Witam!, Nie wiem od czego zacząć, najlepiej od początku. W piątek
dowiedziałam się że jestem w ciąży, moja radość była ogromna, bo bardzo
chciałabym mieć juz dziecko(mam 32lata)(mąż 34), jak powiedziałam o tym mężowi
(jesteśmy po ślubie już 4 lata,a znamy się już 14 lat)nawrzeszczał na mnie,
że to jeszcze nie pora na dziecko, że napewno zaszłam specjalnie, bo przecież
tabletki brałam,(to się zgadza

), a to co najbardziej mnie zabolało to to
że powiedział że to napewno nie jest jego dziecko, że go zdradziłam , że się
puszczam nie wiadomo gdzie. Bardzo mnie to zabolało!, Odkąd się znamy ani
razu jeszcze nie podniósł na mnie głosu, a tu taka reakcja, nie wiem co mam
myśleć o tym zajściu. Czy wszyscy faceci tak reagują na wiadomość o dziecku?
Mam mu wybaczyć i żyć dalej jak gdyby nigdy nic? Czy jak?
Czy któraś z was miała podobną sytuację, co Wybyście zrobiły na moim
miejscu?
Pozdrawiam