martajotka melduję się 14.12.07, 15:22 Haj Dziewczęta! i ja się krótko melduję. Wczoraj byłam u gina na badaniu ogólnym i USG. Wraz z Mężem widzielismy nasze cudowne 5-mm maleństwo i jego bijące serduszko. Wyglądało jak malutkie pulsujące źródełko! )) Mężulo się wzruszył niesamowicie i jestesmy taaaacy szczęśliwi. Co prawda mam jakieghoś malutkiego krwiaka za szyjce macicy i musze brać luteinę dopochwowo, ale ponoć mam się ne przejmować. Mąż tylko dostał proikaz wyręczania mnie w cięższych pracah i nie mam dzwigac zakupow światecznych. Rodzicom jeszcze nic nie powiedzielismy- w prezencie pod choinką dostaną zdjęcie z USG Termin mam na 8/9 VIII. Pozdrawiam Was wszytskie gorąco Marta Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Do martajotka .... 14.12.07, 15:49 Prawda, że to niezapomniane wrażenie????? Widze, że termin masz koło mojego ... Mój Matiś urodził sie 04.08 My naszym rodzicom i teściom daliśmy TEN wyjątkowy prezent też na Święta .... I nie musieliśmy NIC kupowac, bo większego wrażenia nie dało sie nie zrobić DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
rybka303 I ja się melduję 14.12.07, 17:46 Witajcie Dziewczynki Po krótkiej przerwie się melduję. Mąż przyjechał wreszcie i nie mogłam się od niego odkleić, więc o komputerze nie mogło być mowy. Dziś pojechał do teściów i siedzę sama. Jestem taka szczęśliwa, że będzie ze mną przez 3 miesiące, nacieszyć się tym nie mogę. Byliśmy razem na usg i widział Małą, choć znowu nie było jednoznacznie widać że to dziewczyna (z uwagi na izolację jaką mam na brzuchu.) Jest zdrowa ale wciąż malutka, choć przyrasta sukcesywnie w 30 t3d ważyłą 1200 g. Ja czuję się dobrze, choć bardzo mi już ciężko i mam duże kłopoty z chodzeniem i spaniem. MArtajotka wierzę, że to było cudowne przeżycie, zobaczyć serduszko swojego dziecka! Alfa, cieszę się ze Julcia powraca do zdrowia. Mam nadzieję, że usg nie wykaże nic niepokojącego. Amonia, Ty to jesteś gigantka po prostu! ja też czasem dostaje takiego powera.Mnie Twoja łazienka bardzo się podoba! Uwielbiam pomarańczowy.My też zastanawialiśmy się nad remontem łazienki i też wybraliśmy płytki w tym kolorze, ale musimy przełożyć ten remont przynajmniej do czerwca. Myszko bardzo się cieszę, że Hanusia zdrowo się chowa a Ty wracasz do świata słyszałam, że butelki ze smoczkami tami tippi (czy coś takiego)są najbardziej zbliżone do kształtu piersi.Nie są tanie, ale poszukaj może opinii na ten temat a butelki widziałam na pewno w smyku. Cieszę się też z powrotu Kasi-Krokodylka no i że Mati też zdrowo rośnie. Misiu, Zuzanna jest super dziewczynką, masz z nią tyle radości a że łobuzuje troszkę... musisz poczuć, ze masz dziecko w domku )) Ściskam Was wszystke mocno. Mam nadzieję, ze wkrótce się odezwę, ale nie umiem nacieszyć się mężem więc nie wiem jak to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: I ja się melduję 14.12.07, 19:31 Martajotka bardzo sie ciesze twoim szczęściem ciąza to niezapomniane przezycie, mimo rznych doelgliwości i niedogodności jakie czekaja nas przez te 9 miesięcy. Rybko ciesze sie ze humor masz lepszy nic tak nie dzialo kojaco na kobiete jak ukochana osoba przy boku. Amonia masz zaciecie kobieto, ale ja to rozumiem bo tez lubie miec czysto dzis pogonilam malza i tez juz widze swiat przez okna. U mnie jakos powoli, mały co dzien jest inny takie male dzieci barzdo szybko sie zmieniaja. Mozna sie w nie wpatrywac godzinami, miny takie szcela ze mozna spaść z krzesła milego wieczoru i wekendu zycze Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: I ja się melduję 14.12.07, 22:58 Rybko tylko go nie zgniec bidulek zameczysz go teraz hheheh buzki Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa do rybki 14.12.07, 20:44 nie dziwię Ci się że się stęskniłaś za mężusiem,bo ja mam mojego cały czas przy sobie a i tak jak wracamy z pracy i mamy chwilę, to przytulamy się i mówimy sobie jak się kochamy i że nie potrafimy bez siebie żyć Gdyby nie mój mąż, nie miałabym tyle siły dziewczyny... To on dodaje mi skrzydeł Może narazie nie mam dziecka, ale mam tak wiele... najcudowniejszego męża o jakim nawet nie marzyłam Dzisiaj znowu o 19:30 jedliśmy "obiad", bo musieliśmy latać za wanną (no i w końcu wybraliśmy), a potem już jakieś zakupy na święta żywieniowe bo na ostatnią chwilę to potem pełno ludzi w sklepach, a tego nienawidzę idę pochować towar. Miłego weekendu dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Marty 14.12.07, 22:54 Martus piekne chwile przed WAMI KURCZE JAK JA DAWNO NIE BYLAM U GINA HAHAH A KIEDYS LATALAM CO 3 TYG Dzidzi z sierpnia bedzie tak jak JA-super Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Fotki dla Cioc 15.12.07, 17:19 fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,73358342.html fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,73357904.html pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Ale się za Wami stęskniłam!!!! 15.12.07, 18:27 Brak netu to katastrofa ani nie mozna nic napisać ani nic poczytac co tam u Was. Ale widze ze troszke sie działo!!! Witam po długiej przerwie Myszke i Krokodylka-super ze znowu jesteście!!! Alfa-mam nadzieje ze Juleczka juz zdrowa. Marta-bardzo sie cieszę że z maleństwem wszystko dobrze. Amonia-a ten Mikołaj zlosliwy-ale moze Gwiazdka bedzie cudowna-jak coś zchrzani to jej te promyczki powyrywam!!! Trzymam kciuki. Misia-Zuzia cudna pannica Agnieszkomomiko-cieszę się że Klaudusia ma się coraz lepiej po tych ćwiczeniach. A u mnie sie działo. Dziadek-86 lat-mojego męża trafił do szpitala bo nerki przestały funkcjonowac. Lekarze robia co moga-ale narazie dializy nie wchodza w rachube bo dziadek po 2 wylewach i ma tetniaka na aorcie. Babcia-zona te ww dziadka też 86 lat-upadla i złamała biodro. Lekarze zastanawiali sie czy robic operacje bo było ryzyko ze babcia jej nie przezyje. Ale juz po operacji ale pogorszyła się miażdzyca i babcia praktycznie nikogo nie poznaje. Zosia ma problem z oczkiem ropieje od 2 miesiecy bylismy juz u 3 lekarzy dostała antybiotyki ale nadal nic nie pomaga i najprawdopodobniej w czwartek czeka ja zabieg przetykania kanalika łzowego. Takze narazie nie czuje atmosfery Świąt. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa do Pauli 15.12.07, 19:13 Paulina, córeczka mojej kumpeli też miała taki problem... Jednka lekarka wysłała ją na przetykanie kanalika, ale kumpela się wkurzyła i poszła jeszcze do innego lekarza żeby się upewnić. Lekarz stwierdził że małe dzieci często tak mają i ma położyć córeczkę na drugim boczku (bo jej ropiało jedno). Po jednym dniu praktycznie problem zniknął Okazało się że z zatok jej coś spływało. Nie wiem dokładnie na czym to polega, ale może i u Zosi jest coś podobnego, więc zobacz, bo po co jej mają robić coś, co nie jest może potrzebne. A my dzisiaj od rana na nogach, a do domu wróciliśmy po 17ej... Zamówilismy wannę, bidet, wc i umywalki, dokupiliśmy jeszcze kafelki do kuchni na ścianę i do spiżarni na podłogę, rozliczyliśmy się z elektrykiem i zjedliśmy obiad w maku, ale czasami tak u nas ostatnio bywa No ale dużo pozałatwialismy i jesteśmy dumni z siebie Teraz odpoczywamy, bo te sklepy tragicznie wykańczają... Pozdrowienia dla wszystkich. A no i Paula dziękuję za miłe słowa, ale na "gwiazdkę" nie ma się co rzucać... Może "zajączek" w razie czego będzie bardziej łaskawy Co ma być to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: w sobotę... 15.12.07, 22:58 Dziewczynki, tyle u WAS się dzieje... Znów nie nadążam, ale staram się i czytam wszystkie posty. Paula, przykro mi z powodu oczka Zosi, a także babci i dziadka... Rzeczywiście nie dziwię się, że Święta Ci na razie nie w głowie Mam nadzieję, że oczko przestanie ropieć - może rzeczywiście będzie tak jak w przypadku koleżanki Amoni? Oby tylko problem okazał się łatwiutki i szybki do rozwiązania. Misiu, masz radości z Zuzią Żywe sreberko i to takie śliczne w dodatku A ja łudziłam się ,że potem będzie łatwiej... Amoniu, Maksiu też łobuziak uroczy.Biedna Sabinka się nie wysypia Ale ja też nie - i aż zazdroszczę Agnieszce, że Kludusia tyle prześpi. Hania budzi się co 2-3h do karmienia w nocy, ale possie i śpi dalej w łóżeczku. Podziwiam Twą energię do sprzątania i pracowitość Moniś... I nieważne, czy Mikołaj czy zajączek, ale na pewno prezent będzie u WAS tak jak teraz u Martusi... No właśnie Marta, jak miło czytać takie wzruszające posty jak Twoje teraz...najbardziej niezwykłe chwile są teraz Waszym udziałem i będą one już w WAS do końca życia...Bardzo się cieszę. I cudowne święta będziecie mieć w tym roku... Rybko,jesteś usprawiedliwona z powodu krótkiej przerwy Powód arcyważny Super, że teraz przez 3 mce będziecie razem. Alfa, brawa dla męża i dla Julci za nocnikowe sukcesy oraz dla cierpliwej mamy. I niech usg wykaże, że wszystko jest ok. Agnieszkomoniko..cudnie, że Kaludusia taka grzeczna i spokojna. I tak pięknie ćwiczy.Ja z Hanią też musiałam ćwiczyć i nadal to robię. Najpierw neurolog zdiagnozował u niej wzmożone napięcie mięśniowe barków i zablokowanie karku, a potem to ustąpiło, a z kolei stwierdził słabe mięsnie brzucha, które powodują, że Hania nie przewraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie (choć ma już skończone pół roku). Krokodylku...Mati to prawdziwy mężczyznaWielka duma tatusia i mamusiMoja Hania malutka choć mąż wysoki. Hanka wciąż w 10 centylku i wzrostowo i wagowo 64 cm półrocznego człowieka i 6kg600 - a i tak jest co dźwigać Aniu, wyobrażam sobie minki Wiktorka...To lepsze niż telewizor A u mnie do przodu. Cały dzień (i noc) zajmuje mi opieka nada córcią. Rozgadana się zrobiła. Zupki zjada coraz lepiej. Poję ją wciąż z łyżeczki i próbuję z kubka z dzióbkiem - jakoś taki kubek jej bardziej pasuje niż butla. Wciąż nie wiemy co ze świętami, czy zostajemy w Warszawie, czy jedziemy pociągiem prawie 400 km do rodziców...Przentów jeszcze też nie mam wszystkich, nop ale jeszcze tydzień został. Pozdrawiam Was wszystkie! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz poniedziałek 17.12.07, 12:07 Witajcie))) Paula-bardzo mi przykro z powodu babci i dziadka.Mam nadzieje,ze wszystko sie ułozy i oboje wyzdrowieją.Za Zosie tez trzymam kciuki-oby oczko szybko sie wygoiło. Rybko-))))))))))))))))Rozumiemy)) Marta-ale to cudowne chwile.Pamietam-jeszcze niedawno sama bylam w ciazy,a dzis Klaudia ma juz ponad 3,5 miesiąca. No własnie-apropos mojej corci-ostatno tak ja chwaliłam,ze spokojna...Dzis była na dworze całe 5 minut.Tak sie rozdarła,ze ludzie sie oglądali...Teraz krzyk,z mleko za wolno leci... Chyba ma dzis humor(((Ale do karuzelki pomiala sie rano,wiec dobre i to. Ja mam juz dosc tej pogody.Chce wiosny. Zaraz swieta, a ja nawet nie mysle o normalnych porzadkach.Troche posprzatałam,ale o myciu okien nie ma mowy w tym roku.Klaudia w dzin prawie nie spi,wiec nie mam wyboru>>> A u Was jak porzadki przedswiateczne?? Amoniu,ale fajnie,ze juz niedlugo w nowym domku))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: poniedziałek 17.12.07, 13:15 u mnie porządki oki, u siebie skończyłam, tylko lodówkę w środku obmyję i moje waniliowe meble kuchenne (dobrze że teraz będę mieć ciemne, bo te jasne to zmora ). Dzisiaj od rana byłam u mamy i jej pomagałam w porządkach. Umyłam jej okno w kuchni, ona w piątek już 2 w jednym pokoju umyła, jeszcze 3 zostały ale to jutro machnę. Dzisiaj jakieś szkło jej popucowałam i mamuśka ze mną sprzątała zachwycona że jej raźniej bo samej jej tam smutno (ma 76 m2) No i jeszcze po pracy jade jej pomóc w sprzątaniu i wieczorem jej od razu choinkę ustroję bo ona tego nie lubi Byłam też rano u taty (rodzice nie mieszkają razem już jakiś czas), jemu też chciałam pomóc w sprzątaniu, bo wiecie jak to faceci.. Ale nie było go ranow domu, to jutro wpadnę. W życiu niektórze rzeczy nie są ważne... u siebie znowu mam dzisiaj niepozmywane, ale pika mnie to, wolę u mamy pomóc a u siebie potem zrobię, Zresztą te pieprzone zmywanie jest na okrągło A ja przeżyłam mały dramat, bo znajoma, która w tym roku z nami była na wczasach z mężem i dziećmi w sobotę miała operację... Tak ją rozbolała głowa, że okazało się po tomografii że ma tętniaka i na stół z nią i 6 godzin ją operowali Dziewczyna ma 31 lat.... Jej mąż wciąż płakał, teraz non stop przy niej siedzi w szpitalu... Dziewczyny, mi się chce ciągle płakać jak o niej myślę... Nawet nie chcę myśleć... ((( Taka młoda dziewczyna i takie choróbsko (((( Ja już przestawiłam tok myślenia jakiś czas temu i dla mnie najważniejsze są chwile spędzone z rodziną a nie jak już kiedyś pisałam pozmywane naczynia... Najwyżej poczekają, rodzina ponad wszystko.... Chcę być przy moich bliskich tak długo, żeby kiedyś nie żałować żadnej straconej chwili!!! Trzymajcie się kobietki i pamiętajcie, że czasami warto usiąść i pomyśleć co w życiu jest naważniejsze... Może niektórzy uważają, że dla nas najważniejszy jest dom, wanna w nim, czy auto... To nie jest prawda. Wy dobrze wiecie dziewczyny, że jeśli to byłby warunek to oddam ten dom wzamian za zdrowie rodziny i... dzieci.... Fajnie że ten domek jest i coraz bardziej chcę już tam mieszkać, alegdyby go nie było to moje życie nie byłoby jakieś nieszczęśliwe. Wy to wiecie, bo mnie już dobrze znacie. Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa a oknami się nie stresuj.... 17.12.07, 13:17 ciesz się rodziną, na okna jeszcze nie raz przyjdzie czas, a przy dziecku ciężko zrobić cokolwiek. Ważniejsze jest przytulanie dziubaska małego Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: a oknami się nie stresuj.... 17.12.07, 14:24 Pewnie okna nie zając nie uciekna są ważniejsze sprawy, najwyżej rolety albo zasłonki przysłonisz i nie będzie nic widać hahaha Amonia wielka tragedia u twojej koleżanki, straszne to jest, człowiek biega nic mu nie dolega a tu w jednej chwili potarfi go rozłozyć ehhh paula trzymaj sie jakoś, choc choroba dziadkw nieatpliwie zaprząta ci głowe. Mnie Wiktor dał dziś w kośc w nocy co 1,5 godziny musiałam do niego wstawać ehhh takie śa uroki posiadania dzieci dziś bylismy na pierwszym spacerku, od razu mi lepiej bo juz w tej chałupie do głowy dostowałam. Jutro pójdziemy pooglądać choinki w sklepie ogrodniczym ; bo to juz pora żeby cos wybrac Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: a oknami się nie stresuj.... 17.12.07, 15:08 Aniu masz rację... ona sprzątała mieszkanie i jak się schyliła przy odkurzaniu tak z bólu głowy podobno wyła i wezwali pogotowie I tak to się zaczęło... Święta w szpitalu i narazie nie wiadomo kiedy wyjdzie, ale teraz najważniejsze jest, żeby dziewczyna wyszła z tego bo tak mi jej żal... Takie syper małżeństwo.. mają dwie cudne córeczki... Ten jej mąż taki wrażliwy.. tak mi go żal Wierzę że wszystko skończy się dobrze i będzie zdrowa!!!! A moja wiara czyniu cuda Jeszcze się nie przekonałam ale czekam na nie i wierzę że będą Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: poniedziałek 17.12.07, 14:52 daj sobie spokoj z oknami jet tak szaro na dworze ze i tak nic nie widac Ja jestem w lepszej sytauaji bo maz zaltwil mi pomoc i przychodzi Pani raz w tyg. i robi co nalezy, ja w tyg dodatkowo zmyje podlogi i odkurze bo Mala na ziemi urzeduje, poprasuje ale te glowne rzeczy am z glowy. Odpoczywaj raczej i nie stresuj sie glupimi oknami Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: poniedziałek 17.12.07, 15:05 ale Ci fajnie Karolcia Mój mąż też coś zagaduje o kimś do pomocy bo w domku jednak metrów będzie więcej o wiele, ale jakna początek to ja tam nie chcę nikogo do sprzątania widzieć, sama się chcę "nacieszyć" tym domkiem, bo pewnie i sprzątanie w nim będzie dla mnie radochą Teraz nie mam czasami czasu na bzdury, ale to dlatego że wiecznie coś na głowie i głównie ta budowa ale jak się skończy to wreszcie odpoczniemy Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: poniedziałek 17.12.07, 20:15 Ja w sumie nie mam teraz duzo tych metrow, ale chcialam przetestowac kogos na nasze nowe lokum. do tej pory dawalam sobie rade i dalej by tak bylo ale sie uparl ostatnio wlasnie saobia autko sprzatalam i tak mnie to cieszlylo. za pranie tapicerki powiedzieli 400, wiec sobie dalam spokoj i rozn=bilam sama Julka na odmiane kaszle jak notoryczny palacz i pijak czekam na lekarke niech ja poslucha. erki ok zobaczymy co dalej dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: poniedziałek 18.12.07, 00:26 Dzieki dziewczyny,od razu mi lepiej. Zdrówka dla Julci!!Mam nadzieje,ze to nic powaznego. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: wtorek 18.12.07, 12:52 ja padam na pysk... wczoraj do 1:30 z mamą sprzątałyśmy u niej w mieszkanku, dzisiaj od 8ej rano już znowu też a teraz od 12ej jestem w pracy, potem znowu do mamy jeszcze trochę sokończyć sprzątanie... Ja już nie mam siły W ogóle znowu jakiś dół i bezsilność mnie ogarnia Czasami chcę usiąść na środku pokoju i wyć bez powodu (((( Ale z jednego się cieszę... że tej mojej mamulce tak dużo pomogłam w tym roku na święta, bo ona by się biedna zajechała, a i jej raźniej Mówiła mi że się bardzo cieszy, bo ze mną jej raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: I już środa 19.12.07, 21:43 Amonia pięknymi, mądrymi słowami rozpoczęłaś ten przedświąteczny tydzień... A tydzień pędzi jak szalony i po ilości postów widać, że Folikówki zajęte porządkamim, prezentami, dziećmi i pewnie wieloma innymi sprawami...Ja na szczęście nie mam za wiele do sprzątania, bo nasze mieszkanko to kliteczka, a urok jej taki, że mało powierzchi do sprzątania - zresztą pół pokoju zajmuje mi wózek, który codziennie brudzi podłogę - toteż codziennie zmusza mnie do zamiatania i zmywania na mokro. My w tym roku Święta spędzimy w Wwie w trójeczkę. Bardzo kameralnie. Stwierdziliśmy,że nie będziemy Hanki narażać na 6h podróż pociągiem z przesiadką i pewnie w tłoku. Przykro mi trochę, że nie zobaczę się z rodzicami i przyjaciółmi, ale myślę, że takie święta we 3 też swój urok mają. Ważniejsza jest dla mnie atmosfera domu, blisokść i w końcu dużo czasu dla siebie...A potrawy to tylko dodatek. Na pewno nie będę szaleć w kuchni. Zrobię rybę po grecku, barszcz, sałatkę, usmażę karpia, upiekę piernik i makowca, może kutię. Pierożki kupię, może zresztą makowca i barszcz też - zobaczę jak sie wyrobię... Ale postanowiłam nie dać się zestresować świętami i podejść na luzie do tej całej otoczki świątecznej. Bo rzeczywiście można się narobić, ale co z tego jak człowiek jest już taki zmęczony i poddenerwowany, że w czasie wieczerzy nic nie cieszy i można się pokłócić.. Nie chcę tego. Będziemy śpiewać kolędy, cieszyć się tym, co mamy i tym, że jest z nami nasza wymarzona, wyczekana córeczka. Trzymajcie się dziewczyny i też nie dajecie się zwariować... Ps. Alfa, to wspaniale, że nerka czysta. Co z kaszlem? Minął Julci? Oby tylko! Paula, jak oczko Zosi? Amonia, wielki dramat w rodzinie Twojej koleżanki.... Jest jednak młoda, pod dobrą opieką lekarską i ma dla kogo żyć i walczyć o życie...Ta historia musi się skończyć dobrze...I oby tak się stało... Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: I już środa 20.12.07, 08:38 Dzięki, że ptacie o Julcię Kaszel już lepiej, w oskrzelach czysto. Byłyśmy wczoraj u Pani dr, cystografii nie będzie, może to był przypdaek z tym zakażeniem, usg jest w super normie i nie ma zupełnie podstawy Ją męczyć. Szykujemy sią na wyjazd, startujemy jutro koło 2o, Julcia pewnie zaraz zaśnie w samochodzie i pomkniemy. Tym razem ja prowadzę, Tomaek nie lubi jeździć moim autobusem Brakuje nam już tylko jendego prezentu, reszta czeka na pakowanie. Od stycznia zapisałąm się na pilates, już się cieszę. Nadal nie wiemy co z sylwestrem, wyjechac, zostac w domu. Sama nie wiem, pomyślimy. Oba domki posprzątane, tylko w Krakowie kupimy choinkę i można swiętować. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: I już środa 20.12.07, 16:10 Ja wczoraj z mama i Zuzia ubieralam choinke, ile radosci Zuzi sprawila nawet gola choina tak delikatnie ja lapala i uciekala raczka bo ja kula. Babki, lampki -bajer dla malej Zuzia sama stoi przez chwilke a wiec patrzymy a ona myk...i juz stoi przy pudelku z babkami co stal na stole. Dzis rano kleczala przed pokojem gdzie est choineczka i uderzala w szybe wolajaj "mama, mama, mama" haha dawala znac zebym jej otorzyla bo idzie podziwiac choinke :0 Tyle radosci mi dostarcza z dnia na dzien, a jak pomysle ze to 1 nasze wspolne swieta to plakac sie chce rok temu ledwo co do stolu siadalam z tym brzucholem Pozdrawiam buziaczki dla Waszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: I już środa 21.12.07, 11:19 Mnie się też ryczeć chce Julka jak widzi naszą choinkę w Warszawie to też rączki wyciąga, klaszcze i się smieje. Dziś jedziemy do domu do Krakowa. Jutro ubieram tam choinkę. Muszę kupić Julce "Jej" bombke, i tak co roku będzie miała swoją. Teraz siedzi na nocniku, woła mama a ja mam mokre oczy. Kochane Dziewczyny, potem już może nie być okazji. Życzę Wam Spokojnych Zdrowych Świąt, spełnienia marzeń, słońca każdego dnia uśmiechu i cierpliwości. Całuję Was gorąco Karolina i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa do pauli w sprawie oczka 21.12.07, 12:11 mojemu tez ropieje jedno oczko od porodu, bylismy wczoraj u pediatry i przepisała jakies tam krople, ale pwoeidziala zeby jeszcze tak masowac pod okiem od zewnatrz w kierunku noska zeby rozmasowac te kanały łzowe. Mowila tez ze jak placze lzami ( moj akurat nie) to zeby mu pozwolic polakac zeby tam sie przeczyscilo, a siostra mojego meza byla u kolezanki ktora ma podobny problem i jej lekarz przepisal jakies krople zakroplila dwa razy i problem znik. Postaram sie dowiedziec o nazwe i wtedy ci podam na forum. Myszko, swieta w troje mysle ze tez beda udane, oczywiscie rozumiem ze chcialabys sie spotkac z rodzicami, ale jazda 6 godzinna w pociagu z takim maluchem to by bylo nie lada przedsiewziecie. Misia, alfa super ze wasze dziewczyny tak reaguja na choinke, musi byc to pocieszny widok. Ja dzis swoja bede ubierac, malz wlasnie pojechal ja zakupic i przepadl bez echa, a ja sie z malym uganiam. Myslałam ze pospi troche ze cos uprzatne w lazience ale gdzie tam po co spac.... pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do afly 21.12.07, 12:52 tez wlasnie myslalam zeby jej kupic bombke i co roku dokladac ale skad wiemy ze przezyja przy Zuzi nikle szanse hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: do afly 21.12.07, 14:01 moze jak wysoko powiesisz to jakos dotrwa julka czuje respekt przed choinka wiec jak do tej pory stoi cala Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: przedświątecznie... 21.12.07, 22:42 Och Misia i Alfa - jak tak opisujecie reakcje Waszych dziewczynek to aż serce mięknieCudowne są Wasze córeczki...Niedawno się urodziły, a tu już mówią "mama" i z zachwytem patrzą na świąteczne drzewka... To piękne chwile w życiu mamy... Pewnie teraz święta będą Wam, nam całkiem inaczej "smakować"... Dla mnie one już w zeszłym roku były wyjątkowe, bo miałam w brzuchu 4 mies. Iskierkę i to była dla mnie magia... Śpiewaliśmy kolędy, a ja głaskałam brzuch( którego jeszcze wtedy nie było widać z rozmarzeniem, wdzięcznością, że stało się... A teraz patrzę na Hanulka i czasem przecieram oczy ze zdumienia, że ona jest w naszym życiu, że pojawiła się upragniona, ukochana... I to nic, że od początku jest typem dzieciątka płaczącego (a ostatnio jęczącego), to nic, że mały leniuszek mimo skończonego pół roku nie chce przewracać się na brzuszek, nie chce ćwiczyć, pić z butelki, w nocy budzi się co 2-3 h... To nic...Czasem jesteśmy zmęczeni z mężem, ale nawet gdy mała cały dzień kwęczy - jęczy ( a ostatnio ma same takie dni - chyba zęby w końcu pójdą śmiejemy się z naszego poczciwego "jęczybuły" i kochamy go w każdym momencie... Święta w trojkę też będą piękne, tylko trochę mi żal, że nie będziemy mieć choinki i będzie b.skromnie. Myśleliśmy już na różne sposoby, ale po prostu fizycznie nie ma miejsca, by postawić nawet najmniejsze drzewko Mieszkamy w kliteczce i tak przechodząc przez pokój przesuwam wózek co też działa mi na nerwy, ale na klatce nie byłby bezpieczny. Mąż kupi za to gałązki i zrobimy kilka stroików. Też będzie pachnieć i będzie nastrój, ale Hania pewnie byłaby zafascynowana choinką, a tak minie ją to... Ale reszta będzie jak trzeba))) Od jutra zabieram się do roboty))) Alfa, wszystkiego dobrego! Jedźcie ostrożnie... Adrastea, Paula - zdrówka dla maleńkich oczek Zosi i Wiktorka. Wiktorku, pośpij więcej za dnia NIe idź w ślady Hanuszka, który też miał straszne problemy z zasypianiem za dnia W ogóle nie spała, a potem płakała, a wręcz wyła z przemęczenia. Za to teraz śpi ładnie 2X:do południa i po południu i tak jest łatwiej, bo mogę sobie zaplanować jakąś robotę znając jej rytm. Dobranoc Kochane i nie szalejcie z porządkami i przygotowaniami.Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 cud :P 22.12.07, 10:44 Zuzia od 4 dni wstaje o 9:20 ! no ale spac idzie o 23 ;/ bo jak ja poloze o 15 to wstje o 18 -i tu blad bo za dlugo spi w poludnie a potem nie chce usypiac wieczorkiem buziole dla tych wszystkich NASZYCH szkrabow ide Zuzie polozyc spac i porobie cos kolo siebie Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Wesołych Swiąt ! 22.12.07, 11:13 WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA Kochani życzę Wam cudownych Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego ciepła i wielkiej radości, pod żywą choinką zaś dużo prezentów, a w Waszych pięknych duszach wiele sentymentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija. Zyczy Angelika z mezem oraz coreczka Zuzanna Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: Wesołych Swiąt ! 22.12.07, 12:04 Kochane Folikówki! Życze Wam i Waszym najbliższym aby ten świąteczny czas upłynął w cudownej radosnej atmosferze. By zapach choinki i pierników przyniósł ukojenie a te wciąż czekające na swój cud napełnił nową wiarą i nadzieją. Życzę Wam zdrowia, spokoju i cierpliwości. By nowy rok przynióśł wiele optymistycznych, pogodnych dni. Weołych świat Marta Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Wesołych Swiąt ! 23.12.07, 11:32 Ja takze dołączam się do światecznych zyczen-oby te święta były czasem radości,bliskosci i spokoju w sercach,a nowy rok niech przyniesie nam wszystkim to,na co najbardziej czekamy.Wesołych swiat!! Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: Wesołych Swiąt ! 23.12.07, 19:53 Pięknych, spokojnych i niezapomnianych swiat spedzonych w gronie tych, których najbardziej kochamy. Niech nowy rok przyniesie spełnienie wszystkich marzeń tych najbardziej wyczekanych. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Wesołych Swiąt ! 23.12.07, 21:55 Dziewczyny, jakie piękne życzenia napisałyście... Ja tak w biegu, pilnując barszczu i piernika, po prostu się do tych życzeń dołączam... Niech na świątecznym stole nie zabraknie Wam wigilijnych smakołyków, niech pod choinką znajdą się wymarzone prezenty, ale przede wszystkim niech w sercach jest pokój, radość, miłość... Wszystkiego dobrego dla Was i Waszych rodzin Ps.My jednak mamy choinkęCo prawda malutką, ale miejsce się znalazło po tymczasowym schowaniu pewnych sprzętów Hani. Mała ich braku nawet nie zauważy, a ustrojona choinka na pewno ją jutro zachwyciZrobiłam jeszcze kilka dekoracji świątecznych i powiesiłam na drzwiach Mikołaje, bałwanki, na oknach - witraże. A mąż bardzo mi pomaga przy przygotowaniu świątecznych potraw. Super jest! I chociaż będziemy tylko we 3, to myślę, że będzie wspaniale U WAS na pewno też Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Re: Wesołych Swiąt ! 24.12.07, 08:45 I ja sie przyłączam do życzeń... Aby te Świeta upłynęły w spokoju ducha, pełne radości i spełnienia najskrytszych marzeń... Kasia z rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Wesołych Swiąt ! 24.12.07, 17:29 Jest taka noc, na którą człowiek czeka i za którą tęskni. Jest taki wyjątkowy wieczór w roku, gdy wszyscy obecni gromadzą się przy wspólnym stole. Jest taki wieczór, gdy gasną spory, znika nienawiść. Wieczór, gdy łamiemy opłatek, składamy życzenia... To noc wyjątkowa... Jedyna... Niepowtarzalna... Noc Bożego Narodzenia... Najserdeczniejsze życzenia: Cudownych Świąt Bożego Narodzenia Rodzinnego ciepła i wielkiej radości Życzy Paulina Tomek i Zosia Ps Zosia już po zabiegu-w czwartek-niestety trzeba było go zrobic bo masaże i antybiotyki nie pomogły przez 3.5 miesiąca. Ale teraz to już jest pieknie-zero ropki. Takze się cieszę że juz po wszystkim. Zosia ma 69 cm i 6400-kawał kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 W Wigilie Zuzi wyszedl 1 zabek 25.12.07, 08:59 Ale sie ciesze w koncu mamy zabek-wyszedl w rowne 10 m-cy :0 Prezenty Zuzia dostala przecudowne, zawet nie sadzilam ze az tyle cudownych zabawek, ubran dostanie, oczka jej blyszczaly z radosci Wigilia byla super a Zuzi to takie dzieciatko male pod chionke Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: wesołych świąt 25.12.07, 12:51 sorki że dopiero teraz ale wiecie same jak to jest... wieczny brak czasu przed świętami. Dziewczyny życzę Wam żebyście zawsze były zdorwe szczęśliwe jako żony i mamy i niczego Wam w życiu nigdy nie brakowało!!! Pozdrowionka PS. Maksiu też dostał tyle prezentów że oszalał haha nie wiedział czym się bawić A my z meżem bez porozumienia kupiliśmy sobie to samo haha mąż mi szlafroczek do domku niebawem i ja jemu też ale mieliśmy ubaw <hahaha> Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 13:09 Dziewczyny,az mi sie nie chce wierzyc.Wszystko juz mielismy zaplanowane-w tym roku wigilia u tesciów.Kupilismy prezenty,ja nic nie robiłam i czekalismy na święta.W niedziele Klaudia zaczeła troche kaszlec,a wieczorem miała juz taki katar,ze prawie sie nim dławiła.Mnie potwornie rozbolało gardło,wiec od razu wzięłąm Bioparox,bo na mnie nic innego nie działa.W poniedziałek juz wiedzielismy,ze czeka nas lekarz.Wizyt domowych nie ma ,bo to Wigilia,wiec wpakowaliśmy Małą w samochód i do przychodni.Tam okazało sie, ze ma juz zaatakowane gardło,nosek i tchawice.Dostała antybiotyk i na szczęście juz z nia lepiej-tzn.kaszel mniejszy i katar tez.Jak nie przejdzie,to wtedy zastrzyki,by na oskrzela nie poszło. Na wigile do tesciow nie pojechalismy,zostalismy w domu.Na szczesie mieszkamy 10 km od nich,więc mąż pojechał przywiezc wigilijnych potraw troszke i przyjechał z teściami.Ja z potwornym bólem głowy i gardła ledwo co kontaktowałam.Zjadłam tylko troche barszczu z uszkami i dwukrotnie zwrócilam wszystko do muszli.Maskara. Na szczescie dzis juz mi lepiej.Klaudii humorek i apetyt dopisuja, wiec sie ciesze))) Takze tyle u mnie-świeta w domu.Zawsze marzyłam o wigilii we trojke , ale sie nie spodziewałam,ze w takich okolicznosciach.No cóz. Mam nadzieje, ze u Was swieta przebiegaja w cudownej, miłej atmosferez i ze jestescie zdrowe. Paula-super,ze Zosia juz zdrowa. Gratulacje dla Zuzi i jej ząbka)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 13:39 Agnieszko.. tak mi przykro Ale mam nadzieję że choróbska miną i nowy rok przywitacie już w pełni sił czego serdecznie Wam życzę. buziaki dla córeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 20:17 Dziewczyny wracajcie do zdrowka, Aga jeden plus tego...przynajmniej sie nie obzarlas i nie zlapalas dodatkowych kg, bo ja wczoraj sie oszczedzalam a dzis zwalilam sprawe i sie nazarlam...bo nie da sie tego inaczej nazwac...ale coz dobrze mi z tym ;P poza tym dzis od rana bylismy u tesciow...przed godzinka wrocilismy, od niepamietnych czasow wypilo mi sie conieco i w pewnym momencie bylo wesolo -ale juz mi minelo Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 22:13 Och, dziewczyny, poczytałam właśnie o Świętach u WAS... Jak to różnie się układa... Agnieszko, naprawdę bardzo Ci współczuje Oby już więcej nie było takich niespodzianek...Woybrażam sobie: strach o maleństwo, nerwy...To chyba jakiś wirus;/ Dobrze, że już ok. Paula, całe szczęście, że oczko już zdrowe i nie ropieje. I tak trzymać. Rzeczywiście duża kobietka z Zosi. Przerosła już moją Hankę, która na pół roczku miała 64 cm. Misia,wspaniale, że Zuziolek szczęśliwy z prezentów. On sam jest Waszym najlepszym prezentem. Czekamy na fotki świąteczne w galerii. Amoniu, no widzisz jaka z WAS para z mężem)) Rozumiecie się bez słów i nawet jednakowo myślicie... I to pewnie nie tylko w sprawie prezentów U nas w miarę spokojnie. Siedzimy sobie z mężem i Hanuszkiem. Hanulek to mały tchórzyk. Z początku bał się choinki Płakał patrząc jak migocą lampki. Prezenty też oglądał z pewną taką nieśmiałością Na stole było u nas skromnie, przygotowaliśmy małe porcje, bo na 2 dorosłych nie ma co szaleć. Właściwie do jutra została tylko sałatka, barszcz i ciasto - reszta świątecznych specjałów zjedzona. Wigilia była wzruszająca...Przeczytaliśmy Ewangelię, podzieliliśmys się opłatkiem, patrząc na choinkę śpiewaliśmy kolędy.. Było spokojnie i miło... Choć emocje też mieliśmy... Mikołaj przyszykował nam taką niespodziankę, że jeszcze do dziś nie możemy ochłonąć Dziewczyny, napiszę Wam o tym, ale już nie dziś... Dobranoc! I miłego jeszcze jutrzejszego świętowania Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 22:27 Dziekuje dziewczyny))Mała juz lepiej,a mnie łapie jeszcze katar niestety.Dzis odwiedzili nas moi rodzice,siostra ze szwagrem,szwagier z dziewczyna,wiec jakos tak atmosfere wreszcie poczułam)) Myszko-ale musiało byc u Was wspaniale)))) Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 23:00 mycha... czyżby Hanusia miała w drodze rodzenstwo?? o co chodzi bo pożera mnie ciekawość Misia, w święta trzeba się napić wina albo jakiegoś drineczka bo inaczej tydzień by się trawiło to co się pożera w te 2 dni. Ja w sumie dużo nie zjadłam ale ostatnio nie miałam czasu na jedzienie i teraz jak na to patrzę w stosunku do ubiegłego tygodnia to zjadłam dość dużo, ale jutro już nie chcę, bo nie po to się odchudzałam na sylwestra jutro mamy gości, teście, siostra męża i moja mama bo mieszkanko małe jeszcze, ale za rok cała familia będzie w domku Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: ale mialam wigilie((((((((((( 26.12.07, 22:00 No i kończą się Święta... Jutro niektóre z nas idą do pracy. Tak się przyzwyczaiłam, że mąż w domku od weekendu, że jutro będzie mi się dłużyć cały dzień z Hanią, bo on wróci o 20. Agnieszko, jak dobrze, że Klaudusia lepiej i Ty też. I że choć trochę poczułaś świąteczną atmosferę Amoniu, dziękuję za wczorajszego smsa - nie dałam rady już odpisać, ale dziękuję))))Mam nadzieję, że rodzinne spotkania były miłe Misiu, wczoraj zapomniałam w końcu pogratulować Zuziolkowi ząbka! Bardzo się cieszę, że oczekiwany ząbek już jest. Hanulek taki jęczący jest ostatnio, może to też przez zęby... Kochane, piszcie jak Święta... Martusia, jak rodzina przyjęła ten piękny prezent? I jak Ty się czujesz? Już trochę ochłonęłaś? Jak sobie radzisz z sennością? Masz apetyt czy przeciwnie? Napisz, napisz... My już potrawy mamy zjedzone, wszystko powoli wraca do normalności... Pozdrawiam WAS Ps. Niepotrzebnie wczoraj zaczęłam o Mikołaju Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Myszko zdradz tajemnice :):) 26.12.07, 22:12 Witam juz prawie poświatecznie ufff dobrze ze jestem na diecie karmiacej matki bo było by cięzko choc z ciastakami to sobie pofolgowalam...a przed swietami ograniczałam i waga mi ładnie leciała a tu sie jednak nie mogłam powstrzymać Ciesze sie ze u wszystkich swieta przebiegły przyjemnie Agnieszko mam nadzieje ze juz lepiej z Klaudia sie czujecie i wracacie do zdrowia Myszko cóz to ci przyniósl mikołaj przyznam sie ze pierwsze skojarzenie jakie miałam to takie same jak amoniaa hahaha Pozdrawiam i miłego wieczoru zycze Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: mycha 26.12.07, 22:17 Moniś nie gniewaj się że tak późno do Ciebie napisałam ale "musiałam" Czy jest w tym moim smsie coś z prawdy?? napisz smska jeśli nie chcesz na forum lub jeśli nawet nie "wypada" o tym pisać tak oficjalnie... Zuzi ciocia amoniaaa gratuluje zębolka Maksiu znowu zmierluszek a to dlatego że górne ząbki mu już idą Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 no wlasnie Myszka zaczela i nie dokonczyla :D 27.12.07, 09:52 a my tu biedne cierpimy choc Misiula swoje mysli Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Jaki tytul Nowego watka ? 27.12.07, 11:13 -jakies pomysly 1.1.2008 zaczynam nowy wateczek, chyba ze juz nie chcecie Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Re: Jaki tytul Nowego watka ? 27.12.07, 21:25 Misiu, pewnie, że TY zakłdaj !!! NIKT INNY !!!!!!!!!!!!! A tytuł.... Hmmmm "W 2008 skok.... Starających się Folikówek to będzie ROK ))" na razie tylko to mi tak szybko wpadło do głowy .... Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Re: Jaki tytul Nowego watka ? 27.12.07, 21:47 Albo takie coś... > "W 2008 skok.... Starających się Folikówek to będzie ROK ))" lub "W 2008 skok.... To Folikówek to będzie ROK ))" lub... "2008 rok - to Folikowe niespodzianki co krok" lub..."Z Nowym rokiem Folikówki ruszają pewnym krokiem " cos w tym stylu ..... Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Jaki tytul Nowego watka ? 28.12.07, 09:07 Pomysly fajniusie KASIU Ja tez jeszcze pomysle ale narazie nie mam czasu zeby sie skupic hihi Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 moze taki tytul ? -koniecznie przeczytaj 31.12.07, 10:19 "W 2008 skok...zaprzyjażnionych kobitek to bedzie rok" chyba ze chcecie ten "W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co krok " dajcie znac choc Folika to juz malo kto lyka po polnocy zaloze NOWY watek Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Lista dla przypomnienia :) 28.12.07, 10:47 PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ Nasze Folikówki, które juz doczekały swoich pociech !!!! mamusiamartusi - Gosia z Warszawy -c. Marta 11.10.2004 i s. Marcin 12.10.2006 demika - Dominika z Warszawy - s. Igor 3.08.2004 i c. Ola 28.10.2006 kordula3 - Dorota - s. Kamil 02.04.2004 i c. Kinga 26.10.2006 rena78 - Renata -c. Michalina 26.12.2006 ememik - Magda z Warszawy - pochwal się kiedy urodziłaś monjan - Monika z Lublina - s. Stefan 12.01.2007 dakota123 - Agnieszka z Czechowic-D. c. Julia 20.09.98 i s. Szymon 26.01.2007 dziubasek_ona - Gosia - s. Maksymilian 01.02.2007 szarlotti - Ania -s.Sebastian 08.06.2002 i c. Helena 02.02.2007 arabelka78 - Ania z Czechowic-D. - s. Tymoteusz 08.02.2007 misia9944 - Angelika z Siemianowic Śl. c. Zuzanna 24.02.2007 renne2 - Świdwin -podobno urodziła -Renne pochwal się!!! niuta_s - Ania z Warszawy - podobno urodziła - pochwal się alfa156 - Karolina z Krakowa/W-wy c. Julia 25.03.2007 agnieszka_z-d - Agnieszka z Warszawy - c. Małgosia 1.05.2007 breili - Daria - podobno urodziła – Breili pochwal się Sabina - Chorzów - s. Mikołaj 26.09.1996 i s. Maksymilian 14.05.2007 ciotka.aka - Iwona z Bydgoszczy - s. Staś 30.05.2007 mycha.76 - Monika z Warszawy - c. Hania 1.06.2007 lamia1978 - s.Eryk 9.06.2007 krokodylek1313 - Kasia z Kołobrzegu - s. Mateusz 4.08.2007 agnieszkamonikaz - Agnieszka z Olkusza - c. Klaudia 28.08.2007 paula343 - Paulina z Częstochowy - c. Zosia 6.09.2007 adrasteaa - Ania z Legnicy - s. Wiktor 30.11.2007 nadya22 - Aneta z Sanoka - s. Mikołaj 5.12.2007 Folikówki , które oczekują swoich pociech anecik3 - Aneta z Niemiec - term. 8.01.2008 jobo100 - Jowita z Rzeszowa - term. 17.01.2008 + syn 13.02.1998 anel79 - term. 18.01.2008 + córka 8.03.2006 aagniesiaa - Agnieszka z Łodzi - term. 21-26.01.2008 baka1baka - Kasia - term. 07.02.2008 + syn 20.03.2004 aaa.ia - Asia - Poznań - term ??? rybka303 - Magda z Krakowa - term.18.02.2008 animkaa - Alina z Mikołowa - term.18.06.2008 + córeczka Ania 18.10.2004 martajotka - Marta z Poznania - term ?? Folikówki w trakcie starań amoniaaa - Monika z Siemianowic Śl. greta18 – Greta z Warszawy zaxia - Agnieszka z Poznania aba1122 - Joanna z Warszawy + córeczka Ola 06.01.1998 oska81 - Agnieszka z Lipna nadave - Magda z Torunia Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 hmm :) 2 stycznia 2006 roku zaczelismy... 28.12.07, 11:05 "od dziś "folikowe" przygotowania " za chwilke mina 2 lata, ale ten czas przelecial no i co najwazniejsze tyle sie u Nas pozmienialo. Moze zaprosimy jakies nowe kobitki ? Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: hmm :) 2 stycznia 2006 roku zaczelismy... 28.12.07, 13:05 zapraszamy nowe dziewczyny. Kasia fajne ma pomysły ale chyba najlepszy jest ten z niespodziankami Chciałam też dodać że oglądałam listę i jestem pierwsza na wylocie wreszcie bo Marta "odpadła" i zrobiła mi miejsce, więc liczę że w końcu coś się "przytrafi" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: hmm :) 2 stycznia 2006 roku zaczelismy... 28.12.07, 15:02 Tak pamietam jak dołączyłam do folikowek. Ile razem przeszłysmy radości smutków i czasem takze chwil zazdrości, nieporadności, złości na wszystko i na wszystkich. Mam nadzieje, że pobedziemy jeszcze razem w tym wirtualnym swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
paula343 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 28.12.07, 15:00 Nareszcie mam net w domku!!!Także już będę mogła tu przebywać na bieżąco. U nas Święta mineły spokojnie-chodz w wilije byłam smutna bo niestety mój M miał służbe i nie było go z nami.Ale przez 2 dni Świat był już z nami. Niestety dzisiaj zmarła babcia mojego męża i znowu u nas smutno-a było już dobrze. Mój M załatwia teraz z rodzicami formalności i muszą przekazać tą wiadomość dziadkowi. Zuzi gartulujemy ząbka Klaudusi i Agnieszce życzę szybkiego powrotu do zdrowia Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Pauli 28.12.07, 20:20 Super ze masz juz netka w domku mysle ze Nowe dziewczyny bedziemy zapraszac od stycznia do nowego wateczka juz przykro mi z powodu babci, trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 28.12.07, 21:51 Witajcie Folikóweczki Paula...współczuję Wam z powodu babci...To zawsze tragedia... Będzie jej na pewno Wam brakować, a dziadkowi to już w ogóle będzie trudno Szkoda, że mąż nie mógł być z Wami na tej pierwszej Wigilii z córcią. Dobrze, że w Święta nacieszyliście się sobą. Amoniu, dziękuję za zdjęcia. Maksiu tak wydoroślał - siedzi już stabilnie, pewnie. Kawaler że ho ho! Tylko łazienki nie mogłam obejrzeć, wyświetlał mi się jakiś błąd nazwy, nie powtórzę dokładnie, może coś u mnie się zablokowało i następnym razem się uda. Bo Bardzo jestem ciekawa))) Krokodylku, Ty masz głowę Nazwy super! Mi najbardziej przypadła do gustu o niespodziankach i pewnym kroku. Podziwiam Twą łatwość rymu, bo mi się tak bardzo podoba nasza aktualna nazwa, że wydawało mi się, że już nic nowego po prostu nie da się wymyśleć i naprawdę nic nie przychodziło mi do głowy, a tu tymczasem okazuje się, że można Dziewczynki, proszę wybaczcie mi tamto jedno zdanie o Mikołaju. Napisałam je bardzo niewinnie i nawet nie sądziłam, że którakolwiek z Was zwróci na to uwagę Teraz mi głupio strasznie, że w jakiś tam sposób rozbudziłam Waszą ciekawość, coś zaczęłam, czegoś nie dokończyłam, a tak się nie robi, bo potem są różne niepotrzebne domysły... Przepraszam Was bardzo! Wybaczcie i zrozumcie Dobranoc Kochane Pa! Ps. Misiu, dziękuję, że ciągle dbasz o nasz wątek (już 2 lata prawie) i że doskonale sobie z tym radzisz, choć masz małą Zuzinkę do obsługi Acha, a propos maluchów - dziewczyny jak spieracie plamy z zupek? Odkąd Hania zaczęła jeść zupki, zostają straszne plamy na ubrankach mimo śliniaka i niestety Lovela i Jelp ich nie spierają. Szkoda mi niektórych ładnych ciuszków...Może macie na to sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do Mychy :) 28.12.07, 22:31 Nie ma za co dziekowac, tak sie zrzylam z tym watkiem ze to juz rutyna ;P A my uzywamy Jelpa i rowniez nie spieral mi plam, ale kupilam Vanish (na ubranka) taki z dozownikiem wypasny i wystarczy polac plame swieza albo nie swiezo upaskudzona poczekac 5 min i schodzi w moment. Koszt ok 23 zl. POLECAM a teraz zmykam pomeczyc chlopa haha Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: ?????? 29.12.07, 21:26 Dziewczyny, napiszę Wam coś... To jeszcze a propos tego "Mikołaja" a męczy mnie i dręczy... Mam nadzieję, że żadnej z Was nie zranię tym postem. Jeśli macie cierpliwość posłuchajcie...Postaram się krótko. Otóż od miesiąca chodziłam jakaś taka śpiąca i osłabiona. Ostatnio, gdy dłużej trzymałam córcię na rękach-kręciło mi się w głowie. I wtedy przyszła mi dop głowy myśl, że może jestem w ciąży. Oczywiście zaraz ją odrzuciłam, że to niemożliwe, ale ta myśl znów się pojawiała...Mąż twierdził, że znów mam urojenia, śmiał się ze mnie, ale kupił mi test ciążowy, bym w pełni się uspokoiła i wybiła sobie z głowy te dziwne domniemania, które zapewne wynikają z przemęczenia opieką nad dzieckiem. W Wigilię zrobiłam test. Chciałam zobaczyć 1 kreskę i po prostu upewnić się, że moje dziwne samopoczucie to wynik mojej wyobraźni. Tymczasem na teście pojawiły się 2 kreski... Nie wiem jak to rozumieć. Pomyśleliśmy z mężem, że może to wynik jakiś zmian hormonalnych wynikających z tego, że wciąż karmię Hankę piersią i to bardzo intensywnie, bo w nocy mała ssie co 2- 3 h... Powtórzyliśmy test za 2 dni. Znów - 2 kreski... Dziwne uczucia w nas miotają od tego czasu, wierzcie mi. Do lekarza idę za 2 tygodnie- wcześniej nie ma miejsc. Od czasu testowania - nie mam żadnych objawów ciążowych:mdłości, wyostrzoinego węchu jak to było przy córci, nawet senność specjalnie mi nie dokucza, choć wciąż nie przesypiam nocy... Jeśli jestem w ciąży, byłby to największy żart od życia, jaki nas spotkał...Jak wiecie od końca lipca do końca października byłam z córą u rodziców, mąż siedział w Warszawie i pisał pracę magisterską. Praktycznie się nie widywaliśmy w tym czasie - może był na 3 weekendach u mnie. Wróciłam do stolicy, gdy się obronił. Ale pamiętacie zanim poczęła się Hanka mąż pół roku się leczył - brał witaminy,a wkońcu leki hormonalne. A teraz nic, wprost przeciwnie - odżywiał się jak kawaler zajęty nauką, zarywał noce,pił litry kawy...dlatego mówię, że to niemożliwe... Dziewczyny, teraz czekam na rozwój wydarzeń i obserwuję siebie. Na wszelki wypadek od Wigilii łykam folik i elevit, ale wcześniej nic nie brałam. No i cały czas dźwigałam Hankę (ok. 7 kg), wanienkę z wodą, wózek po schodach... Powiem Wam, że bardzo się boję... I jednego dnia po przebudzeniu czuję wyraźnie, że jest we mnie Groszek i płaczę ze szczęścia, a innego mam pewność, że to nie jest ciąża. Zdaję sobie jednak sprawe, ze jeśli zaskoczyłam, to trochę za wcześnie i ucierpi na tym Hanusia - i bardzo mi jej szkoda. A mój organizm wycieńczony karmieniami też ledwo dyszy... Nie wspomnę, że wynajmujemy maleńkie mieszkanko, jesteśmy na 1 pensji i ...Dziewczyny, życie jest nisamowite i figle płata straszne...A Mikołaj czasem myli prezenty, niestety... Bo wiem, że na te 2 kreski czeka wiele z Was i dlatego tak mi ciężko... Proszę nie gratulujcie mi, bo naprawdę jeszcze nic nie wiadomo. Dziękuję, że mogłam się Wam zwierzyć i proszę o dyskrecję. Ps.Misiu, dziękuję za radę dotyczącą prania. Też kupię ten Vanisch, o którym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: :)))))))))))))))))))))) <jupi> 29.12.07, 23:10 Mycha, wiedziałam )) Jakże się cieszę jeśli to się potwierdzi )) Nami się nie martw, tylko troszkę mi Was szkoda pod tym względem żenie macie większego mieszkanka, ale całą resztą i mieszkanko też da się ogarnąć!!! Bóg wie co robi i zaufaj mu, kiedyś ten bobasek ci się "przyda". Moja mama tak zawsze o mnie mówi, bo ja taki wyszkrobek jestem po latach I mama mówi zawsze: "co ja bym bez Ciebie zrobiła??" Myszko, wiem że życie płata straszne figle ale myślę że tam w górze jest wszystko dobrze poukładane. Odchowacie sobie dzieci i potem będziecie mieć "z górki"!!! No, mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi Ja za Was mocno trzymam kciuki, no i postaram się żeby Cię dogonić Buziaki w brzuchol i duuuuuuuużo zdrówka no i życzę Ci na ten nowy rok żeby wszystko się jakoś poukładało Ja dzisiaj byłam z mężem na zakupach i w godzinę kupiłam buty i suknię na sylwestra... szok, bo w takim czasie jeszcze niczego nie kupiłam No i mąż w szoku haha Zaszalałam i kupiłam czerwoną suknię, tj. długą kieckę i do tego gorset Pasuje jak ulał, tylko trochę mi pani skróci w sklepie, do tego czarne delikatne bolerko... Aby raz bo zawsze mi było szkoda kasy, ale teraz mąż mnie cisnął z tą kreacją Mówi że zna go dużo ludzi z grona tej ekipy która tam będzie na sylwka i nie mogę iść w starej kiecy bo ludzie podobno zaczęli nas "obserwować"... cokolwiek to znaczy, nie chcę żeby mój mąż się za mnie wstydził, więc dam z siebie wszystko Dobra idę spać bo znowu dziś cały dzień poza domem Odpowiedz Link Zgłoś
rybka303 Re: ?????? 30.12.07, 00:17 Usiadłam wreszcie do komputera i przeczytałam wszystkie posty z dwóch tygodni. Zastanawiałam się co napisać każdej z Was ale po przeczytaniu ostatniego postu Myszki zapomniałam o wszytskim co dotąd przeczytałam i o czym chciałam napisać. Myszko, przepraszam, ale trudno mi się powstrzymać i nie pogratulować. Banan mi z buzi nie schodzi, mimo że wiem jaka to ironia losu. Najważniejsze żeby z Tobą i Groszkiem było wszystko w porządku a z resztą dacie sobie radę. Jesteś wspaniałą silną kobietą. Na pewno będziesz miała mnóstwo wątpliwości ale "znając" Cię wierzę, ze wszystko cudownie się ułoży. Bądź dobrej myśli. My mieszkamy na 32m2 i nie zanosi się na zmiany.Żyjemy z tego co zarobi mój mąż za granicą a uwierz mi to nie są kokosy i na dodatek wraca do pracy 2 tygodnie po urodzeniu sie Małej co już mnie bardzo przeraża. Miłość i dziecko wszystko zwyciężą a co nas nie zabije to nas wzmocni i z Bożą pomocą damy radę. Święta miałąm takie sobie, już nawet nie chcę pamiętać tych niemiłych chwil. Byliśmy u teściów i postanowiłam sobie, ze to ostatnie z nimi święta przynajmniej w ciągu kilku kolejnych lat. Wiem , ze sama zapoczątkowałąm tą tradycję, już drugi raz zorganizowałam wspolną Wigilię ale widzę że niepotrzebnie i że zbyt dużo nerwów mnie to kosztuje. Ja może jestem jakaś wstrętna, zmierzła w czasie ciąży, może zbyt przewrażliwiona i nic na to nie poradzę ale już mam dość wysłuchiwania o cudownym bracie mojego męża. Ja rozumiem matkę której dziecko pojechało na wojnę, ale on tam jest z własnej woli. Kiedy mój D. zapytał mamy ile ważył jak się urodził to powiedziałą że nie pamięta, ale że Adaś to tyle i tyle. Mnie co chwilkę powtarzała że ona w wieku 30 lat urodziła Adasia (4 dziecko) no a ja przecież jakaś niewydarzona piersze urodzę w wieku 32 lat. I w ogóle to miałąm ochotę gryźć. KOcham ją i szanuję bo jest matką mojego męża ale czasem nie mogę uwierzyć jak może nam sparwiać przykrość swoim bezmyślnym gadaniem. MOże dlatego, ze od dwóch tygodni jestem chora. Kaszlę jak stary gruźlik i jak dostanę ataku to jestem bliska torsji. Męczę się okropnie, przez ten czas z domu prawie nie wychodzę. W pierwsze święto tylko w kościele byłam. Zamiast mi się poprawiać to czuję że jest coraz gorzej. Dobrze że jest ten mój mężyk przy mnie bo chyba dzięki niemu jakoś łatwiej to znoszę. Amonia napisała że oni z mężem wciąż mówią i okazują sobie jak bardzo się kochają. Ja to rozumiem doskonale, bo my z moim tak samo. NIc tylko byśmy się tulili i powtarzali sobie o radości jaka nas spotkałą że mamy siebie. KOcham mojego D. tak mocno że czasem martwię się że nie potrafię mu tego okazać. Mam nadzieję, zę nasze uczucie przetrwa wszystkie kłopoty które na nas spadną. Ech rozpisałam się za bardzo a rzeczony ukochany już wzywa do łoża. Chciałam Was bardzo ale to bardzo przeprosić za to, ze nie złożyłam Wam życzeń świątecznych ale myslałam o Was intensywnie w czasie świąt zwłaszcza o Amoni jakoś i MArtusi jak przekaże swój cudowny prezent bliskim. W tym miejscu chciałabym Wam już złożyć najserdeczniejsze życzenia Noworoczne. Oby ten rok przyniósł mnóstwo cudownych niespodzianek naszym Folikówkom oczekującym, samych radości i pociechy z Folikówiątek i Waszych drugich połowek i zdrowia dla Was i Waszych bliskich. Jak to będzie to wszystko inne będzie tylko miłym dodatkiem Całuję mocno i do napisania. Magda z wkładem Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: ?????? 30.12.07, 10:26 Moniczko och Moniczko jak bym Cie teraz dopadla to bym nakrzyczala i to ostro na Ciebie -na WAS (maz Twoj) A to tylko dlatego ze Hania jest naprawde jeszcze malutka i potrzebuje duzo milosci od mamusi, przytulania, bycia z nia dlugo i gesto-czesto. (widze to po mojej corci) A teraz mimo wszystko malutka troszke pojdzie w bok bo przeciez nie bedziesz jej nosic z brzusiem, pewnych rzeczy w ciazy nie jest dozwolonych...achh ale to tylko moja wypowiedz. Troszke Misia zaskoczona ale przejdzie jej... Gratuluje i niech wszystko bedzie dobrze. Hanius -buzki Wielkie od Cioci Misi ! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Życzenia noworoczne:) 30.12.07, 11:52 Dziewczyny, dziękuję... Krokodylku - Tobie za wiadomość na gg i zrozumienie Amoniu - że potrafisz się cieszyć z nowiny o moich 2 kreskach, choć wierz mi - gdybym mogła Tobie bym je podarowała... Brawo też za szybkie decyzje w sprawie butów i sukienki sylwestrowej. Pewnie wyglądasz w niej pięknie.Oczywiście liczymy na fotki po SylwestrzeBaw się dobrze, wyszalej teraz na zaś, bo wierzę, że wlkrótce nas dogonisz i "będziesz uziemniona" Masz wspaniałe serce... Rybko - dziękuję za Twą radość i dodanie mi sił. Odnośnie stosunku do teściowej doskonale Cię rozumiem. To strasznie przykre słyszeć jak matka chołubi jedno z dzieci, nie powinno tak być. Ty kochasz męża i boli Cię to strasznie. A 32 lata na pierwsze dziecko to żaden ewenement w dzisiejszych czasach. Wystarczy przeczytać tytuły postów na naszym forum np. "33 lata i ...ciąża" czy "Pierwsze dziecko w wieku 38 lat" jakoś tak to chyba było. Nie myśl o teściowej, nie zadręczaj się nią, ciesz się Waszym dzieciątkiem i miłością, która jest Wam dana. Misiu, ja Ci się nie dziwię, że na nas krzyczysz. Należy nam się.Tylko wiesz jak człowiek tak długo stara się o pierwsze dziecko z pomocą lekarzy i diagnozą "niepłodność", to potem śmieszne wydaje się stosowanie antykoncepcji i zupełnie nie na miejscu. Cykle przez poród i karmienie miałam bardzo "rozjechane", żadnych oznak owulacji, a to był tylko jeden raz po obronie męża - 9 dzień cyklu. Nikt by się nie spodziewał... Mi też żal córeczki, na razie daję jej całą siebie - jestem z nią sama od rana do wieczora, karmię ją piersią i jeśli to prawda, będę musiała się rozdwoić i zrobię to. Staram się nie martwić innymi sprawami, ale nie jest mi lekko, jestem tu sama, nie mam do pomocy babć, nikogo, wszystcy daleko... Ale wierzę, że wszystko się poukłada tak jak mi życzyłyście. I Misiu, już nie krzycz dobrze? Buziak dla Ciebie i Zuzi, bo wiem, że to karcenie wynika z troski o Hanuszka* Ja też myślałam o naszej Martusi w Święta... Wiem, że Marta wyjechała, ale obiecała zdać nam relację ze Świąt w Nowym RokuCzekamy z radością... Jutro ostatni dzień roku 2007...Dla wielu z nas był to wyjątkowy rok, niezapomniany. Urodziło się wiele folikowych pociech, wiele skarbów pojawiło się też w brzuszkach u mamuś... Aż mi szkoda, że ten cudowny rok dobiega końća... Jednak mam nadzieję, że 2008 będzie równie piękny, a nawet piękniejszy...I przyniesie cudowne niespodzianki wszystkim z nas. Starające się Folikóweczki na czele z Amonią doczekają się błogosławionego stanu, brzuchatki urodzą zdrowe dzieci, a Folikowe maluszki, które już są na świecie będą dalej pięknie się rozwijać. Wszystkiego dobrego Folikóweczki dla Waszych Rodzin. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: ?????? 30.12.07, 12:00 Myszko kochana!!No,zycie faktycznie bywa zaskakujace))) Jestem jednak pewna,ze dacie sobie rade.Wiem,ze moze byc ciezko,ale z pomoca meza wszystko sie ułozy!!Mysle,ze o pomyłce nie moze byc tu mowy.Lykaj folik,dbaj o siebie i ciesz sie z Nowego Zycia,jakie w Tobie rosnie)))Zobacz-znów poczujesz ruchy Malenstwa w brzuszku-Boze jak ja za tym tesknie...Dzieciaczki beda rosły,pozniej będa razem sie bawic,beda miec wspolne tematy.Jestem pewna,ze bedzie dobrze!! Gratulacje zostawie na pozniej-jak juz lekarz potwierdzi ciążę)) Buziak wielki Moniczko))))***** Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: ?????? 30.12.07, 13:15 Myszko pamietam jak kiedys chyba po zajęciach w szkole rodzenia na temat antykoncepcji itp napisałaś, że chciałabyś z drugą ciązą wpaśc, ze nie chciałabys przez to wszystko przechodzic jeszcze raz ciagle pomiary temp badania itp. Widzisz tam na Gorze jednak ktoś słucha naszych prośb. Bardzo się cieszę, choć wiem że bedzie wam bardzo cięzko. Mysle ze wspołnie z męzem podołacie tej nowej sytuacji, a z gratulacjami wstrzymam sie tak jak prosiłaś. Dbaj o siebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do alfy156 31.12.07, 12:16 Jak tylko bedziesz na forum to prosze skontaktuj sie ze mna mam pytanko ! Napisalam na poczte ale nie wiem czy doszlo ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Koniec Wątku !!!!!!!!!! 31.12.07, 20:21 Chciałbym Wam złożyć życzenia wszystkiego NAJ w Nowym Roku i spełnienia najskrytszych marzeń.... MISIA!!!!! Do dzieła.... Jutro zakładasz NOWY wątek ***** Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Zapraszam na watek pod tyt "W 2008 skok...to 01.01.08, 01:35 Folikowe niespodzianki co krok" Buzki Misia Dziekuje za uczestnictwo w tym watku ! Odpowiedz Link Zgłoś