Dodaj do ulubionych

Z kim zostaje chore dziecko w domu?

11.10.06, 14:44
No niby wiem, że dziecko w przedszkolu musi swoje odchorować, ale z
przerażeniem czytam o dzieciach, które spędzają w przedszkolu 5 dni w
miesiącu. Właśnie zaczynam nową pracę, Młoda na razie jest z opiekunką, ale
ponieważ przeszłam z etatu nauczycielskiego na normalny, doszły dojazdy, a
pensja nie wzrosła, to tak szybko jak to będzie możliwe idziemy do przedszkola
(inaczej zbankrutuję). Wiem na pewno, że ani ja, ani pracodawca nie możemy
sobie pozwolić na długie nieobecności w pracy. Jak rozwiązujecie ten problem?
Zwolnienia zamiennie z mężem? Babcia? Opiekunka dorywcza?
Obserwuj wątek
    • rybkaisia Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 14:46
      Na szczęście z babcią. Chociaż my do tej pory opuściłyśmy tylko jeden piątek,
      bo mała wydawała mi się nie wyraźna.
    • ewa2233 Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 14:47
      W zależności od częstotliwości chorowania.
      Jeśli będzie chorować często - wrócimy niestety do niani sad

      Dobre pewnie też byłoby - wymienne stosowanie Twoich pomysłów smile
      --------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      śmierć nie istnieje - jest tylko skok w bezgraniczną miłość
    • mmc3 Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 14:55
      U nas zamiennie z mężem. Babcie niestety obie pracujące.
    • ndowson Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 15:14
      Nauczona doświadczeniem innych mam zostawiłam opiekunke
      • mami2 Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 16:46
        na szczescie mamy babcie- bo młody jest tydzien w przedszkolu a potem 2
        tygodnie w domu
        ten pierwszy rok tak niestety bedzie wygladał- przerabialam to juz ze starszym
        dzieckiemuncertain
        aha, i z racji tych przerw nadal płacze ranosad
    • heyoza Miałem podobny problem. 11.10.06, 16:50
      Większość lekarzy powie CI że pierwszy rok w przedszkolu jest tak zwanym rokiem
      straconym ponieważ dziecko dziecko zmienia strefę i zostaje wystawione na
      nieznane dla jego organizmu czynniki typu nowe bakterie, wirusy itd.Moja córka
      była właśnie takim dzieckiem-5 dni w miesiącu+aż do momentu prywatnej wizyty u
      laryngologa.Okazało się że ma potężnie przerośnięty migdał.Po jego
      usunięciu,które wcale nie jest czymś strasznym dla dziecka jej chorowitość
      przwie w 80 procentach ustąpiła.Teraz jest chora po raz pierwszy od pół
      roku.Jestem w stanie polecić panią,jeżeli jesteś z Warszawy która nie bierze
      więcej niż 6 zł za godzinę
      • mami2 Re: Miałem podobny problem. 11.10.06, 16:52
        no u nas było podobnie, z tym ze u córki wyszła astma oskrzelowa
        młodsze nie jest przewlekle chore (przynajmniej nie pod tym względem)- wiem
        ze "swoje" po prostu będzie musiał odchorowacuncertain
      • sylwia_dew2 Re: Miałem podobny problem. 11.10.06, 21:56
        Heyoza,

        bede wdzieczna za namiary na priva.Jak sie dowiedzialas, ze dziecko ma tego
        migdala?
        pozdrawiam
        Sylwia
      • mamasha Re: Miałem podobny problem. 12.10.06, 15:09
        Mój synek chodzi na razie do żłobka, ale cały czas jest chory. I poszukuje
        dorywczy opiekunki. Będę wdzięczna za namiary pani.Jestem z Warszawy (Centrum).
        Moj email: mamasha@gazeta.pl
      • jm_softlab.com.pl Re: Miałem podobny problem. 12.10.06, 15:09
        przyślij mi proszę kontakt do tej pani.
        jm@softlab.com.pl
    • kapopi Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 17:57
      U mnie jest koszmar, mój maluch już trzeci rok choruje w przedszkolu! Jest
      różnie milion kombinacji, niania, babcia, dziadek, tata, ja(wszyscy pracujemy -
      bierzemy urlopy na zmianę! Kombinacje nieziemskie. Ale nie wyobrażam sobie aby
      siedział w domu z nianią, musi miec kontakt z dziećmi i do tego wiele się uczy
      w przedszkolu. Ogólnie ciężko jest.
    • bailays Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 20:15
      ja moją czasem mojemu ojcu podrzucam, on ma swóją firmę, to mu czasem łatwiej
      wolne wziąć. Czasem mojej babci, ale potem mam mieszkanie przeszukane (babcia ma
      kleptomanię niestety...). A czasem sama biorę wolne, ale wiadmomo jak jest...
    • kisielki Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 11.10.06, 22:16
      Z babciami, na szczęście choć obie pracują to mają "ruchomy" czas pracy i mogą
      nam pomóc. Czasem ja biore dzień urlopu, na zwolnieniu byłam dwa razy ale to
      dlatego że sama byłam dośc mocno chora. W wakacje czasem zostawała z dziećmi
      moja siostra licealistka. Acha, mam bliźnięta, 2,5 letnie i do pracy wróciłam w
      nmaju czyli niespełna pół roku temu. Dzieciaki choruja cały czas, przerwy
      trwaja tydzień, dwa... Pocieszam się opowieściami znajomych o tym trudnym
      pierwszym roku...
      • ada16 Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 12.10.06, 08:14
        My , obawiając się choróbsk , zostawiliśmy jeszcze rok nianię .
        Czy dajecie przedszkolakom jakieś ekstra witaminy-uodparniacze?
    • constelacja Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 12.10.06, 10:19
      Mój starszy nie chorował w przedszkolu w ogóle... może dlatego, ze swoje
      odchorował w złobku. Wtedy bralismy urlopy zamiennie, wplatywalismy do sprawy
      babcię, która , zeby posiedziec z nim musiała przejechać 500 km... Młodszy
      choruje wieczorami .. a co dziwne , kiedy rano wstanie nawet nie kaszlnie. jest
      juz 5 latkiem i opuscił góra kilka dni przedszkola od 3latków...
      A co do migdała to rzeczywiscie jak jest przerośnięty sprawia kłopoty
    • rozmowy_kontrolowane Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 12.10.06, 12:33
      Jestem jakąś szczęściarą nieziemską, Potomek ma 5 lat i nie choruje. Dzieci z
      jego grupy już chorowały po 5 razy, a on nic. Katarek lekki jedynie.
      A odkąd się urodził, ani razu nie miał antybiotyku i _naprawdę_ przeziębiony był
      raz.
      Więc nie mamy problemu, z kim ma zostać.
      smile
    • wilk11 Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 12.10.06, 16:13
      >>przeszłam z etatu nauczycielskiego na normalny

      Hm? Czyli pracując w szkole nie miałabyś problemu wziąć urlop na chore dziecko,
      bo uważałaś go za nienormalny?
      • kocianna Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 12.10.06, 19:15
        Nie, ale nauczyciel poza domem ma do przepracowania od 18 do 27 godzin
        tygodniowo. Na 5-6 godzin dziennie jakaś opieka zawsze się znajdzie, a i
        opiekunka wychodzi taniej.
    • banieczka5 Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 13.10.06, 16:30
      teraz widzę jakie mam szczęście,
      córka nic nie choruje - zawsze najwięcej płacę za przedszkole - za wszystkie
      dni smile
      oby tak dalej
      Waszym pociechom życze takiej właśnie odporności
    • veevaa Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 16.10.06, 17:13
      Mysmy z bratem zawsze zostawali z babcia, gdy bylismy chorzy. Ale nie kazdy ma
      babcie pod reka... Starsze dziecko mozna zostawic samo i dzwonic co dwie godziny
      oraz wpasc w ciagu dnia z raz, sprawdzic czy wszystko ok... Ale male dziecko? No
      to chyba opiekunka na telefon (warto by miec ze dwa-trzy numery na dwie-trzy
      sprawdzone opiekunki), ale zawsze warto zapytac sasiadki (jesli sie z nia dobrze
      zyje i jest w miare fajna), bo moze akurat jest na emeryturze, bedzie chciala
      dorobic...
      • neospasmina Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 16.10.06, 18:56
        Największy numer jest jak choruje dwójka; nie naraz oczywiście, ale jedno po
        drugim; tym sposobem w styczniu byłam trzy dni w pracy, a w lutym dwa
        (zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, grypa); tym sposobem wyleciałam z pracy...
        • kasia_kar Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 16.10.06, 23:19
          Przykre to bardzo co piszesz. Pracodawcy nie mają za grosz zrozumienia. Przecież
          jak się bierze urlop na chore dziecko to zasiłek wypłaca ZUS a nie pracodawca!

          Pamiętam moją mamę - jak byłam mała to w jednym roku miałyśmy po kolei z
          siostrami najpierw świnkę, a potem szkarlatynę - w sumie chorowałyśmy (4
          siostry) przez prawie pół roku po kolei. Tylko, że moja mama wtedy nie pracowała...
          • nupik Re: Z kim zostaje chore dziecko w domu? 17.10.06, 10:21
            dziewczyny a moze tak jest ze sie musi wychorowac przez ten pierwszy rok? ja
            pamietam , jak bylam mala, a mam 30 lat, wiec w tamtych czasach na zadna nianie
            nikogo nie bylo stac (no moze kogos bylo ale nie moich rodzicow), chodzilam do
            przedszkola, troche choprowalam ale nigdy tak zebym lezala w odmu bez zycia.
            przeszlam wszyskie dzicinne choroby (kiedys sie nie szczepilo tyle): odre ,
            rozyczke i inne takie i nie moge powiedziec ze teraz nie mam odpornosci, jestem
            chora raz w roku, na jesien, to wszystko. tak sobie mysle ze nie ochronimy
            dzieci i tak pzre3ciez a wychowamy pokolenie książątek i księżniczek , ktore
            wychowują nianie. ja za nic nie oddałabym moich przyjazni z przedszkola
            (niektore trwają do dzisiaj), byłam jedynaczką i nie wyobrazam sobie w jaki
            inny sposob miałabym się socjalizowac jesli nie w przedszkolu. Nie trzymajmy
            tych dzieciaków pod kloszem, potem będą miały naprawwde trudnosci
            przstosowawcze. Nie chcecie, zeby miały przyjaciół? po co zarzynacie się
            pracując na nianię? żłobek jeszcz erozumiem, dziecko jest małe i jak choruje to
            to jest horror ale przedszkolak? przeciez on potrzebuje interakcji, zabawy. nie
            powiecie mi chyba ze wasze nianie codziennie są żywe, chętne do zabawy , skaczą
            i stają na głowie, zeby zabawic wasze dzieci.Paru znajomych zainstalowało
            kamery i niestety okazało się ze dzieciak gapi się w teletubiie cały dzien a
            niania czyta zycie na gorąco. To naprawdę nie rozwija. w przedszkolu dziecko
            się przecież już uczy, są czytanki, kolorowanki, zadna niania tego nie robi
            codziennie z waszym dzieckiem. Ja młodego posyłam na pewno mimo ze nawet mógłby
            zostac z nami na zmianę (mamy własną firmę), ale nie sądzę zeby to było
            najlepsze dla jego rozwoju. moze warto sie ten pierwszy rok przemęczyc, zeby
            potem miec szczesliwe, pelne radosci i spolecznych odruchow dziecko.
            pozdrawiam
            aga mama wiktora

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka