Dodaj do ulubionych

ciąża przed ślubem

13.07.07, 21:40
ile z Was zaszło w ciaże prze ślubem? ja tak, byłam zmoim chłopakiem 6 lat.
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: ciąża przed ślubem 13.07.07, 21:52
      siostra brata zaszla w ciaze przed slubem, jezeli mozna to tak nazwac znala sie
      ze swoim chlopakiem pol roku

      sa teraz szczesliwym malzenstwem juz ponad 10 lat, maja dwojke dzieci i nie
      mieszkaja juz w polsce
      • cora73 do Monikaa13!!!!! 13.07.07, 22:50
        czy siostra brata to nie twoja tez siostra??? smile
        • olimpia_b81 Re: do Monikaa13!!!!! 14.07.07, 01:58
          ona nie mieszka przeciez juz w polsce!big_grin
    • d.o.s.i.a Re: ciąża przed ślubem 13.07.07, 21:53
      A co to za roznica?
    • neska-13 Re: ciąża przed ślubem 13.07.07, 22:06
      ja też zaszłam w ciąże przed ślubem a w dodatku miałam tylko 18 lat a teraz mój
      skarb ma 8 i jestem szczesliwa że ją mam to nie ma różnicy czy jet ślub czy nie
    • martyna1983 Re: ciąża przed ślubem 13.07.07, 22:11
      Ja! Zaręczyliśmy się w listopadzie, a w lutym dowiedzieliśmy się że będziemy
      mieli dziecko. ślub w planie ale to jakaś bliżej nieokreślona przyszłość - na
      razie na spokojnie czekamy na maluchasmile i mam nadzieję że dalej będzie tak
      dobrze jak teraz...
    • cora73 Re: ciąża przed ślubem 13.07.07, 22:24
      Ja tez urodzilam dziecko po 7 latach bycia razem , slubu nadal nie zamierzamy
      bracsmile
      • kaeira Re: ciąża przed ślubem 13.07.07, 22:47
        cora73 napisała:
        > Ja tez urodzilam dziecko po 7 latach bycia razem, slubu nadal nie zamierzamy
        > bracsmile

        U nas po 12 latach i też nie zamierzamy. smile
    • kasiak37 Re: ciąża przed ślubem 13.07.07, 22:33
      a co ma piernik do wiartaka?Ciaza nie jest uwarunkowana slubem.
      • wanilia222 Re: ciąża przed ślubem 14.07.07, 01:32
        powiedz to moim rodzicom, babciom, dziadkom, ciociom, nawet kuzunom w moim
        wieku smile (22) wink))

        w mojej rodzinie nieślubne dziecko byłoby skandalem jak w 19 wieku na wsi.

        niestety nasze pokolenie zasadniczo nie uważa, ze dziecko = ślub (oczywiscie w
        kolejnosci slub a potem dziecko - i poczete tez po slubie ) ale to starsze -
        masakra. Koleżankę rodzice niemal zmusili do cywilnego. W tym dniu z cztery
        pary szły do cywilnego, w kazdym dziewczyna z solidnym brzuszkiem. Te sluby
        byly smutne, wymuszane i w ogole dziwne...

        Pokolenie mojej mamy to kobiety, ktore do slubu szly jako dziewice a dla nas
        dziewictwo w wieku 17 - 18 lat to juz ewenement a juz panna młoda dziewica -
        zjawsko które wymiera jak dinozaury - na zawsze wink

        zyjemy w dobie antykoncepcji, swiadomych poczęć (zasadniczosmile ) - kobiety maja
        wieksza wiedze na wszystkie tamaty - zauważcie co sie dzieje na forum - mozna
        swobodnie opisywac swoją tempke w pochwie, dokładny wyglad śluzu, przebieg
        lewatywy, kazda minutke porodu, chwile poczynania maluszka, wklejać fotki
        brzuszków, testów.

        Wyobrazacie sobie wasza babcie mowiaca swojej koleżance z kółka różańcowego, ze
        miała śluz biały, nieprzezroczysty i grudkowaty? smile

        w dzisiejszych czasach jesli chce sie miec dziecko, bo czujemy ze nadeszłą pora
        na macierzynstwo - to mozemy je miec, a jak chce sie ślubu to sie go bierze.
        Nie łączymy tych pojęć.
        Moja mama cieżko przezywała, ze uprawiamy z chłopakiem seks, babci to nawet
        przez mysl nie przeszło- ona juz calowanie uwaza za przegięcie - a dziecko?
        Poczete przed slubem to oznaka czegos nieczystego, zlego.
        sasiadki corka ma nieslubne dzieciatko z chłopakiem (a maja ponad 30 lat) i
        babcia przeżywa temat do dziś.

        jak rozmawia z siasiadką to szepcze cicho - zaszła, wiesz, bękarta bedzie
        miała - panna z dzieckiem.

        mnie to nie rusza, mozna sie wypiąć na cały swiat ale jest ciezko miec
        wszystkich przeciw sobie.

        mam nadzieje ze juz w naszym pokoleniu, gdy nasze dzieci beda dorosłe, ciagle
        bedzie istniała odpowiedzialnosc za małego czlowieczka i beda sie rodziły
        chciane dzieci - ale nizaleznie od slubu.
        • wiklimuszki Re: ciąża przed ślubem 14.07.07, 02:47
          my wzielismy slub cywilny w lipcu 2006 nie bralismy koscielnego bo mieszkamy z
          mezem w usa i jestesmy tu sami bez rodziny (koniecznie chcielismy miec na
          slubie wszystkich)postanowilismy ze poczekamy do otrzymania zielonej karty
          (legalnego pobytu) czekalismy nagle zapragnelismy miec dziecko, przestalam brac
          tabletki antykoncepcyjne pod koniec pazdziernika bo nie wiedzielismy jak dlugo
          jeszcze bedziemy nielegalnie, moglo to potrwac nawet kilka lat (maz juz
          czekal 7 lat) nikt nie dawal zadnego terminu kiedy dostaniemy dokumenty
          zdecydowalismy ze niepotrzebujemy koscielnego zeby byc rodzina, staralismy sie
          o dzidzie i nic postanowilismy jeszcze poczekac , a w styczniu 2007 spelnilo
          sie dostalismy dokumenty i moglismy leciec w koncu do Polski, kupilismy
          bilety smile bylismy tacy szczesliwi przed odlotem mialam dostac @ nie
          przychodzila bylam tak zajeta przygotowaniami do odlotu, zaczelam sie pakowac i
          przez przypadek znalazlam test ciazowy (mialam spora kolekcje podczas staran)
          wyliczylam dni i okazalo sie ze juz 3 tyg @ sie spoznia- 14 lutego dokladnie po
          pracy poszlam do toalety nic mezowi nie mowiac- wyszlam ze lzami w oczach z
          teste i dwiema tlustymi krechami.Bardzo sie ucieszylismy, od razu pojechalismy
          po drugi test, mialam juz schize ze ten pewnie przeterminowany, rano zrobilam
          kolejny wyszedl tak samo smile polecielismy do Polski nikt nie wiedzial ze
          przylatujemy i zrobilismy wielka niespodzianke -przylot + kolejny czlonek
          rodziny smile teraz slub koscielny mamy zamowiony na czerwiec 2008 smile
        • woi.mi Re: ciąża przed ślubem 14.07.07, 11:56
          Chyba jesteś z bardzo małej miejscowości,może na wsi się ludzie znają i
          przejmują opiniami innych.W dużym mieście,ludzie pełnoletni i zarabiający na
          swoje utrzymanie na pewno robią to co chcą ze swoim życiem.I 30 lat temu też tak
          było.
        • magdam26 Re: ciąża przed ślubem 16.07.07, 14:09
          >Pokolenie mojej mamy to kobiety, ktore do slubu szly jako dziewice a dla nas
          dziewictwo w wieku 17 - 18 lat to juz ewenement a juz panna młoda dziewica -
          zjawsko które wymiera jak dinozaury - na zawsze wink <

          I jak to się ma do prawdziwej wiary w Boga, wyznawanej co tydzień w kościele
          przez 70% naszego społeczeństwa.

          Przecież to jest zwykła obłuda - chłopak z dziewczyną współżyją jak "stare
          dobre małżeńśtwo" od paru lat - a potem przystępują jak gdyby nigdy nic do
          sakramentu małżeństwa, "puszczając figlarnie oko" do Pana Boga - że to tylko
          tak... dla hecy...dla rodziny... teatralny występ - biała suknia, welon.
          Błogosławieństwo Boże w zestawiniu z kpiną z sakramentu aż razi.
          10 przykazań bożych - a co to? prawdziwe uczucie, młodzieńcza przyjaźń - bez
          współzycia nie możliwe - a potem obłuda przed ołtarzem....
        • bo775 Re: ciąża przed ślubem 25.07.07, 20:53
          wanilia222 napisała:

          > > Pokolenie mojej mamy to kobiety, ktore do slubu szly jako dziewice

          jasne! wystarczy zajrzec niektorym z nich w "papiery" i przeliczyc date slubu z
          data narodzinami dziecka, a okaze sie, ze wiele z nich urodzilo wczesniaki...


          > Wyobrazacie sobie wasza babcie mowiaca swojej koleżance z kółka różańcowego,
          ze
          >
          > miała śluz biały, nieprzezroczysty i grudkowaty? smile


          no, ale babcie tez kiedys byly mlode i nie wszytskie nalzealy do kolka
          rozancowego! choc o sluzie pewnie nie rozmwialy, bo nie bylo takiej
          swiadomosci...



          > w dzisiejszych czasach jesli chce sie miec dziecko, bo czujemy ze nadeszłą
          pora
          >
          > na macierzynstwo - to mozemy je miec, a jak chce sie ślubu to sie go bierze.
          > Nie łączymy tych pojęć.


          ja tam nadal lacze! przed slubem nie chcialabym zajsc w ciaze. u mnie wszytsko
          musi byc w odpowiedniej kolejnosci. ale nie przeszkadza mi oczywiscie jesli
          ktos wybiera inna droge.


          co do seksu przed slubem, to zawsze byl uprawiany, jednak nikt nie mowil kiedys
          o tym otwarcie, a gdy panna zachodzila w ciaze, to oczywistym byl fakt, ze musi
          szybko wyjsc za maz, zeby dziecko urodzilo sie w malzenstwie... ciesze sie, ze
          te czasy odchodza. slub to musi byc przemyslana decyzja, a nie przymus.


    • oksana6 Re: ciąża przed ślubem 14.07.07, 09:27
      my chodziliśmy ze sobą prawie sześć lat,a po czterech zaczeliśmy planować
      ślub,na dwa miesiące przed ślubem dowiedziałam się,że jestem w ciąży na po
      czątku szok,bo kochaliśmy się z zabezpieczeniem,ale teraz jestem bardzo
      szczęśliwa,niestety mój maż na po czątku był troche zawiedziony bo chciał kochać
      się z myślą,że właśnie robi dzidzie,teraz cieszy się ze mną,bo martwić się czeba
      wtedy kiedy tej dzidzi nie można mieć.pozdrawiam smile
      • anula_c Re: ciąża przed ślubem 14.07.07, 09:56
        Bylam z moim chlopakiem 3 lata jak zaszlam w ciaze. Macius ma poltora orku a ja
        wlasnie jestem w kolejnej ciazy. Slub bierzemy w srode dopiero wink
    • mmagda34 Re: ciąża przed ślubem 14.07.07, 11:14
      Po roku znajomości wzieliśmy z mężem ślub ja byłam w 6 mc. Jesteśmy 12 lat po
      ślubie i jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Jestem z drugim dzieckiem w ciąży i
      wszystko jest ok. To nie ma żadnego znaczenia czy jesteś w ciąży przed ślubem
      czy nie. Najważniejsze jest to czy sie kochacie, czy chcecie być razem itd. I
      ważne jest to żeby nie brać slubu tylko ze względu na ciążę.
      • rowinki Re: ciąża przed ślubem 14.07.07, 22:22
        Teraz to nie ma chyba takiego znaczenia,czy jesteś w ciąży przed
        ślubem,niestety żyjemy między różnymi ludźmi (wieś,miasto) i bywa różnie. Ja
        zaszłam w ciąże po ślubie (przed ślubem znałam męża 6 m-cy) a w ciąże zaszłam 3
        m-ce po ślubie (w naszym wypadku nie mieliśmy dużo czasu do ślubu, bo
        zajmowaliśy się przygotowaniami i stwierdzilismy,że akurat pośpiech nie będzie
        tu potrzebny),nie możemy się doczekac maleństwa! pozdrawiam
        • monia2506 Re: ciąża przed ślubem 16.07.07, 14:37
          ja planowałam z narzeczonym ślub w przyszłym roku, ale w maju dowiedzialam sie
          ze jestem w ciąży i teraz rodzina nalega na ślub w tym roku a ja nie mam sił sie
          uganiac i załatwiac na szybko wszystko. Nie wiem jeszcze jak to bedzie ale
          cięzko rodzinie wytłumaczyc ze moge wziąść za rok koscielny na spokojnie i
          dzidzia bedzie na ślubie rodziców smile
          • baby28 Re: ciąża przed ślubem 17.07.07, 10:15
            Jesteśmy ze sobą juz ponad 8 lat, straciłam pierwszą ciażę...

            teraz kiedy się udało znowu zaczynamy się zastanawić nad ślubem
            w końcu i tak mieliśmy się pobrać tylko jakoś nam sie nie chciało tego
            organizować smile a kiedy będzie maluch warto byłoby z czysto praktycznych stron
            miec to chos częściowo uregulowane...

            Więc moze weźmiemy ślub cywilny w tym roku a koscielny zaczniemy na spokojnie
            organizować...w 2008 nie mamy juz szansy bo wszystkie "dobre" miejsca sa już
            pozajmowane, ale nie ma tego złego...bede mieć czas żeby dojśc do siebie big_grin i
            wcisnać sie w wymarzoną suknię smile))

            Ślub moze i nie byłby wcale potrzebny bo i tak nic nie zmieni smile
            ale gdzieś w nas jest poczycie że pewne rzeczy powinno się mieć poukładane,
            niekoniecznie musza być we "właściwej" społecznie uznanej kolejności
            ale jednak powinny
            • psycholog30 Re: ciąża przed ślubem 17.07.07, 10:38
              <Ślub moze i nie byłby wcale potrzebny bo i tak nic nie zmieni smile>

              Teraz --to już faktycznie nie zmieni.
              Wczesniej mógł dać wam solidne podstawy pod rozwój waszej miłości i boże
              błogosławieństwo.
              • baby28 Re: ciąża przed ślubem 17.07.07, 20:16
                za przeproszeniem gó.no wiesz o naszej miłości zeby wyciagac takie wnioski
                a bóg juz nas pobłogosławił...
                ani budynek nie jest nam do tego potrzebny ani ksiądz...
            • stukotek Re: ciąża przed ślubem 17.07.07, 11:05
              baby28 napisała:

              > Więc moze weźmiemy ślub cywilny w tym roku a koscielny zaczniemy na spokojnie
              > organizować...w 2008 nie mamy juz szansy bo wszystkie "dobre" miejsca sa już
              > pozajmowane, ale nie ma tego złego...bede mieć czas żeby dojśc do siebie big_grin i
              > wcisnać sie w wymarzoną suknię smile))
              >
              > Ślub moze i nie byłby wcale potrzebny bo i tak nic nie zmieni smile
              > ale gdzieś w nas jest poczycie że pewne rzeczy powinno się mieć poukładane,
              > niekoniecznie musza być we "właściwej" społecznie uznanej kolejności
              > ale jednak powinny

              To raczej spełnienie dziewczęcych marzeń o białej sukni i welonie /rozumiejąc
              to swobodnie, bo może kolor inny smile /
              Natomiast smutne jest kompletnie nie rozumienie idei zawarcia sakramentu
              małżeństwa. Ludzie - to nie jest folklor i "fajna impreza" . Ciekawe, dlaczego
              spowiedzi nie traktuje się również jako towarzyskiego wydarzenia, przecież to
              też sakrament. smile

              Tak zacytowałam Ciebie baby28, ale to nie jest tylko do Ciebie pisane.
              Ja rozumiem, że dla kogoś zasady religii katolickiej nie są ważne, ale w takim
              razie niech nie stosuje ich tylko dlatego, że tak bęzie ładnie. Super sukienka,
              ładny wystrój kościoła, świetna sala na wesele. Można sobie zrobić wesele po
              ślubie cywilnym i finito.
              W islamie też mają "ładne" zwyczaje związane z zawieraniem małżeństwa. A jakie
              to byłoby oryginalne.... w końcu co za różnica? Przecież chodzi tylko o
              imprezę.
              • baby28 Re: ciąża przed ślubem 17.07.07, 20:38
                stukotku TAK to jest dla nas tylko impreza
                żeby poznały się rodziny, żeby miło spełnić czas

                oficjalnie jestesmy juz od dawna małżeństwem (tak między nami)

                ...twója uwaga o kolorze sukienki mnie trochę zastanowiła...to chyba jakies
                wiejskie podejście że kobieta z dzieckiem nie moze być w bieli, bo nigdzie nie
                jest to napisane...zamierzam ubrac piekna białą suknię i nie rozumiem dlaczego
                miałabym z niej rezygnować dałam życie a nie wychodze kolejny raz za mąż...

                No smutne jest własnie to że ludzie traktują seremonię slubu jako własnie TEN
                moment bo wcale go za taki nie uważam

                czy wy kobiety nie słyszałyście o tym że wystarczy żeby dwoje ludzi sobie
                przyżekło i obiecało kilka rzeczy żeby dla boga byli małżeństwem
                i nie jest do kego potzrebny ksiądz ani kościół...na balkonie mogą to
                powiedzieć i liczy sie to co mają w sercach

                Ślub pojmowany przez społeczeństwo to jest własnie jak to nazwałas FOLKLOR,
                właśnie tak...fajna impreza przy okazji której ludzi sie spotykają w kościele
                żeby rodzina się cieszyła i była świadkami że jednak sie to odbyło

                Religia to jest prywatna sprawa kazdego człowieka dlatego uwazam że nigdy nie
                powinno sie oceniac ludzi, kazdy robi to co jest zgodne ze swoim sumieniem czy
                to sie nazywa katolicyzm czy nie



                • stukotek Re: ciąża przed ślubem 18.07.07, 10:16
                  1. ad - kolor sukienki - nie napisałam o kolorze dlatego, że uważam, że biały
                  nie przystoi, po prostu czasem, wcale nie tak rzadko kobiety wybierają inne
                  kolory.

                  2. "smutne jest własnie to że ludzie traktują seremonię slubu jako własnie TEN
                  > moment bo wcale go za taki nie uważam
                  >
                  > czy wy kobiety nie słyszałyście o tym że wystarczy żeby dwoje ludzi sobie
                  > przyżekło i obiecało kilka rzeczy żeby dla boga byli małżeństwem
                  > i nie jest do kego potzrebny ksiądz ani kościół...na balkonie mogą to
                  > powiedzieć i liczy sie to co mają w sercach"
                  - to, że Ty go (ślubu) za taki nie uważasz nie znaczy, że masz rację. Owszem
                  sakramentu małżeństwa udzielają sobie nawzajem małżonkowie, ale muszą być
                  spełnione pewne warunki. Najlepiej jak przytoczę Ci kodeks kanoniczny:

                  Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 1108 § 1)6 stwierdza, że ważne są tylko
                  małżeństwa zawarte wobec asystujących: ordynariusza miejsca, albo proboszcza,
                  albo kapłana lub diakona delegowanego przez jednego z nich7, a także wobec
                  dwóch zwykłych świadków, według zasad wyrażonych w następnych kanonach i z
                  uwzględnieniem wyjątków, które dotyczą: błędu powszechnego (kan. 144),
                  możliwości delegowania świeckich do asystowania przy zawieraniu małżeństw (kan.
                  1112 § 1), formy nadzwyczajnej (kan. 1116) i dyspensy od formy kanonicznej
                  (kan. 1127 § 2-3).

                  Określona wyżej forma powinna być zachowana, jeśli przynajmniej jedna ze stron
                  zawierających małżeństwo została ochrzczona w Kościele katolickim lub była do
                  niego przyjęta i nie odstąpiła od 163 niego formalnym aktem, z zachowaniem
                  przepisów (kan. 1127 § 2), o prawie ordynariusza miejsca do dyspensowania od
                  formy (kan. 1117).

                  3. > "Religia to jest prywatna sprawa kazdego człowieka dlatego uwazam że nigdy
                  nie powinno sie oceniac ludzi, kazdy robi to co jest zgodne ze swoim sumieniem
                  czy to sie nazywa katolicyzm czy nie"

                  Jeśli nie masz zamiaru zastosować się do zasad obowiązujących w danym
                  miejscu /w tym przpadku w kościele/ to nie powinno sie tam wchodzić (to też
                  przenośnie z mojej strony - nie chodzi mi o to, żebyś wogóle nie wchodziła do
                  kościoła, bo życzę Ci, żeby nogi, Cię tam jednak jak najczęsciej zanosiły)
                  ale to, że nie przystoi robić sobie "imprez" z sakramentu. To trochę tak jakbyś
                  próbowała rozłożyć się z kocykiem na środku sali muzealnej i robić tam sobie
                  piknik, albo (przykład drastyczniejszy) gdybś chciała współzyć na ławce w
                  parku, na oczach ludzi. Chodzi o zasadę, że nie wszystko wypada.

                  W kościele katolickim obowiązują pewne zasady. Odnośnie małżeństwa możesz sobie
                  poczytać np. tu:
                  www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAI/pr_malzenskie_00.html
                  4. "to że ludzie traktują..." "czy wy kobiety nie słyszałyście..." "pojmowany
                  przez społeczeństwo..." - ja nie wypowiadam sią za jakąś większa grupę, mówię w
                  swoim imieniu, głosem pojedynczym, nie zbiorowym.

                  I naprawdę uważam, że mozna zrobić sobie świetną imprezę po ślubie cywilnym
                  (sama byłam na kilku takich). I być uczciwym wobec siebie. Bo wypowiadanie słów
                  przysięgi małżeńskiej przed ołtarzem z takim podejściem jak Twoje /że TAK to
                  tylko impreza/ jest nieuczciwe. Po co masz mówić - >tak mi dopomóż Panie Boże
                  wszechmogący i wszyscy Święci< skoro to nic dla Ciebie nie znaczy. Takie slowo
                  bardzo mi tu pasuje - jest to nie godziwe.
          • siasiunia1 Re: ciąża przed ślubem 18.07.07, 19:55
            Monia u mnie podobnie - slub planowany na przyszly rok a w lutym dowiedzialam
            sie o ciąży. I chce wziac po urodzinach dziecka bo slub to tez ma byc wazny
            dzien dla mnie ale równiez tez chce sie wybawic na weselu a nie ze puchną mi
            kostki, brzuch boli, kregoslup łupie i wszyscy sie swietnie bawią oprócz mnie.
            jeszcze dodam ze nie wszystko moge jesc i pic wiec wogole masakra.
            I pamiętaj ze slub to Wasza sprawa smile pozdrawiam
    • olenka_a ja! 17.07.07, 10:40
      Dowiedziałam się o ciąży 3 dni temu, a ślub za 11 dni smile
      Ciąża planowana, ale tak naprawdę nie spodziewaliśmy sie, że za 1.razem się
      uda smile
      • agnies80 Re: ja! 17.07.07, 21:16
        to tak jak mysmile datę ślubu mamy wyznaczoną na 8 września, ale miesiąc temu
        stwierdziliśmy, że zaczniemy się "powoli" starać... i w niedzielę zobaczyłam
        dwie kreseczkismile)
        • olenka_a :-))) 18.07.07, 09:18
          • olenka_a :-))) 18.07.07, 09:28
            za szybko wcisnęłam...
            W którym tygodniu jesteś? Ja w 6 tc, ale od zapłodnienia minęło dopiero 4tyg.
            Tylko to jest ten dziwny system liczenia tych tygodni... smiledlatego 6 wychodzi.

            Jaką masz sukienkę? Ukryje brzueszek? Ja mam cały czas napęczniały jak przed
            okresem (tylko takich samych objawów nie mam) i w mojej obisłej sukience
            slubnej trochę znać. A...wygląda jakbym się dobrze najadła wink))
    • anna395 A co z nazwiskiem dzidzi? 17.07.07, 11:24
      Jakie dziecko będzie miało nazwisko? Moje? czy ojca? Jak to sie załatwia? Jakie
      są procedury? Ktoś już to przerabiał? Oczywiście mowa o sytuacji, kiedy rodzice
      nie są małżeństwem.
      • kaeira Re: A co z nazwiskiem dzidzi? 17.07.07, 20:48
        Może mieć twoje, może mieć ojca, jak chcecie. Nie ma różnicy. Załatwia się przy
        uznaniu dziecka, ktore może być przed urodzeniem. (tzw. uznanie dziecka
        poczętego, proste i bardzo wygodne). Albo po urodzeniu dziecka, ale musi isc do
        urzędu oboje rodziców, kłopot. Dowiedz sie więcej w swoim USC.

        A ostatnio jeszcze urzędy zaczęły akceptować prośby o polaczenie nazwisk
        nieslubnych rodziców. Ale to juz później, kiedy dziecko ma wystawione akt
        urodzenia na nazwisko matki albo ojca.
        • siasiunia1 Re: A co z nazwiskiem dzidzi? 17.07.07, 21:24
          oo kaeira a w ile dni po porodzie trzeba rejestrowac dziecko?
          i czy jesli jest to wcześniejsze uznanie dziecka przez ojca to przy rejestracji
          juz może być sam tatuś?
          pozdrawiam
          • kaeira Re: A co z nazwiskiem dzidzi? 17.07.07, 23:48
            siasiunia1 napisała:
            > oo kaeira a w ile dni po porodzie trzeba rejestrowac dziecko?

            2 tygodnie. Ale spoko, my się spóźniliśmy prawie 2 tygodnie i nic. Przecież nie
            jest tak, ze jak się spóźnisz to juz ci nie zarejestrują dziecka smile

            > i czy jesli jest to wcześniejsze uznanie dziecka przez ojca to przy
            rejestracji juz może być sam tatuś?

            Nie, oboje. I ty w obecnosci kierownika USC mówisz cos takiego: oświadczam, ze
            ojcem biologicznym mojego dziecka jest XY. A on: uznaję dziecko ZY za swoje,
            oświadczam, ze przyjmuje na siebie obowiązki ojca. (streszczam bardzo z
            grubsza). Jest to bezplatne (przy najmniej u nas bylo)
            Teraz jest tyle takich przypadków (w miastach ok. 1/4 dzieci) że to dla nich w
            urzędach normalka.
            • siasiunia1 Re: A co z nazwiskiem dzidzi? 18.07.07, 19:48
              a jak 2 tygodnie to chyba jeszcze luz. Bede juz na chodzie chyba... i
              przynajmniej przypilnuje zeby mi tatus córci nie wyciął numeru takiego jak mój
              (moja siostra miala byc Agnieszką a jest Agatką bo sie tacie pomylily
              imiona big_grin )
    • anetina a ja do ślubu szłam z niespełna 4rolatkiem 18.07.07, 06:16

      • siasiunia1 Re: a ja do ślubu szłam z niespełna 4rolatkiem 23.07.07, 22:18
        a nie za młody zeby slub brac? smile))))))
        • anetina a jak któraś idzie z brzuszkiem :D to jest jeszcze 24.07.07, 12:29
          młodsze big_grin
          • siasiunia1 Re: a jak któraś idzie z brzuszkiem :D to jest je 24.07.07, 16:01
            no to chyba przysięgę składa przez usg tongue_out
    • asperula Re: ciąża przed ślubem 23.07.07, 08:05
      Zanim pojawiła się ciąża byliśmy rok zaręczeni. Nie pobraliśmy się w czasie
      ciąży (później to załatwimy).

      Dziecko od początku będzie miało nazwisko ojca bo uzna je jeszcze przed
      narodzinami- tak dla mojej wygody, bo musiałabym jechać do urzędu po porodzie.
      • siasiunia1 Re: ciąża przed ślubem 23.07.07, 19:58
        asperula - spojrz na moją wymianę zdań z kaerią. I tak musisz być przy
        rejejstracji.
    • paulina812 Re: ciąża przed ślubem 24.07.07, 12:24
      Ja też, po dwóch miesiącach znajomości zaszłam w ciążę a po kolejnych czterech
      pobraliśmy się. Dziś nasz najstarszy syn ma 5 lat a ja jestem w ciąży z trzecim
      dzieckiem.
    • kasia2705 Re: ciąża przed ślubem 24.07.07, 19:33
      Ja w zasadzie to PO slubie, tyle ze zdazylam sie rozwiesc i poczac dziecie z
      nowym partnerem....bez slubu. Troche pokretnie, ale nie mozna sie przyczepic,
      prawda?
    • ptysiek666 Re: ciąża przed ślubem 25.07.07, 18:35
      jestem w przedślubnej ciąży i moim zdaniem nie ma to najmniejszego
      znaczenia.ważna jest to że się kochamy i cieszymy.jest to kwestia partnera a nie
      jak długo jesteście razem.w poprzednim związku byłam 6 lat i gdybym w tym czasie
      zaszła w ciąże zapłakałabym się na śmierć.
    • binkaa Re: ciąża przed ślubem 27.07.07, 09:22
      ja zaszłam w dwie ciąże przed slubem smile
      slub tu chyba nie ma nic do rzeczywink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka