zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 05.04.04, 17:34 Właśnie wróciliśmy z USG moje dzieciątko gimnastykowało się żebyśmy mogli obejzec je całe a myślałam że ze strachu znieruchomieje bo tak robi jak ktoś chce poczuć ruchy hihi mały łobuziak ma sie dobrze tylko waga mnie zastanawia 2250 to chyba kolosik będzie jak ja taką kluske urodze jak wasze maleństwa ważyły w 34 tyg.? jeżeli chodzi o kolejki to ostatnio podeszłam do kasy z pierwszeństwem z rysunkiem kobiety w ciąży i jak poprosiłam facet żeby mnie przepuścił to mało wzrokiem mnie nie zabił więc już dalej nic nie mówiłam a w kolejce ludzie po czterdziestce faceci i co oni robili w tej kasie? pozdrawiam słonecznie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 05.04.04, 21:09 Olu, mnie jak zabukowali w szpitalu, to był już prawie termin, i KAZALI zostać, bo nie ręczą co będzie... ale w samym szpitalu nie robili nic, tylko obserwacja, mierzenie ciśnienia. sąsiadki mnie w nocy budziły że chrapię!!!! a ja wielka jak słonica, latem, spuchnięta, trudno żebym nie chrapała! w końcu powiedziałam lekarzowi: albo rodzimy albo ja wychodzę! ale w nocy dziewczyna w 25 tygodniu zaczęła rodzić, zrobił się szum, płacz, stres, i ja tez z tego wszystkiego zaczęłam rodzić. w końcu, po 5 dniach! Elizo, jak czytam Twoje (i innych dziewczyn) sytuacje kolejkowe, to jakbym siebie widziała. potrafię być pyskata, a w ciąży stoję jak oślica, karnie, sapiąć i dysząc. najgorsze są babki w kolejkach, taka tylko zmierzy wzrokiem, i nic. raz mi się zdażyło, że mnie facet na poczcie przepuścił, bez proszenia. a dziś na poczcie trafił mnie szlag, ale poczta to chyba najgorszy teraz urząd - głosuję za likwidacją (chociaż pojawiły się u nich plakaty: jesteśmy tu dla satysfakcji klienta, czy coś w ten deseń, hehe). TRAGEDIA. najśmieszniej w auchanie, gdzie są kasy dla cieżarnych i do 10 artykułów jednocześnie. wyobraźcie sobie, że jak tam staję z furą zakupów, to jest TYLU usłużnych nachylających się: proszę pani, to jest kasa do 10 artykułów!!!! którym potem miny bledną jak się odwracam. rany, nienawidzę tego szajsu. i wkurza mnie, że może tylko 2 razy będę w życiu w ciąży, a nie potrafię z tego skorzystać (( jutro jedziemy po doniczki. ja już nie mogę chodzić, a odkąd mąż Julii (a gdzie Owa??) odebrał mi nadzieję na wcześniejszy poród, jeszcze bardziej męczy mnie ten stan. dziś biegałam z klientką za płytkami, no zeza dostanę. pozdrawiam Was mocno, dziś w nastroju męcząco-depresyjnym. Mona Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 05.04.04, 21:53 Witajcie! hyhy ja też nie znoszę poczty polskiej - ostatnio nawet odpuściłam sobie zakupy wysyłkowe w ives rocher, mimo ochoty, bo jak pomyślałam, że będę to musiała odebrać na poczcie to mi się odechciało. co za diesle wolnossące tam pracują! mają komputery, ale i tak każdą sprzedaną kopertę w zeszyt wpisują. A na domiar złego muszę wysłać kartki na święta, więc mnie wizyta nie ominie... Co do kolejek to ja o ile nie czuję się na siłach ustać podchodzę do kogoś i mówię, że jestem w ciąży i źle się czuję i czy by mnie nie puścił. Nikt mnie na razie wzrokiem nie zabił, chociażm niektórym to mocno nie w smak - widać nie mają odwagi odmówić. z ciśnieniem ciągle cuda się dzieją, torba leży spakowana. Kicha jest trochę, bo szpital, w którym chcę rodzić jest daleko, a jak mam iść na obserwację to wolę być bliżej domu. no trudno, najwyżej urodzę nie tam gdzie planowałam. Byliśmy dziś z małżonkiem na ktg - miałam okazję zaobserwować akcję 'szybkie cięcie'. Niesamowite wrażenie - wszyscy się uganiają, wózek zostawili w przejściu i polecieli myć ręce i zakładać maski, jakiś kwadrans napięcia i potem krzyk małego. Piękny moment, aż mi się łezka zakręciła. Postanowiłam wziąć dyktafon do porodu... Odmalowaliśmy zdobyczne łóżeczko dla Małej. Na liliowy. Teraz kocica się w nim wyleguje (jeszcze nieposłane, to niech sobie poużywa, chociaż małżonek i tak ją goni). Wkrótce odbieramy wózek (zdecydowałam sie na roy implasta, ciekawe czy nie pożałuję?), ale mam nadzieję że tak wysoko nie wskoczy. Jeszcze co do imienia to zastanawiam się nad Mileną. Albo Gabriela Milena. zobaczy się jeszcze. pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska brzusio 05.04.04, 22:09 ja z innej beczki, wiem ze problem walkowany na forum miliony razy, ale ja wole w majowym gronie chodzi mi o brzuch a dokladniej o rozstepy... caly czas bylo ok, wiec myslalam ze mnie to ominie, smarowalam, cudowalam (fissan, oliwka, balsamy), ale ostatnio zauwazylam ze brzusio szybciej rosnie (co mnie cieszy i raduje, bo to oznacza ze w koncu Kuba nabiera rozpedu) ale co za tym idzie pojawilo sie kilka rozstepow Coz, smarowalam, dzialalam, widocznie nie bylo mi dane pozostac z ladnym brzusiem I pytanie do Was? Tez macie te problemy? Czym sie smarujecie? Czy ten oslawiony krem Mustela jest skuteczny? Bo zastanawiam sie czy nabyc? Czy te kilka rozstepow po nim zbieleje?? Poradzcie! Asio i Kubus nakochanszy naciągacz skory na brzuchu ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona porody 05.04.04, 22:24 no, Ola, rodzenie dzieci jest bardziej niż piękne. a jak zaszłam w ciążę Polciową, to marzyłam o samoistnym poronieniu (( w tym szpitalu kisili mnie 5 dni przed, i 5 dni po porodzie bo mi Polcia schudła ponad normę (nie miałam mleczka, albo nie umiałam mieć )). i się naoglądałam porodów, tych Cudów )) najbardziej pamiętam jak rodziła taka młodziutka dzierlatka, no może 16-17 lat miała. mama jej pomagała w 2 fazie. i był jej chłopak, chyba tata dziecka. ten wyglądał na jakieś 13 )) w każdym razie, mama wyszła tuż przed parciem, i mówi do niego: idź, teraz najważniejsze. on poszedł, słychac było krzyk rodzącej a zaraz potem krzyk dziecka. tata wybiegł z sali porodowej, i rzucił się mamie dziewczyny na szyję szlochając! szok, jakie emocje. ale widziałam też maleńką dziewczynkę, której mama nie chciała (( wszystkie dzieci w kuwetkach, w objęciach wzruszonych rodziców, a to maleństwo w salce zabiegowej samo. straszne. pozdrawiam Was mocno Mona ps. mi mustella do bani. ale ja widać mam marną skórę. teraz po prostu używam balsamu. żeby mieć czyste sumienie raczej. rozstępy mam STRASZNE. M Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: porody 06.04.04, 00:09 No, Mona, to ja się przyznam, że chciałam żeby sie okazało że ciąża jest pozamaciczna.. Mimo że była planowana (trochę po wariacku,ale planowana), to te wszystkie zmiany hormonalne czy emocjonalne z pierwszych tygdni dały mi nieźle popalić. I jeszcze ganianie ze ślubem (wzieliśmy jak byłam koło 12 tyg.), i rozterki czy to na pewno potrzebne. Bywały dni że leżałam i ryczałam przez parę godzin albo marzyłam o aborcji... Co ciekawe usg w 10 tyg. wykazało wiek ciążowy 6 tyg. Padła hipoteza o nieregularnym cyklu. Następne usg - 19 tydzień, i wymiary zgadzały się już z wiekiem ciąży. Wygląda to tak, że małe zaczęło rosnąć jak matka się pogodziła z nową rolą. A pogodziłam sie jak usłyszałam na tym pierwszym usg 'serduszko bije'. Nawet nie miałam potrzeby na to patrzeć, wystarczyło mi rzucone przez doktora znad aparatu hasło. Od razu popędziłam zjeść spóźniony obiad i postanowiłam dbać o siebie, bo skoro serce bije to szkoda by było tego cudu zmarnować.... Co do brzuchu i smarowania - ja używam fissanu, który jest paskudnie tłusty i jak ktoś tu napisał - śmierdzi koniem (zresztą tak jak prawdziwy mężczyzna - musi od niego zalatywać 'kuniem i tytuniem'), ale jak dla mnie skuteczny + zwykłej oliwki ziaja. Na razie bez szkód, ale najbardziej krytyczny moment to podobno opadnięcie brzucha - skóra wtedy czesto nie daje rady. pozdrawiam dobrej nocki Wam życzę (ja chyba znowu będe sie mierzyć i zastanawiać, czy jest sens w nocy jechać do szpitala...) papa Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek kremy a rozstepy 06.04.04, 00:52 ja sie ciagle smaruje mustela wlasnie, poki co nic nie wylazi ale tak samo bylo w pierwszej ciazy, wstretne paski wylazly w ciagu ostatnich 2 tygodni ciazy, gdyby syn byl punktualny pewnie nie byloby ich. na pocieszenie- one bledna zupelnie, teraz moga byc bardzo widoczne na wystajacym brzuchu ale kiedy wroci do swoich normalnych rozmiarow beda tylko troche zauwazalne. moje sa w dole brzucha i na wys bioder. coz trzeba sie z nimi polubic Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: kremy a rozstepy 06.04.04, 10:54 jeżeli chodzi o smarowanie używam oliwki nivea naprzemiennie z balsamem Johnsona miedzy czasie jeszcze smarowałam się kremem na rozstępy Gerbera kupiłam go po tym jak w nocy przyśniło mi się że budze się rano a brzuch mam pełen sznyt-tak moja wyobrażnia widzi widocznie rozstępy mój Piotruś smiał się z moich snów ale ja wtedy byłam przerażona - jak narazie niewiem co to są rozstępy jednak wiem że moga się jeszcze pokazać Sądze że czy będziemy je miały czy ne zależy tylko od jakości naszej skóry uwarunkowań też może genetycznych a pomoagamy masażem, natłuszczaniem i nawilżaniem u mnie narazie teoria się zgadza a co będzie czas pokaże... bo maleństwo teraz pewnie zacznie rosnąc jak szalone Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: kremy a rozstepy 06.04.04, 13:24 1. Rozstępy Ja mam 4 szt na cycku, na brzuchu ani jednego. Smarowałam się kremem pachnącym koniem (Mona, czy to nie Ty przypadkiem, tak uroczo ochrzciłas ten śliczny zapaszek?. Przez całą ciążę zużyłam 1,5 opakowania, co świadczy o tym, że nie byłam zbyt systematyczna. Większość ciąży smarowałam się Body Butter z Body Shopu, dla mnie rewelacja, bo takie maślane, ładnie się wchłaniało i uelastyczniało. Jakiś czas temu zaszalałam i kupiłam Mustelę, początkowo zachęcona zapachem (który dzis oceniam jako śmierdzący), no i przestrogami, że rozstępy mogą się pojawić zawsze, nawet tuż przed porodem. No i na tej fali dbania o siebie, kupiłam i wsmarowuję to w brzuszysko i cycki rano (a czasem i wieczorem, jak mi się przypomni). 2. Mona Specjalnie dla Ciebie wstąpiłam dziś do sklepu naprzeciwko szklarni Mysiadłowych, żeby sprawdzić, czy mają skrzynie. Mają - a jakże. Do wyboru, do koloru. I pergole i płoty, cuda na kiju. Wczoraj byłam też w Melonie. Winobluszcz też jest, jakbyś chciała nadal. wchodzisz głównym wejściem, idziesz prosto i w ostatniej alejce po lewej stronie winobluszcze jak znalazł. Marnie to to jeszcze wygląda, bo zawiazuje dopiero pączki, ale "będą z tego ludzie". Mają też nasiona roślinki zwanej KOBEA - ja kupiłam fioletowe i białe. Kup to koniecznie, bo elegancko Ci urośnie i zasłoni, co trzeba. Iglaków też tam od groma, więc na pewno coś wybierzesz. 3. Ubranka dzidziusiowe Chyba już pytałam, ale nikt mi nie odpowiedział: czy my potrzebujemy jakichś sweterków, bluz, itp. dla dzieciaków? Wyobrażam sobie to tak, że założę body, śpiochy + zawinę w kocyk i już. Mona, a od kiedy można zakładać różowe rajstopy, którymi zostałam ostatnio obdarowana? Ty coś powinnaś wiedzieć w tym temacie 4. Już blisko Powoli zaczniemy się rozsypywać, hurrra!!! A wczoraj, pierwszy raz od dawna, zrobiło mi się tak smutno genaralnie i wszystko było takie szare i niemąż daleko w rozjazdach, że popłakałam sobie solidnie w poduszkę i chyba dobrze mi to zrobiło, bo spałam jak zabita do 8 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: kremy a rozstepy 06.04.04, 16:01 ɯ. Ubranka dzidziusiowe >Chyba już pytałam, ale nikt mi nie odpowiedział: czy my potrzebujemy jakichś >sweterków, bluz, itp. dla dzieciaków? Wyobrażam sobie to tak, że założę body, >śpiochy + zawinę w kocyk i już. >Mona, a od kiedy można zakładać różowe rajstopy, którymi zostałam ostatnio >obdarowana? Ty coś powinnaś wiedzieć w tym temacie; hmmm wydaje mi sie , ze potrzebujemy bl;uze, sweter czy cos takiego no i czapke dla dzieci, zawsze wieczorem moze byc zimno... zreszta u mnie o tej porze zawsze bylo juz naprawde cieplo a tymczasem jest ledwie 10C wobec czego nadal kurtki szaliki etc. rajstopy tez mnie interesuja wybieram sie dzisiaj po posciel + materac do lozeczka, bedzie problem poniewaz wymiary sa nie standardowe i chyba przyjdzie mi szyc/zmniejszac przescieradla.... a krawcowa ze mnie marniutka chyba chlopa zapedze ciekawa jestem , ktora z nas pierwsza urodzi, rano pierwsze co czytam jest ten watek. co z Julia??? moze juz???? trzymajcie sie cieplo pozdr anka Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo O Julii 06.04.04, 16:36 Mam nadzieję, że się nie pogniewa, że piszę o Niej, ale pytacie, czy już. Julia jest najbardziej zabieganą i zapracowaną ciężarówką świata i ma tysiące spraw na głowie, które chce załatwić przed porodem. A poród będzie 20.04.2004. Więc trzymajmy kciuki, żeby Jej Dzidziuś się nie pospieszył i nie pokrzyżował planów Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004 !!! 06.04.04, 16:00 Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa. ) Kicia już wraca do formy, dostała ostatnią porcję antybiotyku, sutki się podgoiły i wczoraj przywieźliśmy na próbę jednego malucha. Kociak przez noc wymasował jej cycuszki i chyba wyjadł nadmiar mleka, bo sporo przytył. ) Dzisiaj przywozimy pozostałą gromadkę. Mam nadzieję, że teraz już będzie dobrze. Jutro idę już chyba na ostatnie USG, a pojutrze wizyta kontrolna u ginki. Mam nadzieję, że wszystko w porządku i moje ostatnie przejścia nie zaszkodziły Lesiowi. Coraz częściej zdarzają mi się jakieś kłucia w dole i pobolewanie brzucha. Podobno końcówka jest najgorsza, ciężko się ruszać, ciężko oddychać, czuję się jak słonik. Święta w tym roku w ogóle do mnie nie przemawiają, chciałabym, żeby już było po. Nic nie sprzątam, nic nie szykuję, kupiłam tylko mojego ulubionego baranka cukrowego, a co. ) Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio, który chyba poczuł wiosnę Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Jeszcze dwa tygodnie 06.04.04, 17:27 Witam Was wszystkie cieplutko i już tłumaczę się, dlaczego mnie tak długo nie było. Otóż - jak zauważyła Elizka - byłam strasznie zaproacowaną ciężarówką. Moja "Lista spraw do załatwienia przed porodem" miała... kilka stron. Mój mąż śmiał się, że realizuję plan pięciolatki w miesiąc, ale... UDAŁO się!!! Od jutra nie robię NIC - jeszcze w to nie mogę uwierzyć. Zostały mi dwa tygodnie do porodu i postanowiłam przez ten czas TYLKO odpoczywać. Zamknęłam wszystkie sprawy i moge leniuchować - ależ to cudowane uczucie ))) A Grześ spakował mi dzisiaj torbę do szpitala, bo stwierdził, że przy takim tempie pracy, to ja na pewno nie doczekam terminu. Chyba przesadził z tak wczesnym pakowaniem, co myślicie? Jeśli chodzi o rozstępy, to od początku ciąży uzywam dwa razy dziennie kremów: fissan, mustela i trifadiane. Polecam ten ostatni - pachnie najmniej śmierdzącą odmianą końskiego łajna... Nie mam żadnych roztępów, a biust urósł mi juz o dwa numery, a brzuch ma wielgachny. Całuję Was mocno cała radosna i w skowronkach. Czy któraś z Was też juz nie pracuje? Poza tymi leżącymi oczywiście. )) Odpowiedz Link Zgłoś
m_dmitruk MAJ 2004 06.04.04, 19:11 Elizo, więc dziś byliśmy w melonie, i wyszliśmy z : -dwiema hortensjami drzewiastymi -dwoma winobluszczami -jedną sosną kosodrzewiną MOPS (to nas ujęło ) w formie drzewka -dwoma bukszpanami wieczniezielonymi (to dla Pawła) -i nasionami: rezedy, maciejki i groszku pachnącego. tego na K już nie było, będą sadzonki w maju, moze poczekam?? i tak już pokładamy się ze śmiechu, że nam na pewno nie wyrośnie ) no tacy abnegaci jak my ciekawe jakie mają szanse?? byliśmy też w tym sklepie visavis mysiadła: te skrzynie potężne, nie na nasz balkonik. ale jeszcze raz jutro podjadę, bo skoro mówisz we wszystkich rozmiarach, to sprawdzę raz jeszcze. na razie doniczek nie zdążyliśmy. i teraz pytania: -czy wszystko muszę przesadzić? hortensję i winobluszcz, to się domyślam, ale sosna to nie na moje siły. bukszpan może?? -co z czym można łączyć w jednej donicy? -jak się wysiewa te ziarenka?? w sensie łopatologicznym, bo nie wiem. palcem dziurkę, a potem ubić na twardo?? nie mam zielonego pojęcia )) Magda, nawet nie wiesz jak się cieszę, że kotka wraca do zdrowia i kociaki mają jeszcze szanse na normalne dzieciństwo )) trzymam kciuki, i za Ciebie i za nią, dzielną mamę. my dziś bylismy u drRaka. ostatnia wizyta za 2 tygodnie, wszystko spoko. ogarnęło mnie także nadciśnienie (jak to ujął p.doktor - ostatnie normalne zanotowałam. powyżej tego do szpitala! - w życiu nie!). Julio, trzymam kciuki........ żebyś teraz z nudów nie urodziła. po takim młynie będzie Ci ciężko. ja już się ledwo ruszam, ale jeszcze trochę walczę. jutro 2 spotkania, o 9 pierwsze (dla mnie horrror!!!). pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 06.04.04, 19:13 aha, to byłam ja, Mamamona ) na ulotce z winobluszczu jest napisane, coby doniczkę na 10 minut zanurzyć w wodzie przed przesadzeniem. Elizo, czy Ty tak robisz?? z nienacka wyrosłaś mi tu na guru upraw balkonowych. epitet o końskim zapachu nie mój, ale podoba mi się niezmiernie )) pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Do M.Dmitruk;-) 06.04.04, 23:06 Ale oficjalna jestem, co?)) Jak ja tam łaziłam, że hortensji nie zauważyłam, bo też miałam na nie chęć? Ślepota i tyle. Ja bym zrobiła tak - iglaki wsadziłabym albo do tych wielkich skrzyń, których nie masz, bo dobrze by w tym wyglądały i rosły. Mogłabyś kupić np. takie trójkątne, narożne, one NAPRAWDĘ nie są wielkie. - Hortensje najładniej będą wyglądały same, ale muszą być przesadzone do dużego pojemnika, bo Ci po prostu padną. I bardzo ważne: muszą mieć podpory, najlepiej kratkę albo paliki, bo jak zakwitną, to kwiatostany będą ważyły pół tony. Dobrze by było, żeby były osłonięte od wiatru. - Winobluszcz to może rosnąć gdziekolwiek. Wypuszcza takie coś, co mi zawsze przypominało żabie palce i te palce trzymają się ścian) No i tu znowu pojemnik..., bo jak to ma mieć 20 m wzrostu, to nie za bardzo poradzi sobie w skrzynce. I też nie lubi wiatru. - Bukszpany rosną bardzo bardzo wolno (dla mnie prawie wcale), więc spokojnie bym je zostawiła w pojemnikach, w których sobie rosną. - Sosna mops (domyślam się, dlaczego została kupiona he he). To możesz i w skrzynce posadzić, bo nie wiem, czy wiesz, ale w ciągu 10 lat takie cóś osiąga zaledwie 1/2 metra wysokości. Bardzo ładnie wygląda z wrzosami, więc dokupiłabym ze dwa i posadziła razem, w skrzynce na ten przykład. I nie podlewaj za bardzo. I tak powinno samo rosnąć. - nasiona - z tym wstrzymaj się chwilę, bo jest jeszcze za zimno. Możesz to wysadzić w domu, a jak wzejdzie poprzesadzać w maju, ale to bez sensu - ja tam sypię od razu do ziemi, ale gdzieś pod koniec kwietnia (wszystko zależy oczywiście od pogody, bo jak się nagle zrobi ciepło, to można i jutro siać). Ugh... Jeszcze jakieś pytania? Nie martw się, ja niedługo poproszę o porady architektoniczne) Jak pooglądałam sobie zdjęcia Polciowe i te piękne przestrzenie, to zamarzyłam, żeby Cię trochę pomęczyć Wiesz, że mam taki sam czajnik? Spadam stąd, bo mi kręgosłup odpadnie. E. szczęśliwa, że nie ma gestozy!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Do M.Dmitruk;-) 06.04.04, 23:37 cardamomo napisała: > Ale oficjalna jestem, co?)) no normalnie się jak w szkole poczułam ))) > Jak ja tam łaziłam, że hortensji nie zauważyłam, bo też miałam na nie chęć? > Ślepota i tyle. eeee tam, nie schlebiaj sobie )) Elizo, my tam pana za szmaty, za mordę, do ziemi, i nam przyniósł z zaplecza, bo niby dopiero co dojechały )) - Winobluszcz to może rosnąć gdziekolwiek. Wypuszcza takie coś, co mi zawsze > przypominało żabie palce i te palce trzymają się ścian) No i tu znowu > pojemnik..., bo jak to ma mieć 20 m wzrostu, to nie za bardzo poradzi sobie w > skrzynce. I też nie lubi wiatru. aaaa, widzisz, czym różni się skrzynka od pojemnika?? nam oczywiście sugerował ten zamordęwzięty, że im większa donica tym lepiej. czy: 40x40x40 będą wystarczająco duże (bo takie coś na karteczce od winobluszczu było napisane). chyba jednak tych skrzynek nie kupię, bo mi drewno do podłogi na balkonie nie pasuje ))) eh, jestem w tym względzie upierdliwa )) chyba stanie na cermicznych, glinianych donicach w różnych kształatach. czy muszą mieć w dnie dziurkę?? w sensie czy muszą wodę odprowadzać i czy się w niedziurkowanych nie zaparzą?? u nas balkon nie osłonięty od wiatru, za to z nadmiarem słońca. > - Bukszpany rosną bardzo bardzo wolno (dla mnie prawie wcale), więc spokojnie > bym je zostawiła w pojemnikach, w których sobie rosną. > - Sosna mops (domyślam się, dlaczego została kupiona he he). To możesz i w > skrzynce posadzić, bo nie wiem, czy wiesz, ale w ciągu 10 lat takie cóś osiąga > zaledwie 1/2 metra wysokości. Bardzo ładnie wygląda z wrzosami, więc > dokupiłabym ze dwa i posadziła razem, w skrzynce na ten przykład. I nie > podlewaj za bardzo. I tak powinno samo rosnąć. czy te wrzosy to już wsadzać do donicy sosnowej?? czy donica na sosnę i wrzosy ma mieć tą samą procedurę (5cm kamyków+ziemia)??? > - nasiona - z tym wstrzymaj się chwilę, bo jest jeszcze za zimno. Możesz to > wysadzić w domu, a jak wzejdzie poprzesadzać w maju, ale to bez sensu - ja tam > sypię od razu do ziemi, ale gdzieś pod koniec kwietnia (wszystko zależy > oczywiście od pogody, bo jak się nagle zrobi ciepło, to można i jutro siać). ostatnie: czy te wszystkie nasiona zniosą się nawzajem?? czy w jednej donicy się będą tolerować? > > Nie martw się, ja niedługo poproszę o porady architektoniczne) Jak > pooglądałam sobie zdjęcia Polciowe i te piękne przestrzenie, to zamarzyłam, > żeby Cię trochę pomęczyć Wiesz, że mam taki sam czajnik? aaa, to zapraszam. praca to moje hobby, i jak mi nakręcisz makaron na uszy, to za darmo potrafię cały projekt pchnąć. generalnie z tym walczę (z tą wadą u siebie),ale dla dobrych znajomych - gratisy )))) > > Spadam stąd, bo mi kręgosłup odpadnie. > E. szczęśliwa, że nie ma gestozy!! właśnie. zgubiłam dziś kostki w nogach. normalnie mam kloce od kolan do paluchów stóp. nie chcę do szpitala!!!!!!!! Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Do M.Dmitruk;-) 06.04.04, 23:40 jeszcze z tymi bukszpanami: czyli nowa donica ma mieć tyle samo co stara? skoro nie rosną, to wystaczy. ja mam wszystkie Twoje uwagi i nazwy zieleniny na karteczce spisane, i dziś jak uczennica odrobiłam swoją lekcję. jutro tylko jadę po donice, ziemię i nawóz (i kamyczki). pzdr mocne Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 06.04.04, 23:47 jeszcze o rajstopkach dla maleńkich dziewczynek - te dla niemowląt nie mają gumki, tylko taki szeroki ściągacz, czyli jak spodenki dla malutkich chłopczyków. my Polci od 0-3 kupiliśmy w mothercare, i od mniej więcej 2-3 miesiąca, jak już troszkę czuwała (a nie tylko spała), zakładaliśmy jej i rajstopki i sukienki (i bamboszki z mothercare, bo to była późna jesień-zima). Paweł się śmiał, że wyglądała jak mała Myszka Miki. wrzucę zdjecia na zobaczcie! pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Rajstopki 07.04.04, 09:19 Mam 2 pary od koleżanki takich mikrusowych i cały czas się zastanawiam, czy to dzieciaka nie uwiera i nie obciera. Sama rajstop nie cierpię, a jak miałabym w takich grubych leżeć latem, to ryczałabym jak oszalała... Ale wygląda to super i wydaje się być praktyczne. Wczoraj kupiłam dres na 62 (też bardzo praktyczny, na biegi w lesie E Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Do M.Dmitruk;-) 07.04.04, 09:15 mamamona napisała: > cardamomo napisała: > > > Ale oficjalna jestem, co?)) > > no normalnie się jak w szkole poczułam ))) > > > > Jak ja tam łaziłam, że hortensji nie zauważyłam, bo też miałam na nie chęć > ? > > Ślepota i tyle. > > eeee tam, nie schlebiaj sobie )) Elizo, my tam pana za szmaty, za mordę, do > ziemi, i nam przyniósł z zaplecza, bo niby dopiero co dojechały )) > > > > > - Winobluszcz to może rosnąć gdziekolwiek. Wypuszcza takie coś, co mi zawsze > > przypominało żabie palce i te palce trzymają się ścian) No i tu znowu > > pojemnik..., bo jak to ma mieć 20 m wzrostu, to nie za bardzo poradzi sobi > e w > > skrzynce. I też nie lubi wiatru. > > > aaaa, widzisz, czym różni się skrzynka od pojemnika?? nam oczywiście sugerował > ten zamordęwzięty, że im większa donica tym lepiej. czy: 40x40x40 będą > wystarczająco duże (bo takie coś na karteczce od winobluszczu było napisane). > chyba jednak tych skrzynek nie kupię, bo mi drewno do podłogi na balkonie nie > pasuje ))) eh, jestem w tym względzie upierdliwa )) > chyba stanie na cermicznych, glinianych donicach w różnych kształatach. > czy muszą mieć w dnie dziurkę?? w sensie czy muszą wodę odprowadzać i czy się w > > niedziurkowanych nie zaparzą?? u nas balkon nie osłonięty od wiatru, za to z > nadmiarem słońca. TO JA POJADĘ TERAZ W DRUKOWANE, ŻEBY COŚ BYŁO WIDAĆ: NO PEWNIE, ŻE MOGĄ BYĆ DONICE, A NIE SKRZYNIE. CERAMICZNE TROCHĘ GORZEJ TRZYMAJĄ WILGOĆ NIŻ PLASTIKI, NP, ALE JA JE WOLĘ - SĄ BARDZIEJ EKO, ŻE TAK SIĘ WYRAŻĘ. MUSZĄ MIEĆ ODPŁYW, CZYLI DZIURKĘ W DNIE - RADZĘ OD RAZU TAKIE KUPOWAĆ, BO KUPISZ BEZ I BĘDZIESZ POTEM PAWŁA MĘCZYĆ, ŻEBY Z WIERTARĄ SIĘ Z NIMI SZARPAŁ TEN ODPŁYW JEST BARDZO WAŻNY - NP. W WYPADKU WIELGACHNEJ ULEWY WODA BĘDZIE STAŁA W DONICY, A ROŚLINA ZGNIJE ALBO 2 OPCJA: WYJEDZIECIE NA WAKACJE I POPROSISZ KOGOŚ O PODLEWANIE KWIATÓW, A TEN KTOŚ BĘDZIE TO ROBIŁ 8 RAZY DZIENNIE (Z MOJEGO DOŚWIADCZENIA). LEPIEJ ROŚLIN RAZ NIE PODLAĆ NIŻ JE PRZELAĆ, BO POTEM SĄ NIE DO URATOWANIA. > > > > > - Bukszpany rosną bardzo bardzo wolno (dla mnie prawie wcale), więc spokoj > nie > > bym je zostawiła w pojemnikach, w których sobie rosną. > > > > > - Sosna mops (domyślam się, dlaczego została kupiona he he). To możesz i w > > > skrzynce posadzić, bo nie wiem, czy wiesz, ale w ciągu 10 lat takie cóś > osiąga > > zaledwie 1/2 metra wysokości. Bardzo ładnie wygląda z wrzosami, więc > > dokupiłabym ze dwa i posadziła razem, w skrzynce na ten przykład. I nie > > podlewaj za bardzo. I tak powinno samo rosnąć. > > czy te wrzosy to już wsadzać do donicy sosnowej?? czy donica na sosnę i wrzosy > ma mieć tą samą procedurę (5cm kamyków+ziemia)??? TAK. WRZOSY MOŻESZ JUŻ WSADZAĆ. ONE SĄ ODPORNE I NIE POWINNY JUŻ ZMARZNĄĆ. POZA TYM I TAK SĄ JUŻ W SPRZEDAŻY - DO WYBORU, DO KOLORU. ZWRÓĆ UWAGĘ NA BIAŁE I KREMOWE ALBO LILIOWE, ŻEBY TROCHĘ ROZJAŚNIĆ CIEMNĄ ZIELEŃ IGLACZANĄ. A WSZYSTKIE ROŚLINY LUBIĄ MIEĆ DRENAŻ, CZYLI KAMYKI. TO NAPRAWDĘ PROCENTUJE PÓŹNIEJ. > > > - nasiona - z tym wstrzymaj się chwilę, bo jest jeszcze za zimno. Możesz t > o > > wysadzić w domu, a jak wzejdzie poprzesadzać w maju, ale to bez sensu - ja > > tam > > sypię od razu do ziemi, ale gdzieś pod koniec kwietnia (wszystko zależy > > oczywiście od pogody, bo jak się nagle zrobi ciepło, to można i jutro siać > ). > > > ostatnie: czy te wszystkie nasiona zniosą się nawzajem?? czy w jednej donicy > się będą tolerować? GROSZEK POSADŹ W TYLE DONICY, MACIEJKĘ NA PRZODZIE, BO JEST RACZEJ NISKA, WIĘC JAK POSADZISZ ZA TO NIE BĘDZIE WIDAĆ... REZEDA JEST WYŻSZA NIŻ MACIEJKA, A NIŻSZA NIŻ GROSZEK, WIĘC JEŚLI POJEMNIK JEST WYSTARCZAJĄCO SZEROKI TZN BARDZO SZEROKI, TO POSADZIŁABYM TO POMIĘDZY, A JAK NIE - TO OBOK. GENERALNIE - JAK SIĘ DBA, TO I MACIEJKA I GROSZEK BARDZO ŁADNIE SIĘ ROZRASTAJĄ. GROSZEK NIE LUBI BYĆ NICZYM PRZYSŁONIĘTY, BO MARNIEJE I TRZEBA DBAĆ, ŻEBY SIĘ NIE ZSECHŁ, BO ŁATWO GO WTEDY WYKOŃCZYĆ. Z REZEDY USUWAJ PRZEKWITŁE KWIATKI, TO BĘDZIE DŁUŻEJ KWITŁA. NO I GROSZEK RADZĘ NAJPIERW WYSIAĆ DO SKRZYNKI/DONICZKI W DOMU, A POTEM POPRZESADZAĆ NAJWIĘKSZE SIEWKI DO ZIEMI NA BALKONIE: ZIEMIĘ WYRÓWNUJEMY, OŁÓWKIEM ROBIMY DZIURKĘ, WKŁADAMY ROŚLINKĘ, PRZYSYPUJEMY I PRZYGNIATAMY ZIEMIĄ, ZRASZAMY SPRYSKIWACZEM. UWAGA: NIE ZRASZAMY W UPAŁY, TYLKO NP. RANO ALBO WIECZOREM. PODOBNIE Z PODLEWANIEM: WODA NA LIŚCIACH+PORZĄDNE SŁOŃCE=SPALONA ROŚLINA > > > > > > Nie martw się, ja niedługo poproszę o porady architektoniczne) Jak > > pooglądałam sobie zdjęcia Polciowe i te piękne przestrzenie, to zamarzyłam > , > > żeby Cię trochę pomęczyć Wiesz, że mam taki sam czajnik? > > aaa, to zapraszam. praca to moje hobby, i jak mi nakręcisz makaron na uszy, to > za darmo potrafię cały projekt pchnąć. generalnie z tym walczę (z tą wadą u > siebie),ale dla dobrych znajomych - gratisy )))) GRATISY, HE HE HE...)) > > > > > Spadam stąd, bo mi kręgosłup odpadnie. > > E. szczęśliwa, że nie ma gestozy!! > > właśnie. zgubiłam dziś kostki w nogach. normalnie mam kloce od kolan do > paluchów stóp. > nie chcę do szpitala!!!!!!!! I PRZESTAŃ JUŻ LATAĆ ZA KAFELKAMI. NÓŻKI NA STÓŁ, SZKLANECZKA Z AMBROZJĄ W DŁOŃ I LENISTWO!!!! > Mona > > Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Do M.Dmitruk;-) 07.04.04, 20:55 nooo, Eliza, z torbami pójdę, ale kupiłam dziś normalnie Fszystko. zamknęło się w astrnomicznej sumie, nawet nie myślę jakiej, ale jest. na podłogę czekamy na ciepłe dni, aż nam stolarz złoży. kwiaty będę przesadzać jutro, jak nie będzie lało. wszystkie donice są ceramiczne, podobały mi się najbardziej. nawet nasiona kobei kupiłam, ale ta cala procedura trochę mnie przeraża, więc nie wiem czy nie pójdę na łatwiznę, i nie kupię w maju sadzonek )) jestem spuchnięta jak bania. po mału finiszuję. jutro jeszcze o 10, a potem po Świętach parę ruchów. jak nie urodzę. ciśnienie raczej wysokie, ale jeszcze poniżej krytyki. zaczęłam dziś prania wózka popolciowego. wczoraj odebraliśmy siedzisko dla Polci, a jeszcze przyjdzie stelaż i mamy Twin Cluba jak cukiereczka. xr43 TO pOLCIA. uciekamy na stronkę tubisiową )) może później wpadnę Mona Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia To ja sie pod juliaa dopisze ;))) 07.04.04, 10:41 ... bo pozniej watek ogrodniczy z ktorego ja nic nie rozumiem u mnie kaktusy nie przezywaja )))) Eliza ja tez mam nadcisnienie 140/90 non stop. Ale obrzekow nie mam, bole glowy mam, na wyniki krwi i moczu czekam do jutra. Lekarz mi oszczedzil slowa zatrucie ciazowe, natomiast zasugerowal ze on by mnie chetnie na cesarce zobaczyl w razie jak nadcisnienia nie da sie zbiic, bo to 6 ciaza i nie ma co z siebie bohaterki robic. Sluchajcie ja sie tak boje szpitali ze nic tylko o tej cesarce mysle i sila woli cisnienie obnizam ))) A dowiedzialam sie ponadto ze u niego w szpitalu (czyli na zelaznej) od 5 dziecka porod rodzinny polozna i sala dwuosobowa sa za darmo!!!! HA!!! Taki bonusik ) Rozstepy- ja na to inaczej troche patrze bo zawsze bylam grubasek i bikini nigdy na sobie nie mialam- ale one naprawde bledna i chyba widza je tylko posiadaczki oraz pare zawistnych kobuet na plazy ktore generalnie widza wszystko ) Nie jest zle ) Ja teraz uzywam oliwki i pojawil mi sie jeden nowy, ale generalnie to mialam duzo przy pierwszej ciazy i to ogolnie jest genetyczne glownie a w drugiej kolejnosci jest kondycja skory. Mi teraz brzuchol wyskoczyl do przedu jak nigdy a nowych rozstepow brak. A w pierwszej ciazy w 7 miesiacu to ja w dzinsach chodzilam (fakt ze rozpietych )) a rozstepow mialam mrowie. A te tam cudenka to na poprawe nastroju. Ja teraz uzywam oliwki jak mi sie przypomni )) Co do ciuszkow cardamomo ja ci polecam polarowy pajacyk na to co napisalas- dobrze przepuszcza powietrze a jednoczesnie ociepla, zawsze go mozna rozpiac. Ja generalnie stosuje zasade lezace dziecko- to co ja + jedna warstwa a biegajace- jedna warstwa mniej niz ja. Skutkiem czego poje dzieci wygladaja na permanentnie niedoubrane i jak porzychodzimy do babci to ona natychmiast je ubiera ) ale sa zdrowe, nic im nie dolega, zahartowane sa jak nie wiem. Wiec twoj stroj bardzo mi pasuje- pomysl jeszcze o tym pajacu takim ze stopkami- ja do swoich wiosennych dzieci uzywalam go bardzo czesto bo na wiosne to glupia pogoda potrafi byc ) Kurcze nawet teraz jak isze to slysze w uszach kolatanie serca- a to niezdrowo jak czlowiek slyszy wlasne narzady nie? no dobra serce nie serce a wyprowadzic maluchy trzeba )) niech sie dotleniaja ) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Smutno mi jakoś 07.04.04, 23:10 się zrobiło. Wykąpałam się, wypluskałam, nasmarowałam i siedzę i płakać mi się zachciało. Jak tak, to czułam się normalnie, wesoło nawet, a od paru dni dół jakiś. Niemąż mi wyjechał na tydzień. "Jedź, mówię, wypocznij sobie", a teraz wiem, że bym go nie puściła, bo jednak baba z takim brzuchem i smutkami potrzebuje bratniej duszy wieczorem. Nawet jeść mi się nie chce Zjadłam dziś fish maca+frytki+lody bleee. Wcale nie miałam ochoty, ale pomyślałam, że warto by było zjeść jakiś obiad... Gosia - masz rację z tymi ubrankami, żeby nie przegrzewać dzieci, bo potem chorowite się robią. Ja to boję się, żeby nie przeziębić małej, bo sama bez przerwy otwieram okna, a zimą zawsze chodzę zbyt cienko ubrana. Rajstop nie cierpię, grubych skarpet też, może dlatego, że się w czerwcu urodziłam. Pojadę jutro, żeby jakąś bluzę miniaturową kupić na wszelki wypadek albo pajaca ciepłego, bo może maj będzie zimny i deszczowy w tym roku? Ciężko mi się śpi straszliwie, a Wam? Zauważyłam, że pośpię na jednym boku i nagle coś mnie zaczyna uwierać i cisnąć. Coś=Ktoś. Zmieniam bok, a po pół godz. to samo. Zwariować można. Śmieszne, jak łatwo ją obudzić - czuję jakby była tuż pod skórą, jakby nagle wyłoniła się z głębin brzucha. Moja mała kruszynka. Z przyjemnością oglądam te wszystkie letnie sukienki, happy, że którąś z nich wdzieję tego lata, że znowu będę SOBĄ. Niedługo minie czas niezdarności i przestaniemy byc pokrakami hurrra! Będziemy pływać w jeziorze, jeździć rowerem, opalać się do woli i biegać po lesie. Dobra, wracam do "Kodu Leonarda da Vinci" i tajemniczej śmierci pana Sauniera. Dobranoc wszystkim cichym Ciężarówkom. (Mona, chyba wszystkie czekają na nową prowokację Eliza+Kruszynka Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Smutno mi jakoś 07.04.04, 23:46 nie smutasuj sie Eliza, jutro nowy dzien bedzie dobrze ja tez chlopa wyslalam na narty trzy tygodnie temu i zla i smutna bylam, sama na siebie. jeszcze go namawialam i rezerwacje robilam a jak pojechal poczulam sie okropnie. ja juz niemogeeeeee sie doczekac. spac tez nie moge, boki mi cierpna, wierce sie i czytam nocami... a dzis obudzona o 5 rano 2 godziny czekalam aby poczuc ruchy malutkiej.... wsluchiwalam sie w brzuch juz prawie placzac az w koncu sie przekrecila. spala po prostu cos nerwowe te ostanie tygodnie. oby szybko minely. pozdrawiam i dobrych nastrojow zycze pa anka Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 07:46 Elizo, czyzby finalna burza hormonów? ))) Glowa do gory!!! Bedzie dobrze, wkrotce swieta, a potem jeszcze troche i zaczniemy sie po kolei rozdwajac Tez mam rozne nastroje, ale staram sie trzymac. Maz wlasciwie od zawsze - ciagle w rozjazdach (glownie od pon do czwartku) taka ma prace, mimo ze sie do tego przyzwyczailam to ostanio - im bardziej zaawansowana jestem ciazowo, tym bardziej rozpaczliwie reaguje na jego wyjazy... Ale dzisiaj juz wraca!!!!!!! )) Ze spaniem u mnie tez koszmar!!! Powiem szczerze ze chyba spanie meczy mnie najbardziej!! Zauwazylam, ze robie w domu wiele rzeczy, aby tylko pojsc spac jak najpozniej, bo jak juz "wskakuje" (raczej sie wtaczam hihihi)do lozka to: najpierw nie moge sie ulozyc i kokoszę sie dobre pol godziny jak nie wiecej, potem jak na chwile zasne na lewym boku, czuje pukanie i rozpychanie - jakby Kubus mowil:"mamo, teraz to juz przesadzilas, tak sie na mnie kładąc" hehehe, no to dogadzam maluchowi i przekrecam sie tak by nam bylo wygodnie. Pozycja wybrana, przysypianie, znowu Kubus sie bardzo mocno pcha, i tak kilka razy. Jak juz sie uda i zasypiam to nie trwa to dlugo bo musze biec siusiu. Wracam i ... od poczatku hehehee. To tak jakby przedsmak wstawania nocnego, jak juz maly bedzie poza brzusiem Ale faktycznie meczące. 5-6 rano i jestem na nogach! Zaraz wybieram sie na badanie krwi, pada i jest bardzo nieprzyjemnie ;-((( Potem moze jakies zakupki dzidziusiowe - dla poprawy humoru!!! Wszak kompletowanie wyprawki idzie mi jak krew z nosa Dziewczyny, jak z praniem ubranek i poscieli i innych dziudziusiowych rzeczy? Ile razy sie plucze i czy z jakimis dodatkami, specjalnymi plynami? (straszna ze mnie amatorka, prosze o porade Pozdrawiam serdecznie Asio i Kubus, ktory po walkach nocnych spi sobie teraz w najlepsze! Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 09:16 Ja prałam wszystko w lovelli i płukała 3 krotnie w samej wodzie - lepiej nie używać zmiękczacza. U mnie w domu sodoma i gomora czyli ospa. Spałam może ze 3 godziny bo całą noc Kubuś płakał i drapał się a ja obok w charakterze drapacza. Rozebrany do golasa i drapanko. Te dziewczyny, których dzieciaczki już to przechodziły więdzą o czym mówię. Horror - moje dziecko zsypane mocno i drapie się bez opamiętania. Maciuś ułożony poprzecznie co daje mi duże szanse na cesarkę, chyba, że jak mówi moja gin. podczas czynności skurczowych macicy obróci się i ustawi do kanału rodnego. Jeśli nie to cesarka. No i najważniejsze - ponieważ moja gin. wyjeżdża służbowo w tym czasie kiedy wypada mój termin, a ja się uparłam rodzić właśnie z nią - "spróbujemy urodzić jakoś wcześniej". Ciekawe tylko jak ???!!! Coś pogoda nie sprzyja pracom ogrodowym, a co gorsza nie sprzyja także absolutnie pracy. Na zwolnienie wybieram się od środy po Świętach, więc pożegnam się forum i z Wami. Pozdrawiam Małgosia i poprzeczny Maciuś-wiercipięta P. S. Ciśnienie z wczoraj 70/100 czyli w normie Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 10:23 Dziewczynki, dzięki bardzo za pociechę i wsparcie Chyba rzeczywiście to ostatni przedporodowy wybuch hormonów. Wcześniej byłam grzeczna, jak "nie w ciąży". Wieczory są najgorsze, bo w ciągu dnia umiem się sobą zająć, że tak powiem. A propos prania - ja wyprałam wszystko w proszku Jelp i nastawiłam pralkę na "Dodatkowe płukanie", bez żadnych płynów. Gdzieś wyczytałam, że tak jest OK. Teraz stos cały czeka na poprasowanie. Czekam ciągle na komodę i łóżeczko, mają przywieźć pod koniec kwietnia, mam nadzieję, że zdążę. Chyba codziennie mi się śni, że dziecko jest już po tej stronie świata. Nie mogę się doczekać i dziwnie, bo nie boję się, że nie dam rady, że noce będą nieprzespane. Czuję jakbym całe życie czekała na to, żeby mieć dzidziusia i oto spełnia się marzenie. Ale uważam, że natura powinna zaprogramować max 7 m-cy ciąży, bo 9 to lekka przesada, nie sądzicie? Mona, dumna jestem z Ciebie, że wszystko przygotowałaś do sezonu ogródkowego I posiej sobie nasiona kobei - to NAPRAWDĘ nie jest takie trudne. Weź doniczkę, sypnij tam ziemi, nasyp ziarenek, przysyp ziemią, postaw na parapecie w domu i JUŻ. Zraszaj na początku, zamiast podlewać, żeby nasionka nie wypłynęły. A jak się pojawią zielone pędy, wtedy możesz normalnie podlewać. I jadę dziś za Twoją radą po bluzy z kapturem. Szkoda, że w Polsce nie ma Anne Geddes - kupiłabym takiego niedźwiedzia to smutki szlag by trafił. Muszę przyznać, że przerażają mnie ceny dzidziusiowych ubranek. Wczoraj oglądałam bluzeczkę z aplikacją w Chicco. Była to bluzka z krótkim rękawkiem, cienka, wzrost 74 i kosztowała 95 zeta. Cienki komplecik z długim rękawkiem przeceniony z 274 zł na 164. Kurcze, przecież rzeczy dla dorosłych tyle kosztują. Chyba zacznę robić na drutach i szyć... Pozdrawiam Was ciepło w ten deszczowy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 12:01 Mi też jakoś smutno. Za oknem okropna pogoda, pochmurno i deszcz siąpi.Ach, nic sie nie chce. W domu bajzel, naczynia w zlewie, ciuchy do prasowania leżą na fotelu i czekaja a mi sie nie chce wcale tego ruszac.Ale mam lenia. Ale chyba nie tylko ja bo mój maluszek tez od wczoraj jakis spokojniejsze, jakby ospały. Wcale mu sie nie dziwie skoro i mamam jego taka nie do życia. U mnie własciwie już wszystko przygotowane na powitanie maleństwa skoro lekarz powiedział ze mogę sie spodziewać w każdej chwili. Jeszcze tylko przywiozą dziś komode z przewijakiem. A co do wyprawki to ja nie kupowałam żadnych firmowych rzeczy. W sklepie kupiłam tylko jednego pajaca takiego na wyjscie, i komplet spioszki i kaftanik i wczoraj taki polarowy komplet kurteczka i spodnie gdyby było zimno jak bede wychodzic ze szpitala. Resztę, czyli body, kaftany, spiochy i pajace różnych rozmiarów kupiłam u producenta i za wszystko zapłaciłam 200zł wiec nie jest tak źle. Za to zaszalelismy z wózkiem bo kupilismy BebeConfort + fotelik a to dało niebagatelna sume 2000zł. Ja już od kilku dobrych tygodni mam problemy ze snem, najpierw nie moge zasnac, potem sie ciagle budze. Też spię na jednym boku bo małemu inaczej nie wygodnie bo sie rozpycha. Dzisiaj pobiłam swój rekord i 3 razy wstałam w nocy za potrzebą.ech, mam juz tego dość. Zaczynam powoli odliczać dni do 21 kwietnia. Mam nadzieje ze lekarz sie nie myli i zacznę rodzic jak tylko zdejmą mi szew. pozdrawiam Was w ten pochmurny dzień Magda i Adrianek( 36 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Szukajcie jasnej strony Księżyca :)))))) 08.04.04, 14:03 Widzisz Elizo, postraszyłaś dziewczyny nowymi prowokacjami i dały się uruchomić bez niej )) i ja jestem dumna, chociaż wyrzuty sumienia, że tak ogołociłam konto, zawalony cały hall donicami (bo pada, a my nie mamy daszku na balkonie) no i ten humor związany z pewnością, że nam na pewno nie wzejdzie, trochę mnie osłabiają )) dziś pierwszy raz w nocy i ja nie mogłam spać. zasnęłam nerwowo, ale pobudka za godzinkę nastapiła. ciśnienie 156/88. zuch! dziś już lepiej. i nocna zgaga, normalnie wszystko to mnie obudziło. poszłam do łazienki, a Paweł zdenerwowany woła: wszystko w porządku?? hehe, i jemu miałam chęć zrobić pranie mózgu, ale się opanowałam. chicco drogie. my mamy kilka prezentów z chicco. dla swoich dzieci kupuję w H&M, Kapphalku i innych Cubusiach (chociaż tam drogo). w Lublinie rzuciłam się do polskich sklepików ale cena wyższa niż w w/w!!!! szoK! ja też piorę w Jelpie, i dla noworodka jedno dodatkowe płukanie w wodzie, a jak już nowyrodek trochę się na tym świecie wzmocni, płuczę w płynie Jelp. Polci pierzemy już w dorosłych proszkach, bo Jelp jest marny, jeśli chodzi o wypranie plam jedzeniowych. ja zaczynam od jutra pranie dzidziusiowych ubranek,bo i mnie dopadły lęki, że nie zdążę. Elizo, wielkie dzięki. z chęcią odwdzięczę się czym potrafię. i głowa do góry. masz przynajmniej święty spokój. w każdej sytuacji trzeba szukać jasnej strony księżyca )) my na te Święta pierwszy raz jesteśmy sami - teściowie jadą do Pawła brata (bo teść brata już na ostatnich nogach), a moja mama megadomator - zostaje w Bydgoszczy. co zrobić do jedzenia: jakie macie plany? ja ledwo się ruszam, więc program minimum zakładam, ale zrobię na pewno: sałatkę warzywną (klasyk polski), i śledzie w oleju, rodzynkach i jakie tam sobie przypomnę wariacje. Paweł naciska na zrobienie rogalików, i chyba mu ulegnę, bo jest bardzo dzielny, kiedy teraz wymiękam. raz już je robiłam, wyszły cienkie sucharki, ale jemu tak posmakowały, że szok! mam najlepszego męża, wierzcie mi, że jestem marna kucharka, zawsze zdarzy mi się jakaś awaria w kuchni, ale on zawsze mnie chwali, a nawet naciska, że wyszło super OOO już jutro ma przestać padać! a w auchanie sajgon!!!!!Elizo, uważaj. jak zawsze aż 3 pomocne osoby zwróciły mi uwagę, że się z koszykiem ładuję do kasy do 10 artykułów (i kobiet w ciąży bez kolejki, ale tego już nikt nie czyta, bo to z cyklu: napisane małymi literkami )) mocno Was ściskam, dajcie jakieś pomysły czym moją rodzinę nakarmić w Święta )) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska jedzonko 08.04.04, 16:18 He! Ze mnie kucharka marna, ale sie staram i robie postepy ))))) Na swieta nie musze robic nic, bo rozbijamy sie po rodzinie. W domku tylko ew. jakies skromne papu, ktorym sie posilimy pomiedzy wojazami po rodzinie. Bardzo mnie to cieszy, bo nie mam sily stac w kuchni. Malo tego, w tym roku to nawet nie mam pomyslow co moglabym na te swieta zrobic wiec sie ciesze ze nie musze kombinowac hehe ciazowa amnezja kuchenna Ale "chodzi" za mna ostatnio salatka (nie swiateczna, taka na szybko, prosta jak drut, nieskomplikowana: 0,5 kg pieczarek – (pokrojone, 10 minut gotować we wrzącej osolonej wodzie) 3 duże ogórki konserwowe, lub 4 średnie 1 ogórek świeży (mniam) 1 pęczek szczypiorku ( bez cebulki) 5 jaj 1 puszka zielonego groszku jak to wszsytko wymerdamy to dodajemy sosik: pol małego jogurt naturalnego pol małego słoika majonezu 1 łyżeczka musztardy sól, pieprz, cukier do smaku Wymieszac i smacznego! Latwa, banalnie nieskomplikowana Proporcje oczywista mozna ustalic wg wlasnego uznania, szczegolnie przy robieniu sosiku. Mniam, mniam, chyba zaraz sie skusze Pozdrawiam przedswiatecznie Asio i Kubus akrobata Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: jedzonko 08.04.04, 16:51 Asiu, dziękuję. ja jeszcze robię dość często, nie tylko na Święta, schabik pieczony, który wcinamy na zimno jako wędlinę. schab marynuję w ziołach prowansalskich, vegecie i oliwie przez noc. całość w żaroodpornym naczyniu, na folii aluminiowej. rano odkrywam folię i zalewam schabik tak z 1cm wody na dno i zawinięte w folię w tym naczyniu - do piekarnika. 180 stopni, ok.90minut, na sam koniec temperatura do 220 stopni na jakieś 15 minut (teraz trzeba pilnować), aż się zrumieni na wierzchu. można pokroić w plastry i zjeść na obiad. my uwielbiamy to zamiast wędlin. pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: jedzonko 08.04.04, 19:05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=11792145 Ja na szczęście nie muszę stać przy garach. Dzisiaj zrobiłam "świąteczne" zakupy - łosoś wędzony, sery, pół tony masła, kawa rozpuszczalna do ciasta itd, a jutro pieczemy z Julią mazurki kajmakowe. Kręcę się za to przy kuchni, bo na Forum Kuchnia podali super przepis na Tort ormiański i ja go koniecznie muszę wypróbować, a jak nie upiekę dziś, to zaraz będzie za późno, bo tort musi postać, żeby zmięknąć. W tym roku idziemy do teściów, a oni zabronili nam cokolwiek przynosić (może się boją he he). Byłam dziś w H&M... Wszystko mam różowe: bluzę z kapturem, haftowane spodnie, bawełniany dresik, skarpetki. "Przy okazji" kupiłam też pampersy, ceratki do pieluszek tetrowych, termometr do wody i patyczki do uszu. No, to mogę rodzić! Dziewczyny, co to jest właściwie ten "rożek"? Jak to cóś wygląda? I czy przydatne? Mama mówi, żeby to koniecznie kupić, ale ja nie wiem, czy to nie jakiś przeżytek. Uściski wieczorową porą, E+L+kot-asystent siedzący na klawiaturze Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: jedzonko 08.04.04, 19:26 a niech to wszystko! i mnie się udzieliły deszczowe nastroje, ale to chyba dlatego, że wczoraj wieczorem po raz kolejny (bagatela trzeci w ciągu ostatniego roku!) wjechali w tyłek. Na szczęście mnie nic sią nie stało, Julcia też nie oberwała, bo akurat opierałam się rękami o kierownicę. Ale strachu trochę było. Suma sumarum jesteśmy uziemieni na święta Jeśli więc chodzi o jedzenie to mama mnie zaopatruje, aj postanowiłam zrobić jakieś sałatki, szczególnie jedną! szybką, łatwą i smaczną: sałata lodowa, na nią pomidory w plastrach, czerwona cebula w palstry, tuńczyk z pusszki, kapary i zielone oliwki a na wierzch serek pleśniowy. Polewa każdy wg uznania oliwą / octem winnym - PYCHOTKA właśnie jest u nas Pan i wymienia nam spody w komodzie, bo w ramach oszczędności wsadzili jakieś wybrakowane i oczywiście reklamowałam, a co bubli nie kupuję. Idę sprawdzić jak mu wychodzi, może jeszcze szafę zamówimy jak się postarają a co do samochodów, to ktoś mi powiedział, że te kupowane w poniedziałki są cholernie pechowe i wiecie co? nie jestem przesądna, ale u nas tak właśnie jest. Naszego kupiliśmy w poniedziałek Musimy go chyba szybko zmienić, bo jak maleństwo będzie na tylnym siedzeniu to już nie będzie nam tak do śmiechu... pzdr samochodowy pechowiec Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: jedzonko 08.04.04, 22:24 Ja nie gotuje tylko raczej myje lodowke )))) Musze miec cos na sobote- pewnie salatke warzywna bo post i jakas zupke na miesie dla dzieci- a tak pierwszy dzien spedzamy u babci meza- 50 osob przy stole a zarcia tyle ze wychodzimy z walowka, a drugi i umoich rodzicow- i tez walowka bo tam z kolei tylko 3 osoby na codzien a nagotuje mama na 20 Zreszta w tym roku to juz w ogole sie opitalam )) Nie mam bialka w moczu- wiwat!!! Mam lezec conajmniej 3 godzinki w ciagu dnia ciurkiem zeby mi woda z organizmu schodzila bo puchne na potege nie mam kostek u nog.... dzisiaj mi sie udalo dwie wylezec )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: jedzonko 08.04.04, 23:08 ale jesteście pomocne, niech Was kule )) no i ja zazwyczaj tak jestem urządzona, ale w tym roku pierwszy raz jesteśmy sami. w każdym razie, pomysłów nam starczy ))) spokojnie z przejedzeniem, i tak lodówka pełna. powiem Wam,że dziś miałam tylko jedno króciótkie spotkanko, i zakupy w tym auchanie, i czuję sie świetnie, nie jestem spuchnięta, i ciśnienie normalne. czyli jednak - nie pracować )) pozdrawiam mocno Mona Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Leniuchowanie 09.04.04, 08:52 A ja sobie leniuchuję i już dawno nie było mi tak dobrze. ))) Czas przestał być terminarzem, a drogocennym bogactwem, które w całości należy do mnie. Przesypuje go, przekładam i na nowo delektuję się. Polecam Wam wszystkim "przejście na emeryturę" 2 tygodnie przed porodem. Ludkowi też się podoba, chociaż kopie niemiłosiernie. Głównie w szpagacie pod żebrami, jakby chciał sie tamtędy wydostać. No ale skąd ma wiedzieć, że wyjście awaryjne jest gdzie indziej? Pieczemy dzisiaj z Elizką ciasta na Wielkanoc (służymy tysiącem przepisów). A potem zamykam się z tymi ciastami i Ukochanym w ciemni i zamierzam całe święta tłuc fotki. Jeszcze zaległe z naszych południowoamerykańskich podróży. Ech, te wspomnienia... Życzę Wam wszystkim żółtego kurczaczka, pachnącej rzeżuchy i mokrego śmingusa Julia Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Pytanie do Mony o schab 09.04.04, 09:08 Jak powiem, że PO RAZ PIERWSZY przygotowuję cokolwiek do jedzenia na Święta to i tak pewnie nikt mi nie uwierzy. Podobnie jak wieczna-gosia co roku opitalałam się i każde święta spędzaliśmy najpierw u teściów potem u moich rodziców i tak na zmianę. Trzeba było tylko pamiętać gdzie była wigilia ostatnio albo lany poniedziałek, żeby za rok było odwrotnie. Nie musze dodawać, że od każdych wracaliśmy z tonami jedzenia. W tym roku moja mama wyjechała właśnie na wakacje do ciepłego kraju, tata robi remont dachu i elewacji domu i na święta wybiera się do swojej mamy czyli mojej babaci a potem do mnie, a teściowa też leciwa jest i już się nie przemęcza. Właśnie teraz kiedy mam najmniej chęci na jakąkolwiek robotę kulinarną - muszę coś upitrasić. No i na dodatek ospa Kubusia co utrudnia poruszanie się po mieście. Cały czas jest wysyp krost więc lepiej unikać podróży. No i pogoda nieciekawa. Ale do rzeczy MONA ja w sprawie schabu Wczoraj zamarynowałam ale wg. przepisu mojej mamy czyli : czosnek, oregano, estragon, sól i pieprz - stoi w lodówce. Dzisiaj chciałabym piec. Tylko proszę się nie śmiać . Czy dobrze zrozumiałam ??? To jak mam zrobić ???. Okręcić schab w folię do pieczenia, włozyć do naczynia, wlać wodę na dno naczynia i zamknąć naczynie ???!! Czy piec w rękawie ??? Polewać tą wodą po folii ??? No i czy po 90 minutach odwiniąć folię na wierzchu i zdjąć przykrycie naczynia czy nie zdejmować na te ostatnie 15 minut. Dzięki za wyrozumiałość. P.S. jeśli chodzi o sałatki to na 100% skorzystam z Waszych przepisów na sałatki z pieczarkami i serem plesniowym (którego jestem fanką). Mało roboty i z pewnością będą smaczne Czekam Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Pytanie do Mony o schab 09.04.04, 09:49 Małgoś, ja robię tak: okręcam w folię, a przed włożeniem do piekarnika odkrywam wierzch i leję na dno naczynia żaroodpornego ok.1cm wody, i znów zakręcam. piekę koło 90 minut, a ok.15-20 minut przed końcem odkrywam schab i pozwalam mu się przyrumienić. ale pocieszę Cię - niezwykle trudno jest trafić w moment, po którym scha zaczyna się kruszyć. moja mama patyczkiem do szaszłyków drewnianym nadzidźga podczas pieczenia, i sprawdza czy jest on wilgotny czy już suchy jak pieprz (różnicę widać w wyciąganiu patyczka z mięska). sałatka jest chyba Kasi Jagiellonki,o ile dobrze pamiętam. ale mniam mniam, tez się chyba skuszę. mogę Wam dać też przepis superłatwy a efektowny smakowo mojej teściowej (w tym roku wyobraźcie sobie służę radą mojej mamie ) na polędwicę ze śliwkami w winie. to przepis na danie obiadowe. kupuję polędwiczki wieprzowe, nietłuste. wzdłuż mięsa robię nożem wąskim dziurkę - kieszonkę, w którą paluchem wciskam suszone kalifornijskie śliwki. solę, pieprzę. dla każdego liczę ok.1 sztuki (chociaż dobrze mieć zapas). smażę te polędwiczki na patelni na ostrym ogniu, na oliwie, żeby się obsmażyły z wierzchu. a potem szust! do rondelka z tą oliwą, zalewam winem reńskim białym (te z Matką Boską), ok.2 łyżek miodu i się dusi. trzeba patrzeć czy nie za sucho, a jak jest - dolewać wody już. w każdym razie wychodzi - pyszne. jak robiłam pierwszy raz, to oczywiście nie dopilnowałam, i mi się omasta na tym rondelku przypiekła, ale wszyscy się zajadali, a moja mama skradła mi przepis ))) właściwie mojej teściowej. pozdrawiam mocno,dziś bierzemy się za przesadzanie tej niesamowitej ilości roślin (Elizo, czy hortensję mogę już na balkonie zostawić??), i porządki w szafach. Mona Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: Pytanie do Mony o schab 09.04.04, 11:15 Dzięki wielkie jutro piekę Wczoraj byłam w H&M i wydałam kupę kasy ale nie mogłam się opanować i kupiłam taką śliczną bluzę z kapturkiem dzierganą, podszytą flanelką - pogoda nieciekawa a ja nie mam żadnych grubszych rzeczy. Obawiam się, że majowe dzieciaczki mogą wychodzić ze szpitala ubrane jak baaaardzo wczesną wiosną lub jesienią czyli grubo. Jak pomyśle, że w połowie maja 4 lata temu kiedy wychodziła z Kubusiem był leciutko ubrany w jeden kaftanik i przykryty lekkim pledzikiem bo upały były nieziemskie. Wózka dalej nie mam, nic mi się nie podoba a jak podoba to za drogie. Pewnie kupimy kiedy już urodzę. Pozdrawiam świątecznie i mam nadzieję we wtorek zastać wszystkie majówki w zdrowiu i nierozsypane przedwcześnie. P.S. do Kasi, która zamierza również rodzić na Inflanckiej - już zzo jest płatne, wg. połoznej z izby przyjęć "za darmo było tylko przez chwilkę" - powariowali Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: jedzonko 09.04.04, 11:34 Dziś mam jeszcze gorszy nastrój niż wczoraj(((((( Pogoda dalej ochydna: zimno i pada. W ogóle nie czuje ze święta tuż, tuż. jestem niewyspana, bo mały dał mi czadu w nocy i nad ranem. Mąż w pracy do 22.00. Ech, szkoda gadać. Najchętniej bym przespała ten dzien. Co do jedzonka to ja wyjatkowo w tym roku nic nie robię, bo świeta spędzamy po troche u kazdych rodziców, a mamy za wzgledu na mój stan nie pozwoliły mi nic pomóc. Miałam w planach upiec jedynie mojego ulubionego mazurka czekoladowego ale gdzies sie zapodział przepis ( ale jestem zła) i w końcu nie wiem co upiekę. Moze jakiegos innego, albo inne ciasto. chyba jednak pojde spac. Moze jaks ie troche przespie to nastrój mi sie poprawi. Żeby choc słoneczko zaświeciło. pozdrawiam Magda i Adrianek ( 36 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: jedzonko 09.04.04, 15:46 A ja już dzisiaj w trochę lepszym nastroju. Kociaki tak na mnie wpływają. Wczoraj byliśmy spanikowani, bo małe nie przybierały na wadze, do tego nasza kicia dostała jakieś dreszcze. Okazuje się, że to brak wapnia, ogólne osłabienie, a to mogło prowadzić to tężyczki poporodej. Dostała 3 zastrzyki i dzisiaj już widać, że czuje się lepiej - wczoraj wieczorem wyglądała jak siedem nieszczęść. Przez to miała mniej mleka, więc kociaki nie dojedzone, ale już od wczoraj po troszku w dzień je dokarmiamy. Naprawdę nie przypuszczałam, że tyle zamieszania z tym będzie. Ale jak patrzę na te małe futrzaki jak próbują chodzić na chwiejących się łapkach i patrzą już słodko, to ciepło na sercu się robi. ) Wczoraj byłam u pani doktor, moja szyjka się trzyma, zamknięta, ale dobrze że jest szewek, bo mały bardzo chciałby wyjść. Fenoterol mam brać do jej powrotu (nie będzie jej ok. 2-3 tygodni), potem odstawiam i na zdjęcie szewka. No i zobaczymy, czy Lesio będzie chciał od razu wyjść, czy jednak poczeka do terminu. Co do świąt, to nie mogę za daleko jeździć, jedynie na obiad do rodziców w poniedziałek, a w niedzielę siedzimy sami w domku. Gotować za bardzo mi się nie chce. Jedynie planuję upiec keks, za którym wszyscy szaleją i babkę drożdżową tradycyjnie. Idę dokarmiać kociaki, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo A my z Julią... Muszę się pochwalić;-)) 09.04.04, 19:52 No, no. Jak tu miło - nie tylko o brzuchach i rozstępach, a porady kulinarne. Mona, nie podejrzewałam Cię o takie szaleństwa A ja muszę się pochwalić, że dziś z Julią upiekłyśmy wielgachne mazurki kajmakowe (Julio, potwierdź, że są kolosami!). Na kruchym waniliowym spodzie, przełożone powidłami. Jestem dumna, ale chyba zaraz się położę spać z tego przepracowania U mnie będzie jeszcze tort (placki piekę jutro, bo ciasto "dochodzi" w lodówce) i zaraz zrobię coś z białek, które zostały nam po mazurkach. Tylko pytanie - kto to wszystko zje, bo do niedzieli siedzę w chałupie sama, a kot wybredny jest bardzo. Za 11 dni Julia będzie mamą, czy ktoś ją wyprzedzi? Śledzę wątek kwietniowy - dziewczyny tam rozsypują się jak muszelki na plaży. Ściskam was wieczorową porą, e Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: A my z Julią... Muszę się pochwalić;-)) 09.04.04, 20:28 no to pięknie. my może jeszcze zdążymy i mazurek kajamakowy, ale raczej już na to nie liczę ))) w każdym razie nasza trójka dla odmiany skończyła właśnie przesadzanie wszystkich roślin. na hortensji widać już pączki przy nasadzie. może jednak coś z tego będzie?? najgorzej nam poszło z sosną, dla której kupiłam naaajwiększą donicę. sosna spoko, ale żeby upchać przy tym zbitym korzeniu jeszcze 3 wrzosy, to poszły na ścisk (całe szczęście że mają dość płytki system korzeniowy), ale czy się przyjmą czy je wyrzucimy??? nie wiem. ziemi kupiłam na akurat, został mi worek keramzytu. dużą okrągłą donicę dość płytką jutro do domu wniesiemy, gdzie zasieję te ziarenka. ale się będę cieszyć jak wyrośnie )))) wózek wyprany, złożony. jutro dwa kolejne dzidziusiowe prania, i niech się rodzi. trochę tego jest, wszystko przy takim małym musi być wyprane, bo niektóre noworodki mają skłonność do alergii. moje pierwsze było silne, ale to?? mam nadzieję że też ))) Julio, no wciąż o tym myślę, że niedługo po Świętach będziesz miała już swoje maleństwo w ramionach. trzymam za Ciebie kciuki, na pewno wszystko się uda, i obędzie się bez stresów (zawsze jakieś są, ja miałam najgorsze z karmieniem, ale jak masz Tak Profesjonalne Wsparcie, to nie widzę problemu). mocne uściski Mona Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: A my z Julią... Muszę się pochwalić;-)) 09.04.04, 20:48 A ja znalałam w końcu przepis na ulubinego mazurka czekoladowego i jutro z samego rana zamierzam sie zabrać za jego pieczenie. Już widze jak sie objem w te świeta. Na szczeście jeszcze bezkarnie moge przytyć odrobinke.Na razie na wadze +10 i mały brzuszek. Nikt mi nie wierzy że to już końcówka. U mnie już wszystko gotowe na przyjście maluszka, tylko wózka jeszcze nie odebraliśmy ale ma byc zaraz po świętach.Torba tez juz spakowana i ciągle sie boje że to nastapi nagle i teraz. Mam nadzieje ze doczekam jednak spokojnie do 21 kwietnia a wtedy wszystko pojdzie zgodnie z oczekiwaniami lekarza i moimi i bede już mama))) Gdyby sie tak udało jak planujemy to bede zaraz po Julii. No chyba ze nas ktoraś przegoni. Życze Wam wszystkim wesołych Świąt. Magda i Adrianek ( 36 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: MAJ 2004 !!! 09.04.04, 20:57 nie jestem w ciąży,ale tak z sentymentu śledzę ten wątek.Mam pytanie:dlaczego nie pojawia się juliapoludniewska,która go rozpoczęła?Za wszystkie przyszłe mamy trzymam kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek mazurek kajmakowy.... 09.04.04, 22:45 czy moglabym prosic o przepis ?? tak smakowicie sie czytalo :))) co myslisz Elizo, da sie zrobic???? wracajac do tematu wiadocego czyli naszych ciezarowych brzuchow, moja corka sie przekrecila :)) chyba chwile przed moaja wczorajsza wizyta lekarska i teraz jest vertex- glowa w dol jak przykazali do wyjcia. lekarka widzac moja zdumiona mine, przyciagnela aparat do USG i na dowod pokazala maly lepek w dole brzucha. teraz odpokac, oby nie zrobila fikolka. Dziewczyny, zycze Wam dobrych Swiat, dobrze wypocznijcie to juz ostatnie chwile do wyspania zanim nasze pisklaczki rozdziawia zglodniale mordki. pozdr anka ps. wlasnie przed moimi oknami ( a mieszkam na dole manhattanu, kilka przecznic od WTC) przeszla procesja!!!!!!! i spiewali !!!!! a ja myslalam, ze ktos nawiedziny zlapal fale radia maryja....... Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: mazurek kajmakowy.... 10.04.04, 01:40 www.gotowanie.wkl.pl/przepis201.html Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo LISTA 09.04.04, 22:21 JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: LISTA 14.04.04, 11:30 Uaktualniam: JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g.18:00 płeć - niespodzianka OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (38) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.04.04, 22:46 Elizo, właśnie jeszcze raz prześledziłam Twoje porady w celu sprawdzenia jak nam poszło ) holender, wyszło mi, że hortensja ma za małą donicę - tzn jej nowa donica jest większa niż ten plastik, w którym ją kupowałam, ale napisałaś: że musi mieć duży, bo inaczej padnie. pytanie: jak duży>>? największy ma sosna, winobluszcz ma 40x40x40 (mniej więcej, bo okrągły jest średnica 44cm, ale wszystko wg wytycznych na karteczce na krzaczku )). ale ta hortensja: powiedz jak duży ma być, to ją jeszcze raz przesadzę. czy te wysiane muszą mieć głęboki pojemnik?? bo mam donicę szeroką, ale w miarę płytką - jakieś góra 25cm. dziękuję raz jeszcze za cierpliwość. Meg, rzuć tu przepisem na czekoladowy mazurek. może i ja się skuszę???? pozdrawiam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 10.04.04, 01:43 mamamona napisała: > Elizo, > właśnie jeszcze raz prześledziłam Twoje porady w celu sprawdzenia jak nam > poszło ) holender, wyszło mi, że hortensja ma za małą donicę - tzn jej nowa > donica jest większa niż ten plastik, w którym ją kupowałam, ale napisałaś: że > musi mieć duży, bo inaczej padnie. > > pytanie: jak duży>>? > > największy ma sosna, winobluszcz ma 40x40x40 (mniej więcej, bo okrągły jest > średnica 44cm, ale wszystko wg wytycznych na karteczce na krzaczku )). > ale ta hortensja: powiedz jak duży ma być, to ją jeszcze raz przesadzę. > NIE WIEM, JAK DUŻY KRZACZOR HORTENSJI KUPIŁAŚ. WEŹ POD UWAGĘ, ŻE ONA: A) ROŚNIE SZYBKO B) BĘDZIE CIĘŻKA WIĘC DONICA MUSI BYĆ STABILNA. > czy te wysiane muszą mieć głęboki pojemnik?? bo mam donicę szeroką, ale w miarę > > płytką - jakieś góra 25cm. TO JEST OK. > dziękuję raz jeszcze za cierpliwość. > > Meg, rzuć tu przepisem na czekoladowy mazurek. może i ja się skuszę???? > > pozdrawiam > Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 10.04.04, 01:46 Spać nie mogę. Kiepsko się czuję. Mała puka jak oszalała. Ma czkawkę, przewraca się. Ciągle mi się chce siku. Ja już nie moooogę!!! Najchętniej zamieszkałabym w wannie z ciepłą wodą. Ja chcę żeby niemąż już wrócił i żeby było lato i pachniały lipy. Albo chociaż: "To był maj, pachniała Saska Kępaaaaa. Małgośka, mówią mi bla bla" Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka bezsenność 10.04.04, 08:15 Cześć!!!!!!! Ja mam problem jak Eliza - w nocy spać nie mogę, podtem odsypiam do 14. Ludzie gadają, że to niedobrze, bo potem Małe też tak będzie markować, także dziś wstałam o 7 i mam zamiar kłaść się o 22. hehe zobaczymy czy się uda. A w ogóle to miałam piękna pobudkę - przychodzi do mnie małżonek, i pyta czy licytowałam o 0140 na allegro 'Kamasutrę', bo dostał potwierdzenie na mail i to niemożliwe przecież, żeby jego malżonka, i trzeba robić awanturę bo ktoś obcy używa jego tożsamości... eh. Spać nie mogę to wyszukuję różne ciekawe rzeczy w necie, a allegro to w ogóle jest fajne - mam już fotlik samochodowy dla Małej, używany, wszystko ekologicznie, ekonomicznie, i zgodnie z ideą recyklingu. Jest taki przesąd, że w używanym dzieci lepiej się chowają... Nie chorują znaczy. Co do gotowania to ja w tym roku planuję jaja faszerowane na dwa sposoby, sałatkę pieczarkową wg przepisu z tego wątku, może mazurek (drożdżowy), jak mi mocy starczy, aaa i wczoraj zamarynowałam schab wg Mony. Będzie dość, bo my też zawsze pasożytujemy u rodziców. Pozdrawiam mocno - lece sprawdzić co ciekawego na allegro papa Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: bezsenność 10.04.04, 10:18 ja zawsze byłam nocnym markiem niestety,i nasze pierwsze też chodzi spać po.22, ale za to wstaje ok.8.30-9 (a rano trzeba noc odespać). mam ją tu na kolanach,ciekawe co z tego wyniknie )) wczoraj wylicytowaliśmy dżinsową sukieneczkę z teletubisiami. ja wsiąkłam w allegro całkiem już, mimo, że nic nam nie trzeba,wciąż coś kupuję ((( zeza można dostać. no i też nie mogę się doczekać końca, a właściwie początku. kiepsko sypiam, a jak wstanę, to znów chce mi się spać. zwariować można. rozluźniły mi się już wszystkie wiązadła do porodu, od jakiegoś czasu strzyka mi w lewym półdupku )) a od kilku dni mam wrażenie, że dziecko leży mi na jakiejś żyłce pierdunce lewopółdupkowej, i wcale już chodzić nie mogę. jeszcze dziś zakupy i Święconka. chyba wybierzemy się do Wesołej, po obejrzeniu wczoraj dokumentu o Nowosielskim. hortensja ma głęboką (ok.35cm),ale niezbyt rozległą doniczkę (ok.25x25). mam nadzieję że wystarczy. sam krzaczek na razie nie wygląda imponująco, trzeba przyznać. pierwsze koty za płoty, tak jak mówiłam już, zdziwiłabym się gdyby nam się od razu wszystko udało )) mocne uściski, czekam jeszcze na ten czekoladowy. tylko że nic mi się nie chce : ((( pogoda dobija, fakt.a miało już dziś być ładnie Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Mazurek czekoladowy 10.04.04, 10:57 www.kuchnia.bytow.pl/szukaj.php Mona, masz tu przepis na mazurki czekoladowe i nie marudź "żyłka pierdunka lewopółdupkowa" hi hi. Mi też już wszystko możliwe się poluzowało, a wczoraj byłam wściekła na siebie, bo chciałam beziki jeszcze upiec, a nagle stopa mi zaczęła puchnąc i ciemno przed oczami. Ech, jak stara baba mam objawy. Do tego zastanawiam się, czy jakieś świństwo mi się nie przyplątało, bo swędzi mnie niemiłosiernie od nocy, ratunku!!! Mają rację ci, co mówią, że końcówka jest najgorsza, bo nawet jak się człowiek przez całą ciążę uchował przed choróbskami i poważniejszymi dolegliwościami, to na koniec coś się musi przypałętać. Co do spania, to przyznam Wam szczerze, że ja ostatnio z łóżka mogłabym nie wychodzić. Jak niczego nie zaplanuję (a ostatnio moje plany są, delikatnie mówiąc, skromniutkie), to snuję się pomiędzy radiem, książkami, gazetami i czajnikiem, który mi parzy herbatę cynamonową. Jeszcze tylko nocnik by się przydał i nie zmieniałabym "miejsca pobytu" przez 24 h/dobę. jeszcze nic nie kupowałam z allegro, ale moze lepiej nie zaczynać? Ola, kupiłas "Kamasutrę"? ja nie mogę oglądać rzeczy związanych z seksem, bo smutno mi się robi niemiłosiernie. Z nadzieją otwieram kolejne wątki pt. "Kiedy po porodzie można zacząć się kochać" i ostatnio się pocieszyłam, bo ktoś napisał, że im się udało po 18 dniach (po cc). Ja chcę seksu!!!! Mam nadzieję, że nasza mała nie będzie specjalną beksą i nie będzie piszczała co 5 minut, czy będzie???? Mona, Ania, Gosia - proszę mi tu napisać, jak to jest z "nieskrępowanym seksem" po porodzie. Ech, palma mi odbija, to chyba z tych świąt i zbyt długiej abstynencji seksualnej. jeszcze 10 dni i Julia zostanie Matką.... Pozdrawiam Was ciepło i piszcie, proszę, jak możecie, bo to moja jedyna pociecha. E+Kopiąca Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 11:20 hi hi u nas "żyłka pierdunka lewopółdupkowa" nazywa się żyłką pierdzącą. I wiadomo że jak coś z taką żyłką jest nie tak to jest problem.. Także mi szwankują żyłki pierdzące w okolicach mymłona - wszystko się rozłazi, a ja bidula niedoświadczona zastanawiam się czy daleko jeszcze do porodu czy to tak tygodniami bedzie się rozciągać. Najdziwniej jak mnie łapią skurcze w pachwinie. Tylko prawej - pewnie głowę gdzieś tam Mała wciska.. 'Kamasutrę' licytuję, bo ładne wydanie, z dużymi zdjęciami, także będę miała co poogladać w trakcie nieustającego karmienia )))))) żeby całkiem nie zapomnieć. Bo kiedyś jeszcze chyba się pokocham - chociażby żeby Mała miała rodzeństwo... nie, nie, tak się martwię na zapas, napiszcie koniecznie doświadczone koleżanki jak to jest z tym pożyciem po wielkim przełomie kończę, bo do garów muszę. i jeszcze do zieleniaka po szczypior. papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 11:24 hehe, o seksie poporodowym najlepiej niech się Gosia wypowie - jak widać u niej działa )) ja jestem mało wiarygodna, bo po naturalnym porodzie wbrew obiegowym opiniom miałam takie jakieś uczucie zatkania, wprost zaszycia pochwy (te polskie nazwy )), że aż poszłam do lekarza, czy mi się co nie przytkało. w każdym razie trochę to trwało, zanim mogło dość do pełnej penetracji OOO rany, żenująco to brzmi, co??? heheh Elizo, Twój link nie działa. ale ja tu proszę Magdę Meg o jej wypróbowany przepis. zresztą, nie wiem czy zrobię, bo mi się nie chce już ))) zaczęłam porządki w szafach w końcu. to chyba syndrom tego gniazda czy co, ale wszystko wywalam (i nic nie mogę znaleźć, a pilnie potrzebna serwetka do Święconki )))) pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 11:26 Elizo, zadziałał link. jestem już i poluzowana, i niemądra )) działa Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 15:07 Hej!!! Przepraszam ze dopiero teraz pisze ale od rana byłam zabiegana i nie zaglądałam na forum. nie wiem czy jeszcze będzies zpiec tego mazurka, ale przepis podaje. Na pocieszenie dodam ze ja sie dopiero biore za pieczenie go a w planach mam jeszcze jednego wiec nie bedziesz samaI tak w nocy nie sypiam to moge piec nawet do rana. Dzisiaj jak mi sie juz udało zasnąc to to po jakiejś godzinie mały tak sie wiercił ze mnie obudził i nici ze spania. Na dodatek uciskał mi głowa na pecherz i co chwile latałam do wc. Teraz dla odmiany kopie mnie w żołądek az mi niedobrze. Moja mame to martwi bo ona tuz przed porodem zaczeła wymiotowac i obawia sie czy aby ja nie zacznę rodzic w świeta. Oby nie. Niech maluszek siedzi tam grzecznie do 21 kwietnia. Jeszcze raz Wesołych Świąt Magda i Adrianek ( 36 tydzien) Przepis: MAZUREK CZEKOLADOWY Składniki: Ciasto: 15 dag margaryny 15 dag śmietany kwaśnej 10 dag cukru pudru 2 żółtka ½ łyżeczki proszku do pieczenia 25 dag mąki Masa: 4 żółtka 4 dag kakao 25 dag cukru pudru 2 łyżki mleka Krem: 2 łyżki masła 1 łyżka cukru pudru ½ łyżeczki cukru waniliowego 1 łyżeczka kakao Przygotowanie: Ciasto zagnieść,rozwałkować, wyłożyć na posmarowana blachę, upiec nie rumieniąc. Utrzeć masę( żółtka + cukier, dodać kakao wymieszane z mlekiem), wyłożyć na ciasto, włożyć na chwilę do rozgrzanego piekarnika, ażeby masa zakrzepła.po ostudzeniu mozna mazurka posmarowac lukrem ( utartym na zimno c ukru pudru, jednego białka i łyżeczki soku z cytryny). Przygotować krem ( masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, dodac kakao). Udekorować ciasto. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Mazurki 10.04.04, 15:19 Cześć skrzypiące marudery Spieszę donieść, że mój ukochany właśnie wtrząsnął całego mazurka Elizko, a myśmy myślały, że pieczemy kolosy, hi, hi. W przyszłym roku robimy dwa! A właściwie to zaraz powinnam się brać za powtórkę. Co do spania to polecam system wielu poduszek o różnej wielkości. Ja mam jedną między nogami, po jednej na każdy bok, pod brzuch, pod głowę i pod nogi. Generalnie zostaje mało miejsca dla Ukochanego, ale za to mnie jest wygodnie. )) I Ludkowi też. Polecam też spanie przy otwartym oknie, zwłaszcza w taką piękną pogodę. Poleciłabym jeszcze coś, ale Elizka powiedziała, że to nie nadaje się na forum... U nas wielkie odliczanie: jeszcze tylko 10 dni! Czas start! Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Życzenia świąteczne 10.04.04, 17:49 Niech zające i barany pospełniają Wasze plany. Święta to jest czas wyżerki więć porzućcie wszystkie swe rozterki. Niech to będzie czas uroczy życzę miłej Wielkanocy. Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych życzy Marta z rodzinką. Trzymajcie się cieplutko ze swoimi brzuszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Życzenia świąteczne 10.04.04, 18:54 Ja sie jak juliaa z duza iloscia poduszek )) Bosze o seksie mam sie wypowiadac ))) Jak widac jest ok ale ja nigdy cieta nie bylam a o miesnie koegla dbam jak babcia wislocka przykazuje i jak na razie zawodza mnie tylko pod koniec ciazy (to cholerne popuszczanie wysilkowe) natomiast w seksie mie nie zawodza. Ale serio mysle ze po cieciu krocza jest inaczej. Moj maz dzisiaj sprzatal. Normalnie sprztam ja a on robi za pomoc siowa (tu mi przestaw, tu mi przesun, tu wyszoruj kibelek) a teraz dostal pelna instrukcje sprzatania, zostawilam mu liste, porozstawialam srodki czystosci w strategicznych miejscach, zapowiedzialam ze w niewysprzatanym lokum klusek z truskawkami nie zaserwuje i poszlam z dziecmi na rowery. Posprzatal- lacznie z udroznieniem dyszy kuchenki ktore zatkaly sie tak z pol roku temu )) I teraz nas terroryzuje- ja zostalam opieprzona za to ze juz pobrudzilam kuchenke, dzieci porozrzucaly skorupki jajka na dywal (odkurzony!!) rozgniotly paste na podloge w lazience (wymyta!!!) i (hehe sorry za doslownosc...) zrobily kupe do kibelka (czystego!!!). Uswiadomilam mu wiec ze wiekszosc tych czynnosci wykonuje na codzien ja i nie wymagam zdejmowania obuwia na klatce schodowej (maz umyl terakote...) Dzieci zostaly oddane do babci a ja sie teraz z niego podsmiewam, a ten juz dwa razy wyciagal spowrotem odkurzac (bo nakruszylam przy kanapce...) Nie no nabijam sie ale dumna jestem z niego- bo tych czynnosci nie lubi wykonywac (ja akurat w pracach fizycznych sie realizuje nienawidze prasowac i zmywac...) a baaardzo sie przylozyl. A ja nauczylam Ole jezdzic na dwoch kolkach (tak tak biegalam za nia z kijem) i nie urodzilam co uwazam za osobisty sukces ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Życzenia świąteczne 10.04.04, 19:17 no, coś w tym cięciu jest, bo ja nie dość że cięta, to jeszcze rozkleszczowana ) i to chyba spowodowało to zamknięcie poporodowe. ja obkładam się poduszkami, ale nie pomaga. Magdo, dzięki za przepis, w tym roku raczej nie zrobię już.zamierzam za to tort truskawkowy, hehe. może to nie do końca wielkanocne, ale mam chęć )) Polcia na moich kolanach maluje mi długopisem kółka. Ściskam Świątecznie Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Życzenia świąteczne 10.04.04, 21:20 To i ja się dołunczam Zdrówka i ciepełka, żeby wszystkim nam pachniało wiosną i kurczaczkami puszystymi i żeby nam mięciutko było jak króliczkom w gniazdku. I żeby mięśnie Koegla nie zawiodły) Gosiu, jak się ubawiłam czytając o porządkach Twojego Męża! Tak, tak! Wiem, jak to jest, jak facet raz na ruski rok wysprząta, a potem gani za skorupki na dywanie) Ja tak czasem słucham o zlewie w kuchni, co by go nie brudzić wstawianiem brudnego gara po ugotowaniu kakao hi hi hi. Powiem Wam, że PADAM. Z przepracowania, oczywiście! Upiekłam tort ormiański, bujałam się z czterema blatami bezowymi, a każdy z nich się piekło osobno, a potem krem i jeszcze polewa. A na końcu stwierdziłam, że nie wyleję do zlewu białek po wczorajszym z Julką mazurkowaniu i upiekłam dwa rodzaje bezików. Do tego stół nakryłam świątecznie, bo o 5 rano ukochany ląduje ze znajomymi, co to na urlop z nim dla towarzystwa pojechali prosto w 29 stopni C. I jeszcze jajka wstawiłam i chałupę uprzątnęłam, bo po takich tortach syf był straszliwy. Dumna jestem z siebie, nie ma co. Dla relaksu mięśnie Koegla chyba sobie poćwiczę, bo na nic innego nie mam już siły Julka wczoraj przyniosła mi boską płytę dla ciężarnych i moja mała podryguje w rytm tych utworów. Jeden z nich, to wypisz wymaluj melodia, którą grają karuzele, które się dzieciom nad łóżkiem wiesza (nie wiem, czy to się nazywa "karuzela", ale mam nadzieję, wiecie o co mi się rozchodzi). a to chyba wersja dla dorosłych hi hi hi. Dziewczyny, czy Wy macie siłę coś jeszcze czytać? Nie wiem, czy pisałam, czy nie, a nawet jeśli, to się powtórzę, bo warto: przeczytajcie sobie "Kod Leonarda da Vinci". Bardzo to fajna lektura, lekka i rozrywkowa. Gruba pioruńsko, ale dobrze się czyta. To idę do tych ćwiczeń... Jeszcze raz uściski kurczaczkowe, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Życzenia świąteczne 11.04.04, 01:00 no i mamy Niedzielę Wielkanocną! oczywiście czasu mi troszkę zabrakło na zrobienie wszystkiech planowanych rzeczy, ale co tam! Mój mąż okazał się pomocny w dzisiejszym sprzątaniu - palcem nie musiałam ruszać. On za to ruszał nim aż za bardzo i krojąc marchewkęna sok tak się zaciął, że hoho. A połączeniu mężśzczyzna + skaleczenie = wielka tragedia. Na szczęście zdążył wcześniej posprzątać, bo zapowiedział, że teraz to przez dwa tygodnie minimum nie będzie w stanie nic robić! A ja musiałam późną porą szukać po aptekach wody utleninej i plastrów zastępujących szycie Moje samopoczucie jest dobre gdyby nie te cholerne bóle nóg i żeby było dziwniej, to opne mi wcale nie puchną tylko cholernie bolą! A ja jeszcze równiuteńkie 50 dni do terminu( Na szczęście mamusia moja kochana zaopatrzyła mnie całkowicie w jedzonko, że aż mi głupio. Upiekłam tylko jednego mazurka i zrobiłam dzisiaj polędwiczki wieprzowe wg przepisu Mony - sosik smakuje zachęcająco Wesołego jajeczka i mokrego poniedziałkowego podkoszulka:-0 ps Małgosiu słyszałam, że zzo jest za free i to we wszystkich szpitalach - refunduje to nfz od 8 marca. Pytanie tylko czy przez to nie stanie się ono trudniej dostępne. Napisz mi proszę jaki poród planujesz? rodzinny czy nie i czy będziesz opłacać położną wyłącznie na swoje potrzeby? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Życzenia świąteczne 11.04.04, 07:52 Pogody, słońca, radości, W niedzielę dużo gości, W poniedziałek dużo wody - to dla zdrowia i urody, Dużo jajek kolorowych, Świąt wesołych, no i zdrowych. zyczy Aska i swiatecznie leniwy Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Życzenia świąteczne 11.04.04, 07:52 Wesołych Świąt życzę wszystkim, słodkich baranków, kolorowych pisanek, niewielkiego obżarstwa i mokrego dyngusa. ) Ja tradycyjnie wstaję kilka razy w nocy pod naciskiem pęcherza... do tego już wyczulam się na odgłosy różne, typu piszczenie kociaków bijących się przy cycku... hihihi. Niestety zaczynają mnie dopadać skurcze łydek w nocy, to jest straszne. Wczoraj do tego niedosyć,że spuchły mi nogi w kostkach, to w ogóle nie mogłam chodzić, tak mnie bolały. Do kościoła ze święconką ledwo dotarłam, no tego to jeszcze nie miałam. Jeszcze wieczorem kładąc się spać, dalej mnie bolały. Czuję się jak jakaś babcia, która nie może chodzić. Sprzątanko u mnie było tylko takie ogólne - mąż poodkurzał i pozdejmował firanki, które mogłam w końcu uprać. Aha, w piątek nareszcie dokończył malowidła ścienne w kąciku Lesia (mamy 3 kotki na ścianie ))) ) i złożyliśmy łóżeczko. ) Poza tym przesiedział wczoraj prawie cały dzień przed komputerem męcząc jakąś niezrozumiałą dla mnie grę Schizm. Widziałam tylko, że ciągle klikał jakieś symbole i nic się nie działo... nie wiem co w tym zabawnego. Po czym wieczorem stwierdził, że w niedzielę, czyli dzisiaj powiesi w końcu obrazki na ścianach... i tym mnie osłabił. Szkoda gadać, dzisiaj świętujemy. ) Pozdrawiam świątecznie, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 11.04.04, 19:43 OO ale szok! Elizo, mamy pączki zielone na hortensji OOO u nas Święta jak widać w pełni, udało się!!! pozdrawiamy Mona Paweł i Polcia z Miłkiem w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: MAJ 2004 !!! 12.04.04, 11:44 Jak macie chęć pooglądać nasze kociaki, to wrzuciliśmy nowe fotki na stronę www.murasu.neostrada.pl Wczoraj była sesja zdjęciowa, trochę trudno się robi takim maluchom, bo się nieco rozłażą, ale przez to są ciekawe ujęcia. ))) Pozdrawiam świątecznie, Magda, Paweł i Lesio oraz gromadka kociaków Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia ufff jeden dzien swiat za nami ;))) 12.04.04, 12:53 Dzisiaj dostalam wiadrem wody!!! O 5 rano!!! w ciezarna matke!!! Nieciezarny ojciec tez dostal, teraz materac na balkonie sie suszy, mieszkanie sie suszy- poczekalismy do 11 az sie dzieci ubiora i polalismy je prysznicem )) Ula dostala najmniej bo sie biedna tak wystraszyla tego wiadra o 5 ze teraz ryczy na widok jajeczka z woda )) Wczoraj wozil nas tesc i jakkolwiek wdziecznia mu jestem ze nas wozil to dwa razy musialam wysluchac jego pogladow na temat islamu (bardzo radykalnych), wojny w Iralu i sluzby zrowia- raz w samochodzie i raz przy stole. Bleee.... po pierwsze raczej sie z nim nie zgadzam, ale z nim nie dyskutuje z zasady bo on brz krzyku nie umie a ja na staruszkow nie krzycze)) po drugie- no wlasnie- on wrzeszczy i w ten sposob zdobywa przewage z kimkolwiek ))) Brzuch mnie boli jak szalony- chyba odpokutowuje to bieganie z kijem za Ola- na szczescie mam starsze racze corki ) dzisiaj one biegaja )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.04.04, 19:11 u nas dziś megaleniwy - wczoraj jeszcze udało nam się pojechać do Wilanowa, na Mszę i spacer (w czasie której chrzczono 12 dzieci, w tym Alana )), ale z niej wyszliśmy, bo nikt się nie zlitował nad ciężarną, a ja już dostałam odrętwienia lewego półdupka )) dziś na maksa leniuchujemy, mimo planów i namów Pawła aby wybrać się do Zachęty na te kropki - polecam, widzieliśmy zdjęcia i na pewno jeszcze się wybierzemy. Polcia poszła z tatą na dwór, a mama do wanny na 1,5godzinną kąpiel. nie robiłam tego od wieków, i czuję się bosko )) powiem Wam,że pierwsze Święta spędzamy sami, ale ma to w sobie duży urok. nie śpieszymy się (jak z rodziną, bo obiad, bo trzeba nakryć, bo zakupy czy inne )), robimy sobie posiłki o porach przez nas wybranych i przede wszystkim: genialne rozwiązanie! nie siedzimy cały dzień przy stole! takie proste, a pierwszy raz doświadczam czegoś takiego - w naszych rodzinnych domach zawsze jednak raczej siedziemy z krótkimi przerwami, a teraz na odwrót! zachwycamy się pączkami na balkonie, a Paweł nawet skusił się do skręcenia dziadowskiej ławeczki, jaką kupilismy w ikea (dziadowskiej bo jak te dziadki na słoneczku sobie przesiadujemy). w każdym razie Święta cudne, mocno Was pozdrawiam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.04.04, 19:14 aaa, jeszcze zapomniałabym - pierwszy raz nie trzeba było się zgrzewać z przygotowaniami żeby na kiedyśtam zdążyć ) wczoraj dopiero wieczorem zrobiliśmy sobie rogaliki z konfiturą, i zajadaliśmy się nimi od rana )) mam nadzieję, że i Wam było dobrze)) Polcia zajada się świątecznym makaronem gotowanym w wersji muszelki. kocha to po prostu ))) M Odpowiedz Link Zgłoś
malgog Re: MAJ 2004 !!! 13.04.04, 09:33 No i po Świętach Jak wiedzę wszystkie w komplecie i nie zawiatał nam żaden niespodziewany zajączek wielkanocny, Mona - schab wyszedł SUUUPER, tylko mąż wiecznie ględził, " a po co ty to tak wyjmujesz z folii,", " a po co ty odkrywasz folię", no i " a moja mamusia to tak nie robi i też wychodzi pyszny" i takie tam. Zamknął się jak spróbował i mu smakowało. Ciast żadnych nie piekłam, aż wstyd się przyznać tyklo z samego rana w sobotę posłałam męża na Saską Kępę do cukierni na ul. Zakopiańskiej. Mają tam wszystko bardzo smaczne a makowiec to poezja smaku. Oczywiście nie obyło się bez narzekań, że sobota, że rano ...... Kasiu - ze mną jest tak jak pisałam wcześniej. Maciuś jest ułożony skośnie a ja nie umawiałam się z żadną położną (nie chodziłam do szkoły rodzenia na Inflanckiej więc żadnej nie znam). W tym czasie kiedy mam termin 7-8 maja moja gin. wyjeżdża służbowo na sympozjum naukowe a ponieważ ja wyraźnie zasugerowałam, że chcę rodzić razem z nią więc stanęło na tym, że "rodzimy wcześniej". Takie ułożenie dziecka jak mam teraz daje szanse na cesarkę, ale przy skurczach macicy dziecko zawsze może się jeszcze przekręcić no i wtedy nici z cesarki. Mam już w ręku skierowanie do szpitala ale na normalny poród. Stanęło na tym, że jutro idę po zwolnienie lekarskie i już nie chodzę prywatnie do gin. tylko umawiamy się w szpitalu co kilka dni na KTG. Zrozumiałam, że jeśli do długiego majowego weekendu nie urodzę to będzie pewnie oxytocyna i normalny poród albo cesarka jeśli w międzyczasie dziecko się nie obróci. Tak czy inaczej mam nadzieję urodzić przed 6 maja kiedy zaczyna się to sympozjum. Acha - dzwoniłam na Inflancką i położna z bloku A (porody rodzinne) gdzie zostałam przełączona powiedziała mi, że tylko przez kilka tygodni w marcu zzo było bezpłatne a teraz JUŻ SIĘ PŁACI !!!!!!! Dziewczyny drogie Dzisiaj ostatni raz mam nieograniczony dostęp do komputera i już od jutra żegnam się z Wami. Mam nadzieję zaglądać w miarę możliwości korzystając z laptopa mojego brata i będę śledzić na bierząco rozwój wydarzeń. Życzę Wam wszystkim tylko bezbolesnych porodów, zdrowych dzieciaczków i mnóstwa radości z każdego dnia z dzidziusiem. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 13.04.04, 10:47 Masz rację Mona, takie święta są przyjemne. My w tym roku też pierwszy raz spędzaliśmy je we własnym sosie. Pełen luzik, wszystko na spokojnie i pełne leniuchowanie. Szybko tylko minęło i znowu szara rzeczywistość. Miało się ładnie i ciepło zrobić?? Gdzie to słońce?! W tym tygodniu postanowiłam porządnie zabrać się za moje skrzynki balkonowe Do tej pory kupowałam sadzonki na giełdzie ogrodniczej na Okęciu, ale nie ukrywam, że czytajc Twoje porady Elizo zastanawiam się nad zmianami. Powiedz mi proszę co wygląda ładnie w zawieszonych skrzyniach i nie jest to surfinią czy pelargonią, nie wymaga systematycznego podlewania i nasłonecznionego miejsca. Mam balkon na pn-wsch. Wielkie dzięki za pomoc Małgosiu, chyba się nie spotkamy, bo przecież ja mam na koniec maja termin. Dzisiaj mam spotkanie w szkole, zapytam więc o zzo, bo o tym że jest za free to powiedzieli od razu, ale nic już nie wspominają, że przywrócili opłaty Pewnie dowiesz się dopiero w momencie wypisu, a właściwie to mąż się dowie, że dodatkowo musi płacić 500pln - cwaniaki!! pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004 !!! 13.04.04, 11:03 witajcie!!!!!! No i po świetach. I całe szczęście bo jeszcze jeden dzień takiego obżarstwa i chyba bym pekła. Świeta spędziliśmy jeżdżąc od rodziny do rodziny. Dobrze ze chociaz pogoda dopisała to poslzismy troche na spacer bo inaczej bym chyba całkiem przywarła do kanapy. Wczoraj zaczęłam 37 tydzien. czuję sie jak mały słon. Okropnie mi ciężko. Oj, chciałabym juz urodzić. licze dni do tego 21 kwietnia ale zaczynam sobie myslec ze mały moze wcale nie bedzie chciał wyjsc. Jak miał jeszcze duzo czasu siedziec w brzuchu to w 24 tygodniu sie pchał na swiat a teraz jakby powoli mogl sie przygotowywac do wyjsc to jakos mu sie nie chce, złośliwiec mały. Na ostatniej wizycie lekarz mnie strasyzł ze moge urodzic w kazdej chwili i ze pewnie do tego 21 kwietnia nie dotrwam ale jak na razie sie nie zapowiada. W sumie to dobrze, niech ten tydzien jeszcze siedzi w brzuszku ale potem niech wychodzi. Mojemu mężowi też sie chyba powoli udziela. Za kazdym razem jak w nocy wstaję do wc pyta:" kochanie, co sie dzieje?" a ja mówię że nic i ze idę siusiu. za jakis czas znowu wstaje do wc i sytuacja sie powtarza. I tak od kilku nocy)))) Mąż twierdzi ze nie chce zaspac gdybym zaczęła rodzic. No nic, taka ładna u mnie pogoda ze chyba wybiore sie na mały spacerek. Pozdrawiam poświatecznie Magda i Adrianek( 37 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska raport poswiateczny 13.04.04, 13:30 No coz, juz po swietach! pojezdzilismy po rodzince, bylo super ale na jedzenie patrzec nie moge, wiec moze i dobrze ze juz po... Wczoraj od popoludnia czulam sie fatalnie, bolal mnie brzuch, nie moglam ani siedziec, ani lezec...nic...wydawalo mi sie ze Kubus chce wyjsc! Akurat tak sie zlozylo ze mialam dzisiaj wizyte kontrolna u mojego ginia, powiedzialam o samopoczuciu, nowych dolegliwosciach ciazowych (brzuch mi opadl, do tego podejrzewalam ze byc moze sacza mi sie wody, mocne bole brzucha, twardnienie czestsze) i .......hmmmm delikatnie mowiac wnioski mnie zaskoczyly! Lekarz stwierdzil, ze to juz niedlugo i watpi ze doczekam 18 maja! No i ze mam rozwarcie na 1 palec. Dostalam skierowanie do szpitala, aby sprawdzili czy to faktycznie sacza sie wody, a lekarz dyzurny potwierdzil rozwarcie i powiedzial ze to nie zadne wody tylko... hmm czop sluzowy sobie odchodzi po trochu. Ale odeslal do domu, mam sie pilnowac, lezec, dobrze by bylo zeby jecze 2 tyg, potrzymac Kubusia w brzusznym domku...o ile da rade, bo on tez twiedzi ze to kilkanascie dni potrwa!!! Kurcze, ja sie martwilam wynikami usg, ze dzidzius jest mniejszy i urodze koniec maja/poczatek czerwca, a teraz sie okaze, ze jest szansa, iz zostane kwietniowka!!! Hehe, nie jest to tak dziewczyny, ze ja sie chce z Wami scigac hehe, ale moze moj synus nabral checi rywalizacji z Waszymi pociechami)) Kazali lezec, wiec musze zrobic liste rzeczy, ktore mi brakuja i wyslac delegacje rodzinna na finalne lowy wyprawkowe. Ehh, mam nadzieje ze wszsytko bedzie ok. A ostatnio jak czytalam o roslinkach, sadzeniu, balkonach itp to sie rozmarzylam ze w weekend pojade na dzialke do rodzinki i troche tez pogrzebie w ziemi przy klombach ehhh... Teraz bede czekala intensywnie na dalszy tok wydarzen... Troche sie denerwuje, no moze bardziej niz troche... Nasmucilam Wam nieskladnie.... pozdrawiam Asia i Kubus (ostatni dzien 35 tygodnia!) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: raport poswiateczny 13.04.04, 14:15 Witam Was wszystkie poświątecznie i słonecznie Nasze święta minęły spokojnie, bo w niedzielę siedzieliśmy u teściów przy suuuuuuuto zastawionym stole, a w poniedziałek odwiedziliśmy Julię i Jej Męża, który takie jedzenie przyrządził, że ja swojemu niemężowi przypominam o nim co chwilę. Był to sandacz w delikatnym sosiku sojowo - szczypiorkowym, z imbirem i ryżem. Nieźle, nie dość, że dobry ginekolog, przystojny mężczyzna, to jeszcze wyborowy kucharz. Szczęściara z tej naszej Juleczki! A dziś, właśnie przed chwilą wpadłam do domu z... wózkiem, nareszcie! Tak mi zależało, że olałam kolor i mam niebiesko-pomarańczowy. Jeszcze tylko łóżko i możemy się bawić w dom. Madzia - kocurki boskie, zwłaszcza ten rudzielec))) Mona, wierzyłam w Wasze zdolności ogrodnicze. Podoba mi się pomysł z dziadowską ławką teraz jedyne, o czym musisz pamiętać, to podlewanie tego towarzystwa, bo jak przyjdą upały, nie będzie tak leniwie Kasiu, jeśli chodzi o coś wiszącego: mogą być np. lobelie (są w kolorach od niebieskiego, poprzez liliowofioletowy i białe), mogą rosnąć w cieniu, nie trzeba ich co 5 minut podlewać. Możesz je pomieszać same albo np. ze stroiczką (to takie niebieskie kwiatuszki z białymi środkami). W cień nadaje się też niezapominajka, ale to nie zwisa. Może być jeszcze: dzwonek, loburaria nadmorska (to ma ok. 10-15 cm, przewiesza się przez skrzynkę i można posadzić z czyms wyższym, np lobelią). Może być też fuksja (ta najładniej moim zdaniem rośnie sama). W miejscu cienistym możesz pokombinowac też z bluszczem i paprociami. Aha, jeszcze powój: b. długo kwitnie od maja do jesieni. Możesz też zapytać o miniaturowe róże - ładnie wyglądaja w wiklinowych koszach, ale jest tyle gatunków, że lepiej zapytać w sklepie, czy dana odmiana nadaje się do półcienia. Dziewczyny, jestem taka gruba, że postanowiłam opanować się z jedzeniem. Postanawiam uroczyście, że do porodu nie zjem: słodyczy, makaronu i ciast. Mam na plusie 15 kg i chociaż pocieszam się, że dużo tam wody, bo ze 3 kg przytyłam wtedy, kiedy zaczęłam puchnąc jak bąk, ale to żadna wymówka. Biorę się za siebie! Pozdrawiam Was cieplutko, Wasze brzuszki, kocurki i wszystko, co się da pozdrowić Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: raport poswiateczny 13.04.04, 23:29 nooo, moje drugie dziecko ma 2,5 pralki ubrań, ręczników i rzeczy osobistych OOO szok, normalnie pół szafy nam zabrał, mały pasożyt. jestem już gotowa. piłka dla Polci dziś przyszła (z pięknym Kubusiem i Prosiaczkiem). dziś na koniec wyprawy do Zachęty podjechaliśmy do H&M, bo nam się rajstopki skończyły )), i Polcia dorwała kapelusz z dwoma w/w i nie dała sobie za chiny zdjąć. jest i nowy kapelusz więc )) wrzucę jutro zdjęcia na zobaczcie )) dziś byliśmy w Zachęcie, na wystawie pani Japonki (nie mylić z klapkami), która ma kropkowy fetysz. wystawa niezaduża, ale polecam, bo rzeczywiście hipnotyzująco - nakręcająca jest. Polci bardzo się podobało, bo wszystkiego można dotknąć, przesunąć, piłki kopnąć. Polcia bardzo spodobała się starszym artystycznie zakręconym paniom, jako najmłodszy, najbardziej świadomy odbiorca Sztuki )) potem przeszlismy sobie spacerkiem po placu piłsudzkiego do Metropolitan (ja chciałam do idea+forma zajrzeć), a tam: cudo!: fontanna wprost z poziomu chodnika wystrzelająca w górę! to dopiero się Polci spodobało. w każdym razie ja robię już lenia, ostatnie podrygi mi pozostały, w celu ściągnięcia haraczów zaległych od klientów )) i rodzimy! czuję się świetnie, marzę o tym, żeby być znów piękna, zgrabna i SPRAWNA, bo kuśtykam jak emerytka (bez uwłaczania tejże )), stopy spuchnięte, lekkie nadciśnionko, no jak będę w podeszłym wieku, to chyba samobójstwo popełnię )) cieszę się, że Małgosi smakował schabik, no i że mężowi mogłaś się udowodnić ))jak mawia Tygrysek w Prosiaczku i Przyjaciołach (ulubiony film Polci obecnie). to już tak niewiele, że aż nierealne. nie mogę w to uwierzyć, że za jakieś 2-3 tygodnie będę tulić nowego człowieka, znów taki malutek w ramionach, w pełni oddany. no Dziewczyny bojące, najfajniesze przed nami!!! pozdrawiam mocno Mona Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: raport poswiateczny 14.04.04, 07:59 Święta, święta i po świętach... jak to mawiają. Całe przygotowania dzidziusiowe odkładałam na ten czas, a teraz nie mogę się zebrać i dalej odkładam... To chyba kwestia tego, że coraz bardziej boję się porodu - dociera do mnie, że to już niedługo. Poza tym nagle zaczęłam się bać, że nie poradzę sobie z takim maleństwem, nie będę wiedziała jak je ubierać, kąpać itp... Do tej pory nie mogłam się doczekać tego momentu, a teraz zaczyna mnie to przerażać. Mąż ma w tym tygodniu porobić półki w pokoju (wczoraj kupiliśmy deski) i poskładać komodę na ciuszki Lesia. Pozdrawiam, MAGDA i majowy Lesio w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa MAJ 2004!!! 14.04.04, 09:35 Witam poświątecznie, u nas Święta minęły na błogim lenistwie i robieniu tylko tych rzeczy, na któe mieliśmy ochotę. Byliśmy z Elizką i Jej Ukichanym w Łazienkach. Czy już odwiedziłyście to cudne miejsce w tym roku? Tam wiosna zawitała już na dobre. Nie mogę się doczekać, kiedy będziemy tam jeździć z naszymi Ludkami... U nas Wielkie odliczanie trwa. W niedzielę urodziłam Ludka psychicznie i jestem już całkowicie gotowa na Jego pojawienie się. Niczego się nie boję i jestem spokojna. Poza tym jestem w euforii jak po roweselających narkotykach Czy u Was końcówka też przebiega tak entuzjastycznie i radośnie? Jeszcze 6 dni i bedę mamą - la, la, la!!! Magda, widzę, że masz termin dzień po mnie, więc będziemy rozpoczynały watek na rówieśnikach. Nie rozumiem tylko, czemu piszesz, że zaczęłaś dopiero 37 tydzień, a ja zaczęłam 40, żeby w przyszłym tygodniu zakończyć ciążę właśnie po upływie 40 tygodni. Jak to jest? Pozdrawiam Was jeszcze 2 w 1 Julia Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 10:50 witajcie w ten piekny i słoneczny dzieb. Az się chce życ. Mam nadzieje ze ta pogoda zagośi u nas na dobre. Juz nie moge sie doczekac kiedy bedę chodzic na spacerki z wózkiem. Julia, juz wyjaśniam jak to u mnie jest.Termin z miesiaczki mam na 11 maja, ale w 24 tygodniu ciązy miałam juz duże rozwarcie i skurcze i cudem uratowano moja ciąże. Założono mi wtedy szew, co w moim stanie nie było łatwe bo nie miałam juz prawie szyjki.10 dobrych tygodni spędziłam na leżąco, ale opłacało się bo dzieki temu rozpczłęam juz 37 tydzien. 21 kwietnia jadę do szpitala na zdjęcie szwu. Lekarz, który mi go zakładał na ostatniej wizycie kontrolnej powiedział że jest przekonany ze po zdjeciu go szyjka sama nie bedzie trzymac, dlatego ze była wtedy w tak kiepskim stanie. Poza tym już tydzien temu nacisk główki na szyjkę byl tak duży ze obawiał sie iż do tego 21 kwietnia moge nie doczekac.Na razie jeszcze jestem 2 w 1 ale sama czuje ze mały mocno naciska i w razie czego jestem gotowa jechac natychmiast do szpitala. Nawet dzis w nocy miałam dziwne bole i juz sie bałam ze zaczne rodzic.wolałabym jednak zaczekac jeszcze ten tydzien bo wtedy bede juz miała rozpoczety 38 tydzien i dzidziusiowi nie powinno nic zagrazac.Wiem oczywiscie ze na 100% nie moge byc pewna ze urodze tego 21 ale wg słów lekarza i tego co czuje wszystko na to wskazuje. Mysle ze wszystko wyjaśniłam. Zazdroszczę Wam dziewczyny tych Łazienek i innych miejsc do spacerów. U mnie niestety nie ma za bardzo gdzie chodzic na spacerki, parków brak. wczoraj zabrałam się w końcu za moją pracę magisterską. Może przed szpitalem uda mi sie jeszcze napisac jeden lub dwa rozdziały. Byłoby fajnie. wiec zabieram sie do pisania. pozdrawionka Magda i Adrianek ( 37 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 11:35 Magda, już wszystko rozumiem. Przepraszam, gapa ze mnie, że nie zapamiętałam Twojej historii. Ale mogę zwalić wszystko na demencję ciążową, prawda? Ale nie wierzę, żeby w Toruniu nie było ładnych parków. Na pewno je odkryjesz ze swoim Adriankiem. I oby urodził się jak najpóźniej - zdrowy! A tak patrząc na listę, to zaraz po mnie powinna startować Ola. Olu, jak u Ciebie? Dawno też nie odzywała się Marianna (ksel), Agnieszka (mama Magdy), Ania (mama Kuby), Pola. Czyżbyście już urodziły? Małgosiu, szkoda, że nie będziesz tutaj zaglądać codziennie, ale jak tylko będziesz miała dostęp do sieci pisz, jak się miewasz. Albo przekazuje info przez Donę. Przecież teraz w końcówce musimy się trzymać razem. Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 22:24 U mnie bez zmian, jeszcze nie urodzilam, chociaz juz sie nie moge doczekac. Chyba przez to ze leze juz 3 miesiace ledwo sie ruszam. W niedziele skonczylam 37 tydzien wiec od poniedzialku rodzina wyprowadza mnie na spacery 2 razy po 20 minut. We wtorek mam miec zdjety szew i mam nadzieje w przyszlym tygodniu urodzic. Lekarz stwierdzial ze do globalistow i do 2 maja nie da mi chodzic. Zobaczymy. Poniewaz lekarze juz 3 miesiace temu stwierdzili ze w kazdej chwili moge urodzic torby mam spakowane od jakis 6. Tzn. 2 w jednej wyprawka do i ze szpitala dla maluszka, w drugiej zestaw pobraniowy do krwi pepowinowej - wielkie pudlo i troche moich drobiazgow. Pogoda sie zrobila piekna to i doczekac sie juz nie moge, chociaz bardzo sie denerwuje czy nie przegapie. Jako ze pierwsza byla cesarka - doswiadczenia mam zadne i w kolko sprawdzam czy mi wody nie odchodza i czy to nie juz. Oby do wtorku. Pozdrawiam wszystkie mamy Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 11:42 chociaż za oknem pięknie optymistycznie wiosennie (morela kwitnie w całej okazałości) to jak tu być optymistką, jak mnie jeszcze póltora miesiąca pozostało!!! Kurde, ja też już chcę mieć tą małą zgagulę po tej stronie. No cóż ktoś musi być ostatni żeby pierwszy mógł być ktoś) I chociaż już się jakoś oswoiłam z myślą porodu i tego "pięknego" bólu to wczoraj będąc w szkole rodzenia spotkaliśmy przypadkowo znajomego, któremu rano urodził się synek - bagatela poród trwał TYLKO 30 godzin. Cholercia chyba mnie to nie spotka, bo znowu zaczęłam panikować. Ale co tam przecież WY nie będziecie straszyć jak to długo było i okropnie podczas odbytego porodu (tak wczoraj ciągle mówiła położna na zajęciach: odbyty poród)) będziecie pocieszać te które będą jeszcze przed - PRAWDA? Najbardziej to chyba się boję tego naciniania, brrr. Może uda się bez? Dzięki wielkie Elizo, w sobotę udaję się na kwiatowe zakupy, bo warto jeszcze wykorzystać męża do prac ogrodniczych - zobaczymy co z tego wyniknie. A dzisiaj tak dla poprawy humorku wybiorę się na kolejne zakupki, jak ja uwielbiam h&m. Tak może cosik noego dowieźli Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 15:19 Jagiellonka moj pierwszy porod trwal 5 godzin. I jak juz doszlam do wniosku ze mocniej ma nie bolec bo mocniej to juz nie chce (taka fest miesiaczka to byla) to polozna powiedziala - jakie znieczulenie 10 cm jest przemy ) Slowem bylo bardzo milo )) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 16:08 Witajcie! Julia - mam nadzieję, że wystartuję po Tobie, ale nie wiem co na to moja macica, bo od paru dni mam wieczorami porządne skurcze... W każdym razie nie spieszno mi, bo stwierdziłam, że fajnie wyglądam (hyhy) i super się czuję - KOBIECO! - z tym moim bębenkiem, prawie wcale mi nie przeszkadza (o ile nie trzeba się po coś schylić), także poród mogłabym pzresunąc tak może na czerwiec... samopoczucie generalnie super, nawet ciśnienie nieco mi sie uspokoiło, czasami tylko dopada mnie zwątpienie czy dam radę... Zwłaszcza jeśli chodzi o poród. Nawet zaczęłam rozważać opcję cc na życzenie... Ale to takie moje typowe panikarstwo, zawsze mam wielkiego stracha, i - co optymistyczne - zawsze się dobrze kończy... czemu tym razem miało by być inaczej?? zdecydowaliśmy się na kupno aparatu cyfrowego, tej najdroższej części wyprawki... Za dwa dni kurier ma dowieźć kodaka6490 (chyba będzie OK, bo my dopiero początkujący), mam nadzieję że do tego czasu nie urodzę i zdążę wystąpić w rozbieranej sesji z brzuszkiem w roli głównej... Jedna taka już była, ale co dwie to nie jedna.. Moja torba do szpitala leży gotowa w przedpokoju.. Wciąż udoskonalam zawartość. Objętościowo są to: jedna torba sportowa ('na fitness', hyhy) z rzeczami najbardziej niebędnymi oraz trzy torby-dziadówki (czyli reklamówki) z rzeczami również przydatnymi. Z ciekawostek przyrządziłam sobie 1,5 l naparu z nagietka do polewania gojącego się krocza (a cięcia zamierzam uniknąć jak tylko się da, włączając w to obrywanie paluchów nadgorliwym położnym), no i spakowałam też, za rada Wiecznej Gosi, butelkę ze sportowym korkiem - dziubkiem. Pozdrawiam Was mocno i radośnie ola Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 16:42 Dziewczynki, zaglądam tu na chwilkę, bo za chwilę muszę się wziąć za robotę, a chciałam dołączyć do grona zadowolonych Na mnie też pogoda podziałała super optymistycznie, cieszę się jak idiotka, ze świeci słońce, śpiewaja ptaki, że można otworzyc okno i pojeździć po domu wózkiem. Łomatko, jaka ja jestem nim podekscytowana! Najlepsza zabawka świata! Jeździ jak karuzela, mięciutki i śmierdzący nowością. Powiedzcie mi, doświadczone Matki Polki, czy ja muszę włożyć do wózka ceratę, żeby Letycja nie obszczała wszystkiego pierwszego dnia? No i czy ja to wykładam pieluszką jakąś? lalki miały pościel do wózka, to dziecko pewnie tez cos w tym stylu, hę? I jeszcze mam jedno pytanie - gdzie się kupuje gacie jednorazowe na połóg? Hurrra! Jak sobie pomyślę, że za miesiąc o tej porze będziemy pisały na "Rówieśnikach", to skakac mi się chce z podniecenia. Mam tylko cichą acz wielką nadzieję, że nie będziemy tam się zamartwiać, a pisać o tym, że nasze bobasy są grzeczne, dużo śpią i ładnie jedzą pozdrawiam Was wiosennie, Eliz Odpowiedz Link Zgłoś
m_dmitruk Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 17:10 wieczna-gosia napisała: > Jagiellonka moj pierwszy porod trwal 5 godzin. > I jak juz doszlam do wniosku ze mocniej ma nie bolec bo mocniej to juz nie chce > > (taka fest miesiaczka to byla) to polozna powiedziala - jakie znieczulenie 10 > cm jest przemy ) > > Slowem bylo bardzo milo )) i ja tak miałam. czekałam na TEN ból, poczułam że chce mi się kupkę (a jak Kasiu Cię uczyli na szkole rodzenia, to pierwszy objaw skurczy partych), poszłam coby zobaczyły co i jak, a one wrzeszczą: ona rodzi, ona rodzi, a ja jej nie wierzyłam ) Monika, przyj! itd.itd. spodziewałam się o wiele więcej, o wiele dłużej, że wezwę położną i wezmę znieczulenie. w rezultacie oszczędziłam jakies 1000PLN )) naprawdę nie jest aż tak źle. upierdliwie to jest PO porodzie (u mnie było): sutki pogryzione (lewy prawie odpadł,aż w końcu zrezygnowałam z karmienia lewą piersią, i Polcia do końca jadła tylko prawą )), na tyłku usiąść ciężko, człowiek jakby mięśni nie ma. ale to też mija, a ta pogoda szybciej rehabilitację poprowadzi )) pozdrowienia słoneczne Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 18:31 oo, to byłam ja )) wrzucam dzisiejsze i wczorajsze zdjęcia Polci na zobaczcie! zapraszamy )) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
madziki chyba wody mi odchodzą... 14.04.04, 21:45 Tym razem to nie żart, chyba zaczęły mi odchodzić wody. Do tego napina mi się brzuch co jakiś czas i trochę pobolewa podbrzusze... i mnie przeczyściło... To trochę za wcześnie - połowa 36 tygodnia, jutro zaczynam 9 miesiąc dopiero. Do tego nadal mam założony szew, moja lekarka wyjechała, a ja jestem spanikowana....... Zaraz idę pod prysznic, może mi przejdzie, chociaż wody co jakiś czas czuję jak mi trochu wylatują. Konsultuję się z doświadczoną siostrą i ona mówi, że to może być już. Dziewczyny, trzymajcie kciuki, boję się, nic nie naszykowane!!!!! Spanikowana MAGDA i Lesio, który miał być MAJOWY Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: chyba wody mi odchodzą... 14.04.04, 22:07 Witaj Magda ja we wtorek bylam u lekarza (opadniety brzuch, twardnienie, bole krocza i tez podejrzewalam ze odchodza mi wody) ale potem stwierdzono (2 lekarzy) ze to czop sluzowy odchodzi powoli i daja mi jescze 2 tygodnie (tez Kubus mial byc majowy). Nie chce sie madrzyc bo kazda przechodzi z nas ciaze inaczej, a to moja pierwsza, wiec amatorka ze mnie, ale moze faktycznie to jescze nie wody!!! Kurka, no pozno juz ale moze warto to gdzies sprawdzic np szpital.... Ja z tego stresu, mimo ze lekarz kazal lezec - skompletowalam dzisiaj prawie cala wyprawke, bo nie mialam wlasciwie nic. Teraz leze i odpoczywam bo wspomniane wyzej dolegliwosci wrocily ze zdwojona sila...hmmm, chcialabym jeszcze potrzymac Malego! Trzymaj sie Magda, ja wiem ze latwo powiedziec "nie stresuj sie" a gorzej zrobic, ale postaraj sie! Wszystko bedzie dobrze - bo musi byc!!!!!! Asia i Kubus (36 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 trzymam kciuki!!!! 14.04.04, 23:24 ..i napewno wszystko będzie w porządku! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: chyba wody mi odchodzą... 15.04.04, 01:17 Magda :::) trzymam kciuki, siedze tu jeszcze przez klika godzin ( u mnie jest 7:15 wieczorem) jesli moge w jakikolwiek sposob pomoc, wesprzec wal jak w dym. z Twojego opisu wydaje mi sie ,ze to juz i nic sie nie martw, ze troche wczesniej, malutek juz jest duzy, bedzie dobrze :) odzywaj sie pa anka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: chyba wody mi odchodzą... 15.04.04, 10:10 O rajciu, Magda trzymaj się, zawsze to już będzie za Tobą, a może jeszcze jednak Lesio poczeka? Dzięki dziewczyny za pocieszenie, tak od dzisiaj już myślę pozytywnie wszystko będzie dobrze i szybko. Wczoraj miałam spotkanie z dyrektorem szpitala - bardzo miły Pan, który oczywiście nie ukrywał, że u pierwiastek może być długi poród, ale nie ma reguły. Po raz pierwszy natomiast słyszałam, jak ktoś z personelu medycznego zachęcał w miarę możliwości do znieczulenia zo. Pogoda ładna, nastraja optymistycznie. Jedziemy dzisiaj po fotelik i zamówimy może mocowanie do gondli, bo od maja można maluszka wozić również w gondli co na długie trasy jest chyba lepsze niż fotelik? A jak tam Mona nowy samochodzik Czy stary zostawiliście w rozliczeniu, czy musieliście sami martwić się sprzedażą? pozdrawiam serdecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 14.04.04, 23:12 Cos zle sie wyslalo. U mnie bez zmian, jeszcze nie urodzilam, chociaz juz sie nie moge doczekac. Chyba przez to ze leze juz 3 miesiace ledwo sie ruszam. W niedziele skonczylam 37 tydzien wiec od poniedzialku rodzina wyprowadza mnie na spacery 2 razy po 20 minut. We wtorek 20.04 mam miec zdjety szew i mam nadzieje w przyszlym tygodniu urodzic. Lekarz stwierdzil ze do globalistow i do 2 maja nie da mi chodzic. Zobaczymy. Poniewaz lekarze juz 3 miesiace temu stwierdzili ze w kazdej chwili moge urodzic torby mam spakowane od jakis 6. Tzn. dwie: w jednej wyprawka do i ze szpitala dla maluszka, w drugiej zestaw pobraniowy do krwi pepowinowej - wielkie pudlo i troche moich drobiazgow. Pogoda sie zrobila piekna to i doczekac sie juz nie moge, chociaz bardzo sie denerwuje czy nie przegapie. Jako ze pierwsza byla cesarka - doswiadczenia mam zadne i w kolko sprawdzam czy mi wody nie odchodza i czy to nie juz. Oby do wtorku. Pozdrawiam wszystkie mamy Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 10:29 Elizo, takie jednorazowe barchanki można podobno kupić w aptece, znajoma kupiła. pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia_78 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 11:30 Witam Mamy! Jestem tutaj pierwszy raz i chciałam się przedstawić. Nazywam się Marta DZieciątkowska ( zobowiązujące nazwisko, nieprawda??), jestem z zielonej góry. Jetsem majową mamusią ( wg OM 10 maj 2004). Mam tylko ten termin , bo i tak dziecko wybierze ten który akurat jemu bedzie odpowiadał. Najprawdopodobniej czeka mnie cc, ponieważ moje dziecko jest tłuścutkie (3300 w 36 tyg), a do tego nie obróciło się główką w dół i doktorek powiedział że marne szance na tego fikołka. Ja się cieszę z takiego obrotu sprawy, bo strasznie boję się rodzić naturalnie. pozdrawiam Marta z 37 tyg MIkołajkiem Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo LISTA 15.04.04, 11:54 JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Cześć Marta! Witamy Cię serdecznie. Dopisałam Cię na naszą listę Pozdrowienia wiosenne, Eliza + 37 tc Letycja Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: LISTA zmodyfikowana 15.04.04, 13:15 JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA troszkę uaktualniłam swoje dane pozdrwiam K+J Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: LISTA 15.04.04, 13:17 JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ? MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?) PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA troszkę uaktualniłam swoje dane pozdrwiam K+J Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 11:57 Elizo - majty kupić warto !!!! kupiłam je na allegro - za niewielkie pieniądze - 5 sztuk kosztowało 6,60zł. Pozdrawiam Dona Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 13:20 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11985068 miejsca, gdzie można kupić majtochy ps u Was tez tak beznadziejnie się zawiesza forum?? szlag czlowieka moze trafic K+J Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 14:35 Cześć mamuśki! Coś mi się wydaje, że część z nas może jednak rozsypać się jeszcze w kwietniu. Magdo trzymam kciuki za Ciebie i malucha. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Nam lekarz na ostatniej wizycie powiedział, że najprawdopodobniej Filip nie będzie czekał do 7 maja i być może zawita na tym świecie jeszcze w kwietniu. Toteż dokonaliśmy ostatnich zakupów (oprócz wózka, który mamy już wybrany ale jego zakup jeszcze może poczekać)i jestem na etapie prania, prasowania rzeczy malutka. Sama również po mału przygotowuję się do myśli, że lada chwila możemy jechać do szpitala. Maluch ostro się rozpycha w brzuszku. Ułożony jest już główką do dołu i mocno mnie uciska. Co chwilę latam do kibelka. W nocy przewalam się z boku na bok nie mogąc znaleźć sobie wygodnej pozycji. Ciągle śnią mi się jakieś głupoty. Matko ta ostatnia prosta mnie już wykańcza. W niedzielę odstawiam fenoterol. Moje znajome, które brały ten lek w kilka dni po jego odstawieniu urodziły dzieciaczki. Ciekawa jestem, czy to się u mnie sprawdzi. Jednak pomimo wszystko mam dobry nastrój i nawet humor mi dopisuje. To chyba sprawka pięknej pogody, która nstraja optymistycznie do życia. Jak mało potrzeba człowiekowi do szczęścia. Odrobina słoneczka, trochę zieleni za oknem i świergot ptaszków. Pozdrawiam Was serdecznie. Mam nadzieję, że już niedługo każda z nas będzie tulić w ramionach swoją kruszynkę. A to z pewnością zrekompensuje nam wszystkie niedogodności ciążowe. Marta i Filip (jeszcze w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 15:00 Agnieszka, super, że jeszcze nie urodziłaś i szew trzyma. Pamiętam, jak się martwiłaś, że to tuż, tuż. Ja też mam wielką paczkę - zestaw do pobrania krwi pępowinowej. Pojadę na poród spakowana jak na wakacje... Kasiu, nie przejmuj się, że jesteś ostatnia. Bedziemy Ci kibicować do końca. Poza tym wśród czerwcówek będziesz pierwsza Olu, liczę, że wystartujesz tuż po mnie )). My też robiliśmy całą ciążę zdjęcia co dwa tygodnie brzuszka, a w święta zrobiliśmy sobie sesję we dwoje+brzuszek (nagusieńcy), hi, hi. Ciekawe, co nasze dziecko powie w przyszłości na te zdjęcia. A mój Ukochany kupił kamerę cyfrową, żeby uwiecznić poród i pierwsze miesiące Ludka. Całkiem zwariował... Magda, czekam z niecierpliwością, żebyś napisała, czy był to fałszywy alarm, czy też już urodziłaś. Daj znać, jeśli jesteś w domu. Witam Martę, przy Twoim nazwisku powinnaś mieć gromadkę dzieci U mnie nadal radosny nastrój. Siedzę sobie na balkonie, wygrzewam się w słoneczku i podziwiam mój mały ogódek. Ale pięknie jest na świecie! Julia Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Lista 15.04.04, 15:03 To ja też uaktualniam: JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g. 18:00 - płeć niespodzianka OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia_78 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 15:55 Dziękuję Mamusie za tak gorące przyjęcie! Zdaje sobie sprawę, że moje nazwisko " zobowiązywałoby "mnie do posiadania gromadki dzieci, ja jednak pragnę zoatać przy jednym. Oboje z mężem jestesmy jedynakami, więc mamy w sobie, mimo wszystko, dużą dawkę samolubstwa. Ja ani mój mąż nie potrafilibyśmy kochać jednakowo dwójki dzieci NI zarzekam się, że nie bede miała drugiego dziecka, ale jak narazie powiedzieliśmy DOŚĆ. Mam nadzieje, ze swoimi poglądami nie zraziłam Was do swojej osoby. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za gorące powitanie w Waszym gronie. Marta z 37tyg. MIkołajkiem p.s. trzymam za nas wszytskie kciuki zarówno w końcówce ciąży, jak i jej bliskiemu rozwiązaniu Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 17:44 noo, Magda zamilkła, więc jednak w szpitalu jest )) trzymam kciuki. a te jej objawy+kapiel mogły tylko przyspieszyć sprawę, bo woda rzeczywiście usprawnia znacznie przebieg porodu. powodzenia!! Widam Martę Dzidzię! ja też marzyłam o synku jedynaku, ale pojawiła się nieoczekiwanie Polcia. teraz będzie synek jedynak))) a ilość dzieci nie decyduje o człowieku, wierz mi. znam mamę rówieśniczkę Polci, która świadomie nie zdecyduje się na drugie dziecko (i wcale to nie rzadki przypadek), bo po prostu nie chce, nie czuje się na siłach dwoje wychować tak samo starannie. coś w tym jest, bo zawsze przy rodzeństwu rodzi się obawa, że jedno jest pokrzywdzone (w jakiś sposób). dziś dokupiłam tylko pieluszki newborny pakę szpitalną, spakowałam torbę i czekam ) tzn byłam na budowie, spotkaniu z klientką i odebrałam teletubisiową sukienkę dla Polci, ale przy tej pogodzie czuję się jakbym nic nie robiła ) najgorszy ten lewy pośladek, to tak mi dokucza upierdliwie, że szok! pozdrawiam mocno, idę wygrzać się na naszą dziadowską ławeczkę Mona Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska ale tu cicho!!! 16.04.04, 08:47 Czesc dziewczyny! Co z Wami??? Cos mi sie wydaje ze to taka cisza przed burzą ...porodowa!!! Mysle o Magdzie, trzymam za nia kciuki, za nas wszystkie trzymam Pozdrawiam serdecznie i czekam na wiesci od wszystkich!!!!!! Asia i Kubus, ktory spac mi nie daje (36 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 10:19 A,,, dzidzia bo ty jestes po prostu jedynak "spelniony" Ja jestem wybitnie niespelniony zawsze mialam jakas wyimaginowana siostre lub brata ale niestety mamusia na marzenia o rodzenstwie nie dala sie namowic Musialam sama sie uszczesliwic duuuuza rodzinka na szczescie tesciowa jest niespleniona matka wielodzietna (po moim mezu powycinali jej co mogli) i sama ma 4 rodzenstwa, wiec dogadujemy sie swietnie, a ona dzisiaj wlasnie zabiera mi moje potwory na popoludnie i nocke i oddaje jutro na obiedzie )) Ja wczoraj w nocy mialam bole krzyzowe calkiem konkretne wlazlam w nadzieji do wanny sie porozluzniac zeby sie rozkrecily ale kicha ( za to dzisiaj 160 mialam cisnienie to juz chyba przesada.... oj dokucza mi to nadcisnienie... nie sadzilam ze 10 pascali wiecej tak mnie usadzi- na basenie robie co najwyzej 10 basenow i to z klopotami, nie chce mi sie, chce mi sie lezec w masazu wodnym lekko chlodnym i sie relaksowac Z klopotow- zepsuty bankomat zablokowal nam srodki na koncie- mam 40 zlotych na weekend bo pani w banku nie robila mi wiekszych nadzieji ze dzisiaj kasa na konto wroci Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 10:38 Dziewczyny, zmobilizujcie się trochę do pisania noooo! ja wiem, że wszystkie dojrzewamy jak ciasto drożdżowe pod kaloryferem, ale niedługo nie będzie czasu na pisanie. Gosia - fajnie, że masz taką wyrozumiałą teściową, że potwory zabiera, żebyś odpoczęła. Ja pracuję nad swoją mamą i namawiam ją na wcześniejszą emeryturę (niezła egoistka ze mnie, kobieta w sile wieku, nie ma jeszcze pięćdziesiątki, a córeczka planuje jakby tu sobie nianię załatwić...), bo moja teściowa to raczej z tych, co paznokcie na czerwono pomalują, pójdą do fryzjera i serial obejrzą zamiast się zająć hałaśliwym potomkiem. Niestety. Kochane, jeszcze trochę i będziemy letnie sukienki kupować. Niech nam zazdroszczą ciężarówki, które dopiero zaczęły pęcznieć i całe lato przed nimi. Szczęściary z nas! Tak marzę o jakichś klapkach, a tu jedna stopa jak bania, więc na razie kupiłam sobie sandały i chodzę w nich po domu, co by mi o lecie przypominały. W weekend zabieram się za obsadzanie tarasu - a niech tam, mam nadzieję, że już nie zrobi się zimno i nie pomarznie mi to, co tam nasadzę. To moja jedyna pociecha, bo ogólnie nastrój mam jesienny. Mam jeszcze przed sobą USC i uznawanie przez niemęża nienarodzonego dziecka, a jak wczoraj pojechałam do urzędu po swój akt urodzenia i popatrzyłam na złowieszcze spojrzenia kolejkowiczów i napis: "Na dziś limit numerków wyczerpany", to podłamałam się, nie powiem. Julia mówi, że powinnam walić jak w dym i nie przejmowac się, ale, cholera, jeszcze urok na mnie rzucą, czy cóś... Dziś znowu tam jadę, a w poniedziałek do innego USC, ale wolę załatwić to przed porodem i miec później spokój. I dobra (dla mnie wiadomość) - schudłam 1,5 kg, bo opanowałam się trochę z jedzeniem, co wydawało się rzeczą nieosiągalną. Pozdrawiam Was ciepło, Odchudzona E + 37 tc L Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 11:06 ja piszę. aż mi głupio czasem, bo sama z sobą )) uciekamy na zakupy żywieniowe, bo mamy nagły, acz przesympatyczny najazd teściów ) chyba zacznę rodzić ze szczęścia ))) a nie dalej niż wczoraj się zastanawialiśmy jak zorganizować logistycznie całą akcję - tzn. kto jedzie ze mną do szpitala, i gdzie wtedy jest Polcia??? mocne uściski Mona Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska laktator 16.04.04, 12:46 Mam prosbe, czy ktoras z mamus ma laktator reczny Avent i posiada do takowego instrukcje? Moze ktoras z mam ma mozliwosc zeskanowac i wyslac mi na adres gazetowy? Prosba nietypowa aczkolwiek dla mnie istotna. Faktycznie nadal tu cicho na tym watku!! Mona i Eliza - jak ja Wam zazdroszcze tych wszystkich "przygod" z roslinkami ehh a ja leze, odpoczywam i ... czekam.... z nadzieja ze uda mi sie dociagnac do konca kwietnia... Caly czas mysle ze dwoch lekarzy sie pomylilo dajac mi (od minionego wtorku) gora 2 tygodnie czasu do porodu... Czytalam ze nie ma zagrozenia zycia dla dzidziusia urodzonego w 36/37 tyg ciazy, ale mi ciagle na usg wykazywalo ze synus jest mniejszy o ok 2 tygodnie i tym sie martwie... czy jesli urodzi sie np w 37 tygodniu to bedzie wystarczajaco silny i czy nie bedzie komplikacji? ehh takie mnie teraz mysli nachodza.... wybieram sie w przyszlym tyg. na usg - sprawdzimy wage synka, ale do tego czasu oszaleje z nerwow. Ostatnio czesto powtarzalam, ze chce zeby juz bylo po wszytkim, a teraz kiedy moje modly moga byc wysluchane, to zywie nadzieje o jak najdluzszym przytrzymaniu synka w brzuchu... ah ja to mam pomysly.. jak tu mi dogodzic? pozdrawiam Asia i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: laktator 16.04.04, 13:22 Asia, pytałam kiedyś dr. Południewskiego od kiedy dziecko jest donoszone i przestaje być wcześniakiem i on powiedział, że od 37 tyg ciąży własnie, więc sądzę, że nie powinnaś się martwić. wejdź sobie na wątek KWIECIEŃ 2004 - tam wiele dzieci urodziło się przed terminem, a są śliczne i duże A z tym usg to różnie bywa - mi np. wychodziło, że dziecko jest o 2 tyg większe, a potem się wszystko wyrównało, więc nie wierzyłabym tak bezkrytycznie machinie. Mojej koleżance przewidywali, że dziecko będzie ważyło 3300 g, a okazało się przy porodzie, że urodziła 4,5 kg kolosa... Mona, czyżbyś się do szpitala wybierała, że taka szczęśliwa jesteś z powodu odwiedzin teściów? Hmn???? Masz jeszcze dwa tygodnie, to uspokój się na litośc boską, bo mnie zazdrość zeżre jak sie pospieszysz Dobra, spadam stąd. Lecę wreszcie do urzędu. Hugs & kisses Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: laktator 16.04.04, 13:37 Majowamamusiu )) już szukam instrukcji zaraz przesyłam )) Teściowie moi są po prostu przekochani, z teściową rodziłam Polcię (moja mama by wymiękła, bo ona wszystko kwituje per: przesadzasz!)), więc tym bardziej się cieszymy że niespodziewanie wpadli. do szpitala się nie wybieram, ale teściowa będzie pierwszą oczekującą z nami (przyjeżdża już 26 oczekiwać, chyba, że wcześniej się uda )), ale powiem Wam, że od wczoraj w ten mój upierdliwy posladek weszła jakaś rwa kulszowa, i normalnie jak stanęłam na środku salonu, to wiedziałam, że nie ma szans się ruszyć. boli jak cholera! właśnie wróciliśmy ze spaceru rekreacyjno-spacerowego na wale nad Jeziorką, gdzie doszliśmy do Starej Papierni, i normalnie ledwo chodzę, schodzę, siadam, wstaję, ŻYJĘ! jak to ma potrwać jeszcze 2 tygodnie, to idę na wcześniejsze wywołanie porodu! szok jak boli! ściskam słonecznie, dziś robi się podłoga balkonowa. wrzucimy później zdjęcia na zobaczcie! z Polcią i hortensjami. ps.Elizo, hortensje jak szalone wypuściły już z milion pęczków, ale winobluszcz ledwo coś na tych przegłubach widać, wciąż się zastanawiam, czy nie uschło )) M Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: laktator 16.04.04, 15:14 Mam taki laktator, to pewnie i instrukcje gdzies znajde, jesli mi sie uda to podesle jak najszybciej. U mnie na razie nic sie nie dzieje, moj lekarz wyjechal i bedzie dopiero w niedziele wieczorem wiec dopiero wtedy moze sie cos zaczac dziac. Tak na prawde mam nadzieje ze urodze w przyszlym tygodniu (zdejmie mi szew we wtorek). Troche boje sie globalistow i tego ze bedzie paraliz w Warszawie i szpitalach, wole urodzic wczesniej. Zreszta Madzia juz sie nie moze doczekac, a mnie bardzo bola nogi - ledwo sie ruszam, juz chce byc ruchoma. A pogoda taka piekna ze az sie chce gdzies pojechac lub chociaz wyjsc na spacer - co robie od poniedzialku ) Aga Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: laktator 16.04.04, 18:39 Asiu, ja mam ten laktator z polska instrukcja obsługi. Ale zeskanować bede mogła dopiero późnym wieczorem jak mąz wróci z pracy i zainstaluje skaner bo chwilowo jest odłaczony. Jesli nadal bedziesz zainteresowana to moge przesłać. Pozdrawiam Magda i Adrianek ( 37 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: laktator 16.04.04, 18:57 Witaj Magda, bylabym wdzieczna za przeslanie instrukcji dostalam od Mony (dzieki Mona!) link do instrukcji po angielsku, poczytalam, ale moj niecwiczony angielski spowodowal pewne dziury w instrukcji hehehehe a weny do slownika w moim stanie nie mam, takze chetnie w ojczystym jezyku poczytam. Magda, nie musi to byc dzisiaj wieczorem, nie zarywaj wieczorow na skanowanie!!!)) pozdrawiam i dziekuje Wam bardzo!! Asio i Kubus (36 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: laktator 16.04.04, 22:59 mi tez sie udalo znalezc, juz nawet maz porobil zdjecia, pewnie jutro kolo poludnia wysle, jesli nadal jestes zainteresowana. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: laktator 17.04.04, 08:25 Dzieki Aga, pewnie ze chce, jesli dostane rowniez od Magdy to tez bede sie cieszyc, zobacze ktore bedzie latwiej wydrukowac! (ale jestem pazerna, nie?) od przybytku glowa nie boli hahahahahahaha Bardzo Wam dziewczyny dziekuje!!! Pozdrawiam serdecznie! Asio i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 14:50 witajcie!!!!!!! ciekawa jestem jak tam Magda i Jej Lesio - jeszcze w brzuszku czy juz z drugiej strony))) Teraz to sie pewnie zacznie i co chwilę któras z nas będzie pisać ze własnie zaczęła rodzić i jedzie do szpitala. Ja sama juz nie moge się tego doczekać. Licze dni i mam nadzieje ze w srode sie wszystko wyjaśni i na dniach urodze. Jakims dziwnym cudem udaje mi sie w koncu spac w jakis normalnych porach w nocy, choc oczywiscie wstaje kilka razy do wc, ale robie to juz niemal mechanicznie i na spiaco.Od kilku dni meczy mnie okropne pragnienie, nic innego bym nie robiła tylko piła. Nawet w nocy wstaje zeby sie napic choc nigdy w zyciu mi sie to nie zdarzało. Czy Wy też tak macie??? To jakies normalne objawy koncówki ciąży??? Wczoraj dokonałam rzeczy która wydawała mi sie niemożliwa w moim wykonaniu. Otóż jakims cudem wpakowałm sie za kierownice naszego samochodu i sama zawizoałm sie na uczelnie w celu podbicia legitymacji studenckiej. Troche niewygodnie mi sie siedziało z tym brzuchem ale jakos sobie poradziłam i nie było tak zle jak myslałam. Dodam ze nie jezdziłam od stycznia i byłam przekonana ze do konca ciazy tego nie rzrobie a jednak)))Jestem z siebie dumna!!!! tak własciwie to juz sama nie wiem co mam ze soba robic, posprzatałam mieszkanie, zrobiłam pranie, mąz w pracy(((. Chyba zabiore sie za dalsze pisanie pracy mgr. pozdrowionka Magda i Adrianek ( 37 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 15:55 Odzywam się, żebyście nie myślały, że urodziłam. Nie, nie, jeszcze 4 dni. Choć wszyscy dzwonią i pytają albo jak się czuję albo czy już urodziłam. Ugh... Przecież ich zawiadomię. Marta, na naszym wątku trudno kogoś zrazić - jesteśmy wyjątkowo tolerancyjne, mimo różnych poglądów Ja też zamirzeam poprzestać na jednym dziecku. Liczę na chłopca-jedynaka, bo tak jak Ty nie wyobrażam sobie dzielenia miłości na dwoje i troje. Asiu, nic się nie martw przedwczesnym porodem. Ważna nie jest ani waga, ani tydzień ciąży, lecz to, czy dziecko jest już dojrzałe do samodzielnego życia poza Tobą. Mądrzę się, bo już to przerabiałam z moim Ukochanym, który musiał mi to wszystko szczegółowo wyjaśniać. No ale teraz to mi przedwczesny poród nie grozi, bo jestem już 2 dni "przeterminowana". Aga, ja też ciągle biegam na spacery z psem i najchętniej to bym wzięła ze soba wózek, któy kusi mnie od tygodni. Tylko co tam włożyć: psa? lalkę? pieluszki? hi,hi. Ale już niedługo. Rodzimy w najpiękniejszym momencie roku! Magda, ja ostatnio śpię jak zabita. W nocy po 10 godzin, a i w dzień zdarza mi się złapać komara na godzinkę lub dwie. Mama mówi, żebym się wyspała na zapas, bo tak dobrze, to już nigdy nie będzie... Odzywajcie się! Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 16:53 Asiu, poniosło mnie - pudełko mam, ale instrukcję posiało (( www.aventbaby.com/uk/products/instructions/isis_pump/1_old.html# spróbuj tu, jeśli znasz angielski to jest wszystko, krok po kroku. Teściowa mi wysiała pachnące. ciekawe czy wzrośnie )) ja już marzę o dziecku, bo gorzej niż teraz być nie może. normalnie chodzić nie mogę (ale jeździć tak!), i też mnie już kręci, coby gdzieś pojechać! wyjechać! ruszyć się! na auto poczekamy jeszcze do 20kwietnia, ale jak już odbierzemy to SIUP! i nie ma nas )) matko, jak ja nie lubię tak nicnierobić )) mocne uściski weekendowe. MOna Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 17:49 Witajcie! Ja właśnie wróciłam z wizyty. Szyjka skrócona i rozwarta, ale jeszcze nie gotowa do drogi, także wcale nie jest powiedziane, że przegonię Julkę. I to mnie cieszy. Cholerne ciśnienie mi skoczyło znowu - to chyba wpływ arcyprzyjemnego badania szyjki, pomiar wykazał 150/110. Mam skierowanie do szpitala na wypadek jakby nie spadło. Uh! A właśnie sobie wykoncypowałam, że skoro przedwczesny poród już mi nie grozi to mogę wrócić do pracy choćby na parę dni. Bo kota dostaję w domu - ile można smażyć naleśniki i malować paznokcie????? Pan doktor troche zmarszczył czoło na moja odmowę przedłużenia L4, ale zadowolił się obietnicą że nie będę przeginać i jakby co to zadzwonię do niego po zwolnienie.. Także jutro rano będę albo w pracy albo w szpitalu... Kurier szczęśliwie dowiózł aparacik. Akumulatory sie ładują i za 3 godziny zaczynamy wielką nieprofesjonalną sesję. Pozdrawiam Was mocno Ola Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 19:26 witajcie widze, ze nadal jestesmy zwarte i gotowe 2 w 1. ja wczoraj od lekarki uslyszalam ( miod na me serce) "any day now" i w zwiazku z tym nie moglam spac do 4 rano bo wydawalo mi sie ,ze to juz. corka krecila sie strasznie, nie wiem czy to tak ma byc przed samym rozwiazaniem??? czulam skurcze ( wlasnie lekarka mi uswiadomila, ze ten bol w dole brzucha skrecajacy jakby to skurcz, 2 dziecko a ja pojecia nie mialam....) ale nie byly rytmiczne i w koncu ustaly. staram sie duzo chodzic, u nas zimno ale slonecznie wiec laze po parku ale coraz wolniej, czesto musze sie zatrzymywac i czuje sie jak czolg. waga skacze i z dnia na dzien potrafi byc roznica nawet 2 kg, dzisiaj jest akurat mniej cale szczescie. Ciekawa strasznie jestem jak tam Magda, czy juz Lesiowi w oczy popatrzyla Musimy gdzies znalesc miejsce na zdjecia naszych dzieciaczkow, Mona czy na gazecie jest w miare prosta procedura? nie wiem, nawet nie probowalam. Twoja Polcia jest..... sliczna. najbardziej lubie jej zdjecie z teletubisiem na kanapie, czesto tam zagladam i patrze na ten dziewczecy buziaczek, rozbrajajaca Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 17.04.04, 00:02 Aniutku, dziękuję ) sama wiesz jakie to miłe usłyszeć ciepłe słowa o własnym dziecku. procedura na edziecku jest ultraprosta, wystarczy tylko zmniejszyć rozmiar zdjęć do 64kb i rozdzielczość do 800x600dpi (o ile się nie mylę, na rozdzielczość na ogół nie patrzę, ale rozmiar się liczy - JEDNAK!!))))) przypomniało mi się, że lekarz zalecał łykanie dawki uderzeniowej magnezu z B6 (3x3 tabletki, 3x2 tabletki, 3x1), wzięłam więc w końcu dziś, pierwszą, końską dawkę, i wiecie że zadziałało!! mam nadzieję,że dzięki temu poczuję się lepiej, bo dziś zwątpiłam w swoje ostatnie 2 tygodnie. podłoga na balkonie wyszła świetnie, zdjęcia jednak wrzucę dopiero jutro,pojawią się pewnie po weekendzie, bo dziś odbyło się jeszcze olejowanie i inne przygotowania powykonawcze, więc nie było czemu pstrykać. teściowie już papa, a szkoda, bo miło nam było ich gościć. ja chcę wyjechać! szukam dobrych adresów nad naszym polskim morzem, macie coś sprawdzonego?? pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 17.04.04, 07:20 Hej! Mona - ja mam coś sprawdzonego nad naszym morzem, tylko nie wiem jaki standard Cię interesuje. Bo to taka dobra średnie krajowa - łazienki w pokojach, kort tenisowy, jakieś miejsce do grillowania, ale żeby jakieś tam super designerskie wnetrza to nie. Miejscowość zwie sie Pobierowo. Jak chcesz wiedzieć więcej to napisz na priva gazetowego. Za szybko tylko nie odpiszę.. 9 dni do terminu zostało a postanowiłam się zgłosic do szpitala z tym nadciśnieniem. (((( Sprawa za poważna żeby to pokpić - jakbym nie mierzyła wychodzi koło 140/100. Także żegnam się z Wami na jakiś czas, mam nadzieję się wkrótce odezwać i podzielić radosnymi nowinami. Bywajcie zdrowe! Ola z Gabrysią Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo sobota 17.04.04, 07:56 Ola, czy w Pobierowie nie ma czasem pola golfowego? Tak czy siak, jak tez bym poprosiła o namiar na tą miejscówkę Brzuch mi się chyba powoli opuszcza. Wczoraj pobiegałam trochę po sklepach w poszukiwaniu prezentu na parapetówkę. Okazuje się, że w ciąży jestem bardziej wybredna i marudna i łaziłam tak przez kilka godzin aż do 17.00, a potem stałam w korkach gigantach i obiecałam sobie, że nigdy więcej. Ciąża już zbyt długo trwa i jestem właśnie na fazie: Czy dziecko nie pokomplikuje mi życia? Proszę, pocieszcie mnie, że z dzieckiem też można robić fajne rzeczy. Może jest to związane z tym, że najchętniej śpię (jak mogę, a często mogę), jestem zmęczona niewiadomo czym, więc zaczynam się tym martwić. Czy to prawda, że dziewczynki nie mają kolek? Jedni mówią, że chłopcy nie mają, inni, że dziewczynki, a jeszcze inni, że płeć nie gra roli. 04.05. o 10.00 będę miała cc. Odliczam dni... Pozdrawiam Was i wskakuję do łóżka z nową księgą o doborze roślin ogrodowych, Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: sobota 17.04.04, 09:14 Czy dziecko nie > pokomplikuje mi życia? Proszę, pocieszcie mnie, że z dzieckiem też można robić > fajne rzeczy. Mozna )) W zasadzie wszystko zalezy od dwoch rzeczy- ile masz checi zeby te rzeczy robic bo czasami trzeba sie troche lepiej przygotowac i troche dluzej to trwa, oraz ile masz pieniedzy (chociaz tu nie do konca... no ale jednak...). Polecam ksiazke " Z dzieckiem po swiecie". Gdzie tam ludzie nie wyjezdzaja z tymi dziecmi..... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: sobota 17.04.04, 09:16 A z tymi kolkami nieprawda ) Kolek dzieci chyba losowo nie maja- ja nigdy nie stosowalam zadnej diety, na porodowce najlepiej mi wchodza mandarynki a dwie moje baby kolki mialy a dwie nie )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba sobota 17.04.04, 11:30 Witam was serdecznie, Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie ale do lutego bywałam tutaj dośc regularnie. W lutym rozpoczął sie kryzys mojego "szczęśliwie wyglądającego" małżeństwa i jakoś do tej pory nie moge sie pozbierać. Jestem przerażona, smutna i zła na to wszystko. Miało byc tak pięknie, drugie dziecko, kochający mąż a tymczasem mój mąż okazał sie .... mężczyzną ... ( żeby nie używać wulgaryzmów). Przyjaciele na wieść że u nas źle rozpierzchli sie po świecie i w czasie kiedy ich potrzebowałam nie było obok nikogo. Teraz choć to do mnie niepodobne nie potrafiłabym sie juz zwierzyć. Zamknęłam sie jak jakiś pustelnik i tylko siedze i sprzatam, gotuję , wstaje , czesze włosy , myje zęby jak robot. Od końca lutego jestem na L4 bo w pracy nie mieli ze mnie pożytku. Gdyby nie mój Kubuś , który budzi mnie co rano najchetniej leżałabym w łóżku i nałykała sie jakiś tabletek żeby spać przez najbliższy rok i obudzić się ze zdrową duszą. Ale mieszkający we mnie mały lokatorek, nic nie zawinił więc na razie prochy zostaja w sferze marzeń. To miały byc najpiękniejsze miesiące, a tak czuje sie gruba, głupia i nikt mnie nie kocha buuu... A teraz troche o mojej ciżży bo przecież po to tu jestem. Na poczatku lutego miała byc dziewczynka - Marta a dwa tygodnie temu mój syn pokazał mi sie w pełnej krasie, tak więc będzie Paweł. Zdaje sie że Mamamona ma męża Pawła ( ? jak charakterek?). Fizycznie czuje się dobrze powiedziałabym nawet że jestem zdrowa jak koń, bo stres który przechodzę wypedziłby na porodówke już niejedna ciężarną a mnie nic. Nawet ciśnienie w normie. Najgorzej jest ze spaniem bo albo mysle albo jak nie mysle to i tak nie spię bo nie mogę sie ułożyć , wszystko mnie boli, a mały wierzga jakby chciał wyjśc przez brzuch. Dziś sobota kolejna awantura za nami, mąz wysłany na zakupy, synek z tatusiem. Co dalej będzie ? Pozdrawiam was serdecznie, trzymamm kciuki za Madzie która juz chyba z Lesiem spedza weekend. Życzę wam wszystkiego dobrego i pozdrawiam Ania mama Kubusia i małego Pawełka (jutro koniec 37 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: sobota 17.04.04, 14:32 Aniu, cieszę się bardzo, że się odezwałaś! Kilka razy zastanawiałyśmy się z Julią, gdzie się podziewasz... Nie zamykaj się w skorupce. Myślę, że to Forum jest nie tylko po to, żeby pisać o tym, jak nam jest wspaniale, ale też służy temu, żeby się pożalić. Trudno w 9 m-cu ciąży znaleźć wsparcie w innych ludziach, a zwłaszcza znaleźć nowych, jeśli starzy się odwrócili, więc pisz koniecznie, może uda nam się Cię pocieszyć, chociaż trochę wesprzeć. Na pewno przeżywasz trudne chwile. Trzymam za Was mocno kciuki, żeby wszystko się ułożyło, żeby było dobrze i normalnie. Każda z nas przeżywała pewnie mniejszy lub większy kryzys i wydawało się, że wszystko się kończy. Ale bądźmy dobrej myśli. Gosiu, a gdzie mogę kupić tą książkę? Chętnie bym się "podniosła na duchu". Do niedawna wyobrażałam sobie, że dziecko można zapakować w plecak i pójść z nim dookoła świata, ale teraz mam coraz więcej wątpliwości. I kolejna sprawa - widzę, że jednak kolki to ruletka hmn? Wczoraj najadłam się truskawek, cholera wie, skąd przywiezionych, "na zapas". I tak mam zamiar próbować je jeść, ale obawiam się, że zabójcze ilości, które jestemw stanie wchłonąć, nie byłyby zbyt wskazane. Kończę już marudzenie. Czy Wasze Dzieci też się BARDZO wiercą? Czytałam gdzieś, że po 32 tc ruchów jest jakby mniej, a ja mam non stop burzę w brzuchu. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło. Niech nasze wszystkie smutki spłoną jak wiosenna Marzanna. E+L Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: sobota 18.04.04, 13:22 > Gosiu, a gdzie mogę kupić tą książkę? Chętnie bym się "podniosła na duchu". Do > niedawna wyobrażałam sobie, że dziecko można zapakować w plecak i pójść z nim > dookoła świata, ale teraz mam coraz więcej wątpliwości. Sluchaj zupelnie nie o to mi chodzilo ze nie mozna ) Alez mozna- a jak dziecko malutkie i karmisz piersia to bierzesz i wyjezdzasz ) Ale- trzeba przewidziec przerwy, pewnie jakis spacerek zaliczyc zastanowic sie czy tam gdzie jedziemy beda pieluchy itp czy wszystko ze soba trzeba zabrac itp. O to mi chodzilo Ksiazke mozna w kazdej ksiegarni kupic ) Z ilosciami uwazaj )) ja pare razy nagrzeszylam ladujac w siebie nieprzytomne ilosci truskawek, czeresni a nawet jablek i potem sama to odpokutowywalam lazac po nocy z wyjacym z bolu dzieckiem. Z tych samych powodow nie pije Coli przez pierwszych pare miesiecy chociaz kocham- bo dzidziak cierpi, mnie sie serce kraje i mam ochote walnac w sciane tym glupim czerepem (swoim). A zadne z moich dzieci nie jest uczulone na nic- po prostu w za duzych ilosciach szkodzi wszystko )) I to nawet nie jest kwestia czy dziecko normalnie ma kolki- po kilogramie truskawek na raz kazde dziecko kolki dostanie ) Ja znam dwa sposoby na odbaczanie dzieci- oba dosyc... hm... brutalne.... ale w chwilach desperacji- calkiem skuteczne. Jeden to masaz brzuszka kolankami dziecka. Masaz zdecydowany (najlepiej niech robi to tatus mamusia w tym czasie zatyka uszy w lazience). Po paru godzinach meczenia sie z kolka gdy zastanawialam sie czy zabic dziecko czy siebie czy np pojsc i nalac sasiada w ramach odstresowania korzystalam z tego srodka i pomagalo. Ale dla dziecka to jest meczace i przypuszczam ze bolesne dosyc- chociaz perspektywa bolu kilkugodzinnego, a milkunastominutowego- czasami jest lepsza. Drugi to termometr- koncowka w wazeline i wkladamy do pupy- na glebokosc rteci. Poruszamy, obracamy, wirujemy- nie jest bolesne ale wyraznie nieprzyjemne. Ale pobudza odbyt do pracy i na ogol wylaza baki ze spieniona kupa i mozna isc spac )) Zycze zeby sie nie przydaly sposoby Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: sobota 17.04.04, 14:35 Aniu, pewnie że pamiętamy, byłaś jedną z pierwszych na tym wątku. przykro mi słyszeć, że i Ciebie nie ominęły kłopoty. mam nadzieję, że to przejściowy kryzys, bo niewiele więcej mogę Cię wesprzeć, bo i jak?? na pocieszenie dodam, że Paweł to fajne imię, człowiek prawy i szlachetny, mój mąż akurat jest godnym nosicielem tegoż. życzę aby Twój synek odwrócił bieg Waszego życia, no i żeby był tak dobry jak Paweł ) to ja piszę na priva po to Pobierowo, bo mnie pola golfowe mniej obchodzą, a normalny standard (łazienki w pokojach i owszem). w eszłym roku skoczyliśmy nad morze we wrześniu do Niechorza, i standard był ok, ale okolica mi się nie spodobała. najmniej, że nie było dokąd chodzić na spacery. jako młodzież jeździłam do Chłopów (pod koszalinem), gdzie plażą chodziliśmy do Sarbinowa, a laskiem z powrotem. w Niechorzu szliśmy do punku A w przestrzeni niebiesko- piaskowej i od niego wracaliśmy. w ogóle nie było klimatu (oczywista dla mnie, bo znalazłam to Niechorze w internecie jako radę dla szukających tegoż )). z dzieckiem można wiele. pewnie nie wszystko, ale my nie narzekamy. najciekawsze jest to, że nawet jak jesteś pewna, że będzie inaczej, tak zmienia się Twoje życie, priorytety i oczekiwania, że nawet nie brakuje tego klubowania (hehe, ja już nie pamiętam kiedy to było)) mimowolnie poznaje się więcej dzieciatych ludzi (spójrzcie już teraz),a bezdzietni jakoś omijają nasz dom (mniej wiecej, ale zostali najwytrwalsi, a część jak satelity z doskoku - coś tu brak kosmicznej precyzji )). w każdym razie- spacery, kina i wyjazdy wciąz są możliwe. kłopot z imprezowaniem, chociaż istnieje aspekt imprezowania rodziców z dziećmi (w sensie zrozumienia problemu )) pisałam Wam jakim wstrząsem był dla mnie wyjazd Pawła z Polcią na tydzień. tyle chciałam zrobić, a po prostu pracowałam i tęskniłam. byliśmy z w tym tygodniu na kropkach w Zachęcie. wystawa mała, ale relaksująca, kto nie był - zachęcam )) i można z dziećmi,a te mogą wszystko przesuwać. mocne uściski, Aniu, Olu, Madziu - przesyłam Wam wszystkie swoje dobre myśli, każdej z innego powodu. kobieta może przetrwać wszystko - spójrzcie na problemy z jakimi tu walczymy. nie znam faceta, który uniósłby chociaż ich część. Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona jeszcze do Aniu 17.04.04, 14:37 Aniu, teraz do mnie dotarło,że cieszę się, że Cię słyszę, bo miałam takie gorzkie myśli, że może coś się stało z ciążą, i przestałaś nas tu odwiedzać. w gruncie rzeczy więc cieszę się, że z Tobą i dziećmi wszystko w porządku. trzymam kciuki) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: sobota 17.04.04, 15:20 Ale sie dzisiaj fatalnie czuje.Obudziłam sie z okropnymi wypiekami na twarzy, które mam do tej pory.Mąż myslała ze mam wysoka etmperature ale okazało sie ze wręcz przeciwnie: 35,2. Cisnienie mam 100/40. Chyba troche za niskie to dolne??? A przy tym puls 90 wiec czuje jak mi serce kołacze. Głowa mnie potwornie boli i żołądek też a do tego mam mdłości. Macie moze jakies pomysł co mogło spowodowac taki stan???? Zupełnie nie wiem czy mam sie martwic czy poprostu przeleżeć cały dzien z nadzieja ze jutro bedzie lepiej.Do szpitala ide w srode i szczerze mówiąc nie chciałabym sie tam wybrac wcześcniej, tym bardziej ze bede lezec w innym miescie.Moj lekarz tez mieszka w innym miescie wiec nie moge sie z Nim za bardzo skontaktowac. Asiu, mąz rano zeskanował ta instrukcje i wysłal Ci na adres gazetowy. Mam nadzieje ze doszło. Ok, kłade sie do łóżka bo cos mi sie słabo robi a jestem sama bo mąż w pracy: (((( pozdrawiam Magda i Adrianek ( 37 tydzien) PS> Ja sie własnie wczoraj zaczełam zastanawiac jak i gdzie mozna spedzic wakacje z takim maluszkiem. Czy Wy myslałyście juz o jakis planach wakacyjnych???Ciekawa jestem waszych pomysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: niedziela 18.04.04, 10:50 Hej!!!!!!!! a co tu sie tak cicho zrobilo??????? Chyba jeszcze nie poszłyście wszystkie rodzic??????????? Magda i Adrianek ( dzis kończymy 37 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: niedziela 18.04.04, 11:17 ja jeszcze nie urodziłam, ale prawie... Od 2 dni czuję się dziwnie. A dziś w nocy budziły mnie co kilka godzin mocne skurcze brzucha. Wczoraj wybraliśmy sie na spacer po Blue City i niewiele miałam przyjemności z tej wyprawy. Przy okazji czuję się jak trędowata, bo po prostu KAŻDY przechodzący spojrzał na mój brzuch. Mam wielgachny, to fakt, ale dlaczego każdy się patrzy? Czy tez tak macie? Mam wrażenie, że za chwilę wybuchnę. Ograniczyłam jedzenie, a brzuszysko i tak pęcznieje. Jeszcze 16 dni i się od niego uwolnię. Pozdrawiam Was ciepło pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: niedziela 18.04.04, 11:46 no właśnie, jest tam poco jechać?? czekamy aż przestanie padać, żeby nowopołożona i olejowana podłoga na balkonie mogła wyschnąć - rośliny więc w domu stoją od piątku, i teraz to dopiero puściły pędy!!!! szok!! mocne leniwe niedzielne uściski Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Blue City 18.04.04, 16:07 A więc tak: miejsce robi wrażenie, bo jest przeogromne. Minus jest taki, że z parkingu trzeba lecieć do sklepu przez deszcz, bo jeszcze go nie zadaszyli. Ja miałam wczoraj do pokonania taki dystansik i niełatwo było, oj niełatwo... Parę pięter, na jednym z nich sklepy z rzeczami do domu: meble afrykańskie, kołdry, fajne grzejniki(!), ręczniki, wyposażenie wnętrz. Na innych piętrach sklepy ubraniowe. z rzeczy dla dzieci: 5-10-15, Naturino i dziecko, chyba. Duży Benetton, Royal Collection, Cubus, carre blanc (moja słabość...), Rosenthal, duży Schiesser, parę sklepów z butami (Apia, Gino Rossi, jeszcze kilka). Ma się otworzyć C&A. Sporo restauracyjek, Coffee Heaven, Tchibo. Herbaciarnia Five o'clock, Mc Donald's (oczywizda!) A na dole delikatesy Piotr i Paweł, niedługo otworzą Empik i Smyk. Kawał drogi, ale podoba mi się tam. Będzie mi się podobało bardziej, jak będę mogła normalnie chodzić, a nie pokładać się na ladzie każdego sklepu, do którego wchodzę Brakuje mi tam jednak części rozrywkowej pt kino i porządnej księgarni (mam nadzieję, że ten EMPIK będzie fajnie zaopatrzony). Narazie pojadę chyba do Gal Moku po majty jednorazowe, bo niemąż mi pojechał na spotkanie służbowe i do wieczora będę samotna (to muszę się "zabawić". Mona, cieszę się jeszcze raz (i coraz bardziej), że wszystko Wam rośnie. Zazdroszczę tej olejowanej podłogi, bo musi wyglądać naprawdę nieźle. Będę musiała nawiazać kontakt z parkieciarzem, na którego namiar mi kiedyś podałaś, ale póki co, wstrzymam się chyba chwilę do narodzin bobasa, bo nasza podłoga wygląda hmn... dziś postanawiam spakować walizę do szpitala (jak zobaczyłam wielką torbę podróżną u Julii, nie mam już wątpliwości, co oznacza "torba do szpitala"...hi hi hi). mam tak wielką ochotę na jakiś alkohol (pół butli czerwonego wina albo kilka Caipirinhi), że chyba będę chodzić po ścianach. Cholera, może rzeczywiście mi żelaza brakuje, że mam chęć zajrzeć do kielicha... a tu ciągle słyszę: Elizko, kupiłem ci jednodniowy świeży skok z marchewki. Ech, jutro pojadę do Melona zrobić jakieś konkretne zakupy. Mam nową inspirację: ośmiotonową (nie mylić z tomami) "Wielką księgę kompozycji ogrodowych", więc dziś zrobię listę, a jutro zaszaleję. Kurczę, nikt nie pisze, to chociaż Mona na Ciebie liczę) Moc pozdrowień wszelakich, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: niedziela 18.04.04, 17:10 No a ja po wczorajszym kiepskim samopoczuciu dzis od rana tryskam energia)) Zrobiłam obiadek, upiekłam ciasto i kokosanki, posprzatałam i odwaliłam reszte prania - w srode ide do szpitala wiec musiałam wyprac reszte potrzebnych mi rzeczy.Teraz zjadłam to co upiekłam - no nie wszystko oczywiscie, ale i tak czuje sie obzarta jak nie wiem co i bede sie lenic przez reszte dnia. Mąż jak zwykle w pracy(( czyli znów czeka mnie samotny wieczór. pozdrowionka Magda i Adrianek ( dzis konczymy 37 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: niedziela 18.04.04, 18:00 Cześć dziewuszki! Ja jednak w domu.. Po odpoczynku i uspokojeniu sie stwierdziliśmy, że do szpitala zawsze można jechać, a że oprócz tego ciśnienia niepokojacych objawów nie było to odpoczywam sobie na balkonie... Naszło mnie na gotowanie - popełniłam zupę-krem z groszku oraz sałatkę z kuskusem i warzywami.. Mniam, zaraz lecę do lodówki. Wyprowadzilismy dziś nowy aparat na spacer do parku, i cóż - odczucia mam podobne do Elizy - wszyscy zawieszają wzrok na moim brzuchu. krępujące to nieco. Jutro planują rozliczyć się z urzędem skarbowym, we wtorek pewnie podpiszemy umowę kredytową, w środę notariusz i mamy mieszkanie!! Ha! w czwartek mogę rodzić. Pozdrawiamy O+G Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: niedziela 18.04.04, 18:26 tez sie dzis dobrze czuje pogoda u nas piekna, slonce cieplo - chyba ze 20C, slona won powiewa od oceanu wszystko sie blyszczy w sloncu, w parku zakwitly magnolie i pachnie ech nareszcie prawdziwa wiosna. moje dziecko brzuchowe wieczorami jakby juz sie szykowalo do wyjscia, miarowe skurcze, ono sie wierci straaasznie po czym wszystko mija i tak od 3am moge spac do poludnia prawie. chyba przyjdzie nam jeszcze troche poczekac... a juz mialam nadzieje, ze zdecyduje si na wyjscie z brzucha- co caly czas jej sugeruje, ale nie chce matki sluchac! moje dziecko 12 letnie coraz wiecej czasu spedza w lazience, ostatnio zapuszcza wlosy co wyglada koszmarnie moim zdaniem, ma blond krecone i mase ich - w sumie pudlo na glowie. chyba dzis zaprowadze go do fryzjera co by mu cos poradzil, jak ta wiache opanowac, obciac nie chce za nic. takie 12 latki to smieszne sa jeszcze nie dorosly , juz nie dziecko czasem zupelnie powaznie mozna porozmawiac i zaskakuje wnioskami, czasami jego niewiedza i pytania o swiat sa jak kilkulatka. jest obecnie na etapie- taki jestem brzydki, mam okropne wlosy, za jasna skore, za wysoki jestem,za gruby, glupie robie miny...... Gosia twoje dzieci tez tak maja? aaaa Eliza pytala o sex po narodzinach heheheh (widze,ze mamy te same tesknoty - mnie sie wodeczki chce i sexu .... chyba najbardziej ze wszystkiego) u nas dawno to bylo ale z tego co pamietam to bez jakis strasznych problemow i raczej dosc szybko. jak tylko przestalo piec i szczypac, dziecko spalo a my moglismy sie w koncu przytulic jak ludzie moj M mial ( i ma ) wieksze opory niz ja, w kazdym razie nie bylo zadnej traumy i izolacji. generalnie rzecz biorac dziecko wplynelo bardzo dobrze na nasze zycie, ja zmienilam sie bardzo na korzysc - i psychicznie i fizycznie, mielismy niesamowita radoche z syna, wygladal jak z reklamy ( te loki jak u Polci i ciagle sie smial, dal nam w zyciu wiele, wiele dobrego no i wlasnie z nim zjechalismy pol swiata. Z malymi dziecmi jest fajnie tak do 5-6 rz, kiedy nie ma jeszcze szkoly i jesli jest fantazja i mozliwosci, mozna wieczorem wpasc na pomysl wyjazdu gdzies daleko i po prostu z rana manele zapakowac i w droge. Nam zdarzylo sie to wiele, wiele razy i bardzo milo wspominam. no to spadam kolezanki do parku etc pozdrawiam slonecznie anka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: niedziela 18.04.04, 19:20 oj, to i myśmy wylądowaliśmy w Blue City, ale dziś było po prostu strasznie! ja już wymiękłam, nie jestem maratończykiem, nózki bolą, kręgosłup, a na sam koniec brzuch ciągnie ( pojechałam właściwie tylko dla Empiku, ale jeszcze zamknięty. kupiliśmy Polci buciki, czapeczkę i jedzenie. zjedliśmy po ziemniaku i zrobiła się 18! szok, jaki pożeracz czasu. to był jeden z ostatnich moich takich maratońskich przedporodowych wyjść, bo jak wyżej piszę, ciężko mi. najciekawsze, że spotkaliśmy rówieśniczkę Polci - Zuzię z rodzicami. kolejne spotkanie z internetu, gdzie ludzi się po dzieciach poznaje ) zabawna sprawa. miałam już taką sytuację, jak kupowaliśmy w Bartku buty dla Polci, że jedno dziecko wydało mi się tak strasznie znajome, że aż zachodziłam w głowę skąd znam. mama tej dziewczynki troszkę się wstydziła nas zaczepić, a potem na forum rówieśniczym Polci, przyznała, że nas rozpoznała )) tak więc zdjęcia na Zobaczcie! wiele dają)) no w mieszkaniu nam się tak zieleń rozszalała,że jak nie wyschnie balkon, to my tu zarośniemy na amen! ))) dzięki Elizo, naprawdę wiele nam pomogłaś. a pachnące posiała teściowa, zobaczymy jak jej wzejdzie. mocne uściski, idziemy się kąpać i trochę odpocząć ) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Lista 18.04.04, 20:44 JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g. 18:00 - płeć niespodzianka OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć nieznana RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo wieczorkiem 18.04.04, 20:55 Aniu, Gosiu, wzruszyłam się czytając Wasze historie) Aniu, cieszę się, że nadal mogę zwiedzić pół świata. Podczas mojego ostatniego pobytu w Indiach marzyłam okrutnie o tym, żeby pokazać je kiedyś dziecku. Marzyłam o tym, żeby powąchało kwiatów w aszramach, spróbowało mango smakującego jak mango i wypiło sok z trzciny cukrowej. Chciałabym się móc podzielić z kimś tym, co kocham i miałam nadzieję, że to będzie moje dziecko właśnie. To prawda - jak ma 7 lat to można zapomniec o spontanicznym spakowaniu torby i pojechaniu daleko, ale, z drugiej strony, czy ja wyjeżdżam spontanicznie co chwilę? już nie, przecież... Mona, pisałam, że Empik zamknięty jeszcze... Apetytu mi narobiłaś tym Polciowym ziemniakiem Pozdrawiam Was ciepło i dobranockowo, E+L Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: wieczorkiem 18.04.04, 21:49 to ja jeszcze a propos torby do szpitala, bo tez już jestem spakowana, a torba wieksza niż moznaby przemyśleć )) szok, ile tego trzeba, ale wszystko mam, włącznie z tymi pieluszkami połogowymi bella baby))) idę poszukać w internecie czegoś na biegunach, dziś Polcia oszalała dla konika, ale konik w tym centrum kosztował ponad 300 ( jeszcze nie oszalałam ) pzdr mona Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: wieczorkiem 19.04.04, 09:28 my też cały weekend spędziliśmy na zakupkach. wydawalo nam sie, ze juz wszystko mamy, ale kiedy porownalam to z lista rzeczy niezbednych trzeba bylo jeszcze troszke dokupic. miedzy innymi zapomnielismy o foteliku wiec jak juz go kupilismy to do sklepu weszla jakas para z zapytaniem, czy to prawda, ze od maja foteliki beda tansze, bo zmienia sie VAT. Pani w sklepie powiedziala, ze TAK!!! a ja wlanie schowalam rachunek do portfela. tak to juz jest, za gapiostwo sie placi ale mamy juz prawie wszystko, no brakuje mi jeszcze kosmetykow dla maluszka. prosze napiszcie jakie polecacie. wiem, ze jonson moze uczulac, prawda to czy nie? dzisiaj staje sie wielce nieszczesliwa ciezarowka, wlasnie za pol godziny oddaje mojego "porszaczka" do naprawy - na caly tydzien. W koncu zlikwiduja mi przedswiateczna szkode, komunikacjo miejska DZIEN DOBRY ! napiszcie prosze jakie Waszym zdaniem kosmetyki sa najlepsze pzdr Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: wieczorkiem 19.04.04, 09:51 Przy Madzi uzywalam Bambino, oliwki i mydla, do pupy linomag lub sudocrem. Teraz , gdy jest wieksza przeszlysmy na Nivea. Teraz tez przygotowane mamy Bambino. Jestem cala w nerwach, gdyz jutro ide na zdjecie szwu, brzuch mi sie opuscil i mam wrazenie ze zaczyna pobolewac. Tesciowa zapowiedziala ze za tydzien zbiera sie do domu. Ciekawa jestem co bedzie... Pozdrawiamy wiosennie Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: Lista 19.04.04, 10:56 Ania napisała: > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g. 18:00 - płeć niespodzianka > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć > nieznana > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja > ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, > MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip > MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola > MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec > MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver > czyli bycza krew. > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% > KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta > DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA > Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: Lista 19.04.04, 12:34 Dziewczyny, nie odzywałam się, bo nas odcięli od intrnetu, ale jak zadzwoniłam do operatora i powiedziałam, że jestem już 5 dni po terminie i żeby mnie nie denerwowali, to... zaraz nas podłączyli z powrotem Aniu, bardzo się cieszę, że znów jesteś z nami. Myślałam o Tobie i obawiałam się najgorszego: poronienia. Ale skoro jesteś zdrowa (i Pawełek też) to najwaznijesze. A z mężem ułoży się albo... znajdziesz kogoś innego. Ja siedzę jak na szpilkach, ponieważ już za 30 godzin zostanę mamą!!! Ale się cieszę!!! Poleciałam dzisiaj do kosmetyczki, na depilację oraz manikiur i pedikiur. No, to mogę rodzić, hi, hi. Torba, a raczej waliza i kilka toreb skakowane. Ukochany śmieje się, że wyjeżdżam na wielki tour, bo normalnie pakuję się w mały plecak, a teraz ciągle mi mało... Ostatniego dnia zrobiłam małe podsumowanie ciąży: najpierw poczytałam pamiętnik z ostatnich miesięcy, a potem dokonałam pomiarów. 10 kilo do przodu, obwód w talii (?!) 94 cm, rozstępów brak. Jest dobrze. Ja chcę już mojego Ludka!!! Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Lista 19.04.04, 16:58 no pełny odjazd, Julio )) jeszcze nie widziałam Takich Przygotowań do Porodu. trzymam za Was kciuki, no i koniecznie daj nam znak. jak najszybciej))) torba do szpitala jest większa niż wielka, fakt. my też już gotowi. dziś kupiliśmy rower miejski kronan. Polci jeszcze siedzisko, i mogę z dzidzią zostawać) dziś też zajrzałam sąsiadce do wózeczka, 2i5 miesięcznej coreczki. rany jakie to maleńkie!!!! ja nie dam rady!!! heheh mocne uściski, Julio, trzymam kciuki Mona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Będę Kwietniówką:-) 19.04.04, 17:26 Dziś byłam u dr. Południewskiego, który stwierdził, że ciąża donoszona i na pewno nie wytrzymam do cc zaplanowanego na 4.05, więc będziemy ciąć wcześniej. Hura!!! Najprawdopodobniej m.dz. 27-30.04 zostane Matką-Polką i ciągle w to nie mogę uwierzyć. Grzecznie spakowałam dziś walizkę, tylko podpaski XXXXXXXXXXL mi się nie zmieściły, chyba zapakuję je w następną walizkę Z wrażenia kupiłam nawet laktator. I tysiąc kwiatków na balkon. Pozdrawiam Was ciepło, E+L Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Będę Kwietniówką:-) 19.04.04, 17:49 ależ Wy dajecie czadu. a dr.Południewski mówił, że można w cc zaplanować dokładny dzień i godzinę w sensie poprawności astrologicznej. Julia, to wiem, że z mężem zaplanowała dokładnie ale Ty Elizo, jeśli między się łapiesz, to może jeszcze uda Ci się dobrą gwiazdę astrologiczną ustawić? gratulacje )))) mam nadzieję, że ja urodzę jednak w maju )) pzdr Mona Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Lista 19.04.04, 18:27 witajcie!!!!!! Julio trzymaj sie jutro, bedę myslec o Tobie i o Twoim maluszku. Ja dzisiaj spakowałam swoja torbe do szpitala - strasznie duzo tego wyszło. Mąż jak to zobaczył to zaczął się śmiać i powiedziała zebym najlepiej zabrała plecak ze stelazem. Ci mężczyźni!!!! On to by pewnie poszedł jedynie ze szczoteczką do zębów. Juz od wczoraj jestem zdenerwowana i z niecierpliowościa czekam tej środy. Sama nie wiem co mnie tam czeka i to chyba najbardziej pobudza moje nerwy.Nie wiem czy urodze od razu jak twierdzi mój lekarz czy bede tam musiała leżeć nie wiadomo jak długo, czyli az zaczne rodzic,co jest wyjsciem alternatywnym. Mam nadzieje ze to pierwsze, bo jakos mi sie nie usmiecha zalegac w szpitalu przez dwa tygodnie.Z tych nerwów chyba wszystko mnie zaczeło bolec: brzuch na dole jak na okres i krzyż i w ogole. Obym tylko doczekała tej srody a nie musiała gnac nagle do szpitala - mam jakies 50 km do pokonania. pozdrawiam wszystkie oczekujace a dzis w szczegolnosci Julię Magda i Adrianek ( 38 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: opadniety brzuch 19.04.04, 19:38 Brzuch mi opadl w piatek czy sobote, jutro mam miec zdjety szew (w niedziele skonczylo sie 38 tygodni). Nie wiecie jak to sie przeklada na termin porodu? Lekarz mi caly czas mowil, ze dzidzius bardzo nisko szyjki nie ma i juz rodze... W ogole to jakos dziwnie sie czuje wiedzac, ze to moze juz jutro. Nie wiem Julio jak ty sie czujesz ale ja chyba mialabym pietra - u Ciebie juz wszystko wiadomo. W sumie to troche Ci zazdroszcze. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: opadniety brzuch 19.04.04, 20:01 byłam biedna odcięta od internetu przez jakliś czas chyba jestem uzależniona, ale ciesze się że jeszcze żadna z was nie urodziła i jutro rozpoczyna Julia a potem już cały łańcuszek ..... życze szczęśliwych rozwiązań sama już niemoge się doczekać ale jeszcze musze poczekać prawie miesiąc chyba że jutro na wizycie moja lekarz powie co innego hihi i tak zadecyduje maleństwo dziś byłam w dwóch szpitalach między którymi nie potrafie wybrać i nadal niewiem, ale zobaczyłam tam takie maleństwo łzy mi popłyneły jak ja sobie poradze z takim maleństwem a jednocześnie jak ja takiego "ogroma" urodze mój mąż śmieje sie ze mnie a do mnie naprawde dociera że to już tak niedługo kupiliśmy wkońcu wózek i dziś spędzamy popołudnie na zabawie nim i zastanawiam się co się kładzie do wózka czy pieluszke czy może jakieś prześcieradełko a może jeszcze coś co zabezpieczy przed przed zmoczeniem jakąs ceratke? jak możecie to podpowiedzcie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Poród 19.04.04, 21:03 Dziękuję Wam bardzo za słowa wsparcia i trzymanie kciuków - jesteście kochane. Pytacie, czy się denerwuję. Nie, bo cały czas będzie ze mną mój Ukochany. I dzięki temu czuję się bezpiecznie. Dzisiaj zabrał mnie na "ostatnią wieczerzę", hi, hi. Poszliśmy do restauracji, a ja zamówiłam mnóstwo dań, łącznie z tiramisu na deser To ostatnia okazja, żeby tak się bezkarnie najeść - potem zostanie mi tylko odchudzanie... Mona, coś jest w tej atronomii, bo właśnie usłyszeliśmy, że księżyc wszedł w fazę byka. Dzisiaj jest nów, mozna zaobserwować meteoryty, a od jutra jest korzystna faza, he, he, ciekawe, kto w to wierzy. ))) Postaram się odezwać jeszcze jutro Julia Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Poród 19.04.04, 23:45 Julio :)))) trzymam kciuki, zazdroszcze i czekam na pierwsze zdjecia ::)))) jessusss jak ja uwielbiam male dzieci ... Eliza tez bede patrzyla w gwiazdy jak sie bedziesz rozdwajala. Powodzenia Kolezanki dzis nie moglam sie tutaj dostac, w koncu okazalo sie ,ze mam jakas awarie u dostawcy inetrnetu.... zla bylam jak osa bo tutaj taaaakie emocje a moje podstawowe zrodlo kontaktu ze swiatem szwankuje. no ale widac zreperowali nie spie nocami, w dzien staram sie choc troszke przykimac ale jakos mi nie wychodzi, Mama moja stwierdzila, z eto znaczy ,ze juz bardzo blisko.... ja chyba tez tak czuje juz tuz tuz. Pedicure, manicure zrobione, wosk tez ino do fryzjera jakos nie moge sie zebrac- w lutym obcielam na jeza (z wlosow do ramion....), teraz nie wiem czy ciachnac czy zapuszczac.... Torba dla dziecka spakowana, moja tak srednio ale czytajac Wasze posty chyba sie dzis zbiore i zapakuje, nie bedzie taka okazala - tutaj nie pozwalaja rodzic we wlasnej koszuli, wszystko musi byc szpitalne ( dezynfekcja etc) dziecko tez dostaje pierwsze ciuchy i wlasciwie nic nie trzeba dla niego miec. pozostaja przyb toaletowe, ksiazka, wszystko do foto obslugi, telefon , baterie, karty telefoniczne ( do PL i takie tam. ech ciesze sie okrutnie, ze razem doczekalysmy wiosny, ze to juz za moment nasze dzieci zobacza swiat. piekne sciskam Was i myslami jestem nad wisla. trzymajcie sie pozdrawiam, anka Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: opadniety brzuch 20.04.04, 09:29 zaba a co masz w tym wozku fabrycznie? Bo ja to mam chysia na punkcie przewiewu i ceratek unikam jak ognia ) Dziecina bedzie miala pieluche na pupie czy pieluszka czy przescieradelko to juz od ciebie zalezy. Jesli tez materacyk wozkowy jest latwo wyjmowalny i latwopierny- to ja bym zrezygnowala z ceratki- po co jeszcze jeden kompres? W lata powiesisz wieczorem, na rano bedziesz miala suche. A dzieci wcale tak czesto wozkow nie zasikuja ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 20.04.04, 10:15 A dzieci wcale tak > czesto wozkow nie zasikuja ) o! moja Polcia nigdy! bo i jak, skoro tetry nie używała ) Julio, no jeszcze mocniej ściskam kciuki, aż mnie ręce bolą ) ciekawe co z Magdą, teraz zacznie się opóźnienie w przepływie informacji, co mnie trochę męczy. dobija. denerwuje! ja mam dziś ostatnią wizytę u lekarza. jakoś sobie dziwnie przesunęliśmy czas kładzenia się spać na 2-4a.m. ale dlaczego? skoro Polcia chodzi spać o 21, a wstaje koło 8. Elizo, specjalnie dla Ciebie (żeby Tobie się pochwalić), pstryknęłam własnie nasz balkonik, i mam nadzieję że dziś będzie na zobaczcie! nawet nie wiesz jaka jestem dumna! i wdzięczna! gdzie jest Patrycja? (Pati-Pati)?? czy może Żaba wie?? bo Wy ten sam kierunek studiujecie/?? mocne uściski, dla rodzących Mona ps.skoro Aniutek także idzie w pedikiry i manikiry, to chyba i ja te moje banieczki wykończę ładniej ) M Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 20.04.04, 11:22 hehe ja to mam problem z bikini na woska mam uczulenie, na depilator za niski prog bolu. Czuje ze warocze mi tam rosna a ja nic nie widze. Moj maz golil mnie raz i dluugo nie moglam chodzic na basen tak bylam pocieta. Chyba sie obetne na jezyka nozyczkami i nie bede przejmowac ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: Lista 20.04.04, 09:34 Juliaaaaa trzymam za ciebie dziś kciuki !! Dziękuje Tobie i wszystkim pozostałym forumowiczkom za słowa pocieszenie, ale tak na marginesie to wizja znalezienia kogos nowego mnie nie urządza, nie chce kolejny raz przechodzic takiego zawodu, poza tym kto by chciał matke z dwójką dzieci.. hmmm ciężkie jest życie Matki Polki... ale nic to najważniejsza dziś jest Juliaa i jej mały Ludek, pomyslności w przyjściu na świat i do zobaczenia na rówieśnikach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska 20.04.2004 ;)))) 20.04.04, 07:59 Witajcie dziewczyny! Melduje sie jescze 2 w 1, zastanawiam sie kiedy zaczne rodzic, bo wzielam sobie do serca diagnoze lekarzy, ze daja mi jeszcze tylko 2 tygodnie (tydzien od diagnozy juz za mna!)A moze oboje sie pomylili W kazdym badz razie zmian nie widze, objawy te same co przed tygodniem. No moze troche czesciej pobolewa brzuch,mam nadzieje ze to normalny objaw?!?! Kubus fika, moze troszke mniej niz zwykle, ale nadal intensywnie. Za to cere mam fatalna!!!!!!!! Gorzej niz na poczatku ciazy!!! Mam nadzieje ze do porodu to minie, bo nie chcialabym zeby synus ogladał mamusie w takim stanie!!!)) Przez info o tym, ze nie dociagne do terminu kupilismy brakujace rzeczy dla dzidzi - wszystko jednego dnia! No i dobrze, przynajmniej sie nie stresuje wyprawką. Powinnam lezec, ale mam tyle rzeczy jescze do zalatwienia...ehh maz jak zwykle w delegacji, cala reszta rodzinki zapracowana, wiec jakos sobie musze dac rade. Chcialam "pchnac" jak najwiecej egzaminow przed porodem, ale nie wiem jak mi sie uda. Pierwsze zaliczenie juz w piatek - mam nadzieje ze sie zalapie - ale gorzej z nauka, nie moge sie wcale skupic!!!Czy Wy tez tak macie na koncowce? U mnie troche stres miesza sie z ogromna radoscia i szczesciem,ale skupic nie moge sie wcale!!! Zobaczymy jak bedzie! Magda - bardzo bardzo dziekuje za instrukcje do "dojarki" (hehe) Agnieszko, juz nie wysylaj, ale bardzo Ci dziekuje za oferowana pomoc! Caly czas Mysle jak tam Magda i Lesio, czekamy na info )))) Julia, to dzisiaj ten dzien!!!: Twoj i Twojego lokatorka Trzymam mocno kciuki!!! Julio? rozumiem, ze tak jak rozpoczelas ten watek majowy mamusiowy, to rozpoczniesz watek - rowniez majowy - na rowiesnikach??? Razem z Magda i jej Lesiem oczywiscie W sumie to bedziecie przynalezaly do rowiesnikow kwietniowych i majowych ))))))))))) Jescze raz powodzenia i zdaj relacje jak tylko bedziesz miala taka mozliwosc! Trzymam kciuki za wszsytkie rozdwajające sie majowe kwietniowki i majowe majowki hihi Piekna pora na rodzenie dzieci!!! Pozdrawiam Asio i Kubus (od jutra 37 tydz!) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 20.04.04, 13:03 Gosiu jest to taki materacyk u góry jest coś w rodzaju materiału polarowego ale jak piszecie że pieluszka wystarczy to i lepiej jeszcze zastanawiam się czy uprac to wyścielenie wózka w proszku takim jak ubranka bo jakby nie patrzec to było to obrabiane w fabryce potem siedziało jakiś foliach ? Julia życze powodzenia jestem z tobą i szybko powiadom co urodziłaś Jeżeli chodzi o golenie to depilatorke znosze najlepiej bo po wosku mam uczulenie, ale niestety nie wysiedze tyle czasu by całe nogi sobie zrobic na gładke bo brzucho przeszkadza więc tyle co moge robie żyletką a reszte małżonek taką elektryczną golarką dla kobietek co prawda wolała bym sobie sama ale jest to fizycznie niemożliwe hihi a nogi niestety też ranie sobie żyletką jest to niezła gimnastyka. Czy wy też tak macie od wczoraj same płyną mi łzy na myśl o porodzie ze strachu i wzruszenia już sama niewiem co o sobie mam myślec mąż mnie pociesza że damy rade - do tej pory też tak sobie mówiłam a teraz zupełnie się rozkleiłam czy ja jestem normalna? pozdrawiam cieplutko Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: MAJ 2004 !!! 20.04.04, 13:58 Witajcie dziewczyny! To ja też się odmelduję. Przyznaję, że często zaglądam na forum, tylko nie zawsze mam czas, żeby coś napisać. Ale u mnie w zasadzie nic ciekawego się nie wydarzyło. Zrobiliśmy już ostatnie zakupy i wszystko już czeka na malucha. W tym tygodniu mają nam przywieść komodę. Mąż musi jeszcze zamówić wózek (ostatecznie zdecydowaliśmy się na trójkołowego implasta) Po za tym miałam bardzo urozmaicony tydzień (he, he)- pranko, prasowanko rzeczy Filipa. Posprzątałam chałupkę i obijałam się. W zasadzie to nawet nieźle się czuję po za tym, że w nocy kilkakrotnie latam do kibelka, śnią mi się jakieś pierdoły i jest mi cholernie ciężko z moim wielkim brzuchem. Nogi i ręce mam opuchnięte, cała się czuję jak nadmuchany balon. Mam nadzieję, że to już ostanie dni w takim stanie. W niedzielę odstawiłam fenoterol i jestem ciekawa co z tego wyniknie. Dość często mam skurcze i twardnieje mi brzuch. Także czuję, że się niedługo rozsypiemy. Zresztą tak sugerował mi mój gin. A co będzie to zobaczymy. Być może mylimy się i maluch jednak będzie majowy. Mam jeszcze iść do niego na wizytę kontrolną w czwartek (ciekawe czy dotrwamy). W każdym bądź razie torbę do szpitala mam już spakowaną. Rzeczy dla dzidziusia też. Jesteśmy gotowi. Mój mąż ma syndrom „ojca oczekującego”. W nocy kiedy tylko wstaję z łóżka on budzi się i pyta czy to już? Albo czy dobrze się czuję i jak brzunio. Jest taki słodki i kochany. Pozdrawiam Was serdecznie jeszcze 2w1. Trzymajcie się cieplutko. Trzymam kciuki za wszystkie mamuśki i dzieciaczki. Marta i Filip Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Jeszcze 2 w 1 20.04.04, 14:23 Kochane, zajrzałam tutaj jeszcze dwa w jednym, żeby się z Wami pożegnać. Jako matka pracująca poszłam dzisiaj jeszcze do pracy i na seminarium doktoranckie. Hi, hi, mój promotor chciał się umówić na jutro na rozmowę o dalszej pracy. W szpitalu, między karmieniami, czemu nie? No to zrobiłam swoje, moge rodzić. Odlatuję do szpitala. Myślcie o mnie ciepło. Elizka będzie Wam infromowac na bierząco )) Julia-prawie mama Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: MAJ 2004 !!! 20.04.04, 14:32 witajcie!!! Ja juz od rana jestem cała nerwowa i mysle o jutrzejszym dniu.co raz bardziej moje przeczucie mówi ze to nastapi jutro albo lada dzien.Brzuch boli mnie co raz częściej i mocniej, krzyz tak samo. Do tego z kazdym dniem czuje wiekszy nacisk główki na szyjke, momentami sprawia mi to bol ze az łzy sie cisna do oczu. Mam tez bolesne skurcze ale poki co jeszcze bardzo nieregularne. Jutro o 8 rano bede miała zdjety ten szew i zobaczymy czy szyjka trzyma czy potwierdza sie słowa lekarza ze moim przypadku nie ma szans i ze od razu rodzimy. Nie znosze takiej niepewnosci!!!!!!!!!!!!!!! Chciałabym tak jak Julia: wie ze dzis o 18 zostanie mama. Och jak Jej zazdroszcze. Jak znam siebie to pewnie nie pospie dzisiejszej nocy, bede myslec o tym co jutro moze sie zdarzyc. Z jednej strony chciałabym aby to było jutro, pod okiem prowadzacego gina, a z drugiej boje sie porodu i strach mnie ogarnia na sama mysl ze to moze byc juz jutro. Co do golenia to nogi goli mi mąż maszynka jednorazową i na szczęscie mnie nie zacina. Wolałabym to robic sama ale cóz, brzuch przeszkadza. Za to dzis czeka na golenie krocza(( Zastanawiałam sie jak to zrobic bo po goleniu bikini zwykła maszynka mam okropne uczulenie. Jednak połozna powiedziała ze wystarczy jak sobie przytne króciutko włoski zwykłymi nozyczkami. Kamien spadł mi z serca.Tylko musi to zrobic mąż. Mam nadzieje ze mnie ze zdenerwowania nie pozacina. No cóz, pożegnam sie juz z Wami. Gdybym sie do jutra wieczora nie odezwała to znaczy ze zostałam w szpitalu bo: albo juz urodziłam albo bede rodzic lada dzien. Wtedy spotkamy sie na forum rówiesnicy. No a jak nie urodze to odezwe sie jutro. pozdrawiam Was wszystkie. Julia trzymaj sie i życze powodzenia Magda i Adrianek ( 38 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 przesilenie kwietniowe 20.04.04, 15:02 a ja mam dzisiaj jakiegoś doła, dopadło mnie i nawet przeszkadza mi to słońce za oknem. dlaczego ono tak świeci. przez to gorzej się czuję, mam spuchnięte stopy, dłonie, ciężko mi się oddycha i wogóle jest do bani. Mój mąż jest bardzo wyrozumiały, ale chyba też do czasu. Dzisiaj w nocy nawrzeszczałam na niego, bo okropnie chrapał, a ja jestem na to strasznie wyczulona. No więc pomimo, że spałam w drugim pokoju, to się nie wyspałam. A rano okazało się jeszcze, że nie ma ciepłej wody i nie mogę się normalnie wyprysznicować. I w odróżnieniu do większości z Was mam okropnie niskie ciśnienie. Rano miałam 93/66!! A później sobie jeszcze przypomniałam, że szczęściara Julia już dzisiaj będzie wiedzieć, kim jest Jej Ludek (trzymam kciuki za pomyślność) i będzie już tulić córcię/synka, a ja jeszcze tyle czasu. Później w pracy chciałam sprawdzić jakie kosmetyki polecacie i tylko Aga napisała mi, że używała bambino, pewnie dzisiaj też zakupię bambino - dziękuję Aga, chociaż jedna. Wiem jestem zdołowana i rozdrażniona ale przecież mogę się Wam wyżalić... Elizo, czekamy z niecierpliwością na szczegóły o Julii... mam nadzieję, że nie udzieli się Wam taka deprecha, kończę i spadam na ostatnie zajęcia w szkole rodzenia. Kasia - jeszcze długo 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: przesilenie kwietniowe 20.04.04, 17:31 Kasia nic sie nie smuc, minie szybko wiosna przeciez. nie pisalam nic o kosmetykach bo.. nie wiem zostalam obdarowana kompletem mustela dla dziecka, mam oliwke j&j pieluchy pampersy kupilam i to tyle. nie wiem czy to dobre czy nie, dawno z zadnym malenstwoem nie mialam kontaktu juz myslalam,ze to juz rano bole powtarzaly sie co 12 minut, nalalm wode do wanny, zaczelam lazic po mnieszkaniu i... przeszlo, wlazlam do lozka usnela za godzine to samo, i za kolejna to samo. Przechodzi jak wstane i zaczne sie ruszac ale boli boli mocno... no mam nadzieje, ze to juz niedlugo. Magda podzielam twoje zdenerwowanie.... jak sobie uswiadomie ,ze to juz, ze szpital, ze malenstwo w domu stres od razu rosnie, pewnie dlatego tez spac nie moge. Bedzie dobrze , napewno Trzymam kciuki i sercem jestem nad wisla .... pa anka Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Jak na szpilkach... 20.04.04, 18:37 Kochane, czekając na wieści od Julii czuję jakby to był mój poród, jakbym była ojcem Od 28 minut Ona już wie, co ma, a ja czekam na sms-a od Niej... Wtedy na pewno Wam oznajmię nowiny. Mój brzuch też się napina co chwilę, mam wrażenie, że siedząc trzymam dziecko na kolanach. Czuję, że już niedługo i już rozumiem, dlaczego dr powiedział, że nie dotrwam do maja. Od wczoraj, kiedy dowiedziałam się, że to wszystko jest takie nieuniknione, takie realne, zaczęłam się bać. Bólu, nowego doświadczenia. Kim będę w maju? czy się zmienię, co będę myślała? Czytam Wasze posty. Pełne oczekiwania, piękne. Jesteście spełnione i pogodzone. To śmieszne, niby forum publiczne, a jest tu tak intymnie W ramach wiosennej mobilizacji, kupiłam dziś wszystkie rośliny na mój taras i pani do sprzątania wszystko mi posadziła. Czego ja tam nie mam... Teraz tylko muszę pilnować, żeby kot nie zrobił tam sobie toalety i nie zniszczył tego dzieła. Wychodzę co chwila i wącham różowe surfinie, wypatruję małych łebków bazylii, którą posadziłam niedawno. Już wkrótce sąsiedzi zaczną sezon grillowania i na naszej piaseczyńskiej prowincji poczuję się jak na wakacjach. To uczucie wynagradza mi wszelkie niedogodności związane z dojazdami "do miasta". W ogródkach dzieci w chusteczkach na głowach i wiosennych sweterkach biegają z piłką, zaczynają jeździć na rowerkach. I wyobrażam sobie co będzie za rok. Nasze maleństwa będą raczkować, a niektóre chodzić. Pierwsze słowa, babki z piasku, motyle i samoloty... "Córeczko, spójrz jaki wielki samolot leci na niebie!". Tyle się zmieni. Pozdrawiam Was ciepło. E+L Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo kosmetyki 20.04.04, 18:41 zapomniałam, jeszcze jedno w sprawie kosmetyków: słyszałam od koleżanek, że Johnson uczula, więc kupiłam: - oliwkę firmy SVR (w aptece) - Alantan zasypka - Aftin w aptece na ewentualne pleśniawki - mydło mam z Indii, takie 100% natury, ale na wszelki wypadek kupiłam też Klorane w płynie (niestety nie zauważyłam, że jest dopiero po ukończeniu 1 m-ca życia) w aptece - sudocrem duże opakowanie - pieluchy "2" Pampers (bo new borny podobno dla niektórych dzieci są za małe) I tyle. Myślę, że to wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bezik28 Re: kosmetyki 20.04.04, 19:02 nie jestem w ciązy i nie jestem jeszcze mamą ale śledziła wasz wątek prawie od początku i gratuluję ... przyszłych maluszkó życzę pomyślnych i bezbolesnych rozwiązań i po prostu powodzenia. podziwiam Julię za cierpliwość i niedociekliwośc (chodzi mi o płeć Ludka) no i mam nadzieję ze dowiemy sie wieczorem kto sie rozdwoił z Julii czy są dwie dziewczyny czy szczęśliwa mama i synuś??? Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 no i....???? 20.04.04, 21:43 Elizo - powiedz cos,bo nie zasnę dziś...mam nadzieję,że wszystko w porządku - ale nerwowo zaglądam co chwilę.Uzbrajam się w cierpliwość... Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: no i....???? 20.04.04, 21:54 No wlasnie!! Ja rowniez czekam na info... Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: no i....???? 20.04.04, 21:58 Ja również czekam na info. Co chwilę tu zaglądam z nadzieją, że już będą jakieś newsy. Pozdrawiam Was wszystkie ciężaróweczki i świeżutkie mamusie. Ciekawa jestem jak tam Madzia i Lesio. Mam nadzieję, że wszystko jest ok i niedługo się odezwą. Marta i Filip (jeszcze w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba NO I CO Z TĄ JULIĄ ? 20.04.04, 22:30 Emocje osiagnęły zenit , widze że wiekszośc z nas siedzi w internecie i czeka na wieści od Julii. Ja obstawiam że Ludek to syn a wy ? Mamakuba Ania - mama Kubusia maj 2002 Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: NO I CO Z TĄ JULIĄ ? 20.04.04, 22:38 Ja tez mysle ze Julia ma synka )) hmmmm, tak pozno znalazlam i dolaczylam do watku majowego, ale mimo to uzaleznilam sie i zzylam wirtualnie z majowkami dlatego pewnie spac nie moge i czekam na wiesci o Julii no i na codzienne informacje od Was wszystkich ))) Asio i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: przesilenie kwietniowe 20.04.04, 22:24 Oj to ja tez spiesze z porada. kasiu z kosmetyków polecam mąke ziemniaczana i ciekłą parafinę ( do kupienia w aptece), poza tym wszystkie te pieknie pachnace Nivae i Johnsony uczulaja strasznie. Do mycia kupiłam Bubchen ale generalnie niemowlaka mozna mys sama woda z odrobina mąki ziemn. Goraco polecam wszystkim ,a jak juz sie skusicie na pachnidełka to naprawde nie używajcie ich za duzo. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: przesilenie kwietniowe 20.04.04, 23:03 dzięki wielkie za info i przepraszam za mój wisielczy humor, ale któraś kiedyś napisała, że zawsze możemy się tu wyżalić... Elizo jak tam Julia??!! Nie trzymaj nas w niepewności, pewnie masz problem z forum, bo chyba dzisiaj wieczorem to działa jak chce. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek ciagle nic???? 21.04.04, 00:07 stawiam na synka u Julii trzymam kciuki nadal, mam nadzieje, ze wszystko w OK dzisiaj nas dopadl wisielczy nastroj, ja zle sie czuje, chlop w domu i tez kreci sie i nie wie co ze soba zrobic..... ech czekanie Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 08:06 Kochane, miałam kłopoty z internetem, ale już szybko donoszę, że: Jej Szczęście przyszło na świat o godz. 18.05, ma 55 cm wzrostu, 3300 g wagi, nosek po Tatusiu, a usta po Mamie i jest... Chłopczykiem, o imieniu Miłosz Rozmawiałam z Julią wczoraj wieczorem. Czuje się dobrze i jest bardzo szczęśliwa. Dzisiaj biegnę do Niej do szpitala i wszystko Wam opiszę. Uściski, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska GRATULACJE!!! 21.04.04, 08:19 Gratulacje dla Julii i swiezo upieczonego Tatusia oraz wirtualne usciski dla malego Miloszka BRRAAAWOO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 08:32 No to mamy pierwszego Maluszka z listu )))) Elizo a jak Ty sie czujesz? Jak brzusio? Czy sadzisz ze bedziesz nastepna w kolejce ? )))))))))) Czy ktoras z przyszlych Mam czuje jednak ze to akurat ona bedzie nastepna? Wczoraj moje uciazliwe objawy przedporodowe uciekly w sina dal, czuje sie dobrze a nawet bardzo dobrze, co mnie zadziwia, maz mowi ze to cisza przed burza i zebym nie szalala tylko nadal sie oszczedzala. Ale ja mam taki przyplyw sil witalnych )))))))) Wiem, ze to moze krociotko trwac i jutro bedzie znowu kiepskie samopoczucie,tak to juz bywa. Nie smiejcie sie ale gdybym mogla to pobiegalabym, pojezdzilabym na rowerze i jescze pochodzila po gorach (hehe chociaz do plazy mam 5 minut piechota). Tak jak juz naskrobalam - sadze ze to chwilowe ale postaram sie to delikatnie wykorzystac na wieksze porzadki domowe! (marna przyjemnosc, ale przydatna) Trzymajcie sie dziewczyny! Teraz sie zaczniemy "rozsypywac" Elizo, pogratuluj od nas Julii i jej dwom mezczyznom )) Asio i Kubus (37 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 09:16 A wiesz asia ze to chyba jedna z oznak zblizajacego sie porodu- taki przyplyw sil witalnych ) Wielu z moich znajomych wody odeszly na zakupach, w czasie sprzatania pokoju dla dzidziusia i generalnie przy wykonywaniu czynnosci na ktore przez jakis czas nie mialy sil ) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 09:27 Gosia, moj maz tez tak twierdzi )) wolalabym jescze pobyc 2w1 dla dobra Malucha, ale co ma byc to bedzie! Jestem przygotowana -tzn. teraz tak twierdze, pewnie na prodowce zmienie podejscie do tematu )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 09:36 Eliza , liczymy na Ciebie ! Przekaż od nas najlepsze życzenia dla całej rodzinki Południewskich!! Życzenia wiecznego scześcia z maleństwem hej! A ja dzisiaj będę robic generelne porządki w szafach więc może wreszcie urodze bo to czekanie mnie dobija, chociaż jeszcze 15 dni do planowanego terminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 08:21 Ha! Tez podejrzewalam ze Ludek jest chlopczykiem ) A kiedy Julia w poscie do dzidzi napisala ze zawsze marzyla o chlopczyku jedynaku i nie planuje wiecej dzieci, to sobie pomyslalam ze albo wycisnela z meza kto zacz, albo sie domysla dlaczego maz jej nie wyprowadza z wizji chlopczyka jedynaka )) Imie godne pacyfisty ) To co dziewczynki tak gdzies za miesiac sie mozemy wstepnie w jakis Lazienkach czy polu Mokotowskim umawiac na pierwszy obglad dam i kawalerow? Plus pare ciezarowek na koncowce )) Co do kosmetykow, to ja nie uzywam dla noworodka kosmetykow w ogole. Tak sie robi w wiekszosci krajow zachodnich i uwazam ze to baaardzo zdrowo. Jedynym kosmetykiem jaki uzywam jest surdocrem na odparzona pupe, ale i tak w takich przypadkach najpierw robie krochmal w kapieli (lyzka maki ziemniaczanej na wanienke wody, lub dwie- trzeba sobie sprawdzic- ma wyjsc takie uczucie kisielowatosci, lekko sliska woda) potem wietrze pupe a dopiero jak to nie pomaga- surdocremik. Oliwki uzywam miejscowo na ciemieniuche jak sie robi. A kosmetykow zaczynam uzywac jak sie dziecko zaczyna powazniej brudzic- raczkowac czyli kolo 5-6 miesiecy. Acha no krem na pyszczek z filtrem oczywiscie ) Kasia pociesze cie. W weekend mialam depreche gigant. Nawrzeszczalam na meza, w skutek czego on nawrzeszczal na mnie, w skutek czego rozryczalam sie poteznie, po czym wychlipalam ze sie martwie czy dzidzius jest zdrowy i moj maz przez chyba godzine musial ze mna lezec i nadstawiac ochoczo swoja koszule )) Hormony mi skacza jak szalone, obrywa maz dzieci, kot.... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 09:35 Julia gratuluje, spełniło się twoje marzenie -synek- rozpoczełaś II część pięknej historii ciesze się z tobą i czekam na kolejne informacje o maleństwach Ja niemoge doczekać się na swoje ale to jeszcze tyle czsu wy w większości będziecie sobie spacerować w Łazienkach a ja będe się dopiero męczyć na sali porodowej i pomyśleć że za kilka latek niebędzie to stanowić różnicy bo nasze dzieci będą rówieśnikami a teraz te pare dni to wieczność Gosia pytanko a jakiego kremu z filtrem używasz dla takiego maluszka? ja zakupiłam sudokrem linomag i mam zamiar dokupić mydełko bambino i oliwke co prawda myślałam początkowo o nivea ale kilka osób powiedziało mi że lepiej wybrać stare poczciwe bambino tak więc zrobie, dokupie jeszcze takie nawilżane chusteczki bo to mi podpowiedziały panie ze szpitala mam jeszcze sól fiziologiczną (co prawda to nie kosmetyk) może się przydac do przemycia oczków lub noska; ach dokupić jeszcze trzeba spirytus do pępuszka i to by było na tyle pozdrawiam cieplutko Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 09:44 Eliza, przekaż gratulejszyn Julii, szczęściara. Mój stan dzisiaj jest ciutek lepszy i mam nadzieję, że będzie się poprawiał. Dzięki GOsia za pocieszenie, u mnie było podobnie, nie upiekło się nawet zwierzakowi. A jeszcze wczoraj myśląc że idzie ku lepszemu i zła passa mija zadzwonił Pan ze sklepu gdzie zamówiliśmy łączniki do fotelika samochodowego i beztrosko poinformował mnie, że niestety naszego koloru nie ma i w najbliższym czasie nie będzie. I jak tu być optymistą!! Az strach pomyśleć co może być po porodzie przecież to podobno wtedy hormony dopiero zaczynają porządnie szaleć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 10:27 Julio,Wielkie Gratulacje! szczęśliwe zakończenie szczęśliwego rozpoczęcia (i wątku i ciąży wśród nas ))). no i cudnie, że chłopczyk o tak pięknym imieniu ))) GRATULACJE I DLA MAMY I DLA TATY. Kasiu, a Ty bierz się w garść, w mycie okien czy co! mam nadzieję, że deprecha już minęła! takie wiadomości. a przed chwilą był wątek o kosmetykach, dlatego mi szczerze powiem Twoje pytanie - uciekło (( ja leję na kosmetyki. przy Polci kupiłam armatę Aventów, ale w szpitalu myli mi ją Johnssonem płynem do mycia, i nic jej nie było (ale całe szczęście że moja córeczka nie jest alergiczką )), no i jak się te Aventy pokończyły (no, jeszcze raz dokupiłam), to teraz jest ten płyt, szampon nivea baby (ba! jak mówi Polcia - dla noworodka zupełnie niepotrzebny), oliwki nie używamy, chętniej balsamu nivea też, no i ten sudocrem - cuda działa na odparzoną pupcię - dość powiedzieć, że Polci się jeszcze nie zdarzyło, a jakiekolwiek zaczerwienienie gaszone jest w zarodku )) zresztą, próbki pewnie dostaniecie w szpitalu, przynajmniej przy Polci był starterkit )) uciekam, mocne uściski dla Julii, i dziewczyny! do dzieła! ps. byłam wczoraj na odbiorze wyników w Damianie koło 13, nawet przez myśl mi przeszło żeby biegać i szukać rodzącej - mamy, ale dobrze że tego nie zrobiłam )) ja nie czuję się na rodzenie, na raie muszę kontrolować ciśnienie, bo wczoraj u lekarza mnie dopadło 160/110,. i chciał mnie zapuszkować! ale się nie dałam )) koszmar na sam koniec to samo. na razie tabletki i mierzymy ! Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 10:57 Gratulacje. Julia Ty szczęściaro masz już swojego bobaska po tej stronie brzuszka. Życzę Wam szybkiego powrotu do domciu i zdrówka. Trzymajcie się. Przesyłam całuski. Marta i Filip (jeszcze w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 10:51 Bardzo...naprawde..bardzo się cieszę)))))))delikatnie uściskaj ją ode mnie...no i Miłoszka oczywiście również !))) ja sie zastanawiam,czy nie wykręcę jakiegos przedwczesnego numeru...mam taki napływ sił witalnych,że aż sama się siebie boję.Do tego skurczyków parę wieczorowa porą,co raz częstszych i bolesniejszych....hmmm..powinnam się jednak jeszcze wstrzymaćPOzdrawiam wszystkich wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 15:58 dziewczyny, byłam, oczywiście się zasiedziałam (2 godziny... hmn) i: Maluszek jest śliczny, podobny do Tatusia. Grzeczny, tylko pomrukuje, wcale nie płacze. Wczoraj Julia go nakarmiła o 24.00, a on spał do rana, do 8.00 - śpioszek kochany. Ma gęste, króciutkie włoski, długie paznokietki i śpi sobie w niebieskim rożku. Marszczy czółko, robi minki. Trzymałam go przez chwilę - niasamowita Kruszynka. Taka malutka i śliczna. Juleczka leży i tęskni za jedzeniem, bo, póki co dostała tylko kaszkę i sucharki. Karmi Malutkiego piersią i jest szczęśliwa. Tata, Pan Dr też! Pięknie to wygląda)) Julia wychodzi do domu w piątek. Myślę, że jestem następna w kolejce. CC mam wyznaczone na 27.04, ale po dzisiejszym ktg pan dr stwierdził, że mogę nie doczekać... Mam naprawdę konkretne skurcze i proszę, trzymajcie za mnie kciuki, żebym dotrwała i nie rozsypała się podczas weekendu. dziś w nocy budziłam się co godzinę z napiętym brzuchem i czuję się dziwnie. wczoraj miałam przypływ energii, a potem nudności i ten brzuch jak kamień. Ale mamy pogodę, prawda? Nic tylko rodzić!! Ściskam Was ciepło. Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka a mnie zapuszkowali!!! 21.04.04, 18:35 Cześć Dziewczynki!!! Wielkie gratulacje dla Julii! Myślałam o niej we wtorek o 18. W poniedziałek poszłam do prowadzącego skonsultować się czy to piątkowe skierowanie do szpitala to tak na serio, czy tylko tak żeby podmuchać na zimne. (Wiem, durna jestem ale ta moja szpitalofobia nie pozwalała mi tak po prostu spakować się i pojechać.. chyba z trzy razy zawracałam od drzwi) No i prowadzący na to że oczywiście dmuchamy na zimne, że to pewnie kwestia mojego nerwowego stylu bycia, i że w sumie to mogę zostać w domu, tylko robić KTG co 2- 3 dni, po czym wyciągnął ciśnieniomierz, zanotował 140/100 i kazał jednak jechać. heh I musze powiedzieć że w szpitalu wcale tak mi źle nie było. Personel miły, lekarze życzliwi i chcący pomóc - wiadomo, że nie tacy 'gadulscy' jak się chodzi prywatnie - co się dziwić, szpital to miejsce gdzie są chorzy ludzie, więc jakby chcieli każdej podescytowanej pierworódce na obserwacji wnikliwie tłumaczyć na czym polega jej problem to zatrudnienie musieliby zwiększyć o jakieś 300%. Pobadali, pomierzyli ciśnienie (które w szpitalu się obniżyło, bo jak się leży i czyta książki to niby czym się ekscytować? poza treścią lektur oczywiście..), USG, krew OK, skurcze były ale nieefektywne, rozwarcie 1,5 cm od tygodnia, więc dziś kazali iść do domu i niepotrzebnie łóżek nie zajmować. Brawo służba zdrowia! A już mi doświadczone położnice w rozmowach korytarzowych wróżyły, że ooo, 39 tydz., to mnie nie puszczą tylko będą wywoływać. A tu widać że nie, i bezsensownych indukcji się nie robi! Napatrzyłam się trochę, bo akurat wczoraj były 4 takie wywoływane porody - coś strasznego. Snuja się te kobity z kroplówkami po korytarzu, uwieszone na mężowskim ramieniu, z wielkim cierpieniem wymalowanym na twarzy. Z tych czterech jedna 'odpadła' - próba wywołania nieudana, a trzy kobitki trafiły pod skalpel. Jedna bidulka męczyła się od 10 do 23 zanim padła decyzja o cc. Brrrr. Ja tam chcę przyjechać w środku nocy, postękać, pokrzyczeć, zrobić 3 przysiady, czy 133 - ile bedzie trzeba, i przebyć to o własnych siłach. Czego sobie i Wam życzę )) A dziś rano zanotowałam wypadnięcie czopa, bądź też jego fragmentu. hihi śmieszna taka galaretka. Teraz mam co chwila skurcze, ale mam nadzieję, że to takie niegroźne, bo szlafrok i koszula szpitalna w praniu... Pozdrawiam Was mocno Ola + Gabryśka Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 19:00 Hej!!!!!!! Strasznie sie ciesze ze Julia urodziła i ma takiego zdrowego, ładnego i spokojnego synka)) Mam nadzieje ze my tez sie w koncu doczekamy naszych pociech i ze też będą takie kochane i spokojne. Ja miałam nadzieje ze moze dzis urodze albo na dniach jak prorokował mój lekarz a tu nic. Po zdjeciu szwa okazało sie ze rozwarcie mam na opuszek palca. Lekarz nie mógł w to uwierzyc.Był pewny na 100% ze dzis urodze)))Zrobił mi jeszcze KTG ale Mały akurat wtedy postanowił sie przespac i za nic nie chciał sie ruszac wiec na siłe go budziłam zeby była ta wymagana ilosc ruchów bo inaczej nie wiem ile bym tam lezała.Dopiero jak wyszłam z gabinetu zaczał szalec. Złośliwy od małego, nie ma co Tak wiec wróciłam do domku i czekam teraz az zacznie sie poród.Mam nadzieje ze nie bede musiała czekac straznie długo na to wazne wydarzenie. Dzis byłam w koncu na pierwszym długim spacerze tej wiosny. Od razu mi sie humor poprawił.Wyobrazałam sobie jak to bedzie fajnie jak na te spacerki bede chodzic z wózkiem i małym Adriankiem w środku)))) Wózek własnie dzis odebralismy ze sklepu i teraz stoi rozłozony na balkonie i sie wietrzy bo ten zapach fabryczny - fuj!!!!!!!!! Pozdrawiam wszystkie serdecznie i wiosennie))))))))))))) Magda i Adrianek ( 38 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 20:45 wielkie gratulacje dla Nowej Mamy Julii, oczekiwanie na wiesci bylo emocjonujace Eliza przetrzymala nas do granic Chopiec :)) Fajnie ) zazdroszcze, juz w ramionach Mamy i Taty.... to taka niesamowita radosc, zwienczenie oczekiwania, zaspokojona ciekawosc - jak bedzie wygladal, jakie wlosy , oczy usmiech ..... no i ta upragniona lekkosc w brzuchu, w koncu ktos moze potrzymac Twoje dziecko Gratuluje, wiele dobrego zycze calej trojce u nas po fatalnym wtorku z koszmarnymi nastrojami przyszedl mily sloneczny dzien, przyplyw energii we mnie, zero bolu, dziecina spi a ja troche spokojniejsza. jeszcze troche wytrzymam pozdrowki anka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 21:04 no to pięknie) jeszcze raz gratulacje dla Rodziców. ale że Julia Miłosza nakarmiła, to myślę że nie do końca. większość dzieci przesypia pierwszą noc (w odróżnieniu od mam ), zmęczona ilością stresu lub leków. a z karmieniem to się dopiero zacznie. najważniejsze że wszyscy zdrowi. właśnie dziś odebrałam złą wiadomość o życiu koleżanki z klasy licealnej. dbajcie o siebie dziewczyny i o swoje dzieci tym bardziej. pozdrawiam mocno, przepraszam za łączenie wątków. jestem wstrząśnięta. M Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 22:23 A ja po wielkim sprząaniu, zimowe ubrania poszły do wora a letnie fatałaszki i przedciążowe ubrania czekaja na mój powrót do właściwych kształtów poukładane na półeczkach. Narobiłam sie jak wół i nic...tylko mały zaczął kopac żebym dała spokój, ale żeby jakies skurcze czy cuś no nic . Pewnie znowu urodze po terminie(Kubusia 5 dni po). Pozdrawiam serdecznie. Czy któras ma wiadomości od madzi? Czy jej "majowy" lesiu juz sie narodził? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Jednak kwietniówka... 22.04.04, 16:33 Właśnie wróciłam ze szpitala... Jednak tydzień temu to była normalna akcja porodowa. Faktycznie to wody mi odchodziły i zaczęły się skurcze. Nie spieszyłam się do szpitala, bo niby pierwszy poród długo trwa... A w szpitalu mnie ochrzanili, co tak późno, bo szew nie zdjęty, a rozwarcie na 2 palce i szew zaczął przecinać szyjkę. Skurcze bardzo szybko mi się nasiliły i w drodze do szpitala były już co 3-4 minuty. Zdjęcie szwu było mało przyjemne, lekarz nie mógł sobie poradzić... A potem na łóżko, mąż obok i rodzimy. Nie wiem jak przeżyłam masaż szyjki - to było koszmarne!!! Nie potrafiłam przeć, w końcu jednak udało mi się wypchnąć synka z pomocą dogniatającego mój brzuch lekarza. Synek pojawił się 15.04.2004 o godz. 1:30 w nocy. Ważył niewiele 2160 g, 47 cm długości i 32 cm obwód główki. Cały miesiąc przed terminem. Dostał 8 punktów. Ogólnie jest w niezłej formie, ale musiał przejść szereg badać jako taki maluch (EKG, echo serca, USG główki i codzienne badanie krwi). Dopadła go żółtaczka, więc troszkę poleżał pod lampami. Jednak twardzielek szybko doszedł do siebie i właśnie ssa cyca jak to piszę... cudowne uczucie. ))))))))))))) W wolnej chwili poczytam zaległości i napiszę więcej. Chyba wyprzedziłam i zaskoczyłam wszystkich. ) Pozdrawiam, Magda i zaskakujący Lesio (15.04.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Jednak kwietniówka... 22.04.04, 16:46 GRATULACJE MAGDO!!! Caly czas trzymalam kciuki i niecierpliwie czekalam na info od Ciebie!!! Nie ja jedna oczywiscie, wszystkie czekalysmy! To dobrze ze z Toba i Lesiem wszystko ok. To najwazniejsze! Worek majowek sie zaczyna rozwiazywac i rozsypywac Jak tylko bedziesz miala wolne chwile to pisz co u Ciebie i Lesia Jescze raz gratulacje!!!!!!!!!!!!Dla malzonka oczywiscie tez !!! Asio i Kubus (37 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: Jednak kwietniówka... 22.04.04, 18:45 Gratulacje. A jednak majowy Lesio okazał się kwietniowy. Cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze. Wszystkie czekałyśmy na info od Ciebie. Trzymajcie się. Niech Lesio rośnie duży. Życzę Wam dużo, dużo zdrówka. Marta i Filip (jeszcze w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Jednak kwietniówka... 22.04.04, 20:50 ..to niesamowiete,co piszeszmyślałam,że Cie potrzymaja i puszczą...a Ty już w roli mamusi...tak gładko Ci to poszło - gratuluję!!!!czekam na obszerniejszą relację,ucałuj synka - dzielny był baaardzo Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 00:09 Gratulacje Madziu!!! Wygląda na to, że będziesz musiała jako pierwsza wystąpić na wątku "Rówieśnicy". Julia jutro wychodzi do domu. Opiekę ma super. Wczoraj po południu wstała i się wykąpała. Już normalnie chodzi, nie bierze środków przeciwbólowych, zaczęła jeść. I jest TAAAKA szczęśliwa. Mona, chyba wykrakałaś z tym karmieniem Pierwszej nocy Miłosz rzeczywiście spał, a w drugiej był już głodny... Ugh, czy to zawsze tak jest z tym karmieniem, że cycki bolą, sutki pękają? Wczoraj myślałam, że rodzę... Miałam skurcze co 10 minut i najadłam się strachu, ale wszystko przeszło (na szczęście!!) i czekam grzecznie do 27.04. Wczoraj wybraliśmy się do znajomego fotografa, który uwiecznił moje brzuszysko i po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z tego JAK WIELKI jest mój brzuch. Patrzenie na niego z góry albo ukradkiem w lustrze nie oddaje powagi całej sytuacji Cieszę się, że zostało tak niedużo czasu... Jestem już zmęczona niedołężnością, przygotowana psychicznie i czekam cierpliwie do wtorku. Dziś zadzwonili, że mebelki będą wcześniej (dziękuję niebiosom!), więc mam już praktycznie wszystko. Dziewczynki, czy noworodka przewozi się w foteliku samochodowym czy w gondolce? Fotelik wydaje mi się bezpieczniejszy, ale wolę zapytać. No i jak powinnam ubrać dzidziusia? jest teoretycznie ciepło, ale może przydałby się jednak jakiś kombinbezon? czy może wystarczy solidnie gruby kocyk? proszę, napiszcie mi. Pozdrawiam Was ciepło. Odliczam czas. Jeszcze trochę ponad 4 dni... Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 00:24 Magda! WIELKIE GRATULACJE! oboje z synkiem jesteście bardzo dzielni(mimo,że wcześniej). wszystkie trzymałyśmy tu za Was kciuki. cieszę się, że jesteście zdrowi, i że karmisz Lesia (chociaż oczywiście nie jest to warunek szczęścia )))) gratulacje największe! niesłychane, czuję dreszcz podniecenia. i zazdrości, że Ty i Julia trzymacie juz swoje dzieci w ramionach. "Mona, chyba wykrakałaś z tym karmieniem Pierwszej nocy Miłosz rzeczywiście > spał, a w drugiej był już głodny... Ugh, czy to zawsze tak jest z tym > karmieniem, że cycki bolą, sutki pękają?" hmmmm..... tak jest raczej zawsze )) dużo rzadziej mamom i dzieciom udaje się od razu załapać osso chodzi )) a ssanie pobudza laktację, więc zanim się to mleczko pojawi, trzeba ćwiczyć (z ssakiem u piersi )) ale pocieszę Cię Elizo, że najgorzej jest na początku. potem coraz lepiej)) ja od mniej więcej 2 tygodni mam już mrowienie w piersiach, dosłownie czuję, jak tam buzuje )) ale synka chcę majowego!!! Elizo, Ty nam się tu nie rozkładaj, bo co będzie jak nie zdążysz na planowane cc?? jeszcze nam siłami natury urodzisz, hehe )) jutro jest u nas koleżanka Polci z mamą. wspięłam się na wyżyny geniuszu (czytaj:wolnego czasu) i zrobiłam truskawkowe tiramisu z dodatku elle)) chyba pyszne, bo trochę podjadałam. a na głowne danie sałatka z jaj przepiórczych, pomidorków koktailowych, oliwek, krewetek, sera peccorino i mniam mniam, czegoś tam jeszcze...aaaa, rukoli! piesko droga, ale ostatnio wpadłam w manię rukolową )) w poniedziałek przyjeżdża do nas teściowa do asysty i oczekiwania. no i pierwszy raz w życiu, dzięki synkowi udało mi się zarezerwować tydzień wakacji w sierpniu! jedziemy nad polskie morze, do Chłopów. co roku jest tak (w wolnym zawodzie), że wyczuwając dobry moment, po prostu na ostatnią chwilę wyskakujemy na dzikusa. dzięki Miłkowi są planowane wakacje )) hurrrraaaaa mocne uściski Gratulacje dla Mam Mona Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 03:54 niesamowite :)) Magda wielkie, wielkie gratulacje czytalam Twoj post jak odcinek powiesci sensacyjnej, emocje ale emocje :)) czekam teraz na zdjecia, Julia, Magda - nie kazcie zbyt dlugo czekac. Magdo, ja urodzilam sie hmmm 36 lat temu z waga 2200, Mama ubierala mnie w lalczyne ubranka, bardzo szybko dogonilam inne dzieci, jestem bardzo zdrowa, wyrosnieta mialam dzis przemila wizyte, 10 miesieczna corka z kolezanka. nie moglam dzieciaka z rak wypuscic, n iby juz duze dziecko a takie wydawalo mi sie malenkie, kruche, slicznie okraglutkie..... taaaaa nie moge sie doczekac ot co jutro wyruszma na poszukiwanie herbatki z lisci malin (heheheheh) podobno przyspiesza. u nas zrobilo sie naprawde cieplo ( na jednym z termometrow zobaczylam 29C...) spacerowalam dzis po miescie, spory dystans nawet, pozniej wzielam sie za zbijanie skrzynki na kwiaty kolo mojej restauracji, przestwaialam donice z jalowcem, jutro przytacham ziemie i posadze jakies pnacze ( zarazilyscie mnie waszym ogrodnictwem) chyba groszek bo musi pachniec moze to wszystko pospieszy moje brzuchowe dziecko ? aaaaa i polazlam do fryzjera, w koncu znalazlam dobrego :)) mam wlosy prawie na zapalke ale z charakterem i forma i planem, gotowe do zapuszczania heheheh tak wiec jestem gotowa, juz zupelnie. dzien zaczynam od zajrzenia na To forum takie ekscytujace sie zrobilo Kto nastepny??? pozdrawiam anka Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 09:17 Magda gratuluje, to dobrze że maleństwo już zdrowiutkie teraz karmić i zaraz dogoni wielkością rówieśników. Naprawde gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 09:28 Madziu, Wielkie gratulacje dla Ciebie i życzenia cudownego życia dla Lesia. Bardzo sie ciesze ze czujecie sie dobrze, że karmisz piersią bo to wiadomo ważne i zdrowe dla was obojga, ja mam jeszcze 13 dni ale robie co moge żeby urodzic szybciej, to czekanie mnie dobija. Daj znać jak założysz watek rówieśnicy i koniecznie daj zdjęcia na zobaczcie! pozdrawiam Ania + Pawełek Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 00:43 no własnie )) Julię jutro puszczają do domu ) a stolec był???? Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 08:50 ha,ha,ha))))skąd ja to znam????pozdrawiam ciepło i idę dalej pakować torbę szpiatlowa))pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 09:42 jaki stolec, Juliowy czy Miłoszowy??????????????)) Oj, Mona Mona. Jak tam Twój taras? ja wczoraj przytargałam następną partię i schowałam przed niemężem pod stół, bo mnie opieprza za łażenie i "nieodpoczywanie". Mój kot chyba coś wyczuwa, bo mnie z łap nie wypuszcza i non stop mi siedzi na głowie. Pilnuje mnie, czy co? Ja nie mam cyckowego mrowienia ani żadnej siary, więc trochę się martwię, że mój organizm śpi. Aha, Julia napisała mi dziś o 6 rano, że ma nawał pokarmu, więc wszystko się sprawdza Ale dlaczego mały brzdąc najpierw musi zmasakrować matce cycki, co? No i jeszcze raz uprzejmie prosze o odpowiedź na moje zagajenie pt. jak mam dzieciaka ubrać jak będę wracała do domu. please!!!!! Uściski wiosenne Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 10:03 Brzdac musi matce zmasakrowac cycki, bo po pierwsze ssie mocniej niz stado dopieszczajacych samcow a cycki delikatna sprawa ) Po drugie- jak dwie osoby nie wiedza jak (czyli matka i brzdac) to jedno cos naknoci, drugie cos naknoci a cycki bola ) A po trzecie- dobra wiadomosc dla tych co to planuja dwoje lub sie spodziewaja drugiego- za drugim razem cycki nie maltretuja sie prawie wcale albo tylko troszke. A te co planuje jedynaczka- i tak odcierpia swoje i w dodatku na przyszlosc sie nie przyda ))) Carda ja ci pisalam o tych ciuchach- jak bedzie tak jak dzisiaj np. Zaloz body, spioszki, cos z dlugim rekawem a na to wszystko najwygodniej miec pajacyka z grubszej bawelny, weluru czy polarka ale cienkiego. I to wszystko w fotelik. Jesli bedzie chlodniej niz dzisiaj/ bedzie wialo/ bedziesz miala wyrzuty ze ci zmarznie- na to wszystko narzuca sie flanelowy kocyk. Acha, czapeczka oczywiscie jakas cienka. Mysle ze to wystarczy spokojnie, jak bedzie jeszcze zimniej- zawsze pozostaje spiworek do fotelika, chociaz mysle ze az tak zimno nie bedzie ) Lepiej kilka cienkich warstw nic dwie grubsze w kazdym razie )) Moj kot siedzi przy drzewku ktore rosnie obok naszego balkonu i pilnuje ptaszkow wijacych gniazdko. Malo ze skory nie wyskoczy ale ze to pers (chociaz skundlony) to ptaszki olewaja go z gory ) I maja racje bo ten palant nawet jak kotleta zwinie to nie umie go zjesc- za duzy kawalek chociaz mieciutki... a co dopiero twardy niegotowany ptaszek ) Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 10:41 Witajcie Mamusie! To juz ostatnie tygodnie i wyczekiwanie... Magda i Julia juz sie doczekaly - aaa, wlasnie, rozdwojone Mamusie, pamietajcie aby w wolnej chwili zamiescic jakies fotki waszych slodkich synków )) Elizo, ja tez mam problem z przygotowaniem ubranek na wyjscie ze szpitala, Ty juz wkrotce, wiec wiesz w miare jaka bedzie pogoda, a ja nadal nie wiem kiedy sie rozsypie.. Chcialabym przygotowac mezulkowi ciuszki dla Malego,ale nie wiem jakie , chyba wydam mu instrukcje dopiero jak bedzie po nas jechal do szpitala. Sily witalne juz mnie opuscily, teraz jestem leniwa, snuje sie po mieszkaniu, poleze, pospie, poczytam... ahh ta ciaza Jesli chodzi o piersi i siare, to "kropelkuje" juz bardzo dlugo, a ostanio - wlasciwie od kilku dni wrecz "tryskam" (doslownie) dookola. Dziwny objaw, zuzylam juz prawie wszsytkie zapasy wkladaek laktacyjnych!!Wiem, ze te objawy wcale nie oznaczaja tego, iz bede miala duzo pokarmu albo wrecz przeciwnie, ale zastanawia mnie natezenie zjawiska Aaaa, mam pytanie, czy wkladacie cosik do lozeczka pomiedzy materac a przescieradelko? Widzialam takie maty zabezpieczajace materac przed ew.zmoczeniem, ale zastanawiam sie, czy jesli bedzie lato i goraco to czy Maluch sie nie ugotuje jescze przez dodatkowa sztuczna mate pod pleckami. Czekam na porade. Pozdrawiam Asio i Kubus (37 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 10:59 gdzie kupowalyscie warszawianki? Sczegolnie o majtasy mi chopdzi- ja na razie widzialam po cenach nieprzyzwoitych- 20 zlotch za 4-5 sztuk. Tylko takie nieprzyzwoite ceny panuja czy gdzie ktos widzial taniej? A wkladki laktacyjne wielorazowe- mam na nie chrapke ) Ktos gdzies widzial? Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 11:10 Nie odpowiem Ci Gosiu bo ja nie z Wa-wy ale zapytam Ciebie i reszte - jak to jest z tymi gatkami? W szkole rodzenia mowili (odradzali) i sama tez je widzialam - sa z takiego "materialu" jak "plasczyki" szpitalne - czyli nie przepuszczaja powietrza (ani w jedna ani w druga strone) hmm czy to sie nadaje? Chyba mozna sie w nich zagotowac? Chyba ze macie na mysli calkowicie inny produkt.... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 12:20 juz pisałam ale gdzies się pochowało - kupiłam majtki od sprawdzonej przez mnie allegrowiczki - za 5 szt. zapłaciłam 6,60 zł -bodajże.Wkładki wielorazowe też są -i to w zupełnie przyzwoitych cenach.No chyba,że taki system kupowania Ci nie odpowiada - pozdrawiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 13:16 dona na allegro teraz nic nie ma system odpowiada mi jak najbardziej ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 13:21 Gosiu, ja też na allegro kupowałam www.allegro.pl/show_item.php?item=23167007 teraz nie ma, sprzedająca _katka (z Wilanowa )) Gosiu, kilka podwójnych mam powiedziało mi,że przy pojawieniu się dzidziusia, starsze dzieci zareagowały wtórnym karmieniem - tzn. wróciły do pojenia się cyckiem )) czy u Ciebie kiedykolwiek pojawił sie ten problem?? pzdr M Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 15:58 Ja w kwestii majtasów i wkładek: - majtki kupiłam w Mothercare 5 szt za 19 zł, ale podobno można kupić w aptece przy szpitalu Czerniakowskim - wkładki mam jednorazowe Bella chyba, bez przyklejania do stanika Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 19:44 ja właśnie od katki kupowałam - faktycznie - jakiś czas temu.Wiem jeszcze o aptece przy IMiD na Kasprzaka - ale nie mam pojęcia ile to tam kosztuje.Ponieważ allegro to ostatnio mój sposób na wszystkie(prawie )zakupy - będe śledzić dla Ciebie kwestę majtasów i wkładekpa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 11:59 Papierowe majteczki widziałam w sklepie z art. dla dzieci przy dworcu wszchodnim a konkretnie na jego tyłach, a sama kupiłam w Piastowie 7 szt. za 9,5 pytałam się i na Solcu i na Kasprzaka powiedziano mi że bardzo przydatne i można je nosić Moje maleństwo szaleje od wczoraj chyba ciasnawo się zrobiło i próbuje zrobić sobie więcej miejsca a miało w 9 mc. niewiele się ruszać a może szuka innej drogi by się wydostać bo taka pogoda aż chce się spacerować, na ulicach widze wszędzie wózki i bawiące się dzieci można dostać oczopląsu ja też już chce bardzo. Zrobiłam się taka leniwa godziny i dni mijają mi na niczym gdzieś uciekają niewiem dokąd tylko czekanie czy wy też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 12:15 Aga, z tego co pamietam to mamy taki sam termin -18 maja )) Moj Maluch tez sie wieci i to mocno, takze jak widac nie ma na to reguly, moze za jakis czas sie uspokoi i bedzie wyczekiwal wyjscia w blogim lenistwie -tak jak Mamusia hihi Dzisiaj albo w pon. ide na usg podpatrzec co slychowac w jego domku Mam nadzieje ze wszytko ok, ze nabral troche wagi, ze lozysko ok no i ogolnie musze sie dowiedziec co tam wewnatrz slychac! Juz niedlugo bedziemy sobie spacerowac z dzieciaczkami) Kurka, czas leci, musze zamowic wozek i fotelik, bo zostane z reka w ....nocniku albo raczej pieluszcze hihi pozdrawiam Asio i Kubus (37 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Fotki 23.04.04, 12:45 Wrzuciłam fotki ze szpitala: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12169296 Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Fotki 23.04.04, 13:34 Magda! sliczne maleństwo)) już złożyłam Wam życzenia na zobaczcie, ale jeszcze raz dodam: niech się zdrowo chowa )))) a ja dziś obudziłam się o 6 rano regularnymi skurczami. Paweł w panice mówi mi:przeciez większość dzieci rodzi sie nocą (bo tak uczą w szkole rodzenia )), ale przecież jego pierwsze dziecko urodziło się o 17.35, i akcja zaczęła się tak samo, więc w czym rzecz??? najgorsze, że ja nie chcę kwietniowego synka )), hehe, całą ciążę czekałam na szybszy poród, a teraz chcę majowego Miłka ))) skurcze jednak się rozeszły. była dziś u nas koleżanka Polci, niestety z alergią. szybko uciekły, bo Gaba tylko płakała (( ale Polcia nie dała się sprowokować, i dobry humor wciąż jej dopisuje! Elizo, dołączam się do Gosi w kwestii ubrania: body, śpioszki, na to jakiś kaftanik/sweterek/bluza, paputki lub skarpetki, czapeczka bawełniana. jak bardzo zimno - kocyk. uchowaj dziecię od wiatru i przeciągów, a temperatura na pewno jej nie dokuczy )) i fotelik samochodowy. na pewno nie gondola. a o kupkę u rodzącej to w każdym szpitalu pytają-i prywatnym i państwowym. i bez niej nie wypuszczą )) ja leżałam 5 dni po urodzeniu Polci czekając aż zacznie na wadze wzbierać (!!!), i wciąz pytali: a stolec był??? u mnie codziennie, tylko dziecko mnie wiązało )) pozdrowienia, jeszcze cała (mam nadzieję że do maja) Mona Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 23.04.04, 13:48 jeszcze tylko szybko dodam, że jak te skurcze rano mnie męczyły, to się z Pawłem zaśmiewaliśmy: 23 kwietnia?? co to za data??? mamy 27 kwietnia rocznicę ślubu, 4 maja ja mam imieniny, a 6 - Paweł urodziny. a 23??? cóż to za data??, hehe M Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: Fotki 23.04.04, 13:50 Madziu, gratuluję ślicznego i zdrowego synka!!!! Jest naprawde cudowny!!!!!! Strasznie zazdroszczę Tobie i Julii że macie juz swoje maleństwa po drugiej stronie brzuszka)) Ja chodze teraz na bardzo, bardzo długie spacerki z mężem, dobrze ze pogoda taka sliczna i słonko cudnie grzeje. Oj, tez juz bym chciała urodzić, bo co raz ciężej mi chodzic.Dziś w nocy miałam bardzo bolesne skurcze. W zyciu mnie tak nie bolało.Nawet wtedy w styczniu jak mi sie szyjka tam mocno rozwarła. Już myslałam ze zaczynam rodzic. No ale po godzinie skurcze zaczęły słabnąc aż w końcu ustały wiec poszłam dalej spac. Z jednejstrony cieszyła mnie mysl ze to moze juz a z drugiej myslałam:jeszcze nie teraz. Chyba zaczynam miec porzadnego stracha przed porodem. Mąz mi wróży poród na 3 maja. Ciekawe czemu?? pozdrowienia Magda i Adrianek ( 38 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Fotki 23.04.04, 15:40 >>Brzdac musi matce zmasakrowac cycki, bo po pierwsze ssie mocniej niz stado dopieszczajacych samcow a cycki delikatna sprawa ) ha, ha, ha, Gosiu, nieźle się uśmiałam! A u mnie w dodatku nie samiec mały, tylko samica, więc w genach nie ma dopieszczania. dziękuję za porady w kwestii ubraniowej - dobra wiadomość, że nie potrzebuję żadnego śpiwora, który bym pewnie raz założyła, bo upał przezież jak cholera. Julia właśnie dzwoniła, że są już w domu. Mona - stolec był Pewnie Dżulia się wkrótce odezwie i wszystko Wam opisze. Madziu - już się wpisałam na Zobaczcie, ale jeszcze raz wielkie gratulacje z powodu Lesia)))))) Czekamy na wątek na Rówieśnikach, a tymczasem zaraz poprawię naszą listę wzorem Kwietniówek. U nich zawsze był pod tym względem porzundek, to i u nas też być musi! Uściski ciepłe, Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo LISTA 23.04.04, 15:55 Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160 g. Miała termin na 13.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g Oczekujące: > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć > nieznana > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek > ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, > MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip > MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola > MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver > czyli bycza krew. > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% > KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta > DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Fotki 23.04.04, 19:56 ..słodki cudny i dzielny facecik))Buzialki Dona Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:02 No i sie pospieszylam. 20.04 we wtorek o 15.22 urodzil sie nasz synek. Zupelnie niespodziewanie (o 12 mialam miec zdjety szew) ale o 6 rano odeszly mi wody i pojechalismy do szpitala. A o 15.22 synek byl z nami. Dzisiaj wrocilismy ze szpitala i powoli probujemy oswoic sie z nowa sytuacja. Pozdrawiamy wszystkie Mamy obecne i przyszle!!! Julio gratuluje!!! Aga mama Madzi (19.04.2001) i Maluszka (20.04.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:21 Aga! GRATULACJE! no muszę sobie w stopce taki tekst wpisać! Piękne masz daty urodzin Twoich dzieci )) jak będzie miał synek na imię, i napisz coś o nim - ile waży, ile ma wzrostu i jak się czujecie oboje??? życzę Wam wszystkiego najlepszego ))) kurczaki, trzy medalowe miejsca już zajęte )))))) mocne uściski Mona Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:24 Aga gratuluje!!! napisz wymiary maleństwa, bardzo szybko urodziłaś tego też Ci gratuluje, oswajajcie się z nową sytuacją i cieszcie się każdą chwilą Jak na pojawienie się maleństwa w domu reaguje Magda? Czy określenie Maluszek oznacza że nie macie nadal imienia ? Magda masz pięknego słodkiego synka,niech rośnie zdrowo Czekam na pozostałe zdjęcia od Julii i Agi Ciesze się Aga że twoje maleństwo rozrabia tak jak moje i ciekawa jestem czy nasze skarby urodzą się tego samego dnia? pozdrawiam cieplutko i jaszcze raz gratuluje mamusią utulcie swoje maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:27 Za trzecim razem pisząc Aga oczywiśie miałam na myśli Asia przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: 20.04 mam synka!!! 24.04.04, 10:41 a, nic nie szkodzi, nie ma za co przepraszac tez sie zastanawiam czy urodzimy tego samego dnia roznie to bywa z tymi terminami.. ja juz wyczekuje.... z jednej strony chcialabym dociagnac do terminu a z drugiej strony chcialabym juz przytulic Maluszka... pozdrawiam Asio i Kubus (37 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:42 Gratulacje!!!!!!!!No to mamy kolejnego dzidziusia. Teraz to juz pewnie co chwile jakas bedzie rodzic. Ja tez czekam na wiecej wiesci o Twoim synku. pozdrowienia Magda i Adrianek( 38 tydzien) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:52 -no i mi adrenalina nie chce spasc- bo co się wycisze po jednym porodzie,to juz następna dobra nowina)))Matko Boska - żebym się sama tylko nie pośpieszyła - bo mam czuja,że to już zupełnie nieługo...boje się tego długiego majowego weekendu...jakies cyrki szykuja w moim szpitalu MSWiA..Gratuluję z całego serca i pozdrawiam ciepluteńko Dona Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 acha... 23.04.04, 19:54 zapomniałam powiedziec,że dziś malgog się odzywała do mnie - nie bardzo miałysmy jak pogadać - ale wiem,że miała dziś jechac do szpitala i jak jej nie zostawią - odezwać się.Telefon milczy - więc niestety nic nie wiemJak się dowiem - dam znać.Trzymajcie za Małgosię kciuczka - napewno się jej przyda.Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek synek Agi :) 23.04.04, 20:30 Gratulacje- szybkosc godna pozazdroszczenia :)) napisz cos wiecej o synku, no i czekamy na zdjecia. teraz juz tak bedzie caly czas, worek z dziecmi sie rozerwal, ale fajnie pozdrawiam Was wszystkie dziewczyny, anka Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Marzenia się spełniają 23.04.04, 21:03 Kochane, BARDZO dziękuję wszystkim, które trzymały za mnie kciuki i myślały o nas. Wzruszyłam się dzisiaj czytając wszystkie gratulacje od Was. Choć znamy się głównie z Matrixa , poczułam, że wszystkie razem przechodziłyście ze mnątę ciążą. Jak wiecie od Elizki urodziłam wymarzonego synka. Jestem najszczęśliwaszą osobą na świecie. Wymarzyłam sobie synka, który byłyby podobny do mojego Ukochanego i wszystko się spełniło. Mam maleńką kopię osoby mi najbliżej )))) A mój mąż sprawdza się lepiej niż idealnie w roli tatusia. Życzę Wam, żebyście były tak szczęśliwe, jak ja teraz. Jesteśmy już w domku i próbujemy zorganizować nasze życie we trójkę, co sprawia nam wiele radości. Wiem, że już z niecierpliwością oczekujecie swoich maleństw i jestem pewna, że kiedy już przyjdą na świat, oszalejecie ze szczęścia - tak jak ja. Troszkę cierpliwości. Magda, Agnieszka - bardzo cieszę się Waszym szczęsciem i gratuluję synków. A zatem na razie na naszym wątku faceci górą Piszcie jak najwięcej o Waszych pociechach i niech rosną Wam zdrowo. Chyba czas najwyższy utworzyć nowy wątek na rówieśnikach. Co Wy na to? Jutro napiszę więcej, bo teraz bierzemy się za kąpiel Naszej Wielkie Miłości Julia Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 21:05 Aga gratuluję. Życzę powodzenia. Niech synuś rośnie duży i będzie zdrowy. Jak się oswoisz z nową sytuacją i będziesz miała TROSZKĘ wolnego czasu napisz coś więcej i zamieść zdjęcia maluszka. Mamuśki troszkę Wam zazdroszczę, że macie swoje dziubki przy sobie. Możecie je przytulić i ucałować. I najważniejsze - przeżyłyście poród (Brrrr). Myślę, że już co chwilę będziemy się dowiadywać o kolejnych narodzinach. Jakie to fajowe. Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe Mamuśki. Marta i Filip (jeszcze w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: 20.04 mam synka!!! 24.04.04, 06:06 witajcie! Gratulacje dla Magdy i Agi!!!!!!!! Niech Wasze maleństwa zdrowo rosną!! Padło pytanie o wielorazowe wkładki laktacyjne, na allegro ciągle ich nie ma, a mnie się przypomniało że widziałam takie w mothercare. Ciekawe czy zdążę zająć czwarte, punktowane miejsce?? chyba nie - skurcze są, coś tam się rozwiera bo boli wieczorami, ale to jeszcze nie jest coś konkretnego (chyba). Pozdrawiamy Ola i 39-tyg. Gabrysia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona MAJ 2004 24.04.04, 10:13 > Ciekawe czy zdążę zająć czwarte, punktowane miejsce?? chyba nie - skurcze są, > coś tam się rozwiera bo boli wieczorami, ale to jeszcze nie jest coś > konkretnego (chyba). hehe, no Olu, start! bo i ja mam regularne skurcze co ok.5minut. dzwoniłam do lekarza, jeszcze z godzinkę mam poczekać, a potem szpula! do szpitala ))) zobaczymy która pierwsza )) ja wciąż liczę,że się rozejdzie i Miłek będzie majowym chłopcem,ale ponieważ to mój drugi poród, to niestety, wygląda to zatrważająco regularnie )) mocno Was ściskam, jak urodzę - Paweł da znak )))) no MATKI, nadchodzę!!!! Mona Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: MAJ 2004 24.04.04, 10:37 Gratuluje Aga!!! No to juz mamy trzy rozdwojone Mamuski a jak widze tzn czytam kilka kolejnych (Ola, Mona) juz czeka w blokach startowych hihihi Bardzo sie ciesze! Mona,Ola, trzymam kciuki! Czekamy na wiesci Elizo?Jestes??? Bo zastanawiam sie czy to Ty nie objelas zaszczytnego 4 miejsca w naszym majowym rankingu Asio i Kubus (37 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: MAJ 2004 24.04.04, 13:52 jejuśku trzy dni przerwy w dostępie do sieci i trójka maluszków pojawia się na naszym wątku Wszystkim szczęśliwym mamusiom najserdeczniejsze gratulejszyn, supcio już jesteście "po" szczęściary. Madziu Lesio jest uroczy, pozostałe mamuśki umieśćcie też jakieś zdjęcia, w miarę możliwości. ja mam jeszcze miesiąc więc sobie chociaż sobie popatrzę co mnie czeka. Gosiu, jeśli chodzi o majtochy, to kupiłam je w aptece w Wola Park, wiem też że są do kupienia w Forcie Wola. Za paczkę 6szt. (w dwóch kolorach, a co jak szaleć to szaleć) zapłaciłam coś około chyba 7 PLN. Jedyny problem jaki miałam to rozmiar jaki wybrać. dla bezpieczeństwa kupiłam o dwa więszy niż normalnie, bo to przeciez jeszcze ta pielucha dochodzi. Mój brzusio się od kilku dni systematycznie się opuszcza, mnie łatwiej się oddycha i przsetała mnie męczyć zgaga. super sprawa. A jeśli chodzi o ruchy dziecka - czasami mam wrażenie że siedzi tam jaki sportsmen, bo tak pedałuje kończynami jak jeszcze nigdy. A przecież ma mieć mniej miejsca Mona teraz to się z nas nie nabijasz?? Poważnie akcja się zaczęła? To Paweł czekamy na info My dzisiaj mamy pracowity dzień - wzięliśmy się za malowanie pokoiku, głownie to Pawcio ja go wspieram duchowo, ale może pozwoli mi machnąć kilka razy? Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: MAJ 2004 24.04.04, 14:50 No super super majowki sie sypia )) Wczoraj maz walnal mnie w nerw kolanowy (nichcacy zeby nie bylo) zalalam sie lzami, po czym wylazlo ze mnie troche czopa bo calkiem konkretnych i regularnych skurczach. Pognalam wiec klusem do wanny, walnelam sobie kapiel ale sie rozeszlo ) I dobrze- przed 15 maja nie mam czasu rodzic ) Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: MAJ 2004 24.04.04, 17:39 No to Mona chyba będzie czwarta!!! Ja byłam rano na KTG, bo mam zalecone kontrole w związku z przygodami ciśnieniowymi, i pani doktor bo badaniu i stwierdzeniu 2,5 cm rozwarcia zasugerowała żebym już została. Terefere. Podpisałam że się nie zgadzam - miałam okazję się przekonać że szpital to nie jest dobre miejsce na rozpoczęcie akcji. Stresujące otoczenie, suche powietrze i ten szpitalny zapach - bardzo skuteczne hamulce... Kolana i uda aż mi się sama zaciskały. Ale może dzisiaj wieczorem coś się rozkręci???? Mała mogłaby byc w niedzielę urodzona - jak jej matka, to dobrze wróży na przyszłość ))) pozdrawiamy Ola i Gabcia Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: MAJ 2004 24.04.04, 19:15 No dziewczeta, dlugo mnie nie bylo widze ze sie posypalo!!!!! GRATULACJE dla wszystkich. Mam dla Was wiadomosc- musze zdetronizowac Julie- od 9 dni jestem juz mama, moj maly przyszedl na swiat dokladnie 15. 04. 04 o 22.45- zaraz po usunieciu krazka i odstawieniu fenoterolu. Skurcze 3 godziny, parcie 5 minut, znieczulenie zewnatrzoponowe-bylo tak latwo ze wynagrodzilo mi to cala moja problemowa ciaze Eliza, wysylam Ci foto na email, napisze do Ciebie dluzszy list wkrotce, narazie jestem zakopana w pieluchach i zawalilam pare nocek. Buziaki dla wszystkich i powodzenia..! Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka LISTA 24.04.04, 21:15 W ramach wicia gniazda - troche uporządkuję dokumentację. Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160 g. Miała termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Noah(?), termin 4- 8.05.04. AGA (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek, termin był na 03.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g Oczekujące: OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: LISTA 24.04.04, 23:00 Prosze bardzo człowiek dzionek nie zagląda a tu następne dzieciątko Pola gratuluje napisz coś więcej o swoim maluszku a kolejne widocznie w drodze albo już właściwie jest tylko szczęsliwy tata zapomniał się odezwać Ja myślałam że główna walka rozegra się w okolicy 1 maja -tak na pierwsze UE dzieciątko a tu proasze "majóweczki" sypią się jak z rękawa mimo to można ogłośić konkurs na pierwszego obywatela-obywatelkę UE hihi zobaczymy która wygra pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: LISTA 24.04.04, 23:31 No dobra, jak chciałyście to pisze teraz tatko Polci i Miłka. Tak ! Taaaak!!! Mały jest już po tej stronie brzuszka. Teraz po kolei. Skurcze zaczęły się już o dziewiątej rano i tak co 5 minut nowy atak aż do 14-tej. O 10-tej zadzwoniliśmy po rodziców żeby miał się kto Polcią zająć. A rodzice z Lublina myk myk i o 13-tej byli już u nas.Buzi buzi i pędzimy na porodówkę.Monikę fatalnie trzęsło w tym samochodzie i myślałem że w nim urodzi. Na porodówce przemęczyliśmy się do 17-tej (czytaj:przemęczyła.U mnie nogi trochę watowate ale stałem dzielnie na posterunku u wezgłowia.) No i wtedy zaczęły się konkrety: parcie,płacz,trochę strachu i ból, a na koniec zielone wody i okręcona szyjka pępowiną.Nikt na szczęście nie wpadł w panikę.Położna sprawnie wyjęła i odcięła bobaska(szkoda że nie ja ) i o 17.45 czasu środkowoeuropejskiego był już na powierzchni. Zapłakał biedaczysko cichutko stwierdzając pewnie "cholera Polska, A mogłem wylądować choćby w Szwajcarii". Ale płacze naprawdę bosko.Tak cichutko i nienachalnie. A Monika po 2 godzinach leżenia na bloku porodowym wstała dziarsko i sama poszła na salę poporodową (nr 1 zaznaczam jakby ktoś chciał nas odwiedzić). Zuch dziewczyna. To narazie tyle.Jak coś mi się przypomni to jeszczę napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Gratulacje;-))))) 25.04.04, 19:18 dla Poli i Moniki)) ..trochę zazdroszczę,trochę podziwiam...ale i tak wiem,że przyjdzie kryska i na mnie))U malgog jak na razie wszystko ok - jest w domu - w razie jakiś nowości będę opowiadać Dona Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka gratulacje i LISTA 24.04.04, 23:45 no no no! Mona sie postarała!!! Gratulacje dla Moniki i dla dzielnego tatusia. Niech się Miłosz zdrowo chowa a gwiazdka pomyślności nigdy mu nie gaśnie. A ja mam chyba jeszcze szansę wygrać w wyścigu mam dziewczynek... Chyba że Eliza coś wykręciła, bo milczy podejrzanie. Oto lista: Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160 g. Miała termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Noah(?), termin 4- 8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek, termin był na 03.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 synek Miłosz, termin 02.05.04. Oczekujące: OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: gratulacje i LISTA 24.04.04, 23:51 :))) ale sie porobilo, tyyyle nowych chlopakow na Swiecie :) Gratulacje dla Mony i Poli, czekamy teraz na fotki Waszych pociech. ciekawe, kto bedzie mial pierwsza dziewczynke..... u mnie nic, skurcze sa ale nierytmiczne, przychodza i znikaja ja tez juz chce miec dziecko po tej stronie brzucha!!!!! sciskam nowych Polakow pa anka Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka LISTA - c.d. 25.04.04, 06:30 Witajcie przy niedzieli! Poprawię bo jeden istotny szczegół odnośnie Miłosza Mony mi uciekł. Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160 g. Miała termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Noah(?), termin 4- 8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek, termin był na 03.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, termin 02.05.04. Oczekujące: OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: LISTA - c.d. 25.04.04, 11:14 A co ty kmiszka o 6:30 na internecie siedzisz , spania nie masz? Wyspij sie póki czas ! A teraz gratulacje dla wszystkich "majowych " he, he mamuś i tatusiów! Dawajcie szybko zdjęcia na zobaczcie bo jak na razie tylko madziki stanęła na wysokości zadania i pochwaliła sie swoim Lesiem. Przez ta nerwową atmosferę na forum w piątek w nocy miałam bóle brzucha, ale sie niestety rozeszły więc czekamy dalej na naszego Pawełka. Jak czytam wasze posty to mi się łezka w oku kręci, bo pamiętam dzień narodzin mojego pierworodnego Kubusia i jak do tej pory to były najpiękniejsze chwile w moim życiu. A juz za kilka dni, powtórka z rozrywki. Więcej jak dwójki dzieciaków nie planujemy więc troche mi szkoda że to już oststni raz, chociaż brzucha mam juz serdecznie dośc to jeszcze bym tak urodziła z piątke dla tej cudownej chwili kiedy dziecko jest juz po tej stronie. Dla tych pięknych pierwszych dni razem i uczucia ogromnego szczęścia. CPozdrowienie raz jeszcze dla wszystkich rozdwpjonych mam ich maluszków i tatusiów i tych wszystkich, które jeszcze czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Gratulacje dla Poli i Mony 25.04.04, 11:14 Pola, Mona, serdeczne GRATULACJE!!! Ale superowo, że Wy też już macie swoje maluszki. Niech Wam rosną zdrowo i pięknie. Gratuluję dzielności przy porodzie. Wracajcie szybko do kondycji i koniecznie podajcie więcej szczegółów na temat dzieciaczków. No, dziewczyny, która następna? Olu, widzisz, miałyśmy prowadzić, a Ty ciągle dwa w jednym... Nie lenić się Ale fajnie tak czytać o nowych narodzinach. Cud po cudzie... I sami faceci. Przydałaby się jakaś dama Całuje Julia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Gratulacje dla Mony 25.04.04, 12:15 Monice i Pawłowi gratuluje macie parkę dzieciątek, jestem ciekawa jak Polcia zareaguje na młodszego braciszka to niesamowite jak małe żabki pokazują się na świecie łzy mam w oczach niewiem jak doczekam terminu czytając o kolejnych narodzinach; no to dwa konkursy do rostrzygnięcia czekamy a moje maleństwo zmieniło dziś strone brzucha i teraz baraszkuje po lewej stronie a właściwie wygląda tak jakby wystawiło pupine na bok a prawa strona była pusta ale głowa jest za ciężka więc już mi się chyba nie przekręci nieprawidłowo ale to co wyprawia wygląda dziwnie i śmiesznie. pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
pati_pati GRATULACJE dla wszystkich mam 25.04.04, 12:41 Witam i na wstępie gratuluję wszystkim kobitkom, które już urodziły swoje pociechy. Nie było mnie tu już z 1,5 miesiąca, ale ostatnio bardzo dużo się u mnie działo. Zacznę od tego, że mieliśmy włamanie do domu i wynieśli nam między innymi notebooka, tak więc tym samym straciła dostęp do internetu. Tak się wkurzyłam, że mało co nie urodziłam. Ale na szczęście szybko ochłonęłam i wytłumaczyłam sobie (trochę zdrowego rozsądku jeszcze mam), że nie mogę teraz się denerwować bo to szkodzi mojemu maleństwu. Tak więc siedzę teraz w kafejce internetowej i nadrabiam braki w czytaniu forum. U mnie w domu sajgon i mam nadzieję, że urodzę w terminie a nie jak część z Was dużo przed, bo jesteśmy w trakcie remontu. Właśnie wczoraj wyszła ekipa, która robiła nam kuchnie (łacznie z położeniem nowej glazury i terakoty). Jeszcze w nocy mąż z kolegą szaleli i kładli gładzie szpachlowe w kuchni i w sypialni, gdzie planujemy gniazdko dla maluszka. Od poniedziałku kładzieny tapety (takie słodkie - żółte w gwiazdki i misiaczki no i panele. Potem zostaną jeszcze porządki. Tak więc lepiej jakby mały Patryczek (bo tak będzie miała na imię nasz syneczek) zechciał jeszcze troszkę pomieszkać w brzuszku. Na szczęście zakupy już zrobiłam (mam na myśli wyprawkę). Zostało nam jeszcze oderbać łóżeczko no i wszystko poprać - a czasu coraz mniej. Jeszcze raz uściski dla wszystkich kobitek. Pozdrawiam Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: Gratulacje dla Poli i Mony 25.04.04, 12:58 Gratulacje dla nowych mamusiek i tatusiów. Niech Wasze dzieciaczki rosną zdrowo. A Wy mamusie szybciutko wracajcie do formy i koniecznie napiszcie więcej o swoich dzieciaczkch. Czekamy również na zdjęcia. Jak narazie mamy pięciu wspaniałych mężczyzn. Tak akurat się składa, że co wchodzę na forum to mamy nowego dzieciaczka. I ciągle się wzruszam i łezka kręci mi się w oku. Ja też tak chce. Mąż mówi, że doczekam terminu, a ja już chcę mojego bobasa i nie chcę czekać tak długo (matko to w zasadzie tylko dwa tygodnie). A mój malutek ciągle myszkuje w brzuszku i wierci się niesamowicie i wystawia swoje stópki. Przesyłam całuski. Pozdrawiam Was gorąco. Marta i Filip (2w1) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Gratulacje dla Poli i Mony 25.04.04, 14:21 Gratulacje dla następnych Mamuś! Ja się dzielnie trzymam, choć brzuchem prawie wycieram podłogę. dziś byliśmy u Julii napatrzeć się na małego Miłoszka i jego urocze stópki jak z katalogu. Julia ma brzuch jak modelka i biuścik no no... Tak sobie myślę, że tego lata wszystkie będziemy niezłymi laseczkami. Prawdziwy "Słoneczny Patrol";- ) Syneczek Poli ma na imię Dylan i jest śliczny. Moim zdaniem podobny do Tatusia (widziałam już zdjęcia) Euforiw mnie nie opuszcza, a dziś robię ostatni "niedzielny" obiad. Może nagotuję gar kisielku z kleksem śmietany (jak w przedszkolu). Uściski dla Was wszystkich! Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka LISTA 25.04.04, 15:45 Wielkie gratulacje dla Poli, imię jest śliczne! No i od razu uzupełniam, żeby bałaganu nie było. Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160 g. Miała termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Dylan, termin 4- 8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek, termin był na 03.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, termin 02.05.04. Oczekujące: OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Ja się tak mocno zasugerowałam tym, że wczoraj lekarka chciała mnie zostawić w szpiatalu, 'bo zaraz urodzę', że całą noc budziłam się sprawdzając czy wody mi nie odchodzą.. Stąd moja obecność tutaj o 6.30. Ale odbiłam sobie drzemką od 13 do 15. I proszę nie poganiać koleżanki już wysypane, bo to wiele z Was się pospieszyło, my się nie ociągamy - ja np. mam jeszcze cały 1 dzień do terminu Jak się nic nie ruszy to planuję wieczorem do kina na Kill Bill, chociaż ta druga część ponoć nie jest taka brutalna, także nie wiem czy seans poskutkuje... Najwyżej po kinie zgwałcę męża. I pognam do wanny, jak to zwykła czynić Wieczna Gosia. papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: LISTA 25.04.04, 19:32 Trochę porządku wprowadzam jesli chodzi o terminy i GODZINY przyjścia maluchów na świat > Już urodziły: > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Dylan, waga..., wzrost ....termin 4-8.05.04. MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, 2160g. termin na 13.05.04. > AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 > synek,waga? wzrost ? termin był na 03.05.04. > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin ........ > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 > synek Miłosz, waga....wzrost....termin 02.05.04. > > Oczekujące: > > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka > Letycja > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana > ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, > Michał,?, > MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip > MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola > MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver > czyli bycza krew. > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% > KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta > DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA > Drogie mamuśki proszę szybciutko uzupełniac bo nam się bałagan zrobi! A jutro zajrzyjcie na zobaczcie! mojego "starego" synka. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9086835 pozdrawiam Mamakuba Ania - mama Kubusia maj 2002 Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka LISTA 25.04.04, 19:46 Hej Nie żebym sie czepiała ale proszę bezpodstawnie nie detronizować Magdy!!! wszak godzina 1 w nocy (w dzień zresztą też))) jest wcześniej niż 22! Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm, 2160g. termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan, waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek,waga ........., wzrost ......., termin był na 03.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004. MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, waga...., wzrost...., termin 02.05.04. Oczekujące: OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: LISTA 25.04.04, 21:17 Widzę, że rozpoczynam to piękną listę, a byłam gdzieś w środku. Gratuluję kolejnym mamusiom! Czy też jesteście tak zakręcone? Budzenie się co trochę już dopracowałam przed porodem, ale mimo wszystko przysypiam jak tylko zaczynam karmić synka. Jestem zakręcona jeśli chodzi o dietę karmiącej. Nie sądziłam, że jest aż tyle ograniczeń! Była u mnie położna i klarowała co mogę, czego nie. Wszystko może powodować alergie albo inne takie tam... Zgłupieć można. Kąpieli dopiero się uczymy. Tak naprawdę nikt nam nie pokazał jak to robić. Na kursie dość dziwnie to prezentowano. Zresztą mój synek jest tak malutki, że tym bardziej jest to trudne. Do tego wszystkie ubranka są na niego za duże. Zasypiam, zaraz biorę synka do łóżka i śpimy. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 wieczna gosia 26.04.04, 10:38 ja na chwilę i juz zmykam Gosiu, na allegro znalazłam wkładki laktacyjne wielorazowe i majtasy Chicco- daj znać czy jeszcze ich poszukujesz Dona Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: LISTA 26.04.04, 10:40 Mony nie ma, to cicho tu jakoś... a ja zaczynam odmierzać czas do godziny "0". Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za 27 godzin będę matką... Bardzo podniecająca perspektywa i słońce wyszło, żeby cieszyć się jeszcze bardziej. Powinnam dziś zmienić opony i umyć samochód. Zrobić zapasy chleba i kupić jakieś ostatnie pierdoły dla dzidziusia, a najchętniej zakopałabym się w pościeli i spała do rana, bo NIC MI SIĘ NIE CHCE ROBIĆ. Czy Wy też tak macie? Pozdrawiam Was ciepło, Matki Polki! Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: LISTA 26.04.04, 11:08 Mona gratuluję!!! 24.04.piękna data No Moje Drogie Panów już u nas sporo, teraz do roboty dziewczynki POkazywać się po tej stronie Ola czy Eliza, która z Was rozpocznie?? Ja pewnie zamknę naszą listę, ale wiecie co przestaję się bać jak Wy dajecie radę to ja też dam! Teraz bardziej się zastanawiam, jak poradzęsobie z tymi wszystkimi pokusami będąc na diecie karmiącej? Lenistwo ogarnia mnie okropne, a ponieważ mój porszczek stoi cały czas w warsztacie tym bardziej nie chce mi się nigdzie ruszać. A ja myślałam, że to tylko ja się ociągam ze zmianą opon na letnie - a tu proszę nie jestem jedyna Tak swoją drowgą to chyba trzeba to szybko zrobić bo się ponoć okropnie niszczą zimówki przy takiej pododzie pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 11:45 Witajcie! Gratulacje dla Poli i Mony!!! Czekamy na wiecej szczegolow dotyczacych Waszych POCIECH!! Wiem, ze rozdwojone Mamusie spedzaja teraz czas ze swoimi dzieciaczkami, ale nie zpominajcie o nas, naskrobcie cos wiecej i wklejcie fotki )) U mnie jak narazie na nic sie nie zanosi, jutro kontrola u lekarza - pewnie sie zdziwi jak mnie zobaczy 2w1, sam przeciez dal mi niewiele czasu... Tez mam strasznego lenia...nic, absolutnie nic mi sie nie chce!! Mam problem-jak dla mnie gigant!Nadal nie wybralam wozka... Przez podwyzke VAT-u od maja w sklepach kiepsko, a na zamowienie czeka sie dlugo i zakup juz w nowej cenie. A ja nadal nie wiem czego chce, w sumie kupilabym najpierw fotelik (w czyms synka musze przywiezc ze szpitala) ale jak wybrac fotelik, skoro nie wiem jaki wozek nabede ( a chcialabym zeby fotelik byl mocowany na stelazu wozka). Zastanawiam sie nad inglesina magnum, implast driver 3xl, peg-perego converse.... ahh sama nie wiem czego chce... Cala reszte wyprawki juz skompletowalismy, zostal tylko wozek, kurcze wszsytkie sa takie drogie.... zastanawiam sie juz nawet nad uzywana inglesina magnum a potem super lekka parasolka, ppconvers - super, ale fotelik do niego bardzo drogi! Jak u Was z wyborem pojazdu dla potomka? Jakie modele wybralyscie i dlaczego? Poradzcie prosze, bo ja juz naprawde nie wiem, im dluzej szukam (od pazdziernika!!!) tym mi ciezej, a im blizej porodu tym jescze gorzej!!! bezwozkowa Aska i Kubus (37 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 12:14 Asiu, my kupiliśmy multiplę at bebecara. do tego fotelik mocowany na stelażu i tu masz wybór albo polski troszkę tańszy albo oryginał. Na stronie www.bobokomis.com.pl jest nawet fabrycznie nowy bebecar i cena moim zdaniem jest zachęcająca. Jeśli chodzi o foteliki to podobno od maja mają być tańsze ze względu na VAT. Teraz jest 22 a ma być 7 - tak słyszałam. Mnie zależało głównie na dużych pompowanych, skrętnych i łożyskowanych kołach. Poza tym podobał mi się jeszcze Mutsy, ale on ma mniejszy kosz na zakupy. POwodzenia w wyborze Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 12:19 Gdybym się pozbyła sterego wózka po Kubusiu, to kupiłabym MIKADO kosztuje 600 zł, ma opcje spacerowąi gondole wyciąganą . Nasz pierwszy Mikado sie sprawdził i dlatego wybrałabym go po raz drugi bo mi sie opatrzyły kolory starego. A poza tym nie jestem zwolenniczka zakupu wózka za 3000 zł na jakies 8-10 miesięcy, ale to oczywiście moje zdanie. pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 13:58 dzieki dziewczyny, czekam na wiecej opinii Aniu, czy znasz moze stronke z wozkami Mikado? Chyba nie maja swojej strony, albo ja tak kiepsko szukam... Tez mi sie nie usmiecha wydawac duzo na wozek, a te co wczesniej wymienilam do tanich nie naleza... dlatego rozpaczliwie szukam, jak narazie w internecie.... pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: LISTA 26.04.04, 12:13 e tego , no przepraszam cos mi się poręciło. Dobrze że ty kmiszka jestes przytomna Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Zdjecia Mateuszka i lista 26.04.04, 13:34 Mateuszek spi, Magda z babcia na dworze to moge troche napisac. U mnie wszystko sie zaczelo ok. 24. Wieczorem w ogole dziwnie sie czulam, raz zimno raz cieplo, jesc mi sie nie chcialo i to ciagle siusanie... . Wszystko zrzucalam na nerwy, w koncu o 12 w poludnie mialam miec zdjety szew, a potem nie wiadomo. Po 10 pobycie w toalecie maz sie zainteresowal (jak tak to wszedzie sie dopatrywalam wyplywajacych wod jak przyszlo co do czego to nie rozpoznalam )) O 6 rano bylo jasne ze szwu mi nie zdejma o 12. W nerwach pojechalismy do szpitala, tam na izbie lekarka troche sie nameczyla zanim mi go zdjela, powiedziala rodzi pani i sie zaczelo. Najpierw na USG - czy w ogole moge rodzic naturalnie - pierwsze cc - jaka blizna i jak duzy dzidzius. Potem z mezem na porodowke. Tam skurcze co 5 minut. Ok. 11 polozna stwierdzila ze rozwarcie na 4 palce ale szyjka sie nie chce rozwierac, czy chce znieczulenie? Podali jakies leki na rowieranie i stwierdzili ze czekamy dalej. Pozniej wszystko potoczylo sie blyskawicznie. Przyjechal nasz lekarz, podali mi leki rozkurczowe i dolargan (ktory zmiekcza szyjke) - powiedzieli ze jesli za 40 minut nie ruszy to czeka mnie kolejne cc. RUSZYLO!! Zdziwili sie, bo juz za chwile ruszylo i za 5 minut synek byl z nami. Bol minal, bylo cudownie, maz mial w oczach lzy (chociaz sie nikomu nie przyzaje, ale bardzo to wszystko przezyl). No i najcudowniejsza niespodzianka - synek. Jestem szczesliwa mamusia tak jak chcialam przed globalistami i dlugim weekendem. W sumie na poczatku zartowalismy ze mogl sie urodzic w urodziny Madzi, ale tarez kazde bedzie mialo swoje urodziny, co ze dzien po dniu. Wrzucilam zdjecia na Zobaczcie, w watku: Mateuszek synek Agi i Bartka, braciszek Madzi A teraz uaktualniam liste. Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm, 2160g. termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan, waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004. MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, waga...., wzrost...., termin 02.05.04. Oczekujące: OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 A ja mam DOŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.04.04, 15:02 Gratulacje dla kolejnych mam!!!!!!Dzieci są śliczniutkie!!!!!!! A ja juz drugi dzień mam doła(((( Cały czas siedze i płaczę i sama nie wiem czemu. Wszystko powoduje potoki łez i nic mnie nie cieszy. Czyzby jakaś depresja przedporodowa???? U mnie cisza, Adrianek siedzi w brzuchu i ani mysli z niego wychodzić.A w styczniu tak mu było spieszno ze siłą go musieliśmy zatrzymywać. Jakis złośliwiec mały czy co??? A tak bym chciała już urodzić a do terminu mam jeszcze 14 dni ( jak ja to wytrzymam???), bo brzuch mi ciązy, zgaga nie opuszcza ani an chwile i te problemy ze spaniem. Nie wiem jak sie ułożyc bo w każdej pozycji mi niewygodnie i budze sie co poł godziny a potem nie moge zasnąc.Dziś obudziłam sie o 2 i do 6 nie spałam wcale. Zjadłam cos, napiłam sie a potem oglądałam filmy na DVD. Oszaleć można!!!! A teraz siedze sama w domu bo mąz w pracy i znowu wyć mi sie chce.Ech, chyba sie położe. Magda i Adrianek ( 39 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Zdjecia Mateuszka i lista 26.04.04, 19:59 nie moge znależź zdjęć Matuszka...zaraz się rozpłaczę,bo mnie się imają przeróżne płaczące nastroje;-(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka wózki 26.04.04, 14:25 Ja po wielu przemyśleniach stwierdziłam że nie wydam na wózek ponad 2tyś. więc zaczełam oglądać używane i niewiem jak wam ale trafiały się jakieś takie strasznie zjeżdzone więc doszłam do wniosku że chcę nowy i tańszy poprostu znalazłam strone www.deltim.com.pl są to polskie wózki przystępne ceny długo nie mogłam się zdecydować czy kupić focusa czy voyagera i wkońcu zdecydował mąż że focusa bo jest tam możliwośc montowania fotelika na stelaż stoi już wszystko w domu i jak narazie mi się podoba niewiem jak będzie się sprawował ale mam nadzieje że bedzie ok jeżeli masz ochote zobacz jeżeli będziesz miała jakieś pyt pisz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: wózki 26.04.04, 14:31 tez sie zastanawialam nad deltimem, ale nie widzialam na zywo, tylko w necie i te kolory do mnie nie przemawiaja.. moze sie czepiam... powiedz jaki masz kolor i czy odbiega od tego internetowego? czy jest "miekki" czy ma twarde zawieszenie? No i czy znasz jego wage? bo bede z nim biegac na IIp nigdzie tez nie widzialam na zdjeciach tego wozka (fokusa) przerobionego na spacerowke - jak to wyglada? dzieki za info pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: wózki 26.04.04, 15:05 Ja wybrałam kolor 87/89 podobał mi się jeszcze 80/77 jest to kolor niebieskawy z odrobiną szarości (niejestem dobra w określaniu kolorów)+ zielonkawy, ale najlepiej jest zobaczyc te kolory na zywo, jeżeli chodzi o kolory to w sklepie w którym kupowałam mają jeszcze kolor który jest robiony przez firme podobno tylko dla tego sklepu jeżeli dobrze pamietam jest to granat + jakaś kratka to zawieszenie -amortyzatory można regulować trzy poziomy moim zdaniem wystarczające wagi nie pamiętam ale chyba voyager ważył 13 kg a focus jest lżejszy ale nie mówie tego na 100% bo niepamiętam bo to może focus ważył 13 dodam że mieszkam na 1 pietrze, a spacerówka jest dość fajna bo duża szeroka oparcie wysokie niestety jak chyba we wszystkich wózkach gondolowych spacerówka jest tak wyżej i dlatrego zastanawiałam się nad voyagerem bo tam jest niższa ew. odezwij się na gg 5127629 bo będzie sprawniej Mona masz pięknego synka jestem ciekawa ile mierzy i waży bo na zdjęciach wygląda na małego Jaha niewiem jak mam zobaczyć twoje zdjęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Miłosz Mony:-) 26.04.04, 14:29 Ale to furum dzisiaj działa, niech je szlag... Grrrrrr... Na "Zobaczcie", wyczaiłam zdjęcia Monowego Miłosza, ale śpioch!!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12218590&a=12218590 Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Krotko 26.04.04, 15:04 Dziewczyny, nie gniewajcie się, że teraz tak rzadko sie odzywamy, ale opieka nad dizeckiem to przynajmniej trzy etaty Ale najważniejsze, że szczęścia i radości co niemiara. Właściwie chodzę ciągle jak na haju - obserwując każdy ruch Miłoszka i czerpiąc radość z Jego widoku. W weekend odwiedziła nas Jego siostra, któa nie znosi dzieci, a w Nim się zakochała... Aha, założyłam nowy wątek na rówieśnikach, więc zapraszam tam już rozdwojone mamusie. A na resztę cierpliwie czekamy. W koońcu to jeszcze nie maj... Julia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Krotko 26.04.04, 20:04 Julio - czy dasz nam obejżeć swojego Synka???Jestem wierną fanką wszystkich dzidziaków i czekam na Miłosza)) Eliza już chyba w dołkach starowychn (trzymam kciuki!!!!) a ja Wam pragnę powiedziec,ze już niedługo urodzi sie Maciuś - synek malgog. Małgosia ma wyznaczony termin cc na czwartek koło południa.Cieszę się,bo miała nieprzyjemną te końcówke ciąży i masę niepotrzebnych nerwów. Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na dalszy szczęsliwy i radosny babyboom;- )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 20:11 Już myślałem że coś spieprzyłem wysyłając te zdjęcia. Ale udało się.Miłosz chyba bardziej podobny do mnie(tata pisze).Niestety mamamona z pociechą muszą zostać w szpitalu conajmniej do piątku z powodu tych zielonych wód. Coprawda jest to tylko prewencja ale żona już się wkurza a jutro to już napewno będzie ryczeć. Robią biedaczkowi morfologię, posiew i kroplówkę z glukozy mu dają a Monia plami jak ranny zwież ale mleczko już ma, tylko dziecko nie chce jeść (przynajmniej jak ja byłem) bo najedzone glukozą.O! Jak chcecie coś jeszcze wiedzieć to pytajcie bo tak paplać bez konkretów to faceci niepotrafią. pozdrawiam Paweł D. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 20:27 tato Miłosza, ja mam wścipskie pytanie o "wymiary" Synusia!!!A w oole to tam u Was pod zdjęciem nie chce się mój post pojawic!!!)))Serdeczne pozdrowienia dla Mamy i Synaka Odpowiedz Link Zgłoś
m_dmitruk Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 21:32 No normalnie wielgas.Waga 3.950 kg a wzrościk 60cm! O! Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka LISTA 26.04.04, 22:14 Witam! Uaktualniam: Już urodziły: MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm, 2160g. termin na 13.05.04. POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan, waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04. AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04. JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004. MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45 synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04. Oczekujące: OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka Letycja MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek. MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?, MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara, BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver czyli bycza krew. PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100% KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA Ja dzisiaj nakupiłam herbatki z liści malin, piję to zawzięcie, poza tym miałam dziś kontrolę i lekarz stwierdził że jest 'porodowo' i 'bliżej niż dalej'(hie hie, a jak ma być w 40 tyg.?). I jeszcze poinformował, że jak w ciągu tygodnia nie urodzę, to chce mnie wysłać do szpitala. Także mam motywację żeby sie nie ociągać. Wróciłam przed chwilą z 'Kill Bill vol.2', ale skutku zbyt wielkiego to nie odniosło - skurcze w każdym razie się nie pojawiają.. Zostaje jeszcze seks, czy też raczej żałosna impresja na temat. pozdrawiam O+G Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 22:23 kawal chlopa :) sliczny jest, az sie wzruszylam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Koniec kolejnego dnia 26.04.04, 23:06 Cześć dziewczyny, Minał kolejny dzień oglądania śluzu, sprawdzania " czy to aby napewno był mocz" i liczeniu minut miedzy jednym bólem a drugim. Wpędze sie w jakąś depresję. Mimo że to będzie mój drugi poród boje sie że znów nie będę wiedziała kiedy sie zacznie. Oststnim razem czop wypadł mi jak juz byłam na porodówce a skurczy nie było tylko ból brzucha i to ciągły nie z jakimis odstepeami. Po prostu zaczął boleć i już. Jak poszłam do pielęgnarki (byłam w szpitalu bo juz było po terminie, ale urodziłam tego samego dnia) żeby jej powiedziec że boli to sie tylko zapytała czy mam skurcze , no ale ja nie miałam więc tak łaziłam az sie zrobiło rozwarcie na 6 cm. Zostało mi jeszcze 9 dni do terminu, normalenie juz nie wytrzymuję. Zazdroszcze rozdwojonym mamuskom że mają juz swoje małe skarby przy sobie. Łączę się duchowo z doną i meg241 co to maja doła bo mnie tez dzisiaj jakos na płakanie bierze cały czas. A co do wózka MIkado, który polecałam to musze przyznać że tez nie znalazłam ich oficjalnej strony ale znalazłam go na stronie www.tomi.pl nazywa sie Mikado Discovery i tam kosztuje 669 zł, innych stron niestety nie udało mi sie namierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Koniec kolejnego dnia 26.04.04, 23:59 Ania fizycznie czuje sie dokladnie tak jak Ty, ciagle wizyty w toalecie, wlasciwie zero snu, bol w dole brzucha jakis ciagnacy i ciagly, skurcze czesto ale po 3-4 i koniec, czuje jakies parcie na miednice.... Po raz pierwszy przyszlo mi do glowy, ze moge przegapic do szpitala nie zdarzyc. W pierwszej ciazy kiedy sie zaczelo obudzil mnie rano bol, usnelam, znowu bol i jak sie tak kilka rzy powtorzylo dotarlo do mnie, ze to juz wzielam kapiel i bez pospiechu pojechalismy do szpitala. Ale wtedy ten poranny bol byl pierwszym jaki poczulam w calej ciazy, terza cos mnie pobolewa juz od kilkunastu dni, ciagnie, prze... ech juz mowilam mezowi,ze najbardziej chcialabym aby odeszly mi wody, wtedy nie mialabym watpliwosci, ze to juz. wszystkie ksizaki madre pisza,ze nie sposob przegapic wiec i na sie chyba to nie zdarzy :)) pozdrawiam anka Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka a mnie jest szkoda rodzić!!! 27.04.04, 07:40 Hej! Co Wy dziewczynki tak narzekacie?? Że brzuch pobolewa, że spać ciężko? Po porodzie będzie jeszcze ciężej, jak doświadczone koleżanki powiadają. Ja w każdym razie cieszę się, przeżyłam kolejną noc i nie urodziłam. Siedzę sobie spokojnie na macierzyńskim i rozkoszuję się ostatnimi chwilami ciąży - mam swoją Maleńką tylko dla siebie, najbliżej jak to tylko możliwe... Śpimy sobie razem popołudniami, a cały zły świat jakby nie istniał... Eh. Aż mi się ryczeć chce, ale ja zawsze byłam z tych co to z oporami adaptują się do zmian. papa Ola z Gabrysią Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Miłosz Mony:-) 27.04.04, 09:28 Niewiem może te zdjęcia kłamią bo mi się wydawał mały a okazuje się że jest niczego sobie Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Po tygodniu 27.04.04, 09:44 Już tydzień mamy naszego Miłoszka, a ja nie mogę się nim nacieszyć ))) Powoli udaje nam się opanować ogólny chaos i wprowadzić rytm w nasze życie we trójkę. Nawet nie jest tak ciężko jak się obawiałam. Choć baaaardzo pomaga mi mój Ukochany, który zwariował na punkcie synka. Dona, ze zdjęciami jest problem, bo my głównie "kręcimy" na kamerze cyfrowej. Robimy też fotki, ale czarno-białe, które sami potem wywołamy i obrobimy. więc trochę to potrwa. Ale "zgwłacę" męża, żeby przenisól coś z kamery na komputer - może się uda. Słuchajcie Oli i wysypiajcie i leniuchujcie ile możecie. Potem zostanie Wam naprawdę mało czasu. Więc nie narzekać, tylko cieszyć się spokojem i odpoczynkiem. A poza tym już pewnie niedługo będziecie się rozdwajać. Dzisiaj Elizka. Moja koleżanka wysłała mi rano smsa: rodzimy. Zatem dzisiaj jest dobry dzień na rozdwajanie się Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 09:45 Wczoraj napisalam ze sa zdjecia na Zobaczcie ale pojawily sie dopiero dzisiaj. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12228026 Aga Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa stanik 27.04.04, 09:58 Warszawianki, może któraś z Was chce kupić stanik do karmienia (taki z odpinanymi klapkami). Firmy Triumph, model mamabel, rozmiar 75 D. Nowiutki. Założyłam go tylko raz i okazał się za mały (( Może któraś z Was chciałaby kupić? Zapłaciłam za niego 75 zł, a sprzedam za 50zł. Dajcie znać Julia Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 10:30 Aga masz dwoje pięknych dzieci naprawde słodziudka parka Julia swoim postem o staniku przekonałaś mnie żeby narazie nie kupować, byłam wczoraj w sklepie i mierzyłam ten sam model rozm.80D to tak na oko wydał mi się ok z zapasem lekkim + wkładki laktacyjne więc z przerażeniem czekam na widok moich piersi-rozmiaru po porodzie; czy pod biustem rozmiar spada czy raczej przynajmiej na poczatku nie? Odchodze od kompa z dużą niechecią ale czeka mnie góra prasowania jak ja niecierpie prasować zwłaszcza jak stanie nie należy do przyjemności ale cóż trzeba sięz tym zmierzyć narazie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 11:06 No a ja dziś w nieco lepszym nastroju.Jednak czasmi łatwiej mi policzyć,co mnie nie boli niż to,co boli.Ja tak jak dziewczyny,odczuwam dośc mocne,krótkie ale częste bóle podbrzusza i ucisk "od środka" - który czasami trwa i 15 minut i uniemozliwa przemieszczanie się Tez mam obawy,czy rozpoznam na czas sytuację(chociaż to druga ciąża!) - poprzednio poprostu sobie leżałam na patologii a w dzień,kiedy miano mnie wypisać -odeszły mi wody (raczej - odchlusnęły).Ja kompletnie nie mam pojęcia jak to jest,kiedy najpierw zaczynają się bóle. Chyba też wolałabym te wody na dzień dobry..sama nie wiem;-( W piątek jadę do MSWiA,do swojego lekarza - zobaczymy,jak sprawy stoją - bo szans na to,że urodze w terminie raczej nie ma...Nie mam pojęcia jak Julia "psychicznie się umiała przygotować do porodu - ja czuję się kompletnie nie gotowa. A teraz ide za rada doświadczonej mamusi Julii - poleżakować w ciszy i spokoju. Czekam na wieści o ELizie.Wyglądan na to,że dziś urodzi się pierwsza,forumowa kobietka,prawda???Pozdrawiam,pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Eliza 27.04.04, 11:52 Dziewczyny, zaraz wiozę męża do szpitala - będzie robił cc Elizce. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. Pozdrawiam Julia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Elizo - trzymam wszystki kciuki,jakie posiadam;-)) 27.04.04, 12:13 będzie dobrze - myślę o Tobie dużo i często)))Powodzenia!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 11:58 A ja mam schizę od wczoraj. Wczoraj rano tryskałam energią. Posprzatałam cały dom (włącznie z myciem okien), a później tak oklapłam i dopadł mnie jakiś marazm. Chodziałam cały dzień w szlafroku, nawet nie chciało mi się uczesać (dziś jest podobnie). Na wieczór ogarneła mnie taka histeria, że nie mogłam opanować łez. Co to do cholerci jest jakaś depresja przedporodowa. Wcześniej nigdy nie miałam podobnego stanu. Ciągle się martwię, czy rozpoznam objawy rozpoczynającego się porodu i czy zdążymy ze wszystkim na czas. Ja mam twardy brzuch właściwie przez cały czas. Skurcze i kłucia brzuszka są raczej nieregularne. Co wizyta w toalecie to sprawdzam, czy mi wody (albo czop) nie odeszły. Wczoraj z tego wszystkiego dostałam biegunki. Śnią mi się straszne koszmary. Matko święta jak ja już bym chciała urodzić. Jak nie urodzę w ciągu najbliższych dni to normalnie zwariuję. Mój lekarz wyjeżdża na weekend majowy i ja oczywiście przeczuwam, że wtedy mój syn będzie chciał przyjść na świat. No i do tego - gdziekolwiek bym się nie obejrzała - jakieś chore, biedne dzieci - w telewizji, w internecie, nawet za oknem. No poprostu jakiś koszmar. Przepraszam Was za mój post, ale chyba kompletnie sfiksowałam. Muszę wziąc się w garść. Idę wziąć kąpiel i wychodzę z domu. Idę zjeść i napić się czegoś dobrego. Może wtedy choć na chwilę zapomnę o tych wszystkich niepokojących mnie rzeczach. Pozdrawiam Was gorąco. Marta i Filip (39 tydz) Czekamy z niecierpliwością na kolejne mamusie i dzidziusie. Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 12:11 Marta - uważaj,bo biegunka to tez jeden z objawów nadchodzącego porodu,he,he;- ))))) a nuż - zaczyna się???? Odpowiedz Link Zgłoś