witam.
jestem rozczarowana i zla - chyba nici z gwiazdkowego prezentu w
postaci 2 kresek

(
dostalam jakiejs infekcji i musielismy zaprzestac staran. w czwartek
mam wizyte u ginekologa i pewnie dostane jakies leki.
w tym cyklu niewiele zadzialalismy, w sprzyjajacych dniach tylko 2
razy, wiec mala szansa, ze sie nam udalo

tak mi smutno... mialam nadzieje na "wzmozone dzialania" i pozytywne
efekty, a tymczasem wlasciwie nie mam na co czekac.
wiem, ze moglo sie udac i podczas tych dwoch razow, ale szanse sa
minimalne. nie nastawiam sie wiec na sukces - szkoda. to bylaby
piekna koncowka roku ;-(
tym samym jakos mi cisnienie opadlo i zniechecona jestem. chyba w
ogole przestane o tym myslec i cokolwiek liczyc, planowac. bez sensu
to jest.
mam nadzieje, ze Wam sie bardziej poszczesci. powodzenia w
staraniach zycze i samych pozytywnych testow.
pozdrawiam!