Dodaj do ulubionych

Raz jeszcze w sprawie KOTA

02.03.07, 02:22
Hej dziewczyny, kiedys calkiem niedawno, pytalam was o rade w sprawie zakupu
kota, no i bylyscie w miare zgodne ze kupic moge bez obaw. Maz zrobil mi
niespodzianke na urodziny i dostalam piekna ruda kotke !! jest odrobaczona i
miala juz pierwszy zestaw zastrzykow( tu w kanadzie sa takei wymagania) ale ja
mam TOTALNY metlik w glowie, kocham tego kota straszniesmile) weterynarz mowi
zeby do czyszczenia kuwety ubierac rekawice i nie dawac kotu surowego miesa i
ze o reszte martwic sie nie musze, z kolei jak moj lekazr tu , ktory jest moim
lekazrem rodzinnym uslyszal ze mam kota KAZAL MI GO ODDAC, powiedzial ze to
nie tylko chodzi o toksoplazmoze ale rowniez moje dziecko bedzie mialo caly
zestaw alergii przez tego kota w domu, a ja z kolei czytalam na internecie ze
wrecz przeciwnie, dzieki obecnosci kotu dziecko nie bedzie mialo alergii, co
jest wiec prawda? w co wierzyc? prosze zapytajcie swoich lekazry w polsce jak
to jest i napiszcie do mnie, piszac moje dziecko mam na mysli moja przyszla
ciaze smile) sciskam serdecznie i czekam na odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • jollyb Re: Raz jeszcze w sprawie KOTA 02.03.07, 02:24
      Acha i jeszcze jedno , kot nie ma kontaktu z innymi kotami ani myszami, jest
      caly czas w domu.
      • ninaspi Re: Raz jeszcze w sprawie KOTA 02.03.07, 09:19
        Spokojnie możesz zostawić kota w domu.
    • anulka-m6 ... w sprawie KOTA 02.03.07, 09:25
      Spokojnie bez obaw, nie pozbywaj się kociaka, lekarze zawsze są
      przewrażliwieni, no ale może to i dobrze, według mnie jak kociak wogóle niema
      kontaktu z podwórkiem jak tu piszesz to jak dla mnie to powinien zostać w domku
      i zobaczysz że wszystko będzie wporządku, ja odkąd sie siedzieć naucxzyłam
      byłam cały czas w kontakcie z kotami( mam tak przez 23 lata) noi jakos nie
      pamietam żeby mi mama opowiadała ze kot miał jakiś zły wpływ, albo
      przeszkadzał, wręcz przeciwnie, dla maluszka taki zwierzak ruszający sie to
      najfajniejszy obiekt zainteresowań)
      • heca7 Re: ... w sprawie KOTA 02.03.07, 14:42
        Ja to bym tego lekarza oddałasmile ale kto go by chciał.
        Wejdź na CiP jest akurat dyskusja na ten temat- i nawet nikt nikogo do tej pory
        nie zwyzywałsurprised
    • agnrek Re: Raz jeszcze w sprawie KOTA 02.03.07, 18:43
      Teść siostry to profesor ginekologii, nie kazał jej oddawać kota, ale:
      - nie dotykać kuwety,
      - nie dotykać surowego mięsa,
    • jollyb Re: Raz jeszcze w sprawie KOTA 04.03.07, 02:58
      Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Mysle ze nie bede panikowac,
      chcialabym zbadac kotka pod katem toksoplazmozy ale tu w kanadzie to badania
      jest bardzo drogie, ale moze warto. kupek w zadnym razie nie dotykam , czesto
      myje rece nawet po zabawie a kuwete myje w rekawiczkach. pozdrawiam wszystkie
      wlascicelki miauczacych i nie tylko smile))
      • mezatkaap Re: Raz jeszcze w sprawie KOTA 04.03.07, 10:15
        Nie oddawaj!
        Ja swoich nie oddam za nic smile
        Toxo zarażają nie tylko kotki, można ją złapać poprzez kontakt z mięsem,
        niemytymi warzywami, ziemią, jest cała lista sprawców.
        Jeśli się obawiasz - sama zrób badanie na obecność toxo, w własnej krwi, nie
        kota smile być może już chorowałaś, a o tym nie wiesz i jesteś odporna, a cały lęk
        niepotrzebny.
        Lekarz najwidoczniej nie trawi kotów, co za wał smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka