Dodaj do ulubionych

mam już dość :(

19.03.07, 11:13
roczik 79, prawie trzydziestka na karku i miesiąc za miesiącem pudło sad Czemu
tak jest,że gimnazjalistki zachodzą w ciążę, rodziny patologiczne mają po
kilkoro dzieci, matki porzucają niechciane dzieci a jak ktoś się stara i o
niczym innym nie marzy to d... sad((( ?
Obserwuj wątek
    • siostrakrwi Re: mam już dość :( 19.03.07, 11:29
      Właśnie dlatego że jak się człowiek nie stresuje to wszystko jest łatwiejsze.
      Rozumiem że twój post to raczej wylanie żalu niż pytanie.
      Pamientam ponad dwa lata temu mój post na tym forum lub na Niepłodności że już
      go nie chcę czytać, że się wycofuje, że mam dość, że to wszystko bez sensu, ze
      tylko czytam o tragediach ludzkich isię dołuje, a jak czytam o sukcesach z
      zajściem to też się stresuje i że wszystko jest bez sensu....
      I co... I teraz w moim podpisie jest urodzona 3 miesiące przed 30stką wspaniałą
      córka.
      Pozdrawiam,
    • agnrek Re: mam już dość :( 19.03.07, 11:49
      Ja jestem rocznik 75, mam za sobą poronienie i się nie poddaję, bo tak nie
      można. Trzeba walczyć do końca.
      • barbie26 Re: mam już dość :( 19.03.07, 11:52
        ja mam już wizję,że za rok wyląduje na forum niepłodność, za za kolejnych parę
        lat na forum adopcj sad
        Ale macie rację trzeba do końca być dobrej myśli.
    • amoniaaa Re: mam już dość :( 19.03.07, 11:51
      u nas to samo... tyle że przestałam sie stresować już bo to bez sensu. Jedziemy
      zapisać sie do kliniki. Aktualnie u nas 19 cykl starań winkpozdrawiam smile
    • katarzyna.br Re: mam już dość :( 19.03.07, 12:03
      A za mną nieudana inseminacja i koszmarna @. Rocznik 73. Pierwsze dziecko bez
      problemu, a teraz same problemy.
      • aniafirak Re: mam już dość :( 19.03.07, 19:35
        Ja mam za sobą ciąże obumarłą i i kolejne comiesięczne porażki. I też już nie
        mam siły wierzyć że się uda. I rozpiera mnie wściekłość , żal i nienawiść do
        swojego ciała i losu który nie chce obdażyć mnie dzieckiem. Wchodze w etap
        buntu. Nie chce już się starać bo za bardzo boli mnie comiesięczne
        rozczarowanie. Nie mam już siły się podnosić i naiwnie wierzyć że będzie
        dobrze,. Nie bnędzie. Musze nauczyć się z tym żyć!!!
        • sjena1 Re: mam już dość :( 20.03.07, 20:08
          też jestem wściekła na swoje ciało, jest takie załosne
    • greczen Re: mam już dość :( 19.03.07, 22:19
      Kobiety zaliczają wpadki nie dlatego, że sie nie stresują brakiem ciąży tylko ze
      zwyklej przewrotności losu. Jeśli czytam/słyszę, że trzeba " nie chcieć"
      zastanawiam sie gdzie mam - a nie wiem- wyłącznik "chcienia".
      I tak sie zastanawiam czy jest jakiś próg (no raczej cierpliwości,bo medycznie
      już w porządku-a może jestem niedobadana) po przekroczeniu którego idziesz do
      jakiejś kliniki.I czy powinnam może pisać na forum niepłodności. Forum adopcji
      już przejrzałam.
      barbie26 nie czuj się wyalienowana. Jak włączam TV to mnie trafia i mówię do
      męża " nawet Ricz z Mody na sukces" ma dziecko"". Mało tego Britnej też wink
      • andaba Re: mam już dość :( 19.03.07, 22:53
        Nie chcę żeby zabrzmiało to złośliwie, bo nie mam takich intencji, ale najwieksza płodność kobiety wypada między 16 a 24 rokiem zycia. Stąd ciężarne gimnazjalistki...
        • pampkini Re: mam już dość :( 20.03.07, 03:13
          Największa płodność? Tzn. kobieta po 24 roku życia ni ma już okresu? Czy
          nastolatki to jajeczkują pięć razy w miesiącu? Barbie jaka trzydziestka? Ja mam
          lat 23 i naprawdę żadnej, ŻADNEJ ze swoich koleżanek nie powierzyłabym dziecka.
          Rodzicielstwo to jest poważna sprawa, więc powinna dotyczyć tylko dorosłych. Nie
          wierz w te teksty o "najlepszym wieku na dziecko". Dziecko musi mieć dom,
          poczucie stabilizacji i mądrych rodziców. To ważniejsze niż jędrność piersi matki.
          • groszek28 Re: mam już dość :( 20.03.07, 07:07
            pampkini, to nie chodzi o jędrnośc piersi czy dojrzałość psychiczną przecież !
            Po prostu 20- latka ma tak po chłopsku mówiąć "najzdrowsze jajeczka" i stąd
            największa płodność w tym wieku. No i fizycznie to rzeczywiście lepiej znoszą
            ciążę i dzieci młodsze dziewczyny, niż 30- latki. Oczywiście są wyjątki...
            • pampkini Re: mam już dość :( 20.03.07, 09:04
              Kurczę, ale ja po prostu nie wiem, co to znaczy mieć "najzdrowsze" jajeczka i
              dlatego nie mogę się zgodzić. Dziewczyna tutaj jest młoda, a czuje się
              załamana,a że za bardzo się stresuje- ma problem z poczęciem. Być może
              faktycznie 20-latka ma zdrowszy organizm, ale w ciąży jest się 9 miesięcy,a
              potem trzeba to dziecko rozsądnie wychować i rzadko zdarzają się 20-latki, które
              to potrafią. Sama jestem młoda, ale zadziwia mnie myślenie moich koleżanek:
              muszę mieć dziecko teraz, bo teraz jest "najlepszy czas ". I nie patrzą na to,
              że ten najlepszy czas to ostatnie lata studiów, wynajmowane mieszkanie i życie
              na koszt męża.
              • groszek28 Re: mam już dość :( 20.03.07, 09:56
                ja Ciebie rozumiem, bo dla mnie okrez końcówki studiów był na pewno malo
                odpowiedni, wówczas nie chciałam miec dzieci i byłabym beznadziejna matką smile
                Pierwsze dziecko urodziłam parę lat po studiach - miałam rocznikowo 29. A na
                serio dojrzała do maicierzyństwa czuję sie teraz smile, czyli rok później. w
                czasie studiów jednak byłam au-pair - opiekowałam sie dziecmi i wiesz, łatwiej
                było niż teraz, więcej siły, cierpliwości itd. A to bylo tylko 6 lat temu!
                Dlatego pod względem fizycznym lepiej mieć dziecko wcześniej, co nie znaczy, ze
                ja bym sie na to zdecydowała. Jestem zdania, że trzeba sie wyszaleć, nachodzić
                po knajpach, popodożować, żeby nie czuć, ze przez dziecko coś sie straciło. No
                ale wszystko zależy od temperamentu. a ile Ty masz lat? Też chyba młoda jesteś, co?
                • andaba Re: mam już dość :( 20.03.07, 10:11
                  Korzyści z późniejszego macierzyństwa sa właściwie wyłącznie finansowe.
                  W młodszym wieku łatwiej zajść w ciążę, łatwiej donosić, więcej czasu na działanie w razie niepowodzeń. Ma sie do dzieci więcej siły i w bardziej naturalny sposób je traktuje.

                  Oczywiście każdemu inaczej się układa w zyciu, niektórzy zakładają rodzinę po trzydziestce, więc i dzieci mają później. Ale będę się upierać przy swoim, że lepsze przebiedowanie kilku lat, niż późniejsze problemy, które wprawdzie wystąpić mogą zawsze, ale wykryte wcześniej, mają większe szanse na wyleczenie lub zaradzenie im.
                  • greczen Re: mam już dość :( 20.03.07, 18:30
                    andaba napisała:

                    > Korzyści z późniejszego macierzyństwa sa właściwie wyłącznie finansowe.

                    Nie prawda. Gdybym mogła mieć dziecko ot tak( a nie wałkowała tematu przeszło
                    rok) widziałabym same plusy macierzyństwa w wieku 26-30. Tzw. proza życia
                    dopadła mnie później niż moje koleżanki które zaciążyły ok. liceum.Ja mam 26
                    ale czuję sie od nich dużo młodziej.Mam więcej energii i więcej wiary w świat.
                    Nie jestem jakoś tam super ustawiona, ale mam mnóstwo wspomnień.Koleżanki jeśli
                    ciągnęły jakoś tam studia to tak naprawdę na 100% nie były ani matkami ani
                    studentkami. Ja miałam czas na poznanie trochę świata, bawiłam się.I było by
                    bosko gdyby nie fakt, ze "zamówione" dziecko nie nadchodzi... Poza tym te
                    koleżanki też tak jak ja maja teraz 26/27 i zachodzą w druga ciąże, więc
                    wychodzi na to, że są roztrenowane czy jak, bo przecież nie przeterminowane.
                • pampkini Re: mam już dość :( 20.03.07, 10:26
                  Mam 23 i dlatego się troszkę dziwię, bo barbie ma chyba 26-27, więc na pewno nie
                  jest stara. Uwielbiam dzieci, ale nie sądzę, że powinno się je mieć tuż po 20.
                  Myślę sobie tak: żeby urodzić, mając ciut ponad 20 wypadałoby być parę lat po
                  ślubie (parę miesięcy po uroczystości to chyba zbytnie gonienie za wrażeniami).
                  Żeby wyjść za mąż mając 20 lat, pasowałoby poznać tego kogoś- załóżmy znajomość
                  trwa 3-4 lata (gdzie są rodzice 20-latków, którzy znają się rok i biorą ślub).
                  Czyli musiałabym mieć 16-17 lat, w momencie poznania swego męża. Boże, gdybym
                  wyszła za tego, w którym byłam zakochana jako nastolatka, plułabym sobie teraz w
                  brodę. Przecież wtedy jest się kompletnym smarkaczem.
                  • groszek28 Re: mam już dość :( 20.03.07, 10:34
                    pampkini, jesteś bardzo młoda, w Twoim wieku ( ups, zabrzmiałam jak własna matka
                    wink ) myślałam podobnie wink Tak to obrazowo przedstawiłaś, dobry plan, ale nie
                    zawsze wszystko układa sie wg planu, w zyciu różnie bywa, nie ma czarne, białe,
                    są tez różne odcienie szarości. Różnei się w życiu układa. Niekoniecznie trzeba
                    być z kimś 3 lata , zeby wiedzieć, że TO TEN, czasem mozna być z kimś 10 lat i
                    okazuje sie byc to pomy związkuwiadomo, że to jest to. nie uogólniaj tak.
                    • pampkini Re: mam już dość :( 20.03.07, 10:51
                      No tak smile Ja się staram tego trzymać, bo dziecko chciałabym mieć nawet w tej
                      chwili, ale wiem, że nie jestem do tego gotowa (nie chodzi o instynkt
                      macierzyński, bo to mam oj od paru już lat). Barbie moim zdaniem właśnie za
                      bardzo się przejęła, a wg mnie jest właśnie w idealnym wieku na dziecko i nie
                      jest to ostatni dzwonek. Znam co najmniej kilka kobiet, które nie były w stanie
                      zajść w ciążę, bo czuły zbyt wielka presję- czy to swoją czy otoczenia.
                      Powodzenia smile
    • groszek28 barbie, 20.03.07, 07:07

      • groszek28 za szybko enter ;-) 20.03.07, 07:11
        spróbuj wrzucić na luz, nie kochac sie tylko w dni płodne itp., i starac sie w
        miare mozliwości odpuścic, to na serio pomaga. Większość probnlemów z zajściem w
        ciążę ma podłoże psychiczne. właśnei się dowiedziałam super nowiny o mojej
        koleżance. Starali się 6 lat o dzeicko, 3 razy in vitro i nic z tego nie
        wychodziło. Odpuścili, stwierdzili, ze widocznei los tak chce i... WPADLI! jest
        w 5 miesiącu! Życzę ci, zebys nie musiała czekać tak długo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka