Dodaj do ulubionych

dodatkowe zajęcia

30.11.09, 10:56
Witam Wszystkich mam dwóch synków 3,5 oraz 1,6 roku i chciałbym się zapytać co
sądzicie o dodatkowych zajęciach dla waszych dzieci ? Przedszkola prześcigają
się w liczbie organizowanych zajęć nie mówiąc już o ich kosztach!, a czy warto
?? Każdy rodzic podnieca się kiedy dziecko wróci do domu i powie parę słówek
po angielsku.
Taki przykład : moja kuzynka prowadzi szkołę językową i powiedziała mi że nie
ma praktycznie żadnej różnicy w nauce u siedmiolatków , tych którzy nie mieli
styczności z jęz. i u tych którzy trochę się obyli w przedszkolu . Więc
moje pytanie : Czy warto robić z dzieci produkty od samego początku i pakować
w nie wszystko co tylko oferują przedszkola itp. ???
Obserwuj wątek
    • joanna_poz Re: dodatkowe zajęcia 30.11.09, 11:14
      angielski w przedszkolu nie jest dodatkowym zajęciem, tylko
      programowym (czy sie mylę? ale przynajmniej u nas tak jest; bez
      dodatkowej opłaty).

      moj 5 latek z przedszkola wynosi akurat sporo tego angielskiego.
      • zlooty81 Re: dodatkowe zajęcia 30.11.09, 11:40
        to akurat czy jest programowe czy dodatkowe to jest sprawa drugorzędna, nie w
        każdej placówce jest tak samosmile
        Chodziło mi o dyskusję na temat różnych zajęć dodatkowych czy warto i dlaczego?
        Jaki zdanie na ten temat mają rodzice ?
        • joanna_poz Re: dodatkowe zajęcia 30.11.09, 11:59
          warto jeśli chce dziecko i jest zainteresowane.

          w przypadku angielskiego dylematu nie mam, bo nie jest to u nas
          dodatkowe zajecie.
          z dodatkowych zajęć w przedszkolu - a są to karate, tańce, zajęcia
          eksperymentalne i ceramika - moje dziecko chodzi tylko na tańce, bo
          chciał i lubi.
          w zeszłym roku chodził na tańce i karate, w tym roku z karate
          zrezygnował i na siłę nie zamierzałam go wpisywać.
    • mondovi Re: dodatkowe zajęcia 30.11.09, 17:20
      mam trzyletniego syna - zapisałam go dodatkowo na gimnastykę, bo lubi wariować +
      ma problem z wagą. po dwóch miesiącach zapisałam go na angielski, bo płakał, że
      nie może chodzić.
      --
      nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
      • monikaps Re: dodatkowe zajęcia 30.11.09, 17:30
        Moja córka jest w starszakach. Chodzi na prawe wszystkie dodatkowe zajęcia, bo chce. W zeszłym roku wręcz było tak, że chodziła tylko dla tych zajęć. Teraz już tak ogólenie jest lepiej smile
        Nie chodzi na karate, bo nie chciała. Chodzi na angielski, gimnastykę korekcyjną, taniec towarzyski i plastykę. I jeszcze poza przedszkolem na balet raz w tygodniu, bo tak sobie wymarzyła.
        Zajęcia w przedszkolu tak bardzo nie obciążają malucha (chociaż obciążają budżet rodzinny wink, bo dziecko i tak w tym czasie jest w przedszkolu.
        --
        Monika z Ewunią i Wojtkiem
        Ewunia ma dziś:
        Wojtuś ma dziś:
        • grzalka Re: dodatkowe zajęcia 30.11.09, 21:03
          mi wszystko jedno- dziecko chce to zapisuję, nie chce, to nie zapisuję, niczego
          się nie spodziewam (w sensie efektów) ale jak to dla niego fajne, to niech sobie
          chodzi
          --
          Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy
          wyczerpią już wszystkie inne możliwości
          • hanna26 Re: dodatkowe zajęcia 30.11.09, 22:48
            U nas nie ma zajęć dodatkowych (przedszkole prywatne), wszystkie
            zajęcia są wpisane w czesne. Angielski też jest.


            --
            Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków
            materialnych

            • kitka20061 Re: dodatkowe zajęcia 01.12.09, 10:02
              hanna26 napisała:

              > U nas nie ma zajęć dodatkowych (przedszkole prywatne), wszystkie
              > zajęcia są wpisane w czesne. Angielski też jest.

              I jak dziecko nie chce to i tak musi chodzić? Przecie nie każdy musi lubić plastykę, karate czy tańce.
    • scarlett74 Re: dodatkowe zajęcia 02.12.09, 09:31
      Mój synek chodzi na ang i plastykę.Oba zajęcia lubi, więc w imię
      czego miałabym mu je ograniczać.Myślę, że twoja kuzynka nie ma
      racji, kolezanki mające dzieciaczki w wieku szkolnym podkreślają że
      dużo malcom dało wcześniejsze obycie z językiem(szczególnie jeśli
      chodzi o akcent i przełamywanie oporów przed komunikowaniem się w
      obcym języku).
    • izabellaz1 Re: dodatkowe zajęcia 02.12.09, 12:33
      zlooty81 napisał:

      > Czy warto robić z dzieci produkty od samego początku i pakować
      > w nie wszystko co tylko oferują przedszkola itp. ???

      Wszystkiego - nie. Co nieco - tak smile

      --
      --------------------
      Si vis pacem, para bellum
      • miedzymorze Re: dodatkowe zajęcia 02.12.09, 14:24
        U nas do wyboru są: angielski, rytmika, tańce i korektywa.

        W maluchach młody chodził tylko na rytmikę.
        W drugiej grupie powiedział, że chce chodzić na tańce więc go zapisałam.
        W trzeciej dalej chodzi na tańce i rytmikę

        Wg mnie dobre jest to, ze na tych zajęciach mogą poskakac, potupac, ogólnie - poruszać się, co w tym wieku jest naturalne i bardzo potrzebne. Część przedszkolanek nawet w czasie zabaw swobodnych w sali preferuje 'dzieci przy stoliczkach' i inne 'spokojne zabawy'. Wychodzenie na dwór po obiedzie jakoś tak w miesiącach jesiennych zanika big_grin Natomiast nie do końca rozumiem, czemu te zajęcia są 'dodatkowe' - ok - nie każda przedszkolanka musi znać angielski, ale rytmika, tańce i proste ćwiczenia to w czasie studiów chyba dałyby radę opanować ?

        pozdr,
        mi
        • izabellaz1 Re: dodatkowe zajęcia 02.12.09, 14:33
          miedzymorze napisała:

          > nie każda przedszkolanka musi znać angielski, ale rytmika, ta
          > ńce i proste ćwiczenia to w czasie studiów chyba dałyby radę opanować ?

          Sądzisz, że trudniej nauczyć się języka obcego niż gry na instrumentach
          muzycznych, śpiewania i całej masy różniastych tańców?
          To ja wolę, żeby na studiach pedagogicznych uczyli o rozwoju motorycznym,
          intelektualnym itp. mojego dziecka, a tańce i grę na cymbałkach pianinie
          zostawić ludziom z akademii muzycznych smile


          --
          --------------------
          Si vis pacem, para bellum
          • joanna_poz Re: dodatkowe zajęcia 02.12.09, 14:55
            to też kwestia doboru personelu.
            u nas angielski prowadzą panie wychowawczynie, prowadzące grupy.
            dlatego angielski nie jest ani dodatkowy, ani nie jest realizowany w
            konkretnych jednostkach czasowych, jest natomiast wplatany w cały
            dzien przedszkolny czyli i przy stole, i przy myciu zębów, i na
            rytmice, i przy zajeciach kulinarnych.
            z kolei rytmika, tańce i gimnastyka są też realizowane przez jedną z
            nauczycielek, grającą również na instrumencie, która akurat nie ma
            przyporządkowanej konkretnej grupy.
          • miedzymorze Re: dodatkowe zajęcia 02.12.09, 23:15
            > Sądzisz, że trudniej nauczyć się języka obcego niż gry na instrumentach
            > muzycznych, śpiewania i całej masy różniastych tańców?

            > To ja wolę, żeby na studiach pedagogicznych uczyli o rozwoju motorycznym,
            > intelektualnym itp. mojego dziecka, a tańce i grę na cymbałkach pianinie
            > zostawić ludziom z akademii muzycznych smile

            No widzisz, a ja preferuję podejście praktyczne.
            Niech uczą się o rozwoju motorycznym, i innych rzeczach. A potem na ćwiczeniach, niech się nauczą zabaw tanecznych/ruchowych, które ten rozwój realizują. Nie wierzę, że do rytmicznego klaskania, grania na cymbałkach lub zaśpiewania 'Hu hu ha nasza zima zła' potrzebny jest dyplom akademii muzycznej.

            pozdr,
            mi
            • izabellaz1 Re: dodatkowe zajęcia 03.12.09, 14:09
              miedzymorze napisała:

              > No widzisz, a ja preferuję podejście praktyczne.
              > Niech uczą się o rozwoju motorycznym, i innych rzeczach. A potem na ćwiczeniach
              > , niech się nauczą zabaw tanecznych/ruchowych, które ten rozwój realizują. Nie
              > wierzę, że do rytmicznego klaskania, grania na cymbałkach lub zaśpiewania 'Hu h
              > u ha nasza zima zła' potrzebny jest dyplom akademii muzycznej.

              Przeraża mnie zawsze podejście takich rodziców jak Ty do "przedszkolanek". Czy
              uważasz, ze na studiach wyższych przyszły pedagog powinien się uczyć śpiewać "hu
              hu ha" i grać na cymbałkach?
              A może jeszcze kurs gotowania, spawania, sprzątania to i można byłoby pozwalniać
              resztę ekipy pracującej w przedszkolu?

              --
              --------------------
              Si vis pacem, para bellum
              • mariwu Re: dodatkowe zajęcia 03.12.09, 14:54
                > Przeraża mnie zawsze podejście takich rodziców jak Ty
                >do "przedszkolanek". Czy uważasz, ze na studiach wyższych przyszły
                >pedagog powinien się uczyć śpiewać "hu hu ha" i grać na cymbałkach?

                Nie wiem, co o tym sądzi miedzymorze, ale ja, jako dyrektor
                przedszkola i przedszkolanka smile uważam, że zdecydowanie tak.

                Bo praca nauczyciela w przedszkolu to także śpiewanie z dziećmi
                piosenek. I gra na dzwonkach (bo cymbały to zupełnie inny instrument
                niz blaszki na drewnianej podstawce wink. I tańce. I ćwiczenia/zabawy
                ruchowe.
                Pierwszy stopień studiów wyższych nosi przecież nazwę "zawodowe"...
                A dobrze, zawodowo, przygotowany nauczyciel przedszkola powinien nie
                tylko znać psychologię rozwojową, podstawy logopedii, historię
                wychowania i dydaktykę, ale powinien także umieć z dziećmi
                zaśpiewać, wspólnie coś namalować czy skutecznie zmajstrować wink

                I w programie studiów dla nauczycieli wychowania przedszkolnego są
                te przedmioty (muzyka, wychowanie fizyczne, plastyka). Różne
                uczelnie realizują je na różne sposoby, ale bez śpiewania nigdzie
                się raczej nie obejdzie smile

                Nie mówiąc juz o tym, że dawno, dawno temu, żeby dostać się do
                liceum pedagogicznego lub studium nauczycielskiego (na kierunki
                wychowania przedszkolnego) trzeba było m.in. zdać egzaminy
                predyspozycyjne z zakresu uzdolnień muzycznych i plastycznych (teraz
                też tak jest na niektórych uczelniach). A gra na instrumencie była
                przedmiotem obowiązkowym, prowadzonym równolegle z przedmiotem
                wychowanie muzyczne. Zwykle obowiązkowy był także chór. I komu to
                przeszkadzało? wink
              • miedzymorze Re: dodatkowe zajęcia 07.12.09, 23:51
                izabellaz1 napisała:

                > Przeraża mnie zawsze podejście takich rodziców jak Ty do "przedszkolanek". Czy
                > uważasz, ze na studiach wyższych przyszły pedagog powinien się uczyć śpiewać "h
                > u
                > hu ha" i grać na cymbałkach?

                Uważam, że studia przygotowujące do zawodu przedszkolanki powinni przygotowywać nie tylko teoretycznie, ale i praktycznie. I nie oznacza to, że studentki i studenci mają przez pięć lat śpiewać 'Hu-hu-ha', tylko, że powinni RÓWNIEŻ opanować prowadzenie zajęć ruchowych/umuzykalniających czy jak one się tam nazywają. Poza tym - jakoś nie ma problemu z tym, żeby panie prowadziły zajęcia plasyczne, a przecież nie kończyły Akademii Sztuk Pięknych. Więc skoro można zrobić fajne zajęcia plastyczne będąc przedszkolanką, to dlaczego do zajęć ruchowych trzeba zatrudnić kogoś z zewnątrz ?

                > A może jeszcze kurs gotowania, spawania, sprzątania to i można byłoby pozwalniać resztę ekipy pracującej w przedszkolu?

                Płacąc za przedszkole tę ekipę mam wliczoną w cenę, nikt nie zbiera dodatkowej kasy na kucharki, ogrodnika, czy intendetkę. Dostrzegasz różnicę ?

                pozdr,
                mi


                • izabellaz1 Re: dodatkowe zajęcia 08.12.09, 09:51
                  miedzymorze napisała:

                  > Płacąc za przedszkole tę ekipę mam wliczoną w cenę, nikt nie zbiera dodatkowej
                  > kasy na kucharki, ogrodnika, czy intendetkę. Dostrzegasz różnicę ?

                  Dostrzegam. Mimo to - nie widzę problemu.


                  --
                  --------------------
                  Si vis pacem, para bellum
    • kanna Re: dodatkowe zajęcia 03.12.09, 09:31
      U nas w przedszkolu zajęć dodatkowych mnóstwo, ale tez bardzo duzo w
      czesnym (przedszkole prywatne).
      Angielski w czesnym, wiec na dodatkowy Mała nie chodzi. Angielskiego
      nie jest duzo - 2 x 25 min. - ale wystarczyło, i mój syn bez
      problemu radzi sobie w szkole (max punktów ze sprawdzianu, dziwne,
      kto widział sprawdzin w 3 mies nauki??)

      Mała jeździ na basen z przedskzolem - super sprawa; chodzi tez na
      tańce (bo lubi) i na ORFa (bo prosiła). Plastycznych zajęć jest
      mnóstwo, nie zapisuje na dodatkowe, jest tez karate, ale wg mnie
      salka jest za mała i to się mija z celem.

      Ciesze się, że jest wybór.
      --
      Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
      USS Phoenix - Where No Man Has Gone Before
        • sowa1978 Re: A u nas nie można za to zapłacić :-( 05.12.09, 20:36
          To co napisała mariwu to owszem piękne wspomnienie odległych czasów kierunkowego
          wykształcenia, ale obecnie uczelnie nie dokonują takiej weryfikacji i jeżeli
          fałszująca nauczycielka miałaby śpiewać piosenki dzieciom to osobiście nie
          pochwalam. A co do dzielenia dzieci na te co chodzą i nie to taki podział jest
          już przypisany od urodzenia, bo takie jest życie.
          Pozdrawiam
    • mamainki Re: dodatkowe zajęcia 05.12.09, 21:49
      To nasze przedszkole jest zacofane.Dodatkowe zajęcia to angielski od 4-latków i
      rytmika od 3-latków.Jakoś nie mam parcia na organizowanie wyścigu szczurów swoim
      dzieciom.Są w takim wieku,ze ich swiat to zabawa, a nie zajęcia dodatkowe.Na
      wszystko przyjdzie czas.
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1ry98kbdtl.png

      https://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rel7u45fe.png
      • zlooty81 Re: dodatkowe zajęcia 07.12.09, 12:00
        przeciwcialo napisała:

        > Mój syn ma rytmike i gimnastyke korekcyjna. Angielskich słówek uczy
        > sie mimochodem od straszego brata.
        > Dla mnie lekcje angielskiego to zwyczajne naciaganie rodziców.

        Ja też jestem tego samego zdania smile "angielski" powinien być czymś normalnym i
        zupełnie zwykłym w przedszkolu ( chyba każda wychowawczyni potrafi chociażby
        podstawy ang.), a dodatkowe płacenie za jakiegoś native speakera to lekka
        przesada i j/w naciąganie rodziców
        Pozdrawiam
        • kalina886 Re: dodatkowe zajęcia 07.12.09, 12:48
          Nasza córka chodzi na angielski, tańce i rytmikę (te dwa pierwsze
          dodatkowo płatne).
          Nie oczekuje efektów, ważne że to ją bawi bo wszystkie zajęcia są
          prowadzone właśnie w formie zabaw (zabawy ruchowe, jakieś piosenki
          itp).
          Gdyby nie chciała nie chodziłaby i tyle.
          • izabellaz1 Re: dodatkowe zajęcia 07.12.09, 13:05
            kalina886 napisała:

            > Nasza córka chodzi na angielski, tańce i rytmikę (te dwa pierwsze
            > dodatkowo płatne).
            > Nie oczekuje efektów, ważne że to ją bawi bo wszystkie zajęcia są
            > prowadzone właśnie w formie zabaw (zabawy ruchowe, jakieś piosenki
            > itp).
            > Gdyby nie chciała nie chodziłaby i tyle.

            Dokładnie. Nie ma to nic wspólnego z wyścigiem szczurów jak ktoś wyżej
            wspomniał. Ma po prostu dodatkową zabawę w różne dni tygodnia. Chodzi na tańce,
            angielski, rytmikę. Gdyby chciała na więcej zapisałabym. Z gimnastyki sama
            zrezygnowała, bo Jej nie pasowały zajęcia. Nic na siłę, ale jak dziecko chce to
            nie widzę powodu, żeby rezygnowała z dodatkowej zabawy.

            --
            --------------------
            Si vis pacem, para bellum
            • zlooty81 Re: dodatkowe zajęcia 07.12.09, 14:51
              No cóż dzieci w tym wieku zazwyczaj chcą spróbować wszystkiego a jeszcze jak ich
              koledzy i koleżanki chodzą na dane zajęcia to już nie podlega dyskusji że i
              właśnie im to się podoba . Chodzi o to że często mam wrażenie że te zajęcia są
              tak naprawdę tylko nabijaniem kaski i nic nie wnoszą w życie dla naszych pociech
              ( przedszkola prywatne) karate, plastyka, balet itp. Czy ktoś z rodziców pytał
              swoje dziecko czy chce chodzić na dodatkowe zajęcia wieczorem z tych na które
              chodzi w przedszkolu ?.Ja swojego syna zapisałem na tańce bo tak strasznie mu
              się podobało ( teraz już mu się nie podobają może dlatego że nie ma kolegów z
              przedszkola smile
              Z drugiej jednak strony jeżeli są na to pieniądze to czemu nie skorzystać z
              takiej opcji , przecież nie wiemy co w dziecku drzemie może to nam kiedyś
              zaprocentuje .
              Pozdrawiam
              • grzalka Re: dodatkowe zajęcia 08.12.09, 11:23
                no jasne, że to jest naciąganie na kasę, oraz z drugiej strony chwila
                wytchnienia dla nauczycielek, bo na taki angielski czy tańce to się zapisują
                całe grupy, zostają pojedyncze dzieci

                ale przecież nie powiem tego dziecku, moje zresztą chce chodzić na wszystkie
                możliwe zajęcia również po przedszkolu- taka ma fazę na wchłanianie świata
                --
                Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy
                wyczerpią już wszystkie inne możliwości
                • sowa1978 Re: dodatkowe zajęcia 09.12.09, 15:46
                  Poniekąd można tak to podsumować, że to nabijanie kasy. Tylko te same zajęcia po
                  godzinach pobytu w przedszkolu też kosztują i nikt co do tego nie rozwija
                  dyskusji.Każdy wykonuje swoją pracę w zakresie umowy na danym stanowisku i w
                  zakresie przypisanych obowiązków. A co do prowadzenia zajęć przez nauczycielki
                  pracujące z dziećmi to nie do końca jest to takie proste, to musi być nauczyciel
                  hobbysta który bez odpłatności prowadziłby zajęcia za które inni inkasują
                  wynagrodzenie.
                  Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka