31.10.08, 22:09
dzisiaj byłam u ginekologa,to 8 tydzień ciąży,jednak badanie usg
wywołało łzy,zarodej już taki duży,ale serduszko nie bijesad we
wtorek kolejne usg-nie łudzę się i prawdopodobnie w środę szpital i
łyżeczkowanie.Smutek,bo tak długo czekałam na ten moment,już 33 lat
a nie mogę doczekać się dzidziusia,wiem,że nie jestem pierwsza ani
ostatnia,ale kiedy tragedia dotyczy nas samych,wtedy użalamy się nad
sobą
Obserwuj wątek
    • anick5791 Re: smutek 31.10.08, 22:45
      Bardzo, bardzo mi przykro. Choć z drugiej strony... Skoro lekarz zalecił kolejne
      badanie, to może jeszcze nie wszystko stracone?
    • alicja0000 Re: smutek 01.11.08, 17:44
      a jaki duży jest zarodek i pecherzyk ciążowy? masz to napisane na zdjeciu z usg.
      Kiedy miałaś OM?
    • basia9989 Re: smutek 01.11.08, 18:55
      Współczuję naprawdę bo pierwsze dziecko poroniłam i miałam lyżeczkowanie w 12 tyg ciąży.Cieżko jest potem sie pozbierać
      • emi756 Re: smutek 02.11.08, 08:08
        dziękuje za słowa pocieszenia wypłakałam się i troszkę lepiej się
        czuje,wiem,że najgorsze przede mną ponowne USG we wtorek i jeśli ten
        sam wynik,a raczej nie spodziewam się innego,to w środę szpital.CRL
        mam zaznaczone16,7 a FHR (-).Zatem tłumaczę sobie,że tak miało
        być,widocznie Pan Bóg ma inne plany,to jeszcze nie czas...
        • olapolap Re: smutek 03.11.08, 08:56
          Moze zrob jeszcze USG w jakiejs prywatnej klinice - lyzeczkowanie to powazna
          decyzja, chyba lepiej sie upewnic u innych lekarzy?
    • wiollinkach.pl Re: smutek 03.11.08, 09:19
      Bardzo bardzo współczuję ale nie trać nadziei .Ja swoje dziecko urodziłam martwe
      w 23 tyg i też świat mi się zawalił ale nie poddałam się i po długich staraniach
      jestem w ciąży poraz kolejny 39 tydz.Nie wolno się poddać i się załamać bo to
      nic nie da trzeba walczyć i mieć nadzieję .Trzymam kciuki za Ciebie i bardzo Cię
      praszę co by się nie stało to zawsze trzeba walczyć taki już ten świat Powodzenia
    • kala812 Re: smutek 03.11.08, 09:30
      trzymaj się, nie wszystko stracone, a nadzieja jeszcze jest i bardzo
      bym chciała, żeby wszytko Ci się powiodło. ja niestety wiem jak się
      czuje kobieta,która poroniłasad jestem z Tobą całym sercem, nie
      załamuj się.
      mam wielką nadzieję, że jutro usłyszysz bicie serduszka swojego
      dziecka . . .
    • variuss Re: smutek 03.11.08, 10:01
      > to 8 tydzień ciąży<
      Jesteś pewna ?
      Ja też byłam przekonana, ze jestem w 8 tc, a lekarka stwierdziła ze w 6 tc i ta
      różnica 2 tygodni ciągnie sie przez wszsytkie gadania USG- a dzieć nic sobie z
      tego nie robi, rośnie zdrowo i ma się dobrze.
      Tak wiec- możliwe, ze to młodsza ciąża. Nie trać jeszcze nadziei!
      • emi756 Re: smutek 05.11.08, 04:50
        hej,jeszcze raz dziękuję za słowa pociechy,wczoraj ponownie byłam na
        USG,prywatnie oczywiście i niestety nic się nie zmienia.Dzisiaj idę
        do szpitala,oczywiście będą robić różne wyniki, a jutro
        zabieg.Trudno,że tak się stało,ale nie tracę nadziei i za kilka
        miesięcy będę prówowała ponownie.
        • kala812 Re: smutek 05.11.08, 09:41
          Bardzo mi przykro sad wiem, co czujesz bo sama miałam zabieg kilka
          dni temu... mocno przytulam
    • perelka110 Re: smutek 05.11.08, 15:01
      Emi wiem że jest Ci bardzo ciężko, ja też przez to przeszłam,
      tymbardziej że nie jest mi łatwo zajść w ciążę. Ja o zabegu i
      później starałam się o tym nie myśleć. Pani dr po zabiegu mówiła mi
      tylko że było mnie bardzo trudno uśpić, chociaż byłam na to
      przygotowana, a po zabiegu obudziłam się z zalana łzami.
      Najważniejsze jest abyś po miała obok siebie kogoś bliskiego - to
      bardzo dużo daje. Zobaczysz wszystko będzie dobrze, wiem to po
      sobie. Jestem teraz szczęśliwą mamą (chociaż musiałam na 2 ciążę
      długo poczekać, ponieważ wynik histopatologii nie był dobry, przez
      pół roku chodziłam na kontrole do lekarza onkologa).
      • emi756 Re: smutek 06.11.08, 17:56
        kochane,już wróciłam ze szpitala,opieka była rewelacyjna,muszę
        odpocząć i za 6 miesięcy do dzieła,nie poddaję się,na pewno będę
        próbować,wszystko w rękach Boga,pozdrawiam
        • secondtry Re: smutek 06.11.08, 20:21
          emi, trzymaj się bardzo bardzo ciepło, scskam cie mocno, a za kilka miesiecy
          zobaczysz bedziesz bardzo, bardzo szczesliwa! wiele z nas na tym forum, wie co
          własnie przezyłas, ja tez przezyłam poronienie 18 miesiecy temu. Na pierwszym
          usg bylam w 8tc i spojrzenie lekarza juz mi powiedzalo ze cos nie jest tak,
          potem jeszcze dwa dodakowe i okazało sie ze moj Adaś (juz dalam mojej fasolce
          imię) obumarł w 6 tc... Szpital zabieg, depresja - dramatyczne wspomnienia, na
          szczescie wpomnienia juz coraz bardziej zatarte. Czas leczy rany, teraz tez
          slogan wyda Ci sie to najwieksza bzdurą, ale uwierz mi - naprawde leczy.
          Obiecuję Ci Że bedzie dobrze i za kilka miesiecy bedzie sie cieszyc dwiema
          kreseczkami. trzymam kciuki!!
          secondtry - ja wlasnie zaczełam 6tcsmile)

        • jalawenda Re: smutek 06.11.08, 22:11
          emi, zycze Tobie aby spelnily sie Twoje marzenia. Doczekasz sie z
          pewnoscia upragnionej "fasolki", ktora po 9. miesiacach ucieszy Cie
          swoim widokiem. Wierz w to, bo ja wierze. I zycze tego wszystkim
          dziewczynom, ktore chca miec swoje "fasolki".
          Pozdrawiam serdecznie,
          jalawenda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka