Dodaj do ulubionych

Przedszkole...

13.09.07, 23:19
Witam,

Moja córka ma 4 lata. Od września zeszłego roku chodziła do jednego
z lepszych przedszkoli w mieście. Chodziła z przerwami podczas
których chorowała. W marcu ją w końcu wypisaliśmy gdyż w ciągu
miesiąca tydzień była w przedszkolu a 3 tygodnie w domu. Przedszkole
sobie chwaliłem, jeśli chodzi o wyposażenie jak i podejście
opiekunek.

Przeprowadziliśmy się i żeby nie wozić dziecka na drugi koniec
miasta zapisaliśmy córkę ponownie do najbliższego przedszkola.
Różnica na pierwszy rzut oka jest kolosalna (między poprzednim
przedszkolem). To mały barak, który po wejściu do środka sprawia
wrażenie że upchnięto tam wszystko na siłę. Zabawek jest dużo mniej
niż w tamtym przedszkolu, wszystko jakieś takie stare, zniszczone
(jak to w baraku...).
Córka w pierwszy dzień posikała w majtki (po zdjęciu pieluch w wieku
2,5 roku zdarzyło się się to może 2 razy). No ok, stres pierwszy
dzień... Jednak dziś żona odebrała ją ponownie (ok 11 po nią
przychodzi). Po wejściu usłyszała że zdarzył się "wypadek". Weszła
do łazienki a tam stała w brodziku nasza naga córka, przygotowana do
mycia i oczywiście kilkanaście dzieci które idąc siusiu patrzyły na
nią. Okazało się że zrobiła kupke w majtki i pobrudziła się jak
noworodek. Nie wiem czy panie wrzuciły ją do brodzika jak zobaczyły
żone w oknie... w każdym razie córka była zziębnięta i na widok żony
oczywiście się rozpłakała.
Ona jest dość nieśmiała w stosunku do obcych (a szczególnie jeśli
chodzi o sprawy toaletowe), wyciągnełem z niej tyle że powiedziała
że nie umie wody spuszczać i wstydzi się robić kupke i siusiu jak
dzieci się patrzą. Podejrzewam więc że przytrzymuje. Toalety są w
takich boxach które intymności jednak nie zapewniają; pani ogłasza
akcje siusiu i zbiera wszystkie dzieci w łazience (w której są 4
toalety) po czym po kolei każde wysadza niezależnie od tego czy
dziecko chce siusiu czy nie; właśnie przy takiej widowni stała moja
naga córka. Jutro chce tam iść zrobić awanturę. Co to za wysadzanie
dzieci jak jakieś psy w łazience o określonej godzinie? Zero
intymnośći, godności. Żona powiedziała mi że sama nie potrafiła wody
spuścic bo nie ma spłuczki tylko odkręca się zawór i zakręca po
spłukaniu(!! w przedszkolu). Szatnia jest za mała i kurtka naszego
dziecka gdzieś się walała po kątach, a buty córki były właśnie
ubierane przez panią innemu dziecku (wychodziły na spacer dzieci).
Dziecka już tam nie pośle. Wypisze je jutro. To skandal żeby w 400-
tyś mieście była taka melina. Żałuje tylko że chodziła tam te pare
dni i że bardziej nie sprawdziłem "warunków".
Przesadzam? Czy tak jest wszędzie? Czy może moja żona się nakręciła
za bardzo i koloryzowała? Jutro sam to sprawdze.
Obserwuj wątek
    • gutek001 Re: Przedszkole... 13.09.07, 23:19
      Czytam to i sam w to nie wierze
      • fogito Re: Przedszkole... 14.09.07, 07:53
        Straszne gutek i niestety nie przesadzasz. Chyba bym zabila glupie
        baby za takie upokarzanie dziecka. I mam nadzieje, ze to zrobisz.
    • adudi Re: Przedszkole... 14.09.07, 07:40
      przeczytalam i az mi brak slow. zaczelam sie zastanawiac czy u mnie
      w przedszkolu tez tak nie jestsad ale w toalecie sa 2 kabiny, ktore
      maja drzwiczki, ktore dziecko moze zamknac. jest brodzik.... mam
      tylko nadzieje, ze nikt w nim ni ekapie dziecka przy innych
      dzieciach. niby dzieci sa male, ale dla wiekszosci, to chyba bylby
      straszny uraz........ przeciez to nei sa kurczaki... tylko mali
      ludzie!
      • kea100 Re: Przedszkole... 14.09.07, 08:27
        Zgroza!po przeczytaniu twojego postu nasunęło mi się jedno
        skojarzenie-więzienie...
        Natychmiast zabralabym dziecko,z wielkim hukiem!
        • hanna26 Re: Przedszkole... 14.09.07, 09:05
          Okropne.
          Ja bym tego tak nie zostawiła i zgłosiła to gdzieś oficjalnie - nie wiem, Sanepid, Kuratorium? W naszym przedszkolu widziałam kiedyś jakąś komisję, która sprawdzała warunki lokalowe, sanitarne itd. Aż dziwne, że w tamtym przedszkolu nikt się nie pojawił, żeby to skontrolować.
    • kajka04 Re: Przedszkole... 14.09.07, 09:19
      przerażające jest to, co napisałeś..
      Czy to jest p-le państwowe czy niepubliczne czy tzw. "klub malucha"?
      Nie przeszłabym nad takim wydarzeniem do porządku dziennego..
      • agamamajana Re: Przedszkole... 14.09.07, 09:27
        Na wszelki wypadek zanim tam pójdziesz to ochłoń. Rozemocjonowana żona mogła
        jednak podkręcić koloryt całej sytuacji, zapłakane dziecko, stres i nagle
        wszystko przybiera czarne barwy, a jeżeli faktycznie jest tak źle jak opisujesz
        to oprócz zabrania małej z przedszkola proponuję nasłać jakąś kontrolę, niech
        fachowcy sprawdzą co się tam dzieje.
        • mamawiktorynki Re: Przedszkole... 14.09.07, 10:00
          w głowie się nie mieści!Koniecznie napisz jak to się dalej potoczyło i jak
          posżło dzisiaj.....
          • de_profundis Re: Przedszkole... 14.09.07, 11:36
            No i właśnie dlatego my jednak wozimy dziecko do oddalonego
            przedszkola, chociaz jedno mam pod nosem i mogłabym tam dziecko w
            piżamie i mamboszach prowadzać.
    • mamawiktorynki Do gutek001:-) 17.09.07, 15:44
      Hej!Twój post bardzo mną wstrząsnął i dlatego ciągle czekam na wieści smile Jestem
      bardzo ciekawa, jakie decyzje podjęliście i czy rozmawialiście z dyr .
      przedszkola. My też myślimy o przeprowadzce i ciśnienie mi wzrasta, kiedy myślę
      o zmianie p-la dla mojej córki. Teraz jesteśmy zadowoleni, ale jak to będzie po
      zmianie.....
      pozdrawiam serdecznie
    • manu0001 Re: Przedszkole... 18.09.07, 16:15
      Boze, to co poszesz to tak jakbys opowiadal jakis horror niedawno
      widziany. Tak jak tu pisza dziewczyny, zabieraj malenstwo z
      przedszkola, ale powinienes kogos kto sie tym zajmuje wyslac aby
      sprawdzili co sie tam dzieje, po drugie dziwi mnie ze inni rodzice
      nie zareagowali na to wszystko. Czekamy na dalsze wiadomosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka