Dodaj do ulubionych

MAJ 2004 !!!

    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 05.04.04, 17:34
      Właśnie wróciliśmy z USG moje dzieciątko gimnastykowało się żebyśmy mogli
      obejzec je całe a myślałam że ze strachu znieruchomieje bo tak robi jak ktoś
      chce poczuć ruchy hihi mały łobuziak ma sie dobrze tylko waga mnie zastanawia
      2250 to chyba kolosik będzie jak ja taką kluske urodze jak wasze maleństwa
      ważyły w 34 tyg.?

      jeżeli chodzi o kolejki to ostatnio podeszłam do kasy z pierwszeństwem z
      rysunkiem kobiety w ciąży i jak poprosiłam facet żeby mnie przepuścił to mało
      wzrokiem mnie nie zabił więc już dalej nic nie mówiłam a w kolejce ludzie po
      czterdziestce faceci i co oni robili w tej kasie?
      pozdrawiam słonecznie serdecznie smile
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 05.04.04, 21:09
        Olu, mnie jak zabukowali w szpitalu, to był już prawie termin, i KAZALI zostać,
        bo nie ręczą co będzie... ale w samym szpitalu nie robili nic, tylko
        obserwacja, mierzenie ciśnienia. sąsiadki mnie w nocy budziły że chrapię!!!! a
        ja wielka jak słonica, latem, spuchnięta, trudno żebym nie chrapała!

        w końcu powiedziałam lekarzowi: albo rodzimy albo ja wychodzę! ale w nocy
        dziewczyna w 25 tygodniu zaczęła rodzić, zrobił się szum, płacz, stres, i ja
        tez z tego wszystkiego zaczęłam rodzić. w końcu, po 5 dniach!


        Elizo, jak czytam Twoje (i innych dziewczyn) sytuacje kolejkowe, to jakbym
        siebie widziała. potrafię być pyskata, a w ciąży stoję jak oślica, karnie,
        sapiąć i dysząc. najgorsze są babki w kolejkach, taka tylko zmierzy wzrokiem, i
        nic. raz mi się zdażyło, że mnie facet na poczcie przepuścił, bez proszenia.

        a dziś na poczcie trafił mnie szlag, ale poczta to chyba najgorszy teraz
        urząd - głosuję za likwidacją (chociaż pojawiły się u nich plakaty: jesteśmy
        tu dla satysfakcji klienta, czy coś w ten deseń, hehe).

        TRAGEDIA.

        najśmieszniej w auchanie, gdzie są kasy dla cieżarnych i do 10 artykułów
        jednocześnie. wyobraźcie sobie, że jak tam staję z furą zakupów, to jest TYLU
        usłużnych nachylających się: proszę pani, to jest kasa do 10 artykułów!!!!
        którym potem miny bledną jak się odwracam. rany, nienawidzę tego szajsu. i
        wkurza mnie, że może tylko 2 razy będę w życiu w ciąży, a nie potrafię z tego
        skorzystać sad((

        jutro jedziemy po doniczki. ja już nie mogę chodzić, a odkąd mąż Julii (a gdzie
        Owa??) odebrał mi nadzieję na wcześniejszy poród, jeszcze bardziej męczy mnie
        ten stan. dziś biegałam z klientką za płytkami, no zeza dostanę.

        pozdrawiam Was mocno, dziś w nastroju męcząco-depresyjnym.
        Mona
        • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 05.04.04, 21:53
          Witajcie!
          hyhy ja też nie znoszę poczty polskiej - ostatnio nawet odpuściłam sobie zakupy
          wysyłkowe w ives rocher, mimo ochoty, bo jak pomyślałam, że będę to musiała
          odebrać na poczcie to mi się odechciało. co za diesle wolnossące tam pracują!
          mają komputery, ale i tak każdą sprzedaną kopertę w zeszyt wpisują. A na domiar
          złego muszę wysłać kartki na święta, więc mnie wizyta nie ominie...

          Co do kolejek to ja o ile nie czuję się na siłach ustać podchodzę do kogoś i
          mówię, że jestem w ciąży i źle się czuję i czy by mnie nie puścił. Nikt mnie na
          razie wzrokiem nie zabił, chociażm niektórym to mocno nie w smak - widać nie
          mają odwagi odmówić.

          z ciśnieniem ciągle cuda się dzieją, torba leży spakowana. Kicha jest trochę,
          bo szpital, w którym chcę rodzić jest daleko, a jak mam iść na obserwację to
          wolę być bliżej domu. no trudno, najwyżej urodzę nie tam gdzie planowałam.

          Byliśmy dziś z małżonkiem na ktg - miałam okazję zaobserwować akcję 'szybkie
          cięcie'. Niesamowite wrażenie - wszyscy się uganiają, wózek zostawili w
          przejściu i polecieli myć ręce i zakładać maski, jakiś kwadrans napięcia i
          potem krzyk małego. Piękny moment, aż mi się łezka zakręciła. Postanowiłam
          wziąć dyktafon do porodu...


          Odmalowaliśmy zdobyczne łóżeczko dla Małej. Na liliowy. Teraz kocica się w nim
          wyleguje (jeszcze nieposłane, to niech sobie poużywa, chociaż małżonek i tak ją
          goni). Wkrótce odbieramy wózek (zdecydowałam sie na roy implasta, ciekawe czy
          nie pożałuję?), ale mam nadzieję że tak wysoko nie wskoczy.

          Jeszcze co do imienia to zastanawiam się nad Mileną. Albo Gabriela Milena.
          zobaczy się jeszcze.

          pozdrawiam mocno
          • majowamamuska brzusio 05.04.04, 22:09
            ja z innej beczki, wiem ze problem walkowany na forum miliony razy, ale ja wole
            w majowym gronie wink
            chodzi mi o brzuch a dokladniej o rozstepy...
            caly czas bylo ok, wiec myslalam ze mnie to ominie,
            smarowalam, cudowalam (fissan, oliwka, balsamy), ale ostatnio zauwazylam ze
            brzusio szybciej rosnie (co mnie cieszy i raduje, bo to oznacza ze w koncu Kuba
            nabiera rozpedu) ale co za tym idzie pojawilo sie kilka rozstepow
            Coz, smarowalam, dzialalam, widocznie nie bylo mi dane pozostac z ladnym
            brzusiem
            I pytanie do Was? Tez macie te problemy? Czym sie smarujecie? Czy ten oslawiony
            krem Mustela jest skuteczny? Bo zastanawiam sie czy nabyc? Czy te kilka
            rozstepow po nim zbieleje?? Poradzcie!
            Asio i Kubus nakochanszy naciągacz skory na brzuchu wink)))))))))))))
            • mamamona porody 05.04.04, 22:24
              no, Ola, rodzenie dzieci jest bardziej niż piękne. a jak zaszłam w ciążę
              Polciową, to marzyłam o samoistnym poronieniu sad((

              w tym szpitalu kisili mnie 5 dni przed, i 5 dni po porodzie bo mi Polcia
              schudła ponad normę (nie miałam mleczka, albo nie umiałam mieć wink)).
              i się naoglądałam porodów, tych Cudów wink))

              najbardziej pamiętam jak rodziła taka młodziutka dzierlatka, no może 16-17 lat
              miała. mama jej pomagała w 2 fazie. i był jej chłopak, chyba tata dziecka. ten
              wyglądał na jakieś 13 wink)) w każdym razie, mama wyszła tuż przed parciem, i
              mówi do niego: idź, teraz najważniejsze. on poszedł, słychac było krzyk
              rodzącej a zaraz potem krzyk dziecka. tata wybiegł z sali porodowej, i rzucił
              się mamie dziewczyny na szyję szlochając! szok, jakie emocje.

              ale widziałam też maleńką dziewczynkę, której mama nie chciała crying(( wszystkie
              dzieci w kuwetkach, w objęciach wzruszonych rodziców, a to maleństwo w salce
              zabiegowej samo. straszne.

              pozdrawiam Was mocno
              Mona

              ps. mi mustella do bani. ale ja widać mam marną skórę. teraz po prostu używam
              balsamu. żeby mieć czyste sumienie raczej. rozstępy mam STRASZNE.
              M
              • kmiszka Re: porody 06.04.04, 00:09
                No, Mona, to ja się przyznam, że chciałam żeby sie okazało że ciąża jest
                pozamaciczna.. Mimo że była planowana (trochę po wariacku,ale planowana), to te
                wszystkie zmiany hormonalne czy emocjonalne z pierwszych tygdni dały mi nieźle
                popalić. I jeszcze ganianie ze ślubem (wzieliśmy jak byłam koło 12 tyg.), i
                rozterki czy to na pewno potrzebne. Bywały dni że leżałam i ryczałam przez parę
                godzin albo marzyłam o aborcji...
                Co ciekawe usg w 10 tyg. wykazało wiek ciążowy 6 tyg. Padła hipoteza o
                nieregularnym cyklu. Następne usg - 19 tydzień, i wymiary zgadzały się już z
                wiekiem ciąży. Wygląda to tak, że małe zaczęło rosnąć jak matka się pogodziła z
                nową rolą. A pogodziłam sie jak usłyszałam na tym pierwszym usg 'serduszko
                bije'. Nawet nie miałam potrzeby na to patrzeć, wystarczyło mi rzucone przez
                doktora znad aparatu hasło. Od razu popędziłam zjeść spóźniony obiad i
                postanowiłam dbać o siebie, bo skoro serce bije to szkoda by było tego cudu
                zmarnować....

                Co do brzuchu i smarowania - ja używam fissanu, który jest paskudnie tłusty i
                jak ktoś tu napisał - śmierdzi koniem (zresztą tak jak prawdziwy mężczyzna -
                musi od niego zalatywać 'kuniem i tytuniem'), ale jak dla mnie skuteczny +
                zwykłej oliwki ziaja. Na razie bez szkód, ale najbardziej krytyczny moment to
                podobno opadnięcie brzucha - skóra wtedy czesto nie daje rady.

                pozdrawiam
                dobrej nocki Wam życzę (ja chyba znowu będe sie mierzyć i zastanawiać, czy jest
                sens w nocy jechać do szpitala...)
                papa
              • aniutek kremy a rozstepy 06.04.04, 00:52
                ja sie ciagle smaruje mustela wlasnie, poki co nic nie wylazi ale tak samo bylo w pierwszej ciazy,
                wstretne paski wylazly w ciagu ostatnich 2 tygodni ciazy, gdyby syn byl punktualny pewnie nie byloby
                ich. na pocieszenie- one bledna zupelnie, teraz moga byc bardzo widoczne na wystajacym brzuchu ale
                kiedy wroci do swoich normalnych rozmiarow beda tylko troche zauwazalne. moje sa w dole brzucha i
                na wys bioder. coz trzeba sie z nimi polubic smile
                • zaba_i_kijanka Re: kremy a rozstepy 06.04.04, 10:54
                  jeżeli chodzi o smarowanie używam oliwki nivea naprzemiennie z balsamem Johnsona
                  miedzy czasie jeszcze smarowałam się kremem na rozstępy Gerbera kupiłam go po
                  tym jak w nocy przyśniło mi się że budze się rano a brzuch mam pełen sznyt-tak
                  moja wyobrażnia widzi widocznie rozstępy mój Piotruś smiał się z moich snów ale
                  ja wtedy byłam przerażona - jak narazie niewiem co to są rozstępy jednak wiem
                  że moga się jeszcze pokazać Sądze że czy będziemy je miały czy ne zależy tylko
                  od jakości naszej skóry uwarunkowań też może genetycznych a pomoagamy masażem,
                  natłuszczaniem i nawilżaniem u mnie narazie teoria się zgadza a co będzie czas
                  pokaże... bo maleństwo teraz pewnie zacznie rosnąc jak szalone


                • cardamomo Re: kremy a rozstepy 06.04.04, 13:24
                  1. Rozstępy
                  Ja mam 4 szt na cycku, na brzuchu ani jednego. Smarowałam się kremem pachnącym
                  koniem (Mona, czy to nie Ty przypadkiem, tak uroczo ochrzciłas ten śliczny
                  zapaszek?wink. Przez całą ciążę zużyłam 1,5 opakowania, co świadczy o tym, że
                  nie byłam zbyt systematyczna. Większość ciąży smarowałam się Body Butter z Body
                  Shopu, dla mnie rewelacja, bo takie maślane, ładnie się wchłaniało i
                  uelastyczniało. Jakiś czas temu zaszalałam i kupiłam Mustelę, początkowo
                  zachęcona zapachem (który dzis oceniam jako śmierdzący), no i przestrogami, że
                  rozstępy mogą się pojawić zawsze, nawet tuż przed porodem. No i na tej fali
                  dbania o siebie, kupiłam i wsmarowuję to w brzuszysko i cycki rano (a czasem i
                  wieczorem, jak mi się przypomni).

                  2. Mona
                  Specjalnie dla Ciebie wstąpiłam dziś do sklepu naprzeciwko szklarni
                  Mysiadłowych, żeby sprawdzić, czy mają skrzynie. Mają - a jakże. Do wyboru, do
                  koloru. I pergole i płoty, cuda na kiju.
                  Wczoraj byłam też w Melonie. Winobluszcz też jest, jakbyś chciała nadal.
                  wchodzisz głównym wejściem, idziesz prosto i w ostatniej alejce po lewej
                  stronie winobluszcze jak znalazł. Marnie to to jeszcze wygląda, bo zawiazuje
                  dopiero pączki, ale "będą z tego ludzie". Mają też nasiona roślinki zwanej
                  KOBEA - ja kupiłam fioletowe i białe. Kup to koniecznie, bo elegancko Ci
                  urośnie i zasłoni, co trzeba. Iglaków też tam od groma, więc na pewno coś
                  wybierzesz.

                  3. Ubranka dzidziusiowe
                  Chyba już pytałam, ale nikt mi nie odpowiedział: czy my potrzebujemy jakichś
                  sweterków, bluz, itp. dla dzieciaków? Wyobrażam sobie to tak, że założę body,
                  śpiochy + zawinę w kocyk i już.
                  Mona, a od kiedy można zakładać różowe rajstopy, którymi zostałam ostatnio
                  obdarowana? Ty coś powinnaś wiedzieć w tym temaciewink

                  4. Już blisko
                  Powoli zaczniemy się rozsypywać, hurrra!!! A wczoraj, pierwszy raz od dawna,
                  zrobiło mi się tak smutno genaralnie i wszystko było takie szare i niemąż
                  daleko w rozjazdach, że popłakałam sobie solidnie w poduszkę i chyba dobrze mi
                  to zrobiło, bo spałam jak zabita do 8 rano.

                  smile
                  • aniutek Re: kremy a rozstepy 06.04.04, 16:01
                    ɯ. Ubranka dzidziusiowe
                    >Chyba już pytałam, ale nikt mi nie odpowiedział: czy my potrzebujemy jakichś
                    >sweterków, bluz, itp. dla dzieciaków? Wyobrażam sobie to tak, że założę body,
                    >śpiochy + zawinę w kocyk i już.
                    >Mona, a od kiedy można zakładać różowe rajstopy, którymi zostałam ostatnio
                    >obdarowana? Ty coś powinnaś wiedzieć w tym temacie;

                    hmmm wydaje mi sie , ze potrzebujemy bl;uze, sweter czy cos takiego no i czapke dla dzieci, zawsze
                    wieczorem moze byc zimno... zreszta u mnie o tej porze zawsze bylo juz naprawde cieplo a tymczasem
                    jest ledwie 10C wobec czego nadal kurtki szaliki etc.
                    rajstopy tez mnie interesuja smile
                    wybieram sie dzisiaj po posciel + materac do lozeczka, bedzie problem poniewaz wymiary sa nie
                    standardowe i chyba przyjdzie mi szyc/zmniejszac przescieradla.... a krawcowa ze mnie marniutka
                    chyba chlopa zapedze wink
                    ciekawa jestem , ktora z nas pierwsza urodzi, rano pierwsze co czytam jest ten watek.
                    co z Julia??? moze juz????
                    trzymajcie sie cieplo smile
                    pozdr
                    anka
                    • cardamomo O Julii 06.04.04, 16:36
                      Mam nadzieję, że się nie pogniewa, że piszę o Niej, ale pytacie, czy już.
                      Julia jest najbardziej zabieganą i zapracowaną ciężarówką świata i ma tysiące
                      spraw na głowie, które chce załatwić przed porodem. A poród będzie 20.04.2004.
                      Więc trzymajmy kciuki, żeby Jej Dzidziuś się nie pospieszył i nie pokrzyżował
                      planówsmile
    • madziki Re: MAJ 2004 !!! 06.04.04, 16:00
      Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa. smile)
      Kicia już wraca do formy, dostała ostatnią porcję antybiotyku, sutki się
      podgoiły i wczoraj przywieźliśmy na próbę jednego malucha. Kociak przez noc
      wymasował jej cycuszki i chyba wyjadł nadmiar mleka, bo sporo przytył. wink)
      Dzisiaj przywozimy pozostałą gromadkę. Mam nadzieję, że teraz już będzie dobrze.

      Jutro idę już chyba na ostatnie USG, a pojutrze wizyta kontrolna u ginki. Mam
      nadzieję, że wszystko w porządku i moje ostatnie przejścia nie zaszkodziły
      Lesiowi.
      Coraz częściej zdarzają mi się jakieś kłucia w dole i pobolewanie brzucha.
      Podobno końcówka jest najgorsza, ciężko się ruszać, ciężko oddychać, czuję się
      jak słonik.
      Święta w tym roku w ogóle do mnie nie przemawiają, chciałabym, żeby już było
      po. Nic nie sprzątam, nic nie szykuję, kupiłam tylko mojego ulubionego baranka
      cukrowego, a co. smile)

      Pozdrawiam,
      MAGDA i majowy Lesio, który chyba poczuł wiosnę
      • juliaaaaa Jeszcze dwa tygodnie 06.04.04, 17:27
        Witam Was wszystkie cieplutko i już tłumaczę się, dlaczego mnie tak długo nie
        było. Otóż - jak zauważyła Elizka - byłam strasznie zaproacowaną ciężarówką.
        Moja "Lista spraw do załatwienia przed porodem" miała... kilka stron. Mój mąż
        śmiał się, że realizuję plan pięciolatki w miesiąc, ale... UDAŁO się!!! Od
        jutra nie robię NIC - jeszcze w to nie mogę uwierzyć. Zostały mi dwa tygodnie
        do porodu i postanowiłam przez ten czas TYLKO odpoczywać. Zamknęłam wszystkie
        sprawy i moge leniuchować - ależ to cudowane uczucie smile))) A Grześ spakował mi
        dzisiaj torbę do szpitala, bo stwierdził, że przy takim tempie pracy, to ja na
        pewno nie doczekam terminu. Chyba przesadził z tak wczesnym pakowaniem, co
        myślicie?

        Jeśli chodzi o rozstępy, to od początku ciąży uzywam dwa razy dziennie kremów:
        fissan, mustela i trifadiane. Polecam ten ostatni - pachnie najmniej śmierdzącą
        odmianą końskiego łajna... Nie mam żadnych roztępów, a biust urósł mi juz o dwa
        numery, a brzuch ma wielgachny.

        Całuję Was mocno cała radosna i w skowronkach. Czy któraś z Was też juz nie
        pracuje? Poza tymi leżącymi oczywiście. smile))
        • m_dmitruk MAJ 2004 06.04.04, 19:11
          Elizo,
          więc dziś byliśmy w melonie, i wyszliśmy z :
          -dwiema hortensjami drzewiastymi
          -dwoma winobluszczami
          -jedną sosną kosodrzewiną MOPS (to nas ujęło wink) w formie drzewka
          -dwoma bukszpanami wieczniezielonymi (to dla Pawła)
          -i nasionami: rezedy, maciejki i groszku pachnącego.
          tego na K już nie było, będą sadzonki w maju, moze poczekam??
          i tak już pokładamy się ze śmiechu, że nam na pewno nie wyrośnie wink) no tacy
          abnegaci jak my ciekawe jakie mają szanse??

          byliśmy też w tym sklepie visavis mysiadła: te skrzynie potężne, nie na nasz
          balkonik. ale jeszcze raz jutro podjadę, bo skoro mówisz we wszystkich
          rozmiarach, to sprawdzę raz jeszcze. na razie doniczek nie zdążyliśmy.

          i teraz pytania:
          -czy wszystko muszę przesadzić? hortensję i winobluszcz, to się domyślam, ale
          sosna to nie na moje siły. bukszpan może??
          -co z czym można łączyć w jednej donicy?
          -jak się wysiewa te ziarenka?? w sensie łopatologicznym, bo nie wiem. palcem
          dziurkę, a potem ubić na twardo?? nie mam zielonego pojęcia wink))

          Magda, nawet nie wiesz jak się cieszę, że kotka wraca do zdrowia i kociaki mają
          jeszcze szanse na normalne dzieciństwo wink)) trzymam kciuki, i za Ciebie i za
          nią, dzielną mamę.

          my dziś bylismy u drRaka. ostatnia wizyta za 2 tygodnie, wszystko spoko.
          ogarnęło mnie także nadciśnienie (jak to ujął p.doktor - ostatnie normalne
          zanotowałam. powyżej tego do szpitala! - w życiu nie!).

          Julio, trzymam kciuki........ żebyś teraz z nudów nie urodziła. po takim młynie
          będzie Ci ciężko. ja już się ledwo ruszam, ale jeszcze trochę walczę. jutro 2
          spotkania, o 9 pierwsze (dla mnie horrror!!!).

          pzdr
          Mona
          • mamamona Re: MAJ 2004 06.04.04, 19:13
            aha, to byłam ja, Mamamona wink)
            na ulotce z winobluszczu jest napisane, coby doniczkę na 10 minut zanurzyć w
            wodzie przed przesadzeniem. Elizo, czy Ty tak robisz?? z nienacka wyrosłaś mi
            tu na guru upraw balkonowych.

            epitet o końskim zapachu nie mój, ale podoba mi się niezmiernie wink))
            pzdr
            Mona
          • cardamomo Do M.Dmitruk;-) 06.04.04, 23:06
            Ale oficjalna jestem, co?wink))
            Jak ja tam łaziłam, że hortensji nie zauważyłam, bo też miałam na nie chęć?
            Ślepota i tyle.
            Ja bym zrobiła tak - iglaki wsadziłabym albo do tych wielkich skrzyń, których
            nie masz, bo dobrze by w tym wyglądały i rosły. Mogłabyś kupić np. takie
            trójkątne, narożne, one NAPRAWDĘ nie są wielkie.
            - Hortensje najładniej będą wyglądały same, ale muszą być przesadzone do dużego
            pojemnika, bo Ci po prostu padną. I bardzo ważne: muszą mieć podpory, najlepiej
            kratkę albo paliki, bo jak zakwitną, to kwiatostany będą ważyły pół tony.
            Dobrze by było, żeby były osłonięte od wiatru.
            - Winobluszcz to może rosnąć gdziekolwiek. Wypuszcza takie coś, co mi zawsze
            przypominało żabie palce i te palce trzymają się ścianwink) No i tu znowu
            pojemnik..., bo jak to ma mieć 20 m wzrostu, to nie za bardzo poradzi sobie w
            skrzynce. I też nie lubi wiatru.
            - Bukszpany rosną bardzo bardzo wolno (dla mnie prawie wcale), więc spokojnie
            bym je zostawiła w pojemnikach, w których sobie rosną.
            - Sosna mops (domyślam się, dlaczego została kupiona he he). To możesz i w
            skrzynce posadzić, bo nie wiem, czy wiesz, ale w ciągu 10 lat takie cóś osiąga
            zaledwie 1/2 metra wysokości. Bardzo ładnie wygląda z wrzosami, więc
            dokupiłabym ze dwa i posadziła razem, w skrzynce na ten przykład. I nie
            podlewaj za bardzo. I tak powinno samo rosnąć.
            - nasiona - z tym wstrzymaj się chwilę, bo jest jeszcze za zimno. Możesz to
            wysadzić w domu, a jak wzejdzie poprzesadzać w maju, ale to bez sensu - ja tam
            sypię od razu do ziemi, ale gdzieś pod koniec kwietnia (wszystko zależy
            oczywiście od pogody, bo jak się nagle zrobi ciepło, to można i jutro siać).

            Ugh...
            Jeszcze jakieś pytania?

            Nie martw się, ja niedługo poproszę o porady architektonicznewink) Jak
            pooglądałam sobie zdjęcia Polciowe i te piękne przestrzenie, to zamarzyłam,
            żeby Cię trochę pomęczyćwink Wiesz, że mam taki sam czajnik?

            Spadam stąd, bo mi kręgosłup odpadnie.
            E. szczęśliwa, że nie ma gestozy!!
            • mamamona Re: Do M.Dmitruk;-) 06.04.04, 23:37
              cardamomo napisała:

              > Ale oficjalna jestem, co?wink))

              no normalnie się jak w szkole poczułam wink)))


              > Jak ja tam łaziłam, że hortensji nie zauważyłam, bo też miałam na nie chęć?
              > Ślepota i tyle.

              eeee tam, nie schlebiaj sobie wink)) Elizo, my tam pana za szmaty, za mordę, do
              ziemi, i nam przyniósł z zaplecza, bo niby dopiero co dojechały wink))




              - Winobluszcz to może rosnąć gdziekolwiek. Wypuszcza takie coś, co mi zawsze
              > przypominało żabie palce i te palce trzymają się ścianwink) No i tu znowu
              > pojemnik..., bo jak to ma mieć 20 m wzrostu, to nie za bardzo poradzi sobie w
              > skrzynce. I też nie lubi wiatru.


              aaaa, widzisz, czym różni się skrzynka od pojemnika?? nam oczywiście sugerował
              ten zamordęwzięty, że im większa donica tym lepiej. czy: 40x40x40 będą
              wystarczająco duże (bo takie coś na karteczce od winobluszczu było napisane).
              chyba jednak tych skrzynek nie kupię, bo mi drewno do podłogi na balkonie nie
              pasuje wink))) eh, jestem w tym względzie upierdliwa wink))
              chyba stanie na cermicznych, glinianych donicach w różnych kształatach.
              czy muszą mieć w dnie dziurkę?? w sensie czy muszą wodę odprowadzać i czy się w
              niedziurkowanych nie zaparzą?? u nas balkon nie osłonięty od wiatru, za to z
              nadmiarem słońca.




              > - Bukszpany rosną bardzo bardzo wolno (dla mnie prawie wcale), więc spokojnie
              > bym je zostawiła w pojemnikach, w których sobie rosną.



              > - Sosna mops (domyślam się, dlaczego została kupiona he he). To możesz i w
              > skrzynce posadzić, bo nie wiem, czy wiesz, ale w ciągu 10 lat takie cóś
              osiąga
              > zaledwie 1/2 metra wysokości. Bardzo ładnie wygląda z wrzosami, więc
              > dokupiłabym ze dwa i posadziła razem, w skrzynce na ten przykład. I nie
              > podlewaj za bardzo. I tak powinno samo rosnąć.

              czy te wrzosy to już wsadzać do donicy sosnowej?? czy donica na sosnę i wrzosy
              ma mieć tą samą procedurę (5cm kamyków+ziemia)???


              > - nasiona - z tym wstrzymaj się chwilę, bo jest jeszcze za zimno. Możesz to
              > wysadzić w domu, a jak wzejdzie poprzesadzać w maju, ale to bez sensu - ja
              tam
              > sypię od razu do ziemi, ale gdzieś pod koniec kwietnia (wszystko zależy
              > oczywiście od pogody, bo jak się nagle zrobi ciepło, to można i jutro siać).


              ostatnie: czy te wszystkie nasiona zniosą się nawzajem?? czy w jednej donicy
              się będą tolerować?


              >

              > Nie martw się, ja niedługo poproszę o porady architektonicznewink) Jak
              > pooglądałam sobie zdjęcia Polciowe i te piękne przestrzenie, to zamarzyłam,
              > żeby Cię trochę pomęczyćwink Wiesz, że mam taki sam czajnik?

              aaa, to zapraszam. praca to moje hobby, i jak mi nakręcisz makaron na uszy, to
              za darmo potrafię cały projekt pchnąć. generalnie z tym walczę (z tą wadą u
              siebie),ale dla dobrych znajomych - gratisy wink))))


              >
              > Spadam stąd, bo mi kręgosłup odpadnie.
              > E. szczęśliwa, że nie ma gestozy!!

              właśnie. zgubiłam dziś kostki w nogach. normalnie mam kloce od kolan do
              paluchów stóp.
              nie chcę do szpitala!!!!!!!!

              Mona
              • mamamona Re: Do M.Dmitruk;-) 06.04.04, 23:40
                jeszcze z tymi bukszpanami: czyli nowa donica ma mieć tyle samo co stara? skoro
                nie rosną, to wystaczy.
                ja mam wszystkie Twoje uwagi i nazwy zieleniny na karteczce spisane, i dziś jak
                uczennica odrobiłam swoją lekcję. jutro tylko jadę po donice, ziemię i nawóz (i
                kamyczki).

                pzdr mocne
                Mona
              • mamamona MAJ 2004 06.04.04, 23:47
                jeszcze o rajstopkach dla maleńkich dziewczynek - te dla niemowląt nie mają
                gumki, tylko taki szeroki ściągacz, czyli jak spodenki dla malutkich
                chłopczyków.
                my Polci od 0-3 kupiliśmy w mothercare, i od mniej więcej 2-3 miesiąca, jak już
                troszkę czuwała (a nie tylko spała), zakładaliśmy jej i rajstopki i sukienki (i
                bamboszki z mothercare, bo to była późna jesień-zima). Paweł się śmiał, że
                wyglądała jak mała Myszka Miki. wrzucę zdjecia na zobaczcie!

                pzdr
                Mona
                • cardamomo Rajstopki 07.04.04, 09:19
                  Mam 2 pary od koleżanki takich mikrusowych i cały czas się zastanawiam, czy to
                  dzieciaka nie uwiera i nie obciera. Sama rajstop nie cierpię, a jak miałabym w
                  takich grubych leżeć latem, to ryczałabym jak oszalała... Ale wygląda to super
                  i wydaje się być praktyczne.
                  Wczoraj kupiłam dres na 62 (też bardzo praktyczny, na biegi w lesiewink

                  E
              • cardamomo Re: Do M.Dmitruk;-) 07.04.04, 09:15
                mamamona napisała:

                > cardamomo napisała:
                >
                > > Ale oficjalna jestem, co?wink))
                >
                > no normalnie się jak w szkole poczułam wink)))
                >
                >
                > > Jak ja tam łaziłam, że hortensji nie zauważyłam, bo też miałam na nie chęć
                > ?
                > > Ślepota i tyle.
                >
                > eeee tam, nie schlebiaj sobie wink)) Elizo, my tam pana za szmaty, za mordę, do
                > ziemi, i nam przyniósł z zaplecza, bo niby dopiero co dojechały wink))
                >
                >
                >
                >
                > - Winobluszcz to może rosnąć gdziekolwiek. Wypuszcza takie coś, co mi zawsze
                > > przypominało żabie palce i te palce trzymają się ścianwink) No i tu znowu
                > > pojemnik..., bo jak to ma mieć 20 m wzrostu, to nie za bardzo poradzi sobi
                > e w
                > > skrzynce. I też nie lubi wiatru.
                >
                >
                > aaaa, widzisz, czym różni się skrzynka od pojemnika?? nam oczywiście
                sugerował
                > ten zamordęwzięty, że im większa donica tym lepiej. czy: 40x40x40 będą
                > wystarczająco duże (bo takie coś na karteczce od winobluszczu było napisane).
                > chyba jednak tych skrzynek nie kupię, bo mi drewno do podłogi na balkonie nie
                > pasuje wink))) eh, jestem w tym względzie upierdliwa wink))
                > chyba stanie na cermicznych, glinianych donicach w różnych kształatach.
                > czy muszą mieć w dnie dziurkę?? w sensie czy muszą wodę odprowadzać i czy się
                w
                >
                > niedziurkowanych nie zaparzą?? u nas balkon nie osłonięty od wiatru, za to z
                > nadmiarem słońca.
                TO JA POJADĘ TERAZ W DRUKOWANE, ŻEBY COŚ BYŁO WIDAĆ: NO PEWNIE, ŻE MOGĄ BYĆ
                DONICE, A NIE SKRZYNIE. CERAMICZNE TROCHĘ GORZEJ TRZYMAJĄ WILGOĆ NIŻ PLASTIKI,
                NP, ALE JA JE WOLĘ - SĄ BARDZIEJ EKO, ŻE TAK SIĘ WYRAŻĘ.
                MUSZĄ MIEĆ ODPŁYW, CZYLI DZIURKĘ W DNIE - RADZĘ OD RAZU TAKIE KUPOWAĆ, BO
                KUPISZ BEZ I BĘDZIESZ POTEM PAWŁA MĘCZYĆ, ŻEBY Z WIERTARĄ SIĘ Z NIMI SZARPAŁwink
                TEN ODPŁYW JEST BARDZO WAŻNY - NP. W WYPADKU WIELGACHNEJ ULEWY WODA BĘDZIE
                STAŁA W DONICY, A ROŚLINA ZGNIJE ALBO 2 OPCJA: WYJEDZIECIE NA WAKACJE I
                POPROSISZ KOGOŚ O PODLEWANIE KWIATÓW, A TEN KTOŚ BĘDZIE TO ROBIŁ 8 RAZY
                DZIENNIE (Z MOJEGO DOŚWIADCZENIA). LEPIEJ ROŚLIN RAZ NIE PODLAĆ NIŻ JE PRZELAĆ,
                BO POTEM SĄ NIE DO URATOWANIA.
                >
                >
                >
                > > - Bukszpany rosną bardzo bardzo wolno (dla mnie prawie wcale), więc spokoj
                > nie
                > > bym je zostawiła w pojemnikach, w których sobie rosną.
                >
                >
                >
                > > - Sosna mops (domyślam się, dlaczego została kupiona he he). To możesz i w
                >
                > > skrzynce posadzić, bo nie wiem, czy wiesz, ale w ciągu 10 lat takie cóś
                > osiąga
                > > zaledwie 1/2 metra wysokości. Bardzo ładnie wygląda z wrzosami, więc
                > > dokupiłabym ze dwa i posadziła razem, w skrzynce na ten przykład. I nie
                > > podlewaj za bardzo. I tak powinno samo rosnąć.
                >
                > czy te wrzosy to już wsadzać do donicy sosnowej?? czy donica na sosnę i
                wrzosy
                > ma mieć tą samą procedurę (5cm kamyków+ziemia)???

                TAK. WRZOSY MOŻESZ JUŻ WSADZAĆ. ONE SĄ ODPORNE I NIE POWINNY JUŻ ZMARZNĄĆ. POZA
                TYM I TAK SĄ JUŻ W SPRZEDAŻY - DO WYBORU, DO KOLORU. ZWRÓĆ UWAGĘ NA BIAŁE I
                KREMOWE ALBO LILIOWE, ŻEBY TROCHĘ ROZJAŚNIĆ CIEMNĄ ZIELEŃ IGLACZANĄ.
                A WSZYSTKIE ROŚLINY LUBIĄ MIEĆ DRENAŻ, CZYLI KAMYKI. TO NAPRAWDĘ PROCENTUJE
                PÓŹNIEJ.
                >
                > > - nasiona - z tym wstrzymaj się chwilę, bo jest jeszcze za zimno. Możesz t
                > o
                > > wysadzić w domu, a jak wzejdzie poprzesadzać w maju, ale to bez sensu - ja
                >
                > tam
                > > sypię od razu do ziemi, ale gdzieś pod koniec kwietnia (wszystko zależy
                > > oczywiście od pogody, bo jak się nagle zrobi ciepło, to można i jutro siać
                > ).
                >
                >
                > ostatnie: czy te wszystkie nasiona zniosą się nawzajem?? czy w jednej donicy
                > się będą tolerować?
                GROSZEK POSADŹ W TYLE DONICY, MACIEJKĘ NA PRZODZIE, BO JEST RACZEJ NISKA, WIĘC
                JAK POSADZISZ ZA TO NIE BĘDZIE WIDAĆ... REZEDA JEST WYŻSZA NIŻ MACIEJKA, A
                NIŻSZA NIŻ GROSZEK, WIĘC JEŚLI POJEMNIK JEST WYSTARCZAJĄCO SZEROKI TZN BARDZO
                SZEROKI, TO POSADZIŁABYM TO POMIĘDZY, A JAK NIE - TO OBOK. GENERALNIE - JAK SIĘ
                DBA, TO I MACIEJKA I GROSZEK BARDZO ŁADNIE SIĘ ROZRASTAJĄ. GROSZEK NIE LUBI BYĆ
                NICZYM PRZYSŁONIĘTY, BO MARNIEJE I TRZEBA DBAĆ, ŻEBY SIĘ NIE ZSECHŁ, BO ŁATWO
                GO WTEDY WYKOŃCZYĆ. Z REZEDY USUWAJ PRZEKWITŁE KWIATKI, TO BĘDZIE DŁUŻEJ KWITŁA.
                NO I GROSZEK RADZĘ NAJPIERW WYSIAĆ DO SKRZYNKI/DONICZKI W DOMU, A POTEM
                POPRZESADZAĆ NAJWIĘKSZE SIEWKI DO ZIEMI NA BALKONIE: ZIEMIĘ WYRÓWNUJEMY,
                OŁÓWKIEM ROBIMY DZIURKĘ, WKŁADAMY ROŚLINKĘ, PRZYSYPUJEMY I PRZYGNIATAMY ZIEMIĄ,
                ZRASZAMY SPRYSKIWACZEM. UWAGA: NIE ZRASZAMY W UPAŁY, TYLKO NP. RANO ALBO
                WIECZOREM.
                PODOBNIE Z PODLEWANIEM: WODA NA LIŚCIACH+PORZĄDNE SŁOŃCE=SPALONA ROŚLINA
                >
                > >
                >
                > > Nie martw się, ja niedługo poproszę o porady architektonicznewink) Jak
                > > pooglądałam sobie zdjęcia Polciowe i te piękne przestrzenie, to zamarzyłam
                > ,
                > > żeby Cię trochę pomęczyćwink Wiesz, że mam taki sam czajnik?
                >
                > aaa, to zapraszam. praca to moje hobby, i jak mi nakręcisz makaron na uszy,
                to
                > za darmo potrafię cały projekt pchnąć. generalnie z tym walczę (z tą wadą u
                > siebie),ale dla dobrych znajomych - gratisy wink))))
                GRATISY, HE HE HE...wink))
                >
                > >
                > > Spadam stąd, bo mi kręgosłup odpadnie.
                > > E. szczęśliwa, że nie ma gestozy!!
                >
                > właśnie. zgubiłam dziś kostki w nogach. normalnie mam kloce od kolan do
                > paluchów stóp.
                > nie chcę do szpitala!!!!!!!!
                I PRZESTAŃ JUŻ LATAĆ ZA KAFELKAMI. NÓŻKI NA STÓŁ, SZKLANECZKA Z AMBROZJĄ W
                DŁOŃ I LENISTWO!!!! smile


                > Mona
                >
                >
                • mamamona Re: Do M.Dmitruk;-) 07.04.04, 20:55
                  nooo, Eliza, z torbami pójdę, ale kupiłam dziś normalnie Fszystko. zamknęło się
                  w astrnomicznej sumie, nawet nie myślę jakiej, ale jest.
                  na podłogę czekamy na ciepłe dni, aż nam stolarz złoży.
                  kwiaty będę przesadzać jutro, jak nie będzie lało.
                  wszystkie donice są ceramiczne, podobały mi się najbardziej.
                  nawet nasiona kobei kupiłam, ale ta cala procedura trochę mnie przeraża, więc
                  nie wiem czy nie pójdę na łatwiznę, i nie kupię w maju sadzonek wink))

                  jestem spuchnięta jak bania. po mału finiszuję. jutro jeszcze o 10, a potem po
                  Świętach parę ruchów. jak nie urodzę.
                  ciśnienie raczej wysokie, ale jeszcze poniżej krytyki.

                  zaczęłam dziś prania wózka popolciowego. wczoraj odebraliśmy siedzisko dla
                  Polci, a jeszcze przyjdzie stelaż i mamy Twin Cluba jak cukiereczka.

                  xr43 TO pOLCIA.

                  uciekamy na stronkę tubisiową wink))
                  może później wpadnę
                  Mona
        • wieczna-gosia To ja sie pod juliaa dopisze ;))) 07.04.04, 10:41
          ... bo pozniej watek ogrodniczy z ktorego ja nic nie rozumiem u mnie kaktusy
          nie przezywaja wink))))

          Eliza ja tez mam nadcisnienie 140/90 non stop.
          Ale obrzekow nie mam, bole glowy mam, na wyniki krwi i moczu czekam do jutra.

          Lekarz mi oszczedzil slowa zatrucie ciazowe, natomiast zasugerowal ze on by
          mnie chetnie na cesarce zobaczyl w razie jak nadcisnienia nie da sie zbiic, bo
          to 6 ciaza i nie ma co z siebie bohaterki robic.
          Sluchajcie ja sie tak boje szpitali ze nic tylko o tej cesarce mysle i sila
          woli cisnienie obnizam wink)))
          A dowiedzialam sie ponadto ze u niego w szpitalu (czyli na zelaznej) od 5
          dziecka porod rodzinny polozna i sala dwuosobowa sa za darmo!!!! HA!!! Taki
          bonusik wink)

          Rozstepy- ja na to inaczej troche patrze bo zawsze bylam grubasek i bikini
          nigdy na sobie nie mialam- ale one naprawde bledna i chyba widza je tylko
          posiadaczki oraz pare zawistnych kobuet na plazy ktore generalnie widza
          wszystko wink) Nie jest zle wink)
          Ja teraz uzywam oliwki i pojawil mi sie jeden nowy, ale generalnie to mialam
          duzo przy pierwszej ciazy i to ogolnie jest genetyczne glownie a w drugiej
          kolejnosci jest kondycja skory. Mi teraz brzuchol wyskoczyl do przedu jak nigdy
          a nowych rozstepow brak. A w pierwszej ciazy w 7 miesiacu to ja w dzinsach
          chodzilam (fakt ze rozpietych wink)) a rozstepow mialam mrowie. A te tam cudenka
          to na poprawe nastroju. Ja teraz uzywam oliwki jak mi sie przypomni wink))

          Co do ciuszkow cardamomo ja ci polecam polarowy pajacyk na to co napisalas-
          dobrze przepuszcza powietrze a jednoczesnie ociepla, zawsze go mozna rozpiac.
          Ja generalnie stosuje zasade lezace dziecko- to co ja + jedna warstwa a
          biegajace- jedna warstwa mniej niz ja. Skutkiem czego poje dzieci wygladaja na
          permanentnie niedoubrane i jak porzychodzimy do babci to ona natychmiast je
          ubiera wink) ale sa zdrowe, nic im nie dolega, zahartowane sa jak nie wiem. Wiec
          twoj stroj bardzo mi pasuje- pomysl jeszcze o tym pajacu takim ze stopkami- ja
          do swoich wiosennych dzieci uzywalam go bardzo czesto bo na wiosne to glupia
          pogoda potrafi byc wink)
          Kurcze nawet teraz jak isze to slysze w uszach kolatanie serca- a to niezdrowo
          jak czlowiek slyszy wlasne narzady nie?
          no dobra serce nie serce a wyprowadzic maluchy trzeba wink)) niech sie
          dotleniaja wink)
          • cardamomo Smutno mi jakoś 07.04.04, 23:10
            się zrobiło.
            Wykąpałam się, wypluskałam, nasmarowałam i siedzę i płakać mi się zachciało.
            Jak tak, to czułam się normalnie, wesoło nawet, a od paru dni dół jakiś. Niemąż
            mi wyjechał na tydzień. "Jedź, mówię, wypocznij sobie", a teraz wiem, że bym go
            nie puściła, bo jednak baba z takim brzuchem i smutkami potrzebuje bratniej
            duszy wieczorem. Nawet jeść mi się nie chcesad Zjadłam dziś fish
            maca+frytki+lody bleee. Wcale nie miałam ochoty, ale pomyślałam, że warto by
            było zjeść jakiś obiad...

            Gosia - masz rację z tymi ubrankami, żeby nie przegrzewać dzieci, bo potem
            chorowite się robią. Ja to boję się, żeby nie przeziębić małej, bo sama bez
            przerwy otwieram okna, a zimą zawsze chodzę zbyt cienko ubrana. Rajstop nie
            cierpię, grubych skarpet też, może dlatego, że się w czerwcu urodziłam. Pojadę
            jutro, żeby jakąś bluzę miniaturową kupić na wszelki wypadek albo pajaca
            ciepłego, bo może maj będzie zimny i deszczowy w tym roku?

            Ciężko mi się śpi straszliwie, a Wam? Zauważyłam, że pośpię na jednym boku i
            nagle coś mnie zaczyna uwierać i cisnąć. Coś=Ktoś. Zmieniam bok, a po pół godz.
            to samo. Zwariować można. Śmieszne, jak łatwo ją obudzić - czuję jakby była tuż
            pod skórą, jakby nagle wyłoniła się z głębin brzucha. Moja mała kruszynka.

            Z przyjemnością oglądam te wszystkie letnie sukienki, happy, że którąś z nich
            wdzieję tego lata, że znowu będę SOBĄ. Niedługo minie czas niezdarności i
            przestaniemy byc pokrakami hurrra! Będziemy pływać w jeziorze, jeździć rowerem,
            opalać się do woli i biegać po lesie.

            Dobra, wracam do "Kodu Leonarda da Vinci" i tajemniczej śmierci pana Sauniera.
            Dobranoc wszystkim cichym Ciężarówkom.
            (Mona, chyba wszystkie czekają na nową prowokacjęwink
            Eliza+Kruszynka
            • aniutek Re: Smutno mi jakoś 07.04.04, 23:46
              smile nie smutasuj sie Eliza, jutro nowy dzien bedzie dobrze smile
              ja tez chlopa wyslalam na narty trzy tygodnie temu i zla i smutna bylam, sama na siebie. jeszcze go
              namawialam i rezerwacje robilam a jak pojechal poczulam sie okropnie.
              ja juz niemogeeeeee sie doczekac. spac tez nie moge, boki mi cierpna, wierce sie i czytam nocami... a
              dzis obudzona o 5 rano 2 godziny czekalam aby poczuc ruchy malutkiej.... wsluchiwalam sie w brzuch
              juz prawie placzac az w koncu sie przekrecila. spala po prostu smile
              cos nerwowe te ostanie tygodnie.
              oby szybko minely.
              pozdrawiam i dobrych nastrojow zycze smile
              pa
              anka
              • majowamamuska Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 07:46
                Elizo, czyzby finalna burza hormonów? wink)))
                Glowa do gory!!! Bedzie dobrze, wkrotce swieta, a potem jeszcze troche i
                zaczniemy sie po kolei rozdwajac wink
                Tez mam rozne nastroje, ale staram sie trzymac. Maz wlasciwie od zawsze -
                ciagle w rozjazdach (glownie od pon do czwartku) taka ma prace, mimo ze sie do
                tego przyzwyczailam to ostanio - im bardziej zaawansowana jestem ciazowo, tym
                bardziej rozpaczliwie reaguje na jego wyjazy... Ale dzisiaj juz
                wraca!!!!!!! wink))
                Ze spaniem u mnie tez koszmar!!! Powiem szczerze ze chyba spanie meczy mnie
                najbardziejwink!! Zauwazylam, ze robie w domu wiele rzeczy, aby tylko pojsc spac
                jak najpozniej, bo jak juz "wskakuje" (raczej sie wtaczam hihihi)do lozka to:
                najpierw nie moge sie ulozyc i kokoszę sie dobre pol godziny jak nie wiecej,
                potem jak na chwile zasne na lewym boku, czuje pukanie i rozpychanie - jakby
                Kubus mowil:"mamo, teraz to juz przesadzilas, tak sie na mnie kładąc" hehehe,
                no to dogadzam maluchowi i przekrecam sie tak by nam bylo wygodnie. Pozycja
                wybrana, przysypianie, znowu Kubus sie bardzo mocno pcha, i tak kilka razy. Jak
                juz sie uda i zasypiam to nie trwa to dlugo bo musze biec siusiu. Wracam i ...
                od poczatku hehehee. To tak jakby przedsmak wstawania nocnego, jak juz maly
                bedzie poza brzusiem wink Ale faktycznie meczące. 5-6 rano i jestem na nogach!
                Zaraz wybieram sie na badanie krwi, pada i jest bardzo nieprzyjemnie ;-(((
                Potem moze jakies zakupki dzidziusiowe - dla poprawy humoru!!! Wszak
                kompletowanie wyprawki idzie mi jak krew z nosa sad
                Dziewczyny, jak z praniem ubranek i poscieli i innych dziudziusiowych rzeczy?
                Ile razy sie plucze i czy z jakimis dodatkami, specjalnymi plynami? (straszna
                ze mnie amatorka, prosze o poradewink
                Pozdrawiam serdecznie
                Asio i Kubus, ktory po walkach nocnych spi sobie teraz w najlepsze!
                • malgog Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 09:16
                  Ja prałam wszystko w lovelli i płukała 3 krotnie w samej wodzie - lepiej nie
                  używać zmiękczacza.

                  U mnie w domu sodoma i gomora czyli ospa.
                  Spałam może ze 3 godziny bo całą noc Kubuś płakał i drapał się a ja obok w
                  charakterze drapacza.
                  Rozebrany do golasa i drapanko.

                  Te dziewczyny, których dzieciaczki już to przechodziły więdzą o czym mówię.
                  Horror - moje dziecko zsypane mocno i drapie się bez opamiętania.

                  Maciuś ułożony poprzecznie co daje mi duże szanse na cesarkę, chyba, że jak
                  mówi moja gin. podczas czynności skurczowych macicy obróci się i ustawi do
                  kanału rodnego.
                  Jeśli nie to cesarka.

                  No i najważniejsze - ponieważ moja gin. wyjeżdża służbowo w tym czasie kiedy
                  wypada mój termin, a ja się uparłam rodzić właśnie z nią - "spróbujemy urodzić
                  jakoś wcześniej".
                  Ciekawe tylko jak ???!!!

                  Coś pogoda nie sprzyja pracom ogrodowym, a co gorsza nie sprzyja także
                  absolutnie pracy.

                  Na zwolnienie wybieram się od środy po Świętach, więc pożegnam się forum i z
                  Wami.

                  Pozdrawiam

                  Małgosia i poprzeczny Maciuś-wiercipięta

                  P. S. Ciśnienie z wczoraj 70/100 czyli w normie
                  • cardamomo Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 10:23
                    Dziewczynki,
                    dzięki bardzo za pociechę i wsparciesmile
                    Chyba rzeczywiście to ostatni przedporodowy wybuch hormonów. Wcześniej byłam
                    grzeczna, jak "nie w ciąży".
                    Wieczory są najgorsze, bo w ciągu dnia umiem się sobą zająć, że tak powiem.

                    A propos prania - ja wyprałam wszystko w proszku Jelp i nastawiłam pralkę
                    na "Dodatkowe płukanie", bez żadnych płynów. Gdzieś wyczytałam, że tak jest OK.
                    Teraz stos cały czeka na poprasowanie. Czekam ciągle na komodę i łóżeczko, mają
                    przywieźć pod koniec kwietnia, mam nadzieję, że zdążę.
                    Chyba codziennie mi się śni, że dziecko jest już po tej stronie świata. Nie
                    mogę się doczekać i dziwnie, bo nie boję się, że nie dam rady, że noce będą
                    nieprzespane.
                    Czuję jakbym całe życie czekała na to, żeby mieć dzidziusia i oto spełnia się
                    marzenie. Ale uważam, że natura powinna zaprogramować max 7 m-cy ciąży, bo 9 to
                    lekka przesada, nie sądzicie?

                    Mona, dumna jestem z Ciebie, że wszystko przygotowałaś do sezonu ogródkowegosmile
                    I posiej sobie nasiona kobei - to NAPRAWDĘ nie jest takie trudne. Weź doniczkę,
                    sypnij tam ziemi, nasyp ziarenek, przysyp ziemią, postaw na parapecie w domu i
                    JUŻ. Zraszaj na początku, zamiast podlewać, żeby nasionka nie wypłynęły. A jak
                    się pojawią zielone pędy, wtedy możesz normalnie podlewać.
                    I jadę dziś za Twoją radą po bluzy z kapturem. Szkoda, że w Polsce nie ma Anne
                    Geddes - kupiłabym takiego niedźwiedzia to smutki szlag by trafił.

                    Muszę przyznać, że przerażają mnie ceny dzidziusiowych ubranek. Wczoraj
                    oglądałam bluzeczkę z aplikacją w Chicco. Była to bluzka z krótkim rękawkiem,
                    cienka, wzrost 74 i kosztowała 95 zeta. Cienki komplecik z długim rękawkiem
                    przeceniony z 274 zł na 164. Kurcze, przecież rzeczy dla dorosłych tyle
                    kosztują. Chyba zacznę robić na drutach i szyć...

                    Pozdrawiam Was ciepło w ten deszczowy dzień.
                    smile
            • meg241 Re: Smutno mi jakoś 08.04.04, 12:01
              Mi też jakoś smutno. Za oknem okropna pogoda, pochmurno i deszcz siąpi.Ach, nic
              sie nie chce. W domu bajzel, naczynia w zlewie, ciuchy do prasowania leżą na
              fotelu i czekaja a mi sie nie chce wcale tego ruszac.Ale mam lenia. Ale chyba
              nie tylko ja bo mój maluszek tez od wczoraj jakis spokojniejsze, jakby ospały.
              Wcale mu sie nie dziwie skoro i mamam jego taka nie do życia.
              U mnie własciwie już wszystko przygotowane na powitanie maleństwa skoro lekarz
              powiedział ze mogę sie spodziewać w każdej chwili. Jeszcze tylko przywiozą dziś
              komode z przewijakiem.
              A co do wyprawki to ja nie kupowałam żadnych firmowych rzeczy. W sklepie
              kupiłam tylko jednego pajaca takiego na wyjscie, i komplet spioszki i kaftanik
              i wczoraj taki polarowy komplet kurteczka i spodnie gdyby było zimno jak bede
              wychodzic ze szpitala. Resztę, czyli body, kaftany, spiochy i pajace różnych
              rozmiarów kupiłam u producenta i za wszystko zapłaciłam 200zł wiec nie jest tak
              źle. Za to zaszalelismy z wózkiem bo kupilismy BebeConfort + fotelik a to dało
              niebagatelna sume 2000zł.
              Ja już od kilku dobrych tygodni mam problemy ze snem, najpierw nie moge zasnac,
              potem sie ciagle budze. Też spię na jednym boku bo małemu inaczej nie wygodnie
              bo sie rozpycha. Dzisiaj pobiłam swój rekord i 3 razy wstałam w nocy za
              potrzebą.ech, mam juz tego dość. Zaczynam powoli odliczać dni do 21 kwietnia.
              Mam nadzieje ze lekarz sie nie myli i zacznę rodzic jak tylko zdejmą mi szew.

              pozdrawiam Was w ten pochmurny dzień

              Magda i Adrianek( 36 tydzien)
              • mamamona Szukajcie jasnej strony Księżyca :)))))) 08.04.04, 14:03
                Widzisz Elizo, postraszyłaś dziewczyny nowymi prowokacjami i dały się uruchomić
                bez niej wink))
                i ja jestem dumna, chociaż wyrzuty sumienia, że tak ogołociłam konto, zawalony
                cały hall donicami (bo pada, a my nie mamy daszku na balkonie) no i ten humor
                związany z pewnością, że nam na pewno nie wzejdzie, trochę mnie osłabiają wink))

                dziś pierwszy raz w nocy i ja nie mogłam spać. zasnęłam nerwowo, ale pobudka za
                godzinkę nastapiła. ciśnienie 156/88. zuch! dziś już lepiej. i nocna zgaga,
                normalnie wszystko to mnie obudziło. poszłam do łazienki, a Paweł zdenerwowany
                woła: wszystko w porządku?? hehe, i jemu miałam chęć zrobić pranie mózgu, ale
                się opanowałam.

                chicco drogie. my mamy kilka prezentów z chicco. dla swoich dzieci kupuję w
                H&M, Kapphalku i innych Cubusiach (chociaż tam drogo). w Lublinie rzuciłam się
                do polskich sklepików ale cena wyższa niż w w/w!!!! szoK!

                ja też piorę w Jelpie, i dla noworodka jedno dodatkowe płukanie w wodzie, a jak
                już nowyrodek trochę się na tym świecie wzmocni, płuczę w płynie Jelp.
                Polci pierzemy już w dorosłych proszkach, bo Jelp jest marny, jeśli chodzi o
                wypranie plam jedzeniowych.

                ja zaczynam od jutra pranie dzidziusiowych ubranek,bo i mnie dopadły lęki, że
                nie zdążę.

                Elizo, wielkie dzięki. z chęcią odwdzięczę się czym potrafię. i głowa do góry.
                masz przynajmniej święty spokój. w każdej sytuacji trzeba szukać jasnej strony
                księżyca wink))

                my na te Święta pierwszy raz jesteśmy sami - teściowie jadą do Pawła brata (bo
                teść brata już na ostatnich nogach), a moja mama megadomator - zostaje w
                Bydgoszczy.
                co zrobić do jedzenia: jakie macie plany? ja ledwo się ruszam, więc program
                minimum zakładam, ale zrobię na pewno: sałatkę warzywną (klasyk polski), i
                śledzie w oleju, rodzynkach i jakie tam sobie przypomnę wariacje. Paweł naciska
                na zrobienie rogalików, i chyba mu ulegnę, bo jest bardzo dzielny, kiedy teraz
                wymiękam. raz już je robiłam, wyszły cienkie sucharki, ale jemu tak
                posmakowały, że szok! mam najlepszego męża, wierzcie mi, że jestem marna
                kucharka, zawsze zdarzy mi się jakaś awaria w kuchni, ale on zawsze mnie
                chwali, a nawet naciska, że wyszło super surprisedOOO

                już jutro ma przestać padać!
                a w auchanie sajgon!!!!!Elizo, uważaj. jak zawsze aż 3 pomocne osoby zwróciły
                mi uwagę, że się z koszykiem ładuję do kasy do 10 artykułów (i kobiet w ciąży
                bez kolejki, ale tego już nikt nie czyta, bo to z cyklu: napisane małymi
                literkami wink))

                mocno Was ściskam, dajcie jakieś pomysły czym moją rodzinę nakarmić w
                Święta wink))

                Mona
                • majowamamuska jedzonko 08.04.04, 16:18
                  He! Ze mnie kucharka marna, ale sie staram i robie postepy wink)))))
                  Na swieta nie musze robic nic, bo rozbijamy sie po rodzinie. W domku tylko ew.
                  jakies skromne papu, ktorym sie posilimy pomiedzy wojazami po rodzinie. Bardzo
                  mnie to cieszy, bo nie mam sily stac w kuchni. Malo tego, w tym roku to nawet
                  nie mam pomyslow co moglabym na te swieta zrobic wiec sie ciesze ze nie musze
                  kombinowac hehe ciazowa amnezja kuchenna wink
                  Ale "chodzi" za mna ostatnio salatka (nie swiateczna, taka na szybko, prosta
                  jak drut, nieskomplikowana:
                  0,5 kg pieczarek – (pokrojone, 10 minut gotować we wrzącej osolonej wodzie)
                  3 duże ogórki konserwowe, lub 4 średnie
                  1 ogórek świeży (mniam)
                  1 pęczek szczypiorku ( bez cebulki)
                  5 jaj
                  1 puszka zielonego groszku
                  jak to wszsytko wymerdamy to dodajemy sosik:
                  pol małego jogurt naturalnego
                  pol małego słoika majonezu
                  1 łyżeczka musztardy
                  sól, pieprz, cukier do smaku
                  Wymieszac i smacznego! Latwa, banalnie nieskomplikowana
                  Proporcje oczywista mozna ustalic wg wlasnego uznania, szczegolnie przy
                  robieniu sosiku.
                  Mniam, mniam, chyba zaraz sie skusze wink
                  Pozdrawiam przedswiatecznie
                  Asio i Kubus akrobata

                  • mamamona Re: jedzonko 08.04.04, 16:51
                    Asiu, dziękuję.

                    ja jeszcze robię dość często, nie tylko na Święta, schabik pieczony, który
                    wcinamy na zimno jako wędlinę.
                    schab marynuję w ziołach prowansalskich, vegecie i oliwie przez noc. całość w
                    żaroodpornym naczyniu, na folii aluminiowej. rano odkrywam folię i zalewam
                    schabik tak z 1cm wody na dno i zawinięte w folię w tym naczyniu - do
                    piekarnika. 180 stopni, ok.90minut, na sam koniec temperatura do 220 stopni na
                    jakieś 15 minut (teraz trzeba pilnować), aż się zrumieni na wierzchu.

                    można pokroić w plastry i zjeść na obiad. my uwielbiamy to zamiast wędlin.

                    pzdr
                    Mona
                    • cardamomo Re: jedzonko 08.04.04, 19:05
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=11792145

                      Ja na szczęście nie muszę stać przy garach. Dzisiaj zrobiłam "świąteczne"
                      zakupy - łosoś wędzony, sery, pół tony masła, kawa rozpuszczalna do ciasta itd,
                      a jutro pieczemy z Julią mazurki kajmakowe.
                      Kręcę się za to przy kuchni, bo na Forum Kuchnia podali super przepis na Tort
                      ormiański i ja go koniecznie muszę wypróbować, a jak nie upiekę dziś, to zaraz
                      będzie za późno, bo tort musi postać, żeby zmięknąć.

                      W tym roku idziemy do teściów, a oni zabronili nam cokolwiek przynosić (może
                      się boją he he).

                      Byłam dziś w H&M... Wszystko mam różowe: bluzę z kapturem, haftowane spodnie,
                      bawełniany dresik, skarpetki.
                      "Przy okazji" kupiłam też pampersy, ceratki do pieluszek tetrowych, termometr
                      do wody i patyczki do uszu. No, to mogę rodzić!wink
                      Dziewczyny, co to jest właściwie ten "rożek"? Jak to cóś wygląda? I czy
                      przydatne? Mama mówi, żeby to koniecznie kupić, ale ja nie wiem, czy to nie
                      jakiś przeżytek.

                      Uściski wieczorową porą,
                      E+L+kot-asystent siedzący na klawiaturze
                    • jagiellonka4 Re: jedzonko 08.04.04, 19:26
                      a niech to wszystko!
                      i mnie się udzieliły deszczowe nastroje, ale to chyba dlatego, że wczoraj
                      wieczorem po raz kolejny (bagatela trzeci w ciągu ostatniego roku!) wjechali w
                      tyłek. Na szczęście mnie nic sią nie stało, Julcia też nie oberwała, bo akurat
                      opierałam się rękami o kierownicę. Ale strachu trochę było. Suma sumarum
                      jesteśmy uziemieni na świętasad

                      Jeśli więc chodzi o jedzenie to mama mnie zaopatruje, aj postanowiłam zrobić
                      jakieś sałatki, szczególnie jedną! szybką, łatwą i smaczną:
                      sałata lodowa, na nią pomidory w plastrach, czerwona cebula w palstry, tuńczyk
                      z pusszki, kapary i zielone oliwki a na wierzch serek pleśniowy. Polewa każdy
                      wg uznania oliwą / octem winnym - PYCHOTKA

                      właśnie jest u nas Pan i wymienia nam spody w komodzie, bo w ramach
                      oszczędności wsadzili jakieś wybrakowane i oczywiście reklamowałam, a co bubli
                      nie kupuję.

                      Idę sprawdzić jak mu wychodzi, może jeszcze szafę zamówimy jak się postarająsmile

                      a co do samochodów, to ktoś mi powiedział, że te kupowane w poniedziałki są
                      cholernie pechowe i wiecie co? nie jestem przesądna, ale u nas tak właśnie
                      jest. Naszego kupiliśmy w poniedziałeksad Musimy go chyba szybko zmienić, bo
                      jak maleństwo będzie na tylnym siedzeniu to już nie będzie nam tak do śmiechu...

                      pzdr
                      samochodowy pechowiec
                      • wieczna-gosia Re: jedzonko 08.04.04, 22:24
                        Ja nie gotuje tylko raczej myje lodowke wink))))
                        Musze miec cos na sobote- pewnie salatke warzywna bo post i jakas zupke na
                        miesie dla dzieci- a tak pierwszy dzien spedzamy u babci meza- 50 osob przy
                        stole a zarcia tyle ze wychodzimy z walowka, a drugi i umoich rodzicow- i tez
                        walowka bo tam z kolei tylko 3 osoby na codzien a nagotuje mama na 20 wink

                        Zreszta w tym roku to juz w ogole sie opitalam wink))

                        Nie mam bialka w moczu- wiwat!!!
                        Mam lezec conajmniej 3 godzinki w ciagu dnia ciurkiem zeby mi woda z organizmu
                        schodzila bo puchne na potege nie mam kostek u nog.... dzisiaj mi sie udalo
                        dwie wylezec wink))
                        • mamamona Re: jedzonko 08.04.04, 23:08
                          ale jesteście pomocne, niech Was kule wink)) no i ja zazwyczaj tak jestem
                          urządzona, ale w tym roku pierwszy raz jesteśmy sami. w każdym razie, pomysłów
                          nam starczy wink))) spokojnie z przejedzeniem, i tak lodówka pełna.

                          powiem Wam,że dziś miałam tylko jedno króciótkie spotkanko, i zakupy w tym
                          auchanie, i czuję sie świetnie, nie jestem spuchnięta, i ciśnienie normalne.
                          czyli jednak - nie pracować wink))

                          pozdrawiam mocno
                          Mona
                          • juliaaaaa Leniuchowanie 09.04.04, 08:52
                            A ja sobie leniuchuję i już dawno nie było mi tak dobrze. smile))) Czas przestał
                            być terminarzem, a drogocennym bogactwem, które w całości należy do mnie.
                            Przesypuje go, przekładam i na nowo delektuję się. Polecam Wam
                            wszystkim "przejście na emeryturę" 2 tygodnie przed porodem. Ludkowi też się
                            podoba, chociaż kopie niemiłosiernie. Głównie w szpagacie pod żebrami, jakby
                            chciał sie tamtędy wydostać. No ale skąd ma wiedzieć, że wyjście awaryjne jest
                            gdzie indziej?

                            Pieczemy dzisiaj z Elizką ciasta na Wielkanoc (służymy tysiącem przepisów). A
                            potem zamykam się z tymi ciastami i Ukochanym w ciemni i zamierzam całe święta
                            tłuc fotki. Jeszcze zaległe z naszych południowoamerykańskich podróży. Ech, te
                            wspomnienia...

                            Życzę Wam wszystkim żółtego kurczaczka, pachnącej rzeżuchy i mokrego śmingusa

                            Julia
                          • malgog Pytanie do Mony o schab 09.04.04, 09:08

                            Jak powiem, że PO RAZ PIERWSZY przygotowuję cokolwiek do jedzenia na Święta to
                            i tak pewnie nikt mi nie uwierzy.

                            Podobnie jak wieczna-gosia co roku opitalałam się i każde święta spędzaliśmy
                            najpierw u teściów potem u moich rodziców i tak na zmianę.
                            Trzeba było tylko pamiętać gdzie była wigilia ostatnio albo lany poniedziałek,
                            żeby za rok było odwrotnie.
                            Nie musze dodawać, że od każdych wracaliśmy z tonami jedzenia.

                            W tym roku moja mama wyjechała właśnie na wakacje do ciepłego kraju, tata robi
                            remont dachu i elewacji domu i na święta wybiera się do swojej mamy czyli mojej
                            babaci a potem do mnie, a teściowa też leciwa jest i już się nie przemęcza.

                            Właśnie teraz kiedy mam najmniej chęci na jakąkolwiek robotę kulinarną - muszę
                            coś upitrasić.
                            No i na dodatek ospa Kubusia co utrudnia poruszanie się po mieście.
                            Cały czas jest wysyp krost więc lepiej unikać podróży.
                            No i pogoda nieciekawa.

                            Ale do rzeczy

                            MONA ja w sprawie schabu

                            Wczoraj zamarynowałam ale wg. przepisu mojej mamy czyli : czosnek, oregano,
                            estragon, sól i pieprz - stoi w lodówce.
                            Dzisiaj chciałabym piec.

                            Tylko proszę się nie śmiać .
                            Czy dobrze zrozumiałam ???

                            To jak mam zrobić ???. Okręcić schab w folię do pieczenia, włozyć do naczynia,
                            wlać wodę na dno naczynia i zamknąć naczynie ???!!
                            Czy piec w rękawie ??? Polewać tą wodą po folii ???
                            No i czy po 90 minutach odwiniąć folię na wierzchu i zdjąć przykrycie naczynia
                            czy nie zdejmować na te ostatnie 15 minut.

                            Dzięki za wyrozumiałość.

                            P.S. jeśli chodzi o sałatki to na 100% skorzystam z Waszych przepisów na
                            sałatki z pieczarkami i serem plesniowym (którego jestem fanką).
                            Mało roboty i z pewnością będą smaczne


                            Czekam

                            Małgosia
                            • mamamona Re: Pytanie do Mony o schab 09.04.04, 09:49
                              Małgoś,
                              ja robię tak: okręcam w folię, a przed włożeniem do piekarnika odkrywam wierzch
                              i leję na dno naczynia żaroodpornego ok.1cm wody, i znów zakręcam.
                              piekę koło 90 minut, a ok.15-20 minut przed końcem odkrywam schab i pozwalam mu
                              się przyrumienić.
                              ale pocieszę Cię - niezwykle trudno jest trafić w moment, po którym scha
                              zaczyna się kruszyć. moja mama patyczkiem do szaszłyków drewnianym nadzidźga
                              podczas pieczenia, i sprawdza czy jest on wilgotny czy już suchy jak pieprz
                              (różnicę widać w wyciąganiu patyczka z mięska).

                              sałatka jest chyba Kasi Jagiellonki,o ile dobrze pamiętam. ale mniam mniam, tez
                              się chyba skuszę.

                              mogę Wam dać też przepis superłatwy a efektowny smakowo mojej teściowej (w tym
                              roku wyobraźcie sobie służę radą mojej mamie wink) na polędwicę ze śliwkami w
                              winie. to przepis na danie obiadowe.

                              kupuję polędwiczki wieprzowe, nietłuste. wzdłuż mięsa robię nożem wąskim
                              dziurkę - kieszonkę, w którą paluchem wciskam suszone kalifornijskie śliwki.
                              solę, pieprzę. dla każdego liczę ok.1 sztuki (chociaż dobrze mieć zapas).
                              smażę te polędwiczki na patelni na ostrym ogniu, na oliwie, żeby się obsmażyły
                              z wierzchu.
                              a potem szust! do rondelka z tą oliwą, zalewam winem reńskim białym (te z Matką
                              Boską), ok.2 łyżek miodu i się dusi. trzeba patrzeć czy nie za sucho, a jak
                              jest - dolewać wody już.

                              w każdym razie wychodzi - pyszne. jak robiłam pierwszy raz, to oczywiście nie
                              dopilnowałam, i mi się omasta na tym rondelku przypiekła, ale wszyscy się
                              zajadali, a moja mama skradła mi przepis wink))) właściwie mojej teściowej.

                              pozdrawiam mocno,dziś bierzemy się za przesadzanie tej niesamowitej ilości
                              roślin (Elizo, czy hortensję mogę już na balkonie zostawić??), i porządki w
                              szafach.

                              Mona
                              • malgog Re: Pytanie do Mony o schab 09.04.04, 11:15
                                Dzięki wielkie
                                jutro piekę

                                Wczoraj byłam w H&M i wydałam kupę kasy ale nie mogłam się opanować i kupiłam
                                taką śliczną bluzę z kapturkiem dzierganą, podszytą flanelką - pogoda
                                nieciekawa a ja nie mam żadnych grubszych rzeczy.
                                Obawiam się, że majowe dzieciaczki mogą wychodzić ze szpitala ubrane jak
                                baaaardzo wczesną wiosną lub jesienią czyli grubo.

                                Jak pomyśle, że w połowie maja 4 lata temu kiedy wychodziła z Kubusiem był
                                leciutko ubrany w jeden kaftanik i przykryty lekkim pledzikiem bo upały były
                                nieziemskie.

                                Wózka dalej nie mam, nic mi się nie podoba a jak podoba to za drogie.
                                Pewnie kupimy kiedy już urodzę.

                                Pozdrawiam świątecznie i mam nadzieję we wtorek zastać wszystkie majówki w
                                zdrowiu i nierozsypane przedwcześnie.

                                P.S.
                                do Kasi, która zamierza również rodzić na Inflanckiej
                                - już zzo jest płatne, wg. połoznej z izby przyjęć "za darmo było tylko przez
                                chwilkę"
                                - powariowali
                          • meg241 Re: jedzonko 09.04.04, 11:34
                            Dziś mam jeszcze gorszy nastrój niż wczorajsad((((((
                            Pogoda dalej ochydna: zimno i pada. W ogóle nie czuje ze święta tuż, tuż.
                            jestem niewyspana, bo mały dał mi czadu w nocy i nad ranem. Mąż w pracy do
                            22.00. Ech, szkoda gadać. Najchętniej bym przespała ten dzien.
                            Co do jedzonka to ja wyjatkowo w tym roku nic nie robię, bo świeta spędzamy po
                            troche u kazdych rodziców, a mamy za wzgledu na mój stan nie pozwoliły mi nic
                            pomóc. Miałam w planach upiec jedynie mojego ulubionego mazurka czekoladowego
                            ale gdzies sie zapodział przepis ( ale jestem zła) i w końcu nie wiem co
                            upiekę. Moze jakiegos innego, albo inne ciasto.

                            chyba jednak pojde spac. Moze jaks ie troche przespie to nastrój mi sie
                            poprawi. Żeby choc słoneczko zaświeciło.

                            pozdrawiam

                            Magda i Adrianek ( 36 tydzien)
                            • madziki Re: jedzonko 09.04.04, 15:46
                              A ja już dzisiaj w trochę lepszym nastroju. Kociaki tak na mnie wpływają.
                              Wczoraj byliśmy spanikowani, bo małe nie przybierały na wadze, do tego nasza
                              kicia dostała jakieś dreszcze. Okazuje się, że to brak wapnia, ogólne
                              osłabienie, a to mogło prowadzić to tężyczki poporodej. Dostała 3 zastrzyki i
                              dzisiaj już widać, że czuje się lepiej - wczoraj wieczorem wyglądała jak siedem
                              nieszczęść. Przez to miała mniej mleka, więc kociaki nie dojedzone, ale już od
                              wczoraj po troszku w dzień je dokarmiamy. smile Naprawdę nie przypuszczałam, że
                              tyle zamieszania z tym będzie. Ale jak patrzę na te małe futrzaki jak próbują
                              chodzić na chwiejących się łapkach i patrzą już słodko, to ciepło na sercu się
                              robi. smile)

                              Wczoraj byłam u pani doktor, moja szyjka się trzyma, zamknięta, ale dobrze że
                              jest szewek, bo mały bardzo chciałby wyjść. Fenoterol mam brać do jej powrotu
                              (nie będzie jej ok. 2-3 tygodni), potem odstawiam i na zdjęcie szewka. No i
                              zobaczymy, czy Lesio będzie chciał od razu wyjść, czy jednak poczeka do terminu.

                              Co do świąt, to nie mogę za daleko jeździć, jedynie na obiad do rodziców w
                              poniedziałek, a w niedzielę siedzimy sami w domku. Gotować za bardzo mi się nie
                              chce. Jedynie planuję upiec keks, za którym wszyscy szaleją i babkę drożdżową
                              tradycyjnie.

                              Idę dokarmiać kociaki,
                              MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
                              • cardamomo A my z Julią... Muszę się pochwalić;-)) 09.04.04, 19:52
                                No, no. Jak tu miło - nie tylko o brzuchach i rozstępach, a porady kulinarne.
                                Mona, nie podejrzewałam Cię o takie szaleństwasmile

                                A ja muszę się pochwalić, że dziś z Julią upiekłyśmy wielgachne mazurki
                                kajmakowe (Julio, potwierdź, że są kolosami!). Na kruchym waniliowym spodzie,
                                przełożone powidłami. Jestem dumna, ale chyba zaraz się położę spać z tego
                                przepracowaniawink
                                U mnie będzie jeszcze tort (placki piekę jutro, bo ciasto "dochodzi" w lodówce)
                                i zaraz zrobię coś z białek, które zostały nam po mazurkach. Tylko pytanie -
                                kto to wszystko zje, bo do niedzieli siedzę w chałupie sama, a kot wybredny
                                jest bardzo.

                                Za 11 dni Julia będzie mamą, czy ktoś ją wyprzedzi?
                                Śledzę wątek kwietniowy - dziewczyny tam rozsypują się jak muszelki na plaży.

                                Ściskam was wieczorową porą,
                                e
                                • mamamona Re: A my z Julią... Muszę się pochwalić;-)) 09.04.04, 20:28
                                  no to pięknie. my może jeszcze zdążymy i mazurek kajamakowy, ale raczej już na
                                  to nie liczę wink)))
                                  w każdym razie nasza trójka dla odmiany skończyła właśnie przesadzanie
                                  wszystkich roślin. na hortensji widać już pączki przy nasadzie. może jednak coś
                                  z tego będzie??
                                  najgorzej nam poszło z sosną, dla której kupiłam naaajwiększą donicę. sosna
                                  spoko, ale żeby upchać przy tym zbitym korzeniu jeszcze 3 wrzosy, to poszły na
                                  ścisk (całe szczęście że mają dość płytki system korzeniowy), ale czy się
                                  przyjmą czy je wyrzucimy??? nie wiem.

                                  ziemi kupiłam na akurat, został mi worek keramzytu. dużą okrągłą donicę dość
                                  płytką jutro do domu wniesiemy, gdzie zasieję te ziarenka. ale się będę cieszyć
                                  jak wyrośnie smile))))

                                  wózek wyprany, złożony. jutro dwa kolejne dzidziusiowe prania, i niech się
                                  rodzi. trochę tego jest, wszystko przy takim małym musi być wyprane, bo
                                  niektóre noworodki mają skłonność do alergii. moje pierwsze było silne, ale
                                  to?? mam nadzieję że też smile)))

                                  Julio, no wciąż o tym myślę, że niedługo po Świętach będziesz miała już swoje
                                  maleństwo w ramionach. trzymam za Ciebie kciuki, na pewno wszystko się uda, i
                                  obędzie się bez stresów (zawsze jakieś są, ja miałam najgorsze z karmieniem,
                                  ale jak masz Tak Profesjonalne Wsparcie, to nie widzę problemu).

                                  mocne uściski
                                  Mona
                                  • meg241 Re: A my z Julią... Muszę się pochwalić;-)) 09.04.04, 20:48
                                    A ja znalałam w końcu przepis na ulubinego mazurka czekoladowego i jutro z
                                    samego rana zamierzam sie zabrać za jego pieczenie. Już widze jak sie objem w
                                    te świeta. Na szczeście jeszcze bezkarnie moge przytyć odrobinke.Na razie na
                                    wadze +10 i mały brzuszek. Nikt mi nie wierzy że to już końcówka.
                                    U mnie już wszystko gotowe na przyjście maluszka, tylko wózka jeszcze nie
                                    odebraliśmy ale ma byc zaraz po świętach.Torba tez juz spakowana i ciągle sie
                                    boje że to nastapi nagle i teraz. Mam nadzieje ze doczekam jednak spokojnie do
                                    21 kwietnia a wtedy wszystko pojdzie zgodnie z oczekiwaniami lekarza i moimi i
                                    bede już mamasmile))) Gdyby sie tak udało jak planujemy to bede zaraz po Julii. No
                                    chyba ze nas ktoraś przegoni.

                                    Życze Wam wszystkim wesołych Świąt.

                                    Magda i Adrianek ( 36 tydzien)
    • thaures Re: MAJ 2004 !!! 09.04.04, 20:57
      nie jestem w ciąży,ale tak z sentymentu śledzę ten wątek.Mam pytanie:dlaczego
      nie pojawia się juliapoludniewska,która go rozpoczęła?Za wszystkie przyszłe
      mamy trzymam kciuki!!
      • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 09.04.04, 22:19
        Julia się pojawia!!!
        Jako juliaaaaasmile
      • aniutek mazurek kajmakowy.... 09.04.04, 22:45
        czy moglabym prosic o przepis ?? tak smakowicie sie czytalo :smile)))
        co myslisz Elizo, da sie zrobic????

        wracajac do tematu wiadocego czyli naszych ciezarowych brzuchow, moja corka sie przekrecila :smile))
        chyba chwile przed moaja wczorajsza wizyta lekarska i teraz jest vertex- glowa w dol jak przykazali do
        wyjcia. lekarka widzac moja zdumiona mine, przyciagnela aparat do USG i na dowod pokazala maly
        lepek w dole brzucha. teraz odpokac, oby nie zrobila fikolka.

        Dziewczyny, zycze Wam dobrych Swiat, dobrze wypocznijcie to juz ostatnie chwile do wyspania zanim
        nasze pisklaczki rozdziawia zglodniale mordki.
        pozdr
        anka

        ps.
        wlasnie przed moimi oknami ( a mieszkam na dole manhattanu, kilka przecznic od WTC) przeszla
        procesja!!!!!!! i spiewali !!!!! a ja myslalam, ze ktos nawiedziny zlapal fale radia maryja.......
        • cardamomo Re: mazurek kajmakowy.... 10.04.04, 01:40
          www.gotowanie.wkl.pl/przepis201.html
    • cardamomo LISTA 09.04.04, 22:21
      JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
      OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
      MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
      MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
      AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
      nieznana
      RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
      POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
      ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
      ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
      ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
      MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
      ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
      MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
      MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
      BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
      MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
      ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
      EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
      MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
      MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
      MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
      AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
      ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
      GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
      czyli bycza krew.
      ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
      PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
      KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo
      DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
      • juliaaaaa Re: LISTA 14.04.04, 11:30
        Uaktualniam:

        JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g.18:00 płeć - niespodzianka
        OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
        MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
        MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
        AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
        nieznana
        RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
        POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
        ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
        ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
        ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
        MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
        ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
        MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
        MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
        BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
        MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
        ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
        MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
        MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
        MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
        AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
        ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
        GOSIA (wieczna-gosia) (38) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
        czyli bycza krew.
        ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
        PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
        KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo
        DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 09.04.04, 22:46
      Elizo,
      właśnie jeszcze raz prześledziłam Twoje porady w celu sprawdzenia jak nam
      poszło wink) holender, wyszło mi, że hortensja ma za małą donicę - tzn jej nowa
      donica jest większa niż ten plastik, w którym ją kupowałam, ale napisałaś: że
      musi mieć duży, bo inaczej padnie.

      pytanie: jak duży>>?

      największy ma sosna, winobluszcz ma 40x40x40 (mniej więcej, bo okrągły jest
      średnica 44cm, ale wszystko wg wytycznych na karteczce na krzaczku wink)).
      ale ta hortensja: powiedz jak duży ma być, to ją jeszcze raz przesadzę.

      czy te wysiane muszą mieć głęboki pojemnik?? bo mam donicę szeroką, ale w miarę
      płytką - jakieś góra 25cm.

      dziękuję raz jeszcze za cierpliwość.

      Meg, rzuć tu przepisem na czekoladowy mazurek. może i ja się skuszę????

      pozdrawiam
      Mona
      • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 10.04.04, 01:43
        mamamona napisała:

        > Elizo,
        > właśnie jeszcze raz prześledziłam Twoje porady w celu sprawdzenia jak nam
        > poszło wink) holender, wyszło mi, że hortensja ma za małą donicę - tzn jej nowa
        > donica jest większa niż ten plastik, w którym ją kupowałam, ale napisałaś: że
        > musi mieć duży, bo inaczej padnie.
        >
        > pytanie: jak duży>>?
        >
        > największy ma sosna, winobluszcz ma 40x40x40 (mniej więcej, bo okrągły jest
        > średnica 44cm, ale wszystko wg wytycznych na karteczce na krzaczku wink)).
        > ale ta hortensja: powiedz jak duży ma być, to ją jeszcze raz przesadzę.
        >

        NIE WIEM, JAK DUŻY KRZACZOR HORTENSJI KUPIŁAŚ. WEŹ POD UWAGĘ, ŻE ONA:
        A) ROŚNIE SZYBKO
        B) BĘDZIE CIĘŻKA
        WIĘC DONICA MUSI BYĆ STABILNA.
        > czy te wysiane muszą mieć głęboki pojemnik?? bo mam donicę szeroką, ale w
        miarę
        >
        > płytką - jakieś góra 25cm.

        TO JEST OK.


        > dziękuję raz jeszcze za cierpliwość.
        smile
        >
        > Meg, rzuć tu przepisem na czekoladowy mazurek. może i ja się skuszę????
        >
        > pozdrawiam
        > Mona
        • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 10.04.04, 01:46
          Spać nie mogę. Kiepsko się czuję. Mała puka jak oszalała. Ma czkawkę, przewraca
          się. Ciągle mi się chce siku.
          Ja już nie moooogę!!!
          Najchętniej zamieszkałabym w wannie z ciepłą wodą.
          Ja chcę żeby niemąż już wrócił i żeby było lato i pachniały lipy.
          Albo chociaż: "To był maj, pachniała Saska Kępaaaaa. Małgośka, mówią mi bla bla"
          • kmiszka bezsenność 10.04.04, 08:15
            Cześć!!!!!!!

            Ja mam problem jak Eliza - w nocy spać nie mogę, podtem odsypiam do 14. Ludzie
            gadają, że to niedobrze, bo potem Małe też tak będzie markować, także dziś
            wstałam o 7 i mam zamiar kłaść się o 22. hehe zobaczymy czy się uda.

            A w ogóle to miałam piękna pobudkę - przychodzi do mnie małżonek, i pyta czy
            licytowałam o 0140 na allegro 'Kamasutrę', bo dostał potwierdzenie na mail i to
            niemożliwe przecież, żeby jego malżonka, i trzeba robić awanturę bo ktoś obcy
            używa jego tożsamości... eh. Spać nie mogę to wyszukuję różne ciekawe rzeczy w
            necie, a allegro to w ogóle jest fajne - mam już fotlik samochodowy dla Małej,
            używany, wszystko ekologicznie, ekonomicznie, i zgodnie z ideą recyklingu. Jest
            taki przesąd, że w używanym dzieci lepiej się chowają... Nie chorują znaczy.

            Co do gotowania to ja w tym roku planuję jaja faszerowane na dwa sposoby,
            sałatkę pieczarkową wg przepisu z tego wątku, może mazurek (drożdżowy), jak mi
            mocy starczy, aaa i wczoraj zamarynowałam schab wg Mony.
            Będzie dość, bo my też zawsze pasożytujemy u rodziców.
            Pozdrawiam mocno - lece sprawdzić co ciekawego na allegro
            papa
            Ola

            • mamamona Re: bezsenność 10.04.04, 10:18
              ja zawsze byłam nocnym markiem niestety,i nasze pierwsze też chodzi spać po.22,
              ale za to wstaje ok.8.30-9 (a rano trzeba noc odespać). mam ją tu na
              kolanach,ciekawe co z tego wyniknie wink))

              wczoraj wylicytowaliśmy dżinsową sukieneczkę z teletubisiami. ja wsiąkłam w
              allegro całkiem już, mimo, że nic nam nie trzeba,wciąż coś kupuję sad((( zeza
              można dostać.

              no i też nie mogę się doczekać końca, a właściwie początku. kiepsko sypiam, a
              jak wstanę, to znów chce mi się spać. zwariować można. rozluźniły mi się już
              wszystkie wiązadła do porodu, od jakiegoś czasu strzyka mi w lewym
              półdupku wink)) a od kilku dni mam wrażenie, że dziecko leży mi na jakiejś żyłce
              pierdunce lewopółdupkowej, i wcale już chodzić nie mogę.

              jeszcze dziś zakupy i Święconka. chyba wybierzemy się do Wesołej, po obejrzeniu
              wczoraj dokumentu o Nowosielskim.

              hortensja ma głęboką (ok.35cm),ale niezbyt rozległą doniczkę (ok.25x25). mam
              nadzieję że wystarczy. sam krzaczek na razie nie wygląda imponująco, trzeba
              przyznać. pierwsze koty za płoty, tak jak mówiłam już, zdziwiłabym się gdyby
              nam się od razu wszystko udało wink))

              mocne uściski, czekam jeszcze na ten czekoladowy. tylko że nic mi się nie chce :
              (((

              pogoda dobija, fakt.a miało już dziś być ładnie
              Mona
              • cardamomo Mazurek czekoladowy 10.04.04, 10:57
                www.kuchnia.bytow.pl/szukaj.php

                Mona, masz tu przepis na mazurki czekoladowe i nie marudźwink

                "żyłka pierdunka lewopółdupkowa" hi hi. Mi też już wszystko możliwe się
                poluzowało, a wczoraj byłam wściekła na siebie, bo chciałam beziki jeszcze
                upiec, a nagle stopa mi zaczęła puchnąc i ciemno przed oczami. Ech, jak stara
                baba mam objawy.
                Do tego zastanawiam się, czy jakieś świństwo mi się nie przyplątało, bo swędzi
                mnie niemiłosiernie od nocy, ratunku!!!
                Mają rację ci, co mówią, że końcówka jest najgorsza, bo nawet jak się człowiek
                przez całą ciążę uchował przed choróbskami i poważniejszymi dolegliwościami, to
                na koniec coś się musi przypałętać.

                Co do spania, to przyznam Wam szczerze, że ja ostatnio z łóżka mogłabym nie
                wychodzić. Jak niczego nie zaplanuję (a ostatnio moje plany są, delikatnie
                mówiąc, skromniutkie), to snuję się pomiędzy radiem, książkami, gazetami i
                czajnikiem, który mi parzy herbatę cynamonową. Jeszcze tylko nocnik by się
                przydał i nie zmieniałabym "miejsca pobytu" przez 24 h/dobę.

                jeszcze nic nie kupowałam z allegro, ale moze lepiej nie zaczynać?
                Ola, kupiłas "Kamasutrę"? smile ja nie mogę oglądać rzeczy związanych z seksem,
                bo smutno mi się robi niemiłosiernie. Z nadzieją otwieram kolejne wątki
                pt. "Kiedy po porodzie można zacząć się kochać" i ostatnio się pocieszyłam, bo
                ktoś napisał, że im się udało po 18 dniach (po cc). Ja chcę seksu!!!! Mam
                nadzieję, że nasza mała nie będzie specjalną beksą i nie będzie piszczała co 5
                minut, czy będzie???? Mona, Ania, Gosia - proszę mi tu napisać, jak to jest
                z "nieskrępowanym seksem" po porodzie. Ech, palma mi odbija, to chyba z tych
                świąt i zbyt długiej abstynencji seksualnej.

                jeszcze 10 dni i Julia zostanie Matką....

                Pozdrawiam Was ciepło i piszcie, proszę, jak możecie, bo to moja jedyna
                pociecha.

                E+Kopiąca
                • kmiszka Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 11:20
                  hi hi
                  u nas "żyłka pierdunka lewopółdupkowa" nazywa się żyłką pierdzącą. I wiadomo że
                  jak coś z taką żyłką jest nie tak to jest problem..
                  Także mi szwankują żyłki pierdzące w okolicach mymłona - wszystko się rozłazi,
                  a ja bidula niedoświadczona zastanawiam się czy daleko jeszcze do porodu czy to
                  tak tygodniami bedzie się rozciągać. Najdziwniej jak mnie łapią skurcze w
                  pachwinie. Tylko prawej - pewnie głowę gdzieś tam Mała wciska..
                  'Kamasutrę' licytuję, bo ładne wydanie, z dużymi zdjęciami, także będę miała co
                  poogladać w trakcie nieustającego karmienia wink)))))) żeby całkiem nie
                  zapomnieć. Bo kiedyś jeszcze chyba się pokocham - chociażby żeby Mała miała
                  rodzeństwo...
                  nie, nie, tak się martwię na zapas, napiszcie koniecznie doświadczone
                  koleżanki jak to jest z tym pożyciem po wielkim przełomie

                  kończę, bo do garów muszę. i jeszcze do zieleniaka po szczypior.
                  papa


                • mamamona Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 11:24
                  hehe, o seksie poporodowym najlepiej niech się Gosia wypowie - jak widać u niej
                  działa wink))
                  ja jestem mało wiarygodna, bo po naturalnym porodzie wbrew obiegowym opiniom
                  miałam takie jakieś uczucie zatkania, wprost zaszycia pochwy (te polskie
                  nazwy wink)), że aż poszłam do lekarza, czy mi się co nie przytkało.
                  w każdym razie trochę to trwało, zanim mogło dość do pełnej penetracji surprisedOOO
                  rany, żenująco to brzmi, co??? heheh

                  Elizo, Twój link nie działa.
                  ale ja tu proszę Magdę Meg o jej wypróbowany przepis. zresztą, nie wiem czy
                  zrobię, bo mi się nie chce już wink)))
                  zaczęłam porządki w szafach w końcu. to chyba syndrom tego gniazda czy co, ale
                  wszystko wywalam (i nic nie mogę znaleźć, a pilnie potrzebna serwetka do
                  Święconki smile))))

                  pzdr
                  Mona
                  • mamamona Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 11:26
                    Elizo, zadziałał link. jestem już i poluzowana, i niemądra wink))
                    działa
                  • meg241 Re: Mazurek czekoladowy 10.04.04, 15:07
                    Hej!!!
                    Przepraszam ze dopiero teraz pisze ale od rana byłam zabiegana i nie zaglądałam
                    na forum. nie wiem czy jeszcze będzies zpiec tego mazurka, ale przepis podaje.
                    Na pocieszenie dodam ze ja sie dopiero biore za pieczenie go a w planach mam
                    jeszcze jednego wiec nie bedziesz samasmileI tak w nocy nie sypiam to moge piec
                    nawet do rana. Dzisiaj jak mi sie juz udało zasnąc to to po jakiejś godzinie
                    mały tak sie wiercił ze mnie obudził i nici ze spania. Na dodatek uciskał mi
                    głowa na pecherz i co chwile latałam do wc. Teraz dla odmiany kopie mnie w
                    żołądek az mi niedobrze. Moja mame to martwi bo ona tuz przed porodem zaczeła
                    wymiotowac i obawia sie czy aby ja nie zacznę rodzic w świeta. Oby nie. Niech
                    maluszek siedzi tam grzecznie do 21 kwietnia.

                    Jeszcze raz Wesołych Świąt

                    Magda i Adrianek ( 36 tydzien)

                    Przepis:

                    MAZUREK CZEKOLADOWY

                    Składniki:

                    Ciasto:

                    15 dag margaryny
                    15 dag śmietany kwaśnej
                    10 dag cukru pudru
                    2 żółtka
                    ½ łyżeczki proszku do pieczenia
                    25 dag mąki

                    Masa:

                    4 żółtka
                    4 dag kakao
                    25 dag cukru pudru
                    2 łyżki mleka

                    Krem:

                    2 łyżki masła
                    1 łyżka cukru pudru
                    ½ łyżeczki cukru waniliowego
                    1 łyżeczka kakao

                    Przygotowanie:

                    Ciasto zagnieść,rozwałkować, wyłożyć na posmarowana blachę, upiec nie
                    rumieniąc. Utrzeć masę( żółtka + cukier, dodać kakao wymieszane z mlekiem),
                    wyłożyć na ciasto, włożyć na chwilę do rozgrzanego piekarnika, ażeby masa
                    zakrzepła.po ostudzeniu mozna mazurka posmarowac lukrem ( utartym na zimno c
                    ukru pudru, jednego białka i łyżeczki soku z cytryny). Przygotować krem ( masło
                    utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, dodac kakao). Udekorować ciasto.
                    • juliaaaaa Mazurki 10.04.04, 15:19
                      Cześć skrzypiące marudery wink

                      Spieszę donieść, że mój ukochany właśnie wtrząsnął całego mazurka wink Elizko, a
                      myśmy myślały, że pieczemy kolosy, hi, hi. W przyszłym roku robimy dwa! A
                      właściwie to zaraz powinnam się brać za powtórkę.

                      Co do spania to polecam system wielu poduszek o różnej wielkości. Ja mam jedną
                      między nogami, po jednej na każdy bok, pod brzuch, pod głowę i pod nogi.
                      Generalnie zostaje mało miejsca dla Ukochanego, ale za to mnie jest
                      wygodnie. smile)) I Ludkowi też. Polecam też spanie przy otwartym oknie, zwłaszcza
                      w taką piękną pogodę. Poleciłabym jeszcze coś, ale Elizka powiedziała, że to
                      nie nadaje się na forum... wink

                      U nas wielkie odliczanie: jeszcze tylko 10 dni! Czas start!

                      Julia
    • mstopka Życzenia świąteczne 10.04.04, 17:49
      Niech zające i barany pospełniają Wasze plany.
      Święta to jest czas wyżerki więć porzućcie wszystkie swe rozterki.
      Niech to będzie czas uroczy życzę miłej Wielkanocy.

      Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych życzy Marta z rodzinką.
      Trzymajcie się cieplutko ze swoimi brzuszkami.
      • wieczna-gosia Re: Życzenia świąteczne 10.04.04, 18:54
        Ja sie jak juliaa z duza iloscia poduszek wink))

        Bosze o seksie mam sie wypowiadac wink)))
        Jak widac jest ok wink
        ale ja nigdy cieta nie bylam a o miesnie koegla dbam jak babcia wislocka
        przykazuje i jak na razie zawodza mnie tylko pod koniec ciazy (to cholerne
        popuszczanie wysilkowe) natomiast w seksie mie nie zawodza. Ale serio mysle ze
        po cieciu krocza jest inaczej.
        Moj maz dzisiaj sprzatal. Normalnie sprztam ja a on robi za pomoc siowa (tu mi
        przestaw, tu mi przesun, tu wyszoruj kibelek) a teraz dostal pelna instrukcje
        sprzatania, zostawilam mu liste, porozstawialam srodki czystosci w
        strategicznych miejscach, zapowiedzialam ze w niewysprzatanym lokum klusek z
        truskawkami nie zaserwuje i poszlam z dziecmi na rowery.
        Posprzatal- lacznie z udroznieniem dyszy kuchenki ktore zatkaly sie tak z pol
        roku temu wink))
        I teraz nas terroryzuje- ja zostalam opieprzona za to ze juz pobrudzilam
        kuchenke, dzieci porozrzucaly skorupki jajka na dywal (odkurzony!!) rozgniotly
        paste na podloge w lazience (wymyta!!!) i (hehe sorry za doslownosc...) zrobily
        kupe do kibelka (czystego!!!). Uswiadomilam mu wiec ze wiekszosc tych czynnosci
        wykonuje na codzien ja i nie wymagam zdejmowania obuwia na klatce schodowej
        (maz umyl terakote...)
        Dzieci zostaly oddane do babci a ja sie teraz z niego podsmiewam, a ten juz dwa
        razy wyciagal spowrotem odkurzac (bo nakruszylam przy kanapce...)

        Nie no nabijam sie ale dumna jestem z niego- bo tych czynnosci nie lubi
        wykonywac (ja akurat w pracach fizycznych sie realizuje nienawidze prasowac i
        zmywac...) a baaardzo sie przylozyl.
        A ja nauczylam Ole jezdzic na dwoch kolkach (tak tak biegalam za nia z kijem) i
        nie urodzilam co uwazam za osobisty sukces wink)
        • mamamona Re: Życzenia świąteczne 10.04.04, 19:17
          no, coś w tym cięciu jest, bo ja nie dość że cięta, to jeszcze
          rozkleszczowana wink) i to chyba spowodowało to zamknięcie poporodowe.

          ja obkładam się poduszkami, ale nie pomaga.

          Magdo, dzięki za przepis, w tym roku raczej nie zrobię już.zamierzam za to tort
          truskawkowy, hehe. może to nie do końca wielkanocne, ale mam chęć wink))

          Polcia na moich kolanach maluje mi długopisem kółka.

          Ściskam Świątecznie
          Mona
          • cardamomo Re: Życzenia świąteczne 10.04.04, 21:20
            To i ja się dołunczamwink
            Zdrówka i ciepełka, żeby wszystkim nam pachniało wiosną i kurczaczkami
            puszystymi i żeby nam mięciutko było jak króliczkom w gniazdku. I żeby mięśnie
            Koegla nie zawiodływink)

            Gosiu, jak się ubawiłam czytając o porządkach Twojego Męża! Tak, tak! Wiem, jak
            to jest, jak facet raz na ruski rok wysprząta, a potem gani za skorupki na
            dywaniewink) Ja tak czasem słucham o zlewie w kuchni, co by go nie brudzić
            wstawianiem brudnego gara po ugotowaniu kakao hi hi hi.

            Powiem Wam, że PADAM. Z przepracowania, oczywiście! Upiekłam tort ormiański,
            bujałam się z czterema blatami bezowymi, a każdy z nich się piekło osobno, a
            potem krem i jeszcze polewa. A na końcu stwierdziłam, że nie wyleję do zlewu
            białek po wczorajszym z Julką mazurkowaniu i upiekłam dwa rodzaje bezików.
            Do tego stół nakryłam świątecznie, bo o 5 rano ukochany ląduje ze znajomymi, co
            to na urlop z nim dla towarzystwa pojechali prosto w 29 stopni C. I jeszcze
            jajka wstawiłam i chałupę uprzątnęłam, bo po takich tortach syf był straszliwy.
            Dumna jestem z siebie, nie ma co.
            Dla relaksu mięśnie Koegla chyba sobie poćwiczę, bo na nic innego nie mam już
            siływink

            Julka wczoraj przyniosła mi boską płytę dla ciężarnych i moja mała podryguje w
            rytm tych utworów. Jeden z nich, to wypisz wymaluj melodia, którą grają
            karuzele, które się dzieciom nad łóżkiem wiesza (nie wiem, czy to się
            nazywa "karuzela", ale mam nadzieję, wiecie o co mi się rozchodzi). a to chyba
            wersja dla dorosłych hi hi hi.

            Dziewczyny, czy Wy macie siłę coś jeszcze czytać? Nie wiem, czy pisałam, czy
            nie, a nawet jeśli, to się powtórzę, bo warto: przeczytajcie sobie "Kod
            Leonarda da Vinci". Bardzo to fajna lektura, lekka i rozrywkowa. Gruba
            pioruńsko, ale dobrze się czyta.
            To idę do tych ćwiczeń...

            Jeszcze raz uściski kurczaczkowe,
            Eliza
            • jagiellonka4 Re: Życzenia świąteczne 11.04.04, 01:00
              no i mamy Niedzielę Wielkanocną! oczywiście czasu mi troszkę zabrakło na
              zrobienie wszystkiech planowanych rzeczy, ale co tam!

              Mój mąż okazał się pomocny w dzisiejszym sprzątaniu - palcem nie musiałam
              ruszać. On za to ruszał nim aż za bardzo i krojąc marchewkęna sok tak się
              zaciął, że hoho. A połączeniu mężśzczyzna + skaleczenie = wielka tragedia. Na
              szczęście zdążył wcześniej posprzątać, bo zapowiedział, że teraz to przez dwa
              tygodnie minimum nie będzie w stanie nic robić! A ja musiałam późną porą szukać
              po aptekach wody utleninej i plastrów zastępujących szyciesmile

              Moje samopoczucie jest dobre gdyby nie te cholerne bóle nóg i żeby było
              dziwniej, to opne mi wcale nie puchną tylko cholernie bolą! A ja jeszcze
              równiuteńkie 50 dni do terminusad(

              Na szczęście mamusia moja kochana zaopatrzyła mnie całkowicie w jedzonko, że aż
              mi głupio. Upiekłam tylko jednego mazurka i zrobiłam dzisiaj polędwiczki
              wieprzowe wg przepisu Mony - sosik smakuje zachęcającosmile

              Wesołego jajeczka i mokrego poniedziałkowego podkoszulka:-0

              ps Małgosiu słyszałam, że zzo jest za free i to we wszystkich szpitalach -
              refunduje to nfz od 8 marca. Pytanie tylko czy przez to nie stanie się ono
              trudniej dostępne. Napisz mi proszę jaki poród planujesz? rodzinny czy nie i
              czy będziesz opłacać położną wyłącznie na swoje potrzeby?

              Kasia
              • majowamamuska Re: Życzenia świąteczne 11.04.04, 07:52
                Pogody, słońca, radości,
                W niedzielę dużo gości,
                W poniedziałek dużo wody
                - to dla zdrowia i urody,
                Dużo jajek kolorowych,
                Świąt wesołych, no i zdrowych.
                zyczy Aska i swiatecznie leniwy Kubus
              • madziki Re: Życzenia świąteczne 11.04.04, 07:52
                Wesołych Świąt życzę wszystkim, słodkich baranków, kolorowych pisanek,
                niewielkiego obżarstwa i mokrego dyngusa. smile)

                Ja tradycyjnie wstaję kilka razy w nocy pod naciskiem pęcherza... do tego już
                wyczulam się na odgłosy różne, typu piszczenie kociaków bijących się przy
                cycku... hihihi.
                Niestety zaczynają mnie dopadać skurcze łydek w nocy, to jest straszne. Wczoraj
                do tego niedosyć,że spuchły mi nogi w kostkach, to w ogóle nie mogłam chodzić,
                tak mnie bolały. Do kościoła ze święconką ledwo dotarłam, no tego to jeszcze
                nie miałam. Jeszcze wieczorem kładąc się spać, dalej mnie bolały. Czuję się jak
                jakaś babcia, która nie może chodzić.

                Sprzątanko u mnie było tylko takie ogólne - mąż poodkurzał i pozdejmował
                firanki, które mogłam w końcu uprać. Aha, w piątek nareszcie dokończył
                malowidła ścienne w kąciku Lesia (mamy 3 kotki na ścianie smile))) ) i złożyliśmy
                łóżeczko. smile)
                Poza tym przesiedział wczoraj prawie cały dzień przed komputerem męcząc jakąś
                niezrozumiałą dla mnie grę Schizm. Widziałam tylko, że ciągle klikał jakieś
                symbole i nic się nie działo... nie wiem co w tym zabawnego. Po czym wieczorem
                stwierdził, że w niedzielę, czyli dzisiaj powiesi w końcu obrazki na
                ścianach... i tym mnie osłabił. Szkoda gadać, dzisiaj świętujemy. smile)

                Pozdrawiam świątecznie,
                MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 11.04.04, 19:43
      surprisedOO ale szok! Elizo, mamy pączki zielone na hortensji surprisedOOO u nas Święta jak
      widać w pełni, udało się!!!

      pozdrawiamy
      Mona Paweł i Polcia z Miłkiem w brzuchu
      • madziki Re: MAJ 2004 !!! 12.04.04, 11:44
        Jak macie chęć pooglądać nasze kociaki, to wrzuciliśmy nowe fotki na stronę
        www.murasu.neostrada.pl
        Wczoraj była sesja zdjęciowa, trochę trudno się robi takim maluchom, bo się
        nieco rozłażą, ale przez to są ciekawe ujęcia. smile)))

        Pozdrawiam świątecznie,
        Magda, Paweł i Lesio oraz gromadka kociaków smile
        • wieczna-gosia ufff jeden dzien swiat za nami ;))) 12.04.04, 12:53
          Dzisiaj dostalam wiadrem wody!!!
          O 5 rano!!! w ciezarna matke!!!
          Nieciezarny ojciec tez dostal, teraz materac na balkonie sie suszy, mieszkanie
          sie suszy- poczekalismy do 11 az sie dzieci ubiora i polalismy je
          prysznicem wink)) Ula dostala najmniej bo sie biedna tak wystraszyla tego wiadra
          o 5 ze teraz ryczy na widok jajeczka z woda wink))
          Wczoraj wozil nas tesc i jakkolwiek wdziecznia mu jestem ze nas wozil to dwa
          razy musialam wysluchac jego pogladow na temat islamu (bardzo radykalnych),
          wojny w Iralu i sluzby zrowia- raz w samochodzie i raz przy stole. Bleee.... po
          pierwsze raczej sie z nim nie zgadzam, ale z nim nie dyskutuje z zasady bo on
          brz krzyku nie umie a ja na staruszkow nie krzyczewink)) po drugie- no wlasnie-
          on wrzeszczy i w ten sposob zdobywa przewage z kimkolwiek wink)))
          Brzuch mnie boli jak szalony- chyba odpokutowuje to bieganie z kijem za Ola- na
          szczescie mam starsze racze corki wink) dzisiaj one biegaja wink))
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.04.04, 19:11
      u nas dziś megaleniwy - wczoraj jeszcze udało nam się pojechać do Wilanowa, na
      Mszę i spacer (w czasie której chrzczono 12 dzieci, w tym Alana wink)), ale z
      niej wyszliśmy, bo nikt się nie zlitował nad ciężarną, a ja już dostałam
      odrętwienia lewego półdupka wink))

      dziś na maksa leniuchujemy, mimo planów i namów Pawła aby wybrać się do Zachęty
      na te kropki - polecam, widzieliśmy zdjęcia i na pewno jeszcze się wybierzemy.
      Polcia poszła z tatą na dwór, a mama do wanny na 1,5godzinną kąpiel. nie
      robiłam tego od wieków, i czuję się bosko wink))

      powiem Wam,że pierwsze Święta spędzamy sami, ale ma to w sobie duży urok. nie
      śpieszymy się (jak z rodziną, bo obiad, bo trzeba nakryć, bo zakupy czy
      inne wink)), robimy sobie posiłki o porach przez nas wybranych i przede
      wszystkim: genialne rozwiązanie! nie siedzimy cały dzień przy stole!
      takie proste, a pierwszy raz doświadczam czegoś takiego - w naszych rodzinnych
      domach zawsze jednak raczej siedziemy z krótkimi przerwami, a teraz na odwrót!

      zachwycamy się pączkami na balkonie, a Paweł nawet skusił się do skręcenia
      dziadowskiej ławeczki, jaką kupilismy w ikea (dziadowskiej bo jak te dziadki na
      słoneczku sobie przesiadujemy).

      w każdym razie Święta cudne, mocno Was pozdrawiam
      Mona
      • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 12.04.04, 19:14
        aaa, jeszcze zapomniałabym - pierwszy raz nie trzeba było się zgrzewać z
        przygotowaniami żeby na kiedyśtam zdążyć wink) wczoraj dopiero wieczorem
        zrobiliśmy sobie rogaliki z konfiturą, i zajadaliśmy się nimi od rana wink))

        mam nadzieję, że i Wam było dobrzewink))
        Polcia zajada się świątecznym makaronem gotowanym w wersji muszelki. kocha to
        po prostu smile)))
        M
        • malgog Re: MAJ 2004 !!! 13.04.04, 09:33
          No i po Świętach

          Jak wiedzę wszystkie w komplecie i nie zawiatał nam żaden niespodziewany
          zajączek wielkanocny,

          Mona - schab wyszedł SUUUPER, tylko mąż wiecznie ględził, " a po co ty to tak
          wyjmujesz z folii,", " a po co ty odkrywasz folię", no i " a moja mamusia to
          tak nie robi i też wychodzi pyszny" i takie tam.
          Zamknął się jak spróbował i mu smakowało.

          Ciast żadnych nie piekłam, aż wstyd się przyznać
          tyklo z samego rana w sobotę posłałam męża na Saską Kępę do cukierni na ul.
          Zakopiańskiej. Mają tam wszystko bardzo smaczne a makowiec to poezja smaku.
          Oczywiście nie obyło się bez narzekań, że sobota, że rano ......

          Kasiu - ze mną jest tak jak pisałam wcześniej.
          Maciuś jest ułożony skośnie a ja nie umawiałam się z żadną położną (nie
          chodziłam do szkoły rodzenia na Inflanckiej więc żadnej nie znam).
          W tym czasie kiedy mam termin 7-8 maja moja gin. wyjeżdża służbowo na sympozjum
          naukowe a ponieważ ja wyraźnie zasugerowałam, że chcę rodzić razem z nią więc
          stanęło na tym, że "rodzimy wcześniej".
          Takie ułożenie dziecka jak mam teraz daje szanse na cesarkę, ale przy skurczach
          macicy dziecko zawsze może się jeszcze przekręcić no i wtedy nici z cesarki.
          Mam już w ręku skierowanie do szpitala ale na normalny poród.

          Stanęło na tym, że jutro idę po zwolnienie lekarskie i już nie chodzę prywatnie
          do gin. tylko umawiamy się w szpitalu co kilka dni na KTG.
          Zrozumiałam, że jeśli do długiego majowego weekendu nie urodzę to będzie pewnie
          oxytocyna i normalny poród albo cesarka jeśli w międzyczasie dziecko się nie
          obróci.
          Tak czy inaczej mam nadzieję urodzić przed 6 maja kiedy zaczyna się to
          sympozjum.

          Acha - dzwoniłam na Inflancką i położna z bloku A (porody rodzinne) gdzie
          zostałam przełączona powiedziała mi, że tylko przez kilka tygodni w marcu zzo
          było bezpłatne a teraz JUŻ SIĘ PŁACI !!!!!!!


          Dziewczyny drogie

          Dzisiaj ostatni raz mam nieograniczony dostęp do komputera i już od jutra
          żegnam się z Wami.
          Mam nadzieję zaglądać w miarę możliwości korzystając z laptopa mojego brata i
          będę śledzić na bierząco rozwój wydarzeń.

          Życzę Wam wszystkim tylko bezbolesnych porodów, zdrowych dzieciaczków i mnóstwa
          radości z każdego dnia z dzidziusiem.

          Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie

          Małgosia
          • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 13.04.04, 10:47
            Masz rację Mona, takie święta są przyjemne. My w tym roku też pierwszy raz
            spędzaliśmy je we własnym sosie. Pełen luzik, wszystko na spokojnie i pełne
            leniuchowanie. Szybko tylko minęło i znowu szara rzeczywistość. Miało się
            ładnie i ciepło zrobić?? Gdzie to słońce?!

            W tym tygodniu postanowiłam porządnie zabrać się za moje skrzynki balkonowesmile
            Do tej pory kupowałam sadzonki na giełdzie ogrodniczej na Okęciu, ale nie
            ukrywam, że czytajc Twoje porady Elizo zastanawiam się nad zmianami. Powiedz mi
            proszę co wygląda ładnie w zawieszonych skrzyniach i nie jest to surfinią czy
            pelargonią, nie wymaga systematycznego podlewania i nasłonecznionego miejsca.
            Mam balkon na pn-wsch. Wielkie dzięki za pomocsmile

            Małgosiu, chyba się nie spotkamy, bo przecież ja mam na koniec maja termin.
            Dzisiaj mam spotkanie w szkole, zapytam więc o zzo, bo o tym że jest za free to
            powiedzieli od razu, ale nic już nie wspominają, że przywrócili opłatysmile
            Pewnie dowiesz się dopiero w momencie wypisu, a właściwie to mąż się dowie, że
            dodatkowo musi płacić 500pln - cwaniaki!!

            pzdr
            Kasia
      • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 13.04.04, 11:03
        witajcie!!!!!!
        No i po świetach. I całe szczęście bo jeszcze jeden dzień takiego obżarstwa i
        chyba bym pekła. Świeta spędziliśmy jeżdżąc od rodziny do rodziny. Dobrze ze
        chociaz pogoda dopisała to poslzismy troche na spacer bo inaczej bym chyba
        całkiem przywarła do kanapy.
        Wczoraj zaczęłam 37 tydzien. czuję sie jak mały słon. Okropnie mi ciężko. Oj,
        chciałabym juz urodzić. licze dni do tego 21 kwietnia ale zaczynam sobie myslec
        ze mały moze wcale nie bedzie chciał wyjsc. Jak miał jeszcze duzo czasu
        siedziec w brzuchu to w 24 tygodniu sie pchał na swiat a teraz jakby powoli
        mogl sie przygotowywac do wyjsc to jakos mu sie nie chce, złośliwiec mały. Na
        ostatniej wizycie lekarz mnie strasyzł ze moge urodzic w kazdej chwili i ze
        pewnie do tego 21 kwietnia nie dotrwam ale jak na razie sie nie zapowiada. W
        sumie to dobrze, niech ten tydzien jeszcze siedzi w brzuszku ale potem niech
        wychodzi. Mojemu mężowi też sie chyba powoli udziela. Za kazdym razem jak w
        nocy wstaję do wc pyta:" kochanie, co sie dzieje?" a ja mówię że nic i ze idę
        siusiu. za jakis czas znowu wstaje do wc i sytuacja sie powtarza. I tak od
        kilku nocysmile)))) Mąż twierdzi ze nie chce zaspac gdybym zaczęła rodzic.
        No nic, taka ładna u mnie pogoda ze chyba wybiore sie na mały spacerek.

        Pozdrawiam poświatecznie

        Magda i Adrianek( 37 tydzien)
    • majowamamuska raport poswiateczny 13.04.04, 13:30
      No coz, juz po swietach! crying
      pojezdzilismy po rodzince, bylo super ale na jedzenie patrzec nie moge, wiec
      moze i dobrze ze juz po...
      Wczoraj od popoludnia czulam sie fatalnie, bolal mnie brzuch, nie moglam ani
      siedziec, ani lezec...nic...wydawalo mi sie ze Kubus chce wyjsc! Akurat tak sie
      zlozylo ze mialam dzisiaj wizyte kontrolna u mojego ginia, powiedzialam o
      samopoczuciu, nowych dolegliwosciach ciazowych (brzuch mi opadl, do tego
      podejrzewalam ze byc moze sacza mi sie wody, mocne bole brzucha, twardnienie
      czestsze) i .......hmmmm delikatnie mowiac wnioski mnie zaskoczyly! Lekarz
      stwierdzil, ze to juz niedlugo i watpi ze doczekam 18 maja! No i ze mam
      rozwarcie na 1 palec. Dostalam skierowanie do szpitala, aby sprawdzili czy to
      faktycznie sacza sie wody, a lekarz dyzurny potwierdzil rozwarcie i powiedzial
      ze to nie zadne wody tylko... hmm czop sluzowy sobie odchodzi po trochu. Ale
      odeslal do domu, mam sie pilnowac, lezec, dobrze by bylo zeby jecze 2 tyg,
      potrzymac Kubusia w brzusznym domku...o ile da rade, bo on tez twiedzi ze to
      kilkanascie dni potrwa!!! Kurcze, ja sie martwilam wynikami usg, ze dzidzius
      jest mniejszy i urodze koniec maja/poczatek czerwca, a teraz sie okaze, ze jest
      szansa, iz zostane kwietniowka!!! Hehe, nie jest to tak dziewczyny, ze ja sie
      chce z Wami scigac hehe, ale moze moj synus nabral checi rywalizacji z Waszymi
      pociechamiwink))
      Kazali lezec, wiec musze zrobic liste rzeczy, ktore mi brakuja i wyslac
      delegacje rodzinna na finalne lowy wyprawkowe. Ehh, mam nadzieje ze wszsytko
      bedzie ok. A ostatnio jak czytalam o roslinkach, sadzeniu, balkonach itp to sie
      rozmarzylam ze w weekend pojade na dzialke do rodzinki i troche tez pogrzebie w
      ziemi przy klombach ehhh...
      Teraz bede czekala intensywnie na dalszy tok wydarzen...
      Troche sie denerwuje, no moze bardziej niz troche...
      Nasmucilam Wam nieskladnie....
      pozdrawiam
      Asia i Kubus (ostatni dzien 35 tygodnia!)
      • cardamomo Re: raport poswiateczny 13.04.04, 14:15
        Witam Was wszystkie poświątecznie i słoneczniesmile

        Nasze święta minęły spokojnie, bo w niedzielę siedzieliśmy u teściów przy
        suuuuuuuto zastawionym stole, a w poniedziałek odwiedziliśmy Julię i Jej Męża,
        który takie jedzenie przyrządził, że ja swojemu niemężowi przypominam o nim co
        chwilę. Był to sandacz w delikatnym sosiku sojowo - szczypiorkowym, z imbirem i
        ryżem. Nieźle, nie dość, że dobry ginekolog, przystojny mężczyzna, to jeszcze
        wyborowy kucharz. Szczęściara z tej naszej Juleczki!
        A dziś, właśnie przed chwilą wpadłam do domu z... wózkiem, nareszcie! Tak mi
        zależało, że olałam kolor i mam niebiesko-pomarańczowy. Jeszcze tylko łóżko i
        możemy się bawić w dom.

        Madzia - kocurki boskie, zwłaszcza ten rudzielecsmile)))

        Mona, wierzyłam w Wasze zdolności ogrodnicze. Podoba mi się pomysł z dziadowską
        ławkąwink teraz jedyne, o czym musisz pamiętać, to podlewanie tego towarzystwa,
        bo jak przyjdą upały, nie będzie tak leniwiewink

        Kasiu,
        jeśli chodzi o coś wiszącego: mogą być np. lobelie (są w kolorach od
        niebieskiego, poprzez liliowofioletowy i białe), mogą rosnąć w cieniu, nie
        trzeba ich co 5 minut podlewać. Możesz je pomieszać same albo np. ze stroiczką
        (to takie niebieskie kwiatuszki z białymi środkami). W cień nadaje się też
        niezapominajka, ale to nie zwisa.
        Może być jeszcze: dzwonek, loburaria nadmorska (to ma ok. 10-15 cm, przewiesza
        się przez skrzynkę i można posadzić z czyms wyższym, np lobelią).
        Może być też fuksja (ta najładniej moim zdaniem rośnie sama). W miejscu
        cienistym możesz pokombinowac też z bluszczem i paprociami. Aha, jeszcze powój:
        b. długo kwitnie od maja do jesieni.
        Możesz też zapytać o miniaturowe róże - ładnie wyglądaja w wiklinowych koszach,
        ale jest tyle gatunków, że lepiej zapytać w sklepie, czy dana odmiana nadaje
        się do półcienia.

        Dziewczyny, jestem taka gruba, że postanowiłam opanować się z jedzeniem.
        Postanawiam uroczyście, że do porodu nie zjem: słodyczy, makaronu i ciast. Mam
        na plusie 15 kg i chociaż pocieszam się, że dużo tam wody, bo ze 3 kg przytyłam
        wtedy, kiedy zaczęłam puchnąc jak bąk, ale to żadna wymówka. Biorę się za
        siebie!

        Pozdrawiam Was cieplutko, Wasze brzuszki, kocurki i wszystko, co się da
        pozdrowićsmile

        Eliza
        • mamamona Re: raport poswiateczny 13.04.04, 23:29
          nooo, moje drugie dziecko ma 2,5 pralki ubrań, ręczników i rzeczy
          osobistych surprisedOOO szok, normalnie pół szafy nam zabrał, mały pasożyt.

          jestem już gotowa. piłka dla Polci dziś przyszła (z pięknym Kubusiem i
          Prosiaczkiem). dziś na koniec wyprawy do Zachęty podjechaliśmy do H&M, bo nam
          się rajstopki skończyły wink)), i Polcia dorwała kapelusz z dwoma w/w i nie dała
          sobie za chiny zdjąć. jest i nowy kapelusz więc wink)) wrzucę jutro zdjęcia na
          zobaczcie wink))

          dziś byliśmy w Zachęcie, na wystawie pani Japonki (nie mylić z klapkami), która
          ma kropkowy fetysz. wystawa niezaduża, ale polecam, bo rzeczywiście
          hipnotyzująco - nakręcająca jest. Polci bardzo się podobało, bo wszystkiego
          można dotknąć, przesunąć, piłki kopnąć. Polcia bardzo spodobała się starszym
          artystycznie zakręconym paniom, jako najmłodszy, najbardziej świadomy odbiorca
          Sztuki wink))
          potem przeszlismy sobie spacerkiem po placu piłsudzkiego do Metropolitan (ja
          chciałam do idea+forma zajrzeć), a tam: cudo!: fontanna wprost z poziomu
          chodnika wystrzelająca w górę! to dopiero się Polci spodobało.

          w każdym razie ja robię już lenia, ostatnie podrygi mi pozostały, w celu
          ściągnięcia haraczów zaległych od klientów wink)) i rodzimy!

          czuję się świetnie, marzę o tym, żeby być znów piękna, zgrabna i SPRAWNA, bo
          kuśtykam jak emerytka (bez uwłaczania tejże wink)), stopy spuchnięte, lekkie
          nadciśnionko, no jak będę w podeszłym wieku, to chyba samobójstwo popełnię wink))

          cieszę się, że Małgosi smakował schabik, no i że mężowi mogłaś się
          udowodnić wink))jak mawia Tygrysek w Prosiaczku i Przyjaciołach (ulubiony film
          Polci obecnie).

          to już tak niewiele, że aż nierealne. nie mogę w to uwierzyć, że za jakieś 2-3
          tygodnie będę tulić nowego człowieka, znów taki malutek w ramionach, w pełni
          oddany. no Dziewczyny bojące, najfajniesze przed nami!!!

          pozdrawiam mocno
          Mona
          • madziki Re: raport poswiateczny 14.04.04, 07:59
            Święta, święta i po świętach... jak to mawiają.
            Całe przygotowania dzidziusiowe odkładałam na ten czas, a teraz nie mogę się
            zebrać i dalej odkładam... To chyba kwestia tego, że coraz bardziej boję się
            porodu - dociera do mnie, że to już niedługo. Poza tym nagle zaczęłam się bać,
            że nie poradzę sobie z takim maleństwem, nie będę wiedziała jak je ubierać,
            kąpać itp... Do tej pory nie mogłam się doczekać tego momentu, a teraz zaczyna
            mnie to przerażać.
            Mąż ma w tym tygodniu porobić półki w pokoju (wczoraj kupiliśmy deski) i
            poskładać komodę na ciuszki Lesia.

            Pozdrawiam,
            MAGDA i majowy Lesio w brzuszku
            • juliaaaaa MAJ 2004!!! 14.04.04, 09:35
              Witam poświątecznie,

              u nas Święta minęły na błogim lenistwie i robieniu tylko tych rzeczy, na któe
              mieliśmy ochotę. Byliśmy z Elizką i Jej Ukichanym w Łazienkach. Czy już
              odwiedziłyście to cudne miejsce w tym roku? Tam wiosna zawitała już na dobre.
              Nie mogę się doczekać, kiedy będziemy tam jeździć z naszymi Ludkami...

              U nas Wielkie odliczanie trwa. W niedzielę urodziłam Ludka psychicznie i jestem
              już całkowicie gotowa na Jego pojawienie się. Niczego się nie boję i jestem
              spokojna. Poza tym jestem w euforii jak po roweselających narkotykach wink Czy u
              Was końcówka też przebiega tak entuzjastycznie i radośnie? Jeszcze 6 dni i bedę
              mamą - la, la, la!!!

              Magda, widzę, że masz termin dzień po mnie, więc będziemy rozpoczynały watek na
              rówieśnikach. Nie rozumiem tylko, czemu piszesz, że zaczęłaś dopiero 37
              tydzień, a ja zaczęłam 40, żeby w przyszłym tygodniu zakończyć ciążę właśnie po
              upływie 40 tygodni. Jak to jest?

              Pozdrawiam Was jeszcze 2 w 1
              Julia
              • meg241 Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 10:50
                witajcie w ten piekny i słoneczny dzieb. Az się chce życ. Mam nadzieje ze ta
                pogoda zagośi u nas na dobre. Juz nie moge sie doczekac kiedy bedę chodzic na
                spacerki z wózkiem.
                Julia, juz wyjaśniam jak to u mnie jest.Termin z miesiaczki mam na 11 maja, ale
                w 24 tygodniu ciązy miałam juz duże rozwarcie i skurcze i cudem uratowano moja
                ciąże. Założono mi wtedy szew, co w moim stanie nie było łatwe bo nie miałam
                juz prawie szyjki.10 dobrych tygodni spędziłam na leżąco, ale opłacało się bo
                dzieki temu rozpczłęam juz 37 tydzien. 21 kwietnia jadę do szpitala na zdjęcie
                szwu. Lekarz, który mi go zakładał na ostatniej wizycie kontrolnej powiedział
                że jest przekonany ze po zdjeciu go szyjka sama nie bedzie trzymac, dlatego ze
                była wtedy w tak kiepskim stanie. Poza tym już tydzien temu nacisk główki na
                szyjkę byl tak duży ze obawiał sie iż do tego 21 kwietnia moge nie doczekac.Na
                razie jeszcze jestem 2 w 1 ale sama czuje ze mały mocno naciska i w razie czego
                jestem gotowa jechac natychmiast do szpitala. Nawet dzis w nocy miałam dziwne
                bole i juz sie bałam ze zaczne rodzic.wolałabym jednak zaczekac jeszcze ten
                tydzien bo wtedy bede juz miała rozpoczety 38 tydzien i dzidziusiowi nie
                powinno nic zagrazac.Wiem oczywiscie ze na 100% nie moge byc pewna ze urodze
                tego 21 ale wg słów lekarza i tego co czuje wszystko na to wskazuje. Mysle ze
                wszystko wyjaśniłam.
                Zazdroszczę Wam dziewczyny tych Łazienek i innych miejsc do spacerów. U mnie
                niestety nie ma za bardzo gdzie chodzic na spacerki, parków brak.
                wczoraj zabrałam się w końcu za moją pracę magisterską. Może przed szpitalem
                uda mi sie jeszcze napisac jeden lub dwa rozdziały. Byłoby fajnie. wiec
                zabieram sie do pisania.

                pozdrawionka

                Magda i Adrianek ( 37 tydzien)
                • juliaaaaa Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 11:35
                  Magda, już wszystko rozumiem. Przepraszam, gapa ze mnie, że nie zapamiętałam
                  Twojej historii. Ale mogę zwalić wszystko na demencję ciążową, prawda? wink Ale
                  nie wierzę, żeby w Toruniu nie było ładnych parków. Na pewno je odkryjesz ze
                  swoim Adriankiem. I oby urodził się jak najpóźniej - zdrowy! A tak patrząc na
                  listę, to zaraz po mnie powinna startować Ola. Olu, jak u Ciebie? Dawno też nie
                  odzywała się Marianna (ksel), Agnieszka (mama Magdy), Ania (mama Kuby), Pola.
                  Czyżbyście już urodziły? Małgosiu, szkoda, że nie będziesz tutaj zaglądać
                  codziennie, ale jak tylko będziesz miała dostęp do sieci pisz, jak się miewasz.
                  Albo przekazuje info przez Donę. Przecież teraz w końcówce musimy się trzymać
                  razem.

                  Pozdrawiam
                  Julia
                  • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 22:24
                    U mnie bez zmian, jeszcze nie urodzilam, chociaz juz sie nie moge doczekac.
                    Chyba przez to ze leze juz 3 miesiace ledwo sie ruszam. W niedziele skonczylam
                    37 tydzien wiec od poniedzialku rodzina wyprowadza mnie na spacery 2 razy po 20
                    minut.
                    We wtorek mam miec zdjety szew i mam nadzieje w przyszlym tygodniu urodzic.
                    Lekarz stwierdzial ze do globalistow i do 2 maja nie da mi chodzic. Zobaczymy.
                    Poniewaz lekarze juz 3 miesiace temu stwierdzili ze w kazdej chwili moge
                    urodzic torby mam spakowane od jakis 6. Tzn. 2 w jednej wyprawka do i ze
                    szpitala dla maluszka, w drugiej zestaw pobraniowy do krwi pepowinowej -
                    wielkie pudlo i troche moich drobiazgow.
                    Pogoda sie zrobila piekna to i doczekac sie juz nie moge, chociaz bardzo sie
                    denerwuje czy nie przegapie. Jako ze pierwsza byla cesarka - doswiadczenia mam
                    zadne i w kolko sprawdzam czy mi wody nie odchodza i czy to nie juz.
                    Oby do wtorku.

                    Pozdrawiam wszystkie mamy

                    Aga
              • jagiellonka4 Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 11:42
                chociaż za oknem pięknie optymistycznie wiosennie (morela kwitnie w całej
                okazałości) to jak tu być optymistką, jak mnie jeszcze póltora miesiąca
                pozostało!!! Kurde, ja też już chcę mieć tą małą zgagulę po tej stronie. No cóż
                ktoś musi być ostatni żeby pierwszy mógł być ktośsmile) I chociaż już się jakoś
                oswoiłam z myślą porodu i tego "pięknego" bólu to wczoraj będąc w szkole
                rodzenia spotkaliśmy przypadkowo znajomego, któremu rano urodził się synek -
                bagatela poród trwał TYLKO 30 godzin. Cholercia chyba mnie to nie spotka, bo
                znowu zaczęłam panikować. Ale co tam przecież WY nie będziecie straszyć jak to
                długo było i okropnie podczas odbytego porodu (tak wczoraj ciągle mówiła
                położna na zajęciach: odbyty poródsmile)) będziecie pocieszać te które będą
                jeszcze przed - PRAWDA? smile Najbardziej to chyba się boję tego naciniania,
                brrr. Może uda się bez?

                Dzięki wielkie Elizo, w sobotę udaję się na kwiatowe zakupy, bo warto jeszcze
                wykorzystać męża do prac ogrodniczych - zobaczymy co z tego wyniknie.

                A dzisiaj tak dla poprawy humorku wybiorę się na kolejne zakupki, jak ja
                uwielbiam h&m. Tak może cosik noego dowieźlismile

                Kasia
                • wieczna-gosia Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 15:19
                  Jagiellonka moj pierwszy porod trwal 5 godzin.
                  I jak juz doszlam do wniosku ze mocniej ma nie bolec bo mocniej to juz nie chce
                  (taka fest miesiaczka to byla) to polozna powiedziala - jakie znieczulenie 10
                  cm jest przemy wink)

                  Slowem bylo bardzo milo wink))
                  • kmiszka Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 16:08
                    Witajcie!

                    Julia - mam nadzieję, że wystartuję po Tobie, ale nie wiem co na to moja
                    macica, bo od paru dni mam wieczorami porządne skurcze... W każdym razie nie
                    spieszno mi, bo stwierdziłam, że fajnie wyglądam (hyhy) i super się czuję -
                    KOBIECO! - z tym moim bębenkiem, prawie wcale mi nie przeszkadza (o ile nie
                    trzeba się po coś schylić), także poród mogłabym pzresunąc tak może na
                    czerwiec... samopoczucie generalnie super, nawet ciśnienie nieco mi sie
                    uspokoiło, czasami tylko dopada mnie zwątpienie czy dam radę... Zwłaszcza jeśli
                    chodzi o poród. Nawet zaczęłam rozważać opcję cc na życzenie... Ale to takie
                    moje typowe panikarstwo, zawsze mam wielkiego stracha, i - co optymistyczne -
                    zawsze się dobrze kończy... czemu tym razem miało by być inaczej??

                    zdecydowaliśmy się na kupno aparatu cyfrowego, tej najdroższej części
                    wyprawki... Za dwa dni kurier ma dowieźć kodaka6490 (chyba będzie OK, bo my
                    dopiero początkujący), mam nadzieję że do tego czasu nie urodzę i zdążę
                    wystąpić w rozbieranej sesji z brzuszkiem w roli głównej... Jedna taka już
                    była, ale co dwie to nie jedna..

                    Moja torba do szpitala leży gotowa w przedpokoju.. Wciąż udoskonalam zawartość.
                    Objętościowo są to: jedna torba sportowa ('na fitness', hyhy) z rzeczami
                    najbardziej niebędnymi oraz trzy torby-dziadówki (czyli reklamówki) z rzeczami
                    również przydatnymi. Z ciekawostek przyrządziłam sobie 1,5 l naparu z nagietka
                    do polewania gojącego się krocza (a cięcia zamierzam uniknąć jak tylko się da,
                    włączając w to obrywanie paluchów nadgorliwym położnym), no i spakowałam też,
                    za rada Wiecznej Gosi, butelkę ze sportowym korkiem - dziubkiem.

                    Pozdrawiam Was mocno i radośnie
                    ola
                    • cardamomo Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 16:42
                      Dziewczynki,
                      zaglądam tu na chwilkę, bo za chwilę muszę się wziąć za robotę, a chciałam
                      dołączyć do grona zadowolonychsmile
                      Na mnie też pogoda podziałała super optymistycznie, cieszę się jak idiotka, ze
                      świeci słońce, śpiewaja ptaki, że można otworzyc okno i pojeździć po domu
                      wózkiem. Łomatko, jaka ja jestem nim podekscytowana! Najlepsza zabawka świata!
                      Jeździ jak karuzela, mięciutki i śmierdzący nowością.
                      Powiedzcie mi, doświadczone Matki Polki, czy ja muszę włożyć do wózka ceratę,
                      żeby Letycja nie obszczała wszystkiego pierwszego dnia? No i czy ja to wykładam
                      pieluszką jakąś? lalki miały pościel do wózka, to dziecko pewnie tez cos w tym
                      stylu, hę?wink

                      I jeszcze mam jedno pytanie - gdzie się kupuje gacie jednorazowe na połóg?

                      Hurrra! Jak sobie pomyślę, że za miesiąc o tej porze będziemy pisały
                      na "Rówieśnikach", to skakac mi się chce z podniecenia. Mam tylko cichą acz
                      wielką nadzieję, że nie będziemy tam się zamartwiać, a pisać o tym, że nasze
                      bobasy są grzeczne, dużo śpią i ładnie jedząsmile

                      pozdrawiam Was wiosennie,
                      Eliz
                  • m_dmitruk Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 17:10
                    wieczna-gosia napisała:

                    > Jagiellonka moj pierwszy porod trwal 5 godzin.
                    > I jak juz doszlam do wniosku ze mocniej ma nie bolec bo mocniej to juz nie
                    chce
                    >
                    > (taka fest miesiaczka to byla) to polozna powiedziala - jakie znieczulenie 10
                    > cm jest przemy wink)
                    >
                    > Slowem bylo bardzo milo wink))



                    i ja tak miałam. czekałam na TEN ból, poczułam że chce mi się kupkę (a jak
                    Kasiu Cię uczyli na szkole rodzenia, to pierwszy objaw skurczy partych),
                    poszłam coby zobaczyły co i jak, a one wrzeszczą: ona rodzi, ona rodzi, a ja
                    jej nie wierzyłam wink) Monika, przyj! itd.itd.

                    spodziewałam się o wiele więcej, o wiele dłużej, że wezwę położną i wezmę
                    znieczulenie. w rezultacie oszczędziłam jakies 1000PLN wink))

                    naprawdę nie jest aż tak źle. upierdliwie to jest PO porodzie (u mnie było):
                    sutki pogryzione (lewy prawie odpadł,aż w końcu zrezygnowałam z karmienia lewą
                    piersią, i Polcia do końca jadła tylko prawą wink)), na tyłku usiąść ciężko,
                    człowiek jakby mięśni nie ma.

                    ale to też mija, a ta pogoda szybciej rehabilitację poprowadzi wink))

                    pozdrowienia słoneczne
                    Mona
                    • mamamona Re: MAJ 2004!!! 14.04.04, 18:31
                      oo, to byłam ja wink))
                      wrzucam dzisiejsze i wczorajsze zdjęcia Polci na zobaczcie!
                      zapraszamy smile))
                      Mona
    • madziki chyba wody mi odchodzą... 14.04.04, 21:45
      Tym razem to nie żart, chyba zaczęły mi odchodzić wody. Do tego napina mi się
      brzuch co jakiś czas i trochę pobolewa podbrzusze... i mnie przeczyściło...
      To trochę za wcześnie - połowa 36 tygodnia, jutro zaczynam 9 miesiąc dopiero.
      Do tego nadal mam założony szew, moja lekarka wyjechała, a ja jestem
      spanikowana.......
      Zaraz idę pod prysznic, może mi przejdzie, chociaż wody co jakiś czas czuję jak
      mi trochu wylatują.
      Konsultuję się z doświadczoną siostrą i ona mówi, że to może być już.
      Dziewczyny, trzymajcie kciuki, boję się, nic nie naszykowane!!!!!

      Spanikowana MAGDA i Lesio, który miał być MAJOWY
      • majowamamuska Re: chyba wody mi odchodzą... 14.04.04, 22:07
        Witaj Magda
        ja we wtorek bylam u lekarza (opadniety brzuch, twardnienie, bole krocza i tez
        podejrzewalam ze odchodza mi wody) ale potem stwierdzono (2 lekarzy) ze to czop
        sluzowy odchodzi powoli i daja mi jescze 2 tygodnie (tez Kubus mial byc
        majowy). Nie chce sie madrzyc bo kazda przechodzi z nas ciaze inaczej, a to
        moja pierwsza, wiec amatorka ze mnie, ale moze faktycznie to jescze nie wody!!!
        Kurka, no pozno juz ale moze warto to gdzies sprawdzic np szpital.... Ja z tego
        stresu, mimo ze lekarz kazal lezec - skompletowalam dzisiaj prawie cala
        wyprawke, bo nie mialam wlasciwie nic. Teraz leze i odpoczywam bo wspomniane
        wyzej dolegliwosci wrocily ze zdwojona sila...hmmm, chcialabym jeszcze
        potrzymac Malego!
        Trzymaj sie Magda, ja wiem ze latwo powiedziec "nie stresuj sie" a gorzej
        zrobic, ale postaraj sie!
        Wszystko bedzie dobrze - bo musi byc!!!!!!
        Asia i Kubus (36 tydz)
        • dona29 trzymam kciuki!!!! 14.04.04, 23:24
          ..i napewno wszystko będzie w porządku!
      • cardamomo Re: chyba wody mi odchodzą... 14.04.04, 23:49
        Trzymam kciuki!!!
        smile
        • aniutek Re: chyba wody mi odchodzą... 15.04.04, 01:17
          Magda :::smile)
          trzymam kciuki, siedze tu jeszcze przez klika godzin ( u mnie jest 7:15 wieczorem) jesli moge w
          jakikolwiek sposob pomoc, wesprzec wal jak w dym.
          z Twojego opisu wydaje mi sie ,ze to juz i nic sie nie martw, ze troche wczesniej, malutek juz jest duzy,
          bedzie dobrze :smile)
          odzywaj sie
          pa
          anka
          • jagiellonka4 Re: chyba wody mi odchodzą... 15.04.04, 10:10
            O rajciu, Magda trzymaj się, zawsze to już będzie za Tobą, a może jeszcze
            jednak Lesio poczeka?

            Dzięki dziewczyny za pocieszenie, tak od dzisiaj już myślę pozytywniesmile
            wszystko będzie dobrze i szybko. Wczoraj miałam spotkanie z dyrektorem
            szpitala - bardzo miły Pan, który oczywiście nie ukrywał, że u pierwiastek może
            być długi poród, ale nie ma reguły. Po raz pierwszy natomiast słyszałam, jak
            ktoś z personelu medycznego zachęcał w miarę możliwości do znieczulenia zo.

            Pogoda ładna, nastraja optymistycznie. Jedziemy dzisiaj po fotelik i zamówimy
            może mocowanie do gondli, bo od maja można maluszka wozić również w gondli co
            na długie trasy jest chyba lepsze niż fotelik?

            A jak tam Mona nowy samochodziksmile Czy stary zostawiliście w rozliczeniu, czy
            musieliście sami martwić się sprzedażą?

            pozdrawiam serdecznie
            Kasia
    • jaha_mama_magdy Re: MAJ 2004 !!! 14.04.04, 23:12
      Cos zle sie wyslalo.

      U mnie bez zmian, jeszcze nie urodzilam, chociaz juz sie nie moge doczekac.
      Chyba przez to ze leze juz 3 miesiace ledwo sie ruszam. W niedziele skonczylam
      37 tydzien wiec od poniedzialku rodzina wyprowadza mnie na spacery 2 razy po 20
      minut.

      We wtorek 20.04 mam miec zdjety szew i mam nadzieje w przyszlym tygodniu
      urodzic.
      Lekarz stwierdzil ze do globalistow i do 2 maja nie da mi chodzic. Zobaczymy.
      Poniewaz lekarze juz 3 miesiace temu stwierdzili ze w kazdej chwili moge
      urodzic torby mam spakowane od jakis 6. Tzn. dwie: w jednej wyprawka do i ze
      szpitala dla maluszka, w drugiej zestaw pobraniowy do krwi pepowinowej -
      wielkie pudlo i troche moich drobiazgow.

      Pogoda sie zrobila piekna to i doczekac sie juz nie moge, chociaz bardzo sie
      denerwuje czy nie przegapie. Jako ze pierwsza byla cesarka - doswiadczenia mam
      zadne i w kolko sprawdzam czy mi wody nie odchodza i czy to nie juz.
      Oby do wtorku.

      Pozdrawiam wszystkie mamy

      Aga
      • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 10:29
        Elizo, takie jednorazowe barchanki można podobno kupić w aptece, znajoma kupiła.

        pzdr
        Kasia
        • dzidzia_78 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 11:30
          Witam Mamy!
          Jestem tutaj pierwszy raz i chciałam się przedstawić. Nazywam się Marta
          DZieciątkowska ( zobowiązujące nazwisko, nieprawda??), jestem z zielonej góry.
          Jetsem majową mamusią ( wg OM 10 maj 2004). Mam tylko ten termin , bo i tak
          dziecko wybierze ten który akurat jemu bedzie odpowiadał.
          Najprawdopodobniej czeka mnie cc, ponieważ moje dziecko jest tłuścutkie (3300 w
          36 tyg), a do tego nie obróciło się główką w dół i doktorek powiedział że marne
          szance na tego fikołka. Ja się cieszę z takiego obrotu sprawy, bo strasznie
          boję się rodzić naturalnie.
          pozdrawiam Marta z 37 tyg MIkołajkiem
          • cardamomo LISTA 15.04.04, 11:54
            JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
            OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
            MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
            MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
            AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
            nieznana
            RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
            POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
            ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
            ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
            ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
            MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
            ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
            MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
            MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
            MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
            BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
            MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
            ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
            EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
            MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
            MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
            AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
            ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
            GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
            czyli bycza krew.
            ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
            PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
            KASIA (jagiellonka4), (29), Warszawa, t.31.05.04,0 płeć znana niedługo
            DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA


            Cześć Marta!
            Witamy Cię serdecznie. Dopisałam Cię na naszą listęsmile
            Pozdrowienia wiosenne,
            Eliza + 37 tc Letycja
            • jagiellonka4 Re: LISTA zmodyfikowana 15.04.04, 13:15
              JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
              OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
              MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
              MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
              AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
              nieznana
              RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
              POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
              ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
              ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
              ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
              MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
              ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
              MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
              MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
              MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
              BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
              MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
              ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
              EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
              MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
              MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
              MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
              AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
              ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
              GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
              czyli bycza krew.
              ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
              PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
              KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
              DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA

              troszkę uaktualniłam swoje danesmile
              pozdrwiam
              K+J
            • jagiellonka4 Re: LISTA 15.04.04, 13:17
              JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 17.04.04 - płeć - znana ojcu
              OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
              MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
              MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
              AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
              nieznana
              RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
              POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
              ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
              ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
              ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
              MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
              ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
              MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
              MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
              MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
              BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
              MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
              ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
              EMILIA (emilia41)-(26,) Gdynia, t. 13.05.04, Olgierd, ?
              MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
              MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
              MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
              AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
              ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
              GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
              czyli bycza krew.
              ELWIRA (elwira-com) - (?), W-wa, t.24.05.04, (?)
              PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
              KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
              DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA

              troszkę uaktualniłam swoje danesmile
              pozdrwiam
              K+J
        • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 11:57
          Elizo - majty kupić warto !!!! kupiłam je na allegro - za niewielkie pieniądze -
          5 sztuk kosztowało 6,60zł. Pozdrawiam

          Dona
          • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 13:20
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11985068
            miejsca, gdzie można kupić majtochysmile

            ps u Was tez tak beznadziejnie się zawiesza forum?? szlag czlowieka moze trafic

            K+J
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 14:35
      Cześć mamuśki!
      Coś mi się wydaje, że część z nas może jednak rozsypać się jeszcze w kwietniu.
      Magdo trzymam kciuki za Ciebie i malucha. Mam nadzieję, że wszystko będzie w
      porządku.
      Nam lekarz na ostatniej wizycie powiedział, że najprawdopodobniej Filip nie
      będzie czekał do 7 maja i być może zawita na tym świecie jeszcze w kwietniu.
      Toteż dokonaliśmy ostatnich zakupów (oprócz wózka, który mamy już wybrany ale
      jego zakup jeszcze może poczekać)i jestem na etapie prania, prasowania rzeczy
      malutka. Sama również po mału przygotowuję się do myśli, że lada chwila możemy
      jechać do szpitala.
      Maluch ostro się rozpycha w brzuszku. Ułożony jest już główką do dołu i mocno
      mnie uciska. Co chwilę latam do kibelka. W nocy przewalam się z boku na bok nie
      mogąc znaleźć sobie wygodnej pozycji. Ciągle śnią mi się jakieś głupoty. Matko
      ta ostatnia prosta mnie już wykańcza.
      W niedzielę odstawiam fenoterol. Moje znajome, które brały ten lek w kilka dni
      po jego odstawieniu urodziły dzieciaczki. Ciekawa jestem, czy to się u mnie
      sprawdzi.
      Jednak pomimo wszystko mam dobry nastrój i nawet humor mi dopisuje. To chyba
      sprawka pięknej pogody, która nstraja optymistycznie do życia. Jak mało
      potrzeba człowiekowi do szczęścia. Odrobina słoneczka, trochę zieleni za oknem
      i świergot ptaszków.
      Pozdrawiam Was serdecznie.
      Mam nadzieję, że już niedługo każda z nas będzie tulić w ramionach swoją
      kruszynkę. A to z pewnością zrekompensuje nam wszystkie niedogodności ciążowe.
      Marta i Filip (jeszcze w brzuszku)
      • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 15:00
        Agnieszka, super, że jeszcze nie urodziłaś i szew trzyma. Pamiętam, jak się
        martwiłaś, że to tuż, tuż. Ja też mam wielką paczkę - zestaw do pobrania krwi
        pępowinowej. Pojadę na poród spakowana jak na wakacje...

        Kasiu, nie przejmuj się, że jesteś ostatnia. Bedziemy Ci kibicować do końca.
        Poza tym wśród czerwcówek będziesz pierwsza wink

        Olu, liczę, że wystartujesz tuż po mnie smile)). My też robiliśmy całą ciążę
        zdjęcia co dwa tygodnie brzuszka, a w święta zrobiliśmy sobie sesję we
        dwoje+brzuszek (nagusieńcy), hi, hi. Ciekawe, co nasze dziecko powie w
        przyszłości na te zdjęcia. A mój Ukochany kupił kamerę cyfrową, żeby uwiecznić
        poród i pierwsze miesiące Ludka. Całkiem zwariował...

        Magda, czekam z niecierpliwością, żebyś napisała, czy był to fałszywy alarm,
        czy też już urodziłaś. Daj znać, jeśli jesteś w domu.

        Witam Martę, przy Twoim nazwisku powinnaś mieć gromadkę dzieci wink

        U mnie nadal radosny nastrój. Siedzę sobie na balkonie, wygrzewam się w
        słoneczku i podziwiam mój mały ogódek. Ale pięknie jest na świecie!

        Julia
        • juliaaaaa Lista 15.04.04, 15:03
          To ja też uaktualniam:

          JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g. 18:00 - płeć niespodzianka
          OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
          MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
          MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
          AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
          nieznana
          RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
          POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
          ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
          ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
          ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
          MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
          ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
          MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
          MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
          MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
          BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
          MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
          ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
          MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
          MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
          MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
          AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
          ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
          GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
          czyli bycza krew.
          PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
          KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
          DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
        • dzidzia_78 Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 15:55
          Dziękuję Mamusie za tak gorące przyjęcie!
          Zdaje sobie sprawę, że moje nazwisko " zobowiązywałoby "mnie do posiadania
          gromadki dzieci, ja jednak pragnę zoatać przy jednym. Oboje z mężem jestesmy
          jedynakami, więc mamy w sobie, mimo wszystko, dużą dawkę samolubstwa. Ja ani
          mój mąż nie potrafilibyśmy kochać jednakowo dwójki dziecisad
          NI zarzekam się, że nie bede miała drugiego dziecka, ale jak narazie
          powiedzieliśmy DOŚĆ.
          Mam nadzieje, ze swoimi poglądami nie zraziłam Was do swojej osoby.
          Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za gorące powitanie w Waszym gronie.
          Marta z 37tyg. MIkołajkiem
          p.s. trzymam za nas wszytskie kciuki zarówno w końcówce ciąży, jak i jej
          bliskiemu rozwiązaniu
          • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 15.04.04, 17:44
            noo, Magda zamilkła, więc jednak w szpitalu jest wink)) trzymam kciuki.
            a te jej objawy+kapiel mogły tylko przyspieszyć sprawę, bo woda rzeczywiście
            usprawnia znacznie przebieg porodu. powodzenia!!

            Widam Martę Dzidzię! ja też marzyłam o synku jedynaku, ale pojawiła się
            nieoczekiwanie Polcia. teraz będzie synek jedynakwink))) a ilość dzieci nie
            decyduje o człowieku, wierz mi. znam mamę rówieśniczkę Polci, która świadomie
            nie zdecyduje się na drugie dziecko (i wcale to nie rzadki przypadek), bo po
            prostu nie chce, nie czuje się na siłach dwoje wychować tak samo starannie.
            coś w tym jest, bo zawsze przy rodzeństwu rodzi się obawa, że jedno jest
            pokrzywdzone (w jakiś sposób).

            dziś dokupiłam tylko pieluszki newborny pakę szpitalną, spakowałam torbę i
            czekam wink) tzn byłam na budowie, spotkaniu z klientką i odebrałam teletubisiową
            sukienkę dla Polci, ale przy tej pogodzie czuję się jakbym nic nie robiła wink)

            najgorszy ten lewy pośladek, to tak mi dokucza upierdliwie, że szok!

            pozdrawiam mocno, idę wygrzać się na naszą dziadowską ławeczkę
            Mona
            • majowamamuska ale tu cicho!!! 16.04.04, 08:47
              Czesc dziewczyny! Co z Wami???
              Cos mi sie wydaje ze to taka cisza przed burzą ...porodowa!!!
              Mysle o Magdzie, trzymam za nia kciuki, za nas wszystkie trzymam wink
              Pozdrawiam serdecznie i czekam na wiesci od wszystkich!!!!!!
              Asia i Kubus, ktory spac mi nie daje (36 tydz)
          • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 10:19
            A,,, dzidzia bo ty jestes po prostu jedynak "spelniony" wink
            Ja jestem wybitnie niespelniony zawsze mialam jakas wyimaginowana siostre lub
            brata ale niestety mamusia na marzenia o rodzenstwie nie dala sie namowic sad
            Musialam sama sie uszczesliwic duuuuza rodzinka wink na szczescie tesciowa jest
            niespleniona matka wielodzietna (po moim mezu powycinali jej co mogli) i sama
            ma 4 rodzenstwa, wiec dogadujemy sie swietnie, a ona dzisiaj wlasnie zabiera mi
            moje potwory na popoludnie i nocke i oddaje jutro na obiedzie wink))
            Ja wczoraj w nocy mialam bole krzyzowe calkiem konkretne wlazlam w nadzieji do
            wanny sie porozluzniac zeby sie rozkrecily ale kicha sad( za to dzisiaj 160
            mialam cisnienie to juz chyba przesada.... oj dokucza mi to nadcisnienie... nie
            sadzilam ze 10 pascali wiecej tak mnie usadzi- na basenie robie co najwyzej 10
            basenow i to z klopotami, nie chce mi sie, chce mi sie lezec w masazu wodnym
            lekko chlodnym i sie relaksowac wink
            Z klopotow- zepsuty bankomat zablokowal nam srodki na koncie- mam 40 zlotych na
            weekend bo pani w banku nie robila mi wiekszych nadzieji ze dzisiaj kasa na
            konto wroci sad
            • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 10:38
              Dziewczyny, zmobilizujcie się trochę do pisania noooo!wink
              ja wiem, że wszystkie dojrzewamy jak ciasto drożdżowe pod kaloryferem, ale
              niedługo nie będzie czasu na pisanie.
              Gosia - fajnie, że masz taką wyrozumiałą teściową, że potwory zabiera, żebyś
              odpoczęła. Ja pracuję nad swoją mamą i namawiam ją na wcześniejszą emeryturęwink
              (niezła egoistka ze mnie, kobieta w sile wieku, nie ma jeszcze pięćdziesiątki,
              a córeczka planuje jakby tu sobie nianię załatwić...), bo moja teściowa to
              raczej z tych, co paznokcie na czerwono pomalują, pójdą do fryzjera i serial
              obejrzą zamiast się zająć hałaśliwym potomkiem. Niestety.

              Kochane, jeszcze trochę i będziemy letnie sukienki kupować. Niech nam
              zazdroszczą ciężarówki, które dopiero zaczęły pęcznieć i całe lato przed nimi.
              Szczęściary z nas!
              Tak marzę o jakichś klapkach, a tu jedna stopa jak bania, więc na razie kupiłam
              sobie sandały i chodzę w nich po domu, co by mi o lecie przypominały.
              W weekend zabieram się za obsadzanie tarasu - a niech tam, mam nadzieję, że już
              nie zrobi się zimno i nie pomarznie mi to, co tam nasadzę. To moja jedyna
              pociecha, bo ogólnie nastrój mam jesienny.
              Mam jeszcze przed sobą USC i uznawanie przez niemęża nienarodzonego dziecka, a
              jak wczoraj pojechałam do urzędu po swój akt urodzenia i popatrzyłam na
              złowieszcze spojrzenia kolejkowiczów i napis: "Na dziś limit numerków
              wyczerpany", to podłamałam się, nie powiem. Julia mówi, że powinnam walić jak w
              dym i nie przejmowac się, ale, cholera, jeszcze urok na mnie rzucą, czy cóś...
              Dziś znowu tam jadę, a w poniedziałek do innego USC, ale wolę załatwić to przed
              porodem i miec później spokój.
              I dobra (dla mnie wiadomość) - schudłam 1,5 kg, bo opanowałam się trochę z
              jedzeniem, co wydawało się rzeczą nieosiągalną.

              Pozdrawiam Was ciepło,
              Odchudzona E + 37 tc L
              • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 11:06
                ja piszę. aż mi głupio czasem, bo sama z sobą wink))
                uciekamy na zakupy żywieniowe, bo mamy nagły, acz przesympatyczny najazd
                teściów wink) chyba zacznę rodzić ze szczęścia wink)))
                a nie dalej niż wczoraj się zastanawialiśmy jak zorganizować logistycznie całą
                akcję - tzn. kto jedzie ze mną do szpitala, i gdzie wtedy jest Polcia???

                mocne uściski
                Mona
                • majowamamuska laktator 16.04.04, 12:46
                  Mam prosbe, czy ktoras z mamus ma laktator reczny Avent i posiada do takowego
                  instrukcje? Moze ktoras z mam ma mozliwosc zeskanowac i wyslac mi na adres
                  gazetowy? Prosba nietypowa aczkolwiek dla mnie istotna.
                  Faktycznie nadal tu cicho na tym watku!!
                  Mona i Eliza - jak ja Wam zazdroszcze tych wszystkich "przygod" z roslinkami ehh
                  a ja leze, odpoczywam i ... czekam.... z nadzieja ze uda mi sie dociagnac do
                  konca kwietnia...
                  Caly czas mysle ze dwoch lekarzy sie pomylilo dajac mi (od minionego wtorku)
                  gora 2 tygodnie czasu do porodu...
                  Czytalam ze nie ma zagrozenia zycia dla dzidziusia urodzonego w 36/37 tyg
                  ciazy, ale mi ciagle na usg wykazywalo ze synus jest mniejszy o ok 2 tygodnie i
                  tym sie martwie... czy jesli urodzi sie np w 37 tygodniu to bedzie
                  wystarczajaco silny i czy nie bedzie komplikacji? ehh takie mnie teraz mysli
                  nachodza.... wybieram sie w przyszlym tyg. na usg - sprawdzimy wage synka, ale
                  do tego czasu oszaleje z nerwow. Ostatnio czesto powtarzalam, ze chce zeby juz
                  bylo po wszytkim, a teraz kiedy moje modly moga byc wysluchane, to zywie
                  nadzieje o jak najdluzszym przytrzymaniu synka w brzuchu... ah ja to mam
                  pomysly.. jak tu mi dogodzic?
                  pozdrawiam
                  Asia i Kubus
                  • cardamomo Re: laktator 16.04.04, 13:22
                    Asia, pytałam kiedyś dr. Południewskiego od kiedy dziecko jest donoszone i
                    przestaje być wcześniakiem i on powiedział, że od 37 tyg ciąży własnie, więc
                    sądzę, że nie powinnaś się martwić. wejdź sobie na wątek KWIECIEŃ 2004 - tam
                    wiele dzieci urodziło się przed terminem, a są śliczne i dużesmile
                    A z tym usg to różnie bywa - mi np. wychodziło, że dziecko jest o 2 tyg
                    większe, a potem się wszystko wyrównało, więc nie wierzyłabym tak bezkrytycznie
                    machinie. Mojej koleżance przewidywali, że dziecko będzie ważyło 3300 g, a
                    okazało się przy porodzie, że urodziła 4,5 kg kolosa...

                    Mona, czyżbyś się do szpitala wybierała, że taka szczęśliwa jesteś z powodu
                    odwiedzin teściów? Hmn???? Masz jeszcze dwa tygodnie, to uspokój się na litośc
                    boską, bo mnie zazdrość zeżre jak sie pospieszyszwink

                    Dobra, spadam stąd. Lecę wreszcie do urzędu.
                    Hugs & kisses
                    • mamamona Re: laktator 16.04.04, 13:37
                      Majowamamusiu wink)) już szukam instrukcji zaraz przesyłam smile))

                      Teściowie moi są po prostu przekochani, z teściową rodziłam Polcię (moja mama
                      by wymiękła, bo ona wszystko kwituje per: przesadzasz!wink)), więc tym bardziej
                      się cieszymy że niespodziewanie wpadli.
                      do szpitala się nie wybieram, ale teściowa będzie pierwszą oczekującą z nami
                      (przyjeżdża już 26 oczekiwać, chyba, że wcześniej się uda wink)), ale powiem Wam,
                      że od wczoraj w ten mój upierdliwy posladek weszła jakaś rwa kulszowa, i
                      normalnie jak stanęłam na środku salonu, to wiedziałam, że nie ma szans się
                      ruszyć.
                      boli jak cholera! właśnie wróciliśmy ze spaceru rekreacyjno-spacerowego na wale
                      nad Jeziorką, gdzie doszliśmy do Starej Papierni, i normalnie ledwo chodzę,
                      schodzę, siadam, wstaję, ŻYJĘ!
                      jak to ma potrwać jeszcze 2 tygodnie, to idę na wcześniejsze wywołanie porodu!
                      szok jak boli!

                      ściskam słonecznie, dziś robi się podłoga balkonowa. wrzucimy później zdjęcia
                      na zobaczcie! z Polcią i hortensjami.

                      ps.Elizo, hortensje jak szalone wypuściły już z milion pęczków, ale winobluszcz
                      ledwo coś na tych przegłubach widać, wciąż się zastanawiam, czy nie uschło wink))

                      M
                  • jaha_mama_magdy Re: laktator 16.04.04, 15:14
                    Mam taki laktator, to pewnie i instrukcje gdzies znajde, jesli mi sie uda to
                    podesle jak najszybciej.

                    U mnie na razie nic sie nie dzieje, moj lekarz wyjechal i bedzie dopiero w
                    niedziele wieczorem wiec dopiero wtedy moze sie cos zaczac dziac. Tak na prawde
                    mam nadzieje ze urodze w przyszlym tygodniu (zdejmie mi szew we wtorek). Troche
                    boje sie globalistow i tego ze bedzie paraliz w Warszawie i szpitalach, wole
                    urodzic wczesniej. Zreszta Madzia juz sie nie moze doczekac, a mnie bardzo bola
                    nogi - ledwo sie ruszam, juz chce byc ruchoma.

                    A pogoda taka piekna ze az sie chce gdzies pojechac lub chociaz wyjsc na
                    spacer - co robie od poniedzialku wink)

                    Aga
                  • meg241 Re: laktator 16.04.04, 18:39
                    Asiu, ja mam ten laktator z polska instrukcja obsługi. Ale zeskanować bede
                    mogła dopiero późnym wieczorem jak mąz wróci z pracy i zainstaluje skaner bo
                    chwilowo jest odłaczony. Jesli nadal bedziesz zainteresowana to moge przesłać.
                    Pozdrawiam

                    Magda i Adrianek ( 37 tydzien)
                    • majowamamuska Re: laktator 16.04.04, 18:57
                      Witaj Magda,
                      bylabym wdzieczna za przeslanie instrukcjiwink
                      dostalam od Mony (dzieki Mona!) link do instrukcji po angielsku, poczytalam,
                      ale moj niecwiczony angielski spowodowal pewne dziury w instrukcji hehehehe
                      a weny do slownika w moim stanie nie mam, takze chetnie w ojczystym jezyku
                      poczytam. Magda, nie musi to byc dzisiaj wieczorem, nie zarywaj wieczorow na
                      skanowanie!!!wink))
                      pozdrawiam i dziekuje Wam bardzo!!
                      Asio i Kubus (36 tydz.)
                      • jaha_mama_magdy Re: laktator 16.04.04, 22:59
                        mi tez sie udalo znalezc, juz nawet maz porobil zdjecia, pewnie jutro kolo
                        poludnia wysle, jesli nadal jestes zainteresowana.

                        Aga
                        • majowamamuska Re: laktator 17.04.04, 08:25
                          Dzieki Aga, pewnie ze chce, jesli dostane rowniez od Magdy to tez bede sie
                          cieszyc, zobacze ktore bedzie latwiej wydrukowac! (ale jestem pazerna, nie?)
                          od przybytku glowa nie boli hahahahahahaha
                          Bardzo Wam dziewczyny dziekuje!!!
                          Pozdrawiam serdecznie!
                          Asio i Kubus
                • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 14:50
                  witajcie!!!!!!!
                  ciekawa jestem jak tam Magda i Jej Lesio - jeszcze w brzuszku czy juz z drugiej
                  stronysmile))) Teraz to sie pewnie zacznie i co chwilę któras z nas będzie pisać
                  ze własnie zaczęła rodzić i jedzie do szpitala. Ja sama juz nie moge się tego
                  doczekać. Licze dni i mam nadzieje ze w srode sie wszystko wyjaśni i na dniach
                  urodze.
                  Jakims dziwnym cudem udaje mi sie w koncu spac w jakis normalnych porach w
                  nocy, choc oczywiscie wstaje kilka razy do wc, ale robie to juz niemal
                  mechanicznie i na spiaco.Od kilku dni meczy mnie okropne pragnienie, nic innego
                  bym nie robiła tylko piła. Nawet w nocy wstaje zeby sie napic choc nigdy w
                  zyciu mi sie to nie zdarzało. Czy Wy też tak macie??? To jakies normalne objawy
                  koncówki ciąży???
                  Wczoraj dokonałam rzeczy która wydawała mi sie niemożliwa w moim wykonaniu.
                  Otóż jakims cudem wpakowałm sie za kierownice naszego samochodu i sama
                  zawizoałm sie na uczelnie w celu podbicia legitymacji studenckiej. Troche
                  niewygodnie mi sie siedziało z tym brzuchem ale jakos sobie poradziłam i nie
                  było tak zle jak myslałam. Dodam ze nie jezdziłam od stycznia i byłam
                  przekonana ze do konca ciazy tego nie rzrobie a jednaksmile)))Jestem z siebie
                  dumna!!!!
                  tak własciwie to juz sama nie wiem co mam ze soba robic, posprzatałam
                  mieszkanie, zrobiłam pranie, mąz w pracysad(((. Chyba zabiore sie za dalsze
                  pisanie pracy mgr.

                  pozdrowionka

                  Magda i Adrianek ( 37 tydzien)
                  • juliaaaaa Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 15:55
                    Odzywam się, żebyście nie myślały, że urodziłam. Nie, nie, jeszcze 4 dni. Choć
                    wszyscy dzwonią i pytają albo jak się czuję albo czy już urodziłam. Ugh...
                    Przecież ich zawiadomię.

                    Marta, na naszym wątku trudno kogoś zrazić - jesteśmy wyjątkowo tolerancyjne,
                    mimo różnych poglądów wink Ja też zamirzeam poprzestać na jednym dziecku. Liczę
                    na chłopca-jedynaka, bo tak jak Ty nie wyobrażam sobie dzielenia miłości na
                    dwoje i troje.

                    Asiu, nic się nie martw przedwczesnym porodem. Ważna nie jest ani waga, ani
                    tydzień ciąży, lecz to, czy dziecko jest już dojrzałe do samodzielnego życia
                    poza Tobą. Mądrzę się, bo już to przerabiałam z moim Ukochanym, który musiał mi
                    to wszystko szczegółowo wyjaśniać. No ale teraz to mi przedwczesny poród nie
                    grozi, bo jestem już 2 dni "przeterminowana".

                    Aga, ja też ciągle biegam na spacery z psem i najchętniej to bym wzięła ze soba
                    wózek, któy kusi mnie od tygodni. Tylko co tam włożyć: psa? lalkę? pieluszki?
                    hi,hi. Ale już niedługo. Rodzimy w najpiękniejszym momencie roku!

                    Magda, ja ostatnio śpię jak zabita. W nocy po 10 godzin, a i w dzień zdarza mi
                    się złapać komara na godzinkę lub dwie. Mama mówi, żebym się wyspała na zapas,
                    bo tak dobrze, to już nigdy nie będzie...

                    Odzywajcie się!
                    Julia


                    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 16:53
                      Asiu,
                      poniosło mnie - pudełko mam, ale instrukcję posiało sad((
                      www.aventbaby.com/uk/products/instructions/isis_pump/1_old.html#
                      spróbuj tu, jeśli znasz angielski to jest wszystko, krok po kroku.

                      Teściowa mi wysiała pachnące. ciekawe czy wzrośnie wink))

                      ja już marzę o dziecku, bo gorzej niż teraz być nie może. normalnie chodzić nie
                      mogę (ale jeździć tak!), i też mnie już kręci, coby gdzieś pojechać! wyjechać!
                      ruszyć się! na auto poczekamy jeszcze do 20kwietnia, ale jak już odbierzemy to
                      SIUP! i nie ma nas wink))
                      matko, jak ja nie lubię tak nicnierobić wink))

                      mocne uściski weekendowe.
                      MOna
                      • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 17:49
                        Witajcie!

                        Ja właśnie wróciłam z wizyty. Szyjka skrócona i rozwarta, ale jeszcze nie
                        gotowa do drogi, także wcale nie jest powiedziane, że przegonię Julkę. I to
                        mnie cieszy.
                        Cholerne ciśnienie mi skoczyło znowu - to chyba wpływ arcyprzyjemnego badania
                        szyjki, pomiar wykazał 150/110. Mam skierowanie do szpitala na wypadek jakby
                        nie spadło. Uh! A właśnie sobie wykoncypowałam, że skoro przedwczesny poród już
                        mi nie grozi to mogę wrócić do pracy choćby na parę dni. Bo kota dostaję w
                        domu - ile można smażyć naleśniki i malować paznokcie????? Pan doktor troche
                        zmarszczył czoło na moja odmowę przedłużenia L4, ale zadowolił się obietnicą że
                        nie będę przeginać i jakby co to zadzwonię do niego po zwolnienie..
                        Także jutro rano będę albo w pracy albo w szpitalu...

                        Kurier szczęśliwie dowiózł aparacik. Akumulatory sie ładują i za 3 godziny
                        zaczynamy wielką nieprofesjonalną sesję.

                        Pozdrawiam Was mocno
                        Ola
                        • aniutek Re: MAJ 2004 !!! 16.04.04, 19:26
                          witajcie smile
                          widze, ze nadal jestesmy zwarte i gotowe 2 w 1.
                          ja wczoraj od lekarki uslyszalam ( miod na me serce) "any day now" i w zwiazku z tym nie moglam spac
                          do 4 rano bo wydawalo mi sie ,ze to juz.
                          corka krecila sie strasznie, nie wiem czy to tak ma byc przed samym rozwiazaniem???
                          czulam skurcze ( wlasnie lekarka mi uswiadomila, ze ten bol w dole brzucha skrecajacy jakby to skurcz,
                          2 dziecko a ja pojecia nie mialam....) ale nie byly rytmiczne i w koncu ustaly.
                          staram sie duzo chodzic, u nas zimno ale slonecznie wiec laze po parku ale coraz wolniej, czesto
                          musze sie zatrzymywac i czuje sie jak czolg. waga skacze i z dnia na dzien potrafi byc roznica nawet 2
                          kg, dzisiaj jest akurat mniej cale szczescie.
                          Ciekawa strasznie jestem jak tam Magda, czy juz Lesiowi w oczy popatrzyla smile
                          Musimy gdzies znalesc miejsce na zdjecia naszych dzieciaczkow, Mona czy na gazecie jest w miare
                          prosta procedura? nie wiem, nawet nie probowalam. Twoja Polcia jest..... sliczna. najbardziej lubie jej
                          zdjecie z teletubisiem na kanapie, czesto tam zagladam i patrze na ten dziewczecy buziaczek,
                          rozbrajajaca smile
                          • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 17.04.04, 00:02
                            Aniutku, dziękuję smile) sama wiesz jakie to miłe usłyszeć ciepłe słowa o własnym
                            dziecku. procedura na edziecku jest ultraprosta, wystarczy tylko zmniejszyć
                            rozmiar zdjęć do 64kb i rozdzielczość do 800x600dpi (o ile się nie mylę, na
                            rozdzielczość na ogół nie patrzę, ale rozmiar się liczy - JEDNAK!!wink)))))

                            przypomniało mi się, że lekarz zalecał łykanie dawki uderzeniowej magnezu z B6
                            (3x3 tabletki, 3x2 tabletki, 3x1), wzięłam więc w końcu dziś, pierwszą, końską
                            dawkę, i wiecie że zadziałało!! mam nadzieję,że dzięki temu poczuję się lepiej,
                            bo dziś zwątpiłam w swoje ostatnie 2 tygodnie.

                            podłoga na balkonie wyszła świetnie, zdjęcia jednak wrzucę dopiero
                            jutro,pojawią się pewnie po weekendzie, bo dziś odbyło się jeszcze olejowanie i
                            inne przygotowania powykonawcze, więc nie było czemu pstrykać.

                            teściowie już papa, a szkoda, bo miło nam było ich gościć.
                            ja chcę wyjechać!
                            szukam dobrych adresów nad naszym polskim morzem, macie coś sprawdzonego??

                            pzdr
                            Mona
                            • kmiszka Re: MAJ 2004 !!! 17.04.04, 07:20
                              Hej!

                              Mona - ja mam coś sprawdzonego nad naszym morzem, tylko nie wiem jaki standard
                              Cię interesuje. Bo to taka dobra średnie krajowa - łazienki w pokojach, kort
                              tenisowy, jakieś miejsce do grillowania, ale żeby jakieś tam super designerskie
                              wnetrza to nie. Miejscowość zwie sie Pobierowo. Jak chcesz wiedzieć więcej to
                              napisz na priva gazetowego.

                              Za szybko tylko nie odpiszę.. 9 dni do terminu zostało a postanowiłam się
                              zgłosic do szpitala z tym nadciśnieniem. sad(((( Sprawa za poważna żeby to
                              pokpić - jakbym nie mierzyła wychodzi koło 140/100.


                              Także żegnam się z Wami na jakiś czas, mam nadzieję się wkrótce odezwać i
                              podzielić radosnymi nowinami.
                              Bywajcie zdrowe!
                              Ola z Gabrysią
                              • cardamomo sobota 17.04.04, 07:56
                                Ola,
                                czy w Pobierowie nie ma czasem pola golfowego?
                                Tak czy siak, jak tez bym poprosiła o namiar na tą miejscówkęsmile

                                Brzuch mi się chyba powoli opuszcza. Wczoraj pobiegałam trochę po sklepach w
                                poszukiwaniu prezentu na parapetówkę. Okazuje się, że w ciąży jestem bardziej
                                wybredna i marudna i łaziłam tak przez kilka godzin aż do 17.00, a potem stałam
                                w korkach gigantach i obiecałam sobie, że nigdy więcej.

                                Ciąża już zbyt długo trwa i jestem właśnie na fazie: Czy dziecko nie
                                pokomplikuje mi życia? Proszę, pocieszcie mnie, że z dzieckiem też można robić
                                fajne rzeczy. Może jest to związane z tym, że najchętniej śpię (jak mogę, a
                                często mogę), jestem zmęczona niewiadomo czym, więc zaczynam się tym martwić.

                                Czy to prawda, że dziewczynki nie mają kolek? Jedni mówią, że chłopcy nie mają,
                                inni, że dziewczynki, a jeszcze inni, że płeć nie gra roli.

                                04.05. o 10.00 będę miała cc. Odliczam dni...

                                Pozdrawiam Was i wskakuję do łóżka z nową księgą o doborze roślin ogrodowych,
                                Pa, pa
                                • wieczna-gosia Re: sobota 17.04.04, 09:14
                                  Czy dziecko nie
                                  > pokomplikuje mi życia? Proszę, pocieszcie mnie, że z dzieckiem też można
                                  robić
                                  > fajne rzeczy.

                                  Mozna wink))
                                  W zasadzie wszystko zalezy od dwoch rzeczy- ile masz checi zeby te rzeczy robic
                                  bo czasami trzeba sie troche lepiej przygotowac i troche dluzej to trwa, oraz
                                  ile masz pieniedzy (chociaz tu nie do konca... no ale jednak...).
                                  Polecam ksiazke " Z dzieckiem po swiecie". Gdzie tam ludzie nie wyjezdzaja z
                                  tymi dziecmi.....
                                  • wieczna-gosia Re: sobota 17.04.04, 09:16
                                    A z tymi kolkami nieprawda wink)
                                    Kolek dzieci chyba losowo nie maja- ja nigdy nie stosowalam zadnej diety, na
                                    porodowce najlepiej mi wchodza mandarynki wink a dwie moje baby kolki mialy a
                                    dwie nie wink))
                                    • mamakuba sobota 17.04.04, 11:30
                                      Witam was serdecznie,

                                      Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie ale do lutego bywałam tutaj dośc
                                      regularnie. W lutym rozpoczął sie kryzys mojego "szczęśliwie wyglądającego"
                                      małżeństwa i jakoś do tej pory nie moge sie pozbierać. Jestem przerażona,
                                      smutna i zła na to wszystko. Miało byc tak pięknie, drugie dziecko, kochający
                                      mąż a tymczasem mój mąż okazał sie .... mężczyzną ... ( żeby nie używać
                                      wulgaryzmów). Przyjaciele na wieść że u nas źle rozpierzchli sie po świecie i
                                      w czasie kiedy ich potrzebowałam nie było obok nikogo. Teraz choć to do mnie
                                      niepodobne nie potrafiłabym sie juz zwierzyć. Zamknęłam sie jak jakiś
                                      pustelnik i tylko siedze i sprzatam, gotuję , wstaje , czesze włosy , myje zęby
                                      jak robot. Od końca lutego jestem na L4 bo w pracy nie mieli ze mnie pożytku.
                                      Gdyby nie mój Kubuś , który budzi mnie co rano najchetniej leżałabym w łóżku
                                      i nałykała sie jakiś tabletek żeby spać przez najbliższy rok i obudzić się ze
                                      zdrową duszą. Ale mieszkający we mnie mały lokatorek, nic nie zawinił więc na
                                      razie prochy zostaja w sferze marzeń. To miały byc najpiękniejsze miesiące, a
                                      tak czuje sie gruba, głupia i nikt mnie nie kocha buuu...
                                      A teraz troche o mojej ciżży bo przecież po to tu jestem. Na poczatku lutego
                                      miała byc dziewczynka - Marta a dwa tygodnie temu mój syn pokazał mi sie w
                                      pełnej krasie, tak więc będzie Paweł. Zdaje sie że Mamamona ma męża Pawła ( ?
                                      jak charakterek?). Fizycznie czuje się dobrze powiedziałabym nawet że jestem
                                      zdrowa jak koń, bo stres który przechodzę wypedziłby na porodówke już niejedna
                                      ciężarną a mnie nic. Nawet ciśnienie w normie. Najgorzej jest ze spaniem bo
                                      albo mysle albo jak nie mysle to i tak nie spię bo nie mogę sie ułożyć ,
                                      wszystko mnie boli, a mały wierzga jakby chciał wyjśc przez brzuch.
                                      Dziś sobota kolejna awantura za nami, mąz wysłany na zakupy, synek z tatusiem.
                                      Co dalej będzie ?
                                      Pozdrawiam was serdecznie, trzymamm kciuki za Madzie która juz chyba z Lesiem
                                      spedza weekend. Życzę wam wszystkiego dobrego i pozdrawiam
                                      Ania mama Kubusia i małego Pawełka (jutro koniec 37 t.c.)
                                      • cardamomo Re: sobota 17.04.04, 14:32
                                        Aniu,
                                        cieszę się bardzo, że się odezwałaś! Kilka razy zastanawiałyśmy się z Julią,
                                        gdzie się podziewasz...
                                        Nie zamykaj się w skorupce. Myślę, że to Forum jest nie tylko po to, żeby pisać
                                        o tym, jak nam jest wspaniale, ale też służy temu, żeby się pożalić. Trudno w 9
                                        m-cu ciąży znaleźć wsparcie w innych ludziach, a zwłaszcza znaleźć nowych,
                                        jeśli starzy się odwrócili, więc pisz koniecznie, może uda nam się Cię
                                        pocieszyć, chociaż trochę wesprzeć.
                                        Na pewno przeżywasz trudne chwile. Trzymam za Was mocno kciuki, żeby wszystko
                                        się ułożyło, żeby było dobrze i normalnie. Każda z nas przeżywała pewnie
                                        mniejszy lub większy kryzys i wydawało się, że wszystko się kończy.
                                        Ale bądźmy dobrej myśli.

                                        Gosiu, a gdzie mogę kupić tą książkę? Chętnie bym się "podniosła na duchu". Do
                                        niedawna wyobrażałam sobie, że dziecko można zapakować w plecak i pójść z nim
                                        dookoła świata, ale teraz mam coraz więcej wątpliwości.
                                        I kolejna sprawa - widzę, że jednak kolki to ruletka hmn? Wczoraj najadłam się
                                        truskawek, cholera wie, skąd przywiezionych, "na zapas". I tak mam zamiar
                                        próbować je jeść, ale obawiam się, że zabójcze ilości, które jestemw stanie
                                        wchłonąć, nie byłyby zbyt wskazane.

                                        Kończę już marudzenie.
                                        Czy Wasze Dzieci też się BARDZO wiercą? Czytałam gdzieś, że po 32 tc ruchów
                                        jest jakby mniej, a ja mam non stop burzę w brzuchu.

                                        Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło.
                                        Niech nasze wszystkie smutki spłoną jak wiosenna Marzanna.
                                        E+L
                                        • wieczna-gosia Re: sobota 18.04.04, 13:22
                                          > Gosiu, a gdzie mogę kupić tą książkę? Chętnie bym się "podniosła na duchu".
                                          Do
                                          > niedawna wyobrażałam sobie, że dziecko można zapakować w plecak i pójść z nim
                                          > dookoła świata, ale teraz mam coraz więcej wątpliwości.

                                          Sluchaj zupelnie nie o to mi chodzilo ze nie mozna wink)
                                          Alez mozna- a jak dziecko malutkie i karmisz piersia to bierzesz i
                                          wyjezdzasz wink)
                                          Ale- trzeba przewidziec przerwy, pewnie jakis spacerek zaliczyc zastanowic sie
                                          czy tam gdzie jedziemy beda pieluchy itp czy wszystko ze soba trzeba zabrac
                                          itp. O to mi chodzilo wink
                                          Ksiazke mozna w kazdej ksiegarni kupic wink)
                                          Z ilosciami uwazaj wink))
                                          ja pare razy nagrzeszylam ladujac w siebie nieprzytomne ilosci truskawek,
                                          czeresni a nawet jablek i potem sama to odpokutowywalam lazac po nocy z wyjacym
                                          z bolu dzieckiem. Z tych samych powodow nie pije Coli przez pierwszych pare
                                          miesiecy chociaz kocham- bo dzidziak cierpi, mnie sie serce kraje i mam ochote
                                          walnac w sciane tym glupim czerepem (swoim). A zadne z moich dzieci nie jest
                                          uczulone na nic- po prostu w za duzych ilosciach szkodzi wszystko wink)) I to
                                          nawet nie jest kwestia czy dziecko normalnie ma kolki- po kilogramie truskawek
                                          na raz kazde dziecko kolki dostanie wink)
                                          Ja znam dwa sposoby na odbaczanie dzieci- oba dosyc... hm... brutalne.... ale w
                                          chwilach desperacji- calkiem skuteczne.
                                          Jeden to masaz brzuszka kolankami dziecka. Masaz zdecydowany (najlepiej niech
                                          robi to tatus mamusia w tym czasie zatyka uszy w lazience). Po paru godzinach
                                          meczenia sie z kolka gdy zastanawialam sie czy zabic dziecko czy siebie czy np
                                          pojsc i nalac sasiada w ramach odstresowania wink korzystalam z tego srodka i
                                          pomagalo. Ale dla dziecka to jest meczace i przypuszczam ze bolesne dosyc-
                                          chociaz perspektywa bolu kilkugodzinnego, a milkunastominutowego- czasami jest
                                          lepsza.
                                          Drugi to termometr- koncowka w wazeline i wkladamy do pupy- na glebokosc rteci.
                                          Poruszamy, obracamy, wirujemy- nie jest bolesne ale wyraznie nieprzyjemne. Ale
                                          pobudza odbyt do pracy i na ogol wylaza baki ze spieniona kupa i mozna isc
                                          spac wink))
                                          Zycze zeby sie nie przydaly sposoby wink
                                      • mamamona Re: sobota 17.04.04, 14:35
                                        Aniu,
                                        pewnie że pamiętamy, byłaś jedną z pierwszych na tym wątku.
                                        przykro mi słyszeć, że i Ciebie nie ominęły kłopoty. mam nadzieję, że to
                                        przejściowy kryzys, bo niewiele więcej mogę Cię wesprzeć, bo i jak??
                                        na pocieszenie dodam, że Paweł to fajne imię, człowiek prawy i szlachetny, mój
                                        mąż akurat jest godnym nosicielem tegoż. życzę aby Twój synek odwrócił bieg
                                        Waszego życia, no i żeby był tak dobry jak Paweł smile)

                                        to ja piszę na priva po to Pobierowo, bo mnie pola golfowe mniej obchodzą, a
                                        normalny standard (łazienki w pokojach i owszem). w eszłym roku skoczyliśmy nad
                                        morze we wrześniu do Niechorza, i standard był ok, ale okolica mi się nie
                                        spodobała. najmniej, że nie było dokąd chodzić na spacery. jako młodzież
                                        jeździłam do Chłopów (pod koszalinem), gdzie plażą chodziliśmy do Sarbinowa, a
                                        laskiem z powrotem. w Niechorzu szliśmy do punku A w przestrzeni niebiesko-
                                        piaskowej i od niego wracaliśmy. w ogóle nie było klimatu (oczywista dla mnie,
                                        bo znalazłam to Niechorze w internecie jako radę dla szukających tegoż wink)).

                                        z dzieckiem można wiele. pewnie nie wszystko, ale my nie narzekamy.
                                        najciekawsze jest to, że nawet jak jesteś pewna, że będzie inaczej, tak zmienia
                                        się Twoje życie, priorytety i oczekiwania, że nawet nie brakuje tego klubowania
                                        (hehe, ja już nie pamiętam kiedy to byłowink)) mimowolnie poznaje się więcej
                                        dzieciatych ludzi (spójrzcie już teraz),a bezdzietni jakoś omijają nasz dom
                                        (mniej wiecej, ale zostali najwytrwalsi, a część jak satelity z doskoku - coś
                                        tu brak kosmicznej precyzji wink)).
                                        w każdym razie- spacery, kina i wyjazdy wciąz są możliwe. kłopot z
                                        imprezowaniem, chociaż istnieje aspekt imprezowania rodziców z dziećmi (w
                                        sensie zrozumienia problemu wink))

                                        pisałam Wam jakim wstrząsem był dla mnie wyjazd Pawła z Polcią na tydzień. tyle
                                        chciałam zrobić, a po prostu pracowałam i tęskniłam.

                                        byliśmy z w tym tygodniu na kropkach w Zachęcie. wystawa mała, ale relaksująca,
                                        kto nie był - zachęcam wink)) i można z dziećmi,a te mogą wszystko przesuwać.

                                        mocne uściski, Aniu, Olu, Madziu - przesyłam Wam wszystkie swoje dobre myśli,
                                        każdej z innego powodu.
                                        kobieta może przetrwać wszystko - spójrzcie na problemy z jakimi tu walczymy.
                                        nie znam faceta, który uniósłby chociaż ich część.

                                        Mona
                                      • mamamona jeszcze do Aniu 17.04.04, 14:37
                                        Aniu,
                                        teraz do mnie dotarło,że cieszę się, że Cię słyszę, bo miałam takie gorzkie
                                        myśli, że może coś się stało z ciążą, i przestałaś nas tu odwiedzać.
                                        w gruncie rzeczy więc cieszę się, że z Tobą i dziećmi wszystko w porządku.
                                        trzymam kciukismile)
                                        Mona
                                • meg241 Re: sobota 17.04.04, 15:20
                                  Ale sie dzisiaj fatalnie czuje.Obudziłam sie z okropnymi wypiekami na twarzy,
                                  które mam do tej pory.Mąż myslała ze mam wysoka etmperature ale okazało sie ze
                                  wręcz przeciwnie: 35,2. Cisnienie mam 100/40. Chyba troche za niskie to dolne???
                                  A przy tym puls 90 wiec czuje jak mi serce kołacze. Głowa mnie potwornie boli i
                                  żołądek też a do tego mam mdłości. Macie moze jakies pomysł co mogło spowodowac
                                  taki stan???? Zupełnie nie wiem czy mam sie martwic czy poprostu przeleżeć cały
                                  dzien z nadzieja ze jutro bedzie lepiej.Do szpitala ide w srode i szczerze
                                  mówiąc nie chciałabym sie tam wybrac wcześcniej, tym bardziej ze bede lezec w
                                  innym miescie.Moj lekarz tez mieszka w innym miescie wiec nie moge sie z Nim za
                                  bardzo skontaktowac.
                                  Asiu, mąz rano zeskanował ta instrukcje i wysłal Ci na adres gazetowy. Mam
                                  nadzieje ze doszło.
                                  Ok, kłade sie do łóżka bo cos mi sie słabo robi a jestem sama bo mąż w pracy:
                                  ((((

                                  pozdrawiam

                                  Magda i Adrianek ( 37 tydzien)

                                  PS> Ja sie własnie wczoraj zaczełam zastanawiac jak i gdzie mozna spedzic
                                  wakacje z takim maluszkiem. Czy Wy myslałyście juz o jakis planach
                                  wakacyjnych???Ciekawa jestem waszych pomysłów.
                  • meg241 Re: niedziela 18.04.04, 10:50
                    Hej!!!!!!!!
                    a co tu sie tak cicho zrobilo??????? Chyba jeszcze nie poszłyście wszystkie
                    rodzic???????????

                    Magda i Adrianek ( dzis kończymy 37 tydzien)
                    • cardamomo Re: niedziela 18.04.04, 11:17
                      ja jeszcze nie urodziłam, ale prawie...
                      Od 2 dni czuję się dziwnie. A dziś w nocy budziły mnie co kilka godzin mocne
                      skurcze brzucha.
                      Wczoraj wybraliśmy sie na spacer po Blue City i niewiele miałam przyjemności z
                      tej wyprawy. Przy okazji czuję się jak trędowata, bo po prostu KAŻDY
                      przechodzący spojrzał na mój brzuch. Mam wielgachny, to fakt, ale dlaczego
                      każdy się patrzy? Czy tez tak macie?
                      Mam wrażenie, że za chwilę wybuchnę. Ograniczyłam jedzenie, a brzuszysko i tak
                      pęcznieje.
                      Jeszcze 16 dni i się od niego uwolnię.
                      Pozdrawiam Was ciepło
                      pa pa
                      • mamamona Re: niedziela 18.04.04, 11:46
                        no właśnie, jest tam poco jechać??
                        czekamy aż przestanie padać, żeby nowopołożona i olejowana podłoga na balkonie
                        mogła wyschnąć - rośliny więc w domu stoją od piątku, i teraz to dopiero
                        puściły pędy!!!! szok!!

                        mocne leniwe niedzielne uściski
                        Mona
                        • cardamomo Blue City 18.04.04, 16:07
                          A więc tak:
                          miejsce robi wrażenie, bo jest przeogromne. Minus jest taki, że z parkingu
                          trzeba lecieć do sklepu przez deszcz, bo jeszcze go nie zadaszyli. Ja miałam
                          wczoraj do pokonania taki dystansik i niełatwo było, oj niełatwo...
                          Parę pięter, na jednym z nich sklepy z rzeczami do domu: meble afrykańskie,
                          kołdry, fajne grzejniki(!), ręczniki, wyposażenie wnętrz.
                          Na innych piętrach sklepy ubraniowe. z rzeczy dla dzieci: 5-10-15, Naturino i
                          dziecko, chyba. Duży Benetton, Royal Collection, Cubus, carre blanc (moja
                          słabość...), Rosenthal, duży Schiesser, parę sklepów z butami (Apia, Gino
                          Rossi, jeszcze kilka). Ma się otworzyć C&A. Sporo restauracyjek, Coffee Heaven,
                          Tchibo. Herbaciarnia Five o'clock, Mc Donald's (oczywizda!)
                          A na dole delikatesy Piotr i Paweł, niedługo otworzą Empik i Smyk.
                          Kawał drogi, ale podoba mi się tam. Będzie mi się podobało bardziej, jak będę
                          mogła normalnie chodzić, a nie pokładać się na ladzie każdego sklepu, do
                          którego wchodzęwink
                          Brakuje mi tam jednak części rozrywkowej pt kino i porządnej księgarni (mam
                          nadzieję, że ten EMPIK będzie fajnie zaopatrzony).
                          Narazie pojadę chyba do Gal Moku po majty jednorazowe, bo niemąż mi pojechał na
                          spotkanie służbowe i do wieczora będę samotna (to muszę się "zabawić"smile.

                          Mona, cieszę się jeszcze raz (i coraz bardziej), że wszystko Wam rośnie.
                          Zazdroszczę tej olejowanej podłogi, bo musi wyglądać naprawdę nieźle. Będę
                          musiała nawiazać kontakt z parkieciarzem, na którego namiar mi kiedyś podałaś,
                          ale póki co, wstrzymam się chyba chwilę do narodzin bobasa, bo nasza podłoga
                          wygląda hmn...

                          dziś postanawiam spakować walizę do szpitala (jak zobaczyłam wielką torbę
                          podróżną u Julii, nie mam już wątpliwości, co oznacza "torba do szpitala"...hi
                          hi hi).
                          mam tak wielką ochotę na jakiś alkohol (pół butli czerwonego wina albo kilka
                          Caipirinhi), że chyba będę chodzić po ścianach. Cholera, może rzeczywiście mi
                          żelaza brakuje, że mam chęć zajrzeć do kielicha... a tu ciągle słyszę: Elizko,
                          kupiłem ci jednodniowy świeży skok z marchewki.

                          Ech, jutro pojadę do Melona zrobić jakieś konkretne zakupy. Mam nową
                          inspirację: ośmiotonową (nie mylić z tomami) "Wielką księgę kompozycji
                          ogrodowych", więc dziś zrobię listę, a jutro zaszaleję.

                          Kurczę, nikt nie pisze, to chociaż Mona na Ciebie liczęsmile)
                          Moc pozdrowień wszelakich,
                          Eliza
                          • meg241 Re: niedziela 18.04.04, 17:10
                            No a ja po wczorajszym kiepskim samopoczuciu dzis od rana tryskam energiasmile))
                            Zrobiłam obiadek, upiekłam ciasto i kokosanki, posprzatałam i odwaliłam reszte
                            prania - w srode ide do szpitala wiec musiałam wyprac reszte potrzebnych mi
                            rzeczy.Teraz zjadłam to co upiekłam - no nie wszystko oczywiscie, ale i tak
                            czuje sie obzarta jak nie wiem co i bede sie lenic przez reszte dnia. Mąż jak
                            zwykle w pracysad(( czyli znów czeka mnie samotny wieczór.

                            pozdrowionka

                            Magda i Adrianek ( dzis konczymy 37 tydzien)
                            • kmiszka Re: niedziela 18.04.04, 18:00
                              Cześć dziewuszki!

                              Ja jednak w domu.. Po odpoczynku i uspokojeniu sie stwierdziliśmy, że do
                              szpitala zawsze można jechać, a że oprócz tego ciśnienia niepokojacych objawów
                              nie było to odpoczywam sobie na balkonie...

                              Naszło mnie na gotowanie - popełniłam zupę-krem z groszku oraz sałatkę z
                              kuskusem i warzywami.. Mniam, zaraz lecę do lodówki.

                              Wyprowadzilismy dziś nowy aparat na spacer do parku, i cóż - odczucia mam
                              podobne do Elizy - wszyscy zawieszają wzrok na moim brzuchu. krępujące to nieco.

                              Jutro planują rozliczyć się z urzędem skarbowym, we wtorek pewnie podpiszemy
                              umowę kredytową, w środę notariusz i mamy mieszkanie!! Ha! w czwartek mogę
                              rodzić.

                              Pozdrawiamy
                              O+G
                            • aniutek Re: niedziela 18.04.04, 18:26
                              tez sie dzis dobrze czuje smile pogoda u nas piekna, slonce cieplo - chyba ze 20C, slona won powiewa od
                              oceanu wszystko sie blyszczy w sloncu, w parku zakwitly magnolie i pachnie smile ech nareszcie
                              prawdziwa wiosna.
                              moje dziecko brzuchowe wieczorami jakby juz sie szykowalo do wyjscia, miarowe skurcze, ono sie
                              wierci straaasznie po czym wszystko mija i tak od 3am moge spac do poludnia prawie. chyba przyjdzie
                              nam jeszcze troche poczekac... a juz mialam nadzieje, ze zdecyduje si na wyjscie z brzucha- co caly
                              czas jej sugeruje, ale nie chce matki sluchac!
                              moje dziecko 12 letnie coraz wiecej czasu spedza w lazience, ostatnio zapuszcza wlosy co wyglada
                              koszmarnie moim zdaniem, ma blond krecone i mase ich - w sumie pudlo na glowie. chyba dzis
                              zaprowadze go do fryzjera co by mu cos poradzil, jak ta wiache opanowac, obciac nie chce za nic.
                              takie 12 latki to smieszne sa smile jeszcze nie dorosly , juz nie dziecko czasem zupelnie powaznie mozna
                              porozmawiac i zaskakuje wnioskami, czasami jego niewiedza i pytania o swiat sa jak kilkulatka.
                              jest obecnie na etapie- taki jestem brzydki, mam okropne wlosy, za jasna skore, za wysoki jestem,za
                              gruby, glupie robie miny......
                              Gosia twoje dzieci tez tak maja?
                              aaaa Eliza pytala o sex po narodzinach heheheh (widze,ze mamy te same tesknoty - mnie sie wodeczki
                              chce i sexu .... chyba najbardziej ze wszystkiego) u nas dawno to bylo ale z tego co pamietam to bez
                              jakis strasznych problemow i raczej dosc szybko. jak tylko przestalo piec i szczypac, dziecko spalo a
                              my moglismy sie w koncu przytulic jak ludzie smile moj M mial ( i ma ) wieksze opory niz ja, w kazdym
                              razie nie bylo zadnej traumy i izolacji. generalnie rzecz biorac dziecko wplynelo bardzo dobrze na
                              nasze zycie, ja zmienilam sie bardzo na korzysc - i psychicznie i fizycznie, mielismy niesamowita
                              radoche z syna, wygladal jak z reklamy ( te loki jak u Polci smile i ciagle sie smial, dal nam w zyciu wiele,
                              wiele dobrego no i wlasnie z nim zjechalismy pol swiata.
                              Z malymi dziecmi jest fajnie tak do 5-6 rz, kiedy nie ma jeszcze szkoly i jesli jest fantazja i
                              mozliwosci, mozna wieczorem wpasc na pomysl wyjazdu gdzies daleko i po prostu z rana manele
                              zapakowac i w droge. Nam zdarzylo sie to wiele, wiele razy i bardzo milo wspominam.
                              no to spadam kolezanki smile
                              do parku etc
                              pozdrawiam slonecznie smile
                              anka
                              • mamamona Re: niedziela 18.04.04, 19:20
                                oj, to i myśmy wylądowaliśmy w Blue City, ale dziś było po prostu strasznie!
                                ja już wymiękłam, nie jestem maratończykiem, nózki bolą, kręgosłup, a na sam
                                koniec brzuch ciągnie sad( pojechałam właściwie tylko dla Empiku, ale jeszcze
                                zamknięty.
                                kupiliśmy Polci buciki, czapeczkę i jedzenie. zjedliśmy po ziemniaku i zrobiła
                                się 18! szok, jaki pożeracz czasu.
                                to był jeden z ostatnich moich takich maratońskich przedporodowych wyjść, bo
                                jak wyżej piszę, ciężko mi.
                                najciekawsze, że spotkaliśmy rówieśniczkę Polci - Zuzię z rodzicami. kolejne
                                spotkanie z internetu, gdzie ludzi się po dzieciach poznaje smile) zabawna sprawa.
                                miałam już taką sytuację, jak kupowaliśmy w Bartku buty dla Polci, że jedno
                                dziecko wydało mi się tak strasznie znajome, że aż zachodziłam w głowę skąd
                                znam. mama tej dziewczynki troszkę się wstydziła nas zaczepić, a potem na forum
                                rówieśniczym Polci, przyznała, że nas rozpoznała smile))
                                tak więc zdjęcia na Zobaczcie! wiele dająwink))

                                no w mieszkaniu nam się tak zieleń rozszalała,że jak nie wyschnie balkon, to my
                                tu zarośniemy na amen! wink))) dzięki Elizo, naprawdę wiele nam pomogłaś. a
                                pachnące posiała teściowa, zobaczymy jak jej wzejdzie.
                                mocne uściski, idziemy się kąpać i trochę odpocząć smile)
                                Mona
                                • cardamomo Lista 18.04.04, 20:44
                                  JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g. 18:00 - płeć niespodzianka
                                  OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                                  MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                                  MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                                  AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
                                  nieznana
                                  RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                                  POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                                  ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
                                  ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                                  ANIA mama Kubusia (mamakuby), (25), Opole, t. 06.05.04, płeć nieznana
                                  MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                                  ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip, Michał,?,
                                  MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                                  MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                                  MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                                  BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                                  MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                                  ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                                  MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                                  MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                                  MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                                  AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                                  ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                                  GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                                  czyli bycza krew.
                                  PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                                  KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                                  DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA

                                  • cardamomo wieczorkiem 18.04.04, 20:55
                                    Aniu, Gosiu,
                                    wzruszyłam się czytając Wasze historiesmile)
                                    Aniu, cieszę się, że nadal mogę zwiedzić pół świata. Podczas mojego ostatniego
                                    pobytu w Indiach marzyłam okrutnie o tym, żeby pokazać je kiedyś dziecku.
                                    Marzyłam o tym, żeby powąchało kwiatów w aszramach, spróbowało mango
                                    smakującego jak mango i wypiło sok z trzciny cukrowej. Chciałabym się móc
                                    podzielić z kimś tym, co kocham i miałam nadzieję, że to będzie moje dziecko
                                    właśnie.
                                    To prawda - jak ma 7 lat to można zapomniec o spontanicznym spakowaniu torby i
                                    pojechaniu daleko, ale, z drugiej strony, czy ja wyjeżdżam spontanicznie co
                                    chwilę? już nie, przecież...

                                    Mona, pisałam, że Empik zamknięty jeszcze... Apetytu mi narobiłaś tym Polciowym
                                    ziemniakiemsmile

                                    Pozdrawiam Was ciepło i dobranockowo,
                                    E+L
                                    • mamamona Re: wieczorkiem 18.04.04, 21:49
                                      to ja jeszcze a propos torby do szpitala, bo tez już jestem spakowana, a torba
                                      wieksza niż moznaby przemyśleć wink)) szok, ile tego trzeba, ale wszystko mam,
                                      włącznie z tymi pieluszkami połogowymi bella babywink)))
                                      idę poszukać w internecie czegoś na biegunach, dziś Polcia oszalała dla konika,
                                      ale konik w tym centrum kosztował ponad 300 sad( jeszcze nie oszalałam wink)
                                      pzdr
                                      mona
                                      • jagiellonka4 Re: wieczorkiem 19.04.04, 09:28
                                        my też cały weekend spędziliśmy na zakupkach. wydawalo nam sie, ze juz wszystko
                                        mamy, ale kiedy porownalam to z lista rzeczy niezbednychsmile trzeba bylo jeszcze
                                        troszke dokupic. miedzy innymi zapomnielismy o foteliku wiec jak juz go
                                        kupilismy to do sklepu weszla jakas para z zapytaniem, czy to prawda, ze od
                                        maja foteliki beda tansze, bo zmienia sie VAT. Pani w sklepie powiedziala, ze
                                        TAK!!! a ja wlanie schowalam rachunek do portfela. tak to juz jest, za
                                        gapiostwo sie placismile ale mamy juz prawie wszystko, no brakuje mi jeszcze
                                        kosmetykow dla maluszka. prosze napiszcie jakie polecacie. wiem, ze jonson moze
                                        uczulac, prawda to czy nie?

                                        dzisiaj staje sie wielce nieszczesliwa ciezarowka, wlasnie za pol godziny
                                        oddaje mojego "porszaczka" do naprawy - na caly tydzien. W koncu zlikwiduja mi
                                        przedswiateczna szkode, komunikacjo miejska DZIEN DOBRY !

                                        napiszcie prosze jakie Waszym zdaniem kosmetyki sa najlepszesmile

                                        pzdr
                                        Kasia
                                        • jaha_mama_magdy Re: wieczorkiem 19.04.04, 09:51
                                          Przy Madzi uzywalam Bambino, oliwki i mydla, do pupy linomag lub sudocrem.
                                          Teraz , gdy jest wieksza przeszlysmy na Nivea.
                                          Teraz tez przygotowane mamy Bambino.

                                          Jestem cala w nerwach, gdyz jutro ide na zdjecie szwu, brzuch mi sie opuscil i
                                          mam wrazenie ze zaczyna pobolewac. Tesciowa zapowiedziala ze za tydzien zbiera
                                          sie do domu. Ciekawa jestem co bedzie...

                                          Pozdrawiamy wiosennie
                                          Aga
                                  • mamakuba Re: Lista 19.04.04, 10:56
                                    Ania napisała:

                                    > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, t. 20.04.04, g. 18:00 - płeć niespodzianka
                                    > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                                    > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                                    > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                                    > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
                                    > nieznana
                                    > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                                    > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
                                    > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 04.05.04 - Letycja
                                    > ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                                    > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
                                    > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                                    > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                                    Michał,?,
                                    > MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                                    > MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                                    > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                                    > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                                    > MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                                    > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                                    > MAGDA (madziki)-(31), Łódź, t. 13.05.04, Lesio
                                    > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                                    > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                                    > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                                    > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                                    > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                                    > czyli bycza krew.
                                    > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                                    > KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                                    > DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
                                    >
                                    • juliaaaaa Re: Lista 19.04.04, 12:34
                                      Dziewczyny,
                                      nie odzywałam się, bo nas odcięli od intrnetu, ale jak zadzwoniłam do operatora
                                      i powiedziałam, że jestem już 5 dni po terminie i żeby mnie nie denerwowali,
                                      to... zaraz nas podłączyli z powrotem wink

                                      Aniu, bardzo się cieszę, że znów jesteś z nami. Myślałam o Tobie i obawiałam
                                      się najgorszego: poronienia. Ale skoro jesteś zdrowa (i Pawełek też) to
                                      najwaznijesze. A z mężem ułoży się albo... znajdziesz kogoś innego.

                                      Ja siedzę jak na szpilkach, ponieważ już za 30 godzin zostanę mamą!!! Ale się
                                      cieszę!!! Poleciałam dzisiaj do kosmetyczki, na depilację oraz manikiur i
                                      pedikiur. No, to mogę rodzić, hi, hi. Torba, a raczej waliza i kilka toreb
                                      skakowane. Ukochany śmieje się, że wyjeżdżam na wielki tour, bo normalnie
                                      pakuję się w mały plecak, a teraz ciągle mi mało... Ostatniego dnia zrobiłam
                                      małe podsumowanie ciąży: najpierw poczytałam pamiętnik z ostatnich miesięcy, a
                                      potem dokonałam pomiarów. 10 kilo do przodu, obwód w talii (?!) 94 cm,
                                      rozstępów brak. Jest dobrze. Ja chcę już mojego Ludka!!!

                                      Pozdrawiam
                                      Julia
                                      • mamamona Re: Lista 19.04.04, 16:58
                                        no pełny odjazd, Julio wink))
                                        jeszcze nie widziałam Takich Przygotowań do Porodu.
                                        trzymam za Was kciuki, no i koniecznie daj nam znak. jak najszybciejsmile)))
                                        torba do szpitala jest większa niż wielka, fakt.
                                        my też już gotowi.
                                        dziś kupiliśmy rower miejski kronan. Polci jeszcze siedzisko, i mogę z dzidzią
                                        zostawaćwink)
                                        dziś też zajrzałam sąsiadce do wózeczka, 2i5 miesięcznej coreczki. rany jakie
                                        to maleńkie!!!! ja nie dam rady!!! heheh
                                        mocne uściski, Julio, trzymam kciuki
                                        Mona
                                        • cardamomo Będę Kwietniówką:-) 19.04.04, 17:26
                                          Dziś byłam u dr. Południewskiego, który stwierdził, że ciąża donoszona i na
                                          pewno nie wytrzymam do cc zaplanowanego na 4.05, więc będziemy ciąć wcześniej.
                                          Hura!!! Najprawdopodobniej m.dz. 27-30.04 zostane Matką-Polką i ciągle w to nie
                                          mogę uwierzyć. Grzecznie spakowałam dziś walizkę, tylko podpaski XXXXXXXXXXL mi
                                          się nie zmieściły, chyba zapakuję je w następną walizkęwink
                                          Z wrażenia kupiłam nawet laktator.
                                          I tysiąc kwiatków na balkon.

                                          Pozdrawiam Was ciepło,
                                          E+L
                                          • mamamona Re: Będę Kwietniówką:-) 19.04.04, 17:49
                                            ależ Wy dajecie czadu. a dr.Południewski mówił, że można w cc zaplanować
                                            dokładny dzień i godzinę w sensie poprawności astrologicznej. Julia, to wiem,
                                            że z mężem zaplanowała dokładnie ale Ty Elizo, jeśli między się łapiesz, to
                                            może jeszcze uda Ci się dobrą gwiazdę astrologiczną ustawić?
                                            gratulacje smile))))
                                            mam nadzieję, że ja urodzę jednak w maju wink))
                                            pzdr
                                            Mona
                                        • meg241 Re: Lista 19.04.04, 18:27
                                          witajcie!!!!!!
                                          Julio trzymaj sie jutro, bedę myslec o Tobie i o Twoim maluszku.
                                          Ja dzisiaj spakowałam swoja torbe do szpitala - strasznie duzo tego wyszło. Mąż
                                          jak to zobaczył to zaczął się śmiać i powiedziała zebym najlepiej zabrała
                                          plecak ze stelazem. Ci mężczyźni!!!! On to by pewnie poszedł jedynie ze
                                          szczoteczką do zębów.
                                          Juz od wczoraj jestem zdenerwowana i z niecierpliowościa czekam tej środy. Sama
                                          nie wiem co mnie tam czeka i to chyba najbardziej pobudza moje nerwy.Nie wiem
                                          czy urodze od razu jak twierdzi mój lekarz czy bede tam musiała leżeć nie
                                          wiadomo jak długo, czyli az zaczne rodzic,co jest wyjsciem alternatywnym. Mam
                                          nadzieje ze to pierwsze, bo jakos mi sie nie usmiecha zalegac w szpitalu przez
                                          dwa tygodnie.Z tych nerwów chyba wszystko mnie zaczeło bolec: brzuch na dole
                                          jak na okres i krzyż i w ogole. Obym tylko doczekała tej srody a nie musiała
                                          gnac nagle do szpitala - mam jakies 50 km do pokonania.

                                          pozdrawiam wszystkie oczekujace a dzis w szczegolnosci Julię

                                          Magda i Adrianek ( 38 tydzien)
                                          • jaha_mama_magdy Re: opadniety brzuch 19.04.04, 19:38
                                            Brzuch mi opadl w piatek czy sobote, jutro mam miec zdjety szew (w niedziele
                                            skonczylo sie 38 tygodni). Nie wiecie jak to sie przeklada na termin porodu?
                                            Lekarz mi caly czas mowil, ze dzidzius bardzo nisko szyjki nie ma i juz rodze...

                                            W ogole to jakos dziwnie sie czuje wiedzac, ze to moze juz jutro. Nie wiem
                                            Julio jak ty sie czujesz ale ja chyba mialabym pietra - u Ciebie juz wszystko
                                            wiadomo. W sumie to troche Ci zazdroszcze.

                                            Aga
                                            • zaba_i_kijanka Re: opadniety brzuch 19.04.04, 20:01
                                              byłam biedna odcięta od internetu przez jakliś czas chyba jestem uzależniona,
                                              ale ciesze się że jeszcze żadna z was nie urodziła i jutro rozpoczyna Julia a
                                              potem już cały łańcuszek ..... życze szczęśliwych rozwiązań
                                              sama już niemoge się doczekać ale jeszcze musze poczekać prawie miesiąc chyba
                                              że jutro na wizycie moja lekarz powie co innego hihi i tak zadecyduje maleństwo

                                              dziś byłam w dwóch szpitalach między którymi nie potrafie wybrać i nadal
                                              niewiem, ale zobaczyłam tam takie maleństwo łzy mi popłyneły jak ja sobie
                                              poradze z takim maleństwem a jednocześnie jak ja takiego "ogroma" urodze mój
                                              mąż śmieje sie ze mnie a do mnie naprawde dociera że to już tak niedługo

                                              kupiliśmy wkońcu wózek i dziś spędzamy popołudnie na zabawie nim i zastanawiam
                                              się co się kładzie do wózka czy pieluszke czy może jakieś prześcieradełko a
                                              może jeszcze coś co zabezpieczy przed przed zmoczeniem jakąs ceratke? jak
                                              możecie to podpowiedzcie

                                              pozdrawiam
                                              • juliaaaaa Poród 19.04.04, 21:03
                                                Dziękuję Wam bardzo za słowa wsparcia i trzymanie kciuków - jesteście kochane.
                                                Pytacie, czy się denerwuję. Nie, bo cały czas będzie ze mną mój Ukochany. I
                                                dzięki temu czuję się bezpiecznie. Dzisiaj zabrał mnie na "ostatnią wieczerzę",
                                                hi, hi. Poszliśmy do restauracji, a ja zamówiłam mnóstwo dań, łącznie z
                                                tiramisu na deser wink To ostatnia okazja, żeby tak się bezkarnie najeść - potem
                                                zostanie mi tylko odchudzanie...

                                                Mona, coś jest w tej atronomii, bo właśnie usłyszeliśmy, że księżyc wszedł w
                                                fazę byka. Dzisiaj jest nów, mozna zaobserwować meteoryty, a od jutra jest
                                                korzystna faza, he, he, ciekawe, kto w to wierzy. wink)))

                                                Postaram się odezwać jeszcze jutro
                                                Julia
                                                • aniutek Re: Poród 19.04.04, 23:45
                                                  Julio :smile))))
                                                  trzymam kciuki, zazdroszcze i czekam na pierwsze zdjecia ::smile)))) jessusss jak ja uwielbiam male dzieci
                                                  ...
                                                  Eliza tez bede patrzyla w gwiazdy jak sie bedziesz rozdwajala. Powodzenia Kolezanki smile

                                                  dzis nie moglam sie tutaj dostac, w koncu okazalo sie ,ze mam jakas awarie u dostawcy inetrnetu.... zla
                                                  bylam jak osa bo tutaj taaaakie emocje a moje podstawowe zrodlo kontaktu ze swiatem szwankuje. no
                                                  ale widac zreperowali smile
                                                  nie spie nocami, w dzien staram sie choc troszke przykimac ale jakos mi nie wychodzi, Mama moja
                                                  stwierdzila, z eto znaczy ,ze juz bardzo blisko.... ja chyba tez tak czuje juz tuz tuz. Pedicure, manicure
                                                  zrobione, wosk tez smile ino do fryzjera jakos nie moge sie zebrac- w lutym obcielam na jeza (z wlosow do
                                                  ramion....), teraz nie wiem czy ciachnac czy zapuszczac.... Torba dla dziecka spakowana, moja tak
                                                  srednio ale czytajac Wasze posty chyba sie dzis zbiore i zapakuje, nie bedzie taka okazala - tutaj nie
                                                  pozwalaja rodzic we wlasnej koszuli, wszystko musi byc szpitalne ( dezynfekcja etc) dziecko tez dostaje
                                                  pierwsze ciuchy i wlasciwie nic nie trzeba dla niego miec. pozostaja przyb toaletowe, ksiazka, wszystko
                                                  do foto obslugi, telefon , baterie, karty telefoniczne ( do PL smile i takie tam.
                                                  ech ciesze sie okrutnie, ze razem doczekalysmy wiosny, ze to juz za moment nasze dzieci zobacza
                                                  swiat. piekne smile
                                                  sciskam Was i myslami jestem nad wisla.
                                                  trzymajcie sie
                                                  pozdrawiam,
                                                  anka
                                              • wieczna-gosia Re: opadniety brzuch 20.04.04, 09:29
                                                zaba a co masz w tym wozku fabrycznie?
                                                Bo ja to mam chysia na punkcie przewiewu wink i ceratek unikam jak ognia wink)
                                                Dziecina bedzie miala pieluche na pupie czy pieluszka czy przescieradelko to
                                                juz od ciebie zalezy. Jesli tez materacyk wozkowy jest latwo wyjmowalny i
                                                latwopierny- to ja bym zrezygnowala z ceratki- po co jeszcze jeden kompres? W
                                                lata powiesisz wieczorem, na rano bedziesz miala suche. A dzieci wcale tak
                                                czesto wozkow nie zasikuja wink)
                                                • mamamona MAJ 2004 20.04.04, 10:15
                                                  A dzieci wcale tak
                                                  > czesto wozkow nie zasikuja wink)



                                                  o! moja Polcia nigdy! bo i jak, skoro tetry nie używała wink)
                                                  Julio, no jeszcze mocniej ściskam kciuki, aż mnie ręce bolą smile)
                                                  ciekawe co z Magdą, teraz zacznie się opóźnienie w przepływie informacji, co
                                                  mnie trochę męczy. dobija. denerwuje!

                                                  ja mam dziś ostatnią wizytę u lekarza.
                                                  jakoś sobie dziwnie przesunęliśmy czas kładzenia się spać na 2-4a.m.
                                                  ale dlaczego? skoro Polcia chodzi spać o 21, a wstaje koło 8.

                                                  Elizo, specjalnie dla Ciebie (żeby Tobie się pochwalić), pstryknęłam własnie
                                                  nasz balkonik, i mam nadzieję że dziś będzie na zobaczcie! nawet nie wiesz jaka
                                                  jestem dumna! i wdzięczna!

                                                  gdzie jest Patrycja? (Pati-Pati)?? czy może Żaba wie?? bo Wy ten sam kierunek
                                                  studiujecie/??

                                                  mocne uściski, dla rodzących
                                                  Mona
                                                  ps.skoro Aniutek także idzie w pedikiry i manikiry, to chyba i ja te moje
                                                  banieczki wykończę ładniej wink)
                                                  M
                                                  • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 20.04.04, 11:22
                                                    hehe ja to mam problem z bikini wink
                                                    na woska mam uczulenie, na depilator za niski prog bolu. Czuje ze warocze mi
                                                    tam rosna a ja nic nie widze.
                                                    Moj maz golil mnie raz i dluugo nie moglam chodzic na basen tak bylam pocieta.
                                                    Chyba sie obetne na jezyka nozyczkami i nie bede przejmowac wink)))
                                      • mamakuba Re: Lista 20.04.04, 09:34
                                        Juliaaaaa trzymam za ciebie dziś kciuki !!
                                        Dziękuje Tobie i wszystkim pozostałym forumowiczkom za słowa pocieszenie, ale
                                        tak na marginesie to wizja znalezienia kogos nowego mnie nie urządza, nie
                                        chce kolejny raz przechodzic takiego zawodu, poza tym kto by chciał matke z
                                        dwójką dzieci..
                                        hmmm ciężkie jest życie Matki Polki...
                                        ale nic to najważniejsza dziś jest Juliaa i jej mały Ludek, pomyslności w
                                        przyjściu na świat i do zobaczenia na rówieśnikach.
                                        pozdrawiam
    • majowamamuska 20.04.2004 ;)))) 20.04.04, 07:59
      Witajcie dziewczyny!
      Melduje sie jescze 2 w 1, zastanawiam sie kiedy zaczne rodzic, bo wzielam sobie
      do serca diagnoze lekarzy, ze daja mi jeszcze tylko 2 tygodnie (tydzien od
      diagnozy juz za mna!)A moze oboje sie pomylili wink W kazdym badz razie zmian nie
      widze, objawy te same co przed tygodniem. No moze troche czesciej pobolewa
      brzuch,mam nadzieje ze to normalny objaw?!?! Kubus fika, moze troszke mniej niz
      zwykle, ale nadal intensywnie. Za to cere mam fatalna!!!!!!!! Gorzej niz na
      poczatku ciazy!!! Mam nadzieje ze do porodu to minie, bo nie chcialabym zeby
      synus ogladał mamusie w takim stanie!!!wink))
      Przez info o tym, ze nie dociagne do terminu kupilismy brakujace rzeczy dla
      dzidzi - wszystko jednego dnia! No i dobrze, przynajmniej sie nie stresuje
      wyprawką.
      Powinnam lezec, ale mam tyle rzeczy jescze do zalatwienia...ehh maz jak zwykle
      w delegacji, cala reszta rodzinki zapracowana, wiec jakos sobie musze dac rade.
      Chcialam "pchnac" jak najwiecej egzaminow przed porodem, ale nie wiem jak mi
      sie uda. Pierwsze zaliczenie juz w piatek - mam nadzieje ze sie zalapie wink -
      ale gorzej z nauka, nie moge sie wcale skupic!!!Czy Wy tez tak macie na
      koncowce? U mnie troche stres miesza sie z ogromna radoscia i szczesciem,ale
      skupic nie moge sie wcale!!! Zobaczymy jak bedzie!

      Magda - bardzo bardzo dziekuje za instrukcje do "dojarki" (hehe) Agnieszko, juz
      nie wysylaj, ale bardzo Ci dziekuje za oferowana pomoc!

      Caly czas Mysle jak tam Magda i Lesio, czekamy na info wink))))

      Julia, to dzisiaj ten dzien!!!: Twoj i Twojego lokatorka wink Trzymam mocno
      kciuki!!! Julio? rozumiem, ze tak jak rozpoczelas ten watek majowy mamusiowy,
      to rozpoczniesz watek - rowniez majowy - na rowiesnikach??? Razem z Magda i
      jej Lesiem oczywiscie wink W sumie to bedziecie przynalezaly do rowiesnikow
      kwietniowych i majowych wink))))))))))) Jescze raz powodzenia i zdaj relacje jak
      tylko bedziesz miala taka mozliwosc!

      Trzymam kciuki za wszsytkie rozdwajające sie majowe kwietniowki
      i majowe majowki hihi wink
      Piekna pora na rodzenie dzieci!!!
      Pozdrawiam
      Asio i Kubus (od jutra 37 tydz!)

    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 20.04.04, 13:03
      Gosiu jest to taki materacyk u góry jest coś w rodzaju materiału polarowego ale
      jak piszecie że pieluszka wystarczy to i lepiej jeszcze zastanawiam się czy
      uprac to wyścielenie wózka w proszku takim jak ubranka bo jakby nie patrzec to
      było to obrabiane w fabryce potem siedziało jakiś foliach ?
      Julia życze powodzenia jestem z tobą i szybko powiadom co urodziłaś smile

      Jeżeli chodzi o golenie to depilatorke znosze najlepiej bo po wosku mam
      uczulenie, ale niestety nie wysiedze tyle czasu by całe nogi sobie zrobic na
      gładke bo brzucho przeszkadza więc tyle co moge robie żyletką a reszte małżonek
      taką elektryczną golarką dla kobietek co prawda wolała bym sobie sama ale jest
      to fizycznie niemożliwe hihi a nogi niestety też ranie sobie żyletką jest to
      niezła gimnastyka.

      Czy wy też tak macie od wczoraj same płyną mi łzy na myśl o porodzie ze strachu
      i wzruszenia już sama niewiem co o sobie mam myślec mąż mnie pociesza że damy
      rade - do tej pory też tak sobie mówiłam a teraz zupełnie się rozkleiłam czy ja
      jestem normalna?

      pozdrawiam cieplutko
      Agnieszka
    • mstopka Re: MAJ 2004 !!! 20.04.04, 13:58
      Witajcie dziewczyny!

      To ja też się odmelduję. Przyznaję, że często zaglądam na forum, tylko nie
      zawsze mam czas, żeby coś napisać.
      Ale u mnie w zasadzie nic ciekawego się nie wydarzyło. Zrobiliśmy już ostatnie
      zakupy i wszystko już czeka na malucha. W tym tygodniu mają nam przywieść
      komodę. Mąż musi jeszcze zamówić wózek (ostatecznie zdecydowaliśmy się na
      trójkołowego implasta)
      Po za tym miałam bardzo urozmaicony tydzień (he, he)- pranko, prasowanko rzeczy
      Filipa. Posprzątałam chałupkę i obijałam się.
      W zasadzie to nawet nieźle się czuję po za tym, że w nocy kilkakrotnie latam do
      kibelka, śnią mi się jakieś pierdoły i jest mi cholernie ciężko z moim wielkim
      brzuchem. Nogi i ręce mam opuchnięte, cała się czuję jak nadmuchany balon. Mam
      nadzieję, że to już ostanie dni w takim stanie.
      W niedzielę odstawiłam fenoterol i jestem ciekawa co z tego wyniknie. Dość
      często mam skurcze i twardnieje mi brzuch. Także czuję, że się niedługo
      rozsypiemy. Zresztą tak sugerował mi mój gin. A co będzie to zobaczymy. Być
      może mylimy się i maluch jednak będzie majowy. Mam jeszcze iść do niego na
      wizytę kontrolną w czwartek (ciekawe czy dotrwamy). W każdym bądź razie torbę
      do szpitala mam już spakowaną. Rzeczy dla dzidziusia też. Jesteśmy gotowi.
      Mój mąż ma syndrom „ojca oczekującego”. W nocy kiedy tylko wstaję z łóżka on
      budzi się i pyta czy to już? Albo czy dobrze się czuję i jak brzunio. Jest
      taki słodki i kochany.
      Pozdrawiam Was serdecznie jeszcze 2w1.
      Trzymajcie się cieplutko.
      Trzymam kciuki za wszystkie mamuśki i dzieciaczki.

      Marta i Filip

      • juliaaaaa Jeszcze 2 w 1 20.04.04, 14:23
        Kochane, zajrzałam tutaj jeszcze dwa w jednym, żeby się z Wami pożegnać. Jako
        matka pracująca poszłam dzisiaj jeszcze do pracy i na seminarium doktoranckie.
        Hi, hi, mój promotor chciał się umówić na jutro na rozmowę o dalszej pracy. W
        szpitalu, między karmieniami, czemu nie? wink No to zrobiłam swoje, moge rodzić.
        Odlatuję do szpitala. Myślcie o mnie ciepło. Elizka będzie Wam infromowac na
        bierząco smile))

        Julia-prawie mama
      • meg241 Re: MAJ 2004 !!! 20.04.04, 14:32
        witajcie!!!
        Ja juz od rana jestem cała nerwowa i mysle o jutrzejszym dniu.co raz bardziej
        moje przeczucie mówi ze to nastapi jutro albo lada dzien.Brzuch boli mnie co
        raz częściej i mocniej, krzyz tak samo. Do tego z kazdym dniem czuje wiekszy
        nacisk główki na szyjke, momentami sprawia mi to bol ze az łzy sie cisna do
        oczu. Mam tez bolesne skurcze ale poki co jeszcze bardzo nieregularne. Jutro o
        8 rano bede miała zdjety ten szew i zobaczymy czy szyjka trzyma czy potwierdza
        sie słowa lekarza ze moim przypadku nie ma szans i ze od razu rodzimy. Nie
        znosze takiej niepewnosci!!!!!!!!!!!!!!! Chciałabym tak jak Julia: wie ze dzis
        o 18 zostanie mama. Och jak Jej zazdroszcze.
        Jak znam siebie to pewnie nie pospie dzisiejszej nocy, bede myslec o tym co
        jutro moze sie zdarzyc. Z jednej strony chciałabym aby to było jutro, pod okiem
        prowadzacego gina, a z drugiej boje sie porodu i strach mnie ogarnia na sama
        mysl ze to moze byc juz jutro.
        Co do golenia to nogi goli mi mąż maszynka jednorazową i na szczęscie mnie nie
        zacina. Wolałabym to robic sama ale cóz, brzuch przeszkadza. Za to dzis czeka
        na golenie kroczasad(( Zastanawiałam sie jak to zrobic bo po goleniu bikini
        zwykła maszynka mam okropne uczulenie. Jednak połozna powiedziała ze wystarczy
        jak sobie przytne króciutko włoski zwykłymi nozyczkami. Kamien spadł mi z
        serca.Tylko musi to zrobic mąż. Mam nadzieje ze mnie ze zdenerwowania nie
        pozacina.
        No cóz, pożegnam sie juz z Wami. Gdybym sie do jutra wieczora nie odezwała to
        znaczy ze zostałam w szpitalu bo: albo juz urodziłam albo bede rodzic lada
        dzien. Wtedy spotkamy sie na forum rówiesnicy. No a jak nie urodze to odezwe
        sie jutro.

        pozdrawiam Was wszystkie.

        Julia trzymaj sie i życze powodzenia

        Magda i Adrianek ( 38 tydzien)
      • jagiellonka4 przesilenie kwietniowe 20.04.04, 15:02
        a ja mam dzisiaj jakiegoś doła, dopadło mnie i nawet przeszkadza mi to słońce
        za oknem. dlaczego ono tak świeci. przez to gorzej się czuję, mam spuchnięte
        stopy, dłonie, ciężko mi się oddycha i wogóle jest do bani. Mój mąż jest bardzo
        wyrozumiały, ale chyba też do czasu. Dzisiaj w nocy nawrzeszczałam na niego, bo
        okropnie chrapał, a ja jestem na to strasznie wyczulona. No więc pomimo, że
        spałam w drugim pokoju, to się nie wyspałam. A rano okazało się jeszcze, że nie
        ma ciepłej wody i nie mogę się normalnie wyprysznicować. I w odróżnieniu do
        większości z Was mam okropnie niskie ciśnienie. Rano miałam 93/66!!
        A później sobie jeszcze przypomniałam, że szczęściara Julia już dzisiaj będzie
        wiedzieć, kim jest Jej Ludek (trzymam kciuki za pomyślnośćsmile) i będzie już
        tulić córcię/synka, a ja jeszcze tyle czasu.
        Później w pracy chciałam sprawdzić jakie kosmetyki polecacie i tylko Aga
        napisała mi, że używała bambino, pewnie dzisiaj też zakupię bambino - dziękuję
        Aga, chociaż jedna. Wiem jestem zdołowana i rozdrażniona ale przecież mogę się
        Wam wyżalić...

        Elizo, czekamy z niecierpliwością na szczegóły o Julii...

        mam nadzieję, że nie udzieli się Wam taka deprecha, kończę i spadam na ostatnie
        zajęcia w szkole rodzenia.

        sadKasia - jeszcze długo 2 w 1
        • aniutek Re: przesilenie kwietniowe 20.04.04, 17:31
          Kasia smile
          nic sie nie smuc, minie szybko wiosna przeciez.
          nie pisalam nic o kosmetykach bo.. nie wiem zostalam obdarowana kompletem mustela dla dziecka,
          mam oliwke j&j pieluchy pampersy kupilam i to tyle. nie wiem czy to dobre czy nie, dawno z zadnym
          malenstwoem nie mialam kontaktu sad
          juz myslalam,ze to juz rano bole powtarzaly sie co 12 minut, nalalm wode do wanny, zaczelam lazic po
          mnieszkaniu i... przeszlo, wlazlam do lozka usnela za godzine to samo, i za kolejna to samo.
          Przechodzi jak wstane i zaczne sie ruszac ale boli boli mocno... no mam nadzieje, ze to juz niedlugo.
          Magda podzielam twoje zdenerwowanie.... jak sobie uswiadomie ,ze to juz, ze szpital, ze malenstwo w
          domu stres od razu rosnie, pewnie dlatego tez spac nie moge.
          Bedzie dobrze , napewno smile Trzymam kciuki i sercem jestem nad wisla ....
          pa
          anka
          • cardamomo Jak na szpilkach... 20.04.04, 18:37
            Kochane, czekając na wieści od Julii czuję jakby to był mój poród, jakbym była
            ojcemwink Od 28 minut Ona już wie, co ma, a ja czekam na sms-a od Niej... Wtedy
            na pewno Wam oznajmię nowiny.

            Mój brzuch też się napina co chwilę, mam wrażenie, że siedząc trzymam dziecko
            na kolanach. Czuję, że już niedługo i już rozumiem, dlaczego dr powiedział, że
            nie dotrwam do maja. Od wczoraj, kiedy dowiedziałam się, że to wszystko jest
            takie nieuniknione, takie realne, zaczęłam się bać. Bólu, nowego doświadczenia.
            Kim będę w maju? czy się zmienię, co będę myślała?
            Czytam Wasze posty. Pełne oczekiwania, piękne. Jesteście spełnione i pogodzone.
            To śmieszne, niby forum publiczne, a jest tu tak intymniesmile

            W ramach wiosennej mobilizacji, kupiłam dziś wszystkie rośliny na mój taras i
            pani do sprzątania wszystko mi posadziła. Czego ja tam nie mam... Teraz tylko
            muszę pilnować, żeby kot nie zrobił tam sobie toalety i nie zniszczył tego
            dzieła.
            Wychodzę co chwila i wącham różowe surfinie, wypatruję małych łebków bazylii,
            którą posadziłam niedawno. Już wkrótce sąsiedzi zaczną sezon grillowania i na
            naszej piaseczyńskiej prowincji poczuję się jak na wakacjach. To uczucie
            wynagradza mi wszelkie niedogodności związane z dojazdami "do miasta".
            W ogródkach dzieci w chusteczkach na głowach i wiosennych sweterkach biegają z
            piłką, zaczynają jeździć na rowerkach. I wyobrażam sobie co będzie za rok.
            Nasze maleństwa będą raczkować, a niektóre chodzić. Pierwsze słowa, babki z
            piasku, motyle i samoloty... "Córeczko, spójrz jaki wielki samolot leci na
            niebie!". Tyle się zmieni.

            Pozdrawiam Was ciepło.
            E+L
            • cardamomo kosmetyki 20.04.04, 18:41
              zapomniałam, jeszcze jedno w sprawie kosmetyków:
              słyszałam od koleżanek, że Johnson uczula, więc kupiłam:
              - oliwkę firmy SVR (w aptece)
              - Alantan zasypka
              - Aftin w aptece na ewentualne pleśniawki
              - mydło mam z Indii, takie 100% natury, ale na wszelki wypadek kupiłam też
              Klorane w płynie (niestety nie zauważyłam, że jest dopiero po ukończeniu 1 m-ca
              życia) w aptece
              - sudocrem duże opakowanie
              - pieluchy "2" Pampers (bo new borny podobno dla niektórych dzieci są za małe)

              I tyle. Myślę, że to wystarczy.
              smile
              • bezik28 Re: kosmetyki 20.04.04, 19:02
                nie jestem w ciązy i nie jestem jeszcze mamą ale śledziła wasz wątek prawie od początku i gratuluję ... przyszłych maluszkó życzę pomyślnych i bezbolesnych rozwiązań i po prostu powodzenia.
                podziwiam Julię za cierpliwość i niedociekliwośc (chodzi mi o płeć Ludka)
                no i mam nadzieję ze dowiemy sie wieczorem kto sie rozdwoił z Julii smileczy są dwie dziewczyny czy szczęśliwa mama i synuś???
                • dona29 no i....???? 20.04.04, 21:43
                  Elizo - powiedz cos,bo nie zasnę dziś...mam nadzieję,że wszystko w porządku -
                  ale nerwowo zaglądam co chwilę.Uzbrajam się w cierpliwość...wink
                  • aniutek Re: no i....???? 20.04.04, 21:49
                    czekam i ja, ale nerwy :smile))))
                    • majowamamuska Re: no i....???? 20.04.04, 21:54
                      No wlasnie!!
                      Ja rowniez czekam na info...
                    • mstopka Re: no i....???? 20.04.04, 21:58
                      Ja również czekam na info. Co chwilę tu zaglądam z nadzieją, że już będą jakieś
                      newsy.
                      Pozdrawiam Was wszystkie ciężaróweczki i świeżutkie mamusie.
                      Ciekawa jestem jak tam Madzia i Lesio. Mam nadzieję, że wszystko jest ok i
                      niedługo się odezwą.
                      Marta i Filip (jeszcze w brzuszku)
                      • mamakuba NO I CO Z TĄ JULIĄ ? 20.04.04, 22:30
                        Emocje osiagnęły zenit , widze że wiekszośc z nas siedzi w internecie i czeka
                        na wieści od Julii.
                        Ja obstawiam że Ludek to syn a wy ?

                        Mamakuba
                        Ania - mama Kubusia maj 2002
                        • majowamamuska Re: NO I CO Z TĄ JULIĄ ? 20.04.04, 22:38
                          Ja tez mysle ze Julia ma synka wink))
                          hmmmm, tak pozno znalazlam i dolaczylam do watku majowego, ale mimo to
                          uzaleznilam sie i zzylam wirtualnie z majowkamiwink
                          dlatego pewnie spac nie moge i czekam na wiesci o Julii wink
                          no i na codzienne informacje od Was wszystkich wink)))
                          Asio i Kubus
        • mamakuba Re: przesilenie kwietniowe 20.04.04, 22:24
          Oj to ja tez spiesze z porada. kasiu z kosmetyków polecam mąke ziemniaczana i
          ciekłą parafinę ( do kupienia w aptece), poza tym wszystkie te pieknie pachnace
          Nivae i Johnsony uczulaja strasznie. Do mycia kupiłam Bubchen ale generalnie
          niemowlaka mozna mys sama woda z odrobina mąki ziemn.
          Goraco polecam wszystkim ,a jak juz sie skusicie na pachnidełka to naprawde
          nie używajcie ich za duzo.
          pozdrawiam
          • jagiellonka4 Re: przesilenie kwietniowe 20.04.04, 23:03
            dzięki wielkie za info i przepraszam za mój wisielczy humor, ale któraś kiedyś
            napisała, że zawsze możemy się tu wyżalić...

            Elizo jak tam Julia??!! Nie trzymaj nas w niepewności, pewnie masz problem z
            forum, bo chyba dzisiaj wieczorem to działa jak chce.

            pzdr
            • aniutek ciagle nic???? 21.04.04, 00:07
              stawiam na synka u Julii smile
              trzymam kciuki nadal, mam nadzieje, ze wszystko w OK

              dzisiaj nas dopadl wisielczy nastroj, ja zle sie czuje, chlop w domu i tez kreci sie i nie wie co ze soba
              zrobic.....
              ech czekanie
              • cardamomo Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 08:06
                Kochane,
                miałam kłopoty z internetem, ale już szybko donoszę, że:

                Jej Szczęście przyszło na świat o godz. 18.05, ma 55 cm wzrostu, 3300 g wagi,
                nosek po Tatusiu, a usta po Mamie i jest...













                Chłopczykiem, o imieniu Miłoszsmile

                Rozmawiałam z Julią wczoraj wieczorem. Czuje się dobrze i jest bardzo
                szczęśliwa. Dzisiaj biegnę do Niej do szpitala i wszystko Wam opiszę.

                Uściski,
                Eliza
                • majowamamuska GRATULACJE!!! 21.04.04, 08:19
                  Gratulacje dla Julii i swiezo upieczonego Tatusia oraz wirtualne usciski dla
                  malego Miloszka wink
                  BRRAAAWOO!!!
                  • majowamamuska odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 08:32
                    No to mamy pierwszego Maluszka z listu wink))))
                    Elizo a jak Ty sie czujesz? Jak brzusio?
                    Czy sadzisz ze bedziesz nastepna w kolejce ? wink))))))))))

                    Czy ktoras z przyszlych Mam czuje jednak ze to akurat ona bedzie nastepna? wink

                    Wczoraj moje uciazliwe objawy przedporodowe uciekly w sina dal, czuje sie
                    dobrze a nawet bardzo dobrze, co mnie zadziwia, maz mowi ze to cisza przed
                    burza i zebym nie szalala tylko nadal sie oszczedzala. Ale ja mam taki przyplyw
                    sil witalnych wink)))))))) Wiem, ze to moze krociotko trwac i jutro bedzie znowu
                    kiepskie samopoczucie,tak to juz bywa. Nie smiejcie sie ale gdybym mogla to
                    pobiegalabym, pojezdzilabym na rowerze i jescze pochodzila po gorach (hehe
                    chociaz do plazy mam 5 minut piechota).
                    Tak jak juz naskrobalam - sadze ze to chwilowe ale postaram sie to delikatnie
                    wykorzystac na wieksze porzadki domowe! (marna przyjemnosc, ale przydatna)

                    Trzymajcie sie dziewczyny! Teraz sie zaczniemy "rozsypywac" wink

                    Elizo, pogratuluj od nas Julii i jej dwom mezczyznom wink))
                    Asio i Kubus (37 tydz)
                    • wieczna-gosia Re: odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 09:16
                      A wiesz asia ze to chyba jedna z oznak zblizajacego sie porodu- taki przyplyw
                      sil witalnych wink)
                      Wielu z moich znajomych wody odeszly na zakupach, w czasie sprzatania pokoju
                      dla dzidziusia i generalnie przy wykonywaniu czynnosci na ktore przez jakis
                      czas nie mialy sil wink)
                      • majowamamuska Re: odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 09:27
                        Gosia, moj maz tez tak twierdzi wink))
                        wolalabym jescze pobyc 2w1 dla dobra Malucha, ale co ma byc to bedzie!
                        Jestem przygotowanawink -tzn. teraz tak twierdze, pewnie na prodowce zmienie
                        podejscie do tematu wink))))))))))
                    • mamakuba Re: odznaczanie listy rozpoczęte ;) 21.04.04, 09:36
                      Eliza , liczymy na Ciebie !
                      Przekaż od nas najlepsze życzenia dla całej rodzinki Południewskich!!
                      Życzenia wiecznego scześcia z maleństwem hej!
                      A ja dzisiaj będę robic generelne porządki w szafach więc może wreszcie urodze
                      bo to czekanie mnie dobija, chociaż jeszcze 15 dni do planowanego terminu.
                • wieczna-gosia Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 08:21
                  Ha!
                  Tez podejrzewalam ze Ludek jest chlopczykiem wink)
                  A kiedy Julia w poscie do dzidzi napisala ze zawsze marzyla o chlopczyku
                  jedynaku i nie planuje wiecej dzieci, to sobie pomyslalam ze albo wycisnela z
                  meza kto zacz, albo sie domysla dlaczego maz jej nie wyprowadza z wizji
                  chlopczyka jedynaka wink))
                  Imie godne pacyfisty wink)
                  To co dziewczynki tak gdzies za miesiac sie mozemy wstepnie w jakis Lazienkach
                  czy polu Mokotowskim umawiac na pierwszy obglad dam i kawalerow? Plus pare
                  ciezarowek na koncowce wink))
                  Co do kosmetykow, to ja nie uzywam dla noworodka kosmetykow w ogole. Tak sie
                  robi w wiekszosci krajow zachodnich i uwazam ze to baaardzo zdrowo. Jedynym
                  kosmetykiem jaki uzywam jest surdocrem na odparzona pupe, ale i tak w takich
                  przypadkach najpierw robie krochmal w kapieli (lyzka maki ziemniaczanej na
                  wanienke wody, lub dwie- trzeba sobie sprawdzic- ma wyjsc takie uczucie
                  kisielowatosci, lekko sliska woda) potem wietrze pupe a dopiero jak to nie
                  pomaga- surdocremik.
                  Oliwki uzywam miejscowo na ciemieniuche jak sie robi.
                  A kosmetykow zaczynam uzywac jak sie dziecko zaczyna powazniej brudzic-
                  raczkowac czyli kolo 5-6 miesiecy.
                  Acha no krem na pyszczek z filtrem oczywiscie wink)
                  Kasia pociesze cie.
                  W weekend mialam depreche gigant.
                  Nawrzeszczalam na meza, w skutek czego on nawrzeszczal na mnie, w skutek czego
                  rozryczalam sie poteznie, po czym wychlipalam ze sie martwie czy dzidzius jest
                  zdrowy i moj maz przez chyba godzine musial ze mna lezec i nadstawiac ochoczo
                  swoja koszule wink))
                  Hormony mi skacza jak szalone, obrywa maz dzieci, kot....
                  • zaba_i_kijanka Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 09:35
                    Julia gratuluje, spełniło się twoje marzenie -synek- rozpoczełaś II część
                    pięknej historii ciesze się z tobą i czekam na kolejne informacje o maleństwach

                    Ja niemoge doczekać się na swoje ale to jeszcze tyle czsu wy w większości
                    będziecie sobie spacerować w Łazienkach a ja będe się dopiero męczyć na sali
                    porodowej i pomyśleć że za kilka latek niebędzie to stanowić różnicy bo nasze
                    dzieci będą rówieśnikami a teraz te pare dni to wieczność

                    Gosia pytanko a jakiego kremu z filtrem używasz dla takiego maluszka?

                    ja zakupiłam sudokrem linomag i mam zamiar dokupić mydełko bambino i oliwke co
                    prawda myślałam początkowo o nivea ale kilka osób powiedziało mi że lepiej
                    wybrać stare poczciwe bambino tak więc zrobie, dokupie jeszcze takie nawilżane
                    chusteczki bo to mi podpowiedziały panie ze szpitala mam jeszcze sól
                    fiziologiczną (co prawda to nie kosmetyk) może się przydac do przemycia oczków
                    lub noska; ach dokupić jeszcze trzeba spirytus do pępuszka i to by było na tyle

                    pozdrawiam cieplutko
                    Agnieszka
                  • jagiellonka4 Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 09:44
                    Eliza, przekaż gratulejszyn Julii, szczęściara.
                    Mój stan dzisiaj jest ciutek lepszy i mam nadzieję, że będzie się poprawiał.
                    Dzięki GOsia za pocieszenie, u mnie było podobnie, nie upiekło się nawet
                    zwierzakowi. A jeszcze wczoraj myśląc że idzie ku lepszemu i zła passa mija
                    zadzwonił Pan ze sklepu gdzie zamówiliśmy łączniki do fotelika samochodowego i
                    beztrosko poinformował mnie, że niestety naszego koloru nie ma i w najbliższym
                    czasie nie będzie. I jak tu być optymistą!!
                    Az strach pomyśleć co może być po porodzie przecież to podobno wtedy hormony
                    dopiero zaczynają porządnie szaleć.
                    • mamamona Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 10:27
                      Julio,Wielkie Gratulacje! szczęśliwe zakończenie szczęśliwego rozpoczęcia (i
                      wątku i ciąży wśród nas wink))). no i cudnie, że chłopczyk o tak pięknym
                      imieniu smile)))
                      GRATULACJE I DLA MAMY I DLA TATY.

                      Kasiu, a Ty bierz się w garść, w mycie okien czy co! mam nadzieję, że deprecha
                      już minęła! takie wiadomości. a przed chwilą był wątek o kosmetykach, dlatego
                      mi szczerze powiem Twoje pytanie - uciekło sad(( ja leję na kosmetyki. przy
                      Polci kupiłam armatę Aventów, ale w szpitalu myli mi ją Johnssonem płynem do
                      mycia, i nic jej nie było (ale całe szczęście że moja córeczka nie jest
                      alergiczką wink)), no i jak się te Aventy pokończyły (no, jeszcze raz dokupiłam),
                      to teraz jest ten płyt, szampon nivea baby (ba! jak mówi Polcia - dla noworodka
                      zupełnie niepotrzebny), oliwki nie używamy, chętniej balsamu nivea też, no i
                      ten sudocrem - cuda działa na odparzoną pupcię - dość powiedzieć, że Polci się
                      jeszcze nie zdarzyło, a jakiekolwiek zaczerwienienie gaszone jest w zarodku wink))
                      zresztą, próbki pewnie dostaniecie w szpitalu, przynajmniej przy Polci był
                      starterkit wink))

                      uciekam, mocne uściski dla Julii, i dziewczyny! do dzieła!
                      ps.
                      byłam wczoraj na odbiorze wyników w Damianie koło 13, nawet przez myśl mi
                      przeszło żeby biegać i szukać rodzącej - mamy, ale dobrze że tego nie
                      zrobiłam wink))
                      ja nie czuję się na rodzenie, na raie muszę kontrolować ciśnienie, bo wczoraj u
                      lekarza mnie dopadło 160/110,. i chciał mnie zapuszkować! ale się nie dałam wink))
                      koszmar na sam koniec to samo.
                      na razie tabletki i mierzymy !
                      Mona
                    • mstopka Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 10:57
                      Gratulacje. Julia Ty szczęściaro masz już swojego bobaska po tej stronie
                      brzuszka. Życzę Wam szybkiego powrotu do domciu i zdrówka. Trzymajcie się.
                      Przesyłam całuski.
                      Marta i Filip (jeszcze w brzuszku)
                • dona29 Re: Matka Polka Julia P:-) 21.04.04, 10:51
                  Bardzo...naprawde..bardzo się cieszęwink)))))))delikatnie uściskaj ją ode
                  mnie...no i Miłoszka oczywiście również !wink)))
                  ja sie zastanawiam,czy nie wykręcę jakiegos przedwczesnego numeru...mam taki
                  napływ sił witalnych,że aż sama się siebie boję.Do tego skurczyków parę
                  wieczorowa porą,co raz częstszych i bolesniejszych....hmmm..powinnam się jednak
                  jeszcze wstrzymaćwinkPOzdrawiam wszystkich wiosenniewink
                  • cardamomo Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 15:58
                    dziewczyny,
                    byłam, oczywiście się zasiedziałam (2 godziny... hmn) i:
                    Maluszek jest śliczny, podobny do Tatusia. Grzeczny, tylko pomrukuje, wcale nie
                    płacze. Wczoraj Julia go nakarmiła o 24.00, a on spał do rana, do 8.00 -
                    śpioszek kochany.
                    Ma gęste, króciutkie włoski, długie paznokietki i śpi sobie w niebieskim rożku.
                    Marszczy czółko, robi minki. Trzymałam go przez chwilę - niasamowita Kruszynka.
                    Taka malutka i śliczna.
                    Juleczka leży i tęskni za jedzeniem, bo, póki co dostała tylko kaszkę i
                    sucharki. Karmi Malutkiego piersią i jest szczęśliwa. Tata, Pan Dr też! Pięknie
                    to wyglądasmile))
                    Julia wychodzi do domu w piątek.

                    Myślę, że jestem następna w kolejce. CC mam wyznaczone na 27.04, ale po
                    dzisiejszym ktg pan dr stwierdził, że mogę nie doczekać... Mam naprawdę
                    konkretne skurcze i proszę, trzymajcie za mnie kciuki, żebym dotrwała i nie
                    rozsypała się podczas weekendu. dziś w nocy budziłam się co godzinę z napiętym
                    brzuchem i czuję się dziwnie. wczoraj miałam przypływ energii, a potem nudności
                    i ten brzuch jak kamień.

                    Ale mamy pogodę, prawda? Nic tylko rodzić!!

                    Ściskam Was ciepło.
                    Eliza
                    • kmiszka a mnie zapuszkowali!!! 21.04.04, 18:35
                      Cześć Dziewczynki!!!

                      Wielkie gratulacje dla Julii! Myślałam o niej we wtorek o 18.

                      W poniedziałek poszłam do prowadzącego skonsultować się czy to piątkowe
                      skierowanie do szpitala to tak na serio, czy tylko tak żeby podmuchać na zimne.
                      (Wiem, durna jestem ale ta moja szpitalofobia nie pozwalała mi tak po prostu
                      spakować się i pojechać.. chyba z trzy razy zawracałam od drzwi) No i
                      prowadzący na to że oczywiście dmuchamy na zimne, że to pewnie kwestia mojego
                      nerwowego stylu bycia, i że w sumie to mogę zostać w domu, tylko robić KTG co 2-
                      3 dni, po czym wyciągnął ciśnieniomierz, zanotował 140/100 i kazał jednak
                      jechać. heh

                      I musze powiedzieć że w szpitalu wcale tak mi źle nie było. Personel miły,
                      lekarze życzliwi i chcący pomóc - wiadomo, że nie tacy 'gadulscy' jak się
                      chodzi prywatnie - co się dziwić, szpital to miejsce gdzie są chorzy ludzie,
                      więc jakby chcieli każdej podescytowanej pierworódce na obserwacji wnikliwie
                      tłumaczyć na czym polega jej problem to zatrudnienie musieliby zwiększyć o
                      jakieś 300%. Pobadali, pomierzyli ciśnienie (które w szpitalu się obniżyło, bo
                      jak się leży i czyta książki to niby czym się ekscytować? poza treścią lektur
                      oczywiście..), USG, krew OK, skurcze były ale nieefektywne, rozwarcie 1,5 cm od
                      tygodnia, więc dziś kazali iść do domu i niepotrzebnie łóżek nie zajmować.
                      Brawo służba zdrowia!

                      A już mi doświadczone położnice w rozmowach korytarzowych wróżyły, że ooo, 39
                      tydz., to mnie nie puszczą tylko będą wywoływać. A tu widać że nie, i
                      bezsensownych indukcji się nie robi! Napatrzyłam się trochę, bo akurat wczoraj
                      były 4 takie wywoływane porody - coś strasznego. Snuja się te kobity z
                      kroplówkami po korytarzu, uwieszone na mężowskim ramieniu, z wielkim
                      cierpieniem wymalowanym na twarzy. Z tych czterech jedna 'odpadła' - próba
                      wywołania nieudana, a trzy kobitki trafiły pod skalpel. Jedna bidulka męczyła
                      się od 10 do 23 zanim padła decyzja o cc. Brrrr.
                      Ja tam chcę przyjechać w środku nocy, postękać, pokrzyczeć, zrobić 3 przysiady,
                      czy 133 - ile bedzie trzeba, i przebyć to o własnych siłach.
                      Czego sobie i Wam życzę wink))

                      A dziś rano zanotowałam wypadnięcie czopa, bądź też jego fragmentu. hihi
                      śmieszna taka galaretka. Teraz mam co chwila skurcze, ale mam nadzieję, że to
                      takie niegroźne, bo szlafrok i koszula szpitalna w praniu...

                      Pozdrawiam Was mocno
                      Ola + Gabryśka




                    • meg241 Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 19:00
                      Hej!!!!!!!
                      Strasznie sie ciesze ze Julia urodziła i ma takiego zdrowego, ładnego i
                      spokojnego synkasmile)) Mam nadzieje ze my tez sie w koncu doczekamy naszych
                      pociech i ze też będą takie kochane i spokojne.
                      Ja miałam nadzieje ze moze dzis urodze albo na dniach jak prorokował mój lekarz
                      a tu nic. Po zdjeciu szwa okazało sie ze rozwarcie mam na opuszek palca. Lekarz
                      nie mógł w to uwierzyc.Był pewny na 100% ze dzis urodzesmile)))Zrobił mi jeszcze
                      KTG ale Mały akurat wtedy postanowił sie przespac i za nic nie chciał sie
                      ruszac wiec na siłe go budziłam zeby była ta wymagana ilosc ruchów bo inaczej
                      nie wiem ile bym tam lezała.Dopiero jak wyszłam z gabinetu zaczał szalec.
                      Złośliwy od małego, nie ma cosmile Tak wiec wróciłam do domku i czekam teraz az
                      zacznie sie poród.Mam nadzieje ze nie bede musiała czekac straznie długo na to
                      wazne wydarzenie.
                      Dzis byłam w koncu na pierwszym długim spacerze tej wiosny. Od razu mi sie
                      humor poprawił.Wyobrazałam sobie jak to bedzie fajnie jak na te spacerki bede
                      chodzic z wózkiem i małym Adriankiem w środkusmile)))) Wózek własnie dzis
                      odebralismy ze sklepu i teraz stoi rozłozony na balkonie i sie wietrzy bo ten
                      zapach fabryczny - fuj!!!!!!!!!

                      Pozdrawiam wszystkie serdecznie i wiosenniesmile)))))))))))))

                      Magda i Adrianek ( 38 tydzien)
                      • aniutek Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 20:45
                        wielkie gratulacje dla Nowej Mamy Julii, oczekiwanie na wiesci bylo emocjonujace Eliza przetrzymala
                        nas do granic smile Chopiec :smile)) Fajnie smile)
                        zazdroszcze, juz w ramionach Mamy i Taty.... to taka niesamowita radosc, zwienczenie oczekiwania,
                        zaspokojona ciekawosc - jak bedzie wygladal, jakie wlosy , oczy usmiech .....
                        no i ta upragniona lekkosc w brzuchu, w koncu ktos moze potrzymac Twoje dziecko smile
                        Gratuluje, wiele dobrego zycze calej trojce smile

                        u nas po fatalnym wtorku z koszmarnymi nastrojami przyszedl mily sloneczny dzien, przyplyw energii
                        we mnie, zero bolu, dziecina spi a ja troche spokojniejsza. jeszcze troche wytrzymam smile
                        pozdrowki
                        anka
                        • mamamona Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 21:04
                          no to piękniesmile) jeszcze raz gratulacje dla Rodziców.
                          ale że Julia Miłosza nakarmiła, to myślę że nie do końca.
                          większość dzieci przesypia pierwszą noc (w odróżnieniu od mam wink), zmęczona
                          ilością stresu lub leków.
                          a z karmieniem to się dopiero zacznie.
                          najważniejsze że wszyscy zdrowi.
                          właśnie dziś odebrałam złą wiadomość o życiu koleżanki z klasy licealnej.
                          dbajcie o siebie dziewczyny
                          i o swoje dzieci tym bardziej.

                          pozdrawiam mocno, przepraszam za łączenie wątków. jestem wstrząśnięta.
                          M
                          • mamakuba Re: Matka Polka Julia P:-) - relacja 21.04.04, 22:23
                            A ja po wielkim sprząaniu, zimowe ubrania poszły do wora a letnie fatałaszki i
                            przedciążowe ubrania czekaja na mój powrót do właściwych kształtów poukładane
                            na półeczkach. Narobiłam sie jak wół i nic...tylko mały zaczął kopac żebym
                            dała spokój, ale żeby jakies skurcze czy cuś no nic . Pewnie znowu urodze po
                            terminie(Kubusia 5 dni po).
                            Pozdrawiam serdecznie.
                            Czy któras ma wiadomości od madzi? Czy jej "majowy" lesiu juz sie narodził?
    • madziki Jednak kwietniówka... 22.04.04, 16:33
      Właśnie wróciłam ze szpitala...
      Jednak tydzień temu to była normalna akcja porodowa. Faktycznie to wody mi
      odchodziły i zaczęły się skurcze. Nie spieszyłam się do szpitala, bo niby
      pierwszy poród długo trwa... A w szpitalu mnie ochrzanili, co tak późno, bo
      szew nie zdjęty, a rozwarcie na 2 palce i szew zaczął przecinać szyjkę. Skurcze
      bardzo szybko mi się nasiliły i w drodze do szpitala były już co 3-4 minuty.
      Zdjęcie szwu było mało przyjemne, lekarz nie mógł sobie poradzić... A potem na
      łóżko, mąż obok i rodzimy. Nie wiem jak przeżyłam masaż szyjki - to było
      koszmarne!!! Nie potrafiłam przeć, w końcu jednak udało mi się wypchnąć synka z
      pomocą dogniatającego mój brzuch lekarza.
      Synek pojawił się 15.04.2004 o godz. 1:30 w nocy. Ważył niewiele 2160 g, 47 cm
      długości i 32 cm obwód główki. Cały miesiąc przed terminem. Dostał 8 punktów.
      Ogólnie jest w niezłej formie, ale musiał przejść szereg badać jako taki maluch
      (EKG, echo serca, USG główki i codzienne badanie krwi). Dopadła go żółtaczka,
      więc troszkę poleżał pod lampami. Jednak twardzielek szybko doszedł do siebie i
      właśnie ssa cyca jak to piszę... cudowne uczucie. smile)))))))))))))
      W wolnej chwili poczytam zaległości i napiszę więcej.
      Chyba wyprzedziłam i zaskoczyłam wszystkich. wink)

      Pozdrawiam,
      Magda i zaskakujący Lesio (15.04.2004)
      • majowamamuska Re: Jednak kwietniówka... 22.04.04, 16:46
        GRATULACJE MAGDO!!!
        Caly czas trzymalam kciuki i niecierpliwie czekalam na info od Ciebie!!!
        Nie ja jedna oczywiscie, wszystkie czekalysmy!
        To dobrze ze z Toba i Lesiem wszystko ok. To najwazniejsze!
        Worek majowek sie zaczyna rozwiazywac i rozsypywac wink
        Jak tylko bedziesz miala wolne chwile to pisz co u Ciebie i Lesia
        Jescze raz gratulacje!!!!!!!!!!!!Dla malzonka oczywiscie tez !!!wink
        Asio i Kubus (37 tydz.)
      • mstopka Re: Jednak kwietniówka... 22.04.04, 18:45
        Gratulacje. A jednak majowy Lesio okazał się kwietniowy. Cieszę się, że
        wszystko skończyło się dobrze. Wszystkie czekałyśmy na info od Ciebie.
        Trzymajcie się. Niech Lesio rośnie duży. Życzę Wam dużo, dużo zdrówka.
        Marta i Filip (jeszcze w brzuszku)
      • dona29 Re: Jednak kwietniówka... 22.04.04, 20:50
        ..to niesamowiete,co piszeszwinkmyślałam,że Cie potrzymaja i puszczą...a Ty już
        w roli mamusi...tak gładko Ci to poszło - gratuluję!!!!czekam na obszerniejszą
        relację,ucałuj synka - dzielny był baaardzowink
        • cardamomo Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 00:09
          Gratulacje Madziu!!! Wygląda na to, że będziesz musiała jako pierwsza wystąpić
          na wątku "Rówieśnicy".

          Julia jutro wychodzi do domu. Opiekę ma super. Wczoraj po południu wstała i się
          wykąpała. Już normalnie chodzi, nie bierze środków przeciwbólowych, zaczęła
          jeść. I jest TAAAKA szczęśliwa.
          Mona, chyba wykrakałaś z tym karmieniemwink Pierwszej nocy Miłosz rzeczywiście
          spał, a w drugiej był już głodny... Ugh, czy to zawsze tak jest z tym
          karmieniem, że cycki bolą, sutki pękają?
          Wczoraj myślałam, że rodzę... Miałam skurcze co 10 minut i najadłam się
          strachu, ale wszystko przeszło (na szczęście!!) i czekam grzecznie do 27.04.
          Wczoraj wybraliśmy się do znajomego fotografa, który uwiecznił moje brzuszysko
          i po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z tego JAK WIELKI jest mój brzuch.
          Patrzenie na niego z góry albo ukradkiem w lustrze nie oddaje powagi całej
          sytuacjiwink
          Cieszę się, że zostało tak niedużo czasu... Jestem już zmęczona niedołężnością,
          przygotowana psychicznie i czekam cierpliwie do wtorku.
          Dziś zadzwonili, że mebelki będą wcześniej (dziękuję niebiosom!), więc mam już
          praktycznie wszystko.
          Dziewczynki, czy noworodka przewozi się w foteliku samochodowym czy w gondolce?
          Fotelik wydaje mi się bezpieczniejszy, ale wolę zapytać.
          No i jak powinnam ubrać dzidziusia? jest teoretycznie ciepło, ale może
          przydałby się jednak jakiś kombinbezon? czy może wystarczy solidnie gruby
          kocyk? proszę, napiszcie mi.

          Pozdrawiam Was ciepło.
          Odliczam czas. Jeszcze trochę ponad 4 dni...
          Eliza
          • mamamona Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 00:24
            Magda!
            WIELKIE GRATULACJE! oboje z synkiem jesteście bardzo dzielni(mimo,że wcześniej).
            wszystkie trzymałyśmy tu za Was kciuki. cieszę się, że jesteście zdrowi, i że
            karmisz Lesia (chociaż oczywiście nie jest to warunek szczęścia wink))))
            gratulacje największe! niesłychane, czuję dreszcz podniecenia. i zazdrości, że
            Ty i Julia trzymacie juz swoje dzieci w ramionach.


            "Mona, chyba wykrakałaś z tym karmieniemwink Pierwszej nocy Miłosz rzeczywiście
            > spał, a w drugiej był już głodny... Ugh, czy to zawsze tak jest z tym
            > karmieniem, że cycki bolą, sutki pękają?"

            hmmmm..... tak jest raczej zawsze wink)) dużo rzadziej mamom i dzieciom udaje się
            od razu załapać osso chodzi wink)) a ssanie pobudza laktację, więc zanim się to
            mleczko pojawi, trzeba ćwiczyć (z ssakiem u piersi wink))
            ale pocieszę Cię Elizo, że najgorzej jest na początku. potem coraz lepiejwink))
            ja od mniej więcej 2 tygodni mam już mrowienie w piersiach, dosłownie czuję,
            jak tam buzuje wink)) ale synka chcę majowego!!!

            Elizo, Ty nam się tu nie rozkładaj, bo co będzie jak nie zdążysz na planowane
            cc?? jeszcze nam siłami natury urodzisz, hehe wink))

            jutro jest u nas koleżanka Polci z mamą. wspięłam się na wyżyny geniuszu
            (czytaj:wolnego czasu) i zrobiłam truskawkowe tiramisu z dodatku ellewink)) chyba
            pyszne, bo trochę podjadałam. a na głowne danie sałatka z jaj przepiórczych,
            pomidorków koktailowych, oliwek, krewetek, sera peccorino i mniam mniam, czegoś
            tam jeszcze...aaaa, rukoli! piesko droga, ale ostatnio wpadłam w manię
            rukolową wink))
            w poniedziałek przyjeżdża do nas teściowa do asysty i oczekiwania.
            no i pierwszy raz w życiu, dzięki synkowi udało mi się zarezerwować tydzień
            wakacji w sierpniu! jedziemy nad polskie morze, do Chłopów.
            co roku jest tak (w wolnym zawodzie), że wyczuwając dobry moment, po prostu na
            ostatnią chwilę wyskakujemy na dzikusa. dzięki Miłkowi są planowane wakacje wink))
            hurrrraaaaa

            mocne uściski
            Gratulacje dla Mam
            Mona
            • aniutek Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 03:54
              niesamowite :smile)) Magda wielkie, wielkie gratulacje smile
              czytalam Twoj post jak odcinek powiesci sensacyjnej, emocje ale emocje :smile))
              czekam teraz na zdjecia, Julia, Magda - nie kazcie zbyt dlugo czekac.
              Magdo, ja urodzilam sie hmmm 36 lat temu z waga 2200, Mama ubierala mnie w lalczyne ubranka,
              bardzo szybko dogonilam inne dzieci, jestem bardzo zdrowa, wyrosnieta smile

              mialam dzis przemila wizyte, 10 miesieczna corka z kolezanka. nie moglam dzieciaka z rak wypuscic, n
              iby juz duze dziecko a takie wydawalo mi sie malenkie, kruche, slicznie okraglutkie..... taaaaa nie moge
              sie doczekac ot co smile
              jutro wyruszma na poszukiwanie herbatki z lisci malin (heheheheh) podobno przyspiesza. u nas zrobilo
              sie naprawde cieplo ( na jednym z termometrow zobaczylam 29C...) spacerowalam dzis po miescie,
              spory dystans nawet, pozniej wzielam sie za zbijanie skrzynki na kwiaty kolo mojej restauracji,
              przestwaialam donice z jalowcem, jutro przytacham ziemie i posadze jakies pnacze ( zarazilyscie mnie
              waszym ogrodnictwem) chyba groszek bo musi pachniec smile moze to wszystko pospieszy moje
              brzuchowe dziecko ?
              aaaaa i polazlam do fryzjera, w koncu znalazlam dobrego :smile)) mam wlosy prawie na zapalke ale z
              charakterem i forma i planem, gotowe do zapuszczania heheheh tak wiec jestem gotowa, juz zupelnie.
              dzien zaczynam od zajrzenia na To forum takie ekscytujace sie zrobilo smile
              Kto nastepny???
              pozdrawiam
              anka
              • zaba_i_kijanka Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 09:17
                Magda gratuluje, to dobrze że maleństwo już zdrowiutkie teraz karmić i zaraz
                dogoni wielkością rówieśników. Naprawde gratuluje smile

      • mamakuba Re: Jednak kwietniówka... 23.04.04, 09:28
        Madziu,
        Wielkie gratulacje dla Ciebie i życzenia cudownego życia dla Lesia.
        Bardzo sie ciesze ze czujecie sie dobrze, że karmisz piersią bo to wiadomo
        ważne i zdrowe dla was obojga, ja mam jeszcze 13 dni ale robie co moge żeby
        urodzic szybciej, to czekanie mnie dobija.
        Daj znać jak założysz watek rówieśnicy i koniecznie daj zdjęcia na zobaczcie!

        pozdrawiam
        Ania + Pawełek
    • mamamona Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 00:43
      no własnie wink))
      Julię jutro puszczają do domu wink)
      a stolec był????
      • dona29 Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 08:50
        ha,ha,hawink))))skąd ja to znam????pozdrawiam ciepło i idę dalej pakować torbę
        szpiatlowawink))pa,pa
      • cardamomo Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 09:42
        jaki stolec, Juliowy czy Miłoszowy??????????????wink))
        Oj, Mona Mona. Jak tam Twój taras? ja wczoraj przytargałam następną partię i
        schowałam przed niemężem pod stół, bo mnie opieprza za łażenie
        i "nieodpoczywanie".

        Mój kot chyba coś wyczuwa, bo mnie z łap nie wypuszcza i non stop mi siedzi na
        głowie. Pilnuje mnie, czy co?

        Ja nie mam cyckowego mrowienia ani żadnej siary, więc trochę się martwię, że
        mój organizm śpi. Aha, Julia napisała mi dziś o 6 rano, że ma nawał pokarmu,
        więc wszystko się sprawdzasmile Ale dlaczego mały brzdąc najpierw musi
        zmasakrować matce cycki, co?

        No i jeszcze raz uprzejmie prosze o odpowiedź na moje zagajenie pt. jak mam
        dzieciaka ubrać jak będę wracała do domu. please!!!!!

        Uściski wiosenne
        • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 10:03
          Brzdac musi matce zmasakrowac cycki, bo po pierwsze ssie mocniej niz stado
          dopieszczajacych samcow a cycki delikatna sprawa wink)
          Po drugie- jak dwie osoby nie wiedza jak (czyli matka i brzdac) to jedno cos
          naknoci, drugie cos naknoci a cycki bola wink)
          A po trzecie- dobra wiadomosc dla tych co to planuja dwoje lub sie spodziewaja
          drugiego- za drugim razem cycki nie maltretuja sie prawie wcale albo tylko
          troszke. A te co planuje jedynaczka- i tak odcierpia swoje i w dodatku na
          przyszlosc sie nie przyda wink)))

          Carda ja ci pisalam o tych ciuchach- jak bedzie tak jak dzisiaj np. Zaloz body,
          spioszki, cos z dlugim rekawem a na to wszystko najwygodniej miec pajacyka z
          grubszej bawelny, weluru czy polarka ale cienkiego. I to wszystko w fotelik.
          Jesli bedzie chlodniej niz dzisiaj/ bedzie wialo/ bedziesz miala wyrzuty ze ci
          zmarznie- na to wszystko narzuca sie flanelowy kocyk. Acha, czapeczka
          oczywiscie jakas cienka. Mysle ze to wystarczy spokojnie, jak bedzie jeszcze
          zimniej- zawsze pozostaje spiworek do fotelika, chociaz mysle ze az tak zimno
          nie bedzie wink)
          Lepiej kilka cienkich warstw nic dwie grubsze w kazdym razie wink))
          Moj kot siedzi przy drzewku ktore rosnie obok naszego balkonu i pilnuje
          ptaszkow wijacych gniazdko. Malo ze skory nie wyskoczy ale ze to pers (chociaz
          skundlony) to ptaszki olewaja go z gory wink) I maja racje bo ten palant nawet
          jak kotleta zwinie to nie umie go zjesc- za duzy kawalek chociaz mieciutki... a
          co dopiero twardy niegotowany ptaszek wink)
    • majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 10:41
      Witajcie Mamusie!
      To juz ostatnie tygodnie i wyczekiwanie...
      Magda i Julia juz sie doczekaly - aaa, wlasnie, rozdwojone Mamusie, pamietajcie
      aby w wolnej chwili zamiescic jakies fotki waszych slodkich synków wink))
      Elizo, ja tez mam problem z przygotowaniem ubranek na wyjscie ze szpitala, Ty
      juz wkrotce, wiec wiesz w miare jaka bedzie pogoda, a ja nadal nie wiem kiedy
      sie rozsypie.. Chcialabym przygotowac mezulkowi ciuszki dla Malego,ale nie wiem
      jakie , chyba wydam mu instrukcje dopiero jak bedzie po nas jechal do szpitala.

      Sily witalne juz mnie opuscily, teraz jestem leniwa, snuje sie po mieszkaniu,
      poleze, pospie, poczytam... ahh ta ciaza wink

      Jesli chodzi o piersi i siare, to "kropelkuje" juz bardzo dlugo, a ostanio -
      wlasciwie od kilku dni wrecz "tryskam" (doslownie) dookola. Dziwny objaw,
      zuzylam juz prawie wszsytkie zapasy wkladaek laktacyjnych!!Wiem, ze te objawy
      wcale nie oznaczaja tego, iz bede miala duzo pokarmu albo wrecz przeciwnie, ale
      zastanawia mnie natezenie zjawiska wink
      Aaaa, mam pytanie, czy wkladacie cosik do lozeczka pomiedzy materac a
      przescieradelko? Widzialam takie maty zabezpieczajace materac przed
      ew.zmoczeniem, ale zastanawiam sie, czy jesli bedzie lato i goraco to czy
      Maluch sie nie ugotuje jescze przez dodatkowa sztuczna mate pod pleckami.
      Czekam na porade.
      Pozdrawiam
      Asio i Kubus (37 tydz)
      • wieczna-gosia majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 10:59
        gdzie kupowalyscie warszawianki?
        Sczegolnie o majtasy mi chopdzi- ja na razie widzialam po cenach
        nieprzyzwoitych- 20 zlotch za 4-5 sztuk. Tylko takie nieprzyzwoite ceny panuja
        czy gdzie ktos widzial taniej?
        A wkladki laktacyjne wielorazowe- mam na nie chrapke wink)
        Ktos gdzies widzial?
        • majowamamuska Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 11:10
          Nie odpowiem Ci Gosiu bo ja nie z Wa-wy ale zapytam Ciebie i reszte - jak to
          jest z tymi gatkami?
          W szkole rodzenia mowili (odradzali) i sama tez je widzialam - sa z
          takiego "materialu" jak "plasczyki" szpitalne - czyli nie przepuszczaja
          powietrza (ani w jedna ani w druga strone) hmm czy to sie nadaje? Chyba mozna
          sie w nich zagotowac? Chyba ze macie na mysli calkowicie inny produkt.... ???
        • dona29 Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 12:20
          juz pisałam ale gdzies się pochowało - kupiłam majtki od sprawdzonej przez mnie
          allegrowiczki - za 5 szt. zapłaciłam 6,60 zł -bodajże.Wkładki wielorazowe też
          są -i to w zupełnie przyzwoitych cenach.No chyba,że taki system kupowania Ci
          nie odpowiada - pozdrawiamwink)))
          • wieczna-gosia Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 13:16
            dona na allegro teraz nic nie ma
            system odpowiada mi jak najbardziej wink)
            • mamamona Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 13:21
              Gosiu,
              ja też na allegro kupowałam
              www.allegro.pl/show_item.php?item=23167007
              teraz nie ma, sprzedająca _katka (z Wilanowa wink))

              Gosiu, kilka podwójnych mam powiedziało mi,że przy pojawieniu się dzidziusia,
              starsze dzieci zareagowały wtórnym karmieniem - tzn. wróciły do pojenia się
              cyckiem wink)) czy u Ciebie kiedykolwiek pojawił sie ten problem??

              pzdr
              M
              • cardamomo Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 15:58
                Ja w kwestii majtasów i wkładek:
                - majtki kupiłam w Mothercare 5 szt za 19 zł, ale podobno można kupić w aptece
                przy szpitalu Czerniakowskim
                - wkładki mam jednorazowe Bella chyba, bez przyklejania do stanika
            • dona29 Re: majtasy jednorazowe i wkladki laktacyjne 23.04.04, 19:44
              ja właśnie od katki kupowałam - faktycznie - jakiś czas temu.Wiem jeszcze o
              aptece przy IMiD na Kasprzaka - ale nie mam pojęcia ile to tam
              kosztuje.Ponieważ allegro to ostatnio mój sposób na wszystkie(prawie )zakupy -
              będe śledzić dla Ciebie kwestę majtasów i wkładekwinkpa,pa
    • zaba_i_kijanka Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 11:59
      Papierowe majteczki widziałam w sklepie z art. dla dzieci przy dworcu
      wszchodnim a konkretnie na jego tyłach, a sama kupiłam w Piastowie 7 szt. za 9,5
      pytałam się i na Solcu i na Kasprzaka powiedziano mi że bardzo przydatne i
      można je nosić

      Moje maleństwo szaleje od wczoraj chyba ciasnawo się zrobiło i próbuje zrobić
      sobie więcej miejsca a miało w 9 mc. niewiele się ruszać a może szuka innej
      drogi by się wydostać bo taka pogoda aż chce się spacerować, na ulicach widze
      wszędzie wózki i bawiące się dzieci można dostać oczopląsu ja też już chce
      bardzo. Zrobiłam się taka leniwa godziny i dni mijają mi na niczym gdzieś
      uciekają niewiem dokąd tylko czekanie czy wy też tak macie?
      • majowamamuska Re: MAJ 2004 !!! 23.04.04, 12:15
        Aga, z tego co pamietam to mamy taki sam termin -18 maja wink))
        Moj Maluch tez sie wieci i to mocno, takze jak widac nie ma na to reguly, moze
        za jakis czas sie uspokoi i bedzie wyczekiwal wyjscia w blogim lenistwie -tak
        jak Mamusia hihi
        Dzisiaj albo w pon. ide na usg podpatrzec co slychowac w jego domku wink
        Mam nadzieje ze wszytko ok, ze nabral troche wagi, ze lozysko ok no i ogolnie
        musze sie dowiedziec co tam wewnatrz slychac!
        Juz niedlugo bedziemy sobie spacerowac z dzieciaczkamiwink)
        Kurka, czas leci, musze zamowic wozek i fotelik, bo zostane z reka
        w ....nocniku albo raczej pieluszcze hihi
        pozdrawiam
        Asio i Kubus (37 tydz)
    • madziki Fotki 23.04.04, 12:45
      Wrzuciłam fotki ze szpitala:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12169296
      • mamamona Re: Fotki 23.04.04, 13:34
        Magda!
        sliczne maleństwowink))
        już złożyłam Wam życzenia na zobaczcie, ale jeszcze raz dodam: niech się zdrowo
        chowa smile))))

        a ja dziś obudziłam się o 6 rano regularnymi skurczami. Paweł w panice mówi
        mi:przeciez większość dzieci rodzi sie nocą (bo tak uczą w szkole
        rodzenia wink)), ale przecież jego pierwsze dziecko urodziło się o 17.35, i akcja
        zaczęła się tak samo, więc w czym rzecz???
        najgorsze, że ja nie chcę kwietniowego synka wink)), hehe, całą ciążę czekałam na
        szybszy poród, a teraz chcę majowego Miłka wink)))
        skurcze jednak się rozeszły.
        była dziś u nas koleżanka Polci, niestety z alergią.
        szybko uciekły, bo Gaba tylko płakała sad((
        ale Polcia nie dała się sprowokować, i dobry humor wciąż jej dopisuje!

        Elizo, dołączam się do Gosi w kwestii ubrania: body, śpioszki, na to jakiś
        kaftanik/sweterek/bluza, paputki lub skarpetki, czapeczka bawełniana. jak
        bardzo zimno - kocyk. uchowaj dziecię od wiatru i przeciągów, a temperatura na
        pewno jej nie dokuczy wink))
        i fotelik samochodowy. na pewno nie gondola.

        a o kupkę u rodzącej to w każdym szpitalu pytają-i prywatnym i państwowym.
        i bez niej nie wypuszczą wink))
        ja leżałam 5 dni po urodzeniu Polci czekając aż zacznie na wadze wzbierać
        (!!!), i wciąz pytali: a stolec był??? u mnie codziennie, tylko dziecko mnie
        wiązało smile))

        pozdrowienia, jeszcze cała (mam nadzieję że do maja)
        Mona
        • mamamona MAJ 2004 23.04.04, 13:48
          jeszcze tylko szybko dodam, że jak te skurcze rano mnie męczyły, to się z
          Pawłem zaśmiewaliśmy: 23 kwietnia?? co to za data???
          mamy 27 kwietnia rocznicę ślubu, 4 maja ja mam imieniny, a 6 - Paweł urodziny.
          a 23??? cóż to za data??, hehe
          M
      • meg241 Re: Fotki 23.04.04, 13:50
        Madziu, gratuluję ślicznego i zdrowego synka!!!! Jest naprawde cudowny!!!!!!
        Strasznie zazdroszczę Tobie i Julii że macie juz swoje maleństwa po drugiej
        stronie brzuszkasmile))
        Ja chodze teraz na bardzo, bardzo długie spacerki z mężem, dobrze ze pogoda
        taka sliczna i słonko cudnie grzeje. Oj, tez juz bym chciała urodzić, bo co raz
        ciężej mi chodzic.Dziś w nocy miałam bardzo bolesne skurcze. W zyciu mnie tak
        nie bolało.Nawet wtedy w styczniu jak mi sie szyjka tam mocno rozwarła. Już
        myslałam ze zaczynam rodzic. No ale po godzinie skurcze zaczęły słabnąc aż w
        końcu ustały wiec poszłam dalej spac. Z jednejstrony cieszyła mnie mysl ze to
        moze juz a z drugiej myslałam:jeszcze nie teraz. Chyba zaczynam miec porzadnego
        stracha przed porodem.
        Mąz mi wróży poród na 3 maja. Ciekawe czemu??

        pozdrowienia

        Magda i Adrianek ( 38 tydzien)
        • cardamomo Re: Fotki 23.04.04, 15:40
          >>Brzdac musi matce zmasakrowac cycki, bo po pierwsze ssie mocniej niz stado
          dopieszczajacych samcow a cycki delikatna sprawa wink)

          ha, ha, ha, Gosiu, nieźle się uśmiałam!smile A u mnie w dodatku nie samiec mały,
          tylko samica, więc w genach nie ma dopieszczania.
          dziękuję za porady w kwestii ubraniowej - dobra wiadomość, że nie potrzebuję
          żadnego śpiwora, który bym pewnie raz założyła, bo upał przezież jak cholera.

          Julia właśnie dzwoniła, że są już w domu.
          Mona - stolec byłwink
          Pewnie Dżulia się wkrótce odezwie i wszystko Wam opisze.

          Madziu - już się wpisałam na Zobaczcie, ale jeszcze raz wielkie gratulacje z
          powodu Lesiasmile))))))
          Czekamy na wątek na Rówieśnikach, a tymczasem zaraz poprawię naszą listę wzorem
          Kwietniówek. U nich zawsze był pod tym względem porzundek, to i u nas też być
          musi!

          Uściski ciepłe,
          Eliza


          • cardamomo LISTA 23.04.04, 15:55
            Już urodziły:


            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160
            g. Miała termin na 13.05.04.
            JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55
            cm, 3310 g

            Oczekujące:

            > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
            > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
            Letycja
            > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
            > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
            > AGNIESZKA mama Magdusi (jaha_mama_magdy)-(28), Warszawa, t.03.05.04, płeć
            > nieznana
            > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
            > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, t. 4-8.05.04, Noah-synek
            > ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
            > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
            > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
            > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
            Michał,?,
            > MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
            > MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
            > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
            > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
            > MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
            > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
            > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
            > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
            > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
            > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
            > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
            > czyli bycza krew.
            > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
            > KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
            > DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
      • dona29 Re: Fotki 23.04.04, 19:56
        ..słodki cudny i dzielny facecikwink))Buzialki

        Dona
    • jaha_mama_magdy 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:02
      No i sie pospieszylam. 20.04 we wtorek o 15.22 urodzil sie nasz synek.

      Zupelnie niespodziewanie (o 12 mialam miec zdjety szew) ale o 6 rano odeszly mi
      wody i pojechalismy do szpitala. A o 15.22 synek byl z nami.

      Dzisiaj wrocilismy ze szpitala i powoli probujemy oswoic sie z nowa sytuacja.

      Pozdrawiamy wszystkie Mamy obecne i przyszle!!!

      Julio gratuluje!!!

      Aga
      mama Madzi (19.04.2001) i Maluszka (20.04.2004)
      • mamamona Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:21
        Aga!
        GRATULACJE! no muszę sobie w stopce taki tekst wpisać!
        Piękne masz daty urodzin Twoich dzieci smile))
        jak będzie miał synek na imię, i napisz coś o nim - ile waży, ile ma wzrostu i
        jak się czujecie oboje???
        życzę Wam wszystkiego najlepszego smile)))

        kurczaki, trzy medalowe miejsca już zajęte smile))))))
        mocne uściski
        Mona
      • zaba_i_kijanka Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:24
        Aga gratuluje!!! napisz wymiary maleństwa, bardzo szybko urodziłaś tego też Ci
        gratuluje, oswajajcie się z nową sytuacją i cieszcie się każdą chwilą
        Jak na pojawienie się maleństwa w domu reaguje Magda?
        Czy określenie Maluszek oznacza że nie macie nadal imienia ?

        Magda masz pięknego słodkiego synka,niech rośnie zdrowo

        Czekam na pozostałe zdjęcia od Julii i Agi

        Ciesze się Aga że twoje maleństwo rozrabia tak jak moje i ciekawa jestem czy
        nasze skarby urodzą się tego samego dnia?

        pozdrawiam cieplutko i jaszcze raz gratuluje mamusią utulcie swoje maleństwa
        • zaba_i_kijanka Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:27
          Za trzecim razem pisząc Aga oczywiśie miałam na myśli Asia przepraszam
          • majowamamuska Re: 20.04 mam synka!!! 24.04.04, 10:41
            a, nic nie szkodzi, nie ma za co przepraszac wink

            tez sie zastanawiam czy urodzimy tego samego dniawink
            roznie to bywa z tymi terminami..
            ja juz wyczekuje....
            z jednej strony chcialabym dociagnac do terminu a z drugiej strony chcialabym
            juz przytulic Maluszka...
            pozdrawiam
            Asio i Kubus (37 tydz.)
      • meg241 Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:42
        Gratulacje!!!!!!!!No to mamy kolejnego dzidziusia. Teraz to juz pewnie co
        chwile jakas bedzie rodzic.
        Ja tez czekam na wiecej wiesci o Twoim synku.

        pozdrowienia

        Magda i Adrianek( 38 tydzien)
      • dona29 Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 19:52

        -no i mi adrenalina nie chce spasc- bo co się wycisze po jednym porodzie,to juz
        następna dobra nowinawink)))Matko Boska - żebym się sama tylko nie pośpieszyła -
        bo mam czuja,że to już zupełnie nieługo...boje się tego długiego majowego
        weekendu...jakies cyrki szykuja w moim szpitalu MSWiA..winkGratuluję z całego
        serca i pozdrawiam ciepluteńkowink
        Dona
        • dona29 acha... 23.04.04, 19:54
          zapomniałam powiedziec,że dziś malgog się odzywała do mnie - nie bardzo
          miałysmy jak pogadać - ale wiem,że miała dziś jechac do szpitala i jak jej nie
          zostawią - odezwać się.Telefon milczy - więc niestety nic nie wiemwinkJak się
          dowiem - dam znać.Trzymajcie za Małgosię kciuczka - napewno się jej przyda.Pa,pa
          • aniutek synek Agi :) 23.04.04, 20:30
            Gratulacje- szybkosc godna pozazdroszczenia :smile))
            napisz cos wiecej o synku, no i czekamy na zdjecia.
            teraz juz tak bedzie caly czas, worek z dziecmi sie rozerwal, ale fajnie smile
            pozdrawiam Was wszystkie dziewczyny,
            anka
            • juliaaaaa Marzenia się spełniają 23.04.04, 21:03
              Kochane,

              BARDZO dziękuję wszystkim, które trzymały za mnie kciuki i myślały o nas.
              Wzruszyłam się dzisiaj czytając wszystkie gratulacje od Was. Choć znamy się
              głównie z Matrixa wink, poczułam, że wszystkie razem przechodziłyście ze mnątę
              ciążą. Jak wiecie od Elizki urodziłam wymarzonego synka. Jestem
              najszczęśliwaszą osobą na świecie. Wymarzyłam sobie synka, który byłyby podobny
              do mojego Ukochanego i wszystko się spełniło. Mam maleńką kopię osoby mi
              najbliżej smile)))) A mój mąż sprawdza się lepiej niż idealnie w roli tatusia.
              Życzę Wam, żebyście były tak szczęśliwe, jak ja teraz.

              Jesteśmy już w domku i próbujemy zorganizować nasze życie we trójkę, co sprawia
              nam wiele radości. Wiem, że już z niecierpliwością oczekujecie swoich maleństw
              i jestem pewna, że kiedy już przyjdą na świat, oszalejecie ze szczęścia - tak
              jak ja. Troszkę cierpliwości.

              Magda, Agnieszka - bardzo cieszę się Waszym szczęsciem i gratuluję synków. A
              zatem na razie na naszym wątku faceci górą smile Piszcie jak najwięcej o Waszych
              pociechach i niech rosną Wam zdrowo. Chyba czas najwyższy utworzyć nowy wątek
              na rówieśnikach. Co Wy na to?

              Jutro napiszę więcej, bo teraz bierzemy się za kąpiel Naszej Wielkie Miłości

              Julia
      • mstopka Re: 20.04 mam synka!!! 23.04.04, 21:05
        Aga gratuluję. Życzę powodzenia. Niech synuś rośnie duży i będzie zdrowy.
        Jak się oswoisz z nową sytuacją i będziesz miała TROSZKĘ wolnego czasu napisz
        coś więcej i zamieść zdjęcia maluszka.

        Mamuśki troszkę Wam zazdroszczę, że macie swoje dziubki przy sobie. Możecie je
        przytulić i ucałować. I najważniejsze - przeżyłyście poród (Brrrr).

        Myślę, że już co chwilę będziemy się dowiadywać o kolejnych narodzinach. Jakie
        to fajowe.
        Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe Mamuśki.
        Marta i Filip (jeszcze w brzuszku)
        • kmiszka Re: 20.04 mam synka!!! 24.04.04, 06:06
          witajcie!
          Gratulacje dla Magdy i Agi!!!!!!!! Niech Wasze maleństwa zdrowo rosną!!

          Padło pytanie o wielorazowe wkładki laktacyjne, na allegro ciągle ich nie ma, a
          mnie się przypomniało że widziałam takie w mothercare.

          Ciekawe czy zdążę zająć czwarte, punktowane miejsce?? chyba nie - skurcze są,
          coś tam się rozwiera bo boli wieczorami, ale to jeszcze nie jest coś
          konkretnego (chyba).

          Pozdrawiamy
          Ola i 39-tyg. Gabrysia
          • mamamona MAJ 2004 24.04.04, 10:13
            > Ciekawe czy zdążę zająć czwarte, punktowane miejsce?? chyba nie - skurcze są,
            > coś tam się rozwiera bo boli wieczorami, ale to jeszcze nie jest coś
            > konkretnego (chyba).


            hehe, no Olu, start! bo i ja mam regularne skurcze co ok.5minut. dzwoniłam do
            lekarza, jeszcze z godzinkę mam poczekać, a potem szpula! do szpitala wink)))
            zobaczymy która pierwsza wink))

            ja wciąż liczę,że się rozejdzie i Miłek będzie majowym chłopcem,ale ponieważ to
            mój drugi poród, to niestety, wygląda to zatrważająco regularnie wink))

            mocno Was ściskam, jak urodzę - Paweł da znak smile))))

            no MATKI, nadchodzę!!!!
            Mona
            • majowamamuska Re: MAJ 2004 24.04.04, 10:37
              Gratuluje Aga!!!
              No to juz mamy trzy rozdwojone Mamuski wink
              a jak widze tzn czytam wink kilka kolejnych (Ola, Mona) juz czeka w blokach
              startowych hihihi
              Bardzo sie ciesze!
              Mona,Ola, trzymam kciuki!
              Czekamy na wiesci wink
              Elizo?Jestes??? Bo zastanawiam sie czy to Ty nie objelas zaszczytnego 4 miejsca
              w naszym majowym rankingu wink
              Asio i Kubus (37 tydz)
              • jagiellonka4 Re: MAJ 2004 24.04.04, 13:52
                jejuśku trzy dni przerwy w dostępie do sieci i trójka maluszków pojawia się na
                naszym wątkusmile

                Wszystkim szczęśliwym mamusiom najserdeczniejsze gratulejszyn, supcio już
                jesteście "po" szczęściary.

                Madziu Lesio jest uroczy, pozostałe mamuśki umieśćcie też jakieś zdjęcia, w
                miarę możliwości. ja mam jeszcze miesiąc więc sobie chociaż sobie popatrzę co
                mnie czeka.

                Gosiu, jeśli chodzi o majtochy, to kupiłam je w aptece w Wola Park, wiem też że
                są do kupienia w Forcie Wola. Za paczkę 6szt. (w dwóch kolorach, a co jak
                szaleć to szalećsmile) zapłaciłam coś około chyba 7 PLN. Jedyny problem jaki
                miałam to rozmiar jaki wybrać. dla bezpieczeństwa kupiłam o dwa więszy niż
                normalnie, bo to przeciez jeszcze ta pielucha dochodzi.

                Mój brzusio się od kilku dni systematycznie się opuszcza, mnie łatwiej się
                oddycha i przsetała mnie męczyć zgaga. super sprawa. A jeśli chodzi o ruchy
                dziecka - czasami mam wrażenie że siedzi tam jaki sportsmen, bo tak pedałuje
                kończynami jak jeszcze nigdy. A przecież ma mieć mniej miejscasmile

                Mona teraz to się z nas nie nabijasz?? Poważnie akcja się zaczęła? To Paweł
                czekamy na infosmile

                My dzisiaj mamy pracowity dzień - wzięliśmy się za malowanie pokoiku, głownie
                to Pawcio ja go wspieram duchowo, ale może pozwoli mi machnąć kilka razy?
                Zobaczymy...

              • wieczna-gosia Re: MAJ 2004 24.04.04, 14:50
                No super super majowki sie sypia wink))
                Wczoraj maz walnal mnie w nerw kolanowy (nichcacy zeby nie bylo) zalalam sie
                lzami, po czym wylazlo ze mnie troche czopa bo calkiem konkretnych i
                regularnych skurczach.
                Pognalam wiec klusem do wanny, walnelam sobie kapiel ale sie rozeszlo wink)
                I dobrze- przed 15 maja nie mam czasu rodzic wink)
                • kmiszka Re: MAJ 2004 24.04.04, 17:39
                  No to Mona chyba będzie czwarta!!!
                  Ja byłam rano na KTG, bo mam zalecone kontrole w związku z przygodami
                  ciśnieniowymi, i pani doktor bo badaniu i stwierdzeniu 2,5 cm rozwarcia
                  zasugerowała żebym już została. Terefere. Podpisałam że się nie zgadzam -
                  miałam okazję się przekonać że szpital to nie jest dobre miejsce na rozpoczęcie
                  akcji. Stresujące otoczenie, suche powietrze i ten szpitalny zapach - bardzo
                  skuteczne hamulce... Kolana i uda aż mi się sama zaciskały.
                  Ale może dzisiaj wieczorem coś się rozkręci???? Mała mogłaby byc w niedzielę
                  urodzona - jak jej matka, to dobrze wróży na przyszłość wink)))
                  pozdrawiamy
                  Ola i Gabcia
                  • pola777 Re: MAJ 2004 24.04.04, 19:15
                    No dziewczeta, dlugo mnie nie bylo widze ze sie posypalo!!!!! GRATULACJE dla
                    wszystkich.
                    Mam dla Was wiadomosc- musze zdetronizowac Julie- od 9 dni jestem juz mama, moj
                    maly przyszedl na swiat dokladnie 15. 04. 04 o 22.45- zaraz po usunieciu krazka
                    i odstawieniu fenoterolu. Skurcze 3 godziny, parcie 5 minut, znieczulenie
                    zewnatrzoponowe-bylo tak latwo ze wynagrodzilo mi to cala moja problemowa
                    ciazesmile
                    Eliza, wysylam Ci foto na email, napisze do Ciebie dluzszy list wkrotce,
                    narazie jestem zakopana w pieluchach i zawalilam pare nocek.
                    Buziaki dla wszystkich i powodzenia..!
                    • kmiszka LISTA 24.04.04, 21:15
                      W ramach wicia gniazda - troche uporządkuję dokumentację.

                      Już urodziły:

                      MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160
                      g. Miała termin na 13.05.04.
                      POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Noah(?), termin 4-
                      8.05.04.
                      AGA (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22 synek, termin
                      był na 03.05.04.
                      JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55
                      cm, 3310 g

                      Oczekujące:

                      OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                      ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
                      Letycja
                      MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, t. 02.05.04, Miłosz
                      MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                      RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                      ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                      ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
                      MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                      ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                      Michał,?,
                      MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                      MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                      MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                      BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                      MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                      ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                      MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                      MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                      AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                      ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                      GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                      czyli bycza krew.
                      PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                      KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                      DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
                      • zaba_i_kijanka Re: LISTA 24.04.04, 23:00
                        Prosze bardzo człowiek dzionek nie zagląda a tu następne dzieciątko Pola
                        gratuluje napisz coś więcej o swoim maluszku
                        a kolejne widocznie w drodze albo już właściwie jest tylko szczęsliwy tata
                        zapomniał się odezwać
                        Ja myślałam że główna walka rozegra się w okolicy 1 maja -tak na pierwsze UE
                        dzieciątko a tu proasze "majóweczki" sypią się jak z rękawa mimo to można
                        ogłośić konkurs na pierwszego obywatela-obywatelkę UE hihi zobaczymy która wygra
                        pozdrawiam
                        • mamamona Re: LISTA 24.04.04, 23:31
                          No dobra, jak chciałyście to pisze teraz tatko Polci i Miłka.

                          Tak ! Taaaak!!! Mały jest już po tej stronie brzuszka.
                          Teraz po kolei. Skurcze zaczęły się już o dziewiątej rano i tak co 5 minut nowy
                          atak aż do 14-tej. O 10-tej zadzwoniliśmy po rodziców żeby miał się kto Polcią
                          zająć. A rodzice z Lublina myk myk i o 13-tej byli już u nas.Buzi buzi i
                          pędzimy na porodówkę.Monikę fatalnie trzęsło w tym samochodzie i myślałem że w
                          nim urodzi. Na porodówce przemęczyliśmy się do 17-tej (czytaj:przemęczyła.U
                          mnie nogi trochę watowate ale stałem dzielnie na posterunku u wezgłowia.) No i
                          wtedy zaczęły się konkrety: parcie,płacz,trochę strachu i ból, a na koniec
                          zielone wody i okręcona szyjka pępowiną.Nikt na szczęście nie wpadł w
                          panikę.Położna sprawnie wyjęła i odcięła bobaska(szkoda że nie ja ) i o 17.45
                          czasu środkowoeuropejskiego był już na powierzchni. Zapłakał biedaczysko
                          cichutko stwierdzając pewnie "cholera Polska, A mogłem wylądować choćby w
                          Szwajcarii". Ale płacze naprawdę bosko.Tak cichutko i nienachalnie. A Monika po
                          2 godzinach leżenia na bloku porodowym wstała dziarsko i sama poszła na salę
                          poporodową (nr 1 zaznaczam jakby ktoś chciał nas odwiedzić). Zuch dziewczyna.
                          To narazie tyle.Jak coś mi się przypomni to jeszczę napiszę.

                          • dona29 Gratulacje;-))))) 25.04.04, 19:18
                            dla Poli i Monikiwink))
                            ..trochę zazdroszczę,trochę podziwiam...ale i tak wiem,że przyjdzie kryska i na
                            mniewink))U malgog jak na razie wszystko ok - jest w domu - w razie jakiś
                            nowości będę opowiadaćwink
                            Dona
                      • kmiszka gratulacje i LISTA 24.04.04, 23:45
                        no no no!
                        Mona sie postarała!!! Gratulacje dla Moniki i dla dzielnego tatusia. Niech się
                        Miłosz zdrowo chowa a gwiazdka pomyślności nigdy mu nie gaśnie.
                        A ja mam chyba jeszcze szansę wygrać w wyścigu mam dziewczynek... Chyba że
                        Eliza coś wykręciła, bo milczy podejrzanie.
                        Oto lista:

                        Już urodziły:

                        MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160
                        g. Miała termin na 13.05.04.
                        POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Noah(?), termin 4-
                        8.05.04.
                        AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
                        synek, termin
                        był na 03.05.04.
                        JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55
                        cm, 3310 g
                        MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 synek Miłosz,
                        termin 02.05.04.

                        Oczekujące:

                        OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                        ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
                        Letycja
                        MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                        RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                        ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                        ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
                        MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                        ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                        Michał,?,
                        MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                        MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                        MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                        BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                        MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                        ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                        MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                        MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                        AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                        ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                        GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                        czyli bycza krew.
                        PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                        KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                        DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA


                        • aniutek Re: gratulacje i LISTA 24.04.04, 23:51
                          :smile)))
                          ale sie porobilo, tyyyle nowych chlopakow na Swiecie :smile)
                          Gratulacje dla Mony i Poli, czekamy teraz na fotki Waszych pociech.
                          ciekawe, kto bedzie mial pierwsza dziewczynke.....
                          u mnie nic, skurcze sa ale nierytmiczne, przychodza i znikaja
                          ja tez juz chce miec dziecko po tej stronie brzucha!!!!!
                          sciskam nowych Polakow smile
                          pa anka
                          • kmiszka LISTA - c.d. 25.04.04, 06:30
                            Witajcie przy niedzieli!

                            Poprawię bo jeden istotny szczegół odnośnie Miłosza Mony mi uciekł.

                            Już urodziły:

                            MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160
                            g. Miała termin na 13.05.04.
                            POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Noah(?), termin 4-
                            8.05.04.
                            AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
                            synek, termin był na 03.05.04.
                            JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55
                            cm, 3310 g
                            MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
                            synek Miłosz, termin 02.05.04.

                            Oczekujące:

                            OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                            ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
                            Letycja
                            MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                            RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                            ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                            ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
                            MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                            ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                            Michał,?,
                            MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                            MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                            MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                            BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                            MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                            ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                            MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                            MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                            AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                            ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                            GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                            czyli bycza krew.
                            PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                            KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                            DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA

                            • mamakuba Re: LISTA - c.d. 25.04.04, 11:14
                              A co ty kmiszka o 6:30 na internecie siedzisz , spania nie masz?
                              Wyspij sie póki czas !
                              A teraz gratulacje dla wszystkich "majowych " he, he mamuś i tatusiów! Dawajcie
                              szybko zdjęcia na zobaczcie bo jak na razie tylko madziki stanęła na wysokości
                              zadania i pochwaliła sie swoim Lesiem. Przez ta nerwową atmosferę na forum w
                              piątek w nocy miałam bóle brzucha, ale sie niestety rozeszły więc czekamy dalej
                              na naszego Pawełka. Jak czytam wasze posty to mi się łezka w oku kręci, bo
                              pamiętam dzień narodzin mojego pierworodnego Kubusia i jak do tej pory to
                              były najpiękniejsze chwile w moim życiu. A juz za kilka dni, powtórka z
                              rozrywki. Więcej jak dwójki dzieciaków nie planujemy więc troche mi szkoda że
                              to już oststni raz, chociaż brzucha mam juz serdecznie dośc to jeszcze bym
                              tak urodziła z piątke dla tej cudownej chwili kiedy dziecko jest juz po tej
                              stronie. Dla tych pięknych pierwszych dni razem i uczucia ogromnego szczęścia.
                              CPozdrowienie raz jeszcze dla wszystkich rozdwpjonych mam ich maluszków i
                              tatusiów i tych wszystkich, które jeszcze czekają.
                            • juliaaaaa Gratulacje dla Poli i Mony 25.04.04, 11:14
                              Pola, Mona, serdeczne GRATULACJE!!! Ale superowo, że Wy też już macie swoje
                              maluszki. Niech Wam rosną zdrowo i pięknie. Gratuluję dzielności przy porodzie.
                              Wracajcie szybko do kondycji i koniecznie podajcie więcej szczegółów na temat
                              dzieciaczków.

                              No, dziewczyny, która następna? Olu, widzisz, miałyśmy prowadzić, a Ty ciągle
                              dwa w jednym... Nie lenić się wink Ale fajnie tak czytać o nowych narodzinach.
                              Cud po cudzie... I sami faceci. Przydałaby się jakaś dama

                              Całuje
                              Julia
                              • zaba_i_kijanka Re: Gratulacje dla Mony 25.04.04, 12:15
                                Monice i Pawłowi gratuluje macie parkę dzieciątek, jestem ciekawa jak Polcia
                                zareaguje na młodszego braciszka
                                to niesamowite jak małe żabki pokazują się na świecie łzy mam w oczach niewiem
                                jak doczekam terminu czytając o kolejnych narodzinach; no to dwa konkursy do
                                rostrzygnięcia czekamy

                                a moje maleństwo zmieniło dziś strone brzucha i teraz baraszkuje po lewej
                                stronie a właściwie wygląda tak jakby wystawiło pupine na bok a prawa strona
                                była pusta ale głowa jest za ciężka więc już mi się chyba nie przekręci
                                nieprawidłowo ale to co wyprawia wygląda dziwnie i śmiesznie.

                                pozdrwiam
                                • pati_pati GRATULACJE dla wszystkich mam 25.04.04, 12:41
                                  Witam i na wstępie gratuluję wszystkim kobitkom, które już urodziły swoje
                                  pociechy.
                                  Nie było mnie tu już z 1,5 miesiąca, ale ostatnio bardzo dużo się u mnie
                                  działo. Zacznę od tego, że mieliśmy włamanie do domu i wynieśli nam między
                                  innymi notebooka, tak więc tym samym straciła dostęp do internetu.
                                  Tak się wkurzyłam, że mało co nie urodziłam. Ale na szczęście szybko ochłonęłam
                                  i wytłumaczyłam sobie (trochę zdrowego rozsądku jeszcze mam), że nie mogę teraz
                                  się denerwować bo to szkodzi mojemu maleństwu.
                                  Tak więc siedzę teraz w kafejce internetowej i nadrabiam braki w czytaniu forum.
                                  U mnie w domu sajgon i mam nadzieję, że urodzę w terminie a nie jak część z Was
                                  dużo przed, bo jesteśmy w trakcie remontu. Właśnie wczoraj wyszła ekipa, która
                                  robiła nam kuchnie (łacznie z położeniem nowej glazury i terakoty). Jeszcze w
                                  nocy mąż z kolegą szaleli i kładli gładzie szpachlowe w kuchni i w sypialni,
                                  gdzie planujemy gniazdko dla maluszka. Od poniedziałku kładzieny tapety (takie
                                  słodkie - żółte w gwiazdki i misiaczki no i panele. Potem zostaną jeszcze
                                  porządki. Tak więc lepiej jakby mały Patryczek (bo tak będzie miała na imię
                                  nasz syneczek) zechciał jeszcze troszkę pomieszkać w brzuszku. Na szczęście
                                  zakupy już zrobiłam (mam na myśli wyprawkę). Zostało nam jeszcze oderbać
                                  łóżeczko no i wszystko poprać - a czasu coraz mniej.
                                  Jeszcze raz uściski dla wszystkich kobitek.
                                  Pozdrawiam
                                  Patrycja
                              • mstopka Re: Gratulacje dla Poli i Mony 25.04.04, 12:58
                                Gratulacje dla nowych mamusiek i tatusiów. Niech Wasze dzieciaczki rosną
                                zdrowo. A Wy mamusie szybciutko wracajcie do formy i koniecznie napiszcie
                                więcej o swoich dzieciaczkch. Czekamy również na zdjęcia.
                                Jak narazie mamy pięciu wspaniałych mężczyzn.
                                Tak akurat się składa, że co wchodzę na forum to mamy nowego dzieciaczka. I
                                ciągle się wzruszam i łezka kręci mi się w oku. Ja też tak chce. Mąż mówi, że
                                doczekam terminu, a ja już chcę mojego bobasa i nie chcę czekać tak długo
                                (matko to w zasadzie tylko dwa tygodnie). A mój malutek ciągle myszkuje w
                                brzuszku i wierci się niesamowicie i wystawia swoje stópki.
                                Przesyłam całuski.
                                Pozdrawiam Was gorąco.
                                Marta i Filip (2w1)
                                • cardamomo Re: Gratulacje dla Poli i Mony 25.04.04, 14:21
                                  Gratulacje dla następnych Mamuś!
                                  Ja się dzielnie trzymam, choć brzuchem prawie wycieram podłogę.
                                  dziś byliśmy u Julii napatrzeć się na małego Miłoszka i jego urocze stópki jak
                                  z katalogu. Julia ma brzuch jak modelka i biuścik no no... Tak sobie myślę, że
                                  tego lata wszystkie będziemy niezłymi laseczkami. Prawdziwy "Słoneczny Patrol";-
                                  )

                                  Syneczek Poli ma na imię Dylan i jest śliczny. Moim zdaniem podobny do Tatusia
                                  (widziałam już zdjęciasmile)

                                  Euforiw mnie nie opuszcza, a dziś robię ostatni "niedzielny" obiad. Może
                                  nagotuję gar kisielku z kleksem śmietany (jak w przedszkolu).

                                  Uściski dla Was wszystkich!
                                  Eliza
                                  • kmiszka LISTA 25.04.04, 15:45
                                    Wielkie gratulacje dla Poli, imię jest śliczne! No i od razu uzupełniam, żeby
                                    bałaganu nie było.

                                    Już urodziły:

                                    MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm, waga 2160
                                    g. Miała termin na 13.05.04.
                                    POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Dylan, termin 4-
                                    8.05.04.
                                    AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
                                    synek, termin był na 03.05.04.
                                    JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz Feliks, 55
                                    cm, 3310 g
                                    MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
                                    synek Miłosz, termin 02.05.04.

                                    Oczekujące:

                                    OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                                    ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
                                    Letycja
                                    MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                                    RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                                    ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                                    ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
                                    MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                                    ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                                    Michał,?,
                                    MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                                    MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                                    MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                                    BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                                    MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                                    ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                                    MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                                    MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                                    AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                                    ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                                    GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                                    czyli bycza krew.
                                    PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                                    KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                                    DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA


                                    Ja się tak mocno zasugerowałam tym, że wczoraj lekarka chciała mnie zostawić w
                                    szpiatalu, 'bo zaraz urodzę', że całą noc budziłam się sprawdzając czy wody mi
                                    nie odchodzą.. Stąd moja obecność tutaj o 6.30. Ale odbiłam sobie drzemką od 13
                                    do 15.
                                    I proszę nie poganiać koleżanki już wysypane, bo to wiele z Was się
                                    pospieszyło, my się nie ociągamy - ja np. mam jeszcze cały 1 dzień do
                                    terminu wink Jak się nic nie ruszy to planuję wieczorem do kina na Kill Bill,
                                    chociaż ta druga część ponoć nie jest taka brutalna, także nie wiem czy seans
                                    poskutkuje... Najwyżej po kinie zgwałcę męża. I pognam do wanny, jak to zwykła
                                    czynić Wieczna Gosia.

                                    papa
                                    • mamakuba Re: LISTA 25.04.04, 19:32
                                      Trochę porządku wprowadzam jesli chodzi o terminy i GODZINY przyjścia maluchów
                                      na świat

                                      > Już urodziły:

                                      > POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., g. 22.45 synek Dylan, waga...,
                                      wzrost ....termin 4-8.05.04.
                                      MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. g. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
                                      2160g. termin na 13.05.04.

                                      > AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
                                      > synek,waga? wzrost ? termin był na 03.05.04.
                                      > JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
                                      Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin ........
                                      > MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
                                      > synek Miłosz, waga....wzrost....termin 02.05.04.
                                      >
                                      > Oczekujące:
                                      >
                                      > OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                                      > ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
                                      > Letycja
                                      > MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                                      > RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                                      > ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                                      > ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
                                      > MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                                      > ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                                      > Michał,?,
                                      > MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                                      > MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                                      > MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                                      > BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                                      > MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                                      > ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                                      > MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                                      > MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                                      > AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                                      > ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                                      > GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                                      > czyli bycza krew.
                                      > PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                                      > KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                                      > DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
                                      >

                                      Drogie mamuśki proszę szybciutko uzupełniac bo nam się bałagan zrobi!
                                      A jutro zajrzyjcie na zobaczcie! mojego "starego" synka.

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9086835
                                      pozdrawiam
                                      Mamakuba
                                      Ania - mama Kubusia maj 2002
                                      • kmiszka LISTA 25.04.04, 19:46
                                        Hej
                                        Nie żebym sie czepiała ale proszę bezpodstawnie nie detronizować Magdy!!! wszak
                                        godzina 1 w nocy (w dzień zresztą teżwink))) jest wcześniej niż 22!

                                        Już urodziły:

                                        MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
                                        2160g. termin na 13.05.04.
                                        POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
                                        waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.
                                        AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
                                        synek,waga ........., wzrost ......., termin był na 03.05.04.
                                        JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
                                        Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.
                                        MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
                                        synek Miłosz, waga...., wzrost...., termin 02.05.04.

                                        Oczekujące:

                                        OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
                                        ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
                                        Letycja
                                        MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
                                        RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
                                        ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
                                        ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
                                        MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
                                        ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
                                        Michał,?,
                                        MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
                                        MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
                                        MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
                                        BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
                                        MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
                                        ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
                                        MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
                                        MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
                                        AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
                                        ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
                                        GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
                                        czyli bycza krew.
                                        PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
                                        KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
                                        DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
                                        • madziki Re: LISTA 25.04.04, 21:17
                                          Widzę, że rozpoczynam to piękną listę, a byłam gdzieś w środku. wink
                                          Gratuluję kolejnym mamusiom! Czy też jesteście tak zakręcone? Budzenie się co
                                          trochę już dopracowałam przed porodem, ale mimo wszystko przysypiam jak tylko
                                          zaczynam karmić synka. Jestem zakręcona jeśli chodzi o dietę karmiącej. Nie
                                          sądziłam, że jest aż tyle ograniczeń! Była u mnie położna i klarowała co mogę,
                                          czego nie. Wszystko może powodować alergie albo inne takie tam... Zgłupieć
                                          można.
                                          Kąpieli dopiero się uczymy. Tak naprawdę nikt nam nie pokazał jak to robić. Na
                                          kursie dość dziwnie to prezentowano. Zresztą mój synek jest tak malutki, że tym
                                          bardziej jest to trudne. Do tego wszystkie ubranka są na niego za duże.
                                          Zasypiam, zaraz biorę synka do łóżka i śpimy.
                                          • dona29 wieczna gosia 26.04.04, 10:38
                                            ja na chwilę i juz zmykamwink
                                            Gosiu,
                                            na allegro znalazłam wkładki laktacyjne wielorazowe i majtasy Chicco- daj znać
                                            czy jeszcze ich poszukujesz
                                            Dona
                                          • cardamomo Re: LISTA 26.04.04, 10:40
                                            Mony nie ma, to cicho tu jakoś...
                                            a ja zaczynam odmierzać czas do godziny "0".
                                            Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za 27 godzin będę matką... Bardzo
                                            podniecająca perspektywa i słońce wyszło, żeby cieszyć się jeszcze bardziej.
                                            Powinnam dziś zmienić opony i umyć samochód. Zrobić zapasy chleba i kupić
                                            jakieś ostatnie pierdoły dla dzidziusia, a najchętniej zakopałabym się w
                                            pościeli i spała do rana, bo NIC MI SIĘ NIE CHCE ROBIĆ.
                                            Czy Wy też tak macie?

                                            Pozdrawiam Was ciepło, Matki Polki!
                                            • jagiellonka4 Re: LISTA 26.04.04, 11:08
                                              Mona gratuluję!!! 24.04.piękna datasmile
                                              No Moje Drogie Panów już u nas sporo, teraz do roboty dziewczynkismile POkazywać
                                              się po tej stroniesmile Ola czy Eliza, która z Was rozpocznie?? Ja pewnie zamknę
                                              naszą listę, ale wiecie co przestaję się bać jak Wy dajecie radę to ja też dam!
                                              Teraz bardziej się zastanawiam, jak poradzęsobie z tymi wszystkimi pokusami
                                              będąc na diecie karmiącej?

                                              Lenistwo ogarnia mnie okropne, a ponieważ mój porszczek stoi cały czas w
                                              warsztacie tym bardziej nie chce mi się nigdzie ruszać. A ja myślałam, że to
                                              tylko ja się ociągam ze zmianą opon na letnie - a tu proszę nie jestem jedynasmile
                                              Tak swoją drowgą to chyba trzeba to szybko zrobić bo się ponoć okropnie niszczą
                                              zimówki przy takiej pododziesmile

                                              pzdr

                                              • majowamamuska kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 11:45
                                                Witajcie!
                                                Gratulacje dla Poli i Mony!!!
                                                Czekamy na wiecej szczegolow dotyczacych Waszych POCIECH!!
                                                Wiem, ze rozdwojone wink Mamusie spedzaja teraz czas ze swoimi dzieciaczkami, ale
                                                nie zpominajcie o nas, naskrobcie cos wiecej i wklejcie fotki wink))

                                                U mnie jak narazie na nic sie nie zanosi, jutro kontrola u lekarza - pewnie sie
                                                zdziwi jak mnie zobaczy 2w1, sam przeciez dal mi niewiele czasu...
                                                Tez mam strasznego lenia...nic, absolutnie nic mi sie nie chce!!
                                                Mam problem-jak dla mnie gigant!Nadal nie wybralam wozka... Przez podwyzke
                                                VAT-u od maja w sklepach kiepsko, a na zamowienie czeka sie dlugo i zakup juz w
                                                nowej cenie. A ja nadal nie wiem czego chce, w sumie kupilabym najpierw fotelik
                                                (w czyms synka musze przywiezc ze szpitala) ale jak wybrac fotelik, skoro nie
                                                wiem jaki wozek nabede ( a chcialabym zeby fotelik byl mocowany na stelazu
                                                wozka). Zastanawiam sie nad inglesina magnum, implast driver 3xl, peg-perego
                                                converse.... ahh sama nie wiem czego chce... Cala reszte wyprawki juz
                                                skompletowalismy, zostal tylko wozek, kurcze wszsytkie sa takie drogie....
                                                zastanawiam sie juz nawet nad uzywana inglesina magnum a potem super lekka
                                                parasolka, ppconvers - super, ale fotelik do niego bardzo drogi!
                                                Jak u Was z wyborem pojazdu dla potomka? Jakie modele wybralyscie i dlaczego?
                                                Poradzcie prosze, bo ja juz naprawde nie wiem, im dluzej szukam (od
                                                pazdziernika!!!) tym mi ciezej, a im blizej porodu tym jescze gorzej!!!
                                                bezwozkowa crying Aska i Kubus (37 tydz)

                                                • jagiellonka4 Re: kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 12:14
                                                  Asiu, my kupiliśmy multiplę at bebecara. do tego fotelik mocowany na stelażu i
                                                  tu masz wybór albo polski troszkę tańszy albo oryginał. Na stronie
                                                  www.bobokomis.com.pl jest nawet fabrycznie nowy bebecar i cena moim zdaniem
                                                  jest zachęcająca. Jeśli chodzi o foteliki to podobno od maja mają być tańsze ze
                                                  względu na VAT. Teraz jest 22 a ma być 7 - tak słyszałam.

                                                  Mnie zależało głównie na dużych pompowanych, skrętnych i łożyskowanych kołach.
                                                  Poza tym podobał mi się jeszcze Mutsy, ale on ma mniejszy kosz na zakupy.

                                                  POwodzenia w wyborzesmile
                                                  Kasia
                                                • mamakuba Re: kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 12:19
                                                  Gdybym się pozbyła sterego wózka po Kubusiu, to kupiłabym MIKADO kosztuje 600
                                                  zł, ma opcje spacerowąi gondole wyciąganą . Nasz pierwszy Mikado sie sprawdził
                                                  i dlatego wybrałabym go po raz drugi bo mi sie opatrzyły kolory starego. A
                                                  poza tym nie jestem zwolenniczka zakupu wózka za 3000 zł na jakies 8-10
                                                  miesięcy, ale to oczywiście moje zdanie.
                                                  pozdrawiam
                                                  ania
                                                  • majowamamuska Re: kwietnioweczki/majoweczki ;) 26.04.04, 13:58
                                                    dzieki dziewczyny, czekam na wiecej opinii
                                                    Aniu, czy znasz moze stronke z wozkami Mikado? Chyba nie maja swojej strony,
                                                    albo ja tak kiepsko szukam...
                                                    Tez mi sie nie usmiecha wydawac duzo na wozek, a te co wczesniej wymienilam do
                                                    tanich nie naleza...
                                                    dlatego rozpaczliwie szukam, jak narazie w internecie....
                                                    pozdrawiam
                                                    asia
                                        • mamakuba Re: LISTA 26.04.04, 12:13
                                          e tego , no przepraszam cos mi się poręciło. Dobrze że ty kmiszka jestes
                                          przytomna
    • jaha_mama_magdy Zdjecia Mateuszka i lista 26.04.04, 13:34
      Mateuszek spi, Magda z babcia na dworze to moge troche napisac.

      U mnie wszystko sie zaczelo ok. 24. Wieczorem w ogole dziwnie sie czulam, raz
      zimno raz cieplo, jesc mi sie nie chcialo i to ciagle siusanie... . Wszystko
      zrzucalam na nerwy, w koncu o 12 w poludnie mialam miec zdjety szew, a potem
      nie wiadomo. Po 10 pobycie w toalecie maz sie zainteresowal (jak tak to
      wszedzie sie dopatrywalam wyplywajacych wod jak przyszlo co do czego to nie
      rozpoznalam crying)) O 6 rano bylo jasne ze szwu mi nie zdejma o 12. W nerwach
      pojechalismy do szpitala, tam na izbie lekarka troche sie nameczyla zanim mi go
      zdjela, powiedziala rodzi pani i sie zaczelo. Najpierw na USG - czy w ogole
      moge rodzic naturalnie - pierwsze cc - jaka blizna i jak duzy dzidzius. Potem z
      mezem na porodowke. Tam skurcze co 5 minut. Ok. 11 polozna stwierdzila ze
      rozwarcie na 4 palce ale szyjka sie nie chce rozwierac, czy chce znieczulenie?
      Podali jakies leki na rowieranie i stwierdzili ze czekamy dalej. Pozniej
      wszystko potoczylo sie blyskawicznie. Przyjechal nasz lekarz, podali mi leki
      rozkurczowe i dolargan (ktory zmiekcza szyjke) - powiedzieli ze jesli za 40
      minut nie ruszy to czeka mnie kolejne cc. RUSZYLO!! Zdziwili sie, bo juz za
      chwile ruszylo i za 5 minut synek byl z nami.

      Bol minal, bylo cudownie, maz mial w oczach lzy (chociaz sie nikomu nie
      przyzaje, ale bardzo to wszystko przezyl). No i najcudowniejsza niespodzianka -
      synek.

      Jestem szczesliwa mamusia tak jak chcialam przed globalistami i dlugim
      weekendem. W sumie na poczatku zartowalismy ze mogl sie urodzic w urodziny
      Madzi, ale tarez kazde bedzie mialo swoje urodziny, co ze dzien po dniu.

      Wrzucilam zdjecia na Zobaczcie, w watku: Mateuszek synek Agi i Bartka,
      braciszek Madzi

      A teraz uaktualniam liste.

      Już urodziły:

      MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
      2160g. termin na 13.05.04.
      POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
      waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.
      AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
      synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04.
      JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
      Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.
      MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
      synek Miłosz, waga...., wzrost...., termin 02.05.04.

      Oczekujące:

      OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
      ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
      Letycja
      MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
      RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
      ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
      ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
      MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
      ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
      Michał,?,
      MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
      MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
      MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
      BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
      MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
      ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
      MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
      MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
      AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
      ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
      GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
      czyli bycza krew.
      PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
      KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
      DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA
      • meg241 A ja mam DOŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.04.04, 15:02
        Gratulacje dla kolejnych mam!!!!!!Dzieci są śliczniutkie!!!!!!!

        A ja juz drugi dzień mam dołasad(((( Cały czas siedze i płaczę i sama nie wiem
        czemu. Wszystko powoduje potoki łez i nic mnie nie cieszy. Czyzby jakaś
        depresja przedporodowa????
        U mnie cisza, Adrianek siedzi w brzuchu i ani mysli z niego wychodzić.A w
        styczniu tak mu było spieszno ze siłą go musieliśmy zatrzymywać. Jakis
        złośliwiec mały czy co??? A tak bym chciała już urodzić a do terminu mam
        jeszcze 14 dni ( jak ja to wytrzymam???), bo brzuch mi ciązy, zgaga nie
        opuszcza ani an chwile i te problemy ze spaniem. Nie wiem jak sie ułożyc bo w
        każdej pozycji mi niewygodnie i budze sie co poł godziny a potem nie moge
        zasnąc.Dziś obudziłam sie o 2 i do 6 nie spałam wcale. Zjadłam cos, napiłam sie
        a potem oglądałam filmy na DVD. Oszaleć można!!!! A teraz siedze sama w domu bo
        mąz w pracy i znowu wyć mi sie chce.Ech, chyba sie położe.

        Magda i Adrianek ( 39 tydzień)
      • dona29 Re: Zdjecia Mateuszka i lista 26.04.04, 19:59
        nie moge znależź zdjęć Matuszka...zaraz się rozpłaczę,bo mnie się imają
        przeróżne płaczące nastroje;-((((((
    • zaba_i_kijanka wózki 26.04.04, 14:25
      Ja po wielu przemyśleniach stwierdziłam że nie wydam na wózek ponad 2tyś. więc
      zaczełam oglądać używane i niewiem jak wam ale trafiały się jakieś takie
      strasznie zjeżdzone więc doszłam do wniosku że chcę nowy i tańszy poprostu
      znalazłam strone www.deltim.com.pl są to polskie wózki przystępne ceny długo
      nie mogłam się zdecydować czy kupić focusa czy voyagera i wkońcu zdecydował mąż
      że focusa bo jest tam możliwośc montowania fotelika na stelaż
      stoi już wszystko w domu i jak narazie mi się podoba niewiem jak będzie się
      sprawował ale mam nadzieje że bedzie ok
      jeżeli masz ochote zobacz jeżeli będziesz miała jakieś pyt pisz
      pozdrawiam
      • majowamamuska Re: wózki 26.04.04, 14:31
        tez sie zastanawialam nad deltimem, ale nie widzialam na zywo, tylko w necie i
        te kolory do mnie nie przemawiaja.. moze sie czepiam...
        powiedz jaki masz kolor i czy odbiega od tego internetowego?
        czy jest "miekki" czy ma twarde zawieszenie? No i czy znasz jego wage? bo bede
        z nim biegac na IIp
        nigdzie tez nie widzialam na zdjeciach tego wozka (fokusa) przerobionego na
        spacerowke - jak to wyglada?
        dzieki za info wink
        pzdr
        • zaba_i_kijanka Re: wózki 26.04.04, 15:05
          Ja wybrałam kolor 87/89 podobał mi się jeszcze 80/77 jest to kolor niebieskawy
          z odrobiną szarości (niejestem dobra w określaniu kolorów)+ zielonkawy, ale
          najlepiej jest zobaczyc te kolory na zywo, jeżeli chodzi o kolory to w sklepie
          w którym kupowałam mają jeszcze kolor który jest robiony przez firme podobno
          tylko dla tego sklepu jeżeli dobrze pamietam jest to granat + jakaś kratka
          to zawieszenie -amortyzatory można regulować trzy poziomy moim zdaniem
          wystarczające wagi nie pamiętam ale chyba voyager ważył 13 kg a focus jest
          lżejszy ale nie mówie tego na 100% bo niepamiętam bo to może focus ważył 13
          dodam że mieszkam na 1 pietrze, a spacerówka jest dość fajna bo duża szeroka
          oparcie wysokie niestety jak chyba we wszystkich wózkach gondolowych spacerówka
          jest tak wyżej i dlatrego zastanawiałam się nad voyagerem bo tam jest niższa
          ew. odezwij się na gg 5127629 bo będzie sprawniej

          Mona masz pięknego synka jestem ciekawa ile mierzy i waży bo na zdjęciach
          wygląda na małego

          Jaha niewiem jak mam zobaczyć twoje zdjęcia?
    • cardamomo Miłosz Mony:-) 26.04.04, 14:29
      Ale to furum dzisiaj działa, niech je szlag... Grrrrrr...

      Na "Zobaczcie", wyczaiłam zdjęcia Monowego Miłosza, ale śpioch!!!!


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12218590&a=12218590
      • juliaaaaa Krotko 26.04.04, 15:04
        Dziewczyny, nie gniewajcie się, że teraz tak rzadko sie odzywamy, ale opieka
        nad dizeckiem to przynajmniej trzy etaty wink Ale najważniejsze, że szczęścia i
        radości co niemiara. Właściwie chodzę ciągle jak na haju - obserwując każdy
        ruch Miłoszka i czerpiąc radość z Jego widoku. W weekend odwiedziła nas Jego
        siostra, któa nie znosi dzieci, a w Nim się zakochała...

        Aha, założyłam nowy wątek na rówieśnikach, więc zapraszam tam już rozdwojone
        mamusie. A na resztę cierpliwie czekamy. W koońcu to jeszcze nie maj...

        Julia
        • dona29 Re: Krotko 26.04.04, 20:04
          Julio - czy dasz nam obejżeć swojego Synka???Jestem wierną fanką wszystkich
          dzidziaków i czekam na Miłoszawink))

          Eliza już chyba w dołkach starowychn (trzymam kciuki!!!!) a ja Wam pragnę
          powiedziec,ze już niedługo urodzi sie Maciuś - synek malgog.

          Małgosia ma wyznaczony termin cc na czwartek koło południa.Cieszę się,bo miała
          nieprzyjemną te końcówke ciąży i masę niepotrzebnych nerwów.
          Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na dalszy szczęsliwy i radosny babyboom;-
          ))))))
      • mamamona Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 20:11
        Już myślałem że coś spieprzyłem wysyłając te zdjęcia. Ale udało się.Miłosz
        chyba bardziej podobny do mnie(tata pisze).Niestety mamamona z pociechą muszą
        zostać w szpitalu conajmniej do piątku z powodu tych zielonych wód. Coprawda
        jest to tylko prewencja ale żona już się wkurza a jutro to już napewno będzie
        ryczeć. Robią biedaczkowi morfologię, posiew i kroplówkę z glukozy mu dają a
        Monia plami jak ranny zwież ale mleczko już ma, tylko dziecko nie chce jeść
        (przynajmniej jak ja byłem) bo najedzone glukozą.O!

        Jak chcecie coś jeszcze wiedzieć to pytajcie bo tak paplać bez konkretów to
        faceci niepotrafią.
        pozdrawiam Paweł D.
        • dona29 Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 20:27
          tato Miłosza,
          ja mam wścipskie pytanie o "wymiary" Synusia!!!A w oole to tam u Was pod
          zdjęciem nie chce się mój post pojawic!!!wink)))Serdeczne pozdrowienia dla Mamy
          i Synaka
          • m_dmitruk Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 21:32
            No normalnie wielgas.Waga 3.950 kg a wzrościk 60cm! O!
            • kmiszka LISTA 26.04.04, 22:14
              Witam!
              Uaktualniam:

              Już urodziły:

              MAGDA (madziki)-(31), Łódź, 15.04.2004 r. godz. 1.30 synek Lesio, 47 cm,
              2160g. termin na 13.05.04.
              POLA (pola777) -(?), Częstochowa, 15.04.04 r., godz. 22.45 synek Dylan,
              waga..., wzrost ...., termin 4-8.05.04.
              AGA mama Magdusi (jaha_mama_magdy) - (28), Warszawa, 20.04.2004 r. g. 15.22
              synek Mateuszek, waga 3090g, wzrost 54, termin był na 02.05.04.
              JULIA (juliaaaaa) - (26), Warszawa, 20.04.04, g. 18:05, synek Miłosz
              Feliks, 55 cm, 3310 g. Termin 17.04.2004.
              MONIKA mama Polci (mamamona)-(30) Konstancin-Jeziorna, 24.04.2004 godz. 17.45
              synek Miłosz, waga 3950 g, wzrost 60 cm, termin 02.05.04.

              Oczekujące:

              OLA (kmiszka), (23), Szczecin, t. 26.04.04, Gabrysia
              ELIZA (cardamomo)-(27), Piaseczno k/W-wy, t. 27.04.04, godz. 13, córeczka
              Letycja
              MARIANNA (marianna18)-(37)-mama Marcina , Warszawa, t.02.05.04, synek
              RENATA mama Kasi (mamakasi) -(27), Kielce, t.03.05.2003, płeć nieznana
              ANKA (aniutek) (35), NYC i Warszawa, t 05.05.04- Zuza, Pola
              ANIA mama Kubusia (mamakuby), (26), Opole, t. 06.05.04, Pawełek.
              MAŁGOSIA mama Kubusia (malgog)-(37), Warszawa, t.07-08.05.04, Maciuś
              ANIA mama Juleczka (anna_purna)-(30), Pruszków, t. 07-05-2004, Filip,
              Michał,?,
              MARTA (mstopka)-(27), Łódź, t. 07-09.05.04, Filip
              MARTA (dzidzia_78), Zielona Góra, t. 10.05.04, Mikołaj
              MAGDA mama Julki (kirkuna1)- (31), Poznań, t. 10.05.04, Kajetan, Sara,
              BEATA (ruda73), Warszawa, - t.11.05.04,Kuba, Ola
              MAGDA (meg 241) - (25), (Toruń) t. (11.05.04), Adrianek
              ANIA mama Julii (ania_wo), (?) Warszawa, t.13,22.05.04, chyba chłopiec
              MARTA (martakis)-(26) Warszawa, t. 13.05.04, Marcin, Ola,Alicja, Olga
              MAGDA (solniczka1), (26), Gliwice, t. 17.05.04, imiona w trakcie uzgadniania
              AGNIESZKA (zaba_i_kijanka) (27), Warszawa, t. 18.05.04, płeć znana kartce
              ASIA (majowamamuska) - (27), (Gdansk), t. (18.05), Kubuś
              GOSIA (wieczna-gosia) (28) Wawa. t.20.05.04, synek tymczasowo egri bikaver
              czyli bycza krew.
              PATRYCJA (pati-pati)(25), Warszawa, t. 29.05.04, chłopiec na 100%
              KASIA (jagiellonka4), (30), Warszawa, t.30.05.04,Julia, Julietta
              DONA (dona29) - (29),t. 27 maja 2004, płec na 90% dziewczynka - POLA


              Ja dzisiaj nakupiłam herbatki z liści malin, piję to zawzięcie, poza tym miałam
              dziś kontrolę i lekarz stwierdził że jest 'porodowo' i 'bliżej niż dalej'(hie
              hie, a jak ma być w 40 tyg.?). I jeszcze poinformował, że jak w ciągu tygodnia
              nie urodzę, to chce mnie wysłać do szpitala. Także mam motywację żeby sie nie
              ociągać.
              Wróciłam przed chwilą z 'Kill Bill vol.2', ale skutku zbyt wielkiego to nie
              odniosło - skurcze w każdym razie się nie pojawiają.. Zostaje jeszcze seks, czy
              też raczej żałosna impresja na temat.

              pozdrawiam
              O+G
            • aniutek Re: Miłosz Mony:-) 26.04.04, 22:23
              kawal chlopa :smile)
              sliczny jest, az sie wzruszylam
              • mamakuba Koniec kolejnego dnia 26.04.04, 23:06
                Cześć dziewczyny,
                Minał kolejny dzień oglądania śluzu, sprawdzania " czy to aby napewno był
                mocz" i liczeniu minut miedzy jednym bólem a drugim. Wpędze sie w jakąś
                depresję. Mimo że to będzie mój drugi poród boje sie że znów nie będę wiedziała
                kiedy sie zacznie. Oststnim razem czop wypadł mi jak juz byłam na porodówce a
                skurczy nie było tylko ból brzucha i to ciągły nie z jakimis odstepeami. Po
                prostu zaczął boleć i już. Jak poszłam do pielęgnarki (byłam w szpitalu bo juz
                było po terminie, ale urodziłam tego samego dnia) żeby jej powiedziec że boli
                to sie tylko zapytała czy mam skurcze , no ale ja nie miałam więc tak łaziłam
                az sie zrobiło rozwarcie na 6 cm. Zostało mi jeszcze 9 dni do terminu,
                normalenie juz nie wytrzymuję. Zazdroszcze rozdwojonym mamuskom że mają juz
                swoje małe skarby przy sobie. Łączę się duchowo z doną i meg241 co to maja
                doła bo mnie tez dzisiaj jakos na płakanie bierze cały czas. A co do wózka
                MIkado, który polecałam to musze przyznać że tez nie znalazłam ich oficjalnej
                strony ale znalazłam go na stronie www.tomi.pl nazywa sie Mikado Discovery i
                tam kosztuje 669 zł, innych stron niestety nie udało mi sie namierzyc.
                • aniutek Re: Koniec kolejnego dnia 26.04.04, 23:59
                  Ania smile
                  fizycznie czuje sie dokladnie tak jak Ty, ciagle wizyty w toalecie, wlasciwie zero snu, bol w dole brzucha
                  jakis ciagnacy i ciagly, skurcze czesto ale po 3-4 i koniec, czuje jakies parcie na miednice.... Po raz
                  pierwszy przyszlo mi do glowy, ze moge przegapic do szpitala nie zdarzyc.
                  W pierwszej ciazy kiedy sie zaczelo obudzil mnie rano bol, usnelam, znowu bol i jak sie tak kilka rzy
                  powtorzylo dotarlo do mnie, ze to juz wzielam kapiel i bez pospiechu pojechalismy do szpitala. Ale
                  wtedy ten poranny bol byl pierwszym jaki poczulam w calej ciazy, terza cos mnie pobolewa juz od
                  kilkunastu dni, ciagnie, prze... ech juz mowilam mezowi,ze najbardziej chcialabym aby odeszly mi
                  wody, wtedy nie mialabym watpliwosci, ze to juz.
                  wszystkie ksizaki madre pisza,ze nie sposob przegapic wiec i na sie chyba to nie zdarzy :smile))
                  pozdrawiam
                  anka
                  • kmiszka a mnie jest szkoda rodzić!!! 27.04.04, 07:40
                    Hej!

                    Co Wy dziewczynki tak narzekacie?? Że brzuch pobolewa, że spać ciężko? Po
                    porodzie będzie jeszcze ciężej, jak doświadczone koleżanki powiadają. Ja w
                    każdym razie cieszę się, przeżyłam kolejną noc i nie urodziłam. Siedzę sobie
                    spokojnie na macierzyńskim i rozkoszuję się ostatnimi chwilami ciąży - mam
                    swoją Maleńką tylko dla siebie, najbliżej jak to tylko możliwe... Śpimy sobie
                    razem popołudniami, a cały zły świat jakby nie istniał... Eh. Aż mi się ryczeć
                    chce, ale ja zawsze byłam z tych co to z oporami adaptują się do zmian.

                    papa
                    Ola z Gabrysią

              • zaba_i_kijanka Re: Miłosz Mony:-) 27.04.04, 09:28
                Niewiem może te zdjęcia kłamią bo mi się wydawał mały a okazuje się że jest
                niczego sobie

                • juliaaaaa Po tygodniu 27.04.04, 09:44
                  Już tydzień mamy naszego Miłoszka, a ja nie mogę się nim nacieszyć smile))) Powoli
                  udaje nam się opanować ogólny chaos i wprowadzić rytm w nasze życie we trójkę.
                  Nawet nie jest tak ciężko jak się obawiałam. Choć baaaardzo pomaga mi mój
                  Ukochany, który zwariował na punkcie synka.

                  Dona, ze zdjęciami jest problem, bo my głównie "kręcimy" na kamerze cyfrowej.
                  Robimy też fotki, ale czarno-białe, które sami potem wywołamy i obrobimy. więc
                  trochę to potrwa. Ale "zgwłacę" męża, żeby przenisól coś z kamery na komputer -
                  może się uda.

                  Słuchajcie Oli i wysypiajcie i leniuchujcie ile możecie. Potem zostanie Wam
                  naprawdę mało czasu. Więc nie narzekać, tylko cieszyć się spokojem i
                  odpoczynkiem. A poza tym już pewnie niedługo będziecie się rozdwajać. Dzisiaj
                  Elizka. Moja koleżanka wysłała mi rano smsa: rodzimy. Zatem dzisiaj jest dobry
                  dzień na rozdwajanie się wink

                  Pozdrawiam
                  Julia
    • jaha_mama_magdy Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 09:45
      Wczoraj napisalam ze sa zdjecia na Zobaczcie ale pojawily sie dopiero dzisiaj.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12228026
      Aga
      • juliaaaaa stanik 27.04.04, 09:58
        Warszawianki, może któraś z Was chce kupić stanik do karmienia (taki z
        odpinanymi klapkami). Firmy Triumph, model mamabel, rozmiar 75 D. Nowiutki.
        Założyłam go tylko raz i okazał się za mały sad(( Może któraś z Was chciałaby
        kupić? Zapłaciłam za niego 75 zł, a sprzedam za 50zł. Dajcie znać

        Julia
      • zaba_i_kijanka Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 10:30
        Aga masz dwoje pięknych dzieci naprawde słodziudka parka

        Julia swoim postem o staniku przekonałaś mnie żeby narazie nie kupować, byłam
        wczoraj w sklepie i mierzyłam ten sam model rozm.80D to tak na oko wydał mi się
        ok z zapasem lekkim + wkładki laktacyjne więc z przerażeniem czekam na widok
        moich piersi-rozmiaru po porodzie; czy pod biustem rozmiar spada czy raczej
        przynajmiej na poczatku nie?

        Odchodze od kompa z dużą niechecią ale czeka mnie góra prasowania jak ja
        niecierpie prasować zwłaszcza jak stanie nie należy do przyjemności ale cóż
        trzeba sięz tym zmierzyć

        narazie pozdrawiam
        • dona29 Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 11:06
          No a ja dziś w nieco lepszym nastroju.Jednak czasmi łatwiej mi policzyć,co mnie
          nie boli niż to,co boli.Ja tak jak dziewczyny,odczuwam dośc mocne,krótkie ale
          częste bóle podbrzusza i ucisk "od środka" - który czasami trwa i 15 minut i
          uniemozliwa przemieszczanie sięwink

          Tez mam obawy,czy rozpoznam na czas sytuację(chociaż to druga ciąża!) -
          poprzednio poprostu sobie leżałam na patologii a w dzień,kiedy miano mnie
          wypisać -odeszły mi wody (raczej - odchlusnęły).Ja kompletnie nie mam pojęcia
          jak to jest,kiedy najpierw zaczynają się bóle.

          Chyba też wolałabym te wody na dzień dobry..sama nie wiem;-( W piątek jadę do
          MSWiA,do swojego lekarza - zobaczymy,jak sprawy stoją - bo szans na to,że
          urodze w terminie raczej nie ma...Nie mam pojęcia jak Julia "psychicznie się
          umiała przygotować do porodu - ja czuję się kompletnie nie gotowa.
          A teraz ide za rada doświadczonej mamusi Julii - poleżakować w ciszy i spokoju.
          Czekam na wieści o ELizie.Wyglądan na to,że dziś urodzi się pierwsza,forumowa
          kobietka,prawda???Pozdrawiam,pa,pa
          • juliaaaaa Eliza 27.04.04, 11:52
            Dziewczyny, zaraz wiozę męża do szpitala - będzie robił cc Elizce. Trzymajcie
            kciuki, żeby wszystko poszło dobrze.

            Pozdrawiam
            Julia
            • dona29 Elizo - trzymam wszystki kciuki,jakie posiadam;-)) 27.04.04, 12:13
              będzie dobrze - myślę o Tobie dużo i częstowink)))Powodzenia!!!!!!!!!!!
          • mstopka Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 11:58
            A ja mam schizę od wczoraj.
            Wczoraj rano tryskałam energią. Posprzatałam cały dom (włącznie z myciem
            okien), a później tak oklapłam i dopadł mnie jakiś marazm. Chodziałam cały
            dzień w szlafroku, nawet nie chciało mi się uczesać (dziś jest podobnie). Na
            wieczór ogarneła mnie taka histeria, że nie mogłam opanować łez. Co to do
            cholerci jest jakaś depresja przedporodowa. Wcześniej nigdy nie miałam
            podobnego stanu.
            Ciągle się martwię, czy rozpoznam objawy rozpoczynającego się porodu i czy
            zdążymy ze wszystkim na czas. Ja mam twardy brzuch właściwie przez cały czas.
            Skurcze i kłucia brzuszka są raczej nieregularne. Co wizyta w toalecie to
            sprawdzam, czy mi wody (albo czop) nie odeszły. Wczoraj z tego wszystkiego
            dostałam biegunki. Śnią mi się straszne koszmary. Matko święta jak ja już bym
            chciała urodzić. Jak nie urodzę w ciągu najbliższych dni to normalnie zwariuję.
            Mój lekarz wyjeżdża na weekend majowy i ja oczywiście przeczuwam, że wtedy mój
            syn będzie chciał przyjść na świat. No i do tego - gdziekolwiek bym się nie
            obejrzała - jakieś chore, biedne dzieci - w telewizji, w internecie, nawet za
            oknem. No poprostu jakiś koszmar.
            Przepraszam Was za mój post, ale chyba kompletnie sfiksowałam.
            Muszę wziąc się w garść. Idę wziąć kąpiel i wychodzę z domu. Idę zjeść i napić
            się czegoś dobrego. Może wtedy choć na chwilę zapomnę o tych wszystkich
            niepokojących mnie rzeczach.
            Pozdrawiam Was gorąco.
            Marta i Filip (39 tydz)
            Czekamy z niecierpliwością na kolejne mamusie i dzidziusie.
            • dona29 Re: Zdjecia Mateuszka juz sa! 27.04.04, 12:11
              Marta - uważaj,bo biegunka to tez jeden z objawów nadchodzącego porodu,he,he;-
              ))))) a nuż - zaczyna się????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka