Dodaj do ulubionych

Spadek betaHCG

02.08.07, 19:35
Leżę w łóżku (bo miałam się oszczędzać) i ryczę. Odebrałam dziś wyniki i
jestem załamana. BetaHCG w zeszłym tygodnu 178, dziś 116 (5tc). Chyba sama
się oszukuje, boję się spojrzeć prawdzie w oczy, ale raczej nie uda się
uratować mojego maleństwa. To strasznie trudne. Mam nadzieję, że coś się
stanie i wszystko będzie dobrze. Nawet nie chcę myśleć o tym, co moze się
stać. Trzymajcie za nas kciuki. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tiana77 Re: Spadek betaHCG 02.08.07, 20:01
      Chciałabym Cię pocieszyć bo wiem jak ci trudno. Ja przechodziłam przez to samo
      w początkach maja... I teraz znowu się staram. Natura jest silniejsza i chyba
      nie mamy na to wpływu. Podrawiam.
      • mb289 Re: Spadek betaHCG 02.08.07, 20:15
        Dzięki za wsparcie. Tłumaczę sobie, że tak miało być,że tak jest lepiej. Może
        następnym razem... Trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam
        • damianex4 Re: Spadek betaHCG 03.08.07, 13:50
          Nie przejmuj się. Ja tez tak miałam i tłumaczyłam sobie że tak miało być.
          Trzymaj się.
        • tiana77 Re: Spadek betaHCG 03.08.07, 19:40
          Hej. Dzięki. Mam nadzieję że u ciebie już lepiej, albo chociaż samopoczucie
          będziesz miała lepsze. Napisz czy masz już dzidziusia. Czy też to twoja
          pierwsza ciąża,
          • mb289 Re: Spadek betaHCG 04.08.07, 11:15
            Cześć, to moja pierwsza ciąża. Nadal boli mnie brzuch i chyba wolałabym mieć już
            to wszystko za sobą. Rozpoczął się 6-ty tydzień. W poniedziałek wizyta u lekarza
            i decyzja, co dalej. Brak oznak krwawienia i plamienia, więc pewnie czeka mnie
            łyzeczkowanie. Najgorsze jest czekanie i świadomość, że maleństwo, które nosiło
            się nie przyjdzie na świat. Już nie płaczę, pogodziłam się, rodzinie też
            powiedziałm. Tylko ojciec dziecka nic nie wie, bo jest daleko i na razie nie
            mamy kontaktu. Pozdrawiam i dziękuję za wszystko.
            • agnrek Re: Spadek betaHCG 04.08.07, 11:21
              Przeżywałam w grudniu to samo, niestety. U mnie beta słabo rosła, chodziłam jak
              cykająca bomba zegarowa, bałam się, że dostanę krwotoku na ulicy, że to ciąża
              pozamaciczna. W 6,5 tygodnia pojawiło się plamienie, które pod wieczór było
              nieznaczne, a rano już było tego więcej, znalazłam się w szpitalu i od razu
              wjechałam na stół. Wieczorem było już po wszystkim.
              Niestety, wiele siły potrzeba, aby sobie wytłumaczyć, że to błąd natury, która
              eliminuje słabe zarodki i tak jest lepiej. Gdybyśmy żyły w innych czasach, gdy
              nie było usg czy testów ciążowych, to nawet byśmy nie wiedziały, że byłyśmy w
              ciąży, plamienie wzięłybyśmy za spóźniony okres.
              Nosek do góry, ja odczekałam 3 m-ce po zabiegu i już w marcu zaszłam w ciążę
              bliźniaczą smile Najczęściej poronienie nie ma żadnego wpływu na kolejną ciążę, ale
              trzeba zrobić badania, aby się upewnić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka