowiązek i tym samy się urlop o te 2 tygodnie jej skrócił. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wstaliśmy:) 01.01.07, 13:19 Balbinko, jak hortika napisala o urlopie to mi sie przypomniala, ze mialam ci napisac, ze z tego co czytalam jest tak, ze po terminie lekarz juz nie moze wystawic zwolnienie. Wiec jesli sie nie urodzi do terminu to trzeba brac urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: wstaliśmy:) 01.01.07, 13:41 A ja sie zgodze z Hortika Kobieta MOZE a nie MUSI wziac urlop macierzynski na 2 tyg. przed porodem. To jest jej przywilej, a nie obowiazek. Jesli ciaza jest zagrozona czy pojawia sie pod koniec ciazy dolegliwosci uniemozliwajace prace (nadmierna opuchlizna czy jakies nerwobole np. wynikajace z ucisku dziecka na jakis nerw) lekarz NIE MA PRAWA zadac, by kobieta brala urlop macierzynski. To jest niekorzystne dla danej kobiety, ale dla ZUSu owszem, korzystne bardzo. Tak wiec posrednio lekarze zazwyczaj pod naciskami ZUS zmuszaja kobiety, by wczesniej wykorzystywaly urlop macierzynski. Wg. mnie jesli ginekolog odmawia wypisania L4 mozna zapytac czy w takim razie uwaza, ze jest sie zdolnym do pracy?! I zastosowac "szantaz" - niech da na pismie, z uzasadnieniem odmowe wypisania L4 i zaswiadczenie, ze jest sie zdolnym do pracy. Wtedy lekarz bierze na siebie odpowiedzialnosc za ew. powiklania, jesli delikwentka poszlaby do pracy i COS zlego sie wydarzylo. Jakis czas temu GW opisywala wlasnie takie nieprawidlowe praktyki ZUSu - trzeba poszukac w wyszukiwarce, na pewno jest wszystko opisane z uzasadnieniem prawnym. To nie prawda, ze lekarz nie moze po terminie wypisywac L4 - jesli sa wskazania to jak najbardziej, tylko jak pisalam pod naciskami ZUS, lekarze zmuszaja kobiety nie dajac zasluzonych L4, by wziely wczesniej macierzynski i przez to skracaja swoj pobyt z dzieckiem po narodzinach. Drugi sposob to isc do internisty i poprosic o zwolnienie zaslaniajac sie np. nieobecnoscia swojego gina. Z reguly gdy sa wskazania np. wspomniana mega opuchlizna, bole kregoslupa uniemozliwiajace 8h prace przy kompie internista nie powinien odmowic zwolnienia. Jesli chodzi o urlpy: gdy kobieta ma umowe o prace to zazwyczaj przysluguje jej 26 dni urlopu (w zaleznosci od wypracowanych lat), nauczyciele maja urlop w ferie i wakacje. Jesli kobieta jest np. sekretarka to wiadomo, ze zazwyczaj nie bierze urlopu, jak sa jakies problemy zdrowotne to bierze zwolnienie. Wowczas ma urlop macierzynski + 26 dni zaleglego urlpu czyli ten urlop wydlluza jej czas pobytu z dzieckiem. Nauczycielka, gdy nie ma zwolnienia podczas ferii czy wakacji wyglada to tak, jakby korzystala z urlopu normalnie, jesli ma zwolnienie na ten czas wg. mnie przysluguje jej ZALEGLY urlop. Niestety prawo pracy szybko sie zmienia i ja juz z obiegu dawno wypadlam , no i wiadomo w przypadku nauczycieli zupelnie inaczej to wyglada. Balbinko radzilabym Ci dowiedziec sie np. u jakiejs kadrowej, ktora pracuje w szkole jak to wszystko wyglada w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 13:34 Witam w Nowym Roku Z tej okazji zycze Wam duzo zdrowia, pomyslnosci i radosci, jak najmniej rozczarowan i spelnienia noworocznych postanowien. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 13:43 a teraz dalej, chociaz jestem w tyle. Doczytalam dopiero watek Grazynki. Balbinko,Jutko i Matalko ciesze sie ze Wasze dzieciatka rosna i ladniej sie rozwijaja. Cytrusiu i Stokrotko gratuluje i przesylam najserdeczniejsze zyczenia dla Waszych pociech. Marudziu uwielbiam Cie. Z calego serca zycze Wam slicznej Malwinki. Bebellku musze Cie przeprosic ale niespodzianka bedzie w pozniejszym czasie. Niestety w Polsce nie bylam w stanie zajmowac sie czymkolwiek. Mam nadzieje ze moze tutaj jednak mi sie uda. Grazynko dziekuje bardzo za linki. Szczegolnie za ten do forum. I przykro mi ze sie rozczarowalas w sparwie stazu. Ale co ma wisiec nie utonie. Nowy rok to nowe mozliwosci. Uda Cie na 100% cos znalesc. To biore sie dalej za czytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 14:10 ooo Kasia już jest) ale fajnie) Kasiu- czekam więc nadal) Potwors- a gdzie TWÓJ meldunek??? ja sie pytam???? daj znak życia plizzz!!! k. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 13:43 Kasiu co u Ciebie?????? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 14:22 no coz wrocilismy, samolot dolecial. To jedyna dobra wiadomosc. Dalej to duzo lez. Nawet nie umiem tym pisac. Jest zle, bardzo zle. Mam liczyc sie z najgorszym. Oprocz tego jeszcze moja "wspaniala" rodzina i te jej "cudowne" rady. A w ogole to dotralo do mnie ze tak naprawde to nie chodzi im o moja mame i jej zdrowie tylko nie moga przezyc ze my mieszkamy za granica. Dzwonia do niej i bez przerwy ja denerwuja, mimo ze mama powiedziala ze to co robimy to nasza sprawa. Stefan, maz mamy wszystko robi sam. Juz nawet nie prosi zadnej cioci o pomoc, bo sa komentarze. Najgorsze jest to ze mama bardzo to przezywa. Mysle ze zdaje sobie sprawe ze swojego stanu i chcialaby zebym miala rodzine. Bo tak naprawde jak jej zabraknie to zostane juz sama. Tzn. z Krzyskiem i dziecmi, ale tylko oni zostana. A ja juz nie mam ani sil, ani ochoty zeby z nimi sie porozumiewac. Nie chce tracic czasu, szczegolnie teraz, na takie pierdoly. Musimy sie trzymac poki jest nadzieja. Lekarka powiedziala ze generlanie jest 4-5% szans. Jutro mama jedzie do Kopernika na ostateczna konsultacje i jezeli diagnoza sie potwierdzi zaczynie naswietlania. Oby to bylo nasze 5%. Od swiat mama juz nie chodzi. Od kolan w dol jest sparalizowana, ale innych objawow klinicznych nie ma, wiec wierzemy ze jeszcze nie wszystko stracone. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 14:32 Kasiu, bardzo mi przykro ze taka choroba spotyka Wasza rodzine wierze ze 2007 rok skoro ma te siódemke w sobie bedzie dla Was dla Twojeje mamy szcześliwy. Trzymaj sie kochana Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 15:01 Ant wlasnie doczytalam. Gratuluje nowej pracy. Zycze wspanialych sukcesow! I dziekuje wszystkim za zyczenia, sliczne kartki i zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 21:33 Kasię 0606 sciskam bardzo mocno! Cytrusiu, mamuska władcza jest?Czyzby rocznik 50??? moja ma straszne zapędy...ale wie,ze ja spokojnie ja wysłucham, przemyslę rady..i zrobie to, co uznam za słuszne.Ostatnio takie kazanie mi palnęła.., ale sama stwierdziła,ze wiele moich decyzji bylo dobrych, a ona patrzyła na dany problem zbyt krótkowzrocznie..Oj, jaka byłam z siebie dumna.Myślę,że moi rodzice cenia sobie to,ze nie odrzucam i nie neguje od razu ich słów. Same powiedzcie, przeciez oni w sumie nigdy nie chca dla nas źle, maja sporo zyciowego doświadczenia..tylko róznia sie punktem widzenia...i czasem zbyt rygorystycznie probuja na nas pewne rzeczy wymusić)) i pewnie my bedziemy ten schemat przynajamniej w jakiejś częsci powielać... Bebelku, ty daj cynk , kiedy to będzie mozna zobaczyć, dobra? Feromonko, tylko kontroluj wzrost tych pęcherzyków.może trzeba będzie niedługo cos ci podac na pęknięcie.Trzymam kciuki!Duphaston i luteinka to moi przyjaciele) Opakowanie kosztuje ok 30 zł..i w sumie na luteinie lepiej sie finansowo wychodzi, bo chyba ma 30 sztuk, a duphaston 20 w opakowaniu.Ja na jedno i drugie dobrze reagowałam. ergus, co u ciebie melduje,że jakos pracke przetrwałam, mdlilo mnie rano przez jakies 4 godziny brrr, ale przynajmniej dziec daje o sobie znać! strasznie mi sie nie chcialo wstac Melduje ,że odebrałam wynik bad. moczu i mam tylko nieliczne bakterie.Pani w lab. powiedziała mezowi,ze takie wyniki sa bardzo dobre i nic złego sie nie dzieje i miałam może jakies zaczatki zapalonka, ale jest ok.białka w moczu tez nie wykryto Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 15:01 Kasiu trzymaj sie!!!! Przytulam mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 15:42 Kasiu-sciskam mocno, trzymaj się...bedziecie potrzebowali dużo siły i wiary,ze będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 16:55 Kasiu - przytulam mocno. Trzeba wierzyć że będzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 17:19 Erga fajna masz sygnaturke, nie wiem czy była wcześniej ale dopiero teraz ją zobaczyłam Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 18:44 Witam! Kasiu bardzo mi przykro i trzymam kciuki z calych sil. Rodzine zlej, wiem ze nie jest latwo ale nie potrzeba dodatkowych stresow. Z rodzina, ktora nie moze przezyc ze mieszkasz za granica to tak troche wiem o co chodzi bo rodzina mojego M. jest podobna. Nie wszyscy oczywiscie ale jakies tam pociotki itd. Przez 6 lat nie dostalsimy nawet kartki an Swieta a jak my raz na Wielkanoc nie wyslalismy to wszyscy wiedzieli i wielka obraz byla no bo wyjechali za granice, pewnie w zloto oplywaja ale o rodzinie to zapomnieli. Mysle, ze w tym roku to byla ich ostatnia )) Ja tez mam nadzieje, ze 2007 bedzie lepszy bo ten 2006 to chyba byl najgorszy jaki mielismy. Jedyna dobra "rzecz" to Julka. Poniewaz Wasze kciuki zawsze sa skuteczne to uprasza sie o trzymanie przez nastepny tydzien za nowa prace mojego M. Jeszcze nic nie wiadomo ale kolezanka odchodzi z pracy i ma plecic mojego malza na swoje miejsce. Oby tylko cos z tego wyszlo bo placa mojego M. jest uzalezniona w czesci od przychodu firmy, ostatnio coraz gorzej a w 2007 bedzie jeszcze gorzej i chyba bedziemy tynk jedli ze scian. Jak z ta praca cos nie wyjdzie to i tak bedzie musial cos nowego znalesc. Aha i jeszcze sie pochwale, ze od dzisiaj jestem 30 tyg. w ciazy. Jakos mi tak lepiej, ze juz 3 z przodu jest. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:15 I ja w Nowy Rok zagladam!! I wszystkiego dobrego w nim zycze kazdemu z osobna!! Bardzo dziekuje za esemesy!! Kolo 15 wrocilismy do domku. Zabwa byla wspaniala (do 6.30), wyszalelismy sie na parkiecie do 4. Jak odpoczniemy to pomniejsze zdjecia i przesle. Niedawno odwiedzili nas znajomi, a (szczegolnie ja) ledwo na oczki patrze. I tak sie zaczal nam mile 2007r. ) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:33 Heeej w roku 2007!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wielgachna buźka dla wszystkich! poczytam później... Tylko zauważyłam, że Olcia się ekscytowała, że o 8:44 wszyscy śpią moja droga ja właśnie szykowałam się do spania))) a, że jeszcze dopadłam męża toDDDDD buziulki Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:45 Olciu, gratuluje 30 tygodnia! Teraz tylko 7 wytrzymaj i niech ma byc , co bedzie Stokrociu, jak sobie radzicie! I prosimy o sprawozdanko z porodu Cytrus, walnij go patela w łeb, to sie obudzi! Kazałabym mu tak sie męczyc ( chociaz w połowie) tak jak ty..to dpoiero doceniłby taka sytuację.Nie popuszczaj mu i niech nadal wykonuje wszystkie prace w domu, ty masz się regenerowac.bciekawa jestem, jak konsulek przyjał nowe domowniczki... Althea, melduj się, mam nadzieję,że wszystko u ciebie dobrze! Zapomniałam powiedziec..uwielbiam niebieski)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:52 balbinko, ja nadal w dwupaku Mamy sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:53 Balbinko, wasza słodka zemsta pojawi się w sierpniu i bedzie budzic Was i sąsiadów na nocne karmienie;P Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:36 KIasiu, witam! Straszne, że was to spotyka.Sądziłam,ze wszystkie bdania wyszły pomyslnie.Pomodlę się o zdrowie twojej mamy.Rodzina..no cóz potrafi tylko wymagać i miec pretensje, no cóz..skąd my to znamy( Kochana, najwazniejsze,ze jest jakas szansa.I wiesz, na dzisiejszej mszy,, ksiądz miał przepiekne kazanie o nadziei...która powinnismy sobie dozowac po troszeczku, by sie nie wyczerpała..i nigdy jej nie tracić. Kochana, nie wiem, co ci napisać, myslami i sercem jestem z tobą. Erguś, smutne,ze na pol roku opuszczsz kraj.Pocieszajace jest to, że jedziecie tam razem z męzem, macie fajne mieszkanko, pracę i wrócicie z gotówką na wasz domek..i mam nadzieję że równiez z maleństwem w brzuszku! Ant, co tam spręzyna, grunt,ze zabawa była przednia!!! Bebelku, ja w pełnię nie spię, ale po mieszkaniu nie lunatykuję!Wysciskaj męza ode mnie! Przyjęłam do wiadomości, będzie dobrze))Tak jest panie kapitanie Olciu, no to trzymamy zbiorowo kciuki! a męzuś niezle sobie pozwala z tym sake, wolno mu??? Moja infekcja chyba troche opanowana, juz mniej piecze po wizycie w toalecie, no urosept chyba zaczął działac..a opita jestem jak bąk i stale latam to wydalić, co zapobiega mnożeniu się ewentualnych bakterii. A ja usnełam dopiero po 4 w nocy...Sąsiedzi zafundowali nam darmowa dyskoteke!! Dali czadu na całego, urządzili sobie doslownie jakas libacje i nawet nikt nie słyszał dzwonka i stukania mojego męza, który o 3 poszedł poprosic o zmniejszenie ilosci decybeli.Mam nadzieje,że ich kac gigant męczył straszliwie! Ja nie mam nic przeciwko imprezowaniu, ale chyba po 2 w nocy to troche z przyzwoitości powinni muzyke przyciszyć, no i wczesniej uprzedzic, ze taka impra będzie.U mnie skończylo się to tableteczka relanium, bo juz mi brzuch rozsadzało od pulsowania, a serce chcialo wyskoczyc.Nawet melisa nie pomogła ...no ale co sie dziwic..sluchali podłej muzyki, potem jeszcze się na jakiś bum, bum przerzucili..az nam dosłownie firanki i karnisze podskakiwały. Mąz na policje nie chciał dzwonic, bo stwierdził,że i tak nas oleją, a ja delirium dostawałam. Zaczynam myslec o słodkiej zemście... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 19:40 Fantazyjna..no ja nie wiem..ładnie wam sie zaczyna) A tak swoja drogą...czy bywa czasem odwrotnie z tym dopadaniem? Matalko, mam nadzieję,że masz jutro wolne i odespisz balangowanie a ja mam jutro maraton w pracy i na sma mysl słabo mi sie robi- 11 godzin poza domem...leniuchowanie w domu bardziej mi odpowiada! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:03 witam i ja w nowym roku!!! Kasiu sciskam mocno ** i trzymam kciuki za mame, jak ktoras z dziewczyn napisala, trzeba miec nadzieje!!!! Potorsik hop, hop ... caly czas od mojego snu mysle o tobie!!!! Ergunia szerokiej drogi!!! * Balbinko buziak.... zycze wszystkim zeby ten rok byl lepszy od ostatniego D buziaki lece na foresta... kolorowych... Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:11 czytalam sobie ) Cytrusie podziwiam. Za starajace trzymama kciuki. Ile tu wypiekow bylo - mniam, mniam... Balbinko - ja tez czuje sie jak balonik, suknie mialam do ziemi,wiec brzuszek sie kamuflowal, a tez mi sie wszystko ciasne robi dobrze, ze juz ci lepiej; z tymi infekcjami to ponoc normalka. A jutro do pracy ( Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:19 Dobry wieczór wszystkim w Nowym 2007 Roku Niech przyniesie spełnienie wszystkich marzeń i pozwoli trwać ja najdłużej tym, które już się spełniły... Niech będzie szczęśliwy dla nas wszystkich, pełen miłości i wyłącznie pozytywnych niespodzianek (szczególnie tych "dwukreskowych') Buziaki dla wszystkich))) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:30 Kapiel mi tylko pomoze i sen.... Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 20:31 Malenstwo grzeczne bylo - dao sie pobawic i najadlo sie roznych dobrych rzeczy ) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:03 Dobrze nam sie ten rok zaczyna tfu tfu zeby nie zapeszyc .... Mała poszła spac o 20-tej sama po tym jak przeczytałam bajeczke i zasneła sama ( zostawilam ja w pokoju samą i powiedziałam ze jest juz duza i sama powinna zasypiac a ja ide sie kapać) a ja obejrzałam sobie filmik i pomalowałam pazury az nie wierze Jutro pierwszy dzien w nowej pracy jestem optymistycznie nastawiona Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:13 Antuś, zatem powodzenia ! Cieszę się,że mała zaczyna zmieniac nawyki A megunia kiedy do nas wraca? Szmat czasu juz jej nie ma! Hortiko, to kiedy wielki powrót do pracy? Głodna jestem, lecę na kolację..a potem szykowanie ciuchów na jutro, kapiel i nyny Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:24 Balbinko, dla Boga! to,ze chłop chciał sylwestra z mamunią spędzać, nie znaczy,że spędził;P pojechalismy po południu złozyc zyczenia, do moich rodziców tez,i bylismy u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:09 Matalko, super,ze sie dobrze wybawiliscie i maleństwo chcialo wszystkich smakowitości popróbować A teraz do lózia, ksiąxka na stolik nocny...a ty aaaasia. Althea, dobrze, dobrze, ze w dwupaku Melba, jak sylwester z teściówka? A małe będzie ich na pewno budzic bo sypialnie maja nad nami))A zemsta miała byc tez taka,ze dzis chcieismy im ten sam numer w nocy zrobic...ale szkoda naszych nerwów na takie prostactwo..przed naszym wejściem pozostawili tez duzo smieci i pozostalości po fajerwerkach..puszczanych gdzies nad ranem:...nie omieszkałam oczywiście tego glosno skomentowac przy ich otwartym oknie i ruszającej sie firance...Ciekawe czy to sprzątną...marzyc mogę... Najgorsze jest to,że ja teraz strasznie szybko się denerwuje i nie moge sie wyciszyc,normalnie mam wrazenie,że mi serce stanie w takim jestem szale(Chyba bym rabnela w gębę, gdybym ich spotkała wtedy na swojej drodze...o rzucaniu mięsem to juz nawet nie wspominam.. I maleństwo na tym cierpi..a ja naprawde startam sie opanowaćW wariatkowie skończę.Dzis juz miałam schizy,ze małe zdezerteruje, po tej wczorajszej akcji. a męzus chce wybłagac u doktorka nastepne usg, bo boi się,że coś sie stalo. normalnie zwariujemy do nastepnej wizytki Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:44 dziewczyny moja amelka juz prawie chodzi!! portafi juz dostc chwile stac sama bez trzymania a dziesiaj u rodzicow caly czas chciala chodzic w ten sposob img174.imageshack.us/img174/336/p1010731hp7.jpg na swoje pierwsze urodzinki juz powinna samodzielnie chodzic) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 21:51 Gratulacje dla dzielnej i odważnej Amelki do swojego tortu urodzinowego przyjdzie juz sama Balbinko, no co ja moge Ci powiedziec gadanie zebys sie nie denerwowała nie odnosi zadnego skutku jak widze. Prosze Cie olej cały świat, Twój cały świat to Twoj brzuszek a jak była impra to nie wiem zatyczki do uszu, słuchawki z miła muzyką no zobacz sama najierw denerwujecie sie ze sasiedzi imprezuja czy tez robia cos na przekór Wam a potem sie denerwujecie ze te nerwy poprzednie maluszkowi szkodzą toz to błedne koło. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 22:18 Balbinko, słońce ty moje, przykro mi ze sasiedzi wam zafundowali tak nocke, ale ty nie mozesz sie tak denerwowac!!! Ja po akademiku mam takie sytuacje opanowane)) Lepiej nie przespac nocy i robic cos przyjemnego niz sie denerwowac. Zaopatrzcie sie na wszelki wypadek w stopery do uszu, ja przez pewiem czas w ogole nie moglam zasnac bez stoperow, kazdy hałas mi przeszkadzal. Kiedys tez układałam z koleżanka puzle cała noc, bo sasiedzi mieli impreze tuz pod naszymi drzwiami. Buziaki dla ciebie!!!!! Poglaszcz brzuszek ode mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 22:59 Balbinko- dziewczyny dobrze prawią) Althea- ja z tych co w akademiku nie mieszkali a imprezowali na całego) w trakcie jednej imprezy w pijanym widzie łaziłam od drzwi do drzwi (oczyswiście w te drzwi waląc) pytając czy ktos sie chce napic ze mną wódki) kajam się niniejszym)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 23:23 Althea, jam do imprez akedemikowych przyzwyczajona)) Czasami zdarzalo mi sie nocowac u mego męzusia..a tam się dopiero dzialo..wiecie jak chlopcy z AWf-u imprezują???I gasnice czasem szły w ruch...tak dla zabawy robili sobie pianke na korytarzach...I mielismy wtedy z mym lubym baaardzo przyjemne zajęcia, by zabic ten czas, gdy nie mozna bylo spac...no ale teraz mi nie wolno(( Najbardziej dzis w nocy przeszkadalo mi to rytmiczne dudnienie, które odczuwałam w brzuchu..no i strach o maluszka,gdy pojawiło sie to pulsowanie. Babeczki, do juterka, miłej poracki! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 07:58 pobudka Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 08:28 ja jestem Duzo szczęścia w Nowym Roku dla wszystkich!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 01.01.07, 23:00 Kasia- ściskam mocno! i modlę się... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 08:45 witam z pracy ... brrrr Balbinko obiema rekami podpisuje sie pod tym co napiasaly dziewczyny!!!!!!!! Bebelek, o matko!!! nie poznaje kolezanki PP Antus powodzenia **** Melba nie krzycz z rana DD ide na herbatke narazie... Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 09:07 Witam w nowym Roku chciałam Wam życzyć oby ten 2007 rok był lepszy od poprzedniego, aby spełniały się wszystkie Wasze marzenia i żebyściemiąły jak najwięcej powodów do uśmiechu i radości Antuś gratuluje nowej pracy! Powodzenia! Super że Amelka tak polubiła swój pokoik. Kasiu przykro mi bardzo z powodu choroby mamy. Trzymam za was kciuki. Cytrusiu super że jesteście już w komplecie w domu. Świetnie sobie radzicie. Erguś kiedy wyjeżdzasz? Balbinko zwolnienie lekarskie napewno można wziąc do wyznaczonego terminu porodu. Jak się dzidzius urodzi w terminie lub pare dni przed to L4 mozna miec do konca ciaży. A jak się urodzi po terminie, tak jak moja Ola, to niestety musialam od terminu porodu być na macierzyńskim. Lalisiu super że Amelka zaczyna już samodzielnie chodzic Olcia gratuluje 30-tego tygodnia. Wiecej niestety nie pamietam. My sylwestra spedzilismy z Olą w domu. Przyjechali do nas moi rodzice i posiedzielismy sobie razem. Fajnie się siedziało tyle dni w domu. Niestety to co dobre szybko się kończy i trzeba było wrócic do pracy. No nic kawka się skonczyła wiec czas brac sie do roboty. Miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 02.01.07, 09:14 Monia, Chrumpsiku dziękuje za piekne zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 09:48 spełnienia marzeń, samych szczęśliwych dni bez najmniejszych smuteczków, zdrowych pięknych pocianiątek i samych pozytywnych testów. Ja dziś w pracy po dwóch tygodniach wolnego, bleeee ( Kasiu, ja myślałam że już jest dobrze z mamą, bardzo mocno ściskam i życzę Ci Wiele siły i nadziei. Modlę się o Was. Musisz być dzielna, ani ty a szczególnie mama nie możecie się poddać. Dziękuje za zdjęcia Moni i Grażynce. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 10:24 Balbinko, nie denerwuj się, myślałam że jako nauczycielka masz stalowe nerwy ) dasz im jeszcze popalić. Erguś szkoda że nie mogłaś na nartach pojeździć, uważaj na siebie w drodze powrotnej. Jeśli chodzi o krewetki, my najlepiej lubimy te mrożone w kolorze szarym, czyli nie gotowane. Ale u nas sprzedawane są razem z głowami. Wrzucamy je w całości na patelnie, a głów i pancerzy pozbywamy sie przed samym jedzeniem. Wydaje mi się że one są uśmiercane przez zamrażanie. Pamiętam że często bezkręgowce tak się uśmierca. Podobno to humanitarne. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 10:29 matalko fajnie że się jeszcze wybawiłaś, z twojego pocianiątka chyba niezła imprezowiczka (albo niezły imprezowicz) wyrośnie, skoro przetańczył(a) całą noc. Babell no proszę co my się tu dowiadujemy o statecznej matce dwojga dzieci ) Swoją drogą jakie to były piękne czasy Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 11:12 Witam! Balbinko, to widze kolezanka zaprawiona w bojach)) To tym bardziej sie dziwie nerwon, toz to noc sylwestrowa byla. A przyjemne rzeczy moga byc rożne, chociazby wspomniane ukladanie puzli Twoje malenstwo ma sie z pewnoscia dobrze i sie zupelnie nie przejmuje takimi imprezami, bo w zaden sposob ich nie odczuwa. Buzka!!!!! Bebell, no takich co do drzwi walili po nocy to mialam ochote zabic na mejscu! Ant, dzielna Amelka Oby juz jej tak zostalo. ja wczoraj ledwo chodzilam. Jedna noga mnie bolala po porannym skurczu łydki, i w stopie, druga w pachwinie i dosłownie kazdy krok sprawiał okropny ból. Dzisiaj jest lepiej... zobaczymy na jak długo. Chyba sie juz sypie... Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Spóźnione życzenia noworoczne 02.01.07, 11:29 althea to już końcówka wytrzymasz. Nie biegaj już tak dużo, nie forsuj nóg, bo Ci sie jeszcze żylaki zrobią. Ciekawe jak ant w nowej pracy? A ja nie mogę się dziś na niczym skupić, jak zwykle po takiej przerwie. I okazałam się dziś wredną babą, bo odesłałam studentkę "na douczenie", a w sumie to mogłam machnąć ręką i jej zaliczyć, nie była aż taka najgorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Witam po powrocie! 02.01.07, 12:07 Dziewczyny, wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Niech siodemka okaze sie szczesliwa, niech miejscami spotkan nie beda ciasne kawiarenki, ale place zabaw no i w ogole same wiecie! Wpadlam, zeby sie zameldowac i zaraz zmykam czytac zalegle watki (Chrumpsie, dzieki ogromne!). Na razie rozprawilam sie z nagromadzona masa poczty. Dziekuje za wszystkie fotki: Gviazdko - Elizka jest coraz sliczniejsza! Ty tez swietnie wygladasz! Marcelek ma rewelacyjne oczeta, coreczki Lalisi, Elizka, Julcia i Kamyczek doskonale wygladaja w swiatecznej czerwieni. Zosia rosnie jak na drozdzach. Monia, dekoracje swiateczne super!W Kazimierzu szaro, ale milusio Domek Tatanki wspanialy!i z zewnatrz i w srodku! Chrumpsowej Swieta po krajobrazie sadzac wielkanocnymi byly I zapoznalam sie z naszymi najnowszymi nabytkami - Motylkami i Jasiem: cudowne!! Caluje mocno wszystkie i lece czytac! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam po powrocie! 02.01.07, 12:15 Melduję, że jestem już przy kompie i próbuję zmobilizować się do pracy. Jeszcze mam zaległości i nie wiem, co u was, bo mąż mi wczoraj zaanektował komputer, ale dziś już powinnam jakoś nadrobić poprzednie wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Hej! 02.01.07, 12:36 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Ant to w takim razie trzymam kciuki za nową robote! mam nadzieję, że tym razem nie będzie taka antyrodzinna Gviazki jeszcze w tym roku chyba nie było,a z tego co pamietam to chyba do pracy miala od nowego roku wrócić? Grażynko dzięki za super foty, wyszłaś super i masz już takie długie włosy! Misia Madzia jest super! czy ona po Tobie ma ten uroczy uśmiech? Balbinko Ty sie Kochana nie stresuj, olej wszystko dookoła i zajmuj sie tylko sobą i bruszkiem, teraz nie ma nic ważniejszego. Agatko, a jk Wasze stranka? u Ciebie to już chyba te najlepsze dni? Dziewczyny jak ten czas leci! przeciez dopiero co Althea pisała, o dwóch kreseczkach a teraz już torbę pakuje a pamiętam to jakby pisała to tak niedawno! to samo Olcia - to juz 30 tydz. -> gratulacje! narazie zmykam Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Hej! 02.01.07, 12:43 Aha ... skleroza nie boli! Byłam dziś na podglądaniu i reakcja na CLO jest prawidłowa, jest dużo pęcherzyków (dziś 12dc), ale jeszcze nie czuje tego co zwykle - tego bólu owulacyjnego, więc mam nadzieję, że te dni przypadną na piątek bo dopiero wtedy wraca P. i możemy działać. Gin zapisał mi też duphaston od 16dc przez 10 kolejnych dni, więc mam nadzieję że skutki tego leczenia zobaczę wkrótce w postaci dwóch kreseczek a tak przy okazji iel u Was kosztuje duphaston, brał go wogóle ktoś? buziaki na reszte dnia Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 13:30 Spoznione zyczenia Noworoczne, kochane!!!!! Zeby ten rok kazdej z Was przyniosl spelnienie marzen, milosc, zdrowko i radosc macierzynstwa. Kompletnie nie wiem co u Was bo nie mialam czasu przez ostatnie poare dni Was czytac. Zaraz postaram sie nadrobic jak moja panienka pozwoli. A ja chyba mam @. Jestem w szoku i troche mnei to martwi. Zoska ostatnio cos kiepsko przybiera, dalej marudna, a ja przeczytalam w ksiazce (Pierwszy rok zycia dziecka) ze przy karmieniu piersia powinna sie pojawic po 3 miesiacach bo wczesniej moze swiadczyc o niskim poziomie jakis hormonow i niewystarczajacej laktacji. Hmmm, nie wiem jak sie do tego ustosunkowac Buziaki bo Zoska sie juz znudzila zajmowaniem sama soba. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Hej! 02.01.07, 13:37 i ja sie wreszcie witam w Nowym Roku i przerazona jestem, bo zero energii we mnie. totalnie nic mi sie nie chce. jak tak ma wygladac caly rok, to nieciekawie. Pitus, ja @ dostalam 7 tyg po porodzie a piersia karmilam przez 8 miesiecy, wiec to chyba niekoniecznie swiadczy o slabej laktacji. mam nadzieje, ze u Ciebie rowniez ie sie sprobowac pobudzic do zycia kolejna kawa Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Hej! 02.01.07, 13:44 Feromonko, Magda usmiech ma chyba po tacie (na szczescie) ale niestety nie ma jego rodowych doleczkow, co jest tragedja rodzinna, oczywiscie. wprawdzie ma jeden, taki delikatny, ale moj m i jego siostra i mama to maja wrecz dziury w policzkach!no i wszyscy sa bardzo nieszczesliwi - szczegolnie tesciowa - , ze ani Magda, ani syn siostry M nie odziedziczyli ich znakow szczegolnych. tak mi przykro Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 13:53 A, no to dobrze Misiu. Ale jestem i tak niepocieszona bo jakos sie ludzilam ze dluzej wakacje bede miala Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 13:57 Kasiu, i ja tule i modle sie.**** Balbinko, luz. Trudno, imprezy sie zdarzaja jak sie ma sasiadow za sciana. Pociesz sie ze byl Sylwester, my kiedys mielismy sasiadow ktorzy taka impreze robili co weekend. Musisz koniecznie wymyslic sobie jakis sposob na luzowanie glowy, bo bedzie Ci kochana ciezko. Malenstwo przyjdzie i bedziesz jeszcze miala wiecej powodow do martwienia sie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Hej! 02.01.07, 14:02 Pitus, ja bylam bardziej niz niepocieszona zwlaszcza, ze przez dluzszy czas dostawalam @ regularnie co 3 tyg. masakra Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Hej! 02.01.07, 15:08 melduje sie po raz pierwszy w tym roku! i jeszcze raz - wszystkiego naj!!!! Kasiu, przykro mi... mam nadzieje, ze Twoja mama bedzie nalezala do tych 5%! Sciskam! Balbinko, hormonki buzuja i dlatego tak Cie to wkurzylo... w koncu to Sylwester byl, nie? u mnie tez sasiedzi mieli imprezke, tylko nie wiedziec czemu z muzyka zaczeli czadowac dopiero po 1 wczesniej chyba ogladali tv ;P Julka przespala wystrzaly ale tej muzyki nie mogla sobie darowac, naszczescie sama zasnela aaa, no i mam sasiada, ktory boruje sciany raz na jakis czas. Robi to o roznych porach - zarowno porannych jak i wieczornych. Wczorej 'wyjechal' z borowaniem w betonie po 23... jak bym wiedziala ktory to sasiad... Ty przynajmniej wiesz do kogo walic! Pitus, no to przykra wiadomosc... ja wlasnie uporalam sie ze swoja pierwsza Misia, ja tez ledwo zyje od kilku dni - moze w koncu zima idzie? i zmienia cisnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Hej! 02.01.07, 16:04 Witam wtorkowo, pustki tu jakies. Althea zapomnialam pogratulowac dotwania do stycznie, u Was sie juz dziewczyny niezle sypia. Yskyerko jak samopoczucie? Potwors witam, jak bylo w PL? Chrumpsie zebys nie wychodzila nigdzie jak juz sie troche lepiej poczulac, siedz i kuruj sie do konca. Jutka czy Ty wiesz, ze za tydzien bedzie juz w II trymestrze? )) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Hej! 02.01.07, 16:05 Witam z pracki zaraz zmykam napisze wiecej wieczorkiem Buziaki) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Hej! 02.01.07, 16:28 dzieńdoberek ) tyle pracy od rana, dobrze zaczyna sie rok ) ale i z humorkiem ok, więc dobrze jest musze Was poczytać Olcia, tak naprawde to ja już zaczęłam II trymestr, bo ten suwaczek nie pokrywa się z wynikiem usg- różnica kilku dni. Ale w czwartek mam kolejne i wtedy poprawię Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Hej! 02.01.07, 16:36 Jutka w II trymstrze, Olcia w 30 tyg a Althea sie sypie. Zasuwa ten czas niezle. Melba, no to widze ze ja sie w takim razie etz mieszcze w tej normie. Dzieki dziewczyny za odzew bo ja sobie nie zdawalam sprawy ze tak moze byc. Zoska spi, a ja przed chwila wstala bo sie z nia kimnelam. Jakas niedospana jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Hej! 02.01.07, 16:43 ano własnie! Altheo, 2 noce temu śniło mi się, ze rodziłaś, całą noc mi się to śniło i nie mogłam się uwolnic od tego snu więc szykuj sie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Hej! 02.01.07, 17:01 Jutka, wspolczuje! Mam nadzieje, ze wiecej cie takie koszmary nie beda przesladowac! no i jeszcze mam nadziej, ze szybciej sie uwine i cala noc to nie bedzie trwalo... pobozne zyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Pituś! 02.01.07, 16:16 ja dostałam @ równiutko 6 tygodni po porodzie, chociaż Kuba był wyłacznie na piersi, bez żadnego dokarmiania i ciagnął zdrowo;i wszystko było ok! nie smutkaj się, to tez jest norma. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Hej! 02.01.07, 17:13 Jestem w domu za oknem pada. Amelcia super, ze juz chodzi. I co ja czytam, ze Balbinka sie denerwuje- oj niedobrze, dziewczyny maja racje - dziecie najwazniejsze! Dzieciaczki sa takie slodkie. To prawda czas szybko leci- dwie krechy - pakowanie rzeczy Kciuki zaciskam za starajace Gotuje makaron i bedzie z sosem serowym z duza iloscia sera. Jestem niepocieszona, bo bede jesc sama, G,. wroci pozno I musze sie rozejrzec jutro za spodenkami ,,specjalnymi" na zapas brzusia Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka doczytałam! 02.01.07, 17:19 Dziewczynki, przede wszystkim szczęśliwego Nowego Roku! Starającym się - szybko dwóch kreseczek, zaciążonym - spokojnej ciąży i łatwego rozwiązania, a potem spokojnych i zdrowych dzieciaczków, a dzieciatym - jak najwięcej radości z maluchów. Rok 2007 musi być szczęśliwy dla nas wszystkich! Jak już pisałam, mąż wczoraj okupował komputer, więc nie miałam szans dostać się do Internetu. Dziś za to leży, bo go jakieś choróbsko łapie. Jak nie urok, to przemarsz wojska. My w pierwszy dzień Świąt wyjechaliśmy pod Gdańsk, więc drugi spędziliśmy już z rodziną męża (Wigilia była częściowo u babci, a częściowo u nas), a potem się byczyliśmy na potęgę. Cisza, spokój, do najbliższych sąsiadów kilkaset metrów, a z okien widok na pola i las. Zero Internetu, komputer jest, ale służy co najwyżej do oglądania zdjęć, a komórki nie wszędzie mają zasięg. Normalnie raj na ziemi! Co do mojego samopoczucia, to czekam na @ i na piątek już się umówiłam na wizytę i dr K. Do tego czasu powinno się wszystko wyjaśnić, ale ja nie mam złudzeń. Wolałabym, żeby jak najszybciej zaczął się kolejny cykl, to może zdążymy z następną iui przed wyjazdem na urlop. No i mam nadzieję, że wtedy już nam się uda i przejmiemy wolne kreseczki po Cytrusowej, bo jednak chcielibyśmy od razu bliźniaki. Po kiego grzyba następnym razem znów się tyle męczyć? I jeszcze jedno: zaczyna się Rok Świni, a my z mężem oboje świnkami jesteśmy, więc dzieci też mogłyby się urodzić w 2007. Cytrusku, dziewczyny są śliczne! Buziaki dla nich! Mam nadzieję, że szybko nauczą się jeść i nie będą grymasić, bo przecież muszą ładnie rosnąć. Fajnie, że jesteście już w domu. I może rzeczywiście ściągnij już mamę? Zwłaszcza na początku taka pomoc bardzo się przyda. A mężem się nie przejmuj, faceci lubią się nad sobą poużalać. Stokrotko, jeszcze raz ogromniaste gratulacje! Bebell, jak wygląda drastyczna zmiana fryzury? Dlaczego jeszcze nie mam zdjęcia? A co do Meksyku, to zapraszam. Nie wiem wprawdzie jeszcze, kiedy tam się wybierzemy, ale na pewno dam znać. Na razie planujemy Kubę na początek maja. Piszecie się? Dobrze, że Tosia już zaakceptowała Tadka, przynajmniej częściowo. Teraz już powinno być coraz lepiej. Starajcie się jak najczęściej angażować ją do "dorosłych" zadań, żeby poczuła się ważna, potrzebna, a przede wszystkim, żeby jak najwięcej czasu spędzała z wami i czuła się dopieszczona i dowartościowana. Na pewno będzie dobrze! No i jestem pod wrażeniem twojego zachowania w szpitalu. Dobrze, że nie dałaś się zastraszyć i kazałaś sobie podać tę immunoglobulinę. Gdyby ktoś się tobą zainteresował wcześniej, nie musiałabyś narobić wszystkim wstydu. Melba, zazdroszczę Kubie tego sokolego wzroku. Ja od małego mam kłopoty. A klient to jakiś kretyn. Kto to widział do ludzi w święta dzwonić, żeby pytać o takie pierdoły. Nie możecie sobie kupić dwóch takich samych kurtek? My z mężem takie mamy i ostatnio kolega podejrzewał nas o reklamowanie producenta. Ale fajnie wyglądamy, jak się razem w nie ubierzemy. I podaj przepis na tę sałatkę śledziową, bo aż mi ślinka cieknie. Mam w lodówce jeszcze dwie paczki, bo tyle jedzenia było na święta, że sobie odpuściłam śledzie. Zuza, przytulam! Moja lekarka mówiła, że leki na stymulację działają trochę też i w następnym cyklu, bo jajo dojrzewa przez dwa miesiące. To dlatego wiele kobiet zachodzi w cyklu, w którym robią sobie przerwę od leków. Nie chcę ci robić nadziei, ale może na wszelki wypadek starajcie się naturalnie? Matalko, oj, rośnie wam to małe, rośnie! Niesamowicie ten czas płynie. Jak chcesz sobie zmienić sygnaturkę, to wklej taki tekst: <a href="HTTP://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;6/st/20070812/k/43a4/preg.p n">maleństwo rośnie</a> Tylko zamień HTTP na małe litery. Powinno się udać. Finko, dobrze, że poszłaś prywatnie do ortopedy. Jedna rzecz z głowy, a przynajmniej miałaś spokojne Święta. I nagrywaj małą na macie, bo potem będziesz żałować jak Hortika Tomcia pod choinką. Mówisz, że już ci przeszła niechęć do kolejnej ciąży i porodu? Fajnie, Zosia będzie miała rodzeństwo! Trzymam kciuki, żeby tym razem starania (kiedy już dostaniecie pozwolenie) szybciej przyniosły rezultaty. Jaania, gratuluję zmiany pracy! Nie ma to jak lepsza pensja i pozbycie się nielubianej szefowej. Mam nadzieję, że teraz już wszystko inne też się ułoży. Lalisiu, no widzisz? Wszystko dobrze się skończyło, zmywarkę masz już w domu, a teraz spokojnie poczekajcie na zwrot podatku. Im szybciej złożycie rozliczenie, tym szybciej będzie kaska, więc do roboty! A zdjęcia dziewczyn super! Fajne masz córeczki. Fantaisie, aż mi się łzy w oczach zakręciły, jak czytałam opis twojej wigilii klasowej. A koleżanka się nie zna. Serniki piecze się na okrągło, bo są pyszne i szkoda je robić tylko na jedne święta. My od kilku lat próbujemy mamę namówić, żeby mazurki robić też na Boże Narodzenie, ale jakoś nie chce się dać przekonać. Nazwalibyśmy je "wigilijki" i byłoby po sprawie. A jakież to masz te "ukochane" podpaski? Może ty lepiej się zakochaj w testach ciążowych, co? No i nie rozumiem, jak można siedzieć na forum, kiedy się wyjeżdża na kilka dni z mężem. Takie uzależnienia trzeba leczyć! Dzięki za zdjęcia ozdób domu, wigilii i Kazimierza. Małż oddał mi aparat, więc może wreszcie też ponadrabiam zaległości zdjęciowe, to się pochwalę zakupami w sklepie obok naleśnikarni. Hortiko, faktycznie szkoda, że nie nagraliście reakcji Tomcia na choinkę. Miałby chłopak świetną pamiątkę. Olcia, niezłe masz te zwierzaki. A nie rozważacie zakupu drugiego łóżeczka, żeby i Julcia miała gdzie spać? I dobrze, że pogoniłaś towarzystwo w przychodni. Jak można tak stresować ciężarną! No i świetnie, że mała rośnie zdrowo. To na pewno pozwoli ci trochę odetchnąć. Co sobie zażyczyłaś na to baby shower? Chrumpsie, jak się czujesz? Kurczę, zapalenie oskrzeli to nie przelewki. No i mam nadzieję, że któraś kolejna instytucja znajdzie ci wreszcie szybko ten staż. W końcu ile można ganiać po urzędach! Dzięki za zdjęcia. Fajną masz fryzurkę. A sernika to mogłabyś trochę podesłać. Gwiazdko, jak praca? Jej, strasznie trudno zostawia się takiego szkraba w domu. I fajnie, że Elizka tak ładnie się rozwija. Jeszcze trochę i nie będziesz jej mogła dogonić. Lalisiu, współczuję głupiej teściowej. Chyba lepiej by było, gdyby w ogóle żadnej paczki nie przysyłała. Wrzuć gry na najwyższą półkę, za kilka lat będą jak znalazł. Ciesz się mężem i córeczkami, a teściową olej. Nie daj się znerwicować. Balbinko, dobrze, że ustalili już zastępstwa za ciebie. Ty masz się teraz niczym nie stresować, a już na pewno nie gó..arzami, którzy nagle pod koniec semestru przypominają sobie o ocenach. Rodzicom powiedz, że stopnie zależą od wiedzy ich dzieci, a nie od stanowisk i stopnia awanturnictwa rodziców. Trzymaj się! Już ci Olcia wyliczyła termin. Jak chcesz dokładniejszy opis poszczególnych dni i miesięcy, to zajrzyj tutaj: www.echo.3w.pl/cgi- bin/echo/zdrowie/zdrowie Jak chcesz, mogę ci zrobić sygnaturkę, tylko powiedz, jaki chcesz tekst i jakie obrazki lubisz. Świetnie się czyta opis takiego maleństwa. Dbaj o siebie, leń się na potęgę i na pewno będzie wszystko dobrze! Misia, pewnie już za późno, ale cream cheese to po prostu serek śmietankowy. Możecie wziąć dowolny biały ser mielony albo coś w rodzaju mielonego, jak Tosca do serników. Ja ostatnio sernik robiłam z takiego kilogramowego pudełka serka President - coś między homogenizowanym a śmietankowym. I współczuję przejść z mamą koleżanki. Balbinka ma rację, depresję leczy się dłużej i trzeba pacjenta dokładnie obserwować. Lepiej niech koleżanka odwiezie mamę z powrotem do szpitala. Marudko, czekam na wyniki waszych starań "podchoinkowych". Aniołek w ciąży już zamówi Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: doczytałam! 02.01.07, 17:21 Nie wszystko się przekleiło... Link dla Balbinki: www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie Marudko, czekam na wyniki waszych starań "podchoinkowych". Aniołek w ciąży już zamówiony. Ma być jakoś na dniach. Jak mogłaś pogardzić makowcem Bebellka? Erga, teściowie chyba nieźle się za tobą też stęsknili, skoro tak cię rozpieszczali przed Świętami. Ale ja też bym się dziwnie czuła, gdyby wszyscy dookoła coś robili, a ja miałabym tylko odpoczywać. No i trzymam kciuki za owu, skoro to już na dniach! Antuś, gratuluję nowej pracy. Mam nadzieję, że wreszcie trafisz na jakąś normalną firmę. Trzymam kciuki, żeby ci się tam spodobało i żebyś została na dłużej. Bo że z ciebie będą zadowoleni, to pewnik. Fajnie tak, na łyżwy z córką. A skoro jej się spodobało, to pewnie będziecie częściej takie wypady robić. Tycja, trzymam kciuki za wygraną w tym konkursie! Fajny mielibyście weekend odpoczynku, zwłaszcza, że za darmo. Tatanko, domek masz rewelacyjny. I ta przestrzeń! Aż się rozmarzyłam. Muszę zadzwonić do ludków, to może uda nam się pod koniec tygodnia obejrzeć dwa segmenty, które wykopałam w gazetach. Bo ja też chcę tyle miejsca! Jaania, wielkie dzięki za esy! Jak sylwester? Fajne są takie spotkania po latach z koleżankami. Ja mam taką jeszcze z podstawówki, widujemy się średnio raz na rok, a gadamy, jakbyśmy się rozstały wczoraj. Lirio, szkoda zwierzaków. Mam nadzieję, że już lepiej. Kocurku, żeby tak nasi wzięli przykład z Niemców... Ech... Myśmy się z mężem wczoraj zastanawiali, czy nie przenieść się do Francji. Tak tuż przy granicy z Hiszpanią albo Włochami. Kasę na dzieci brać od Francuzów, ale tak naprawdę przyznawać się do innego kraju. Mówisz, że zbierasz dowody na mobbing? No to faktycznie nic tylko współczuć. Rzeczywiście lepiej by było, gdybyś wróciła do pracy już w ciąży. Hm, a nie możesz poprosić szefa, żeby cię zatrudniła centrala w Niemczech? Nawet nie ze względu na tę kasę na dzieci, ale przez te dupki w Polsce, po których wszystkiego można się spodziewać. Enterku, nie dawaj się złym myślom. U bonifratrów za wizytę płaci się "co łaska", a same zioła też nie są drogie. Nie pamiętam, ile wtedy wydałam, ale nie była to duża kwota. Dzięki za kaskę, doszła. Oglądałaś płytki? Bo ja jeszcze nie miałam czasu, a taką miałam ochotę! Althea, a ja nie mam zdjęć ani twoich, ani twojej choinki z cytrynami i pomarańczami. Podeślij, pliz. Będą pomysły na następną choinkę. Nika, dzięki za zdjęcia. Przeurocza z was rodzinka. Agan, powodzenia w walce z kolką. Głupie toto - męczy się dziecko, a razem z nim rodzice. Mam nadzieję, że woda choć trochę pomoże. Kasiu, strasznie smutne jest to, co piszesz o mamie i rodzinie. Dobrze, że chociaż mama i jej mąż was rozumieją i nie czepiają się tego, że mieszkacie za granicą. Mam jednak nadzieję, że lekarze znajdą jakiś sposób, żeby mamie pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: doczytałam! 02.01.07, 17:49 dwa meeeeggggga posty - Yskyerka jestem pelna podziwu i zmienilam sygnaturke dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: doczytałam! 02.01.07, 17:54 Yskierko jestem pod duuuuużym wrażeniem alez post I ja tak bym sobie pojechała gdzies daleko...hmm Kuba .....pomarzyc dobra rzecz Jak Was dokładnie podczytam to odpisze a tak w skrócie to zapowiada sie ze bede miała fajnego szefa oby nie zachwalic.....i atmosfera jest taka jakas luzniejsza i dojazd jedyne 25 min i to samochodem juz nie autobusami nie chce zapeszyc ale na razie mi sie tam podoba Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: doczytałam! 02.01.07, 17:55 Yskyerko ale walnelas postem, normalnie jak lysy warkoczem o beton ))) Trzymam kciuki zeby nastepne iui nie bylo potrzebne a jak ma byc to masz razje niech @ przychodzi szybko co zdazycie. Na baby shower zaklepalam takie zwykle dzieciowe rzeczy, posciel, torbe na pieluchy, jakies reczniki dla malej, butelki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 18:37 czytałyście?<a href="https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3824481.html">czytałyście? </a> Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 18:43 wow, Yskierko, jestem pod wrazeniem dlugosci postu. a tak ogolnie to mamie juz kupilismy bilet i przylatuje 13 stycznia. nie wiemy jescze ile zostanie, ale minimum 2 tyg.#ale sie ciesze, choc wiem, ze bedzie iskrzylo, hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 19:08 Yskyerko, chyle czola. W kompleksy mnie wpedzasz.***** Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 19:09 A na Kube lecimy jak Zoska podrosnie Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 20:00 Yskyerko, co za post! Moja sałatka sledziowa składa się ze sledzi;P, pokrojonych w kostkę, ugotowanych ziemniaków jw, jajek jw , cebuli i ogóra konserwowego.Do tego majonez , sól, ale ostroznie , i pieprz.Smakuje mi, chociaż ja w zasadzie śledzi nie jadam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 20:28 kurcze, to ja przyszlam specjalnie na posta Ant, zobaczyc jak u niej w pracy (( Yskyerko kochanie!!! ale POST!!!!!!!!!!!!! pod wrazeniem jestem ... za ciebie kciuki nadal trzymam i mam nadzieje ze Karwacka w pt potwierdzi juz tylko ze IUI sie udala!!! a za aniolka padam na kolana i po rekach caluje!!!!!!!! ** Melbunia to robisz salatke jak moj tato, taka sama sie obzeralam w swieta!! pychota i news dnia: DOSTALAM w pracy PREMIE!!!!! tak ok 1,5 pensji... nosz nadal w szoku jestem myslalam ze w zwiazku z planowanym zwolnieniem mnie to ominie, a tu taka niespodzianka. bedzie na wozek albo na urlop we wrzesniu w CRO!!! DD a no i dzis ostatnia tabletka duphastonu, wiec ok 9.1 powinna przyjsc @ i pewnie przyjdzie... ale czekamy cierpliwie powoli ide do wanny bo potem romeo i julia, lubie ten film )) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:18 Witam ant, mam nadzieje,że będą rodzinni w firmie i fajnie,ze krótki dojazd do pracki. szkoda tylko,ze juz sobie nie poczytasz..ale za to latem nie bedziesz padac od zapachów.. Maruda, a który to u ciebie dc? Pamietam,że z tydzien przed swiętami sie staraliscie..kiedy ewentualny test? Yskierko ,ja z góry przepraszam za mego męza...który najpierw mnie sciemnił, a potem zapomnial o wysłaniu kaski..i mam nadzieję,że nasza teraz tez dotarła.Wstyd mi strasznie(( Wiesz,ze twoje ziólka były dla mnie szczęsliwe? Jeszcze raz buzi!Mam nadzieje,że juz niedługo będe cię mogła osobiście wysciskać!I jeszcze jedno, trzymam kciuki , by ginka potwierdziła skuteczność IUI...w końcu twój m. przez taki długi czas zapasy gromadziłSuper ,że mogliscie istniec w takim błogostanieI niestety nie wiem o co chodzi z tym linkiem... Kocurku, powiedz, jak wam będzie bardziej pasowało..przedostatni czy ostatni tydzień? Pitusiu, ściskam z powodu @@@, widocznie po cc może wczesniej przyłazi... ciekawe czy nasza megunia juz sie doczekała... Althea, gdzieś słyszałam o tych bólach w pachwinach..chyba małe juz pakuje walizę.Magnez możesz lykac Chrumpsia, jak samopoczucie? Potwors, czy ty juz z domku nadajesz? opowied jak w Polsce bylo, no i co załatwiłas u naszych doktorków! Tatanka cosik milczy, martwię się... Melbus, co u ciebie? Fantazyjna nam przycichła..i sprawozdanka z sylwka nie zdała... Bebelku, niezle sobie poczynałas z tymi piąstkami..a ja musze sie przyznac, ze mocna glowe miałam...i wyobraźcie sobie,ze nigdy jeszcze nie doswiadczyłam bycia pijaną bądx wstawioną...no a teraz czlowiek rozumniejszy i sie boi swoich reakcji hihi...I kaca nie miałam...a miałysmy taka swoja super paczke babeczek, które nigdy nie pily nawet piwka...ale bawiłysmy sie wysmienicie na kazdej imprze..i nikt nie mógl uwierzyc,że bez wspomagaczy jestesmy )) Matalko, noz gratuluję , pierwszycxh ciazowych ciuszków! Ja jeszcze mam w czym chodzić...ale za misiąc..pewnie trza cos będzie zakupic...A skoro nasze kobity z Warszawy takie zaprawione w zakupach...to może cosik mi doradzą)) misia..a nie uzywaliscie tych gumek , którymi sie bawiła Madzia? Masz racje dołeczki w policzkach, w brodzie sa przecudowne)) Zuza, wyłaz z tych papierów! Anialm u ns dawno nie była! Gwiazdeczko, czekamy na relacje z pierwszego dnia pracki! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:41 Marudzia ale małe info dałam wczesniej jest OK na razie nie chce zapeszyc i fajnie ze dali Ci premie moze jednak wcale nie beda Ciebie zwalniać co ? MOnia odezwij sie jak tam zabawa na Sywka?) poprosze o jakis pikantne szczególiki no i kiedy idziemy biustem pomachac? Melba sałatka śledziowa to jest to ja sledzie uwielbiam no dobra dzisiaj znowu moje dziecko zasypia samo troche gorzej nic wczoraj ale samo i nie wyje Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:52 A wiecie że ja też uwielbiam te sałatkę -> przepis mam ale jeszcze nie robiłam, kosztowałam u koleżanki, a ona najlepiej wie, że ze slodyczy to ja najbardziej lubię właśnie śledzie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:07 Lirio, w pracy to ja mam iscie stalowe nerwy i naprawde juz musi być, bym dała sie wyprowadzic z równowagi,a wtedy podobno miotam oczami snopami iskier, czasem podniosę głos i sieje postrach..nastepn klasa wchodzi na lekcje przygarbiona ze strachu... ..ale w domu juz tak nie działa ten system, blokady do niczego A dzisiaj mimo mojej najlepszej woli, dania następnej ostatniej szansy wylizania sie z jedynek...postawiłam na semestr ponad 10 jedynek...wrrr nawet nie potrafili poprawic oceny z recytacji i uzupełnic brakujących wypracowań...o nieprzyniesieniu zeszytu przez jednego asa nie wspomnę...i on jeszcze miał czelnosc sie pytac, dlaczego ma jedynę? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:19 kocurku, na pewno odpadnie 12, 13, 16, 26, 27, poniewaz mam zjazdy na podyplomówie.może niech się jeszcze Tysia wypowie, kiedy wpadnie, to może udałoby sie to jakos pogodzić. Mnie mezus na jeden dzien nie pusci na pewno i tym bardziej ciesze się z zaproszenia na noclegBędzie dodatkowy czas na pogaduchy..no i łatwiej pójdzie ustalic spotkanko.Tez mam nadzieje,że ktos jeszcze będzie chciał sie ze mna spotkac, no chyba,że ostatnio wszystkie odstraszyłamU ojca nadal panuje zwyczej dzwonienia i umawiania sie na tydzien przed wizytką? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:26 Balbinko, sypialnia czeka na Was! mam nadzieje, ze namowisz m. na przyjazd! To dograj jeszcze termin i daj znac. Jakby u nas cos sie zmienilo to od razu poinformuje. I mysle, ze nadal jest taki system umawiania - my bylismy chyba msc. temu i tak bylo. Mama byla w zeszlym tyg - jutro spytam czy cos sie zmienilo. Tylko trzeba sie upewnic czy braciszek ferii nie ma. Postaram sie sprawdzic - z tym, ze ja rano jestem po prostu nieprzytomna... i zapominam o bozym swiecie wiec nie zabijaj jak do jutra sie nie dowiem... Horitko, a kto zostanie z Tomciem? chyba lece do lozeczka... jestem mega padnieta (( Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 21:57 Yskykierko, noz jezdem pod wrazeniem jezeli chodzi o zatrudnienie w Niemczech to odpada, bo musialabym pracowac i tak w W-wie z racji obowiazkow... wtedy mialabym status expata - a z tym wiaza sie dodatkowe koszty, i to duze moze przetrwam, ciesze sie, ze szef docenia - ale b.b.b.b. jest mi ciezko. Dlatego tez musze sie zabezpieczac tak na wszelki wypadek, kto wie - moze kiedys z dowodow trzeba bedzie zrobic uzytek? No i ja chce na KUBE!!! ale ten maj odpada... jak dobrze pojdzie, to przyszly tez odpadnie ale Kuba jest na naszej liscie. Najpierw Indie, a potem nie wiemy co pierwsze: Kuba, Meksyk czy Chiny??? i Mongolia nas ciagnie... eeech.... Ant, to cichutko sie ciesze z Twojej nowej pracy no a Mala sie rozkreca z tym spaniem, niedlugo nie bedziesz musiala jej przypominac, bo sama bedzie szla dlo lozeczka Marudzia, a jak sie spisala rozowa bielizna??? no i super prezent dostalas!!! Balbinko, chodzi Ci o styczen prawda? Sprawdze potem wizyty Julci (ale to chyba ostatni tydz stycznia) i sprawdze z K. jak jego sprawy i dam Ci znac! ale super )) juz sie ciesze )) postaram sie napisac jutro, jakbym zapomniala - to prosze upomnij mnie ok? Laski przypomnijcie tez, bo pewnie chcialybyscie spotkac sie z Balbinka prawda??? No wlasnie gdzie Monia?????? moze jeszcze odsypia??? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:04 No i mam! przed chwilką doweidziałam się, że dostałam drugi etat! w innej firmie, ale zakwalifikowałam się trilalala w końcu jakaś dodatkowa kasa przyda sie na maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:09 gratulacje Feromonko! dodatkowa kasa zawsze sie przyda, szczegolnie na taki szczytny cel! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: bliźniaki z różnych roczników 02.01.07, 22:06 Balbinko, ale mam speeda juz sprawdzilam a wiec tak, wizyty Julci u lekarzy, to: 20 styczen (to sobota, wiec i tak odpada, bo br przyjmuje tylko w tygodniu), i 26 styczen. A K. powiedzial, ze poki co jemu bez roznicy - wiec zaklepujcie termin, ktory Wam pasuje - tak bedzie najprosciej. Mam nadzieje, ze braciszek na ferie sie nie wybiera... Odpowiedz Link Zgłoś
hortika wieczorem 02.01.07, 22:15 helloł, Balbinko , ja do pracy wracam w przyszy poniedziałek, już umówiłaM się na spotkanie z szefem. Staram się cieszyć Ma rudka- gratulejszyn z powodu premii, o Chorwacji zapomnij, ja stawiam na zakup wózka!!! Ant- fajnie, że w pracy ok, to już do centrum teraz nie dojeżdżasz?? A jak weekendy z p. Cyrano, wyluzował trochę??? Jakbyś potrzebowała czegoś to wal, zresztą sama wiesz!! Kasia - ja wierzę, że Twoja mama bedzie w tych 5%!!! Olcia- 30 tydzień, to mozesz już powolutku odetchnąć. Finka- ja do teraz jeszcze @ nie dostałam , pewnie już powinnam, ale mam to w nosie, nie mam na razie czasu ani chęci na lekarzy.Pewnie problem zreszta sam się rozwiąże. Amelka chodzi- dzielna dziewuszka! A Megi jeszcze chyba siedzi w Skoczowie, albo się za mega pranie po powrocie zabrała i do nas nie zagląda.. Strasznie jestem zabiegana- za 4 dni wyjeżdżamy, a tutaj jeszcze mam mnóstwo spraw do załatwienia i latam od rana do nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: wieczorem 02.01.07, 22:51 Balbinko ciesze sie, ze wyniki sa dobre. Feromonko gratuluje. Maruda ja tez obstawiam zakup dzieciowych rzeczy a nie jakies tam wyjazdy za ta premie. No i nie wiem co jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: wieczorem 02.01.07, 22:58 Feromonko-gratuluję nowewej pracy, ale jak Ty to pogodzisz?? Nie zaharujesz się??? Kocurku, z Tomciem teraz będzie jego osobisty tata Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wieczorem 02.01.07, 23:06 Hortiko Pan Cyranooo niestety szaleje bez kńca ale ja juz z nim nie dyskutuje nie ma to najmniejszego sensu i tak juz prawie połowa mi mineła wiec nie warto jakos to przezyje jakos tak nie wiem co z czasem robic jak nie usypiam Małej i mam wyrzuty sumienia ze ona tam sama ....ehhh babie to nikt nie dogodzi..... i nie chce mi sie spac jak nie leze koło niej to chyba ja jestem uzależniona od niej bardziej niz odwrotnie.... smece ide porobic cos pozytecznego. Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: wieczorem 02.01.07, 23:07 Feromonko, swietne wiadomości! Zawsze troszke kaski sie przyda będziesz miała troche czasu na odpoczynek? Marudziu, nic to, musisz cos postawić...taaaaka premia))) Melba, co z ciastem drożdzowym? uroslo w koncu czy nadal zastrajkowało? spadam do biurokracji...i jeszcze trza pazury lakierem chlapnac...ale jeszcze tu zajrzę Odpowiedz Link Zgłoś
potwors uff 02.01.07, 23:23 Ufff, doczytalam! Ale mialam dzien! a troche sie jeszcze po domu pokrzatac musialam... No, ale dalam rade Uprzedzam, ze komentarze beda nie na czasie,bo zaleglosci mam z 3 tygodni Megi, czy ten kon Mikiego, ktory rzy i macha ogonem to taki ogromny, jak w Smyku widzialam czy inszy jakis?? Zazdroszcze koledowania z Mikim! Dziewczyny prezesowej znow zgarnely laury, i na konkursie i na egzaminie - gratulacje!i wigilia klasowa baardzo udana i szal zakupow przedswiatecznych... a dekoracjami juz sie zachwycalam no i cykle nam sie tym razem zsynchronizowaly tez zawsze rycze na when a man loves a woman, wiesz? jak wyglada metoda staran bebelkowo-kocurkowa?Aaa, juz doczytalam. codziennie! Lalisia rozwaza prace od wrzesnia... dobrze, ze sie zdecydowalas - jakby co, zawsze mozna zrezygnowac! i prezent piekny dostalas - dobrze, ze przed swietami pojawila sie zmywarka! Szkoda, ze tesciowa tak dyskryminuje swoja wnuczke. no comment! i Amelka juz chodzi ) taki noworoczny prezencik! Chrumpsik biedny wyrobil norme chorobowa za wszystkie czasy... Trzeba bylo napisac, zebym kupila sok malinowy i przywiozla Nowa sygnaturka super D i dzieki za szpiegowanie dla mnie podczas mojej nieobecnosci! Olcia, fajne sa Swieta z siersciuchami u moich rodzicow w tym roku koty nie szalaly z powodu choinki, ale kazdego ranka okazywalo sie, ze czesc dekoracji wybrala sie na spacer po mieszkaniuNo i wode tez chleptaly Ciekawe, jak Twoje zareaguja na to, ze ktos w ICH lozeczku bedzie spal... chyba nowe kupic bedzie trzeba dla Julki. I zmartwienia z wodami widze mialas...jak to dobrze, ze wszystko juz jest OK! baby shower to fajna rzecz Za sliwkami w czekoladzie osobiscie nie przepadam, ale tesc uwielbia i wszyscy wlosi, ktorzy probowali... a ja uwielbiam czedkolady mleczne z orzechami (ostatnio widzialam taka gigantyczna kilogramowa i sie do niej slinilam) i czekolade gianduja u mnie w rodzinie tez sernik jest ciastem raczej wielkanocnym, a nie bozonarodzeniowym... Mlode Mamy juz plany na rodzenstwo maja... fajnie A dzieciaczki zabkuja na potege! Althea - pierniczki genialne! Z doswiadczen mojej rodziny wynika, ze Wlosi do barszczu bardzo nieufnie podchodza... no bo sok z burakow... kto to slyszal... no i rozumiem smutek z powodu Swiat za granica, ja chyba bylabym ciezko nieszczesliwa. Podeslesz mi fotki brzucha? Misi Swieta nie ulozyly sie tak jak mialy, buziak! W ogole zawsze tyle problemow z tymi swietami. U nas na szczescie jest w miare kameralnie, a w tym roku wrecz wszystkie trzy dni byly u moich rodzicow - tylko w roznym skladzie. Rodzice meza musieli pogodzic sie z tym, ze na Swieta syna w domu nie maja, ale za to moga sie nim cieszyc przez caly rok! I mala magdusia zaczela sie juz golic i tak wzruszajaco szukala Taty... a fotki ostatnie tez moglabys mi doslac?ladnie prosze... Abie sie odezwala ale wiele nie napisala... i ktat wrocila... Tadzio Bebellkowy przemowil o polnocy jeszcze dlugo przed Swietami Bebellek jednoczesnie zostal matka i babcia... zycie jest ciezkie No i szkoda, ze nie dalas rady na spotkanie dotrzec... Ale za to przed swietami udalo Ci sie na miasto wyrwac i nawet do fryzjera pojsc... czekam na fotki! Ant cierpiala z powodu lekow... ja dlatego zaczne brac bromek od nastepnego cyklu dopiero, bo nie chcialam byc flakiem na Swieta, a na moja mame fatalnie ten lek dziala, wiec na mnie pewnie nie lepiej... I duzo rozmow o prace bylo... i nowa pracka sie pojawila a Mala swoj pokoik juz zaakceptowala Ooo, wlasnie od Niki dostalam sliczne zdjecia! Malutka juz coraz wieksza i ladniejsza! A jaka super choinka z pluszakami ) Melba miala ciezkie przejscia z rurami, nienawidze jak nie ma wody! Buziak! Jaania dlugo sie naczekala i to na darmo... no ale teraz juz pewnie sie uda!Sciski!i praca nowa, konkurs wygrany - gratuluje! Jutka objada sie ciazowo - jedz kochana na zdrowie!I dziecie dzieki temu ladnie rosnie Spotkanie bylo jak zwykle super dziewczyny sa kochane.Szkoda, ze tak rzadko moge sie z Wami spotykac! No i wielka Szkoda, ze mlode mamy nie mogly dotrzec - buziaki dla Was! Ant, jasnowidzaca z gor, przepowiedziala dzieci w niedalekiej przyszlosci wszystkim dziewczynom oprocz mnie. I jak tu sie nie zalamac? Gratuluje nowej pracy - mam nadzieje, ze tym razem nie bedzie zadnych problemow! I nalesniki na ursynowie tez mnie zachwycily... dzieki, Yskyerko, ze mnie tam zawiozlas! Czytam, ze nerwowo bylo przed planowanym iui.... cholera, jak to sie czasami wszystko nie uklada...mam nadzieje, ze jednak udalo Wam sie cos zmajstrowac i trzymam kciuki! Za kochana Marudzie tez, oby intensywna akcja "choinka" przyniosla rezultaty! No strasznie bym chciala Ci takiego smsa wyslac... ech... ide zbalamucic meza w szczytnym celu Gratuluje premii!to milusio, ze tak ladnie rok sie zaczyna! u Lirio przedswiateczne smuteczki... mi tez nawet przez mysl nie przeszlo, ze na swieta 2006 nie bede nawet w ciazy... No i klopoty z pieskiem... Sciskam mocno! Matalki malenstwo ladnie rosnie ) no i poznalam FInke i sliczna Zosienke - bylo super na spacerku, caluski dla odgonienia strachow o malutką!no i mam nadzieje, ze z czasem maz bedzie jednak mogl coraz wiecej czasu z Wami spedzac! O, i coreczka Agan zostala ujawniona... Malgosia to ladne imie! mam nadzieje, ze kolki szybko mina! Sciski, Agan! Erga przeprowadzona, z netem jak sie patrzy, przezyla chwile grozy przed podroza, ale na szczescie wszystko sie znalazlo! Dobrze, ze mogliscie na Swieta przyjechac. szkoda, ze tak wszystko w biegu, ale tak byc musi! ja tez tak mam jak przyjezdzam! no i np do dentysty nie zdazylam dotrzec. Kocurku, ja tez zawsze zazdroszcze umiejetnosci ladnych zyczen... Balbinka juz i serduszko widziala i male rosnie jak na drozdzach! rewelacja!i zwolnilas grzecznie, i dbasz o siebie... Tak trzymac! Sciskam bardzo mocno !! Chociaz i o bieganiu po drabinach z zaslonami czytalam. hmmm... "usiądź się" i "poczekaj za mną" mnie rozwalily - na szczescie nigdy nie slyszalam, zeby ktos tak mowil... mam nadzieje, ze ta jakas infekcja szybko Cie opusci! Za to Tatanka sie NIE oszczedzala przed swietami... ale efekty widzialam na zdjeciach domku! Zuza miala IUI i akcje podczas zajec - sciskam mocno, ze to nie byl TEN raz! oby stymulacja wystarczyla i na ten cykl! przepisy wszystkie skopiowane ) I male motylatka sie wreszcie wykluly... i jasiek poszedl w ich slady - gratulacje!No to rzeczywiscie kilka miejsc sie na dwie kreski zwolnilo... i jeszcze misia proroczy sen miala... Cytrusia sobie ladnie radzi z panienkami o pieknych imionach.Sciski! troche smutkow swiateczno-noworocznych bylo... u mnie tez. Czas tak szybko mija, uplynal rok, a zyczen takich samych jak przed rokiem potrzebowalam. nie myslalam, ze tak bedzie. A po Swietach widze, ze mijalam sie z innymi forumkami w Arkadii Kasiu, sciskam Cie mocno i pomodle sie za zdrowie Mamy. Trzeba wierzyc, ze jest szansa, i niech rok szczesliwej siodemki bedzie naprawde szczesliwy! Chyba zasluzylam dzis na porzadny odpoczynek ) naharowalam sie niesamowicie przy czytaniu - no ale to sama przyjemnosc Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: uff 02.01.07, 23:41 Marudka, gratuluję premii! Przyznam, że po twoich postach odnośnie pracy jestem mile zaskoczona takim obrotem sprawy. I trzymam kciuki za owoc starań podchoinkowych. Balbinko, przyznam, że ja też zapomniałam. Najważniejsze, że ziółka okazały się skuteczne. Melba, dzięki za przepis. Wypróbuję na pewno! Kocurku, zdecydowanie pierwsza Kuba. Tam trzeba jechać, dopóki żyje Fidel albo tuż po jego śmierci, bo potem może tam być bardzo nieciekawie. W Meksyku i Chinach raczej aż takie przewroty się nie szykują. Potwors, witaj w rzeczywistości wirtualnej. Widzę, że też ci długi ten post wyszedł. Oj, mają dziś dziewczyny co czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: uff 02.01.07, 23:43 Słonka, przeczytałam! padłam przy poście Yskyerki i Potworsika)) brawo!!!!!!!! Ja miałam kolejny dzień wrażeń i idę spać... Ściski dla Antusi i pozostałych! obiecuję, że jutro siądę i spokojnie popiszę Wklejam info od Gviazdeczki Cześć Monia! Mam tylko chwilkę, więc nawet nie zabieram się za czytanie forum... Niestety... Ubolewam nad brakiem czasu, ale cóż zrobić?! Jestem po pierwszym, intensywnym dniu pracy i korkach, wysiadł mi głos, nie wiem jak jutro poprowadzę lekcje<mysli2>Elizką zajmuje się moja mama, a ja przybiegam z mleczkiem na okienkach (mam blisko) Żyję w biegu, ale komu ja to piszę, chyba wiesz doskonale o czym mówię, prawda?! Ucałuj wirtualnie wszystkie dziewczynki forumowe, pocianiątka i Pawełka! Buziaczkuję! M. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: uff 03.01.07, 01:13 Potwors po takim poscie to zdecydowanie zasluzylas sobie na ta kilogramowa czekolade, tak na 3 dni by starczyla, co? ) Monia to idz kobieto wypoczac co na jurp sily beda. Te ktore sie na Kube wybieraja to na Floryde koniecznie musza przyjechac albo i przyplynas na oponie tak jak Kubanosy. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 08:49 Witam w środe Althea ty teraz duzo wypoczywaj i nie lataj tak po sklepach, zbieraj siły na czas kiedy malestwo pojawi sie po tej stronie brzuszka. A jak się dzisiaj czujesz? Feromonoko gratuluję dodatkowego etatu. Masz racje zbieraj kaskę dla maluszka. Finko z ta @ po porodzie to chyba naprawde jest różnie. Ja karmiłam tylko 4 tygodnie, a @ dostałam po 3 miesiacach. Także napewno wszystko jest ok. Yskyerko, Potwors chyle czoła przed waszymi postami Marudko super ze dali ci premię. Mam nadzieje ze bedzie na wózek, a do CRO pojedzecie pozniej we trojke. Gviazdko mam nadzieje ze wszystko sie umormuje i nie bedziesz caly czas taka zabiegana. A gdzie Tatanka? Balbinko ty sie tak nie stresuj prosze. Melba napisalam do Ciebie na poczte gazetowa, gdybyś mogla w wolnej chwili zerknąc. Pisałyscie o podrozach, mi sie caly czas marzy podroz do Norwegii na fiordy. Miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 08:58 to i ja witam ) Nika mi sie tez fiordy marza, chcialabym zeby mi z reki jadly DDD moze kiedys ... skoro tu wszystkie dziewczyny wspolne wyjazdy szykuja to moze my razem??? Antus no niby doczytalam, ale malo bylo o pracy a ja ciekawska jestem ) i jaka masz dzielna corke ) juz dorasta P Miki - zapomnialam wam napisac, wstydze sie ( - jezdzi na sankach bo oni tam snieg maja!!! ale nie wiem kiedy moj ziec wraca ) Potworsik w tym snie sie chwalilas ze to efekt SRODOWYCH staran. wiec moze wezcie pod uwage te srody??!! i czekam na takiego esa ** Gviazdeczke buziakuje moco!! oszczedzaj glos!!! Althea, wlasnie dobrze Melba prawi, do raportu!!!!!* Balbinko u mnie 26 dc i czekam, ale jakos bez nadzieji ( a premie mam nadzieje ze zgodnie z waszymi zyczeniami wydam na wozek i inne potrzebne Malwince rzeczy )) pa Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:04 no to Nikus jestesmy umowione ) jeszcze sa jacys chetni na fiordy?? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:17 Marudzia, no to my prawie łeb w łeb...25 dc...i ja tez się tak jakos nijako czuję Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:30 Ło matko, Yskierko i Potworsiku - pokłony do samej ziemi ) Potwors sunia czuje się już dobrze, teraz dbamy tylko żeby paskudna rana ładnie się zagoiła, no i żeby innych sensacji już nie było. Dzięki. Widzę że ładnie się ten nowy rok zaczął -sypnęło kasą, Marudka ma premię, Feromonka nowy etat (swoją drogą mam nadzieję że się nie zajedziesz), Ant nową pracę i Lalisię do pracy ściągają. Melba Marudka i Yskierka wy tu głupot nie gadajcie, my trzymamy kciuki. Mam nadzieję że Nowy Rok szybko sypnie też pozytywnymi teściorami. Pituś ściski z powodu @, ale widać nie wszystkim jest dane długo odpoczywać od tego koczkodana. W każdym bądź razie nie martw się, po prostu taka "twoja uroda". Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:37 witam! i ja chce na fiordy! i na kube bardzo chce, zgadzam sie z yskyerka ze tam trzeba szybko, fiedel juz ledwo ciagnie (o ile rzeczywiscie zyje). ale podobnie jak kocurek mam nadzieje ze przyszly rok tez odpadnie my chcemy sie we wrzesniu-pazdzierniku wybrac gdzies blizej, moze na kanary bo klimat dobry a niedaleko i cywilizowanie. moze sie uda jakiegos dziecia dorobic potwors, ja tez padlam z wrazenia!****mam nadzieje ze zbijanie prolaktyny okaze sie skuteczne. i dziekuje jeszcze raz za spotkanie. i balbinka sie wybiera do wawy! cgcialabym sie spotkac... ane, a ty kiedy? marudko, melba, ja 3mam kciuki zeby sie udalo. hortiko, pewnie ci sie nie chce wracac do wawy...ja w polowie lutego wybieram sie na tour de silesia i beskidy. hip hip huraaaa no, to na razie na tyle. caluje Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:38 Ane, wywolalam cie wiec mow kiedy do warszawy przyjedziesz! Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:46 Ach sama nie wiem jak to sobie poukładać, muszę teraz trochę popracować, pod koniec stycznia idę na to hsg, cholera boję się tych konowałów leczących w sosnowieckich szpitlach, a i jeszcze coś mi się wydaje że babka chce ode mnie dodatkową kasę za zabieg, a może tak trzeba?? nie wiem Może uda mi się wyskoczyć do wawy pod koniec stycznia, może jeszcze przed tym hsg. Babki zabierzcie mojego mężą na fiordy, on mi już od dawna marudzi "Norwegia i fiordy i ..... łowienie ryb", a ja chcę tam gdzie gorąco, ciepłe morza i najlepiej rafa koralowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:54 Pituś a kiedy ty się wybierasz na śląsk żebyśmy się nie minęły Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 09:58 Lirio to ja wezme twojego meza na fiordy i ryby z nim bede lowic... a tam maja taaaakie ryby ... eh rozmarzylam sie... to juz cala ekipa jedzie ... fajnie w kupie razniej Melbunia lep, w lep mowisz.... oby nam sie ... ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 10:00 My 10 lutego jedziemy na tydzien w gory, a potem ja planuje jeszcze zostac tydzien na Slasku jak sie uda. MOze nam sie uda w koncu jakos zobaczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 10:12 myślę że jeszcze w styczniu zawitam do zakonników w wawie. Na początku lutego też planuje wyjechać na tydzień, może ten egipt wypali, a potem 16-18 jestem w Poznaniu. Nie pamiętam - kto jest z Poznania?? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 10:47 witam sie ja tez chce zeby mi fiordy z reki jadly!!! podroze, ktore wymienilam byly podrozami dalekimi a z krajow nam blizszych zdecydowanie kraje skandynawskie! nie wiem czy pamietacie jak wspominalam o slajdach w kinie (bylismy z Julcia) - widzielismy piekny reportaz z Norwegii... koles wybral sie tam rowerem... super wyprawa! (od kiedy sa tansze polaczenia lotnicze ten koles leci sobie samolotem a na rower wskakuje juz na miejscu ) Balbinko, dzwonilam i brat Franciszek przyjmuje caly styczen, wylaczajac srody - no i weekendy oczywiscie. No i obowiazuje zasada umawiania sie tydzien wczesniej. Jeszcze tak sobie mysle Kasiu, ze moze lepiej byloby gdybys nie zrywala sie w nocy - jak ostatnio? Spokojnie dojedz do Wa-wy o normalnej porze! a do niego wybierzemy sie na nastepny dzien? co Ty na to? oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie! tylko prosze nie przemeczaj malego Balbiniatka aaa, i jezeli chodzi o spotkanie to mam nadzieje, ze nie bedziecie mialy nic przeciwko jak odbedzie sie u nas? ja jestem uziemniona od 18... No chyba, ze Balbinka zechce wyrwac sie na miasto - w koncu to jej wizyta i to ona zadecyduje Ale by bylo jakby Ane w tym samym czasie do Wawy zawitala! )) ooo, i Monia sie pojawila a ja chyba lece spac, Julcia padla... a ja jakas taka srednio 'ciepla' jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 11:00 Spokojnie laski, jeszcze sie nie sypnelam Właśnie wrocilam od poloznej i ona twierdzi, ze do nastepnej wizyty dotrwam. Małe nadal może głowa ruszac, ale na fikolka juz raczej nie ma szans. Dzisiaj sie nawet niezle czuje, nic mnie chwilowo nie boli. Pozyczylismy TENS, wiec w razie jakichs boli bede sie ratowac i testowac przed głowna akcja. marudka, gratuluje premii! Buzka! Ale Mikiemu fajnie, na sankach sobie jezdzi. A ja czekam na mroz... Patwors, ale post!!! Podziwiam. Balbinko, ciesze sie ze badanie wyszlo dobrze. Tyle pal postawilas!!! Ja sie ciebie boje! Pitus sie na Ślask wybiera a Hortika z Tomciem wracaja. Moj M. sie obija na maksa, dzisiaj wzial wolne. Piatek tez ma wolny. Ale pozytku z niego za wiele nie ma, zlapal kamere i gdzies polecial. A ja chyba musze dospac, bo jakas snieta jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 11:08 Kocurku, a dlaczego jestes uziemiona? Ja to marze o spotkanie, ale Zoski samej z nikim nie moge zostawic, boona wytrzymuje beze mnie baaaardzo krotko, a nie wiem czy ona sie juz na wizyty nadaje? Lapiemy rytm Pora spaceru a Zoska sama zasnela i ubieralam ja na spiaco. Teraz lezy na kanapie przy otwartym oknie a mnie korci zeby w ogole nie wychodzic...Ale musze cos pozalatwiac wiec spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 14:06 Właśnie zjadłam śniadanko coś mi się stało! cały czas śpię, dlatego mnie praktycznie na forum nie ma... Idę czytać. Buzi Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 14:29 Althea, odsypiaj poki mozesz Monia tez Pitus, jestem uziemniona bo Julcia chodzi spac po 18, i budzi sie za jakies 1.5- 2h na dalsze jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:24 Witam i co tutaj tak spokojnie, wszystkie spia? ALthea moze Ty energie magazynujesz? Znowu wizyty i spotkania sie szykuja, ale Wam fajnie. Jaani chyba od nowego roku nie bylo, co? A Jutka kiedy ma to usg, dzis czy jutro? Mnie sie tez spac chce. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:29 Olcia byłam byłam witałam się noworocznie i tyle bo na nic wiecej nie mialam czasu, a teraz dopiero weszłam do biura... relację z Sylwka przekaże później a było super!!!!! Ściskam Wasm mocno, pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:30 Ja juz sobie pospalam, a raczej poodpoczywalam, bo zasnac nie moglam. Zaraz ide robic pizze, a pozniej idziemy do kina. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:38 Althea- mam nadzieję, ze tym razem wypad do kina będzie skuteczny)) aaaa! "Boso przez świat" jest w sobotę, jakoś przed południem chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:45 bebell, z toba to ja sie zawsze moga napic)) tylko kiedy????? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:50 Althea- no, co się odwlecze to nie uciecze) jeszcze się na wódce spotkamy)) Tadek śpi w foteliku samochodowym. podparł sobie polik rękę i ma mine Seneki)) Pewnie obmyśla przez sen tematy do inteligentnej konwersacji z Zosią) k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:50 Bebell, a nie w niedziele o 10:00?? ww2.tvp.pl/View?Cat=3976&id=440089 Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Pituś! Agan !mam prosbę 03.01.07, 16:04 lada moment w sw Zofii będzie rodzić moja kolezanka, prawdopodobnie przez cesarkę,ale niekoniecznie. i nie wie kompletnie nic-jest uziemiona w domu, na fenoterolu.Moja prośba-czy mogłybyscie opisać (może na priv), jak wygląda sytuacja przed i po cesarce-kiedy się człowiek rusza, kiedy wstaje, kiedy karmi piersią (czy mozna od razu), kiedy bierze dziecko na ręce itd, no generalnie wszystko, włącznie ze szpitalnym folklorem i poradami praktycznymi, co ze sobą zabrać-już jej troche naswietliłam sprawę, ale Wy to macie bardziej na swiezo...znajdzcie chwilkę i skrobnijcie choć kilka słow Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:34 Witajcie) Pituś- przy Tośce @ przylazła po 10tyg. A teraz obserwuje u siebie oznaki owulacji) hmmm... i myślę, ze Zośka się do wizyt juz jak najbardziej nadaje) może byscie wpadly??)) włączymy Tośce bajke i se pogadamy)) Kocurku- a nie myślałaś, żeby Julę zostawic z tata i mlekiem odciagnietym???)) i jesli spotkanie ma byc u Was, a nie u nas) to ja poprosze o rozpoczęcie w godzinach wczesnych, bo Tośki mogę się pozbyc ale Tadka nie bardzo(( W juz wciągnęło (czyt. nie ma go w ogóle), a dziadków dwoma szkrabami nie mogę obciążyc... Althea- no, to jestem zamordowana na miejscu)) a nie chciałabys sie tej wódki napic??)) Lirio- no, piękne to były czasy) w Sylwestra w sklepie z allkoholami stał przede mna taki młody chłopak i kupował zaopatrzenie na imprezę, tak mi się ckno zrobiło... a studentki nie żałuj, nic jej nie bedzie) ja w połowie lutego zaczynam zajecia, juz sobie zeby ostrzę)) Potwors- witaj Kochana) i nie wiem co jeszcze... k. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 15:44 Nie mogę wszystkiego zapamiętać spać mi się znowu chce! Antuś, trzymam kciuki żeby ta praca to było to))) i jestem pod wrażeniem Amelki, oby tak pozostało)) i na różową i nie tylko bieliznę musimy się jakoś umówić!!!! koniecznie!!! tego wstręciucha też zabierzemy (O Tobie mowa MarudkoP) Bebelku, Ty już mi nic nie mów o pełni przez nią mam takie zaburzenia snu w nocy mnie nosi, a potem chcę spać! współćzuję Tośce!!!! Kasiu, współczuję trzymaj się Skarbie!!! tulę Cię bardzo mocno! Althea, ja się nie znam! ale to co piszesz widzi mi się na rozładowanie)) więc teraz spij ile się tylko da!!!! Potworsiku, jeszcze raz brawo za posta! Kochana, Ty się nie zamartwiaj! zobacz wiedźma z gór mówiła, że ja już jestem i się nie spawdziło! więc głowa do góry!!!!! rozmawiałaś z mężem? jakie plany? Yskyerko, Ty lepiej nie rób zdjęć tym cudom bo szlag mnie trafi i będziesz mieć mnie na sumieniu Może ta wizyta już będzie niepotrzebna oby Na Kubę to ja też się piszę!!!!!!!!!!!! Marudzia i Melbuś trzymam za Was kciuki Laski!!!!!! mam nadzieję, że to Wasze takie sobie sampoczucie dobrze rokuje Marudzia, gratuluję podwyżki! brawo! zbieraj, zbieraj ale nie na wakacje, tylko wyprawkę Balbinko, Ty naprawdę musisz się chyba cały czas denerwować! bez tego nie dasz rady, co? wyluzuj Kotek, pode Twoim sercem rozwija się mały ludek, który na pewno nie lubi nerwów! Bawili się to trudno, trzeba kupić sobie zatyczki i spokojnie czytać fajną książkę! nie stresuj się tak, naprawdę nie ma po co.... Buźka dla Ciebie! Co do namawiania to czasami jest odwrotniePP Erguś, jutro już wyjeżdża ale wizja domku jest bardzo kusząca)) Cytruś, mąż się poddał oby na krótko! i zaraz odzyska wigor i oby małe były tylko i wyłącznie zdrowe!!!! Olciu, witaj w klubie kiepskiego 2006 u nas było bardzo źle, i chyba nawet nie zjadę nic dobrego! Za pracę męża trzymam kciuki! No i gratuluję 30 tygodnia Matalko, Twoje maleństwo chyba będzie imprezowe skoro mamusia tak szaleje)) Lalisu, super Amelka już chodzi)) Lirio, zaczynam już namawiać męża na Poznań w tym samym czasie! No i skleroza mnie dopadła ściski dla tych panieniek co nic im nie napisałam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:01 Bebell, no mozemy wpasc w przyszlym tyg? najwyzej se Zoske przy cycu powiesze zeby sie dziewczyna jakos zachowyala. a ja sobie chetnie pogadam z kims kto odpowiada)))) a na wodke to i ja sie pisze bo mnie to sie zdarzylo i upic i miec kaca. gdzie te czasy????? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:03 fantaisie napisała: > tego wstręciucha też zabierzemy (O Tobie mowa MarudkoP) ty patrz, nie domyslilabym sie sama PPPPPP a dostalam premie a nie podwyzke )) Bebelek postaram sie obejzec ten program, jak nie zapomne, bo z moja glowa to roznie ) Althea spij, spij kotus, to twoje ostanie dni a na co do kina?? i powiem ci w tajemnicy ze z Bebelkiem sie fajnie wodke pije!!!!!! i dluuugo w nocy ) i zrobila pomaranczowe cudenka na choinke ) Pitus buziak dla Zosienki ) Ant zarobiona, bo sie z pracy nie odzywa!!! Hallooo??!!!! Potwors wlasnie jak po rozmowie z M?? sciski laska a mi goraco, koloryfer zakrecilam co chwila sie wietrze, glowa boli, jajnik boli, sluz sie ciagnie w 26 dc?? jakis obled (((( i wogle zle mi dzis (( fizczycznie. juz chce do domu!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:05 Althea, JA zrobilaM cudenka na choinke, ja!!! boshe .... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:11 W mordu widzisz Słonko jak jestem roztrzepana premia miała być!!!!! Kiedy do nas przyjedziesz? co? I objawy mocno obiecujące.... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:13 Monia przyjade jak mnie zaleje @ zeby sie z toba ostatni raz upic, co ty na to???? dobry plan?? sluchajcie a gdzie Tatanka????????? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:06 Marudzia, objawy obiecujące...kiedy test? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:11 ta obiecujace fajnie by bylo... na orgametrilu @ przylazila 30 dnia, a ze teraz duphaston bralam to nie wiem kiedy przylezie pewnie juz niedlugo. myslalam o testowaniu 9... zobaczymy. i powiem wam ze jajnik to mnie od 22 grudnia boli prawie non stop, a wlasciwe to oba (( na zmiane prawie nie wiem czy sie nie zaczac tym martwic ?? a ty Melbus??? kiedy test? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:18 Marudka, ty się nie martw, bo pracujące jajniki to dobry objaw. Szykuj test, a ja zaciskam kciuki! Za Melbę też. Bebell, to ja będę oglądać ten program, zaraz sobie włączę przypominajkę w komórce, żeby nie przegapić. Kocham Meksyk! To tyle, zmykam do roboty, bo dziś się od rana obijam. Odprowadzaliśmy rano znajomych na lotnisko, a potem zaszyliśmy się tam w knajpie na kawę i ostatnie ploty. Po powrocie do domu była gazetka, pierniczki i... jakoś czas sam zleciał. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka a propos fiordów 03.01.07, 16:19 Tam wcale nie jest tak zimno, tylko trzeba trafić na ładną pogodę. Nam się akurat na rejs trafiła mgła, ale potem było takie słońce, że na promie trochę się nawet opaliłam. Norwegia jest śliczna tylko potwornie droga. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: a propos fiordów 03.01.07, 16:22 Fiordy to marzenie mojego P. więc Marudzia masz już kompana Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:21 Marudzia plan do kitu! bo ja trzymam kciuki, żebyś już nie mogła się ze mną upić!!!!! więc przyjeżdżaj bez tego! A pracujące jajniki to super objaw Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:25 Pitus i Agan o tej cc to moze nie na priva, tylko na forum. Z checia przeczytam, chociaz pewnie tu inne zwyczaje ale ja zaczynam sobie wmawiac, ze cc to nie taka straszna jest. Ta moja Kluska siedzi na tym dupsku i siedzi, wiem ze niby ma czas ale jakos slabo w ten jej obrot wierze. Pitis napisz tez moze co sie dowiedzialas o obracaniu, zle i dobre rzeczy. Moj cipolog obracal kiedys dzieci w terminei jak wsio bylo ok ale mowil, ze teraz juz nie obraca bo ponad plowa obrotow i tak konczyla sie cc, no ale moze go przekonam. Maruda ciagnie sie powiadasz? ) Moze cos dochoinkowac trzeba? Co do alkoholi to ja juz liste robie co bedzie pierwsze jak bede mogla pic. Monia, Ant i Maruda to ja z wami ide na te bielizniane zakupy tylko bede namiotow do karmienia szukala )) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:28 Olciu, to ja za Ciebie teraz wypiję)) na co masz największą ochotę? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:33 Monia wcale nie glupi plan, jak sie nie uda to pijemy, oki??? ale w sumie moge przyjechac i nie pic jak zalujeszP A P biore na fiordy!!!! kurcze to juz drugi forumowy maz ktory ze mna jedzie ;D Yskyerka caly dzien sie obijalas??? nosz!!! ))) rob zdjecia tych cudeniek niech prezesowa sie obslini ) Olcia ciagnie sie od wczoraj wiec wczoraj pracowlaismy, zebyscie widzialy mine mojego M ... szedl do wyrka jak na sciecie DDD a najlepsze namioty to chyba w campusie maja, nie??? PP skoro mowicie ze dobry obiawi ze bola to dobrze, bo juz zaczynalam swirowac DD Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:34 a i zapomnialam, spadam do mamy wieczorem pewnie bedzie juz nowy watek. pa Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 17:30 a moi tescieudowodnili po raz kolejny ze moj maz sie dla nich wcale nie liczy. Jak zaszlam w ciaze to stwierdzilismy ze z rodzicami nie bedziemy mieszkac i chcielismy kupic mieszkanie moi rodzce dali nam 10 tys i wzieli kredyt bo nam wtedy by nie dali. Jak maz powiedzial swoim ze chcemy kupic mieszkanie powiedzieli ze fajnie nie pytali za co wiec adam powiedzial ze moi daja 10 tys i biora kredyt wiec po przemysleniu z laska dali nam 5 tys a dzisiaj sie dowiedzialam ze jego siostrze kupili mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:35 i ja zagladam po pracy i obiadek ide robic. Oj nie mam nerw przez glupiego babola, co problem zrobil z niczego ;/ Ciezki okres sie zaczyna, bo sprawozdawczosc - Jak mnie dalej beda wkurzac to na zwolnienie pojde. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:39 Marudzia, niech Ci będzie że żałujęDDD i tak mi dobrze życzysz, żebym się obśliniła!!!! małpa)) Matalko, idź na zwolnienie i przez głupiego babsztyla się nie denerwuj!!!!!! No nieee, Ala przyszła 20min wcześniej biorę się do roboty, nie chce mi sięęęęęęę Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 16:40 Ruda do Campusa to se sama idz ))) Chociaz kto wie moze i tam trzeba bedzie zajrzec. Twojej malzowinie powiedz zeby teraz korzystal i nie marudzil bo potem moze mu sie urwac sexienie ) Na tych fiordach to Ty sie mozesz nie obrobic ) Monia to ja poprosze cos z duza ilosci alkoholu, taka jakas dziwna mieszanke po ktorej sie rzyga, cos slodkiego i koloriwego, no i winko japonskie ze sliwek. Aha a na deser sex. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 17:54 Olcia to dzisiaj za Twoje zdrowie strzelę sobie białe reńskie bo japońskiego nie było w sklepie!!! rzyganko postaram sobie odpuścićPP i seksik na deser masz obiecany)) Althea, czy Ty wiesz że u nas w szkole jest dziewuszka, która gra na oboju i jest Twoim klonem)))) przez to postawiłam jej 5 z egzaminu! Lalisiu, czasami tak jest! mój mąż od swojej rodziny też nic nie dostał, i na aluzje ile dostałam ja nikt nie reagował! a jego brat dostał mieszkanie, samochód i jeszcze na wyprawce nie żałowali, o takich głupotach jak wesele to chyba nie muszę wspominać, więc głowa do góry! trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Melba 03.01.07, 16:49 witajcie. ciekawe, czy mi się uda napisać... Melbuś o CC to niech się Pituś wypowie, bo ja nic nie wiem w tej kwestii. 1.Jeżeli chodzi o porod "zwykły", to: - nie golą krocza, - nie robią lewatywy, - jeżeli tylko jest to możliwe ochraniają krocze przed nacięciem. mnie poinformowano, że krocze trzeba będzie naciąć, ale i tak nie mialam nic przeciwko temu.Chodzi przecież o dobro dziecka. Po porodzie kładą dziecko na brzuch mamy.Póżniej dziecko wędruje na "oględziny" i znów wraca na brzuch mamy. Moja mała leżała na mnie chyba ze 2 godziny zanim zostala ubrana. 2. Przejście na oddział. Przy zwykłym porodzie może się zdarzyć, że z braku (chwilowego)wolnych łóżek mama będzie przez kilka godzin leżeć na korytarzu.Ja tak wlaśnie miałam.Dopiero po poludniu po wypisach dostalyśmy salkę. Jednak ten korytarz nie jest taki zły.Da się wytrzymać.Za to w nagrodę miałam salę dwuosobową.Każda sala ma własną łazienkę. Dziecko jesz caly czas z mamą. NIE POTRZEBA BRAĆ KOSMETYKÓW DLA DZIECKA.Chyba, że taka wola mamy. 3. Karmienie mozna rozpocząć jeszcze na sali porodowej. Ważne, żeby jak najszybciej dziecko zaczęlo ssać!!! 4. Personel jak wszędzie, jedne przesympatyczne inne mniej. Jeżeli coś ją będzie niepokoiło, to niech GRZECZNIE ALE STANOWCZO o tym powie!!! podaję adres strony szpitala: www.szpitalzelazna.pl niech kumpela poczyta. znajdzie tam różne informacje, np. co należy zabrać ze sobą do szpitala. i to chyba tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Melba 03.01.07, 17:05 marudka, ususzylas pomaranczki?? Fajnie pachnie, nie?? A ten twoj chlop to zeswirowal czy co??? Codzinnie przyjemniesci a ten jeszcze jeczy! Ide jesc pizze Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 17:59 Witam Megi, jak bylo na sankach? Monia trzymam za slowo. Lalisiu jak ja bym chciala sie tylko przejmowac, ze nic nie dostalismy, rodzinie M. to trzeba jeszcze dac. No ale juz im sie to skonczylo i niech ida na szczaw. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:04 CZeść Megi))) fajnie Cię widzieć)))) pisz jak było!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:09 A gdzie mozna isc na sanki, tu deszcz ;/ Ide sobie polezec na chwile, bo za troche wychodzimy Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:19 Hej, Marudzia ucze sie w pracy i dlatego nie mam czasu pisac ale mam nadzieje ze to sie zmieni O umawiają sie na picie a ja ?!!!!) Monia ja juz wstep do zakupow zrobiłam dzisiaj geba mi sie cieszy bo mam spudniczke sweterek i bluzeczke fajnie było teraz musze cos zarzucić pod te ciuszki to jak w przyszłym tyg? kiedy najbardziej Wam pasuje? Woła mnie rodzina na razie pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 18:31 Hej Megi witaj... - zazdroszczę Ci (ale tak pozytywnie) bo jesteś chyba jedyną osobą na tym forum która w tym roku śnieg widziała Jutka jak po USG? To przyznawac się tu która na dniach testuje, bo kreseczek do przejęcia jest sporo Jeśli chodzi o moją dodatkową robotę to jest super! napewno sie nie przemęczę i nie braknie mi czasu, bo musze byc w biurze dwa razy w tygodniu no i oczywiście w godzinach popołudniowych - dla mnie bobma! a kasa prawie ta sama co za 8 godz dziennie przez 5 dni w tyg. Biedna Gviazdka teraz pewnie mało się widzi z Elizką.... mam nadzieje, że dadzą sobie radę oki tyle doczytałam, resztę mam na deser Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:24 Olcia, a co Ty chcesz dokladnie o cc wiedziec bo jakos mi umknelo? Julcia caly czas glowa w dol? Pewnie sie lada dzien obroci, a jak nie to nawet i ja moge przyznac ze cc ma jakies plusy)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:26 Pituś głową w dół, to chyba dobrze??? chciałaś chyba powiedzieć głową do góry) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:27 Witaj meguniu! Bardzo mi cie brakowało! I agan sie odezwała i potwors, ale fajnie)))) Kocurku, zgadzam sie na wszystkie propozycjeMówisz, ze spotkanko u ciebie, zobaczymy, co dziewczyny zadecydują.Ja jestem otwarta na wszelkie propozycje, najwazniejsze, bysmy wam swoja wizytka domu do góry nogami nie przewrócili Zobaczymy na kiedy mi sie uda zabukowac termin u Franciszka...a mój ślubny juz sie dał namówić i raczej razem przyjedziemy...Bebelku, bierz Tadzika, bedzie miała Julka faceta do towarzystwaSzkoda,że męzus tosi osobiście nie pozna...może wtedy dałby sie szybciej przekonac do Antoniny...jesli takowa oczywiście jest w moim brzuchu. Olciu, widzę,ze tez cię skręca z braku sexu( Oj alez miałam dzisiaj realny sen...i obudziłam sie taaaka zadowolona, tyle sie dzialo..I dopadł mnie ból biodra, dysku.. ki diabeł? Mam nadzieję,że przejdzie szybko..a męzulk żartuje,ze widocznie w snie za długo dawalismy czadu, że taka obolała chodzę niczym kuternoga I wódy mi sie chce albo wina...a gdy w jakims filmie pija drinki..doslownie mam slinotok( nawet teraz) nieźle to moje dziecie będzie imprezować..no może poza tym, że glosnej, podłej muzyki nie lubi Bebelku,no zobacz jak te rozmowy z konikiem morskim mu służą Hortiko, szybko sie przyzwyczaisz.. zobaczysz jak czas zacznie ci uciekać! Potwor, ja nie doczytałam chyba, albo przeoczyłam twoje info o tym, co tam załatwiłas w warszawskimi lekarzami! Fantazyjna, starzejesz się lub idzie zima i zapadasz w sen zimowy))A tak na powaznie, to organizm sie zbuntował, skoro szalejecie do którejś w nocy Marudziu, taka podwyżkę...oj fajnie miałabys, no nie??Mój tez miał czasem mine skazańca..a teraz chodzi i łasi sie , ale czeka cierpliwie na pozwolenie doktorkaA mnie chcica udusi(( Gwiazdeczka zabiegana, skąd my to znamy...2000 spraw do załatwienia...na szczęscie za kilka tygodni ma ferie., to troche odsapnie. Matalko, kicnij na zwolnienie własnie teraz, w ten najgorszy czas, po co masz sobie potem wyrzucać. A na czym polega twoja praca? U mnie klamka zapadła, zostalo tylko kilka spraw do załatwienia,ostatnie spotkanie z rodzicami, rada pedagogiczna ,względny spokój panuje do następnego tygodnia..i chyba juz od środy najpóźniej czwartku będe na L4..bardzo długim))Już nie mogę się doczekać! Jutko, jak brzuszek, wyskoczył trochę? Jaaniu, jak sie czujesz? Melbusiu, marudko, trzymam kciuki! Ane-lirio, z Poznania jest Zuza, anialm, misia.ma...a ja ok 80 km poza, ale kto wie, moze mi sie uda dojechac?A ten 16-18 to luty? W Poznaniu robia za darmo, żadnej kaski sie nie płaci, no chyba,że robisz to w prywatnej klinice.A doktorka skoro chce od ciebie jakąs kasę...to bez komentarza..zbyt wiarygodna dla mnie nie jest!Jeśli byłabym na twoim miejscu, to w takim przypadku chciałabym wydac te forse na sprawdzonych lekarzy. Althea, ze mnie wredota jest..bo dzis kilka następnych pałek postawiłam, nie toleruje cwaniactwa i nieróbstwa.Inna sprawa, gdy dziecko ma naprawdę obnizone mozliwości i juz więcej nie może przyswoić, ale widac,że pracuje jak mrówa na te 2. Smutno mi trochę, bo tylko kilka piąteczek mogłam postawić, no ale cóż...tak z ocen wychodziło..a skoro ktos na kartkówkach padał..to musi trochę sie podciagnąć.a moze ja zbyt wymagająca jestem...no nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Lirio 03.01.07, 19:36 a chodzisz prywatnie czy na fundusz? ja hsg miałam robione na fundusz i kasy dodatkowej nie dawałam, chociaż zastanawiałam się nad tym... wogóle do tej pory wszystkie badania robiłam państwowo i jestem zadowlona, czasem tylko zastanawiam się czy gdybym poszła prywatnie to na efekty nie czekałabym krócej... a jak to jest u Was? Balbinko? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Lirio 03.01.07, 19:59 Balbinko ja tez za wami tęskniłam)) W skrócie co u nas a w sumie co u Mikiego: - mamy 4 zęby, przy czym Miki eksponuje wybitnie górne jedynki, więc jego nowe przezwisko to królik) - sanki były tylko raz no ale liczy si,e, że byłu, Miki z dziadkiem pojechali ogladać łabędzie pływające na Wiśle i dobrze się bawili(nie wiem jak bawiły sie łabedzie;p) - Miki dostał krzesełko do karmienia(chyba takie samo jakie ma Tosia Bebelka) i jest gościu, bo sam sobie siedzi i łobuzuje, - Miki oczywiście rozpuszczony ale kochany - głowna głoska mikiego to "ta" i potrafi nawijać "tatatatata" przez kilka minut, - Miki wazy 9200 (podobno tyle ile roczne dzieci - Miki zajmuje już pozycje do raczkowania ale samego raczkowania jeszcze nie opanował, za to podciąga się do wstawania łoś nasz kochany to tyle z newsów coś doczytałam między wierszami, że jakieś spotkania si,ę szykuja i Balbinka ma być w wawie? prawda li to?)))))) jutro idę szaleć w arkadii, mąż kazał mi dużow ydać więc już się boje o nasze konto)) idę czytać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Lirio 03.01.07, 20:53 Megi, niektore dzieci omijaja raczkowanie i od razu staja Ale ci fajnie z zakupami. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wróciliśmy:) 03.01.07, 19:58 Pitus sie pewnie przejezyczyla. Julka na dupsku siedzi i boje sie, ze sie nie obroci, wod nie mam za duzo a mowia, ze to tez utrudnia obrot do wlasciwej pozycji. Pitus pisz wszystko co Ci do glowy przyjdzie, techniczne sprawy i wlasne odczucia. No i o tym obracaniu co madrego przeczytalas bo ja sie boje, ze jak zaczne szukac to znowu na inne swinstwa sie natkne a juz mam dosyc. Tzn. pisz prawda, jak przeczytalas o jakichs powaznych zagrozeniach powiazanych z obracaniem to tez chce wiedziec. Balbinko u nie posucha juz 10 tyg. a jeszcze wizja dwoch m-cy przedemna. Ja to normalnie mam sny erotyczne ) M. sie pyta czy z nim czy bez a ja nie wiem. Mam nadzieje,ze dostaniecie pozwolenie bo to jest straszne, chociaz pewnie i z pozowleniem nie bedziecie szalec no bo o zawsze strach jak Kocurek kiedys pisala,a le przynajmnei raz na jakis czas mozna tak delikatnie. Wierz mi, mnie juz rozne mysli nachodzily, zeby moze tak chociaz raz, troszeczke ale rozsadek zawsze przemowil. Potwors sie nie odzywa i nie wiemy dalej co u doktorka w PL powiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 19:47 Feromonko, to praca faktycznie na bardzo korzystnych warunkach.Trzymaj ja, bo kaska bedzie niedługo na wyprawke potrzebnaA kiedy masz następne podglądanko? ant, ucz się ucz..i tak za chwile będa cię o rady prosić Kochana, nie masz co ze soba wtedy robic??? Aplikacja czeka)i spokojnie bedziesz mogła o ludzkiej godzinie kłasc sie i wstawać...bo cos czuję,ze niedługo znowu od 4 bedziesz sie meldować...buziak! O, ktos ma testowac 9 stycznia( chyba marudzia o tym wspominała).Kochane to bardzo dobra data na teścik...trzy forumki tego dnia świetuja urodzinki...zatem, bbedzie kilka powodów do wirtualnej impry I to mi przypomina,ze niedługa bede miała dwie trójki( Monia ciesze się,że czasem bya u was odwrotnie, bo juz sie o Pawełka zamartwiałam Dla mnie rokiem grozy był 2000 i 2002 chciałabym je wymazac z pamieci... Enterku, jak nastroje? ergus, podczas pakowania żarełka pamiętajcie o dopuszczalnym ciężarze...nie chcesz chyba zgubic spodu samochodu?Te sloiki strasznie ważą Jak jajeczka? I czekam kto nastepny bedzie miał 2 kreseczki...od moich dokładnie miesiąc minął...i jakoś tak czasem jeszcze do mnie nie dociera,ze nam sie bejbik trafil U na 8 tydzień 2 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 19:51 Balbinko u mnie podglądnie dopiero w nastepnym cyklu, ale mam nadzieję, żę juz nie jajeczka, ale dzidziula narazie od 16dc mam brać duphaston prez 10 dni i być z dr w kontakcie martwię sie trochę, że nie spojrzy czy pęcherzyki pękły, ale zdaję sie na niego... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:01 Feromonko, mnie na NFZ zrobiono laparo oraz pierwszą IUI.Reszta (7)juz prywatnie. Większośc wizytek u gina prywatnie, badanka na tokso, cmv, hormony, morfologia, rózyczka..wszystko za własna kaskę Jesli chodzi o Iui to mogłam miec każdą na polnej, ale z racji naszego zawodu ja musiałabym za każdym razem brac kilka dni L4..a męzul bezpłatny, o ile dostałby go w ogólekoniec konców wszyscy dowiedzieliby sie po co my tak ciągle do tego szpitala jeździmy. Wolelismy to załatwić prywatnie, bez tłumaczenia i niepotrzebnego stresu..a biorac pod uwagę,że obije mielibysmy obcięte pensyjki..na jedno wyszło a zachowlismy pelna dyskrecje. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:21 hello babeczki ) ale jestem leń miałam dziś urlop po to, żeby uczyć się do sobotniego egzaminu na aplikacji, a nie wiem kiedy dzień mi zleciał i nic nie ruszyłam ) nawet z ogromnym zainteresowaniem czytałam ulotki z Rossmana, byleby się nie uczyć. Was też oczywiście czytałam, ale pisac mi się nie chciało. Boszzzz, wstyd ) Witam Megi na pokładzie ) Ucałuj Mikiego od ciotki i poprosimy fotę w jego krzesełku Balbinko, groźna babka z Ciebie, tyle dwój postawić A to nie będzie dla Ciebie dodatkowa praca, gdy dzieciaki będą chciały poprawić? A może to już będzie problem Twojej zastępczyni Fantaisie, a dlaczego Ty tak śpisz? I poprosze o zdjęcia z Kazimierza, miałam zapchaną skrzynkę. Koniecznie!!! Nie mam tez zdjęć Chrumpsowej, z tego samego powodu. Poproszę. Jak się czujesz Chrumpsie? A i widzę, ze trwa konkurs na najdłuższy post? Yskyerko, ja mam nadzieję, ze ta Kuba Ci już nie wyjdzie. Gdybym nie była w ciąży to jechałabym z Wami, to moje marzenie od lat. Ale Tobie kochana życzę przerwy w podróżach na jakiś czas Potworsiku, opowiadaj jak było w Polsce Olcia, usg mam jutro. Bardzo Ci współczuję braku seksu, toż to można popaść w jakąś frustrację ) Pociesz się, ze jeszcze trochę i sobie pofolgujecie A Julka chyba ma jeszcze czas na obrót? A jeśli nie to cesarka też dobra, ja bym chyba wolała. Antuś, super, ze szef ludzki i praca przyjazna. Zdradź chociaż na maila co zacz A jak Twoje dzieciowe plany? Altheo, na jakie filmy ostatnio chodzisz do kina? Polecisz coś ciekawego? Odliczam już dni do Twojego rozdwojenia Marudzia, nie jest chyba tak źle w pracy skoro premia jest?? Jesteś pewna, ze będą zwalniac? No i trzymam kciuki za te fikołki pod choinką, a raczej ich efekt Spotkanie się znowu szykuje, jak fajnie Wam. Mam nadzieję, ze z Poznaniankami i okolicami niedługo sie skrzykniemy. I tyle z mojej pamięci. konkursu na pewno nie wygram ) Balbinko, brzuch trochę widac mi wieczorem, rano jestem płaska jak deska A w ogóle to spędziłam bardzo przyjemney wieczór sylwestrowy w domku z mężem, pierwszy raz od lat Na luzie, spokojnie, miło. Za to w Nowy Rok mieliśmy najazd znajomych z dziećmi i po prostu dzieci mnie znowu powaliły Ciężko zapanować nad dwójką, Boże, jak to będzie?? Czy ja będę miała cierpliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:11 Balbinko, wiem ze zaraz poleca gromy ale zastaawiam sie nad aplikacją i raczej oscyluje to na mało wyraźnym poziomie....i 4 chyba tak szybko nie wróci.... Megi ale mieliscie fajnie i Miki vel Króliczek czy tez Zajączek juz ma za soba śniegową przygodę Balbinko kosa jesteś ale chciałabym zeby moje dziecko na kogos takiego trafiło i znowu mnie rodzina wzywa...ide czytac bajki Małej Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:17 Balbinko a tak z ciekawości, jeśli moge zapytać o cenę IUI? czy była jakaś róznica pomiędzy tą na fundusz a tą robioną prywatnie? po jakim okresie bezskutecznych starań lekarz zasugerował IUI? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:18 nie mam nowego watku???? o la boga )) Megus witam ciebie i oczywiscie mojego ziecia!!!!!! buziaki dla was** i wiecie co nie wiem co jeszcze naskrobalyscie ((( buuuu ide poczytac sapkowskiego ( buziaki i pewnie kolorowych snow, bo juz mnie M od was goni .... aaa Althea moje pomarancze nie pachna ( dlaczego??? cos mam z wechem bo mi dzis winko czerwone u mamy smierdzialo!!! Tatanko!!! hop, hop!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:15 Megi, alez cudne wiadomości! Mikołajek ma juz 4 zabki i chce raczkować lub chodzić) I dobrze przeczytałas, wybieram się z obstawa do warszawki,po nastepna partie pozytywnej energii od o.Franciszka i blogosławieństwo dla maluszka ..oraz oczywiscie by sie z wami spotkac) Jak się czuje mamusia Mikiego? widzę,że zięć marudki w kwitnącej formie..i mniemam, że jest bardzo pogodnym berbeciem Feromonko, lec na podlądanko koniecznie, musisz sprawdzic, czy pękły, inaczej to jest bez sensu.Następny cykl może byc stracony przez tfu. tfu, niepeknięte po tej stymulacji pęchcerzyki.Naprawdę,załatw sobie prywatna wizytke samego usg u kogos innego. Miałas sporo pęcherzyków i trzeba wiedziec, co sie z nimi stanie, bo może to grozić dużymi torbielami! Mój poprzedni gin tak własnie mnie załatwił! nie sprawdził, jak zadzaiałalo clo..i dał mi zła dawkę...a ja miałam po kilka wielgachnych pęcherzyków na kazdym jajniku, które nawet po prgnylu nie chciały pęknąc, cudem uciekłam spod noża! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:19 AAAA juz wiem, Megi ja tez bede jutro w arkadii. tak ok 17, jak sie bede dobrze czuc tez na zakupy ide a ty o ktorej??? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:25 Marudzia, ja tam nie chcę się nakręcać, a tym bardziej Ciebie, ale winko Ci śmierdziało? ja pamiętam jak w moim samochodzie czułać ryby.... Megi, super że tak fajnie Wam było, że Miki taki duży facet!!!! po prostu cudo Balbinko, ale się cieszę że do W-wy przyjedziesz)) bomba! liczę na spotkanko Antuś, miłego czytanka i zakupki bardzo mi się podobają!!!! a jakieś szczególiki będą? Idę czytać... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:24 Ant, miło mi..ale pewnie małej byloby mniej, gdyby nagle z szóstki wskoczyła na czteryE...może i kosa jestem, ale pochwale się...odwiedziły mnie niedawno dwie byłe uczennice z opłatkiem i życzyły spełnienia moich marzeń( dały do zrozumienia ,ze chodzi o dzidziula) i jednoczesnie przyszły podziękowac,ze niezła im szkołe dałam, bo teraz swobodnie na jez. polskim sobie siedzą,zbliżającej matury sie nie boją.. a inni sie poca i trzęsa ze strachu...wiesz jaki to byl plasterek na moja zbolała duszę? Zdaje sobie sprawę,ze niestety te jedynki to tez i moja klęska, może nie potrafie tak zafascynowac dzieciaki naszym ojczystym językiem, albo gdzies popełniam bład...no nie wiem.Daje im jednak zawsze mozliwosc poprawienia ocen, poswięcam dodtkowy czas, gdy tego potrzebuja, powtarzam pewne rzeczy do znudzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:28 Hej Juteczko, ale się cieszę że Cię widzę!!!!!!!!!!!! zrób sobie zdjęcie wieczorkiem i ja też się chcę z Wami spotkać!!!!! ten Poznań jest cały czas aktualny, nie wiem tylko kiedy, z tego co załapałam to luty... i wiesz czasami trzeba poleniuchowaćDDD ja właśnie to robię. Balbinko, czas zasuwa na maksa, nawet się nie obejrzysz a już urodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:37 U Tatanki wszystko ok. dobrze się czuje, nie ma neta w domku, ale czekają żeby był, niestety święta były smutne gdyż, cytuję: moja mentorka - osoba, która wlała wiarę we mnie i pokazała mi jak robi się wszystko, żeby nasz zawód dawał dużą satysfakcję miała w drugi dzien świąt wylew i mieliśmy pogrzeb 29 grudnia. Była to młoda osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:39 Jutka, wyjdzie. A przerwa w podróżach będzie krótka, bo jeśli małe będzie zdrowe, pakujemy je w chustę i jedziemy. My jesteśmy z tych, co są ciężko chorzy, jak muszą za długo w domu siedzieć. Balbinko, kaska dotarła, dzięki. Maruda, winko ci śmierdziało? To kolejny dobry objaw. Fantaisie, oczom własnym nie wierzę! Ty mówisz o leniuchowaniu? Chora jesteś? Widać ten wyjazd do Kazimierza miał na ciebie zbawienny wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:42 Yskyerko, będe się upierała przy swoim, żeby nie wyszła a ja też planuje dać szybko czadu z małym i podróżować, podróżować ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:55 Kocurku,ja sie ciesze,ze ty się cieszysz a mój m. coraz bardziej sie napala na przyjazd I tez chcę go zaciągnąć do ojca..niech go przeswietli na wylot i K. chyba będzie raźniej Fantazyjna a wy do tego Poznania to przynajmniej 2 dni taaaak?Wiesz, u mnie teraz nie jest tak wylizana jak kiedys( maz jakos niedowidzi paprochów czy co?) ale czysta posciel, tapczan i jedzonko beda na was czekały Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:02 Feromonko, byłas wczoraj..mmmm chyba najlepiej jutro.A jesli nie pękły to może gin cos na pęknięcie zaordynuje... przed wzięciem tych leków.Czasem pęcherzyki dlużej dojrzewają.Znam też babeczkę ,która miała owu po clo juz 10 dc. Jesli nie będa miec terminów, mów,ze jestes po clo i się niepokoisz,sądzę kazdy ginek cię przyjmie.dowiedz się tylko jakie bedzie robił usg...dopochwowe czy brzuszne...no bo przy tym drugim to trzeba miec pełny pecherz.Lepsze jest oczywiscie to pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:39 No Monia, Ty masz po czym leniuchować bedziesz w lutym w Poznaniu?? coś mi umknęło... jesli tak to koniecznie musimy termin zgrać, byle nie 24 bo wtedy mam egzamin Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:41 Witam Megi! ale Miki musi superowo wygladac! i duzy z niego chlopaczek )) Balbinko, ciesze sie, ze udalo Ci sie namowic m. na przyjazd co do spotkania, to Ty kochana zdecydujesz gdzie masz ochote Bebelku, jakos nie bede miala sumienia zostawic K. samego... wiesz, ze ja jeszcze ani razu nie uzylam laktatora??? hm... moze kiedys sprobuje... zapomnialam zapytac czy W. znalazl aniolki??? program mam zamiar obejrzec - juz powiedzialam K Maruda! ja tam nic nie mowie... ale u mnie za kazdym razem klujace jajniki (na zmiane) byly wlasnie objawem... wiec Ty na zadne chlansko sie kochana nie szykuj PP Melba, ja mialam cc ale na pl. Starynkiewicza - wiec nie wiem czy jestes zainteresowana. no i nie wiem wiecej... aaaa, Olcia - moja Julcia niestety sie nie odwrocila... chociaz dr podczas usg w 32tc mowil, zeby sie nie przejmowac, bo jest jeszcze duuuuzo czasu. ponoc czasem dzieci przekrecaja sie tuz przed porodem! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:40 Feromonko, ja miałam kilku lekarzy...a moja historia jest troche pogmatwana, a nie chcę zanudzać Przechodząc do meritum sprawy..po wydaleniu polipa, wyleczeniu torbiel ginekdał nam zielone swiatloi po jakiś 2 latach miałam laparo i sprawdzenie droznosci jajowodów, a po nastepnych 3 bezowocnych cyklach stymulacje.Potem mielismy podejśc do Iui, ale zmieniłam doktorka..a ten najpierw chciał mnie poobserwować..i tak przez po chyba 6 cyklach z monitoringiem , kontrola męzowskich nasionek, moich hormonków,zaordynował pierwsza IUI, by troszkę podrasowac naturęReszte historii juz znasz.Od 1 do 8 IUi minęlo półtora roku.. feremonko, nie bagatelizuj tego podglądanka, ginek rutynowo do tego podszedł, a przeciez to twój pierwszy cykl z clo i nie wiadomo jak to u ciebie faktycznie jest.Majątku nie stracisz.a juz będziesz wiedziała na czym stoisz.Zresztą zadzwoń do tego doktorka.Powiedz mu o swoich watpliwosciach, o tym,ze wiesz czym grozi przestymulowanie..myslę,że przyjmie cie na to usg. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:52 Balbinko chyba masz racje...powinnam wybrac sie na to podglądnie... poszukam jakiegoś gina, który przyjmuje prywatnie i robi USG tylko kiedy najpóźniej powinnam do niego pójść? (CLO powoduje owu od 11 do 15dc) u mmnie dziś 13dc i żadnych objawów owulacji nie czuje (w przeciwnieństwie do naturalnego cyklu), sama już nie wiem w dodatku za 3 dni (od 16dc) mam brać duphaston i martwię się że go wezmę, a owulacji jeszcze nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 20:57 Hej, czytam od pół godziny jedną stronę, coś mnie dziś spowolniło Niestety muszę krótko, nie przystępuję do bicia rekordów postowych. Ja będę w Poznaniu 16-18 luty na targach sprzętu wędkarskiego Już wiecie czemu mój L. tak na te fiordy ciągnie I chętnie bym się z wami spotkała, jeśli któraś by chciała, to jest weekend. Feromonko - teraz chodzę do ginki prywateni ale ona planuje dać mi skierowanie do normalnego szpitala, ale coś ostatnio tak mi się wydawało, że czeka aż "coś" zaproponuje, bo mogłam iść teraz między świętami, akurat wypadały mi dobre dni, ale nie bo to zły czas, mało lekarzy jej nie będzie i takie trutututu, że lepiej jeszcze ten cykl przeczekać. I teraz zastanawiam się nad prywtną kliniką. Muszę do nich zadzwonić. Oczywiście w moim mieście nie ma. Co za wiocha, ale to już mówiłam ) Marudko ty pogoń tego męża co on taki niechętny, postrasz go że jak dalej taki będzie to ty na fiordach sobie poużywasz, bo przecież będziesz miała dwóch na przyczepkę ) Monia nie mogę uwierzyć że ty nagle przestałaś latać jak pershing. Ale to dobrze. Lalisiu ważne że masz kochanego męża a teściów olej. Mój kolega w pracy jest już 25 lat po ślubie i jeszcze nie był u teściowej w domu ) Balbinko ja zawsze jestem ostra na początku a potem mi serce mięknie i macham ręką, pocieszam się tylko że to dorosli ludzie i nikt im studiować nie każe. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:03 a mi sie dziecko pochorowalo, buuuuu. doswiadczam pierwszego uczucia bezsilnosci, gdy nie wiem co robic, jak mi sie mala krztusi.... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Balbinko 03.01.07, 21:04 jak sie czujesz? no i jak pozostale ciezarowki sie maja? o nie ciezarowkach nie wspomne, bo to oczywiste.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Balbinko 03.01.07, 21:15 Cytrusia, jak tam twoja mala chorowitka??? Byliscie z nia u lekarza, dostala jakies leki?? Balbinko ale z ciebie kosa!!! Marudka, a jak do nosa przystawisz te pomarancze to tez nie czuc?? No ty mi jakas podejrzana jestes!!! Udało nam sie! Zdobylismy dwa ostatnie bilety do kina)) Ale siedzielismy w pierwszym rzedzie i zadzieralismy głowy do gory. I musze przyznac, ze kino to tu jest beznadziejne, co z tego ze iles tam salonow jak takie male ze szok! Ten byl na 37 osob... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Balbinko 03.01.07, 21:19 A Norwegi jest naprawde sliczna i ja nawet rozumiem o czym oni gadaja) Ale drogo skubance tam maja. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:15 Cytrus, mama nadzieje ze z Motylątkiem nic poważnego Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:03 Balbinko, nie kuś bo jeszcze skorzystamy! Yskyerko, jakoś tak się rozleniwiłam!!!!! i teraz tak mi z tym dobrze! Kochane, zrobiłam sobie grzańca z winka+pomarańcze więc pewnie uwalę się jak szpadel, jeśli jeszcze zajrzę dzisiaj i będę bredzić proszę wybaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:04 Lirio, skierowanie na państwowe hsg możę ci dać każdy lekarz, który ma podpisaną umowę z NFZ. Ja dostałam skierowanie na histero w prywatnej klinice i w szpitalu nikt nie robił z tego powodu problemów. Nie dawaj babie w łapę, bo jest dużo ciekawszych sposobów wydawania pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:07 Lirio u mnie to dopiero wiocha szkoda słów, jak pytam o bete to nie wiedzą o czym mówię, a dobry gin od niepłodności....jeden.... dobrze że jest forum Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:13 feromonko coś o tym wiem, ja nie mogłam znaleźć laboratorium gdzie badaliby prolaktynę po obciążeniu. dobrze że te miasta tak blisko siebie, zawsze w którymś sąsiednim można poszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:23 Lirio, a może sprawdż na forum kliniki? Może babki z forum niepłodnosc cos ci doradzą? Kurde, ja może dziwna jestem..ale na szczęscie nigdy nie miałam okazji w łape dać...i za boga nie wiedziałabym jak to zrobić... Fantazyjna powiem ci jeszcze...ze upieke pyszne ciasto) może byc makowiec zawijany jak chcesz)i zrobię super sałatki..i rybki w galarecie...i może świeża kaszanka będzie( tamta dostał teśc, bo długo jej nie odbierałaś)...no i nie wiem, co Pawełek najbardziej lubi....no co jakies konkrety chyba ??? gwarantuje dobre towarzystwo)) i zrobimy sobie głosna impre do 4 nad ranem, tylko wez ze soba płyty z ariami operowymi...to moich sasiadów najbardziej wkurzy, )) lirio, dla was tez drzwi otwarte))i dla wszystkich babeczek) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:13 dzieńdoberek a raczej dobry wieczór... Monia, ja już jestem lekko trachnięta, nie jak szpadel ale jak mala łopata... taki obiad był dobry a teraz winko, czerwone, chilijskie, mniam... Megi - ja to bym chętnie zobaczyła kroliczka, moze jakieś nowe zdjęcia?? i mam nadzieję ze snieg bedzie w tym roku bo ja pod koniec stycznia jadę się uczyc nart, do Korbielowa jade ( gdzie to jest??) a co najśmieszniejsze bedziemy mieszkac w O.W. Częstochowa!! kumpel się śmieje że z Jasnej Góry będziemy zjeżdżac ;P Olcia, ja to Ci szczerze wspołczuję tego braku seksu... I ściskam nasza Kasię, i trzymam kciuki za jej mamę... Maruda - ja to mam nadzieje, zę te Twoje jajniki to z jednego powodu bola - i trzyma kciuki zeby to był ten powód o którym wszystkie myślimy!!!! i co jeszcze?? acha, Marudka - gratuluje premii!! nie taka najgorsza ta firma, i trzyma kciuki za prace Ant, oby było tak dobrze jak wygląda Balbinko - olej sąsiadów, wybacz im sylwestra -w końcu to sylwester, myśle ze nawet jakbyście wezwali policje to by nic nie dało ( tzn myśle że policja nawet by nie przyjechała...) spokój i jeszcze raz spokój o podróżach było - wiecie co - my jedziemy w pierwszą swoją podoż dopiero na przełomie kwietnia i maja będziemy żeglowac w Chorwacji!!! ale się ciesze i krotko o sylwestrze - było super, super knajpa, super zabawa, super towarzystwo ( z małym wyjątkiem ale to pikuś) - jak będa zdjęcia to podeślę a tymczasem wysłałam Wam inne zdjęcia sorki za literówki, to wina wina Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:13 lirio.z dorsłymi to troche inna sprawa, tak to juz jest na studziach, ze pewne rzeczy i tak trza przyswoic jak nie teraz, to późniejA dzieciaczki niestety musza troche dopingu mieć, by podstawy były.Zresztą nie mysl,ze ja taka bezwzględna jestem. wiem,ze bardzo wazna jest sytuacja rodzinna i bywa tak,ze nam dorosłym w glowie się nie mieści,że dziecko boryka się z takim strsznymi problemami,ze dorosły załamałby sie juz dawno...życie niektórych nie rozpieszcza.Są dzieci, które doskonale sie uczyły i nagle krach..złe stopnie wlatują..czyli cosik sie dzieje i trza to jak najszybciej wytropić.Strasze sa sytuacje, gdy moi uczniowei maja rodziców chorych na raka, badź nagle im rodzeństwo umiera, ojciec sie wiesza,rodzice traca prace, ktos naduzywa alkoholu..pr5zyczyny niepowodzen sa rózne...ale niestey najczęściej tym powodem jest smierdzące lenistwo dzieciaka i brak nadzoru rodziców..a często i brak kontaktu ze szkołą mimo wielokrotnych wezwań, telefonów...można sobie włosy z glowy wyrwać, dwoic sie i troic i nic. Zreszta same wiecie..róznie to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:21 balbinko wiem że prca nauczyciela jest ciężka ale potem masz wielką stysfakcję. Każdy z nas najbardziej pamięta nauczycieli z podstawówki i liceum, ja też mam wiele ciepłych wspomnień o mojej pani prof. z j.pol A tych asystentów to już się mało pamięta, po roku już nas na korytarzu nie poznają. No nie mogę uogólniać, bo są wyjątki, nawet całe wyjątkowe grupy. A gdzie Chrumps, jak tam zdrówko?? Mam nadziję że lepiej może załatwimy ci jakieś ziółka od franciszkanów na wzmocnienie odporności. Dziewczyny dałoby się tak?? Czy trzeba osobiście?? Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:23 O kurcze jak się późno zrobiło, muszę spadać do książęk. Dobranoc. A chciałam jeszcze tyle napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:30 no wiec Jasmin sie przeziebila, jakas infekcja i strasznie sie meczy kaszlac, kichajac i sie krztuszac. do tego katar. lekarz byl dzisiaj, jutro mamy zdac relacje czy sie pogorszylo. jesli tak, to na pobranie krwi by sprawdzic jaki to rodazaj infekscji, bo ten katar jej splywa i jest niebezpieczenstwo, ze splynie do pluc - a to nie jest juz bezpieczne. dostala kropelki do nosa, musielismy kupic lampe ogrzewajaca nad przwijak no i oby wsio bylo dobrze..... jania, a co za film? ale bym se poszla do kina......polskiego of course Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:21 Jaaniu Korbielów jest kole Żywca, a gdzie jest Żywiec każdy polak po 18 roku życia wiedzieć powinien)) Ja sobie was czytam i czytam i fajnie mi tak Marudko szkoda, że bedziesz po poludniu ( bo ja bede gdzies po 10 rano bo wieczorem z Mikim jest duzo zamieszania (kapiele, usypiania itp) i nie chce M. na to skazywać Altheo sliczny brzuszek masz!!! i tak mi wyglada na Marysie ten brzuszek)) baaardzo dziekuje za ciasteczka, sa przepyszne, takie pierniczkowe))) M. dostal tylko jeden i chyba wiecej nie dostanie Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:36 Megi no szkoda (( lae i tak ci zycze udanych zakupow!!! Althea nawet od nosem te pomarancze nie pachna!!! fajnie ze sie dopchaliscie do biletow!! a do Norwegii cie wezmiemy jako tlumacza, chcesz??? Balbinko ja tez sie ciesze ze przyjezdzasz i to z MEZEM!!!! ) Cytrusia biedny Motylek, mam nadzieje ze szybko jej przejdzie. sciskam mocno was obie. i spadam na american beauty czy jak mu tam )) kolorowych laski Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:45 Ergus, to jedzcie ostroznie i pisz z tej obczyzny, pisz! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:46 smutne tatanka miała swieta, fakt Marudzia, ten zapach a właściwie skród wina....mmmm bardzo obiecujący, ale ja cię nie nakręcam, o nie..mój organizm cuda wyprawiał! Lirio, moi uczniowie tez często po roku "zpominaja "kto ich przez 3 lata uczyl.A najczęsciej podlizuchy....nie cierpie tego typu...na szczęscie rzadko sie zdarzają Lalisiu, mój brat dostanie wszystko od rodziców, dom i całe gospodarstwo, ziemię.Mlodszy jest dofinansowywany, mimo,ze ma dobra pracę( a i tak dostanie mniej od starszego brata)Siostra dostała działkę,pomoc w budowie domku a przez 10 lat pomagali jej rodzice.Ja nie dostałam praktycznie nic poza 3 latami studiów dziennych.Czasem dostaniemy mięsko, warzywa...to wszystko.Wiem jaka jest ich sytuacja finansowa, czasem mam małe poczucie krzywdy,że nas niesprawiedliwie traktują...ale cóż...nie maja obowiazku mi niczego dawać.Zreszta wiem,że gdyby naprawdę mieli więcej kaski, to wspomogliby nas na pewno, tak jak kiedys moja siostrę.No cóz nauczyłam sie liczyc na siebie i jest mi z tym dobrze, bo przynajmniej sie nie łudze, chociaz sprawiedliwego podziału nie będzie. nie wątpię,że twojemu męzowi jest przykro! I sądzę,że to jest kolejny powód,ze powinien dowiedziec się dlaczego oni traktuja go gorzej niz resztę rodzeństwa..może to jest ponad ich możliwosci emocjonalne....Zresztą myslę,że dzięki twojemu mezowi , maja pozostałe dzieciaczki.Smutne , że tego nie doceniaja . Ścisskam bardzo mocno. Dobrze,że twoi rodzice swoja zyczliwością, miloscia , rekompensuja zachowanie tamtych cytrusiu, a dlaczego sie krztusiła? Ma problemy z przełykaniem czy jakas flegma jej się osdziła? Po kąpieli warto od razu oczyścic nosek.a najlepszy sposób, by mała chwyciła powietrze, to podniesc jej rączki w górę, albo przechylic ja główka w dół.U lekarza byliscie? Yskierko, pojutrze ta wizytka u dr K? a tescik kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w srodę:) 03.01.07, 21:50 Marudzia mialo byc oczywiscie smród wina Erga szerokiej drogi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:34 wpadam na chwile i przyznaję się że nie jestem na bieżąco - jutro raniutko wyjeżdżamy z powrotem na obczyznę. autko właśnie przed chwilą skończyłam pakować.. uff ledwo wszystko upchałam. Przepraszam że tak tylko o sobie piszę ale nawet nie wiem co u was - doczytam przez weekend - pewnie już nowy wątek będzie ) Buziaczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:59 Bebelku Kochaniutka, lej na takich debili!!!!!!!!!!!!!!!! ALe mi dobrze))) cieplutko, milutko ach..... Erguś, szerokiej drogi!!!! i daj znać jak będziesz na miejscu! Cytruś, trzymam kciuki za Maleńką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Balbinko, skusiłaś)))) na całego))) P. tylko pokiwał głową i zapytał się, czy powiedziałam, że to będzie w lutym. Idę ćwiczyć cholercia, jutro gram w Piasecznie i muszę się zaraz nauczyć Czajkowskiego i nie myśleć że cały dzień bimbałam(tak było) tylko dopiero dostałam nutki Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:53 dołączam do tych co wino pija) własnie sobie chlapnęłam kieliszek wyśmienitego bordeaux)) sama jestem. W jest znowu w Gdańsku. Aniołka nie znalazł, bo nie wychodził z montazowni(( teraz też nie będzie miał czasu poszukac, bo nie wyjdzie z montażowni( a w dodatku montuje drugi raz to samo, bo tym gdańskim dupkom po wszystkich perypetiach i katastrofach padł twardy dysk ze zmontowanym odcinkiem... Cytrus-mam nadzieję, ze Malutkiej się nie pogorszy, to jest straszne jak taki Maluszek choruje(( sciskam Was. Agan- szyła Cię moja sobowtór??!!?? o matko! kobieto, dobrze żes nie uciekla) Megi- witaj) a to krzesełko wygodne jest)) Jutko- zycze Ci, zeby Twój plan szybkiego dawania czadu z Maluchem się zrealizował) też taki miałam, no, ale u mnie nie wyszło( jakoś się dałam uziemnic... i nie wiem co jeszcze... znów nie wiem... w ogóle to mam depresję( a Tośka ma katar( i wsiadanie do autobusu (nawet niskopodłogowego) z dwójką dzieci to jakiś koszmarrrrr!!! wszyscy ludzie MUSZĄ wsiąsc przed "baba z wózkiem", będa chorzy, jak NIE wsiądą. i tak się patrza jak na jakąs patologiczną, bo przeciez dwoje dzieci z małą różnica wieku to tylo patologiczne mają! no, a przede wszytskim tylko patologiczne jeżdżą autobusami z dwójka małych dzieci... źle mi jest... k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 21:59 Erga- dojedźcie szczęśliwie) Jaania- dzięki za foty)) fajnie takie zdjęcia oglada się zimą) ide spac. jeśli nie teraz to kiedy? k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:00 Bebell, buzka!!! Sciskam cie mocno! Cytrusia, wspolczuje choroby malenstwa! Mam nadzeje, ze szybko sie poprawi. Megi witaj Wnioskuje, ze pierniczki Miki zaakceptowal i mu nie przeszkadzaja)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:01 Ergunia, szerokiej drogi! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:00 Bebelku, przytulam1 sio, sio depresjo!!! Golnij sobie tego winka! Szkoda,ze ten odcinek taki pechowy(( Już widzę mine twego m.Pewnie o mało go nie trafilo! kochana, może wielu z nich ci zazdrosci tych przeslicznych maluszków! I chyba warto bys jednak zrobila prawko, skoro samochodzik sti przed domkiem.No tak, tylko kiedy ty to kobito zrobisz? A może juz masz ten papierek?Mój lezy bezuzyteczny Matalko, co ty tam znowu czytasz? Stokrociu, jak Jasio? Althea, jak sie czujesz? Minął ten ból? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:04 Fantazyjna, bardzo sie cieszę))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Potem sie dogadamy , co i kiedy A ja bede miała kupe wolnego czasu, bo na L4 bede bimbać)) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:25 Bebell patologiczne to jest....ale myślenie niektórych ludzi KObieto nie łam się wiem że Ci czasem jest ciężko ale sama zobacz jak wszystko świetnie ogarniasz, a ze czasem są gorsze dni....zawsze są i zawsze beda bo dopiero wtedy widac kiedy jest dobrze. Ja myśle ze mały wyskok na ploty poprawił by Ci myślenie i wiesz ten "wyskok" to na wiele sposobów można zorganizowaćNawet z dwójką małych dzieci Jeżeli będziesz chciała daj znać No a teraz bedzie cos o dorastaniu mojego dziecka, M leżał wieczorową porą z Mała i gadali, otoż Maciek z grupy chciał dzisiaj polizac moje dziecko...a M dał jej na to pare istotnych instrukcji nie bede mowiłą publicznie bo nie wypada....dobrze mówią ze Małe dzieci mały kłopot ja nie wiem jak na to reagować niby to śmieszne ale... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:08 Bebell niech się ludzie bujają!!! Ja też z wózkiem zawsze wsiadam ostatnia, nie wiem, może wygladam jak trędowata i ludzie w popłochu wskakują do tego autobusu, jak na ostatnia deskę ratunku?;P My w postanowieniach noworocznych ujęliśmy już samochód, więc jak się pojawi to możesz nas wzywać jak taksówke) i mam szczerą nadzieję, ze za jakiś czas będę równie patologiczna jak Ty))) Chyba idę spać, bo wczorajsza noc była no właściwie jej nie było bo Miki zaszalał doczytałam tylko, że Monia jakiś maraton krakowski zorganizowała biednemu P)) i że ma jakieś uzaleznienia, które mi się podobają (poza tymi porządkowymi bo do tych jestem niezdolna wewnętrznie i zewnętrznie) Trzymam kciuki, żeby wstrętny katarek Motykowi dał spokój!!! Śpijcie dobrze niewiasty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:10 a właśnie, szerokiej drogi Erguś!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:09 Bebell zlej ich i nastepnym razem sie rozpychaj. Kto zostanie z dziecmi ja Ty w lutym wracasz do pracy? Jutka Monia dobrze gada, zrob wieczorem zdjecie i podeslij, moje pierwsze t chyba w 9 tyg. rozsylalam ) Kocurku to pisz o cc, bo musze sie nastawic zeby potem w schize nie wpasc bo strasznie sie boje cc. Cytrusowa Ty tez, najswiezsza jestes Trzymam kciuki za Motylka, a Fride masz? Moze jej to Frida wyciagnac, nie znam sie mam ale nie uzywalam bo nie mam na kim. Dziewcdzyny, ktore rodzily sn czy macie problem z trzymaniem moczu przy kichaniu czy podnoszeniu czegos ciezkiego itd.? Napiszcie please bo mi wszyscy mowia, ze to na prawde problem po sn. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:15 Olcia- ja mam taka fajną prace: jeden weekend raz na dwa tygodnie pastwie sie nad studentami zaocznymi. I moja mama wtedy bedzie z Małymi. A jeśli chodzi o nietrzymanie to z czasem jest lepiej) u mnie juz tylko jak na skakance skacze) poza tym ok) kolorowych... k. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:20 No w końcu jestem i nawet coś przeczytałam M. po obiedzie zagonił mnie do roboty, ale w końcu uporaliśmy się z gnijącą pietruszką, zwolnionym chemikiem i lokatorami i mogłam sie w koncu wykąpać) Jakos wczoraj nie zaglądalam bo mnie w końcu dopadl kryzys zaufania do planów Tego na Górze, ale swoje wyryczałam w wannie i jest lepiej... Na wstępie oznajmiam wszystkim wybierającym sie do P-nia, że ja chociaż mam zaledwie dwa pokoje i 38 m, to dla gości mam całkiem wygodna sofę i duzy (2x2) materac dmuchany! No i czekam Erga i Feromonka - trzymam kciuki za efkty CLO, bo wolne kreski sie marnują. Erga - a Ty masz uważać na siebie i slubnego w drodze! Spokojnej podroży zyczę Cytrusowa, uściskaj delikatnie biedna maleńką Jasmin i jej blźniaczego Motylka. Mam nadzieje, że szybko będzie zdrowa Megi, jak ja Ci zazdroszczę śniegu... Ja mimo, że spędzilam święta na polskim biegunie zimna (czyli dawnym suwalskim) to nawet maleńkiego płatka nie wiedziałam i z dzieciakami zamiast na sanki biegalismy z M.na plac zabaw i do sklepu po lizaki Maruda, no ciekawie sytuacja się rozwija)) Trzymam mocno kciuki, żebyć Ty już dlugo pić nie mogla) A w ciązy tez można do P-nia jeździć! Althea, a na czym byliście? Jaania, fajne macie plany zimowe, moj M chętnie by sie wybrał na narty, ale co on biedny poradzi, że ma za żone takiego zmarzlaka??? Matalko, to niezlą imprezkę sylwestrową zafundowaliście swojemu Maleństwu Tacy powinni być rodzice, dziecko do zabawy trzeba przyzwyczajać O wyprawach dalekich było... Jak mi się marzy taki dlugo daleki urlop, ...Co najmniej trzy tygodnie bez telefonow, klientów, szefa... Marzy mi sie osiągnąc kiedyś taki stan niezalezności zawodowej, kiedy to my decydujemy, na jak dlugo sie wyłączamy z tego świata. Może jak zdobędę uprawnienia??? Ale przecież wtedy bliźniaki będą nam czadu dawać Bebelku, Balbinka dobrze prawi depresji sio, a za prawo jazdy czas się wziąć (taka jestem mądra a sama nie moge się zebrać) Aha, Balbinko, ja w ppdstawowcę mialam strasznie ostrą polonistkę. Do dziś ja kocham!!!!! Jak sie męcze nad jakąs opinią czy pozwem i w końcu mi wychodzi, to wiem, że to nie dzięki studiom, ale dzięki wszytskim wypracowaniom pisanym u niej! Lirio, ja też za hsg nic nie płaciłam, wystarczy kasa, jaka co miesiąc u mojego dr zostawiam Feromonko, ja do iui podeszłam po roku starań. Może to mało, ale od samego początku musialam się leczyć, więc nie miałam takiego "okresu przejściowego", kiedy to się stara i nie diagnozuje, bo się mysli, że jest wszystko OK. Poza tym wyniki M nie bardzo chcą sie poprawiać A z pekaniem po clo może byc różnie, ja mam zawsze usg, które zawsze wykazuje, że owu była. Moja kumpela leczyła się u innego lekarza (prywatnie), też z naszej kliniki na Polnej, który dawał jej clo przez ponad pół roku bez monitoringu (tylko zlecał badanie progesteronu). I jaki skutek - ona jest w ciąży. I wiecie, co mam sklerozę, nie umiem pisac długich postow, gdzie jest do wszystkich ((( Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:37 Olcia no ja niestety mialam ten problem "nieco" dłużej właściwie to całkiem długo ale gin pokazała mi ćwiczenia i potem juz było lepiej, Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:10 Bebell, mnie tez jest zle. A tak poza tym to prawo jazdy sie klania Musimy sie spotkac w przyszlym tyg i ponarzekac. Olciu, o obracaniu napisze jutro, ok? Melbus wiec z cc w sw. zofii jest tak. Jak masz planowane to przychodzisz dzien przed wieczorem. Tam robia ktg, badaja, wenflon zakladaja, gola, przychodzi anestezjolog na rozmowe i trzeba sie umyc jakims antybakteryjnym swinstwem od ktorego wszystko swedzi. Rano tez. Pic mozna do 10 weiczorem. Od rana staruja z kroplowkami i innymi swinstwami. Pis nie mozna co jest upierdliwe. A potem idzie sie na sale operacyjna, tam sie grzecznie siada, podnosi koszulke, zastrzyk w kregoslup, szubko siup do lezenia i powoli nogi odplywaja. Robi sie cieplo, zakladaja cewnik, zarzucaja na Ciebie rozne szmaty zeby nic nie widziec i tyle. Anestezjolog siedzi obok i krzyczy jesli sie ktos wierci jak ja. W tym momencie przyszedl moj M. ktory tez dostal jakies ciuszki szpitalne i maske na twarz (ta przyjemnosc kosztowala nas 200pln). I sie zaczelo. Trwalo wszystko jakies pol godziny. Jak wyjeli mala to M. poszedl z nia do osobnego pomieszczenia gdzie jej liczyli palce itd. a potem dali mi do przytulenia i zawiezli na noworodkowy. M. poszedl z nia. Ja zostalam na oddziale ginekologicznym przez jakies 2-3 godziny, potem zawiezli mnie juz na polozniczy i dali mala (ale M. chodzil i poganial zeby szybciej znalezli dla mnie miejsce). No i przywiezli mala i przystawili do piersi. Nog jeszcze nie czulam wtedy. M. byl z nami do 20, o 21 wstalam i kazali mi isc pod prysznic (po 8 godzinach). mala oddalam na noc na noworodkowy, przywiezli mi ja do karmienia (ale baby byly wredne i nie przyszly wiecej po nia i tak w sumie razem lezalysmy pol nocy (do momentu az zdecydowala sie wstac). A od rana juz bylo z gorki. Generalnie jestem zadowolona, opieka poloznych byla super - na Zelaznej maja taki specjalny kat gdzie sa 4 pokoje z dziewczynami po cc i polozne tam sie zwawpo kreca. Jesli masz jeszcze jakies pytania to pytaj. No, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:23 No i doopa nic nie umiem((( i jestem za pijana, żeby przyswoić nowy program! Jaaniu-Lasko, aż mi się cieplej zrobiło przy zdjęciach)))))))))) A nóżki od tańczenia bolą???? ja skakałam od 21 do 7 rano i P. chce mnie wymienić na starszy model!!!!! obraziłam się a koleżanka powiedziała mi, że w kręgosłupie to mam żelkę Kto zakłada new wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:36 Marudzia oby Ci to śmierdzenie zostało na dłużej Fantaisie i ja sie P wcale nie dziwię a co do ciuszków to wiesz jak sie zobaczymy to może Ci pokażę no dobra, chyba czas do wyrka lecieć Babki jakoś mnie tak naszło, fajnie że jesteście Buziaki P.S. Dzisiaj znowu Mała zasnęła sama, fajny ten rok Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:36 Ooo Bebel to Ty tak na 1/8 etatu wracasz ) Myslalam, ze jakis full time. Z tym nietrzymaniem to na pozniejsze lata podobno jeszcze gorzej Siostra taty miala operacje za o, cos tam jej podciagali ze wzgledu na nietrzymanie, a stara nie jest bo 40 i male cos ma. Ech w tej cesarce to mnie te welfomy przerazaja i cewniki, nie cierpie takich swinst a najgorsze to chyba to, ze lezysz po cc a M. z dzieciem idzie, kurcze takie to niesprawiesliwe. Juz mi sie ryczec chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 22:51 Olcia wenflon to fajna rzecz,nic strasznego.... no ale ja zboczona jestem ;P Antus Amelka to niedlugo na randki zacznie chodzic!! bo i sama spi i lize sie w przeczkolu DDD usciskaj ja ode mnie ) Tatanke mocno tule do serducha!! Zuzka ja przyjade do tego poznania, serio, serio!!! wiesz kusi mnie kolejna noc z twoim M!!! )))) buziak * Bebelek kochanie, ludzie sa debilami!!!!nie doluj sie kotek dla mnie jestes najwspanialsza kobieta, zona i matka!!!!!! sciskam mocno ** kolorowych raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Rok 2007 się zbliża a wraz z nim Pocianiątka! 03.01.07, 23:18 Maruda, no ja nie wiem...ty juz nam od roku swoj przyjazd obiecujesz( o innych obiecywaczkach nie wspomne) i co???? monia, jesli nie zelki to na pewno jakas gumę)) ciekawe, kto załozy nowy wątek...juz chyba czas)) a ja znikam..jutro o 5.30 wstaję(( Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Forum o cesarce 09.03.07, 04:41 Przeczytałam, że szukacie info o cc - oto one Forum CESARSKIE CIĘCIE )) forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344 Odpowiedz Link Zgłoś