Dodaj do ulubionych

Jedzenie na życzenie

01.02.05, 21:04
W przedszkolu mojej córeczki wprowadzono nowe zasady wydawania posiłków.
Dzieci same nakładają sobie to, na co mają ochotę. Niektórzy rodzice są
podobno zbulwersowani, ale w naszym przypadku - to rewelacja! Asia, która
ostatnio w przedszkolu nie jadła dosłownie NIC, zainteresowała się wreszcie
jedzeniem. Podobno te jej kompozycje są dość nietypowe, ale wreszcie nie
wraca do domu wygłodzona.

A co Wy sadzicie o takiej rewolucji? Czy w innych przedszkolach też jest to
stosowane? Dodam jeszcze, że nasze przedszkole jest państwowe.

Pozdrawiam - Dorota
Obserwuj wątek
    • bb12 Re: Jedzenie na życzenie 05.02.05, 23:39
      Bardzo mi się podoba takie podejście do posiłków [i możliwość podejmowania
      decyzji przez dziecko].U nas nie ma takiego zwyczaju.Owszem jeśli nie lubi
      np.sera dostaje makaron tylko z cukrem.Jeśli nie lubi sosu pomidorowego dostaje
      drugie danie bez sosu.Ale wyboru nie ma[np.do dyspozycji kilka rodzajów
      surówek].
      A jakie propozycje daje Waszym dzieciom przedszkole?Czy są do wyboru np.2-3
      zupy?
    • domil Re: Jedzenie na życzenie 08.02.05, 18:50
      Niestety, nie ma kilku dań do wyboru, ale można np. nałożyć sobie tylko kotleta
      i ziemniaki bez sosu, albo sam sos i trzy surówki, no co tam dziecko zechce. I
      potem dokładać sobie według potrzeb. Większy wybór jest podczas śniadania,
      dzieci same robią sobie kanapeczki.

      Wczoraj w przedszkolu było zebranie z rodzicami na ten temat. Panie mówiły, że
      w sumie dzieci zjadają dużo więcej. Przyjemniejsza jest też atmosfera posiłków,
      podobno nawet na stole stoi świeczka(???), dla większej celebry. Niestety, nie
      mogłam o wszystko dopytać, bo w trybie awaryjnym zostałam wezwana przez komórkę
      do zagrypionego domu.
    • squaw1 Re: Jedzenie na życzenie 09.02.05, 10:46
      Swietna sprawa! Bardzo mi sie podoba pomysl wybierania jedzonka na ktore
      dziecko ma ochote, w naszym przedszkolu nie do zrealizowania sad U nas
      jedzenie bardzo monotonne, panie twierdza ze gotuja tylko to co dzieci lubia(wg
      mnie jak najmniejszym kosztem) a przeciez kazde dziecko lubi cos innego,
      sniadania to przewaznie pieczywo z serem, miodem lub wedlina, mleka dzieci nie
      pija, do picia dostaja jakies herbatki lub rozcienczone soki, obiad zupka +
      drugie, nie ma zadnego wyboru surowek, jest zawsze jedna sad
      Porcje chyba zbyt male bo dziecko po przyjsciu do domu zjada drugi obiad
      Pozdrawiam
    • grazbed Re: Jedzenie na życzenie 09.02.05, 11:28
      Ciekawe!
      A co z niejadkami? Moja córka pewnie by cały dzień nic nie jadła!.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka