Siemka wszystkim

Podejrzewam,że jestem w trzecim tygodniu ciąży. Test dał
wynik pozytywny. Planuję wizytę u ginekologa dopiero za jakieś dwa- trzy
tygodnie, ze względu na to że jestem teraz za granicą. Boję się, że dziecko
będzie miało wadę bioder tak jak ja miałam i moja mama, a drugie to, że mąż ma
grupę krwi 0Rh+ a ja 0Rh-. Czytałam że w pierwszej ciąży konflikt niezagraża,
a zastrzyk podaje się przy porodzie. Poradźcie mi czy mam gnać z
językiem na brodzie do gienka czy też spokojnie poczekać? Z góry dzięki