Dodaj do ulubionych

Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babeczek ..

    • martajotka melduję się 14.12.07, 15:22
      Haj Dziewczęta!smile
      i ja się krótko melduję. Wczoraj byłam u gina na badaniu ogólnym i
      USG.
      Wraz z Mężem widzielismy nasze cudowne 5-mm maleństwo i jego bijące
      serduszko. Wyglądało jak malutkie pulsujące źródełko! smile))
      Mężulo się wzruszył niesamowicie i jestesmy taaaacy szczęśliwi.
      Co prawda mam jakieghoś malutkiego krwiaka za szyjce macicy i musze
      brać luteinę dopochwowo, ale ponoć mam się ne przejmować. Mąż tylko
      dostał proikaz wyręczania mnie w cięższych pracah i nie mam dzwigac
      zakupow światecznych.
      Rodzicom jeszcze nic nie powiedzielismy- w prezencie pod choinką
      dostaną zdjęcie z USG smile
      Termin mam na 8/9 VIII.

      Pozdrawiam Was wszytskie gorąco
      Marta
      • krokodylek1313 Do martajotka .... 14.12.07, 15:49
        Prawda, że to niezapomniane wrażenie?????

        Widze, że termin masz koło mojego ... Mój Matiś urodził sie 04.08 smile My naszym
        rodzicom i teściom daliśmy TEN wyjątkowy prezent też na Święta .... I nie
        musieliśmy NIC kupowac, bo większego wrażenia nie dało sie nie zrobić big_grinDDDD
        • rybka303 I ja się melduję 14.12.07, 17:46
          Witajcie Dziewczynkismile
          Po krótkiej przerwie się melduję. Mąż przyjechał wreszcie i nie
          mogłam się od niego odkleić, więc o komputerze nie mogło być mowy.
          Dziś pojechał do teściów i siedzę sama.
          Jestem taka szczęśliwa, że będzie ze mną przez 3 miesiące, nacieszyć
          się tym nie mogę.
          Byliśmy razem na usg i widział Małą, choć znowu nie było
          jednoznacznie widać że to dziewczyna (z uwagi na izolację jaką mam
          na brzuchu.) Jest zdrowa ale wciąż malutka, choć przyrasta
          sukcesywnie w 30 t3d ważyłą 1200 g.
          Ja czuję się dobrze, choć bardzo mi już ciężko i mam duże kłopoty z
          chodzeniem i spaniem.
          MArtajotka wierzę, że to było cudowne przeżycie, zobaczyć serduszko
          swojego dziecka!
          Alfa, cieszę się ze Julcia powraca do zdrowia. Mam nadzieję, że usg
          nie wykaże nic niepokojącego.
          Amonia, Ty to jesteś gigantka po prostu! ja też czasem dostaje
          takiego powera.Mnie Twoja łazienka bardzo się podoba! Uwielbiam
          pomarańczowy.My też zastanawialiśmy się nad remontem łazienki i też
          wybraliśmy płytki w tym kolorze, ale musimy przełożyć ten remont
          przynajmniej do czerwca.
          Myszko bardzo się cieszę, że Hanusia zdrowo się chowa a Ty wracasz
          do świata smilesłyszałam, że butelki ze smoczkami tami tippi (czy coś
          takiego)są najbardziej zbliżone do kształtu piersi.Nie są tanie, ale
          poszukaj może opinii na ten temat a butelki widziałam na pewno w
          smyku.
          Cieszę się też z powrotu Kasi-Krokodylka no i że Mati też zdrowo
          rośnie.
          Misiu, Zuzanna jest super dziewczynką, masz z nią tyle radości smile a
          że łobuzuje troszkę... musisz poczuć, ze masz dziecko w domku smile))
          Ściskam Was wszystke mocno. Mam nadzieję, ze wkrótce się odezwę, ale
          nie umiem nacieszyć się mężem więc nie wiem jak to będzie.
          • adrasteaa Re: I ja się melduję 14.12.07, 19:31
            Martajotka bardzo sie ciesze twoim szczęściem ciąza to niezapomniane przezycie, mimo rznych doelgliwości i niedogodności jakie czekaja nas przez te 9 miesięcy.
            Rybko ciesze sie ze humor masz lepszy nic tak nie dzialo kojaco na kobiete jak ukochana osoba przy boku.
            Amonia masz zaciecie kobieto, ale ja to rozumiem bo tez lubie miec czysto dzis pogonilam malza i tez juz widze swiat przez okna.
            U mnie jakos powoli, mały co dzien jest inny takie male dzieci barzdo szybko sie zmieniaja. Mozna sie w nie wpatrywac godzinami, miny takie szcela ze mozna spaść z krzesła smilesmile
            milego wieczoru i wekendu zycze
            • misia9944 Re: I ja się melduję 14.12.07, 22:58
              Rybko tylko go nie zgniec tongue_out bidulek zameczysz go teraz tongue_out
              hheheh buzki
          • amoniaaa do rybki 14.12.07, 20:44
            nie dziwię Ci się że się stęskniłaś za mężusiem,bo ja mam mojego
            cały czas przy sobie a i tak jak wracamy z pracy i mamy chwilę, to
            przytulamy się i mówimy sobie jak się kochamy i że nie potrafimy bez
            siebie żyć smile Gdyby nie mój mąż, nie miałabym tyle siły
            dziewczyny... To on dodaje mi skrzydeł smile Może narazie nie mam
            dziecka, ale mam tak wiele... najcudowniejszego męża o jakim nawet
            nie marzyłam smile
            Dzisiaj znowu o 19:30 jedliśmy "obiad", bo musieliśmy latać za wanną
            (no i w końcu wybraliśmy), a potem już jakieś zakupy na święta
            żywieniowe bo na ostatnią chwilę to potem pełno ludzi w sklepach, a
            tego nienawidzę uncertain idę pochować towar. Miłego weekendu dziewczyny.
      • misia9944 do Marty 14.12.07, 22:54
        Martus piekne chwile przed WAMI smile
        KURCZE JAK JA DAWNO NIE BYLAM U GINA HAHAH A KIEDYS LATALAM CO 3 TYG
        Dzidzi z sierpnia bedzie tak jak JA-super
    • misia9944 Fotki dla Cioc 15.12.07, 17:19
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,73358342.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,55270029,73357904.html
      smile
      pozdrawiamy
    • paula343 Ale się za Wami stęskniłam!!!! 15.12.07, 18:27
      Brak netu to katastrofa ani nie mozna nic napisać ani nic poczytac
      co tam u Was. Ale widze ze troszke sie działo!!!


      Witam po długiej przerwie Myszke i Krokodylka-super ze znowu
      jesteście!!!
      Alfa-mam nadzieje ze Juleczka juz zdrowa.
      Marta-bardzo sie cieszę że z maleństwem wszystko dobrze.
      Amonia-a ten Mikołaj zlosliwy-ale moze Gwiazdka bedzie cudowna-jak
      coś zchrzani to jej te promyczki powyrywam!!! Trzymam kciuki.
      Misia-Zuzia cudna pannica
      Agnieszkomomiko-cieszę się że Klaudusia ma się coraz lepiej po tych
      ćwiczeniach.

      A u mnie sie działo. Dziadek-86 lat-mojego męża trafił do szpitala
      bo nerki przestały funkcjonowac. Lekarze robia co moga-ale narazie
      dializy nie wchodza w rachube bo dziadek po 2 wylewach i ma tetniaka
      na aorcie.
      Babcia-zona te ww dziadka też 86 lat-upadla i złamała biodro.
      Lekarze zastanawiali sie czy robic operacje bo było ryzyko ze babcia
      jej nie przezyje. Ale juz po operacji ale pogorszyła się miażdzyca i
      babcia praktycznie nikogo nie poznaje.
      Zosia ma problem z oczkiem ropieje od 2 miesiecy bylismy juz u 3
      lekarzy dostała antybiotyki ale nadal nic nie pomaga i
      najprawdopodobniej w czwartek czeka ja zabieg przetykania kanalika
      łzowego.
      Takze narazie nie czuje atmosfery Świąt.
      Całuski
      • amoniaaa do Pauli 15.12.07, 19:13
        Paulina, córeczka mojej kumpeli też miała taki problem... Jednka
        lekarka wysłała ją na przetykanie kanalika, ale kumpela się wkurzyła
        i poszła jeszcze do innego lekarza żeby się upewnić. Lekarz
        stwierdził że małe dzieci często tak mają i ma położyć córeczkę na
        drugim boczku (bo jej ropiało jedno). Po jednym dniu praktycznie
        problem zniknął smile Okazało się że z zatok jej coś spływało. Nie wiem
        dokładnie na czym to polega, ale może i u Zosi jest coś podobnego,
        więc zobacz, bo po co jej mają robić coś, co nie jest może potrzebne.

        A my dzisiaj od rana na nogach, a do domu wróciliśmy po 17ej...
        Zamówilismy wannę, bidet, wc i umywalki, dokupiliśmy jeszcze kafelki
        do kuchni na ścianę i do spiżarni na podłogę, rozliczyliśmy się z
        elektrykiem i zjedliśmy obiad w maku, ale czasami tak u nas ostatnio
        bywa sad No ale dużo pozałatwialismy i jesteśmy dumni z siebie smile
        Teraz odpoczywamy, bo te sklepy tragicznie wykańczają...
        Pozdrowienia dla wszystkich.

        A no i Paula dziękuję za miłe słowa, ale na "gwiazdkę" nie ma się co
        rzucać... Może "zajączek" w razie czego będzie bardziej łaskawy wink
        Co ma być to będzie.
        • mycha.76 Re: w sobotę... 15.12.07, 22:58
          Dziewczynki, tyle u WAS się dzieje...
          Znów nie nadążam, ale staram się i czytam wszystkie posty.

          Paula, przykro mi z powodu oczka Zosi, a także babci i dziadka...
          Rzeczywiście nie dziwię się, że Święta Ci na razie nie w głowieuncertain
          Mam nadzieję, że oczko przestanie ropieć - może rzeczywiście będzie tak jak w przypadku koleżanki Amoni? Oby tylko problem okazał się
          łatwiutki i szybki do rozwiązania.

          Misiu, masz radości z Zuziąsmile Żywe sreberko i to takie śliczne w dodatkusmile A ja łudziłam się ,że potem będzie łatwiej...

          Amoniu, Maksiu też łobuziak uroczy.Biedna Sabinka się nie wysypiawink
          Ale ja też nie - i aż zazdroszczę Agnieszce, że Kludusia tyle prześpi. Hania budzi się co 2-3h do karmienia w nocy, ale possie i śpi dalej w łóżeczku.
          Podziwiam Twą energię do sprzątania i pracowitość Moniś...
          I nieważne, czy Mikołaj czy zajączek, ale na pewno prezent będzie u WAS tak jak teraz u Martusi...

          No właśnie Marta, jak miło czytać takie wzruszające posty jak Twoje teraz...najbardziej niezwykłe chwile są teraz Waszym udziałem i będą one już w WAS do końca życia...Bardzo się cieszę.
          I cudowne święta będziecie mieć w tym roku...

          Rybko,jesteś usprawiedliwona z powodu krótkiej przerwysmile
          Powód arcyważnysmile Super, że teraz przez 3 mce będziecie razem.

          Alfa, brawa dla męża i dla Julci za nocnikowe sukcesy oraz dla cierpliwej mamy. I niech usg wykaże, że wszystko jest ok.

          Agnieszkomoniko..cudnie, że Kaludusia taka grzeczna i spokojna.
          I tak pięknie ćwiczy.Ja z Hanią też musiałam ćwiczyć i nadal to robię.
          Najpierw neurolog zdiagnozował u niej wzmożone napięcie mięśniowe barków i zablokowanie karku, a potem to ustąpiło, a z kolei stwierdził słabe mięsnie brzucha, które powodują, że Hania nie przewraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie (choć ma już skończone pół roku).

          Krokodylku...Mati to prawdziwy mężczyznasmileWielka duma tatusia i mamusismileMoja Hania malutka choć mąż wysoki. Hanka wciąż w 10 centylku i wzrostowo i wagowo 64 cm półrocznego człowieka i 6kg600 - a i tak jest co dźwigaćsmile

          Aniu, wyobrażam sobie minki Wiktorka...To lepsze niż telewizorsmile

          A u mnie do przodu. Cały dzień (i noc) zajmuje mi opieka nada córcią.
          Rozgadana się zrobiła. Zupki zjada coraz lepiej.
          Poję ją wciąż z łyżeczki i próbuję z kubka z dzióbkiem - jakoś taki kubek jej bardziej pasuje niż butla.
          Wciąż nie wiemy co ze świętami, czy zostajemy w Warszawie, czy jedziemy pociągiem prawie 400 km do rodziców...Przentów jeszcze też nie mam wszystkich, nop ale jeszcze tydzień został.
          Pozdrawiam Was wszystkie! Pa!
          • agnieszkamonikaz poniedziałek 17.12.07, 12:07
            Witajcie)))
            Paula-bardzo mi przykro z powodu babci i dziadka.Mam nadzieje,ze wszystko sie
            ułozy i oboje wyzdrowieją.Za Zosie tez trzymam kciuki-oby oczko szybko sie wygoiło.


            Rybko-))))))))))))))))Rozumiemy))

            Marta-ale to cudowne chwile.Pamietam-jeszcze niedawno sama bylam w ciazy,a dzis
            Klaudia ma juz ponad 3,5 miesiąca.
            No własnie-apropos mojej corci-ostatno tak ja chwaliłam,ze spokojna...Dzis była
            na dworze całe 5 minut.Tak sie rozdarła,ze ludzie sie oglądali...Teraz krzyk,z
            mleko za wolno leci...
            Chyba ma dzis humor(((Ale do karuzelki pomiala sie rano,wiec dobre i to.

            Ja mam juz dosc tej pogody.Chce wiosny.
            Zaraz swieta, a ja nawet nie mysle o normalnych porzadkach.Troche
            posprzatałam,ale o myciu okien nie ma mowy w tym roku.Klaudia w dzin prawie nie
            spi,wiec nie mam wyboru>>>

            A u Was jak porzadki przedswiateczne??
            Amoniu,ale fajnie,ze juz niedlugo w nowym domku)))))))))
            • amoniaaa Re: poniedziałek 17.12.07, 13:15
              u mnie porządki oki, u siebie skończyłam, tylko lodówkę w środku obmyję i moje
              waniliowe meble kuchenne (dobrze że teraz będę mieć ciemne, bo te jasne to zmora
              uncertain). Dzisiaj od rana byłam u mamy i jej pomagałam w porządkach. Umyłam jej okno
              w kuchni, ona w piątek już 2 w jednym pokoju umyła, jeszcze 3 zostały ale to
              jutro machnę. Dzisiaj jakieś szkło jej popucowałam i mamuśka ze mną sprzątała
              zachwycona że jej raźniej bo samej jej tam smutno (ma 76 m2) sad No i jeszcze po
              pracy jade jej pomóc w sprzątaniu i wieczorem jej od razu choinkę ustroję bo ona
              tego nie lubi wink Byłam też rano u taty (rodzice nie mieszkają razem już jakiś
              czas), jemu też chciałam pomóc w sprzątaniu, bo wiecie jak to faceci.. Ale nie
              było go ranow domu, to jutro wpadnę.
              W życiu niektórze rzeczy nie są ważne... u siebie znowu mam dzisiaj
              niepozmywane, ale pika mnie to, wolę u mamy pomóc a u siebie potem zrobię,
              Zresztą te pieprzone zmywanie jest na okrągło uncertain

              A ja przeżyłam mały dramat, bo znajoma, która w tym roku z nami była na wczasach
              z mężem i dziećmi w sobotę miała operację... Tak ją rozbolała głowa, że okazało
              się po tomografii że ma tętniaka i na stół z nią i 6 godzin ją operowali sad
              Dziewczyna ma 31 lat.... Jej mąż wciąż płakał, teraz non stop przy niej siedzi w
              szpitalu...
              Dziewczyny, mi się chce ciągle płakać jak o niej myślę... Nawet nie chcę
              myśleć... sad((( Taka młoda dziewczyna i takie choróbsko sad((((

              Ja już przestawiłam tok myślenia jakiś czas temu i dla mnie najważniejsze są
              chwile spędzone z rodziną a nie jak już kiedyś pisałam pozmywane naczynia...
              Najwyżej poczekają, rodzina ponad wszystko.... Chcę być przy moich bliskich tak
              długo, żeby kiedyś nie żałować żadnej straconej chwili!!!

              Trzymajcie się kobietki i pamiętajcie, że czasami warto usiąść i pomyśleć co w
              życiu jest naważniejsze...
              Może niektórzy uważają, że dla nas najważniejszy jest dom, wanna w nim, czy
              auto... To nie jest prawda. Wy dobrze wiecie dziewczyny, że jeśli to byłby
              warunek to oddam ten dom wzamian za zdrowie rodziny i... dzieci.... Fajnie że
              ten domek jest i coraz bardziej chcę już tam mieszkać, alegdyby go nie było to
              moje życie nie byłoby jakieś nieszczęśliwe. Wy to wiecie, bo mnie już dobrze
              znacie.
              Miłego dnia dziewczynki smile
              • alfa156 Re: poniedziałek 17.12.07, 14:54
                Swiete slowa dziewczyno smile
            • amoniaaa a oknami się nie stresuj.... 17.12.07, 13:17
              ciesz się rodziną, na okna jeszcze nie raz przyjdzie czas, a przy dziecku ciężko
              zrobić cokolwiek. Ważniejsze jest przytulanie dziubaska małego smile
              • adrasteaa Re: a oknami się nie stresuj.... 17.12.07, 14:24
                Pewnie okna nie zając nie uciekna są ważniejsze sprawy, najwyżej rolety albo zasłonki przysłonisz i nie będzie nic widać hahaha

                Amonia wielka tragedia u twojej koleżanki, straszne to jest, człowiek biega nic mu nie dolega a tu w jednej chwili potarfi go rozłozyć ehhh
                paula trzymaj sie jakoś, choc choroba dziadkw nieatpliwie zaprząta ci głowe.
                Mnie Wiktor dał dziś w kośc w nocy co 1,5 godziny musiałam do niego wstawać ehhh takie śa uroki posiadania dzieci smilesmile
                dziś bylismy na pierwszym spacerku, od razu mi lepiej bo juz w tej chałupie do głowy dostowałam. Jutro pójdziemy pooglądać choinki w sklepie ogrodniczym ;smile bo to juz pora żeby cos wybrac
                Pozdrawiam
                • amoniaaa Re: a oknami się nie stresuj.... 17.12.07, 15:08
                  Aniu masz rację... ona sprzątała mieszkanie i jak się schyliła przy odkurzaniu
                  tak z bólu głowy podobno wyła i wezwali pogotowie sad I tak to się zaczęło...
                  Święta w szpitalu i narazie nie wiadomo kiedy wyjdzie, ale teraz najważniejsze
                  jest, żeby dziewczyna wyszła z tego bo tak mi jej żal... Takie syper
                  małżeństwo.. mają dwie cudne córeczki... Ten jej mąż taki wrażliwy.. tak mi go
                  żal sad Wierzę że wszystko skończy się dobrze i będzie zdrowa!!!! A moja wiara
                  czyniu cuda wink Jeszcze się nie przekonałam ale czekam na nie i wierzę że będą big_grin
            • alfa156 Re: poniedziałek 17.12.07, 14:52
              daj sobie spokoj z oknami jet tak szaro na dworze ze i tak nic nie
              widac smile Ja jestem w lepszej sytauaji bo maz zaltwil mi pomoc i
              przychodzi Pani raz w tyg. i robi co nalezy, ja w tyg dodatkowo
              zmyje podlogi i odkurze bo Mala na ziemi urzeduje, poprasuje ale te
              glowne rzeczy am z glowy. Odpoczywaj raczej i nie stresuj sie
              glupimi oknami smile
              • amoniaaa Re: poniedziałek 17.12.07, 15:05
                ale Ci fajnie Karolcia wink Mój mąż też coś zagaduje o kimś do pomocy bo w domku
                jednak metrów będzie więcej o wiele, ale jakna początek to ja tam nie chcę
                nikogo do sprzątania widzieć, sama się chcę "nacieszyć" tym domkiem, bo pewnie i
                sprzątanie w nim będzie dla mnie radochą smile Teraz nie mam czasami czasu na
                bzdury, ale to dlatego że wiecznie coś na głowie i głównie ta budowa ale jak się
                skończy to wreszcie odpoczniemy smile
                • alfa156 Re: poniedziałek 17.12.07, 20:15
                  Ja w sumie nie mam teraz duzo tych metrow, ale chcialam przetestowac
                  kogos na nasze nowe lokum. do tej pory dawalam sobie rade i dalej by
                  tak bylo ale sie uparl smile ostatnio wlasnie saobia autko sprzatalam i
                  tak mnie to cieszlylo. za pranie tapicerki powiedzieli 400, wiec
                  sobie dalam spokoj i rozn=bilam sama
                  Julka na odmiane kaszle jak notoryczny palacz i pijak czekam na
                  lekarke niech ja poslucha. erki ok zobaczymy co dalej
                  dobrej nocki smile
                  • agnieszkamonikaz Re: poniedziałek 18.12.07, 00:26
                    Dzieki dziewczyny,od razu mi lepiej.

                    Zdrówka dla Julci!!Mam nadzieje,ze to nic powaznego.
                    • amoniaaa Re: wtorek 18.12.07, 12:52
                      ja padam na pysk... wczoraj do 1:30 z mamą sprzątałyśmy u niej w mieszkanku,
                      dzisiaj od 8ej rano już znowu też a teraz od 12ej jestem w pracy, potem znowu do
                      mamy jeszcze trochę sokończyć sprzątanie... Ja już nie mam siły sad W ogóle znowu
                      jakiś dół i bezsilność mnie ogarnia sad Czasami chcę usiąść na środku pokoju i
                      wyć bez powodu sad((((
                      Ale z jednego się cieszę... że tej mojej mamulce tak dużo pomogłam w tym roku na
                      święta, bo ona by się biedna zajechała, a i jej raźniej smile Mówiła mi że się
                      bardzo cieszy, bo ze mną jej raźniej wink
                      • mycha.76 Re: I już środa 19.12.07, 21:43
                        Amonia pięknymi, mądrymi słowami rozpoczęłaś ten przedświąteczny tydzień...
                        A tydzień pędzi jak szalony i po ilości postów widać, że Folikówki zajęte porządkamim, prezentami, dziećmi i pewnie wieloma innymi sprawami...Ja na szczęście nie mam za wiele do sprzątania, bo nasze mieszkanko to kliteczka, a urok jej taki, że mało powierzchi do sprzątania - zresztą pół pokoju zajmuje mi wózek, który codziennie brudzi podłogę - toteż codziennie zmusza mnie do zamiatania i zmywania na mokro.
                        My w tym roku Święta spędzimy w Wwie w trójeczkę. Bardzo kameralnie.
                        Stwierdziliśmy,że nie będziemy Hanki narażać na 6h podróż pociągiem z przesiadką i pewnie w tłoku. Przykro mi trochę, że nie zobaczę się z rodzicami i przyjaciółmi, ale myślę, że takie święta we 3 też swój urok mają. Ważniejsza jest dla mnie atmosfera domu, blisokść i w końcu dużo czasu dla siebie...A potrawy to tylko dodatek.
                        Na pewno nie będę szaleć w kuchni.
                        Zrobię rybę po grecku, barszcz, sałatkę, usmażę karpia, upiekę piernik i makowca, może kutię. Pierożki kupię, może zresztą makowca i barszcz też - zobaczę jak sie wyrobię...
                        Ale postanowiłam nie dać się zestresować świętami i podejść na luzie do tej całej otoczki świątecznej.
                        Bo rzeczywiście można się narobić, ale co z tego jak człowiek jest już taki zmęczony i poddenerwowany, że w czasie wieczerzy nic nie cieszy i można się pokłócić..
                        Nie chcę tego. Będziemy śpiewać kolędy, cieszyć się tym, co mamy i tym, że jest z nami nasza wymarzona, wyczekana córeczka.
                        Trzymajcie się dziewczyny i też nie dajecie się zwariować...

                        Ps. Alfa, to wspaniale, że nerka czysta. Co z kaszlem?
                        Minął Julci? Oby tylko!
                        Paula, jak oczko Zosi?
                        Amonia, wielki dramat w rodzinie Twojej koleżanki....
                        Jest jednak młoda, pod dobrą opieką lekarską i ma dla kogo żyć i
                        walczyć o życie...Ta historia musi się skończyć dobrze...I oby tak się stało...

                        • alfa156 Re: I już środa 20.12.07, 08:38
                          Dzięki, że ptacie o Julcięsmile Kaszel już lepiej, w oskrzelach czysto.
                          Byłyśmy wczoraj u Pani dr, cystografii nie będzie, może to był
                          przypdaek z tym zakażeniem, usg jest w super normie i nie ma
                          zupełnie podstawy Ją męczyć. Szykujemy sią na wyjazd, startujemy
                          jutro koło 2o, Julcia pewnie zaraz zaśnie w samochodzie i pomkniemy.
                          Tym razem ja prowadzę, Tomaek nie lubi jeździć moim autobusem smile
                          Brakuje nam już tylko jendego prezentu, reszta czeka na pakowanie.
                          Od stycznia zapisałąm się na pilates, już się cieszę. Nadal nie
                          wiemy co z sylwestrem, wyjechac, zostac w domu. Sama nie wiem,
                          pomyślimy. Oba domki posprzątane, tylko w Krakowie kupimy choinkę i
                          można swiętować. Miłego dnia smile
                          • misia9944 Re: I już środa 20.12.07, 16:10
                            Ja wczoraj z mama i Zuzia ubieralam choinke, ile radosci Zuzi sprawila nawet gola choina tongue_out tak delikatnie ja lapala i uciekala raczka bo ja kula.
                            Babki, lampki -bajer dla malej smile Zuzia sama stoi przez chwilke a wiec patrzymy a ona myk...i juz stoi przy pudelku z babkami co stal na stole. Dzis rano kleczala przed pokojem gdzie est choineczka i uderzala w szybe wolajaj "mama, mama, mama" haha dawala znac zebym jej otorzyla bo idzie podziwiac choinke :0
                            Tyle radosci mi dostarcza z dnia na dzien, a jak pomysle ze to 1 nasze wspolne swieta to plakac sie chce smile
                            rok temu ledwo co do stolu siadalam z tym brzucholem tongue_out

                            Pozdrawiam buziaczki dla Waszystkich smile
                            • alfa156 Re: I już środa 21.12.07, 11:19
                              Mnie się też ryczeć chce smile Julka jak widzi naszą choinkę w
                              Warszawie to też rączki wyciąga, klaszcze i się smieje. Dziś
                              jedziemy do domu do Krakowa. Jutro ubieram tam choinkę. Muszę kupić
                              Julce "Jej" bombke, i tak co roku będzie miała swoją. Teraz siedzi
                              na nocniku, woła mama a ja mam mokre oczy.
                              Kochane Dziewczyny, potem już może nie być okazji.
                              Życzę Wam Spokojnych Zdrowych Świąt, spełnienia marzeń, słońca
                              każdego dnia uśmiechu i cierpliwości. Całuję Was gorąco
                              Karolina i Julka
                              • adrasteaa do pauli w sprawie oczka 21.12.07, 12:11
                                mojemu tez ropieje jedno oczko od porodu, bylismy wczoraj u pediatry i przepisała jakies tam krople, ale pwoeidziala zeby jeszcze tak masowac pod okiem od zewnatrz w kierunku noska zeby rozmasowac te kanały łzowe. Mowila tez ze jak placze lzami ( moj akurat nie) to zeby mu pozwolic polakac zeby tam sie przeczyscilo, a siostra mojego meza byla u kolezanki ktora ma podobny problem i jej lekarz przepisal jakies krople zakroplila dwa razy i problem znik. Postaram sie dowiedziec o nazwe i wtedy ci podam na forum.

                                Myszko, swieta w troje mysle ze tez beda udane, oczywiscie rozumiem ze chcialabys sie spotkac z rodzicami, ale jazda 6 godzinna w pociagu z takim maluchem to by bylo nie lada przedsiewziecie.
                                Misia, alfa super ze wasze dziewczyny tak reaguja na choinke, musi byc to pocieszny widok. Ja dzis swoja bede ubierac, malz wlasnie pojechal ja zakupic i przepadl bez echa, a ja sie z malym uganiam. Myslałam ze pospi troche ze cos uprzatne w lazience ale gdzie tam po co spac....
                                pozdrawiam papa
                              • misia9944 do afly 21.12.07, 12:52
                                tez wlasnie myslalam zeby jej kupic bombke i co roku dokladac ale skad wiemy ze przezyja tongue_out tongue_out przy Zuzi nikle szanse hehehe
                                • alfa156 Re: do afly 21.12.07, 14:01
                                  moze jak wysoko powiesisz to jakos dotrwa smile julka czuje respekt
                                  przed choinka wiec jak do tej pory stoi calasmile
                                  • mycha.76 Re: przedświątecznie... 21.12.07, 22:42
                                    Och Misia i Alfa - jak tak opisujecie reakcje Waszych dziewczynek to aż serce miękniesmileCudowne są Wasze córeczki...Niedawno się urodziły, a tu już mówią "mama" i z zachwytem patrzą na świąteczne drzewka...
                                    To piękne chwile w życiu mamy...
                                    Pewnie teraz święta będą Wam, nam całkiem inaczej "smakować"...
                                    Dla mnie one już w zeszłym roku były wyjątkowe, bo miałam w brzuchu 4 mies. Iskierkę i to była dla mnie magia...
                                    Śpiewaliśmy kolędy, a ja głaskałam brzuch( którego jeszcze wtedy nie było widaćwink z rozmarzeniem, wdzięcznością, że stało się...
                                    A teraz patrzę na Hanulka i czasem przecieram oczy ze zdumienia, że ona jest w naszym życiu, że pojawiła się upragniona, ukochana...
                                    I to nic, że od początku jest typem dzieciątka płaczącego (a ostatnio jęczącego), to nic, że mały leniuszek mimo skończonego pół roku nie chce przewracać się na brzuszek, nie chce ćwiczyć, pić z butelki, w nocy budzi się co 2-3 h...
                                    To nic...Czasem jesteśmy zmęczeni z mężem, ale nawet gdy mała cały dzień kwęczy - jęczy ( a ostatnio ma same takie dni - chyba zęby w końcu pójdąwink śmiejemy się z naszego poczciwego "jęczybuły" i kochamy go w każdym momencie...
                                    Święta w trojkę też będą piękne, tylko trochę mi żal, że nie będziemy mieć choinki i będzie b.skromnie.
                                    Myśleliśmy już na różne sposoby, ale po prostu fizycznie nie ma miejsca, by postawić nawet najmniejsze drzewkouncertain
                                    Mieszkamy w kliteczce i tak przechodząc przez pokój przesuwam wózek co też działa mi na nerwy, ale na klatce nie byłby bezpieczny.
                                    Mąż kupi za to gałązki i zrobimy kilka stroików.
                                    Też będzie pachnieć i będzie nastrój, ale Hania pewnie byłaby zafascynowana choinką, a tak minie ją to...
                                    Ale reszta będzie jak trzebasmile)))
                                    Od jutra zabieram się do robotysmile)))

                                    Alfa, wszystkiego dobrego! Jedźcie ostrożnie...
                                    Adrastea, Paula - zdrówka dla maleńkich oczek Zosi i Wiktorka.
                                    Wiktorku, pośpij więcej za dniawink NIe idź w ślady Hanuszka, który też miał straszne problemy z zasypianiem za dniauncertain
                                    W ogóle nie spała, a potem płakała, a wręcz wyła z przemęczenia.
                                    Za to teraz śpi ładnie 2X:do południa i po południu i tak jest łatwiej, bo mogę sobie zaplanować jakąś robotę znając jej rytm.

                                    Dobranoc Kochane i nie szalejcie z porządkami i przygotowaniami.Pa!


                                    • misia9944 cud :P 22.12.07, 10:44
                                      Zuzia od 4 dni wstaje o 9:20 ! no ale spac idzie o 23 ;/ bo jak ja poloze o 15 to wstje o 18 -i tu blad bo za dlugo spi w poludnie a potem nie chce usypiac wieczorkiem
                                      buziole dla tych wszystkich NASZYCH szkrabow
                                      ide Zuzie polozyc spac i porobie cos kolo siebie smile
    • misia9944 Wesołych Swiąt ! 22.12.07, 11:13
      WESOŁYCH ŚWIĄT
      BOŻEGO NARODZENIA

      Kochani życzę Wam cudownych
      Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego
      ciepła i wielkiej radości, pod żywą
      choinką zaś dużo prezentów, a w
      Waszych pięknych duszach wiele
      sentymentów. Świąt dających radość i
      odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy
      Rok, żeby był jeszcze lepszy niż
      ten, co właśnie mija.

      Zyczy Angelika z mezem oraz coreczka Zuzanna smile
      • martajotka Re: Wesołych Swiąt ! 22.12.07, 12:04
        Kochane Folikówki!

        Życze Wam i Waszym najbliższym aby ten świąteczny czas upłynął w cudownej radosnej atmosferze. By zapach choinki i pierników przyniósł ukojenie a te wciąż czekające na swój cud napełnił nową wiarą i nadzieją.
        Życzę Wam zdrowia, spokoju i cierpliwości.
        By nowy rok przynióśł wiele optymistycznych, pogodnych dni.

        Weołych świat
        Marta
        • agnieszkamonikaz Re: Wesołych Swiąt ! 23.12.07, 11:32
          Ja takze dołączam się do światecznych zyczen-oby te święta były czasem
          radości,bliskosci i spokoju w sercach,a nowy rok niech przyniesie nam wszystkim
          to,na co najbardziej czekamy.Wesołych swiat!!
          • adrasteaa Re: Wesołych Swiąt ! 23.12.07, 19:53
            Pięknych, spokojnych i niezapomnianych swiat spedzonych w gronie tych, których najbardziej kochamy. Niech nowy rok przyniesie spełnienie wszystkich marzeń tych najbardziej wyczekanych.
            • mycha.76 Re: Wesołych Swiąt ! 23.12.07, 21:55
              Dziewczyny, jakie piękne życzenia napisałyście...smile
              Ja tak w biegu, pilnując barszczu i piernika, po prostu się
              do tych życzeń dołączam...
              Niech na świątecznym stole nie zabraknie Wam wigilijnych smakołyków, niech pod choinką znajdą się wymarzone prezenty, ale przede wszystkim niech w sercach jest pokój, radość, miłość...
              Wszystkiego dobrego dla Was i Waszych rodzinsmile

              Ps.My jednak mamy choinkęsmileCo prawda malutką, ale miejsce się znalazło po tymczasowym schowaniu pewnych sprzętów Hani.
              Mała ich braku nawet nie zauważy, a ustrojona choinka na pewno ją jutro zachwycismileZrobiłam jeszcze kilka dekoracji świątecznych i powiesiłam na drzwiach Mikołaje, bałwanki, na oknach - witraże.
              A mąż bardzo mi pomaga przy przygotowaniu świątecznych potraw.
              Super jest! I chociaż będziemy tylko we 3, to myślę, że będzie wspanialesmile U WAS na pewno teżsmile
      • krokodylek1313 Re: Wesołych Swiąt ! 24.12.07, 08:45
        I ja sie przyłączam do życzeń... Aby te Świeta upłynęły w spokoju ducha, pełne
        radości i spełnienia najskrytszych marzeń...

        Kasia z rodziną
      • paula343 Re: Wesołych Swiąt ! 24.12.07, 17:29
        Jest taka noc, na którą człowiek czeka i za którą tęskni.
        Jest taki wyjątkowy wieczór w roku, gdy wszyscy obecni gromadzą się
        przy wspólnym stole.
        Jest taki wieczór, gdy gasną spory, znika nienawiść.
        Wieczór, gdy łamiemy opłatek, składamy życzenia...
        To noc wyjątkowa... Jedyna... Niepowtarzalna...
        Noc Bożego Narodzenia...

        Najserdeczniejsze życzenia:
        Cudownych Świąt Bożego Narodzenia
        Rodzinnego ciepła i wielkiej radości
        Życzy Paulina Tomek i Zosia



        Ps Zosia już po zabiegu-w czwartek-niestety trzeba było go zrobic bo
        masaże i antybiotyki nie pomogły przez 3.5 miesiąca. Ale teraz to
        już jest pieknie-zero ropki. Takze się cieszę że juz po wszystkim.
        Zosia ma 69 cm i 6400-kawał kobitki
        • misia9944 W Wigilie Zuzi wyszedl 1 zabek 25.12.07, 08:59
          Ale sie ciesze w koncu mamy zabek-wyszedl w rowne 10 m-cy :0
          Prezenty Zuzia dostala przecudowne, zawet nie sadzilam ze az tyle cudownych zabawek, ubran dostanie, oczka jej blyszczaly z radosci smile
          Wigilia byla super a Zuzi to takie dzieciatko male pod chionke tongue_out
          • amoniaaa Re: wesołych świąt 25.12.07, 12:51
            sorki że dopiero teraz ale wiecie same jak to jest... wieczny brak
            czasu przed świętami. Dziewczyny życzę Wam żebyście zawsze były
            zdorwe szczęśliwe jako żony i mamy i niczego Wam w życiu nigdy nie
            brakowało!!! Pozdrowionka

            PS. Maksiu też dostał tyle prezentów że oszalał haha nie wiedział
            czym się bawić wink
            A my z meżem bez porozumienia kupiliśmy sobie to samo haha mąż mi
            szlafroczek do domku niebawem i ja jemu też ale mieliśmy ubaw
            <hahaha>
            • agnieszkamonikaz ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 13:09
              Dziewczyny,az mi sie nie chce wierzyc.Wszystko juz mielismy zaplanowane-w tym
              roku wigilia u tesciów.Kupilismy prezenty,ja nic nie robiłam i czekalismy na
              święta.W niedziele Klaudia zaczeła troche kaszlec,a wieczorem miała juz taki
              katar,ze prawie sie nim dławiła.Mnie potwornie rozbolało gardło,wiec od razu
              wzięłąm Bioparox,bo na mnie nic innego nie działa.W poniedziałek juz
              wiedzielismy,ze czeka nas lekarz.Wizyt domowych nie ma ,bo to Wigilia,wiec
              wpakowaliśmy Małą w samochód i do przychodni.Tam okazało sie, ze ma juz
              zaatakowane gardło,nosek i tchawice.Dostała antybiotyk i na szczęście juz z nia
              lepiej-tzn.kaszel mniejszy i katar tez.Jak nie przejdzie,to wtedy zastrzyki,by
              na oskrzela nie poszło.
              Na wigile do tesciow nie pojechalismy,zostalismy w domu.Na szczesie mieszkamy 10
              km od nich,więc mąż pojechał przywiezc wigilijnych potraw troszke i przyjechał z
              teściami.Ja z potwornym bólem głowy i gardła ledwo co kontaktowałam.Zjadłam
              tylko troche barszczu z uszkami i dwukrotnie zwrócilam wszystko do muszli.Maskara.

              Na szczescie dzis juz mi lepiej.Klaudii humorek i apetyt dopisuja, wiec sie
              ciesze)))

              Takze tyle u mnie-świeta w domu.Zawsze marzyłam o wigilii we trojke , ale sie
              nie spodziewałam,ze w takich okolicznosciach.No cóz.

              Mam nadzieje, ze u Was swieta przebiegaja w cudownej, miłej atmosferez i ze
              jestescie zdrowe.

              Paula-super,ze Zosia juz zdrowa.

              Gratulacje dla Zuzi i jej ząbka))))))))))))
              • amoniaaa Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 13:39
                Agnieszko.. tak mi przykro sad Ale mam nadzieję że choróbska miną i
                nowy rok przywitacie już w pełni sił czego serdecznie Wam życzę.
                buziaki dla córeczki.
                • misia9944 Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 20:17
                  Dziewczyny wracajcie do zdrowka, Aga jeden plus tego...przynajmniej sie nie obzarlas i nie zlapalas dodatkowych kg, bo ja wczoraj sie oszczedzalam a dzis zwalilam sprawe i sie nazarlam...bo nie da sie tego inaczej nazwac...ale coz dobrze mi z tym ;P

                  poza tym dzis od rana bylismy u tesciow...przed godzinka wrocilismy, od niepamietnych czasow wypilo mi sie conieco i w pewnym momencie bylo wesolo -ale juz mi minelo
                  • mycha.76 Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 22:13
                    Och, dziewczyny, poczytałam właśnie o Świętach u WAS...
                    Jak to różnie się układa...

                    Agnieszko, naprawdę bardzo Ci współczujeuncertain
                    Oby już więcej nie było takich niespodzianek...Woybrażam sobie: strach o maleństwo, nerwy...To chyba jakiś wirus;/
                    Dobrze, że już ok.

                    Paula, całe szczęście, że oczko już zdrowe i nie ropieje.
                    I tak trzymać. Rzeczywiście duża kobietka z Zosi.
                    Przerosła już moją Hankę, która na pół roczku miała 64 cm.

                    Misia,wspaniale, że Zuziolek szczęśliwy z prezentów.
                    On sam jest Waszym najlepszym prezentem.
                    Czekamy na fotki świąteczne w galerii.

                    Amoniu, no widzisz jaka z WAS para z mężemsmile))
                    Rozumiecie się bez słów i nawet jednakowo myślicie...
                    I to pewnie nie tylko w sprawie prezentówsmile

                    U nas w miarę spokojnie. Siedzimy sobie z mężem i Hanuszkiem.
                    Hanulek to mały tchórzyk. Z początku bał się choinkiwink
                    Płakał patrząc jak migocą lampki.
                    Prezenty też oglądał z pewną taką nieśmiałościąsmile
                    Na stole było u nas skromnie, przygotowaliśmy małe porcje, bo na
                    2 dorosłych nie ma co szaleć. Właściwie do jutra została tylko sałatka, barszcz i ciasto - reszta świątecznych specjałów zjedzona.
                    Wigilia była wzruszająca...Przeczytaliśmy Ewangelię,
                    podzieliliśmys się opłatkiem, patrząc na choinkę śpiewaliśmy kolędy..
                    Było spokojnie i miło...
                    Choć emocje też mieliśmy...
                    Mikołaj przyszykował nam taką niespodziankę, że jeszcze do dziś nie możemy ochłonąćsmile
                    Dziewczyny, napiszę Wam o tym, ale już nie dziś...
                    Dobranoc!
                    I miłego jeszcze jutrzejszego świętowaniasmile
                    • agnieszkamonikaz Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 22:27
                      Dziekuje dziewczyny))Mała juz lepiej,a mnie łapie jeszcze katar niestety.Dzis
                      odwiedzili nas moi rodzice,siostra ze szwagrem,szwagier z dziewczyna,wiec jakos
                      tak atmosfere wreszcie poczułam))

                      Myszko-ale musiało byc u Was wspaniale))))
                    • amoniaaa Re: ale mialam wigilie((((((((((( 25.12.07, 23:00
                      mycha... czyżby Hanusia miała w drodze rodzenstwo?? o co chodzi bo
                      pożera mnie ciekawość wink

                      Misia, w święta trzeba się napić wina albo jakiegoś drineczka bo
                      inaczej tydzień by się trawiło to co się pożera w te 2 dni. Ja w
                      sumie dużo nie zjadłam ale ostatnio nie miałam czasu na jedzienie i
                      teraz jak na to patrzę w stosunku do ubiegłego tygodnia to zjadłam
                      dość dużo, ale jutro już nie chcę, bo nie po to się odchudzałam na
                      sylwestra wink
                      jutro mamy gości, teście, siostra męża i moja mama bo mieszkanko
                      małe jeszcze, ale za rok cała familia będzie w domku smile
                      • mycha.76 Re: ale mialam wigilie((((((((((( 26.12.07, 22:00
                        No i kończą się Święta...
                        Jutro niektóre z nas idą do pracy.
                        Tak się przyzwyczaiłam, że mąż w domku od weekendu, że
                        jutro będzie mi się dłużyć cały dzień z Hanią, bo on wróci o 20.

                        Agnieszko, jak dobrze, że Klaudusia lepiej i Ty też.
                        I że choć trochę poczułaś świąteczną atmosferęsmile

                        Amoniu, dziękuję za wczorajszego smsa - nie dałam rady już
                        odpisać, ale dziękujęsmile))))Mam nadzieję, że rodzinne spotkania były miłesmile

                        Misiu, wczoraj zapomniałam w końcu pogratulować Zuziolkowi ząbka!
                        Bardzo się cieszę, że oczekiwany ząbek już jest.
                        Hanulek taki jęczący jest ostatnio, może to też przez zęby...

                        Kochane, piszcie jak Święta...
                        Martusia, jak rodzina przyjęła ten piękny prezent?
                        I jak Ty się czujesz? Już trochę ochłonęłaś?
                        Jak sobie radzisz z sennością? Masz apetyt czy przeciwnie?
                        Napisz, napisz...

                        My już potrawy mamy zjedzone, wszystko powoli wraca do normalności...

                        Pozdrawiam WAS
                        Ps. Niepotrzebnie wczoraj zaczęłam o Mikołajuwink
                        • adrasteaa Myszko zdradz tajemnice :):) 26.12.07, 22:12
                          Witam juz prawie poświatecznie ufff dobrze ze jestem na diecie karmiacej matki bo było by cięzko choc z ciastakami to sobie pofolgowalam...a przed swietami ograniczałam i waga mi ładnie leciała a tu sie jednak nie mogłam powstrzymać

                          Ciesze sie ze u wszystkich swieta przebiegły przyjemnie
                          Agnieszko mam nadzieje ze juz lepiej z Klaudia sie czujecie i wracacie do zdrowia

                          Myszko cóz to ci przyniósl mikołaj przyznam sie ze pierwsze skojarzenie jakie miałam to takie same jak amoniaa hahaha

                          Pozdrawiam i miłego wieczoru zycze
                        • amoniaaa Re: mycha 26.12.07, 22:17
                          Moniś nie gniewaj się że tak późno do Ciebie napisałam
                          ale "musiałam" wink Czy jest w tym moim smsie coś z prawdy?? napisz
                          smska jeśli nie chcesz na forum lub jeśli nawet nie "wypada" o tym
                          pisać tak oficjalnie...

                          Zuzi ciocia amoniaaa gratuluje zębolka smile Maksiu znowu zmierluszek a
                          to dlatego że górne ząbki mu już idą smile
                          • misia9944 no wlasnie Myszka zaczela i nie dokonczyla :D 27.12.07, 09:52
                            a my tu biedne cierpimy choc Misiula swoje mysli tongue_out
    • misia9944 Jaki tytul Nowego watka ? 27.12.07, 11:13
      -jakies pomysly tongue_out
      1.1.2008 zaczynam nowy wateczek, chyba ze juz nie chcecie tongue_out
      • krokodylek1313 Re: Jaki tytul Nowego watka ? 27.12.07, 21:25
        Misiu, pewnie, że TY zakłdaj !!! NIKT INNY !!!!!!!!!!!!!

        A tytuł.... Hmmmm

        "W 2008 skok.... Starających się Folikówek to będzie ROK smile))"

        na razie tylko to mi tak szybko wpadło do głowy ....

        • krokodylek1313 Re: Jaki tytul Nowego watka ? 27.12.07, 21:47
          Albo takie coś...


          > "W 2008 skok.... Starających się Folikówek to będzie ROK smile))"
          lub "W 2008 skok.... To Folikówek to będzie ROK smile))"
          lub... "2008 rok - to Folikowe niespodzianki co krok"
          lub..."Z Nowym rokiem Folikówki ruszają pewnym krokiem smile"

          cos w tym stylu ..... tongue_out
          • misia9944 Re: Jaki tytul Nowego watka ? 28.12.07, 09:07
            Pomysly fajniusie KASIU
            Ja tez jeszcze pomysle ale narazie nie mam czasu zeby sie skupic hihi
          • misia9944 moze taki tytul ? -koniecznie przeczytaj 31.12.07, 10:19
            "W 2008 skok...zaprzyjażnionych kobitek to bedzie rok"
            chyba ze chcecie ten "W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co krok "
            dajcie znac
            choc Folika to juz malo kto lyka
            po polnocy zaloze NOWY watek
    • misia9944 Lista dla przypomnienia :) 28.12.07, 10:47
      PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ smile

      Nasze Folikówki, które juz doczekały swoich pociech smile!!!!

      mamusiamartusi - Gosia z Warszawy -c. Marta 11.10.2004 i s. Marcin 12.10.2006 smile
      demika - Dominika z Warszawy - s. Igor 3.08.2004 i c. Ola 28.10.2006 smile
      kordula3 - Dorota - s. Kamil 02.04.2004 i c. Kinga 26.10.2006 smile
      rena78 - Renata -c. Michalina 26.12.2006 smile
      ememik - Magda z Warszawy - pochwal się kiedy urodziłaś smile
      monjan - Monika z Lublina - s. Stefan 12.01.2007 smile
      dakota123 - Agnieszka z Czechowic-D. c. Julia 20.09.98 i s. Szymon 26.01.2007 smile
      dziubasek_ona - Gosia - s. Maksymilian 01.02.2007 smile
      szarlotti - Ania -s.Sebastian 08.06.2002 i c. Helena 02.02.2007 smile
      arabelka78 - Ania z Czechowic-D. - s. Tymoteusz 08.02.2007 smile
      misia9944 - Angelika z Siemianowic Śl. c. Zuzanna 24.02.2007 smile
      renne2 - Świdwin -podobno urodziła -Renne pochwal się!!!
      niuta_s - Ania z Warszawy - podobno urodziła - pochwal się
      alfa156 - Karolina z Krakowa/W-wy c. Julia 25.03.2007 smile
      agnieszka_z-d - Agnieszka z Warszawy - c. Małgosia 1.05.2007 smile
      breili - Daria - podobno urodziła – Breili pochwal się
      Sabina - Chorzów - s. Mikołaj 26.09.1996 i s. Maksymilian 14.05.2007 smile
      ciotka.aka - Iwona z Bydgoszczy - s. Staś 30.05.2007 smile
      mycha.76 - Monika z Warszawy - c. Hania 1.06.2007 smile
      lamia1978 - s.Eryk 9.06.2007 smile
      krokodylek1313 - Kasia z Kołobrzegu - s. Mateusz 4.08.2007 smile
      agnieszkamonikaz - Agnieszka z Olkusza - c. Klaudia 28.08.2007 smile
      paula343 - Paulina z Częstochowy - c. Zosia 6.09.2007 smile
      adrasteaa - Ania z Legnicy - s. Wiktor 30.11.2007 smile
      nadya22 - Aneta z Sanoka - s. Mikołaj 5.12.2007 smile

      Folikówki , które oczekują swoich pociech smile

      anecik3 - Aneta z Niemiec - term. 8.01.2008 smile
      jobo100 - Jowita z Rzeszowa - term. 17.01.2008 + syn 13.02.1998 smile
      anel79 - term. 18.01.2008 + córka 8.03.2006 smile
      aagniesiaa - Agnieszka z Łodzi - term. 21-26.01.2008 smile
      baka1baka - Kasia - term. 07.02.2008 + syn 20.03.2004 smile
      aaa.ia - Asia - Poznań - term ???
      rybka303 - Magda z Krakowa - term.18.02.2008 smile
      animkaa - Alina z Mikołowa - term.18.06.2008 smile + córeczka Ania 18.10.2004 smile
      martajotka - Marta z Poznania - term ??

      Folikówki w trakcie starań

      amoniaaa - Monika z Siemianowic Śl. smile
      greta18 – Greta z Warszawy smile
      zaxia - Agnieszka z Poznania smile
      aba1122 - Joanna z Warszawy + córeczka Ola 06.01.1998 smile
      oska81 - Agnieszka z Lipna smile
      nadave - Magda z Torunia smile
    • misia9944 hmm :) 2 stycznia 2006 roku zaczelismy... 28.12.07, 11:05
      "od dziś "folikowe" przygotowania smile" za chwilke mina 2 lata, ale ten czas przelecial no i co najwazniejsze tyle sie u Nas pozmienialo.
      Moze zaprosimy jakies nowe kobitki ?
      • amoniaaa Re: hmm :) 2 stycznia 2006 roku zaczelismy... 28.12.07, 13:05
        zapraszamy nowe dziewczyny. Kasia fajne ma pomysły ale chyba najlepszy jest ten
        z niespodziankami wink Chciałam też dodać że oglądałam listę i jestem pierwsza na
        wylocie wreszcie bo Marta "odpadła" i zrobiła mi miejsce, więc liczę że w końcu
        coś się "przytrafi" wink Pozdrawiam
        • adrasteaa Re: hmm :) 2 stycznia 2006 roku zaczelismy... 28.12.07, 15:02
          Tak pamietam jak dołączyłam do folikowek. Ile razem przeszłysmy radości smutków i czasem takze chwil zazdrości, nieporadności, złości na wszystko i na wszystkich.
          Mam nadzieje, że pobedziemy jeszcze razem w tym wirtualnym swiecie
    • paula343 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 28.12.07, 15:00
      Nareszcie mam net w domku!!!Także już będę mogła tu przebywać na
      bieżąco.
      U nas Święta mineły spokojnie-chodz w wilije byłam smutna bo
      niestety mój M miał służbe i nie było go z nami.Ale przez 2 dni
      Świat był już z nami.
      Niestety dzisiaj zmarła babcia mojego męża i znowu u nas smutno-a
      było już dobrze. Mój M załatwia teraz z rodzicami formalności i
      muszą przekazać tą wiadomość dziadkowi.

      Zuzi gartulujemy ząbka

      Klaudusi i Agnieszce życzę szybkiego powrotu do zdrowia
      Całuski
      • misia9944 do Pauli 28.12.07, 20:20
        Super ze masz juz netka w domku
        mysle ze Nowe dziewczyny bedziemy zapraszac od stycznia do nowego wateczka juz
        sadprzykro mi z powodu babci, trzymajcie sie
      • mycha.76 Re: Folikowy wąteczek.... zaprzyjaznionych babecz 28.12.07, 21:51
        Witajcie Folikóweczkiwink

        Paula...współczuję Wam z powodu babci...To zawsze tragedia...
        Będzie jej na pewno Wam brakować, a dziadkowi to już w ogóle będzie trudnouncertain
        Szkoda, że mąż nie mógł być z Wami na tej pierwszej Wigilii z córcią.
        Dobrze, że w Święta nacieszyliście się sobą.

        Amoniu, dziękuję za zdjęcia. Maksiu tak wydoroślał - siedzi już stabilnie, pewnie. Kawaler że ho ho!
        Tylko łazienki nie mogłam obejrzeć, wyświetlał mi się jakiś błąd nazwy, nie powtórzę dokładnie, może coś u mnie się zablokowało i następnym razem się uda. Bo Bardzo jestem ciekawasmile)))

        Krokodylku, Ty masz głowęsmile Nazwy super! Mi najbardziej przypadła do gustu o niespodziankach i pewnym kroku.
        Podziwiam Twą łatwość rymu, bo mi się tak bardzo podoba nasza aktualna nazwa, że wydawało mi się, że już nic nowego po prostu nie da się wymyśleć i naprawdę nic nie przychodziło mi do głowy, a tu tymczasem okazuje się, że możnasmile

        Dziewczynki, proszę wybaczcie mi tamto jedno zdanie o Mikołaju. Napisałam je bardzo niewinnie i nawet nie sądziłam, że którakolwiek z Was zwróci na to uwagęwink
        Teraz mi głupio strasznie, że w jakiś tam sposób rozbudziłam Waszą ciekawość, coś zaczęłam, czegoś nie dokończyłam, a tak się nie robi,
        bo potem są różne niepotrzebne domysły...
        Przepraszam Was bardzo! Wybaczcie i zrozumciesmile

        Dobranoc Kochane Pa!

        Ps. Misiu, dziękuję, że ciągle dbasz o nasz wątek (już 2 lata prawie) i że doskonale sobie z tym radzisz, choć masz małą Zuzinkę
        do obsługismile
        Acha, a propos maluchów - dziewczyny jak spieracie plamy z zupek?
        Odkąd Hania zaczęła jeść zupki, zostają straszne plamy na ubrankach mimo śliniaka i niestety Lovela i Jelp ich nie spierają.
        Szkoda mi niektórych ładnych ciuszków...Może macie na to sposób?
        • misia9944 do Mychy :) 28.12.07, 22:31
          Nie ma za co dziekowac, tak sie zrzylam z tym watkiem ze to juz rutyna ;P
          A my uzywamy Jelpa i rowniez nie spieral mi plam, ale kupilam Vanish (na ubranka) taki z dozownikiem wypasny tongue_out i wystarczy polac plame swieza albo nie swiezo upaskudzona poczekac 5 min i schodzi w moment. Koszt ok 23 zl. POLECAM
          a teraz zmykam pomeczyc chlopa tongue_out haha
          • mycha.76 Re: ?????? 29.12.07, 21:26
            Dziewczyny, napiszę Wam coś...
            To jeszcze a propos tego "Mikołaja" a męczy mnie i dręczy...uncertain
            Mam nadzieję, że żadnej z Was nie zranię tym postem.
            Jeśli macie cierpliwość posłuchajcie...Postaram się krótko.

            Otóż od miesiąca chodziłam jakaś taka śpiąca i osłabiona.
            Ostatnio, gdy dłużej trzymałam córcię na rękach-kręciło mi się w głowie. I wtedy przyszła mi dop głowy myśl, że może jestem w ciąży.
            Oczywiście zaraz ją odrzuciłam, że to niemożliwe, ale ta myśl znów się pojawiała...Mąż twierdził, że znów mam urojenia, śmiał się ze mnie, ale kupił mi test ciążowy, bym w pełni się uspokoiła i wybiła sobie z głowy te dziwne domniemania, które zapewne wynikają z przemęczenia opieką nad dzieckiem.
            W Wigilię zrobiłam test. Chciałam zobaczyć 1 kreskę i po prostu upewnić się, że moje dziwne samopoczucie to wynik mojej wyobraźni.
            Tymczasem na teście pojawiły się 2 kreski...
            Nie wiem jak to rozumieć.
            Pomyśleliśmy z mężem, że może to wynik jakiś zmian hormonalnych
            wynikających z tego, że wciąż karmię Hankę piersią i to bardzo intensywnie, bo w nocy mała ssie co 2- 3 h...
            Powtórzyliśmy test za 2 dni.
            Znów - 2 kreski...
            Dziwne uczucia w nas miotają od tego czasu, wierzcie mi.
            Do lekarza idę za 2 tygodnie- wcześniej nie ma miejsc.
            Od czasu testowania - nie mam żadnych objawów ciążowych:mdłości, wyostrzoinego węchu jak to było przy córci, nawet senność specjalnie mi nie dokucza, choć wciąż nie przesypiam nocy...
            Jeśli jestem w ciąży, byłby to największy żart od życia, jaki nas spotkał...Jak wiecie od końca lipca do końca października byłam z córą u rodziców, mąż siedział w Warszawie i pisał pracę magisterską.
            Praktycznie się nie widywaliśmy w tym czasie - może był na 3 weekendach u mnie. Wróciłam do stolicy, gdy się obronił.
            Ale pamiętacie zanim poczęła się Hanka mąż pół roku się leczył - brał witaminy,a wkońcu leki hormonalne.
            A teraz nic, wprost przeciwnie - odżywiał się jak kawaler zajęty nauką, zarywał noce,pił litry kawy...dlatego mówię, że to niemożliwe...
            Dziewczyny, teraz czekam na rozwój wydarzeń i obserwuję siebie.
            Na wszelki wypadek od Wigilii łykam folik i elevit, ale wcześniej nic nie brałam. No i cały czas dźwigałam Hankę (ok. 7 kg), wanienkę z wodą, wózek po schodach...
            Powiem Wam, że bardzo się boję...
            I jednego dnia po przebudzeniu czuję wyraźnie, że jest we mnie Groszek i płaczę ze szczęścia, a innego mam pewność, że to nie jest ciąża. Zdaję sobie jednak sprawe, ze jeśli zaskoczyłam, to trochę za wcześnie i ucierpi na tym Hanusia - i bardzo mi jej szkoda.
            A mój organizm wycieńczony karmieniami też ledwo dyszy...
            Nie wspomnę, że wynajmujemy maleńkie mieszkanko, jesteśmy na 1 pensji i ...Dziewczyny, życie jest nisamowite i figle płata straszne...A Mikołaj czasem myli prezenty, niestety...
            Bo wiem, że na te 2 kreski czeka wiele z Was i dlatego tak mi ciężko...
            Proszę nie gratulujcie mi, bo naprawdę jeszcze nic nie wiadomo.
            Dziękuję, że mogłam się Wam zwierzyć i proszę o dyskrecję.

            Ps.Misiu, dziękuję za radę dotyczącą prania. Też kupię ten Vanisch, o którym piszesz.

            • amoniaaa Re: :)))))))))))))))))))))) <jupi> 29.12.07, 23:10
              Mycha, wiedziałam smile)) Jakże się cieszę jeśli to się potwierdzi smile))
              Nami się nie martw, tylko troszkę mi Was szkoda pod tym względem
              żenie macie większego mieszkanka, ale całą resztą i mieszkanko też
              da się ogarnąć!!! Bóg wie co robi i zaufaj mu, kiedyś ten bobasek ci
              się "przyda". Moja mama tak zawsze o mnie mówi, bo ja taki
              wyszkrobek jestem po latach wink I mama mówi zawsze: "co ja bym bez
              Ciebie zrobiła??" wink Myszko, wiem że życie płata straszne figle ale
              myślę że tam w górze jest wszystko dobrze poukładane. Odchowacie
              sobie dzieci i potem będziecie mieć "z górki"!!! No, mam nadzieję że
              wiesz o co mi chodzi wink Ja za Was mocno trzymam kciuki, no i
              postaram się żeby Cię dogonić big_grin Buziaki w brzuchol i duuuuuuuużo
              zdrówka no i życzę Ci na ten nowy rok żeby wszystko się jakoś
              poukładało smile

              Ja dzisiaj byłam z mężem na zakupach i w godzinę kupiłam buty i
              suknię na sylwestra... szok, bo w takim czasie jeszcze niczego nie
              kupiłam wink No i mąż w szoku haha
              Zaszalałam i kupiłam czerwoną suknię, tj. długą kieckę i do tego
              gorset smilePasuje jak ulał, tylko trochę mi pani skróci w sklepie, do
              tego czarne delikatne bolerko... Aby raz bo zawsze mi było szkoda
              kasy, ale teraz mąż mnie cisnął z tą kreacją winkMówi że zna go dużo
              ludzi z grona tej ekipy która tam będzie na sylwka i nie mogę iść w
              starej kiecy bo ludzie podobno zaczęli nas "obserwować"... cokolwiek
              to znaczy, nie chcę żeby mój mąż się za mnie wstydził, więc dam z
              siebie wszystko wink Dobra idę spać bo znowu dziś cały dzień poza
              domem uncertain
            • rybka303 Re: ?????? 30.12.07, 00:17
              Usiadłam wreszcie do komputera i przeczytałam wszystkie posty z
              dwóch tygodni. Zastanawiałam się co napisać każdej z Was ale po
              przeczytaniu ostatniego postu Myszki zapomniałam o wszytskim co
              dotąd przeczytałam i o czym chciałam napisać.
              Myszko, przepraszam, ale trudno mi się powstrzymać i nie
              pogratulować. Banan mi z buzi nie schodzi, mimo że wiem jaka to
              ironia losu.
              Najważniejsze żeby z Tobą i Groszkiem było wszystko w porządku a z
              resztą dacie sobie radę. Jesteś wspaniałą silną kobietą. Na pewno
              będziesz miała mnóstwo wątpliwości ale "znając" Cię wierzę, ze
              wszystko cudownie się ułoży. Bądź dobrej myśli.
              My mieszkamy na 32m2 i nie zanosi się na zmiany.Żyjemy z tego co
              zarobi mój mąż za granicą a uwierz mi to nie są kokosy i na dodatek
              wraca do pracy 2 tygodnie po urodzeniu sie Małej co już mnie bardzo
              przeraża.
              Miłość i dziecko wszystko zwyciężą a co nas nie zabije to nas
              wzmocni i z Bożą pomocą damy radę.

              Święta miałąm takie sobie, już nawet nie chcę pamiętać tych
              niemiłych chwil. Byliśmy u teściów i postanowiłam sobie, ze to
              ostatnie z nimi święta przynajmniej w ciągu kilku kolejnych lat.
              Wiem , ze sama zapoczątkowałąm tą tradycję, już drugi raz
              zorganizowałam wspolną Wigilię ale widzę że niepotrzebnie i że zbyt
              dużo nerwów mnie to kosztuje.
              Ja może jestem jakaś wstrętna, zmierzła w czasie ciąży, może zbyt
              przewrażliwiona i nic na to nie poradzę ale już mam dość
              wysłuchiwania o cudownym bracie mojego męża.
              Ja rozumiem matkę której dziecko pojechało na wojnę, ale on tam jest
              z własnej woli.
              Kiedy mój D. zapytał mamy ile ważył jak się urodził to powiedziałą
              że nie pamięta, ale że Adaś to tyle i tyle.
              Mnie co chwilkę powtarzała że ona w wieku 30 lat urodziła Adasia (4
              dziecko) no a ja przecież jakaś niewydarzona piersze urodzę w wieku
              32 lat.
              I w ogóle to miałąm ochotę gryźć. KOcham ją i szanuję bo jest matką
              mojego męża ale czasem nie mogę uwierzyć jak może nam sparwiać
              przykrość swoim bezmyślnym gadaniem.
              MOże dlatego, ze od dwóch tygodni jestem chora. Kaszlę jak stary
              gruźlik i jak dostanę ataku to jestem bliska torsji. Męczę się
              okropnie, przez ten czas z domu prawie nie wychodzę. W pierwsze
              święto tylko w kościele byłam. Zamiast mi się poprawiać to czuję że
              jest coraz gorzej.
              Dobrze że jest ten mój mężyk przy mnie bo chyba dzięki niemu jakoś
              łatwiej to znoszę.
              Amonia napisała że oni z mężem wciąż mówią i okazują sobie jak
              bardzo się kochają. Ja to rozumiem doskonale, bo my z moim tak samo.
              NIc tylko byśmy się tulili i powtarzali sobie o radości jaka nas
              spotkałą że mamy siebie. KOcham mojego D. tak mocno że czasem
              martwię się że nie potrafię mu tego okazać. Mam nadzieję, zę nasze
              uczucie przetrwa wszystkie kłopoty które na nas spadną.
              Ech rozpisałam się za bardzo a rzeczony ukochany już wzywa do łoża.
              Chciałam Was bardzo ale to bardzo przeprosić za to, ze nie złożyłam
              Wam życzeń świątecznych ale myslałam o Was intensywnie w czasie
              świąt zwłaszcza o Amoni jakoś i MArtusi jak przekaże swój cudowny
              prezent bliskim.
              W tym miejscu chciałabym Wam już złożyć najserdeczniejsze życzenia
              Noworoczne. Oby ten rok przyniósł mnóstwo cudownych niespodzianek
              naszym Folikówkom oczekującym, samych radości i pociechy z
              Folikówiątek i Waszych drugich połowek i zdrowia dla Was i Waszych
              bliskich. Jak to będzie to wszystko inne będzie tylko miłym
              dodatkiem smile
              Całuję mocno i do napisania.
              Magda z wkładem smile
            • misia9944 Re: ?????? 30.12.07, 10:26
              Moniczko och Moniczko jak bym Cie teraz dopadla to bym nakrzyczala i to ostro na Ciebie -na WAS (maz Twoj)
              A to tylko dlatego ze Hania jest naprawde jeszcze malutka i potrzebuje duzo milosci od mamusi, przytulania, bycia z nia dlugo i gesto-czesto. (widze to po mojej corci)
              A teraz mimo wszystko malutka troszke pojdzie w bok bo przeciez nie bedziesz jej nosic z brzusiem, pewnych rzeczy w ciazy nie jest dozwolonych...achh ale to tylko moja wypowiedz. Troszke Misia zaskoczona ale przejdzie jej...
              Gratuluje i niech wszystko bedzie dobrze.
              Hanius -buzki Wielkie od Cioci Misi !
              • mycha.76 Re: Życzenia noworoczne:) 30.12.07, 11:52
                Dziewczyny, dziękuję...

                Krokodylku - Tobie za wiadomość na gg i zrozumienie

                Amoniu - że potrafisz się cieszyć z nowiny o moich 2 kreskach, choć wierz mi - gdybym mogła Tobie bym je podarowała...
                Brawo też za szybkie decyzje w sprawie butów i sukienki sylwestrowej.
                Pewnie wyglądasz w niej pięknie.Oczywiście liczymy na fotki po SylwestrzesmileBaw się dobrze, wyszalej teraz na zaś, bo wierzę, że wlkrótce nas dogonisz i "będziesz uziemniona"wink
                Masz wspaniałe serce...

                Rybko - dziękuję za Twą radość i dodanie mi sił.
                Odnośnie stosunku do teściowej doskonale Cię rozumiem.
                To strasznie przykre słyszeć jak matka chołubi jedno z dzieci, nie
                powinno tak być. Ty kochasz męża i boli Cię to strasznie.
                A 32 lata na pierwsze dziecko to żaden ewenement w dzisiejszych czasach. Wystarczy przeczytać tytuły postów na naszym forum np.
                "33 lata i ...ciąża" czy "Pierwsze dziecko w wieku 38 lat" jakoś tak to chyba było. Nie myśl o teściowej, nie zadręczaj się nią, ciesz się
                Waszym dzieciątkiem i miłością, która jest Wam dana.

                Misiu, ja Ci się nie dziwię, że na nas krzyczysz.
                Należy nam się.Tylko wiesz jak człowiek tak długo stara się o pierwsze dziecko z pomocą lekarzy i diagnozą "niepłodność",
                to potem śmieszne wydaje się stosowanie antykoncepcji i zupełnie nie na miejscu. Cykle przez poród i karmienie miałam bardzo "rozjechane", żadnych oznak owulacji, a to był tylko jeden raz po obronie męża - 9 dzień cyklu. Nikt by się nie spodziewał...
                Mi też żal córeczki, na razie daję jej całą siebie - jestem z nią sama od rana do wieczora, karmię ją piersią i jeśli to prawda, będę musiała się rozdwoić i zrobię to.
                Staram się nie martwić innymi sprawami, ale nie jest mi lekko, jestem tu sama, nie mam do pomocy babć, nikogo, wszystcy daleko...
                Ale wierzę, że wszystko się poukłada tak jak mi życzyłyście.
                I Misiu, już nie krzyczwink dobrze? Buziak dla Ciebie i Zuzi, bo wiem, że to karcenie wynika z troski o Hanuszkasmile*

                Ja też myślałam o naszej Martusi w Święta...
                Wiem, że Marta wyjechała, ale obiecała zdać nam relację ze Świąt
                w Nowym RokusmileCzekamy z radością...

                Jutro ostatni dzień roku 2007...Dla wielu z nas był to wyjątkowy rok, niezapomniany. Urodziło się wiele folikowych pociech, wiele skarbów pojawiło się też w brzuszkach u mamuś...
                Aż mi szkoda, że ten cudowny rok dobiega końća...
                Jednak mam nadzieję, że 2008 będzie równie piękny, a nawet piękniejszy...I przyniesie cudowne niespodzianki wszystkim z nas.
                Starające się Folikóweczki na czele z Amonią doczekają się błogosławionego stanu, brzuchatki urodzą zdrowe dzieci, a Folikowe maluszki, które już są na świecie będą dalej pięknie się rozwijać.
                Wszystkiego dobrego Folikóweczki dla Waszych Rodzin.

                Buziaki!

              • agnieszkamonikaz Re: ?????? 30.12.07, 12:00
                Myszko kochana!!No,zycie faktycznie bywa zaskakujace)))
                Jestem jednak pewna,ze dacie sobie rade.Wiem,ze moze byc ciezko,ale z pomoca
                meza wszystko sie ułozy!!Mysle,ze o pomyłce nie moze byc tu mowy.Lykaj
                folik,dbaj o siebie i ciesz sie z Nowego Zycia,jakie w Tobie
                rosnie)))Zobacz-znów poczujesz ruchy Malenstwa w brzuszku-Boze jak ja za tym
                tesknie...Dzieciaczki beda rosły,pozniej będa razem sie bawic,beda miec wspolne
                tematy.Jestem pewna,ze bedzie dobrze!!

                Gratulacje zostawie na pozniej-jak juz lekarz potwierdzi ciążę))

                Buziak wielki Moniczko))))*****
                • adrasteaa Re: ?????? 30.12.07, 13:15
                  Myszko pamietam jak kiedys chyba po zajęciach w szkole rodzenia na temat antykoncepcji itp napisałaś, że chciałabyś z drugą ciązą wpaśc, ze nie chciałabys przez to wszystko przechodzic jeszcze raz ciagle pomiary temp badania itp. Widzisz tam na Gorze jednak ktoś słucha naszych prośb. Bardzo się cieszę, choć wiem że bedzie wam bardzo cięzko. Mysle ze wspołnie z męzem podołacie tej nowej sytuacji, a z gratulacjami wstrzymam sie tak jak prosiłaś. Dbaj o siebie. Pozdrawiam
    • misia9944 do alfy156 31.12.07, 12:16
      Jak tylko bedziesz na forum to prosze skontaktuj sie ze mna mam pytanko !
      Napisalam na poczte ale nie wiem czy doszlo ;/
      • krokodylek1313 Koniec Wątku !!!!!!!!!! 31.12.07, 20:21
        Chciałbym Wam złożyć życzenia wszystkiego NAJ w Nowym Roku i spełnienia
        najskrytszych marzeń....

        MISIA!!!!! Do dzieła.... Jutro zakładasz NOWY wątek kiss*****
    • misia9944 Zapraszam na watek pod tyt "W 2008 skok...to 01.01.08, 01:35
      Folikowe niespodzianki co krok"
      Buzki Misia
      Dziekuje za uczestnictwo w tym watku !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka