pyzulka79
11.08.07, 21:03
Co bym zrobiła?
Cieszyła się. I przede wszystkim jej nie zwalniała. Bo pewnie masz to w planach.
A jak myślisz dlaczego nie chce pojawić się w pracy? Może dałaś jej do
zrozumienia że zrobiła wielką krzywdę firmie bo zachciało jej się dziecka. Więc
jak można pracować w takiej atmosferze?
Szczerze wątpię że będziesz super lojalna jeśli będziesz w ciąży i będziesz
miała widmo utraty pracy. Będąc w ciąży walczy się jak lwica bo chroni się już
zawczasu siebie i swoje dziecko.
A dziewczyna bardzo dobrze zrobiła bo zostałaby bez środków do życia.I żaden
pracodawca nie przyjąłby kobiety w 4 miesiącu ciąży.
Swoją droga denerwuje mnie to że wiele młodych kobiet nie może spokojnie
planować i radośnie przeżywać ciąży w obawie przed utratą pracy.Ja sama boję się
myśleć co będzie za 2 miesiące.
Postanowiłam nikomu nie mówić a tym bardziej w pracy, bo nie napawa mnie
optymizmem wizja proszenia o pomoc najbliższych w najdrobniejszych zakupach dla
dziecka, czy w tej chwili opłacania wszystkich badań i w przyszłości porodu.
Owszem można rodzić w państwowych szpitalach ale czy tam jest "po ludzku" i czy
tak naprawdę za darmo?
Życzę ci żebyś w przyszłości jak będziesz w ciąży nie żyła w strachu przed
utratą pracy i nie miała dylematu co dalej.
Pozdrawiam