Dodaj do ulubionych

walka z wiatrakami

18.10.05, 09:25
Witam wszystkich!
Zdaję sobie sprawę,że zapewne nie raz już był poruszany temat odporności, lub
raczej jej braku u naszych przedszkolaków.Jednak gdy czytam na forum jak
wiele rodziców nie poddaje się i walczy i próbuje wciąż czegoś nowego, to
muszę od razu Wam pogratulować. Dla mnie to walka z wiatrakami. Moj syn ma 13
lat i do tej pory nie zdążył się "wychorować" a o przedszkolu nie było w jego
przypadku mowy.Oczywiście też próbowałam wtedy wszystkiego, żebu mu pomóc ale
bez skutku.Moja córeczka ma 4 latka i w zeszłym roku skończyła edukację
przedszkolną po 3 mc szpitalnym pobytem. W tym roku też jest nie lepiej.Są i
nawracające katary i powikłania po nich. Myślę sobie że znowu się poddam, bo
3 lub 4 dni w przedszkolu a reszta mc. w domu to bez sensu i szkoda dziecka.
Moje doświadczenie pokazuje mi, że nie koniecznie diecko się "wychoruje" w
przedszkolu i będzie spokój. Proszę o opinię, czy po jakiś szczepionkach
uodparniających jest efekt, Czy warto męczyć malucha. Czy to nie jest walka z
wiatrakami?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • pacynka27 Re: walka z wiatrakami 18.10.05, 09:36
      Pewnie to zależy indywidualnie od dziecka. Jedno się wychoruje, inne ciągle bedzie coś łapało. Moje dwie siostry cioteczne podobnie jak Twoje dzieci cały czas chorowały. Nie było mowy o przedszkolu. A kiedy już poszły do szkoły kilkanaście tygodni w roku spedzały w sanatoriach (tam miały nauczanie indywid.).
      Mój trzylatek poszedł od września do przedszkola i jest OK. Przez ten czas tylko raz był chory -przez 3 dni (grypa żołądkowa). Dostał tylko lacidofil.

      Chyba warto spróbować z różnymi szczepionkami (szczególnie u Twojego synka).
      • goja9 Re: walka z wiatrakami 18.10.05, 09:47
        U mojego młodieńca to sprawa w tej chwili jest oczywista, bo jest alergikiem i
        oprócz odczulania, które ciągniemy już drugi rok i doraźnych środków
        p/alergicznych nic nie da się z tym zrobić.Najwazniejszą jednak sprawą jest u
        niego dojrzewanie, które tak naruszyło i tak słabą odporność organizmu, że
        chorujemy jak za dawnych lat. Chciałabym jednak trochę powalczyć o małą. Choć
        tak jak pisałam wcześniej, brakuje mi wiary.
    • kerstink Re: walka z wiatrakami 18.10.05, 10:50
      No wspolczuje, nie jest to latwa sytuacja. Jednak mi sie wydaje, ze musi byc
      przyczyna tak slabej odpornosci syna.

      Po przejsciach ze swoim synem z alergiami osobiscie bardzo zaczelam wierzyc w
      zdrowa diete - wydaje mi sie, ze w czasach gdy dodaje sie do wszelkiego jedzenia
      chemie w postaci polepszaczy itd. jest to jednym z podstawowych problemow.
      Rowniez mi sie wydaje, ze dzieci w tych czasach zdecydowanie za duzo slodyczy
      dostaja. To wszystko zaburza funkcjonowanie ukladu odpornosciowego. Na dotatek
      te nasze dzieci najczesciej nie wychodza zbyt duzo na swieze powietrze, a
      wietrzenie organizmu jest takie wazne dla organizmu.

      Nie wierze, zeby powyzsze bledy daly sie naprawic szczepionkami na odpornosc, bo
      to jest kolejna inwazja na organizm.

      No ale to moja opinia.

      K.
      • martag2 Re: walka z wiatrakami 18.10.05, 11:16
        Mojes starsze dziecko ( dziś 15lat) było zawsze chore, dopiero jako 5-cio latek
        poszedł do przedszkola, ma alergię, był odczulany w Szpitalu Alergicznym.
        I tam jeden z profesorów powiedział: Jeśli nauczysz dziecko, ze przy każdej
        utracie równowagi biegniesz i pomagasz dziecku to dziecko jak się przewróci nie
        będzie próbowało wstawać. Tak i organizm, który przy każdej nieprawidłowości
        ustawiany jest lekami( njagorsz są antybiotyki)czeka na leki i nie próbuje
        walczyć.
        po odczulaniu, przeziebienia leczyłam czosnkiem, miodem, sokiem malinowym- fakt
        gile trwały 3 miesiące. Dieta z dużą ilością warzyw, bez mleka, lekkie ubrania
        nawet w chłodne dni. I sukces od 3 lat 100% frekwencja w szkole.
        Młodsze korzystały z doświadczeń, chodziły do żłobka i przedszkola bez żadnych
        powikłań. Idzie okres grypowy, dawaj czosnek do sałatek, koniecznie przed
        wyjściem z domu ciepła herbata z cytryną, jeśli preparaty witaminowe to tylko
        polski np. pikowit.
        • goja9 Re: walka z wiatrakami 18.10.05, 11:34
          Dlatego też nie mam wiary w szczepionki, bo mało kto jest zadowolony. Jeśli
          pomagają, to na krótko. Jak chronić dzieci przed chemią, kiedy jest we
          wszystkim? Słodycze? - No cóż wiadomo ilości nadmierne, często a warzywa brr...
          Do tego dochodzi komputer, który przyciąga jak mało co. Zresztą sama o tym wiem.
          Czosnek-tak , miód-tak!, ale z tym unikaniem leków to nie do końca się zgadzam,
          bo to wszystko zależy znowu od organizmu. Mój syn trafia do lekarza dopiero po
          domowej kuracji i nie mogę powiedzieć, że nie walczy sam. Niestety nie daje
          rady i konieczne są leki. A może basen?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka