dorota.m1976
20.08.07, 19:13
Witam
W czwartek wybrałam sie na zakupy i jeszcze chciałam zaliczyć
aptekę i mięsny i .... zamiast egzekwowac swoje prawo i podejśc
poza kolejnością to stanełam na końcu i zanim przyszła moja
kolej to już widzę mroczki , potem dzwonki w uszach ...i zanim
doszłam do drzwi - straciłam przytomność.
Oczywiście wezwano karetkę i odwieziono mnie do szpitala.
Z maluszkiem wszystko ok , ale spędziłam 4 dni w sali przy
bloku porodowym i wpadłam moje drogie w panikę.
Szczególnie nocą - straszne krzyki i wrzaski ...Przezyłam stres na
maxa. Co prawda to moje drugie dziecko i wiem co to znaczy
urodzic , ale chyba wlasnie dlatego strach jest większy bo
juz wiem co mnie czeka.
Dodajcie otuchy, ze dam radę , ze pojdzie szybko albo
cokolwiek co spowoduje ze oderwę sie od tych mysli.
W koncu to dopiero 27 tydzień