Dodaj do ulubionych

tyle strachu

29.01.09, 17:54
Witajcie dziewczyny, właśnie postanowiłam dołączyć do waszego forum.
Jestem po przejściach, ciąża pozamaciczna, 2 wczesne obumarłe.
Obecnie jestem w 7 tygodniu, wczoraj na usg zobaczyłam bijące
serduszko mojego maleństwasmile)) Jeszcze nigdy nie byłam tak
szczęśliwa, jednocześnie jeszcze nigdy nei było we mnie takiego
strachu. Chciałam się wam zapytać, czy też łąpiecie schizy typu, że
jak piersi przestaja boleć to może coś nie tak...czemu nagle dobrze
się czuję...ja się boję że zwariuję!!! Tak bardzo bym chciała, żeby
było wszystko dobrze...Kiedyś koleżanka mi powiedziała: "Tak juz
będzie zawsze gdy urodzisz jeszcze bardziej, strach o dziecko już
zostanie zawsze" coś w tym jest prawda?
Obserwuj wątek
    • agmatyma Re: tyle strachu 30.01.09, 00:44
      Gratuluję!!! Tak, tak to już jest strach o dziecko zostaje... ale
      tyle jest plusów, i pozytywnych emocjismile.
      Ja się generalnie całą ciąże dobrze czułam więc nie łapałam schiz na
      tym tle, ale za to miałam mnóstwo innych. I czasem jechałam (2 razy
      mi się zdażyło) na USG czy moje dziecko jest całe i zdrowe (jak
      przez 2 dni nie czułam ruchów, a normalnie szalało i żadne prośby
      ani groźby nie pomagałysmile
      Nie schizuj - wiem, że łatwo się mówismile. A jak Cię coś niepokoi to
      konsultuj ze swoim ginem od tego jest.
      • zosia9 Re: tyle strachu 30.01.09, 19:24
        Oj schizowałam. Nawet na własne życzenie zrobiłam test pappa. Po nim
        sie uspokoiłam.
        • mama_szymka Re: tyle strachu 02.02.09, 11:38
          Przede wszystkim gratuluję smile
          u mnie pierwsza ciąża przebiegała bez problemow, więc schiza była
          tylko jedna. Teraz od początku zaczęły się problemy, krwiak w
          macicy, leżenie, duża przeziernosć... więc schizy mam często
          (niestety!). Wystarczy,że mnie coś zaboli, zakłuje nawet delikatnie
          to już myśle, ze to znów coś złego. Doszło do tego, ze gdy siedzę w
          poczekalni i czekam na wizyte to zamiast radości, że za chwile
          zobaczę maleństwo na usg, ja odczuwam stres przed tym co tym razem
          mogę się dowiedzieć uncertain
          pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • kasiunia62 Re: tyle strachu 02.02.09, 11:58
      chyba nie ma kobiety, która nie martwiłaby się ciążą..ja na przyklad
      martwię się czy kłucia w podpbrzuszu to normalne objawy, czy moze
      cos sie dzieje.
    • weska3 Re: tyle strachu 02.02.09, 13:19
      o tak. Ja mam identycznie. Ostatnio myślę, że mi na mózg pada indifferent Podskakuje od czasu do czasu żeby poczuć czy bolą piersi uncertain jak brzuch mnie dzisiaj rano nie pobolewał to miałam żołądek ze stresu związany jak węzeł. Ale myślałam, że to tylko ja tak schizuje. Miło jest wiedzieć, że więcej kobietek przeżywa to samo co ja smile
      • aniake1 Re: tyle strachu 03.02.09, 14:01
        Nie jestem samasmile)) Już myslałam,że wariuję...ale mamteraz
        problem,bo złapałam jakiegoś wirusa 1-dniowego miałam silne wymioty -
        nawet gdy wypiłam wodę i gorązkę 37.5 czułam się fatalnie...boję
        się, że to zaszkodziło mojemu dzidzusiowi, tyle juz czytałam o
        gorączce i infekcjach,masakra...
      • maiwlys Re: tyle strachu 03.02.09, 14:49
        weska3 napisała:

        > o tak. Ja mam identycznie. Ostatnio myślę, że mi na mózg pada indifferent
        Podskakuje od
        > czasu do czasu żeby poczuć czy bolą piersi uncertain

        Ty też? big_grin
    • lemurka3 Re: tyle strachu 03.02.09, 14:23
      Nigdy nie straciłam ciąży, ale miałam zagrożoną poronieniem i pamiętam to swoje drżenie i fiksowanie. Najchętniej codziennie byłabym na usg. Jeszcze to gadanie teściowej, ze usg robie (ciaża zagrożona - łącznie od początku do końca 5 badań usg zawsze ze wskazań lekarskich a nigdy dla przyjemnosci oglądania) i tym samym robię krzywdę dziecku. Pamiętam te fiksacje, ze ustępują mdłosci, ze piersi mniej bolą... Ale wiesz co najgorzej na mnie działało? Fora niestety i te wyczytane tam historie. Doszukiwałam sie jakichś złych symptomów. Moja rada - nie czytaj za dużo forów, bo tak jak ja sfiksujesz. Kiedy przerzuciłam się na oglądanie fajnych filmów i czytanie ksiażek od razu poczułam sie lepiej. Pozdrawiam!
      • ula243 Re: tyle strachu 03.02.09, 14:44
        ja tez pierwsza ciaze poronilam w 5tyg.-w tej a jestem juz w 31tyg.za kazdym
        razem jak sie podcieram-ze tak na pisze prosto z mostu-po zrobieniu siku to
        ogladam papier toaletowy z kazdej strony czy niema krwi.Ale tak jak moja
        przedmowczyni radze Ci nie czytaj tych strasznych postow na forach.Lepiej o tym
        co sie dzieje w kazdym tygodniu ciazy-jak sie dzidzia rozwija jakie zmiany
        zachodza w Twoim organizmie itd.A no i jeszcze jedno-ja sie modlilam zeby mi w
        koncu mdlosci przeszly,bo 4 miesiace mnie trzymaly-a jak juz mi przeszlo to sie
        martwilam ze moze cos nie tak ze juz mnie nie mdli-moj maz do tej pory sie
        smieje z tegowinkWszystko bedzie dobrze i tej mysli sie trzymaj.
    • maiwlys aniake1 03.02.09, 14:47
      Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze! Trzymam za ciebie kciuki!
      7 tydzien to od OM liczysz?
      • aniake1 Re: aniake1 03.02.09, 20:19
        Od OM? nie rozumiemsad
        • maiwlys Re: aniake1 04.02.09, 08:49
          od ostatniej miesiączki do jest twój 7 tydzień, czy wg USG 7
          tydzień? smile
    • alicja0000 Re: tyle strachu 03.02.09, 21:34
      tak, popieram w 100 procentach co powiedziałam Twoja koleżanka. Ja mam dziecko
      dopiero z trzeciej ciąży, dwie wcześniej obumarły. Schiza była totalna przez
      całą ciążę-do końca. Ale teraz gdy maluch się urodził strach jest dalej typu"
      czy go boli brzuszek, czemu marudzi, czy nie zarazi się jakimś paskudztwem, czy
      będzie zdrowy, silny, czy wyrośnie na dobrego człowieka..." ach i tak pewnie do
      końca życia smile
      • iza650 Re: tyle strachu 04.02.09, 09:39
        ja ze stresu dostałam wysypki na całym ciele. Teraz wszystko mnie swędzi i
        wyglądam przepiękniesmile
        I też za każdym razem jak idę do łazienki to patrzę w majtki czy wszytko ok
        Jestem w 7 tyg.
        • aniake1 Re: tyle strachu 04.02.09, 18:44
          Też mam to samo z tymi majtkami...masakra. Jak dobrze, ze nie jestem
          sama!!! Ja miałam wirus teraz wymioty silne i gorączka oczywiście
          pobiegłam dziś do lekarza - wszyyyyyystkooooo oooooookkkkkk!!!!
          hura hura!!!! A czuje się fatalnie leżę i nie mogę nic robić, ani
          jeść za bardzo nic! Mdli mnie masakrycznie...i wymiotuję ale to nic
          mogę tak do końca ciąży bo dziecko jest dla mnie najważniejsze.
          • magda010 Re: tyle strachu 06.02.09, 15:43
            a ja jestem lepsza, bo jeszcze nie jestem w ciazy, a juz sie
            schizuje hihi. tyle ludzi ma problemy, sama mialam problemy z
            hormonami i jeszcze sie badam, zeby bezpiecznie zajsc w ta ciaze i
            nie poronic, ale wszystko mnie stresuje - i to, czy w ciazy wszystko
            bedzie dobrze, czy urodze zdrowe dziecko, a co, jesli cos bedzie nie
            tak, zespol downa, czy cos sad schizuje sie tez jak bedzie wygladalo
            zycie z dzieckiem, jak pogodze to z praca, z finansami, a takze jak
            bede je wychowywala i jak poradze sobie z roznicami, ktore mamy z
            mezem. na rozne sprawy patrzymy inaczej, wiec tez sie martwie jak to
            bedzie przy dziecku. wy tez macie takie problemy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka