Dodaj do ulubionych

pobyt w szpitalu

20.08.07, 19:13
Witam
W czwartek wybrałam sie na zakupy i jeszcze chciałam zaliczyć
aptekę i mięsny i .... zamiast egzekwowac swoje prawo i podejśc
poza kolejnością to stanełam na końcu i zanim przyszła moja
kolej to już widzę mroczki , potem dzwonki w uszach ...i zanim
doszłam do drzwi - straciłam przytomność.
Oczywiście wezwano karetkę i odwieziono mnie do szpitala.
Z maluszkiem wszystko ok , ale spędziłam 4 dni w sali przy
bloku porodowym i wpadłam moje drogie w panikę.
Szczególnie nocą - straszne krzyki i wrzaski ...Przezyłam stres na
maxa. Co prawda to moje drugie dziecko i wiem co to znaczy
urodzic , ale chyba wlasnie dlatego strach jest większy bo
juz wiem co mnie czeka.
Dodajcie otuchy, ze dam radę , ze pojdzie szybko albo
cokolwiek co spowoduje ze oderwę sie od tych mysli.
W koncu to dopiero 27 tydzień
Obserwuj wątek
    • mapi9 Re: pobyt w szpitalu 20.08.07, 19:35
      jak masz nie dać rady? Jasne, że dasz.Pierwsze urodziłaś to drugie
      tym bardziej.Życzę powodzenia
      • mapi9 Re: pobyt w szpitalu 20.08.07, 19:37
        a na drugi raz nie stój w kolejkach!!! ciężko podejść bez??
        • dorota.m1976 Re: pobyt w szpitalu 20.08.07, 20:35
          dzięki za słowa otuchy wink))
          a co do egzekwowania prawa i podchodzenia bez, to zawsze
          miałam jakieś skrupuły ze ludzie komentują itd...
          dzisiaj jednak musiałam złozyc wniosek w urzedzie o nowy
          dowód i o dziwo zanim ustawiłam sie w kolejce, juz podeszła
          do mnie kobieta ( pracownik) zapytała w czym pomóc i
          przyniosła wszystkie dokumenty. Super podejscie !
    • wolanka79 będzie dobrze :)) 20.08.07, 22:03
      witaj, dwa tygodnie temu urodziłam drugą córeczkę. Przed porodem
      miałam takie same obawy jak Ty, wyadawało mi się, ze boję się
      bardzo, bo wiem, czego mam się bać smile) Nie było jednak tak źle, po
      pierwsze o wiele krócej trwały baardzo bolesne skurcze, a ostatni
      etap porodu trwał 7 minut. Początek porodu trwał co prawda 7 godzin,
      ale skurcze były bardzo łagodne , delikatne i mniej bolesne od bólu
      przy miesiączce. Bedzie dobrze, trzymam kciuki smile)
    • agnrek Re: pobyt w szpitalu 20.08.07, 23:26
      To jeszcze nic, ja w grudniu poroniłam, położyli mnie po zabiegu co prawda na
      ginekologii, ale tam też leżały ciężarne z patologii. Obok mnie jedna miała
      podłączone ktg, a za ścianą cały czas płakało niemowlę. To dopiero jest
      męczarnia psychiczna, wyszłam na własne żądanie, bo myślałam, że tam zwariuję.
    • sioneczek1 Re: pobyt w szpitalu 22.08.07, 12:05
      Droga Dorotko!!
      Mam dokłądnie takie same obawy jak ty, tymbardziej ze córke rodziłąm
      ponad 10 lat temu i teraz czuję jakbym wszystko przeżywała po raz
      pierwszy z tym ze boję się bardziej bo wiem co mnie czeka.Liczę
      ogromnie na lżejszy poród od pierwszego i wmawiam sobie ze musi być
      szybciej i lepiej i Tobie doradzam to samo hi hi Wiec uszy do góry
      nie wpadaj w panikę tylko sobie wmawiaj ze bedzie lepiej!! Pozdrawiam
    • pati_234 Re: pobyt w szpitalu 22.08.07, 14:03
      blok porodowy to powienien byc oddzielony i wygłuszony!!! jak
      wchodze do szpitala to trzęse portkami że usłysze cos czego nie
      chce smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka