Hej dziewczyny, kiedys calkiem niedawno, pytalam was o rade w sprawie zakupu
kota, no i bylyscie w miare zgodne ze kupic moge bez obaw. Maz zrobil mi
niespodzianke na urodziny i dostalam piekna ruda kotke !! jest odrobaczona i
miala juz pierwszy zestaw zastrzykow( tu w kanadzie sa takei wymagania) ale ja
mam TOTALNY metlik w glowie, kocham tego kota strasznie

) weterynarz mowi
zeby do czyszczenia kuwety ubierac rekawice i nie dawac kotu surowego miesa i
ze o reszte martwic sie nie musze, z kolei jak moj lekazr tu , ktory jest moim
lekazrem rodzinnym uslyszal ze mam kota KAZAL MI GO ODDAC, powiedzial ze to
nie tylko chodzi o toksoplazmoze ale rowniez moje dziecko bedzie mialo caly
zestaw alergii przez tego kota w domu, a ja z kolei czytalam na internecie ze
wrecz przeciwnie, dzieki obecnosci kotu dziecko nie bedzie mialo alergii, co
jest wiec prawda? w co wierzyc? prosze zapytajcie swoich lekazry w polsce jak
to jest i napiszcie do mnie, piszac moje dziecko mam na mysli moja przyszla
ciaze

) sciskam serdecznie i czekam na odpowiedz.