migdula
17.02.06, 10:34
w przedszkolu, do którego chodzi moje dziecko, nie wyprowadza się dzieci na spacery. od października grupa średniaków była na dworzu 1-2 razy. panie nauczycielki tłumaczą to nieodpowiednią pogodą i brakiem warunków na np. wysuszenie rękawiczek.niestety większośc rodziców jest z tego faktu zadowolona, bo - jak ostatnio usłyszałam od jednej z mam - zimowa aura nie sprzyja spacerom(!!) i zimą dzieci powinny siredzieć w domu, bo chorują, dlatego ona nie życzy sobie, żeby cokolwiek się w tej sprawie zmieniło. a według mnie (zresztą tyle o tym się teraz mówi) zimą trzeba wychodzić, bo taka pogoda hartuje i dziecko staje się zdrowsze i odporniejsze, prawda? ja wraz z dwójką innych rodziców naraziliśmy się w tej kwestii nie tylko reszcie rodziców, ale i obrażonym paniom nauczycielkom. w zwiąku z tym moje pytanie: jak rzecz się ma w innych przedszkolach? dzieci wychodzą czy nie? oczywiście nikt nie mówi tu o trzydziestostopniowych mrozach, tylko o normalnej zimowej pogodzie...i jak reagować? kuratorium poinformować? co radzicie? bedę wdzięczna za opinie.