Dodaj do ulubionych

ale nuuuda....

08.07.09, 16:26
Pracowalam do konca 35tc i powiem szczerze, zeby nie upaly,
pociagnelabym dluzej. W tydzien wyszykowalam wyprawke, chalupka
wysprzatana....a teraz leze, ksiazki, yv, gazetki, necik,ale tak
ogolnie nie nudze. Kazdy w pracy, nie ma sie do kogo odezwac.
Naprawde "podziwiam" kobitki,ktor bez powodu ida na L4...
juz nie moge sie doczekac narodzin dziecka, wtedy nuda chyba sie
skonczy wink....

Obserwuj wątek
    • cotti Re: ale nuuuda.... 08.07.09, 19:01
      Doskonale Cię rozumiem, poszłam na L4 w 36 tygodniu. Gdybym nie mogła pracować
      przynajmniej zdalnie, to chyba oszalałabym wink
      Na szczęście to, plus robienie zdjęć pozwala mi nie myśleć o zbliżającym się
      porodzie smile
    • toka78 Re: ale nuuuda.... 08.07.09, 19:23
      Ja tam się nie nudzę (drugi tydzień jestem na L4). Śpię do oporu, spaceruję,
      zajmuję się psem, jeżdżę załatwiać sprawy, których nie mogłam popchnąć, jak
      chodziłam do pracy. Wokół pięknie zielono - żyć nie umierać. Na net mam mniej
      czasu, niż wcześniej. Z tym, że ja mieszkam na wsi, cisza, spokój, co najwyżej
      sąsiad wystrzeli od czasu do czasu, żeby szpaki przepłoszyć.
      10 lat ostro pracowałam, żeby móc sobie pozwolić na te parę miesięcy luzu i nie
      zamieniłabym tego za nic na świecie na pracę w imię "nie nudzenia się".
      Pozdrawiam i życzę miłych przedporodowych tygodni! Szybko zleci wink
    • megisa1 jeszcze zatęsknicie.... 08.07.09, 20:13
      za leżeniem, nic nierobieniem, swietym spokojem, snem smile



      ...co tu duzo gadać... smile
      NUDY można pozazdrościc ...
    • bridal Re: ale nuuuda.... 09.07.09, 09:19
      Dlatego ja wróciłam do pracy i... jestem zachwycona smile
    • marieclaire12 Re: ale nuuuda.... 09.07.09, 09:59
      oj jak ja Cie rozumiem. mi zpstalo nie cale 4 tyg do porodu i
      spodziewam sie za tydzien gosci na tydzien i cale szczescie bo mozna
      sie zanudzicsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka