Dodaj do ulubionych

Dala leciutkiego klapsa.

05.09.06, 21:48
dzis moj przedszkolak przyszedl do domu i poinformowal mnie, ze dzieci
dostaly od pani leciutenkiego klapsa za to ze nie chcialy przestac kwiczec. i
zastanwiam sie czy powinnam zareagowac?bo sa ma nie wiem...
pozdarwiam
Obserwuj wątek
    • mama_zuzi2 Re: Dala leciutkiego klapsa. 05.09.06, 22:26
      moim zdaniem, w tego typu sytuacji powinno się zareagować. Klaps to klaps. Co
      to za pani, która już pierwszego dnia rozdaje dzieciom klapsy. A wogóle to
      można rozdawać dzieciom klapsy w przedszkolu? Tyle się mówi o tym, że w szkole
      absolutnie nie wolno stosować żadnych form przemocy wobec dzieci, a co dopiero
      w przedszkolu. Przecież pani jest wykształconym pedagogiem, który powienien
      wiedzieć jak zachować się w sytuacji, gdy dzieci są niegrzeczne. Dla mnie
      klapsy w przedszkolu są niedopuszczalne i szczerze mówiąc myślałam, a nawet
      byłam przekonana, że się już ich nie stosuje, ale widać się myliłam.
      mama zuzi i anielki
    • asiam10 Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 01:08
      Ja bym zareagowala natychmiast. Moze dlatego, ze sama nie uznaje takich kar.
      Nigdy jeszcze dziecka nie uderzylam, chociaz nie raz nerwy mnie poniosly. Poza
      tym, co to za wychowawca????
      Moze to zbyt radykalne posuniecie, ale ja bym zmienila dziecku przedszkole-
      bylam bita jako dziecko (nie katowana, mowie o karach cielesnych), wiem, jak to
      smakuje. Przyrzeklam sobie, ze moje dziecko bite nie bedzie- u mnie budzilo to
      jeszcze wieksza agresje sad
      Jeszcze jedno - jesli pani uderzyla raz- zrobi to znowu. To jest jak odruch sad
    • ostrra Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 08:44
      Dobrze, że Twoje dziecko powiedziało a nie zamknęło się na przykład w sobie ...

      Powinnać zareagować. Po pierwsze klapsy są niedopuszczalne a po drugie jak
      można w ogóle karać dziecko za to, że płacze (płacze bo zapewne tęskni za mamą
      i tatą).
      To jest okres adaptacji i powinno się dziecku oszczędzić takich "atrakcji".
      Porozmawiałabym o tym z panią dyrektor i może jeszcze z innymi rodzicami.
      • pumaduma Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 08:58
        ja wczoraj poszlam po syna i bylam świadkiem sytuacji w której pani dala 3
        klapsy 5 letniemu dziecku (na drzwiach sali bylo napisane 5 latki).
      • scher Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 16:30
        ostrra napisała:

        > jak można w ogóle karać dziecko za to, że płacze

        "Kwiczy".

        Sz.
    • karolina_244 Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 10:51
      Cześć Ja z góry nie kacze tej wychowawczyni, ale nie podzielam jestem zdania ze
      jak 25 dzieci chórek krzyczy to cos trzeba zrobić Ja nie miałabym nic przeciwko
      takiemu zachowaniu wiedząc ze zasłurzylo
      • magdalenkaaa78 Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 11:16
        Cóż, proponuję powiesić kartkę : dzieci ( tu lista ) wolno karać klapsami
        dzieci ( druga lista ) karać klapsami nie wolno.
        Swoją drogą ja jak zobaczę, że dziecko jest bite to oddam pani w jego imieniu ,
        bo się jako pedagog nie sprawdza.
    • marciszonka Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 11:45
      Ja wiem od naszych pań wychowawczyń, że przdszkolanka nie ma prawa uderzyć
      dziecka, bez względu na to czy to lańsko regularne czy mały klaps. Przedszkolana
      może i ma wymyślać mądrzejsze kary a nie uczyć dzieci rozwiązywania problemów
      metodą ręczną.
      U nas karą najgorszą z możliwych dla dzieci jest przykaz siedzenia 10 minut na
      stołeczku koło pani biurka bez brykania. I panie radzą sobie świetnie. Bo dzieci
      są chwalone za dobre rzeczy a nie lane za niewygodne zachowania. I wszystkie
      chcą być dobre i chwalone.
      • syrena2005 Re: Dala leciutkiego klapsa. 06.09.06, 16:05
        dzis rano widzialam sie z moim przedszkolakiem przed wysjciem i pogadalm z nim
        troszke i powiedzial mi, ze on nie dostal bo nie kwiczal, a inne dzieci dostaly
        mocno. wiec wersja zostala zmieniona... nie chce robic scen bo jak widac nie
        mowil ze dostal on, a mysle ze by powiedzial. meza nie chce prosic o to zeby
        pogadal z pania bo jest zbyt nerwowy i mogloby sie zrobic nieprzyjemnie. w
        poniedzilek maly ma w przedszkolu urodzinki wiec bede miala okazje do
        poganiania z pania o sposobach radzienia sobie z niesfornymi lobuzuakami.
        ostrra - oni kwiczeli, piszczeli a nia plakali za rodzicami....
        pozdarwiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka