Dodaj do ulubionych

Pani karmi pięciolatka

10.10.04, 22:06
jak w temacie. W piątek dowiedziałam się że mój 5-letni starszak od jakiegoś
czasu nie tknie obiadu jeśli... pani go nie nakarmi. Śniadanie, podwieczorek
je sam, a obiadem karmi pani sad Szlag mnie trafia bo w domu dziecko je
normalnie, samo, posługując się sztućcami, od jakichś 3 lat jak nie dłużej.
Powiedziałam pani żeby wobec tego nie karmiła, jak "pan hrabia" zgłodnieje to
łaskawie sam sięgnie po widelec... a pani na to że jej żal bo będzie
głodny... ja na to, dobra to będzie głodny, może go to coś nauczy, a pani "no
jak tak można" sad)
Syn odmawia dyskusji na temat karmienia ucinając temat tekstem "nie będę o
tym rozmawiał" a mnie ręce opadają... co robić?
pozdrawiam,
Antonina
mama Kuby (5) i Zosi (roczek)
Obserwuj wątek
    • jagusia7 Re: Pani karmi pięciolatka 11.10.04, 09:08
      Wiesz co? Ja bym spuściła sobie sprawę z głowy. Jeśli w domu je normalnie, to
      znaczy że umie i to najważniejsze.
      Jak się pani chce, to niech karmi. Wcześniej czy później to karmienie znudzi
      się jej(bo ile można), albo Kubie(może to chwilowy kaprys). Jeśli Kuba wie, że
      w domu na coś takiego nie idziesz, to jest to problem wyłącznie pani. Niech
      karmi jak lubi, a na ewentualne pretensje możesz powiedzieć "No przecież
      mówiłam, żeby pani nie karmiła".
      Pozdrawiam
      • antonina_74 Re: Pani karmi pięciolatka 11.10.04, 22:11
        No niby masz racje Jagusiu... to niby "pani problem" ale mnie się w głowie nie
        mieści tak się cackać z 5-latkiem... on jest w ogóle bardzo samodzielny, w domu
        nawet sobie sam soku naleje, otworzy jogurt czy weźmie parówkę z lodówki jak
        głodny a ja zajmuję się młodszą, a tu nagle taki "klops" smile Może rzeczywiście
        mu się znudzi, mam szczerą nadzieję.
    • judytak Re: Pani karmi pięciolatka 11.10.04, 11:38
      jak pani chce, to niech pani karmi
      co ci to przeszkadza?

      moją Dużą panie karmiły przez całe trzy lata, w zerówce przestały ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • dethy Re: Pani karmi pięciolatka 11.10.04, 12:16
      Czesc Tosia! Jednak nasze dzieci sa podobne smile
      Zuzie tez pani podkarmia i tez zabronilam tego robic.Dlaczego? Otoz w domu
      Zuzia przestala jesc,domaga sie karmienia.Doszlo do tego,ze siedzi i wyje nad
      talerzem pol godziny.Czesto Wladek dla swietego spokoju ja nakarmi.Zuzia jest
      teraz w zerowce i niewyobrazalne dla mnie jest,aby dzieci,od ktorych wymaga
      sie juz czytania czy liczenia,trzeba bylo karmic ! Czesto rodzice godza sie na
      nakarmienie dziecka przez pania,bo wtedy "przynajmniej dziecko cos zje".Ja w
      tym temacie mam takie samo zdanie jak Ty.Nie zje,to bedzie glodny.Kiedys
      zje.Trzeba byc konsekwentym,aby dziecko czegos nauczyc.A co bedzie jak Kuba tak
      jak i Zuzia zacznie sie domagac karmienia w domu?Na dodatek pewnie siostra jest
      karmiona.Zamiast do przodu,to zacznie sie cofac.
      Spokojnie wytlumacz to pani.Powodzenia!
      • antonina_74 Re: Pani karmi pięciolatka 11.10.04, 22:15
        Też się tego obawiam. na szczęście w domu karmienie nie wchodzi w grę, ja
        wyznaję zasadę "nie chcesz to nie jedz" i żadna siła mnie nie zmusi do
        karmienia czy np. ulegania zachciankom typu nie będę jadł kotleta, zjem zamiast
        tego kanapkę z dżemem. Tu jestem nieugięta i mieliśmy już parę razy godzinne
        wycie nad pełnym talerzem i dziecko głodne do wieczora - nie w temacie
        karmienia ale w temacie "niepasującego" obiadu.
        Młodsza oczywiście jest karmiona - ma dopiero roczek, ale już czasem pozwalam
        jej na próby samodzielnego jedzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka