Bez skrupułów idę na L4

17.12.07, 10:49
Po dzisiejszym porannym przedstawieniu w wykonaniu mojego szefa nie
mam żadnych wyrzutów sumienia aby iść na zwolnienie lekarskie i
siedzieć do końca ciąży i się nie stresować. Człowiek się poświęca
dojeżdża do pracy codziennie po 2 godziny w jedną stronę, zostawia
dwójkę dzieci w domu płaczących, ze mama jedzie do pracy. A szef mi
robi niesłusznie awanturę i to nie byle jaką, właściwie o nic,
właściwie to on zawinił a zwalił wszystko na mnie to ja dziękuję,
wolę spokojnie „posiedzieć” w domu i poświecić czas 2 dzieci.
Planowałam iść na zwolnienie teraz na kilka dni bo już nie wyrabiam
fizycznie i psychicznie, chciałam troszkę odpocząć, ale jak on tak
postąpił to naprawdę nie ma skrupułów aby iść sobie na zwolnienie do
końca ciąży, jedynie wpadnę do pracy na chwilę w styczniu – aby
zamknąć rok 2007. I tyle będzie mnie widział szef.
    • mamakrzysia4 Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 11:15
      oj znam ten ból
      nie daj się
    • lenorka1 Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 11:16
      Masz całkowitą rację,teraz najważniejsza jesteś Ty i maleństwo.Ja siedzę na
      zwolnieniu od 5tc (teraz jest18tc),ciąża jest niezagrożona.Pracuję w teatrze
      muzycznym i moja kierowniczka wiedziała,że jestem w ciąży,bo od razu ją
      poinformowałam żebym nie musiała wykonywać żadnych skoków i nie brała udziału w
      przepychankach na scenie.Niestety próby były tak intensywne,ze nie wyrabiałam no
      i udałam się do lekarza,powiedziałam jak jest i lekarka powiedziała,że
      absolutnie się nie zgadza na taką pracę.To Twoje prawo,masz tyeraz chronić
      siebie i dziecko.
    • dziewczyna_z_dublina Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 11:49
      Chodzenie do pracy nie jest poswieceniem. Nie chcesz nie musisz
      chodzic.
      • lukrecja34 Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 12:45
        zaraz do dziewczyny_z_dublina dołączy pewnie deela czy inna fanatyczka pracy za
        wszelką cenę.
        idź na zwolnienie,należy ci się.i nie przejmuj się głupimi komentarzami,z jakimi
        się tu spotkasz.
        jeszcze się w życiu natyrasz
    • lolita27 Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 12:53
      Ja jestem w 27 tc i planowalm isc dopiero za 4 tyg na zwolnienie,
      ale po ocenie mojego stanu zdrowia przez lekarke, dostałam
      kategorycznie zwolnienie juz teraz. Miałam wyrzuty sumienia, ale
      wkurzyło mnie wlasnie kilka akcji płacowych w pracy i już mi
      wszelkie wyrzuty przeszły. Ja wiem, że ciąża to nie choroba, ale te
      kobiety które pracują powinny miec troszke lepiej, powinno sie je
      docenić. Takie jest moje zdanie, ale to każdy może swoje uważac
      pozdrawiam
      • agnieszkalp Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 19:13
        oj ja tez bym poszla, ale moja ginekolog powiedziala zebym byla
        silna, praca sie tak nie przejmowala i ze mi nie da zwolnienia.
        prolem polega na tym ,ze od miesiaca co chwila choruje. tydzien na
        L4 od internisty, potem wracam do pracy, zapiepszam i nadrabiam
        zaleglosci, stres, siedzenie do 22 i pod koniec tyg juz gorsze
        samopoczucie i albo choroba, albo oslabienie, ze ledwo z lozka wstaj.
        no ale moja ginekolog mowi, ze bedzie oksmile
    • olimpe Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 12:58
      Nie mniej skrupułów, ja jestem na zwolnieniu lekarskim od początku
      ciąży (teraz jestem w 22tc), początek ciąży był zagrożony teraz,
      odpukać, jest dobrze ale do pracy nie wracam. Natryrałam się przez
      ładnych parę lat teraz odpoczywam, uważam, że mi się należy. Pracę
      mam stresującą, w moim dziale wszystko na mojej głowie, rzeczy
      poważne i pierdołki, nie mam zamiaru się denerwować. Teraz
      najważniejsza jesteś Ty i dzidziuś, każdy Ci to potwierdzi.
    • nat.ani Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 13:07
      No i spoko.
      Ty też pewnie sie nie zdziwisz, kiedy po powrocie z macierzyńskiego
      pierwszego dnia szef wręczy Ci zwolnienie "bez skrupułow" i "żadnych
      wyrzutów sumienia". I tyle będziesz go widzieć. Z pewnością z pełnym
      zrozumieniem ocenisz zachowanie szefa.
      Już ktoś wspomniał - praca to nie przymus. Nie ma obowiązku
      pracowania, a umowa o pracę to nie cyrograf. Jeśli szef, czy
      atmosfera w firmie nam nie odpowiadają, można ją w każdej chwili
      zmienić.

      Ogólnie smutne jest to, gdy zachowanie jednego dorosłego człowieka (
      w tym przypadku szefa) jest szczeniackie, i powoduje to podobne
      zachowanie u drugiej osoby. Bo z boku wygląda to na kłótnię dwóch
      przedszkolaków, którzy w piaskownicy robia sobie na złość.

      Oczywiście dużo zdrowia życzę.
      • madtea Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 13:14
        spoko luzik, ciężarna wszystko zniesie, a co tam ...
      • kasiak292 Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 13:50
        hahahahahahahahahaha jasne że można zawsze zmienić przecież w Polsce
        jest taaaaaakie zapotrzebowanie na kobiety w ciąży do pracy że
        szok!!!!
    • deela Re: Bez skrupułów idę na L4 17.12.07, 21:46
      wiesz mi tez sie zdarzaly takie historie, ale z perspektywy czasu wiem ze to
      troche ja za bardzo to przezywalam <hormony czy ki diabel?> kiedys mi zrobil
      awanture ze spoznilam sie 2 min (slownie dwie minuty) do pracy
      ale dla nikogo nie bedzie zaskoczeniem jesli wyraze swoja opinie ze zwolnienia
      sa na ciaze zagrozone, a nie na szefa z syndromem PMS
      to nieuczciwe po prostu i tyle
    • agnesta Re: Bez skrupułów idę na L4 18.12.07, 11:14
      O czym ty piszesz ? Jakie poświęcenie ? Zatem zapewne wcześniej
      (przed ciązą) pewnie też się poświęcałaś dojezdżając 2 godziny i
      zostawiając dwójkę dzieci w domu ? Pracujesz i dostajesz za to
      pieniądze. Jeżeli robota ci nie pasuje, bo za daleko, bo szef nie
      taki, to trzeba było zmienić pracę. No ale grunt, że możesz się
      teraz sama przed sobą usprawiedliwić.
      • chimba Re: Bez skrupułów idę na L4 18.12.07, 11:55
        To powiedz mi kochanie - agnesto - ile Ty czasu dojeżdżasz do pracy?
        W jakich warunkach, po jakich drogach, a wtedy możemy pogadać. Łatwo
        powiedzieć zmienić pracę - tylko powiedz kto chętnie przyjmie matkę
        dwójki dzieci? A poza tym u mnie w dziurze nie ma pracy i tak
        musiałabym dojeżdżać.
        I tak pewnie dostanę zwolnienie i nie dlatego ze szef taki a taki,
        tylko dlatego, że nie jest za dobrze ze mną - i wiesz co powiem Ci
        dlaczego właśnie przez te dojazdy.
        Aha i mam pytanie ile masz dzieci jak będziesz miała tyle co ja i
        codziennie będizesz dojeżdżać do pracy i po pracy będziesz zmęczona,
        będąc w ciąży to wtedy mozemy pogadać.
        • agnesta Re: Bez skrupułów idę na L4 18.12.07, 12:35
          Dojazd do pracy zajmuje mi 1,5 godziny komunikacją miejską i wcale
          nie uważam, że się poświęcam, bo dostaję za moją pracę pensję. A że
          długi dojazd - trudno, przyzwyczaiłam się - przecież nikt mnie nie
          zmuszał do podjęcia tej pracy. Mam niespełna 2-letnią córeczkę i
          owszem, czuję się zmęczona ale jednak do pracy chodzę (jestem w 22
          tc), bo podobnie jak Deela i wiele innych dziewczyn/kobiet uważam,
          że takie "odpoczywanie" w domu jest nieuczciwe. No cóż, taka już
          jestem nieżyciowa.
          • adria-3 Re: Bez skrupułów idę na L4 18.12.07, 13:25
            Idź na zwolnienie. Ja przy dwóch pierwszych ciążach pracowałam do końca. Przy
            trzeciej chciałam dostać, po pół roku pracy, choć na tydzień zwolnienie a lekarz
            nie chciał mi dać, mimo, że zdarzały mi się zasłabnięcia w pracy. Wkurzyłam się
            i poszłam do innego lekarza. Też jeździłam komunikacją miejską, w korkach
            (zdarzało mi się i w autobusie zasłabnąć). Uważam, że trzeba się oszczędzać,
            poza tym płacimy cholerne pieniądze na ZUS a co z tego mamy. Nikt w tym kraju
            nie docenia dzieci, rodzin. Wszyscy tylko obiecują.Jak ktoś chce pracować to
            niech pracuje. Ciąża to nie choroba ale nie wszystkie kobiety znów czują się
            "luksusowo" (miałam wyżej wspomniane zasłabnięcia, wymioty przez kilka miesięcy,
            później inne przypadłości), będąc w ciąży nie czułam się ani dobrze ani
            komfortowo (normalnie jestem osobą aktywną i rzetelną, w pracy daję z siebie
            wszystko). Nie miej skrupułów, bo dlaczego niby pójście na zwolnienie w tym
            stanie miałoby być nieuczciwe. Teraz jest czas by dbać o siebie i maleństwo (to
            jest chyba ważniejsze niż praca) przynajmniej dla mnie.
            • nilem Re: Bez skrupułów idę na L4 18.12.07, 14:06
              Adria-3, poruszyłaś jedną ważna kwestię.

              Ręce mi opadają jak czytam o tym, że pójście na L4 w ciąży, z powodu ogólnego
              osłabienia jest "nieuczciwe".

              Wszyscy, pracując płacimy chore pieniądze na ZUS, właśnie po to, żeby w takich
              sytuacjach spokojnie móc wylądować na zwolnieniu.
              To z moich składek po 30 dniach zwolnienia jest mi wypłacane wynagrodzenie - to
              jakby nie było MOJE pieniądze.

              Ciąże od samego początku prowadzę prywatnie - nie narzekam, mimo, że porządna
              opieka państwowa należy mi się jak psu kość.

              Więc może dajmy spokój.
    • uullaa Zaczyna się 18.12.07, 13:40
      Znowu zaczyna się wątek na 200 wpisów z ujadającymi psami ogrodnika
      w roli głównej.
      • adria-3 Re: Zaczyna się 18.12.07, 13:54
        Poszukaj sobie forum dla tych co lubią innych obrażać, tam się przydasz.
      • adria-3 Re: Zaczyna się 18.12.07, 14:00
        Poza tym kogo nazywasz ujadającymi psami, może do ciebie wobec tego należy
        zwrócić się "suczko", w końcu należymy do tego samego gatunku, a może nie?
        • id.kulka Re: Zaczyna się 18.12.07, 14:13
          Adria, mam wrażenie, że to ABSOLUTNIE nie było do Ciebie smile
          • uullaa Re: Zaczyna się 18.12.07, 14:20
            O mamo! Jaka agresja! Więc autorce wątku można zarzucać
            nieuczciwość, a psem ogrodnika nazwać atakujących już nie?
            Zaznaczam, że nie jest to określenie powszechnie uważane za obelżywe.
        • katka256 Re: Zaczyna się 18.12.07, 14:15
          Nieladnie sie obrazac.Kazdy moze miec swoje zdanie wiec dziewczyny,
          szanujcie je.Ktos chce pracowac a ktos nie(powod zawsze sie
          znajdzie).
          Ja np.jestem w 30 tyg, chcialam pracowac do konca ale wczoraj lekarz
          wyslal mnie nie zwolnienie.Strasznie to przezywam i naprawde mam
          wyrzuty sumienia ze nie pracujesad
          • nilem Re: Zaczyna się 18.12.07, 14:17
            A jak idziesz na zwolnienie z powodu grypy, też masz wyrzuty sumienia?
            Nie dajmy się zwariować...
Pełna wersja