Dodaj do ulubionych

Catering czy pani Kucharka w przedszkolu?

09.10.07, 14:33
Czy uważacie, że obiady w przedszkolu powinny być konicznie
przygotowywane przez Panią kucharkę czy też dopuszczacie również
myśl, że posiłki dowozi do przedszkola Waszego dziecka firma
cateringowa?
Ufać czy nie ufać cateringowi?
Obserwuj wątek
    • anita2006 Re: Catering czy pani Kucharka w przedszkolu? 09.10.07, 15:33
      Pewnie ile osób tyle zdań. Ja jestem zwolenniczką pani kucharki. Nie
      uważam że catering jest zły, uważam że jedzenie z kuchni na miejscu
      jest lepsze. Zupa z termosu to jeszcze ok. Ale kanapki z folii?
      oczywiście są osoby którym to nie przeszkadza, ale cudów nie ma -
      sałata zawsze będzie przyklapnięta a nie chrupiąca, pomidor
      przyduszony itp, Widzicie to na swoich kanapkach które robicie sobie
      np na jakąś wycieczkę czy gdzie indziej. Istnieje też
      niebezpieczeństwo że jedzenie może być np zbyt chłodne. Oczywiście
      nie musi tak być. Poza tym catering ma wyliczone porcje, a przy
      kuchni istnieje możliwość dokładek dla głodomorów. Ale, tak jak
      pisałam, co kto lubi....
    • kocianna Re: Catering czy pani Kucharka w przedszkolu? 09.10.07, 15:37
      U nas w dzielnicy normą jest catering. I to nie tylko w prywatnych
      przedszkolach, ale również np. w państwowych szkołach (bo np. architekt nie
      wiedział, że gimnazjum ma obowiązek prowadzenia stołówki i nie przewidział w
      projekcie miejsca na kuchnię). Wiele przedszkoli samorządowych również ma
      catering, bo kuchnia jednak bardzo dużo kosztuje.

      Są specjalne przepisy określające kto i na jakich zasadach może dostarczać
      jedzenie do takich placówek, reguły te są dość rygorystyczne. Moje dziecko ma
      posiłki "z zewnątrz" i wg mnie są bez zarzutu.
      • kocianna Re: Catering czy pani Kucharka w przedszkolu? 09.10.07, 15:41
        Aha, i co do porcji - z tego co wiem, jedzenie do sal wnoszone jest w wazach i
        na półmiskach (w moim przedszkolu) i panie nakładają tyle, ile wiedzą, że
        dziecko jest w stanie zjeść. Dokładki są, choćby dlatego, że nie wszystkie mamy
        zgłaszają nieobecność dziecka. Posiłki przywożone są bezpośrednio przed
        podaniem i robione gdzieś niedaleko, więc są gorące i chrupiące big_grin
    • jagoda2 Re: Catering czy pani Kucharka w przedszkolu? 09.10.07, 19:03
      W przedszkolu mojego dziecka także jest catering, lecz dotyczy to
      tylko obiadu. Reszta posiłków przygotowywana jest na miejscu przez
      panią, która nie zajmuje się dziećmi, a jedynie przygotowywaniem i
      podawaniem posiłków, sprzątaniem i innymi tego typu
      pracami "porządkowymi". Ze strony rodziców nie było nigdy żadnych
      zastrzeżeń co do cateringu, zarówno co do ilości, jak i jakości
      serwowanych posiłków. Niewątpliwie sporym utrudnieniem jest, gdy
      dzieci są na dietach (np. moje), ale przy dobrej woli z obu stron i
      z tym można sobie poradzić.
      Jagoda
    • rutka29 nigdy więcej Cateringu! 09.10.07, 20:53
      moje dziecko chodziło przez rok do przedszkola z cateringiem. Nie jest to
      szczęśliwe rozwiązanie. Zdecydowanie lepsze przedszkole jest z kuchnią na miejscu.
      • kubek0802 Re: nigdy więcej Cateringu! 10.10.07, 10:43
        Uważam że zdecydowanie lesze jest przedszkole nie tyklo z kucharką
        ale i z kuchnią z prawdziwego zdarzenia, która piecze ciasta,
        drożdzówki, gotuje kompoty, i inne rzeczy których catering moim
        zdaniem nie załatwi. Inna jest też zapewne stawka żywieniowa. Dobra
        intendentka i dobre kucharki są w stanie przygotować naprawdę fajne
        3 posiłki za 3,50.
        • justi54 Re: tylko kucharka na miejscu 10.10.07, 11:42
          bo dyrekcja na bieżąco ma wgląd do kuchni, są stali i sparawdzeni
          dostawcy wszystkiego, no i można pofolgować zachciankom kulinarnym
          dzieci. U nas jak są np naleśniki to panie wiedzą ile dzieci je z
          serem, ile z dżemem (i jakim) a ile bez niczego. To samo wersja z
          surówką część je tartą marchewkę z jabłkiem, część tylko marchew a
          część tylko jabłko. Kto przy cateringu zabawiałby się w takie
          ceregiele. To jest możliwe tylko przy niemal domowym podejściu do
          jedzenia. Acha tak jak napisała kubek prawdziwe ciasta i kompoty.
          Jak wchodzę do przedszkola i czuję zapach prawdziwego drożdżowego
          ciasta z sezonowymi owocami to aż mi ślinka cieknie. A szarlotka
          albo światączne pierniki sanie do podrobienia. Nie wiem co to będzie
          jak mały skończy przedszkole?
          • maciejka_majowa Re: tylko kucharka na miejscu 10.10.07, 12:09
            Jasne nie ma to jak ugotowany rosołek na wywarze przez panią np
            Krysie a nie kostka bulionowa z catering. Według mnie w
            przedszkolach głównie tych prywatnych jest problem z gotowaniem na
            miejscu. Przedszkole takie jest najczęściej w domu jednorodzinnym
            (oczywiście nie regoła)sądzę, że nie ma za bardzo możliwośći
            urządzić takiej kuchni, która by spełniała wszystkie wymogi
            sanepidu. Chwalimy sobie domowe obiadki, że dziecko ma to czego
            potrzeba, a niech nagle w gupie czy nawet grupach kilkoro zacznie
            mieć torsje, biegunke i inne perzypadłości, to co robimy?
            interweniujemy, przyjezdza sanepid i zamyka naszą ukochana
            przedszkoklną kuchnie. Niestety i siłą rzeczy przedszkole i rodzice
            zdani sa na catering.
            • housewife1 Re: tylko kucharka na miejscu 10.10.07, 15:59
              No cóż, to jest jedyny jak na razie minus naszego przedszkola- catering. posiłki
              sa gorące, ale dosc nieciekawie sie je na plastikowych tackach i kubeczkach.
              Chociaz mojej małej to nie przeszkadza. jednak wolałabym, żeby nie uczyła się
              kultury mc donaldowej.
              • kocianna Re: tylko kucharka na miejscu 10.10.07, 17:09
                U nas jest catering i normalne talerze i sztućce...
                Kuchnia z prawdziwego zdarzenia jest po prostu bardzo droga, nie każde
                przedszkole samorządowe na nie stać, nie mówiąc o prywatnych. I nie chodzi tu o
                samo dostosowanie pomieszczenia do wymogów sanepidu, ale o wynagrodzenia dla
                pracowników...A wyobraźcie sobie, jaki jest koszt zatrudnienia intendentki,
                kucharki i podkuchennej w przeliczeniu na dziecko w kameralnym przedszkolu na 30
                dzieci...
                Rosołki z kostki to bzdura!
                Firma cateringowa serwująca posiłki dla przedszkoli MUSI przygotowywać je w
                specjalnej kuchni (np w przedszkolu, które taką kuchnię ma, albo w szkole) - bo
                te kuchnie spełniają surowsze wymogi, i MUSZĄ one być odpowiednio zbilansowane,
                opracowane przez dietetyka itd.
                Co do zapachu świeżego ciasta - trzeba mieć szczęście... w placówkach, które
                oglądałam, śmierdziało raczej przypaloną kaszką sad
                • neospasmina Re: tylko kucharka na miejscu 10.10.07, 18:52
                  W naszym przedszkolu najpierw była pani kucharka, potem wszedł
                  catering;
                  posiłki sa przygotowywane w Instytucie Żywienia i Żywności i sa
                  naprawdę smaczne, kolorowe, dobrze zbilansowane i dostosowane do
                  upodobań i mozliwości dzieci; jesli jakas potrawa zdecydowanie
                  dzieciom nie lezy, jest wycofywana z jadłospisu;
                  nie ma plastikowej zastawy, tylko normalna smile
                  • neospasmina Re: tylko kucharka na miejscu 10.10.07, 18:53
                    a pozostałe posiłki są przygotowywane na miejscu;
                    acha, plusem jest to, że nie ma stołówkowych zapachów!
                    • kea100 Re: tylko kucharka na miejscu 10.10.07, 20:15
                      W przedszkolu mojego synka,jest kuchnia z prawdziwego
                      zdarzenia,posiłki są pyszne i różnorodne.Często mi ślinka cieknie
                      jak czuję idąc po synka zapach drożdżowego ciasta.Są świeże
                      kompoty,i sałatki owocowe,racuszki,krokiety echhh żeby tylko ten mój
                      niejadek umiał to docenić.Widziałam jedzenie w pewnym przedszkolu
                      z cateringu(obiad)fuj,udo kurczaka z rozpryczoną marchewką....
                      • maciejka_majowa Re: tylko kucharka na miejscu 11.10.07, 09:53
                        W naszym przedszkolu była kuchnia, może nie z prawdziwego zdarzenia
                        ale była, zapachy, ślinka ciekła. Teraz jest catering ale tylko
                        obiady, resztę przygotowuje na miejscu pani kucharka. Mój syn zjada
                        obiady, czasami prosi o dokładkę więc wnioskuję, że mu smakuje (a
                        jest wybredny w jedzeniu).
                        Pozdrawiam
    • 26nika Re: Catering czy pani Kucharka w przedszkolu? 14.10.07, 01:01
      u nas jest catering i dla mnie nie jest to żadnym minusem. naprawde nie ma co
      wyolbrzymiać że jak jest catering to napewno jest złe jedzenie, zimne itp. sama
      po lekturze forum o mało nie wykluczyłam przedszkola do którego chodzi teraz
      synek. co mnie przekonało? chodzilismy rok na zajęcia adaptacyjne do tego
      przedszkola i wielokrotnie widziałam co dzieci dostają do jedzenia. sprawdzałam,
      bo byłam przewrażliwiona na tym punkcie. jedzonko wyglądało i pachniało bardzo
      apetycznie.
      od września synek uczęszcza do tego przedszkola. jest bardzo zadowolony.
      opowiada co jadł, że mu smakowało, że prosił panią o dokładkę. dieta jest
      urozmaicona. jak narazie naprawdę jesteśmy zadowoleni.
      myślę że do niejednej przedszkolnej kuchni też można byłoby się przyczepić.jak
      przypomnę sobie swoje czasy i panie kucharki wychodzące z torbami jedzenia i
      karmiące całe swoje rodziny, wole catering.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka