dzisiaj byłam u ginekologa,to 8 tydzień ciąży,jednak badanie usg
wywołało łzy,zarodej już taki duży,ale serduszko nie bije

we
wtorek kolejne usg-nie łudzę się i prawdopodobnie w środę szpital i
łyżeczkowanie.Smutek,bo tak długo czekałam na ten moment,już 33 lat
a nie mogę doczekać się dzidziusia,wiem,że nie jestem pierwsza ani
ostatnia,ale kiedy tragedia dotyczy nas samych,wtedy użalamy się nad
sobą