Dodaj do ulubionych

u cioci Gosi

04.01.07, 20:32
Witam,
od roku mój synek chodzi do przedszkola u cioci gosi, na Obozowej.
Wszystko jest w porzadku, tylko brauje mi troche kontaktu z innymi rodzicami.
Mysle że warto byloby wymienic sie uwagami nt przedszkola z innymi rodzicami.
Czy sa tutaj jacys ciociogosiowi rodzice??
Obserwuj wątek
    • scholastyka2 Re: u cioci Gosi 06.01.07, 19:36
      Cześć,
      Bardzo się cieszę, że powstał nowy wątek o ciociogosiowych przedszkolakach.
      My też chodzimy do tego przedszkola i jestem zadowolona, mój Tygrysek też.
      Mnie również brakuje kontaktu z innymi rodzicami - odbieram synka przed
      zamknięciem i rzadko spotykam innych rodziców..
      Jak twoja pociecha ma na imię i do której grupy chodzi?
    • agawamala Re: u cioci Gosi 08.01.07, 13:30
      To Ciocia Gosia jeszcze istnieje??? smile)
      Moje dzieci chodziły do tego przedszkola kilkanaście lat temu, gdy mieściło sie
      nieopodal w prywatnej willi "cioci Gosi".
      Z perspektywy kontaktu z 4 innymi placówkami oświatowymi ( inne przedszkole,
      szkoły) oceniam je na 3+. Zaznaczam, że 12 lat to szmat czasu i dużo mogło się
      zmienić. Ja miałam zastrzeżenia do:
      - mikroskopijnych porcji jedzenia i nieinformowania rodziców gdy dziecko nie
      zje ( moje dzieci wracały "wściekle" głodne i pożerały solidny obiad);
      - ubożuchnej oferty zajęć, nieadekwatnie małej w stosunku do ceny;
      - przymykanie oczu na ewidentnie chore dzieci.
      Natomiast plusem było to, że :
      - dzieci stosunkowo dużo były na dworze
      - zwracano uwagę na to czy są ubrane adekwatnie do pogody
      - była miła, prawie rodzinna atmosfera
      - jedzenie było smaczne.
      Ciocia Gosia dbała o brak kontaktu z rodzicami ( nie było spotkań, zebrań),
      psychologa.
      W sumie 3+.
      • scholastyka2 Re: u cioci Gosi 12.01.07, 15:07
        Przedszkole istnieje, nie wiedziałam, że kiedyś było gdzieś indziej.
        Plusy i minusy o których piszesz są do dziś.
        Porcje faktycznie są maleńkie, co w przypadku mojego dziecka akurat jest super
        (oczywiście z jego perspektywy, nie mojej rzecz jasna). Ale informowana jestem
        jak nie je nic a wczoraj np ciocia, która zostaje do końca z dzieciakami,
        przekazała mi, że bąbel zjadł wszystko - ciocie prosiły żeby mi przekazać..
        Szkoda, że tak się dzieje b. rzadko..
        Co do zajęć - jest rytmika, korektywa i angielski.
        Też uważałam, że to ubogo ale jak zobaczyłam, że mój synek wraca zmęczony a nie
        znudzony jak w poprzednim przedszkolu to doszłam do wniosku, że to mu
        wystarcza. A jest dzieckiem baaaardzo aktywnym.
        Faktycznie na dworze są codziennie (!!!), często nawet 2 razy w ciągu dnia. W
        wielu przedszkolach nie wychodzi się prawie wcale.
        Spotkań jest niewiele, właściwie nie organizowane są żadne zebrania.
        Ale każdy rodzic może spytać czy coś zgłosić bezpośrednio Cioci Gosi czy
        ciociom.
        Ja jestm zadowolona z tego przedszkola do tego stopnia, że nawet po
        przeprowadzce do innej części Warszawy, będziemy dojeżdżać.

        Pozdrawiam i zachęcam inne ciociogosiowe mamy do dyskusji.


        • kkama Re: u cioci Gosi 14.01.07, 17:57
          Fajnie że chociaz jedna mam się znalazła smile
          Tomek chodzi do Krasnali, od. stycznia ubiegłego roku. Zaczał dośc wczesnie
          przedszkolakowanie wink

          Zaczęlismy sie teraz zastanawiać czy od wrzesnia nie poslac go do innego
          przedszkola (panstwowego). Jednak troszke przeraza mnie ponowna adaptacja.
          Tutaj moglam z nim przyhcodzic przez pierwsze dni , co niewatpliwie bylo duzym
          plusem smile

          Troszke przeszkadzaja mi warunki sanitarne - tylko jedna toaleta dla calego
          przedszkola i ogolna ciasnota. Wydaje mi sie ze ciocia gosia, kosztem czesnego,
          przyjela w tym roku duzo wiecej dzieci sad( Podobno kiedyś byly tylko dwie
          grupy - sala, w ktorej sa teraz Krasnale byla salą gimnastyczną.

          No i wlasnie brak kontaktu z innymi rodzicami. Chociaz musze przyznać , ze na
          moja sugestię, aby każde z dzieci mialo swój wieszaczek w łazience ciocia Gosia
          zareagowala blyskawicznie smile)

          Jesli chodzi o zajęcia to wydaje mi się ze ich ilośc jest ok. zwlaszcza dla
          mlodszych dzieci - nie ma co przesadzac. Natomiast brakuje mi trochę własnie
          takich popoludniowych spotkań rodzice-dzieci- ciocie. Byly swieta, mozna bylo
          zorganizować cos na ksztalt wigilii z jaselkami, nawet w osobnych grupach, np.
          kazda innego dnia. Bylaby okazja porozmawiania spokojnie, poznania sie itp.
          Wiem że w innych przedszkolach praktykuje się takie popołudniowe warsztaty,
          pikniki i festyny rodzinne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka