aba1122 Piątkowo witam..... 22.06.07, 10:14 ......Misia niezłe No to pięknie Nam się zaczęły wakacje! u mnie 15 st wieje , leje i zimnica że ho ho , czy w Polsce już będzie taka pogoda albo 30 st albo zimno? załamka Kiedy kobitki ruszacie na wakacje? bo ja najprawdopodobniej ok 15 lipca wypuszcze się do Łeby, już nie mogę się doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: Piątkowo witam..... 22.06.07, 10:29 ja w środę jadę na Mazury, potem powrót do Warszawy i od 15 lipca zjadę tam na dłużej, Tomek będzie dojeżdżał co piątek. We wrześniu jakieś ciepłe kraje, nie wiem gdzie, w sumie to mi obojetne. Lecimy samolotem, samochód jakoś mi się nie usmiecha z Julką. tyle wakacyjnych planów Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Piątkowo witam..... 22.06.07, 10:44 A ja wyruszam w góry z 20 na 21 lipca!!!Yuuupiii Strasznie nie mogę się doczekać, plany wędrówek już się tworzą. Szkoda tylko, że na tydzień, ale zawsze to coś. I tak myśleliśmy, że nie dostaniemy urlopu. Chociaż wniosek jeszcze nie podpisany Czy możecie wejść na link zdjęć Zuzi Misi, bo ja nie mogę ani w domu ani w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
nadave .... 22.06.07, 11:05 Dziewczyny! Jak milo, ze istnieje taki watek, bo jakos tak mi razniej, gdy sobie poczytam, ze nie jestem sama ze staraniem i z roznymi watpliwosciami ) A z drugiej strony tak bardzo chcialabym byc w ciazy Ciekawe jak dlugo trzeba bedzie mi jeszcze czekac?? Tyle brzuszkow wokol mnie (wczoraj dowiedzialam sie o ciazy kolezanki), a ja nic...Troszke mi smutno. No ale coz, trzeba czekac na kolejne sprzyjajace dni! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: .... 22.06.07, 11:59 Nadave dokładnie znam ten ból, wiem co czujesz, bo ja czuję to samo. Ale od paru dni jestem wielką optymistką i przestałam patrzeć już na małe dzieci i na ciężarne niezbyt przyjaznym wzrokiem. Będę miała dziecko, kiedy po prostu będzie. Jeśli nie chce teraz poznać swoich rodziców to trudno, ileż można prosić Najgorsze było gdy siedziałam na poczekalni i czekałam na kolej do lekarza, a z mojej prawicy i lewicy dwie ciężarne i zaczynały swe arie jak im to jest w ciąży. Teraz to mi to wisi, BA! nawet mogę i lubię słuchać. Zupełnie zmieniłam nastawienie. Więc przesyłam Ci fluidki mojego pozytywnego nastawienia, aby i ono do Ciebie dotarło Gdzieś u góry zapisane jest co ma być i chcąc nie chcąc trzeba się z tym pogodzić. Wierzę, że w końcu się uda. Głowa do góry Będzie dobrze, bo musi być dobrze PS. A jak długo się już staracie?? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: .... 22.06.07, 12:06 Witajcie))) U mnie jakos nic nowego sie nie dzieje.Powoli kupujemy rzeczy dla małej,własciwie zostało łózeczko, wozek,kosmetyki i troche ubranek.Leki mi ciut pomagaja na ten twardy brzuszek,a malenka kopie i kopie))) Witam nowe Folikowki i trzymam kciuki)) Co do tabletek-z tego co wiem Apap,Panadol,Paracetamol. Odpowiedz Link Zgłoś
nadave Oska81 22.06.07, 12:14 Dziekuje za slowa wsparcia i pociechy. A fluidy chyba dotarly, bo az mnie ciarki przeszly Staram sie tez nie brac do glowy wszystkiego, ale jakos nie moge...Ale pracuje nad soba A staramy sie niedlugo, bo dopiero (dla mnie az!!) 4 cykle.Ale sama wiesz, ze przychodzi w zyciu czlowieka pewien etap, ze czuje sie pewne rzeczy, chce sie czegos innego, a nie tego co cieszylo dotychczas. Czuje ze dojrzalam psychicznie do bycia mama.Wiem to i nie moge sie doczekac. Ale na pewno jest i bedzie dobrze!Uda sie w koncu ) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Oska81 22.06.07, 12:24 Nadave cieszę się,że chociaż troszkę pomogłam. Ja chyba największego kryzysa miałam po 7 cyklu starń, teraz to już, że tak się wyraże, z górki Aha po pierwszym też się zdziwiłam, że od razu nie zawsze się udaje Agnieszkamonikaz - super , że mała kopie tylko się cieszyć Kurde, wracam do pracy, ale i tak czeka mnie przyjście jutro, bo roboty full. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Jula foto 22.06.07, 13:07 fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,60944082,64662170.html Odpowiedz Link Zgłoś
iv721 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 22.06.07, 16:04 my też zaczynamy starania o drugiego Dzidziusia. Folik od dwóch dnni dopiero. Ale wątek mi się podoba. Chciałabym przed końcem roku być w ciąży. Zobaczymy wszystkim życzymy powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do iv721 22.06.07, 18:17 Witam chcesz do Nas dolaczyc ? przedstaw sie wedlug naszej listy napisz rowniez imie dzidziusia pierwszego ijego date urodzenia aja z checia dopisze do listy pozdr Misia Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do OSKA- tu jest pelno zdjec mojej corci 22.06.07, 18:21 mozesz sobie poogladac fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,55270029.html Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: do OSKA- tu jest pelno zdjec mojej corci 22.06.07, 20:24 Dzięki Misia Zuzia jest śliczna Alfa Twoje maleństwo również cudne Tylko gratulować takich słodzizn A ja właśnie wróciłam ze spacerku, byłam na nim z 13-miesięczna córeczką znajomych, zresztą Zuzią Tempo było zawrotne, niezwyczajna jestem tak wolno chodzić, ale dałam radę. O zgrozo, jutro jednak do pracy lecę, ale na szczęście kierowniczka pozwoliła mi przyjść na 8, więc troszkę sobie pośpię, zawsze to godzinka więcej. A miałam sprzątać. Dlatego dziś się zabrałam za łazienkę i już mam z głowy. Dzięki dziewczyny, że trzymacie kciuki za mój pęcherzyk. Jajnik boli jak cholera i nawet jakieś szczątki śluzu idzie zauważyć, co u mnie to wieeelka rzadkość. Dlatego zmykam już dziś z forum. Zaraz mąż kończy naczynia myć i.... ee tam co ja tam Wam będę gadać Buziaki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Folikowy wąteczek - wieczornie 22.06.07, 23:09 Witajcie Folikóweczki! Ależ wspaniale nam się wątek ożywił, tyle się dzieje, że aż nie nadążam za WamiAmonia się ucieszy po powrocie, że nie próżnowałyśmy Anecik,Oska,Nadave, Iv - miło, ze do nas dołączyłyście Moja Haneczka już leży w łóżeczku ululkana, a ja nadrobiłam zaległości. Przeczytałam Wasze posty, obejrzałam zdjęcia Zuzi i Juleczki Paula...myk do łóżka! Wspaniała Twoja Zosia, że już teraz troszczy się o mamusię i łapką macha. Agnieszkomoniko...to dobrze, że Klaudia kopie (oby nie za boleśnie), no i że lek brzuszkowi pomaga. Anecik...gratuluję ciąży! Kolejny styczniowy dzidziuś będzie Aka..rozumiem co czujesz, gdy Staś płacze, ja też bardzo przeżywam płacze i marudkowanie Hani, a ona tez potrafi Od kilku dni notuję sobie harmonogram mijającego dnia tzn. godziny snu, płaczu, karmienia, kupki, snu...Porównałam notatki z 3 dni i zauważyłam pewne podobieństwa np. że najbardziej płacze rano od 7 do 10, bo tak juz mam trzeci dzień z rzędu...Może te notatki pomogą mi ją lepiej zrozumieć? Zawsze to jakiś pomysł, a czy skuteczny, zobaczymy... Rybko...Twoja historia jest niesamowita i wzruszająca...Dodaje wiary i nadziei. I jak tu nie wierzyć w cuda? Oska...sporo przeszłaś, musiało Ci być b. ciężko, dobrze, że dołączyłaś do nas, bo takie wygadanie się zawsze pomaga. Super, że pęcherzyk taki dorodny wyrósł, oby był efekt za 2 tyg. Aba...dziękuję za miłe słowa, wspominasz,że staranka mizerne, ale czasem właśnie tak jest najlepiej: staranka niestarankowate, a efekty zadziwiające. Oby tak właśnie było Nadya...gratuluję synka!A Mikołaj to świetne imię dla grudniowego maluszka. Amonia się ucieszy, bo ona ma wspaniałego siostrzeńca o tym imieniu Iv, Nadave...powodzenia w staraniach. Magda, mam wielki sentyment do Torunia, mieszkałam tam przez 9 miesięcy Marta...ja też lubię Red HotówFajnie, że jedziecie na koncert. Nie miej wyrzutów z powodu lodów i bitej śmietany, czy tylko facetom wolno jeść takie łakocie, trzeba sobie pozwolić na tgakie szaleństwo smaków od czasu do czasu i już. Ja jestem teraz na diecie "matki karmiącej" i moja dieta ogranicza się do jedzenia na okrągło kurczaka, marchewki, kasz, jabłek itp. A taką mam ochotę na truskawki ze śnieżką! Zaxia...dzięki za temat ibupofrenu. Dobrze wiedzieć takie rzeczy. Też będę czujniejsza z tym lekiem. A pogoda ma być piękna za tydzień, więc dobrze, że wyjazd nad morze przełożony. Misiu, Alfa...cudne Wasze dziewuszki: jedna czarnooka, druga błękitnooka, a obie jak malowane. I dobrze, że takie grzeczne i ładnie śpią... Misiu, czekam niecierpliwie na zdjęcia z chrztu! A włosami się nie martwcie. Fakt, w ciąży są piękne, a potem wypadają, ale tylko do pewnego momentu i ponoć właśnie te, które normalnie by nam wypadły w ciąży. Moje na razie się trzymają, ale to pewnie za wcześnie, bo to 3 tydzień połogu, więc chyba jeszcze mam w sobie hormony porodowe, potem się zacznie;/ Idę jeszcze cosik poczytać i do łóżka. Jenki, to jest niewyobrażalne, jak mój czas się teraz skurczył... Acha, no i od jutra są wakacje, no nie? Fajnie mają dzieciaki! Nauczyciele też Dobrej nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Myszki ;) 23.06.07, 09:07 na wapadanie wlosow masz jeszcze czas mi zaczely wypadac jak Zuzia miala 3 m-ce. a ja dzis szczesliwa mimo tego ze mam kupe roboty, nawet nie jestem zla ze 40 min stalam w rzezniku zeby poodbierac to co pozamawialam na chrzest i jeszcze cosik dokupic. O 14 odbierze moje mama torcika od Zuzi bo ja o tej poze siedze u fryzjera jupiii potem wysle fotki jakie dzis Zuzi u nas w lozku porobilam trzymajcie kciuki za chrzest bo jak Zuzia pokaze jak umie plakac to wszyscy uciekna hahahahaa. Czuje ze bedzie jazdaaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Amnia pisala sms... 23.06.07, 08:59 ze jechali 19 h teraz obijaja sie i ze jest upal jak diabli. oni sie maja fajnie ciekawe tylko czy basenik maja. Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Witam po urlopie :) 23.06.07, 21:49 Witam wszystkie folikowki te stare i te nowe Rybko moje gratulacje bardzo się ciesze mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Smutno nam dzis było wracac znad morza ale pogoda nas zbytnio nie rozpieszczala jechalismy w deszczu i wracalismy w deszczu. Az 3 dni mozna było plażować ale nie cały dzień haha albo po albo przed południem. Odpoczęliśmy i miło spedzilismy czas Nadya jakim cudem ty znasz już pleć ja ostatnio pytałam swojego lekarza to byl 16 tc i on powiedział ze jest za wczesnie, że w ksiązkach piszą ze juz widac i etc ale nie da sie tego zobaczyc na usg. Całuski dla wszystkich papa Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Witam po urlopie :) 23.06.07, 21:54 fajnie ze wypoczeliscie a dzidzi sie podobało ? buzki sa jakies fotki ? Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Moja córeczka -zdjecia 23.06.07, 21:52 fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,64738606.html pozdrawiam wszystkie Ciocie Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re:Pytanie do doświadczonych mam - help! 23.06.07, 22:36 Hej Dziewczyny! Znowu padam ze zmęczenia...Dochodzę do wniosku, że moja Hania to wyjątkowo absorbujący egzemplarz albo ...ze mnie kiepska matka Od kilku dniu robię notatki-sprawozdania z całego dnia i nocy Hani chcąc ją lepiej poznać, zrozumieć, nauczyć się jej dobowego rytmu, ale czasem mam wątpliwości czy ja się do tego nadaję... Dziś i wczoraj miałyśmy bardzo trudne dni...Mała płakała i płakała...Godzinami. Była nakarmiona, przewinięta...Nosimy ją na rękach, kołyszemy, śpiewamy do niej, rozmawiamy z nią praktycznie gdy tylko jest taka potrzeba i ile sił nam starcza, ale ... Hani nic nie uspokajało... Nachodzą mnie czarne myśli, jak sobie poradzę, gdy mąż wróci od poniedziałku do pracy, a ja zostanę z córcią sama w domu do wieczora + gotowanie, sprzątanie, zakupy wszystko na mojej głowie... I już mam wyrzuty sumienia, że jestem złą mamą...I nie wiem, co robię źle, że Hania płacze, a my nie umiemy jej uspokoić. Mam kilka pytań do doświadczonych mam, poradźcie proszę: - Hania domaga się piersi czasem co godzinę, więc przystawiam ją za każdym razem, ale wychodzi mi, że karmię ją kilkanaście razy na dobę, czy to nie za dużo...Niektórzy radzą nam byśmy kupili smoczek, ale od poczatku byliśmy temu przeciwni i nie mamy smoczka, może dlatego ona tak płacze? Dajecie smoczki? - Czy szczepiłyście dzieci na rotawirusy i pneumokoki? Więcej pytań nie mam, bo ze zmęczenia nie wiem, jak się nazywam Oby jutro było lepiej Misiu, powodzenia jutro na chrzcinach. Myślę, że ZUZI się spodoba, tyle gości się zjedzie i będzie do niej zagadywać. Ty bądź promienną mamą i tez ciesz się chrzcinami i nie przpracowuj za bardzo. Napisz nam potem już na spokojnie, gdy wypoczniesz - reportaż jak było no i na fotki czekamy. Tych dzisiejszych, które przesłałaś nie mogłam na razie otowrzyć, może za mało czasu minęło między naszymi postami. Wspaniałego, niezapomnianego, wyjątkowego dnia jutro Dziękuję za podzielenie się wiadomościami od Moniczki Dobrze, że już są na miejscu po takiej długiej podróży, no i że mają pogodę. Niech beztrosko odpoczywają Adrastea, witaj po urlopie. Fajnie, że wypoczęłaś Ty i dzieciątko również. No i trochę jodu na pewno dobrze Wam zrobiło. Niezależnie od pogody, zmiana środowiska i klimatu zawsze pozytywnie oddziaływuje na każdego Masz jakieś przeczucia co do płci Twojego skarbulka? Dobrej nocki wszystkim szcz. Misi i Zuzi, bo jutro mają wielki dzień i muszą być w pełnej formiebbb Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa do Myszki 23.06.07, 22:56 Bardzo bym ci chciala pomóc ale nie potrafię, a problemow z brzuszkiem mała nie ma jakis kolek itp bo może stąd ten placz?? Brat mojego meza tez nie uznaje smoczka, mała sie przyzwyczaiła troche płakala ale byli twardzi ( urodzila sie 28 grudnia 2006) teraz bardzo lubi jeść swoja raczke albo nogę. Co do przeczuc odnośnie płci to tak mi sie cos wydaje ze chyba bedzie synek ale to takie moje gdybanie na podstawie tego ze wiekszość znajomych bardzo żle znosiła ciąże z dziewczynkami wymioty itp sprawy zobaczymy czy to sie potwierdzi. Skolei jest gdzies w necie taki test patrzy sie na swój wiek ten skończony i na miesiąc poczecia i z tego wychodzi mi ze bedzie dziewczynka ale to tak na dwoje babka wrózyła Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Adrasteaa 24.06.07, 10:32 Witam Cie po urlopie. Ja tez na początku myslałam ze bedzie chłopczyk. swietnie sie czułam, bardzo dobrze wygladalam-i ponoc ciąża bardzo mi słuzy- jadłam meskie potrawy-pikantne i najchetniej mięso i wszystko idzie mi w brzuszek a nie w biodra. Nwet lekarz smial sie ze wygladam na chłopaka a w srodku dziewczynka. Aha i znalazłam w necie -kalendarz chinski-chyba tak to sie nazywalo i według niego tez mial byc chłopiec. Takze ja juz nie wierze w żadne teorie na temat płci.Najwazniejsze zeby bylo zdrowe. I kazde dziecko niesie ze soba ogromna radość. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Adrasteaa 24.06.07, 14:22 Hihi może po prostu mieliśmy fuksa Ponieważ to był 12 tydzień to miałam usg wewnętrzne a na takim jak wiecie dzidzie z każdej strony można pooglądać, a on wcale nie krępował się i nic nie ukrywał, wręcz przeciwnie Mojej bratowej ta sama lekarka powiedziała też ok 12 tygodnia ze córa i faktycznie urodziła się Marcysia Następne usg 16 lipca i wtedy zobaczymy czy nic mu nie odpadło haha...a jeśli chodzi o samopoczucie i wygląd na chłopaka to właśnie większość znajomych miało zupełnie odwrotnie niż piszecie...bo na chłopaka bardzo ich męczyło...niekoniecznie wymiotowały ale mdliło niemiłosiernie i od bardzo wczesnych tygodni ciąży...a jeśli chodzi o urode to wszyscy mówią, że wyładniałam mimo ze cera zrobiła mi sie tak blada ze prawie przezroczysta haha Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 myszko chyba wiem co jest Hani 24.06.07, 14:26 pisze szybko i haotycznie ale wiesz cio... ona ma napewno odruch ssania i chcialaby byc ciagle przy cycusiu i w akich przypadkach podaje sie smoczek, zauwaz ze ona napewno nie pije za kazdym razem a "trzyma cycusia" moje zdanie jest takie ok lece bo juz rycza na mnie o 16 chrzest Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: myszko 25.06.07, 08:36 po pierwsze wiem co czujesz ja tez na poczatku mialam wrazenie, ze karmie non stop. minie spokojnie. teraz nastepna sprawa czy ona je, to slychac i widac, czy sobie lezy z cyckiem? ja nie daje smoka, i jest ok, ale wymaga to czasem poswiecenia, cos za cos. czy sie jej porzadnie odbija, jak tak babel powietrza siedzi to dzieci tego nie lubia, wiec po pierwsze odbicie. jak nie chce sie jej odbic, to na sekundke polz i znowu do gory, tylko delikatnie i powoli. a moze cos ja w brzuszku meczy, niekoniecznie kolka. ktrewtka tak czasem ma. przewod pokarmowy dopiero sie uczy. ja daje kilka kropel espumisanu w kropelkach. polz ja na brzuszku, oczywiscie pilnuj, moze jakies baki wyjda. szczepilam na rotawirusy, teraz razem z drugim szczepieniem. z pneumokokami poczekam do roku. nie idzie do zlobka, nie ma rodzenstwa, mysle ze mozna poczekac, nie ma co ladowac takiej ilosci szczepionek. pytaj dalej jak cos, moze pomozemy. powodzenia i glowa do gory, bedzie coraz lepiej, zacznie wyrabiac rytm i nie bedzie jesc co godzine. ja tez myslalam ze juz nie zmroze oka ale teraz jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: myszko chyba wiem co jest Hani 25.06.07, 08:48 jeszce jedno nic nie robisz zle!!!! dla dziecka to wszytsk oto jak ladowanie na innej planecie, nauczycie sie siebie. jedno co potrzebuje to Wasz milosc i akceptacja. bez nerwow, spokojnie, nuczysz sie. wiem ze placz dziecka to okropnosc, ale bedzie dobrze. i daj sobie i maluchowi czas, troszke za wczesnie (ile ma dokladnie) na jakis rytm, ale ulozy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Moja córeczka -zdjecia 24.06.07, 10:53 życze miłej i udanej imprezki Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Wygląd na chłopca ...czy ...dziewczynke .. Litości 24.06.07, 18:00 Dziewczyny....... SORY , ale jak czytam Wasze wywody, jak sie ma wyglądac na chłopca czy dziewczynke, kształt brzucholka i gadanie cioc , znajomych itp. rzeczy, to normlanie smiac mi się chce z Was, ze słuchacie tych BZDUR!!!!!!!!!!!! Podam Wam 3 przykłady z TERAZ: 1. Ja ... Chłopak w brzuchu .... (wywalony na 100%) Od poczatku ciąży żadnych wymiotów tylko zwykłe mdłości, absolutnie odrzuca mnie do tej pory na cokolwiek kwasnego .... fujjjj, przez pierwszych 5 miesięcy nawet na słodkie patrzec nie mogłam. Brzuch mam identyczny jak moja mama czyli dziewczynkowy - genetycznie piłeczkowy brzusio. Od poczatku ciązy mam problemy z cerą, a to cos mi wyskoczy, a to skóra mi sie przesusza .... Nie rozlałam sie.... Wszystko poszło w brzusio ... Na plusie 6kg - prwie 32tc. 2. Koleżanka ..... Chłopak w brzuchu .... (wywalony na 100%)(Termin ma na ten sam dzien co ja) Od poczatku ciąży miała straszne wymioty, potworne ..... Od samego poczatku ciązy tylko kwasne dla niej istniało ...i do tej pory tak u mniej jest. Tez ma problemy z cerą.... Ostatnio jak się widziałysmy, to mamy takie same piłeczkowe brzusia, ona tez się nie rozlała. Na widok słodyczy ja odrzuca na kilometr. Na plusie ma 11 kg. 3. Kolezanka ... Córcia ...Juz urodziła. Żadnych wymiotów ... Kilka razy tylko wymiotowała, a tak to mdłości. Żadnych specyficznych zachcianek nie miała .... Ceraz jej sie poprawiła... Powiem, ze wyładniała i ciąża jej sprzyjała. Teraz po urodzeniu znów jej sie cera pogorszyła. Brzucholka miała IDENTYCZNEGO jak mój ... Typowa piłeczka. Nie rozlała się ... na plusie do końca ciązy 8 kg. NA LITOŚC BOSKĄ !!!!!! Nie ma żadnych reguł .... Nie słuchajcie tych wszystkich bzdur, bo tylko Wam wode z mózgu robia . Każda kobieta inaczej przezywa swoją ciążę. Każda wygląda indywidulanie i nie mozna szufldkowac , ze ty masz chłopca, a ty dziewczynkę...... SORKI, ze tak pesymistycznie, ale myślałam, ze u nas na watku nie bedzie takiej gadaniny ..... Echhhh..... Tylko nie gniewajcie się na mnie ..... KROKODYL..... Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Wygląd na chłopca ...czy ...dziewczynke .. Li 24.06.07, 23:11 Hej Dziewczynki! No dziś już u mnie było spokojniej i mniej koncertowo. Aniu, Misiu - dzięki za pomoc i poradę. Ja raczej byłam przeciwniczką smoczków, aczkolwiek jeśli dziecko ma ssać kciuka to lepiej niech ssie smoka. Tylko ta moja Hania ma taką maleńką tę buziuchnę, że wydaje mi się, że smoczek się w niej nie zmieści. Zresztą różne są dzieci. Ja smoczka wypluwałam, bo wolałam kciuka i miałam go tak wyżutego, że był w widoczny sposób chudszy od drugiego. Mama mi go owijała, smarowała i ...nic nie pomagało, nadal ssałam. A teraz są bez różnicy oba. Krokodylku, ja zgadzam się że z tymi brzuszkami to nie ma reguły. Myślę, że żadna z nas nie traktuje tego serio, a raczej jako taką zabawę, zgadywankę. Bynajmniej tak było w moim przypadku, bo ja długo nie znałam płci. A wiadomo człowiek jest ciekawy i wtedy zastanawia się i szuka odpowiedzi właśnie ludowymi metodami. Mi też mówili chłopak, chłopak...a jest dziewczynka. Ciążę znosiłam b.dobrze, z mdłościami, ale bez wymiotów. W 40 tyg. ciązy miałam na +11 kg, ale też wszystko poszłow brzuch. Apetyt od początku na słodkie i owocowe, tonami jadłam mandarynki i pomarańcze, odrzucało mnie od mięsa i pomidorów. Cera mi się poprawiła, żadnych krostek nie miałam. I miałam nadzieję, że tak mi zostanie po porodzie, ale niestety - już mi się dyżurna krosta pojawiła na brodzie;/ Nie ma reguł rzeczywiście. Tak jak każda z nas jest inna tak i ciąża jest inna. Zresztą nawet jedna kobieta inaczej znosi pierwszą ciążę, inaczej drugą... Misiu, bardzo ciekawa jestem - jak my wszystkie zresztą - jak udały się chrzciny i jak Zuzia przetrwała w kościele i potem w gronie tylu osób. No i ciekawa jestem jak wyglądała nasza księżniczka w świątecznym ubranku. Jak tylko odtajesz i znajdziesz chwilę, daj znać. śpijcie dobrze Folikówki... Jutro kolejny tydzień rusza, oby szczęśliwy dla wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
frida_a I ja witam :) 05.07.07, 20:21 Folik biorę już od 3 miesięcy a starania zaczynamy od przyszłego miesiąca zaraz po ślubie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anel79 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 25.06.07, 10:40 lepiej późno niż wcale Witajcie przesympatyczne babeczki- korzystam z chwili kiedy moja córcia śpi! Nie odzywalam sie przez tydzień bo miałam taki kocioł w pracy, że ho ho...teraz jestem na wyjeździe ale intetneta mam Oczywiście śledziłam wasze nowe temaciki, jeśli chodzi o ost.wątek brzuszków to faktycznie nie ma reguły- ja też podobno wyładaniałam, cera super, +13kg, okrągły brzuszek, dużo owoców - zdrowego jedzenia, mało słodyczy - i dziewczynka zobaczymy co teraz sie wyklujehahahaha fajnie byloby miec parkę no ale najważniejsze aby było zdrowe dziecię!!! jeszcze raz pozdro dla wszyskich babeczek))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 25.06.07, 13:16 Kasia ale mnie ubawiłaś...kochana nie bądź nerwowa to takie babskie gadanie... Koleżanka z pracy też jest w ciąży w sobote zrobiła test i pozytyw hihi a śmiałam się i mówiłam macaj mój brzuszek to może zaciążysz i faktycznie (zabobony ) Myszka piękna Twoja Hanusia...normalnie jak z obrazka...byłam w szoku, że taka różowiutka śliczniutka bez rzadnych krosteczek odbarwień...nie każde dziecko takie piękne się rodzi...a co za oczka...śliczna po prostu cud malina Mojej bratowej dzidzia też nie chciała smoka...chyba był za duży dla niej na początku( zbyt długi)oczywiście smok pierwsza klasa ten z awenty polecany...dopiero któregoś dnia jak Marcysia ma już dwa miesiące moja mama wsadziła jej smoka i mocno przytuliła do siebie tak zeby jej nie wyleciał...jak załapała o co chodzi od razu się uspokoiła tylko doiła smoka...więc chyba coś jednak jest w tym instynkcie ssania Pamiętam jak jeszcze bratowa karmiła piersią to mała tylko trzymała sobie cyca w buzi a wogóle nie ssała a jak chciało się jej zabrać to zaraz w krzyk...co ta się nawkurzała...widocznie potrzebuje dzidziuś smoka i tyle...Jeszcze jedno oglądałam program mamo to ja na tvn style oczywiście polecali te smoczki i fizjoterapeuta powiedział, że smoczki zmniejszają ryzyko śmierci łóżeczkowej...i że z tych malutkich smoczków łatwiej dziecka oduczyć niż z tych starej daty które były takie wielkie, że wsadzałao się do buzi i maluchowi nawet nie wypadał z buzi tylko sam się trzymał, więc maluszek nie musiał pracować nad tym, żeby go utrzymać w buziaczku... Dobra dziewczyny kończe ciumaski papa Czekam na fotki i relacje ze chrztu Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 25.06.07, 14:20 Hej) Myszko-niestety ja nie umiem pomoc, bo jeszcze kompletnie nie mam doswiadczenia,ale to co pisza dziewczyny brzmi bardzo wiarygodnie. Mnie chyba zlapal jakis dół.Maz polecial rano do Włoch, na szczescie wieczorem wraca.Mnie z tego wszystkiego brzuch rozbolał. Poza tym stwierdzilam znowu, ze chyba niebyt dobrze sie odzywiam.Ostatnio naszlo mnie na frytki i chipsy.Oczywiscie jadłam je moze kilka razy, ale teraz mam wyrzuty sumienia.Na poczatku obiecanki, ze tylko mleko, warzywa, owoce, a teraz..(( Tabletki(witaminki w zasadzie) powinnam zazywac w trakcie posilku, a to tylko teoria u mnie.Myslicie ze to moze zaszkodzic? Ogolnie chyba przejelam sie za bardzo tym wszystkim.Zreszta chyba tak naprawde zaczyna do mnie docierac, ze powoli zbliza sie porod i coraz bardziej sie tego boje.Nie wiem jak to przezyje.Po prostu sobie nie wyobrazam. Posmęciłam, przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 :))))))))))))))))))))))))) 25.06.07, 14:26 Witam A wiec musze sie pochwalic moja Zuzia w Kosciele byla bardzo grzeczna ani razu nie zaplakala. Byla najstarsza i tylko smiala sie do ksiedza-podziwiala kolorowy kosciol a te male dzieciaczki plakaly, hihi. Zuzia nawet zlapala ksiedza za sutanne (chyba tak sie nazywa ta sukienka ksiedza))) Kasiadz jak do niej podszedl to mowil ze ma dlugie wlosy ze taka grzeczna w gosciach tez byla spokojna -pozniej 12 osob patrzylo jak po godz 20:00 mala sie kapie w foczce jestem przeszczesliwa wszystko sie super udalo !!!!!!!!!! Zuzia zgarnela kupe kasy i prezentow a to fotki fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,64811862.html fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,64812373.html Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: :))))))))))))))))))))))))) 25.06.07, 14:33 Zuzia to zuch dziewczyna !!!! Superowo wygladala w tej sukience i opasce na wlosach <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: :))))))))))))))))))))))))) 25.06.07, 15:49 Witam Was po weekendzie Z płaczem dzieciątek też niestety nie pomogę, bo doświadczenia u mnie zero, ale warto te rady zapamiętać sobie na przyszłość, kto wie co może się przytrafić Misiu, super że chrzciny się udały Fotki cudne, Zuzia przeurocza A ja muszę się szybciutko pochwalić,byłam dziś u lekarza, żeby zobaczyć co tam z tej mojej owulacji wyszło, no i wyszło!! Czułam, że coś się święci, bo wczoraj to myślałam, że skonam z bólu, a dziś jak ręką odjął. No i lekarz rzecze do mnie, że pęcherzyk pękł, śluzówka ślicznej grubości, co ułatwia implantację i pięknie widoczny płyn w zatoce D, no po prostu umieram ze szczęścia Nawet jak nie wyjdzie, to i tak jestem zadowolona, że owu była, że nie zrobiła się żadna torbielka, no normalnie cud Teraz tylko do terminu @ wytrzymać. Wytrzymam, nie ma wyjścia Pozdrawiam Was kochane Aga Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa do Oska81 25.06.07, 15:56 Trzymam kciuki za jajeczko i za twoja cierpliwość a za 14 dni mam nadzije ze bede gratulować Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: 25.06.07, 17:32 Witam was. ja dzis tylko na chwilkę bo coś ostatnio mi doby brakuje Misiu - Zuzia pięknie wyglądała - cieszę się, ze wszystko się udało ośka - trzymamy ze Stasiem kciuki agnieszkomoniko - mam nadzieje, że już Ci lepiej a szanowny pan mąż niedługo utuli i ucałuje zbolałe serduszko. Nie przejmuj się złym odżywianiem. przecież nie żywisz się w McDonaldzie a kilka chipsów czy porcja frytek na pewno nie zaszkodzi. Co do porodu. Nastaw się pozytywnie a wszystko będzie dobrze. Jestem pewna, że znakomicie sobie poradzisz i za kilka tygodni będziesz tuliła w ramionach malutkiego, bezbronnego człowieka. Paula kochana odpoczywaj. Mam nadzieje, że maleństwo zaczeka jeszcze kilka tygodni, przecież zostało już naprawdę malutko do rozwiązania. Jesteśm z Wami. Ha ! ale rozgorzała dyskusja na temat brzuszków i objawów Ja na początku przez 4 m-ce nie wzięłam słodkiego do ust a potem zajadałam się lodami i baaardzo pikantymi daniami. Hihi pod koniec to juz niczym sie nie zajadałam bo mogłam przyjmować porcje jak ptaszek - inaczej miałam wizję zgagi ;-P Przybyło mi 12 kg z tego po tygodniu od porodu było... -1 (w stosunku do wagi sprzed ciąży) cera, paznokcie i włosy super (ciekawe jak długo jeszcze) Jutro jadę zrobić sobie badania krwi - zobaczymy jakie będą wyniki pozdrawiam Folikówki ciotka p.s. Myszko zajrzyj do "gazetowej" poczty Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 25.06.07, 16:02 U mnie w piatek znowu byla chwila grozy-oprócz skurczy doszły bóle. Wiec natychmiast do lekarza-zwiekszyla mi dawke fenoterolu i nadal mam lezeć. Dzisiaj byłam na kontroli jest lepiej skurcze nie tak czeste i długie, bol tez minął ale lezenie bezwzgledne nadal. Szyjka trzyma mocno-a to najważniejsze. Dzisiaj juz lepiej sie czuje, psychicznie tez lepiej. Misiu- Zusia ślicznie wygladala w tej sukienusi. Grzeczna z niej dziewczynka Odpowiedz Link Zgłoś
demika Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 26.06.07, 08:50 Misia-Zuzia śliczna)Sukienka urocza Paula-życzę zdrówka i wypoczywaj ile się da.Moja koleżanka od 28 tc miała skurcze(podobne do twoich)i teraz jest trzy dni po terminie.Będzie dobrze.Nie martw się na zapas Co do brzuszków i przepowidanai to tez uważam to za kompletną bzdurę.Te zabieranie urody mamom przez dziewczynki to już dla mnie kosmiczna głupota.ZOla wyglądałam o niebo lepiej niż z Igorem) MIłego dnia Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa cisza taka więc pisze 26.06.07, 15:32 Witam!!! Wszystkie chyba jesteście bardzo zajete bo nikt nic nie pisze Pogoda u mnie wstretna, wieje chłodno ogólnie nieciekawie Juz sie prawie po wakacjach obrobilam tzn wszystko poprane i prawie wszystko poprasowane nie lubie jak mi sie takie kupy nazbieraja Myszko jak sobie radzisz czy jest lepiej, czy znasz moze ksiązke język niemowląt jeśli nie to podaje ci linka wydaje mi sie ona bardzo pomocna właśnie sobie ją drukuję www.torun.mm.pl/~wakietka/jnth.pdf moze cos ci pomoże Miłego popołudnia kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: cisza taka więc pisze 27.06.07, 11:00 Słyszałam i czytałam o tej książce wiele dobrego. Juz sobie zapisalam w folderze napewno sie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Witam 26.06.07, 17:50 Na poczatku przytulam wszystkie dzidziusie-rowniez te w brzuszkach U mnie dzis chlodniej, co mnie cieszy, mozna troszke odpoczac od tych upalow. Dzien dosc senny-malusia wyjatkowo duzo spi dzis znowu spotkalam sie z pania ze szpitala -pozyczyla nam "lezaczek-bujaczek' bo jej synkowi juz sie znudzil (Zuzia narazie zachwycona ) od 2 dni pije soczek z mlodej marchwi z Hippa-no tak go lubi ze zawsze jest placz jak sie konczy-oczywiscie wydzielam jej ilosc bo ona to by mogla caly sloiczek od razu pozrec teraz czekam az maz wroci z pracy i jedziemy do Silesi na zakupy. milego dnia misia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Witam 26.06.07, 21:38 I ja witam. Misia-zdjecia z chrztu sliczne))) Aka-dzieki za slowa otuchy.Sama nie wiem czemu zaczynam panikowac. Paula-mam nadzieje, ze u Ciebie juz wszystko ok.Odpoczywaj jak najwiecej. Myszko-jak Hania? U mnie dzien leniwy.Bylam na zakupach, kupilam fajny kocyk i 2 pary spioszkow(niezla okazja sie trafila). Maz juz w domu, wiec i humor lepszy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 26.06.07, 21:58 Cześć Kochane I ja wpadam na chwilę widzę że humory Wam się poprawiły i nastrój dopisuje , tak trzymać Misiu Zuzia prześliczna na Chrzcie Oska może teraz się uda? oby , jakby co..... to tylko się nie załamuj i tak duży + za taką piękną owu więc kiedyś na pewno wyjdzie! Agnieszka , paula dbajcie o siebie i duuużo odpoczywajcie Myszko dobrze że Twój problem z Haneczką się rozwiązał, myślę że Ona tak na tą zwariowaną pogodę reaguje i stąd te jej ,,humory,, U mnie wszystko ok , codziennie odwiedzam markety budowlane i wyszukuje płytki,tarakoty i kuchnie powoli spotykam się z wykonancami i uzgadniam szczegóły na września muszę to już mieć więc to ostatni dzwonek bo na wszystko czeka się 6-8 tygodni....obłęd jakiś! Wczoraj wybrałam kuchnie <jupi> będzie waniliowo-czekoladowa z przewagą wanili jest piiiiiiiiękna , trochę mnie to przerasta bo nie na wszystkim się znam a i wybór ogromny Całuję Was mocno a najmocniej Nasze kochane Forumowe Dzieciaczki również te w brzuszkach proszę pogłaskać odemnie.pa Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 aba :) 26.06.07, 22:19 ojj cos czuje ze domek bedzie pieknie urzadzony!!!! masz moze jakas fotke tej kuchni co wybralas ? napewno piekna !!!!!!!!!!!!!!!! Amoncia juz chyba jak murzyn "ciemna" -wracej...bo teskno i poza tym brak mi fotek Maksia A moja coreczka WYCIAGA JUZ DO MNIE RACZKI !!!!!!!!!!!!!! taka jestem z niej dumna pokazywalam jej przez jakis czas -wyciagalam do niej raczki i mowilam "choc do mamy na raczki" i zalapala madra dziewczynka z niej ! nadya -jak tam zyjesz ? pisz mi tu Odpowiedz Link Zgłoś
jobo100 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 26.06.07, 22:25 Cześć dziewczynki! W czwartek byłam na rozmowie z szefową - musiałam jej powiedzieć. No i okazało się, że nie była wcale tak źle, ale i tak się cieszę, że mam to już za sobą. Teraz tylko czekam na szok koleżanek z pracy, jak wrócę po wakacjach, bo one jeszcze nie wiedzą hi hi hi. A we wrześniu to już będzie piąty m-c więc na pewno się nie ukryje. Aba - mnie też czeka remont. Przed urodzeniem dzidzi chcemy wykończyć kuchnię i łazienkę, bo potem to już nie będzie za bardzo warunków i czasu na remonty. Kuchnia też waniliowo - czekoladowa - uwielbiam takie połączenie. Nad łazienką jeszcze się zastanawiamy. Pozdrawiam wszystkie oczekujące, zafasolkowane i mamusiowate. Kładę się spać. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 26.06.07, 22:54 Cześć Dziewczynki Witam Was wszystkie i dziękuję za troskę i zrozumienie, a także za podzielenie się ze mną swoimi doświadczeniami. U mnie Hanusia nadal płacze, ale jakby spokojniej. Zaobserwowałam, że najczęściej zdarza jej się to wczenym rankiem (tak jakby słonko ją budziło w łóżeczku i jakby się dziwiła, że było ciemno a juz jest jasno) i na wieczór, gdy pewno jest zmęczona wrażeniami po całym dniu i po prostu "marudkuje" przed zaśnięciem... No nic, to jej 26 dzień, nadal się siebie uczymy... Aba, Jobo, ale się rozmarzyłam czytając o Waszych kuchniach w tak smakowitych barwach Musi być cudownie ugotować obiadek w takim otoczeniu, a potem go zjeść Jobo, gratuluję rozmowy z szefową...Domyślam się, że nie było to łatwe Aba - b.dobrze, że jesteś taka zajęta wyborem różności do domku. A my Ci i tak kibicujemy* I trzymamy kciuki,nie tylko za piękny domek Alfa - dziekuję!!!B.cenne są dal mnie Twoje wskazówki odnośnie karmienia. Widzę,że u Ciebie i Julci było podobnie, a teraz jest super - to i mi daje nadzieję, że za 2 miesiące będzie łatwiej Nadya - dziękuję za podzielenie się doświadczeniami odnośnie Marcysi bratowej i dziękuję za komplementy o Hani. Ona miała taką ładną cerę, może i dlatego,że poród był ekspresowy...Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Mikołajka Agnieszkomoniko - Absolutnie nie miej wyrzutów, że zdarzyło Ci się zjeść frytki czy chipsy. Widocznie tego potrzebowałaś. A Klaudusi na pewno to nie zaszkodzi. Bardziej zaszkodzi jej smutek mamy i właśnie mamine wyrzuty sumienia. A swoją drogą - mi w ciąży też frytki smakowały wyjątkowo Misia - Zuzia jest śliczna, grzeczna i jeszcze mądra na dodatekNa chrzcinach przeszła samą siebie tak urocza była w sukience i opasce. Chyba wszystkich gości i księdza zauroczyła i rozczuliła. Nic dziwnego! I jak szybko się uczy Ja jeszcze nie wyobrażam sobie mojej Hani wyciągającej do mnie łapki, na razie tylko otwiera pyszczek na mój widok i "szuka"... Cieszę się, że jesteście zadowoloeni z chrzcin (robiliście w domku?). A w ogóle to piękną datę wybraliście - niedzielę Jana Chrzciciela... Oska - Twoja radość i mnie się udzieliła. Cieszę się, że była owulacja i b. bym chciała dołączyć do gratulacji dla Ciebie za 2 tygodnie Aka - jak wyniki krwi? Mam nadzieję,że dobre...i że Stasiu coraz mądrzejszy i coraz lepiej sypia w nocy Paula - uważaj na siebie, leż i myśl pozytywnie. Najważniejsze, że szyjka macicy jest mocna i że Ty sama czujesz się lepiej. Adrastea - dziękuję za linka do "Języka niemowląt:!!! Będąc w ciąży słyszałam dużo dobrego o tej książce i obiecywałam sobie ją przeczytać, a potem zupełnie zapomniałam. Super, że mi przypomniałaś o istnieniu tej książki, też sobie wydrukuję. Może rady 'szeptunki do dzieci' pomogą? Zmykam do łózia. Całuski dla wszystkich Folikówek i Folikówiątek w brzuszkach, w zamysłach i śpiących juz w łóżeczkach. Ps. Też myślę o naszej Amonii, jak jej tam jest...Myślę, że odpoczywa i nabiera sił. I pewnie się opala. A Maksiu rośnie Martusia, Krokodylek - co u WAS? Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 27.06.07, 08:10 Kochane jestem pierwsza dzisiejszego ranka, więc wszystkim życze udanego dnia... U mnie wszystko dobrze - dziękuje za zainteresowanie Misiu Już od przyszłego poniedziałku przychodzi do mnie dziewczyna na przyuczenie...będzie ciężko...dwie na jednym kompie...porażka... Mężuś mój biedny dostał zapalenia zatok i jest na chorobowym wygląda jak chomiczek taka spuchnięta buzia...a od lipca zmienia prace i idzie do mojej firmy, ale najpierw musi wyzdrowieć...haha nawet rozmowe kwalifikacyjną przeszłam za niego z Prezesem i przyjęty Misiu zauważyłam oprócz pięknego stroju Zuzi nową fryzurke mamusi...jakoś doroślej wyglądasz...hihi wpływ macieżyństwa czy fryzurki?? Myszko niedługo doskonale będziesz wiedzieć dlaczego Hania płacze i rozróżniać czy płacze z bólu czy z głodu czy z braku utulenia...przynajmniej wierze w to, że kobieta potrafi to rozróżnić i niewyprowadzajcie mnie przypadkiem z błędu, bo się załamie...nie od razu Kraków zbudowano...potrzeba czasu Hania taka wyczekana,wyciumkana, wytulona, rozpieszczana...mamusia bajeczki czyta...napewno jest bardzo szczęśliwym dzieciaczkiem...nawet jeśli troszke marudkuje...każdy ma do tego prawo...Moja chrześnica jak jest śpiąca a nie może znaleść sobie miejsca to też marudkuje i się wierci bo szuka miejsca... Pozdrawiam wszystkie pozostałe nie wymienione imiennie kobietki całuje mocno buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 nadya :) 27.06.07, 11:02 jak sie ma duza...d to trzeba chociaz z fryzurka cos zrobic zeby jakos ta tusze zakryc hahaha. Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: nadya :) 27.06.07, 11:42 Misia ciekawe z ktorej strony masz dużą d..... <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Myszki 27.06.07, 10:08 Tak uroczystosc po Chrzcie byla w domku. 12 osob bylo, mala poszla spac po godz 21 a mysmy siedzieli do 24 cale zmywanie zostalo na poniedzialek...bo sil juz nie bylo buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 27.06.07, 10:58 Witam Dziękuje wam wszystkim za słowa otuchy. Bardzo mi pomogły. Dzisiaj samopoczucie duzo lepsze-juz wczoraj lepiej sic czułam. Skurczy coraz mniej wczoraj 2 przedwczoraj 3-w porownaniu z niedzielą kiedy bylo ich 10. Bóle tez ustały. Takze mysle ze niedlugo stane na nogi bede mogła wyjśc do ludzi. Zosia buszuje bardzo, ale to sama radośc-chodź jak czasami zasunie kuksanca to mozna sie zdziwic że takie maleństwo ma tyle siły )) Aha i pojawiła sie pierwsza czkawka-brzuchol podskakiwal ze hej-wszyscy mieli niezly ubaw. Co do remontu to mysle ze juz niedlugo bedziemy juz u siebie. Męzuś od jutra ma urlop takze wszystko znowu nabierze tempa. A co do kuchni to u mnie brzoskwiniowo-biała. Bardzo mi się podoba. Całuje Was wszystkie bardzo mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 27.06.07, 13:21 hej, melduję się krótko. Nastroje zmienne, wczoraj przyszła bolesna @, mimo Waszych ostrzeżeń wzięłam Ibuprom, bo na mnie nic innego nie działa. Cieszę się, że dzieci zdrowe, ciężarówki dobrze się czują. W Poznaniu trwa festiwal teatralny Malta więc korzystam ile mogę i potem w ciągu dnia jestem senna... Myszko, zwróć uwagę czy HAnia tak samo często chce "cyca" kiedy jest chłodno i gorąco. Może po prostu w czasie upałów chce się jej pić. Wszak mleko matki to nie tylko pokarm ale też napój dla malucha.POstaram się wkrótce napisac do Ciebie mejla. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
nadave Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 27.06.07, 16:07 Przepraszam, ze ja tak tylko o sobie. Smutno mi, bo godzinke temu zauwazylam gesta czerwonawa krope. A tak strasznie czekalam i marzylam, jak to bedzie,gdy bede mamusia; gdy bedziemy rodzicami...A tu psikus i nic.Ja wiem, ze nic straconego, ale myslalam, ze to moze juz?? No nic trzeba uzbroic sie w cierpliwosc. Siedze i placze, placze...Jakos odechcialo mi sie wszystkiego. Zycze wszystkim Wam wytrwalosci, usmiechu i zdrowka ) Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do nadave 27.06.07, 18:18 nie smutkaj sie i do Ciebie los sie usmiechnie tylko moze nie tak od razu (szkoda) ja zas szczesliwa bo wczoraj przyszedl okres -nie wierze w prezerwatywy i stad ten strach co by bylo gdyby byla kolejna ciaza. Ale luzzz Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 27.06.07, 18:17 Nadave, Marta przytulam Was obie mocno....może następnym razem się uda , trzeba wierzyć bo co innego Nam zostaje? Łzy Wam pomogą więc płacie ile wlezie a jutro nowy dzień i nowa nadzieja zobaczycie! Ja też fatalnie się czuje ta pogoda mnie wykańcza jestem takim meteropatom że aż strach pomyśleć co będzie jak będę stara, w kościach pyka w głowie się kręci ćiśnienie niskie fatalnie reaguje na zmiany pogody a szczególnie takie wiatrzyska, a Wy ja się czujecie? Misia kuchnię zamawiam w Meblach Black Red Wchite jest to kuchnia nowoczesna z podłużnymi szafkami tym Modern Line , niestety jestem ciemna w sprawach komputerowych i nie umiem wstawić Wam linka ha ha A mi się coś ubzdurało że Amonia jest nad Polskim morzem i nawet tak sobie wczoraj myślałam że ma ,,cudowne wakacje,, przy 13 st a tu Misia mNam pisze że z Amoni murzyn będzie....coś chyba nie dosłyszałam czy co? Trzymajcie się kochane cieplutko bo u mnie zimnica że aż strach na dwór wyjśc. pa Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Wieczorkiem... 27.06.07, 23:17 Dziewczynki, Martusiu, Nadave...nie smutkajcie się proszę za bardzo, bo mi też się serce kraje. Wiem, jak bardzo boli takie rozczarowanie. Ja jeszcze w zesżłym roku o tej porze też zalewałąm się łzami. Pamiętam tę scenę: było zakończenie roku szkolnego, cudowna perspektywa wakacji, a ja szłam do szkoły na uroczystość rozdania świadectw i ...w pewnym momencie też poczułam to,że @ nadeszła. Dostałam tego dnia piękne kwiaty od uczniów, miałam w perpsektywie 2 miesiące laby, a ...płakałam jak bóbr, nic mnie nie cieszyło. Na co mi kolejne wakacje bez dziecka - myślałam i popadałam w coraz wiekszą frustrację i rozpacz. Pamiętam to dokładnie, bo jeszcze dziś patrząc na Hanię, wspominałam zeszłe lato i po raz kolejny przeżywałam swój cud i uzmysłowiłam sobie, że teraz po raz pierwszy mam swoje wymarzone wakacje...wakacje z dzieckiem. Nigdy nie wiemy co nam pisane. Dziś możemy płakać, bo jest @, ale - dziewczyny - miejmy nadzieję, że zakrętem już czają się 2 kreseczki. I niech tak będzie... Pozdrawiam Was wszystkie gorąco! Nadya, kuruj mężula, szkol dziewczynę, mąż jak będzie pracował w Twej firmie zda Ci potem relację jak sobie (nie) radzą bez Ciebie A TY dużo odpoczywaj. Paula, super, że liczba skurczy tak ładnie spadła, niech już znikną w ogóle aż do porodu. Misia, nie przesadzaj, jest ok Marta, super muszą być te wieczory teatralne na Malcie, tylko potem w pracy pewnie musisz się ratować mocniejszą kawką Moja mała chce do cyca niezależnie od pogody - non- stop, a mój mąż wciąż przeciwny smoczkowi, ale chyba kupię tak dla spróbowania, bo w końcu to ja z nią siedzę cały dzień, gdy on jest w pracy, a mi się serce kraje, gdy dziecko jest przewinięte, nakarmione, nie ma kolki, a płacze przeraźliwie gdy przychodzi pora spania i nic tylko na rączkach chce być tulona i noszona przez dzień cały Co u Agniesi? A Amonia się praży za nas wszystkie Lecę do łózia...Spokojnej nocy i miłego dnia WAM życzę Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz czwartek 28.06.07, 16:15 Witajcie. Nadave, Marta-usciski dla Was... Ja dzis bylam u gina-mała wazy 1400g))Rosnie sobie)).Sluchalam tez bicia serduszka.Wszystko dobrze. Buziaki dla Wszystkich. Caluski specjalne dla Hanusi)) Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 29.06.07, 12:32 Nadave, Marta- mocno Was ściskam. Myszko dziekuje za pamięć. Ucałowania dla Hanusi. Niech rosnie duza i zdrowa. Agnieszkomoniko-bardzo sie ciesze że z Kaludusia wszystko dobrze i ze tak ladnie rosnie. Misia a Ty nie przesadzaj. U mnie duza poprawa-tfu tfu odpukać w niemalowane-dawka fenoterolu zmniejszona teraz biore 1/2 tabl co 4 godziny narazie jest dobrze, a psychicznie duzo duzo lepiej. Nadal staram sie duzo lezeć chodz po 2 tyg zaczynam miec dość i od czasu do czasu posnuje sie po domu. Zosia ma sie dobrz kopie aż miło. Dzisiaj bidulka odudziła się- i przy okazji mnie- z czkawką. Moj mąż patrzył na mój brzuch ze zdziwieniem jak rytmicznie podskakiwał-widzial pierwszy raz czkawke swojej córci bo na pierwsza sie nie załapal bo był na wyjeździe. Caluje Was wszystkie mocno Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Witam w weekend 30.06.07, 12:23 Co porabiacie ? Ja wrocilam ze sklepow w Smyku siedzialam 40 min ale kupilam Zuzi piekne ubranka sukieneczke, komplecik do kapieli duporele body itd i do syna od kolezanki tez kupilam komplecik hihih jeszcze sie nie urodzil ona ma term na poczatek lipca ale musimy miec juz cos w pogotowiu Wy tez tak macie ze nie umicie sie oprzec pieknym ciuszka i kupujecie ? pozdrawiam popoludniu do parku z mezem idziemy Odpowiedz Link Zgłoś
jobo100 Re: Witam w weekend 30.06.07, 15:05 Cześć. Jeśli możecie to zmieńcie mi termin porodu. Co prawda to niewielka różnica, ale wczoraj wyliczyli mi termin na 17 stycznia. Ale się wczoraj uśmiałam. Czytałam jakiś wątek o wpadkach u ginekologa i jedna panna pisała jak jej koleżanka w czasie badania ginekologicznego puściła dość smrodliwego bąka. Zadziałała moja wyobraźnia i jak zobaczyłam ten obrazek przed oczami to dostałam takiego ataku śmiechu, że nie mogłam się uspokoić. Co chwile ten obrazek stawał mi przed oczami i wybuchałam niepohamowanym śmiechem. Mąż patrzył na mnie jak na czubka. Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: Witam w weekend 30.06.07, 21:05 Witam!!! U mnie jakos dzien plynie wlasnie zrobiłam tiramisu bo jutro bedziemy mieli gosci, rodzice męża + siostra z okazji urodzin mojego małza. Leczo tez już gotowe wyszło mi ogniste takze nieźle ich wypali haha może głupot nie bedą opowiadać haha. Udanego wieczoru zycze papa Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Witam w weekend 01.07.07, 14:40 Ja naszczęście już w domku...w środe pisałam Wam, że u mnie wszystko dobrze,a za pare chwil byłam już na izbie przyjęć i przeleżałam trzy dni na ginekologii z ryzykiem poronienia...wiecie dziewczyny jestem chyba bezmyślna, we wtorek o 18 strasznie bolał mnie brzuszek tak kuł pierońsko jakby ktoś grube igły mi wbijał...cały się naprężył i bolał, więc ja długo się nie namyślając wskoczyłam do łóżka i położyłam się spać, żeby odpocząć...jak się obudziłam to już mnie nie bolało...pomyślałam, że pewnie fasolka po bretońsku mnie tak załatwiła, bo raz też już tak miałam po niej i była mega k...W środe poszłam normalnie do pracy, ale dalej mnie pobolewało tak kłuło dziwnie ale już nie twardniał brzuszek...dziewczyny jednak namówiły mnie ze trzeba to skontrolować, zadzwoniły do gina i on mówi ze natychmiast do szpita i jak beda chcieli zostawic to sie nie opierac...no to nie namyslajac sie dlugo zadzwonilam po meza i kazalam sie odwiesc do szpitala...tam mnie zostawili na obserwacji, nie mialam plamien, dzidzius ok serduszko bije, troszke brzuszek kłuł ale dawali no- spe i kazali lezec...w piątek mnie wypuścili - dłużej bym tam nie wyleżała...kazali brać magnez i nospe w razie bolu, a jakby sie cos dzialo to do szpitala...nadal czasem mnie cos zakluje ale macica sie rozciaga, wiec ma prawo bolec...zreszta teraz to juz nie jest bol tylko takie dziwne chwilami jak mala igielka puk puk i przechodzi...cos czuje ze szybciej niz mi sie wydawalo bede musiala isc na chorobowe z pracy Cieszę się ze mimo mojej głupoty wszystko dobrze sie skonczylo... Ale wiecie jak tam przyszlam to pielegniarki ze to nie nadaje sie do przyjecia na oddzial, ze co z oslabieniem to juz do szpitala??Ja sobie mysle no fakt moze przewrazliwiona jestem i stuknieta...bo mialam takze zawroty glowy i niskie cisnienie strasznie, ale jak juz sie lekarz mna zajal to inaczej spiewaly i chodzily sprawdzac czy ze mna i Mikołajkiem wszystko ok... Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 nadus UWAZAJ na was !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.07, 11:53 moze lepiej idz na L4 ? jest sens ryzykowac ?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: nadus UWAZAJ na was !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.07, 12:03 Uwazam tak jak Misia lepiej posiedziec w domku tydzen lub dwa i tak 100% placa wiec nic nie tracisz a robota nie zając odpoczniesz zrelaksujesz sie fajnie jest w domu pisze to ja leniuch ciazowy od poczatku na L4 Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Zuzia ;) 30.06.07, 21:06 fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,65139533.html pozdrawiam wszystkie CIOCIE Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa dzisiaj wróciliśmy :)))) 01.07.07, 18:02 witajcie dziewczyny )) wreszcie z wami bo wciąż myślałam co tam u was słychać!! U nas byo cudnie, widoki pięknę, no jak to w Chorwacji (moim ulubionym krajobrazowo kraju). Moja rodzinka też jednogłośnie uznała że to najcudowniejszy kraj, ale z cenami serio poszaleli... nieważne, wyjazd nam się udał i nawet w miarę krótko jechaliśmy bo 19 godzin a dzisiaj nawet godzinę mniej. Zdjęcia już zgraliśmy na płytkę ale muszę pomniejszyć to wieczorkiem wam wyślę te piękne widoczki Dubrownika i Makarskiej ))) Jeśli chcecie tam jechać to nawet sie nie zastanawiajcie, bo miejsce cudowne!!!!!! Dobra czas wrócić do normalnego życia, którego już powoli mi zaczęło brakować, tj. wszędzie dobrze ale w domu najlepiej ))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Witaj Amoniu.... 01.07.07, 19:59 fajnie że dotarliscie już cali i zdrowi Kiedyś chciałam jechać do Chorwacji przyczepą ale jakoś te godziny jazdy mnie przerażają a teraz jeszcze mój chory kręgosłup raczej by tego nie wytrzymał, no i żałowałam Cię bo coś mi się uroiło że jesteś nad Polskim morzem a pogoda jaka to niestety widać, Misia mnie wyprowadziła z błędu NAdya - to miałaś przeprawe . leż bidulko , odpoczywaj wszystko będzie dobrze musisz tylko o siebie dbać A ja całą niedzielę spędziałam projektując swoją kuchnię ...zwariować można babka z salonu zrobiła 5 różnych prozpozycji a ja z każdej wybrałam po jednym pomysle i wyszła szósta wizualizacja po czym przyjechał po mnie mąż dodał od siebie i mamy już 7 pomysł!!!! wszystko do d.... bo kuchnia średnio ustawna przez duże okna, teraz staneło na tym że w czwartek jade znów ,może coś posklecamy. ZAłamka każdą rzecz trzeba 100 razy przemyśleć a potem czekać 10 tygodni na realizacje i to przy dobrych wiatrach.... POzdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 02.07.07, 09:33 Witamy Amonie po wypoczynku!!! Nadya- no to mialas nie ciekawa przeprawe uwazaj teraz na siebie i duzo odpoczywaj. Misia-Zuzia super i widze ze rosnie jak na drozdzach. A ja wczoraj bylam z moim m. na zakupach dla Zosi. Powiem Wam że mężus mnie zaskoczył chęcia uczestnictwa -bo wiem z wrzesniówek ze faceci straja sie tego unikac jak ognia. A moj kazał kupowac, w ten sposob mam 1 komplecik body + półśpiochy i 6 pajacykow z cherokee. Towar byl troszke przebrany ale moj m stwierdzil zebym sie nie martwiła najwyzej kupimy reszte gdzieindziej. Nadal jestem w szoku jak ogladam te ciuszki. Ale sprawił mi radoche. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa nowości o Maksie :) 02.07.07, 16:10 właśnie dziś rano zobaczyłam go po 2 tyg dziewczyny szok!!! on się śmieje na całą buzię ))))) jak to cudnie wygląda porobię mu fotki może jutro to wam prześlę. no kochany aniołek. Mama musiała jechać załatwić coś na mieście, więc aniołeczek śpi w wózku obok mnie w sklepie a głodomor z niego straszny.... wciąż rączki wcina haha no i najlepsze jest to że on już wszystkich poznaje. zjem go chyba!!!! pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 02.07.07, 17:25 Witam Was kochane Nie pisałam pare dni, bo w zasadzie to nie ma o czym, ale może coś tam się znajdzie Marta i Nadave - przykro, że @ do Was zawitała, ale głowa do góry, w końcu kiedyś się uda, bo musi. Trzymam kciuki za Was Agnieszkamonika - to super, że maleństwo dobrze się rozwija, to już kawał dzieciaczka oby tak dalej Nadya - dbaj o siebie ile możesz i dużo odpoczywaj, bo po co potem takie stresy przechodzić Aba - fajnie tak wybierać kuchnie, ja tak bardzo bym chciała, ale pozostaje mi tylko oglądać katalogi i marzyć, bo tak to jest na wynajętym, ale kiedyś jak będzie własne mieszkanko to z chęcią oddam się temu co Ty Witaj Amoniu, fajowo, że wyjazd się udał i że odpoczęłaś A u mnie, jak pisałam wcześniej, nic specjalnego się nie dzieje. Dziś mam 23dc, objawy jak zawsze takie same, i na ciążę, i na @. Byłam w ciąży takie miałam, nie byłam - też miałam, więc niczym się nie sugeruję. Nawet mało mnie to obchodzi, bo wolałabym, żeby dzieciątko jak już ma się pojawić, to żeby było w następnym cyklu, bo za 3 tygodnie wyjazd w góry!!!! Oczywiście będę się strasznie cieszyć, ale jak już zaplanowaliśmy wyjazd, pokój zarezerwowany, zaliczka wpłacona, buty odkurzone, szlaki zaplanowane, to jednak chciałabym pojechać. Ale będzie co ma być.... Piersi moje to jak zwykle zaraz mi eksplodują, znowu staniki za małe się zrobiły, ech jak co miesiąc. Chyba muszę kupić sobie na dwie części cyklu Aaaa wiem co Wam chciałam napisać. Jeszcze jakiś czas temu denerwowały mnie komentarze na mój temat typu, że jesteśmy wygodni, że nie chcemy dziecka, że egoiści itd. Nikomu nie mówiłam o naszych problemach, bo co kogo to obchodzi. Ale w końcu przestałam milczeć i zaczęłam co niektórym mówić, a raczej ich uświadamiać, że wcale nam tak na "karierze" nie zależy, a prawda jest inna. I tak 4 dni temu dwie kumpele (mają już dzieci) zaczęły rozczulać się nade mną. Jedna do drugiej tę samą śpiewkę i pytania kiedy ja zaciążę. Ja na to, że jak Bóg da, a one, że do zrobienia dziecka to nie tylko Pan Bóg potrzebny, ale i facet!! No myślałam, że je rozniosę, odetchnęłam i palnęłam im mowę, że nam to już tylko Pan Bóg musi pomóc, bo .....(tu cała historia leczenia i poronienie). Myślałam, że zapadną się pod ziemię. Mówią do mnie, że nie wiedziały, że jest im przykro i takie tam. A ja na to, że w takim razie powinny mieć więcej taktu, bo na różne życiowe sytuacje mogą trafić i mogą kogoś bardzo urazić. Brzydko mówiąc czułam nawet jakąs satysfakcje. Musiałam się wygadać Ściskam Was mocno, buziaki przesyłam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa do oska81 02.07.07, 18:07 masz rację, niektórzy ludzie nie mają taktu... ja niektórym od pewnego czasu też mówię, że nie jest to czasami takie proste... jak słyszę że to się robi raz dwa i jest to mnie krew zalewa Wiesz, ci których ja informuję że m.in. u nas nie jest to tak łapu capu to są w szoku. I jeszcze ci powiem że kiedyś mnie to drazniło a teraz już to olewam i nawet czasami próbuję ich zrozumieć... pewnie nie myślą że nie potrafimy mieć dzieci tylko coś tam. Ja do czasu aż mnie to spotkało to nigdy bym nie pomyślała że ktoś bliski może mieć takie problemy i że tyle takich ludzi jak my jest dookoła. Nie mam im za złe kiedy pytają o nasze potomstwo... przeszła mi złość. Widzę że wszyscy uświadomieni mocno trzymają za nas kciuki i kiedy dowiedzą się o naszej cudownej wiadomości będą wznosić z nami toasty Głowa do góry i zlewaj wszystko. Sorki ale obiad mi się pali... leceeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
oska81 Re: do oska81 02.07.07, 18:39 Coś w tym jest co piszesz, bo ci co już wiedzą inaczej podchodzą do nas i do naszego problemu. Etap złości, zwątpienia i żalu, mam za sobą, przynajmniej mam taką nadzieję. Nie wiem co będzie za np. pół roku, jeśli nadal nic, ale tym będę się martwić. W swoim otoczeniu nie mam osób z takimi problemami, więc nawet nie wiedziałam co to znaczy. Fakt, jest jedna kobieta, którą poznałam jak miała już dwójkę adoptowanych dzieci, bo swoich mieć nie mogła. Ale ona też dała popis i to osoba, która przeszła wszystko, a tak naprawdę stawiała na karierę. Wszyscy inni znajomi po prostu hop i dziecko. A ja ciągle zastanawiałam się: jak oni to robią Teraz jestem bardzo pozytywnie nastawiona i optymizmem mogłabym obdarować pełno ludzi, aż sama siebie nie poznaję. Tak w sumie to życie we dwójkę też jest fajne. Trzeba się cieszyć z tego co jest, a nie gdybać jakby to było jeśli.... Uciekam od komputera, bo mój małżonek krąży nade mną i gada coś o wiadomościach, więc chyba kolej na niego Pa Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: do oska81 02.07.07, 18:44 masz rację, życie we dwoje też jest fajne przynajmniej można na wakacje pojechać Myślę że wszystko w życiu ma swój cel... nie ma co płakać, będzie dobrze i może nas jeszcze ta nasza próba czegoś nauczy Kto wie... a w sumie jak już wcześniej pisałam "nie można mieć wszystkiego"... Powodzenia oska i reszta. Razem damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 02.07.07, 22:18 A ja dostałam okres ......żygać już mi się na to wszystko chce i na okres i na pogode i na mój chory kręgosłup i żeby szlak trafił tą grype która mnie tak urządziła , dziś mam doła i resztkami sił powstrzymuje się żeby nie płakać...ten cholerny kręgosłup mnie wykończy! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 03.07.07, 13:49 Oska, Amoniaaa, Aba -sciskam Was>>>Wierze, ze wkrotce doczekacie sie na Wasze Malenstwa.Jestem tego pewna.A teraz trzeba cieszyc sie tym co sie ma.Macie racje.Ania Jopek spiewala ,ze szczescie jest jak piorko na dłoni-zjawia sie, gdy samo chce i gdy sie za nim nie goni...Moze tak trzeba do tego wszystkiego podejsc. U mnie bez specjalnych zmian.Kupilam dzis koszule do szpitala.Srednio mi sie podoba, ale i tak jest lepsza niz te w infantylne bociany i inne cudowne aplikacje.Chyba zaopatrze sie w jeszcze jedna.A sprzedawcy zdziwieni, ze mi sie nie podobaja te wszystkie malowidła))) Ledwo doszlam do domu po tych zakupach, znow kolka i bol brzucha.Juz prawie w ogole nie moge chodzic((( Wczoraj robilam generalne porzadki-wreszcie rzeczy małej maja swoje miejsce))Przy okazji troche moich rupieci musi znalezc sie w koszu,ale inaczej nie da rady.To nie do wiary, ze majac 3 pokoje trudno sie pomiescic.Wszystko przez tony ksiazek i notatek do pracy. Ok, uciekam. Pozdrawiam Was wszystkie i zycze milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_z-d Witajcie po przerwie 04.07.07, 09:33 Wszystkim zaciążonym Folikówkom chcę baaardzo serdecznie pogratulować Doczekałyście szczęścia bycia w ciąży (to były cudowne dni...), a wkrótce zostaniecie Mamusiami. Ja już nie pamiętam, nie wyobrażam sobie tego, że Małgosi kiedyś nie było. Przecież Ona jest moja od zawsze)) Dużo zdrówka życzę! A starającym się - powodzenia!!! Nowy wątek - nowe szanse. Tym razem na pewno Wam się uda. Zwłaszcza za Martę i Amonię trzymam najmocniejsze kciukaski. Pewnie już nie produkuję fluidków, ale... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Myszko - jeśli masz jakiś kłopocik lub pytania w "obsłudze" dziecka to zapraszam do pisania do mnie na maila (forum nie zawsze mam czas dokładnie przeczytać). Może uda mi się coś Ci doradzić. Nie jestem Mamą jakoś wybitnie doświadczoną, ale zawsze cośtam wiem Nie pisałam, bo byłam baaardzo zajęta - Malutka to bardzo absorbujące dziecko. W nocy śpi jak złoto, ale za to w dzień... kilka 15-20 minutowych drzemek to wszystko. Także przy Niej jest naprawdę pełen etat. A poza tym kończyłam jedną nieskończoną sprawę i... teraz jestem WYKSZTAŁCIUCHEM hihi) W sensie - wczoraj się obroniłam i oficjalnie zostałam magistrem prawa z piąteczką na dyplomie Gorące buźki i pozdróweczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Agniesko gratulacje 04.07.07, 10:22 No to już należysz do grona magistrów i to na dodatek z jaka wspanialą oceną Moje ogromne gratulacje. Zycze powodzenia w dalszej karierze naukowej Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Agniesko gratulacje 04.07.07, 11:11 Witajcie Folikóweczki. Rzadko ostatnio do Was zaglądam (choć w wolnych chwilkach staram się podczytywać ale przyznam, że z różnym skutkiem). Liczę na wyrozumiałość z Waszej strony. Tak jak napisała agnieszka_z-d obsługa maluszka to pełen etat Agnieszko - jak w tytule postu - grtulacje agnieszkomoniko hihi przypomniało mi się jak ja szukałam koszulki do szpitala - wszystkie rzeczywiście wyjątkowo infantylne i w końcu nie kupiłam rzadnej i w sumie dobrze - jeden wydatek mniej. aba - kochana tulę mocno... na pewno wybierzecie piękną kuchnię a duze okna mają swoje plusy - bo pewnie pomieszczenie jasne i pogodne oska, amoniaaa macie rację, ludziom często brakuje taktu i wyczucia amoniu - fajnie, ze juz jesteś i fajnie, ze wyjazd był udany paula pewnie cię rozczulił ślubny tymi zakupami nadya22 uważaj na siebie i tak jak radziły dziewczyny przemyśl sprawę zwolnienia Misia ale wasza Zuzia rośnie - to już panienka My jesteśmy po badaniach Stasia - bioderka o.k., morfologia również, tylko żółtaczka utrzymuje się no i szkrab troche za mało przybiera na wadze. Nie wiem czy to przez żółtaczkę czy może coś z przystawianiem do piersi. Od kilku dni zaczął ssać jak mały smok więc licze, ze poprawi się troszkę. Poza tym dużo śpi,zaczyna się łądnie bawić w okresach czuwania a z kolkami już dużo lepiej (odpukać Mały ma lekką alergię tylko nie wiem na co - jakoś nie mogę wyczaić ale coś mi sie wydaje, ze to może być jednak nabiał (wczoraj skusiłam sie na naleśnika z twarogiem i kawe z mlekiem a dziś rano Stasiu w kropeczki) Ech, chciałam wykorzystać chwilkę bez deszczu za oknem i iść na spacer a tu lipa - znowu zdewastowali nam windę, a zniesienie wózka z III piętra miesiąc po cesarce zupełnie odpada... Mały śpi na balkonie a ja wykorzystałam to i udało mi się wreszcie coś napisać pozdrawiam Was serdecznie, miłego dnia trzymajcie się babeczki ciotka. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Witajcie po przerwie 04.07.07, 12:19 Aga-gratuluje serdecznie!! Aka-no nie mam wlasnie pjecia dlaczego z tymi koszulami jest taki problem.Kupilam w koncu zwykla niebieska rozpinana -na targu..)))) Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Julka na Mazurach 04.07.07, 11:46 no i kochane Ciocie stukneło mi 3 miesiace, jak ten czas leci..... fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,60944082,65330523.html Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 i znowu mam doła!!! 04.07.07, 14:28 Własnie wrociłam od lekarza. No i po badaniach wychodzi że skurcze nadal i dodatkowo skróciła się troszke szyjka. Zosia jest juz głową do dołu. Bardzo się wierci i kopie co może powodowac skracanie sie szyjki bo prze na nią. Takze teraz to juz lezenie do bólu-wolno mi tylko do wc i do lekarza. No i leki garściami. Aga -gratuluje Aka-rozczulilam sie bardzo. Zycze duzo zdrówka Stasiowi. I niech rosnie duzy Alfa-Julcia cudna Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: i znowu mam doła!!! 04.07.07, 14:37 Paula wiem ze sytuacja nie jest wesoła ale musisz wytrzymac chociaz jeszcze z 5 tyg tak wg mnie wiem ze lezenie naokragło nie jest fajne, ale zobaczysz szybko zleci, a musisz Zosie jeszcze troche w brzuchu przetrzymać. Zaopatrz sie w jakieś lektury bo na TV nie ma co liczyć same odgrzewane kotlety i bądz dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa ja też mam dziś doła :((((( 04.07.07, 15:03 głównym powodem jest zbliżająca się @..... a wszystko przez to że: wczoraj pojechałam z mężem na poszukiwania kreacji na ten sobotni ślub mojej kuzynki... muszę mieć coś wyjątkowo eleganckiego bo będę świadkową a do tego ta moja rodzinka zawsze wszystko na tip top i nie wypada żebym ubrała jakąś tam letnią zwiewną sukienkę!! Drugi sklep do którego weszłam okazał się strzałem w 10! Sukienka w stylu Merlin Monroe (czy jak to tam się pisze), bez pleców, ale wiązana za szyją, do połowy łydki więc jak ubrałam to powiedziałam do męża że nawet na własnym ślubie sie sobie tak nie podobałam jak w tej kiecce... do tego bajer kolor: ciemnofioletowa śliwka Ale ustaliliśmy że sobie odłożymy i poszukamy bo może coś jeszcze wpadnie nam w oko Przeszliśmy ogromną katowicką silesię i zero. Wracamy po kieckę, bo nawet w międzyczasie kupiłam superśne złote szpile no moje "big" (rozmiar 34) stopy... Jak zwykle mąż przegląda dokładnie sukienkę (ja bym ją już dawno spakowała haha) i zerka a tu pod światło na dole mała plamka Ktoś musiał przy ubieraniu pobrudzić. Dramat dla mojego męża bo on takiej nie kupi... tego nawet dobrze nie było widać pojechaliśmy do zabrza bo tam drugi taki sklep i niby rozmiar jest bo pani przy nas dzwoniła... jak ubrałam okazało się że to nie 36 ale 38 ale na wieszaku z 36 i za duża a mojego rozmiaru brak (((( UStaliłam z panią że wyczyszczą sukienkę i wtedy jak będzie oki to ją kupimy. dziś okazało się że sukienka będzie gotowa na piątek (((( a w piątek popołudniu my już jedziemy!!!!! Nie mogę czekać No i stanęło na tym że zabiorę tą sukienkę i sama dam sobie do czyszczenia i w 2 godziny mi zrobią a nie w 3 dni, a za to dadzą mi rabat bo wcześniej nie chcieli dać nie żeby była wybitnie droga ale nie też 50 zł więc czemu mam kupić coś poplamionego za normalną cenę??? Dziś się dowiem co dalej... dziewczyny może to i mało istotne i śmieszne dla was ale ja się serio zakochałam w tej sukience.... nie chcę innej ((( trzymajcie kciuki sorki że przynudziłam ale dzisiaj prawie sie poryczałam (((( ZNP... Odpowiedz Link Zgłoś