Dodaj do ulubionych

Sytuacja w pracy,a ciąża

21.09.07, 07:47
witam,
kobieta w ciązy w pracy nie jest traktowana jak normalny
pracownik...aby być fair postanowiłam powiedzieć mojej szefowej,że
jestem w ciąży,że jest to dopiero początek,zamierzam pracować jednak
jak najdłużej i zamierzam później do pracy wrócić. Oczywiście
powiedziałam,że to jest w tym momencie poufne ,tylko ona o tym ma
wiedzieć.Zaskoczyło mnie jedno,że nie zrobiła ze mną żadnego
planu,jak to będzie,kto może robić co,nic z jej strony...Po niecałym
tygodniu dowiedziałam się,że powiedziała już o tym do Dyrektora
Generalnego,kiedy mi gratulował,to było przy niej,to powiedziała
mi,że musiała powiedzieć-ja tak nie uważam,tym bardziej,że
prosiłam,aby nie mówiła,powinna przedyskutować to ze mną,powiem
Wam,że straciłam zapał do pracy i jakiekolwiek chęci, po tym jak
widzę,żę moja szefowa-kobieta-matka dwóch córek,odsuwa mnie powoli
od dotychczasowych obowiązków,nic mi nie mówiąc,zaczęła mnie
traktować jak osobę chorą,a przecież powiedziałam jej na początku o
moich zamiarach,a ona wszystko psuje,mam ochotę w tym momencie pójść
na zwolnienie,tym bardziej,że nie czuję się dobrze i niestety w
pracy nie czuję się tak jak normalny pracownik,a jak ktoś komu
powoli odbiera się obowiązki, Jak jest u WAS? mam nadzieję,że
podzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami,dziękuję
Obserwuj wątek
    • marina0706 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 21.09.07, 08:10
      Słyszałam że kobiety szefowe mimo ze mają swoje dzieci są w tej
      kwestii gorsze niż faceci. Może i dobrze ze powiedziała
      dyrektorowi ale nie powinna mobbingować Ciebie. jak sie bedziesz
      kiepsko czuc to bierz zwolnienie i już, po co Cie mają sresowac.
      Chciałabym usłyszeć co na to nasza prorodzinna władza. Gdzie są te
      firmy prorodzinne?
      U mnie tez cały czas drżą żebym tylko w ciążę nie zaszła. Szef to
      mi nawet mówi ze "jescze jestem młoda i mam czas, po co sie
      spieszyc???"
      Pozdrawiam
    • akpieta Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 21.09.07, 08:32
      Witam,
      u mnie w pracy jest nawet znośnie, nie krzywią się, gdy zwalniam się
      na badania lub do lekarza. Na zwolnieniu byłam do tej pory raz - na
      początku. Teraz zamierzam troszkę odpocząć znowu (to już 22
      tydzień), ale potem jeszcze chciałabym wrócić. Natomiast nie
      wyobrażam sobie siebie w pracy w 8 i 9 miesiącu ciąży. W pracy
      doskonale to rozumieją. Paradoksalnie - wcale nie jest łatwo dostać
      zwolnienie, choćby na tydzień. Lekarz prowadzący moją ciążę odmówił
      mi tygodniowego zwolnienia.
      Pozdrawiam gorąco!
      • aleks2539 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 21.09.07, 09:01
        Ja powiedziałam szefowi w tajemnicy. Następnego dnia wiedział
        dyrektor generalny i jeszcze jeden kierownik, kolejnego wszyscy
        pracownicy. Po miesiącu poroniłam sad Do tej pory on ma wyrzuty
        sumienia. Przy kolejnej ciąży powiem jak urodzę smile
        • marina0706 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 21.09.07, 09:16
          Takie są nasze "piękne" polskie realia
          Ja tez bym szybko nie powiedziała w pracy. chyba w widocznej ciąży
          dopiero.
          • jo-75 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 21.09.07, 09:46
            mnie sytuacja zmusiła do powiedzenia o ciąży w 8 tyg, bo też nie planowałam tego tak szybko...pani dyrektor, kazała mi dbać o siebie i się nie przepracowywać, a miesiąc później zostałam obarczona podwójnymi lub potrójnymi obowiązkami, już nawet straciłam rachubę, że w tym stanie tymabrdziej, że czuję się fatalnie było to dla mnie trudne do zrealizowania choć spróbowałam, dopiero jak mnie ginekolog na kontrolnej wizycie mnie zobaczył to zdrowo opieprzył i wysłał na zwolnienie, trochę się ocknęłam. Na raie wynegocjowałam "tylko" dwa tyg bo chciał na miesiąc i chcę wrocic do pracy, ale chciałabym pracować przynajmniej w normalnym tempie, bo o zwolnionym nie marzę i naprawdę jestem daleka od zwolnień do czasu rozwiązania tylko się zastanawiam czy sytuacja mnie do tego nie zmusi
    • panixx Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 21.09.07, 18:58
      Prauje w malej firmie. Ja tez na poczatku nie chcialam mowic o
      ciazy,tym bardziej, ze zblizala sie ewentualan data podwyzszenia
      mojej pensji.
      Ale okolicznosci zmienily sie, w pracy odeszly jednoczesnie 2 osoby
      i wielkie zmiany objely cala firme. Glupi by mi bylo nic nie mowic.
      Powiedzialam wiec, wiadomosci zostaly milo przyjete, dostalam troche
      wiecej obowiazkow, ale po zaakceptowaniu ich przeze mnie, no i
      dostalam tez podwyzke (mimo wszystko). Milo mnie potraktowano. Sama
      bylam zaskoczona.
      • kk_1976 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 21.09.07, 20:47
        a ja pracuje w urzedzie, czyli na panstwowo, powiedzialam o ciazy w 3 miesiacu,
        choc nie zamierzalam tak wczesnie, ale zmusily mnie plany czestych wyjazdow
        sluzbowych, w ktorych mialam brac udzial, dyrektor nie byl zachwycony, ale
        specjalnie mnie nie dyskryminowal, ani dnai zwolnienia lekarskiego nie bralam,
        dzis to juz 30tc, za to od dawna, od kiedy zaczelo byc widac brzuszek, ciagle
        slysze, ze "pani juz tu nie ma" to znaczy traktuje sie mnie, jakbym juz rodzila
        i w zadnych wiekszych projektach od 3 miesiecy nie biore udzialu, czuje sie z
        tym przykro, rozmawialam z dyrektorka, wydaje mi sie,ze zrozumiala, choc to
        kobieta niezalezna, bez rodziny i dzieci, za to moja bezposrednia przelozona,
        matka 10 letniego syna, niewiele starsza ode mnie, juz mnie dawno spisala na
        straty i bez porozumienia ze mna wypisala wniosek o zastepstwo na 12 miesiecy!
        coz, zgadzam sie z poprzedniczka, ze najgorsze sa kobiety, po ktorych moznaby
        sie spodziewac zrozumienia, polskie Pcimie Dolne, kazdy popiera posiadanie
        dzieci, ale nikt nie chce, zeby rodzily jego pracownice! ale nie dajmy sie
        zwariowac, dziecko najwazniejsze! pozdr kk
        • kinborh Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 23.09.07, 14:45
          dziekuje za odpowiedzi,musze powiedziec,ze ja tez zastanawialam sie
          czy powiedziec,ustalilismy z mezem,ze powinnam mojej przelozonej
          powiedziec,oczywiscie reszta osob moze dowiedziec sie dopiero w
          momencie kiedy zacznie widac brzuszek,jednak przelozony to ktos kto
          powinien byc powazny,i umie sluchac swoich pracownikow,ja musialam o
          tym powiedziec,gdyz moja przelozona trakyuje mnie jak swoja prawa
          reke,wiele spraw musze ja zalatwic,raczej musialam,teraz jestem
          jakby skreslona,to jest przykre,nie czuje sie dobrze,chyba to
          stres,bylam i jestem osoba,ktora nie boi sie pracy i lubi
          pracowac,teraz skrocilam czas w pracy do 9 godzin,moj maz po tym jak
          zachowuje sie moja firma,jak nigdy,powiedzial,ze powinnam pojsc jak
          najszybciej na zwolnienie,by sie nie denerowac,bo nie ma sensu dac z
          siebie wiecej skoro firma nie umie wspolpracowac z kobietami w ciazy
    • ankapw24 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 23.09.07, 15:46
      Przykre jest to, że kobieta zachodząc w ciąże musi przeżywać w pracy
      dodatkowy stres, same poinformowanie szefa nie było dla mnie
      stresujące, rozmowa przebiegała w miłej atmosferze, szef wykazał
      zrozumienie mojej sytuacji,ale po jakimś czasie wyraził się, że w
      takiej sytuacji on nie może podpisać ze mną umowy(miałam dostać
      umowę na conajmniej 3 lata) bo prawo gwarantuje mi pracę do
      rozwiązania...nie rozumiem dlaczego zostałam zdyskryminowana, bo tak
      się czuję, z jednej strony dzięki ustawie mam środki do życia, ale
      przecież w kodeksie pracy nie ma punktu odnośnie zakazu zatrudnienia
      ciężarnych na dłuższy czas...dodam,że jest to praca państwowa i mój
      szef i jego placówka specjalnie nie odniósłby strat finansowych w
      związku z utrzymaniem pracownika na urlopie macierzyńskim...po
      macierzyńskim mam złożyć podanie o pracę i "mam gwarantowane
      miejsce", bo w pracy mam dobrą opinię i zawsze staram się solidnie
      wykonywać swoje obowiązki...zastanawiam się jednak czy chcę pracować
      w takim miejscu...a może jestem przewrażliwiona?jak uważacie może
      nie mam powodu czuć się gorzej tylko dlatego, że jestem w ciąży? ja
      nie potrafię spojrzeć na to obiektywnie.
    • ankapw24 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 23.09.07, 15:46
      Przykre jest to, że kobieta zachodząc w ciąże musi przeżywać w pracy
      dodatkowy stres, same poinformowanie szefa nie było dla mnie
      stresujące, rozmowa przebiegała w miłej atmosferze, szef wykazał
      zrozumienie mojej sytuacji,ale po jakimś czasie wyraził się, że w
      takiej sytuacji on nie może podpisać ze mną umowy(miałam dostać
      umowę na conajmniej 3 lata) bo prawo gwarantuje mi pracę do
      rozwiązania...nie rozumiem dlaczego zostałam zdyskryminowana, bo tak
      się czuję, z jednej strony dzięki ustawie mam środki do życia, ale
      przecież w kodeksie pracy nie ma punktu odnośnie zakazu zatrudnienia
      ciężarnych na dłuższy czas...dodam,że jest to praca państwowa i mój
      szef i jego placówka specjalnie nie odniósłby strat finansowych w
      związku z utrzymaniem pracownika na urlopie macierzyńskim...po
      macierzyńskim mam złożyć podanie o pracę i "mam gwarantowane
      miejsce", bo w pracy mam dobrą opinię i zawsze staram się solidnie
      wykonywać swoje obowiązki...zastanawiam się jednak czy chcę pracować
      w takim miejscu...a może jestem przewrażliwiona?jak uważacie może
      nie mam powodu czuć się gorzej tylko dlatego, że jestem w ciąży? ja
      nie potrafię spojrzeć na to obiektywnie.
      • heljo Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 01.10.07, 13:29
        Oj kobiety przesadzacie. Problem w tym, że polskie prawo chroni
        kobiety w ciąży niezależnie czy tego chcą czy nie. I tak jeżeli
        umowa kończyła ci się w czasie przypadającym na okres ciązy, to w
        tej chwili ze względu na twój stan ulega z automatu przedłużeniu do
        dnia porodu. Nie można więc nawiązać nowej na 3 lata, bo tej
        poprzedniej twój przełożony nie może rozwiazać. Oczywiście można
        jakoś to obejść (ty możesz poprosić o rozwiązanie umowy za
        porozumieniem stron i nawiązanie nowej na okres 3 lat) ale nie
        każdemu szefowi się chce szukać takich kruczków, a już szczególnie w
        budżetówce mam wrażenie że szefowie sa bardziej lękliwi.
        Kolejny bzdurny przepis - praca przy komputerze maksymalnie 4
        godziny w czasie zmiany - nie ma to zadnego uzasadnienia medycznego,
        ale jeśli twój szef zostanie złapany przez PIP na tym że pracujesz
        dłużej to zapłaci mandat - w tej chwili chyba górna granica to 5000 -
        nie wiem jak wy ale ja bym nie ryzykowała.
        Następny - w ciąży mogę nosić maksymalnie ciężar 3 kg - czyli do
        noszenia służbowego laptopa z torbą powinni mi już kogoś zatrudnić.
        Mówicie też o tym, że nie dostajecie nowych projektów- ale jaka jest
        naprawdę gwarancja, że będziecie pracować do porodu? To moja druga
        ciąża - w pierwszej czułam się świetnie, aż nagle z dnia na dzień
        wylądowałam w szpitalu, w drugiej tez było super aż nagle seria
        skurczów jednego dnia spowodowała, że z ciężarówki biegającej
        zamieniłam się w leżąca plackiem. My sobie możemy planować rówżne
        rzeczy, ale ciąża to nie grypa, którą można przechodzić i każda z
        nas jeśli pojawią się problemy pójdzie na l4 bez względu na to w jak
        ważnym projekcie będzie uczestniczyć. Tak więc o ile w pierwszej
        ciązy angażowałam się we wszystko i skutkiem czego jeszcze ze
        szpitala musiałam kończyć pewne sprawy w drugiej powiedziałam nie i
        gdy tylko pojawiło się moje zastępstwo zaczęłam się wycofywać z
        aktywności, aby nie przeżywać tego ponownie.
    • zuza2904 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 28.09.07, 18:52
      Tutaj koleżanka mówi o polskich realiach.Ja pracowałam w GB w
      fabryce (praca stojąca 8 godzin,okropny chałas).Moja team lider
      wiedząc że jestem w ciąży kazała mi zasuwac jak mały samochodzik
      (nieskarżący się pracownik,murzyn),menadzer wzią jej strone,podczas
      gdy inne koleżanki ciężarne miały mniej pracy.Zrobiłam sobie
      długiego offa,Mój znajomy poszedł wyżej w tej sprawie z papierem w
      którym było wyrażnie napisane jak się powinno traktowac
      ciężarne.Team lider miała spodkanie z tymi z góry i podobno wróciła
      z płaczem.Ci na górze powiedzieli żebym wróciła,ze już nie będę
      miała kłopotów.Ja jednak ciągle jestem na offie-po takiej akcji nie
      mam ochoty tam wracac.Nie chodzi o realia polskie czy inne ale o to
      jacy ludzie nas otaczają.I oby tych złych było jak
      najmniej.Pozdrawiam.
      • karolina_x1 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 28.09.07, 21:46
        Ja powiedziałam szefowi w 3 m-cu. Niby wszystko było ok. Pełne zrozumienie a z
        drugiej strony przewrażliwienie. Nie mogłam siedzieć przed komputerem przez 8
        godzin a tylko przez 4. Jestem grafikiem komputerowym, więc przez pozostałe 4
        godziny nie wiedziałam co z sobą zrobić. Masakra!!! Czułam się bardzo dobrze,
        więc planowałam pracować do prawie końca ciąży, bo ogólnie kochałam swoją pracę
        i byłam raczej z tych pracoholików (pełne poświęcenie dla firmy).
        Jednak w 5 miesiącu szef zasugerował, żebym poszła na chorobowe. Jakiś tydzień
        po tym, zrobiłam literówkę na projekcie ulotki no i szef stwierdził, że widać
        już te hormony mi w organizmie szaleją (cóż - on kilka dni wcześniej wydrukował
        wizytówki, które poszły do kosza właśnie z powodu literówki, więc czyżby jemu
        też te hormony szalały?!!! Zostałam nieoficjalnie skreślona, więc nie planuje
        już tam powrotu. Teraz jestem na wychowawczym i jestem szczęśliwa, wiem, że za
        mną nie tęsknią i spokojnie wychowuje mojego bąbla a teraz właśnie staramy się o
        drugiego.
        Potem mam nadzieję znaleźć normalną pracę, ale czy to w ogóle jest możliwe??
        (matka z dwójką dzieci i dobra praca).
        • 73kasia Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 29.09.07, 22:30
          Witam,
          o mojej ciąży powiedziałam szefowi jak tylko się o niej
          dowiedziałam - lekarz zabronił mi wyjeżdżać w długie delegacje.
          Firma właśnie startowała na rynku. Był to dla mnie mega stres,
          reakcja szefa była zaskoczeniem. Pogratulował i spytał jak się czuję
          i jakie są moje plany. Poprosiłam go o dyskrecję - zachował ją do
          końca 3 miesiąca zgodnie z umową. Nie jeżdżę w delegacje. Od 5
          miesiąca mam zmniejszone obowiązki związane z pracą w terenie,
          zastąpiono je pracą koncepcyjną, którą mogę wykonywać w domu lub w
          biurze. Obecnie jestem w 34 tygodniu, czuję się świetnie, nie byłam
          na L-4 i nie wybieram się na nie tak długo, jak to będzie możliwe.
          Uzgodniłam w firmie, że będę pracować jeszcze miesiąc (oczywiście
          jeżeli Dzidzia pozwoli smile), pod koniec października przekażę swoje
          obowiązki i ostatnie tygodnie (lub dnismile ) jeżeli będe mieć ochotę
          to popracuję raczej w domu. Szef zapewnia, że nie powinnam się
          obawiać o swój powrót do pracy, oczywiście prosił o wstępną (i
          podkreślił to wyraźnie) deklarację kiedy chcę wrócić. Nie wyobrażam
          sobie siedzieć w domu przez całą ciążę i na szczęście nie musiałam,
          ani ze względów medycznych, ani zawodowych, czego i Wam życzę.
          • mamakrzysia4 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 29.09.07, 22:58
            ja w 1 ciąży dostałam tak po tyłku od szefa że od 6 msc z powodu
            nadciśnienia siedziałam w domu.
            Teraz jestem w drugiej ciąży -b.poważnie zagrożonej-NIESTETY- i już
            usłyszałam od "życzliwej" koleżanki, żebym nie wracała
            fajnie co?
            • robaczek14-06 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 30.09.07, 10:50
              Hej
              Ja w pierwszej ciąży poszłam na zwolnienie w 13TC, moja ginekolog chciała mi je
              dać wcześniej(pracuje w sklepie-muszę dźwigać, stoję cały czas na nogach)kazała
              się oszczędzać. W ciąży było różnie, ciągle robiło mi się słabo, parę razy
              zemdlałam(na szczęście nic dzidzi się nie stało, byłam w domu)
              Teraz zastanawiam się na 2 dzieckiem i jak lekarz każe wypoczywać to tak będzie-
              nie będę oglądać się na nikogo, bo pracodawcy nigdy nie będzie na rękę ciąża
              pracownicy.
              Zdrowie mojego maleństwa i moje jest ważniejsze niż znalezienie zastępstwa na
              moje miejsce- i co z ego że Was chwalą jak nie jesteście w ciąży, potem
              zmieniają zdanie bo dziecko itp, itd- wiem to z doświadczenia.
              Mam nadzieję,że kiedyś to się zmieni i nie będzie cichej dyskryminacji kobiet
              ciężarnych w pracy.
              • aaggaa_1 Re: Sytuacja w pracy,a ciąża 01.10.07, 22:00
                Hej,
                Ja jestem w 21tc, i jak do tej pory nie odczulam zadnej
                dyskryminacji, wrecz przeciwnie wszyscy traktuja mnie jak normalnego
                pracownika i wcale nie odciazaja tylko dokladaja co chwile nowy
                projekt. Narazie czuje sie bardzo dobrze ale tak sie tylko
                zastanawiam co bedzie jak z dnia na dzien .... roznie moze byc..

                pozdrawiam
                Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka