Dodaj do ulubionych

foch żony

22.06.07, 08:39
moja żona obraziła sie na mnie bo powiedziałem jej że nie chce mi sie bzykać .
czy wy też jesteście takie obrażalskie?
Obserwuj wątek
    • bwoj215 Re: foch żony 22.06.07, 08:46
      teżsmile ale to podobno mija....
    • lukrecja34 Re: foch żony 22.06.07, 08:49
      przygotuj się-jeszcze wiele razy się na ciebie obrazi i to czasem o bardzo
      abstrakcyjne sprawy.
    • asia19813 Re: foch żony 22.06.07, 08:55
      przygotuj się, takie zachowanie w ciąży to normalne...powodzenia
      • kisu1977 Re: foch żony 22.06.07, 08:56
        i tak jeszcze 5 miesięcy ????????
    • dorota.m1976 Re: foch żony 22.06.07, 09:00
      wink) U nas jest odwrotnie . To ja straciłam zainteresowanie seksem a moj
      mąz robi fochy wink))
      • kisu1977 Re: foch żony 22.06.07, 09:03
        bo taki jest ambaras żeby dwoje chciało naraz


        • moniqep Re: foch żony 22.06.07, 09:23
          Nie wiem jakie dolegliwosci ma twoja zona? Ale moj maz tez czasem nie rozumie
          moich fochow. Niestety wy Panowie musiscie tylko znosisc nasze zle nastroje. My
          znosimy swoje wlasne zmienne emocje, zgage ,bol kregoslupa, wymioty, mdlosci,
          opuchniete nogi,bol piersi,patrzec jak zmienia sie nasze cialo (a nie zawsze
          jestesmy z tego zadowolone). Czasem jest wspaniale ,czasem nie jest lekko. I
          czeka nas jeszcze porod.
          Tak wiec badz dzielny,zacisnij zeby,wspieraj zone,znos jej fochy. Pomysl,ze jej
          tez nie jest lekko.
          Pozdrawiam.
        • poli.mama Re: foch żony 22.06.07, 10:46
          a mi sie wydaje, ze akurat w tej sprawie to trzeba troche delikatniej... moze
          poczuła/pomyslała, ze juz jest dla Ciebie nieatrakcyjna? że Ciebie nie kręci? a
          przychodza takie mysli do łba, kiedy raptem z rozmiaru 36-38 zmieniamy sie w
          42...Mówie to z autopsji... Moje libido spadło do -5, a mężowi pozostało bez
          zmian wysokiesmile A mimo to czułam się wielorybem... Absolutnie
          aseksualnym...Może warto żebyś jej jakies kwiecie do domu zniósł, jesli lubi
          albo zrobił coś "tylko dla niej". Żeby sobie nie trawiła w swojej głowce, że
          juz teraz bedzie do d..., że już na zawsze przestała sie Tobie podobać...bo juz
          zostanie taka wielka...
          Moim zdaniem najwazniejsze jest, żebys patrzył teraz na nia pobłazliwiej i nie
          brał do głowy tak smiertelnie na powaznie tego co mówi. Tzn. na pewno nigdy nie
          daj jej odczuc, że bagatelizujesz problemy, ale jeśli zapędza się we wnioskach
          to naprostuj. 5 m-cy zleci szybkosmile
          Och, jak ja współczuje mojemu mężowi, co on musiał ze mna znosić...No ale juz
          finisz. 40tc.
          Pozdrawiam
          _____________________________________________________
          A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka