dominiczka11
19.02.07, 09:13
Dziewczyny opowiem wam moją historię.
O dziecko zaczęlam starać się z mężem zaraz po ślubie. Pierwszy miesiąc nic -
mówię o.k to początki ..drugi - to samo ..nic ..już zaczęłam się pomału
denerwować ..w trzecim poszłam do pani doktor ..ona zaczeła mnie uspokajać że
począć dziecko nie jest wcale tak łatwo ..o.k zaczęłam mierzyć temp. wynikało
że mam owulację ale ciaży dalej nie było. każdy okres który nadchodził witany
był płaczem ....w końcu w 7 cyklu zdecydowałam się na monitoring u
prywatnego lekarza. wyszło że mam małą torbiel na lewym jajniku. pani kazała
czekać na okres i zacząć brać przez nast.cykl tabletki antykoncepcyjne na
zbicie. co do cyklu dała mi marne szanse na zajście w ciąże. Zaczęlam czekać
na okres ale nie przychodził. a mial być szybko bo wcześnie mialam owulację.
w końcu w tą sobotę nie wytrzymałam i wcacając do domu po południu zrobiłam
test ..dodam że nie byłam przekonana zbytnio ze coś wyjdzie ..bolały mnie
jedynie strasznie sutki ale wiecie jak to jest z objawami.wynik testu wyszedł
od razu ..dwie grube kreski ..byłam w szoku ..
w niedzielę zrobiłam z moczu porannego i inny test - znowu dwie kreski.
jesteśmy szczęśliwi z moim mężusiem i oczekujemy na dzidzię..
co do objawów to na prawdę nic oprócz bólu sutków i leci ze mnie biały jak
mleko śluz.
także cuda sie zdarzają...
Pozdrawiam wszystkie mamusie i te które niedługo doczekają się kreseczek.