Dodaj do ulubionych

Adaptacyjne w Mikolajku...

24.03.08, 12:33
Jestem matka prawie 3 letniego malucha,od wrześniahce poslac swoja
pocieche na caly dzien do przedszkola,dlatego od jakiegos czasu
zaczelam interesowac sie przedszkolami na Ususie...trafilam do
Mikolajka,slyszalam tyle dobrego o tym przedszkolu...glownie o
kadrze pedagogicznej pracujacej w tym przedszkolu...podejscie do
dzieci,kladziony nacisk na prace indywidualna z dzieckiem...okazalo
sie ze warunkiem abym mogla poslac swoje dziecko do tego przedszkola
byly zajecia adaptacyjne odbywajace sie 2 razy w tyg po 2
godz,zgodzilam sie nie patrzac na kwestie finansowa(zajecia
oczywiscie platne)bo w sumie zajecia mialy pomoc mojemu dziecku do
adaptacji,zapoznaniem sie z przedszkolem,paniami i calym tym swiatem
przedszkolnym...jaktoczyla sie nasza adaptacja?sadwypisalismy sie z
zajec...czar prysl mojego obrazu o tym przedszkolu kiedy doslownie
co "5minut"zmienialy sie panie prowadzace zajecia,grupy zaczely sie
robic coraz mniejsze,az w koncu zajecia zaczela prowadzic sama pani
dyrektor...czyz to nie dziwne?czy tak zacheca sie malego malucha do
pojscia do przedszkola?jakim sposobem moje dziecko mialo sie
zaadoptowac kiedy co zajecia widzialo nowe twarze...kiedy zaczela
zajecia prowadzic pani dyrektor(nawet nie wiem czy ma wykształcenie
pedagogiczne?)moje dziecko czekalo na rozpoczecie zabawy conajmniej
godzine bo nigdy pani dyrektor nie zdazala na czas...wydaje mi sie
ze podjelam trafna decyzje,bo jaki sens mialo dalsze uczestnictwo
mojego dziecka w tych zajeciach???teraz jestem na etapie szukania
przeszkola od wrzesnia dla mojego dziecka na nowo,a taka pokladalam
nadzieje na Mikolajka,nauczka na przyszlosc...szukamy dalej...
Obserwuj wątek
    • sylwia9000 Re: Adaptacyjne w Mikolajku... 26.03.08, 00:08
      Witam, ciekawa jestem na jakie przedszkole sie Pani zdecydowała w
      Ursusie. Czy wie Pani może coś o przedszkolach w Ursusie
      Niedźwiadek, np Integracyjne nr 137 lub przy ul. Warszawskiej.
      Zamierzam posłać córkę do któregoś z nich
      • mamyska100 Re: Adaptacyjne w Mikolajku... 26.03.08, 20:25
        Witam serdecznie,musze przyznac ze problem jest z dostaniem sie i jeszcze nie
        mam nic pewnego,ale slyszalam ze te integracyjne jest w porzadku,ale wiadomo tez
        nie ma co sie sugerowac opiniami innych,ja tak sie zasugerowalam co do Mikolajkasad
    • dzialka55 Re: Adaptacyjne w Mikolajku... 14.04.08, 01:58
      Witam

      Szkoda, że tak szybko się Pani zraziła do naszego przedszkola i
      zrezygnowała Pani z zajęc nie pytając dlaczego ja - jako dyrektor
      przedszkola -osobiście prowadzę zajęcia adaptacyjne, pomimo, że mam
      ogrom pracy związanej z funkcją jaką pełnię w przedszkolu i
      zrezygnowałam ze współpracy z osobami (niestety jak się okazało w
      trakcie prowadzenia zajęć)- niekompetentnymi, które bardzo zawiodły
      moje zaufanie.

      Oczywiście przy przyjęciu ich do pracy wszystko wyglądało wspaniale-
      pełne kwalifikacje, doświadczenie w pracy w przedszkolu.

      Efekt- 1-szy raz w historii naszego przedszkola zaczęły się
      rezygnacje z zajęć adaptacyjnych- z powodu niezadowolenia ze strony
      rodziców z osób prowadzących zajęcia.

      Wszystkie osoby prowadzące zajęcia adaptacyjne są osobami z
      zewnątrz, dodatkowo zatrudniane; jeżeli udowodnią, że są dobrymi
      potrafiącymi szczerze oddać się swojej pracy pedagogami są
      zatrudniani przez nas na pełny etat; jeżeli jest inaczej rezygnujemy
      ze współpracy.
      Mamy wtedy pewność, że w momencie kiedy dzieci pozostają już
      samodzielnie w naszym przedszkolu- znajdą się pod opieką
      nauczycieli, którzy nie tylko wykażą się swoimi kompetencjami w
      postaci tytułu mgr. pedagogiki ale również są osobami
      odpowiedzialnymi za powierzone im dzieci.

      Niestety nauczycielem człowiek się rodzi; kwalifikacje zdobyte
      podczas studiów mogą urozmaicić warsztat pracy nauczyciela ale
      uczelnia nie wyposaży kandydata na nauczyciela w predyspozycje.

      Oczywiście mogłam przymknąć "oko" i dalej udawać swoje zadowolenie z
      nauczycilek organizujących zajęcia adaptacyjne; w końcu co roku mamy
      na liście rezerwowej ponad 200 dzieci; przy takim kryzysie związanym
      z deficytem miejsc w przedszkolach i tak znalazłaby się rzesza
      chętnych do naszego przedszkola. Ja jednak poważnie traktuję to co
      robię- kocham dzieci i praca z dziecmi daje mi wiele radości i
      dlatego też dbam o to aby dzieci docelowo (pozostając już
      samodzielnie w przedszkolu) znalazły się nie pod jakąkolwiek opieką
      (tylko dlatego, że są przyzwyczajone z punktu widzenia dorosłych do
      nauczyciela) ale pod opieką osób które obdarują je szczerze swoim
      sercem .

      Przez miesiąc prowadziłam zajęcia sama; teraz od kilku miesięcy
      wspiera mnie 1 osoba, która punktualnie rozpoczyna zajęcia.
      Teraz ciężko mi zaufać kolejnym osobom- za bardzo kocham dzieci-
      muszę mieć maksymalną pewność że są to osoby z powołaniem.


      A co do kadry stałej zatrudnionej w przedszkolu- na 7 wychowawców
      grup tylko 1 osoba współpracuje z nami dopiero od roku; staż w
      naszym przedszkolu pozostałych nauczycieli wynosi ponad 3 lata (1
      nauczyciel pracuje u nas blisko 5 lat)- więc może mieć Pani pewnośc
      że dokładam wszelkich starań aby zachować stałą kadrę nauczycieli-
      właśnie dlatego, że wiem jak dla dzieci ważna jest ukochana ciocia.

      Bardzo żałuję, że nie mogłam przekazać Pani ww. informacji osobiście
      tylko w w formie wypowiedzi na forum.

      Podumowując swoją wypowiedź chciałam jeszcze przytoczyć krótką
      historię mamy, która uczeszczała z dzieckiem na zajęcia adaptacyjne
      w zeszłym roku i zaczęła mieć wątpliwości czy podpisać umowę z
      przedszkolem w ramach pełnej opieki nad dzieckiem. Zapytałam ją co
      się stało skąd te wątpliwości- odparła jak to możliwe że w ramach
      tak dużego przedszkola wszystkie dzieci mają do dyspozycji tylko 1
      łazienkę? Okazało się że ma na uwadze łazienkę z której korzystały
      dzieci z zajęc adaptacyjnych. Dopiero oprowadzenie mamy po cały
      przedszkolu, gdzie każda z grup ma do dyspozycji własną łazienkę-
      uświadomiło jej w jakim była błędzie.

      Zatem zachęcam- wszelkie wątpliwości warto wyjaśniać w kontaktach
      bezpośrednich- może nasze decyzje będą wtedy inne.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę ( z całego serca) Pani dziecku radości
      i uśmiechu.



      mamyska100 napisała:

      > Jestem matka prawie 3 letniego malucha,od wrześniahce poslac swoja
      > pocieche na caly dzien do przedszkola,dlatego od jakiegos czasu
      > zaczelam interesowac sie przedszkolami na Ususie...trafilam do
      > Mikolajka,slyszalam tyle dobrego o tym przedszkolu...glownie o
      > kadrze pedagogicznej pracujacej w tym przedszkolu...podejscie do
      > dzieci,kladziony nacisk na prace indywidualna z
      dzieckiem...okazalo
      > sie ze warunkiem abym mogla poslac swoje dziecko do tego
      przedszkola
      > byly zajecia adaptacyjne odbywajace sie 2 razy w tyg po 2
      > godz,zgodzilam sie nie patrzac na kwestie finansowa(zajecia
      > oczywiscie platne)bo w sumie zajecia mialy pomoc mojemu dziecku do
      > adaptacji,zapoznaniem sie z przedszkolem,paniami i calym tym
      swiatem
      > przedszkolnym...jaktoczyla sie nasza adaptacja?sadwypisalismy sie z
      > zajec...czar prysl mojego obrazu o tym przedszkolu kiedy doslownie
      > co "5minut"zmienialy sie panie prowadzace zajecia,grupy zaczely
      sie
      > robic coraz mniejsze,az w koncu zajecia zaczela prowadzic sama
      pani
      > dyrektor...czyz to nie dziwne?czy tak zacheca sie malego malucha
      do
      > pojscia do przedszkola?jakim sposobem moje dziecko mialo sie
      > zaadoptowac kiedy co zajecia widzialo nowe twarze...kiedy zaczela
      > zajecia prowadzic pani dyrektor(nawet nie wiem czy ma
      wykształcenie
      > pedagogiczne?)moje dziecko czekalo na rozpoczecie zabawy
      conajmniej
      > godzine bo nigdy pani dyrektor nie zdazala na czas...wydaje mi sie
      > ze podjelam trafna decyzje,bo jaki sens mialo dalsze uczestnictwo
      > mojego dziecka w tych zajeciach???teraz jestem na etapie szukania
      > przeszkola od wrzesnia dla mojego dziecka na nowo,a taka
      pokladalam
      > nadzieje na Mikolajka,nauczka na przyszlosc...szukamy dalej...
      • aleksandra251 Re: Adaptacyjne w Mikolajku... 14.04.08, 14:45
        Pytanie do Pani o nicku - dzialka55. Czy są jeszcze w Pani
        przedszkolu wolne miejsca? Chodzi dokładnie o przyjęcie 3-latki na
        rok 2008/2009. I pytanie ile wynosi czesne? Dziękuję, Aleksandra
        • dzialka55 Re: Adaptacyjne w Mikolajku... 14.04.08, 18:13
          Witam serdecznie

          Przykro mi ale na dzień dzisiejszy niestety nie mamy możliwości
          przyjęcia kolejnego dziecka do naszego przedszkola- mamy komplet
          dzieci w każdej grupie wiekowej.

          Proponuję zgłoszenie dziecka na listę rezerwową- można to zrobić w
          formie mail-owej na adres przedszkola:
          przedszkole@mikolajek.waw.pl

          podając podstawowe dane dziecka: imię, nazwisko, dokładna datę
          urodzenia dziecka oraz telefon kontaktowy do Pani jako rodzica.

          Jeżeli pojawi się wolne miejsce natychmiast się z Panią
          skontaktujemy.

          Pozdrawiam

          Iwona Gadalska
          Przedszkole Mikołajek
          tel. 0-606-332-314
          www.mikolajek.waw.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka