bardzo-chce 30.04.09, 09:04 hej. no więc już mam pewność 100%, że za kilka miesięcy będzie nas więcej w domu. teraz siedzę i myślę w jaki fajny, zabawny sposób przekazać tą nowinę reszcie rodziny. może ktoś coś podpowie ??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiaiwona_1 Re: jak przekazać wiadomość 30.04.09, 09:14 były tu już takie wątki. poszukaj... Małę buciki są już raczej oklepane. Ale np podarowanie mężowi książki pt Jak opiekować się kobietą w ciąży to vhyba fajny pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
oloolosz Re: jak przekazać wiadomość 30.04.09, 12:46 Kup malutkie śpioszki z nadrukiem : Kocham mojego tatusia. Mój M był oczarowany. Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: yy na przyklad tak : 30.04.09, 13:13 18_lipcowa1 napisała: > 'Moi drodzy, jestem w ciazy' zgadzam sie. uwazam za smieszne i niepowazne zachowania jak z filmow i reklam proszku do prania z bucikami itp. zwlaszcza, ze potwierdzenie ciazy wcale nie swiadczy w 100% ze naprawde was przybedzie - ciaza to jedna wielka niewiadoma Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: yy na przyklad tak : 30.04.09, 13:29 drodzy, jestem w ciazy' > > zgadzam sie. uwazam za smieszne i niepowazne zachowania jak z filmow > i reklam proszku do prania z bucikami itp. zwlaszcza, ze > potwierdzenie ciazy wcale nie swiadczy w 100% ze naprawde was > przybedzie - ciaza to jedna wielka niewiadoma Dokladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: yy na przyklad tak : 30.04.09, 13:30 krooowka napisała: > potwierdzenie ciazy wcale nie swiadczy w 100% ze naprawde was > przybedzie - ciaza to jedna wielka niewiadoma Rany, ty to musisz miec trudne zycie z takim nastawieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: yy na przyklad tak : 30.04.09, 14:31 wilma.flintstone napisała: > Rany, ty to musisz miec trudne zycie z takim nastawieniem... tak, bardzo mi ciezko. ciagle placze w poduszke i wymyslam sobie nowe choroby, kilka razy wydawalo mi sie, ze dziecko juz stracilam i generalnie jestem w wielkiej depresji i jade na srodkach psychotropowych zeby nie wyskoczyc oknem. dziekuje za (jakze nietrafną) psychoanalize. uwazam po prostu, ze zdrowy rozsadek, szczypta sceptycyzmu i realistyczne podejscie sa lepsze i zdrowsze niz naiwny, dziecinny amerykanski-filmowy optymizm a potem rozczarowania i szlochy. przy tym wszystkim oczywiscie wszystkim zycze udanych ciaz, porodow i zdrowych dzieci. sobie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: yy na przyklad tak : 30.04.09, 19:30 krooowka napisała: > uwazam po prostu, ze zdrowy rozsadek, szczypta sceptycyzmu i > realistyczne podejscie sa lepsze i zdrowsze niz naiwny, dziecinny > amerykanski-filmowy optymizm a potem rozczarowania i szlochy. A tu masz racje, aczkolwiek poglad ktory wczesniej zaprezentowalas to nie tyle szczypta zdrowego rozsadku co czarnowidztwo. Na tej zasadzie nie warto w zyciu sie za bardzo z niczego cieszyc ani planowac, bo zawsze mozna pojechac do supermarketu i zostac rozjechanym przez pirata drogowego. Co wiecej, osmiele sie stwierdzic ze, przynajmniej w kraju nad Wisla, prawdopodobienstwo zginiecie w wypadku drogowym jest nie mniejsze niz ewentualnych ciazowych komplikacji... Odpowiedz Link Zgłoś
krooowka Re: yy na przyklad tak : 30.04.09, 20:32 wilma.flintstone napisała: > poglad ktory wczesniej zaprezentowalas > to nie tyle szczypta zdrowego rozsadku co czarnowidztwo. (...) > prawdopodobienstwo > zginiecie w wypadku drogowym jest nie mniejsze niz ewentualnych > ciazowych komplikacji... no widzisz - sama piszesz o komplikacjach. prawdopodobienstwo komplikacji i utraty dziecka to fakt, nie czarnowidztwo. ale niech sie autorka postu cieszy jak umie. ja sie ciesze na swoj sposob - taka radosc przyproszona realizmem, faktami i statystykami. ps. przedstawienia z bucikami, spioszkami z napisem jakims wyszukanym i tym podobne uwazam osobiscie po prostu za cyrk, ale coz, nie kazdy jest zwolennikiem prostego oswiadczania prostego faktu (bo za taki uwazam ciaze, mimo, ze moja tez bardzo wyczekana). ale kazdy ma prawo robic co chce. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: yy na przyklad tak : 30.04.09, 20:40 krooowka napisała: > no widzisz - sama piszesz o komplikacjach. prawdopodobienstwo > komplikacji i utraty dziecka to fakt, nie czarnowidztwo. Tak samo jak prawdopodobienstwo zginiecia w wypadku. Jednak nikt z powodu tego pradopodobienstwa nie bedzie sobie odmawial celebrowania zdanego egazminu na prawo jazdy, prawda? > ps. przedstawienia z bucikami, spioszkami z napisem jakims > wyszukanym i tym podobne uwazam osobiscie po prostu za cyrk I tu wkraczamy w sfere gustow, upodoban i "co kto lubi", ktora raczej nie zalezy od tego czy ktos jest mniej czy bardziej realista. Tez pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: yy na przyklad tak : 02.05.09, 10:41 > Tak samo jak prawdopodobienstwo zginiecia w wypadku. Jednak nikt z > powodu tego pradopodobienstwa nie bedzie sobie odmawial celebrowania > zdanego egazminu na prawo jazdy, prawda? A ja się tu nie zgodzę. P-stwo utraty ciąży w I-szym trymestrze jest zupełnie duże - rzędu 15%. P-stwo zginięcia w wypadku w Polsce jest dużo mniejsze (pewnie ok. 1/10000) i pewnie można je zaliczyć do grupy zdarzeń "mało prawdopodobnych" (no chyba, że się jest motocyklistą). Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu krooowka 30.04.09, 20:23 krooowka napisała: > potwierdzenie ciazy wcale nie swiadczy w 100% ze naprawde was > przybedzie - ciaza to jedna wielka niewiadoma I mając tego świadomość podsuwam taki pomysł nie do odrzucenia (oczywiście sposób na niekonwencjonalnie poinformowanie o ciąży): -pokój wymalować po dziecinnemu (tu walnąć szlaczek, tu gwiazdkę, tu księżyc, tu księżniczkę, tam rozbójnika...te klimaty), -kupić meble, wóżek, spacerówkę, przewijak, wanienkę, fotelik samochodowy 0-9kg, - kupic dywanik, co do pokoju dziecinnego spasuje, -dziecinne firanki, -wyprawkę niemowlęcą (beciki, rożki, kaftaniki, śpioszki, pieluchy), - kosmetyczne środkui dziecięce (szampony, płyny do kąpieli, środki pielęgnacyjne) -itp.itd. nie chce mi się dalej pisać Gdy wszystko będzie gotowe, to trzeba małżonka wprowadzić do takiego pokoju TADAM! Jak nie padnie trupem, to będzie ok Będzie niekonwencjonalnie, jakieś 20tys. zł będzie kosztować ta informacja o ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: jak przekazać wiadomość 30.04.09, 20:06 ja już raz miałam spięcie, wypowiadając się w podobnym temacie, więc tym razem powiem krótko: Lipcowa podsunęła najlepszy pomysł pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: jak przekazać wiadomość 30.04.09, 20:14 Lipcowa podsunęła najlepszy pomysł > pozdrawiam Ja rozumiem ze pani sie wydaje ze nosi w sobie jezusa chrystusa i dlatego uwaza 'jestem w ciazy' za malo na okreslenie swojego stanu Odpowiedz Link Zgłoś
bridal Re: jak przekazać wiadomość 01.05.09, 20:53 możesz użyć np telefonu lub maila. Odpowiedz Link Zgłoś
drosophila.melanogaster Re: jak przekazać wiadomość 02.05.09, 12:02 A ja uwazam,ze jesli chcesz powiedziec rodzinie w jakis szczegolny sposob,to zrob to.Nie ma w tym dziwnego.To Twoja ciaza i masz prawo zrobic co bedziesz uwazala za stosowne.Nawet jesli beda to te oklepane buciki.Zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś