Dodaj do ulubionych

Swiateczne podroze

05.12.08, 11:02
Drogie dziewczyny! Swieta zblizaja sie wielkimi krokami. Ja akurat z
Nowym Rokiem wkrokrocze w druga polowe ciazy. Mieszkam za granica i
bardzo chce przyjechac na Swieta do Polski. Od dosc dawna nie
widzialam moich bliskich i przyjaciol i jesli nie teraz, to nie wiem
kiedy nadazy sie nastepna okazja. Jedynym rozwiazaniem dla nas, dla
mnie, meza i malenstwa w brzuchu, jest autobus - pond 10 godzin
podrozy. Czuje sie dobrze, brzuch rosnie, ale jeszcze nie jest
wielki, lekarz nie widzi przeciwskazan. Czy ktoras z Was podrozowala
tak dlugo w drugim symestrze ciazy? Bede wdzieczna za wasze historie.
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • maiwlys Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 11:05
      Ale dlaczego nie możecie polecieć samolotem? O wiele krócej,
      wygodniej itd.
      • morfinka79 Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 11:22
        wydaje mi sie ze samolot jest najlepszym rozwiazaniem. bede leciec w
        25 a wracac w 27tc i lekarz nie widzi przeciwwskazan, lot trwa 3
        godz.
        10godz w autobusie to duzo, zawsze moga zdarzyc sie korki po drodze
        co tylko wydluzy podroz
        • karrafka Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 11:45
          Oj, jak bym chetnie poleciala w obie strony!
          Mielismy bilety w Sterlingu, ale firma zbankrutowala - stracilismy i
          bilety i pieniadze. Teraz polaczenia lotnicze sa kosmicznie drogie i
          nie mamy na tyle. Juz raz wydalismy pieniadze na podroz...
          Znalezlismy dosc tanie polaczenie z powrotem, ale do Polski nie da
          rady. Dlatego chcemy jechac autobusem a wracac samolotem.
          • emigrantka34 Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 11:49
            Zamiast jechac autobusem sprobuj pociagiem. Ja tak jechalam w
            ubieglym roku. W autobusie bedziesz caly czas non stop w pozycji
            siedzacej, bez mozliwosci polozenia sie i spaceru. Wybralabym
            pociag, samolot albo nie jechalabym wcale.
            • seytan_a_22 Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 12:13
              Zgodze sie z poprzedniczka...autobus nie jest srodkiem komunikacji dla kobiety w
              ciazy, bo wciaz musi znajdowac sie w pozycji siedzacej, a przerwy sa bardzo
              krotkie, albo nie ma ich prawie wcale, bo akurat byl korek i musza nadrobicsad
              nie uwazam, ze jest to dobry pomysl, nawet jesli wszystko jest teraz z toba i
              malenstwem ok to nikt nie moze zagwarantowac, ze po tak meczacej podrozy nadal
              tak bedzie. Jesli nie jestescie w stanie poleciec to lepiej bedzie zostac w
              domu, rodzina nie zajac nie ucieknie, oczywiscie jest to smutne spedzac swieta z
              daleka od rodziny gdy sie jej w dodatku bardzo dlugo nie widzialo, ale alkiem
              sama w domu tez nie bedzieszsmile fakt rozwiazaniem jest pociag, ale nie wiem jak
              tam z cenami, moze wyjsc cenowo podobnie do samolotu, musialabys sprawdzic.
              zycze podjecia rozsadnej decyzji
              • green_naranja Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 14:05
                co prawda nie swiateczna to podroz, ale...w kwietniu zamierzam
                leciec do USA, i lot bedzie trwal na pewno przynajmniej 8-10 godzin,
                a bede wowczas w 6-ym chyba miesiacu... (teraz 7 tydzien). o ile
                oczywiscie wszystko bedzie w porzadku, i lekarz nie odradzi.

                zona mego brata leciala do Polski na swieta wlasnie ze Stanow w
                ubieglym roku w grudniu, dziecko urodzilo sie w kwietniu tego roku,
                a wiec byla w dosc zaawansowanej ciazy. Poza jet-lagiem nic jej nie
                dokuczalo, a mala zdrowa jak rybasmile

                Mysle, ze nie ma co panikowac niepotrzebnie, jesli wszystko jest ok,
                to dlaczego nie?
                Jeszcze dodam, ze znajomi mieszkajacy w Niemczech pod granica z
                Holandia regularnie jezdzili (autem) do Polski do rodziny wiecej niz
                raz podczas obu ciaz kolezanki, i jakos nic sie nie stalo. a to
                przypuszczalnie te same autostrady, ktorymi ty chcesz jechacsmile
                • seytan_a_22 Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 14:46
                  Mysle, ze nie ma co panikowac niepotrzebnie, jesli wszystko jest ok,
                  > to dlaczego nie?

                  bo jazda autobusem jest bardzo niewygodna i odstreczajaca

                  > Holandia regularnie jezdzili (autem)

                  no wlasnie, autem, auto nie autobus, mozesz sie zatrzymac kiedy chcesz, a w
                  wypadku ciazy takie przystanki powinny byc wedlug wskazan lekarskich co dwie
                  godziny po 20min.

                  > leciec do USA, i lot bedzie trwal na pewno przynajmniej 8-10 godzin,
                  > a bede wowczas w 6-ym chyba miesiacu...

                  lot samolotem nawet dlugi jest malo wyczerpujacy, masz duzo miejsca do lezenia i
                  siedzenia, mozesz tez wstawac, w autobusie jest to niewskazane, z reszta jak i
                  zabronione
                  • green_naranja Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 14:58
                    wydaje mi sie, ze te wspolczesne autokary dlugosc czasu przejazdu
                    maja porownywalna z autem, a co do tych samolotow, to nie wiem, czy
                    faktycznie jest az tyle tego miejsca do lezenia.
                    chyba, ze w klasie biznesowej, a to raczej nie wchodzi w gre.

                    poza tym " w razie czego" pilota nie poprosze o zatrzymanie sie, a
                    jednak w autobusie jest to mozliwe.

                    wydaje mi sie, ze jesli kobieta jest zdrowa, podroz srednio dluga,
                    srodek transportu w miare wygodny, to nie ma co sie bac i panikowac
                    na zapas.wziac wygodna poduszke pod plecy, wygodne buty,dobra
                    ksiazke lub muzyke i mozna przecierpiec tych 10 godzin. no ale to
                    tylko moja opinia...
                    • seytan_a_22 Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 15:04
                      I tu sie mylisz pauzy sa 5minutowe albo nie ma ich wcale...przejazd autokarem to
                      najgorsze co moze byc... wiem, jezdzilam
                • emigrantka34 Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 21:29
                  zgadzam sie z Toba, ze nie ma co panikowac. Jednakze moim zdaniem
                  podroz autobusem nie jest tak wygodna jak samolotem, ze wzgledu na
                  mniej miejsca (niezbyt duzo, ale zawsze). Poza tym niejednokrotnie w
                  autobusie nie dziala toaleta, a kobieta zaciazona, jak wiadomo, ma
                  permanentny prawie ucisk na pecherz.
                  Jezeli chodzi o podroz autem, to zawsze mozna sie polozyc z tylu,
                  czy tez rozlozyc siedzenia z przodu, zatrzymac sie i rozprostowac
                  brzuch oraz kosci.
                  Ponadto nie zapominajcie, ze w przypadku podrozy autobusem niestety
                  dosyc czesto mozna miec do czynienia z elementem - a to panowie
                  piwko pija, a to wodeczke. kibelek nieczynny jest po dwoch
                  godzinach, smierdzi.
                  Jezeli chodzi o mnie, gdybym miala jechac autobusem, olalabym sprawe
                  i zostala na miejscu. Rodzina zrozumie (albo przynajmniej powinna).
                  • klarci Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 23:16
                    Ogólnie zgadzam się z Tobą, ale nie z tym położeniem na tylnej
                    kanapie. Ciężarna musi mieć zapięte pasy i to najlepiej z adapterem.
                    Nawet gwałtowne hamowanie może się źle skończyć. Lepiej robić
                    dłuższe przerwy.
                    Co do lotu samolotem to osobiście bym się bała, ze względu na
                    różnice ciśnień. Chyba najlepszy jest pociąg, choć nie najkrótszy i
                    nie najtańszy. No i często wymaga tego, żeby do niego najpierw
                    dojechać.
                    Ale dla naszych maleństw wszystko wink
                  • klarci Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 23:17
                    A i przepraszam z góry jak źle zrozumiałam i chodziło Ci o
                    rozłożenie kanapy na postoju smile
                    • emigrantka34 Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 23:32
                      Generalnie rzecz biorac chodzi mi o postoj, kiedy to mozna sie na
                      chwile rozciagnac smile
                      Jednak nie zgodze sie, gdy chodzi o samolot. Autorka watku jest
                      jeszcze w miare mlodej ciazy (z tego co pamietam, juz nie chce mi
                      sie sprawdzac) i samolot stanowi najmniejsze ryzyko sposrod
                      wszystkich wymienionych srodkow transportu.
                      Ze wszystkich srodkow transportu, ktorymi jezdzilam w ciazy, mnie
                      osobiscie najbardziej "podchodzi" mi tradycyjny, poczciwy pociag
                      (oprocz TGV - ten za szybko jezdzi i zawsze mam gule w gardle, gdy
                      pedzi po ziemi z predkoscia 320 km/h).
                      Natomiast autokar to dla mnie jakies nieporozumienie, ze wzgledow
                      wymienonych w innych postach.
                      • klarci Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 23:55
                        Co do samolotu, to tak jak zaznaczyłam, osobiście bym się bała ( nie
                        powołuję się tutaj na żadne zalecenia) . Ja zrezygnowałam z lotu do
                        Londynu z tegoż powodu. Inna sprawa, że itak bym nie poleciała, bo
                        ciąża okazała się zagrożona.
                        Takim pociągiem to jeszcze nie miałam przyjemności jeździć wink
                        Ogólnie co do Twojej wypowiedzi to mam takie samo zdanie.
                        • emigrantka34 Re: Swiateczne podroze 06.12.08, 11:23
                          mozna jechac kuszetka albo sypialnym. tani nie jest, ale komfort
                          najwiekszy. w ubieglym roku na przelomie lipca i sierpnia jechalam z
                          mezem z krakowa do strasbourga (bedac w drugim miesiacu ciazy). z
                          krakowa do wiednia bilet kosztowal 200 zlotych (za dwie osoby -
                          kupilam na promocji). Z Wiednia do Strasbourga jest swietny nocny
                          pociag. Kupilam nam sleeping - wtedy kosztowalo to 1050 zlotych za
                          dwie osoby. uwielbiam podrozne pociagiem - niestety np teraz z
                          paryza nie ma juz bezposredniego pociagu, tak jak za komuny, do
                          krakowa lub warszawy...smile
                          • green_naranja Re: z igly widly 06.12.08, 13:16
                            ech....im wiecej czytam te fora ciazowe, tym slabiej mi sie robi....panika i
                            opowiesci o zelaznym wilku na kazdym kroku.

                            Zakladajac, ze kobieta jest zdrowa, i z dzieckiem wszystko w porzadku, zaden
                            lekarz nie wymieni ZADNYCH przeciwskazan co do podrozy ciezarnej, nawet bardzo
                            odleglej.

                            Samolot jest najlepszym srodkiem transportu, poniewaz nie wystepuja zadne
                            mikrodrgania (jak w srodkach naziemnych), poza tym jest dosc spory komfort
                            podrozy (mozna chodzic, toalety sa w porzadku, obsluga dba o potrzeby pasazerow).
                            Tym bardziej, ze nie wszedzie mozna dotrzec pociagiem, a poza tym nie oszukujmy
                            sie, podroze pociagiem obecnie naleza do najdrozszych.
                            Autorka wyraznie napisala, ze nie chce wydawac pieniedzy na samolot ze wzgledu
                            na wysokie koszty (a wiec tym bardziej nie wyda na drozszy pociag!), wiec
                            pozostaje jej jazda autokarem. Uwazam, ze to sianie paniki jest calkowicie zbedne.

                            Czuje sie dobrze, ciaza zdrowa? Niech sie przygotuje do podrozy jak najlepiej
                            moze, jesli bardzo jej zalezy na tym wyjezdzie, i niech smialo jedzie.

                            Zawsze mozna kierowce poprosic, by sie zatrzymal i nie bedzie mial wyjscia, niz
                            to zrobic.

                            Tym bardziej, ze przeciez ona tym autokarem chce jechac TYLKO w jedna strone.

                            Zycze milej podrozy, jesli sie zdecydujesz, a przed podroza spokoju i nie
                            ulegania panice sianej przez forumowe ciezarowkiwink)
                            • emigrantka34 Re: z igly widly 06.12.08, 18:18
                              Nikt tu nie sieje paniki. Wyrazam(y) swoje opinie nt podrozy takim
                              czy innym srodkiem transportu.
                              Moim zdaniem podroz autobusem jest najgorszym rozwiazaniem, ale
                              oczywiscie autorka watku zrobic co chce.
                              W szczegolnosci przed Swietami autokary sa zazwyczaj przepelnione i
                              podroz niemi to zadna przyjemnosc.
                            • seytan_a_22 Re: z igly widly 06.12.08, 22:47
                              Zakladajac, ze kobieta jest zdrowa, i z dzieckiem wszystko w porzadku, zaden
                              > lekarz nie wymieni ZADNYCH przeciwskazan co do podrozy ciezarnej, nawet bardzo
                              > odleglej.

                              I tu sie mylisz, bo ja wlasnie chcialam jechac autokarem w piatym miesiacu ciazy
                              i lekarz zdecydowanie powiedzial nie, choc jestem zdrowa jak ryba i nic mi ani
                              dziecku nigdy nie bylo.Powiedzial nawet, ze odradzalby samochod choc tam moge
                              robic co chce i zatrzymywac sie kiedy chce( pisalam juz 20min co dwie godziny).
                              A z przeciwskazan wymienil miedzy innymi zakrzepice zyl do ktorej moze dojsc w
                              wyniku ciaglego siedzenia. Jak jeszcze w ciazy nie bylam to po podrozy autokarem
                              nog nie czulam, bo ciagle w zgieciu byly. To nie jest sianie paniki tylko
                              wskazania lekarza i wybacz mysle, ze on ma wiecej doswiadczenia niz ty...
                              • klarci Re: z igly widly 07.12.08, 13:24
                                Przede wszystkim autorka zapytała nas o zdanie.
                                Ja swoje oparłam na własnych doświadczeniach, a te najlepsze nie
                                były. I to przy dużo krótszej podróży samochodem. A
                                sytuację "zdrowotną" miałam podobną. Jeżeli możesz coś oprzeć na
                                doświadczeniu green_naranja, to proszę bardzo, ale jak nie to nie
                                zarzucaj innym, że sieją panikę. Prawda jest taka, że dla kobiety
                                nie będącej w ciąży taka podróż jest uciążliwa, a co dopiero dla
                                ciężarnej.
                                Co do zatrzymywania, tro mnie rozbawiłaś. W autokarze jest
                                kilkadziesiąt osób, które nie mają ochoty dostosowywać się do jednej
                                pasażerki. A jak już dojdzie do skórczy to będzie trochę za późno na
                                postój. Wtedy od razu hotel, albo nawet szpital.
                                Dla mnie ciąża (szczególnie po przejściach) byłaby najważniejsza,
                                trudno, że święta za granicą. Ja mam kilkoro znajomych, którzy z
                                powodu dzieci, pracy lub kosztów spędzają święta poza ojczyzną. Nie
                                jest to miłe, ale takie jest życie. Są rzeczy ważne i mniej ważne.
                                Ja na Wielkanoc też nie pojadę do rodzinnego domu, bo w tych
                                okolicach mam termin. I nie robię z tego tragedii. Moja mama sama
                                powiedziała, że nie chce słyszeć o żadnych ryzykownych podróżach.
                                Ale to oczywiście moje zdanie a decyzja należy do matki. Poprosiła o
                                rady, więc je otrzymała.
                                • green_naranja Re: z igly widly 07.12.08, 20:15
                                  same piszecie, ze kazda wyraza tu wlasne zdanie na temat, a ze moje akurat jest
                                  odmienne, to juz jest be?
                                  ;D
                                  Akurat moja opinie opieram tylko i wylacznie na doswiadczeniach, swoich,
                                  znajomych, bliskich, a takze na zdaniu lekarza (mojego i lekarzy moich
                                  znajmomych ciezarnych podrozniczekwink

                                  I powtorze jeszcze raz: jesli kobieta jest zdrowa, dziecko tez, jezeli czuja sie
                                  na silach podjac podroz o umiarkowanym, ale jednak jakims tam komforcie, (no bo
                                  przeciez nie jedzie furmanka!), i jezeli lekarz nie widzi przeciwwskazan, to nie
                                  widze powodu, by nie jechac.Fakt, ze autobus to akurat nie najlepszy sposob, no
                                  ale czasem nie ma wyjscia.

                                  Inna sprawa, jesli ma lekarza, ktory "nie poleca" (jesli ma podstawy, to
                                  rozumiem, gorzej gdy nie potrafi uzasadnic), lub jesli nie czuje sie na silach.

                                  Wiadomo, ze zawsze nalezy sluchac swojego instynktu, w te strone, czy w inna. I
                                  ja bym temu bardziej zaufala, anizeli krakaniom...
                                  • klarci Re: z igly widly 08.12.08, 00:49
                                    Decyzja należy do autorki wątku.
                                    Każdy wyraża swoją opinię, czasami emocjonalnie, bo masa dziewczyn
                                    wie czym to grozi.
                                    Prawda jest taka, że nic nie wiadomo. Masa dziewczyn świetnie znosi
                                    podróże, a wiele zupełnie zdrowych ma potem komplikacje. Ja bym nie
                                    chciała swoją ciążą grać w ruletkę. No, ale jesteśmy dorosłe, więc
                                    możemy sobie pogadać, a itak każda ma swoje sumienie.
                                  • klarci Re: z igly widly 08.12.08, 00:57
                                    Aha i jeszcze jedno, jesteś pewna, że podjęłabyś takie ryzyko i
                                    doradziła podróż tej dziewczynie, jakby Cię zapytała prosto w oczy.
                                    Powiem Ci szczerze, że ja bym nie wzięła na siebie tej
                                    odpowiedzialności.
                                    Co do autobusu, to wyjście jest - spędzić jedne święta za granicą w
                                    trójkę. To też może mieć swój urok. Dla mnie nie byłoby wyjścia,
                                    gdyby od tego zależało czyjeś życie.
                                    A, że masz swoje zdanie, to Twoje prawo. Nie rozumiem dlaczego
                                    dziwisz się, że wiele osób z koleji z Tobą się nie zgadza. Mamy inne
                                    doświadczenia, więc i inne opinie.
                                    • seytan_a_22 Re: z igly widly 08.12.08, 07:53
                                      Klarci, bo my wogole inne jestesmytongue_out ja bym odradzala podroz autokarem, no, ale
                                      niech kazdy sam decyduje za siebie, mnie meczy jazda autokarem niemilosiernie
                                      bez wzgledu na to czy jestem w ciazy czy niesmile ok ide, mam wizyte u lekarza,
                                      bedziemy sluchac serducha malutkiegosmile raczej bedziemy slyszec jego kopniakismile
                                      bo juz wstaltongue_out
                                    • emigrantka34 Re: z igly widly 08.12.08, 10:00
                                      zgadzam sie. Intuicja Ci nie powie, czy akurat cos sie stanie czy
                                      nie. Nie jestesmy w stanie wszystkiego przewidziec mimo naszego
                                      dobrozyczeniowego myslenia i juz.
                                      Zapewniam autorke watku, ze spedzanie Swiat za granica nie jest
                                      wcale takie straszne. Bylo tak w ubieglym roku i jest tez tak w tym -
                                      ze wzgledow zdrowotnych nie moge sie stad ruszyc.
                                      W ubieglym roku dzieki temu moj maz nauczyl sie robic uszka, ja
                                      ukisilam pyszny barszcz wg babcinego przepisu, zrobilam kapuste,
                                      ciasto, salatke sledziowa, jarzynowa i mielismy polska Wigilie. A w
                                      tym roku przylatuje Mama.
                                      A jak sie chce posluchac kolend czy pastoralek to zawsze przez neta
                                      mozna sobie jakas polska stacje wlaczyc.
                                      • klarci Re: z igly widly 08.12.08, 16:06
                                        I to jest cudne - odnajdywanie dobrych stron (albo przynajmniej
                                        małych przyjemności) smile
          • klarci Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 23:06
            Rozumiem Cię, ale ciąża jest mimo wszystko ważniejsza od kasy sad Ale
            to moje zdanie. Ja na pewno bym nie pojechała.
    • anulka0as Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 17:11
      A ja uwazam ze jak sie dobrze czujesz i chcesz to jedz autokarem.
      Ja w 8 miesiacu jechalam 20h autem z anglii do polski i po tygodniu z powrotem.
      Troszke sie balam tzn chyba bardziej moj maz wiadomo dluga droga, zaawansowana
      ciaza. Przezylam i niezalujesmile A urodzilam tydzien po terminie. Prawie dwa
      miesiace temusmile
      Lecialam samolotem w 5 miesiacu, sa tu minusy tez, zmiana cisnienia w ciazy
      mozna roznie reagowac i roznie sie czuc w locie...
      A i bym zapomniala w 3 miesiacu lez jechalam autem 20h, bylo ciezko mdlosci i
      mdloscibig_grin
    • klarci Re: Swiateczne podroze 05.12.08, 23:05
      Ja nie podróżowałam tak długo. Ale autobus odradzam, może da się z
      przeciadkami, ale pociągiem? To Twoja decyzja, ale autobus Cię ostro
      wytrzęsie i postoje są bardzo rzadkie i krótkie.
    • magdalenadebkowska Re: Swiateczne podroze 06.12.08, 10:57
      Mysle ze nie ma wiekszych przeciwskazan jesli nie jest to sam koniec
      ciazy! Ja bedac w 6 miesiacu tez podrozowalam i bylo wszystko
      wporzadku wiadomo przy kazdej nadarzajacej sie okazji prostowalam
      nogismile Tym bardziej ze twoj lekarz nie widzi przeciwskazan a dobrze
      skorzystac bo z maluszkiem jest pozniej gorzej sie gdzies wybrac !
    • izat7307 Re: Swiateczne podroze 06.12.08, 22:29
      W szóstym miesiącu byłam autem w Chorwacji. Podróż zniosłam rewelacyjnie - urlop
      był bardzo udany. Wszyscy dziwili się, że się zdecydowałam na taką podróż i
      odradzali mi ją. Ja jednak czułam, że nic się nie stanie, ciąża przebiegała bez
      komplikacji. Zaufałam swojemu instynktowi i nie zawiodłam się. Dlatego jeśli
      czujesz się dobrze, lekarz nie widzi przeciwskazań - jedź i ciesz się świętami z
      rodziną.
      • joannaa22 Re: Swiateczne podroze 08.12.08, 11:34
        Ja rowniez wybieram sie w podroz na Swieta. Mieszkam w Londynie i za 2 tygodnie
        jedziemy samochodem do Polski. Podroz jakies 20 godzin. Jestem w 28tc i nie ma
        zadnych przeciwskazan do podrozy. Trzeba sie tylko dobrze przygotowac: koc
        poduszka pod plecy poduszka pod glowe najlepiej waleczek, mnostwo przekasek,
        fajna ksiazka i dasz rade. Cala decyzja nalezy do ciebie i zrobisz co uwazasz za
        stosowne. Ty bedziesz jechala tylko w jedna strone wiec mysle ze jest ok. Ja na
        dzien przed podroza mam umowiana wizyte u poloznej i lekarza,i podejmiemy
        ostateczna decyzje.
    • karrafka Re: Swiateczne podroze 08.12.08, 11:23
      Drogie dziewczyny!

      Dzieki za dyskusje i za wszytskie wypowiedzi. Bardzo mi zalezalo,
      zebyscie podzielily sie doswiadczeniami. Widze, ze co ciaza, to inna
      opinia i inne doswiadczenie. Dziekuje wam bardzo.
      Droga emiograntko34, wiem, ze Swieta za granica nie sa straszne, bo
      je przezylam w zeszlym roku. W tym roku sytuacja jest ciut inna, ale
      jesli moje zdrowie nie pozwoliloby mi na podroz, to bym o niej nawet
      nie myslala. Jesli moglabym wybierac, to polecialabym samolotem. Ale
      tak jak napisalam stracilam bilety dla dwoch osob w dwie strony -
      okolo 2000 zl. Teraz najtansze polaczenie kosztowaloby nas okolo
      3500 zl... i to z przesiadka, wiec podroz trwalaby caly dzien. Na
      szczescie znalezlismy polaczenie z powrotem w dobrej cenie, dlatego
      moim "zmartwieniem" jest tylko podroz do Polski.

      Bardzo prosze, zeby niektore dziewczyny nie pisaly tekstow takich
      jak: zycie dziecka wazniejsze od pieniedzy. Bo az mi sie slabo robi
      na takie komentarze. Jestem w 17 tygodniu ciazy, o ktora z mezem sie
      staralismy i jestesmy bardzo szczesliwi. OCZYWISCIE dziecko jest
      priorytetem i gdybym miala stracic ciaze, to bym sie nigdzie nie
      ruszala. I mozecie mi wiezyc, ze dla zaoszczedzenia paru groszy nie
      narazalabym zycia mojego dziecka.

      Dzieki za wszystkie komentarze "podrozne" - sa dla mnie cenne i
      wezme je pod uwage zanim podejme decyzje. Pozdrawiam was cieplo!
      • emigrantka34 Re: Swiateczne podroze 08.12.08, 11:40
        Szerokiej drogi. Daj znac jak dojechalas.
        Apropos kosztow podrozy pociagiem - ja to tylko tak dla przykladu
        podalam, zeby miec porownanie.
      • agnieszkaela Re: Swiateczne podroze 08.12.08, 22:21
        Ja jade na swieta, wlasnym samochodem, 800km. Bede w 26 tygodniu
        ciazy. Opiekujaca sie mna polozna nie widzi przeciwskazan do takiej
        podrozy.

        W poprzedniej bylam w Polsce w czasie wakacji i wracalam w 36
        tygodniu. Nic sie nie dzialo, rozlozylam fotel dosyc mocno, aby
        wygodnie siedziec i miec rozprostowane nogi. Postoi 20minutowych co
        2 godziny nie robilismy, choc rzeczywiscie czesciej niz zwykle sie
        musielismy zatrzymywac bo moj pecherz nie wytrzymywal smile

        Lekarz (polski) zalecil NO-spa w razie twardnienia brzucha.

        Szerokiej drogi i udanych swiat smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka