Dodaj do ulubionych

W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co krok :)

    • misia9944 Święta, święta i po świętach 24.03.08, 19:18
      U Nas wszystko ok, zajaczaka Zuzia sama szukala hihi radoche miala. Dziadki sie mala nacieszyli i wszyscy zadowoleni.
      Z tego wszystkiego wczesniej zapomnialam Wam napisac ze Zuzia chodzi smile dokladnie zaczeła w wieku 12,5 miesiaca.

      P.S.jak narazie 2 noce nieprzespane za nami ...zabki kolejne ida

      Napiszcie w wolnej chwili co u Was slychac, caluje kiss

      M I S I A
      • adrasteaa Re: Święta, święta i po świętach 24.03.08, 19:25
        Ja już w domu, swieta u rodziców sie udały. Wiktor tez dostał zajaczka ale sam go nie znalazł smilesmile
        Dziadki wnukiem sie nacieszyli takze podobnie jak u Misismilesmile a ja sie cieszę ze juz jesteśmy w domku
        • amoniaaa Re: Święta, święta i po świętach 25.03.08, 18:17
          hej dziewczyny, przed świętami jak u wszystkich full roboty więc nie
          miałam czasu pisać. Umyłam u siebie 11 okien i jeszcze u sisterowej
          mykłam jedno wink Narobiłam się jak oszołom, a ta pogoda daremna i
          moje okna dzisiaj na nic nie wyglądają, ale olewam to.
          W pierwszy dzień świąt byliśmy u mojej siostry na urodzinach,
          wczoraj zjechała sie do nas pół rodzinki i było super smile Uwielbiam
          mieć w domku multum gości bo jest wesoło. No i Maksiu zrobił furrorę
          oczywiście smile
          A od soboty miałam u siebie mamę i dopiero dzisiaj rano ją zawiozłam
          do domku smile
          Poza tym przez weekend znowu mam mieć gości bo przyleciała na święta
          moja kuzynka z USA z menem z Dominikany i mają do nas też wpaść, a
          wczoraj też mi się kumpel z Tunezji zapowiedział, że za 2 miesiące
          jedzie na kontrakt do Czech do pracy z kumplem i chcą mi zrobić
          niespodziankę i mnie odwiedzić smile Wczoraj też była krewna z
          Hiszpanii więc u nas jest wesoło haha
          Co do wakacji w kwietniu to narazie stoją pod znakiem zapytania bo
          teść od kilku dni wybitnie źle się czuje.... Bardzo źle wygląda i w
          ogóle... Ale dopłaciliśmy 60 zł do wczasów na ubezpieczenie na
          wypadek rezygnacji (tak mnie coś tknęło). Zobaczymy co to będzie.
          No i to by było na tyle chyba smile Pozdrawiam
          • agnieszkamonikaz Re: Święta, święta i po świętach 26.03.08, 12:02
            Witajcie.
            U mnie tez swieta szybko minely,bardzo spokojnie.

            Ostatnio jakos nie mam humoru-z mezem sie cos nie dogaduje,dzialamy sobie chyba
            nawzajem na nerwy,Klaudii oczko puchnie od kilku dni(powieka).Zawsze rano jak
            wstanie tak ma,pozniej jej przechodzi.W czwartek jedziemy do okulisty.Poza tym
            dzis miala lekki katarek i choc juz go odciagnelam,to sie boje ze zaczyna sie
            przeziebienie.Pewnie po wczorajszym spacerze.Ogolnie chyba mam dola,moze przez
            te pogode.W dodatku jeszczew czwartek czeka nas kontrola u neurologa-chyba
            ostatnia.Takze MAM DOSC.
            • agnieszkamonikaz Re: Święta, święta i po świętach 26.03.08, 12:14
              Zapomnialam Wam napisac-zapisalam sie na prawo jazdy.Na razie bylam na dwoch
              wykladach,a w sobote zaczynam jazdy.Boje sie,bo w zyciu auta nie
              prowadzilam)))Trzymajcie kciuki.
              • adrasteaa Re: Święta, święta i po świętach 26.03.08, 14:51
                I bardzo dobrze zrobiłaś, że się zapisałaś bedziesz niezależna. Dasz rade, wszystkiego mozna sie nauczyc, a prowadzenie auta to przyjemność (choc czasem bywa róznie, głąbów na drodze nie brakuje) smilesmile
                Mam do sprzedania duphason całe opakowanie bez jednej tabletki, jakbyście znały kogos kto bierze te piguły, to ja dużo taniej sprzedam i pokrywam koszty przesyłki.

                Ale nas dzis wywiało na spacerze ta pogoda jest okropna, gdzie ta wiosna....
              • misia9944 do agnieszkamonikaz 26.03.08, 16:19
                hehe chodz do Misi ja Cie naucze jezdzic bryczka hehe
                to nic...ze jezdze nielegalnie (cichoo)bo jestem po kursie ale egzamin praktyczny nie zdany tongue_out
                • paula343 Re: do agnieszkamonikaz 26.03.08, 23:01
                  wiem co przechodzisz u nas tez atmosfera napięta. To chyba stres i
                  powrót organizmu do stanu sprzed ciąży-ponoć normalka.

                  Co do prawka to super. Ja jestem po kursie ale egzamin oblałam-
                  zamierzam jednak go w końcu zdać.Trzymam kciuki za sobotnie jazdy.
    • misia9944 Lista Nasza -dla przypomnienia :) 24.03.08, 19:22
      PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ smile

      Nasze Folikówki, które juz doczekały swoich pociech smile!!!!

      mamusiamartusi - Gosia z Warszawy -c. Marta 11.10.2004 i s. Marcin 12.10.2006 smile
      demika - Dominika z Warszawy - s. Igor 3.08.2004 i c. Ola 28.10.2006 smile
      kordula3 - Dorota - s. Kamil 02.04.2004 i c. Kinga 26.10.2006 smile
      rena78 - Renata -c. Michalina 26.12.2006 smile
      monjan - Monika z Lublina - s. Stefan 12.01.2007 smile
      dakota123 - Agnieszka z Czechowic-D. c. Julia 20.09.98 i s. Szymon 26.01.2007 smile
      dziubasek_ona - Gosia - s. Maksymilian 01.02.2007 smile
      szarlotti - Ania -s.Sebastian 08.06.2002 i c. Helena 02.02.2007 smile
      arabelka78 - Ania z Czechowic-D. - s. Tymoteusz 08.02.2007 smile
      misia9944 - Angelika z Siemianowic Śl. c. Zuzanna 24.02.2007 smile
      alfa156 - Karolina z Krakowa/W-wy c. Julia 25.03.2007 smile
      agnieszka_z-d - Agnieszka z Warszawy - c. Małgosia 1.05.2007 smile
      Sabina - Chorzów - s. Mikołaj 26.09.1996 i s. Maksymilian 14.05.2007 smile
      ciotka.aka - Iwona z Bydgoszczy - s. Staś 30.05.2007 smile
      lamia1978 - s. Eryk 9.06.2007 smile
      krokodylek1313 - Kasia z Kołobrzegu - s. Mateusz 4.08.2007 smile
      agnieszkamonikaz - Agnieszka z Olkusza - c. Klaudia 28.08.2007 smile
      paula343 - Paulina z Częstochowy - c. Zosia 6.09.2007 smile
      adrasteaa - Ania z Legnicy - s. Wiktor 30.11.2007 smile
      nadya22 - Aneta z Sanoka - s. Mikołaj 5.12.2007 smile
      anecik3 - Aneta z Niemiec - s. Kacper 4.01.2008 smile
      aagniesiaa - Agnieszka z Łodzi - s. Kuba 10.01.2008 smile
      jobo100 - Jowita z Rzeszowa -pochwal sie kiedy urodzilas !!!!!! smile + s. 13.02.1998 smile
      anel79 - Ania z Rumi - c. Franciszka 18.03.2006 i s. Antoś 19.01.2008 smile
      rybka303 - Magda z Krakowa - c. Lena 16.02.2008 smile

      Folikówki , które oczekują swoich pociech smile

      baka1baka - Kasia - term. 07.02.2008 + syn 20.03.2004 smile
      animkaa - Alina z Mikołowa - term.18.06.2008 smile + córeczka Ania 18.10.2004 smile
      mycha.76 - Monika z Warszawy - term.28.07.2008 smile - c. Hania 1.06.2007 smile
      martajotka - Marta z Poznania - term.08.08.2008 smile
      aleksa51 - Ola z Tomaszowa Maz term.16.09.2008 smile+ córeczka Madzia 16.04.2006 smile

      Folikówki w trakcie starań

      amoniaaa - Monika z Siemianowic Śl. smile
      greta18 – Greta z Warszawy smile
      zaxia - Agnieszka z Poznania smile
      aba1122 - Joanna z Warszawy + córeczka Ola 06.01.1998 :)
      oska81 - Agnieszka z Lipna :)
      nadave - Magda z Torunia :)
      p.alicja79 - Alicja z Warszawy :)
      aniesiam2 - Ania z Krakowa + córeczka Nadia 09.12.2003 :)
      v70krk - Dominika z Krakowa :)
    • paula343 gada!!!! 26.03.08, 22:56
      Bidulka pochorowała się w sobotę dostała gorączki i nie chciała
      jeść. Cuda trzeba było robić żeby coś zjadła lub wypiła. Padałam na
      twarz.
      Ale w poniedziałek wynagrodziła mi wszystko. Robiłam jej i mojemu
      tacie zdjęcie. Tata powiedział: Zosia patrz mama. A ona uśmiechnęła
      się i powiedziała MAMA. Ja zbladłami pytam tate czy słyszał a on ze
      tak i że to faktycznie było MAMA. Mój tata w smiech a ja w ryk-
      płakałam jak bóbr ze wzruszenia. Najcudowniejsza chwila w
      zyciu!!!!!!!!
      A dzisiaj wydusiła do babci -Babu!!!

      Chyba niezła gaduła mi sie trafiła wink)))))))
      • misia9944 Re: gada!!!! do paulla343 27.03.08, 10:24
        No tak piekna chwila i bardzo wzruszajaca.
        Ja rowniez pamietam jak plakalam jak Zuzia zaczela raczkowac, powiedziala mama, wyciagnela do mnie raczki albo jak zrobila pierwsze kroczki hihi cud miod smile

        Myszko odezwij sie
        Ktos cos wie o baka1baka ??? czy ur???
        • martajotka Re: jestem 27.03.08, 12:37
          Hej Dziewczyny,
          jestem z Wami.
          Oststni czas to było totoalne szaleństwo. Przeprowadzka okazała się wielkim wyzwaniem logistycznym, mimo że zatrunilismy wyspecjalizowaną firmę. Ale ostatecznie od pierwszego dnia wiosny jestesmy we własnym pięknym domku smile. NA razie to trochę wariackie zycie na kartonach, codzinnie coś rozpakowujemy, przykręcami itp itd, ale jest nam wspaniale.
          Jednocześnie chyab ciut przecholowałam przy pracach fizycznych i bolał mnei brzuch, bo twardniał, ale podczas Wielkanocy nieco odpoczęłam i już jest OK.
          Co tez piekne, dokładnien w dniu pprzeprowadzki poczułam wyraźnienpierwsze ruchy dziecka i od tego czasu fika jak najęte. Chwilami nawet widac jak mi się brzuch przesuwa. Oboje z mężem mam z tego niezły ubaw smile)).
          W zeszłym tygodniu byliśmy na badaniach i USG. Moje żelazo nadal nisko w granicach 10 i najwyraźneij nei przyswajam sztucznego. Ale inne wyniki krwi są w porządku.
          W przysdzłym tygodniu jedziemy na USG 3D. Koleżanka która jest w ciąży o tydzień młodszej ma znajomego specjalistę (co prawda we Lesznie) i się zabieramy z nią.
          W sobotę idziemy na wesele a ja nie mam się w co ubrać, bo się nie mieszczę w moje wyjśiowe kiecki. Idę dziś do kumpeli(nieco obszerniejszej) pogrzebac w jej szafie a jak tam nic nie dobiorę to chyab podjdę do Outletu, bo może uda mi się za niewielkie pieniądze coś tam dostać.
          Paula, to musi byc fantastyczne uczucie usłyszeć "mama"!.
          Agnieszkomoniko, dużo zdrowia dla Was i wytrwałosci przy robieniu prawka. Ja robiłam dośc późno a teraz soebie nein wyobrażam życia bez samochodu.
          Amoniu, Ty nasza wytrwała wspaniała. Ten Twój dom musi błyszczeć tak jak świeci Twój nieustający optymizm. Przykro mi z powodu teścia.
          Postaram się teraz na bieżąco tu zaglądać, możliwe że od przyszłego tygodnia będę miała sieć w domu, wtedy to będzie łatwiejsze.
          Pa
          Marta
          • amoniaaa Re: jestem 27.03.08, 22:32
            a ja mam dziś nerwy jak nie wiem co... odebrałam firanki do salonu,
            wydałam 400 zł i gó.. wygląda tragicznie... nic mi się nie
            podoba uncertain jestem załamana... aż sobie winko i nalewkę wiśniową
            polałam wink
            Ufffff dawno się tak nie denerwowałam uncertain////

            PS. Maksiu na wszystkich mówi baba (czyt. babcia) smile))) nawet
            piosenkę śpiewa o babci "baba baba babaaaaa" big_grin
            A ja się nabijam i mówię "maksiu, jak wołasz mikołaja??" A
            Maks: "babaaaa" haha A Miki na mnie wściekły i mówi że się odegra w
            przyszłości uhahaha Całe życie z wariatami tongue_out
            dobra, idę walić dalej sake bo ciśnienie mam chyba 200/200...
            • amoniaaa halooooo 30.03.08, 22:03
              halo halo melduję się smile
              firanki pozmieniałam troszkę i wyglądają ładnie wink ale zrobiłam to
              na następny dzień. widać, że jak są nerwy to wszystko trzeba
              zostawić bo i tak nie ma sensu się stresować.

              Wczoraj przyjechała do nas moja kuzynka z USA z facetem z Dominikany
              i troszkę posiedzieliśmy smile Dzisiaj rano pojechali do rodziców znowu
              a we wtorek wracają do USA.
              Chłopak fajny, spkojnie dogadaliśmy się po angielsku, natomiast moja
              druga kuzynka ma męża i mieszkają w Anglii i jego nie możemy
              zrozumieć za grosz uncertain nie ma porównania jeśli chodzi o angielski i
              amerykański.
              Dzisiaj usłyszałam od mojej mamy i siostry że jestem wielka i mnie
              podziwiają, bo w te święta, nie dość że cały dom sama wypucowałam to
              jeszcze sama gotowałam, smażyłam, obsługiwałam tylu gości smile powiem
              wam że zrobiło mi się baaaaardzo miło smile
              No i to by było na tyle. Piszcie co tam u Was?? smile
              • agnieszkamonikaz Re: halooooo 31.03.08, 10:13
                Amoniaaa-ja tez Cie podziwiam!Ja w kuchni to totalna katastrofa(((((

                Ja juz po pierwszych jazdach-bylo fajnie,ale z 5 razy wjechałam na chodnik(((

                Klaudia zdrowa-neurolog powiedzial,ze wszystko juz dobrze i nie musimy juz
                cwiczyc.Na oczko mam przepisana masc.



                Paula-dzieki za podtrzymanie na duchu!!

                Buziaki dziewczyny
                • adrasteaa Ale upał dziś 01.04.08, 17:45
                  Witam!!! Piekna pogoda dziś, szkoda, że jutro ma już padać. Ja jeszcze do czwartku mam urlop macierzyński, później wykorzystuje zaległy urlop w pracy nastepnie wezme nowy i nie wiem co dalej zrobie ehhhh. Chyba pobęde na wychowawczym do września, a później moze na pół etatu wrócę, ale mam twardy orzech do zgryzienia cóż będę sie zastanawiać jak mi te wszystkie urlopy sie skończą. mały rośnie, coraz bardziej jest smieszny, a ja nie mogę sie doczekac kiedy zacznie siedziec bo wtedy wymienie ten mój dyliżans na nową lekko skrętna spacerówke, jeszcze nie zdecydowałam sie na model ale najbliżej mi do X landera XA.
                  Pozdrawiam was smilesmile
                  • mycha.76 Re: Witam się z Wami w Prima Aprilis;) 01.04.08, 21:38
                    Hej Kobietki!
                    Witam się z Wami po dłuższej nieobecności, za którą przepraszam.
                    Wyjechaliśmy na Święta i trochę po Świętach do moich rodziców i tam nie korzystałam z komputera. Nacieszyliśmy się rodziną, ja odpoczęłam trochę od codziennych obowiązków domowych:od zakupów i gotowania...Hanulek też miał małą odmianę, z czego szczerze Wam powiem przez pierszy dzień pobytu u dziadków nie był zadowolony.
                    I stąd wysnułam wniosek, że jednak za bardzo się z nią zasiedziałam i wyhodowałam małego dzikusa i mamocha.
                    Hania nazajutrz po przyjeździe ryczała (bo płakała to mało powiedzianesad przez cały dzień i jeszcze pół następnego. I wciąż
                    chciała być u mnie na rączkach. Płakała na widok dziadka, babci, mojego brata. Nie pozwoliła się położyć na dywan i nie chciała się bawić..Aż bałąm się, że to początki jakiejś choroby. A ona po prostu się klimatyzowała. A już na 3. dzień było ok - znów była wesoła, rozgadana, pocieszna, towarzyska...I już było fajniutko!
                    Po powrocie do Warszawy niestety zaliczyliśmy jeszcze choróbsko - na szczęście był to tylko wirus tzw. trzydniówka (wysoka gorączka, biegunki, a na koniec wysypka). Ale już mała zdrowa...
                    Ja w międzyczasie byłam na usg na spotkaniu z Groszkiem.
                    I...już wiem, że najprawdopodobniej Hanula będzie mieć...brata!
                    Trochę nastawiliśmy się na drugą królewnę, ale cieszymy się, że będzie troszkę inaczej...Mam tylko nadzieję, że dzieciaki będą miały z sobą dobry kontakt i będą się razem bawić.
                    Groszek niestety nie chciał pokazać swej twarzy.
                    Wszystko inne zaprezentował, ale główkę cały czas miał odwróconą do mojej kości, więc filmik 3d nie jest taki ciekawy jak mógłby być, ale tak się zdarza. Pani dr próbowała mnie odwracać na wszystkie strony, uciskać brzuch aż bolało momentami, ale Groszątko się uparło, więc dałam za wygraną i podziwiałam jego rączki, nóżki, tył główkiwinkTrzeba się cieszyć z tego co się ma...smile
                    Brzucho duże, płaszcz ledwo dopinam...
                    Sąsiedzi mi się przyglądają podejrzliwie...
                    W autobusie już mi ustępiono miejsca, więc już widać...
                    I tyle Kochane co u mnie...
                    A jeśli chodzi o tematy prawa jazdy to powodzenia Moniczko!
                    Mój mężulo za 2 tyg ma egzamin praktyczny (3...)
                    Ja zdałam egzamin 3 lata temu, ale niestety z braku samochodu nie
                    jeżdziłam, więc wszystko pozapominałamsad((((
                    Liczę, że jak mąż zda, to pojeżdzi ze mną i sobie przypomnę wszystko.
                    Optymistkawink
                    Trzymajcie się ciepło Dziewczynki!
                    Amoniu, fajnie, że tylu gości już przewinęło się przez Wasz domek...
                    Adrastea, rozumiem, że masz dylematy z urlopem wych. jak każda mama...Ale wszystko się rozwiąże zobaczysz...Czasem tak jest, że wcześniej dumamy, dumamy, martwimy się, a tu potem jakoś samo się rozwiązuje np. babcia proponuje opiekę nad wnuczkiem czy przyjaciółka...Różnie to bywa. Ale teraz nie psuj sobie nerwów i ciesz się każdą chwilą z Wiktorkiem.
                    Oczy mi się zamykają, więc kończę.
                    Acha, choć dziś Prima Aprilis - wszystko co napisałam jest prawdą - wybaczcie na żarty już nie mam siływink
                    Dobrej nocki Pa!
                    • misia9944 Re: Witam się z Wami w Prima Aprilis;) 02.04.08, 12:30
                      Myszko no to ja juz pozwole sobie Pogratulowac Synusia.
                      Szczerze to chyba latwiej by ci bylo miec teraz druga corcie, no bo praktycznie wszystko nowiutkie dziewczece masz po Kochanej Hani (a jednak nie we wszystko wypada ubrac chlopczyka), ale chlopczyk tez fajny. Zobaczymy jak bedzie (mam nadzieje ze beda mieli lepszy kontakt niz ja z moim bratem co mamy podobna roznice wieku...)

                      buuu i nie bedzie malej Angeliki (to sie Misia posmutkala hahaha)

                      Myszko pozdrawiam serdecznie, ucaluj tam ode mnie HANIE i poglaskaj brzusia-synusia smile))))
                      PA
                      mama buntujacego sie roczniaka !
                      • mycha.76 Re: Do Misi 02.04.08, 14:09
                        Misiu, dziękuję za gratulacje.
                        Mam nadzieję, że będzie dobrze, ale niestety na małą Angelikę
                        się u mnie na razie nie zapowiada.
                        Ja też mam brata, jest młodszy o ponad 2 lata, mamy dobry kontakt,
                        ale zawsze marzyłam o siostrze. Wydaje mi się, że siostra to taka dobra przyjaciółka i wsparcie...Choć nie ma reguły...
                        Całuski dla Zuziolkasmile*
                        Czyżby nasz mały folikowy grzeczny aniołek się buntował?
                        Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazićwink, bo na fotkach Zuzia taka słodka i wydaje się taka grzeczniutka, a te oczęta ma takie niewinne...Powodzenia!
                        • adrasteaa Myszko gratuluję synka 02.04.08, 20:40
                          Moje gratulacje, faktycznie będziesz miała urozmaicenie. Imię juz wybrane??
                          Uściski dla Hanusi i dla brzuszka smile
    • misia9944 Podnosze wateczek, pozdrawiam 06.04.08, 21:00


    • amoniaaa u mnie nic nowego.... 07.04.08, 09:35
      właśnie jak w pysk strzelił, idealnie w terminie przyszła do mnie
      dzisiaj kolejna @... Szybko policzyłam że to już 31 cykl...
      Za tydzień w czwartek lecimy i odbiję sobie to wszystko, w Tunezji
      lada dzień ma być 28 stopni więc leżę na plaży i mam wszystko w
      nosie tongue_out
      pozdrawiam
      • misia9944 Re: u mnie nic nowego.... 07.04.08, 12:45
        Oj Amonia Ty to sie musisz naczekac na to maleństwo sad 31 cykl...we łbie sie nie miesci ile juz czekacie...
        sciskam !!!!!!!!!!
        udanego urlopu Wam zycze smile))))))))
        • adrasteaa Re: u mnie nic nowego.... 07.04.08, 17:20
          Amoniaa ściskam smilesmile
          U mnie też w zasadzie nic nowego, dziś cały dzień u nas leje, nie bylismy na spacerze ogólnie nudy. Po sobotnim ogladaniu wózków spacerowych mam jeden wielki mętlik w głowie nie wiem na jaki model się zdecydować, a po lekturze forum wózkowego to już w ogóle nic nie wiem....
          Kurcze mały mi sie obudził, dzis jestem sama bo małz pojechał siostrze porozkręcac meble bo sie przeprowadza wreszcie do swojego mieszkania myslałam ze bede miała chwile wytchnienia a tu figa musze leciec papapa
          • mycha.76 Re: u mnie nic nowego.... 07.04.08, 22:09
            Amoniu, to i ja sutno ściskam...
            Rzeczywiście to strasznie trudno być cierpliwym i nie smucić się, gdy się policzy, ze to już 31 cykl...Szkoda,że natura nie dzieli tego czasu sprawiedliwiej dla wszystkich par.
            ALe wiesz Moniś, ja wierzę, że Wy jesteście wyjątkową parą i za to czekanie czeka Was wielka nagroda, zobaczysz...
            A tymczasem rzeczywiście zasłużyłaś na wspaniały odpoczynek w Tunezji i odbij tam sobie wszystkie stresy, wracaj do nas opalona i szczęśliwa....Buziaksmile*

            U mnie spokojnie. Hanula w końcu zaczęła przemieszczać się do przodu, co prawda jeszcze nie czworakuje, ale pełza jak taka foczka.
            Podciąga się na rączkach i ciągnie za sobą nóżki.
            I tym sposobem przemieszcza się za mną jak piesek do łazienki, kuchni...Muszę uważać, by nie zrobiła sobie krzywdy, bo zauważyłam, że już ciekawiło ją gniazdko od kontaktu.
            Groszek też ok, na razie jeszcze noszę córcię, wózek, schylam się po zabawki, które wciąż zrzuca, ale zdaję sobie sprawę, że teraz będzie coraz trudniej z każdym tygodniem, a najgorszy to chyba będzie 9 miesiąc i finał.
            U nas pogoda dziś piękna, byłyśmy na 3 dłuuuugich spacerkach aż nóg nie czuję, ale za to mała zasneła od razu.
            Pozdrawiam Was wszystkie, a szczególnie dziś naszą kochaną Amonię...
            • amoniaaa Re: u mnie nic nowego.... 07.04.08, 22:47
              dziękuję Wam bardzo. Wiecie że choć czasami mi ciężko i smutno, to
              jakoś daję radę i wciąz wierzę że się uda...
              Powiem wam tylko że ostatnio słyszałam o kilku kolejnych
              nieplanowanych ciążach i znowu zaczęłam myśleć jak to jest...
              Ja dbałam, żeby najpierw był ślub, potem jakies lokum, praca, żeby
              było nas stać na chleb i pieluchy. Ostatnio słyszałam o jednej
              dziewczynie która spotyka się z chłopakiem jakieś 3-4 miesiące,
              nagle zakochani po uszy i chcą mieć dziecko!!! Nie minął miesiąc,
              22latka już w ciąży, nie mają mieszkania, nie mają pewnej, dobrej
              pracy, ale co tam... Im się udało od razu uncertain
              I choć ręce mi czasami opadają, to szukam wyjaśnienia i wiem i
              wierzę wciąż że to jakiś plan tego na górze smile Może próbuje mnie czy
              wciąż będę wierzyć, ale ja się nie poddam smile
              Dzisiaj znowu spędziliśmy sobie fajny dzień z Maksiem, który jednym
              uśmiechem sprawia że znowu cały świat jest piękny smile U nas cały
              dzień lało więc siedzieliśmy w domku, bo Maksiu ma katarek sad
              Ale chuligan znowu nauczył się wielu rzeczy np.:
              gdzie się ubiera kask? jak auto jedzie zbyt szybko to co może
              zrobić?? (odp. "bach" - czyt. wypadek ;p), jak chodzi konik (stuka
              języczkiem jak koń kopytami) smile, jak kubica się cieszył po wyścigu
              (rączki do góry i radocha) haha mogę wymieniać i wymieniać...
              Dzisiaj mu mówię: "a gdzie ubieramy rękawiczki?" a on pokazuje mi
              rączki smile "a gdzie ubieramy buciki??" a on pokazuje nóżki...
              pierwszy raz go zapytałam a on wiedział smile
              Myszko, Maksiu też nie raczkuje, turla się tylko z plecków na
              brzuszek i odwrotnie i robi dziwne ruchy haha ale nie chce
              raczkować. Aaaaa i od jakiegoś już czasu sam wstaje w łóżeczku i
              tańczy mój mały tancerz wink
              Jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszę. Pozdrawiam
              • mycha.76 Re: u mnie nic nowego.... 10.04.08, 10:42
                Hej dziewczynki...
                Melduję się w czwartkowy poranek.Za oknem smutno, deszczowo...
                W domu roboty jak zawsze pełno...Wiecie mamy 38 m2 do sprzątania,to tak niewiele, ale ja mam wrażenie, że i tak nie ogarniam tego. Zawsze są do układania zabawki, rano przy jedzeniu Hania mi wytrąciła miskę i kasza wylała się na mnie i wykładzinę...smile
                Uwielbia drzeć gazety, więc mam co zbierać z podłogi, ale tak cieszę się, że mogę to wszystko robić i wciąż zastanawiam się, czemu
                życie nie jest prostsze, czemu jedni mają wszystko od razu, a inni
                muszą czekać to na spotkanie tego właściwego mężczyzny, to na własne lokum, pracę, dziecko...
                Ja po prostu wierzę, że w tym wszystkim kryje się jakiś sens - my go nie jesteśmy w stanie zrozumieć, ale on musi być.
                Amoniu, mam nadzieję, że już czujesz się lepiej, choć po Tobie to i tak dołów nie widać...
                Wiesz, ja to sobie tak myślę,ze Twoja historia jest świadectwem siły i wiary dla innych osób...Myślę, że inne osoby czytające forum "W oczekiwaniu" mogą czerpać wiele bogactw od Ciebie i na pewno pomaga im sam Twój przykład, że można długo czekać, można wciąż wierzyć i się nie poddawać, można tworzyć szczęśliwe małżeństwo nawet w tak trudnych momentach nie kłócąc się...
                Ja tak Ciebie i Twojego męża postrzegam i cały czas Wam kibicuję, choć może tak mało o tym piszę....
                A co do Maksia, to cała rodzinka może być z niego dumna.
                Bardzo szybko się rozwija. Taki maluszek, a już tyle rozumie i umie
                przekzać - dla mnie to szok, jestem pełna podziwu, że tyle się nauczył. Na pewno duża tu zasługa mamy i cioci przede wszystkim, ale naprawdę jest to mądry chłopczyksmile I też już niedługo będzie u Was imprezka roczkowasmile

                Dziewczyny, co u Was?
                Martusia, jak po usg połówkowym?
                Misia, czużby mały buntownik Zuziolek nie dawał mamie chwili wytchnienia na komputer?
                Folikówki, piszcie, bo nasz wątek naprawdę co i rusz spada...
                Pozdrawiam!
                • misia9944 Re: u mnie nic nowego.... 10.04.08, 12:33
                  Witam sie i ja smile
                  Myszko a wiec roznie to bywa z tym czasem, bo ladna pogoda i chce wykorzystac kazda chwilke zeby z mala siedziec na dworze (ogrodku) dzis juz od 9 rano bylysmy smile
                  Buntownik i wymuszacz to z Zuzi jest wysmienity...
                  Dzis jej pyszna zupke ze szpinaku zrobilam bo ostatnio pani doktor powiedziala ze Zuzia ma jesc wiecej szpinaku, miesa, kartofli i burakow.
                  Teraz corcia spi a wiec jak ide prasowac smile
                  Buziaczki
                  Tulam wszystkich !!!!!!!
    • paula343 siedem miesięcy (już) za nami 10.04.08, 19:49
      Amoniu i ja wam kibicuje. Ale teraz czekaja Was wakacje-relaks-także
      to i oczywiście słoneczko dobrze Wam zrobi i wrócicie juz może w 3!!!

      Myszko uważaj na siebie nie forsuj sie tak. Cieszę się że dobrze się
      czujesz i że Hanusia ruszyła do przodu.


      Misiu-moja Zosia lubi zupke szpinakową(ma to po tatusiu)na
      kurczaczku.Całuski dla Zuziolka.


      Moja Zośka to istny wulkan energi. Jest jej pełno jak nie gada to
      pełza i trzeba mieć oczy dookoła głowy bo wędruje z predkością
      światła. Umie już dać cześć i bić brawo a papa doprowadziła do
      perfekcji. A to mój mały diabełek:

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,69424752,78150301.html
      • misia9944 Re: siedem miesięcy (już) za nami 10.04.08, 20:39
        Juz 7 m-cy ale zlecialo.
        Wiesz Zosia to takie cudeńko natury smile
    • kamilka_mar Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 10.04.08, 21:26
      Witamsmile ja też sie staram o dzidzi już od roku. Dziś mam 4dc, za
      kilka dni staranie pełną parąsmile mam nadzieję że tym razem się uda!
      pozdrawiam
      • mycha.76 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 10.04.08, 22:13
        Jeszcze raz witam tym razem wieczorniesmile

        Misiu, wspaniale,że korzystacie z pogody. Tak właśnie patrzę w prognozach, że u Was na południu słoneczkosmile
        Zuzi na pewno wyjdzie to na zdrowie. I tak jest zahartowana, nic nie
        choruje dzięki Bogu.

        Paula, zgadzam się z Misią, że Zosia to cud natury.
        Jest piękniutka (ach, te słodkie oczęta i rzęski zakręcone) i bardzo szybko się rozwija. Siedzi już tak pewnie i stabilnie, że ho, ho.
        No i pokazuje tak prędko brawo, pa pa, cześć.
        Powiem ci, że moja córcia do dziś nie robi brawo, a pa pa nauczyła się w wieku 9 mcy. Fajnie, że taki bystrzak z tej Zosismile

        Kamilka, powodzenia! I nie poddawaj się. Ja o moją Hanusię starałam się ponad 1,5 roku i udało się. Ale najlepszym przykładem niezłomności w staraniach jest Folikówka Amonia - bardzo dzielna,
        optymistyczna kobietkasmile
        Trzymamy kciuki, by ten cykl był owocny!

        I miłych snów dla wszystkichsmile
        • amoniaaa :) 10.04.08, 23:17
          u mnie oczywiście lepiej smile jak to o @ bo jakoś krótko ostatnio u
          mnie bywa wink
          dzisiaj z Maksiem cały dzień byłam w parku z koleżanką i jej
          synkiem. Wszyscy Maksia zaczepiają, wszystkie panie w sklepach, w
          parku, na ulicy... Ale urosłam big_grin Siostra mi go ślicznie ubrała i
          sobie spacerowaliśmy wink Oczywiście nie mogłam pogadać z kumpelą, bo
          mały wciąz pokazywał mi to pieska, to ptaszki, a to auto jedzie brym
          brym, a gdzie indziej huśtawki i mówi mi że tam konik haha Ubaw mam
          z niego niesamowity smile A jak się "rozstajemy" popołudniu to mój
          aniołek mi robi tak papa że ma zaraz odfrunąć big_grin I ma taką smutną
          minkę że ciocia już jedzie do domku że serce mi pęka sad(((

          Paulina - Zosieńka jest przeurocza smile śliczna i zdolna dziewczynka.
          Zuziolek też śliczny smile
          Ale chciałam powiedzieć że dawno Hanusi nie widziałam - Myszko daj
          linka do tych Waszych fotek smile
          Pozdrawiam i idę nyny.
          Za tydzień o tej porze będę już w samolocie.... <buja w oblokach>


          Aaaaa i witam nową kobietkę na folikówkach smile powodzenia w
          staraniach, obyś nie musiała czekać tak długo jak ja....
    • martajotka Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 13.04.08, 19:56
      Hej Dziewczyny,
      minęło trochę czasu od mojego ostatniego postu, ale jestem z Wami i mam nadzieję się teraz trochę uaktywnić. Po pierwsze wychodzimy na prostą po przeprowadzce, mam większy spokój a po drugie mamy aktywną, całkiem sprawną sieć w nowym domu, więc mogę się z Wami kontaktowac w każdej chwili smile
      Zdecydowana większość kartonów już rozpakowana i choć wiszą wszędzie kable i żarówki zamiast lamp, w oknach pustki to już czujemy się tu jak u siebie i jest nam z każdym dniem coraz lepiej smile.

      Ja mam juz całkiem spory brzuch, postaram się podesłać jakieś zdjęcie. Kupiłam sobie kilka ciuchów ciążowych, bo zwykłe za mocno uciskały, ale nie ma się co dziwić wszak to już 24tc. Czas leci. Nie ma się co dziwić, aż trudno uwierzyć że Zosia ma już 7 miesięcy a za półtora miesiąca Myszkowa Hania będzie miła roczek.

      My będziemy mieli synka, ale na razie o tym sza, bo zarówno znajomych jak i rodzine trzymamy w niepewności. Ale tak wyszło na zwykłym USG i 3D więc raczej trudno o pomyłkę smile). Trwa spór o imię bo mój M uparł się na Antka i jak osioł się tego trzyma a ja na to imię się nie godzę. W obwodzie jest Jędrzej, choć oboje mamy zastrzeżenia.

      To chyab trochę nadrobiłam zaległości,
      pozdrawiam Was serdecznie
      M
      • amoniaaa i po niedzieli 13.04.08, 21:38
        Marta, doskonale Cię rozumiem jeśli chodzi o własny nowy kąt. My do
        tej pory jeszcze nie wszędzie mamy firanki i trzeba kupić ładną
        zastawę do regału w jadalni, ale zawsze to nasze najcudniejsze lokum.
        Czas leci jak szalony i nawet nie wiem kiedy to przeleciało że ty
        już w 24 tygodniu smile I gratuluję synusia big_grin
        Czas szaleje, Hania 1 czerwca roczek, a nasz Maksiu już za miesiąc
        też roczniaczek smile Właśnie siostra z rodzinką do nas wpadła na kawkę
        bo byli dzisiaj na wycieszce i Maksiu jak zobaczył krzyżyk na
        ścianie to robił cały czas amen wink To jest prawdziwy agent smile
        Miałam dzisiaj też teściów na obiedzie, posiedziałyśmy z teściową na
        tarasie a faceci oglądali mecz smile

        Myszko, u nas nie ma tak wesoło jak napisałaś. Nie jesteśmy idealną
        parą, która nigdy się nie kłóci, ale dzisiaj mi teściowa powiedziała
        że jak mi mąż podpadnie to mam jej dać znać ona go zaraz ustawi
        haha Powiem wam że fajną mam teściową bo idzie za mną big_grin Nie wiem
        jak to jest że moja mama znowu idzie za moim mężem i resztą szwagrów
        haha Świat oszalał wink
        a wczoraj byliśmy u kumpla na urodzinach i wróciliśmy dziś o 3ej w
        nocy big_grin Potem znowu pół dnia w garach ale fajnie dzień nam minął.
        Teraz odliczam już dni do wylotu i robię pranie, zakupy itd smile
        Pozdrawiam
        • adrasteaa Re: i po niedzieli 13.04.08, 22:30
          Zgadzam sie z amonia nie ma to jak wlasny kąt. Nawet jesli jeszcze wszystko jest nie tak jakbyśmy chciały. My wlaśnie wzbogacilismy sie w nowe meble do pokoju, odkupilismy w promocyjnej cenie od siostry meża. Ona kupiła sobie mieszkanie niestety z meblami, facet nie chcial zejść z cceny i zabrac sobie meble, ale dzieki temu my mamy 2 komody, szafke pod tv i regał, w ktorym narazie nic nie stoi bo nie mam co tam wsadzic. Wszystkie ksiazki mam jakieś takie zuzyte, a tam wypadałoby coś ładnego postawic, a zresztą wiekszosc ksiazek naszych to literatura zawodowa smilesmile Ale co tam mało sklepow z pie..mi jest trzeba sie tylko wybrac na zakupy i raz dwa trzy regal bedzie zapelniony bibelotami
          Amonia ja ciebie podziwiam, że tobie chce sie tak bez przerwy siedzieć w tych garach i naokrągło przyjmować tych gosci. ja tez lubie gotowac, ale bez przesady jak bym miala tak co chwila chałupe ludzi to bym osiwiała.
          Fajnie jest jechac na wakacje ale ja nie znosze pakowac tych tobołów, pamietac trzeba o wszystkich szpargałach i jeszcze potem to poutykac w tych walizkach, ale perspektywa wyjazdu i wypoczynku dodaje energii.
          Mój Wiktor przekonał sie juz do jedzenia marchewki i jabłuszka wcina jak szalony dzis az sie na mnie wkurzal ze za wolno go karmię. My zaliczylismy dzis obiad u tesciow, dziadki wnukiem sie nacieszyli. Od jutra juz szara codzienność się zaczyna.
          Pozdrawiam wszystkie i zycze udanego tygodnia
        • misia9944 Re: i po niedzieli 13.04.08, 22:45
          Ale fajnie ze Martusia sie odezwala smile
          Gratuluje synka, i blagam nie zgadzaj sie na imie "Antos" mam sasiada z tym imieniem i nie ladnie dzieci go wolaja ;/

          U mnie i u Zuzi wszystko dobrze, pogoda sliczna wiekszosc dnia spedzamy na placu zabaw, rzecz jasna Zuzia smiga po dworze jak szalona big_grin
          Ja obserwuje inne mamy tongue_out ich podejscia do dzieci... hihi
          Ogolnie jest coraz latwiej.

          Pozdrawiam Misiozuziol
    • paula343 Moja smieszka i gaduła!!! 14.04.08, 16:56
      Tak się smieje:

      picasaweb.google.pl/OtoNaszaZosia/ZosiaFilmiki/photo#5188673460139339
      170

      picasaweb.google.pl/OtoNaszaZosia/ZosiaFilmiki/photo#5188674546766065
      074

      A tak gada:

      picasaweb.google.pl/OtoNaszaZosia/ZosiaFilmiki/photo#5188677965560032
      722

      picasaweb.google.pl/OtoNaszaZosia/ZosiaFilmiki/photo#5188676707134614
      978
    • alfa156 Jesteśmy 14.04.08, 17:06
      Wróciłam do Warszawy. Urlpo na nartach był boski. Julka wybyczyła się i wyoddychała, na 3000m, zawojowała całe moje owarzystwo z którym byliśmy. Ja się wyjeździłąm na nartach, Tomek też odpoczął.
      Za nami roczek, choć to bardziej urodzinki dla mnie niż dla Juli smile Był tort prezenty choć najfajniejsze były balony smile teraz musze sie pozbierac i naprawic kregoslup, na nartach szlag go trafil na dobre, dwa dni lezalma na podlodze i wylam. paranoja. zaczynaj sie tez sczepnia nowe u Juli i troche się ich boje. na co szczepicie dziewczyny ?
      • mycha.76 Re: Jesteśmy 15.04.08, 22:19
        Witajcie Folikówki!

        Alfa - witaj!Super, że urlop się udał i wypoczęliście. Pobyt w górach to zastrzyk zdrowia dla Julci. Co do szczepień jeszcze nie wiem. My szczepimy na pneumokoki, na rotawirusy nie szczepiłam.

        Martajotka -wspaniałe wieści! Gratuluję synka! Czy dobrze pamiętam, że miałaś na początek przeczucie, że będzie chłopczyk?
        We mnie imiona Antek i Jędrzej budzą pozytywne skojarzenia i dobre wspomnienia. Moi faworyci to Pawełek, Tomek, Adaś i Wojtuś.
        Mężowi bardzo podoba się Paweł, więc jesteśmy jednomyślni i nie ma problemu. Aczkolwiek nasza Iskra w ciąży miała być Pawełkiem albo Anią - a jednak przy porodzie padła decyzja: Haniasmile
        Świetnie, że już się zaklimatyzowaliście w nowym mieszkanku, a jak maleńki się urodzi, to już w ogóle poczujecie, że to Wasze gnizadko.

        Amoniu,znów zdumiły mnie i zachwyciły nowe umiejętności Maksia.
        Ale bystrzak z niego!I nadal uważam,że jesteście świetnym małżeństwem.A par idealnych nie ma. Nawet kłótnie bywają twórcze i mogą wnieść coś dobrego - ważne tylko by były wymianą zdań i odbyway się z zachowaniem szacunku dla partnera.
        Fajnie, że masz super teściową. Ja z moją mam takie sobie relacje...

        Adrastea - fajnie, że kupiliście meble po okazyjnej cenie.
        Zawsze to miło, gdy w domku jest coś nowego, pięknego.
        Życzę Wiktorkowi apetytu w poznawaniu kolejnych nowych smaków po jabłuszku i marchewcesmile

        Misiu - wyobrażam sobie, jak Zuzia szaleje na placu zabaw.
        Już pewnie stawia kroczki bez lęku. Ależ ona wyrosła.
        Moja Hanula za 1,5 m skończy rok, ale wciąż wydaje mi się młodsza.
        Może dlatego, że jeszcze nie ma żadnego ząbka i jest taka drobinka.
        W związku z tym też jeszcze nie czworakuje, nie staje, ale mąż z nią ćwiczy i myślę, że wszystkie te umiejętności nadgoni w swoim czasie.

        Paula - Zosia wspaniale się rozwija. Widać na fotkach, że jest taka silna i mądra, sprawna. Pnie się do przodu w rozwoju jak burzasmile
        A przy tym taka ślicznasmile

        U nas weekend minął radośnie. Mąż zdał egzamin na prawo jazdy. Udało się za 3 razem, więc nie tak źle, ale i tak oboje się denerwowaliśmy.
        Mam nadzieję, że przy nim i ja przypomnę sobie, jak się jeżdzi po 3 latach niebycia za kółkiem.
        Teraz też dużo czasu spędzamy na dworze, spacerujemy najczęściej 2 razy dziennie - taka piękna wiosna wokół.
        Amoniu, pytałaś o zdjęcia Hani. Podaję link, ale niestety - nie ma co oglądać - ostatnie fotki są ze styczniasad Muszę pogonić męża do aktualizacji: picasaweb.google.com/bielawb/Hania

        Póki co dobrze się czuję, choć brzucho spore - 6 mc=95 cm w pasiesad
        Z Iskrą przed samym porodem była 100, a teraz pewnie będzie grubo powyżejwink

        Dobranoc Dziewczynysmile

        • paula343 Myszko... 16.04.08, 09:16
          Myszko-Hania jest cudna a jakie ma piękne oczka i cudnego kucyka na
          czubku głowy. Czekamy na aktualne zdjęcia. Cieszę się że dobrze sie
          czujesz, a maluszek rośnie zdrowo. Buziaki
          • agnieszkamonikaz Re: Myszko... 16.04.08, 14:21
            Hania przesliczna!!!Gratuluje Wam takiej cory!
            Buziaczki dla Groszka w brzuszku))Na pewno bedzie z niego niez.ly
            przystojniaczek!A co do imion,to mamy podobne typy.
            • mycha.76 Re: W środę... 16.04.08, 15:18
              Paula i Agnieszka, dziękuję w imieniu Hanusi i naszym.
              Cieszę się, że mała się podoba. Rzeczywiście ładniutka jest, tylko martwię się, że taka drobna (choć na zdjęciach wydaje się duża) i taki wolny ma ten rozwój ruchowysad
              Wiem, że w jej wieku (10, 5 mca) dzieciaczki już same siadają, stają, czworakują nawet chodzą.
              A moja laleczka od niedawna pełza do przodu jak foka i fakt dojdzie wszędzie, ale nie może załapać, że łatwiej byłoby się przemieszczać na czworakachsmile
              A na tych zdjęciach co widziałyście Hania jest w wieku Zosi i Klaudusi tak mniej więcej, bo ma na nich 7-8 mscysmile
              Jeszcze raz dziękuję.

              My dziś zaliczyłyśmy placyk zabaw. Misia narobiła smakasmile
              U nas jest taki jeden placyk dla maluszków ok. 1 roku, gdzie są same takie małe bąbelki. Co prawda muszę tam iść dobre pół godziny i jest tłoczno, ale czasem idę bo Hania się cieszysmile
              Są tam huśtawki takie specjalne dla niemowląt z oparciem - takie foteliki b. bezpieczne. Teraz Hanulek zjadł obiadek - już zaczęłam sama gotować i śpi.

              A jak Wam mija dzień Folikóweczki?
              Dawno nie było wieści od Rybki i Nadyi...
              Aka mi pisała na gg ostatnio, że u nich dobrze - Stasiu rośnie i pięknie raczkuje, wszędzie już dotrze, też muszą teraz uważać, by sobie krzywdy nie zrobił.
              Miłego dnia wszystkim, pa!
    • amoniaaa melduję się :) 17.04.08, 01:52
      wiem że piszę o dziwnej porze, ale właśnie kończę robić moje
      podatki, obiad na jutro skończył mi się właśnie gotować (bo jutro
      nie będzie czasu na gotowanie-tylko odgrzejemy sobie), ciuchy
      poprasowane, mąż ma spakowane a ja jutro tylko poukładam w walizce
      (choć nie wiem jak mi się to zmieści....) i w drogę smile jutro, tj.
      dzisiaj big_grin o 22:30 lecimy ale na lotnisku mamy być już o 20ej.
      najukochańsza jest moja sister, bo siedzi na gg i jak czegoś nie
      wiem w podatkach to mi wyjaśnia przed gadulec haha kochana big_grin

      Maksiu tęskni za babcią, która już 2 tydzień jest na wakacjach u
      mojej kuzynki w niemczech i wczoraj jak zobaczył ją na zdjęciu to
      cały dzień całował fotkę haha
      Nie wiem jak bez niego wytrzymam 2 tygodnie... aż mi się płakać
      chce sad Wolę nawet nie myśleć... dobrze że są telefony i mmsy big_grin

      Myszko, Hanusia to cudeńko smile a jak pięknie się uśmiecha do
      zdjęć!!!! Cudną macie córeczkę smile dawno jej nie widziałam wink
      Wszystkie macie śliczne dzieci!!!! nie mam czasu każdemu z osobna
      pisać, ale dobrze wiecie że i Zuzia i Zosia i Staś... cudeńka smile

      Dziewczyny nie miałam wam czasu pisać, ale 2 dziewczyny które ze mną
      jakiś czas temu się starały o dziecko, teraz są w trudnej sytualcji :
      ( jednej córeczka, która miała się urodzić 9 maja urodziła się w 7
      miesiącu bo okazało się że ma wadę serduszka i po operacji nastąpił
      kryzys... i .... aaa tak mi żal mamusi i aniołka sad(((
      Druga "znajoma" internetowa, ma mół roczną córeczkę i wykryto u niej
      nowotwór sad cokolwiek bym napisała to nic nie jest w stanie im
      pomóc...
      I tak sobie analizowałam, że choć ja wciąż w tyle z dzieckiem, to
      zdrowa i bez większych dramatów... może tak ma być, że będzie
      dzidzia później ale zdrowa i mama zdrowa smile
      Może sobie tylko tłumaczę.... Kurcze, tak bardzo mi żal tych
      dziewczyn sad(((
      Dziewczyny kończę, idę się przespać trochę bo jutro w nocy lot i 2
      nocki zarwane to byłby dramat. Wracam 1 maja wieczorem tak więc
      zamelduję się smile Napiszę coś misi to wam da znać na forum smile
      pozdrawiam i do następnego razu smile papa

      • misia9944 Re: melduję się :) 17.04.08, 19:05
        Moniczko udanego wypoczynku WAM zycze smile
        Wracajcie szczesliwie smile
        p.s.zrob fotke murzynowi ;P
        • martajotka Re: melduję się :) 17.04.08, 23:34
          No i Amonia pewnie już wyleciała i niejako zaocznie mogę jej życzyc udanego wypoczynku.
          My wyjeżdżamy w przysżłym tygodniu. Juz też się nie mogę doczekać. Co prawda plany uelgły dość radykalnym zmianom i ostatecznie wybieramy się nad jez. Garda w północnych Włoszech ale najważniejsza jest perspektywa wypoczynku, zwłaszcza że w zeszłym roku nie bylismy na wakacjach a te pewnie będą ostatnie przed narodzinami Maleństwa.
          A ja sobie siedzę w necie i wyszukuję potraw, bo w niedzielę zaprosiliśmy na obiad rodzinę Męża i chcę zrobić coś fajnego. Co prawda wolałabym poczekac z tym wydawaniem przyjęc w nowym domu, ale już się wpraszali a tak przynajmniej to będę miała z głowy.
          Obkupilam sie dzis troche w ciuchy ciazowe. Tanie to to nie jest, wiec mąż się śmieje, że trzeba będzie mnie w kolejne ciąże wpędzić żeby je dłużej wykorzystać wink.
          POzdrawiam Was serdecznie
          M

          P.S. Adrastea, sprecyzuj jaki typ wakacji w Polsce Cię interesuje to może Ci coś podpowiem...
          • mycha.76 Re: melduję się w piątek (do Amoni) 18.04.08, 09:54
            Oj, Amonia już wyleciała, a ja nie zdążyłam się pożegnać i życzyć jej wspaniałego wypoczynku, nicnierobienia i nicniemyśleniasad
            Ale wierzę, że dokładnie tak będzie...
            Należy jej się relaks.
            Amonia, pewnie już nie przeczytasz tego, ale masz bardzo dobre podejście do życia i starań. I tak dużo w Tobie pokory...
            Przykro mi z powodu Twych net-koleżanek.
            Ludzkie dramaty - tak wiele ich wokół nas...sad
            I tylko podziwiać siłę tych dziewczyn...
            I życzyć im siły...

            Martuś, piękne plany wakacyjne i przed Wami. Masz rację -korzystajcie, póki można. I póki dobrze się czujesz.
            A ciuchy strasznie drogie, ale przydadzą Ci się.
            Ja z Iskrą też kilka bluzeczek kupiłam i 2 pary spodni, a
            potem ledwo schowałam do szafy w reklamówce z napisem "Ciąża"
            już je wyjęłam. Oczywiście teraz już nic nie dokupiłam i nie dokupię.
            Letnie spodnie pożyczy mi koleżanka.
            I napisz co zrobiłaś na obiadek.

            Ja teraz mam fazę na szukanie tortów na roczek - pamiętam jak Misia to przerabiałaśwink
            Marzy mi się by upiec Hani jakiś oryginalny torcik i pięknie go udekorować, ale akurat w zakresie tortów nie mam za wiele umiejętnościsad Gdybyście znały jakiś przpeis na smaczny torcik,
            który zachwyciłby dzieci - to podzielcie się - może przyda się i
            Ace, a potem Krokodylkowi, Agnieszce i Pauli?
            Myślałam o lekkim kremie na śmietanie lub nawet jogurcie.
            Może coś truskawkowego, bo zacznie się sezon?

            Wczoraj byłam na badaniu krwi i próbie z glukozą.
            Hgb - ok =11,8 - b. dużo jak na mnie.
            A po spożyciu gluzkozy stężenie cukru we krwi wysżło mi 150. I wiecie nie pamiętam czy to dobry wynik.
            W środe lekarka mi powie na wizycie.
            Sprawdziłam, że z Iskrą po glukozie stężenie cukru miałam 111, a mam napisane, ze wartości referencyjne są do 140, więc ten mój wynik 150 to taki trochę chyba za wysoki...

            Byłam też wczoraj z małą u neurologa. Dalej mamy ćwiczyć, aczkolwiek lekarka mnie uspokaja, że z małą jest ok, choć ruchowo rozwija się wolniej o ok. 2 mce, ale że nadgoni.
            Mówiła, że normą jest zaróno, gdy dziecko zaczyna chodzić jak ma 10 mcy, ale też 16. Mamy spokojnie ćwiczyć, kłaść dziewczę dużo na brzuszku i nie przyśpieszać siadania, stawania, bo widocznie Iskra jeszcze na to nie gotowa.
            Uf, znowu się zbyt rozpisałam...

            Pozdrawiam wszystkie miłe Panie!
            Pa!
            M


            • martajotka piątkowo 18.04.08, 11:50
              Cześć,
              znowu ja.
              Myszko, ja wczoraj byłam tez na badaniu krwi. Moja hemoglobina po dwóch porcjach Tardyferonu dziennie też podskoczyła do wartości 11,3 (norma od 11,2) co jest najwyższą wartością od początku ciąży. Więc się cieszę.
              Jeśli chodzi o test obciążenia glukozą to wynik zależy od ilości podanej glukozy i czasu badania (czy po godzinie czy po dwóch). Ja przy glukozie 75g po dwóch godzinach miałam 105 (norma 70-115) przy wyjściowej na czczo 81. Twój wynik wydaje się więc dość wysoki ale nie denerwuj się przed wizytą lekarską. Najwyżej dostaniesz przykaz bardziej uważania na dietę.

              Mnie też jest bardzo przykro z powodu koleżanek Aamoni. Zresztą od kilku dni sama chodzę jak struta,bo bliska koleżanka ze studiów poroniła i niestety wszystko skończyło się dość długim pobytem w szpitalu i przykrym zabiegiem. Koleżanka jest teraz na lekach uspokajających a ja nie umiem jej pomóc sama chodząc z radosnym brzuchem crying. Los....

              Ale wbrew pesymistycznemu zakończeniu tego posta życzę Wam słońca i radosnego piątku!
              m
    • martajotka znowu ja ;) 18.04.08, 12:58
      Hej, znowu ja (jak będziecie mnie miały dośc to dajcie znać).
      Chciałam sie z Wami tylko podzielić wiadomością, że mam 88cm w pasie an wysokośic pępka (właśnie się zmierzyłam). To niby nie dużo, choć brzuch wydaje się spory. Ale zaczynałam od 63 cm i wyskoczyła mi tylko tak piłeczka z przodu. Nawet mozna jeszcze dojrzec resztki tego co kiedys bylo talią wink
    • ciotka.aka Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 19.04.08, 10:29
      przywołana do tablicy melduję się z pozdrowieniami dla Folikówek.

      U nas tak jak pisała Myszka. Staś rośnie, gada jak najęty, szaleje po domku,
      raczkuje, chodzi przy meblach, za rączkę a jak się zapomni to stoi bez
      trzymanki. Jest zdrowy, pogodny i to dla nas najważniejsze. Ja jestem strasznie
      zarobiona, praca, badania do doktoratu, wyjazdy do promotora, terminy i mąż w
      nieustannej delegacji więc po południu jestem sama z Małym. Nawet nie wiem jak
      to wszystko ogarniam ale jakoś kula się do przodu... Mimo zmęczenia jesteśmy
      szczęśliwi smile

      Kochane, cieszę się, że brzuchatki mają super wyniki, maleństwa rosną, nasze
      Folikowe dzieciaczki każdego dnia niosą nam radość.

      Mocno trzymam kciuki za naszą niezastąpioną Amonię i za wszystkie starające się
      dziewczyny.

      pozdrawiam Was serdecznie
      ciotka.

      p.s. Myszko wiesz my chyba jednak nie będziemy robić toru i wyprawiać urodzinek
      Stasia. W B. jesteśmy we trójkę więc byłby to chyba przerost formy nad treścią.
      Pewnie wyściskamy i wycałujemy naszego synka, może pokusimy się o jakąś zabawkę
      (choć i to nie jest pewne bo wg nas ma czym sie bawić a kupować tylko po to żeby
      kupić to bez sensu... chyba). Pewnie z resztą rodzinki spotkamy się dopiero w
      połowie lipca to może wtedy ewentualnie wypijemy lampkę szampana za zdrowie Stasia)
      • rybka303 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 19.04.08, 13:24
        Witajcie Kochane!
        Dawno mnie tu nie było i sporo miałam do przeczytania.
        Cieszę się że Wasze MAluszki rosną zdrowe i nasze ciężarówki też się
        dobrze mają.
        Zosia rzeczywiście cudna, Hania i Zuzinka też.Ech piękne te nasze
        Folikówiątka.
        My od trzech tygodni jesteśmy same z Lenusią. Cięzko nam i tęsknimy
        bardzo ale generalnie dajemy sobie radę. Powoli się zorganizowałam.
        Lenusia mało przybrała w ciągu pierwszego miesiąca (wg PAni dr) i
        kazała mi ją dokarmiać butlą.Ja głupia posłuchałam i butlę dałam. W
        ciągu 2 tygodni Lenka przybrała 620 g a wcześniej przez 4 tylko 450.
        Zawzięłam się jednak i wyrzuciłam smoczek, karmiłam z dwóch piersi
        przystawiałam ją co godzinę, 1,5 i zaczęła pić tylko raz dziennie z
        butelki. W końcu zadzwoniłam do doradcy laktacyjnego i ta
        powiedziałą, zę mam zupełnie odstawić butlę. NO i Lenia przez
        kolejne 2 tygodnie przybrałą 340g !!! We wtorek idę na kolejne
        ważenie, to będzie bardziej miarodajne bo bez butli zupełnie.
        Strasznie się cieszę ze mi się udało wycofać butelkę bo już pokarmu
        miałam coraz mniej.Głównie chodzi mi o zdrowie MAłej,poza tym po
        mleku modyfikowanym Lenia ulewała (wcześniej zupełnie sie to nie
        zdarzało) i zaczęły się koszmarne bóle brzuszka.Poza tym nie
        ukrywam, ze aspekt finansowy też ma zanczenie.
        Moja córcia jako 8 tygodniowe niemowle ważyło 3660 g co mnie
        napawało dumą, choć każda pielęgniarka pytała czy ma 2 tygodnie?
        Jestem zmeczona ale przeszczęsliwa, kocham to moje Dzieciątko ponad
        życie i nie umiem sobie wyobrazić jakby mogło jej nie być.
        Oczywiście przezyłam chwile grozy kiedy zadzwoniła do mnie lekarka
        ze szpitala i kazała przyjechać na powtórne badania przesiewowe.
        Wczesniej uzyskałam informację, zę jesli wszystko będzie w porządku
        to nawet wyników nie dostanę. Gdyby nie moja przyjaciólka to
        straciłabym pokarm w jedną noc. Przyjechała po nas i o 19:30 byłyśmy
        w szpitalu, gdzie okazało się że to tylko tak i że pani dr
        wytypowała 3 dzieci do ponownych badań. Najpierw płakałąm z rozpaczy
        a potem z radości ale nerwy miałam zszarpane do granic możliwości.
        Poza tym Lenka rozwija się dobrze, jest kochanym dzieckiem i kiedy
        musze coś zrobić to ona jakimś cudem zasypia i budzi się w momencie
        gdy skończę.O własnie się budzi smile Ściskam Was mocno (brzuchatki
        troszkę lżej wink )
        P.S.
        MOże uda mi się zrobić taki fajny album ze zdjęciami jaki ma Hanusia
        to podam linkę
        • rybka303 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 19.04.08, 13:55
          udało mi się wstawić kilka zdjęć
          picasaweb.google.pl/Lenuszek/DoAlbumu/photo#5190920455113038754
          • mycha.76 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 19.04.08, 23:57
            Hej Dziewczyny!

            Aka, Rybka - jak miło, że się odezwałyściesmile
            Ciebie Martuś oczywiście też nigdy dość, ale rozumiesz -
            najpierw witam się z tymi, których dłużej nie czytałam na forumwink
            I oczywiście dziewczyny - Was rozumiem!
            I tym bardziej się cieszę, że znalazłyście czas, by się zameldować.
            Cioteczko, widzę wpadłaś już w rytm pracy, a jeszcze ten doktorat -
            oj, ciężko masz.
            Ale domyślam się, że motywację też masz wielką, a to najważniejsze...
            Staś dodaje sił.
            Wspaniale, że malutki robi takie postępy i tak wspaniale się rozwija.
            Mały zuch!
            A urodzinki rzeczywiście możecie mu wyprawić w lipcu dla rodziny, a teraz tylko tak symbolicznie powspominać ten wielki dzień i sprawić małemu jakąś milutką maleńką niespodziankę.

            Rybko, najpierw sprostowanie - najpiękniejszy album ma Zuzia!
            Nam nie udało się Hani takiego zrobić, ja nie umiem, mąż zabiegany...
            Z przyjemnością i roztkliwieniem obejrzałam zdjęcia Lenuszka...
            Jejku, jaka ona śliczna! Taka delikatna, wzruszająca, maleńka,
            a tak pełna życia...Cudna Kruszynka...
            Moja Hania była podobna do Lenki za młoduwink
            Dobrze, że udało Ci się nadal karmić piersią.
            Moim zdaniem lekarze (niektórzy) za szybko zalecają dokarmianie butelką. Pamiętam, że jak Hania skońćzyła 6 tyg lekarz powiedział, że za mało przybrała i chyba mam za mało pokarmu i należałoby pannę
            dokarmiać mlekiem modyfikowanym. Najpierw się popłakałam, ale potem
            zaczęłam czytać na ten temat i się zawziełam. przez 2 dni praktycznie nie wychodziłam z łóżka tylko wciąż ją przystawiałam, choć rzeczywiście mało leciało. A drugiego dnia wieczorem
            pojawiły się obfitości pokarmu i tak już potem było.
            Najważniejsze: dobre i częte posiłki, dużo wody niegazowanej, spokój.
            Ja wspomagałam się też czasem herbarkami laktacyjnymi.
            Karm jak najdłużej będziesz mogła!
            I fajnie,że Lenusia taka grzeczna i wie, kiedy spać, a kiedy się budzićsmile

            Martajotka, cieszę się, że masz dobre wyniki i samopoczucie.
            A wygląd też skoro w 6 mcu jeszcze nie pożegnałaś się z taliąwink
            Dziękuję za informację o cukrze. Dam znać co pani dr powie w środę na temat poziomu cukru 150 (po glukozie 50 ).
            Liczę się z tym, że pewnie każe mi powtórzyć badanie.
            Może wtedy miałam gorszy dzień?

            U nas ok. Mój Hanuszek nauczył się bić brawo i często uderza rączka o rączkę ku naszej wielkiej uciesze.
            Weekend mam byle jaki. Mąż dziś i jutro cały dzień w pracy, nadrabia jakieś zaległości, więc szczerze Wam powiem, że nie czuję, że to weekend...Ciekawe jak Amonia? Pewnie ma piękną pogodę i łapie promyki słoneczka...

            Idę spać, dobranoc!
            • misia9944 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 20.04.08, 21:04
              Witam w niedzielny wieczor smile
              Dzidziol spi, a wiec przyszedl moj czas na odpoczynek.
              Hmmm w sumie to u mnie nic ciekawego oprocz tego ze przed chwila zawital okres.
              Amonia narazie sie nie odezwala.
              Zdjecia Lenki sliczne taka drobinka jak Zuzia chyba bedzie tongue_out
              choc Zuzia juz "rasowa kobitka" za 4 dni konczy 14 m-cy a wazy prawie 8800 kg

              A mam pytanko
              Macie tak ze spotykacie jakas kolezanke z dzieckiem np 3 tyg i wydaje WAM sie ze wasze dzidzi nigdy takie male nie bylo albo takie wrzenie jak ja ze "zapomnialam juz troche jak to jest miec taka drobinke ktora da sie przytulic albo zasnie w ramionach" bo moja Zuzia zrobila sie juz taka "samodzielna" noszenie na raczkach jest "beee" woli pochodzic, butelke sama w raczce trzyma od 7 m-cy a wiec juz nawet nie wiem co to pojenie dziecka "trzymanie falchy dzidzi". Nawet niekiedy nie chce do mnie przyjsc jak sie czyms "fajniusim zabawi" na moje slowa : Zuzia chodz...ona mowi "mama widzisz"...i cos tam pokazuje piernik maly;p
              A jaki buntownik uuuu

              Ok juz sie nie zale hehe
              Buzki wielkie
              Misia
    • misia9944 do kamilka_mar 20.04.08, 21:08
      Czesc smile
      Jak tam Twoje starania ?? kiedy testujesz
      mam nadzieje ze tym razem ujrzysz 2 kreseczki pozdrawiam
      odezwij sie !!!!
      MISIA
    • misia9944 l i s t a 20.04.08, 21:13
      PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ smile

      Nasze Folikówki, które juz doczekały swoich pociech smile!!!!

      mamusiamartusi - Gosia z Warszawy -c. Marta 11.10.2004 i s. Marcin 12.10.2006 smile
      demika - Dominika z Warszawy - s. Igor 3.08.2004 i c. Ola 28.10.2006 smile
      kordula3 - Dorota - s. Kamil 02.04.2004 i c. Kinga 26.10.2006 smile
      rena78 - Renata -c. Michalina 26.12.2006 smile
      monjan - Monika z Lublina - s. Stefan 12.01.2007 smile
      dakota123 - Agnieszka z Czechowic-D. c. Julia 20.09.98 i s. Szymon 26.01.2007 smile
      dziubasek_ona - Gosia - s. Maksymilian 01.02.2007 smile
      szarlotti - Ania -s.Sebastian 08.06.2002 i c. Helena 02.02.2007 smile
      arabelka78 - Ania z Czechowic-D. - s. Tymoteusz 08.02.2007 smile
      misia9944 - Angelika z Siemianowic Śl. c. Zuzanna 24.02.2007 smile
      alfa156 - Karolina z Krakowa/W-wy c. Julia 25.03.2007 smile
      agnieszka_z-d - Agnieszka z Warszawy - c. Małgosia 1.05.2007 smile
      Sabina - Chorzów - s. Mikołaj 26.09.1996 i s. Maksymilian 14.05.2007 smile
      ciotka.aka - Iwona z Bydgoszczy - s. Staś 30.05.2007 smile
      lamia1978 - s. Eryk 9.06.2007 smile
      krokodylek1313 - Kasia z Kołobrzegu - s. Mateusz 4.08.2007 smile
      agnieszkamonikaz - Agnieszka z Olkusza - c. Klaudia 28.08.2007 smile
      paula343 - Paulina z Częstochowy - c. Zosia 6.09.2007 smile
      adrasteaa - Ania z Legnicy - s. Wiktor 30.11.2007 smile
      nadya22 - Aneta z Sanoka - s. Mikołaj 5.12.2007 smile
      anecik3 - Aneta z Niemiec - s. Kacper 4.01.2008 smile
      aagniesiaa - Agnieszka z Łodzi - s. Kuba 10.01.2008 smile
      jobo100 - Jowita z Rzeszowa -pochwal sie kiedy urodzilas !!!!!! smile + s. 13.02.1998 smile
      anel79 - Ania z Rumi - c. Franciszka 18.03.2006 i s. Antoś 19.01.2008 smile
      rybka303 - Magda z Krakowa - c. Lena 16.02.2008 smile
      baka1baka - Kasia - pochwal sie kiedy ur + syn 20.03.2004 smile

      Folikówki , które oczekują swoich pociech smile

      animkaa - Alina z Mikołowa - term.18.06.2008 smile + córeczka Ania 18.10.2004 smile
      mycha.76 - Monika z Warszawy - term.28.07.2008 smile - c. Hania 1.06.2007 smile
      martajotka - Marta z Poznania - term.08.08.2008 smile
      aleksa51 - Ola z Tomaszowa Maz term.16.09.2008 smile+ córeczka Madzia 16.04.2006 smile

      Folikówki w trakcie starań

      amoniaaa - Monika z Siemianowic Śl. smile
      greta18 – Greta z Warszawy smile
      zaxia - Agnieszka z Poznania smile
      aba1122 - Joanna z Warszawy + córeczka Ola 06.01.1998 :)
      oska81 - Agnieszka z Lipna :)
      nadave - Magda z Torunia :)
      p.alicja79 - Alicja z Warszawy :)
      aniesiam2 - Ania z Krakowa + córeczka Nadia 09.12.2003 :)
      v70krk - Dominika z Krakowa :)
      kamilka_mar - Kamila ?
      • alfa156 witajcie 21.04.08, 08:32
        U nas leci do przodu, ja się rozchorowałam, i tak się dziwię że dopiero teraz. Łykam antybiotyk i mam nadzieję, że Julka się nie zarazi. Od dziś zaczynam dietę kopenhaską, jestem już po czarnej kawce i ciekawa jestem wyników. Julka rośnie, gada i muszę jakieś zdjęcie Wam podesłać, bo Ciocie już nie pamiętają jak wygląda smile W maju wybieram się z koleżankami do Włoch na dwa tyg, ceny apartamentów są śmieszne, za dwa tyg na osobę 380 zł. Żal nie jechać, Tomek płynie wtedy na swój wymarzony rejs doszkalający. Wakacje na MAzurach, no i mieszkanie mają już tuż tuż oddawać, więc działo się będzie mnóśtwo. Trzymajcie się ciepło, pogłaskajcie brzuszki, i ucałujcie Istostki. smile
        • martajotka Re: witajcie 21.04.08, 14:34
          Cześc po weekendzie,
          oj był intensywny.
          W sobotę miałam dodatkowe zajęcia z moimi uczniami. Wypadły bardzo sympatycznie, ale stwierdziłam, że 5h na nogach już mnie mocno męczy. Potem zakupy i przygotowania do niedzielnej wizyty rodziny męża. Poszalałam w kuchni, przygotowałam dania chińskie i przystawkę, zmęczona byłam bardzo, ale wszytskim smakowało i byli zadowoleni. Zwłaszcza babcie, które obracają się między schabowym a udkami kurczaka i taka kuchni była dla nich interesującą odmianą. Mąż mi bardzo pomógł, pięknie wysprzątał więc ogólnie dobre wrażenie.


          Aka, Rybko, super że się odezwałyście i dzieciaczki rosną zdrowo. Rybko, Lenka to śliczna dziewczynka, dobrze że się nie przyzyczaiła do butli, bo nawet jeśli nie przybiera standardowo to jednka mleko matki najlepsze. Ja byłam niejadkiem do 10 roku życia, wyglądałam jak dziecko z Oświęcimia a byłam jednocześnie najzdrowsza na całym podwórku.
          Aka, fajnie by byo zobaczyć też Stasia!
          no i dzielne dziewczyny jesteście tak sobie radząc mając mężowska pomoc tylko okazjonalnie.

          Alfa, może najpier się wykuruj, dojdz do sibei po antybiotykach a potem zabieraj za odchudzanie... cos mi łączenie diety i silnych leków nie idzie w parze!

          Myszko, daj znać co lekarka powi na Twój cukier. Oby było dobrze.
          Ja dziś tez idę na kontrolę. smile
          Pozdrawiam Was serdecznie
          M
          • adrasteaa Re: witajcie 21.04.08, 16:30
            Zdjęcia wszystkich dzieciaczków obejrzałam, wszystkie są cudowne smile
            U nas leci powolutku, w sobotę jedziemy na chrzciny do Torunia ( mąż chrzestny) prezent juz kupiliśmy ( kolczyki złote z perełką. ciekawa jestem jak mały zniesie podróż bo to od nas jakieś 5 godzin trzeba sie turlikać, a jadać do częstochowy do moich rodziców na święta 3,5 godziny cieżko mu było wytrzymać w foteliku. Chcemy wyjechac wcześnie rano miedzy 4 a 5 to może bedzie jeszcze spał, ale z nim to nigdy nic nie wiadomo smilesmile
            Myszko, Marta czekam na wieści po wizycie u lekarza.
            Pozdrawiam wszystkie gorąco
        • misia9944 do alficki ;) 21.04.08, 18:11
          Powodzenia w Twojej diecie ja mialam swoja diete i w koncu stracilam wszystkie kg po ciazy tzn(13 kg) a nawet 1 wiecej big_grin, zostaly tylko rozstepy. Teraz juz jem normanie ale w mniejszych ilosciach i od prawie 3 m-cy waga nie wzrasta
          dumna misiula
          • alfa156 Re: do alficki ;) 22.04.08, 09:24
            Genialnie a jaka to dieta? Ja skończę tą i tak jest 100 razy lepsza niż to co wyprawiałam do tej pory, czyli rano kawa i coś do jedzenia koło 20 wieczorem ,a cały dzięń na pełnych obrotach, tylko wiesz to się skubnie tamto i tak sie zbiera. Mąż zrobił mi niepodziankę i jak on jedzie na swój rejs ja jadę z koleżnakami i z Julką do Włoch na dwa tyg. Ale się ciezę, słonko, ciepło, woda .... Oby tylko moje nieszczęsne auto było gotowe, bo to zawsze wygodniej. jak tylko dołączą zdjęcia julki na fotoforum to podeślę link smile buzka
            • misia9944 Re: do alficki ;) 22.04.08, 10:09
              napisalam email
            • mycha.76 Re: Wtorkowe meldowanie się... 22.04.08, 10:18
              Cześć wszystkim!

              Miło poczytać, co u Was Dziewczyny.

              Alfa, zdrówka życzę!I tak po mojemu to żadne diety nie są Ci potrzebne, Ty jesteś taką aktywną osóbką, uprawiasz sport, ćwiczysz - to znaczenie ważniejsze.
              A swoją drogą podziwiam Cię i Misię za wytrwałość.
              I super, że szykuje Wam się wyjazd do Włoch już wkrótce...

              A propos wyjzadów - Misiu - Amonia pisała?

              Misiu, co się tyczy Twojego pytania - ja mam podobnie.
              Gdy patrzę w przychodni na maluszki 1-3 mies. tkliwość mnie ogarnia i Hania wydaje mi się taka dorosła, a przecież to zawsze ona była najmniejsza. Nie pamiętam już uczucia podczas karmienia piersią...
              Nie pamiętam kolek...Każdy wiek ma swoje plusy.
              Zapewniam Cię, że mama umęczona kolkami i ciągłym noszeniem zazdrości
              Tobie tak samodzielnego dzieciątka.
              Bo Zuzia rzeczywiście jest samodzielna.
              Hania to taki mały rzep. Cały dzień pełza za mną i "ma ma ma ma" i wciąz rączkę wyciąga, żebym coś dała, zabawiła lub wzięła na ręce.
              Oj, noszenie na rączkach to jej ulubiona forma kontaktu, szczególnie gdy zaczynamy tańczyć labadawink
              Jest typem księżniczki. Jak daję jej chrupki kukurydziane w miseczce - podaje mi po jednym, bym ja jej wkładała do buzi.
              Pić z butli też umie sama, ale oczywiście musi być ceremonia i mama musi tulić w ramionach, całować główkę, kołysać, śpiewać i przy tym wszystkim jeszcze karmićwink Taki pieszczoch wychuchany, że ho, ho!
              Mam nadzieję, że się rozdwoję do narodzin Groszka, by równo dzieciom okazaywać miłość i by mieć czas i siły by tę miłość okazywać.

              Marta - fajnie, że odwiedziny wypadły pomyślnie i trafiłaś w gusta kulinarne babć. A z tym nie jest łatwo, o nie, bo zazwyczej babcie dobrze gotująsmileSmaka na chińszczyznę narobiłaś na forumsmile
              I daj znać jak po wizycie, mam nadzieję, że ok.

              Adrastea - och, jak ja lubię Toruń! Fajnie, że tam jedziecie.
              Oby Wiktorek przespała całą drogę. Jak wyjedziecie rano to tak powinno być. Do moich rodziców też jedzie się autem 5 h i Hania zazwyczej przesypia - nawet przerwy na karmienie nie potrzebowała.

              Dam Wam znać co jutro powie dr na ten mój cukier=150.
              Nie martwię się na zapas. Dziękuję za miłe słowa o zdjęciach.
              Mąż w niedzielę wstawił kilka najbardziej aktualnych fotek Hani z Wielkanocy. Jeśli któraś z Was jeszcze nie jest umęczona, to dla przypomnienia stronka: picasaweb.google.com/bielawb/Hania

              A tymczasem dziecko się budzi, wyłączam komputer i idziemy na spacerek i zakupy - naszym zwyczajem o tej porze.
              Miłego dnia!
              Krokodylku, co u Was?
              • misia9944 Re: Wtorkowe meldowanie się... 22.04.08, 18:05
                Zdjecia HANI rewelacyjne. No i GROSZKA tam ujrzalam pod bluzeczka tongue_out
                Czesciej wrzucajcie fotki na stronke bo ogladanie Was to sama przyjemnosc.

                Amonia jeszcze sie nie odezwala !
                BuZkI
    • alfa156 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 22.04.08, 15:10
      <script type="text/javascript" src="http://fotoforum.gazeta.pl/zajawka.xjs?id=1888511660&a=alfa156&tag=&showTitle=1&count=3&defaultStyles=1"> </script>

      pewnie nie zadziała jak znam zycie
      • hagowiec Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 23.04.08, 11:58
        czesc folikowki !
        dlugo sie nie odzywalam i nawet zauwazylam ze juz dawno wylecialam z
        listy.
        moje starania juz sie zakonczyly sukcesem. jestem w 6tc . w
        poniedzialek ide na pierwsze usg smile
        pozdrawiam wszystkie folikowki i malenstwa smile
        p.s. moge trafic na liste jeszcze raz?
        • ciotka.aka Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 23.04.08, 13:35
          Cześć dziewczyny.

          hagowiec - gratuluję smile

          alfa - ale fajne wakacje wam sie szykują - super. Przyda się taki reset przed
          przeprowadzką wink A jak zdrówko?

          martajotka - ale narobiłaś mi smaczka na coś pysznego. spojrzałam w suwaczek -
          to już 25 tydzień smile ale ten czas leci. Jak po wizycie?

          adrasteaa - jaką drogą pojedziecie? pewnie na Poznań i Bydgoszcz czy może przez
          Łódź (ale to chyba dookoła) Jeśli tą drugą to daj znać - podpowiem Wam gdzie sie
          zatrzymać z dziecięciem. Na wyrost nie będę zaśmiecać wątku wink

          Rybko - gratuluje wytrwałości. Dobrze zrobiłaś, że postawiłaś na swoim

          Myszko - tak jak piszesz każdy wiek ma swoje uroki, teraz nasze maluchy robią
          się samodzielne.Haha Staś też leniuszek - woli żebu mu potrzymać chrupka,
          biszkopta czy soczek. A o rozdwojenie nie musisz się martwić - tak to już jest,
          że serca wystarcza dla każdej kruszynki smile

          misiu - super 13 kg to niemal wyczyn. Ja ważę dokładnie tyle co przed ciążą i
          chyba powinnam zrzucić trochę bo źle się czuję. Zwłaszcza, że odkąd mniej karmię
          Małego to kilka (około 3) kg. mi przybyło buuuu....

          pozdrawiam Folikówki
          ciotka.aka
          • adrasteaa Do ciotka.aka 23.04.08, 14:24
            My jedziemy na Środę Wielkopolską, Gniezno, Włocławek od nas ( z legnicy) to najbliżej.
            Gratulacje dla hagowiec czekamy na wiesci po wizycie u lekarza.
            Wreszcie dzis jakaś ładna pogoda mozna było troche dłuzej pospacerowac, bo przyjemnie i słoneczko świeci
            Pozdrawaiam Wszystkie folikówki
          • alfa156 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 24.04.08, 14:11
            A dziękuję lepiej, no ale jem antybiotyk więc luz. Dieta też w miarę ok choć nie czuję się jakoś wspaniale, no ale przy 600 kcal dziennie ciężko się dziwić. Ale myślę, że efkty będą cudne, pochwalę się jak skończę smile
        • misia9944 do hagowiec 23.04.08, 18:13
          Ale super wiadomosc, z calego serduszka Gratuluje smile
          No musze powiedziec ze dosc dlugo sie nie oddzywalas, mam nadzieje ze teraz bedziesz czesciej sie oddzywac i pisac co tam slychac u dzieciatka w brzusiu.
          Napisz jeszcze raz imie i skad Jestes i ewentualnie date porodu i wtedy dopisze do listy.
          Pozdrawiam !!!!
          Misia
          • hagowiec Re: do hagowiec 25.04.08, 14:10
            mam na imie kasia, mieszkamy w gliwicach, w poniedzialek ide na
            pierwsze usg , termin to polowa grudnia (narazie to z kalkulatora)
            zobacze co powie lekarz na wizycie.
            co do mojego samopoczucia to tragedia : 3 tygodnie i 3kg mniej, jem
            i zwracam, ale duzo pije, od tygodnia sie nasililo, ale to chyba
            normalne smile OM - 9 marca
    • alfa156 Julka ) 24.04.08, 11:16
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,78657781.html
      • misia9944 Re: Julka ) 24.04.08, 12:12
        No w koncu ja zobaczylam smilejuz z niej taka panienka.
        Ladna bedzie laseczka.
        Pozdrawiamy
        p.s.u Nas dzis piekna pogoda jupiii
        • mycha.76 Re: prawie weekend:) 25.04.08, 09:52
          Witajcie!

          Hagowiec - super wiadomość - gratuluję!Teraz bądź spokojna, dbaj o Was i pozwól się rozpieszczać. To jedyne 9 mscy, gdy można, a nawet trzeba dać sobie trochę luzu.

          Alfa - piękna Julka! Jak jej włoski urosły od ostatniego czasu...
          I zdaje się, że podbna do mamusismile Najbardziej podobała mi się ostatnia foteczka - to zbliżenie - taką ma na nim delikatną buzię, co okularki jeszcze podkreślają...

          Aka - nie martw się 3 kg. Zgubisz latem biegając za Stasiem na placu zabaw...Maleńki już wkrótce pewnie będzie chodziłsmile

          Pozdrawiam Was wszystkie Dziewczyny.
          Jak wspominałam w środę miałam wizytę u pani dr. Też jej sięcukier=150 nie podobał, więc jak się spodziewałam - muszę powtórzyć badania obciążeniem glukozy 75.
          Jeśli wynik wyjdzie tym razem db znaczy, że jest ok, jeśli znów będzie za wysoki, dostanę skierowanie do poradni dla kobiet z cukrzyą ciążową. Jutro pojadę, bo sobota, więc mąż będzie mógł zostać z małą.Trzymam się pierwszej wersji, że będzie dobrze, bo z Iskrą też cukrzycy nie miałam. Może za bardzo się objadłamcisat, owoców? Na wszelki wypadek od wczoraj jestem tylko na warzywach, jogurcie i chlebie razowym. Żadnych węglowaodanówwink

          Marrtajotka, a jak Twoja wizyta? Myślę, że ok.

          Córcia od wtorku ma biegunkę. Do lekarza nie mogłam się dostać, udzielono mi tylko porady telefonicznej. Też od wczoraj ma dietę i strasznie i jej szkoda, bo je tylko marchew, kleik ryżowy i rozwodnione mleko. Aż mam wyrzuty jak wołam ją na obiad, a tu znowu tylko marchewka, śniadanie podwieczorek i kolacja - kleik ryżowy z ...marchewką. Jeszcze wczoraj było nieciekawie z brzuszkiem, dziś wygląda na to, że jest poprawa.
          ALe przez te kupki co 1 h nabawiła się pieluszkowego zapalenia skórysad Pupa czerwona, aż pręgi się pojawiły, otarcia...
          Często wietrzę, śpi bez pieluszki, no i tormientol bardzo pomógł, więc dziś wygląda to lepiej, ale przedwczoraj nie pozwalała się dotknąć. Normalnie serce się krajało.
          Pogoda super, trzeba to uczcić długim spaceremsmile

          Adrastea - pozdrówcie Kopernika na Starym Rynku, udanych chrzcin...

          Krokodylku, Agnieszkomoniko - dawno Was nie czytałamwink Proszę się ładnie meldować Koleżanki!

          Misiu, dziekuję, że obejrzałaś wielkanocne fotki Hani.
          Cieszę się, że Hania się podoba, Groszek teżwink

          Ciekawe czy Amonia już złapała trochę brązu?

          Miłego dnia i weekendu wszystkim!
          • ciotka.aka do martajotka i nie tylko 25.04.08, 10:22
            Marta - zajrzyj na pocztę,

            alfa - dobrze, że już lepiej.

            pozdrawiam
            ciotka.

            p.s. myszko - jak ci już napisałam od dwóch dni Staś samodzielnie maszeruje po
            domu smile
            • misia9944 Wiesci od Amoni :) 25.04.08, 10:56
              Monika pisze ze jest super, byli na 2 dniowej wycieczce na Saharze smile jutro jada do Tunisu smile
              a wiec jednym slowem korzystaja i maja sie dobrze smile
              hihih fajniusio
              dobrze ze sie odezwala bo juz sie martwilam !!!!
          • alfa156 do mycha 25.04.08, 12:44
            ja też miała tak z cukrem, po drugim tście było ok, więc trzymam kciuki smile
          • agnieszkamonikaz Re: prawie weekend:) 25.04.08, 23:35
            Witajcie.
            Fakt,dawno nie pisalam.Dzieki Myszko za przywolanie do porzadku)))
            U nas jakos leci.
            Mamy troche kłopotów z Klaudia,bo zrobiła sie bardzo energiczna i nerwowa.W
            pewnym momencie bałam sie o nia nie na zarty(zdarzyły jej sie drgania raczek w
            czasie płaczu),a ja niepotrzebnie naczytalam sie o padaczce i same sie
            domyslacie,co przezyłam.Na szczescie wizyta u neurologa potwierdzila,ze wszystko
            jest dobrze.Mala dostala jednak syropek na uspokojenie i dzis dostala pierwsza
            dawke.Przpisany miala z miesiac temu,ale nie dawalam.Dzis jednak znow zaczela
            sie nadmiernie denerwowac,wiec stwierdzilam,ze sprobuje.Lekarka mowi,ze to
            niedojrzaly uklad nerwowy.
            Mam nadzieje,ze Klaudia bedzie spokojniejsza.

            Myszko-mam nadzieje,ze tym razem wyniki beda dobre.Trzymam kciuki.
            Klaudia tez odparzona(((Bepanthen daje mizerne rezultaty.

            Pozdrawiam Was wszystkie.Agnieszka

            PS-Postaram sie podeslac nowe fotki
            • adrasteaa Kopernik pozdrowiony 29.04.08, 14:22
              Myszko pozdrowilam od Ciebie Kopernika. Toruń to bardzo piekne miasto, ma swój niepowtażalny klimat. Chrzciny sie udały. Droga bardzo mecząca to jednak jest daleo, jedzie sie okropnie, nie ma gdzie przycisnąć.
              Wiktor ostatnio ma problemy z robieniem kupy, ale udalo sie wczoraj wreszcie wycisnął po tygodniu nierobienia.
              Jakie plany macie na długi wekeekend, bo my wybieramy sie do moich rodziców.
              Pozdrawiam wszystkie folikówki smile
              • alfa156 Re: Kopernik pozdrowiony 29.04.08, 15:19
                Cześć Dziewczyny,
                polecam na pupę maść propolisową. U nas leci, Julka ma w przyszłym ytg. cystografię, już postanowione. Boję się trochę, ale trudno....
                Jutro jedziemy na Mazury, oby pogoda dopisała. Moja dieta fajnie, dzień 9, i 5 kg mniej. Jestesm z siebie dumna smile pozdrawiam
                • misia9944 Udanej Majóweczki zycze 29.04.08, 20:42
                  Kochane ja znikam na pare dni, jadziemy jutro w gory smile
                  Oby deszczyk nie padal bo mamy zamiar pozwiedzac z Zuzia smile
                  Caluje Was mocniutko ! Odezwe sie jak wroce.

                  P.S. Alfa jestem z Ciebie dumna kiss
                  • mycha.76 Re: Udanej Majóweczki zycze 30.04.08, 21:29
                    Witamsmile

                    Widzę, że większość z nas ma jakieś plany wyjazdowe związane z
                    majowym weekendem: góry, Mazury, rodzinka - super!
                    Wypoczywajcie dziewczyny, niech pogoda Wam sprzyja...
                    My niestety zostajemy w stolicy, ale i tak się cieszę, bo mąż w piątek ma wolne, więc trochę pobędziemy razem.
                    W czwartek i piątek mam solidne postanowienie generalnych porządków - oj przydadzą się bardzo naszemu mieszkanku, ale przy Hani nie
                    mam kiedy w normalny dzień posprzątać w szafach, szufladach; pomyć szyby, lustra; wypucować łazienkę.
                    A w sobotę i niedzielę już będziemy leniuchować i piknikowaćsmile
                    Mała już zdrowa, biegunki minęły. Pupa też już normalna.
                    Ja w sobotę miałam test z glukozą - tym razem dostałam do wypicia
                    końską dawkę 75, ale miałam z sobą cytrynkę.
                    Wyniki w normie, ładne, więc nie mam cukrzycy.
                    Podobnie jak u Ciebie Alfa, te pierwsze badanie to widocznie był fałszywy alarm, musiałam wcześniej zjeść za dużo węglowodanów.
                    Tak więc nie mam cukrzycy z czego bardzo się cieszę.
                    I to tyle co u nas...

                    Aka, wielkie gratulacje dla Stasiasmile
                    Jaki on dzielny i silny, że już sam stawia pierwsze kroczki.
                    Wyobrażam sobie, jaki to musi być wzruszający widok dla rodziców.
                    To taki przełom w rozwoju dziecka.
                    Moją Hanulę to chciałabym na razie zobaczyć raczkującąwink
                    A na jej pierwsze kroczki to pewnie przyjdzie nam poczekać jeszcze z kilka miesięcysmile

                    Misiu, dzięki za wspaniałe wieści od Moniki.
                    Świetnie, że mają takie atrakcje, ale swoją drogą - brakuje jej.

                    Alfa - 5 kg w 9 dni? Wow! Niesamowita jesteś - brawo!
                    I trzymamy kciuki za Juleczkę na czas badań.

                    Agnieszkomoniko - wyobrażam sobie, jakie nerwy i stres przeżyłaś!
                    Klaudusia będzie spokojniejsza, takie maluszki rzeczywiście mają
                    bardzo delikatny układ nerwowy, potrzeba czasu.
                    Hanulek przez pierwsze 3 mce to był wyjec do kwadratu i tak sobie myślę, ze głównie wynikało to z niedojrzałości ukł. nerwowego. Potem z każdym miesiącem było lepiej, a teraz patrząc na jej uśmiechniętą buzię nie mogę uwierzyć, że rzeczywiście ona tak mi płakała...
                    Będzie dobrze!

                    Adrastea - dzięki, że pamiętałaś o Koperniku. Na chrzcinach pewnie
                    siłą rzeczy wspominaliście też chrzest synkasmile
                    Hanulek w wieku 5 - 6 mcy też cierpiał na zaparcia - organizm przestawiał się z jedzenia tylko mleka maminego na inne produkty.
                    Pomagały przecierki jabłkowe i śliwka w słoiczku była bardzo skuteczna.

                    Odpoczywajcie kobietki! Pięknej majówki wszystkim...Pa!
    • paula343 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 30.04.08, 23:20
      U nas znowu smutno. Wczoraj zmarł dziadek mojego M. Pamiętacie jak
      pisałam po Bozym Narodzeniu że zmarła babcia. Dziadek bardzo za nia
      tęsknił. Był schorowany a po śmierci żony zupełnie stracił chęć do
      życia i leczenia się. Cały czas mówił ze go wszyscy męczą a na niego
      to juz pora.
      Nam teraz szykują się wesela-aż 5- u bliskich przyjaciół. Pierwsze
      mamy 10 maja -mamy teraz problem czy iść czy nie. Moja teściowa mówi
      ze dziadkowie rozrywkowi byli i napewno by chcieli żebyśmy poszli bo
      żałobe nosi się w sercu.
    • paula343 Mała artycha!!!! 01.05.08, 22:00

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,69424752,79050289.html
      • amoniaaa melduję się :) - cała i zdrowa 02.05.08, 00:08
        dzisiaj o 21:30 wylądowaliśmy w Katowicach cali i zdrowi, właśnie
        oglądamy filmik z naszego pobytu w Tunezji, jak będę miała chwilę to
        napiszę więcej smile Pozdrawiam
    • animkaa Hej, hej! :) 04.05.08, 21:21
      Cześć Dziewczynki!
      Dawno mnie tu nie było. U nas się dzieje to i owo, ale z
      najważniejszych: ja rosnę, Ania często przeziębiona albo chora,
      małżon się wziął za remont i zasuwa. Córunia z brzusia wg gina ma
      się dobrze, choć trochę się zmartwiłam bo w 32 tc powiedział mi, że
      łożysko ma II/III stopień dojrzałości z ukierunkowaniem na III. Nie
      zrobił z tego dramatu, nic więcej nie powiedział, a ja się
      zastanawiam jak maleńka będzie się dalej rozwijała, bo przecież przy
      III stopniu jest chyba nienajlepiej odżywiana...
      Aktualnie łykam sobie fenoterol - na szczęście raptem 2 razy
      dziennie po pół tabletki. Historie skurczowe się ustabilizowały,
      choć są takie dni, że wspomagam się no-spą forte i sporą ilością
      odpoczynku. Niestety z remontem jesteśmy jeszcze na bakier - dużo do
      zrobienia zostało.
      Powoli przygotowuję torbę do szpitala, wyprałam już pierwszą turę
      ubranek w rozm. 62 i 68. Teraz jeszcze czeka mnie kolejny wsad do
      automatu - tych nowych, potem tetrówki, kocyki, ręczniki i
      prasowanie tego wszystkiego. Wózek, fotelik, przewijak, etc...
      No i wszystko sama w zasadzie, bo małżon po powrocie z pracy zasuwa
      przy ścianach, albo meblach.
      Dajcie cynk czy któraś ze starających się koleżanek zaciążyła, czy
      doszło wmiędzyczasie do szczęśliwych rozwiązań, jak się mają
      maleństwa - te małe i te starsze.
      Pozdrawiam Was serdecznie! smile kiss
      • mycha.76 Re: Po majowym weekendzie... 05.05.08, 14:56
        Witajcie Dziewczyny!
        Jak tam - wypoczęłyście? Mam nadzieję, że tak.
        Pewnie najlepiej wypoczęły Folikówki, które wyjechały...
        Dzielcie się wrażeniami...
        My nie wyjechaliśmy, ale mąż miał piatek wolny, więc spędziliśmy 4 dni razem i tym się cieszę. Normalnie w tygodniu wraca po 19, a wieczór tak szybko mija...Był czas pogadać, pójść na spacer, posprzątać mieszkanko, pouzupełniać różne albumy Hanuszka i kroniki.
        Nawet sporo zrobiliśmy i z tego się cieszę.

        Amoniu, witaj, witaj!
        Fajnie, że już jesteście. Znajdź chwilkę na raporcik z Tunezji dla nas, choć rozumiem, że teraz pewnie spotykacie się z rodzinką, wszyscy chcą posłuchać i pooglądać fotkismile

        Paula, bardzo współczuję Tobie, mężowi i Zosi odejścia pradziadka...
        Pamiętam, jak pisałaś o babci. To było raptem tak niedawno...
        Na pewno w całej rodzinie wielki smutek...
        A ja tylko podziwiam taką miłość na śmierć i życie jak między Twoją babcią i dziadkiem...Niesamowite i piękne, że jedno bez drugiego żyć nie może...I w jakimś sensie można powiedzieć, że to szczęśliwcy i wybrańcy...Chyba tak trzeba patrzeć na ich odejście, to może będzie łatwiej pogodzić się z ta wielką stratą...sad

        A Zosia...!!!! Ach! No rzeczywiście artystka! A właściwie sportsmenka i olimpijka nam się szykuje...Jest niesamowicie rozciągnięta i sprawna, silna, zdolna.
        Moja 11 mies. jeszcze nie stoi tak ładnie jak Zosia.
        Pielęgnuj ten skarbsmile

        Animka - miło, że się zameldowałaśsmile
        Choć rzeczywiście dzieje się u Was niemało i na pewno ciężko o wolną chwilkę. Remont zawsze przestawia życie rodzinne do góry nogami!
        Najważniejsze, że Ania ma sie dobrze, Ty i Maluszek też.
        Nie zamartwiaj się tym łożyskiem.
        Ja w poprzedniej ciąży na USG w 31 tyg też już miałam 3 stopień.
        I małą po terminie urodziłam. Wykarmiło ją to łożysko do 40 tyg 5 dni.Trzymaj się i nie zamartwiaj. I nie przepracowuj za bardzo - o ile to możliwe oczywiście...

        Pozdrawiam Was wszystkie!
        • adrasteaa Re: Po majowym weekendzie... 05.05.08, 15:39
          Witajcie smile
          My wczoraj wrócilismy od rodziców, w domku rodzinnym zawsze jest milo i serdecznie. Mały wybawiony z raczki do raczki, efekty tego juz dzis były widoczne 5 minut nie mógl poleżec sam (rozpieszczony przez dziadków).

          Animka ale ten czas zleciał juz niebawem rozwiązanie. Niestety prania i prasowania jest sporo przed nadejsciem malej kruszynki ale ta mała istotka wszystko wynagrodzi.

          Amonia czekamy na relacje z pobytu i moze jakies pare fotek.

          Misia jak tam pobyt w górach??

          Myszka i martajotka piszcie jak tam maleństwa w brzuszkach.

          Myszko takich kilka dni wolnych faktycznie daje mozliwość nadrobienia wszelakich zaległości domowych, dobrze wiem że przy dziecku cięzko jest coś zrobic. Jedynie gdy spi, można coś zrobić ale to też trzeba się cicho zachowywać i wiele rzeczy nie da się wykonać smile

          Pozdrawiam wszystkie babeczki smile
          • misia9944 Re: Po majowym weekendzie... 05.05.08, 17:44
            Melduje sie smile
            W gorach bylo bardzo fajnie, pogoda rozna ale to co chcielismy pozwiedzac, pozwiedzane.
            Zuzia sie wyszalala non stop na dworze tylko spac chodzila do campingu. Efekt...ciagle stoi pod drzwiami i krzyczy ze chce wyjsc...jak juz wyjdzie to nie chce wrocic do domku hihi.
            Wieczorem beda nowe zdjecia na stronce Zuziowej !
            Pozdrawiam Goraco !!!!!!!!

            p.s. Amoniakiss
            • amoniaaa moja relacja :) 05.05.08, 20:35
              U nas było super, pogoda bardzo ciepła ale nie mega skwar, więc cało
              się wyleżeć na plaży i pozwiedzać spokojnie kraj smile Byliśmy w
              stolicy i obok w dwóch pięknych miastach, które znałam już wcześniej
              bo byłam z koleżanką i kuzynką w Tunezji 5 lat temu smile POjechaliśmy
              też na 2 dniową wycieczkę na Saharę i.... to była najcudniejsza
              wycieczka na jakiej kiedykolwiek byłam!!!! totalna pustynia, piasek,
              piasek i jeszcze raz piasek, gdzie niegdzie jakaś palma i my w
              strojach berberskich na wielbłądach smile Coś pięknego, na drugi dzień
              jeepami po pustyni, a potem po górach, śmierć w oczach ale też coś
              pięknego smile zwiedziliśmy też piękną oazę górską Chebika i to jest
              dla mnie najpiękniejsze miejsce na świecie!!!!! W sumie zwiedziliśmy
              3/4 Tunezji i bardzo nam się podobało. Jedzonko dobre i multum,
              hotel też fajny, choć niektórzy na fotum o hotelach różnie piszą,
              ale niektórych ludzi nie rozumiem, przecież w pokoju to się tylko
              śpi i bierze prysznic!! A szkoda gadać.... Fajne było też że w
              hotelu nie sami niemcy i ruscy jak w egipcie ale wile narodowości
              m.in. Hiszpania, Francja, Rumunia, Słowacja itd.
              Jak mój mężuś zgra fotki na płytkę to oczywiście wam prześlę, bo mój
              laptop coś szwankuje i nie umiem zgrać fotek.
              To tyle u mnie. Przez cały weekend miałam gości, jedna moja siostra
              z mężem i 2 synami oraz moja mama u nas spali od piątku do wczoraj,
              druga sister w piątek była na grilu z rodzinką, a w sobotę jeszcze
              znajomi wpadli na grilla smile Tak więc znwu pełny dom ludzi i wesoło -
              jak to na naszym ranczo haha

              Zapomniałam napisac przed wylotem - Myszko - Hanusia jest
              przeurocza1!!!!!

              PS. na maxa się wyluzowaliśmy i ani przez chwilkę nie myślałam o
              bobasku smile przysięgam!!!!! Nawet nie wiem kiedy miałam owu haha
              • martajotka Re: moja relacja :) 05.05.08, 21:47
                Moniko,
                doskonale Cię rozumiem. Dla mnie pustynie to jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi. Miejsce gdzie wszytsko jest możliwe, początek i koniec wszytskiego. Miejsce budzące jednocześnei zachwyt i grozę.
                "- Pustynia jest piękna- dorzucił.
                To prawda. Zawsze kochałem pustynię. MOżna usiąść na wydmie. NIc nei widać. Nic nie słychać. Ale mimo to coś promieniuje w ciszy...
                - Pustynię upiększa to -powiedział Mały Książę - że gdzies w sobie kruje pustynię..."
                Amoniu, jeszcze raz uściskami imienionowymi wraz z cytatem z "Małego KSięcia" Antoine de Saint- Exupery'ego. smile)
        • martajotka Re: Po majowym weekendzie... 05.05.08, 20:56
          Cześć
          i ja się melduję smile
          Bylismy z męzem i znajomymi na krótkim urlopie. OStatecznie pojechaliśmy do północnych włoch, tzn nad jez. Garda, Werona i Wenecja. Dla mnie miejsca znane, choć piękne i sympatyczne, takie do których się chętnmie wraca. Choć jednoczęsnie wyjazd był nieco monotonny i nie zaliczam go do moich ulubionych. Ale cieszę się, że udało mi się mojego męża choć na chwilę oderwac od pracy.
          cieszę się, że inne Folikówki wypoczęły i spędziły miło czas z najbliższymi..

          KAsiu! gratuluję dwóch kreseczek. Dawno nie było u nas dobrej wiadomości. Mam nadzieję, że wiosna przyniesie ich więcej.
          Animka, wsyztko będize dobrze i maleństwo na pewno urodzi się zdrowe we właściwym czasie.

          Moje wyniki sprzed urlopu okazały się byc dobre. Nadal mam mocno stwardniały brzuch, mimo sporej dawki magnezu i potasu, ale też to chyba wynika z tego że ciągle jestem w ruchu i mało odpoczywam.
          Mam tylko nadzieję, że dziecko po urodeniu nei będzie tak ruchliwe i energiczne jak jego mama wink)

          pozdrawiam
          m
    • aba1122 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 08.05.08, 14:11
      Witajcie dziewczyny
      Długo nie pisałam bo odpusciłam starania , byłam chora i nie w
      głowie mi było forum. Ale teraz chcę Wam napisać że jestem w ciąży!
      to 6 tydzień, trzy testy pozytywne.Nie byłam jeszcze u gina wizyte
      mam 3.06 wiec jestem jeszcze niespokojna choć wiem że te testy dają
      100 % pewnosc.
      Potwierdził sie to wszystko o czym pisałysmy nie raz. Najlepszy
      sposób na zajscie to odpuszczenie tematu i nie myslenie o tym . Ja
      starania odpusciałam całkiem juz nawet pogodziłam sie z tym że będę
      miała jedno dziecko, nie robiła, badań i proszę taka niespodzianka.
      Nawet boję się cieszyc wierzę że będzie wszystko dobrze.
      Pozdrawiam Was.
      • adrasteaa Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 08.05.08, 15:07
        Aba gratulacje !!!! Bardzo sie cieszę. Dbaj o siebie i maleństwo i oczywiście informuj nas na bierząco co i jak smile
        Ja dziś złozyłam wniosek o paszport dla siebie i dla Wiktora, mały niestety tylko na rok bo nie chcial zamknąć dziubka jak fotograf mu robił zdjęcie, wszystko go tam ciekawiło i niestety wszystkie próby zakonczone fiaskiem dziob otwarty.
        Ja ostatnio przezywam "zmeczenie materiału" na nic nie mam czasu ani popsrzatac w chalupie tak dokladniej ani cos kolo siebie zrobić. Wiktor prawie w ogóle nie chce w dzień spać i nic nie mozna zrobic. Jakies gorsze dni mnie dopadły.
        Pozdrawiam wszystkie folikówki smile
        • martajotka Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 08.05.08, 15:31
          Aba Kochana!
          cudownie! gratulacje!
          trzymaj sie zdrowo i dbaj o Was!
          Usciski (delikatne)
          M
          p.s. Aniu, Wiktorek na pewno jest słodki na zdjęciu z otwartą buźkąsmile
          • misia9944 Musze sie pochwalic kogo dzis spotkalam hihi 08.05.08, 20:44
            No nie uwierzycie
            MAMUSIEMARTUSI ta ktora kiedys wszystko zaczela na forum smile
            Macie od niej pozdrowienia.
            Corcia od niej juz taka duza i samodzielna !
            Marcinek Kochany przytulal sie do Zuzi, razem sie chwilke pobawili smile
            Swiat jest taki maly...

            Aba Gratuluje Serdecznie !!!!
      • paula343 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 08.05.08, 22:55
        aba moje gratulacje-cudowna wiadomość!!!
        • mycha.76 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 11.05.08, 22:38
          Dziewczynki, ale miło mi było przeczytać takie wspaniałe wiadomości na forum!!!

          Aba - wielkie gartulacje! Hip hip hura!
          Cieszę się razem z Tobąsmile Cudownie, że do nas wróciłaś z tak piękną nowiną...Pamiętam Twoje posty pełne tęsknoty za maleństwem, bólu,
          rozpaczy...I tym bardziej raduję się Waszym szczęściem.
          Dbaj o Was i bądź pełna pozytywnej energii i dobrych myśli.
          I niczym się nie przejmuj.
          I w miarę na bieżąco częstuj nas wieściami "z brzuszka"smile

          Misiu - świat rzeczywiście mały, a takie niespodziewane spotkania bardzo ciesząsmileSuper, że spotkałaś się z "matką założycielką" i jej dzieciaczkiami. I to nie pierwszy raz!
          Obejrzałam wszystkie zdjęcia Zuzi z kwietnia i majasmile
          Cudna Zuzieńka na tle przyrody. ALe miała wrażen, nawet owieczki widziałasmileMiło patrzeć na rozwój naszego długorzęsego aniołkasmile

          Amoniu - wspaniale mi się czytało Twoją relację z podróży.
          Od razu poczułam się troszkę jakbym i ja była w Tunezjismile
          Ale mieliście przygody!
          A to że zapomniałaś o cyklu - tylko potwierdza, że warto było jechaćsmileCieszę się tymn udanym wyjazdem z Wami.

          Martajotka - buziaki za ten cudowny komentarz do postu Amonii!
          Cudne słowa o pustyni Małego Księciasmile Rozmarzyłam się...
          Dobrze, że i Wasza trójeczka wypoczęła nad pięknym jeziorem...
          Bąbelek to mały podróżnik.
          I powiem Ci, że lepiej niech odziedziczy energię i ruchliwość po mamie. Mówię z własnego doświadczenia. Moja Hanusia jest mało ruchliwa - za 3 tygodnie kończy roczek, a jeszcze nie raczkuje (pełza jak foka), nie staje, o chodzneiu to w ogóle nie ma mowy.
          Martwię się tym i odczuwam niepokój i wierz mi - właśnie chciałabym,
          aby Groszek pod względem rozwoju ruchowego prześcignął siostrę i szybciutko osiągał kolejne umiejętności...
          Najważniejsze, że dobrze się czujesz, oby tylko brzuch nie twardniał...

          Adrastea - nie martw się "zmęczeniem materiału"...Minie, a jest to stan normalny dla młodych mam. Po prostu miej dla siebie wyrozumiałość i nie czasem sobie odpuść w kuchni i w sprzątaniu...
          Bo przy małym dziecku nie sposób wszystko robić perfekt...

          U mnie ok, dziewczyny...No poza tym, że martwię się, że moja córeczka
          taki powolny ma ten rozwój ruchowy...Była u nas rehailitantka w sobotę pokazała kolejne ćwiczenia. Mąż z nią codziennie ćwiczy, ale dużo łez przy tym. Może na Dzień Mamy zrobi mi prezent i poraczkuje na kolankachsmile ?
          A Groszek w brzuszku kopie często aż całe brzycho się trzęsie, a spore jest, oj tak. Czuję się dobrze, tylko nad ranem dokuczają mi kurcze łydek. Z Iskrą też mi się zdarzały, ale rzadko, a teraz to normalnie całe serie mnie atakają - jest to bolesne.
          Na sczęśćie w tę środę mam wizytę u pani dr, więc może coś mi zaradzi...
          Dobrej nocki wszystkim i spokojnego tygodnia , pa!
          Myszka
          • adrasteaa Do Myszki na kurcze łydek 12.05.08, 14:08
            Ja jak byłam w ciązy to też mi dokuczały kurcze łydek wtedy lekarz przepisał mi aspargin jest w aptece bez recepty brac tak jak piszą, bo ja nie pamietam jak to łykałam ale wydaje mi sie że 3 razy dziennie po jednej tabletce. Troszkę pomagało.smile
    • amoniaaa Roczniakowy Maksiu :) 13.05.08, 09:25
      cześć dziewczyny. Po pierwsze gratulacje dla Aby!!!! Pamiętam jak
      mailowałyśmy a tu taka niespodzianka po czasie smile Super sprawa!!!

      Po drugie... Maksiu ma jutro roczek smile))) Dzisiaj jadę po prezent
      dla niego smile Jak wiecie to jest maniak samochodowy więc trzeba mu
      kupić jakiś pojazd big_grin Myślałam o takim jeździku. Dziennie jesteśmy
      sobie na spacerkach razem, milusio spędzamy czas, a Maksiu podrywa
      wszystkie panie na ulicy haha Jak tylko jakaś idzie to on sie już do
      niej uśmiecha <haha>

      U mnie też jakoś leci, jakaś wypoczęta jestem po tych wakacjach smile W
      niedzielę byliśmy na komuni chrześnicy mojego męża, w niedzielę
      idziemy świętować roczek Maksia i tak wiecznie jakieś imprezy smile
      Pogoda piękna, więc chce się żyć!!!! Wczoraj jak wyszłam przed odm,
      to jak na wakacjach... taki upał! Oby tak dalej. Dobra zmykam, a wy
      piszcie co tam u was nowego??

      Myszko... dzięki jak zwykle smile Nie jest tak źle, psycha po wakacjach
      wypoczęła i niczego innego się nie spodziewałam!!! Przywykłam wink
    • martajotka wtorkowy wieczór 13.05.08, 20:05
      cześć
      krótko
      cały weekend mieliśmy gości. NA szczęście takich przy których nie musiałam skakać tylko mi pomagali, więc mimo wszytsko wypoczęłam.
      Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej. Wszystko OK, choć napięcie brzuch nadal się utrzymuje mimo sporej dawki magnezu. cóż, musiałabym trochę zmniejszyc obroty, spowolnić, więcej odpoczywać ale taki ze mnie niespokojny duch, że nie mogę usiedzieć w miejscu.
      Mały szaleje w brzuchu, serwuje mi kopniaki ze wszystkich stron aż się czasem cały brzuch wygina i trzęsie co śmieci obserwatorów smile)
      W każdym razie w III trymestr wkraczam z duzym optymizmem.

      Myszko, tak jak pisała Ania bierz aspargin. Ja postrama się w najbliższych dnaich sklecić opis kilku prostych ćwiczeń rozciągających łydki i Ci podesłać mejlem. Mnie i koleżance pomogły.
      pozdrawiam
      m
    • aba1122 Re: W 2008 skok...to Folikowe niespodzianki co kr 14.05.08, 18:37
      Dziękuję Wam bardzo. Cały czas Was podczytywałam tylko zbytnio nie
      miałam o czym pisać. Sama zawiesiłam starania na parę miesięcy. No i
      w czasie tych zawieszonych tygodni zaciążyłam.
      Robiłam betę i wg niej zaszłam w ciąże nie w dni płodne tylko grubo
      po nich. Zresztą sama to wiedziałam bo męzą nie było. Ironia
      losu....
      Całuję Was mocno, dzieciaczki wam pięknie rosną i są sliczne tylko
      pozazdrościć. W połowie czerwca wybiorę się na usg to coś więcej
      będę wiedziała.
      Pozdrawiam
      • amoniaaa hello 14.05.08, 21:09
        witam smile
        po pierwsze to Maksiu dzisiaj dumny jak paw smile nauczył się w jeden
        dzień pokazywać ile ma lat i jak tylko ktoś zapytał to Maksiu
        pokazywał jeden paluszek i się śmiał bo wszyscy robili brawo haha

        Po drugie u mnie oki, tydzień temu w czwartek miałam miec @ ale
        cisza. W sobotę zrobiłam test, ale jedna krecha. Wnioskuję że cykl
        mi się przez mianę klimatu pochrzanił. Nie miałam tego pisać, ale co
        tam, pewnie i tak lada dzień napiszę Wam, że przylazła @ i umieram
        jak zwykle z bólu.
        U nas piękna pogoda, paraduję z maksiem z letnich ciuchach i
        sandałach smile całkiem jak 2 tygodie temu w Tunezji big_grin NO i ogólnie
        jakaś euforia mnie ogarnęła, ale może przez to że naładowałam
        baterie słoneczne na wakacjach smile Jakoś mi wesoło, cudownie i chce
        się żyć!!!! Cieszy mnie każdy zielony listek na drzewie, każdy
        uśmiech Maksia, każdy promyk słońca i każdy poranny buziak mojego
        męża smile no i jeszcze wiele innych rzeczy, mogłabym tak pisać i
        pisać smile Oby ten stan trwał jak najdłużej big_grin

        NO i to chyba na tyle by dzisiaj było haha
        aaa dzisiaj mi sąsiadka mojej mamy powiedziała, że ja coraz młodziej
        wyglądam haha i że kwitnę big_grin cieniu, ale mi się urosło tongue_out
        no papa
        • adrasteaa Re: hello 14.05.08, 22:26
          Amonia cieszę sie, że humor Ci dopisuje i jesteś pełna optymizmu smile Ale z Maksia zdolniacha, bystry chłopczyk.
          Jak jest tak pieknie na dworze to od razu sie lepiej robi na sercu i az chce się życ smile
          U mnie dzień ucieka za dniem, ostatnio Wiktor miał faze marudzenie, jeczenia, nie chciał się sam soba zająć, ja popoludniami miałam juz wszystkiego dość. dziś już troche lepiej się zachowywał. nie wiem czy mu zęby idą czy poprostu miał chandrę.
          Martajotka oszczędzaj się odpoczywaj, wyspij sie na zapas bo już za parę miesięcy zacznie sie szaleństwo korzystaj ze spokoju i mozliwości odpoczynku. Dla mnie 3 trymestr był chyba najgorszy. Pierwszy to ciagły strach czy wszystko jest ok + dolegliwości ciążowe, drugi jest rewelacyjny, a trzeci to już wyczekiwanie strach przed porodem, człowiek coraz więcej waży jest cieżko chodzić, oddychac, nogi puchną, a na sam koniec już jest wszystko bleee i ja juz nie mogłam sie doczekać kiedy urodzę smilePóżniej nastepuje euforia spowodowana narodzinami małego człowieka i ciągły strach i obawy o niego smile
          Ależ sie rozpisałam kończę
          Pozdrawiam gorąco
    • amoniaaa @.... 15.05.08, 09:42
      melduję że idzie tongue_out
      Miłego dnia, idę się poopalać do pracy, bo dzisiaj Maksiu będzie z
      mamą bo coś ma katar i kaszelek i idą do lekarza.ciao
      • mycha.76 Re: Weekendowo... 16.05.08, 22:04
        Witajcie dziewczyny!

        Ależ dużo w Was radości życia i optymizmu! Niesamowite jesteście - zwłaszcza Ty Amoniu, gdy nawet w tak trudnej sytuacji nadejścia niechcianej @ zachowujesz pogodę ducha....
        Po prostu jesteś przykładem cierpliwości i pokory w staraniach dla wszystkich dziewczyn na tym forum!
        I pewnie wszystkie mocno trzymają kciuki właśnie za Ciebie.
        Ja jestem pewna, że u Ciebie będzie podobnie jak u Aby.
        Też ciąża Cię zaskoczy...I będzie to najpiękniejsza niespodzianka w życiu...
        Amoniu, fajnie,że roczek udanysmileA zresztą nie mógłby być inny skoro bohater dnia taki bystrzaksmile
        Mam nadzieję, że ten katar i kaszel szybko miną...

        Adrastea i Marta - dziękuję za Wasze rady i informacje o kurczach łydeksmile W środę miałam wizytę kontrolną i moja pani dr polecała mi ten sam lek co WYsmile Musi więc być skuteczny.
        No i jeszcze zalecała picie soku pomidorowego i innych warzywnych (ale niestety nie przepadam za takimi sokami, zdecydowanie wolę owocowesmile A skoro już jestem przy wizycie - to wszystko ok mimo noszenia 9 kg córeczki. Znów zmartwiła mnie moja wagasad
        7 miesiąc i 9 kg na plusiesad Z Hanią nie przybierałam tak gwałtownie...ALe co zrobić. Myślę, że nawet jak po ciąży coś mi zostanie to przy dwójce maluchów zgubię szybkosmile

        Martusia, Super, że u WAS dobrze, a maluszek tak cudownie się z Wami kontaktuje poprzez ruchy. Wyobrażam sobie z jaką radością musicie patrzeć na ruszający się brzuszek. I niech mąż patrzy, całuje, bo przy drugim niestety nie będzie na to czasu.
        Smutne, ale prawdziwe...
        Iskierkową ciążę celebrowałam, a teraz...wszystko tak pośpiesznie, dni mijają szybko i nawet nie pamiętam, który to tydzień ciąży.

        Adrastea, podpisuję się i ja pod tym co napisałaś o samopoczuciu kobiety w poszczególnych trymestrach ciąży.
        Marudkami Wiktorka się nie martw, Hanka też tak miała ok. pół roczku.
        Nwet mąż nazywął ją wtedy "jęczybułką", bo wciąż jęczała i biadoliła.
        To chyba taki etap, ale szybko minęło.
        Naszej pannie wtedy zęby nie wyszły, ale może u Wiktorka to rzeczywiście to.

        Aba, cieszymy się z Tobą i czekamy na kolejne dobre wieści.
        Usg na pewno dostarczy dużo wzruszeń...tongue_out Ale szczęśliwie się wszystko ułożyłosmile

        Miłego weekendu dziewczyny!
        Mój nie będzie za ciekawy, bo mąż mi wyjchał i jestem sama z Hanią i
        Groszkiem, ale dam radę. Tylko najgorsze, że w tyg. też mam go mało.
        Jak wychodzi o 7, to wraca o 19sad Ale wiem, że większość z Was tak ma...
        Odzywajcie się częsciej Folikówki, Pa!
        • amoniaaa Re: Weekendowo... 16.05.08, 23:16
          Myszko, nie poddaję się i nie denerwuję, bo to nie ma sensu.
          Pokazuję tej wrednej @ że mam ją głęboko i robię jej na złośc haha
          To chyba po tych wakacjach nawet ona mnie nie denerwuje wink
          Przed wakacjami z mężem byliśmy już bardzo zmęczeni wszystkim
          dookoła, czasami dochodziło do bzdurnych sprzeczek,których potem
          żałowaliśmy... Odpukać - teraz przechodzimy jakby drugą miłość haha
          te wakacje bardzo nam pomogły i czujemy się jakby w dzień ślubu cały
          czas. Męzuś wita mnie rano buziaczkiem, od rana mówi mi jak mnie
          kocha a ja jego, wieczorem przed snem znowu litania o miłości (haha)
          i o tym że dziękujemy sobie za kolejny dzień przeżyty razem... Boże
          jak mi ostatnio cudownie!!!!!!! Niech ta euforia trwa jak
          nadłużej....
          Do tego właśnie przesadziłam kupione dziś kwiatki do doniczek na
          parapety. Wybrałam w końcu czerwono-pomarańczowe (nie te ciemno
          czerwone) niecierpki bo takie są słodkie wink narazie kupiłam tylko na
          okna od frontu bo to wszystko tyle kosztuje że szok uncertain No i mam
          pięknie teraz przed domkiem choć ogródek jeszcze nie zrobiony, ale
          już jestem oczarowana ojjjj żyć się chce smile Każda pierdołka tak
          bardzo mnie cieszy smile))))

          Co do Maksia, była z nim siostra dziś u lekarza i kretynka
          mówi: "oskrzela czyste, to tylko jakiś drobny kaszelek i katar,
          proponuję antybiotyk". musiałybyście widzieć moją siostrę haha ona i
          antybiotyk <lol> Powiedziała lekarce że sama ma go sobie wziąć bo
          Maksowi nie jest potrzebny skoro ma tylko zwykły katar i kaszel...
          wiec przepisała jej jakiś syropek i ma zobaczyć czy mu przejdzie.

          Idę sprzątać dom, bo jutro jeszcze rano na zakupy, potem po prezent
          do Maksia a potem mamy gości - kuzynki męża z rodzinkami na
          grilla smile chyba że będzie padać to będzie domowy grill.
          Dzisiaj miałam teściów i oczywiście wiecznie u nas pełen dom ludzi
          haha ale ja to lubię smile))) oby tak dalej!!!
          Dobranoc.
          • adrasteaa Re: Weekendowo... 17.05.08, 15:55
            Witajcie ja tyle co do domu wróciłam bo wczoraj musiałam sie eksmitować do teściów, ponieważ moi wspaniali sasiedzi zza sciany z klatki obok zaczeli malowac parkiety. Smród w domu okropny, nie wiem co za lakier oni kupili bo jak my malowalismy parkiety to prawie w ogole nie bylo zapachu. Wkurzyłam sie jak jasna cholera i przez domofon powiedziałam tej kobiecie, że mogła mnie uprzedzic chociaz dzień wcześniej, ponieważ wie, że mam małe dziecko i w takim smrodzie nie bede przebywać. Dobrze, że teście mieszkają niedaleko, a jakby tak ich nie było to co wtedy..., pewnikiem musielibysmy w hotelu spać. Teraz juz tak nieczuć, ale jak mąż był rano to musieli malować kolejny raz bo śmierdziało okropnie. Tym sposobem mamy cały wekend schrzaniony, mam tylko nadzieje, ze bedziemy dzis spac juz u siebie.
            Myszko cudownie, że u Groszka wszystko dobrze. Niestety dzisiaj są takie czasy, że pracować trzeba od rana do wieczora. Bardzo jest to przykre.
            Amonia powodzenia życzę w podejmowaniu gości i smacznej kiełbaski grilowanej smile
            MIlego wekendu papa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka