Dodaj do ulubionych

Noworodek i przedszkolak

28.10.05, 17:11
We wrześniu przyszła na świat moja córcia, w tym czasie starszy syn (3,5
roku) powinien pójść do przedszkola. Ze strachu,że zacznie co chwilę
przynosić jakąś infekcję zdecydowaliśmy, że nie pójdzie narazie do
przedszkola. Z drugiej strony dziecko w tym wieku potrzebuje kontaktu z
rówieśnikami i nabywania nowych umiejęności. Dlatego na początku października
znaleźliśmy dla niego mini-przedszkole - grupa max 6 dzieci to mniejsze
ryzyko czestych zachorowań. Narazie synek i my jesteśmy zadowoleni. A jak
było u Was?
Obserwuj wątek
    • kaarmelka Re: Noworodek i przedszkolak 28.10.05, 18:14
      30.07 urodziłam córeczkę, strasza (3,5 roku) zadebiutowała przepisowo we
      wrześniu w państwowym przedszkolu. Jak dotąd, odpukać, wszyscy (maleńka też)
      złapalismy na początku września jaką delikatną infekcję (głównie katar).

      Pozdrawiam,
      Kaarmelka
      • grzalka Re: Noworodek i przedszkolak 28.10.05, 19:12
        Córka poszła do przedszkola we wrześniu, bliźniaki urodziły się w październiku-
        córka oczywiście przynosiła infekcje, chłopcy złapali raz- jak mieli około 5
        tygodni- jeden skończył na przeziębieniu, drugi miał zapalenie oskrzeli i
        antybiotyk. Poza tym przez nastepne 10 miesięcy byli zdrowi- ale karmieni piersią.
    • ariana1 Re: Noworodek i przedszkolak 28.10.05, 22:17
      Moja 4 latka chodzi do przedszkola już 2 rok a ja na dniach urodzę drugą córkę.
      Starsza od czasu do czasu łapie przeziębienia, nigdy nie miała czegoś
      poważniejszego, więc liczę się z tym,że być może będzie zarażać siostrę. Ale
      być może unikniemy tego przez karmienie piersią właśnie.
    • aluc Re: Noworodek i przedszkolak 28.10.05, 23:04
      starszy zadebiutował jak młodszy miał 8 miesięcy, ale wcześniej też mu się
      zdarzało chorować
      młodszy najczęściej się od starszego zaraża, ale choruje krócej i lżej od
      starszego
    • anula2000 Re: Noworodek i przedszkolak 29.10.05, 09:27
      Ja mojego starszego syna zapisałam wcześniej do przedszkola, miał 2,5 roku
      właśnie dlatego, że miał się urodzić Antoś. Kiedy braciszek się urodził Wojtek
      chodził do przedszkola już 2 miesiące, chciałam żeby mógł się pobawić z
      dziećmi, zeby miał z nimi kontakt, a nie tylko z nami, tym bardziej, że
      wcześniej był sam, a potem musiał się mamą dzielić. Niemowlak codziennie był w
      przedszkolu, bo musiałam syna odbierać, Wojtek wyjątkowo w tym pierwszym roku
      przedszkola nie chorował, a młodszy zaczął jak miał 3 miesiące, teraz już wiem,
      że ma astme. Ale to nie miało związku z przedszkolem. Wedłu mnie to dobry
      pomysł, że posłałaś syna do przedszkola, u mnie się sprawdziło.
    • sgosia5 Re: Noworodek i przedszkolak 29.10.05, 21:36
      Dzidzia urodziła się na początku czerwca, a Hania poszła do przedszkola od
      września. Katar przyniosła zaraz po kilku dniach, no i mała się zaraziła. Jak
      Hania po kilku dniach poszła do przedszkola, to znowu coś złapała, właściwie
      kaszle do dziś, małej przeszło po ok. dwóch tygodniach kaszelku, ale pani dr
      obie osłuchiwała i twierdziła że nic nie ma. Mała miała zresztą katar juz w
      szóstym tygodniu życia, który przyniósł mąż. Na razie to tylko drobne infekcje,
      ale boję się co będzie jak zachoruje na coś bardziej zakaźnego (ospa wietrzna,
      różyczka?)...
      Ale ogólnie przeszkole sobie bardzo chwalę, bo na początku po narodzinach
      siostrzyczki zupełnie nie miałam dla Hani czasu, ona też jest bardzo
      zadowolona. Grupy są większe 16-18 osób, ale ciągle chodzi połowa...
      • plavusa Choroby zakaźne 30.10.05, 13:44
        No właśnie - co z tymi chorobami wieku dziecięcego?
        Ja na dniach urodzę córeczkę. Synek chodzi do przedszkola, na szczęście
        malutkiego (15 dzieci). Był zaszczepiony przeciwko odrze, śwince i różyczce. Ale
        co z ospą? Martwię się bo sama nie chorowałam na ospę. A dla niemowlaczków
        podobno jest bardzo groźna. Wiem, że można dziecko zaszczepić (mam na myśli
        przedszkolaka) ale ta szczepionka kosztuje 130 zł...
        Czy wiecie coś na ten temat?
        Czy ospa faktycznie jest tak groźna dla niemowląt?
        I jeszcze jedno - skoro synek jest zaszczepiony przeciwko innym chorobom to czy
        mam gwarancję, że nie przywlecze tych wirusów do domu?
        • ariana1 Re: Choroby zakaźne 30.10.05, 18:00
          Ospa jest groźniejsza dla ciebie niż dla twojego niemowlaka. Dorosły przechodzi
          ospę fatalnie! Sama chorowałam rok temu, byłam obsypana od stóp do głów i
          czułam się koszmarnie. A koleżanki córka przyniosła z przedszkola ospę i
          oczywiście zaraziła jej drugą córę - paromiesieczną. Młodsza wyszła z choroby
          szybciej niż starsza i przechodziła ją o wiele łagodniej. A co do szczepień, to
          niestety nie gwarantują one,że dziecko nie zachoruje. Najwyżej przejdzie
          chorobę łagodniej, ale wirusy niestety może przywlec do domu. Tego nie da się
          uniknąć. Sama też się na to nastawiam.
    • koleandra Re: Noworodek i przedszkolak 30.10.05, 17:02
      Ada chodzi do przedszkola od września tego roku, ma niecałe 3 lata. Bez przerwy
      choruje. Natan urodził sie w czerwcu i zaraził się od niej dopiero teraz (ma
      4,5 miesiąca, karmiony 2 mies. piersią, potem butelką).
    • thrier Re: Noworodek i przedszkolak 31.10.05, 11:04
      U nas było tak:
      - Basia poszła do przedszkola mając 2 lata i 2 m-ce.
      - drugą córkę urodziłam na koniec września rak później (Basia miała wtedy 3
      lata i 3 mce). Dla niej był to już 2 rok w przedszkolu. Co miała odchorować
      odchorowała wcześniej
      - infekcje naprawdę zaczęły łapać Młodszą jak skończyła rok, ja przestałam
      karmić piersią a Basia wróciła po kolejnych wakacjach do przedszkola. Non stop
      Mała chorowała a Basia po krótkim katarku wracała do pełnej formy (była już
      uodporniona i organizm łatwo dawał sobie radę z zarazkami) zaś Młoda dopiero tą
      odporność nabywała
      - teraz Basia chodzi do 5 latków, Martusia do żłobka. Odkąd poszły do
      żłobka/przedszkola po wakacjach (od sierpnia) jeszcze nie chorowały (nawet
      kataru nie miały) Widać obie już są dość odporne...
    • anula2000 Ospa 31.10.05, 14:54
      Ja mam przykre doświadczenia z tą chorobą, nie zawsze przechodzi łagodnie,
      czasem jednak zdarzają się komplikacje. Starszy syn nawet nie zauważył, że
      jest chory, ale młodszy zaraził się będąc w szpitalu i miał ścisk oskrzeli,
      dusił się dwa dni i dostał wtórnego zapalenia płuc. A po dwóch dniach wyszła mu
      ta ospa i musieliśmy jechać do szpitala zakaźnego, to wszystko było okropne.
      Nie chce straszyć, tylko napisać, że jednak zdarzają sie komplikacje, bo w
      zakaźnym było więcej dzieci z komplikacjami. Jeśli istnieje na to szczepionka
      to pewnie warto dziecko zaszczepić.
      • plavusa Re: Ospa 31.10.05, 16:32
        Ojej! A ile miesięcy miał wtedy synek? I czy mogłabyś napisać dlaczego
        MUSIELIŚCIE być w szpitalu zakaźnym? Czy to z uwagi na dodatkowe zapalenie płuc?
        • anula2000 Re: Ospa 04.11.05, 22:37
          Syn miał wtedy 13 miesięcy, musiał być w szpitalu ponieważ miał obturacyjne
          zapalenie płuc z dusznościami, a kiedy wyszła mu ta ospa, czyli choroba
          zakaźna, to takie są przepisy, że szpital musiał nas przewieźć do szpitala
          zakaźnego. To był chyba najgorszy szpital w jakim byliśmy. Ale musiał mieć
          antybiotyk do żyły i nebulizacje, wyszliśmy stamtąd najwcześniej jak się dało -
          przed wigilią. Taka reakcja na ospę jest rzadka.
    • marsvolta Re: Noworodek i przedszkolak 03.11.05, 13:56
      Moja młodsza urodziła się w kwietniu, trzylatka od września śmiga do
      przedszkola. Raz "przyniosła przeziębienia", a ostatnio cud nad cudy- grypę
      żołądkową, którą zaraziła się starsza część rodziny- ja i mąż. Mała niczego nie
      łapie ale ciągle karmiona jest piersią ( dość obsesyjnie w momentach realnego
      zagrożeniawink... jednak z tymi przeciwciałami w pokarmie to nie bujda ale nie
      ukrywam, że byłam mocno zestresowana ostatnią chorobą.
    • tufda Re: Noworodek i przedszkolak 04.11.05, 22:01
      We wrześniu mielismy dwa debiuty - Hania (3,5) przedszkolny a Marysia (2 m-ce)
      życiowy. Oczywiście juz po pierwszym tygodniu Hanusia przywlekła zapalenie
      krtani, następnie zapalenie spojówek a teraz biegunkę i wymioty. Po zapaleniu
      krtani ja chrycham do dziś, po biegunce i wymiotach ja jestem 2 kg lżejsza a mąż
      5 kg (swoja droga ciekawe ile kg ubyło Hani?) a Marysia przeszła to bez
      najmniejszego kichnięcia. pediatra potwierdziła, że tak długo jak długo będę
      karmic pieraia Młodszej niewiele grozi. Podobno w czasie laktacji organizm
      kobiety tak się mobilizuje, że przeciwciała wytwarza już w momencie pierwszego
      kontaktu z drobnoustrojami a nie dopiero po zachorowaniu. Tak więc w naszych
      piersiach cała nadzieja żeby oszczędzić najmłodszym chorowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka