chimba
17.12.07, 10:49
Po dzisiejszym porannym przedstawieniu w wykonaniu mojego szefa nie
mam żadnych wyrzutów sumienia aby iść na zwolnienie lekarskie i
siedzieć do końca ciąży i się nie stresować. Człowiek się poświęca
dojeżdża do pracy codziennie po 2 godziny w jedną stronę, zostawia
dwójkę dzieci w domu płaczących, ze mama jedzie do pracy. A szef mi
robi niesłusznie awanturę i to nie byle jaką, właściwie o nic,
właściwie to on zawinił a zwalił wszystko na mnie to ja dziękuję,
wolę spokojnie „posiedzieć” w domu i poświecić czas 2 dzieci.
Planowałam iść na zwolnienie teraz na kilka dni bo już nie wyrabiam
fizycznie i psychicznie, chciałam troszkę odpocząć, ale jak on tak
postąpił to naprawdę nie ma skrupułów aby iść sobie na zwolnienie do
końca ciąży, jedynie wpadnę do pracy na chwilę w styczniu – aby
zamknąć rok 2007. I tyle będzie mnie widział szef.