mama_m_arysi
17.09.07, 11:59
pomóżcie proszę bo wysiadam (psychicznie), Marysia ma 4 lata i debiutuje w tym
roku w przedszkolu; pierwszy tydzień zaczął się niespecjalnie, końcówka była
trochę lepsza, drugi tydzień początek już był kiepski ale końcówka to już
dramat; w piątek pani oświadczyła mi że mała strasznie płakała przy śniadaniu
(po rozstaniu) i przy podwieczorku (oczekiwanie na rodzica) - płacz skończył
się wymiotami, na pewno nie była to infekcja bo po pierwsze w czasie obiadu
nie było płaczu i nie było wymiotów a po drugie w domu wszystko było ok;
czytałam na tym forum, że niektóre dzieci tak reagują na stres ale dla mnie to
zupełna nowość, mała zupełnie nie chce o przedszkolu rozmawiać (poza krótkim i
kategorycznym "nie lubię przedszkola") nie wiem jak się zachować (coś
tłumaczyć czy raczej omijać temat?), powinnam już podjąć jakieś decyzję czy
poczekać jeszcze, jak długo to może trwać?