monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 29.11.07, 22:00 ponoć tak, chociaż mnie mdli już parę dni i nic.. Na mnie żadne przyspieszacze nie działają od seksu,sprzatania,chodzenia po rycytynę.. dzidzia chyba sama wie kiedy wyjść a te przyspieszacze to zbieg okoliczności.. Jutro mam z mężem rocznicę-może synek właśnie na to czekał Mąż dał mi prezent na dzień kobiet a ja mu go urodzę na naszą rocznicę Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: DO MONICA188 30.11.07, 13:11 WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI TEJ ROCZNICY. RZECZYWIśCIE TO FAJNY PREZENT. JA W NIEDZIELę MIAłAM URODZINY I TEż CZEKAłAM NA MOJEGO SYNKA, ALE ON WOLAł SPęDZIć JE W MOIM BRZUCHU. MOżE W ANDRZEKI, A MOżE DOPIERO NA MIKOłAJA KIEDY TO MAM TERMIN. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 30.11.07, 14:23 Hej dziewczynki! U mnie dalej bez zmian, zero skurczów We wtorek mam KTG i spotkanie z położną. Dzisiaj zamierzam trochę posprzątać, bo znudziło mnie już to czekanie. Córcia rano zdjęła mi firanki, zaraz je wypiorę a męża jutro zagonię do mycia okien. Wieczorkiem jak zwykle zaprosimy gości i sobota przeleci. W niedzielę zaciągnę rodzinkę gdzieś na obiadek co by nie trzeba gotować i kolejny weekend będzie za pasem Piszcie!! Pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 30.11.07, 14:38 Podobno mycie okien lub podłogi jest dobre na przyspieszenie porodu. Ja z oknami nie próbowałam , ale niektóre mówią,że ponoć pomaga. U mnie też nic. Zaczynają mnie denerwować już koleżanki, które dzwonią co drugi dzień i na dzień dobry pytają czy to już. Ale co tam , z drugiej strony dobrze ,że są te koleżanki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 30.11.07, 15:54 POwiem szczerze,że ja już świra dostaje od tych telefonów i pytań.. Kiedy? a ty jeszcze? albo po raz dziesiąty na kiedy masz termin? Już przez to mąż chodzi na zakupy i odbiera tel. bo ja mam szczerze dość biorąc jeszcze pod uwagę,że wszystkim obiecałam,że napisze jak urodzę.. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 30.11.07, 20:07 Mnie też powolutku trafia kiedy słyszę wciąż to samo hasło "Ty jescze nie urodziłaś". Nieźle się dzisiaj zmachałam, moze wkońu mnie ruszy dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 30.11.07, 22:41 Dziś byłam na KTG i oczywiście nic. Nawet skurcze mniejsze niż tydzień temu. Zaczynam być nieprzyjemna dla wszystkich i warczę, pyskuję, ogólnie jestem bardzo niefajna. Wszystko mi przeszkadza, a wszyscy wydają się przygłupami. Zaliczyłam dziś trzy telefony z pytaniem, czy już...? Na szczęście kot zakończył gody i zamknął paszczękę. Odpowiedz Link Zgłoś
edka1979 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 01.12.07, 10:45 hej, ja mam termin wg OM na 16.12, wg USG 13.12. i też oczywiście bardzo chciałabym już urodzić; to moja druga ciąża, pierwsza zakończyła się 14 dni po terminie i teraz nie chciałabym przeżywać tego samego; mam nadzieję,że do świąt udami się urodzić, czuje się znakomicie,nic mi nie puchnie, mam tylko mało bolesne skurcze przepowiadające; dodam, że przy pierwszym dziecku było podobnie, a nawet jeszcze lepiej po dwa tygodnie po terminie, leżąc w szpitalu, codziennie robiłam po 100 przysiadów (teraz nie wchodzi to w rachubę bo dostaję zadyszki), pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 01.12.07, 13:12 Ja nadal nic Już 4 dzień po terminie(( Nie mogę się już doczekać.. Wysłałam męża po olej rycynowy-mam nadzieję,że zadziała tym razem.. jak jutro się nie odezwę znaczy,że poskutkowało i dzidziuś jest już ze mną Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 01.12.07, 15:48 Witam wszystkie panie!Ja dzisiaj jestem w dość dobrej formie, tzn . dalej nic. Powiedzcie mi dziewczyny co jest z tym olejem rycynowym, ile trzeba go wypić, bo nic na ten temat nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 01.12.07, 16:14 Ja piję(zaraz) całą buteleczke 30ml z sokiem pomarańczowym(ostatnio wypiłam pół i nic mi nie było). niektóre dziewczyny piją więcej ale ja się jakoś boję olej działa [przeczyszczająco (działa na skurcze jelit które są obok macicy-przez co ona jeżeli jest już gotowa zaczyna swoją pracę)ale nie dostaje się do organizmu dziecka, poza tym zmiękcza szyjkę macicy, no i lewatywe masz z głowy. Buteleczka w aptece kosztuje 2 zł, działa po ok 2-3 godz. Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 01.12.07, 17:56 Dzięki za odpowiedź. Do poniedziałku dam sobie jeszcze czas , jak mnie nie weźmie to może spróbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 02.12.07, 16:39 U mnie nadal nic.. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka516 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 02.12.07, 17:09 wiajcie dziewczyny.jestem w 35 tyg. i juz nie moge sie doczekac...a przede mna i moja córeczka jeszcze kilka ładnych tygodni.brzuszek mnie dołem troszke pobolewa.jutro jade na wizyte i ciekawe co powie ija pani doktor.... Odpowiedz Link Zgłoś
lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 02.12.07, 18:16 Wczoraj przez cały dzień odchodził mi czop śluzowy, już miałam nadzieję, ale jak wiadomo, nadzieja matką itd. Dalej nic. Wymyśiłam sobie, że najlepiej było by dziś ok. północy. Obejrzałabym sobie "Gotowe na wszystko" i heja do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 02.12.07, 19:00 Ja chcę obejrzeć finał You can dance i też mogę jechać ale niestety dzisiaj jest super. W ogóle w ciągu dnia żadnych skurczy tylko w nocy muszę wstawać co godzinę, bo mój pęcherz nie wytrzymuje. Okropieństwo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 mery1976 02.12.07, 21:47 Ja też czekałam na ten finał byłam dziś pobiegać po górkach.. Już po finale i moge jechać-szkoda tylko,że synek nie chce Za kim byłaś? Ja się bardzo cieszę,że gleba wygrał Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: mery1976 03.12.07, 09:35 Też cieszę się ,ze wygrał Gleba oczywiście żałuję, że nie było w finale Natalii . Zapał mojego synka do wyjścia na zewnątrz raczej marny i tak sobie myślę, że może o chce wytrzymać do terminu, czyli do piątku. Zobaczy, w środę idę do lekarza to może po wizycie coś się przyspieszy Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 Re: mery1976 03.12.07, 09:42 Ja też bardzo żałuje Natalii-była od początku moją faworytką.. Wczoraj byłam pobiegać po górkach-zmęczyłam się jak cholera-potem zaczął boleć mnie brzuch jak na @ a dziś rano zaczął odchodzić mi czop,wymiotowałam.. Mam nadzieję,że dziś urodzę-to już 6 dzień po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: mery1976 03.12.07, 09:52 Podziwiam za determinację, ale uważaj ,żeby nie zrobić sobie czy dziecku krzywdy. Może to już dzisiaj urodzisz skoro masz takie objawy. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 02.12.07, 19:44 Hej Dziewczynki! Nie odzywałam się od piątku, bo nie miałam neta , do tego wczoraj rano jak się obudziłam stopy miałam spuchnięte jak banie. Koło południa nie mogłam już ustać na nogach- spuchły mi podeszwy i za nic nie mogłam się podnieść.Wieczorem opuchlizna się zmniejszyła, zadzwoniłam do mojej położnej, kazała jechac do szpitala. Na izbie przyjęć w szpitalu czekalismy 2 godziny, porozmawiałam z lekarzem i kazał mierzyć cisnienie 3 x dziennie, kontrolować wagę, bo w ciągu tygodnia przybrałam 6 kg Jutro idę na badania a we wtorek do szpitala i zobaczymy...Napiszę we wtorek, pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 03.12.07, 10:44 Hejka, w nocy skurcze, dziś od rana sporo śluzu z krwią. Czekamy. A ja byłam za Roofim Za tydzień ostatni odcinek "Gotowych...". Założę się, że w tym czasie będę gdzieś między rozwarciem na 7 a 10 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
oksana6 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 03.12.07, 12:09 Hej dziewczyny ja jestem w połowie 37tc,dzisiaj wizyta u gina i oby mi powiedział,że nie długo urodze,bo brzuchol coraz większy a sił coraz mniej Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 03.12.07, 13:47 UŚCISKI DLA WSZYSTKICH przyszłych mam. ja mam koniec 38 tygodnia i szczerze mówiąc pomimo strachu(pierwszy dzidziuś) już bym chciała jecha na porodówke....z tego co czytam jednak wnioskuje że to nie takie proste, tak wiele porodów jest po terminie, nawet nie przypuszczałam./Brzucho mi przeszkadza ,chodzenie do toalety też (nawet nie myślałam ze można tam bywa tak często) a już o skurczach nie wspomne.dobrze że tak mało zostało i Oskarek wynagrodzi mi wszystkie trudy......wystarczy że go zobaczę i przytulę....Wszystkim mamom na finiszu życzę jak najszybszych i lekkich rozwiązań.pozdrawiam ŻYJĘ JUŻ SWIĘTAMI......W TYM ROKU NAPRAWDĘ BĘDA WYJĄTKOWE Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 03.12.07, 14:06 Dorota8011 lepiej się nie nastawiaj na wcześniejszy poród lub w terminie.. Ja tak właśnie zrobiłam i teraz każda godzina dłuży mi się ja cholera-próbowałam wszystkich przyspieszaczy ale nic nie działa-po prostu chłopcy lubią się spóźniać. Wiesz u mnie też miał być Oskarek - przez całą ciążę,ale teraz na koniec zmieniliśmy zdanie-u nas trochę ich za dużo Teraz będzie Gracjan Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 03.12.07, 16:08 No właśnie najgorsze to czekanie. Ja już od 37 tc jestem spakowana, torbę zmieniałam 2 razy, a od 3 tyg. nie maluję paznokci , bo na porodówce nie można( Chyba dzisiaj jednak pomaluję ).Od kilku dni brzuch mam tak napięty, że boję czy moja skóra to wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 03.12.07, 17:22 monica188: chyba wezmę sobie tą radę do serca i nie będe tak czekac bo naprawdę zeświruję, każda zmiana w moim ciele a ja już myśle że to moze już i szukam oznak porodu. a u nas miał by dawidek ale teraz zmieniliśmy na oskar jakoś tak naturalnie się imie dopasowało.a jeśli chodzi o poród to byle przed świętami,(tak bym chciała) Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 rodzę!!! 04.12.07, 04:17 jest po 4 w nocy.. jade do szpitala.. Trzymajcie kciuki dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: rodzę!!! 04.12.07, 12:01 3MAM KCIUKI I ZACISKAM PIĘŚCI ŻEBY TYLKO POSZŁO DOBRZE WSZYSKO!!!!!!!!BOŻE JAK JA PRZEŻYWAM KAŻY PORÓD GRUDNIOWY. MONICA 188 BĄDZ SILNA! MYŚLAMI BĘDE Z TOBĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: rodzę!!! 04.12.07, 13:29 Wreszcie! Będę trzymała kciuki. Ja byłam dzisiaj na badaniu i moja szyjka jeszcze dość długa Napisz po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
lynette Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 04.12.07, 16:07 No ciekawe, jak tam monica? Czy już po wszystkim i czy maluszek już na świecie? Ja byłam dziś u mojej lekarki. Stwierdziła, że szyjka zmieniła połóżenie, rozwarcie jest na 2 cm i wg niej za tydzień już się nie zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 04.12.07, 19:59 Hej Kobietki! U mnie bez zmian, dalej się męczę, opuchlizna zeszła, skurze na ktg wyszły już jakies, ale ja i tak nic nie czuję, mam się zgłosi8ć dopiero 10.12. gdyby nic się nie zmieniło. Pozdrawiam serdecznie Wpisywać się proszę, hejka Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 04.12.07, 23:31 Laseczki! Nie spię, bo coś mnie zbiera. Brzuch boli, ale...zobaczymy czy mi nie przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: do Karoliny 05.12.07, 10:00 jak karolina? mnie też coś pobierało w nocy, nie spałam od 3 do 5. rano jest trochę lepiej. brzuch pobolewa ale nie mam skurczy. dzisiaj jadę na wizytę to może lekarz coś przyspieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 05.12.07, 11:05 HEJKA ! 39 -ty się zacząl, skurcze są ale to podobno nic nie znaczy tak mi powiedziala wczoraj położna, szyjka jak długa była tak jest, mały się nie wybiera do rodziców (na razie). a na dodatek zamykają 18 tego mój oddział położniczy chyba przez remont więc zostało mi niewiele czasu jeśli chcę urodzic własnie tam. i bądż tu mądry..... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 05.12.07, 21:57 Hej Laseczki! Niestety wczoraj to był fałszywy alarm! Ok. 2 w nocy skurcze przeszły Dzisiaj byłam z koleżanką na 2 godzinnym spacerze i kompletnie nic. Coś mi się wydaje, że przechodzę z małą w brzuchu kolejny weekend. Trudno jakoś trzeba wytrzymać. trochę tylko martwi mnie,że na kolejne KTG mam sie zgłosić dopiero za tydzień a to kupa czasu. Pozdrawiam serdecznie. Wpisywać się!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiagos Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 06.12.07, 15:18 Witam wśród mam na finiszu, został mi równo tydzień do terminu i mam nadzieje, że Młody uwzględni w swoich planach pojawienie się do tego czasu . Ostatnie dni są najgorsze. Dostaje już świra i nic mi się nie chce. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
a.nya Re: 42tc i nadal nic:( 07.12.07, 11:58 Właśnie dzisiaj zaczął się u mnie 42tc, 8 dni po terminie i nadal nic. Jutro ponownie do szpitala na kontrolne KTG, wczoraj byłam u swojego gina i umówiliśmy się że jeżeli przez weekend nie urodze to w poniedziałek mam sie stawić w szpitalu do porodu. Tak jak pisałam wcześniej naprawde myślałam że w drugiej ciąży łatwiej o przyjscie na świat w przysłowiowym terminie. Mój synek miał szanse urodzić sie 21/11 w imieniny dziadka-nie chciał, 30/11 w urodziny tatusia- też pogardził , 06/12 a gdzie tam - przecież mu się nie spieszy... wiec teraz to juz nam wszystko jedno kiedy oby przed świętami) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: 42tc i nadal nic:( 07.12.07, 12:09 a.nya mam nadzieję że uda wam się w weekend, może maly ci niespodziankę zrobi.będe trzymac kciuki. ja mam 39tc i tez bym chciała żeby sie zaczelo ale oskarkowi też się nie spieszy, byle przed świętami, nie? jeszcze spróbuje z nim pogada może posłucha pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
a.nya Re: 42tc i nadal nic:( 07.12.07, 14:54 oj chciałabym, chciała...chociaż wydaje mi się że bez pomocy oxy nie pójdzie.Skurcze mam już od wtorku lekarz prorokował że do wczoraj się urodzi a tu guzik. Jeszcze mi się starsza córa pochorowała i muszę ją wykurować do poniedziałku, żeby była zdrowa jak będę w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: 42tc i nadal nic:( 07.12.07, 16:53 no to faktycznie nieciekawie, ale wiesz jak to się zmienia, dzisiaj nic a jutro cie maz w pospiechu będzie wiózł na porodówę...tego ci życzę( i sobie tez ) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: 42tc i nadal nic:( 08.12.07, 10:36 a.nya. napisz jak po nocy? skurcze były ? a może już się zaczeło. u mnie dalej nic chociaz brzuch mam twardy jak kamień... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 07.12.07, 19:39 Witam ponownie Dziewczynki Kolejny wekend przede mną. Jestem już po terminie i ciężko znoszę to czekanie, moja psychika się powoli wypala. Fizycznie wręcz odwrotnie. Wczoraj np. żeby sprowokowac skurcze odkurzyłam całe mieszkanie (80 metrów), umyłam podłogi, wypolerowałam całą łazienkę, aż się spociłam jak szczur. No i ..nic Dzisiaj spacerek dwugodzinny z koleżanką przed obiadem, potem zrobiłam sobie maratonik po sklepach ze 3 godziny i dalej nic. Łyknęłam rycynki 1 łyżkę (więcej się boję) i dalej nic, ani jednego skurczu. Pozdrawiam bardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
lynette Urodziłam! 08.12.07, 11:00 Witajcie moje kochane! Nie odzywałam się kilka dnie, bo byłam w szpitalu. W srodę o drugiej w nocy zaczęły mi odchodzić wody. Poród dość ciężki, mimo że już trzeci. O 9.30 urodziłam Adasia, dużego chłopczyka. Waga 3840, długi na 60 cm. Już jesteśmy w domku, chodzę z oczami na zapałki. Trzymajcie się, będę tu zaglądać, żeby sprawdzać, co u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
lemur_ks Re: Urodziłam! 08.12.07, 18:10 Gratuluję wielkiego chlopaczka. Poród dość ciężki, mimo że już trzeci. - Czy pozostałe dwa również były ciężkie? Zawsze mi sie wydawało, że trzeci raz jest juz ,,jak z platka".widocznie się myliłam. niestety!!! a tez chciałabym trójkę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lynette Re: Urodziłam! 08.12.07, 21:53 Hejka, Ze wszystkich moich porodów drugi był najlżejszy. Trwał najkrócej i cały czas miałam poczucie, że panuję nas sytuacją. Teraz wszystko stało na głowie. Mimo bardzo silnych skurczów rozwarcie zatrzymało mi się na 4 cm i ani rusz dalej, poszło dopiero po podaniu oksytocyny. Potem już w trakcie parcia głowa młodego zatrzymała mi się w przejściu i nie miałam skurczu, żeby dalej przeć. Musiałam czekać na skurcz i myślałam że mnie rozerwie. Do tego Adaś pchał się z jedną ręką do góry. A na koniec nie mogłam urodzić łożyska. Najpierw nie przychodziły skurcze, a potem nie chciało wyjść. W końcu zdołano ze mnie wyciągnąć 2/3, a reszta została, więc zaraz mnie usypiali i tę resztę łyżeczkowali. Strasznie to wszystko było chaotyczne, no ale najważniejsze, że synuś cały i zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re:Do Lynet 08.12.07, 11:22 Gratuluję dzieciątka! Boże, ale smok Ci się trafił, 60 cm, nie mogę uwierzyć Ja ciąglę łażę i mam serdecznie dosć. W dodatku moja starsza córka znowu jest chora i ogólnie mnie to podłamało, bo miała przez miesiąc duszności astmatyczne i dosłownie po kilku dniach powtórka z rozrywki. Martwię się , bo kto mi z nią będzie jeździł do lekarza co drugi dzień. Normalnie załamka. Ściskam serdecznie Do zobaczenia na forum niemowlę i karmienie piersią Odpowiedz Link Zgłoś
blondyx21 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 08.12.07, 13:33 drogie mamusie.ja mam na imie agnieszka mam 21 lat i jestem w polowie 37 tc.tak sobie czytam i zastanowilo mnie to ze ja nie bylam jeszcze na ani jednym ktg.na czym ono polega??i od ktorego tc powinno sie je robic? Odpowiedz Link Zgłoś
a.nya Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 08.12.07, 15:25 u mnie nadal nic dzisiaj byłam w szpitalu na KTG i USG. Zapis KTG ok, oczywiście bez czynności skurczowych bo po co -dopiero 9 dni po terminie... Usg też wyszło ok, chociaż mam już mniej wód płodowych ale jakoś nie zrobiło to wrażenia na lekarzu, który mnie badał. W każdym razie w pon. mam się zgłosić na indukcję porodu. Bo jak powiedział lekarz po zbadaniu mnie bez tego ani rusz. Odpowiedz Link Zgłoś
monis1979 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 08.12.07, 16:41 cześć, ja jestem na początku 36 tc, termin mam na 8 stycznia, ale ostatnio czuję się kiepsko. Pobolewa mnie dół brzucha, mam tragicznie spuchnięte ręce, łydki i stopy. W nocy spać nie mogę bo ręce mi tak drętwieją że aż mnie bolą, a poza tym co chwilę się budze do łazienki. chciałabym żeby to się już skończyło, a tu jeszcze kupa czasu i pewnie całe Święta jeszcze przechodzę. Pozdrawiam wszystkie oczekujące Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 09.12.07, 09:16 Hej Dziewczynki! KOlejna ciężka noc za nami. Jutro mam jechać do szpitala, tzn. chyba, bo za nic nie mogę sobie przypomnieć czy miałam przyjechać 10.12. czy 11.12. Wydaje mi się,ze 10 więc pojadę jutro. Skurczów nie ma w ogóle więc watpię w rychły poród. Dam znać jutro wieczorem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 09.12.07, 19:33 Cześć dziewczyny, dawno mnie nie było na forum ponieważ poszłam sobie rodzić. 6 grudnia urodził się wreszcie Michałek. Było boleśnie, bardzo szybko i baz szwów. Synek po prostu extra. Pozdrawiam wszystkie finiszujące. Odpowiedz Link Zgłoś
mery1976 Re: urodziłam :) 09.12.07, 19:35 mery1976 napisała: > Cześć dziewczyny, dawno mnie nie było na forum ponieważ poszłam sobie rodzić. 6 > grudnia urodził się wreszcie Michałek. Było boleśnie, bardzo szybko i baz szwów > . > Synek po prostu extra. Pozdrawiam wszystkie finiszujące. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 11.12.07, 16:03 Dorota już pojechała, a ja dalej się męczę. Jutro kończę 41 tydzień i już zaczynam fiksować. Do szału doprowadzają mnie mdłości, zwłaszcza w nocy. Nie mam skurczów więc chyba prędko nie urodzę Ruchy dziecka też nie słabną, więc chyba nie zapowiada się na poród. Do szału doprowadzają mnie telefony w stylu "Ty jeszcze nie urodziłaś?" Mam ochotę nie odbierać, żeby się nie tłumaczyć, że to w końcuy nie ode mnie zależy kiedy urodzę Wszyscy pytają dlaczego m i nie zrobią prowokacji- jakgdyby zależałby to ode mnie Sorki Dziewczyny! Wylałam swój żal, dam znać co i jak. Pozdrawiam serdecznie wszystkie niecierpliwie oczekujące Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Karolina 11.12.07, 20:18 Pojechała i wróciła, nie martw sie karolciu jeszcze ci potowarzysze. lekarz powiedzial ze spróbujemy naturalnie i w ostateczności cesarke zrobimy.ulżyło mi. za to co dwa dni na ktg musze jezdzic do szpitala i sprawdzac czy z małym wszystko dobrze.na razie super ktg wyszło tylko skurcze prawie zerowe więc dalej ciągniemy razem. na szybki poród sie nie zapowiaa. tobie życzę jak napredzej tych wyczekanych skurczy , naprawde myślami jestem z tobą. sciskam cieplutko.Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Do Doroty! 11.12.07, 22:18 Dorotka! Poczekaj z tymi skurczami to nie tak do końca jest Mnie położna powiedziała, ze KTG to tylko aparat czasem nie wykrywa skurczy a czasem odwrotnie...Ja przy pierwszym porodzie na ktg miałam skurcze dość spore przez jakieś 8 godzin a nie czułam ich wcale Teraz nie mam kompletnie skurczy i normalnie się załamuję, mam już dość męczenia się z ciągłymi mdłościami(przeszły mi na kilka dni i znowu, a trwają od pocżatku ciąży). Do tego to wstawanie na siku mnie wykańcza. Dzisiaj gadałam z moim znajomym ginem(znamy się od 15 lat, niestety od jakiegos czasu nie prowadzi mojej ciąży, bo się przeprowadziłam do W-wy) powiedział,że jak do 10 dni po terminie mnie nie ruszy powinni mi zrobić chociaż test oksytocynowy, albo od razu prowokacja. Zobaczymy co mi powiedzą w czwratek. Pozdrawiam cieplutko. Dorotka pamiętaj jak urodzisz masz się odezwać Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Do Doroty! 12.12.07, 09:50 Hej Dorota! Nie zamartwiaj się. Czasem bywa tak, że KTG nie wykrywa skurczów. Jesli masz jakieś twardnienia brzucha to juz coś. Ja niestety skurczów ani twardnień nie mam żadnych. Im bardziej po terminie tym bardziej nic Jutro znowu mam jechać do szpitala, zobaczymy czego się dowiem. W każdym razie wczoraj romawiałam z moim ginem nr 2(od jakiegoś czasu pomaga mi tylko telefonicznie, bo przeprowadziłam się do W-wy) powiedział,że powinni mi 10 dni po terminie zrobić test oksytocynowy przynajmniej. Wczoraj mała tak szalała,że mam stracha czy znowu nie zmieniła pozycji na pośladkową. Jutro poproszę o sprawdzenie. Daj znać co u Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Do Karoliny! 12.12.07, 10:43 hej! wiesz ja się nawet już nie zamartwiam tylko czekam...na znaki jakies bo nie chce żeby dzieciątko mi urosło do 4,5kg(wczoraj sie położna smiała że zanim sie zdecydowałam na dziecko z moim mezem to mogłam wywiad zrobic- mój mąz i 2 jego braci wazyli po 5 kg z kawałkiem. nieżle, a teściowa naturalnie wszystkich rodziła)cieszę sie ze ktg wyszło dobrze dzidzia sie rusza,a lekarz mi w koncu wyjasnił co z tym łożyskiem wiec sei nie martwię. ogólnie tylko zła jestem że akurat w dzień mojego terminu mają zamknąc oddział na którym miałam rodzic, tam jest super, extra opieka i pojedyncze sale, odwiedziny nawet 24 na dobe, ale musze sie wyrobic do 16 , jak nie to czeka mnie inny szpital, atam przepełnienie okropne, z tego co wiem to łóżka są nawet w salach poporodowych podostawiane brrr..., ale ja tak o sobie tylko. dobrze że ci te mdłości przeszły, ja miałam tylko 3 miesiące , zero wymiotów - tu mi się udało.a pisałas o wstawaniu do toalety- też mnie dobija ale na pocieszenie powiem ze niedługo sie skonczy męczarnia! a co do szaleństw twojej córeczki w brzuszku to wydaje mi sie że pozycji nie zmieniła, pewnie gimnastyke sobie robiła bo w brzuszku jej się nudzi, a zreszta tak ciasno że trzeba sie troche porozpychac, mój też czsem szaleje a pozycji nie zmienia. a ja też jutro do szpitala jade na ktg i mam nadzieje że skurcze bedą na 80 %- u ciebie też. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Do Karoliny! 13.12.07, 12:01 Hej Karolinko! nie piszesz wiec mam nadzieje że poród sie zacząl.ja własnie wracam ze szpitala i niestety czeka mnie cesarka na 90%, wymierzyli miednice i mała jestem jak na takiego dużego bobasa, w niedziele zrobia mi próbe i jesli zaczną sie skurcze to bede próbowac ale pani doktor boi sie że mały sie zakleszczy no a drugi sapekt to powiedziała że w jednym kawałku to na pewno nie bede, jak nie sie nie uda to ostatecznosc w poniedziałek- chyba że bedzie jeszcze inny lekarz i podejmie inna decyzje, kiepsko, znów sie zamartwiam , nie chciałam cesarki ale zrobie wszystko tylko zeby oskar na tym nie ucierpiał. pisz co u ciebie,ściskam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Do Karoliny! 13.12.07, 20:44 NO to radośc mi sprawiłas ogromną bo u ciebie to naprawde czas na poród wiec jutro trzymam kciuki od 7.00, a najlepiej to żeby cię jeszcze w nocy zebrało ja mam termin na 18 a pród już wczesniej będa wywoływac bo ten mój oskar to ponoc niezłe gabaryty ma wiec nie ma na co czekac. czekam na wiadomośc do niedzieli może ci sie uda już z małą wrócic do domku a jak nie to sie będziemy kontaktowac jak ja wróce, no i czekam na fotkę twojego maleństwa. jeszcze raz życze powodzenia i dużo siły na ten piękny moment. myślami bede z wami.pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Do Dorotki 13.12.07, 21:31 Hej! Mam skurcze, ale przerwy za długie. Nie sądzę, że wyjdę do poniedziałku. Odezwę się tak czy tak. Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Do Dorotki 13.12.07, 19:48 Dorotka przymierzam się do rodzenia W południe byłam w szpitalu, skurcze na KTG spore, krzyź boli, ale jeszcze nie mocno. Pan Profesor zbadał, powiedział, że jesli nie urodzę jutro o 8 rano mam prowokację. Trzymaj się i dam znać co i jak. Trzymam kciuki za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Do Dorotki 18.12.07, 20:24 trzymaj się laseczka mocno, piszę tylko kilka słów, bo karmię. dasz radę, daj znać po, koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamut11 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 09.12.07, 00:32 Czesc karolina, mam prawie taki sam termin (wg usg na 5, wedlug om 2 stycznia) i tez juz sie czuje jak na finiszu Damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
kasi-kasz Re: urodziłam :)))))) 09.12.07, 18:33 Witam dziewczyny ja już mam za sobą choć po bardzo ciężkich próbach miałam rozwarcie a nie było skurczy dawali mi oksytocyne trzy razy i nic a w końcu i tak zrobili cesarke . prryszedł mój synek na świat 3 grudnia z wagą 3405g a dł 55 cm jestem taka szczęśliwa i wam tego jak najszybciej życze ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Do Kasi 09.12.07, 19:36 Kasia!!! Gratuluję syneczka. Cieszę się razem z Tobą. Moja gwiazda się nie śpieszy i z lekka mam już dość. Może masz ochotę pomailować? Spróbuję napisać na maila.Trzymaj się dzielnie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lynette Gratulacje! 14.12.07, 11:11 Pozdrowienia ode mnie i Adasia! Witamy serdecznie na świecie! Pozdrawiam też wszystkie nadal oczekujące mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 10.12.07, 16:02 Hej Dziewczyny! Byłam dzisiaj na KTG i nic Po kolejnej nocy nieprzespanej, przewracaniu się z boku na bok mam dość. W dodatku miałam dzisiaj rano problem z założeniem butów. Na kolejne badania mam jechać znowu w czwartek. Będę Was informować na bieżąco. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 10.12.07, 18:15 Hej ! ja natomiast byłam dziś na usg, okazało się że synek waży już 4300, mam łożysko na ścianie przedniej i jestem w dolnej granicy normy wód płodowych.....a tak było pięknie a ja marzyłam o porodzie naturalnym,teraz mysle tylko o szczęsliwym rozwiązaniu nawet przez cc i zdrowym synku. jutro lekarz postanowi co dalej. trzymajcie za nas kciuki.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Do Doroty! 10.12.07, 19:33 Nie masz łożyska przodującego, spoko! Moja tez ma ponad 4 kg i oczywiście rodzę naturalnie Moja koleżanka urodziła naturalnie(a jest to osoba b.drobna) 8 miesięcy temu chłopczyka z wagą 5,600 więc nie martw się waga nie jest wskazaniem do c.c. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 10.12.07, 19:49 Dzieki Karolina! pocieszyłas mnie i to bardzo, naprawde. moze jeszcze wszystko ułoży sie po mojej myśli . Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 11.12.07, 14:36 TO znowu ja. za godzinkę jade do lekarza , trzymajcie kciuki za mój poród żeby mógl odbyc sie naturalnie.dzis ma zapasc decyzja. mam nadzieje że sie uda, skurcze mam to może już na dniach w końcu to 40 tc, a to że dzidzius duzy mnie nawet nie przeraża, w końcu nie ja pierwsza urodze dużego bobasa. pozdrawiam. napisze jak poszło Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 11.12.07, 20:20 a iwiecie co myślałam ze jak brzuch boli i twardy jest jak kamień to są skurcze i że może poród blisko, a dziś ktg pokazało że skurcze są prawie zerowe wiec nic z tego nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: Są tu mamy na finiszu???Odezwijcie się :) 15.12.07, 08:48 to znów ja melduję się na stanowisku mamy na finiszu , może jutro sądny dzień, kto wie co zadecydują lekarze.za karolinke trzymam kciuki 15 .12. na urodzinki to idealna data tym bardziej po tak długim czekaniu. wczoraj zrobiłam mały maraton po hipermarketach i skurcze mam niezłe ale nieregularne. zobaczymy co jutro. dzis jadę na ktg i po nowe ubranka dla synka w rozmiarze 62 bo te na 56 będa za małe na moją kruszynke. a potem ciastka maslane zrobie... za to to też trzymam kciuki bo nie umiem piec ,tzn.wychodzą mi tylko ciasta z proszku ale co tam... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Karolinka!!!!!! będzie dobrze :) :) 15.12.07, 08:52 naprawde jakoś czuje że u ciebie to już dzis bedzie finał TRZYMAJ SIE DZIELNIE!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 to znowu ja!!! 16.12.07, 08:14 dziś o 10 mam próbe oxyt. mam nadzieje że sie uda i nie wróce dzis do domu (w dwupaku). jak sie nie odezwe przez kilka dni to wiadomoa że wszystko jest o.k. trzymajcie kciuki!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: to znowu ja!!! 17.12.07, 07:01 niestwtety wróciłam w dwupaku, zaraz jade znowu do szpitala choc wczorajszy dzien mnie wymeczył na maxa no i moge sie jednak nie załapac na ten szpital chodz już nawet sale mam........pocesarkową ale akcji porodowej brak i maluszek jeszcze musi pobyc ze mna pewnie wroce w dwupaku Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 znów w domku 17.12.07, 17:04 dalej z dzidzią w brzuszku, dla jego dobra.... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Kobietki! 15 grudnia, 11 dni po terminie urodziłam 17.12.07, 20:27 Laseczki piszę po krótce. Wróciłam do domku. Mój poród był piękny 2 godziny wysiłku z położną Teresą Kosińską- aniołem nie kobietą, normalnie szok. Dzidiziuś słodki, spokojny i jestem szczęśliwa.....trzymajcie się babeczki, pamiętajcie o współpracy z położna przy porodzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 Re: gratulacje Karolina!!!! 18.12.07, 19:14 No Karolinka gratuluje ci z całego serca i cieszę sie że poród był w miare lekki a dzidzia na pewno cudowna. Pozdrawiam was serdecznie i buziakuje mulauszka!!! cmok ja czekam dalej Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 dalej nic................... 21.12.07, 13:02 w poniedziałek mam sie zglosic na badania...... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota8011 urodziłam!!!!!!!!!! 05.01.08, 15:50 27.12.2008 o godz.14.05 (9 dni po terminie) przyszedł na swiat nasz ukochany synek Oskarek. jest słodki i kochany ......warto było przejsc dla niego tak wiele... Odpowiedz Link Zgłoś