Wbrew niepokojącemu tytułowi nie zupełnie z forum, tylko ze starankami
paździenikowymi, listopadowymi, a nawet grudniowymi

Mam zakaz poczynania
dzidziusia przez trzy miesiące (czyli- jak dla mnie- do stycznia; dla p.prof-
do wyrównania mojej tarczycy

). Tak więc na razie- choć z bólem serca-
odpuszczam, bo nie chcę, żeby mojemu maluchowi coś stało się przez końskie
dawki leków jakie biorę. Może też odpuszczę trochę, odetchnę... podejdę to
sprawy na większym luzie (mój głos wewnętrzny: dziewczyno, kogo ty próbujesz
oszukać..? na luzie? po 3 m-cach oczekiwania?). Ech, na razie żegnam się też z
wizją płatnego macierzyńskiego, trudno, ciążę zakończę pewnie już na
bezrobociu (zakładając, że kolejne starania zakończą się większym sukcesem,
niż dotychczasowe). Ale jakoś to będzie

Buziaki!